Słowa
— 577 —

Słowo Dwudzieste Szóste

Traktat o Bożym zarządzeniu

﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ وَمَا نُنَزِّلُهُٓ اِلَّا بِقَدَرٍ مَعْلُومٍ ﴾

[56]

﴿ وَ كُلَّ شَيْءٍ اَحْصَيْنَاهُ ف۪ٓى اِمَامٍ مُب۪ينٍ ﴾

[1]

(Boże zarządzenie (ar. Qadar ) [2] i zdolność woli (ar. dżuz'i ichtijari) [3] to dwie ważne kwestie. W czterech Tematach tego traktatu spróbujemy odsłonić kilka spośród ich tajemnic).

TEMAT PIERWSZY

Boże zarządzenie i wolna wola są aspektami wiary, przynależącymi do stanu i świadomości, ukazujących najdalsze granice islamu i wiary; nie są one kwestiami teoretycznymi ani nie są związane z wiedzą. Oznacza to, że wierny przypisuje każdą rzecz - nawet samego siebie i swoje uczynki - Wszechmocnemu Bogu, dopóki nie stanie przed koniecznością wyboru, która mówi mu: "Masz pewne zobowiązania i jesteś odpowiedzialny za swoje decyzje", więc nie może on uchylić się ani od zobowiązań, ani od odpowiedzialności. Następnie, by nie popadł on w dumę z powodu swych dobrych uczynków, staje on w obliczu Bożego zarządzenia, które mówi mu: "Pamiętaj o własnych ograniczeniach; to nie ty jesteś tym, który dokonał owego dobra". Tak, Boże zarządzenie i wolna wola to kwestie najdalszych stopni wiary i islamu; to pierwsze znajduje się wśród kwestii

— 578 —

dotyczących wiary, by ocalić duszę przed wbiciem się w pychę, zaś ta druga - by sprawić, że przyzna się ona do swej odpowiedzialności. Zatwardziałe dusze nakazujące zło mocno uczepiły się Bożego zarządzenia, by oczyścić się z odpowiedzialności za zło, jakie popełniają, zaś ich popadanie w pychę i zarozumialstwo z powodu cnót, jakimi zostały obdarowane, a także ich poleganie na własnej woli, są postępowaniem całkowicie sprzecznym z tajemnicą Bożego zarządzenia i z mądrością, jaka zawarta jest w wolnej woli. Boże zarządzenie i wolna wola nie są kwestiami przynależnymi do wiedzy, która może dawać początek takiemu postępowaniu.

Prości ludzie, którzy nie dostąpili duchowego rozwoju, mogą odwołać się do Bożego zarządzenia przy wielu okazjach, a są nimi katastrofy i nieszczęścia, w obliczu których Boże zarządzenie jest remedium na rozpacz i żal. Boże zarządzenie nie może jednak stać się powodem usprawiedliwienia dla buntu ani niedbalstwa wobec kwestii dotyczących przyszłości, jako że takie podejście stanie się przyczyną rozpusty i nieróbstwa. Oznacza to, że Boże zarządzenie nie znalazło się wśród kwestii wiary po to, by uwolnić ludzi od ich zobowiązań i odpowiedzialności, lecz po to, by ocalić ich od pychy i zarozumialstwa, podczas gdy wolna wola znalazła się wśród kwestii wiary, by stała się źródłem zła, nie zaś źródłem cnót, przez co ludzie stają się podobni Faraonom.

Tak, tak jak stwierdza to Koran, człowiek jest całkowicie odpowiedzialny za swoje złe czyny, ponieważ to on jest tym, który pragnie zła. Jako że zło jest destrukcyjne, człowiek może dopuścić się wielkiego zniszczenia poprzez jeden zły czyn (jak spalenie domu jedną zapałką), a wówczas staje się tym, który zasługuje na straszliwą karę. Jednakże nie ma on prawa do bycia dumnym z dobrych uczynków. Jego udział w nich jest niezmiernie mały, jako że tym, co pragnie i wymaga spełniania dobrych czynów, jest Boże miłosierdzie, zaś tym, co je stwarza, jest moc Wszechwładnego. Zarówno prośba, jak odpowiedź na nią, zarówno powód, jak i przyczyna pochodzą od Boga, a udziałem człowieka stają się jedynie dzięki jego suplikacjom, wierze, świadomości i przyzwoleniu. Co tyczy się zła, to dusza człowieka jest tą, która go pragnie czy to poprzez swoje usposobienie, czy poprzez wolę (jak w białym i pięknym świetle słońca niektóre substancje stają się czarne i gniją, zaś owa czerń związana jest z ich właściwościami), jednakże to Wszechmocny Bóg jest Tym, Który stwarza zło poprzez Swoje prawo, w jakim zawarte są liczne korzyści. Oznacza to, że przyczyna i zapotrzebowanie pochodzą od duszy, która ponosi zatem odpowiedzialność, podczas gdy Wszechmocny Bóg stwarza zło i powołuje je do istnienia, a jako że inne z jego owoców i rezultatów są dobrem, ono samo również jest dobrem.

— 579 —

Z tego powodu "pozyskiwanie" czy też pragnienie zła jest złem, lecz nie jest złem stworzenie zła. Leniwy człowiek, który ponosi stratę z powodu deszczu, w jakim zawiera się wiele przykładów dobra, nie może powiedzieć, że deszcz nie jest miłosierdziem. Tak, w stworzeniu deszczu prócz niewielkiego zła zawarto liczne przykłady dobra. Wyrzeczenie się tego dobra ze względu na niewielkie zło staje się większym złem, a zatem mniejsze zło staje się dobrem. W stworzeniu Boga nie ma żadnego zła ani żadnej szpetoty; przynależą one raczej do pragnień i charakteru Jego sługi.

Co więcej, Boże zarządzenie zarówno jest wolne od zła i szpetoty odnośnie do jego rezultatów i owoców, jak również jest wolne od tyranii i szpetoty w odniesieniu do powodu i przyczyny, jako że wskazuje ono na prawdziwe przyczyny i postępuje sprawiedliwie. Ludzie opierają swe sądy na przyczynach, które postrzegają jedynie powierzchownie, popadając w błąd w tym, co tyczy się czystej sprawiedliwości Bożego zarządzenia. Wyobraź sobie, że sędzia uznaje cię winnym kradzieży i wysyła cię do więzienia, zaś ty nie jesteś złodziejem, lecz popełniłeś morderstwo, o którym nikt się nie dowiedział. Zatem Boże zarządzenie postąpiło sprawiedliwie, skazując cię na karę więzienia za owo morderstwo, a sędzia - jako że skazał cię za kradzież, której nie byłeś winny - postąpił niesprawiedliwie. Zatem w owej jednej rzeczy sprawiedliwość Bożego zarządzenia i Bożego stworzenia oraz niesłuszna decyzja człowieka ukazały się na dwa sposoby, a sam możesz wyciągnąć z owego przykładu analogie dotyczące innych spraw. Oznacza to, że pod względem początku i końca, źródła i gałęzi, przyczyny i rezultatów, Boże zarządzenie i stworzenie są wolne od zła, szpetoty i tyranii.

Jeśli zostanie powiedziane: "Człowiek w swej wolnej woli nie posiada żadnej mocy stwórczej, a jedynie zdolność 'nabycia' danej rzeczy, która jest jak gdyby teoretyczna, zatem jak to możliwe, że Koran, owa Księga cudownej wystawy, ukazuje go jako buntownika i wroga Stwórcy niebios i ziemi, Który wielce żali się na człowieka? Dlaczego Stwórca mobilizuje Samego Siebie i wszystkich Swoich aniołów do wspierania Jego wiernych sług przeciwko buntownikom, w ten sposób nadając tym drugim największe znaczenie?",

Odpowiemy: Jest tak, ponieważ niewiara, bunt i zło są zniszczeniem i niebytem, jednakże olbrzymie zniszczenie i niezliczone przykłady niebytu mogą być efektem tylko jednej teoretycznej kwestii i jednego przykładu nieistnienia. Podobnie, jako że niewiara i bunt są niebytem i destrukcją, wolna wola może skłaniać do nich poprzez jedną teoretyczną kwestię, powodując straszliwe konsekwencje, jako że choć niewiara

— 580 —

jest tylko jednym złym czynem, wyrządza ona zniewagę całemu wszechświatowi, oskarżając go o to, iż jest bezwartościowy i daremny, zaprzecza wszystkim istotom ukazującym dowody Bożej jedności, a tak że jest lekceważeniem wobec wszystkich przejawów Najpiękniejszych Imion Boga. Zatem czystą mądrością jest fakt, że Wszechmocny Bóg wielce uskarża się na niewiernych, grożąc im straszliwie w imieniu całego wszechświata, wszystkich istot i Swoich Najpiękniejszych Imion. Czystą sprawiedliwością jest fakt, że zasługują oni na wieczną karę, jako że poprzez niewiarę i bunt człowiek obiera drogę zniszczenia, a poprzez jeden niewielki uczynek może on dokonać wielu dzieł na owej drodze. Zatem wierni w obliczu niewiary potrzebują bezgranicznej łaski Wszechmocnego Boga. Z powodu jednego nieznośnego dziecka, które starało się podpalić dom, dziesięciu silnych mężczyzn, którzy podjęli się strzeżenia lub naprawienia go, może zostać zmuszonych do zanoszenia błagań do rodziców owego dziecka lub nawet będą musieli odwołać się do króla. Dokładnie tak samo wierni potrzebują wielu łask Boga, by wytrwać w obliczu grubiańskich buntowników.

W skrócie: Jeśli ten, kto mówi o Bożym zarządzeniu i wolnej woli, posiada doskonałość wiary i jest świadomym obecności Boga, przypisuje cały wszechświat - i samego siebie - Wszechmocnemu Bogu, wiedząc o tym, że wszechświat i on sam pozostają pod Jego rozkazami. Ma prawo do tego, by mówić o owych kwestiach, ponieważ jako że wie, że wszystko (i on sam) pochodzi od Wszechmocnego Boga, przyjmuje odpowiedzialność, która opiera się na wolnej woli. Uznaje on fakt, że wolna wola jest źródłem zła, i oznajmia, że jego Pan (ar. Ar-Rabb) jest wolny od jakiejkolwiek niedoskonałości. Pozostaje on wewnątrz sfery oddawania czci Bogu i przyjmuje zobowiązania, jakie zostały mu wyznaczone przez Wszechmocnego. Co więcej, nie wbija się on w dumę z powodu swoich dobrych czynów i osiągnięć, lecz raczej uznaje je za wynik Bożego zarządzenia i składa podziękowania Bogu. Dostrzega Boże zarządzenie w nieszczęściach, które go spotykają, i znosi je cierpliwie.

Jednakże jeśli ten, kto mówi o Bożym zarządzeniu i wolnej woli, jest jednym z ludzi nieuważnych i niedbałych, wówczas nie ma prawa do tego, by o nich mówić, jako że jego nakazująca zło dusza pobudzona przez jego zbłądzenie przypisuje istnienie wszechświata pozornym przyczynom, rozdzielając między nie to, co należy do Boga. Taki człowiek uważa, że należy jedynie do siebie samego, a swoje uczynki przypisuje pozornym przyczynom i samemu sobie, zaś jeśli chodzi o jego odpowiedzialność i błędy, odwołuje się do Bożego zarządzenia.

— 581 —

Wreszcie przypisze sobie należącą tylko do Boga zdolność decyzji, a Boże zarządzenie będzie uważał za najmniej ważne ze wszystkich rzeczy, aż dyskusja o nich stanie się bezcelowa, stanie się jedynie oszukańczą sztuczką duszy, całkowicie sprzeczną z mądrością owych kwestii, mającą na celu uwolnienie takiego człowieka od jakiejkolwiek odpowiedzialności.

TEMAT DRUGI

Niniejszy Temat jest szczegółowym i naukowym dochodzeniem, skierowanym przede wszystkim do uczonych.

Jeśli mówicie: "Jak Boże zarządzenie może być zgodne z wolną wolą?",

Odpowiadam: Na siedem sposobów, a oto one:

Sposób Pierwszy: Najbardziej Sprawiedliwy i Wszechmądry, o Którego mądrości i sprawiedliwości wszechświat zaświadcza językiem porządku i równowagi, dał człowiekowi wolną wolę, której natury człowiek nie zna, a która może stać się dla niego środkiem do osiągnięcia nagrody lub poniesienia kary. Wiele spośród licznych aspektów mądrości Najbardziej Sprawiedliwego i Wszechmądrego pozostaje dla nas nieznane, lecz to, że nie wiemy, w jaki sposób wolna wola jest zgodna z Bożym zarządzeniem, nie dowodzi, że tak nie jest.

Sposób Drugi: Z pewnością każdy dostrzega w sobie samym wolę i zdolność wyboru, które poznaje dzięki świadomości, jednak wiedza o tym, że coś istnieje, to jedno, a poznanie natury rzeczy to coś innego. Istnieje wiele rzeczy, których prawdziwej natury nie znamy, choć samo ich istnienie jest oczywiste, a można do nich zaliczyć wolną wolę. Wszelkie rzeczy nie są ograniczone do tego, co o nich wiemy, a nasza niewiedza w ich temacie nie udowadnia tego, że rzeczy, których nie znamy, nie istnieją.

Sposób Trzeci: Wolna wola nie jest sprzeczna z Bożym zarządzeniem, lecz zaiste, Boże zarządzenie potwierdza wolną wolę, ponieważ jest ono rodzajem Bożej wiedzy. Boża wiedza jest związana z naszą wolną wolą i zdolnością wyboru, a wobec tego nie unieważnia ich, lecz potwierdza je.

Sposób Czwarty: Boże zarządzenie jest rodzajem wiedzy, a wiedza zależy od poznanej rze [54] czy, to jest - jest poznaniem rzeczy takiej, jaka jest, podczas gdy poznawana rzecz nie jest zależna od wiedzy. Oznacza

— 582 —

to, że zasady wiedzy nie są kwestią fundamentalną i konieczną do tego, by wiedza zwracała uwagę na daną rzecz poprzez jej zewnętrzne istnienie, jako że istota poznawanej rzeczy i jej zewnętrzne istnienie wskazują na wolę i opierają się na mocy. Ponadto przedwieczność nie jest końcem łańcucha sięgającego do przeszłości i nie można traktować jej jako końcowego punktu istnienia i źródła konieczności. Przedwieczność raczej obejmuje równocześnie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, spoglądając na nie z wysoka, jakby były zwierciadłem. Wobec tego nie jest słusznym wyobrażanie sobie kresu przeszłości, rozciągającej się w sferze możliwych ewentualności, nazywanie owego kresu przedwiecznością ani też przypuszczanie, że wiedza dotycząca przedwieczności obejmuje rzeczy w określonej kolejności, a człowiek pozostaje poza ową wiedzą; takie rozumowanie nie jest słuszne. By zrozumieć ową tajemnicę, zastanów się nad następującym przykładem:

Wyobraź sobie, że trzymasz w ręku lustro, a to, co po twojej prawej stronie, jest przeszłością, zaś to, co po twojej lewej stronie, jest przyszłością. Lustro odbija jedynie to, co znajduje się naprzeciw niego. Kiedy nim poruszysz, może odbić się w nim zarówno to, co po lewej, jak i to, co po prawej, lecz nie obie strony naraz. Im niżej będziesz trzymał lustro, tym mniej się w nim ukaże, a im wyżej je wzniesiesz, tym bardziej zwiększy się obszar, jaki będzie ono obejmowało, aż będzie mogło objąć w całości to, co po prawej i to, co po lewej stronie, równocześnie. Nie można powiedzieć, by zdarzenia, jakie zachodzą na całym obszarze odbijającym się w zwierciadle, miały poprzedzać siebie nawzajem, następować po sobie, być wobec siebie zgodne lub sprzeczne.

Boże zarządzenie jest częścią przedwiecznej wiedzy, a - mówiąc słowami hadisu - przedwieczna wiedza jest "wzniosłą stacją, która ze swego wyniosłego punktu widzenia obejmuje wszelką rzecz, która była lub będzie, od przedwieczności aż po wieczność". My - wraz z naszym rozumowaniem - nie możemy pozostawać poza sferą owej wiedzy, zatem możemy być jak zwierciadło, w którym odbija się przeszłość.

Sposób Piąty: Boże zarządzenie jest połączone z przyczyną i skutkiem. Oznacza to, że dany skutek zajdzie dzięki danej przyczynie. Wobec tego nie można powiedzieć: "Skoro ustalono, że śmierć tego-to-a-tego człowieka nastąpi w takim-to-a-takim czasie, czemuż ma być winien człowiek, który z własnej woli wystrzelił do niego z karabinu? Przecież gdyby nie wystrzelił, tamten i tak by umarł".

Pytanie: Dlaczego nie można tak powiedzieć?

— 583 —

Odpowiedź: Ponieważ Boże zarządzenie sprecyzowało, że do śmierci tego-to-a-tego człowieka dojdzie wskutek tego, że inny wystrzeli z karabinu. Jeśli zakładasz, że ten drugi by nie wystrzelił, wówczas przypuszczasz, że Boże zarządzenie nie miało związku z tą sprawą, a wówczas co miało by przesądzić o śmierci człowieka? Jeśli wyobrażasz sobie, że przyczyna i skutek nie są powiązane (jak czynią to dżabiryci) albo też zaprzeczasz Bożemu zarządzeniu (jak mu'tazylici), wiedz, że porzuciłeś szkołę sunnitów (ar. ahl as-sunna łal-dżam'a), a dołączyłeś do heretyków. My, którzy jesteśmy ludźmi prawdy, mówimy: "Nie wiemy, czy jeśli jeden człowiek nie wystrzeliłby z karabinu, drugi by zginął"; dżabiryci mówią: "Jeśli jeden by nie wystrzelił, drugi i tak by zginął", zaś mu'tazylici mówią: "Gdyby jeden nie wystrzelił, drugi by nie zginął".

Sposób Szósty: Zgodnie z twierdzeniami Maturidiego[4] skłonność, która jest istotą wolnej woli, jest sprawą teoretyczną lub względną, która może być przypisana sługom Boga, jednak Asz'ari[5] uważał skłonność za rzeczywiście istniejącą i nie przypisywał jej sługom Boga. Jednakże - zgodnie z jego poglądami - wolna wola jest kwestią teoretyczną, która czyni zarówno skłonność, jak i wybór, kwestiami względnymi, jakie nie posiadają określonego istnienia zewnętrznego. Kwestie teoretyczne lub względne nie wymagają przyczyn, poprzez które - dla ich zaistnienia - ingeruje konieczność, unieważniając wolną wolę i zdolność wyboru. Raczej jeśli przyczyna kwestii teoretycznej staje się uprzywilejowaną, owa kwestia może stać się rzeczywista i istniejąca, a wówczas, poprzez takie połączenie, można ją porzucić. W tej kwestii Koran może powiedzieć do człowieka: "Nie rób tego, ponieważ to jest zło". Zaiste, gdyby słudzy Boga byli stwórcami swych uczynków, gdyby posiadali moc stwórczą, wówczas przestałaby istnieć ich wolna wola, jako że zasada przyjęta w naukach religii i filozofii mówi: "Jeśli dana rzecz nie jest koniecznością, nie może zaistnieć (sama z siebie)". Oznacza to, że musi istnieć przyczyna, by dana rzecz zaistniała, zaś przyczyny z całą koniecznością wymagają skutków. Tak, wówczas nie pozostałaby wolna wola.

Jeśli mówisz: "Istnienie uprzywilejowania bez przyczyny lub przypisywanie uprzywilejowania przyczynie jest niemożliwe. Tymczasem kwestie teoretyczne lub względne, które nazywamy tym, co człowiek nabywa, czasami odnoszą skutek, a czasami nie; jeśli nawet nie istnieje nic, co stanie się przyczyną uprzywilejowania, i tak nastąpi uprzywilejowanie bez przyczyny. To obala jedną lub dwie z najważniejszych podstaw teologii",

— 584 —

Odpowiemy: Niemożliwe jest istnienie bytu uprzywilejowanego bez czegoś, co uczyniło go uprzywilejowanym. Oznacza to, że uważanie czegoś za uprzywilejowane lub nadrzędne względem innych bytów bez przyczyny lub atrybutu, które mogłyby o tym zadecydować, jest niemożliwe. Jednak samo uprzywilejowanie bez przyczyny jest dopuszczalne i może zaistnieć. Wola jest pewnego rodzaju atrybutem, a jej cechą szczególną jest dokonywanie dzieł takich jak te.

Jeśli pytasz: "Skoro Tym, Który stworzył mordercę, jest Wszechmocny Bóg, to dlaczego nazywasz mnie mordercą?",

Odpowiemy: Ponieważ zgodnie z zasadami gramatyki imiesłów czynny jest pochodną bezokolicznika, który jest względny. Od czasownika nie może pochodzić rzeczownik, który odnosi się do czegoś, co jest rzeczywiste i istnieje. Bezokolicznik jest tym, co nabywamy, dlatego nazywamy mordercę mordercą. Rzeczownik odczasownikowy odnosi się do stworzenia Wszechmocnego Boga, a coś, co daje poczucie odpowiedzialności, nie może pochodzić od rzeczownika odczasownikowego.

Sposób Siódmy: Z pewnością wolna wola człowieka i jego zdolność wyboru są słabe i są kwestiami teoretycznymi, lecz Wszechmocny i Wszechmądry Bóg sprawił, że owa słaba i częściowa wola stała się warunkiem połączenia człowieka z Jego wolą, obejmującą każdą rzecz. W istocie mówi On: "O, Mój sługo! Jakiejkolwiek drogi nie zażyczyłbyś sobie wybrać poprzez swoją wolę, zabiorę cię tam, lecz w takim razie odpowiedzialność należy do ciebie!". Jeśli w owym porównaniu nie popełnimy błędu, mógłbyś wziąć na ramiona bezsilne dziecko i zostawić mu wybór, mówiąc, że zabierzesz je tam, dokąd zechce. Dziecko chce, byś zabrał je na szczyt wysokiej góry, więc zabierasz je tam, a ono albo przeziębia się, albo spada. Oczywiście udzielasz mu reprymendy, mówiąc: "Sam chciałeś tu przyjść", po czym dajesz mu klapsa. Zatem Wszechmocny Bóg, Najsprawiedliwszy z sędziów, sprawia, że całkowicie słaba wola Jego sługi staje się warunkiem, zaś obejmująca każdą rzecz wola Boga podąża za nią.

W skrócie: O, człowieku! Posiadasz wolną wolę (znaną też jako zdolność wyboru), która jest nadzwyczaj słaba, lecz jej ręce są niezmiernie długie, kiedy chodzi o czynienie zła i destrukcję, a nadzwyczaj krótkie, kiedy chodzi o czynienie dobra. Wznieś jedną z rąk swej woli w suplikacji, by mogła ona dosięgnąć Raju, który jest owocem łańcucha dobrych czynów, i wyciągnąć się aż do wiecznego szczęścia. Drugą rękę swej wiary wznieś w poszukiwaniu przebaczenia, a stanie się ona krótka, kiedy będzie

— 585 —

chodziło o czynienie zła, i nie dosięgnie piekielnego drzewa Az-Zaqqum (a zło jest jednym z owoców tego przeklętego drzewa). Oznacza to, że jak zanoszenie suplikacji do Boga i poleganie na Nim wielce umacniają skłonność do czynienia dobra, tak żal za grzechy i poszukiwanie przebaczenia przerywają skłonność do czynienia zła, kładąc kres wykroczeniom wolnej woli.

TEMAT TRZECI

Wiara w Boże zarządzenie jest jednym z filarów wiary, a oznacza ona wiarę w to, że każda rzecz została ustalona przez Wszechmocnego Boga. Pewnych dowodów na prawdziwość Bożego zarządzenia jest tak wiele, że nie można ich zliczyć. W poniższym Wprowadzeniu ukażemy w prosty i jasny sposób, jak silnym i niezbitym jest ów filar wiary.

Wprowadzenie

Liczne wersety Koranu, takie jak:

﴿ وَلَا رَطْبٍ وَلَا يَابِسٍٍ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ ﴾

[43]

jasno stwierdzają, że wszystko jest spisywane, zanim zostanie powołane do istnienia i zanim przestanie istnieć. Poprzez wskazanie na takie znaki stworzenia Boga, jak porządek, równowaga, systematyczność, upiększenie, zróżnicowanie czy nadanie kształtu, wersety - znaki - wielkiego Koranu spisanego piórem Bożej mocy, a nazywanego wszechświatem, potwierdzają oświadczenia Koranu - Księgi Objawionej. Zaiste, dobrze uporządkowane przesłania i misternie wyważone wersety księgi wszechświata potwierdzają, że wszystko jest zapisane. Znakami wskazującymi na to, że każda rzecz została określona i spisana, zanim została powołana do istnienia, są wszystkie początki, ziarna, właściwie odmierzone proporcje i kształty; każdy z nich poświadcza ową prawdę. Ziarna i nasiona są misternymi szkatułkami, wychodzącymi z warsztatu Bożego rozkazu «Bądź!», a w każdej z owych szkatułek zdeponowany jest drobny spis, uważnie prześledzony przez Boże zarządzenie. Moc Boga zatrudnia miniaturowe cząsteczki zgodnie z owym planem Bożego zarządzenia i na fundamentach ziaren buduje wielkie cuda mocy. Oznacza to, że wszystko, co stanie się z drzewem, jest jak gdyby zapisane w jego ziarnie, choć jeśli chodzi o substancję, z której zostały stworzone, ziarna są proste i przypominają siebie nawzajem; z punktu widzenia tego, co materialne, są niczym.

— 586 —

Co więcej, właściwie odmierzone proporcje każdej rzeczy jasno ukazują Boże zarządzenie. Tak, niezależnie od tego, jakie stworzenie żywe rozważymy, będzie tak, jakby jego kształt i proporcje powstały w mądrze i umiejętnie ukształtowanej matrycy. By istota mogła otrzymać tak doskonałe proporcje, formę i kształt, albo musi istnieć prawdziwie cudowna i nieskończenie skomplikowana materialna matryca, albo też przedwieczna moc wycina kształt i formę wedle doskonale odmierzonej, niematerialnej matrycy, istniejącej w Bożej wiedzy i pochodzącej od Bożego zarządzenia, a następnie przyodziewa stworzenie w formę i kształt. Spójrz uważnie na przykład na to drzewo lub tamto zwierzę, a ujrzysz, że ich cząsteczki (które są pozbawione życia, głuche, ślepe, nieświadome i podobne jedna do drugiej) pozostają w ruchu, dzięki czemu drzewo czy zwierzę mogą rosnąć i rozwijać się. Po osiągnięciu skomplikowanego stanu końcowego cząsteczki zatrzymują się, jakby ujrzały, rozpoznały i poznały miejsce właściwe dla wydania owoców i korzyści. W innym miejscu zmieniają kierunek swego ruchu, jakby podążały ku pewnemu ważnemu celowi. Oznacza to, że ich ruch jest zgodny z niematerialnymi i dobrze odmierzonymi proporcjami całego drzewa lub zwierzęcia, pochodzącymi od Bożego zarządzenia, zaś owe proporcje zarządzają ruchem cząsteczek.

Skoro przejawy Bożego zarządzenia do tego stopnia ukazują się w rzeczach materialnych i dobrze widocznych, z pewnością od Bożego zarządzenia będą zależne również kształty, w jakie wszelkie rzeczy zostają przyodziane wraz z upływem czasu, a także stany, jakim będą podlegać rzeczy poprzez ich ruch. W ziarnie znajdują się dwa przejawy Bożego zarządzenia: jeden jest "oczywisty" i wskazuje na Księgę Jasną (tur. Kitab-i Mubin), która jest nazwą woli Boga i Jego rozkazu stworzenia, zaś drugi jest "teoretyczny" i wskazuje na jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin), będący nazwą Bożej wiedzy i Bożego rozkazu. "Oczywiste" zarządzenie Boże określa materialną istotę i stany wszystkich części drzewa, które zawarte są w ziarnie, podczas gdy "teoretyczne" Boże zarządzenie określa wszystkie etapy i stacje rozwoju, kształty, ruch, a także wychwalanie Boga przez drzewo - wszystko, czego drzewo podejmie się i co wykona podczas swego życia, a co również zawarte jest w ziarnie i z niego zostanie stworzone. Każdy z owych etapów, kształtów i dzieł, które stale podlegają zmianom i nazywane są "historią życia", jest ściśle odmierzony zgodnie z Bożym zarządzeniem, tak samo jak ściśle odmierzonymi są gałęzie i liście drzewa.

Ponieważ takie przejawy Bożego zarządzenia ukazują się w najbardziej zwyczajnych i najprostszych rzeczach, z pewnością ukazuje to fakt, że wszystkie rzeczy są zapisywane, zanim zostają powołane do istnienia; owa prawda może być zrozumiana, jeśli poświęcić jej choćby niewiele uwagi.

— 587 —

Świadectwem tego, że historia życia każdej rzeczy zostaje spisana jeszcze przed jej zaistnieniem, są wszystkie owoce, które na tym świecie mówią o Księdze Jasnej i jasnym rejestrze (tur. Kitab-i Mubin; Imam-i Mubin), a także zdolność pamięci człowieka, która wskazuje na istnienie Strzeżonej Tablicy; to wszystko zaiste wskazuje na ów fakt i potwierdza go. Zaiste, w nasionach drzewa - które są niby serca jego owoców - są spisane wyznaczone wydarzenia jego życia, a historia życia człowieka (wraz z pewnymi wydarzeniami z przeszłości świata) jest zapisana w jego pamięci w taki sposób, jak gdyby ręka mocy Boga i pióro Bożego zarządzenia sporządziły streszczenie karty uczynków człowieka, by umieścić je w zdolności drobnej jak ziarnko gorczycy. Pamięć wręcza owo streszczenie człowiekowi i wkłada je do kieszeni jego umysłu, by mógł on przypomnieć sobie swoje uczynki, kiedy nadejdzie czas rozliczenia. Z tego powodu człowiek może być pewien, że wstrząsy przemijania i śmierci kryją w sobie liczne i trwałe zwierciadła, w których Wszechmocny i Wszechmądry odmalowuje trwałe tożsamości przemijających istot, a także prawdziwie liczne tablice, które przetrwają całą wieczność, a na których Wszechwiedzący i Zachowujący każdą rzecz zapisuje znaczenia przemijających bytów.

W skrócie: Jako że życie roślin, które jest najprostszym i najniższym poziomem życia, do tego stopnia zależy od porządku ustalonego przez Boże zarządzenie, z pewnością życie człowieka, które jest najwyższym poziomem życia, zostało zapisane piórem Bożego zarządzenia zgodnie z ustalonymi przez nie skalą i miarą. Tak, jak deszcz mówi o chmurach, jak krople wody wskazują na istnienie jej źródła, a notatki i segregatory na istnienie wielkiego rejestru, tak samo "oczywiste" Boże zarządzenie, które widzimy, a które jest materialnym uporządkowaniem istot żywych, wskazuje na istnienie notatnika woli Boga i na Jego rozkazy stworzenia, znane jako Księga Jasna (tur. Kitab-i Mubin). Podobnie owoce, nasiona, ziarna, formy i kształty istot, które są niczym krople, notatki lub segregatory "teoretycznego" Bożego zarządzenia (które jest porządkiem niematerialnym i związanym z życiem), wskazują na istnienie Strzeżonej Tablicy i tej funkcji Bożej wiedzy, która znana jest jako jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin).

Podsumowując: Jasno widzimy, że podczas wzrostu i rozwijania się istot żywych ich cząsteczki dążą do osiągnięcia pewnego skomplikowanego stanu końcowego, by następnie zatrzymać się i obrać inną drogę. W każdym z owych krańcowych stanów wydają owoce korzyści, pożytku i przykładów mądrości. To zupełnie jasne, że kształty i proporcje owych rzeczy zostały zapisane piórem Bożego zarządzenia. Widzimy zatem, że "oczywiste" Boże zarządzenie ukazuje, że w niematerialnych stanach istot żywych również zawarte są właściwie uporządkowane i wydające owoce granice,

— 588 —

nakreślone piórem Bożego zarządzenia. Moc Boga jest źródłem, zaś Boże zarządzenie wzorcem, wedle którego moc spisuje pełną znaczeń księgę. Ponieważ jasno pojmujemy, że owe wydające owoce i celowo wyznaczone granice zostały nakreślone piórem Bożego zarządzenia (dotyczącego tego, co materialne i niematerialne), z pewnością tym samym piórem wypisano również wszystkie stany i etapy, jakim podlegają i przez jakie przechodzą w ciągu swego życia wszelkie żywe istoty, jako że historie ich życia podążają określonym kursem, zgodnie z porządkiem i równowagą, zaś istoty zmieniają formę i otrzymują kształt. Skoro zatem pióro Bożego zarządzenia włada wszystkimi istotami żywymi, z pewnością historia życia człowieka - najbardziej doskonałego owocu świata, namiestnika Boga na ziemi i tego, któremu powierzono Największy Depozyt - bardziej niż cokolwiek innego zależy od prawa Bożego zarządzenia.

Jeśli mówisz: "W ten sposób Boże zarządzenie ogranicza nas i zaprzecza naszej wolności. Czyż wiara w Boże zarządzenie nie jest ciężarem i uprzykrzeniem dla serca i duszy, które pragną swobodnie wędrować na wszystkie strony?",

Odpowiemy: Z całą pewnością nie! Wiara w Boże zarządzenie nie jest uciążliwa, lecz raczej daje jasność i radość, które wytwarzają lekkość, łatwość i animusz, a także zapewnia pewność siebie i bezpieczeństwo. Jeśli człowiek nie wierzy w Boże zarządzenie, musi ponieść na barkach swej duszy ciężar wielki jak cały świat, a także zostaje ograniczony do wielce zawężonej przestrzeni, która zapewnia mu jedynie nieznaczną niezależność i tymczasową wolność. Człowiek jest powiązany z całym wszechświatem, a jego cele i pragnienia są niezliczone, lecz jako że jego moc, wola i mądrość nie wystarczą dla spełnienia nawet milionowej części owych pragnień, można zrozumieć, jak straszliwym jest ciężar rozpaczy, który musi on ponieść. Tymczasem wiara w Boże zarządzenie sprawia, że cały ów ciężar można złożyć na pokładzie okrętu Bożego zarządzenia, a człowiek może swobodnie wędrować pośród doskonałości owego okrętu, z całkowitą łatwością i w doskonałej wolności ducha i serca. Boże zarządzenie neguje jedynie niewielką wolność nakazującej zło duszy, rozbijając jej tyranię i panowanie podobne tyranii Faraona, a także zaprzecza temu, by nakazująca zło dusza mogła czynić to, co chce. Wiara w Boże zarządzenie wytwarza przyjemność i szczęście tak wielkie, że aż niemożliwe do opisania. Możemy jedynie wskazać na ową prawdę poprzez poniższą przypowieść:

Dwaj mężczyźni podróżowali do siedziby królewskiego rządu, a kiedy tam dotarli, wkroczyli do królewskiego pałacu, w którym zgromadzono rzadkie cuda. Jeden z nich nie uznawał królewskiej władzy, kładł swe ręce

— 589 —

na wszystkich owych cudownych rzeczach, kradnąc je, i pragnął osiedlić się w owym pałacu. Jednakże doświadczył pewnych trudności i nieustannego strapienia, ponieważ musiał zarządzać pałacem i otaczającym go parkiem, nadzorować wszystkie źródła dochodu, wprawiać w ruch wszystkie maszyny, a także karmić dziwne zwierzęta zamieszkujące park. Podobny Rajowi park stał się dla owego człowieka piekłem, zaś on sam litował się nad każdą rzeczą, choć żadną z nich nie mógł zarządzać, a jego czas upływał w smutku, aż wreszcie ów grubianin i złodziej został wtrącony do więzienia, co miało być karą za jego uczynki. Drugi z mężczyzn uznawał władzę króla i wiedział, że sam jest królewskim gościem. Wierzył w to, że wszystkie rzeczy w parku i w pałacu zachodzą wedle regulacji królewskiego prawa, a każda rzecz funkcjonuje z doskonałą łatwością zgodnie z określonym programem. Pozostawiając trudności królewskiemu prawu, korzystał on z całkowitą radością ze wszystkich przyjemności owego przypominającego Raj ogrodu, zaś polegając na miłosierdziu króla i skuteczności jego praw, postrzegał każdą rzecz jako miłą, a jego życie mijało wśród przyjemności i w doskonałym szczęściu. Ten człowiek pojął znaczenie powiedzenia:

مَنْ اٰمَنَ بِالْقَدَرِ اَمِنَ مِنَ الْكَدَرِ

[6]

TEMAT CZWARTY:

Jeśli mówisz: "W Temacie Pierwszym dowiodłeś, że wszystko, co dotyczy Bożego zarządzenia, jest piękne i dobre. Nawet pochodzące od niego zło jest dobrem, a pochodząca od niego szpetota jest piękna. Jednak nieszczęścia i zmartwienia tego świata obalają twoje twierdzenie",

Odpowiem: O, moja duszo! O, mój przyjacielu, który odczuwasz dotkliwy ból wynikający z żarliwego współczucia! Fakt, że wszystkie cnoty i doskonałości powracają do istnienia, zaś podstawą wszelkiego buntu, wszystkich nieszczęść i wad jest niebyt, dowodzi tego, że istnienie jest czystym dobrem, zaś niebyt czystym złem. Jako że nieistnienie jest czystym złem, zło zawarte jest również w tym, co albo skutkuje niebytem, albo też przywodzi go na myśl. Życie, owo najbardziej olśniewające światło istnienia, podlegając rozmaitym okolicznościom, nabiera siły; stając w obliczu różnych sytuacji, zostaje oczyszczone, nabiera licznych zalet, wydaje upragnione efekty, a przechodząc przez wiele etapów, ukazuje przejawy wszystkich Najpiękniejszych Imion Tego, Który daje życie. Z powodu tego faktu pewne rzeczy, jakie przydarzają się stworzeniom żywym, mają kształt smutków, nieszczęść, trudności i zmartwień, lecz w wyniku tych rzeczy odnawia się światło istnienia

— 590 —

w życiu owych stworzeń, oddala się ciemność niebytu, zaś ich życie zostaje oczyszczone. Wstrzymanie, spoczynek, milczenie, bezczynność czy monotonia - wszystkie, czy to w swych cechach, czy jako warunki, są niebytem. Monotonia sprawia, że nawet największa przyjemność staje się niczym.

W skrócie: Jako że życie ukazuje odciski pieczęci Najpiękniejszych Imion Boga, wszystko, co spotyka istoty żywe, jest dobrem. Wyobraź sobie, że niezmiernie bogaty i nieskończenie uzdolniony człowiek, biegły w wielu rzemiosłach, przez godzinę - za którą wypłaci on wynagrodzenie - przyodziewa pewnego nieszczęsnego nędzarza w zdobną klejnotami i kunsztownie zaprojektowaną szatę, którą stworzył po to, by ów nędzarz mógł posłużyć mu jako model, a także po to, by on sam mógł ukazać dzieła swego kunsztu i swój niezmierny majątek. Pracuje on nad szatą, w którą przyodział biedaka, nadaje jej różne kształty i przerabia ją. By ukazać całą różnorodność swego kunsztu, przycina szatę, zmienia ją, to wydłuża, to skraca. Czyż będzie sprawiedliwym, jeśli biedak, odbierając swą zapłatę, powie temu człowiekowi: "Przysporzyłeś mi trudu, każąc mi to skłaniać się, to prostować, zaś przycinając i skracając szatę, która uczyniła mnie pięknym, zniszczyłeś moje piękno"? Czyż biedak ma prawo, by powiedzieć: "Postąpiłeś nieuprzejmie i niesprawiedliwie"? Podobnie jak ów biegły rzemieślnik, tak Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała i Który nie ma równego Sobie, by ukazać odbicia Swych Najpiękniejszych Imion, przerabia - poprzez liczne okoliczności - szatę istnienia, w którą przyodział On żywe stworzenia, ozdobioną klejnotami zmysłów i misternie wykonanych darów, takich jak wzrok, słuch, rozum czy serce, zmieniając ową szatę poprzez wiele różnych sytuacji. Wśród owych sytuacji i okoliczności są również te, które mają kształt cierpienia i nieszczęścia, a ukazują znaczenie niektórych spośród Najpiękniejszych Imion Boga, promienie Jego miłosierdzia w błyskach Jego mądrości, a także delikatne przykłady piękna wśród owych promieni miłosierdzia.

— 591 —

Zakończenie

(Pięć Akapitów, które uciszają buntowniczą, dumną, próżną, zarozumiałą i obłudną duszę starego Saida, zmuszając ją do podporządkowania się).

AKAPIT PIERWSZY

Ponieważ rzeczy istnieją i są pełne przejawów kunsztu, z pewnością posiadają one swojego Stwórcę. Jak bezapelacyjnie udowodniliśmy to w Słowie Dwudziestym Drugim, jeśli stworzenia wszystkich rzeczy nie przypiszemy jednej istocie, wówczas stworzenie jednej z nich stanie się tak trudne i problematyczne, jak stworzenie wszystkich. Ponieważ Ten, Który jest Wszechmądry i najbardziej biegły w Swym stworzeniu, stworzył niebiosa i ziemię, z pewnością nie pozostawi innym stworzenia istot żywych (które są owocami, efektami i celami niebios i ziemi), wyrządzając szkodę Swojej pracy. Z pewnością nie przekaże On innym Swych mądrych dzieł, czyniąc je daremnymi i bezcelowymi, tak jak nie odda innym należnych Mu podziękowań i należnej Mu czci.

AKAPIT DRUGI

O, moja zarozumiała duszo! Wiedz, że przypominasz winorośl. Nie popadaj w dumę! Winorośl nie przywiązała sama do siebie kiści winogron, lecz uczynił to ktoś inny.

AKAPIT TRZECI

O, moja obłudna duszo! Nie stań się próżna, mówiąc: "Służę religii". Zgodnie ze znaczeniem słów:

اِنَّ اللّٰهَ لَيُؤَيِّدُ هٰذَا الدّ۪ينَ بِالرَّجُلِ الْفَاجِرِ

[7]

- oto, dlaczego nie dostąpiłaś oczyszczenia. Zaiste, powinnaś wiedzieć, że jesteś grzeszna, zaś twoim obowiązkiem jest oddawanie czci Bogu i złożenie Mu podziękowań za wszystkie dary, jakich doznałaś w przeszłości. Owe obowiązki wynikają z twej istoty, ciążą na tobie przez wzgląd na twe stworzenie, są efektem Bożego kunsztu. Wiedz o tym, a będziesz zbawiona od próżności i hipokryzji!

AKAPIT CZWARTY

Jeśli pragniesz poznać prawdę i prawdziwą mądrość, poznaj Wszechmocnego Boga, ponieważ wszelkie prawdy dotyczące istot są promieniami Najpiękniejszego Imienia "Prawda", a także przejawami innych Najpiękniejszych Imion i atrybutów Boga. Prawda o wszystkich rzeczach (materialnych i niematerialnych, istotnych i nieistotnych),

— 592 —

a także prawda o wszystkich istotach ludzkich, opiera się na Imieniu Boga i na prawdzie o owym Imieniu. Rzeczy nie są jedynie mało znaczącymi i pozbawionymi prawdy kształtami, a krótkie omówienie owej tajemnicy znajduje się w zakończeniu Słowa Dwudziestego. O, moja duszo! Jeśli pragniesz życia tego świata i ucieczki przed śmiercią, dowiedz się z całą pewnością, że to, co uważasz za życie, jest jedynie jedną minutą, podczas której istniejesz. Cały czas poprzedzający obecną minutę i wszystkie rzeczy tego świata zawarte w owym czasie umierają, kiedy ta minuta nadchodzi, zaś cały czas, który nastąpi po niej, i wszystkie zawarte w nim rzeczy nie istnieją i są niczym. Oznacza to, że życie materialne, na którym się opierasz, jest jedynie jedną minutą. Niektórzy z uczonych powiedzieli nawet, że jest ono jedynie dziesiątą częścią minuty, przemijającą chwilą. To z powodu owej tajemnicy niektórzy święci (ar. ałlija) twierdzili, że jeśli chodzi o ten świat, to ten świat nie istnieje. Skoro tak, porzuć fizyczne istnienie duszy, a wznieś się do poziomów życia serca, ducha i wewnętrznych zdolności i spójrz, jak rozległą jest sfera ich życia. Dla nich przeszłość i przyszłość, które dla ciebie są martwe, istnieją, żyją i są pełne życia. O, moja duszo! Szlochaj, płacz i powiedz, jak czyni to moje serce:

Jestem efemeryczna i nie pragnę niczego, co efemeryczne. Jestem bezsilna i nie pragnę niczego, co bezsilne.

Poddałam się Najbardziej Miłosiernemu i nie pragnę niczego innego.

Pragnę jednego, lecz wiecznego przyjaciela.

Jestem jedynie pyłkiem, lecz pragnę Przedwiecznego słońca.

Jestem jedynie niczym, lecz pragnę wszystkich istot, o tak, pragnę ich wszystkich.

AKAPIT PIĄTY

Ów Akapit przyszedł mi na myśl w języku arabskim, zatem po arabsku został spisany. Przypomina on o jednym z trzydziestu trzech stopni rozmyślań zawartych w recytowaniu frazy "Allahu Akbar" (ar. Bóg jest Największy).

اَللّٰهُ اَكْبَرُ اِذْ هُوَ الْقَد۪يرُ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ الْكَر۪يمُ الرَّح۪يمُ الْجَم۪يلُ النَّقَّاشُ الْاَزَلِىُّ الَّذ۪ى مَا حَق۪يقَةُ هٰذِهِ الْكَائِنَاتِ كُلًّا وَ جُزْءً وَ صَحَائِفَ وَ طَبَقَاتٍ وَ مَا حَقَائِقُ هٰذِهِ الْمَوْجُودَاتِ كُلِّيًًّا وَ جُزْئِيًّا وَ وُجُودًا وَ بَقَاءً اِلَّا خُطُوطُ قَلَمِ قَضَائِهِ وَ قَدَرِهِ وَ تَنْظ۪يمِهِ وَ تَقْد۪يرِهِ بِعِلْمٍ وَ حِكْمَةٍ وَ نُقُوشُ پَرْكَارِ عِلْمِهِ وَ حِكْمَتِهِ وَ تَصْو۪يرِهِ وَ تَدْبِيرِهِ بِصُنْعٍ وَ عِنَايَةٍ وَ تَزْي۪ينَاتُ يَدِ بَيْضَاءِ صُنْعِهِ وَ عِنَايَتِهِ وَ تَزْيِينِهِ وَ تَنْوِيرِهِ بِلُطْفٍ وَ كَرَمٍ وَ اَزَاه۪يرُ لَطَائِفِ لُطْفِهِ وَ كَرَمِهِ وَ تَوَدُّدِهِ وَ تَعَرُّفِهِ بِرَحْمَةٍ وَ نِعْمَةٍ وَ ثَمَرَاتُ فَيَّاضِ رَحْمَتِهِ وَ نِعْمَتِهِ وَ تَرَحُّمِهِ وَ تَحَنُّنِهِ بِجَمَالِ وَ كَمَالِ وَ لَمَعَاتِ تَجَلِّيَاتِ جَمَالِهِ وَ كَمَالِهِ بِشَهَادَةِ تَفَانِيَةِ الْمَرَايَا وَ سَيَّالِيَّةِ الْمَظَاهِرِ مَعَ بَقَاءِ الْجَمَالِ الْمُجَرَّدِ السَّرْمَدِىِّ الدَّائِمِ التَّجَلّ۪ى وَ الظُّهُورِ عَلٰى مَرِّ الْفُصُولِ وَ الْعُصُورِ وَ الدُّهُورِ وَ الدَّائِمِ الْاِنْعَامِ عَلٰى مَرِّ الْاَنَامِ وَ الْاَيَّامِ وَ الْاَعْوَامِ

[8]

نَعَمْ فَالْاَثَرُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ لِذ۪ى عَقْلٍ عَلَى الْفِعْلِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْفِعْلُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ لِذ۪ى فَهْمٍ عَلَى الْاِسْمِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْاِسْمُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالْبَدَاهَةِ عَلَى الْوَصْفِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْوَصْفُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالضَّرُورَةِ عَلَى الشَّاْنِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الشَّاْنُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالْيَق۪ينِ عَلٰى كَمَالِ الذَّاتِ بِمَا يَل۪يقُ بِالذَّاتِ وَ هُوَ الْحَقُّ الْيَق۪ينُ.

[9]

نَعَمْ تَفَانِى الْمِرْاٰةِ زَوَالُ الْمَوْجُودَاتِ مَعَ التَّجَلِّى الدَّائِمِ مَعَ الْفَيْضِ الْمُلَازِمِ مِنْ اَظْهَرِ الظَّوَاهِرِ اَنَّ الْجَمَالَ الظَّاهِرَ لَيْسَ مُلْكَ الْمَظَاهِرِ مِنْ اَفْصَحِ تِبْيَانٍ مِنْ اَوْضَحِ بُرْهَانٍ لِلْجَمَالِ الْمُجَرَّدِ لِْلِاحْسَانِ الْمُجَدَّدِ لِلْوَاجِبِ الْوُجُودِ لِلْبَاقِى الْوَدُودِ..

[10]

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ مِنَ الْاَزَلِ اِلَى الْاَبَدِ عَدَدَ مَا فِى عِلْمِ اللّٰهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ

[11]

— 594 —

Dopisek

﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾

(Ów krótki Dopisek ma wielkie znaczenie i może być korzystnym dla każdego).

Prawdziwie wiele jest dróg, które wiodą do Wszechmocnego Boga. Choć wszystkie prawdziwe drogi są zaczerpnięte z Koranu, niektóre z nich są krótsze, bezpieczniejsze czy bardziej utarte od innych. Jedną z nich jest droga bezsilności, ubóstwa, litości i rozmyślań, z której skorzystałem, na ile pozwoliło na to moje ułomne pojmowanie.

Zaiste, jak ekstatyczna miłość, tak i bezsilność jest drogą, która poprzez oddawanie czci Bogu prowadzi do zdobycia Jego miłości, jednak droga bezsilności jest bezpieczniejsza. Ubóstwo prowadzi do Najpiękniejszego Imienia Boga "Najbardziej Miłosierny", zaś litość - podobnie jak ekstatyczna miłość - prowadzi do Imienia "Najbardziej Litościwy", lecz szybszą i szerszą drogą. Ponadto rozmyślania - jak ekstatyczna miłość - prowadzą do Imienia "Wszechmądry", lecz ścieżka rozmyślań jest bogatsza, szersza i bardziej olśniewająca. Owa ścieżka nie składa się z dziesięciu kroków, podobnych "dziesięciu subtelnym zdolnościom", jakie niektóre wspólnoty (ar. tariqat) sufich wykorzystują przy cichym wspominaniu Boga, ani też z siedmiu etapów podobnych "siedmiu duszom" tych, którzy praktykują publiczną recytację, lecz z czterech Kroków. Owa droga nie jest tariqat, lecz prawdą (ar. haqiqat), a jest nią prawo szari'a.

Jednakże - bym nie został źle zrozumiany - owa droga oznacza dostrzeganie własnych bezsilności, ubóstwa i niedoskonałości w obliczu Wszechmocnego Boga, nie zaś wymyślanie ich ani też ukazywanie ich innym ludziom. Metodą owej krótkiej drogi jest podążanie za sunną Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wykonywanie tego, co w religii obowiązkowe, i porzucenie grzechów ciężkich. Owa droga to przede wszystkim odprawianie modlitw obowiązkowych we właściwy sposób i z należytą uwagą, zaś po nich - wypowiadanie tasbih.

— 595 —

Werset koraniczny:

﴿ فَلَا تُزَكُّوٓا اَنْفُسَكُمْ ﴾

[12] wskazuje na Pierwszy Krok owej drogi.

Werset:

﴿ وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ ﴾

[13] wskazuje na jej Krok Drugi.

Werset:

﴿ مَٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ ﴾

[14]

wskazuje na jej Krok Trzeci.

Werset:

﴿ كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ ﴾

[15]

wskazuje na jej Krok Czwarty. Zwięzłe objaśnienie owych czterech Kroków wygląda następująco:

KROK PIERWSZY

Jak sugeruje to werset:

﴿ فَلَا تُزَكُّوٓا اَنْفُسَكُمْ ﴾

[16]

owa droga nie polega na oczyszczeniu duszy, ponieważ ze swej natury i wrodzonego usposobienia człowiek miłuje samego siebie. Zaiste, miłuje on samego siebie w pierwszej kolejności, przed czymkolwiek innym, i miłuje jedynie samego siebie. Poświęca wszystko inne dla samego siebie i dla własnej duszy. Wychwala samego siebie w sposób stosowny dla jakiegoś obiektu czci, w ten sam sposób rozgrzeszając siebie i uwalniając od jakichkolwiek win. Dopóki tylko może, nie uznaje żadnych swoich błędów i nie postrzega błędów jako czegoś, co jest mu właściwe. Broni samego siebie z taką pasją, jakby samemu sobie oddawał cześć. Nawet używając dla własnych celów części ciała i zdolności, które zostały mu dane jako część jego istoty, by wychwalał i wysławiał Tego, Który jest Jedynym prawdziwie godnym czci, ukazuje on znaczenie wersetu:

﴿ مَنِ اتَّخَذَ اِلٰهَهُ هَوٰيهُ ﴾

[17]

Zastanawia się nad samym sobą, na sobie samym polega, o sobie samym fantazjuje. Zatem jego oczyszczenie na owym etapie, jakim jest Krok Pierwszy, polega na tym, by nie oczyszczał samego siebie i nie rozgrzeszał się.

— 596 —

KROK DRUGI

Jak uczy tego werset:

﴿ وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ ﴾

[18],

człowiek zapomina o sobie samym i nie zważa na samego siebie. Jeśli myśli o śmierci, zawsze ma ona związek z innymi. Jeśli widzi przemijanie i zanik, nie przypisuje ich samemu sobie. Jego nakazująca zło dusza wymaga tego, by zapominał o sobie samym, kiedy chodzi o niewygody i służenie innym, lecz kiedy chodzi o otrzymanie zapłaty, o korzyści i radość, człowiek myśli o samym sobie i gorączkowo wyciąga ręce po swój udział. Jego oczyszczeniem i ćwiczeniem na tym etapie jest odwrotność takiego stanu, to jest zapominanie o sobie samym, kiedy chodzi o przyjemność, ambicję i chciwość, a myślenie o sobie samym, kiedy chodzi o śmierć i służenie innym.

KROK TRZECI

Jak uczy tego werset:

﴿ مَٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ ﴾

[19],

natura nakazującej zło duszy zawsze wymaga tego, by uważała ona dobro za pochodzące od niej samej, przez co staje się próżna i zarozumiała. Ów Krok Trzeci polega na tym, by człowiek widział w samym sobie jedynie błędy, niedoskonałości, bezsilność i ubóstwo; by pojmował, że wszystkie jego zalety i doskonałości są darami zesłanymi mu przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała. Wówczas, miast być zarozumiałym, składa Bogu podziękowania, i wychwala Go miast przechwalać się. Zgodnie ze znaczeniem wersetu:

﴿ قَدْ اَفْلَحَ مَنْ زَكّٰيهَا ﴾

[20],

oczyszczenie człowieka na tym etapie polega na dowiedzeniu się, że jego doskonałość tkwi w niedoskonałości, jego moc tkwi w jego bezsilności, a jego bogactwo - w jego ubóstwie.

KROK CZWARTY

Jak uczy tego werset:

﴿ كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ ﴾

[21],

nakazująca zło dusza uważa samą siebie za wolną, niezależną i istniejącą dzięki sobie samej. Z tego powodu człowiek twierdzi, że należy do niego

— 597 —

pewnego rodzaju doskonałość, a przy tym kryje w sobie wrogość i bunt wobec Tego, Który jako Jedyny jest prawdziwie godny czci. Dzięki zrozumieniu pewnego faktu człowiek może zostać przed tym uratowany, a ów fakt jest następujący:

Zgodnie z pozornym znaczeniem rzeczy, które wskazuje na każdą rzecz jako taką, wszystko przemija, jest wybrakowane, przypadkowe i nie istnieje. Jednak zgodnie ze znaczeniem wyrażającym coś prócz danej rzeczy samej w sobie, każda rzecz jest zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i posiada rozmaite obowiązki, jest świadectwem, sama jest zaświadczona i istnieje. Oczyszczenie człowieka na tym etapie wygląda, jak następuje:

W swym istnieniu człowiek nie istnieje, zaś poprzez swe nieistnienie staje się istniejącym. Oznacza to, że jeśli ceni on samego siebie i przypisuje sobie istnienie, pozostaje w ciemnościach niebytu wielkiego jak cały wszechświat. Jeśli polega on na własnym istnieniu będąc niepomnym Tego, Który prawdziwie powołuje do istnienia, jego istnienie jest pojedynczym światełkiem podobnym światełku robaczka świętojańskiego, pogrążonym w nieskończonym mroku niebytu i rozłąki. Jeśli jednak człowiek porzuci egoizm i zobaczy, że jest on zwierciadłem dla przejawów Tego, Który prawdziwie powołuje do istnienia, zyska on wszystkie istoty i istnienie, które nie ma końca, jako że kto znajduje Tego, Którego istnienie jest konieczne, a przejawy Jego Najpiękniejszych Imion ukazują wszystkie istoty, ten znajduje wszystko.

Zakończenie

Cztery Kroki na owej drodze bezsilności, ubóstwa, litości i rozmyślań zostały objaśnione w napisanych do tej pory dwudziestu sześciu Słowach, które dotyczą poznania prawdy, prawdy prawa szariatu i mądrości Koranu, zatem w tym miejscu pokrótce nadmienimy jedynie o jednej lub dwóch następujących kwestiach:

Zaiste, nasza droga jest krótsza, jako że składa się z czterech kroków. Kiedy bezsilność wypuszcza z rąk duszę, oddaje ją bezpośrednio Wszechmocnemu, Chwalebnemu. Natomiast na drodze, która jest najszybsza, ekstatyczna miłość również wypuszcza z rąk duszę, lecz wiąże ją z metaforycznym umiłowanym, a dopiero po odkryciu, że ów umiłowany jest nietrwały, można dotrzeć do prawdziwie Umiłowanego.

Ponadto nasza droga jest bezpieczniejsza, ponieważ nie występują na niej brednie i górnolotne roszczenia duszy, jako że dusza nie posiada

— 598 —

niczego prócz bezsilności, ubóstwa i wad, co sprawiłoby, że przekroczy ona wyznaczone jej granice.

Ponadto nasza droga jest szersza i bardziej utarta, jako że - by zyskać nieprzerwaną świadomość obecności Boga - człowiek nie jest zmuszony do wyobrażenia sobie, że wszechświat jest skazany na niebyt, ani do oznajmienia: "Nie istnieje nic prócz Niego" (ar. la małdżuda illa Huła) jak ci, którzy wierzą w "jedność bytu" (ar. ahl alłahtad al-łudżud), ani też do tego, by uważać wszechświat za uwięziony i skazany na zapomnienie, by oznajmić: "Nie jest zaświadczone nic prócz Niego" (ar. la maszhuda illa Huła) jak ci, którzy wierzą w "jedność świadectwa" (ar. ahl al-łahtad asz-szuhud). Raczej, jako że Koran w najbardziej wyraźny sposób ułaskawia wszechświat i wybawia go od egzekucji czy też uwięzienia, na owej drodze człowiek może pominąć to, co powiedzieliśmy powyżej, uwolnić istoty od pracy na własny rachunek, a zatrudnić je w służbie na rzecz Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, przy wykonywaniu obowiązku ukazywania Najpiękniejszych Imion i bycia zwierciadłami dla owych Imion, a także rozważać rzeczy tak, jakby wyrażały coś prócz samych siebie. Będąc ocalonym od całkowitego niedbalstwa, człowiek stale zdaje sobie sprawę z tego, że znajduje się w obecności Boga, zaś w każdej rzeczy znajduje drogę, która wiedzie wprost do Wszechmocnego Boga.

W skrócie: Nasza droga, która uwalnia istoty od pracy na rzecz innych istot, polega na tym, by nie postrzegać ich tak, jakby określały wyłącznie same siebie.