Błysk Trzeci
(Wzruszenie i rozkosz natury duchowej złączyły się w tym Błysku w całej rozciągłości, a ponieważ wynikający z nich entuzjazm nie zważa zbytnio na zasady rozsądku, zaś skala naszego myślenia nie jest dla niego odpowiednia, przeto nie powinno się ważyć treści niniejszego Błysku jedynie na szalach logiki).
Wyrażenie: O, Przedwieczny, Ty pozostaniesz na wieki (które za każdym razem należy wypowiedzieć dwukrotnie) ujmuje w słowa znaczenie powyższego wersetu, jak również oznajmia nam dwie ważne prawdy. Właśnie dlatego niektórzy spośród uczonych wspólnoty sufickiej Naqszbandijja stworzyli pewne wyjątkowe modlitwy, opierające się właśnie na powtarzaniu tego wyrażenia, uważając je za rodzaj streszczenia innych suplikacji. Rozumiejąc, że fraza O, Przedwieczny, Ty pozostaniesz na wieki objaśnia znaczenie powyższego wersetu, wyjaśnimy kilka punktów dotyczących doniosłej prawdy, którą wyrażają te słowa.
PUNKT PIERWSZY
Kiedy za pierwszym razem recytujemy: O, Przedwieczny, Ty pozostaniesz na wieki, te słowa są niczym operacja chirurgiczna, usuwająca z ludzkiego serca wszystko prócz Boga Jedynego. Dzieje się to w następujący sposób:
Poprzez swoją ogólną naturę, człowiek jest związany z niemal wszystkimi innymi istotami. W jego naturze zawiera się także bezkresna zdolność do miłowania. Z obu tych powodów człowiek kształtuje w sobie miłość do wszystkich istot. Kocha ogromny świat tak, jakby był to jego dom, i tak samo kocha wieczny Raj tak, jakby był to jego ogródek. Jednakże nie może on zatrzymać istot, które kocha - odchodzą, a człowiek stale cierpi ból wynikający z rozłąki. Bezbrzeżna miłość staje się drogą do bezbrzeżnej udręki.
Wina za cierpienie takich męczarni leży jednak tylko po stronie człowieka, który otrzymał serce o nieskończonej zdolności miłowania, aby skierować jego miłość ku Jedynemu, Którego piękno jest nieskończone i nieśmiertelne. Niewłaściwie używając swej zdolności miłowania i poświęcając ją dla przemijających istot, człowiek postępuje źle, a ból wynikający z rozłąki z tym, co umiłował, jest jedynie karą za jego błąd.
Zatem kiedy człowiek po raz pierwszy wypowiada słowa: O, Przedwieczny, Ty pozostaniesz na wieki, rozrywa więzy łączące go z nietrwałymi istotami, pozostawia te obiekty miłości, zanim one porzucą jego, a także staje się świadomy błędu, który popełnił. Poprzez to wyrażenie człowiek oznajmia, że miłość powinna być ograniczona do umiłowania Wiecznego, Ukochanego, jakby ujmował znaczenie owej frazy w takie słowa: "Zaprawdę, Ty jesteś jedynym bytem, który przetrwa! Wszystko prócz Ciebie jest przemijające. Moje serce nie może być przywiązane do czegokolwiek, co przemija, ponieważ zostało stworzone dla wiekuistej miłości, by mogło czuć jej płomień, trwający od przedwieczności do wiecznej przyszłości. Skoro niezliczone obiekty mojej miłości przeminą, opuszczą mnie i odejdą, oznajmiając: O, Przedwieczny, Ty pozostaniesz na wieki, oświadczam, że je porzucę, zanim one porzucą mnie. Tylko Ty Jeden jesteś nieśmiertelny, zaś ja wiem i wierzę w to, że Twoje stworzenia mogą stać się nieśmiertelne jedynie wtedy, gdy Ty je takimi uczynisz, a zatem powinny być kochane jedynie poprzez miłość do Ciebie, w przeciwnym razie nie mogą być godne miłości mojego serca".
Serce człowieka osiąga stan, w którym żegna się z nieprzeliczonymi obiektami swojej miłości, a spostrzegając na ich pięknie pieczęć przemijania, zrywa więzy, którymi było z nimi połączone. W przeciwnym razie człowiek będzie cierpieć z powodu wszelkich ran, jakie odniosą umiłowane przez niego istoty. Drugie wypowiedzenie wyrażenia O, Przedwieczny, Ty pozostaniesz na wieki, jest zarówno balsamem na owe rany, jak i antidotum przeciwko nim. Oznacza: "O, Przedwieczny, ponieważ
Ty jesteś Wiekuisty, Ty mi wystarczysz, Ty zajmujesz w moim sercu miejsce wszelkich innych Twoich stworzeń, ponieważ dopóki Ty istniejesz, istnieje wszystko!"
Tak, piękno, hojność czy doskonałość w istnieniu, które rozbudzają miłość, najczęściej są jedynie znakami piękna, hojności i doskonałości Jedynego, które prawdziwie przetrwają wtedy, gdy nie pozostanie nic innego. Po przejściu przez wiele zasłon to, co widzimy w stworzeniach Boga, jest jednak jedynie bladym cieniem Jego doskonałych cech. W rzeczywistości są to jedynie cienie cieni, rzucanych przez przejawy Jego Najpiękniejszych Imion.
PUNKT DRUGI
W naturze człowieka zawiera się również żarliwe umiłowanie wieczności. Co więcej, poprzez potęgę swojej wyobraźni człowiek oddaje się urojeniom, dopatrując się pewnego rodzaju nieśmiertelności we wszystkim, co kocha. W głębi swojego istnienia płacze za każdym razem, kiedy pomyśli o przemijaniu obiektów swej miłości, lub kiedy widzi, jak przemijają. Wszelkie swoje lamenty z powodu rozłąki wyraża poprzez płacz, spowodowany umiłowaniem nieśmiertelności. Jeśli nie byłoby wyobrażenia nieśmiertelności, nie istniałaby miłość. Można nawet powiedzieć, że usilne pragnienie nieśmiertelności, zrodzone z jej żarliwego umiłowania, jak również ze spontanicznej, właściwej każdemu z nas, modlitwy o nieśmiertelność, już samo w sobie jest powodem istnienia wiecznego królestwa i niekończącego się Raju. Odwieczny i Jedyny Godny Chwały przyjął żarliwe i niezachwiane pragnienie wrodzone człowiekowi, przyjął potężną i skuteczną modlitwę wszystkich ludzi, ponieważ właśnie dla przemijającej istoty, jaką jest człowiek, stworzył wiecznie trwające królestwo.
Czy w ogóle jest możliwe, żeby nieskończenie Hojny i Litościwy Stwórca miał przyjąć błahe pragnienia małego żołądka i jego błaganie wyrażane językiem zgodnym z naturą chwilowego istnienia, a odrzucić żarliwe pragnienie całego rodzaju ludzkiego, które powstaje z nieprzezwyciężonej, wrodzonej potrzeby ludzi, które jest powszechne, niezmienne, a przy tym słuszne, czy miałby nie przyjąć modlitwy o nieśmiertelność, wyrażanej zarówno słowami, jak i poprzez stan każdego człowieka? Broń Boże, po sto tysięcy razy! To niemożliwe, żeby On miał nie przyjąć tych próśb Swoich sług. Odrzucenie ich nie byłoby zgodne ani z Jego mądrością, ani z Jego sprawiedliwością, ani z Jego miłosierdziem, ani z Jego wszechmocą.
Ponieważ człowiek wielce pragnie nieśmiertelności, wszystkie jego dążenia i przyjemności związane są z życiem wiecznym. Ponieważ
nieśmiertelność jest właściwa Przedwiecznemu, Jedynemu, Chwalebnemu, ponieważ Jego Najpiękniejsze Imiona są niezmienne i wieczne, ponieważ zwierciadła Przedwiecznego ukazują odcienie Jego doskonałych cech, odbijają Jego zarządzenia i objawiają pewien rodzaj nieśmiertelności, z pewnością kwestią najważniejszą dla człowieka i jego najbardziej naglącym obowiązkiem jest stworzenie właściwej relacji z Przedwiecznym i podporządkowanie się Temu, Który posiada Najpiękniejsze Imiona, albowiem za wszystko, co wydamy na drodze Przedwiecznego, uzyskamy pewien rodzaj nieśmiertelności. Tę prawdę wyrażamy, wypowiadając po raz drugi słowa: O, Przedwieczny, Ty pozostaniesz na wieki. Oprócz uzdrowienia niezliczonych duchowych ran człowieka, słowa te zaspokajają gorące pragnienie nieśmiertelności, właściwe ludzkiej naturze.
PUNKT TRZECI
Na tym świecie oddziaływanie czasu na wszelkie rzeczy i na ich przemijanie jest wielce zróżnicowane. Wszelkie byty są jak okręgi o wspólnym środku, z których jedne mieszczą się w innych, lecz różnią się między sobą zależnie od szybkości ich przemijania.
Tak jak wskazówki zegara odmierzające sekundy i te, które odmierzają minuty, godziny i dni, na pierwszy rzut oka są do siebie podobne, lecz różnią się pod względem szybkości, tak samo sfery ludzkiego ciała, serca i duszy różnią się od siebie. Na przykład ciało posiada nieśmiertelność, żyje i istnieje w dniu dzisiejszym, czy może nawet w teraźniejszej godzinie, kiedy przeszłość i przyszłość nie istnieją, lecz sfera istnienia i życia serca rozciąga się od wielu dni z przeszłości, poprzez teraźniejszość, po wiele dni w przyszłości. Sfera duchowa, w której pojęcia istnienia i życia rozciągają się od lat poprzedzających teraźniejszość po lata, które dopiero nadejdą, jest jeszcze bardziej rozległa.
Poprzez taką naturę rzeczy - zgodnie z wiedzą o Bogu, Panu każdej rzeczy, Tym, Który utrzymuje przy życiu wszelkie Swoje stworzenia, zgodnie z miłością do Niego, zgodnie z oddawaniem czci Temu, dzięki Któremu powstaje życie serca i duszy, zgodnie z rozkoszą płynącą z uznania istnienia Najbardziej Miłosiernego - przemijające życie doczesne zawiera się wewnątrz życia wiecznego, przynosi wyniki w życiu wiecznym, a także przypomina życie wieczne.
Tak, jedna sekunda na drodze Tego, Który jest Prawdziwie Trwającym, na drodze miłości, wiedzy i przyjemności, jest jak cały rok, zaś w przeciwnym razie cały rok będzie jak jedna sekunda. Można nawet powiedzieć, że jedna sekunda na Jego drodze to wiele lat życia wiecznego,
a dla niedbałych ludzi, widzących jedynie sprawy tego świata, sto lat jest jak jedna sekunda. Znane powiedzenie mówi: "Chwila rozłąki trwa tyle, co cały rok, a wspólnie spędzony rok przemija w jednej chwili". Mówię coś wręcz przeciwnego: chwila zjednoczenia z Bożym miłosierdziem poprzez przyjemności zsyłane przez Przedwiecznego i Chwalebnego jest oknem otwartym na harmonię, która trwa nie jedynie przez jeden rok, lecz nie przemija, podczas gdy nie tylko jeden rok, lecz być może nawet tysiąc lat spędzonych w nieuwadze i na błąkaniu się bez właściwego przewodnictwa, minie w jednej chwili. Potwierdza to inne, bardziej znane powiedzenie:
Wyraźne znaczenie pierwszego z dobrze znanych powiedzeń, przytoczonych powyżej, jest następujące: jako że związki z przemijającymi istotami również przemijają, zatem jakkolwiek długo by nie trwały, wydają się krótkie. Rok takiego związku mija szybko jak jedna sekunda, jest jedynie urojeniem i snem, a powoduje tylko żal i smutek. Ponieważ ludzkie serce pragnie nieśmiertelności, z jednego roku związku może otrzymać jedynie taką przyjemność, jaką przynosi najmniejszy ułamek sekundy, zaś chwila rozłąki jest odczuwana nie jak jeden rok, lecz jak wiele lat, ponieważ rozłąka to bardzo szerokie pojęcie, a jej niszczący wpływ na serce trwa całe lata, gdyż serce tęskni do życia wiecznego. Jedno rozstanie zwiastuje wiele innych. Jeśli chodzi o błahe uczucia natury fizycznej, dla nich zarówno przeszłość, jak przyszłość zdają się wypełnione rozłąkami.
W tym temacie mówimy: O, człowieku! Czy chcesz spowodować, by twoje krótkie i bezużyteczne życie stało się wiecznym, korzystnym dla ciebie i owocnym? Ponieważ takie życzenie wypowiada cała ludzkość, spędź swe życie na drodze Prawdziwie Trwającego, ponieważ dzięki wszystkiemu, z czym zwrócisz się do Przedwiecznego, otrzymasz objawienie czekającej cię nieśmiertelności.
Jako że każdy gorąco pragnie długiego życia i tęskni do nieśmiertelno ści, jako że są sposoby na wydłużenie szybko mijającego życia doczesnego i na przekształcenie go w życie wieczne, z pewnością każdy, kto nie stracił swego człowieczeństwa, będzie poszukiwał owych sposobów, będzie starał się zamienić to, co możliwe, w rzeczywistość, stosownie do tego postępując. Tak, takie sposoby istnieją, a oto one: działaj dla osiągnięcia
Bożego miłosierdzia, spotykaj się z innymi ludźmi dla osiągnięcia Bożego miłosierdzia, pracuj dla osiągnięcia Bożego miłosierdzia, niech granice twojego postępowania wyznaczają słowa: "Dla Boga, dla Bożego miłosierdzia, ze względu na Boga". Wtedy wszystkie krótkie chwile twojego życia zamienią się w lata.
O tej prawdzie wspomina werset koraniczny, który oznajmia, że jedna noc - Noc Przeznaczenia - jest warta tyle, co tysiąc miesięcy, czyli około osiemdziesięciu lat. Rozciąganie się czasu, zgodne z zasadą, na którą wskazują prawdziwe przykłady świętych ludzi, także wskazuje na tę prawdę. I tak, poprzez swoją tajemnicę, wniebowstąpienie trwające kilka minut staje się jak wiele lat, dowodzi istnienia owej prawdy i ukazuje ją jako rzeczywistą. Kilka godzin wniebowstąpienia Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) swoim znaczeniem i rozpiętością obejmowało tysiące lat, ponieważ poprzez Podróż Nocną Posłaniec Boga wkroczył do świata wieczności, a kilka minut w owym świecie mieści w sobie tysiące lat naszego świata.
Poza tym przykładem, są też znane liczne i zgodne z omawianą prawdą wypadki rozszerzania się czasu, jakich doświadczyli święci mężowie. Przekazano, że niektórzy z nich wykonywali pracę, jaka powinna zająć cały dzień, w ciągu jednej minuty, inni wypełniali obowiązki całego roku podczas jednej godziny, zaś jeszcze inni potrafili na przestrzeni jednej minuty wyrecytować cały Koran. Tak wiarygodni ludzie prawdy nigdy nie mogliby umyślnie zniżyć się do kłamstwa. Nie może być żadnych wątpliwości co do tego, że zaobserwowali właśnie fakt zakrzywienia się czasu, skoro był on tak wiele razy i tak jednogłośnie relacjonowany.
Rozciąganie się czasu, jakiego doświadczamy w snach, to rodzaj tego zjawiska, który może potwierdzić każdy. Czasami potrzebujemy całego dnia na jawie, by przeżyć zdarzenia, usłyszeć lub wypowiedzieć słowa, doświadczyć przyjemności czy bólu, jakich doznaliśmy podczas jednej minuty snu.
W skrócie: Człowiek z pewnością jest istotą nietrwałą, jednak został stworzony dla nieśmiertelności, a także po to, by był zwierciadłem dla Przedwiecznego; powierzono mu obowiązki, których wypełnienie wyda
wieczne owoce; nadano mu postać, poprzez którą ukazują się odbicia wiecznych Najpiękniejszych Imion Przedwiecznego. Wobec tego jego prawdziwym i prowadzącym do szczęścia obowiązkiem jest przylgnięcie - wraz ze wszystkimi jego zdolnościami i darami - do Najpiękniejszych Imion Przedwiecznego, a także nieprzekraczanie granic tego, z czego On będzie zadowolony; człowiek ma obowiązek zwrócić się ku swemu Panu i do Niego dążyć. Jak język człowieka głosi: O, Przedwieczny, Ty pozostaniesz na wieki, tak jego serce, dusza, umysł i wszystkie wyrafinowane zdolności powinny oznajmić: