Wiara i niewiara
— 25 —

Słowo Szóste

﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾

[1]

﴿ اِنَّ اللّٰهَ اشْتَرٰى مِنَ الْمُوءْمِن۪ينَ اَنْفُسَهُمْ وَاَمْوَالَهُمْ بِاَنَّ لَهُمُ الْجَنَّةَ ﴾

[2]

Jeśli pragniesz zrozumieć, jak korzystny jest ów handel i jak szacowną rangę nadaje oddanie samego siebie i swej własności Bogu, bycie Jego sługą i Jego żołnierzem, wysłuchaj poniższej przypowieści:

Pewnego razu król powierzył każdemu z dwóch swych poddanych majętność, w skład której wchodziły wszelkie niezbędne manufaktury, maszyny, konie, broń i tak dalej. Jednak ponieważ czasy były burzliwe i trwała wojna, żadna rzecz nie cieszyła się stabilnością, a przeznaczeniem każdej było przepadnięcie lub podleganie zmianom. Król w swym nieskończonym miłosierdziu wysłał do owych dwóch ludzi najszlachetniejszego oficera, by ten zakomunikował im następujące litościwe zarządzenie:

"Sprzedajcie mi majątek, który posiadacie w depozycie, a ja zatrzymam go dla was. Niech nie zostanie on zniszczony bez żadnego celu. Po tym, jak wojny ustaną, zwrócę go wam w stanie lepszym od tego, w jakim znajdował się wcześniej. Będę uważał ów depozyt za waszą własność i zapłacę wam za niego wysoką cenę. Jeśli chodzi o wszelkie maszyny i narzędzia w manufakturach, będą one używane w moim imieniu i w moich warsztatach, a zarówno ich wartość, jak wynagrodzenie za korzystanie z nich zwiększą się po tysiąckroć. Wypłacę wam cały zysk, jaki powinien wam przypaść. Jesteście niezamożni i nie posiadacie żadnych surowców, nie jesteście w stanie pokryć kosztów tak wielkich zadań. Pozwólcie zatem, że wezmę na siebie pokrycie wszelkich kosztów i dostarczenie wszelkiego wyposażenia, a wam wypłacę cały przychód i wszystkie zyski, które zatrzymacie do czasu demobilizacji. Spójrzcie zatem, odniesiecie korzyść na pięć sposobów! Jeśli jednak nie powierzycie mi waszego majątku, będziecie mogli ujrzeć, że nikt nie będzie w stanie zachować tego, co posiada; także wy stracicie to, co posiadacie obecnie. Wszystko pójdzie na

— 26 —

marne, a wy stracicie również wysoką cenę, jaką wam ofiarowuję. Misterne i drogocenne narzędzia i szale, metale szlachetne, które czekają, by je wykorzystać, również stracą wszelką wartość. Zarządzanie i zajmowanie się majątkiem przysporzy wam problemów, a równocześnie zostaniecie ukarani za to, że sprzeniewierzyliście powierzony wam depozyt. Spójrzcie zatem, oto pięć sposobów, na które możecie ponieść stratę! Co więcej, jeśli oddacie mi waszą własność, staniecie się moimi żołnierzami, działającymi w moim imieniu. Zamiast być pospolitymi więźniami lub żołnierzami-ochotnikami, będziecie wolnymi oficerami wywyższonego króla".

Po tym, jak ci dwaj ludzie wysłuchali owego łaskawego zarządzenia, ten z nich, który był bardziej inteligentny, powiedział: "Jak najbardziej, jestem dumny i szczęśliwy z tego, że mogę sprzedać ten majątek królowi, któremu po tysiąckroć składam podziękowania".

Drugi z nich jednak był zadufanym w sobie egoistą i hulaką, a jego dusza stała się dumna niczym Faraon. Jak gdyby miał pozostać na wieczność w swej majętności, lekceważył wstrząsy i zgiełk tego świata. Powiedział: "Nie! Kimże jest ten król? Nie sprzedam swego majątku i nie pozwolę, by moja uciecha doznała szkody".

W krótki czas później pierwszy z owych ludzi osiągnął rangę tak wysoką, że wszyscy zazdrościli mu jego stanowiska. Zdobył łaskę króla i żył szczęśliwie w królewskim pałacu. Drugi, przeciwnie, upadł do takiego stanu, że wszyscy litowali się nad nim, lecz również mówili, że ma to, na co zasłużył. W wyniku błędu, który popełnił, jego szczęśliwość i majątek przepadły, zaś on sam został ukarany i cierpiał srogie męczarnie.

O, duszo pełna kaprysów! Spójrz w twarz prawdy poprzez teleskop niniejszej przypowieści. Co tyczy się króla, jest on Władcą przedwieczności i wieczności, twoim Panem (ar. Ar-Rabb) i Stwórcą. Majętność, maszyny, narzędzia i szale są tym, co posiadasz w życiu, a do tego, co posiadasz, należą również twoje ciało, dusza i serce, w których zawierają się zewnętrzne i wewnętrzne zmysły, jak wzrok, mowa, inteligencja i wyobraźnia. Jeśli chodzi o najszlachetniejszego oficera, jest nim Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś najmądrzejszym zarządzeniem jest Mądry Koran, który opisuje omawiany przez nas handel w wersecie:

﴿ اِنَّ اللّٰهَ اشْتَرٰى مِنَ الْمُوءْمِن۪ينَ اَنْفُسَهُمْ وَاَمْوَالَهُمْ بِاَنَّ لَهُمُ الْجَنَّةَ ﴾

[2]

Kotłujące się pole bitwy to wzburzona powierzchnia świata, która podlega bezustannym zmianom, rozkładowi i odnowie, sprawiając, że każdy człowiek myśli: "Jako że wszystko wymknie się nam z rąk,

— 27 —

przepadnie i będzie stracone, czy naprawdę nie ma żadnego sposobu, by zachować to, co posiadamy, i przekształcić owe rzeczy w coś, co będzie trwać wiecznie?"

Człowiek, który zajął się takimi rozmyślaniami, nagle słyszy niebiański głos Koranu, mówiący: "Zaiste, jest taki sposób, a jest on piękny, łatwy i zawiera się w nim pięć korzyści".

Cóż to za sposób?

Jest nim zwrot otrzymanego depozytu jego Prawdziwemu właścicielowi. Taka transakcja przynosi korzyść na pięć sposobów.

Korzyść pierwsza: Przemijający majątek staje się trwającym wiecznie. Kiedy oddamy gasnące życie doczesne Wiecznemu, Samoistnemu, Chwalebnemu Panu i wydamy je przez wzgląd na Niego, przekształci się ono w życie wieczne i wyda wieczne owoce. Chwile naszego życia pozornie przepadają i gniją, jak dzieje się z nasionami i ziarnami, jednak później w królestwie wieczności otworzą się i rozkwitną kwiaty błogosławieństwa i pomyślności, a każdy z nich ukaże również swój świetlisty i kojący aspekt w królestwie pośrednim.

Korzyść druga: W zamian będzie nam wypłacona wysoka cena, którą jest Raj.

Korzyść trzecia: Wartość każdej części ciała i każdego zmysłu wzrośnie po tysiąckroć. Na przykład inteligencja jest niczym narzędzie. Jeśli nie sprzedasz jej Wszechmocnemu Bogu, lecz raczej będziesz z niej korzystał, mając na względzie duszę, zacznie ona służyć złym wróżbom, stanie się szkodliwym i wyniszczającym narzędziem, które nałoży na twą słabą osobę brzemię wszystkich smutków przeszłości i wszelkich lęków przed przyszłością, spadając do poziomu narzędzia, które służy jedynie niszczeniu, a nie przynosi żadnych korzyści. Oto, z jakiego powodu grzeszny człowiek często ucieka się do pijaństwa czy frywolnej przyjemności, by uciec przed utrapieniami i ranami, jakich przyczynia mu jego inteligencja. Jeśli jednak sprzedasz swą inteligencję jej Prawdziwemu właścicielowi i wykorzystasz ją w Jego imieniu, stanie się ona niby klucz i talizman, otwierający nieprzebrane skarbce litości i krypty mądrości, którą zawiera w sobie akt Bożego stworzenia. Wzniesie się zatem do poziomu przewodnika Wszechwładnego, który przygotowuje swego właściciela do wiecznej szczęśliwości.

By posłużyć się innym przykładem, wzrok jest jednym ze zmysłów, jest oknem, przez które dusza wygląda na ten świat. Jeśli nie sprzedasz go Wszechmocnemu Bogu, lecz raczej zatrudnisz go w imię własnej

— 28 —

duszy (poprzez spoglądanie na garstkę przejściowych i nietrwałych, choć pięknych widoków), zatonie i opadnie do poziomu, na którym będzie stręczycielem dla żądzy i dla pożądliwej duszy. Jeśli jednak sprzedasz swój wzrok Temu, Który go stworzył i Który widzi każdą rzecz, wykorzystasz ów zmysł w Jego imieniu i w wytyczonych przez Niego granicach, wówczas twoje oko wzniesie się do poziomu czytelnika wielkiej księgi bytu, świadka cudów kunsztu Wszechwładnego, błogosławionej pszczoły wysysającej nektar z kwiatów miłosierdzia w ogrodzie tej planety.

Jeszcze innym przykładem jest ten, który dotyczy języka i zmysłu smaku. Jeśli nie sprzedasz ich twemu Mądremu Stwórcy, lecz zamiast tego wykorzystasz je jedynie w imieniu własnej duszy i przez wzgląd na żołądek, zatoną i opadną do poziomu odźwiernego w stajniach żołądka i stróża w jego fabryce. Jednak jeśli sprzedasz je Szczodremu, Który daje zaopatrzenie, zmysł smaku umieszczony w języku wzbije się do poziomu umiejętnego nadzorcy nad skarbcami Bożej litości i wdzięcznego inspektora w kuchniach wiecznej mocy Boga.

Przyjrzyj się dobrze, o inteligencjo! Ujrzyj różnicę między narzędziem zniszczenia a kluczem do wszystkich bytów! Patrz uważnie, o oko! Ujrzyj różnicę między przebrzydłym stręczycielem a uczonym nadzorcą Bożej biblioteki! Smakuj we właściwy sposób, o języku! Ujrzyj różnicę między odźwiernym w stajniach lub stróżem w fabryce a kierownikiem w skarbcu Bożego miłosierdzia!

Porównaj wszelkie inne narzędzia i części ciała z tymi, które wymieniliśmy, a wówczas zrozumiesz, że zaprawdę, wierzący nabywa naturę godną Raju, zaś niewierny - naturę odpowiednią dla Piekła. Powodem, dla którego każdy z nich osiągnął odpowiednią dla siebie wartość, jest fakt, że wierzący dzięki cnocie swojej wiary używa depozytu swego Stwórcy w Jego imieniu oraz w wytyczonych przez Niego granicach, podczas gdy niewierny sprzeniewierza depozyt i korzysta z niego, mając na względzie swą ulegającą instynktom duszę.

Korzyść czwarta: Człowiek jest bezradny i wystawiony na rozliczne nieszczęścia. Jest on biedny, a jego potrzeby są liczne. Jest słaby, a brzemię życia jest bardzo ciężkie. Jeśli nie polega na Wszechmocnym i Chwalebnym, jeśli nie pokłada w Nim zaufania, jeśli nie poddaje się Mu z ufnością, jego sumienie zawsze będzie niespokojne. Bezowocne męczarnie, cierpienia i żale albo zaduszą go i oszołomią, albo przemienią go w dziką bestię.

— 29 —

Korzyść piąta: Wszyscy, którzy doznali oświecenia i przed którymi odsłoniła się prawdziwa istota rzeczy, wybrani, którzy zaświadczyli prawdę, są zgodni co do tego, że wielka nagroda za wszystkie akty czci i wychwalania Boga, wykonane przez części i narządy twego ciała, będzie wypłacona ci w czasie, gdy będziesz w największej potrzebie, w formie owoców Raju.

Jeśli wzgardziłeś owym handlem wraz z jego pięciorakiego rodzaju korzyściami, prócz tego, że będziesz pozbawiony korzyści z niego, będziesz cierpiał pięciokrotną stratę.

Strata pierwsza: Majątek i potomstwo, do których jesteś tak przywiązany; dusza ze swoimi kaprysami, której oddajesz cześć; młodość i życie, w których jesteś zakochany - wszystko przepadnie i będzie stracone, a twoje ręce zostaną puste. Pozostaną grzech i ból, przytwierdzone do twego karku niby jarzmo.

Strata druga: Będziesz cierpiał z powodu kary za sprzeniewierzenie depozytu. Używając najbardziej drogocennych narzędzi do pracy nad najbardziej bezwartościowymi rzeczami wyrządzisz krzywdę samemu sobie.

Strata trzecia: Poprzez spowodowanie, że wszelkie drogocenne zdolności człowieka upadną do poziomu niższego niż poziom zwierząt, wyrządzisz zniewagę Bożej mądrości i popełnisz przestępstwo przeciwko niej.

Strata czwarta: Przy swojej bezsilności i nędzy umieścisz ciężkie brzemię życia na swych słabych barkach; będziesz stale jęczał i lamentował pod ciosami przemijania i rozłąki.

Strata piąta: Przyodziejesz w szpetny kształt (odpowiedni dla kogoś, przed kim otworzą się wrota Piekła) czyste podarunki Litościwego, takie jak inteligencja, serce, oko czy język, które zostały dane ci po to, byś za ich pomocą poczynił przygotowania do położenia fundamentów niekończącego się życia ostatecznego i wiecznego szczęścia.

A teraz, czy tak trudno sprzedać powierzony ci depozyt jego właścicielowi? Czy owa transakcja jest tak uciążliwa, że wielu ludzi jej unika? W żadnym wypadku!, nie jest ona uciążliwa nawet w najmniejszym stopniu. Granice tego, co dozwolone, są rozległe i w pełni przystosowane do pragnień człowieka, nie ma żadnej potrzeby, by przekraczać je, wkraczając na teren tego, co zakazane. Obowiązki narzucone przez Boga są lekkie i nieliczne. Bycie sługą i żołnierzem Boga jest zaszczytem przyjemnym w stopniu niemożliwym do opisania. Naszym obowiązkiem jest czynić

— 30 —

i rozpoczynać każdą rzecz w Imię Boga, jak czyni to żołnierz, brać i dawać w imieniu Boga, poruszać się i zatrzymywać zgodnie z zezwoleniem Boga i Jego prawem. Jeśli się nam to nie udaje, powinniśmy szukać Jego przebaczenia, mówiąc:

O, Panie! Wybacz nam nasze błędy i przyjmij nas jako Twoje sługi. Uczyń nas niezawodnymi dzierżawcami Twojego depozytu, póki nie nadejdzie czas, byś go od nas odebrał. Amen. i zanosząc do Niego tę prośbę.