Listy Dodatkowe z Kastamonu
— 155 —
Odpowiedź na pytanie zadane przez uczniów Traktatów Światła stale pozostających w służbie Nauczyciela

Pytanie: Służyliśmy ci od dawna, a nigdy nie widzieliśmy, żebyś interesował się życiem tego świata lub żeby ciekawiły cię życie społeczne i polityczne. Nie widzieliśmy, byś angażował się w cokolwiek innego prócz lekcji wiary i życia ostatecznego. Odkryliśmy, że pozostawałeś w takim stanie przez ostatnie osiemnaście lat. Dlaczego zatem w Isparcie podburzono naród i wysłano cię do sądu, choć nic się nie wydarzyło? Po długim, trwającym cztery miesiące dochodzeniu, sąd nie mógł znaleźć wśród setki twoich przyjaciół niczego, co miałoby związek ze światem lub polityką. Tym, co uczynili (nasi wrogowie - uz. red. pol.), było stworzenie pretekstu, który zawsze będzie wprawiał w zakłopotanie ich oraz ich sądy, a za pomocą którego zaledwie pięciu lub dziesięciu z tych ludzi wymierzono kary pięciu lub sześciu miesięcy więzienia. Ponadto żyłeś pod nadzorem posterunku policji przez z górą sześć lat, a każdy twój czyn był obserwowany przez policjantów z owego posterunku przez okno twojego pokoju. Pomimo tego aż do dwóch czy trzech miesięcy temu pozostawałeś pod nadzorem zarówno potajemnym, jak jawnym, a wielokrotnie podejmowano również inspekcje i rewizje, aby wyrzekli się ciebie twoi przyjaciele. Dlaczego jest tak, że postrzegają cię jako znaczącą osobistość w polityce? Jesteśmy tym zarówno zaskoczeni, jak i zasmuceni. Dopiero w ostatnich dwóch czy trzech miesiącach mogliśmy swobodnie cię odwiedzać. Wcześniej martwiliśmy się i mogliśmy odwiedzać cię jedynie w tajemnicy. Czy możesz nam to wyjaśnić?

Odpowiedź: Podobnie jak wy, lecz daleko bardziej, ja również byłem zaskoczony i zszokowany tym stanem rzeczy. Szczegółowa odpowiedź na wasze pytanie znajduje się w Błysku Dwudziestym Siódmym, który

— 156 —

składa się z mów obrończych wygłoszonych w sądzie, a także w Liście Szesnastym. Teraz zwięźle wyrażę jedną lub dwie zasady.

Zasada pierwsza: Jeśli chodzi o urzędników, którzy są odpowiedzialni za administrację i utrzymywanie porządku publicznego, a także żandarmerię i jej oficerów, to nie mówiąc już o atakach na naszą metodę, jakie podejmują w swej podejrzliwości, a także o tym, że niepokoją się z naszego powodu, oczekuje się od nich, a jest to część ich obowiązków, by zaprawdę zachęcali nas i wspierali, chroniąc nas. Powód tego jest następujący: To poprzez zasadę szacunku, litości, świadomości tego, co dozwolone (ar. halal) i zakazane (ar. haram), a także posłuszeństwa, mogą oni utrzymywać porządek publiczny - ów kamień węgielny ich obowiązków - w życiu społecznym. Kiedy Traktaty Światła wskazują na życie społeczne, ustanawiają owe zasady, a rezultaty tego stanu rzeczy prawdziwie zostały udowodnione. Jeśli policjanci uczciwie zbadają stan rzeczy w prowincjach Isparta i Kastamonu, jako że są one najważniejszymi centrami Traktatów Światła, ujrzą oni, kiedy porównają ów stan z innymi prowincjami, olśniewające wsparcie, jakie zapewniają im Traktaty Światła.

Ponadto ci, których serca nie uległy zepsuciu, zobaczą, że pomimo obfitości, mocy i prawdy, jakie posiadają ich uczniowie, Traktaty nigdy nie zaszkodziły porządkowi publicznemu, a tysiąc ich uczniów nie przyniósł życiu społecznemu nawet takiej szkody, jaką przynosi mu dziesięciu ludzi.

Tajemnica mądrości zawartej w tej kwestii jest następująca: Trzema najważniejszymi kwestiami w świecie ludzkości i islamu są wiara, szariat i życie. Jako że prawdy wiary są największymi spośród nich, zatem aby owe koraniczne prawdy wiary nie zostały użyte jako narzędzie innych sił i nie zostały im podporządkowane; aby owe podobne diamentom koraniczne prawdy nie stały się w oczach tych, którzy sprzedają lub wykorzystują swoją religię dla spraw tego świata, okruchami szkła; aby można było wykonać co do litery najwyższy i najbardziej uświęcony obowiązek ocalenia wiary, wybrani i wierni uczniowie Traktatów Światła gwałtownie i z odrazą unikają polityki. Jak wiecie, choć wasz brat przez ostatnie osiemnaście lat potrzebował tego, ani razu nie zwrócił się do rządu, by tylko nie mieć kontaktu z polityką i życiem społecznym. Również przez ostatnie osiem do dziewięciu miesięcy ani razu nie zapytałem o ten chaos, który opanował świat, nie zastanawiałem się nad nim ani nie czyniłem go przedmiotem dyskusji. Zaprawdę, będziecie wiedzieli o tym, że nawet teraz nie mam żadnej wiedzy o tym, czy zawarto pokój, czy wojna się skończyła, lub też czy zaangażował się w nią ktoś oprócz Brytyjczyków i Niemców.

— 157 —

Ponadto wy wszyscy, którzy jesteście ze mną, wiecie, że prócz dwóch przypadków nigdy nie słuchałem radia, które każdego ogłupia swym terkotem; nigdy nie można było usłyszeć odbiornika radiowego w moim pokoju ani też nie pytałem o to, co mówią w radiu. Nawet najbardziej nieuczciwy człowiek przyzna, jak dalekim od uczciwości byłoby podejrzewanie i prześladowanie metody, jakiej trzyma się człowiek, który tak dalece nie interesuje się (stanem spraw na świecie - uz. red. pol.) i tak bardzo nań zobojętniał.

Zasada druga: Moi bracia! Wszyscy wiecie, że w przyjętej przez nas metodzie wystrzegamy się egocentryzmu, egoizmu i ukrytego za zasłoną chwały i zaszczytów pragnienia wysokiej rangi, jakby były one śmiertelną trucizną. Gwałtownie wystrzegamy się jakiegokolwiek podobnego stanu. Zaiste, przez ostatnie sześć lub siedem lat widzieliście, a poprzez wasze dociekania dwudziestu lat zdaliście sobie sprawę z tego, że nie przypisuję sobie samemu jakiegokolwiek szacunku ani wysokiej pozycji. Upominałem was w tej kwestii. Urażało mnie to, że przyznajecie mi rangę dalece przekraczającą moje rzeczywiste zasługi. Jednakże w imieniu Traktatów Światła, które są duchowym cudem Koranu w tej epoce, a także przez wzgląd na to, że jestem jednym z ich uczniów, wychwalając Boga przyjmuję wasze zatwierdzające podporządkowanie się oraz więź (jaka łączy was z Traktatami - uz. red. pol.). Szczególnie teraz, kiedy uczyniliśmy naszą zasadą uciekanie przed egoizmem, egocentryzmem i hipokryzją (ar. rija), ukrytymi pod tytułami chwały i zaszczytów, jest jasnym nawet dla szaleńców, jak bezsensowną i bezcelową dla rządu, urzędników i służb bezpieczeństwa jest podejrzliwość wobec nas.

Said Nursi

Moi drodzy, wierni i niezłomni bracia!

Duchowe zwycięstwo tych, którzy cierpieli z powodu owego nieszczęścia, a także ich uniewinnienie, są tego rodzaju, że radują nie tylko was i nas, lecz wszystkich ludzi wiary (ar. ahl al-iman) w tym kraju, ponieważ otworzyły one drogę do oswobodzenia Traktatów Światła. Do tej pory byliśmy zmuszeni zachowywać ostrożność w obawie przed konfiskatą Traktatów. Przez ostatnie osiemnaście lat, a szczególnie przez

— 158 —

sześć lat spędzonych tutaj, doświadczyłem wielkich trudności związanych z ukrywaniem Traktatów, a nas dręczył niepokój.

Wszelka chwała i wszelkie dzięki niechaj będą Wszechmocnemu Bogu po tylekroć, ile liter jest w Traktatach Światła, za to, że teraz, poprzez ich duchowe zwycięstwo, Traktaty rozdarły ową mroczną zasłonę prześladowań. Dzięki bardzo niewielkim wysiłkom zostały położone fundamenty pod wspaniałą nagrodę i dokonanie wielkich podbojów. Jak nasze uwięzienie, tak uniewinnienie sprawiło, że ów dwumiesięczny okres zastoju posłuży rozprzestrzenianiu Traktatów Światła na inne sposoby oraz w szerszych kręgach. Winszujemy wam wszystkim, szczególnie tym, którzy cierpieli z powodu owego nieszczęścia, a zwłaszcza Hafizowi Mehmedowi, i dzielimy z wami nasze najlepsze życzenia. Obecnie jest pewnym, a my nie mamy co do tego żadnych wątpliwości, że wasza nadzwyczajna wierność, najwyższa szczerość intencji (ar. ichlas), niezachwiana stałość i silna solidarność, jakie przeważyły i zapanowały w sądzie - który wcześniej aresztował setkę ludzi na sto dni jedynie z powodu Traktatu o zasłanianiu ciała przez kobiety - uczyniły ów sąd niezdolnym do aresztowania choćby jednego człowieka na jeden dzień z powodu setki traktatów. Niechaj Wszechmocny Bóg będzie z was rad na wieki, amen.

Moi drodzy, wierni bracia!

Po pierwsze: Winszujemy wam z okazji owych trzech błogosławionych miesięcy, które mogą zesłać wam osiemdziesiąt kilka lat życia duchowego, a szczególnie z okazji dzisiejszej nocy Lajlat al-Ragha'ib. Wasze uniewinnienie i wasze duchowe zwycięstwo zbiły tyranów z tropu, zatem zmienili oni taktykę i front. Porzucili oni ataki swej wrogości, a obecnie starają się przeniknąć do nas jako przyjaciele, ofiarowując takie zajęcia, jak służba publiczna, awans na oficjalne stanowiska zajmujące wiele czasu, a także inne zajęcia, by tylko powstrzymać wybranych uczniów od służby Traktatom Światła. Doszło tutaj do wielu takich wydarzeń, a ten atak w pewien sposób wygląda na przynoszący większą szkodę.

Po drugie: Światło skutecznie wkroczyło do szkoły średniej. Chodzi o Punkt Pierwszy Słowa Trzydziestego Drugiego; Punkty Błysku Trzydziestego, poświęcone Imionom "Sprawiedliwy" (ar. Al-'Adl)

— 159 —

i "Mądry" (ar. Al-Hakim); zakończenie traktatu O naturze; Stację Pierwszą traktatu Największy Znak (tur. Ayet'ul Kubra), poczynając od słów: "Zaiste, każdy podróżnik, który przybywa do gospody i królestwa tego świata...", aż do prawd stwarzania (ar. hudus) i zależności (ar. imkan) stanowiących Krok Osiemnasty - lecz z wyłączeniem Kroków mówiących o inspiracji (ar. ilham) i objawieniu (ar. łahi). Po otrzymaniu duchowego napomnienia zezwoliliśmy na to, aby zostały one spisane w nowym alfabecie. Ich kopie sporządzono na maszynie do pisania. Wy również możecie zebrać te części spisane w nowym alfabecie i wystrzelić je niczym kulę armatnią wymierzoną w ludzi zaprzaństwa.

Jako że tego roku jestem bardzo słaby, stary i bezsilny, uprzejmie proszę o duchowe wsparcie mych młodych braci podczas tych trzech błogosławionych świętych miesięcy. Przesyłamy każdemu z nich nasze pozdrowienie pokoju i modlimy się o pokój dla nich na tym świecie i w świecie, który nadejdzie.

Said Nursi