Wiara i niewiara
— 31 —

Słowo Siódme

Jeśli pragniesz zrozumieć, jak drogocennymi i rozwiązującymi trudności talizmanami są dwie części frazy

﴿ اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ وَ بِالْيَوْمِ الْاٰخِرِ ﴾

[1], które zarówno rozwiązują enigmatyczną zagadkę stworzenia, jak otwierają przed duszą człowieka drzwi wiodące do szczęścia, a także jak zbawiennymi i uzdrawiającymi lekarstwami są poleganie na twym Stwórcy i szukanie u Niego schronienia poprzez cierpliwość i błaganie, a także zanoszenie suplikacji do Tego, Który daje ci zaopatrzenie, poprzez podziękowania; jeśli chcesz pojąć, jak ważnymi, drogocennymi i lśniącymi biletami na podróż do wieczności (jak również zaopatrzeniem na życie ostateczne i światłem, które będzie towarzyszyć ci w grobie) są słuchanie Koranu, posłuszeństwo jego rozkazom, wykonywanie modlitw obowiązkowych oraz porzucenie ciężkich grzechów - posłuchaj uważnie tej przypowieści:

Pewnego razu - na polu bitwy, w miejscu sprawdzianu, w kręgu korzyści i straty - pewien żołnierz znalazł się w nadzwyczaj niebezpiecznym położeniu, a było, jak następuje:

Żołnierz został ranny. Dwie straszliwe, głębokie rany znajdowały się po prawej i po lewej stronie jego ciała, a za nim stał wielki lew, jakby tylko czekał na to, by go zaatakować. Przed nim stały szubienice, które wzniesiono po to, by uśmiercić i unicestwić wszystkich, których ów żołnierz umiłował, a taki koniec czekał także na niego. Prócz tego, żołnierz miał przed sobą długą podróż, gdyż miał udać się na wygnanie. Kiedy ów nieszczęśnik w rozpaczy rozważał swoje straszliwe położenie, ukazał się przed nim życzliwy i lśniący światłem człowiek podobny Al-Chidrowi [2], który mu rzekł:

- Nie rozpaczaj. Dam ci dwa talizmany i nauczę cię ich. Jeśli użyjesz ich we właściwy sposób, lew stanie się dla ciebie posłusznym wierzchowcem, a szubienice przekształcą się w huśtawki dla twej przyjemności i uciechy. Dam ci także dwa lekarstwa. Jeśli będziesz postępował zgodnie z instrukcjami, te dwie ropiejące rany staną się słodko pachnącymi kwiatami, zwanymi różami Muhammada. Dam ci również bilet, z którym

— 32 —

będziesz w stanie ukończyć podróż, która zajęłaby ci cały rok, w ciągu jednego dnia, jakbyś leciał. Jeśli mi nie dowierzasz, przeprowadź mały eksperyment, abyś mógł zobaczyć, że to prawda.

Żołnierz przeprowadził ową małą próbę i potwierdził, że ów człowiek mówi prawdę. Tak, ja, ten nieszczęsny Said, również to potwierdzam, ponieważ ja również przeprowadziłem eksperyment i widziałem, że była to całkowita prawda.

Jakiś czas później żołnierz ujrzał chytrego człowieka, wyglądającego jak ktoś, kto jest wyuzdany, a przebiegłego niczym Iblis, który nadszedł z jego lewej strony, niosąc ze sobą bogate ozdoby, zdobne obrazy, wytwory fantazji, a także liczne napoje alkoholoweÓw człowiek zatrzymał się przed naszym żołnierzem i powiedział:

-Hej, dalejże, mój przyjacielu! Napijmy się i poweselmy. Pooglądamy te zdjęcia pięknych dziewczyn, posłuchamy muzyki i będziemy jeść smaczne jedzenie.

-Następnie zapytał: - A cóż tam mówisz pod nosem?

-To talizman - padła odpowiedź.

-Dajże spokój z tym niepojętym nonsensem! Nie psujmy sobie zabawy tu i teraz! - Następnie ów człowiek zadał drugie pytanie: - A co tam trzymasz w ręku?

-Pewne lekarstwo - odpowiedział żołnierz.

-Wyrzuć je! Jesteś zdrów i nie dzieje ci się nic złego! Teraz jest czas, by się weselić. A co to za kawałek papieru z pięcioma znakami na nim?

-To bilet i kupon na racje żywnościowe.

-Ach, podrzyj go! - rzekł tamten człowiek. - Czegóż możemy potrzebować w podróży podczas tak pięknej wiosny?

Ów człowiek namawiał żołnierza za pomocą wszelkiego rodzaju podstępów, aż biedny żołnierz po trosze dał się namówić. Tak, człowiek może zostać zwiedziony; ja sam dałem się zwieść właśnie takiemu przebiegłemu oszustowi.

Nagle z prawej strony żołnierza doszedł go głos huczący niby grzmot, który rzekł:

-Strzeż się! Nie daj się zwieść! Powiedz temu naciągaczowi: Jeśli masz środki po temu, by zabić lwa, który jest za mną, by usunąć stojące przede mną szubienice, by odepchnąć ode mnie to, co rani prawą i lewą stronę mego ciała, bym nie musiał wyruszać w czekającą mnie podróż, dalejże, zrób to! Pokaż, że potrafisz to zrobić, byśmy to zobaczyli! Później

— 33 —

zaś powiedz: 'Dalejże, chodźmy i dobrze się bawmy'. W przeciwnym razie milcz! Pozwól, by przemawiał ów podobny Al-Chidrowi, natchniony przez Boga "człowiek".

O, moja duszo, która śmiałaś się podczas swej młodości, a teraz lamentujesz nad swoim śmiechem! Wiedz, że owym nieszczęsnym żołnierzem jesteś ty i jest nim człowiek. Lew to wyznaczona godzina śmierci. Jeśli chodzi o szubienice, to są nimi śmierć, zanik i rozłąka, poprzez które, w naprzemiennym następowaniu nocy i dnia, żegnasz wszystkich przyjaciół, których tracisz. Co się tyczy dwóch ran, jedną jest nieskończona i dokuczliwa bezsilność człowieka, podczas gdy drugą jest jego smutne i bezgraniczne ubóstwo. Wygnanie to długa, będąca egzaminem podróż, która prowadzi ze świata duchowego przez łono matki i dzieciństwo do starości, przez ten świat, grób i królestwo pośrednie aż do Zmartwychwstania i mostu As-Sirat. Jeśli zaś chodzi o dwa talizmany, są nimi wiara w Jedynego Boga i wiara w życie ostateczne.

Tak, dzięki drugiemu z owych świętych talizmanów śmierć przybiera kształt okiełznanego konia, rumaka, który zabiera człowieka wierzącego z więzienia tego świata do Ogrodów Raju i do obecności Najbardziej Miłosiernego. Oto dlaczego mędrcy, którzy ujrzeli prawdziwą naturę śmierci, umiłowali ją i pragnęli jej, zanim jeszcze nadeszła. Zaś dzięki talizmanowi, jakim jest wiara, zanik, rozłąka, śmierć i upływ czasu, który jest podobny szubienicy, przybiera kształt narzędzi, dzięki którym można z całkowitą przyjemnością obserwować i kontemplować cuda rozmaitych, wielobarwnych, wiecznie odnawiających się haftów wyszytych przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, cuda Jego mocy i przejawy Jego miłosierdzia. Tak, kiedy zwierciadła odbijające barwy słonecznego światła podlegają zmianom i są odnawiane, kiedy zmieniają się obrazy w kinie, powstają nowe, jeszcze piękniejsze widoki.

Jeśli chodzi o dwa lekarstwa, jednym jest zaufanie Bogu i cierpliwość, zaś drugim poleganie na wszechmocy Stwórcy i pokładanie zaufania w Jego mądrości, czyż nie tak? Zaiste, tak właśnie jest. Czegóż może lękać się człowiek, który zaświadczając własną bezsilność, zdaje się na Władcę tego świata, Który posiada moc, by rozkazać: كُنْ فَيَكُونُ [3]?

Jest tak, ponieważ w obliczu najgorszego nieszczęścia taki człowiek mówi z największym zadowoleniem w sercu: اِنَّٓا لِلّٰهِ وَاِنَّا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ [4], pokładając zaufanie w jego Najbardziej Litościwym Panu (ar. Ar-Rabb). Człowiek, który poznał Boga, czerpie przyjemność z bezsilności

— 34 —

i bogobojności. Tak, istnieje przyjemność, która jest częścią strachu. Gdyby dwunastomiesięczne niemowlę było wystarczająco inteligentne, gdyby zapytano je: "Co jest dla ciebie najprzyjemniejsze i najsłodsze?", mogłoby odpowiedzieć: "Zdawanie sobie sprawy z mojej bezsilności i bezradności, obawianie się delikatnego klapsa mojej matki przy równoczesnym szukaniu schronienia na jej miękkiej piersi". Jednak litość wszystkich matek jest jedynie błyskiem spośród przejawów Bożego miłosierdzia. Oto, z jakiego powodu mędrcy znajdują taką przyjemność w bezsilności i bogobojności, z zapałem oznajmiając, że sami nie mają żadnej siły ani mocy, a przez własną bezsiłę - szukając schronienia u Boga. Uczynili oni bezsilność i strach własnymi orędownikami.

Drugim lekarstwem są składane Bogu podziękowania i zadowolenie z tego, co posiadamy, błagania i suplikacje, a także poleganie na miłosierdziu Tego, Który daje zaopatrzenie, a Jego litość obejmuje każdą rzecz. Czyż nie tak? Tak, jako że jak ubóstwo, niedostatek i potrzeba mogłyby być dotkliwe i uciążliwe dla gościa Najbardziej Szczodrego i Najbardziej Hojnego, Który całe oblicze ziemi czyni stołem pełnym darów, a wiosnę - bukietem kwiatów, Który umieszcza te kwiaty na stole i rozsiewa je po całej powierzchni ziemi? Ubóstwo i potrzeba przybierają kształt przyjemnego apetytu. Gość stara się zwiększyć swe ubóstwo, ponieważ w ten sam sposób zwiększa swój apetyt. Oto, z jakiego powodu mędrcy czerpią dumę z niedostatku i ubóstwa. Strzeż się jednak, byś nie zrozumiał tej kwestii w niewłaściwy sposób! Oznacza ona uświadomienie sobie własnego niedostatku przed Bogiem i zanoszenie błagań do Niego, nie zaś obnoszenie się ze swym ubóstwem przed ludźmi i zachowywanie się jak żebrak.

Jeśli chodzi o bilet i talon na racje żywnościowe, jest nimi wykonywanie obowiązków religijnych, a zwłaszcza modlitw obowiązkowych, a także porzucenie grzechów ciężkich. Czyż nie tak? Tak, tak jest, jako że zgodnie z jednomyślnym świadectwem tych, którzy dostrzegli to, co niewidzialne i przed którymi odsłoniły się tajemnice Bożego stworzenia, zaopatrzenie, światło i wierzchowca na długą i ciemną drogę do wieczności można pozyskać jedynie poprzez zastosowanie się do rozkazów Koranu i unikanie tego, czego Koran zakazuje. Nauka, filozofia i sztuka są na tej drodze nic niewarte. Ich światło sięga jedynie do drzwi grobu.

O, moja leniwa duszo! Jak niewielkim wysiłkiem, jak lekkie i łatwe jest odmawianie pięciu modlitw każdego dnia i porzucenie siedmiu grzechów śmiertelnych! Jeśli posiadasz dar rozumu, a twój rozum nie jest zepsuty, zrozum, jak ważne i rozległe są efekty takiego postępowania, owoce i płynące z niego korzyści! Powiedz Iblisowi i temu człowiekowi, który

— 35 —

zachęcał cię do pobłażania występkom i rozpuście: "Jeśli posiadacie środki po temu, by zabić śmierć, by spowodować, że zanik i przemijanie znikną ze świata, by usunąć ubóstwo i bezsilność człowieka, by zamknąć drzwi grobu, powiedzcie nam o tym, byśmy usłyszeli! W przeciwnym razie milczcie! W wielkim meczecie stworzenia Koran czyta wszechświat. Posłuchajmy, niech oświeci nas jego światło, postępujmy stosownie do jego przewodnictwa i stale go recytujmy. Tak, Koran jest słowem, jest tym, co o nim mówią. Oto Koran, który jest prawdą, który pochodzi od Tego, Który jest Prawdą, który mówi prawdę, który ukazuje prawdę i rozprzestrzenia świetlistą mądrość".

اَللّٰهُمَّ نَوِّرْ قُلُوبَنَا بِنُورِ الْا۪يمَانِ وَ الْقُرْاٰنِ اَللّٰهُمَّ اَغْنِنَا بِالْاِفْتِقَارِ اِلَيْكَ وَ لَا تَفْقُرْنَا بِالْاِسْتِغْنَٓاءِ عَنْكَ تَبَرَّاْنَا اِلَيْكَ مِنْ حَوْلِنَا وَ قُوَّتِنَا وَ الْتَجَئْنَٓا اِلٰى حَوْلِكَ وَ قُوَّتِكَ فَاجْعَلْنَا مِنَ الْمُتَوَكِّل۪ينَ عَلَيْكَ وَ لَاتَكِلْنَا اِلٰى اَنْفُسِنَا وَاحْفَظْنَا بِحِفْظِكَ وَارْحَمْنَا وَ ارْحَمِ الْمُؤْمِن۪ينَ وَ الْمُؤْمِنَاتِ وَ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ عَبْدِكَ وَ نَبِيِّكَ وَ صَفِيِّكَ وَ خَل۪يلِكَ وَ جَمَالِ مُلْكِكَ وَ مَل۪يكِ صُنْعِكَ وَ عَيْنِ عِنَايَتِكَ وَ شَمْسِ هِدَايَتِكَ وَ لِسَانِ حُجَّتِكَ وَ مِثَالِ رَحْمَتِكَ وَ نُورِ خَلْقِكَ وَ شَرَفِ مَوْجُودَاتِكَ وَ سِرَاجِ وَحْدَتِكَ ف۪ى كَثْرَةِ مَخْلُوقَاتِكَ وَ كَاشِفِ طِلْسِمِ كَٓائِنَاتِكَ وَ دَلَّالِ سَلْطَنَةِ رُبُوبِيَّتِكَ وَ مُبَلِّغِ مَرْضِيَّاتِكَ وَ مُعَرِّفِ كُنُوزِ اَسْمَٓائِكَ وَ مُعَلِّمِ عِبَادِكَ وَ تَرْجُمَانِ اٰيَاتِكَ وَمِرْاٰتِ جَمَالِ رُبُوبِيَّتِكَ وَ مَدَارِ شُهُودِكَ وَ اِشْهَادِكَ وَ حَب۪يبِكَ وَ رَسُولِكَ الَّذ۪ى اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ عَلٰى اٰلِهِ وَ صَحْبِهِ اَجْمَع۪ينَ وَ عَلٰى اِخْوَانِه۪ مِنَ النَّبِيِّنَ وَ الْمُرْسَل۪ينَ وَ عَلٰى مَلٰئِكَتِكَ الْمُقَرَّب۪ينَ وَ عَلٰى عِبَادِكَ الصَّالِح۪ينَ اٰم۪ين

[5]