Listy Dodatkowe z Kastamonu
— 159 —
(Ten list jest bardzo ważny.)

Moi drodzy, wierni bracia!

Ostatnio zastanawiałem się nad zasadami bogobojności (ar. at-taqła) i dobrych uczynków (ar. 'amali salih), które Wszechmądry Koran postrzega jako zasadę najważniejszą zaraz po wierze (ar. iman). Bogobojność (ar. at-taqła) jest powstrzymywaniem się od tego, co zakazane, a także od grzechów. Dobrymi czynami jest postępowanie zgodne z Bożymi rozkazami i zyskiwanie cnoty. Odtrącanie zła zawsze przewyższa przyciąganie dobra, a w wieku takiego zniszczenia, takiej rozwiązłości i pociągających pragnień, bogobojność, która jest odtrącaniem zła i powstrzymaniem się od grzechów ciężkich (ar. kaba'ir), jest podstawową zasadą, zyskującą znaczące pierwszeństwo przed innymi.

Wraz z nasilającym się zniszczeniem i negatywnymi prądami tego wieku, bogobojność jest najwspanialszą zasadą, która da odpór owemu zniszczeniu. Ci, którzy wykonują powinności obowiązkowe

— 160 —

(ar. fard) i nie popełniają grzechów ciężkich (ar. kaba'ir), będą ocaleni. W czasach takich jak te, kiedy ciężkie grzechy są pociągające, prawdopodobieństwo dokonania dobrych uczynków ze szczerością intencji jest nadzwyczaj niewielkie, zatem w takich warunkach nawet pomniejszy dobry uczynek uważa się za wielki.

Ponadto pewien rodzaj dobrych uczynków zawarty jest w bogobojności, jako że powstrzymywanie się od grzechu jest powinnością religijną (ar. ładżib), a wykonanie jednego uczynku ładżib daje nagrodę odpowiadającą nagrodzie za wykonanie wielu uczynków będących sunną. W tych czasach - z powodu ataków tysięcy grzechówpojedynczy akt powstrzymania się od setek grzechów poprzez prosty uczynek odpowiada wykonaniu setek czynów ładżib, a to dzięki intencji, wykonaniu go w imię bogobojności i z zamiarem unikania grzechów. Ta znacząca kwestia jest ważnym dobrem wywodzącym się z "pasywnego oddawania czci Bogu[74]".

Najważniejszym obowiązkiem dla uczniów Traktatów Światła w tym wieku jest postępowanie zgodne z zasadami bogobojności, a sprzeciwianie się zniszczeniu i grzechom. Jako że w dzisiejszym życiu społecznym setki grzechów atakują ludzi w każdej minucie, zatem zaiste, bogobojność i intencja powstrzymania się od grzechów odpowiadają setce dobrych uczynków. Dobrze wiadomo, że budynek zniszczony przez jednego człowieka w ciągu jednego dnia nie może zostać odbudowany nawet przez dwudziestu ludzi w dwadzieścia dni, a aby wytrwać wobec zniszczenia, jakiego przyczynia jeden człowiek, potrzeba dwudziestu ludzi. Teraz opór i skuteczność jednego zmieniającego świat na lepsze, takiego jak Traktaty Światła, występującego przeciwko tysiącom niszczycieli, są czymś nadzwyczaj wybitnym. Gdyby porównać ze sobą owe dwie sprzeczne siły, cudowne osiągnięcia oraz sukces owej naprawy stanu rzeczy stałyby się widoczne.

W skrócie: Szacunek i litość, które są najważniejszymi zasadami władającymi życiem społecznym, zostały wielce osłabione. W niektórych miejscach ten stan rzeczy ukazuje się wraz z jego niszczycielskimi konsekwencjami dla bezradnych ludzi starszych, ojców i matek. Al-hamdu li-llah za to, że w odpowiedzi na owo straszliwe zniszczenie Traktaty Światła stawiają mu opór i na-prawiają wyrządzone przez nie szkody, gdziekolwiek by ono nie dotarło. Jak Gog i Magog (ar. Dżudż ła Madżudż) szerzą zepsucie na całym świecie po zniszczeniu bariery wzniesionej przez Zu'l-Qarnajna, tak poprzez zniszczenie koranicznej bariery, którą jest szariat Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), mroczna

— 161 —

anarchia i despotyczny ateizm bardziej przerażające niż Gog i Magog zaczęły szerzyć zepsucie i powodować szkody w życiu i moralności.

W obliczu takiego wydarzenia duchowa walka uczniów Traktatów Światła, jak w czasach towarzyszy Proroka, in sza'a-llah wyda wielkie nagrody i dobre uczynki przy niewielkich wysiłkach.

Moi drodzy bracia! W odpowiedzi na straszliwe wydarzenia tego wieku, naszym największym źródłem siły zaraz po szczerości intencji (ar. ichlas) jest stosowanie zasady «współuczestnictwa w uczynkach przynależnych do życia ostatecznego» dla wzmacniania i wspierania tarczy bogobojności innych oraz umacnianie owej fortecy poprzez wasze słowa, a także - w ten sam sposób - wysyłanie nagród do rejestru dobrych uczynków każdego innego ucznia poprzez to, co zapisują wasze pióra. Od tak bohaterskich i prawdomównych ludzi jak wy, posiadających litość i wierność, można oczekiwać, że podczas tych "trzech błogosławionych miesięcy" i dobrze znanych świętych nocy pospieszycie z pomocą waszemu słabemu bratu, kiedy jest on celem zaciekłych ataków. Proszę o wasze duchowe wsparcie z całej mojej duszy. Pod warunkiem istnienia wiary (ar. iman) i wierności, poprzez zasadę "współuczestnictwa w uczynkach przynależnych do życia ostatecznego", dzielę się z uczniami Traktatów Światła wszystkimi mymi suplikacjami (ar. du'a) oraz duchowymi zyskami, czyniąc to niekiedy więcej niż sto razy dziennie, a to dlatego, że noszą oni miano uczniów Światła.

Said Nursi

Moi drodzy, wierni bracia!

W odniesieniu do przybycia tutaj korpusów wojska, choć o to nie pytałem, a także nie wiedziałem o tym, że Rosja nadal jest zaangażowana w wojnę, Emin powiedział mi wczoraj, że Rosjanie utracili połączenie z Kaukazem. Choć przerwałem mu i uciszyłem go, moje serce okazało żywe zainteresowanie. Później, kiedy wykonywałem modlitwę i odmawiałem następujący po niej tasbih, zostało mi duchowo powiedziane: "Z pewnością jeden z prądów walczących na tym świecie będzie popierał islam, Koran, Traktaty Światła i naszą metodę; na tę kwestię powinno się spojrzeć z tego punktu widzenia". Memu sercu oznajmiono, że choć powody dla tego, by nie przyglądać się (wojnie - uz. red. pol.), które wyłożyłem w jednym lub dwóch z moich listów, są wystarczające dla

— 162 —

serca i umysłu, to nie są one wystarczające dla duszy (ar. nafs), a jest ona ciekawska i dociekliwa.

Dokładnie podczas tasbih oznajmiono mi, że ważny powód takiego stanu rzeczy jest następujący: Istnieje uczucie stronniczości, które zostaje zbudzone podczas przyglądania się owym kwestiom, zaś człowiek o poglądach stronniczych nie dostrzega błędów stronnictwa, które wspiera, akceptuje dokonywane przez nie prześladowania, a nawet przyklaskuje im. Tymczasem jak zezwolenie na niewiarę (ar. kufr) uważa się za niewiarę, tak w ten sam sposób zezwolenie na prześladowania uważa się za prześladowanie. Zaiste, wraz z tym, jak prawa tak wielu ludzi niewinnych i prześladowanych zostały utracone i zrujnowane podczas owego przerażającego pojedynku, poziom niesprawiedliwości i zniszczenia popełnianych na świecie przywiódł niebiosa do łez. Despotyczna zasada tej okrutnej cywilizacji, która mówi: "Jednostka może zostać poświęcona dla korzyści wspólnoty, zaś pomniejsze prawa można pominąć dla bezpieczeństwa narodu", otworzyła drogę dla powstania tak strasznych i bezprecedensowych prześladowań, jakich nie widziano nawet w barbarzyńskich czasach starożytności. Czysta sprawiedliwość Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, nie zezwala na poświęcenie praw jednostki dla dobra społeczności. Z perspektywy niebiańskiego prawa i czystej sprawiedliwości prawo jest prawem, a to, czy jest ono małe, czy wielkie, nie ma znaczenia. Patrząc z tej perspektywy, dla ludzi zajmujących się prawdami Koranu, jak czynią to uczniowie Traktatów Światła, bezcelowe przyglądanie się takim sprawom bez żadnej konieczności (ar. zarura) służy jedynie zaspokojeniu ich dociekliwej ciekawości oraz śledzeniu rzeczy korzystnych co do ich rezultatów, zanim jeszcze owe rezultaty się ukazały, zaś zajmowanie się przez owych ludzi oraz zajmowanie ich umysłów działaniami tych prądów sprzyjających islamowi i Koranowi poprzez przyklaskiwanie ich prześladowaniom i destrukcji, nie jest właściwym.

Kwestia druga: Rozstrzygające zwycięstwo Traktatów Światła w Isparcie zbiło z tropu ateistów. Niemniej jednak pewni uparci i nieustępliwi ateiści, będący jak gdyby nędzną duszą owego zmarłego człowieka, myślą o podniesieniu się z klęski, jaką ponieśli. W całkowitej sprzeczności z naukami Koranu i Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), lecz (ukrywając swoje prawdziwe intencje - uz. red. pol.) za zasłoną, ów ateista używał różnych form tych samych wyrażeń skierowanych przeciwko Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i Koranowi, jakich partia Szatana używa jako swej metody w dyskusji na temat sporu z Szatanem. Jako tak zwany muzułmanin, ów

— 163 —

ateista używał pewnych kwestii krytycznych wobec Koranu i pewnych oświadczeń Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), do jakich od dawna nawiązują żydzi, zaciekli i niewierzący filozofowie oraz ateiści z Europy. Aby łatwowierni muzułmanie i ci, którzy nie widzieli Traktatów Światła, nie dostrzegli i nie usłyszeli owej krytyki, obrał on właśnie taką drogę i ukrywał swą niewiarę (ar. kufr), a w swej nikczemności prześcignął Szatana. Głęboko mnie to smuciło.

Jak wspomniał w swym liście nasz brat Sabri, zepsute i absurdalne sztuczki wymyślane przez zaciekłych ateistów przeciwko prądowi Traktatów Światła są słabe jak pajęczyna, zaś owe nędzne zasłony są tak znikome i słabe, że Traktaty Światła zawsze rozerwą je na strzępy. W ten sam sposób drukowane pisma owego upartego i zaciekłego ateisty, będącego nędzną duszą zmarłego człowieka, który pozornie sprzyja muzułmanom w swej tureckości, lecz w rzeczywistości zamierza zniszczyć wspaniałość i duchowe dostojeństwo Koranu i Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz zmniejszyć je do zera i uczynić je podległymi innym kwestiom, nie osiągną nawet siły pajęczyny i zostaną rozproszone w obliczu takich dzieł, jak Cudowność Koranu i Cuda Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jednakże na nieszczęście po tysiąckroć, jak ci, którzy nie widzieli Traktatów Światła, z całą pewnością doznają szkody, tak ci, którzy je widzieli, również skażą swe czyste serca, pytając z ciekawością: "Zastanawiam się, cóż takiego jest w tych dziełach?", a to przynajmniej spowoduje wątpliwości i podejrzenia.

W odpowiedzi na to koniecznością dla wojowników i uczniów Traktatów Światła stają się czujność oraz zwiększenie ich aktywności. Jako że mentalne angażowanie się w to, co negatywne, również jest negatywnym, przerywam omówienie tej kwestii. Strzeżcie się i unikajcie wzbudzania zaciekawienia społeczeństwa tą kwestią poprzez przydawanie jej znaczenia! Niechaj będzie wiadomo, że z wyjątkiem Świętych Imion Boga oraz tłumaczenia znaczenia błogosławionych wersetów Koranu, jest to znikome dzieło ateisty, które powinno zostać całkowicie zlekceważone i jest kompletną bzdurą. Pojmijcie, jak dalece ów człowiek przebrał miarę, poprzez następujący przykład:

Wyobraźmy sobie, że istnieje zgromadzenie specjalistów i dociekliwych uczonych, czytających i studiujących pewną księgę i pobierających lekcje od pewnego człowieka. Jeśli, stojąc daleko od niego, głupiec pragnie ujrzeć owo zgromadzenie, lecz nie może go zobaczyć, jego krytyczne wobec owych uczonych osądy nie będą niczym innym, jak tylko absurdalnym nonsensem.

— 164 —

Niechaj Wszechmocny Bóg ocali ludzi wiary (ar. ahl al-iman) i uczniów Traktatów Światła przed złem takich ludzi, amen.

Said Nursi

Moi drodzy, wierni bracia!

Po zwycięstwie waszej wyjątkowej niezłomności i szczerości intencji (ar. ichlas), po tym, jak zakończyło ono to nieszczęście, ahl ad-dunja zmienili front swych ataków. Poprzez ateistyczne intrygi potajemnie wzięli na cel nas w tym regionie, tak materialnie, jak i duchowo. Starannie i diabelsko starają się zniszczyć solidarność uczniów Światła, która jest ich prawdziwą siłą. Choć zwrócili wam skonfiskowane traktaty, przebiegle układają plany, a choć jesteśmy tylko jedną z gałęzi, które wzięli na cel, bardziej intrygują przeciwko nam, jako że wyobrażają sobie, iż jesteśmy fundamentem i centrum (Ruchu Światła - uz. red. pol.). Prawdziwym Obrońcą (ar. Al-Hafiz Al-Haqiq) jest Wszechmocny Bóg. In sza'a-llah, nie wyrządzą nam żadnej szkody, niemniej jednak powinniście wspierać nas poprzez wasze czyste suplikacje (ar. du'a) podczas błogosławionych dni i nocy świętych miesięcy. Nic się nie stało, lecz powinniście być tak roztropni i ostrożni, jak tylko to możliwe. Duchowe wsparcie bohaterów takich, jak szlachetny 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) i Ghałs al-A'zam (niech jego tajemnica będzie uświęcona), a także ich słowa: قُلْ وَ لَا تَخَفْ Mów i nie martw się oraz وَلَا تَخْشَ Nie martw się, przez cały czas dają nam odwagę i duchową siłę.

W liście Katipa Osmana jest mowa o tym, że dzielny brat wojownika Rusdu, Burhan, bardzo ciężko pracował nad ocaleniem traktatów. Ten nasz dzielny brat w przeszłości wykonał już tak wspaniałą służbę. Jemu oraz tym, którzy pracowali nad ocaleniem Traktatów Światła, tym, którzy byli w tę pracę zaangażowani, a zaprawdę, także przewodniczącemu sądu i jego uczciwym członkom, wyrażamy nasze uznanie i ofiarujemy nasze modlitwy. Jeśli uznacie to za właściwe, możecie osobiście wyrazić naszą wdzięczność przewodniczącemu sądu.

— 165 —
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[75]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ بِعَدَدِ عَاشِرَاتِ دَقَائِقِ هٰذِهِ الشُّهُورِ الثَّلَاثَةِ

[76]

Moi drodzy, wierni bracia!

Po pierwsze: Winszujemy wam z okazji minionej Nocy Wniebowstąpienia (ar. Lajlat al-Miradż) i nadchodzącej Lajlat al-Bara'a, a także prosimy o wasze przyjmowane przez Boga modlitwy (ar. du'a).

Po drugie: Z powodu problemów z pospiesznym spisywaniem druga połowa Cudowności Koranu, którą jest Słowo Dwudzieste Piąte, pozostała niestety w postaci streszczenia. Jak napisałem wam wcześniej, aby to wynagrodzić, do zakończenia tego dzieła dodaliśmy pewne dopiski. Obecnie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że jego najważniejszą częścią jest opublikowane dwadzieścia lat temu dzieło Blaski (tur. Lemeat). Uznaliśmy za właściwe umieszczenie go pośród dopisków do Cudowności Koranu. Kopię Blasków, którą przyniósł z sobą wojownik Tahiri, uważam za niezmiernie wartościową.

Jeśli posiadacie ją w waszym regionie, wy również powinniście dołączyć tę część do zakończenia waszych kopii.

Tak czy inaczej, Blaski są cudowne same w sobie. Zostały spisane prozą w ciągu dwudziestu dni świętego miesiąca ramadan, nagle i bez żadnych trudności. Później ujrzeliśmy, że jak w przypadku prozy wersyfikowanej, przyjęły one formę poetycką, zachowującą przyjemny rytm. Jeszcze bardziej cudowny w owym dziele jest fragment, którego tytuł w zbiorze Blaski to Zwięzłe objaśnienie cudowności Koranu, od słów: "Pewnego razu miałem sen, w którym znajdowałem się u podnóża góry Ararat. Nagle góra wybuchła, rozrzucając wielkie jak góry skały po całym świecie, aż ten się zatrząsł", aż do tytułu: Istnieją dwa rodzaje perspektywy - jedna mroczna, a druga świetlista. Jeśli nie otrzymaliście kopii Blasków, wyślemy wam tę część.

Po trzecie: Opowiem wam o wydarzeniu, które jest subtelne, piękne i eleganckie. Pewna starsza kobieta z tego miasta oraz niewinna młoda kobieta, która podobnie jak ta starsza przylgnęła do Traktatów Światła z samopoświęceniem daleko większym od tego, jakie okazują mężczyźni, użyły klasycznych złotych nici oraz drogocennych przedmiotów ze swych

— 166 —

wypraw ślubnych, aby ozdobić okładki ksiąg Traktatów Światła, sprawiając, że okładki wyglądały, jak gdyby zostały pozłocone. Do duchowego piękna Traktatów Światła, do olśniewająco pięknych charakterów pisma Husreva, Tahiriego i Alich, a także naszych braci takich jak Hasan Atif i Asim, dodały one czarujące ozdobienie okładek.

Jest tu wiele ciężko pracujących dla Traktatów Światła sióstr równych Ummuhan i Sahide, o których wspomina w swym liście Hafiz Ali. Takie uczennice Światła, jak na przykład Asiye, Saniye, Ulviye, Lutfiye czy Aliye, przesyłają pozdrowienie pokoju wraz z modlitwą (ar. du'a) swym siostrom i braciom.

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[77]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ بِعَدَدِ عَاشِرَاتِ دَقَائِقِ شَهْرِ شَعْبَانَ وَ رَمَضَانَ

[78]

Moi drodzy, wierni, błogosławieni i stali bracia!

Winszujemy wam z okazji nocy Lajlat al-Bara'a oraz nadchodzącego miesiąca ramadan. Wszelka chwała niechaj będzie Wszechmocnemu Bogu po sto tysięcy razy za to, że Traktaty Światła rozrastają się same z siebie i wszędzie są zwycięskie. Manipulacje ludzi zbłądzenia mające na celu spowolnienie tego procesu są pozbawione siły i nie odnoszą skutku. Zaprawdę, wielu ateistów złożyło broń. Jak wspomina o tym Hafiz Ali, są oni wielce zafrasowani. Zamiast ich ateistycznego zapału, uciekają się do wzbudzania strachu. In sza'a-llah, ów strach obróci się na korzyść Traktatów Światła.

Postrzegamy cudowne i wzniosłe suplikacje (ar. du'a) poczynione w tym czasie w liście napisanym przez strażnika grupy "Światło" jako emanujące z jego nadzwyczajnej szczerości intencji (ar. ichlas) oraz wierności. Z tego powodu, że są one wygłoszone w imieniu Traktatów Światła, przyjmujemy jego pochlebne zdanie, które po tysiąckroć przewyższa moje rzeczywiste zasługi, i mówimy "amen" po jego suplikacjach. List od grupy "Światło" otrzymaliśmy wraz z listem Hasana Atifa wieczorem przed Lajlat al-Bara'a. Uważamy owe listy za owocne i błogosławione życzenia dla nas z okazji tej nocy.

— 167 —

Moi drodzy bracia!

Jak podczas poprzedniego ramadanu, wyrażam swą szczerą prośbę o to, abyście również w tym miesiącu ramadan ofiarowali waszemu bezsilnemu i słabemu bratu dzieła i starania duchowe odnoszące się do życia ostatecznego, a równe obowiązkowej jałmużnie (ar. zakat), abyście częściowo pracowali w jego imieniu, abyście mogli wspierać go w obowiązkach, jakimi obciążyliście go poprzez wasze nadmiernie dobre zdanie na jego temat.

Poprzez odurzenie kłopotami ze zdobyciem środków do życia wielu ludzi postrzega dzieła życia ostatecznego jako drugorzędne, a w ten sposób stają się oni ofiarą wykorzystujących ów stan rzeczy ludzi zbłądzenia. In sza'a-llah, uczniowie Traktatów Światła odpowiedzą również na tę duchową chorobę poprzez zasady zadowolenia ze stanu posiadania oraz oszczędności.

Przesyłamy nasze pozdrowienie pokoju wraz z modlitwą (ar. du'a) każdemu z naszych braci i każdej z sióstr.

Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ
W Jego Imię, niech będzie Mu chwała!