Słowa
— 701 —

Słowo Trzydzieste Pierwsze

Wniebowstąpienie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

(Uwaga: Wniebowstąpienie jest kwestią, która wynika z kwestii zasadniczych i filarów wiary, a także następuje zaraz po nich, jest światłem, które czerpie swą siłę ze świateł filarów wiary. Z pewnością, Wniebowstąpienia nie da się udowodnić niezależnie od owych kwestii bezbożnym ateistom, którzy nie uznają filarów wiary, ponieważ nie można omawiać go z tymi, którzy nie znają Boga, nie uznają Proroka - niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - ani aniołów, którzy zaprzeczają istnieniu niebios. Najpierw trzeba im udowodnić prawdziwość owych filarów wiary. Skoro tak, kierujemy omówienie tego tematu do wiernego, który żywi wątpliwości w temacie Wniebowstąpienia, ponieważ uważa je za mało prawdopodobne; jemu objaśnimy ową kwestię. Jednakże od czasu do czasu weźmiemy pod uwagę również ateistę, który mógłby nas słuchać, by wyłożyć tę kwestię również jemu.

O niektórych blaskach prawdy Wniebowstąpienia wspomnieliśmy już w innych Słowach. Wobec nalegań moich braci prosimy Wszechmocnego Boga o to, by obdarował nas Swą łaską i pomógł nam połączyć owe rozmaite blaski w istotę prawdy, aby wszystkie stały się zwierciadłem dla piękna doskonałości Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

— 702 —
﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ سُبْحَانَ الَّذ۪ٓى اَسْرٰى بِعَبْدِه۪ لَيْلًا مِنَ الْمَسْجِدِ الْحَرَامِ اِلَى الْمَسْجِدِ الْاَقْصَى الَّذ۪ى بَارَكْنَا حَوْلَهُ لِنُرِيَهُ مِنْ اٰيَاتِنَا اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ ﴾

[1]

﴿ اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحٰى ٭ عَلَّمَهُ شَد۪يدُ الْقُوٰى ٭ ذُو مِرَّةٍ فَاسْتَوٰى ٭ وَ هُوَ بِالْاُفُقِ الْاَعْلٰى ٭ ثُمَّ دَنَا فَتَدَلّٰى ٭ فَكَانَ قَابَ قَوْسَيْنِ اَوْ اَدْنٰى ٭ فَاَوْحٰٓى اِلٰى عَبْدِه۪ مَٓا اَوْحٰى ٭ مَا كَذَبَ الْفُؤَادُ مَا رَاٰى ٭ اَفَتُمَارُونَهُ عَلٰى مَا يَرٰى ٭ وَلَقَدْ رَاٰهُ نَزْلَةً اُخْرٰى ٭ عِنْدَ سِدْرَةِ الْمُنْتَهٰى ٭ عِنْدَهَا جَنَّةُ الْمَاْوٰى ٭ اِذْ يَغْشَى السِّدْرَةَ مَا يَغْشٰى ٭ مَا زَاغَ الْبَصَرُ وَمَا طَغٰى ٭ لَقَدْ رَاٰى مِنْ اٰيَاتِ رَبِّهِ الْكُبْرٰى ٭ ﴾

[2]

Ponieważ jest to powiązane z omawianą przez nas kwestią, objaśnię dwie wzmianki - opierające się na zasadach nauki retoryki - zawarte w wyrażeniu zaimkowym: اِنَّهُ [3], które jest częścią ogromnego skarbca pierwszego z wyżej wymienionych wzniosłych wersetów. Zostało ono objaśnione również w traktacie poświęconym cudowności Koranu[4].

Po wspomnieniu o podróży najszlachetniejszego i umiłowanego przez Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z meczetu w Mekce do meczetu w Jerozolimie, która poprzedziła jego wniebowstąpienie, Wszechmądry Koran mówi:

﴿ اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ ﴾

[5] Owa fraza, wraz z zaimkiem we frazie: اِنَّهُ [6], która nadmienia o najdalszym punkcie Wniebowstąpienia,

﴿ وَ النَّجْمِ اِذَا هَوٰى ﴾

na jaki wskazują wersety sury An-Nadżm, odnosi się albo do Wszechmocnego Boga, albo też do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Jeśli odnosi się ona do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wówczas zasady retoryki wraz z powiązaniami między ułożonymi

— 703 —

w określonej kolejności słowami stwierdzają, co następuje: Częścią owej poszczególnej podróży było powszechne i ogólne Wniebowstąpienie, podczas którego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) usłyszał i zobaczył znaki Wszechwładnego oraz cuda Bożego kunsztu, które ujrzały jego oczy i usłyszały jego uszy na powszechnych poziomach Najpiękniejszych Imion Boga, tak dalekich, jak Drzewo Lotosu Ostatniej Granicy oraz odległość dwóch łuków lub jeszcze bliżej. Wskazuje to na fakt, że owa mało znacząca i poszczególna podróż była kluczem do podróży zarówno powszechnej, jak i będącej wystawą cudów.

Jeśli zaimek odnosi się do Wszechmocnego Boga, owa kwestia wygląda następująco: By zaprosić jednego ze Swych sług do podróży, która miała zakończyć się w Jego obecności, by powierzyć owemu słudze depozyt, po wysłaniu go z meczetu w Mekce do meczetu w Jerozolimie, który był miejscem zgromadzenia proroków, po sprawieniu, że sługa spotkał się z owymi prorokami, po ukazaniu, że był on jedynym dziedzicem zasad religii wszystkich proroków, Wszechmocny Bóg zabrał go w podróż poprzez zarówno zewnętrzne oblicze świata istnienia, jak i to oblicze, które wskazuje na Stwórcę świata, zaś owa podróż doprowadziła sługę aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy i do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej.

Z pewnością Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był sługą Boga, zaś jego podróż była wniebowstąpieniem natury poszczególnej, jednak został mu powierzony depozyt związany z całym wszechświatem i zostało mu dane światło, które miało zmienić barwę wszechświata. Co więcej, jako że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) posiadał klucz otwierający drzwi prowadzące do wiecznego szczęścia, Wszechmocny Bóg obdarował go atrybutem widzenia i słyszenia wszystkich rzeczy, by mógł on ukazać obejmującą cały świat mądrość depozytu, światła i klucza - mądrość i zamysły, które obejmują cały wszechświat i wszystkie stworzenia.

Owa głęboka prawda obejmuje cztery Zasady:

Zasada Pierwsza odpowiada na pytanie: "Dlaczego Wniebowstąpienie było konieczne?"

Zasada Druga odpowiada na pytanie: "Jaka była prawda o Wniebowstąpieniu?"

Zasada Trzecia odpowiada na pytanie: "Jakie były mądrość i zamysł Wniebowstąpienia?"

Zasada Czwarta odpowiada na pytanie: "Jakie są owoce i korzyści wynikające z Wniebowstąpienia?"

— 704 —

Zasada Pierwsza

Powód, dla którego Wniebowstąpienie było konieczne

Pytanie: Jest powiedziane na przykład, że Wszechmocny Bóg jest bliżej człowieka

﴿ اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ ﴾

[29]. Jest On bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego. Nie dotyczą Go cielesność ani przestrzeń; jest On ponad nie. Jednakże skoro wszyscy święci (ar. ałlija) są w stanie rozmawiać z Nim w swoich sercach, zatem dlaczego Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), święty, któremu udało się wieść z Bogiem takie rozmowy duchowe, jakich nie może prowadzić w swym sercu żaden inny święty, mógł dostąpić rozmowy z Bogiem jedynie po długiej podróży, jaką było Wniebowstąpienie?

Odpowiedź: Uczynimy ową głęboką tajemnicę łatwiejszą do zrozumienia poprzez dwa porównania. Zastanów się nad tymi dwoma porównaniami zaczerpniętymi ze Słowa Dwunastego, które dotyczą tajemnicy cudowności Koranu i tajemnicy Wniebowstąpienia.

Porównanie Pierwsze: Król może skorzystać z dwóch rodzajów rozmowy czy dyskusji, może również na dwa sposoby zwrócić się do kogoś albo okazać mu łaskę. Rodzaj pierwszy to rozmowa przez telefon ze zwykłym poddanym na temat poszczególnej kwestii czy określonej potrzeby. Rodzajem drugim - przynależnym tytułowi majestatycznego władcy, dostojeństwu powszechnego panowania, mającym na celu oznajmienie i ogłoszenie królewskich rozkazów w imię najwyższego majestatu - jest rozmowa i przemówienie poprzez posłańca lub wysokiego urzędnika, stosownego dla danych kwestii czy też rozkazów. Ponadto król może przemówić poprzez swój znamienity edykt, głosząc swój majestat.

Zatem, jak w tym porównaniu -

﴿ وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى ﴾

[4]- Stwórca wszechświata, Pan każdej rzeczy wraz z jej pozornymi i wewnętrznymi obliczami, Władca przedwieczności i wieczności może przemówić do swych poddanych, rozmawiać z nimi i wyświadczyć im łaskę na dwa sposoby. Pierwszy jest poszczególny i poufny, drugi - ogólny i powszechny. Zatem Wniebowstąpienie było przejawem świętości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w formie tego, co powszechne, a także przejawem jej wzniosłości, przewyższającej wszelką inną świętość. Prorok

— 705 —

(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został zaszczycony rozmową z Wszechmocnym Bogiem i otrzymaniem Jego przesłania poprzez Jego Najpiękniejsze Imię "Pan (ar. Ar-Rabb) całego wszechświata" i poprzez Jego tytuł Stwórcy wszystkich istot.

Porównanie Drugie: Wyobraź sobie, że pewien człowiek trzyma zwierciadło zwrócone ku słońcu, dzięki czemu dociera do niego siedmiobarwne światło - stosownie do właściwości zwierciadła. Dzięki swego rodzaju relacji staje się on połączony ze słońcem i obcuje z nim, a jeśli skieruje wypełnione słońcem zwierciadło ku swemu ciemnemu domowi lub ogrodowi, nad którym wzniósł dach, skorzysta z tego, jednak stosownie nie do blasku słońca, a do właściwości zwierciadła.

Jednakże drugi człowiek odkłada zwierciadło i zwraca się bezpośrednio ku słońcu, widząc jego majestat i pojmując jego wspaniałość. Następnie wspina się na szczyt bardzo wysokiej góry, widzi blask rozległego królestwa słońca i rozmawia ze słońcem osobiście, bez żadnej zasłony między nimi. Następnie wraca i otwiera w ścianach i w dachu swego domu wielkie okna wychodzące na ogród, otwiera drogę dla słońca na niebie i rozmawia z niezmiennym światłem rzeczywistego słońca, będąc w stanie powiedzieć mu z wdzięcznością: «O, przemiłe słońce, które jesteś pięknem świata i ulubieńcem niebios, które wyzłacasz swym światłem oblicze ziemi i sprawiasz, że uśmiecha się oblicze ziemi wraz z obliczami wszystkich kwiatów! Ogrzewasz i oświecasz mój domek i ogródek w ten sam sposób, w jaki oświecasz cały świat i ogrzewasz oblicze ziemi!» Pierwszy człowiek, ten ze zwierciadłem, nie może tak powiedzieć, ponieważ odblaski i ślady słońca, jakie do niego docierają, są ograniczone przez właściwości zwierciadła i stosowne do tych ograniczeń.

Przejaw Jedynego i Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, Który jest Przedwiecznym słońcem i Władcą wieczności, ukazuje się zatem w istocie człowieka na dwa sposoby, a każdy z nich obejmuje niezliczone stopnie:

Sposób pierwszy to przejaw poprzez nawiązanie relacji z Wszechwładnym, która rozciąga się stosownie do właściwości zwierciadła, jakim jest serce. Poprzez ów sposób udziałem każdego może stać się poszczególny bądź powszechny przejaw światła Tego, Który jest przedwiecznym słońcem; każdy może dostąpić rozmowy z Nim stosownie do własnych zdolności, a także do przejawów Najpiękniejszych Imion Boga i Jego atrybutów, jakie dostrzegł, przemierzając kolejne stopnie swej podróży duchowej. Z tego rodzaju przejawów powstają wszystkie stopnie świętości, jakie mają swój początek w cieniu Najpiękniejszych Imion i atrybutów Boga.

— 706 —

Sposób drugi: Jako że człowiek posiada wszechstronną naturę, jako że jest najbardziej świetlistym owocem drzewa wszechświata, jako że jest w stanie w jednej chwili ukazać w zwierciadle swej duszy wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga, jakie przejawiają się we wszechświecie, Wszechmocny Bóg - poprzez przejaw Jego istoty - ukazał najwyższy poziom Swych Najpiękniejszych Imion w tym przedstawicielu rasy ludzkiej, w którym najlepiej odbijały się najwspanialsze przejawy Najpiękniejszych Imion. Owo ukazanie i ów przejaw są duchowym znaczeniem wniebowstąpienia Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), poprzez które jego świętość stała się źródłem jego posłannictwa.

Droga świętości prowadzi przez cień i przypomina ona pierwszego z ludzi opisanych w porównaniu drugim, podczas gdy w posłannictwie nie ma żadnego cienia, lecz wskazuje ono bezpośrednio na jedność Jedynego, Któremu należy się wszelka chwała, przypominając drugiego człowieka z tego porównania. Jeśli chodzi o Wniebowstąpienie, to jako że było ono najwspanialszym cudem świętości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ukazywało jej najwyższy poziom, stało się jednym z poziomów posłannictwa. Duchowym obliczem Wniebowstąpienia była świętość, przechodząca od stworzenia do Stwórcy, podczas gdy jej widocznym obliczem było posłannictwo, przechodzące od Stwórcy do stworzenia. Świętość jest duchową podróżą poprzez poziomy bliskie Bogu; owa podróż wymaga określonego czasu i trzeba podczas niej przemierzyć wiele stopni, podczas gdy posłannictwo, którego światło jest najwspanialszym światłem, wskazuje na tajemnicę odkrycia bliskości Boga, dla którego wystarczy przemijająca chwila. Oto, dlaczego w hadisie powiedziano: Odszedł i powrócił w jednej chwili [7].

Teraz zwracamy się do ateisty, który nas słucha:

Jako że wszechświat przypomina najlepiej uporządkowany kraj, wspaniałe miasto i przyozdobiony pałac, z pewnością musi posiadać swego władcę, właściciela i budowniczego. Skoro istnieje Ten, do Którego należy każda rzecz i Któremu należy się wszelka chwała, Władca, do Którego należy cała doskonałość, Najpiękniejszy Stwórca; skoro istniał człowiek, którego wzrok obejmował każdą rzecz, który ukazał swe powiązanie z całym światem, z całym owym krajem, miastem i pałacem, który był z nimi połączony przez swe zmysły i zdolności postrzegania, zatem z pewnością Wspaniały Stwórca nawiązał wzniosłe i najpełniejsze relacje z tym człowiekiem, którego wzrok i świadomość obejmowały każdą rzecz, z pewnością zaszczycił go wzniosłym i świętym przesłaniem.

— 707 —

Wśród tych, w których przejawiły się owe relacje od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do dzisiaj, to Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, który ukazał je zaprawdę najpełniej, o czym zaświadczają jego osiągnięcia, to jest fakt, że ma on pod swymi rządami i swą kontrolą połowę świata i piątą część ludzkości, a także fakt, że zmienił i rozświetlił duchowy kształt wszechświata. Skoro tak, to Wniebowstąpienie, które prawdziwie najpełniej wyraziło poziom owych relacji, było dla niego najbardziej odpowiednie i było czymś, czego najbardziej był on godzien.

Zasada Druga

Jaka była prawda o Wniebowstąpieniu?

Odpowiedź: Wniebowstąpienie było podróżą Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez kolejne stopnie doskonałości. Oznacza to, że poprzez rozmaite Najpiękniejsze Imiona Boga i Jego tytuły, które ukazały się w usposobieniu stworzeń, gdyż On tak sprawił, poprzez ukazanie Swemu wyjątkowemu słudze wszelkich dzieł Jego wszechwładzy, jakie ukazał On w stworzeniu, w prawie Swego panowania, w sferach niebieskich, a także w poziomach niebios wewnątrz owych sfer - a każdy z nich jest siedzibą wszechwładzy Boga i centrum rozkazu Jego mocy - Wszechmocny Bóg sprawił zarówno to, że ów sługa ukazał wszystkie rodzaje ludzkiej doskonałości i wszystkie przejawy Boga, jak również to, że objął on swym spojrzeniem wszystkie poziomy wszechświata, stał się heroldem wszechwładzy i panowania Boga, głoszącym, jakie rzeczy sprawiają Bogu zadowolenie, a także tym, który rozwiązał zagadkę talizmanu wszechświata. By ów sługa mógł dokonać tego wszystkiego, Bóg sprawił, że dosiadł on wierzchowca Al-Buraq, na którym przemknął jak błyskawica przez wszystkie poziomy niebios, przechodząc z dworu do dworu i ze sfery do sfery tak, jak przechodzi między nimi księżyc, a także ukazał owemu słudze wszystkich proroków - jego braci, których siedziby znajdują się w owych sferach niebieskich, aż podniósł go do stacji znajdującej się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, gdzie ukazał mu Swą jedność Jedynego, Swoje słowo, a także dał mu możliwość zobaczenia Samego Siebie.

Możemy zbadać ową wzniosłą prawdę, patrząc przez teleskop dwóch porównań.

Porównanie Pierwsze: Jak zostało to objaśnione w Słowie Dwudziestym Czwartym, król posiada różne tytuły w różnych sferach swego

— 708 —

panowania i dla różnych urzędów, różne atrybuty dla rozmaitych grup jego poddanych, a także różne imiona i cechy szczególne na poszczególnych stopniach swej władzy. Na przykład w sądownictwie jest on mądrym sędzią, w organach władzy cywilnej - panującym, w wojsku - głównodowodzącym, dla uczonych jest kalifem i tak dalej, tak samo jest z resztą jego imion i tytułów. W każdej sferze ma on swój fotel, którego znaczenie jest takie, jakie jest znaczenie tronu. W owych sferach panowania i na poziomach swojej władzy jeden król może posiadać tysiąc imion i tytułów, tysiąc tronów swego panowania, z których jeden zawiera się wewnątrz drugiego. Jest tak, jakby władca był obecny w każdej sferze i wiedział o wszystkim, co się w niej dzieje, dzięki jego zbiorowej osobowości i dzięki telefonowi; jakby widział każdą grupę poddanych i był przez nich widziany dzięki jego prawu, zarządzeniom i przedstawicielom; jakby zarządzał każdym poziomem i obserwował go zza zasłony poprzez swój rozkaz, moc i wiedzę; jakby miał rozmaite centra władzy i kwatery główne w każdej z owych sfer. Wszystkie jego zarządzenia różnią się jedno od drugiego, tak jak wszystkie poziomy jego władzy.

Zatem taki król może zezwolić wybranemu przez siebie człowiekowi na to, by ten odwiedził wszystkie sfery królewskiego panowania i wszystkie rozmaite urzędy, może ukazać mu swe królewskie panowanie oraz właściwe dla każdej sfery czy urzędu rozkazy władcy. Może sprawić, że ów człowiek będzie podróżował od sfery do sfery i od jednego poziomu do drugiego, zanim król sprowadzi go przed swe oblicze, gdzie wyda mu powszechne rozkazy dotyczące wszystkich owych sfer, by następnie odesłać go z powrotem.

Podobnie jak w naszym porównaniu, Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, Który jest Władcą przedwieczności i wieczności, posiada określone funkcje i atrybuty na wszystkich poziomach Jego wszechwładzy, które różnią się od siebie, lecz równocześnie wskazują na siebie nawzajem; posiada Najpiękniejsze Imiona i Jego podpisy we wszystkich sferach Jego boskości, które różnią się od siebie, lecz ukazują się jedna wewnątrz drugiej; do Niego należą przejawy i objawienia Jego wspaniałych czynów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz równocześnie przypominają siebie nawzajem; do Niego należą tytuły stosowne do Jego mocy, które różnią się od siebie nawzajem, lecz wspominają o sobie nawzajem; do Niego należą święte przejawy Jego atrybutów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz wskazują na siebie nawzajem; do Niego należą dzieła Jego rozkazu w przejawach Jego czynów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz nawzajem się dopełniają; do Niego należą majestat i wszechwładza, widoczne w wielobarwnych

— 709 —

dziełach Jego kunsztu i w stworzeniach, których aspekty różnią się jeden od drugiego, lecz spoglądają na siebie nawzajem.

W konsekwencji owej wielkiej tajemnicy zarządza On wszechświatem i porządkuje go w zdumiewający i cudowny sposób, tworząc jedna za drugą rozmaite konstrukcje, od cząsteczek, które są najbardziej drobnymi ze stworzeń, aż do niebios, od pierwszego poziomu niebios aż do Wielkiego Tronu. Każdy poziom niebios jest niczym dach innego świata, niczym Tron Bożej wszechwładzy, niczym centrum Bożego rozkazu.

Z pewnością - odnośnie do jedności Jedynego - w owych sferach i na owych poziomach można znaleźć wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga; przejawiają się one wraz z Jego tytułami. Jednak jak w ministerstwie sprawiedliwości najważniejszym królewskim tytułem jest tytuł sędziego, zaś pozostałe tytuły króla, wskazujące na jego rozkaz, są od niego zależne, tak na każdym poziomie stworzeń i na każdym poziomie niebios dominuje jedno z Najpiękniejszych Imiona Boga i jeden z Jego tytułów, zaś pozostałe Imiona i tytuły wskazują na najważniejsze.

Na przykład niezależnie od tego, w której sferze niebios Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spotkał się z Jezusem (niech będzie z nim pokój), w którym przejawiło się Najpiękniejsze Imię "Wszechmocny", w tej samej sferze ukazuje się Wszechmocny Bóg wraz ze Swym tytułem Wszechmocnego. W tej sferze niebios, która jest siedzibą Mojżesza (niech będzie z nim pokój), najważniejszym jest tytuł Boga "Mówiący", który przejawił się właśnie w Mojżeszu, i tak dalej.

Zatem skoro w osobie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przejawiło się Najwspanialsze Imię Boga wraz ze wszystkimi Najpiękniejszymi Imionami, skoro jego proroctwo dotyczyło każdej rzeczy, z pewnością był on powiązany ze wszystkimi sferami Bożej wszechwładzy. Spotkanie z prorokami, których siedziby znajdują się w owych sferach, a także przejście przez wszystkie owe poziomy, z całą pewnością wymagały Wniebowstąpienia.

Porównanie Drugie: Tytuł głównodowodzącego, który jest jednym z tytułów króla, przejawia się i ukazuje w każdym wojskowym stopniu, od głównodowodzącego, która to ranga ma naturę tego, co powszechne, aż do kaprala, którego ranga ma naturę tego, co poszczególne. Na przykład szeregowiec widzi w osobie swojego kaprala, na którego spogląda i od którego otrzymuje rozkazy, próbkę wspaniałego tytułu głównodowodzącego. Kiedy awansuje na kaprala, przejawem owego tytułu staje się stopień sierżanta, który będzie wydawał rozkazy

— 710 —

kapralowi, który będzie przyciągał uwagę kaprala i na którego kapral będzie spoglądał. Następnie, jeśli zostanie awansowany do stopnia sierżanta, próbkę i przejaw owego tytułu będzie widział w randze porucznika, zaś ów przejaw ukaże się w sposób właściwy dla tej rangi, i tak dalej. Żołnierz będzie widział ów tytuł w stopniach kapitana, majora, generała czy feldmarszałka, stosownie do tego, co - małe czy wielkie - związane jest z danym stopniem.

Jeśli głównodowodzący życzy sobie powierzyć szeregowcowi obowiązek dotyczący żołnierzy wszystkich stopni, jeśli życzy sobie awansować go do stopnia, w którym niczym inspektor będzie mógł widzieć każdą ze sfer i w którym sam będzie widziany, sprawi, że ów żołnierz dokona inspekcji wszystkich szarż, od kaprala aż do najwyższych stopni, a także sprawi, że będzie on widzianym przez żołnierzy i oficerów każdego stopnia. Następnie głównodowodzący sprowadzi owego żołnierza przed swe oblicze, zaszczyci go rozmową z nim i przyzna mu odznaczenie, a następnie odeśle go z powrotem tam, skąd ów żołnierz w jednej chwili przybył.

Odnośnie do owego porównania należy odnotować, co następuje: Jeśli król jest wolny od wszelkiej niemocy, jeśli władza duchowa należy do niego tak samo, jak władza materialna, wówczas nie wyznaczy on feldmarszałka, generała ani porucznika swymi przedstawicielami, lecz osobiście będzie obecny w każdym miejscu. Będzie wydawał swe rozkazy żołnierzom wszystkich rang osobiście, jedynie zza pewnych zasłon. Zaprawdę, istnieją przekazy, które potwierdzają, że królowie będący świętymi najwyższego stopnia przyjmując różne postacie, zajmowali się swoimi sprawami w wielu sferach równocześnie.

Dopóki dotyczy to prawdy, na którą wskazujemy w tym porównaniu, skoro głównodowodzący jest wolny od jakiejkolwiek bezsilności, to rozkaz dotyczący każdej sfery pochodzi bezpośrednio od niego. Wszystkie sprawy są wykonywane dzięki jego rozkazowi, woli i mocy.

Jak w naszym porównaniu, rozkazy Władcy przedwieczności i wieczności, Władcy niebios i ziemi, Który jest Najwyższym z dowódców i do Którego należy rozkaz: «Bądź!» - i to się staje, pozostają w mocy na wszystkich poziomach stworzeń i są wykonywane w doskonałym posłuszeństwie i doskonałym porządku. Każdy z nich ukazuje określoną sferę wszechwładzy i poziom władania nad wszystkimi poziomami stworzeń i grupami istot, rozciągającymi się od cząsteczek do planet i od much do niebios, które to poziomy - wielkie i małe, poszczególne i powszechne - są różne, lecz wskazują na siebie nawzajem.

— 711 —

Zatem droga do zrozumienia wzniosłych celów i wielkich efektów całego wszechświata, do ujrzenia rozmaitych obowiązków oddawania czci Bogu na wszystkich poziomach wszechświata, do zrozumienia, co zadowala tego, do Którego należy cała wspaniałość, poprzez obserwowanie wspaniałości Jego panowania i wszechwładzy, do zostania heroldem Jego panowania - jest podróżą poprzez wszystkie poziomy i sfery aż do Wielkiego Tronu, który jest tytułem największej z owych sfer, aż do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, aż do spotkania z Najpiękniejszym, Któremu należy się wszelka chwała. Owa podróż zaś jest prawdą o Wniebowstąpieniu.

Jak umysły zwykłych ludzi mogą podróżować z szybkością wyobraźni; jak serca świętych (ar. ałlija) podróżują z szybkością błyskawicy; jak aniołowie o świetlistych ciałach biegną z szybkością ducha od Tronu Boga do ziemi i od ziemi do Tronu Boga; jak w Dniu Zmartwychwstania ludzie Raju wzbiją się do niego z szybkością cudownego wierzchowca Al-Buraq, pokonując odległość większą od tej, na jakiej przebycie potrzebne by było pięćset lat[8] - tak z pewnością ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego wzniosła dusza dotarły aż do Tronu Boga. Skoro ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) było skarbcem dla zdolności jego duszy i narzędziem wypełnienia jej obowiązków, które są światłem i posiadają cechy światła, jest ono bardziej delikatne niż serca świętych, bardziej bezcielesne niż dusze zmarłych i ciała aniołów, bardziej nieziemskie niż delikatne ciała niebieskie.

Zastanówmy się teraz nad ateistą, który nas słucha, a przyjdzie nam na myśl, że zamierzałby on powiedzieć: "Nie uznaję Boga i nie znam Proroka, zatem jak miałbym uwierzyć we Wniebowstąpienie?". Odpowiemy na to następująco:

Skoro istnieje wszechświat i wszelkie istoty, które ukazują dzieło i stworzenie; skoro uporządkowane działanie nie może nastąpić bez tego, kto jest jego autorem; skoro pełna znaczeń księga nie może istnieć bez pisarza, a umiejętnie wykonany fakt bez hafciarza - zatem z pewnością istnieje autor przemyślanych dzieł, które wypełniają wszechświat, istnieje pisarz i hafciarz, który zapisał doniosłe litery i sporządził zdumiewające hafty, jakie okrywają całe oblicze ziemi i są odnawiane każdej pory roku.

Jako że dwaj gubernatorowie zarządzający tą samą sprawą sprawiają, że dotyczący owej kwestii porządek zostaje zakłócony, jako że doskonały porządek widoczny jest w każdej rzeczy od skrzydełka muchy aż do lamp w niebiosach, zatem musi istnieć tylko Jeden gubernator i tylko Jeden Władca. Kunszt i mądrość widoczne w każdej rzeczy są tak cudowne,

— 712 —

że wymagają one tego, by Stwórca jednej rzeczy był nad każdą rzeczą Wszechwładny i o każdej rzeczy Wszechwiedzący. Skoro tak jest, gdyby nie istniał Jeden, Jedyny, wówczas musiałoby istnieć tylu bogów, ile jest istot, którzy byliby zarówno swymi przeciwieństwami, jak i podobieństwami, a to, by wówczas nie został przerwany ów cudowny porządek, jest niemożliwością po sto tysięcy razy.

Co więcej, jako że jest widoczne z całą oczywistością, że całe grupy stworzeń są wprawiane w ruch na rozkaz, będąc po tysiąckroć lepiej uporządkowanymi niż wojsko, a każda grupa, od pozostających w ruchu gwiazd, słońca i księżyca, az do kwiatów migdałowca, ukazuje ordery i mundury nadane jej przez Przedwiecznego i Wszechmocnego, zaś ustalony przez Niego ruch jest po tysiąckroć bardziej systematyczny i doskonały od ruchu wojska - jako że tak jest, za zasłoną tego, co niewidzialne, istnieje absolutny Władca wszechświata, na Którego rozkazy wskazują stworzenia wszechświata i Którego rozkazy spełniają.

Jako że zgodnie ze świadectwem wszystkich Jego mądrych i wspaniałych dzieł, jakie ukazuje ów Władca, jest On Królem, Któremu należy się wszelka chwała; jako że zgodnie ze Swymi darami, jakie ukazuje, jest On Najbardziej Litościwym Panem (ar. Ar-Rabb); jako że zgodnie z pięknymi przykładami Swego kunsztu, jakie przedstawia, jest On Kształtującym, Który miłuje Swój kunszt; jako że jest On Wszechmądrym Stwórcą, Który pragnie, by dzieła Jego kunsztu przyciągnęły pełne podziwu spojrzenia istot świadomych poprzez swe ozdoby i poprzez ukazanie Jego biegłości; jako że można pojąć, iż pragnie On, by istoty świadome pojęły znaczenie owych ozdób, które wprawiają umysł w zadziwienie, a także w mądrości Swej wszechwładzy pragnie On poinformować stworzenia o tym, skąd pochodzą i dokąd zmierzają - zatem z całą pewnością ów Wszechmądry Władca i Wszechwiedzący Stwórca pragnie ukazania Jego wszechwładzy.

Jako że pragnie On tego, by świadome stworzenia poznały Go i umiłowały poprzez wspaniałą mnogość dzieł łaskawości i miłosierdzia oraz poprzez cuda Jego kunsztu, jakie ukazuje, z całą pewnością sprawi On poprzez Swego herolda, by owe stworzenia dowiedziały się, czego On od nich oczekuje oraz co sprawia Mu zadowolenie, a także, by zainteresowały się tymi kwestiami.

Skoro tak, wyznaczy On jedną ze świadomych istot do tego, by głosiła Jego wszechwładzę. Zaszczyci owego herolda, pozwalając mu zbliżyć się do Niego i stanąć w Jego obecności, a także sprawi, że przez herolda ukaże się umiłowany przez Niego kunszt. Wyznaczy On jedną ze świadomych

— 713 —

istot, by była ona nauczycielem, który powiadomi inne świadome stworzenia o owych wzniosłych celach i ukaże Jego doskonałość. Tak, z pewnością wyznaczy On przewodnika, aby talizman wszechświata i zagadka wszechwładzy, które ukrył On pośród Swych stworzeń, nie pozostały pozbawionymi znaczenia. Wyznaczy On przewodnika, który przekaże innym wiedzę o zamysłach zawartych w pięknie Jego kunsztu, które On ukazuje, i wystawi przedstawienie, które przyciągnie wszystkie spojrzenia, by owe przejawy kunsztu nie pozostały bezcelowe i daremne. Co więcej, by oznajmić istotom świadomym, jakie rzeczy sprawiają Mu zadowolenie, wywyższy jedną z nich ponad wszystkie inne, powiadomi ją o owych rzeczach, a następnie wyśle ją do pozostałych.

Skoro prawda i mądrość wymagają tego, by tak właśnie było, a tym, który był najbardziej godnym owego obowiązku, był Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); skoro rzeczywiście wypełnił on owe obowiązki w najbardziej doskonały sposób, a prawdomównymi i sprawiedliwymi świadkami tego są ustanowiony przez niego świat islamu i ukazane przez niego światło islamu, zatem wymaga to faktu, by Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został wyniesiony ponad wszystkie inne stworzenia wszechświata, by przewyższył wszystkie inne istoty, by osiągnął rangę, dzięki której mógł wieść wzniosłą i obejmującą każdą rzecz rozmowę ze Stwórcą każdej rzeczy. Tak, Wniebowstąpienie wyraża również tę prawdę.

W skrócie: Jako że Wszechmocny Bóg ukształtował, urządził i przyozdobił wielki wszechświat w ten właśnie sposób, dla wielkich zamysłów i wzniosłych celów, takich jak te, o których wspomnieliśmy wyżej; skoro wśród wszystkich bytów istnieje rodzaj ludzki, którego przedstawiciele są w stanie dostrzec wszechwładzę Boga wraz ze wszystkimi jej subtelnościami i najwyższe panowanie Boga wraz ze wszystkimi jego prawdami - zatem z całą pewnością ów absolutny Władca przemówi do człowieka, by poinformować go o Swoich zamysłach.

Ponieważ nie każdy jest w stanie uwolnić się od tego, co poszczególne, znikome i niskie, by wznieść się do najwyższej pozycji i na poziom tego, co powszechne, a zatem nie każdy jest w stanie otrzymać powszechne przesłanie Władcy, do wykonania tego obowiązku zostaną wyznaczone określone jednostki spośród istot ludzkich, co wiąże się z dwoma aspektami owego zagadnienia. Po pierwsze, by mogli oni nauczać ludzi, sami muszą być ludźmi, zaś po drugie, by mogli otrzymać Boże przesłanie bezpośrednio, muszą być ludźmi o nadzwyczaj wzniosłych duszach.

— 714 —

Zatem skoro spośród owych ludzi tym, który w najbardziej doskonały sposób umożliwił poznanie zamysłów Stwórcy wszechświata, który odkrył talizman wszechświata i rozwiązał zagadkę stworzenia, który w najlepszy sposób obwieścił wzniosłość panowania Wszechwładnego, był Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to z pewnością spośród wszystkich istot ludzkich właśnie on miał dokonać podróży przez cały materialny świat, jaką było Wniebowstąpienie; właśnie on miał przemierzyć wszystkie poziomy aż poza pośredni świat Najpiękniejszych Imion Boga oraz przejawów atrybutów Boga i Jego dzieł; właśnie on miał przemierzyć wszystkie poziomy bytu, które są znane jako siedemdziesiąt tysięcy zasłon. Oto, czym było Wniebowstąpienie.

Ponownie przychodzi mi na myśl, co następuje: O ty, który mnie słuchasz! Myślisz teraz o tym, by zapytać: "Jak mogę w to uwierzyć? Cóż to ma znaczyć, że Muhammad pokonał odległość, na jakiej przebycie potrzeba tysiąca lat, by stanąć przed Panem, Który jest bliższy niż cokolwiek innego, by spotkać się z Nim po przejściu przez siedemdziesiąt tysięcy zasłon?"

Odpowiadamy na to: Wszechmocny Bóg jest bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego, jednak każda rzecz jest nieskończenie daleka od Niego. Gdyby na przykład słońce posiadało świadomość i zdolność mowy, byłoby w stanie rozmawiać z tobą poprzez zwierciadło, które trzymasz w ręku. Posiadałoby moc rozkazywania ci wedle swego życzenia. Zaiste, choć byłoby bliższe ciebie niż źrenica twego oka, która jest niczym zwierciadło, ty pozostawałbyś odległy o niego o jakieś cztery tysiące lat drogi i w żaden sposób nie mógłbyś się do niego zbliżyć. Nawet gdybyś na drodze rozwoju wzniósł się do pozycji, jaką ma księżyc, gdybyś dotarł do punktu, w którym mógłbyś stanąć twarzą w twarz ze słońcem, nadal mógłbyś być dla niego jedynie pewnego rodzaju zwierciadłem.

Podobnie, choć Ten, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest słońcem przedwieczności i wieczności, jest bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego, każda rzecz jest od Niego nieskończenie daleka. Tylko ten, kto przemierzył wszystkie poziomy bytu, który wzniósł się ponad to, co poszczególne, który krok po kroku przeszedł przez tysiące zasłon na poziomach tego, co powszechne, aż zbliżył się do Najpiękniejszego Imienia Boga, które obejmuje każdą rzecz, a następnie pokonał jeszcze wiele dalszych poziomów, mógł zostać zaszczycony poprzez pewnego rodzaju zbliżenie się do Boga.

Na przykład szeregowiec jest dalekoniższy rangą od głównodowodzącego. Dostrzega on swego dowódcę przez małą próbkę jego rangi, jaką widzi

— 715 —

w kapralu; widzi on głównodowodzącego z wielkiej odległości i jakby przez wiele zasłon. By prawdziwie zbliżyć się do jego rangi w swej cielesnej postaci, szeregowiec musi przejść przez wiele stopni, jak stopnie porucznika, kapitana czy majora. Tymczasem głównodowodzący może zarówno widzieć szeregowca, jak i wezwać go, by ten przed nim stanął, może być obecny przy nim zarówno osobiście, jak i co do znaczenia - poprzez swe rozkazy, zarządzenia, spojrzenie i wiedzę. Ponieważ owa prawda została niezbicie udowodniona w Słowie Szesnastym, uznamy, że to wystarczy i na tym zakończymy.

Ponownie przychodzi mi na myśl, że myślisz o tym, by zapytać: "Zaprzeczam istnieniu niebios i nie wierzę w istnienie aniołów, jak zatem mam uwierzyć, że ktoś podróżował poprzez niebiosa i spotkał się z aniołami?"

Odpowiadamy na to: Tak, to oczywiście trudne, by ukazać coś, co przekona człowieka takiego, jak ty, przed oczami którego została rozpostarta zasłona i który wierzy jedynie w to, co widzi na własne oczy. Prawda jest jednak tak olśniewająca, że może ją ujrzeć nawet ślepiec, zatem powiemy - a co do tego panuje jednomyślna zgoda - że głębie przestrzeni kosmicznej wypełnione są materią zwaną eterem. Na istnienie delikatnej materii, która wypełnia przestrzeń, wskazują takie energie, jak światło, elektryczność czy ciepło. Jak owoce jasno ukazują istnienie drzewa, które je zrodziło, jak kwiaty ukazują istnienie klombu, nasiona - istnienie kwietnika, zaś ryby - istnienie morza, tak również gwiazdy ukazują oczom umysłu konieczność istnienia ich źródła, będącego odpowiednikiem kwietnika, morza czy klombu.

Ponieważ w świecie ponad nami można dostrzec różne kształty i różne zasady (pozostające w mocy pod różnymi określonymi warunkami), zatem niebiosa, które są źródłem owych zasad, również będą różnić się między sobą nawzajem. Skoro w człowieku znajduje się tyle niematerialnych zdolności (prócz tych, które posiada jego ciało), takich jak serce, umysł, dusza, wyobraźnia czy pamięć, z pewnością również w świecie, który jest "makroczłowiekiem", a także we wszechświecie, będącym drzewem, które wydało owoc, jakim jest człowiek, istnieją inne światy prócz świata cielesnego. Co więcej, każdy z owych światów, od świata ziemi aż do świata Raju, ma swoje niebiosa.

Oto, co będziemy mówić, dopóki aniołowie wykonują swe obowiązki: Na kuli ziemskiej, która jest planetą średniej wielkości, która pośród gwiazd jest znikoma i zwarta, znajdziemy nieprzeliczoną ilość istot świadomych, które są najbardziej wartościowymi i najbardziej świetlistymi spośród

— 716 —

żywych stworzeń. Z pewnością zatem gwiazdy, które w porównaniu z podobną ciemnemu budynkowi Ziemią są niczym zdobne zamki i piękne pałace, a także niebiosa, które są niczym morza dla gwiazd, będą miejscami zamieszkania aniołów i innych istot duchowych, które są świadome, żywe, nadzwyczaj liczne i różnorodne.

W moim komentarzu do Świętego Koranu, zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz (ar. Znaki cudowności), zarówno istnienie niebios, jak i ich mnogość, zostały bezapelacyjnie udowodnione w części poświęconej wersetowi:

﴿ ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاءِ فَسَوّٰيهُنَّ سَبْعَ سَمٰوَاتٍ ﴾

[9]

a prócz tego istnienie aniołów udowodniliśmy z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery, w Słowie Dwudziestym Dziewiątym, uważając zatem, że to wystarczy, w tym miejscu zakończymy omówienie tego tematu.

W skrócie: Mądrość i rozsądek wymagają tego, by niebiosa były ukształtowane z eteru, by były źródłem delikatnych energii, takich jak elektryczność, światło, ciepło czy grawitacja, by zgodnie z hadisem były "wstrzymanymi w miejscu falami"

اَلسَّمَاءُ مَوْجٌ مَكْفُوفٌ

[10], by sprzyjały ruchowi gwiazd i planet. Co więcej, jest wymagane, by od Drogi Mlecznej, która po arabsku nazywa się مَجَرَّةُ السَّمَٓاءِ [11], aż do najbliższej planety składały się z siedmiu poziomów różnych stanów i różnej budowy, a także tego, by każdy świat - od świata ziemi do pośredniego królestwa, świata podobieństw i świata życia ostatecznego - posiadał własne niebo, które jest dla niego niczym dach.

Ponownie przychodzi mi na myśl, co następuje: O, ateisto! Mówisz: "Człowiek jest w stanie wznieść się jedynie na kilometr lub dwa, jedynie kosztem tysiąca trudności i jedynie za pomocą samolotu. Jak zatem ktoś mógłby wznieść się do nieba w swym ciele w ciągu kilku minut i pokonać odległość, na przebycie której potrzeba tysięcy lat?"

Odpowiadamy na to: Zgodnie z twoją nauką, podczas każdej minuty swojego rocznego obiegu ciężkie ciało niebieskie, jakim jest Ziemia, pokonuje odległość, na jakiej przebycie potrzebowalibyśmy mniej więcej stu osiemdziesięciu ośmiu lat. Czyż zatem Wszechmocny i Chwalebny, Który sprawia jej uporządkowany ruch, Który obraca Ziemią, jakby była ona kamieniem w procy, miałby być niezdolny do tego, by przywieść przed Swój Tron człowieka? Czyż mądrość, która sprawia, że nadzwyczaj

— 717 —

ciężkie ciało niebieskie, jakim jest Ziemia, podróżuje wokół słońca (dzięki Bożemu prawu, które uwzględnia grawitację) niczym derwisz Mevlevi, miałaby być niezdolną do tego, by z szybkością błyskawicy unieść ciało człowieka do Tronu Najbardziej Miłosiernego, pokonując grawitację miłosierdzia Najbardziej Miłosiernego i przyciąganie miłości Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem?

Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś: "W porządku, ów człowiek wstąpił do nieba, lecz dlaczego to uczynił i dlaczego w ogóle miałby to uczynić? Czyż nie wystarczyłoby, gdyby udał się tam jedynie sercem i duszą, jak czynią to święci?"

Odpowiadamy na to: Skoro Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, zapragnął ukazać Swoje cudowne znaki zawarte zarówno w zewnętrznym aspekcie rzeczy, jak i w tym ich aspekcie, który wskazuje bezpośrednio na Niego; skoro zapragnął uczynić warsztaty i źródła wszechświata przedstawieniami dla oczu; skoro zapragnął wskazać na efekty, jakie działania człowieka przyniosą w życiu ostatecznym - było koniecznym zabranie aż do Tronu Boga nie tylko serca i duszy Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ale także jego oczu, które były niby klucze do świata tego, co widzialne, oraz jego uszu, do których docierały znaki ze świata dźwięków. Co więcej, mądrość i rozsądek wymagają tego, by Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, zabrał aż do Swego Tronu błogosławione ciało Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które było niczym składająca się z różnych elementów maszyna jego duszy, służąca wykonywaniu jego obowiązków.

Jak w Raju Boża mądrość uczyni ciało towarzyszem duszy, ponieważ ciało jest narzędziem, dzięki któremu wykonywany jest obowiązek oddawania czci Bogu, a także narzędziem doznania niezliczonych przyjemności i cierpień, tak błogosławione ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzyszyło jego duszy. Skoro ciało odchodzi do Raju wraz z duszą, zatem czystą mądrością jest to, że Bóg sprawił, by błogosławione ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzyszyło jego istocie, która wzniosła się aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy, będącego zrębem domu, jakim jest Raj.

Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś: "Zgodnie z rozsądkiem pokonanie odległości równej tysiącom lat drogi w ciągu kilku minut jest niemożliwe".

Odpowiadamy na to: Ruch rozmaitych dzieł Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, jest w najwyższym stopniu różnorodny. Na przykład

— 718 —

dobrze wiadomo, jak dalece różnią się od siebie nawzajem prędkości światła, elektryczności, duszy, wyobraźni i dźwięku. Jak zostało ustalone przez naukę, również prędkości różnych planet są różne, co wprawia umysł w zadziwienie. Jak zatem poruszanie się subtelnego ciała Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z prędkością jego wzniosłej duszy, której towarzyszyło ciało podczas Wniebowstąpienia, mogłoby wyglądać na sprzeczne z rozsądkiem?

Co więcej, czasami zdarza się, że podczas dziesięciominutowej drzemki podlegasz różnym stanom, które zdają się trwać cały rok. Gdyby zebrano razem słowa wypowiedziane i usłyszane podczas jednej minuty snu, okazałoby się, że na wypowiedzenie i usłyszenie ich na jawie potrzeba całego dnia lub nawet dłuższego czasu. Oznacza to, że długość danego okresu czasu jest względna; to, co jednemu człowiekowi zdaje się dniem, dla drugiego może trwać rok.

Rozważ znaczenie tego, co powiedzieliśmy, poprzez porównanie. Wyobraźmy sobie zegar, który mierzy prędkość ruchu człowieka, kuli armatniej, dźwięku, światła, elektryczności, duszy i wyobraźni. Ów zegar ma dziesięć wskazówek. Jedna ukazuje godziny; inna odlicza minuty w sferze sześćdziesiąt razy większej; jeszcze inna liczy sekundy w sferze sześćdziesiąt razy większej od sfery minut; każda z następnych odmierza stopniowo zmniejszające się jednostki czasu (aż do dziesiątej części sekundy) w systematycznie rosnących sferach, z których każda jest sześćdziesiąt razy większa od poprzedniej.

Przypuśćmy, że okręgi, jakie zatacza czubek wskazówki odmierzającej godziny, są wielkości naszych zegarków, zatem okrąg, jaki wyznacza wskazówka odmierzająca dziesiąte części sekundy, musiałby być wielkości orbity ziemskiej lub nawet większy. Teraz przypuśćmy, że jeden człowiek dosiadł wskazówki odmierzającej godziny (a jego obserwacje są stosowne do jej prędkości), zaś drugi - wskazówki odmierzającej dziesiąte części sekundy. Co się tyczy tego, co zaobserwują owe dwie osoby podczas takiego samego czasu, między owymi obserwacjami będzie różnica tak ogromna, jak między naszym zegarkiem a orbitą Ziemi.

Zatem skoro czas jest niczym odcień, cień lub wstążka ruchu, zasada, która odnosi się do ruchu, odnosi się również do czasu. Choć rzeczy, jakie obserwujemy podczas jednej godziny, są co do ilości równe temu, co zaobserwuje świadomy człowiek usadowiony na wskazówce odmierzającej godziny, to Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z pomocą Boga dosiadł Al-Buraqa jak ten, kto

— 719 —

dosiada wskazówki odmierzającej dziesiąte części sekundy - i podczas tego samego czasu, w owej określonej godzinie jak błyskawica przemierzył całą sferę tego, co zależne, ujrzał cuda zewnętrznych aspektów wszystkich rzeczy oraz tych ich aspektów, które wskazują na Stwórcę, wzniósł się aż do sfery tego, co konieczne, został zaszczycony rozmową z Bogiem i widokiem Bożego piękna, otrzymał zarządzenia Wszechwładnego, a następnie powrócił do swych obowiązków. Było możliwe, by tak się stało, i faktycznie tak się stało.

Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś: "Tak, jest to możliwe i mogłoby się zdarzyć. Jednak nie wszystko, co możliwe, rzeczywiście się zdarza, czyż nie? Czyż istnieje cokolwiek podobnego do owego wydarzenia, by można było je zaakceptować? Jak można założyć, że prawdopodobnym jest wydarzenie się czegoś, co jest jedyne w swym rodzaju?"

Odpowiadamy na to: Podobnych przypadków jest wręcz tak wiele, że nie można ich zliczyć. Na przykład każdy, kto tylko posiada wzrok, może w ciągu jednej sekundy wznieść się oczami od Ziemi do Neptuna. Każdy, kto posiada wiedzę, dzięki swemu rozumowi może dosiąść praw astronomii i w ciągu minuty odbyć podróż dalszą niż do gwiazd. Każdy, kto posiada wiarę, może poprzez swoje uczynki i dzięki filarom obowiązkowych modlitw dosiąść swej myśli, w pewnego rodzaju wniebowstąpieniu pozostawić wszechświat za sobą i udać się aż tam, gdzie stanie on przed Bogiem. Każdy, kto tylko patrzy sercem, i każdy święty, który osiągnął doskonałość, może w ciągu czterdziestu dni przemierzyć sferę Tronu Boga, Jego Najpiękniejszych Imion oraz atrybutów, a pewne osoby - jak Szejk Gajlani czy Imam Rabbani - zgodnie z prawdą opisały swe duchowe wniebowstąpienia, które trwały ledwie minutę, lecz podczas nich owi święci dotarli aż do Tronu Boga.

Co więcej, aniołowie o świetlistych ciałach w krótkim czasie przybywają od Tronu Boga na ziemię i odchodzą z ziemi do Tronu Boga, zaś ludzie Raju w krótkim czasie wzniosą się do jego ogrodów z równiny, na której nastąpi Zmartwychwstanie. Oczywiście owe liczne przykłady ukazują, że czystą mądrością i czymś zupełnie racjonalnym jest wydarzenie, co do którego nie może być żadnej wątpliwości, to jest fakt, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest panem wszystkich świętych, przywódcą wszystkich wiernych, głową ludzi Raju, i którego uznają wszyscy aniołowie, dostąpił podróży duchowej, jaką było Wniebowstąpienie, a także, że owa podróż odbyła się w formie właściwej dla jego rangi.

— 720 —

Zasada Trzecia

Jakie były mądrość i zamysł Wniebowstąpienia?

Odpowiedź: Mądrość Wniebowstąpienia jest tak wzniosła, że ludzka myśl nie jest w stanie jej objąć. Jest tak głęboka, że ludzka myśl nie jest w stanie jej dosięgnąć, tak delikatna i finezyjna, że intelekt sam z siebie nie jest w stanie jej dostrzec. Jednak nawet gdyby prawda o przykładach mądrości zawartych we Wniebowstąpieniu nie mogłaby zostać zrozumiana, jej istnienie mogłoby zostać poznane poprzez pewne wskazówki, które są następujące:

By ukazać światło Swej jedności i przejaw Swego bycia Jedynym pośród poziomów mnogości, Stwórca wszechświata wybrał pewnego znamienitego człowieka, by reprezentował on wszystkie stworzenia, a następnie poprzez Wniebowstąpienie zabrał go od najdalszych poziomów mnogości aż do źródła jedności. Tam, zwracając się do niego jako do przedstawiciela wszystkich istot świadomych, Bóg objaśnił mu Swoje zamysły, umożliwiając poznanie ich dzięki owemu człowiekowi, a także spojrzenie jego oczami na piękno Bożego kunsztu i doskonałość Bożej wszechwładzy, widoczne w zwierciadłach stworzeń, sprawiając, że ów człowiek je obserwował.

Co więcej, zgodnie ze świadectwem dzieł Stwórcy tego świata, do Niego należą nieskończone piękno i nieskończona doskonałość. Obie te cechy - zarówno piękno, jak i doskonałość - miłujemy dla nich samych. Skoro tak, to Ten, do Którego należą owe piękno i doskonałość, miłuje je w nieskończonym stopniu, a Jego nieskończona miłość przejawia się na liczne i rozmaite sposoby w dziełach Jego kunsztu. Miłuje On dzieła Swego kunsztu, ponieważ dostrzega w nich Swoje piękno i doskonałość.

Najbardziej umiłowanymi i najbardziej wzniosłymi spośród owych dzieł kunsztu są istoty żywe. Najbardziej umiłowanymi i wzniosłymi spośród istot żywych są istoty świadome. Najbardziej umiłowane spośród istot świadomych znajdziemy wśród ludzi, a to z powodu wszechstronnej natury człowieka. Najbardziej umiłowanym spośród istot ludzkich będzie ten, który najpełniej rozwinął swe możliwości i ukazał poprzez nie próbki doskonałości, jakie przejawiają się we wszystkich stworzeniach i rozprzestrzeniają się pośród nich.

By ujrzeć w jednym zwierciadle wszystkie rodzaje Swego miłowania rozproszone między wszystkimi stworzeniami, a także by ukazać poprzez

— 721 —

tajemnicę jedności Jedynego wszystkie rodzaje Swego piękna, Stwórca wszystkich istot wybierze człowieka, którego poziom sprawia, iż jest on świetlistym owocem drzewa stworzenia, zaś jego serce jest niczym ziarno zawierające zasadnicze prawdy owego drzewa, a także ukaże, że ów człowiek, który jest przedstawicielem całego wszechświata, jest przez Niego umiłowanym; ukaże to poprzez Wniebowstąpienie, będące niczym wątek łączący ziarno, które jest początkiem, z owocem, który jest końcem. Stwórca przyciągnie owego człowieka do Siebie, aż ten stanie w Jego obecności, i zaszczyci go możliwością ujrzenia pięknego widoku Jego Samego. By sprawić, że ów człowiek rozprzestrzeni ten uświęcony stan wśród innych ludzi, Bóg zaszczyci go Swym słowem i powierzy mu Swoje zarządzenie.

Spojrzymy na ową wzniosłą mądrość poprzez teleskop dwóch porównań.

Porównanie Pierwsze: Jak opisaliśmy to szczegółowo w przypowieści przytoczonej w Słowie Jedenastym, był sobie wspaniały król, który posiadał ogromne skarbce, zaś w owych skarbcach znajdowała się wielka rozmaitość drogich kamieni. Był on biegły w wielu dziwnych rzemiosłach, posiadał wszechstronną wiedzę o niezliczonych osobliwych sztukach, był erudytą uczonym w wielu cudownych naukach. Zgodnie z tajemnicą, która mówi, że każdy, do którego należą piękno i doskonałość, pragnie zarówno sam je widzieć, jak też ukazać je innym, ów zręczny król zapragnął otworzyć wystawę, na której wyłożyłby w określonym porządku przejawy swego piękna i doskonałości, by ujawnić ludziom splendor swego panowania, by ukazać zarówno swój olśniewający majątek, jak cuda swojego kunsztu i dziwy swej wiedzy. W ten sposób sam mógłby obserwować własne niedoścignione piękno i doskonałość pod dwoma względami - po pierwsze własnymi oczami, które znały prawdę, po drugie poprzez spojrzenia innych.

W konsekwencji owego mądrego zamysłu, król zaczął budować wielki i piękny pałac, wspaniale podzielony na komnaty i poszczególne dwory. Upiększył go każdym rodzajem klejnotów ze swych kufrów i ozdobił go najbardziej finezyjnymi i przepięknymi dziełami swego rzemiosła. Uporządkował ów pałac z najwspanialszą subtelnością swej nauki, ustroił go i wykończył, ozdabiając cudownymi dziełami swej wiedzy. Następnie rozłożył stoły pełne darów i najbardziej wyśmienitego pożywienia, godnego każdej grupy jego poddanych, i przygotował powszechną ucztę. Następnie, by ukazać poddanym swe doskonałości, zaprosił ich na ową ucztę, aby mogli podziwiać jego doskonałość.

— 722 —

Następnie król przyznał jednemu ze swych poddanych najwyższy stopień generalski, zapraszając go z najniższych poziomów i dworów na górę, aby ów poddany odbył podróż po wszystkich sferach, które wznosiły się w swych poziomach jedne nad drugimi. Ukazawszy mu kolejno maszyny, warsztaty i magazyny swego cudownego kunsztu, zabrał go do własnej sfery i do swych komnat. Tam król zaszczycił poddanego, którego sprowadził przed swe oblicze, możliwością ujrzenia błogosławionego człowieka, który był źródłem wszystkich owych doskonałości. Poinformował poddanego o prawdziwej naturze pałacu i królewskich doskonałości. Mianował go przewodnikiem dla innych i odesłał z powrotem. Poddany miał opisać innym stwórcę pałacu poprzez inskrypcje i cuda, jakie zostały w pałacu zawarte; miał poinformować tych, którzy przyszli do pałacu, o aluzyjnym znaczeniu owych inskrypcji, o tym, co wyrażają owe dzieła sztuki, o tym, czym są harmonijne i dobrze odmierzone inskrypcje i dzieła kunsztu wewnątrz pałacu, a także o tym, w jaki sposób wskazują one na doskonałość i biegłość tego, do którego pałac należy. Miał on również nauczyć innych etykiety oraz właściwego zachowywania się podczas oglądania wystawy, pewnych obrzędów, które sprawiały zadowolenie uczonemu i biegłemu królowi (on sam nie ukazał się wszystkim poddanym) i były zgodne z jego pragnieniami, a także spisać protokół.

Dokładnie w ten sam sposób - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Król przedwieczności i wieczności, pragnie obserwować i ukazać Swoje nieskończone doskonałości i bezgraniczne piękno, zatem uczynił On ten świat takim, że każda istota licznymi językami głosi Jego doskonałość i poprzez wiele znaków wskazuje na Jego piękno. Wszechświat poprzez wszystkie swoje istoty wskazuje na wiele niematerialnych skarbców ukrytych w Najpiękniejszych Imionach Boga, a także na wiele subtelności, istniejących poza zasłoną w we wszystkich Jego uświęconych tytułach. Wszechświat ukazuje ową prawdę w taki sposób, że choć od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) jego księgę studiowały wszystkie nauki wraz ze wszystkimi ich prawami, odczytano jedynie niewielki odsetek znaczeń owej księgi, które wyrażają Najpiękniejsze Imiona Boga i Jego doskonałości, a także wskazujących na Najpiękniejsze Imiona i doskonałości Boga znaków.

Zatem mądrość Pięknego, Któremu należy się wszelka chwała, Chwalebnego, do Którego należy całe piękno, Stwórcy, do Którego należy doskonałość, Który otwiera pałac świata, jakby był on wystawą, by ujrzeć

— 723 —

i ukazać Swoje niedoścignione piękno i doskonałość, wymaga tego, by poinformował On kogoś o znaczeniu znaków owego pałacu, by nie pozostały one daremnymi i takimi, które nie przynoszą żadnej korzyści świadomym istotom ziemi. Tak, Jego mądrość wymaga tego, by sprawił On, że jeden człowiek spośród owych istot świadomych odbędzie podróż do wyższych światów, które są źródłami cudów pałacu i skarbcami ich rezultatów; wymaga tego, by wyniósł On owego człowieka ponad wszystkie inne istoty, by zaszczycił go możliwością ujrzenia Boga z bliska, by sprawił, że ów człowiek odbędzie podróż po światach życia ostatecznego, by powierzył mu liczne obowiązki, by mianował go nauczycielem wszystkich Swoich sług, heroldem Swego panowania i Swej wszechwładzy, oznajmiającym o tym, co sprawia Bogu zadowolenie, a także tym, który objaśnia znaki stworzenia widoczne w pałacu świata; wymaga tego, by Stwórca wyróżnił owego człowieka i zaświadczył o jego wyższości nad innymi, przyznając mu odznaczenia w postaci cudów, by poprzez Swoje zarządzenie (takie, jak Koran) oznajmił, że ów człowiek jest prawdomównym interpretatorem słowa Tego, Któremu należy się wszelka chwała.

Tak oto, poprzez przykład, dzięki teleskopowi owego porównania ukazaliśmy jeden lub dwa z wielu przykładów mądrości zawartych we Wniebowstąpieniu. O innych można pomyśleć dokładnie w ten sam sposób.

Porównanie Drugie: Jeśli znający się na rzeczy i biegły w swym fachu człowiek ułożył i napisał cudowną księgę, zaś na każdej ze stron owej księgi jest tak wiele prawd, że wypełniłyby one setkę ksiąg, w każdym z jej wersów jest tak wiele subtelnych znaczeń, że wypełniłyby one sto stron, w każdym z jej słów jest tak wiele prawd, że wypełniłyby one setkę wersów, a w każdej z jej liter jest tak wiele znaczeń, że wypełniłyby one setkę słów; jeśli wszystkie znaczenie i prawdy owej księgi wskazują na niedoścignioną doskonałość jej ukazującego cuda autora, z pewnością nie pozostawiłby on tak niewyczerpanego skarbca zamkniętym, a przez to bezwartościowym. Z pewnością nauczyłby owej księgi innych, by nie pozostała ona napisaną nadaremno i na próżno, by ukryte doskonałości jej autora stały się widoczne, by można było ujrzeć jego piękno, by on również mógł być zadowolony i by mógł sprawić, że inni go pokochają. Co więcej, sprawiłby, że ktoś przeczyta ową cudowną księgę od pierwszej do ostatniej strony, i nauczyłby owego człowieka wszystkich jej znaczeń i prawd, by następnie mógł on przekazać tę wiedzę innym.

Dokładnie tak samo, by ukazać Swoje doskonałości, Swoje piękno i prawdy Jego Najpiękniejszych Imion, Przedwieczny Zapisujący napisał

— 724 —

księgę wszechświata w taki sposób, że wszystkie istoty przedstawiają i wyrażają Jego nieskończone doskonałości, Jego Najpiękniejsze Imiona i atrybuty wraz ze wszystkimi ich aspektami. Rzecz jasna, gdyby znaczenie owej księgi pozostało nieznane, wówczas jej wartość zmalałaby do zera. Jednakże księga taka jak wszechświat, której każde słowo zawiera tysiące znaczeń, nie może stracić swej wartości ani też nikt nie może sprawić, by tak się stało.

Skoro tak, Ten, Który napisał ową księgę, umożliwi poznanie jej i objaśni jej część każdej grupie istot, stosownie do ich możliwości. Przekaże naukę o wszystkim, co zawiera owa księga, temu, kto posiada najbardziej wszechstronne i obejmujące każdą rzecz spojrzenie, najbardziej powszechną świadomość i największe zdolności. Mądrość wymaga tego, by uniósł On wysoko owego człowieka, zabierając go w podróż, podczas której nauczy go całej zawartości tej księgi oraz jej powszechnych prawd. Oznacza to, że sprawi On, iż ów człowiek odbędzie podróż od najdalszego poziomu mnogości, który jest pierwszą stroną owej księgi, aż do sfery jedności Jedynego Boga, która jest ostatnią stroną księgi. Poprzez takie porównanie możesz do pewnego stopnia spojrzeć na wzniosłe przykłady mądrości zawarte we Wniebowstąpieniu.

Zastanówmy się teraz nad ateistą, który nas słucha, a słuchając jego serca, dowiemy się, w jakim stanie się znajduje. Przychodzi na myśl, że jego serce powiedziałoby:

"Teraz zaczynam w to wierzyć, lecz wciąż brakuje mi jasnego zrozumienia owej kwestii, a oto, jakie są najważniejsze z trudności, które mi w tym przeszkadzają:

Trudność Pierwsza: Dlaczego owo wielkie Wniebowstąpienie było czymś, co zostało dane jedynie Muhammadowi, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie?

Trudność Druga: Jak to możliwe, że jest on ziarnem wszechświata? Mówisz, że wszechświat został stworzony z jego światłości, a także, że był on najdalszym i najbardziej świetlistym owocem wszechświata. Cóż to znaczy?

Trudność Trzecia: W twoich wyjaśnieniach powyżej powiedziałeś, że wstąpił on do nieba, aby wznieść się do królestwa niebieskiego i ujrzeć maszyny oraz warsztaty, w których wytwarzane są dzieła sztuki, jakie znajdują się w królestwie ziemi, a także aby ujrzeć skarbce rezultatów owych dzieł kunsztu. Cóż to znaczy?"

— 725 —

Odpowiedź

Twoja Pierwsza Trudność

została szczegółowo przeanalizowana w pierwszych trzydziestu Słowach, zatem w tym miejscu przedstawimy jedynie krótką listę, zwięźle wskazującą na doskonałości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), na znaki jego proroctwa i na fakt, że był on tym, który najbardziej zasługiwał na wzniesienie się do niebios.

Po pierwsze: Mimo licznych zniekształceń w tekstach wielu Świętych Ksiąg, takich jak Tora, Ewangelie czy Psalmy, w ostatnich czasach skrupulatny uczony Husajn al-Dżisri wypisał z owych Ksiąg sto czternaście dobrych wieści dotyczących proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz przedstawił je w swym dziele Risale-i Hamidiye (ar. Risala al-Hamidijja) [12].

Po drugie: Historycy udowodnili, że liczne przepowiednie dokładnie przewidziały proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jak było to w przypadku przepowiedni jasnowidzów Sziqqa i Satiha, które zostały wygłoszone niedługo przed Posłannictwem, dając wiadomości o nim, a także o tym, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) będzie Ostatnim Prorokiem[13].

Po trzecie: Wydarzyły się setki nadzwyczajnych zdarzeń, sławnych w historii, a nazywanych irsahat (to jest znakami uprzedzającymi ludzi o nadejściu Proroka), takich jak te, do których doszło w noc narodzin Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), kiedy to posągi bożków przy Ka'bie spadły ze swych cokołów, a mury wspaniałego pałacu szacha Persji Chosroesa popękały[14].

Po czwarte: Historia i biografie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ukazują, że woda wypływająca spomiędzy jego palców zaspokoiła pragnienie całego wojska; że w obecności wielkiego zgromadzenia ludzi w meczecie pień palmowy, o który opierał się Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pochylił się, rycząc jak wielbłąd i szlochając z powodu rozłąki z Prorokiem, kiedy ten zszedł z kazalnicy; że został on wyróżniony blisko tysiącem cudów, o których zaświadczają takie wersety Koranu, jak werset: وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ [15], odnoszący się do cudu rozszczepienia księżyca, zaś owe cuda zostały potwierdzone przez tych, którzy skrupulatnie je zbadali.

Po piąte: Każdy, ktokolwiek tylko rozważy fakty, a jest uczciwy, nie może zawahać się przed uznaniem tego, że - jak jednogłośnie zaświadczyli

— 726 —

to zarówno przyjaciele, jak i wrogowie - w osobowości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) znalazły się najwspanialsze cechy moralne, że - zgodnie ze świadectwem całego jego postępowania i wszystkich uczynków - najbardziej wspaniałe cechy ukazały się w tym, jak wykonywał on swoje obowiązki i jak głosił islam, że - stosownie do pięknych zalet i uprzejmego postępowania, jakie nakazuje religia islamu - najwyższe i chwalebne cnoty można znaleźć w przyniesionym przez niego prawie.

Po szóste: Jak o tym wspomniano we Wskazówce Drugiej Słowa Dziesiątego, mądrość wymaga tego, by boskość została ukazana. Owo pragnienie boskości w najwyższym stopniu i najbardziej olśniewająco zostało spełnione poprzez akty czci wykonywane przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podczas praktykowania jego religii. Ponadto mądrość i prawda wymagają tego, by Stwórca świata ukazał swoje piękno w jego całkowitej doskonałości. Tym, który spełnił owo pragnienie, który w najbardziej doskonały sposób ukazał i opisał piękno Boga, był z całą oczywistością Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Ponadto jest jasnym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Stwórcy świata, by nieskończone piękno Jego doskonałego kunsztu zostało ukazane i przyciągnęło uważne spojrzenia, obwieścił ów kunszt najbardziej donośnym głosem.

Było również konieczne, aby to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, by Jego jedność została oznajmiona na wszystkich poziomach mnogości, obwieścił wszystkie stopnie Jego jedności, a każdy z nich na najwspanialszym poziomie jedności.

Jak wskazuje na to całkowite piękno wszelkich istot oraz jak wymagają tego prawda i mądrość, Ten, do Którego należy świat, pragnie zarówno widzieć, jak i ukazać w zwierciadłach nieskończone piękno, będące częścią Jego istoty, a także wszelkie subtelności i zalety Jego znakomitości. Ponownie jest oczywiste, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie ukazał - będąc niczym zwierciadło - piękno Boga w najbardziej olśniewający sposób, umiłował je i sprawił, że umiłowali je inni.

Ponadto jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Stwórcy pałacu tego

— 727 —

świata, by ukazać Jego ukryte skarbce, które są pełne najbardziej wspaniałych cudów i najbardziej bezcennych klejnotów, zaś poprzez owe cuda i klejnoty opisać Jego doskonałość i umożliwić poznanie jej, ukazał, opisał i przedstawił owe skarbce w najlepszy sposób, nie pomijając żadnej rzeczy.

Ponadto skoro Stwórca świata upiększył go rozmaitymi rodzajami cudów i ozdób, skoro umieścił na nim świadome stworzenia, by mogły one odbywać podróże po świecie, zastanawiać się nad nim i wyciągać z tego naukę, zatem mądrość wymaga tego, by pragnął On ujawnienia znaczeń i wartości dzieł Jego kunsztu tym, którzy obserwują je i zastanawiają się nad nimi. Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie Stwórcy wszechświata i za pomocą Wszechmądrego Koranu służył za najlepszego przewodnika dżinnom i ludziom, a zaiste, nawet istotom duchowym i aniołom.

Ponadto Wszechmądry Władca wszechświata pragnie tego, by poprzez Swojego posłańca sprawić, że wszystkie istoty świadome rozwiążą niejasną zagadkę talizmanu zawierającego wszystkie zmiany i przemiany wszechświata i trzech wprawiających w zakłopotanie pytań: «Skąd pochodzą wszystkie istoty?»; "Jakie jest ich przeznaczenie?" oraz: «Czym onesą?». Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, za pomocą Koranu, objaśnił to, czego On sobie życzy i co sprawia Mu zadowolenie, a uczynił to w najbardziej wzniosły i najdoskonalszy sposób.

Ponadto, skoro Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów dał będącemu owocem wszechświata człowiekowi usposobienie tak wszechstronne, że obejmuje ono cały wszechświat, skoro przygotował człowieka do wykonywania powszechnych aktów czci, skoro mnogość i świat trapią człowieka z powodu jego zdolności i zmysłów, zatem Pan (ar. Ar-Rabb) pragnie, by człowiek zwrócił swą twarz od mnogości ku jedności, od przemijania ku temu, co trwałe. Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie i poprzez Koran służył za najlepszego z przewodników i w najlepszy sposób wypełnił swój obowiązek proroctwa.

Najwyższą pozycję spośród wszystkich istot zajmują istoty żywe, najwyższymi spośród istot żywych są istoty świadome, zaś najwyższymi spośród istot świadomych są ci, którzy prawdziwie są istotami ludzkimi. Zatem ten spośród istot prawdziwie ludzkich,

— 728 —

kto wykonał wyżej wspomniane obowiązki w najlepszy sposób, niczego nie pomijając, wzniesie się poprzez obejmujące każdą rzecz Wniebowstąpienie aż do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, zapuka do drzwi wiecznego szczęścia, otworzy skarbiec Bożego miłosierdzia i ujrzy ukryte prawdy wiary. Ponownie jest oczywistym, że był to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Po siódme: Jak to wyraźnie widać, stworzenia zostały uczynione w najwyższym stopniu pięknymi poprzez finezyjne ozdoby i ornamenty. Takie ozdobienie i upiększenie jasno ukazują, że ich Stwórca posiada nadzwyczaj silną wolę czynienia rzeczy pięknymi i intencje upiększania ich. Wola czynienia rzeczy pięknymi i upiększania ich z pewnością odznacza się świętym umiłowaniem Swojego kunsztu i silnym pragnieniem ukazania go. Spośród wszystkich istot tym, kto całkowicie ukazał w samym sobie najbardziej wszechstronne i delikatne cuda kunsztu, kto poznał je, ujawnił i sprawił, że inni go pokochali, kto docenił piękno, jakie można odnaleźć w innych istotach, oznajmiając: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!", kto stał się najbardziej umiłowanym w oczach jego Stwórcy, kto sam umiłował Jego kunszt, z pewnością był Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Zatem tym, kto, oznajmiając: "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu! Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Bóg jest Największy!" w obliczu znakomitości, która pozłaca wszelkie istoty, w obliczu subtelnych doskonałości, które je rozświetlają, sprawił, że owymi słowami rozbrzmiały niebiosa, kto sprawił, że rozbrzmiał nimi cały wszechświat, zaś przez swój podziw i uznanie, przez swe rozważania i to, co ukazał, przez swe wspominanie Najpiękniejszych Imion Boga i przez swe potwierdzenie Jego jedności wprawił w zachwyt ląd i morze, ponownie z całą oczywistością jest Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Zgodnie ze znaczeniem słów: اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ [16], czystą prawdą i całkowitą mądrością jest fakt, że ten, na którego szalach znajdzie się równowartość wszystkich dobrych uczynków, jakie spełniła cała jego wspólnota, którego duchowa doskonałość czerpie siłę z błogosławieństw całej jego społeczności, kto w wyniku wykonania wszystkich obowiązków jego posłannictwa otrzymał wielkie duchowe wynagrodzenie, zaś jego udziałem stały się bezkresne emanacje miłosierdzia Boga i Jego miłości, wspiął się po schodach Wniebowstąpienia aż do Raju, do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy, aż stanął w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej od Tronu Boga.

— 729 —

Twoja Druga Trudność

O ty, który słuchasz! Owa druga prawda, która sprawia ci trudność, jest tak głęboka i wzniosła, że umysł nie jest w stanie ani wzbić się, ani nawet zbliżyć się do niej. Można ją ujrzeć jedynie w świetle wiary. Jednakże fakt, że owa prawda istnieje, można uczynić łatwiejszym do zrozumienia poprzez alegorię i porównanie, a wobec tego spróbujemy to uczynić - w pewnym, niewielkim, stopniu.

Jeśli zastanowimy się nad wszechświatem, spoglądając z punktu widzenia mądrości, zobaczymy, że zostało w nim zawarte znaczenie wielkiego drzewa. Jak drzewo ma gałęzie, liście, kwiaty i owoce, tak na tym niskim świecie, który jest częścią drzewa stworzenia, istnieją żywioły, które są niczym jego gałęzie, rośliny i drzewa będące niczym liście, zwierzęta będące podobnymi kwiatom, a także człowiek, który jest niczym owoc.

Co więcej, Najpiękniejsze Imię Boga "Wszechmądry" wymaga tego, by dotyczące wszystkich drzew prawo Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, dotyczyło również wielkiego drzewa stworzenia. Skoro tak, mądrość wymaga tego, by drzewo stworzenia również było ukształtowane z ziarna - takiego ziarna, które zawiera istotę i zasady nie tylko świata materialnego, lecz również innych światów. Ziarno, które jest podstawą i początkiem wszechświata, zawierającego tysiące różnych światów, nie może być jedynie strzępkiem suchej materii.

Ponieważ przed powstaniem drzewa wszechświata nie istniało inne drzewo tego samego rodzaju, zatem Najpiękniejsze Imię "Wszechmądry" wymaga również tego, by znaczenie i światło drzewa wszechświata (które są niczym jego źródło i ziarno) zostały przyodziane w szatę owocu owego drzewa, jako że ziarno nie może pozostawać nagie. Skoro na początku stworzenia ziarno nie było przyodziane w szatę owocu, z pewnością zostanie przyodziane w tę szatę u kresu stworzenia. Skoro owym owocem jest rodzaj ludzki, skoro - jak zostało to udowodnione powyżej - najbardziej sławnym owocem i najbardziej wzniosłym rezultatem spośród ludzkości, który zwrócił na siebie uwagę wszystkich i przyciągnął spojrzenia piątej części rodzaju ludzkiego, który poprzez swe moralne i duchowe zalety sprawił, że świat miłuje go lub podziwia, jest Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zatem z całą pewnością owo światło, będące ziarnem, z którego został ukształtowany wszechświat, zostało przyodziane w jego ciało, przyjmując ostateczny kształt owocu.

O ty, który słuchasz! Nie uważaj za nieprawdopodobne tego, by zdumiewający i potężny wszechświat miał zostać stworzony

— 730 —

z poszczególnej istoty jednego człowieka! Dlaczegóż Wszechmocny i Chwalebny, Który stwarza wielkie drzewo sosnowe - będące pewnego rodzaju światem - z nasiona wielkości ziarnka pszenicy, nie miałby stworzyć wszechświata ze światłości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)?[17] Dlaczegóż miałby On być niezdolnym, by tego dokonać?

Skoro jak rajskie drzewo Tuba, tak i drzewo wszechświata posiada korzenie, pień i gałęzie, zatem istnieje świetlista linia, łącząca poziom owocu z poziomem pierwotnego ziarna. Wniebowstąpienie jest zatem płaszczem i kształtem dla owej świetlistej linii, dla drogi, którą otworzył Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Poszedł on ową drogą dzięki swej świętości, a powrócił dzięki swemu posłannictwu, zostawiając otwarte drzwi. Święci (ar. ałlija) spośród jego wspólnoty podążają za nim, podróżując owym świetlistym traktem sercem i duszą w cieniu wniebowstąpienia Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wznosząc się ku wzniosłym rangom stosownie do swych zdolności.

Ponadto, jak zostało to udowodnione powyżej, Ten, Który ukształtował wszechświat, stworzył go i przystroił, nadając mu kształt pałacu, a to dla celów, jakie ukazaliśmy w odpowiedzi na twoją pierwszą trudność. Skoro wszystkie owe cele zostały osiągnięte dzięki Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), musiał on być łaskawie traktowany przez Stwórcę wszechświata, zanim jeszcze wszechświat został stworzony, musiał być pierwszym, w którym ukazał się przejaw Stwórcy, jako że efekt i owoc danej rzeczy należy rozpatrywać w pierwszej kolejności. Oznacza to, że istnienie cielesne przychodzi jako ostatnie, zaś znaczenie jako pierwsze. Jednakże jako że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był zarówno najbardziej doskonałym owocem, jak i tym, dzięki któremu wszystkie owoce zyskały swą wartość, a wszystkie cele stały się widoczne, w jego światłości musiał zostać zawarty pierwszy przejaw dzieła stworzenia.

Twoja Trzecia Trudność

jest tak rozległa, że ludzie tacy jak my, o ciasnych umysłach, nie mogą objąć jej ani pojąć, jednakże możemy spojrzeć na nią choć z daleka.

Tak, niematerialne warsztaty i powszechne prawa naszego niskiego świata istnieją i obowiązują również w światach wyższych. Owoce uczynków dżinnów i ludzi, a także efekty uczynków wszystkich niezliczonych stworzeń ziemi, będących wystawą dzieł sztuki, są

— 731 —

przedstawiane również w wyższych światach. Co więcej, bardzo liczne znaki, a także świadectwa wielu przekazów ukazują, że dobre uczynki przybiorą kształt owoców Raju, zaś złe uczynki staną się gorzkim pożywieniem Piekła. Tego wymagają mądrość stworzenia oraz Najpiękniejsze Imię "Wszechmądry"; na to wskazuje Wszechmądry Koran.

Z pewnością mnogość na ziemi jest tak rozpowszechniona, zaś stworzenie ma tak wiele gałęzi, że gatunki stworzeń ziemi i grupy jej istot są daleko bardziej liczne od wszystkich istot rozsianych po całym wszechświecie. Źródłami i kopalniami owej mnogości i tego, co poszczególne, są powszechne prawa i powszechne przejawy Najpiękniejszych Imion Boga.

Owe uniwersalne prawa i obejmujące każdą rzecz przejawy Najpiękniejszych Imion są do pewnego stopnia jasne i niezmienne, a każde nadaje kształt niebu, które jest niczym Tron Boga, niczym strop dla świata i centrum zarządzania nim. Jednym z owych światów jest Raj, ów Ogród Schronienia leżący przy Drzewie Lotosu Ostatniej Granicy. Dzięki relacjom zdanym przez tego, kto przyniósł wieść, co do której nie ma wątpliwości (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ustalono, że wychwalanie i wysławianie Boga na ziemi przyjmuje kształt owoców Raju[18]. Owe trzy punkty wskazują zatem na to, że skarbce efektów i owoców, jakie powstają na ziemi, znajdują się w niebiosach, i do nich powraca plon w postaci owych efektów i owoców.

Nie mów: "Jak to możliwe, by moje słowa 'al-hamdu li-llah' (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu), które są ukształtowane jedynie z powietrza, miały stać się ciałem owoców Raju?", ponieważ niekiedy śnisz o tym, że jesz wyśmienite jabłko, które jest dobrym słowem, jakie wypowiedziałeś w dzień, na jawie, niekiedy zaś w nocy śnisz o tym, że jesz coś gorzkiego, zaś jest to złe słowo, które wypowiedziałeś w dzień. Jeśli obmawiasz i obgadujesz innych, przygotowujesz sobie posiłek z cuchnącego, gnijącego mięsa. Wobec tego dobre i złe słowa, które wypowiadasz podczas snu na tym świecie, przybiorą kształt owoców, które będziesz jadł w świecie życia ostatecznego, będącym światem świadomości. Nie powinieneś uważać za nieprawdopodobne tego, że faktycznie będziesz je jadł!

— 732 —

Zasada Czwarta

Jakie są owoce i korzyści wynikające z Wniebowstąpienia?

Odpowiedź: Poprzez przykłady wymienimy jedynie pięć spośród z górą pięciuset owoców Wniebowstąpienia, w którym zawiera się znaczenie rajskiego drzewa Tuba.

OWOC PIERWSZY

Ten owoc przyniósł w darze wszechświatowi i ludzkości skarb przedwiecznego i wiecznego światła, dzięki któremu, patrząc oczami prawd filarów wiary, można dostrzec aniołów, Raj, życie ostateczne, a nawet Tego, Któremu należy się wszelka chwała. Ów dar uniósł wszechświat z wyimaginowanego stanu marności, przemijania i nieporządku, a dzięki światłu i owocowi ukazał prawdę o wszechświecie, składającym się ze świętych przesłań Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i będącym pięknym zwierciadłem dla piękna jedności Jedynego Boga. Ów dar sprawił, że wszechświat wraz ze wszystkimi jego świadomymi istotami stał się szczęśliwy i zadowolony.

Co więcej, owe światło i święty owoc ukazały, że człowiek nie jest jedynie oszołomionym, nieszczęsnym, bezsilnym, ubogim, posiadającym bezgraniczne potrzeby i niezliczonych wrogów, efemerycznym i nietrwałym, jakim wydaje się w stanie zbłądzenia; ów dar ukazał człowieka w jego prawdziwym kształcie, będącego cudem mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i najbardziej doskonałym ze wzorców, kopią przesłań Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, tym, do którego zwraca się Przedwieczny i Wieczny Król, Jego szczególnym sługą, wielbicielem i przyjacielem Jego piękna, miłującym, którego oszołomiło piękno Boga, a także Jego umiłowanym gościem, którego przeznaczeniem jest wieczny Raj. Ów dar sprawił, że wszyscy, którzy są istotami prawdziwie ludzkimi, zostali przepełnieni nieskończoną radością i nieskończoną tęsknotą.

OWOC DRUGI

Ten owoc przyniósł w darze dżinnowi i człowiekowi podstawy islamu (a przede wszystkim obowiązkowe modlitwy), które stanowią o tym, jakie rzeczy sprawiają zadowolenie Panu (ar. Ar-Rabb) i Władcy przedwieczności i wieczności, Który jest Stwórcą wszystkich istot, Tym,

— 733 —

do Którego należy cały wszechświat, Panem (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów. Odkrycie tego, co sprawia Mu zadowolenie, przynosi szczęście tak wielkie, że aż niemożliwe do opisania. Jak wielki zapał czuje każdy, kto chce dowiedzieć się, jakie są pragnienia potężnego dobroczyńcy lub szczodrego króla, kto chce ujrzeć je choćby z daleka; jak bardzo jest zachwycony, kiedy je odkryje! Tak, taki człowiek mówi z tęsknotą: «Ach, gdybym tylko mógł w jakiś sposób bezpośrednio skontaktować się z tym wielkim człowiekiem, gdybym tylko mógł dowiedzieć się, czego chce ode mnie; gdybym tylko wiedział, co go zadowoli, z pewnością bym to uczynił!»

Człowiek powinien zatem pojmować, jak niezbędnym jest pragnienie i zapał po temu, by odkryć, czego życzy sobie Władca przedwieczności i wieczności, a także co sprawia Mu zadowolenie, jako że wszystkie istoty pozostają w garści Jego mocy, jako że piękno i doskonałość, jakie można znaleźć we wszystkich istotach, są jedynie bladymi cieniami Jego piękna i doskonałości, jako że człowiek potrzebuje Go na niezliczone sposoby, a sam stale otrzymuje Jego niezliczone dary.

Zatem bezpośrednim owocem Wniebowstąpienia było to, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) usłyszał z całkowitą pewnością, będąc poza siedemdziesięcioma tysiącami zasłon, co sprawia zadowolenie Królowi przedwieczności i wieczności, a wracając, przyniósł tę wiedzę w darze rodzajowi ludzkiemu.

Zaiste, jak zaciekawiony jest człowiek, który pragnie posiąść wiedzę o warunkach, jakie panują na księżycu! Gdyby ktoś z wielkim poświęceniem udał się na księżyc, gdyby zrozumiał panujące na nim warunki, a wracając, przyniósłby wiadomości na ten temat, jakież zdumienie i ciekawość wywołałby taki człowiek! Jednak księżyc jedynie podróżuje poprzez dziedzinę Pana królestwa tak wielkiego, że okrążający Ziemię księżyc jest w nim niczym mucha, Ziemia krążąca wokół słońca jest niczym ćma, zaś słońce jest jedną z tysiąca lamp, jest jedynie świeczką w gospodzie Chwalebnego Pana, do Którego królestwo należy w całości.

Zatem Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ujrzał dzieła, cuda kunsztu i skarbce miłosierdzia w wiecznie trwającym królestwie Tego, Któremu należy się wszelka chwała, zaś następnie wrócił i poinformował o nich całą ludzkość. Gdyby więc ludzkość nie słuchała go w całkowitym zadziwieniu i z wielką ciekawością, gdyby nie umiłowała go, sam możesz zrozumieć jak dalece taka postawa byłaby sprzeczna z rozsądkiem i mądrością.

— 734 —

OWOC TRZECI

Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ujrzał skarbiec wiecznego szczęścia i otrzymał klucz do niego, który przyniósł w darze dżinnom i ludziom. Tak, dzięki Wniebowstąpieniu ujrzał on na własne oczy Raj i wieczne przejawy miłosierdzia Miłosiernego, Któremu należy się wszelka chwała, zrozumiał z absolutną i całkowitą pewnością wieczne szczęście i przyniósł w darze dżinnom i ludziom dobre wiadomości o jego istnieniu.

Gdyby nieszczęsne dżinny i nieszczęśni ludzie wyobrazili sobie, że wraz ze wszystkimi istotami są na tym niestabilnym świecie w położeniu tak strasznym, jakby przypalano im dusze, że pozostają wśród wstrząsów śmierci i rozłąki, że zalewa ich wielka fala czasu i ruchu cząsteczek, że pogrążają się w oceanie niebytu i rozstania na wieki; gdyby przypuszczali, że są skazani na wieczne unicestwienie - wprost nie da się opisać, jak drogocennymi i życiodajnymi byłyby tak dobre wiadomości w uszach efemerycznych dżinnów i ludzi. Gdyby człowiek, który już miał zostać stracony i zesłany w niebyt, otrzymał ułaskawienie i gdyby przyznano mu pałac blisko pałacu króla, jak wielka byłaby jego radość! Zbierz zatem radość i szczęście tak wielkie, ile jest wszystkich dżinnów i ludzi, a następnie oceń, jak dobrymi będą wiadomości, które stały się ich przyczyną.

OWOC CZWARTY

Jak Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) sam ucieleśniał owoc ujrzenia Bożego piękna, tak przyniósł dżinnom i ludziom dar, dzięki któremu ów owoc stał się dostępny dla wszystkich wiernych. To, jak zachwycającym, przyjemnym i wyśmienitym jest ów owoc, możesz zrozumieć dzięki temu, co powiemy poniżej:

Każdy obdarzony piękną zdolnością postrzegania miłuje tego, do którego należą piękno i doskonałość i który czyni dobro, zaś jego miłość zwiększa się proporcjonalnie do stopnia owych zalet, aż osiąga poziom czci, na którym człowiek mógłby oddać za umiłowanego życie. Choć widział owego człowieka tylko raz, jego miłość stała się tak wielka, że poświęciłby dla niego cały świat. Jednakże w odniesieniu do piękna, doskonałości i łaskawości Wszechmocnego Boga piękno, doskonałość i łaskawość wszystkich istot nie odpowiadają nawet kilku drobnym iskierkom, kiedy porównamy je do słońca. Oznacza to, że jeśli jesteś istotą prawdziwie ludzką, możesz pojąć, jak zachwycającym i delikatnym jest ów owoc, a także jak wielkie są przyniesione dzięki niemu szczęście i radość, jak wielkim jest szczęście wieczne płynące

— 735 —

z oglądania Doskonałego, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest godzien bezgranicznej miłości, nieskończonej tęsknoty i tego, by spoglądać na Niego przez całą wieczność.

OWOC PIĄTY

Dzięki Wniebowstąpieniu zrozumiałym stał się fakt, że człowiek jest drogocennym owocem wszechświata i umiłowanym ulubieńcem Stwórcy wszechświata, a Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyniósł ów owoc dżinnom i ludziom. Ów owoc unosi człowieka - który jest znikomym stworzeniem, słabym zwierzęciem, bezsilną istotą świadomą - do wzniosłej rangi tego, który jest dumą wszystkich istot wszechświata, wyższym nad wszystkie z nich. Gdyby zwyczajnemu szeregowcowi powiedziano: "Zostałeś awansowany do stopnia feldmarszałka", jak bardzo byłby on zachwycony! Nieszczęsny człowiek jest efemerycznym i bezsilnym "rozumnym zwierzęciem", które cały czas cierpi z powodu spadających na nie ciosów śmierci i rozłąki. Jeśli nie tylko zostanie mu powiedziane, że będzie on podróżował z szybkością wyobraźni i tak daleko, jak zapragnie jego dusza, po wiecznie trwającym Raju, pośród miłosierdzia Najbardziej Litościwego, Szczodrego i Miłosiernego, nie tylko będzie podróżował w swym umyśle, wedle wszelkich życzeń swego serca, przez wymiary wszystkich rzeczy - zarówno zewnętrzne, jak i te, które wskazują wprost na ich Stwórcę, lecz ponadto ujrzy Boże piękno w siedzibie wiecznego szczęścia, sam możesz sobie wyobrazić, jak dogłębną radość i jak prawdziwe szczęście odczuje w swym sercu ten, kto spadł z poziomu człowieczeństwa.

Teraz mówimy temu, kto nas słucha: Porwij na strzępy szatę ateizmu i odrzuć ją precz! Słuchaj uszami wierzącego! Patrz oczami muzułmanina! Poprzez dwa krótkie porównania ukażemy ci wielką wartość jednego lub dwóch kolejnych owoców.

Porównanie Pierwsze: Wyobraź sobie, że ty i ja jesteśmy razem w pewnym kraju. Widzimy, że wszystkie rzeczy są dla nas obce i są nieprzyjazne zarówno wobec nas, jak i wobec siebie nawzajem. Każde miejsce jest pełne makabrycznych zwłok. Dźwięki, które słychać, to szloch sierot i lament prześladowanych. Gdyby zatem, kiedy jesteśmy w takim położeniu, ukazał się ktoś, kto przynosi dobre wiadomości od króla owego kraju, zaś poprzez owe wieści jego poddani, którzy są dla nas obcy, staliby się przyjaciółmi, wrogowie braćmi, zaś okropne zwłoki okazałyby się aktami czci, wysławiania i wychwalania w głębokiej pokorze i w całkowitym poddaniu; gdyby żałośliwy szloch stał się wysławianiem, wychwalaniem i okrzykami: "Niech żyje król!",

— 736 —

a śmierć, grabież i plądrowanie zostałyby przemienione w demobilizację i uwolnienie od obowiązków; gdyby nasza radość dołączyła do owej powszechnej radości... Z pewnością sam rozumiesz, jak szczęśliwą i radosną byłaby taka wiadomość!

Kiedy zastanawiamy się nad istotami wszechświata, patrząc na nie okiem zbłądzenia i widząc je takimi, jakimi były przed otrzymaniem światła wiary, które jest jednym z owoców wniebowstąpienia Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ukazują się jako obce, groźne, dokuczliwe i straszliwe, jako przerażające zwłoki wielkie jak góry, podczas gdy wyznaczona godzina śmierci ścina głowy ludzi, strącając ich do dołu wiecznego niebytu, który nie ma końca. Choć dla zbłądzenia wszystkie głosy są lamentami wywołanymi przez śmierć i rozłąkę, to prawdy filarów wiary, będące owocami Wniebowstąpienia, ukazują ci, że jak istoty są twymi przyjaciółmi i braćmi, wysławiającymi i wychwalającymi Tego, Któremu należy się wszelka chwała (zaprawdę, wszystkie ich głosy są wychwalaniem Boga), tak śmierć jest demobilizacją i uwolnieniem od obowiązków. Jeśli życzysz sobie zbadać ową prawdę w całości, możesz sięgnąć do Słów Drugiego i Ósmego.

Porównanie Drugie: Wyobraź sobie, że ty i ja jesteśmy w miejscu, które przypomina wielką pustynię. Nad owym morzem piasku szaleje burza piaskowa, a noc jest tak czarna, że nie możemy dostrzec nawet własnej ręki. Gdyby nagle - kiedy nie mamy przyjaciela ani obrońcy, kiedy jesteśmy głodni i spragnieni, kiedy popadliśmy w rozpacz i straciliśmy nadzieję - pewien człowiek przybył przez kurtynę mroku, przynosząc nam w darze samochód; gdyby usadowił nas w owym samochodzie; gdyby następnie w jednej chwili umieścił nas w miejscu podobnym Rajowi, gdzie nasza przyszłość byłaby bezpieczna, a przygotowane jedzenie już by na nas czekało, gdzie mielibyśmy najbardziej uprzejmego i litościwego obrońcę... Sam możesz zrozumieć, jak wielkie byłoby nasze zadowolenie!

A zatem, ową wielką pustynią jest oblicze tego świata. Morze piasku składa się z wszystkich istot, do których zalicza się nieszczęsny człowiek, którym wielka fala czasu i ruch cząsteczek (dzięki któremu zachodzą wszelkie wydarzenia) rzucają to tu, to tam. Wszystkie istoty ludzkie postrzegają przyszłość okiem zbłądzenia, jako spowitą w przerażającą ciemność, zaś ich serca są wstrząsane trwogą. Ludzie nie znają nikogo, kto mógłby sprawić, że ich wołania o pomoc zostaną usłyszane; są nieskończenie głodni i nieskończenie spragnieni.

— 737 —

Jednakże jeśli spojrzeć na ten świat przez wzgląd na rzeczy, które sprawiają zadowolenie Bogu (a takie spojrzenie jest owocem Wniebowstąpienia), to jest tak, jakby był on gospodą nadzwyczaj Szczodrego; jeśli istoty ludzkie postrzegać jako Jego gości lub urzędników, a przyszłość jako zachwycającą jak Raj, słodką jak miłosierdzie, lśniącą jak wieczne szczęście... Sam rozumiesz, jak wyśmienitym i wyjątkowo słodkim jest ów owoc!

W tym miejscu ten, kto nas słucha, mówi: "Wszelka chwała i nigdy niekończące się podziękowania niech będą Bogu Jedynemu, jako że zostałem wybawiony od ateizmu, a teraz potwierdzam jedność Boga. Osiągnąłem całkowitą wiarę, otrzymałem doskonałość wiary".

My zaś mówimy na to: "Bracie, gratulujemy ci! Oby Wszechmocny Bóg dozwolił nam, byśmy skorzystali ze wstawiennictwa Jego Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). AMEN".

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى مَنِ انْشَقَّ بِاِشَارَتِهِ الْقَمَرُ وَ نَبَعَ مِنْ اَصَابِعِهِ الْمَاءُ كَالْكَوْثَرِ صَاحِبُ الْمِعْرَاجِ وَ مَا زَاغَ الْبَصَرُ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ وَ اَصْحَابِهِ اَجْمَِع۪ينَ مِنْ اَوَّلِ الدُّنْيَا اِلٰى اٰخِرِ الْمَحْشَرِ

[20]

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾

[6]

﴿ رَبَّنَا تَقَبَّلْ مِنَّا اِنَّكَ اَنْتَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ ﴾

[21]

﴿ رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا ﴾

[50]

﴿ رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا ﴾

[51]

﴿ رَبَّنَٓا اَتْمِمْ لَنَا نُورَنَا وَاغْفِرْلَنَا اِنَّكَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ ﴾

[22]

﴿ وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ ﴾

[57]

— 738 —

Dopisek

do Listu Dziewiętnastego i Słowa Trzydziestego Pierwszego poświęcony cudowi rozszczepienia księżyca
﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ اِقْتَرَبَتِ السَّاعَةُ وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ ٭ وَاِنْ يَرَوْا اٰيَةً يُعْرِضُوا وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مُسْتَمِرٌّ ﴾

[23]

Filozofowie i ich bezrozumni naśladowcy, którzy pragną, by ich występne złudzenia zaćmiły rozszczepienie księżyca - a ów cud Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) sam lśni niczym księżyc - mówią: «Gdyby rozszczepienie księżyca faktycznie się wydarzyło, byłoby znane na całym świecie, zaś relacje o nim byłyby przekazywane przez wszystkie następne wieki historii człowieka».

Odpowiedź: Ponieważ rozszczepienie księżyca zostało ukazane jako dowód proroctwa, zaś nastąpiło w jednej chwili, nocą, kiedy ludzie spali, a także wobec zgromadzenia, którego członkowie, choć byli naocznymi świadkami owego dowodu, zaprzeczyli mu; ponieważ pewne przeszkody - takie jak mgła, chmury czy różnica czasu między poszczególnymi częściami świata - utrudniały obserwowanie owego zjawiska; ponieważ w owym czasie nauka i cywilizacja nie były rozpowszechnione i mało kto obserwował niebo, zaś owo zdarzenie jako takie było czymś wyjątkowym - zatem nie było żadnej potrzeby, dla której miałoby ono być widziane na całym świecie i przejść do historii powszechnej. Na razie jednak wysłuchaj pięciu Punktów, które rozpraszają owe chmury złudzenia dotyczącego cudu rozszczepienia księżyca.

PUNKT PIERWSZY

Niezmierny upór niewiernych tamtego miejsca i tamtych czasów jest czymś dobrze znanym i zapisanym na kartach historii. A jednak, kiedy Wszechmądry Koran obwieścił owo wydarzenie całemu światu poprzez słowa:

وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ

[24], żaden z niewiernych, którzy zaprzeczali

— 739 —

Koranowi, nie przemówił, by zadać kłam temu wersetowi, to jest żaden z nich nie zaprzeczył wydarzeniu, które zostało obwieszczone. Jeśli niewierni tamtego czasu nie uważaliby tego zdarzenia za bezsporny fakt, potraktowaliby ów werset jako pretekst, zaprzeczyliby mu w najbardziej przerażający sposób i postaraliby się zaatakować oraz obalić twierdzenie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) mówiące o tym, że jest on Prorokiem. Jednakże biografie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i opowieści relacjonujące owo wydarzenie nie mówią o niczym, co mogłoby sugerować, że niewierni zaprzeczyli temu cudowi. Jedynym, co przekazuje historia, jest fakt, że - jak wskazuje na to werset:

﴿ وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مُسْتَمِرٌّ ﴾

[25] - niewierni, którzy widzieli owo wydarzenie, oznajmili, że była to magia, a także powiedzieli, że jeśli okaże się, że ludzie z karawan znajdujących się w innych miejscach również widzieli rozszczepienie księżyca, będzie to oznaczało, że wydarzyło się ono naprawdę, zaś jeśli nie, będzie to oznaczało, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zaczarował tych, którzy byli wówczas wraz z nim. Ludzie z karawan, które następnego ranka przybyły z Jemenu oraz innych miejsc oznajmili, że widzieli takie zdarzenie. Wówczas niewierni powiedzieli o tym, który był dumą wszystkich światów (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), że - niech Bóg uchroni! - magia sieroty po Abu Talibie dosięgła nieba[26].

PUNKT DRUGI

Większość spośród najznamienitszych uczonych - takich, jak Sa'd ad-Din at-Taftazani - oznajmiła, że jak Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zaspokoił pragnienie całej armii wodą wypływającą spomiędzy jego palców; jak całe zgromadzenie słyszało, jak suchy, drewniany pień, o który opierał się Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), kiedy wygłaszał kazanie, szlochał z powodu rozłąki z Prorokiem, tak również cud rozszczepienia księżyca należy do kategorii mutałatir [27], to jest wydarzeń relacjonowanych przez liczne autorytety. Oznacza to, że kiedy relacja o owych wydarzeniach przechodziła od jednej grupy do drugiej, powstało tak wielkie zgromadzenie, że jakikolwiek spisek mający na celu kłamstwo byłby niemożliwy. Tak samo tysiąc lat temu jednogłośnie relacjonowano pojawienie się słynnej Komety Halleya, a także z powodu jednomyślnych relacji jesteśmy pewni istnienia wyspy Cejlon, choć nigdy jej nie widzieliśmy.

Zatem nierozsądnym jest popieranie bezpodstawnych wątpliwości dotyczących tak pewnych i zaświadczonych kwestii. Wystarczy, że

— 740 —

owe kwestie nie są niemożliwością, a jeśli chodzi o rozszczepienie się księżyca, jest ono czymś zupełnie możliwym, tak jak rozszczepienie się góry podczas wybuchu wulkanu.

PUNKT TRZECI

Cuda służą udowodnieniu twierdzeń dotyczących proroctwa i przekonaniu tych, którzy owym twierdzeniom zaprzeczają, nie zaś zmuszaniu ludzi to tego, by uwierzyli. Cuda zatem zostały ukazane - w takim stopniu, aby ludzie zostali przekonani - tym, którzy słyszeli owe twierdzenia. Jak ukazanie ich całemu światu lub ukazanie ich w sposób tak oczywisty, że wszyscy zostaliby zmuszeni do tego, by uwierzyć, byłoby sprzeczne z mądrością Wszechmądrego i Chwalebnego, tak byłoby również sprzeczne z tajemnicą odpowiedzialności człowieka, ponieważ odpowiedzialność wymaga "otwarcia drzwi dla rozumu przy jednoczesnym pozostawieniu wolnej woli". Gdyby Wszechmądry Stwórca sprawił, że księżyc pozostałby rozdzielonym przez jedną lub dwie godziny, by ukazać go całemu światu, jak życzyliby sobie tego filozofowie, gdyby owo wydarzenie zostało zapisane w historii powszechnej człowieka, wówczas byłoby podobne wszystkim innym wydarzeniom w niebiosach, nie stałoby się świadectwem proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ani nie byłoby czymś szczególnym dla jego posłannictwa - lub też stałoby się cudem tak oczywistym, że aż zaprzeczającym wolnej woli, która jest częścią rozumu człowieka, zmuszając rozum do uznania owego cudu. Chcąc nie chcąc, rozum ludzki musiałby zatwierdzić proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Człowiek o duszy czarnej jak węgiel, jak Abu Dżahl, pozostałby na tym samym poziomie, co człowiek o duszy podobnej diamentowi, jak Abu Bakr As-Siddiq (niech Bóg będzie z niego rad), a tajemnica odpowiedzialności człowieka zostałaby utracona.

Właśnie z powodu owej tajemnicy ów cud wydarzył się w jednej chwili, podczas nocy, kiedy ludzie śpią, zaś jako że przesłoniły go różnica czasu, mgła, chmury i inne przeszkody, nie został on ukazany całemu światu i nie przeszedł do historii.

PUNKT CZWARTY

Jako że owo wydarzenie nastąpiło w jednej chwili, w nocy, kiedy wszyscy spali, jest oczywistym, że nie było widziane na całym świecie. Nawet gdyby ludzie je zobaczyli, nie uwierzyliby własnym oczom, zaś nawet gdyby ów cud sprawił, że ludzie by uwierzyli, tak znaczące wydarzenie nie stałoby się trwałym źródłem dla późniejszych historii, a to dlatego, że mówiłyby o nim jedynie odosobnione i pojedyncze relacje.

— 741 —

W niektórych księgach zostało zapisane, że po tym, jak księżyc rozdzielił się na dwie połowy, spadł z nieba na ziemię, lecz prawdomówni uczeni odrzucili owe dodatki, mówiąc, że mogły one zostać dopisane przez hipokrytów, którzy pragnęli zmniejszyć do zera wagę owego oczywistego cudu.

Kiedy wydarzył się ów cud, w Anglii i Hiszpanii, które wówczas były spowite w mgłę ignorancji, było tuż po zachodzie słońca, w Ameryce był dzień, zaś w Chinach i Japonii poranek; w innych miejscach istniały inne przeszkody, uniemożliwiające ujrzenie tego zdarzenia. Teraz zastanów się nad słowami tego nierozsądnego, który zaprzecza owemu cudowi, który mówi, że nie wspominają o nim historie ludów Anglii, Chin, Japonii i Ameryki, a zatem takie wydarzenie nie miało miejsca. Niech przekleństwo spadnie po tysiąckroć na głowy tych, którzy powtarzają takie rzeczy, by pochlebić Europie!

PUNKT PIĄTY

Księżyc nie rozszczepił się z własnej woli; jego rozszczepienie się nie było konsekwencją pozornych przyczyni ani wynikiem przypadku; nie było to również wydarzenie naturalne, zgodne ze zwyczajnymi prawami przyrody. To Wszechmądry Stwórca słońca i księżyca sprawił, że wydarzyło się takie zdarzenie wykraczające poza zwyczajny porządek rzeczy, aby potwierdzić posłannictwo Jego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i aby rozświetlić jego twierdzenia.

Jak tajemnica przewodnictwa i tajemnica ludzkiej odpowiedzialności, tak również tajemnica posłannictwa wymagała tego, by ów cud został ukazany jako przekonujący dowód posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pewnym ludziom wyznaczonym przez Bożą mądrość[28]. Tajemnica Bożej mądrości wymaga tego, by ów cud nie został ukazany ludom każdej części świata, które jeszcze nie usłyszały o proroctwie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Uniemożliwiły to liczne przeszkody, takie jak mgła, chmury, różnica czasu, fakt, że w niektórych krajach księżyc jeszcze nie wzeszedł, zaś w innych wzeszło już słońce, w innych był już ranek, a w jeszcze innych słońce dopiero co zaszło.

Gdyby ten cud został ukazany wszystkim różnym ludom, ukazałby się jako znak Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jako cud jego proroctwa, a wówczas jego posłannictwo stałoby się tak jasno widocznym, że wszyscy zostaliby zmuszeni do tego, aby je zatwierdzić. Rozsądkowi zostałaby odebrana wolna wola, a "człowiek

— 742 —

osiąga wiarę dzięki wolnej woli i swemu rozumowi". Tajemnica ludzkiej odpowiedzialności poszłaby na marne. Z kolei gdyby ów cud został ukazany jedynie jako zdarzenie w niebiosach, jego związek z posłannictwem Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zostałby przerwany, a całe wydarzenie nie pozostałoby czymś szczególnym dla posłannictwa Proroka.

Podsumowując: Nie pozostała już żadna wątpliwość dotycząca tego, że rozszczepienie się księżyca było możliwe i wydarzyło się; zostało to bezspornie udowodnione. Wymienimy jedynie sześć spośród wielu dowodów tego, że takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, a są nimi:

-jednomyślność towarzyszy Proroka - a wszyscy z nich byli mężami sprawiedliwymi - na temat tego, że takie wydarzenie miało miejsce;

-zgodność wszystkich wymagających komentatorów Koranu, objaśniających werset:

وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ

[29];

-fakt, że wszyscy uczeni w dziedzinie hadisów Proroka i wszyscy przekazujący godne zaufania hadisy przekazali relacje o owym wydarzeniu, opierając się na wielu różnych łańcuchach autorytetów i liniach tradentów[30];

-świadectwo wszystkich świętych (ar. ałlija) i prawdomównych mężów, którzy zostali natchnieni i przed którymi odsłoniły się ajemnice stworzenia;

-potwierdzenie uczonych i teologów, kroczących wielce różnymi drogami;

-fakt, że społeczność Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która wedle przyjętej zasady nigdy nie zgodzi się na to, co jest błędem, uznaje, że takie zdarzenie miało miejsce[31].

Tak, owe sześć świadectw udowadnia cud rozszczepienia księżyca z jasnością równą jasności słońca.

ZAKOŃCZENIE

Aż do tego miejsca ów Dopisek służył ustaleniu prawdy, a także uciszeniu tych wrogów islamu, którzy jej zaprzeczają. Jego ostatnie zdania będą mówić w imię prawdy i przez wzgląd na wiarę. Zaiste, ustalanie prawdy przemówiło powyżej; teraz przemawia sama prawda.

— 743 —

Ten, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był świetlistym księżycem na niebie proroctwa, dowiódł swej świętości poprzez Wniebowstąpienie. To był najwspanialszy i największy cud jego świętości, osiągnięty przez niego poprzez cześć oddawaną Bogu, który był tak wzniosły, że uczynił go umiłowanym przez Boga. Oznacza to, że podróż, jaką odbył przez niebiosa w ziemskim ciele ukazała jego wyższość nad innymi istotami oraz fakt, że jest on umiłowanym przez Boga, mieszkańcom wyniosłych światów niebios. Tak samo poprzez fakt, że księżyc - który jest zawieszony w niebiosach, lecz uwiązany do Ziemi - rozdzielił się na dwie połowy na jeden znak mieszkańca ziemi, był cudem, poprzez który posłannictwo owego mieszkańca ziemi zostało ukazane innym jej mieszkańcom. Zatem Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wzbił się na sam szczyt doskonałości na dwóch świetlistych skrzydłach, na skrzydłach posłannictwa i świętości, podobnych dwóm rozłożonym skrzydłom księżyca, wstąpił do nieba, aż znalazł się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, stał się zarówno dumą mieszkańców niebios, jak i dumą mieszkańców ziemi.

عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ الصَّلَاةُ وَالتَّسْل۪يمَاتُ مِیلْأَ الْاَرْضِ وَ السَّمٰوَاتِ

[32]

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾

[6]

اَللّٰهُمَّ بِحَقِّ مَنِ انْشَقَّ الْقَمَرُ بِاِشَارَتِهِ اجْعَلْ قَلْب۪ى وَ قُلُوبَ طَلَبَةِ رَسَائِلِ النُّورِ الصَّادِق۪ينَ كَالْقَمَرِ ف۪ى مُقَابَلَةِ شَمْسِ الْقُرْاٰنِ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ

[33]