Blaski
[3]
[4]
[5]
[6]
O beztroski ignorancie, który przypisujesz przyczynom działania i wydarzenia zachodzące w kręgu przyczyn! Powody, wydające ci się prawdziwymi władcami, wcale nie są takowymi. Prawdziwy właściciel wszystkiego co istnieje, to Wieczna Potęga, działająca za zasłoną przyczyn. Przyczyny spełniają jedynie funkcje ogłaszania i rozprzestrzeniania prawdziwego wpływu, jaki pochodzi od tej Potęgi. Jednym słowem, krąg przyczyn podobny jest do służby urzędniczej w państwie, która ogłasza polecenia pochodzące od wyższych władz. Przecież godność i wielkość wymagają zasłony, ale jedynobóstwo i potęga odrzucają współuczestnictwo i nie dają przyczynom prawdziwego wpływu.
Tak, Przedwieczny Sułtan ma swoich podwładnych, ale nie są oni wykonawcami i nie mogą być współuczestnikami w Jego rozporządzeniach i zarządzaniu. Ich obowiązkiem jest jedynie ogłaszanie: przekazywanie dekretów władzy. Bądź też owi podwładni są obserwatorami, sprawującymi swoisty rodzaju kultu, poddającymi się i podążającymi za naturalnym Boskim Prawem stworzenia. Oznacza to, że przyczyny stanowią wyłącznie część środków przeznaczanych na manifestację wielkości oraz dostojeństwa wielkości Pana. Nie są pomocnikami, służącymi władzy z powodu jej słabości i potrzeby.
Wśród ludzi słudzy władców są wspólnikami i pomocnikami, którzy muszą być mianowani z powodu słabości władcy. Dlatego służący Allahowi różnią się całkowicie od sług człowieka. Ale skoro ignoranci i niedbali ludzie nie widzą mądrości i piękna wydarzeń oraz zjawisk, zaczynają skarżyć się i narzekać na Allaha. Dlatego przyczyny są wyznaczone do tego, aby zmienić kierunek tych skarg. Przecież niedociągnięcia biorą się z przyczyn, z ich niezdatności. Doskonały przykład tej tajemnicy podaje przypowieść:
Anioł Azrael, pokój z nim, powiedział do Wszechmogącego: "Z powodu mojego obowiązku zabierania dusz, Twoi słudzy będą narzekać i obrażać się na mnie".
Pan odpowiedział mu językiem mądrości: "Między tobą a Moimi poddanymi rozciągnę zasłonę nieszczęść i chorób, aby Moi poddani nie złościli się na ciebie, a ich skargi kierowały się na te zasłony".
Podobnie jak choroby są zasłoną dla wyobrażanego w godzinę śmierci zła i przedmiotem skarg, a prawdziwa mądrość i piękno w zabieraniu dusz odnosi się do obowiązku Azraela, pokój z nim, także sam czcigodny Azrael jest zasłoną. W sytuacjach, które wydają się okrutne i niezgodne z ideałem miłosierdzia, staje się obiektem skarg, zasłoną Boskiej Mocy i dozorcą w tym obowiązku.
Dostojeństwo i wielkość wymagają, aby przyczyny stały się zasłoną potęgi w oku umysłu; jedynobóstwo i władza żądają, żeby przyczyny odsunęły ręce od prawdziwego wpływu.
Przyjacielu, wiara w jedyność Stwórcy jest dwojakiego rodzaju.
Pierwszy z nich to powszechna wiara w jedyność, która mówi: "Allah nie ma współtowarzysza, a ten wszechświat stanowi Jego własność". Istnieje niebezpieczeństwo, że posiadacze takiej wiary popadną w nieostrożność i zbłądzenie.
Drugi rodzaj oznacza prawdziwą wiarę w jedyność, mówiącą: "Allah jest jedyny, panowanie należy do Niego, wszelkie istnienie jest Jego i każda rzecz jest Jego". Posiadacze tego typu wiary mają niezachwiane przekonanie. Widzą na dowolnej rzeczy pieczęć Wszechmogącego i czytają stemple oraz sygnatury, jakie widnieją na twarzach wszystkiego bez wyjątku. Dzięki temu uzyskali możliwość odczuwania jedyności Stwórcy i ocalenia się przed atakiem zbłądzenia i wątpliwości. Za
pomocą kilku lśnień, które zaczerpnęliśmy z Koranu, wyjaśnijmy kilka poziomów drugiego rodzaju wiary w jedyność:
Blask pierwszy. Spójrzcie: na twarzy każdego stworzenia znajduje się pieczęć, którą władać może tylko Stworzyciel wszystkich rzeczy. Na twarzy każdego bytu postawiony jest stempel, jakiego nikt inny nie ma z wyjątkiem Stwórcy wszystkiego, co istnieje. Na końcu każdego listu, rozpowszechnianego mocą, widnieje autentyczna pieczęć, należąca jedynie do Sułtana Odwieczności i Wieczności. Od takich pieczęci odwróćcie uwagę tylko na promienną pieczęć cudownej wymowności, nastawioną na życie - jak za pośrednictwem życia z jednej rzeczy powstaje wiele rzeczy. I jak bardzo wiele rzeczy, na polecenie Pana, zamienia się w jedno. Na przykład z wody, za pozwoleniem Allaha, stwarza się wiele organów (żywej istoty), natomiast z bardzo zróżnicowanej żywności i owoców Najwyższy Stwórca tworzy jedno ciało, wytwarza jeden organizm.
Zatem, jeśli mając serce i umysł zastanowimy się nad tymi wyjaśnieniami, to zrozumiemy, że stwarzanie wielu rzeczy z jednej oraz przeobrażanie wielu w jedną stanowi pieczęć, która może przynależeć jedynie do Stworzyciela wszechrzeczy.
Blask drugi. Z niezliczonej ilości pieczęci zwróćcie uwagę na pieczęć życia umieszczaną na uduchowionych stworzeniach! Pod względem treści są one maleńkimi podobiznami wszechświata, pięknymi i słodkimi owocami drzewa świata, nasionami bytu i wszechświata, w którym Allah Wszechmogący umieścił wzory bardzo wielu światów. Całkiem jakby ta żywa istota była kropką lub kroplą, bardzo mądrze i w określonym porządku wyciśniętą ze wszystkiego, co powstało. Dlatego stworzenie jednej żywej istoty nie może być przypisane niczemu ani nikomu poza Wszechmogącym Allahem, trzymającym w Swoim ręku panowanie nad całym wszechświatem.
W wyniku rozmyślania człowiek o nieskażonym umyśle pojmie: tym, który uczynił pszczołę miodną krótkim podsumowaniem bardzo wielu rzeczy i zapisał większą część księgi wszechświata w istocie człowieka, i umieścił program drzewa figowego w nasieniu figi, i uczynił ludzkie serce przykładem oraz oknem w tysiącach światów, i utrwalił historię ludzkiego życia i tego, co się z nim wiąże, w jego pamięci, może być wyłącznie Stwórca wszystkich rzeczy. I takie zarządzanie zawiera się w pieczęci, którą zawiadywać może tylko Pan Światów.
Blask trzeci. Pokażemy jeden przykład z nieskończonej wielości wzorów pieczęci życia, nałożonej przez Najwyższego dla uduchowionego stworzenia.
Poczynając zatem od kropli wody i kawałków szkła, a kończąc na podróżujących gwiazdach, w każdej rzeczy, która ma właściwość odbijania, jest jedna pieczęć, jedno odbicie słońca, właściwe tylko do niej. Podobnie w "ożywieniu" i "tchnieniu życia" zawiera się odzwierciedlenie wyjątkowości Wiecznego Słońca, tak że nawet jeśli wszystkie przyczyny są przedstawiane jako posiadające moc i wolę, to ani pojedynczo, ani razem nie zdołają zrobić podobizny tej pieczęci.
Opierając się na tym, jeśli nie przyznamy, że błyski widoczne w błyszczących i przezroczystych przedmiotach są obrazami słońca, pochodzą z niego i tylko się w nich odbijają, to trzeba będzie uznać, że w każdej kropli oraz cząstce znajduje się prawdziwe materialne słońce. Podobnie, jeśli nie damy życia Wiecznemu Słońcu, stanowiącemu centrum odbicia pięknych imion Stwórcy, to będziemy musieli dokonać głupiego, ignoranckiego i śmiesznego osądu, przypisując każdej żywej istocie, aż do muchy i kwiatu, takie cechy jak nieskończoną moc, wszechogarniającą wiedzę i absolutną wolę, których nie posiada nikt poza Niezbędnie Istniejącym Stwórcą. A jednocześnie, ze względu na trudność przypisania każdej cząstce i każdej rzeczy absolutnej boskości, przyjdzie udowodnić istnienie niezliczonych wspólników.
Zwróćmy ponadto uwagę, jak niezwykle i harmonijnie uformowane są ziarna i nasiona, z których wyrastają rośliny. Przecież podobnie jak ziarna wiążą się ze wszystkimi wyrastającymi z nich częściami roślin, to tak samo połączone są ze swoimi krewnymi oraz ze wszystkim, co istnieje. W zależności od stopnia współzależności mają odnoszące się do nich obowiązki. Jeśli przerwiemy połączenie tych nasion z Absolutnie Wszechmogącym i przypiszemy je sobie, powiemy wtedy, że pojawiły się same z siebie. Trzeba będzie więc stwierdzić, że w każdym nasieniu jest wszystkowidzące oko i wszechogarniająca wiedza. To zaś śmiechu warta bzdura, jak twierdzenie, że prawdziwe słońce istnieje w każdej przezroczystej cząsteczce, o czym już wspominaliśmy w poprzednim przykładzie.
Blask czwarty. Aby napisać książkę, potrzebny jest człowiek i długopis. Aby wydrukować ją w drukarni, należy użyć wielu żelaznych liter, które spełnią rolę długopisów. Żeby zrobić żelazne litery, musimy mieć odpowiednich fachowców i specjalne narzędzia. W ten sam sposób człowiek, który potwierdza, że wiersze, słowa i litery tej księgi wszechświata są napisane piórem potęgi Jedynego i Wyjątkowego Stwórcy, postępuje w inteligentny, łatwy i prosty sposób. Ci nieszczęśnicy, którzy te wzory i litery przypisują naturze i przyczynom, wstępują na najtrudniejszą drogę prowadzącą w ślepy zaułek. Podążają najbardziej
zawiłą i absurdalną ścieżką, gdyż według nich do "opublikowania" i "wydrukowania" jednego żywego stworzenia potrzebne są narzędzia i wyposażenie niezbędne do "wydrukowania" większości wszechświata. To jest głupota, której nie zaakceptuje nawet wyobraźnia.
Podobnie w każdej części ziemi, wody i powietrza muszą być ukryte drukarnie duchowe, odpowiednio do liczby roślin, aby mogły wytwarzać niezliczone kwiaty i owoce o różnych strukturach i organach. Żeby piękne i harmonijnie skonstruowane rośliny wykiełkowały, w każdej cząstce tych trzech elementów niezbędne są wiedza i moc, aby znając strukturę, rozmiary i właściwości drzew, owoców i kwiatów, wydały je na świat. Dlatego dowolna część trzech elementów może stać się źródłem i materiałem do powstania dowolnej rośliny. Ziemia w doniczce pozwoli wzrosnąć nasionom wszelkich roślin, których wygląd, organy i cechy będą różne. Dlatego ci, którzy podążają drugą (prowadzącą do błędu) drogą, są zmuszeni uznać istnienie wielkiej ilości maszyn i fabryk w małej doniczce. Nawet bajarz powstydzi się takiego stwierdzenia.
Blask piąty. Zapisana w księdze litera pokazuje się tylko z jednej strony. Jednak pod wieloma względami wskazuje na swego autora i pozwala go poznać. W ten sam sposób każde materialnie ucieleśnione słowo księgi wszechświata wskazuje na siebie jedynie swoją wielkością, na własnego Stwórcę, ujawniając Jego piękne imiona. Dokonuje tego wielostronnie zarówno samodzielnie, jak i we współpracy z innymi. Jak gdyby ta kreacja z całą swoją strukturą i kształtem była wysławiającym swego Stwórcę poematem. Nawet bezmyślny człowiek nie powinien zaprzeczać potężnemu i majestatycznemu Twórcy.
Blask szósty. Tak jak Allah Wszechmogący umieścił pieczęć należącą tylko do Niego na wszystkich elementach i jednostkach oraz własną sygnaturę na systemach i połączeniach, podobnie na niebiosach oraz ziemi odcisnął stempel Jedności, a na całym wszechświecie pieczęć Jedyności. Spośród wielu wspomnianych pieczęci i stempli, aby zobaczyć wiele niezwykle cudownych wskrzeszeń i zadziwiające rozprzestrzenianie się stworzeń na powierzchni ziemi, przypatrzmy się Bożej pieczęci ożywienia i wdychania dusz, na którą wskazuje ajat:
[7]
Tak, podczas ożywienia ziemi zostaje wskrzeszonych i rozprzestrzenionych ponad trzysta tysięcy gatunków stworzeń, corocznie wprowadzonych na arenę istnienia. Podczas zachodzenia tego niezwykłego dzieła nieznana mądrość sprawia, że większość z nich jest tak podobna do stworzeń z minionych lat, iż nie można powiedzieć, czy są takie same, czy też zupełnie inne. Tak czy inaczej, podobieństwo i prawdziwość nie są tematem opowieści. Te wskrzeszenia świadczą o łatwości materialnego zmartwychwstania ludzkości i stanowią jego przykłady i wzory.
A więc wskrzeszenie z doskonałym rozróżnieniem licznych, przeciwstawnych sobie i skrajnie zmieszanych ze sobą gatunków, nadawanie im charakterystycznych cech bez błędów i nieścisłości oraz odtworzenie ich, okazuje się szczególną matrycą i pieczęcią, którymi władać może tylko Wszechmogący Stwórca, posiadający wszechobejmującą wiedzę i nieskończoną moc.
Natomiast zapisywanie na stronicy powierzchni ziemi bez błędów, niedociągnięć i nieścisłości, w idealnym porządku ponad trzystu tysięcy ksiąg, jawi się szczególną pieczęcią Tego, w Którego rękach spoczywa sens oraz klucze każdej rzeczy. I nic nie zdoła ograniczyć Jego przychylności.
Wniosek. Niezliczone wskrzeszenia i rozpowszechnianie, jakie zachodzą na powierzchni ziemi w ciągu sześciu miesięcy i stanowią przykład zmartwychwstania ludzkości, noszą na sobie wielką, wzorzystą pieczęć majestatycznego rozporządzania Bożego kierownictwa i dbałości. Widoczna wszelka lekkość, szybkość, porządek i podział w kształtowaniu stworzeń, pochodzi ze światłości tej pieczęci. Tak, każdej wiosny przebiegają pełne mądrości procesy, wykonywane z uwagą, hojnością i wdziękiem, w rezultacie których powstają zadziwiające dzieła sztuki. Wszystko to dokonuje się z doskonałą szybkością i łatwością.
Te niesamowite działania są więc pieczęcią Stwórcy, Który, nie będąc w żadnym miejscu, czuwa nad wszystkim Swoją wiedzą i mocą i wszędzie jest obecny.
Blask siódmy. Spójrzmy: podobnie jak na stronicach nieba i ziemi widoczna jest pieczęć wyjątkowości, tak samo na ogromnej stronie całego wszechświata wyraźnie dostrzeżemy pieczęć jedyności Twórcy.
Ten świat to okazały pałac, uporządkowana fabryka, doskonałe miasto. Między działami, osobami, gatunkami, narzędziami i urządzeniami fabryki wszechświata istnieje mądre wzajemne zrozumienie, przyjazna komunikacja i hojna wzajemna pomoc. Dzięki
temu natychmiast przychodzą sobie na ratunek, jakby na bardzo dużych odległościach błyskawicznie rozchodziły się głosy i widać było wzajemne potrzeby. Popatrzcie, jak gwiazdy i planety przekazują sobie światło i ciepło oraz udzielają szczególnej pomocy Ziemi. Przyjrzyjcie się także wymianie wody, jaka zachodzi między chmurami a ziemią: ziemia przekazuje chmurom wodę w postaci pary, a chmury, po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych procesów w swoich fabrykach, zwracają wodę w postaci gradu, śniegu i deszczu. To tak, jakby te nieożywione ciała odpowiadały na swoje potrzeby, rozmawiając przez bezprzewodowy telegraf. Pilnie, z idealną powagą, jakby trzymając się za ręce, ciała nieożywione pracują, aby zapewnić żywym istotom wszystko, czego potrzebują. Wykonują polecenia tego samego Zarządzającego i zmierzają do jednego celu.
Dzięki pomocy słońca i księżyca, nocy i dnia, lata i zimy, za pozwoleniem Pana, pojawiają się rośliny, które przestrzegając prawa wzajemnej pomocy dostarczają pokarm zwierzętom. Zwierzęta na polecenie Pana zaspokajają potrzeby ludzi. Poświadcza to pomoc udzielana ludziom przez pszczołę miodną i jedwabnika.
Pomoc nieuduchowionych stworzeń jest wyraźnym dowodem tego, że będąc sługami i pracownikami jednego hojnego Zarządcy, pracują na Jego polecenie i za Jego zgodą.
Blask ósmy. Należy zwrócić uwagę na pokarm przeznaczony dla stworzeń, zwłaszcza zwierząt. Pożywienie przychodzi do nich o określonej godzinie, dostarczane jest w razie potrzeby. Stosownie do stopnia zapotrzebowania podlega odpowiedniemu porządkowi. Dlatego wielkie miłosierdzie i uporządkowana troska, widoczne w dostarczaniu pożywienia dla wszystkich, może być jedynie szczególną pieczęcią Tego, Który rządzi, zaopatruje i trzyma w Swojej ręce każdą rzecz.
Blask dziewiąty. Popatrzcie: podobnie jak na ziemi i na wszystkich rzeczach widnieje pieczęć wyjątkowości, to taka sama znajduje się również na rozpowszechnionych rodzajach i elementach świata. Oczywiste jest, że jeśli pole jest obsiane, zatem musi należeć do właściciela nasion. Tak samo nasiona muszą należeć do właściciela pola. Tym sposobem poświadczają o sobie nawzajem.
Stworzenia we wszechświecie są niczym ziarno. Świat i jego elementy są na podobieństwo pola. Zgodnie ze świadectwem tych dwóch stron, wypowiadanym przez język sytuacji, stworzenia i elementy, czyli ziarno i pole, ogarniane i ogarniające wszystko razem znajdują się w dyspozycji Jedynego Stwórcy. Dlatego wyłącznie Ten, Którego zarządzająca ręka
ogarnia cały świat i jego elementy, zdolny jest prawdziwie rozporządzać jednym słabym stworzeniem. Tylko Ten, Który trzyma w Swojej ręce i zapewnia wszystko, co niezbędne dla wszystkich zwierząt i wszystkich roślin, może kontrolować każdy element. To jest pieczęć jedynobóstwa, o której mówimy.
Jeśli masz zamiar coś z tego sobie przypisać, wyjdź i sprawdź, rozejrzyj, wsłuchaj! Najmniejsza żywa istota mówi: «Stworzyć mnie może tylko Stwórca, który stworzył cały mój rodzaj». A to dlatego, że rośliny i zwierzęta tego samego gatunku są do siebie podobne. I najmniej znacząca forma, rozprzestrzeniona po całej ziemi, z pełnym przekonaniem powie: «Stworzyć mnie zdolny jest jedynie Stwórca całej ziemi».
Spójrz na ziemię, posłuchaj, co mówi! Ponieważ jest związana z niebem, powie: «Stworzyć mnie może jedynie Ten, który stworzył cały wszechświat». Między nimi istnieje bowiem wzajemne powiązanie.
Blask dziesiąty. Przyjacielu, z powyższego stały się zrozumiałe niektóre przykłady pieczęci jedyności Stwórcy, nałożone za pomocą życia, ożywienia i żywych istot na wszystkim, co szczególne i nieistotne, na każdej społeczności oraz ogóle, jak również na całym wszechświecie. Teraz posłuchaj! Powiemy o jednym ze stempli jedyności, umieszczonym na gatunkach i społecznościach. Zatem:
Stworzenie owocowego drzewa nie jest bardziej skomplikowane od stworzenia owocu, gdyż zwracają się ku jednemu centrum, podlegają temu samemu prawu, żywią się tym samym i w podobny sposób się rozwijają. Wiadomo, że przy jednym ośrodku, prawie, rozwoju i odżywianiu złożoności i nakłady zmniejszają się i pojawia się łatwość, tak że między stworzeniem drzewa z wieloma owocami a stworzeniem jednego owocu nie ma różnicy. W stworzeniu jednego owocu z kilku centrów wcale nie ma więcej trudności niż w stworzeniu drzewa. Różnica dotyczy tylko wielkości.
Czyli, przykładowo, ile narządzi, sprzętu i maszyn potrzeba, aby zapewnić odzież dla jednej armii, a ile, aby zapewnić odzież dla jednego żołnierza. Również wysiłek, włożony w wydrukowanie w drukarni jednej egzemplarzy, książki i tysięcy egzemplarzy jest taki sam. Czasami druk pojedynczej kopii wychodzi drożej. Dla porównania, jeśli opuścisz jedną drukarnię i zwrócisz się do wielu, to cena druku wzrośnie wielokrotnie. Tak, jeśli nie przypiszesz wielości jedności, to będziesz musiał przypisać jedność wielości. Dlatego zaskakująca łatwość w tworzeniu rozpowszechnionych gatunków wiąże się z tajemnicą jedności i jedyności Stwórcy.
Blask jedenasty. Przyjacielu, podobieństwo przedstawicieli jednego gatunku i podobieństwo głównych organów w gatunkach tego samego
rodzaju dowodzi jedności pióra i druku. Z tego jasno wynika, że wszystko podobne i zbiegające się, cała mnogość podobnych stworzeń jest dziełem biegłości jednej Osobistości. Podobnie doskonała łatwość, jaką dostrzegamy w tworzeniu istnień, wywołuje absolutną pewność, że wszystkie istoty są dziełami sztuki Jedynego Stwórcy. W przeciwnym razie tworzenie rodzajów i gatunków byłoby nieskończenie złożone i nie mogłyby powstać z niebytu. Wszechmogący nie ma wspólników - bowiem naruszyłoby to ogólny ład i świat uległby zniszczeniu - dlatego w swoich działaniach nie posiada współtowarzysza. W przeciwnym razie niemożliwe byłoby wyjście wszechświata z niebytu.
Blask dwunasty. Przyjacielu: życie jest dowodem Jedyności Stwórcy, a śmierć Jego wieczności i stałości. Krople płynących rzek i falujących mórz oraz lśniące i przezroczyste przedmioty na powierzchni ziemi odbijają w sobie słońce i świadczą o jego istnieniu. Te natomiast krople, bąbelki i inne błyszczące rzeczy, które zastępują je po ich śmierci, odejściu i zblaknięciu, ponownie odbijając blask Słońca, dowodzą jego wieczności i stałości, a także tego, że wszystkie promienie światła pochodzą tylko od niego. Tak więc, błyszczące stworzenia swoim istnieniem udowadniają istnienie Słońca, a swoją śmiercią i znikaniem jego stałość i wieczność.
Podobnie stworzenia poświadczają swoim istnieniem niezbędność bycia Koniecznego Istnienia, a ich kolejne postaci, jedna po drugiej pojawiające się zamiast nich po ich śmierci i zniknięciu, potwierdzają odwieczność i wieczność Jedynego Stwórcy. Tak, przekazanie obowiązków i służby, nieustanne zastępowanie niektórych pięknych i wdzięcznych stworzeń innymi, zachodzące podczas zmiany nocy i dnia, przemiany czterech pór roku i zmiany żywiołów są solidnymi dowodami, niewątpliwie potwierdzającymi o istnieniu, wieczności i jedyność niezmiennego, majestatycznego i nieustannie ujawniającego się Właściciela Piękna.
Wspólna śmierć i zanikanie podczas corocznych przeobrażeń przyczyn i skutków, następnie zaś wspólny jednoczesny powrót, dowodzą, że przyczyny, podobnie jak ich skutki, są tworami bezsilnymi. Potwierdzają również, że stworzenia to odnawiająca się sztuka Jedynego Stwórcy.
Blask trzynasty. Przyjacielu, wszystkie rzeczy - od cząstek po gwiazdy - językiem położenia, niewątpliwie zawierającym w swej istocie słabości i biedy, obwieszczają o konieczności istnienia Stwórcy. A językiem zdumiewających obowiązków, jakie im powierzono dla utrzymania ogólnego porządku, dowodzą Jego jedyności. Każda rzecz zawiera dwa świadectwa: o niezbędności istnienia oraz o wyjątkowości Stworzyciela,
a w każdym żywym stworzeniu są dwa znaki: o niezmienności i wyjątkowości Stwórcy.
Blask czternasty. Przyjacielu! Jako że stworzenia świadczą o jedyności i konieczności istnienia Najwyższego, tak samo potwierdzają wszystkie Jego majestatyczne, piękne i doskonałe przymioty oraz obwieszczają, że ani w Nim samym, ani w Jego imionach czy działaniach nie ma jakichkolwiek braków lub wad.
Doskonałość dzieła wyraźnie wskazuje na doskonałość działań, doskonałość działań w sposób oczywisty wskazuje na doskonałość nazwy, doskonałość nazwy nieodzownie wskazuje na doskonałość cech, a doskonałość cech niewątpliwie wskazuje na doskonałość umiejętności. Doskonałość umiejętności bezsprzecznie wskazuje na doskonałość ich posiadacza.
Doskonałość upiększenia pałacu lub zamku wskazuje na doskonałość działań mistrza i architekta, który je wykonał. Doskonałość działań przekłada się na doskonałość imion i tytułów wykonującego. Doskonałość imion prowadzi do doskonałości cech. Doskonałość cech wyraźnie wskazuje na doskonałość umiejętności. Doskonałość umiejętności potwierdza doskonałość artysty.
Tak samo widziana we wszechświecie doskonałość kreacji intuicyjnie wskazuje na doskonałość działania, doskonałość działania - na doskonałość imion działającego, doskonałość imion - na doskonałość jakości, a doskonałość jakości - na doskonałe zdolności. Doskonałość zdolności dowodzi bezsprzecznie doskonałości majestatycznego Stwórcy.