Słowo Dwudzieste Piąte
Dopóki istnieje wieczny cud, jakim jest Koran, poszukiwanie dalszych dowodów jawi się memu umysłowi jako zbyteczne;
Dopóki istnieje dowód prawdy, jakim jest Koran, czyż może być ciężarem dla mego serca zmuszenie do milczenia tych, którzy mu zaprzeczają?
(Początkowo zamierzaliśmy spisać niniejsze Słowo tak, by przyjęło kształt pięciu Świateł, jednak kiedy kończyliśmy spisywanie Światła Pierwszego, zostaliśmy zmuszeni do nadzwyczaj szybkiego pisania, by wydrukować ów traktat w starym alfabecie osmańskim[1]. Bywały dni, w które w ciągu dwóch lub trzech godzin pisaliśmy nawet dwadzieścia lub trzydzieści stron. Zatem po tym, jak spisaliśmy w zwięzłym i lakonicznym stylu trzy Światła, musimy na razie zrezygnować ze spisania dwóch następnych. Mam nadzieję, że moi bracia ze sprawiedliwością i tolerancją spojrzą na ewentualne wady, braki, trudności lub błędy, a jeśli takie się znajdą, niech mnie zostaną przypisane).
Większość z przytaczanych w tym traktacie wersetów Cudownego Koranu była albo przedmiotem krytyki ateistów, albo przyczyną sprzeciwu naukowców, albo też powodem wątpliwości i obaw szerzonych przez szatanów spośród dżinnów i ludzi. Słowo Dwudzieste Piąte objaśnia zatem prawdy i delikatne kwestie owych wersetów w taki sposób, że udowadnia zgodnie z zasadami naukowymi, iż właśnie owe kwestie, które ateiści i ludzie nauki mieli za fałszywe, są blaskami cudowności i źródłami doskonałości
elokwencji Koranu. By nie wzbudzać niechęci, rozstrzygające odpowiedzi zostały podane bez wspominania o wątpliwościach niewiernych i ludzi nauki; jedynie w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego przytoczono ich wątpliwości, dotyczące trzech lub czterech wersetów w rodzaju:
[2] czy też:
[52].
Ponadto, choć ów traktat mówiący o cudowności Koranu pisany był bardzo zwięźle i bardzo szybko, jest on objaśnieniem tak mądrym, głębokim i potężnym, a przy tym zgodnym z zasadami retoryki i nauki o języku arabskim, że wprawia w zdumienie nawet uczonych. Choć nikt z tych, którzy go studiowali, nie pojął wszystkich omawianych w nim kwestii, to przecież każdy ma swój znaczący udział w owocach tego ogrodu. Pomimo pewnych braków dotyczących frazeologii czy stylu wyrażania (jakie zawiera, gdyż był spisywany w wielkim pośpiechu i zamieszaniu) objaśnia on prawdę i rzeczywistość dotyczące najbardziej istotnych kwestii.
Cudowność Koranu
[55]
(Na czterdzieści spośród niezliczonych aspektów cudowności Wszechmądrego Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, skarbca cudów i najwspanialszego cudu Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, wskazałem w moich traktatach w języku arabskim, w Traktatach Światła spisanych po arabsku, w moim komentarzu do Koranu zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz, tj. Znaki cudowności, a także w poprzednich dwudziestu czterech Słowach. Dlatego teraz objaśnię do pewnego stopnia jedynie pięć spośród owych aspektów, zawierając w owym objaśnieniu krótką wzmiankę o innych aspektach, zaś we Wprowadzeniu podając definicję Koranu i wskazując na jego istotę).
Wprowadzenie składające się z trzech Części
CZĘŚĆ PIERWSZA
CZYM JEST KORAN? Jak można go określić?
Odpowiedź: Jak objaśniliśmy to w Słowie Dziewiętnastym, a udowodniliśmy także w innych Słowach, KORAN jest przedwiecznym tłumaczem wielkiej księgi wszechświata; jest wiecznym interpretatorem recytowanych rozmaitymi językami wersetów stworzenia; jest komentatorem ksiąg świata tego, co widoczne, i świata tego, co niewidzialne; jest tym, który odkrywa ukryte w niebiosach i na ziemi skarbce Imion Boga; jest kluczem do prawd zawartych między wersami wydarzeń; jest mową świata tego, co niewidzialne, w świecie przejawów; jest skarbcem wiecznych łask Najbardziej Miłosiernego i przedwiecznych
przesłań Przenajświętszego, jakie przybyły ze świata tego, co niewidzialne, za zasłoną naszego świata przejawów; jest słońcem, fundamentem i planem duchowego świata islamu; jest świętą mapą światów życia ostatecznego; jest słowem, które objaśnia istotę Boga, Jego atrybuty, Imiona i działania, a także ich lśniącą wystawą, rozstrzygającym dowodem i jasnym interpretatorem; jest nauczycielem świata ludzkości; jest światłem i wodą dla "makroczłowieka", jakim jest świat islamu; jest prawdziwą mądrością rodzaju ludzkiego; jest przewodnikiem wiodącym ku prawdzie i przywódcą wzywającym ludzkość do pomyślności i szczęścia; jest Księgą prawa, Księgą modlitwy, Księgą mądrości, Księgą czci, Księgą rozkazu i wezwania, Księgą inwokacji i Księgą rozmyślań; jest jedyną w swoim rodzaju Świętą Księgą, która obejmuje każdą rzecz i mieści w sobie wiele innych ksiąg, do której można uciec się w każdej potrzebie rodzaju ludzkiego; jest Objawionym Pismem, przypominającym świętą bibliotekę, w której można znaleźć traktaty odpowiednie dla wszystkich rozmaitych dróg i różnych ścieżek świętych mężów (ar. ałlija), ludzi prawdomównych, mędrców i uczonych, zaś owe traktaty oświecą i rozświetlą każdą z owych dróg, a także we właściwy sposób opiszą, dokąd ona prowadzi.
CZĘŚĆ DRUGA
i uzupełnienie definicji
Jak zostało to objaśnione i udowodnione w Słowie Dwudziestym, jako że KORAN pochodzi od Wielkiego Tronu i Najwspanialszego Imienia Boga, a także z najwyższego poziomu każdego z Imion Boga, przez wzgląd na to, że Bóg jest Panem (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, jest on słowem Boga; poprzez tytuł Boga wszystkich istot jest Bożym zarządzeniem; jest przesłaniem wygłaszanym w Imię Stwórcy niebios i ziemi; przez wzgląd na wszechwładzę Boga nad każdą rzeczą jest rozmową z Nim; przez wzgląd na panowanie Boga nad każdą rzeczą jest przedwieczną rozprawą; z punktu widzenia obejmującego każdą rzecz Bożego miłosierdzia jest notatnikiem, w którym spisano wszystkie łaski Boga; przez wzgląd na wspaniałość Bożego majestatu jest zbiorem przesłań rozpoczynających się od pewnych szyfrów; zaś poprzez fakt, że został zesłany od obejmującego każdą rzecz Najwspanialszego Imienia Boga, KORAN jest pełną mądrości Świętą Księgą, która wskazuje i spogląda ze wszystkich stron na Wielki Tron.
Z powodu owej tajemnicy całkowicie stosownym jest fakt, że Koranowi został nadany - i wciąż jest nadawany - tytuł słowa Bożego. Po poziomie właściwym Koranowi następuje poziom ksiąg i pism, jakie przynieśli inni prorocy, jednakże każde z owych innych słów Boga, które są niezliczone, przyjęło kształt natchnienia, które zostało ukazane przez szczególny wzgląd,
częściowy tytuł, określony przejaw, poszczególne Imię Boga, szczególny aspekt Jego wszechwładzy, panowania i miłosierdzia. Natchnienia, jakie stają się udziałem aniołów i ludzi, wielce różnią się od siebie, jeśli chodzi o to, co powszechne, i to, co poszczególne.
CZĘŚC TRZECIA
KORAN jest Pismem Objawionym, w którym zawarte jest streszczenie ksiąg wszystkich pozostałych proroków, żyjących w różnych czasach, pism wszystkich świętych mężów (ar. ałlija), których ścieżki różniły się od siebie nawzajem, dzieł wszystkich uczonych o czystych duszach, którzy obrali różne drogi. Wszystkie z jego sześciu aspektów są olśniewające i wolne od ciemności zwątpienia i sceptycyzmu; jego punktem oparcia z całą pewnością jest niebiańskie Objawienie i przedwieczne Słowo; celem, ku któremu prowadzi, z całą pewnością jest wieczne szczęście; jego wewnętrznym aspektem jest czyste i jasne przewodnictwo; jego wyższym aspektem (a jest to tak niewątpliwe, że staje się koniecznością) są światła wiary; jego niższym aspektem niezaprzeczalnie są świadectwo i dowód; jego aspektem po prawej stronie w sposób oczywisty jest poddanie się serca i świadomość; jego aspektem po lewej stronie w oczywisty sposób jest podporządkowanie się rozsądku i rozumu; jego owocem bezsprzecznie jest miłosierdzie Najbardziej Miłosiernego i królestwo Raju; o jego randze i o tym, jak bardzo był upragniony, niezawodnie zaświadczają aniołowie, człowiek i dżinn.
Każdy z atrybutów, jakie wymieniliśmy w owych trzech Częściach dotyczących definicji Koranu, został w rozstrzygający sposób udowodniony w innych miejscach lub też zostanie udowodniony. Nasze twierdzenia nie są odosobnione, lecz każdego z nich można dowieść za pomocą jasnych dowodów.
Światło Pierwsze składające się z trzech Promieni
PROMIEŃ PIERWSZY
Owym Promieniem jest elokwencja Koranu, która osiąga stopień cudowności. Owa elokwencja jest cudowną elokwencją, zrodzoną z piękna jego składni, z perfekcji jego zwięzłości, z cudowności jego stylu, z jego niezwykłości, z przyjemności, jaką daje jego słuchanie, ze wspaniałości jego środków wyrazu, z jego jasności i wyższości nad wszystkimi innymi księgami, z potęgi i prawdziwości jego znaczeń, a także z czystości i potoczystości jego języka, który od tysiąca trzystu lat rzuca wyzwanie najbardziej olśniewającym literatom ludzkości, najbardziej sławnym
krasomówcom, najbardziej dogłębnie wykształconym z ludzi, zachęcając ich i prowokując do tego, by podjęli spór z Koranem. Choć Koran zapraszał ich do dyskusji, owi geniusze, których głowy w ich dumie i zarozumialstwie sięgały nieba, nie byli w stanie choćby otworzyć ust i musieli pochylić głowy w całkowitym upokorzeniu. Wskażemy na dwa aspekty cudowności elokwencji Koranu.
Aspekt Pierwszy
Do Koranu należy cudowność elokwencji, która zaistniała i istnieje dla następujących powodów:
Ludzie Półwyspu Arabskiego w czasach Objawienia byli w olbrzymiej większości niepiśmienni. Z tego powodu pamięć o wydarzeniach historycznych i historie zachęcające do pielęgnowania cnót moralnych, będące źródłem ich dumy, zachowywane były dzięki poezji i retoryce. Dzięki powabowi poezji i retoryki, ich wymowne słowa pozostawały w pamięci ludzi i były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zatem z powodu owej wrodzonej potrzeby najbardziej poszukiwanymi towarami na duchowym targowisku owych ludzi były elokwencja i zdolność pięknego wypowiadania się, a poeta lub mówca danego klanu stawał się kimś podobnym największemu bohaterowi narodowemu oraz tym, kto był dla całego plemienia największym tytułem do chwały. Zatem wśród wszystkich ludów świata na najwyższy poziom wzniosły się elokwencja i retoryka owych inteligentnych ludzi, którzy dzięki swej inteligencji po ugruntowaniu się islamu wśród Arabów zawładnęli światem. Retoryka była wśród nich najwyżej cenioną rzeczą i największym powodem do dumy, ponieważ bardzo jej potrzebowali. Przypisywali jej takie znaczenie, że jedno słowo poety lub oratora mogło spowodować wybuch wojny między dwoma plemionami lub zawarcie pokoju. Nawet na ścianach Ka'by zawieszono wyszyte złotymi nićmi siedem kasyd (ar. Al-Mu'allaqat as-Saba, tj. Siedem Zawieszonych) siedmiu poetów, które były dla Arabów powodem do wielkiej dumy. W takim to czasie, kiedy elokwencja była tym, co najbardziej poszukiwane - jak w czasach Mojżesza (niech będzie z nim pokój) magia, a w czasach Jezusa (niech będzie z nim pokój) medycyna - został objawiony Koran. Najważniejsze z jego cudów dotyczą zatem tej dziedziny.
Zatem Koran zachęcał arabskich mówców owego czasu do tego, by odpowiedzieli choćby na jedną z jego najkrótszych sur, a rzucając im wyzwanie poprzez zarządzenie wersetu:
[3]
Koran oznajmił również: "Jeśli nie uwierzycie, zostaniecie przeklęci i traficie do Piekła", prowokując ich. W przerażający sposób rozbił na kawałki ich dumę, gardząc ich butnymi umysłami. Skazał ich najpierw na wieczną zagładę na tym świecie, a następnie na wieczną zagładę w Piekle, mówiąc: "Albo podejmijcie spór ze mną i okażecie się w nim zwycięzcami, albo przepadniecie wy i wasz majątek".
Zakładając, że jest możliwe wejście w spór z Koranem, czyż byłoby w ogóle możliwe, żeby ci, którym rzuca on wyzwanie, wybrali najbardziej niebezpieczną i najtrudniejszą drogę wojny, podczas gdy istniało rozwiązanie tak łatwe, jak podjęcie sporu z jednym lub dwoma z jego wersów i unieważnienie jego twierdzeń? Czyż jest w ogóle możliwe, by ci mądrzy ludzie, by ów biegły w polityce naród (który później miał sprawować polityczną władzę nad światem) miał porzucić najkrótszą, najłatwiejszą i najlżejszą drogę, wybierając tę, która narażała na niebezpieczeństwo życie wszystkich ludzi z owego narodu i wszystko, co do nich należało? Gdyby bogactwo ich literackiego języka było w stanie wejść w spór z Koranem za pomocą niewielu słów, Koran odstąpiłby od swoich twierdzeń, zaś oni sami zostaliby wybawieni od nieszczęścia materialnego i duchowego. Tymczasem wybrali oni ryzykowną i długą drogę wojny. Oznacza to, że podjęcie sporu z Koranem za pomocą słów było niemożliwe, to zaś zmusiło ich do zwalczania go mieczem.
Co więcej, istnieją dwa nieodparte powody podjęcia próby naśladowania Koranu - pierwszym z nich jest ambicja jego przeciwników, którzy pragnęli prowadzić z nim spór, drugim zaś przyjemność, jaką jego przyjaciele czerpaliby z naśladowania go. Oba te powody sprawiły, że napisano miliony ksiąg w języku arabskim, lecz żadna z nich nie przypomina Koranu. Każdy, czy to człowiek wykształcony, czy też ignorant, kto tylko spojrzy na Koran i na te księgi, jest zmuszony do tego, by powiedzieć: "Koran nie przypomina owych ksiąg, a żadna z nich nie jest w stanie naśladować go". Zatem Koran albo jest gorszy od wszystkich owych ksiąg (a zgodnie z jednogłośną opinią zarówno jego przyjaciół, jak i wrogów, jest to całkowicie niesłuszną niemożliwością), albo też przewyższa je wszystkie.
Jeśli powiesz: "Skąd wiesz, że nikt nie próbował wejść w spór z Koranem, że nikt nie miał pewności siebie wystarczającej do tego, by rzucić mu wyzwanie, że żadna pomoc nie mogła komukolwiek przynieść korzyści?",
Odpowiemy: Gdyby było możliwe prowadzenie sporu z Koranem, taka próba z całą pewnością zostałaby podjęta, ponieważ była to kwestia honoru
i dumy, a jej stawką było życie i cały majątek. Gdyby taka próba została podjęta, z pewnością wspieraliby ją liczni ludzie, jako że tych, którzy w swym uporze zaprzeczali prawdzie, zawsze było wielu. Gdyby taką próbę wspierali liczni ludzie, z pewnością staliby się sławni, ponieważ nawet mało znacząca rywalizacja staje się powodem podziwu innych, a jej sława przekazywana jest w historiach i opowieściach, zatem tak nadzwyczajne wydarzenie i tak nadzwyczajna rywalizacja z pewnością nie pozostałyby tajemnicą. Najbardziej szpetne i haniebne działania podjęte przeciwko islamowi stały się szeroko znane dzięki przekazom na ich temat, lecz nie mamy żadnej relacji dotyczącej takiej próby, prócz jednej lub dwóch historii mówiących o Kłamcy Musajlimie[4]. Musajlima był człowiekiem bardzo elokwentnym, jednak jego słowa trafiły do kronik jako absurdalne po tym, jak porównano je z cudowną wystawą Koranu, do którego należy nieskończone piękno. Zatem cudowność elokwencji Koranu jest tak pewna jak to, że dwa plus dwa daje cztery; tak jest, nie inaczej!
Aspekt Drugi
W pięciu Punktach objaśnimy mądrość cudowności Koranu zawartą w jego elokwencji.
Punkt Pierwszy
Cudowna elokwencja i czystość stylu Koranu przejawia się w jego składni i kompozycji. Traktat Iszarat al-I'dżaz (Znaki cudowności) od początku do końca ukazuje ową elokwencję i cudowną zwięzłość stylu. Sposób, w jaki wskazówki zegara odmierzające sekundy, minuty i godziny nawzajem uzupełniają porządek dotyczący każdej z nich, jest również sposobem, zgodnie z którym w traktacie Iszarat al-I'dżaz - od jego pierwszej do ostatniej strony - objaśniono wszystkie zdania Wszechmądrego Koranu, jego słowa, a także porządek widoczny w relacjach między nimi. Ktokolwiek sobie tego życzy, może zajrzeć do owego traktatu, by ujrzeć ową cudowną elokwencję stylu. W tym miejscu wspomnimy jedynie o jednym lub dwóch przykładach, by ukazać uporządkowanie poszczególnych części zdania. Weźmy jako przykład werset:
[5]
W owym zdaniu Koran wskazuje na straszną karę poprzez ukazanie surowości tego, co pozornie najlżejsze. Oznacza to, że wyraża on znikomość lub małą ilość czegoś, na które wskazują wszystkie części tego zdania, co jeszcze wzmacnia wrażenie owej znikomości. Słowa لَئِنْ A jeśli...
wskazują na zwątpienie, a zwątpienie - na coś znikomego lub coś, czego jest niewiele. Słowo مَسَّ dosięgnie oznacza lekki dotyk i również wyraża coś niewielkiego. Jeśli chodzi o słowo نَفْحَةٌ tchnienie, to prócz tego, że oznacza ono jedynie lekki podmuch, użyte jest w liczbie pojedynczej; również tryb niedokonany wyraża coś niewielkiego lub coś, czego jest niewiele, oznaczając, że dana rzecz jest tak znikoma, że ledwie można ją zauważyć. Zaimek dzierżawczy oznacza podział lub część, wskazując na niedostatek lub brak czegoś. Słowo عَذَابِ kara - w odróżnieniu od arabskich słów nakal lub i'qab - wskazuje na karę, która będzie lekka, również sugerując coś niewielkiego. Użycie zamiast Imion "Ten, Który podporządkowuje sobie każdą rzecz" czy "Ten, Który włada zemstą" Imienia "Pan" رَبِّكَ jest aluzją do litości Boga i również wskazuje na coś niewielkiego lub coś, czego jest niewiele. Oznacza to, że jeśli nawet niewielka kara (którą sugeruje cała owa znikomość) ma taki efekt, to poprzez porównanie możesz zrozumieć, jak straszliwą będzie kara Boża. Jak bardzo wszystkie małe części owego zdania wskazują na siebie nawzajem i wspierają się wzajemnie! Jak każda z nich wzmacnia cel całości! Tak, ten przykład w niewielkim stopniu wskazuje na słowa i ich cel.
A oto drugi przykład:
[6]
Poszczególne części owego zdania wskazują na pięć warunków, których spełnienie sprawia, że jałmużna może zostać przyjęta przez Boga.
Pierwszym warunkiem jest danie jałmużny w wysokości jedynie tak wielkiej, by ten, kto daje jałmużnę, sam nie stał się tym, który jałmużny potrzebuje. Werset określa ten warunek poprzez słowa وَمِمَّا z tego, będące częścią wyrażenia وَمِمَّا z tego, مِنْ w co..., które wskazują na podział lub część.
Drugi warunek polega na tym, że jałmużna nie polega na odebraniu czegoś Alemu, by dać Walemu, lecz jest dawaniem z własnego majątku. Ten warunek wyrażają słowa: رَزَقْنَاهُمْ z tego, w co ich zaopatrzyliśmy, które znaczą: "Rozdawajcie z zaopatrzenia, które jest waszą własnością".
Trzeci warunek polega na tym, by nie wywoływać u obdarowanego poczucia zobowiązania. Ten warunek również określa fraza:
رَزَقْنَا z tego, w co ich zaopatrzyliśmy, która oznacza: "Ja jestem Tym, Który dał wam zaopatrzenie. Kiedy dajecie część tego, co należy do Mnie, jednemu z Moich sług, nie wolno wam nakładać na niego żadnych zobowiązań z tego tytułu".
Czwarty warunek mówi, że powinniśmy dawać jałmużnę człowiekowi, który wyda ją na to, co niezbędne mu do życia, ponieważ jałmużny dane tym, którzy roztrwonią je w próżniactwie i bezczynności nie zostaną przyjęte. Na ten warunek wskazuje słowo يُنْفِقُونَ rozdają.
Piątym warunkiem jest dawanie w Imię Boga, a określają go słowa: رَزَقْنَاهُمْ z tego, w co ich zaopatrzyliśmy, które oznaczają: "Wasz majątek należy do Mnie i powinniście rozdawać go w Moje Imię".
Do owych warunków można dodać również inne, dotyczące formy, jaką powinna przyjmować jałmużna i dóbr, które może obejmować. Jałmużna może być dana w formie nauczania czy przekazywania wiedzy. Może być dana jako dobre słowo, dobre uczynki lub dobra rada. Na owe różne rodzaje jałmużny wskazuje poprzez swą ogólną naturę słowo co, będące częścią frazy مِمَّا z tego, مَا w co... Co więcej, wskazuje ono na owo znaczenie wraz z całym zdaniem jako takim, ponieważ jest bezwarunkowe i natury ogólnej. Zatem owo krótkie zdanie opisujące dawanie jałmużny prócz wskazania na owe pięć warunków otwiera przed umysłem szerokie horyzonty, którymi umysł zostaje obdarowany przez owo zdanie jako całość, a składnia owego zdania rozumianego jako całość ma wiele aspektów.
Podobnie układ innych słów i fraz obejmuje wielce rozległą sferę i ma wiele aspektów. I tak na przykład fraza: قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ [42] zawiera w sobie sześć zdań, trzy potwierdzające i trzy przeczące. Owa fraza udowadnia sześć poziomów Bożej jedności, a równocześnie obala sześć sposobów przypisywania Bogu współtowarzyszy. Każde zdanie zarówno udowadnia inne, jak i wynika z nich, jako że każde zdanie ma dwa znaczenia. Poprzez jedno z owych znaczeń jest rezultatem, zaś poprzez drugie - dowodem. Oznacza to, że w surze Al-Ichlas zawiera się trzydzieści składających się z dowodów innych sur, która ukazują siebie nawzajem, a także ukazują, że są tak dobrze uporządkowane, jak sama sura Al-Ichlas. Na przykład:
[7]
a także:
[8]
a także:
[9]
Możesz kontynuować w ten sam sposób.
A oto kolejny przykład:
[10]
Każda z owych czterech fraz ma dwa znaczenia. Poprzez jedno znaczenie każda z owych fraz jest dowodem pozostałych, poprzez drugie wynika z nich. Z szesnastu wątków relacji między nimi tkany jest finezyjny, cudownie uporządkowany haft, jak zostało to opisane w traktacie Iszarat al-I'dżaz. Ponadto, jak zostało to objaśnione w Słowie Trzynastym, jest tak, jakby wszystkie wersety koraniczne posiadały oczy, które widzą większość innych wersetów, a także zwrócone ku większości innych wersetów oblicza, przez co każdy z nich zyskuje kolejne niematerialne wątki powiązań i każdy tka cudowny haft. Traktat Iszarat al-I'dżaz od jego początku aż do końca objaśnia owo piękno i elokwencję koranicznej składni i kompozycji.
Punkt Drugi
Również w znaczeniu Koranu zawarta jest cudowna elokwencja.
Rozważ poniższy przykład, który został objaśniony w Słowie Trzynastym.
Jeśli chcesz pojąć elokwencję wersetu:
[11]
wyobraź sobie, że żyjesz w wieku ignorancji na barbarzyńskich pustyniach, zanim jeszcze zostało zesłane światło Koranu. Wówczas, w czasie, gdy wszystko jest spowite w mrok ignorancji i niedbalstwa oraz owinięte w pozbawione życia zasłony natury, słyszysz wersety wypowiedziane niebiańskim językiem Koranu, takie jak:
[11]
lub:
[25]
Teraz spójrz! Patrz, jak na dźwięk słów: سَبَّحَ تُسَبِّحُ Wysławia Go... martwe lub śpiące stworzenia świata budzą się do życia w umysłach tych, którzy słuchają, jak stają się świadome, jak powstają i recytują Najpiękniejsze Imiona Boga. Spójrz, jak w odpowiedzi na wołanie i światło słów: تُسَبِّحُ Wysławia Go... gwiazdy, które były pozbawionymi życia bryłami ognia wśród czarnych niebios, ukazują się oczom tych, którzy słyszeli owe słowa, jako ukazujące mądrość słowa w ustach niebios i jako światła głoszące prawdę. Również ziemia, miast być pustkowiem i nieużytkiem, staje się głową, której językami są ląd i morze, zaś zwierzęta i rośliny są słowami wychwalania i wysławiania Boga.
Zastanów się nad kolejnym przykładem, który został udowodniony w Słowie Piętnastym, i posłuchaj poniższych wersetów .Co one mówią?
[12]
[13]
Owe wersety mówią: "O, ludzie i dżinny, aroganccy i nieposłuszni w waszej bezsilności i niegodziwości, a zbuntowani i uparci w waszej słabości i ubóstwie! Jeśli nie słuchacie Moich rozkazów, a wasza moc jest wystarczająca, byście mogli tak uczynić, wyjdźcie poza granice Moich królestw! Jak śmiecie sprzeciwiać się rozkazom Władcy, Którego rozkazów gwiazdy, księżyce i słońca słuchają, jakby były żołnierzami pod Jego komendą? W swoim zbuntowaniu sprzeciwiacie się Wszechmądremu i Chwalebnemu, Którego posłuszni żołnierze są tak potężni, że gdyby - by przypuścić to, co niemożliwe - wasi szatani stawiliby im czoła, zostaliby przepędzeni kulami armatnimi wielkimi jak góry. W swej bezbożności wzniecacie bunt w krajach Władcy tak Chwalebnego, że wśród Jego żołnierzy znajdują się tacy, że - by przypuścić to, co niemożliwe -
nawet gdybyście nie byli tak nieznacznymi i bezsilnymi stworzeniami, lecz niewiernymi wrogami wielkimi jak góry lub jak cała ziemia, owi żołnierze mogliby miotać w was wielkimi jak góry gwiazdami, płonącymi pociskami i płynnym metalem, by was rozgromić. Łamiecie prawo, którego przestrzegają takie istoty, jak owi żołnierze, a gdyby było to konieczne, mogliby oni cisnąć całą ziemię w wasze twarze i sprowadzić na was - za zezwoleniem Boga - deszcz gwiazd i ciał niebieskich, jakby były one pociskami". Możesz porównać z owymi słowami siłę, elokwencję i wzniosły styl wyrażania innych wersetów, a także ich znaczenie.
Punkt Trzeci
Ten Punkt mówi o cudownej unikalności stylu Koranu. Zaiste, styl Koranu jest zarówno osobliwy, jak oryginalny, cudowny i przekonujący. Koran nie naśladuje niczego ani nikogo, a nikt nie jest w stanie naśladować Koranu. Jego styl zawsze zachowuje świeżość, młodość i niezwykłość, jakimi odznaczał się, kiedy Koran został objawiony po raz pierwszy. Za przykład niech posłuży unikalny styl podobnych szyfrowi pojedynczych liter (ar. muqatta'at) znajdujących się na początku niektórych sur, takich jak
Alif, Lam, Mim; Alif, Lam, Ra; Ta, Ha; Ja, Sin; Ha, Mim czy 'Ajn, Sin, Qaf. Pięć lub sześć spośród błysków cudowności zawartej w tych literach opisaliśmy w dziele Iszarat al-I'dżaz.
Na przykład, owe litery znajdujące się na początku niektórych sur obejmują połowę każdej z dobrze znanych kategorii liter języka arabskiego, takich jak litery emfatyczne (kaf, qaf, ta [14], alif, dżim, dal, ta emfatyczne, ba), spółgłoski gardłowe, głoski należące do grupy fa (sin, trzy rodzaje ha, kaf, sad, fa, szin, ta), spółgłoski twarde i miękkie czy tzw. litery qalqala - qaf, ta [15], dal, dżim, ba. Obejmując nieco więcej niż połowę liter "lekkich" i nieco więcej niż połowę liter "ciężkich"[16] dzielą na połowę każdą z tych kategorii. Choć ludzki umysł mógłby być do tego zdolny, to jednak podzielenie na połowę wszystkich owych grup, nakładających się na siebie nawzajem, w jedyny możliwy sposób spośród dwustu możliwości, a także uporządkowanie owych liter w całej rozciągłości owego sposobu, nie były dziełem ludzkiego umysłu; nie mógł ingerować w nie również przypadek. Prócz tego, że owe litery na początku niektórych sur - ten Boży szyfr - ukazują pięć lub sześć podobnych blasków cudowności, uczeni biegli w tajemnicach nauki o literach, a także ci, którzy byli autorytetami pośród świętych mężów (ar. ałlija), wywnioskowali z owych liter wiele tajemnic, odkrywając takie prawdy, że oznajmili, iż owe pojedyncze litery same
w sobie są olśniewającym cudem. Ponieważ nie zostaliśmy dopuszczeni do ich sekretów, a także nie potrafimy przytoczyć dowodów, które byłyby jasne dla każdego, nie możemy otwierać tych drzwi. Poprzestaniemy na odesłaniu czytelników do wyjaśnienia zawartego w pracy Iszarat al-I'dżaz, które omawia pięć lub sześć blasków cudowności związanych z owymi pojedynczymi literami.
Teraz zwrócimy uwagę na poszczególne style języka Koranu, różniące się w zależności od sury, celu, wersetu, frazy i słowa.
Na przykład jeśli przestudiować uważnie surę عَمَّ (An-Naba) O co oni wzajemnie się pytają?, ukazuje ona wydarzenia ze świata życia ostatecznego, Zmartwychwstanie, Raj i Piekło w stylu tak niezrównanym i cudownym, że udowadnia on działanie Boga i dzieła Wszechwładnego na tym świecie poprzez wskazanie na wydarzenia świata, który dopiero nadejdzie, sprawiając, że serce zostaje przekonane o prawdziwości owych dowodów. Pełne objaśnienie stylu owej sury byłoby przydługie, zatem wskażemy jedynie na jeden lub dwa następujące punkty:
Na początku owej sury, by udowodnić Zmartwychwstanie, Koran mówi: «Uczyniliśmy ziemię pięknie ustrojoną kolebką dla was, zaś góry - pełnymi skarbów masztami i filarami waszych domów i waszego życia. Uczyniliśmy was jako pary, miłujących się i bliskich sobie nawzajem. Uczyniliśmy noc kołdrą dla waszego wygodnego snu, zaś dzień areną, na której zdobywacie środki do życia; uczyniliśmy słońce lampą, która daje światło i dostarcza wam ciepła, a z chmur spuściliśmy wodę, jakby były zdrojem, z którego bije woda życia. Z prostej wody stwarzamy z wielką łatwością i szybkością rzeczy, które kwitną, i takie, które owocują, a niosą one całe wasze zaopatrzenie. Skoro tak, czeka was Dzień Zmartwychwstania, Dzień, w którym dobro i zło zostaną od siebie oddzielone. Doprowadzenie do tego Dnia nie jest dla Nas trudne». Ta sura w zawoalowany sposób wskazuje na dowody Dnia Zmartwychwstania, które mówią, że góry rozstaną rozkruszone w pył, niebo będzie rozerwane, Piekło przygotowane, zaś ludziom Raju zostaną dane ogrody i sady. Ostatecznie Koran mówi: «Skoro Bóg sprawia, że różne rzeczy dzieją się z górami i z ziemią prawdziwie na waszych oczach, On uczyni rzeczy im podobne w życiu ostatecznym». Oznacza to, że słowo "góra" użyte na początku sury wskazuje na stan, jakiemu będą podlegały góry w Dniu Zmartwychwstania, zaś słowo "ogród" wskazuje na Ogrody Raju w życiu ostatecznym. Możesz porównać do owej kwestii dalsze kwestie, a zobaczysz, jak piękny i wzniosły styl ma owa sura.
A oto kolejny przykład:
[17]
Powyższy werset opisuje na ludzki sposób Boże działania; opisuje przejawy obecności Boga widoczne w naprzemienności nocy i dnia, zarządzenia Wszechwładnego dotyczące zmiany pór roku, Jego czyny widoczne w ożywianiu oblicza ziemi i w zmartwychwstaniu tego świata - w stylu tak wzniosłym, że urzeka on umysł uważnego czytelnika. Ponieważ olśniewający, wzniosły i daleko sięgający styl Koranu może zostać jasno zrozumiany już po krótkim studiowaniu jego wersetów, na razie nie będziemy otwierać drzwi prowadzących do tego skarbca.
A oto kolejny przykład:
[18]
Owe wersety objaśniają w prawdziwie wzniosłym stylu, do jakiego stopnia niebiosa i ziemia są podporządkowane i posłuszne rozkazowi Wszechmocnego Boga.
Wyobraź sobie, że głównodowodzący otwiera dwa urzędy zajmujące się kwestiami dotyczącymi wojny (na przykład jeden zajmuje się strategią, a drugi mobilizacją żołnierzy). Kiedy ich zadania zostały zrealizowane, a wojna się skończyła, zaś głównodowodzący zwraca się do owych urzędów, by przekształcić je w inne, zajmujące się innymi sprawami, oba odpowiadają - albo własnym językiem, albo też językiem tych, którzy są w nich zatrudnieni: "Wodzu! Daj nam jedynie krótką chwilę wytchnienia dla posprzątania i wyrzucenia tego, co pozostało po sprawach, którymi zajmowałyśmy się dawniej, a następnie zaszczyć nas swoją obecnością, a ujrzysz, że już posprzątałyśmy i czekamy na twój rozkaz. Wydaj rozkaz, jaki tylko chcesz, a my słuchamy i jesteśmy posłuszne, ponieważ wszystko, co czynisz, jest prawdziwe, dobre i korzystne".
W ten sam sposób zostały otwarte niebiosa i ziemia, owe dwie areny obowiązku, testu i próby. Kiedy wyznaczony czas dobiegnie końca, odłożą one na bok to, co związane jest z ową próbą i powiedzą: "O, Panie nasz! Do Ciebie należy rozkaz, zatem wyznacz nam takie zadania, jakich tylko
zechcesz. Naszym jedynym prawem jest bycie posłusznymi Tobie. Wszystko, co czynisz, jest słuszne". Dokładnie rozważ dostojny styl tych zdań!
A oto kolejny przykład:
[24]
By wskazać jedynie na jedną kroplę z morza elokwencji owego wersetu, ukażemy jeden z aspektów jego stylu w zwierciadle porównania.
Po osiągnięciu zwycięstwa w wielkiej wojnie dowódca wydaje jednemu oddziałowi, który strzela, rozkaz: "Przerwać ogień!", a drugiemu, który atakuje, rozkaz: "Zatrzymać się!", i w tej samej chwili ogień zostaje przerwany, a szturm wstrzymany. Dowódca mówi: "To już koniec, pokonaliśmy ich. Na szczycie cytadeli w centrum pozycji nieprzyjaciela powiewa nasza flaga. Teraz odpłacimy tyranom i strącimy ich do poziomu najniższego z niskich".
Dokładnie w ten sam sposób Władca, Który nie ma równego Sobie, wydał niebiosom i ziemi rozkaz, by zniszczyły lud Noego, zaś kiedy wykonały swój obowiązek, zarządził: "Ziemio, wypij swoją wodę! Niebiosa, przerwijcie swą pracę! Już skończone, teraz niech woda opadnie. Podobna Bożemu urzędnikowi arka, spełniająca obowiązek namiotu, osiadła na szczycie góry, a grzeszników i złoczyńców spotkała surowa kara". Spójrz na wzniosłą naturę stylu owego wersetu, który mówi, że niebiosa i ziemia słuchają rozkazów Boga niby dwaj wysoce zdyscyplinowani żołnierze, wskazując w ten sposób na fakt, że wszechświat wpada w gniew z powodu buntu człowieka, a niebiosa i ziemia również stają się zagniewane. Poprzez ową aluzję werset mówi: «Nie można buntować się przeciw rozkazowi Tego, Którego niebiosa i ziemia słuchają niczym karni żołnierze», we wspaniały sposób powstrzymując człowieka przed buntem. W treściwym, cudownym, pięknym i zwięzłym stylu opisuje dotyczące całego świata wydarzenie, jakim był Potop. Możesz porównać tę jedną kroplę z oceanu z innymi kroplami, lecz na razie zastanów się nad stylem Koranu, który ukazuje się, kiedy spojrzymy przez okna słów.
Zastanów się na przykład nad słowami: كَالْعُرْجُونِ الْقَد۪يمِ podobny do suchej gałęzi palmowej z wersetu:
[19]
i spójrz na delikatny styl, jaki ukazuje ów werset. Jednym z dworów dla księżyca są Plejady. Koran porównuje sierp księżyca do zwiędłej
i zbielałej gałęzi palmy daktylowej. Poprzez to porównanie Koran przedstawia oku wyobraźni drzewo rosnące za zieloną zasłoną niebios; jedna z białych, zakrzywionych, świetlistych gałęzi tego drzewa uniosła głowę, rozdzierając ową zasłonę; Plejady są podobne kiści winogron na owej gałęzi, zaś inne gwiazdy - wszystkim świetlistym owocom ukrytego drzewa stworzenia. Jeśli masz choć trochę roztropności, zrozumiesz, jak właściwym, wdzięcznym, delikatnym i wzniosłym jest ten styl i sposób wyrażania się dla mieszkańców pustyni, dla których palma daktylowa jest najważniejszą z rzeczy, jakie dostarczają im tego, co niezbędne do życia.
A oto kolejny przykład: Jak zostało dowiedzione w zakończeniu Słowa Dziewiętnastego, werset:
otwiera [52] okno wychodzące na jego wzniosły styl. Stwierdzając, że słońce تَجْر۪ى płynie, to jest, że obraca się, sprawia, że umysł pamięta o potędze Stwórcy, przywołując zgodne z właściwym porządkiem zarządzenia Bożej mocy dotyczące naprzemienności zimy i lata, dnia i nocy, i sprawia, że spojrzenia zwracają się ku przesłaniom Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, wypisanym piórem Bożej mocy na kartach pór roku, głosząc mądrość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała.
Z kolei słowo "lampa" z wersetu:
[20]
otwiera okno wychodzące styl, dzięki któremu owe słowa sprawiają, że stają się zrozumiałe majestat i dar Stwórcy, a to poprzez przypomnienie, że świat jest pałacem, zaś wszystkie rzeczy na nim są ozdobami, pożywieniem i tym, czego potrzebują człowiek i inne stworzenia żywe, a co zostało dla nich przygotowane. Słowa Koranu ukazują, że słońce jest jedynie służącą Bogu świecą, że jest świadectwem jedności Boga, że najwspanialszy i najbardziej olśniewający przedmiot kultu bałwochwalców jest jedynie poddaną swemu Panu lampą, stworzeniem nieożywionym. Oznacza to, że słowo "lampa" przywodzi na myśl miłosierdzie Stwórcy, które jest częścią Jego wszechwładzy, przypomina o Jego łaskach, jakie obejmuje Jego rozległe miłosierdzie, zaś czyniąc tak, informuje o Jego szczodrości, zawartej w majestacie Jego panowania, tym samym głosząc jedność Boga, a pośrednio mówiąc: "W żaden sposób nie jest odpowiednim oddawanie czci nieożywionej i służącej swemu Panu lampie".
Podążanie słońca jego drogą przypomina o cudownie uporządkowanych zarządzeniach Bożej mocy widocznych w przemianie nocy i dnia, zimy i lata, a poprzez owo przypomnienie umożliwia poznanie wspaniałości mocy i wszechwładzy Jedynego Stwórcy. Oznacza to, iż słońce powo
duje, że umysł człowieka zwraca się od kropek, jakimi są słońce i księżyc, ku kartom nocy i dnia, zimy i lata, a także sprawia, że uwaga umysłu kieruje się ku wersom wydarzeń, jakie zostały zapisane na owych kartach, jako że Koran nie mówi o słońcu przez wzgląd na słońce, lecz przez wzgląd na Tego, Który sprawia, że słońce świeci. Ponadto nie mówi o naturze słońca, ponieważ człowiek nie potrzebuje jej poznania, lecz mówi o obowiązkach słońca, które jest osią porządku ustalonego przez kunszt Wszechwładnego, centrum porządku ustalonego przez Jego moc stwórczą, a także czółenkiem tkackim harmonii i porządku kunsztu Wszechwładnego, które ukazują się we wszystkich rzeczach, jakie Przedwieczny i Zapisujący tka z wątków dnia i nocy.
Możesz porównać z tymi słowami Koranu inne jego słowa, a zobaczysz, że choć są one prostymi i zwyczajnymi słowami, to każde z nich może służyć jako klucz do skarbców pełnych subtelnych znaczeń.
To styl Koranu, który przeważnie jest wzniosły i olśniewający, tak jak opisano to powyżej, sprawił, że urzeczeni przez jedno zdanie Beduini padali przed nim na twarz, choć nie byli muzułmanami. Pewien Beduin pokłonił się do ziemi, kiedy usłyszał zdanie:
[21] ,
a kiedy zapytano go: "Czyżbyś został muzułmaninem?", odpowiedział: "Nie. Pokłoniłem się przed elokwencją tych słów".
Punkt Czwarty
Cudowna elokwencja widoczna jest również w sformułowaniach Koranu, to jest w słowach, jakie są w nim użyte. Jak Koran jest nadzwyczaj elokwentny pod względem stylu jego cudownej wystawy, tak również w jego sformułowaniach widoczna jest prawdziwie płynna elokwencja. Jasnym dowodem istnienia elokwencji tego rodzaju jest fakt, że czytanie Koranu nie nudzi ani też nie powoduje zmęczenia, podczas gdy świadectwo najbardziej olśniewających uczonych w dziedzinie retoryki w rozstrzygający sposób dowodzi mądrości owej elokwencji.
Tak, Koran nie wywołuje znużenia, lecz zaiste, sprawia przyjemność, nawet jeśli jego słowa powtarza się tysiąc razy. Nie jest uciążliwym dla pamięci małego, przeciętnego dziecka; dzieci z łatwością uczą się Koranu na pamięć. Nie jest nieprzyjemny dla ucha ciężko chorego, któremu najmniejsze słowo sprawia ból; zaiste, jest dla niego łagodny. Jest jak sorbet dla podniebienia tego, który znajduje się w agonii. Recytacja Koranu daje uchu i umysłowi człowieka taką przyjemność, jaką woda ze źródła Zamzam daje jego ustom i podniebieniu. Powód
tego, że Koran nie wywołuje znużenia, a także dowód zawartej w nim mądrości, jest następujący:
Koran jest pożywieniem i zaopatrzeniem dla serca, siłą i zdrowiem dla umysłu, wodą i światłem dla ducha, zaś lekarstwem i remedium dla duszy. Każdego dnia jemy chleb, lecz to nas nie męczy, jednakże gdybyśmy każdego dnia jedli najbardziej wyborne owoce, wywołałoby to uczucie nudy. Oznacza to, że Koran nie wywołuje znużenia, a zachowuje świeżość i pozostaje przyjemnym dla ucha, jakby zachowywał wieczną młodość, dzięki temu, że jest prawdą, dzięki jego prawdomówności i cudownej elokwencji. Nawet jeden z przywódców Kurajszytów, biegły mówca, który został wysłany przez bałwochwalców, by posłuchał Koranu, powiedział im po powrocie: "W tych słowach jest taka słodycz i taka świeżość, że nie przypominają one słów ludzi. Znam poetów i wróżbitów; ich słowa nie przypominają tych słów. Najlepsze, co możemy zrobić, to wprowadzić w błąd naszych zwolenników i powiedzieć im, że to są czary"[22]. Zatem nawet najbardziej zatwardziali wrogowie Wszechmądrego Koranu byli zdumieni jego elokwencją.
Objaśnianie źródeł elokwencji wersetów, słów i zdań Wszechmądrego Koranu trwałoby bardzo długo, zatem poprzestaniemy na krótkim wyjaśnieniu i za pomocą przykładu ukażemy potoczystość i elokwencję, jakich nabywa jedno zdanie dzięki układowi liter, a także ukażemy jeden z blasków cudowności, jaki bije z owego układu liter. Weźmy za przykład werset:
[23]
W wersecie tym występują wszystkie litery alfabetu arabskiego. Jednak, spójrz - choć są w nim obecne wszystkie kategorie liter emfatycznych, nie zakłóciło to gładkości stylu, lecz zaiste, przydało mu lśniącej, dźwięcznej, zgodnej i elokwentnej melodii, wydobywającej się z rozmaitych strun. Ponadto starannie odnotuj następujący błysk elokwencji:
Spośród wszystkich liter alfabetu alif i ja, które są najlżejsze i wymieniają się nawzajem miejscami, jakby były siostrami, powtarzają się w owym wersecie po dwadzieścia jeden razy. Jako że mim i nun również są siostrami i zamieniają się miejscami, każda z nich powtarza się trzydzieści trzy razy. Jako że ص س ش sin, szin i sad są rodzeństwem
pod względem artykulacji, cech i dźwięku, każda z nich jest wymieniona trzy razy. Choć ع غ 'ajn i ghajn są rodzeństwem, jako że ع 'ajn jest lżejsze, występuje sześć razy, podczas gdy cięższe غ ghajn połowę tego, to jest trzy razy. Jako że ط ظ ذ ز zej, zal, za i ta (emfatyczne) są rodzeństwem, jeśli chodzi o artykulację, cechy i dźwięk, każda z nich występuje po dwa razy. Jeśli chodzi o لا lam i alif, które łączą się w słowie lub sylabie la, to ل lam wymieniona jest czterdzieści dwa razy, a udział alif, która występuje dwadzieścia jeden razy, jest o połowę mniejszy. Jako że hamza i ha są rodzeństwem, jeśli chodzi o artykulację, hamza występuje trzynaście razy, a będąca nieco lżejszą ha - czternaście razy. Rodzeństwem są również ك ، ف ، ق kaf, fa i qaf; jako że nad qaf zapisujemy jedną kropkę więcej niż nad fa, ق qaf występuje w owym wersecie dziesięć razy, ف fa - dziewięć, ك kaf - dziewięć, ب ba - dziewięć, a ت ta, jako że jest trzecią literą alfabetu - dwanaście razy. ر Ra jest siostrą lam, lecz jeśli chodzi o wartość liczbową, w przypadku ر ra jest to dwieście, w przypadku ل lam - trzydzieści, zatem sześć razy mniej, a jako że ر ra dubluje się przy wymawianiu, staje się twarde i jest wymienione w omawianym wersecie jedynie sześć razy. Ponieważ ض ، ث ، ح ، خ dad, sa, ha (twarde) i cha (gardłowe) są emfatyczne, a w połączeniu z innymi literami zyskują dodatkowe właściwości, każda z nich występuje jedynie raz. Jako że و łał jest lżejsze niż ha i hamza, a cięższe niż ja i alif, występuje siedemnaście razy - cztery razy więcej niż ciężka hamza, a cztery razy mniej niż lekkie alif.
Zatem ów nadzwyczajny układ liter we fragmencie, o którym tu wspominamy, a także ukryte powiązania między nimi, ich piękny porządek oraz finezyjna, delikatna harmonia i systematyczność ukazują z jasnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery, że takie ułożenie owych liter wykracza poza granice ludzkiej myśli. Co tyczy się przypadku lub zbiegu okoliczności, jest niemożliwością, by miał on ingerować w ów układ. Jak zdumiewające i cudowne porządek i systematyczność w układzie owych liter prowadzą do potoczystości i elokwencji słów, tak możliwe, że istnieje również wiele innych, ukrytych przykładów mądrości. Skoro tak uporządkowane zostały litery, to oko zauważy ukryty porządek i świetlistą harmonię również w słowach, zdaniach i znaczeniach,
a następnie oznajmi: "Oto, czego zechciał Bóg!" (ar. ma sza'a-llah), zaś rozum pojmie ów porządek i wykrzyknie: "Błogosławiony niech będzie Bóg!" (ar. baraka-llah).
Punkt Piąty
Koran jest niezrównany, jeśli chodzi o doskonałość stylu, to jest o wyższość nad innymi księgami, zwięzłość i wspaniałość. Jak jego elokwencja przejawia się w składni, sformułowaniach i znaczeniach, a unikalność w stylu jego języka, tak w stylu jego cudownej wystawy również widoczne są wyższość nad innymi księgami i doskonałość. Zaiste, najwyższe poziomy wszystkich kategorii i stopni mowy i przesłania (takich, jak zachęcanie i odstraszanie, wychwalanie i krytyka, ukazanie i przewodnictwo, objaśnienie i zmuszenie do milczenia poprzez argumenty) znajdziemy na cudownej wystawie Koranu.
Do niezliczonych przykładów zachęty i ponaglenia cudownego stylu wystawy Koranu należy ten użyty w surze:
[24]; ów przykład jest słodki jak woda ze źródła Al-Kałsar i delikatny niczym suknia hurysy, a jego słowa płyną niczym woda ze źródła Salsabil.
Do niezliczonych przykładów odstraszania i gróźb należy początek sury:
[25] Cudowny styl wystawy tego fragmentu Koranu wywiera taki efekt, jakby sprawiał, że w uszach ludzi zbłądzenia zaczyna wrzeć woda, jakby rozpalał ogień w ich mózgach, jakby owoce piekielnego drzewa Az-Zaqqum parzyły ich podniebienia, jakby samo Piekło atakowało ich twarze, jakby gorzkie i cierniste drzewa wyrastały w ich żołądkach. Jest tak, jakby samo Piekło było urzędnikiem, któremu ktoś powierzył zadawanie mąk i tortur, zaś jego gotowanie się ze wściekłości, na które wskazują słowa:
[26]
z całą pewnością ukazuje, jak straszliwe groźby Koran kieruje pod adresem owych ludzi.
Jednym z tysięcy przykładów wychwalania jest styl cudownej wystawy Koranu użyty w pięciu surach zaczynających się od wyrażenia Al-hamdu li-llah, który jest olśniewający jak słońce, upiększony niby gwiazdy, dostojny jak niebiosa i ziemia, przemiły niby aniołowie, litościwy niby czułość matek wobec młodych na tym świecie, a piękny niczym Raj w życiu ostatecznym.
Spośród tysięcy przykładów krytyki i powściągania wymieńmy werset:
[27], w którym Koran sześć razy krytykuje tych, którzy dopuszczają się obmawiania i sześć razy odwodzi człowieka od owego czynu, a to w następujący sposób:
Jak wiadomo, hamza na początku wersetu ma znaczenie pytające, a owo znaczenie niby woda wsiąka we wszystkie słowa wersetu. Zatem owa hamza na początku sprawia, że werset pyta: "Czyż w ogóle nie posiadasz rozumu, który jest siedzibą pytań i odpowiedzi, że nie pojmujesz, jak szpetnym jest ów postępek?"
Po drugie, poprzez słowo يُحِبُّ chciałby Koran pyta: "Czyż twe serce, które jest siedzibą miłości i nienawiści, jest tak zepsute, że miłuje to, co najbardziej nikczemne?"
Po trzecie, poprzez słowa اَحَدُكُمْ któryś z was Koran pyta: "Cóż się stało z waszym życiem społecznym i z waszą cywilizacją, która czerpie witalność ze wspólnoty, że uznaje ona za mile widziany czyn, który jest trucizną dla waszego życia?"
Po czwarte, poprzez słowa اَنْ يَاْكُلَ لَحْمَ jeść ciało Koran pyta: "Cóż się stało z twoim człowieczeństwem, że rozdzierasz ciało swojego przyjaciela, jakbyś był dziką bestią?"
Po piąte, poprzez słowo اَخ۪يهِ swego brata Koran pyta: "Czyż nie ma w tobie żadnej litości i współczucia, że rozdzierasz zębami ciało tego, który pod tak wieloma względami był twoim bratem? Czyż nie ma w tobie żadnego rozsądku, że jak szaleniec gryziesz własne ręce?"
Po szóste, poprzez słowo مَيْتًا kiedy on umarł Koran pyta: "Gdzie twoje sumienie? Czyż twa natura jest tak zepsuta, że jedząc mięso twego brata, który powinien być dla ciebie najbardziej szanowaną osobą, dopuszczasz się względem niego tego, co najbardziej odpychające?"
Oznacza to, że obmawianie jest krytykowane i pogardzane przez rozsądek, serce, człowieczeństwo, sumienie, naturę człowieka, a także solidarność społeczną i narodową. Zatem spójrz, jak ów werset powstrzymuje człowieka przed tą zbrodnią poprzez sześć zwięźle wyrażonych poziomów, poprzez sześć cudownych stopni!
Spośród tysięcy przykładów dowodu i unaocznienia wymieńmy werset:
Cudowna wystawa Koranu odpędza wszelkie wątpliwości i udowadnia Zmartwychwstanie w taki sposób, że nie mogłoby ono zostać ukazane z większą jasnością. Koran mówi, że - jak zostało to udowodnione i objaśnione w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego i w Błysku Piątym Słowa Dwudziestego Drugiego - każdej wiosny na budzącej się do życia ziemi pojawiają się przykłady Zmartwychwstania, pojawiają się na trzysta tysięcy różnych sposobów, w najwyższym porządku i z zachowaniem rozróżnienia między nimi (mimo tego, że są one przemieszane, pozornie pozostając w całkowitym nieładzie), co ukazuje obserwatorowi spośród ludzi fakt, że dla Tego, Który tego dokonuje, Zmartwychwstanie nie będzie żadną trudnością. Ponadto, jako że zapisanie trzystu tysięcy gatunków piórem Bożej mocy na karcie, jaką jest ziemia, bez żadnego błędu ani pomyłki, zapisanie ich wszystkich razem i w taki sposób, że przenikają się nawzajem, jest pieczęcią Tego, Który jest Jedynym w Swej jedności, ukazuje ono Zmartwychwstanie jako wydarzenie tak łatwe i tak niewątpliwe jak wschody i zachody słońca. Koran ukazuje ową prawdę, o której szczegółowo wspomina wiele innych sur, poprzez swój styl, opisując ją poprzez słowo كَيْفَ jak.
Innym przykładem jest sura: قٓ وَ الْقُرْاٰنِ الْمَج۪يدِ [28], w której Koran udowadnia prawdziwość Zmartwychwstania w stylu tak olśniewającym, delikatnym, słodkim i wzniosłym, że przekonuje o jego prawdziwości z pewnością równą tej, z jaką jesteśmy przekonani o nadejściu wiosny. Spójrz: w odpowiedzi niewiernym, którzy zaprzeczali zmartwychwstaniu z rozłożonych kości, mówiąc: "To zadziwiające! Nie może być!", zarządzenie Koranu mówi:
[62]
Tak, styl cudownej wystawy Koranu płynie jak woda i lśni jak gwiazdy. Jest niby daktyle, które są zarówno zaopatrzeniem, jak też źródłem przyjemności i rozkoszy dla serca.
W wersetach, które są jednym z najbardziej subtelnych przykładów ukazania i unaocznienia prawdy, Koran mówi:
[29]
to jest: «Przysięgam na Wszechmądry Koran, że ty, Muhammadzie, jesteś jednym z Posłańców Boga». Owa przysięga wskazuje na to, iż dowód posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest tak pewny i tak prawdziwy, a wiarygodność posłannictwa jest tak godna najwyższego szacunku, że aż przysięga to Bóg. Wskazując na to, owe wersety mówią: «Jesteś Posłańcem Boga, jako że w swym ręku masz Koran, zaś Koran jest prawdą i słowem Tego, Który jest Prawdą, ponieważ zawiera prawdziwą mądrość i jest na nim odciśnięta pieczęć cudowności».
A oto inny z owych zwięzłych i cudownych przykładów dowodu i unaocznienia:
[13]
Oznacza to, że kiedy człowiek pyta: «Któż ożywi spróchniałe kości?», powiedz: "Ktokolwiek stworzył je po raz pierwszy i dał im życie, ten je ożywi". Jak zostało to przedstawione w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego, jeśli ktoś w ciągu jednego dnia, na twoich oczach zbiera wielką armię, a ktoś inny mówi: "Ten człowiek poprzez jeden sygnał trąbki zbierze wszystkich żołnierzy batalionu, jacy odeszli do cywila, a ów batalion ponownie ustawi się w odpowiednim szyku", ty zaś, o człowieku, odpowiesz: "Nie wierzę w to!", sam możesz zobaczyć, jaką głupotą i jakim zaprzaństwem będą twoje słowa.
Dokładnie w ten sam sposób Wszechmocny i Wszechwiedzący poprzez rozkaz: «Bądź!» - i to się staje werbuje i łączy na nowo w doskonałym porządku i równowadze, jakie są wynikiem mądrości, cząsteczki i subtelne zdolności ciał zwierząt (z których każde przypomina batalion), a także innych istot żywych, stwarzając każdego stulecia, a nawet każdej wiosny wszystkie setki tysięcy gatunków istot żywych (a każdy z owych gatunków jest jak wielka armia) na obliczu ziemi. Czyż można zatem pytać, jak może On na jeden dźwięk trąby anioła Israfila (niech będzie z nim pokój) zgromadzić podstawowe części i cząsteczki przypominającego batalion ciała, które doskonale znają się nawzajem, i uporządkować je? Czyż można uważać to za nieprawdopodobne? Wiedz, że uważanie Zmartwychwstania za nieprawdopodobne jest bezmyślną głupotą!
Jeśli chodzi o przewodnictwo, cudowny styl wystawy Koranu jest tak wzruszający i delikatny, tak dobrze znany i łagodny, że wypełnia on duszę zapałem, serce zachwytem, umysł zaciekawieniem, a oczy łzami. Wśród tysięcy przykładów znajduje się werset:
[44]
Jak zostało to udowodnione i objaśnione w omówieniu trzeciego z wersetów przytoczonych w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego, ów werset mówi Dzieciom Izraela: «Cóż to się z wami stało, że choć w obliczu cudu laski Mojżesza twarda skala wylewała łzy z dwunastu podobnych oczom źródeł, wy pozostajecie obojętni wobec wszystkich jego cudów, wasze oczy są suche i nie ma w nich łez, zaś wasze serca są twarde i nie ma w nich zapału?» Ponieważ owo znaczenie dotyczące przewodnictwa zostało objaśnione w Słowie Dwudziestym, odsyłamy cię do owego Słowa, zaś w tym miejscu przerwiemy omawianie tego tematu.
Spośród tysięcy przykładów objaśniania i przytaczania argumentów zmuszających do milczenia, rozważ jedynie dwa poniższe przykłady:
[30]
Oznacza to: «Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, wezwijcie całą waszą starszyznę i wszystkich waszych zwolenników, by wspomagali was i świadczyli na waszą korzyść, a następnie ułóżcie coś podobnego do jednej, jedynej sury». Ponieważ owa kwestia została objaśniona i udowodniona w dziele Iszarat al-I'dżaz, w tym miejscu wskażemy jedynie na jej zwięzłe streszczenie, które wygląda następująco:
Koran, owa Księga cudownej wystawy, mówi: "O, ludzie i dżinny! Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że Koran jest słowem Boga, jeśli wyobrażacie sobie, że jest on słowem człowieka - podejdźcie i spójrzcie, oto on! Przynieście księgę podobną Koranowi pochodzącą od kogoś niepiśmiennego, kto nie umie czytać ni pisać jak Muhammad, którego nazwaliście Al-'Amin! Jeśli nie potraficie tego dokonać, nie ma potrzeby, by ów człowiek był niewykształconym, niech będzie sławnym człowiekiem spośród literatów i uczonych! Jeśli i tego nie jesteście w stanie uczynić, w porządku, niech nie dokona tego na własną rękę, lecz zbierzcie najpiękniejsze dzieła wszystkich
waszych krasomówców i ludzi elokwentnych, zaiste, wszystkich literackich geniuszów przeszłościi przyszłości, i niech wspierają was wszystkie wasze bóstwa! Pracujcie ze wszystkich sił, aby stworzyć coś na podobieństwo tego Koranu, zaś jeśli i tego nie potraficie uczynić, pozostawmy prawdy Koranu i liczne aspekty jego niemożliwej do naśladowania cudowności, stwórzcie dzieło, które będzie mu równe choćby pod względem elokwencji jego stylu!"
Poprzez zmuszające do milczenia słowa:
Koran mówi: "Dalejże! Nie żądam od was czegoś, co będzie prawdziwe co do znaczenia; niechże będą to zmyślenia, kłamstwa i nieprawdziwe opowieści. Nie będziecie w stanie tego uczynić, zatem niech nie będą tak długie, jak cały Koran; przynieście tylko dziesięć sur jemu podobnych. Również tego nie będziecie w stanie uczynić, zatem przynieście jedną, jedyną surę. To również będzie dla was za wiele, dobrze więc, niech będzie to odpowiednik jednej krótkiej sury. Również tego nie będziecie w stanie uczynić, choć tak bardzo tego potrzebujecie, jako że stworzenie czegoś, co przypomina choćby jedną krótką surę Koranu, ocaliłoby wasz honor i szacunek, waszą godność i religię, dumę i honor waszego klanu, wasze życie i wasz majątek, wasze życie na tym świecie i w świecie, który dopiero nadejdzie. W przeciwnym razie na tym świecie zostaniecie poniżeni, pozbawieni honoru, godności, religii i dumy, a wasze życie i wasz majątek zostaną zniszczone i przepadną, zaś w życiu ostatecznym, jak wskazuje na to werset:
[31], zostaniecie skazani na niekończące się uwięzienie w Piekle i będziecie paliwem dla jego Ognia, wy i wasze bożki! Skoro potrzeba, w jakiej pozostajecie, jest tak wielka, skoro pojęliście osiem stopni waszej bezsilności, możecie być po ośmiokroć pewni tego, że Koran jest cudem, zatem albo uwierzcie w niego, albo milczcie - i idźcie prosto do Piekła!"
Spójrz na sposób, w jaki Koran zmusza niewiernych do tego, by uznali jego argumenty poprzez tę kategorię jego stylu, która zmusza do milczenia (co z kolei jest częścią objaśniania), mówiąc:
"Nie ma stylu przedstawienia danej
kwestii lepszego niż styl Koranu!" Zaiste, po objaśnieniu Koranu nie ma już potrzeby żadnego innego objaśnienia.
A oto drugi przykład:
[32]
W tym miejscu objaśnimy jedną z tysięcy prawd owych wersetów jako kolejny przykład uciszania poprzez argumenty, który jest następujący:
Poprzez powtarzające się słowo اَمْ - اَمْ czy Koran zmusza do milczenia każdą z grup ludzi zbłądzenia, zadając pytanie retoryczne mające piętnaście stanowiących serię stopni, które wyraża zaskoczenie i sprawia, że wysychają wszystkie źródła ich wątpliwości, a także zamyka wszystkie szpary Szatana, przez które zwątpienie mogłoby znaleźć dla siebie drogę lub w których mogłoby się ukryć, nie pozostawiając żadnej z nich. Koran rozdziera wszystkie zasłony zbłądzenia, pod którymi zwątpienie mogłoby pełznąć lub przyczaić się, nie pozostawiając żadnej z nich. Rozbija kłamstwa ludzi zbłądzenia, nie pozostawiając żadnego z nich. W każdym z przytoczonych zdań albo burzy - za pomocą krótkiej frazy - to, co stanowi
istotę bluźnierczych idei jednej z owych grup, albo ukazuje oczywistość fałszu owych idei, zmuszając niewiernych do milczenia, albo też czyni zwięzłą wzmiankę o innych wersetach, w których owe idee zostały obalone szczegółowo, krok po kroku. I na przykład zdanie pierwsze czyni aluzję do wersetu:
[32], podczas gdy zdanie piętnaste wskazuje na werset:
[63].
Sam możesz dokonać dalszych porównań poprzez przykłady dotyczące innych zdań.
Na początku przytoczonego fragmentu Koran mówi: "Obwieszczaj (Muhammadzie) zarządzenie Boga! Nie jesteś wróżbitą, jako że słowa wróżbitów są pogmatwane i są jedynie przypuszczeniem, podczas gdy twoje słowa są prawdziwe i pewne. Nie jesteś również szalony, a o tym, że jesteś przy zdrowych zmysłach, zaświadczają nawet twoi wrogowie".
"Czyż oni nazywają cię poetą, jak pozbawieni rozumu, prości ludzie spośród niewiernych? Czyż chcą czekać, aż zginiesz i przepadniesz? Powiedz: 'Czekajcie, a ja będę czekał wraz z wami!' Twoje rozległe i olśniewające prawdy są wolne od wymysłów poetów i nie zależą od wytworów ich fantazji".
"Czy też, jak nierozsądni filozofowie, polegający na własnym rozumie, powstrzymują się oni od pójścia za tobą, mówiąc: 'Wystarczy nam nasz rozum'? Jednak rozum nakazuje, by pójść za tobą, ponieważ wszystko, co mówisz, jest rozsądne, a rozum nie jest w stanie samodzielnie dotrzeć do owych prawd".
"Czy też powodem ich zaprzaństwa jest to, że nie chcą oni poddać się Wszechmocnemu Bogu, będąc podobnymi nikczemnym tyranom? Jednak dobrze wiadomo, jaki koniec spotkał Faraona i Nimroda, którzy byli przywódcami zadufanych w sobie prześladowców".
"Czy też niczym pozbawieni sumienia hipokryci oskarżają cię, mówiąc: 'To ty sam sporządziłeś Koran'? Jednak aż do tej pory oni sami znali cię
jako tego, który jest najbardziej prawdomówny wśród ludzi i sami nazwali cię Muhammad Al-'Amin. To znaczy, że nie mają zamiaru uwierzyć. W przeciwnym razie pozwólmy im, by znaleźli wśród dzieł człowieka cokolwiek, co jest choć trochę podobne do Koranu".
"Czy też są oni niczym głoszący niedorzeczności filozofowie, którzy wierzą w to, że wszechświat nie ma żadnego celu i został stworzony nadaremno, którzy przypuszczają, że za stworzeniem ich samych nie stoi żaden cel, żadna mądrość, żaden zamysł ani żaden Stwórca? Czy stali się ślepi, że nie widzą, iż wszechświat od dołu do góry jest upiększony przykładami mądrości i wydaje owoce swych celów, a jego istoty od cząsteczek do słońc są obarczone obowiązkami i podlegają Bożym rozkazom?"
"Czy też wyobrażają sobie oni niczym podobni Faraonom materialiści, że 'sami siebie powołali do istnienia, sami siebie odżywiają i sami stwarzają wszystko, czego potrzebują', by tylko powstrzymać się przed uwierzeniem w Boga i oddawaniem Mu czci? Oznacza to, że uważają oni samych siebie za stwórców, tymczasem Stwórca jednej rzeczy musi być również Stwórcą wszystkiego. Oznacza to, że ich duma i pycha uczyniły ich tak całkowicie głupimi, że wyobrażają sobie oni, iż ten, kto jest całkowicie bezsilny, kto może zostać pokonany nawet przez muchę bądź bakterię, jest Tym, do Którego należy wszechmoc. Jako że aż do tego stopnia wyrzekli się oni zarówno rozumu, jak i człowieczeństwa, jako że upadli niżej od zwierząt, a nawet od istot nieożywionych, nie smuć się ich zaprzaństwem. Uważaj ich za rodzaj szkodników lub nieczystości! Nie zwracaj na nich uwagi i nie przydawaj im żadnego znaczenia!"
"Czy też jak bezmyślni, zagubieni heretycy spośród filozofów, którzy zaprzeczają wszystkim atrybutom Boga lub w ogóle istnieniu Stwórcy, oni również zaprzeczają istnieniu Boga, by tylko nie zważać na Koran? Wobec tego niech zaprzeczą również istnieniu niebios i ziemi albo niech powiedzą: 'To my je stworzyliśmy!'. Niech ze szczętem stracą rozum, niech staną się mówiącymi, oszalałymi bredniami szaleństwa, jako że w niebiosach jest tyle dowodów Bożej jedności (tych, które widać, i tych, które są recytowane), ile jest gwiazd, a na ziemi jest ich tyle, ile jest kwiatów. Oznacza to, że intencją tych ludzi nie jest zdobywanie wiedzy, co
do której nie ma wątpliwości, ani też dotarcie do prawdy. W przeciwnym razie jak mogliby przypuszczać, że nie istnieje Ten, Który spisał księgę wszechświata, której jedna litera mieści w sobie całą inną księgę, choć wiedzą, że litera nie może istnieć bez tego, kto ją zapisał?"
"Czyż niczym pewna grupa filozofów zbłądzenia, która zaprzecza zdolności wyboru Wszechmocnego Boga, lub też jak bramini, zaprzeczają oni istnieniu źródła, z którego pochodzi proroctwo, by nie uwierzyć, że jesteś Posłańcem Boga? Wobec tego niech zaprzeczą wszystkim śladom mądrości i zamysłu, całemu porządkowi i wszystkim owocom, jakie są widoczne we wszystkich istotach, a ukazują wolę Boga i Jego wybór, niech zaprzeczą wszystkim dziełom Jego miłosierdzia i Jego łaski, niech zaprzeczą cudom wszystkich proroków, lub też niech powiedzą: 'Wszystkie skarbce wszystkich darów, jakie są zsyłane stworzeniom, do nas należą i my je kontrolujemy'. Niech udowodnią, że nie są warci tego, by się do nich zwracać! Niech nie zasmuca cię ich zaprzaństwo! Powiedz: 'Wiele jest bezrozumnych zwierząt Boga!'"
"Czy też, niczym zadufani w sobie mu'tazylici, którzy wierzą w panowanie rozumu, wyobrażają sobie oni, że są rywalami Stwórcy i nadzorcami Jego dzieł; czy chcą być odpowiedzialnymi za to, co jest domeną Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała? Strzeż się, byś ty również nie został zwiedziony, byś nie stracił głowy! Nic nie może pochodzić od zaprzaństwa egocentrycznych ludzi, takich jak oni!"
"Czy też, niczym spirytyści i fałszywi wróżbici, podążają oni za Szatanem i jego poplecznikami spośród dżinnów, sądząc, że oto znaleźli inną drogę do świata tego, co niewidzialne? Wobec tego, czyż mają drabinę, po której mogą wstąpić do niebios i stanąć blisko podsłuchujących szatanów? Czy wyobrażają sobie, że mogą zadać kłam wieściom, które ty przyniosłeś z nieba? Zaprzaństwa takich szarlatanów są warte tyle, co nic!"
"Czy też, jak filozofowie spośród politeistów, którzy przypisują Bogu towarzyszy ukrytych pod nazwą 'demiurgów' czy też 'mistrzów
gatunku', jak sabejczycy , którzy przypisują boską naturę gwiazdom i aniołom, tak ci ludzie przypisują potomstwo Wszechmocnemu Bogu? Czy jak heretycy i ludzie zbłądzenia przypisują Mu syna, co jest sprzeczne z koniecznością istnienia, jednością i wiecznością Jedynego, Który jest Przedwieczny i ponad wszelką potrzebę, Który istnieje Sam z Siebie? Czy owemu potomstwu przypisują płeć żeńską, co jest sprzeczne z czcią, jaką aniołowie oddają Bogu, z ich czystością i ich postacią? Czy przypuszczają, że aniołowie są pośrednikami między nimi a Bogiem, by nie postępować za tobą? Następujące po sobie pokolenia służą rozmnażaniu się, wzajemnemu wspieraniu, przetrwaniu i życiu stworzeń takich jak człowiek, który jest zależny od innych, efemeryczny, który potrzebuje trwania innych gatunków, który jest cielesny i zdolny do rozmnażania się, który jest bezsilny i potrzebuje dziedzica, by ten mu pomagał. Zatem przypisywanie potomstwa - a w dodatku potomstwa rodzaju żeńskiego, którego owi bezsilni, zależni od innych, nędzni mężczyźni sami nie lubią i w swej aroganckiej dumie nie są w stanie uznać go za równe sobie - Temu, Któremu należy się wszelka chwała, Którego istnienie jest niezbędne, Który trwa od przedwieczności aż po wieczność, Który w Swej istocie Daleki jest od cielesności i Wyniosły ponad nią, Którego wszechmoc jest nieskończenie wyniosła ponad wszelkie słabości, zaiste jest takim majaczeniem, takimi bredniami szaleńca, że kłamstwo i zaprzaństwo nędzników, którzy podpisują się pod taką koncepcją jest warte tyle, co nic. Nie wolno ci dać się zwieść. Nie zważaj na owe absurdy, które są dziełem roztrzepanego umysłu, na owe deliryczne brednie obłąkanego szaleńca!"
"Czy też, jak buntowniczy i zadufani w sobie czciciele tego świata, których nawykami stały się chciwość i skąpstwo, ci ludzie uważają to, co im proponujesz, za uciążliwe, by tylko uciec od ciebie? Czyż nie wiedzą, że zapłaty i wynagrodzenia poszukujesz jedynie u Boga? Czyż jest ciężarem oddanie biednemu jednej czterdziestej części majątku, jaki dał im Wszechmocny Bóg, lub nawet części owej jednej czterdziestej, w wyniku czego człowiek zarówno otrzymuje dostatek, jak i zostaje uratowany przed zawiścią i przekleństwami biedaka? Czyż uważają nakaz dawania jałmużny za uciążliwy i to powstrzymuje ich przed przyjęciem islamu? Ich zaprzaństwo nie ma żadnego znaczenia, a tym, na co zasługują, jest policzek, nie zaś odpowiedź".
"Czy też, niczym buddyści, którzy twierdzą, że dobrze znają to, co niewidzialne, lub też niczym pseudointelektualiści, którzy biorą swoje przypuszczenia dotyczące spraw tego, co niewidzialne, za pewność, twierdzą oni, że nie przemawia do nich to, co mówisz o tym, co niewidzialne? Oznacza to, że wyobrażają sobie oni, iż świat tego, co niewidzialne, który nie odsłonił się przed nikim prócz posłańców Boga (a ich udziałem stało się Objawienie), do którego nikt nie jest w stanie wkroczyć, leży przed nimi otworem, zaś oni otrzymują informacje z owego świata i spisują je. Niech nie zniechęcają cię kłamstwa owych bezczelnych blagierów, którzy w nieskończonym stopniu przekroczyli wyznaczone im granice! W krótkim czasie twoje prawdy wywrócą do góry nogami to, co oni sobie wyobrażają!"
"Czy też, niczym dwulicowi hipokryci i przebiegli ateiści, których natury są zepsute, a sumienia zgniłe, chcą oni zwieść ludzi i zwrócić ich przeciw twemu przewodnictwu, którego sami nie są w stanie przyjąć? Czy pragną oszukać innych i dlatego nazywają cię albo wróżbitą, albo opętanym, albo czarownikiem? Czyż chcą, by inni uwierzyli, kiedy oni sami nie wierzą? Nie myśl o owych zdradzieckich szarlatanach, jakby byli istotami ludzkimi. Niech nie zasmucają cię ich podstępy i zaprzaństwa. Nie trać głowy, lecz raczej wzmóż swe starania, ponieważ oni zwodzą jedynie własne dusze i wyrządzają szkodę tylko sobie samym, zaś ich sukcesy na drodze zła są chwilowe, są częścią podstępu Boga, Który chce stopniowo doprowadzić ich do zatracenia".
"Czy też, niczym zoroastryjczycy, którzy wyobrażają sobie istnienie dwóch bogów, jakich nazywają Stwórcą dobra i Stwórcą zła, niczym bałwochwalcy i czciciele pozornych przyczyn, którzy przypisują pewien rodzaj boskości różnym przyczynom i wyobrażają sobie, że każda z nich udziela im pomocy, tak oni polegają na innych bogach, by zakwestionować twoje przesłanie? Czyż uważają, że sami wcale go nie potrzebują? Oznacza to, że stali się ślepi i nie widzą doskonałego porządku i pozbawionej skazy harmonii w całym wszechświecie, które są jasne jak dzień. Zgodnie z zarządzeniem wersetu:
[63]
jeśli wioska ma dwóch naczelników, miasto dwóch gubernatorów lub kraj - dwóch królów, porządek wywraca się do góry nogami, a harmonia
zostaje zakłócona. Jednak we wszystkim, od skrzydła muchy do lamp w niebiosach, widzimy tak doskonały porządek, że nie pozostawia on towarzyszom, których można by było przypisać Bogu, nawet tyle miejsca, ile zajmuje skrzydełko muchy. Ponieważ ludzie, o których mowa, postępują w sposób tak sprzeczny z rozumem, z mądrością, z uczuciami i z tym, co oczywiste, nie pozwól, by ich kłamstwa powstrzymywały cię przed głoszeniem twego przesłania!"
Tak oto spośród setek klejnotów owych wersetów, które ustanawiają cały szereg prawd, objaśniliśmy pokrótce jedynie jeden klejnot, jakim jest styl cudownej wystawy Koranu, kiedy ten objaśnia daną kwestię lub zmusza do milczenia poprzez argumenty. Gdybym miał dość siły, by ukazać jeszcze kilka takich klejnotów, ty również powiedziałbyś: "Te wersety już same w sobie są cudem". Jednak styl cudownej wystawy Koranu w tym, co tyczy się objaśniania i nauczania, jest tak cudowny, delikatny i płynny, że nawet najprostszy ze zwykłych ludzi z łatwością pojmuje wielce głęboką prawdę, a to dzięki sposobowi, w jaki Koran ją objaśnia. Tak, Koran, owa Księga cudownej wystawy, naucza najbardziej głębokich prawd prosto i jasno, w sposób, który jest wręcz pieszczotą w oczach ludzi jako ogółu i ani nie rani ich uczuć, ani nie irytuje ich umysłów, ani też nie nudzi ich samych. Jak wtedy, kiedy rozmawiamy z dzieckiem, używamy dziecinnych słów, tak w ten sam sposób styl Koranu zniża się do poziomu tych, do których Koran się zwraca we właściwy dla nich sposób - wedle terminologii uczonych w dziedzinie teologii nazywa się to
"łaskawością Boga dla umysłu człowieka". Zwracając się do ludzi poprzez porównania i przypowieści, Koran sprawia, że niepiśmienny człowiek pojmuje głębokie prawdy Boga i tajemnice Wszechwładnego, do których nie potrafi wznieść się umysł najbardziej uczonego z filozofów.
Na przykład werset:
[33] za pomocą porównania przedstawia wszechwładzę Boga jako panowanie nad królestwem, zaś stopień owej wszechwładzy jako ten, jaki właściwy jest królowi, który siedzi na tronie, panuje i wprowadza swe prawo. Zaiste, jako słowo Stwórcy wszechświata, Któremu należy się wszelka chwała, Koran bierze swój początek z najwyższego poziomu Jego wszechwładzy, przechodzi przez wszystkie inne poziomy, które prowadzą tych, co się do nich wznieśli, a przechodząc przez siedemdziesiąt tysięcy zasłon, wskazuje na każdą z nich i rozświetla ją. Rozsiewa swój blask i rozprzestrzenia swe światło na tysiące poziomów tych, do których się zwraca, a którzy
różnią się od siebie nawzajem pod względem zdolności pojmowania i inteligencji. Choć żyje przez wszystkie stulecia, różniące się ich charakterem, choć przekazuje swe znaczenia na tak wielką skalę, ani na jotę nie stracił swej doskonałej młodości i młodzieńczości, zachował całkowitą świeżość i lekkość, naucza każdego zwyczajnego człowieka bardzo umiejętnie, w łatwym do przyswojenia, a obejmującym każdą rzecz stylu. Niezależnie od tego, jaki aspekt owej ukazującej cuda Księgi (która poprzez jedną i tę samą lekcję naucza, przekonuje i sprawia zadowolenie wielu ludziom, którzy różnią się między sobą, jeśli chodzi o zdolność pojmowania) będzie przedmiotem badań, zawsze i z pewnością oczom badacza ukaże się blask cudowności.
W skrócie: Jak pewne słowa Koranu, kiedy są recytowane (takie jak na przykład: "Wszelka chwała i wszelkie podziękowania należą się tylko Bogu Jedynemu"; ar. al-hamdu li-llah), wypełniają jaskinię, która jest uchem góry, w ten sam sposób wypełniając drobne uszy muchy, tak również znaczenia Koranu, które są zadowalające dla uszu wielkich jak góry, w ten sam sposób nauczają proste i drobne umysły - jak umysł muchy - i sprawiają im przyjemność. Koran wzywa do wiary wszystkie poziomy ludzi i dżinnów, wszystkim z nich przekazując naukę o wierze w Jednego Boga. Co za tym idzie, najniższy z prostych ludzi klęka ramię w ramię obok najwyższego spośród elity i razem słuchają nauk Koranu oraz korzystają z nich. To oznacza, że Święty Koran jest niebiańską ucztą, na której tysiące umysłów, serc i dusz różnych poziomów znajdą stosowną dla każdego i każdej z nich strawę. Ich pragnienia są spełniane, a ich apetyty zaspokajane.
Zaprawdę, wiele spośród drzwi Koranu pozostaje zamkniętymi, a zostaną one otwarte przez tych, którzy przyjdą w przyszłości. Jeśli chcesz przykładu, to Koran tworzy takie przykłady od swojego początku aż do końca. Wszyscy uczniowie Koranu i ci, którzy słuchają jego nauk - jak interpretatorzy prawa, ludzie prawdomówni, muzułmańscy filozofowie, mędrcy, uczeni w prawoznawstwie i w teologii, święci (będący przewodnikami tych, którzy poszukują poznania Boga i biegunami duchowości dla tych, którzy umiłowali Boga), wykształceni i dociekliwi uczeni oraz cała rzesza muzułmanów - jednogłośnie oznajmiają: "Dokładnie pojmujemy to, czego naucza nas Koran". Mówiąc w skrócie, blask cudowności Koranu lśni w tym, co tyczy się "objaśniania i nauczania" dokładnie tak samo, jak we wszystkich innych aspektach.
PROMIEŃ DRUGI
Owym Promieniem jest nadzwyczajna wszechstronność Koranu, a składa się on z pięciu Błysków.
Błysk Pierwszy
Błyskiem Pierwszym jest wszechstronna natura słów Koranu. Owa wszechstronność jest jasno widoczna w wersetach przytoczonych zarówno w poprzednich Słowach, jak i w tym Słowie. Jak wskazuje na to hadis:
[34],
słowa Koranu ułożone są w taki sposób, że wszystkie jego zdania, wszystkie słowa, wszystkie litery, a niekiedy nawet pauzy czy pominięcia, mają wiele aspektów. Koran każdemu z tych, do których się zwraca, daje jego udział, a każdy otrzymuje ów udział poprzez inne drzwi.
Weźmy za przykład werset:
[35] , ową frazę, która mówi: "Uczyniłem góry palikami i masztami dla waszej ziemi".
Oto udział w tym zdaniu, jaki przypada prostemu człowiekowi: Spogląda on na góry i widzi je jako pale wbite w ziemię, myśli o korzyściach i darach, jakie kryją się w ich wnętrzu, i składa podziękowania swemu Stwórcy.
Oto udział w tym zdaniu, jaki przypada poecie: Wyobraża on sobie ziemię jako miejsce, w którym rozpięto wielki łuk kopuły niebios, podobny ogromnemu, zielonemu namiotowi, którego ozdobami są elektryczne lampy, zaś góry, okalające fundament niebios, postrzega on jako pale owego namiotu. W pełnym zachwytu zdumieniu oddaje on cześć Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała.
Oto udział, jaki przypada człowiekowi pióra spośród nomadów: Wyobraża on sobie oblicze ziemi jako jałową pustynię, zaś łańcuchy górskie jako różnorodne namioty koczowników, jak gdyby warstwa gleby została rozpięta na wysokich słupach, których końcówki podtrzymują szatę ziemi, jaką ów człowiek postrzega jako miejsce zamieszkania licznych a różnych stworzeń, wskazujących na siebie nawzajem. W podziwie i zdumieniu pada na twarz przed Stwórcą, Któremu należy się wszelka chwała, Który umieścił i rozstawił owe majestatyczne potężne stworzenia na powierzchni ziemi z taką łatwością, z jaką rozbija się namioty.
Oto udział, jaki przypada geografowi z żyłką literacką: Myśli on o globie ziemskim jako o okręcie, żeglującym po oceanach powietrza i eteru, zaś o górach jako o masztach owego okrętu, dzięki którym zachowuje on równowagę. W obliczu Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość, Który uczynił wielką planetę statkiem i umieścił nas na owym podróżującym do najdalszych zakątków świata statku, oznajmia on:
"Tobie niech będzie chwała! Niechaj Twoja chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!"
Oto udział, jaki przypada socjologowi lub uczonemu w nauce o ludzkim społeczeństwie: Myśli on, że ziemia jest domem, filarem życia w owym domu jest życie zwierząt, filarami życia zwierząt są woda, powietrze i ziemia, bez których życie by nie istniało, zaś filarami wody, powietrza i ziemi są góry. Góry są zbiornikami wody i kolektorami powietrza; powodują one skraplanie się szkodliwych gazów, oczyszczając powietrze; są również strażnikami ziemi, którzy chronią ją przed staniem się bagnem, a także przed pochłonięciem jej przez morze. Są również skarbcami rzeczy, które są niezbędne do życia człowiekowi. Z najwyższą czcią wychwala on Stwórcę i składa podziękowania Chwalebnemu i Łaskawemu, Który w ten sposób uczynił góry filarami ziemi, owego domu naszego życia, a także wyznaczył je strażnikami skarbców tego, co potrzebne nam do życia.
Oto udział, jaki przypada filozofowi biegłemu w naukach przyrodniczych: Myśli on o tym, że siła gór ucisza trzęsienia i drgania ziemi, jakie są skutkiem wstrząsów i syntezy, zachodzących w sercu ziemi; że wypiętrzenie się gór umożliwia stabilne obracanie się Ziemi wokół własnej osi i jej ruch po orbicie (bez zbaczania z niej, jakie stałoby się rezultatem konwulsji i wstrząsów trzęsień ziemi); że gniew ziemi jest uciszany dzięki temu, że oddycha ona przez szyby wentylacyjne, jakie znajdują się w górach. Owe wnioski doprowadzą go do tego, że w całej pełni uwierzy w Boga i wykrzyknie: اَلْحِكْمَةُ لِلّٰهِ "Tylko do Boga należy wszelka mądrość!"
A oto inny przykład:
[36]
Uczony, który nie splamił się studiowaniem filozofii, wyjaśni owe słowa następująco: "Kiedy niebiosa były świetliste i bezchmurne, zaś ziemia - sucha, pozbawiona życia i niezdolna do tego, by dać życie, niebiosa otworzyły się i spadł z nich deszcz, zaś na ziemi zaczęła się wegetacja, i wszystkie istoty żywe zostały stworzone poprzez swego rodzaju połączenie i zapłodnienie. Dokonanie tego było dziełem Tego, Który jest tak Wszechmocny i Chwalebny, że oblicze ziemi jest dla Niego jedynie niewielkim ogródkiem, zaś chmury przesłaniające oblicze niebios - gąbkami, które On wyciska, by podlać Swój ogródek". Uczony pojmuje to i bije czołem przed potęgą mocy Boga.
Dociekliwy mędrzec wyjaśni te same słowa następująco: "Kiedy na początku stworzenia niebiosa i ziemia były masą pozbawioną kształtu, a każda składała się z materii podobnej surowemu ciastu, nie przynosząc
korzyści, nie wydając potomstwa, nie będąc domem dla żadnych stworzeń, Wszechmądry Stwórca rozwinął je, nadając im piękny i pożyteczny kształt, a także uczynił je źródłem dla licznych stworzeń, które są ich ozdobą". Tak, filozof stanie zdumiony przed zakresem Bożej mądrości.
Nowożytny filozof wyjaśni owe słowa następująco: "Na początku nasz glob i inne planety, które tworzą Układ Słoneczny, były połączone, przypominając jednolite ciasto. Następnie Wszechmocny i Samoistny rozwinął ową materię, umieszczając każdą z planet we właściwym dla niej miejscu. Pozostawiając słońce tam, gdzie było, oraz umieszczając Ziemię tu, gdzie jest, rozpostarł po całej kuli ziemskiej warstwę gleby, spryskał ją pochodzącym z niebios deszczem, skąpał ją w słonecznym świetle, a następnie - umieszczając nas na Ziemi - uczynił ją zamieszkaną". Ów filozof wyciągnie głowę z bagna natury i oznajmi:
"Wierzę w Jednego Boga, Który nie ma podobnego Sobie!"
A oto inny przykład:
[52]
Lam, przetłumaczona w tym miejscu jako "do", może wyrażać również znaczenie przyimka "w". Ludzie prości spośród wierzących postrzegają ową literę tak, jakby oznaczała "do", rozumiejąc, że słońce, które jest ruchomą lampą zaopatrującą nas w światło i ciepło, z pewnością zakończy swą podróż i dotrze do miejsca swego odpoczynku, a następnie przyjmie kształt, w którym nie będzie dłużej przynosiło nam korzyści. Medytując nad wspaniałymi darami Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, jakie mają związek ze słońcem, oznajmiają oni: "Chwała niech będzie Bogu! Wszelka chwała i wszelkie dzięki niech będą Bogu Jedynemu!" (ar. subhan Allah, al-hamdu li-llah).
Uczonemu lam również ukaże się jako mająca znaczenie "do", lecz słońce będzie dla niego nie tylko lampą, ale również krosnami tkającymi gobeliny Pana (ar. Ar-Rabb) warsztatu tkackiego wiosny i lata, a także kałamarzem, którego atrament rozświetla litery zapisane przez Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, na kartach nocy i dnia. Myśląc o uporządkowaniu i systematyczności świata - a pozorny ruch słońca jest znakiem, który na nie wskazuje - ów uczony w obliczu Bożej mądrości wykrzyknie: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!", zaś w obliczu kunsztu Wszechmądrego Stwórcy oznajmi: "Jak wielkie są Boże błogosławieństwa!" i padnie na twarz.
Geograf i filozof objaśnią lam tak, jakby wyrażała znaczenie "w", a uczynią to następująco: Słońce, obracając się wokół własnej osi, na
rozkaz Boga porządkuje i wprawia w ruch cały Układ Słoneczny. Wołając w zdumieniu i podziwie, w obliczu Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Który stworzył i porządkował ów wielki zegar: "Cała potęga i cała moc należą jedynie do Boga!", ten człowiek odrzuci filozofię, a weźmie w objęcia mądrość Koranu.
Skrupulatny uczony będzie rozpatrywał lam jako zarówno jako dotyczącą przyczyny, jak też jako przysłówek, i objaśni jej znaczenie następująco: "Jako że Wszechmądry Stwórca uczynił pozorne przyczyny zasłoną dla Jego dzieł, to poprzez Jego Boskie prawo, które nazywamy prawem grawitacji, przywiązał on planety do słońca, jakby były kamieniami w procy[75], a także sprawił, że obracają się w sferze Jego mądrości - każda z inną, lecz ustaloną prędkością; uczynił On słońce obracającym się wokół własnej osi i uczynił je pozorną przyczyną grawitacji. Zatem słowa ف۪ى مُسْتَقَرٍّ لَهَا لِاِسْتِقْرَارِ مَنْظُومَتِهَا do swego stałego miejsca oznaczają: 'Pozostaje ono w ruchu w wyznaczonym dla niego miejscu, co zapewnia stabilność całego Układu Słonecznego'. Ustanowione przez Wszechwładnego prawa dotyczące ruchu są pozorną przyczyną powstania ciepła, ciepło jest pozorną przyczyną powstania siły, zaś siła - pozorną przyczyną grawitacji". Wywnioskowawszy to wszystko z jednej, jedynej litery Koranu, filozof oznajmi: "Wszelka chwała i wszelkie podziękowania niech będą Bogu Jedynemu! To w Koranie można znaleźć prawdziwą mądrość. Uważam, że cała filozofia jest warta tyle, co nic!"
Myślicielowi mającemu skłonność do poezji owa litera lam i stabilność, o której wspomnieliśmy wyżej, podsuną następującą myśl: "Słońce jest świetlistym drzewem, zaś planety są jego pozostającymi w ruchu owocami. Jednak w przeciwieństwie do drzew słońce wstrząsa sobą samym, by owoce nie pospadały. Gdyby nie to, spadłyby i rozbiły się". Następnie ów myśliciel i poeta powie w myślach sam do siebie: "Słońce jest zatopionym w zachwycie imamem zgromadzenia recytującego Najpiękniejsze Imiona Boga. Recytuje je, zajmując miejsce pośrodku owego kręgu, i sprawia, że inni je recytują".
W innym traktacie opisałem owo znaczenie następująco:
Tak, słońce jest owocującym drzewem; potrząsa ono samym sobą, by planety, jego owoce, nie pospadały.
Gdyby słońce spoczęło w spokoju, ustałoby przyciąganie, a planety, ekstatycy słońca, szlochałyby w przestrzeni kosmicznej.
A oto inny przykład:
[37].
Ów werset ma charakter ogólny i nieokreślony; nie precyzuje on, w jaki sposób ludzie, o których mowa, osiągną sukces i szczęście, zatem każdy może doszukać się w nim tego, czego pragnie. Jego słów jest niewiele, choć mógłby być długi. Celem niektórych spośród ludzi, do których zwraca się ów werset, jest wybawienie od Ognia piekielnego; inni myślą jedynie o Raju; inni pragną wiecznego szczęścia; inni poszukują jedynie zadowolenia Boga; inni wiedzą, że ich celem i pragnieniem jest ujrzenie Boga, i tak dalej. W wielu miejscach interpretacja słów Koranu właśnie w taki sposób pozostaje sprawą otwartą, by mogły mieć znaczenie ogólne. Koran pozostawia pewne rzeczy niedopowiedzianymi, by jego słowa mogły wyrażać wiele znaczeń. To sprawia, że jego słowa są zwięzłe, by każdy mógł mieć w nich swój udział. Tu mówi on o tych, którym się powiedzie, lecz nie rozstrzyga, na czym będzie polegała owa pomyślność. Jest tak, jakby przez owo pominięcie Koran mówił: "O, muzułmanie! Oto dobre wiadomości! O, bogobojni! Osiągniecie sukces poprzez wybawienie was od Piekła. O, sprawiedliwi! Znajdziecie pomyślność w Raju! O wy, którzy poszukujecie poznania Boga! Osiągniecie Jego zadowolenie! O wy, którzy umiłowaliście Boga! Doświadczycie Jego widoku", i tak dalej.
Spośród tysięcy przykładów tego, w jaki sposób zdania, słowa, litery i pominięcia ukazują wszechstronność słów Koranu, przytoczyliśmy zaledwie jeden przykład. Sam możesz poprzez analogię porównać inne jego wersety i opowieści z tymi, które przytoczyliśmy.
A oto inny przykład:
[38]
Ten werset obejmuje tak wiele aspektów i poziomów, że święci (ar. ałlija) ze wszystkich stopni świętości znaleźli w nim zaspokojenie swych potrzeb podczas wszystkich swych podróży duchowych przez wszystkie stacje; znaleźli w nim zaopatrzenie dla duszy i nowe znaczenia, właściwe dla poziomu i stopni każdego z nich. Jako że Najpiękniejsze Imię "Allah" jest Imieniem obejmującym wszystkie inne, w owym wersecie zawarte jest tyle aspektów Bożej jedności, ile jest Najpiękniejszych Imion Boga:
"Nie ma dającego zaopatrzenie, jak tylko On! Nie ma stwórcy, jak tylko On! Nie ma miłosiernego, jak tylko On!", i tak dalej.
A oto inny przykład: Wśród historii Koranu znajduje się historia Mojżesza (niech będzie z nim pokój), która - podobnie jak laska Mojżesza - zawiera tysiące korzyści. Owa historia ma liczne cele i liczne aspekty, takie jak pocieszenie i ukojenie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przestraszenie niewiernych, potępienie hipokrytów czy udzielenie nagany żydom, dlatego powtarza się w wielu surach. Choć w każdym miejscu, w jakim jest powtórzona, wyraża wszystkie owe cele, to za każdym razem jeden cel jest najważniejszy, zaś inne są drugorzędne.
Jeśli powiesz: "Jak możemy poznać wszystkie znaczenia podanych przez ciebie przykładów, które to znaczenia są zgodne z zamysłem Koranu i na które on wskazuje?",
Odpowiemy: Jako że Koran jest przedwiecznym przesłaniem, usadowionym ponad wszystkimi wiekami, nakładającymi się na siebie warstwa po warstwie i różniącymi się między sobą nawzajem, jako że zwraca się on ze swą nauką do całego rodzaju ludzkiego, ustawionego w szeregi w owych stuleciach, z pewnością zgodnie ze swym zamysłem będzie zawierał liczne znaczenia, stosowne do rozmaitych sposobów pojmowania go, a także będzie aluzyjnie wskazywał na to, co jest jego zamiarem. Istnienie wielu znaczeń słów Koranu - podobnych tym, o których wspomnieliśmy w tym miejscu - zostało dowiedzione w traktacie Iszarat al-I'dżaz (ar. Znaki cudowności) zgodnie z zasadami gramatyki języka arabskiego, retoryki, semantyki i wymowy. Zgodnie z jednogłośną opinią tych, którzy są wystarczająco kompetentni, by interpretować prawo szari'a, komentatorów Koranu, uczonych w teologii i prawoznawstwie, a także zgodnie ze świadectwem wszystkich różnic między ich opiniami, wszystkie akcepty i znaczenia, które są uznawane za możliwe do przyjęcia przez semantykę, które są zgodne z wymogami retoryki, które są pożądane zgodnie z nauką o wymowie - mogą zostać zaliczone do znaczeń Koranu, jeśli tylko będą rozpatrywane zgodnie z zasadami języka arabskiego i zgodnie z zasadami religii islamu. Koran zawiera napomknienia o każdym z owych znaczeń, stosownie do poziomu każdego z nich, zaś owe napomknienia można rozpatrywać albo dosłownie, albo też co do znaczenia. W tym drugim przypadku aluzje do owych napomknień można odnaleźć w kontekście albo poprzedniego wersetu, albo następnego wersetu, albo też innych wersetów. Niektóre spośród nich zostały objaśnione w napisanych przez skrupulatnych uczonych komentarzach do Koranu, które liczą sobie po dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści, sześćdziesiąt lub nawet osiemdziesiąt tomów, a są jasnymi rozstrzygającymi dowodami nadzwyczajnej wszechstronności słów Koranu. Jednakże gdybyśmy w niniejszym Słowie mieli wskazać
na napomknienia o wszystkich znaczeniach wraz z ich zasadami, omówienie tego tematu stałoby się niezmiernie długie. Dlatego też w tym miejscu przerwiemy je, zaś co się tyczy niektórych spośród owych aluzji i napomknień, odsyłamy was do dzieła Iszarat al-I'dżaz.
Błysk Drugi
Błyskiem Drugim jest nadzwyczajna wszechstronność znaczeń Koranu. Tak, wraz z obdarowywaniem ze skarbca swych znaczeń źródeł wiedzy wszystkich interpretatorów prawa szariatu; wraz z oświecaniem wszystkich, którzy poszukują poznania Boga; wraz z rozświetlaniem dróg wszystkich, którzy poszukują jedności z Bogiem, ścieżek wszystkich doskonałych przedstawicieli rodzaju ludzkiego i wszystkich szkół prawa - Koran w każdym czasie był ich przewodnikiem i kierował ich postępem, co jednomyślnie potwierdzają wszyscy, których drogi zostały rozświetlone światłem pochodzącym ze skarbców Koranu.
Błysk Trzeci
Błyskiem Trzecim jest nadzwyczajna wszechstronność wiedzy Koranu. Koran sprawił, że z oceanu jego wiedzy wypłynęły liczne i rozmaite nauki prawa szariatu, różnorodne nauki dotyczące prawdy (ar. haqiqat) i niezliczone w swej różnorodności nauki sufizmu (ar. tariqat). Podobnie sprawił on, że w obfitości i właściwym porządku wypłynęły z niego prawdziwa mądrość sfery tego, co ewentualnie możliwe, prawdziwe nauki sfery tego, co konieczne, a także enigmatyczna wiedza sfery świata ostatecznego. Należałoby spisać cały tom, by dostarczyć przykłady lub jedynie próbki owego Błysku, zatem wskażemy na dwadzieścia pięć spisanych do tej pory Słów. Tak, prawdy wszystkich dwudziestu pięciu Słów to jedynie dwadzieścia pięć kropel z oceanu wiedzy Koranu, jeśli zaś w owych Słowach znalazły się jakiekolwiek błędy, wynikają one z ułomności mego pojmowania.
Błysk Czwarty
Błyskiem Czwartym jest nadzwyczajna wszechstronność tematów, jakie przedstawia Koran. W Koranie łączą się ze sobą doniosłe i złożone tematy człowieka i jego obowiązków, wszechświata i Jego stwórcy, niebios i ziemi, tego świata i życia ostatecznego, przeszłości i przyszłości, przedwieczności i wieczności. Koran objaśnia istotne i ważne tematy od stworzenia człowieka z kropli nasienia aż do jego zstąpienia do grobu; od właściwego sposobu jedzenia czy spania aż do kwestii Bożego zarządzenia i przeznaczenia; od stworzenia świata w sześć dni do obowiązków wiejącego wiatru, na które wskazują przysięgi takie jak:
[40]
[39]
a także
[36]
od tego, że Bóg ingeruje w sprawy dotycząceserca i woli człowieka, na co wskazują słowa:
oraz:
[41]
do tego, że całe niebiosa spoczywają w dłoni Boga, na co wskazują słowa:
[38]
od kwiatów, winogron i daktyli tej ziemi, opisanych w wersecie:
[42]
do niesamowitej prawdy wyrażonej słowami:
[14]
od stanu niebios opisanego w wersecie:
[43]
aż do ich rozdarcia się, zasnucia dymem i spadania w nieskończonej przestrzeni rozbijających się gwiazd; od utworzenia świata jako miejsca próby i testu aż do jego końca; od grobu, który jest pierwszym mieszkaniem życia ostatecznego, poprzez królestwo pośrednie, Zmartwychwstanie i most As-Sirat aż do wiecznego szczęścia; od stworzenia ciała Adama (niech będzie z nim pokój) i sporu między dwoma jego synami aż do Potopu, do zatopienia ludu Faraona i ważnych wydarzeń dotyczących większości proroków; od przedwiecznego stanu, do którego aluzję czyni pytanie:
[44]
aż do wydarzeń kresu czasu, o których mówią między innymi słowa:
[45]
Wszystkie owe fundamentalne prawdy i doniosłe tematy objaśniane są w sposób właściwy dla Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który zarządza całym wszechświatem, jakby był on pałacem, Który otwiera i zamyka ten świat i świat życia ostatecznego, jakby były one dwiema komnatami, Który reguluje sprawy ziemi i niebios, jakby ziemia była
ogrodem, a niebiosa - stropem przyozdobionym lampami, Który widzi przeszłość i przyszłość, jakby były one dla Jego spojrzenia dwiema stronicami podobnymi jednemu dniu i jednej nocy, Który postrzega przedwieczność i wieczność, jakby były one dniem wczorajszym i jutrem, jakby dwa ogniwa łańcucha wszystkich zdarzeń zetknęły się w teraźniejszości. Jak mistrz budowniczy mówi o dwóch budynkach, które zaprojektował i zbudował, a także spisuje program, listę i wykaz wszystkich spraw, jakie miały związek z ową budową, tak Koran jest stosowny dla Tego, Który stworzył wszechświat i zaprojektował go, Który spisuje i ukazuje listę i wykaz, a także - jeśli można tak powiedzieć - program wszystkich kwestii dotyczących wszechświata. W Koranie nie ma śladu żadnej sztuczności, fałszu, imitacji czy szalbierstwa. Nie może być mowy o tym, by Koran mówił w imieniu kogo innego niż Bóg, ani też o tym, by ktoś inny zajął Jego miejsce, zatem Koran, owa Księga czystej, lśniącej i olśniewającej wystawy, z całą swoją powagą, jasnością i szczerością oznajmia: "Jestem słowem i wystawą Stwórcy świata", tak jak światło dnia oznajmia: "Jestem światłem słońca".
Zaiste, prócz Stwórcy, Który upiększa świat dziełami Swego pradawnego kunsztu, Który wypełnia go Swymi zachwycającymi darami, Który obok owych cudów Jego kunsztu rozprzestrzenia na całym obliczu świata tak wiele drogocennych podarunków, a ustawiając je w szeregach, rozprzestrzenia je po całym obliczu ziemi, prócz Tego, Który zsyła dary - któż inny mógłby być tym, dla którego właściwym byłby Koran, owa Księga cudownej wystawy, która wypełnia cały świat gwarem pozdrowień i oklasków, rozbrzmiewającymi wychwalaniami i podziękowaniami, która sprawia, że ziemia staje się domem wspominania Boga, meczetem i miejscem spoglądania na dzieła Bożego kunsztu? Czyją mową miałby być Koran, jeśli nie Jego mową? Któż prócz Niego miałby rościć sobie prawo własności względem Koranu? Czyim słowem miałby być Koran, jeśli nie Jego słowem? Czyim światłem mogłaby być cudowna wystawa Koranu, który rozwiązuje zagadkę talizmanu stworzenia i rozświetla cały świat, jeśli nie światłem Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem? Któż jest zdolny do tego, by stworzyć coś podobnego do Koranu lub naśladować go? Zaprawdę jest niemożliwością, by Stwórca, Który ozdabia cały świat dziełami Swej sztuki, miał nie przemówić do człowieka wysoko ceniącego Jego kunszt. Jako że On stwarza i posiada wiedzę, z całą pewnością również przemawia, a jako że przemawia, z pewnością odpowiednią dla Niego mową jest Koran. Jak Pan, do Którego należy całe królestwo, Który nie pozostaje obojętny wobec ukształtowania jednego kwiatu, miałby
pozostać obojętnym wobec rozprawy, która sprawia, że całe Jego królestwo rozbrzmiewa gwarem pozdrawiania i wychwalania Go? Czyż miałby On pozwolić na to, by Koran został przypisany komukolwiek innemu lub by miał stać się niczym?
Błysk Piąty
Błyskiem Piątym, który składa się z pięciu Blasków, jest cudowna wszechstronność stylu Koranu i jego zwięzłości.
Blask Pierwszy
Styl Koranu odznacza się wszechstronnością tak cudowną, że w jednej surze zawiera się cały ocean Koranu, który z kolei mieści w sobie cały wszechświat. Jeden z jego wersetów mieści w sobie skarb całej sury. Jeśli chodzi o większość wersetów, to każdy z nich jest krótką surą, podczas gdy większość sur jest jakby krótkimi Koranami, zatem z owej cudownej zwięzłości biorą swój początek wielka łaska, przewodnictwo i ułatwienie. Choć każdy człowiek i w każdym czasie potrzebował Koranu, ludzie - czy to ze swej głupoty, czy też z innych powodów - nie mieli albo czasu, albo też sposobności, by przeczytać go w całości. Zatem, by ludzie nie zostali pozbawieni nauki Koranu, każda sura jest jak krótki Koran, a każdy długi werset jest niczym cała sura. Ci, którzy przeniknęli ukryte znaczenie rzeczy, są zgodni co do tego, że cały Koran zawiera się w surze Al-Fatiha, a cała sura Al-Fatiha w słowie Bismillah (ar. w Imię Boga). Dowodem tego faktu jest zgodna opinia wszystkich uczonych, którzy zbadali ową kwestię.
Blask Drugi
Wersety Koranu obejmują każdą rzecz, a to dzięki temu, że wskazują na wszystkie rodzaje mowy, na prawdziwą wiedzę i na wszystkie potrzeby człowieka poprzez nakazy i zakazy, obietnice i groźby, zachęcanie i powstrzymywanie, powściąganie i przewodnictwo, historie i przypowieści, mówiąc o zarządzeniach Boga i Jego naukach, o naukach dotyczących wszechświata, o prawach i warunkach odnoszących się do życia jednostki, życia społecznego, życia serca, życia duchowego i życia ostatecznego. Prawda zawarta w powiedzeniu:
"W Koranie znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, dla wszystkiego, czego potrzebujesz" została zaakceptowana przez ludzi prawdy do takiego stopnia, że te słowa stały się wśród nich przysłowiowe. Wersety Koranu są tak wszechstronne, że mogą być lekarstwem na każdą chorobę i zaopatrzeniem w każdej potrzebie. Tak, musi tak być, ponieważ sprawą o zasadniczym znaczeniu jest to, by takimi cechami odznaczała się Księga, która prawdziwie jest przewodnikiem wszystkich ludzi
doskonałości, stale wspinających się po stopniach postępu, prowadzących ich przez kolejne poziomy.
Blask Trzeci
Koran jest Księgą cudownej zwięzłości. Niekiedy zdarza się, że Koran wspomina jedynie o dwóch końcach długiego łańcucha, czyniąc to w taki sposób, że jasno ukazuje cały łańcuch, a czasami zdarza się, że w jednym słowie zawiera on - jawnie, domyślnie, symbolicznie lub aluzyjnie - wiele dowodów danego twierdzenia. I tak na przykład werset:
[5]
poprzez wspomnienie o początku i końcu łańcucha stworzenia wszechświata (które z kolei ukształtowało łańcuch znaków Bożej jedności) ukazuje ów drugi łańcuch, jakby pierwszy łańcuch odczytywał na głos te znaki. Tak, pierwszym poziomem stronic wszechświata, które zaświadczają o istnieniu Wszechmądrego Stwórcy, jest pochodzenie i stworzenie niebios i ziemi. Następnym poziomem jest przyozdobienie niebios gwiazdami i uczynienie ziemi taką, by radowała stworzenia żywe. Następnym poziomem jest zmiana pór roku, zachodząca dzięki podporządkowaniu słońca i księżyca. Następnym - naprzemienność dnia i nocy wraz z łańcuchem wszystkich wydarzeń, jakie podczas nich zachodzą. I tak dalej, aż do szczególnych cech, które sprawiają, że różnią się od siebie twarze i głosy, co jest przykładem największej mnogości. Zatem, jeśli tak zadziwiający i mądry porządek istnieje nawet w cechach szczególnych wszystkich twarzy (które z pozoru są najdalsze od jakiegokolwiek porządku i najbardziej podatne na działanie przypadku), jeśli ów porządek ukazuje, że jest dziełem pióra Najmądrzejszego rzemieślnika, z pewnością inne stronice, których uporządkowanie jest oczywiste, również staną się jasne i ukażą Tego, Który je zapisał, zaś jako że w pierwszym stworzeniu rozległych niebios i ziemi widoczne są dzieła kunsztu i mądrości Stwórcy, Który rozmieścił je tak, by były fundamentami pałacu wszechświata, przeto dzieła Jego kunsztu i pieczęć Jego mądrości z pewnością jasno się ukażą w innych Jego istotach. Zatem poprzez ukazanie tego, co ukryte, a pomięcie tego, co rzeczywiste, ów werset ukazuje najpiękniejszą zwięzłość.
Podobnie w wersecie:
i w wersetach następnych, aż do:
[46]
łańcuch dowodów, które sześć razy zaczynają się od słów: وَمِنْ اٰيَاتِه۪ ٭ وَمِنْ اٰيَاتِه۪ I z Jego znaków..., jest sekwencją klejnotów, sekwencją światła, sekwencją cudowności, sekwencją cudownej zwięzłości. Ze szczerego serca pragnę ukazać diamenty ukryte w owych skarbcach, lecz cóż mogę zrobić, skoro tego pragnienia nie wspiera omówienie naszego tematu? Odkładając zatem ukazanie owych diamentów na inny czas, na razie nie otwieram tych drzwi.
Jako kolejny przykład weźmy wersety:
[47]
Między słowami فَاَرْسِلُونِ pozwólcie mi pójść a słowami: يُوسُفُ O, Józefie... domyślnie znajdują się słowa:
... do Józefa, bym mógł poprosić go, by zinterpretował sen króla. Zatem My posłaliśmy go, zaś on przybył do więzienia i rzekł do Józefa. Oznacza to, że choć pięć zdań zostało streszczonych i zawartych w jednym zdaniu, nie mąci to jasności Koranu ani nie utrudnia jego zrozumienia.
A oto kolejny przykład:
[17]
Te słowa Koran wypowiada w obliczu zaprzaństwa buntownika, który jakby rzucał wyzwanie Koranowi, mówiąc: "Kto ożywi kości, kiedy one są zetlałe?" Koran odpowiada: "Ten, Który stworzył je po raz pierwszy, Ten je ożywi. Ów Stwórca zna każdy aspekt każdej rzeczy. Co więcej, Ten, Który zaopatruje was w ogień z zielonego drzewa, jest również w stanie ożywić suche kości". Zatem owo zdanie na wiele sposobów wskazuje na twierdzenie, które mówi, że człowiek zostanie wskrzeszony, a także udowadnia je.
Po pierwsze, poprzez owe słowa Koran wskazuje na początek łańcucha darów wyłożonych przed człowiekiem, porusza tym łańcuchem i przypomina umysłowi człowieka o owych darach. Po tym, jak szczegółowo opisał dary Boga w innych wersetach, tutaj skraca ich opis, odwołując się do inteligencji człowieka. Znaczenie tych słów jest następujące: "Nie możesz uciec przed Tym, Który daje ci owoce i ogień
z drzewa, zaopatrzenie i ziarna z roślin, zboże i ziarna z ziemi, Który dla ciebie uczynił ziemię piękną kolebką wypełnioną zaopatrzeniem, a świat pałacem, w którym znajdziesz zaspokojenie wszystkich swych potrzeb; nie możesz być niezależny od Niego ani nie możesz zniknąć w niebycie, by tam przed Nim się ukryć. Nie możesz nawet wolny od wszelkich obowiązków zstąpić do grobu, by tam wygodnie spać i nigdy się nie przebudzić".
Następnie Koran wskazuje na dowody owego twierdzenia. Wzmianka o zielonym drzewie
sugeruje następujące znaczenie: «O ty, który zaprzeczasz Zmartwychwstaniu! Spójrz na drzewa! Ten, Który wiosną wskrzesza do życia niezliczone drzewa, jakie przez zimę były martwe i podobne kościom, Który sprawia, że się zielenią, Który poprzez liście, kwiaty i owoce każdego drzewa ukazuje trzy przykłady Zmartwychwstania - do Tego należy moc, której nie można rzucić wyzwania przez zaprzeczenie Zmartwychwstaniu ani przez uważanie go za nieprawdopodobne».
Następnie Koran wskazuje na inne świadectwo Zmartwychwstania, mówiąc: «Jak możesz uważać za mało prawdopodobne, by Ten, Który ze zwartej, ciemnej i ciężkiej materii, jaką jest drzewo, w finezyjny sposób wydobywa dla ciebie coś tak jasnego i świetlistego, jak ogień, miał nadać podobnym drzewu kościom świadomość, która jest niczym ogień i światło?»
Następnie Koran wyraźnie oznajmia o kolejnym świadectwie, mówiąc:
«Ten, Który stwarza dobrze znane drzewo, które - choć jest zielone - zastępuje Beduinom zapałki i wytwarza ogień, kiedy potrzeć o siebie dwa jego kawałki; Który łączy przeciwieństwa - to, co zielone i wilgotne, z tym, co gorące i suche - i sprawia, że powstaje z nich ogień - jest Tym, na Którego rozkaz wskazuje każda rzecz (nawet pierwiastki), działając dzięki Jego mocy. Nie można uważać za nieprawdopodobne, że Ten, Który ukazuje, iż żadna rzecz nie może pozostać niezależna od Niego i działać na własną rękę, miałby wskrzesić i wyprowadzić z ziemi człowieka, który z ziemi został stworzony, a później do ziemi powrócił. Nie można rzucić Mu wyzwania poprzez żaden bunt».
Następnie, poprzez przypomnienie znanej historii Mojżesza (niech będzie z nim pokój) i krzewu gorejącego, Koran ukazuje, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) twierdził to samo, o czym mówił Mojżesz. Czyniąc delikatną aluzję do jednomyślności wszystkich proroków, Koran dodaje jeszcze jedną subtelną kwestię do znaczenia całego zdania.
Blask Czwarty
Zwięzłość Koranu jest tak wszechstronna i tak cudowna, że kiedy uważnie zbadamy owo zagadnienie, staje się widocznym, iż niekiedy - poprzez jakiś szczegół lub proste wydarzenie - Koran litościwie ukazuje prostym, zwyczajnym umysłom wielce rozległe, powszechne prawa oraz ogólne zasady, jakby ukazywał cały ocean w jednym dzbanku. Wskażemy na jedynie dwa spośród tysięcy przykładów tego zjawiska.
Przykładem pierwszym są trzy wersety, które zostały szczegółowo objaśnione w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego, a które, mówiąc o nauczeniu Adama wszystkich Imion, opisują nauczenie go wszystkich nauk i gałęzi wiedzy, które stały się inspiracją dla dzieci Adama. Poprzez pokłon, jaki aniołowie oddali Adamowi, a także fakt, że nie pokłonił mu się Szatan, owe wersety stwierdzają, że większość istot - od ryb do aniołów - została poddana rodzajowi ludzkiemu, podczas gdy szkodniki - od węży do Szatana - nie są posłuszne człowiekowi i są jego wrogami. Z kolei poprzez historię ludu Mojżesza, który miał zabić krowę, wersety, w których jest ona opisana, stwierdzają, że nóż Mojżesza zabił nie tylko krowę, lecz całą koncepcję oddawania czci krowom, która została przejęta od Egipcjan, a jej efektem był kult złotego cielca. Poprzez historię o lasce Mojżesza i wodzie, która wytrysnęła ze skały, wersety koraniczne stwierdzają również, że warstwa skał znajdujących się pod ziemią może dać początek zarówno źródłom wody, jak glebie.
Przykładem drugim jest historia Mojżesza (niech będzie z nim pokój), która - czy to w całości, czy to w częściach - często powtarza się w Koranie, a każde z owych powtórzeń jest niczym wskazanie na pewną ogólną zasadę, dotyczącą danej kwestii. Weźmy za przykład słowa Faraona:
[48].
Faraon rozkazuje swemu ministrowi: "Zbuduj mi wysoką wieżę, bym mógł (z jej szczytu) przyglądać się niebiosom i obserwować je. Zastanawiam się, czy istnieje Bóg, który - jak twierdzi Mojżesz - włada ze swego Tronu w niebie, a którego można ujrzeć poprzez naturę niebios?" Poprzez użycie słowa صَرْحًا "wieża" w historii owego drugorzędnego wydarzenia, Koran mówi o dziwnej zasadzie, dominującej w tradycji egipskich faraonów, którzy pragnęli gór, żyjąc na pozbawionej ich pustyni; którzy oddawali cześć naturze i sami sobie rościli prawo do boskości, ponieważ nie poznali Stwórcy; którzy chcąc utrwalić swe imiona przez dzieła ich panowania, wznosili podobne górom piramidy; którzy uznawali magię i reinkarnację; którzy rozkazali, by ich ciała po śmierci były poddawane mumifikacji i przechowywane w podobnych górom grobowcach.
A oto inny przykład:
[49]
Bóg mówi do tonącego Faraona: "Dziś Ja zachowam twe ciało, które utonie", przez co Koran wyraża szczególną, splamioną piętnem śmierci zasadę rządzącą życiem faraonów, która zakładała - co wynikało z wiary w reinkarnację oraz z tradycji mumifikacji ich ciał - że zostaną oni zabrani z przeszłości i ukazani pokoleniom, które nastąpią po nich. W naszym stuleciu faktycznie odkryto ciało Faraona, które zostało wyrzucone na brzeg Morza Czerwonego niedaleko miejsca, gdzie Faraon utonął. Werset koraniczny zatem oznajmia o cudownym znaku dotyczącym tego, co niewidzialne, jakim było uniesienie ciała Faraona na falach kolejnych stuleci i wyrzucenie go przez morze czasu na brzeg naszego wieku.
A oto kolejny przykład:
[50]
Poprzez wzmiankę o wydarzeniu z czasów Faraona, jakim było mordowanie synów Dzieci Izraela, a oszczędzanie ich żon i córek, Koran wspomina o licznych rzeziach, których ofiarą naród żydowski stawał się w każdym stuleciu, a także o roli, jaką kobiety i dziewczęta Izraelitów odegrały w doprowadzeniu do upadku obyczajów ludzkiego życia.
A oto kolejny przykład:
[51]
[52]
[53]
[54]
[55]
W owych wersetach zawarte są dwa oświadczenia Koranu skierowane do Żydów, w których zawierają się dwie straszliwe, ogólne zasady, mówiące o tym, że z oszustw owego narodu wylęgły się spiski, które
wstrząsnęły życiem całej społeczności ludzkiej. Wersety Koranu mówią o tym, że ów naród pracował na rzecz zgromadzenia jak największego kapitału; że poprzez lichwę i odsetki sprawił, iż powstał konflikt między biednymi i bogatymi, że sprawił, iż powstały banki; że gromadził majątek na drodze podstępów i oszustwa; że wreszcie był tym narodem, który - by zemścić się na zwycięzcach, pod rządami których zawsze cierpiał niewolę i prześladowania - miał swój udział w powstaniu wszystkich tajnych i szerzących zepsucie organizacji, a także przyłożył rękę do wszelkiego rodzaju rewolucji, jakie wstrząsnęły światem.
A oto kolejny przykład:
co znaczy: «Jeśli to, co mówicie, jest prawdą, życzcie sobie śmierci, lecz wy nigdy nie będziecie sobie jej życzyć!» Poprzez wzmiankę o niewielkim zdarzeniu, jakie miało miejsce w niewielkim zgromadzeniu w obecności Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), Koran wskazuje na to, że naród żydowski - który pośród wszystkich narodów rodzaju ludzkiego jest najbardziej znanym z zachłannego umiłowania życia doczesnego i z lęku przed śmiercią - nie będzie (zgodnie ze słowami tego zarządzenia) życzył sobie śmierci aż do Dnia Zguby, a także nie porzuci zachłanności na życie doczesne.
A oto inny przykład:
[56]
Poprzez te słowa Koran opisuje ogólnie przyszłe przeznaczenie narodu żydowskiego. Koran występuje przeciwko Żydom z taką surowością z powodu straszliwych zasad rządzących przeznaczeniem, a także z powodu charakteru tego narodu, wymierzając im ciosy straszliwej kary.
Z tych przykładów wyciągnij analogie dotyczące innych historii i fragmentów mówiących o Mojżeszu (niech będzie z nim pokój) i o Dzieciach Izraela. Istnieje wiele błysków cudowności Koranu, podobnych niniejszemu Blaskowi Czwartemu, ukrytych za prostymi słowami i swoistymi tematami, jakie porusza Koran, a mądremu wystarczy napomknienie.
Blask Piąty
Koran jest nadzwyczajnie wszechstronną Księgą, jeśli chodzi o jego cele i tematy, znaczenia i style, subtelne cechy i piękne zalety. Zaiste, jeśli uważnie zbadamy sury i wersety Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, a zwłaszcza początki sur oraz początki i zakończenia wersetów, zauważymy, że choć łączą one wszystkie kategorie retoryki, wszystkie części pięknej mowy, wszystkie rodzaje wzniosłego stylu
i pięknej moralności, streszczenia wszystkich nauk dotyczących wszechświata, wszystkie skorowidze Bożej wiedzy, wszystkie zasady korzystne dla życia jednostki i dla życia społecznego całej ludzkości, wszystkie świetliste prawa wzniosłych nauk fizyki - to nie ma w nich ani śladu nieładu i zamieszania. Zaprawdę, zebranie w jednym miejscu tak wielu kategorii wiedzy w taki sposób, by nie stały się one przyczyną sporu ani trudności, może być jedynie dziełem cudownego porządku, któremu podlega każda rzecz.
Prócz porządku zawartego w owej wszechstronności (jak zostało to objaśnione i udowodnione w poprzednich dwudziestu czterech Słowach) Koran rozdziera zasłony tego, co zwyczajne i pospolite, a co stało się źródłem wielorakiej ignorancji; odmalowuje i ukazuje cuda ukryte za owymi zasłonami; rozbija diamentowym mieczem swego dowodu bożka natury, który jest źródłem zbłądzenia; rozprasza grzmiącym dźwiękiem trąby gęste pokłady snu niedbalstwa; odkrywa i ukazuje niejasny talizman istnienia i zdumiewającą zagadkę stworzenia świata, wobec których pozostały bezsilne ludzka filozofia i nauka. Tak, oto z całą pewnością cud, jakiego może dokonać jedynie cudotwórca taki, jak Koran - Koran, który widzi rzeczywistość, który dobrze zna to, co niewidzialne, który zsyła przewodnictwo i ukazuje prawdę.
Jeśli starannie i uczciwie zastanowimy się nad wersetami Koranu, zobaczymy, że nie przypominają one - jak jest to w przypadku innych ksiąg - łańcucha stopniowo rozwijających się myśli, prowadzących do jednego lub dwóch celów. Koran działa nagle i natychmiastowo, daje natchnienie w jednej chwili; jego cechą szczególną jest to, że wszystkie jego aspekty przybywają z odległych miejsc równocześnie, lecz niezależnie od siebie nawzajem; jest najbardziej poważną, doniosłą i zwięzłą rozprawą.
Tak, któż inny prócz Stwórcy wszechświata mógłby być autorem owej rozprawy, do tego stopnia dotyczącej wszechświata i jego Stwórcy? Któż mógłby przekroczyć granice swych możliwości w stopniu tak nieskończonym, by sprawić, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, przemówił zgodnie z zachciankami tego człowieka, a następnie sprawić, by cały wszechświat powiedział prawdę? Tak, w Koranie widzimy, że Stwórca wszechświata przemawia - i sprawia, że przemawiają inni - z największą powagą, mówiąc prawdę i używając wzniosłego stylu. Nie istnieje żaden znak, który mógłby wskazywać na imitację czy naśladowanie. Bóg mówi i sprawia, że mówią inni. Gdyby nawet - by przypuścić to, co niemożliwe - ktoś podobny Musajlimie nieskończenie przekroczył granice
swych możliwości i sprawiłby, że Stwórca wszechświata, Wyniosły i Dostojny, przemówił zgodnie z jego ideami, z całą pewnością istniałyby tysiące znaków imitacji i wskazówek fałszerstwa, ponieważ gdy ludzie godni pogardy usiłują przybrać wzniosły styl, każde ich działanie ukazuje ich hipokryzję. Zastanów się uważnie nad poniższymi wersetami, które stwierdzają ów fakt poprzez przysięgę!
[57]
PROMIEŃ TRZECI
Owym Promieniem jest cudowność Koranu - owej Księgi cudownej wystawy - który przekazuje wiadomości o tym, co niewidzialne, zachowuje świeżość i młodość w każdym wieku oraz pozostaje odpowiednim dla ludzi każdego poziomu. Ów Promień składa się z trzech Blasków.
Blask Pierwszy
Ten Blask jest przekazywaniem wiadomości o tym, co niewidzialne, a składa się z trzech Lśnień.
Lśnienie Pierwsze mówi o przeszłości, która jest jedną z części tego, co niewidzialne. Zaiste, Wszechmądry Koran językiem tego, który (co do czego wszyscy są zgodni) był zarówno niepiśmienny, jak i godny zaufania, wspomina o ważnych wydarzeniach i doniosłych faktach dotyczących wszystkich proroków od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do epoki szczęśliwości, a czyni to w sposób, który jest potwierdzony przez takie Pisma Objawione, jak Tora czy Ewangelia, mówiąc o owych wydarzeniach z największą mocą i z największą powagą. Koran zgadza się z kwestiami, co do których były zgodne wcześniejsze Księgi, a rozstrzyga między nimi w kwestiach, w których się różniły, wskazując na prawdę w danej kwestii. Oznacza to, że spojrzenie Koranu, które przenika to, co niewidzialne, widzi wydarzenia przeszłości jakby ponad wszystkimi wcześniejszymi Pismami. W kwestiach, co do których były one zgodne, Koran potwierdza je i przyznaje im słuszność, zaś w kwestiach, co do których były sprzeczne, rozsądza między nimi i koryguje ewentualne nieścisłości.
Jednakże fakty dotyczące wydarzeń z przeszłości, które relacjonuje Koran, nie są tym, czego umysł mógłby nauczyć się poprzez ćwiczenia, gdyby owe fakty zostały mu zakomunikowane, są raczej przekazywaną wiedzą, pozostającą w zależności od niebios i od Objawienia. Co zaś tyczy się przekazywanej wiedzy, jest ona domeną tych, którzy potrafią
czytać i pisać, zaś owe fakty zostały objawione temu, którego przyjaciele i wrogowie znali jako człowieka, który nie umiał ani czytać, ani pisać, a także jako godnego zaufania; temu, którego wszystkie źródła opisują jako niepiśmiennego.
Ponadto Koran mówi o wydarzeniach przeszłości tak, jakby widział je w danej chwili. Z przydługiego opisu wydarzenia wybiera jego istotę i najważniejszy punkt, czyniąc je wprowadzeniem do określonego celu. Oznacza to, że streszczenia i pewnego rodzaju ekstrakty wydarzeń, które zawiera Koran, ukazują, iż widzi on całą przeszłość wraz ze wszystkimi jej wydarzeniami. Jak ktoś, kto jest ekspertem w dziedzinie pewnej nauki czy danego rzemiosła, ukazuje swe umiejętności i biegłość poprzez kilka zwięzłych słów lub przez krótkie stwierdzenie, tak przytaczane w Koranie streszczenia zawierające istotę danych wydarzeń ukazują, że Ten, Który o nich mówi, pojmuje i widzi wszystkie wydarzenia, a także - jeśli można tak powiedzieć - nadzwyczaj umiejętnie o nich opowiada.
Lśnienie Drugie to przekazywanie wiadomości o przyszłości, która jest inną częścią tego, co niewidzialne. Owo przekazywanie wieści o tym, co niewidzialne, ma wiele rodzajów. Pierwszy z nich jest określony i właściwy świętym (ar. ałlija) oraz tym, którzy pragną dotrzeć do prawdy poprzez oświecenie. I tak na przykład Muhjiddin Ibn al-'Arabi odkrył liczne przykłady przekazywania przez Koran wiadomości o tym, co niewidzialne, w surze
[58]; Imam Rabbani ujrzał wiele znaków oznajmiania o wydarzeniach ze świata tego, co niewidzialne, w pojedynczych literach na początku niektórych sur; dla uczonych szkoły batynickiej cały Koran, od początku do końca, składa się z informacji o tym, co niewidzialne, i tak dalej. My jednak wskażemy na pewne informacje natury ogólnej, a omówimy tylko jeden spośród wielu ich poziomów.
I tak, Wszechmądry Koran mówi do Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie):
[59]
[60]
[61]
[62]
[63]
[64]
[65]
[66]
[67]
[55]
[68]
[69]
[70]
[71]
Wszystkie informacje dotyczące tego, co niewidzialne, przekazane przez wiele wersetów podobnych powyższym, okazały się całkowitą prawdą. Ponieważ zostały one przekazane przez tego, który stał się przedmiotem licznych ataków i zarzutów, który mógłby zaprzepaścić swoją sprawę przez najdrobniejszy błąd, a przemawiał bez wahania, z całkowitymi powagą i zaufaniem, potwierdzającymi autentyczność jego słów, zatem owe wiadomości dotyczącego tego, co niewidzialne, ukazują z całą pewnością, że ten, który je przekazał, najpierw został nauczony przez Przedwiecznego Pana, a dopiero potem przemówił.
Lśnienie Trzecie to przekazywanie wiadomości o prawdach Bożych, prawdach dotyczących wszechświata i o kwestiach dotyczących życia ostatecznego. Wystawy, na których Koran wykłada prawdy Boże, a także jego objaśnienia dotyczące kosmosu, które ukazują talizman wszechświata i rozwiązują zagadkę stworzenia, są najważniejszymi z jego odkryć dotyczących tego, co niewidzialne. Nie jest rozsądnym spodziewanie się tego, by umysł człowieka miał odkryć owe prawdy dotyczące tego, co niewidzialne, i podążać za nimi, nie zbaczając na żadną spośród niezliczonych dróg zbłądzenia. Dobrze wiadomo, że najbardziej olśniewający spośród filozofów ludzkości nie byli w stanie rozwikłać owych kwestii za pomocą rozumu. Co więcej, dopiero po tym, jak Koran objaśnił owe prawdy Boże i prawdy kosmosu, na które wskazuje; dopiero po tym, jak serce i dusza człowieka zostały oczyszczone; dopiero po tym, jak jego duch wzniósł się na wyższy poziom, a jego umysł został udoskonalony...; dopiero wtedy umysł człowieka może przyjąć i potwierdzić owe prawdy, zaś on sam mówi do Koranu: "Jakże wspaniałe są błogosławieństwa Boga!". Ów temat został częściowo objaśniony oraz udowodniony w Słowie Jedenastym i nie ma potrzeby, by powtarzać tamte objaśnienia. Jednak jeśli chodzi o fakty dotyczące życia ostatecznego i pośredniego królestwa, umysł człowieka z pewnością sam z siebie nie może wzbić się do nich, by je ujrzeć, jednakże może dowieść ich w takim stopniu, w jakim widzi je dzięki drogom ukazanym przez Koran. W Słowie Dziesiątym objaśniliśmy odkrycia Koranu dotyczące tego, co niewidzialne, a także udowodniliśmy, iż są one słuszne i prawdziwe.
Blask Drugi
Tym Blaskiem jest młodość Koranu, który zachowuje swą świeżość i młodość w każdym wieku, jakby dopiero co został objawiony. Zaiste, Koran musi posiadać wieczną młodość, ponieważ jako przedwieczne przesłanie - bo tak był postrzegany i tak jest postrzegany - zwraca się on jednocześnie do wszystkich poziomów ludzkości w każdej epoce. Nawet pomimo tego, że wszystkie stulecia różnią się między sobą pod względem ich właściwości i koncepcji, Koran jak gdyby wskazywał na każde z nich z osobna, przekazując każdemu z osobna swoją naukę. Dzieła człowieka i ustanowione przez niego prawa starzeją się, jak starzeje się człowiek, zmieniają się i podlegają zmianom. Jednak zasady i prawa Koranu są tak niezmienne i oparte na tak mocnych fundamentach, że ich siła rośnie wraz z mijającymi stuleciami. Zaiste, Ludzie Księgi[72] obecnego wieku, którzy bardziej niż w jakimkolwiek innym stuleciu polegają na sobie samych, zatykając uszy na dźwięk słów Koranu, wielce potrzebują jego przewodnictwa i przesłania wyrażonego słowami:
O, Ludu Księgi! które jak gdyby było skierowane bezpośrednio do obecnego wieku, zaś fraza:
O, Ludu Księgi! zawiera w sobie również znaczenie:
«O, ludzie ksiąg współczesnej nauki!». Owa fraza aż po kres czasu z całych swych sił, z całą jej świeżością i z całą wieczną młodością woła:
[73]
Na przykład współczesna cywilizacja, która jest produktem myśli całej ludzkości, a być może również dżinnów, zajęła stanowisko sprzeczne z Koranem, z którym nie potrafiły prowadzić sporu ani jednostki, ani całe społeczności. Opierając się na swojej magii ludzie owej cywilizacji kwestionują cudowność Koranu. Teraz, by udowodnić twierdzenie wersetu:
[55] wejdziemy w spór z zasadami, leżącymi u podstaw współczesnej cywilizacji, by porównać je z zasadami Koranu.
Stopień Pierwszy: Wszystkie porównania, z których składają się wszystkie Słowa od Pierwszego do Dwudziestego Piątego, a także wszystkie wersety użyte na początku owych Słów, które stanowią o ich
prawdach, dowodzą cudowności Koranu i jego wyższości nad cywilizacją z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery.
Stopień Drugi: Podobnie jak dowody przytoczone w Słowie Dwunastym, ów Stopień jest podsumowaniem pewnej liczby zasad. Z powodu swej filozofii cywilizacja dnia dzisiejszego za punkt oparcia życia społecznego uznaje siłę. Za swe cele przyjmuje korzyści, a za wiodącą zasadę swego życia uważa konflikt. Więzi między społecznościami uważa za rasizm i negatywny nacjonalizm, podczas gdy jej celem jest dostarczenie rozrywki dla zaspokojenia żądz duszy i dla zwiększenia potrzeb człowieka. Jednakże cechą siły jest agresja, a ponieważ korzyści są niewystarczające dla zaspokojenia wszystkich potrzeb, powodują, że wszyscy wdają się w bijatykę i przepychają się, by tylko je uzyskać. Cechami konfliktu są spór i walka, zaś cechą rasizmu jest agresja, jako że rozwija się on, pożerając każdego, kto jest inny. Z powodu owych zasad cywilizacja, pomimo wszystkich jej zalet, dostarcza jedynie pewnego rodzaju powierzchownej przyjemności zaledwie jednej piątej ludzkości, pozostałe osiemdziesiąt procent wtrącając w niedolę i ubóstwo.
Jednakże mądrość Koranu jako swój punkt oparcia przyjęła prawdę zamiast siły, zaś za swój cel cnotę i zadowolenie Boga zamiast korzyści. Za fundamentalne prawo życia uważa zasadę wzajemnego wsparcia, nie zaś konflikt. Akceptuje więzi między społecznościami, jakie są wynikiem religii, grupy społecznej czy kraju, a odrzuca rasizm i nacjonalizm. Jej celem jest utworzenie zapory dla ataków i niegodziwych żądz duszy, która pragnie tego, co niedozwolone, a także nakłanianie duszy do tego, by zajęła się wzniosłymi kwestiami, zaspokajanie wzniosłych uczuć człowieka i zachęcanie go to tego, by dążył do doskonałości. Cechą prawdy jest zgoda, cechą cnoty jest wzajemne wsparcie, zaś cechą wzajemnego wsparcia jest spieszenie z pomocą innemu człowiekowi. Cechami religii są braterstwo i przyciąganie. Efektem powściągnięcia cugli nakazującej zło duszy i spętania jej jest pozostawienie swobody duchowi, zaś efektem namawiania go do tego, by dążył do doskonałości, jest szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie. Zatem pomimo wszystkich zalet, jakie współczesna cywilizacja zaczerpnęła w szczególności z przewodnictwa Koranu, a także z wcześniejszych religii Objawienia, została ona pokonana przez Koran.
Stopień Trzeci: Spośród tysięcy kwestii wskażemy poprzez przykłady jedynie na trzy bądź cztery. Jako że zasady i prawa Koranu pochodzą z przedwieczności, będą trwać aż po wieczność. Nie są skazane na zestarzenie się i śmierć, jak jest to w przypadku praw cywilizacji, lecz zawsze są młode i silne. Na przykład, cywilizacja - mimo wszystkich
swych stowarzyszeń dobroczynnych, wszystkich założeń w dziedzinie nauczania etyki, całej surowej dyscypliny i wszystkich przepisów - nie była w stanie rywalizować z Wszechmądrym Koranem, jeśli chodzi o dwie spośród jego kwestii, i została przez owe kwestie pokonana. Owe dwie kwestie to:
[74]
a także:
[75]
Opiszemy owo cudowne zwycięstwo Koranu w następujący sposób:
Zasada Pierwsza: Jak zostało to udowodnione w dziele Iszarat al-I'dżaz, jedno zdanie jest przyczyną wszystkich rewolucji w historii ludzkości, podczas gdy drugie jest przyczyną całej niemoralności.
Zdanie pierwsze: "Dopóki mam pełny żołądek, cóż dla mnie znaczy, że inni umierają z głodu?"
Zdanie drugie: "Pracujesz po to, bym ja mógł jeść".
Tak, wyższe i niższe klasy społeczeństwa, to jest bogaci i biedni, żyją w pokoju, kiedy jest zachowywana równowaga. Podstawą owej równowagi są litość i uprzejmość klasy wyższej, a także szacunek i posłuszeństwo klasy niższej. Tymczasem pierwsze z powyższych zdań podburzyło klasy wyższe do prześladowań, niemoralności i braku miłosierdzia, tak jak drugie doprowadziło klasy niższe do nienawiści, zawiści i rywalizacji z klasami wyższymi, zakłóciło spokój ludzkości na kilka stuleci (w tym nasze stulecie), a w efekcie walki między kapitałem a pracą stało się przyczyną doniosłych wydarzeń w Europie, które są dobrze znane każdemu. Zatem cywilizacja wraz ze wszystkimi swymi stowarzyszeniami dobroczynnymi, ze wszystkimi założeniami etyki, z całą surową dyscypliną i wszystkimi przepisami nie jest w stanie doprowadzić do zgody między dwoma klasami ludzkości ani nie jest w stanie uleczyć dwóch straszliwych ran rodzaju ludzkiego. Jednakże Koran wykorzenia postawę wynikającą z pierwszego zdania poprzez nakaz dawania jałmużny, a postawę wynikającą z drugiego - poprzez zakaz lichwy i odsetek, lecząc obie rany. Zaiste, wersety koraniczne stoją u drzwi tego świata i oznajmiają, że lichwa i odsetki są zakazane. Koran odczytuje swe zarządzenie rodzajowi ludzkiemu, mówiąc: "Jeśli chcecie zamknąć drzwi prowadzące do ciągłej walki, zamknijcie drzwi prowadzące do lichwy i odsetek!", zaś swym uczniom zakazuje przechodzenia przez owe drzwi.
Zasada Druga: Cywilizacja nie akceptuje wielożeństwa, uznając zarządzenie Koranu w tej kwestii za sprzeczne z mądrością i korzyściami człowieka. Zaiste, gdyby celem małżeństwa było jedynie zaspokojenie żądzy, poligamia byłaby z tym sprzeczna. Jednakże - jak jest to zaświadczone przez wszystkie zwierzęta i rośliny, które "zawierają związki małżeńskie" - zamysłem i celem małżeństwa jest rozmnażanie się. Przyjemność wynikająca z zaspokojenia żądzy jest niewielkim wynagrodzeniem, przyznanym przez Boże miłosierdzie, by zachęcało do wykonywania tego obowiązku. Skoro wedle prawdy i zgodnie z mądrością małżeństwo służy rozmnażaniu się i przetrwaniu gatunków, jako że kobieta może dać życie dziecku jedynie raz do roku, a zapłodniona może zostać jedynie przez połowę dni miesiąca, zaś po przekroczeniu wieku pięćdziesięciu lat popada w rozpacz, podczas gdy mężczyzna może zapłodnić kobietę, choćby miał sto lat, cywilizacja została zmuszona do zaakceptowania istnienia licznych domów o złej reputacji.
Zasada Trzecia: Nierozsądna cywilizacja krytykuje werset koraniczny, który wyznacza kobietom jedynie trzecią część spadku. Jednakże większość zasad dotyczących życia społecznego jest ustanawiana zgodnie ze zdaniem większości, a kobiety najczęściej znajdują kogoś, kto będzie je chronił. Jeśli chodzi o mężczyznę, kobieta będzie dla niego ciężarem, jako że sama zwykle nie jest w stanie zapewnić sobie środków koniecznych do utrzymania się przy życiu. Zatem jeśli kobieta dostanie połowę spadku po ojcu, jej mąż będzie stratny. Jeśli jednak mężczyzna dziedziczy po ojcu dwie trzecie spadku, połowę przekaże pozostającej na jego utrzymaniu żonie, otrzymując w ten sposób udział równy udziałowi jego siostry. Takie jest zarządzenie Koranu, ponieważ jego sprawiedliwość wymaga tego, by właśnie tak było.
Zasada Czwarta: Jak Koran surowo zakazuje oddawania czci bożkom, tak zakazuje oddawania czci obrazom, które jest pewnego rodzaju naśladowaniem bałwochwalstwa. Tymczasem cywilizacja uważa umiejętność oddania kształtu danej rzeczy za jedną ze swych zalet i próbuje w tej kwestii wieść spór z Koranem. Jednak przedstawienie kształtu, czy
jest to obraz, czy też rzeźba, jest albo ucieleśnioną tyranią, albo ucieleśnioną hipokryzją, albo też ucieleśnioną żądzą; wzbudza ono pożądanie i zachęca ludzi do prześladowania innych, hipokryzji i wyuzdania. Co więcej, Koran litościwie nakazuje kobietom, by skromnie zasłaniały się, aby dzięki temu były traktowane z szacunkiem, zaś owe pokłady litości ani nie zostaną zdeptane pod stopami niskiego pożądania, ani też nie staną się podobne bezwartościowym towarom, służącym wzbudzeniu żądzy. Tymczasem cywilizacja wyciąga kobiety z domów, rozdziera ich zasłony i doprowadza do zepsucia rodzaju ludzkiego. Życie rodzinne może trwać dzięki wzajemnemu szacunkowi i wzajemnej miłości mężczyzny i jego żony, jednak nieskromny ubiór zniszczył szczery szacunek i tkliwość, zatruwając życie rodzinne. Oddawanie czci wyobrażeniom, a w szczególności obrazom ciała ludzkiego, w przerażający sposób wstrząsa podstawami moralności, stając się przyczyną poniżenia duszy człowieka, co można zrozumieć dzięki następującemu przykładowi:
Wpatrywanie się z żądzą i pożądaniem w ciało pięknej kobiety, która potrzebuje litości i współczucia, niszczy moralność. Tak samo lubieżne przyglądanie się wyobrażeniom pięknych kobiet (czy to martwych, czy to żywych), które są niczym miniatury ich ciał, wstrząsa wzniosłymi uczuciami człowieka aż po ich korzenie, niszcząc owe uczucia.
Obok wspierania szczęścia człowieka na tym świecie, wszystkie spośród tysięcy kwestii Koranu służą również wiecznemu szczęściu, jak powyższe trzy przykłady. Możesz przyrównać inne kwestie do tych, które przytoczyliśmy.
Jak cywilizacja dnia dzisiejszego w obliczu zasad Koranu dotyczących życia społecznego człowieka stoi pokonana, jak w obliczu cudowności Koranu zaprawdę jest bankrutem, tak w poprzednich dwudziestu pięciu Słowach za pomocą porównań między europejską filozofią i ludzką nauką (która jest duszą cywilizacji) a mądrością Koranu zostało bezapelacyjnie udowodnione, że filozofia jest bezsilną, a mądrość Koranu - cudowną. Bezsilność i bankructwo filozofii oraz cudowność i bogactwo koranicznej mądrości zostały udowodnione szczególnie w Słowach Jedenastym i Dwunastym. Jeśli chcesz, możesz do nich sięgnąć.
Co więcej, jak cywilizacja dzisiejszego dnia zostaje pokonana w obliczu mądrości Koranu, jeśli chodzi o naukę i uczynki, tak ta sama prawda
tyczy się literatury i retoryki. Porównanie literatury i retoryki cywilizacji z literaturą i retoryką Koranu zaprawdę jest porównaniem czarnej rozpaczy i żałosnego szlochu sieroty, podłej i wrzaskliwej piosenki pijaka - z tęsknotą i pełnym nadziei smutkiem miłującego (które to tęsknota i smutek są wynikiem przejściowej rozłąki), z patriotycznymi pieśniami nawołującymi do zwycięstwa w wojnie i do samopoświęcenia. Jeśli chodzi o efekty ich stylu, literatura i retoryka mogą powodować albo smutek, albo radość. Smutek może być dwojakiego rodzaju - albo jest czarną rozpaczą kogoś, kto nie ma żadnego przyjaciela ani właściciela (a taki smutek wywołuje literatura cywilizacji, która jest splamiona zbłądzeniem, rozmiłowana w naturze i splugawiona niedbalstwem), albo też tęsknotą i smutkiem tego, kto tęskni za istniejącymi, lecz nieobecnymi przyjaciółmi. Ten drugi rodzaj smutku, dający przewodnictwo i rozsiewający światło, wywołuje Koran. Radość również może być dwojakiego rodzaju - pierwsza pobudza pożądanie duszy i jest cechą literatury, teatru, kina i powieści cywilizacji, podczas gdy druga zmusza duszę do milczenia, jest subtelna i delikatna, niewinnie zachęca umysł, serce i subtelne zdolności człowieka do tego, by zwracały się ku wzniosłym kwestiom, ku domowi, z którego pochodzą, ku wiecznej siedzibie i ku towarzyszom życia ostatecznego; tę radość wywołuje Koran, owa Księga cudownej wystawy. Owa radość przepełnia człowieka gorliwą chęcią dążenia do Raju, do wiecznego szczęścia i do ujrzenia piękna Boga.
Ludzie o ograniczonej inteligencji wyobrażają sobie, że rozległe znaczenie i potężna prawda wyrażone przez werset:
[55]
są jedynie założeniem tego, co niemożliwe, oraz wyolbrzymieniem, będącym jedynie figurą retoryczną. Niech Bóg uchroni! Nie jest to ani wyolbrzymienie, ani założenie tego, co niemożliwe, lecz jest to zwrot retoryczny, wyrażający rzeczywistość i całkowitą prawdę.
Jeden z aspektów takiej formy owego wersetu jest następujący: Gdyby nawet zebrały się razem wszystkie piękne słowa ludzi i dżinnów, które nie wynikają z Koranu ani nie należą do niego, nadal nie byłyby w stanie naśladować Koranu, a nie są do tego zdolne, ponieważ nie są w stanie ukazać, że jest inaczej. Drugi aspekt jest następujący: Cywilizacja, filozofia, nauka i literatura europejska, które są wytworami myśli i starań
rodzaju ludzkiego, dżinnów, a nawet szatanów, pozostają na samym dnie bezsilności w obliczu zarządzeń, mądrości i elokwencji Koranu, jak wykazaliśmy to poprzez przykłady.
Blask Trzeci
Jest tak, jakby Wszechmądry Koran w każdym stuleciu zwracał się bezpośrednio do wszystkich klas ludzkości i do każdej z nich z osobna. Zaiste, jako że Koran zwołuje całą ludzkość ze wszystkimi jej grupami i przekazuje im naukę dotyczącą wiary, owej najwyższej i najbardziej subtelnej nauki, wiedzy o Bogu, która jest najbardziej rozległą i najbardziej świetlistą gałęzią wiedzy, a także prawa islamu, które jest najważniejszą i najbardziej wszechstronną z nauk, jest sprawą zasadniczą, by nauczał każdą klasę i każdą grupę ludzkości we właściwy dla niej sposób, jednakże jego nauki pozostają te same. Wobec tego muszą istnieć różne poziomy tej samej nauki, a każda klasa otrzymuje swój udział w jednej z zasłon Koranu stosownie do swego poziomu. Podaliśmy wiele przykładów tej zasady, do których cię odsyłamy. W tym miejscu wskażemy jedynie na jedną lub dwie pomniejsze kwestie i na udział jednej lub dwóch grup w zrozumieniu Koranu.
Jako przykład weźmy wersety:
[76]
Udział w zrozumieniu tych wersetów, jaki otrzymują ludzie prości, tworzący najbardziej liczną klasę, jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest ponad to, by miał posiadać matkę, ojca, krewnych lub małżonkę".
Udział średniej klasy jest następujący: "Te słowa zaprzeczają boskości Jezusa (niech będzie z nim pokój), aniołów i czegokolwiek, co zostało zrodzone". Choć zaprzeczanie czemuś niemożliwemu pozornie jest bezcelowe, to zgodnie z zasadami retoryki celowość nadaje mu intencja oświadczenia tego, co konieczne. Zatem zamysłem zaprzeczenia temu, by Bóg posiadał syna lub by Sam miał zostać spłodzony (a jedno i drugie właściwie jest temu, co cielesne), jest zaprzeczenie boskości tych, którzy posiadają potomstwo, rodziców lub równych sobie, a także ukazanie tego, że nie są oni godni oddawania im czci. Oto dlaczego sura Al-Ichlas przynosi korzyści każdemu i w każdym czasie.
Udział bardziej rozwiniętej klasy jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest ponad wszelkie powiązania, które sugerują czy to danie życia, czy bycie zrodzonym. Nie ma On żadnych towarzyszy, pomocników ani rywali. Jego relacje ze wszystkimi istotami są relacjami należnymi
Stwórcy. Stwarza On poprzez Jego przedwieczną wolę i rozkaz: Bądź!' - i to się staje. Jest On Wyniosłym daleko ponad wszelkie powiązania, które są sprzeczne z doskonałością, zniewalające, nakazujące coś lub sugerujące nieświadomość".
Udział klasy wyższej jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest Przedwieczny i Wieczny, On jest Pierwszym bez początku i On jest Ostatnim bez końca. Ani w Swej istocie, ani w Swych atrybutach, ani w Swych działaniach, ani pod żadnym innym względem nie ma On równego Sobie, podobnego, przeciwnika ani niczego, co byłoby do Niego podobne, przypominało Go lub byłoby Jego analogią. Jedynie jeśli chodzi o Jego uczynki, można dokonać porównań, wyrażających pewne podobieństwo, a to zgodnie z wersetem:
[4]".
Z powyższych przykładów możesz wyciągnąć analogie dotyczące innych klas, spośród których każda otrzymuje inny udział w zrozumieniu owych wersetów, jak ci, którzy dostąpili poznania Boga, ci, którzy umiłowali Boga, czy też ci, którzy są prawdziwie prawdomówni.
A oto drugi przykład:
[77].
Udział w zrozumieniu tych wersetów, jaki otrzymują ludzie pierwszej klasy, jest następujący: "Zajd, sługa Szlachetnego Posłańca Boga, do którego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zwracał się słowami 'mój synu', rozwiódł się ze swą dostojną żoną, ponieważ nie uważał, by był jej równym. Na rozkaz Boga pojął ją za żonę Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Werset mówi: 'Jeśli Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nazywał go synem, było tak przez wzgląd na jego posłannictwo, jednak przez wzgląd na swoją osobę nie był ojcem Zajda, a zatem poślubienie Zajnab po tym, jak Zajd rozwiódł się z nią, nie było czymś nieodpowiednim'".
Udział drugiej klasy jest następujący: "Wspaniały władca spogląda na swych poddanych z ojcowską litością. Jeśli jest on monarchą duchowym, którego władza ma zarówno aspekt zewnętrzny, jak aspekt wewnętrzny, wówczas - jako że jego litość jest po stokroć większa od litości ojca - jego poddani postrzegają go jako ojca, zaś on postrzega ich jako swych prawdziwych synów. Postrzeganie właściwe ojcu nie może stać się postrzeganiem właściwym mężowi, zaś postrzeganie właściwe córce tylko z trudem może przekształcić się w postrzeganie właściwe żonie, zatem - jako że poślubianie przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)
córek tych, którzy uwierzyli, mogłoby wyglądać na niewłaściwe, Koran mówi: 'Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) postępuje wobec was uprzejmie, spogląda na was okiem Bożej litości i traktuje was po ojcowsku. W imię jego posłannictwa jesteście niczym jego dzieci, lecz jeśli chodzi o jego osobę, nie jest on waszym ojcem, zatem jeśli bierze sobie żonę spośród was, nie jest to niewłaściwe'".
Trzecia grupa mogłaby zrozumieć ów werset następująco: "Nie możecie rościć sobie prawa do więzów pokrewieństwa z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), by - polegając na jego doskonałości i ojcowskiej litości - grzeszyć i popełniać błędy". Tak, wielu ludzi popada w lenistwo, ponieważ opierają się na ich starszych przywódcach i przewodnikach. Mówią oni nawet (jak niektórzy spośród alawitów): "Nasze modlitwy zostały już odprawione przez nich".
Jeszcze inna grupa mogłaby zrozumieć zawarty w tym wersecie znak ze świata tego, co niewidzialne, jak następuje: "Synowie Proroka nie pozostaliby na poziomie właściwym mężczyznom (ar. ridżal), zatem w konsekwencji pewnego mądrego zamysłu męska linia jego potomków nie przetrwała. Ponieważ poprzez użycie słowa ridżal werset wskazuje na to, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest ojcem kobiet, przetrwała żeńska linia jego potomków i, chwała niech będzie Bogu, błogosławieni potomkowie Fatimy, tacy jak Hasan i Husajn, owe dwa księżyce, które dały początek dwóm świetlistym liniom, przedłużyli fizyczną i duchową linię tego, który był słońcem proroctwa".
[78]
(W tym miejscu Światło Pierwsze, składające się z trzech Promieni, dotarło do swego zakończenia).
Światło Drugie
PROMIEŃ PIERWSZY
Zgodnie ze świadectwem tysięcy olśniewających uczonych w dziedzinie retoryki, biegłych w nauce o wszelkich stylach pięknej mowy (takich jak Az-Zamachszari, As-Sakkaki czy 'Abd Al-Qahir Dżurdżani), Koran, owa Księga cudownej wystawy, jako całość odznacza się przyjemną potoczystością mowy, najwyższą poprawnością stylu, wzajemną zgodnością, ścisłym zachowaniem proporcji i potężnym współdziałaniem jego zdań
i poszczególnych części, a także wzniosłą harmonią między wersetami a celami owych wersetów. Ponadto, choć istnieje siedem lub osiem ważnych czynników, które mogą zeszpecić lub zniszczyć harmonię, współpracę, wzajemne wsparcie, potoczystość i poprawność, żaden z nich nie szpeci ich, lecz zaiste, jeszcze wzmacniają one potoczystość, poprawność i właściwe proporcje. Owe przyczyny wpływają na język Koranu jedynie w pewnym stopniu, sprawiając, że zza zasłony porządku i potoczystości ukazują się jeszcze inne. Jak na drzewie ukazuje się pewna liczba narośli, które jednak nie psują harmonii całego drzewa, lecz wytwarzają owoce, dzięki którym drzewo może osiągnąć upiększenie, doskonałość i piękno, tak dokładnie w ten sam sposób owe czynniki wystawiają swe głowy, by wyrazić znaczenia, które jeszcze wzmocnią płynność uporządkowania i kompozycji Koranu. Zatem, choć Jasny Koran był objawiany w częściach, które były niczym gwiazdy, przez z górą dwadzieścia lat, w odpowiedzi na określone okoliczności i potrzeby, odznacza się tak doskonałą harmonią i ukazuje tak właściwe proporcje, jakby został objawiony w całości w jednej chwili.
Co więcej, choć okoliczności, które doprowadzały do kolejnych objawień Koranu, były rozmaite i różniły się od siebie nawzajem, jego poszczególne części tak wspierają się nawzajem, jakby został on objawiony w odpowiedzi na tylko jedną z owych okoliczności. Choć Koran przychodził w odpowiedzi na różne, a powtarzające się pytania, jego poszczególne części łączą się ze sobą i ukazują całkowitą jedność, jakby cały Koran był odpowiedzią na jedno, jedyne pytanie. Choć Koran przychodził z objaśnieniami, których wymagały liczne, a rozmaite wydarzenia, ukazuje tak doskonały porządek, jakby objaśniał tylko jedno wydarzenie. Choć Koran był objawiany - dzięki Bożej łaskawości - w stylu odpowiednim dla tego, by zrozumieli go niezliczeni ludzie, do których się zwraca (a dotyczące ich okoliczności były różne i rozmaite), ukazuje on tak finezyjną zgodność i tak piękną gładkość stylu, jakby owe okoliczności były jedną, a poziom zrozumienia wszystkich ludzi był taki sam; płynie on tak gładko, jak płynie woda. Choć Koran zwraca się do licznych grup, dalekich od siebie nawzajem, odznacza się taką łatwością przedstawienia tematu, taką elokwencją jego kompozycji, taką jasnością sposobu wyrażania się, jakby zwracał się do jednej, jedynej grupy, a nawet każda grupa przypuszcza, że przesłanie Koranu skierowane jest jedynie do niej. Choć Koran został objawiony, by poprowadził do rozmaitych celów, odznacza się tak doskonałą nieskazitelnością, tak starannie wyważoną równowagą i tak finezyjnym porządkiem, jakby jego cel był tylko jeden.
Zatem, choć wszystko, o czym powiedzieliśmy, mogłoby stać się przyczyną zamieszania, owe czynniki służą cudownej wystawie Koranu, jego potoczystości i właściwym proporcjom. Każdy, którego serce nie jest dotknięte chorobą, którego dusza jest zdrowa i rozsądna, którego świadomość nie jest chora, którego smak nie jest osłabiony, z pewnością dostrzega w stylu przedstawiania tematu przez Koran piękną gładkość stylu, wdzięczną harmonię, przyjemną proporcjonalność i unikalną elokwencję. Wszyscy, którzy mają jasne spojrzenie, dostrzegają, że oko Koranu jasno widzi cały wszechświat wraz ze wszystkimi jego zewnętrznymi i wewnętrznymi aspektami, jakby był on jedną kartą, że Koran przewraca tę kartę tak, jak tego chce, i mówi o znaczeniach tego, co na niej zapisano, tak, jak tego chce. Gdybyśmy chcieli objaśnić znaczenie owego Pierwszego Promienia wraz z podaniem odpowiednich przykładów, musielibyśmy napisać kilka tomów, zatem poprzestając na objaśnieniach i dowodach tego faktu, jakie znajdują się w moich traktatach spisanych w języku arabskim, w dziele Iszarat al-I'dżaz, a także w poprzednich Słowach, w tym miejscu jedynie wskazałem na owe cechy Koranu jako całości.
PROMIEŃ DRUGI
Ten Promień dotyczy cudownych zalet niezrównanego stylu Koranu w jego zwięzłych sformułowaniach i wspominaniu Najpiękniejszych Imion Boga, które to cudowne zalety widoczne są w zakończeniach wersetów koranicznych.
Napomnienie
W niniejszym Promieniu Drugim omawiamy wiele wersetów. Owe przykłady nie dotyczą jedynie Promienia Drugiego, lecz również wszystkich poprzednich Promieni. Objaśnienie ich wszystkich tak, jak by się to należało, byłoby nadzwyczaj długie, a że na razie jestem zmuszony do tego, by się streszczać, zatem wskazałem nadzwyczaj zwięźle na wszystkie wersety, które składają się na tę wielką tajemnicę cudowności, zaś ich szczegółowe objaśnienie odłożyłem na inną porę.
Koran, owa Księga cudownej wystawy, najczęściej przytacza w zakończeniach wersetów ich podsumowania, które zawierają albo Najpiękniejsze Imiona Boga, albo też ich znaczenia; albo poprzez werset odwołuje się do rozumu, by zachęcić go do zastanowienia się nad wersetem; albo też werset zawiera w sobie uniwersalną zasadę spośród celów Koranu, co służy potwierdzeniu i wzmocnieniu znaczenia wersetu. Zatem w owych podsumowaniach znajdują się albo wskazówki pochodzące ze wzniosłej mądrości Koranu, albo kropelki życiodajnej wody Bożego przewodnictwa, albo iskierki pochodzące z błyskawicy cudowności Koranu.
Teraz wymienię pokrótce jedynie dziesięć spośród owych licznych wskazówek, zwięźle wskazując na znaczenie tylko jednej spośród wielu prawd, które wszystkie są jedynie jednym spośród wielu przykładów. Większość z owych dziesięciu wskazówek można odnaleźć - w zwięzłej formie - w wielu wersetach Koranu, a tworzą one prawdziwy haft cudowności. Co więcej, niemal wszystkie wersety, które przytaczamy jako przykłady, są przykładami większości owych wskazówek. Wskażemy jedynie na jedną wskazówkę dla każdego wersetu, by delikatnie wskazać na znaczenie tych wersetów, które przytoczyliśmy jako przykłady w poprzednich Słowach.
Pierwszy przymiot elokwencji
Poprzez swoją cudowną wystawę Wszechmądry Koran wykłada i rozpościera przed naszymi oczami czyny i dzieła Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Następnie z owych czynów i dzieł wydobywa Najpiękniejsze Imiona Boga lub udowadnia podstawowe cele Koranu, takie jak Zmartwychwstanie czy jedność Boga. Przykładem pierwszego z owych znaczeń jest werset:
[1]
a przykładem drugiego z nich są wersety:
[2]
i następne, aż do:
[3]
W pierwszym z przytoczonych wersetów Koran opisuje dzieła Boga i wykłada na swej wystawie najpotężniejsze z nich, które przez swój porządek i ich cele zaświadczają o wiedzy i mocy Boga, niczym przesłanki podsumowania lub doniosły cel. Następnie Koran wyciąga z owych dzieł Imię Boże "Wszechwiedzący". W drugim fragmencie, jak zostało to pokrótce objaśnione w Punkcie Trzecim Promienia Pierwszego Światła Pierwszego, Koran wspomina o potężnych czynach i dziełach Wszechmocnego Boga, a następnie w zakończeniu wspomina o Zmartwychwstaniu, które nastąpi w Dniu Rozstrzygnięcia.
Drugi przymiot elokwencji
Koran rozwija tkaniny dzieł Boga i ukazuje je spojrzeniu człowieka. Następnie w podsumowaniach przechodzi do tkania Najpiękniejszych Imion Boga, lub też pozostawia je rozsądkowi człowieka.
Oto pierwszy przykład:
[4]
Na początku Koran pyta: "Któż przygotowuje niebiosa i ziemię, jakby były magazynami waszego zaopatrzenia, Któż sprawia, że pierwsze dają deszcz, a druga daje ziarno? Czyż istnieje ktokolwiek prócz Boga, kto mógłby uczynić je dwoma podlegającymi Mu sklepikarzami? Wobec tego wszystkie podziękowania należą się wyłącznie Jemu".
W drugim zdaniu Koran pyta: "Do Kogo należą wasze oczy i uszy, owe najbardziej drogocenne z waszych części ciała? Z jakiego warsztatu lub sklepu moglibyście je otrzymać? Mógł dać je wam jedynie wasz Pan (ar. Ar-Rabb). On jest Tym, Który stwarza was i wzbudza do życia, On jest Tym, Który dał wam wzrok i słuch. Wobec tego nie istnieje inny Pan (ar. Ar-Rabb), jak tylko On, i On jako Jedyny zasługuje na to, by oddawać Mu cześć".
W trzecim zdaniu Koran mówi: "Któż jest Tym, Który ożywia martwą ziemię i wskrzesza setki tysięcy gatunków martwych istot? Któż mógłby to sprawić prócz Wszechmocnego Boga, Stwórcy całego wszechświata? Z pewnością On to sprawia i On wzbudza owe istoty do życia. Jako że On jest Prawdą, nie narusza On żadnych praw; On odeśle was przed Swój Najwyższy Sąd i wskrzesi was tak samo, jak wskrzesza ziemię".
W czwartym zdaniu Koran pyta: "Któż inny prócz Boga jest w stanie zarządzać tym ogromnym wszechświatem i regulować wszystkie jego sprawy w porządku tak doskonałym, jakby wszechświat był pałacem lub miastem? Skoro nie może to być nikt inny prócz Boga, zatem Jego moc, która zarządza ogromnym wszechświatem i wszystkimi jego ciałami niebieskimi z taką łatwością, jest tak pozbawiona jakiejkolwiek niedoskonałości i tak nieskończona, że nie może posiadać żadnego towarzysza, wspólnika ani pomocnika. Ten, Który zarządza wielkim wszechświatem, nie oddałby w inne ręce władzy nad małymi stworzeniami, a to oznacza, że musicie powiedzieć: 'To jest Bóg!'"
Zatem zdania pierwsze i czwarte mówią: "Bóg!", zdanie drugie mówi: "Pan!" (ar. Ar-Rabb), a zdanie trzecie: "Ten, Który jest Prawdą!". Zrozum
zatem, jak cudownie słuszne są słowa:
Oto Bóg, Pan wasz Prawdziwy! Wspominają one o wielkich zarządzeniach Wszechmocnego Boga i o wymownych haftach Jego mocy. Zatem poprzez wspominanie imion "Bóg Jedyny" (ar. Allah), "Pan" (ar. Ar-Rabb) i "Prawda" (ar. Al-Haqq), Koran ukazuje Tego, Który jest źródłem owych zarządzeń Bożej mocy.
A oto drugi przykład:
[5]
Po pierwsze, ów werset wylicza przejawy Bożego panowania widoczne w stworzeniu niebios i ziemi, które ukazują doskonałość mocy Wszechmocnego Boga i ogrom Jego wszechwładzy, jak również zaświadczają o Jego jedności; a także przejawy Bożej wszechwładzy widoczne w naprzemiennym następowaniu nocy i dnia; a także przejaw Bożego miłosierdzia widoczny w podporządkowaniu człowiekowi okrętów na morzu, które są najważniejszym dla życia społecznego człowieka środkiem transportu; a także przejaw bezkresu Bożej mocy, która zsyła z niebios na ziemię życiodajną wodę, wzbudza do życia setki tysięcy gatunków i czyni ziemię wystawą cudów; a także przejaw miłosierdzia i mocy Boga widoczny w stworzeniu z prostej gleby niezliczonych i rozmaitych zwierząt ziemi; a także przejaw mądrości i miłosierdzia Boga widoczny w wyznaczeniu ważnych obowiązków - takich, jak wspomaganie zapylania roślin i oddychania zwierząt - wiatrom, jak również w takim zarządzaniu i kierowaniu nimi, by mogły wykonywać owe obowiązki; a także przejaw wszechwładzy Boga widoczny w ujarzmieniu i gromadzeniu chmur, owych narzędzi Bożego miłosierdzia, zawieszonych w wielkiej masie między niebiosami a ziemią, jak również w rozpraszaniu ich, jak rozpuszcza się armię na spoczynek, a następnie zwołuje wszystkich żołnierzy, by na nowo podjęli swe obowiązki. Następnie, by przynaglić umysł do zastanowienia się nad owymi szczegółami i istotnymi prawdami, Koran mówi:
"Zaiste, oto znaki dla ludzi,
którzy myślą", odwołując się do zdolności człowieka, jaką jest rozum, by poprzez te słowa pobudzić umysły ludzi.
Trzeci przymiot elokwencji
Niekiedy Koran szczegółowo objaśnia dzieła Wszechmocnego Boga, by następnie je podsumować. Najpierw przemawia szczegółowo, a następnie odwołuje się do pamięci, utrwalając swe słowa przez ich streszczenie, jak na przykład w wersecie:
[6]
Poprzez ten werset Koran wskazuje na dary, jakie zostały zesłane Prorokowi Józefowi (niech będzie z nim pokój) i jego przodkom , mówiąc: "Spośród całego rodzaju ludzkiego łaska Boga uszlachetniła właśnie ciebie poprzez rangę proroctwa; związała wszystkie linie proroctwa z linią twoich przodków i uczyniła ją najważniejszym rodem spośród całej ludzkości; uczyniła twą rodzinę tą, która przekazuje naukę Boga, Jego przewodnictwo i mądrość Wszechwładnego, łącząc w tobie poprzez ową wiedzę i mądrość pomyślność panowania na tym świecie oraz szczęście w życiu ostatecznym; uczyniła cię wielkim władcą Egiptu, tym, który zajmuje wysokie stanowisko wśród proroków, a także mądrym przewodnikiem; wyróżniła ciebie i twoich przodków, dając wam wiedzę i mądrość". Koran wylicza owe dary Boga, a następnie mówi: "Zaiste, twój Pan (ar. Ar-Rabb) jest Wszechwiedzący, Wszechmądry, a Jego wszechwładza i mądrość wymagają tego, by sprawił On, że w tobie, w twoich ojcach i w twoich przodkach przejawią się Najpiękniejsze Imiona Boga 'Wszechwiedzący' i 'Wszechmądry'". Zatem Koran podsumowuje owe szczegółowo wyliczone dary poprzez ich streszczenie.
A oto inny przykład:
[7]
Ten werset ukazuje zarządzenia Wszechmocnego Boga dotyczące życia społecznego człowieka w taki sposób, że bezpośrednio wiąże chwałę i poniżenie, ubóstwo i bogactwo z wolą i życzeniem Wszechmocnego Boga. Owe słowa oznaczają: "Nawet zarządzenia najbardziej rozproszone pośród wszystkich poziomów mnogości zachodzą poprzez wolę Boga i Jego przeznaczenie. Przypadek czy zbieg okoliczności nie mogą wtrącać
się do nich w żaden sposób". Po wygłoszeniu tego twierdzenia, Koran wspomina o najważniejszej kwestii w życiu człowieka, to jest o jego zaopatrzeniu. Ten werset poprzez jedno lub dwa zdania wprowadzenia udowadnia, że zaopatrzenie człowieka jest wysyłane bezpośrednio ze skarbca miłosierdzia Tego, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, jakby mówił: "Wasze zaopatrzenie jest związane z życiem ziemi, wskrzeszanie ziemi do życia wskazuje na wiosnę, a wiosna pozostaje w rękach Tego, Który podporządkował sobie słońce i księżyc oraz naprzemienność nocy i dnia. Wobec tego jedynie Ten, Który wypełnia owocami całe oblicze ziemi, jest w stanie dać komuś jabłko; tylko On może być Tym, Który prawdziwie daje zaopatrzenie". Następnie Koran mówi:
[8]
podsumowując i udowadniając w tym zdaniu wszystkie dzieła Boga. Owo zdanie oznacza: "Ten, Który daje wam zaopatrzenie bez żadnych ograniczeń, jest również Tym, Który dokonał wszystkich owych dzieł".
Czwarty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Koran wspomina stworzenia Boga poprzez zdanie o określonej składni, a następnie poprzez ukazanie, że owe stworzenia podlegają porządkowi i równowadze i są owocami porządku i równowagi, nadaje zdaniu pewnego rodzaju przezroczystość i blask. Następnie owe przejrzystość i blask ukazują Najpiękniejsze Imiona Boga, których przejaw ukazuje się w określonym porządku zdania, będącego niczym zwierciadło. Jest tak, jakby owe stworzenia były słowami, a Najpiękniejsze Imiona Boga ich znaczeniami lub ich istotą, lub też pestkami owoców, jak na przykład w wersetach:
[9]
Koran wymienia we właściwym porządku cudowne, zdumiewające, zadziwiające, doskonale uporządkowane i wyważone etapy stworzenia człowieka, jakby był zwierciadłem, w którym ukazują się słowa:
[10]
i jakby wykrzykiwał owe błogosławieństwa. Ten, który przepisywał ów werset, wypowiadał owe słowa, zanim jeszcze doszedł do ich zapisywania, i zastanawiał się: "Czy również do mnie przyszło objawienie?", tymczasem była to kwestia doskonałego uporządkowania i przejrzystości poprzednich słów, a także ich zgodności, które ukazały ostatnie słowa wersetu, zanim jeszcze skryba doszedł do ich spisywania.
A oto inny przykład:
[11]
W tym wersecie Koran wskazuje na wzniosłość mocy, panowania i wszechwładzy Boga. Ukazuje on, że Wszechmocny, Któremu należy się chwała, zasiadł na Tronie Swej wszechwładzy, że On jest Tym, dla Którego słońce, księżyc i gwiazdy są jak oczekujący na Jego rozkaz żołnierze, On obraca noc i dzień (tak, że następują po sobie), jakby były dwoma wstążkami, czarną i białą, On zapisuje znaki Swej wszechwładzy na kartach wszechświata, a czyni to wszystko w taki sposób, że kiedy dusza słyszy ów werset, ma ochotę wykrzyknąć:
"Błogosławiony niech będzie Bóg! Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg, Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów!" Oznacza to, że fraza:
Błogosławiony niech będzie Bóg, Pan światów! jest niczym podsumowanie, ziarno, owoc i życiodajna woda dla słów, które ją poprzedzają.
Piąty przymiot elokwencji
Niekiedy Koran wymienia pewne przyziemne kwestie natury poszczególnej, które podlegają zmianom i rozmaitym okolicznościom, a następnie, by przekształcić je w niezmienne prawdy, podsumowuje je poprzez przytoczenie niezmiennych, świetlistych i uniwersalnych Najpiękniejszych Imion Boga, z którymi wiąże owe kwestie, lub też poprzez streszczenie, które zachęca do myślenia i wyciągnięcia nauki. Oto przykład pierwszego z owych znaczeń:
[12]
Pierwszy z powyższych wersetów wspomina o kwestii natury poszczególnej, która mówi: "Jeśli chodzi o namiestnictwo Adama, to wiedza była tym, co nadało Adamowi (niech będzie z nim pokój) wyższość nad aniołami". Werset wspomina o tym, że aniołowie zostali pokonani przez Adama pod względem wiedzy. Później Koran podsumowuje dwa wydarzenia, o których wspomina, poprzez dwa uniwersalne Najpiękniejsze Imiona:
«Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!», co oznacza: "Jako że Ty jesteś Wszechwiedzący i Mądry, Ty nauczyłeś Adama, a on pokonał nas. Ponieważ jesteś Wszechmądry, potraktowałeś nas stosownie do naszych zdolności, zaś jemu dałeś pierwszeństwo przed nami, stosownie do jego zdolności".
A oto przykład drugiego z wymienionych znaczeń:
[13]
Owe wersety wskazują na to, że Wszechmocny Bóg uczynił Swoje stworzenia - takie, jak owce, kozy, bydło i wielbłądy - źródłami czystego, wyśmienitego mleka dla człowieka; że uczynił takie Swe dzieła, jak winogrona czy daktyle, kociołkami i tacami, załadowanymi cudownie słodkimi darami dla człowieka; że uczynił takie drobne cuda Swej mocy, jakimi są pszczoły, stworzeniami wytwarzającymi słodki i dający zdrowie napój podobny sorbetowi. Koran kończy ów fragment słowami:
Zaprawdę, w tym jest znak dla ludzi, którzy się zastanawiają!, które nawołują człowieka do myślenia, do wyciągania nauki ze słów Koranu, a także do porównywania rzeczy, o których mówią owe wersety, z innymi rzeczami.
Szósty przymiot elokwencji
Niekiedy zdarza się, że werset rozpościera przed oczami człowieka zarządzenia Bożej wszechwładzy dotyczące wielkiej mnogości rzeczy, a następnie łączy owe rzeczy więzią, która przypomina pewien aspekt Bożej jedności, lub też sprawia, że stają się one częścią powszechnego prawa, jak na przykład w wersecie Tronu (ar. ajat al-kursi):
[14]
Prócz tego, że dziesięć fraz wersetu Tronu udowadnia dziesięć poziomów Bożej jedności wraz z ich rozmaitymi odcieniami, poprzez frazę:
[15]
Koran bezwzględnie i gwałtownie odpycha i odrzuca koncepcję przydawania Bogu towarzyszy lub ingerowania innych w to, co należy jedynie do Boga. Ponadto, jako że w owym wersecie przejawia się Najwspanialsze Imię Boga, znaczenie owego wersetu odnoszące się do Bożych prawd osiąga najwyższy stopień, aby w najwyższym stopniu ukazać dzieła zarządzeń Wszechwładnego. Co więcej, po wspomnieniu o Bożych zarządzeniach dotyczących całych niebios i ziemi, a także utrzymywania każdej rzeczy (a owa wzmianka również osiąga najwyższy stopień), więź i aspekt jedności podsumowują Tego, Który jest źródłem owych osiągających najwyższy poziom przejawów, poprzez wyrażenie:
[16]
A oto inny przykład:
[64]
Owe wersety opisują, jak Wszechmocny Bóg stworzył ogromny wszechświat jako pałac dla człowieka, jak zsyła życiodajną wodę
z niebios na ziemię i jak uczynił niebiosa i ziemię dwoma Swymi sługami, wytwarzającymi pożywienie dla człowieka. Podobnie uczynił On okręty podporządkowanymi ludziom, by ci mogli korzystać z owoców ziemi, jakie znajdują się w każdej jej części, a także by mogli handlować owocami swego trudu i pozyskiwać wszystko, co jest im potrzebne do życia. Bóg uczynił wiatry biczami, okręty wierzchowcami, a morza - pustynią pod ich kopytami. Prócz połączenia człowieka z każdą częścią ziemi za pomocą okrętów, Bóg podporządkował człowiekowi również małe i wielkie rzeki, czyniąc je drogami transportu. Sprawiając, że słońce i księżyc przemieszczają się, Ten, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, uczynił je dwoma posłusznymi sługami i sprawił, że zmieniają się pory roku, a poprzez ich zmianę ofiarowuje On człowiekowi Swe wielobarwne dary; ponadto stworzył On słońce i księżyc jako dwóch sterników, którzy obracają wielkie koło sterowe. On uczynił noc i dzień podporządkowanymi człowiekowi, to jest uczynił noc zasłoną dla snu i odpoczynku człowieka, zaś dzień - miejscem handlu służącego zdobyciu środków do życia.
Po wyliczeniu owych darów Boga, poprzez podsumowanie:
[64]
Koran wskazuje na wielką skalę darów, jakie zostały zesłane człowiekowi, a także na ich obfitość i dostatek. Oznacza to, że człowiekowi zostało dane wszystko, o co prosił językiem swego usposobienia i wrodzonych potrzeb. Darów Boga, które zostały zesłane człowiekowi, nigdy nie uda się policzyć do końca, ani też nie mogą się one wyczerpać. Z pewnością, jako że niebiosa i ziemia są stołem zastawionym darami dla człowieka, zaś rzeczy takie, jak słońce, księżyc, noc i dzień - niektórymi z darów na owym stole, darów przekazanych człowiekowi z pewnością nie da się zliczyć ani porachować.
Siódma tajemnica elokwencji
Niekiedy zdarza się, że - aby odrzucić koncepcję, zgodnie z którą pozorne przyczyny miałyby posiadać zdolność stwarzania, a także aby ukazać, jak dalekie są od tego - werset wskazuje na cele i owoce rezultatów, by można było pojąć, iż pozorne przyczyny są jedynie zasłoną. Osiągnięcie - zgodnie z zamysłem - najbardziej znaczących celów i najważniejszych rezultatów z pewnością jest dziełem Wszechwiedzącego i Wszechmądrego, podczas gdy pozorne przyczyny są pozbawione życia i nie posiadają inteligencji. Poprzez wspominanie o owych celach i rezultatach takie wersety Koranu ukazują, że choć przyczyny z pozoru są powiązane z ich efektami, to w rzeczywistości pozostają od nich bardzo
dalekie, zaś w owej wielkiej odległości, jaka dzieli przyczyny od efektów, wschodzą podobne gwiazdom Najpiękniejsze Imiona Boga. Tak, właśnie ów dystans jest miejscem, w którym wschodzą Najpiękniejsze Imiona. Góry na horyzoncie jawią się pobieżnemu spojrzeniu jako połączone z brzegiem niebios i sąsiadujące z nim, choć dzieli je od nieba wielka odległość, zaś pomiędzy nimi wschodzą gwiazdy, jak też dzieją się inne rzeczy; tak samo odległość między pozornymi przyczynami a efektami jest tego rodzaju, że można ujrzeć ją jedynie dzięki światłu Koranu, patrząc przez teleskop wiary.
Weźmy za przykład wersety koraniczne:
[17]
Poprzez wymienianie cudów Bożej mocy w przemyślanej kolejności, owe wersety wiążą przyczyny z efektami, zaś słowa: مَتَاعًا لَكُمْ to na używanie dla was i dla waszych trzód w zakończeniu owej frazy wskazują na cel. Ten cel udowadnia, że poza sekwencją wszystkich przyczyn i efektów istnieje Ukryty, do Którego należy rozkaz, Który dostrzega cel i dąży do określonego celu, a dla Którego pozorne przyczyny są jedynie zasłoną. Zaiste, poprzez frazę: مَتَاعًا لَكُمْ وَ لِاَنْعَامِكُمْ to na używanie dla was i dla waszych trzód Koran odmawia pozornym przyczynom mocy stwórczej, a w efekcie mówi: "Deszcz przychodzi z nieba, by powstało pożywienie dla was i dla waszych zwierząt. Ponieważ woda nie jest zdolna ani do tego, by litować się nad wami, ani do tego, by wytworzyć pożywienie, oznacza to, że deszcz nie przychodzi sam z siebie, lecz jest zsyłany, a dzięki niemu ziemia wydaje rośliny i pożywienie dla was. Jednak myślenie o waszym zaopatrzeniu i odczuwanie litości względem was dalece przekracza możliwości ziemi, która jest pozbawiona uczuć i inteligencji, zatem ziemia nie wytwarza pożywienia sama z siebie. Co więcej, jako że rośliny i drzewa dalekie są od tego, by zastanawiać się nad kwestiami waszego pożywienia i litościwie wytwarzać dla was owoce i ziarno, powyższe wersety ukazują istnienie lin i sznurów, które mają swój początek za zasłoną dla Wszechmądrego i Litościwego, a do których przywiązuje On Swoje dary, by następnie wyciągnąć je do wszystkich żywych stworzeń". Takie objaśnienie powoduje, że
ukazują się liczne Najpiękniejsze Imiona Boga, takie jak "Najbardziej Litościwy", "Ten, Który daje zaopatrzenie", "Ten, Który zsyła dary" czy też "Najbardziej Szczodry".
A oto inny przykład:
[18]
Te wersety objaśniają cudowne zarządzenia Boga widoczne w formowaniu się chmur i sprawianiu, że spada z nich deszcz, co jest jednym z najważniejszych cudów Bożej wszechwładzy i jedną z najbardziej zdumiewających zasłon dla skarbców Bożego miłosierdzia. Jak żołnierze, którzy zostali rozpuszczeni na odpoczynek, gromadzą się na jeden sygnał trąbki, tak chmury, których poszczególne części były rozproszone i ukryte w atmosferze, gromadzą się i kształtują na rozkaz Boga. Następnie - jak armia tworzy się z połączenia małych grup żołnierzy - części chmur gromadzą się i tworzą wielką całość, wyniosłą, wilgotną i białą, w której zawarte są śnieg i grad, podobną górom, które poruszą się w Dniu Zmartwychwstania, zaś z owej wielkiej chmury zsyłana jest istotom żywym życiodajna woda. Jednak w jej zsyłaniu widoczne są wola i zamysł. Woda przychodzi stosownie do potrzeb, co znaczy, że jest zsyłana. Kiedy niebiosa są czyste i bezchmurne, podobne górom części chmur nie gromadzą się same z siebie w wielkim a cudownym zgromadzeniu, lecz są wysyłane przez Tego, Który zna wszystkie żywe stworzenia, zatem w owej odległości między przyczyną a celem wschodzą Najpiękniejsze Imiona Boga, takie jak "Wszechmocny", "Wszechwiedzący", "Ten, do Którego należy rozkaz", "Kształtujący", "Ten, Który daje pożywienie", "Wspomagający" czy "Ten, Który daje życie".
Ósmy przymiot elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Koran - by skłonić serce do uznania cudownych dzieł Boga w świecie życia ostatecznego, a także, by sprawić, że umysł potwierdzi owe dzieła - wspomina o zdumiewających dziełach Boga na tym świecie tytułem przygotowania lub też wymienia cudowne dzieła Boga, jakie nastąpią w przyszłości lub w świecie ostatecznym, w taki sposób, że stajemy się mocno przekonani o ich prawdziwości poprzez obserwowanie podobnych rzeczy na tym świecie.
Oto przykład:
[19]
i dalsze wersety, aż do końca sury.
Omawiając Zmartwychwstanie, Koran poprzez te słowa udowadnia jego prawdziwość na siedem lub osiem różnych sposobów. Najpierw zwraca on uwagę na pierwsze stworzenie, mówiąc: "Widzicie wasze stworzenie z kropli nasienia; następnie stworzenie z kropli nasienia grudki krwi zakrzepłej, następnie stworzenie z grudki krwi zarodka ciała, a wreszcie stworzenie z zarodka istoty ludzkiej, zatem jak to możliwe, że zaprzeczacie powtórnemu stworzeniu, które będzie podobne do pierwszego lub nawet łatwiejsze?"
Zaś poprzez słowa:
[17]
Wszechmocny Bóg wskazuje na wielkie łaski, jakimi obdarował człowieka, mówiąc: "Ten, Który zesłał wam tak wielkie dary, nie pozostawi was samych sobie, byście zstąpili do grobu i zapadli w sen, z którego nigdy nie powstaniecie", zaś poprzez znaczenie aluzyjne Koran mówi: "Widzicie, jak martwe drzewa ożywają i zielenią się, lecz nie wyciągacie żadnych wniosków z tego, że ich podobne kościom gałęzie tryskają życiem, choć były tylko suchym drewnem na opał, i nadal uważacie zmartwychwstanie człowieka za mało prawdopodobne. Czyż Ten, Który stworzył niebiosa i ziemię, mógłby pozostać bezsilnym w obliczu życia i śmierci człowieka, owego owocu niebios i ziemi? Czyż Ten, Który zarządza wielkim drzewem, miałby nie przykładać żadnej wagi do jego owocu i zezwalać innym na to, by rościli sobie prawa do owego owocu? Czyż przypuszczasz, że wyrzekłby się On rezultatu całego drzewa, czyniąc w ten sposób bezcelowym i daremnym drzewo stworzenia, które wraz ze wszystkimi swymi częściami stanowi jedność z mądrością?" Koran mówi: "Ten, Który wzbudzi was do życia w Dniu Zmartwychwstania, jest tym, dla Którego cały wszechświat jest niczym żołnierz pozostający pod Jego
rozkazami". Tak, wszechświat jest całkowicie podporządkowany Jego rozkazowi: "Bądź!" - i to się staje. Stworzenie wiosny jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie kwiatu. On jest Tym, dla Którego mocy stworzenie wszystkich zwierząt jest tak łatwe, jak stworzenie jednej muchy. Takiemu jak On nie można rzucać wyzwania słowami:
[65] ani też nie można umniejszać Jego mocy.
Następnie, poprzez frazę:
[18]
Koran mówi: "On jest Wszechmocnym, Któremu należy się chwała, w Którego ręku spoczywają wodze każdej rzeczy, do Którego należą klucze do wszystkich rzeczy; On sprawia, że zima i lato następują po sobie, z taką łatwością, jakby przewracał karty księgi; On otwiera i zamyka drzwi tego świata i świata ostatecznego z taką łatwością, jakby były one dwoma budynkami". Skoro tak jest, to podsumowaniem wszystkich owych dowodów są słowa:
[18].
które oznaczają: "On wskrzesi was, sprawi, że wstaniecie z grobów i sprowadzi was w Dniu Zmartwychwstania. Wtedy zostaniecie wezwani, by zdać Wszechmocnemu rachunek z waszych czynów".
Wszystkie owe wersety przygotowują umysł do tego, by zaakceptował on prawdziwość Zmartwychwstania (a zatem przygotowują do tego również serce), jako że wskazują na podobne Zmartwychwstaniu dzieła Boga na tym świecie.
Niekiedy zdarza się również, że Koran wspomina o dziełach Boga w świecie ostatecznym, czyniąc to w taki sposób, by człowiek mógł zrozumieć je poprzez podobne dzieła Boga na tym świecie, nie pozostawiając żadnej możliwości zaprzeczenia im ani też uznania ich za mało prawdopodobne. Przykładami tego są sury zaczynające się od słów:
[15]
[19] i
[20]
W tych surach Koran wspomina o potężnych przemianach, a także o dziełach i zarządzeniach Wszechwładnego, jakie będą miały miejsce w Dniu Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia, a wymienia je
w taki sposób, że człowiek - jako że widzi podobne do nich rzeczy na tym świecie, na przykład w nadejściu jesieni czy wiosny - z łatwością uznaje owe wstrząsy i przemiany za prawdziwe, choć budzą one przerażenie w sercu, a umysł nie jest w stanie ich objąć. Już choćby streszczenie znaczenia owych trzech sur byłoby niezmiernie długie, zatem na razie wskażemy tylko na jeden przykład, jakim jest fraza:
[20], która wyraża, co następuje:
Podczas Zmartwychwstania uczynki każdego człowieka zostaną ukazane jako spisane na kartach. Umysł nie może objąć tej kwestii, ponieważ sama w sobie jest ona wielce zdumiewająca. Jednak sura [81]. wskazuje na to, że podczas wiosennego zmartwychwstania zachodzą rzeczy w jasny sposób podobne do owego rozpostarcia kart Księgi, tak samo jak inne, podobne do innych kwestii, jako że wszystkie owocujące drzewa lub kwitnące rośliny spełniają określone dzieła i wykonują określone obowiązki, a niezależnie od tego, w jaki sposób ukazują one Najpiękniejsze Imiona bądź wychwalają Boga, oddają Mu cześć. Wszystkie ich uczynki wraz z historiami ich życia zostają spisane w ich nasionach, by wiosną pojawić się w innym miejscu. Jak z największą elokwencją, przemawiając językiem swych form i kształtów, wspominają o czynach swych matek, tak ich gałęzie, liście, kwiaty i owoce ukazują karty owych uczynków. Zatem Ten, Który zachowuje każdą rzecz, Który dostarcza pożywienia każdej rzeczy, Który dokonuje wszystkich owych mądrych, zaplanowanych i dobroczynnych dzieł, jest również Tym, Który mówi:
[20].
Jeśli potrafisz, sam możesz wyciągnąć z tego przykładu wnioski i analogie dotyczące innych kwestii. By ci dopomóc, powiem, co następuje:
Fraza:
[15] jest olśniewającą metaforą, która może oznaczać zarówno "spowicie", jak i "zgromadzenie", czyniąc aluzję do innych podobnych rzeczy.
Po pierwsze: Wszechmocny Bóg rozsunął zaciągniętą nad niebiosami zasłonę nieistnienia, jaką jest eter, a następnie wybrał ze skarbca Swego miłosierdzia lampę podobną skrzącemu się diamentowi, by oświetlała ona świat i by ukazać ją światu. Kiedy świat zostanie zamknięty, Bóg na powrót spowije ów diament w zasłonę i zabierze go.
Po drugie: Słońce jest urzędnikiem Wszechmocnego, odpowiedzialnym za rozpowszechnianie towaru, jakim jest jego światło, a także za
naprzemienne owijanie głowy Ziemi w światło i w ciemność. Każdego wieczoru słońce zbiera swe towary i chowa je; niekiedy jego transakcjom staje na przeszkodzie zasłona chmur; niekiedy księżyc rozciąga zasłonę nad obliczem słońca; niekiedy coś innego staje na przeszkodzie w jego transakcjach, przez co należy wprowadzić stosowne zmiany w księgach handlowych. Podobnie nadejdzie czas, kiedy ów urzędnik zostanie odwołany ze swej placówki. Nawet jeśli pozornie nie ma powodu, by został on zwolniony, wzrost dwóch czarnych plam na jego obliczu (który już się rozpoczął) spowoduje - za zezwoleniem Boga - że słońce zbierze światło, jakie rozprzestrzenia na rozkaz Boga, by owinąć je wokół swej głowy. Wówczas zostanie mu powiedziane: "Na ziemi nie masz już żadnego zadania do wykonania. Zstąp do Piekła, aby spalić tych, którzy oddawali ci cześć i wyrządzali zniewagę posłusznemu urzędnikowi, jakim jesteś, sugerując, że jesteś nielojalne wobec swego Pana!. Tak, oto, co można wyczytać z Bożego zarządzenia:
Kiedy słońce będzie spowite ciemnością... poprzez czarne plamy na obliczu słońca!
Dziewiąty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Wszechmądry Koran wspomina o pewnych poszczególnych celach, a skłaniając umysł do zastanowienia się nad nimi, potwierdza, ustala, zaświadcza i udowadnia cele Najpiękniejszych Imion Boga, które podobne są powszechnym prawom. Oto przykład:
[21]
W tym wersecie Koran mówi: "Wszechmocny Bóg jest Tym, Który słyszy każdą rzecz bez wyjątku. Poprzez Swoje Imię 'Prawda' usłyszał nawet tę kobietę, która wiodła z tobą spór i skarżyła się na swego męża, choć była to zaiste nieistotna kwestia. Jako że w kobietach ukazują się najbardziej subtelne przejawy miłosierdzia, zaś one same są niczym kopalnie samopoświęcenia i litości, Bóg poprzez Swe Imię 'Najbardziej Litościwy' usłyszał słuszną skargę owej kobiety na jej męża, zaś poprzez Swe Imię 'Prawda' potraktował tę skargę poważnie, nadając jej największe znaczenie". Zatem by ów poszczególny cel mógł stać się powszechną zasadą, koniecznym jest, by Ten, Który pozostaje poza sferą wszystkich ewentualności wszechświata, Który słyszy i widzi nawet najmniej znaczące
wydarzenia pośród Swoich stworzeń, widział i słyszał każdą rzecz, by Ten, Który jest Panem (ar. Ar-Rabb) całego wszechświata, dostrzegał cierpienia nawet najbardziej znikomych stworzeń, którym dzieje się krzywda, i słyszał ich płacz. Ten, kto nie widzi całego ich cierpienia i nie słyszy ich płaczu, nie może udzielić im pomocy, a zatem nie może być ich Panem (ar. Ar-Rabb), a zatem dzięki frazie
Zaprawdę, On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący! ustalone zostają dwie potężne prawdy.
A oto kolejny przykład:
[66]
W tym miejscu, po wspomnieniu o podróży Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ze Świętego Meczetu w Mekce do Meczetu Dalekiego w Jerozolimie, która poprzedziła jego wniebowstąpienie, Koran mówi:
Zaprawdę, On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący! Zaimek może tutaj odnosić się albo do Wszechmocnego Boga, albo też do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Jeśli zaimek "on" odnosiłby się do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), znaczenie wersetu byłoby następujące: "Częścią owej szczególnej podróży Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) były również podróż i wniebowstąpienie natury powszechnej, podczas których dotarł on aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy i stanął w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, gdzie usłyszał i ujrzał znaki Wszechwładnego i cuda Bożego kunsztu, które ukazały się jego oczom i uszom poprzez najbardziej uniwersalne poziomy Najpiękniejszych Imion Boga". Te słowa zaś ukazują, że mało znacząca podróż była kluczem do podróży ku wielkiemu zgromadzeniu cudów.
Jeśli zaś zaimek "On" odnosiłby się do Wszechmocnego Boga, znaczenie wersetu byłoby następujące: "Oto zaprosił On jednego ze Swych sług, by ten odbył podróż, aż stanie w Jego obecności, a by powierzyć mu pewien obowiązek, wysłał go ze Świętego Meczetu do Meczetu Dalekiego, w którym ów sługa spotkał się ze zgromadzonymi tam prorokami. Następnie, po ukazaniu, że ów sługa z całą pewnością jest
dziedzicem religii wszystkich proroków, Bóg poprowadził go poprzez zewnętrzne i wewnętrzne aspekty wszystkich Jego królestw, aż sługa zbliżył się do niego na odległość dwóch łuków lub jeszcze bliżej ".
Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z pewnością był sługą Boga, a podróż, jaką odbył podczas Wniebowstąpienia, była zdarzeniem poszczególnym, lecz depozyt, jaki otrzymał, był związany z całym wszechświatem, a jego światło zmieniło kolor wszechświata. Ponieważ posłannictwo Muhammada jest kluczem otwierającym drzwi wiecznego szczęścia, Bóg opisuje Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako tego, który widzi i słyszy każdą rzecz, w ten sposób ukazując obejmujące cały świat zamysły i przykłady mądrości, związane z owymi depozytem, światłem i kluczem.
A oto inny przykład:
[22]
W tej surze Koran mówi: "Przez ozdobienie niebios i ziemi, przez ukazanie dzieł Swej doskonałości Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, sprawił, że niezliczone istoty, które oglądają owe dzieła, wychwalają Go i wysławiają. Ustroił niebiosa i ziemię w nieprzeliczone dary, by bez końca głosiły chwałę Najbardziej Miłosiernego Stwórcy i wysławiały Go językami wszystkich owych darów oraz tych, którzy je otrzymują". Następnie Koran wskazuje na to, że skoro Stwórca dał ludziom, zwierzętom i ptakom kończyny i części ciała, na których podróżują przez miasta i kraje ziemi, a także skoro Ten, Któremu należy się wszelka chwała, dał skrzydła również aniołom, owym mieszkańcom królestwa niebieskiego, by mogli fruwać po niebiańskich pałacach gwiazd i po wysokich krajach ich konstelacji, to z pewnością jest On nad każdą rzeczą Wszechwładny. Ten, Który dał skrzydła musze, by fruwała od jednego owocu do drugiego, Który dał skrzydła wróblowi, by fruwał on z drzewa na drzewo, jest Tym, Który dał skrzydła aniołom, by mogli przelecieć z Gwiazdy Porannej na Jowisza. Co więcej, aniołowie nie są ograniczeni przez określone miejsce, jak jest to w przypadku mieszkańców ziemi. Poprzez szczegółowe określenie مَثْنٰى وَثُلَاثَ وَرُبَاعَ dwie, trzy lub cztery pary Koran sugeruje, że aniołowie mogą być obecni na czterech
- lub nawet więcej - gwiazdach w tej samej chwili. Zatem poprzez opisanie wyposażenia aniołów w skrzydła (co było wydarzeniem natury poszczególnej) Koran wskazuje na powszechną i uniwersalną naturę warsztatu Bożej mocy, na jej bezmiar, zaś potwierdza i ustala tę prawdę poprzez słowa:
Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!
Dziesiąty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że werset wspomina o czynach, jakich mógłby się dopuścić zbuntowany człowiek, a następnie powstrzymuje go przed popełnieniem owych czynów poprzez surowe groźby. Następnie, by surowość owych gróźb nie sprawiła, że człowiek straci wszelką nadzieję i popadnie w rozpacz, w zakończeniu wersetu Koran wymienia niektóre z Najpiękniejszych Imion Boga, które pocieszają człowieka, wskazując na Boże miłosierdzie, jak na przykład w wersetach:
[23]
Owe wersety mówią: "Powiedz, Muhammadzie: 'Gdyby, jak mówicie, Bóg miał wspólników w Swym panowaniu, wówczas z pewnością istniałyby pewne znaki nieporządku, spowodowane przez rękę, która wyciągnęłaby się aż do Jego Tronu, by ingerować w Jego sprawy. Jednakże, przemawiając językami przejawów i inskrypcji Najpiękniejszych Imion, które ukazują, wszystkie stworzenia - natury powszechnej czy poszczególnej, wielkie czy małe, wszystkie od siedmiu poziomów niebios do mikroskopijnych organizmów żywych - wysławiają Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a Którego wyrażają Najpiękniejsze Imiona, oznajmiając, że jest On ponad to, by miał posiadać towarzysza lub podobnego Sobie'".
Tak, jak niebiosa oznajmiają, iż On jest Przenajświętszy, poprzez rozsiewające światło słowa słońc i gwiazd, poprzez swe uporządkowanie i mądrość, jaką ukazują, tak atmosfera wychwala Go, głosi Jego świętość i zaświadcza o Jego jedności głosem chmur i słowami grzmotu, błyskawicy i deszczu. Również ziemia wychwala Go i zaświadcza o tym, że Stwórca,
Któremu należy się wszelka chwała, jest Jeden, poprzez swe żywe słowa znane jako zwierzęta, rośliny i inne istoty, a także wychwala Go i zaświadcza Jego jedność słowami jej drzew oraz ich liści, kwiatów i owoców. Podobnie - mimo ich drobnego rozmiaru i znikomości - najmniejsze stworzenia i najbardziej poszczególne istoty wysławiają Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a Którego wyrażają liczne i powszechne Najpiękniejsze Imiona przejawiające się w owych stworzeniach, jak również zaświadczają o Jego jedności poprzez wypisane na nich inskrypcje.
Zatem - jako że człowiek jest streszczeniem i efektem wszechświata, a także namiestnikiem Boga na ziemi i jej delikatnym owocem - owe wersety ukazują, jak szpetnym i jak dalece zasługującym na karę czynem jest jego niewiara i przypisywanie Bogu towarzyszy. Niewiara jest sprzeczna z całym wszechświatem, który jednomyślnie i jednym głosem wysławia Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, i we właściwy sobie sposób zaświadcza o Jego jedności, a także będąc doskonale poddanym Bogu wykonuje obowiązek oddawania Mu czci, jaki został nań nałożony. Jednak by nie wtrącać człowieka w rozpacz, a także by ukazać mądrość zawartą w tym, że Ten, Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz, a Któremu należy się wszelka chwała, zezwala na tak nieskończenie szpetny bunt, nie niszcząc całego otaczającego rodzaj ludzki wszechświata, Koran mówi:
Zaprawdę, On jest Wspaniałomyślny, Przebaczający!, poprzez owo podsumowanie ukazując mądrość w odroczeniu kary przez Boga, a także pozostawiając otwartymi drzwi dla nadziei.
Zatem dzięki owym dziesięciu znakom wskazującym na cudowność Koranu możesz zrozumieć, że w podsumowaniach i zakończeniach wersetów koranicznych zawarte są liczne świetliste kropelki przewodnictwa i blaski cudowności. Najwięksi geniusze spośród uczonych w dziedzinie retoryki gryźli sobie w palce w absolutnym zadziwieniu i podziwie dla jego niezrównanego stylu, aż oznajmili: مَا هٰذَا كَلَامُ الْبَشَرِ TO NIE JEST SŁOWO CZŁOWIEKA! i uwierzyli z całkowitą pewnością, że
[24]
Oznacza to, że obok wyżej przytoczonych wskazówek w innych wersetach zawarte są również dalsze aspekty cudowności, które nie weszły w skład naszego omówienia tego tematu, zaś ich rozmieszczenie odbija cudowność Koranu tak wyraźnie, że może ujrzeć ją nawet ślepiec.
PROMIEŃ TRZECI ŚWIATŁA DRUGIEGO
Koranu nie da się porównać z jakimikolwiek innymi słowami ani z jakąkolwiek inną mową. Jest tak, ponieważ wyróżniamy różne kategorie mowy, zaś jeśli chodzi o ważność, moc, piękno i finezję słów, mogą one mieć cztery źródła: jednym jest ten, kto mówi; innym ten, do kogo słowa są skierowane; innym - zamysł, a jeszcze innym - forma. Źródłem piękna słów nie jest jedynie forma, jak błędnie uważają niektórzy literaci. W przypadku mowy należy zastanowić się nad tym, kto, do kogo, dlaczego i jakimi słowami mówi; nie można zastanawiać się jedynie nad słowami, by na tym poprzestać. Jako że mowa czerpie swą siłę i piękno z owych czterech źródeł, to jeśli uważnie zbadamy źródła piękna Koranu, zrozumiemy stopień jego elokwencji, piękna i wyższości nad innymi słowami.
Zaiste, jako że mowa - czy jest to nakaz, czy zakaz - wskazuje na tego, kto mówi, zawiera w sobie również rozkaz i siłę mówiącego, stosowne do jego pozycji. Mowa przełamuje wszelki opór, a jej efekt - podobny temu, jaki wywiera elektryczność - rośnie proporcjonalnie do jej siły i mocy.
Jako przykład weźmy werset:
Te słowa znaczą: "O, ziemio, zakończyłaś wypełnianie swego obowiązku, pochłoń więc wodę. O, niebiosa, przestańcie zsyłać deszcz, ponieważ nie ma już takiej potrzeby".
A oto inny przykład:
Te słowa znaczą: "O, ziemio i niebiosa! Przychodźcie, czy chcecie tego, czy nie, ponieważ tak czy inaczej podlegacie Mojej mądrości i mocy. Wyłońcie się z niebytu i przybądźcie na wystawę dzieł Mojego kunsztu, które powołałem do istnienia", zaś niebiosa i ziemia odpowiadają: "Przychodzimy całkowicie Tobie posłuszne. Poprzez Twoją moc wykonujemy każdy obowiązek, jaki nam wskażesz".
Zastanów się nad mocą i wzniosłością owych prawdziwie skutecznych rozkazów, w których zawarte są moc i wola, a następnie spójrz na słowa człowieka, podobne poniższej bezsensownej rozmowie z bytami nieożywionymi:
"Bądź nieruchoma, o ziemio! Rozczepcie się, o niebiosa! Niech nastąpi Zmartwychwstanie!".
Czyż owe rozkazy można w ogóle porównać? Czyż może istnieć jakiekolwiek porównanie między rozkazami natręta, wynikającymi z jego pragnień, a rozkazem dowódcy posiadającego prawdziwy autorytet? Czyż można w jakikolwiek sposób porównać słowa owego natręta ze skutecznym rozkazem: "Naprzód marsz!", wydanym przez wodza naczelnego wielkiej armii? Jeśli taki rozkaz zostanie wydany przez szeregowca, to choć forma obu rozkazów będzie ta sama, co do znaczenia będą różnić się między sobą tak, jak szeregowiec różni się od głównodowodzącego.
Za kolejny przykład weźmy wersety:
[33]
oraz:
[25]
Spójrz na moc i wzniosłość owych dwóch wersetów, a następnie spójrz na mowę człowieka, kiedy przybiera ona formę rozkazu. Czyż ta druga nie jest wobec tych pierwszych niczym robaczek świętojański wobec słońca? By opisać swoje czyny oczom i uszom, ten, który jest prawdziwym właścicielem danej rzeczy, opisuje swe działania, kiedy je wykonuje, prawdziwy artysta podczas pracy objaśnia swą sztukę, a ten, który zsyła dary, objaśnia je, kiedy obdarowuje. By połączyć słowo i dzieło, każdy z nich mówi: "Spójrzcie! Uczyniłem to-a-to, a teraz robię to-a-to w takia-taki sposób. To-a-to uczyniłem dla takiego-a-takiego powodu, aby stało się tak-a-tak, zaś to-a-to robię tak-a-tak, by stało się tak-a-tak".
A oto inny przykład:
[62]
Czyż można w jakikolwiek sposób porównać ów opis i owe dzieła, które lśnią niczym podobne gwiazdom owoce w konstelacji tej sury na niebie Koranu...; czyż można w jakikolwiek sposób porównać zawarte w owych słowach zgodnie ze wszelkimi zasadami retoryki dowody, które mają wiele poziomów...; czyż można w jakikolwiek sposób porównać zakończenie, jakim jest fraza:
Takie będzie Zmartwychwstanie!, która udowadnia prawdziwość Zmartwychwstania, zmuszając do milczenia ludzi, o których mowa na początku sury, a którzy mu zaprzeczają... - czyż można w jakikolwiek sposób porównać to wszystko do dyskusji ludzi, którzy wścibiają swój nos w sprawy, jakie dotyczą ich tylko w niewielkim stopniu? Nie można mówić nawet o takim podobieństwie, jakie zachodzi między kopią obrazu przedstawiającego kwiaty a prawdziwymi, żywymi kwiatami. Jako że pełne objaśnienie znaczenia przytoczonego powyżej fragmentu Koranu trwałoby niezmiernie długo, na razie pominiemy je i poprzestaniemy na następującej zwięzłej wskazówce:
Jako że, jak jest o tym mowa na początku sury, niewierni zaprzeczają Zmartwychwstaniu, Koran poprzez długi fragment będący wprowadzeniem zmusza ich do tego, by uznali je za prawdę, i mówi do nich: "Czyż nie patrzycie na niebiosa ponad wami, które wznieśliśmy w tak wspaniały i uporządkowany sposób? Czyż nie widzicie, jak upiększyliśmy je gwiazdami, słońcem i księżycem, bez jakiegokolwiek błędu i jakiejkolwiek wady? Czyż nie widzicie, jak rozpostarliśmy dla was ziemię i z jaką mądrością ją urządziliśmy? Zamocowaliśmy na niej góry, aby chroniły ją przed wtargnięciem morza na ląd. Czyż nie widzicie, jak stworzyliśmy wszelkie odmiany roślin i wszystkiego, co rośnie na powierzchni ziemi; czyż nie widzicie, jak uczyniliśmy owe rośliny pięknymi i jak sprawiliśmy, iż przybierają one wszystkie barwy, jak uczyniliśmy pięknymi wszystkie ich części? Czyż nie widzicie, jak zsyłamy z nieba obfity deszcz, jak stwarzamy ogrody, sady, zboża i wysokie drzewa owocowe, takie jak palma dająca wyborne daktyle; czyż nie widzicie, że to Ja sprawiam, iż owe drzewa rosną i że to Ja zsyłam Moim sługom zaopatrzenie, jakie dają? Czyż nie widzicie, jak poprzez deszcz wskrzeszam krainę, która jest martwa, stwarzając tysiące przykładów zmartwychwstania tego świata? Jak poprzez Moją moc wskrzeszam rośliny owej martwej krainy, tak wy powstaniecie z grobów w Dniu Zmartwychwstania, kiedy ziemia umrze, a wy wyjdziecie z niej i ożyjecie". Czyż może istnieć jakiekolwiek podobieństwo między elokwentnym objaśnieniem tych wersetów, przedstawionych jako dowód Zmartwychwstania, do których ledwie tysięcznej części byliśmy
w stanie nawiązać - a słowami, które człowiek przedstawia na poparcie swego twierdzenia?
Od początku niniejszego traktatu aż do tego miejsca, dążąc do tego, by nasi uparci wrogowie zaakceptowali cudowność Koranu poprzez obiektywne rozumowanie, znane jako ustalenie prawdy, wyjawiliśmy tajemnicę wielu praw Koranu. Postawiliśmy owo słońce obok świec i dokonaliśmy porównania. Wypełniliśmy nasz obowiązek, jakim jest ustalenie prawdy, i w olśniewający sposób udowodniliśmy cudowność Koranu. Teraz w jednym bądź dwóch słowach - nie w imię ustalenia prawdy, lecz w imię samej prawdy - wskażemy na prawdziwą stację Koranu, która jest ponad wszelkie porównania.
Zaiste, porównywanie Koranu z jakąkolwiek inną mową jest tym samym, co porównywanie gwiazd do ich maleńkich odblasków ukazujących się w okruchach szkła. Jak można porównać słowa Koranu, z których każde opisuje i ukazuje niezmienną prawdę, ze znaczeniami, jakie człowiek ukazuje przez swoje słowa, które to znaczenia ukazują się w drobnych zwierciadłach jego myśli i uczuć? Jak można porównać anielskie, żyjące słowa Koranu, które rozpalają światło przewodnictwa, które są mową Chwalebnego Stwórcy słońca i księżyca, do kąśliwych słów człowieka z ich pozornie urzekającą treścią i subtelnością, służących wzbudzeniu niskiego pożądania? Tak, porównywanie słów człowieka do słów Koranu jest tym samym, co porównywanie jadowitych robaków i owadów do błogosławionych aniołów i innych świetlistych istot duchowych. Słowo Dwudzieste Piąte dowiodło owych prawd wraz z poprzednimi dwudziestoma czterema Słowami. Nasze twierdzenie nie jest bezpodstawne, lecz udowadnia je wyżej przytoczone podsumowanie. Zaiste, jak można porównać słowa Koranu, które są niczym muszle, kryjące w sobie perły przewodnictwa, które są źródłami prawd wiary i zdrojami podstaw islamu, które pochodzą wprost od Tronu Najbardziej Miłosiernego, które sponad wszechświata spoglądają na człowieka, by następnie zstąpić do niego, które są przedwiecznym przesłaniem, w jakim zawarte są wiedza, moc i wola Boga - z daremnymi słowami człowieka, które są wytworem jego fantazji i pożywką dla pożądania?
Tak, jak można porównać Koran, który jest podobny rajskiemu drzewu Tuba; którego liście - jakimi są wszystkie jego przymioty, cechy szczególne, doskonałości, zarządzenia i zasady - rozpościerają się nad całym światem islamu; który dzięki temu, że jest wodą życia, jaka oczyściła uczonych i świętych (a każdy z nich był niczym kwiat), wciąż jawi się pięknym
i młodym; którego owocami są wszelkie doskonałości, prawdy dotyczące kosmosu i prawdy Boże; który niczym drzewo owocowe wciąż wytwarza na nowo kolejne owoce, zaś w ich pestkach zawarte są zasady dotyczące każdej czynności; który nieprzerwanie ukazuje swoje prawdy - z mową człowieka, która jest nam dobrze znana? اَيْنَ الثَّرَا مِنَ الثُّرَيَّا Gdzie ziemia, a gdzie Plejady!
Choć przez tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat Koran wykładał i ukazywał swoje prawdy na targowisku wszechświata, a wszyscy ludzie, wszystkie narody i wszystkie kraje brały dla siebie coś z jego klejnotów i jego prawd, ani fakt, że jest on dobrze znanym, ani wielka obfitość tych, którzy z niego czerpali, ani upływ czasu, ani wielkie przemiany zachodzące na świecie nie wyrządziły żadnej szkody jego drogocennym prawdom i finezji jego stylu, nie sprawiły, by Koran się zestarzał, by wyschło owo źródło prawd, by stracił swą wartość lub by wyczerpało się jego piękno. Już to samo w sobie jest jednym z aspektów cudowności Koranu.
Gdyby teraz ktoś wystąpił naprzód i wyłożył pewne prawdy Koranu uporządkowane wedle jego kaprysu, jak mogłoby to zrobić dziecko, gdyby porównał je z niektórymi wersetami Koranu, by z nimi rywalizować, gdyby powiedział: "Oto wypowiedziałem słowa bliskie słowom Koranu", byłoby to kompletną głupotą, podobną tej, jakiej przykład damy w poniższym porównaniu:
Wyobraźmy sobie prostego człowieka, budującego zwyczajne domy. Nie jest on w stanie pojąć wzniosłych inskrypcji zapisanych przez mistrza budowniczego, który wybudował wspaniały pałac (a kamieniami owego pałacu są rozmaite klejnoty), który upiększył go pozostającymi w harmonii ozdobami, wskazującymi na wzniosłe inskrypcje całego pałacu, a także na związek między inskrypcjami a drogimi kamieniami, z których wzniesiono pałac. Jeśli ów prosty człowiek, do którego nie należy żaden z drogich kamieni i który nie przyczynił się do upiększenia pałacu, wkroczy do pałacu, zniszczy owe wzniosłe inskrypcje wykonane z klejnotów, a następnie nada im kształt zwyczajnego domu (co będzie zgodne z jego pragnieniami, podobnymi pragnieniom dziecka), dodając do nich kilka paciorków, ładnie wyglądających w jego oczach niedorostka, a następnie powie: "Spójrzcie! Moje umiejętności są większe niż umiejętności tego, kto zbudował ów pałac, należy też do mnie większy majątek i bardziej drogocenne ozdoby", jego dzieło będzie dziełem szaleńca, a jego słowa - bredniami fałszerza.
Światło Trzecie
BLASK PIERWSZY
Ważny aspekt cudowności Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, został objaśniony w Słowie Trzynastym. Ów aspekt został umieszczony również w tym miejscu, by mógł zająć miejsce wśród swych braci, jakimi są inne aspekty cudowności Koranu, a przedstawia się on następująco:
Jeśli chcesz zobaczyć i zdać sobie sprawę z tego, jak każdy z koranicznych wersetów, podobnych lśniącym gwiazdom, rozprasza ciemności niewiary, rozsiewając światło cudowności i prowadzenia drogą prostą, wyobraź sobie, że żyjesz w wieku ignorancji (przed Objawieniem Koranu) i jesteś na dzikiej pustyni, gdzie wszystko jest okryte zasłoną głuchej natury wśród ciemności ignorancji i niedbalstwa. Nagle słyszysz wersety podobne poniższemu:
[35]
wypowiedziane wzniosłym językiem Koranu.
Spójrz, jak martwe lub pogrążone we śnie stworzenia tego świata powstają do życia na ów dźwięk wysławiający Boga i głoszący Jego chwałę w umysłach tych, którzy słuchają, jak budzą się ze snu i wspominają Najpiękniejsze Imiona Boga! Spójrz, jak na dźwięk słów:
[25]
gwiazdy w czarnych niebiosach, które były pozbawionymi życia kawałkami ognia, a także nieszczęsne stworzenia na powierzchni ziemi, ukazują tym, którzy słuchają, widok taki, jakby niebiosa jawiły się ustami, zaś każda z gwiazd - słowem mądrości i światłem wypowiadającym prawdę. Ziemia zdaje się głową, ląd i morze językami, zaś wszelkie zwierzęta i rośliny - słowami wychwalania Boga. W przeciwnym razie nie pojmiesz pięknych kwestii i przyjemności płynącej ze spojrzenia z naszych czasów do tamtej epoki. Jeśli zastanowisz się nad wersetami Koranu, ujrzysz je jako te, które od tamtej pory rozsiewają światło, a wraz z upływem czasu stały się powszechnie przyjmowaną wiedzą, jako lśniące światła spośród świateł islamu, którym barwę nadaje słońce Koranu, zaś jeśli popatrzysz na nie poprzez zasłonę powierzchowności oraz tego, co proste i znane, nie ujrzysz prawdziwie ani ciemności, jakie rozprasza każdy werset, ani tego, jak słodkie dzięki jego cudowności jest jego recytowanie, nie docenisz należycie tego rodzaju cudowności
pośród wielu jej rodzajów. Jeśli chcesz pojąć jeden z najwyższych poziomów cudowności Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, wysłuchaj poniższego porównania:
Wyobraźmy sobie nadzwyczaj dziwne, ogromne i rozłożyste drzewo, skryte pod zasłoną tego, co niewidzialne, i ukryte na poziomie tego, co skryte. Jest jasne, że musi istnieć relacja, harmonia i równowaga pomiędzy drzewem i wszystkiego jego członkami, jak gałęzie, owoce, liście i kwiaty - taka sama, jak istnieje między częściami ciała człowieka. Każda z części owego drzewa przyjęła pewną formę i nadano jej kształt zgodny z naturą drzewa. Gdyby zatem pojawił się ktoś, kto na zasłonie wyrysowałby obraz odpowiadający gałęziom drzewa, którego nigdy nie widziano, wówczas zarysy każdej jego części - od gałęzi do owoców i od owoców do liści - zostałyby narysowane proporcjonalnie, wypełniając przestrzeń od ich źródła aż do krańców, które są nieskończenie odległe od siebie nawzajem, a ów rysunek dokładnie ukazywałby formę i kształt poszczególnych części drzewa, wówczas z pewnością nie pozostałaby żadna wątpliwość co do tego, że artysta ujrzał ukryte drzewo okiem, które przeniknęło zasłonę i objęło to, co niewidzialne, a następnie odmalował je.
Dokładnie w ten sam sposób roztropne stwierdzenia Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, dotyczące prawdy o bytach zależnych (to jest prawdy o drzewie stworzenia, rozciągającym się od początku świata aż do najdalszych granic świata ostatecznego, od ziemi aż do Tronu Boga i od drobnych cząsteczek aż do słońca), zachowują proporcje między częściami owego drzewa, nadają wszystkim jego gałęziom i owocom formę tak odpowiednią, że wszyscy dociekliwi uczeni, kiedy zakończyli swe badania jego opisów, oznajmili: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Jakże wspaniałe są Boże błogosławieństwa!" i powiedzieli: "O, Wszechmądry Koranie, jedynie ty rozwiązujesz i wyjaśniasz talizman wszechświata i zagadkę stworzenia!"
[4] - a w tym porównaniu nie ma błędu - zatem przedstawmy jako świetliste drzewo Tuba Najpiękniejsze Imiona i atrybuty Boga, czyny i dzieła Jego wszechwładzy, których wspaniałość rozciąga się od przedwieczności po wieczność, których ogrom sięga nieskończonej przestrzeni i obejmuje ją, których czyny sięgają od:
[37].
a także:
[36],
aż do:
[1]
a także:
[38]
Wszechmądry Koran opisuje ową świetlistą prawdę, prawdy Najpiękniejszych Imion, atrybutów, czynów i dzieł Boga, wraz ze wszystkimi ich gałęziami, gałązkami, celami i owocami, w sposób tak harmonijny, tak właściwy i odpowiedni dla każdego z nich, bez zeszpecenia jednego, a naruszenia zarządzenia drugiego, że ci, którzy rozpoznają prawdę o rzeczach i przenikają tajemnice, rozumni i mędrcy, którzy podróżowali do królestwa duchowego wymiaru każdej rzeczy, oznajmiają w obliczu owej roztropnie przedstawionej wystawy: "Chwała niech będzie Bogu!" (ar. subhan Allah) i potwierdzają ją, mówiąc: "Jakaż ona jest słuszna, jak zgodna z rzeczywistością, jak piękna, jak godna szacunku!".
Weź za przykład sześć filarów wiary, przypominające jedną z gałęzi owych dwóch potężnych drzew, które wskazują na całą sferę tego, co zależne, i na sferę tego, co niezbędne: Koran opisuje wszystkie konary i gałęzie owych filarów - a nawet ich najdalsze liście i owoce - z zachowaniem takiej harmonii i proporcji między nimi, w sposób tak zrównoważony, obrazuje je tak symetrycznie, że ludzki umysł nie jest w stanie tego dostrzec i staje w zadziwieniu przed jego pięknem. Dowodem na to, że między pięcioma filarami islamu, które są niby jedna gałązka z owej gałęzi wiary, zostały zachowane piękno proporcji, doskonałe powiązanie i całkowita równowaga, od najdrobniejszych szczegółów, najmniejszych kwestii dotyczących postępowania i najmniej znaczących owoców aż do najdalszych celów i najgłębszej mądrości, są doskonały porządek i równowaga, piękno proporcji i mądrość "większego" prawa szari'a islamu, które wywodzi się z rozstrzygających stwierdzeń, znaczeń, wskazówek i wzmianek obejmującego każdą rzecz Koranu, tworzących niezbity i stanowczy dowód oraz sprawiedliwe świadectwo, w które nie można powątpiewać. Oznacza to, że wystawa Koranu nie może zostać przypisana częściowej wiedzy człowieka, a zwłaszcza wiedzy kogoś, kto był niepiśmienny. Opiera się ona raczej na wiedzy, która obejmuje każdą rzecz, i jest słowem Tego, Który jest w stanie ujrzeć wszystkie rzeczy równocześnie i obserwować wszystkie prawdy, od przedwieczności aż po wieczność, w jednej chwili.
Tak, w to wierzymy!
BLASK DRUGI
Jako że to, jak dalece filozofia człowieka, która rzuca wyzwanie koranicznej mądrości, upada w obliczu owej mądrości, zostało objaśnione i zobrazowane poprzez porównania w Słowie Dwunastym, a także udowodnione w innych Słowach, odsyłamy czytelników do owych traktatów, a w tym miejscu przedstawimy kolejne porównanie, ukazujące tę kwestię z innego punktu widzenia, które wygląda następująco:
Ludzka nauka i filozofia postrzegają świat jako stały i niezmienny. Omawiają szczegółowo naturę wszystkich istot oraz ich cechy charakterystyczne, lecz jeśli w ogóle mówią o obowiązkach istot wobec ich Stwórcy, to jedynie pokrótce. Mówią one jedynie o ozdobach i literach księgi wszechświata, nie przywiązując żadnej wagi do jej znaczenia. Tymczasem Koran postrzega świat jako przemijający, przejściowy, zwodniczy, pozostający w ruchu, niestabilny i podlegający burzliwym zmianom. Zwięźle mówi o naturze bytów, o ich cechach powierzchownych i materialnych, lecz szczegółowo opisuje obowiązki oddawania czci, jakie zostały powierzone istotom przez ich Stwórcę; opisuje, jak i pod jakim względem istoty wskazują na Najpiękniejsze Imiona Boga, a także opisuje ich posłuszeństwo wobec rozkazów Stwórcy. Przyjrzyjmy się zatem różnicom między filozofią człowieka i mądrością Koranu dotyczącym kwestii postrzegania rzeczy (czy to ogólnie, czy też szczegółowo), aby zobaczyć, która z tych dwóch dróg jest czystą prawdą.
Zegarek na naszym ręku zdaje się nie podlegać żadnym zmianom, lecz wewnątrz niego zachodzi nieprzerwany ruch jego trybów i innych części, jakby zegarek podlegał nieustannym wstrząsom. Dokładnie w ten sam sposób ten świat, przy jego pozornej stabilności, stale obraca się wśród wstrząsów i zmian, przemijania i efemeryczności. Zaiste, od kiedy czas przyszedł na świat, dzień i noc stały się niczym podwójna wskazówka, odmierzająca sekundy w owym wielkim zegarze. Lata są niczym wskazówka odmierzająca minuty, podczas gdy wieki odmierzają godziny. Zatem czas sprawia, że świat pogrąża się w falach śmierci i przemijania. Czas sprawia, że przeszłość i przyszłość nie istnieją, pozostawiając przy życiu jedynie teraźniejszość.
Obok owego kształtu, który nadaje światu czas, pod względem przestrzeni świat również przypomina zmieniający się i podlegający gwałtownym przemianom zegar. Jako że przestrzeń atmosfery szybko się zmienia, przechodząc od jednego stanu do drugiego, od całkowitego zachmurzenia do nieba bez chmur, nawet kilka razy w ciągu dnia, powoduje zmiany, które są niczym wskazówka odmierzająca sekundy. Powierzchnia ziemi, która jest niczym podłoga w budynku tego
świata, zmienia się bardzo szybko wraz z życiem i umieraniem roślin i zwierząt, jest zatem niczym wskazówka odmierzająca minuty, która również ukazuje nietrwały aspekt tego świata. Przemiany i wstrząsy zachodzące wewnątrz ziemi, które doprowadzają do pojawiania się lub znikania gór, ukazują inny aspekt świata, który również świadczy o powolnym przemijaniu, są zatem niczym wskazówka odmierzająca godziny. Zmiany, które są wynikiem ruchu ciał niebieskich, poprzez pojawianie się komet, występowanie zaćmień słońca i księżyca oraz spadających gwiazd, ukazują, że niebiosa również nie są stałe i niezmienne, lecz starzeją się i zmierzają ku swej zagładzie. Owe zmiany zachodzą bardzo powoli (są zatem niczym wskazówka odmierzająca dni w zegarze odmierzającym tygodnie), lecz pod każdym względem ukazują przemijanie i zmierzanie ku zniszczeniu.
Świat został zatem wzniesiony na owych siedmiu filarach, które nieprzerwanie nim wstrząsają. Jednak ruch świata i wstrząsy, jakim on podlega, wskazują na jego Stwórcę, jako że ruch i zmiana są dziełem pióra Bożej mocy, zapisującego przesłania Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Zmieniające się stany, jakim podlega świat, są zwierciadłami dla Najpiękniejszych Imion Boga, które są stale odnawiane, ukazując poprzez stale zmieniające się odbicia przejawy cech właściwych Najpiękniejszym Imionom.
Świat zatem zarówno jest przemijający, jak spieszy ku śmierci i podlega przemianom. Choć w rzeczywistości świat płynie jak woda, nieuważnemu oku zdaje się nieruchomym lodem, zaś poprzez idee natury stał się zwarty i gęsty, stał się zasłoną skrywającą życie ostateczne. Dociekania filozofii i nauk przyrodniczych, kuszące rozrywki wyuzdanej cywilizacji oraz jej upajające namiętności i jej chora filozofia zarówno umocniły wrażenie zamrożenia i bezczynności świata, jak uczyniły niedbalstwo jeszcze bardziej gęstym i zwartym, mętnym i nieprzejrzystym, sprawiając, że ludzie zapomnieli o Stwórcy i o życiu ostatecznym. Tymczasem Koran poprzez swoje wersety takie, jak:
[2]
[3]
[4]
grępluje ów świat, jakby był on bawełną, a następnie odrzuca go; poprzez swoją cudowną wystawę, na której wyłożone są wersety takie, jak:
[5]
[6]
[7]
sprawia, że świat staje się przejrzysty, choć wcześniej był mętny; poprzez swoje olśniewające wersety takie, jak:
[54]
[8]
sprawia, że zamarznięty i nieruchomy świat topnieje; poprzez swoje noszące piętno śmierci frazy takie, jak:
[15]
[19]
[9]
[10]
rozbija na kawałki złudzenie, wedle którego świat ma być wieczny, zaś poprzez grzmiące dźwięki swojej trąby, takie jak:
[11]
[12]
rozprasza niedbalstwo zrodzone z pojęcia "natury".
Wersety całego Koranu, od początku aż do końca, które zwracają się w stronę wszechświata, przemawiają zgodnie z tą zasadą. Objawiają
i ukazują prawdę o świecie - takim, jaki on jest. Poprzez ukazanie, jak szpetny jest ten świat, Koran sprawia, że człowiek odwraca swoje oblicze od świata, a spogląda na piękne oblicze tego świata, wskazujące na Stwórcę. Koran wręcz ponagla oko człowieka do tego, by zwróciło się w tamtym kierunku. Uczy prawdziwej mądrości i wiedzy, naucza znaczeń księgi wszechświata, zaś jedynie z rzadka wskazuje na jej litery i ozdoby. Nie powoduje - jak jest to w przypadku pijackiej filozofii - że znaczenie owej księgi zostaje zapomniane, nie sprawia, że człowiek staje się rozmiłowany w tym, co szpetne, z powodu ozdób owych liter marnując swój czas na rzeczy pozbawione znaczenia.
BLASK TRZECI
W Blasku Drugim wskazaliśmy na upadek filozofii człowieka w obliczu mądrości koranicznej, a także na cudowność mądrości Koranu. W tym Blasku wskażemy na stopień mądrości i nauki, jakimi w obliczu mądrości koranicznej odznaczają się uczeni o czystych duszach, święci (ar. ałlija) i oświeceni spośród filozofów (jak iszraqici[13], którzy wszyscy są uczniami Koranu), a także pokrótce wskażemy na cudowność Koranu w tym względzie.
Najbardziej prawdziwy znak wskazujący na wzniosłość Wszechmądrego Koranu, najbardziej jasny dowód jego prawdy i sprawiedliwości, a także najbardziej potężny znak jego cudowności jest następujący: Zachowując wszystkie poziomy wszystkich obszarów Bożej jedności wraz ze wszystkim, czego wymagają, a także objaśniając je, Koran zachował również - nie psując jej - równowagę między nimi; zachował równowagę między wszystkimi wzniosłymi Bożymi prawdami; połączył wszystkie rozporządzenia podyktowane przez Najpiękniejsze Imiona Boga, zachowując wzajemne proporcje między nimi; wreszcie połączył w doskonałej równowadze dzieła Wszechwładnego Boga. Takie zachowanie, równowaga i połączenie są cechami, których z pewnością nie odnajdziemy ani w dziełach człowieka, ani w produktach myśli nawet najbardziej znamienitych przedstawicieli rodzaju ludzkiego. Nie można ich odnaleźć w żadnych dziełach świętych (ar. ałlija), którzy przeniknęli do wewnętrznego oblicza rzeczy, wskazującego na ich stwórcę, ani w księgach iszraqitów, którzy dotarli do wewnętrznego i ukrytego znaczenia rzeczy, ani w wiedzy mistrzów duchowości, którzy przeniknęli świat tego, co niewidzialne. Jest tak, jakby wszyscy oni stosowali się do zasady podziału pracy, a każda z grup przylgnęła do zaledwie jednej lub dwóch gałęzi potężnego drzewa prawdy, zajmując się jedynie owocami lub liśćmi owej jednej lub dwóch gałęzi, albo nie wiedząc o innych gałęziach, albo też nie zajmując się nimi.
Absolutna prawda nie może zostać zrozumiana poprzez ograniczone spojrzenie, lecz do jej zrozumienia niezbędne jest spojrzenie natury powszechnej, takie jak spojrzenie Koranu. Z pewnością owi ludzie, których wymieniliśmy, zostali pouczeni przez Koran, jednak - jako że umysł każdego z nich był tym, co poszczególne - mogli ujrzeć w całości jedynie jedną lub dwie strony z kart powszechnej prawdy, zajęli się zatem nimi i zostali uwięzieni w ich obrębie. Zakłócili oni równowagę prawdy czy to przez zbytek niedbalstwa, czy to przez zakłócenie jej proporcji i harmonii. Owa prawda została objaśniona poprzez niezwykłe porównanie w Gałęzi Drugiej Słowa Dwudziestego Czwartego, zaś w tym miejscu wskażemy na ową kwestię poprzez inne porównanie.
Wyobraź sobie, że pod powierzchnią morza znajduje się pewien skarbiec, wypełniony niezliczonymi klejnotami rozmaitych rodzajów. Nurkowie pogrążają się w głębinach morza, by poszukiwać klejnotów z owego skarbca. Ponieważ mają zamknięte oczy, mogą orientować się w tym, co ich otacza, jedynie dzięki zręczności swych dłoni. Do rąk jednego z nich trafia podłużny diament. Nurek zakłada, że zawartość całego skarbca stanowią takie długie, podobne kolumnom diamenty. Kiedy słyszy od swych towarzyszy o innych klejnotach, wyobraża sobie, że są one zależne od owego diamentu, stanowiąc jedynie jego fasetki czy też upiększenia. Do rąk drugiego nurka trafia okrągły rubin; jeszcze inny znajduje podobną sześcianowi bryłę bursztynu, i tak dalej. Każdy z nich wierzy, że klejnot, który nurek widzi w swych rękach, jest zasadniczą i najważniejszą częścią skarbca. Przypuszcza również, że inne są jedynie dodatkami lub szczegółami. Równowaga prawdy, a także jej proporcje, zostają zatem zakłócone. Barwy wielu prawd zmieniają się, a by zobaczyć ich prawdziwy kolor, ludzie muszą uciec się do wymuszonych interpretacji i skomplikowanych objaśnień, a niekiedy dochodzą nawet aż do zaprzeczenia prawdzie i odrzucenia jej. Każdy, kto studiuje księgi filozofów iszraqickich, a także prace sufich - którzy polegają na oświeceniu i wizji, jednak bez zważenia ich na szalach sunny - z pewnością potwierdzi nasze twierdzenie. Oznacza to, że choć ich dzieła zawierają prawdy podobne do prawd Koranu, a także biorą swój początek z nauk Koranu, są ułomne i niepełne, jako że nie są Koranem. Wersety Koranu, który jest oceanem prawd, również są nurkami poszukującymi owego skarbca na dnie morza, jednak ich oczy są otwarte i widzą ów skarbiec. Widzą również, co zawiera ów skarbiec, a czego w nim nie ma. Opisują ów skarbiec i objaśniają jego naturę z zachowaniem harmonii, porządku i proporcji ukazujących prawdziwe piękno i finezję.
Na przykład, jak owi nurkowie dostrzegają bezmiar Bożej wszechwładzy, wyrażony przez wersety:
[28]
oraz
[14]
tak samo dostrzegają obejmującą każdą rzecz miłosierdzie Boga, wyrażone poprzez wersety:
[15]
[49]
oraz
[16]
a jak widzą i wskazują na najwyższy poziom mocy stwórczej Jedynego, wyrażony słowami:
[17]
tak widzą dotyczące każdej rzeczy zarządzenie Boga i Jego obejmującą każdą rzecz wszechwładzę, wyrażone słowami:
[18]
Dostrzegają (wskazując na nią) potężną prawdę, wyrażoną słowami:
[19]
łaskawą prawdę wyrażoną przez wersety:
[20]
a także wielką prawdę dotyczącą panowania i rozkazu, wyrażoną słowami:
[21]
Widzą i ukazują litościwą prawdę zarządzenia:
[22]
ogromną prawdę, wyrażoną słowami:
[23]
pełniącą straż prawdę, wyrażoną słowami:
[24]
obejmującą każdą rzecz prawdę, wyrażoną słowami:
[25]
bliskość wyrażoną przez werset:
[26]
wzniosłą prawdę, na jaką wskazuje werset:
[27]
a także obejmującą każdą rzecz prawdę, wyrażoną słowami:
[28]
Wersety koraniczne widzą i ukazują - wraz ze wszystkimi ich szczegółami - sześć filarów wiary w odniesieniu do tego świata, do świata ostatecznego, do działania i wiedzy. W sposób zamierzony i z całą powagą widzą i ukazują każdy z pięciu filarów islamu, a także wszystkie zasady, których przestrzeganie zapewnia szczęście na tym świecie i w świecie, który dopiero nastąpi. Zachowują równowagę i wzajemne proporcje między nimi, przez co zaczyna istnieć kolejna forma cudowności Koranu, której źródłem jest piękno zrodzone z zachowania wzajemnych proporcji między wszystkimi jego prawdami.
Z powodu owej wielkiej tajemnicy, choć uczeni w dziedzinie teologii (ar. kalam) są uczniami Koranu, a już tylko jedna grupa owych uczonych napisała tysiące dzieł poświęconych filarom wiary, z których każde składało się z dziesięciu tomów, to owi uczeni - ponieważ jak mu'tazylici przedłożyli rozum nad Objawienie - nie byli w stanie wyrazić jasno dziesięciu spośród wersetów Koranu, ani też dowieść ich prawdziwości w rozstrzygający sposób, ani też dostarczyć przekonującego objaśnienia w ich temacie. Było tak, jakby kopali tunele pod odległymi górami i rozciągali rurociągi łańcuchów przyczyn aż po kres świata, by tam przeciąć owe łańcuchy i ukazać wiedzę o Bogu, Którego istnienie jest konieczne, podobną wodzie życia. Jednakże każdy z wersetów Koranu, niczym laska Mojżesza, potrafi sprawić, by woda wytrysnęła z dowolnego miejsca, sprawia, że każda rzecz staje się otwartym oknem, i umożliwia poznanie Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Ukazaliśmy i udowodniliśmy ten fakt w traktacie w języku arabskim zatytułowanym Katre, a także w innych Słowach, które wypływają z oceanu Koranu.
Również z powodu owej tajemnicy przywódcy wszystkich grup heretyków, którzy dotarli do wewnętrznej natury rzeczy (ar. batin), lecz nie podążali za sunną Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zawrócili w połowie drogi i stali się przywódcami sekt, a nie będąc w stanie zachować proporcji i równowagi między koranicznymi prawdami, popadli w innowację oraz zbłądzenie i poprowadzili społeczności ludzkie drogą tego, co niesłuszne. Całkowita bezsilność ich wszystkich ukazuje cudowność wersetów Koranu.
Zakończenie
Powtórzyliśmy w tym miejscu opis dwóch błysków cudowności Koranu, o których wspomnieliśmy w Kropli Czternastej Słowa Dziewiętnastego, a o których mniema się, iż są one błędem. Powiedzieliśmy jeszcze raz o zwięzłości Koranu w temacie nauk przyrodniczych, która również jest źródłem błysków cudowności. Ponadto błysk cudowności Koranu, którym lśnią cuda proroków, został jasno ukazany w Stacji Drugiej Słowa Dwudziestego. Podobnie wiele innych błysków cudowności Koranu zostało wspomnianych w innych Słowach i w mych traktatach spisanych w języku arabskim. Zatem uważając to wszystko za wystarczające, w tym miejscu powiemy jedynie tyle, że kolejnym cudem Koranu jest fakt, iż jak wszystkie cuda proroków ukazują odblask cudowności Koranu, tak Koran ze wszystkimi swymi cudami sam w sobie jest cudem Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś wszystkie cuda Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) są cudem Koranu, ukazującym związek między tą Księgą a Wszechmocnym Bogiem. Wraz z ukazaniem się owego związku wszystkie słowa Koranu stają się cudami, stąd jedno z jego słów może być niczym ziarno, zawierające w sobie znaczenie trzech prawd, może być połączone ze wszystkimi częściami wielkiej prawdy (jak serce, ów środek ciała, połączone jest z poszczególnymi członkami), a ponieważ Koran opiera się na obejmującej każdą rzecz wiedzy i nieograniczonej woli, wraz ze swymi literami, poprzez ich położenie i jako całość może wskazywać na nieprzeliczone rzeczy. Oto, dlaczego uczeni w dziedzinie liter twierdzą, że odkryli całe karty tajemnic w jednej literze Koranu, a także dostarczają dowodów na prawdziwość ich twierdzeń adeptom owej nauki.
Teraz zbierz przed oczami swego umysłu wszystkie Światła, Promienie, Błyski i Blaski, od początku owego traktatu aż do tego miejsca, i zastanów się nad wszystkimi naraz! Niech rozstrzygającym podsumowaniem będzie fakt, że wszystkie recytują i oznajmiają donośnymi głosami twierdzenie, które przytoczyliśmy na początku, to jest:
[55]
[6]
[50]
[29]
[30]
[31]
[57]
Dopisek Pierwszy
(Ów pierwszy z Dopisków do Słowa Dwudziestego Piątego zawiera Stopień Siedemnasty Stacji Pierwszej Promienia Siódmego - traktatu zatytułowanego Wielki znak - a to przez wzgląd na prawdę owej Stacji).
Wiedząc, że celem życia tego świata, a także życia wszystkiego, co żyje, jest wiara, niestrudzony i nienasycony podróżnik przez ten świat, który wcześniej zadawał wszechświatowi pytania dotyczące jego Stwórcy, rzekł do siebie: "Sięgnijmy do Księgi cudownej wystawy zwanej Koranem, znanej jako słowo i mowa Tego, Którego poszukujemy, będącej najbardziej sławną, najbardziej olśniewającą i najważniejszą z ksiąg tego świata, która w każdym stuleciu rzucała wyzwanie każdemu, kto nie chciał się jej podporządkować. Najpierw jednak musimy udowodnić, że owa Księga pochodzi od naszego Stwórcy", po czym rozpoczął poszukiwania.
Jako że ów podróżnik żył w naszych czasach, najpierw sięgnął do Traktatów Światła, które składają się z błysków cudowności Koranu, aby ujrzeć, że każda z ich stu trzydziestu części wraz z ich finezyjnymi punktami jest światłem wersetów Tego, Który doskonale rozróżnia między prawdą a fałszem, a także autentycznym objaśnieniem owych wersetów. Fakt, że nikt - nawet w wieku tak pełnym uporu i niewiary, jak nasz - nie potrafił z powodzeniem sprzeciwić się Traktatom Światła, które poprzez dokładanie starań sprawiły, że prawdy koraniczne dotarły wszędzie, dowodzi tego, że Koran, który jest mistrzem, źródłem, autorytetem i słońcem Traktatów, jest niebiańską Księgą Objawioną, nie zaś słowem człowieka. Już jeden spośród setek dowodów, jakie przytaczają Traktaty Światła (a zwłaszcza Słowo Dwudzieste Piąte wraz z ostatnią częścią Listu Dziewiętnastego), udowodnił czterdzieści aspektów cudowności Koranu w sposób tak bezapelacyjny, że każdy, kto widział owe traktaty, miast krytykować je bądź sprzeciwiać się im, jest przepełniony zdumieniem w obliczu ich dowodów, należycie docenia te traktaty i wychwala je. Odwołując się zatem do Traktatów Światła w temacie udowodnienia aspektów cudowności Koranu oraz faktu, że jest on słowem Boga, nasz podróżnik wynotował jedynie kilka zwięzłych wskazówek - punktów ukazujących wspaniałość Koranu.
Punkt Pierwszy: Jak Koran wraz ze wszystkimi cudami i prawdami, wskazującymi na jego wiarygodność, jest cudem Muhammada (niech
będzie z nim pokój i miłosierdzie), tak Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wraz ze wszystkimi swymi cudami, ze świadectwami prawdziwości jego proroctwa i z całą doskonałością swej wiedzy jest cudem Koranu oraz rozstrzygającym dowodem tego, że owa Księga jest słowem Boga.
Punkt Drugi: Koran spowodował świetliste, szczęśliwe i prawdziwe przemiany w życiu społeczeństw tego świata; wywołał w duszach, sercach i umysłach ludzi, w życiu jednostki, w życiu społeczeństwa i w polityce, rewolucję tak wielką (sprawiając, że stała się ona trwałą, a także kierując nią), że w każdej minucie od czternastu stuleci jego wersety - a jest ich sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć - były recytowane z najgłębszą czcią przez przynajmniej setkę milionów ludzi; Koran wyszkolił ludzi, oczyszczając ich dusze i serca; sprawił, że duch mógł rozwinąć się na drodze postępu; wskazał umysłom kierunek i dał im światło, zaś życiu dał witalność i szczęście. Taka Księga z całą pewnością nie ma sobie podobnych; to fenomen, to dziwo, to cud!
Punkt Trzeci: Elokwencję, jaką Koran ukazuje od wieku Objawienia aż do naszych czasów, najlepiej obrazuje następujące wydarzenie:
Koran sprawił, że córka Labida usunęła ze ścian Ka'by wyszyte złotymi nićmi wersety najbardziej znamienitych poetów (zwane Siedmioma Zawieszonymi Poematami, ar. Al-Mu'allaqat as-Saba), a czyniąc to, oznajmiła: "Po objawieniu wersetów Koranu nie mają one żadnej wartości!".
Ponadto, kiedy pewien poeta spośród Beduinów usłyszał, jak recytowany jest werset: فَاصْدَعْ بِمَا تُؤْمَرُ [1]
padł na twarz w pokłonie do ziemi. Kiedy zapytano go, czy został muzułmaninem, odpowiedział: "Nie, lecz pokłoniłem się przed elokwencją tego wersetu".
Ponadto wszyscy z tysięcy olśniewających uczonych i wykształconych osobistości literatury - jak geniusze retoryki, 'Abd Al-Qahir Dżurdżani, As-Sakkaki czy Az-Zamachszari - doszli do wniosku, że «elokwencja Koranu tak dalece przekracza możliwości człowieka, że żaden człowiek nie mógłby tego dokonać».
Ponadto, choć od czasu Objawienia stale powtarzane jest wyzwanie pod adresem zarozumiałych i egoistycznych mówców i poetów, ogłaszane słowami, które są niczym piekące użądlenie dla ich dumy: "Stwórzcie coś podobnego do jednej, jedynej sury, lub zrezygnujcie, a waszym udziałem
będzie hańba i zguba na tym świecie i w świecie, który nadejdzie!", to uparci mówcy tamtych czasów porzucili spór prowadzony za pomocą słów, porzucili krótką drogę stworzenia czegoś podobnego do jednej sury, a wybrali drogę wojny (która miała trwać długo, zagrażając ich życiu i ich majątkom), udowadniając w ten sposób, że obranie krótkiej drogi jest niemożliwością.
Ponadto w obiegu są miliony ksiąg w języku arabskim, które od owych czasów napisali albo przyjaciele Koranu, którzy pragnęli poprzez naśladowanie stworzyć coś podobnego do niego, albo też jego wrogowie, kierowani chęcią walki i poddania go krytyce. Owe dzieła były spisywane i udoskonalane poprzez współpracę umysłów i idei, lecz gdyby posłuchał ich nawet najbardziej prosty człowiek, oznajmiłby, że żadne z nich nie osiąga poziomu Koranu, mówiąc: "Koran nie przypomina owych dzieł i nie jest na tym samym poziomie, co one, jest zatem albo niższy od nich, albo też przewyższa je. Nikt na całym świecie, ani niewierzący, ani nawet idiota, nie może powiedzieć, że Koran stoi niżej od owych dzieł, a zatem poziom jego elokwencji jest ponad wszystkie inne księgi".
Pewnego razu pewien człowiek wyrecytował werset:
[2]
i powiedział: "Nie mogę dostrzec w tych słowach żadnej elokwencji, choć są one uważane za cudowne". Odpowiedziano mu: "Powróć do tamtych czasów niby podróżnik i wtedy posłuchaj owych słów". Ów człowiek wyobraził zatem sobie, że znalazł się tam przed Objawieniem Koranu i ujrzał istoty tego świata jako pozbawione życia, świadomości i obowiązków, nieszczęsne i mroczne w niestabilnym i przemijającym świecie pośród bezgranicznej, pustej przestrzeni. Nagle, słuchając tego wersetu wypowiedzianego językiem Koranu, ujrzał, iż zdejmuje on zasłonę ze wszechświata i z oblicza naszego świata, rozświetlając je. Ujrzał, iż przedwieczne przesłanie i wieczne zarządzenie Koranu przekazuje naukę świadomym stworzeniom, ustawionym w szeregach stuleci, objawiając, że wszechświat - a zwłaszcza niebiosa i ziemia - jest podobny wielkiemu meczetowi, a wszystkie istoty z entuzjazmem, radością i zapałem wykonują swój obowiązek wychwalania i wspominania Boga. Wówczas należycie docenił poziom elokwencji owego wersetu, a porównując go z innymi wersetami Koranu pojął jeden z tysięcy przykładów mądrości zawartej w recytacji Koranu, którego elokwencja obejmuje połowę ziemi i jedną piątą ludzkości, traktowana jest z największą czcią i utrwala wzniosłą i nieprzerwaną władzę Koranu nad czternastoma stuleciami.
Punkt Czwarty: Koran ukazuje zgodność tak prawdziwą, że dla tych, którzy go recytują, jego liczne powtórzenia nie wywołują znużenia (choć powtórzenia są tym, co sprawia, że stajemy się znużeni nawet najsłodszymi rzeczami), lecz raczej powiększają jego zgodność w oczach tych, których serca i zmysł smaku nie są zepsute. Owa prawda od najdawniejszych czasów była przyjmowana przez wszystkich, aż stała się przysłowiowa. Co więcej, Koran ukazuje taką świeżość, młodość i oryginalność, że choć żyje od czternastu wieków i jest swobodnie dostępny dla każdego, zachowuje swą świeżość, jakby niedawno został objawiony na nowo. Każde stulecie widzi, że Koran jest tak młody, jakby zwracał się właśnie do tego stulecia. Choć uczeni wszystkich gałęzi wiedzy zawsze sporządzali liczne kopie Koranu, by ludzie mogli korzystać z niego w każdym czasie, choć starali się naśladować jego styl i sposób wyrażania się, to Koran dokładnie zachował oryginalność swego stylu i sposobu przedstawiania poruszanych kwestii.
Punkt Piąty: Jedno skrzydło Koranu sięga do przeszłości, a drugie do przyszłości. Jak jego korzeniami i jednym ze skrzydeł są prawdy, co do których byli zgodni wszyscy dawni prorocy, a Koran zaświadcza i potwierdza owe prawdy, zaś one również jednogłośnie potwierdzają jego przesłanie, tak wszystkie prawdziwe ścieżki sufich i drogi świętości (a ich owocami są święci mężowie i uczeni o czystych duszach, którym Koran dał życie) ukazują przez duchowy rozwój tych, którzy podążają owymi drogami, że ich błogosławione drzewo jest żyjące, świetliste i jest narzędziem prawdy. Wzrastają oni i żyją pod ochroną drugiego skrzydła Koranu, zaświadczając, że Koran jest czystą prawdą i zbiorem prawd, a w swej wszechstronności jest niezrównanym cudem.
Punkt Szósty: Prawdomówność i wiarygodność Koranu wskazują na świetlistość jego sześciu aspektów. Zaiste, pod nim są filary argumentów i dowodów; ponad nim - błyski pieczęci cudowności; przed nim - jego cel, którym jest dar szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie; poza nim - prawdy niebiańskiego Objawienia, na których się opiera; po jego prawej stronie - potwierdzenie i świadectwo niezliczonych prawych umysłów; po lewej - prawdziwy spokój, szczere przyciąganie i podporządkowanie rozsądnego serca i jasnej świadomości; a wszystko to udowadnia, że Koran jest cudowną, solidną, niezdobytą cytadelą niebios i ziemi.
Podobnie Ten, Który wydaje Swe zarządzenia wszechświatowi, Który uczynił Swym zwyczajem ukazywanie piękna we wszechświecie, ochronę dobrych i sprawiedliwych, a eliminowanie oszustów i kłamców, odcisnął Swą pieczęć na Koranie, ukazując, że jest on wraz z sześcioma jego poziomami czystą prawdą i słusznością, że nie jest słowem człowieka
i nie ma w nim żadnego błędu, a przyznając Koranowi najbardziej wyniosłe miejsce, najwyższy szacunek i największy sukces na tym świecie, Bóg potwierdził przesłanie Koranu, jakby się pod nim podpisał.
Ponadto ten, który jest źródłem islamu i interpretatorem Koranu (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); jego wiara w Koran; fakt, że szanował on Koran bardziej niż cokolwiek innego; że pozostawał w stanie podobnym do snu, kiedy Koran był mu objawiany; że inne słowa ani wypowiedzi nie przypominały Koranu ani nie zbliżały się do tego; że ów interpretator dzięki Koranowi opisywał wydarzenia prawdziwie dotyczące przeszłości i przyszłości kosmosu, o których wiedza pochodziła spoza zasłony tego, co niewidzialne, a czynił to bez wahania i z całkowitym zaufaniem; że nawet najbardziej bystre oko nie mogło dostrzec w jego słowach żadnego oszustwa ani żadnego błędu; że wierzył on we wszystkie oświadczenia Koranu i potwierdzał je z całych sił, a nic nie mogło wstrząsnąć nim ani zachwiać - to wszystko jest pieczęcią, która potwierdza, że Koran jest Księgą Objawioną, że jest prawdziwym i błogosławionym słowem jego Litościwego Stwórcy.
Ponadto piąta część ludzkości - a zaiste, nawet jej większość - przylgnęła do Koranu, związała się z jego religią i nadstawiła ucha na jego słowa, żarliwie pragnąc prawdy, a zgodnie z zaświadczeniem wielu wskazówek, wydarzeń i ludzi oświeconych dżinny, aniołowie i inne istoty duchowe również gromadzą się wokół Koranu, krążąc wokół niego jak ćmy wokół światła i oddając cześć prawdzie, kiedy tylko jest on recytowany. Tak, oto pieczęć, która potwierdza przyjęcie Koranu przez wszystkie istoty i fakt, że zajmuje on prawdziwie wzniosłą pozycję.
Ponadto wszystkie klasy rodzaju ludzkiego - od ludzi najbardziej głupich i najniższych do najmądrzejszych i najbardziej uczonych - otrzymują swój pełny udział w zrozumieniu nauk Koranu i jego najbardziej głębokich prawd, a uczeni zgłębiający wszystkie gałęzie wiedzy (w szczególności wspaniali interpretatorzy wielkiego prawa szari'a oraz setek nauk i gałęzi wiedzy islamu), olśniewający i skrupulatni uczeni teologii i zasad religii biorących swój początek z Koranu znajdują w nim odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie stawiają ich nauki - tak, oto pieczęć, która potwierdza, że Koran jest źródłem prawdy i kopalnią nauki o rzeczywistości.
Ponadto, choć ci spośród ludzi będących wspaniałymi postaciami literatury arabskiej, którzy dokonali największego postępu na tym polu, a nie byli muzułmanami, w największym stopniu potrzebowali czegoś, co pozwoliłoby im wieść spór z Koranem, to ich unikanie stworzenia
czegoś podobnego do jednej, jedynej sury wraz z jej elokwencją (która jest tylko jednym z siedmiu najważniejszych aspektów cudowności Koranu), podobnie jak fakt, że znani mówcy i olśniewający uczeni żyjący od czasów Objawienia do naszych czasów, którzy pragnęli zdobyć sławę poprzez wejście w spór z Koranem, nie byli w stanie zakwestionować nawet jednego aspektu jego cudowności i pozostali milczący i bezsilni - tak, oto pieczęć, która potwierdza, że Koran jest cudem pozostającym poza granicami mocy człowieka.
Tak, wartość, wyższość i elokwencja mowy lub słowa stają się widoczne poprzez wiedzę o tym, «od kogo słowa pochodzą, do kogo są kierowane i w jakim celu»; zatem nie może istnieć nic, co byłoby podobne Koranowi, i nikt nie może dosięgnąć jego poziomu, jako że Koran jest mową i przesłaniem Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów i Stwórcy całego wszechświata, jest mową, która w żaden sposób nie wskazuje na żadne naśladownictwo czy sztuczność. Koran zwraca się do tego, który został posłany w imieniu wszystkich ludzi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaiste w imieniu wszystkich istot, do najbardziej sławnego przedstawiciela rodzaju ludzkiego, którego siła wiary sprawiła powstanie potężnego islamu, zaś jego samego wyniosła do poziomu dwóch łuków lub jeszcze bliżej [3] , a następnie sprawiła, że powrócił on jako przesłanie od Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Koran opisuje i objaśnia kwestie dotyczące szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie, wyniki stworzenia wszechświata i zawarte w nich zamysły Wszechwładnego. Objaśnia również wiarę tego, do którego się zwraca, zaś owa wiara osiągnęła najwyższy i najbardziej rozległy poziom, i ona zrodziła wszystkie prawdy islamu. Koran obraca potężny wszechświat na wszystkie strony, jakby był on mapą, zegarem lub domem, przekazuje wiedzę o nim i opisuje go w stylu właściwym dla Tego, Który go uczynił - tak, stworzenie czegoś podobnego do Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, jest niemożliwe, i nic innego nie może osiągnąć poziomu jego cudowności.
Ponadto tysiące skrupulatnych uczonych spisywało komentarze objaśniające Koran (a niektóre spośród nich liczą sobie trzydzieści, czterdzieści lub nawet siedemdziesiąt tomów), ukazując i udowadniając poprzez świadectwa i argumenty niezliczone przymioty Koranu, jego finezyjne punkty, cechy charakterystyczne, tajemnice, wzniosłe znaczenia i liczne wskazówki dotyczące każdego rodzaju kwestii ukrytych
i niewidzialnych. W szczególności należy do nich sto trzydzieści tomów Traktatów Światła, z których każdy poprzez rozstrzygające argumenty udowadnia jeden przymiot i jeden finezyjny punkt Koranu. Tak, każda z części Traktatów - takich, jak Cudowność Koranu; jak Druga Stacja Słowa Dwudziestego, która dzięki Koranowi wyciąga wnioski dotyczące takich cudów cywilizacji, jak kolej żelazna czy samolot; jak Promień Pierwszy, zatytułowany Znaki Koranu, który rozgłasza wzmianki, jakie czynią wersety koraniczne w temacie Traktatów Światła czy elektryczności; jak osiem krótkich traktatów noszących tytuł Osiem znaków, które ukazują, jak właściwie uporządkowane, jak pełne znaczeń i tajemnicze są słowa Koranu; jak krótki traktat, który udowadnia pięć aspektów cudowności wersetów kończących surę Al-Fath, które przynoszą wiadomości o tym, co niewidzialne - ukazuje jedną prawdę spośród prawd Koranu i jedno światło spośród jego świateł. Wszystkie owe komentarze składają się na pieczęć, która potwierdza, że Koran nie ma podobnego sobie, że jest cudem i fenomenem, że przemawia językiem tego, co niewidzialne, w świecie przejawów, i że jest słowem Tego, Który jest Wszechwiedzący i do Którego należy wiedza o tym, co niewidzialne.
Zatem z powodu owych przymiotów i cech charakterystycznych Koranu, które wymieniliśmy powyżej w sześciu punktach, a które mają sześć aspektów i sześć poziomów, jego wzniosłe i świetliste panowanie, jego uświęcona i potężna władza przetrwały w doskonałej wspaniałości, rozświetlając wszystkie wieki i oblicze ziemi od tysiąca czterystu lat. Ponadto przez wzgląd na owe przymioty Koranu przeczytanie każdej z jego liter powoduje wydaje święty plon równy dziesięciokrotnej nagrodzie, dziesięciokrotnej zasłudze, dziesięciu wiecznym owocom; litery niektórych sur wydają plon setki lub tysiąca owoców, a nawet większy; zaś w błogosławionych porach światło, nagroda i wartość każdej litery rosną od dziesięciu do setek. Podróżnik przez świat pojął to i rzekł do swego serca: "Koran, który jest tak cudowny pod każdym względem, poprzez zgodność jego sur i wersetów, świateł i tajemnic, poprzez zbieżność jego owoców i dzieł, poprzez swe świadectwa mające postać dowodów zaświadcza o istnieniu, jedności, atrybutach i Najpiękniejszych Imionach Jedynego, Którego istnienie jest konieczne, a z zaświadczenia Koranu bierze swój początek niekończące się zaświadczenie wszystkich wiernych".
By pokrótce wskazać na naukę dotyczącą wiary i jedności Boga, którą ów podróżnik otrzymał od Koranu, w Stopniu Siedemnastym Stacji Pierwszej powiedziano:
[4]
Temat Dziesiąty traktatuOwoc wiary, będący Promieniem Jedenastym
Moi drodzy, wierni bracia!
Z powodu nieszczęsnej sytuacji, w jakiej się znajduję, ową kwestię przedstawię w sposób nieco pogmatwany i pozbawiony wdzięku. Wiedziałem z całą pewnością, że poza bezładną składnią ukryty był najbardziej wartościowy rodzaj cudowności, jednak na nieszczęście nie byłem zdolny do tego, by go wyrazić. Niezależnie jednak od tego, jak nudne byłyby słowa, to jako że dotyczą one Koranu, są zarówno aktem czci oddawanej Bogu w formie rozważań, jak i muszlą dla świętej, wzniosłej i lśniącej perły. Spójrzcie zatem na diament w moim ręku, nie na jego podarte szaty. Ponadto napisałem ów traktat w ciągu jednego lub dwóch dni ramadanu, kiedy byłem bardzo ciężko chory, nieszczęśliwy i pozostający bez jedzenia, z konieczności pisząc bardzo zwięźle, a liczne prawdy i dowody opisując zaledwie jednym zdaniem. Spójrzcie zatem przez palce na owe niedociągnięcia!
Moi prawdziwi i wierni bracia! Czytając podczas ramadanu Koran, ową Księgę cudownej wystawy, niezależnie od tego, do którego z trzydziestu trzech wersetów, które - jak to opisaliśmy w Promieniu Pierwszym - czynią aluzję do Traktatów Światła, bym nie doszedł, widziałem, że karta i historia tego wersetu również wskazują na Traktaty Światła i na uczniów Światła - na tyle, na ile mają oni swój udział w owej historii. Jak na Traktaty Światła wskazuje szczególnie werset światła z sury An-Nur, czyniąc to dziesięcioma palcami, tak następujący po nim werset ciemności[4] wskazuje na tych, którzy się im sprzeciwiają, i te wersety zapewniają otrzymanie z nich stosownego udziału. Pojąłem,
że owa "stacja" wprost wznosi się od tego, co poszczególne, do tego, co powszechne, a jedną z części tego, co powszechne, są Traktaty Światła wraz z ich uczniami.
Zaiste, pod względem rozległości, wzniosłości i wszechstronności, które stały się udziałem przesłania Koranu, a pochodzą z rozległej stacji wszechwładzy nad każdą rzeczą Przedwiecznego, Mówiącego, z rozległej stacji tego, który odebrał owo przesłanie w imieniu całej ludzkości, a zaiste, w imieniu wszystkich istot, z najbardziej rozległej stacji przewodnictwa dla ludzkości na przestrzeni wszystkich wieków, ze stacji najbardziej wzniosłej i wszechstronnej wystawy Bożych praw, dotyczących tego świata i świata ostatecznego, niebios i ziemi, przedwieczności i wieczności, wszechwładzy Stwórcy wszechświata i Stwórcy wszystkich istot - owo przesłanie, jakim jest Koran, ukazuje tak wzniosłą cudowność i wszechstronność, że są one widoczne zarówno na zwyczajnym poziomie, który schlebia prostym umysłom zwyczajnych ludzi (a stanowią oni najbardziej liczną grupę z tych, do których zwraca się Koran), jak i na najwyższym poziomie, który również jest częścią owego przesłania.
Jest tak, jakby zwracając się do każdego stulecia i do każdej grupy ludzi, Koran był objawiany na nowo - nie tak, jakby ci ludzie mieli otrzymać swój udział czy jedną lekcję z opowieści o jednym wydarzeniu historycznym, lecz tak, jakby ów udział i lekcja były częściami ogólnej zasady. Szczególnie często powtarza on groźby skierowane pod adresem ludzi występnych, a surowość, z jaką ukazuje on nieszczęścia spotykające ich w niebiosach i na ziemi, a będące karą za czynienie zła (a taka kara i odpłata spotkała na przykład lud 'Ad, lud Samud czy Faraona), zwraca uwagę na zło naszego stulecia, które nie ma sobie równych, zaś poprzez opowieści o wybawieniu proroków takich, jak Abraham czy Mojżesz (niech będzie z nimi pokój) Koran daje pociechę prześladowanym wiernym.
Zaiste, Koran, owa Księga cudownej wystawy, ukazuje ludziom każdego wieku i każdej grupy cały miniony czas, wszystkie wieki i stulecia, które przeminęły, a które w oczach ludzi niedbalstwa i zbłądzenia tworzą straszliwe miejsce niebytu i żałosny, zrujnowany cmentarz, jakby były one żyjącymi i pouczającymi stronicami,dziwnymi światami, obdarowanymi życiem i duchem, a także istniejącymi i połączonymi z nami królestwami ich Pana (ar. Ar-Rabb); ze swą wzniosłą cudownością Koran niekiedy zabiera nas w podróż do owych czasów, a niekiedy sprowadza owe minione czasy do nas. Poprzez tchnienie życia we wszechświat, który w oczach zbłądzenia jest pozbawionym życia, nieszczęsnym, martwym, bezgranicznym pustkowiem, obracającym się wśród rozłąki i zaniku, ten
sam Wielki Koran z tą samą cudownością wskrzesza owe martwe istoty, sprawia, że zaczynają ze sobą rozmawiać, stają się urzędnikami, którym powierzono pewne obowiązki i którzy spieszą z pomocą sobie nawzajem; Koran z prawdziwą, świetlistą i sprawiającą przyjemność mądrością uczy rodzaj ludzki, dżinny i aniołów.
Z pewnością zatem Koran został wyróżniony świętością w rodzaju tej, która powoduje, że każda z jego liter daje dziesięciokrotną (a czasami stukrotną, tysiąckrotną lub jeszcze większą) zasługę; gdyby zebrali się wszyscy ludzie i wszystkie dżinny, nie zdołaliby stworzyć nic podobnego do niego; Koran przemawia do całego rodzaju ludzkiego i do wszystkich istot w całkowicie właściwy sposób; przez cały czas miliony hafizów[7] wypisują go z zapałem w swoich sercach; jego częste i liczne powtórzenia nie wywołują uczucia znużenia; mimo wielu niejasnych ustępów i zdań doskonale znajduje swoje miejsce w delikatnych i prostych głowach dzieci; uszom chorym, umierających i tych, u których już kilka słów wywołuje ból, sprawia taką przyjemność, jaką ustom sprawia woda ze źródła Zamzam, a swoim uczniom daje szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie.
Gładkość stylu Koranu - widoczna w tym, że ten, który był jego interpretatorem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), był niepiśmienny - nie pozwala na żadną pompatyczność, sztuczność czy zbytnie afektowanie, zaś jego zesłanie wprost z niebios ukazuje finezyjną cudowność. Koran ukazuje finezyjną cudowność również w łaskawości, z jaką poprzez swoje przewodnictwo schlebia umysłom zwykłych ludzi (owej najliczniejszej grupy ludzkości) poprzez uprzejmość wyrażania się, a ponadto najczęściej otwiera najbardziej jasne i oczywiste niczym niebiosa i ziemia stronice, naucza niezwykłych cudów mocy i pełnych znaczenia wersów mądrości poprzez najbardziej pospolite rzeczy.
Poprzez ujawnienie tego, że jest również Księgą modlitwy i wezwania, Księgą inwokacji i jedności Bożej, wymagającą powtarzania, Koran ukazuje pewien rodzaj cudowności, umożliwiając zrozumienie licznych i różnych znaczeń przeznaczonych dla różnych grup ludzi, a zawartych w jednym zdaniu czy też jednej opowieści, poprzez przyjemne dla ucha i częste powtarzanie owego zdania czy owej historii. Podobnie poprzez ujawnienie tego, że najbardziej drugorzędne i pozbawione znaczenia rzeczy w zwyczajnych, banalnych wydarzeniach pozostają w zasięgu jego litościwego spojrzenia, a także w sferze jego woli i zarządzenia, Koran ukazuje inny rodzaj cudowności, nadając znaczenie nawet drobnym wydarzeniom dotyczącym towarzyszy Proroka, ugruntowania islamu
czy kodyfikacji prawa szariatu, ukazując, że w owych pomniejszych wydarzeniach, tak jak w ustanowieniu islamu czy szariatu, zawarte są zasady natury powszechnej i ogólnej, które wydają wielce ważne owoce, jakby owe pomniejsze wydarzenia były ich nasionami.
Jako że powtarzanie staje się konieczne z powodu powtarzania się potrzeby, przeto powtarzanie się pewnych wersetów - które były odpowiedziami na powtarzające się przez dwadzieścia lat pytania, pouczającymi liczne a różne poziomy ludzi - nie jest błędem; zaiste, powtórzenie pewnych twierdzeń z taką mocą, że wydają one tysiące rezultatów, a liczne wersety stają się wynikiem niezliczonych świadectw, opisujących nieskończenie straszliwy i obejmujący każdą rzecz przewrót, który w Dniu Sądu, doszczętnie niszcząc cały wielki wszechświat i zmieniając jego kształt, usunie nasz świat, a na jego miejsce powoła wielki świat życia ostatecznego, który udowodni, że wszystko, co poszczególne i powszechne, od atomów do gwiazd, spoczywa w dłoni Jedynego i podlega Jego rozkazowi, który ukaże oburzenie Boga i gniew Wszechwładnego wywołane czynieniem zła przez człowieka, który jest wynikiem stworzenia wszechświata, a owo oburzenie sprawi, że gniewem zakipią ziemia, niebiosa i żywioły... Tak, powtarzanie takich wersetów nie jest błędem, lecz jest najbardziej potężną cudownością i najbardziej wzniosłą elokwencją; jest elokwentnym i jasnym stylem, który jest całkowicie zgodny z wymaganiami takiego tematu.
Na przykład - jak zostało to objaśnione w Błysku Czternastym spośród Traktatów Światła - fraza W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!, która tworzy osobny werset i powtarza się w Koranie sto czternaście razy, jest prawdą, która łączy ziemię z Tronem Boga, która rozświetla cały wszechświat, której potrzebuje każdy i w każdym czasie. Nawet gdyby została ona powtórzona miliony razy, wciąż byśmy jej potrzebowali. Człowiek potrzebuje jej i tęskni za nią nie każdego dnia, jak tęskni się za chlebem, lecz w każdej chwili, jak tęskni się za powietrzem i światłem.
Za kolejny przykład weźmy werset:
[5].
który w surze طٰسٓمٓ Ta, Sin, Mim[6] powtarza się osiem razy. Powtarzanie go przez wzgląd na wynik stworzenia wszechświata i w imię wszechwładzy Boga nad każdą rzeczą, po opowiadanych w tej surze historiach o wybawieniu proroków i karach, jakie spadły na ich ludy, by przekazać naukę o tym, że dostojeństwo Wszechwładnego
wymaga cierpienia ludzi występnych, podczas gdy Boża litość wymaga wybawienia proroków, jest zwięzłą i wzniosłą cudownością, z powodu której nawet gdyby ów werset zostałby powtórzony tysiące razy, ludzie wciąż potrzebowaliby go i tęsknili za nim.
Za kolejny przykład weźmy powtarzający się w surze Ar-Rahman werset:
[7]
[8]
który w surze Al-Mursalat groźnie woła do rodzaju ludzkiego i dżinnów, do tych, którzy żyli na przestrzeni wieków, w niebiosach i na ziemi, do niewiernych, niewdzięcznych i czyniących zło spośród nich, którzy wywołują gniew wszechświata, niebios i ziemi, którzy niszczą efekty stworzenia świata, którzy zaprzeczają majestatowi Bożego panowania i odpowiadają nań z lekceważeniem, a także występują przeciwko prawom wszystkich stworzeń. Gdyby owa ogólna lekcja dotycząca tysięcy prawd i mająca siłę tysięcy kwestii została powtórzona tysiące razy, ludzie nadal by jej potrzebowali, podobnie jak jej wywołującej grozę zwięzłości, i pięknej, cudownej elokwencji.
Za kolejny przykład weźmy frazę:
[9]
która powtarza się w znanej suplikacji Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zwanej Al-Dżałszan al-Kabir (ar. Wielka tarcza), która jest prawdziwą i autentyczną suplikacją Koranu i rodzajem jego podsumowania. Ponieważ zawiera ona wspaniałą prawdę i mówi o najbardziej doniosłym spośród trzech najważniejszych obowiązków wszystkich stworzeń wobec Bożej wszechwładzy, jakim jest wysławianie i wychwalanie Boga i oznajmianie, że On jest Przenajświętszy, a także o najważniejszej z kwestii, przed którymi staje ludzkość, to jest o wybawieniu człowieka od wiecznego nieszczęścia i o oddawaniu czci Bogu (które jest najbardziej koniecznym efektem ludzkiej bezsilności), nawet gdyby owa fraza została powtórzona tysiące razy, wciąż byłoby tego mało.
Zatem powtórzenia w Koranie wskazują na zasady podobne tym, które wymieniliśmy. Czasami nawet na jednej stronie, zgodnie z wymogami danego twierdzenia, z potrzebą wyjaśnienia i z tym, czego wymaga
elokwencja, Koran wyraża prawdę Bożej jedności nawet dwadzieścia razy, czy to wprost, czy domyślnie. Nie wywołuje to znudzenia, lecz przydaje mocy jego słowom i wzbudza zapał. W Traktatach Światła objaśniliśmy za pomocą dowodów, jak właściwe, odpowiednie, a także zgodne z zasadami retoryki są powtórzenia w Koranie. Mądrość i znaczenie sur mekkańskich i medyńskich w Koranie, owej Księdze cudownej wystawy, różnią się między sobą pod względem elokwencji i cudowności, zaś zwięzłe, lecz szczegółowe objaśnienie tego tematu wygląda następująco:
W Mekce w pierwszych szeregach tych, do których Koran się zwracał, a także tych, którzy mu się sprzeciwiali, stali bałwochwalcy spośród Kurajszytów i ich pozbawieni wykształcenia współplemieńcy, zatem zgodnie z zasadami retoryki niezbędnymi były potężny i wzniosły styl oraz cudowna i przekonująca zwięzłość, a by utrwalić przesłanie Koranu, konieczne były powtórzenia. Zatem w większości sur mekkańskich, wyrażających i powtarzających z potężną, cudowną i wzniosłą zwięzłością prawdy dotyczące filarów wiary, a także stopnie potwierdzenia Bożej jedności, Koran udowadnia z całą mocą pierwsze stworzenie i Zmartwychwstanie, istnienie Boga i życia ostatecznego - nie tylko na jednej stronie, w jednym wersie, zdaniu czy słowie, lecz czasami nawet w jednej literze bądź też za pomocą takich środków gramatyki, jak inwersja słów lub zdań, czynienie słowa nieokreślonym, pominięcia czy wtrącenia, a geniusze i czołowi uczeni retoryki stają zadziwieni w obliczu owych figur języka. Traktaty Światła, Słowo Dwudzieste Piąte wraz z Dopiskami do niego (które zwięźle udowadniają czterdzieści aspektów cudowności Koranu), a także napisany w języku arabskim komentarz do Koranu Iszarat al-I'dżaz, który w cudowny sposób udowadnia ten aspekt cudowności Koranu, jakim jest jego składnia, ukazały fakt, że sury i wersety mekkańskie przemawiają najbardziej wzniosłym stylem, z najbardziej wzniosłą i zwięzłą cudownością.
Co tyczy się sur i wersetów medyńskich, jako że w pierwszych szeregach tych, do których one się zwracały i którzy się im sprzeciwiali, stali Ludzie Księgi, to jest żydzi i chrześcijanie, którzy potwierdzali istnienie Boga, elokwencja, przewodnictwo i prowadzenie dyskusji w sposób adekwatny do sytuacji wymagały tego, by nie objaśniać w prostym, jasnym, lecz szczegółowym stylu podstaw religii i filarów wiary, lecz by objaśnić poszczególne kwestie, nakazy i zakazy prawa szariatu, które stały się przyczyną sporu, jak również pochodzenie i przyczyny pewnych kwestii drugorzędnych praw natury ogólnej. Zatem w surach i wersetach medyńskich, poprzez wyjaśnienia w szczegółowym, lecz jasnym i prostym stylu (a ów sposób przedstawiania tematu właściwy jest jedynie Koranowi i nie ma podobnego sobie), Koran
najczęściej zawiera w owych poszczególnych i drugorzędnych kwestiach potężne i wzniosłe podsumowanie, wniosek, dowód i sformułowanie odnoszące się do Bożej jedności, wiary lub życia ostatecznego, co sprawia, że poszczególne zasady szariatu stają się tym, co powszechne, a także zapewnia o tym, że owo prawo jest zgodne z wiarą w Jednego Boga. Taki styl rozświetla cały fragment i czyni go wzniosłym. Traktaty Światła udowodniły przymioty, finezyjne punkty i wzniosłą elokwencję owych podsumowań i wniosków, które wyrażają prawdę o Bożej jedności i życiu ostatecznym, a najczęściej występują na końcu wersetów, jak na przykład:
A Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!; Zaprawdę, Bóg jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący!; A Bóg jest Potężny, Mądry! czy też: A On jest Wyniosły, Najbardziej Litościwy!
W wyjaśnieniu zawartym w Promieniu Drugim Światła Drugiego Słowa Dwudziestego Piątego, dotyczącym dziesięciu spośród wielu subtelnych punktów owych podsumowań i wniosków, udowodniliśmy ludziom upartym, że w owych frazach zawiera się najwspanialszy cud.
Tak, objaśniając owe drugorzędne kwestie prawa szari'a i prawa dotyczące życia społecznego, Koran sprawia, że spojrzenie tych, do których się zwraca, wzbija się ku wzniosłym i powszechnym kwestiom, prosty styl przekształca we wzniosły, a nauki dotyczące szariatu w nauki dotyczące Bożej jedności, co ukazuje, że jest on zarówno Księgą prawa, nakazów i mądrości, jak Księgą zasad wiary i religii, Księgą inwokacji, refleksji i wezwania. Przekazując w każdym swym fragmencie wiedzęo wielu celach jego przewodnictwa, Koran ukazuje w surach medyńskich olśniewającą i cudowną elokwencję inną od tej, jaką charakteryzują się sury mekkańskie.
Niekiedy w dwóch słowach, takich jak na przykład "Pan światów" czy też "twój Pan" Koran wyraża fakt, że Bóg jest Jedynym, a poprzez frazę "Pan wszystkich światów" wyraża Bożą jedność, to jest, wyraża fakt, że Bóg jest Jedynym w Swej jedności. Niekiedy nawet poprzez jedno zdanie umieszcza on cząsteczkę w źrenicy oka, a poprzez ten sam werset i przy pomocy tego samego młota umieszcza on słońce w niebiosach, czyniąc je okiem niebios. Na przykład po wersecie:
...Który stworzył niebiosa i ziemię,
przed którym znajduje się werset:
[10]
Koran mówi:
[11]
co znaczy: "W Swym wielkim majestacie Tego, Który stworzył ziemię i niebiosa, Bóg zna również wszystkie myśli serca i zarządza nimi". Poprzez cudowną wystawę tego rodzaju, Koran sprawia, że poziom ludzi prostych i niepiśmiennych oraz dyskusja, która została podjęta przez wzgląd na umysły prostych ludzi, stają się wzniosłą, powabną i ogólną konwersacją służącą zamysłowi przewodnictwa Koranu.
Pytanie: "Niekiedy ważna prawda nie ukazuje się powierzchownemu spojrzeniu, a w niektórych sytuacjach, kiedy wzniosłe podsumowanie dotyczące Bożej jedności bądź powszechna zasada wyciągnięte są z drugorzędnej i zwyczajnej kwestii, połączenie między nimi pozostaje nieznane, przez co można przypuszczać, że jest to błąd. Na przykład wspomnienie o niezwykle wzniosłej zasadzie:
[12]
w nawiązaniu do opowieści o tym, jak Józef (niech będzie z nim pokój) poprzez fortel zatrzymał w Egipcie swego brata, nie wygląda na zgodne z elokwencją. Jakie jest znaczenie i zamysł owego zabiegu?"
Odpowiedź: W większości długich i średniej długości sur, z których każda jest małym Koranem, na wielu stronach i w wielu fragmentach Koranu można zauważyć nie tylko dwa lub trzy cele, jako że Koran ze swej natury mieści w sobie wiele ksiąg i wiele nauk, będąc księgą inwokacji, wiary, refleksji, prawa, mądrości i przewodnictwa. Zatem jako że opisuje on majestatyczne przejawy Bożej wszechwładzy i to, jak obejmuje ona każdą rzecz, co jest rodzajem recytacji wielkiej księgi wszechświata, każde jego omówienie danego tematu służy wielu celom, niekiedy nawet na tylko jednej stronie. Kiedy Koran uczy wiedzy o Bogu, o stopniach Bożej jedności i o prawdach wiary, poprzez pozornie słabe połączenie otwiera kolejny temat nauki w kolejnym fragmencie, dodając silne połączenia do tego, które zdaje się słabe. Jest to doskonale zgodne z omówieniem tematu i sprawia, że wzrasta poziom elokwencji Koranu.
Drugie pytanie: "Jaki jest zamysł, dla którego Koran udowadnia istnienie życia ostatecznego, Bożą jedność i nagrodę lub karę człowieka, a także zwraca na nie uwagę tysiące razy, wyraźnie, domyślniei
aluzyjnie, nauczając owych prawd w każdej surze, na każdej stronie, omawiając każdy temat?"
Odpowiedź: By przekazać naukę dotyczącą najbardziej doniosłych i najbardziej znaczących kwestii dotyczących obowiązków człowieka, które to kwestie należą do sfery ewentualności i wszystkich przemian w historii wszechświata, a sprawiają, że udziałem człowieka - który podjął się bycia namiestnikiem Boga na ziemi - stanie się albo wieczne szczęście, albo wieczna niedola, by usunąć niezliczone wątpliwości człowieka, a także roztrzaskać jego zaprzaństwo i gwałtowny upór, zaiste, by sprawić, że człowiek potwierdzi owe doniosłe przemiany, i podporządkuje się najbardziej koniecznym i istotnym kwestiom, równie wielkim, jak owe przemiany nawet gdyby Koran zwracał uwagę człowieka na owe kwestie tysiące, a wręcz miliony razy, nie byłoby to przesadą, a człowiek nadal potrzebowałby nauk Koranu, jako że wywody Koranu są czytane miliony razy, nie wywołując znudzenia.
Na przykład, jako że wersety takie, jak:
[13]
[18]
ukazują prawdę dotyczącą dobrej nowiny o wiecznym szczęściu, gdyby owa prawda, która «ratuje zarówno człowieka, jak i jego świat oraz wszystkich, których umiłował, od niekończącej się egzekucji, wskazując na prawdę o śmierci, którą nieszczęsny człowiek w każdej chwili ma przed oczami, a daje jemu i jego umiłowanym wiecznie trwające panowanie», została powtórzona tysiące lub miliony razy, gdyby nadano jej ważność całego wszechświata, jeszcze nie byłoby to przesadą, a owa prawda nie straciłaby niczego ze swojej wartości. Zatem poprzez nauczanie niezliczonych i bezcennych kwestii tego rodzaju, poprzez dążenie do przekonania człowieka i do udowodnienia tego, że dojdzie do straszliwych przemian, które zniszczą wszechświat w jego obecnej formie i przekształcą go, jak przebudowuje się dom, Koran, owa Księga cudownej wystawy, z pewnością zwraca uwagę na owe kwestie tysiące tysięcy razy, czyniąc to wprost, domyślnie, aluzyjnie, jednak nie jest to przesadą, lecz odnawianiem darów, a fakt, że człowiek potrzebuje owych darów, jest taką samą zasadniczą potrzebą, jak potrzeby chleba, lekarstwa, powietrza, czy światła, które wciąż się odnawiają.
A oto inny przykład: jak niezbicie to udowodniono w Traktatach Światła, w powtarzaniu przez Koran z surowością, gniewem, mocą groźbą wersetów takich, jak:
[15]
[16]
zawarta jest mądrość, która mówi, że niewiara człowieka jest pogwałceniem praw wszechświata i większości stworzeń, jakie powoduje, że niebiosa i ziemia wpadają gniew, sprawiając, że gniewem kipią żywioły, by na owych niesprawiedliwych spadły ciosy nawałnic i burz. Zgodnie z jasnym twierdzeniem wersetów:
[17]
Piekło tak szaleje ze wściekłości na owych podłych zaprzańców, że omal nie rozpadnie się od własnej furii. Zatem dzięki mądrości ukazania owej zbrodni nie z perspektywy małości i znikomości człowieka wobec tak nieskończonej agresji, lecz z perspektywy ważności praw poddanych Władcy wszechświata w obliczu owej zbrodni, niesprawiedliwości i bezmiaru tej agresji, a także bezgranicznej szpetoty niewiary i podłości owych zaprzańców - tak, zgodnie z ową mądrością, gdyby Koran z największymi gniewem i surowością powtórzył Boże zarządzenie dotyczące owej zbrodni i kary za nią tysiące, miliony, a nawet miliardy razy, wciąż nie byłoby to przesadą ani błędem, ponieważ od tysiąca lat tysiące milionów ludzi potrzebują jego wersetów i czytają je nie ze znudzeniem, lecz z zapałem.
Zaiste, każdego dnia i o każdej godzinie dla każdego jeden świat znika, zaś otwierają się drzwi do innego świata. Powtarzanie słów لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ (ar. nie ma boga prócz Boga Jedynego) wynikające z tęsknoty i z potrzeby rozświetlenia każdego z owych przemijających światów sprawia, że słowa لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ stają się lampą dla każdej z owych zmieniających się zasłon. W ten sam sposób, zgodnie z mądrością zawartą w należytym docenianiu Koranu podczas czytania go, Koran powtarza w najbardziej doniosłym stylu słowa mówiące o karach za owe zbrodnie i surowe groźby Przedwiecznego Władcy, miażdżące upór niewiernych, pracując nad tym, by wybawić człowieka od buntu jego duszy, by nie zaciemniać owych mnogich,
ulotnych zasłon i odnawiających się, poruszających wszechświatów, by nie czynić szpetnymi ich obrazów, które odbijają się w zwierciadłach ich życia, by nie zwracać przeciwko ludziom tych, którzy mogą świadczyć na ich korzyść. Nawet Szatan zadrżałby, pragnąc, by znalazł się tam, gdzie nie dosięgną go owe potężne, surowe i powtarzane groźby Koranu. To ukazuje, że męczarnie Piekła są czystą sprawiedliwością dla zaprzańców, którzy je lekceważą.
Na przykład poprzez wielokrotne powtarzanie różnych opowieści o Mojżeszu (niech będzie z nim pokój), które zawierają liczne przykłady mądrości i liczne korzyści, jak historia o lasce Mojżesza, a także historii innych proroków (niech będzie z nimi pokój), Koran ukazuje, że misja prorocza każdego z nich dowodzi prawdziwości posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a kto nie zaprzeczy wszystkim prorokom, ten nie może prawdziwie zaprzeczyć jego posłannictwu. Zgodnie z tym zamysłem, a także dlatego, że nie każdy ma czas przeczytać cały Koran i nie każdy jest w stanie to uczynić, Koran powtarza owe historie w ten sam sposób, w jaki powtarza ważne wiadomości o filarach wiary, by sprawić, że każda z długich lub średniej długości sur stanie się małym Koranem. Zatem powtarzanie owych historii nie jest przesadą, lecz jest zgodne z wymogami elokwencji, a ponadto uczy, że kwestia posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest najwspanialszą kwestią dotyczącą ludzkości i najważniejszą kwestią całego wszechświata.
W Traktatach Światła ukazaliśmy bezapelacyjnie, poprzez wiele dowodów i wskazówek, że poprzez nadanie w Koranie najwyższej pozycji osobie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), poprzez włączenie wiary w jego posłannictwo do filarów wiary, poprzez zrównanie słów: مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ "Muhammad jest Posłańcem Boga" ze słowami: اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ
"Nie ma boga prócz Boga Jedynego" posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) stało się najwspanialszą prawdą wszechświata, on sam - najbardziej szlachetnym ze stworzeń, a jego zbiorowa osobowość i święta ranga, znane jako Prawda Muhammada - najbardziej promiennym słońcem dwóch światów[18]. Fakt, że jest on godzien owej nadzwyczajnej pozycji, również został udowodniony, a jeden z tych dowodów jest następujący:
Zgodnie z zasadą, która mówi, że ten, który stał się przyczyną dobra, jest jak ten, kto je czyni, w księdze dobrych uczynków Muhammada
(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zostaje zapisana równowartość wszystkich dobrych czynów, jakie wykonała cała jego wspólnota we wszystkich czasach; światło, które przyniósł, rozświetla wszystkie prawdy kosmosu; sprawił on przyjemność nie tylko dżinnom, rodzajowi ludzkiemu i stworzeniom żywym, lecz także wszechświatowi, niebiosom i ziemi; suplikacje roślin, wypowiadanie językiem ich usposobienia, suplikacje zwierząt, wypowiadane językiem ich wewnętrznej potrzeby, a także suplikacje prawych ludzi z jego wspólnoty przekazują mu błogosławieństwa ich wszystkich i błagania o pokój i miłosierdzie, zaś miliony owych suplikacji - a wraz z tymi, które wypowiadają istoty duchowe, miliony milionów - są przyjmowane, co naprawdę widzimy na własne oczy i możemy zaświadczyć; a jako że każda z trzystu tysięcy liter Koranu daje od setki do tysiąca zasług, poprzez niezliczoną liczbę świateł zapisanych w księdze jego dobrych czynów już tylko przez wzgląd na recytowanie Koranu przez całą jego wspólnotę, Wszechwiedzący, Który zna to, co niewidzialne, widzi i wie, że w przyszłości Prawda Muhammada, która jest jego zbiorową osobowością, stanie się podobna rajskiemu drzewu Tuba. Stosownie do zajmowanej przez niego pozycji Bóg w Koranie nadał mu największe znaczenie, a także ukazał, że podążanie za nim i zyskanie jego wstawiennictwa poprzez mocne przylgnięcie do jego znakomitej sunny jest jedną z najważniejszych kwestii dotyczących człowieka. Niekiedy Bóg w Koranie rozważa również ludzką osobowość Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz jego stan we wczesnych latach jego życia, które były ziarnem wspaniałego drzewa Tuba.
Zatem jako że prawdy powtarzane w Koranie są tak wartościowe, każdy, kto z natury jest rozsądnym, zaświadczy, że ich powtarzanie jest potężnym i wielkim cudem, o ile nie jest dotkniętym wywołaną przez zarazę materializmu chorobą serca i świadomości człowiekiem, do którego stosuje się zasada:
[19]
Dwa Dopiski
DOPISEK PIERWSZY
Dwanaście lat temu usłyszałem, jak najbardziej straszliwy i uparty spośród ateistów podżega do spisku przeciw Koranowi, jakim miało być przetłumaczenie go. Ów człowiek powiedział: "Koran powinien zostać przetłumaczony, by każdy mógł dowiedzieć się, czym on jest". Oznaczało to, że uknuł on straszliwy plan, a przyświecała mu idea, zgodnie z którą każdy miał ujrzeć "niepotrzebne" powtórzenia w Koranie, by zamiast tekstu arabskiego czytano jego tłumaczenie. Jednakże niezbite dowody przytoczone w Traktatach Światła dowiodły bezapelacyjnie tego, że "dokonanie wiernego tłumaczenia Koranu nie jest możliwe, a inne języki nie są w stanie zachować przymiotów Koranu i jego finezyjnych punktów, jeśli zastąpimy nimi język arabski z jego gramatyką. Banalne i niepełne tłumaczenia człowieka nie mogą zastąpić cudownych i wszechstronnych słów Koranu, których każda litera wydaje plon w postaci od dziesięciu do tysiąca dobrych uczynków, zatem owe przekłady nie mogą być odczytywane w meczetach zamiast Koranu". Poprzez swoje docieranie do każdego miejsca Traktaty Światła sprawiły, że ów straszliwy plan spełzł na niczym. Przypuszczam, że hipokryci, którzy przez wzgląd na Szatana dokładają swych idiotycznych i szaleńczych prób, aby zgasić słońce Koranu, dmuchając na nie, jak mogłoby to czynić głupie dziecko, uczyli się od owego ateisty, co zainspirowało mnie do napisania owej Kwestii Dziesiątej mimo wielkiej presji i nieszczęsnego położenia. Nie znam jednak prawdy o owej sytuacji, jako że uniemożliwiono mi spotykanie się z innymi braćmi.
DOPISEK DRUGI
Po zwolnieniu nas z więzienia w Denizli zatrzymałem się na najwyższym piętrze hotelu "Fiehir". Delikatny i wdzięczny taniec liści i gałęzi wielu topoli rosnących w pięknych ogrodach, jakie miałem przed oczami, wywołany przez dotknięcie wiatru (a każdy podmuch bryzy powodował ekstatyczne poruszenie, podobne tańcowi kręgu derwiszy), sprawił ból memu sercu, pełnemu smutku i melancholii z powodu rozłąki z mymi braćmi i pozostawania w samotności. Nagle przyszły mi na myśl jesień i zima, i zmogło mnie niedbalstwo. Tak bardzo było mi żal owych wdzięcznych topoli i innych żywych stworzeń, kołyszących się w doskonałej radości, że
aż moje oczy wypełniły się łzami. Wraz z owym przypomnieniem o rozłące i niebycie, ukrytymi za zdobną zasłoną wszechświata, przytłoczył mnie smutek całego świata, wypełnionego śmiercią i rozłąką. Nagle przybyło mi z pomocą światło Prawdy Muhammada, przekształcając mój żal i smutek w radość. Zaiste, wiecznie będę wdzięczny Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) za pomoc i pociechę, które złagodziły mój stan w owym czasie, a które są dla mnie - jak i dla wszystkich wiernych oraz w ogóle dla wszystkich - zaledwie jednym przykładem bezkresnego blasku owego światła. A oto, jak było:
Poprzez ukazanie owych błogosławionych i delikatnych stworzeń tak, jakby nie spełniały one żadnej funkcji, a ich ruch nie wynikał z radości, lecz jakby drżały one ze strachu na krawędzi niebytu i rozłąki, z której miały spaść w nicość, spojrzenie niedbalstwa (które dotknęło takich moich uczuć, jak pragnienie trwałości, umiłowanie tego, co dobre, a także litość dla mych braci spośród żywych stworzeń) sprawiło, że świat stał się rodzajem Piekła, zaś mój umysł - narzędziem tortur. Wówczas, właśnie w tym momencie, światło Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) uniosło zasłonę, przychodząc jako podarunek dla ludzkości, a w miejsce zagłady, niebytu, nicości, bezcelowości, daremności i rozłąki ukazało tyle znaczeń i przykładów mądrości, ile było liści na owych topolach, a także rezultaty i obowiązki, które - jak zostało to udowodnione w Traktatach Światła - można podzielić na trzy rodzaje:
Rodzaj Pierwszy wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Na przykład, jeśli mistrz w swym fachu buduje cudowną maszynę, wszyscy biją mu brawo, mówiąc: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg!". Podobnie maszyna składa gratulacje owemu rzemieślnikowi językiem swego usposobienia, poprzez doskonałe ukazanie zamierzonych rezultatów jej działania. Wszystkie żywe stworzenia i w ogóle wszystkie rzeczy są właśnie takimi maszynami, oklaskującymi Tego, Który jest ich konstruktorem, poprzez wychwalanie Go.
Rodzaj Drugi przykładów mądrości wskazuje na stworzenia żywe i istoty świadome. Każdy z bytów staje się wdzięcznym obiektem badań oraz księgą wiedzy. Pozostawiają one swoje znaczenia w sferze tego, co istnieje w umysłach istot świadomych, zaś swe kształty w ich wspomnieniach (a także na tablicach świata podobieństw i w notatnikach świata tego, co niewidzialne), a następnie odchodzą ze świata przejawów, oddalając się do świata tego, co niewidzialne. Oznacza to, że pozostawiają za sobą istnienie w widocznym kształcie, lecz zyskują wiele istnień,
przynależnych znaczeniu, temu, co niewidzialne, i wiedzy. Tak, z punktu widzenia prawdy, jako że Bóg istnieje, a Jego wiedza obejmuje każdą rzecz, w świecie wiernych z pewnością nie istnieją niebyt, zagłada, nicość, unicestwienie ani przemijanie, podczas gdy świat niewiernych jest wypełniony niebytem, rozłąką, nicością i przemijaniem. Tego uczą słowa, wypowiadane przez wszystkie usta: "Dla tych, dla których istnieje Bóg, istnieje wszystko, zaś dla tych, dla których Bóg nie istnieje, nie istnieje nic".
W skrócie: Jak wiara w godzinie śmierci ratuje człowieka przed wiecznym unicestwieniem, tak ratuje prywatny świat każdego z nas od mroku, unicestwienia i nicości, podczas gdy niewiara - zwłaszcza jeśli jest całkowitą niewiarą - poprzez śmierć wysyła człowieka i jego własny świat w niebyt, a także wtrąca go w piekielne ciemności, sprawiając, że przyjemności życia stają się gorzkimi truciznami. Niechaj owe słowa rozbrzmią w uszach tych, którzy przedkładają życie tego świata nad życie ostateczne! Niech ci ludzie przybędą i znajdą wyjście z tej sytuacji, lub raczej niech mocno przylgną do wiary, aby mogli zostać zbawieni od owej przerażającej straty!
[6]