Kropla
Wiadomo, że człowiek z woli losu przechodzi po wielu drogach, na których napotyka wiele kłopotów i wrogów. Czasami udaje się mu ocalić, czasami nie. Podobnie ja, kierowany Bożym przeznaczeniem, wkroczyłem na najbardziej zaskakującą drogę i spotkałem się z wieloma problemami i nieprzyjaciółmi. Ze względu na swoją słabość i ubóstwo zwróciłem się do mojego Pana. Odwieczna Troska powierzyła mnie Koranowi i uczyniła Świętą Księgę moim nauczycielem. Tak więc dzięki lekcjom, które otrzymałem z Koranu, ocaliłem się od nieszczęść i wygrałem bitwy z nafsem (namiętnościami) oraz szatanem. Pierwsze spotkanie z tymi przedstawicielami wszystkich błądzących nastąpiło w związku ze słowami:
[17]
Utwierdziwszy się w fortecach tych wyrażeń, zacząłem dyskutować z moimi wrogami. O każde z tych wyrażeń walczyłem ponad trzydzieści razy. Każde słowo, każdy wpis w tym temacie wskazuje na jedno z moich zwycięstw. Prawdy tej pracy są tak przekonujące, że nie ma żadnej możliwości, aby im zaprzeczyć. Pojedyncza fraza, a nawet podpowiedź, wskazuje na ogromną prawdę wraz z jej dowodem.
W ciągu czterdziestu lat życia i trzydziestu lat nauki nauczyłem się tylko czterech słów i czterech wyrażeń, które zostaną wyjaśnione dalej. Ich sens jest następujący: znaczenie ze względu na innego, znaczenie ze względu na siebie, intencja, pogląd. A zatem:
Na twory Wszechmogącego (czyli na wszechświat) należy patrzeć jak na litery, które wskazują nie na siebie, ale na coś innego, i po to, aby poznać Allaha. Patrzenie na nie dla nich samych, mentalnie pogrążając się w przyczynach, jest błędem.
Tak, każda rzecz ma dwie strony: jedna zwrócona do Wszechmogącego, a druga - do stworzeń. Strona zwrócona do stworzeń dla człowieka powinna być jak lekka koronkowa zasłona lub przezroczyste szkło, za którym widoczna jest zwrócona do Stwórcy strona główna. Patrząc na dar, trzeba pomyśleć o Dawcy, kontemplując umiejętne kreacje - pamiętać o Stwórcy, spoglądając na przyczyny - myśleć o prawdziwym Wpływającym.
Ponadto pogląd oraz intencja zmieniają istotę rzeczy. Grzech zamienia się w dobry uczynek, a dobry uczynek w grzech. Intencja sprawia, że zwykłe czyny są uwielbieniem i zamienia wykonane na pokaz uwielbienie w grzech. Patrzenie na istoty materialne, myślące tylko o przyczynach, jest ignorancją. Patrzenie na nie, rozmyślając o Allahu, to poznawanie Go.
Słowo pierwsze: اِنّ۪ى لَسْتُ مَالِك۪ى - Nie jestem władcą samego siebie. Moim władcą jest Pan całego wszechświata. Jednak patrzę na siebie
jak na gospodarza dlatego, aby poznać cechy i do pewnegostopnia istotę właściwości Prawdziwego Właściciela. Tak, dzięki moimwyimaginowanym posiadłościom i ograniczonym zdolnościom częściowo poznałem nieograniczone możliwości Prawdziwego Właściciela.
Słowo drugie: اَلْمَوْتُ حَقٌّ - Śmierć jest prawdą. Życie doczesne się zakończy. Śmiertelne ciało nie nie zdoła być podporą tego ogromnego świata. Przecież nie jest zrobione z kamienia i stali. Składa się tylko z takich rzeczy jak krew i kości. Chociaż są połączone na krótki czas, to w każdej chwili mogą się rozpaść.
Słowo trzecie: رَبّ۪ى وَاحِدٌ - Mój Pan jest Jeden. Tak, człowiek może być szczęśliwy, tylko powierzając się Miłosiernemu Panu. Bez oddania się Mu, człowiek będzie wymagał wielu bogów, ponieważ ze względu na treść swojej natury potrzebuje wszystkiego i jest związany ze wszystkim, co istnieje. On, zauważając to lub nie, zamartwia się i smuci z każdego powodu. Taki stan jest niczym piekielna udręka. Powierzenie się Jedynemu Panu, którego zasłoną prawicy mocy są przyczyny, uznawane przez błądzących za bogów, przypomina niebiańską błogość.
Słowo czwarte: اَنَا - Ja. To poczucie egoizmu, zawierającego się w dodawaniu sobie wartości oraz bycia. Jest punktem wyjścia i jednostką miary dla poznania cech i działań Wszechmogącego.
Wzywam wszystko, co widzi i jest widziane do poświadczenia tego, co przyjmuję sercem i potwierdzam językiem, że nie ma prawdziwego boga prócz Allaha.
Prorok Muhammad, pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim, jest wiernym świadkiem i przemawiającym dowodem konieczności istnienia Stwórcy, będącego Jedynym oraz Samowystarczalnym (Al-Ahad i As-Samad).
Doceniony potwierdzeniem wszystkich proroków i posłańców, Muhammad, pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim, stał się ich mistrzem i zyskał miano głowy wszystkich świętych i uczonych, po otrzymaniu ich zapewnień oraz zgody. Posiadając oczywiste znaki, niewątpliwe cuda, doskonałe cechy i wzniosłe usposobienie, Prorok Muhammad, pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim, został zaszczycony Boskimi objawieniami. Podróżując i odwiedzając ukryty świat i świat duchów, widzi duchowe istoty, rozmawia z aniołami i naprowadza ludzi oraz dżinny na prawdziwą drogę. Muhammad, pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim, stał się swoją duchową osobowością, podsumowaniem doskonałości wszechświata, właścicielem szariatu, który zawiera zasady i podstawy do osiągnięcia wszystkich rodzajów szczęścia i kultury. Będąc w widzialnym świecie informuje o ukrytym, ostrzega i przynosi dobre wieści. Z doskonałą powagą, wytrwałością, ufnością i wzniosłą wiarą ze wszystkich sił
głosi i daje ludzkiemu rodzajowi lekcję religii jedynobóstwa słowami لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ - Nie ma bóstwa oprócz Allaha.
Mądry Furkan jest jednym ze świadków konieczności i istnienia, wielkości, piękna, jedyności i wyjątkowości Allaha.
Mądry Furkan otrzymał potwierdzenia wszystkich proroków. To księga z sześciu stron promieniująca światłem. Wszystkie umysły i serca są zjednoczone w przyjmowaniu i potwierdzaniu Jego praw.
Według posłańców nagrodzonych objawieniami, Mądry Furkan jest czystym Objawieniem. Dla ludzi uhonorowanych duchowymi odkryciami natchnieniami stanowi samą drogę Prawdy, pokłady wiary i zbiór prawd. Jego postanowienia są poparte zdrowymi argumentami i potwierdzone świadectwami prawych serc. Będąc językiem ukrytego w widzialnym świecie, poprzez słowa
فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ [18] nakazuje wierzyć w Jedynego Boga i wzywa do tego ludzki ród.
Ze wszystkimi swoimi zapisami - rozdziałami, stronami, linijkami, zdaniami i literami - ta wielka księga, zwana światem, dowodzi konieczności istnienia i jedyności Allaha. I ten wielki człowiek, zwany wszechświatem, świadczy o Nim wszystkimi swoimi częściami, organami, komórkami, cząstkami, cechami i stanami.
Wszechświat przemawia wszystkimi zawartymi w nim światami: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ - Nie ma bóstwa oprócz Allaha,
i rodzajami tych światów: لَا خَالِقَ اِلَّا هُوَ- Nie ma stworzyciela poza Nim,
i gatunkami tych rodzajów: لَا صَانِعَ اِلَّا هُوَ -Nie ma twórcy oprócz Niego,
i ludźmi tych gatunków: لَا مُدَبِّرَ اِلَّا هُوَ - Nie ma zarządzającego oprócz Niego,
i narządami tych ludzi: لَا مُرَبِّىَ اِلَّا هُوَ - Nie ma zabezpieczającego i wychowującego oprócz Niego,
i komórkami tych narządów: لَا مُتَصَرِّفَ اِلَّا هُوَ - Nie ma zarządzającego oprócz Niego,
i cząstkami tych komórek: لَا خَالِقَ اِلَّا هُوَ - Nie ma stwórcy oprócz Niego,
i eterem, będącym gruntem ornym dla tych cząstek: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو - Nie
ma innego boga oprócz Niego, i wszystkimi swoimi światami, rodzajami, gatunkami, osobnikami, organami, komórkami, cząsteczkami i eterem - pięćdziesięcioma pięcioma językami - dowodzi i świadczy o konieczności istnienia i jedyności Twórcy.
Zanim wyjaśnię świadectwa tych języków, pokrótce je wymienię. Zatem:
Porządek, jaki istnieje w połączeniach wszechświata, harmonia zachodzących w nim procesów, niezwykły wygląd stworzeń, piękno ich wzorów, wzniosła mądrość i znaczenia, odmienność i podobieństwo istnień, współdziałanie tworów nieożywionych, wzajemna pomoc między rzeczami oddalonymi od siebie, wszechogarniająca mądrość, absolutna i doskonała opieka, ogromne miłosierdzie, zapewnienie utrzymania, życie, Boże rozporządzanie światem, przeobrażanie, zmiany, uporządkowanie, prawdopodobieństwo, powstawanie, potrzeba, słabość, śmierć, ignorancja, wielbienie, uświęcenie, modlitwy itp. - w językach tych i wielu innych rodzajów wszechświata świadczy o konieczności istnienia odwiecznego wszechmocnego Stwórcy oraz o Jego doskonałych cechach. Głośno deklarując piękne imiona Allaha, uświęca Wszechmogącego, wyjaśnia znaczenie mądrego Koranu i potwierdza orędzia czcigodnego Wysłannika, pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim.
Zacznijmy od wyjaśnienia powyższych dowodów. Widziane we wszechświecie ład, uporządkowanie i proporcjonalność, świadczące o konieczności istnienia Stwórcy, w Którego rozporządzającej dłoni się znajdują, głoszą: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ - Bóg! Nie ma boga oprócz Niego (Koran, 2:255).
Wszechświat jest zdominowany przez harmonię i zorganizowanie. Te dwie cechy dowodzą jedyności i wyjątkowości Rozporządzającego i rozgłaszają prawdę: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Ta sama moc zapisała stronę nieba atramentem słońc i gwiazd oraz stronę pszczół i mrówek atramentem komórek i cząstek. Ta prawda dowodzi jedyności Stwórcy i poświadcza o niej, wołając. اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Wzajemne wsparcie i reakcja przeciwstawnych rzeczy w świecie nieożywionym, na przykład chmur i ziemi czy wzajemna pomoc słońca i odległych gwiazd, zapewniają, że wszystkim kieruje jeden Zarządca.
Mówią: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Podobieństwo uporządkowanych dzieł, na przykład gwiazd na niebie, oraz wzajemna więź podobnych do siebie kwiatów i ziemskich zwierząt,
wykazują jedność Stwórcy, deklarując w swoim świadectwie: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Każde żywe stworzenie jest zaszczycone przejawami wielu Bożych imion i właściwości. Na przykład uzyskując byt, dostępuje manifestacji imienia Stwarzający (Al-Bari), formując ciało - Kształtujący (Al-Mussałir), otrzymując pożywienie - Zaopatrujący (Ar-Razzak), znajdując uzdrowienie z choroby - Uzdrawiający (Asz-Szifa) - i tak dalej. Przejmuje niejako wiele imion i cech powiązanych ze sobą w oddziaływaniu i odmiennych w przejawach. Ponieważ ich cele są takie same, to znaczy, że właściciel tych imion i cech musi być jeden. Tak więc dopełniona nimi każda żywa istota zaświadcza o jedyności Stwórcy słowami اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Związek między układem słonecznym a oczami pszczoły miodnej i ich wzajemna wspólność słowami اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ przedstawia dowody tego, że są wzorem jednego Artysty.
Fakt, że przyciąganie między cząstkami oraz przyciąganie między gwiazdami są braćmi, wyrażeniem اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ objawia, że obie grupy stworzeń to zapisy tego samego pióra.
Porządek widziany w rzeczach skomplikowanych i złożonych pojawił się w rezultacie tego, że każda cząstka w tych rzeczach została umieszczona na swoim miejscu. Uczynić to, bez uszkadzania połączeń między nimi, może jedynie moc, zdolna do tworzenia wszelkich złożonych kreacji.
Tak więc ład cząstek w języku powyższej sytuacji mówi "Allahu Akbar!" i pozwala zrozumieć wyrażenie اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Również stworzenie piórem mocy właściwości i indywidualności przedstawiciela dowolnego gatunku, którego determinuje jego odmienność od pozostałych, powoduje konieczność, aby wszyscy oni (np. ludzie) byli znani i widoczni dla spojrzenia władzy. Przecież każdy przedstawiciel jest czymś wyjątkowym i różni się od reszty. Jeśli wszystkie jednostki nie będą wyraźnie widoczne, wówczas istnieje możliwość, że nie będą miały indywidualnych cech. Taka możliwość jest nie do przyjęcia, ponieważ Stwórca jednej osoby, to Stwórca całego gatunku.
Ponadto, aby być Stwórcą gatunku, trzeba być także Stwórcą rodzaju. W końcu wszystko sprowadza się do prawdy اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Ci, których wzrok jest powierzchowny, a myśli ograniczone, przedstawiają stworzenie i ukształtowanie stworzeń przez Istotę Konieczną
jako dalekie od rozumu, dziwne i skomplikowane i popadają w zbłądzenie zaprzeczenia. Jeśli jednak stwarzanie przypisze się przyczynom zewnętrznym, wtedy wykazywane przezeń irracjonalność, dziwactwa i trudności, wielokrotnie wzrastając, zamienią się w rzeczywistość. Przypisanie wszystkiego Niezbędnie Istniejącemu Stwórcy jest o wiele łatwiejsze i bardziej akceptowalne. Na przykład stworzenie kilku rzeczy przez jednego człowieka jest łatwiejsze niż stworzenie jednej rzeczy przez kilka osób. Podobnie, jeśli stworzenie pszczoły miodnej nie jest przypisane Bożej Mocy, to jej pojawienie się będzie nieskończenie złożone.
W dodatku porządek i korzyść, przynoszone wielości przez jednostkę, wielość sama z siebie może otrzymać tylko z wielkim trudem. Na przykład, jeśli odpowiedzialność za utrzymanie porządku w oddziale zostanie przeniesiona z dowódcy na żołnierzy, to nie zdołają się łatwo zorganizować. Dlatego nawet jeśli przydanie wszystkiego Jednemu Stwórcy może na pierwszy rzut oka wydawać się nierozsądne i dziwne, to przypisywanie wszystkiego przyczynom i możliwościom jest nierozsądne i dziwne w niewiarygodnym stopniu. W takim przypadku każdej cząstce trzeba będzie nadać cechy Istoty Koniecznej, ponieważ wymaga tego doskonałość wzorów i piękno sztuki. Przyjdzie także wyobrazić sobie nieskończoną liczbę wspólników dla Istoty Koniecznej, która współtowarzyszy nie dopuszcza. Konieczne okaże się ponadto, aby każda cząstka była wobec wszystkich innych cząstek zarówno absolutnie dominującą, jak i absolutnie podporządkowaną, gdyż wymaga tego porządek i harmonia świata. I każdej cząstce trzeba by nadać wszechogarniającą inteligencję i wiedzę, ponieważ pomagają sobie nawzajem i organizują się w uporządkowane struktury, co nie jest możliwe bez wiedzy.
Dlatego przypisywanie stworzenia przyczynom jest absurdem. Jeśli natomiast przydać wszystko Koniecznie Istniejącemu, Który jest prawdziwym właścicielem, wtedy, jak krople wody, uhonorowane odbiciami, przejawami i blaskami słońca, cząstki zostaną obdarzone jasnymi przejawami, odbiciami i blaskami wiecznej Mocy. Za pozwoleniem Posiadacza Władzy, z pomocą Jego nieskończonej wiedzy i woli, cząstki organizują się w uporządkowane struktury. Dlatego jedno lśnienie odwiecznej Potęgi jest silniejsze w swoim działaniu niż tysiące najważniejszych przyczyn. Jest w nich przecież podział i ograniczenie, a odwieczna Potęga jest jedna i niepodzielna. Nie ma dla niej trudności i wysiłku. W końcu władza i moc należą do Stwórcy, a nie zostały przez Niego otrzymane od kogokolwiek innego. Słabość nie może ingerować w Potęgę. Dla blasku Potęgi cząstki i gwiazdy są równe. Większe nie jest dla niej trudniejsze i nie cięższe niż małe.
W ten sam sposób zewnętrzne (tur. mulk) i wewnętrzne (tur. malakut) strony takich rzeczy, jak życie, byt i światło, są przejrzyste i czyste. Podczas ich tworzenia, pod zasłoną środków i przyczyn, widoczne są porządki władzy. Tak, jeśli zwrócisz uwagę na pozycje i poziomy życia, zobaczysz zarządzanie mocy. Na przykład, jak cienka, nieożywiona winorośl może tworzyć winogrona? Jak cieniutka wiązka, przechodząca przez małą szczelinę, zdoła odwzorować słońce w kawałku szkła? Jak zapałka potrafi rozproszyć ciemność i wypełnić dom światłem? W tych cudownych i wielkich czynach, wykonanych pod zasłoną prostych i nieistotnych przyczyn, nakazy mocy są widoczne wyraźnie jak dzień.
Podobnie udręki i strapienia wynikające ze zbłądzenia i zaprzeczenia, pochodzące z dezorientacji i nierozsądnego przypisywania stworzeń przyczynom, zmuszają wszystkie umysły i dusze do uciekania się i zwracania o pomoc do Koniecznego Istnienia. Przecież tylko dzięki Jego potędze i woli wszystkie problemy i trudności są rozwiązywane i otwierane są zamknięte drzwi. A dzięki Jego wspominaniu odnajduje się ukojenie serca. Dlatego nadzieja i zbawienie jest tylko w zwróceniu się do Allaha.
[19]
[20]
Tak więc wszechświat językiem tej prawdy powtarza: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Przyczyny zewnętrzne są bardzo proste, ograniczone, biedne, martwe, nierozsądne i pozbawione woli, natomiast prawa wyimaginowane oraz względne. Niewątpliwie błahe przyczyny i ich zaskakujące skutki, ozdobione wspaniałymi wzorami i niezwykłą sztuką, nie pokrywają się ze sobą. Dlatego np. przypisywanie uporządkowanych i harmonijnych procesów, jakie zachodzą w komórkach ciała, przyjmowaniu pokarmu; podobnie niezliczonych usystematyzowanych zapisów i wzorów przechowywanych w pamięci naczyniom, włóknom i nerwom uszu oraz głowy; także łączenie słów i obrazów myślowych, powstałych w procesie rozmowy i refleksji, z ruchami myśli i języka - jest głupie i nierozsądne. Takie efekty wymagają obecności nieskończonej mocy, wiedzy i woli. Zgodnie z tą prawdą bezspornie ustalono, że prawdziwym wpływem na istnienie i wszechświat dysponuje tylko władający bezgraniczną mocą Najwyższy Stwórca, zaś przyczyny są tylko pretekstem i zasłoną. Właściwości i cechy stworzeń to jedynie nazwy przejawów i blasków mocy.
Co więcej, rzeczy zwane prawami i zasadami są tylko nazwami manifestacji w typach stworzeń, wiedzy, woli i nakazów Allaha. Tak, prawo pochodzi z nakazu, prawidłowość - z woli. W ten sposób
wszechświat językiem następstw obwieszcza o Prawdziwym Twórcy, mówiąc: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Niesamowite wzory, napisane z wielką dokładnością i uwagą na stronie wszechświata, wszystkie razem i każdy z osobna wymagają obecności nieskończonej mocy. Dlatego wszechświat nieodmiennie udowadnia istnienie Koniecznie Istniejącego Wszechmocnego Stwórcy. Ponieważ wpływ Jego mocy nie ma ograniczeń, to bezsprzecznie nie potrzebuje wspólnika.
Istnienie wspólnika Wszechmogącego w rzeczywistości jest niewiarygodne i w ogóle niemożliwe, ponieważ oddziaływanie doskonałej władzy nie podlega żadnym ograniczeniom. Jeśli natomiast zaakceptujemy jego istnienie, wówczas wpływ władzy będzie ograniczony. Będąc bezgraniczną i nieskończoną, Moc musiałaby stać się ograniczona i skończona. Jest to niemożliwe i absurdalne pod kilkoma względami. Skoro tak, to niezależność i jedyność pozostają nieodłącznymi cechami boskości Stwórcy.
Ponadto nie ma miejsca, poziomu, prawdopodobieństwa jako takiego dla wspólnika. I nie ma dowodów na jego istnienie, a nawet żadnych jakiegokolwiek punktu widzenia nie ma miejsca na wspólnika. Wręcz przeciwnie, w jakimkolwiek kierunku i na cokolwiek spojrzysz, wszędzie zobaczysz pieczęć jedyności Stwórcy. Dlatego tylko Allah jest jedynym czynnikiem prawdziwie wpływającym na wszystko.
We wszechświecie człowiek dysponuje największymi zaletami, a wśród przyczyn najszerszą wolą i możliwościami wyboru. Co więcej, spośród najprostszych, wybranych przez niego czynności, takich jak jedzenie i picie, ze stu części tylko jedna może należeć do człowieka. Skoro człowiek, będący sułtanem wśród przyczyn, jest tak ograniczony i nie ma żadnego wpływu, to cóż mówić o innych, nieożywionych przyczynach?
Tak więc wszechświat w języku bytu i jedności, przejawiającym się dzięki tej prawdzie, wypowiada: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Współdziałanie i połączona manifestacja Bożych imion, jaka odzwierciedla się we wszystkich częściach i cząstkach wszechświata, czyli oświetlenie rzeczy z ich ujawnieniami, podobnymi do siedmiu kolorów światła, świadczy o jedyności i wyjątkowości Właściciela tych imion.
Wszechświat deklaruje w języku tego świadectwa: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو
Widzimy mądrość obejmującą wszystko, co jednostkowe i powszechne we wszechświecie. Zawiera w sobie takie cechy, jak wybór, rozum, wola
i pragnienie, które potwierdzają niezbędność istnienia Posiadacza absolutnej mądrości. Przecież wszechświat został stworzony i podlega wpływom. Podobnie jak nie może być stworzenia bez stwórcy, tak też nieożywiona część stworzenia nie może być stwórcą.
Na stronicy wszechświata zaznacza swoją obecność doskonała troskliwość. Poprzez swoją mądrość, miłosierdzie i hojność udowadnia konieczność istnienia Szczodrego Stwórcy. Dary i dobre uczynki nie mogą przecież istnieć bez obdarzającego dobroczyńcy.
Widzimy miłosierdzie ogarniające cały wszechświat z jego zawartością. Zawiera ono wiele cech, takich jak łaskawość, mądrość, troska i obdarowywanie, świadczących o niezbędności bycia Jedynego Miłościwego Miłosiernego. W końcu nie ma jakości bez właściciela.
Istnieje powszechne pożywienie rozprowadzane wśród żywych stworzeń. Ta właściwość zabezpieczenia utrzymania, czyniąc nieodzownymi wyżej wymienione cechy, dowodzi istnienia Miłosiernego Karmiciela, ponieważ nie może być żadnego działania bez wykonującego je. Życie rozprzestrzenia się po całym wszechświecie. Jego jakość, wymagając istnienia wspomnianych powyżej cech, wykazuje konieczność istnienia Żywej Istoty (Hajju Kajjum) Ożywiającego i Uśmiercającego Twórcy.
Przyjacielu, tych pięć prawd, zmieszanych podobnie jak siedem kolorów światła, niewątpliwie poświadcza i jasno uzasadnia, że wszechświat potrzebuje jednego Wszechmogącego, Wszechwiedzącego, Mądrego, Wiecznego, Miłościwego, Miłosiernego, Podtrzymującego, Żywego i Nie-zmiennego Pana. I wszechświat potwierdza to słowami: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو
We wszechświecie widoczny jest urok, ukazując zalety swojego prawdziwego właściciela; i wywołująca smutek przemijająca uroda, uwidaczniająca czyste, absolutne piękno; i silna prawdziwa miłość wskazująca na rzeczywistego ukochanego; i starania oraz inspirujący entuzjazm ujawniający jedną atrakcyjną prawdę, która przyciąga wszystkie serca i tajemnice. Prawdy te świadczą o tym, że dla wszechświata obowiązkowy i wymagany jest jeden Niezbędnie Istniejący Pan. Wszech-
świat daje lekcję na ten temat i obwieszcza: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Co więcej, osobniki wszystkich gatunków są kierowane jednym rozporządzeniem. Jego celem jest dokonanie pożytecznych czynów i uzyskanie dobrych wyników. W roślinach i zwierzętach zachodzą zmiany i przeobrażenia, w czym zawiera się wiele korzyści. Dzień i noc następują po sobie na całym świecie, a dzieje się to również w imię wielkich celów. Prawdy te, objawiające
Boskiego działania niczym siedem barw światła, wraz z ładem i harmonią panującą we wszechświecie wyraźnie wykazują potrzebę bycia mądrze zarządzającego, wszechmocnego, działającego zgodnie ze swoją wolą, posiadającego wszelkie doskonałe cechy Stwórcy. Wszechświat głosi o tym słowami: Allaahu laa ilaaha illaa huła.
Proces powstawania, jaki obejmuje wszystkie rodzaje, części i cząstki wszechświata, wymaga istnienia Stworzyciela i Twórcy.
To, że wszechświat ze wszystkimi jego częściami, mając zdolność bycia w niezliczonych kształtach i stanach, przybrał obecny obraz, stało się oczywiście z wyboru, woli i preferencji Niezbędnie Istniejącego Twórcy.
To, że w działaniu مِنْ حَيْثُ لَا يَحْتَسِبُ - Z najmniej spodziewanejstrony, [21] na potrzeby wszystkich gatunków i indywidualności wszechświata, które znajdują się w wielkiej potrzebie i ubóstwie, przychodzi na czas odpowiedź i pomoc, potwierdza konieczność istnienia jednego Hojnego Karmiciela.
Z punktu widzenia tego, co jednostkowe i uniwersalne, materialne i duchowe, wszechświat jest w wielkiej potrzebie. Nie może zapewnić sobie tego, co jest wymagane do bycia oraz dalszej egzystencji. Zaspokajania potrzeb stworzeń sposobami, o których nie mają pojęcia, dokonuje oczywiście Miłościwy, Miłosierny, Koniecznie Istniejący i Mądry Stwórca.
Wszechświat i byt mają takie właściwości jak prawdopodobieństwo, wielość i podatność na wpływy. Prawdopodobieństwo zwraca się do potrzebnego i domaga się tego. Wielość kieruje się ku jedności i czyni ją niezbędną. Podatność na wpływy wskazuje autora działań. Wzajemne powiązania między nimi sprawiają, że wymagane i obowiązkowe jest istnienie Koniecznego, Jedynego i wpływającego na wszystko Stwórcy.
Jeśli zwrócimy uwagę, to zobaczymy, że każda rzecz we wszechświecie nie zaprzestaje ruchu, dopóki nie osiągnie granicy swojej doskonałości. Kiedy już to osiągnie, wówczas się zatrzymuje. Wynika z tego, że byt wymaga doskonałości, podczas gdy doskonałość wymaga stałości. Poprzez doskonałość byt odnajduje istnienie, a doskonałość może być doskonała tylko wtedy, gdy będzie trwała. Skoro tak, to jest tylko jeden konieczny i odwieczny, absolutnie doskonały Stwórca, natomiast wszystkie niezwykłości wszechświata są jedynie cieniem Jego doskonałości. Oznacza to, że Allah Wszechmogący jest bezwarunkowo doskonały, podobnie jak Jego cechy i działania.
Wewnętrzna strona każdej rzeczy jest bardziej elegancka i przejrzysta niż zewnętrzna. To wskazuje, że jej Stwórca nie znajduje się daleko od
niej ani poza nią. Z drugiej strony Stwórca zapewnia harmonijne współdziałanie tej rzeczy z innymi, co dowodzi, że w niej się nie znajduje. Skoro tak, to spojrzenie na istotę każdego stworzenia ujawnia wiedzę i mądrość Stwórcy. Jeśli spojrzymy na związek stworzenia z innymi, zobaczymy, że jego Stwórca wszystko widzi i wszystko słyszy. Dzięki temu staje się jasne, że Stwórca świata nie pozostaje ani w świecie, ani poza nim. Swoją wiedzą i mocą jest w każdej rzeczy, a jednocześnie pozostaje ponad wszystkim. Tym samym widzi zarówno jedną rzecz, jak i wszystkie razem.
Te prawdy są jednymi z jasnych znaków, takich jak siedem kolorów tęczy. Wszechświat dowodzi i świadczy o konieczności istnienia i jedyności Stwórcy, który posiada wszelkie doskonałe właściwości. Tak, wszechświat jest cieniem światła Stwórcy, manifestacją Jego imion, pochodną Jego działań.
Przyjacielu, wszechświat za pomocą dowodów prawdy اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ które wypowiada w jej języku, udowadnia słowa لَا حَوْلَ وَلَا قُوَّةَ اِلَّا بِاللّٰهِ - Nie ma mocy i nie ma siły poza Allahem.
Prawda فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ czyni niezbędną kolejną prawdę مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ Muhammad jest Wysłannikiem Allaha. Prawda po-wyższa zawiera w sobie pięć filarów wiary i pełni rolę zwierciadła Bożego zarządzania. Zgodnie z tą tajemnicą wyrażenie Muhammadun rasuulullaah stało się na wadze wiary bliskie i porównywalne ze słowami اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ
Przesłanie prorocze jest powszechne i uniwersalne, ponieważ odnosi się do jakości Bożego rządu (rububijjat). Świętość jest prywatna i ograniczona, porównanie ich przypomina porównanie wyrażeń Rabbul aalamiin (Pan Światów) i Rabbii (mój Pan). W pierwszym zawiera się więź powszechna i ogólna, w drugim zaś pojedyncza i ograniczona. Albo przyrównanie wzniesienia z ziemi do Tronu Boga z podniesieniem się z sadżdy, pokłonu do ziemi, lub zrównanie Arszu z sercem.
Przyjacielu, wymienione przez nas argumenty tworzą krąg, w którego centrum znajduje się niezbędność istnienia i jedyność Stwórcy. Każdy z nich wyciąga palec i wskazuje na rzeczywistość i prawdziwość celu. Słabsze ze wspomnianych argumentów wspierają się nawzajem, dzięki czemu ich słabość znika. Nawet jeśli nie całkiem, to żaden nie traci wiarygodności. Jeśli utraci, nie stanie się przyczyną przerwania kręgu. Okrąg ulegnie jedynie zacieśnieniu.
Nierozsądne jest żądanie kompletności i niezmienności przy łączeniu argumentów, od każdego z nich z osobna. Coś takiego wskazywać będzie na chorobę umysłu i ograniczone myślenie, a także przygotuje grunt pod zaprzeczenie. Dlatego, jeśli przy rozpatrywaniu pojedynczego argumentu jego słabość wzbudzi wątpliwości, to siła emanująca z innych wzmocni go i rozwieje obiekcje.
Ponadto niektóre argumenty podobne są do wody, niektóre do powietrza, a inne jeszcze do światła. Aby nie odpływały, nie odlatywały i nie zgasły, muszą być poszukiwane i zatrzymywane przez wyrafinowaną i niepomijającą niczego myśl!
(Zrecenzowane przez czcigodnego zwierzchnika Izby Mushafów i Szariackiej Analizy Publikacji Szajcha Safweta Efendiego)
Chwała niechaj będzie Wszechmogącemu i błogosławieństwo oraz pozdrowienia dla naszego Proroka, któremu został zesłany Koran, jego Rodziny i towarzyszy, którzy zbudowali i umocnili gmach religii!
W moich oczach błysnęła praca zatytułowana Kropla z morza jedynobóstwa. Nie widziałem żadnej różnicy między tym morzem a tą kroplą. Zaprawdę, wszak ta kropla wypływa z tego morza i do niego powraca! Niechaj wzniesie się bezgraniczna chwała Wszechmogącemu za pracę uczonego Badiuzzamana Saida Nursiego, naszego brata w gaszeniu pragnienia wodą z morza Jedynobóstwa i piciu mleka z piersi islamu!
Zakończenie tematu Kropla
Pierwsza choroba: Rozpacz.
Przyjacielu, człowiek, który nie odniósł sukcesu w oddawaniu czci i dobroczynności, bojąc się kary, popada w rozpacz. Dla tak zdesperowanej osoby nawet najmniejszy i najsłabszy znak sprzeczny z wiarą stanowi ogromny dowód. Jeśli, oprócz swoich wątpliwości i błędnych ocen, znajdzie jeszcze kilka takich znaków, to zadeklaruje nieposłuszeństwo, opuści krąg islamu i dołączy do armii szatana. Niech ci, którym nie udaje się czynić dobrych uczynków, aby nie popaść w rozpacz, zwrócą się ku ajatowi:
[22]
Choroba druga: Zarozumiałość.
Przyjacielu, popadając w rozpacz, człowiek zaczyna szukać oparcia, aby uniknąć kary. Widząc, że ma pewną liczbę dobrych uczynków i dobrych cech, budzi w sobie nadzieję i zdaje się na nie, mówiąc: "Te doskonałości mnie uratują, to mi wystarczy", i trochę się uspokaja. Jednak poleganie na swoich czynach oznacza zarozumiałość, a to prowadzi do błędu. Przecież człowiek nie ma prawa do swoich dobrych cech i doskonałych dobrych uczynków. Nie stanowią jego własności i nie może na nich polegać.
Co więcej, nie należą do niego nawet samo istnienie oraz ciało. W końcu nie są ani jego dziełem, ani czymś bezpańskim, znalezionym na drodze. Nie są bezwartościową, wyrzuconą rzeczą, którą człowiek podniósł. To ciało i istnienie, według niesamowitej sztuki i wspaniałych obrazów w nich zawartych, jest cennym domem, który wyszedł spod prawicy mocy Mądrego Twórcy. Człowiekowi tylko się je powierza, żyje w swoim ciele jako odpowiedzialny gość. Z tysięcy rozkazów wykonywanych w tym ciele, tylko jeden odnosi się do niego.
Człowiek, będący najważniejszą z przyczyn i mający największą możliwość wyboru, w rzeczywistości nie ma prawie żadnego wpływu
na nawet tak proste procesy, jak picie i jedzenie. Jednak ze względu na obecność intencji wydaje mu się, że te działania są pod jego całkowitą kontrolą.
Wola w rękach człowieka jest bardzo ograniczona. Wyobraźnia, najszerszy z ludzkich zmysłów, nie może objąć rozumu i owoców rozumu. Czyżbyś, przyswajając tak wspaniałe rzeczy do kręgu swojej wyobraźni, zaczynał się nimi pysznić?
Dokonuje się jeszcze wiele korzystnych i szkodzących ci procesów, o których nawet nie wiesz. Ponieważ są racjonalne, a twój umysł ich nie obejmuje, zatem pewne jest, że wykonuje je Wszechwiedzący Stwórca. Ani ty nie jesteś sprawcą, ani twoje narządy lub majątek...
Dlatego nie nadawaj sobie prawa do bycia mistrzem. Nie wyobrażaj sobie, że jesteś źródłem pięknych cech i dobrych uczynków. Wiedz, że bez wątpienia do ciebie należą tylko wady i niedociągnięcia, ponieważ przez swoją złą wolę psujesz nawet doskonałości, którymi zostałeś obdarzony. W dodatku twoje ciało, będące twoim domem, jest ci jedynie powierzone. Wszystkie twoje dobre uczynki są ci dane, a grzechy nabyłeś samodzielnie
Powiedz zatem: لَهُ الْمُلْكُ وَلَهُ الْحَمْدُ وَلَا حَوْلَ وَلَا قُوَّةَ اِلَّا بِاللّٰهِ - Jego jest królestwo i Jego jest chwała i nie ma mocy i nie ma siły poza Allahem.
Choroba trzecia: Pycha.
Tak, duma pozbawia człowieka wiedzy i duchowej doskonałości. Jeśli z powodu dumy nie raczy odwoływać się do cudzych osiągnięć i uważa, że jego wiedza i właściwości są wystarczające i bardziej wzniosłe, to przestanie się rozwijać i pogrąży w niedociągnięciach. Tacy ludzie, uważając swoje duchowe odkrycia i wiedzę za wyższe, są pozbawieni przewodnictwa i odkryć wielkich poprzedników i popadając w wątpliwości, całkowicie przekraczają swoje granice. Jednocześnie odkryć, których wielcy poprzednicy dokonali w ciągu czterdziestu dni, owi zadowoleni z siebie ludzie nie dokonają nawet za czterdzieści lat.
Choroba czwarta: Podejrzliwość.
Człowiek powinien mieć dobre zdanie o innych ludziach. Należy uważać ich nawet za lepszych od siebie i nie przypisywać im z powodu podejrzliwości własnych złych cech. Ponadto nie wypada osądzać działań, których mądrości nie rozumiemy. Nie powinniśmy potępiać niezrozumiałego postępowania wielkich poprzedników: będzie to okazaniem podejrzliwości. Podejrzliwość niszczy jednoczenie się umysłów i serc.
Przyjacielu, wymienię teraz kilka prawd, które ujrzałem podczas mojej wyimaginowanej podróży:
Przyjacielu! Niefrasobliwość czy też niedbałość w stosunku do Prawdziwego Właściciela staje się przyczyną faraońskiej arogancji nafsu. Tak, ten, kto zapomniał o Prawdziwym Mistrzu, w Którego dyspozycji znajduje się wszystko, uważa się za władcę i pana samego siebie. Porównuje siebie do innych, zwłaszcza przyczyny, i umieszcza ich na liście władców i gospodarzy. W ten sposób przywłaszcza sobie i przyczynom posiadłości Allaha i zaczyna zaprzeczać i przeciwstawiać się Boskim prawom.
W rzeczywistości nafs i wolność, dane ludziom przez Najwyższego, powinny służyć jako miernik, pozwalający poznać Boskie właściwości. Niestety, poprzez nieprawidłowe używanie człowiek czyni z nich środek swojej wyimaginowanej władzy i niezależności, i tym sposobem zamienia się w prawdziwego faraona.
Przyjacielu! Z całą jasnością i wyrazistością ujrzałem następującą subtelną prawdę: podlewany wodą niedbałości egoizm jest instrumentem pomiarowym niezbędnym do poznania przymiotów Stwórcy. W końcu ludzie poznają rzeczy, których nie widzieli, za pomocą porównań i przykładów. Na przykład, aby poznać moc Wszechmogącego, człowiek rysuje wyimaginowaną linię, mówiąc: "Odtąd dotąd wszystko jest w moich rękach, a dalej On, czyli w Jego mocy", i rozumie tę sprawę. Następnie wymazuje wyimaginowaną linię i oddaje wszystko Wszechmogącemu. Rzeczywiście, podobnie jak nafs nie jest właścicielem samego siebie, tak samo człowiek nie jest właścicielem własnego ciała. Jego ciało pozostaje niesamowitym boskim mechanizmem. Piórem losu i przeznaczenia działa w nim odwieczna potęga (jeden z jej małych przejawów). Niech więc człowiek wyrzeknie się faraońskich roszczeń, zwróci mienie prawdziwemu właścicielowi i nie popełnia zdrady wobec tego, co mu powierzono! Jeśli, popełniwszy zdradę, przypisze swojemu nafsowi chociażby jedną cząstkę, wówczas rozda majątek Allaha przyczynom nieożywionym.
Prawda druga: O ogarnięty namiętnościami człowieku! Bądź pewien, że masz swój odrębny, bardzo szeroki świat, zbudowany na twoich dążeniach, nadziejach, potrzebach i powiązaniach. Jego największym fundamentem i jedyną podporą są twoje ciało i życie. Jednak ta podpora jest przegniła, a fundament nadwyrężony. Są nietrwałe i w każdej chwili mogą się zawalić.
Tak, to ciało nie jest wieczne, nie zostało zrobione z kamienia i stali, lecz składa się tylko z kości i mięsa. W pewnym momencie spadnie ci na głowę, a ty znajdziesz się pod nim. Spójrz, przeszłość jest rozległą mogiłą dla zmarłych podobnych tobie. Tak samo przyszłość stanie się ogromnym cmentarzem. Dziś jesteś między dwoma mogiłami: pomyśl o tym!
Przyjacielu! Świat, będący jedynym, który widzimy i znamy, zawiera w sobie wiele światów. Tyle, ilu jest ludzi. Każdy bowiem człowiek ma swój wyimaginowany świat w pełnym tego słowa znaczeniu. Kiedy umiera, jego świat się wali, następuje koniec jego świata.
Prawda trzecia: Zauważyłem, że ten świat przed naszymi oczami, ze wszystkimi jego przyjemnościami, rozpustą i komfortem, jest w gruncie rzeczy bardzo dużym i ciężkim brzemieniem. Nikt, z wyjątkiem ludzi o zepsutej duszy i chorym sercu, nie weźmie go na siebie. Czy nie lepiej i wygodniej zwrócić się o pomoc do Jedynego Wszystkowidzącego i Wszystko Słyszącego Pana, niż być związanym z całym wszechświatem, zobowiązanym wobec każdej rzeczy i proszącym wszelkie środki i przyczyny?
Prawda czwarta: O nafsie! Nie ma potrzeby udawać się na odległe pustynie wszechświata, aby znaleźć dowody istnienia Stwórcy. Spójrz na gniazdo ciała, w którym się znajdujesz, będące małym domem! Zwróć uwagę na kajdany stworzenia wiszące na ścianie tej twojej chatynki, cuda tworzenia i niesamowitą sztukę, na wyciągające się na zewnątrz ręce potrzeb i dobiegające z jego okien prośby o pomoc, wypowiadane językiem sytuacji. Staje się zrozumiałe, że Stwórca, który stworzył ten dom z jego zawartością, słyszy westchnienia i prośby, okazuje miłosierdzie i współczucie, zapewniając ci to, czego potrzebujesz i czego pragniesz. Niemożliwe, aby Wszechwidzący i Wszystko Słyszący Stwórca, odpowiadając na wołanie małych komórek w głowie muchy, nie usłyszał twoich próśb i nie dał na nie pozytywnej odpowiedzi.
Dlatego, o wielka komórko, która składa się z małych komórek i nazywa się nafs! Ujrzyj najwspanialsze kreacje w tym swoim małym domu i przyjdź do wiary! Powiedz: «O Boże! O Panie! O Stwórco! O Stworzycielu! O Władco! O Ty, do Którego należy władza i chwała! Jestem gościem, a nie panem w tym powierzonym mi domu, który jest Twoją własnością». I zrezygnuj z nieuzasadnionych
pretensji do posiadania! Zaprawdę, pretensje prowadzą człowieka do gorzkiego cierpienia.
W arabskiej Masnawi Nurija znajduje się w tym miejscu bardzo cenny i ważny fragment o Subhanallaah, Alhamdu lillaah i Allaahu akbar, który można czytać jako modlitwy. Nie przetłumaczyłem go na język turecki, obawiając się naruszenia stylu i wymowności oraz wypaczenia jego prawdziwej wartości.
Abdulmedżid
Przyjacielu, wiara ustanawia pomiędzy rzeczami prawdziwe braterstwo, wzajemną więź, przyjaźń oraz jedność.
Z kolei z powodu niewiary, podobnej do zimna, wszystkie rzeczy wydają się niepowiązane i wzajemnie sobie obce. Dlatego w duszy wierzącego nie ma złośliwości, nienawiści i dzikości. Nawet między nim a jego największym wrogiem istnieje swoisty rodzaj braterstwa.
Dusza człowieka odrzucającego Allaha jest pełna zachłanności i gniewu, z niewiarygodną wytrwałością dąży do zaspokojenia swoich namiętności i polega na sobie. Zgodnie z tym sekretem, zwycięstwo w świecie doczesnym czasami pozostaje po stronie bezbożników. Ponadto niewierzący są tutaj w pełni wynagradzani za swoje dobre uczynki, podczas gdy wierzący ponoszą karę za swoje grzechy.
Tak więc świat ziemski dla bezbożnika jest niczym Raj (w porównaniu ze światem wiecznym), a dla wierzącego - Piekło (w porównaniu z jego wiecznym szczęściem). W przeciwnym razie, jak było powiedziane, także na tym świecie wierzący byłby sto razy szczęśliwszy. Wiara zamienia człowieka w klejnot godny wieczności i Raju. Niewiara gasi światło duszy i serca i pozostawia człowieka w ciemności.
Wiara pokazuje rdzeń wewnątrz skorupy. Niewiara nie pozwala odróżnić skorupy od rdzenia. Zmusza do uznania jej za samo jądro i obniża człowieka z poziomu diamentu do poziomu węgla.
Przyjacielu! Im bardziej człowiek jest podatny na choroby duszy i serca, tym bardziej ma skłonność i miłość do filozoficznych rozważań. Choroby serca nasilają się wraz z angażowaniem w materialistyczną wiedzę. Oznacza to, że choroby duchowe prowadzą ludzi do materialistycznej wiedzy, a ci, którzy się nią zajmują, często mają choroby serca!
Widziałem dwie twarze tego świata.
Pierwsza twarz - choć ma w sobie jakieś zewnętrzne piękno i atrakcyjność, to jej wewnętrzna zawartość pełna jest nieustannej brutalności.
Druga twarz - choć z zewnątrz wygląda odstraszająco, ale w środku przepełnia ją radość i spokój.
Chwalebny Koran zwraca uwagę ludzi na drugie, związane z wiecznością oblicze tego świata. To pierwsze, sprzeczne z wiecznym światem, kojarzy się z nieistnieniem.
Także stworzenia mają dwie twarze.
Pierwsza oznacza bycie dla samego siebie. Ta twarz znika i zamienia się w niebyt.
Druga to nieistnienie i odrzucenie własnego egoizmu. Jest zwrócona w stronę Koniecznego Istnienia i osiąga istnienie. Dlatego jeśli pragniesz istnienia, to odrzuć swój egoizm, aby móc je znaleźć.
Przyjacielu, temat intencji, zamiaru, jest rezultatem czterdziestu lat mojego życia. Tak, intencja jest niesamowitym eliksirem, który zamienia zwykłe czynności w uwielbienie.
Intencja to dusza, która ożywia martwe stany i przekształca je w żywe i uduchowione.
Intencja posiada moc przekształcania grzechów w błogosławieństwa, a błogosławieństw w grzechy. Oznacza to, że intencja jest podstawą,
której duszę tworzy szczerość. Skoro tak, to wyzwolenie i zbawienie dostępne są tylko w szczerości. Właśnie dzięki tej właściwości można w krótkim czasie osiągnąć wiele uczynków i dlatego po krótkim życiu znajduje się Raj ze wszystkimi jego przyjemnościami i pięknem. I poprzez intencję człowiek staje się nieustannie wdzięczny, otrzymując nagrodę za ten stan.
Na przyjemności i błogosławieństwa tego świata można patrzeć z dwóch stron i punktów widzenia.
Z pierwszego punktu widzenia dobra są postrzegane jako dar od Darczyńcy. W tym przypadku ludzka uwaga przenosi się z dobrobytu na Tego, Który nim obdarował: człowiek myśli o Darczyńcy. Przyjemność z rozmyślania o Nim jest większa od przyjemności z zastanawiania się nad zaspokojonymi potrzebami.
Z drugiej strony cała uwaga skupia się na otrzymanych dobrach, które zaczyna się traktować niczym trofea, korzystając z nich bez wdzięczności i zobowiązań.
Co więcej, po pierwsze, chociaż przyjemność znika, jego dusza pozostaje wieczna. Człowiek myśli bowiem o Darczyńcy, Który jest miłosierny. Tym samym znajduje ukojenie w myśli, że będzie stale przez Niego obdarowywany. Z drugiej strony zniknięcie dóbr to nie tylko śmierć zewnętrzna, po której pozostałaby jego dusza. Gdy ona gaśnie, pozostaje jedynie dym.
A wraz z odejściem nieszczęść odchodzi ich mgła, natomiast blask pozostaje. Dym, jaki zostaje po niedozwolonych przyjemnościach, to grzechy.
Przyjacielu, jeśli spojrzysz oczami wiary na błogosławieństwa i przyjemności tego i tamtego świata, wówczas zobaczysz cykl, w którym podobieństwa wymieniają się wzajemnie. Niektóre dobra zastępują inne, podobne do nich. Dlatego też ich istota nie znika. Rozłąka i rozstanie następują wyłącznie w szczególnych właściwościach. Z tego powodu przyjemności wiary nie są przyćmione smutkami rozstań i rozłąk. W drugim przypadku każda przyjemność całkowicie znika. Jest to zjawisko smutne, podobnie jak myślenie o nim. Bo tutaj nie nastąpi odnowienie podobieństw, a jedynie zanik. Przyjemność skazana zostaje na wieczną śmierć.
Przyjacielu, jeśli człowiek pochwyci w objęcia środki i przyczyny i przywiąże się do nich, dojdzie jedynie do upokorzenia. Na przykład wśród zwierząt psy wyróżniają się kilkoma dobrymi cechami, z których są znane. Ich lojalność i oddanie stały się nawet przysłowiowe. Jednak pomimo tego, że ze względu na dobrą naturę psy są godne szacunku, ludzie nie okazują im tego i uważają za nieczyste. A zwierzęta, takie jak kurczaki, krowy i koty, nie przejawiają wobec ludzi szczególnej wdzięczności za ich opiekę, ale uważane są za miłe i wręcz błogosławione.
Powodem jest to, że z powodu choroby zachłanności psy tak bardzo przywiązują się do przyczyn, że całkowicie zapominają o prawdziwym Obdarzającym. Dlatego w ramach kary za nadanie przyczynom wpływu i zapomnienie o prawdziwym Wpływającym, psy skazane są na uznawanie ich za nieczyste. Daje im to możliwość oczyszczenia, ponieważ potępienie i kara stają się powodem przebaczenia grzechów. W ten sposób psy otrzymały od ludzi cios zniewagi, aby odpokutować za swoje niedbalstwo.
Inne zwierzęta nie znają przyczyn i nie przywiązują do nich większego znaczenia. Na przykład kot łasi się i prosi cię o coś tak długo, dopóki tego nie dostanie. Kiedy już to otrzyma, zachowuje się, jakby cię nie znał. Nie czuje do ciebie wdzięczności. Jest wdzięczny tylko Prawdziwemu Obdarzającemu. Jego natura zna Stwórcę i oddaje Mu cześć w języku sytuacji. Nieważne, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie. Tak, mruczenie kotów to słowa: Jaa rahiim! Jaa rahiim! Jaa rahiim! (O Miłosierny! O Miłosierny! O Miłosierny!).
Ponownie zobaczyłem, że jeśli wszystkiego nie przypisuje się Najwyższemu Stwórcy, to konieczne będzie udowodnienie jednoczesnego istnienia niezliczonej mnogości bogów. I wszyscy ci bogowie, których byłoby pewnie więcej niż cząstek we wszechświecie, powinni być przeciwstawni sobie i wzajemnie podobni. Każdy z nich musiałby mieć taką władzę, jakby rozciągnął ręce po całym wszechświecie. Tak, moc, która stworzyła jedną pszczołę miodną, musi wywierać wpływ na cały wszechświat, bo pszczoła stanowi jej pomniejszoną podobiznę i ekstrakt,
w dodatku składa się z tych samych elementów. Swoje części składowe otrzymuje od wszechświata. Zresztą w kręgu bytu wszelka przestrzeń i władanie należą tylko do Jedynego, Koniecznie Istniejącego Stwórcy. Jeśli stworzenia zostałyby przypisane samym sobie, wtedy wszystkie cząstki musiałyby posiadać boskość. Na przykład, jeśli odrzucimy istnienie budowniczego Aja Sofji, to każdy z jej kamieni będzie musiał stać się mistrzowskim architektem Mimarem Sinanem [23].
Skoro tak, zatem wskazania wszechświata na Stwórcę są jeszcze bardziej wyraźne, oczywiste i wzniosłe niż jego wskazania na siebie. Wynika z tego, że jeśli nawet można zaprzeczyć istnieniu wszechświata, to nie można zaprzeczyć jego Stwórcy.
Zbłądzenie, wynikające z niedbalstwa, jest bardzo dziwne i zaskakujące. Zamienia w przyczynę wspólne przybycie i bliskość rzeczy oraz zjawisk. Kiedy dwie rzeczy pozostają w bliskości, czyli stale pojawiają się razem, to zbłądzenie ukazuje jedną z nich jako przyczynę pojawienia się drugiej. Jednak ciągłe wspólne występowanie nie może być argumentem za przyczynowością.
Przyjacielu, dla modlącego się, którego serce jest przebudzone, litera «nun» w słowie na'budu oznaczającym zjednoczenie i wspólnotę zamienia całą powierzch nię ziemi w meczet. Ta litera przypomina mu, że wykonuje namaz w wielkiej wspólnocie wierzących, której szeregi rozciągają się od wschodu do zachodu.
Niech więc człowiek, powtarzający słowa لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ - Nie ma bóstwa oprócz Allaha - wyobrazi się w kręgu wspominania Allaha, w którym po prawej stronie, będącej przeszłością, znajdują się prorocy,
a po lewej stronie, która jest przyszłością, święci. Wszyscy oni wspólnie wspominają Allaha i niech on, będąc w tej wielkiej społeczności, dołączy do wzniosłego, boskiego i przyjemnego wspominania, które wypełnia sklepienie nieba. Ci natomiast, którzy mają jeszcze bardziej rozwiniętą wyobraźnię, mogą wejść w krąg przywoływania Allaha w meczecie wszechświata, składającym się ze wszystkich stworzeń. Niechaj usłyszą dźwięki wspominania, wprawiające ten świat w drżenie!
Miłość człowieka do stworzeń Najwyższego bywa dwojakiego rodzaju: Pierwsza schodzi z góry na dół.
Druga wznosi się od dołu do góry:
Jeśli człowiek kieruje swoją miłość przede wszystkim do Allaha, to przez miłość do Niego będzie kochał wszystko, co On kocha. A miłość, którą czuje do stworzeń, nie zmniejszy jego miłości do Allaha, ale ją zwiększy.
Drugi rodzaj miłości: człowiek kocha przede wszystkim przyczyny i czyni tę swoją miłość sposobem na miłość do Allaha. Takie uczucie nie może zachować swojej integralności i się rozprasza. Zdarza się również tak, że jakaś silna przyczyna przyciąga do siebie całą jego miłość, doprowadzając go do zguby. Nawet jeśli taka miłość dosięgnie Allaha, będzie niepełna.
[24]
w tym czcigodnym ajacie Wszechmocny czyni się odpowiedzialnym za zapewnienie utrzymania (zaopatrzenia) wszystkich stworzeń. Jednak to, co nazywamy utrzymaniem, dzieli się na dwie części: prawdziwe i wyobrażeniowe. Inaczej mówiąc, niezbędne oraz niekonieczne.
Zaopatrzenie, które zostało obiecane przez Pana we wspomnianym ajacie, oznacza to niezbędne. Tak, pożywienie w celu zachowania życie
jest zawsze dane. Chudość czy tęgość ciała nie zależy od małej lub dużej ilości jedzenia. Świadkami tego w morzu są ryby, a na lądzie - bakłażany. Jeśli zaś chodzi o utrzymanie niekonieczne, to w ajacie wcale go nie obiecano. Wiąże się ono z wysiłkiem i ciężką pracą.
Przyjacielu, w nieszczęściach i kłopotach, na jakie narażeni są niewinni ludzie lub zwierzęta, są nieznane człowiekowi powody i mądrość. Ponadto przepisy naturalnego szariatu, które zawierają zasady Boskiego pragnienia i celów, nie podlegają świadomemu istnieniu, tak że nie mogą być stosowane w przypadkach, których umysł nie rozumie. Mądrość szariatu odwołuje się do serca, uczuć i zdolności. W inspirowanych przez nie czynach i działaniach zawierają się postanowienia i kary naturalnego szariatu. Na przykład, jeśli dziecko zabije wziętego w swoje ręce ptaka lub muchę, wtedy popełni czyn sprzeczny ze współczuciem, jednym z praw naturalnego szariatu. Z powodu tej sprzeczności, jeśli upadnie i rozbije sobie głowę, zasługuje na to. Nieszczęście będzie karą za jego przewinienie. Albo tygrysica, niezwracająca uwagi na własne silne poczucie miłosierdzia i współczucia dla swoich młodych, rozrywając cielę nieszczęsnej gazeli, czyni z niego pokarm dla swoich tygrysiąt. Potem zostaje zabita przez myśliwego. Jej postępowanie było sprzeczne z uczuciami miłosierdzia i troski, jest więc narażona na takie samo nieszczęście, jakie uczyniła gazeli.
Przyjacielu, temat ten stanowi swego rodzaju interpretację niektórych ajatów Koranu, odsłaniając ich znaczenie na odpowiednim stopniu rozważania, medytacji. Jego rozdziały to bukiety kwiatów zerwane w rajskich ogrodach Mądrego Koranu. Nie bój się złożoności i zwięzłości tych wypowiedzi, nie rezygnuj z ich zgłębiania... Jeśli będziesz wytrwały, wówczas staną się przyjazne i znajome. I nie bój się uporu nafsu, bowiem mój nafs ammara nie wytrzymał jasnego i czystego blasku tego tematu i został zmuszony do poddania się, a mój szatan pod jego wpływem krzyknął: اَيْنَ الْمَفَرُّ "Gdzie mam uciec!?". Wasze nafsy i szatani nie prześcigną moich w nieposłuszeństwie, buncie i rabunku.
Nie uważaj za bezużyteczne powtarzanie dowodów jedyności Stwórcy, wspomnianych w Sekcji Pierwszej. Wymieniane są na konkretnych odpowiadających im poziomach, ze względu na konieczność i potrzebę. Tak, kiedy żołnierz na linii frontu, nie wchodząc do pustych okopów obok siebie, przebija wprost przed sobą nową strzelnicę, to oczywiście robi to z konieczności.
I nie myśl, że celowo przedstawiłem te tematy w tak trudny do zrozumienia sposób. Praca ta jest chwilowym i niespodziewanym sporem i sprzeciwem w strasznym czasie ataku nafsu. Jego wypowiedzi to otępiałe słowa, które w tym momencie przyszły mi do głowy. Światło zmieszało się z ogniem, zaczęło mi się kręcić w głowie. Widziałem siebie raz na ziemi, raz w niebie. Raz na szczycie minaretu, raz u jego podnóża. Wszak droga, którą szedłem, jest nowym szlakiem, otwartym w jedności serca i umysłu. Jestem zmęczony chodzeniem w górę i w dół - z umysłu do serca, a potem z serca do umysłu. Dlatego, gdy znalazłem trochę światła, od razu wskazałem na nie pewnym wyrażeniem. Jednak te kamienie-zwroty, które umieściłem na źródłach światła, nie mają być dowodami. Zostawiłem je tylko jako wskazówki i znaki, aby nie zgubić tych źródeł. Wtedy zobaczyłem, że źródłami światła rozświetlającymi ciemność i mrok, były lampy, promienie i blaski inspirowane Słońcem Koranu.
O Allahu, spraw, aby Koran był światłem dla naszych umysłów, naszych serc, naszych dusz i przewodnikiem dla nas samych. Amiin, amiin, amiin.
Posłowie do tematu Kropla
Chwała Allahowi, Panu światów! Pokój i modlitwa niech będą z naszym panem Muhammadem oraz jego rodziną i towarzyszami!
Przyjacielu, wskazane jest wykonywać namaz na początku czasu jego nadejścia i wyobrażać sobie, że widzisz modlących się ludzi, których najbliższe rzędy otaczają Kaabę, a najdalsze cały muzułmański świat. Postaraj się mentalnie wejść między nich i przyłączyć do wielkiego dżamaatu, aby jedność poglądów znajdujących się w nim ludzi potwierdzała każde słowo i wyrażenie, które wypowiesz w modlitwie.
Na przykład kiedy osoba prowadząca namaz wypowiada Alhamdu lillaahi (chwała Allahowi), wszyscy wierzący, którzy tworzą tę wielką wspólnotę, jakby gdyby mówiąc: «Tak, rzekłeś prawdę», potwierdzają jego słowa. A te potwierdzenia pełnią rolę duchowej tarczy chroniącej przed insynuacjami i wątpliwościami. Jednocześnie taka modlitwa zapewnia pożywienie i przyjemność wszystkim wrażliwym ludzkim uczuciom. Tylko nie trzeba przenosić całej uwagi na Kaabę, myśli o niej powinny być wtórne i peryferyjne.
Przyjacielu, przechodząc przez ciemność insynuacji i wątpliwości, zobaczyłem, że każda sunna najczcigodniejszego Posłańca, pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim, pełni funkcję lampy i gwiazdy przewodniej. Wszystkie sunny i przepisy szariatu jaśnieją niczym słońce, prowadząc do prawdy i oświetlając drogę człowieka. Jeśli na swojej drodze ktoś odrzuci sunnę Proroka, pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim, lub oddali się od niej, wtedy stanie się zabawką dla szatana, będzie dręczony lękami i niepokojem, popadnie w wątpliwości i przyjmie na siebie ogromny ciężar.
Zauważyłem, że sunny są podobne do nici przeciągniętych z nieba. Ci, którzy chwytają za nie, podnoszą się i są nagradzani wszelkiego rodzaju szczęściem. Ci, którzy polegają na swoim umyśle, sprzeciwiają się sunnie, stają się szalonymi faraonami jak głupi Faraon, który chciał wspiąć się do nieba, budując wysoką wieżę.
Przyjacielu, nafs człowieka to uczucie straszne, węzeł, którego nie sposób rozplątać, wywołujący przeciwieństwa. Sprawia, że człowiek bierze rzeczy szkodliwe za pożyteczne. Na przykład ręka słońca dotyka cię, gładzi twoją głowę swoim blaskiem, ale nie możesz go dosięgnąć. Słońce nie porusza się zgodnie z twoim pragnieniem, co oznacza, że w stosunku do ciebie zawiera dwie strony. Jedna to bliskość, druga odległość. Jeśli, ponieważ jesteś daleko od niego, powiesz: "Ono nie może mieć na mnie wpływu", a gdy jest blisko ciebie, stwierdzisz: "Mogę na nie wpłynąć", wtedy zamanifestujesz swoją ignorancję.
Podobnie między Stwórcą a nafsem istnieje "bliskość" i "oddalenie". Bliskość należy do Stwórcy, natomiast oddalenie do nafsu. Jeśli człowiek ze swojej odległości, z dumą i egoizmem, będzie niemądrze mówił, że Stwórca nie może na niego wpłynąć, to wpadnie w zbłądzenie. A także, gdy nafs dostrzeże czyjś sukces, mówi: "Gdybym też tak zrobił, byłbym taki sam". Kiedy widzi surową karę, pociesza się odrzuceniem i zaprzeczeniem.
O moje głupie uczucia, prowadzące mnie w zbłądzenie! Działania Stwórcy nie zależą od ciebie. Zależą wyłącznie od Niego. On też nie uczynił
cię nadzorcą przy stworzeniu świata. Jak powiedział Imam Rabbani, niech Allah będzie z niego zadowolony: "Polecenia Wszechmogącego mogą wykonywać tylko ci, których On wybrał".
Przyjacielu, szczególnie wielkie oddziaływanie mają modlitwy osób cierpiących. Czasem, z szacunku do tych modlitw (du'a), największa rzecz podporządkowuje się najmniejszej. Tak, z szacunku do modlitwy biednego człowieka o zasmuconym sercu, w otchłani szalejącego morza wczepiającego się w złamaną deskę, sztorm zaczyna cichnąć, a wściekłość morskiego żywiołu ustępuje. Oznacza to, że ten, który odpowiada na modlitwy, jest Władcą wszystkich stworzeń. Skoro tak, to jest również Stworzycielem wszystkiego.
Moi bracia! Najpoważniejszą chorobą nafsu jest to, że chce widzieć uniwersalne w pojedynczym, wielkie w małym. Kiedy nie widzi, zaczyna odrzucać i zaprzeczać. Na przykład chce znaleźć wszystkie manifestacje i odbicia słońca w jednej kropli. Nie widząc tego, zaczyna negować fakt, że odbicie w kropli pochodzi od słońca. Tymczasem jednolitość słońca nie wymaga identyczności odbić.
Aby wskazać na istnienie czegoś, nie trzeba tego zawierać w sobie. Na przykład odbicie słońca w kropli dowodzi jego istnienia, ale kropla nie może zawierać w sobie słońca, bowiem oznaczałoby to jego wchłoniecie. Nie jest również konieczne, aby osoba, która opisuje jakąś rzecz za pomocą pewnych określeń, sama ją posiadała. Tak więc błyszcząca cząsteczka wskazuje na właściwości słońca, ale słońcem nie jest. Pszczoła miodna wykazuje cechy Mądrego Stwórcy, ale być Nim nie może.
Przyjacielu, iść drogą niewiary jest trudniej, niż przesuwać się wewnątrz lodu czy nawet żelaza. Drogą wiary podąża się natomiast łatwo i prosto, jakby chodziło się i pływało w powietrzu, wodzie, świetle. Aby oświetlić się ze wszystkich stron, człowiek powinien albo wirować jak mawlawi, obracając się różnymi stronami w kierunku słońca, albo po ogromnej
orbicie okręcać słońce wokół siebie. Pierwszy sposób to przykład łatwości jedynobóstwa. Drugi zaś przedstawia trudności, jakie zawierają się w niewierze.
Pytanie: Dlaczego niewierzący akceptują wielobóstwo, mimo że jest tak trudne?
Odpowiedź: Nikt celowo nie akceptuje niewiary. Wielobóstwo trzyma się tylko podstawowych uczuć nafsu i dlatego niewierzący popadają w zbłądzenie, kalając swoje dusze. Wyjście z niewiary staje się trudne. Wiara sadowi się w sercu jedynie w przypadku celowego podążania i świadomej akceptacji.
Przyjacielu! Usłyszenie jednego słowa przez jedną i tysiąc osób odbywa się tak samo. Podobnie dla Wiecznej Mocy jednakie jest stworzenie jednej i tysiąca rzeczy. Nie ma różnicy między gatunkiem a poszczególnymi osobnikami.
Przyjacielu, Koran został zesłany w celu zaspokojenia duchowych i materialnych potrzeb wszystkich ludzi w każdym czasie. Posiadając cudowną zawartość i rozległość, jednocześnie wykazał współmierność i zrozumienie ludzkich uczuć na różnych poziomach. Zwłaszcza wyrozumiałość, przejawiająca się w zrozumieniu największej warstwy ludzkości - zwykłych ludzi, pozostaje jasnym argumentem i dowodem doskonałej wymowności Koranu. To jednak przyczyniło się do zbłądzenia właścicieli chorych dusz. W końcu potrzeby czasów są różne. Ludzie nie mają jednakowych myśli, uczuć i zdolności umysłowych. Koran jest nauczycielem, a jego nauczanie powinno być uniwersalne. Z tego powodu Koran zawiera rozmaite wyrażenia, które odpowiadają potrzebom różnych czasów i rozmówców. Taka jest prawda i dlatego błędem będzie szukanie niezrównanego piękna i wzniosłości w każdym słowie i wyrażeniu Koranu. Ponadto ocenianie mówcy pod kątem sposobu prezentacji i słów, wypowiadanych na poziomie pojmowania słuchacza, jest oczywiście zbłądzeniem.
Przyjacielu, ten świat ma trzy strony.
Pierwsza kieruje się ku wieczności, ponieważ jest to jego ziemia uprawna.
Druga zwraca się do pięknych imion Allaha i jest miejscem, gdzie się przejawiają oraz szkołą ich poznania.
Trzecia obrócona jest bezpośrednio do siebie. Ta strona to źródło ludzkich namiętności, przyjemności i prób tego świata. Spojrzenie światłem wiary na dwie pierwsze strony oznacza raj duchowy. Trzecia strona to straszne i nietrwałe oblicze tego świata, który sam w sobie nie ma wartości.
Przyjacielu! Istota i ciało człowieka są niczym zwierzę, jakie żołnierz otrzymuje do użytku z własności państwowej. Żołnierz ma obowiązek karmić je i opiekować się nim, podobnie człowiek zobowiązany jest dbać o swoje ciało i byt.
Drodzy bracia! Do wypowiedzenia tych słów skłonił mnie spór z moim nafsem. Powiedziałem do niego, dumnego ze swoich zbożnych uczynków i dobrych cech:
- Nie jesteś właścicielem czegokolwiek, skąd więc twoja duma?
- Ponieważ nie jestem właścicielem, nie będę zajmował się swoim ciałem.
- Słuchaj, spójrz na tę muchę, jak myje oczy i skrzydła małymi wdzięcznymi łapkami, jak wykonuje wszystkie swoje obowiązki. Ty także, przynajmniej tak jak ona, powinieneś dbać o swoje ciało.
I tak go przekonałem. Uświęcam i wysławiam Wszechmogącego, Który przez natchnienie nauczył muchę utrzymania czystości i uczynił ją moim nauczycielem. Tym przekonuję mój nafs i uciszam go.
Jedną z przyczyn ludzkiego błądzenia jest to, że polecenia i decyzje dotyczące nazw Jawne i Ukryte bywają różne. Nie można plątać ich ze sobą, marnować ich autorytet.
Podobnie wymagania mocy oraz mądrości pozostają odmienne.
Oczekiwanie od jednego tego, co odnosi się do drugiego, jest błędem.
Co więcej, potrzeby kręgu przyczyn oraz kręgu przekonań i jedynobóstwa nie są tym samym. Jedno nie powinno być wymagane od drugiego.
Ponadto połączenia mocy odróżniają się od przejawów bytu lub odwzorcowania innych cech. Nie wolno ich mylić ze sobą. Na przykład na tym świecie tworzenie twojej istoty i ciała odbywa się etapami. W lustrach świata Barzach dzieje się to natychmiast. Istnieje przecież różnica między tworzeniem a odbiciem.
Przyjacielu, islam jest miłosierdziem i światłem dla wszystkich ludzi. Nawet niewierzący skorzystali z tego miłosierdzia, ponieważ dzięki nauczaniu islamu ich absolutna niewiara i zaprzeczenie są zastąpione zwątpieniem i niepewnością. Na skutek oddziaływania islamu zyskali nadzieję na życie wieczne, a ich ziemskie szczęście i radość życia nie zostały całkowicie zatrute i przyćmione smutkiem beznadziejności. Oni tylko wątpią. Powątpiewanie z kolei zmusza do wzięcia pod uwagę obu możliwości. Podobnie jak struś, nie stają się w pełnym tego słowa znaczeniu ani ptakiem, ani wielbłądem. Pozostając w środku, unikają trudności obu stron.
Przyjacielu, kiedy nafs porzuca okazywanie czci z powodu lenistwa, to stara się ukryć. Nie chce znajdować się pod nadzorem jednego obserwatora, dlatego nie pragnie istnienia jednego Stwórcy i Właściciela. Najpierw zaczyna to sobie wyobrażać, potem przekonuje się do tego, aż wreszcie akceptuje przeświadczenie, że Stwórca nie istnieje i porzuca religię. Ale jeśli dowie się i pojmie, jakie trucizny, żmije i straszne nieszczęścia kryją się za daną im wolnością i nieodpowiedzialnością,
wtedy w tej samej godzinie, wyraziwszy skruchę, powróci do swojego obowiązku uwielbienia.
Przyjacielu, przyjmując, że każdy człowiek ma jakiś punkt podparcia, to - w zależności od punktu - rzeczy, które ludzie mogą zrobić, są różne. Na przykład żołnierz polegający na wielkim sułtanie może wykonać zadanie, które przekracza siły słabego władcy. Jego punkt oparcia jest bowiem o wiele znaczniejszy niż drobny władca. Tak, komar, będący w służbie Wiecznej Mocy, pokonuje Nimroda, a pestka, opierając się na rozkazie pozwolenia i mocy Allaha, Dającego drogę ziarnu i pestce, zawiera w sobie narzędzia i przystosowanie ogromnego drzewa, co wyraźnie świadczy o tej prawdzie.
Przyjacielu, różnica między moją inspirowaną Koranem drogą, opisaną w pracy Katre, a ścieżką filozofów jest taka: Koran obdarzył moje serce duchową laską, taką jak dostał Musa. Bez względu na to, jakiej cząstki tej księgi wszechświata dotknie, natychmiast zaczyna z niej wypływać woda życia. Autor przecież pojawia się w dziele.
Bardzo trudno jest znaleźć żywą wodę wiedzy poprzez własne refleksje, będące duchowymi windami. Teoretycy, którzy widzą potrzebę przyczyn, muszą przejść przez cały wszechświat aż do jego ostatecznej granicy. Aby nie dać się pokonać wątpliwościom, podejrzliwości i szatanom napadającym na tej długiej drodze i nie zboczyć z niej, potrzebują wielu dowodów, znaków i wskazówek.
Koran dał nam prawdę podobną do laski Musy; gdziekolwiek się znajdę, nawet pomiędzy głazami, uderzam tą laską, a z nich wytryska woda życia. Nie potrzebuję długich podróży poza granice świata, nie muszę także martwić się o to, aby nie popękały wodociągowe rury.
W wersecie وَ ف۪ى كُلِّ شَيْءٍ لَهُ اٰيَةٌ تَدُلُّ عَلٰى اَنَّهُ وَاحِدٌ [25] - W każdej rzeczy jest dowód wskazujący na Jego Jedyność - ta prawda jest wyraźnie manifestowana.
Przyjacielu, nafs zawiera w sobie pewną ślepotę. Jeśli pozostaje w nim choćby jej najmniejsza cząstka, to staje się zasłoną i przeszkodą w zobaczeniu słońca prawdy. Tak, moje obserwacje potwierdzają, że jeśli ślepy nafs widzi pęknięcie w jednym kamieniu ogromnej fortecy, pełnej jasnych i niewątpliwych dowodów, wtedy zaczyna zaprzeczać całej fortecy. Odwraca wszystko do góry nogami. Ignorancja i głupota nafsu przejawiają się w tych niegodziwych zniszczeniach.
O człowieku! Zaledwie jedna tysięczna czynów i działań dokonanych w sferze twojej istoty znajduje się w rękach twojej woli. Reszta należy do Pana wszystkich posiadłości. Weź więc ładunek, jaki zdołasz unieść. W przeciwnym bowiem razie będziesz przez niego zmiażdżony. Mając umysł cienki jak włos, nie próbuj podnosić ogromnych kamieni. Nie wyciągaj rąk ku własności Gospodarza bez Jego pozwolenia. W niefrasobliwości, robiąc coś dla siebie, nie przekraczaj granic. Jeśli robisz cokolwiek ze względu na Prawdziwego Właściciela, to rób i bierz, co chcesz, ale pod warunkiem, że znajduje się to w kręgu tego, co dozwolone, pożądane lub nakazane przez Niego. O tym, co jest przez Niego dozwolone i pożądane, dowiesz się z Jego szariatu.
O człowieku, który pragniesz sławy i uznania, chwały i zaszczytów! Chodź, weź ode mnie lekcję. Chwała jest jedynie popisywaniem się i zatrutym miodem, który zabija serce. Czyni człowieka niewolnikiem ludzi. Jeśli wpadniesz w tę biedę i nieszczęście, to ocal się od tego, mówiąc:
[27] - Do Boga należymy i do Niego powrócimy.