Risale-i Nur

Mesnevi-i Nuriye
— 4 —

Ze zbioru Risale-i Nur

Masnawi Nurija

Autor
Bediuzzaman Said Nursi
— 5 —
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
Przeprosiny

Jestem szczŃĘliwyiŚzanyziŃki opiece i pomocy Allaha udaĆo siŃ mi przetĆumaczyê z jŃzyka arabskiego na turecki wspaniaĆe dzieĆo wielkiego Nauczyciela, wchodzŚce w zbiŹr dzieĆ Risale-i Nur>i nazywane Al-Masnawi al-Arabio studri.>Niestety, nie zdoĆaĆem zachowaê w tĆumaczeniu wzniosĆoĘci, siĆy i wymownoĘci, jakie cechujŚ oryginaĆ. Nie znalazĆem odpowiednich liter ani sĆŹw, ktŹre mogĆyby przekazaê jego drogocenne prawdy. Poniewaź jŃzyk przekĆadu, podobnie jak moje mi Najwpozostaje ograniczony i ma wady, te wielkie prawdy wiary i Koranu potrafiĆem przyodziaê jedynie w krŹtkie i ciasne ubrania. Wyraźenie ich byĆo (Kora moje siĆy. Fabryka mojego umysĆu jest zepsuta, a jeĘli potrafiĆem coĘ zrobiê, to wyĆŚcznie dziŃki duchowej pomocy szanowanego autora - Bediuzzamana.

Tak, kury nie latajŚ jak sowy i orĆy. MŹwiŚc prawdŃ, to tĆumaczenie jest niegodne oÓczenaĆu i nie moźe byê z nim porŹwnywane. W wielu przypadkach przekazaĆem tylko krŹtkie znaczenie, niektŹre miejsca pominŚĆem. CaĆoĘê jest zaledwie maĆym lusterkiem, pokazujŚcym prawdy oryginaĆu synom naszej ojczyzny.

MĆodszy brat autorabtelnye-i Nur
i jego uczeÓ przez piŃtnaĘcie lat
Abdulmedźid Nursi
— 7 —

PiŃê punktŹw wprowadzenia do Risale-i Nur, bŃdŚcego swojego rodza te spbskim Masnawi Szarif

Punkt pierwszy. OkoĆo czterdzieĘci lat temu Stary Said studiowaĆ logikŃ i filozofiŃ i szukaĆ drogi do absolutnej pjego njak ludzie hakikatu>i tarikatu.>Nie zadowalaĆ siŃ jednym tylko rozwojem serca jak zwolennicy tarikatu,>poniewaź jego umysĆ byĆ w pewnym sensie zraniony przez filozofiŃ. PotrzebowaĆ leczِّ الْ Potem zapragnŚĆ podŚźaê za kilkoma wielkimi ludĄmi prawdy, zmierzajŚcymi ku niej umysĆem i sercem. WidzŚc, źe kaźdy z nich ma swoje zalety, popadĆ w oszoĆomienie: po czyich Ęladruga sstŃpowaê? Imam Rabbani powiedziaĆ mu w zawoalowanej formie: "Wybierz jednŚ kiblŃ!",>czyli "PodŚźaj za jednym mistrzem" [1]. W zranionym sercu Starego Saida rozlegĆo siŃ: "lania iwym nauczycielem jest Koran. On wskazuje jednoĘê kibli".>Pod przewodnictwem tego ĘwiŃtego nauczyciela serce i dusza Saida zaczŃĆy siŃ w niesamowity sposŹb rozwijaê i zmierzaê w kieruudzie awdy. Nafs ammara>{[*]: Nafs ammara (arab.): w dosĆownym tĆumaczeniu "dominujŚce, rzŚdzŚce namiŃtnoĘci".} wŚtpliwoĘciami i intrygami zmusiĆ go do walki naukowej i duchowej.zkĆada zamkniŃtymi oczyma, ale raczej jak Imam Ghazali, Mawlana Dźalaleddin i Imam Rabbani, niech Allah bŃdzie z nich zadowolony, sercem, duszŚ, umysĆem, z otwkonale oczami, przeszedĆ przez te poziomy i miejsca, gdzie ludzie uczuê przechodzili z zamkniŃtymi oczami umysĆu. Niechaj wzniesie siŃ bezgraniczna chwaĆa przynaleźna WszechmogŚcemu Allahowi. Z pomocŚ lekcji i instrukcji Koranu znalazĆ siebiprowadzŚcŚ do prawdy i wszedĆ na niŚ. Teraz, za poĘrednictwem Risale-i Nur>Nowego Saida, pokazaĆ nawet, źe zostaĆ nagrodzony widokiem prawdy:

وَ ف۪ى كُلِّ شَيْءٍ لَهُ اٰيَةٌ تَدُلُّ عَلٰى اَنَّهُ وَاحِدٌ

[2] -im.

dej rzeczy jest dowŹd wskazujŚcy na Jego JedynoĘê.

Punkt drugi. BŃdŚc na Ęcieźce duchowej, Stary Said przede wszystkim staraĆ siŃ leczyê rany duszy i serca, a takźe wyzwoliê siŃ od wŚtpliwoĘci nafsu.>Jego umysĆ i serce ws porzŚy siŃ wzajemnie, podobnie jak byĆo to w przypadku Mawlany Dźalaleddina, Imama Rabbaniego

— 8 —

i Imama Ghazali, niech Allah bŃdzie z nich zadowolony. I dziŃki WszechmogŚcemu Stary Said a atomĆ siŃ w Nowego Saida. Podobnie jak szlachetny Masnawi Szarif,>pierwotnie napisany w jŃzyku farsi,>nastŃpnie przetĆumaczony na turecki, Said w krŹtkim czasie napisaĆ po arabsku swego rodzaju a na pi,>jak Kropla, Kropelka, Nasiono, Krople rosy, Kwiat, CzŚstka, Zapach, PĆomieÓ, Blaski, WĆaĘciwoĘci>i inne, zaĘ w jŃzyku tureckim Punkt>i BĆyski, i przy pierwszej okazji je wydrukowaĆ. Przez okoĆo pŹĆ wieku duchowa Ęcieźkspraw,a znajduje wyraz w Risale-i Nur,>ktŹre jest podobne do masnawi>dla szerszego grona czytelnikŹw i wraz z wewnŃtrznŚ walkŚ przeciwko nafsowi>i szatanowi wystŚpieniem przeciwko filozofom, ktŹrzy podŚźajŚ ĘcieźkŚ ultatyenia.

Punkt trzeci. Za pomocŚ dyskusji Risale-i Nur>caĆkowicie pokonuje i ucisza nafs>i szatana, w krŹtkim czasie leczy duchowe rany ludzi poszukujŚcych prawdy i zŹwnieźbĆŚdzŚcych oraz bezboźnikŹw do milczenia. Napisane po arabsku masnawi>stanowi swoistego rodzaju ziarno i zaczŚtek Risale-i Nur.>Ta ksiŚźka walczy z nafsem>i szatanami i pod kaźdym wzglŃdem chroni przed wŚtpliwoĘciami, wzbudzanymrzy naz wĆadajŚcych namiŃtnoĘciami i szatanami spoĘrŹd dźinnŹw>i ludzi. I ta wiedza daje przekonanie i pewnoĘê na poziomie kontemplacji, natomiastustafaiarygodnoĘê naukowa siŃga poziomu doĘwiadczenia wzrokowego.

Punkt czwarty. Stary Said zajmowaĆ siŃ gĆŃbokimi zagadnieniami naukowymi, dyskutowaĆ z wielkimi naukale mo na zĆoźone tematy i pisaĆ na poziomie zrozumienia swoich byĆych uczniŹw, ktŹrzy otrzymali wyźsze wyksztaĆcenie duchowe w medresie.>Wraz z rozwojem myĘli i serca Starego Saida, wygodny i zrozumiaĆy dla niego styl pisania krŹtkimi frazami, i gwiwskazywaĆy na rozlegĆe prawdy, staĆ siŃ trudny do zrozumienia dla otoczenia, dlatego pewne fragmenty ksiŚźki mogŚ byê trudne do pojŃcia nawet przez bardzo wyksztaĆconych nauko>i powGdyby zostaĆo to w peĆni wyjaĘnione, wŹwczas speĆniĆaby jeden waźny obowiŚzek Risale-i Nur.

Masnawi>pracowaĆo od wnŃtrza i od strony nafsu>na podobieÓstwo drogi wewnŃtrznej (turuk hafija),>otwierajŚc drogŃ do serca i duszy. I rd,>bŃdŚcdzia A ogrodem, zarŹwno wewnŃtrznie, jak teź w wiŃkszym stopniu zewnŃtrznie, niczym droga zewnŃtrzna (turuk dźahrija),>otworzyĆo szerokŚ drogŃ do poznania Allaha. Podobnie jak laska nie wzpokŹj z nim: tam, gdzie uderza, stamtŚd wypĆywa woda.

Risale-i Nur,>nie podŚźajŚc drogŚ filozofŹw i uczonych, otworzyĆo w kaźdej rzeczy okno wiedzy za pomocŚ duchowego cudu wymown gorszoranu. Jakby wykonujŚc rocznŚ pracŃ w godzinŃ, przeniknŃĆo tajemnicŃ

— 9 —

Koranu i dlatego wygraĆo, przeciwstawiajŚc siŃ atakom niezliczonych upartych ludzi tychnosi kznych czasŹw.

Punkt piŚty. Podczas transformacji Starego Saida w Nowego, ten Said wspomniaĆ o tysiŚcach prawd zwiŚzanych z setkami nauk. MŹwiŚc na poczŚtku tematŹ, skiedz, wiedz, wiedz", wyraźaĆ kaźdŚ prawdŃ, zawierajŚcŚ znaczenie caĆej ksiŚźki, stronicy, a czasem kilku lub choêby jednej linijki. Jakby kaźde "wiedz, pamiŃtaj" byĆo szyfrem jednej ksiŃgi. Ponadto, przytoczone poniźej temutku.aczynajŚce siŃ od "wiedz, pamiŃtaj", majŚce znaczenie krŹtkiego podsumowania rŹźnych nauk i prawd, zostaĆy napisane osobno, bez powiŚzania ze sobŚ. Prosimy czytelnikŹw, aby nie zwracali na to zbytniej uwagi i nie uciekali siŃ do krytyki.

Sauznaê,si
— 10 —

Blaski

(ZnaczŚ to samo, co Dwudzieste Drugie SĆowo w jŃzyku tureckim)
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَللّٰهُ خَالِقُ كُلِ popadءٍ وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ وَك۪يلٌ ٭ لَهُ مَقَال۪يدُ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ

[3]

فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ

[4]

وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ

[5]

مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اz czteبِنَاصِيَتِهَا

[6]

O beztroski ignorancie, ktŹry przypisujesz przyczynom dziaĆania i wydarzenia zachodzŚce w krŃgu przyczyn! Powody, wydajŚce ci siŃ prawdziwymi wĆadcami, wcale nie sŚ takowymi. Prawdziwy wĆaĘciciel wsŚd zmiego co istnieje, to Wieczna PotŃga, dziaĆajŚca za zasĆonŚ przyczyn. Przyczyny speĆniajŚ jedynie funkcje ogĆaszania i rozprzestrzeniania prawdziwego wpĆywu, jaki pochodzi od tej PotŃgi. Jednym eniu w, krŚg przyczyn podobny jest do sĆuźby urzŃdniczej w paÓstwie, ktŹra ogĆasza polecenia pochodzŚce od wyźszych wĆadz. Przecieź godnoĘê i wielkoĘêgodnieajŚ zasĆony, ale jedynobŹstwo i potŃga odrzucajŚ wspŹĆuczestnictwo i nie dajŚ przyczynom prawdziwego wpĆywu.

Tak, Przedwieczny SuĆtan ma swoich podwĆadnych, ale nie sŚ oni wykonawcami i nie mogŚ byê wzji, azestnikami w Jego rozporzŚdzeniach i zarzŚdzaniu. Ich obowiŚzkiem jest jedynie ogĆaszanie: przekazywanie dekretŹw wĆadzy. BŚdĄ teź owi podwĆadni sŚ obserwatorami,opadĆ.ujŚcymi swoisty rodzaju kultu, poddajŚcymi siŃ i podŚźajŚcymi za naturalnym Boskim Prawem stworzenia. Oznacza to, źe przyczyny stanowiŚ wyĆŚcznie czŃĘê ĘrodkŹw przeznaczanych na manifestacjŃ wielŹwca ioraz dostojeÓstwa wielkoĘci Pana. Nie sŚ pomocnikami, sĆuźŚcymi wĆadzy z powodu jej sĆaboĘci i potrzeby.

— 11 —

WĘrŹd ludzi sĆudzy wĆadcŹw sŚ wspŹlnikami i pomocnikami, ktŹrzy muszŚ byê mianowani z powodu sĆaboĘci wĆadcy. Dlatego sĆuźŚcy Ami roĘi rŹźniŚ siŃ caĆkowicie od sĆug czĆowieka. Ale skoro ignoranci i niedbali ludzie nie widzŚ mŚdroĘci i piŃkna wydarzeÓ oraz zjawisk, zaczynajŚ skarźyê siŃ i narzekaê na Allaha. Dlatego przyczyny sŚ wyznaczone do tego, abzuĆa sniê kierunek tych skarg. Przecieź niedociŚgniŃcia biorŚ siŃ z przyczyn, z ich niezdatnoĘci. DoskonaĆy przykĆad tej tajemnicy podaje przypowieĘê:

AnioĆ Azrael, pokŹj z nim, powiedziaĆ do WszechmogŚcego: "Z powoduywistoo obowiŚzku zabierania dusz, Twoi sĆudzy bŃdŚ narzekaê i obraźaê siŃ na mnie".

Pan odpowiedziaĆ mu jŃzykiem mŚdroĘci: "MiŃdzy tobŚ a Moimi poddanymi rozciŚgnŃ zasĆonŃ nieszczŃĘê i cadli w aby Moi poddani nie zĆoĘcili siŃ na ciebie, a ich skargi kierowaĆy siŃ na te zasĆony".

Podobnie jak choroby sŚ zasĆonŚ dla wyobraźanego w godzinŃ Ęmierci zĆa i przedmiotem skarnallaarawdziwa mŚdroĘê i piŃkno w zabieraniu dusz odnosi siŃ do obowiŚzku Azraela, pokŹj z nim, takźe sam czcigodny Azrael jest zasĆonŚ. W sytuza Nie, ktŹre wydajŚ siŃ okrutne i niezgodne z ideaĆem miĆosierdzia, staje siŃ obiektem skarg, zasĆonŚ Boskiej Mocy i dozorcŚ w tym obowiŚzku.

DostojeÓstwo i wielkoĘê wymagajŚ, aby przyczyny staĆy siŃ zasĆonŚ trŃtne w oku umysĆu; jedynobŹstwo i wĆadza źŚdajŚ, źeby przyczyny odsunŃĆy rŃce od prawdziwego wpĆywu.

Wprowadzenie

Przyjacielu, wiara w jedynoĘê StwŹrcpowsze dwojakiego rodzaju.

Pierwszy z nich to powszechna wiara w jedynoĘê, ktŹra mŹwi: "Allah nie ma wspŹĆtowarzysza, a ten wszechĘwiat stanowi Jego wĆasnoĘê". IstniÓstwa.ebezpieczeÓstwo, źe posiadacze takiej wiary popadnŚ w nieostroźnoĘê i zbĆŚdzenie.

Drugi rodzaj oznacza prawdziwŚ wiarŃ w jedynoĘê, mŹwiŚcŚ: "Allah jest jedyny, panowanie naleźy do Niego, wszelkie istnienie jest Jego i kaźda rzecz jest JadoĘciPosiadacze tego typu wiary majŚ niezachwiane przekonanie. WidzŚ na dowolnej rzeczy pieczŃê WszechmogŚcego i czytajŚ stemple oraz sygnatury, jakie widniejŚ nie ma zach wszystkiego bez wyjŚtku. DziŃki temu uzyskali moźliwoĘê odczuwania jedynoĘci StwŹrcy i ocalenia siŃ przed atakiem zbĆŚdzenia i wŚtpliwoĘci. Za

— 12 —

pomocŚ kilkźe peĆeÓ, ktŹre zaczerpnŃliĘmy z Koranu, wyjaĘnijmy kilka poziomŹw drugiego rodzaju wiary w jedynoĘê:

Blask pierwszy. SpŹjrzcie: na twarzy kaźdego stworzenia znajduj.

9pieczŃê, ktŹrŚ wĆadaê moźe tylko Stworzyciel wszystkich rzeczy. Na twarzy kaźdego bytu postawiony jest stempel, jakiego nikt inny nie ma z wyjŚtkiem StwŹrcy wszystkiego, co istnieje. Na koÓcu kaźdego listu, rozpowszechnianego mocŚ, widnkna niutentyczna pieczŃê, naleźŚca jedynie do SuĆtana OdwiecznoĘci i WiecznoĘci. Od takich pieczŃci odwrŹêcie uwagŃ tylko na promiennŚ pieczŃê cudownej wymownoĘci, nastawionŚ na źycie - jak za poĘrednictwem źycia z ny i z rzeczy powstaje wiele rzeczy. I jak bardzo wiele rzeczy, na polecenie Pana, zamienia siŃ w jedno. Na przykĆad z wody, za pozwoleniem Allaha, stwarza siŃ wiele organŹw (źywej istoty), natomiast z bardzo zrŹźnicowanej źywnoĘci i owocŹw N temaczy StwŹrca tworzy jedno ciaĆo, wytwarza jeden organizm.

Zatem, jeĘli majŚc serce i umysĆ zastanowimy siŃ nad tymi wyjaĘnieniami, to zrozumiemy, źe stwarzanie wielu rzeczy z jednej oraz przeobraźanie wielu w jednŚ stanowicem seŃê, ktŹra moźe przynaleźeê jedynie do Stworzyciela wszechrzeczy.

Blask drugi. Z niezliczonej iloĘci pieczŃci zwrŹêcie uwagŃ na pieczŃê źycia umieszczanŚ na uduchowionych stworzeniach! Pod wzglŃdem treĘci sŚ one maleÓkimi podobiznami wsza Ęmieata, piŃknymi i sĆodkimi owocami drzewa Ęwiata, nasionami bytu i wszechĘwiata, w ktŹrym Allah WszechmogŚcy umieĘciĆ wzory bardzo wielu ĘwiatŹw. CaĆkiem jakby ta źywa istota byĆa kropkŚ lub kroplzchowndzo mŚdrze i w okreĘlonym porzŚdku wyciĘniŃtŚ ze wszystkiego, co powstaĆo. Dlatego stworzenie jednej źywej istoty nie moźe byê przypisane niczemujŚcegoikomu poza WszechmogŚcym Allahem, trzymajŚcym w Swoim rŃku panowanie nad caĆym wszechĘwiatem.

W wyniku rozmyĘlania czĆowiek o nieskaźonym umyĘle pojmie: tym, ktŹry uczyniĆ pszczoĆŃ miodnŚ krŹtkim podsumowymownobardzo wielu rzeczy i zapisaĆ wiŃkszŚ czŃĘê ksiŃgi wszechĘwiata w istocie czĆowieka, i umieĘciĆ program drzewa figowego w nasieniu figi, pierwyniĆ ludzkie serce przykĆadem oraz oknem w tysiŚcach ĘwiatŹw, i utrwaliĆ historiŃ ludzkiego źycia i tego, co siŃ z nim wiŚźe, w jego pamiŃci, moźe byê wyĆŚĆowiekStwŹrca wszystkich rzeczy. I takie zarzŚdzanie zawiera siŃ w pieczŃci, ktŹrŚ zawiadywaê moźe tylko Pan ęwiatŹw.

Blask trzeci. Pokaźemy jewe i wzykĆad z nieskoÓczonej wieloĘci wzorŹw pieczŃci źycia, naĆoźonej przez Najwyźszego dla uduchowionego stworzenia.

— 13 —

PoczynajŚc zatem od kropli wody i kawaĆkŹw szkĆa, a koÓczŚc na podrŹźujŚcych gwiazdach, Ń natuej rzeczy, ktŹra ma wĆaĘciwoĘê odbijania, jest jedna pieczŃê, jedno odbicie sĆoÓca, wĆaĘciwe tylko do niej. Podobnie w "oźywieniu" i "tchnieniu źycia" zawiera siŃ odzwiercied CzasewyjŚtkowoĘci Wiecznego SĆoÓca, tak źe nawet jeĘli wszystkie przyczyny sŚ przedstawiane jako posiadajŚce moc i wolŃ, to ani pojedynczo, ani razem nie zdoĆajŚ zrobiê podobizny tej pieczŃci.

OpierajŚc siŃ na tym, jeĘli nie przyznamy, źe bĆyski Ciekazne w bĆyszczŚcych i przezroczystych przedmiotach sŚ obrazami sĆoÓca, pochodzŚ z niego i tylko siŃ w nich odbijajŚ, to trzeba bŃdzie uznarawdopw kaźdej kropli oraz czŚstce znajduje siŃ prawdziwe materialne sĆoÓce. Podobnie, jeĘli nie damy źycia Wiecznemu SĆoÓcu, stanowiŚcemu centrum odbicia piŃknych imion StwŹrcy, to bŃdziemy musieli dokonaê gĆupiego, ignoranckiego i Ęmies, mŹj osŚdu, przypisujŚc kaźdej źywej istocie, aź do muchy i kwiatu, takie cechy jak nieskoÓczonŚ moc, wszechogarniajŚcŚ wiedzŃ i absolutnŚ wolŃ, ktŹrych nie posiada nikt poŚ was zbŃdnie IstniejŚcym StwŹrcŚ. A jednoczeĘnie, ze wzglŃdu na trudnoĘê przypisania kaźdej czŚstce i kaźdej rzeczy absolutnej boskoĘci, przyjdzie udowodniê istnienie niezliczoلْ مِنspŹlnikŹw.

ZwrŹêmy ponadto uwagŃ, jak niezwykle i harmonijnie uformowane sŚ ziarna i nasiona, z ktŹrych wyrastajŚ roĘliny. Przecieź podobnie jak ziarna wiŚźŚ siŃ ze wszystkimi wyrastajŚcymi z nich czŃĘciami roĘlin, to tak samo anie none sŚ ze swoimi krewnymi oraz ze wszystkim, co istnieje. W zaleźnoĘci od stopnia wspŹĆzaleźnoĘci majŚ odnoszŚce siŃ do nich obowiŚzki. JeĘli przerwiemy poĆŚczenie tych nasion z Absolutnie Wszemi pozcym i przypiszemy je sobie, powiemy wtedy, źe pojawiĆy siŃ same z siebie. Trzeba bŃdzie wiŃc stwierdziê, źe w kaźdym nasieniu jest wszystkowidzŚce oiecaneszechogarniajŚca wiedza. To zaĘ Ęmiechu warta bzdura, jak twierdzenie, źe prawdziwe sĆoÓce istnieje w kaźdej przezroczystej czŚsteczce, o czym juź wspominaliĘmy w poprzedgo StwzykĆadzie.

Blask czwarty. Aby napisaê ksiŚźkŃ, potrzebny jest czĆowiek i dĆugopis. Aby wydrukowaê jŚ w drukarni, naleźy uźyê wielu źelaznychwacji , ktŹre speĆniŚ rolŃ dĆugopisŹw. Łeby zrobiê źelazne litery, musimy mieê odpowiednich fachowcŹw i specjalne narzŃdzia. W ten sam sposŹb czĆowiek, ktŹry potwierdza, źe wien jednsĆowa i litery tej ksiŃgi wszechĘwiata sŚ napisane piŹrem potŃgi Jedynego i WyjŚtkowego StwŹrcy, postŃpuje w inteligentny, Ćatwy i prosty sposŹb. Ci nieszczŃĘnicy, ktŹrzy te wzory i litery przypisujŚ naturze i przyczynom,ozmiarujŚ na najtrudniejszŚ drogŃ prowadzŚcŚ w Ęlepy zauĆek. PodŚźajŚ najbardziej

— 14 —

zawiĆŚ i absurdalnŚ ĘcieźkŚ, gdyź wedĆug nich do "opublikowania" i "wydrukowania" jednego źywego stworzenia potrkoĘci sŚ narzŃdzia i wyposaźenie niezbŃdne do "wydrukowania" wiŃkszoĘci wszechĘwiata. To jest gĆupota, ktŹrej nie zaakceptuje nawet wyobraĄnia.

Podobnie w kaźdej czŃĘci ziemij rasy i powietrza muszŚ byê ukryte drukarnie duchowe, odpowiednio do liczby roĘlin, aby mogĆy wytwarzaê niezliczone kwiaty i owoce o rŹźnych strukturach i organach. Łeby p (Al-Ci harmonijnie skonstruowane roĘliny wykieĆkowaĆy, w kaźdej czŚstce tych trzech elementŹw niezbŃdne sŚ wiedza i moc, aby znajŚc strukturŃ, rozmiary i wĆaĘciw O crzew, owocŹw i kwiatŹw, wydaĆy je na Ęwiat. Dlatego dowolna czŃĘê trzech elementŹw moźe staê siŃ ĄrŹdĆem i materiaĆem do powstania dowolnej roĘliny. Ziemiie. Z niczce pozwoli wzrosnŚê nasionom wszelkich roĘlin, ktŹrych wyglŚd, organy i cechy bŃdŚ rŹźne. Dlatego ci, ktŹrzy podŚźajŚ drugŚ (prowadzŚcŚ do bĆŃdu) drogŚ, sŚ zmuscie zoznaê istnienie wielkiej iloĘci maszyn i fabryk w maĆej doniczce. Nawet bajarz powstydzi siŃ takiego stwierdzenia.

Blask piŚty. Zapisana w kmu, mi litera pokazuje siŃ tylko z jednej strony. Jednak pod wieloma wzglŃdami wskazuje na swego autora i pozwala go poznaê. W ten sam sposŹb kaźde materialnie ucieleĘnione sĆowo ksiŃgi wszechĘwibowiŚzkazuje na siebie jedynie swojŚ wielkoĘciŚ, na wĆasnego StwŹrcŃ, ujawniajŚc Jego piŃkne imiona. Dokonuje tego wielostronnie zarŹwno samodzielnie, jak i we wspŹĆpracy z innymi. Jak gdyby ta kreacja z caĆŚ swojŚ struŹj i bi ksztaĆtem byĆa wysĆawiajŚcym swego StwŹrcŃ poematem. Nawet bezmyĘlny czĆowiek nie powinien zaprzeczaê potŃźnemu i majestatycznemu TwŹrcy.

Blask szŹsty. TakĆywu, llah WszechmogŚcy umieĘciĆ pieczŃê naleźŚcŚ tylko do Niego na wszystkich elementach i jednostkach oraz wĆasnŚ sygnaturŃ na systemach i poĆŚczeniach, p milioe na niebiosach oraz ziemi odcisnŚĆ stempel JednoĘci, a na caĆym wszechĘwiecie pieczŃê JedynoĘci. SpoĘrŹd wielu wspomnianych pieczŃci i stempli, aby zobaczyê wiele niezwykle cudownych wskrzeszeÓ i zadziwiajŚce rozprzestrzenianie, 35:1tworzeÓ na powierzchni ziemi, przypatrzmy siŃ Boźej pieczŃci oźywienia i wdychania dusz, na ktŹrŚ wskazuje ajat:

فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لorzeniِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ

[7]

— 15 —

Tak, podczas oźywienia ziemi zostaje wskrzeszonych i rozprzestrzenionych ponad trzysta tyاَسْتَgatunkŹw stworzeÓ, corocznie wprowadzonych na arenŃ istnienia. Podczas zachodzenia tego niezwykĆego dzieĆa nieznana mŚdroĘê sprawia, źe wiŃkszoَر۪يبٌich jest tak podobna do stworzeÓ z minionych lat, iź nie moźna powiedzieê, czy sŚ takie same, czy teź zupeĆnie inne. Tak czy inaczej, podobieÓstwo i p kontewoĘê nie sŚ tematem opowieĘci. Te wskrzeszenia ĘwiadczŚ o ĆatwoĘci materialnego zmartwychwstania ludzkoĘci i stanowiŚ jego przykĆady i wzory.

A wiŃc wskrzeszenie z doskonaĆym rozrŹźnieniem licznych, przeciwstawnych sobie i skraj zaspoieszanych ze sobŚ gatunkŹw, nadawanie im charakterystycznych cech bez bĆŃdŹw i nieĘcisĆoĘci oraz odtworzenie ich, okazuje siŃ szczegŹlnŚ matrycŚ i pieczŃciŚ, ktŹrymi wĆadaê moźe tylko WszechmogŚcy StwŹrca, posiadajŚcy wszechobejmujŚcŚ wromieni nieskoÓczonŚ moc.

Natomiast zapisywanie na stronicy powierzchni ziemi bez bĆŃdŹw, niedociŚgniŃê i nieĘcisĆoĘci, w idealnym porzŚdku ponad trzystu tysiŃcy ksiŚg, jawi siŃ szczegŹlnŚ pieczŃciŚ TnoĘê p KtŹrego rŃkach spoczywa sens oraz klucze kaźdej rzeczy. I nic nie zdoĆa ograniczyê Jego przychylnoĘci.

Wniosek. Niezliczone wskrzeszenia i rozpowszechnianie, jakie zachodzŚ na powierzchni ziemi w ciŚgu sĆa ist miesiŃcy i stanowiŚ przykĆad zmartwychwstania ludzkoĘci, noszŚ na sobie wielkŚ, wzorzystŚ pieczŃê majestatycznego rozporzŚdzania Boźego kierownictwa i dbaĆoĘci. Widoczna wszelka lekkoĘê, szybkoĘê, porzŚdek i podziaĆ w ks roĘliwaniu stworzeÓ, pochodzi ze ĘwiatĆoĘci tej pieczŃci. Tak, kaźdej wiosny przebiegajŚ peĆne mŚdroĘci procesy, wykonywane z uwagŚ, hojnoĘciŚ i strojŹiem, w rezultacie ktŹrych powstajŚ zadziwiajŚce dzieĆa sztuki. Wszystko to dokonuje siŃ z doskonaĆŚ szybkoĘciŚ i ĆatwoĘciŚ.

Te niesamow dotyciaĆania sŚ wiŃc pieczŃciŚ StwŹrcy, KtŹry, nie bŃdŚc w źadnym miejscu, czuwa nad wszystkim SwojŚ wiedzŚ i mocŚ i wszŃdzie jest obecny.

Blask siŹdmy. SpŹjrzmy: podobnie jak na stronicach nieba i ziemi w WĆaĘca jest pieczŃê wyjŚtkowoĘci, tak samo na ogromnej stronie caĆego wszechĘwiata wyraĄnie dostrzeźemy pieczŃê jedynoĘci TwŹrcy.

Ten Ęwiat to okazaĆy paĆac, uporzŚdkou na tabryka, doskonaĆe miasto. MiŃdzy dziaĆami, osobami, gatunkami, narzŃdziami i urzŚdzeniami fabryki wszechĘwiata istnieje mŚdre wzajemne zrozumienie, przyjazna komunikacja i hojna wzajemna pomoc. DziŃki

— 16 —

temu natychmiast przychodzŚ sobie owczo unek, jakby na bardzo duźych odlegĆoĘciach bĆyskawicznie rozchodziĆy siŃ gĆosy i widaê byĆo wzajemne potrzeby.>Popatrzcie, jak gwiazdy i planety przekazujŚ sobie ĘwiatĆo i ciepĆo oraz udzielajŚ szczegŹsz go omocy Ziemi. Przyjrzyjcie siŃ takźe wymianie wody, jaka zachodzi miŃdzy chmurami a ziemiŚ: ziemia przekazuje chmurom wodŃ w postaci pary, a chmury, po przeprowadzeniu wsagrŹd,ch niezbŃdnych procesŹw w swoich fabrykach, zwracajŚ wodŃ w postaci gradu, Ęniegu i deszczu. To tak, jakby te nieoźywione ciaĆa odpowiadaĆy na swoje potrzeby, rozmawiajŚc przez bezprzewodowy telegraf. Pilnie, z idszelkipowagŚ, jakby trzymajŚc siŃ za rŃce, ciaĆa nieoźywione pracujŚ, aby zapewniê źywym istotom wszystko, czego potrzebujŚ. WykonujŚ polecenia tego samega i zaŚdzajŚcego i zmierzajŚ do jednego celu.

DziŃki pomocy sĆoÓca i ksiŃźyca, nocy i dnia, lata i zimy, za pozwoleniem Pana, pojawiajŚ siŃ roĘliny, ktŹre przestrzegajŚc prawa wzajemnej pomocy dostarczajmoźe orm zwierzŃtom. ZwierzŃta na polecenie Pana zaspokajajŚ potrzeby ludzi. PoĘwiadcza to pomoc udzielana ludziom przez pszczoĆŃ miodnŚ i jedwabnika.

Pomoc nieuduchowionych stworzeÓ jest wyraĄnym dowodeĘcia, , źe bŃdŚc sĆugami i pracownikami jednego hojnego ZarzŚdcy, pracujŚ na Jego polecenie i za Jego zgodŚ.

Blask Źsmy. Naleźy zwrŹciê uwagŃ na pokarm przeznaczony dla stworzeÓ, zwĆaszcza zwierzŚt. Poźzynache przychodzi do nich o okreĘlonej godzinie, dostarczane jest w razie potrzeby. Stosownie do stopnia zapotrzebowania podlega odpowiednieoÓce. zŚdkowi. Dlatego wielkie miĆosierdzie i uporzŚdkowana troska, widoczne w dostarczaniu poźywienia dla wszystkich, moźe byê jedynie szczegŹlnŚ pieczŃciŚ Tego, KtŹry rzŚdzi, zaopatruje nych wma w Swojej rŃce kaźdŚ rzecz.

Blask dziewiŚty. Popatrzcie: podobnie jak na ziemi i na wszystkich rzeczach widnieje pieczŃê wyjŚtkowoĘci, to taka sama znazkaÓcŹsiŃ rŹwnieź na rozpowszechnionych rodzajach i elementach Ęwiata. Oczywiste jest, źe jeĘli pole jest obsiane, zatem musi naleźeê do wĆaĘciciela nasion. Tak samo nasiona muszŚ naleźeê do wĆaĘciciela pola. Tym sposobem poĘwiaznajdu o sobie nawzajem.

Stworzenia we wszechĘwiecie sŚ niczym ziarno. ęwiat i jego elementy sŚ na podobieÓstwo pola. Zgodnie ze Ęwiadectwem tych dwŹch stron, wypowiadanym przez jŃzyk syte i wz stworzenia i elementy, czyli ziarno i pole, ogarniane i ogarniajŚce wszystko razem znajdujŚ siŃ w dyspozycji Jedynego StwŹrcy. Dlatego wyĆŚcznie Ten, KtŹrego zarzŚdzajŚca rŃka

— 17 —

ogarnia caĆy Ęwiat i jego elementy, zdolny jegaj rŚwdziwie rozporzŚdzaê jednym sĆabym stworzeniem. Tylko Ten, KtŹry trzyma w Swojej rŃce i zapewnia wszystko, co niezbŃdne dla wszystkich zwierzŚt i wszystkich roĘlin, moźe kontrolowaê kaźdy element. To jest pieczŃê jedynobŹstwa, o ktŹrejydaje y.

JeĘli masz zamiar coĘ z tego sobie przypisaê, wyjdĄ i sprawdĄ, rozejrzyj, wsĆuchaj! Najmniejsza źywa istota mŹwi: "Stworzyê mnie moźe tylko StwŹrca, ktŹry stworzyĆ caĆy mŹj rodzaj". A to dlatego, źe roĘliny i zwierzŃta tego samego gatucigodn do siebie podobne. I najmniej znaczŚca forma, rozprzestrzeniona po caĆej ziemi, z peĆnym przekonaniem powie: "Stworzyê mnie zdolny jest jedynie StwŹrca e z zaziemi".

SpŹjrz na ziemiŃ, posĆuchaj, co mŹwi! Poniewaź jest zwiŚzana z niebem, powie: "Stworzyê mnie moźe jedynie Ten, ktŹry stworzyĆ caĆy wszechĘwiat". MiŃdzy nimi istnieje bowiem wzajemne powiŚzanie.

WPRask dziesiŚty.>Przyjacielu, z powyźszego staĆy siŃ zrozumiaĆe niektŹre przykĆady pieczŃci jedynoĘci StwŹrcy, naĆoźone za pomocŚ źycia, oźywienia i źywych istot na wszystkim, co szczegŹlne i nieistotne, na kaźdej spoĆeszystki oraz ogŹle, jak rŹwnieź na caĆym wszechĘwiecie. Teraz posĆuchaj! Powiemy o jednym ze stempli jedynoĘci, umieszczonym na gatunkach i spoĆecznoĘciach. Zatem:

Stworzenie owocowego drzewa nie jest bardziej skomplikowane od stworzeلَكُوتocu, gdyź zwracajŚ siŃ ku jednemu centrum, podlegajŚ temu samemu prawu, źywiŚ siŃ tym samym i w podobny sposŹb siŃ rozwijajŚ. Wiadomo, źeŃ w upjednym oĘrodku, prawie, rozwoju i odźywianiu zĆoźonoĘci i nakĆady zmniejszajŚ siŃ i pojawia siŃ ĆatwoĘê, tak źe miŃdzy stworzeniem drzewa z wieloma owocami a stworzeniem jednego owocu nie ma rŹźnicywykĆe worzeniu jednego owocu z kilku centrŹw wcale nie ma wiŃcej trudnoĘci niź w stworzeniu drzewa. RŹźnica dotyczy tylko wielkoĘci.

Czyli, przykĆadowo, ile nar Ąle: sprzŃtu i maszyn potrzeba, aby zapewniê odzieź dla jednej armii, a ile, aby zapewniê odzieź dla jednego źoĆnierza. RŹwnieź wysiĆek, wĆoźony w wydrukowanie w drukarni jednej egzemplarzy, ksiŚźki i tysiŃcy egzemplarzy jestĘwiecisam. Czasami druk pojedynczej kopii wychodzi droźej. Dla porŹwnania, jeĘli opuĘcisz jednŚ drukarniŃ i zwrŹcisz siŃ do wielu, to cena druku wzroĘnie wielokrotnie. Tak, jeĘli nie daje mszesz wieloĘci jednoĘci, to bŃdziesz musiaĆ przypisaê jednoĘê wieloĘci. Dlatego zaskakujŚca ĆatwoĘê w tworzeniu rozpowszechnionych gatunkŹw wiŚźe siŃ z tajemnicŚuwagŃ Ęci i jedynoĘci StwŹrcy.

Blask jedenasty. Przyjacielu, podobieÓstwo przedstawicieli jednego gatunku i podobieÓstwo gĆŹwnych organŹw w gatunkach tego samego

— 18 —

rodzaju dowodzzostajoĘci piŹra i druku. Z tego jasno wynika, źe wszystko podobne i zbiegajŚce siŃ, caĆa mnogoĘê podobnych stworzeÓ jest dzieĆem biegĆoĘci jednej OsobistoĘci. Podobnie doskonaĆa ĆatwoĘê, jakŚ do posiaamy w tworzeniu istnieÓ, wywoĆuje absolutnŚ pewnoĘê, źe wszystkie istoty sŚ dzieĆami sztuki Jedynego StwŹrcy. W przeciwnym razie tworzenie rodzajŹw i gatunkŹw byĆoby nieskoÓczenie zĆoźone i nie mogĆyby powsĘê wobniebytu. WszechmogŚcy nie ma wspŹlnikŹw - bowiem naruszyĆoby to ogŹlny Ćad i Ęwiat ulegĆby zniszczeniu - dlatego w swoich dziaĆaniach ysĆy, siada wspŹĆtowarzysza. W przeciwnym razie niemoźliwe byĆoby wyjĘcie wszechĘwiata z niebytu.

Blask dwunasty. Przyjacielu: źycie jest dowodem JedynoĘci StwŹrcy, a Ęmierê Jego wiecznoĘcnaê zaaĆoĘci. Krople pĆynŚcych rzek i falujŚcych mŹrz oraz lĘniŚce i przezroczyste przedmioty na powierzchni ziemi odbijajŚ w sobie sĆoÓce i ĘwiadczŚ o jego istnieniu. Te n pragnst krople, bŚbelki i inne bĆyszczŚce rzeczy, ktŹre zastŃpujŚ je po ich Ęmierci, odejĘciu i zblakniŃciu, ponownie odbijajŚc blask SĆoÓca, dowodzŚ jego wiecznoĘci i staĆoĘci, a takźe tego, źe wszystkie promiento, iźatĆa pochodzŚ tylko od niego. Tak wiŃc, bĆyszczŚce stworzenia swoim istnieniem udowadniajŚ istnienie SĆoÓca, a swojŚ ĘmierciŚ i znikaniem jego staĆoĘê i wiecznoĘê.

Podobnie stworzenia poĘwiadczajŚ swoim istnieniem niezbŃdnoĘê bycia tej krznego Istnienia, a ich kolejne postaci, jedna po drugiej pojawiajŚce siŃ zamiast nich po ich Ęmierci i znikniŃciu, potwierdzajŚ odwiecznoĘê i wiecznoĘê Jedyne. Na pŹrcy. Tak, przekazanie obowiŚzkŹw i sĆuźby, nieustanne zastŃpowanie niektŹrych piŃknych i wdziŃcznych stworzeÓ innymi, zachodzŚce podczas zmiany nocy i dnia, przemiany czterech pŹr roku i zmiany źywioĆŹw sŚ ف۪ى كymi dowodami, niewŚtpliwie potwierdzajŚcymi o istnieniu, wiecznoĘci i jedynoĘê niezmiennego, majestatycznego i nieustannie ujawniajŚcego siŃ WĆaĘciciela PiŃkna.

WspŹlna Ęmierê i zanikanie podczas corocznych przeobrĘli Onrzyczyn i skutkŹw, nastŃpnie zaĘ wspŹlny jednoczesny powrŹt, dowodzŚ, źe przyczyny, podobnie jak ich skutki, sŚ tworami bezsilnymi. PotwierdzajŚ rŹwnieź, źe stworzenia to odnawiajŚca siŃ sztuka Jedynego StwŹrcy.

Blasoim donasty. Przyjacielu, wszystkie rzeczy - od czŚstek po gwiazdy - jŃzykiem poĆoźenia, niewŚtpliwie zawierajŚcym w swej istocie sĆaboĘci i biedy, obwieszczajŚ o koniecznoĘci istnienia StwŹrcy. A jŃzykiemkturŚ ewajŚcych obowiŚzkŹw, jakie im powierzono dla utrzymania ogŹlnego porzŚdku, dowodzŚ Jego jedynoĘci. Kaźda rzecz zawiera dwa Ęwiadectwa: o niezbŃdnoĘci istnienia oraz o wyjŚtkowoĘci Stworzyciela,

— 19 —

a w ki, ktŹźywym stworzeniu sŚ dwa znaki: o niezmiennoĘci i wyjŚtkowoĘci StwŹrcy.

{(*): Przypomnienie. DziŃki duchowemu ĘwiatĆu Koranu zdaĆem sobie sprawŃ, źe kaźda czŃĘê wszechĘwiata w piŃêdziesiŃciu piŃcoĘê niykach deklaruje i poĘwiadcza o Jednym i Jedynym Koniecznie IstniejŚcym StwŹrcy. TŃ prawdŃ streĘciĆem w broszurze zatytuĆowanej Kropla. Kaźdy, kto zechce, moźe po Ća, upŃgnŚê.}

Blask czternasty. Przyjacielu! Jako źe stworzenia ĘwiadczŚ o jedynoĘci i koniecznoĘci istnienia Najwyźszego, tak samo potwierdzajŚ wszystkie Jego majestatyczne, piŃkne i doskonaĆe przymioty oraz obwioczej jŚ, źe ani w Nim samym, ani w Jego imionach czy dziaĆaniach nie ma jakichkolwiek brakŹw lub wad.

DoskonaĆoĘê dzieĆa wyraĄnie wskazuje na doskonaĆoĘê dziaĆaÓ, doskonaĆoĘê dziaĆaÓ w sposŹb oczywisty wskazuje bŃdŚcekonaĆoĘê nazwy, doskonaĆoĘê nazwy nieodzownie wskazuje na doskonaĆoĘê cech, a doskonaĆoĘê cech niewŚtpliwie wskazuje na doskonaĆoĘê umiejŃtnoĘci. DoskonaĆoĘê umiejŃtnoĘci bezsprzecznie wskazuje na doskonaĆoĘê ich posiadacza.

podobiaĆoĘê upiŃkszenia paĆacu lub zamku wskazuje na doskonaĆoĘê dziaĆaÓ mistrza i architekta, ktŹry je wykonaĆ. DoskonaĆoĘê dziaĆaÓ przekĆada siŃ na doskonaĆoĘê imion i tytuĆŹw خْتَارjŚcego. DoskonaĆoĘê imion prowadzi do doskonaĆoĘci cech. DoskonaĆoĘê cech wyraĄnie wskazuje na doskonaĆoĘê umiejŃtnoĘci. DoskonaĆoĘê umiejŃtnoĘci potwierdza doskonaĆoĘê artysty.

t powiamo widziana we wszechĘwiecie doskonaĆoĘê kreacji intuicyjnie wskazuje na doskonaĆoĘê dziaĆania, doskonaĆoĘê dziaĆania - na doskonaĆoĘê imion dzĘê Allcego, doskonaĆoĘê imion - na doskonaĆoĘê jakoĘci, a doskonaĆoĘê jakoĘci - na doskonaĆe zdolnoĘci. DoskonaĆoĘê zdolnoĘci dowodzi bezsprzecznie doskonaĆoĘci majestatycznego StwŹrcy.

— 20 —

Krople Ros napisْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

Wprowadzenie

Istnieje niezliczona iloĘê dowodŹw, ktŹre umoźliwiajŚ poznanie StwŹrcy WszechĘwiata. NajwiŃkszymi z nich sŚ trzy:

Pierwszy to wielka ksiŃga - wszechĘwiao bezpŹrej pewne ajaty>widzisz i sĆyszysz.

Drugi to Prorok Muhammad, niechaj Allah pobĆogosĆawi go i obdarzy pokojem, bŃdŚcy wielkim ajatem>tej ksiŃgi, ostatnim prorokiem i kluczem do ukrytych nieznanych t przycc.

Trzeci to Koran stanowiŚcy interpretacjŃ ksiŃgi wszechĘwiata i bezsprzeczny argument Allaha przed stworzeniami.

Teraz, po opisaniu kilkoma kroplami drugiego dowodu - Prowirowa posĆuchajmy jego sĆŹw, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim.

KROPLA PIERWSZA. Przyjacielu, w odpowiedzi na pytanie: "Kimźe jest ten Prorok Muhammad,cie sĆ i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim?", ktŹry daje nam wiedzŃ o naszym StwŹrcy, posiadajŚcy wielkŚ duchowŚ osobowoĘê, nazywany mŹwiŚcym dowodem, powiemy:

Prorok Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha nieotnie Ś z nim, to czĆowiek, ktŹrego duchowa wielkoĘê uczyniĆa dla niego powierzchniŃ ziemi wielkim meczetem Al-Aksa, czcigodnŚ MekkŃ -~mihrabem, a promiennŚ MedynŃ -~maniczom\jego dostojeÓstwa i doskonaĆoĘci. Jest ostatnim i najbardziej wywyźszonym imamem wspŹlnoty wierzŚcych i mentorem ludzkoĘci; wyjaĘnia zasady

— 21 —

osiŚgniŃcia szczŃĘcia. On jeegoĘ newodnikiem wszystkich prorokŹw, uzasadnia ich i potwierdza, poniewaź jego religia zawiera fundamenty kaźdej z ich religii; on teź jest gĆowŚ wszystkich ĘwiŃtych, ktŹrych wychowulnych Ęwietla SĆoÓcem PosĆannictwa.

Ten czĆowiek, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest przywŹdcŚ, wokŹĆ ktŹrego zebrali siŃ prorocy i sprawiedliwi, prawdomŹwni oraz dobrzy ludzytu moi wspominajŚ StwŹrcŃ, postŃpujŚc za jego przykĆadem, wspierajŚc go i otrzymujŚc od niego wiedzŃ. Jest Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jaĘniejŚopadĆ zewem, ktŹrego korzenie sŚ niebiaÓskimi fundamentami prorokŹw, a konary, gaĆŃzie i gaĆŚzki wiedzŚ natchnionŚ przez ĘwiŃtego. Dlatego bez wzglŃdu na to, co twierdziĆ, wszyscy prorocy i ĘwiŃci, opierajŚc siŃ na swoich znakach i cudacpewna erzytelniajŚ prawdziwoĘê jego sĆŹw.

Pod kaźdŚ z jego wypowiedzi znajdujŚ siŃ potwierdzajŚce pieczŃcie i stemple od wszystkich doskonaĆych ludzi. Na przykto czywierdzenie dotyczŚce jedynoĘci StwŹrcy. WyraźajŚ je i wyjaĘniajŚ bĆogosĆawione sĆowa: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ - Nie ma innego boga prŹcz Allahاللّٰهyscy ludzie przeszĆoĘci i przyszĆoĘci, ktŹrzy podŚźali w wierze za przykĆadem tego czĆowieka, przyjŃli te sĆowa jako podstawŃ wiary i bezustannie je powtarzajŚ. DziŃki temu nabrali przekonania i zaufania do ich prawdziwoĘci i rzeczywistonie wW efekcie te bĆogosĆawione sĆowa, rozpowszechnione w czasie i przestrzeni, nie opuszczajŚ ust ludzi, ktŹrzy majŚ rŹźne, nawet przeciwst w licharaktery, drogi, zasady i tradycje.

Wniosek: źadne wŚtpliwoĘci nie mogŚ wyciŚgnŚê rŃki sprzeciwu wobec twierdzenia, ktŹrego autentycznoĘê i rzetelnoĘê potwierdza nieskoÓczona liczba ĘwiadkŹw!

KROPLA DRUGA. Przyjacielu, jasny dowŹd jeaprzecstwa, naprowadzajŚcy ludzkoĘê na prawdziwŚ drogŃ, obdarzony jest proroctwem i ĘwiŃtoĘciŚ. Pierwsze z nich znajduje siŃ po prawej, a drugie po lewej, pierwsze potwierdzajŚ niewŚtpliwe wydarzenia historyczne, a drugie powszechna zgoda (kich d.>JednoczeĘnie o jego prawdziwoĘci ĘwiadczŚ wzmianki o zdumiewajŚcych wydarzeniach, zwanych irhasat,>jakimi zostaĆ uhonorowany przed proroctwem, oraagi.

sne doniesienia o nim z KsiŃgi NiebiaÓskiej i wiele dobrych nowin hatifŹw>- duchowych istot obwieszczajŚcych o ukrytych i nadchodzŚcych wydarzeniach.

Ponadto prawdziwoĘê tego Promiennego ArgPowode, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, stwierdzajŚ Ęwiadectwa i dowody jego cudŹw, takich jak pŃkniŃcie ksiŃźyca, szybkie wypĆywanie wody

— 22 —

z jego palcŹw, przesuwanie siŃ drzew na jego rj mocy natychmiastowe opady deszczu na jego proĘbŃ, nakarmienie wielu ludzi bardzo maĆŚ iloĘciŚ poźywienia, rozmowa wilkŹw, gazel, wielbĆŚdŹw, kamieni oraz innych stworlczyĆe W dodatku prawdziwoĘê jego proroctwa uwiarygodnia szariat,>ktŹry gwarantuje szczŃĘcie w tym i wiecznym Ęwiecie. W poprzednich naukach widzieliĘmy niektŹre pda, i ie sĆoÓca szariatu,>a teraz nie ma potrzeby rozciŚgania powtŹrzeÓ narracji.

KROPLA TRZECIA. Przyjacielu, prawdziwoĘê tego czĆowieka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allah niech bŃdŚ braci, porŃczajŚ nie tylko dowody zewnŃtrznego Ęwiata, ale teź wskazania jego osobowoĘci. Przecieź on, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚoran m, jest jak sĆoÓce, ktŹre poprzez Ęwiecenie samo wykazuje swojŚ autentycznoĘê. PrzykĆadowo caĆy Ęwiat poĘwiadcza o tym, źe on, pokŹj i bĆogosĆawieÓschwililaha niech bŃdŚ z nim, wchĆonŚĆ w siebie wszystkie piŃkne i podniosĆe cechy charakteru i najwyźszŚ moralnoĘê. WzniosĆa asceza, poboźnoĘê i okazywanie czci potwierdzajŚ siadejdzo wiary. Podobnie jak cechy opisane w jego biografii: rzetelnoĘê, wĆaĘciwa powaga, niezĆomnoĘê i stanowczoĘê we wszystkich dziaĆaniach i uczynkach, sŚ solidnymi Ęwiadectwami tego, źe on, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allahapunktu bŃdŚ z nim, jest nierozerwalnie zwiŚzany z prawdŚ i podŚźa drogŚ prawdy. Tak, zieleÓ liĘci, piŃkno kwiatŹw i ĘwieźoĘê owocŹw to niezawodni Ęwiadkowie źycia i siĆy drzewa.

KROPLA CZWARTA. Przyjacielu, oddalenie w czasie i przeste, źe wywiera ogromny wpĆyw na osŚdy umysĆu. Dlatego przestrzegajŚc zasady لَيْسَ الْخَبَرُ كَالْعَيَانِ - Lepiej raz zobaczyê, niź sto razy usĆyszeê>- powinniĘmy mentalnie opuĘciê swojŚ epokŃ i Ęra we wko i pokonujŚc czas oraz przestrzeÓ, udaê siŃ na PŹĆwysep Arabski do promiennej Medyny, aby osobiĘcie zobaczyê i posĆuchaê tego wielkiego czĆowieka, niechaj Allah bĆogosĆawi go i pozdrawia, ktŹry wzniŹsĆ siŃ na wysoki minbar>szczŃĘcia jŚcychca siŃ z instrukcjami do caĆej ludzkoĘci.

Zatem mentalnie tam siŃ wyprawiliĘmy. SpŹjrz, ten powszechny mentor, ĘwiŃty kaznodzieja i gĆo prost, w zdumiewajŚcy sposŹb wchĆonŚĆ w siebie zewnŃtrzne i wewnŃtrzne piŃkno, podjŚĆ w dĆonie niezwykĆŚ ksiŃgŃ peĆnŚ skarbŹw i przekazuje wszystkim ludziom odwiecznŚ przypowieĘê zesĆanŚ z wyźszych ĘwiatŹw. Sprawia, źe sĆuchajŚ gwzajemscy synowie Adama,~dźinny oraz inne stworzenia. Tak, on, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, zapowiada wielkie wydarzenia, objawia niezwykle tajemnice stgo, Wsia Ęwiata, odkrywa

— 23 —

sekrety mŚdroĘci wszechĘwiata i odpowiada na trzy pytania, zadawane ludzkiemu rodowi przez filozofiŃ i naukŃ mŚdroĘci, pozostawiajŚce umysĆy w bezsilnoĘci i zdumieniu: kim jesteĘmy? SkŚd przyszliĘmy? Dokny spoerzamy?

KROPLA PIśTA. Przyjacielu, spŹjrz, jak ten promienny czĆowiek, najczcigodniejszy WysĆannik, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, naprowadzajŚcy ludzi na drogŃ wiary, za poĘrednictwem rozprzestrzeniajŚcego siŃ zeÓ ĘwiMusy, rawdy zamieniĆ noc ludzkoĘci w dzieÓ, a zimŃ w wiosnŃ. DziŃki dokonanym przez siebie przemianom zmieniĆ i rozĘwietliĆ oblicze Ęwiata. JeĘli spojrzysz na wszechĘwiat bez niego, كَمْ عi bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, ĘwiatĆa, to objawi siŃ jako miejsce ogŹlnej źaĆoby. Wszystkie stworzenia stanŚ siŃ dla siebie obatomia wrogimi. Nieoźywione twory ukaźŚ siŃ w postaci zwĆok. ZwierzŃta i ludzie, niczym sieroty, bŃdŚ pĆakaê i krzyczeê ze strachu przed ĘmierzdoĆajrozĆŚkŚ. A caĆy wszechĘwiat z jego funkcjonowaniem, przemianami, rŹźnorodnoĘciŚ i wzorami pojawi siŃ jako gra losowa. Ludzie stanŚ siŃ bardziej poniźeni i mniej znaczŚcy niź zwierzŃta.

Tak wiŃc, jeĘli nie spojrzymy na wszechĘwiat oe. A gwiary, ktŹrej lekcjŃ daje ten czĆowiek, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, wtedy wszechĘwiat przybierze straszny ksztaĆt. JeĘli jednak popatrzeê oczami tego doskonaĆego mentora i przez pryzmatowodu , wŹwczas wszystko ujrzymy jasne, promienne, źywe, oźywione, kochane i kochajŚce.

DziŃki ĘwiatĆu wiary wszechĘwiat przestaje byê miejscem powszechnej źaĆoby, a staje siŃ meczetem, w ktŹrym wspomina siŃ StwŹrcŃ i dziŃkuje Mu.owo Bozenia, bŃdŚce dotŚd dla siebie wrogami, stajŚ siŃ przyjaciŹĆmi i braêmi. Stworzenia nieoźywione, przedstawiane jako martwe i trupy, przybierajŚ postaê źywych i towelu wsich, posĆusznych sĆug, gĆoszŚcych~ajaty StwŹrcy jŃzykiem swojego stanu. Ludzie, ktŹrzy wydawali siŃ pĆaczŚcymi i narzekajŚcymi sierotami, zmieniajŚ siŃ we wdztonie sĆugi, wychwalajŚce swego StwŹrcŃ. A ruchy, rŹźnorodnoĘê, zmiany i wzory wszechĘwiata przestajŚ byê bezsensowne i bezuźyteczne i przemieniajŚ siŃ w listy od Pana, stronice ajatŹw>wszarczajata i zwierciadĆa Boźych imion.

WNIOSEK. DziŃki ĘwiatĆu wiary wszechĘwiat przybiera tak wzniosĆŚ formŃ, źe zasĆuguje na tytuĆ KsiŃgi Boźej MŚdroĘci. A czĆowiek, podnoszŚc siŃ z poĆoźenia upokorzonego i bezsilia, towierzŃcia, siĆŚ swojej sĆaboĘci, potŃgŚ swojej niemocy, ĘwiatĆa uwielbienia, blasku

— 24 —

serca i wielkoĘci umysĆu - przymiotami pochodzŚcymi z wiary - urasta do rangi kalifa i wĆadcy. wiecz niemoc, ubŹstwo, potrzeba i rozum, bŃdŚce powodem jego upadku, stajŚ siŃ przyczynŚ jego wyniesienia i szczŃĘcia. PrzeszĆoĘê, jawiŚca siŃ wielkim posŃpnym grobem, okazuje siŃ jasna i poniźyecona obecnoĘciŚ prorokŹw i ĘwiŃtych. PrzyszĆoĘê, wydajŚca siŃ ponurŚ nocŚ, rozĘwietla siŃ blaskiem Koranu i przybiera postaê rajskich ogrodŹw. Gdyby nie byĆo tego promie nieskczĆowieka, wszechĘwiat, ludzie i wszystko inne staĆoby siŃ rŹwne nicoĘci i straciĆoby wszelkŚ wartoĘê i znaczenie.

Z tego teź powodu ten zdumiewajŚc, cudowny i piŃkny wszechĘwiat potrzebuje tak niezwykĆegoie wiaaniaĆego nauczyciela, ktŹry objaĘnia zasady zachowania i wiedzy. TĆumaczy tŃ prawdŃ hadis kudsi:>لَوْلَاكَ لَوْلَاكَ لَمَا خَلَقْتُ الْاَفْلَاكَ [8] - Gdyby nie byĆo tego czĆowieka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allahotrzebh bŃdŚ z nim, wtedy nie byĆoby wszechĘwiata.

Kropla szŹsta. Przyjacielu, czĆowiek, ktŹry gĆosi to odwieczne kazanie, jest źywym sĆoÓcem, odsĆaniajŚcym i demonstrujŚcym doskonaĆoĘci wszechĘwiata. Przynosi radosnŚ wieĘê o wiecznym szczŃĘatŚ. Pidzi bezgraniczne miĆosierdzie i powiadamia o nim. Jest zwiastunem i obserwatorem piŃkna Boskich rzŚdŹw, odkrywajŚcym ukryte skarby Boźych imion.

JeĘli ch od ws jego misjŃ, ten czĆowiek, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest dowodem prawdy, blaskiem prawdziwoĘci, sĆoÓcem wskazujŚcym prawdziwŚ drogŃ i przyczynŚ znalezienia szczŃĘcia. Z punktu widzenia jego osobowoĘci, on, zystkii bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest przykĆadem miĆoĘci MiĆoĘciwego, uosobieniem miĆosierdzia Pana, czci i godnoĘci ludzkiej istoty, najbardziej cennym i waźnym owocem drzewaach, azenia. Religia, do ktŹrej wzywaĆ, zaskakujŚco szybko ogarnŃĆa WschŹd i ZachŹd, i przyjŃta zostaĆa przez jednŚ piŚtŚ ludzkoĘci. Czy~nafs i szatan majŚ jakiekolwiek szanse przeciwssiŃ losiŃ twierdzeniom takiej osoby?

KROPLA SIłDMA. Przyjacielu, jedynie Najwyźsza siĆa mogĆa wprawiê tego czĆowieka w ruch i pozwoliê mu na dokonanie takich przemian. Tak, zwrŹê szczegŹlne niegŃ na jego dziaĆania i zmiany, jakie wprowadziĆ na PŹĆwyspie Arabskim.

Na tych stepach i pustyniach źyĆo wiele dzikich plemion, fanatycznie oddanych swoim obraźajom, nieustŃpliwych w sprawach narodowych i plemiennych, niespotykanie okrutnych i pozbawionych serdecznoĘci tak

— 25 —

bardzo, źe nie przeraźaĆo ich nawet grzebanie źywcem wĆ natur cŹrek. Ten promienny czĆowiek w krŹtkim czasie usunŚĆ grzeszne obyczaje i zastŚpiĆ je dobrymi i poźytecznymi zwyczajami. DziŃki ĘwiatĆu wiary przyniestylowŚ przez tego przewodnika, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, owi dzicy ludzie stali siŃ nauczycielami caĆej ludzkoĘci, przykĆadem dla wyksztaĆconych i kulturalnych nlutny .

Tak wielkie panowanie nie objawia siŃ tylko zewnŃtrzne. Ma on gĆŃbsze i szersze krŹlestwo duchowe, ktŹre pociŚga i przyciŚga do niego umysĆy i serca. PodbiĆ dusze, staĆ siŃ ulubieÓt powirc, mentorem umysĆŹw i wychowawcŚ pragnieÓ.

KROPLA łSMA. Przyjacielu, wiesz, źe jak bardzo trudno jest wyeliminowaê jakikolwiek naĆŹg, na przykĆad palenie. Nawet wielki wĆadca, podejmŃ na snaczne starania, zmaga siŃ z duźymi problemami w zwalczeniu nawyku, ktŹry staĆ siŃ przyzwyczajeniem w maĆym plemieniu. Jednak ten promienny czĆowiek niewielkim wysiĆkiem w krŹtkim czasie usunŚĆ bardzo wiele obyczajŹw licznych fana istoych i upartych plemion, a w ich miejsce ustanowiĆ godne szacunku czyste zwyczaje i zasady.

Przemiana Omara ibn Chattaba, niech Allah bŃdzie z niego zadowolony, po przyjŃciu islamu jest doskonaĆym proraz jem w tej sprawie.

Ponadto, dokonaĆ on, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, w tym czasie tysiŃcy niezwykĆych rzeczy. RzeczywiĘcie, nazywamy je niezwykytaĆ oCiekawe, gdyby setki wspŹĆczesnych filozofŹw wyprawiĆy siŃ w tamtych czasach na ten dziki pŹĆwysep i przez dĆugi czas prŹbowaĆy poprawiê tycimionaalnych ludzi, czy choêby po piŃêdziesiŃciu latach zdoĆaĆyby odnieĘê sukces, co zaledwie po roku udaĆo siŃ temu ProwadzŚcemu na drogŃ prawoĘci? Nigdy i przenigdy!

KROPLA DZIEWIśTA. Przyjacielu, rozsŚdny czĆowiek nie bŃdzie kĆamaĆ i przynej sprawie. Boi siŃ, źe w przyszĆoĘci jego kĆamstwo ujawni siŃ, przez co znajdzie siŃ w niewygodnej sytuacji. A kiedy czĆowiek kĆamie, nie moźe mŹwiê bez strachuznanycenowania. Nie potrafi wypowiadaê siŃ swobodnie i z entuzjazmem, nawet jeĘli jest osobŚ maĆo znaczŚcŚ, majŚcŚ drobne obowiŚzki, mŹwiŚcŚ podczas niewielkiego spotkaniu o prostej i niewaźnej sprawie.

ZastanŹwmy siŃ, czy w takim razie kĆamsy nafsźe znaleĄê siŃ w wypowiedziach czĆowieka obdarzonego najwiŃkszŚ czciŚ i godnoĘciŚ, majŚcego doniosĆe obowiŚzki i gĆoszŚcego o wielkich sprawach podczas licznego zgromadzenia w obecnoĘci potŃźnych i strasgo WĆah wrogŹw?

— 26 —

Tak wiŃc ten promienny czĆowiek gĆosi wieczne kazanie bez wahania i wŚtpliwoĘci, bez strachu i niedomŹwieÓ. MŹwi ze szczerŚ niewinnoĘciŚ i peĆnŚ powagŚ, a jego sĆowa raniŚ uczucia wrogŹw, upokarzajŚc ich umysĆy, sprzŃ w krjŚc siŃ ich namiŃtnoĘciom i obraźajŚc godnoĘê. Czy to moźliwe, aby choê czŚstka kĆamstwa mogĆa znaleĄê siŃ w sĆowach takiej osoby, ktŹra znajduje siŃ na takim poziomie i mŹwi o tak waźnej sprawie? Nigdy! اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحsiŚga prawda nie potrzebuje oszustwa: kiedy wypowiada siŃ prawdŃ, kĆamstwa i oszustwa sŚ niemoźliwe. Ten, kto widzi prawdŃ, nie zwiedzie ani nie wprowadzi w bĆŚdَ لَوْieli prawdŃ od wyobraĄni, aby nie moźna byĆo ich pomyliê.

KROPLA DZIESIśTA. Przyjacielu, aby ostrzec ludzkoĘê, ten przewodnik po prawdziwej drodze mŹwi o przeraźajŚcych prawdach. Aby zadowoliê ludzi, opowiada o rzeczach, ktŹrechĘwiaiŚgajŚ serca i umysĆy.

PosĆuchaj: ludzie sŚ tak zainteresowani i podekscytowani naukŚ tego, co zadziwiajŚce i nieznane, źe dla jednej niesamowitej prawdy poĘwiŃcajŚ swoje źycie i majŚtek. Dlaczego wiŃc nie przywiŚz 111leźytego znaczenia do prawd objawionych i przekazanych przez tego czĆowieka, niechaj Allah bĆogosĆawi go i obdarzy pokojem? Co wiŃcej, wszyscy prorocy, ĘwiŃci i prawowierni - ludzie, ktŹrzy widzŚ te prawdy i sŚ w nich Ęwietnie zorientowani - z Jegoy razem potwierdzili i potwierdzajŚ sĆowa tego czĆowieka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim.

On, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, obwieszcza o rozkazach takiego suĆtana, w ktŹrego posiadĆoĘciach ksiŃźyc podobaĆoĘcit do muchy. On, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, mŹwi o niezwykĆych cudach i gĆosi o straszliwych przeobraźeniach i zmianach. SpŹjrzcie! ZwrŹêcie uwagŃ na ajaty,>ktŹre przekazaĆ w tym odwiecznym kazaniu:

اِذَا الشَّمْسُ ك, źe wتْ

[10]

اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ

[11]

اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا

[12]

On teź zapowiada takŚ przyszĆoĘê ludzkoĘci, w porŹwnaniu z ktŹrŚ caĆa Ęwiatowa prpominaĘê jest niczym jedna kropla. I daje dobrŚ nowinŃ o takim szczŃĘciu, w porŹwnaniu z ktŹrym ziemskie szczŃĘcie jest podobne do zĆudzenia.

Za zasĆonŚ tego wszechĘwiata kryje siŃ wiele niepojŃtych rzeczy i wyd Tak ktŹre na nas czekajŚ. I my rŹwnieź na nie czekamy. Dlatego

— 27 —

potrzebny jest wyjŚtkowy, wspaniaĆy czĆowiek, ktŹry widziaĆby te zdumiewajŚce rzeczy i zjawiska i opowiedziaĆ nam o nich tak, jak je zobaczyĆ.

Co wiŃcej, ten czĆowozkaz,okŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, opowiada o tym, czego nasz StwŹrca od nas chce, i informuje o wielu prawdach i zjawiskach, przed ktŹrymi nie moźna siŃ uratowaê. Zaskbicie e... Dlaczego wiŃkszoĘê ludzi zamyka oczy i nie sĆucha prawdy?

KROPLA JEDENASTA. Przyjacielu, ten promienny czĆowiek, gĆoszŚcy z wysokiego~minbaru odwi bytu przypowieĘê, postrzegany przez nas dziŃki swojej duchowej osobowoĘci i znany Ęwiatu ze swoich wzniosĆych cech oraz wielkich osiŚgniŃê, jest prawdziwie mŹwiŚcym dowodem Boźej JedynoĘci, sĆusznym argumentem na rzecz prawdziwania NedynobŹstwa oraz jasnym potwierdzeniem i mocnym dowodem istnienia wiecznego szczŃĘcia.>

Jawi siŃ przyczynŚ powstania wiecznej szczŃĘliwoĘci, a takźe, zapraszajŚc ludzi na drogŃ prawdy, staje siŃ powodem jej osiŚgniŃcia.

Ponadto, swomiĆosilitwŚ~(du'a) i oddawaniem czci, przyczynia siŃ do stworzenia oraz istnienia tego szczŃĘcia.

SpŹjrz zatem: ten czĆowiek jest imamem caĆej ludzkoĘci. Jego meczet to nie tylko PŹĆwysep Arabski, ale caĆa Ziemia. Jego spoĆeczy; zobo nie tylko ludzie tego czasu. Raczej od czasŹw Adama aź do koÓca Ęwiata ludzie kaźdego wieku stojŚ w szeregach, stulecie po stuleciu, i powtarzajŚ po jego modlitwie "Amiin".

Ponadto ten czĆowiek w ogromnej wspŹlnocie modli siŃ o zagrodzienie wielkiej potrzeby wszystkich źyjŚcych. I nie tylko wspŹlnota, ale raczej ziemia, niebo i wszystkie rzeczy wypowiadajŚ "Amiin" po jego modlitwie. To znaczy mŹwiŚ: "Panie nasz! Przyjmij jego modlitwŃ. WoĆamy o to, prosimyaje lugniemy tego".

JednoczeĘnie w modlitwie, ktŹrŚ odprawia przed wspŹlnotŚ, prosi z takŚ pokorŚ i ulegĆoĘciŚ, z takŚ miĆoĘciŚ, pragnieniem i smutkiem, źe doprowadza caĆy wszechĘwiatwcŹw. ruszenia i sprawia, źe przyĆŚcza siŃ do jego modlitwy. Prosi o speĆnienie takiego pragnienia, źe jeĘli nie zostanie ono zrealizowane, to nie tylko twory, ale caĆy Ęwiat straci wszelkŚ warto istniogrŚźy siŃ w najniźszym poĆoźeniu. SpeĆnienie proĘby spowoduje natomiast, źe wszystkie stworzenia zostanŚ zaszczycone wywyźszone doskonaĆoĘciami. Cieka اللّٰgo prosi ten czĆowiek? OtŹź prosi StwŹrcŃ, ktŹry sĆyszy modlitwy wykonywane

— 28 —

jŃzykiem oficjalnym i proĘby najmniejszych źywych stworzeÓ dotyczŚce ich niewiele znaczŚcych potrzeb, przyjmuje je i daje to, o co jmie~kaoszony.

StwŹrca dostrzega w najprostszym źyjŚcym stworzeniu najskromniejsze pragnienie osiŚgniŃcia nieznacznego celu. Daje mu to, czego chce, i okazuje przy tym miĆosierdzie i wspŹĆczucie. Zaopatrzenie stworzeÓ we wszystko, ciu. WzbŃdne, realizowane w wyniku prŹĘb i modlitw, odbywa siŃ w takim porzŚdku, źe nie pozostawia wŚtpliwoĘci, iź dokonuje tego Wszystko SĆyszŚcy, WszechwidzŚcy, WszechwiedzŚcy i MŚdry StwŹrca.

zwrŹcianawiajŚce, o cŹź tak prosi ten czĆowiek, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, w swojej modlitwie, stojŚc na minbarze,>podnoszŚc rŃce ku WielkrŹdĆo,ronowi, źe wszystkie stworzenia przyĆŚczajŚ siŃ do jego modlitwy sĆowami "Amiin, amiin"?

Prosi o zadowolenie WszechmogŚcego Allaha, prosi o spotkanie i przeźywanie piŃkna iŃ we mogŚcego w Raju, prosi o wieczne szczŃĘcie. Nawet gdyby nie byĆo niezliczonych powodŹw, takich jak miĆosierdzie, mŚdroĘê i sprawiedliwoĘê, do stworzenia tego, o co prosiĆ, to sa otwarĘba i modlitwa tej promiennej osoby wystarczyĆyby do stworzenia Raju i obdarowania nim. Dlatego jego posĆannicza misja byĆa powodem stworzenia tego Ęwiata - miejsca wielbienia i egzaminu - natomiast mozechĘw, wykonywane przez niego podczas oddawania czci, staĆy siŃ przyczynŚ stworzenia Ęwiata wiecznego - miejsca nagrody i kary.

NiesprawiedliwoĘê zaprzeatrzenmu wzniosĆemu porzŚdkowi, szerokiemu miĆosierdziu, doskonaĆej sztuce i nieskazitelnym piŃknu. Nie przystajŚ do siebie.

Odzywanie siŃ na woĆania najskromniejszego stworzenia w najmniej znaczŚcej sprawie,emnoĘciesĆuchanie i nieodpowiadanie na woĆanie najwznioĘlejszej istoty w potrzebie wielkiej wagi jest wyjŚtkowŚ niesprawiedliwoĘciŚ i uĆomnoĘciŚ. Jest to niedopuszczalne, poniewaź w takim przypadku ai wyjane piŃkno zamienia siŃ w absolutnŚ obrzydliwoĘê. Zmiana prawd na coĘ przeciwstawnego jest niemoźliwa i niedorzeczna.

KROPLA DWUNASTA. Przyjacielu, wysta (ziknam to, co usĆyszeliĘmy od tego gĆosiciela, ktŹry naprowadza na prawdziwŚ drogŃ. Przecieź nie sposŹb w peĆni ogarnŚê wszystkich Jego stanŹw... Skoro tak, to powrŹêmy, zwracajŚwozy gŃ na duchowe ĘwiatĆo, jakie otrzymuje kaźda epoka od

— 29 —

tego czĆowieka, niech Allah go bĆogosĆawi i pozdrowi. SpŹjrz, kaźdy wiek dostaĆ od spoĆe SzczŃĘcia tysiŚce takich jasnych i lĘniŚcych gwiazd, ktŹre oĘwietlajŚ ludzkoĘê, jak Abu Hanifa, Shafi'i, Abu Jazid, Dźunajd Baghdadi, Abdulkadir Gejlani, Imam Ghazali, Muhjiddin Arabi, Abu Hasan Szazali, Szah Nakszibend i we, koabbani, niechaj Allah bŃdzie z nich zadowolony.

OdkĆadajŚc szczegŹĆowe wyjaĘnienie naszych obserwacji na inny czas, odczytajmy modlitwŃ pomŹw, ienie tego dokonujŚcego cudŹw promiennego czĆowieka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim.

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلinionyَا الذَّاتِ النُّورَانِىِّ الَّذ۪ى اُنْزِلَ عَلَيْهِ الْقُرْاٰنُ الْحَك۪يمُ مِنَ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ مِنَ الْعَرْشِ الْعَظ۪يمِ اَعْن۪e Koraّدِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ اَلْفُ اَلْفِ سَلَامٍ بِعَدَدِ حَسَنَاتِ اُمَّتِه۪ عَلٰى مَنْ بَشَّرَ بِرِسَالَتِهِ التَّوْرٰيةُ وَ الْاِنْج۪يلُ وَ الزَّبُورُ وَ بَشَّرَ بِنُبُوَّتِهِ الْاِرْهَاصَاتُ وَ zeni uِفُ الْجِنِّ وَ اَوْلِيَٓاءُ الْاِنْسِ وَ كَوَاهِنُ الْبَشَرِ وَانْشَقَّ بِاِشَارَتِهِ الْقَمَرُ سَيِّدِنَا وَ مَوْلَانَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ اَلْفُ الْفِ سَلَامٍ بِeciwia اَنْفَاسِ اُمَّتِه۪ عَلٰى مَنْ جَٓائَتْ لِدَعْوَتِهِ الشَّجَرُ وَ نَزَلَ سُرْعَةً بِدُعَٓائِهِ الْمَطَرُ وَ اَظَلَّتْهُ الْغَمَامَةُ مِنَ الْحَرِّ وَ شَبِعَ مِنْ صَاعٍ مِنْ طَعَامِه۪ مِ i trzمِنَ الْبَشَرِ وَ نَبَعَ الْمَٓاءُ مِنْ بَيْنِ اَصَابِعِهِ ثَلَاثَ مَرَّاتٍ كَالْكَوْثَرِ وَ سَبَّحَ ف۪ى كَفَّيْهِ الْحَصَاةُ وَ الْمَدَرُ وَ اَنْطَقَ اللّٰهُ لَهُ czami َّ وَ الظَّبْىَ وَ الذِّئْبَ وَ الْجِذْعَ وَ الذِّرَاعَ وَ الْجَمَلَ وَ الْجَبَلَ وَ الْحَجَرَ وَ الشَّجَرَ صَاحِبُ الْمِعْرَاجِ وَ مَĆt. Inَ الْبَصَرُ سَيِّدِنَا وَ مَوْلَانَا وَ شَف۪يعِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ اَلْفُ اَلْفِ سَلَامٍ بِعَدَدِ كُلِّ الْحُرُوفِ الْمُتَشَكِّلَةِ فِى الْكَلِمَاتِ الْمُتَمَثِّلَةِ بme:>w ِ الرَّحْمٰنِ ف۪ى مَرَايَا تَمَوُّجَاتِ الْهَوَٓاءِ عِنْدَ قِرَائَةِ كُلِّ كَلِمَةٍ مِنَ الْقُرْاٰنِ مِنْ كُلِّ قَارِءٍ مِنْ اَوَّلِ النُّزُولِ اِلٰى آٰخِرِ الزَّمَانِ وَ اغْفِرْلَنَا وَارْح۪ينَ ا يَا اِلٰهَنَا بِكُلِّ صَلَاةٍ مِنْهَا اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ

Przyjacielu, istnieje wiele dowodŹw prawdziwoĘci prorockiej misji Ahmadatego sj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim. NiektŹre

— 30 —

zostaĆy wymienione w mojej ksiŚźce pod tytuĆem DziewiŃtnaste SĆow>o. Razem z cudami tego czĆowieka, ktŹrycbyê trba siŃga tysiŚca, rŹwnieź Koran, majŚcy czterdzieĘci stron wymownoĘci, jak wyjaĘniono w Dwudziestym PiŚtym SĆowie,>Ęwiadczy o posĆannictwie Ania, p pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, a takźe wszechĘwiat potwierdza jego wysĆannictwo swoimi znakami. Podobnie jak niezliczone znaki wszechĘwiata dowodzŚ jedynoĘci Jedynego Pana, tak teź ukazz, mŹjpoĘwiadczajŚ autentycznoĘê prorockiej misji Ahmada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim.

Na przykĆad widoczny we wszechĘwiecie zachwycajŚcy urok sztuki jest przekonujŚcyَلْنَاdem na posĆannictwo Ahmada. Przecieź piŃkno stworzeÓ wskazuje na doskonaĆoĘê kunsztu, co dowodzi obecnego u StwŹrcy pragnienia do upiŃkszania. To z nich Ęwiadczy o Jego miĆoĘci do swojej sztuki. A miĆoĘê ta oznacza, źe najdoskonalszym ze stworzeÓ jest czĆowiek, godny tej miĆoĘci i bŃdŚcy jej piesmaknŚ. Co wiŃcej, czĆowiek jest inteligentnym owocem drzewa stworzenia, najbardziej zdumiewajŚcym i peĆnym znaczeÓ. Pozostaje tym samym owocem wszechĘwiata, jego czŃĘciŚ najbardziej wypeĆnionŚ treĘciŚ i najodleglejszŚ od poczŚta, gdyogactwo ludzkiej natury i obecnoĘê rozumu sprawiajŚ, źe spojrzenie czĆowieka staje siŃ szerokie, a rozumienie uniwersalne. DziŃki rozlegĆoĘci poglŚdŹw widzi w peĆni drzewo stworzenia,rawdziŃki zdolnoĘci pojmowania zna cele StwŹrcy we wszechĘwiecie. Oznacza to, źe czĆowiek jest szczegŹlnym rozmŹwcŚ StwŹrcy.

Tak, czĆowiek wykorzystujŚcy swoje szerokie spojrzenie i ogarni, gdy umysĆ w celu okazywania czci i miĆoĘci do StwŹrcy, aprobujŚcy, wysoko oceniajŚcy i prezentujŚcy sobŚ Jego sztukŃ, dziŃkujŚcy Mu za dary, to szczegŹlny rozmenia, ulubieniec StwŹrcy, pragnŚcego wdziŃcznoĘci za Swoje dary i zapraszajŚcego Swe stworzenia do uwielbienia i podziŃkowania.

O ludzie! CzĘwiadcieje jakakolwiek moźliwoĘê, źe Prorok Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, ktŹry posiada wyźej wymienione cechy i pozycjŃ, nie zostaĆ wyjŚtkowym, wybranym rozmŹwcŚ StwŹrcy? Czy wĘrŹd najwt potrch ludzi w historii znajdzie siŃ ktoĘ, bardziej zasĆugujŚcy na to miano i godniejszy go?

O wy, ktŹrych oczy nie sŚ Ęlepe, a serce nie umarĆo! SpŹjrzcie, w ludzkim Ęwiecie sŚ dwa krŃgi i dwa obrazy:

KrŚgst proszy. To krŚg Boźego panowania.

KrŚg drugi. To krŚg wielbienia i oddawania czci.

— 31 —

Obraz pierwszy. To piŃkno sztuki.

Obraz drugi. To rozwaźanie i odnalezienie pojedyn Ęwiatdobra.

ZwrŹêmy uwagŃ na wzajemne relacje miŃdzy tymi krŃgami a obrazami. KrŚg wielbienia dziaĆa peĆnŚ mocŚ w imieniu krŃgu Boźego panowania. Obraz kontemplacji, wdziŃcznoĘci i ocena caĆkowicie zwrchoê osiŃ w stronŃ wspanialej sztuki i darŹw. WidzŚc tŃ prawdŃ na wĆasne oczy, powiedzcie, czy z punktu widzenia waszego umysĆu moźliwe jest, aby pomiŃdzy gĆowami krŃgu Boźego panowania i krŃgu wielbienia nie byĆo najbardziej intymnego zwiŚzku? Czy istnieje prawdopodobieÓstwo, źe gĆowa krŃgu wielbienia, ktŹra z doskonaĆŚ szczeroĘciŚ sĆuźy celom StwŹrcy, nie ma z Nim peĆnej wiŃzi i nie jest Mu oddana? I źprzywi takim zaangaźowaniu nie bŃdzie miŃdzy nimi rozmowy i wiedzy? Dlatego nie ma wŚtpliwoĘci, źe gĆowa krŃgu wielbienia i oddawania czci jest akceptowana przez Boźe panowanie i pozostaje jego szczegŹlnym ukochanym.

o tymczĆowieku! Czy istnieje prawdopodobieÓstwo, aby StwŹrca, przyozdabiajŚcy Swoje stworzenia rozlicznym piŃknem i obdarowujŚcy wszystkie źywe istoty rozlmi spri darami, odpowiadajŚcymi ich gustom i potrzebom, nie okazaĆ źyczliwoĘci i nie zwrŹciĆ uwagi na sĆowa najpiŃkniejszego i najdoskonalszego stworzenia? Stworzenia wielbiŚcego Go z peĆnym entuzjazmem, wysoko oceniobnie o piŃkno Jego sztuki i swoim wychwalaniem oraz wdziŃcznoĘciŚ za Jego dary przyprawiajŚcego o wzruszenie i radoĘê lŚdy i morza, niebiosa i ziemcimy uy to moźliwe, aby StwŹrca nie odpowiedziaĆ na jego wdziŃcznoĘê, nie przemŹwiĆ do niego i nie uczyniĆ z niego imama i nauczyciela wszystkich stworzeÓ?cz All *

— 32 —

Podstawy

(W pewnym sensie stanowiŚ podstawŃ DziesiŚtego SĆowa i drugiego poziomu Dwudziestego łsmego SĆowa w jŃzyku arabskim)
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

Niech wychwalanie, wdziŃcznoĘê i uwielbienie wzniosŚ siŃ ku Mma pro StwŹrcy, KtŹrego niezbŃdnoĘê istnienia i jedynoĘê jŃzykiem niemocy oraz ubŹstwa osobno i wspŹlnie poĘwiadczajŚ wszystkie czŚstki wszechĘwiata. I niechaj bĆogosĆawieÓstwa i pozdrowienia zstŚpiŚ na WysĆannika, ktŹry ujawniĆ tajemnice َمُحْيĘwiata, odkrywajŚc i wyjaĘniajŚc jego znaki, a takźe na jego rodzinŃ i towarzyszy oraz na innych prorokŹw i posĆaÓcŹw.

Przyjacielu! Przed niektŹrymi ludĄmi natura i rozmaite racje zamknŃĆy drzwi wdziŃcznoĘci i otworzyĆy mownymniewiary i wielobŹstwa. Jednak fundament wielobŹstwa, czego nie podejrzewajŚ, skĆada siŃ z licznych niedorzecznoĘci. Opowiem o jednej z nich, aby swoimi niewidzŚcymi oczami zobaczyli, jak szpetne jest wielobŹstwo. Zatem:

JeĘli wiewzglŃdik, odrzucajŚc upojenie ignorancjŚ, spojrzy na swojŚ niewiarŃ okiem wiedzy, to aby jŚ zrozumieê i zaakceptowaê, bŃdzie zmuszony obciŚźyê pojedyncPrawdzsteczkŃ na wagŃ jednej tony, stworzyê w kaźdej niezliczonŚ iloĘê fabryk i przekazaê je w rŃce przyczyn i natury. Do tego jeszcze nauczyoĘci KrodŃ wszystkich subtelnych sztuk, ktŹre istniejŚ we wszystkich stworzeniach. Wszakźe, przykĆadowo, kaźda czŚsteczka powietrza moźe dostaêdoĆaĆao dowolnej roĘliny, jej liĘci lub owocŹw i wypeĆniê obowiŚzki przypisane ich strukturze. JeĘli bezboźnie zaprzecza, źe czŚstki te sŚ sĆugami WszechmogŚcego Allaha i wykonujŚc swoje funkcje podlegajŚ Jego nakazom i woli, to trzeba ealnŚ źe wszystkie

— 33 —

co do jednej znajŚ wĆaĘciwoĘci, skĆad i budowŃ ciaĆa, w ktŹre wchodzŚ. ObecnoĘê takiej wiedzy w czŚsteczce moźe dostrzec tylko bezboźnik.

Owoc stanowi pomniejszony przykĆad drzewa, a znajdujŚbo roz w nim pestka to ksiŃga uczynkŹw drzewa, zawierajŚca historiŃ jego źycia. Dlatego owoc odzwierciedla caĆe drzewo, nawet gatunek tych drzew albo teź caĆŚ ziemiŃ. Oznacza to, źeto bezzenie jednego owocu, zgodniez wielkoĘciŚ sztuki, jest podobne do stworzenia ziemskiego globu. Dla Tego, ktŹry powoĆaĆ do źycia czŚstkŃ i zawarĆ w niej niezwykĆŚ biegĆoĘê, nie ma nic trudnego w uformowaniu ziemi i zarzŚdzaniu niŚ. Zastanawiam jŚ po zy istnieje wiŃkszy nonsens niź twierdzenie niewierzŚcego o posiadaniu przez niego gĆŃbokiego umysĆu i zdolnoĘci orientowania siŃ, jeĘli w swoim sercusiŃ Ęwtakie przekonania.

Przyjacielu, sŚ dwa obrazy kaźdej rzeczy.

Pierwszy, materialny, to obraz widzialny, szyty caĆkiem jak koszula, zgodnidŚce janem przeznaczenia i dopasowany do ciaĆa kaźdej rzeczy.

Drugi, postrzegany przez umysĆ - wyobraźony obraz uzyskiwany przez poĆŚczenie rŹźnych materialnych postaci, ktŹ%< Temrzecz przybraĆa w ciŚgu swojego źycia. Jest podobny do wyimaginowanego krŃgu, utworzonego przez szybkŚ rotacjŃ ĘwiatĆa. Postrzegany przez umysĆ, pozwala poznaê historiŃ źycia kaźdej rzeczy, jest miejscem manifestacji predestynacji i nazywa rzŚdeksem, przeznaczeniem. Kaźda rzecz z punktu widzenia obrazu materialnego ma granice oraz cel, podobnie - w przypadku niektŹrych ukrytych mŚdroĘci - posiada je z perspektywy obrazu duchowego, widocznego dla umysĆ, jakitego w materialnej postaci kaźdej rzeczy moc Pana jest mistrzem, a przeznaczeniem inźynierem. W obrazie duchowym predestynacja jest linijkŚ przewodniŚ, czyli wykreĘla linie ksztaĆtowania, a st wiŃnacza ĄrŹdĆo dziaĆania, to znaczy ksztaĆtowanie dokonywane wedĆug tych linii odbywa siŃ z konta mocy.

O niewierzŚcy! Kiedy to usĆyszysz, pomyĘl dobrze! Czy masz siĆŃ, aby nauczyê czُ

~Bsztuki krawiectwa? Czy przyczyny i natura, ktŹre uwaźacie za swoich twŹrcŹw, majŚ moc zszycia rŹźnych postaci wszystkich rzeczy?

SpŹjrz, Ęlepy niewierzŚcy! CzĆowiek, bŃdŚe.}

بِcem drzewa stworzenia, siĆŚ i wyborem przewyźszajŚcy zewnŃtrzne powody, posiadajŚcy wszystkie umiejŃtnoĘci i wiedzŃ niezbŃdnŚ do krawiectwa, nie zdoĆa uszyê odzieźy odpowiedniej dla ciernistego drzewa. MŚdry StwŹrca podczas wzrostu ka BĆyskoĘliny z idealnŚ szybkoĘciŚ i ĆatwoĘciŚ tworzy dla niej odpowiednie samoodnawiajŚce siŃ ubrania i zielone pokrowce i zakĆada na niŚ.~Fasubhaanallaah.

— 34 —

Tak, Allah, od KtŹrego zaleźy istnienie Podobnkiego, w KtŹrego rŃku znajduje siŃ istota kaźdej rzeczy, na KtŹrym wspierajŚ siŃ i ku KtŹremu zwracajŚ siŃ wszelkie stworzenia, jest wolny i czysty od wszelkich wad, niedociŚgniŃê i skaz.

PrzyjaciepieraĆźde stworzenie nosi pieczŃê i stempel Jedynego i Samowystarczalnego (As-Samad) StwŹrcy. PoĘwiadczajŚ one o tym, źe wszystkie stworzenia to uco wĆasnoĘciŚ i dzieĆami Jego sztuki. SpoĘrŹd nieskoÓczonej wieloĘci pieczŃci JedynoĘci i sztanc SamowystarczalnoĘci StwŹrcy zwrŹêcie uwagŃ tylko na tŃ, umieszczanŚ wios zaĘ nstronicy powierzchni ziemi. Poniźsze stwierdzenia wyraĄnie to pokazujŚ i wyjaĘniajŚ.

Na powierzchni ziemi widoczny jest zadziwiajŚcy i mŚdry proces tworzenia. JeĘli chceagaê sobserwowaê i ujrzeê jego siĆŃ, to zwrŹê uwagŃ na poniźsze wypowiedzi:

1. Proces tworzenia pochodzi z rozlegĆej i ogromnej szczodrobliwoĘci.

2. DziŃki wielkiej mocy póupinatworzenia dokonuje siŃ z doskonaĆŚ ĆatwoĘciŚ.

3. Wszystko tworzone jest z niebywaĆŚ szybkoĘciŚ i w odpowiedniej kolejnoĘci.

4. HarmonijnoĘê i rŹwnowaga obejmuje absolutnie wszystko.

5. PrzepiŃkne dzieĆa sztuki powstaŚdĄ" (dzo niewielkim kosztem.

6. Mieszane rzeczy sŚ tworzone osobno i bez zamieszania.

7. Pomimo tego, źe proces tworzenia zachodzi jednoczeĘnietego jzlegĆych terytoriach, w kreacjach nie ma źadnych wad, sŚ tworzone w doskonaĆej postaci.

8. Gatunki jako caĆoĘê, a takźe ich poszczegŹlni przedstawiciele, sŚ do siebie niesamowicie podoiajŚc jednoczeĘnie zupeĆnie inne.

Przyjacielu, kaźda z tych wypowiedzi wystarczy, aby pokazaê tŃ pieczŃê. ZwrŹê uwagŃ: cechŚ wszechogarniajŚcej mocy jest niespotykana hzeczy. i doskonaĆe mistrzostwo. Tworzyê z niesamowitŚ ĆatwoĘciŚ i porzŚdkiem moźe wyĆŚcznie Posiadacz wszechstronnej wiedzy, dla KtŹrego nie istnieje źadna trudnoĘê. KsztaĆtowaozkazudziwiajŚcŚ szybkoĘciŚ i proporcjonalnoĘciŚ, jakby wszystko byĆo dokĆadnie zwaźone i wymierzone, umie tylko Ten, KtŹrego poleceniom i mocy podlega kaźda rzecz. ZarzŚdzaê wszechobecnymi gatunkami z niezwykĆŚ umiejŃtnoĘciŚ potrwnŚ prdynie Ten, ktŹry swojŚ wiedzŚ i mocŚ znajduje siŃ obok kaźdej rzeczy. Tylko Hojny posiadacz nieskoÓczonych skarbŹw moźe tworzyê najcenniejsze pod

— 35 —

wzglŃdem sztuki dzieĆa w wielkiej iloĘci i obfitoĘci. Tworzyê wzajemnie powiŚzane i przemn jeste istnienia, nie mylŚc ich, nadajŚc kaźdemu z nich indywidualne wĆaĘciwoĘci, zdolny jest wyĆŚcznie Ten, KtŹry widzi i obserwuje kaźdŚ rzecz, KtŹremu tylu zdziaĆanie nie przeszkadza w wykonywaniu drugiego.

Zbiegi okolicznoĘci w wyglŚdzie, ciaĆach i procesach formowania siŃ bytŹw rozsianych na zkŹw, zchni ziemi wskazujŚ na Tego, w KtŹrego dĆoniach rozporzŚdzania, wiedzy, rozkazywania oraz mŚdroĘci spoczywa ziemska kula.

ZdumiewajŚca kreacja kaźdego z wielu przedstawicieli wszelkiego gatunku wskazuje na Absoluli sĆyszechmocnego, dla KtŹrego nie ma rŹźnicy miŃdzy jednym i wieloma, miŃdzy maĆym i wielkim.

W kaźdym z powyźszych wyraźeÓ tkwi jeszcze inny znak, ĘwiadczŚcy o tym, źe wszystko jest umiejŃtnoĘciŚ i stworzenwiosnadynego StwŹrcy. Tak, istnieje sprzecznoĘê miŃdzy hojnoĘciŚ a oszczŃdnoĘciŚ, szybkoĘciŚ a proporcjonalnoĘciŚ, nieistotnoĘciŚ kosztŹw i wartoĘci, zmieszaniem i ا عَدَoĘciŚ. Jedynie WszechmogŚcy StwŹrca, posiadajŚcy nieograniczonŚ potŃgŃ, potrafi zjednoczyê te przeciwieÓstwa w jednym dziaĆaniu.

Wniosek. Choêby jedna z przytoczonych powyźej wypowiedzi w zupeĆnoĘci wystarcza do zademonstrowania PieczŃci drzewoĘci, zaĘ wspŹlnie ukazujŚ jŚ wyraĄnie i w najlepszy moźliwy sposŹb. Tak wiŃc dziŃki temu wyjaĘnieniu ujawniono tajemnicŃ czcigodnego ajatu:

وَلَئِنْ سَاَلْتَهُمْ مَنْ خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ لَيَقُولُنَّ اللّٰهُ

niczyc gdy uparcie zaprzeczajŚcego zapytamy: "Kto jest StwŹrcŚ nieba i ziemi?", bŃdzie zmuszony powiedzieê: "Allah".

Przyjacielu! ZaprawdŃ, BoskoĘê, proroctwo i Wieczny PokŹj wymagajstudniszechĘwiecie wzajemnoĘci istnienia. Byt jednego nich czyni niezbŃdnym byt pozostaĆych, a dowody istnienia jednego potwierdzajŚ istnienie kolejnych. Wiara w jedno z nich wymaga wiary w inne. PrzykĆadoa Jedynienie ksiŚźki, ktŹrej kaźde sĆowo zawiera caĆŚ ksiŚźkŃ, a kaźda litera caĆŚ linijkŃ, jest niemoźliwe bez istnienia pisarza. Podobnie istnienie ksiŃgi wszechĘwiata wiŚźe siŃ z koniecznym Ścy Koniem Wiecznego Artysty. Ludzie, ktŹrzy nie sŚ otumanieni, mogŚ potwierdziê bycie ksiŃgi-wszechĘwiata tylko poprzez wiarŃ w Odwiecznego ArtystŃ.

Budowla peĆna cudownej sztuki, ornamentŹw i wzorŹw nie moźْ جُزْtaê i funkcjonowaê bez budowniczego i zrŃcznego rzemieĘlnika.

— 36 —

Podobnie byt tego Ęwiata jest podporzŚdkowany istnieniu StwŹrcy. Ci, ktŹrzy nie sŚ pijani zbĆŚdzeniem, nie zdoĆajŚ potwierdziê istnienia Ęwiata bĆŃ. ęwwierdzenia istnienia StwŹrcy.

Ponadto, jeĘli zaprzeczy siŃ istnieniu SĆoÓca, wtedy jego blask w kroplach mŹrz i rzek, bŃdŚcy jego odbiciem, stanie siŃ niemoźliwy. W ten sam sposŹb dla tychie jesych umysĆy nie sŚ zepsute, potwierdzenie bytu tego wszechĘwiata, odnawiajŚcego siŃ i zmieniajŚcego w doskonaĆym porzŚdku, jest moźliwy tylko przy potwierdzeniu konieczczesneistnienia StwŹrcy i TwŹrcy. Poniewaź Tym, KtŹry SwojŚ mŚdroĘciŚ i wolŚ stworzyĆ wspaniaĆy wszechĘwiat, uzupeĆniĆ go prawidĆami losu i przeznaczenia, uporzŚdkowaĆ padnie prawami, przyozdobiĆ normami troski i miĆosierdzia, oĘwieciĆ przejawami Swych imion i wĆaĘciwoĘci, moźe byê wyĆŚcznie TwŹrca (Al-Bari)>i StwŹrca (Al-Chalik).>Tak, jeĘli nie przyzekajŚ Jedynego StwŹrcy, to bŃdziesz musiaĆ zaakceptowaê nieskoÓczonŚ wieloĘê bogŹw, w iloĘci rŹwnej liczbie czŚstek i wszystkiego, co siŃ z nich skĆadzeÓstwszechĘwiecie. JednoczeĘnie konieczne bŃdzie, aby kaźdy z tych bogŹw mŹgĆ stworzyê caĆy wszechĘwiat. W koÓcu kaźda, nawet najmniejsza źywa istota, jest poddbicianiem wszystkich wĆaĘcicieli źycia. Stworzyciel pojedynczego bytu powinien byê wystarczajŚco potŃźny, aby stworzyê to, co powszechne.

Co wiŃcej, tak jak istnienie SĆoÓca jest niemoźliwe bez blasku, tak BoskMubin,e moźe byê bez objawiania siŃ poprzez wysyĆanie posĆaÓcŹw. Do poznania, prezentowania i kontemplacji najbardziej wzniosĆego i najdoskonalszego piŃkna potrzebne sŚ wyjaĘniĆad stjakich udzielali wĆaĘnie posĆaÓcy. Tylko dziŃki nim dostŃpna jest doskonaĆa sztuka, ktŹra osiŚgnŃĆa najwyźszy stopieÓ piŃkna.

JednoczeĘnie absolutnÓ. Jed opieka i zarzŚdzanie oczekuje powszechnego okazywania czci. Jest to moźliwe za poĘrednictwem objawienia ludziom Boźej JedynoĘci przez dwuskrzydĆych posĆaÓcŹw.

W dodatku, jeĘli wĆaĘciciel piŃrocka,e ma luster i poĘrednikŹw, pozwalajŚcych na zapoznanie siŃ z jego urodŚ, to pozostanie ona niewidoczna i nieznana. Poznanie staje siŃ dostŃpne dziŃki posĆaÓcom, poniewaź poprzeina, ce wielbienie sŚ zwierciadĆami piŃkna TwŹrcy, a od strony posĆanniczej misji Jego zwiastunami i nauczycielami prawd wiary.

Ponadto, aby otworzyê skarbce wypeĆnione naleźŚcymi do kogoĘ drogocennoĘciami, pokazaê je i ofiarowaê ludiek, pobjawiê potŃgŃ, bogactwo i przywŹdztwo wĆaĘciciela skarbca, potrzebny jest pracownik wybrany z polecenia i pozwolenia wĆaĘciciela. A jest nim wysĆannik.

— 37 —

Przyjacielu, nie ma na ĘwiecĘê z nej osoby poza Prorokiem Muhammadem, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, ktŹra posiadaĆaby te cechy i byĆaby w stanie wypeĆniaê wspomniane obowiŚzki w nienaganny sposŹb. To czĆowiek,ŃĘê z i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, najbardziej kompetentny, doskonaĆy i godny. On w najlepszy ze wszystkich sposobŹw opisuje, wyjaĘnia, ogĆasza, informuje i obwieszcza o StwŹrcy.

Drogi przyjacielu, zbliźylzechĘwiŃ do czŃĘci poĘwiŃconej wzajemnej koniecznoĘci wiary w Allaha oraz wiary w źycie wieczne. Przygotuj siŃ, posĆuchaj!

JeĘli jakiĘ suĆtan nie wynagrodzi oczynaznych mu i nie ukarze buntownikŹw, jego paÓstwo zacznie siŃ rozpadaê. Po prawej rŃce kaźdego wĆadcy powinno byê miĆosierdzie i wspŹĆczucie, natomiast po lewej kara i wychowanie. MiĆosierdzie wymaga nagrody. Edukacja wymaga kary. Miejscemcechy dy i kary jest Wieczny ęwiat.

Ponadto kaźdy sprawiedliwy i mŚdry suĆtan, aby uchroniê swoje majestatyczne panowanie od niedociŚgniŃê, okazuje miĆosierdzie tym, ktŹrzy proszŚce pr schronienie, zaĘ aby ukazaê wielkoĘê swojej wĆadzy chroni prawa swoich poddanych. W najwiŃkszym stopniu dotyczy to Wiecznego ęwiata.

Co wiŃcej, wĆadca, majŚcy wypeĆnione po b>źe toskarbce i odznaczajŚcy siŃ nieograniczonŚ hojnoĘciŚ, pragnie staĆego miejsca powszechnego obdarowywania i ugaszczania. Pragnie teź wiecznonawet staĆoĘci stworzeÓ, ktŹre potrzebujŚ rŹźnorodnych darŹw. Jest to moźliwe tylko w Wiecznym ęwiecie.

JednoczeĘnie wĆaĘciciel piŃkna chce stale widzieêy zmieonstrowaê swoje piŃkno. W tym celu potrzebny jest Wieczny ęwiat, poniewaź nieprzemijajŚca uroda nie zadowoli siŃ tymczasowym i nietrwaĆym kochankiem. Wymaziale o staĆoĘci, a do tego potrzebuje Wiecznego ęwiata.

MiĆosierny i wspŹĆczujŚcy WĆadca pomaga tym, ktŹrzy proszŚ o pomoc i odpowiada na modlitwy, do tego stopnia, źe natychmiast tworzy i daje to, o co prosi najprostsze stworzenie. ZapraeĘli wn z peĆnŚ ĆatwoĘciŚ zaspokaja najwiŃksze potrzeby wszystkich istnieÓ. TakŚ powszechnŚ i najwaźniejszŚ potrzebŚ jest Wieczny ęwiat.

Do tego, przy tak wspaniaĆyosobowŃknym rzŚdzie (we wszechĘwiecie), przejawiajŚcym siŃ dziŃki swoim dziaĆaniom i rozporzŚdzeniom, znajduje siŃ tylko ciasny hotel gromadzŚcy ludnoĘê. Poddani wĆeje niie mogŚ

— 38 —

pozostaê w nim na zawsze, gdyź stale zapeĆnia siŃ i oprŹźnia. Jest teź miejsce prŹb i egzaminŹw, ciŚgle modyfikujŚce siŃ i priechajiajŚce. IstniejŚ zbiory przeobraźajŚce siŃ i zmieniajŚce w czasie, prezentujŚce niektŹre dzieĆa sztuki i dary wĆadcy. Ten stan rzeczy wskazuje wyraĄnie, źe za tym cina źywmiejscem, mieszkaniem i wystawŚ odnajdziemy wiecznŚ siedzibŃ, przestronne paĆace, otwarte skarbce. MieszkaÓcy tych miejsc bŃdŚ przebywaê tam na wiecznoĘê.

JeĘli uwaźny wĆadca rejestrujeprzezesza do rejestrowania absolutnie wszystkich dziaĆaÓ, uczynkŹw, potrzeb i prŹĘb swoich poddanych, utrwala i przechowuje obrazy i fotografie kaźdej sprawy i zdarzenia zachodzŚcego w jego wĆoĘciach, geniu wŚtpienia Ęwiadczy o tym, źe nadejdzie czas rozliczenia, pojawi siŃ sŚd, rozdane zostanŚ nagrody i kary.

A jeĘli wĆadca wielokrotnie obiecuje nagrody i grozi karami, jeĘli wykonanie oby nie go nie oznacza trudnoĘci dla jego wĆadzy, ale dla poddanych jest bardzo waźne, to z pewnoĘciŚ dotrzyma swego sĆowa. Przecieź niespeĆnienie obietnicy sprzeciwia siŃ godnoĘci potŃgi i panowania.

Na domiar wszystkiego, za jednomyĘlnŚ zgodŚ wiee siŃ posĆaÓcŹw, ktŹrzy osiŚgnŃli stopieÓ niewŚtpliwego, wiarygodnego przesĆania, miejscem objawienia wspaniaĆego i wielkiego rzŚdu jest Wieczny ęwiat. Csolidnmiejsca i maĆe place tego Ęwiata nie mogŚ byê staĆym miejscem manifestacji wielkoĘci. W koÓcu nietrwaĆe, zmieniajŚce siŃ rzeczy nie sŚ zdolne, aby stanowiê centrum i stolicŃ or, naennego krŹlestwa.

WĆadca na maĆym placu naszego ciasnego Ęwiata demonstruje rŹźnorodne kreacje, wydarzenia, spotkania i rozstania. Jednak te rzeczy nie sŚ celem. PokazujŚ tylko przykĆady i podobieÓnie w ego, co wydarzy siŃ w Wiecznym ęwiecie. Podczas Dnia SŚdu na Wielkim Zgromadzeniu wydarzenia bŃdŚ siŃ rozwijaê w zaleźnoĘci od tych maĆych przykĆadŹw i zbieźnoĘci. W konsekwencji wszystkie stworzenia i wydarzenia tego nietrwanym pr Ęmiertelnego Ęwiata w Innym ęwiecie przyniosŚ wieczne i trwaĆe owoce.

Nie sposŹb wyobraziê sobie bardziej wzniosĆej mŚdroĘci, troski,ŹrŚ wiiedliwoĘci, miĆosierdzia i wspŹĆczucia niź te, ktŹre suĆtan okazaĆ w tych nietrwaĆych miejscach i wielkich placach. I oczywiĘcie, widziane w naszym Ęwiecie wywyźszone, rŹźnorodne i cudowne sztuki e przybujŚ niezmiennych miejsc i staĆych, nieznikajŚcych mieszkaÓcŹw, ktŹrzy zostaliby zaszczyceni prawdami wielkiej mŚdroĘci i sprawiedliwoĘci. W przeciwnym razie trzeba bŃdzie zaprzeczyê widzianej naocznie mŚdroĘc فِى اsce oraz miĆosierdziu i uznaê wĆaĘciciela procesŹw wynikajŚcych z tych cech, niech Allah wybaczy, za niesprawiedliwego,

— 39 —

okrutnego i rozrzutnego. To z kolei wywoĆuje koniecz dla nrzeksztaĆcenia prawd w ich przeciwieÓstwa, co jest absolutnie niemoźliwe.

Ponadto istnieje bardzo wiele dowodŹw wskazujŚcych, źe tymczasowe mieeruj jaszego Ęwiata przyjmŚ formŃ, w ktŹrej stanŚ siŃ centrum i stolicŚ wiecznego krŹlestwa. BiorŚc ten fakt pod uwagŃ, a takźe to, źe panowanie Boźej mocy wymaga nagrŹd i kar, niemoźliwe jest stworzenie tego Ęwiowiada nie stworzenie Innego, stworzenie tego wszechĘwiata, a nie stworzenie innego.

Co wiŃcej, miĆosierdzie StwŹrcy wszechĘwiata jest rozlegĆe i obejmuje kaźdŚ rzecz. MiĆosierdzie wszystkichiek, p, a nawet, w pewnym sensie, zwierzŚt i roĘlin wobec ich dzieci oraz ĆatwoĘê, z jakŚ karmione sŚ maĆe, sĆabe dzieci i mĆode, jest jedynie kroplŚ z bezkresnego morza miĆosierdzia. Nie ma zwiŚzku miŃdzy wielkoĘciŚ oceanu miĆoinie. ia a przemijajŚcymi i ulotnymi darami nietrwaĆego Ęwiata, w tym krŹtkim źyciu zmieszanym z trudnoĘciami i nieszczŃĘciami; i ludĄmi, ktŹrzy niezmiennie pragnŚ wiecznoĘci. Przemijanie bez powrotu czynie?

nieszczŃĘciem, miĆosierdzie ciŃźarem, miĆoĘê nieszczŃĘciem, przyjemnoĘê smutkiem, a litoĘciwoĘê okrucieÓstwem...

JednoczeĘnie z widocznych we wszechĘwiecie rozporzŚdzeÓ jasno wynika, źe jego StwŹrca posiadzŚdzi,graniczonŚ potŃgŃ i niesamowitŚ wielkoĘê. JeĘli wiŃc nawet odĆoźy ukaranie tych, ktŹrzy Go nie wywyźszajŚ lub okazujŚ Mu brak szacunku, to z caĆŚ pewnoĘciŚ we wĆaĘciwym momencie ich ukarze.

Dla tych, ktŹrzy uwaźajŚ zakazy StwŹ siĆ i nieistotne, nie sŚ im posĆuszni z wiarŚ, nie pozwalajŚ siŃ pokochaê za poĘrednictwem uwielbienia oraz nie okazujŚ szacunku i wdziŃcznoĘci, znajdzie sij rzecralnie miejsce odpĆaty w wiecznej stolicy Boźego KrŹlestwa.

DziŃki piŃknu sztuki, Ćadowi i dobroci zawartym w kaźdej rzeczy, staje siŃ jasne, źe wszechmogŚcy StwŹrca, KtŹry rozporzŚdza caĆym wszechĘwiateieê Boda wielkŚ i wszechogarniajŚcŚ mŚdroĘciŚ, wymagajŚcŚ okazania wielkiego miĆosierdzia i darŹw tych, ktŹrzy pokornie zwracajŚ siŃ o pomoc do Pana.

Widzimy tszystk kaźda rzecz znajduje siŃ w odpowiadajŚcym jej miejscu. Kaźdy otrzymuje to, do czego ma prawo. Kaźdy potrzebujŚcy dostaje to, o co poprosi. A na pytanie i pragnienie proszŚcego - zwĆaszcza jeĘli jest te moźeba wyraźona jŃzykiem umiejŃtnoĘci, naturalnych potrzeb lub skrajnej potrzeby oraz koniecznoĘci - udzielana jest odpowiedĄ. Taka jawna sprawiedliwoĘê, ktŹrej przejawy sŚ oczywiste, wymagaco nieiego

— 40 —

SŚdu, aby, z dominujŚcym wpĆywem RzŚdu, zachowaê prawa swoich poddanych. NietrwaĆy, tymczasowy Ęwiat nie moźe byê nagrodzony prawdziwŚ wielkŚ sprawê zebroĘciŚ. Skoro tak, to wielkiemu sprawiedliwemu WĆadcy potrzebne sŚ wieczny Raj i PiekĆo.

Ponadto widzimy, źe wĆaĘciciel tego Ęwiata - po potjedno eniu wszystkich jego dziaĆaÓ - dysponuje niezwykĆŚ hojnoĘciŚ i wieloma skarbami, podobnymi do gwiazd peĆnych ĘwiatĆa i blasku oraz roĘlin obwieszonych owocami i rŹźnymi pĆodami. Bezustanna szczodroĘê iujŚ i czerpane bogactwo potrzebujŚ wiecznego miejsca ugoszczenia i sprawiajŚ, źe konieczne jest kontynuowanie egzystencji stale potrzebujŚcych stworzeÓ. W koÓcu ogromna wielkodusznoĘê i niesamowita hoa.

domagajŚ siŃ ciŚgĆego obdarowywania poddanych. To natomiast wymaga staĆego istnienia potrzebujŚcych i wdziŃcznych za te dary i Ćaski.

DziŃki przejawom tych hojnych, mŚjŚ modi cudownych dziaĆaÓ staje siŃ jasne, źe StwŹrca dysponuje ukrytŚ doskonaĆoĘciŚ. Pragnie jŚ nieustannie przejawiaê i demonstrowaê caĆemu Ęwiatu. Tak, stale ujawniajŚca siŃ ninnego na doskonaĆoĘê wymaga przedĆuźania istnienia tych, ktŹrzy jŚ podziwiajŚ, poniewaź osoba skazana na caĆkowitŚ zagĆadŃ nie bŃdzie przywiŚzywaê wagi do doskonaĆoĘci i zamiast podziwiania oraz wychwalania okaźe chĆŹd i zacznie obraźaê tŃ doskonaĆorniajŚ OprŹcz tego StwŹrca piŃknych Ęwietlistych stworzeÓ wĆada czystym duchowym piŃknem. Jest ono tak doskonaĆe i peĆne wdziŃku, źe nie moźemy go pojŚê naszymga ciŃniczonymi umysĆami. Na przykĆad jedno z przyêmionych zwierciadeĆ tego piŃkna stanowi powierzchnia ziemi, ktŹra w kaźdym stuleciu, o kaźdej porهَوَاتgŹlnie przez caĆy czas demonstruje, opisuje, oznajmia i pokazuje cienie wciŚź manifestujŚcych siŃ odbiê tego piŃkna.

JednoczeĘnie jest niewŚtpliwŚ prawdŚ, źe wĆaĘciciel wysublimowanej urody chce widzieê jŚ zarŹwno bezpoĘrednio, jaĆa sioĘrednio, czyli oczami innych. Dlatego jeĘli piŃkno jest niezmienne i trwaĆe, to lustra odzwierciedlajŚce jego doskonaĆoĘê i ĆaskŃ muszŚ byê wieczne i trjŚ siŃWieczne piŃkno nie zadowoli siŃ przemijajŚcym kochankiem. A miĆoĘê nietrwaĆego i zanikajŚcego kochanka do wiecznego i trwaĆego oblubieÓca zamienia siŃ w nienawiĘê. Tak, czĆowiek zaczyna obraźaê i zaprzeczaê urokowi kaźcze niŃknej rzeczy, ktŹrej jego rŃce lub ĘwiadomoĘê nie mogŚ dosiŃgnŚê. W rezultacie istnienie tego Ęwiata wymaga istnienia StwŹrcy, a istnienie StwŹrcy czyni niezbŃdnym istnienie Wiecznego ęwiata.

Na dodatek Sorzeni Ęwiata jest miĆosierny i miĆoĘciwy. Widzimy, źe nieszczŃsnym stworzeniom, ktŹre proszŚ o pomoc, pomaga z idealnŚ

— 41 —

szybkoĘciŚ. Ten, kto ucieka do siedziby Najwyźszego, jest zbawiony. ProszŚcy przesttujŚcy siŃ otrzymujŚ wspomoźenie i odpowiedĄ. Dociera gĆos najprostszego stworzenia, a jego proĘba zostaje zaakceptowana. OczywiĘcie posiadacz takiego miĆosierdziddziaĆrzy zmartwychwstanie po Ęmierci, wieczne szczŃĘcie i Raj, bŃdŚce najwiŃkszŚ potrzebŚ ludzkoĘci, o speĆnienie ktŹrej w imieniu wszystkich ludzi prosi najwiŃkszy czĆowiek. Tym bardziej, źe po كَيْفpowszechnej modlitwy prowadzonej przez tego czcigodnego przywŹdcŃ, wszystkie źyjŚce istoty, wszystkie stworzenia mŹwiŚ: "Amiin, amiin".

SpŹjrz, ten czĆowiek prosi o szczŃĘcie takŚ modlitwŚ, w takim celu i rezultacie, ktŹre wyprowest mi ludzi oraz wszelkie stworzenia z najniźszego poziomu, popadniŃcia w absolutny niebyt, z bezuźytecznoĘci, bezsensu i pustki, i podnoszŚ do poziomu najwyźszego, gdzie stajŚ siŃ wartoĘciowe i wieczne, wypeĆniajŚ wzniê z zabowiŚzki i sŚ listami Samowystarczalnego StwŹrcy. SpŹjrz, on, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, tak wznioĘle prosi i tak natchnienie wzywa oraz modli siŃ o miĆosierdzie, źe przyprawiajŚc o wzruszenia sĆoÓiosa,~Arsz [Tron WszechmogŚcego] i wszystkie stworzenia, dosĆownie zmuszajŚc je do usĆyszenia i przyĆŚczenia siŃ do jego modlitwy z sĆowa: "Amiin! O Panie nasz, amiin!".

PosĆuchajmy, o co prosi ten iwnie,ek, bŃdŚcy DumŚ WszechĘwiata, chwaĆŚ rodzaju ludzkiego i jedynym we wszystkich czasach, ktŹry znajdujŚc siŃ na ziemi, wzniŹsĆ rŃce do Wielkiego Tronu i wzywa do zaniacjednoczŚc w sobie rezultat i istotŃ oddawania czci przez caĆŚ ludzkoĘê. SpŹjrz, prosi dla siebie i swojej spoĆecznoĘci o wieczne szczŃotatekwiecznoĘê, Raj... Prosi, wymieniajŚc wszystkie piŃkne ĘwiŃte Boskie imiona, ukazujŚce swoje piŃkno w zwierciadĆach stworzeÓ... Widzisz, on, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Al stworiech bŃdŚ z nim, poprzez te imiona prosi o wstawiennictwo.

Nawet gdyby nie byĆo wielu powodŹw bytu Wiecznego ęwiata i dowodŹw na jego istnienie, to jedna tylko modlitwa tenia niowieka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, byĆaby wystarczajŚcym powodem stworzenia Raju, co dla potŃgi MiĆosiernego StwŹrcy jest tak Ćatwe, niczym stworzenie wiosny.

Tak wiŃc, podobnie jaycia iannicza misja tego czĆowieka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, staĆa siŃ przyczynŚ stworzenia tego Ęwiata - areny doĘwiadczeÓ, otrzymawszy tajemnicŃ:

لَوْلَاكale niلَاكَ لَمَا خَلَقْتُ الْاَفْلَاكَ

[14] -~Gdyby nie byĆo tego czĆowieka,

— 42 —

pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, wtedy nie byĆoby wszechĘwiata - tak jego uwielkonaĆo StwŹrcy staĆo siŃ powodem odkrycia wiecznego miejsca szczŃĘcia.

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَسَلِّمْ عَلٰى ذٰلِكَ الْحَب۪يبُ الَّذ۪ى هُوَ سَيِّدُ الْكَوْنَيْنِ وَ فَخْرُ الْعَالَمَيْنِ وَ حَيَاتُ الدَّارَ Nawetَ وَس۪يلَةُ السَّعَادَتَيْنِ وَ ذُو الْجَنَاحَيْنِ وَ رَسُولُ الثَّقَلَيْنِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ وَ عَلٰٓى اِخْوَانِه۪ مِنَ النَّبِيّ۪ينَ وَ الْمُرْسَلechĘwiٰم۪ينَ

O Allahu, pobĆogosĆaw i pozdrŹw tego ukochanego, pana obu ĘwiatŹw, dumŃ dwŹch ĘwiatŹw, źycia doczesnego i źycia ostatecznego, Ęrodek szczŃĘcia w dwŹch Ęwiatach, posĆaÓca dźinnŹw i ludzi, i caĆŚ jego rodzinŃ i towarzyszysĆawiekźe jego braci spoĘrŹd prorokŹw i posĆaÓcŹw. Amiin.

W wydarzeniach tego Ęwiata, w ukierunkowaniu wszystkich stworzeÓ ku jednemu celowi oraz w fakcie, źe wszystkie ciaĆa niebieskie i ziemskie sŚ ze sakźe, ĆŚczone i podlegajŚ jednej sile, uwidoczniajŚ siŃ przejawy wielkiej mocy. I stŚd staje siŃ jasne, źe za wspaniaĆym zarzŚdzaniem we wszechĘwiecie kryje siŃ wyjŚtkowa, niczeaĆa wĆadza.

Siedziba tego Ęwiata podlega zmianom i przemijaniu, jak hotel, ktŹry nieustannie siŃ zapeĆnia i oprŹźnia. Jest niestaĆa, a jego mieszkaÓcy sŚ zmienni. Ten Ęwiat to zmieniajŚca siŃ i odnawiajŚca wystawa, majŚca na celu ogĆapnie, i pokazywanie przykĆadŹw zaskakujŚcej i wspaniaĆej sztuki StwŹrcy WszechĘwiata. Dlatego ludzie zgromadzeni na tej wystawie oraz w tym raca sie pozostanŚ w nim na staĆe. Przecieź miejsca ich zamieszkania sŚ zmienne.

Tak wiŃc ten stan rzeczy z pewnoĘciŚ wskazuje, źe za tym nietrwaĆym miejscem zamieszkania nadchodzi wieczny, staĆy, niezmienny Raj, paĆace i s, wtedy szczŃĘcia, ktŹre stanŚ siŃ stolicŚ wiecznego i niewzruszonego krŹlestwa. Tak, coĘ nietrwaĆego nie moźe byê miejscem i przedmiotem nieustanaczonanifestacji wiecznoĘci. Kiedy spojrzysz na to mieszkanie, wykonane przez krŹla dla czasowo przebywajŚcych w nim goĘci, i zwrŹcisz uwagŃ na jego mieszkaÓcŹw, zobaczysz, źe chociaź stworzone wielkim kosztem, to zostaĆoudzkiewane na bardzo krŹtki czas. Wszystkie jego ozdoby i kosztownoĘci sŚ przykĆadami i wzorami. GoĘcie, ktŹrzy siŃ w nim znajdujŚ, tylko prŹbujŚ prowadtnych daÓ i rŹźnego rodzaju potraw, ale nie najadajŚ siŃ nimi. Kaźdy z nich utrwala jednak piŃkno tego miejsca na swojej osobistej kamerze wideo. A ukryci sĆudzy krŹla rejestrujŚ wszystkiee jestania, czyny i zachowania goĘci.

— 43 —

W dodatku ten wĆadca co roku niszczy i odnawia miliony ozdŹb i piŃknych rzeczy dla nowo przybyĆych goĘci.

IdŚc dalej moźna zobaczyê wiele niezwykĆych i niesamowitych woĘci . Wszystkie sugerujŚ, źe wĆaĘciciel tymczasowego mieszkania ma wysokie, cenne schronienia oraz wieczne, nienaruszalne paĆace. Rzeczy i uwarunkowania widziane w maĆym mieszkaniu tego Ęwiata sŚ jedy.

*orami i przykĆadami pokazywanymi goĘciom, aby skĆoniê ich do podŚźania ku wszystkiemu, co wzniosĆe i piŃkne, co znajduje siŃ w wiecznych siedliskach.

Podobnie uwaźne przyjrzenie siŃ siedbym sitego Ęwiata i przebywajŚcym w nim ludziom pozwala zrozumieê, źe ten Ęwiat nie zostaĆ stworzony po to, aby pozostaê w nim na zawsze. Jest tylko poczekalniŚ i tymczasowyebie nscem spotkaÓ stworzeÓ zaproszonych przez Najwyźszego StwŹrcŃ do wiecznego i niezmiennego Ęwiata szczŃĘcia. Przyjemne rzeczy widziane w naszym Ęwiecie nie sŚ źe istaczone do zadowolenia i przyjemnoĘci. Ostatecznie źal rozstania z nimi jest wiŃkszy niź przyjemnoĘê spotkania.

MaĆo tego, nikt nie moźe siŃ naprawdŃ cieszyê. Poniewaź albo źycie w przyaha i ci jest krŹtkie, albo krŹtkie bywa samo źycie czĆowieka, ktŹry nie moźe osiŚgnŚê swojego celu. PrzyjemnoĘci i zadowolenie potrzebne sŚ tylko do wzbudzenia wdziŃcznoĘci i refleksji. W koÓcu sŚ to wyĆŚcznie prŹbki iwiedzeĆady prawdziwych darŹw przygotowanych przez Wszechmocnego dla wierzŚcych w Raju.

Przyozdobione nietrwaĆe istnienia nie zostaĆy stworzone do rozkĆjawienniebytu. Ich obrazy, podobieÓstwa, znaczenia i rezultaty sŚ utrwalone i zachowane. TworzŚ niezniszczalne pejzaźe dla mieszkaÓcŹw wiecznoĘê Stw niezmiennym Ęwiecie wieczny StwŹrca nada im taki ksztaĆt, jaki zechce. Tak, kreacje sŚ stworzone na wiecznoĘê. Ich zewnŃtrzna Ęmierê i rozkĆad oznacza wyswobodzenie z doźywotnich ojemnoĘkŹw, a nie egzekucjŃ.

Nawet jeĘli po Ęmierci dotyka je rozkĆad, umierajŚ tylko pod jednym wzglŃdem, zaĘ pod wieloma innymi pozostajŚ wieczne. Przypatrz siŃ chociaźby piŃknzyma ny, jakŚ stworzyĆa Odwieczna PotŃga! Podobnie sĆowo, ktŹre wĆaĘnie wyszĆo z ust, na zewnŚtrz znika w niebycie, jednak za pozwoleniem Allaha pozostawia miliony przykyjaĘniw uszach, na papierach i w ksiŚźkach, a jego znaczenie trwa w wielu umysĆach.

Podobnie rŹźa w krŹtkim czasie speĆnia swoje obowiŚzki, potem usycha, obumiera i odchodzi. Jednak jej wizerunek i znaczenia utrwalajŚ siŃ w pamiŃci wszystkrozkazdzi, ktŹrzy jŚ widzieli, oraz w niosŚcych jej potomstwo nasionach. StŚd nasiona i pamiŃê to fotografie i miejsca utrwalenia i uwiecznienia jej wizerunku i piŃkna.

— 44 —

O przyjacielu! Ty mocyo czĆowiek nie jest zwierzŃciem bezdomnym i rozwiŚzĆym. Jego dziaĆania sŚ zapisywane i utrwalane, aby na Wielkim SŚdzie, zgodnie z nimi, otrzymaĆ ocenŃ i odpowiadajŚcy mu poziom. Konkluzja: coroczne jesienne zniszczenia to demobilizacja i usuna zask a takźe przygotowanie miejsca dla nowo przybyĆych goĘci nastŃpnej wiosny.

StwŹrca, KtŹry rzŚdzi tym Ęwiatem, ma tak PrzejrzystŚ KsiŃgŃ (Kitabul Mubin),>źe orami,tnieje nic, ani maĆego, ani duźego, co nie zostaĆoby w niej zapisane i przechowywane. ZwrŹêmy tylko uwagŃ na zawarty w niej tematy porzŚdku i rŹwnowagi, ktŹyniliĘdostrzegalne na tym Ęwiecie! Tak, widzimy, źe kiedy jakakolwiek rzecz, uwolniona od swoich obowiŚzkŹw, opuszcza krŚg zewnŃtrznego bytu, MŚdry StwŹrca zachowuje wiele jej obrazŹw na Lauhul Mahfuz>i zapisuje historiŃ jej braciew rezultatach i nasionach, utrwalajŚc w wielu ukrytych lustrach. Podobnie jak drzewo jest "brzemienne" swoim owocem, to taki sam zwiŚzek zachodzi miŃdzy jego n, pokŹm a tymźe owocem. Owoc zasadza siŃ zarŹwno w drzewie, jak i w jego nasionie. W ten sam sposŹb wiele rzeczy, ktŹre wyszĆy z egzystencji zewnŃtrznej, pozostaje w ludzkiej pamiŃci.

Powyźsze przykĆady unaoczniajŚ wyraĄnie wszechogaktŹre ce prawo zachowania i zapamiŃtywania. Tak, wĆaĘciciel tych treĘci z wielkŚ uwagŚ przechowuje i zapisuje wszystko, co dzieje siŃ w Jego posiadĆoĘci. PrzywiŚzuje szczegŹlne znaczenie do zachowania Swojego krŹlestwa. Pod Jego panowaniem (ruĆosierat)>wszystko jest w doskonaĆym porzŚdku, a On zapisuje i nakazuje spisywaê nawet najzwyklejsze wydarzenia oraz proste usĆugi. Takie wsnoĘê, arniajŚce i niezbŃdne prawo zachowania jest oczywiĘcie przeznaczone do rozliczenia na Wielkim SŚdzie w wiecznym Ęwiecie. I stosuje siŃ ono do ludzi oraz wobec innych stworzeÓ. Tak,tniejŚiek kontempluje Boźe panowanie i poĘwiadcza je, bŃdŚc gĆosicielem jedynoĘci Allaha wĘrŹd spoĆecznoĘci stworzeÓ. Widzi takźe uwielbienie dokonane przez stworzenia i jest zaszczycony godnoĘciŚ wielkiego namiestnictwa. Niechaj wĘnie, Ćowiek nie uwaźa siŃ za bezdomnego i nieodpowiedzialnego, bowiem otrzymaĆ takie prezenty i zaszczyty. Podczas Wielkiego SŚdu SprawiedliwoĘci zostanie poproszalnym dokĆadne rozliczenie, po czym uda siŃ w miejsce, na ktŹre zasĆuźyĆ.

Dla Wiecznej PotŃgi zmartwychwstanie po Ęmierci jest podobne do odrodzenia wiosny po jesieniy niec zarŹwno roĘliny, jak i ludzie majŚ swojŚ wiosnŃ. Stworzone w przeszĆoĘci cuda mocy sŚ niewŚtpliwym dowodem na to, źe StwŹrca jest w stanie stworzyê wszystkie moźliwe kreacje przyszĆoĘci.

— 45 —

Ponadto, mistrz tego Ęwiata, wielokrbez sipowtarzajŚc, obiecaĆ materialne zmartwychwstanie, ktŹrego stworzenie dla jego mocy jest bardzo proste, a dla Jego poddanych ogromnie waźne i potrzebne. Wiadomo, źe niedopeĆnienie obietnicy sprzeciwia siŃ dostojeÓstwu mocy i przyjerdzia Boskiej opieki, albowiem jawi siŃ oznakŚ ignorancji lub sĆaboĘci. To zaĘ niemoźliwe i absurdalne w wobec WszechmogŚcego i WszechogarniajŚcego StwŹrcy.

Zmartwychwstanie ludzi jest podobne do zmart dobrotania roĘlin. Jak ktoĘ, kto widziaĆ jedno, moźe zaprzeczaê drugiemu? ObietnicŃ stworzenia materialnego zmartwychwstania potwierdzajŚ wiarygodne relacje wszystkich prorokŹw, zgodne opinie wszystkich wielkich ludzi, a taknafsu.yk szlachetnego Koranu. Na przykĆad:

اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ لَيَجْمَعَنَّكُمْ اِلٰى يَوْمِ الْقِيَامَةِ لَا رَيْبَ ف۪يهِ وَ مَنْ اَصْدَقُ مِنَ اللne we َد۪يثًا

[15]

Ten czcigodny ajat>z wielkŚ mocŚ obiecuje materialne zmartwychwstanie. NiektŹrzy ludzie sŚ jednak niewdziŃczni, nie potwierdzajŚ sĆŹw WĆadcy wszelkich dŹbr, ktŹrych rzeczywistoĘci i prawdziwoĘci dowodidźma)ystkie stworzenia, i dowierzajŚ swojej gĆupocie i wymysĆom.

Zaiste, na tym Ęwiecie sŚ promienie wspaniaĆej opieki i wspaniaĆego zarzŚdzania. Tak, widzimy na wĆasne oczy, źe ogromny glob ze swoimi mieszkaÓcami podlega rozkaŚ źycigo rzŚdu niczym posĆuszne i potulne zwierzŃ domowe. Jego Ęmierê jesieniŚ i zmartwychwstanie wiosnŚ, ruchy podobne do taÓca mawlawich>i wszystko, co mu siŃ przyŚ zast poddane jest tym samym rozkazom. Tym sposobem uporzŚdkowanie, podlegĆoĘê i inne wĆaĘciwoĘci SĆoÓca oraz planet sŚ powiŚzane z tymi samymi y istikami.

Ponadto wielkie, niezmienne zarzŚdzanie, opieka i wieczne rzŚdy nie mogŚ byê zbudowane na sĆabym, nietrwaĆym i tymczasowym fundamen jeĘliie mogŚ opieraê siŃ na zmieniajŚcym siŃ nietrwaĆym Ęwiecie peĆnym smutkŹw i kĆopotŹw. W wielkim i rozlegĆym krŃgu potŃźnych rzŚdŹw jest on jedynie tymczasowym miejscem przygotowanym do wyprŹbowania ludzi, a takźe dow kaźdienia i demonstrowania cudŹw mocy. Zostanie zniszczony i zmieniony, aby staê siŃ czŃĘciŚ wspaniaĆego, rozlegĆego, wiecznego i nieprzemijajŚcego Ęwiata. Tak, dla StwŹrcy tego podlegajŚcego zmianom Ęwiata niezbŃd DO TEt istnienie innego Ęwiata, niezmiennego i staĆego.

Ci, ktŹrzy przeszli z zewnŚtrz do prawdziwych posiadaczy Ęwietlistych dusz, promiennych sejszŚ oĘwieconych umysĆŹw, ktŹrzy zostali uhonorowani

— 46 —

bliskoĘciŚ Allaha, bez wŚtpliwoĘci i zdecydowanie informujŚ o przygotowanym przez WszechmogŚcego Posiadacza potŃgi miejscu nagrody dla pokornych oraz miejscu kary dla nieposĆusznyc] - ArieszczajŚ o Jego stanowczych obietnicach i surowych groĄbach. Wiadomo, źe niedotrzymanie obietnicy to podĆoĘê, a TwŹrca WszechĘwiata jest czysty i ĘwiŃty od wszelakiej podĆoĘci. JednoczeĘnie wszechĘwiat wszystkimi swoimi znakami i jasnymĘê w oami potwierdza i wzmacnia orŃdzia wspŹlnot ludzi prawdy - prorokŹw, ĘwiŃtych i sprawiedliwych.

O czĆowieku! Czy istnieje prawdziwsze sĆowo i pewniejsze przesĆ

Jeiź to? Ponadto ZarzŚdca Ęwiata na maĆym i tymczasowym obszarze ziemi stale pokazuje przykĆady wielkiej przestrzeni wiecznego Ęwiata.

ZwrŹêmy przykĆadowo uwagŃ na wiose sŚ smartwychwstania w Ęwiecie roĘlin na powierzchni ziemi. Tak, dla Mocy, ktŹra w szeĘê dni z pomieszanych nasion, bez bĆŃdŹw i nieĘcisĆoĘci, tworzy i prznienia do bycia podobieÓstwa martwych, zgniĆych i zwiŃdniŃtych ciaĆ roĘlin, nie przedstawia źadnej trudnoĘci stworzenie w ciŚgu szeĘciu dni niebios i ziemi. Czy moźliwe zatem, aby ta Moc nie wskrzesiĆa materialnie ludzi, co jest dla niej tak Ćatwe,Ęci isdwrŹcenie wzroku? Tak, czy moźe byê trudno wskrzesiê ludzi, bŃdŚcych tylko jednŚ stronicŚ dla WĆadzy, ktŹra przy wskrzeszaniu roĘlin, w krŹtkim czasie, bez bĆŃdŹw i bez zamieszania, jednoczeĘnie przywtworzeo istnienia stare zapisy i sĆowa trzystu tysiŃcy caĆkowicie wymazanymi i zniszczonych stron? Nigdy i za nic!

Tak wiŃc Posiadacz WĆadzy rozkazuje jŃzykiem Koranu:

فَانْظُرْ اِلٰى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْzrozumْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ

[16]

Ten czcigodny ajat>wyraĄnie poĘwiadcza o prawdziwoĘci wspomnianej sprawy.

O drogi przyjacielu! Z tych dziaĆaÓ i podstŃŹw WszechmogŚcego wynika wyraĄnie, źe zmartwychwstanie i rozprzestrzenienie siŃ roĘlin na powierzchni ziemi, a takźe inne spotkania i rozstania nie sŚ ostatecznym celem. Wszak wielkie uroczystoĘci i ceremonie na ogromnych przestrzeniach Ioźni tęwiata nie sŚ porŹwnywalne z nieistotnymi wydarzeniami stworzonymi na krŹtki czas i nietrwaĆymi rzeczami. One stanowiŚ tylko przykĆady i powody niezbŃdne do tego, aby na ich podobieÓstwo i jako wynikajŚce z nich odbyĆo rzŚdzeelkie Zgromadzenie. Tak, Ćatwo przemijajŚce rzeczy i wydarzenia przyniosŚ wieczne owoce Innym ęwiecie.

— 47 —

Co wiŃcej, widzimy, źe Wieczny WĆadca i Niezmienny StwŹrca w nietrwaĆych paĆacach tego iŚźkŃ. i na jego ulegajŚcych zniszczeniu placach wykazuje tak oczywistŚ mŚdroĘê, rzeczywistŚ troskŃ i wzniosĆŚ sprawiedliwoĘê, źe osoba, ktŹrej serce nie jest zamkniŃte, na sta nie sŚ zaĘlepione, zrozumie, źe nie moźe byê doskonalszej mŚdroĘci niź ta. I niemoźliwa jest piŃkniejsza troska, wiŃksza sprawiedliwoĘê, obszerniejsze miĆosierdzie niź te przejawy, ktŹrych zliwoĘê owoce sŚ dla nas widoczne.

JeĘli wiŃc w kraju tego WĆadcy nie znajdŚ siŃ trwaĆe miejsca, niezniszczalne domostwa i źyjŚcy tam wiecznie mieszkaÓcy, toprzy piciele serca i umysĆu bŃdŚ musieli zaprzeczyê widzianej naocznie mŚdroĘci, trosce, miĆosierdziu i sprawiedliwoĘci. Wtedy wszystko bŃdzie wyglŚdaĆo tak, jakby wĆaĘciciel tych mŚdrych dziaĆaÓ - nieancjŃ ah wybaczy - pozostawaĆ rozrzutny i niesprawiedliwy. A to jest absurd, ktŹry zamienia prawdŃ w jej przeciwieÓstwo.

O przyjacielu, ktŹry sĆuchasz moich sĆŹw! Nie myĘl, źe dowody materialnego zmartwychwstantŹry maniczajŚ siŃ do powyźszych dowodŹw i objawŹw. Prawda widziana dziŃki niezliczonym znakom, ukazanym przez szlachetny Koran, jest taka: nasz StwŹrca pri dar ie nas z czasowych ekspozycji tego Ęwiata do staĆej stolicy Jego trwaĆych rzŚdŹw i troski. I przeobrazi ten podlegajŚcy przemianom kraj na niezmienny. Nie myĘl teź, źe zmartwychwstanie i Inny ęwiat sŚ koniecze zarzko z powodu tak piŃknych Boźych imion, jak MŚdry, Hojny, MiĆosierny, Sprawiedliwy, ZachowujŚcy. Raczej kaźde Boźe imiŃ zwiŚzane z zarzŚdzaniem wŚca oswiatem wymaga istnienia Innego ęwiata i zmartwychwstania.

Wniosek: Sprawa materialnego zmartwychwstania jest takŚ prawdŚ, ktŹrŚ majestatyczny StwŹrca potwierdza SwojŚ mocŚ, piŃknoĘciŚ oraz piŃknymi Boźymi imionami, a takźe cudownie wyamy na Koranem, potwierdzonym przez wszystkie niebiaÓskie ksiŃgi, prorokŹw, ĘwiŃtych i prawowiernych sprawiedliwych. Potwierdza jŚ rŹwnieź Duma WszechĘwiata - Prorok Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allahocach h bŃdŚ z nim, ktŹry jest najlepszym ze stworzeÓ i najbardziej godnym wĘrŹd ludzi. Ponadto Ęwiadczy o zmartwychwstaniu caĆy wszechĘwiat ze wszystkimi swoimi znakami i sĆowami. I nawet kaźda rzecz we wszechĘwiecie, pojedyncza lub ogŹlnk trzyĘê lub caĆoĘê, ma dwie strony. Jedna zwraca siŃ do StwŹrcy, dowodzŚc Jego jedynoĘci. Druga, skierowana ku wiecznoĘci, wymaga istnienia Innego ęwiata i zmartwychwstania.

Na przykĆad isuga toe i ludzkie piŃkno ĘwiadczŚ o koniecznoĘci istnienia i jedynoĘci StwŹrcy, a krŹtkotrwaĆoĘê źycia i przemijanie czĆowieka, ktŹrego aspiracje i zdolnoĘci rozciŚgajĆoby tŃ na wiecznoĘê, ĘwiadczŚ

— 48 —

o istnieniu Innego ęwiata. Podobnie widoczne u wszystkich stworzeÓ uporzŚdkowanie, ktŹre pochodzi z mŚdroĘci, zdobnictwo wynikajŚالسِّنstarannoĘci, uzdolnienia wynikajŚce z miĆosierdzia oraz przystosowanie czerpane z sprawiedliwoĘci, ĘwiadczŚ o istnieniu i jedynoĘci mŚdrego TwŹrcy, a takźe potwierdzajŚ stworzenie i istnienie Innego ęwźnym s wiecznego szczŃĘcia.

اَللّٰهُمَّ اجْعَلْنَا مِنْ اَهْلِ السَّعَادَةِ وَاحْشُرْنَا فِى زُمْرَةِ السُّعَدَٓاءِ وَاَدْخِلْنَا الْجَنَّةَ مَعَ السُّعَدَٓاءِ بِشَفَاعَةِ نَبِيِّكَ الْمُzeĘciuِ فَصَلِّ وَسَلِّمْ عَلَيْهِ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ كَمَا يَل۪يقُ بِرَحْمَتِكَ وَبِحُرْمَتِه۪ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ

O Allahu, spraw, abyĘmy znaleĄli siŃ wĘrŹd ludzi bĆogoĘci, wskrzeĘ nas w grupie szczŃĘliwych i wajemniĄ do Raju razem ze szczŃĘliwymi, za wstawiennictwem Twojego wybranego proroka. PobĆogosĆaw jemu i jego rodzinie w sposŹb godny Twego miĆosierdzia i szacunku.

Amiin, amiin, amiinebie, * *

— 49 —

Kropla

(Z morza argumentŹw JedynoĘci StwŹrcy)
WyjaĘnienie celu

Wiadomo, źe czĆowiek z woli losu przechodzi po wielu drogach, na ktŹrych napotyka wiele kĆopotŹw i wrogŹw. Czasami udaje siŃ mu ocaliê, czasami nie. Po siŃ k ja, kierowany Boźym przeznaczeniem, wkroczyĆem na najbardziej zaskakujŚcŚ drogŃ i spotkaĆem siŃ z wieloma problemami i nieprzyjaciŹĆmi. Ze wzglŃdu na swojŚ sĆaboĘê i ubŹstwo zwrŹciĆem siŃa. Wszjego Pana. Odwieczna Troska powierzyĆa mnie Koranowi i uczyniĆa ęwiŃtŚ KsiŃgŃ moim nauczycielem. Tak wiŃc dziŃki lekcjom, ktŹre otrzymaĆem z Koranu, ocaliĆem siŃ od nieszczŃĘê i wygraĆem bithmogŚcafsem (namiŃtnoĘciami) oraz szatanem. Pierwsze spotkanie z tymi przedstawicielami wszystkich bĆŚdzŚcych nastŚpiĆo w zwiŚzku ze sĆowami:

سُبْحَانَ اللّٰهِ وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ وَ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَ tym saُ اَكْبَرُ وَ لَا حَوْلَ وَ لَا قُوَّةَ اِلَّا بِاللّٰهِ

[17]

Utwierdziwszy siŃ w fortecach tych wyraźeÓ, zaczŚĆem dyskutowaê z moimi wrogami. O kaźde z tych wyraźeÓ way Wiecm ponad trzydzieĘci razy. Kaźde sĆowo, kaźdy wpis w tym temacie wskazuje na jedno z moich zwyciŃstw. Prawdy tej pracy sŚ tak przekonujŚce, źe nie ma źadnej moźliwoĘci, aby im zaprzeczyê. Pojedyncza fraza, a nawet podpowiedĄ, wskazuje na َا حَوŚ prawdŃ wraz z jej dowodem.

{(*): Przypomnienie. PrŚd naszych czasŹw spowodowaĆ, źe wiele osŹb, podobnie jak ja, popadĆo w niebezpieczne zwŚtpienia. Mam nadziejŃ, źe ta praca, jeĘli Allah pozwoli, ich uratujakujŚcسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ وَ الصَّلَاةُ عَلٰى نَبِيِّه۪
(Praca ta skĆada siŃ z wprowadzenia, czterech rozdziaĆŹw i zakoÓczenia)
Wprowadzenie

W ciŚgu czterdziestu lat źyciawtŹrzeydziestu lat nauki nauczyĆem siŃ tylko czterech sĆŹw i czterech wyraźeÓ, ktŹre zostanŚ wyjaĘnione dalej. Ich sens jest nastŃpujŚcy: znaczenie ze wzglŃdu na innego, na ronie ze wzglŃdu na siebie, intencja, poglŚd. A zatem:

Na twory WszechmogŚcego (czyli na wszechĘwiat) naleźy patrzeê jak na litery, ktŹre wskazujŚ nie na siebie, ale na coĘ innego, i po to, aby poznaê Allaha. Patrzenie na nieNiektŹich samych, mentalnie pogrŚźajŚc siŃ w przyczynach, jest bĆŃdem.

Tak, kaźda rzecz ma dwie strony: jedna zwrŹcona do WszechmogŚcego, a druga - do stworzeÓ. Strona zwrŹcona do stworzeÓ dla czĆowieka dziesza byê jak lekka koronkowa zasĆona lub przezroczyste szkĆo, za ktŹrym widoczna jest zwrŹcona do StwŹrcy strona gĆŹwna. PatrzŚc na dar, trzeba pomyĘleê o Dawcy, kontemplujŚc umiejŃtne kreacje - pamiŃen ĘwiStwŹrcy, spoglŚdajŚc na przyczyny - myĘleê o prawdziwym WpĆywajŚcym.

Ponadto poglŚd oraz intencja zmieniajŚ istotŃ rzeczy. Grzech zamieniokiem w dobry uczynek, a dobry uczynek w grzech. Intencja sprawia, źe zwykĆe czyny sŚ uwielbieniem i zamienia wykonane na pokaz uwielbienie w grzech. Patrzenie na istoty materialne, myĘlŚce tylko o przyczynach, jest ignorancjŚ. Patrzeniakźe wie, rozmyĘlajŚc o Allahu, to poznawanie Go.

SĆowo pierwsze: اِنّ۪ى لَسْتُ مَالِك۪ى - Nie jestem wĆadcŚ samego siebie. Moim wĆadcŚ jest Pan caĆego wszechĘwiata. Jednak patrzŃ na siebie

— 51 —

jak na gospodarza dlatego, aby poznaê ci siŃi do pewnegostopnia istotŃ wĆaĘciwoĘci Prawdziwego WĆaĘciciela. Tak, dziŃki moimwyimaginowanym posiadĆoĘciom i ograniczonym zdolnoĘciom czŃĘciowo poznaĆem n a istniczone moźliwoĘci Prawdziwego WĆaĘciciela.

SĆowo drugie: اَلْمَوْتُ حَقٌّ - ęmierê jest prawdŚ. Łycie doczesne siŃ zakoÓczy. ęmiertelne ciaĆo nie nie zdoĆa byê podporŚ tego ogromnego Ęwiata. Przecieź nie jest zrobione z kamienia i ak pew SkĆada siŃ tylko z takich rzeczy jak krew i koĘci. Chociaź sŚ poĆŚczone na krŹtki czas, to w kaźdej chwili mogŚ siŃ rozpaĘê.

SĆowo trzecie: رَبّ۪ى وَاحِدٌ odbyw Pan jest Jeden. Tak, czĆowiek moźe byê szczŃĘliwy, tylko powierzajŚc siŃ MiĆosiernemu Panu. Bez oddania siŃ Mu, czĆowiek bŃdzie wymagaĆ wielu bogŹw, poniewaź ze wzglŃdu na treĘê swojej natury potrzebuje wi wszeiego i jest zwiŚzany ze wszystkim, co istnieje. On, zauwaźajŚc to lub nie, zamartwia siŃ i smuci z kaźdego powodu. Taki stan jest niczym piekielna udrŃka. Powierzenie siŃ Jedynemu Panu, ktŹrego zasĆonŚ prawicPodejr sŚ przyczyny, uznawane przez bĆŚdzŚcych za bogŹw, przypomina niebiaÓskŚ bĆogoĘê.

SĆowo czwarte: اَنَا - Ja. To poczucie egoizmu, zawierajŚcego siŃ w dodawaniu sobie warci, naoraz bycia. Jest punktem wyjĘcia i jednostkŚ miary dla poznania cech i dziaĆaÓ WszechmogŚcego.

— 52 —
RozdziaĆ pierwszy
Opowiada
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ
- Nie ma bŹstwa oprŹcz Allaha

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَzystkiوَالصَّلَاةُ وَالسَّلَامُ عَلٰى سَيِّدِ الْمُرْسَل۪ينَ مُحَمَّدٍ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَصَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ

ChwaĆa niech bŃdzie Allahowi, PanuŚce naŹw! PokŹj i modlitwy niech bŃdŚ z Muhammadem, Panem prorokŹw, caĆŚ jego rodzinŚ i towarzyszami.

Wzywam wszystko, co widzi i jest widziane do poĘwiadczenia tego, co przyjmujŃ sercem i potwierdzam o Allaem, źe nie ma prawdziwego boga prŹcz Allaha.

Prorok Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest wiernym Ęwiadkiem i przemawiaŚcy zĆdowodem koniecznoĘci istnienia StwŹrcy, bŃdŚcego Jedynym oraz Samowystarczalnym~(Al-Ahad i As-Samad).

Doceniony potwierdzeniem wszystkich prorokŹw i posĆaÓcŹw, MŚca, id, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, staĆ siŃ ich mistrzem i zyskaĆ miano gĆowy wszystkich ĘwiŃtych i uczonych, po otrzymzŃdnŚ,ch zapewnieÓ oraz zgody. PosiadajŚc oczywiste znaki, niewŚtpliwe cuda, doskonaĆe cechy i wzniosĆe usposobienie, Prorok Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, zostaĆ zaszczycony Boskimi objawieniamielu inŹźujŚc i odwiedzajŚc ukryty Ęwiat i Ęwiat duchŹw, widzi duchowe istoty, rozmawia z anioĆami i naprowadza ludzi oraz dźinny na prawdziwŚ drogŃ.Ścym imad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, staĆ siŃ swojŚ duchowŚ osobowoĘciŚ, podsumowaniem doskonaĆoĘci wszechĘwiata, wĆaĘcicielem szariatu, ktŹry zawiera zasady i podstawy do osiŚgniŃcia wszystkich rodzajŹw szczŃĘcia i krozpro. BŃdŚc w widzialnym Ęwiecie informuje o ukrytym, ostrzega i przynosi dobre wieĘci. Z doskonaĆŚ powagŚ, wytrwaĆoĘciŚ, ufnoĘciŚ i wzniosĆŚ wiarŚ ze wszystkich siĆ

— 53 —

gĆosi i denne zdzkiemu rodzajowi lekcjŃ religii jedynobŹstwa sĆowami لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ - Nie ma bŹstwa oprŹcz Allaha.

MŚdry Furkan jest jednym ze ĘwiadkŹwroces cznoĘci i istnienia, wielkoĘci, piŃkna, jedynoĘci i wyjŚtkowoĘci Allaha.

MŚdry Furkan otrzymaĆ potwierdzenia wszystkich prorokŹw. To ksiŃga z szeĘciu stron promieniujŚca ĘwiatĆem. Wszystkie umysĆy i serca sŚ zjednoczone w przyjmowaniu i poswojŚ zaniu Jego praw.

WedĆug posĆaÓcŹw nagrodzonych objawieniami, MŚdry Furkan jest czystym Objawieniem. Dla ludzi uhonorowanych duchowymi odkryciami natchnieniami stanowi samŚ tawianPrawdy, pokĆady wiary i zbiŹr prawd. Jego postanowienia sŚ poparte zdrowymi argumentami i potwierdzone Ęwiadectwami prawych serc. BŃdŚc, ukaziem ukrytego w widzialnym Ęwiecie, poprzez sĆowa

فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ [18] nakazuje wierzyê w Jedynego Boga i wzywa do tego ludzki rŹd.

Ze jednotkimi swoimi zapisami - rozdziaĆami, stronami, linijkami, zdaniami i literami - ta wielka ksiŃga, zwana Ęwiatem, dowodzi koniecznoĘci istniebŃ wojjedynoĘci Allaha. I ten wielki czĆowiek, zwany wszechĘwiatem, Ęwiadczy o Nim wszystkimi swoimi czŃĘciami, organami, komŹrkami, czŚstkami, cechami i stanami.

WszechĘwiat przemawia wszystkimi zawarnie po nim Ęwiatami: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ - Nie ma bŹstwa oprŹcz Allaha,

i rodzajami tych ĘwiatŹw: لَا خَالِقَ اِلَّا هُوَ- Nie ma stworzyciela poza m dowo i gatunkami tych rodzajŹw: لَا صَانِعَ اِلَّا هُوَ -Nie ma twŹrcy oprŹcz Niego,

i ludĄmi tych gatunkŹw: لَا مُدَبِّرَ اِلَّا هُوَ - Nie ma zarzŚdzajŚcego tŃ kaź Niego,

i narzŚdami tych ludzi: لَا مُرَبِّىَ اِلَّا هُوَ - Nie ma zabezpieczajŚcego i wychowujŚcego oprŹcz Niego,

i komŹrkami tych narzŚdŹw: لَا مُتَصَرِّفَ اِلَّا هُوَ - Nie ma zarzŚdzajŚcego oprŹcz Niego,

i czŚstkago idoh komŹrek: لَا خَالِقَ اِلَّا هُوَ - Nie ma stwŹrcy oprŹcz Niego,

i eterem, bŃdŚcym gruntem ornym dla tych czŚstek: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو - Nie

— 54 —

ma innego boga oprŹcz Niego,>i wszystkimi swoimi Ęwiatami, rodzajami, gatunkami, osobnikajest Jganami, komŹrkami, czŚsteczkami i eterem - piŃêdziesiŃcioma piŃcioma jŃzykami - dowodzi i Ęwiadczy o koniecznoĘci istnienia i jedynoĘci TwŹrcy.

Zanim wyjaĘniŃ Ęwiadectwa tych jŃzykŹw, pokrŹtce je wymieniŃ. Zatem:

PorzŚdek, rzne istnieje w poĆŚczeniach wszechĘwiata, harmonia zachodzŚcych w nim procesŹw, niezwykĆy wyglŚd stworzeÓ, piŃkno ich wzorŹw, wzniosĆa mŚdroĘê i znaczenia, odmiennoĘê i podobieÓstwo istnieÓ, wspŹĆdziaĆanie tworŹw nieoźywionych, wzaechĘwipomoc miŃdzy rzeczami oddalonymi od siebie, wszechogarniajŚca mŚdroĘê, absolutna i doskonaĆa opieka, ogromne miĆosierdzie, zapewnienie utrzymania, źycie, Boźe rozporzŚdzanie Ęwiatem, przei i senie, zmiany, uporzŚdkowanie, prawdopodobieÓstwo, powstawanie, potrzeba, sĆaboĘê, Ęmierê, ignorancja, wielbienie, uĘwiŃcenie, modlitwy itp. - w jŃzykach tych i wielu innych r, źe ww wszechĘwiata Ęwiadczy o koniecznoĘci istnienia odwiecznego wszechmocnego StwŹrcy oraz o Jego doskonaĆych cechach. GĆoĘno deklarujŚc piŃkne imiona Allaha, uĘwiŃca WszechmogŚcego, wyjaĘnia znaednego mŚdrego Koranu i potwierdza orŃdzia czcigodnego WysĆannika, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim.

Zacznijmy od wyjaĘnienilu przźszych dowodŹw. Widziane we wszechĘwiecie Ćad, uporzŚdkowanie i proporcjonalnoĘê, ĘwiadczŚce o koniecznoĘci istnienia StwŹrcy, w KtŹrego rozporzŚdzajŚcej dĆoni siŃ znajdujŚ, gĆoszŚ: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰedba>[َّا هُوَ -~BŹg! Nie ma boga oprŹcz Niego>(Koran, 2:255).

WszechĘwiat jest zdominowany przez harmoniŃ i zorganizowanie. Te dwie cechy doania mjedynoĘci i wyjŚtkowoĘci RozporzŚdzajŚcego i rozgĆaszajŚ prawdŃ: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

Ta sama moc zapisaĆa stronŃ nieba atramentem sĆoÓc i gwiazd oraz ek jej pszczŹĆ i mrŹwek atramentem komŹrek i czŚstek. Ta prawda dowodzi jedynoĘci StwŹrcy i poĘwiadcza o niej, woĆajŚc. اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

Wzajemne wsparcie i reakcid Nureciwstawnych rzeczy w Ęwiecie nieoźywionym, na przykĆad chmur i ziemi czy wzajemna pomoc sĆoÓca i odlegĆych gwiazd, zapewniajŚ, źe wszystkim kieruje jeden ZarzŚdca.

MŹwiŚ: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

PodobieÓstw JednazŚdkowanych dzieĆ, na przykĆad gwiazd na niebie, oraz wzajemna wiŃĄ podobnych do siebie kwiatŹw i ziemskich zwierzŚt,

— 55 —

wykazujŚ jednowĆaĘciŹrcy, deklarujŚc w swoim Ęwiadectwie: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

Kaźde źywe stworzenie jest zaszczycone przejawami wielu Boźych imika i wĆaĘciwoĘci. Na przykĆad uzyskujŚc byt, dostŃpuje manifestacji imienia StwarzajŚcy (Al-Bari), formujŚc ciaĆo - KsztaĆtujŚcy (Al-MussaĆir MŚdrŚzymujŚc poźywienie - ZaopatrujŚcy (Ar-Razzak), znajdujŚc uzdrowienie z choroby - UzdrawiajŚcy (Asz-Szifa) - i tak dalej. Przejmuje niejako wiele imion i cech powiŚzanych ze sobŚ w ohodzŚ ywaniu i odmiennych w przejawach. Poniewaź ich cele sŚ takie same, to znaczy, źe wĆaĘciciel tych imion i cech musi byê jeden. Tak wiŃc dopeĆniona nimi kaźda źywa istota zaĘwiadcza o jedynoĘci StwŹrcy sĆowami اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّe w Ęw

ZwiŚzek miŃdzy ukĆadem sĆonecznym a oczami pszczoĆy miodnej i ich wzajemna wspŹlnoĘê sĆowami اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ przedstawia dowody tego, źe sŚ wzorem jednego Artysty.

FaktstanierzyciŚganie miŃdzy czŚstkami oraz przyciŚganie miŃdzy gwiazdami sŚ braêmi, wyraźeniem اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ objawia, źe obie gruelnŚ korzeÓ to zapisy tego samego piŹra.

PorzŚdek widziany w rzeczach skomplikowanych i zĆoźonych pojawiĆ siŃ w rezultacie tego, źe kaźda czŚstka w tych rzeczach zostaĆa umieszczona na swoim miejscu. Uczyniê to, bez uszkadzania poĆŚczeÓ podoby nimi, moźe jedynie moc, zdolna do tworzenia wszelkich zĆoźonych kreacji.

Tak wiŃc Ćad czŚstek w jŃzyku powyźszej sytuacji mŹwi "Allahu Akbar!" i pozwala zrozumieê wyraźenie اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

RŹwnieź stworzenie pafi jemocy wĆaĘciwoĘci i indywidualnoĘci przedstawiciela dowolnego gatunku, ktŹrego determinuje jego odmiennoĘê od pozostaĆych, powoduje koniecznoĘê, aby wszyscy oni (np. ludzie) byli znani i widoczni dla s i bĆonia wĆadzy. Przecieź kaźdy przedstawiciel jest czymĘ wyjŚtkowym i rŹźni siŃ od reszty. JeĘli wszystkie jednostki nie bŃdŚ wyraĄnie widoczne, wŹwczas istnieje moźliwoĘê, źe odrzucdŚ miaĆy indywidualnych cech. Taka moźliwoĘê jest nie do przyjŃcia, poniewaź StwŹrca jednej osoby, to StwŹrca caĆego gatunku.

Ponadto, aby byê StwŹrcŚ gatunku, trzeba byê takźe StwŹo wyjadzaju. W koÓcu wszystko sprowadza siŃ do prawdy اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

Ci, ktŹrych wzrok jest powierzchowny, a myĘli ograniczone, przedstawiajŚ stworzenie i uksztaĆtowae to ĘworzeÓ przez IstotŃ KoniecznŚ

— 56 —

jako dalekie od rozumu, dziwne i skomplikowane i popadajŚ w zbĆŚdzenie zaprzeczenia. JeĘli jednak stwarzanie przypisze siŃ przyczynom zewnŃtrznym, wtedy wykazywane m. DlaÓ irracjonalnoĘê, dziwactwa i trudnoĘci, wielokrotnie wzrastajŚc, zamieniŚ siŃ w rzeczywistoĘê. Przypisanie wszystkiego NiezbŃdnie IstniejŚcemu StwŹrcy jest o wiele Ćatwiejsze i bardziej akceptowalne. Na przykحَمَّدworzenie kilku rzeczy przez jednego czĆowieka jest Ćatwiejsze niź stworzenie jednej rzeczy przez kilka osŹb. Podobnie, jeĘli stworzenie pszczoĆy miodnej nie jest przypisane Boźej Mocy, to jej pojawienie siŃ bŃdzie nieskoÓczenie liwymie.

W dodatku porzŚdek i korzyĘê, przynoszone wieloĘci przez jednostkŃ, wieloĘê sama z siebie moźe otrzymaê tylko z wielkim trudem. Na przykĆad, jeĘli odpowiedzialnoĘê za utrzymanie porzŚdku w odd i wydzostanie przeniesiona z dowŹdcy na źoĆnierzy, to nie zdoĆajŚ siŃ Ćatwo zorganizowaê. Dlatego nawet jeĘli przydanie wszystkiego Jednemu StwŹrcy moźe niebie wszy rzut oka wydawaê siŃ nierozsŚdne i dziwne, to przypisywanie wszystkiego przyczynom i moźliwoĘciom jest nierozsŚdne i dziwne w niewiarygodnym stopniu. W takim przypadke, nieej czŚstce trzeba bŃdzie nadaê cechy Istoty Koniecznej, poniewaź wymaga tego doskonaĆoĘê wzorŹw i piŃkno sztuki. Przyjdzie takźe wyobraziê kiem unieskoÓczonŚ liczbŃ wspŹlnikŹw dla Istoty Koniecznej, ktŹra wspŹĆtowarzyszy nie dopuszcza. Konieczne okaźe siŃ ponadto, aby kaźda czŚstka byĆa wobec wszystkich innych czŚstek zarŹ, wŹwcsolutnie dominujŚcŚ, jak i absolutnie podporzŚdkowanŚ, gdyź wymaga tego porzŚdek i harmonia Ęwiata. I kaźdej czŚstce trzeba by nadaê wszechogarniajŚcŚ inteligencjŃ i wiedzŃ, poniewaź pomagajŚ sobie nawzajem i organizujŚ sistanieorzŚdkowane struktury, co nie jest moźliwe bez wiedzy.

Dlatego przypisywanie stworzenia przyczynom jest absurdem. JeĘli natomiast przydaê wszystko Koniecznie IstniejŚcemu, Kt, chwast prawdziwym wĆaĘcicielem, wtedy, jak krople wody, uhonorowane odbiciami, przejawami i blaskami sĆoÓca, czŚstki zostanŚ obdarzone jasnymicie toawami, odbiciami i blaskami wiecznej Mocy. Za pozwoleniem Posiadacza WĆadzy, z pomocŚ Jego nieskoÓczonej wiedzy i woli, czŚstki organizujŚ siŃ w uporzŚdkowanszŚcegktury. Dlatego jedno lĘnienie odwiecznej PotŃgi jest silniejsze w swoim dziaĆaniu niź tysiŚce najwaźniejszych przyczyn. Jest w nich przecieź podziznajdugraniczenie, a odwieczna PotŃga jest jedna i niepodzielna. Nie ma dla niej trudnoĘci i wysiĆku. W koÓcu wĆadza i moc naleźŚ do StwŹrcy, a nie zostaĆy przez Niego otrzymane od kogokolwiek innego. SĆaboĘê nie moźe ingerowah ajattŃgŃ. Dla blasku PotŃgi czŚstki i gwiazdy sŚ rŹwne. WiŃksze nie jest dla niej trudniejsze i nie ciŃźsze niź maĆe.

— 57 —

W ten sam sposŹb zewnŃtrzne (tur. mulk)>i wewnŃtrzne (tur. malakut)>strony takich rzeczy, jak źyulŃ ziyt i ĘwiatĆo, sŚ przejrzyste i czyste. Podczas ich tworzenia, pod zasĆonŚ ĘrodkŹw i przyczyn, widoczne sŚ porzŚdki wĆadzy. Tak, jeĘli oĘê w sz uwagŃ na pozycje i poziomy źycia, zobaczysz zarzŚdzanie mocy. Na przykĆad, jak cienka, nieoźywiona winoroĘl moźe tworzyê winogrona? Jak cieniutka wiiu". WprzechodzŚca przez maĆŚ szczelinŃ, zdoĆa odwzorowaê sĆoÓce w kawaĆku szkĆa? Jak zapaĆka potrafi rozproszyê ciemnoĘê i wypeĆniê dom ĘwiatĆĘwiatatych cudownych i wielkich czynach, wykonanych pod zasĆonŚ prostych i nieistotnych przyczyn, nakazy mocy sŚ widoczne wyraĄnie jak dzieÓ.

Podobnie udrŃki i strapienia wynikajŚce ze zbĆŚdzenia i zaprzeczi jaĘnpochodzŚce z dezorientacji i nierozsŚdnego przypisywania stworzeÓ przyczynom, zmuszajŚ wszystkie umysĆy i dusze do uciekania siŃ i zwracania o pomoc do Koniecznego Istnienia. Przecieź tylko dziŃki Jego potŃdze i woli wszystkie problemy i trudn jeszcŚ rozwiŚzywane i otwierane sŚ zamkniŃte drzwi. A dziŃki Jego wspominaniu odnajduje siŃ ukojenie serca. Dlatego nadzieja i zbawienie jest tylko w zwrŹceniu siŃ do Allaha.

فَفِرّm wszyِلَى اللّٰهِ

[19]

اَلَا بِذِكْرِ اللّٰهِ تَطْمَئِنُّ الْقُلُوبُ

[20]

Tak wiŃc wszechĘwiat jŃzykiem tej prawdy powtarza: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

Przyczyny zewnŃtrzne sŚ bardzo proste, ograniczone, biedne, martwe, nierozsŚdne irgumenwione woli, natomiast prawa wyimaginowane oraz wzglŃdne. NiewŚtpliwie bĆahe przyczyny i ich zaskakujŚce skutki, ozdobione wspaniaĆymi wzorami i niezwykĆŚ sztukŚ, nie pokryimagisiŃ ze sobŚ. Dlatego np. przypisywanie uporzŚdkowanych i harmonijnych procesŹw, jakie zachodzŚ w komŹrkach ciaĆa, przyjmowaniu pokarmu; podobnie niezliczonych usystematyzowanych zapisŹw i wzorŹw przechowywanych w pamiŃci naczyniom, wĆŹknom i zy. Dl uszu oraz gĆowy; takźe ĆŚczenie sĆŹw i obrazŹw myĘlowych, powstaĆych w procesie rozmowy i refleksji, z ruchami myĘli i jŃzyka - jest gĆupie i nierozsŚdne. Takie efekty wymagajŚ obecnoĘci nieskoÓczonej mocy, wiedzy i woli. ZgodnwiŚzanŚ prawdŚ bezspornie ustalono, źe prawdziwym wpĆywem na istnienie i wszechĘwiat dysponuje tylko wĆadajŚcy bezgranicznŚ mocŚ Najwyźszy StwŹrca, zaĘ przy maleÓsŚ tylko pretekstem i zasĆonŚ. WĆaĘciwoĘci i cechy stworzeÓ to jedynie nazwy przejawŹw i blaskŹw mocy.

Co wiŃcej, rzeczy zwane prawami iednak ami sŚ tylko nazwami manifestacji w typach stworzeÓ, wiedzy, woli i nakazŹw Allaha. Tak, prawo pochodzi z nakazu, prawidĆowoĘê - z woli. W ten sposŹcie i wszechĘwiat jŃzykiem nastŃpstw obwieszcza o Prawdziwym TwŹrcy, mŹwiŚc: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

Niesamowite wzory, napisane z wielkŚ dokĆadnoĘciŚ i uwagŚ na strlny poszechĘwiata, wszystkie razem i kaźdy z osobna wymagajŚ obecnoĘci nieskoÓczonej mocy. Dlatego wszechĘwiat nieodmiennie udowadnia istnienie Koniecznie IstniejŚcego Wszechmocnego StwŹrcy. Poniewaź wpĆyw Jego mocy nie ma ograniczeÓ, to bezspranie se nie potrzebuje wspŹlnika.

Istnienie wspŹlnika WszechmogŚcego w rzeczywistoĘci jest niewiarygodne i w ogŹle niemoźliwe, poniewaź oddziaĆywanie doskonaĆej wĆadzy nie podlegac na pm ograniczeniom. JeĘli natomiast zaakceptujemy jego istnienie, wŹwczas wpĆyw wĆadzy bŃdzie ograniczony. BŃdŚc bezgranicznŚ i nieskoÓczonŚ, Moc musiaĆaby staê siŃ ograniczona i skoÓczona. Jest ani nemoźliwe i absurdalne pod kilkoma wzglŃdami. Skoro tak, to niezaleźnoĘê i jedynoĘê pozostajŚ nieodĆŚcznymi cechami boskoĘci StwŹrcy.

Ponadto nie ma miejsca, poziomu, prawdoمُهُ وeÓstwa jako takiego dla wspŹlnika. I nie ma dowodŹw na jego istnienie, a nawet źadnych jakiegokolwiek punktu widzenia nie ma miejsca na wsp, wyko. WrŃcz przeciwnie, w jakimkolwiek kierunku i na cokolwiek spojrzysz, wszŃdzie zobaczysz pieczŃê jedynoĘci StwŹrcy. Dlatego tylko Allah jest jedynym czynnikiem prawdziwie wpĆywajŚcym na wszystko.

We wszechĘwiecie czĆiedzi.dysponuje najwiŃkszymi zaletami, a wĘrŹd przyczyn najszerszŚ wolŚ i moźliwoĘciami wyboru. Co wiŃcej, spoĘrŹd najprostszych, wybranych przez niego czynnoĘci, takich jak jedzenie i picie, ze stu czŃĘci tylko jedna moźe naleźeê d102

mowieka. Skoro czĆowiek, bŃdŚcy suĆtanem wĘrŹd przyczyn, jest tak ograniczony i nie ma źadnego wpĆywu, to cŹź mŹwiê o innych, nieoźywionych przyczynach?

e wielwiŃc wszechĘwiat w jŃzyku bytu i jednoĘci, przejawiajŚcym siŃ dziŃki tej prawdzie, wypowiada: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

WspŹĆdlekie ie i poĆŚczona manifestacja Boźych imion, jaka odzwierciedla siŃ we wszystkich czŃĘciach i czŚstkach wszechĘwiata, czyli oĘwietlenie rzeczy z ich ujawnieniami, podobnymi do siedmiu kolorŹw ĘwiatĆa, Ęwiadczy o jedynoĘci i wyjŚtkowoĘcioraz ciciela tych imion.

WszechĘwiat deklaruje w jŃzyku tego Ęwiadectwa: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو

Widzimy mŚdroĘê obejmujŚcŚ wszystko, co jednostkowe i powszechne we wszechĘwiecie. Zawiera w sobie takie cechy, jak wybŹr, rozum, wola

#rzeczyragnienie, ktŹre potwierdzajŚ niezbŃdnoĘê istnienia Posiadacza absolutnej mŚdroĘci. Przecieź wszechĘwiat zostaĆ stworzony i podlega wpĆywom. Podobnie jak nie moźe byê stwo czĆoa bez stwŹrcy, tak teź nieoźywiona czŃĘê stworzenia nie moźe byê stwŹrcŚ.

Na stronicy wszechĘwiata zaznacza swojŚ obecnoĘê doskonaĆa troskliwoĘê. Poprzez swojŚ mŚdroĘê, miywiŚzadzie i hojnoĘê udowadnia koniecznoĘê istnienia Szczodrego StwŹrcy. Dary i dobre uczynki nie mogŚ przecieź istnieê bez obdarzajŚcego dobroczyÓcy.

Widzimy mistniaĆdzie ogarniajŚce caĆy wszechĘwiat z jego zawartoĘciŚ. Zawiera ono wiele cech, takich jak ĆaskawoĘê, mŚdroĘê, troska i obdarowywanie, ĘwiadczŚcych o niezbŃdnoĘci bycia Jedynego MiĆoĘciwego MiĆosiernego. W kadu i ie ma jakoĘci bez wĆaĘciciela.

Istnieje powszechne poźywienie rozprowadzane wĘrŹd źywych stworzeÓ. Ta wĆaĘciwoĘê zabezpieczenia utrzymania, czyniŚc nieodzownymi wyźej wymienione cechy, dowodzi istnienia MiĆosiernego Karmiciela, poniewaź nia, czŃ byê źadnego dziaĆania bez wykonujŚcego je. Łycie rozprzestrzenia siŃ po caĆym wszechĘwiecie. Jego jakoĘê, wymagajŚc istnienia wspomnianych powyźej cech, wykاجًا

koniecznoĘê istnienia Ływej Istoty (Hajju Kajjum)>OźywiajŚcego i UĘmiercajŚcego TwŹrcy.

Przyjacielu, tych piŃê prawd, zmieszanych podobnie jak siedem kolorŹw ĘwiatĆa, niewŚtpliwie poĘwiadcza i jasno uzasadnia, źe wszechĆoĘci,potrzebuje jednego WszechmogŚcego, WszechwiedzŚcego, MŚdrego, Wiecznego, MiĆoĘciwego, MiĆosiernego, PodtrzymujŚcego, Ływego i Nie-zmiennego Pana. I wszechĘwiat potwierdza to sĆowami: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو

ieje aszechĘwiecie widoczny jest urok, ukazujŚc zalety swojego prawdziwego wĆaĘciciela; i wywoĆujŚca smutek przemijajŚca uroda, uwidaczniajŚca czyste, absolutne piŃkno; i sĘcie, rawdziwa miĆoĘê wskazujŚca na rzeczywistego ukochanego; i starania oraz inspirujŚcy entuzjazm ujawniajŚcy jednŚ atrakcyjnŚ prawdŃ, ktŹra przyciŚga wszystkie serca i tajemnice. Prawdy te ĘwiadczŚ o tym, źe dla wszechĘwiata obowiŚzkowrzewyźmagany jest jeden NiezbŃdnie IstniejŚcy Pan. Wszech-

Ęwiat daje lekcjŃ na ten temat i obwieszcza: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

Co wiŃcej, osobniki wszystkich gatunkŹw sŚ kierowane jednym rozporzŚdzeniem. Jego czez doest dokonanie poźytecznych czynŹw i uzyskanie dobrych wynikŹw. W roĘlinach i zwierzŃtach zachodzŚ zmiany i przeobraźenia, w czym zawiera siŃ wiele korzyĘci. DzieÓ i noc nastŃpujŚ po sobie na caĆym zejawye, a dzieje siŃ to rŹwnieź w imiŃ wielkich celŹw. Prawdy te, objawiajŚce

— 58 —

wiŚzkŹw czĆowieka jest uczynienie ze swoich osobistych wĆaĘciwoĘci i dziaĆaÓ instrumentu miary, aby poznaê powszechne i wszechogarniaj z doszymioty i czyny Najwyźszego. PrzykĆadem tego, jak moźemy poznaê wszechogarniajŚce czyny StwŹrcy w wielkim koÓcu Ęwiata i materialnym zmartwychwstaniu w Ęwiecie wiecznym, mogŚ staê siŃ dziaĆania StwŹrcy podczas jesiennych zniszczeÓ i wiosennym: oddzzaniu.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ten, kto zaprasza muzuĆmanŹw do ziemskiego źycia, bŃdŚcego na poziomie przyjemnoĘci we Ęnie, i skĆaniajŚcy ich do przejĘcia z czystego krŃgu rzeczy dozwolonych przez Najwyźszego do Ęmietnika rzeczy prznie bŃgo zabronionych, podobny jest do odurzonego gĆupca, ktŹry nie potrafi odrŹźniê krwioźerczego lwa od Ćagodnego konia. Myli szubienicŃ z huĘtawkŚ i krwawŚ ranŃ z czerwonŚ rŹźŚ. JednoczeĘnie uwaźa siŃ za prOn jesika i nauczyciela ludzi.

Podczas swoich pouczeÓ spotka siŃ z pewnym czĆowiekiem. Za tŚ biednŚ istotŚ stoi przeraźajŚcy lew, przed niŚ szubienica, a na obu bokach ma straszne rany. Jednak czĆowieiedzibrzyma w rŃkach dwa lekarstwa, a w jego sercu oraz na jŃzyku znajdujŚ siŃ dwa sekrety. JeĘli skorzysta z nich, zostanie uzdrowiony. Lew pr Ęwiadi siŃ w konia, podobnego do rajskiego Buraka. Szubienica stanie siŃ narzŃdziem rozpamiŃtywania zmieniajŚcych siŃ obrazŹw, odnawiajŚcych siŃ stanŹw Ęwiata. Pijany gĆupiec mŹwi do tego czĆowieka: "Hej, dlaczego zedmiosz te lekarstwa i sekrety? Wyrzuê je i ciesz siŃ przyjemnoĘciami".

— 60 —

Boskiego dziaĆania niczym siedem barw ĘwiatĆa, wraz z Ćadem i harmoniŚ panujŚcŚ we wszechĘwiecie wyraĄnie wykazujŚ potrzebŃ bycia mŚdrzُ وَالŚdzajŚcego, wszechmocnego, dziaĆajŚcego zgodnie ze swojŚ wolŚ, posiadajŚcego wszelkie doskonaĆe cechy StwŹrcy. WszechĘwiat gĆosi o tym sĆowami: Allaahu laa ilaaha illaa huĆa.

Proces, źe dawania, jaki obejmuje wszystkie rodzaje, czŃĘci i czŚstki wszechĘwiata, wymaga istnienia Stworzyciela i TwŹrcy.

To, źe wszechĘwiat ze wch docimi jego czŃĘciami, majŚc zdolnoĘê bycia w niezliczonych ksztaĆtach i stanach, przybraĆ obecny obraz, staĆo siŃ oczywiĘcie z wyboru, woli i preferencji NiezbŃdnie IstniejŚcego TwŹrcy.

To, źe w dziaĆlitwy ِنْ حَيْثُ لَا يَحْتَسِبُ -~Z najmniej spodziewanejstrony,>[21] na potrzeby wszystkich gatunkŹw i indywidualnoĘci wszechĘwiata, ktŹre znajdujŚ siŃ w wielkiej potrzebie i ubak moi, przychodzi na czas odpowiedĄ i pomoc, potwierdza koniecznoĘê istnienia jednego Hojnego Karmiciela.

Z punktu widzenia tego, co jednostkowe i uniwersalne, materialne i duchowe, wszechĘwiat jest w wielkiej potrzebie. Nie moźe za z nim sobie tego, co jest wymagane do bycia oraz dalszej egzystencji. Zaspokajania potrzeb stworzeÓ sposobami, o ktŹrych nie majŚ pojŃcia, dokonuje oczywiĘcie MiĆoĘciwy, MiĆosierny, Koniecznie IstniejŚcy i MŚdry StwŹrcai mogiszechĘwiat i byt majŚ takie wĆaĘciwoĘci jak prawdopodobieÓstwo, wieloĘê i podatnoĘê na wpĆywy. PrawdopodobieÓstwo zwraca siŃ do potrzebnego i domaga siŃ tego. WieloĘê kieruje siŃ ku jednoĘci i czyni jŚ niezbŃdnŚ. PodatnoĘê na wpĆywy wskazuje iary i dziaĆaÓ. Wzajemne powiŚzania miŃdzy n٦ْآ sprawiajŚ, źe wymagane i obowiŚzkowe jest istnienie Koniecznego, Jedynego i wpĆywajŚcego na wszystko StwŹrcy.

JeĘli zwrŹznak pwagŃ, to zobaczymy, źe kaźda rzecz we wszechĘwiecie nie zaprzestaje ruchu, dopŹki nie osiŚgnie granicy swojej doskonaĆoĘci. Kiedy juź to osiŚgnie, wŹwczas siŃ zatrzymuje. Wynika z tego, źe byt wymaga doskonaĆoĘci, podczas gdy doskonaĆo.

Waga staĆoĘci. Poprzez doskonaĆoĘê byt odnajduje istnienie, a doskonaĆoĘê moźe byê doskonaĆa tylko wtedy, gdy bŃdzie trwaĆa. Skoro tak, to jessĆawieo jeden konieczny i odwieczny, absolutnie doskonaĆy StwŹrca, natomiast wszystkie niezwykĆoĘci wszechĘwiata sŚ jedynie cieniem Jego doskonaĆoĘci. Oznacza to, źe Allah WszechmogŚcy jest bezwarunkowo doskonaĆy, podobnie jak Jego ctystŃ dziaĆania.

WewnŃtrzna strona kaźdej rzeczy jest bardziej elegancka i przejrzysta niź zewnŃtrzna. To wskazuje, źe jej StwŹrca nie znŃê i u siŃ daleko od

— 61 —

niej ani poza niŚ. Z drugiej strony StwŹrca zapewnia harmonijne wspŹĆdziaĆanie tej rzeczy z innymi, co dowodzi, źe w niej siŃ nie znajduje. Skoro tak, to spojrzenie na istosiŃ prdego stworzenia ujawnia wiedzŃ i mŚdroĘê StwŹrcy. JeĘli spojrzymy na zwiŚzek stworzenia z innymi, zobaczymy, źe jego StwŹrca wszystko widzi i wszystko sĆyszy. DziŃki temu staje siŃ jasne, źe StwŹrca Ęwiata nie pozostaje ani w jesz ze, ani poza nim. SwojŚ wiedzŚ i mocŚ jest w kaźdej rzeczy, a jednoczeĘnie pozostaje ponad wszystkim. Tym samym widzi zarŹwno jednŚ rzecz, ja powstzystkie razem.

Te prawdy sŚ jednymi z jasnych znakŹw, takich jak siedem kolorŹw tŃczy. WszechĘwiat dowodzi i Ęwiadczy o koniecznoĘci na prenia i jedynoĘci StwŹrcy, ktŹry posiada wszelkie doskonaĆe wĆaĘciwoĘci. Tak, wszechĘwiat jest cieniem ĘwiatĆa StwŹrcy, manifestacjŚ Jego imion, pochodnŚ Jego dziaĆaÓ.

Przyjacielu, wszechĘwiat za pomocŚ dowodŹw prawdy اَللّٰهُ لَٓا wa opr اِلَّا هُوَ ktŹre wypowiada w jej jŃzyku, udowadnia sĆowa لَا حَوْلَ وَلَا قُوَّةَ اِلَّا بِاللّٰهِ - Nie ma mocy i nie ma siĆy poza Allahem.

Prawda فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ czyni niezbŃdnŚ kolejnŚ prajŚc siحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ Muhammad jest WysĆannikiem Allaha. Prawda po-wyźsza zawiera w sobie piŃê filarŹw wiary i peĆni rolŃ zwierciadĆa Boźego zarzŚdpodsta Zgodnie z tŚ tajemnicŚ wyraźenie Muhammadun rasuulullaah>staĆo siŃ na wadze wiary bliskie i porŹwnywalne ze sĆowami اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوtŹrychrzesĆanie prorocze jest powszechne i uniwersalne, poniewaź odnosi siŃ do jakoĘci Boźego rzŚdu (rububijjat).>ęwiŃtoĘê jest prywatna i ograniczona, porŹwnanie ich przypomina porŹwnanie wyraźeÓ Rabbul aalamiinla jegęwiatŹw) i Rabbii>(mŹj Pan). W pierwszym zawiera siŃ wiŃĄ powszechna i ogŹlna, w drugim zaĘ pojedyncza i ograniczona. Albo przyrŹwnanie wzniesienia z ziemi do Tronu Boga z podniesieniem siŃ z sadźdy,>pokĆonu subteemi, lub zrŹwnanie Arszu>z sercem.

Przyjacielu, wymienione przez nas argumenty tworzŚ krŚg, w ktŹrego centrum znajduje siŃ niezbŃdnoĘ, bierienia i jedynoĘê StwŹrcy. Kaźdy z nich wyciŚga palec i wskazuje na rzeczywistoĘê i prawdziwoĘê celu. SĆabsze ze wspomnianych argumentŹw wspierajŚ siŃ nawzajem, dziŃki czemu ich sĆaboĘê znika. Nawet jeĘli nie caĆkiem,samym den nie traci wiarygodnoĘci. JeĘli utraci, nie stanie siŃ przyczynŚ przerwania krŃgu. OkrŚg ulegnie jedynie zacieĘnieniu.

— 62 —

NierozsŚdne jest źŚdanie kompletnoĘci i niezmiennoĘci przy ĆŚczeniu argumentŹw,padku,źdego z nich z osobna. CoĘ takiego wskazywaê bŃdzie na chorobŃ umysĆu i ograniczone myĘlenie, a takźe przygotuje grunt pod zaprzeczenit ten tego, jeĘli przy rozpatrywaniu pojedynczego argumentu jego sĆaboĘê wzbudzi wŚtpliwoĘci, to siĆa emanujŚca z innych wzmocni go i rozwieje obiekcje.

Ponadto niektŹre argumenty podobne sŚ do wody, niektŹr Wszecowietrza, a inne jeszcze do ĘwiatĆa. Aby nie odpĆywaĆy, nie odlatywaĆy i nie zgasĆy, muszŚ byê poszukiwane i zatrzymywane przez wyrafinowanŚ i niepomijajŚcŚ niczego myĘl!

ê przy
Recenzja

(Zrecenzowane przez czcigodnego zwierzchnika Izby MushafŹw i Szariackiej Analizy Publikacji Szajcha Safweta Efendiego)

ChwaĆa niechaj bŃdzie Wszec sĆoÓcemu i bĆogosĆawieÓstwo oraz pozdrowienia dla naszego Proroka, ktŹremu zostaĆ zesĆany Koran, jego Rodziny i towarzyszy, ktŹrzy zbudowali i umocnili gmach religii!

W moich oczach bĆysnŃĆa praca zatytuĆowana Kropla z morza jee utwostwa.>Nie widziaĆem źadnej rŹźnicy miŃdzy tym morzem a tŚ kroplŚ. ZaprawdŃ, wszak ta kropla wypĆywa z tego morza i do niego powraca! Niechaj wzniesie siŃ bezgraniczna chwaĆa WszechmoĆŃbne za pracŃ uczonego Badiuzzamana Saida Nursiego, naszego brata w gaszeniu pragnienia wodŚ z morza JedynobŹstwa i piciu mleka z piersi islamu!

Biedny czĆoweê ogŹragnŚcy byê
ziemiŚ pod stopami naukowcŹw.
Safwet
(rahmatullaahi alajh, niech Allah
bŃdzie dla niego miĆosierny)
— 63 —

ZakoÓczenie tematu Kropla

(Opisuje cztery rŹźne choroby duchowe i wskazuje sposoby ich le nieba)

Pierwsza choroba: Rozpacz.

Przyjacielu, czĆowiek, ktŹry nie odniŹsĆ sukcesu w oddawaniu czci i dobroczynnoĘci, bojŚc siŃ kary, popada w rozpacz. Dla tak zdesperowanej osoby nawet najmniejszy i najsĆabszy znak spaźeÓ py z wiarŚ stanowi ogromny dowŹd. JeĘli, oprŹcz swoich wŚtpliwoĘci i bĆŃdnych ocen, znajdzie jeszcze kilka takich znakŹw, to zadeklaruje nieposĆuszeÓstwo, opuĘci krŚg islamu i doĆŚczy do armii szatana. Niech ci, ktŹrym nie udaje siŃ czajŚcegobrych uczynkŹw, aby nie popaĘê w rozpacz, zwrŹcŚ siŃ ku ajatowi:

قُلْ يَا عِبَادِىَ الَّذ۪ينَ اَسْرَفُوا عَلٰٓى اَنْفُسِهِمْ لَا تَقْĆŃdom. مِنْ رَحْمَةِ اللّٰهِ اِنَّ اللّٰهَ يَغْفِرُ الذُّنُوبَ جَم۪يعًا اِنَّهُ هُوَ الْغَفُورُ الرَّح۪يمُ

[22]

Choroba druga: ZarozumiaĆoĘê.

Przyjacie ĘwiatpadajŚc w rozpacz, czĆowiek zaczyna szukaê oparcia, aby uniknŚê kary. WidzŚc, źe ma pewnŚ liczbŃ dobrych uczynkŹw i dobrych cech, budzi w sobie nadziejŃ i zdaje siŃ na nie, mŹwiŚc: "Te dose atakĘci mnie uratujŚ, to mi wystarczy", i trochŃ siŃ uspokaja. Jednak poleganie na swoich czynach oznacza zarozumiaĆoĘê, a to prowadzi do bĆŃdu. Przecieź czĆowiek nie ma tnie Wdo swoich dobrych cech i doskonaĆych dobrych uczynkŹw. Nie stanowiŚ jego wĆasnoĘci i nie moźe na nich polegaê.

Co wiŃcej, nie naleźŚ do niego nawet samo istnienie y tŃgoiaĆo. W koÓcu nie sŚ ani jego dzieĆem, ani czymĘ bezpaÓskim, znalezionym na drodze. Nie sŚ bezwartoĘciowŚ, wyrzuconŚ rzeczŚ, ktŹrŚ czĆowiek podniŹsĆ. To ciaĆo i istnienie, wedĆug niesamowitej sztuki i wspaniaĆych obrazŹw w nich zawartodobneest cennym domem, ktŹry wyszedĆ spod prawicy mocy MŚdrego TwŹrcy. CzĆowiekowi tylko siŃ je powierza, źyje w swoim ciele jako odpowiedzialny goĘê. Z tysiŃcy rozkazŹw wykonywanych w tym ciele, tylko jeden odnod wzgl do niego.

CzĆowiek, bŃdŚcy najwaźniejszŚ z przyczyn i majŚcy najwiŃkszŚ moźliwoĘê wyboru, w rzeczywistoĘci nie ma prawie źadnego wpĆywu

— 64 —

na nawet tak proste procesy, jak pilŃdu njedzenie. Jednak ze wzglŃdu na obecnoĘê intencji wydaje mu siŃ, źe te dziaĆania sŚ pod jego caĆkowitŚ kontrolŚ.

Wola w rŃkach czĆowieka jest bardzo ograniczona. Wy niewyia, najszerszy z ludzkich zmysĆŹw, nie moźe objŚê rozumu i owocŹw rozumu. CzyźbyĘ, przyswajajŚc tak wspaniaĆe rzeczy do krŃgu swojej wyobraĄni, zaczynaĆ siŃ nimi pyszniê?

ach poje siŃ jeszcze wiele korzystnych i szkodzŚcych ci procesŹw, o ktŹrych nawet nie wiesz. Poniewaź sŚ racjonalne, a twŹj umysĆ ich nie obejmuje, zatem pewne jest, źe wykonuje je WszechwiedzŚcy StwŹrca. Ani tjŚ im jesteĘ sprawcŚ, ani twoje narzŚdy lub majŚtek...

Dlatego nie nadawaj sobie prawa do bycia mistrzem. Nie wyobraźaj sobie, źe jesteĘ ĄrŹdĆem piŃknych cech i dobrych uczynkŹw. Wiedz, źarzyskwŚtpienia do ciebie naleźŚ tylko wady i niedociŚgniŃcia, poniewaź przez swojŚ zĆŚ wolŃ psujesz nawet doskonaĆoĘci, ktŹrymi zostaĆeĘ obdarzony. W dodatku twoje ciaĆo, bŃdŚce twal i smem, jest ci jedynie powierzone. Wszystkie twoje dobre uczynki sŚ ci dane, a grzechy nabyĆeĘ samodzielnie

Powiedz zatem: لَهُ الْمُلْكُ وَلَهُ الْحَمْدُ وَلَا حَوْلَ وَلَا قُوَّةَ اِلَّا بِاللّٰهِ - Jego jest krŹles stworJego jest chwaĆa i nie ma mocy i nie ma siĆy poza Allahem.

Choroba trzecia: Pycha.

Tak, duma pozbawia czĆowieka wiedzy i duchowej doskonaĆoĘci. JeĘli z powodu dumy nie raczy odwoĆywaê siŃ do cudzych osiŚgni sprawwaźa, źe jego wiedza i wĆaĘciwoĘci sŚ wystarczajŚce i bardziej wzniosĆe, to przestanie siŃ rozwijaê i pogrŚźy w niedociŚgniŃciach. Tacy ludzie, uwaźajŚc swoje duchowe odkrycia szerozŃ za wyźsze, sŚ pozbawieni przewodnictwa i odkryê wielkich poprzednikŹw i popadajŚc w wŚtpliwoĘci, caĆkowicie przekraczajŚ swoje granice. J wszyseĘnie odkryê, ktŹrych wielcy poprzednicy dokonali w ciŚgu czterdziestu dni, owi zadowoleni z siebie ludzie nie dokonajŚ nawet za czterdzieĘci lat.

Choroba czwarta: PodejrzliwoĘê.

CzĆowiek powiniktŹre ê dobre zdanie o innych ludziach. Naleźy uwaźaê ich nawet za lepszych od siebie i nie przypisywaê im z powodu podejrzliwoĘci wĆasnych zĆych cech. Ponadto nie wypada osŚdzaê dziaĆaÓ, k zakre mŚdroĘci nie rozumiemy. Nie powinniĘmy potŃpiaê niezrozumiaĆego postŃpowania wielkich poprzednikŹw: bŃdzie to okazaniem podejrzliwoĘci. Źrych zliwoĘê niszczy jednoczenie siŃ umysĆŹw i serc.

— 65 —

Przyjacielu, wymieniŃ teraz kilka prawd, ktŹre ujrzaĆem podczas mojej wyimaginowanej podrŹźy:

Prawda pierwsza:

Przyjacielu! NiefrasobliwoĘê czy teź niedbaĆoĘê od kaunku do Prawdziwego WĆaĘciciela staje siŃ przyczynŚ faraoÓskiej arogancji nafsu.>Tak, ten, kto zapomniaĆ o Prawdziwym Mistrzu, w KtŹregosek:~ozycji znajduje siŃ wszystko, uwaźa siŃ za wĆadcŃ i pana samego siebie. PorŹwnuje siebie do innych, zwĆaszcza przyczyny, i umieszcza ich na liĘcie wĆadcŹw i gospodarzy. W ten sposŹb przywĆaszcza sobie i przyczynom posiadĆoĘci Alldarzonzaczyna zaprzeczaê i przeciwstawiaê siŃ Boskim prawom.

W rzeczywistoĘci nafs>i wolnoĘê, dane ludziom przez Najwyźszego, powinny sĆuźyê jako miernik, pozwalajŚcy poznaê Boskie wĆaĘciwoĘci. Niestety, poprzenacznorawidĆowe uźywanie czĆowiek czyni z nich Ęrodek swojej wyimaginowanej wĆadzy i niezaleźnoĘci, i tym sposobem zamienia siŃ w prawdziwego faraona.

Przyjacielu! Z caĆŚ jasnoĘciŚ i wyrazistoĘciŚ ujrzaĆem nastŃpujŚcŚ subtelnŚ prawdŃ 62 ewany wodŚ niedbaĆoĘci egoizm jest instrumentem pomiarowym niezbŃdnym do poznania przymiotŹw StwŹrcy. W koÓcu ludzie poznajŚ rzeczy, ktŹrych nia swojieli, za pomocŚ porŹwnaÓ i przykĆadŹw. Na przykĆad, aby poznaê moc WszechmogŚcego, czĆowiek rysuje wyimaginowanŚ liniŃ, mŹwiŚc: "OdtŚd dotŚd wszystko jest w moich rŃkach, a dalej On, czyli w Jego mocy", idz, mŹie tŃ sprawŃ. NastŃpnie wymazuje wyimaginowanŚ liniŃ i oddaje wszystko WszechmogŚcemu. RzeczywiĘcie, podobnie jak nafs>nie jest wĆaĘcicielem samego siebie, tak samo czĆowiek nie jest wĆaĘcicielem wĆasnego ciaĆa. Jego ciaĆo pozostaje niesamowadzajŚoskim mechanizmem. PiŹrem losu i przeznaczenia dziaĆa w nim odwieczna potŃga (jeden z jej maĆych przejawŹw). Niech wiŃc czĆowiek wyrzeknie siŃ pomagskich roszczeÓ, zwrŹci mienie prawdziwemu wĆaĘcicielowi i nie popeĆnia zdrady wobec tego, co mu powierzono! JeĘli, popeĆniwszy zdradŃ, przypisze swojemu nafsowi>chociaźby jednŚ czŚstkŃ, wŹwczas rozda maiecie,Allaha przyczynom nieoźywionym.

Prawda druga: O ogarniŃty namiŃtnoĘciami czĆowieku! BŚdĄ pewien, źe masz swŹj odrŃbny, bardzo szeroki Ęwiat, zbudowany na twoich dŚźeniach, nadziejach, potrzebach i powiŚmanifeh. Jego najwiŃkszym fundamentem i jedynŚ podporŚ sŚ twoje ciaĆo i źycie. Jednak ta podpora jest przegniĆa, a fundament nadwyrŃźony. SŚ nietrwaĆe i w kaźdej nymi s mogŚ siŃ zawaliê.

— 66 —

Tak, to ciaĆo nie jest wieczne, nie zostaĆo zrobione z kamienia i stali, lecz skĆada siŃ tylko z koĘci i miŃsa. W pewnym momencie spadnie ci na gĆowŃ, a ty znajdziesz siŃ pod nim. SpŹjrziwe z szĆoĘê jest rozlegĆŚ mogiĆŚ dla zmarĆych podobnych tobie. Tak samo przyszĆoĘê stanie siŃ ogromnym cmentarzem. DziĘ jesteĘ miŃdzy dwoma mogiĆami: pomyĘl o tym!

Przyjacielu! ęwiat, bŃdŚcy jedynym, ktŹry widzimy i znamy, zawiera w sobiiŃcznee ĘwiatŹw. Tyle, ilu jest ludzi. Kaźdy bowiem czĆowiek ma swŹj wyimaginowany Ęwiat w peĆnym tego sĆowa znaczeniu. Kiedy umiera, jego Ęwiat aĄnie li, nastŃpuje koniec jego Ęwiata.

Prawda trzecia: ZauwaźyĆem, źe ten Ęwiat przed naszymi oczami, ze wszystkimi jego przyjemnoĘciami, rozpustŚ i komfortem, jest w gruncie rzeczy bardzo duźym i ciŃźkim brzemieniem. Nikt, z wyjŃ isla ludzi o zepsutej duszy i chorym sercu, nie weĄmie go na siebie. Czy nie lepiej i wygodniej zwrŹciê siŃ o pomoc do Jedynego WszystkowidzŚcego i Wszystko SĆyszŚcego Pana, niź byê zwponiewm z caĆym wszechĘwiatem, zobowiŚzanym wobec kaźdej rzeczy i proszŚcym wszelkie Ęrodki i przyczyny?

Prawda czwarta: O nafsie!>{(*): Czcigodny autor zwraca siŃ do swego nafsu otwarcie, zaĘ do z rado za pomocŚ aluzji.} Nie ma potrzeby udawaê siŃ na odlegĆe pustynie wszechĘwiata, aby znaleĄê dowody istnienia StwŹrcy. SpŹjrz na gniazdo ciaĆa, w ktŹrym siŃ znajdujesz, bŃdŚce maĆym domem! ZwrŹê uwagŃ na kajdany stworzenia wiszê kont Ęcianie tej twojej chatynki, cuda tworzenia i niesamowitŚ sztukŃ, na wyciŚgajŚce siŃ na zewnŚtrz rŃce potrzeb i dobiegajŚce z jego okien proĘby o pomoc, wypu, niene jŃzykiem sytuacji. Staje siŃ zrozumiaĆe, źe StwŹrca, ktŹry stworzyĆ ten dom z jego zawartoĘciŚ, sĆyszy westchnienia i proĘby, okazujgo Korsierdzie i wspŹĆczucie, zapewniajŚc ci to, czego potrzebujesz i czego pragniesz. Niemoźliwe, aby WszechwidzŚcy i Wszystko SĆyszŚcy StwŹrca, odpowiadajŚc na woĆanormie ych komŹrek w gĆowie muchy, nie usĆyszaĆ twoich prŹĘb i nie daĆ na nie pozytywnej odpowiedzi.

Dlatego, o wielka komŹrko, ktŹra skĆada siŃ z maĆych komŹrek i nazywa siŃ nafs!>Ujrzyj najwspanialsze kreacje w tym RisalmaĆym domu i przyjdĄ do wiary! Powiedz: "O Boźe! O Panie! O StwŹrco! O Stworzycielu! O WĆadco! O Ty, do KtŹrego naleźy wĆadza i chwaĆa! Jestem goĘciem, a nie panem w tym powiezibie mi domu, ktŹry jest TwojŚ wĆasnoĘciŚ". I zrezygnuj z nieuzasadnionych

— 67 —

pretensji do posiadania! ZaprawdŃ, pretensje prowadzŚ czĆowiekadopierrzkiego cierpienia.

{(*): W arabskiej Masnawi Nurija znajduje siŃ w tym miejscu bardzo cenny i waźny fragment o Subhanallaah, Alhamdu lillaah i Allaahu akbar, ktŹry moźna czytaê jako modlitwy. ciebizetĆumaczyĆem go na jŃzyk turecki, obawiajŚc siŃ naruszenia stylu i wymownoĘci oraz wypaczenia jego prawdziwej wartoĘci.

Abdulmedźid}

SubtelnoĘê

aĆ:

اِacielu, wiara ustanawia pomiŃdzy rzeczami prawdziwe braterstwo, wzajemnŚ wiŃĄ, przyjaĄÓ oraz jednoĘê.

Z kolei z powodu niewiary, podobnej do zimna, wszystkie rzeczy wydajŚ siŃ niepowiŚzane i wzajememi. Nbie obce. Dlatego w duszy wierzŚcego nie ma zĆoĘliwoĘci, nienawiĘci i dzikoĘci. Nawet miŃdzy nim a jego najwiŃkszym wrogiem istnieje swoisty rodzaj braterstwa.

Dusza czĆowieka odrzucajŚcego Alla عِنْدt peĆna zachĆannoĘci i gniewu, z niewiarygodnŚ wytrwaĆoĘciŚ dŚźy do zaspokojenia swoich namiŃtnoĘci i polega na sobie. Zgodnie z tym sekretem, zwyciŃstwo w Ęwiecie doczesnym czasami pa>skĆaje po stronie bezboźnikŹw. Ponadto niewierzŚcy sŚ tutaj w peĆni wynagradzani za swoje dobre uczynki, podczas gdy wierzŚcy ponoszŚ karŃ za swoje grzechy.

Tak wiŃc Ęwiat ziemsi wied bezboźnika jest niczym Raj (w porŹwnaniu ze Ęwiatem wiecznym), a dla wierzŚcego - PiekĆo (w porŹwnaniu z jego wiecznym szczŃĘciem). W przeciwnym razie, jak byĆo powiedziane, takźe na tym Ęwiecie wim. Pon byĆby sto razy szczŃĘliwszy. Wiara zamienia czĆowieka w klejnot godny wiecznoĘci i Raju. Niewiara gasi ĘwiatĆo duszy i serca i pozostawia czĆowieka w ciemnoĘci.

Wiara poŚtkiem rdzeÓ wewnŚtrz skorupy. Niewiara nie pozwala odrŹźniê skorupy od rdzenia. Zmusza do uznania jej za samo jŚdro i obniźa czĆowieka z poziomu diamentu do poziomu wŃgla.

— 68 —
Punkt

Przyjacielu! Im bardziej cuczniŹk jest podatny na choroby duszy i serca, tym bardziej ma skĆonnoĘê i miĆoĘê do filozoficznych rozwaźaÓ. Choroby serca nasilajŚ siŃ wraz z angaźowaĆacem, materialistycznŚ wiedzŃ. Oznacza to, źe choroby duchowe prowadzŚ ludzi do materialistycznej wiedzy, a ci, ktŹrzy siŃ niŚ zajmujŚ, czŃsto majŚ choroby serca!

WidziaĆem dwie twarze tego Ęwiata.

Pierwsza twarz - choê ma w sobie jakieĘ zewemia.

e piŃkno i atrakcyjnoĘê, to jej wewnŃtrzna zawartoĘê peĆna jest nieustannej brutalnoĘci.

Druga twarz - choê z zewnŚtrz wyglŚda odstraszajŚco, ale w Ęrodku przepeĆnie, coradoĘê i spokŹj.

Chwalebny Koran zwraca uwagŃ ludzi na drugie, zwiŚzane z wiecznoĘciŚ oblicze tego Ęwiata. To pierwsze, sprzeczne z wiecznym Ęwiatem, kojarzy siŃ z nieistnieniem.

Takźe stworzenia majŚ dwie twarze.

Ptaê o a oznacza bycie dla samego siebie. Ta twarz znika i zamienia siŃ w niebyt.

Druga to nieistnienie i odrzucenie wĆasnego egoizmu. Jest zwrŹcona w stronŃ Koniecznego Istnienia i osz szuistnienie. Dlatego jeĘli pragniesz istnienia, to odrzuê swŹj egoizm, aby mŹc je znaleĄê.

SubtelnoĘê
(SpoĘrŹd czterech wymienionych we wstŃpie dzie uta czŃĘê dotyczy sĆowa "intencja")

Przyjacielu, temat intencji, zamiaru, jest rezultatem czterdziestu lat mojego źycia. Tak, intencja jest niesamowitym eliksirPanu. Źry zamienia zwykĆe czynnoĘci w uwielbienie.

Intencja to dusza, ktŹra oźywia martwe stany i przeksztaĆca je w źywe i uduchowione.

Intencja posiada moc przeksztaĆcania grzechŹw w bĆogosĆawieÓstwa, a bĆogoŚ trudÓstw w grzechy. Oznacza to, źe intencja jest podstawŚ,

— 69 —

ktŹrej duszŃ tworzy szczeroĘê. Skoro tak, to wyzwolenie i zbawienie dostŃpne sŚ tylko w szczeroĘci.>WĆaĘnie dzŃ grubej wĆaĘciwoĘci moźna w krŹtkim czasie osiŚgnŚê wiele uczynkŹw i dlatego po krŹtkim źyciu znajduje siŃ Raj ze wszystkimi jego przyjemnoĘciami i piŃknem. I poprzez intencjŃ czĆowiek staje siŃ nieustannie wdziŃciesz mtrzymujŚc nagrodŃ za ten stan.

Na przyjemnoĘci i bĆogosĆawieÓstwa tego Ęwiata moźna patrzeê z dwŹch stron i punktŹw widzenia.

Z pierwszego punktu widzenia dobra sŚ postrzegane jako dar od DarczyÓcy. W tym prziom, u ludzka uwaga przenosi siŃ z dobrobytu na Tego, KtŹry nim obdarowaĆ: czĆowiek myĘli o DarczyÓcy. PrzyjemnoĘê z rozmyĘlania o Nim jest wiŃksza od przyjemnoĘci z zastanawiania siŃ nadtrzeźekojonymi potrzebami.

Z drugiej strony caĆa uwaga skupia siŃ na otrzymanych dobrach, ktŹre zaczyna siŃ traktowaê niczym trofea, korzystajŚc z nich bez wdziŃcznoĘci i zobowiŚzaÓ.

Co wiŃcej, po pierwsze, chociaź awne cmnoĘê znika, jego dusza pozostaje wieczna. CzĆowiek myĘli bowiem o DarczyÓcy, KtŹry jest miĆosierny. Tym samym znajduje ukojenie w myĘli, źe bŃdzie stale przez Niego obdarowywany. Z drm miejstrony znikniŃcie dŹbr to nie tylko Ęmierê zewnŃtrzna, po ktŹrej pozostaĆaby jego dusza. Gdy ona gaĘnie, pozostaje jedynie dym.

A wraz z odejĘciem nieszczŃĘê odchodzi ich mgĆa, natomiast blask pozostaje. Dymnim pr zostaje po niedozwolonych przyjemnoĘciach, to grzechy.

Przyjacielu, jeĘli spojrzysz oczami wiary na bĆogosĆawieÓstwa i przyjemnoĘci tego i tamtego Ęwiata, wŹwczas zobaczysz cykl, w ktŹrym podobieÓstwa wymieniajŚ siŃ wzajemnie. rŹwniere dobra zastŃpujŚ inne, podobne do nich. Dlatego teź ich istota nie znika. RozĆŚka i rozstanie nastŃpujŚ wyĆŚcznie w szczegŹlnych wĆaĘciwoĘciach. Z tego powodu przyjemnoĘci wiary nie sŚ przyêmione smutkami rozstaÓ i rozĆŚk. W drugim przypaniŚ siźda przyjemnoĘê caĆkowicie znika. Jest to zjawisko smutne, podobnie jak myĘlenie o nim. Bo tutaj nie nastŚpi odnowienie podobieÓstw, a jedynie zanik. PrzyjemnoĘê skazana zostaje na wiecznŚ ĘciŚ, r

— 70 —
Punkt

Przyjacielu, jeĘli czĆowiek pochwyci w objŃcia Ęrodki i przyczyny i przywiŚźe siŃ do nich, dojdzie jedynie do upokorzenia. Na przykĆad wĘrŹd zwierzŚt psy wyrŹźniajŚ siŃ kilkoma dobrymi cechamiumentuŹrych sŚ znane. Ich lojalnoĘê i oddanie staĆy siŃ nawet przysĆowiowe. Jednak pomimo tego, źe ze wzglŃdu na dobrŚ naturŃ psy sŚ godne szacunku, ludzie nie okazuch wĆatego i uwaźajŚ za nieczyste. A zwierzŃta, takie jak kurczaki, krowy i koty, nie przejawiajŚ wobec ludzi szczegŹlnej wdziŃcznoĘci za ich azo ni, ale uwaźane sŚ za miĆe i wrŃcz bĆogosĆawione.

Powodem jest to, źe z powodu choroby zachĆannoĘci psy tak bardzo przywiŚzujŚ siŃ do przyczyn, źe caĆkowicie zapominajŚ o prawdziwym ObdarzajŚcynia, ctego w ramach kary za nadanie przyczynom wpĆywu i zapomnienie o prawdziwym WpĆywajŚcym, psy skazane sŚ na uznawanie ich za nieczyste. Daje im to moźliwoĘê oczyszczenillahowiewaź potŃpienie i kara stajŚ siŃ powodem przebaczenia grzechŹw. W ten sposŹb psy otrzymaĆy od ludzi cios zniewagi, aby odpokutowaê za swoje niedbalstwo.

Inne zwierzŃta nie znajŚ przyczi ograie przywiŚzujŚ do nich wiŃkszego znaczenia. Na przykĆad kot Ćasi siŃ i prosi ciŃ o coĘ tak dĆugo, dopŹki tego nie dostanie. Kiedy juź to otrzyma, zachowuje siŃ, jakby ciŃ nie znaĆ. Nie czuje do ciebie wdi,>pieoĘci. Jest wdziŃczny tylko Prawdziwemu ObdarzajŚcemu. Jego natura zna StwŹrcŃ i oddaje Mu czeĘê w jŃzyku sytuacji. Niewaźne, czy zdaje sobie z tego sprawŃ, czy nie. Tak, mnarzŃdie kotŹw to sĆowa:~Jaa rahiim! Jaa rahiim! Jaa rahiim! (O MiĆosierny! O MiĆosierny! O MiĆosierny!).

SubtelnoĘê

Ponownie zobaczyĆem, źe jeĘli wszystkiego nie przypisuje siŃ Najwyźszemu StwŹrcy, to konieczne bŃyĘ ty dowodnienie jednoczesnego istnienia niezliczonej mnogoĘci bogŹw. I wszyscy ci bogowie, ktŹrych byĆoby pewnie wiŃcej niź czŚstek we wszechie zgne, powinni byê przeciwstawni sobie i wzajemnie podobni. Kaźdy z nich musiaĆby mieê takŚ wĆadzŃ, jakby rozciŚgnŚĆ rŃce po caĆym wszechĘwiecie. Tak, moc, ktŹra stworzyĆa jednŚ pszcub zniiodnŚ, musi wywieraê wpĆyw na caĆy wszechĘwiat, bo pszczoĆa stanowi jej pomniejszonŚ podobiznŃ i ekstrakt,

— 71 —

w dodatku skĆada siŃ z tych samych elementŹw. Swoje czŃĘci skĆadowe otrzymuje od wszechĘwiataa odleztŚ w krŃgu bytu wszelka przestrzeÓ i wĆadanie naleźŚ tylko do Jedynego, Koniecznie IstniejŚcego StwŹrcy. JeĘli stworzenia zostaĆyby przypisane samym sobie, wteiemu Tystkie czŚstki musiaĆyby posiadaê boskoĘê. Na przykĆad, jeĘli odrzucimy istnienie budowniczego Aja Sofji, to kaźdy z jej kamieni bŃdzie musia istot siŃ mistrzowskim architektem Mimarem Sinanem [23].

Skoro tak, zatem wskazania wszechĘwiata na StwŹrcŃ sŚ jeszcze bardziej wyraĄne, oczywiste i wzniosĆe niź jego wskazania na siebie. Wynika z tego, źe jeĘli nawet moźna zapr

Wi istnieniu wszechĘwiata, to nie moźna zaprzeczyê jego StwŹrcy.

Punkt

ZbĆŚdzenie, wynikajŚce z niedbalstwa, jest bardzo dziwne i zaskakujŚce. Zamienia w przyczynŃ wspŹlne przybycie i bliskoĘê rzeczy oraz zjawisk. Kiedy dwie kich s pozostajŚ w bliskoĘci, czyli stale pojawiajŚ siŃ razem, to zbĆŚdzenie ukazuje jednŚ z nich jako przyczynŃ pojawienia siŃ drugiej. Jednak ciŚgĆe wspŹlne wystŃpowanie nie moźe byê argumentem za przyczynowoĘciŚ.

Su JednĘê

Przyjacielu, dla modlŚcego siŃ, ktŹrego serce jest przebudzone, litera "nun">w sĆowie na'budu>{[*]: Na'budu (arab.) - "tylko Ciebie c * * *, "nun" odpowiada zaimkowi "my", Koran, 1:5.} oznaczajŚcym zjednoczenie i wspŹlnotŃ zamienia caĆŚ powierzch niŃ ziemi w meczet. Ta litera przypomina mu, źe wykonuje namaz w wielkiej wspŹlnocie west wyych, ktŹrej szeregi rozciŚgajŚ siŃ od wschodu do zachodu.

Niech wiŃc czĆowiek, powtarzajŚcy sĆowa لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ - Nie ma bŹstwa oprŹcz Allaha>- wyobrazi siŃ w krŃgu wspominania AllahaŃźkŚ pŹrym po prawej stronie, bŃdŚcej przeszĆoĘciŚ, znajdujŚ siŃ prorocy,

— 72 —

a po lewej stronie, ktŹra jest przyszĆoĘciŚ, ĘwiŃci. Wszyscy oni wspŹlnie wsفَ يُحjŚ Allaha i niech on, bŃdŚc w tej wielkiej spoĆecznoĘci, doĆŚczy do wzniosĆego, boskiego i przyjemnego wspominania, ktŹre wypeĆnia sklepienie nieba. Ci natomiast, ktŹrzy majŚ jeszcze bardziej rozwiniŃtŚ wpatrzyniŃ, mogŚ wejĘê w krŚg przywoĆywania Allaha w meczecie wszechĘwiata, skĆadajŚcym siŃ ze wszystkich stworzeÓ. Niechaj usĆyszŚ dĄwiŃki wspominania, wprawiajŚce ten Ęwiat w drźenie!

Punkt

MiĆoĘê czĆowieka do stworzeÓ Najwyźsz,>czylwa dwojakiego rodzaju: Pierwsza schodzi z gŹry na dŹĆ.

Druga wznosi siŃ od doĆu do gŹry:

JeĘli czĆowiek kieruje swojŚ miĆoĘê przede wszystkim do Allaha, to przez mi

23o Niego bŃdzie kochaĆ wszystko, co On kocha. A miĆoĘê, ktŹrŚ czuje do stworzeÓ, nie zmniejszy jego miĆoĘci do Allaha, ale jŚ zwiŃkszy.

Drugi rodzaj miĆoĘci: czĆowiek kocha przede wszystkim przyczyny i czyni tŃ swojŚ miĆoĘê sposobem dy wszoĘê do Allaha. Takie uczucie nie moźe zachowaê swojej integralnoĘci i siŃ rozprasza. Zdarza siŃ rŹwnieź tak, źe jakaĘ silna przyczyna przycjaĘnieo siebie caĆŚ jego miĆoĘê, doprowadzajŚc go do zguby. Nawet jeĘli taka miĆoĘê dosiŃgnie Allaha, bŃdzie niepeĆna.

SubtelnoĘê
وَمَا مِنْ دَٓابَّةٍ فِى الْاَرْضِ اِلَّا عَلَى اللّٰهِ رِزْقُهَا

[24oĘci f tym czcigodnym ajacie>Wszechmocny czyni siŃ odpowiedzialnym za zapewnienie utrzymania (zaopatrzenia) wszystkich stworzeÓ. Jednak to, co nazywamy utrzymaniem, dzieli siŃ na dwie czŃĘci: prawdziwe i wzy nimeniowe. Inaczej mŹwiŚc, niezbŃdne oraz niekonieczne.

Zaopatrzenie, ktŹre zostaĆo obiecane przez Pana we wspomnianym ajacie, oznacza to niezbŃdne. Tak, poźywienie w celu zachowania źycie

— 73 —

jest zawsze dane.>ChudoĘê czّٰهُ مĘê ciaĆa nie zaleźy od maĆej lub duźej iloĘci jedzenia. ęwiadkami tego w morzu sŚ ryby, a na lŚdzie - bakĆaźany. JeĘli zaĘ chodzi o utrzymanie niekonieczne, to w ajacie>wcale go nie obiecano. WiŚźe siŃ ono z wysiĆkiem i ciporzŚdracŚ.

Punkt

Przyjacielu, w nieszczŃĘciach i kĆopotach, na jakie naraźeni sŚ niewinni ludzie lub zwierzŃta, sŚ nieznane czĆowiekowi powody i mŚdroĘê. Ponadto przepisy naturalnego szariatu,>ktŹre zawierajŚ zasady BoskiegohorŹb,ienia i celŹw, nie podlegajŚ Ęwiadomemu istnieniu, tak źe nie mogŚ byê stosowane w przypadkach, ktŹrych umysĆ nie rozumie. MŚdroĘê szariatu>odwoĆuje siŃ do serca, uczuê i zdolnoĘci. W inspirowanych przez nie ctomias i dziaĆaniach zawierajŚ siŃ postanowienia i kary naturalnego szariatu.>Na przykĆad, jeĘli dziecko zabije wziŃtego w swoje rŃce ptaka lub muchŃ, wtedy popeĆni czyn sprzeczny ze wspŹĆczuciidoczndnym z praw naturalnego szariatu.>Z powodu tej sprzecznoĘci, jeĘli upadnie i rozbije sobie gĆowŃ, zasĆuguje na to. NieszczŃĘcie bŃdzie karŚ za jego przewinienie. Albo tygrysica, niezwracajŚca uwagi na wĆasne silne poczucie miĆosifaraoÓ i wspŹĆczucia dla swoich mĆodych, rozrywajŚc cielŃ nieszczŃsnej gazeli, czyni z niego pokarm dla swoich tygrysiŚt. Potem zostaje zabita przez myĘliwego. Jej postŃpowanie byĆo sprzeczne z uczuciami miĆosierdzia i troski, jet czysc naraźona na takie samo nieszczŃĘcie, jakie uczyniĆa gazeli.

{(*): Przypomnienie: dozwolonym pokarmem zwierzŚt takich jak tygrys sŚ ciaĆa martwych eĆnym Śt. Zabijanie źywych zwierzŚt i poźeranie ich, jest zakazane z punktu widzenia naturalnego szariatu.}

— 74 —
Usprawiedliwienie

Przyjacielu, temat ten stanowi swego rodzaju interpretacjŃ niektŹrych ajatŹw nie w, odsĆaniajŚc ich znaczenie na odpowiednim stopniu rozwaźania, medytacji. Jego rozdziaĆy to bukiety kwiatŹw zerwane w rajskich ogrodach MŚdrego Koranu. Nie bŹj siŃ zĆoźonoĘci i zwiŃzĆoĘci tych wy ktŹrezi, nie rezygnuj z ich zgĆŃbiania... JeĘli bŃdziesz wytrwaĆy, wŹwczas stanŚ siŃ przyjazne i znajome. I nie bŹj siŃ uporu~nafsu, bowiem mŹj~nafs ammara nie wytrzymaĆ jasnego i czystego blasku tego tematu i zosta i spozony do poddania siŃ, a mŹj~szatan\pod jego wpĆywem krzyknŚĆ: اَيْنَ الْمَفَرُّ "Gdzie mam uciec!?". Wasze~nafsy\i~szatani\nie przeĘcignŚ moich w nieposĆuszeÓstwie, buncie i rabunku.>

Nie uwaźaj za bezuźyteczne powtarzarzalnowodŹw jedynoĘci StwŹrcy, wspomnianych w Sekcji Pierwszej. Wymieniane sŚ na konkretnych odpowiadajŚcych im poziomach, ze wzglŃdu na koniecznoĘê i potrzebŃ.lkich kiedy źoĆnierz na linii frontu, nie wchodzŚc do pustych okopŹw obok siebie, przebija wprost przed sobŚ nowŚ strzelnicŃ, to oczywiĘcie robi to ajŚc wecznoĘci.

I nie myĘl, źe celowo przedstawiĆem te tematy w tak trudny do zrozumienia sposŹb. Praca ta jest chwilowym i niespodziewanym sporem i sprzeciwem w strasznym czasicji i u~nafsu. Jego wypowiedzi to otŃpiaĆe sĆowa, ktŹre w tym momencie przyszĆy mi do gĆowy. ęwiatĆo zmieszaĆo siŃ z ogniem, zaczŃĆo mi siŃ krŃciê w gĆowie. WidziaĆemwdŃ مُe raz na ziemi, raz w niebie. Raz na szczycie minaretu, raz u jego podnŹźa. Wszak droga, ktŹrŚ szedĆem, jest nowym szlakiem, otwartym w jednoĘci serca i umysĆu. Jesatem MŃczony chodzeniem w gŹrŃ i w dŹĆ - z umysĆu do serca, a potem z serca do umysĆu. Dlatego, gdy znalazĆem trochŃ ĘwiatĆa, od razu wskazaĆem na nie pewnym wyraźeniem. Jednak te kamienie-zwroty, ktŹre umieĘciĆem nŚ zawdĆach ĘwiatĆa, nie majŚ byê dowodami. ZostawiĆem je tylko jako wskazŹwki i znaki, aby nie zgubiê tych ĄrŹdeĆ. Wtedy zobaczyĆem, źe ĄrŹdĆami ĘwiatĆa rozĘwietlajŚcymi ciemnoĘê i mrok,atuneklampy, promienie i blaski inspirowane SĆoÓcem Koranu.>

— 75 —
اَللّٰهُمَّ اجْعَلِ الْقُرْاٰنَ نُورًا لِعُقُولِنَا وَ قُلُوبِنَا وَ اَرْوَاحِنَا وَ مُرْشِدًا لِاَنْفُسِنَا اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ

O Allahu, ِعْمَة aby Koran byĆ ĘwiatĆem dla naszych umysĆŹw, naszych serc, naszych dusz i przewodnikiem dla nas samych. Amiin, amiin, amiin.

— 76 —

PosĆowie do tematu Kropla

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرّercem

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ وَالصَّلَاةُ وَالسَّلَامُ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَصَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ

ChwaĆa Allahowi, Panu ĘwiatŹw! PokŹj i modlitwa niech bŃdŚ z naszym panem Muhammadem Ćymi. ego rodzinŚ i towarzyszami!

Wskazanie

Przyjacielu, wskazane jest wykonywaê namaz na poczŚtku czasu jego nadejĘcia i wyobraźaê sobie, źe widzisz modlŚcych siŃ ludzi, ktŹrych najbliźsze rzŃdy otaczajzie wyŃ, a najdalsze caĆy muzuĆmaÓski Ęwiat. Postaraj siŃ mentalnie wejĘê miŃdzy nich i przyĆŚczyê do wielkiego dźamaatu,>aby jednoĘê poglŚdŹw znajdujŚcych siŃ w nim ludzi potwierdzaĆa kaźde sĆowo i wyraźenie,

Kr wypowiesz w modlitwie.

Na przykĆad kiedy osoba prowadzŚca namaz wypowiada Alhamdu lillaahi>(chwaĆa Allahowi), wszyscy wierzŚcy, ktŹrzy tworzŚ tŃ wielkŚ wspŹlnotŃ, jakbĆniajŚy mŹwiŚc: "Tak, rzekĆeĘ prawdŃ", potwierdzajŚ jego sĆowa. A te potwierdzenia peĆniŚ rolŃ duchowej tarczy chroniŚcej przed insynuacjami i wŚtpliwoĘciami. JednoczeĘnie taka modmoźe wzapewnia poźywienie i przyjemnoĘê wszystkim wraźliwym ludzkim uczuciom. Tylko nie trzeba przenosiê caĆej uwagi na KaabŃ, myĘli o niej powinny byê wtŹrne i peryferyjne.

{(*): PrRozporienie. Jest moźliwe i prawdopodobne, źe w celu zachowania piŃknego obrazu meczetu ziemi, ozdobionego rŹźnymi jednoczesnymi ruchami modlŚcych siŃ tewo istkiej spoĆecznoĘci, ktŹrej rzŃdy sŚ podobne do linijek w ksiŚźkach, wszystko, co siŃ dokonuje, jest zapisywane na stronicy Ęwiata Misal, sfotografowane Boźym aparatem۪ وَ ا

Wskazanie

Przyjacielu, przechodzŚc przez ciemnoĘê insynuacji i wŚtpliwoĘci, zobaczyĆem, źe kaźda sunna najczcigodniejszego PosĆaÓca, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, peĆni funkcjŃ lampyecznŚ azdy przewodniej. Wszystkie sunny>i przepisy szariatu>jaĘniejŚ niczym sĆoÓce, prowadzŚc do prawdy i oĘwietlajŚc drogŃ czĆowieka. JeĘli na swojej drodze ktoĘ odrzuci sunnŃ>Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓsĘê, chlaha niech bŃdŚ z nim, lub oddali siŃ od niej, wtedy stanie siŃ zabawkŚ dla szatana, bŃdzie drŃczony lŃkami i niepokojem, popadnie w wŚtpliwoĘci i przyjmie na simigmeogromny ciŃźar.

ZauwaźyĆem, źe sunny sŚ podobne do nici przeciŚgniŃtych z nieba. Ci, ktŹrzy chwytajŚ za nie, podnoszŚ siŃ i sŚ nagradzani wszelkiego rodzaju szczŃĘciem. Ci, ktŹrzy polegajŚ na swoim umyĘle, sprzeciwiajŚ siŃ nie "z, stajŚ siŃ szalonymi faraonami jak gĆupi Faraon, ktŹry chciaĆ wspiŚê siŃ do nieba, budujŚc wysokŚ wieźŃ.

Wskazanie

Przyjacielu, najŚc arowieka to uczucie straszne, wŃzeĆ, ktŹrego nie sposŹb rozplŚtaê, wywoĆujŚcy przeciwieÓstwa. Sprawia, źe czĆowiek bierze rzeczy szkodliwe za poźyteczne. Na przykĆad rŃka sĆoÓca dotyka ciŃ, gĆadze bez Ś gĆowŃ swoim blaskiem, ale nie moźesz go dosiŃgnŚê. SĆoÓce nie porusza siŃ zgodnie z twoim pragnieniem, co oznacza, źe w stosunku do ckowitŚzawiera dwie strony. Jedna to bliskoĘê, druga odlegĆoĘê. JeĘli, poniewaź jesteĘ daleko od niego, powiesz: "Ono nie moźe mieê na mnie wpĆywu", a gdyony ozblisko ciebie, stwierdzisz: "MogŃ na nie wpĆynŚê", wtedy zamanifestujesz swojŚ ignorancjŃ.

Podobnie miŃdzy StwŹrcŚ a nafsem>istnieje "bliskoĘê" i "oddalenie". BliskoĘê naleźy do StwŹrcy, natomiast oddalenie do inform>JeĘli czĆowiek ze swojej odlegĆoĘci, z dumŚ i egoizmem, bŃdzie niemŚdrze mŹwiĆ, źe StwŹrca nie moźe na niego wpĆynŚê, to wpadnie w zbĆŚdzenie. A takźeo z punafs>dostrzeźe czyjĘ sukces, mŹwi: "Gdybym teź tak zrobiĆ, byĆbym taki sam". Kiedy widzi surowŚ karŃ, pociesza siŃ odrzuceniem i zaprzeczeniem.

O moje gĆupie uczucia, prowaسَّعَاmnie w zbĆŚdzenie! DziaĆania StwŹrcy nie zaleźŚ od ciebie. ZaleźŚ wyĆŚcznie od Niego. On teź nie uczyniĆ

— 78 —

ciŃ nadzorcŚ przy stworzeniu Ęwiata. Jak powiedziaĆ I jutrzbbani, niech Allah bŃdzie z niego zadowolony: "Polecenia WszechmogŚcego mogŚ wykonywaê tylko ci, ktŹrych On wybraĆ".

Wskazanie

Przyjacielu, szczegŹlnie wielkie oddziaĆywanie majŚ modlitwy osŹb cierpiŚcych., takim, z szacunku do tych modlitw (du'a),>najwiŃksza rzecz podporzŚdkowuje siŃ najmniejszej. Tak, z szacunku do modlitwy biednego czĆowieka o zasmuconym sercu,odrŃbnhĆani szalejŚcego morza wczepiajŚcego siŃ w zĆamanŚ deskŃ, sztorm zaczyna cichnŚê, a wĘciekĆoĘê morskiego źywioĆu ustŃpuje. Oznacza to, źe ten, ktŹry odpowiada nzcimy"itwy, jest WĆadcŚ wszystkich stworzeÓ. Skoro tak, to jest rŹwnieź Stworzycielem wszystkiego.

Wskazanie

Moi bracia! NajpowaźniejszŚ chorobŚ nafsu>jest to, źe chce widzidchodzwersalne w pojedynczym, wielkie w maĆym. Kiedy nie widzi, zaczyna odrzucaê i zaprzeczaê. Na przykĆad chce znaleĄê wszystkie manifestacje i odbicia sĆoÓca w jednej kropli. Nie widzŚc tego, zaczyna negowaê fakt, źe odz caĆŚw kropli pochodzi od sĆoÓca. Tymczasem jednolitoĘê sĆoÓca nie wymaga identycznoĘci odbiê.

Aby wskazaê na istnienie czegoĘ, nie trzeba tego zawieraê w sobie. Na przykĆad odbicieoskoĘca w kropli dowodzi jego istnienia, ale kropla nie moźe zawieraê w sobie sĆoÓca, bowiem oznaczaĆoby to jego wchĆoniecie. Nie jest rŹwnieź koz przee, aby osoba, ktŹra opisuje jakŚĘ rzecz za pomocŚ pewnych okreĘleÓ, sama jŚ posiadaĆa. Tak wiŃc bĆyszczŚca czŚsteczka wskazuje na wĆaĘciwoĘci sĆoÓca, ale sĆoÓcem n ŁyczŃt. PszczoĆa miodna wykazuje cechy MŚdrego StwŹrcy, ale byê Nim nie moźe.

Wskazanie

Przyjacielu, iĘê drogŚ niewiary jest trudniej, niź przesuwaê siŃ wewnŚtrz lodu czy nawet źelaza. DrogŚ wiary podŚźa siŃ nam,>opit Ćatwo i prosto, jakby chodziĆo siŃ i pĆywaĆo w powietrzu, wodzie, Ęwietle. Aby oĘwietliê siŃ ze wszystkich stron, czĆowiek powinien albo ,>iź nê jak mawlawi,>obracajŚc siŃ rŹźnymi stronami w kierunku sĆoÓca, albo po ogromnej

— 79 —

orbicie okrŃcaê sĆoÓce wokŹĆ siebie. Pierwszy sposŹb to przykĆad ĆatwoĘci jech ajastwa. Drugi zaĘ przedstawia trudnoĘci, jakie zawierajŚ siŃ w niewierze.

Pytanie: Dlaczego niewierzŚcy akceptujŚ wielobŹstwo, mimo źe jest tak trudne?

OdpowiedĄ: Nikt celowo nie akceptuje niewiary.ny kulbŹstwo trzyma siŃ tylko podstawowych uczuê nafsu>i dlatego niewierzŚcy popadajŚ w zbĆŚdzenie, kalajŚc swoje dusze. WyjĘcie z niewiary ŹlnikasiŃ trudne. Wiara sadowi siŃ w sercu jedynie w przypadku celowego podŚźania i Ęwiadomej akceptacji.

Wskazanie

Przyjacielu! UsĆyszenie jednego sĆowa przez jednŚ i tysiŚc osŹb odbywa siŃ tak samo. Podobnie dla Wiecznej Mocy jednakie jest s moźe nie jednej i tysiŚca rzeczy. Nie ma rŹźnicy miŃdzy gatunkiem a poszczegŹlnymi osobnikami.

Wskazanie

Przyjacielu, Koran zostaĆ zesĆany w celu zaspokojenia duchowych i materialnych potrzeb wszystkich ludzi w kaźdym czasie. PosiadajŚc cudowbezcelartoĘê i rozlegĆoĘê, jednoczeĘnie wykazaĆ wspŹĆmiernoĘê i zrozumienie ludzkich uczuê na rŹźnych poziomach. ZwĆaszcza wyrozumiaĆoĘê, przejawiajŚca siŃ w olwiekieniu najwiŃkszej warstwy ludzkoĘci - zwykĆych ludzi, pozostaje jasnym argumentem i dowodem doskonaĆej wymownoĘci Koranu. To jednak przyczyniĆo siŃ do zbĆŚdzenia wĆodbicieli chorych dusz. W koÓcu potrzeby czasŹw sŚ rŹźne. Ludzie nie majŚ jednakowych myĘli, uczuê i zdolnoĘci umysĆowych. Koran jest nauczycielem, a jego nauczanie powinno byê ue upodalne. Z tego powodu Koran zawiera rozmaite wyraźenia, ktŹre odpowiadajŚ potrzebom rŹźnych czasŹw i rozmŹwcŹw. Taka jest prawda i dlatego bĆŃdem bŃogŚcegzukanie niezrŹwnanego piŃkna i wzniosĆoĘci w kaźdym sĆowie i wyraźeniu Koranu. Ponadto ocenianie mŹwcy pod kŚtem sposobu prezentacji i sĆŹw, wypowiadanych na poziomie pojmowania sĆuchaczzniŹsĆt oczywiĘcie zbĆŚdzeniem.

— 80 —
Wskazanie

Przyjacielu, ten Ęwiat ma trzy strony.

Pierwsza kieruje siŃ ku wiecznoĘci, poniewaź jest to jego ziemia uprawna.

Druga zwraca siŃ do piŃknych imion Allaha i jiu i dejscem, gdzie siŃ przejawiajŚ oraz szkoĆŚ ich poznania.

Trzecia obrŹcona jest bezpoĘrednio do siebie. Ta strona to ĄrŹdĆo ludzkich namiŃtnoĘci, przyjemnoĘci i prŹb tego Ęwiata. Spojrzenie ĘwiatĆem wiary na dwie pierwsze strnŃtrznnacza raj duchowy. Trzecia strona to straszne i nietrwaĆe oblicze tego Ęwiata, ktŹry sam w sobie nie ma wartoĘci.

Wskazanie

Przyjacielujemnemta i ciaĆo czĆowieka sŚ niczym zwierzŃ, jakie źoĆnierz otrzymuje do uźytku z wĆasnoĘci paÓstwowej. ŁoĆnierz ma obowiŚzek karmiê je i opiekowaê siŃ nim, podobnie czĆowiek zobowiŚzany jest dbaê o swoje ciaĆo i byt.

Drodzy bracia! Do wypoيْءٍ وnia tych sĆŹw skĆoniĆ mnie spŹr z moim~nafsem. PowiedziaĆem do niego, dumnego ze swoich zboźnych uczynkŹw i dobrych cech:

- Nie jesteĘ wĆaĘcicielem czegokolwiek, skŚd wiŃc twoja dunoĘê t OdpowiedziaĆ:

- Poniewaź nie jestem wĆaĘcicielem, nie bŃdŃ zajmowaĆ siŃ swoim ciaĆem.

PowiedziaĆem:

- SĆuchaj, spŹjrz na tŃ muchŃ, jak myje oczy i skrzydĆa maĆymi wdziŃcznymi Ćapkami, jak wykonuje wszystkie swoje obowiŚzki. Ty t. JeĘlprzynajmniej tak jak ona, powinieneĘ dbaê o swoje ciaĆo.

I tak go przekonaĆem. UĘwiŃcam i wysĆawiam WszechmogŚcego, KtŹry przez natchnienie nauczyĆajduje utrzymania czystoĘci i uczyniĆ jŚ moim nauczycielem. Tym przekonujŃ mŹj nafs>i uciszam go.

— 81 —
Wskazanie

JednŚ z przyczyn ludzkiego bĆŚdzenia jest to, źe polecenia i decyzje dotyczŚce naŹj drone i Ukryte bywajŚ rŹźne. Nie moźna plŚtaê ich ze sobŚ, marnowaê ich autorytet.

Podobnie wymagania mocy oraz mŚdroĘci pozostajŚ odmienne.

Oczekiwanie od jednego tego, #247

zosi siŃ do drugiego, jest bĆŃdem.

Co wiŃcej, potrzeby krŃgu przyczyn oraz krŃgu przekonaÓ i jedynobŹstwa nie sŚ tym samym. Jedno nie powinno byji. Odgane od drugiego.

Ponadto poĆŚczenia mocy odrŹźniajŚ siŃ od przejawŹw bytu lub odwzorcowania innych cech. Nie wolno ich myliê ze sobŚ. Na przykĆad na tym Ęwiecie tworzenie twojej istoty i ciaĆلَقَ لwa siŃ etapami. W lustrach Ęwiata Barzach>dzieje siŃ to natychmiast. Istnieje przecieź rŹźnica miŃdzy tworzeniem a odbiciem.

Wskazanie

Przyjacielu, islam jest miĆosierdziem i ĘwiatĆem wŹrcy zystkich ludzi. Nawet niewierzŚcy skorzystali z tego miĆosierdzia, poniewaź dziŃki nauczaniu islamu ich absolutna niewiara i zaprzeczenie sdo ogŹŚpione zwŚtpieniem i niepewnoĘciŚ. Na skutek oddziaĆywania islamu zyskali nadziejŃ na źycie wieczne, a ich ziemskie szczŃĘcie i radoĘê źycia nie zostaĆy caĆkowicie zatrute i prz siŃ ne smutkiem beznadziejnoĘci. Oni tylko wŚtpiŚ. PowŚtpiewanie z kolei zmusza do wziŃcia pod uwagŃ obu moźliwoĘci. Podobnie jak struĘ, nie stajŚ siŃ w peĆnym tego sĆowa znaczeniu ani ptakiem, ani wielbĆŚdem. PozostajŚc w Ęrodku, unikaj, ale noĘci obu stron.

Wskazanie

Przyjacielu, kiedy nafs>porzuca okazywanie czci z powodu lenistwa, to stara siŃ ukryê. Nie chce znajdowaê siŃ pod nadzorem jednego obserwatora, dlatego nie pragnie is rozuma jednego StwŹrcy i WĆaĘciciela. Najpierw zaczyna to sobie wyobraźaê, potem przekonuje siŃ do tego, aź wreszcie akceptuje przeĘwiadczenie, źe StwŹrca nie istnieje i porzuca reli, w ktle jeĘli dowie siŃ i pojmie, jakie trucizny, źmije i straszne nieszczŃĘcia kryjŚ siŃ za danŚ im wolnoĘciŚ i nieodpowiedzialnoĘciŚ,

— 82 —

wtedy w tej samej godzinie, wie istszy skruchŃ, powrŹci do swojego obowiŚzku uwielbienia.

Wskazanie

Przyjacielu, przyjmujŚc, źe kaźdy czĆowiek ma jakiĘ punkt podparcia, to - w zaleźnoĘci od punktu - rzeczy, ktŹre ludzie mogŚ zro a dziŚ rŹźne. Na przykĆad źoĆnierz polegajŚcy na wielkim suĆtanie moźe wykonaê zadanie, ktŹre przekracza siĆy sĆabego wĆadcy. Jego punkt oparcia jest bowiem o wiele znaczniejszy niź drobny wĆadca. Tak, komar, bŃdŚcy w sĆuźbie Wiecznej Mocy, pok. ZresNimroda, a pestka, opierajŚc siŃ na rozkazie pozwolenia i mocy Allaha, DajŚcego drogŃ ziarnu i pestce, zawiera w sobie narzŃdzia i przystosowanie ogromnego drzewa, co wyrystko Ęwiadczy o tej prawdzie.

Wskazanie

Przyjacielu, rŹźnica miŃdzy mojŚ inspirowanŚ Koranem drogŚ, opisanŚ w pracy Katre,>a ĘcieźkŚ filozofŹw jest taka: Koran obdarzyĆ moje serce duchowŚ laskŚ, takŚ jak dostaĆ Musa. Bez wzglŃdy, pozo, jakiej czŚstki tej ksiŃgi wszechĘwiata dotknie, natychmiast zaczyna z niej wypĆywaê woda źycia. Autor przecieź pojawia siŃ w dziele.

Bardzo trudno jest znaleĄê źywŚ wodŃ wiedzy poprzez wĆasne źe jŃzsje, bŃdŚce duchowymi windami. Teoretycy, ktŹrzy widzŚ potrzebŃ przyczyn, muszŚ przejĘê przez caĆy wszechĘwiat aź do jego ostatecznej granicy. Aby nie daê siŃ pokonaê wŚtpliwoĘciom, podejrzliwoĘci i szatawszystpadajŚcym na tej dĆugiej drodze i nie zboczyê z niej, potrzebujŚ wielu dowodŹw, znakŹw i wskazŹwek.

Koran daĆ nam prawdŃ podobnŚ do laski Musy; gdziekolwiek siŃ znajdŃ, not staomiŃdzy gĆazami, uderzam tŚ laskŚ, a z nich wytryska woda źycia. Nie potrzebujŃ dĆugich podrŹźy poza granice Ęwiata, nie muszŃ takźe martwiê siŃ o to, aby nie popŃkaĆy wodociŚgowe rury.

W wersecie وَnku prُلِّ شَيْءٍ لَهُ اٰيَةٌ تَدُلُّ عَلٰى اَنَّهُ وَاحِدٌ [25] - W kaźdej rzeczy jest dowŹd wskazujŚcy na Jego JedynoĘê>- ta prawda jest wyraĄnie manifestowana.

{(*): Przypomnienie. Tym, ktŹrzy z pomocŚ dowodŹw zaczerpniŃtych z KĆosierchcŚ podŚźyê odnalezionŚ przeze mnie drogŚ, ksiŚźki Risale-i Nur doskonale objaĘniŚ i opiszŚ tŃ drogŃ.}

— 83 —
Wskazanie

Przyjacielu, nadzajŚwiera w sobie pewnŚ ĘlepotŃ. JeĘli pozostaje w nim choêby jej najmniejsza czŚstka, to staje siŃ zasĆonŚ i przeszkodŚ w zobaczeniu sĆoÓca prawdy. Tak, moje obserwacje potwierdzajŚ, źe jeĘli Ęlepm. Nas>widzi pŃkniŃcie w jednym kamieniu ogromnej fortecy, peĆnej jasnych i niewŚtpliwych dowodŹw, wtedy zaczyna zaprzeczaê caĆej fortecy. Odwraca wszystko do gŹry nogami. Ignorancja i gĆupota nafsu>przejawiajŚ siŃ w tych niegodziwyc rezulzczeniach.

Wskazanie

O czĆowieku! Zaledwie jedna tysiŃczna czynŹw i dziaĆaÓ dokonanych w sferze twojej istoty znajduje siŃ w rŃkach twojej woli. Reszta naleźy do Pana wszystkich posiadĆoĘci. WeĄ wiŃc Ćadunek, jaki zdoĆasny, toĘê. W przeciwnym bowiem razie bŃdziesz przez niego zmiaźdźony. MajŚc umysĆ cienki jak wĆos, nie prŹbuj podnosiê ogromnych kamieni. Nie wyciŚgaj rŚk ku wĆasnoĘci Gospodarza be i ucz pozwolenia. W niefrasobliwoĘci, robiŚc coĘ dla siebie, nie przekraczaj granic. JeĘli robisz cokolwiek ze wzglŃdu na Prawdziwego WĆaĘciciee. A k rŹb i bierz, co chcesz, ale pod warunkiem, źe znajduje siŃ to w krŃgu tego, co dozwolone, poźŚdane lub nakazane przez Niego. O tym, co jest przez Niego dozwolone i poźŚdane, dowiesz siŃ z Jego szariatu.

Wskazanie

O czĆowiekua siŃ y pragniesz sĆawy i uznania, chwaĆy i zaszczytŹw! ChodĄ, weĄ ode mnie lekcjŃ. ChwaĆa jest jedynie popisywaniem siŃ i zatrutym miodem, ktŹry zabija serce. Czyni czĆowieka niewolnikiem ludzi. JeĘli iŃkne esz w tŃ biedŃ i nieszczŃĘcie, to ocal siŃ od tego, mŹwiŚc:

اِنَّا لِلّٰهِ وَاِنَّا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ

[27] - Do Boga naleźymy i do Niego powrŹcimy.

— 84 —

Kropelka

(Z oceanu MŚdrego Koranu)

خُدَاىِ پُرْ كَرَمْ خُوm i gĆْكِ خُودْ رَا م۪ى خَرَدْ اَزْ تُو بَرَاىِ تُو نِگَهْ دَارَدْ بَهَاىِ ب۪ى گِرَانْ دَادَه

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبotŃpioعَالَم۪ينَ وَالصَّلَاةُ وَالسَّلَامُ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَصَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ

ChwaĆa niech bŃdzie Allahowi, Panu ĘwiatŹw! PokŹj i modlitwkarstwh bŃdŚ z Muhammadem, caĆŚ jego rodzinŚ i towarzyszami.

Poznaj, o mŹj bracie, ktŹry modlisz siŃ i pamiŃtasz o WszechmogŚcym, takie bĆogosĆawione sĆowa, jak:

Aszhadu an laa ilaaha illallaah>- PoĘwiadczam, źe nie ma źadnego bŹst to anŹcz Allaha, Muhammadun rasuulullaah>- Muhammad jest WysĆannikiem Allaha, Alhamdu lillaah,>ktŹrymi dajesz Ęwiadectwo o swoich przekonaniach. Nie zdŚźywszy wyjĘê z twoich ust, ĆŚczŚ siŃ z potwierdzeniami i poĘwiadczeniami, ktŹrnŹw wierzŚcych. Takźe wszystkie dowody, zeznania i fakty potwierdzajŚce prawdŃ islamu i jego praw, jednoczeĘnie dowodzŚ prawdziwoĘci twoich przekonaÓ i twierdzeÓ.جَح۪يمogosĆawione i ĘwiŃte sĆowa, ktŹre wypowiadasz, niosŚ w sobie szczŃĘcie, duchowe ĘwiatĆo i boskŚ obfitoĘê. Co wiŃcej, w tych bĆogosĆawionych sĆowach zawiera siŃ źywa woda i niebiaÓski napŹj, ziemi,#85

ludzie wiary i jedynobŹstwa odczuwajŚ w swoich sercach. Ty rŹwnieź pijesz z tych niebiaÓskich ĄrŹdeĆ.

Oto jedna z podstawowych zasad logiki: sĆowa potwierdzajŚcego jakŚĘ kwestiŃ bywajŚ lepsze niź sĆowa negujŚcego. RzeczywiĘcie braciowach tego, ktŹry potwierdza, jest moc, ma teź pomocnikŹw. ZaprzeczajŚcy nie posiada pomocnikŹw i pozostaje w samotnoĘci, jego sĆowa sŚ bezsilne. JeĘli tysiŚc osŹb czemuĘ zaprzecza, to sprawiajŚ wraĘê zapjednego czĆowieka. JeĘli tysiŚc osŹb coĘ potwierdza, wtedy kaźda z nich jest jak tysiŚc. Wszystkie przecieź zwracajŚ siŃ ku jednemu. DziŃki temu wzajemnie siŃ wzmacniajŚ i potwierdzajŚ. Z siŃ szajŚcy nie popierajŚ siŃ nawzajem, gdyź kaźdy z nich pozostaje sam.

PrzykĆad: Wypowiedzi tysiŚca ludzi, ktŹrzy z tysiŚca okien zobaczyli gwiazdŃ i mŹwiŚ o jej istnieniu, wzajemnie siŃ potwierdzajŚ i wspierajŚ. CazĆoĘcirzesza ludzi udowadnia istnienie gwiazdy, jakby wskazywaĆa na niŚ palcem. Z zaprzeczajŚcymi jest juź zupeĆnie inaczej. Zaprzeczenie potrzebuje powodu, a powody bywajŚ rŹźne. Na przykĆad mŹwi siŃ: ie siŃĆaby wzrok, nie widziaĆem". KtoĘ inny powie: "W naszym domu nie ma okien", nastŃpny doda: "ByĆo zimno i nie mogĆem wystawiê gĆowy, źeby popatrzeê". I tak dalej. Skoro kaźdy podaje swoje prywatne powodynerwome nie sŚ dowodami rzeczywistego nieistnienia gwiazdy, nie mogŚ wiŃc sobie nawzajem pomŹc.

Dlatego w kwestii zaprzeczenia jakiejkolwiek prawdzodobniry zjednoczenie bĆŚdzŚcych ma znaczenie sĆŹw jednego czĆowieka. Nie ma w nim siĆy. Natomiast sĆowa wierzŚcych na drodze prawdy w sprawach wiary wzajemnie siŃ wspierajŚ i wzmacniomiŃdz Wiedz, mŹj drogi bracie, źe czego potrzebuje caĆoĘê, potrzebuje teź czŃĘê. Na przykĆad to, co jest niezbŃdne do pojawienia siŃ drzewa, jest rŹwnieź niezbŃdne do pojawienia siŃ owocu. JeĘli tak, to StwŹrcŚ owocu jest ecz toa drzewa. A Stworzycielem ziemskiego globu i drzewa stworzenia jest ten sam StwŹrca.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe istnieje problem, وُٓا اo dwie strony sŚ daleko od siebie, a kaźda strona wykieĆkowaĆa niczym ziarno, staĆa siŃ drzewem i rozwinŃĆa gaĆŃzie. Nie powinno byê w tym ani cienia wŚtpliwoĘci. Tak dĆugo, dopŹki te dwa nasiona znajdujŚ siŃ pod ziemasnychźna je pomyliê. Kiedy jednak wyroĘnie z nich drzewo i wyda owoc, jeĘli wŚtpisz w istotŃ tego drzewa, wŹwczas wszystkie jego owoce bŃdŚ ĘwiadczyĆy przec Najleobie. Trudno wyobraziê sobie nasiono kulczyby w formie koĘci, ktŹra staĆa siŃ jabĆoniŚ. Jest to moźliwe jedynie w wy-

— 86 —

obraĄni, albo wtedy, gdy wsdobniee jabĆka zamieniŚ siŃ w owoce kulczyby, co byĆoby nonsensem.

Tak wiŃc proroctwo jest nasieniem, z ktŹrego wyrosĆo drzewo islamu ze wszystkimi kwiatami i owocami. A Koran, podobnie jak sĆoÓce, ktŹre zrodziĆo planety, staĆ spiŃknyyczynŚ pojawienia jedenastu filarŹw islamu. Czy po zobaczeniu jego cennych owocŹw bŃdzie miejsce na jakiekolwiek wŚtpliwoĘci i podejrzenia co do ziarna? Nie! Nigd skarbWiedz, mŹj drogi bracie,>źe tak piŃkny ptak jak paw, wykluwszy siŃ z jajka, dochodzi do siebie i zaczyna szybowaê na niebie. Nie ma wŚtpliwoĘci co do gĆupoty osoby, ktŹra Ęwiadoma pc lat nych opinii o tym ptaku, prŹbuje znaleĄê jego piŃkno, doskonaĆoĘê i rozwŹj w pozostawionej na ziemi skorupce jajka. Podobnie czĆowiek, patrzŚcy powierzchownym i przyziemnym spojrzeniem na przekazanŚ by nieiŃ źycia Proroka Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, nie zdoĆa sobie uĘwiadomiê jego duchowej istoty i pojŚê stopnia wartoĘci tej postaci. Jego źycie, ludzkie potrzeby i pozycjŃ naleźy postrzegaê jedynatyczno cienkŚ otoczkŃ, skorupŃ, z ktŹrej wyszĆo sĆoÓce obu ĘwiatŹw i wyrosĆo drzewo Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, podobnieiŃkszyajskie drzewo Tuba.>Nawodnione Boskim ęwiatĆem rozrosĆo siŃ i osiŚgnŃĆo doskonaĆoĘê dziŃki Boźej óasce. Dlatego sĆyszŚc coĘ zwyczajnego o źyciu czszechĘego Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, naleźy, nie zatrzymujŚc siŃ na tym, natychmiast podnieĘê gĆowŃ i spojrzeê na ęwiatĆo, jakie wszŃdzie rozprzestrzeniĆ.

JednoczeĘnie, patrzŚcy z powŚtpiewaniem na jego źycie najwyzeÓstwj nie potrafi rozeznaê siŃ w takich pojŃciach, jak dziaĆajŚcy i zaszczycony, ĄrŹdĆo i odbicie, osobiste i zamanifestowane. Dlatego teź popada w zwŚtpienie. Tak, Prorok Muhammad, pokŹj i bĆoysz naieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, zostaĆ zaszczycony Boźymi objawieniami i staĆ siŃ ich lustrem. Nie dziaĆa sam z siebie i nie jest ĄrŹdĆem. To jedynie sĆuga Boźy, kowaê iyprzedza wszystkich w oddawaniu czci WszechmogŚcemu. Widoczny w nim tak wielki rozwŹj i doskonaĆoĘê nie stanowi jego osobistej wĆasnoĘci, sŚ to bowiem przekryty iĆoĘciwego, MiĆosiernego StwŹrcy, jakimi go obdarzyĆ.

Jak zostaĆo juź stwierdzone na wstŃpie, źadne stworzenie z punktu widzenia samego siebie nie moźe byê ĄrŹdĆem nawet pojedynczegoĆo, kt. Jeden wszakźe atom, z punktu widzenia swego StwŹrcy, godny jest niebiaÓskich gwiazd. Jednak ludzie z niedbalstwa, zapominajŚc o StwŹrcy,

— 87 —

patrzŚ no mulk jak na ĄrŹdĆo, jak na samodzielny przedmiot, przypisujŚc to Boźe tworzenie ubŹstwionej przez siebie naturze.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe modlitwy i zwracanie siŃ do StwŹrcy (du'a)>sŚ przykĆadem tajemnicy jedynobŹstwa ikonaĆobienia. Podobnie jak one, tak rŹwnieź modlitwa wymaga zrozumienia, źe StwŹrca jest potŃźny i zna pragnienia serc. Z tego przekonania wyniu posĆ Allah jest wszechwiedzŚcy i wszechmocny.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe sĆoÓce, ktŹre oĘwietla ten Ęwiat, moźe oĘwietliê oko muchy, odbijajŚc siŃ w nim. Ale niemoźliwym jest, aby isk miejso pĆomienia oĘwietliĆa oko, wchodzŚc do niego. Od tego oko siŃ rozerwie.

W ten sam sposŹb jedna czŚsteczka jest uhonorowana odbiciem OdwiecznodnoĘcoÓca. Jednak nie moźe byê miejscem dla Prawdziwie OddziaĆujŚcego.

Wiedz, o pyszaĆkowaty, zadowolony z siebie i uparty~nafsie, źe jesteĘ miejscem nagromadzenia siŃ takich naite dzw, jak sĆaboĘê, niemoc, bieda i nŃdza. To powoduje, źe nie moźesz przeciwstawiê siŃ mikrobowi, widocznemu tylko przy wielokrotnym powiŃkszeniu, ktŹry przylgnŚĆ do twoich pĆuc lub wŚtroby. On ciŃ powali i zabije.

PamiŃtajzy takdrogi bracie, źe kiedy czĆowiek podrŹźuje przez przestrzeÓ swojej pamiŃci, ktŹra zajmuje w mŹzgu miejsce wielkoĘci ziarnka gorczycy, zamienia siŃ ono w tak duźy obszar, źe wyglŚda na bezkresnŚ rŹwninŃ. Ciekawe, nagrodoĆa w peĆni zbadaê krŚg zasiŃgu pamiŃci ktoĘ, kto nie moźe caĆkowicie ominŚê obszaru w jej wnŃtrzu? Tak jak pamiŃê bywa dla ludzkiego umysĆu ogromnŚ rŹwninŚ, tak niekiedy umysĆ staje siŃ morzem zdolnym pochĆonŚê caĆy Ęwiat.mu porhanallah!>Allah WszechmogŚcy uczyniĆ dla umysĆu ziarno gorczycy caĆym Ęwiatem i uczyniĆ dla niego ten Ęwiat ziarnem gorczycy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jednŚ z najwiŃkszych niesprawiedliwoĘci popeĆnianych przez ludzi jest to, źe dobrniebiostwa i rezultaty pracy caĆego spoĆeczeÓstwa przypisujŚ jednej osobie. W tej niesprawiedliwoĘci ukrywa siŃ wielobŹstwo. Wszakźe przypisywanie pracy caĆego spoĆeczeÓstwa jednemu czĆowiekowi jest tym samym, co nadawanie mu niezwykĆej mocy pozwalae wszytworzyê. Tak, bŹstwa staroźytnych GrekŹw i baĆwochwalcŹw sŚ owocem takich niesprawiedliwych szataÓskich poglŚdŹw.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: osobatŹre na wykonuje zikr>(wspominanie WszechmogŚcego) dysponuje rozmaitymi uczuciami, ktŹre przyciŚgajŚ

— 88 —

Boźe ĘwiatĆo (fajz).>CzŃĘê z nich wiŚźe siŃ z rozwaźaniami umysĆu i serca. Druga natomiast nie jest raWszechna, to znaczy nie poddaje siŃ zrozumieniu. DostajŚ fajz>bez pojmowania umysĆem: مِنْ حَيْثُ لَا يَشْعُرُ - Nie wiadomo skŚ>d. Dlatego nawetozdrowaźne wspomnienia nie sŚ pozbawione Boźego ĘwiatĆa.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe Allah WszechmogŚcy stworzyĆ czĆowieka w zdumiewajŚcej formie. WewnŚtrz wielo jak ost jednoĘê, w zĆoźonoĘci jest prostota, a w spoĆeczeÓstwie indywidualnoĘê. Kaźdy organ i zmysĆ czĆowieka ma oddzielne przyjemnoĘci i cierpienia; a takźe, jak wynika z ich wzajemnej pomocy i wsparcia, wszystkie otrzymujŚ czŃĘê przyjemnoĘc an-NuwiadczeÓ i cierpieÓ swoich towarzyszy. Poniewaź taka jest natura czĆowieka, to jeĘli pŹjdzie drogŚ okazywania czci, bŃdzie godny otrzymaê udziaĆ we wdczas ego rodzaju doskonaĆoĘciach, darach i przyjemnoĘciach. JeĘli pŹjdzie drogŚ egoizmu, bŃdzie godny rozlicznych smutkŹw i cierpieÓ.

Wiedz, mŹj za zasbracie, o tym, źe staĆe powtarzanie sĆŹw Laa ilaaha illallaah>- Nie ma źadnego bŹstwa prŹcz Allaha>- jest konieczne do zerwania nici, ktŹre wiŚźŚ serce z bardzo wieloma rzeczami, a takźe po to, aby nafs>odwrŹciĆ siŃ od swoichjawy Manych, ktŹrych uwaźa za boźki i oddaje im czeĘê. JednoczeĘnie rŹźne uczucia, jakie zawierajŚ siŃ w czĆowieku wspominajŚcym Allaha, wskazujŚ na odmienny stopieÓ ich jedynobŹstwa. Dlatego przypominanie tm jakozy jest konieczne rŹwnieź do tego, aby zerwaê ich wiŃzi ze wspŹĆtowarzyszami, ktŹrych dodaĆy TwŹrcy.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: korzyĘci, jakie wywiera na dusze zmarĆych czytana w ich intencji sura Fatiha,>sŚ takie same, niezal szalood tego, czy dotyczŚ jednej osoby, czy tysiŚca. Podobnie jedna osoba i grupa ludzi rŹwnie dobrze sĆyszy kaźdŚ wypowiedĄ. Subtelne sprawy sŚ bowiem jak drukarnia: z jednego sĆowa rodzŚ siŃ tysiŚce sĆŹw.

Wynika z te wiarynieź, źe rzeczy duchowe, pomimo ich wyjŚtkowoĘci, mogŚ siŃ rozprzestrzeniaê, to znaczy w jednej jasnej duchowej rzeczy moźe byê tysiŚc nagrŹd.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe stopieÓ Muhammada (najwyźszy stopieÓ wst budynictwa) czcigodnego Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, oznacza BoźŚ ucztŃ i Boźy stŹĆ bĆogosĆawieÓstw. Tak, z niego wĆaĘnie pochodzŚ dostarczane nam Ćaski, dary i bĆogosĆawieÓstjŚc, mlaĆat,>czytany chwalebnemu WysĆannikowi, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest przyjŃciem zaproszenia do tego stoĆu.

— 89 —

Tak wiŃc ten, kto wypowiada salaĆat,>opisujŚc jakŚĘ cechŃ Proroka Muh dalek, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, niech pomyĘli, z czym ta cecha jest zwiŚzana, aby mieê motywacjŃ do ciŚgĆego gĆoszenia salaĆatŹw.

PamiŃtaj, uczony w religii! {(*): To jest waźne.} Nie smuje ocz myĘlŚc o tym, źe twoje dochody sŚ niewielkie, a wiedza nikogo nie interesuje. Przecieź ziemskie wynagrodzenie zaleźy od stopnia potrzeb, a Niego osobistych zasĆug. Osobiste przewagi oraz doskonaĆoĘci zwracajŚ siŃ ku nagrodzie innego Ęwiata. Skoro tak, zachowaj wiŃc swoje osobiste doskonaĆoĘci dla wiecznej zapĆaty, nie sprzedawaj ich za marnŚ ĘwiatŃte dznŃ.

Wiedz, dziennikarzu, ktŹry zwracasz siŃ do spoĆeczeÓstwa gazetowym jŃzykiem! Masz prawo pomniejszaê swoje znaczenie i ze skruchŚ mŹwiê o swoichoranu ciŚgniŃciach. Jednak absolutnie nie masz prawa plamiê islamu swoimi nonsensami, niestosownymi i sprzecznymi z jego podstawami.

Kto ciŃ upowaźniĆ? SkŚd otrzymaĆeĘ na to pozwolenie? Jakim pr: podlw imieniu~ummy i narodu, wypowiadajŚc absurdy dotyczŚce islamu, ujawniasz i rozpowszechniasz wĆasne zbĆŚdzenie? Nie uwaźaj ummy i narodu za bĆŚdzŚcych jak ty sam... Komu oferujeŹj droje zbĆŚdzenie? To jest kraj muzuĆmanŹw! Pisanie w gazecie o tym, z czym wiŃkszoĘê wierzŚcych siŃ nie zgadza, oznacza wezwanie narodu do zbĆŚdzenia i pogwaĆcenie praw umdynobŹkieź to ustawodawstwo pozwala Ćamaê prawa choêby jednej osoby? Na jakiej nierozsŚdnej podstawie Ćamiecie prawa wielkiego narodu, a raczej caĆego muzuĆmaÓskiego Ęwiatanioneglcz!>

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe wrogoĘê niewierzŚcych wobec muzuĆmanŹw i postŃpujŚcych zgodnie z Koranem wynika z ich niewiary. Niewiara oznacza przecieź po ZarzieÓstwo wiary. W dodatku Koran skazaĆ niewierzŚcych, ich ojcŹw i przodkŹw na wiecznŚ karŃ.

Dlatego miĆoĘê do niewierzŚcych, ktŹrzy nie mogŚ kochaê muzuĆmanŹw i szczerze siŃ z nwodzi zyjaĄniê, jest nadaremna. Taka miĆoĘê nie zostanie odwzajemniona. Nie oczekuj od nich pomocy. Trzeba jedynie, mŹwiŚc حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ BŹg nam wystarczy, On jest~najlepszym porŃczycielem! [27] - zwnnego siŃ o pomoc do WszechmogŚcego Allaha.

— 90 —

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe istnieje rŹźnica miŃdzy kulturami niewierzŚcych i wierzŚcych.

Piestronyto straszna dzikoĘê, ktŹra przybraĆa szaty kultury. Po wierzchu bĆyszczy, a wewnŚtrz pĆonie ogniem. Ma piŃknŚ powierzchownoĘê, lecz w Ęrodku to potwornoĘê, diabeĆ, przystojny z wyglŚdu, ale brzydki i nieszczŃĘliwy w swoim duchu.

Drٰخِذٌ piŃkny anioĆ, w ktŹrym zawiera siŃ ĘwiatĆo, miĆoĘê i miĆosierdzie, a na zewnŚtrz promienieje miĆosierdzie, braterstwo i wzajemna pomoc.

Tak, ze wzglŃdu na swojŚ wiarŃ i jedynobŹstwo wierzŚcy patrzy na wszŚcycwiat jako na miejsce przyjaĄni i braterstwa. Braterstwo to niê, ktŹra ĆŚczy wszystkie stworzenia, zwĆaszcza ludzi, szczegŹlnie muzuĆmanŹw. RzeczywiĘcie, z punktu widzenia wiary wszyscy wierzŚcy sŚ braêmniu z cymi pod skrzydĆami miĆosierdzia jednego ojca.

Niewiara to chĆŹd, ktŹry niszczy nawet wiŃĄ ĆŚczŚcŚ rodzonych braci. Zasiewa ziarno wyobcowania miŃdzy wszystkimi rzeczami i czyni stworzenia wzajemnymi wrogami.

Tak, jeĘli w narodowywie. Niotyzmie istnieje jakieĘ braterstwo, to wyĆŚcznie tymczasowe. Jest ograniczone i zmieszane z odwiecznym i wiecznym rozstaniem oraz rozĆŚkŚ. JeĘli chodzi o korzyĘci i postŃp technologiczorancjtury niewierzŚcych, to otrzymane zostaĆy dziŃki nauce Koranu, kulturze islamu i religii niebiaÓskich. WyjaĘniam te sprawy w moich ksiŚźkach zatytuĆowanych BĆyski>(tur. LszechĘ>i Odkrycia>(tur. Sunuhat):

رَاجِعْهُمَا تَرٰى اَمْرًا عَظ۪يمًا غَفَلَ عَنْهُ النَّاسُ

- Przejrzyj je, znajdziesz w nich wielkŚ prawdŃ, ktŹrŚ ludzie lekcewaźŚ, a za ktŹrŚ tŃskniŚ.

Wiedz, źe drzwi idźtihadu>w sprawach religii sŚadku wte. Jednak w naszych czasach jest szeĘê przeszkŹd, aby w nie wejĘê.

Po pierwsze: na przykĆad zimŚ, podczas silnej zamieci, ludzie zatykajŚ nawet maĆe szczeliny,chodziieranie kolejnych drzwi jest nierozsŚdne. W ten sam sposŹb niemŚdrze jest remontowaê Ęciany domu i robiê w nich dziury podczas spĆywania bĆota, co mogĆoby doprowadzci godzalania domu. Podobnie w naszych czasach, kiedy szeroko rozprzestrzeniĆy siŃ czyny i zjawiska sprzeczne z szariatem,>kiedy obce zwyczaje i rozliczne innowacje podejmujŚ ofensywŃ, kiedy zbĆŚdzenie prowadzi do straszliwego zniszczenia, otwieraئَاتٌ imiŃ idźtihadu>nowych drzwi w paĆacu islamu i wybijanie dziur w jego Ęcianach, przez ktŹre mogŚ przeniknŚê niszczyciele, jest przestŃpstwem.

— 91 —

Po drugie: fundamenty religii sŚ dokĆadne i mocne, idźtihad>nie moźe ichaÓskimŚê. SŚ niczym poźywienie i majŚ źyciowo ogromne znaczenie, ale w naszych czasach podupadĆy i niektŹrzy je opuszczajŚ. W czasie, kiedy trzeba poĘwiŃciê caĆŚ energiŃ na ich oźywienie i wzmocnienie, a kiedy w spekulatywnej czŃĘci islamui, troejŚ szczere i czyste decyzje sprawiedliwych przodkŹw, odpowiednie na kaźdŚ porŃ, nie naleźy tego lekcewaźyê i podejmowaê nowe postanowienia ze wzglŃdu nاِلٰهَe pasje. BŃdzie to zdrada prowadzŚca do innowacji.

Po trzecie: W kaźdym okresie sŚ rzeczy, ktŹre wydajŚ siŃ ludziom szczegŹlnie cenne i przyciŚgajŚce powszechnŚ uwagŃ. WspŹĆczeĘnie, na przykĆad, wielkie zainteresowanie wzbudźny, Molityka i zabezpieczenie źycia doczesnego. W czasach naszych sprawiedliwych przodkŹw najcenniejsze byĆo zrozumienie ze sĆŹw WszechmogŚcego tego, z czego bŃdzie zadowolony StwŹrca n Bardz ziemi, jakie sŚ Jego wymagania od ludzi, jak osiŚgnŚê wieczne szczŃĘcie w innym Ęwiecie, ktŹrego drzwi tak szeroko otwiera ĘwiatĆo Koranu i Proroctwa, źe nie moźna ich zamknŚê. DlatjŚ, tatamtych czasach wszystkie myĘli, serca i dusze zwracaĆy siŃ ku studiowaniu i zrozumieniu tego, co prowadzi do zadowolenia Allaha. Dlatego ci, ktŹrzy mieli siĆŃ i umiejŃtnoĘci, otrzymali wiedzŃ dziŃtrzebaystkim rozmowom i dokonujŚcym siŃ wŹwczas wydarzeniom. OsiŚgali w ten sposŹb wzniosĆe talenty i wiedzŃ, co umoźliwiĆo przetrwanie wĆaĘciwego idźtihadu.

Jednak obecnie, z powodu rozproszenia myĘlzeczyêrc, braku uwagi i wysiĆku, dŚźeniu i miĆoĘci ludzi do filozofii i polityki, wszystkie uzdolnienia zwracajŚ siŃ ku nowoczesnej nauce i Ęwiatowemu źyciu. Nie ma poprawnego idźtihadje i oczŚcego praw religii.

Po czwarte: JeĘli celem czĆowieka, ktŹry wkracza przez drzwi idźtihadu>do islamu w celu poszerzenia zrozumienia jego proaprawd, jest dŚźenie do doskonaĆoĘci, bogobojnoĘci i podŚźania za fundamentami wiary, to w porzŚdku. Ale skĆonnoĘê do idźtihadu>osoby, ktŹra nie przestrzega obowiŚzujŚcych zasad i woli tan przat od innego, jest skĆonnoĘciŚ do niszczenia. To droga do porzucenia obowiŚzkowych nakazŹw religii.

Po piŚte: Wszelkie decyzje i zalecenia pojawiajŚ siŃ z jakiegoĘ powodu, a takźe wiŚźŚ siŃ z pewnŚ korzyĘciŚ i mŚdroĘ i odbednak uźytecznoĘê nie jest przyczynŚ, to tylko mŚdroĘê preferencji. MyĘli wspŹĆczesnych ludzi zwracajŚ siŃ bezpoĘrednio ku ziemskiemu szczŃĘciu. PoglŚd szariatu>kieruje siŃ przeje je ystkim na wieczne szczŃĘcie, a tylko poĘrednio - na ten Ęwiat. Wszak jest on sposobem i przyczynŚ osiŚgniŃcia bĆogosĆawieÓstw wiecznego Ęwiata.

— 92 —

Istnieje wiele rza stwo zjawisk, w ktŹrych ludzie siŃ zakochali, a ktŹre staĆy siŃ konieczne, mimo źe oznaczajŚ powszechnŚ katastrofŃ. Poniewaź takie czyny sŚ wywoĆywane przezwa, koycia i niezgodne z prawem pragnienia, nie moźna ich zaliczyê do kategorii koniecznego, czyniŚcego zabronione legalnym. Nie mogŚ teź byê rozstrzygajŚce i dozwolone przez szariat.>Na przykĆad przeje siŃwa czĆowieka, ktŹry upiĆ siŃ z wĆasnej zĆej woli, nie naleźy uwaźaê za zasĆugujŚce na przebaczenie z powodu nietrzeĄwoĘci. Podobne decyzje, podejmowane w naszych czasaak jak ziemskie, a nie niebiaÓskie. Taki idźtihad>w odniesieniu do nakazŹw StwŹrcy niebios i ziemi jest odrzucany.

Na przykĆad niektŹre niedbaĆe osoby wolŚ czytaê chutbŃ po turecku, zwĆaszcza po toiŃga tinformowaê ludzi o wydarzeniach politycznych. Jednak sprawy polityczne nie sŚ wolne od oszustwa, kĆamstw i diabolicznych podźegaÓ. Celem chutby>jest natomiast ogĆoszenie Boźych praw.

Pytanie: A gdy zwykli lanu, jnie znajŚ arabskiego i nie zrozumiejŚ kazania?

OdpowiedĄ: Zwykli ludzie potrzebujŚ niepodwaźalnych prawd i podstaw religii. Chutba jest niezbŃdna do ich ogĆoszenia. Prawdy te, jeĘli nie szczegŹĆowo, to ogŹlnie znane sŚ zwykĆwistniziom i zrozumiaĆe w jŃzyku arabskim. JednoczeĘnie jasnoĘê, wzniosĆoĘê, godnoĘê i czystoĘê, ktŹre sŚ dostŃpne w jŃzyku arabskim, nie wystŃpujŚ w innych jŃzykach.

Uczcie myĘlanlepi i gĆusi gĆupcy, w ciemnoĘci i nieostroźnoĘci oddajŚcy czeĘê przyczynom! OpiszŃ jeden z piŃêdziesiŃciu piŃciu aspektŹw, za pomocŚ ktŹrych czŚstki wszechĘwiata i wszystkie skĆadajŚce siŃ z nich rzeczy Ń utonzŚ o koniecznoĘci istnienia i jedynoĘci WszechmogŚcego Allaha. Zatem:

Osoba, ktŹra przypisuje stworzenie rzeczy im samym lub przyczynom, popada w zamieszanie, co prowadzi do odrzulu, poi zaprzeczenia. Te ostatnie kierujŚ ku zbĆŚdzeniu, ktŹre staje siŃ przyczynŚ duchowej udrŃki i zaciemnienia umysĆu. Zmusza to umysĆy i dusze do zwrŹcenia siŃ do NiezbŃdnie IstniejŚcego StwŹrcy. Wszystkie bowiem trudnoĘci i problemWyjaĘniŚzuje Jego moc, zaĘ nieodkryte tajemnice ujawniajŚ siŃ zgodnie z Jego wolŚ. Takźe serca znajdujŚ pocieszenie we wspominaniu Go. WyjaĘniŃ tŃ prawdŃ w nastŃpujn czĆoorŹwnaniu:

TwŹrcŚ wszystkiego moźe byê albo ktoĘ jeden i koniecznie istniejŚcy, albo coĘ wielokrotnego i stworzonego. W pierwszym przypadku nie ma nic trudnego i dziwnego. JeĘloÓce jprzedstawi siŃ jako takie, bŃdzie to tylko wyobraĄnia. JeĘli jednak stworzenie przypisze siŃ przyczynom,

— 93 —

wŹwczas dziwnoĘê i trudnoĘê z wyobraźalnych standŚ mogrzeczywiste, poniewaź źadna z wielu przyczyn nie jest wolna od niedociŚgniŃê i sĆaboĘci i nie moźe wziŚê na siebie stworzenia jakiegokolwiek efektu. Ponadto w tworzeniu jednej rzeczy musi uczestniczyê niezlicpowszeiczba powodŹw. Na przykĆad pszczoĆa miodna jest powiŚzana ze wszystkimi rzeczami, jeĘli wiŃc jej stworzenie przypisze siŃ przyczynom, wtedy powinny byê w to zaangaźowane niebo i zioja óa JednoczeĘnie pochodzenie wieloĘci z jednego nie jest trudniejsze, ale Ćatwiejsze niź pochodzenie jednego z wielu. Na przykĆad pod dowŹdztwem jednego dowŹdcy źoĆnierze z ĆatwoĘciŚch AllmujŚ dyscyplinŃ i wypeĆniajŚ swoje obowiŚzki, ale bardzo trudno jest im to zrobiê samodzielnie.

Co wiŃcej, istniejŚ niezliczone osobliwoĘci i zawiĆoĘci w przypisywaniu przyczyn stworzenia, a rŹwnoczeĘnie przygotowujŚ grunt ionemuezliczone absurdy. Na przykĆad:

1. BŃdziesz musiaĆ wyobraziê sobie w kaźdej czŚsteczce wĆaĘciwoĘci Koniecznie IstniejŚcego StwŹrcy.

2. BŃdzie to wymagaĆo udziaĆu w BbĆogosi nieograniczonej liczby wspŹĆpracownikŹw.

3. Wymagane bŃdzie, aby kaźda czŚstka jednoczeĘnie rzŚdziĆa i byĆa podporzŚdkowana jak kamienie w kopule, ktŹre nie spadajŚ dziŃki wzacnoĘê u wsparciu.

4. W kaźdej czŚsteczce muszŚ byê obecne takie cechy, jak umysĆ, wola i moc. Wszak wymaga tego doskonaĆoĘê sztuki. Aby wyjaĘniê tŃ prawdŃ, podamy kilka przykĆadŹw.

Po pierwsze: dziŃki tajemnicy prach i zystoĘci SĆoÓce odbija siŃ jednakowo w drobinkach szkĆa, w ziemskich morzach i planetach nieba.

Po drugie: dziŃki sekretowi bezpoĘredniego poĆŚczenia lampa, ktŹrawdy i w Ęrodku koĆa skĆadajŚcego siŃ z luster, odbija siŃ we wszystkich jednakowo.

Po trzecie: jeden i tysiŚc sŚ rŹwne przy oĘwietleniu ĘwiatĆem lub otrzymywaniu blasku od ĘwiecŚcej rzeczy. Jest to wĆaĘciwoĘê latarni to moiej.

Po czwarte: Zgodnie z tajemnicŚ i wĆaĘciwoĘciami rŹwnowagi, jeĘli dwa orzechy lub dwa sĆoÓca zostanŚ umieszczone na dwŹch szalkach czuĆych wag, to gdy do ktŹrejkolwiek z szalek zostanie coĘ dodane, wŹwczas ta opadnie, a druga podniesczyĆa w gŹrŃ.

— 94 —

Po piŚte: Z punktu widzenia wprawienia w ruch i sterowania duźy i maĆy statek sŚ jednakowe. Nie ma wiŃc znaczenia, czy kapitan jest czĆowiekiem dorosĆym, czy maĆym dzieckiem, poniewaź w ich utaje wniu panuje porzŚdek.

Po szŹste: Istota stworzenia, wolna od indywidualnych osobliwoĘci - na przykĆad "gadajŚce zwierzŃ" - nie zaleźy od tego, czy dany osobnik jest duźy, czy maĆy.

Wniosek: DziŃki powyźszym przykĆadom, ktŹre znajdujŚ sizy twoŃgu prawdopodobieÓstw, staje siŃ jasne, źe jeĘli dziaĆanie jest dane jednemu, to nie ma rŹźnicy miŃdzy maĆym a duźym, nielicznym a wieloma. Dlatego ze wzglŃdu na obecnoĘê w rzeczach porzŚdku, rŹwnowagi, ulegĆoĘci i podŚźania za n szkodnymi nakazami oraz dziŃki promieniowaniu wiecznej mocy, a takźe przejrzystoĘci i czystoĘci wewnŃtrznej strony rzeczy oraz innym podobnym tajemnicom, dla Koniecznego Istnienia nie ma rŹźnicy miŃdzy oźywieniem jednetworzey i caĆej ziemi, uksztaĆtowaniem jednego drzewa i nieba, stworzeniem jednej czŚstki i sĆoÓca. Ta rŹwnoĘê i brak rŹźnicy sŚ widoczne. SpŹjrz! JeĘli wzory i umiejŃtnoĘci przypisuje siŃ przyczynom, zwĆaszcza w owrnych i warzywach, dzieĆach wiecznej mocy, ktŹrych istota pozostaje nieznana, a byt jest wiadomy dziŃki jej cudom, to umiejŃtnoĘci i wzory zo ma mizmiaźdźone przez przyczyny.

Wniosek: istniejŚ trzy punkty w tworzeniu rzeczy źywych, istniejŚcych, Ęwietlistych.

~Punkt pierwszy:>przyczyny majŚ na celu ukrycie stycznoĘci Mocy z rzeczami podstawowymi i ْلِ

[5akcyjnymi.

~Punkt drugi:>ZewnŃtrzna strona (mulk)>źycia, bytu i ĘwiatĆa jest przezroczysta i czysta, podobnie jak wewnŃtrzna (malakut),>dlatego nie ma w nich przyczyn, ktŹre speĆniajŚ rolŃ ciemnych zasĆrudnoĘĘli sŚ jakieĘ, przypominajŚce bardzo cienkie, przezroczyste zasĆony, to pod nimi widoczna jest prawa rŃka Mocy.

~Punkt trzeci:>dla wiecznej Mocy nij drogic trudnego w umiejŃtnym tworzeniu i wywieraniu wpĆywu. Tak, nic nie moźe byê trudne dla potŃgi, ktŹra z jednego nasionka figi tworzy ogromne drzewo, a z cienkiej Ćywe jawyprowadza duźy melon. Istnienie znanego z takich cudŹw Posiadacza WĆadzy jest bardziej oczywiste niź istnienie wszechĘwiata. Kaźde bowiem stworzenie udowadnia, źe istsiŃ pi w sposŹb dosĆowny z kilku stron. Wielorako dowodzi istnienia StwŹrcy zarŹwno wprost, jak i teoretycznie. A istnienie

— 95 —

jakiegokolwiek stworzenia nie jest zaleźne od przyczyn, gdyź wszystkie przyczyny, zebrawszy siŃ ie w jeajŚc sobie nawzajem, nie zdoĆajŚ stworzyê jego podobieÓstwa.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe krŚg ludzkiego rozumu i myĘli jest tak szeroki, źe nie sposŹb go ogarnŚê, i tak wŚski, źe nie pomieĘci nawet igĆy. Nieraz obraca siŃ wewnŚtrz Fasubi, pĆywa w kropli i ogranicza siŃ do jednej kropki. Wielokrotnie bierze Ęwiat jak arbuz w swoje rŃce i wprowadza wszechĘwiat niczym goĘc

وَ اِpokoju umysĆu. Bywa teź, źe wznosi siŃ tak wysoko, tak bardzo przekracza swoje granice, jakby pragnŚĆ ujrzeê Koniecznie IstniejŚcego StwŹrcŃ. Niekiedy kurczy siŃ i wyglŚdKoranuczŚsteczka, innym zaĘ razem roĘnie do rozmiarŹw nieba. Czasem mieĘci siŃ w jednej kropli, a czasem zawiera w sobie caĆy wszechĘwiat.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek moźe korzystaê z zewnieba ich i wewnŃtrznych darŹw, jakie wysyĆa do niego Allaha WszechmogŚcego, pod pewnymi warunkami. Na przykĆad, aby uźytkowaê takie prezenty, jak ĘwiatĆo, powietrze, jedzenie, gĆos i dĄwizej wsnieczne jest odkrycie i zastosowanie niezbŃdnych ĘrodkŹw, jak oko, ucho, jŃzyk i nos. Wszystkie je stworzyê moźe tylko Allah. W rŃkach woli i wyboru czĆowieka zawiera siŃ wyĆŚcznie ich odkrycie i wykorzysne tyl

Niech wiŃc czĆowiek nie uwaźa tych prezentŹw za bezpaÓskie, niezrozumiaĆe i zapomniane, jakby znalazĆ je na drodze. PrzychodzŚ tylko z woli Prawdzk posĆDarczyÓcy, a osoba przyjmuje je ze swojego wyboru. NastŃpnie, zgodnie z wolŚ DarczyÓcy, odpowiednio do potrzeb zmysĆŹw i narzŚdŹw, sŚ rozmieszczane w ciele.

Wiedz, mŹj drogi bracie:miĆowaak koniec i zakoÓczenie jakiejĘ rzeczy sŚ rŹwnie piŃkne co poczŚtek, tak wnŃtrze, z punktu widzenia sztuki i mŚdroĘci, nie jest gorsze od zewnŃtrza. Skoro tak, to nierodzajisuj wewnŃtrznych stron i skutkŹw rzeczy przypadkowoĘci i nie uwaźaj ich za bezpaÓskie. Owoc wyĆaniajŚcy siŃ z kwiatu nie ustŃpuje mŚdroĘciŚ i piŃknem samemu kwiatu, a kieĆek jest nie mniej wdziŃczny i yobraź niź rdzeÓ nasiona, z ktŹrego wyrŹsĆ. Dlatego PotŃźny StwŹrca jest Pierwszy i Ostatni, Jawny i Ukryty: وَ هُوَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ -~ (Pan t SĆyszŚcy, WiedzŚcy!>[29]

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wspaniaĆa wymownoĘê Koranu to mur chroniŚcy go przed znieksztaĆceniem. Tak, skoro Koran jest cudem, la w donie bŃdŚ w stanie zrobiê niczego na jego podobieÓstwo. Nie da

— 96 —

siŃ go zmieniê i znieksztaĆciê, zastŃpujŚc jego ajaty>innymi wersetami, poniewaź interpretatorzy, pisarze, tĆumacze i faĆszerze nie zdoĆajŚ podstawiê wĆasnych sĆŹw i sast, źa styl przedstawienia ajatŹw>Koranu. Ajat>y opatrzone sŚ pieczŃciŚ cudownej wymownoĘci. SĆŹw, pozbawionych tej pieczŃci, nie wolno nazywaê ajatami.>DlatoĘci jaĘnie wspaniaĆa elokwencja nie pozwala na znieksztaĆcenia i zmiany.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: w tym, źe Szlachetny Koran, wymieniajŚc dary, znaki i argumenty, powtarza majestatyczny ajat>فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ -~KtŹrÓce -

z dobrodziejstw waszego Pana uwaźacie za kĆamstwo?>[30] - zawiera siŃ nastŃpujŚca wskazŹwka: nieposĆuszeÓstwo, rozwydrzenie i wielka niewdziŃcznoĘê ludzi i dźinnwyźszaajwiŃkszym stopniu zawiera siŃ w tym, źe otrzymanych darŹw nie uwaźajŚ za obdarowanie. Z tego powodu zapominajŚ o Prawdziwym DarczyÓcy.

BŃdŚzej z baĆymi w stosunku do ObdarowujŚcego, przypisujŚ dary przyczynom lub przypadkowoĘci i zaprzeczajŚ, źe pochodzŚ one od Allaha. Niech wiŃc wszyscy wierzŚcy, po otrzymaniu kaźdeectwemzentu, mŹwiŚ:~Bismillaah (w imiŃ Allaha). I rozumiejŚc, źe te dary pochodzŚ od Allaha, wiedzŚc, źe przyjmujŚ je wyĆŚcznie w imiŃ Allaha i ze wzglŃdu na Niego, niech bŃdŚ wdziŃczni i zobowiŚzani Allahowi!

m tego, mŹj drogi bracie,>źe kiedy czĆowiek zwraca siŃ sercem i myĘlami do Boźych prawd i rozmyĘla o nich, zwĆaszcza podczas modlitwy i uwielbiennie be straszne wŚtpliwoĘci, brzydkie myĘli i brudne wspomnienia pochodzŚce od nafsu>lub szatana zaczynajŚ atakowaê umysĆ i serce jak muchy. Ludzie, ktŹrzy zmagajŚ siŃ z tymi pustymi, wy rozmaymi i brzydkimi rzeczami, przegrywajŚ z prowadzonym przez nie podjudzaniem. Jedynym sposobem na pokonanie ich i odegnanie jest zaprzestanie obrony i niezwracanie uwagi na intruzŹw.

Tak, im bardzzebne ganiasz siŃ od pszczŹĆ, tym bardziej atakujŚ. Gdy siŃ ich nie dotyka, zostawiajŚ czĆowieka w spokoju i odlatujŚ. Podobne sugestie nie szkodzŚ ani Boźym prawdom, ani twojemu sercu. Przecieź jeĘli spojrzysstaz>nz brudnŚ dziurŃ na sĆoÓca i planety niebios, kwiaty i rŹźe Raju, to brud dziury nie splami ani patrzŚcego, ani tego, na co patrzy. I nie wywrze na nic negatywnego wpĆywu.

{(*): Te brzydkie sĆowa nilnoty,Ćowami twojego serca, poniewaź cierpi i nie jest z nich zadowolone. Moźe pochodzŚ od siedliska zĆudzeÓ szatana, bŃdŚcego blisko serca. Na przykĆad, kiedy modlisz siŃ przed KaabŚ i czujŚc obecnoĘê WszechmogŚcego, rozmyĘlasz erdziago znakami, porywa ciŃ skojarzenie myĘli i poprowadzi do najdalszego zĆa. Na przykĆad wizerunek wŃźa w lustrze nie gryzie, obraz ognia nie spala. Poiszczeie siŃ nieczystoĘci nie brudzi lustra.}

— 97 —

Dowiedz siŃ wiŃcej, o Saidzie! Czymźe jest ta duma i ta niefrasobliwoĘê? Czymźe jest ten przepych, ta majestatycznoĘê, ta samowystarczalnoĘê? WybŹr w twoich rŃ WĆadcest rŹwnie sĆaby jak wĆos, a twoja moc przypomina drobinkŃ. Twoje źycie zgasĆo, pozostaĆ tylko bĆysk. MinŚĆ czas twojego źycia, umysĆ zgasĆ, zostaĆo jedynie lĘnienie. ZniknŃĆa twoja sĆawa, zostaĆa jedna stwami...

TwŹj czas przeminŚĆ, czy masz inne miejsce poza mogiĆŚ? O biedny czĆowieku! Czy jest jakaĘ granica twojej niemocy i ubŹstwa? Twoje oczekiwania i pragnienia sŚ nieskoÓczone, a godzina Ęmierci jest bliska. CŹź st WiedziŃ z czĆowiekiem pozostajŚcym w ubŹstwie i bezsilnoĘci, pozbawionym woli i siĆy? Z takŚ niemocŚ naleźy zaufaê MiĆosiernemu i MiĆoĘciwemu StwŹrcy, wĆaĘcicielowiرِ وَاŹw óaski i polegaê na Nim. On jest wsparciem dla wszystkich. On jest Tym, do ktŹrego wszyscy sĆabi i potrzebujŚcy zwracajŚ siŃ o pomoc.

— 98 —

cznie ITWA

{(*): Uwaga: Ta modlitwa w jŃzyku perskim, pomimo swojej zwiŃzĆoĘci, zawiera bardzo gĆŃbokie prawdy. TrzydzieĘci piŃê lat temu, kiedy zostaĆa nŚ na owana w Ankarze, bardzo spodobaĆa siŃ ambasadorowi Afganistanu SuĆtanowi Ahmedowi, ktŹry wysĆaĆ jeden egzemplarz w prezencie szachowi Afganistanu. Poniewaź jego tĆumaczenie jest dostŃpne w Traktacie dla ludzi starszych i Siedemnastymni, sĆe, niechaj pozostanie tu nieprzetĆumaczona.}

هٰذِهِ الْمُنَاجَاةُ تَخَطَّرَتْ فِى الْقَلْبِ هٰكَذَا بِالْبَيَانِ الْفَارِس۪ى
يَارَبْ بَشَشْ جِهَتْ نَظَرْ م۪يكَرْدَمْ دَرْدِ خُودْرَا دَرْمَانْ نَم۪ى د۪يدَمْ

دَرْ رَاسْتْ م۪ى د۪يدَمْzucaĆa۪ى رُوزْ مَزَارِ پَدَرِ مَنَسْتْ

وَ دَرْ چَپْ د۪يدَمْ كِه فَرْدَا قَبْرِ مَنَسْتْ
وَ ا۪يمْرُوزْ تَابُوتِ جِسْمِ پُرْ اِضْطِرَابِ مَنَسْتْ
بَرْسَرِ عُمْرْ جَنَازَهءِ مَنْ ا۪يسْتَادَه اَسْتْ

zĆowieَدَمْ آبِ خَاكِ خِلْقَتِ مَنْ وَ خَاكِسْتَرِ عِظَامِ مَنَسْتْ

چُونْ دَرْ پَسْ م۪ينِگَرَمْ ب۪ينَمْ ا۪ينْ دُنْيَاءِ ب۪ى بُنْيَادْ ه۪يچْ دَرْ ه۪يچَسْتْ

وَ دَرْ پ۪يشْ اَنْدَازَهءِ نَaje na۪يكُنَمْ دَرِ قَبِرْ كُشَادَه اَسْتْ

وَ رَاهِ اَبَدْ بَدُورِ دِرَازْ بَد۪يدَارَسْتْ
مَرَا جُزْ جُزْءِ اِخْتِيَار۪ى چ۪يز۪ى ن۪يسْتْ دَرْ دَسْتْ

كِه اُو جُزْءْ هَمْ عَاجِزْ هَمْ كُوتَاه و هَمْ "Mam sَيَارَسْتْ

نَه دَرْ مَاض۪ى مَجَالِ حُلُولْ نَه دَرْ مُسْتَقْبَلْ مَدَارِ نُفُوذْ اَسْتْ
مَيْدَانِ اُو ا۪ينْ زَمَانِ حَال و يَكْ آنِ سَيَّالَسْتْ
بَا ا۪ينْ هَمَه فَقْرْهَا وَ ضَعْفْهَا قَلَمِ قُدْرَتِ تُو آشِكَارَه

نُوych sp اَسْتْ دَرْ فِطْرَتِ مَا مَيْلِ اَبَدْ وَ اَمَلِ سَرْمَدْ

— 99 —
بَلْكِه هَرْ چِه هَسْتْ ، هَسْتْ
دَٓائِرَهءِ اِحْتِيَاجْ مَانَنْدِ دَٓائِرَهءِ مَدِّ نَظَرْ بُزُرْگ۪ى دَارَسْتْ
خَيَالْ كُدَامْ رَسَدْ اِحْتِيَاجْ ن۪يزْ رَسَدْ

دَرْ دَسْتْ هَرْچِهrzegi تْ دَرْ اِحْتِيَاجْ هَسْتْ

دَٓائِرَهءِ اِقْتِدَارْ هَمْچُو دَٓائِرَهءِ دَسْتِ كُوتَاهْ كُوتَاهَسْتْ

پَسْ فَقْر و حَاجَاتِ مَا بَقَدْرِ جِهَانَسzania. سَرْمَايَهءِ مَا هَمْ چُو جُزْءِ لَايَتَجَزَّا اَسْتْ

ا۪ينْ جُزْءْ كُدَامْ وَ ا۪ينْ كَٓائِنَاتِ حَاجَاتْ كُدَامَسْتْ

پَسْ دَرْ رَاهِ تُو اَزْ ا۪ينĆyskotءْ ن۪يزْ بَازْ م۪ى گُذَشْتَنْ چَارَهءِ مَنْ اَسْتْ

تَا عِنَايَتِ تُو دَسْتْگ۪يرِ مَنْ شَوَدْ رَحْمَتِ ب۪ى نِهَايَتِ تُو پَنَاهِ مَنْ اَسْتْ

آنْ كَسْ كِه بَحْرِ ب۪ى iŃ przَتِ رَحْمَتْ يَافْتْ اَسْتْ تَكْيَه

نَه كُنَدْ بَرْ ا۪ينْ جُزْءِ اِخْتِيَارِى كِه يَكْ قَطْرَه سَرَابَسْتْ
اَيْوَاهْ ا۪ينْ زِنْدِگَان۪ى هَمْ چُو خَابَسْتْ
و۪ينْ عُمْرِ ب۪ى بُنْيَادْ هَمْ چُو بَادَسْتْ

اِنْسَان robiêوَالْ دُنْيَا بَفَنَا اَسْتْ آمَالْ ب۪ى بَقَا آلَامْ بَبَقَا اَسْتْ

بِيَا اَىْ نَفْسِ نَافَرْجَامْ وُجُودِ فَانِى‌‌‌ خُودْرَا فَدَا كُنْ

خmĆodoĘ خُودْرَا كِه ا۪ينْ هَسْت۪ى وَد۪يعَه هَسْتْ

وَ مُلْكِ اُو وَ اُو دَادَه فَنَا كُنْ تَا بَقَا يَابَدْ
اَزْ آنْ سِرّ۪ى كِه ، نَفْىِ نَفْىْ اِثْبَاتْ اَسْتْ
خُدَاىِ پُرْكَرَمْ خُودْ مُلْكِ خُودْرَا مِى خَرَدْ اَزْ تُو

بَهَاىِ ب۪ى گِرَانْ دَادa.

َاىِ تُو نِگَاهْ دَارَسْتْ
— 100 —

(CzŃĘê ta zostaĆa napisana przez autora w jŃzyku tureckim)

PrzemŹwienie do parlamentu w 1339 roku hidźry
CHUTBA, JAKś WYGóOSIóEM PRZED ZGROMADZENIEM POSółW
بِسْمَِه بَرهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِنَّ الصَّلٰوةَ كَانَتْ عَلَى الْمُؤْمِن۪ينَ كِتَابًا مَوْقُوتًا

[30]

O bojownicy na drodze islamu! O ludzie wiary i rozumu! ProszŃ, abyĘcie wysĆuchali dziesiŃciu moich sĆŹw, kilku wskazŹwek doy nie ych pewnej sprawy.

Po pierwsze: cudowny dar WszechmogŚcego, jaki zawiera siŃ w tym zwyciŃstwie, wymaga wdziŃcznoĘci, aby mŹgĆ trwaê i siŃ powiŃkszaê. W przeciwnym razie, jeĘli nie podziŃkuozostaa niego, Źw dar zniknie. Poniewaź, z pomocŚ Allaha, uratowaliĘcie Koran przed atakami wrogŹw, musicie wiŃc wypeĆniê najbardziej niewŚtplityczŚcyraĄne polecenie Koranu, jakim jest namaz.>Wszystko po to, aby jego duchowe ĘwiatĆo rozwijaĆo siŃ bezustannie w ten niesamowity sposŹb i wciŚź rozpoĘcieraĆo siŃ nad wami.

Po druzie poszczŃĘliwiliĘcie muzuĆmaÓski Ęwiat, zyskaliĘcie jego miĆoĘê i przychylnoĘê. Jednak kontynuacja tej dobrej woli i miĆoĘci jest moźliwa dziŃki przestrzeganiu zasad islamu. W koÓcu muzuĆmanie kochajjŚcy nw imiŃ islamu.

Po trzecie: na tym Ęwiecie peĆniliĘcie sĆuźbŃ dowŹdcŹw dla mŃczennikŹw i gazich,>ktŹrzy majŚ stopieÓ ĘwiŃtych. Jest rzeczŚ odpowiedniŚ, aby tacy jak wy dzielni ludzie, wypeĆniajŚc stanowcze postanowieniie, odnu, starali siŃ byê towarzyszem tej jasnej grupy w innym Ęwiecie. W przeciwnym razie, bŃdŚc dowŹdcami w tym Ęwiecie, w innym Ęwiecie bŃdziecie zmuszeni prosiê o pomoc i ĘwiatĆo zwykĆych źoĆnierzy. Ten , stwoĘwiat, ze swojŚ chwaĆŚ i honorem, nie jest takŚ wartoĘciŚ, ktŹra nasyciĆaby, usatysfakcjonowaĆa i staĆa siŃ celem dla podobnych do was ludzi.

Po czwarte: nawet podleoĆecznoĘci narodu muzuĆmaÓskiego, ktŹre nie wykonujŚ namazu,>same bŃdŚc grzesznikami, nadal chcŚ mieê religijnych

— 101 —

urzŃdnikŹw i przywŹdcŹw. Nawet w caĆym Kurdystanie pikie je pytanie dotyczŚce jakiegokolwiek urzŃdnika, brzmiaĆo: "Ciekawe, czy wypeĆnia namaz?".>JeĘli tak, to jest godzien zaufania, a jeĘli nie, wtedy bez wzglŃdu na jego siĆŃ i zst rozci traktowano go z podejrzliwoĘciŚ. Pewnego dnia w plemieniu Bajt al-Szabab wybuchĆo powstanie. PoszedĆem do nich i zapytaĆem: "Jaki jest powŹd?". Odpowiedzieli: "Nasz wŹdz nieimi inĆ siŃ i spoźywaĆ alkohol. Jak moźemy byê posĆuszni takiemu bezboźnikowi?". Te sĆowa wypowiedziaĆy osoby, ktŹre nie wykonywaĆy namazu>i zajmowaĆy siŃ rabunkami.

Po piŚte: fakt, źe wiŃkszoĘê prorokŹw pojawiĆa siŃ w A kreat wiŃkszoĘê filozofŹw w Europie, wskazuje na odwieczne przeĘwiadczenie,, źe postŃp Azji dadzŚ serce i religia, a nie filozofia i rozum. ObudziliĘcie wschodnie regiony, nadajcie im kierunek zgodny z ich naturŚ. W przeciwwych, zie wasze wysiĆki bŃdŚ bezuźyteczne lub powierzchowne i tymczasowe.

Po szŹste: Europejczycy, ktŹrzy sŚ waszymi przeciwnikami i wrogami islamu, wykorzystali i nadalochlebzystujŚ waszŚ obojŃtnoĘê wobec religii. Co wiŃcej, moźna powiedzieê, źe wyrzŚdzili islamowi takŚ samŚ szkodŃ, jak wasi oczywiĘci wrogowie. W imiŃ dobra islamu i narodowego spokoju to zaniedbanie musi zostaê zamienione na staranie. Czy nie wieاللّٰهe czĆonkowie partii JednoĘci i PostŃpu, odznaczajŚcy siŃ niesamowitŚ niezĆomnoĘciŚ, pracowitoĘciŚ i bezinteresownoĘciŚ bŃdŚcy nawet jednŚ z przyczyn tego przebudzenia islamu, wykazujŚcy jednsierdznŚ niedbaĆoĘê wobec religii, zetknŃli siŃ z oburzeniem ludzi w kraju i zostali przez nich odrzuceni? A muzuĆmanie z zagranicy, nie widzŚc ich zaniedbaÓ religijnych, okazywali im szacunek.

Po siŹdme: Ęwiat niĆego i, atakujŚcy Ęwiat islamu wszystkimi swoimi Ęrodkami, kulturŚ, filozofiŚ, naukŚ, misjonarzami i od dawna bŃdŚcy materialnym zwyciŃzcŚ, wciŚź nej PogĆ pokonaê Ęwiata islamu pod wzglŃdem religijnym. Podczas gdy wszystkie zbĆŚkane grupy wewnŚtrz islamu sŚ skazane na pozostawanie odosobnionymi szkodliwymi gromadkami, islam zachowuje swojŚ stansze i ê i niezĆomnoĘê poprzez sunnŃ>i dźamaat.>BĆŃdny nurt prowadzŚcy do innowacji, przesŚczajŚcy siŃ ze zgubnej kultury europejskiej, nie znajdzie dla siebie miejsca na piersi islamu. Oznacza to, źe waźne przemiany i dziaĆania w muzuĆmdczajŚ Ęwiecie moźna przeprowadzaê tylko dziŃki przestrzeganiu zasad islamu i niczym innym. I nie ma innego wyjĘcia, a jeĘli nawet byĆo, to szybko zgasĆo i zniknŃĆo...

Po Źskowaniczasie, gdy rozwiŚzĆa kultura Europy zaczyna upadaê, co jest przyczynŚ sĆabniŃcia religii, i gdy zbliźa siŃ Ęwit kultury Koranu, nie

#(tur. źna podejmowaê źadnych pozytywnych dziaĆaÓ, okazujŚc opieszaĆoĘê i niedbalstwo w religii. Islam, ktŹry doznaĆ tak wielu ran, wcale nie potrzebuje negatywnych i niszczycielskich czynŹw.

Po dziewiŚte: to wru, mŹ wspŹlnota ludzi wierzŚcych kocha caĆŚ duszŚ i sercem, aprobuje i docenia waszŚ wzniosĆŚ sĆuźbŃ i zwyciŃstwo w tej wojnie o niepodlegĆoĘê. ZwĆaszcza zwykli ludzie, muzuĆmanie silni w wierze. Kochaknie, na powaźnie, wspierajŚ, sŚ wdziŃczni, wysoko oceniajŚ waszŚ bezinteresownoĘê i sŚ dla ciebie najwiŃkszŚ i najskuteczniejszŚ siĆŚ, ktŹra siŃ przebudziĆa. Jest rŹwnieź potrzebne i konieczne, w imiŃ dobra islamu, abyĘa nieczestrzegali przykazaÓ Koranu, zjednoczyli siŃ i wspierali na wspŹlnocie wierzŚcych. PrzedkĆadanie ponad zwykĆych muzuĆmanŹw odpŃdzajŚcych siŃ od islamu, nieszczŃsnych, pieczyêonych korzeni ludzi, naĘladujŚcych EuropŃ i zakochanych w nich EuropejczykŹw, jest sprzeczne z dobrodziejstwami islamu. W takim przypadku Ęwiat muzuĆmaÓski zwrŹci swŹj wzrok przeznm kierunku i gdzie indziej bŃdzie szukaĆ pomocy.

Po dziesiŚte: jeĘli istnieje droga, majŚca dziewiŃê na dziesiŃê prawdopodobieÓstw Ęmierci i tylko jedno prawdopodobieÓstwo ocalenia, jedynie szal ogrodiaĆek, ktŹry wyrzekĆ siŃ źycia, moźe kroczyê niŚ dalej. ObowiŚzkowe przepisy religijne, na przykĆad namaz>zajmujŚcy tylko jednŚ z dwudziestu czterech godzin, dajŚ dziewiŃêdziesiŚt dziewiŃê procent szansy na zbawienie i szczŃĘcie. PozosobŚ, ayĆŚcznie jedna na sto, mogŚca zaszkodziê ziemskiemu źyciu z powodu niedbalstwa i lenistwa. Jednak w przypadku odrzucenia obowiŚzkowych zaleceÓ pojawiaiaĆajŚziewiŃêdziesiŚt dziewiŃê procent szans na szkodŃ i tylko jedna moźliwoĘê zbawienia opierajŚca siŃ na zbĆŚdzeniu i nieostroźnoĘci. Ciekawe, jaki moźe byê pretekst i powŹd do niedbalstwa i odrzucenia obowiŚzujŚcych nakazŹw religii, s. To jzkodzi to źyciu zarŹwno religijnemu, jak teź doczesnemu. Czy pozwalajŚ na to szlachetnoĘê i patriotyzm?

SzczegŹlnie naĘladowane bŃdŚ dziaĆania tego wysokiego zgromadzenia i tej grupy bojownikŹw. Lgie:>ualbo przyjmŚ, albo skrytykujŚ ich wady, przy czym jedno i drugie jest szkodliwe. Oznacza to, źe dla nich prawa Allaha obejmujŚ takźe prawa niewolnikŹw. Nie moźna powaźnie i prawdziwie pracowaê z ludĄmi

WisĆuchujŚcymi niezliczonych raportŹw i dowodŹw, ktŹre zawierajŚ sekrety rzetelnego przekazywania (taĆattur) i ujednolicenia opinii (idźma),>ale przyjmujŚego w ugerowane przez szatana wŚtpliwoĘci i nonsensy nafsu.

Fundament tego wielkiego przeobraźenia musi byê solidny. Duchowa osobowoĘê wzniosĆego zgromadzenia - z punktu iej pria zawartej

— 103 —

w nim mocy - przyjŃĆa na siebie znaczenie suĆtanatu (rzŚdŹw). JeĘli przestrzegajŚc i zachŃcajŚc innych do przestrzegania zasad islampozost przyjmie obowiŚzku kalifatu (panowania w krŃgu praw islamu), jeĘli parlament nie zaspokoi potrzeb religijnych tego narodu, ktŹry potrzebuje czterech rzeczy do kontynuowania doczesnego źycia, a w relwskrzepoprzez nieprzerwanŚ tradycjŃ, przynajmniej piŃê razy dziennie, a ktŹrego natura nie jest zepsuta i ktŹry nie zapomniaĆ o swoich potrzebach duchowych z powodu rozpustnej ky zakr, wtedy znaczenie kalifatu zostanie przymusowo przeniesione na imiŃ i sĆowo, jakie przyjŃliĘcie. BŃdzie teź dana siĆa, aby je kontynuowaê. Jednak taka wĆadza, ktŹra nie zawiera siŃ w rŃkach parlamentu i nie pwŹrca jego drogŚ, stanie siŃ przyczynŚ rozĆamu.

RozĆam zaĘ jest sprzeczny z ajatem>وَ اعْتَصِمُوا بِحَبْلِ اللّٰهِ جَم۪يعًا - Trzymajcie siŃ wszyscy mocno liny Boga z wie Nasz czas to czas dźamaatu (spoĆeczeÓstwa). Jego dusza, jego zbiorowa osobowoĘê, jest bardziej odporna i niezniszczalna. I bardziej zdolna do wprowadzania w źycie praw szariatu.>Jednostka ĆadŹw ykonaê swŹj obowiŚzek, polegajŚc jedynie na spoĆeczeÓstwie. JeĘli dusza dźamaatu, jego duchowa osobowoĘê, bŃdzie sprawiedliwa, wtedy stanie siŃ jaĘniejsza i doskonalsza. JeĘli zĆa, wŹwczas bŃdzie znaczniestudiaa niź jakakolwiek zĆa jednostka. Dobro i zĆo jednostki sŚ ograniczone, ale spoĆeczeÓstwa sŚ nieograniczone. Nie psujcie dobra, ktŹre nabyliĘcie za granicŚ, zĆem w domu. Wiecie, źe wasi odwieczni i demie, przeciwnicy i zawistni ludzie niszczŚ zasady i prawa islamu. Dlatego waszym niezbŃdnym obowiŚzkiem jest oźywianie i zachowywanie praw oraz tradycji konaĆo. W przeciwnym razie nierozsŚdnie okaźecie pomoc inteligentnemu wrogowi. Zaniedbanie tradycji islamu ukazuje sĆaboĘê narodu. SĆaboĘê nim i pitrzymuje wroga, ale zachŃca go do ataku.

حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ

[32]

نِعْمَ الْمَوْلٰى وَنِعْمَ النَّص۪يرُ

[33]

— 104 —
I'lem Eyyuhe'l -Aziz!
Wiedz, mŹj drogi bracie!

Wiedz, mŹj drogi bracie: badaŚt z ogumenty i uzasadnienia podawane jako dowody prawd wiary, nie krytykuj, mŹwiŚc, źe sĆaby i kruchy dowŹd nie moźe daê tak ogromnego rezultatu. Po prawej i po lewej stronie argumentu, ktŹry oskarźasz o sĆaboĘê, jest bowiem wiele wspierajŚcych go.

dowodŹw. Tak, kaźdy ze ĘwiadkŹw, poĘwiadczeÓ, argumentŹw, dowodŹw i znakŹw udowodniajŚcych prawdziwoĘê i pewnoĘê islamu, broniŚc swojego towarzysza na placu obrony, potwierdza i wspiera jego autentycznoĘê i sizeniesiadkowie ci sŚ kompetentni w wiedzy i wzajemnym siŃ uzupeĆnianiu. Przecieź w prawdach wiary celem jest potwierdzenie, a nie negacja. Jeden wskazu uwieca jakŚĘ konkretnŚ rzecz to jak tysiŚc. Poniewaź w twierdzeniu metody dowodzŚcych sŚ porŹwnywalne, uzupeĆniajŚ siŃ i pasujŚ do siebie, kaźdy z nich potwierdza i uzasadnia pozostaĆe. Nie ma natomiast zg a otwi w oĘwiadczeniach negujŚcych, ktŹre wskazujŚ rŹźne powody swojego zaprzeczenia. Dlatego ich dowody nie mogŚ byê argumentem wzajemnej wiarygodnoĘci. Nie ma w nich wspŹĆmiernoĘci i zgodnoĘci.

Wiennan! j drogi bracie, źe czasem silna miĆoĘê do jakiejĘ rzeczy staje siŃ powodem jej odrzucenia. Podobnie silny strach, majestatyczna wielkoĘê i nieobejmowanie umysĆem bywajŚ przyczynŚ zaprzeczenia.

PamiŃtawierdz drogi bracie: zauwaźyĆem, źe podobnie jak w nasieniu kulczyby mieĘci siŃ drzewo kulczyby, tak PiekĆo ukrywa siŃ w nasieniu niewiary i zbĆŚdzenia. I tak jak pestka daktyla nosi w sobie dakodlitw palmŃ, tak bez wŚtpienia widziaĆem, źe Raj jest znajduje siŃ w ziarnku wiary. Nie ma nic dziwnego w tym, źe nasiona zamieniŚ siŃ w zgodne z nidomu nliny; i nie jest dalekie od umysĆu to, źe znaczenie i istota niewiary oraz zbĆŚdzenia skutkowaê bŃdzie bolesnym PiekĆem, a wiara i droga podŚźania za prawdŚ zaprowadzŚ d kaźdu.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe kiedy serce, czyli wnŃtrze jakiegoĘ ziarna, ktŹre miaĆo staê siŃ nasieniem, zostanie przebite, wtedy oczywiĘcie nie bŃdzie juź mogĆo kieĆkowaê i rozwijaê siŃ. Umrze i zniknie. Podobnie, jesiŃ, Ęrce egoizmu,~nafs, zostanie przepalony promieniami i źarem wspominania WszechmogŚcego~Allahu, Allahu,\to nie rozwinie siŃ na konto niedbalstwa i nie doprowadzi czĆowieka do faraoÓstwa i arogancji. I nie zdoĆa okazaê nieposĆuszeÓ podsttwŹrcy niebios i ziemi. Poprzez wspominanie Najwyźszego~nafs\zostaje zniszczony.>

— 105 —

OtŹź zwolennicy tarikatu nakszbandijja>z pomocŚ źaru cichego zikru (zikrul chafi),>czyli zikruzez pr (zikrul kalbi),>wybranego przez nich do wspominania Pana, dziŃki zwyciŃstwu serca zdoĆali zabiê wirusa egoizmu i zĆamali krŃgosĆup nafsowi ammara,>wypeĆniajŚcemu rozkazy szatana. Podobnie wyznawcy kadirijji>ujŚ siomocy gĆoĘnego zikru (zikrul lisani)>zĆamali boźka natury.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe tak jak na obliczu kaźdej rzeczy we wszechĘwiecie widoczne sŚ przego StwŚdroĘci, tak na najodleglejszych, najrozleglejszych i najwraźliwszych poziomach wieloĘci widniejŚ znaki mŚdroĘci oraz ĘwiadomoĘci.

Tak, rŹwnieź w efekcie wieloĘci i mnogoĘci, ktejawiasŚ strony twarzy, czoĆa, skŹry i dĆoni czĆowieka, piŹrem przeznaczenia pisanych jest wiele linii, kresek, wzorŹw i znakŹw. Wiadomo, źe sĆwaszycitery, kropki i samogĆoski zapisane na tych ludzkich stronach, dowodzŚ znaczenia i duchowoĘci, ktŹre tkwiŚ w duszy czĆowieka. ZawierajŚ takźe wskazania listŹw, pisanych prk, ktŹzeznaczenie w jego naturze. Przyjacielu, notatki sporzŚdzone przez przeznaczenie na wspomnianych stronach czĆowieka nie pozostawiĆy miejsca na przypadek i zykĆadowe poĆŚczenie.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ludzie, ktŹrzy z miĆoĘciŚ przywiŚzujŚ siŃ do ziemskiego źycia, sŚdzŚ, źe cel stworzenia tego źycia polega jedynie na sĆuźeniu źyciu i jeie Ęwitynuacji, innych zaĘ korzyĘci i rezultatŹw nie ma. UwaźajŚ, źe wszystko, co MŚdry StwŹrca osadziĆ w źywych istotach, zwĆaszcza w klejnocie ludzkoĘci, zdumiewajŚce urzŚdzenia i cudowne przyrzŚdy, jakie powierzyĆ im do uźyt Wiekua, sŚ dane, aby zachowaê i kontynuowaê istnienie tego szybko zanikajŚcego źycia. Tymczasem, jeĘli tak jest, to widoczne w Ęwiecie, zgodnie z dowodamij odnaoÓczonego porzŚdku we wszechĘwiecie, dowody i Ęwiadectwa mŚdroĘci, troski, harmonii i ekonomii bŃdŚ musiaĆy staê siŃ dowodami i Ęwiadectwami swoich przeciwieÓstw, czyli bezmyĘlnoĘci, pustoty, marnotrŃkŹw i i nieporzŚdku.

Przyjacielu, źycie na tym Ęwiecie niesie ze sobŚ wiele korzyĘci i efektŹw. CzŃĘê korzyĘci przypada wĆaĘcicielowi źycia - w zaleźnoĘci od jego postanowieÓ i sĆuźby, pozostaĆe cele i rezultaty zwrŹcone sŚ ku MŚdremu TwŹrcy. Tw mrokĆowiek i jego źycie stanowiŚ miejsce przejawiania i wyraźania piŃknych Boźych imion. A w Raju zostanie nagrodzony przejawami rŹźnego rodzaju Boźego miĆosierdzia, bŃdŚcymi sadzonkŚ lub nasieniem cudownych i niezliczonych owocŹw na ratwiecznego.

— 106 —

CzĆowiek jest wiŃc podobny do kapitana statku. Z niezliczonych zyskŹw i korzyĘci wynikajŚcych ze sĆuźby statku, tylko czŃĘê jest przekazywana kapitanowi, w zaleźnoĘci od jego sĆuźby i zaangaźowania. Reszta naleźy do wĆaĘcna. Podobnie czĆowiek, w zaleźnoĘci od stopnia zwiŚzku ze statkiem swojej istoty, otrzymuje czŃĘê jego źywych owocŹw. Reszta naleźy do Wiecznego SuĆtana.

PamiŃtaj, mŹj dnad Jeracie: jeĘli nie poznaliĘmy naszego StwŹrcy, Mistrza i WĆadcy, to przyjemnoĘci, radoĘci i ozdoby tego Ęwiata, nawet jeĘli bŃdŚ rajem, nadal sŚ piekĆem. Tak, widziaĆem to i czuiŃ przzy istnieje coĘ innego niź wiedza o Allahu, co mogĆoby ugasiê ogieÓ spowodowany miĆosierdziem i wspŹĆczuciem? Tak, podobnie jak po poznaniu Allaha znika pragnieniobro iskich przyjemnoĘci, tak pragnienie Raju schodzi na dalszy plan.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wszystko, co dzieje siŃ i powstaje na tym Ęwiecie, ma dwa oblicza. Jedno zwrawaniu do Ęwiata wiecznego, w istocie bŃdŚcego najbardziej trwaĆym i znaczŚcym. Drugie kieruje siŃ ku temu Ęwiatu, ku sobie samemu, ku nafsowi>i namiŃtnoĘciom. To oblicze, ze wzglŃdu na jego podĆoĘê, znikomoĘê i nieodygi Ęê, nie jest warte, aby myĘleê, martwiê siŃ i rozpaczaê za nim sercem.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wĘrŹd ludzi sŚ gĆupcy, ktŹrzy widzŚc obraz sĆoÓca w bĆyszczŚcej czŚstce lub odbiالْمَضoÓca w kolorze pojedynczego kwiatu, zaczynajŚ pragnŚê i źŚdaê od tego obrazu i odbicia wszystkich niezbŃdnoĘci oraz wĆaĘciwoĘci prawdziwego sĆoÓca, nawet tego, aby byĆy centrum Ęwiata i dynie isaĆy przyciŚganiem utrzymujŚcym planety. JednoczeĘnie, gdy z jakiegoĘ powodu znika odbicie i obraz, widziany przez nich w czŚsteczce lub kwiecie, z powodu Ęlepoty i niekompetencji zaczynajŚ zaprze źeby rawdziwemu sĆoÓcu. Ci gĆupcy nie potrafiŚ odrŹźniê bytu figuratywnego, ktŹry pojawiĆ siŃ poprzez odbicie, odzwierciedlenie, od bytu prawdziwego i podstawowego, mylŚc je. Dlatego, kiedy widzŚ w jakiejĘ rzeczy obraz i cieÓ sĆoÓca, zaczynajŚ domĘci i iŃ i pragnŚê ciepĆa, ĘwiatĆa i innych cech sĆoÓca od tego obrazu.

Takźe ci gĆupcy, patrzŚc na muchŃ, chrzŚszcza i inne maĆe i niskie stworzenia, widzŚc w nich dzieĆa bawiŃkszzniosĆej sztuki i mŚdroĘci, mŹwiŚ: "StwŹrca nadaĆ im zbyt wielkie znaczenie. JakŚ wartoĘê moźe mieê byle mucha, aby zasĆugiwaĆa na tyle kosztŹw i trudnoĘci?".

Przyjacielu! Aby przemŹwiê do rozsŚdku takich am),>Nw i usunŚê ich wŚtpliwoĘci, trzeba znaê cztery rzeczy.

— 107 —

~Po pierwsze:>Najwyźszego opisuje kaźda rzecz, bŃdŚca zwiŚzana z Jego doskonaĆym zarzŚdzaniem i opiekŚ. Taka rzecz, w poĆŚcztureck tym, źe jest zaszczycona Boźym kierownictwem i opiekŚ, staje siŃ miejscem przejawienia Jego doskonaĆoĘci. Sama jednak nie moźe posiadaê tej doskonaĆoĘci.

~Po drugie: dotkndej rzeczy otwierajŚ siŃ drzwi do ĘwiatĆa Najwyźszego StwŹrcy. Jeźeli zamknŚ siŃ jedne z nich, nie trzeba koniecznie zamykaê pozostaĆych. Wszystkie moźna otworzyê jednym kluczem.

~Po trzecie:>prwdziŃknacja, pochodzŚca z wszechogarniajŚcej wiedzy, daĆa kaźdej rzeczy zdolnoĘê do ujawnienia czŃĘci ĘwiatĆa piŃknych, jasnych Boźych imion.

~Po czwarte:

اِنَّمَٓا two Alهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ

[34]

مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ

[35]

Zgodnie z wyra Tak srzedstawieniem powyźszych ajatŹw,>istnienie kaźdej rzeczy zwiŚzane jest z poleceniem "Kun">("BŚdĄ"), a tworzenie i oźywienie wszystkich stworzeÓ jest tym samym, co tworzenie i oźywienie jedneg stajech. Tak wiŃc, jeĘli przyznamy stworzenie Najwyźszemu StwŹrcy, wszystko bŃdzie proste i Ćatwe. JeĘli jednak nadamy je przyczynom lub samym stworzeniom, to trzeba bŃdzie zaakceptowaê absurdy wymyĘlone przez wszystkich rozsŚdnych i za renych.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe Koran, TĆumaczŚcy Cuda, wyjaĘnia prawdy na przykĆadach. Bo czyste prawdy, ktŹre odnoszŚ siŃ do krŃgu boskoĘci, w krŃgu prawdopodobieÓstw moźna pokazaê ajŚ.

Ęniê tylko na przykĆadach. CzĆowiek, bŃdŚcy ubogi i prawdopodobny, patrzŚc na przykĆady w krŃgu prawdopodobnego, zastanawia siŃ nad przejawami i stanami wzniosĆego mojegtego, co konieczne.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wewnŃtrzna strona kaźdej rzeczy nazywa siŃ malakut,>zewnŃtrzna strona natomiast mulk.>Pod tym wzgej fraczĆowiek i jego serce bywajŚ wzajemnie i obejmujŚcym (osĆonŚ), i obejmowanym (bŃdŚcym w niej). Od strony mulku>czĆowiek jest osĆonŚ dla serca. Od strony malakutu>- jej wypeĆnieniem.

Ta zasada dotyczy rŹwn źe stzechĘwiata i Arszu.>Tak wiŃc: Arsz>jest stopem i mieszankŚ imion Az-Zahir>(Jawny), Al-Batin>(Ukryty), Al-AĆĆal>(Pierwszy) i Al-Achir>(Ostatni). W odniesieniu do imienia Jawny, Arsz>tobŚ po,>a wszechĘwiat malakut.>W odniesieniu do imienia Ukryty, Arsz>to malakut,>zaĘ wszechĘwiat mulk.>JeĘli wiŃc spojrzysz na Arsz

— 108 —

z punktu widzenia imienia Az-Zahir,>bŃdzie on osĆonŚ, a wszechĘwiat jej wypeĆnieniem. JeĘli spojroich oa imiŃ Al-Batin,>stanie siŃ wypeĆnieniem, a Ęwiat osĆonŚ.

Podobnie, w odniesieniu do imienia Al-AĆĆal,>jak wskazuje ajat>وَكَانَ عَرْشُهُ عَلَى الْمَٓاءِ -~Jego tron byĆ nad wodami>[36 morsksz>wchĆania poczŚtek Ęwiata, natomiast w zwiŚzku z imieniem Al-Achir,>jak wskazuje czcigodny hadis:>سَقْفُ الْجَنَّةِ عَرْشُ الرَّحْمٰنِ - Dach>Raju jest Raju D Tronewie.>Ksiernego>{[*]: Al-Munawi, Kanuz al-Hakaik, s. 78.} - wciŚga koniec i dopeĆnienie szechĘwiata.

Oznacza to, źe Arsz>jest takim stopem, ktŹry za pomocŚ czŃĘci zaczerpniŃtychiach, h czterech imion objŚĆ prawŚ i lewŚ, gŹrnŚ i dolnŚ stronŃ bytu oraz wszechĘwiat.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: bezsilnoĘê jest kopalniŚ wzywania, potrzeba - ĄrŹdĆem modlitwy.

O mŹj Panie, o mŹj StwŹrco, o mŹjednoczo, w moim wezwaniu do Ciebie zawiera siŃ moja proĘba o pomoc, moja potrzeba. W modlitwach do Ciebie moja zdolnoĘê jest moim niedostatkiem. Moim sposobem zbliez NiesiŃ do Ciebie jest moja otwartoĘê i ubŹstwo. Moje bogactwo jest mojŚ niemocŚ. MŹj kapitaĆ to moje nadzieje. Moim orŃdownikiem jest TwŹj Ulubieniec, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allah niech bŃdŚ z nim, i Tweb, coska.

Przebacz, ulituj siŃ, zmiĆuj, o Allahu, MiĆosierny~(Rahman), MiĆoĘciwy~(Rahiim)!\Amiin!

— 109 —

ZaĆŚcznik do tematu Kropelka

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرّrawdzi

Wielbimy, wysĆawiamy i wywyźszamy Allaha, ktŹrego stworzeniem jest ten rozlegĆy Ęwiat. Podobnie Jego stworzeniem jest maleÓki Ęwiat zwany czĆowiekiem. Jeden to budowla, drugi zaĘ budynek. Jeden to twŹrczoĘê,maê źaywnoĘê, a drugi biegĆoĘê. Jeden to wzŹr, drugi natomiast dekoracja, ozdoba. Jeden oznacza Jego ĆaskŃ, drugi dar. Jeden oznacza potŃgŃ i wĆadzŃ, drugi mŚdroĘê. JedznajŚ wielkoĘê i wzniosĆoĘê, drugi to troska oraz zarzŚdzanie (rububijjat).>Jeden jest stwarzaniem, drugi stworzeniem. Jeden jest posiadaniem, drugi sĆugŚ. Jeden to meczet, drugi wielbiŚcy niewolnik. Fakt, źe wszysttwa, z rzeczy wraz z ich zawartoĘciŚ sŚ wĆasnoĘciŚ i w posiadaniu Allaha jest potwierdzony cudownymi pieczŃciami i stemplami.

اَللّٰهُمَّ يَا قَيُّومَ الْاَرْضِ وَ rogi bَٓاءِ اِنَّا نُشْهِدُكَ وَ جَم۪يعَ مَصْنُوعَاتِكَ وَ جَم۪يعَ خَلْقِكَ بِاَنَّكَ اَنْتَ اللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اَنْتَ وَحْدَكَ لَا شَر۪يكَ لَكَ وَ نَسْتَغْفِرicznym نَتُوبُ اِلَيْكَ وَ نَشْهَدُ اَنَّ مُحَمَّدًا عَبْدُكَ وَ رَسُولُكَ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلَيْهِ كَمَا يُنَاسِبُ jest َتَهُ وَ كَمَا يَل۪يقُ بِرَحْمَتِكَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ

— 110 —

O Allahu, o Powierniku nieba i ziemi! BiorŚc Ciebie i wszystkie Twoje dzieĆa sztuki i stworzenia na ĘwiadkŹw, oĘwiadczamy, źe je piŃcillahem i nie ma źadnego bŹstwa poza TobŚ. JesteĘ Jedyny, nie masz wspŹĆtowarzysza. Zwracamy siŃ do Ciebie o przebaczenie naszych grzechŹw i wyraźamy źal za ich popeĆnienie. ZaĘwiadczamy rŹwnieź, źe MuhaystkicktŹrego posĆaĆeĘ jako miĆosierdzie Ęwiatom, jest Twoim sĆugŚ i wysĆannikiem. O Allahu, zeĘlij pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo na niego, jak przystoi na jego ĘwiŃtoĘê i jak przystaĆoĘli pooje miĆosierdzie, oraz na caĆŚ jego rodzinŃ i towarzyszy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, o tym, źe jeĘli ktoĘ poĘwiŃci siŃ Allahowi, to wszystkie stworzenia bŃdŚ po jego stroni z modto nie poĘwiŃci siŃ Jemu, wŹwczas kaźde stworzenie bŃdzie przeciwko niemu. PoĘwiŃciê siŃ Allahowi moźna jedynie oddalajŚc siŃ od wszystkich stworzeÓ i majŚc ĘwiadomoĘê, źe wszystko pochodzi od Niego i do Niego powraca.

PamiŃtaj, mdarza,gi bracie: dane ci przez WszechmogŚcego istnienie i wszystko, co do niego potrzebne, nie jest twojŚ wĆasnoĘciŚ. Oznacza to, źe nie zostaĆo ci dane jako twoja wĆasnoĘê i majŚtek, abyĘ mŹgĆ tym rozporzŚdzaê wedĆnia swsnego uznania. Dary te mogŚ byê uźywane tylko zgodnie z upodobaniem Allaha. GoĘê nie moźe przesadzaê w jedzeniu i innych rzeczach w stopniu, ktŹry nie odpowiada zadowoleniu i przyzwoleniu wĆaĘciciela domu.

Wiedz, mŹj drogi braciezeczy iektŹrzy ludzie o zamglonych oczach, mimo źe widzŚ przed sobŚ wiele pojedynczych zmartwychwstaÓ i rozpowszechnieÓ, wielki koniec Ęwiata i powszechne zmartwychwstanie uwaźajŚ za dalekie od rozumu. Ciekawe, czy czĆowieŃ smucry co roku na kwitnŚcych i owocujŚcych drzewach doĘwiadcza zmartwychwstania i rozprzestrzeniania siŃ stworzonych pĆodŹw, bŃdzie siŃ wstydziĆ uznaê za niezgodne z rozumem powszechne zmartwychwstanh znis JeĘli tacy ludzie chcŚ ujrzeê powszechne zmartwychwstanie w stopniu jak najbardziej oczywistym, to niechaj wezmŚ ze sobŚ swŹj rozum i ldodadzejdŚ do ogrodu ziemskiego globu. Czy te sĆodkie, miodowe, czyste, peĆne gracji cuda mocy i wdziŃczne stworzenia zwisajŚce z gaĆŃzi nie sŚ takie same lub podobne do swoich poprzednikŹw, czyli umarĆych i merdzilch owocŹw?

Gdyby, podobnie jak ludzie, owoce miaĆy jednoĘê duszy, czy nowe owoce nie byĆyby takie same jak ich poprzednicy? Skoro jednak nie majŚ dusz, kszŚ zje miŃdzy nimi zbliźone do identycznoĘci podobieÓstwo, źe nie sŚ takie same i nie rŹźniŚ siŃ od siebie. ZastanawiajŚce jest, czy ktoĘ,

— 111 —

kto widzi takŚ sytuacjŃ, moźe uwaźaê materialne zmartwychwstanie za dahmada,od rozumu?

Podobnie, czy powszechne zmartwychwstanie moźe byê problemem dla wiecznej mocy, ktŹra za pomocŚ duchowych podniesieÓ, umieszczajŚc niezbŃdne poźywienie i pokarm na wysokich gaĆŃziach drze, źe jrzy i wydobywa z suchego i nieoźywionego drzewa peĆne piŃkna owoce, na przykĆad czereĘnie i morwy, doprowadzajŚc to wyschniŃte drzewo do niesamowitego stanu i zmieniajŚc w doskonaĆy, źywy obraz? Nigdy! Nic nie moźe trzŃsiudne dla mocy, ktŹra wydobywa z suchych drzew te peĆne wdziŃku, delikatne stworzenia. To oczywiste. Ale ci, ktŹrych oczy sŚ Ęlepe, nie mogŚ tego zobaczyê.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: tźywi m kaźda sura>Koranu Cudownie WyjaĘniajŚcego w zwiŃzĆy sposŹb mieĘci w sobie treĘê caĆej KsiŃgi, tak teź zawiera waźne przekazy i cele wspomniane w innych surach.>MŚdroĘê tego zawiera siŃ w tym, abyst prze, ktŹrzy nie znajdujŚ czasu na przeczytanie caĆego Koranu lub sŚ w stanie przeczytaê tylko czŃĘê lub pojedynczŚ surŃ,>nie stracili nagrody za przeczytanie caĆego Koranu.

Tak, zwykli niepiĘmienni ludzie spoĘrŹd tych, jego sŚ zobowiŚzani do przestrzegania nakazŹw religijnych, mogŚ przeczytaê tylko jednŚ surŃ.>Aby nie pozbawiê ich peĆnej nagrody, Cudowna WymownoĘê Koranu, podŚźajŚc za tŚ subtelnoĘciŚ przesĆania, upodobniĆa jednŚ osĆuguo caĆego KsiŃgi.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w przypadku osobowoĘci niematerialnej, zwĆaszcza majŚcej innŚ istotŃ, ktŹra zarzŚdza dowolnŚ wielkoĘciŚ, nie ma potrzeby osobistego kontaktu z kaźdŚ jednostkŚ z wieloĘci.

Realizowane pr najmnwŹdcŃ kierowanie i porzŚdkowanie źoĆnierzy nastŃpuje poprzez rozkaz i wolŃ. Jeźeli jednak sprawy i obowiŚzki dowodzenia przejdŚ na źoĆnierzy, to rozkazywanie i dysponowanie moźeaah.

aê siŃ tylko przy bezpoĘredniej sĆuźbie i interwencji kaźdego źoĆnierza, albo kaźdy źoĆnierz musi staê siŃ dowŹdcŚ. Z tego powodu WszechmogŚcy rozporzŚdza stworzeniami rozkazem i wolŚ. Nie ma bezpoĘredniej interwencji. W podobny e jak sĆoÓce oĘwietla wszechĘwiat.

Wiedz, mŹj drogi bracie, {(*): To waźne.} źe czĆowiek w odniesieniu do źycia doczesnego podobny jest do kogoĘ, kto spadĆ z gŹry w zwaĆy bĆota laleźniciaĆ z wysokiego domu.

Dom tego źycia ulega zniszczeniu. Samolot naszego bytu leci jak bĆyskawica. Czas sprawia, źe szybko krŃcŚce siŃ wodnistnie osiadajŚ

— 112 —

znuźone. PĆynŚcy bystro statek ziemskiego globu recytuje~aja>تَمُرُّ مَرَّ السَّحَابِ -~PoruszajŚ siŃ chmury[37]. PomyĘlcie wŹwczas,źe w tymźe wĆaĘnie momencie w rŃce wyciŚgniŃte ku zakazanym przyjemnoĘciŃĄle mo Ęwiata wbijajŚ siŃ trujŚce ciernie. Dlatego, patrzŚc na trujŚce ziemskie ciernie, nie siŃgaj po nie. Smutek rozstania jest wiŃkszy niź przyjemnoĘê spotkania.

O mŹj rm siŃ jŚcy~nafsie! Nie jestem ci posĆuszny! Czcij sobie to, co zechcesz, i biegnij za kim zechcesz, ale ja pozostanŃ niewolnikiem tylko i wyĆŚcznie MŚdrego WszechmogŚcego StwŹrcy, kĘwiecinie stworzyĆ i podporzŚdkowaĆ mi sĆoÓce, ksiŃźyc i ziemiŃ.>

PoproszŃ teź o pomoc MiĆosiernego MiĆoĘciwego StwŹrcŃ, ktŹry umieĘciĆ mnie w samolocie źycia, lecŚcym drogŚ Przeznaczenia, lub w pociŚgu czasu, jak bĆyskawica pŃdzŚcym przez wstanŚ i tunele miŃdzy gŹrami źycia w kierunku drzwi mogiĆy, bŃdŚcej stacjŚ odprawy do krainy wiecznoĘci.

Nie bŃdŃ siŃ zwracaĆ do źadnej rzeczy z apelami, modlitwami i proĘbami. Odwracam siŃ i skĆadam swoje modlitwy tylko nieskoÓczenie potŃźneprzyszechmogŚcemu Panu, ktŹry wprawiĆ w ruch ziemskŚ kulŃ i potrafi wstrzymaê zŃbate koĆa mechanizmu wszechĘwiata. On, ĆŚczŚc sĆoÓce oraz ksiŃźyc, zdolny jest zatrciŚ. Jruch czasu i unieruchomiê ten Ęwiat, ktŹry stacza siŃ z wyźyn bytu. Dlatego moje cele i oczekiwania wiŚźŚ siŃ z kaźdŚ rzeczŚ.

Nie oddajŃ teź czci nikomu oprŹcz Najwyźszego StwŹrcy, wolnego od jakichkilna p niedociŚgniŃê, sĆyszŚcego najskrytsze nadzieje mego serca i zaspokajajŚcego jego dŚźenia oraz pragnienia. Jedynie On moźe daê wieczne szczŃĘcie, o ktŹre prosi i ktŹrego pdo cie moja wyobraĄnia i umysĆ. Tak, wĆadza, ktŹra przyniesie koniec tego Ęwiata, przemieniajŚc go w wieczny, jest silna i nie ma sĆaboĘci. szczegoĆa siŃ przed niŚ ukryê ani jedna czŚsteczka. I sĆoÓce, liczŚce na swojŚ wielkoĘê, nie bŃdzie w stanie siŃ przed niŚ ocaliê.

Tak, wraz z poznaniem Go smutki zamieniajŚ siŃ w przyjemnoĘci. JeĘli siŃ Go nie pozna, wtedy wiedza owanym siŃ w zwŚtpienie. MŚdroĘê w choroby i kĆopoty. Istnienie w niebyt. Łycie w Ęmierê, ĘwiatĆo w ciemnoĘê, a przyjemnoĘci w grzechy.

JeĘli nie nastŚpi poznanie Wszechmocnego, to przyjaciele i majŃtnoĘê czĆowieka stanŚ siŃrca powrogami. WiecznoĘê bŃdzie katastrofŚ. DoskonaĆoĘê daremnoĘciŚ. Łycie zostanie zmarnowane na bezsensowne

— 113 —

namiŃtnoĘci i przemieni siŃ w udrŃkŃ. UmysĆ bŃdzie e rzecziem tortur. Nadzieje i aspiracje zamieniŚ siŃ w rozczarowania. Wszystko bŃdzie sĆuźyĆo temu, kto jest niewolnikiem oraz sĆugŚ Allaha. Jest to moźlcie. NwiarŚ i ĘwiadomoĘciŚ, źe kaźda rzecz stanowi wĆasnoĘê Allaha i pozostaje w Jego posiadaniu.

Wszechmoc stworzyĆa czĆowieka w stanie powiŚzanym z wieloma krŃgami. W najmniejszym i najniźszym ma pewien wybŹr i wĆadzŃ na tyle, jak dalznaczeŃgajŚ jego rŃce. W najszerszych krŃgach - od ziemi do nieba, od wiecznoĘci do wiekuistoĘci - obowiŚzkiem czĆowieka jest~du'a (modlitwa, proĘba).

Tak, czcigŚdroĘcjat

قُلْ مَا يَعْبَؤُا بِكُمْ رَبّ۪ى لَوْلَا دُعَٓاؤُكُمْ

[38] wystarczy, aby oĘwieciê i udowodniê tŃ prawdŃ. Skoro tak jest, to podobnie jak dziecko prosi ojca i matkŃ o coĘ, co chciaĆoby dostaê, tak teź poddany w bezsilnoĘci i ubŹstwie zwĆad stiŃ do swego Pana i prosi swego StwŹrcŃ.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jednoĘê widziana w gatunkach i rodzajach stworzeÓ pochodzi z tajemnicy jednoĘci ich StwŹrcy. Przecieź moc siŃ nie rozpraszaodzajŹ wĆadzy nie spotyka siŃ podziaĆu i rozdrobnienia, w ktŹrym na coĘ jednego traci siŃ wiŃcej siĆy, a na coĘ innego mniej. Gdyby nie byĆo jednoĘci i iiemu. aby rŹźnica w wydatkowaniu mocy, wŹwczas rŹźnice i nieporzŚdek wystŃpowaĆyby rŹwnieź w stworzeniach. Oznacza to, źe rozporzŚdzenie ustanowione przez jedynŚ moc w stworzeniach podobne jest do blasku sĆoÓca: jedno jedyne sĆoÓce oĘwietla wtnienio bez rŹźnicy, pojedynczo i ogŹlnie, a swoim odbiciem znajduje siŃ przy kaźdej rzeczy. Na tej podstawie, jeĘli sĆoÓce, bŃdŚce jednŚ z jednostek krŃgu prawdopodobnegt jawigim, nieoźywionym, martwym sĆuźebnikiem, uhonorowanym imieniem Najwyźszego Nuru>(ęwiatĆa), wytwarza takie uporzŚdkowane dyspozycje, to jakim bŃdzie rozporzŚdzenie stworzeÓ Wiecznego SĆoÓca, Wiecznego SuĆtana, Niezmstrzego Wszechmocnego, NiezbŃdnie IstniejŚcego, Jednego i Jedynego StwŹrcy?

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe pierwszym z najwierniejszych ĘwiadkŹw jednoĘci StwŹrcy jest jednoĘê widzialna w rzeczach przyknczych i powszechnych. Kaźda bowiem rzecz, od czŚstki po wszechĘwiat, wykazuje cechy jednoĘci i jest z niŚ poĆŚczona. Skoro tak, to jednoĘê tym bardziej musi posiadaê StwŹrca, co oznacza, źe iczym eden, Jedyny.

Po drugie: w kaźdej rzeczy, zgodnie z jej zdolnoĘciami, zawiera siŃ doskonaĆoĘê stworzenia. W najprostszych nawet i n czĆowjszych roĘlinach

— 114 —

oraz zwierzŃtach znajdujŚ siŃ wartoĘciowe, niezwykĆe dzieĆa sztuki, dostrzegalne goĆym okiem i wprawiajŚce ludzi w zdumienie.

Po trzecie: ĆatwoĘê w tworzeniu i ksztaĆtowaniu czegokwrogow, widoczna dla oka w mistrzowskiej sztuce Najwyźszego, nie wymaga argumentŹw i dowodŹw.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: kupujecie jedzenie, picie, odzieź i incementzbŃdne rzeczy w sklepie ziemskiego globu. JeĘli nie weĄmiecie tych bezpĆatnych darŹw z Boźego skarbca, ale kaźdy zamŹwicie u przyczyn, to zastanawiam siŃ po jakim czasie i za ile bŃdziecie mogli kupiê jeden owoetrze atu? Przecieź granat ĆŚczy siŃ ze wszystkim. Nie da siŃ go zrobiê szybko i niskim kosztem. A jednoczeĘnie z tylu zawierajŚcych siŃ w nim wdziŃcznych przymiotŹw, jak ozdoba, porzŚdek, sztuka, kadzidĆo, smak i zapach, staje siŃ zrozumiaĆych e owoc granatu jawi siŃ dzieĆem StwŹrcy, ktŹry tworzy bez trudnoĘci i stycznoĘci.

Skoro z takŚ wĆaĘnie sprawŚ mamy do czynienia, to albo StwŹrca wszelakich rzeczy na ziemi jest tak nierozsŚnie zaniewraźliwy, pozbawiony woli, wiedzy, wyboru oraz doskonaĆoĘci, źe dla zaspokojenia namiŃtnoĘci i przyjemnoĘci niźszych stworzeÓ rozdaje za darmo tyle wartoĘciowych, kurzyzwonych rzeczy (oczywiĘcie to prawdopodobieÓstwo jest niemoźliwe i faĆszywe); albo wĆaĘciciel tego skarbca stworzyĆ je jako Boźy obrus MiĆosiernego dla ludzi przebywajŚcych tu czasowo i zmierzajŚcych do wiecznego Ęwiata. Tworzeni swojŚzy w tym ukrytym skarbcu wiŚźe siŃ z poleceniem "BŚdĄ". A wewnŃtrzna strona kaźdej rzeczy (malakut),>jak stacja transmisyjna, znajduje siŃ w rŃkach wĆadzy MŚdrego, Wszechmocnego, Niezaleźnego, WszechwiedzŚcego i NiezbŃdnie Istnienej Po StwŹrcy.

Dlatego rzeczy na Boźym obrusie nie sŚ przeznaczone wyĆŚcznie do zaspokajania przyjemnoĘci i zachcianek czĆowieka oraz zwierzŚt. W kaźdej zuźytej iata i, poza pojedynczymi i nieistotnymi korzyĘciami zwiŚzanymi z źywymi stworzeniami, znajdujŚ siŃ niezliczone mŚdroĘci i cele, skierowane ku przejawom piŃknych imion All uwielajemnicom i nakazom dziaĆaÓ Pana. Skoro tak, to niemoźliwe, aby owo powszechne ugoszczenie i miĆosierdzie pochodziĆy od Ęlepej siĆy. Absurdem bŃdzie rŹwnieź przypisywanie owocŹw i rezultatŹw tych rzrzymanieźŚcym, jak przepĆyw bĆota, skojarzeniom i przypadkowi. Dlatego teź mŚdre i uporzŚdkowane ksztaĆtowanie i pozyskiwanie charakterystycznych cech tych rzeczy oraz inteligentnie stworzonych, trwaĆywyźszaĘciwoĘci od-rzuca ĘlepŚ przypadkowoĘê i skojarzenia. Podobnie tanioĘê, ĆatwoĘê tworzenia i obfitoĘê rzeczy na obrusie miĆosierdzia ĘwiadczŚ o tym, źe te

— 115 —

rzeczy poczkiemuod jednego Bezgranicznie Hojnego, Absolutnie MŚdrego oraz WszechmogŚcego StwŹrcy.

Ucz siŃ, czĆowieku namiŃtnie przywiŚzany do przyczyn! Wiedz, źe stworzenie przyczyny, ustanowienie zwiŚzku przyczynowego i wyposaźenie przyczyny w to, czcigodeczne do zaistnienia skutku, nie jest doskonalsze, Ćatwiejsze ani bardziej podniosĆe niź stworzenie rezultatu na polecenie "Kun!">("BŚdĄ!") osobistoĘci, dla ktŹrej czŚstka i gwiazdy sŚ tym samym.

Wiedz, mŹj drogi bra i anie widoczne na tym Ęwiecie, zwĆaszcza w źyciu roĘlin i zwierzŚt, nieistnienie i stracenia sŚ zastŃpowaniem i odnawianiem podobieÓstw. Dla tych, ktŹrzy wierzŚ, nie pojawia sch posich gorycz nicoĘci i rozĆŚki, ale przyjemnoĘê ze spotkania po przybyciu do miejsca, gdzie odeszĆy ich podobieÓstwa. JeĘli tak, to zwrŹê siŃ ku wierze, aby zostaê wybawionym od sna swo BŚdĄ posĆuszny przeznaczeniu, aby znaleĄê spokŹj.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ignorancki nacjonalizm to trucizna wspierajŚcych siŃ wzajemnie niedbaĆoĘci, zbĆŚdze dziaĆopisywania siŃ i ciemnoĘci. Dlatego nacjonaliĘci wyobraźajŚ sobie wĆasny narŹd jako obiekt kultu. Patriotyzm muzuĆmaÓski jest natomiast olĘniewajŚcym blaskafs zaiatĆa wiary.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ci, ktŹrzy wchodzŚ w spory. z bĆŚdzŚcymi, zwĆaszcza z naĘladujŚcymi EuropejczykŹw, znajdujŚ siŃ w wielkim niebezpieczeÓstwie. Dzieje siŃ tak, poniewaź biorŚc pod uwagŃ prawdopodobsiadĆoo, źe ich nafsy>sŚ nieoczyszczone i Ąle wychowane, stopniowo zostajŚ pokonani przez swoich przeciwnikŹw. Nie wolno ufaê nafsowi>ammara w bezstronnym sporze, zwanym sŚdem neutralnym. Wszak sumienny przeciwnik na polu wyimagioĘê i go sporu od czasu do czasu przebiera siŃ w szaty przeciwnika i jako jego przedstawiciel oraz adwokat broni swojego stanowiska. Poniewaź wraz z powtarzaniem tego stanu w jego umyĘle tworzy gĆupcŹŃtno zaprzeczenia, jest to szkodliwe. JeĘli jednak ma szczere intencje i wierzy w swoje umiejŃtnoĘci, wŹwczas nie przyniesie to szkody!

ęrodkiem zbawienia dla osoby, ktŹrapokŹj Ća w taki stan, jest wyraźenie skruchy i proĘba o przebaczenie od WszechmogŚcego. W ten sposŹb moźe usunŚê wspomniane piŃtno.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, o tym, źe hotel ziemskiego globu nie jest ani po, potrĘciŚ, ani majŚtkiem ludzi. Ludzie sŚ niczym robotnicy, ktŹrzy zajmujŚ siŃ ozdabianiem go i prowadzŚ w nim rŹźne sprawy. JeĘli

— 116 —

do hotelu Ęwiata przyjedzie ktoĘ spoza ziemskiego globu, to widozumiae jest on niezwykĆym cudem, a ludzie pozostajŚ bezsilni, nieszczŃĘliwi i peĆni potrzeb, bez wŚtpienia uzna, źe nie mogŚ byê twŹrcami i wĆaĘcicielami tego Ęwiata. TwŹrca bowiem tak niesamowitej kreacji rŹwnieź musuczyĆ cudotwŹrcŚ. Ci natomiast ludzie sŚ pracownikami sĆuźŚcymi celom Wiecznego SuĆtana. Ponownie wiŃc uzna, źe nie wĆadajŚ niczym i nie posiadajŚ niczego w tym budynku, z wyjŚtkiem przycŹw, ktŹre otrzymujŚ za pracŃ.

Takźe ten, kto zwrŹci uwagŃ na uĘmiechy, przejawy miĆoĘci i przyjaĄni kwiatŹw w stosunku do źywych stworzeÓ, zrozumie, źe sŚ czŃĘcibsolutracji i prezentŹw, na ktŹrych Jedyny MŚdry i Hojny WĆaĘciciel zĆoźyĆ obowiŚzek sĆuźenia swoim goĘciom, aby miŃdzy StwŹrcŚ a stworzeniami byĆy powodem poznania i miĆoĘci.

O~nafsie! Chcesz widzieê wielkoĘê StwŹrcy w kaźdym dziele, ale ywracaz zewnŃtrznych sensŹw w znaczeniach mentalnych. W kaźdym z piŃknych Boźych imion pragniesz zobaczyê promienie wszystkich imion, poczuê za pomocŚ jzykiem wdziŃku to, co czujŚ wszystkie zmysĆy. ZaĆatwiajŚc sprawy jednego organu i zmysĆu, dŚźysz do jednoczesnego wykonywania zadaÓ dotyczŚcych ich wszystkich. Dlatego naraźony jeadomŚ a wŚtpliwoĘci.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe rozdawanie wszystkim jakiegokolwiek prezentu nie dowodzi braku jego wartoĘci i znaczenia. I nie oznacza wcale tego, iegoĘ ro nie zostaĆo podarowane celowo i dobrowolnie. Na przykĆad obecnoĘê takiego daru jak oczy u wszystkich zwierzŚt nie pomniejsza twojej silnej potrzeby oczu, a takźe nie moźe byê powodem obniźenia wartoĘci oka.

Co wiŃcej, arne ijeĘli moźna przyznaê, źe szczegŹlny i niepowtarzalny dar jest przypadkowy, to z pewnoĘciŚ powszechne dobro podarowane zostaje z woli i chŃci jednego DobroczyÓcy.

PamiŃtaj, niem gogi bracie: kaźda źywa istota ma w swoim źyciu rozliczne cele, z ktŹrych tylko jedna tysiŃczna odnosi siŃ do niej samej. PozostaĆa czŃĘê naleźy do OsobowoĘci, ktŹra st, przya źycie, zgodnie z Jej nieograniczonym prawem posiadania. Z tego powodu duźe stworzenie nie ma prawa wywyźszaê siŃ ponad maĆe stworzenie. Z punktu widzenia tej prawdy nie istnieje ani bezsens, ani bezuźytecznoĘê. Wszznego szystkie korzyĘci i rezultaty jakiegokolwiek źycia nie odnoszŚ siŃ tylko do jednej źywej istoty, aby byê bezsensownymi oraz bezuźytecznymi. Powszechna Boźa biesiada, urzŚdzona na powierzchni źycia odbywa siŃ na czeĘê

— 117 —

rodzaju ludzkiego, bowiem czĆowiek jest kalifem>(namiestnikiem)! Jednak to wszystko nie zostaje przeznaczone tylko do ludzkiego uźytku.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe czasami w myĘli cznego ia wkrada siŃ wŚtpliwoĘê: "JesteĘ takźe zwierzŃciem podobnym do zwykĆego owada. W czym jesteĘ cenniejszy od zwierzŚt? I jakie sŚ twoje zasĆugi i sĆuźenie wobec Wszechmocnego StwŹrcy, ktŹry w rŃku swojej PotŃgi i Panowania tr natomiebo i ziemiŃ, aby siŃ tobŚ zajmowaĆ?".

PrzeciwstawiajŚc siŃ temu zwŚtpieniu, trzeba pojŚê nastŃpujŚcŚ prawdŃ:

1)CzĆowiek, wraz ze swojŚ nieskoÓczonŚ niemocŚ i ubŹstwem, poprzez wiarŃ w Najwyźszego StwŹcjŃ szĘwiadcza Jego mocy, bogactwa i godnoĘci. DziŃki temu, rozwinŚwszy siŃ ponad poziom zwierzŃcy, staĆ siŃ kalifem Ziemi.

2)WszechmogŚcyucenia wszechogarniajŚcŚ potŃgŚ i wielkoĘciŚ wysĆuchuje ludzkie modlitwy~(du'a). Panowanie nad niebem i ziemiŚ nie przeszkadza Mu w myĘleniu o czĆowieku.

Pytanie: Czy zajmowanie siŃ pojedynczymi (niewielkiej wagi) i niskimi rzeczami nie poziŃczne w sprzecznoĘci z wielkoĘciŚ Wszechmocnego?

OdpowiedĄ: To zajŃcie nie sprzeciwia siŃ Jego wielkoĘci. WrŃcz przeciwnie, jego nieobezechĘwbyĆaby wadŚ wielkoĘci Jego Boźego ZarzŚdzania i Opieki (rububijjat).>Na przykĆad niedoskonaĆoĘciŚ sĆoÓca jest to, źe niektŹre rzeczy pozostajŚ poza oĘwietlonym obszarem i sŚ pozbawione sĆonecznego ĘwiatĆa. JednoczeĘnie kaźde opejscy sĆoÓca we wszystkich przezroczystych rzeczach moźe powiedzieê: "Moje sĆoÓce! SĆoÓce jest obok mnie! SĆoÓce jest we mnie!". I nie ma źadnych problemŹw pomiŃdzy czŚsteczkadrogi ĆoÓcem. Wszystkie stworzenia - szczegŹlnie ludzie - niskie lub wysokie, jedna osoba lub gatunek, w odniesieniu do wiedzy, woli i mocy sŚ zaszczycone przejawami Najwyźszego StwŹrcy. Kaźda rzecz, kaźdy czĆowiek byĆy powiedzieê: "Allah jest blisko mnie!". Owa bliskoĘê WszechmogŚcego objawia siŃ zwĆaszcza odpowiednio od stopnia ludzkiej niemocy, ubŹstwa i sĆaboĘci. Wszystko wiŚźe siŃ ze WszechmogŚcym, takźe czĆowiek. Jakary, pne wdziŃku jest wzajemne powiŚzanie czĆowieka nieskoÓczenie bezsilnego i biednego z nieskoÓczenie potŃźnym, bogatym i wielkim Najwyźszym StwŹrcŚ.

BĆogosĆawimy i wywyźszamy Tego, ktŹry poĆŚczyĆ najwُ مُلْ miĆosierdzie z najwiŃkszŚ wspaniaĆoĘciŚ, najwiŃksze wspŹĆczucie z najwiŃkszŚ siĆŚ, nieskoÓczonŚ bliskoĘê z nieskoÓczonŚ odlegĆoĘciŚ i ustanowiĆ jednoĘê

— 118 —

miŃdzy czŚstk i bargwiazdami. óŚczŚc te pozornie przeciwstawne rzeczy, ukazaĆ do pewnego stopnia poziom Swojej wielkoĘci.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe po wiedzy dotyczŚcej wiary~(imanu) najwaźniejsze i konieczne ozwagŚre uczynki. PolegajŚ one na wĆaĘciwym wypeĆnianiu obowiŚzkŹw wobec Allaha bez naruszania duchowych i materialnych praw sĆug WszechmogŚcego. JeĘli materialna wiedza zaczerpniŃta od obcokrajowcŹw prowadzi do rozwoju i sztuki, to jeszewodnzebna. JeĘli prowadzi do rozwiŚzĆoĘci, jest zgubna.>

اَللّٰهُمَّ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ وَ ارْحَمْ اُمَّةَ مُحَمَّدٍ عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ وَ نَوِّرْ قُلُوبَ اُمَّةِ ha. Isَدٍ عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ بِنُورِ الْا۪يمَانِ وَ الْقُرْاٰنِ وَ نَوِّرْ بُرْهَانَ الْقُرْاٰنِ وَ عَظِّمْ شَر۪يعَةَ الْاِسْلَامِ اٰم۪ينَ

O Allahu, MiĆosierwaê siĆoĘciwy! ZmiĆuj siŃ nad ummŚ Muhammada, niech modlitwa i pokŹjbŃdŚ z nim, i rozjaĘnij serca ummy Muhammada, niech modlitwa i pokŹj bŃdŚ z nim, ĘwiatĆem wiary i Koranu, i ukaź im dowody Koranu i wywyźszaj religi tak tmu. Amiin.

— 119 —

Nasiono

(Jednego z owocŹw rajskiego ogrodu Koranu)
Nasiono mŹwi:
Jestem gaĆŃziŚ drzewa peĆnego owocŹw jedynobŹstwa, suĆtaosa peĆna jest pereĆ uwielbienia.
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلٰى د۪ينِ الْاِسْلَامِ وَ كَمَالِ الْا۪يمَانِ وَالصَّلَاةeczne سَّلَامُ عَلٰى مُحَمَّدٍ ۨالَّذ۪ى هُوَ مَرْكَزُ دَٓائِرَةِ الْاِسْلَامِ وَ مَنْبَعُ اَنْوَارِ الْا۪يمَانِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ مَا دَامَ الْمَلَوَانِ وَمَا دَارَ الْقَمَرَانِ

ChwaĆa niech bŃdzie Allahowie na nligiŃ islamu i doskonaĆoĘê wiary. Niech pokŹj i modlitwa bŃdŚ z Muhammadem, ktŹry jest centrum krŃgu islamu i ĄrŹdĆem ĘwiatĆa wiary, oraz w posi jego rodzinŚ i towarzyszami, dzieÓ i noc, tak dĆugo, jak dĆugo Ęwieci ksiŃźyc i sĆoÓce.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jeĘli na widziany przez ciebie ogromny Ęwiat popatrawiennak na wielkŚ ksiŃgŃ, wtedy Barwa Muhammada, niech Allah bĆogosĆawi go i pozdrawia, bŃdzie atramentem do piŹra Autora tej ksiŃgi. JeĘli ten wielki Ęwiat przedstawiony zostanie jako drzewo, wŹwczas ęwiatĆo Muhammada, pokŹj i Ś we wĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, stanie siŃ zarŹwno jego nasionem, jak i owocem. JeĘli natomiast wyobrazimy go sobie niczym uosobienie źywej istoty, to ęwiatĆo bŃdzie jego duszŚ; a gdy zobaczymy okiem umysĆu w postaci wielkiego czĆowak wĘrwtenczas ęwiatĆo stanie siŃ jego umysĆem. JeĘli spojrzymy na ten Ęwiat niczym na piŃkny, wspaniaĆy

— 120 —

rajski ogrŹd, to ęwiatĆo Muhammada bŃdzie jego sĆowikiem. JeĘli zaĘ wyda siŃ nam ogromnym paiebios wtedy ęwiatĆo Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo WszechmogŚcego niech bŃdŚ z nim, stanie siŃ gĆŹwnym zarzŚdzajŚcym i piewcŚ tego znakomitego paĆacu, peĆnego dzieĆ sztuki, odzwierciedlajŚcych piŃkno wspaniaĆej stolicy krŹlestwa Wieczneyzji pdcy. On, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, przywoĆuje wszystkich ludzi, opisuje kaźde niezwykĆe sztuki, dzieĆa i cuda, ktŹre znajdź czŃĘŃ w tym paĆacu. Aby ludzie uwierzyli we TwŹrcŃ i WĆaĘciciela tego paĆacu, wzywa ich, przyciŚgajŚc do siebie umysĆy, zaskakujŚc ich i zadziwiajŚc.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek jest owocem drzewa stworzenia. Jak wiadomo, owocعَدَدِŃĘê najlepsza i najbardziej oddalona od korzeni, dlatego zawiera cechy i wĆaĘciwoĘci wszystkich pozostaĆych fraْژntŹw. CzĆowiek jest rŹwnieź nasionem stworzenia wszechĘwtedy znajdujŚc siŃ w poĆoźeniu jej celu.

W nastŃpstwie tego, jedna z osŹb bŃdŚcych owocami tego drzewa zostaĆa wybrana jako nasiono drzewa islamu. Tym sposobem jest jednoczeĘnie i budowniczym, i podwalinŚ, i sĆoÓcemtotne,a islamu. Jego jŚdro stanowi serce majŚce wiele wymagaÓ, poĆŚczone z rozlicznymi czŃĘciami Ęwiata, potrzebujŚce caĆego blasku piŃknych Boźych imion. Zawiera siŃ w nim tak wiele pragnieÓ i nieprzyjaciŹĆ, źe mogŚ wypeĆniê caĆy Ęwiat. A zaَّحْمٰê siŃ moźe jedynie WszechmogŚcym - PeĆnym Bogactwa i Rzeczywistym ObroÓcŚ.

KolejnŚ wĆaĘciwoĘciŚ serca jest to, źe na podobieÓstwo mapy i spisu treĘci pokazuje caĆy Ęwiat. W swoim centrum, w gĆŃbi siebirŹwnuj akceptuje nikogo i niczego oprŹcz Jedynego StwŹrcy i nie moźe zadowoliê siŃ niczym innym niź nieskoÓczonŚ WiecznoĘciŚ.

JeĘli serce, Źrymi nasionem czĆowieka i trwajŚce w uwielbieniu i szczeroĘci, zroszone zostanie wodŚ islamu, to z pomocŚ wiary dojdzie do jego przebudzenia. Na polecenie z jasnego Ęwiata duchowego~Alam Amir rozkwitnie niczym promienne drzewo icŃ i ne siŃ duszŚ jego materialnego Ęwiata. JeĘli natomiast nasiono serca nie otrzyma takiego wychowania, wŹwczas, pozostajŚc suchym, musi pĆonŚê w ogniu, aź zamieni siŃ w ĘwiatĆo.>

Ponadto nasiono serca ma wieca siŃg, a gdy dziŃki źyciu serca oźyjŚ i zacznŚ siŃ rozwijaê, wtedy wielki Ęwiat stanie siŃ dla nich miejscem przechadzek i podrŹźowania. Nawet wyobraĄnia - najsĆabszy i najmniej waźny sĆugania i - moźe przenosiê swego zamkniŃtego w wiŃzieniu wĆaĘciciela po caĆym Ęwiecie i tym samym ulźyê jego udrŃce. Moźe

— 121 —

teź skĆoniê gĆowŃ modlŚcego siŃ na wschodzie do kamienia Hadźarul AsĆadodny~aierzyê mu na przechowanie Ęwiadectwo wiary tej osoby.

O ile rasa ludzka jest owocem wszechĘwiata, to, podobnie jak ziarno pozyskiwane z kĆosŹw sortuje siŃ i przechowuje, tak teź Haszir,>miejsce, gdzie w Dniu SŚdu zgromsĆabe,iŃ wszyscy ludzie, stanowi swoistŚ sortowniŃ, oczekujŚcŚ na ludzi bŃdŚcych kĆosami i ziarnami wszechĘwiata.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w tym widzialnym Ęwiecie kaźdy czĆowiek ma swŹj wĆasny, wyjŚtkowy Ęwiat. Takie osobiste ĘwiechĘwi podobne do Ęwiata powszechnego, wspŹlnego, ale centrum takiego Ęwiata stanowi sĆoÓce, natomiast centrum Ęwiata osobistego to osobowoĘê. Klucze do kaźdego osobistego Ęwiata znajdujŚ siŃ wielkiadaniu jego wĆaĘciciela i sŚ zwiŚzane z jego uczuciami.

CzystoĘê, piŃkno lub brzydota, oĘwietlenie lub ciemnoĘê osobistego Ęwiata zaleźŚ od osoby, bŃdŚcej jego centrum. Podobnie jak ruch, adectw i inne stany odbicia ogrodu w lustrze sŚ podporzŚdkowane lustru, tak samo Ęwiat kaźdej osobowoĘci jest podporzŚdkowany osobowoĘci, ktŹra tworzy jej centrum. To jak cieÓy i woicie.

Dlatego patrzŚc na znikomŚ wielkoĘê swojego ciaĆa, nie uwaźaj swoich grzechŹw za niewielkie, poniewaź jedna czŚsteczka brudu na twoim sercu przyêmiewa wszystkie gwiazdy w twoim osobistym Ęwiecie.

Wiedz, mŹj drogi brackoÓczy od trzydziestu lat walczŃ z dwoma idolami. Jeden znajduje siŃ w czĆowieku, drugi we wszechĘwiecie. Jeden to nafs, drugi - natura. Pierwsze!>Istola ujrzaĆem jako lustro, na podobieÓstwo cienia niemajŚcego wĆasnego znaczenia. Ci, ktŹrzy przyznajŚ nafsowi>niezaleźnoĘê i poĘwiŃcajŚ mu caĆŚ uwagŃ, stajŚ siŃ faraonami i nimrudami.

Drugiego idola zobaczyĆem w obrazmiŃdzyego stworzenia, sztuki MiĆoĘciwego StwŹrcy, czyli jako wzorzysty rysunek. JeĘli jednak spojrzysz na niego niedbale, wtedy wydaje siŃ byê naturŚ, a z punktu widzenia materialistŹw staje siŃ rodzajem bŹstwa. Ale to, co nazywa siŃ naturŚ, i piŃmiejŃtnym stworzeniem poczynionym przez Allaha. Niech bŃdzie wywyźszona chwaĆa i wdziŃcznoĘê WszechmogŚcemu, źe dziŃki duchowemu ĘwiatĆu Koranu moja wspomniana walka zakoÓomienisiŃ zniszczeniem i ĘmierciŚ obu idoli.

Jak udowodniĆem i wyjaĘniĆem w kilku moich pracach, miŃdzy innymi Punkt, Kropla, CzŚstka, Zapach, Nasiono, Kropelka,> o przdarciu zasĆony wyobraźonej natury, wyraĄnie niczym sĆoÓce wzeszĆo umiejŃtnie i rozumnie uksztaĆtowane stworzenie MiĆoĘciwego Pana oraz naturalny

— 122 —

Boźy Szariat>(prawo). W Ęlad za wskazujŚcym na faraoÓstwo "Ja" pojawiĆ siŃ "On", "Hui twojwrŹcone ku WszechmogŚcego StwŹrcy.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: na tym Ęwiecie istnieje wiele rzeczy i zjawisk, ktŹre ciŃ dotyczŚ, ale nie jesteĘ Ęwiadomy ani ich istoty, ani ich skutkŹw. Pierwszym z nich jest ciaĆo. Tak, w mĆodoĘci twymi z aĆo przypomina wdziŃcznŚ, przyjemnŚ i piŃknŚ rŹźŃ, a na staroĘê zamienia siŃ w zwiŃdĆy i pomarszczony zimowy kwiat.

Kolejnym jest zwierzŃce źycasioneŹre koÓczy siŃ ĘmierciŚ i rozkĆadem.

NastŃpne to ludzkoĘê, pozostajŚca w niepewnoĘci miŃdzy wiecznoĘciŚ a rozpadem. Moźe siŃ zachowaê poprzez wspominaَارَ اezmiennie Wiecznego.

Jeszcze jednym jest czas źycia i sposŹb na jego kontynuacjŃ. Tutaj rŹwnieź okreĘlone sŚ granice: nie moźna zrobiê kroku ani kazujeu, ani do przodu. Nie denerwuj siŃ zatem i nie martw. Nie bierz na swoje plecy nieznoĘnego ciŃźaru prŹźnych nadziei i pragnieÓ!

Innym jest byt, istnienie, niebŃdŚce jednak twojŚ wĆasnoĘciŚ. Jego WĆaĘciciel to WĆaĘciciel wszystkipo roziadĆoĘci, bardziej wspŹĆczujŚcy w stosunku do ciebie niź ty sam. Dlatego, kiedy ingerujesz w byt, wykraczajŚc poza nakazy Prawdziwego Gospodarza, wyrzŚdzasz sobie krzywdŃ (na przykĆad okbsolut niepotrzebnŚ chciwoĘê i popadajŚc z tego powodu w rozpacz).

Innym sŚ kĆopoty i nieszczŃĘcia, ktŹre sŚ krŹtkotrwaĆe i przemijajŚce. Gdy pomyĘlisz, źe odejdŚ, wtedy przypom bŃdŚcsiŃ ich przeciwieÓstwa i nadchodzi radoĘê oraz zadowolenie.

Jeszcze jedno: jesteĘ tu goĘciem. StŚd wyruszysz w inne miejsce. GoĘê nie bŃdzie wiŚzaĆ wĆasnego serca z tym, czego nie moźe ze sobŚ zabraê. WychodzŚc z tego mieszkania, opuĘcisz unkcjiź to miasto. OpuĘcisz takźe ten przemijajŚcy Ęwiat. JeĘli tak, sprŹbuj odejĘê jako drogi goĘê. Ofiaruj swoje istnienie StwŹrcy, ktŹry ci je podarowaĆ, w zamian zaĘ otrzymasz wspaniaĆŚ nagrodŃ. JeĘli siŃ nie poĘwiŃciszzyê gozas źycie zostanie zmarnowane na drodze namiŃtnoĘci. Tak czy inaczej, bŃdŚc Jego wĆasnoĘciŚ, ponownie do Niego powrŹci.

JeĘli bŃdziesz siŃ opieraĆ i liczyĆ na swojŚ egzystencjŃ, pocja, psz w niebyt. RzeczywiĘcie, byt moźna osiŚgnŚê tylko poprzez odrzucenie bytu. Ponadto, jeĘli chcesz nadaê bytowi wartoĘê, to z caĆego bematy,źe pozostaê w twoich rŃkach wyĆŚcznie jeden punkt. I caĆe twoje istnienie ze wszystkimi jej czterema stronami pozostanie w ciemnoĘci

— 123 —

niebytu. JeĘli jednak wyrzucisz ten punkt z rŚk, istnienie w peĆnym tego sĆowa znaczeniu utoniautoraietle.

Jeszcze innym sŚ ziemskie przyjemnoĘci, wiŚźŚce siŃ z losem i przeznaczeniem. PodŚźanie ku nim rodzi niezgodŃ, a poniewaź szybko przemijajŚ, mŚdrzy nie nadajŚ im wartoĘci i nie przywiŚzujŚ do nich serca.

Jakiekolwiek byczaê pwoje przeznaczenie na tym Ęwiecie, lepiej zostawiê jego przyjemnoĘci. Twoim udziaĆem jest bowiem albo szczŃĘcie, moźliwe tylko po oderak samsiŃ od chwilowych rozkoszy, albo nieszczŃĘcie. Czy czĆowiek oczekujŚcy na swojŚ Ęmierê moźe odczuwaê jakŚkolwiek przyjemnoĘê z przyozdobienia szubienicy, na ktŹrej zostanie powieszony? Podobnie zrezygnowaê z rozkoszy powinien ktoĘ, kto zgdyź gu niewiary uwaźa niebyt za koniec tego Ęwiata. W przeciwnym razie z powodu strat, jakie pojawiŚ siŃ wraz z odejĘciem tych przyjemnoĘci, bŃdzie stale odczuwaĆ bolesne cierpienie zupeĆnej nicoĘci. Ładne rozkosze nie Koran Ś uĘmierzyê bŹlu tych cierpieÓ.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe kiedy na barana, ktŹry wszedĆ na cudze pole, spadnie kij pasterza chcŚcego zwrŹciê swojŚ trzodŃ, mŹwi wtedy w jŃzyku swojego stanu: "JesteĘmy podporzŚdkowani pasterzowi. On y, jaso naszej korzyĘci wiŃcej niź my. Skoro nie jest zadowolony, to zawrŹcimy". I baran zawraca, a za nim podŚźa stado.

O nafsie!>JesteĘ nie bardziej zbuntowany i zbĆŚkanarza sten baran. Kiedy zostaniesz uderzony kamieniem nieszczŃĘcia, jakim rzuci w ciebie przeznaczenie, powiedz:

اِنَّا لِلّٰهِ وَ اِنَّا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ

[39] i wrŹê do prawdziwego miejsca nawrŹcenia, przystŚp do wiary i wym i martwiaj siŃ! Przecieź On myĘli o tobie wiŃcej niź ty sam.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe serce nie zostaĆo stworzone do rozmyĘlnego wykorzystywania w sprawadlitwyzesnych. Moźna to wyjaĘniê nastŃpujŚco:

Widzimy, źe serce z caĆej siĆy przywiŚzuje siŃ do tego, do czego czuje pociŚg. Z najwiŃkszŚ troskliwoĘciŚ bierze tŃ rzecz i obejmuje. Pragnie pozostaê z niŚ na zawsze i caĆkowicie siŃ dla niej poĘwiاَيْنَ dŚźy do wszystkiego, co wielkie i trwaĆe. Tymczasem wszystko co ziemskie, w stosunku do pragnieÓ i aspiracji serca, okazuje siŃ zaledwie cienkim wĆoskiem. Serce zatem pozostaje swoistym rodzajem okna wychodzŚcego na Wieczni sĆownie zadowala siŃ tym przemijajŚcym Ęwiatem.

— 124 —

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe Koran zostaĆ zesĆany z nieba. Wraz z jego zesĆaniem zostaĆ zesĆany niebiaÓski Boźy obrus, skĆadajŚcy siŃ z wielu obrusŹw, odpowiadajŚcych wymaganiom i a boga m rŹźnych warstw ludzkoĘci. Pierwszy z nich przeznaczony jest dla prostych, niewyksztaĆconych ludzi.

Na przykĆad czcigodny ajat:

اَنَّ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ كَان gĆupiَتْقًا فَفَتَقْنَاهُمَا

[40] wyjaĘnia pierwszej warstwie ludzkoĘci, co nastŃpuje: tak jak niebo bez mgĆy i chmur nie moźe zsyĆaê deszczu, tak teź ziemia, pozostajŚc sucha, nie moźe daê wyrosnŚê roĘlinom. Potei poźyh rozciŚĆ je i~podzieliĆ>رَتْقًا Z jednego zaczŃĆa spĆywaê woda, z drugiego zaczŃĆy wyrastaê roĘliny. Sens powyźszego potwierdzajŚ dalsze sĆowa czcigodnego ajatu:

وَ جَعtrwaĆo مِنَ الْمَٓاءِ كُلَّ شَيْءٍ حَىٍّ [41] gdyź pokarm zapewniajŚcy zachowanie źycia zwierzŚt i roĘlin rodzi siŃ dopiero przy poĆŚczeniu ziemi i nieba.

Za tym prostym znaczeniem przytoczonego powyźej ajatu,>skierowo All do zwykĆych ludzi, kryje siŃ jeszcze nastŃpujŚcy sens: z pierwotnej materii stworzonej ze ęwiatĆa Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, z ciasta tego ĘwiatĆa zosty stwoworzone i wyprowadzone planety oraz sĆoÓce.

Czcigodny hadis:>اَوَّلُ مَا خَلَقَ اللّٰهُ نُور۪ى [42] - PierwszŚ rzeczŚ, jakŚ stworzyĆ-Allah, byĆo moje ĘwiatĆo>- dowodzi i potwierdza to znaczenie.

PrzykĆad drugi: ci bracny ajat:
اَفَعَي۪ينَا بِالْخَلْقِ الْاَوَّلِ بَلْ هُمْ ف۪ى لَبْسٍ مِنْ خَلْقٍ جَد۪يدٍ

[43]

Strona ajatu,>skierowana do zwykĆych ludzi, ma nastŃpujŚjednejczenie: pomimo tego, źe niewierzŚcy widzŚ i potwierdzajŚ swoje, bŃdŚce czymĘ zdumiewajŚcym, pierwsze stworzenie, natomiast drugie stworzenie, ktŹre jest znacznie prostsze i Ćatwiejsze, uwaźajŚ za dalekietwo AlzsŚdku.

Strona ta kryje w sobie wielki dowŹd, rzucajŚcy ĘwiatĆo na ĆatwoĘê zmartwychwstania i rozliczenia.

O nierozumny czĆowieku, ktŹry zaprzeczasz zmartwychwstaniu! Ile razy w źyciu zmieniasy!

e ciaĆo?! Czy wiesz, źe podobnie do tego,

— 125 —

jak rano i wieczorem zmieniasz ubranie, tak samo raz w roku caĆkowicie zmieniasz i odnawiasz swoje ciaĆo?! Albo raczej kaźdego dnia i kaźdego roku umierajŚ niektŹre czŃĘci twojego cia. A ciw zamian pojawiajŚ siŃ na ich podobieÓstwa. Z powodu swojego niedbalstwa w ogŹle o tym nie myĘlisz. GdybyĘ siŃ nad tym zastanowiĆ, nie dowodczaĆbyĘ rozliczeniu i zmartwychwstaniu, ktŹrych przykĆady stale widzisz we wszechĘwiecie. IdĄ do lekarza, wylecz swojŚ gĆowŃ!

ZwrŹê uwagŃ, mŹj drogi bracie, na gĆupotŃ i igndcŃ WiŃ nafsu>w czasie, gdy trzeba by wierzyê i zadowoliê siŃ prawdŚ, ktŹra staĆa siŃ reguĆŚ i prawem. Zawiera siŃ ona w tym, źe nafs>uzyskuje zabezpieczenie i wychowanie ze strony jednego Pana zawiadujŚcegoyte, w WolŚ i jest niewolnikiem i stworzeniem jednego MŚdrego StwŹrcy. I ta prawda o posiadaniu i zaopatrzeniu, przepĆywajŚca we wszystkich jednostkach, gatunkach i rodzajach, przybraĆa formŃ powszechnej zasady. W praktyceinnychiast otrzymaĆa swoistŚ zgodŃ i potwierdzenie. Nafs>uwaźa przejawy piŃknych imion, ktŹre rozĘwietlajŚ caĆy wszechĘwiat - nie patrzŚc na to, źe sam jest nimi nagradzany - za powŹd zasĆony i Ńk, korowadzŚcy do zaniedbania i nieuwagi. Jakby nad nafsem>nie byĆo nikogo, kto kontroluje wszystkie jego stany. I wydaje siŃ mu, źe w podejmowanych przmyĘli go dziaĆaniach jest ukryty "On". PrzypisujŚc szerokoĘê refleksji niemoźliwoĘci, a wielkoĘê nieistnieniu, kĆamie w sposŹb, ktŹrego wstydziĆby siŃ nawet szatan.

Wiedz, mŹedstawi bracie, źe nafs znajduje siŃ w ciŚgĆych cierpieniach i udrŃkach i nie polega na Wszechmocnym, dziŃki czemu uratowaĆby siŃ od wŚtpliwoĘci. Nie jest zadowolony z deciedzŃ rzeznaczenia. Ale tak jak ĘciĘle okreĘlony zostaĆ czas wschodu i zachodu sĆoÓca, tak teź wschŹd i zachŹd oraz inne wydarzenia z źycia czĆowieka na tym Ęwiecie sŚ wypisane piŹrem przeznacrzyczyna jego czole. Tych zapisŹw nie moźna wymazaê, a nawet jeĘli ktoĘ rozwali sobie gĆowŃ o kamieÓ, aby je usunŚê, nie zdoĆa im w niczym zaszkodziê!>

Bez wŚtpienia naleźy wiedzieê: czĆowiek, ktŹry nie moźe uciec poza nie zme nieba i ziemi, powinien z miĆoĘciŚ i zadowoleniem przyjŚê zarzŚdzanie i opiekŃ StwŹrcy wszystkich rzeczy.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: jeĘli twŹrca jakiejkolwiek rzecالسَّمzie znajdowaĆ siŃ w jej wnŃtrzu, wtedy muszŚ byê ze sobŚ caĆkowicie poĆŚczeni. I powinno byê tylu twŹrcŹw, ile jest stworzeÓ, a to przecieź niemoźliwe. W takiej sytuacji twŹrca nie moźe byê wewnŚtrz stworzenia. Na przykĆad ksiŚźk form ukowana w drukarni ponownie pisze siŃ piŹrem jednej osoby. Jej wzory i litery nie pochodzŚ od niej samej, podobnie

— 126 —

jak pisarz nie przebywa w sztuce pisania. CoĘ takiego powodowaĆoby naruszenie staje chnego porzŚdku. Poniewaź tak jest, wzory stworzeÓ nie pojawiajŚ siŃ z nich samych. Nie ma wŚtpliwoĘci, źe sŚ pisane piŹrem mocy zgodnie z projektem predestynacji.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe umysĆ ى سَيِnŚ zdumiewajŚcŚ wĆaĘciwoĘê. Dysponuje takŚ rozlegĆoĘciŚ, źe czasem, obejmujŚc wszechĘwiat, bierze go w swe ramiona. Niekiedy wychodzi poza krŚg prawdopodobnego i prŹbujpokŹj nŚê w najbardziej wywyźszone sfery. A innym razem tonie w jednej kropli wody, znika w jednej czŚsteczce, gubi siŃ w jednym wĆosie. GubiŚc siŃ i topiŚc w jakiejĘ rzeczy, myĘli, źe caĆa jego istota jest przez niŚ ograniczona. I bez wzglŃdبِهَا o, gdzie siŃ zanurza, stara siŃ zabraê ze sobŚ caĆy Ęwiat.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: jeĘli uznasz, źe sam zarzŚdzasz wĆasnym źyciem, to z powodu lŃkŹw i trudnoĘci z-Hafizych z zachowaniem i zapewnieniem sobie wszystkiego, czego potrzebujesz, nie bŃdziesz mŹgĆ cieszyê siŃ darami i nie zaznasz spokoju. PokonajŚ ciŃ niekoÓczŚce siŃ trudnoĘci, obawy i wŚtpliwoĘci zwiŚzane z rozliczeniem wydatkŹdbicieakŹw, z ochronŚ mienia przed zniszczeniem i tak dalej. Ponadto dary znajdujŚ siŃ w gestii Hojnego ObdarzajŚcego. Twoje zadanie to z wdziŃcznoĘciŚ jeĘê i piê z obrusu Jego darŹw. We wdziŃcznoĘci nie ma njŃzykimplikowanego. WrŃcz przeciwnie, zwiŃksza przyjemnoĘê, poniewaź dziŃkowaê oznacza widzieê w kaźdym dobrze dar z gŹry. ZdajŚc sobie sprawŃ, źe wszystko, co dobre, jest darem, czĆowiek nie martwi siŃ t tyleietrwaĆoĘciŚ. Przecieź gdy ten dar zniknie, Prawdziwy ObdarzajŚcy nie pozostawi po nim pustego miejsca, ale wypeĆni je czymĘ podobnym, aaniu مskasz przyjemnoĘê z odnowienia darŹw.

Czcigodny ajat

وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

[44] dowodzi, źe pochwaĆy i wdziŃcznoĘê przynoszŚ przyjemnoĘê. WdziŃcznoĘê i uwielbienie okazuje drzewo obdarzajŚce jest m, ktŹry jest jego darem. I dziŃki temu znika smutek wywoĆany myĘlami o nietrwaĆoĘci prezentu, bo na drzewie jest duźo owocŹw, a gdy jeden znika, n i pra miejsce pojawia siŃ inny.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wiadomoĘci otrzymywane z daleka, z zewnŃtrznego Ęwiata, nie mogŚ byê wolne od wŚtpliwoĘci i podejrze59

i pnak wiadomoĘci wewnŃtrzne, subiektywne, ktŹre sŚ bezpoĘrednim ĄrŹdĆem rzetelnej refleksji, sŚ wolne od wŚtpliwoĘci i przypuszczeÓ. Dlatego trzeba patrzeê ze Ęrodka po horyzont, z wnŃtrza na zewnŚtrz.

— 127 —

Wiedz, mŹj drogi braciĘci i z powodu rozwiŚzĆej kultury, ktŹra zmieniĆa ziemski glob w jednŚ wielkŚ wioskŃ, zasĆona niedbaĆoĘci i beztroski staĆa siŃ bardzo gruba. Aby jŚ usunŚê, potrzebny jest wielki wysiĆek. Otw SĆowi teź w ludzkiej duszy wiele okien, zwrŹconych ku temu Ęwiatu. ZamknŚê je mogŚ tylko ci, ktŹrzy otrzymali ĆaskŃ Allaha.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe dziŃki zdolnoĘci odbijania jedna czŚsteczka pokoro sŃdem odbicia pochĆania i zawiera w sobie ogromne sĆoÓce wraz z jego przejawami. Jednak bezpoĘrednio, materialnie, nie moźe pomieĘciê nawet dwŹch czŚstek. Dlatego czŚstki i zwiŚzki wszechĘwiata, niczym krople deszczu obienieŚce sĆoÓce, mogŚ zostaê nagrodzone odbijaniem ĘwiatĆoĘci promiennej wiecznej mocy, opierajŚcej siŃ na woli i wiedzy. Jednak czŚstka znajdujŚca siŃ w komŹrce oka nie moźe byê ĄrŹdĆem siĆy, inteligencji i woli, ktŹrej dziaĆanie widocznoĘê do w nerwach, źyĆach i tŃtnicach. Tak, niezwykĆa sztuka, uporzŚdkowane wzory i mŚdroĘê widziane we wszechĘwiecie wymagajŚ, aby wszystkie czŚstki i zwiŚzki we wsztoĘci ecie albo same byĆy ĄrŹdĆem absolutnych i wszechobejmujŚcych Boźych wĆaĘciwoĘci, albo teź zwierciadĆami dla lĘnienia Wiecznego SĆoÓca, posiadajŚcego te cechy.

W pierwszej wersji niedorzecznoĘci jesَ هٰذِ, co wszystkich czŚstek we wszechĘwiecie. Na tej podstawie kaźda czŚstka, uznajŚc, źe nie jest w stanie unieĘê tego ogromnego Ćadunku, zaĘwiadcza i deklaruje: "StwŹrcŚ, Stworzycielem, Panem, WĆaĘcicielem, Wszechmocnym jest ton. Jellah". Takźe kaźda czŚstka, kaźde poĆŚczenie rozlicznymi jŃzykami i rŹźnymi argumentami czyta te sĆowa:

عِبَارَاتُنَا شَتّٰى وَ حُسْنُكَ وَاحِدٌ وَ كُلٌّ اِلٰى ذَاكَ الْجَمَالِ يُ prawd Nasze wyraźenia sŚ rŹźne, a twoja dobroê jest jedna, i kaźde z nich wskazuje na to piŃkno.

Kaźda litera z jednej strony wskazuje iŃ z jsne istnienie, natomiast z wielu - na istnienie swego pisarza i twŹrcy

تَاَمَّلْ سُطُورَ الْكَائِنَاتِ فَاِنَّهَا ٭ مِنَ الْمَیلَاِ الْاَعْلٰى اِلَيْكَ رَسَٓائِلُ

Kontempluj linie stworzeÓ, poniewaź sŚ przesĆaniem od Najwyźszego nego pbie.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe zdolnoĘê odbijania rzeczy zostaĆa udzielona miŃdzy innymi szkĆu, wodzie, powietrzu, Ęwiatu Misal>- snŹw, podobieÓstw, wyobraźeÓ - duszy, umysĆowi, wyobraĄni, czasowiztabu dalej. Odbicia przyêmionej materii przybierajŚ ksztaĆt martwych

— 128 —

i oddzielonych od oryginaĆu, poniewaź oderwaĆy siŃ od swoich podstaw i utraciĆy swoje wĆaĘciwoĘci. OposĆus rzeczy promiennych nie tracŚ kontaktu z podstawami i posiadajŚ ich wĆaĘciwoĘci. Nie sŚ bowiem dla nich obce. JeĘli wiŃc WszechmogŚcy stworzyĆby ciepĆo sĆoÓca - źyciem, ĘwiatĆo - umysĆem, a siedem kolorŹw jego ĘwiatĆa - uczuciami, wŹwczas odniu dosĆoÓca w twoim podrŃcznym lusterku przemŹwiĆoby do ciebie.

Wszak kiedy sĆoÓce odbija siŃ w czymĘ, wraz z nim odbija siŃ jego ciepĆo, ĘwiatĆo i kolory. DziŃki ciepĆu odbicie nabierze ا مُرَ Za pomocŚ ĘwiatĆa stanie siŃ rozumne. Kosztem barw zyska uczucia. Gdy to wszystko zyska, bŃdzie mogĆo z tobŚ rozmawiaê. Zgodnie z tŚ tajemnicŚ, czcigodnyywiĘcinnik, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jednoczeĘnie sĆyszy wszystkich bĆogosĆawiŚcych go ludzi.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wyraźenia "Subhaanallaah">(Allah jes najgĆty od wszelkich niedociŚgniŃê) i "Alhamdu lillaah">wskazujŚ na dwie grupy cech WszechmogŚcego, zwanych cechami wielkoĘci i mocy (tur. Dzalal)>oraz cechami piŃkna i miĆosierdzia(tur. Dzamal).>SĆowo "Subhaanallaah",>oznaczajŚce wielkoĘê ednŚ zDzalal),>wskazuje, źe sĆudzy WszechmogŚcego sŚ dalecy od swego StwŹrcy. SĆowo "Alhamdu lillaah">podkreĘla piŃkno (tur. Dzamal),>a takźe fakt, źe dziŃki Swojemu miĆosierdziu WszechmogŚcy jeacie, sko stworzeÓ. Na przykĆad sĆoÓce w stosunku do nas ma dwie strony: jednŚ jest bliskoĘê, drugŚ oddalenie. JeĘli chodzi o bliskoĘê, to sĆoÓce ddostojm ciepĆo i ĘwiatĆo. W odniesieniu do oddalenia pozostaje czyste od ludzkich uĆomnoĘci. Dlatego czĆowiek moźe tylko odczuwaê wpĆyw sĆoÓca, ale nie moźe na nie oddziaĆywaê.

Podobnie, ale bez prygranicych porŹwnaÓ, ze wzglŃdu na to, źe Allah WszechmogŚcy jest blisko nas Swoim miĆosierdziem, wychwalamy Go. Jednak w odniesieniu do tego, źe jesteĘmy od Niego daleko, otaczamy Go czciŚdo RajŃcamy. Dlatego, gdy widzisz Go blisko nas w Jego miĆosierdziu, wychwalaj Go. Kiedy zaĘ zobaczysz, źe ty oraz inne stworzenia jesteĘcie daleko odazujŚ , uĘwiŃcaj Go. Ale nie myl tych dwŹch poziomŹw i nie ĆŚcz tych dwŹch poglŚdŹw, bo inaczej zgubisz prostŚ drogŃ i prawdŃ. JeĘli nie bŃdzie zamieszania i powiŚzania, moźesz zmieniaê i zbieraê oba poziomy i oba poglliĘmy:ak, wyraźenie "Subhaanallaahi Ća bihamdihi">(Allah jest czysty od wszelkich niedostatkŹw i wszelka czeĘê i chwaĆa naleźne sŚ Allahowi) zawiera oba te poziomy.

Wiedz o tym, mŹj Swojebracie, źe z czterech powodŹw trzeba odsunŚê siŃ od tego Ęwiata nie uczynkami, ale sercem:

— 129 —

1. Ziemskie źycie jest krŹtkie i szybko zmierza ku upadkowi i zniszczeniu. Z powodu cierpieniz konirci znika rŹwnieź przyjemnoĘê spotkania.

2. Ziemskie przyjemnoĘci sŚ niczym zatruty miŹd: ile przyjemnoĘci, tyle teź cierpieÓ.

3. CzekajŚcy na ciebie grŹb, do ktŹrego szybko ٰهِ بِliźasz, nie przyjmie w darze ozdŹb i przyjemnoĘci tego źycia. W nim bowiem to, co w oczach ludzi tego Ęwiata jest piŃkne, jest wstrŃtne.

4. RŹźnica miŃdzy tym Ęwiatem eckim,ĆŚ podobna jest do rŹźnicy miŃdzy spŃdzeniem godziny wĘrŹd wrogŹw i jadowitych owadŹw, a spŃdzeniem wielu lat wĘrŹd przyjaciŹĆ i wspanipod niludzi. WszechmogŚcy wzywa do opuszczenia przyjemnoĘci jednej godziny, aby przez wiele lat spokojnie i radoĘnie źyê z przyjaciŹĆmi. Przyne jesiŃc wezwanie Allaha, zanim pognajŚ ciŃ, osŚdzonego i zakutego w kajdany.

~Fasubhaanallaah! MiĆosierdzie i hojnoĘê WszechmogŚcego wobec ludzi jest tak ogromna, źe powierzony im na przechowanie majŚtek wykupuje za wielkŚ cenŃ,Ęci jela i ochrania. JeĘli czĆowiek, ktŹry zawĆadnŚĆ tŚ majŃtnoĘciŚ, nie poĘwiŃci jej Allahowi, to popadnie w wielkie nieszczŃĘcie, poniewaź weĄmie ajwyźsjŚ odpowiedzialnoĘê coĘ, czego nie zdoĆa ochroniê. JeĘli przyjmie jŚ na siebie - naderwie siŃ, jeĘli uchwyci rŃkami - wyĘlizgnie siŃ mu. W koÓcu bezuźytecznie znio strŚpozostawiajŚc po sobie tylko grzechy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe te sĆowa:

وَ عَيْن۪ى قَدْ نَامَتْ بِلَيْلِ شَب۪يبَت۪ى ٭ وَ لَمْ تَنْتَبِهْ اِلَّا بِصُبْحِ مَش۪يبِ

I moowodŹwy spaĆy w noc mojej mĆodoĘci, i obudziĆem siŃ dopiero o Ęwicie staroĘci>- dotyczŚ rŹwnieź mnie. W mĆodoĘci wydawaĆo mi siŃ, źe osiŚgnŚĆem najwyźsze szczyty czuwania. Teraz rozumiem, źe nie byĆo to czuwanie, ale przebywanie na dnie Pana.Ńbszego snu.

PeĆne zarozumiaĆoĘci dysputy ludzi, ktŹrzy uwaźajŚ siŃ za "cywilizowanych", blask ich czuwania odnosi siŃ do rodzaju czuechĘwimojej mĆodoĘci. Podobni sŚ do ĘpiŚcego, ktŹry we Ęnie obudziĆ siŃ i zaczŚĆ opowiadaê innym o swoim Ęnie. Jednak jego przebudzenie we Ęnie wskazuje, źe lekka zasĆona tego sennego widzenia staje si i gŃsŚ, nieprzeniknionŚ kurtynŚ. Taki ĘpiŚcy jest jak martwy. Jak moźe obudziê na wpŹĆ ĘpiŚcych ludzi?

O ĘpiŚcy, ktŹrzy myĘlŚ, źe czuwajŚ! W sprawach religii nie zbliźajcie siŃ do wyznawcŹw rozwiŚzĆejدَرْ قry, wzorujŚc siŃ na nich i potakujŚc

— 130 —

im. PrzepaĘê miŃdzy nami jest bardzo gĆŃboka. Nie moźecie jej zasypaê i ustanowiê linii komunikacji. Albo doĆŚczycie do nich, albo utoa prze, popadajŚc w zbĆŚdzenie.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe grzechy, zwĆaszcza jeĘli sŚ stale popeĆniane, zawierajŚ ziarno niewiary. Kto grzeszy przez dĆugi czasyĘli, zwyczaja siŃ do swoich grzechŹw. Wtedy zaczyna je kochaê, uzaleźnia siŃ od nich i dochodzi do tego, źe nie moźe siŃ od nich uwolniê. Potem zaczyna praocznymaby grzechy nie podlegaĆy karze. W tym stanie zaczyna w nim rosnŚê ziarno niewiary. W rezultacie staje siŃ to powodem do negowania istnienia kary i miejsca kary.

W dodatku, z powodu wstydurcy zazechy, czĆowiek zaczyna twierdziê, źe grzechy nie sŚ grzechami, i zaprzecza anioĆom, ktŹrzy wiedzŚ o jego grzechach. Silny wstyd moźe nawet wzbudzaê w nim nadziejŃ, źe DzieÓ SŚdu nie nym samie. JeĘli taka osoba znajdzie choêby nieznacznŚ wŚtpliwoĘê w istnieniu Dnia SŚdu, uzna to za wielki dowŹd. W rezultacie serca tych, ktŹrzy nie źaĆujŚ i nie odwracajŚ siŃ od grzechŹw, stajŚ siŃ czdomoĘc umierajŚ. Niech Allah zachowa nas od tego!

MŹj drogi bracie, teraz usĆyszysz o niektŹrych promieniach cudownej i zadziwiajŚcej wymownoĘci Koranu Cudownie ObjaĘniajŚcego, omŹwionych w moim dziele zatytuĆowanym wstŃpi>(tur. Lemaat).

1. Koran jest wzniosĆy, melodyjny i Ćatwy do czytania.

2. Koran jest bez skazy, ani jego znaczenia, ani forma wypowiedzi nie majŚ wad.

3. Wszystkie ajaty>Koranu sŚ zadziwiajŚco spŹjnozycjeajemnie siŃ wspierajŚ. SpoczywajŚc jeden na drugim jak cegĆy, chroniŚ budowlŃ Koranu przed wstrzŚsami.

4. Ajaty>doskonale siŃ rŹwnowaźŚ, uzupeĆniajŚ i wyjaĘniajŚ. Nie sŚ sobie obce, a podczas czytaeciwnyektŹrych ajatŹw>wyjaĘniajŚ siŃ sprawy, ktŹre pojawiajŚ siŃ podczas czytania innych.

5. Pomimo faktu, źe Koran zostaĆ zesĆany w czŃĘciach i w rŹźnym czasie, jego ajaty>szĆudzeze sobŚ powiŚzane, jakby zesĆano je w tym samym czasie.

6. Powody zesĆania ajatŹw>byĆy rŹźne, ale sŚ tak zbieźne ze sobŚ, jakby powŹd zesĆania byĆ jeden.

7. Koran odKonieca na rŹźne powtarzajŚce siŃ pytania, ale z powodu doskonaĆej harmonii miŃdzy ajatami>wydaje siŃ, źe pytanie jest jedno.

— 131 —

8. Koran mŹwi o wielu wydarzeniach, ale dziŃki doskon اِغْفporzŚdkowi odnosi siŃ wraźenie, źe chodzi o jedno.

9. Koran zostaĆ objawiony w formie bliskiej i zrozumiaĆej dla odbiorcŹw. Ta jego cecha nazywana ukochBoźŚ wyrozumiaĆoĘciŚ".

10. Koran zwraca siŃ do wszystkich ludzi, ktŹrzy przebywajŚ w rŹźnym czasie w rŹźnych miejscach, ale jego styl wysĆowiegnie nst tak lekki, jakby rozmŹwca byĆ jednym.

11. Aby osiŚgnŚê cel naprowadzenia na drogŃ prawdy, powtŹrzenia w Koranie sŚ potrzebne dla wyjaĘnienia umysĆŹw i umocnienia w sercach. NieozumiezŚ i nie psujŚ duchowej przyjemnoĘci. PowtarzajŚc siŃ, ajaty>pachnŚ jak perfumy.

12. Koran odźywia serca i dodaje im siĆy. Uzdrawia duszeymanieokrotne jedzenie daje siĆŃ,a poprzez powtarzanie ajaty stajŚ siŃ bardziej znajome, swojskie i przyjemne, co zwiŃksza zadowolenie z nich.

13. W swoim źyciu materialnym czĆowiek bezustannie potrzebuje powi" wypo kaźdego dnia poźywienia i wody, co tydzieÓ ĘwiatĆa. Poniewaź te potrzeby sŚ odnawiane, ich wielokrotne zaspokojenie w rzeczywistoĘci nie jest powtŹrzeniem. To samo dotyczy źycia duobraĄno: czĆowiek potrzebuje wszelkiego rodzaju ajatŹw>wymienionych w Koranie. Pewnych potrzebuje w kaźdej chwili, jak na przykĆad "HuĆallaah",>poniewaź dusza tym oddycha. NiektŹryc, źe pŹw czĆowiek potrzebuje co godzinŃ, niektŹrych codziennie. Tak wiŃc, z powodu potrzeb duszy i serca, Koran czyni powtŹrzenia. Na przykĆad czŃsto powtarzajŚ siŃ sĆowa "Bismillaah",>gdyź dla duszy i serca sŚ niczym źyciodajne powiuhammai czĆowiek naprawdŃ ich potrzebuje.

14. Powtarzanie siŃ poszczegŹlnych wydarzeÓ, takich jak historia proroka Musy, pokŹj z nim, wskazuje, źe zawarte sŚ w nich wielkie i m. Uchsalne zasady.

Wniosek: Koran jest zarŹwno wspominaniem StwŹrcy, jak i rozmyĘlaniem, mŚdroĘciŚ, wiedzŚ, prawdŚ i szariatem, uzdrowieniem serc, miĆosierdziem oraz naprowadzetŚpiĆ la wierzŚcych.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe natura ludzka ma zaskakujŚcŚ i dziwnŚ wĆaĘciwoĘê: w niedbaĆoĘci czĆowiek nie rozrŹźnia i moźe pomyliê zdolnoĘci zmysĆŹw i narzŚdŹw. Na przykĆad szaleniec, nie rozrŹźniajŚc f ich z oczu i rŚk, wyciŚga rŃkŃ, aby wziŚê jakŚĘ znajdujŚcŚ siŃ wysoko i widocznŚ dla oka rzecz. Uwaźa, źe jeĘli rŃce i oczy wspŹĆistniejŚ w jego ciele, zatem rŃce mogŚymczas to samo co oczy!

— 132 —

Podobnie czĆowiek niedbaĆy, niemogŚcy wpĆywaê nawet na naturalne procesy w swoim ciele, w swej zarozumiaĆoĘci oraz imaginacji wyciŚga wĆadczo rŃkŃ w stronŃ dziaĆaÓ WszechmogŚcego.

Natura ludzkaacjachszcze jednŚ niesamowitŚ wĆaĘciwoĘê. ZewnŃtrznie ludzie rŹźniŚ siŃ nieznacznie, jednak duchowo jest miŃdzy nimi rŹźnica jak miŃdzy atomem i sĆoÓcem. Inaczej w przypadku zwierzŚt,nych wzykĆad ryby i ptaki pod wzglŃdem wartoĘci ich dusz sŚ bardzo blisko siebie. NajwiŃksze z nich jest podobne do najmniejszego. Natomiast moc ludzkiej duszczŚstkma ograniczenia. Z powodu egoizmu czĆowiek upada tak nisko, źe zrŹwnuje siŃ z czŚsteczkŚ. Jednak dziŃki uwielbieniu wznosi siŃ tak bardzo, źe staje siŃ sĆoÓcem dwŹch ĘwiatŹw jak Prorok Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allai upokch bŃdŚ z nim.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: podstawŚ rzeczy jest wiecznoĘê, a nie nieistnienie. Nawet szybko znikajŚce rzeczy, o ktŹrych wyobraźamy sobie, źe odeszĆy w niebabsolukie jak litery, sĆowa oraz idee - nie przepadajŚ. ZmieniajŚc jedynie swoje zewnŃtrzne wyobraźenia i stany, ratujŚc siŃ przed znikniŃciem, tkwiŚ w pewnych miejscach, a wspŹĆczesna nauka, chociaź dowiedziaĆa siŃ nieco o tej tajemnicy, nie zsi siŃ w peĆni jej odkryê. I mŹwiŚc: "We wszechĘwiecie nie ma absolutnego nieistnienia. Jest tylko poĆŚczenie i rozpad" - popeĆniĆa przesadŃ i bĆŚd. Alroka - we wszechĘwiecie istniejŚ poĆŚczenia stworzone przez WszechmogŚcego. Za zgodŚ Allaha nastŃpuje rozkĆad. Z rozkazu Allaha dzieje siŃ tworzenie i materialne zniszczenie.

يَفْعَلُ الل. Podrَا يَشَٓاءُ ٭ وَ يَحْكُمُ مَا يُر۪يدُ

[46]

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: grŹb to drzwi otwarte na Ęwiat wiecznoĘci. Jego wewnŃtrzna strona oznacza miĆosierdzie, natomiast zewnŃtrzna udrŃkŃ. Wszyscy twoiا زَاغaciele i bliscy znajdujŚ siŃ za tymi drzwiami.

Czy nie nadszedĆ dla ciebie czas, aby do nich doĆŚczyê? I czy masz ochotŃ ich odwiedziê? Tak, ten czas siŃ zbliźa. Aby oczyĘciê siŃ z brudu tego Ęwiata, konieczne jest peĆne ojawien, gusl. W przeciwnym razie odwrŹcŚ siŃ od ciebie z niechŃciŚ.

JeĘli dowiem siŃ, źe Imam Rabbani Ahmed Faruki źyje i znajduje siŃ w Indiach, i otrzymam zaproszenie do odwiedzenia go, to pomierc i ystkich trudnoĘci i niebezpieczeÓstw pŹjdŃ do niego w odwiedziny.

Tymczasem sĆoÓce dwŹch ĘwiatŹw, zwane w Koranie Muhammad, w Ewangelii Ahmad, w Torze Ahjad, Źrcy. je siŃ za drzwiami mogiĆy

— 133 —

razem z milionami AhmedŹw Farukich. Dlaczego nie spieszymy spotkaê siŃ z nimi? Pozostawaê w tyle jest bĆŃdem.

Naleźy zwrŹciê uwagŃ na nastŃpujŚce zasady:

1. Temu, kto staĆ siŃ poddanym Allaha, kaź jak zcz jest posĆuszna. Dla niebŃdŚcego Jego poddanym, wszystko jest wrogiem.

2. Wszystko jest okreĘlone przez Boźe przeznaczenie. BŚdĄ zaaĆemu ny ze swego losu, aby znaleĄê spokŹj.

3. Wszystko naleźy do Allaha. To, co posiadasz, zostaĆo ci powierzone do przechowania i wykorzystania. TŃ powierzonŚ wĆasnoĘê On moźe uczyniê wiecznŚ i zachowaê dla ciebie. JeĘli zostanie z tobŚ, znikje i wzuźytecznie i przepadnie.

4. Nie ma przyjemnoĘci w tym, co krŹtkotrwaĆe. JesteĘ przemijajŚcy. Ten Ęwiat rŹwnieź jest nietrwaĆy, podobnie jak Ęwiat ludzi. I obecny wyglŚd wszechĘwiata takźea siŃ ga przemijaniu. To wszystko przypomina sekundy, minuty, godziny i dni, ktŹre, podŚźajŚc za sobŚ, odchodzŚ.

5. JeĘli nie osiŚgnŚĆeĘc grango, co zbawiĆoby ciŃ w wiecznym Ęwiecie, to nie przywiŚzuj wagi do tego, co osiŚgnŚĆeĘ i pozostawiĆeĘ na tym Ęwiecie.

Poznaj, mŹj drogi bracie, korzyĘci pĆynŚce z trzech ĘwiŃtych zwrotŹw: " Subhaanallaah",>" Aa w od lillaah",>" Allaahu Akbar">i dowiedz siŃ, w jakich przypadkach sŚ wypowiadane.

1. PatrzŚc na ten Ęwiat, na ten wszechĘwiat, a zwĆaszcza obserwujŚc Boźe manewry wykonywane w rozlegĆej kosmicznej przestrzeni, czĆowiek obdarzony źywym so zapopozostaje zagubiony, nie jest bowiem w stanie tego wszystkiego pojŚê. PĆomieÓ jego zdumienia, pĆonŚcy z powodu tak wstrzŚsajŚcych zjawisk, moźnawyźszeê jedynie Ćykiem chĆodnej, krystalicznie czystej wody, tryskajŚcej ze zwrotu "Subhaanallaah".

2. Ten sam czĆowiek, wyraźajŚc zadowolenie i przyjemnoĘê z cieszenia siŃ dobrami, dziŃki sĆowu "hamd ">widzi w dobrach darowiznŃ, zaĘ w darowiĄniroki ĘdarzajŚcego dobrami. PragnŚc, aby te dobra byĆy staĆe, a przyjemnoĘci wzrastaĆy, wypowiada sĆowa " Alhamdu lillaah">i czuje siŃ jak ktoĘ, kto znalazĆ skarbiec.

3. Tenźe czĆowiek, obserwujŚc niezĘê.

stworzenia i zadziwiajŚce przeobraźenia Ęwiata, ktŹrych jego umysĆ nie potrafi ogarnŚê, mŹwi "Allaahu Akbar">i odnajduje spokŹj, bowiem jego StwŹrca jest Wielki

— 134 —

i PotŃźny i w stwarzaniu oraz zarzŚdzaniu tym wszystkim nie ma zadanego nic trudnego.

Zrozum, mŹj drogi bracie, źe swoimi grzechami czĆowiek nie wyrzŚdza krzywdy Allahowi, lecz samemu sobie. Na przykĆad w egzystencji zewnŃtrznej, w rzeczywistoĘci i prawdziwie, Allah nie ma wspŹĆto utrzyza, aby wchodzŚc do jego partii, ktoĘ mŹgĆ ingerowaê w posiadĆoĘci i poczynania WszechmogŚcego. CzĆowiek tylko wyobraźa sobie wspŹlnika w swoim umyĘle, umieszcza go w swojej pustej gĆowie. W realnoĘci nieworzeÓejsca na partnera WszechmogŚcego, co oznacza, źe ten szaleniec wĆasnymi rŃkami niszczy swŹj dom.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe Allah wystarczy dla tych, k bezruna Nim polegajŚ. Poniewaź Allah pozostaje absolutnie doskonaĆy, jest kochany bezpoĘrednio, bez źadnych powodŹw. Allah to StwŹrca i Koniecznie IstniejŚcy, w Jego pobliźu znajduje siŃ ĘwiatĆo i lĘnienie bytu, a w o nie piu od Niego ciemnoĘê nieistnienia. Allah jest tym, do Kogo zwracamy siŃ o pomoc i zbawienie. Jest pomocŚ i zbawieniem dla dusz, dla ktŹrych Ęwiat staĆ siŃ zbyt ciasny, odczuwajŚcych nazujŚc oraz rozczarowanie ozdobami tego Ęwiata, zmŃczonych istnieniem. Allah pozostaje wieczny i tylko z Jego wiecznoĘciŚ wszechĘwiat zyskuje wiecznoĘê. Allah to wĆaĘciciel, ktŹry bierze znajdujŚcŚ siŃ u ciebie ia jŚ wĆasnoĘê, aby jŚ dla ciebie zachowaê. Allah jest Bogaty i ObdarzajŚcy, trzymajŚcy klucze do wszystkich rzeczy. JeĘli czĆowiek bŃdzie szczerym poddanym Allaha, to wszechĘwiat, stanowiŚcy wĆasnoĘê WszechmogŚcego, nego? siŃ niejako jego wĆasnoĘciŚ.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek inteligentny nie bŃdzie siŃ cieszyĆ ze zdobywania Ęwiatowego bogactwa ani smuciĆ jego utrm genirzecieź ten Ęwiat nie stoi w miejscu, odchodzi, a czĆowiek przemija wraz z nim. Ty rŹwnieź jesteĘ podrŹźnikiem. SpŹjrz, Ęwit staroĘci wa, pon siŃ ponad twoje skronie. WiŃkszŚ czŃĘê twojej gĆowy spowiĆ biaĆy caĆun. Choroby, ktŹre zamierzajŚ zamieszkaê w twoim ciele, sŚ zwiastunami Ęmierci. W dodatku stoisz na progu źycia wiena ĄrŹ. PokŹj i szczŃĘcie twojego źycia wiecznego wiŚźŚ siŃ z pracŚ i staraniem na tym Ęwiecie, ale wcale o nim nie myĘlisz. ObudĄ siŃ, zanim obudzi ciŃ godzina Ęmierci!

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe jeĘli bŃdziesz myĘlaĆ o Najwyźszynice W o kimĘ znanym i znajomym, pozostaniesz w niewiedzy oraz niewierze. Taka "wiedza" stanowi tylko twŹj nawykowy osŚd naĘladowczy i nie jest wykĆadniŚ, ktŹra umoźliwi poznanie prawdy. MyĘli, przychodzŚce do gĆowy prziŃku im nastawieniu umysĆu, nie dajŚ rozumowi

— 135 —

wyobraźenia o absolutnych wĆaĘciwoĘciach. MogŚ byê jedynie swoistym okreĘleniem podczas rozmyĘzliwyco Najwyźszym.

Jednakźe, jeĘli myĘlisz o Allahu jako o nieznanym, wtedy promienie wiedzy zacznŚ siŃ stopniowo pojawiaê. I z tego punktu widzenia nietrudno bŃdzie myĘleê o PosiborŹw, wszechobejmujŚcych absolutnych wĆaĘciwoĘci, ktŹre przejawiajŚ siŃ we wszechĘwiecie.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe podobnie jak ĘwiatĆo, ktŹre mieĘci w sobie siedem kolorŹw, kaźde z piŃknych imion Boźych zawiera zazwyczaj jeszcze go konmiona. I kaźde z nich jest dla innych zarŹwno dowodem, jak teź rezultatem. Oznacza to, źe piŃkne Boźe imiona wskazujŚ na siebie, jak odbijajŚce siŃ nawzajem lustra. Dlat pokŹjźna je odczytywaê jako wzajemnie udowadniajŚce siŃ rzeczy lub jako wynik spŹjnych dowodŹw.

— 136 —

Modlitwa w intencji przebaczenia

اِلٰه۪ى لَازِمٌ عَلَىَّ اَنْ لَٓا اُبَالِىَ وَ لَوْ فَاتَ مِنّ۪e i dwاتُ الدَّارَيْنِ وَ عَادَتْنِى الْكَائِنَاتُ بِتَمَامِهَا اِذْ اَنْتَ رَبّ۪ى وَ خَالِق۪ى وَ اِلٰه۪ٓى اِذْ اَنَا مَخْلُوقُكَ وَ مَصْنُوعُكَ ل۪ى جِهَةُ تَعَلُّقٍ reflekْتِسَابٍ مَعَ قَطْعِ نِهَايَةِ عِصْيَان۪ى وَ غَايَةِ بُعْد۪ى لِسَٓائِرِ رَوَابِطِ الْكَرَامَةِ فَاَتَضَرَّعُ بِلِسَانِ مَخْلُوقِيَّت۪ى يَا خَالِق۪ى ٭ يَا رَبّ۪ى يَا رَازِق۪ى يَا مَالِك۪ى يَا مُصَوِّر۪ى ٭ يَٓا اِلٰه۪ٓى اَسْئَلُكَ بِاَنِهَايئِكَ الْحُسْنٰى وَ بِاِسْمِكَ الْاَعْظَمِ وَ بِفُرْقَانِكَ الْحَك۪يمِ وَ بِحَب۪يبِكَ الْاَكْرَمِ وَ بِكَلَامِكَ الْقَد۪يمِ وَ بِعَرْشِكَ الْاَعْظَمِ وَ بِاَلْفِ اَلْفِ قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ اِرْحَمْن۪ى يَٓا اَللّٰهُ يَاا الصّٰنُ يَا حَنَّانُ يَا مَنَّانُ يَا دَيَّانُ اِغْفِرْل۪ى يَا غَفَّارُ يَا سَتَّارُ يَا تَوَّابُ يَا وَهَّابُ اِعْفُ عَنّ۪ى يَا وَدُودُ يَا رَؤُفُ يَا عَفُوُّ يَا غَفُورُ rozpaطُفْ ب۪ى يَا لَط۪يفُ يَا خَب۪يرُ يَا سَم۪يعُ يَا بَص۪يرُ وَ تَجَاوَزْ عَنّ۪ى يَا حَل۪يمُ يَا عَل۪يمُ يَا كَر۪يمُ يَا رَح۪يمُ اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَ يَا رَبِّ يَا صَمَدُ يَا هَاد۪ى جُkimi.

َىَّ بِفَضْلِكَ يَا بَد۪يعُ يَا بَاق۪ى يَا عَدْلُ يَا هُوَ اَحْىِ قَلْب۪ى وَ قَبْر۪ى بِنُورِ الْا۪يمَانِ وَ الْقُرْاٰنِ يَا نُورُ يَا حَقُّ يَا حَىُّ يَا ostanoمُ يَا مَالِكَ الْمُلْكِ يَا ذَا الْجَلَالِ وَ الْاِكْرَامِ يَٓا اَوَّلُ يَٓا اٰخِرُ يَا ظَاهِرُ يَا بَاطِنُ يَا قَوِىُّ يَا قَادِرُ يَا مَوْلَاىَ يَاej rŹźرُ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ اَسْئَلُكَ بِاِسْمِكَ الْاَعْظَمِ فِى الْقُرْاٰنِ وَ بِمُحَمَّدٍ عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ اَلَّذ۪ى هُوَ سِرُّكَ الْاَعْظَمُ ف۪ى كِتَابِ الْعَالَمِ اَنْ تَفْتَحَ مِne jakِهِ الْاَسْمَٓاءِ الْحُسْنٰى كُوَاةً مُف۪يضَةً اَنْوَارَ الْاِسْمِ الْاَعْظَمِ اِلٰى قَلْب۪ى ف۪ى قَالِب۪ى وَ اِلٰى رُوح۪ى ف۪ى قَبْر۪ى فَتَص۪يرَ هٰذِهِ الصَّح۪يفَةُ كَسَقْفِ قَبْر۪ى وjduje هِ الْاَسْمَٓاءُ كَكُوَاتٍ تُفِيضُ اَشِعَّةَ شَمْسِ الْحَق۪يقَةِ اِلٰى رُوح۪ى اِلٰه۪ٓى اَتَمَنَّى اَنْ يَكُونَ ل۪ى

— 137 —

لِسَانٌ اَبَدِىٌّ يُنَاد۪ى بِهٰذِهِ الْاَسْمَٓاءِ اِلٰى قِيَامِ السَّاعَةِ فَاَقْبَلْ هٰذِهِ النُّقُوشَ الْi Arszَةَ بَعْد۪ى نَائِبًا عَنْ لِسَانِىَ الزَّائِلِ

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ صَلَاةً تُنْج۪ينَا بِهَا مِنْ جَم۪يعِ الْاَهْوَالِ وَ الْاٰفَاتِ وَ تَقْض۪ى لَنَا بِهَا جَم۪يعَ الْحَاجَاتِ وَ تُطَهِّرُنَا nowaneمِنْ جَم۪يعِ السَّيِّئَاتِ وَ تَغْفِرَ لَنَا بِهَا جَم۪يعَ الذُّنُوبِ وَ الْخَط۪ٓيئَاتِ يَٓا اَللّٰهُ يَا مُج۪يبَ الدَّعَوَاتِ اِجْعَلْ ل۪ى ف۪ى مُدَّةِ حَيَات۪ى وَ بَعْدَ مَمَات۪ى ف۪ى كُلِّ اٰنٍ اَضْعَاieniu ْعَافِ ذٰلِكَ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ سَلَامٍ مَضْرُوب۪ينَ ف۪ى مِثْلِ ذٰلِكَ وَ اَمْثَالِ اَمْثَالِ ذٰلِكَ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ اَصْحَابِه۪ وَ اَنْصَارِهOn wycَتْبَاعِه۪ وَاجْعَلْ كُلَّ صَلَاةٍ مِنْ كُلِّ ذٰلِكَ تَز۪يدُ عَلٰٓى اَنْفَاسِىَ الْعَاصِيَةِ ف۪ى مُدَّةِ عُمْر۪ى وَ اغْفِرْل۪ى وَ ارْحَمْن۪ى بِكُلِّ صَلَاةٍ مِنْهَا بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ اٰم۪trze z OĘwieê moje serce i mŹj grŹb ĘwiatĆem wiary i Koranu!

ZaĆŚcznik do tematu Nasiono

Przyjacielu, tymi oto pogmatwanymi sĆowami staram siŃ nakreĘliom ostury wielkiej prawdy. Nie wiem, czy zdoĆam jŚ ukazaê. Moźe bŃdzie ujawniaĆa siŃ z czasem, moźe pojawi siŃ na koÓcu? Odkrywam i wskazujŃ drogŃ do jej poznania.

لieź wsْلَ وَلَا قُوَّةَ اِلَّا بِاللّٰهِ

[47]

حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ

[48]

نِعْمَ الْمَوْلٰى وَ نِعْمَ النَّص۪يرُ

[49]

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلٰى نh. Obwِ الْا۪يمَانِ وَالْاِسْلَامِ بِعَدَدِ قَطَرَاتِ الْاَمْطَارِ وَاَمْوَاجِ الْبِحَارِ وَثَمَرَاتِ الْاَشْجَارِ وَنُقُوشِ الْاَزْهَارِ وَنَغَمَاتِ الْاَطْيَارِ وَلَمَعَاتِ الْاَنْوَاcaĆoĘêلشُّكْرُ لَهُ عَلٰى كُلِّ مِنْ نِعَمِه۪ فِى الْاَطْوَارِ بِعَدَدِ كُلِّ نِعَمِه۪ فِى الْاَدْوَارِ وَالصَّلَاةُ وَالسَّلَامُ عَلٰى سَيِّدِ الْاَبْرَارِ وَاjŚca oيَارِ مُحَمَّدٍ ۨالْمُخْتَارِ وَعَلٰٓى اٰلِهِ الْاَطْهَارِ وَاَصْحَابِه۪ نُجُومِ الْهِدَايَةِ ذَوِى الْاَنْوَارِ مَادَامَ الَّيْلُ وَالنَّهَارُ

[50]

potrze mŹj drogi bracie, źe podrŹźnik, idŚc swojŚ drogŚ, wchodzi do wielu miejsc i domŹw, ktŹrych zwyczaje i zasady rŹźniŚ siŃ od siebie. RŹwnieź ten, kto podŚźa droŚ siŃ dzy i zbliźenia siŃ do Allaha,

— 139 —

przechodzi przez wiele poziomŹw, stopni, stanŹw i zasĆon i wszŃdzie sŚ odmienne wymagania. Ten, kto je poplŚcze, popeĆni bĆŚd. Na przykĆad sĆyszŚcy rźenie konia w stajszukasyszy jednoczeĘnie piŃkny Ępiew sĆowika w wyniosĆym zamku. JeĘli nie odrŹźniajŚc sĆowika od konia, zaźŚda, aby sĆowik zarźaĆ, wŹwczas zwiedzie sam siebie.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: jednym z powodŹw, ktŹre przyozdabiajki teje na tym Ęwiecie, jest odbijajŚce siŃ w lustrze tego Ęwiata olĘniewajŚce ĘwiatĆo przewodnictwa na drodze prawdy oraz ukochane i miĆe obrazy wielkich ludzi.

Tak, przyszĆoĘê jawi siŃ lustrem przeszĆoĘci. PrzeszĆoĘê, odchodzŚc w Barzach(jednoi w inny Ęwiat, pozostawia swoje obrazy i widoki w zwierciadle przyszĆoĘci tego Ęwiata, w historii i umysĆach ludzi. Z powodu duchowego i mentalnego uczucia do nich miĆoĘê doczesna staje siŃ sĆodka.

źdej rprzykĆad czĆowiek znalazĆ po drodze duźe lustro, w ktŹrym widoczni sŚ jego przyjaciele i bliscy. Oni wszyscy juź dawno przenieĘli siŃ do wschodniego kraju, ale nie myĘli o tym, caĆkowicie kie DlateswojŚ uwagŃ i miĆoĘê na odbicia w lustrze. Kiedy obudzi siŃ z beztroski, powie: "O, ja nieszczŃsny, co teź robiŃ! Te odbicia sŚ jedynie zĆudzeniem. Zajmowanie siŃ nimi nie cieszy, ale przynosi udrŃkŃ" i zacznie przygotowyorockiŃ do podrŹźy na wschŹd, aby spotkaê siŃ z przyjaciŹĆmi.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: najpewniejsze argumenty tego, źe Koran Cudownie y

بِسiajŚcy jest prawdziwy i prawdomŹwny, to:

1. Zachowanie potrzeby jedynobŹstwa na wszystkich poziomach.

2. Przestrzeganie proporcjonalnoĘci wzniosĆych prawd Boźych nie mŹzie z koniecznoĘciŚ i harmoniŚ piŃknych imion Allaha.

3. Harmonijne zjednoczenie w nim mŚdroĘci przejawŹw boskoĘci i zarzŚdzania Pana. Tych cech Koranu nie moźna znaleĄê ani w pismach ludzkich, ani w owocach przemyĘleÓ ĘwiŃtych i in wypeĆielkich ludzi, ktŹrzy przeszli do ukrytych prawd. Nie zdoĆali osiŚgnŚê tej wĆaĘciwoĘci Koranu przedstawiciele ruchu iszrakijja,>ktŹrzy pogrŚźyli siŃ CzwaŃtrznej stronie rzeczy, ani zwolennicy nurtu ruhanijja,>mimo źe przeniknŃli do Ęwiata ukrytego. Ich poglŚdy sŚ ograniczone, nie mogŚ w peĆni pojŚê poĆŚcztnej prawdy. ZnajdujŚ wyĆŚcznie jednŚ jej stronŃ i przesadzajŚc lub bagatelizujŚc, zaczynajŚ wyciŚgaê wnioski. Dlatego naruszajŚ proporcjonalnoĘê i harmoniŃ.

Jako przykĆad nietuki, osĆuźy tutaj sytuacja, gdy kilka osŹb nurkuje na dno morza, aby zbadaê skarbiec peĆen piŃknych klejnotŹw. Podczas podwodnych poszukiwaÓ w rŃce jednego z nurkŹw wpadalenie źny

— 140 —

diament, ktŹry dochodzi do wniosku, źe skarbiec skĆada siŃ wyĆŚcznie z takich diamentŹw. Kiedy sĆyszy od swoich towarzyszy o innych klejnotach, to myĘli, źe sŚ podobne do diamentu, ktŹry znalazĆ, a tylko majŚ inny ksztaowodu ny poszukiwacz znajduje okrŚgĆy rubin, rŹwnieź pozostali trafiajŚ na rozmaite drogocennoĘci. Kaźdy z nich sŚdzi, źe znaleziony przez niego klejnbmycienowi podstawŃ skarbca, natomiast odkryte przez innych sŚ jego pomniejszymi elementami i fragmentami. Z tego powodu utracone zostaje wĆaĘciwe zrozumienie proporcjonalnoĘci i harmonii. Aby pojŚê i wyjaĘniê prawdziwy stan i dopy, uciekajŚ siŃ do rŹźnych wyjaĘnieÓ i dopasowujŚ fakty do swojej opinii. SŚ nawet tacy, ktŹrzy zaczynajŚ zaprzeczaê istnieniu skarbca.

Tak, ci, ktŹrzy studiowali dzieĆa sufich>i wyznawcŹw iszrogromn,>polegajŚcy na swoich duchowych odkryciach, nie porŹwnujŚc ich z wielce szanowanŚ sunnŚ>Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, potwieri.

je sĆowa i bez wŚtpienia je przyjmŚ.

Przyjacielu! Koran rŹwnieź zanurzyĆ siŃ w tym morzu, aby odkryê i ujawniê skarbiec. Jednak oczy Koranu sŚ otwarte i skarbiec jest dla niego dos i wym widoczny. Dlatego mŹwi proporcjonalnie i harmonijnie, zgodnie z prawdziwym porzŚdkiem rzeczy i objawia prawdŃ.

Przyjacielu! Powodem zbĆ Dosta wielu nurtŹw sŚ niedociŚgniŃcia i bĆŃdy imamŹw. Tak, ich imamowie, mŹwiŚc o ukrytych prawdach, sŚ zadowoleni ze swoich odkryê i polegajŚ wyĆki wsz na nich, dlatego zbaczajŚ z wzniosĆej drogi sunny.>Tym samym potwierdzajŚ znaczenie wyraźenia:

حَفَظْتَ شَيْئًا وَ غَابَتْ عَنْكَ اَشĘrŹd nُ

- ZapamiŃtaĆeĘ jednŚ rzecz i zapomniaĆeĘ o wielu rzeczach.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe WszechmogŚcy powoĆaĆ ciŃ do istnienia z niebytu, a spoĘrŹd tak wielu moźliwych rodzajŹw i form istnienia nadaĆ ci postaê muzuĆmanda z oo stanowi najwyźszŚ pozycjŃ dla czĆowieka, najlepszego ze stworzeÓ. Wszystkie wydarzenia, stany, miejsca i dziaĆania od poczŚtku twojego źycia do chwili obecnej sŚ zapisywane w zeszycie podarowanych ci dŹbr. Na wstŃdze przeźytedku piez ciebie czasu sŚ niczym naszyjnik zawierajŚcy wszelkiego rodzaju dary.

Dlatego zostaniesz zapytany o ciaĆo, w ktŹre byĆeĘ odziany. Za przebywanie w kaźdym miejscu, za kaźde dziaĆanie i sytuacjŃ zozypomnsz zapytany: "Jak osiŚgnŚĆeĘ te dobra? Czy byĆy tego warte? Czy okazaĆeĘ wdziŃcznoĘê?".

Ze wszystkiego, co byĆo, bŃdzie rozliczenie. Ale z tego, co siŃ nie dokonaĆo, co pozostaĆo jedynie moźliwoĘw! Czaozliczenie nie nastŚpi.

— 141 —

Wszystko, co juź w twoim źyciu byĆo, zaistniaĆo, i zostaniesz o to zapytany. PrzyszĆoĘê wszakźe jeszcze siŃ nie dokonaĆa, a nieistnienie nie jest pociŚgane do odpowiedzi. JeĘli wiŃc w przesdarowy nie wyraźaĆeĘ wdziŃcznoĘci za źadne bĆogosĆawieÓstwa, trzeba to obecnie nadrobiê.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe istnieje stan umysĆu, ktŹry oszukujŚc czĆowieka, rzuca go gĆowŚ w dŹĆ, prosto w niebezpiech Korao. Bez wzglŃdu na to, kto tak naprawdŃ na co zasĆuguje, czĆowiek przesadza lub nie docenia tego, co jest okreĘlone i nadawane przez WszechmogŚcego, i nie zwracajŚc uwagi na siĆŃ i wartoĘê Nawetze zbyt maĆe lub zbyt wielkie brzemiŃ. Takie nieludzkie stany zrzucajŚ czĆowieka z poziomu czĆowieczeÓstwa, prowadzŚc go albo do niesprawiedliwoĘci, albo do kĆamstwa.

Na przykĆad źŚdaê od jic sko źoĆnierza, ktŹry naleźy do jakiegoĘ oddziaĆu, wiedzy o wszystkich wojskowych sprawach i naukach, albo wymagaê od odbicia w jednej kropli wody, aby ukazaĆo wielkoĘê sĆoÓca, jest najwiŃkszŚ niegodziwoĘciŚ. Przecieź istnieje rŹźnica miŃdzy opilucz zem a posiadaniem jakiejĘ wĆaĘciwoĘci. PrzykĆadowo odbicie w kropli wody ukazuje wĆaĘciwoĘci sĆoÓca, ale nimi nie dysponuje.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe rŹźne rodzaje istnienia nie kolidujŚ ze sobŚ. Oznacza tob wymaiele ĘwiatŹw i stanŹw zbiega siŃ i jednoczy na arenie istnienia. Na przykĆad, kiedy wchodzisz nocŚ do pokoju, ktŹrego Ęciany sŚ ze szkĆa i gdzie pali g, a piatĆo elektryczne, widzisz w lustrach, bŃdŚcych swego rodzaju oknami na Ęwiat Misal,>wiele pomieszczeÓ i pokoi.

Po drugie, pozostajŚc w pokoju, bardzo Ćatwo moźesz dokonaê wszeź peĆnzmian, zniszczeÓ i przeksztaĆceÓ w pokojach figuratywnych.

Po trzecie, lampa elektryczna w pomieszczeniu znajduje siŃ najbliźej najdalszego ze swoich odbiê, poniewaź jest podporŚ i ĄrŹdĆem lamp wo, uboeniowych.

Po czwarte: niewielka czŃĘê egzystencji materialnej moźe zawieraê caĆy Ęwiat istnienia wyobraźeniowego. Te cztery ustalenia dziaĆajŚ cymi iź miŃdzy NiezbŃdnym a Ęwiatem prawdopodobieÓstwa. Dzieje siŃ tak dlatego, źe bycie rzeczy prawdopodobnych, bŃdŚce rodzajem cienia ĘwiatĆa NiezbŃdnego, znajduje siŃ na urojonym poziomie w stosunku do istnienia NiezbŃdnego. Na rozkaitej pbŃdnego wkracza w egzystencjŃ zewnŃtrznŚ i pozostaje stabilne oraz trwaĆe. Oznacza to, źe istnienie rzeczy prawdopodobnych nie jest osobowŚ i niezaleźnŚ, prawdziwŚ zewnŃtrznŚ egzystencjŚ, ani teź wyimaginowanym ltwŹrcakajŚcym cieniem. Jest wyĆŚcznie istnieniem poprzez jego stworzenie przez NiezbŃdnie IstniejŚcego StwŹrcŃ.

— 142 —

Wiedz, mŹj drogi bracie,aczeni niemoźliwe, aby ten piŃkny Ęwiat nie miaĆ wĆaĘciciela, podobnie jak niemoźliwe, aby Źw wĆaĘciciel nie daĆ ludziom siŃ poznaê. Przecieź czĆowiek widzi piŃkno Ęwiata, ktŹre udowaoĘci. oskonaĆoĘê twŹrcy i wĆaĘciciela. CzĆowiek jest teź namiestnikiem, zarzŚdzajŚcym wedĆug wĆasnego uznania na ziemskim globie, stworzonym dla niego w fim ichkoĆyski. Swoim umysĆem pracuje nawet w niebiosach tego Ęwiata, a bŃdŚc maĆym i bezsilnym, dziŃki swoim niezwykĆym i cudownym dziaĆaniom i postanowieniom, otrzymaĆ tytuĆych lurdziej zaszczytnego stworzenia. Poniewaź w jego rŃkach zawiera siŃ niewielki wybŹr, posiada najszersze upowaźnienia wĘrŹd przyczyn. NiezbŃdnym jest wiŃc, aby Prawdziwy WĆaĘciciel daĆ siŃ poz Nie z poĘrednictwem posĆaÓcŹw swoim wywyźszonym, chociaź nieostroźnym poddanym, aby dowiedzieli siŃ o rozkazach i źyczeniach WĆaĘciciela.

Wiedz, mŹj drogi bracie: dostrzegĆem, źe w ostatecznym rezultacie wszystkienie odie uczucia, aź po domniemania, wyobraźenia i przypuszczenia, zjednoczywszy siŃ, powracajŚ i kierujŚ siŃ ku WszechmogŚcemu. I zobaczyĆem, źe nie ma źadnych moźliwoĘci i prawdopodobieÓstwa dla drogi zbĆŚdzenia, a wsz, pokŹat znajduje siŃ tylko w takiej formie, w jakiej opisaĆ go Koran.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe pomiŃdzy takimi Ęwiatami, jak Ęwiat ĘwiatĆa, Ęwiat ciepĆa, Ęwilhamduietrza, Ęwiat pŹl magnetycznych, Ęwiat elektrycznoĘci, Ęwiat przyciŚgania, Ęwiat eteru, Ęwiat Misal,>Ęwiat Barzach,>nie ma tĆoku i nie przeszkadzajŚ oĘwiadnawzajem. Wszystkie te Ęwiaty mogŚ bez wysiĆku i mieszania znaleĄê siŃ w jednym maĆym miejscu.

Takźe na niewielkim ziemskim globie moźliwe jest zebranie bardzo rozlegĆych ukrytych ĘwiatŹw. CzĆowiek moźe swobodnie poruszaê seszczaowietrzu i wodzie, ĘwiatĆo przechodzi przez szkĆo, nawet promienie X przenikajŚ materiŃ staĆŚ, tak samo nie ma przeszkŹd do podrŹźowania ĘwiatĆa umysĆuĘwiataelskich dusz. ZarŹwno ciepĆo, jak i elektrycznoĘê z ĆatwoĘciŚ przepĆywajŚ w źelazie.

Podobnie w tym zamglonym Ęwiecie nie ma przeszkŹd, ktŹre przeszkadzaĆyby w ruchu istot duchowyckwi taemieszczaniu siŃ dźinnŹw>i szatanŹw oraz wŃdrŹwce anioĆŹw.

Wiedz, mŹj drogi bracie: dla jasnych i Ęwietlistych rzeczy, takich jak oko, lampa i sĆoÓce, jednakowe jest pojedyncze i ogŹlne, czŃĘê i caĆoĘê, jeden i tysiŚc. Tak, zwrŹê uwagŃ nodowisce! Jak Ćatwo planety, morza, jeziora, krople, bŚbelki i tym podobne bĆyszczŚce oraz przezroczyste rzeczy wypeĆniajŚ siŃ jego odbiciami. RŹwnieź Odwieczne SĆodrogi #143

Allah - natychmiast i bez wysiĆku pisze wszystkie tomy, rozdziaĆy, strofy, zdania i litery ksiŃgi wszechĘwiata. Takźe w zmartwychwstaniu po Ęmierci zawiera siŃ ta sama lekkoĘê. MŚdry Koran nakazuje: "Wasze stwmajŚcee i zmartwychwstanie jest tym samym, co stworzenie i zmartwychwstanie jednego z was".

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek, ktŹry zwrŹciĆ uwagŃ Źry da jak czŚstki wprawiajŚce wszystko w ruch, dochodzŚc do okreĘlonych granic, opŹĄniajŚ siŃ i zatrzymujŚ, rozumie, co nastŃpuje: na granicy kaźdej rzeczy Koranuje siŃ straźnik, ktŹry zatrzymuje i zawraca czŚstki znajdujŚce siŃ w ciŚgĆym ruchu. Nie pozwala im przekraczaê granic, wyskakiwaê poza ich obrŃb. TŚ straźŚ granicznŚ okazuje siŃ przejaw wszechogarniajŚcej rzeni , zamieniajŚcy siŃ w przeznaczenie, przeznaczenie zaĘ - w wielkoĘê i objŃtoĘê, a objŃtoĘê - w formŃ. Oznacza to, źe rzecz jest formŚ dla zawartych w niej czŚstek.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: podobnie jak ajaty>Koranu wzajemnie siŃ wyjaĘniaych, jk samo jedna czŃĘê ksiŃgi wszechĘwiata wyjaĘnia drugŚ. Na przykĆad, tak jak Ęwiat materialny naprawdŃ potrzebuje sĆoÓca, aby przyciŚgnŚê Ęwiatjak myŹre jest darem Najwyźszego, tak teź Ęwiat duchowy potrzebuje sĆoÓca proroctwa, aby otrzymaê blask Boźej óaski. Dlatego proroctwo Najczcigodniejszego WysĆannika, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest niezaprzeczalne i oczywistSwoimisĆoÓce.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe skutki bycia źywym stworzeniem nie odnoszŚ siŃ tylko do niego samego, jego korzyĘci, doskonaĆoĘci i dalszego istnienia. Do niego odnosi siŃ tylko jedna czŃĘê owocŹw i rezultatŹw. PozostaĆa, ogromnausznymzŃĘê zwrŹcona jest do StwŹrcy. Rezultaty dotyczŚce samej źywej istoty pojawiajŚ siŃ po dĆugim czasie. CzŃĘê skierowana do StwŹrcy pojawiuszŚ. natychmiast. Na przykĆad źywa istota, zaszczycona odbiciami piŃknych Boźych imion, opisuje doskonaĆe przymioty StwŹrcy i wychwala Go jŃzykiem swojego stanu.

Wiedz, mŹj drogsnym cie, źe pojedynczy czĆowiek wraz z rozlegĆoĘciŚ serca, umysĆem oraz zasiŃgiem myĘli nabiera swoistej uniwersalnoĘci. A takźe dlatego, źe ludzka jednostka, w odniesieniu do namiestnictwa, zwiŚzana umysĆem z rŹźnymi czŃĘciami wsi zanuiata, zarzŚdza bardzo wieloma gatunkami roĘlin i zwierzŚt, bŃdŚc podobnŚ do pozostaĆych. Oznacza to, źe jeden czĆowiek ma wartoĘê caĆego gatunku. Dlatego powtarzajŚce siŃ koÓce re sŚ , jakie dokonujŚ siŃ wĘrŹd zwierzŚt i roĘlin, coroczne zmartwychwstania i ekspansje gatunkŹw owadŹw zdarzŚ siŃ rŹwnieź z kaźdym czĆowiekiem z osobna.

#1Ś go oWniosek:>podobnie jak ajaty>Koranu zdecydowanie dowodzŚ zmartwychwstania ludzkoĘci, tak teź ajaty>stworzenia ksiŃgi wszechĘwiata niezawodnie i stanowczo dowodzŚ i ĘwiadczŚ o wielkjmieszrtwychwstaniu.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe sĆowa Szczodrego Koranu moźesz sĆyszeê na rŹźne sposoby:

1. Aby usĆyszeê sercem i wyobraĄniŚ gĆoszenie~ajatŹw Kore, źe zez Najczcigodniejszego WysĆannika, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, zwracajŚcego siŃ do rodzaju ludzkiego z wzniosĆego~minbaru proroctwa, skieruj swŹj sĆuch w tamte czasy. UsĆyszysz~ajaty\jak gdyby z jego, pokŹjduje sgosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, bĆogosĆawionych ust.

2. Lub wysĆuchaj ich tak, jakbyĘ sĆuchaĆ Dźabraila, pokŹj z nim, w momencie, gdy objawia i przekazuma źadPanu Muhammadowi, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim.

3. Albo wyobraĄ sobie, źe sĆuchasz przekazu Wiecznie PrzemawiajŚcego StwŹrcy do Najczcigodniejszego WysĆannika, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, na pozionie gĆaba kaaĆsajn {[*]: W odlegĆoĘci dwŹch ĆukŹw, Koran 53:9.} za siedemdziesiŃcioma tysiŚcami zasĆon.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe twoje zrozumienie i wiedza o samym sobie zaleźy od twoich potrzeb, koniecznoĘci oraz sytuacji. Musiraca dm istnieê odpowiednioĘê miŃdzy przyczynŚ a skutkiem, mocŚ i dziaĆaniem. Nie powinno byê przesady ani niedopowiedzenia. Twoje zrozumienie i wiedza o sobie w porŹwnaniu z uwagŚ i wiedzŚ StwŹrcy o tobie jest niczym cienki wĆos. Niulturyabniaj siŃ wiŃc do Ęwietlika, prŹbujŚcego kĆŹciê siŃ ze sĆonecznym blaskiem w pogodne przedpoĆudnie, zaprzeczajŚc swoim umysĆem i wiedzŚ wizji i wiedzk te tznego SĆoÓca.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe dziaĆania WszechmogŚcego odpowiadajŚ siebie wzajemnie, Jego dzieĆa sŚ podobne do siebie, Jego zaê wy stanowiŚ zwierciadĆa jedno dla drugiego, wĆaĘciwoĘci wchodzŚ w siebie, przejawy mieszajŚ siŃ ze sobŚ, ale kaźde z nich ma swojŚ szczegŹlnŚ pozycjŃ i stan, i on jest gĆŹwnym celem. Inne stany sŚ drugorzŃdne. Dlatego na przykĆad, kiedy zie prsz na nieoźywione stworzenia z dzieĆ StwŹrcy, uczyÓ swoim celem wielkoĘê i moc. W nastŃpnej kolejnoĘci rozmyĘlaj o przejawach innych imion. ZwracajŚc uwagŃ na zwierzŃta, postaw na MiĆosierdzie i WspŹĆczucie. Na inne preÓ w s patrz powierzchownym spojrzeniem.

— 145 —

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe Szczodry Koran jest miĆosierdziem dla wszystkich ludzi. Podobnie jak z tego prawdziwego Ęwiata kaźdy czĆowiek ma wĆazŚ czŚimaginowany Ęwiat, tak teź kaźdy (w swojej pamiŃci) ma wĆasny Koran, ktŹry zgodnie ze swoim charakterem i stanem zrozumiaĆ i otrzymaĆ z Koranu. szczehowuje jego duszŃ i uzdrawia serce.

JednŚ z wartoĘci Szczodrego Koranu jest to, źe kaźdy, podobnie jak uczeni rŹźnych nauki zasad, moźe wybieraêŹb oddite ajaty>z rŹźnych sur w celu wĆasnego przewodnictwa i uzdrowienia.

Kaźdy ajat>ma subtelne poĆŚczenia i ukierunkowania na inne ajaty>Koranu. MiŃdzy nimi nie ma obcoĘci, odrzograni. Dlatego ajaty>zaczerpniŃte z rozmaitych sur nabierajŚ znaczenia maĆego Koranu.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ĘwiŃte wyraźenie Laa haĆla Ća laa kuĆĆata illaa billaah - I nie ma źadnwŹrcy y ani potŃgi jak tylko u Allaha>- jest skierowane do stanŹw, ktŹre przechodzi czĆowiek od czŚstki do postaci osoby wierzŚcej: stworzenia nieoźywionego, roĘliny, zwierzŃcia, czĆowieka. Na poszczegŹlnych etapach ludzkie uczucia podlegajŚ Ćacu, czonym smutkom i majŚ wiele dŚźeÓ.

JednoczeĘnie wyraźenie pozostaje uniwersalne i nie jest wskazane, ku czemu zwraca siŃ siĆa i potŃga. To zdanie, bŃdŚce pocieszeniem, moźna rŹźnie ina, jestowaê w krŃgu objŃtych nim stopni, na przykĆad:

1.

لَا حَوْلَ عَنِ الْعَدَمِ وَ لَا قُوَّةَ عَلَى الْوُجُودِ اِلَّا بِاللّٰهِ

- WycŚ rozu z nicoĘci, wejdĄ w istnienie.

2.

لَا حَوْلَ عَنِ الزَّوَالِ وَ لَا قُوَّةَ عَلَى الْبَقَاءِ اِلَّا بِاللّٰهِ

- Nie popadajŚc w nicoĘê, pozostaê na zawsze w istnieniu.

3.

لَا حَوْلَ عَنِ w nieَرَّةِ وَ لَا قُوَّةَ عَلَى النَّفْعِ اِلَّا بِاللّٰهِ

- Oddaliê szkodliwe, przyciŚgnŚê uźyteczne.

4.

لَا حَوْلَ عَنِ الْمَصَائِبِ وَ لَا قُوَّةَ عَلَى الْمَطَالِبِ اِلَّا بِاللّٰهِ

- Nie poddawaê siŃ przeciddalenom i osiŚgnŚê cel.

5.

لَا حَوْلَ عَنِ الْمَعَاص۪ى وَ لَا قُوَّةَ عَلَى الْعِبَادَةِ اِلَّا بِاللّٰهِ

- Nie popaĘê w grzechy, nie ustawaê w oddawaniu czci.

— 146 —

6.

لَا حَوْلَ عَنِ النِّقَمِ وَ لَا قُوَّةَ عَلَى النِّعْمَةِ اِلَّا بِrwsza ِ

- Nie naraźaê siŃ na kary i zasĆugiwaê na dary.

7.

لَا حَوْلَ عَنِ الظُّلْمَةِ وَ لَا قُوَّةَ عَلَى النُّورِ اِلَّا بِاللّٰهِ

danychpopaĘê w ciemnoĘê i rozĘwietlaê siŃ ĘwiatĆem.

W ten sposŹb na kaźdym poziomie to wyraźenie moźe byê interpretowane w zaleźnoĘci od uczuê i stanŹw danej osoby.

rzeczy*

— 147 —

ZaĆŚcznik do zaĆŚcznika

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe istniejŚ trzy krŹtkie stwierdzenia o duźym znaczeniu, powtarzane przez niektŹrych ludzi.

Po pierwsze: wszystko sformowaĆo siŃ saَتَا رiebie.

Po drugie: przyczyny sŚ zarŹwno twŹrcze, jak i wywierajŚce wpĆyw.

Po trzecie: natura uczyniĆa to koniecznym.

PosĆuchaj poniźszego wiŃcy penia, źe te trzy wyraźenia zawierajŚ wiele niedorzecznoĘci i absurdŹw.

CzĆowiek to istota, ktŹra w kategoriach pierwszego wyraźenia jest zarŹwno stwŹrcŚ, jak teź stworzeniem. Z punktu widzenia drugiego wyraźenia uzyskah, uwinienie pod wpĆywem przyczyn.

Z punktu widzenia trzeciego wyraźenia stanowi wytwŹr urojonej natury. Dopiero czwarty punkt widzenia jest tym, czego wymaga rzeczywistoĘê i prawda: to stworzenie Allaha.

WymieÓmy sny wyre absurdy pierwszego wyraźenia:

1. KoniecznoĘê tego wyraźenia wymaga, aby kaźda z czŚstek tworzŚcych czĆowieka posiadaĆa oko, ktŹre bŃdzie wbiedneo zarŹwno wewnŃtrznŚ strukturŃ osoby i caĆego wszechĘwiata, jak teź obejmujŚcŚ je wiedzŃ, a takźe inne niezbŃdne wĆaĘciwoĘci.

2. NiezbŃdna jest obecnoĘê form - podobnych doch natuźywanych do skĆadania liter w drukarni - odpowiednio do liczby rŹźnych czŃĘci ludzkiego ciaĆa, zĆoźonych z czŚstek.

3. Podobnie jak kamienie sklepienia kopuĆowego, kaźda czŚstka musi byê wobec innych zarŹwno nadrwidzen jak i podlegĆŚ. JednoczeĘnie kaźda

— 148 —

z nich powinna byê dla wszystkich pozostaĆych i przeciwstawnŚ, i podobnŚ, i peĆnŚ, i ograniczonŚ.

AbsurdalnoĘci drugiego wyraźenia:

1. ąrŹe wartudzkiego ciaĆa, czyli tworzŚcych go substancji, jest materia podobna do rozmaitych lekŹw, znajdujŚcych siŃ w aptece w zamkniŃtych butelkach. JeĘli cieź narzy, źe leki bez dotkniŃcia czyjejkolwiek rŃki, same z siebie, w idealnym porzŚdku oraz w dokĆadnych miarach wyjdŚ z pojemnikŹw i utworzŚ źyciodajne maĘci, to bŃdzie moźna powiedzieê, źe istnilaha>-awdopodobieÓstwa powstania czĆowieka bez stwŹrcy, pod wpĆywem przyczyn i materii nieoźywionej.

2. Tak jak niemoźliwe jest, aby pod wpĆywem nieograniczonych, Ęlepych,Ńca sich, nieoźywionych oraz nierozsŚdnych przyczyn pojawiĆa siŃ w idealnym porzŚdku jakakolwiek rzecz, tak niemoźliwe, aby czĆowiek zostaĆ stworzony z tej materii bez oddziaĆywania StwŹrcy. JednoczeĘnie przyczyny materialne stykajŚ siŃ tylko z ajŚcejrznŚ stronŚ stworzeÓ. Nie przenikajŚ ani nie wpĆywajŚ na delikatne, subtelne, zdumiewajŚce wzory i kunszt we wnŃtrzu stworzeÓ.

3. Zgodnie z wymogiem tego wyraźeczŃĘlinieczne jest, aby w doskonaĆej jednoĘci, porzŚdku i stopniu potrzeby niezliczona iloĘê przyczyn zjednoczyĆa siŃ w jednej czŃĘci, jednej komŹrce źywej istoty. Taki zwiŚzek oznacza, źe wszystkie czŃdnik, podstawy Ęwiata wraz z ich wielkoĘciŚ, przeniknŚwszy do twojej rŃki, tam siŃ zgromadzŚ.

JeĘli przyczynŃ uznamy za mistrza, ktŹry stworzyĆ czĆowieka, tgo autnktu widzenia tego, źe wszystkie elementy i podstawy Ęwiata sŚ zwiŚzane z czĆowiekiem, konieczne jest, aby byĆy mistrzami i robotnikami biorŚcymi udziaĆ w procesie tworzenia czĆowieka. Mistrz budrogi bkŚĘ rzecz, znajdujŚc siŃ w jej wnŃtrzu. W takim przypadku w jednej ludzkiej komŹrce powinny zmieĘciê siŃ wszystkie czŃĘci wszechĘwiata. To zaĘ naj dumŚ ej niesamowity z absurdŹw.

Absurd i faĆsz trzeciego wyraźenia:

Tak, natura ma dwie strony. ZewnŃtrzna byĆa przedstawiana niefrasobliwy W macŚdzŚcym jako prawda. A wewnŃtrzna to dzieĆo Pana i Boźa sztuka. Przypisana naturze siĆa stanowi manifestacjŃ mocy MŚdrego WszechwiedzŚcego StwŹrcy. ęlepy przypadek i nierozsŚdne skojarzenie, ktŹre niedbali ludiezbŃdzywiŚzali jak skrzydĆo do natury, uznanej przez nich za twŹrcŃ, to po prostu bzdury, wymyĘlone na siĆŃ przez diabĆy z powodu zbĆŚdzenia. Przecieź, jak staniŃc wyi bez źadnych wŚtpliwoĘci udowodnione zostaĆo w wielu moich pracach, gdyby

— 149 —

ta niesamowita sztuka nie wyszĆa tylko i wyĆŚcznie spod rŃki PotŃgi i WĆadzy WszechogarniajŚcegohowym habir)>i WszechwidzŚcego (Al-Basir)>StwŹrcy, wĆadajŚcego wszystkimi doskonaĆymi wĆaĘciwoĘciami, to czy tak doskonaĆe przykrycie naĆoźone na wszechĘwiat44. A naĆaby rŃka kogoĘ bezbarwnego, nieoźywionego, ograniczonego, nŃdznego i prawdopodobnego? A moźe te naĆoźone na Ęwiaty piŃkne ksztaĆty i wzory stworzyĆ komar lub źŹĆw?! Nigdy! Za źadne skarby!

RzeczywiĘcie, w czĆowieku i w kaźdej rw wewnjest wiele - wedĆug liczby stworzeÓ we wszechĘwiecie - dowodŹw, źe sŚ tworami Odwiecznego StwŹrcy. Na przykĆad:

1. WszechĘwiat. Tak, wszystkie czŚstki i stworzenia we wszechĘwiecie, kaźde z nich, poĘwiadczajŚ o StwŹrcy piŃêdziesiŃciomalemŹw oma jŃzykami.

2. Koran. Tak, Koran razem ze wszystkimi ksiŃgami prorokŹw, ĘwiŃtych i wyznawcŹw jedynobŹstwa, a takźe naturalne ajaty>kreacji stworzone na stronie Ęwiata i bytu, jawiŚ siŃ sprawiedcaĆy Ę i wiary-godnymi Ęwiadkami tego, źe wyĆŚcznie jeden StwŹrca jest stworzycielem wszystkiego istniejŚcego.

3. PrzywŹdca i wysĆannik do stworzeÓ, razem ze wszystkimi prorokami, ĘwiŃtymi ĆaĘnieĆami, obwieszcza i poĘwiadcza, źe StwŹrcŚ wszystkich rzeczy jest Allah.

4. Grupy ludzi i dźinnŹw>ĘwiadczŚ o StwŹrcy rozmaitymi rodzajami swoiajŚcy uralnych potrzeb.

5. O tym, źe BoskoĘê i Tworzenie cechujŚ jedynie Allaha, poĘwiadcza sam Allah.

Przyjacielu! Przekazanie umiejŃtnego tworzenia stworzeÓ, w kategoriach trzech wymienionych na wstŃpie wyraźeÓ, istocie prawdopodobjŚc sib, jak wymaga tego prawda, Koniecznie IstniejŚcemu, nawiŚzuje do przykĆadu pewnego owocowego drzewa. Tak wiŃc owoce tego drzewa otrzymujŚ zgodnoĘê. Oznacza to, źe wyrosĆy zgodnie z prawem wzrostu i rozwoju z korzenia drzeĘê i przeÓ z pestki, pestka z manifestacji naturalnych poleceÓ, naturalne polecenia z rozkazu «BŚdĄ!» ( "Kun"),>natomiast «BŚdĄ!» - od Jedynego i Koniecznego StwŹrcy.

W tym przypadku stworzenie drzewa ze wszystkimi jego czŃĘcia]: UluĘêmi, kwiatami i owocami bŃdzie rŹwnie Ćatwe, jak stworzenie jednego owocu. Dzieje siŃ tak, poniewaź pod wzglŃdem zgodnoĘci nie ma rŹźnicy miŃdzy maĆym drzewem z jednym owocem a ogem? W drzewem

— 150 —

z wieloma owocami. Ten brak rŹźnicy pochodzi z ĆatwoĘci w jednoĘci i trudnoĘci w wieloĘci.

JeĘli jednak stworzenie przypisuje siŃ mnogoĘci, wtedy do uformowania kaźde za rŃedynczego owocu, kwiatu, liĘcia czy gaĆŃzi potrzebne bŃdŚ wszystkie urzŚdzenia i narzŃdzia przyczyny oraz inne konieczne do uksztaĆtowania drzewa. Ostatecznie w, two zawiera siŃ w czŃĘciach. To, co jest potrzebne jednemu, niezbŃdne jest teź drugiemu. Sprawa ogranicza siŃ do tych dwŹch prawdopodobieÓstw. Jedno jest konieczne, drugie niemoźliwe.

Wniosek: jeĘli poialnymie siŃ komŹrki zostanie przypisane jej samej, zatem powinna mieê cechy obejmujŚce wszechĘwiat. JeĘli przypisze siŃ je przyczynom, wtedy wszystkie przyczyny Ęwiata muszŚ byoprŹczane w jednej komŹrce. Tylko czy komŹrka, niemieszczŚca w sobie dwŹch nŹg muchy, moźe byê miejscem rozporzŚdzania dwŹch bogŹw? Nigdy!

Ponadto kaźda rzecz - od komŹrki po wszechĘwiat - ma swoisty rodzaj jednoĘci. Skoro tak, zateata, arca jest jeden. Przecieź jedno pochodzi tylko od jednego. Wprawdzie jedna kropla (w formie odbicia) moźe zawieraê w sobie sĆoÓce z jego blaskiemb ujawwami, ale z punktu widzenia podstawy nie pomieĘci dwŹch kropli, aby staê siŃ ich ĄrŹdĆem. Byt zewnŃtrzny jest trwalszy i silniejszy niź byt figuratوَةً ضJego jedna kropla moźe wchĆonŚê gŹrŃ bytu figuratywnego. Jednakźe byt konieczny jest silniejszy, mocniejszy i trwalszy niź zewnŃtrzny. PrŃdلْعَامniego skĆada siŃ byt prawdziwy i byt zewnŃtrzny.

Dlatego prawdopodobne istnienia, odzwierciedlone we wszechogarniajŚcej wiecznej wiedzy, stajŚ siŃ zwierciadĆami i miejscami przejawiania jasnych odbiê bytu ُوِّرَznego. Skoro tak, to podobnie jak wieczna wiedza jest zwierciadĆem istnieÓ prawdopodobnych, tak teź istnienia prawdopodobne sŚ zwierciadĆem bytu konieczgo preW nastŃpstwie, chociaź istnienia prawdopodobne takźe przeszĆy z wiecznego poznania do bytu zewnŃtrznego, nie zdoĆaĆy wznieĘê siŃ do poziomu prawdziwego bytu.

WieddrogŃ drogi bracie, źe czĆowiek, ktŹry stoi na placu wszechĘwiata i bytu i zwraca uwagŃ na stany Ęwiata, szybko wyczuje intuicyjnie i zrozumie, źe dziaĆanie i wpĆywanie jawiŚ siŃ ak, czwoĘciami rzeczy peĆnych wdziŃku, Ęwietlistych, niezaleźnych od materii, natomiast cechy postrzegania i podatnoĘci na wpĆywy sŚ charakterystyczne dla rzeczy materialnych, skupionych i cielesnych.ŚdzenizmysĆowienia sobie tego, spŹjrz na ĘwiatĆo na niebie i ogromnŚ gŹrŃ na ziemi. ęwiatĆo, znajdujŚc siŃ na niebie, swoim blaskiem urzeczywistnia rozmaite sprawy na

— 151 —

ziemi, jest aktywne. Natomiast gŹra, majŚca tak ogromne rna wĆay, pozostaje bezczynna na swoim miejscu. Nie ma źadnego wpĆywu ani źadnej aktywnoĘci.

Ponadto z wzajemnych oddziaĆywaÓ miŃdzy rzeczami staje siŃ zrozumiaĆe, źe rzecz jasna i peĆni. DziŃku nabywa zdolnoĘê do bycia przyczynŚ oraz sprawcŚ. A w zaleźnoĘci od stopnia otŃpienia zbliźa siŃ do poziomu nastŃpstw i podatnoĘci na wpĆywy. Wynika z zymy jasno, źe stwŹrcŚ przyczyn zewnŃtrznych i stworzycielem ich rezultatŹw jest wyĆŚcznie ęwiatĆoĘê CaĆego ęwiatĆa, Wieczny StwŹrca.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe zastanawiani i nieoddala lekkomyĘlnoĘê. UwaźnoĘê i staranne rozwaźanie rozpraszajŚ ciemnoĘê wŚtpliwoĘci. Ale kiedy myĘlisz o sobie, o sprawach wewnŃtrznych i osobistych, przeprowadĄ dogami.

i szczegŹĆowe dochodzenie. Jednak, gdy analizujesz stany oraz zjawiska obiektywne, zewnŃtrzne i ogŹlne, zastanawiaj siŃ powierzchownie i krŹtko, nie wchodĄ w szczegŹĆy. Ostatecznie piŃknie przrtoĘê zawierajŚ siŃ w krŹtkiej formie i podsumowaniu, nie zaĘ w szczegŹĆach. Ponadto rozmyĘlanie o zewnŃtrznych rzeczach, ktŹre znajdujŚ siŃ wokŹĆ ciebie, przypomina bezkresne i bezde ponadrze. Nie zanurzaj siŃ w nie - utoniesz.

Przyjacielu! JeĘli bŃdziesz rozmyĘlaĆ o sobie szczegŹĆowo, a o Ęwiecie zewnŃtrznym krŹtko i powierzchownie, zbliźysz siŃ do jednoĘci. JeĘli zrobisz coĘ przeciwnego, iŃ nieê rozproszy twoje myĘli. WŚtpliwoĘci sprowadzŚ ciŃ z wĆaĘciwej drogi, twŹj nafs>nabierze wagi, lekkomyĘlnoĘê nasili siŃ i zamieni w kult natury. Jest to droga wielu nawet prowadzi jednak w zbĆŚdzenie.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, o tym, jak lekkomyĘlny i ignorancki jest czĆowiek. Jak bardzo zbĆŚdziĆ z drogi i czyni sobie krzywdŃ. PozostawiajŚc wielkie dobro i pomyĘlnoĘê, majŚc niewŚtpliwe kenia.

i z dziewiŃciu stron i wŚtpliwŚ szkodŃ tylko z jednej strony, wystŃpnie idzie drogŚ zbĆŚdzenia. Tak, z powodu jednej wŚtpliwoĘci zasugerowanej przez blagiera odrzuca prawdziwŚ drogŃ, ktŹra ma tysiŚce argumentŹw i korzyĘci.

Ze cych

#u na to, źe czĆowiek jest bardzo podejrzliwy i ostroźny w sprawach doczesnych, schodzi z drogi, na ktŹrej istnieje krzywda z jednym prawdopodobieÓstwem na dziesiŃê. JeĘli to sprawa dotyczŚca źycia wiecznego, wtedy nie , ktŹr siŃ od drogi, na ktŹrej prawdopodobieÓstwo Ęmierci wynosi dziewiŃê na dziesiŃê. Zatem ignorancja i gĆupota mogŚ osiŚgnŚê nawet ten stopieÓ.

— 152 —

Wiedz, mkoÓczegi bracie, źe ludzka dusza ma niezliczone potrzeby i podlega niekoÓczŚcym siŃ zmartwieniom. Pragnie nieograniczonych przyjemnoĘci. DoĘwiadcza bezgranicznych pragnieÓ i oczekiwaÓ. Nawet wylewajŚce siŃ z duszy miĆosierdzie, ze zbwydajeiem serca, zawiera w sobie nieskoÓczony smutek. Dlatego nie masz prawa powiedzieê: "Kim jestem? Jaka zawiera siŃ we mnie wartoĘê, aby przeze mnie nas[31].

koniec Ęwiata, zostaĆa ustanowiona waga i pojawiĆo siŃ źŚdanie czynŹw?".

O ty, przepeĆniony pychŚ, siedzŚcy na krzeĘle zbĆŚdzenia! Nie bŚdĄ dumny ze swojego źycia, bowiem opiera siŃ na jednym oszustgiŃ. Aiedy bĆŚdzŚcy, ktŹry siedzi na tym krzeĘle i myĘli o przemijaniu oraz znikniŃciu, poczuje strach, zwraca siŃ ku prawdopodobieÓstwu wiecznej szczŃĘliwoĘci, a porzuca, przepeĆnianie nakazŹw religii, zakĆada prawdopodobieÓstwo nieistnienia wiecznego Ęwiata. DziŃki temu kĆamstwu ratuje siŃ od rozgoryczenia obu stron.

Jednak w krŹtkim czasie tajemnica zostaje ujawniona i pojawia siŃ prawda. Ani p ma jea moźliwoĘê nie ratuje przed smutkiem, ani druga moźliwoĘê nie umniejsza ciŃźaru. WyobraźajŚc sobie, źe gdy nieszczŃĘcie stanie siŃ powszechne, zmartwienie z jego powodu bŃdzie lźejsze, stara siŃ unikaê ciŃźalategowiŚc: "Jestem taki sam jak inni".

Ale kiedy nieszczŃĘcie jest juź powszechne, zwiŚzane z nim zmartwienie wzrasta wielokrotnie. Przecieź w biedŃ popadajŚ takźe jegoi ten i i przyjaciele. Dusza czĆowieka jest zwiŚzana z innymi ludĄmi, a zatem im wiŃksze nieszczŃĘcie, tym wiŃksze pĆynie z niego zmartwienie i smutek.

gŚcemu, nieszczŃsny, odpoczywajŚcy w cieniu niefrasobliwoĘci na Ćoźu zbĆŚdzenia! PrzyjemnoĘci, ktŹrŚ dostajesz, nie uwaźaj za przyjemnoĘê, zanurzywszy siŃ w wŚtpliwoĘci w chĆodzie beztroski! To trujŚcy miŹd! WkrŹtce zmieni siŃ w piekinujŚcyarŃ. JeĘli chcesz zamieniê zmartwienia w przyjemnoĘê i ogieÓ w ĘwiatĆo, to hakiem wykonywanych podczas piŃciokrotnej modlitwy pokĆonŹw w pas i do ziemi zegnij i zgnieê pieÓ swego samolubstwa, zĆam jego gĆowŃ i nape widocŚ wiarŚ. NastŃpnie nie ustawaj w okazywaniu czci i rozmyĘlaj nad znakami Pana, aby rozerwaĆy siŃ zasĆony niedbalstwa i wŚtpliwoĘci, a zamiast goryczy zbĆŚdzenia pojawiĆa siŃ sĆodycz nadziei oraz przyjemnoĘêi cierlitw i prŹĘb.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w uwielbieniu jest tylko podlegĆoĘê. Nie ma testu ani egzaminu. Wszak pan i wĆadca moźe doĘwiadczaê i sprawdzaê nie sosĆugŃ i niewolnika, ale niewolnik nie ma prawa egzaminowaê swego pana. Podobnie czĆowiek nie moźe poddawaê prŹbom swojego Pana i StwŹrcy.

— 153 —

Kwiat

{(*): Ten Kwiarzenie siŃ bardzo waźnym traktatem arabskiego Masnawi. Niezaleźnie od moich staraÓ przetĆumaczenia go, ostatecznie postanowiĆem skorzystaê z autorskiego przekĆadu, wykonanego na proĘbŃ ucznie stroale-i Nur. MiŃdzy tym traktatem, nazwanym Siedemnastym Blaskiem, a Kwiatem po arabsku, istnieje rŹźnica tylko w zakresie prezentacji i chronologii tematŹw.

TĆumacz (z arabskiego na turecki) Abdulmedźid}

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِh naweOWDZENIE

DwanaĘcie lat {(*): 1340 rok hidźry (1921 rok).} przed napisaniem tego Blasku,>z pomocŚ Allaha zanotowaĆem niektŹre lĘnieni ich cnobŹstwa, ktŹre przejawiĆy siŃ podczas poznawania BoskoĘci w toku refleksji, duchowych wŃdrŹwek i iluminacji. ZapisaĆem je w postaci npowinn - punktŹw - w jŃzyku arabskim, w takich broszurach jak Kwiat, PĆomieÓ, Nasiono, Zapach, CzŚstka>oraz Kropla.>Poniewaź zostaĆy sformuĆowaْيَٓاءo pokaz jedynie maĆej czŃĘci niezmierzonej prawdy, tylko jednego promienia olĘniewajŚcego ĘwiatĆa, przypomnienie i pouczenie dla samego siebie, oĘwiata siŃ niezbyt zrozumiaĆe dla innych. W dodatku wiŃkszoĘê moich najbliźszych i najbardziej oddanych mi braci nie zna arabskiego. W odpowiedzi na ich nalegania i proĘby byĆem zmuszony napisaê te notatki w jŃzyku tureckim, czre ta objaĘnieniami, a czŃĘê z krŹtkim wyjaĘnieniem znaczenia. Notatki i broszury po arabsku dotyczŚ nauki Prawdy, ktŹrej czŃĘê Nowy Said ujrzaĆ w postaci oczywistej pewnoĘci, dlju arazostaĆy przetĆumaczone bez zmian, ale z wyjaĘnieniami. Z tego samego powodu powtarzajŚ siŃ tutaj niektŹre oĘwiadczenia z Risale-i Nur.>Druga natomiazmianyĘê zostaĆa przetĆumaczona w bardzo zwiŃzĆej formie, bez objaĘnieÓ, aby nie utraciê elegancji oryginaĆu.

Said Nursi
— 154 —

~Punkt pierwszy.>ZwrŹciĆedolnoĘdo siebie, do wĆasnego nafsu: O nieostroźny Saidzie! Wiedz, źe nie przystoi ci wiŚzaê swego serca z czymĘ ulotnym, przemijajŚcym, co nie bŃdzie ci towarzyszyê, rozstaw. JeĘŃ z tobŚ po znikniŃciu i zniszczeniu tego Ęwiata. NierozsŚdne jest przywiŚzywanie serca do rzeczy przemijajŚcych, zwĆaszcza takich, ktŹre wraz z gaĘniŃciem twego wieku odwrŹcŚ siŃ od ciebie i odejdŚ. Takich, ktŹrezeczniomogŚ ci w pozagrobowym Ęwiecie Barzach i nie bŃdŚ towarzyszyê ci w grobie. Takźe takich, ktŹre po roku lub dwŹch obecnoĘci na zawsze rozĆŚczŚ siŃ z tobŚ, obciŚźajŚc ciŃ Ćadunkiem swoich grzechŹw, a tak jŹlnie do takich, ktŹre w momencie ich osiŚgniŃcia porzucŚ ciŃ wbrew twoim pragnieniom.

JeĘli jesteĘ rozsŚdny, nie zwracaj uwagi na sprawy, ktŹre nie przyniosŚ ci korie z tprzy przejĘciu do innego Ęwiata i nie wpĆynŚ na twojŚ sytuacjŃ w Ęwiecie Barzach. Uwolnij siŃ od dziaĆaÓ niepewnych i zaĆamujŚcych siŃ w zderzeniach rŹźnych etapach twojego dcie prego źycia i niemogŚcych pomŹc ci w drodze do wiecznoĘci. I nie denerwuj siŃ z powodu ich znikniŃcia.

SpŹjrz na swojŚ istotŃ, w ktŹrej oprŹcz wielu subtelnych uczuê jest takie, ktŹre nie moźe zadowoliê siŃ niczymym wie niź wiecznoĘciŚ i Wiecznym StwŹrcŚ. Nie moźe zwracaê siŃ do nikogo poza Nim. Nie pragnie kierowaê siŃ ku temu, co stworzone. Nawet jeĘli podarujesz mu iŃ w nwiat, nie bŃdzie mogĆo zaspokoiê swojej naturalnej potrzeby (w wiecznoĘci). A te subtelne uczucie jest wĆadcŚ twoich pozostaĆych doznaÓ i uczuê. Poddaj siŃ temu wĆadcy, bŃdŚcemu i skutznym rozkazom MŚdrego StwŹrcy, i bŚdĄ zbawiony.

~Punkt drugi.>W jakźe wiarygodnym Ęnie widziaĆem, jak zwracam siŃ do ludzi: "O czĆowieku! Z zasad Koranu wynika, źe oprŹcz Najwyźszego nie moźna nikogo i niczego wy niedoê ponad siebie do poziomu oddawania czci temu stworzeniu. I nie wywyźszaj siŃ ponad źadnŚ istotŃ aź do arogancji. Albowiem wszelkie stworzenia sŚ rŹwne sobie, poniewaź pozostajŚ dalekie od bycia godliwoĘoddawania im czci. I tak samo sŚ rŹwne w tym, źe wszystkie sŚ tworami StwŹrcy".

~Punkt trzeci.>O nieostroźny Saidzie! Wiedz, źe popadasz w iluzjŃ, widzŚc ten tymczasowy Ęwiat jako nieĘmiertelny i wiecznnie po rozglŚdajŚc siŃ wokŹĆ siebie, postrzegasz go do pewnego stopnia jako niezmienny i dĆugotrwaĆy, i tym samym spojrzeniem widzisz niezmiennym siebie (swŹj Ęmiertece znafs).>Dlatego boisz siŃ nawet myĘli o koÓcu Ęwiata. LŃkasz siŃ tylko tego, źe doźyjesz do samego koÓca Ęwiata.

— 155 —

OpamiŃtaj siŃ! Ty i twŹj osobisty Ęwiat jesteĘcie nieustannie naraźeni na ataki Ęmierci i zniszczenia. Twoja iluzja i zbĆ zbudoe sŚ podobne do tego przykĆadu: jeĘli czĆowiek skieruje znajdujŚce siŃ w jego rŃkach lustro w stronŃ jakiegoĘ domu, miasta lub ogrodu, to w pojawi siŃ w nim odbicie domu, miasta lub% ~Punu. Delikatny ruch lustra i niezauwaźalna zmiana jego poĆoźenia spowoduje pojawienie siŃ chaosu i nieĆadu w odbiciu domu, miasta lub ogrodu. A stabilnoĘê i staĆoĘê prawdziwego doŚdzeniasta oraz ogrodu na nic ci siŃ nie przyda, poniewaź ich lustrzane odbicia oddajŚ tylko skalŃ i stan rzeczy, jakie ukazuje ci lustro, ktŹre trzymasz w rŃkach.

Twoje źych bŃd lustro. Twoje źycie stanowi centrum, lustro i punkt oparcia twojego Ęwiata. W kaźdej minucie ten dom, miasto i ogrŹd mogŚ zostaê zniszczone, a ich upadek jest prawdopodobny. Dlatego sŚ w takim stanieym swo kaźdej chwili mogŚ runŚê na ciebie i wtedy nastŚpi twŹj wĆasny koniec Ęwiata. A skoro tak jest, nie obciŚźaj swojego źycia i swojego Ęwiata لْاَخْem, ktŹrego nie moźesz udĄwignŚê i ponieĘê.

~Punkt czwarty.>Wiedz, źe to prawo MŚdrego StwŹrcy objawia siŃ najczŃĘciej: On dokĆadnie odtwarza waźne i wartoĘciowe stworzenia. To oistwem, źe odnawiajŚc wiŃkszoĘê stworzeÓ ich podobieÓstwami, On dokĆadnie reprodukuje waźne i wartoĘciowe stworzenia podczas zmian pŹr roku i przeĆomŹw wiekŹw. We wszystkich wskrzeszeniach - codziennych, rocznych lub stuletnich - to Boźe prawo Ęê, alszoĘci przypadkŹw wyglŚda jednako.

OpierajŚc siŃ na tej niezmiennej regule, powiemy: poniewaź w jednomyĘlnej opinii wszystkich nauk i zgodnie ze Ęwiadectwem wszelkiej wiedzy naukowej, najdoskonalszym owocem liter Stworzenia jest czĆowiek, bŃdŚcy zarazem najwaźniejszym i najcenniejszym spoĘrŹd stworzeÓ, i kaźda jednostka ludzkiego rodzaju ma znaczenie caĆego gatunku spoĘrŹd innych źywych stworzeÓ, to dĆuźby.prawidĆowej intuicji moźna dojĘê do wniosku, źe w dniu~Haszir (DzieÓ Wielkiego Zmartwychwstania) kaźdy czĆowiek bŃdzie dokĆadnie odtworzony wraz z wĆazygniaiaĆem, imieniem i wyglŚdem.

~Punkt piŚty.>Poniewaź europejska nauka i kultura w pewnym stopniu zadomowiĆy siŃ w myĘlach Starego Saida, to gdy Nowy Said wŃdrowaĆ w swoich rozmyĘlaniach, ich wpĆyw, przeksztaĆcajŚc siŃ w duchowe mŃki, sprawiaĆom tegele trudnoĘci. Dlatego Nowy Said, wstrzŚsajŚc swoimi myĘlami, chcŚc oczyĘciê je ze Ęmieci filozofii i rozwiŚzĆej kultury, aby ukoiê w dszystkamiŃtne uczucia nafsu>wstawiajŚcego siŃ za EuropŚ, byĆ zmuszony wejĘê z jednej strony w bardzo krŹtki, a z drugiej w dĆugi spŹr z duchowŚ osobowoĘciŚ Europy.

— 156 —

Nie zrozumcie mnieِلّٰهِsŚ dwie Europy. Nie zwracam siŃ do tej Europy, ktŹra rozwinŃĆa siŃ w prawdziwej religii Jezusa i trzyma siŃ wszystkiego, co jest poźyteczne dla źycia publicznego i nauk sĆuźŚcych sprawiedliwoĘci i prawdzieski. Icam siŃ do drugiej, zepsutej Europy, ktŹra w mrokach materialistycznej filozofii przyjmuje zĆŚ, grzesznŚ stronŃ kultury za dobro i popycha ludzkoĘê ku rozpuĘcie i bاَمْرُ A zatem:

Wtedy, w tej duchowej podrŹźy, powiedziaĆem duchowej istocie Europy, ktŹra oprŹcz dobrodziejstw cywilizacji i nauk spoĆecznych trzyma w swych rŃkach pustŚ i szkodliwŚ filozofiŃ oraz zgubnŚ, rozwiŚzĆŚ kulturŃ:udzie edz, ty druga Europo!>Trzymasz w swej prawej rŃce nikczemnŚ, bĆŃdnŚ filozofiŃ, a w lewej rozwiŚzĆŚ, zgubnŚ kulturŃ i twierdzisz, źe w nich tkwi ludzkie szczŃĘcie. Niech te twoje dwie rŃce uschnŚ i niech te twoje dwa wsga jeg dary spadnŚ na twojŚ gĆowŃ, i niech tak siŃ stanie!

O nieszczŃsny duchu, ktŹry szerzysz niewiarŃ i niewdziŃcznoĘê! Czy jest moźliwe, aby czĆowiek byĆ szczŃĘliwy, jeĘli jego fizyczne ciaĆo jest otoczone zwodniczymi ozdobami i bogactwem, niem ds gdy duszŚ, sumieniem, umysĆem i sercem tkwi wĘrŹd strasznego nieszczŃĘcia i cierpienia? Czy moźna nazwaê go szczŃĘliwym?

Czy nie widzisz, źe zmartwienia czĆowieka z powodu niewielkiej sprawy, zniszczenie jego nadziei przez wziaĆannowane pragnienia lub rozczarowanie drobnymi problemami, czyniŚ jego sĆodkie marzenia gorzkimi, przyjemnoĘci zamieniajŚ siŃ w udrŃkŃ, a Ęwiat staje siŃ dla niego ciasnym lochem. I jakie szczŃĘcie moźesz daê temu szatanmu czĆowiekowi, jeĘli w nastŃpstwie twojego nieszczŃĘcia zakosztowaĆ ciosŹw zĆudzenia w najgĆŃbszych zakŚtkach swego serca i w gĆŃbi duszy, co staĆo siŃ powodem koÓca jego aspiracji i przyczynŚ wszyst-kich cierpieÓ? Z astanawiam siŃ, czy moźny. Ty,aê szczŃĘliwym czĆowieka, ktŹrego ciaĆo znajduje siŃ w przejĘciowym, faĆszywym raju, a jego serce i dusza przeźywajŚ piekielne mŃki? Tak sprowadziĆeĘ na manowce nieszczŃ uĘwiadzkoĘê. W jakimĘ urojonym raju zadajesz jej piekielne mŃki.

O nafsie ammara>ludzkoĘci! PosĆuchaj tego objaĘnienia, wiedz, dokŚd prowadzisz ludzkoĘê. Na przykĆad mamy przed sobŚ dwie Ęcieźki. . Wiely jednŚ z nich i widzimy, źe na kaźdym kroku pojawiajŚ siŃ nieszczŃĘliwi, bezradni ludzie. NapadajŚ na nich bandyci, niszczŚ ich domy, zabierajŚ ich wĆasnoĘê i rwanego niekiedy ich raniŚ. I dzieje siŃ to wszystko tak, źe nawet niebo pĆacze na widok ich źaĆosnego poĆoźenia. Gdziekolwiek spojrzysz, wszŃdzie dzieje siŃ tak samo. Od rozlegajŚźycie.157

siŃ wokŹĆ krzykŹw rozbŹjnikŹw i zĆoczyÓcŹw, od pĆaczu nieszczŃsnych ofiar, wydaje siŃ, źe na tej drodze zapanowaĆa powszechna źaĆoba i smutek. Poniewaź czĆowiek w swoim czĆowieczeÓstwie przeźywa cierpienia i bŹl innych ludzi, sam pozbĆŚdznieskoÓczonej rozpaczy i utrapieniu. Jednak sumienie nie moźe znieĘê aź takiego cierpienia, wiŃc idŚcy tŚ drogŚ musi zrobiê jedno z dwŹch: albo utraciê swoje czĆowieczeÓstwo i ugasisiŃ bezwzglŃdnym, o okrutnym sercu, aby źyjŚc w dobrobycie nie dbaê o Ęmierê innych; albo powinien zagĆuszyê to, czego wymaga rozum i serce.

O Europo, zepsuta rozpustŚ i zbĆŚdzeniem, oddalona od religii Jezunego. , na wzŹr Dadźdźala (Antychrysta), swoim jednookim, Ęlepym geniuszem podarowaĆaĘ ludzkiej duszy ten piekielny stan. PŹĄniej zrozumiaĆaĘ, źe to nieuleczalna choroba, sprowdnymi ca czĆowieka z najwyźszego stopnia Raju do najniźszego, zwierzŃcego poziomu PiekĆa. Lekarstwem na chorobŃ, ktŹrŚ sprowadziĆaĘ, sŚ twoje atrakcyjne zabawki, ogĆupiajŚce namiŃtnoĘci i fantazje, dajŚce czĆowiekowi chwilowe zapomnienie. NierzŚc to lekarstwo spadnie na twojŚ gĆowŃ i oby siŃ tak staĆo! Oto wĆaĘnie droga, ktŹrŚ otworzyĆaĘ dla ludzkoĘci, oto dane im szczŃĘcie.

Jest druga droga, ktŹrŚ poprzez swoje przewodnictwo daĆ ludzkoĘci MŚd 64.an: w kaźdej czŃĘci, kaźdym miejscu i kaźdym mieĘcie, wszŃdzie na tej drodze sŚ wierni wojownicy jednego Sprawiedliwego WĆadcy. Od czasu do czasu, z rozkazu WĆadcy, pewna czŃĘê źoĆnierzy jest zwalniana ze saĆ jej Zabiera siŃ im broÓ, konie, sĆuźbowe wyposaźenie i wydaje dokumenty o zwolnieniu. OczywiĘcie sŚ smutni z powodu oddania swoich koni i broni, do ktŹrych siŃ ie jakŚzali, ale z punktu widzenia prawdy, cieszŚc siŃ ze zwolnienia, czujŚ zadowolenie z powodu powrotu do stolicy WĆadcy, odwiedzin u Niego modlitkania z Nim.

Czasem urzŃdnicy odpowiedzialni za zwolnienia natrafiajŚ na jakiegoĘ nowo wcielonego, ktŹry ich nie zna. MŹwiŚ wtedy: "Oddaj swojŚ broÓ". Wojownik odpowiada: "Jestem źoĆnierzem WĆadcٰى [9]ostajŃ na Jego sĆuźbie. Zatem wrŹcŃ do Niego. A wy kim jesteĘcie? JeĘli przyszliĘcie za Jego pozwoleniem i zgodŚ, to witam was. Pokaźcie mi jego rozkaz albo odejdĄcie i trzymajcie siŃ z dala ode mnie.go czĆ jeĘli zostanŃ sam, a was bŃdŚ tysiŚce, i tak bŃdŃ z wami walczyê. Nie robiŃ tego dla siebie, dla swojego nafsu,>ale dla swojego Pana, bo mŹj nafs>rŹwnieź naleźy do Niego. Przecieź to mŹj WĆadca powierzyĆ mi nafnŚ dzijŚ broÓ. I aby zachowaê powierzone mi mienie i chroniê godnoĘê oraz honor mojego WĆadcy, nie pokĆoniŃ siŃ wam!

Powyźszy przykĆad przedstawia jednŚ z tysiŚca sytuacji, ktŹre sŚ ĄrŹdĆem r zwyci i szczŃĘcia na drugiej Ęcieźce. Sam porŹwnaj inne

— 158 —

okolicznoĘci. Podczas caĆego podrŹźowania po tej drodze nastŃpujŚ momenty radosne i ĘwiŚteczne i skierowanie na sĆuźbŃ (na tym Ęwiecie) pod nazwŚ narodzin (stej siĆ), a takźe uroczyste ceremonie zwolnienia ze sĆuźby, ktŹre nazywamy ĘmierciŚ. W ten sposŹb MŚdry Koran podarowaĆ ludzkoĘci tŃ drogŃ. Kto w peĆni przyjmie ten dar, podŚźy drugŚ drogŚ, wiodŚcŚ do szczŃĘcia w obu Ęwiatach. I nie bŃdzie siê istniĆ przeszĆoĘciŚ i nie bŃdzie siŃ obawiaĆ o przyszĆoĘê.

O druga, zdeprawowana Europo! Oto niektŹre z twoich zepsutych i bezpodstawnych zasad: "Kaźda źyw do mota, poczynajŚc od najwiŃkszego anioĆa i koÓczŚc na najmniejszej rybce, jest swoim wĆasnym panem, pracuje tylko dla siebie i zaspokojenia swoich przyjemnoĘci. Kaźda z nich ma prawo do lne. W a celem ich wysiĆkŹw, staraÓ i pragnieÓ jest to źycie i jego zabezpieczenie". Tak mŹwisz ty. I gĆupio twierdzŚc, źe "źycie jest walkŚ", przyjmujesz za walkŃ szczodre i miĆosierne przejawy wszechobejmujŚcego prawa, przm z nijŚcego siŃ w hojnoĘci MiĆosiernego StwŹrcy i we wzajemnej pomocy stworzeÓ. Prawo wspŹĆpracy leźy u podstaw wszechĘwiata, a wszystko, co istnieje, podŚźa za nim z peĆnŚ pokorŚ i zgodŚ: roĘliny Ępiesce jakpomoc zwierzŃtom, a Ęwiat zwierzŚt na pomoc ludziom.

Ciekawe, jak moźna nazwaê walkŚ natchnione dŚźenie atomŹw źywnoĘci do komŹrek ciaĆa w celu zapewnienia im poźywienia? To przecieź przejaw prawa edmiu nej pomocy, wiŃc jak moźna nazwaê to walkŚ? NiewŚtpliwie, ta pomoc, to dŚźenie jawi siŃ wzajemnym dziaĆaniem, ktŹre wypĆywa z polecenia MiĆosiernego Pana.

MŹwisz: "doĘwiako jest swoim wĆasnym wĆaĘcicielem". To jeszcze jedna z twoich bezpodstawnych zasad. WyraĄny dowŹd na to, źe ani jedno stworzenie nie wĆada samym sobŚ, zawiera siŃ w poniźszych sĆowach.

CzĆowiek - wĘrŹd stworzeÓ - zajmuje najwyźszŚnom najŃ i posiada najobszerniejszŚ wolŃ pod wzglŃdem wyboru. Tymczasem jedynie setna czŃĘê (i to wŚtpliwe) "samodzielnych" dziaĆaÓ czĆowieka, takich ieniu Ęlenie, mŹwienie i jedzenie, pozostawiona jest jego woli i pozostaje pod jego kontrolŚ. Jak moźna nazwaê wĆaĘcicielem samego siebie tego, kto nie wĆada nawet setnŚ czŃĘciŚ "swoich" oczywistych dziaĆaÓ?

I jeĘli czĆowiek, w takim َالِقِu majŚcy w swych dziaĆaniach zwiŚzane rŃce (mimo źe dysponuje najwiŃkszŚ wolŚ i najwyźszŚ pozycjŚ wĘrŹd stworzeÓ) deklaruje: "Wszystkie istoty źywe i nieoźywione sŚ wĆaĘcicielami samych siebie", bŃdzi i ĘwiwiadczyĆo, źe jest najbardziej nierozsŚdnŚ i oniemiaĆŚ istotŚ.

— 159 —

To, co sprowadziĆo ciŃ na manowce i naraziĆo na niebezpieczeÓstwo, to twoja jednooka genialnoĘê, twoja wspaniaĆa i nieszczŃsna inteligencja. Przez tŃ swojŚ ĘlepŚ genialnoniem womniaĆeĘ o swoim Panu - StwŹrcy wszystkiego istniejŚcego. PrzypisaĆeĘ Jego kreacjŃ wyimaginowanej naturze i oddaĆeĘ Jego wĆadztwo rozmaitym idolom i faĆszywym bŹstwom. W oczach twojego geniuszu, kaźde awstwatworzenie, kaźdy czĆowiek, musi samotnie stawiê czoĆa niezliczonym wrogom i walczyê o zaspokojenie swoich niekoÓczŚcych siŃ potrzeb. I majŚc siĆŃ wielkoĘci atomu, wolŃ cienkŚ jak wĆosek, rozum podobny do krŹtkiego bĆysku rŹźnee jak szybko gasnŚcy pĆomieÓ, a czas jego trwania niczym upĆywajŚca minuta, zmuszony jest przeciwstawiê siŃ nieskoÓczonym wrogom i źŚdzom. W tym zaĘ czasie kapitaĆ tego nieszczŃsnego stworzen podob wystarcza, aby speĆniê choê jedno z tysiŚca jego pragnieÓ. Gdy wpadnie kĆopoty, to ulgi w swoim bŹlu oczekuje wyĆŚcznie od gĆuchych i Ęlepych przyczyn, co wyraźa sens ajatu:

وَمَا دُعَٓاءُ الْكَافِر۪ينَ اِلَّا ف۪ى ضَلَالٍ

[51]

TwŹj mrocznyى حَيَsz zamieniĆ dzieÓ ludzkoĘci w noc. I tylko po to, aby ludzie przyzwyczaili siŃ do bolesnej, przygnŃbiajŚcej, ponurej nocy, zapaliĆeĘ ĘwiatĆa zwodakźe oh, efemerycznych lamp. Ale nie mogŚ one, uĘmiechajŚc siŃ, radowaê ludzi i rozĘwietlaê szczŃĘciem ich twarzy. Raczej szydzŚ z gĆupiego ludzkiego Ęmiechu w swym gorzkim, opĆakanym stanie.

W oczach twoich uczniŹw kaźde źywe stpetytoie jest biednŚ, nieszczŃĘliwŚ istotŚ, podatnŚ na ataki zĆoczyÓcŹw, a Ęwiat miejscem powszechnej źaĆoby. SĆyszane w nim gĆosy to jŃki Ęmierci < MODLpienia. Ten uczeÓ, ktŹry otrzymaĆ od ciebie peĆnŚ lekcjŃ, staje siŃ swego rodzaju faraonem, ale źaĆosnym i godnym pogardy, czcicielem najniźszych interesŹw, uzn28:88) za swego pana wszystko, co moźe przynieĘê mu korzyĘê. W dodatku twŹj uczeÓ jest uparty. To źaĆosny, nieistotny uparciuch, ktŹry dla byle przyjemnoĘat powzi siŃ na bezustanne upokorzenia. Dla swoich nikczemnych interesŹw popeĆnia nikczemne czyny i gotŹw jest caĆowaê stopy szatana. Jest takźe swoim zcŚ. Poniewaź nie mŹgĆ znaleĄê w swym sercu źadnego punktu oparcia, to w swej istocie staĆ siŃ bezsilnym, samolubnym i zadowolonym z siebie despotŚ. Jego wszystkبَاقِيiĆki i starania majŚ na celu zabezpieczenie kaprysŹw swojego nafsu.>To takźe hipokryta, ktŹry pod zasĆonŚ patriotyzmu i poĘwiŃcenia, szuka korzyĘci i stara siŃ zaspokoiê swoja niecwoĘê i arogancjŃ. Poza swoim nafsem>(czyli samym sobŚ) niczego powaźnie nie kocha i wszystko dla niego poĘwiŃca.

A szczery i doskonaĆy uczeÓ Koranu jest sĆugŚ, ale sĆugŚ szanowanym, ktŹry nigdy nie w nim siŃ czczeniem nawet najdoskonalszych stworzeÓ

— 160 —

i nie uczyni celem swojego uwielbienia nawet najwyźszej i najĘwietniejszej korzyĘci, jakŚ jest Raj. Jest takźe Ćagodny i wierny. Ale naweĆ staêĆagodny i wielkoduszny sĆuga, bez pozwolenia i polecenia swego Majestatycznego StwŹrcy, nie padnie na kolana, upokarzajŚc siŃ przed innymi. Jest rŹwnieź ubogi i pokorny. Jmu WszdziŃki temu, źe jego MiĆoĘciwy WĆadca przygotowaĆ dla niego nagrodŃ w przyszĆoĘci, pozostaje zadowolonym i niepotrzebujŚcym wiele biedakiem. Jest teź sĆaby, ale w tej sĆaboĘci silny, bowiem opiera siŃ na sile swojego nieswa. Sanie PotŃźnego Pana. Skoro MŚdry Koran nie stawia swoim uczniom za cel wiecznego Raju, czy uczyniĆby nim ten Ęmiertelny, przemijajŚcy Ęwiat? Zrozum wiŃc, jak rŹźne sŚ dŚźenia tych dwŹz, mŹjniŹw!

Na poniźszym przykĆadzie moźecie porŹwnaê ukierunkowanie wysiĆkŹw i staraÓ uczniŹw MŚdrego Koranu i uczniŹw bezecnej (materialistyĘci aj filozofii:

UczeÓ filozofii, ze wzglŃdu na swoje pasje i w trosce o nafs,>moźe opuĘciê swojego brata i pozwaê go do sŚdu. UczeÓ Koranu postrzega wszystkich sprawiedliwych sĆug nieba i ziemi jako swoich braiat i zczerze siŃ za nich modli. I cieszy siŃ z ich szczŃĘcia i czuje w duszy takŚ bliskoĘê z nimi, źe wstawia siŃ za nimi w swojej modlitwie:

اَللّٰdrogŃ اغْفِرْ لِلْمُؤْمِن۪ينَ وَ الْمُؤْمِنَاتِ

- O Allahu! Przebacz wierzŚcym mŃźczyznom i wierzŚcym kobietom.>A sĆoÓce i Arsz>(Boźy Tron), ktŹre sŚ najdoskonalszymi twi wiel postrzega jako podwĆadnych (Boźych) sĆugŹw i takie same jak on Boźe stworzenia.

W nastŃpnym przykĆadzie porŹwnaj takźe duchowŚ wielkoĘê i zasiŃg moźliwy do od roŃcia dla tych dwŹch uczniŹw: Koran wznosi dusze swoich studentŹw na takŚ wysokoĘê, źe wkĆadajŚc im w rŃce rŹźaniec z dziewiŃêdziesiŃcioma dziewiŃcioma paciorkami w charakterze czŚstek dziewiŃêdziesiŃciu dziewiŃciu ĘwiatŹw, bŃdŚcych przejoich gdziewiŃêdziesiŃciu dziewiŃciu imion Allaha, mŹwi im: "Czytajcie swoje~Ćirdy (modlitwy) z nimi (czyli przekĆadajŚc je jak paciorki rŹźaÓca i rozmyĘlajŚc nad nimi)". PosĆuchaj zatem i zobacz, jabudza iowie Koranu, tacy jak Szah Gilani, Rifa'i, Szazali, niech Allah bŃdzie z nich zadowolony, czytali swoje Ćirdy. Zamiast rŹźaÓcŹw trzymali w swoich rŃkach (tzn. rozmyĘlali nad nimi) ĆaÓcuchy ati byê krople deszczu, przedstawicieli rŹźnych rodzajŹw stworzeÓ. W ten sposŹb odmawiali swoje modlitwy i uĘwiŃcali oraz wywyźszali Najwyźszego StwŹrcŃ.

— 161 —

SpŹjrz teraz na cudowne wychowanie Cudowncy na iadectwa - Koranu: jak ten maĆy czĆowiek, tracŚcy gĆowŃ z powodu niewielkiego bŹlu i nieszczŃĘcia, ktŹrego przeraźa maleÓki mikrob, podnosi siŃ dziŃki tej edukacji; i jak rozwijajŚ siŃ jego subtelne uczucia, źe nawet twory ogromnego wszechĘwateĆ. tajŚ siŃ niewystarczajŚce w jego modlitwie o uĘwiŃcenie i wywyźszenie StwŹrcy. I pomimo tego, źe nie uznaje wielkiego Raju za tak waźny, aby byĆ celem jego poĘwiŃceÓ i modlitw, nie stawia siŃ ponad najprosobojnyze stworzeÓ Najwyźszego. óŚczy w sobie bezgranicznŚ godnoĘê z najwiŃkszŚ pokorŚ i posĆuszeÓstwem. Ty sam moźesz porŹwnaê, jak niskie wobec to odŚ aspiracje studentŹw filozofii.

A zatem, w przeciwieÓstwie do zepsutej (materialistycznej) filozofii Europy, ktŹra ze swoim jednookit twojuszem nie dostrzega prawdy, prawdziwa droga Koranu, zwrŹcona w stronŃ obu ĘwiatŹw i kontemplujŚca je dwojgiem lĘniŚcych, jasnych oczu, ktŹre widzŚ rzeczy tajne i ukr muchŃskazujŚca oboma rŃkoma na drogŃ szczŃĘcia dla ludzkoĘci, mŹwi: "O czĆowieku! TwŹj~nafs i bogactwo, znajdujŚce siŃ w twoich rŃkach, nie naleźŚ do ciebie, ale zostaĆy ci przekazane na przechowanie. WĆaĘcicielem tego bogactwa u dotyiĆoĘciwy, Szczodry StwŹrca, bŃdŚcy Wszechmocnym i WszechwiedzŚcym. On chce kupiê swŹj majŚtek, znajdujŚcy siŃ teraz u ciebie, aby zachowaê go dla ciebie, aby nie zostaĆ utracony. A w przyszĆoĘci da ci znacznŚ nagroposĆussteĘ pewnego rodzaju wojownikiem, ktŹremu powierzono obowiŚzki i peĆnomocnictwa. Pracuj w Jego imieniu i dziaĆaj dla Niego. On jest Tym, ktŹry daje ci to, czego potrzebujesz, i chroni ciŃ przed tym, czego nie zdoĆasz pokonaê. Celem zaĘ ik to wtatem twojego źycia jest zostaê zaszczyconym, manifestujŚc imiona i atrybuty Pana".

Gdy dosiŃgnie ciŃ nieszczŃĘcie, powiedz:

اِنَّا لca siŃ وَاِنَّٓا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ

[52]

Oznacza to: "SĆuźŃ swojemu WĆadcy. O nieszczŃĘcie! JeĘli jesteĘ za Jego pozwoleniem i zgodŚ, to witam ciŃ serdecznie. Bowiem z pewnoĘciŚ ktŹregoĘ dnia powrŹcimy do Niego, staniemy przed Nim izona lymy ku Niemu.

Przecieź w kaźdym przypadku On i tak uwolni nas kiedyĘ od trudŹw źycia, o nieszczŃĘcie! Niech bŃdzie po twojemu, niech to wyzwolenie i demobilizacja dokonajŚ siŃ twoimi rŃkoma, zgadzam siŃ. Jee tysi tak postanowiĆ i chciaĆ sprawdziê przez ciebie, jak chroniŃ Jego wĆasnoĘê i peĆniŃ sĆuźbŃ, ale nie ma Jego zgody i pozwolenia na to, ao pomoŃ tobie poddaĆ, wtedy, na ile wystarczy mi siĆ, bŃdŃ siŃ sprzeciwiaĆ

— 162 —

i nie oddam wĆasnoĘci powierzonej mi przez mego WĆadcŃ temu, komu nie moźna ufaê".

SpŹjrz zatem na jeden z tysiata wrzykĆadŹw tego, jak rŹźniŚ siŃ cele i poziomy lekcji, ktŹre daje ęwiŃty Koran, pokazujŚcy prawdziwŚ drogŃ, i ludzki geniusz, karmiony (materialistycznŚ) filozofiŚ. Rzeczywiste stanowisko obu stron jest takie, jak stwiczyny iĘmy powyźej, ale rŹźne sŚ stopnie ludzkiego pojmowania prawdy i zbĆŚdzenia, podobnie jak niefrasobliwoĘci. Nie kaźdy zdoĆa w peĆni odczuê prawdŃ na wszystkich jej poziomach, poniewaź lekkomyĘlnoĘê przytsty pomysĆy. A w naszych czasach doszĆo do tego, źe ludzie wspŹĆczesnej cywilizacji nie odczuwajŚ juź goryczy tego bŹlu. Jednak wraz ze wzrostem wiedzy naukowej i Ęwia.

i Ęmierci, ktŹra codziennie zabiera ze sobŚ kilkadziesiŚt tysiŃcy osŹb, zasĆona beztroski i niedbalstwa zaczyna siŃ rozrywaê.

TysiŚce przekleÓstw i ubolewaÓ spadnie na tych, ktŹrzy wpadli w zbĆŚdzejszym podŚźajŚ za idolami i materialistycznymi naukami cudzoziemcŹw, Ęlepo ich naĘladujŚc!

O dzieci tego kraju! Nie prŹbujcie naĘladowaê EuropejczykŹw! Po takiej masie wrogoĘci i zĆa, jakie wyrzŚdziĆa wam Europa, co wam kaźe naĘladki wszch rozpustŃ, faĆszywe idee i ufaê im? Nie, nie! PodŚźajŚc za nimi w niemoralnoĘê, nie tylko ich naĘladujecie, ale nieĘwiadomie doĆŚczacie do ich szeregŹw i gubicie siebie oraz swoich braci. Ocknijcie siŃ, bo nieprzyzwoicie postŃpujŚc zadniajŚ kĆamiecie, mŹwiŚc o swoim patriotyzmie. Takie bowiem wzorowanie siŃ na nich to pogarda dla wĆasnego narodu i kpina z jego ludnoĘci !

هَدٰينَا jak tهُ وَ اِيَّاكُمْ اِلَى الصِّرَاطِ الْمُسْتَق۪يمِ

Niech Allah poprowadzi nas i was prostŚ drogŚ.

~Punkt szŹsty.>O nieszczŃsny czĆowieku, ktŹryĘ psteĘ nw niepokŹj i naruszyĆ swoje przekonania z powodu wielkiej liczby niewierzŚcych i ich jednoĘci w odrzucaniu niektŹrych prawd wiary! Wiedz, źe wĘniajŚ i znacznie nie leźŚ w iloĘci i przewadze liczebnej. Bo jeĘli czĆowiek nie stanie siŃ prawdziwym czĆowiekiem, to przemieni siŃ w zwierzŃ, a nawet, w stosunku do zrogi bodobni do szatana. I w miarŃ tego, na podobieÓstwo niektŹrych EuropejczykŹw oraz ich wielbicieli, jak bŃdzie rozwijaĆ siŃ w zwierzŃcych namiŃtnoĘciach, spadnie na jeszcze niźszy poziom. Widzpodobie Ęwiat zwierzŃcy ma ogromnŚ liczebnŚ przewagŃ nad Ęwiatem ludzkim, ale jednoczeĘnie to czĆowiek staĆ siŃ panem, namiestnikiem i wĆadcŚ wszelkiego rodzaju istot źywych.

— 163 —

Czyniozbawio bezboźnicy i podŚźajŚcy za nimi rozpustnicy sŚ pewnego rodzaju obrzydliwymi istotami, ktŹre MŚdry StwŹrca stworzyĆ do zasiedlenia tego worzyĆ. StworzyĆ je w charakterze jednostki miary, aby pokazaê stopnie bĆogosĆawieÓstw, jakimi obdarzyĆ Swoich wierzŚcych sĆugŹw, a w koÓcu odda ich [bezboźnikŹw]يْنِ وu, na co sobie zasĆuźyli [swoimi czynami].

Ludzie niewierzŚcy i bĆŚdzŚcy nie majŚ źadnej mocy, gdy zaprzeczajŚ i obalajŚ ktŹrŚĘ z prawd wiary. Dzieje siŃ tak ze wzglŃdu źe zgodnie z logiky najmcji ich sojusz jest bardzo sĆaby. TysiŚc odrzucajŚcych prawdŃ ma siĆŃ tylko jednej osoby. Na przykĆad, jeĘli na poczŚtku miesiŚca ramadan>caĆa ludnoĘê StambuĆu bŃdzie zaprzeczaê pojawieniu siŃ mĆodego ksiŃźyca, elem jo nie zobaczyĆa, to potwierdzenie dwŹch ĘwiadkŹw uciszy wszelkie odrzucanie i jednomyĘlnoĘê niezliczonych ludzi. Poniewaź istotŚ niedowiarstwa i bĆŚdzenia jest zaprzeczenie i skŃ orenie, ignorancja i nieistnienie, to ogromny sojusz bezboźnikŹw nie ma źadnego znaczenia. OsŚd dwojga wierzŚcych, opierajŚcy siŃ na Ęwiadectwie w kwestiach wiary, ktŹre sŚ okreĘlone i udowodnione przez ludzi na drodze Prawdy, p(Koransza i przezwyciŃźa jednoĘê wielu bĆŚdzŚcych.

Przyczyna tego zawiera siŃ w tym, źe nawet jeĘli oĘwiadczenia zaprzeczajŚcych na zewnŚtrz wydajŚ siŃ takie same, w rzeczywistoĘci sŚ rŹźne i nie mogŚ siŃ ze sobŚ zjednoczyê, aby zyskaê siĆŃ. A wyeniu izi potwierdzajŚcych stanowiŚ jednoĘê i wzajemnie siŃ wzmacniajŚ. Ten, kto nie zobaczyĆ na niebie mĆodego ksiŃźyca na poczŚtku miesiŚca ramadan,>powie: "Nie widziaĆem ksiŃźyca i moim zdamŹzg po nie ma". Drugi teź powie: "Wydaje mi siŃ, źe go nie ma". Inni rŹwnieź twierdzŚ, źe wedĆug nich nie ma ksiŃźyca. Poniewaź ich poglŚdy sŚ rŹźne, podobnie jak powody, ktŹre przesĆoniĆy im oczy, ten to ieź ich wypowiedzi (czyli zaprzeczenia) sŚ inne i nie mogŚ siŃ nawzajem wspieraê.

Z kolei potwierdzajŚcy nie mŹwiŚ: "WedĆug mnie (albo na moje oczy) ksiŃźyc jest", ale: "W rzeczywistoĘci na niebie jest mĆody ksiŃźyc i moźna gowoĘci zyê". Wszyscy, ktŹrzy go zobaczyli, twierdzŚ to samo: "W rzeczywistoĘci jest". SŚ wiŃc zgodni w swoich oĘwiadczeniach. Jako źe poglŚdy negujŚcych sŚ rŹźne, rŹźniŚ siŃ teź ich wypoww male Nie mogŚ sŚdziê na podstawie rzeczywistoĘci, gdyź w rzeczywistoĘci nie sposŹb udowodniê zaprzeczenia, w tym celu konieczne jest ogarniŃcie wszystkiego wzrego moi wiedzŚ. Jest taka zasada :

وَ الْعَدَمُ الْمُطْلَقُ لَا يُثْبِتُ اِلَّا بِمُشْكِلَاتٍ عَظ۪يمَةٍ

- Absolutne nieistnienie moźna udowodniê jedynieoskoĘclkim trudem.>JeĘli

— 164 —

powiesz, źe taka i taka rzecz istnieje, wŹwczas wystarczy, abyĘ jŚ pokazaĆ. Ale jeĘli stwierdzisz, źe czegoĘ nie ma i zaprzeczysz jego istnieniu, bŃdziesz musiaĆ przesiaê przez sito caĆy Ęwiat,ypomniudowodniê to zaprzeczenie.

Zatem, opierajŚc siŃ na tym sekrecie, zaprzeczanie przez bezboźnikŹw jakiejkolwiek prawdzie jest jak rozwiŚzywanie jakiegoĘ zadania, przechodzenie przenieje,Ś szczelinŃ albo przeskakiwanie przez rŹw; nie ma rŹźnicy, czy bŃdzie to jeden czĆowiek, czy tysiŚc, bo nie mogŚ byê sobie pomocni. Jednak potwierdzajŚcy (udowadniajŚcy istnienie czegoĘ) odnoszŚ siŃ do prniektŹej istoty rzeczy, dlatego ich wypowiedzi siŃ ĆŚczŚ, pomagajŚc sobie nawzajem. Jest to podobne do podnoszenia ogromnego kamienia: im wiŃcej rŚk weĄmie w tym udziaĆ, tym Ćatwiej bŃdzie go podnieĘê, i wzajemnie hipokŚ sobie siĆy.

~Punkt siŹdmy.>O nieszczŃsny faĆszywy patrioto, uparcie zachŃcajŚcy i popychajŚcy muzuĆmanŹw ku przemijajŚcemu Ęwiatu i siĆŚ prowadzŚcy ich do obcej sztuki i postŃpu! Ob siŃ do wiŃzy niektŹrych przedstawicieli tego narodu z wiarŚ nie zostaĆy zerwane! JeĘli tak gĆupio i na siĆŃ rozerwie siŃ wiŃzi niektŹrych ludzi z wiarŚ i religiŚ, wtedy pozostawieni bez wiarny, prniosŚ, jak Ęmiertelny jad, szkodŃ źyciu spoĆecznym. Bo wyrzekajŚc siŃ wiary, czĆowiek bezboźny caĆkowicie traci sumienie, stajŚc siŃ truciznŚ dlai zwraczeÓstwa. Dlatego wĆaĘnie muzuĆmaÓskie prawo gĆosi: "OdstŃpca od wiary~(murtad) nie ma prawa do źycia, a niemuzuĆmanin, jeĘli jest~zimmi\albo zawarĆ porozumienie, ma prawo do źycia"wiŚzanedna z zasad~szariatu.\Ponadto, wedĆug~mazhabu hanafickiego,\Ęwiadectwo niemuzuĆmaÓskiego~zimmi\jest akceptowane, natomiast Ęwiadectwo muzuĆmanina, ktŹry wyrzekĆ siŃ wiary, nie moźe byê przyjŃte, io! Poaź jest zdrajcŚ.

O nieszczŃsny, bĆŚdzŚcy czĆowieku! Nie daj siŃ zwieĘê, patrzŚc na wielu bĆŚdzŚcych, nikczemnych ludzi, i nie mŹw: "MyĘli wiŃkszoĘci podobne sŚ do moich". Przecieź wystŃpny czĆowiek nie popeĆniĆ grzechu, szukajŚc g, takioĘrednio, ale raczej wpadĆ w niego i nie moźe teraz wyjĘê. Nie ma grzesznika, ktŹry nie chciaĆby byê cnotliwy i widzŚcy swego przywŹdcŃ bogobojnym. Oby tylko, niech Allah zachowa, wyrobrŹcic siŃ wiary, nie straciĆ sumienia i jak źmija nie cieszyĆ swym ukŚszeniem!

O czĆowieku z szalonŚ gĆowŚ i zdeprawowanym sercem! Czy n ty zyŃ myĘlisz, źe muzuĆmanie tak bardzo nie kochajŚ tego Ęwiata lub w ogŹle o nim nie myĘlŚ, źe aź popadli w biedŃ? A moźe uwaźasz, źe potrzebujŚ ostrzeźenia, aby nie zapomnieli o swej doli na tym przemijajŚa Boźaiecie?

— 165 —

Twoje myĘli sŚ nieprawdziwe, twoje wyobraźenia bĆŃdne. Przeciwnie, chciwe pragnienie tego Ęwiata wzmocniĆo siŃ i dlatego popi. Pon ubŹstwo. Albowiem dla wierzŚcego czĆowieka poźŚdliwoĘê staje siŃ powodem strat i niedostatku, co wyraźa powiedzenie: اَلْحَر۪يصُ خَائِبٌ خَاسِرٌ - Chciwy cierpi straty i niedostatki.

Tak, istniej do zie powodŹw przyciŚgajŚcych i kierujŚcych czĆowieka ku przemijajŚcemu Ęwiatu. To, przede wszystkim, jego~nafs i pragnienia, źŚdze i potrzeby, uczucia i szatan, zewnŃtrzne piŃkno tego źrozĘwi Ąli przyjaciele, tacy jak ty, i wiele innych podobnych przyczyn wzywajŚcych do doczesnoĘci. Tymczasem niewielu wzywa do wiecznego Ęwiata, do wiecznego źycia. JeĘli masz w sobie iŃ zstdrobinŃ patriotyzmu w stosunku do tego nieszczŃsnego narodu, jeĘli troska o ludzi, o ktŹrej mŹwisz, nie jest kĆamstwem, to powinieneĘ pomŹc tym nielicznym, ktŹrzy nawoĆujŚ do źycia wiecznego. W przeciwnym razie, gdy postanowisz ucis sercach kilku wzywajŚcych i bŃdziesz potakiwaê wiŃkszoĘci, staniesz siŃ towarzyszem szatana.>

Czy naprawdŃ uwaźasz, źe ubŹstwo tego narodu jest spowodowana religijnŚ ascezŚ i lenĆ zmus wynikajŚcym z oderwania od tego Ęwiata? To bĆŃdne zaĆoźenie. Czy nie widzisz, źe Chiny i wyznawcy zaratusztrianizmu, bramini w Indiach i murzyÓskie narody Afryki, ktŹre znalazĆy siŃ pod kolonirzystyjarzmem EuropejczykŹw, sŚ od nas biedniejsze? I czy nie widzisz, źe w rŃkach muzuĆmanŹw nie pozostaje nic poza chlebem powszednim? GrabiŚ nas i obdzierajŚ, wykorzystujŚc swoje intrygi, albo bezbb: na yrani Europy, albo hipokryci z Azji.

JeĘli waszym celem w przymusowym popychaniu wierzŚcych ku niemoralnej kulturze jest zapewnienie porzŚdku, bezpieczeÓstwa my i dego rzŚdzenia krajem, to bŚdĄcie pewni, źe popeĆniacie bĆŚd i prowadzicie ludzi zĆŚ drogŚ. Bo zarzŚdzanie setkŚ zepsutych ludzi bez okreĘlonych przekonaÓ, za to z zaburzonŚ moralnoĘciŚ, i utrzymanie w - Najich porzŚdku oraz bezpieczeÓstwa, jest znacznie trudniejsze niź kierowanie tysiŚcami wierzŚcych.

OpierajŚc siŃ na tym, wyznawcŹw islamu nie trzeba przynaŚ tak popychaê w kierunku przemijajŚcego Ęwiata i pragnienia jego zdobycia. W ten sposŹb nie zapewni siŃ postŃpu i porzŚdku. WymagajŚ raczej rozwiŚzania swoich probwoc, poraz ustanowienia wewnŃtrznej harmonii i zaufania, a takźe uĆatwienia zasady wzajemnej pomocy. Moźna to rozwiŚzaê za pomocŚ ĘwiŃtych przykazaÓ wiary, poboźnoĘci i powagi w ich przestrzeganiu.

— 166 —

~Punktprzyje>O leniwy czĆowieku, ktŹry nie wie, jaka przyjemnoĘê i szczŃĘcie skrywajŚ siŃ w zapobiegliwoĘci i pracy! Wiedz, źe WszechmogŚcy, w doskonez pot Swojej hojnoĘci, zapewniĆ nagrodŃ za sĆuźbŃ w samej sĆuźbie i nagrodŃ za dziaĆania w samych dziaĆaniach. Dlatego wszystko, co istnieje, a nawet, z pewnego punktu widzenia, wszystkie twory nieoźywione w swych dĘci leiach zwanych Prawem Stworzenia, z naleźytŚ starannoĘciŚ i przyjemnoĘciŚ wypeĆniajŚ nakazy StwŹrcy. Wszystkie stworzenia, poczynajŚc od pszczoĆy, muchy i kury, na sĆoÓcu i ksiŃźycu koÓczŚc, z peĆu na tdowoleniem wypeĆniajŚ swoje dziaĆania. Oznacza to, źe w ich sĆuźeniu zawiera siŃ taka przyjemnoĘê, iź doskonale speĆniajŚ swoje funkcje, chociaź nie majŚ rozumu i nie rozwaźajŚ nastŃpstw i rezultatŹw.

JeĘli zapytasz: "Oczywiste jest, fs>czĆoty źywe mogŚ odczuwaê przyjemnoĘê. Ale jaka moźe byê gorliwoĘê i przyjemnoĘê u tworŹw nieoźywionych?".

OdpowiedĄ bŃdzie taka: stworzenia nieoźywione, nie w odniesieniu do siebie, ale wobec imion Boźych, ktŹre siŃ w nich przejawiyniê dzukajŚ i pragnŚ pewnego stopnia doskonaĆoĘci, piŃkna i uporzŚdkowania. W swych naturalnych czynnoĘciach, przejawiajŚc i odzwierciedlajŚc imiona ęwiatĆa ęwiate,>doklaha), doznajŚ oĘwiecenia i przechodzŚ proces rozwoju.

Na przykĆad, jeĘli kropla wody, kawaĆek szkĆa, ktŹre same w sobie sŚ mŃtne i nie moÓcu ndnego znaczenia, otwarcie zwrŹcŚ siŃ ku sĆoÓcu, wtedy ta nieznaczna i nieklarowna kropla wody i kawaĆek szkĆa, stajŚc siŃ w pewnym sensie tronem dla sĆoÓca, zacznŚ siŃ do siebie uĘmiechaê zasadsamo atomy, czŚstki i twory przedstawiajŚce sobŚ, w odniesieniu do swojej aktywnoĘci, lustra imion StwŹrcy: WĆaĘciciela WielkoĘci, PeĆnego PiŃkna قَيُّوowitej DoskonaĆoĘci, podobnie jak ta kropelka i drobina szkĆa, wznoszŚ siŃ z niźszego na wyźszy poziom ujawnienia i oĘwiecenia. Poniewaź ze wzglŃdu na swojŚ aktywnoĘê przechodzŚ na wyźszy ego byiejszy poziom, to, jeĘli moźliwe jest odczuwanie przyjemnoĘci, czyli uczestniczŚ w ogŹlnym źyciu, moźna powiedzieê, źe swoje czynnoĘci wykonujŚ z przyjemnoĘciŚ.

SpŹjrz na sĆuźbŃ swtwa. MrganŹw i zmysĆŹw jako na najwyraĄniejszy dowŹd tego, źe w dziaĆalnoĘci (funkcjonowaniu) zawiera siŃ przyjemnoĘê. Kaźdy z nich ma rozliczne przyjemnoĘci w funkcjach, ktŹre speĆniajŚ w cey przyedĆuźenia źycia lub rodzaju. Samo sĆuźenie staje siŃ dla nich przyjemnoĘciŚ. A niewykonanie swoich zadaÓ jawi siŃ im swoistym rodzajem udrŃki.

— 167 —

Innym wyraĄnym dowodem jest to, źe takie istoty źie,>źek kogut i kura z pisklŃtami wykazujŚ takŚ bezinteresownoĘê i odwagŃ w swojej źyciowej aktywnoĘci, źe gĆodny kogut poĘwiŃca chŃê jedzenia dla kur i wzywa je do znalezionego pokarmu, oddajŚc go im. Widaê z jakŚ gorliwoĘciŚ,my z wi przyjemnoĘciŚ to robi. Czerpie z tej posĆugi wiŃcej zadowolenia niź z jedzenia. Takźe kura, chroniŚca swoje malutkie kurczŚtka, poĘwiŃca siŃ dla nich, rzucajŚc siŃ na psa. Karm szatasama pozostajŚc gĆodna. W tym sĆuźeniu znajduje takŚ przyjemnoĘê, źe przedkĆada jŚ ponad mŃki gĆodu i cierpienia Ęmierci.

Samice zwierzspokojddaniem starajŚ siŃ chroniê swoje mĆode, zgodnie ze spoczywajŚcym na nich obowiŚzkiem ich obrony. Gdy juź podrosnŚ, powinnoĘê ta ustaje i znika teź wynikajŚca z niej przyjemnoĘê. PrzegukturaĆodego i zabiera mu jedzenie. I tylko obowiŚzki ludzkich matek w pewnym stopniu sŚ kontynuowane, poniewaź z punktu widzenia sĆaboĘci i bezsilnoĘci w czĆowieku niezmieran, 6ozostajŚ cechy dzieciŃce i zawsze potrzebuje miĆosierdzia.

SpŹjrz na samcŹw wszystkich zwierzŚt, podobnych do opiekuÓczego koguta, i na pjŚ bar do kury samice z mĆodymi i zrozum, źe nie robiŚ tego dla siebie lub dla swej doskonaĆoĘci. CzyniŚc to, jeĘli trzeba, poĘwiŃcajŚ swoje źycie. NiewŚtpliwie postŃpujŚ tak w imiŃ MiĆoĘciwego DobroczyÓcy, Najwyźszedny i Źrcy, ktŹry naĆoźyĆ na nich te obowiŚzki i w nich, w Swej Ćasce, umieĘciĆ przyjemnoĘê.

Jednym z dowodŹw tego, źe w samym sĆuźeniu zawiera siŃ nagroda, jest to, iź roĘliny oraz drzewa wykonujŚ polecenia Majestatycّٰهِ حStwŹrcy w sposŹb pozwalajŚcy odczuê ich starania i zadowolenie. Wydzielane przez nie piŃkne zapachy i barwne szaty, ktŹre przyciŚgajŚ wzrok stworzeÓ, skĆadanie siebie w ofierze w postaci swoich kĆosŹw i owocŹw, dopŹki ne: DlaijŚ, pokazuje uwaźnym ludziom, źe w przestrzeganiu Boźych nakazŹw zawiera siŃ takie upojenie, prowadzŚce nawet do gnicia i zniszczenia samych siebie.

SpŹjrz na drzewa owocowepiŃknie jak kokos i figa! JŃzykiem swego stanu pobierajŚ ze skarbcŹw miĆosierdzia tak doskonaĆy pokarm jak mleko i karmiŚ nim swoje owoce, samelu i Śc siŃ ziemiŚ. Drzewa granatu czerpiŚ ze skarbnicy ĆaskawoĘci czysty sok i nasycajŚ nim swoje pĆody, zadowalajŚc siŃ mŃtnŚ wodŚ.

Nawet w rozwoju , wszyidaê jawnŚ chŃê do rozwijania siŃ w kĆosy. Podobnie jak czĆowiek uwiŃziony w ciasnej celi tŃskni za wyjĘciem na otwartŚ przestrzeÓ, na szerokie pole, takie samo pragnienie i uniesienie widaê u zboźa w fazie kĆoszenia.

— 168 —

Poniewaź we ws Przyjiecie dziaĆa ciŚgĆe prawo nazywane sunnatullaah>(dopisek), osoby bezczynne, leniwe, źyjŚce w spokoju i odpoczywajŚce w miŃkkiej poĘcieli echy idczajŚ w wiŃkszoĘci wiŃcej trudnoĘci i utrapieÓ niź ludzie pracujŚcy. PrŹźniacy bezustannie narzekajŚ na swoje źycie i chcŚ, aby biegĆo szybciej dziŃki rozrywkom. Ludzie pracy okazujŚ natomiast wdziŃcznoĘê odpowlŚ StwŹrcŃ i nie pragnŚ szybkiego przemijania. Oto ogŹlna zasada:

اَلْمُسْتَر۪يحُ الْعَاطِلُ شَاكٍ مِنْ عُمْرِهِ وَ السَّاعِىُ الْعَامِلُ شَاكِرٌ

- Niespokojny prŹźniak narzeka na swoje źycie, a رَحْمŚcy jest wdziŃczny.>Dlatego teź wyraźenie SpokŹj ukrywa siŃ w trudnoĘciach, a trudnoĘci w spokoju staĆo siŃ przysĆowiem.

Tak, jeĘli uwaźnie przypatrzymy siŃ stworzeniom nieoźywionym, ktŹrtego sstajŚ w bezczynnoĘci i nie rozwinŃĆy siŃ pod wzglŃdem ich potencjalnych zdolnoĘci, to w wielkiej gorliwoĘci i staraniu do rozszerzenia siŃ i przejĘcia ze stanu bezczynnoĘci do dziaĆania, zauwaźalna jest reakcja zachodzŚca zgo taki wyźej wspomnianym Boźym prawem. AktywnoĘê ta wskazuje, źe w tej naturalnej dziaĆalnoĘci, w tej pracy zawiera siŃ pewien zapaĆ i radoĘê. Skoro twŹr nieoźywiony ma udziaĆ w źyciu caz Niez gorliwoĘê odnosi siŃ rŹwnieź do niego - jeĘli nie, wŹwczas do tego, kto go reprezentuje i czuwa nad nim. Nawet na tej podstawie moźna powiedzieê, źe kiedy miŃkka, delikatna woda dost tego lecenie zamarznŚê, wypeĆnia je z takim zapaĆem, źe moźe przeciŚê i rozerwaê źelazo. Oznacza to, źe gdy woda znajdujŚca siŃ w źelaznym naczyniu, jŃzykiem zimna oraz ujemnej temperatury otrzymuje Boźy nakaz: "Rozszerz siŃ!", y jestz ochotŚ rozrywa i niszczy źelazne naczynie, sama przemieniajŚc siŃ w lŹd.

NastŃpnie porŹwnaj sobie wszystko z powyźszym, aby zrozumieê, źe ruchy i dziaĆania zachodzŚce we wszech przyke, od obrotŹw i wŃdrŹwek gwiazd do obrotŹw i ruchŹw atomŹw na podobieÓstwo wirowania mawlawich,>dokonujŚ siŃ wedĆug prawa Boźego Przeznaczenia i przejawiajŚ siŃ zgodnie z Prawem Sz unienia, realizujŚcemu siŃ dziŃki Boźej PotŃdze i zawierajŚcemu w sobie Jego wolŃ, polecenie i wiedzŃ.

I kaźdym atom, kaźde stworzenie i kaźda źywa istota przypomina wojownika, ktŹry ma rŹźne obowiŚzki i powiŚzania w rozmaitych str niestch armii. Na przykĆad dowolny atom w twoim oku ma zwiŚzek z komŹrkŚ oka, samym okiem, nerwami twarzy i ukĆadem krŚźenia caĆego ciaĆa. OpierajŚc siŃ na tych relacjach peĆni swoje funkcje i dziŃki nim przysiŃdzeorzyĘci. PorŹwnaj teraz caĆoĘê wedĆug tego przykĆadu.

— 169 —

Na tej podstawie wszystkie stworzenia ĘwiadczŚ o koniecznoĘci istnienia Wiecz skŚd szechmocnego StwŹrcy w dwŹch aspektach:

Po pierwsze: wypeĆniajŚc swoje funkcje, tysiŚce razy przewyźszajŚce moźliwoĘci wĆasnych siĆ, jŃzykiem absolutnej bezsez niei, poĘwiadczajŚ o istnieniu Wszechmocnego StwŹrcy.

Po drugie: kaźda rzecz Ęwiadczy o WszechwiedzŚcym Wszechmocnym StwŹrcy, dziaĆajŚc zgodnie z zasadami utrzymujŚcymi rŹwnowagŃ wszystkiego istniejŚcego i wedĆug praw tworzŚcych uniwersa.

8rzŚdek Ęwiata. Taki bowiem nieoźywiony twŹr jak atom i taki maleÓki owad jak pszczoĆa nie mogŚ wiedzieê o porzŚdku i rŹwnowadze, ktŹre sŚ waźnymi i deece, bymi zagadnieniami~Kitabul Mubin, Przejrzystej KsiŃgi (Boźej) Mocy. Czy nieoźywiony atom, albo maleÓka pszczoĆa moźe przeczytaê tak istotne, subtelne myĘli z KsiŃgi Mocy, znajdujŚcej siŃ w rŃkach Wszechmocnego StwŹrcy, ktŹry zbiera warstwyoĘê i os, odkrywajŚc je i zakrywajŚc niczym kartki w zeszycie? JeĘli w gĆupocie wyobrazisz sobie, źe atom ma jakieĘ oko, ktŹrym zdoĆa odczytaê najbardzsiŃ waecyzyjne litery tej KsiŃgi, wtedy moźesz sprŹbowaê obaliê Ęwiadectwo tego atomu o swoim StwŹrcy!>

Tak, MŚdry StwŹrca wspaniale i zwiŃĄle zebraĆ prawa KsiŃgi Mocy i umieĘciĆ je w pewnych szczegŹlnych przyjemnoĘciach i szczegŹlnych potrzebachźe byêi wszystkie stworzenia dziaĆajŚ z powodu tych szczegŹlnych przyjemnoĘci i potrzeb, to nieĘwiadomie postŃpujŚ zgodnie z zasadami KsiŃgi Mocy. Na przykĆad komar, ktŹry ledwo siŃ urodziĆ i wydostaĆ siŃ z gniazda, natychmiast atakuje twarz swego eka, wbija swojŚ dĆugŚ kĆujkŃ i zaczyna piê źywŚ wodŃ. UnikajŚc zabicia, przejawia mistrzostwo niczym wojskowy taktyk. Ciekawe, kto nauczyĆ to maĆe, niedoĘwiadczone, وَ لَo co narodzone stworzenie sztuki wojennej i zdolnoĘci pompowania wody. I gdzie siŃ tego nauczyĆo. Ja (czyli biedny Said) przyznajŃ, źe gdybym byĆ na miejscu tego komara, to dopiero po bardzo dĆugich َمْنَاch i rŹwnie dĆugiej praktyce z ledwoĘciŚ zdoĆaĆbym opanowaê tŃ sztukŃ bojowej taktyki i rzemiosĆa pompowania wody.

PorŹwnaj z komarem pszczoĆŃ obocy naŚ (Boźym) natchnieniem, pajŚka i sĆowika budujŚcego swoje delikatne gniazdo na podobieÓstwo poÓczochy. W ten sam sposŹb moźesz zestawiê roĘliny ze Ęwiatem zwierzŚt. Bezgranicznie Szczodry St podĆuprzekazaĆ kaźdej źyjŚcej istocie pewien zapis nakreĘlony atramentem przyjemnoĘci i potrzeb, zamieszczajŚc w nim program Praw Stworzenia oraz listŃ ich posĆug

— 170 —

(instynktŹw). SpŹjrz na rozsŚdek tego MŚdrego StwŹrcy, WĆa StworelkoĘci, jak z praw KsiŃgi Mocy zapisaĆ ich czŃĘê dotyczŚcŚ źycia pszczoĆy i poĆoźyĆ do skrzyneczki w jej gĆowie. A kluczem do niej jest przyjemnoĘê wĆaĘciwa dla pracowug wĆaszczoĆy. Otwiera nim skrzyneczkŃ, czyta swŹj program, otrzymuje polecenie i zaczyna dziaĆaê, ukazujŚc znaczenie ajatu:

وَ اَوْحٰى رَبُّكَ اِلَى النَّحiŚga d3]

A zatem, jeĘli przeczytaĆeĘ i zrozumiaĆeĘ caĆy punkt Źsmy, to dziŃki intuicji pochodzŚcej z wiary (imanu),>pojmiesz jeden z nastŃpujŚcych sensŹw:

وَسِعَتْ رَحْمَتُهُ كُلَّ شَيْءٍ
[54], jeczy i prawd ajatŹw:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِهِ

[55] , jednŚ z zasad:

اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ
[56] i jeden z sub-telnych sensŹw ajatu:

فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِهِ مَĆej teُ كُلِّ شَيْءٍ وَاِلَيْهِ تُرْجَعُونَ

[57]

~Punkt dziewiŚty. Wiedz, źe dla rodzaju ludzkiego proroctwo jest sumŚ i podstawŚ dobroci i doskonaĆoĘci w czĆowieku.a powyia Prawdy jest rodzajem katalogu, treĘciŚ szczŃĘcia, zaĘ wiara czystym, absolutnym dobrem. Poniewaź we WszechĘwiecie moźna dostrzec wyraĄne piŃkno, rozlegĆŚ i wzniosĆŚaski, ê, objawionŚ prawdŃ i bezgranicznŚ doskonaĆoĘê, to oczywiste, źe prawda i szczeroĘê sŚ nieodĆŚcznŚ czŃĘciŚ proroczej misji i znajdujŚ siŃ w rŃkach prorokŹw. A zbĆŚdzenie, zĆo i krzywda pozostabne, aprzeciwnej stronie.

SpŹjrz tylko na jedno z tysiŃcy dŹbr oddawania czci: Prorok, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, w odniesieniu do wielbienia zachŃca serca wierzŚcych w Jednego Jedynego StwŹrcŃ do zjednieistia siŃ w czasie ĘwiŚtecznych, piŚtkowych i wspŹlnych modlitw. óŚczy takźe wszystkie ich jŃzyki w jednym sĆowie. I robi to w taki sposŹb, źe czĆowiek odpowiada na wielki apel Boga, Wiecznej ęwiŚtyni, modlitwami,~zikrami i gĆosami pĆynŚcitwŃ, niezliczonych serc i jŃzykŹw. Modlitwy te,~zikry\i gĆosy, polegajŚc na sobie i pomagajŚc sobie nawzajem, jednoczŚ siŃ i uzewnŃtrzniajŚ w oddawaniu czci B nimi,i Wiecznej ęwiŚtyni w takim stopniu, jak gdyby caĆa ziemska kula recytowaĆa~zikr,\wznosiĆa bĆagania i wszystkimi swoimi stronami odprawiaĆa modlitwŃ zgodnie z poleceniem: اَق۪يمُو jej jَلٰوةَ -~Czcijcie

— 171 —

wraz z oddajŚcymi czeĘê>[58], ktŹre majestatycznie objawione zostaĆo z niebios. I zgodnie ze znaczeniem tego zjednoczenia, czĆowiek, bŃdŚcy we wszechĘwiecie maleÓkim i sĆabym stworzeniem podobnym do czŚstki, dziŃkyn i nkoĘci wielbienia staje siŃ ukochanym sĆugŚ StwŹrcy ziemi i nieba, kalifem i namiestnikiem Ziemi, gĆowŚ wszystkich istot źywych, a takźe rezultatem i celem stworzenia wszechĘwiata.

ZaprawdŃ, po zakw innyiu namazŹw, szczegŹlnie ĘwiŚtecznych, gĆosy setek milionŹw ludzi, wypowiadajŚcych jednoczeĘnie "Allahu Akbar",>ĆŚczŚ siŃ w ukrytym Ęwiecie. A gdyby zjednoczyĆy siŃ ze sobŚ i poĆŚczyĆy na tym Ęwiecie, wtedy ze podc glob caĆkowicie zmieniĆby siŃ w jakiegoĘ ogromnego czĆowieka. Poniewaź "Allahu Akbar",>wypowiedziane przez niego gromkim gĆosem, bŃdzie 25. Ciadaê jego ogromowi, to "Allahu Akbar">wyraźone jednoczeĘnie przez wszystkich wiernych, przyjmie obraz jakiegoĘ wielkiego "Allahu Akba>rasnychwiedzianego przez kulŃ ziemskŚ. Podobnie podczas ĘwiŚtecznych modlitw Ziemia od wywyźszania swego StwŹrcy osiŚga stan wielkiego trzŃsienia i wszystkimi swoimi stronami oraz biegunami mŹwi "Allahu Akbar".>I wykonujŚc intenh liczczerym sercem Najczcigodniejszej Kaaby, bŃdŚcej jej~kiblŚ,>przemawia ustami Mekki i jŃzykiem gŹry Arafat: "Allahu Akbar".>To jedno sĆowo odbija siŃ echem w powietrzu, znajduodŚźa Ń - niczym w jaskiniach - w gardĆach wszystkich wierzŚcych mieszkajŚcych w rŹźnych zakŚtkach ziemi. I odbijajŚce siŃ echo jednego sĆowa - "Allahu Akbar">- rozlega siŃ niezliczonŚ iloĘciŚ "Allahu Akbar".>Tak te bĆogosĆawione zikry>i takbiry>(wysŚ Jegnia Allaha), koĆyszŚc siŃ, przetaczajŚ siŃ falŚ i rozbrzmiewajŚ w Ęwiatach Barzah,>odbijajŚc siŃ echem w niebiosach.

W ten sposŹb wyraźamy wdziŃcznoazuje waĆŃ i wywyźszenie Najdostojniejszemu StwŹrcy, ktŹry stworzyĆ tŃ ZiemiŃ posĆusznŚ i czczŚcŚ Go, jako meczet dla Swoich sĆug i koĆyskŃ dla Swoich stworzeÓ, wielbiŚcŚ i wywyźszajŚcŚ Go ponad wszystko. Oddajemy Mu czeĘê i chwaĆŃi serdzbie wszystkich atomŹw Ziemi i liczbie wszystkich stworzeÓ za to, źe uczyniĆ nas~ummŚ Szlachetnego WysĆannika, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, ktnsztowĆ nam takŚ lekcjŃ uwielbienia.

~Punkt dziesiŚty.>Wiedz, o nieostroźny i bĆŚdzŚcy Saidzie! OsiŚgniŃcie i zaduma nad ĘwiatĆem poznania Najwyźszego, obserwowanie Jego przejawŹw w lustrach Jego znakŹw i ĘwiadkŹw, kontemplacjzeczy,z pory argumentŹw i dowodŹw wymaga, abyĘ nie sprawdzaĆ palcami krytyki i nie krytykowaĆ palcami wŚtpliwoĘci kaźdego ĘwiatĆa, ktŹre Ęwieci nad tobŚ, wchodzŚc w twoje serce i pojawiajŚc siŃ w twoim umyĘle. I nie wyciŚ, uĘwik, aby utrzymaê ĘwiatĆo, ktŹre ciŃ rozjaĘniĆo, ale uwolnij siŃ

— 172 —

od przyczyn niedbalstwa i staÓ, zwrŹciwszy siŃ w jego stronŃ. DostrzegĆem bowiem, źe w poznaniu BoskoĘci istniejŚ trzy rodzaje Ęwi ze zd i dowodŹw.

Pierwszy rodzaj dowodŹw podobny jest do wody: sŚ widoczne i namacalne, ale nie moźna ich pochwyciê palcami. Naleźy zatem porzuciê wyobraźenia i fantazje i caĆkowicie siŃ w nie zanurzyê, przeniknŚê je. Nie sposŹ miŃdzcaê ich palcami krytyki; wtedy przecieknŚ, przepadnŚ. Ta woda źycia nie zaakceptuje palcŹw jako miejsca swojego istnienia.

Drugi rodzaj podobny jest do powietrza:نْ هٰذy sŚ namacalne, ale niewidoczne i nie moźna ich zĆapaê. ZwrŹê siŃ do nich, do tych subtelnych tchnieÓ Ćaski, swojŚ twarzŚ, ustami oraz d اللّٰNie uźywaj rŃki krytyki, bo i tak nie pochwycisz. Wdychaj je swojŚ duszŚ. JeĘli zaĘ popatrzysz oczami zwŚtpienia i wyciŚgniesz rŃce krytyki, odejdŚ od ciebinŚ uwa przyjmŚ twojej rŃki za miejsce pobytu, nie zgodzŚ siŃ na to.

Trzeci rodzaj podobny jest do ĘwiatĆa: dowody sŚ widoczne, ale nie moźna ich poczuê ani dotknŚê. A skoro tak, to zwrŹê na nie oczy serca i spojro dla duszy, skieruj swoje oczy i czekaj. Byê moźe przyjdŚ same, poniewaź ĘwiatĆa nie da siŃ zĆapaê rŃkŚ ani zĆowiê palcami. Moźna je pojmaê jedynie ĘwiatĆem przenikliwoĘci. JeĘli jednak osiadaniesz ku niemu rŃce chciwoĘci i materializmu i zaczniesz waźyê na ziemskiej wadze, wtedy, nawet jeĘli nie zgaĘnie, i tak wszystko ukryje siŃ przed tobŚ. Bo podobnie, jak takie ĘwiatĆo nie zg to cziŃ na uwiŃzienie w materialnym, tak teź nie zgodzi siŃ na ograniczenia i nie uzna surowej, prostej materii za swojego pana i wĆaĘciciela.

eko sikt jedenasty.>Wiedz, źe w stylu przekazu Cudownego PrzesĆania, Koranu, kryje siŃ najwiŃksza Ćaska i miĆosierdzie. Albowiem wiŃkszoĘê z tych, do ktŹrych siŃ zwraca, to ludzie proĘci (nieuczeni). Ich zrozumienie jema swoste, a poglŚdy nie rozpoznajŚ subtelnoĘci, dlatego Koran, aby zaspokoiê ich proste pojmowanie, wielokrotnie powtarza znaki zapisane na niebie i ziemi i uĆatwia im czytanie tych wielkich liteadku pprzykĆad daje lekcjŃ o tak wyraĄnych i czytelnych symbolach, jak stworzenie niebios i ziemi, sprowadzenie deszczu i oźywienie ziemi. I tylko sporadycznie, aby zbyh, przch nie obciŚźaê, przenosi uwagŃ na dyskretne znaki i symbole, zapisane maleÓkimi literami wewnŚtrz wielkich liter.

W stylu Koranu jest takźe taka wymownoĘê, wyrazistoĘê i naturalnoĘê, jak gdyby byĆ hafizem recytujŚcym ajaty>napisanea wydrm PotŃgi na kartach wszechĘwiata. Tak jakby Koran, to czytanie ksiŃgi wszechĘwiata i jego harmonii, czytaĆ i zapisywaĆ Boźe dziaĆania Odwiecznego StwŹrcy. JeĘli chcesz poznaê to wymowne przesĆania, posĆuchaj przenikliwym

— 173 —

i uwaa, jeĘercem takich sur jak WieĘê i takich ajatŹw>jak ten:

قُلِ اللّٰهُمَّ مَالِكَ الْمُلْكِ

[59]

~Punkt dwunasty.>O moi przyjaciele, ktŹrzy sĆuchacie tych sĆŹezultasami, wbrew mojemu przyzwyczajeniu, zapisywaĆem najtajniejsze modlitwy i proĘby serca do Mojego StwŹrcy. Wiedzcie, źe przyczyna tego leźy w tym, enia, zamian za sĆowa mojego jŃzyka, gdy Ęmierê zmusi go do zamilkniŃcia, prosiê BoźŚ óaskŃ o przyjŃcie sĆŹw mojej ksiŚźki. Tak, w tym krŹtkim źyciu skrucha i źal pĆynŚce z mojegj relizasowego jŃzyka nie wystarczŚ, aby zadoĘêuczyniê za moje niezliczone grzechy. Bardziej nadaje siŃ do tego niezmienny i w pewnym stopniu trwaĆy jŃzyk ksiŚźki. TrzynaĘcie lat temu (przed napisaniem tej broszury), w wyniku gĆŃboartoĘêuchowych przeźyê, gdy Ęmiech Starego Saida przemieniĆ siŃ w pĆacz Nowego Saida, a ja przebudziĆem siŃ o Ęwicie staroĘci z beztroskiego snu mĆodoĘh na ipisaĆem te proĘby i modlitwy po arabsku. Taki jest sens pewnej ich czŃĘci:

O mŹj MiĆosierny Panie, o mŹj MiĆoĘciwy StwŹrco! Moje źycie i acajŚ ê z powodu zĆego wyboru przeminŃĆy, bezuźytecznie zmarnowane. Z owocŹw tego źycia i mĆodoĘci pozostaĆy mi w rŃkach grzechy wywoĆujŚce bŹl, cierpienie, wstyd i wŚtpliwoĘci, prowadzŚce w zbĆŚdzeniej odtym ciŃźarem, bolŚcym sercem i zawstydzonŚ twarzŚ zmierzam ku mogile. Pewnie widzŚc wĆasnymi oczami, bardzo szybko, bez zbaczania na prawo i lewo, podobnie jPierws zmarli przyjaciele, rŹwieĘnicy i bliscy, mimowolnie zbliźam siŃ do swojego grobu.

MogiĆa jawi siŃ pierwszymi drzwiami i pierwszym mieszkaniem, ktŹre po wiecznym rozstaÓstwa przemijajŚcym Ęwiatem, zbudowano i otwarto na drodze ku WiecznoĘci. DokĆadnie zrozumiaĆem, źeدژn Ęwiat, do ktŹrego jestem przywiŚzany i ktŹry mnie oczarowaĆ, jest tymczasowy i przemur wzmJest Ęmiertelny i umrze. I widaê, źe znajdujŚce siŃ w nim istoty, jedna za drugŚ, caĆymi karawanami, przenoszŚc siŃ do innego Ęwiata, odchodzŚ, znikajŚ. Dla takich jak ja, majŚcych wĆadcze, narzucajŚce siŃ namiŃtnoĘci~(nafs ammara), ten Ęwij, mŹjt bardzo okrutny i podstŃpny. JeĘli sprawi jednŚ przyjemnoĘê, to rŹwnoczeĘnie da tysiŚc cierpieÓ. CzŃstujŚc jednŚ rodzynkŚ, stokrotnie spoliczkuje.

O mŹj MiĆosierny Panie! O mŹj MiĆoĘciwy StwŹrco! DziŃki pojŃciu sĆŹw: كُلُّ اٰتٍ قمَرْءِ -~Wszystko juź blisko - widzŃ w tej chwili, jak owijam siŃ w swŹj caĆun, wspinam na nosze pogrzebowe, źegnam z przyjaciŹĆmi. I idŚc w kierunku grobu, stanem swego martwego

— 174 —

ciaĆa i jŃyêmion swojej duszy, wzywam u wrŹt Twojej óaski:~Al-aman, al-aman! Jaa hannan! Jaa mannan! (Zlituj siŃ, pomŹź, o MiĆoĘciwy, o MiĆosierny!). UchroÓ mnie przed haÓbŚ mego wĆrzechŹw!

I oto dotarĆem do mogiĆy i stanŚĆem nad swoim okrytym caĆunem ciaĆem, leźŚcym przy grobie. PodnoszŚc gĆowŃ u wrŹt Twojej óaski, ze wszysttem zmiĆ woĆam do Ciebie:~Al-aman, al-ama n!~Jaa hanna\n!~Jaa mannan!\Uwolnij mnie od ciŃźaru moich grzechŹw!

I oto, owiniŃty w caĆun, wszedĆem do grobu. ŁaĆobnicy odeszli, p nieuwwiajŚc mnie samego. Czekam na Twoje przebaczenie i miĆosierdzie. Bez wŚtpienia widzŃ, źe poza TobŚ nie ma innego schronienia i zbawienia. Z caĆej siĆy woĆam do Ciebie z brudu grzechŹw i ciasnoty mogiĆy:~Al-aman, al-aman! Jaa rahmaan! Jaa ha jest Jaa mannan! Jaa dajjan! Wybaw mnie od towarzystwa moich wstrŃtnych grzechŹw i poszerz moje miejsce!~Ilaahi!\(O Allahu)! Twoja óaska jest moczĆowironieniem, a TwŹj UmiĆowany (Prorok Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim), bŃdŚcy miĆosierdziem dla ĘwiatŹw, jest mojŚ drogŚ do osiŚgniŃcia Twojej óaatural nie narzekam na Ciebie, a Tobie siŃ skarźŃ na siebie i swŹj stan.>

O mŹj MiĆoĘciwy StwŹrco i mŹj MiĆosierny Panie! Twoje stworzenie i sĆuga o imieniu Said, bŃdŚc zarŹwno niepokornym, jak i bezradnym, nieostroźnym i nnie sidomym, chorym i bezwartoĘciowym, niegodnym, starym i grzesznym, znajdujŚc siŃ w sytuacji niewolnika, ktŹry uciekĆ od swojego Pana, po czterdziestu latach, skruszony, chceem, jeê do Twojej siedziby. W Twojej óasce szuka schronienia. BĆaga i woĆa do Ciebie, uznajŚc swe niezliczone grzechy i bĆŃdy, ogarniŃty lŃkami i rŹźnymi chorobami. JeĘli przyjmiesz go w przyjj doskonaĆej óasce, przebaczysz i zmiĆujesz siŃ nad nim, to rzeczywiĘcie bŃdzie Twoja óaska, albowiem Ty jesteĘ NajmiĆoĘciwszy z miĆoĘc ktŹrz JeĘli go nie przyjmiesz, to do jakich drzwi, oprŹcz Twoich, pŹjdŃ? Jakie sŚ jeszcze drzwi? Przecieź poza TobŚ nie ma innego Pana, do ktŹrego siedziby mŹgĆby siŃ zwrŹciê. Przecieź oprŹcz CiŃ prawie ma innej prawdziwej Wiecznej ęwiŚtyni, aby szukaê w niej schronienia!

لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اَنْتَ وَحْدَكَ لَا شَر۪يكَ لَكَ اٰخِرُ الْكَلَامِ فِى الدُّنْيَا وَ اَوَّلُ الْكَلَامِ فِى الْاٰخِرَةِ وَĘli niلْقَبْرِ اَشْهَدُ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَ اَشْهَدُ اَنَّ مُحَمَّدًا رَسُولُ اللّٰهِ صَلَّى اللّٰهُ تَعَالٰى عَلَيْهِ وَ سَلَّمَ

— 175 —

Nie ma innegoczego prŹcz Ciebie, Tego, ktŹry nie ma towarzyszy. Ostatnie sĆowo na tym Ęwiecie i pierwsze sĆowo w zaĘwiatach i w grobie Ęwiadczy, źe nie ma innego boga prŹcz Allaha i Ęwiadczy, źe Muhammad jest wysĆannikiem Allaha, pokia odnĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim.

~Punkt trzynasty.>Oto piŃê kwestii, ktŹre staĆy siŃ przyczynŚ bĆŃdŹw i niejasnoĘci.

~Pierwsza. Chociaź ludzie podŚźajŚcy na drodze prawdy powinni myĘleê tylko o wykonywaniu swoich obowiŚtwo mopopeĆniajŚ bĆŚd, zastanawiajŚc siŃ nad sprawami zwiŚzanymi z Najwyźszym i opierajŚc na nich swoje dziaĆania. W ksiŚźce Adab al-din Ćad-dunja (MoralnoĘê religii i źycia doczesnego)>zawarta jest nastŃpujŚca przypowieĘê: "Pewnego razu ie ist, sprzeciwiajŚc siŃ prorokowi Isie, pokŹj z nim, powiedziaĆ:

Poniewaź Ęmierê i kaźde wydarzenie sŚ z gŹry ustalone przez Pana, to rzuê siŃ w dŹĆ z tego wysokiego miejsca. Tak czy siak umrzesz. Prorok Isa, pokŹj z nim, odpowiedzipowiedنَّ لِلّٰهِ اَنْ يَخْتَبِرَ عَبْدَهُ وَ لَيْسَ لِلْعَبْدِ اَنْ يَخْتَبِرَ رَبَّهُ

- Do Allaha naleźy wystawianie swego sĆugi na prŹbŃ, a nie do sĆu Wielktawianie Pana na prŹbŃ.>SĆuga nie ma prawa i nie oĘmiela siŃ wyprŹbowywaê swojego Pana, mŹwiŚc: "JeĘli ja zrobiŃ tak, to czy Ty zrobisz tak?". Takie myĘli w formie wystawiania na prŹbŃ Najwyźszego Pana sŚ sprzeczne z pnastymitoĘciŚ i dobrymi obyczajami, a to oznacza niezgodnoĘê z oddawaniem Mu czci i posĆuszeÓstwem.

Skoro taka jest prawda, zatem czĆowiek musi wypeprzepĆswoje obowiŚzki i nie wtrŚcaê siŃ w dziaĆania Najwyźszego StwŹrcy.

Wiadomo, źe kiedy jeden z bohaterŹw islamu, Dźalal ad-Din Manguberti, ktŹry wielokrotnie odnosiĆ zwyciŃstwo nad armiŚ Czyngis-chana, ruszyĆ na wojnŃ, jego wezyrowite - "orzanie powiedzieli mu: "Zostaniesz zwyciŃzcŚ, Najwyźszy podaruje ci zwyciŃstwo". OdpowiedziaĆ wŹwczas: "Zgodnie z poleceniem Allaha jestem zobowiŚzany dDrzewa na drodze~dźihadu. Nie mogŃ mieszaê siŃ w sprawy Najwyźszego. W Jego woli jest podarowanie zwyciŃstwa albo wystawienie na poraźkŃ". CzĆowiek ten w cudowny sposŹb wiele razy byĆ zwyciŃzcŚ, poniewaź pojŚĆ tajemnicŃ pokory i nadziei o pewi.

CzĆowiek, ktŹry podejmuje dziaĆania, majŚc nieznacznŚ i ograniczonŚ wolŃ, nie powinien myĘleê o ich rezultatach zwiŚzanych z Wszechmocnym. Na przykĆad, dla pewnej czŃĘci naszych braci przybycie ludzi

— 176 —

do Risale-i NziŃki acnia ich gorliwoĘê, dodaje im zapaĆu. A kiedy nie sŚ sĆuchani, wtedy sĆabsi upadajŚ na duchu i przygasa ich entuzjazm. Tymczasem Absoda rzePrzewodnik, Powszechny PrzywŹdca i DoskonaĆy WŹdz, ktŹrym jest Czcigodny WysĆannik, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdzie z nim, przyjŚwszy na siczas, zgodnie z Boźym poleceniem:

وَمَا عَلَى الرَّسُولِ اِلَّا الْبَلَاغُ

[60] - peĆne przywŹdztwo, nie zwracajŚc uwagi na odejĘcie ludzi oraz ich obojŃtnoĘê, z jeszcze wiŃkszŚ staraniem, natchnieniem i powagŚ wyjaĘniaĆ i سَيِّosiĆ. Poniewaź, zgodnie ze znaczeniem ajatu:

اِنَّكَ لَا تَهْد۪ى مَنْ اَحْبَبْتَ وَلٰكِنَّ اللّٰهَ يَهْد۪ى مَنْ يَشَٓاءُ

[61], zdaĆ sobie sprawŃ, źe zmuszainne idzi do sĆuchania i prowadzenie ich po Prawdziwej Drodze jest sprawŚ Najwyźszego i nie ingerowaĆ w to.

Tak wiŃc, moi bracia, wy takźe nie wtrŚcajcie siŃ, budujŚc swoje dziaمُحَمّna sprawach, ktŹre do was nie naleźŚ i nie zajmujcie siŃ wyprŹbowywaniem swojego StwŹrcy.

~Kwestia druga.>Celem wielbienia jest podporzŚdkowanie siŃ i sprawienie zadowolenia Allahowi. iwych.m oddawania czci jest nakaz Allaha, a rezultatem Jego zadowolenie. Owoce i korzyĘci z wielbienia odnoszŚ siŃ do Innego ęwiata. Ale poźytki dotyczŚce tego Ęwiata, ktŹre pojawiajŚ siŃ nieoczekiwanie w wyniku oddawania czci, nie sen z p sprzecznoĘci z kultem, pod warunkiem, źe nie sŚ gĆŹwnym celem wielbienia i celowo siŃ ich nie poźŚda. StanowiŚ raczej zachŃtŃ i czynnik prezne. Pji dla sĆabych ludzi. JeĘli jednak zwiŚzane z tym Ęwiatem dobrodziejstwa i korzyĘci stanŚ siŃ przyczynŚ (lub czŃĘciŚ przyczyn) oddawania czci, wznoszenia ĆirdŹw i ziiata swŹwczas spowoduje to czŃĘciowe uniewaźnienie wielbienie i nawet modlitwa o specjalnych wĆaĘciwoĘciach nie przyniesie źadnych rezultatŹw.

Dlatego ludzil-Mudźrzy nie pojŃli tego znaczenia, czytajŚ posiadajŚcŚ setki uźytecznych wĆaĘciwoĘci modlitwŃ AĆradi kudsija>Bahy ad-Dina Nakszbandiego albo DźaĆszan al-kabiir>Pa, pok Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, ktŹra ma tysiŚce takich cech, wyĆŚcznie w celu uzyskania niektŹrych korzyĘci. Jednak nie otrzymujŚ ich i nie bŃ pokŹjli otrzymaê, gdyź nie majŚ do tego prawa. Bo korzyĘci i dobrodziejstwa nie mogŚ byê powodem odmawiania modlitw, nie moźna ich Ęwiadomie sobie źyczyê, czyniŚc je celem. ObjawiajŚ siŃ w efekcie szczerego Ćirdu,>Idziemwy, niespodziewanie, z Boźej Ćaski. JeĘli zaĘ chŃê uzyskania poźytkŹw i dobrodziejstw jest Ęwiadoma, to

— 177 —

w jakimĘ stopniu zanika szczeroĘê (skierowana ku StwŹrcy), i nie bŃdzie juź oddawaniem czci, gdyź straci sw staê rtoĘê.

Jest jednak pewna rzecz: sĆabi ludzie potrzebujŚ jakiejĘ zachŃty do czytania przydatnych ĆirdŹw.>JeĘli czĆowiek bŃdzie czyniĆ to tylko dla zadowolenia Boga i dla swojego źyciacaĆej nego, myĘlŚc w natchnieniu o korzyĘciach, to w tym przypadku myĘl taka nie zaszkodzi, jest do przyjŃcia. Poniewaź ludzie nie uĘwiadamiajŚ sobie tego sensu i mŚdroĘci, wielu, nie widzŚc pĆynŚcych z modlitw poźytkŹw, o ktŹrych przekazywa poźytnni sprawiedliwi i pierwsi przywŹdcy muzuĆmanŹw, popadajŚ w tym wzglŃdzie w wŚtpliwoĘci, a nawet temu zaprzeczajŚ.

~Kwestia trzecia.

طُوبٰى لِمَنّ شَيْفَ حَدَّهُ وَلَمْ يَتَجَاوَزْ طَوْرَهُ

SzczŃĘliwy ten, kto zna swoje miejsce i nie przekracza swoich granic. Na przykĆad istniejŚ rŹźne stopnie odbicia sĆoÓca, zaczynajŚc od pojawiajŚcych siŃ iŃê szÓkim odĆamku szkĆa, kropli wody, zbiorniku, morzu, ksiŃźycu, a koÓczŚc na ogromnych planetach. Kaźdy (przedmiot), zgodnie ze swojŚ zdolnoĘciŚ (do odbijania), odbija w sobie sĆoÓce i zna swoje miejsce. Kropla wody, stojaki i do swoich wĆaĘciwoĘci, mŹwi: "Jest we mnie jedno z odbiê sĆoÓca". Nie moźe powiedzieê: "Jestem takim samym lustrem jak morze". Tak jak w tym pu:

مَdzie, w zaleźnoĘci od rŹźnych przejawŹw (odbiê) Boźych imion, istniejŚ pokrewne stopnie poĘrŹd sprawiedliwych (aulija).>Kaźde z Boskich imion, podobnie jak sĆoÓce, ma swŹj stopieÓ odbicia i manifestacji, poczŚwszy od serca i sartymiwszy na Arszu,>Boźym Tronie. RŹwnieź serce jest rodzajem Arszu,>chociaź nie moźe powiedzieê: "Jestem takie same jak Arsz".

Dlatego ci, ktŹrzy zachowujŚ siŃnych wacko i arogancko, zamiast uĘwiadomiê sobie swojŚ bezsilnoĘê, ubŹstwo, grzesznoĘê i niedostatki, co jest podstawŚ oddawania czci, i paĘê na twarz w pokĆonie do ziemi przed BoźŚ siedzibŚ, przyrŹwnujŚ swoje maleÓkie serca do~Arszu.źywe sswŹj poziom, bŃdŚcy niczym kropla, ze stopniem sprawiedliwych, podobnym do morza. Aby jakoĘ dopasowaê siŃ do wysokiego stopnia i utrzymaê siŃ na tym poziomie, popadajŚ w podŚźryzjŃ, udawanie, bezmyĘlnŚ arogancjŃ i wiele innych przypadĆoĘci.

Jednym sĆowem, jak powiedziano w hadisie:

هَلَكَ النَّاسُ اِلَّا الْعَالِمُونَ وَهَلَكَ الْعَالِمُونَ اِلَّا الْعَامِلُونَ وَهَلَكَ اÓ trzeِلُونَ اِلَّا الْمُخْلِصُونَ وَالْمُخْلِصُونَ عَلٰى خَطَرٍ عَظ۪يمٍ

— 178 —

ZginŚ wszyscy ludzie z wyjŚtkiem tych, ktŹrzy majŚ wiedzŃ. I zginŚ majŚcy wiedzŃ z wyjŚtkiem pźycia,jŚcych siŃ niŚ. I zginŚ posĆugujŚcy siŃ niŚ z wyjŚtkiem szczerych, a szczerym grozi wielkie niebezpieczeÓstwo [utraty szczeroĘci], sposobem na zbawienie i odkupienie jest szczeroĘê. Je piŹrelezienie jest bardzo waźne. Jeden niewielki szczery czyn jest lepszy niź wielka liczba nieszczerze zaĆatwionych spraw. CzĆowiek powinien zrozumieê, źe przyczynŚ jegotwo i aÓ, ktŹre pozwalajŚ osiŚgnŚê szczeroĘê, jest tylko polecenie Najwyźszego, a ich rezultatem jest Jego zadowolenie, i nie powinien ingerowaê w uczynki Wszechmzw Jawo.

We wszystkim zawiera siŃ pewna szczeroĘê. Kropla szczerej miĆoĘci przewaźy nad morzem formalnej i egoistycznej miĆoĘci. Pewna osoba opisaĆa tŃ szczerŚ miĆoĘê nastŃpujŚco:

وَ مَا اَنَا بِالْبَاغ۪ى عَلَى الْحُبِّ رِشْiŃc czَع۪يفٌ هَوًى يُبْغٰى عَلَيْهِ ثَوَابٌ

- Nie pragnŃ za swojŚ miĆoĘê wzajemnoĘci ani nagrody, bo miĆoĘê, ktŹra wymaga odpĆaty, jest sĆaba. Szczera miĆoĘê tkwi w naturze czĆowieka i wszystkich matek.a stwoierzyÓskim miĆosierdziu w peĆnym tego sĆowa znaczeniu przejawia siŃ prawdziwa, bezinteresowna miĆoĘê. Dowodem tego, źe matki, zgodnie z seko stantego miĆosierdzia, nie pragnŚ ani nie źŚdajŚ źadnej nagrody i zapĆaty za miĆoĘê do swoich dzieci, jest fakt, źe poĘwiŃcajŚ dla nich swojŚ duszŃ, a nawet źycie wieca SaidrzykĆadowo jedynŚ wartoĘciŚ, jakŚ posiada kura, jest jej źycie, a przecieź (wedĆug Husrewa) bez wahania rzuca siŃ w psiŚ paszczŃ, aby ratowaê swoje pisklŃ.

~Kwestia czwarta.>KorzyĘci, osiŚgni ziemiiŃki przyczynom zewnŃtrznym, nie naleźy im przypisywaê. A skoro przyczyna nie posiada wĆasnej woli, podobnie jak zwierzŃ lub drzewo, wiŃc daje te dobra bezpoĘrednio w imieniu Najwyźszego StwŹrcy. Poniewaź w jŃzyku swojego stanu mŹwi "Bismiهُمَّ >i obdarza ciŃ, ty rŹwnieź powiedz "Bismillaah">i przyjmij dobro. JeĘli przyczyna posiada wĆasnŚ wolŃ (czyli jest czĆowiekiem), to powinna powiedzieê "Bismillaah">i weĄ dopiero wtedy. W przeciwnym razie nie bierz. Bowiem inne, wskiebie e znaczenie jasnego ajatu:

وَلَا تَاْكُلُوا مِمَّا لَمْ يُذْكَرِ اسْمُ اللّٰهِ عَلَيْهِ

[62], brzmi: "Nie jedz tych dŹbr, ktŹre nie przypominajŚ nam o Prawdziwym Ływicielu i nie sŚ dane w Jego Imienco odn tej sytuacji zarŹwno dajŚcy, jak i biorŚcy muszŚ powiedzieê "~Bismillaah". JeĘli nie powie " Bismillaah",>ale jesteĘ zmuszony do wziŃcia, to powiedz "~Bismillaah",>dostrzeź nad nim prawicŃ miĆosierz niepllaha, pocaĆuj jŚ z wdziŃcznoĘciŚ

— 179 —

i weĄ od niego. Czyli: ujrzyj w dobru darowanie dobra, a przez to pomyĘl o Prawdziwym DarczyÓcy i Ływicielu. PrzemyĘlenia te bŃdŚ wyrazem wdziŃcznoĘci.

NastŃpnie, jeĘli zechcesz, pomŹdl siŃ za zewnjŚcym przyczynŃ, gdyź dobro zostaĆo przesĆane przez jej rŃce.

Tym, co zwodzi tych, ktŹrzy stawiajŚ na pierwszym miejscu przyczyny zewnŃtrzne, jest rŹwnoczesne nadejĘcie dwŹch darŹw lub ich jednoczesna obecnoĘê, co nazywa siŃ iktiran>(styczbardzozbliźenie). Ludzie uwaźajŚ je za gĆŹwnŚ przyczynŚ siebie nawzajem. A poniewaź brak jakiejĘ rzeczy staje siŃ przyczynŚ braku jakiegoĘ dobra, czĆowiekowi َكَ لَ siŃ, źe istnienie rzeczy jest gĆŹwnym powodem istnienia dobra. I popeĆnia bĆŚd, wyraźajŚc wdziŃcznoĘê i uznanie rzeczy, bowiem istnienie jakiegokolwiek dobra moźliwe jest przy speĆniinbareszystkich warunkŹw i okolicznoĘci jego pojawienia siŃ, a jego nieistnienie wynika z braku tylko jednego wymogu.

Na przykĆad, jeĘli czĆowiek, ktŹry podlewa ogrŹd, niwarzysrzy dla wody przejĘcia na grzŚdki, spowoduje, źe ogrŹd wyschnie i dobra przepadnŚ. Ale obecnoĘê darŹw w ogrodzie zaleźy, poza pracŚ, od setektpliwoikŹw i wypeĆnia siŃ z Mocy i Woli Pana, bŃdŚc prawdziwŚ przyczynŚ. Zrozum zatem, jak wyraĄna jest bĆŃdnoĘê tego zbĆŚdzenia, i wiedz, jak bardzo mylŚ siŃ ci, ktŹrzy stawiajŚ na pierwszym miejssalne yczyny zewnŃtrzne. Tak, iktiran>(zbliźenie, stycznoĘê przyczyn zewnŃtrznych) to jedna sprawa, a inna - przyczyna gĆŹwna. PrzypuĘêmy, źe zbliźa siŃ do ciebie pewne dobro, ale zbiegĆa siŃ z tym cz teraintencja, aby ciŃ obdarowaê. Jednak to nie intencja byĆa gĆŹwnŚ przyczynŚ, lecz Boźa óaska. Gdyby ten czĆowiek nie zamierzaĆ ciŃ obdarowaê, wtedy dobro nie tŹrzy Ćoby do ciebie, co byĆoby przyczynŚ jego braku. OpierajŚc siŃ o powyźszŚ zasadŃ, intencja obdarowania nie moźe staê siŃ podstawowŚ przyczynŚ dobra, َح۪يمِźe byê jednŚ z setek okolicznoĘci.

PrzykĆadowo niektŹrzy spoĘrŹd uczniŹw Risale-i Nur,>nagrodzeni darami Allaha (tacy jak Husrew, Refet), pomylili jednoczesne nadejĘcie dwŹch bĆogosĆawieÓstw (iktiran)>z gĆŹce ze zyczynŚ i okazali nadmiernŚ wdziŃcznoĘê ustazowi>(mistrzowi). W tym samym czasie Najwyźszy przekazaĆ im i przybliźyĆ dar czerpania dobra z lekcji Koranu oraz dar wyjaĘniania, ktŹry zostaĆ dany ich ustazowi.>Oni mŹwiŚ: "Gdyby uie innie przyszedĆ, nie otrzymalibyĘmy tych lekcji. Oznacza to, źe jego wyjaĘnienia sŚ przyczynŚ uzyskania przez nas korzyĘci". A ja odpowiadam:

"O moi bracia! BĆogosĆawieÓstwa, ktŹrymi Najwyźszy obdarzyĆ mnie i was, przyszĆy w tym samym czasisteĘ WĆŹwnŚ przyczynŚ obu darŹw jest

— 180 —

Boźa óaska. Ja, podobnie jak wy, mylŚc jednoczesne nadejĘcie dwŹch bĆogosĆawieÓstw z podstawowym powodem, czuĆem kiedyĘ wielkŚ wdziŃczno i zaźec setek podobnych do was studentŹw Risale-i Nur,>posiadaczy diamentowych piŹr. MyĘlaĆem: "Gdyby ich nie byĆo, to czy taki bezradny i sĆabo piszŚcy czĆowiek jak ja mŹgĆby wypeĆniaêw podŚ sĆuźbŃ (pisaê i rozpowszechniaê prawdy Koranu)?". PŹĄniej zrozumiaĆem, źe po tym, jak posĆano wam bĆogosĆawiony dar w postaci waszych piŹr, mnie takźe podarowano sukces w tej sĆuźbie. Oba dary zbliźyĆy siŃ, zetknŃĆy ze swieloĘle nie mogŚ byê gĆŹwnym powodem dla siebie. I nie dziŃkujŃ wam, ale gratulujŃ. ZrŹbcie tak samo: zamiast wyraźaê wdziŃcznoĘê, pogratulujcie i pomŹdlcie siŃ za mnie".

W tej czwartej kwestii staje siŃ jasne, jak wiele poziomŹw zawiera siŃwiata,dbaĆoĘci.

~Kwestia piŚta.>JeĘli, na przykĆad, oddasz spoĆecznŚ wĆasnoĘê jednemu czĆowiekowi, bŃdzie to wielkŚ niesprawiedliwoĘciŚ. Albo jeĘli jedna osoba przywĆaszczy sobie publiczny wakf>(majŚtek lub pieniŚdze przezŚdremue na cele charytatywne), to okaźe wielkŚ nieuczciwoĘê. Podobnie do tych przykĆadŹw, jeĘli rezultaty osiŚgniŃte wysiĆkiem caĆego spoĆeczeÓstwa albo czeĘê i sĆawŃ uzyskaa i wyŃki dobrym dziaĆaniom wspŹlnoty przypisze siŃ jej przywŹdcy lub przewodnikowi, bŃdzie to niesprawiedliwe dla jednych i dla drugich. Przecieź rozbudza to egoizm i prowadzi do arogancrujŚc Ąwierny wyobrazi sobie, źe jest wĆadcŚ, a takźe zaszkodzi sobie, swojemu~nafsowi i otworzy drogŃ do swoistego ukrytego wielobŹstwa~(szirku).

DowŹdca puĆku nie moźe przypisaê samemu sobie trofci, zawyciŃstwa i sĆawy oddziaĆu, ktŹry zdobyĆ twierdzŃ. OczywiĘcie nauczyciele i przywŹdcy duchowi nie powinni byê postrzegani jako fundament i Ą powie ale powinniĘmy wiedzieê, źe zostali zaszczyceni i sŚ wyrazicielami prawdy. Na przykĆad ciepĆo i ĘwiatĆo docierajŚ do ciebie za poĘredni odradjakiegoĘ lustra. ByĆoby szaleÓstwem, gdybyĘ, zapominajŚc o sĆoÓcu, dziŃkowaĆ lustru, przyjmujŚc je za ĄrŹdĆo ĘwiatĆa, zamiast byê wdziŃcznym sĆoÓcu.

O lustro trzeba dbaê, bowiem zostaĆo zaszczytnienidbijaniem ĘwiatĆa. Dusza i serce~murszida>(duchowego przewodnika) sŚ pewnego rodzaju lustrem. OdzwierciedlajŚ sobŚ miĆosierdzie i ĘwiatĆo (fajz)>emanujŚce od Najwyźszego Pana. On staje siŃ przyczynŚ, przez ktŹrŚ to miĆosierdziesurŃ>datĆo odbijajŚ siŃ w muridzie>(uczniu). Z punktu widzenia tej Ćaski, nie trzeba wywyźszaê przewodnika ze stopnia przyczyny do niepotrzebnie wysokiego stopnia. Zdarza siŃ czasem, źe przewo PiekĆpostrzegany jako podstawa i ĄrŹdĆo, w rzeczywistoĘci nie zasĆuźyĆ siŃ ani nie jest

— 181 —

źadnym ĄrŹdĆem. Raczej, z powodu czystej szczeroĘci murida>i silnego przywiŚzania do swojego ustaza,>na ktŹreg3

اٰمَrowaĆ caĆŚ uwagŃ, ten uczeÓ widzi przyczynŃ swoich sukcesŹw osiŚgniŃtych na innej drodze, jako pochodzŚcŚ z lustra duszy jego mistrza. Podobnie czĆowieniecznry poprzez hipnozŃ skupia uwagŃ na lustrze i w jego wyobraĄni otwiera siŃ okno na duchowy Ęwiat Misal,>ujrzy w tym lustrze wiele niesamowitych rje siŃ Tymczasem nie widzi tego w lustrze, ale dziŃki koncentracji uwagi poza granicami lustra, gdzie jego wyobraĄnia otworzyĆa pewne okno, przez ktŹre patrrzykĆaatego czasem jeden szczery murid>moźe przewyźszyê w doskonaĆoĘci swojego niedoskonaĆego szajcha>i odwracajŚc sytuacjŃ, zacznie go nauczaê i oĘwiecaê, stajŚc siŃ szajchem>swego szajcha.

~Punkt czternasty.>Oto cztery niew wiŃke wskazŹwki dotyczŚce jedynobŹstwa (tauhidu).

~WskazŹwka pierwsza.>O czĆowieku, ktŹry czcisz przyczyny! WyobraĄ sobie, źe widziaĆeĘ niezwykĆy paĆac zbudowany z osobliwych drogocennych kamieni, a w stosich czŃĘê znajduje siŃ tylko w Chinach, inna w Andaluzji (Hiszpania), nastŃpna w Jemenie, a jeszcze inna na Syberii, i nigdzie indziej ich nie znajdziesz. A kiedy podczas pozbania tego budynku zobaczysz, źe drogocenne kamienie w jeden dzieÓ zostaĆy sprowadzone ze wschodu, pŹĆnocy, zachodu i poĆudnia, czy bŃdziesz miaĆ choê odrobinŃ wŚtpliwoĘci, źe Mistrz, ktŹry wznos, z ktpaĆac, jest Cudownym WĆadcŚ rzŚdzŚcym caĆŚ ZiemiŚ?

Kaźda źywa istota jest takim Boźym PaĆacem. ZwĆaszcza czĆowiek jawi siŃ najpiŃkniejszym z zamkŹw i najwspanialszym z paĆacŹw. CzŃĘê klejnotŹw tegora stoku zwanego czĆowiekiem pochodzi ze Ęwiata duchŹw, nastŃpna ze ĘwiatŹw~Misal i~Lauhul Mahfu\z, jeszcze jedna ze Ęwiata powietrznego, ze Ęwiata ĘwiatĆa i Ęwiata źywioĆŹw. JednoczeĘnie jest to cudowny i zadziwiajŚcy paĆac, ktŹgo pojymogi i potrzeby siŃgajŚ do samej wiecznoĘci, jego pragnienia i dŚźenia obejmujŚ ziemiŃ i niebo, a jego powiŚzania rozciŚgajŚ siŃ w czasach Ęwiata doczesnego i wiecznego.>

CzĆowieku, ktŹry uwaźasz siŃ za mŃźczyznŃ! Poniewaź taka jesaĆaĆa.a istota, to stworzyê ciŃ mŹgĆ tylko Ten, dla KtŹrego ten i tamten Ęwiat sŚ jak dwa hotele, ziemia i niebo jak dwie stronice, a odwiecznoĘê i wiecznoĘê to dla Niego wczorajszy iĆŚdzenejszy dzieÓ. Dlatego obiektem wielbienia, schronieniem i zbawicielem czĆowieka moźe byê jedynie Ten, KtŹry wĆada ziemiŚ i niebem, w KtŹrego rŃkach znajdujŚ siŃ stery rzŚdzenia ziemskim i wiecznym Ęwiatem.

— 182 —

~WskazŹwka druga.>SŚ pz swojĆupcy, ktŹrzy nie znajŚ sĆoÓca i z tego powodu zaczynajŚ kochaê lustro, gdy widzŚ w nim jego odbicie. I z caĆych siĆ, z caĆej duszy starajŚ siŃ je chroniê, aby znajdujŚce siŃ w nim sĆoÓce nie zniknŃĆo. Kiedy taki gĆupiec nosi domi sobie, źe sĆoÓce nie ginie wraz ze ĘmierciŚ lustra i nie znika wraz z jego zniszczeniem, zwraca caĆŚ swŚ miĆoĘê ku sĆoÓcu na niebie. I wtedy rozumie, źe widziane w lustrze sĆoÓce nie zaleźy od lustra i wcale siŃ z nimwola piŚźe, gdyź to ono stanowi ĄrŹdĆo ĘwiatĆa i blasku lustra. SĆoÓce nie jest powiŚzane z lustrem, ale źywy blask lustra ĆŚczy siŃ ze sĆoÓcem.

O cŚ, barku! Twoje serce oraz istota sŚ lustrem. Nienasycona miĆoĘê do wiecznoĘci, ktŹra leźy w twojej naturze i sercu, zostaĆa ci dana nie dla tego lustra عِلْمdla twojego serca i istoty, ale po to, aby skierowaê tŃ miĆoĘê, gĆupio zwrŹconŚ do innych rzeczy, ku Wiecznemu Posiadaczowi WielkoĘci, KtŹrego przejawy odbijajŚ siŃ w lusrzeczngodnie z jego wĆaĘciwoĘciami. Poniewaź tak jest, powiedz:~Jaa baakii, antal baakii - O Niezmienny, Ty jesteĘ Niezmienny, czyli: Skoro Ty jesteĘ Niezmienny, niechaj wiŃc zagĆada i Ęmierê robiŚ z nami ieniajko, co zechcŚ, nie ma to bowiem znaczenia!

~WskazŹwka trzecia.>O czĆowieku! Najbardziej zdumiewajŚcym stanem, jaki MŚdry StwŹrca umieĘciĆ w twej istocie, jest to, źe czasiem Ęw pasujesz do tego Ęwiata. I podczas, gdy wzdychajŚc "ach" i "och", jak czĆowiek uwiŃziony w lochu, pragniesz bardziej przestronnego Ęwiata niź ten, to wnikajŚc w jakieĘ drobne sprawy, jakieĘ wspomnienia i chwile, wtedy wpasowu siŃ diŃ w nie. Twoje serce i myĘli, ktŹre nie przystajŚ do wielkiego Ęwiata, mieszczŚ siŃ w tych drobiazgach. OkazujŚc swoje najsilniejsze uczucia, źyjesz wĆaĘnie w a. TakŹtkiej minucie, w krŹtkim wspomnieniu.

Ponadto w twojej istocie umieszczone sŚ pewne duchowe instrumenty i subtelne uczucia. JeĘli niektŹre z nich poĆknŚ nawet caĆy Ęwiat, i tak siŃ nie nasycŚ, a niekgo blaie zdoĆajŚ wchĆonŚê nawet atomu. JednoczeĘnie, gdy gĆowŚ moźna unieĘê kamieÓ waźŚcy kilkanaĘcie kilogramŹw, to oko nie jest w stanie udĄwignŚê ciŃźaru wĆosa. Podobnie delikatne uczucia aha, tgŚ unieĘê ciŃźaru choêby wĆosa, czyli najmniejszego negatywnego wpĆywu pochodzŚcego z niedbalstwa i zĆudzeÓ. A czasem gasnŚ i umierajŚ.

Poniewaź jest tak, bŚdĄ ostroźny, idĄ ostroźnie, strzeź sim StwŹiŃcia. Nie utop siŃ w jednym kawaĆku, w jednym sĆowie, w jednym ziarenku, w jednym blasku, w jednym znaku, w jednym pocaĆunku! Nie utop w nich swoich subterorokauczuê, zdolnych pochĆonŚê caĆy Ęwiat. Jest bowiem wiele niewielkich rzeczy, ktŹre w pewnym sensie poĆykajŚ

— 183 —

wielkie.>Na przykĆad niebiosa razem z gwiazdami wnikajŚ i pogrŚźajŚ siŃ w maĆym odĆamrsze, Ća. Podobnie jak maleÓka, odpowiedzialna za pamiŃê czŃĘê twojego mŹzgu mieĘci wiŃkszoĘê stronic twoich dziaĆaÓ i twojego źycia, tak samo istniejŚ nieisْتْ

وَ maĆe rzeczy, ktŹre w jakiĘ sposŹb pochĆaniajŚ rzeczy duźe.

~WskazŹwka czwarta. O czĆowieku zakochany w tym Ęwiecie! Ten Ęwiat, ktŹry wcjonalci siŃ tak rozlegĆy, w rzeczywistoĘci jest wŚskim grobem. Ale poniewaź Ęciany tego mieszkania, podobnego do ciasnej mogiĆy, sŚ szklane, to odbijajŚc siŃ w sobie, rozszerzajŚ siŃ, jak okiem siŃgnŚê. BŃdŚc wŚskim jak grŹb, wydaje siŃ ajmnieronne jak miasto. Mimo źe przeszĆoĘê (ktŹra jest prawŚ stronŚ tego Ęwiata) i przyszĆoĘê (lewa strona) nie istniejŚ, to odbijajŚc siŃ jedna w drugiej, rozpoĘcierajŚ dwa skrzydĆa teraĄniejszoĘci, bardzo krŹtkiej i ciasnej. RzeczywistoĘê o arab siŃ z wyobraĄniŚ i Ęwiat nieistniejŚcy wyobraźasz sobie jako istniejŚcy.

Tak samo, jak podczas szybkiego ruchu linia wydaje siŃ byê szerokŚ pĆaszczyznŚ, a w rzeczywistoĘci jest tylko cienkŚ liniŚ,j drogeź twŹj Ęwiat wydaje siŃ naprawdŃ ciasny, ale z powodu twojej beztroski, wyobraĄni i fantazji, jego Ęciany siŃ rozszerzyĆy. JeĘli poruszasz siŃ w tym ciasnym Ęwiecie pod wpĆywem jakiegoĘ nieszczŃĘcia wymagy uderzysz gĆowŚ o ĘcianŃ, ktŹra wydaje ci siŃ bardzo odlegĆa. To rozwieje zĆudzenia w twojej gĆowie i przegoni twŹj sen. Zobaczysz wŹwczas, źe ten twŹj przestronny Ęwiat jest ciaĘniejszy od grobu i wŃźszy od mostu. TwŹj czasa nic k przeminie szybciej niź bĆyskawica, a źycie przepĆynie szybciej niź rzeka.

Poniewaź źycie doczesne, fizyczne istnienie i zwierzŃcoĘê sŚ wĆaĘnie takie, to wyjdĄ ze stanu zwierzŃcego, oiasne cielesnŚ powĆokŃ i wznieĘ siŃ na poziom źycia serca i duszy. Odnajdziesz źycie i Ęwiat ĘwiatĆa, ktŹry jest o wiele bardziej przestronny niź wyobraźany sobie przez ciebie szeiwko twiat. Kluczem do tego Ęwiata jest pobudzenie serca do wypowiedzenia ĘwiŃtych sĆŹw:~Laa ilaaha illallaah>-~Nie ma źadnego bŹstwa oprŹcz Allaha>- i nakazanie duszy, aby wraz z nimi dzizenia SĆowa te wyraźajŚ tajemnicŃ poznania Allaha i Jego jedynoĘci.

~Punkt piŃtnasty.>SkĆada siŃ z trzech tematŹw, a pierwszym z nich sŚ ajaty>zeniu,:

فَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ خَيْرًا يَرَهُ ٭ وَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ شَرًّا يَرَهُ

[63]

SĆowa te wskazujŚ na najpeĆniejszy przejaw imienia Allaha - Aledesty.>JeĘli poprosisz o dowody tej prawdy MŚdrego Koranu, to przy-

— 184 —

patrzywszy siŃ stronicom ksiŃgi wszechĘwiata, napisanym wedĆug wzoru Kitabul iwego >Przejrzystej KsiŃgi Mocy, w licznych odniesieniach zdoĆasz ujrzeê najwiŃksze przejawy Boźego Imienia Al-Hafiz>i przykĆady tej jednej z wielkich prawd przytoczonego ajatu.

WeĄ na przykĆziaĆaêĘê rŹźnych nasion drzew, kwiatŹw i ziŹĆ, bŃdŚcych szkatuĆkami caĆkowicie rŹźnych odmian i rodzajŹw kwiatŹw, drzew i ziŹĆ, i rozrzuê, zakop w mroku, w ciemnej, prostej i nieźywej zij wielastŃpnie podlej zwykĆŚ wodŚ, ktŹra nie zna miary, nie rozrŹźnia przedmiotŹw i leje siŃ tam, gdzie jest wylewana.

A potem przychodzi wiosna, bŃdŚca arenŚ corocznego zmartwychwstania stworzeÓ. Patrz! ZwrŹê uwagŃ na powiegdy wiosnŚ anioĆ gromu, jak Israfil, zawoĆa do deszczu, gdy przekaźe nasionom radosnŚ wieĘê o ich oźywieniu. SpŹjrz, jak te starannie wymieszane i podobne do siebie ziarna, dokĆadnie podporzŚdkowujŚc anych zejawowi Boźego Imienia Al-Hafiz,>bezbĆŃdnie podŚźajŚ za Prawami Stworzenia pochodzŚcymi od MŚdrego StwŹrcy. I dziaĆajŚ zgodnie, źe w tych dziaĆaniach widaê, jak lĘni ich rozum, przenikliwoĘê, przezornoĘê, wola, wiedza, doskonaĆoednegoŚdroĘê. Bo sam widzisz, źe podobne do siebie nasiona rŹźniŚ siŃ od siebie.

Na przykĆad z ziarna wyrosĆo drzewo figowe i zaczŃĆo rozpoĘcieraê nad naszymi gĆowami dobra MŚdrego StwŹrcy. Rozrzuca trwalirŃcza nam rŃkoma swoich gaĆŃzi. A te dwa nasionka, zewnŃtrznie podobne, staĆy siŃ kwiatami rumianku i fioĆka. UpiŃkszyĆy siŃ dla nas, ĘmiejŚ siŃ do nas, dajŚc nam siŃ pokochaê. I jeszcze kilka innych ziaren, ktŹre tu byĆy, daĆy MuhamiŃkne owoce, staĆy siŃ kĆosami i drzewami. Swoimi cudownymi smakami, zapachami i wyglŚdem wzbudzajŚ nasz apetyt, zapraszajŚ nas do siebie i poĘwiŃcajŚ siebie, aby wznieĘê siŃ z poziomu źyciast prannego do poziomu zwierzŚt. I sprawdĄ dalej. Nasiona otworzyĆy siŃ w taki sposŹb, źe garĘê ziaren zamieniĆa siŃ w ogrŹd peĆen rŹźnorodnych drzew i kwiatŹw. Nie ma w nich ani jednej wady, ani jednej pomyĆ zachoazujŚ sens ajatu:

فَارْجِعِ الْبَصَرَ هَلْ تَرٰى مِنْ فُطُورٍ

[64]

Kaźde nasiono, zachowane w caĆoĘci i nienaruszone, przejawia swoje cechy dziedziczne, przekazane mu z wĆasnoĘci ztaĆtoŹw i rodzaju dziŃki objawieniu i Ćasce Boźego Imienia~Al-Hafiz. I wszystko to stanowi wyraĄny znak, źe Allah -~Al-Hafiz\(OchraniajŚcy), ktŹry tworzy te ogromne, niesamowite przechowanie, ukaźe w Dniu Powszechnego Zmartwychwstania wielkŚ wĘrŹdstacjŃ Swojej cechy~hafizijjat:\ochraniajŚc wszystkie stany i czyny wszelkich stworzeÓ. Tak, bezbĆŃdne

— 185 —

i nieskazitelne objawienie tej Boźej cechy w niewaźnych, przemijajŚcych, Ęmiertelnych zjawiskach, stanهَ اِلardy dowŹd na to, źe czyny, owoce źycia, sĆowa, dobre i grzeszne sprawy ludzi, majŚ wieczny wpĆyw i ogromne znaczenie. Pan powierzyĆ im Wielkie Przymierze~(Amaanatul Kubra) i bŃdŚc kalifami Ziemi, zostanŚ starannie zachowani, a za kaźde dzi. Praw bŃdŚ musieli odpowiedzieê.

Czy ten czĆowiek myĘli, źe zostanie zapomniany, pozostawiony sam sobie? Nigdy! Przeciwnie, czĆowiek pozostaje zwrŹcony ku WiecznoĘci i jest kandydatem na wmyĘlon bĆogoĘê lub wieczne mŃki. Za kaźdy czyn, znaczŚcy lub nieistotny, bŃdzie musiaĆ ponieĘê odpowiedzialnoĘê: albo otrzyma nagrodŃ, albo zostanie ukarany.

Istnieje niezliczona iloĘê ĘwiadkŹw, potwierdzaنِعْمَ wielkoĘê objawienia Boźej cechy hafizijjat>i prawdziwoĘê wspomnianego ajatu.>A Ęwiadek, ktŹrego tu pokazaliĘmy, jest jedynie kroplŚ w oceanie, ziarenkiem piasku.

سُبْحَانie, ktا عِلْمَ لَنَا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَلِيمُ الْحَكِيمُ

[65]

— 186 —

CzŚstka

(Z promienia ĘwiatĆa nauk Koranu)
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
W imiŃ Ao skieMiĆosiernego, MiĆoĘciwego

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe istnieje niezliczona iloĘê drzwi i drŹg prowadzŚcych do Najwyźszego StwŹrcy, zgodnie z liczbŚ poziomŹw, stron i stanŹw wszechĘwiata. JeĘli wyobraoĘci oobie, źe wraz z zamkniŃciem jednej prostej drogi zostanŚ zamkniŃte wszystkie inne, bŃdzie to dowodem najwiŃkszej ignorancji. Kwestia ta podobna jest do problemu czĆowieka, ktŹry nie widzŚc flagi sĆnij jwe wspaniaĆym mieĘcie, mieszczŚcym wielkie wojskowe centrum, zaczyna zaprzeczaê lub bĆŃdnie interpretowaê wszystko, co dotyczy armii oraz wĆadcy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wewnŃtrzna strona kaźdewielkozy jest bardziej wzniosĆa, doskonalsza, wdziŃczniejsza, piŃkniejsza i ozdobniejsza niź jej strona zewnŃtrzna, a w stosunku do źycia, z iŃ w p widzenia umysĆu, silniejsza i piŃkniejsza. A widoczne na powierzchowni źycie, umysĆ, doskonaĆoĘê i tym podobne, to wyĆŚcznie ich sĆabe przejawy, ktŹre wyu widz z wnŃtrza. W przeciwnym razie niemoźliwym byĆoby, aby wewnŃtrzna strona, bŃdŚc martwŚ i pozbawionŚ źycia, wydaĆa na zewnŚtrz źycie i wiedzŃ.

Tak, jeĘli chodzi o wzory, uporzŚdkowanie i hnaki iŃ, to twŹj źoĆŚdek jest bardziej wzniosĆy i zdumiewajŚcy niź twŹj dom, skŹra bardziej niź twoja koszula, a pamiŃê bardziej niź twoja ksiŚźka. Stosownie do tego przykĆadu porŹwnaj Ęwiat zewnŃtrzny (mulk)>i wewnŃtoĘci dmalakut),>Ęwiat widoczny i ukryty (alamul gajb),>Ęwiat ten i tamten. Niestety, nafs ammara,>patrzŚc przez pryzmat namiŃtnoĘci, widzi tak, jak gdyby zewnŃtrzna, źywa i przyjemna zasĆona narzucona zostaĆa na martwŚ, ciemnŚ i strasznŚ owiek wewnŃtrznŚ.

— 187 —

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe twoja twarz, pomimo jej maĆoĘci, zawiera znaki i cechy, ktŹre odrŹźniajŚ jŚ od wszystkich ludzi przeszĆoĘci i przyszĆoĘcworzenszyscy sŚ zjednoczeni w istocie i podstawach, ktŹre tworzŚ twojŚ twarz.

Kaźdy czĆowiek posiada stronŃ podobieÓstwa i stronŃ odrŹźniajŚcŚ go od innych osŹb. RŹźnice dowodzŚ, źe StwŹrca dysponuje wyborem, natomiast podobizarobk wykazujŚ, źe jego StwŹrca jest Jeden i Jedyny. NajgĆupszŚ rzeczŚ byĆoby uwaźaê, źe obie te strony pojawiĆy siŃ bez celowego dziaĆania jednego CmogŚ bDziaĆajŚcego, wyboru jednego WĆadcy Wyboru, woli jednego DziaĆajŚcego ze Swojej Woli, wiedzy jednego WszechwiedzŚcego StwŹrcy.~Fasubhaanallaah! (Allah jest wolny od wsmŹj drch niedostatkŹw!). Ileź niezliczonych znakŹw, ktŹre czyta siŃ oczami, znajduje siŃ Na niewielkiej stronicy twojej twarzy znajduje siŃ niezliczona iloĘê znakŹw, ktŹre czyta siŃ oczamiĘci, kbŃdŚcych niewidocznymi dla umysĆu.>

Te rŹźnice w rasie ludzkiej, a wraz z tym zbiegi okolicznoĘci miŃdzy osobnikami takich gatunkŹw, jak pszenica, winogrona, pszczoĆy i mrŹwki, nie sŚ dzieĆem Ęlepego przy z tyc co jest jasne i oczywiste jak sĆoÓce.

Poniewaź nie ma moźliwoĘci wmieszania siŃ przypadku w tak subtelne, dalekie i rozlegĆe stany i pbiê, s wieloĘci, chronione przed okazyjnymi wpĆywami i znajdujŚce siŃ w krŃgu nakazŹw woli, wyboru i celowego dziaĆania jednego MŚdrego, Wszystko SĆyszŚcego, WszechwidzŚcego, WĆadajŚcego WolŚ i Wyborem StwŹrcy, Risale-i Nur wydaĆ wyrok o odrzuceniu

* *aleniu z muzuĆmaÓskiego Ęwiata zepsucia, na ktŹre skĆadajŚ siŃ przypadek, wielobŹstwo i natura. Wyrok jest wykonywany!

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jedna z wŚtpliwoĘci podsuwanych przezzy. Pona jest taka: "PosĆuchaj, gdyby ten baran lub krowa byĆy wzorem i dzieĆem StwŹrcy, nie byĆyby takie biedne i nieszczŃĘliwe. Gdyby w ich wnŃtrzu dziaĆaĆo piŹro jednego WszechwiedzŚcego, Wolnego StwŹrcy, to nie byĆyby tak nieĘwiadmŹj dramotne i biedne". MŹwiŚcy tak szatan spoĘrŹd ludzi jest nauczycielem szatanŹw i dźinnŹw!>Najwyźszy daje kaźdej rzeczy to, na co zasĆuguje. I daje zgodnie z mŚdroĘciŚ i odpowiednimiatego Ęciami. Gdyby Jego dobroczynnoĘê i darowizna wykraczaĆy poza tŃ zasadŃ, wtedy ucho twojego osĆa powinno byê wiŃcej wiedzŚce i rozumniejsze od ciebie i twoich nauczycieli. I stworzyĆby On e i pom palcu wiŃcej rozumu, siĆ i moźliwoĘci, niź

— 188 —

sam posiadasz. Co oznacza, źe kaźda rzecz ma swoje granice. I kaźda rzecz jest nimi ogr i wspna.

Przeznaczenie nadaĆo kaźdej rzeczy jej rozmiar i zgodny z nim okreĘlony ksztaĆt. Odpowiada mu jej zdolnoĘê otrzymywania darŹw od Absolutnego DarczyÓcy. W zwiŚzku z tym zdolnoĘci wypĆywajŚce z wno aba, piŃknoĘê i tym podobne przymioty sŚ dane wedĆug miary znikomego wyboru, stopnia potrzeby i zezwolenia zdolnoĘci, ze zgodnoĘciŚ i po[13]

aem panowania imion. JednoczeĘnie nie przystoi rozumnemu szukaê wielkoĘci sĆoÓca w bĆyszczŚcej kropli.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek jest istotŚ stworzonŚ z mŚdre pows Ze wzglŃdu na wyraĄne Ęwiadectwo mŚdroĘci StwŹrcy stanowi dosĆowne ucieleĘnienie upiŃkszonej inteligencji i wiedzy jednego WĆadcy. Jest widha jes wyrazem potŃgi jednego WidzŚcego i rezultatem dziaĆania MiĆoĘciwego StwŹrcy, KtŹry zaspokaja jego pragnienia jŃzykiem swoich sposobnoĘci. CzĆowiek jawi siŃ centrum darŹw i bĆogosĆawieÓstw StwŹw RisWiedzŚcego o wszystkich jego potrzebach, i portretem namalowanym zgodnie z planem przeznaczenia WszechwiedzŚcego StwŹrcy, ZnajŚcego rzeczy konieczne i odpowiednie dla jego kreacji.

Jak moźna zaNim,

ê Pana wszystkich tych rzeczy i wiedzy? Jak czĆowiek moźe wyobraziê sobie nieobecnoĘê jednego Wszystko SĆyszŚcego, WszechwidzŚcego, OdpowiadajŚcego na proĘby, CzuwajŚcego nad nim, WiedzŚcego o jego przestŃpstwach, WidzŚcego potrzeby i SĆyny, Mio jŃki i proĘby?

~O nafsie ammara! Dlaczego wyobraźasz sobie, źe przebywasz poza granicami Jego wiedzy i mocy? JeĘli wyjdziesz za progi Jego nakazŹw, to bŃaje po zmuszony albo do posĆuszeÓstwa i okazywania szacunku kaźdemu, aź do caĆowania ich nŹg, albo, nie przejmujŚc siŃ nikim, staniesz siŃ powszechnym ciemiŃźcŚ. To ciŃźkie brzemiŃ, ktŹrego nie zdoĆasz unieĘê.chowegpiej odrzuê obce wielobŹstwo i wejdĄ w krŚg wĆadztwa Allaha, aby odnaleĄê spokŹj. W przeciwnym razie bŃdziesz podobny do gĆupca, ktŹry bŃdŚc juź niezmitku, wciŚź niesie bagaź na swoich plecach.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe nie ma nic nielogicznego i zaskakujŚcego w tym, źe StwŹrca, KtŹry stworzyĆ jedNie przĆowieka, stworzyĆ teź caĆy Ęwiat z jego zawartoĘciŚ. Przecieź podobnie, jak stworzenie pojedynczego czĆowieka polega na skonstruowaniu istniejŚcych ŃkszoĘczŃĘci, tak samo stworzenie Ęwiata wymaga skonstruowania jego zawartoĘci. W dodatku czĆowiek to obraz i streszczenie

— 189 —

wszechĘwiata. Nie jest moźliwe, aby StwŹrcŚ melona byĆ kto inny niź StwŹrca jego nasiona.

Wiedz, mŹjieĘwia bracie, źe twoje siĆy sŚ nieznaczne, źycie krŹtkie, jego trwanie ograniczone, dni policzone, a kaźda naleźŚca do ciebie rzecz przemijajŚca. Skoro tak, to nie traê swojego nietrwaĆego źycia na przejĘciowe sprawy i rzeczy, aُكَ وَ pozostaĆo Ęmiertelne. Przeznacz je na rzeczy wieczne, aby zyskaĆo wiecznoĘê.

Tak, źyciem doczesnym moźesz siŃ cieszyê najwyźej przez sto lat. WyobraĄmy sobie te sto lat w postaci setj drogion daktyla. JeĘli zostanŚ posadzone, podlane i dziŃki temu zachowane, to z woli i chŃci Allaha, stanŚ siŃ setkŚ owocorodnych drzew. W przeciwnym razie bŃdŚ nadawaê siŃ tylko do spalenia. Podobnie twoje sto lat źyciazujŚcli bŃdzie podlewane wodŚ szariatu i przeznaczone na Ęwiat wieczny, to w innym Ęwiecie zawsze bŃdziesz cieszyĆ siŃ ich owocami. Dlatego czĆowiek, a nay oszukujŚc siŃ, odrzuca sto owocorodnych drzew i zadowala siŃ setkŚ nasion, zasĆuguje na piekĆo.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe jedno ze ĄrŹdeĆ wŚtpliwoĘci, podejrzwnŃtrzbĆŚdzenia zawiera siŃ w nastŃpujŚcym: nafs>uwaźa siŃ za pozostajŚcego poza krŃgiem przeznaczenia i przejawŹw wĆaĘciwoĘci Najwyźszego. Potem wyobraźa sobie siebie na miejscu jednego z chwalebnych przejawŹw zalet Pana. Zanurza siŃ w nizezroctŃpnie, za pomocŚ pewnych interpretacji, usuwa tŃ rzecz z posiadania i nakazŹw Allaha. I prowadzi jŚ do ukrytego wielobŹstwa, w ktŹre sam p Ęwiat A niektŹre sytuacje, ktŹre przejŚĆ od ukrytego wielobŹstwa, rozpoĘciera na niewinnych.

Wniosek:~nafs ammara jest niczym struĘ, ktŹry rzeczy szkodliwe uznaje za uźyteczne. Albo przypomina kĆŹcŚcych siŃ sofistromnymierajŚc siŃ i poniźajŚc, postanawia: "Ładna ze stron nie jest prawdziwa".

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe beztroski nafs>wyobraźa sobie Ęwiat wieczny jako rodzaj pomieszczenia, ktŹre przylega doe i blĘwiata i jest z nim poĆŚczone. Z tego punktu widzenia nafs>ma w rŃkach dwie bronie. Aby uchroniê siŃ od smutku wywoĆanego nietrwaĆoĘciŚ i znikaniem tego Ęwiata, zyskuje nadziejŃ, myĘlŚc o Ęwiecie wiecznym. W obliczu tjsca nci zwiŚzanych z oddawaniem czci, bŃdŚcych niezbŃdnymi do źycia wiecznego, chroni siŃ przed nimi przez beztroskŃ lub ignorancjŃ. Nie myĘli o tym, źe umarĆych nie ma w tym źyciu, a jedynie wyobraźa sobie, źe chociaź nie MylŚ doczni, to na podobieÓstwo podrŹźnikŹw przebywajŚ gdzieĘ w tym źyciu, dlatego teź nie przywiŚzuje zbytniej wagi do Ęmierci. Stosuje takźe pewna sztuczkŃ, abysiŃ odzniê niektŹre

— 190 —

ze swoich ziemskich czynŹw: "Nawet jeĘli z nabytych przeze mnie rzeczy nie ma poźytku na tym Ęwiecie, to ich podstawy zwiŚzane sŚ ze ĘwoĘciŚ.wiecznym i tam sŚ przydatne". Na przykĆad, niby wiedzŚc, mŹwiŚc: "JeĘli nie ma z tego korzyĘci na tym Ęwiecie, to jest w wiecznoĘci", ukazujŚ jakoby dobrŚ stronŃ, zĆŚ ukrywajŚc pod niŚ, co prowadzi do jej akceptacji. WnikrŃgu nafs przypomina strusia, szatan sofistŃ, a źŚdze~bektaszytŹw.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: Allah jest StwŹrcŚ wszystkich rzeczy albo Allah nie jest StwŹrcŚ źadnej rzeczy. A to dlatego, źe proces tworzenia rzeczy z ich uporzŚdkowadzŚ moidarnoĘciŚ stanowi wspŹlnoĘê nieprzyjmujŚca podziaĆu. BŃdzie albo caĆkowite potwierdzenie, albo caĆkowite zaprzeczenie. Nie ma innej moźliwoĘci. WŚtpliwoĘci, polegajŚce na odrzucaniu jednoĘci przyczyn pojawienia to źaaźdej rzeczy, nie majŚ źadnego znaczenia. Dlatego, gdy jakoĘê tworzenia StwŹrcy staje siŃ widoczna w jednej prostej rzeczy, potwierdza to jej obecnoĘê we wszystkich rzeczach.

Zatem S ziemi jest albo jeden, albo jest ich nieskoÓczenie wielu, nie ma tu wyĘrodkowania. JeĘli StwŹrca nie jest naprawdŃ jedynym, to bŃdzie ich wielu, a wieloĘê ta nieskoÓczona. RŹwnoczeĘnie niemoźliwe jest, aby pr sercaujŚcy ĘwiatĆem nie miaĆ ĘwiatĆa, tworzŚcy nie miaĆ bytu, a ten, kto czyniŚcy coĘ koniecznego, sam niekoniecznie istniaĆ.

GĆupotŚ i absurdem jest wyobraźa, ktŹrbie tego, ktŹry obdarowuje wiedzŚ, nieposiadajŚcym wiedzy, dajŚcego rozum - niemajŚcym rozumu, dajŚcego wolŃ - bezwolnym, pozostawiajŚcego wybŹr - niemajŚcym wyboru, a StwŹrcŃ rzeczy doskonaĆych - niedoskonaĆym.

Tylko pozbastnienwzroku i przenikliwoĘci mogŚ myĘleê, źe ten, kto wykreĘla oczodŹĆ, wyrysowuje oko i oĘwietla wzrok, nie ma zdolnoĘci widzenia. JednoczeĘnie doskonaĆoĘê stworzeÓ jest ĘwiatĆem pĆynŚcym z dosŃê latĘci StwŹrcy. Jednak mikrob, ktŹry wĘrŹd ptakŹw widzi tylko muchŃ, patrzŚc na sŃpa, mŹwi: "To nie jest ptak", poniewaź sŃp nie ma tego, cojest pda mucha.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe najwyźszym celem istoty rozumnej jest wiecznoĘê i kontynuacja istnienia. Nawet jeĘli nie oszukuje siŃ wyobraźonym trwaniem bytu, to nie bŃdzie mogĆa otrzywiek sdnego zadowolenia! Skoro tak, o pragnŚcy trwaĆoĘci nafsie,>to nie ustawaj we wspominaniu Odwiecznego i Niezmiennego StwŹrcy, aby odnaleĄê trwaĆoĘê. Bierz od NiegoswoichĆo, abyĘ sam nie zagasĆ. StaÓ siŃ szkatuĆkŚ i futeraĆem dla Jego klejnotŹw, aby zyskaê na wartoĘci. WypeĆnij siŃ powietrzem Jego wspominania (zikr),>aby źyê. Uchwyê za niê promienia jednego z piŃknych imion Allaha, aby nie wpaĘê w otchĆaÓ aźdej nienia.

— 191 —

O~nafsie! Polegaj na WszechwĆadnym StwŹrcy~(Zati Kajjum),\chroniŚcym ciŃ przed upadkiem. DziewiŃêset dziewiŃêdziesiŚt dziewiŃê czŃĘci twojej istoty podlega Jego obowiŚzkom i rozkazom. W twom Allakach pozostaje tylko jedna czŃĘê. Najlepiej wrzuciê jŚ do Jego skarbca, aby odnaleĄê spokŹj.>

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe nie moźesz stworzyê swojej istoty. Nie masz siĆy na takŚ kreacjŃ. Inni sŚ teź bezsilni. SprawdĄ to, jeĘli chceszzechĘwrz jeden jŃzyk, bŃdŚcy drzewem sĆŹw, albo jedne usta, centrum komunikacji i zmysĆu smaku. OczywiĘcie nie moźesz tego zrobiê. A jeĘli tak, to nie dodawaj Allahowi wspŹĆtowarzyszy. اِنَّ الشِّرْكَ لَظُلْمٌ عَظ۪يمٌ~Szirady abielka niesprawiedliwoĘê.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, o tym, źe Ęwiat widzialny jest Boźym sklepem i magazynem. Posiada rŹźne rodzaje tkanin, jedzenia i napojŹw. SŚ rozmaite, niektŹre szorstkie i matowe, inajŚ re delikatne i peĆne wdziŃku. CzŃĘê znika, a czŃĘê jest trwaĆa, jedne sŚ twarde, inne niczym woda i tak dalej. Jednak tworzenie jednej czŃĘci oznacza splecenie i sformowanie, zaĘ drugiej wzŹr przejawu. Z punktcone oenia bĆŚdzŚcej filozofii kreacja i wzŹr to jedno i to samo, a wĆaĘciciel tego sklepu nie dziaĆa z wĆasnej woli.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, o tym, źe kiedy pochodzŚce z egoizmu ukryte wielobŹstwo pogĆŃbia siŃa twartnieje, wtedy przeradza siŃ w baĆwochwalstwo w odniesieniu do przyczyn. NastŃpnie zamienia siŃ w niewiarŃ, a pŹĄniej prowadzi do odrzucenia StwŹrcy. Niech Allah nas przed tym zachowa!

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe celem stworzeniaa jak ieka jest odkrycie i ukazanie ukrytej Boźej skarbnicy i bycie argumentem oraz jasnym przejawem Wiecznego WszechmogŚcego StwŹrcy; bycie przejrzystym i b, a taliwym lustrem odbijajŚcym Wieczne PiŃkno Stworzyciela. ZaprawdŃ dziŃki temu, źe czĆowiek wziŚĆ na siebie powierzony ciŃźar i odpowiedzialnoĘê, ktŹrych nie mogĆy przyjŚê niebiosa, ziemia i gŹry, zyskaĆ iecznŚjŚce i piŃkne oblicze. Jedno ze znaczeÓ powierzonego stanowi bowiem zdolnoĘê do wypeĆniania obowiŚzku jednostki miary dla zrozumienia wĆaĘciwoĘci Najwyźszego. Chociaź cel stworzenia czĆowieka zawiera siŃ w podobnych rzeczach, wikoÓca ê z nich staje siŃ przegrodŚ i zasĆonŚ. Ich obowiŚzkiem jest otwieranie i rozwieranie, ale zamykajŚ i blokujŚ. Powinny rozprzestrzeniaê ĘwiatĆo i lĘnienie, lecz je gaszŚ. Zamiast uwierzyê w jedynotrzymaaha, dodajŚ Mu wspŹĆtowarzyszy. BŃdŚc zobowiŚzanym do tego, aby patrzŚc na

— 192 —

Allaha ĘwiatĆem wiary, z przekonaniem oddaê Mu caĆŚ wĆasnoĘê, czĆowiek, patrzŚc npowiadrzenia przez pryzmat swojego "ja", rozdaje im dobytek i wĆasnoĘê Allaha.

ZaprawdŃ اِنَّ الْاِنْسَانَ لَظَلُومٌ جَهُولٌ - CzĆowiek jest niesprawiedliwy,nieĘwiadomy.

Wiedz, ie. Onogi bracie! O nafsie! JeĘli zadowoliĆeĘ StwŹrcŃ bogobojnoĘciŚ i dobrymi uczynkami, to nie ma potrzeby zbiegania o zadowolenie stworzeÓ, wystarczy zadowolenie StwŹrcy. Dobrze, gdy stworzenia okem na miĆoĘê i zadowolenie w imiŃ Allaha. JeĘli jednak ich przywiŚzanie odnosi siŃ do źycia doczesnego, wŹwczas nie ma źadnej wartoĘci. JesteĘcie podobni do siebie, bezsilni sĆudzy. JednoczeĘnie, znie Mźaniu drugŚ drogŚ ukrywa siŃ wielobŹstwo i niemoźnoĘê osiŚgniŃcia swojego celu. JeĘli osoba zwracajŚca siŃ do suĆtana z jakŚkolwiek sprawŚ lub pytaniem zadowoliĆa go, sprawa jest roz, a zia. JeĘli nie, to bardzo trudno bŃdzie jŚ zaĆatwiê za wstawiennictwem ludzi. W kaźdym przypadku potrzebujesz pozwolenia suĆtana, ktŹre zaleźy od jego zadowolenia.

Wiedi anio drogi bracie, źe podobnie, jak Koniecznie IstniejŚcy w swej osobowoĘci oraz sensie nie jest podobny do stworzeÓ, tak samo nie jest do nichstŃpstny w Swoich dziaĆaniach. Dla potŃgi NiezbŃdnego Bytu nie ma rŹźnicy: daleko czy blisko, maĆo czy duźo, wielkie czy maĆe, osobnik czy gatunek, pojedyncze czy ogŹĘwiata Jego dziaĆaniach nie ma teź bezpoĘredniej stycznoĘci. Jednak siĆa i moc rzeczy prawdopodobnych i stworzonych nie osiŚgajŚ takiego stopnia. Dlatego nafs>nie moźe znaleĄê podobieÓstw miŃdzy czynami NĘê, chnego Bytu a swoimi. W tym przypadku rozum ze zdumienia nie moźe zrozumieê prawdy. I przedstawia dziaĆanie bez dziaĆajŚcego.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: patrzŚc na zŃby i pazury takich zwierzŚt jak lew, staje siŃ zrozumiaĆe,ch źŚdworzone sŚ po to, aby chwytaê i rozrywaê. WidzŚc natomiast elegancjŃ melona, czujesz, źe zostaĆ stworzony do zjedzenia. Podobnie, jeĘli spojrzysz na umiejŃtnoĘci czĆowieka,a modl razu widaê, źe stworzono go do oddawania czci. ZwracajŚc uwagŃ na wzniosĆoĘê jego duszy i silne pragnienie wiecznoĘci, staje siŃ jasne, źe zgodnie ze swoimi duchowymi moźliwoĘciami zostaĆ stworzony dla innego, peĆnego wdistnieĘwiata. W Ęwiecie ziemskim przebywa jedynie tymczasowo, aby zdobyê wszystko, co potrzebne dla tego innego.

Takźe z faktu, źe czĆowiek jesobowiŚem wszechĘwiata, wynika, źe wĘrŹd ludzi znajduje siŃ jeden podobny do nasiona, z ktŹrego Wszechmocny

— 193 —

powoĆaĆ do źycia drzewo stworzenia. Takim nasionem, zgodni z powszechny potwierdzenieŚtpliwstkich doskonaĆych ludzi, a raczej poĆowy ludzkoĘci, jest najlepsze ze stworzeÓ i pan stworzeÓ Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z ne. Nie ZastanŹw siŃ, mŹj drogi bracie: czy dla BoskoĘci Allaha, TwŹrcy i porzŚdkujŚcego Stworzyciela nieba i ziemi, owijajŚcego gĆowŃ ziemi turbanem z czarnymi i biaĆymi wzorami, wĆaĘciwe jesraĄnŚ erzenie niektŹrych czŃĘci wszechĘwiata biednemu stworzeniu? Czy moźliwe, aby ktokolwiek inny, oprŹcz gospodarza Tronu, mŹgĆ ingerowaê w organizacjŃ spraw dziejŚcych siŃ pod Arszem?>Nigdy! Przecieź moc ta jest nieograniczona, ale wszechogarniajtŃpujŚ nie ma miejsca ani luki na wtrŚcanie siŃ innych. JednoczeĘnie poczucie wielkoĘci i niezaleźnoĘci, a takźe wynikajŚce z miĆoĘci pragnienie poznania i pokochania siebiiebie go nie pozwala, aby miŃdzy Najwyźszym a Jego sĆugŚ byĆ jakikolwiek poĘrednik, majŚcy rzeczywisty wpĆyw i mogŚcy przyciŚgnŚê ich wzrok. Co wiŃcej, zarzŚdzenia dokonujŚce sوَ اِنwspŹlnocie i jej czŃĘci, gatunku i jednostce, wnikajŚ w siebie i pomagajŚ sobie nawzajem, dlatego niemoźliwe jest przypisanie ich rŹźnym sprawcom.

Na przykĆad czŃĘciŚ harmonii, porzŚdku i zarzŚdzania wszechĘwiatem je do wzwaźne kierowanie ziemskim globem, w ktŹrym mieĘci siŃ kierowanie czĆowiekiem. RŹwnoczeĘnie zwraca siŃ uwagŃ na stany innych gatunkŹw, powstajŚ komŹrki i tkanki ciaĆa i tym podobne elementy. Wszystkie polecenia w tych sferach sŚ urzeczybowiemane dziŃki tej samej mocy. Nic, aź po krople i bŚbelki, nie pozostaje poza obrŃbem sĆonecznego blasku. Wszystko rzeczy sŚ oĘwietlone tym ĘwiatĆem, takźe wszystkie nakazy naleźŚ do Odwiecz stanitŃgi. Nic innego do nich siŃ nie wtrŚca. Nic, od planet do czŚsteczek, nie wykracza poza granice tej mocy.

Wniosek: StwŹrca, ktŹry uporzŚdkowuje tymi wszczoĆy i oko mikroba, nie pozostawiajŚc twoich dziaĆaÓ i uczynkŹw pustymi, nierozliczonymi i nieutrwalonymi, zapisuje je w Przejrzystej KsiŃdze~(Imamim Mubin). Zgodnie z tym zostaniesz rozliczony.

Wiedzeźnie drogi bracie, źe wedĆug dowodŹw i Ęwiadectw widocznych w kaźdym stworzeniu, w kaźdej czŚsteczce caĆkowitego przewodnictwa, wszechogarniajŚcej mocy i wszechwidzŚcej mŚdroĘci, pewne jest to, źe StwŹrca wszystkich rzeczy jest jeden i nie ma wsych o arzyszy. Nie ma podziaĆu w Jego mocy, Jego woli i moźliwoĘciach. Dlatego StwŹrcŚ jest tylko Koniecznie IstniejŚcy, dziaĆajŚcy zgodnie z planem przeznaczenia, ktŹrego dzie se ma koÓca.

— 194 —

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe chociaź takie maleÓstwa, jak pajŚk, mucha czy pchĆa, sŚ sprytniejsze jako stworzenia, ci i sejsze z punktu widzenia sztuki i doskonalsze od takich duźych zwierzŚt, jak sĆoÓ, byk i wielbĆŚd, to źycie ich jest znacznie krŹtsze w porŹwnaniu z nimi. W pierwszych nie ma zewnŃtrznych korzyĘci, a w drugich sŚ. Stan ten jest w كِه دraĄnym dowodem tego, źe nie ma trudnoĘci w tworzeniu rzeczy przez jedynego StwŹrcŃ, a wszystko pojawia siŃ na tylko jedno Jego polecenie: "BorzyĆa "Kun").

يَفْعَلُ اللّٰهُ مَا يَشَٓاءُ ٭ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ

Allah czyni to, co zechce * Nie ma źadnego bŹstwa jak tylko On.

Wiedz, mŹj drogi bracie:
وَ اللّٰهُ مِنْ وَرَٓائِهِمْ مُح۪يطٌ

[66]- tak, Allah obejmuje wsze koĆaSwojŚ wiedzŚ, wolŚ oraz innymi cechami. Nic nie pozostaje poza Jego zasiŃgiem. Jednak czĆowiek ze swoim ograniczonym myĘleniem, zwracajŚc ue, źe a wielkoĘê Allaha i na to, jak obraca planety wokŹĆ sĆoÓca, nie wyobraźa sobie, źe Wszechmocny bŃdzie zajmowaĆ siŃ sprawami tak maleÓkich stworzeÓ jak na przykĆad pszczoĆa. Dzieje siŃ tak, gdyź po. W ste NiezbŃdnie IstniejŚcego do jakiegoĘ stworzenia. To wielka niesprawiedliwoĘê wobec maleÓkich zwierzŚt. Przecieź one rŹwieź, zgodnie z ajatem:

وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِهِ

[67] - oĘwiecajŚ i wychwalajŚ swojego StwŹr przygie przyjmujŚ za Pana nikogo oprŹcz Allaha. Dlatego duźy nie ma prawa wywyźszaê siŃ ponad maĆego.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe nie ma sprzecznoĘci miŃdzy powszechnym ob Zastwaniem a troskŚ o jednostki. Na przykĆad w ogŹlnym zaproszeniu na jakŚĘ ucztŃ uwzglŃdniane sŚ rŹwnieź pojedyncze osoby. Poniewaź jest to okazja dla wszystkich, zaproszenie kieruje siŃ ierwszĆu i nie moźna powiedzieê, źe nie bierze siŃ pod uwagŃ jednostek. Dlatego dary Allaha, podobne do powszechnej uczty lub rzecznej wody, uwzglŃsiŃ zd pojedyncze osoby, ktŹre takźe podlegajŚ ogŹlnemu obdarowywaniu. BĆŃdem jest wiŃc sŚdziê, źe jednostki nie sŚ zobowiŚzane do dziŃkowania za te d pozyconiewaź celowo pomija siŃ je w powszechnym obdarowywaniu.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: jeĘli dzisiaj honorowo i z godnoĘciŚ odrzucisz niedozwolone przyjemnoĘci i rozpustŃ, ktŹre jutro pozostawiŚ ciŃ w haÓbie Ęwiat orzeniu, to staniesz siŃ bardziej wartoĘciowy i wywyźszony. Bo jeĘli odrzucisz ten Ęwiat wczeĘniej, zanim on ciŃ

— 195 —

porzuci, skorzystasz z jego dobrodziejstw i ocalisz siŃ przestwa S. JeĘli jednak zrobisz odwrotnie, odwrotny takźe bŃdzie rezultat.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe kultura, pogrŚźajŚc siŃ w bĆocie grzechŹw, brudzi nim rstronŃ ludzi. Na przykĆad pomieszaĆa sĆawŃ i godnoĘê z obĆudŚ oraz dziaĆaniem na pokaz i doprowadza do upadku obyczajŹw. ZaprawdŃ, ludzie tak bardzo przywykli do popisywania siŃ i obĆudy, źe okazujŚ je nie tylko w stosunku do jednostek, ale nawet n, aby i ras. Uczynili gazety rzecznikami krzykliwego pozerstwa, a historiŃ zmusili, aby je oklaskiwaĆa. Z tego powodu źycie jednostek w imiŃ "ignoranckiego patriotyzmu" poĘwiwiedzyŃ za źycie rasy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jednym z argumentŹw dowodzŚcych proroczego charakteru misji Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest jedynobŹstwo. Tak, tym, ktŹry na na wszszczycie Ęwiata wzniŹsĆ sztandar jedynobŹstwa ze wszystkimi jego stopniami i ktŹry gĆosiĆ Ęwiatu jedynobŹstwo we wszystkich stopniach, i ktŹry przcza teiĆ i wyjaĘniĆ ze wszystkimi szczegŹĆami prawdy krŹtko objaĘnione przez innych prorokŹw, niech Allah bŃdzie z nich zadowolony, jest tylko Prorok Muhammad, pokŹj i bĆogoku szkÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim. Dlatego w takim stopniu, w jakim jedynobŹstwo jest prawdŚ, w takim samym stopniu prawdŚ jest prorocza misja Muhammada, jŚcy pi bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: aby ujrzeê prezentowane na Boźej wystawie wszechĘwiata ozdoby, doskonaĆoĘci, piŃkne panoramy, wspaniaĆoĘê Boźego zarzŚdzania i Jego troo i waaz wielkoĘê BoskoĘci, potrzebna jest istota wnikliwa, dobrze oceniajŚca, zastanawiajŚca siŃ i rozmyĘlajŚca. Zdolna zobaczyê to piŃkno, przechadzaê siŃsiŃcy tych panoram i z zachwytem rozmyĘlaê nad zdumiewajŚcymi upiŃkszeniami i wzorcami. A potem, duchowo przechodzŚc od tej wystawy do doskonaĆoĘci, siĆy i mocy StwŹrcy i WĆadcy, pokĆoniê siŃ do z jak w zachwytu przed Jego majestatem. Zdolnym wypeĆniê ten obowiŚzek jawi siŃ czĆowiek. Poniewaź on, chociaź nieĘwiadomy i niesprawiedliwy, posiada zdolnoĘê stania nie torazem i podobieÓstwem caĆego wszechĘwiata. CzĆowiekowi powierzono takŚ umiejŃtnoĘê, źe dziŃki niej znajduje i otwiera ukryty skarbiec (Boźych Imion i WĆaĘciwoĘci). SiĆy w czĆowieku nie sŚ ograniczone, ale pozostajŚ wolne. Dlatego maŃtrznŚty uniwersalny umysĆ, ktŹrym uĘwiadamia sobie wspaniaĆoĘê i wielkoĘê Odwiecznego SuĆtana.

Tak, podobnie jak piŃkno ukochanego potrzebuje spojrzenia zakochanego, tak teź Boźe kierownictwo i troska Odwiecznego Artysty

— 196 —

spraw Źsmy. konieczne jest uwaźne spojrzenie czĆowieka, aby speĆniĆ obowiŚzek zachwytu i refleksji, uznania i wychwalania.

Niemoźliwe, aby StwŹrca, przyozdabiajŚcy obliczaza (ru kwiatŹw, nie stworzyĆ zakochanych i doceniajŚcych to piŃkno pszczŹĆ i sĆowikŹw. A ten, kto tworzy piŃkno na Ęlicznych twarzach piŃknoĘci, oczŚc uwae tworzy teź zakochanych w piŃknie.

I oczywiĘcie WĆaĘciciel KrŹlestwa~(Malikul Mulk), ktŹry ozdobiĆ ten Ęwiat tyloma wzorami i piŃknoĘciami, nie pozostawi tych niesamowitych, znakomitych i cudownych ob źadnyoraz panoram bez zakochanych w nich widzŹw, wymagajŚcych obserwatorŹw bystrych gĆosicieli. Tak wiŃc, ze wzglŃdu na swojŚ treĘê, doskonaĆy czĆowiek jest celem tworzenia ĘwiatŹw, a takźe staĆ siŃ rezultatem i owocem stw. Powia wszechĘwiata.>

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe zbiegi okolicznoĘci miŃdzy stworzeniami ukazujŚ JednoĘê i JedynoĘê ich StwŹrcy, natomiast uporzŚdkowane rŹźnice miŃdm mŹwii potwierdzajŚ, źe ich Stworzyciel wĆada wyborem i mŚdroĘciŚ. Na przykĆad podobieÓstwo gĆŹwnych organŹw u zwierzŚt i ludzi, a zwĆaszcza narzŚdŹw parzystych, jest argumentem za jedynoĘciŚ StwŹrcy, a rŹźnice w ich cechach oraz wyglmi, orzewnŃtrznym dowodzi wyboru i mŚdroĘci Stworzyciela!

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek jest najbardziej niesprawiedliwŚ spoĘrŹd istot. Z powodu silnej miĆoĘci do samego siebie kocha i nadajniebywoĘê przedmiotom, sĆuźŚcym mu i przynoszŚcym korzyĘci. Bez nich nie bŃdzie ani kochaĆ, ani doceniaĆ i stanie siŃ niewolnikiem i czcicielem rzeczy, z ktفَ اَضczerpie korzyĘê.

Celem stworzenia źycia uwaźa tylko samo źycie. Nie wie o tysiŚcach mŚdroĘci ustanowionych przez Najwyźszego StwŹrcŃ przy stwarzaniu źywych istot.Wiedz,we, czy przekracza to granice moźliwoĘci i wiarygodnoĘci, aby te niezwykĆe rzeczy widoczne we wszechĘwiecie byĆy przykĆadami i fundamentami bardziej zadziŃca. Iych i cudownych przedmiotŹw w Ęwiatach Barzah, Misal>i malakut?

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe Najwyźszy Allah uczyniĆ czŚstki tworzŚce WszechĘwiat posĆِشْتَهi i podporzŚdkowanymi naturalnemu szariatowi>oraz sĆuźŚcymi i przedstawicielami nakazŹw stworzenia. Podobnie jak pszczoĆa na rozkaz «BŚdĄ! » nabywa poźŚdanŚ postaê, tak teź kaźde zwierzŃ, podporzŚdkowujŚc siŃ temuco daju poleceniu, przyjmuje nakazany przez Najwyźszego stan.

— 197 —

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe moc, trzymajŚca w swojej dĆoni takie ciaĆa, jak sĆoÓce, ksiŃźyc, gwiazdy i ziemiŃ, uporzŚdkowaĆa je z takŚ ĆatwoĘciŚ, źe nie poczŚc, źĆaboĘci i nie potrzebuje niczyjej pomocy, tak jak czĆowiek nawlekajŚcy na nitkŃ paciorki rozsypanego rŹźaÓca.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe kaźda kropla wody jest rŹwna morzu. Przecieź obie sŚ wodŚ. I rŹwna jest teź rz, wodyowiem ĄrŹdĆem obu jest niebo. Tak samo jest z maĆŚ rybkŚ i wielorybem. RŹwnieź kaźde z Boźych imion, jakie odzwierciedlajŚ siŃ w kaźdej komŹrce lub mikroorganizmie, jest jednakie z imieniem obejmujŚcym caĆy wszechĘwiat. Przecieź najŚcyje tylko jeden ich wĆaĘciciel. Na przykĆad imiŃ WszechwiedzŚcy, przejawiajŚce siŃ i ogarniajŚce caĆy wszechĘwiat, i imiŃ StwŹrca, ktŹre obejmuje czŚsteczkŃ, sŚ jednym w swoim Posiadaczu. A takźe przejawiajŚce siŃ wprzodkie daktylowym imiŃ NadajŚcy KsztaĆt oraz imiŃ StwŹrca, obejmujŚce i objawiajŚce siŃ w jego owocach, sŚ jednoĘciŚ w swoim Posiadaczu. W rzecz utrwaĘci absurdem jest, aby imiŃ przejawiajŚce siŃ w najwiŃkszej rzeczy nie ujawniaĆo siŃ rŹwnieź w najmniejszej.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w isciemiŃu rzeczy prawdopodobnych zachodzŚ zmiany. Oznacza to, źe ich stan i poĆoźenie siŃ zmieniajŚ. Dlatego znalezienie prawdopodobnej rzeczy w jednym stanie, milczeniu i lenistwie, >z kaźewnego rodzaju nieistnieniem stanŹw i wĆaĘciwoĘci tej rzeczy. Przecieź przyszĆe stany tej rzeczy, pozostajŚc w nieistnieniu, nie odnajdŚ drogi do istnienia. Nieistniemitywn wielka udrŃka i caĆkowite zĆo. Dlatego, podobnie jak w dziaĆaniu pojawia siŃ przyjemnoĘê, tak teź w stanach prawdopodobieÓstwa zachodzŚ zmiany i wynikajŚce z nich smutki oraz przeźycia. I jeĘli z jednej strony sŚ brzydkie, to z wiْتِ سَnych stron piŃkne.

Podczas zmiany stanu jakiejĘ rzeczy ci, ktŹrzy odchodzŚ, sŚ zdenerwowani, a ci, ktŹrzy przychodzŚ, sŚ szczŃĘliwi. W ten sposŹb źy waźnestaje oczyszczone, a istnienie siŃ odnawia.

— 198 —

Zapach

(Tchnienie nauk Koranu)
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ عَلٰى رَحْمَتِه۪ عَلَى الْعَالَم۪ينَ بِرِسَالَةِPana, دِ الْمُرْسَل۪ينَ مُحَمَّدٍ صَلَّى اللّٰهُ عَلَيْهِ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَصَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ

W imiŃ Allaha MiĆosiernego, MiĆoĘciwego

ChwaĆa Allahowi, Panu ĘwiatŹw, za Jego miĆosierdzie dla ĘwiatywajŚ przez zesĆanie PrzywŹdcy WysĆannikŹw, Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim i jego rodzinŚ oraz jego towarzyszami.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ten Ęwiat wszystkimi swoimi widzialnymi i niewidzialnye do piomami oraz rodzajami mŹwi: لَا اِلٰهَ اِلَّا هُو - Nie ma źadnego bŹstwa oprŹcz Niego>- i zapowiada jedynoĘê StwŹrcy. Przecieź wymaga jak AolidarnoĘê miŃdzy nimi.

I rodzaje na tych poziomach wszystkimi swoimi gatunkami deklarujŚ Ęwiadectwo: لَا رَبَّ اِلَّا هُو - Nie ma Pana oprŹcz Niego.>W koÓcu wymaga tego We weÓstwo miŃdzy nimi. Gatunki ze wszystkimi swoimi jednostkami objawiajŚ لَا مَالِكَ اِلَّا هُو - Nie ma WĆadcy poza Nim>- poniewaź zbieźnoĘê miŃdzy nimi sprawia, źe jest to konieczne. A jednostki wszystkimi swoimi organami piŚ, moczajŚ لَا مُدَبِّرَ اِلَّا هُو - Nie ma PodejmujŚcego Odpowiednie Kroki oprŹcz Niego>- przecieź istnieje miŃdzy nimi pomoc i wzajemnoĘê dziaĆaÓ. Organy ze wszystkimi swoimi

— 199 —

czŃĘciami ogĆaszajŚ لَ

BĆبِّىَ اِلَّا هُو - Nie ma Opiekuna i Nauczyciela oprŹcz Niego>- gdyź podobieÓstwo miŃdzy nimi dowodzi jednoĘci piŹra. A czŃĘci ze wszystkimi swoimi komŹrkami ĘwiadczŚ لَا مُتَصَرِّفَ فِى الْحَق۪يقَةِ اِلَّا هُو - Nie ma prawdziwie gŚ przzŚdzajŚcego oprŹcz Niego.>KomŹrki z wszystkimi swoimi atomami deklarujŚ لَا نَاظِمَ اِلَّا هُو - Nie ma UporzŚdkowujŚcego oprŹcz Niego>- bowiem jednoĘê wiŚzaÓ miŃdzy atoma Krokawia, źe jest to konieczne. Atomy z wszystkimi eterycznymi czŚsteczkami rozgĆaszajŚ jedynŚ prawdŚ لَا اِلٰهَ اِلَّا هُو Nie ma źadnego bŹstwa oprŹcz Niego - gdyź prostota, pokora i szybkoĘê podporzŚdkowania siŃ nakazom StwŹrctŹry wniejszych czŚsteczek eteru sprawia, źe jest to konieczne.

Wiedz mŹj drogi bracie, źe nikt nie ma prawa sprzeciwiaê siŃ Najwyźszemu i nie wolno mu wysuwaê roszczeÓ i narzekaê. W porzŚdku i harmonii wszechĘwiata zawierajŚ siŃ tysiŚce mŚdroe źywitŹre nie zadowalajŚ namiŃtnoĘci narzekajŚcego czĆowieka. Dla zadowolenia jednej osoby, trzeba by rozgniewaê tysiŚc mŚdroĘci. Nie moźna poĘwiŃciê tysiŚca mry Kori dla przyjemnoĘci jednej osoby:

وَ لَوِ اتَّبَعَ الْحَقُّ اَهْوَٓاءَهُمْ لَفَسَدَتِ السَّمٰوَاتُ وَ الْاَرْضُ

[68]

JeĘli bŃdziecie dziaĆaê zgodnie z pragnieniamia wydaj jednostki, wŹwczas porzŚdek i harmonia wszechĘwiata zostanŚ naruszone.

O skarźŚcy siŃ! Kim jesteĘ?! Dlaczego zaczynasz siŃ sprzeciwiaê? CzyźbyĘ swoje nieistotne i osobiste namiŃtnoĘci chciaĆ uczyniê architektem oraz inźynO nŃdzcaĆego wszechĘwiata? Czy swoim zepsutym smakiem chcesz oceniaê jakoĘê otrzymywanych darŹw? SkŚd wiesz, źe to, co wydaje ci siŃ dobrem, nie okaźe siŃ krzywdŚ? ChciaĆbyĘ dla zaspokojenia swoich źŚdz, nie wartycodziejt skrzydĆa muchy, aby zatrzymaĆ siŃ ruch wielkich mechanizmŹw wszechĘwiata?!

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe podejmowanie jakichkolwiek dziaĆaÓ w jednej komŹrce jakiegoĘ narzŚdu dowolnego ciaĆa jest moźliwe, gdDokonuada siŃ plan i projekt caĆego ciaĆa. Przecieź kaźda czŃĘê ma wiele wzajemnych powiŚzaÓ oraz stycznoĘci z wzorcami oraz stanami caĆoĘci. Tak wiŃc kaźde dziaĆanie w jakiejkolwiek czŃĘci jest podporzŚdkowane StwŹrcy caĆoĘci istni

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: czy zgodne bŃdzie z wĆaĘciwoĘciŚ hafizijjat>MŚdrego StwŹrcy, KtŹry z wielkim miĆosierdziem, źyczliwoĘciŚ i mŚdroĘciŚ ochrania iw doskaz jaja tak maĆych stworzeÓ jak ryby i owady, a takźe nasiona roĘlin, aby nie zadbaĆ i nie zachowaĆ waszych uczynkŹw, bŃdŚcych nasionami drzew przynorzny (h owoce w wiecznym Ęwiecie? Ty jesteĘ przecie nosicielem wielkiej odpowiedzialnoĘci i kalifem Ziemi.

Tak, poczucie samozachowawczoĘci, jakie posiada kaźde źyweim zmazenie, dowodzi, źe jego byt za poĘrednictwem przejawŹw imion Najwyźszego: Al-Hajj>(Wiecznie Ływy), Al-Hafiz>(OchraniajŚcy) i Al-Baki>(Wieczny) przejdzie w wieczne istnienie.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ten, kto ochrania przed znzmieniniem figowe nasionko, przechodzŚce od stanu do stanu w rŹźnych okresach jego istnienia, i uwaźnie zachowuje w nim podstawy niezbŃdne do uformowania siŃ drzewa figowego, z pewnoĘciŚ nie zaniedba i zachowa dziaĆania ludzkieْضِ وَ, ktŹra otrzymaĆa tytuĆ kalifŹw Ziemi.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe chociaź sĆowa siŃ zmieniajŚ, to znaczenie nie ulega zmianie, pozostaje wieczne. mo wsz i powĆoka rozrywajŚ siŃ, rdzeÓ pozostaje nienaruszony. Ubrania siŃ drŚ, ciaĆo pozostaje nieuszkodzone. CiaĆo umrze i siŃ rozpadnie, dusza nadal pozostaje wieczna. Organizm siŃ starzeje, egoizm pozostaje mĆody. WieloĘê, spoĆeczeÓstwo siŃmasnawda, pozostaje jednostka. WieloĘê ulega zniszczeniu, jednoĘê jest wieczna. Materia rozkĆada siŃ, Nur>(ĘwiatĆo) jest wieczne. Dlatego znaczenie, ktŹre trwa od poczŚtku do nia jeźycia, mimo źe zmieniĆo wiele ciaĆ, stanŹw i okresŹw, zachowaĆo swojŚ jednoĘê i wiecznoĘê, a po przekroczeniu progu Ęmierci bŃdzie bezpiecznie kontynuowaĆo drogŃ do wiecznoĘci. Ponadto zasadajnoĘê wania i ochrony, jaka istnieje w rzeczach materialnych, stale gotowych na zniszczenie, dotyczy takźe duszy i znaczenia silnie zwiŚzanego z wiecznoĘciŚ.

Wiedz, mŹata wsi bracie, źe wielkoĘê, dostojnoĘê i niezaleźnoĘê BoskoĘci wymagajŚ, aby kaźda rzecz, maĆa lub duźa, wywyźszona lub niska, znajdowaĆa siŃ pod Jego kontrolŚ i rozkazem. Twoja maĆostkowoĘê albo lekcewaźenie nie mogŚ byê powodami, dla ktŹrych dŚc zaajesz poza Jego zarzŚdzaniem. Bo chociaź jesteĘ od Niego daleko, On jest blisko ciebie. Lekcewaźenie jednej z twoich cech nie oznacza koniecznodĆem lkcewaźenia caĆego twojego istnienia. Splamienie strony zewnŃtrznej (mulk)>nie wywoĆuje koniecznoĘci zabrudzenia strony wewnŃtrznej (malakut).>A wielkoĘê StwŹrcy nie pozwala, aby rzezkoĘcizydkie wyszĆy poza granice Jego rozporzŚdzania. Przeciwnie, prawdziwa

— 201 —

wielkoĘê wymaga jedynoĘci i odrŃbnoĘci w stosunku do stworzenia oraz powszechnoĘci w zakresie zarzŚdzania.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wraz ze wzrost przestoĘci rzeczy materialnej zmniejsza siŃ jej zdolnoĘê przenikania, a tym samym poznawania rzeczy subtelnych i ukrytych. Jednak im jaĘniejsze i bardziej Ęwietliste sŚ rzeczy promienne, tym wiŃksza i gĆŃbmŹj drst ich moźliwoĘê przenikania w rzeczy subtelne i ukryte. Im sŚ delikatniejsze, tym lepiej ukazujŚ wewnŃtrznŚ stronŃ materii (podobnie jak promienie rentgenowskie). Skoro sprawa ta dotyczy rzeczy prawdopodobnych (stworzeÓ), zatem staje siŃ zrmy, poĆe, jak bardzo NiezbŃdny, Jedyny StwŹrca, Latarnia wszystkiej ĘwiatĆoĘci, jest نَافِذُ الْخَفَايَا عَالِمٌ بِالْاَسْرَارِ - PrzenikajŚcy ukryte i zĘli se tajemnice.>Skoro tak, to wielkoĘê wymaga i czyni koniecznym peĆne ogarniŃcie i przenikniŃcia.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe Koran okazaĆ takŚ uwagŃ i pobĆaźliwoĘê e wielzdolnoĘci rozumienia prostych ludzi, jacy stanowiŚ bezwzglŃdnŚ wiŃkszoĘê, źe w sprawach obejmujŚcych kilka poziomŹw i stron wspomina jedynie, ktŹnŃ najbardziej znanŚ i bliskŚ rozumieniu zwykĆych ludzi oraz najwyraĄniejszy i widoczny dla nich poziom. Gdyby tak nie byĆo, to dowŹd musiaĆby byê bardziej ukryty niź jego wynik. OpowieĘê Koranu o wszechĘwiecie sĆuźy uzasadnieniu i wyjaĘn غَافِwĆaĘciwoĘci StwŹrcy. Dlatego im Ćatwiejszy bŃdzie do zrozumienia przez wiŃkszoĘê, tym bardziej bŃdzie to wĆaĘciwe i odpowiednie do skierowania ich na drogŃ prawdyبْحَانrzykĆad ze znakŹw ukazujŚcych polecenia StwŹrcy, ajat:

وَمِنْ اٰيَاتِهِ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ

[69] wymienia najwyraĄniejszy i oczywiْ عَرَziom. Za nim istnieje poziom ucieleĘniania jednostek z ich specyficznymi, osobistymi cechami. Pierwszy poziom jest Ćatwiejszy do zrozumienia niź drugi. Podobnie kolejny ajat:

اِنَّ ف۪ى خَلْقِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرjawy Mاخْتِلَافِ اللَّيْلِ وَالنَّهَارِ

[70] opisuje najbardziej widoczny poziom. Za nim znajduje siŃ poziom znaczenia wyraźajŚcy ruch i obroty ziemi wokŹĆ sĆoÓca zgodnie z prawem Boźego nakazu i wol swojŚiewaź ten poziom jest mniej widoczny niź pierwszy, zostaĆ ukryty.

W ajacie: وَ جَعَلْنَا الْجِبَالَ اَوْتَادًا -~A gŹry [stworzyliĘmy] podporami>[71] - pokazuje stronŃ najĆatwi W kaźdo odczytania. Jednak za niŚ jest

— 202 —

nastŃpna: podobnie jak maszty oraz kotwice chroniŚ statek przed niebezpieczeÓstwem i zniszczeniem masztami i kotwicami, tak teź kula ziemska wzmocniona jest gŹrskimi ĆaÓcuchami, aby zabezpowŚ ce jŚ przed zniszczeniem poprzez zachodzŚce w niej procesy. Jednak strona ta, maĆo czytelna dla zwykĆych ludzi, zostaĆa ukryta. Pod niŚ znajduje siŃ nastŃpujŚca uwaga.

GŹriĘmy srzone zostaĆy podporami ziemi, aby zabezpieczyê i zachowaê na niej źycie. Przecieź sŚ zbiornikami wody, filtrami powietrza i straźnikami gleby, ktŹrŚ chroniŚ przez zatopieniem przez morza i oceany. W rzeczywistoĘci teorzeniawowe elementy sŚ filarami źycia. OpierajŚc siŃ na opisanej powyźej tajemnicy Koranu, szariat>bierze pod uwagŃ pojawienie siŃ i znikniŃcie mĆodego ksiŃźyca, poniewaź zwykĆym ludziom Ćatwiej jest zobaczewnŃt niź odliczaê dni i miesiŚce. A takźe, zgodnie z mŚdroĘciŚ tej tajemnicy, w Koranie pojawiajŚ siŃ powtŹrzenia w celu utrwalenia [znaczeÓ] w ĘwiadomoĘci zwykĆych ludzi.

Wiedz, mŹj drogisnŚ lue, źe prawdy, o ktŹrych opowiadajŚ ajaty>Koranu, sŚ znacznie bardziej natchnione i rozleglejsze niź wyobraźenia opisywane w wierszach. DkŹw.

nie nazywamy ich poezjŚ. Ponadto ajaty>mŹwiŚ o zamysĆach i dziaĆaniach ich WĆadcy, natomiast poezja to niewiele znaczŚce opowiadanie o innnie strawach. Narracja ajatŹw>o zwykĆych rzeczach jest niesamowita, zaĘ narracja wierszy o rzeczach niesamowitych jest zwyczajna.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe istnieje bardzo duźie maĆorodnoĘê luster, ktŹre ukazujŚ jedynoĘê StwŹrcy i pozwalajŚ odczytaê stronice Jego dowodŹw. MajŚ jedno centrum i wzajemnie siŃ ĆŚczŚ. Dlatego, jeĘli istota i jednoĘê StistniebŃdzie widziana w jednym lustrze albo przeczytana na jednej stronicy, wtedy jednoczeĘnie dostrzeźemy jŚ we wszystkich lustrach i przeczytamy na wszystoziomŹtronicach. Jednak niezauwaźalnoĘê w jednym z nich nie oznacza, źe nie jest widziana w innych!

Wiedz, mŹj drogi bracie: to niemoźliwe, aby tym, ktŹrynne dzaĆ sĆowo, byĆ ktoĘ inny niź ten, ktŹry napisaĆ jego litery; tym, ktŹry napisaĆ stronŃ - ktoĘ inny niź ten, ktŹry napisaĆ poszczegŹlne linijki; tym, ktŹry napisaĆ ksiŚźkŃ - ktoĘ inny niź ten, ktŹry napisen mie strony. RŹwnie niemoźliwe i absurdalne jest, aby twŹrcŚ mrŹwki byĆ ktoĘ inny niź twŹrca wszystkich zwierzŚt; stwŹrcŚ zwierzŚt - ktoĘ inny niź ten, ktŹry stworzyĆ kwychwsemskŚ; stwŹrcŚ kuli ziemskiej - ktoĘ inny niź Pan ĘwiatŹw!

Jeden z nakazŹw powszechnego Boźego porzŚdku i troski (rububijjat)>mŹwi, źe w ksiŃdze wszechĘwiata sŚ tak wielkie litery, iź w niektŹrych

— 203 —

z nich zapisano caĆe sĆowo. W innych cego, wanie, a w niektŹrych caĆa ksiŃga. Na przykĆad morze, drzewo lub kula ziemska nabierajŚ znaczenia po jednej literze tej ksiŃgi. W pierwszej literze zapisano sĆowo "ryba", w drugiej zdaarmoniiemia", natomiast w trzeciej ksiŃdze "zwierzŃ".

Podobnie jak w literach "ja" oraz "sin" zapisana jest w niektŹrych stworzeniach caĆa sura Ja sin,>w rdzeniu ich imienia, jawiŚcego siŃ jednym sĆowem, bywa zapisana caĆa sura i kstŹre tego stworzenia.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe tak samo, jak miŃdzy gwiazdami i sĆoÓcami istniejŚ podobieÓstwa, tak teź istnieje miŃdzy nimi rŹwnoĘê. Z tego powodu źadna z nich nie moźe byê Panem dla innych. Paia zalej z nich bŃdzie Panem takźe dla wszystkich pozostaĆych, jak rŹwnieź Panem wszystkich rzeczy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w ludzkiej jednostce mieĘci siŃ caĆe spoĆeczeÓstwo sĆug zobowiŚzanych do posĆuszeÓstwa Panu. Kaźdy oryraziwzmysĆ czĆowieka stworzony zostaĆ w okreĘlonym celu. CzĆowiek jest zobowiŚzany do uźywania ich zgodnie z celem, do ktŹrego zostaĆy stworzone. Na przykĆad kaźdy organ i zmysĆ posiada swoisty sposanu prawania czci. Uźywanie go wbrew temu jest bĆŃdem. JeĘli wykonywany gĆowŚ pokĆon do ziemi bŃdzie zwrŹcony ku Allahowi, to oznacza uwielbienie, a jeĘli ku komuĘ innemu, bŃdzie zbĆŚdzeniem. Zatem wykonywane pr strasobraĄniŃ poetŹw pokĆony podziwu i miĆoĘci, przeznaczone dla kogoĘ innego niź WszechmogŚcy, sŚ zbĆŚdzeniem. Z ich powodu wyobraĄnia staje siŃ grzesznikiem.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jedna z przyczyn, jakie pogrŚźajŚ li coĘ myĘli w zbĆŚdzeniu, polega na tym, źe przedstawiajŚ sobie codziennŚ rutynŃ jako wiedzŃ. Oznacza to, źe zwyczajne dla siebie rzeczy ludzie uwaźajŚ za poznane. Z tego wzglŃdu nie przywiŚzujŚ znaczenia i nie zastawiajŚ siŃ nad rzeczami Źw. Spie prostymi, czŃsto widzianymi. Z powodu codziennoĘci wydajŚ siŃ im poznane i zbadane, chociaź kaźda z nich stanowi wynik niezwykĆego cudu mocy. Ludzie nie zwracajŚ jednak na nie uwagi i nie myĘlŚ o ich, dlatego teź nie mogŚ dostrzec znajdujŚjŚtek iŃ ponad stworzeniami przejawŹw Boźych imion. Podobni sŚ do czĆowieka, ktŹry, stojŚc na brzegu morza, nie widzi znajdujŚcych siŃ w nim zwierzŚt i innych zadziwiajŚcych istot,Nie zdrzy tylko na fale tworzone z wiatru i sĆonecznego blasku, biorŚc je za dowŹd wielkoĘci Allaha, ktŹry jest WĆaĘcicielem mŹrz.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe erzŚcyacja i powszechna, oczywista wiedza ludzi o kuli ziemskiej opiera siŃ na ich codziennoĘci i przyzwyczajeniu, co stanowi jedynie zasĆonŃ narzuconŚ na caĆowa, l

— 204 —

ignorancjŃ. W rzeczywistoĘci to, co uwaźajŚ za wiedzŃ, jest niewiedzŚ. OpierajŚc siŃ na tej tajemnicy, Koran swoimi ajatami>zwraca uwagŃ ludzi na rzeczy dla nich znane i zwyczajne. Ajaty,>nrwszy spadajŚce gwiazdy, rozrywajŚ zasĆonŃ codziennoĘci i przyzwyczajeÓ. BiorŚ czĆowieka za ucho, pochylajŚ jego gĆowŃ i pokazujŚ w zwykĆych rzeczach niesamowite cuda Boźej mocy, ukryte pod zasĆonŚ zwyczajnoĘcwiajŚcWiedz, mŹj drogi bracie,>źe dwie rzeczy, miŃdzy ktŹrymi istniejŚ wzajemne powiŚzania, relacje, a nawet komunikacja, nie muszŚ byê do siebie podobne albo sobie rŹwne. Na przykĆad pojedyncza kropla deszczu, kwiat lub o najleomimo swojej maĆoĘci, ma powiŚzania ze SĆoÓcem. Tak wiŃc, czĆowieku, twoja pogarda nie moźe byê przyczynŚ ukrywania siŃ przed spojrzeniem troski StwŹrcy ęwiatŹw!

Wiedz, mŹj drogi bracie, źeje prbnie jak morskie przypĆywy i odpĆywy, wĘrŹd sprawiedliwych nabraĆy znaczenia zjawiska rozszerzania siŃ czasu

{(*): Uwaga: dziŃki tajemnicy rozszerzania czasu, kilka minut Miradźu (wniebowstŚpienia Proroka Muhammadat tylkj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim), obejmujŚce sobŚ wiele lat, dowodzi istnienia tej prawdy i ukazuje jej faktyczne speĆnienie. Kilka godzin trwania Miradźu posiada szasnym ê, zakres i przeciŚg tysiŚca lat. WĆaĘnie dziŃki drodze Miradźu on, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, wszedĆ do wiecznego Ęwiata. Kilka minut wiecznego Ęwiata zawiera w sobie tysiŚce lat Ęwiata dowykonugo. W oparciu o tŃ prawdŃ niektŹrzy ĘwiŃci wykonali w ciŚgu minuty pracŃ caĆego dnia. Inni zaĘ w godzinŃ wypeĆnili caĆoroczne obowiŚzki. Jeszcze inni w minutŃ przeczytali caĆy Koran. TaspŹĆuca rozszerzania czasu urzeczywistniĆa siŃ wielokrotnie rŹwnieź podczas pisania Risale-i Nur. Na przykĆad fakt, źe DziewiŃtnaste Pismo, skĆadajŚce siŃ ze stu piŃêdziesiŃciu stron i opisujŚce ponad trzysta cudŹw, zostaĆo napisane z pamiŃci, . PowiŃgania do ksiŚg, wĘrŹd gŹr i ogrodŹw. ZajŃĆo dwanaĘcie godzin, po trzy przez cztery dni. Temat o ramadanie powstaĆ w czterdzieĘci minut, zaĘ Dwudzieste łsme SĆowo w dwadzieĘcia minut, dowodzŚc rozszerzenia czasu. Podobnie kŹw. Bat:

قَالَ قَٓائِلٌ مِنْهُمْ كَمْ لَبِثْتُمْ قَالُوا لَبِثْنَا يَوْمًا اَوْ بَعْضَ يَوْمٍ

[72] pokazuje przezwyciŃźanie czasu. Tak samo ajat:

اِنَّ يَوْمًاgosĆawَ رَبِّكَ كَاَلْفِ سَنَةٍ مِمَّا تَعُدُّونَ

[73] potwierdza rozszerzenie czasu.}

i pokonywania odlegĆoĘci. Na przykĆad, jak podano w ksiŚźce Al-JaĆakit,>imam Al-Sza'rani w jeden dzieÓ dwuipŹĆkrotnie uwaźnie przeczpŹĆtowgromnŚ ksiŃgŃ Al-Futuhat al-Makkijja.>Nie naleźy odrzucaê takich wydarzeÓ, uwaźajŚc je za nierozsŚdne, poniewaź jest wiele przykĆadŹw potny jesajŚcych podobne zadziwiajŚce przypadki. Moźesz zobaczyê we Ęnie, jak w ciŚgu godziny mija caĆy rok i dzieje siŃ wiele rzeczy. GdybyĘ w tym czasie czytaĆ Koran, tszanieakrotnie przeczytaĆbyĘ go w caĆoĘci. Taki stan rozwija siŃ u sprawiedliwych podczas czuwania. Czas siŃ wydĆuźa. Zjawisko przybliźa siŃ do sfery duszy, ktŹra w rzeczywistoĘci

— 205 —

nie jest ograniczona czasem. Czyny i sprawy sprawiedlipewniêgdy dusza zawĆadnŃĆa ciaĆem, dokonujŚ siŃ w wymiarach prŃdkoĘci duszy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe rezultat jedynobŹstwa, uzyskany za pomocŚ jednego dowodu, niektŹrzy ludzie uwaźajŚ za nazbyt wielki i nie mogŚ siŃ obciê go w swym wŚskim myĘleniu. Albo nie moźe tego znieĘê ich zepsuta wyobraĄnia. W takiej sytuacji, aby odrzuciê ten godny zaufania, niewŚtpliwy aĄnym pt, mŹwiŚ: «Ten dowŹd nie moźe daê tak wspaniaĆego rezultatu» i nie przyjmujŚ go pod rŹźnymi pretekstami. NieszczŃsny czĆowiek nie wie, źe jego podstawŚ jest wiara. DowŹd to tylko okno, aby go zobaczyê. Albo, na ch bŃdeÓstwo miotĆy, wymiata wŚtpliwoĘci tkwiŚce w wyniku. JednoczeĘnie nie ma jednego lub tysiŃcy dowodŹw - jest ich caĆe mnŹstwo, zgodnie z liczbŚ czŚsteczek we wszechĘwiecie

~Fasubhaam i bĆh (Allah jest wolny od wszelkich wad), jakźe cienka jest zasĆona miŃdzy zewnŃtrznŚ~(mulk) i wewnŃtrznŚ~(malakut)\stronŚ Ęwiata i jakaź ogromna odlegĆoĘê miŃdzy nimi. Droga malaku tym a tamtym Ęwiatem jest tak krŹtka i rŹwnoczeĘnie tak dĆuga. Jakźe cienka jest zasĆona miŃdzy wiedzŚ i ignorancjŚ i jakaź gruba! Jakźe przejrzysta jest przegroda miŃdzy wiarŚ a niewiarŚ i jakaź gŃsta i spoista! Taka niewielkchmogŚgĆoĘê dzieli uwielbienie i grzech, chociaź sŚ dalekie od siebie jak Raj i PiekĆo. Łycie jest takie krŹtkie, a pragnienia i oczekiwania dĆugie i rozlegĆe. MiŃdzy teraolwiekzoĘciŚ a przeszĆoĘciŚ zwiesza siŃ tak cienka zasĆona, źe nie przeszkadza duszy przenosiê siŃ w przeszĆoĘê. Dla ciaĆa to odlegĆoĘê nie do pokonania.>

Podobnie miŃdzy zewnŃtrznŚ~(mulk) i wewnŃtrznŚ~( czy jt)\stronŚ bytu, miŃdzy tym a tamtym Ęwiatem znajduje siŃ cienka zasĆona, przezroczysta dla ludzi serca i zaciemniona dla ludzi podporzŚdkowanyym z pzom.

RŹwnieź miŃdzy nocŚ i dniem rozpoĘciera siŃ elegancka kurtyna, podobnie jak z zamkniŃciem oczu pojawia siŃ noc, a z ich otwarciem dzieÓ. Tak wiŃc jeĘli oczy~nafsu zamknŚ siŃ w duchowym Ęwub zle wtedy pozostanie w wiecznej ciemnoĘci, ale jeĘli jego oczy w Ęwiecie duchownym otworzŚ siŃ, to zacznie siŃ dla niego Ęwit.

Cokolwiek czĆowiek zobaczy, patrzŚc na wszechĘwiat w celu poznania Allaha, staźycia wiedzŚ. JeĘli zaĘ bŃdzie patrzyĆ niedbale i z innych powodŹw, wŹwczas nawet to, co uwaźa za wiedzŃ, bŃdzie ignorancjŚ. Ten, kto patrzy z punktu widzenia wem nie jedynobŹstwa, postrzega wszechĘwiat jasny i oĘwietlony, inaczej zobaczy go peĆnym mroku.

— 206 —

W ludzkich dziaĆaniach zawierajŚ siŃ dwie strony. JeĘli intencja czĆowieka bŃdzie ze wzglŃdu na Allaha, to jego czyny stanŚ siŃ przejkrŹw, m i bĆyszczŚcym zwierciadĆem dla przejawŹw piŃknych Boźych imion. JeĘli zaĘ nie ze wzglŃdu na Allaha, wtedy dziaĆania stanŚ siŃ ciemnŚ i mrocznŚ panoramŚ.

Łycie rŹwnieź ma dwie twarze, dwie strony.terpre, mroczna i posŃpna, patrzy na ten Ęwiat, druga, przejrzysta i bĆyszczŚca, zwraca siŃ ku Ęwiatu wiecznemu.~Nafs podlega ciemnemu obliczu. Pragnie wiecznego szczŃĘcia, ktŹre wszakźe naleźy do twarzy przejrzystej i bĆyszczŚcej.

Wiedz, sĆowemogi bracie, źe klucz do prawd wszechĘwiata znajduje siŃ w rŃkach czĆowieka. Chociaź drzwi Ęwiata sŚ otwarte, duchowo pozostajŚ zamkniŃte. WszechmogŚcy Allah daĆ czĆowiekowi kStwŹrcwany "Ja" (nafs),>otwierajŚcy wszystkie drzwi i ukryte skarbnice. Jednak samo "Ja" jest zagadkŚ z zamkniŃtymi drzwiami. JeĘli siŃ otworzŚ, otworzŚ siŃ rŹwnieź drzwi wszechĘwiatz natcWszechmogŚcy daĆ czĆowiekowi pewien rodzaj samolubstwa i pewien rodzaj wolnoĘci, aby uczyniĆ to samolubstwo wyobraźeniowŚ jednostkŚ miary poznania cech absolutnej wĆadzy i troskzŚ na yźszego.

"Ja", bŃdŚce cienkŚ nitkŚ w odzieźy istoty czĆowieka, rozumnym wĆoskiem w dywanie jego bytu i literŚ alif>w ksiŃdze osobowoĘci, ma dwie strony. Jedna, niebŃdu kaźdobŚ aktywnŚ, zwraca siŃ ku dobru i przyjmuje jedynie to, co zostaĆo dane. Druga strona kieruje siŃ ku zĆu i postrzega siebie jako osobowoĘê dziaĆajŚca.

Istota "Ja" jest urojona, wĆadznajdububijjat)>fikcyjna, a jego byt nie moźe nad niczym panowaê. SpeĆnia rolŃ termometru, bŃdŚc swoistym miernikiem do poznania absolutnych, wszechogarniajŚcych wĆaĘciwoĘci rzŚdzenia i najba Koniecznie IstniejŚcego.

JeĘli czĆowiek przyjmie swoje "Ja" jako rodzaj wagi, to swojŚ wiedzŚ potwierdzi pĆynŚcy z zewnŚtrz potok informacji, a swoimi cechami potwierdzi dziaĆania i wĆaĘciwoĘci Najwania go. Potem zwrŹci wszystko prawdziwemu ĄrŹdĆu, zgodnie ze sĆowami: قَدْ اَفْلَحَ مَنْ زَكّٰيهَا -~Powiedzie siŃ temu, kto jŚ [duszŃ] oczyĘci>[74] - i zaprawdŃ wypeĆni wszystko, co mu powierzono i zaufano. JeĘli jednak patjest " siebie jak na coĘ niezaleźnego i uwaźa siŃ za gospodarza samego siebie, to opierajŚc siŃ na sĆowach: قَدْ خَابَ مَنْ دَسّٰيهَا - Poniesie zaĘ stratŃ ten, kto jŚ

— 207 —

[duszŃ] zaniImam R75] - dopuĘci siŃ wiaroĆomstwa i zdrady w odniesieniu do tego, co zostaĆo mu powierzone. To wĆaĘnie ta strona "Ja", ktŹrŚ niebo i ziemia w strachu odrzuciĆy. Z niej bowiem pochodzŚ zbĆŚdzenia, wielobŹstwo oraz zĆo. JŚ nega odpowiednim czasie nie zĆamie siŃ surowym wychowaniem karku temu "Ja", wzroĘnie tak bardzo, źe pochĆonie czĆowieka. A gdy doĆŚczy do niego samolubstwo narodu, to zacznie sprzeciwiaê siŃ poleceniom StwŹrcy, stajŚc siŃ w peĆnym znaczem MiĆogo sĆowa szatanem. NastŃpnie, zrŹwnujŚc ze sobŚ stworzenia i przyczyny, wpadnie w silny wielobŹstwo. Niech Allah zbawi nas od tego!

Pewna waźna sprawa: "Ja" ma dwie strony. JednŚ stronŃ zajŃĆo proroctwo, a drugŚ filozofisz, źerwsza strona jest ĄrŹdĆem czystego wielbienia. Jego istota ukazuje innego i nie jest niezaleźna. Jego byt opiera siŃ na innym i nie jest koĘê iwowy. KrŚg jego posiadania jest wyobraźony, a nie rzeczywisty. Jego obowiŚzkiem jest byê wagŚ i miarŚ poznania cech StwŹrcy. Prorocy, niech Allah bŃdzie z nich zadowolony, patrzŚc na tŃ stronŃ "Ja", w peĆnwnoĘcijŚc Allahowi jego wĆasnoĘê, przyznali, źe WszechmogŚcy nie ma towarzysza ani w Panowaniu, ani w BoskoĘci. Z tej strony "Ja" Najwyźszy wyhodowaĆ rajskie drzewo Tuba,>ktŹrego gaĆŃzie i gaĆŚzki wydaĆy w ogrodzie nich Ęwiata takie bĆogosĆawione owoce, jak prorocy, ĘwiŃci i sprawiedliwi.

Filozofia, ktŹra zajŃĆa drugŚ stronŃ, uznaĆa byt "Ja" za niezaleźny i prawdziwy, a samo "Ja" za rzeczywistego wĆaĘciciela. Do jego obowiŚzkŹw zaliczyĆa jedynie miĆoĘê d رَبِّgo siebie i udoskonalanie źycia. Z tego czarnego oblicza "Ja" zrodziĆy siŃ rŹźnego rodzaju wielobŹstwa i zbĆŚdzenia. Na przykĆad na gaĆŃzi namiŃtnoĘci pojawiĆy siŃ idole i bŹstwa, na gaĆŃzi siĆy gniewu faraonowie i nimrodoa oczyatomiast z poczucia rozumu wywiedli siŃ naturaliĘci, materialiĘci i filozofowie, przypisujŚcy Koniecznie IstniejŚcemu tylko czŃĘê stworzenia wszechĘwiata, a resztŃ prego wnia rozdajŚc innym.

Wniosek: "Ja" jest w swej istocie podobne do powietrza i pary, a ze wzglŃdu na przypisane mu znaczenie przechodzi w stan wody. Potem, z powodu rutyny i przyzwyczajenia, zaczyna gŃstnieê. NastŃykĆychz uwagi na beztroskŃ i nieposĆuszeÓstwo wobec Najwyźszego, gŃstnieje tak bardzo, źe poĆyka swojego wĆaĘciciela. PorŹwnujŚc ze sobŚ stworzenia zoĆŃ mczyny, zaczyna sprzeciwiaê siŃ poleceniom StwŹrcy. "Ja" obecne w czĆowieku, ktŹry jest maĆym Ęwiatem, przypomina naturŃ we wszechĘwiecie, ktŹry jest wielkim czĆowiekiem. Oboje sŚ idolami.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe d siŃ j dobroczynnoĘê istnieje i trwa dziŃki intencjom. Ich zanik nastŃpuje w rezultacie arogancji, popisywania

— 208 —

siŃ i obĆudy. Takźe podstawa naturalnych uczuê, jakie y z prsiŃ w sumieniu i sŚ bezpoĘrednio odczuwane przez rozum, ulega zniszczeniu wraz z drugŚ intencjŚ i rozmyĘlaniem. Z jednej strony źycie czynŹw kontynuowane jest poprzez intencjŃ, z drugiej zaĘ staje siŃ ona ĘmierciŚ stanŹw wrodzonych. Nay niź Ćad intencja skromnoĘci niszczy jŚ, zamiar okazywania pychy odsuwa jŚ, zamierzona i sztuczna radoĘê nie daje prawdziwej radoĘci, intencja smutku i źaĆoĘci osĆabia jŚ. I tak dalej, porŹwnaj sam.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wsi wieriat jest rodzajem drzewa, a źywioĆy sŚ jego gaĆŃziami. RoĘliny to liĘcie, zwierzŃta kwiaty, natomiast ludzie owoce. NajjaĘniejszym, promieniejŚcym, najpiŃkniejszym, najŚc piŃniejszym i najbardziej umiĆowanym z tych owocŹw jest Pan prorokŹw i wysĆaÓcŹw, Imam bogobojnych, Ulubieniec Pana ęwiatŹw Czcigodny Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstmusi baha niech bŃdŚ z nim.

عَلَيْهِ اَفْضَلُ الصَّلَوَاتِ مَادَامَتِ الْاَرْضُ وَ السَّمٰوَاتُ
Najlepsze modlitwy sŚ dla niego, dopŹki jestzymaê a i niebo.
— 209 —

اِلٰه۪ى اَلذُّنُوبُ اَخْرَسَتْن۪ي وَ كَثْرَةُ الْمَعَاص۪ٓى اَخْجَلَتْن۪ى وَ شِدَّةُ الْغَفْلَةِ اَخْفَتَتْ صَوْت۪ى فَاَدُقُّ بَابَ رَحْمَتِكَ وَ اُنَاد۪ى ف۪ى بَابِ مَغْفِرَتِكَ بِصَوlu sĆuيِّد۪ى وَ سَنَدِى الشَّيْخِ عَبْدِ الْقَادِرِ الْگَيْلَان۪ى وَ نِدَٓائِهِ الْمَقْبُولِ الْمَاْنُوسِ عِنْدَ الْبَوَّابِ بِيَا مَنْ وَسِعَتْ رَحْمَتُهُ كُلَّ شَيْءٍ وَ يَا مَنْ بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ وَ يَا مَنْ لَا يَضُرُّهُ شَيْءٌdowoloا يَنْفَعُهُ شَيْءٌ وَ لَايَغْلِبُهُ شَيْءٌ وَ لَا يَعْزُبُ عَنْهُ شَيْءٌ وَ لَا يَؤُدُهُ شَيْءٌ وَ لَا يَسْتَع۪ينُ بِشَيْءٍ وَ لَا يُشْغِلُهُينَ

ٌ عَنْ شَيْءٍ وَ لَا يُشْبِهُهُ شَيْءٌ وَ لَا يُعْجِزُهُ شَيْءٌ اِغْفِرْل۪ى كُلَّ شَيْءٍ حَتّٰى لَا تَسْئَلَن۪ى مِنْ شَيْءٍ يَا مَنْ هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَةِd zĆem شَيْءٍ وَ بِيَدِه۪ مَقَال۪يدُ كُلِّ شَيْءٍ وَ يَا مَنْ هُوَ الْاَوَّلُ قَبْلَ كُلِّ شَيْءٍ وَالْاٰخِرُ بَعْدَ كُلِّ شَيْءٍ وَ الظَّاهِرُ فَوْقَ كُلِّ شَيْءٍ وَ الْبَاطِنُ دُونَ كُلِّ شَيْءٍ وَ الْقَاهِرُ فَوْقَ كُلِّ شَيْءٍzimy sِرْل۪ى كُلَّ شَيْءٍ اِنَّكَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ وَ يَا عَل۪يمًا بِكُلِّ شَيْءٍ وَ مُح۪يطًا بِكُلِّ شَيْءٍ وَ بَص۪يرًا بِكُلِّ شَيْءٍ وَ يَا شَه۪يدًا عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ وَ رَق۪يبًا عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ وَ لَط۪يفًا بِكُلِّ شَ samemَ خَب۪يرًا بِكُلِّ شَيْءٍ اِغْفِرْل۪ى كُلَّ شَيْءٍ مِنَ الذُّنُوبِ وَ الْخَط۪ٓيئَاتِ حَتّٰى لَا تَسْئَلَن۪ى عَنْ شَيْءٍ اِنَّكَ عَلٰى كnia owَيْءٍ قَد۪يرٌ اَللّٰهُمَّ اِنّ۪ٓى اَعُوذُ بِعِزَّةِ جَلَالِكَ وَ بِجَلَالِ عِزَّتِكَ وَ بِقُدْرَةِ سُلْطَانِكَ وَ بِسُلْطَانِ قُدْرَتِكَ مِنَ الْقَط۪يعَةِ وَ الْاَهْوَٓاءِ الرَّدِّيّdnie zا جَارَ الْمُسْتَج۪ير۪ينَ اَجِرْن۪ى مِنَ الشَّهَوَاتِ الشَّيْطَانِيَّةِ وَطَهِّرْن۪ى مِنَ الْقَاذُورَاتِ الْبَشَرِيَّةِ وَ صَفِّن۪ى بِحُبِّ نَبِيِّكَ مُحَمَّدٍ صَلَّى اللّٰهُ عَلَيْهِ وَ سَلَّمَ

— 210 —

بِالْمُحَبَّةِ الصِّدamieszَّةِ مِنْ صَدَٓاءِ الْغَفْلَةِ وَ اَوْهَامِ الْجَهْلِ حَتّٰى تَفْنَى الْاَنَانِيَّةُ وَ يَبْقَى الْكُلُّ لِلّٰهِ وَ بِاللّٰهِ وَ اِلَى اللّٰهِ وَ مِنَ اللّٰهِ غَرْقًا بِcych sةِ اللّٰهِ ف۪ى بَحْرِ مِنَّةِ اللّٰهِ مَنْصُور۪ينَ بِسَيْفِ اللّٰهِ مَحْظُوظ۪ينَ بِعِنَايَةِ اللّٰهِ مَحْفُوظ۪ينَ بِحِمَايَةِ اللّٰهِ عَنْ كُلِّ شَاغِلٍ يُشْغِلُ عَنِ اللّٰهِ فَيَا نُورَ الْاَنْوَارِ وَ يَا عَالِi jednاَسْرَارِ وَ يَا مُدَبِّرَ الَّيْلِ وَ النَّهَارِ يَا مَلِكُ يَا عَز۪يزُ يَا قَهَّارُ يَا رَح۪يمُ يَا وَدُودُ يَا غَفَّارُ يَا عَلَّامَ الْغُيُوبِ يَا مُقَلِّبَ الْقُلُوبِ وَ الْاَبْصَارِ يَا سَتَّارَ الْعُيُوبِ يَا غَفّarzeÓ,لذُّنُوبِ اِغْفِرْل۪ى ذُنُوب۪ى وَارْحَمْ مَنْ ضَاقَتْ عَلَيْهِ الْاَسْبَابُ وَ غُلِّقَتْ دُونَهُ الْاَبْوَابُ وَ تَعَسَّرَ عَلَيْهِ سُلُوكُ طَر۪يقِ اَهْلِ الصَّوَابِ وَانْصَرَمَتْ اَيَّاsobie َ نَفْسُهُ رَاتِعَةٌ ف۪ى مَيَاد۪ينِ الْغَفْلَةِ وَ الْمَعْصِيَّةِ وَ دَنِىِّ الْاِكْتِسَابِ فَيَا مَنْ اِذَا دُعِىَ اَجَابَ وَ يَا سَر۪يعَ الْحِس drogiَ يَا كَر۪يمُ يَا وَهَّابُ اِرْحَمْ مَنْ عَظُمَ مَرَضُهُ وَ عَزَّ شِفَٓائُهُ وَ ضَعُفَتْ ح۪يلَتُهُ وَ قَوِىَ بَلَٓائُهُ وَ اَنْتَ مَلْجَئُهُ وَ رَجَٓائُهُ اِلٰه۪ى اِلَيْكbtelnoفَعُ بَثّ۪ى وَ حُزْن۪ى وَ شِكَايَت۪ى اِلٰه۪ى حُجَّت۪ى حَاجَت۪ى وَ عُدَّت۪ى فَاقَت۪ى وَ انْقِطَاعُ ح۪يلَت۪ى اِلٰه۪ى قَطْرَةٌ مِنْ بِحَارِ جُودِكَ تُغْن۪ين۪ى وَ ذَرَّةs>i mo تَيَّارِ عَفْوِكَ تَكْف۪ين۪ى يَا وَدُودُ يَا وَدُودُ يَا وَدُودُ يَا ذَا الْعَرْشِ الْمَج۪يدُ يَا مُبْدِئُ يَا مُع۪يدُ يَا فَعَّالًا لِمَا يُر۪يدُ اَسْئَلُكَ بِنُورِ وَجْهِكَ الَّذ۪ى مَیلَأَ اَرْكَانَ عَرْشِكَ

سْئَلُكَ بِقُدْرَتِكَ الَّت۪ى قَدَرْتَ بِهَا عَلٰى جَمِيعِ خَلْقِكَ وَ بِرَحْمَتِكَ الَّت۪ى وَسِعَتْ كُلَّ شَيْءٍ لَٓا اِلٰهَ اِلَّٓا اَنْتَ يَا مُغ۪يثُ اَغِثْنَا وَاغْفِرْ جَم۪يعَ ذybutŹwى وَ سَقَطَاتِ لِسَان۪ى ف۪ى جَم۪يعِ عُمْر۪ى بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ اٰم۪ينَ وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

— 211 —

Ś Kaabat dziesiŚty

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَجَعَلْنَاهَا رُجُومًا لِلشَّيَاط۪ينِ

[76]

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe zbudujemy drabinŃ o siedmiu stopniŹw, poby wznieĘê siŃ ku niebiosom tego czcigodnego ajatu>i zrozumieê jego tajemnicŃ.

StopieÓ pierwszy. W niebiosach sŚ odpowiedni dla nich mieszkaÓcy, zwani anioĆami. Fakt, źe kula ziemska, maleÓka i nieistotna w porŹwnaniu z niebem, jest peĆŃ naweych stworzeÓ, dowodzi i wyjaĘnia, źe ozdobne konstelacje niebios sŚ peĆne rozumnych istot. Co wiŃcej, takie upiŃkszenie nieba z pewnoĘciŚ zostaĆo stworzone w celu przyciŚgniŃcinie Nioczonych spojrzeÓ inteligentnych stworzeÓ, ktŹre potrafiŚ je doceniê. Urok ozdŹb kusi takźe zakochanych. Jedzenie i picie przygotowuje siŃ przecieź dla gĆodnych. JednoczeĘnie ludzie i dźinny>nie wystie BoźŚ do wypeĆnienia tego obowiŚzku. MogŚ go wykonaê tylko odpowiadajŚce niebiosom niezliczone anioĆy oraz istoty duchowe.

StopieÓ drugi. MiŃdzy kulŚ ziemskŚ a niebem istnieje wiele powiŚzaÓ i wzajemnych relacji: z nieba na ziemjŚcej ŃpujŚ ĘwiatĆo, ciepĆo i Ćaska, a z ziemi do nieba pĆynŚ modlitwy, akty czci oraz dusze. Z relacji miŃdzy nimi wynika, źe dla mieszkaÓcŹw ziemi istnieje droga do nieba, ktŹrŚ wstŃpujŚ prorocy, ĘwiŃci i dusze uwolnione z ciaĆ.

Stopiepy stwci. SŚdzŚc po panujŚcej w niebie ciŚgĆej ciszy, spokoju, porzŚdku i harmonii, tamtejsi mieszkaÓcy nie sŚ podobni do mieszkaÓcŹw Ziemi. Tak, w niebie nmodlittakich rzeczy, jakie istniejŚ na ziemi: niezgody, podziaĆŹw, mieszania siŃ przeciwieÓstw, stycznoĘci dobra i zĆa. Nie ma tam jakichĘ sytuacji, ktŹre psuĆyby porzŚdek i harmoniŃ. Ich mieszkaÓcyopiekŃkonaĆym posĆuszeÓstwem wykonujŚ rozkazy Najwyźszego.

StopieÓ czwarty. WszechmogŚcy Allah ma pewne imiona, w ktŹrych zawierajŚ siŃ rozmaite wymaganioczesnsady. Na przykĆad imiŃ, ktŹre wymagaĆo zesĆania anioĆŹw na pomoc szanownym sahabom>(towarzyszom)

— 212 —

Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha wrŹcibŃdŚ z nim, w wojnie przeciwko niewiernym i niektŹrych bitwach, takich jak pod Badrem. To samo imiŃ czyni koniecznŚ walkŃ anioĆŹw z szatanami, czyli miŃdzy bogobojnymi mieszkaÓcami niebierwszymi mieszkaÓcami ziemi. I nie jest to nierozsŚdne. WszechmogŚcy Allah, nie powiadamiajŚc anioĆŹw, moźe zniszczyê lub wypŃdziê szatanŹw, jednak ze wzglŃdu na wymogi Jego mocy i wielkoĘci, ogĆoszerzeciwdemonstracja kar tym, kto jest tego godzien, odpowiada autorytetowi Wszechmocnego.

StopieÓ piŚty. Kiedy zĆe stworzenia, opierajŚc siخُدَاسwojej lekkoĘci i wdziŃku, naĘladujŚ dobre duchowe stworzenia w niebie i chcŚ siŃ do nich przyĆŚczyê, mieszkaÓcy nieba nie przyjmujŚ ich i wyganiajŚ z powoduest znĆa. SpadajŚce gwiazdy sŚ znakiem i symbolem zapowiadajŚcym i ukazujŚcym tŃ duchowŚ walkŃ mieszkaÓcom tego Ęwiata, zwĆaszcza ludziom, ktŹrych obowiŚzkiem jest obserwacja i dawanie zboczectwa.

StopieÓ szŹsty. SpŹjrz na podniosĆy styl Cudownie WyjaĘniajŚcego Koranu, jaki wykorzystuje do wprowadzenia ludzkoĘci na drogŃ posĆuszeÓstwa Najwyźszemu i rezygnacji z buntu.

يَا مَعْشَرَ الْجِنِّ وَالْاِنْسِ اِنِ اسْتَطَعْتُمْ d).

َنْفُذُوا مِنْ اَقْطَارِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ فَانْفُذُوا لَا تَنْفُذُونَ اِلَّا بِسُلْطَانٍ

[76]

Szlachetny Koran, aby oznajmiê o bezsilnoĘci ludzi i dźinnŹw>wobec rozlegĆoĘci mocy Boźego panowania, woĆa tym ajatem: "owi twny, nikczemny, sĆaby czĆowieku! Jakim prawem buntujesz siŃ przeciwko Odwiecznemu SuĆtanowi, ktŹremu posĆuszni sŚ anioĆowie, przeganiajŚce szatanŹw gwiazdami, a takźe planetotŚ coÓca i ksiŃźyce! Jak Ęmiesz buntowaê siŃ przeciwko WszechmogŚcemu SuĆtanowi, ktŹrego źoĆnierze mogŚ uźywaê ogromnych gwiazd jako pociskŹw i kul".

StopieÓ siŹdmy. Kaźda ĘwiecŚca na niebie rznostka gwiazda. SŚ wĘrŹd nich istoty bardzo maĆe, ale sŚ rŹwnieź bardzo duźe. CzŃĘê z nich staĆa siŃ ozdobami nieba, a czŃĘê niebiaÓskimi balistami dzechmocania szatanŹw. DokonujŚce siŃ w niebie strŚcanie szatanŹw, bŃdŚce efektem sprzeciwu, jaki zachodzi nawet w tak rozlegĆym obszarze jak niebo, ukazane zostaje ludziom, aby zachŃciê ich i przyzwyczaiê posĆusznych WszechmogŚcemu do przeciwsrdzo wia siŃ buntownikom.

Poznaj, mŹj drogi bracie, niektŹre rŹźnice miŃdzy ludĄmi a zwierzŃtami.

— 213 —

Po pierwsze: czĆowiek jest zwiŚzanaĆaniezeszĆoĘciŚ i przyszĆoĘciŚ. ZwierzŃ nie jest obdarzone takŚ zdolnoĘciŚ, aby naprawdŃ pomyĘleê o tych dwŹch stronach czasu.

Po drugie: czĆowiek potrafi myĘl mateklnie i szeroko o kwestiach osobistych i uniwersalnych, czyli wewnŃtrznych i zewnŃtrznych.

Po trzecie: uĘwiadamia sobie i przygotowuje rzeczy niezbŃdne dla budowy. Na przykĆad przedmioty potrzebne dla wzniesienia domu, takie jak WyjaĘ, drewno i kamienie.

Dlatego gĆŹwnym i najwiŃkszym obowiŚzkiem czĆowieka jest wychwalanie i uĘwiŃcanie StwŹrcy. Musi chwaliê i dziŃkowaê StwŹrcy, w pierwszej kolejnoĘci jŃzykiem otrzymanych lub otrzymywago All przeszĆoĘci, teraĄniejszoĘci i przyszĆoĘci dŹbr, nastŃpnie jŃzykiem dŹbr dostrzeźonych w sobie lub we wszechĘwiecie, a pŹĄniej w jŃzyku obserwaodzi spotwierdzania uĘwiŃceÓ dokonywanych przez stworzenia.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe WszechmogŚcy Allah ma trzy prawa, a sŚ to: dobra wola (ata),>los (kada)>i przeznaczenie (kadar).>Dobra moja rrzekreĘla prawo losu, zaĘ los przekreĘla prawo przeznaczenia. Na przykĆad decyzja dotyczŚca jakiejkolwiek rzeczy nazywa siŃ przeznaczeniem, zaĘ jej wykonanie losekaźde ylenie decyzji, zmiana postanowienia, nazywa siŃ dobrŚ wolŚ. Podobnie jak miŃkkie korzenie traw przebijajŚ twarde kamienie, tak teź dobra wola przenika twardoĘê prawa losu. Los natomiast, na podobieÓstwo strzaĆy, przenika postanowienie przezion i ia. Oznacza to, źe zwiŚzek dobrej woli z losem podobny jest do zwiŚzku losu z przeznaczeniem. Dobra wola wykracza poza ramy prawa losu, a los jest wyjĘciem z powszechnoĘci prawa przeznzom tea. Uczony, ktŹry zdaĆ sobie sprawŃ z tej prawdy, mŹwi: "O Boźe! Moje dobre uczynki wynikajŚ z Twojej dobrej woli, moje grzechy zaleźŚ od Twojego losu. Gdyby nie Twoja dobra wola, zginŚĆbym".

Wiedz, mŹj drogi bracie, w czym tkwi sekret uzup. Poszia ajatŹw>Koranu pewnymi wnioskami, zawierajŚcymi w sobie przepiŃkne Boźe imiona.

Cudownie ObjaĘniajŚcy Koran wyjaĘnia niekiedy znaki mocy w swoich ajatachia niestŃpnie ukazuje w nich Boźe imiona jako wniosek. Nieraz rozdziela i rozprasza te znaki, jakby tkaĆ materiaĆ, a potem zbiera i pokazuje w imionach. Czasem, po dokĆadnym wyjaĘnienik, ktŹch dziaĆaÓ, podsumowuje je za poĘrednictwem imion. Bywa, źe groĄnie wspomina czyny ludzi, pŹĄniej pocieszajŚc za pomocŚ imion wskazujŚcych na óaskŃ. Niekiedy, wym ludzkŚc poszczegŹlne cele, dla potwierdzenia

— 214 —

i uzasadnienia ich jako dowodu wspomina imiona, majŚce znaczenie reguĆ uniwersalnych. Czaseo koni o prywatnych przedmiotach materialnych. Potem, przy pomocy uniwersalnych imion, dokonuje ogŹlnego przeglŚdu i tak dalej.

Wiedz, mŹj drogicznej)e, źe bezsilnoĘê, podobnie jak miĆoĘê, stanowi jednŚ z drŹg prowadzŚcych do Allaha. Jednak droga bezsilnoĘci jest krŹtsza i bezpieczniejsza niź droga miĆoĘci.

Lud wykorwyźszeni na drodze cichego zikru (zikrul chafi)>poruszali siŃ drogŚ dziesiŃciu zmysĆŹw (latajful aszara),>na Ęcieźce gĆoĘnego zikru (zikrul lisani)>drogŚ siedmiu nafsŹw (nafźycia.b'a).>Natomiast wasz biedny i bezsilny brat otrzymaĆ od duchowego ĘwiatĆa Koranu drogŃ krŹtkŚ i lekkŚ, skĆadajŚcŚ siŃ z czterech krokŹw.

Krok pierwszy otrzye jegoz~ajatu:
فَلَا تُزَكُّوٓا اَنْفُسَكُمْ

[78]

Krok drugi z~ajatu:
وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ.

[79]

Krok trzeci z~ajatna miĆٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ

[80]

Krok czwarty z~ajatu:
كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ

[81]

Ich objaĘnienie jest nastŃpujŚce:

Krok czynnszy. CzĆowiek z natury jest stworzony do kochania swego nafsu.>Niczego nawet nie kocha bardziej od niego Wychwala siŃ pochwaĆami godnymi tylko Pana. Czyni z nafsu>ĘwiŃtoia, źeroniŚc go przed wszelkimi niedostatkami i wadami, niezaleźnie od tego, czy ma racjŃ, czy teź nie. Nawet uczucia i wĆaĘciwoĘci, stworzone w nim dla wychwalania i wysĆawiania Najwyźszego, zuźywa na wychwalanie

i wysĆawianie siebsiciel podpada pod sĆowo مَنْ "man">(ten), w wyraźeniu: مَنِ اتَّخَذَ اِلٰهَهُ هَوٰيهُ [82]. Na tym poziomie oczyszczenie nafsu>jest moźliwe, byle tylko go nie usprawiedliwiaê.

krewn drugi.>W czasie sĆuźenia nafs>siŃ usuwa. Podczas nagradzania szybko przechodzi do pierwszego rzŃdu. Na tym poziomie jego wychowanie odbywa siŃ poprzez dziaĆanie w odwrotniu tesŹb. Oznacza to, źe podczas pracy i modlitwy musisz skierowaê go do przodu, a przy wynagradzaniu pozostawiê w tyle.

— 215 —

Krok trzeci. Nafsowi nie wolno przyswajaê niczego oprŹcz wad, niedostatkŹw, bezsilnoĘci i ubŹsنَ، فَusi zdawaê sobie sprawŃ i przekonaê siŃ, źe wszystkie jego wspaniaĆe cechy i czyny sŚ wymagajŚcymi wdziŃcznoĘci darami MŚdrego StwŹrcy, a nie powodem dla dumy. Na tym poziomie jego wychowanie polega na uĘwiadome pozosobie, źe jego doskonaĆoĘê tkwi w braku doskonaĆoĘci, siĆa w sĆaboĘci, a bogactwo w ubŹstwie.

Krok czwarty. Polega na uĘwiadomieniu sobie, źe w stanie pewnej niezaleźnoĘci od StwŹrcy nafs>staje sniektŹtrwaĆy, przemijajŚcy, nieistniejŚcy. W stanie stawania siŃ lustrem piŃknych Boźych imion jest Ęwiadkiem, widzialnym i istniejŚcym. Na tym poziem gŃsego wychowanie polega na zrozumieniu, źe kiedy nadaje sobie znaczenie samoistnego bytu, wtedy go traci. Natomiast rezygnujŚc z egoizmu, zyskuje istnienjesz sdajŚc siŃ staĆemu odmawianiu modlitwy: لَهُ الْمُلْكُ وَلَهُ الْحَمْدُ - Do Niego naleźŚ krŹlestwa i chwaĆa.

Zwolennicy jedynego bytu, jednoĘci rzeczywistoĘci - Ćahdatul Ćudźut>- odrzucu lĘniszechĘwiat, zabijajŚ go. Natomiast zwolennicy jednoĘci widzialnego, jednoĘci Ęwiadectwa - Ćahdatusz szuhud>- skazujŚ wszystkie stworzenia, niczym katorźnikŹw, na wieczne wiŃzienie zapomnienia. Droga rozjaĘniona przez Koran ratuje wszechĘwwana fstworzenia przed zniszczeniem i wiŃzieniem. I uźywa ich w takich funkcjach i obowiŚzkach, jak bycie lustrem piŃknych imion Allaha. Pozbawia jednak wsze pieczt niezaleźnoĘci i dziaĆaÓ dla samego siebie.

W istocie czĆowieka wystŃpuje kilka krŃgŹw: roĘlinny, zwierzŃcy, ludzki, zwiŚzany z wiarŚ. Niekiedy oczyszczenie i rozwŹj nasاِلَّا na poziomie odnoszŚcym siŃ do wiary. NastŃpnie schodzi do poziomu roĘlinnego. Zdarza siŃ, źe w ciŚgu dwudziestu czterech godzin procesy zachodzŚ emaat)ystkich czterech poziomach jednoczeĘnie. Niedostrzeganie rŹźnicy pomiŃdzy nimi moźe poprowadziê czĆowieka do popeĆnienia bĆŃdu. Opieranie siŃ na wyraźeniu خَze i oَنَا مَا فِى الْاَرْضِ جَم۪يعًا - StworzyĆ dla nas wszystko na ziemi>- jakoby czĆowieka ograniczaĆy tylko potrzeby roĘlinne lub zwierzŃce, jest bĆŃdne. Podobnie faĆszywe jest mniemanie, źe wszystkie cele jego istnienlnie doszŚ siŃ do nafsu,>jak teź wyobraźanie sobie, źe wartoĘê kaźdej rzeczy zaleźy od korzyĘci, jakŚ przynosi. CzĆowiek woli jeden pachnŚcy kwiat od jakiejĘ ogromnej planety, bo nie widzi w niejami i ku dla siebie.

— 216 —

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wielbienie jest efektem i zapĆatŚ za juź otrzymane dary. Nie stanowi powodu dla otrzymywania ich w przyszĆoĘci. Na przykĆad stworzenie czĆowieka w najdoskonalszej formie to dar poprzednidrogi aga oddania czci. WszechmogŚcy, dajŚc ci wiarŃ, zapoznaĆ ciŃ ze SobŚ, co rŹwnieź stanowi pierwotny dar, wymagajŚcy koniecznoĘci oddawania czci. Podobnie jak wraz z ofiarowaniem ci źoĆŚdka, darami stajŚ siŃ wszystkie ctwa te pokarmu, tak teź w przypadku obdarowania źyciem, darem jawi siŃ caĆy widzialny Ęwiat ze wszystkimi znajdujŚcymi siŃ w nim rzeczami. Wraz z podarowaniem czĆowieczeÓstwa rozĘcielaen jesbrus peĆen skarbŹw Ęwiata zewnŃtrznego (mulk)>i wewnŃtrznego (malakut).>Przy obdarowaniu wiarŚ, razem ze wspomnianymi skarbami, darowane sŚ obrusy skarbcŹw zawierajŚcych siŃ w piŃknych Boźych imionach. Otrzymawszy takie dary, trzebanej lurudzenie sĆuźyê i pracowaê. Wynagrodzenie, otrzymywane po sĆuźbie i dziaĆaniu, pochodzi wyĆŚcznie z Boźej óaski i HojnoĘci.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe istnieje nadzwyczajna, bezgraniczna hojn Dla uwieloĘci jednostek gatunkŹw, zwĆaszcza wĘrŹd maĆych zwierzŚt i owadŹw. Ta wieloĘê jednostek, harmonijnie uporzŚdkowana we wszystkich gatunkach, wyraĄnie dowodzi, źe Boźe przejawy sŚ nieograniczone, a istota Wsowiem gŚcego Allaha rŹźni siŃ od wszystkich rzeczy, i wobec Jego potŃgi wszystkie rzeczy sŚ jednakowe i rŹwne. HojnoĘê stworzenia pochodzi z koniecznomusza tnienia StwŹrcy. W gatunkach przejawia siŃ Moc i WielkoĘê StwŹrcy, zaĘ w jednostkach Jego PiŃkno i óaska.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe poziomy trudnoĘci i Ćat niedow ludzkiej kreatywnoĘci mierzone sŚ jego wiedzŚ lub ignorancjŚ. Im wiŃcej ma wiedzy i umiejŃtnoĘci, zwĆaszcza w zakresie delikatnych i eleganckich prajŚcymtŹw, tym Ćatwiej przebiega proces. TrudnoĘê wzrasta wraz ze stopniem ignorancji. Dlatego peĆna ĆatwoĘê, szybkoĘê i zakres tworzenia rzeczy niewŚtpliwie dowodzŚ, źe wiedza StwŹrcy jest nieograniczona

وَمَٓا اَمْرُنَٓا swois وَاحِدَةٌ كَلَمْحٍ بِالْبَصَرِ

[83]

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jednŚ ze zdumiewajŚcych cech ludzkiej natury, jaka wynika z jej treĘciwoĘci, jest to, noĘci ry StwŹrca umieĘciĆ w tym maleÓkim ciele czĆowieka niezliczone przyrzŚdy i mierniki, aby pozwoliê mu odczuê i oceniê nieskoÓczone rodzaje Boźych Ćask. WszechmogŚcy stworzŹrcy, źe w czĆowieku nieskoÓczonŚ wieloĘê uczuê i mechanizmŹw, aby odkryê bezkresne, ukryte skarbnice piŃknych Boźych imion. Na przykĆad ludzkie narzŚdy i zmysĆy, ktŹre obejmujŚ

— 217 —

miŃdzy innymi Ęwiat dĄwiŃkŹwewaź st rzeczy widzialnych i Ęwiat poźywienia, dane zostaĆy w celu poznania absolutnych cech i rozlegĆych przejawŹw StwŹrcy.

W pamiŃci czĆowieka, bŃdŚcej mniejszŚ od ziarna soczewicy, znajchem jiŃ pewne uczucie ĘwiadomoĘci, ktŹre nieustannie podrŹźuje i spaceruje przez zamkniŃty w nim Ęwiat i nie moźe osiŚgnŚê jego kresu. JednoczeĘnie zdadaczuiŃ, źe wielki Ęwiat zmniejsza siŃ tak bardzo, źe w źoĆŚdku tego uczucia podobny jest do atomu. A ziarno soczewicy (czyli pamiŃê) z ĆatwoĘciŚ poĆyka to uczucie wrnym raaĆŚ przestrzeniŚ, po ktŹrej podrŹźowaĆo, i ksiŚźkami, ktŹre studiowaĆo.

Powyźsza tajemnica ujawnia rŹźne poziomy ludzi. Tak, niektŹrzy ludzie tonŚ w czŚsteczce, a w niektŹrych , 31:3Ęwiat. Inni, dziŃki jednego z przekazanych im kluczy, otwierajŚ jeden z najszerszych ĘwiatŹw mnogoĘci, ale w nim tonŚ. Z trudem docierajŚ do brzegŹw jednoĘci i jedynobŹstwa.

Oznacza to, źe w rozwoju owocewym czĆowieka istnieje wiele poziomŹw. Na jednym z nich poczucie obecnoĘci Najwyźszego i jedynobŹstwa przychodzi ludziom Ćatwo. Na innym beztroska i wŚgŚ wieĘci sŚ tak silne, źe tonŚc w mnogoĘci, czĆowiek zupeĆnie zapomina o jedynobŹstwie. Do tego wĆaĘnie poziomu naleźy pewna czŃĘê ludzi "kulturalnych", wyobraźajŚcych sobie upadek jakoywyźszenie, cofanie jako postŃp, absolutnŚ ignoriennegjako ĘwiadomoĘê, gĆŃboki sen jako przebudzenie. W zrozumieniu prawd wiary sŚ dzikimi ignorantami!

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe imiŃ NajpotŃźniejszy (Al-Dźalal)>zazwyczaj przejawia siŃ w gatunko NiegspoĆecznoĘciach, a imiŃ PrzepiŃkny (Al-Dźamil)>w jednostkach i rzeczach osobistych. Pod tym wzglŃdem absolutne bogactwo istniejŚce w gatunkach jest przejawem siĆy potŃgi. Wzorce w osobach i piŃkno w jednostkach pochodzŚ z manifestaci. PiŃkna.

WielkoĘê uwidacznia siŃ rŹwnieź w manifestacji jednoĘci (Ćahidijjat),>a PiŃkno jedynoĘci (ahadijjat).>Niekiedy PiŃkno ukazuje siŃ w WielkoĘci. Tak jak piŃkna jest wielkoczĆowiczach piŃkna, tak teź wielka jest piŃknoĘê w oczach wielkoĘci.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: jeĘli oko zobaczy stworzenia, ale przenikliwoĘê nie dostrzeźe StwŹrcy, bŃdzie to bardzo dziwne i brzydkie, poniewaź w tym przypadku duchowe udzie eczne niezauwaźanie StwŹrcy wynika albo z braku przenikliwoĘci, albo ze Ęlepoty serca. Moźe teź z powodu niezdolnoĘci objŃcia tej wspaniaĆej sprawy ze wzga nazwa ograniczone myĘlenie lub z czystej ignorancji. W przeciwnym razie zaprzeczanie

— 218 —

StwŹrcy bŃdzie jeszcze bardziej nie do przyjŃcie, niź odrzucanie tego, co widzi oko.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ziarno zasiane na i, doĘest duchowŚ i zmysĆowŚ ĘcianŚ, ktŹra zajmuje ziemiŃ wĆaĘciciela ziaren. Staje siŃ przeszkodŚ do dysponowania niŚ przez innych. Podobnie nasiona posadzone na polach uprawnych kuli ziemskiej, roĘliny i zwierzŃta, sŚ duchowŚ ĘcianŚ, przegradzwierdzdrogŃ wielobŹstwa i odrzucajŚ obcŚ ingerencjŃ.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe niektŹrzy ludzie, majŚcy piŃknŚ naturŃ i zachwyceni subtelnŚَ

PŚ, stawiajŚ w swoich ogrodach architektoniczne cudeÓka, ornamenty, Ćuki, baseny i fontanny, nadajŚc im piŃkny wyglŚd. Aby podkreĘliê ten urokدْ مُلkno, dodajŚ rzeczy nieĆadne, szorstkie, bezksztaĆtne, jak na przykĆad brzydkie skaĆy, gŹry i jaskinie. Przy ich nieatrakcyjnoĘci i nieporzŚzŚ wszŃkno i wdziŃk ogrodu bĆyszczŚ jeszcze bardziej. Przecieź اِنَّمَا الْاَشْيَٓاءُ تُعْرَفُ بِاَضْدَادِهَا - Rzeczy poznajemy po ich przeciwieÓstwach.

ko i wak uwaźny czĆowiek, patrzŚc na panoramŃ ogrodu, ktŹra ĆŚczy w sobie przeciwieÓstwa, zrozumie, źe rzeczy brzydkie i pozbawione wdziŃku sĆuźŚ jedynie powiŃkszeniu jego piŃkna, uporzŚdkowania i elegancji. Przecieź piŃkno piŃkenia, odkreĘla brzydota brzydoty. Zatem te brzydkie rzeczy doskonalŚ harmoniŃ ogrodu, ktŹra wzrasta, im mniej sŚ uporzŚdkowane.

RŹwnieź w ogrodzie tego Ęwiata, wĘrŹd stworzcie, btanie uporzŚdkowania i harmonii - zwierzŚt, roĘlin, istot nieoźywionych - znajdujŚ siŃ rzeczy pozbawione piŃkna, przekraczajŚce granice harmonii. CzĆowiek, ktŹry potrafi spojrzeê na panoramŃ ogrodu tego Ęwiata wzniosĆym,kŹĆ zikim, poetyckim okiem wyobraĄni, zobaczy, źe rzeczy brzydkie i nieuporzŚdkowane zostaĆy celowo stworzone przez MŚdrego StwŹrcŃ jako dekoracja i strŹj dla piŃkna i harmonii. Jednoczee - Obgdyby nie zostaĆy stworzone umyĘlnie, w ich postaciach nie byĆoby źadnej mŚdrej rŹźnicy. W rŹźnoĘci istnieje intencjonalnoĘê i wybŹr, czego dowodem sŚ rŹźnice w twarzach wszystkich ludzi.onalszedz, mŹj drogi bracie,>źe jednŚ z przyrodzonych cnŹt istoty czĆowieka, ktŹra wywyźsza go ponad wszelkie zwierzŃta, jest jego zrozumienie uĘwiŃcenia DajŚcego Łycie StwŹrcy i naturalne oddawanie Mu czci przez wszystkie źywe istoty. wewnŚie do tego, jak czĆowiek rozumie swoje sĆowa, tak samo sĆuchem wiary pojmuje kaźde uĘwiŃcenie i wychwalanie wykonywane przez źywe, a bardziej przez nieoźywione

— 219 —

stworzenia. Wynika z tego, źe kaźda rzecz, niczym gĆuczypadkowiek, rozumie tylko swoje sĆowa. CzĆowiek pojmuje dowody piŃknych Boźych imion, wyraźane przez jŃzyki wszystkich istot. Dlatego wartoĘê kaźdej rzeczy ograniczona jest przez jej osobowoĘê, natomiast wartoĘê wierzŚcego Ęci. Wchna. Oznacza to, źe czĆowiek, jako jednostka, reprezentuje caĆy gatunek: وَاللّٰهُ اَعْلَمُ بِالصَّوَابِ - I Allah wie, co jest sĆuszne.

Wiedz, mŹj dktŹregracie, źe chociaź istnieje podobieÓstwo miŃdzy prawdŚ a obrazem zewnŃtrznym, ale w rzeczywistoĘci miŃdzy nimi jest ogromna rŹźnica.

Na przykĆad zewnŃtrzne jedyatĆa pwo prostych, niepiĘmiennych ludzi polega na nieprzypisywaniu czegokolwiek nikomu innemu niź Allahowi. Takie zaprzeczenie jest Ćatwe i proste. Pm, wĆawe jedynobŹstwo ludzi hakikatu>polega na przypisywaniu kaźdej rzeczy WszechmogŚcemu Allahowi i jednoczeĘnie na dostrzeganiu i odczytywaniu pieczŃci oraz stempli jedynoĘci StwŹrcy, jakie znajdujŚ siŃ na kt owocrzeczy. Takie jedynobŹstwo usuwa nieostroźnoĘê i dowodzi obecnoĘci Najwyźszego.

Wiedz, mŹj drogi bracie, w czym zawiera siŃ mŚdroĘê odwlekania kary oraz pomyĘlny progres materialny niewierzŚcych, celowo i bezpoĘrednio zwrŹconych i prziedliwnych do tego Ęwiata.

Tak, niewierzŚcy ze swojŚ sztukŚ, nie zdajŚc sobie z tego sprawy, sĆuźŚ przejawianiu darŹw przeznaczonych przez Najwyźszego dla ludzkoĘci. I nieĘwiadomie * * dkujŚ wdziŃk Boźych kreacji. A dziŃki swym odkryciom ujawniajŚ wyjŚtkowe wĆaĘciwoĘci rzeczy, czym zwracajŚ uwagŃ na zadziwiajŚca BoźŚ sztukŃ. Nie ma znaczenia, źe o tym nie wiedzŚ. NiewierzŚcy, podobnie jak zegary, nnieatrĘwiadomi swoich funkcji. Jednak podobnie do tego, jak zegary pokazujŚ czas, takźe wypeĆniajŚ bardzo waźnŚ rolŃ dla ludzkoĘci. Dlatego otrzymujŚ wynagrodzenie na tym Ęwiecie.

Wiedz, mŹj dawet pracie, źe czĆowiek, ktŹry zostaĆ obdarzony BoźŚ pomocŚ i ĆaskŚ, moźe z zewnŃtrznego Ęwiata dojĘê do Prawdy, bez uciekania siŃ do poĘrednie wielarikatu.>DziŃki Koranowi, jego ęwiatĆu (fajz)>i Ćasce zrozumiaĆem prawdŃ tarikatu>bez wgĆŃbiania siŃ w niego i wziŚĆem pewnŚ jego czŃĘê. Ponadto znalazĆem ĘcieźkŃ, ktŹra prowadzi do wiedzy bŃdŚcej gĆŹwnym celem, bez specjalnegzyszĆoiowania wyźszych nauk duchowych.

Darowanie krŹtkiej i pomyĘlnej drogi ludziom tego ulotnego czasu jest koniecznoĘciŚ MŚdrej Boźej óaski.

— 220 —

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe przyczyna, jaka popycha czĆowieka w beztroskŃ i utrudnia skĆonddawanie czci Allahowi, leźy w tym, źe traci swŹj ograniczony czas na rzeczy bĆahe. Ten, kto ugrzŚzĆ w prywatnych rzeczach i wydarzeniach, koncentrujŚc na nich swojŚ uwagŃ, moźe uwaźaê ich pochodzenie od przyczyn za prawdopodobne. Ale jewiatĆodniesie gĆowŃ i spojrzy wokoĆo, to nie zdoĆa doprowadziê do pojawienia siŃ nawet najprostszej rzeczy z najwiŃkszej choêby przyczyny. BŃdzie mŹgĆ, na przykĆad, przypisaê swoje osobiste utrz przep pewnym przyczynom. Ale jeĘli zimŚ zwrŹci uwagŃ na caĆkowicie suchŚ i jaĆowŚ ziemiŃ, jaka stanowi ĄrŹdĆo poźywienia, oraz jej zapeĆnienie źyego SĆŚ wiosnŚ, to upewni siŃ, źe nikt oprŹcz Allaha OźywiajŚcego ZiemiŃ i DajŚcego Zaopatrzenie wszystkim źywym istotom, nie zdoĆa zapewniê mu poźywienia.

Moźesz takźe przypisaê niektŹrym przyczynom niewielkie lĘnienie w twoim domu lnie lueÓkie ĘwiatĆo w twoim sercu. Kiedy jednak dowiesz siŃ, źe lĘnienie wiŚźe siŃ nierozerwalnie ze sĆoÓcem, a ĘwiatĆo ze ąrŹdĆem Wszelkiego ęwiata (Allahem), to zrozumiesz, źe oĘwietlajŚcym twoje ciaĆo i rozjaĘniajŚcym twoje serce jest wyĆŚc powodŚdry StwŹrca, ktŹry zmienia dzieÓ i noc.

Ponadto porŹwnywanie dowodŹw twojego istnienia z istnieniem Najwyźszego StwŹrcy pod wzglŃdem wyrieszanĘci i przejawieÓ, jest niczym zrŹwnywanie twojego istnienia z iloĘciŚ tych, ktŹre dowodzŚ istnienia StwŹrcy.

Przecieź swoje istnienie udowadniasz tylko z jednej strony,dla wsnienie StwŹrcy potwierdzajŚ wszystkie stworzenia ze wszystkimi ich czŚstkami. Zatem Jego byt ma poziomy manifestacji zgodne z liczbŚ czŚstek, co znacznie przekracza wyrazistoĘê twojego istznacza.

SŚ takźe inne przyczyny, zachŃcajŚce ciŃ do pokochania swojego nafsu.

Jak mŹwisz:

~1. Nafs jest skĆadnicŚ wszelkich przyjemnoĘci.

~2. Nafs jest sednem bytu i ĄrŹdĆem korzyĘci oraz wygŹd.

~3. Nafsura w najbliźszy czĆowiekowi.

Bardzo dobrze. Jednak czy nie powinno siŃ bardziej kochaê i okazywaê uwielbienie StwŹrcy, ktŹry zamiast ulotnych przyjemnoĘci daje wieczne zadowolenie? Skoro~nafs jest godny miĆoĘci, ponietrza,tanowi centrum bytu, to czy StwŹrca, stwarzajŚcy źycie i je podtrzymujŚcy, nie zasĆuguje na jeszcze wiŃcej miĆoĘci i uwielbienia? JeĘli przyczynŃ miĆoĘci do~nafsu\stanowi jego bliskoĘê i bycie ĄrŹdĆem korzyĘci, tona siŃeszcze wiŃkszej miĆoĘci nie jest godny Stworzyciel

— 221 —

tego~nafsu, Wieczny, Dobroczynny i znacznie bliźszy StwŹrca, w KtŹrego dĆoni znajdukolei wszelkie dobro i utrzymanie? Dlatego caĆa miĆoĘê, rozdzielona na stworzenia i samego siebie, musi byê zebrana i przekazana MŚdremu StwŹrcy, prawdziwie uan, 85nemu.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe przed tobŚ sŚ bardzo waźne, przeraźajŚce i wielkie problemy, ktŹre zmuszajŚ czĆowieka do ostroźnoĘci i uwa nieo Pierwszym jest Ęmierê: rozstanie czĆowieka z tym Ęwiatem i wszystkimi bliskimi.

Drugim jest przeraźajŚca droga do Ęwiata wiecznoĘci.

Trzecim jest rozdzierajŚce cierpienie, jakiego doĘwiadczai przeniewaź źycie jest krŹtkie, a droga dĆuga, i poniewaź czĆowiek, poza zupeĆnŚ bezsilnoĘciŚ, nie ma nic - źadnych zapasŹw na drogŃ, źadnych siĆ, źadnych moźliwoĘci. JeĘli tak, toatem wta beztroska i zapomnienie? Chowasz gĆowŃ w piasek zapomnienia i nakĆadasz na oczy okulary niedbalstwa, aby Allah ciŃ nie zobaczyĆ i abpomieĘnie zobaczyĆ Jego. Jak dĆugo bŃdziesz troszczyĆ siŃ o rzeczy przemijajŚce i zapominaĆ o wiecznych i trwaĆych diamentach?

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: niech wzniesie siŃ bezgraniczna chwaĆa i wdziŃcznoĘê WszechmogŚcemu, KtŹry zĘwiat cŚ takiego ustalenia gramatyki, jak semantyczna i duchowa rŹźnica pomiŃdzy literŚ (harf)>a imieniem (ism),>nauczyĆ mnie bardzo waźnych rzeciŃ do dobnie jak litera (harf)>jest rodzajem narzŃdzia do wyjaĘnienia znaczenia czegoĘ innego, tak samo wszystkie stworzenia przedstawiajŚ sobŚ swoiste Boźe pisma, ktŹre ukazujŚ i wyjaĘniajŚ przejawy piŃknychniech Allaha. Zawarte w nich argumenty, dowody i duchowe zapisy sŚ cudami Mocy Pana. Pod tym wzglŃdem zwracanie uwagi na stworzenia jawi siŃ wiedzŚ, wiarŚ i mŚdroĘciŚ. JeĘli spojrzالضَّب nie z punktu widzenia imienia, jako na coĘ niezaleźnego i stanowiŚcego sam cel, bŃdzie to niewdziŃcznoĘciŚ i caĆkowitŚ ignorancjŚ.

W oparciu o rŹźnicŃ miŃdzy takimi pojŃciami logiki jak "wszystko" - krŹciê - i "caĆoĘê" - kullijjun>- zrozumiaĆem wiele tematŹw dotyczŚcych Boźego panowania (rububijjat).>PiŃkno i WyjŚtkowoĘê odnoszŚ siŃ do sformuĆowania كُلِّىٌّ ذُو جُزْئِيَّاتٍ - CaĆoĘê rzŚdzi szczegŹĆami,>natomiast PotŃga i Jedynźy zwr كُلٌّ ذُو اَجْزَٓاءٍ - Wszystko skĆada siŃ z czŃĘci.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe ten Ęwiat stanowi rodzaj spisu treĘci Ęwiata wiecznego. Jednym z punktŹw tych waźnych postanowieÓ Ęwiata

— 222 —

wiecznego jest przyjemnoĘê znajdowana w materlny na poźywieniu. Skoro w tym nietrwaĆym, niskim i nieznaczŚcym Ęwiecie, aby uźywaê i odczuwaê wieloĘê darŹw, w istocie czĆowieka stworzono tak wiele zmysĆŹw, narzŚdŹw, urzŚdzeÓ oraz instrumentŹw, to staje czĆowasne, źe w Ęwiecie wiecznym, w paĆacachتَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ [84] bŃdŚ materialne przysmaki godne wiecznoĘci.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe gdy strach i miĆoĘê czĆowieka kĆania siŃ ku stworzeniom, strach staje siŃ kĆopotem i smutkiem, a miĆoĘê nieszczŃĘciem. Bo czĆowiek, ktŹrego siŃ boisz, albo nie okaźe ci miĆosierdzia, albo nie usĆysjest uich prŹĘb o wspŹĆczucie. Osoba, ktŹrŚ kochasz, albo ciŃ nie rozpozna, albo nie zniźy siŃ do poziomu twojej miĆoĘci. Dlatego odwrŹê swŹj strach i miĆoĘê od tego Ęwiata i jego ludzi. Skisz swoe ku MŚdremu StwŹrcy, aby twŹj strach staĆ siŃ przyjemnym drźeniem, rzucajŚcym ciŃ w objŃcia Jego miĆosierdzia, podobnie do tego, jak dziecko biegnie w ramiona matki. MiĆoĘê stanie siŃ wtedycie,>źiem do osiŚgniŃcia wiecznego szczŃĘcia.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jesteĘ owocem lub nasionem drzewa stworzenia. W odniesieniu do swego materialnego ciaĆa jesteĘ maleÓki, sĆaby, awem, ny i niewiele znaczŚcy. Jednak MŚdry StwŹrca swoim miĆosierdziem i doskonaĆŚ sztukŚ wyprowadziĆ ciŃ z stronniczoĘci i uczyniĆ uniwersalnym, znaczŚcym stworzeniem.

Dê wymaźyciu podarowanemu twojemu ciaĆu, podrŹźujŚc swoimi niezmierzonymi zmysĆami po Ęwiecie widzialnym, w sumie uniknŚĆeĘ ograniczeÓ stronniczoĘci i nieznacznoĘci. A otrzymawszy czĆowieczeÓstwo, zyskaĆeĘ skĆonnoĘê i znaczenie wielkiej caĆoĘcjŚc wyŃki darom imanu>i islamu otrzymaĆeĘ zdolnoĘê uniwersalnoĘci. PrzyjmujŚc poznanie Allaha i miĆoĘê do Niego, staĆeĘ siŃ otoczony ĘwiatĆem.

JeĘli wiŃc pociŚi CaĆk ten Ęwiat i ulotne materialne przyjemnoĘci, bŃdziesz bezsilnŚ i ograniczonŚ znikomoĘciŚ. JeĘli zaĘ wykorzystasz swoje zdolnoĘci na drodze islamu, bŃdŚck ucznlkim czĆowieczeÓstwem, staniesz siŃ caĆoĘciŚ i wszechogarniajŚcym ĘwiatĆem.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wina i przyczyna smutku, jaki odczuwasojŚ wawodu tylu gorzkich rozstaÓ, leźy w tobie samym, poniewaź kierujesz swojŚ miĆoĘê w niewĆaĘciwym kierunku. JeĘli zbierzesz caĆŚ miĆoĘê i zwrŹcisz ku Jednemu i Jedynemu StwŹrcy, i uźyjesz jej w Jego imieniu iierzŚcsie Jego pozwolenia, wtedy dostŚpisz radoĘci i szczŃĘcia ze wszystkimi twoimi ukochanymi.

— 223 —

Poddany suĆtana w pewnym stopniu i odniesieniu bŃdzie zwiŚzany ze wszystkim, z czym zwiŚzany jest suĆtan w kaźdym miejuje jaoich wĆoĘci.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: jesteĘ gotŹw poĘwiŃciê swojŚ wĆasnoĘê dla tego, kto opowie ci na przykĆad o sytuacji na ksiŃźycu lub wiarygodnie przepowie twojŚ przyszĆoy i wye nie odrzucasz namiŃtnoĘci i zachcianek~nafsu,>ktŹre uniemoźliwiajŚ ci sĆuchanie MiĆoĘciwego WysĆannika oraz podporzŚdkowanie siŃ z przekonaniem i wiarŚ Wiernemu PosĆaÓcowi, przekazujŚcemu wieĘci od WĆadcy OdwiecznoĘci i WieceÓ i z. ObjaĘniajŚcemu pragnienia i wymagania TwŹrcy KsiŃźyca, ktŹry w Jego wĆoĘci ma znaczenie jednej maĆej pszczŹĆki. DzielŚcemu siŃ waźnŚ wiedzŚ na temat wielkich spraw i podstaDoskon prawd dotyczŚcych wiecznego źycia, odwiecznoĘci i wiecznoĘci. PokazujŚcemu prostŚ drogŃ od wieloĘci do jednoĘci, ratujŚc ciŃ przed zbĆŚdzeniem i duciejŃtnnieszczŃĘciem. ChroniŚcemu ciŃ przed ogniem rozĆŚki i rozstaÓ, dajŚc do picia źywŚ wodŃ wiary i źycia wiecznego. ObjaĘniajŚcemu oczekiwania i wymagania StwŹrcy!

Wiedz, mŹj wszechbracie, źe MŚdry StwŹrca z doskonaĆŚ mŚdroĘciŚ tka cudowne produkty z najprostszych materiaĆŹw. Ponadto, aby nie pozostawiê miejsca na bezuźysul seĘê i marnotrawstwo, na jednŚ osobŃ nakĆada liczne obowiŚzki. Nawet gdyby w gĆowie czĆowieka, aby wypeĆniê powierzone mu obowiŚzki, do kaie celobowiŚzku stworzono jakŚĘ materialnŚ rzecz wielkoĘci paznokcia, to gĆowa musiaĆaby byê tak ogromna jak gŹra Synaj, aby mieê miejsce na te urzŚdzenia.

Podobnie jŃzyk, oprŹcz wypeĆniaha nieoich obowiŚzkŹw, jest teź degustatorem wszelkiego rodzaju źywnoĘci przygotowanej w kuchni Mocy i przechowywanej w skarbnicy poźywienia. To specjalista, ktŹriŃcy zi rozrŹźnia smaki wszystkich rodzajŹw pokarmu.

Tak wiŃc z tego mŚdrego dziaĆania wyraĄnie wynika, źe z rzeczy przemijajŚcych, przemieszczajŚcych siŃ z bĆotem czasu, z dni, lat i wiekŹw mijajŚcych wraz ze zmianŚ dnia i nocy, powstajzĆoźone skutkŹw i owocŹw ukrytego i innego, wiecznego Ęwiata. Tkaniny tkane w fabryce czĆowieka, ktŹry jest podsumowaniem Ęwiata, oĘwietlajŚ tŃ prawdŃ. Dlatego nietrwaĆe i przemijajŚce rzeczy tego Ęwpowied ukrytych przemianach przechodzŚ do czystej wiecznoĘci i pozostajŚ wieczne. Tak, legendy mŹwiŚ, źe minuty źycia czĆowieka powrŹcŚ do niego albo zaciemnione ignorancjŚ, altnieniĘwietlone bĆogosĆawieÓstwami.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: widzimy, źe MŚdry StwŹrca nadaĆ jednostkom i osobom rŹźne formy. Podobnie jWielkiŹd zwierzŚt istniejŚ osobniki maĆe i duźe, tak teź miŃdzy ptakami, rybami, anioĆami, ciaĆami

— 224 —

niebieskimi oraz Ęwiatami sŚ jednostki bardzo maĆe i bardzo duźe. MŚdroĘê, zawarta w tej rŹźnorodnoĘci przez NajwyźsrazŹw twŹrcŃ, jest nastŃpujŚca:

1. óaska pouczenia i uĆatwienie refleksji.

2. óatwoĘê czytania i rozumienia potŃgi liter.

3. Przejawienie doskonaĆoĘci mocy.

4. Ukazanie dwŹch rodzajŹw sztuki: pieiemskito przejaw Mocy i wielkoĘci, a drugi óaski oraz PiŃkna.

JednoczeĘnie nie kaźdy zdoĆa odczytaê subtelne napisy i ogarnŚê wielkie rzeczy. Zatem, aby uĆatwiê i udoskonaliê pouczenie, jego czŃĘê zostaĆa napisana maĆymi literami, a czŃĘê wielbubijj Jednak nafs ammara,>bŃdŚcy uczniem szatana, tĆumaczŚc niewielki rozmiar ciaĆa znikomoĘciŚ sztuki, dopuszcza jego pochodzenie od przyczyn. TwierdzŚc natomigranice duźe ciaĆa sŚ tworzone bez mŚdroĘci, przypisuje je bezsensownoĘci i przypadkowoĘci.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w hojnoĘê i w zaopatrzeniu zawiera siŃ nadzwyczajna obfitoĘê. WyglŚda to naWszystie od mŚdroĘci, a bliskie bezuźytecznoĘci. MŹgĆbyĘ tak myĘleê, gdyby jakaĘ rzecz zostaĆa stworzona wyĆŚcznie w jednym celu, ale celŹw jest bardzo duźo. JeĘli wiŃc uznomie jwet bezuźytecznoĘê w odniesieniu do jednego celu, to w stosunku do wszystkich mamy do czynienia z absolutnŚ mŚdroĘciŚ i najwyźszŚ sprawiedliwoĘciŚ.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jest nastŃpujŚca rŹźnica p٭ اُلْy sztukŚ czĆowieka a sztukŚ StwŹrcy: czĆowieka za jego sztukŚ moźna zobaczyê, ale miŃdzy StwŹrcŚ a stworzeniem znajduje siŃ siedemdziesiŚt tysst czyasĆon. Ale jeĘli jednoczeĘnie zdoĆasz ujrzeê wszystkie stworzenia StwŹrcy naraz, wtedy ciemne zasĆony opadnŚ, a pozostanŚ tylko jasne i lĘniŚce.

Wiedz, mŹj drogi przej, źe kaźda roĘlina i kaźde zwierzŃ, ktŹre osiŚgnŃĆo zdolnoĘê do rozmnaźania siŃ, chce zagarnŚê caĆŚ ziemiŃ, aby uczyniê jŚ czystym meczetem dla siebie i swoich potomkŹw. Tam, przejawiajsiŃcy kne imiona MŚdrego StwŹrcy, mogĆyby w nieskoÓczonoĘê oddawaê czeĘê StwŹrcy.

Potwierdza to niezwykĆa obfitoĘê jaj ptakŹw i mrŹwek, rybiej ikry, owocŹw drzew i roĘlin oraz nasionach owocŹw. Jednak ich akty czci, ktŹre z pu. DlaograniczeÓ jawnego Ęwiata nie przeszĆy od intencji do realizacji, sŚ akceptowane, gdyź istniejŚ w wiedzy ZnajŚcego Ukryte.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe Szlachetny Koran wspomina czasem tylko o jednym z wielu celŹw jakiejĘ rzeczyowcamirowanym do ludzi. Dzieje

— 225 —

siŃ tak w celu przypomnienia, a nie ograniczenie. Oznacza to, źe rezultaty tej rzeczy nie sŚ ograniczone wspomnianym celem. Koran tylko dlatego wspomina o skierowanych do czĆowieka korzyĘciach, aby zwrŹciê jego innychna porzŚdek, harmoniŃ i inne pĆynŚce z niej poźytki. Na przykĆad korzyĘê wspominana w tych czcigodnych ajatach:

وَالْقَمَرَ قَدَّرْنَاهُ مَنَازِلَ

[85]

لِتَعْلَمُوnego Wدَ السِّن۪ينَ وَالْحِسَابَ

[86]

jest tylko jednŚ z tysiŃcy korzyĘci pĆynŚcych z przeznaczenia ksiŃźyca. Innymi sĆowy, ksiŃźyc sĆuźy wielu celom, a to tylko jeden z nich.

Wiedz, mŹstali.i bracie, źe jednŚ z najbardziej wyraĄnych i oczywistych pieczŃci i stempli JedynobŹstwa cechujŚcych Najwyźszego, jest stworzenie ogromnej rŹźnorodnoĘci przedmiotŹw z jednej, prostej rzeczy. Stworzenie z prostej ziemi tyujŚc zgatunkŹw rŹźnych roĘlin za pomocŚ nieskoÓczonej wiedzy i mocy, z ĆatwoĘciŚ i w doskonaĆym Ćadzie, jest takim dowodem JedynoĘci StwŹrcy, jakiego nie moźna ani podrobiê, ani obaliê.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jednym z źyciowyb

— 226 —

CzĆowiek odpowiada mu: "Nie! Jestem pod ochronŚ i opiekŚ tych lekarstw i sekretŹw. Mam wystarczajŚco duźo przyjjmij wi, radoĘci i szczŃĘcia, ktŹre od nich otrzymujŃ. Ale jeĘli moźesz pokonaê Ęmierê podobnŚ do srogiego lwa i zĆamaê ٍ٤"bienicŃ, zamknŚê wrota mogiĆy i uleczyê rany rozĆŚk i strat, zmieniajŚc to źycie w źycie wieczne, to dobrze, zataÓczymy! W prz niewym razie zejdĄ mi z oczu. Moźesz oszukaê tylko tych, ktŹrzy sŚ rŹwnie pijani jak ty. Ja nie jestem. Nie potrzebujŃ waszego Ęwiata i waszych przyjemnoĘci. Prawda mi wystarczy".

حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنtawienالْوَك۪يلُ

[87]

نِعْمَ الْمَوْلٰى وَنِعْمَ النَّص۪يرُ

[88]

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe kiedy uczniowie filozofii i zgubnej kultury wzywajŚ muzuĆmanŹw do podŚźania za obcymi zwyczajami i porzucenia zasad islamu, uczniowie je z pl Prawd Koranu odpowiadajŚ: "JeĘli moźecie usunŚê z tego Ęwiata Ęmierê i zgubŃ, uwolniê czĆowieka od bezsilnoĘci i ubŹstwa, to bardzo dobrze, porzuêcie religiŃ i zniszczcie jej fundamenty. Jecji pie, to zamknijcie usta i milczcie. Patrzcie, za nami, szykujŚc siŃ do napaĘci, stoi lew godziny Ęmierci. JeĘli sĆuchasz gĆosu Koranu uchem wiary, ten lew Ęmierci stanie siŃ dla czajŚ prajskim koniem. Poniesie nas ku miĆosierdziu MiĆoĘciwego, w przeciwnym zaĘ razie godzina Ęmierci rozerwie nas niczym gĆodny lew. Podobnie wasze bĆŃdne przekonania przywiodŚ was do wiecznej rozĆŚkimy pisPrzed nami jest teź szubienica. JeĘli z wiarŚ i przekonaniem posĆuchasz nakazŹw Koranu, to powstanie z niej statek podobny do arki Noego, niech Allah bŃdzie z niego zadowolony, ktŹry poniesie ciŃ do brzegŹw szczŃ Wszelczyli do Ęwiata wiecznego.

Ponadto na naszym prawym boku znajduje siŃ rana ubŹstwa, a na lewym rana niemocy i sĆaboĘci. JeĘli wyleczysz je lekari i st Koranu, to ubŹstwo zamieni siŃ w pragnienie dotarcia do stoĆu miĆosierdzia MiĆoĘciwego. Natomiast nasza bezsilnoĘê i sĆaboĘê stanŚ siŃ zaproszeniem do opiekuÓczej siedziby wielkoĘci i godra jegWszechmogŚcego Pana.

Co wiŃcej, znajdujemy siŃ w dĆugiej podrŹźy. StŚd do grobu, z grobu do miejsca zmartwychwstania, a stamtŚd do krainy wiecznoĘci. Aby oĘwietliê i uĆatwiê tŃ drogŃ, potrzebne jest ĘwiatĆo iŃki twienie. Nie moźemy pokĆadaê nadziei w rozumie i wiedzy, gdyź ĘwiatĆo i zaopatrzenie otrzymamy jedynie od sĆoÓca Koranu i ze skarbnicy MiĆosiernego". JeĘli posiadasz Ęrodki, aby powstrzymaê tŃ podrŹź, to

#227 korzyo dobrze. W przeciwnym razie milcz. PosĆuchajmy Koranu i zobaczmy, co nakazuje:

فَلَا تَغُرَّنَّكُمُ الْحَيٰوةُ الدُّنْيَا وَلَايَغُرَّنَّكُمْ بِاللّٰهِ الْغَرُورُ

[89]

Wniosek: rozsŚdny czĆowiek nie bŃdzie ci posĆuszny. PodporzŚdkujŚ ka, źe tylko politycy opici winem, źŚdzŚ sĆawy, nacjonalizmem, zbĆŚdzeniem filozofii lub rozpustŚ obecnej europejskiej kultury. Ale ciosy i razy spadajŚce na gĆowŃ i twarz czĆowieka, przebudzŚ go z tego upojenia.

Ponadto czĆowiek nie jest zwiŚzaywny. ajŃty, jak zwierzŃ, tylko teraĄniejszoĘciŚ. Raczej, wraz z cierpieniami dnia dzisiejszego, podlega zarŹwno strachowi przed przyszĆoĘciŚ, jak i smutkowi przeszĆoĘci. Jednak ten, kto nie uwaźa siŃ za niesz kaźdewego, bĆŚdzŚcego i gĆupiego, niech posĆucha radosnego przesĆania Koranu:

اَلَٓا اِنَّ اَوْلِيَٓاءَ اللّٰهِ لَا خَوْفٌ عَلَيْهِمْ وَلَا هُمْ يَحْزَنُونَ ٭ اَلَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَكَانُوا يَتَّقُونَ ٭ لَهُمُ الْبُشْرٰى فِى الْحden pr الدُّنْيَا وَفِى الْاٰخِرَةِ لَا تَبْد۪يلَ لِكَلِمَاتِ اللّٰهِ ذٰلِكَ هُوَ الْفَوْزُ الْعَظ۪يمُ

[90]

— 228 —

بِسْمِ اللّٰهِ الر Religنِ الرَّح۪يمِ

وَ التّ۪ينِ وَ الزَّيْتُونِ ٭ وَ طُورِ س۪ين۪ينَ

[91]

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe doskonaĆoĘê kreacji, niewŚtpliwie obecna we wszystkich stworzeniach, dowodzi, źe StwŹrca znajduje siŃ wszŃdzimierê.isko kaźdej istoty, a takźe dowodzi, źe nie ma Go w źadnym miejscu ani w pobliźu nikogo.

Ze wzglŃdu na to, źe czĆowiek potrzebuje wszystkiego, nie potŃgiddawaê czci nikomu oprŹcz ęwiŃtego StwŹrcy, w KtŹrego rŃku jest wewnŃtrzna strona (malakut)>i skarbnice wszelkich rzeczy.

Ponadto moźliwoĘci czĆowieka w odniesieniu do bytuislamurzenia, dobra i czynŹw sŚ znikome i ograniczone. Pod tym wzglŃdem stoi niźej niź mrŹwki i pszczoĆy i sĆabszy jest od pajŚka. Jednak w stosunku do zniszczenia, niebytu i zĆa, a takźe wywierania wpeczy bprzewyźsza niebo, ziemiŃ i gŹry. Gdy wykonuje dobry uczynek, jego wpĆyw jest nieznaczny, natomiast wielki przy popeĆnianiu grzechŹw. Na przykĆad grzech niewiary jzechogiewagŚ i poniźeniem wszystkich istot.

Z jednej strony czĆowiek ma wybŹr podobny do wĆosa, siĆy i moźliwoĘci niczym najmniejsza czŚsteczka, źycie jak pojedynczy promieÓ, dĆugo mŹwimia jak jedna minuta i niewiele znaczŚcy byt. Z drugiej zaĘ strony cechuje siŃ bezgranicznŚ niemocŚ i ubŹstwem. Wszystko to czyni go rozlegĆym lustrem przejawŹw WszechmogŚcego i Bogatego StwŹrcy.

CzĆowiek w źyciu doczesStwŹrczypomina nasionka, ktŹrym powierzono odpowiednie narzŃdzia i wĆaĘciwoĘci, aby dawaĆy wspaniaĆe kieĆki oraz owoce. JeĘli jednak uźyje ich w celu zdobycia pewnych szkodliwych rzeczy, grzebiŚc niczym kta, gdziemi, nawozie i nieczystoĘciach, to bezuźytecznie zgnije. Z punktu widzenia źycia duchowego jest rodzajem drzewa, ktŹrego pragnienia i oczekiwania siŃgajŚ samej wiecznoĘci.

W stosunku do dziaĆaÓ i pracy eŹw, zek jest sĆabym zwierzŃciem o bardzo ograniczonym zakresie aktywnoĘci. W zakresie przyjmowania wpĆywŹw, prŹĘb, pytaÓ i modlitw jest drogim goĘciem MiĆosiernego i MiĆoĘciwego ewiaryy. Z tego punktu widzenia krŚg ludzkiej egzystencji jest tak szeroki jak wyobraĄnia.

— 229 —

PrzyjemnoĘê, jakŚ czĆowiek czerpie ze zwierzŃcego źycia, nie osiŚgnie poziomu radoĘci zwykĆego wrŹbla. Przecieź czĆowiek odczuwa tŃsknotŃ, źŹry jetrach, czego wrŹbel nie zna. BiorŚc jednak pod uwagŃ zdolnoĘci, zmysĆy, narzŚdy i przystosowania, cieszy siŃ czymĘ wiŃcej niź najbardziej nawet rozwiniŃte zwierzŃ. JeĘli zwrŹcisz uwagŃ na ten staeĆnianwieka, wtedy stanie siŃ jasne, źe takie narzŃdzia i umiejŃtnoĘci zostaĆy mu dane nie na to źycie, a tylko na źycie wieczne.

W dodatku czĆowiek jest obserwatorem piŃkna BoźejŚ wasowania i opieki, gĆosicielem przejawŹw ĘwiŃtych imion WszechmogŚcego oraz uczŚcym siŃ i rozmyĘlajŚcym nad Boźymi pismami stworzonymi piŹrem Mocy. StaĆ siŃ tym samym najdostojni to ni stworzeniem i kalifem Ziemi

يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ اَنْتُمُ الْفُقَرَٓاءُ اِلَى اللّٰهِ

[92]

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe ludzkie brakiieÓ i dostatki nie majŚ koÓca, podobnie jak nie majŚ koÓca jego bezsilnoĘê, bieda i potrzeby. Poprzez gĆŹd dany czĆowiekowi przejawiajŚ siŃ przyjemnoĘci z darŹw; tak samo jego niedostatki sŚ lunetŚ dla obserniski poziomŹw doskonaĆoĘci ęwiŃtego StwŹrcy. Ludzkie ubŹstwo jawi siŃ miarŚ poznania stopni bogactwa i miĆosierdzia StwŹrcy. BezsilnoĘê jest wagŚ poznania wielkoĘci i mocypodobn RŹźnorodnoĘê ludzkich potrzeb to rodzaj drabiny do zrozumienia rodzajŹw bĆogosĆawieÓstw i darŹw WszechmogŚcego. Skoro tak, to celem ludzkiej natury jest oddawanie czci. Uwielbienie polega zaĘ na ogĆaszaniu swoichazistostatkŹw przed siedzibŚ Allaha za pomocŚ sĆŹw~Astagfirullaahal - Przebacz mi, Allahu - i~Subhaanallaah - ChwaĆa Allahowi.

اِنَّ الْاَبْرَارَ لَف۪ى نَع۪يمٍ ٭ وَاِنَّ الْفُجَّارَ لَف۪ى , źyciٍ

[93]

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe kaźdy czĆowiek w podrŹźy tego źycia ma do wyboru dwie drogi. Ich dĆugoĘê jest jednakowa, ale na pierwszej z nich, wedĆug potwierdzeÓ ludzi kontemplacji, jest dziewiŃê na dziescym drans otrzymania korzyĘci. Na drugiej drodze prawdopodobieÓstwo jest odwrotne:

— 230 —

dziewiŃê na dziesiŃê szans na szkodŃ. PodŚźajŚcy drugŚ drogŚ nie ma ani broni, ani zaopatrzenia. OczywiĘcie bŃdzie na niej naraźony na wiele lloboźn przed wieloma siŃ upokorzy, aby zaspokoiê swoje potrzeby. IdŚcy pierwszŚ drogŚ niesie ze sobŚ broÓ i prowiant. Idzie caĆkiem swobodnie i spokojnie. Pierwsza droga jest drogŚ Koranu, druga to drog do godzenia.

Tak, zgodnie z potwierdzeniem i Ęwiadectwem ludzi kontemplacji, ludzie, ktŹrzy poruszajŚ siŃ z siĆŚ wiary, sŚ bezpieczni i spokojni. Po przybyciu do stolicy dziewiŃciu na dziesiŃciu otrzyma wielkŚ nagrodŃ. Ci, ktŹrzy idŚ sobie u zbĆŚdzenia, przez caĆŚ drogŃ poniźajŚ siŃ przed wszystkimi z powodu strachu i gĆodu, a po dotarciu do stolicy dziewiŃciu na dziesiŃciu z nich zostanie skazanych na Ęmierê lub wieczne wiŃzienie. Dlatego rozsŚdny czĆowiek nie zaakcep, mŹj zkodliwej rzeczy ze wzglŃdu na niewiele znaczŚcŚ ziemskŚ lekkoĘê.

Ludzie rozwaźania, o ktŹrych mŹwimy, to sprawiedliwi bliscy Allahowi, widzŚ, w sĆwĆasne oczy to, w co wierzŚ zwykli ludzie. Ludziom, ktŹrzy idŚ drogŚ Koranu, broÓ i zaopatrzenie daje ufnoĘê i poleganie na WszechmogŚcym, Bogatym i Hojnym StwŹrcy. Bowiem ufnoĘê zawiera w sobie punkt oparcia i ĄrŹdĆilozofcy, co wymaga niezbŃdnoĘci jedynobŹstwa. JedynobŹstwo z kolei wymaga modlitwy, bŃdŚcej podstawŚ kultu. Oddawanie czci stanowi obowiŚzek naĆoźony przez Najwyźszego. Temu, kto go wypeĆnia, ane z ie jak odbywajŚcemu sĆuźbŃ wojskowŚ, ze skarbcŹw MiĆoĘciwego StwŹrcy wydaje siŃ źywnoĘê, odzieź i inne niezbŃdne potrzeby. SĆuźba wojskowa trwa dwa i pŹĆ roku. Czas sĆuźby uwielbienia wynosi caĆe z niŚ

وَمَا هٰذِهِ الْحَيٰوةُ الدُّنْيَٓا اِلَّا لَهْوٌ وَلَعِبٌ وَاِنَّ الدَّارَ الْاٰخِرَةَ لَهِىَ الْحَيَوَانُ

[94]

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek jest podrŹźnikiem. Jego podrŹźowanie trwa od dzieciglaê ido mĆodoĘci, od mĆodoĘci do staroĘci, od staroĘci do mogiĆy, od mogiĆy do miejsca zmartwychwstania (Haszir),>od miejsca zmartwychwstania do wiecznoĘci. Wszystko, co potrzebne dla obu źywotŹw, daje WĆadca WĆadcŹw, Pan WszystkielŃdem zechmogŚcy, Jedyny Posiadacz mocy obu ĘwiatŹw (Malikul Mulk).>Jednak czĆowiek z powodu swojej ignorancji wydaje wszystko na to przemijajŚce źycie. Tymczasem na ziemskie źycie naleźy zuźyê najwyźej jednŚ dziesiŚtŚ kapitaĆu, a respozbywzeznaczyê na źycie wieczne. Ciekawe, czy pracownik, ktŹry otrzymaĆ od paÓstwa dwadzieĘcia cztery liry na podrŹź sĆuźbowŚ

— 231 —

do kilku krajŹw, wyda dwadzieĘcia trzy w pierwszyome, sch? Co zrobi w pozostaĆych krajach? Jak wyjaĘni to paÓstwu? Czy ten, kto tak postŃpuje, moźe uwaźaê siŃ za rozsŚdnego? Podobnie Najwyźszy Allah daĆ dwadnia, ja cztery godziny na zdobycie wszystkiego, co potrzebne w obu Ęwiatach. OddajŚc wiele za maĆo i maĆo za wiele, tracŚc dwadzieĘcia trzy godziny na przemijajŚce źycie doczesne, przynajmniej jednŚ godzinŃ naleźy poĘwiŃciê na piŃciokrotnŚ modlragniewykorzystujŚc jŚ z myĘlŚ o niekoÓczŚcym siŃ źyciu wiecznym, aby nie byê panem w tym źyciu i źebrakiem w innym Ęwiecie.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe nieostroźny czĆowiek pozostawia swoje obowiŚzki i zajmuje siŃ zadaniami Allaha. Z niedbaĆomi tyczostawia sobie ĆatwŚ i bŃdŚcŚ w krŃgu jego siĆy oraz moźliwoĘci powinnoĘê czczenia i posĆuszeÓstwa Wszechmocnemu, a obciŚźa sĆabe serce ciŃźkim zadaniem zarzŚdzania, co czasem go prtanie.ta. Utraciwszy spokŹj, doĆŚcza do grupy niepokornych, nieszczŃsnych zdrajcŹw.

Tak, czĆowiek jest źoĆnierzem. ObowiŚzki źoĆnierza to jedno, a obowiŚzki paÓstwa to drugie. Zadaniem źoĆnierza sŚ dziaĆania taê z na celu ochronŃ religii i ojczyzny, takie jak szkolenie i walka. PaÓstwo zobowiŚzane do zaopatrzenia go w prowiant, odzieź i broÓ. PorzucajŚc sĆuźylko AskowŚ i zajmujŚc siŃ innymi sprawami, na przykĆad handlem, źoĆnierz staje siŃ nieszczŃsnym dezerterem.

Tak wiŃc obowiŚzkiem czĆowieka jest czczenie i posĆusم۪ينَ o WszechmogŚcemu, a wyrzeczenie siŃ wielkich grzechŹw poboźnoĘciŚ. Walka z nafsem>i szatanem to jego dźihad.

Zapewnienie zaopatrzenia czĆowiekowi oraz jego dzieciom i krewnym stanowi zadanie AllahŹstwie, poniewaź On daĆ źycie, daje teź wszystko, co jest konieczne dla jego podtrzymania. Podobnie jednak, jak paÓstwo powierza pracownikom przenoszenie, oczyszczanie i przygotowywanie zapasŹw skĆadowanych w magazynach, tak tmi a SechmogŚcy, stwarzajŚc i przygotowujŚc wszystko, co niezbŃdne dla źycia w skĆadnicy ziemskiego globu, powierza czĆowiekowi zbiŹr i inne dziaĆania zwiŚzane z zaopiu jŃziem, aby daê mu zajŃcie i rozrywkŃ, ktŹra uwalnia od mŃki lenistwa i bezczynnoĘci.

O czĆowieku! Allah, ktŹry nakarmiĆ ciŃ bardzo przyjemnym pokarmem, gdy znajdujŚc siŃ w Ćonie matki i potem jako dziecko byĆeĘ pozbawiony siĆobyczali, zaopatrzy ciŃ w nie, dopŹki bŃdziesz źyĆ. SpŹjrz! Kto kaźdej wiosny tworzy rŹźne rodzaje poźywienia na powierzchni ziemi? I dla kogo lnej pni? Przecieź

— 232 —

nie bŃdzie wkĆadaĆ ci jedzenia prosto do ust. Czy naprawdŃ tak trudno przejĘê siŃ po ogrodach i sadach, zrywaê zwisajŚce z gaĆŃzi smaczne i sĆodkie owoce? Miej sumienie!

Wniosek: obwinoddalaAllaha i porzucajŚc swoje zadania, nie mieszaj siŃ w Jego obowiŚzki, aby nie znaleĄ ê siŃ na liĘcie niewdziŃcznych buntownikŹw.

اُدْعُون۪ٓى aźdym جِبْ لَكُمْ

[95]

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe nie jest prawdŚ twierdzenie, jakoby niektŹre modlitwy pozostawaĆy bez odpowiedzi. Przecieź modlitwa to uwielbienie, ktŹrego owoce zobaczyê moźna w wiecznym Ęwiecie. ZiemsĆŹw, ele sŚ czasem tych modlitw, ale nie ich owocami. Na przykĆad zaêmienie sĆoÓca to czas wykonania namazu kusu>f, natomiast susza jest czasem modlitwiedziaska>zwiŚzanej z suszŚ.

Najazdy tyranŹw i nadejĘcie nieszczŃĘê sŚ czasem niektŹrych szczegŹlnych modlitw. DopŹki te czasy nie przeminŚ, wykonuje siŃ odpowiednie proĘby i modlitwy. JeĘli ziemskiŃ? Cze zostanŚ osiŚgniŃte, to dobrze. JeĘli nie, wtedy nie moźesz powiedzieê, źe modlitwa pozostaĆa bez odpowiedzi, a tylko, źe czas modlitw jesz w otce minŚĆ i muszŚ byê kontynuowane. Cele to powody, nie zaĘ rezultaty namazŹw. Obietnica WszechmogŚcego, źe odpowie na modlitwy, nie oznacza speĆnienia dokĆadnie tego, o co proszono. OdpowiedĄ nie wymaga jejaby w Ńcia. Jest udzielana w kaźdym przypadku, bowiem Allah nie pozostawia modlitw bez odpowiedzi. SpeĆnienie tego, o co proszono, zaleźy od mŚdroĘci OdpowiadajŚcego (A niebiib).>Na przykĆad, kiedy wzywasz doktora, on odpowiada: "Czego chcesz?". Kiedy jednak mŹwisz: "Daj mi takie a takie jedzenie lub takie a takie lesiŃ Wio", wtedy, zgodnie z twoim stanem i chorobŚ, nieraz daje to, o co prosisz, innym razem nie.

Jednym z powodŹw nieprzyjŃcia modlitwy moźe byê sumowa nie zostaĆa wykonywana w celu uwielbienia, a tylko dla osiŚgniŃcia celu, co daje przeciwny rezultat. Zatraca siŃ wtedy szczeroĘê modlitwy, ktŹra nie bŃdziŹrem yjŃta.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w wyniku pewnych zmian miŃdzy obiema stronami tworzŚ siŃ gĆŃbokie przepaĘci. Aby istniaĆa miŃdzy nimi relaest protrzebne sŚ mosty, zwiŚzane z obydwoma Ęwiatami. Jednak, w zaleźnoĘci od rodzaju zmian, ksztaĆty, znaczenie i nazwy tych mostŹw bywajŚ rŹźne.

— 233 —

Na przykĆad sedbijaj pomostem miŃdzy Ęwiatem czuwania a Ęwiatem przykĆadŹw (Misal). Barzah>to pomost miŃdzy tym Ęwiatem a Ęwiatem wiecznoĘci. Most Misal>ĆŚczy Ęwiat duchowy ze Ęwiatem materialnym. Podobnie tuje s stanowi rodzaj pomostu miŃdzy zimŚ a latem. W procesie zniszczenia tego Ęwiata i otwarcia wiecznoĘci dojdzie do niejednej zmiany. Dokona siŃ wiele wielkich przeobraźeÓ, dlatego ten moselowo nien byê bardzo niezwykĆy i zadziwiajŚcy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w takich miŃdzy innymi ajatach:
اِلَيْهِ مَرْجِعُكُمْ

[96]

وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ

[97]

وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ

[98]uacji,لَيْهِ مَاٰبِ

[99]

zapowiadajŚcych powrŹt czĆowieka do MiĆoĘciwego i MiĆosiernego StwŹrcy, zawiera siŃ wspaniaĆa, radosna nowina i pocieszenie, a takźe ostrzeźenie i groĄba wobec buntownikŹw nieposĆusznych Najwyźszemu.

Zgodnie z wyieogranaukŚ pĆynŚcŚ z tych ajatŹw,>Ęmierê nie jest bramŚ nietrwaĆoĘci, rozĆŚki i otchĆani mroku, ale wstŃpem do spotkania z SuĆtanem OdwiecznoĘci i WiecznoĘci. DziŃaz z c radosnej nowinie serce uwalnia siŃ od strachu i smutku absolutnego niebytu. SpŹjrz na duchowe PiekĆo zawarte w niewierze. Zgodnie z sekretem hadisu kudsi:

اَنَا عِنْدَ ظَنِّ عَبْد۪ى ب۪ى

Jestem taki, jak myĘli mŹj sĆugaŚstkŃ wyźszy Allah zamienia przekonania i myĘli niewiernego w nieprzerwany bolesny źal. NastŃpnie spŹjrz na poziom radoĘci wierzŚcego, wypĆywajŚcy ze spotkania, zadowolenia i kontemplacji WszechmogŚcego, uzyskany dziŃki wierze i prki nasniu! Nawet materialne PiekĆo dla wierzŚcego, ktŹry poznaĆ WszechmogŚcego, jest niczym Raj w porŹwnaniu z duchowym PiekĆem niepokornego bezboźnika.

Przyjacielu, oprŹcz dowodŹw wskazujŚcycrz źadstnienie wiecznego Ęwiata, najwiŃkszym argumentem i wystarczajŚcym dowodem na wieczny pobyt czĆowieka w innym Ęwiecie sŚ modlitwy i proĘby Proroka Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha nnie doŃdŚ z nim, ulubieÓca Wiecznego StwŹrcy, imama wszystkich prorokŹw, ĘwiŃtych i sprawiedliwych, ktŹrzy stojŚc za nim w rzŃdach, powtarzajŚ jego modlitwy "Amiin! Amiin!". Czy zape to jece caĆy wszechĘwiat piŃkno, urok i doskonaĆoĘê, pozwolŚ na coĘ tak podĆego, nieprzyzwoitego, brzydkiego i strasznego, jak niespeĆnienie i odrzucenie prŹĘb oraz modlitw tego UmiĆowayobraĄCzy WszechmogŚcy Allah nie jest czysty i wolny od wszystkich wad i niedostatkŹw? OczywiĘcie, jest czysty i ĘwiŃty!

— 234 —

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wymienianie i ogĆaszanie o ot ludziych od Najwyźszego dobrach moźe doprowadziê czĆowieka do pychy i samouwielbienia. Nie jest rŹwnieź dobrze ukrywaê te dary ze skromnoĘci. Dlatego, aby nie popadaê w przesadŃ, nie wyolbrzymiaê i nie umniejszaê, nalemi, liŹciê siŃ ku szalom prawdziwej drogi. Kaźdy dar ma dwa>strony. Jedna jest zwrŹcona do czĆowieka, ozdabia go i stanowi ĄrŹdĆo jego przyjemnoĘci. WyrŹźniania jego osobŃ wĘrŹd ludzi, napeĆnia dumŚ i odurza. Sprawia, źe zapominasz o Prawdziwym zystkiW rezultacie rzuca czĆowieka w otchĆaÓ pychy i arogancji.

Druga strona kieruje siŃ ku darujŚcemu: obwieszcza Jego szczodroĘê, gĆosi Jego miĆosierdziea i mouje Jego dary i Ęwiadczy o Jego imionach. Dlatego skromnoĘê moźe byê okazana tylko w pierwszym przypadku, w przeciwnym razie bŃdzie niewdziŃcznoĘciŚ i zaprzeczeniem [dobra]. W drugim przyp وَ اَowiadomienie o darach jest duchowŚ, akceptowanŚ wdziŃcznoĘciŚ. Inaczej, ze wzglŃdu na zawierajŚcŚ siŃ niej pychŃ i arogancjŃ, zostanie odrzucana i potŃpiana.

SkromnoĘê i wdziŃcznŚ wiadomoĘê o darach moźna poĆŚczyê w nastŃpujŚcy sposŹja przprzykĆad, gdy czĆowiekowi, ktŹra otrzymaĆ pĆaszcz, powie siŃ: "StaĆeĘ siŃ bardzo piŃkny", a on odpowie: "PiŃkno zawiera siŃ w tym pĆaszczu", wtedy poĆŚczy w ten sposŹb skromnoĘê i wdziŃcznŚ wzmiankŃ o darze.

Wiedz, mŹj drogi bracie, ź Jedynzas rozdawania bĆogosĆawieÓstw i darŹw budzi siŃ wirus zazdroĘci i rywalizacji. Jednak nie sĆychaê o nim podczas pracy i sĆuźenia. Nawet leniwy czĆowiek kocha ciŃźko pracujŚcego. SĆaby wychwala silstopni uznaje go za dobrego. Oczekuje jednak, źe bŃdzie pracowaĆ ciŃźej, aby uĆatwiê sobie pracŃ.

Poniewaź ten Ęwiat jest fabrykŚ zbudowanŚ dla pracy i posĆug religijnych oraz dziaĆaÓ na rzecz wiecznoĘci, owoce i rezch obo oddawania w nim czci bŃdŚ widoczne w innym Ęwiecie, dlatego nie powinno byê rywalizacji w wielbieniu. JeĘli bŃdzie, szczeroĘê zostanie utracona. Ten, kto zajmuje siŃ takŚ rywalizacjŚ i zazdroĘciŚ, myĘli wyĆŚcznie o ziemskich nazemienh, takich jak aprobata i pochwaĆa ze strony ludzi. NieszczŃĘnik nie zastanawia siŃ nad tym, źe takie intencje i myĘli pozbawiajŚ jego dziaĆania szczeroĘci. OtrzujŚ na wynagrodzenie, czyni ludzi wspŹĆtowarzyszami Pana i staje siŃ obiektem obrzydzenia innych.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe karamat>i istidradź>rŹźniŚ siŃ miŃdzy sobŚ. Karamat,>podobnie jak cud (mudźiza),>to dziaĆanie Allaha. Obdarzony wizwierzkaramat>pochodzi od Boga, i wie, źe Allah go obserwuje i chroni. To powoduje, źe wzmacnia siŃ jego pewnoĘê i zaufanie do Najwyźszego.

— 235 —

Jednak czasem, zgodnie z wolŚ Allaha, czĆowiek wie o swoich karamatach,>a czasem nie. To drugie jest lepjak ajbezpieczniejsze.

Istidradź>polega na tym, źe czĆowiek, ktŹry pozostaje w niedbalstwie, zaczyna widzieê rzeczy ukryte i przejawiaê niezwykĆe dziaĆania. Obdarzony istidradźe Na erajŚc siŃ na swoim nafsie>i moźliwoĘciach, osiŚga taki stopieÓ zarozumiaĆoĘci i arogancji, źe zaczyna mŹwiê: اِنَّمَٓا اُوت۪يتُهُ عَلٰى - MŹjٍ~- To zostaĆo mi dane za wzglŃdu na wiedzŃ, ktŹrŚ posiadam [100] - i twierdzi, źe to widzenie stanowi efekt wychowania nafsu>i oĘwiecenia serca. Nie naleźy myliê ludzi istidradźu>i karamatu.>Dla tych, ktŹrzy w peĆ (Altego sĆowa znaczeniu zostali nagrodzeni tajemnicŚ Fillaah>(w Allahu), z woli Allaha otwierajŚ siŃ takźe rzeczy ukryte. WidzŚ je swoimi zmysĆami, zaszczyconnie pekretami Fanaa'fillaah>(rozpĆyniŃcia siŃ w Allahu). To wyraĄnie rŹźni siŃ od istidradźu.>Przecieź ĘwiatĆo, ktŹre wyszĆo z ich wewnŃtrznego stanu duchowego, nie powinno byê mylone z ciemnoĘciŚ obĆudniprzypi * * *

وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[101]

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w kaźdej rzeczy zawarte sŚ nieskoÓczone rodzaje oddawania czci i uĘwiŃclaha najwyźszego. Nie jest jednak konieczne, aby kaźda rzecz znaĆa i rozumiaĆa wszystkie aspekty swojego kultu i uĘwiŃcania. Przecieź przejawianie czdla Niie czyni niezbŃdnym jego pojmowanie. Wystarczy, jeĘli uĘwiŃcajŚcy i oddajŚcy czeĘê wiedzŚ, źe ich dziaĆania sŚ wĆaĘciwymi dla nich sposobami wychwalania StwŹrcy. I wystarczy, źe Absolutny Pan (Ma'budul Mutlak)>wie o ty stworiewaź istoty, poza czĆowiekiem, nie sŚ poddawane prŹbom i egzaminom, nie potrzebujŚ nawet intencji. I nie muszŚ wiedzieê o wĆaĘciwoĘci swoich dziaĆaÓ.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wartoĘê wierzŚcego czĆowieka mierzy siŃ zgodni238

źewartŚ w nim wzniosĆŚ sztukŚ i wzorami przejawŹw przepiŃknych imion Boźych.

WartoĘê czĆowieka niewierzŚcego jest okreĘlana cenŚ rzeczy nietrwaĆych i rosywanijŚcych, takich jak miŃso i koĘci. RŹwnieź, jeĘli spojrzeê na wszechĘwiat tak, jak opisuje go Koran, ukazujŚc znaczenie czegoĘ innego, czyli jak na narzŃdymujŚcznania wielkoĘci Najwyźszego

— 236 —

StwŹrcy, wtedy nabiera wielkiej wartoĘci. A jeĘli spojrzeê na niego tak, jak mŹwi filozofia, bez ĆŚczenia go ze StwŹrcŚ i sprawcŚ, czyli istniejŚcy samodzielnie, dla siebiee widzo, to jego wartoĘê ograniczy siŃ do nieoźywionej, zmieniajŚcej siŃ materii.

Wiedza uzyskana z Koranu jest cenniejsza niź wiedza filozoficzna, co jasno wynika z przykĆadu: وَجَعَلَ الشَّمْسَ سِرَاجًا [102]. To po dyspwienie Koranu otwiera okno, ktŹre pozwala ujrzeê manifestacjŃ przepiŃknych imion Allaha w nastŃpujŚcy sposŹb: O ludzie! Oto sĆoÓce, ktŹrego pomimo jego ogromu, zostaĆo wam podporzŚdkowane. OĘwietla wasze domy, dziaĆotowuje swoim ciepĆem poźywienie dla was. Macie tak wielkiego i miĆosiernego Pana, źe sĆoÓce jawi siŃ Jego lampŚ, dajŚcŚ ĘwiatĆo Jego goĘciom mieszkajŚcym w tym hotelu.

Z punktu widzenia mŚdrzystkiilozoficznej sĆoÓce jest ogromnŚ ognistŚ kulŚ, ktŹra obraca siŃ wokŹĆ siebie. Kula ziemska i planety to oderwane od niego czŃĘci. Za pomocŚ jego przyciŚgania pozostajŚ z nim zwiŚzan naduźruszajŚ siŃ w jego systemie.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek nie ma prawa zgĆaszaê pretensji wobec WszechmogŚcego. WrŃcz przec innym powinien stale dziŃkowaê Allahowi. Przecieź wszelki majŚtek naleźy do Allaha, podobnie naleźy do Niego rŹwnieź czĆowiek.

— 237 —

Czternasta kropla rosy

(ZawierajŚca kilka kropel w i brego Cudu)

Kropla pierwsza. Istnieje bezgraniczna i nieskoÓczona wieloĘê dowodŹw, ktŹre potwierdzajŚ proroctwa Ahmada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo A za grniech bŃdŚ z nim. Wielce uczeni opisali wiele ich rodzajŹw. Pomimo mojej niemocy i niedostatkŹw, przedstawiĆem niektŹre promienie tego sĆoÓca w pracy pod tytuĆem Promienie,>a takźe w pracy Blaski>podaĆem czterdzieĘci pwagŃ nw wspaniaĆej wymownoĘci Koranu. Jeden z nich, zwrŹcony ku wymownoĘci sylaby, opisaĆem w ksiŚźce Cudowne znaki.>Zainteresowanym radzŃ zapoznaê siŃ z tymi trzema ksiŚźkami.y tylkopla druga.>Jak juź wyjaĘniono w poprzednich lekcjach, w Koranie, zesĆanym przez StwŹrcŃ nieba i ziemi dla naprawy i wychowania ludzkoĘci, przedstawionych jest wiele obowiŚzkŹw i poziomŹw.

Koran stanowi odwidej pitĆumaczenie wszechĘwiata. Jest interpretacjŚ ajatŹw>ksiŃgi stworzenia Ęwiata, czytanych przez wszechĘwiat w jego wĆasnym jŃzyku. Jest odkrywcŚ skarbnic piŃknych imion WszechmogŚcego, ukrytych na kartach nieba i ziemi. I jŃzynobŹstkrytego Ęwiata w Ęwiecie widzialnym. SĆoÓcem Ęwiata islamu i mapŚ Ęwiata wiecznego. Dowodem i interpretatorem czynŹw Najwyźszego, Jego imion, atrego". oraz istoty. Koran jest dla ludzkoĘci takźe ksiŃgŚ szariatu,>ksiŃgŚ mŚdroĘci, ksiŃgŚ modlitw (du'a),>ksiŃgŚ wezwania, ksiŃgŚ uwielbienia, ksiŃgŚ przykazaÓ, ksiŃgŚ wspominania, ksiŃgŚ rozktŹry

ia. Koran, bŃdŚc zewnŃtrznie jednŚ ksiŃgŚ, w stosunku do zawartej w nim wiedzy i nauk posiada wartoĘê tysiŃcy ksiŚg.

Kropla trzecia. SkĆada siŃ z szeĘciu punktŹw, przedstawiajŚcych jeden blask cudownej wymownoĘci poiatem Ó zawartych w Koranie.

Punkt pierwszy. Ze wzglŃdu na to, źe Koran jest ksiŃgŚ wspominania, modlitw i wezwaÓ, krasomŹwcze powtŹrzenia w jego surach spolu jowicie odpowiednie i peĆne mŚdroĘci. Przecieź celem wspominania i modlitw sŚ wieczne owoce i nagrody oraz przyciŚganie Boźego miĆosierdzia. Wiadomo,

#ٌ مِنْ w takich przypadkach potrzebne jest wielokrotne powtarzanie, aby zwiŃkszyê wiecznŚ nagrodŃ i przyciŚgnŚê wiŃcej miĆosierdzia. Powtarzanie wspominania Najwyźszego (zikr)>oĘwietla serce. Powtarzanie modony Ęmwzmacnia jŚ. WpĆyw i siĆa wezwania wzrasta wraz z powtarzaniem.

Punkt drugi. Koran jest wezwaniem i lekarstwem dla wszystkich warstw ludzkoĘci: inteligentnych i gĆupich, bogtojŚ wch i grzesznych, ascetŹw i rozwiŚzĆych. Wszyscy bowiem dostŚpili tego Boźego wezwania i majŚ prawo do otrzymanie lekarstwa z apteki MiĆoĘciwego. Jednak nie kaźdy moźe czytaê KorĆa, a ez caĆy czas i w caĆoĘci. Dlatego powtarzajŚ siŃ niezbŃdne cele, tematy i dowody, szczegŹlnie w dĆugich surach, aby kaźda z nich nabraĆa znaczenia nieomal maĆeatu w anu, i kaźdy, z ĆatwoĘciŚ czytajŚc dowolnŚ surŃ, mŹgĆ otrzymaê nagrodŃ jak za przeczytanie caĆego Koranu. Ajat: وَلَقَدْ يَسَّرْنَا الْقُرْاٰنَ لِلذِّكْرِ -~I uczyniliĘmy Koran Ćatwym dla prz Tak, enia>- dowodzi tej prawdy.

Punkt trzeci. Wraz z upĆywem czasu zmieniajŚ siŃ potrzeby materialne: zmniejszajŚ siŃ i zwiŃkszajŚ. Na przykĆad powietrze jest niezbŃdne w kaźdej chwili, wody pzysz nna jest w czasie pragnienia, jedzenia domagamy siŃ kaźdego dnia, a ĘwiatĆa co najmniej raz w tygodniu. I tak dalej.

Takźe potrzeby duchowe zmieniajŚ siŃ z czasem. W kaźdej chwili istnieje po]

w sĆowa "Allah", stale w sĆowie Bismillaah,>co godzinŃ w zdaniu Laa ilaaha illallaah.>I tak dalej...

Zatem powtarzanie ajatŹw>wynika z odnawialnoĘci potrz sŚ wi wskazuje na silne poźŚdanie takiego pokarmu duchowego.

Punkt czwarty. Wiadomo, źe Koran jest ksiŃgŚ ustanawiajŚcŚ fundamenty silnej i wielkieo wszygii, podstawy islamu, a takźe zmieniĆ źycie spoĆeczne ludzi. Wiadomo, źe zaĆoźyciel potrzebuje powtŹrzeÓ, aby utrwaliê ustanawiane fundamenty. Powtarzane mocno siŃ ugruntowuje i nie zostaje zapomniane.

kultujest uniwersalnym i niezbŃdnym mentorem, ktŹry daje odpowiedzi na pytania wszelkich warstw ludzkoĘci, zadawane jŃzykiem mowy i stanu. Wiadomo, źe jeĘli pytanie siŃ powtarza, powtarza siŃ takźe odpowiedĄ.

Punkt piŚty. Wiadomo, źe Kzny, oŹwi o wielkich sprawach i wzywa serca do wiary w nie oraz potwierdzenia. Opowiada o bardzo subtelnych prawdach, pobudzajŚc umysĆy do ich poznania. Dlatego, aby uuszy nê te tematy i subtelne prawdy w myĘlach i sercach ludzi, potrzebne jest ich powtarzanie w rŹźnych surach i rŹźnych stylach.

— 239 —

Punkt szŹsty: Wiesz, źe kaźdy ajat>iem jeje zewnŃtrzne i wewnŃtrzne strony, swoje pĆaszczyzny i otoczenie. W kaźdej historii opowieĘci Koran zawiera siŃ wiele znaczeÓ, korzyĘci i celŹw. Dlatego okreĘlony ajat>moźe byê wspomniany w rŹźnych miejscacĘê i mnu, ze wzglŃdu na wĆaĘciwe dla nich znaczenia oraz konteksty. W tym przypadku, nawet jeĘli wydaje siŃ to powtŹrzeniem, w rzeczywistoĘci nim nie jest.

Kropla czwarta. Koran, w swojej cudownej wpojeniĘci, pomijajŚc pewne filozoficzne kwestie wszechĘwiata, o niektŹrych opowiada zwiŃĄle, tajemniczo, zaĘ o innych milczy. WyjaĘnimy to w szeĘciu subtelnoĘciach.

Pierwsza subtelnoĘê:

PytanisiŃ zbczego Koran nie mŹwi o wszechĘwiecie w taki sam sposŹb jak filozofia?

OdpowiedĄ: Filozofia, ktŹra oddaliĆa siŃ od prawdy, patrzy na wszechĘwiat z punktu widzenia jego samego i dla niego samego, oddzielnie od jego StwwyraźoKoran pochodzi od Pana Prawdy, dlatego jest prawdŚ i prowadzi drogŚ prawdy. Patrzy na stworzenia jak na sĆowa, ktŹre pozwalajŚ poznaê ich StwŹrcŃ.

Pytanie: Chociaź konieczne byĆoby opisani, a woty, obrazŹw i ruchŹw duźych oraz maĆych ciaĆ w sposŹb, w jaki robi to nauka, Koran mŹwi o nich niejasno i tajemniczo

OdpowiedĄ: W takich sprawach wiŃksze znaczenie ma ukryty przekaz. Takźe zwiŃzĆe, uogŹlnione przedspracujie jest bardziej przyciŚgajŚce i piŃkniejsze. Przecieź Koran wspomina o wszechĘwiecie nie dla niego samego, ale dlatego, aby potwierdziê istnienie i wĆaĘciwoĘci"AllahhmogŚcego. PierwszŚ zasadŚ udowodnienia jest to, aby dowŹd byĆ bardziej wyraĄny i znany niź to, co ma udowodniê. JeĘli, jak pragnŚ filozofowie, Koran powiedziaĆby: "PatrzŚc naa wdzich SĆoÓca i ruch Ziemi, zrozumcie wielkoĘê Boga", wtedy dowŹd byĆby bardziej ukryty niź to, co miaĆby wykazaê. I wiŃkszoĘê ludzi przez dĆugi czas odre powsby go ze wzglŃdu na niezrozumienie.

Oznacza to, źe podczas nauczania i wskazywania wĆaĘciwej drogi naleźy braê pod uwagŃ stopieÓ zrozumienia wiŃkszoĘci i mŹwiê zgodnie z nim. JednoczeĘnie narracja prowadzona zwdŃ, O z poziomem zrozumienia wiŃkszoĘci nie krzywdzi mniejszoĘci, ktŹra rŹwnieź zyskuje. Gdyby byĆo odwrotnie, to wiŃkszoĘê zostanie pokrzywdzona, nie odniesie korzyĘci. Przeca zbĆŚh zrozumienie jest ograniczone.

Po drugie: wymowne pouczenie musi ĆŚczyê zgodnoĘê dziaĆaÓ z poglŚdami prostych ludzi, uczuciami oraz zdolnoĘcizŚstecmienia

— 240 —

wiŃkszoĘci, aby nie odepchnŚê ich od prawdy i nie doprowadziê do jej zaprzeczenia. Najbardziej wymowny apel do spoĆeczeÓstwa powinien byê jas Ęrodkosty i lekki, aby nie okazaĆo siŃ niezdolne do jego pojŃcia. Wezwanie powinno byê krŹtkie, aby nie przytĆaczaê, i zwiŃzĆe, źeby nie wzbudzaê niechŃci z powodu zbŃdnych szczegŹĆŹw.

Po trzecie: Koran mŹwi iedliwach stworzeÓ tylko ze wzglŃdu na ich StwŹrcŃ, a nie ze wzglŃdu na same stworzenia. Dlatego, wedĆug Koranu, najwaźniejsze sŚ stany stworzeÓ zwrŹconych w stronŃ StwŹrcy WszechĘwiata. Filozofia nie wspomina o StraĄniei mŹwi o wszechĘwiecie dla niego samego. Ponadto Koran zwraca siŃ do wszystkich i przemawia zgodnie ze zdolnoĘciŚ zrozumienia wiŃkszoĘci, aby otrzymali Ęwiاَنْ تwiedzŃ o StwŹrcy. Natomiast nauka przemawia tylko do specjalistŹw w danym zakresie i nie bierze pod uwagŃ pojmowania zwykĆych ludzi, ktŹrzy zmuszeni sŚ do naĘladowania. Dlatego pomijanie lub ukryte opoitym bie o szczegŹĆach naukowych, z punktu widzenia dobra wiŃkszoĘci, jest najlepszym rozwiŚzaniem i mŚdroĘciŚ.

Po czwarte: Koran to ksiŃga, ktŹra oĘwieca wszystkie czasy i kieruje wszystkich ludzi na drogŃ prawdy.wszyscgo wymownoĘê pouczania nie moźe wzbudzaê uczucia odrzucenia i zaprzeczenia w oczywistych dla ludzi sprawach. Nie ma sensu nie zmieniaê rzeczy, ktŹre sŚ dla nich widoczne i znane. A takźe, zgodnie z koniecznoĘciŚ jego gĆŹwnegoj.

ia, naleźy przemilczeê lub krŹtko wskazywaê na rzeczy, ktŹrych wiŃkszoĘê ludzi nie potrzebuje. Cel zawiera siŃ nie w opowiedzeniu o istocie i osoboa rodzsĆoÓca, a w tym, aby opowiadajŚc o takich obowiŚzkach sĆoÓca, jak oĘwietlanie Ęwiata, bycie centrum uporzŚdkowanego stworzenia i osiŚ obrotu Ęwiata, ukazaê ludziom wielkoĘê potŃgi StwŹrcy.

Druga subtelnoĘê:

وَجَعَلْنَا الشَّمْسَ سِرَwaĆe. Pytanie: Dlaczego sĆoÓce nazywane jest w tym ajacie>"lampŚ"? Przecieź, zdaniem naukowcŹw, SĆoÓce nie jest podporzŚdkowane Ziemi, aby byê jej lampŚ. zyê tyi raczej centrum, ktŹremu podlega kula ziemska oraz planety.

Nazwanie "lampa" wskazuje na nastŃpujŚcy opis: Ęwiat jest podobny do paĆacu. Stworzenia sŚ zawartoĘciŚ i dekoracjŚ paĆacu,ullun>nie jak teź sĆoÓce bŃdŚce BoźŚ lampŚ, ktŹra oĘwietla mieszkaÓcŹw paĆacu. Miano to ujawnia ponadto rozlegĆoĘê miĆosierdzia, jakie pĆynie od Troski i ZarzŚdzania Najwyźszego, przypomina o poziomie bĆogosĆawieÓstw i darŹw ĆogarnigĆosi JedynoĘê Najwyźszego oraz wielkoĘê Jego panowania. MŹwi, źe ogromne sĆoÓce, ktŹremu oddajŚ czeĘê wieloboźnicy, jest

— 241 —

pokornym pracownikiem i sĆugŚ, peĆniŚcym obowiŚzki lampy w paĆacu wszechĘwiata. Czy zasĆuguje na oddawanie czco sameźywiona rzecz, ktŹra sprawuje funkcjŃ lampy?

Trzecia subtelnoĘê: Koran ma cztery gĆŹwne cele i podstawy: oddawanie czci i jedynobŹstwo, misja proz swoj materialne zmartwychwstanie i sprawiedliwoĘê. Inne tematy, o ktŹrych mŹwi, to jedynie sposoby wyjaĘnienia i osiŚgniŃcia tych celŹw. Dlatego w tym przypadkuźenie gŹĆowe opisanie przyczyn jest sprzeczne z zasadami, poniewaź zajmowanie siŃ czymĘ nieprzydatnym nie pozwala osiŚgnŚê gĆŹwnego celu. Cudownie WyjaĘniaja odbyran milczy o niektŹrych zagadnieniach wszechĘwiata, o innych mŹwi skrycie i zwiŃĄle. WiŃkszoĘê sĆuchaczy Koranu to zwykli ludzie, ktŹrzy nie sŚ w stanie pojŚê zĆoźonych i suŚdy. Tch prawd Boźych. Prawdy te naleźy przybliźyê do ich moźliwoĘci zrozumienia za pomocŚ przykĆadŹw i krŹtkich wywodŹw. Dlatego Koran czŃsto uźywa uogŹlnieÓ, krŹtko tez i zwiojnoĘêŹwi o pewnych sprawach, ktŹre bŃdŚ odkryte w przyszĆoĘci.

Czwarta subtelnoĘê: usuniŃta przez tĆumacza z jŃzyka arabskiego na turecki.

PiŚta subtelnoĘê: usuniŃta przez ĆoĘê d.

Kropla szŹszta. Nie moźna porŹwnywaê wymownoĘci Koranu z jakimikolwiek innymi sĆowami. Wiadomo, źe wzniosĆoĘê, siĆa, piŃkno i elegancja mowy zaleźŚ od czterech rzeczy: wypowiadajŚcego, sĆuchacza, cyobraźtematu. Nie chodzi o sam temat, jak myĘlŚ pisarze. Gdy chcesz zrozumieê wpĆyw danego sĆowa, zwrŹê uwagŃ na mŹwcŃ, sĆuchacza, cel i temat tego, co zostaĆo przekazane. W zaleźnoĘci od ich stopnia, poziom sĆowa staje siŃ wyraĄniejszy.mam RaĘli sĆowo bŃdzie nakazem lub zakazem, poniewaź zawiera w sobie wolŃ i moc, to w zaleźnoĘci od ich poziomu wzrasta stopieÓ oddziaĆywania sĆowa. Nakaz skierowany do nieba i ziemi w ajacirzeczynu:

يَٓا اَرْضُ ابْلَع۪ى مَٓاءَكِ وَيَا سَمَٓاءُ اَقْلِع۪ى

[103], zawiera w sobie takŚ wzniosĆŚ i niewŚtpliwŚ wolŃ i moc, źe chmury na niebie rozstŃpujŚ siŃ w jednej chwili, a ziemia poĆyka wodŃ.

Fakt, źe aĘcicisa i ziemia przyjmujŚ i podporzŚdkowujŚ siŃ nakazowi w ajacie:>اِئْتِيَا طَوْعًا اَوْ كَرْهًا [104], ukazuje stopieÓ siĆy, woli i potŃgi rozkazu, a z wŚskmym stopieÓ wzniosĆoĘci sĆowa. Jednak rozkazy wydawane przez ludzi istotom nieoźywionym, z powodu sĆaboĘci woli

— 242 —

i potŃgi rozkazujŚcego, nie rŹźniŚ siŃ niczym odgo panlnej, wyimaginowanej czczej gadaniny.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe najwyźsze stopnie wĆaĘciwoĘci, cech i czynŹw WszechmogŚcego Allaha, takie jak WszechwiedzŚcy (Al-A'lzbŹź wajwiŃkszy (Al-Akbar),>NajmiĆosierniejszy (Al-Arham),>Najlepszy (Al-Ahsan),>nie sŚ wadŚ jedynobŹstwa, poniewaź chodzi o ukazanie wyźszoĘci bezpoĘredniego, prawdziwego Posiadacza cech nad nieprawdziwymi lub wymyĘlonymi posiadaczami, a takźe praźoneodobnymi z punktu widzenia umysĆu.

Nie przeczy to rŹwnieź Boźemu majestatowi, gdyź celem nie jest porŹwnanie cech i czynŹw WszechmogŚcego z dziaĆaniami oraz cechami stworzeÓ. Nie oznacza to, aby przedstawiajŚc je na tym samym poziomie, ukalitwa źszoĘê jednej nad drugŚ w sposŹb niekorzystny dla cech WszechmogŚcego.

Tak, biorŚc pod uwagŃ fakt, źe doskonaĆoĘê stworzeÓ stanowi rodzaj cienia doskonaĆoĘci Najwyźszego, stworzenia nie majŚ prawa byê porŹwnywane z Jego wĆaĘciwoĘcirodzŚ * * *

— 243 —

PĆomieÓ

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
W imiŃ Allaha MiĆosiernego, MiĆoĘciwego

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe majestatyczne sĆowo «Allah» jednoznacznie wskazuje na wszystkie znaczenia, jakie dnia dne sŚ wszystkimi piŃknymi imionami WszechmogŚcego, oraz wszystkie doskonaĆe Boźe cechy. SzczegŹlne imiona innych stworzeÓ wskazujŚ tylko na ich nosiciela, a nie na cechy. Nie sŚ przecie.

#200ciŚ istoty nosicieli imion i zwiŚzek miŃdzy nimi dopiero trzeba udowodniê. Z tego punktu widzenia nie wskazujŚ na ich wĆaĘciwoĘci, ani pod wzglŃdem treĘci, ani pod wzglŃdem koniecznoĘci. Majestatyczne sĆowo i odda" bez jakichkolwiek wŚtpliwoĘci wskazuje na Najwyźszego StwŹrcŃ i jest z nim toźsame. Poniewaź nie ma potrzeby udowodniania zwiŚzku miŃdzy Nary i iym a Jego absolutnymi cechami, wiŃc imiŃ "Allah" bezsprzecznie wskazuje na cechy.

Miano BoskoĘci wymaga obecnoĘci absolutnych atrybutŹw tak samo,3:173)ymaga ich wyjŚtkowe imiŃ «Allah".>Oznacza to, źe samo sĆowo "Allah» pojmowaê naleźy wraz z Boźymi cechami, dlatego wyraźenie~Laa ilaaha illallaah (Nie ma źadnego bŹstwa prŹty, sĆaha)>zawiera w sobie tyle zwrotŹw, ile jest piŃknych Boźych imion. W tym sensie formuĆa jedynobŹstwa, bŃdŚca pod wzglŃdem atrybutŹw, na ktŹre wskazuje, jednŚ zwrotem, staje siŃ tysiŚcem zwrotŹw, takich jak:~Laa chaalika illallaa drogŚ ma StwŹrcy prŹcz Allaha),~Laa faatira, Laa raazzaka, Laa kajjuuma illallaah (Nie ma TwŹrcy, nie ma Karmiciela, nie ma Samoistnego oprŹcz Allaha).>Dlatego duchowo rozwiniŃty zakir,>ktŹry wykonuje zikr,>wymawiajŚc go, wypowiada tosĆe oym tysiŚce zawartych w nim zwrotŹw.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie: skoro wiesz, źe wszystko pochodzi od Allaha i jesteĘ o tym przekonasiŃ, c kaźdŚ rzecz, szkodliwŚ i poźytecznŚ,

— 244 —

musisz przyjŚê z zadowoleniem. W przeciwnym razie bŃdziesz zmuszony popaĘê w ignorancjŃ. Dlatego ustalone sŚ zewnŃtrzne przyczyny, a oczy przysĆozyĘci zasĆonŚ beztroski. W zdarzeniach, jakie zachodzŚ we wszechĘwiecie, wiŃcej jest sprzecznych z ludzkimi namiŃtnoĘciami i kaprysami. JeĘli czĆowiek podlegajŚcy uczuciom i namiŃtnoĘciom, widzŚc te przyczyny zewnŃtrzne, nie zapomni o WĆaĘcicianiem zystkich przyczyn, wtedy swoje niezadowolenie i sprzeciwy skieruje do Allaha.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe sŚ trzy rodzaje modlitw. Pierwszye wnikdlitwa wyraźane przez czĆowieka jŃzykiem i mowŚ. Nawet dĄwiŃki wydawane przez zwierzŃta, na przykĆad gdy sŚ gĆodne, stanowiŚ swoistŚ modlitwŃ jŃzyk bezsiwy.

Drugim rodzajem sŚ modlitwy wykonywane jŃzykiem potrzeb i pragnieÓ przez roĘliny oraz drzewa, zwĆaszcza w okresie wiosennym.

Trzeci rodzaj to modlitwy odprawiane jŃy zna umiejŃtnoĘci przez rzeczy, podlegajŚce zmianom, doskonaleniu i rozwojowi. Tak, jak kaźda rzecz uĘwiŃca i sĆawi Najwyźszego StwŹrcŃ, tak teź kaźda z nich zwraca siŃ do Allaha swoim jŃzykiem przy zebami i zdolnoĘciami i modli siŃ do Niego.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe dopŹki nasiono nie stanie siŃ drzewem, z jajka nie wykluje siŃ ptakwy z~narno nie wyda kĆosŹw, znajdujŚ siŃ poĘrŹd tysiŚca moźliwoĘci i prawdopodobieÓstw i mogŚ wstŚpiê w tysiŚce postaci oraz rodzajŹw. Mimo to, omijajŚc splŚtane drogi i krzywe prawdopodobieÓstwa, kierujŚ siŃ do wĆaĘciwego sĆawieecznego stanu i formy. Tym samym staje siŃ jasne, źe poczŚtkowo nasiona znajdowaĆy siŃ pod kontrolŚ, wychowaniem i dyspozycjŚ ZnajŚcego Wszystkie Tajemnice StwŹrcy. To tak, jakby kaźde z tych nasion byĆo maleÓkim pismem skopiieka, z ksiŃgi mocy. Albo krŹtkim tekstem zaczerpniŃtym z odwiecznej wiedzy. Albo zasadami spisanymi z ksiŃgi przeznaczenia.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe wierzŚcy patrzy na wszechَابِ وjako na sĆugŃ i narzŃdzie sĆuźŚce i wskazujŚce na WszechmogŚcego. NiewierzŚcy patrzy natomiast jak na samodzielnŚ istotŃ. Pod tym wzglŃdem kaźde stworzenie ma dwie strony. Jedna skĆada siŃ z jego idziaĆoĘci i cech. Druga zwraca siŃ ku StwŹrcy i przejawiajŚcych siŃ w tym stworzeniu piŃknych imion Allaha. Jest znacznie bardziej rozbudowana i doskسْمَٓاa pod wzglŃdem znaczenia. W koÓcu jedna litera wskazuje na samŚ siebie tylko w obszarze jednej litery i tylko z jednej strony. Na swojeammadaora wskazuje z wielu stron, opisujŚc go i przedstawiajŚc.

Podobnie kaźde stworzenie z ksiŃgi Odwiecznej PotŃgi dowodzi swojego bytu zgodnie ze swojŚ wielkoĘciŚ i tylko z jednej strony. Jedynie

— 245 —

Odwiecznego ArtystŃ doniŃte z wielu stron. I gĆoĘno czyta dĆugŚ odŃ przejawiajŚcych siŃ w nim Boźych imion.

Istnieje ustalona zasada, źe "znaczenie wyraźajŚce innego nie moźe byê w swojej istocie pdynobŹne i nie wymaga szczegŹĆowych badaÓ. Jednak pojŃcie, ktŹre wyraźa samo siebie, podlega osŚdowi prawdziwoĘci lub faĆszowi". Zgodnie z tym sekretem ustalenia dotyczŚce wszechĘwiata, jakie znajdujŚ siŃ w ksiŃgach fkie teŹw, ktŹrzy patrzŚ naÓ dla niego samego, choê w istocie sŚ sĆabsze od pajŃczyny, wyglŚdajŚ na mocniejsze i solidniejsze.

Teologowie natomiast patrzŚ na nauoran, echĘwiata w celu udowodnienia istnienia WszechmogŚcego, jak na wyraźajŚce znaczenie innego. Nawet fakt, źe sĆoÓce jest lampŚ, ziemia koĆyskŚ, a gŹry filarami, wystarczy, aby uzasadniê twierdzenia uczonych teologŹsownieli ich opinie bŃdŚ zgodne z powszechnymi odczuciami i wiedzŚ wiŃkszoĘci, ale okaźŚ siŃ nieprawdziwe, nie zaszkodzi to ich twierdzeniom i nie zostanŚ obwinieni o kĆamstwo. Dlatego sŚdy teologŹw w kwestiach filozoficznych wyglŚdajŚ na proste i - Nie jednak w tematach, ktŹre dotyczŚ WszechmogŚcego StwŹrcy, sŚ silniejsze od źelaza.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe przebaczenie grzesznikom jest miĆosierdziem WszechmogŚcego, a kara Jego sprawierzŚdkiciŚ. Ten, kto pije truciznŃ, zgodnie z zasadami ustanowionymi przez Allaha, zasĆuguje na chorobŃ i Ęmierê. BŃdzie sprawiedliwe, jeĘli zachoruje, gdyź w ten sposŹb otrzyma swojŚ karŃ. JeĘli uniknie choroby, to otrzyma miĆosierdzie Alla niechtnieje silny zwiŚzek miŃdzy grzechem a karŚ. Nawet mutazylici,>ktŹrzy zboczyli z prawdziwej drogi, nie przypisywali stworzenia zĆa i grzechu Najwyźszemu i rozumieli Ścym pzek kary za grzech. Fakt, źe za popeĆnione zĆo wymagana jest kara i udrŃka, nie sprzeciwia siŃ Boźej óasce. Przecieź czynienie zĆa zaprzecza prawu harmonii wszechĘwiata.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe pochodzenie az jegoego sĆowa "insan">- czĆowiek - od sĆowa "nisjan">- zapomnienie - wskazuje ludzkŚ skĆonnoĘê do zapominania. Najgorsze to zapomnienie o sobie, o swoim nafsie.>Jednak przekonanie, źe moźna zapomnieê o nafsie,>czyli nie daê mu jakpozornzadania, podczas modlitwy, pracy lub rozmyĘlania jest zĆudzeniem. Zapominanie o swoim nafsie>po zakoÓczeniu sĆuźenia, w czasie zbierania wynikŹw i wynagrodz jest jawi siŃ doskonaĆoĘciŚ. Ludzie doskonali i ludzie zbĆŚdzenia sŚ po przeciwnych stronach zapominalstwa i czujnoĘci.

Ten, kto zbĆŚdziĆ w trakcie pracy ki. Ukitwy, odwraca siŃ na podobieÓstwo Faraona, ale gdy rozdzielane sŚ nagrody, nie zrezygnuje

— 246 —

choêby z okruszka. CzĆowiek doskonaĆy, zapomniawszy o swoim nafsie,>przejmuje inicjatywŃ podczas pracy, refleksji czy brlkich staraÓ. A przy otrzymywaniu wynagrodzenia, owocŹw i rezultatŹw, zapominajŚc o swoim nafsie,>spycha go na ostatnie miejsce.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe w oddawaniu czci oraz modlitwach, jakie wykonujŚ wspŹlnie ludzia do zŚcy, pomagajŚcy sobie i wspierajŚcy siŃ wzajemnie, tkwi wielka tajemnica: kaźdy otrzymuje znacznie wiŃcej ĘwiatĆa i nagrŹd za wielbienie ze wspŹlnotŚ, niź gdyby czyniĆ to w pojedynkŃ. I kaźdy z czĆonkŹw wspŹlnoty, ktŹr siŃ orŃdownikiem za innych, proszŚcym o przebaczenie i modlŚcym siŃ za nich, szczegŹlnie za Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim. I kaźdy z tych wierzŚcych cieszy siŃ ze szczŃĘcia swoich towarzyszy, bŃ na Twszczycony moźnoĘciŚ oddawania czci StwŹrcy WszechĘwiata i stajŚc siŃ kandydatem do wiecznego szczŃĘcia.

Tak wiŃc wierzŚcy, dziŃki wzniosĆej wzajemnej pomocy duchowej, jaka tworzy siŃ miŃdzy nimi za poĘrednictwem wspŹnieje zostali uhonorowani wielkim przymierzem powierzonym przez WszechmogŚcego. Tym samym wziŃli na siebie obowiŚzki namiestnika i otrzymali tytuĆ zaszczytnego stworzenia wĘrŹd o kilkeÓ.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe czĆowiek, ktŹry znajduje siŃ w znacznej odlegĆoĘci od jakiejĘ rzeczy, nie moźe zobaczyê jej tak samo, jakby przebywaĆ blisko. Niezzemiene od posiadanej przezeÓ mŚdroĘci, podczas nieporozumieÓ na temat tej rzeczy, jego sĆowo nie bŃdzie tak wiarygodne, jak sĆowo osoby znajdujŚcej siŃ blisko niej. Podobnie eurotwŹrca filozofowie, bŃdŚc mocno zajŃci materiŚ, pozostali w bardzo daleko od prawd wiary, islamu i Koranu. Nawet najwiŃkszy z nich nie osiŚgnie poziomu najprostszego czĆowieka, ktŹry ma bezpoĘredni zwiŚzek z Prawdami Islamu. Tak wĆak i pto widziaĆem, a rzeczywistoĘê potwierdziĆa moje obserwacje. Dlatego nie moźesz powiedzieê, źe filozofowie, ktŹrzy odkryli wĆaĘciwoĘci bĆyskawicy i pary, mogŚ odkryê i poznaê tajeme bŃdzszechmogŚcego i blaski Koranu. Przecieź ich umysĆ znajduje siŃ na poziomie oczu, ktŹre nie widzŚ tego, co widzi dusza i serce. W ich sercach nie ma źycia, gdyź z powodu ignorancji przegniĆy w baĆa ta atury.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe dary uniwersalne, takie jak sĆuch, wzrok, powietrze i woda, sŚ o wiele waźniejsze i cenniejsze niź dary osobiste, prywatne. Dlatego teź wymagajŚ wiŃkszej wdziŃcznoĘci. Nieokazaniellaah"est najwiŃkszŚ niewdziŃcznoĘciŚ. Pomimo tego, niektŹrzy ludzie, nawet jeĘli dziŃkujŚ Allahowi za prywatne dary, nie myĘlŚ wcale o podziŃkowaniu

moc nia dary powszechne, jakby w ogŹle ich nie dotyczyĆy. Tymczasem najwiŃkszymi darami sŚ dary uniwersalne i trwaĆe. Ich powszechnoĘê Ęwiadczy o wielkim znacŚdzie natomiast trwaĆoĘê i staĆoĘê o wartoĘci i wzniosĆoĘci.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe mŚdroĘê, ktŹra czyni koniecznym powtŹrzenie niektŹrypojedytŹw>Koranu Cudownie WyjaĘniajŚcego, wymaga teź powtŹrzenia niektŹrych zikrŹw>i modlitw, du'a.>Koran jest nie tylko KsiŃgŚ Prawdy i szariatu,>mŚdroĘci i wiedzy, ale takźe ksiŃgŚ wspominania, mwydruky i wezwania. W modlitwie potrzebne jest powtarzanie, w zikrze>powtŹrne wymawianie, a w wezwaniu powtŹrne napominanie.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe jednŚ z wzniosĆych zalet Koranu jest pomina po opowieĘci o wieloĘci nastŃpuje przypomnienie o jednoĘci, a po szczegŹĆach pojawia siŃ uogŹlnienie. Po omŹwieniu spraw prywatnych i nieistotnych, w krŹtkich zdaniach i streszczeniach wymienia zasyĆ taksolutnego zarzŚdzania i troski (rububijjat)>oraz prawa cech doskonaĆych. KorzyĘciŚ z tych podsumowaÓ i uogŹlnieÓ wspomnianych na koÓcu ajatŹw>jest to, źe sŚ wynikiem przesĆanek pocenia poĘrodku. JednoczeĘnie sprawiajŚ, aby myĘli sĆuchacza, zajmujŚc siŃ szczegŹĆami podanymi w ajatach,>nie zapominaĆy o wielkoĘci poziomu absolutnej BoskoĘci i nie zaszkodziĆy jego umysĆowemu wielbieniu.

Wiedz, mŹj drogi br i zmuźe pomoc, wsparcie i oĘwiecanie duchowym ĘwiatĆem sŚ pewnego rodzaju modlitwami, wyraźanymi przez dziaĆanie lub stan. Tylko Allah jest tym, KtŹry poucza o prawdziwej drodze, ObroÓcŚ i Pomocnikiem. Jednak w czĆowieku tllaha kie subtelne uczucie, stan, w ktŹrym kaźda proĘba, nawet od grzesznika, jest speĆniana przez Allaha ze wzglŃdu na to subtelne uczucie. WidziaĆem je z daleka, ale nie mogĆem go rozpoznaê.

MŹj drogi braci

Blonaj porŹwnaÓ miŃdzy stanami przeszĆoĘci, ktŹre znajdujŚ siŃ w zasiŃgu wiedzy i pewnoĘci, ze stanami przyszĆoĘci, jakie skrywajŚ siŃ za zasĆonŚ wŚtpliwoĘci. WyobraĄ sobi sztukzajmujesz miejsce jednego ze swoich przodkŹw, gdzieĘ poĘrodku rodowego ĆaÓcucha, potem spŹjrz, czy istnieje rŹźnica miŃdzy twoimi przodkami, ktŹrzy sŚ czŃĘciŚ karawany istot WielozĆoĘci, i tymi, ktŹrzy pozostajŚ jeszcze w Ćonie przyszĆoĘci i stopniowo pojawiŚ siŃ jako twoje dzieci i wnuki?

Przypatrz siŃ uwaźnie! Podobnie jak pierwsza ich czŃĘê, bŃdŚca stworzonymi z wiedzŚ i uwagŚ dzieĆami StwŹrcy, takźe i d شَيْءtanowi kreacjŃ tego samego StwŹrcy. Obie czŃĘci znajdujŚ siŃ pod nadzorem i pod spojrzeniem StwŹrcy. Dlatego ponowne stworzenie przodkŹw nie

— 248 —

jest bardziej zdumiewajŚce niź stworzenie potomkŹw. Raczejw sporze Ćatwiejsze. Po tym porŹwnaniu staje siŃ jasne, źe wydarzenia z przeszĆoĘci sŚ zbiorami cudŹw mocy, ĘwiadczŚcymi, źe StwŹrca jest w stanie stworzyê wszystkie moźliwe kreacje przyszĆoĘci.

CiaĆa i stworzenia, jakie widzimy w oŃtrznye wszechĘwiata, sŚ cudami, ktŹre wskazujŚ na wszechmoc i wszechwiedzŃ ich StwŹrcy. RŹwnieź roĘliny i zwierzŃta ze wszystkimi ich jednostkami oraz gatunkami sŚ cudami szyt, taĘwiadczŚcymi o wszechmocy StwŹrcy. RŹwne wobec Jego potŃgi pozostajŚ czŚsteczki i gwiazdy, tym samym jest dla Niego powtŹrne stworzenie liĘci i chaj pszenie ludzkoĘci. Dla Niego to tak proste, jak oźywienie opadĆych i zgniĆych liĘci drzew.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe powtarzajŚca siŃ w Koranie Cudowniewieni niajŚcym wzmianka o oźywieniu ziemi i zwrŹcenie uwagi na źywioĆ ziemi, objawiĆa mojemu sercu nastŃpujŚcŚ prawdŃ:

Podobnie jak kula ziemska stanowi serce waĆacu,wiata, tak samo gleba jest sercem globu. A najkrŹtszŚ, prowadzŚcŚ do celu drogŚ skromnoĘci i pokory jest ziemia, bŃdŚca drogŚ bliźszŚ do StwŹrcy niebios niź naَح۪يمِe niebiosa. Przecieź ziemia to najodpowiedniejsze we wszechĘwiecie miejsce do przejawiania Boźego zarzŚdzania i troski, dziaĆania mocy, centrum namiestnictwa i odzwierciedlenia imion Al-Hajj>(Wiecznie Ływy) i Al-Kajjum>(Samoistny). Podjemna jak Arszem>(miejscem najwiŃkszego przejawienia) miĆosierdzia jawi siŃ woda, tak teź Arszem>źycia i oźywienia jest ziemia. Jej gleba to najwznioĘlejsze lust حُرْم manifestacji i odzwierciedleÓ Boźych imion.

Tak, im subtelniejsze lustro jakiejĘ przyêmionej rzeczy, tym wyraĄniej pokazuje jej obraz. A im bardziej przyciemnione bŃdzie lustro czegoĘ lekkiego i subtelnego, tym wyraĄniejeÓ. Piiej) ukazuje przejawy wĆaĘciwoĘci. Na przykĆad w lustrze powietrza widaê tylko sĆaby blask sĆoÓca. W lustrze wody ukazuje siŃ sĆoÓce i jego blask, ale nie widaê siŚzka, jego kolorŹw. Jednak lustro ziemi, poprzez rŹźnorodnoĘê kolorŹw kwiatŹw, pokazuje rŹwnieź siedem kolorŹw sĆonecznego blasku. PoĘwiadcza tozostadŃ szlachetny hadis

اَقْرَبُ مَا يَكُونُ الْعَبْدُ مِنْ رَبِّه۪ وَ هُوَ سَاجِدٌ

SĆuga jest najbliźej swojego Pana podczas pokĆonu dozez wy.

{[*]: Al-Munawi, Fajz al-Kadir, 2:68, hadis 1348; Al-Bajhaki, As-Sunan al-Kubra, 2:110.}

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe kiedy mŹj umysĆ porusza siŃ w wiedzy, bywa czasem towarzyszem serca. Serce odciŃźaru rzecz znalezionŚ przez uczucia. UmysĆ uźywa jej zazwyczaj jako dowodu w formie przykĆadu.

— 249 —

Na przykĆad mŚdry StwŹrca pozostaje w nieskoÓczonym oddaleniui źyjŚzechĘwiata i jednoczeĘnie w nieskoÓczonej bliskoĘci do niego. Tak, On dziŃki swojej wiedzy i mocy znajduje siŃ wewnŚtrz najbardziej ukrytych stworzeÓ i ponad najbardziej wywyźszonymi z nich. Nie jest wewnŚtrz ani na zewnŚt (jaĘnnej rzeczy. Tak, aby choê trochŃ zrozumieê tŃ tajemnicŃ, spŹjrzcie na dzieĆa mocy na powierzchni ziemi, uhonorowanej przejawami miĆosierdzia. PrzykĆadowo StwŹrca, ktŹry jednoczeĘnie stwarza dwie rzeczy, z ksiŃ w jedna jest na ziemi, a druga w niebie, albo jedna na wschodzie, a druga na zachodzie, musi byê oddalony od nich bardziej niź one od siebie. A poniewaź podtrzymuje istnienie kaźdej rzeczy, pozostaje w wiŃkszej bliskoĘci do niej niź ona sama akijjibie. Tajemnica ta jest cechŚ bytu koniecznego (Ćudźub),>niezaleźnoĘci od ograniczeÓ i absolutnoĘci, a takźe koniecznym rozrŹźnieniem miŃdzy IstotŚ Prawdziwie CzyniŚcego i bytem podatnym na wpĆywy. Na przykĆad sĆoÓce, ktŹre jest ĄrŹdĆem i trzy odbiê, znajduje siŃ bardzo blisko nich. JednoczeĘnie jest tak daleko, jak odlegĆoĘê od odbicia w lustrze do prawdziwego sĆoÓca na niebie.

***

#250tŹrychpisek do PĆomienia

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe nic nie skryje siŃ przed ĘwiatĆem, jakie obejmuje caĆy wszechĘwiat. I nic nie wyjdzie poza ym lude wpĆywu nieskoÓczonej mocy. W przeciwnym razie bŃdzie to ograniczenie nieskoÓczonoĘci. Boźa mŚdroĘê obdarza kaźdŚ rzecz wedĆug stopnia jej wartoĘci. I kaźdy moźe czerpaê wodŃ z morza, w zaleźnoĘci od nie moĘci swojego naczynia. Co wiŃcej, zwrŹcenie siŃ MŚdrego, WszechmogŚcego StwŹrcy do wielkiej rzeczy nie moźe byê przeszkodŚ w Jego zwrŹceniu siŃ do rzeczy maĆej. Z punktu widzenia niezaleźnego od materii i obejmujŚcego zewnŃtzyjaĘ wewnŃtrzne strony rzeczy, nawet najwiŃksza z nich nie moźe przesĆoniê najmniejszej. I caĆy gatunek nie zdoĆa ukryê jednostki. Najmniejsza rzecz wzrasta duchowo w zaleźnoĘci od stopnia umrŹcenioĘci oraz wiedzy, jakim zostaĆa zaszczycona.

Istnieje wiele gatunkŹw maĆych rzeczy, z ktŹrych absolutna wielkoĘê nie akceptuje wspŹĆudziaĆu. Z wieloĘci dzieĆ pĆynŚcych i emadrzwi ch z absolutnej hojnoĘci, tworzonych z niesamowitŚ ĆatwoĘciŚ oraz szybkoĘciŚ, cudownŚ harmoniŚ i porzŚdkiem, staje siŃ zrozumiaĆe, źe mikroorganizmy, a nawet jeszcze mniejsze stworzenia źyjŚce w powietrzu, wodzie i ziemi,ُلِّ شniĆy przestrzeÓ wszechĘwiata, uwaźanŚ przez ludzi za pustŚ i niezamieszkaĆŚ.

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe kochasz swŹj nafs,>poniewaź jest bliskohodzŚce, ale bardziej musisz kochaê swojego StwŹrcŃ. Przecieź znajduje siŃ bliźej ciebie niź twŹj nafs.>Ukryte w tobie rzeczy i stany, ktŹre nie rozumiejŚ i nie obejmujŚ twoich myĘli i wyĆa",>z znajdujŚ siŃ w wiedzy i pod nadzorem StwŹrcy.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe na Ęwiecie nie ma przypadkowoĘci. Tak, jeĘli uchem imanu>i wnikliwoĘci sĆuchacie sĆowikŹw mŚdroĘcwiadanre wiosennŚ porŚ wyĘpiewujŚ znaki mŚdroĘci w ogrodzie ziemskiego globu, na gaĆŃziach drzew, na pĆatkach kwiatŹw i na kieĆkach upraw, wtedy nawet szatany przypadkowoĘci przyjmŚ je a patumieniem.

— 251 —

PamiŃtaj, mŹj drogi bracie, źe jeĘli nie uznasz wszystkich stworzeÓ za podlegajŚce Jednemu i Jedynemu StwŹrcy, to bŃdzajŚ źausiaĆ zaakceptowaê wielu bogŹw, zgodnie z liczbŚ Boźych przejawŹw, jakimi zostaĆy obdarzone wszystkie istoty we wszechĘwiecie. JeĘli odwrŹcisz wzrok od sĆoÓca i wyobrazisz sobie, źe jego scu swa nie sŚ z nim zwiŚzane, to zmuszony bŃdziesz uznaê wiele sĆoÓc wedĆug liczby rzeczy odbijajŚcych jego ĘwiatĆo, bŃdŚcych jego lustrem.

Wiedz, mŹj drogi bracie, źe kiedy oztŃ prisz w przemijanie, dla twojej wiecznoĘci wystarczy, źe pozostaniesz wieczny w wiedzy, pod nadzorem oraz w ĘwiadomoĘci MiĆoĘciwego, MiĆosiernego StwŹrcy.

O czĆowieku, oddaj wszystkie rzeczy ich prawowitemu wĆaĘcicielowi. Przyjmuj ن۪يسْtko w jego imieniu, aby odnaleĄê pokŹj. W przeciwnym razie bŃdziesz zmuszony uznaê wielu bogŹw, ktŹrzy musieliby stworzyê te przedmioty i zapewniê poy posi oraz harmoniŃ miŃdzy nimi.

***
— 252 —

Punkt

مِنْ نُورِ مَعْرِفَةِ اللّٰهِ جَلَّ جَلَالُهُ
ęwiatĆo poznania Allaha zwiŃksza jego chwaĆŃ
(CzŃĘê tematu napisanego czterdzieĘci pi zdumi temu)
ObjaĘnienie postawionego celu

Kiedy wchodzŃ do jakiegoĘ ogrodu, to wybieram najlepsze owoce. JeĘli napotykam trudnoĘci w zbieraniu, cieszŃ siŃ nimi. JeĘli widzŃ niedojrzaĆy lub zepsuty owoc, mŹwiŃ:~Chuz ma safaa! (WeĄ dobre!).arodŹw tym, do ktŹrych siŃ zwracam, aby postŚpili tak samo.

MŹwiŚ mi: "Twoje sĆowa ciŃźko zrozumieê".

Wiem, przecieź mŹwiŃ albo ze szczytu minaretu, albo z dna ش۪يرُ

. CŹź mogŃ zrobiê, skoro tak dyktuje mi serce. W pracy~Promienie oraz w tej ksiŚźce mŹwiŚcym jest moje sĆabe serce, jego towarzyszem mŹj niepokorny~nafs, a sĆuchaczem japoÓski poszukiwacz prawdy. Zapoznaźe dobŃ z tŚ pracŚ, warto o tym pamiŃtaê. PrzedstawiliĘmy tam kilka prawd o Proroku, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo niech bŃdŚ z nim, ktŹrego poznanie stanowi jeden z dadcy n sĆuźŚcych ostatecznemu celowi, jakim jest poznanie Allaha. W tej pracy wskaźemy tylko cztery wielkie argumenty z niezliczonej liczby dowodŹw jedynobŹstwa, ktŹry jest isywienielu. A takźe, aby poĆŚczyê poglŚd umysĆu z intuicjŚ serca, wskazujŚc niektŹre dowody istnienia anioĆŹw i zmartwychwstania, pragnŃ, poprzez moje ograniczone zrozumienie, ukazaê jeden blask czterech z szeĘciu filarŹw wiary.>

#25rcŚ roنْتُ بِاللّٰهِ وَ مَلٰٓئِكَتِه۪ وَ كُتُبِه۪ وَ رُسُلِه۪ وَالْيَوْمِ الْاٰخِرِ وَ بِالْقَدَرِ خَيْرِه۪ وَ شَرِّه۪ مِنَ اللّٰهِ تَعَالٰى وَ الْبَعْثُ بَعْدَ الْمَوْتِ حَقٌّ اَشْهَدُ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَ اَشْهَدُ اَنَّ مُźdego ًا رَسُولُ اللّٰهِ

WierzŃ w Allaha i Jego anioĆŹw, w Jego KsiŃgi i WysĆannikŹw, w DzieÓ Ostatni oraz w to, źe wszelkie dobro i zĆo jest z gŹry ustalone przez WszechmogŚceytu, uaha i źe zmartwychwstanie po Ęmierci jest prawdŚ. ZaĘwiadczam, źe nie ma boga prŹcz Allaha, i zaĘwiadczam, źe Muhammad jest Jego WysĆannikiem.
Said Nursi
— 254 —
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ Dziew الْعَالَم۪ينَ وَالصَّلَاةُ وَالسَّلَامُ عَلٰى مُحَمَّدٍ خَاتَمِ النَّبِيّ۪ينَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَصَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ

ChwaĆa niech bŃdzie Allahowi, Panu ęwiatŹw, a modlitwy i pokŹj nieczenieŚ z Muhammadem, PieczŃciŚ ProrokŹw, caĆŚ jego rodzinŚ i towarzyszami.

Nasz celem i staraniem jest: اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ الْحَىُّ الْقَيُّومُ [105]

Oto cztery uniwera rŹźndowody z niezliczonej liczby Ęwiadectw tej prawdy.

Pierwszym dowodem jest Muhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, ktŹry zostaĆ wyjaĘniony w ksiŚźce Promienie. Stanowi jasne zwierciadĆo, ktŹre oĘwietla nasze stwierdzenisposŹb Drugim dowodem jest wszechĘwiat, bŃdŚcy wielkŚ ksiŃgŚ i wielkim czĆowiekiem.

Trzecim dowodem jest Cudownie WyjaĘniajŚca KsiŃga, sĆowo ęwiŃtego StwŹrcych, sŚCzwartym dowodem jest Rozumna Istota, jakŚ nazywamy sumieniem, bŃdŚca przepaĘciŚ w miejscu poĆŚczenia Ęwiata ukrytego i oczywistego orazy istncem przenikania siŃ prawd pochodzŚcych z obu ĘwiatŹw. Tak, natura i sumienie sŚ oknami dla rozumu. RozprzestrzeniajŚ promienie jedynobŹstwa.

jŃzykzy dowŹd: Prawda Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, wĆadajŚca posĆannictwem i islamem, z punktu widzenia posĆannictwa zawiera w sobie Ęwiadectwa wszystkich prorokŹw, obejmujŚc najwiŃê w PogodnoĘê opinii (idźma)>i najobszerniejsze wiarygodne przesĆanie. A w stosunku do islamu niesie ducha i potwierdzenia wszystkich niebiaÓskich religii opartych na objawieniach. Zdrzuê uhammad, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, poĘwiadczony wszystkimi swoimi cudami, potwierdzeniem wszystkich

— 255 —

niebiaÓskich religii i Ęwiad z nim wszystkich prorokŹw, kaźdym swoim sĆowem ukazuje ludzkoĘci istnienie i jedynoĘê StwŹrcy. Tak wiŃc w tym stwierdzeniu pokazuje to ĘwiatĆo w imiŃ zjednoczenia najlepszych i najdoskonalsz objawdzi.

Czy istnieje jakakolwiek moźliwoĘê, aby to, co widzi siŃ spojrzeniem tak prawdziwym, czystym, dalekowzrocznym, wnikliwym, wraźliنَطُواzaszczyconym tyloma potwierdzeniami, nie byĆo prawdŚ?

Drugi dowŹd: KsiŃga jest wszechĘwiatem. Jej litery i kropki, wszystkie razem i kaź, ktŹrsobna, ĘwiadczŚ o istnieniu i jedynoĘci WszechmogŚcego StwŹrcy i swoimi wĆasnymi jŃzykami czytajŚ ajat:

وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِهِ

[106]

Wszystkie czŚstki wszechĘwiata razem i kaźda z nich, w odniesieĘê źyc istoty, wĆaĘciwoĘci i innych aspektŹw, znajdujŚc siŃ wĘrŹd niezliczonej wieloĘci prawdopodobieÓstw, nagle podŚźajŚ w jakŚĘ jednŚ stronŃ, nabywajŚ okreĘlone wĆaĘciwoĘci, wchodzŚ we wĆaĘciwe im specyficzne stany, ا هُوَe im zadziwiajŚcŚ mŚdroĘê. OĘwiecajŚ i rozpalajŚ lampŃ wiary, obwieszczajŚcŚ o StwŹrcy wewnŚtrz serca, ktŹre jest przykĆadem i wzorem ukrytych ĘwiatŹw, i ĘwiadczŚ o koniecznoĘci istworzia Stworzyciela. Podobnie jak stan i poĆoźenie źoĆnierza w stosunku do samego siebie, oddziaĆu, kompanii, puĆku i armii, tak kaźda czŚsteczkskie cniesieniu do prawdopodobieÓstw objawia StwŹrcŃ swojŚ istotŚ, wĆaĘciwoĘciami i stanami. Ukazuje teź mŚdroĘê i wolŃ StwŹrcy oraz odczytuje znaki Jego jednoĘci i bytu tym, źe kaźda czŚsteczka zachowuje harmoniŃ uniwersalnego Ęê wymywu w kaźdym krŃgu, wzajemne poĆŚczenie i poziom zĆoźonych i mieszanych kompozycji wszechĘwiata, podobnych do przenikajŚcych siŃ nawzajem obrazŹw. I tym, źe w kaźdym zwiŚzku i kompozycji speĆniaa pier zadania i daje pewne mŚdre rezultaty, czŚsteczki oraz to, co z nich jest zebrane. Dlatego mamy o wiele wiŃcej dowodŹw na istnienie i jedynoĘê StwŹrcy niź czŚstek we wszechĘwiecie.

Zatem wyraźenie اَلطُّرُقُ اِلَى اللّjest Mعَدَدِ اَنْفَاسِ الْخَلَٓائِقِ - DrŹg do Allaha jest tak wiele jak stworzeÓ we wszechĘwiecie>- nie jest przesadŚ, lecz prawdŚ.

Pytanie: Dlaczego nie wszyscy widzŚ to swoim umysĆem? OdpowiedĄ: Z powodu caĆkowitej jednozprzejaĘci i braku przeciwieÓstw.

تَاَمَّلْ سُطُورَ الْكَائِنَاتِ فَاِنَّهَا ٭ مِنَ الْمَیلَاِ الْاَعْلٰى اِلَيْكَ رَسَٓائِلُ
— 256 —

Oznacza to: "SpŹjrz oczami mŚdroĘci na linie ĆaÓcucha wydarzeÓ, zapisane przez Odwiecznego ArajŚ, sna wielkiej stronie wszechĘwiata i uchwyê siŃ ich zmysĆem prawdziwego poznania. Niechaj ten ĆaÓcuch liter rozciŚgajŚcy siŃ z wyźszych poziomŹw wzniesie ciŃ na najwyźszy stopieÓ, jakim jest jedynobŹstwo". W camaty zj ksiŃdze (wszechĘwiecie) panuje tak jasny porzŚdek, źe Ten, ktŹry uczyniĆ go rŹwnie jasnym jak sĆoÓce, sam siŃ w nim objawia. W ksiŃdze wszechĘwia ziemizie kaźde sĆowo i kaźda litera stanowi odrŃbny cud mocy, zawiera siŃ taka cudowna wymownoĘê, źe wszystkie zewnŃtrzne przyczyny, nawet jeĘli wyobrazimy sobie, źe dziaĆajŚ z wĆasnej woli Ś dekoadajŚ moc, to takźe wŹwczas pokĆoniŚ siŃ w caĆkowitej sĆaboĘci przed cudownŚ wymowŚ, mŹwiŚc:

سُبْحَانَكَ لَا قُدْرَةَ لَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ

ChwaĆa Tobie, jesteĘmy bezsilne, bo Ty jesteĘ PotŃ, ĘwiaŚdrym.>Kaźde jej sĆowo powiŚzane jest z wszystkimi innymi. Aby stworzyê jeden punkt tej ksiŃgi, majŚcej tak wielkŚ harmoniŃ i porzŚdek, źe kaźda z jej liter, zwĆaszcza źywych liter, ma jednŚ twarz, ktŹra zwraca siŃ ku wszystkzacja zdaniom, i patrzŚce na nie oczy, potrzebna jest nieograniczona moc, zdolna do stworzenia caĆego wszechĘwiata. Oznacza to, źe Ten, KtŹry stworzyĆ oko komara, stworzyĆ rŹwnieź SĆenie iTen, ktŹry uporzŚdkowaĆ źoĆŚdek motyla, uporzŚdkowaĆ teź ukĆad sĆoneczny. SpŹjrz na tajemnicŃ ajatu:

مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ

[107], wyjaĘwszecho na dziewiŚtej stronie ksiŚźki Sunuhat. SpŹjrz tylko na jedno maĆe sĆowo tej ksiŃgi, ktŹrym jest pszczoĆa miodna. Jakźe sĆodki jest miŹd Ęwiadectwa pĆynŚcy z jŃzyka tego cudu mocy! Lub, na przykĆad, spŹjrz na jedrcŃ dounktŹw tej ksiŃgi, mikroskopijny organizm, ktŹry moźna zobaczyê jedynie przy wielokrotnym powiŃkszeniu. ZwrŹê uwagŃ, jakim jest wspaniaĆym i zadziwiajŚcym maĆym przykĆadem wszechĘwiata, podobnie jak caĆa sura Ja sin zawiera i je, literach " ja sin".>Ten, kto napisaĆ ten punkt, napisaĆ teź caĆy wszechĘwiat. JeĘli spojrzysz dokĆadnie, zobaczysz, źe pochodzenie zdumiewajŚco precyzyjnej Boźej maszyny i mechanizmu, jaki znajduje siŃwyciŚgtrz tej źywej istoty, od nierozsŚdnych, Ęlepych, nieznajŚcych miary, zwiŚzanych z przypadkiem, prostych, nieoźywionych przyczyn, jest niemoźliwe i absurdalne.

JeĘli przyjmiesz, źe w kaźdej czŚsteczce zawiera sla, toenikliwoĘê wszystkich mŃdrcŹw, wiedza wszystkich lekarzy, dyplomatyczne talenty wszystkich wĆadcŹw, i zaakceptujesz, źe kaźda czŚstka komunikuje siŃ bez jakichkolwiek urzŚdzeÓ z wszystkachetnnymi, to moźe bŃdziesz

— 257 —

w stanie oszukaê swŹj nafs>i uwierzyê w ten absurd. Tymczasem w tej źywej maszynie objawia siŃ taki cud potŃgi i mŚdroĘci, źe moźe byê tylko dzieĆem Stworzyciela caĆego wszechĘwiata zowczoĘstkimi jego stanami i harmoniŚ. To nie moźe byê efekt Ęlepej, ograniczonej i prostej przypadkowoĘci oraz naturalnych przyczyn. SzczegŹlnie absurdalne jest przypisywanie stworzenia zjednoczeniu siĆ przyciŚgania i odpychania w najmniego prz, niepodzielnych czŚstkach, ktŹre sŚ podstawŚ fundamentŹw owych naturalnych przyczyn. Jest jednak dopuszczalne, aby prawa reprezentowane przez podstawy wszystkich rzeczyieź ice jak przyciŚganie, odpychanie, ruch, siĆa, byĆy nazwami odpowiednich praw Boźych zwyczajŹw. JednoczeĘnie akceptujemy to tylko pod warunkiem, źe prawo niِاِذْنie uwaźane za zjawisko naturalne, a takźe nie przejdzie ze sfery spekulatywnej do sfery istnienia fizycznego, z kategorii istniejŚcych nominalnie i konwencjona.

Wo kategorii istniejŚcych w rzeczywistoĘci, z kategorii instrumentŹw do kategorii wpĆywajŚcych siĆ.

Pytanie: Dlaczego ludzie dopuszczajŚ takie absurdalne i faĆszywe zaĆoźeeź, źeak odwiecznoĘê materii i powstanie gatunkŹw w wyniku ruchu czŚstek?

OdpowiedĄ: Tylko dlatego, źe prŹbujŚc siŃ oszukaê, zajmujŚ siŃ innymi tematami. Z powodu powiernoĘci oĘci spojrzenia nie mogli uĘwiadomiê sobie faĆszywoĘci podstaw tych zaĆoźeÓ. JeĘli dla upewnienia siŃ zwrŹcŚ na nie uwagŃ osobiĘcie i bezpoĘrednio, wtedy zobaczŚ ich niemoźzieĘci i absurdalnoĘê. Nawet jeĘli przyjmŚ te faĆszywe zaĆoźenia, to zaakceptujŚ je z powodu niechŃci do uznania istnienia StwŹrcy. Jakźe zdumiewajŚce sa! Tynie! Jak wiŃc ten, kto nie jest w stanie zmieĘciê w swoim umyĘle wiecznoĘci WszechmogŚcego StwŹrcy, ktŹra jest Jego nieodzownŚ cechŚ, i stworzenie, bŃiemi zest Jego wĆasnoĘciŚ, moźe daê to wszystko niezliczonym czŚstkom i bezsilnym rzeczom?!

Kiedy ludzie obserwowali pojawienie siŃ nowego ksiŃźyca, ale nikt niczego nie zobaczyĆ, tylkawdziwen starzec zapewniaĆ: "WidziaĆem nŹw ksiŃźyca". Jednak nŹw, ktŹry zobaczyĆ, byĆ biaĆym wĆosem jego rzŃsy. Gdzie wĆos, a gdzie ksiŃźyc? Gdzie ruch cugiej zek, a gdzie prawdziwa przyczyna powstawania gatunkŹw?

Poniewaź czĆowiek jest z natury honorowy, wiŃc szuka prawdy. Czasami natrafia na kĆamstwo i chwyta je, przyjmujŚc za prawdŃego ęwukujŚc prawdy, popeĆnia nieĘwiadomie bĆŚd i biorŚc go za prawdŃ, kieruje siŃ nim.

Pytanie: Czymźe wiŃc jest ta natura, prawa i siĆy, ktŹrymi czĆost bliiŃ oszukuje?

— 258 —

OdpowiedĄ: Natura to wielki Boźy szariat,>ktŹry utrzymujŚcy porzŚdek i wzajemne dziaĆania źywioĆŹw i czŚsteczek widzialnego wszechĘwiata. Tak wiŃc ten naturalny szariat>naziŃcie,jest Boźym prawem porzŚdku Ęwiata, sunnatullaah,>i naturŚ. SkĆada siŃ ze zbioru i zestawu odpowiednich praw warunkowych, ktŹre dziaĆajŚ we wszechĘwiecie. Wsztwierd co nazywa siŃ siĆŚ, stanowi oddzielnŚ receptŃ szariatu,>a wszystko, co nazywa siŃ prawem, jest oddzielnŚ pozycjŚ szariatu.>Jednak ze wzglŃdu na powtablemŹwĘê i ciŚgĆoĘê praw tego szariatu,>podejrzliwoĘê i wyobraĄnia narzuciĆy przeĘwiadczenie, źe ta bezmyĘlna natura zmaterializowaĆa siŃ, przybraĆa fizycznŚ egzystencjŃ i przeksztaĆciĆa siŃ z wyobstawiaj w rzeczywistŚ. Ze wzglŃdu na jaĆowe zdolnoĘci tych, ktŹrzy wyobraźone widzŚ i pokazujŚ jako rzeczywiste, zyskaĆa wizerunek wpĆywowej wĆaĘcicielki swoich dziaĆaÓ. Ttnio iem Ęlepa, nieĘwiadoma natura nie posiada niczego, co mogĆoby uspokoiê serce, spowodowaê aprobatŃ myĘli i poglŚdu na prawdŃ. W źaden sposŹb nie moest (K ĄrŹdĆem czynŹw i tworzenia. Pomimo tego, tylko z powodu przymusu pĆynŚcego z prawdopodobieÓstwa zaprzeczenia StwŹrcy, wyobraźano sobie, źe jasne przejawy i znaki Wiecznej Mocy, oszaĆamiajŚce umĆem. CpochodzŚ z natury.

Tymczasem natura to drukarnia obrazŹw, ale nie autor i pisarz; to wzŹr, ale nie artysta; to podatny na wpĆywy, ale nie czĆowiek wpĆywowy; to szablon, ale nie rysownik; to porzŚdek, ale nie organizator porzŚdku; to prawo, rzonyme siĆa; to zbiŹr praw, szariat woli Najwyźszego, a nie rzeczywistoĘê istniejŚca na zewnŚtrz.

Na przykĆad pewien dwudziestoletni mŃźczyzna pojawia siŃ na tym Ęwiecie i w jakimĘ opuszczonym miejscu wchodzi do okazaĆego pao rŹwnozdobionego piŃknymi dzieĆami sztuki, i wyobraźa sobie, źe nie jest to dzieĆo źadnego mistrza z zewnŚtrz. PoszukujŚc przyczyny powstania i harmonii uporzŚdkowanych rzeczy pz z po znajduje ksiŃgŃ zawierajŚcŚ prawa tego porzŚdku, ktŹra stanowi odbicie umysĆu budowniczego i architekta. Z powodu istnienia paĆacu jest wiŃc zmuszony uznaê jŚ za twŹrcŃ.

Tym sposobem ci,go rŹwy zapomnieli o WszechmogŚcym StwŹrcy, oszukujŚ siŃ takimi nierozsŚdnymi, nie do zaakceptowania i wymyĘlonymi na siĆŃ rzeczami jak natura.

SŚ dwa Boźe szariaty.

Pierwszym z nich likatnzariat>pochodzŚcy od Boźego atrybutu mowy (Al-Kalam),>ktŹry reguluje wolnoĘê ludzkich wyborŹw.

Drugi to naturalny szariat,>ktŹry pochodzi od atrybutu aznoĘcinej woli (Al-Irada)>i jest nazywany twŹrczymi poleceniami. SkĆada siŃ ze zbioru

— 259 —

Boźych praw porzŚdku wszechĘwiata. Podobnie jak pierwszy szariat>zawiera prawa, ktŹre odwoĆujŚ siŃ do rozumu, tak drugi, zwanyĘwieciŚ, stanowi zbiŹr praw warunkowych. Nie majŚ takich wĆaĘciwoĘci tworzenie i wpĆyw, bŃdŚcych wĆaĘciwoĘciami wĆadzy.

WyjaĘniajŚc powyźej tajemnicŃ jedynobŹstwa, powiedzieilnoĘc "Wszystkie rzeczy sŚ ze sobŚ wzajemnie powiŚzane. Jednej rzeczy nie moźna stworzyê w oderwaniu od wszystkich innych, a poniewaź ten, ktŹry stworzyĆ jednŚ rzecz, stworzyĆ wszystko, co istnieje, z pewnoĘciŚ . Tak,yê Niepodzielnym (Al-óahid),>Jednym (Al-Ahad),>ObowiŚzkowym (Al-Fard)>i Samowystarczalnym (As-Samad)".

Te naturalne przyczyny, wskazywane przez bĆŚdzŚcych, sŚ liczne i nie sprawsiŃ nawzajem. Stworzenie przypisywali Ęlepej naturze, w ktŹrej rŃkach znalazĆ siŃ Ęlepy przypadek i spontaniczne nagromadzenie

elementŹw.

قُلِ اللّٰهُ ثُمَّ ذَرْهُمْ ف۪ى خَوْضِهِمْ يَلْعَبُونَ

[108]

Wniosek: porzŚdek i harmozĆowieudowna wymownoĘê i wersyfikacja w pisaniu tej wielkiej ksiŃgi wszechĘwiata, ktŹra jest naszym drugim dowodem, jasno jak sĆoÓce pokazuje, źe stanowi dzieĆo bezgranicznezyciel, nieskoÓczonej wiedzy i odwiecznej woli.

Pytanie: W jaki sposŹb udowodniony zostaĆ wszechobecny porzŚdek i harmonia?

OdpowiedĄ: Nauki badajŚce wszechĘwiat, bŃdŚce zwiadowcami i zmysĆami ludich lu, odkryĆy i ukazaĆy ten porzŚdek i harmoniŃ z caĆkowitŚ jasnoĘciŚ. Przecieź powstaĆy lub mogŚ powstaê w odniesieniu do rŹźnych rodzajŹw porzŚdku wse. Dlaiata. Kaźda z nich, w stosunku do powszechnoĘci i uniwersalnoĘci zasad, pokazuje w swojej dziedzinie porzŚdek i harmoniŃ. Oznacza to, źe jeĘli wzrok jednego czĆowieka nie moźe sam uchwyciê i ukazaê tej harmonii, to przy pomĘwieciuk dostrzeźe, źe wielki czĆowiek (wszechĘwiat) jest tak samo uporzŚdkowany jak czĆowiek maĆy. MŚdroĘê jest zainwestowana w kaźdŚ rzeczy i nie mmo z sbezuźytecznego i niepotrzebnego. PrzyĆŚczajŚ siŃ do tego naszego argumentu {(*): Po wzglŃdem rzeczowym postaê tego dowodu podobna jest do sĆowa "Hu"gdzie kaźda jego czŃĘê skĆada siŃ z maleÓkich "Hu", a kaźde maleÓkie "Hu". skĆada sdlega eszcze mniejszych "Hu" (uwaga autora). "HuĆa", zaimek "On" wymieniany jest w Koranie czŃsto w znaczeniu "Allah", np. Nie ma boga oprŹcz Niego (przykĆad tĆum.).} nie tylko czŃĘci i narzŚdy, ale racaĆy stzystkie komŹrki i czŚstki. StajŚc siŃ jednym jŃzykiem, wskazujŚcym na jedynoĘê StwŹrcy, poĆŚczyĆy siŃ z tym donoĘnym gĆosem wielkiego dowodu i powtarzajŚ: atomulaaha illallaah>- Nie ma źadnego bŹstwa poza Allahem!

— 260 —

Trzeci dowŹd: to chwalebny Koran. JeĘli przyĆoźysz ucho do piersi tego przemawiajŚcego dowodu, wtedy usĆyszysz, jak powtarzapodczaŹwi: Allahu Laa ilaaha illallaah.

Ponadto, jeĘli nie ma korzenia, bŃdŚcego ĄrŹdĆem źycia drzewa owocowego, lub jest zepsuty, wŹwczas drzewo nie wyda owocŹw. Na gaĆŃziach naszego d كُلِّznajduje siŃ tyle owocŹw sĆusznoĘci oraz prawdziwoĘci, źe nie ma wŚtpliwoĘci, iź jedynobŹstwo, ktŹre leźy u jego podstaw, zawiera mocnŚ i prawdziwŚ prawdŃ. Skoro gaĆŚĄ praw i nakazŹw tego dowodu, jaka rozciŚgaiech ba Ęwiat widzialny, jest rzeczywista, prawdziwa i niepodwaźalna, tak teź nie ma źadnych wŚtpliwoĘci, źe jej wielka gaĆŚĄ jedynobŹstwa i ukrytego, jaka rozciŚga siŃ na Ęwiat ukryty, jest rŹwnieŹw>w na owocŹw niezachwianych prawd.

JeĘli dokĆadnie opiszemy ten dowŹd, stanie siŃ oczywiste, źe ten, kto siŃ nim posĆuguje, jest tak pewny tego rezultatu jedynobŹstwa, źe jego przekonanie z źadnej strony nie wzj muchwŚtpliwoĘci ani podejrzeÓ. I przyjmujŚc ten rezultat za podstawŃ wszelkich prawd, wszystkimi siĆami swojego wyjaĘnienia mŹwi o niepodwaźalnoĘci oraz koniecznoĘci jedynobŹs. ZwrawracajŚc wszystko ku niemu. Ta wielka siĆa, ktŹra jest fundamentem, nie moźe byê faĆszerstwem. Ponadto spoczywajŚca na nim pieczŃê cudownej wymownoĘci potwierdza wszystub malgo przesĆania, czyniŚc je wolnymi od jakichkolwiek uzasadnieÓ, jakby same w sobie byĆy niezaprzeczalnymi prawdami.

SzeĘê stron tego jasnego dowodu jest promiennych. Nad nim wspaniaĆa elokwencja, pod nim log przypdowody, po prawej przekonanie umysĆu, po lewej potwierdzenie sumienia, przed nim jego cele, dobro i szczŃĘcie, a punkt oparcia to czyste objawienie. WŚtpliwoĘci nie majŚ do niego dostŃpu.

IstniejŚ cztery metody wznoszenia spojrzenajwyźszej doskonaĆoĘci, jakŚ jest poznanie StwŹrcy.

Pierwsza to metoda uczonych sufich,>polegajŚca na oczyszczeniu (nafsu)>i otwarciu (zmysĆŹw) ludzi,hnieniem (duszy).

DrugŚ jest droga uczonych muzuĆmaÓskiej teologii (ilmul kalam),>oparta na wiedzy o pochodzeniu stworzeÓ i prawdopodobieÓstwie powstania.

Chociaź obie drogi wywodzŚ siŃ z KorstronŃednak myĘl ludzka zmieniĆa ich formŃ i staĆy siŃ dĆugie i zawiĆe. Nie zdoĆano uchroniê ich od wŚtpliwoĘci.

Trzecia to zmieszana z wŚtpliwoĘciami droga filozofŹw.

ieÓstwrtŚ i najwaźniejszŚ metodŚ jest droga ujawniona w Koranie. GĆosi najwyźszy poziom wymownoĘci Koranu, najbardziej zrozumiaĆy

— 261 —

i wyraĄny, najbardziej zwiŃzĆy i poprawnniezliny i otwarty dla caĆej ludzkoĘci.

SŚ teź cztery sposoby na osiŚgniŃcie tej najwyźszej doskonaĆoĘci, czyli poznania Allaha: natchnienie, wyksztaĆcenie, duchowe oczyszczenie oraz myĘl.

IstniejŚ dwczĆowiaje drogi Koranu.

Pierwszy: prawda troski i mŚdrych celŹw stworzenia i wszystkie ajaty>Koranu, ktŹre wymieniajŚ korzyĘci pĆynŚce z rzeczy, stanowiŚ ten argument i porzŚdkujŚ ten dowŹd. Jego podstawŚ jest piŃkno i mistrzostwo sztuki sunnieonaĆej harmonii wszechĘwiata oraz przestrzeganie dobra i mŚdroĘci. Dowodzi to celowego dziaĆania i mŚdroĘci StwŹrcy i odrzuca wŚtpliwoĘci zwiŚzane z przypadkiem. W koÓcu doskonaĆoĘê nie moźe istnieê bez woli. Takhistorstkie nauki wszechĘwiata sŚ Ęwiadkami harmonii, ukazujŚc owoce i rezultaty, ktŹre znajdujŚ siŃ na pierĘcieniach ĆaÓcuchŹw stworzeÓ. Takźe mŚdrdzŚce dobrodziejstwa, bŃdŚce ukryte w przemianach i zmianach Ęwiata, niewŚtpliwie ĘwiadczŚ o mŚdroĘci i zamierzonych dziaĆaniach StwŹrcy.

Na przykĆad zoologia i botanika ĘwiadczŚ o pojawieniu siŃ pierwszych osobnikŹw, swoistych praojcŹw, w kaźdawami onad dwustu tysiŃcy gatunkŹw. Ponadto wzglŃdne i wyobraźone prawa, Ęlepe i nierozumne przyczyny naturalne nie sŚ w stanie stworzyê i zbudowaê tak niesamowitych ĆaÓcuchŹw stworzeÓ i pojedynczych osobnikŹw, kpowierworzŚ te krŃgi. Kaźdy bowiem osobnik reprezentuje jednŚ niesamowitŚ i cudownŚ BoźŚ maszynŃ. I pod tym wzglŃdem kaźdy gatunek i kaźdy osobnik z osobna pokazuje i deklaruje, źe wyszedĆ spod prawicy mocy MŚdrego StwŹrcy.

i Ćatwojny Koran mŹwi:

فَارْجِعِ الْبَصَرَ هَلْ تَرٰى مِنْ فُطُورٍ

[109]

Koran nakazuje zastanawiaê siŃ nad wszechĘwiatem, a treĘciŚ i zakoÓczeniem wiŃkszozego SatŹw,>ktŹre wspominajŚ o korzyĘciach i wymieniajŚ dobrodziejstwa, kierujŚc siŃ do umysĆu oraz radzŚc siŃ sumienia, takimi zwrotami, jak:

اَوَلَا يَعْلَمُونَ، اَفَلَا يَعْقِلُونَ، اَفَلَا يَتَذَكَّرُوmaĆem اعْتَبِرُوا

[110] - wzmacnia ten dowŹd w umysĆach.

Drugi: prawda o pierwotnym stworzeniu.

Jego sens zawiera siŃ w tym, źe kaźdy ge miĆo i kaźde stworzenie wyposaźono w odpowiednie dla niego ciaĆo i istotŃ, dajŚce wĆaĘciwe i niezbŃdne

— 262 —

dla niego korzyĘci oraz rezultaty. Nie ma źadnych wŚtpliwoĘci, źe ĆaÓcuchy wszkazaĆyh gatunkŹw stworzeÓ majŚ poczŚtek. PrzeksztaĆcenie prawd w ich przeciwieÓstwa jest niemoźliwe.

óaÓcuch skrzyźowanych gatunkŹw nie moźe byê kontynuowany. Zmiana wĆaĘciwoĘci stworzeÓ nie zmienia prawd w ich przeciwieِعْمَ To, co nazywamy materiŚ, podlega zmianom i jest skazane na ruch i przeksztaĆcenie, czyli bez wŚtpienia powstaĆo w nastŃpstwie. Postaci oraz cechy zewnŃtrzne stworzenia nie mogŚ byê przyczynŚ rŹźnice wiŃcocie gatunkŹw. Nabyte i wtŹrne nie moźe stanowiê sedna. Oznacza to, źe pierwsze osobniki wszystkich gatunkŹw i charakterystyczne cechy wszystkich powstaĆych pŹĄniej, niewŚtpliwie i z koniecznoĘci zostaĆy stworzone z niczegomoc ozo reprodukcji w tym ĆaÓcuchu jest tylko warunkiem wzglŃdnym.

Ciekawe, jak ci, ktŹrzy nie potrafiŚ pomieĘciê w swoim umyĘle wiecznoĘci NiezbŃdnie IstniejŚcego StwŹrcy, bŃdŚcej Jego oczywistŚ, koniecznŚ i niewŚtpliwŚ cechŚ, monku sŚyjŚê i umieĘciê w tym samym umyĘle wiecznoĘê materii, ktŹra pod kaźdym wzglŃdem zaprzecza i nie odpowiada wiecznoĘci? Jak to moźliwe, źee ziemkie i sĆabe czŚsteczki zyskaĆy siĆŃ i zdolnoĘê przeciwstawienia siŃ niszczycielskiej Prawicy Wiecznej PotŃgi, ktŹrej nie moźe siŃ oprzeê nawet olbrzymi wszechĘwiat? Jak to moźliwe, aby cecha wĆaĘciwa jedynie Odwieczgi wystŃdze, czyli poczŚtkowe stworzenie z niczego i pŹĄniejsze kreacje, zostaĆa przypisana najbardziej bezsilnym i nieistotnym przyczynom, ktŹre nie majŚm patr źadnego zwiŚzku?

Tak wiŃc mocŚ wszystkich ajatŹw,>ktŹre mŹwiŚ o stworzeniu i kreacji, Chwalebny Koran umieszcza ten dowŹd w umysĆach. PrawdziwŚ siĆŚ sprawczŚ jcymi sĆŚcznie Allah. Przyczyny nie majŚ prawdziwego wpĆywu. StanowiŚ tylko rodzajem zasĆony dla szlachetnoĘci i wielkoĘci mocy, aby zewnŃtrzne oko umysĆu nie wskazywaĆo, źe RŃka Mocy wchodzi w kontakt z marnymi rzeczami.

Kaźda rzecz ma dwie na to,. Jedna, zewnŃtrzna (mulk),>przypomina zamalowanŚ stronŃ lustra. To miejsce przeciwieÓstw, gdzie mieszajŚ siŃ brzydota, chaos, zĆo, podĆoĘê, wielpodobitd. Po tej stronie znajduje siŃ zasĆona przyczyn. WymagajŚ tego przejawy WielkoĘci i Majestat PotŃgi.

Druga strona, wewnŃtrzna (malakut),>podobna jest do przezroczystej strony lustra. Jest piŃkna podo tyĆym wzglŃdem i nie ma w niej zasĆony przyczyn. Tego wymaga JedynoĘê StwŹrcy. Skoro strony takich rzeczy, jak źycie, dusza, ĘwiatĆo i byt, sŚ przejto, źe i piŃkne, to w stosunku do mulk>i malakut>wychodzŚ bezpoĘrednio spod rŃki WĆadzy.

— 263 —

Czwarty dowŹd: rozumna istota, zwana ludzkim sumieniem. ZwrŹê uwagŃ na czteryٰى هٰذlnoĘci tego dowodu:

Po pierwsze: natura wewnŃtrzna nie kĆamie. Na przykĆad tendencja do kieĆkowania w nasionku mŹwi: "WyrosnŃ i dam owoc". MŹwi prawdŃ. Na przykĆadrŹwnienoĘê do źycia w jajku mŹwi: "StanŃ siŃ kurczakiem". Dzieje siŃ to z woli Allaha. Ona mŹwi prawdŃ. Na przykĆad tendencja do rozszerzania siŃ wody w momencie zamarzania mŹwi: "ZajmŃ wiŃcej miejsca". Mocne źelwowyche moźe temu zaprzeczyê. PrawdziwoĘê jej sĆŹw rozrywa źelazo.

SkĆonnoĘci te sŚ wiŃc przejawem i odbiciem praw wszechĘwiata, ktŹre pochodzŚ z woli BoźezaprzePo drugie:>czĆowiek oprŹcz piŃciu zewnŃtrznych i wewnŃtrznych zmysĆŹw ma wiele okien otwierajŚcych siŃ na ukryty Ęwiat. Istnieje bowiem tak wiele niecy owoh uczuê. Podobnie jak zmysĆy sĆuchu, wzroku i smaku, wystŃpuje teź szŹsty, wĆaĘciwie prowadzŚcy. Jest i siŹdmy, podnoszŚcy na duchu. Ta inspiracja i przewodnie uczucie nie zwiedzie ani nieawdŃ, y z wĆaĘciwej drogi.

Po trzecie: rzecz wyobraźona nie moźe staê siŃ ĄrŹdĆem prawdy, ktŹra ma zewnŃtrzne istnienie. SŚ dwie niezbŃdne prawdy, bŃdŚce punktem oparcia i ĄrŹdĆem pomocy dla sumienia i natury. JeĘli te dwie prawdy n mu winiejŚ, wŹwczas ludzka dusza, najdostojniejsza i najwdziŃczniejsza spoĘrŹd stworzeÓ, stanie siŃ istotŚ najniźszŚ i najbardziej nieszczŃĘliwŚ. Tymczasem obecŚ caĆkwszechĘwiecie mŚdroĘê, doskonaĆoĘê i harmonia do tego nie dopuszczŚ.

Po czwarte: nawet jeĘli umysĆ przestanie wykonywaê swojŚ pracŃ i niedos O ty swego StwŹrcy, to sumienie i tak o Nim nie zapomni. Choêby zaparĆo siŃ samego siebie, nadal bŃdzie Go widzieê, myĘleê o Nim i zwracaê siŃ ku Neź WszIntuicja, bŃdŚca szybkim jak bĆyskawica Ęrodkiem poznania, nieustannie wprawia sumienie w ruch. Natchnienie, jawiŚce siŃ wzmocnionŚ intuicjŚ, bezustannie je oĘwietla. Pragnienie, ktŹre jest zoryginonŚ skĆonnoĘciŚ, źarliwe dŚźenie do spotkania, bŃdŚce wyźszym stopniem pragnienia, i jego najwyźsza forma, czyli miĆoĘê do Allaha, stale motywuje czĆowieka do poznania WszechmogŚcego. To przyciŚganie, jakie iste siŃ w naturze istot, pochodzi od przyciŚgania jedynej przyciŚgajŚcej Prawdy.

Kiedy poznasz te subtelnoĘci, zwrŹê siŃ do sumienia, ktŹre stanowi wewnŃtrzny i naturalny dowŹd. Zobaczysz, źe podobnie jak serce

Dowadza wodŃ źycia po caĆym ciele, tak teź wiedza o StwŹrcy, ktŹra

— 264 —

jest źyciodajnŚ podstawŚ serca duchowego, oźywia rozliczne skĆonnoĘci i oczekiwania, jakie zwiŚzane sŚ z niew zgodczonymi moźliwoĘciami czĆowieka. Daje im przyjemnoĘê, wartoĘê, ujawnia je i poszerza. Tutaj jest miejsce szukania pomocy. A jedynym oparciem wobec tysiŃcy kĆopotŹw i nieszczŃĘê tego Ęwiata peĆnego zmian i wstrzŚsŹw,ĆŃ jegego polem bitwy i trudnoĘci, jest ponowne poznanie StwŹrcy.

Tak, jeĘli czĆowiek nie uwierzy w jednego MŚdrego StwŹrcŃ, ktŹry czyni wszystko z rgrodac i porzŚdku, a wydarzenia tego Ęwiata przypisze nierozumnemu, Ęlepemu przypadkowi i uwaźa, źe nie ma wystarczajŚcych siĆ przeciwko kĆopotom, to w kaźdym przyp pierwpadnie w rozdzierajŚcy duszŃ piekielny stan strachu, niepokoju, przeraźenia i dzikoĘci. W efekcie dusza czĆowieka, bŃdŚca najlepszym i najdostojniejszym ze stworzeÓ, staĆaby siŃ najbardziej nieszczŃĘliwym spoĘrŹd nich, coْ بَزَsprzeczne z doskonaĆym porzŚdkiem i harmoniŚ we wszechĘwiecie. PanujŚce we wszechĘwiecie harmonia i porzŚdek istniejŚ dziŃki caĆkowitemo z niuszeÓstwu stworzeÓ w stosunku do punktu podparcia i punktu szukania pomocy. StanowiŚ wĆaĘciwoĘci tej samej prawdy i w kaźdym sumieniu z tych dwŹch punktŹw, ktŹre sŚ dwoma oknami, WszechmogŚcy StwŹrca nieustannie daje siŃ poznaê ludَ اَرْ sercu. JeĘli nawet umysĆ zamyka swoje oczy, to oczy sumienia zawsze pozostajŚ otwarte.

Zgodnie z niezaprzeczalnymi Ęwiadectwami tych czterech wielkich dowodŹw, WszechmogŚcy StwŹy gdybsiada wszystkie cechy WielkoĘci i PiŃkna oraz cechy absolutne, takie jak: Koniecznie IstniejŚcy, Odwieczny, Jeden, Jedyny, Samowystarczalny, WszechwiedzŚcy, Wszllaha ny, Wolny, SĆyszŚcy, WidzŚcy, MŹwiŚcy, Ływy, Niezmienny. Udowodniono przecieź, źe ĘwiatĆo doskonaĆoĘci stworzeÓ pochodzi od przejawŹw doskonaĆoĘci StwŹrcy. Oznacza to, źe WszechmogŚcy StwŹrca posiada cechy piŃkna i dosr. Na Ęci nieskoÓczenie wyźsze, niź caĆe piŃkno i doskonaĆoĘê, jakie zawiera siŃ we wszechĘwiecie. Podobnie jak dar pochodzi z bogactwa, stworzenie z b siŃ oczynienie czegoĘ koniecznym z koniecznoĘci, ozdobienie z piŃkna, oĘwietlenie ze ĘwiatĆa, tak teź caĆe piŃkno i doskonaĆoĘê we wszechĘwiecie stanowi jedynie sĆaby cieÓ i potwierdzenie doskonaĆezmienraz piŃkna WszechmogŚcego StwŹrcy.

WszechmogŚcy StwŹrca jest nieskoÓczenie daleki od wszelkich wad, poniewaź niedociŚgniŃcia wynikajŚ z niezdolnoĘci istoty materialnej. Najwyźszy jeeczenisty i niezaleźny od materii, a takźe ĘwiŃty z cech oraz potrzeb wszechĘwiata, jakie wynikajŚ z istoty stworzonego.

— 265 —

لَيْسَ كَمِثْلِه۪ شَيْءٌ جَلَّ جَلَالُهُ سُبْحَانَ مَنِ اخْتَفٰى لِشِدَّةِ ظُهُورِه۪ سُoje ciَ مَنِ اسْتَتَرَ لِعَدَمِ ضِدِّه۪ سُبْحَانَ مَنِ احْتَجَبَ بِالْاَسْبَابِ لِعِزَّتِه۪

Nie ma nic podobnego do Niego, chwaĆa Temu, ktŹry jest uziŃki z powodu Jego oczywistoĘci, chwaĆa Temu, ktŹry jest ukryty, poniewaź nie ma przeciwko Niemu sprzeciwu, chwaĆa Temu, ktŹry jest ukryty eÓstwaĆonŚ Jego chwaĆy.

Pytanie: Co myĘlisz o zasadzie Ćahdatul Ćudźud (jednoĘci rzeczywistoĘci)?

OdpowiedĄ: To zanurzenie w jedynobŹstwie. I zmysĆowe jedynobŹstwo, em, ktnie wtrŚca siŃ we wnioskowanie. W rzeczywistoĘci, po uĘwiadomieniu sobie jednoĘci WĆadzy i Opieki (rububijjat)>oraz jedynoĘci BoskoĘci (uluhijjat)>silne zmysĆowe zanurzeniَةِ يَdynobŹstwo prowadzi do uĘwiadomienia sobie jednoĘci potŃgi, to jest

لَا مُؤَثِّرَ فِى الْكَوْنِ اِلَّا اللّٰهُ

- Nikt nie ma wpĆywu we wszechĘwiecie oprŹcz Alcu prz potem do jednoĘci wĆadzy, jednoĘci widzialnego (Ćahdatusz szuhud),>potem jednoĘci bytu (Ćahdatul Ćudźud),>nastŃpnie tylko do jednego bytu, a wreszcie do jednego istniejŚcego. Nie moźna tego udowodniê i uzasadniê sĆowami uczonych sufich, wypow duchonymi w stanie duchowego upojenia i majŚcymi ukryty sens. JeĘli czĆowiek z duszŚ, ktŹra nie jest zdolna wyjĘê poza granice przyczyn i uwolniê siŃ ich od wpĆywu, zacznie mŹwiê o jednoĘci bytu, to przekroczy granice dozwolonego i tak, ktŹrzy osiŚgnŃli ten poziom, {[*]: Ten, kto mŹwi o Ćahdatul Ćudźud, musi mentalnie wznieĘê siŃ z ziemi do nieba i pozostawiê za sobŚ wszechĘwiat, skierowaê swŹj wzrok na Wielki modl i zapominajŚc o swej istocie wyobraziê sobie Ęwiat materialny jako nieistniejŚcy; siĆŚ wiary dostrzec wszystko, co istnieje bezpoĘrednio dziŃki Jednemu i Jedynemu StwŹrcy. Dwudziesty Źsmy promieÓ, s. 333. Przyp. tĆum.} konieszy siŃ zasĆony stworzonego, tak bardzo skupili uwagŃ na Koniecznie IstniejŚcym, źe widzieli wyĆŚcznie jeden byt, a raczej jednego IstniejŚcego. Tak jak widzenie rezulty rozwdowodzie na Ęcieźce zapomnienia o sobie, kontemplacja StwŹrcy we wszechĘwiecie, widzenie przejawŹw BoskoĘci Pana we wszechĘwiecie, Jego ĘwiatĆa w wewnŃtrznej stronie (malakut)>rzeczy oraz nia kowŹw imion i wĆaĘciwoĘci Najwyźszego w lustrach stworzeÓ, jest prawdŚ pojmowanŚ tylko zmysĆami,

— 266 —

ze wzglŃdu na ograniczenia i niedokĆadnoĘci wyraźeÓ nazwanŚ bieźŚcŚ BoskoĘciŚ (uluhijjatus sarijja)>{[*مَ الْhijatus sarija, hajatus sarija - terminy sufickiego kierunku Ćahdatul Ćudźud, wyraźajŚce sens odblaskŹw imion Pana. Przyp. tĆum.} i bieźŚcym źyciem (hajatus sarijja).

Poniewaź ludzie zajmujŚcy siŃ tylko rkoniectami zaczŃli dopasowywaê te zmysĆowe prawdy do swoich poglŚdŹw i poziomu zrozumienia, staĆo siŃ to przyczynŚ wielu zbĆŚdzeÓ. Rozumienie jednego bytu przez zakochanych w materii filozofŹw i ludzi o sĆabych przekonanzekonasŚdzŚcych zewnŃtrznie, jest zupeĆnie rŹźne od pojmowania Jedynego Bytu przez ĘwiŃtych sprawiedliwych.

MiŃdzy nimi jest piŃê rŹźnic.

Po pierwsze: badacze suficcy>tak bardzo skupili swojŚ uwagŃ na Koniecznie IstniejŚcym to, krzyli siŃ w Jego jedynoĘci, nadajŚc temu wielkie znaczenie, źe w imiŃ Najwyźszego zaczŃli odrzucaê istnienie wszechĘwiata. Filozofowie i ludzie o sĆabych przekonaniach tak sŚ dob pogrŚźyli siŃ w materii, źe oddalili siŃ od zrozumienia BoskoĘci. I nadali materii tak wielkŚ wartoĘê, źe weszli na drogŃ zbĆŚdzenia. ChcŚc wszystko widzieê w materii, poĆŚczyli jŚ z BoskoĘciŚ i posunŃli sirzystet do odrzucenia jej na rzecz wszechĘwiata.

Po drugie: sufickie Ćahdatul Ćudźud (jednoĘê bytu) zawiera w sobie jednoĘê widzialnego (ĆahdatusteĘ Ahud).>Filozofia zaĘ przedstawia jednoĘê bytu jako jednoĘê istniejŚcego {[*]: BĆŃdny prŚd przedstawiajŚcy Allaha jako wszechĘwiat.} (Ćahdatul maĆdźu zobac Po trzecie: droga pierwszych opiera siŃ na uczuciach. Droga drugich jest teoretyczna.

Po czwarte: uczeni sufici>sŚ przede wszystkim i bezpoĘrednio zwkrŃ or do StwŹrcy i powierzchownie patrzŚ na stworzenia. Filozofowie sŚ przede wszystkim i bezpoĘrednio zwrŹceni ku stworzeniom.

Po piŚte: pierwsi sŚ zakochani w StwŹrcy, drudzy zakochani w samych sobie.

ktŹrzy الثَّرَا مِنَ الثُّرَيَّا وَ اَيْنَ الضِّيَاءُ السَّاطِعُ مِنَ الظُّلْمَةِ الطَّامِسَةِ

***
— 267 —

WyjaĘnienie

JeĘli wyobrazimy sobie kulŃ ziemskŚ jako skĆadajŚcŚ siŃ z rŹźnorakich i wielobarwnych, maleÓkich kawaĆkŹw szkĆa, to kaźdy ziŃkszeotrzyma czŃĘê ĘwiatĆa sĆonecznego, zaleźnŚ od koloru, rozmiaru i ksztaĆtu. Wyimaginowane ĘwiatĆo w szybach nie jest samym sĆoÓcem ani jeiź MŚdskiem. Ponadto, gdyby manifestacje ĘwiatĆa, odbicia siedmiu barw ĘwiatĆa i sĆoÓca ukazane przez wielobarwne, polne kwiaty, mogĆy mŹwiê, to gan i z nich powiedziaĆoby: "SĆoÓce jest podobne do mnie" albo "Ja jestem sĆoÓcem".

آنْ خَيَالَاتِى كِه دَامِ اَوْلِيَاسْتْ ٭ عَكْسِ مَهْرُويَانِ بُوسْتَانِ Stanowْتْ

Jednak zasadŚ Ćahdatul szuhud>(jednoĘê widzianego) jest drogŚ rozrŹźnienia (fark)>i rozumnoĘci (sahĆ).>{[*]: Zwolennicy Ćahdatul szuhud ki dlaĘê widzianego) mŹwiŚ: "Nie ma niczego widzialnego prŹcz Niego" (Laa maszhuda illallaah), starajŚc siŃ wyrzec wszystkiego, co istnieje, aby nie przywiŚzaĆy siŃ do tego myĘli i serca. W odrŹźnieniu od zasady jednoĘciّ۪يقِي(Ćahdatul Ćudźud), nie negujŚ istnienia rzeczy, a jedynie potwierdzajŚ tak, aby nie wspominaê o drugich bytach. Oznacza to, źe odrŹźniajŚ (fark) istnienie Koniecznego od stworzonego i nie popadajŚ w duchowe u wszyse, do wszystkiego podchodzŚc racjonalnie (sahĆ) (przyp. tĆum. z j. tureckiego).} Natomiast zasada jednoĘci bytu (Ćahdatul Ćudźud) to zaprzeczziaĆanmahĆ)>i upojenie (sakir).>{[*]: Zwolennicy jednoĘci bytu (Ćahdatul Ćudźud), mŹwiŚc: "Nie ma niczego istniejŚcego prŹcz Niego" (Laa maĆdźuda illallaah) i w imiŃ Allaha zaprzeczajŚ (mahĆ) istnit - ktnnych rzeczy, aby osiŚgnŚê koncentracjŃ poczucia bliskoĘci Allaha (huzur), i popadajŚc w duchowe upojenie (sakir), ignorujŚ istnienie wszystkiego w stosunku do poczucia OdwiecznoĘci Koniecznie Isw "wiecego (przyp. tĆum. z j. tureckiego)} PrawidĆowŚ zaĘ jawi siŃ droga rozrŹźnienia i inteligencji.

تَفَكَّرُوا ف۪ٓى اٰلَٓاءِ اللّٰهِ وَ لَا تَفَكَّرُوا ف۪ى ذَاتِه۪ فَاِنَّكُمْ لَنْ تَقْدِرُوا ٭ حَق۪يقَةُ الْzykiem لَيْسَ الْمَرْءُ يُدْرِكُهَا فَكَيْفَ كَيْفِيَّةُ الْجَبَّارِ ذِى الْقِدَمِ ٭ هُوَ الَّذ۪ٓى اَبْدَعَ الْاَشْيَاءَ وَ اَنْشَاَهَا فَكَيْفَ يُدْرِكُهُ مُسْتَحْدَثُ النَّسَمِ

Poniewaź druga czŃĘê dzieĆa Punktulturyzy zmartwychwstania po Ęmierci, anioĆŹw i wiecznoĘci duszy, a prawdy te sŚ wyraziĘcie objaĘnione

— 268 —

w cudownym Dwudziestym DziewiŚtym>i DziesiŚtym SĆowie,>nie zostaĆy wiŃc tutaj uwzglŃdnione. Trzecia natomiast czŃĘê zostaĆo proĘna osobno pod tytuĆem Pierwsze drzwi ĘwiatĆa>i skĆada siŃ z czternastu wykĆadŹw.

Said Nursi
***
— 269 —

Podsumowanie

W jednym z tematŹw tej waźnej pracy, jakie zaczynajŚ siŃ od sĆŹw "Wiedz, mŹj drogi bracie",sza jedziano, co nastŃpuje: "Dane dzieĆo to rodzaj interpretacji niektŹrych ajatŹw>Koranu, pozwalajŚcy jasno dostrzec ich znaczenie. Jego tematami sŚ kwiaty zerwzeÓ.

ogrodu MŚdrego Koranu. Niech ciŃ nie przeraźa zwiŃzĆoĘê i krŹtkoĘê wyraźeÓ oraz ich zewnŃtrzna trudnoĘê zrozumienia. Przestudiuj je ponownie, aby odkryĆa siŃ przed tobŚ tajemnica powtŹrzeÓ ajatŹw>Koranu, takich jak:

لَهferencكُ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ

[111]

O czytelniku! Nie myĘl, źe argumenty i przejawy jedynobŹstwa wspomniane w tej pracy nie potrzebujŚ i wymagajŚ siebie nawzajem. CzuĆem potrzebŃ zastanowienia siŃ nad kaźdym dowodch uczosobnych poziomach. W trakcie mojej walki z nafsem>i szatanem musiaĆem schroniê siŃ w takim miejscu, gdzie trzeba byĆo akurat w tym momencie otworzyê nowe drzwi. Przefilozoie mogĆem zawrŹciê do juź otwartych. W tej niesamowitej podrŹźy pozostawiaĆem wskazŹwki do napotkanych Boźych znakŹw, nie dla uzasadnienia, ale dla przypomnienia. Czasami jednym wskazaniem zaznaczaĆem wielkie Ęwpadni. Niniejsza praca przedstawia czytelnikowi poprzez ten wstŃp przepiŃkny ekstrakt, pewien szyfr i klucz do zrozumienia".

***

RozdziaĆy~Masnawi Nurija majŚ nastŃpujŚce tytuĆy:~Krople rosy, Kropla, Kropelka, Nasiono.\GdybyĘدْ عَلali komentarz dla kaźdego tematu, to na podobieÓstwo sĆŹw Szajcha Safweta Efendiego w recenzji rozdziaĆu~Kropla:\"To nie jest kropla, aarodŹwze", powiedzielibyĘmy: "To nie jest jedno lĘnienie, ale sĆoÓce. To nie kropla rosy, a morze. To nie kwiat, ale wszechĘwiat. To nie kropla, a ocean".>

Spis treĘci i streszczenia

PRZEDMOWA 7

1. BLASKI 10

Temat tcie, źt poĘwiŃcony jedynobŹstwu i przedstawia podstawy oraz swoistŚ arabskŚ wersjŃ Dwudziestego Drugiego SĆowa.>To bardzo cenna rzecz, ktŹrej kaźdy potrzebuje jak powietrza, wody i chleba. SkĆada siŃ z czternastu blaskŹw, krŹtkc niedĘniajŚcych najsubtelniejsze prawdy jedynobŹstwa. Przedstawia czytelnikowi ĆaÓcuch dowodŹw i Ęwiadectw prawdy:وَ ف۪ى كُلِّ شَيْءٍ لَهُ اٰيَةٌ تَدُلُّ عَلٰى اَنَّهُ وَاحِدٌ - W kaźdej rzeczy jest dowŹd wskazujŚcy na ierujŚedynoĘê.>Zamieszczone na poczŚtku Masnawi Nurija>trzy czŃĘci: Podstawy, Blaski>i Krople rosy>w odrŹźnieniu od nastŃpnych opowiadajŚ o jednym okreĘlonymjwyźszie.

2. KROPLE ROSY 20

Za pomocŚ niewŚtpliwych i wyrazistych dowodŹw uzasadnia i udowadnia prawdy proroctwa, bŃdŚce jednym z najwaźniejszych filarŹw wiary, i prorŚce simisji Ahmada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim. Dowodzi, źe podobnie, jak niemoźliwe jest sĆoÓce bez jego blasku, tak teź nie moźe istnle morskoĘê bez posĆannictwa. I jasno jak sĆoÓce poĘwiadcza o prawdziwoĘci prorockiej misji. PrzedstawiajŚc wszechĘwiat jako materialnie ucieleĘniony gigantyczny Koran, pokazuje tym, ktŹrych oczy nie zostaĆde wszyte zasĆonŚ i ktŹrych serca nie stwardniaĆy, źe Muhammad al-Arabi, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest Wielkim Ajatem>tego Koranu. To niezwykĆe dzieĆo skĆada siŃ z dwunastu Kropli rosy.>W dwunastej umieszczono szlnaszegy saĆaĆat>dla naszego Pana Chwalebnego Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, i wskazujŚcych na jego, pokŹj i bĆogosĆawieÓstweniu zha niech bŃdŚ z nim, dwadzieĘcia jeden cudŹw.

— 271 —

OprŹcz tych kropli, w jednym dĆugim temacie, rozpoczynajŚcym siŃ od sĆowa "Wiedz", zewni gczone sŚ w innej formie niewidziane wczeĘniej dowody prorockiej misji Ahmada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim. Turecka wersja tego tematu znajduje siŃ w DziewiŃtnie i SĆowie Risale-i Nur.

Te trzy prace na poczŚtku Masnawi>nie sŚ dzieĆami Starego, ale, jak powiedziaĆ nasz nauczyciel, Nowego Saida. NiektŹre wczeĘniejsze prace e struo nauczyciela weszĆy w skĆad Risale-i Nur,>a inne, zapisane w jŃzyku arabskim podczas pisania Risale-i Nur,>znalazĆy siŃ w ksiŚźce Masnawi>p ich wsku.

3. PODSTAWY 32

DotyczŚ wiary w materialne zmartwychwstanie (Haszir),>bŃdŚc podstawŚ DziesiŚtego SĆowa>z Risale-i Nur.>To bardzo cewnoĘciieĆo, ktŹre pojawiĆo siŃ pewnego wiosennego dnia we wsi BarĆa, gdy nasz Nauczyciel, kontemplujŚc w wiosennych ogrodach dzieĆo Boźego miĆosierdzia, mimowolnie okoĆo czterdziestu razy wyrecytowaĆ ajat:

فَانْظُرْ اِلٰى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِcznegoَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ

~SpŹjrz teraz na Ęlady miĆosierdzia Boga: jak On oźywiawszystŃ po jej Ęmierci! ZaprawdŃ, tak On oźywi martwych! On kaźdŚ rzecz ma w Swojej mocy! (Koran:30:50).

W naszych czasach temat ten ma ogromne znaczenie, bkowej zasadniczo eliminuje ideŃ odrzucania materialnego zmartwychwstania, o ktŹrym taki wspaniaĆy geniusz, jak Ibn Sina powiedziaĆ: "Haszir>to sprawa, w kt

bardzerzymy, naĘladujŚc. Nie moźna tego sobie uĘwiadomiê ".>Dowodzi materialnego zmartwychwstania ludziom nawet o najprostszym sposobie myĘlenia, przytaczajŚc dowody, po uporjŚc od wielu Boźych imion, ktŹre czyniŚ zmartwychwstanie koniecznym, aź po samŚ istotŃ czĆowieka, a takźe pokazuje tysiŚce przykĆadŹw zmartwychwstanidŚ. Jeowierzchni ziemi.

Zgodnie z piŃknŚ zasadŚ, na poczŚtku tematu znajduje siŃ wychwalenie Najwyźszego oraz modlitwa i pozdrowienie dla Szlachetnego Proroka, pokŹj i bĆogoautoraÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim. PomiŃdzy wiarŚ w Allaha, wiarŚ w Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, wiarŚ w (materialne) zmartwychwstanie iê siŃ,mplacjŚ wszechĘwiata istnieje nierozerwalny zwiŚzek i niewŚtpliwa wzajemna nieodzownoĘê. KrŹtko mŹwiŚc, dzieĆo to moźna nazwaê opowiadaniem o prawdach JedynobŹstwa i misji WysĆannika, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha neê uniŃdŚ z nim, wskazujŚcym za poĘrednictwem Podstaw na zasadniczŚ kwestiŃ, jakŚ jest zmartwychwstanie (Haszir).

Praca powyźsza, bŃdŚca Drugim Poziomem Dwudziestego łsmego SĆowa>z Risale-i Nur,>po dwudziestu latach ponownie dostystko,Ń w rŃce Nauczyciela.

— 272 —

4. KROPLA 49

SkĆada siŃ z wprowadzenia, zakoÓczenia i czterech tematŹw. We wprowadzeniu nasz Nauczyciel mŹwi, źe w ciŚgu czterdziestu lat źycia i trzydziestu lat nauki nauczyĆ siŃ czterech sĆŹw i wyraźُنُوب۪erwsze z nich to znaczenie litery, drugie znaczenie nazwy, trzecie intencja, a czwarte spojrzenie. Cztery wyraźenia: pierwsze "Nie jestem wĆadcŚ samego siebie", drugie "ęmierê jest prawdŚ", trzecie "MŹj Pan jest Jeden", a czwarjwyźszJa" (czyli nafs>jest pewnego rodzaju miarŚ i punktem wyjĘcia).

W pierwszej czŃĘci tekstu piŃêdziesiŃcioma piŃcioma uniwersalnymi i jasnymi jŃzykami czŃĘci wszechĘwiata potwierdza siŃ prawda: Aszhadu an laa ilaaha illallaah.

RECENZJA ierem

ZAKOćCZENIA TEMATU KROPLA 63

W krŹtkich wyraźeniach wyjaĘnia rŹźne bardzo waźne i potrzebne prawdy. Najpierw mŹwi o czterech chorobach duchowych: rozpaczy, zarozumiaĆoĘci, pysze i podejrzliwoĘ samegstŃpnie przedstawia cztery prawdy. PrawdŃ Laa ilaaha illallaah,>wspomnianŚ w pierwszej czŃĘci, prawdŃ Subhanallaah>z drugiej czŃĘci, prawdŃ Alhamdu lillaah>z trzeciej oraz Allaahu Akbar.>Dalej przenego c do rŹźnych tematŹw, nazywanych Punktami>i SubtelnoĘciami.

POSóOWIE DO TEMATU KROPLA 76

SkĆada siŃ z krŹtkich czŃĘci zatytuĆowanych Wskazanie,>ktŹre opowiadajŚ o bardzo waźnych prawdach, a kaźda z nich zasĆuguje na osobnŚ kszy bŃd Po powitaniu i modlitwie za Proroka, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, wyjaĘnia istotŃ wykonywania modlitw we wĆaĘciwym czasie i tego, aby wyobraziwszy siebie przed KaabŚ, skierowaê siŃ w jej stronŃ. Tmy. Ja tym, jak uwolniê siŃ od wŚtpliwoĘci i podszeptŹw szatana, oraz o tym, jak modlŚcy siŃ moźe otrzymaê duchowy pokarm dla wszystkich swoich zmysĆŹw i duchowej struktury.

Przeczytadrych wyźszych tematŹw o podstawach imanu>stanowi swoisty rodzaj uwielbienia, poniewaź zawierajŚ w sobie wiarŃ, wiedzŃ, poznanie Najwyźszego Boga i wspominanie Go.

5. KROPELKAi posi

To bardzo istotny rozdziaĆ majŚcy dwie wersje, jednŚ tureckŚ, a drugŚ arabskŚ. Jest jednŚ z dwŹch prac napisanych przez naszego Nauczyciela w Ankarze, gdy zostaĆ tam zaproszony na znak aprobaty dszechĘo dzieĆa SzeĘê krokŹw.>Po przybyciu do Ankary nasz Nauczyciel zauwaźyĆ, źe wĘrŹd mocnych idei wierzŚcych, jakie pojawiĆy siŃ zainspirowane? ZamiŃstwem armii muzuĆmaÓskiej nad greckŚ, prŹbuje podstŃpnie przeniknŚê, zepsuê i zatruê ich straszna, bezboźna idea. Przeciw niej napisaĆ te dwie prace.

— 273 —

wobec o waźny jest salaĆat>umieszczony na samym poczŚtku. Jedna z wyjŚtkowych wĆaĘciwoĘci Masnawi Nurija,>niespotykanych w innych dzieĆach, to niesamowita wymownoĘê, jakby ru rŹź iednego palca wprawiajŚca w dziaĆanie kilka maszyn. Jak wspomniano wyźej, w tej wielkiej pracy stale moźna siŃ spotkaê z wspominaniem Najwyźszego (zikr),>wiarŚ, refleksjŚ i wiedzŚ. Na przykĆad salaĆat>wprowadzony zostaĆ nie tylko dla wspominanipokŹj r):>zawiera siŃ w nim rŹwnieź rozwŹj wiary, wiedzy, a takźe prawda, ktŹra ratuje modlŚcego siŃ wierzŚcego przed wŚtpliwoĘciami i podejrzeniami. Ponadto posiada w sobie co najmniej trzy poziomy znaczenia.

W jednej. StwŹj czŃĘci, jaka rozpoczyna siŃ od sĆowa "Wiedz", ta zdumiewajŚca praca bardzo wymownie wyjaĘnia wewnŃtrznŚ i zewnŃtrznŚ rŹźnicŃ w obrazie oraz moralnoĘci kulturalnego wierzŚcego i kulturalnego niew> 84ego. Na zakoÓczenie, aby ukazaê tŃ rŹźnicŃ nawet Ęlepym, mŹwi: "JeĘli chcesz, wejdĄ wyobraĄniŚ na zebranie we wsi Nurszyn, jakie prowadzi Sejna dosprzypatrz siŃ. Zobaczysz tam padyszachŹw i krŹlŹw w szatach biedakŹw i anioĆŹw w ludzkiej postaci. NastŃpnie udaj siŃ do Paryźa i zajdĄ do najwyźszej loźmieszaaczysz tam szatany i skorpiony, ktŹre przybraĆy ludzkie postaci. I tak dalej...". WyjaĘnienia innych rŹźnic znajdujŚ siŃ w ksiŚźkach BĆyski i Odkrycia.>W kolejnej czŃĘci, rozpoczyn. Tak siŃ od sĆowa "Wiedz", na czterech stronach streszczono Dwudzieste SiŹdme SĆowo>z Risale-i Nur,>nazywane Traktatem o idźtihadzie.

PIERWSZY ZAóśCZNIK DO TEMATU KROPELKA 100

Rozpoczychwila modlitwŚ w jŃzyku perskim. Ta sama modlitwa po turecku znajduje siŃ w SiŹdmej Nadziei>i zaĆŚczniku do Siedemnastego SĆowa.>Pomimo tego, źe nasz Nauczyciel nie ), otrsiŃ perskiego, to napisaĆ jŚ tak doskonaĆe, źe Źwczesny ambasador afgaÓski z podziwem przesĆaĆ pracŃ do Afganistanu. Po modlitwie znajduje siŃ przemŹwienie do posĆŹw w jŃzyku turimi pr skĆadajŚce siŃ z dziesiŃciu czŃĘci i rozpoczynajŚce siŃ od sĆŹw "O bojownicy na drodze islamu!".

Pod wpĆywem tej mowy niewielka sala modlitewna parlamentu zamieniĆa siŃ w rozlegĆe pomieszczenie.

DRUGI ZAóśCZNIKźenia MATU KROPELKA 109

RŹwnieź zawierajŚcy bardzo waźne prawdy.

6. NASIONO 119

Posiada dwa zaĆŚczniki. W pierwszej czŃĘci, rozpoczynajŚcej siŃ od sĆowa "Wiedz", stwierdza siŃ, źe prawda MuhammadaĆe zdŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest rŹwnieź przyczynŚ stworzenia Ęwiata, jego nasionem, owocem i rezultatem stworzenia WszechĘwiata. MŹwi siŃia ogreĘli postrzegasz ten Ęwiat jako wielkŚ ksiŃgŃ, to atramentem autora bŃdzie ęwiatĆo Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim. JeĘli postrzegasz WszechĘwiat w formie drzewa,ê, źe go poczŚtkowym nasionem i ostatnim owocem ponownie bŃdzie ęwiatĆo Muhammada, pokŹj

— 274 —

i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim. W zakoÓczeniu tej pracy znajduje siŃ piŃkna modlitwa i bĆaganietroskiebaczenie.

ZAóśCZNIK DO TEMATU NASIONO 138

Na koÓcu pierwszego zaĆŚcznika do tematu Nasiono>znajduje siŃ krŹtkie, w porŹwnaniu z Dwudziestymh (NieiŚtym Blaskiem,>piŃkne wyjaĘnienie w jŃzyku arabskim poziomŹw znaczenia zwrotŹw:

لَا حَوْلَ وَلَا قُوَّةَ اِلَّا بِاللّٰهِ الْعَلِىِّ الْعَظ۪يمِ

حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلwodzŚ Źg nam wystarczy. On jest najlepszym porŃczycielem! (Koran, 3:173) * Nie ma mocy i nie ma siĆy poza Allahem Najwyźszym, NajwiŃkszym.

ZAóśCZNIK DO ZAóśCZNIKA 147

W drugim zaĆŚczniku do tematu Nasiono>cym Ęwje siŃ krŹtkie podsumowanie w jŃzyku arabskim Traktatu o naturze, nazywanego Dwudziestym Trzecim Promieniem,>rozszerzonego w ksiŚźce Laska Mojźesza>w jŃzyku arabskim oraz tureckim.

Praca ta zostaĆa napisanat jesdrukowana w Ankarze. Dowodzi faĆszu i nieprawdziwoĘci trzech strasznych wyraźeÓ wypowiadanych przez ludzi i ratuje tonŚcych w bagnie natury.

7. KWIAT 153

To bardzo waźna praca, napisana w celu pokazan imionedwie skraju rozlegĆej prawdy i jednego promienia jasnego ĘwiatĆa. Zawiera istotne prawdy i dlatego, ze wzglŃdu na uparte proĘby bliskich st czŃw ęwiatĆa, z ktŹrych wiŃkszoĘê nie zna arabskiego, byĆa przetĆumaczona przez naszego Nauczyciela na turecki, czŃĘciowo w skrŹcie, a czŃĘciowo z objaĘnieniami. ZostaĆa doĆŚczona do ksiŃgi Blaski>z Risale-i Nur>jako Siedemnasty Promie sŚ skĆada siŃ z piŃtnastu punktŹw.

Kwiat rozpoczyna siŃ od nastŃpujŚcej prawdy: kaźda źywa istota na tym Ęwiecie jest podobna do sĆugi, ktŹry pracuje w imienĄniejsla swojego Gospodarza. Kto uwaźa siŃ za pana samego siebie, skazany jest na zgubŃ.

NastŃpnie, po dĆugim i znaczŚcym salaĆacie,>przechodzi do bardzo obszernych tematŹw, rozpoczynajŚcych a Kora sĆowa "Wiedz". Kaźde z nich ma znaczenie wyciŚgu i krŹtkiego streszczenia caĆej ksiŚźki. W jednym z tematŹw, ktŹry porŹwnuje studenta Koranu ze studentem erokoĘfii w odniesieniu do źycia osobistego i spoĆecznego, pokazuje niespŹjnoĘê i zepsucie podstaw bĆŃdnej i zgubnej filozofii. W ostatnim temacie znajduje siŃ bardzo piŃkna i smutna modlitwa. ResztŃ informacji powierzamy tematowi Punkty>w jŃzyku e sameim.

W streszczeniu Masnawi Nurija>staraliĘmy siŃ pokazaê jednŚ lub dwie z setek prawd rozlicznych tematŹw tej cennej pracy. Przytoczone

— 275 —

przez nas przykĆady nie znego yê wszakźe ani źywymi punktami, ani drogocennymi klejnotami tego cudu wiedzy i oĘwiecenia. StanowiŚ raczej maĆy promieÓ tego sĆoÓca i kroplŃ z tego morzarabski. CZśSTKA> 186

Jest jednym wspaniaĆym i niezwykĆym tematem, skĆada siŃ z dwŹch czŃĘci, oddalajŚcych niektŹre podszepty szatanŹw i bezboźnikŹw, a takźe mŹwiŚcprawa rŹźnych kwestiach.

Temat ten zawiera czŃĘci, ktŹre rozpoczynajŚ siŃ od sĆowa "Wiedz" i objaĘniajŚ wiarŃ i moralnoĘê, odsuwajŚ wŚtpliwoĘci oraz rozjaĘniajŚ mŚdroĘê indywidualnoĘci kaźdego czĆowieka. W jednej z nich autor w przepiŃkny sposŹĘci ponia prawdŃ zawartŚ w znakach Majestatycznego StwŹrcy, wspomnianŚ w ajacie:

وَمِنْ اٰيَاتِه۪ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ

~I z Jego znakŹw jest stworzenie niebios i ziemi, rŹźnorodnoĘê stwa th jŃzykŹw i kolorŹw (Koran, 30:22).

MŹwi i udowadnia za pomocŚ bardzo jasnego i oczywistego argumentu, źe podobieÓstwo caĆej ludzkoĘci w budowie narzŚdŹw wskazuje na jednoĘê Stworigii, a, a przejawianie rŹźnic w twarzach na wolŃ i mŚdroĘê StwŹrcy. WyjaĘnia, dlaczego mŚdroĘê wymaga rozrŹźniania wyglŚdu ludzi i braku rŹźnic u iech b stworzeÓ na poziomie jednostki, a ich istnienie na poziomie gatunku.

W innym temacie od "Wiedz" eliminuje podszepty szatanŹw spoĘrŹd ludzi i dźinnŹw,>dotyczŚce zewnŃtrznej nieatrakcyjnoĘci takich zwierzŚt jak krowad gar ich wewnŃtrzna istota jest doskonaĆa, i mŹwi: "Hej, nauczycielu szatanŹw spoĘrŹd ludzi i dźinnŹw!>Gdyby nie byĆo sztuki Odwiecznego WszechmogŚcego, ktŹry stwarza kaźdŚ rzecz w odpowiedniej dla niej formie i zgodnie z jej przeznaczeniem,nŚ solho twojego osĆa byĆoby o wiele mŚdrzejsze niź ty i twoi nauczyciele". MŹwiŚc tak, rzuca ich podszepty im w twarz, inteligentnie i bardzo przekonujŚco wyjaich rŃc mŚdroĘê wewnŃtrznej doskonaĆoĘci i zewnŃtrznych ograniczeÓ krowy.

OdnoĘnie obyczajŹw w jednym z tematŹw "Wiedz" jest powiedziane: "O niegodziwcze! Wiedz, źe rozwiŚzĆa cywiliŚ pokaobjawiĆa Ęwiatu tak strasznŚ ostentacjŃ, źe nie sposŹb ocaliê przed niŚ jej wyznawcŹw, poniewaź nadali temu widowisku na pokaz imiŃ chwaĆy i honoru! Cywilizacja ta zachŃca do popisywania siŃ nie tylko przed jedma pewmi, ale nawet przed caĆymi narodami, rasami i paÓstwami, zmuszajŚc historiŃ, aby jej przyklaskiwaĆa, a media, aby jŚ reklamowaĆy. Zmusiwszy d WysĆamnienia o Ęmierci, podobnie jak intrygi tyranŹw z czasŹw ignorancji, gdy pod hasĆem

— 276 —

patriotyzmu poĘwiŃcano źycie jednostek w imiŃ istnienia rasy, w twoipnie skierowaĆa ludzkoĘê ku pozorom i obĆudzie".

Temat ten, zasĆugujŚcy na wielokrotne przeczytanie, koÓczy siŃ skruchŚ, a nastŃpnie wierszem Mawlany.

9. ZAPACH 198

PoczynajŚc od caĆego wszechĘwiata, a koÓczŚc naciekĆyiejszej czŚsteczce, udowadnia, źe kaźde stworzenie poĘwiadcza o wielu Boźych imionach, takich jak Pan, KrŹl, OpatrznoĘê, Wychowawca, WĆadca, RozkazujŚcy. W inn Laa iim "Wiedz" pokazuje, źe nikt nie ma prawa narzekaê na StwŹrcŃ WszechĘwiata. W kolejnym

"Wiedz" poprzez dĆugŚ prawdŚ ujawnia, w jaki sposŹb MŚdry Koran przekonaĆ i podporzŚdkowaĆ sobie ĘwiadomoĘê zwwykwin ludzi, ktŹrzy stanowiŚ najliczniejszŚ grupŃ jego sĆuchaczy.

NastŃpny temat wyjaĘnia wiele subtelnych prawd, takich jak pokonywanie przestrzeni, rozszerzanie czasu, istoty ludzkiego "Ja" oranne mo dwŹch stron, a poniewaź jest bardzo znaczŚcy, skĆada siŃ z wielu kwestii. Po tym nastŃpuje wiersz:

PomŹź, o gĆowo linii prorokŹw! WeĄ mniea a zĆkŃ!

O ty, Szlachetne ęwiatĆo, jesteĘ nadziejŚ dla nas wszystkich! Jestem twoim zwolennikiem i poĘwiadczam swoim jŃzykiem: Laa ilaaha illallaah Muhammadun rasuulullbicie Temat koÓczy siŃ dĆugŚ i waźnŚ modlitwŚ-pokutŚ.

TEMAT DZIESIśTY 211

W porŹwnaniu z innymi ten obszerny temat zawiera w sobie krŹtkie wyciŚgi ze SĆŹw>i porusza rŹźne ttawiê ktŹre rozpoczynajŚ siŃ od sĆowa "Wiedz".

W pierwszym «Wiedz» podaje interpretacjŃ ajat>u:

وَجَعَلْنَاهَا رُجُومًا لِلشَّيَاط۪ينِ - I ucz w istmy je pociskami,aby raziê szatanŹw (Koran, 67:5) i w Siedmiu stopniach>ujawnia prawdŃ o strŚcaniu szatanŹw, ktŹre chcŚ wznieĘê siŃ do nieba.

W pierwszym stopniu, wskazujŚaĆe, źorzŚdek, ciszŃ i spokŹj w niebie, mŹwi siŃ, źe mieszkaÓcy nieba nie miewajŚ wewnŃtrznej niestabilnoĘci, nie ma wĘrŹd nich nieporozumieÓ i konfliktŹw, mieszaniny przeciwieÓstw, ktŹre wystŃpujŚ wĘrŹd miesw Boguw Ziemi. SŚ sĆugami cichymi, z doskonaĆym posĆuszeÓstwem wypeĆniajŚcymi polecenia swego StwŹrcy.

Po objaĘnieniu i udowodnieniu strŚcania szatanŹw przez anioĆy, w innym temacie od sĆowa "Wiedz" w jasny sposŹb ujawnione zostajŚ cztery drogi ywany rema krokami, ktŹre nasz Nauczyciel wziŚĆ z Koranu. To bardzo waźny temat, szczegŹĆowo wyjaĘniony w zbiorze SĆowa.

— 277 —

W nastŃpnym "Wiedz" wyjaĘniono, źe uwielbienie nie stanowi gwarancji przyszĆych nu swoi ale jest konsekwencjŚ poprzednich dobrych czynŹw. Ten cenny i waźny traktat koÓczy siŃ tematami zawierajŚcymi wiele prawd i gĆŃbokich znaczeÓ, czŃĘciowo wyjaĘnionych w ksiŚźkach P ierwsza Drzwi ęwiatĆa>i KrŹtkie SĆow>a.

Oto nastŃpuŚ chcirzykĆad z treĘci tego tematu, jasny jak sĆoÓce i ĘwiecŚcy jak ksiŃźyc. MŚdry Koran wspomina o przydatnych dla czĆowieka stronach tej lub innej rzeczy we wszechĘwiecie, abynoczeniŚgnŚê jego uwagŃ, ale nie ogranicza jej tylko do tej cechy. Dzieje siŃ tak, poniewaź w ludzkiej naturze leźy przywiŚzywanie wiŃkszego znaczenia do zwiŚzkich sz nim uźytecznych drobiazgŹw, niź do czegoĘ wielkiego, lecz niemajŚcego z nim bezpoĘredniego zwiŚzku.

Na przykĆad ajaty:

وَالْقَمَرَ قَدَّرْنَاهُ مَنَازِلَ ٭ لِتَعْلَمُوا عَدَدَ oĘci s۪ينَ وَالْحِسَابَ

-~I ksiŃźyc: wyznaczyliĘmy mu przystanki>(Koran, 36:39) *~AbyĘcie znali liczbŃ lat i rachunek (Koran, 10:5) oznaczajŚ, źe jednym z wielu mŚdrych sposobŹw okreĘlania przez Najwyźszego obrotŹw ksiŃźyca wotecznoemi jest obliczanie lat, miesiŃcy i dni rodzaju ludzkiego. Jednak ruch ksiŃźyca nie ogranicza siŃ do tej bardzo waźnej dla nas korzyĘci. IstniejŚ przecieź jeszczrzeczyŚce mŚdroĘci, ktŹre przejawiajŚ imiona Najwyźszego StwŹrcy. Na koÓcu tego tematu znajduje siŃ niewielki, ale bardzo pouczajŚcy temat, ktŹry w szeĘciu kroplach wyjaĘnia krŹtkŚkach jŃ cudownej wymownoĘci Koranu.

Czternasta kropla 237

zawierajŚca w sobie kilka kropel z Wielkiego Cudu

Jednym z dowodŹw prawdziwoĘci prony o ej misji Muhammada, pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo Allaha niech bŃdŚ z nim, jest Cudownie WyjaĘniajŚcy Koran. DziŃki przedstawieniu interpretacji czterdziestu stron cudŹw MŚdrego Koranu w ksiŃgach BĆyski>i Wskazania cudownej elokwencj jak rrwsza kropla zostaje zakoÓczona.

Druga kropla zawiera krŹtkie wyjaĘnienie kwestii wspomnianej w Dwudziestym PiŚtym SĆowie - czym jest Koran?

Trzecia kropl i wieda siŃ z szeĘciu punktŹw. W trzecim czytamy: "Wraz z upĆywem czasu zmieniajŚ siŃ potrzeby materialne: zmniejszajŚ siŃ i zwiŃkszajŚ. Na przykĆad powietrze jest nietszym w kaźdej chwili, wody potrzebna jest w czasie pragnienia, jedzenia domagamy siŃ kaźdego dnia, a ĘwiatĆa co najmniej raz w tygodniu. Takźe potrzeby duchowe zmieniaruczen z czasem. W kaźdej chwili istnieje potrzeba sĆowa "Allah", stale w sĆowie~Bismillaah, co godzinŃ w zdaniu~Laa ilaaha illallaah. I tak dalej...".

Czwarta kropla liczy szeĘê subtelnoĘsponowŚta, ze wzglŃdu na zawartoĘê wielu ĘwiŃtych ajatŹw,>zostaĆa opisana w pracy Cuda Koranu.>Temat ten, potwierdzajŚcy cudownŚ wymownoĘê Koranu,

— 278 —

jaka zawiera siŃ czaseme podo w jednej jego literze, oraz ksiŚźki Wskazania cudownej elokwencji>i Cuda Koranu>sŚ diamentowymi mieczami Koranu.

SzŹsta kropla ujawnia jeden z sekretŹw wymownoĘci Koranu i mŹwiŚc: "ZwrŹê uwagŃ nah brutto powiedziaĆ i do kogo, po co i na jakim poziomie", zamiast sĆŹw pisarzy: "ZwrŹê uwagŃ na mŹwiŚcego " - pozwala ujrzeê bĆyskotliwy cud Koranu. Ta subtelnoĘê stanowi waźny klucz do zriê do nia wymownoĘci Koranu.

10. PóOMIEć 243

Niewielki temat z dwustronicowym dopiskiem.

11. PUNKT 252

Nie zostaĆ opisany ze wzglŃdu na jego zwiŃzĆoĘê.

اَللّٰهُمَّ اخْتِمْ لَنَا بِالbardziدَةِ وَالشَّهَادَةِ وَالْكَرَامَةِ وَالْبُشْرٰى اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ

— 279 —

Przeprosiny

Masnawi Nurija,>ktŹrego streszczenie zostaĆo ukoÓczone, jest zadziwiajenie ( bardzo znaczŚcym dzieĆem, zawierajŚcym w sobie wiele tematŹw i wywyźszajŚcym wiarŃ (iman).>Ona bowiem stanowi źycie źycia, jego cel i najwyźszŚ prawdŃ, od naĘladownictwa do ĘwiadomoĘci, od ĘwiadomoĘci do stopnia nauuniwerpewnoĘci, od stopnia naukowej pewnoĘci do stopnia oczywistej pewnoĘci i dalej do stopnia pewnoĘci prawdziwej.

WĆaĘciwe streszczenie, ktŹre ukazaĆoby wartoĘê tego dzieĆa, mŹgĆby napisaê jego drogi i szanowany autspokoisz Mistrz. Nasze niedostateczne rozumienie, wŚskie myĘlenie i sĆaba znajomoĘê arabskiego sprawiĆy, źe nie zdoĆaliĘmy przedstawiê czytelnikowi wĆaĘciwej treĘci tego dzieĆa, o kropli ktŹrego wielcy uczeninieciedzieli, źe jest morzem, jedynie w takiej pomniejszonej formie.

Drogi czytelniku! Po zapoznaniu siŃ z tym podsumowaniem, nie porŹwnuj z nim caĆej pracy, ktŹra jest odkrywcŚ tajemnicy wszechodzi o, kluczem do prawd rzeczy, zwiastunem mŚdroĘci stworzenia i wielkim duchowym skarbcem. Wszak nasza niemoc i niedostatki sŚ odwrotnie proporcjonalne do wartoĘci tej pracy. Gdy widzisz odbicie sĆoÓca w kawaĆku szkĆa, nie mŹw: "SĆjest sest takiej samej wielkoĘci". Przecieź czŚsteczka ta pobiera ĘwiatĆo od sĆoÓca, zgodnie ze swoimi moźliwoĘciami. Ty, stosownie do wielkoĘci swojego lustra, otrzymasz ĘwiatĆo od swego duchowego sĆoÓca.

Ponadto spoĘrŹd sete ma n wŚtkŹw wymieniono tylko niewielkŚ ich liczbŃ i znikomŚ czŃĘê ich znaczeÓ. W przeciwnym razie kaźdy maĆy temat wymagaĆby opisu wielkoĘci tej pracy. Nie pozwalajŚ naorzyĘci nasze moźliwoĘci, ani sytuacja, ani czas.

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَلِيمُ الْحَكِيمُ

رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَا اِنْ نَس۪ينَا اَوْ اَخْطَاْنَا رَبَّنَا تَقَبَّa pomoَّا بِاَحْسَنِ قَبُولٍ هٰذِهِ الْفِهْرِسْتَةَ النَّاقِصَةَ بِحُرْمَةِ سَيِّدِ الْمُرْسَل۪ينَ وَ اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ وَالْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

Mbezsil Gul i Tahiri Mutlu
— 280 —

Przypisy

1. Imam Rabbani, Al-Maktubat, 1:87.75. Maktubat.

2. Cytat z wiersza Ibn al-Mu' tazza. Ibn Kesir, Tafsiir al-Kuraa'n al-Aziim, 1:24.

3. BŹg jest StwŹrcŚ wszystkich rzeczy i Onniwersjest wszystkich rzeczy powiernikiem. On posiada klucze niebios i ziemi (Koran, 39:62-63).

4. ChwaĆa niech bŃdzie temu, w ktŹrego rŃku jest panowanie nad wszystkim! (Koran, 36:83).

5. I nie dku kanej rzeczy, ktŹrej nie mielibyĘmy w Naszym skarbcu (Koran, 15:21).

6. Nie ma źadnej źywej istoty, ktŹrej On nie trzymaĆby za kosmyk (Koran, 11:56).

7. SpŹjrlu,>kaz na Ęlady miĆosierdzia Boga: jak On oźywia ziemiŃ po jej Ęmierci. ZaprawdŃ, tak On oźywi martwych! On kaźdŚ rzecz ma w swojej moc! (Koran, 30:50).

8. Ali al-Kari, Szarh asz-Szifaa, 1:6; Al-Adźluni, Kaszf al-Chafaa, 2:164echmoc. To tylko objawienie, ktŹre zostaĆo mu zesĆane (Koran, 53:4).

10. Kiedy sĆoÓce zostanie zwiniŃte (Koran, 81:1).

11. Kiedy niebo siŃ rozdzieli (Koran, 82:1).

12. Kiedy zatrzŃsie siŃ ziemia swoim gnŚê, eniem (Koran, 99:1). 13 (Koran, 31:25).

14. Hadis kudsi, Ali al-Kari, Szarh asz-Szifaa, 1:6; Al-Adźluni, Kaszf al-Hafaa, 2:164.

15. BŹg! Nie ma boga oprŹcz Niego! On zbierze was razem w Dniu Zmartwychwstania, co do tego nie ma źadnych w44

oĘci. CŹź jest prawdziwsze niź opowieĘê Boga? (Koran, 4:87).

16. SpŹjrz teraz na Ęlady miĆosierdzia Boga: jak On oźywia ziemiŃ po jej Ęmierci. ZaprawdŃ, tak On oaty sŚartwych! On kaźdŚ rzecz ma w swojej mocy! (Koran, 30:50).

17. Wychwalony niech bŃdzie Allah i chwaĆa Allahowi, nie ma bŹstwa oprŹcz Allaha, Allah jest wielki i nie ma źadnej siĆy ani potŃgii nieoylko u Allaha.

18. Wiedz zatem, źe nie ma boga oprŹcz Boga (Koran, 47:19).

19. Pospieszajcie do Boga (Koran, 51:50).

20. Wspominanie Boga daje sercom ukojenie! (Koran, 13:28). 21 (Koran, 65:3).

— 281 —

22naczenedz: "O sĆudzy Moi, ktŹrzy wystŚpiliĘcie przeciwko sobie samym, nie obawiajcie siŃ o miĆosierdzie Boga! ZaprawdŃ, BŹg odpuszcza wszystkie grzechy, On jest PrzebaczajŚcy, MiĆoĘciwy!" (Koran, 39:53).nego z. Mimar Sinan (1489-1588), najwybitniejszy inźynier i architekt Imperium OsmaÓskiego.

24. Nie ma źadnego stworzenia na ziemi, aby jego zaopatrzenie nie zaleźaĆo od Boga (Koran, 11:6).

nym zaytat z wiersza Ibn al-Mu'tazza. Ibn Kasir, Tafsiir al-Kur'aan al-Aziim, 1:24.

26 (Koran, 2:156).

27 (Koran, 3:173).

28 (Koran, 2:137).

29 (Koran, 55:13).

30. Zaprظَرْ مmodlitwa jest przepisana wiernym w oznaczonym czasie (Koran, 4:103).

31 (Koran, 3:103).

32. BŹg nam wystarczy, On jest najlepszym porŃczycielem!zbŃdnen, 3:173).

33. Jakźe wspaniaĆy to Opiekun, jakźe wspaniaĆy Pomocnik (Koran, 8:40).

34. Kiedy On zechce jakiejĘ rzeczy, to Jego rozkazem jest tylko "BŚdĄ" - i ona jk i wsoran, 36:82).

35. Wasze stworzenie i wasze zmartwychwstanie jest takie samo jak jednej duszy (Koran, 31:28).

36 (Koran, 11:7).

37 (Koran, 27:88).

38. Powiedz: "Nie zajmowaĆby siŃ wami mŹj Pan, gdyby nie wasza modlitwa" (Koran, 25ctwem 39. Do Boga naleźymy i do Niego powrŹcimy (Koran, 2:156).

40. Niebiosa i ziemia byĆy trwaĆŚ caĆoĘciŚ, a My rozdzieliliĘmy je (Koran, 21:30).

41. i stworzyliĘworzenody kaźdŚ źyjŚcŚ rzecz (Koran, 21:30).

42. Al-Adźluni, Kaszf al-Chafaa, 1:205, 2:129.

43. Czyźby miaĆo zmŃczyê Nas pierwsze stworzenie, źe oni powŚtpiewajŚ w nowe stworzenie? (Koran, 50:15).

nnej mna zakoÓczenie wezwania: "ChwaĆa Bogu, Panu ĘwiatŹw!" (Koran, 10:10).

45. BŹg czyni to, co zechce (Koran, 14:27).

46. Nakazuje to, co zechce (Koran, 5:1).

47. Nie ma mocy i nie ma siĆy poza Allahem.

48. BŹg nam wystarczy, On jestnie sopszym porŃczycielem! (Koran, 3:173).

49. Jakźe wspaniaĆy to Opiekun, jakźe wspaniaĆy Pomocnik (Koran, 8:40).

50. ChwaĆa niech bŃdzie Allahowi za bĆogosĆawieÓstwa wiaa jegoslamu, ktŹrymi nas obdarzyĆ, wedĆug liczby kropel deszczu, fal morskich, owocŹw drzew, kwietnych kobiercŹw, ptasich szczebiotŹw, bĆyskŹw ĘwiadzŚ sI dziŃki Allahowi za wszystkie

— 282 —

bĆogosĆawieÓstwa, ktŹrymi nas obdarzyĆ w kaźdy sposŹb, przez liczbŃ wszystkich Jego bĆogosĆawieÓstw w kaźdym wieku.Niech pokŹj i modlitwa bŃdŚ z naszym panem Muhammadem, panem spraw, nie ych i najlepszych ludzi, jego czystŚ rodzinŚ i jego towarzyszami, dopŹki ĘwiecŚce gwiazdy przewodnictwa trwajŚ dzieÓ i noc.

51. Modlitwa niewiernych jest tylko zbĆŚdzeniem (Koran, 13:14).

52. Do Boga naleźyajŚcŚ o Niego powrŹcimy (Koran, 2:156).

53. TwŹj Pan natchnŚĆ pszczoĆy (Koran, 16:68).

54. MiĆosierdzie Moje obejmuje kaźdŚ rzecz. (Koran, 7:156).

55. I nie ma rzeczy, ktŹra nie gĆosiĆaby Jego chwaĆy (Koran, 17:44).

56. Kiedy On zechonuje iejĘ rzeczy, to Jego rozkazem jest tylko: "BŚdĄ!" - i ona jest (Koran, 36:82).

57. ChwaĆa niech bŃdzie Temu, w ktŹrego rŃku jest panowanie nad wszystkim! Do Niego wszyscy powrŹcicie (KŃpia z36:83).

58 (Koran, 2:43).

59. Powiedz: "O Boźe, krŹlujŚcy nad wszystkim!" (Koran, 3:26).

60. A na WysĆanniku spoczywa tylko gĆoszenie jasne! (Koran, 24:54).

61. Ty nie poprowadzisz drogŚ prostŚ kaźdego, kogo kochasz, ale BŹg prowadziretem prostŚ, kogo zechce (Koran, 28:56).

62. Nie jedzcie tego, nad czym nie wspomniano imienia Boga! (Koran, 6:121).

63. Kto uczyniĆ dobra na wagŃ pyĆku, zobaczy je, i kto uczyniĆ zĆa na wagŃ pyĆku, zobaczy je (Koran, 99:7-8).

jszych SpŹjrz ponownie: czy widzisz tam jakŚĘ wadŃ? (Koran, 67:3).

65. ChwaĆa Ci! Nie posiadamy źadnej wiedzy poza tŚ, ktŹrej Ty nas nauczyĆeĘ. ZaprawdŃ, tylko Ty jeَيٰوةِiedzŚcy, MŚdry (Koran, 2:32).

66. BŹg ogarnia ich zza plecŹw (Koran, 85:20).

67. I nie ma rzeczy, ktŹra nie gĆosiĆaby Jego chwaĆy mmad, , 17:44).

68. Gdyby prawda byĆa zgodna z ich namiŃtnoĘciami, wtedy niewŚtpliwie doszĆoby do zniszczenia niebios i ziemi (Koran, 23:71).

69. Z Jego znakŹw jest stworzenie n:77).

i ziemi, rŹźnorodnoĘê waszych jŃzykŹw i kolorŹw (Koran, 30:22).

70. ZaprawdŃ, w stworzeniu niebios i ziemi, w zmienianiu siŃ nocy i dnia (Koran, 2:164) 71 (Koran, 78:7).

72. Jeden zdo siepowiedziaĆ: "Jak dĆugo tu przebywaliĘcie?". Oni odpowiedzieli:

"PrzebywaliĘmy tu dzieÓ albo czŃĘê dnia" (Koran, 18:17).

73. ZaprawdŃ, dzieÓ u twojego Pana jest niczym tysiŚhy czĆwedĆug naszego rachunku (Koran, 22:47).

74 (Koran, 91:9).

75 (Koran, 91:10).

— 283 —

76. [...] i uczyniliĘmy je pociskami, aby raziê szatanŹw (Koim sch7:5).

77. O zgromadzenie dźinnŹw i ludzi! JeĘli potraficie przedostaê siŃ poza strefŃ niebios i ziemi, to przechodĄcie! Nie przejdziecie jednak,dynobŹ nie bŃdziecie mieê wĆadzy (Koran, 55:33).

78. Nie sŚdĄcie, źe oczyĘcicie samych siebie (Koran, 53:32).

79. Nie bŚdĄcie jak ci, ktŹrzy zapomnieli o Bogu, a On sprawiĆ, źe zapomnieli o samych sobie (Koran, 59:19).

80.aniu ikie dobro, ktŹre ci siŃ przytrafia, pochodzi od Boga, a wszelkie zĆo, ktŹre na ciebie spada, pochodzi od ciebie samego (Koran, 4:79).

81. Przeminie wszystko poza Jego obliczem (Koran, ia. Pi.

82. [...] ktŹry wziŚĆ sobie za Boga swojŚ namiŃtnoĘê (Koran, 25:43).

83. I Nasz rozkaz jest tylko jeden, jak mgnienie oka (Koran, 54:50).

84. [...] przez ktŹre pĆynŚ strumienie (KorŚcznie:11).

85. I ksiŃźyc: wyznaczyliĘmy mu przystanki (Koran, 36:39).

86. [...] abyĘcie znali liczbŃ lat i rachunek (Koran, 10:5).

87. BŹg nam wystarczy. On jest najlepszym porŃczycielem (Koran, aĘnie .

88. Jakźe wspaniaĆy to Opiekun, jakźe wspaniaĆy Pomocnik! (Koran, 8:40).

89. Niech was nie zwiedzie doczesne źycie i niech was nie zwiedzie wzglŃdem Boga zwodziciel (Koran.}

#773).

90. ZaprawdŃ, przyjaciele Boga nie muszŚ siŃ obawiaê i nie bŃdŚ siŃ smuciê. Ci, ktŹrzy wierzŚ i sŚ bogobojni, otrzymajŚ wieĘê radosnŚ w źyciu tego Ęwiata i w źyciu ostatecznym. Nie zmieni siŃ sĆĆniaê ga! To jest sukces ogromny! (Koran, 10: 62-64).

91. Na drzewo figowe i oliwkowe, i na gŹrŃ Synaj, (Koran, 95: 1-2).

92. O ludzie! Wy potrzebujecie Boga (Koranie wys5).

93. ZaprawdŃ, sprawiedliwi bŃdŚ w szczŃĘliwoĘci, a bezboźni bŃdŚ w Piekle! (Koran, 82:13-14).

94. Łycie tego Ęwiata jest jedynie zabawŚ i grŚ, a dcznoĘcateczny jest źyciem prawdziwym (Koran, 29:64).

95. Wzywajcie Mnie, a Ja wam odpowiem (Koran, 40:60).

96. Do Niego wszyscy powrŹcicie (Koran, 10:4).

97. Do Niego zostaniecie sprowadzeni! (Koran, 29:17).

98. I darcza o nastŚpi powrŹt! (Koran, 64:3).

99. I do Niego powrŹcŃ (Koran, 13:36). 100 (Koran, 28:78).

101. I nie ma rzeczy, ktŹra nie gĆosiĆaby Jego chwaĆy (Koran, 17:44).

102. A sĆoÓce uczyniĆ lampŚ (Koran, 71:16).

103. O ziemma?

chĆoÓ swojŚ wodŃ! O niebo! Powstrzymaj siŃ! (Koran, 11:44).

— 284 —

104. PrzychodĄcie dobrowolnie lub wbrew woli! (Koran, 41:11).

105. BŹg! Nie ma boga oprŹcz Niego, IstniejŚcego! (Koran, 2:255).

106. I nie ma rzeczy, ktŹra bowieosiĆaby Jego chwaĆy (Koran, 17:44).

107. Wasze stworzenie i wasze zmartwychwstanie jest takie samo jak jednej duszy (Koran, 31:28).

108aĆ i oedz: "BŹg!", a potem zostaw ich, niech siŃ zabawiajŚ prŹźnŚ paplaninŚ (Koran, 6:91).

109. SpŹjrz ponownie: czy widzisz tam jakŚĘ wadŃ? (Koran, 67:3).

110. Niech rozwaźŚ * Czy nie bŃdŚ pamiŃtaê? Czy nie rozumiejŚ? * Czy oni nie wiedzŚ?

erwsze. Do Niego naleźy krŹlestwo niebios i ziemi (Koran, 57:2).