Listy Dodatkowe z Kastamonu
— 5 —
Wprowadzenie

Spisywanie Listów dodatkowych (tur. Lahika), które wspólnie tworzą List Dwudziesty Siódmy ze zbioru Traktatów Światła, rozpoczęło się, kiedy zaczęło się spisywanie Traktatów Światła w wiosce Barla. Kiedy wartościowi uczniowie Światła z prowincji Isparta czerpali korzyść i otrzymywali inspirację, czytając i spisując Traktaty Światła, układali listy do ich czcigodnego autora, Bediuzzamana Saida Nursiego, dzieląc się z nim swymi uczuciami, zapałem i szacunkiem. Przedstawiali również niektóre pytania i niektóre z trudności, na jakie napotykali, a także prosili, aby Nauczyciel dopomógł im w rozwiązaniu owych trudności. W ten sposób niektóre z owych listów między Nauczycielem a jego uczniami zostały zebrane przez Nauczyciela, który odsyłał do nich jako do Listów dodatkowych ze zbioru Traktatów Światła, nadając im nazwy pochodzące od miejsc, w których były spisywane.

Listy dodatkowe z Barli

Barla jest miejscem, w którym Traktaty Światła po raz pierwszy były spisywane oraz kopiowane przez skrybów. Te Listy dodatkowe obejmują okres aż do uwięzienia Nauczyciela w więzieniu Eskisehir. W listach spisanych w Barli pierwsi uczniowie Światła wyrażają swe szczere uczucia oraz opisują korzyść i blask, jakie stały się udziałem ich serc i dusz, a zbiór zawiera także niektóre z napisanych w odpowiedzi listów szanownego Nauczyciela.

Listy dodatkowe z Kastamonu

Po zwolnieniu go z więzienia w Eskisehir autor Traktatów Światła został zesłany do Kastamonu, gdzie był przetrzymywany w areszcie domowym do czasu osadzenia go w więzieniu Denizli. Przez ten czas kontynuował on prowadzenie korespondencji ze swymi uczniami z Isparty i okazywał wielką troskę o sporządzanie kopii Traktatów Światła w alfabecie koranicznym, o ich rozwój i rozpowszechnianie. Troszczył się o to, by pewne części Traktatów Światła zostały skopiowane za pomocą powielacza dla korzyści młodych ludzi, którzy nie znali dawnego (osmańskiego - uz. red. tur.) alfabetu. Listy z Kastamonu traktują o wielu kwestiach wewnętrznych i zewnętrznych, takich jak natura i wartość Traktatów Światła czy też

— 6 —

sposób, w jaki podejmują one uświęcony obowiązek wiary, stając się odbiorcą Bożych łask. Dotyczą również metody służby, jakiej powinni trzymać się uczniowie Traktatów Światła, niezłomności i stałości wymaganych wobec trwających ataków ateistów, a także szczerych uczynków, jakich można spodziewać się po ludziach islamu w ich wzajemnych relacjach.

Zatem przez wzgląd na czas, w jakim zostały spisane, a także dlatego, iż są one produktem epoki o wielkiej doniosłości, Listy z Kastamonu są niezmiernie wartościowe. Umożliwiają one studiowanie, rozważanie i uniwersalizację wielu kwestii społecznych poprzez wszechstronne spojrzenie prawdy oraz zgodnie z wiarą.

Listy dodatkowe z Emirdag, część pierwsza

Po uniewinnieniu orzeczonym przez sąd w Denizli autor Traktatów Światła, Bediuzzaman Said Nursi, został zwolniony z więzienia w roku 1944, a na mocy decyzji rządu został umieszczony w areszcie domowym w Emirdag. Te listy zostały spisane w czasie, jaki spędził on w Emirdag, aż do jego kolejnego aresztowania i uwięzienia w Afyon pod koniec 1947 roku. W owych listach koresponduje on z uczniami z Isparty, Kastamonu, Stambułu i Ankary, a także ze studentami uniwersytetów oraz z uczniami z całej Anatolii, w której rozpoczęło się rozpowszechnianie Traktatów Światła. Listy obejmują kwestie związane ze służbą Traktatów Światła, a także dostarczają odpowiedzi na niektóre kwestie wysunięte przez uczniów.

Listy dodatkowe z Emirdag, część druga

Po dwudziestu miesiącach spędzonych w więzieniu Afyon (1948-1949) Bediuzzaman Said Nursi został uwolniony i powrócił do Emirdag. W roku 1951 udał się na dwa miesiące do Eskisehir, a w tym czasie dwukrotnie był wzywany przez sąd w Stambule na proces w sprawie Przewodnika dla młodzieży, który to proces za każdym razem trwał przez trzy miesiące. Drugą część Listów z Emirdag stanowią listy napisane w latach 1952- 53 i w kolejnych latach, jakie Nauczyciel spędził w Emirdag, a dotyczą one spraw związanych z sądami oraz z procesami Traktatów Światła i ich uczniów. Po 1953 roku Nauczyciel większość czasu spędzał w Isparcie, pisząc jedynie sporadycznie. Niektóre z tych listów również zostały włączone do Listów dodatkowych.

Wartościowe listy napisane przez Nauczyciela do jego uczniów z więzień w Eskisehir, Denizli i Afyon zostały włączone do zbioru Promienie na mocy upoważnienia ich szanownego autora.

— 7 —

Listy uczniów Światła włączone do Listów dodatkowych ukazują blask ich wiary, szczerość intencji (ar. ichlas) i wierność, a także męstwo wiary, jaką mieli oni w sobie, zaś przez wyrażanie swej wdzięczności Nauczycielowi uczniowie ukazują, iż są godni tego, by stać się odbiorcami przesłania lekcji Koranu, które ukazały się w tej epoce. Każdy z listów jest świadectwem prawdomówności Traktatów Światła oraz prawdziwości obowiązku naszego szanownego Nauczyciela.

Wielkie znaczenie, jakie sam autor Traktatów Światła przydawał owym listom, które wszystkie zostały ułożone w latach spisywania i rozpowszechniania Traktatów Światła; jego aprobata dla ich stałego spisywania i rozpowszechniania; jego podkreślanie wartości owych listów - to wszystko wystarczy, aby ukazać ich doniosłość.

Zaiste, prócz spisywania i rozpowszechniania Traktatów Światła z pewnością istnieje zasadnicza i jasna potrzeba ofiarowania przewodnictwa w studiowaniu ich koranicznych lekcji, w wypełnianiu ich służby i nauce tego, ku czemu zbliżają; potrzeba skierowanych do uczniów nakazów i napomnień, aby przedsięwzięli oni postępowanie, jakiego się od nich wymaga, cechujące się niezłomnością, stałością i ichlas, a służące wzrastaniu służby Koranowi w odpowiedzi na wiele sytuacji i wiele przejawów wrogości, na jakie napotkają. Zatem zasadniczą częścią owej uświęconej służby jest dokładne utożsamianie się z naszym szanownym Nauczycielem, kierowanie uwagi ku owym bezspornym kwestiom i prawdom, a także przekazywanie informacji jego uczniom.

Ponadto niektóre części Listów dodatkowych zostały spisane jako napomnienie. Jako że potrzeba otrzymywania takich powiadomień przetrwa również w przyszłości, owe listy zawsze będą ofiarowały istotne zasady i kwestie mądrości, które zawsze będzie można zastosować i zawsze będzie można do nich sięgnąć. Zaprawdę, setki wydarzeń ukazały prawdziwość owej potrzeby.

W liście przedstawionym Nauczycielowi wiodący uczeń Światła, Hulusi-bej, pisał o owej stałej potrzebie przewodnictwa i ostrzeżeń w służbie Światła: "Gdybyś kiedykolwiek chciał zapomnieć o świecie, nawet gdybyś nie miał niczego, co by cię przed tym powstrzymywało, przynajmniej zapragniesz dostarczyć wyjaśnień, jakich poszukują ci, którzy związali się z tymi błogosławionymi Słowami, i nie pozostawisz ich bez odpowiedzi. Jasnym jest, że rozmaite kwestie, jakie nie zostały włączone do Słów, są relacjonowane przez twoje wartościowe listy do tych, którzy miłują cię przez wzgląd na Boga i proszą cię o wyjaśnienia, pozostając w zgromadzeniu twej nauki; to wskazuje na fakt, iż nie ustaną

— 8 —

ani potrzeba, ani służba". Oczywisty sposób, w jaki późniejsze Listy dodatkowe konsekwentnie odpowiadały na pojawiające się potrzeby, potwierdza słuszność słów tego błogosławionego człowieka.

Jak można będzie to zobaczyć w Listach dodatkowych, nasz Nauczyciel, autor Traktatów Światła, przywiązywał wielkie znaczenie do zajmowania się Światłem poprzez czytanie i rozpowszechnianie Traktatów, i zachęcał swych uczniów do tego, aby nadal tak postępowali.

Znajdujące się za tym potrzeba i mądrość są prawdziwie jasne. W naszej obecnej epoce doświadczyliśmy wszechobecnego popytu na nauki ścisłe i materialne, które studiuje nowe pokolenie, a także rozprzestrzeniania antyreligijnych publikacji naturalistów i materialistów oraz orędowników całkowitej niewiary (ar. kufr) - którzy, jako wrogowie islamu, eksponują swe idee poprzez książki, czasopisma i gazety, jakie nie uznają żadnej religii ani duchowości, promują ateizm, wchodząc w spór z prawdami wiary w Boga, niszczą myślenie muzułmańskie i zaszczepiają poglądy ateistyczne nowemu pokoleniu i młodzieży. Z pewnością w tak straszliwym czasie istnieją krańcowa konieczność i paląca potrzeba tego, by Traktaty Światła były czytane i rozpowszechniane.

W odpowiedzi na prądy ateistyczne niszczące duszę i serce Traktaty Światła naprawiają serca, będąc duchowym orężem przeciwko ateizmowi dnia dzisiejszego, a także duchowym cudem Wszechmądrego Koranu. Jeden po drugim dostarczają sercu czytelnika wspaniałą siłę oraz możliwość znalezienia punktu oparcia, wynikające z wiary potwierdzonej poprzez dociekania (tur. tahqiq-i iman). Traktaty jeszcze raz wykonują ten obowiązek poprzez przewodnictwo oraz lekcje Świętego Koranu. Poprzez lekcje rozważań (ar. tafakkur) dotyczących wiary ukazują one światło jedności Jedynego Boga (ar. tałhid) w dokładnie tych samych kwestiach, w których pogrążyli się materialiści i naturaliści; wyjaśniają prawdy wiary, przynosząc porównania i świadectwa ze świata materialnego. Udowadniają prawdy wiary z jasnością równą jasności słońca poprzez te same kwestie naukowe, jakich naucza się w szkołach średnich i na uniwersytetach.

Na wiele podobnych sposobów Traktaty Światła są diamentowym mieczem w ręku wiernych, któremu wierni i muzułmanie dnia dzisiejszego muszą nadać pierwszorzędne znaczenie. Są lekcją Koranu i powszechnym dowodem poznania Boga (tur. marifetullah), który zwraca się do zdolności pojmowania tego stulecia oraz do myśli i idei tej epoki; prowadzą i przekazują naukę w najbardziej odpowiedni sposób, stosownie do potrzeb naszych czasów; są lekcją Koranu przychodzącą wprost spomiędzy gwiazd jego wersetów poprzez olśnienie i natchnienie.

— 9 —

Przez wzgląd na ich naturę w zwracaniu się do nowożytnego umysłu, poprzez fakt, iż są one lekcją Koranu dla tego stulecia, Traktaty Światła zyskały rozgłos, szczególnie w tym kraju. Ukazują one, iż ten szlachetny naród, który przez całe stulecia rozświetlał świat swą religią, powstanie jeszcze raz jako nauczyciel moralności i cnoty, ukazując drogę do wybawienia ludzkości z kryzysu, w jakim ta się znajduje. Jedynym rozwiązaniem wobec zagrażających całej ludzkości anarchii, zepsucia i zniszczenia mogą być wyłącznie prawdy objawionej przez Boga religii, prawdy islamu. Zatem, używając pozytywnych metod i świadectwa, Traktaty Światła przedstawiają prawdy islamu i Koranu dociekliwemu spojrzeniu ludzkości.

Ponadto w jednym ze swych listów autor Traktatów Światła mówi: "Poświęciłem moje życie nie drugorzędnym kwestiom, które są przyczyną stronniczej wrogości i sporów, lecz raczej znalezieniu filarów wiary i umożliwieniu innym tego, aby odnaleźli owe filary, które służą ludzkiemu szczęściu, są fundamentami islamu i więzią jego braterstwa". Mówiąc to, twierdził on, że krąg Traktatów Światła jest tak rozległy, iż obejmuje wszystkie rodzaje służby islamowi i kwestiom religii; że Traktaty zachęcają do wszelkiego rodzaju służby religii i potwierdzają wszelkie rodzaje takiej służby; że są one szerokim traktem Koranu, obejmującym wszystkich ludzi wiary i islamu.

Dalej w tym samym liście Nauczyciel mówi: "Zaprawdę, staram się ustanowić przyjaźń i zapomnienie o wrogości nie tylko między muzułmanami, lecz również między nimi a pobożnymi chrześcijanami. Niebezpieczeństwa i zniszczenia drugiej wojny światowej, a także anarchia, leżąca u podstaw komunizmu, ukazują poprzez usposobienie, że ten świat jest ulotnym i pełnym cierpień rozłąki. O, ludzkości, pozostaw swoją wrogość i zjednocz się, słuchając lekcji Koranu, w przeciwnym razie zniszczymy cię". W ten sposób poprzez światło Koranu listy ukazują sposób pełnienia służby w warunkach i wymaganiach tej epoki. Rzucają światło na doniosłość i znaczenie Traktatów Światła z perspektywy ofiarowania przez nie mądrego przewodnictwa oraz postępowania zgodnego z Bożą pomocą.

Takie są niektóre z kwestii, na jakie wskazują Listy dodatkowe. Wobec stale zmieniających się wydarzeń tego świata, wobec tak wszechstronnych i powszechnych kwestii oraz w takich okolicznościach, Listy dodatkowe dostarczają dokładnych lekcji w temacie zasad służby Koranowi.

Uczniowie służący Bediuzzamanowi Saidowi Nursiemu -
Tahiri, Zubeyir, Husnu Bayram, Mustafa Sungur, Bayram
— 10 —
اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ
بِعَدَدِ حُرُوفِ رَسَٓائِلِ النُّورِ الْمَكْتُوبَةِ وَالْمَقْرُوئَةِ وَالْمُتَمَثِّلَةِ فِى الْهَوَٓاءِ اِلٰى يَوْمِ الْقِيَامِ اٰم۪ينَ

[1]

Moi drodzy, wierni, błogosławieni bracia, moi szczerzy, silni i wybitni przyjaciele w służbie Koranowi i wierze!

Nieskończone dzięki i wszelka chwała niech będą Wszechmocnemu Bogu za to, że poprzez was ziściły się nadzieje, jakie wyraziłem w Traktacie dla ludzi starszych oraz twierdzenia, jakie poczyniłem w mowach obrończych.

‌ِلِلّٰهِ الْحَمْدُ بِعَدَدِ الذَّرَّاتِ مِنَ الْاَزَلِ اِلَى الْاَبَدِ

Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, po tylekroć, ile cząsteczek istnieje od przedwieczności po wieczność, za to że poprzez was Ruch Światła został obdarowany równowartością trzydziestu, a raczej stu trzydziestu, a raczej tysiąca stu trzydziestu Abdurrahmanów[2]. Ponadto moi niezapomniani bracia, którzy zawsze są blisko mnie, a także ludzie, którzy jak wy są żarliwymi stronnikami, opiekunami i spadkobiercami Traktatów Światła, którzy są miłującymi prawdę i doceniającymi prawdziwą wartość... Widząc, jak pracują oni w mym zastępstwie służbie Koranu i wiary z siłą i szczerością intencji (ar. ichlas) większymi od tych, które posiadam ja sam, obecnie witam z zadowoleniem wyznaczoną godzinę mojej śmierci i zstępuję do grobu z całkowitymi ulgą, szczęściem, satysfakcją i spokojem serca. Po wielokroć każdego dnia spotykam się z wami poprzez wasze pisma oraz usługi, których nigdy nie zapomnę, i zaspokajam tęsknotę za wami. Wy również możecie spotykać się i rozmawiać z waszym bezradnym bratem poprzez Traktaty. Czas i przestrzeń nie są przeszkodami dla konwersacji ludzi prawdy; nawet jeśli jeden z nich jest na wschodzie, a jeden na zachodzie, jeden na tym świecie, a inny w królestwie pośrednim (ar. al-barzach), więź Koranu i wiary umożliwia im wzajemne komunikowanie się, niczym przez duchowe radio.

— 11 —

Oto, czego zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg! (Ar. ma sza'a-llah, baraka-llah). Pełne cudów pióro Hafiza Alego w zupełności potwierdziło cud Imama 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad), zatwierdzający Traktaty Światła, będące cudem tego stulecia, zaś pióro Husreva, będące złotym kluczem Koranu, jawnie ukazało wartościową służbę, jaką wykonał on na rzecz Koranu, a także jeden nadzwyczajny cud spośród Cudów Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Ta przyjemność nie jest jedynie waszą przyjemnością; radują się z tego nawet aniołowie oraz istoty duchowe.

Tym razem pojawia się pytanie postawione przez błogosławioną grupę ludzi, których pióra są podobne diamentom. Na razie nie mam odpowiedzi na to pytanie. Dotrze ona do was, kiedy tylko będę mógł jej udzielić. Rusdu, Re'fet, Suleyman, B.M., H.K., Abdullah oraz inni bracia, których nie wymieniłem z imienia, zawsze są obecni w moich myślach. Nie powinni oni czuć się urażeni tym, że nie jestem w stanie porozmawiać z nimi osobiście, ponieważ wspaniałość i doniosłość waszej służby wykonywanej w obliczu siły wroga i jego diabelskich spisków zmuszają nas do tego, byśmy praktykowali ostrożność i rozwagę w tym samym stopniu.

Braterskie relacje między Hafizem Alim i Husrevem, a także ich żarliwa pokora, sprawiły, iż poczułem, że jesteście odbiorcami tajemnicy Traktatu o szczerości intencji, co ponownie i w zdumiewający sposób potwierdziło moje nadzieje.

Zamierzałem napisać więcej, jednak w tej chwili jest tutaj ktoś, kto spieszy się na pocztę, zatem w tym miejscu przerywam.

Potrzebujący waszych modlitw
Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[3]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ بِعَدَدِ عَاشِرَاتِ دَقَائِقِ اَيَّامِ الْفِرَاقِ

Moi drodzy, wierni bracia, moi silni, umiejętni przyjaciele w służbie Koranowi!

Ta epoka jest epoką wspólnoty (ar. dżama'a). Ważność i wartość przyznawane są stosownie do zbiorowej osobowości duchowej. Fizyczne, jednostkowe i doczesne cechy człowieka nie powinny być brane pod uwagę. Szczególnie przypisywanie bezradnemu człowiekowi, jak ja sam, wartości po tysiąckroć większej - co jest podobne złożeniu ciężaru tysiąca kilogramów na jego słabe barki, które nie uniosą nawet kilograma - sprawi, że zostanie on zmiażdżony przez ów ciężar.

Chwała niech będzie Bogu (ar. li-llahi l-hamd) za to, że poprzez wiele doświadczeń i wydarzeń Traktaty Światła ukazały nawet ślepcowi, iż są one cudem Koranu, zdolnym do tego, by rozświetlić tę epokę oraz przyszłość, zatem w doskonały sposób zasługują na wasze pochwały. Jednakże nie mogę postrzegać samego siebie jako kogoś godnego choć tysięcznej części pochwał, jakie mi przyznajecie. Jedynie w imieniu Traktatów Światła zawsze będę dumny z tego, że stałem się odbiorcą tak wielkiego daru i wspaniałego sukcesu, a to dzięki współudziałowi, wysiłkom i pracy prawdomównych uczniów takich jak wy.

Bracie Sabri, zarządco Przystani Światła! Na dwa lub trzy sposoby biorę udział w konwersacji między trzema spośród was - Sabrim, Suleymanem i Husrevem.

Bracie Hafizie Ali, który jesteś znany jako Fabryka Światła! Pomijając odniesienia do mego znikomego charakteru, postrzegam twój nadzwyczajny list jako cudowny. Ukazał on, iż twoja czysta i wysokiego stopnia przenikliwość jeszcze się rozwinęła, i sprawił, że oznajmiłem: "Oto jeden Ali, który jest niczym wielu Abdurrahmanów!".

Moi błogosławieni i oświeceni bracia, Mustafowie i Ali Młodszy! Jak list Alego Starszego, tak i wasz list wyraża osobliwą prawdę. Owa prawda prawdziwie dotyczy Traktatów Światła, jednak nie mam prawa do tego, by dotyczyła również mnie.

— 13 —

Zaiste, Szlachetny Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

عُلَمَٓاءُ اُمَّت۪ى كَاَنْبِيَٓاءِ بَن۪ٓى اِسْرَٓائيِلَ

Uczeni spośród mojej wspólnoty są podobni prorokom spośród Dzieci Izraela, zaś ludzie tacy, jak Szejk Gajlani, który nosił przydomek Ghałs al-A'zam (ar. "Wielkie Wspomożenie"), Imam Al-Ghazali i Imam Rabbani, którzy przez wzgląd na ich obowiązek oraz osobowość byli wielkimi i nadzwyczajnymi osobistościami, potwierdzili ów hadis czynem poprzez ich nieocenione przewodnictwo i dzieła. Jako że pod pewnym względem ich czas był epoką tego, co wyjątkowe (ar. fardijja), Boża mądrość zesłała na ratunek ummie muzułmańskiej tak wyjątkowych i świętych geniuszy. Teraz, w tak ciężkich i przerażających warunkach owej epoki wspólnoty (ar. dżama'a), wyznaczyła ona Ruch Światła, będący niczym zbiorowa osobowość duchowa, a także uczniów Światła, którzy dzięki tajemnicy współpracy są niczym "wyjątkowa osobistość" (ar. fard'i farid) do tego, by wykonywali oni ten sam doniosły obowiązek. Z powodu owej tajemnicy, choć obowiązkiem żołnierza takiego jak ja jest jedynie to, by stanowił on tylną straż, powierzono mu uciążliwą rangę feldmarszałka.

Bracie Re'fecie! Choć czuję potrzebę i pragnienie spotykania się z tobą co cztery dni, to minęły już cztery lata, odkąd mogliśmy spotkać się osobiście. Ci, którzy tak jak ty wykonują wspaniałą służbę na rzecz Ruchu Światła poprzez ich wartościowe i skuteczne słowa oraz potężne i przyjemne pióra, są tymi, do których zwracam się duchowo przez cały czas, a także mymi towarzyszami, którzy - jak to sobie wyobrażam - są przy mnie. Uwaga, jaką zwróciły na siebie Traktaty Światła wraz z ich nadzwyczajnym i skutecznym rozpowszechnianiem, czyni koniecznym praktykowanie wielkiej ostrożności, przynajmniej na razie.

Właściwym jest wysłanie Traktatu o oszczędności oraz traktatu Kondolencje po śmierci dziecka.

Przesyłam moje pozdrowienie pokoju wraz z modlitwą (ar. du'a) każdemu z moich braci w ogólności, zaś szczególnie mym wybranym braciom. Przez wzgląd na owych błogosławionych i wartościowych przyjaciół włączam do mych suplikacji (ar. du'a) ich krewnych oraz ich wioski, jak czynię to z mymi krewnymi oraz moją wioską, a także dzielę się z nimi moimi duchowymi zyskami.

— 14 —

Moi drodzy, wierni, gotowi do poświęceń i oddani bracia!

Powodem, dla którego nie jestem w stanie kontaktować się z wami, są krańcowe nadzór, ucisk i odosobnienie, w jakich jestem przetrzymywany. Składam nieskończone podziękowania memu Litościwemu Stwórcy (ar. Al-Chaliq i Ar-Rahim) za to, że obdarowując mnie silną cierpliwością oraz odpornością, uczynił niszczycielskie plany moich wrogów nieskutecznymi. Choć każdy miesiąc mego odosobnienia w tym miejscu był jak cały rok więzienia w samotności, dzięki błogosławieństwu waszych suplikacji (ar. du'a) Boża łaska przekształciła każdy dzień, czyniąc go dla mnie miesiącem szczęśliwości. Nie martwcie się o moje samopoczucie; wciąż wychwalam Boże miłosierdzie.

Bracie Sabri! Bądź cierpliwy i nie zwracaj żadnej uwagi na twoją drobną i nieszkodliwą dolegliwość, biorącą początek z twego niepokoju oraz poruszenia. Dzięki twym stałym modlitwom o uleczenie nie przyniesie ona żadnej szkody ani żadnego zagrożenia. Jeśli to, co przychodzi na myśl umysłowi, jest grzeszne, to jak odbicie czegoś nieczystego w zwierciadle nie jest nieczystym, a obraz węża w zwierciadle nie gryzie, zaś odbicie ognia nie pali, tak w ten sam sposób nieczyste i szpetne myśli oraz idee niewiary, które bez udziału twojej świadomości znajdują drogę do zwierciadeł twego serca i wyobraźni, nie wyrządzą żadnej szkody. Zgodnie z nauką prawoznawstwa (ar. 'ilm al-usul) wyobrażenie niewiary (ar. kufr) nie jest niewiarą, zaś wyobrażenie zniewagi nie jest zniewagą.

Jednak jako że chwalebne uczynki są świetliste, zatem rozmyślanie o nich, a nawet ich wyobrażenie zapewniają zasługę. Jest tak, ponieważ odbicie czegoś świetlistego w zwierciadle daje światło i posiada jego cechy charakterystyczne, zaś obraz ciemnego przedmiotu jest martwy, pozbawiony życia i nie wywiera żadnego efektu. Jeśli tym, co odbija się w zwierciadle, są inne duchowe smutki, są one niebiańskim ciosem bata, który ma za zadanie uczynić cię przyzwyczajonym do cierpliwości i dokładania starań. Z powodu mądrości tkwiącej w unikaniu niebezpiecznych pułapek zaufania i rozpaczy, a także mądrości równowagi między nadzieją a strachem, poprzez przejawy chwały Boga (ar. dżalal) i Jego piękna (ar. dżamal), ludziom przebudzenia został nadany stan ekspansji i równocześnie ograniczenia, aby zachowali cierpliwość i składali Bogu podziękowania. Jest to dobrze znana ludziom prawdy zasada, służąca ich rozwojowi.

Choć pochwalam ostrożność zachowaną przez Samliego Tevfika, jest koniecznym, aby pozostał on niezachwianym w swej pracy, by jego

— 15 —

przeszłe wartościowe usługi mogły stale zapisywać nagrody w księdze jego dobrych uczynków. Dzięki niech będą Bogu za to, że Samli wznowił wykonywanie swych obowiązków poprzez jego diamentowe pióro, co dało mojej duszy wytęsknioną i pełną nadziei radość. Sprawiło to, iż przypominam sobie dni w Barli, za którymi wielce tęsknię.

Bracie Sabri! Twoje obowiązki imama nie przyniosą szkody Ruchowi Światła. Na razie nie powinieneś porzucać ich z zamiarem stosowania się do tego, co jest dopuszczalnymi wyjątkami od reguł (ar. ruchsa).

Bracie Husrevie! Sprawiło mi wielką radość, że w doskonały sposób doceniłeś i wyraziłeś wartość Promienia Piątego. Spisywanie przez ciebie drugiej kopii pozłacanego Koranu przyniosło mi przytłaczającą ulgę. Fakt, że poprawiłeś dla mnie nowe traktaty swym diamentowym piórem, sprawił, iż zapłakałem z radości i wdzięczności.

Dobre zdrowie Rusdu i Re'feta, a także ich całkowita wierność i niezłomność, usunęły mój smutek i moją troskę. Przez wzgląd na uczniów z Isparty włączam Ispartę do moich suplikacji (ar. du'a), jak uczyniłem to z mym rodzinnym miasteczkiem Nurs. Zaprawdę, modlę się za jej mieszkańców, którzy odeszli, jak modlę się za mieszkańców Nurs. Prawdziwie uważam ową prowincję za mój kraj, a jej mieszkańców za mój naród.

Bracie Ali, którego maszyneria jest silna! Miałem nadzieję, że twoje szczere i gorliwe działania umożliwią pojawienie się i trwanie wielu niezłomnych jak ty sam uczniów Światła. Przekaż moje pozdrowienia tym, których znam, takim jak Abdullah, a także w ogólności innym, których jeszcze nie znam, oraz poinformuj ich o tym, że dzielę się z nimi wszelkimi mymi duchowymi zyskami. Zachowuję silną więź z mymi wartościowymi braćmi, których imiona mam w pamięci, choć nie zapisałem ich w swoim liście.

Bracia! Powinniście praktykować wielką ostrożność. Hipokryci (ar. munafiqun) są wielce liczni. Unikajcie tak bardzo, jak tylko to możliwe, wspominania o tym, że Traktaty są wysyłane z tego miejsca, aby Traktatów Światła nie spotkała szkoda. Niestety, jako że jestem pozostawiony tutaj w całkowitej samotności, nie spisałem i nie zachowałem wielu ważnych prawd, jakie przyszły mi na myśl. Przesyłam tysiące pozdrowień

— 16 —

pokoju wraz z modlitwą szczerym, gorliwym i błogosławionym, ciężko pracującym ludziom z Kuleonu, wiernym, dokładającym starań i licznym uczniom z Islamkoy, wiernym i wartościowym przyjaciołom z Barli, a szczególnie mym gotowym do poświęceń i oddanym braciom z Egirdir, takim jak Hakki i Mehmed, a także wszystkim moim braciom.

Wasz brat, który wielce na was liczy
i wielce potrzebuje waszych modlitw
Said Nursi

Moi drodzy, gotowi do poświęceń, oddani bracia, moi wartościowi, silni, ciężko pracujący i zdolni przyjaciele w służbie Koranu i wiary!

Bracia tacy jak wy są dla mnie pocieszeniem na tym świecie. Dowiedliście tego, że wszystkie wielkie nadzieje, jakie w was pokładałem, spełniły się. Niech Wszechmocny Bóg będzie z was rad na wieki, amen!

To, co wysłaliście, a w szczególności Słowo Dziesiąte, przyniosło tak wielką korzyść, ze gdybym tylko mógł, wręczyłbym wam podarunek za każdą z jego stron. Choć nie widziałem owych traktatów przez dłuższy czas, to któregokolwiek z nich bym nie czytał, powiem: "Ten jest najważniejszy". Następnie zajrzę do innego i powiem: "Ten jest najważniejszy". Im więcej na nie spoglądam, tym bardziej dochodzę do silnego przekonania o tym, że jedne księgi Traktatów Światła nie mogą być przedkładane ponad inne. Każda z nich przewodniczy własnej stacji i jest duchowym cudem Koranu, rozświetlającym tę epokę.

Zaiste, Traktaty Światła w swej całości są doniosłym, duchowym i naukowym przewodnikiem (ar. murszid) tej epoki. Liczne znaki i liczne wydarzenia dały mi przekonanie o tym, że jak inni wspaniali przewodnicy, tak Traktaty ukazują na wiele sposobów znaczące cuda (tur. keramat) właściwe dla prawd wiedzy, szczególnie poprzez sposób, w jaki ukazują one i rozpowszechniają prawdy wiary. Ponadto wszystkie z wielu spośród Traktatów - takich, jak Cuda Ahmada (niech będzie

— 17 —

z nim pokój i miłosierdzie) z ich trzema oczywistymi cudami, Słowo Dziesiąte, Słowo Dwudzieste Dziewiąte i traktat Największy Znak (tur. Ayet'ul Kubra) - posiadają cuda przynależne dla nich samych. Zaprawdę, liczne wydarzenia nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do tego, że nawet w chwili śmierci są one niczym prowadzący drogą prostą (ar. murszid), który ratuje wiarę swych uczniów.

Jedna godzina rozważań (ar. tafakkur) to tyle, co jeden rok nadobowiązkowych (ar. nafila) aktów czci... Zaświadczam i jestem przekonany o tym, że przykładem tego jest traktat Hizb al-akbar spośród Traktatów Światła.

Chciałbym wysłać wam kopie traktatów Hizb al-akbar oraz Hizb ala'zam, jednak ponieważ Hizb al-a'zam jest długi, nie jestem w stanie go przepisać. Jeśli chodzi o traktat Hizb al-akbar, to chciałem go przetłumaczyć (z arabskiego na turecki - uz. red. pol.), jednak na razie powstrzymałem się z tym. Sądząc, iż bracia tacy jak wy nie potrzebują tłumaczenia, wyślę wam kopię w języku arabskim, in sza'a-llah.

Podstawą owego hizbu jest fragment, który wysłałem wam wcześniej, zatytułowany Streszczenie Stacji Pierwszej Największego Znaku. Po pewnych zmianach polegających na dodaniu krótkich i spontanicznych fragmentów, a także po pewnych ograniczeniach, owa podstawa przyjęła inny kształt. Rozrosła się i rozwinęła jak gdyby w miniaturową próbkę Największego Znaku, dzięki której świadectwo jedności Jedynego (ar. tałhid) jasno zalśniło, zaś jego znaczenia zostały rozświetlone. Zaczęło to dawać mi wielką możliwość rozwoju mej duszy, mego serca i umysłu. Czytałem zatem uważnie ów hizb w czasach, gdy byłem wielce zmęczony i znużony, i czułem wówczas ogromną przyjemność oraz entuzjazm.

Podzielę się z wami fragmentem, który napisałem w odpowiedzi na pewne pytanie, mając nadzieję, że skorzystacie z niego:

— 18 —

Pewien człowiek, który długo studiował poematy (tur. diwan) świętych mężów (ar. ałlija) oraz księgi uczonych, zapytał: «Dlaczego przyjemność, zapał, wiara i przekonanie, jakich dostarczają Traktaty Światła, są daleko większe od tych, jakich dostarczają tamte dzieła?».

Odpowiedź: Większość z poematów napisanych przez owych błogosławionych ludzi przeszłości, a także niektóre spośród traktatów uczonych, omawiają rezultaty, owoce i blask, otrzymywane jako efekt wiary i wiedzy (tur. marifet). W ich epoce nie atakowano podstaw islamu ani tego, z czego się on wywodzi, a filary wiary pozostawiały niezachwiane. Tymczasem teraz prowadzony jest zaciekły i zbiorowy atak przeciwko początkom i filarom wiary. Większość z tamtych poematów i traktatów zwrócona jest do ludzi szczerze wierzących, zatem nie są one w stanie odeprzeć straszliwych ataków tej epoki.

Jeśli chodzi o Traktaty Światła, to jako duchowy cud Koranu ratują one fundamenty wiary i służą raczej nie korzystaniu z posiadanej wiary, lecz zaprawdę służą ustanowieniu, wzmocnieniu i zachowaniu wiary oraz ocaleniu jej przed wątpliwościami poprzez dostarczanie licznych dowodów oraz olśniewających świadectw. Z tego powodu ci, którzy uważnie je badają, dochodzą do wniosku, że są one czymś, czego w tej epoce potrzebuje każdy, jak chleb i lekarstwa.

Tamte poematy mówią: "Stań się świętym (ar. ałlija), a ujrzysz, wznieś się do stacji (ar. maqam) i patrz, a wówczas otrzymasz światło i blask".

Tymczasem Traktaty Światła mówią: "Nieważne, kim jesteś, patrz i ujrzyj, po prostu otwórz oczy, spójrz na prawdę i ocal swoją wiarę, która jest kluczem do wiecznego szczęścia".

Ponadto Traktaty Światła wskazują przede wszystkim na przekonywanie własnej duszy przez ich interpretatora, a dopiero później wskazują na innych. Lekcja, która w zupełności przekonuje jego nakazującą zło duszę oraz usuwa wszystkie jego wątpliwości, z pewnością jest tak potężna i czysta, że sama może być zwycięską

— 19 —

i wziąć odwet na zbiorowej osobowości duchowej zbłądzenia, która w tym wieku przybrała kształt wspólnoty.

Ponadto Traktaty Światła nie dostarczają lekcji jedynie za pomocą intelektu (ar. 'aql), jak jest to w przypadku dzieł innych uczonych; nie są poruszające jedynie poprzez odkrycia (ar. kaszf) i cuda (tur. keramat) serca, jak jest to z dziełami innych świętych (ar. ałlija). Raczej wznoszą się na najwyższy szczyt, będąc poruszającymi poprzez zjednoczenie oraz zgodność intelektu i serca (ar. qalb), poprzez współpracę duszy i innych subtelnych zdolności. Wzbijają się daleko wyżej niż atakujący łajdacy filozofii, aby zająć miejsce tam, gdzie nie może dosięgnąć nawet wzrok filozofii, aby ukazać jej ślepym oczom prawdy wiary.

Moi drodzy i całkowicie wierni bracia!

Jesteście moją pociechą i radością na tym świecie. Bez was wszystkich nie przetrwałbym tych czterech lat męczarni. Wasza niezłomność i stałość dały również mnie samemu wytrwałość i cierpliwość. Oto cztery punkty, które nagle przyszły mi na myśl:

Po pierwsze: Moi bracia, wierzę, iż to trzęsienie ziemi jest cudem Koranu, podobnie jak cud rozszczepienia księżyca. Przybrał on taką postać, aby zmusić nawet najbardziej upartych do potwierdzenia tego cudu.

Po drugie: Żadna społeczność w przeszłości nie wycierpiała tak niewielkich trudności, trzymając się metody prawdy i rzeczywistości, by równocześnie osiągnąć dzieło tak wielkie jak to, które wykonali uczniowie Światła. Ci, którzy osiągnęli jedną dziesiątą tego, co my osiągnęliśmy w naszej służbie, cierpieli po dziesięćkroć większe trudności. Oznacza to, że pozostajemy w stanie wdzięczności (ar. szukr) i przez cały czas mówimy: Al-hamdu li-llah.

Po trzecie: Studiowałem traktaty, które zostały wysłane, i ujrzałem w nich pewne powtarzające się prawdy. Zdaje się, że powtarzają się one stosownie do danej stacji (ar. maqam). Dlaczego stało się tak w sposób niezamierzony, lub raczej bez udziału mojej woli? Martwiło mnie niedbalstwo, jakiego doznała moja pamięć, gdy nagle zostałem gwałtownie napomniany: "Spójrz na zakończenie Słowa Dziewiętnastego!".

— 20 —

Ujrzałem, iż olśniewająca mądrość zawartych w cudownym Koranie powtórzeń dotyczących posłannictwa Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) całkowicie ukazuje się w prawdziwym komentarzu do Koranu, jakim są Traktaty Światła. Owe powtórzenia (w Traktatach - uz. red. tur.) są zupełnie właściwe, odpowiednie oraz konieczne, a to dla tych samych przykładów mądrości.

Lutfu, Abdurrahman i Ali Młodszy, który jest podobny Hafizowi Alemu, poprosili w waszym imieniu o komentarz (ar. tafsir) i tłumaczenie Błysku Dwudziestego Dziewiątego, spisanego w języku arabskim. Teraz nie mam ani czasu, ani energii, które pozwoliłyby zabrać się do tej pracy. In sza'a-llah, inny uczeń Światła wypełni ten obowiązek w przyszłości.

Ponadto objaśnieniami tego Błysku są do pewnego stopnia List Dwudziesty i Słowo Trzydzieste Drugie. Tajemnica po dwakroć powtórzonych przez Imama 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad) słów:

تُقَادُ سِرَاجُ النُّورِ سِرًّا

Dająca światło lampa (ar. Siradż an-Nur) została potajemnie zapalona, wskazuje na to, iż owe światła będą w tajemnicy lśnić za zasłoną, a także zachęca nas do praktykowania ostrożności i nakazuje ją.

Pokrótce wspomnę o pewnej kwestii, a mniemam, iż wasza inteligencja wystarczy do tego, aby ją pojąć.

Pytanie: Dlaczego konwulsje ziemi i jej wściekłość, biorące początek z jej strachu, nie nawiedziły Rosjan, lecz jedynie (...)?

Odpowiedź: Ponieważ zdrada religii wypaczonej i zniekształconej przez ateizm to jedno, podczas gdy zdrada religii trwającej w prawdzie przez całą wieczność sprawia, iż ziemia drży z gniewu.

Prosicie o Stacje będące wprowadzeniem do Zmartwychwstania (to jest o pierwszą część Promienia Dziewiątego - uz. red. tur.). Nie jestem zmuszony do tego, aby spisywać je w pośpiechu, ponieważ jak nie pozwala mi na to mój obecny stan zdrowia, tak prawdy i świadectwa dotyczące Zmartwychwstania, które już zostały spisane, w zupełności wystarczą dla potrzeb wszystkich ludzi, stąd zostało to częściowo odłożone, nie zaś przyspieszone. Ponadto podlegam tutaj różnym ograniczeniom.

اَلصَّبْرُ مِفْتَاحُ الْفَرَجِ وَ السُّرُورِ
Cierpliwość jest kluczem do ulgi i rozległego umysłu.
— 21 —
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[4]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ

Pokój, miłosierdzie Boga i Jego błogosławieństwo niechaj będą z wami zawsze i na wieki.

Moi drodzy, niezłomni, gotowi do poświęceń, wierni bracia!

Po pierwsze: Winszuję wam z okazji nadchodzącego święta. Poprzez nadzwyczajną wartość owych błogosławionych nocy i brzasków, która została ustalona poprzez koraniczną przysięgę:

﴿ وَالْفَجْرِ ٭ وَ لَيَالٍ عَشْرٍ ﴾

Na jutrzenkę! Na dziesięć nocy! [5], błagam miłosierdzie Najbardziej Miłosiernego (ar. Ar-Rahman) o to, by przez ten czas błogosławione suplikacje (ar. du'a) mych błogosławionych braci stały się dla mnie i dla ludzi wiary pełnymi błogosławieństwa (ar. baraka) i światła.

Po drugie: Wysłałem wam sprostowanie niewielkiego błędu, ukazujące ważną kwestię związaną z tym, co niewidzialne (ar. al-ghajb), a także przypis do umieszczenia na sąsiedniej stronie, abyście mogli wpisać je we właściwych miejscach.

Po trzecie: Czuję, że Hulusi jest przytłoczony kłopotami. Nie powinien się nimi martwić. Uczniowie Światła pozostają pod nadzorem i ochroną łaski Boga i Jego miłosierdzia. Jako że trudności tego świata wydają nagrodę i są przemijające, koniecznym jest, by odpowiedzieć na owe nieszczęścia cierpliwością, podziękowaniami i stałością. On i wy sami jesteście wraz ze mną we wszystkich moich modlitwach i nagrodach.

Po czwarte: Traktaty Światła rozprzestrzeniają się same z siebie pod ochroną Koranu i Boga. Fakt, że Imam 'Ali dwakroć powiedział: "Lampa, lampa" wskazuje na fakt, iż dadzą one więcej światła i blasku, będąc ukrytymi poza zasłoną. Żywię nadzieję, że bracia tacy jak wy jeszcze raz w zupełności wytrwają pośród niszczących wydarzeń tego czasu, jak czynili to do tej pory. Naszą zasadą zawsze powinny być słowa:

مَنْ اٰمَنَ بِالْقَدَرِ اَمِنَ مِنَ الْكَدَرِ

Ci, którzy wierzą w Boże zarządzenie ,są ocaleni od nieszczęścia.

— 22 —

Moi drodzy bracia!

Ja również winszuję wam z okazji święta.

Pytacie o moje zdrowie. W obliczu tutejszej ostrej zimy, zimna w moim pokoju, skutków trzech pełnych smutku zesłań, a także niedoli spowodowanej przez trzy różnego rodzaju choroby, które przyczyniają mi niepokoju, w całkowitej samotności stawiam czoła wielu niemożliwym do zniesienia trudnościom. Pomimo tego składam nieskończone podziękowania memu Stwórcy za to, że ocalił mnie poprzez wiarę, która jest uświęconym remedium na wszelkie dolegliwości, a także za lekarstwo podporządkowania się Bożemu zarządzeniu z wiarą w przeznaczenie (ar. qadr); to wszystko sprawia, że z całkowitą cierpliwością dziękuję Jedynemu Bogu.

Moi drodzy, wierni i szczerzy bracia!

Nieskończone dzięki niechaj będą memu Litościwemu Panu za to, że stworzył On stronników, wydawców i strażników Traktatów Światła takich jak wy, a także za to, że uczynił lżejszym ciężar spoczywający na barkach słabego i bezradnego człowieka takiego jak ja.

Bracia! Tym razem w trzech spośród waszych listów ujrzałem równocześnie dziewięciu wartościowych braci, którzy są niczym trzech Hulusich, trzech Sabrich i trzech Hakkich. Sprawiło mi wielką radość zdanie sobie sprawy z tego, że w miejsce ojca Abdurrahmana rozwój żarliwego i prawdziwego braterstwa ucznia, jakim jest Hakki, który w więzieniu łatał moją odzież, dalece przekroczył moje oczekiwania.

Bracie Sabri! Nie przydawaj żadnego znaczenia ciężkim ograniczeniom, jakie mnie otaczają. Tutejsi ahl ad-dunja,

którzy są podejrzliwi, zajmują się mną aż do przesady i bacznie mnie obserwują. Zaprawdę (...), nawet (...), a nawet (...)[6] Tak czy inaczej.

Ponadto korzystne myślenie o mnie i przyznawanie mi wartości oraz stacji po tysiąckroć przekraczających moje rzeczywiste zasługi mogą być

— 23 —

możliwe do przyjęcia jedynie wtedy, jeśli dzieje się tak w imię Traktatów Światła oraz ich służby, a także przez wzgląd na obwieszczanie o diamentach Koranu. W przeciwnym razie nie mam prawa do przyjęcia ich, jeśli są dokonywane przez wzgląd na moją osobę, będącą na poziomie marności nad marnościami. Kiedy uznacie to za właściwe, możecie wysłać traktat Największy Znak spisany przez Hafiza Tevfika, który wraz ze swym ciężko pracującym piórem zajmuje się większą częścią wspominania Traktatów Światła oraz nas samych. Moje oczy, które ze szczęściem przywykły do jego charakteru pisma przez dziewięć lat, tęsknią za jego pisaniem i pragną je ujrzeć.

Moi wartościowi bracia, którzy przypominacie Hulusiego i Hakkiego!

Jak mówi Hakki, listy Sabriego zostały przyjęte w miejsce ich listów, a pod tym względem mój kontakt z Hulusim nie urwał się, lecz trwa. Nieskończone dzięki i wszelka chwała niechaj będą Jedynemu Bogu za to, że udziałem Traktatów Światła stają się wciąż rosnące, cudowne i zdumiewające podboje wiary. In sza'a-llah, Traktaty osiedlą się w sercach tych, którzy na nie spoglądają, a zmuszą do milczenia tych, którzy są uparci. Dzięki Bożej ochronie zdezorientowały one nieprzyjaciół, którzy nie są w stanie dostrzec ich swymi ślepymi oczami, a choć nie mogą natrafić na żaden ich ślad, to zaświadczają ich olśniewające działanie. Tym, czego teraz potrzebujemy, jest wielka ostrożność.

Moi drodzy, wierni, wartościowi bracia, moi niezłomni, żarliwi, ciężko pracujący przyjaciele w służbie Koranu!

Otrzymałem wasz list, który jest nowym przykładem cudotwórstwa (tur. keramat), łaski i radości. Ukazuje on podarunek i Bożą łaskę ofiarowane Traktatom Światła, a ów podarunek jest następujący:

Cztery lub pięć dni temu gruntownie przeszukano dom, w którym przebywam. Choć ludzie dokonujący rewizji zaglądali wszędzie, to dzięki Bożej ochronie nie mogli znaleźć niczego, za pomocą czego mogliby przysporzyć nam smutku. Znaleźli jedynie sześć lub siedem traktatów takich jak Traktat o oszczędności, Podarunek dla chorych czy Traktat o szukaniu schronienia u Boga przed Szatanem, i uznali je za nieszkodliwe. Tak jak w przypadku sprawy Husreva dotyczącej wezwania na modlitwę, na przekór rozkazom, które nakazywały im skonfiskowanie wszystkiego, co

— 24 —

znajdą, wszyscy odeszli z niczym. Po tym wydarzeniu zacząłem obawiać się, że wy również doświadczycie takiego ataku. Kiedy wracałem z gór, pragnąłem, bym mógł zapytać o to was wraz z Abdulmecidem, Sabrim, Husrevem i Hafizem Alim. Wyraziłem to życzenie słowami, kiedy schodziłem z gór. Kiedy wróciłem, Emin otworzył mi drzwi i natychmiast wręczył mi listy wysłane przez każdego z was. Obaj doświadczyliśmy owego dobrodziejstwa i cudu ochrony podczas rewizji, a także ujrzeliśmy Bożą łaskę w tym, jak bardzo owe wydarzenia odpowiadały tak niespodziewanej prośbie poczynionej przez Husreva. Podziękowaliśmy Bogu za to, że Traktaty Światła przez cały czas znajdują się pod Jego ochroną.

Moi drodzy bracia! Wam pozostawiam dzieło spisania pozostałej części Indeksu. Będzie dla was dobrem, jeśli wybierzecie drogę współpracy.

Oto, czego zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg! (Ar. ma sza'a-llah, baraka-llah). Wspaniała praca, jaką wykonują wasze pióra, trwa, a wasza liczba rośnie. Szczególnie wioska Sav doświadczyła owego nagłego wzrostu (liczby uczniów Światła - uz. red. pol.)... Niech Bóg pobłogosławi po tysiąckroć Haciego Hafiza i jego wioskę - dali nam oni wielką radość. Pisma Husreva ukazujące przykłady tałafuq, a szczególnie pozłacana kopia Cudów Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jak również traktaty spisane przez Alich Starszego i Młodszego, są prawdziwie słodkie i dokonały wielu podbojów na tym obszarze. In sza'a-llah, w przyszłości ujrzymy, jak owe błogosławione pióra dokonują dalszych podbojów.

Moi drodzy, wartościowi, wierni i niezłomni bracia!

To bardzo dobrze, że powierzyliście zbiorowej osobowości duchowej waszej współpracującej komisji ukończenie Indeksu poprzez współdziałanie. Tym samym znaleźliście stałego i całkowitego nauczyciela. Ów (zbiorowy - uz. red. tur.) duchowy nauczyciel jest bardziej wzniosły od waszego słabego brata. Ja nie jestem już potrzebny.

Bracie Sabri! Twój sen jest błogosławiony i głęboki. In sza'a-llah, czas go zinterpretuje.

— 25 —

Bracia! Przez wzgląd na was i dlatego, iż martwię się, czy nie zostaniecie powołani do wojska, spojrzałem na wydarzenia tej epoki. Oto, co przyszło na myśl memu sercu:

Ta europejska cywilizacja, zbudowana w oparciu o negatywne zasady, mówi, jak powiedział Qarun:

﴿ اِنَّمَٓا اُوت۪يتُهُ عَلٰى عِلْمٍ ﴾

[7]

wyraża niewdzięczność, zamykając oczy na Boże dary; przydaje towarzyszy Bogu Jedynemu poprzez swą materialistyczną ideologię, a jej błędy przeważają nad jej zasługami. Otrzymała ona niebiański cios tak silny, że owoce stu lat postępu zostały wrzucone w ogień, by zostały zniszczone i spłonęły.

W zamian za tyranię despotycznych rządów Europy, a także w zamian za ciężką zdradę wobec centrum świata islamu i wobec kwatery głównej Kalifatu, jaką był traktat z Sevres[8], owe rządy otrzymały cios wtrącający je do piekła, z którego nie mogą się wydostać, sprawiający, iż walczą one w boleściach nawet na tym świecie.

Zaiste, jak trzęsienie ziemi, tak również ta klęska jest karą za zdradę. Wielu tutejszych ludzi z całkowitą pewnością doszło do wniosku, że powodami, dla których Isparta i Kastamonu, które są ośrodkami rozpowszechniania Traktatów Światła, w przeciwieństwie do innych regionów zostały ocalone przed niebiańskimi kataklizmami, są potwierdzona wiara (tur. tahqiq-i iman) i silne przekonanie, jakie zapewniają Traktaty Światła, ponieważ takie kataklizmy są konsekwencją błędów biorących początek ze słabości wiary. Jak zgodnie z hadisem jałmużna (ar. sadaqa) odpędza nieszczęścia, tak w takim samym stopniu siła wiary również odpycha takie nieszczęścia.

Moi drodzy, wierni, oddani i gotowi do poświęceń bracia!

Duchowy i świetlisty podarunek, jaki tym razem wysłaliście, jest w moich oczach niczym dzban wypełniony wodą ze źródła Al-Kałsar, tryskającego z najwyższego poziomu Raju (ar. Firdaus). Moja dusza wypełniła się ulgą, a wszystkie moje zmysły uradowały się i złożyły Bogu podziękowania, jak gdyby ów podarunek został wysłany z wiecznego królestwa. Choć zamierzałem napisać do was długi list, mój czas i mój stan

— 26 —

nie zgadzają się z tym i nie pozwalają mi na to, zatem jestem zmuszony do tego, aby się streszczać. Jednakże chciałbym powiedzieć ludziom odpowiedzialnym za ten dar: "Oto, czego zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg! Niechaj Bóg ześle sukces! Niech Bóg poszczęści!". (Ar. ma sza'a-llah, baraka-llah, łaffaka'kumu-llah, asada'kumu-llah).

Szczególnie w medresie Listu Dwudziestego Siódmego odwiedziłem przeszłość i jeszcze raz spotkałem się z mymi braćmi, za którymi tęsknię, przemawiałem do nich i po wielokroć rozmawiałem z każdym z nich.

Wartość zdania

﴿ وَ اِنْ كُنْتُمْ مَرْضٰٓى ﴾

A jeśli jesteście chorzy... [9], będącego pierwszym wprowadzeniem do wersetu 31, wedle nauki dżafr [10] wynosi 1500 z kawałkiem. Wskazuje to na fakt, że olbrzymia większość chorób duchowych, wpojonych przez ludzi zbłądzenia, może zostać wymazana poprzez koraniczne lekarstwa Traktatów Światła, a także nasuwa wniosek, że gdyby światu pozostało około dwustu lat życia, na nieszczęście przetrwa również sekta ludzi zbłądzenia. Wedle domyślnego znaczenia zdania:

﴿ فَتَيَمَّمُوا صَع۪يدًا ﴾

...to posłużcie się czystym piaskiem [11] istnieją dwa powody, dla których w Punkcie Pierwszym Wskazówki Drugiej litera sin ukryta jest za literą sad i widoczna jest jako sad:

Po pierwsze: Said musi ponieść siebie samego, jak nosi go ziemia, z całkowitą pokorą, z wyrzeczeniem się własnego ego (ar. ana) i w zupełnej skromności, aby nie skazić Traktatów Światła i nie umniejszyć ich efektu.

Po drugie: Jako że powód obecnego pogrążania się w bagnie i duchowej zarazie bierze swój początek z idei postępu, ukazuje błędy wyznawców owej idei, a także wskazuje na fakt, że dla muzułmanów postęp i rozwój możliwe są jedynie poprzez islam i w stanie wiary.

— 27 —

Bracia!

Niedawno zostałem napomniany w temacie dwóch kwestii - jednej dotyczącej uczniów Światła i drugiej dotyczącej mnie samego. Spisuję to napomnienie z powodu jego ważności.

Kwestia Pierwsza

W Promieniu Pierwszym ukazano, że wskazówki dwóch lub trzech wersetów Koranu przynoszą uświęcone, silne i radosne wieści o tym, iż wierni uczniowie Traktatów Światła zstąpią do grobu w stanie wiary i będą spośród ludzi Raju. Niemniej jednak założyłem, iż owa wielka kwestia i wartościowa wskazówka potrzebują świadectwa, które dałoby im pełną siłę. Czekałem przez długi czas. Li-llahi l-hamd za to, że memu sercu przyszły na myśl dwie wskazówki równocześnie.

Wskazówka Pierwsza: W miarę, jak potwierdzona wiara (tur. tahqiq-i iman) zbliża się od pewności w stopniu poznania (ar. 'ilm al-jaqin) do pewności w stopniu prawdy (ar. haqq al-jaqin), nie może już zostać wykorzeniona. Oto, jakiego osądu dokonali ludzie odkryć duchowych i rozważań (ar. ahl al-kaszf ła tahqiq): W godzinie śmierci Szatan może wywołać niepewność jedynie w umyśle (ar. 'aql), a to poprzez używanie jego skrupułów do spowodowania wątpliwości. Tymczasem ten rodzaj potwierdzonej wiary (tur. tahqiq-i iman) nie opiera się jedynie na umyśle, lecz raczej rozprzestrzenia się do serca, duszy, najgłębszego poziomu serca (ar. sirr) i osiedla się w zdolnościach tak subtelnych, że Szatan nie jest w stanie ich dosięgnąć. Wiara takich ludzi zostaje zachowana.

Jedną drogą, która służy osiągnięciu tego poziomu potwierdzonej wiary, jest docieranie do prawdy poprzez doskonałą świętość (ar. łalaja), a także poprzez odkrycia (ar. kaszf) i świadectwa (ar. szuhud). To jest szczególna droga przeznaczona dla ludzi stojących najwyżej spośród elity, a jest nią posiadanie wiary równoznacznej z poziomem świadectwa.

Druga droga to droga dowodów i stylu koranicznego, a patrząc z perspektywy wiary w to, co niewidzialne (ar. al-ghajb), pochodzi ona od blasku tajemnicy Objawienia. Jest ona potwierdzeniem prawd wiary poprzez zjednoczenie serca i umysłu, osiągające stopień siły znajdujący się na poziomie pewności równej prawdzie (ar. haqq al-jaqin), a także na poziomie pewności równej wiedzy (ar. 'ilm al-jaqin), osiągającym stopień tego, co konieczne i jasne. Wybrani uczniowie Światła mogą ujrzeć, że ta druga droga jest fundamentem, podstawą, duchem i prawdą Traktatów Światła. Jeśli również inni uczciwie

— 28 —

spojrzą na tę kwestię, ujrzą, iż Traktaty Światła ukazują fakt, że drogi sprzeczne z prawdami wiary osiągają stopień nieprawdopodobieństwa, niemożliwości i tego, co niepojęte.

Wskazówka Druga: Modlitwy czynione za pomyślny kres życia uczniów Światła i za osiągnięcie przez nich doskonałej wiary są tak liczne, przyjmowane i szczere, że odrzucenie tych wszystkich modlitw byłoby czymś niepojętym.

Na przykład: Spośród setki modlitw jednego sługi i ucznia Traktatów Światła czynionych w intencji pomyślnego kresu życia i wiecznego szczęścia uczniów Światła, przynajmniej dwadzieścia lub trzydzieści z tych suplikacji (ar. du'a) - czynionych w warunkach najbardziej sprzyjających temu, by zostały one przyjęte - dotyczy zachowania wiary, pomyślnego kresu ich życia i zstąpieniu do grobu w stanie wiary.

Ponadto szczere i niewinne języki uczniów Światła, modlących się jeden za drugiego o osiągnięcie silnej wiary - która w tej epoce spotyka się z najbardziej zaciekłymi pod każdym względem atakami - wspólnie mają taką siłę, że miłosierdzie i mądrość Boża nie pozwolą na to, by owe modlitwy zostały odrzucone. Nawet jeśli przypuścić, że niemal wszystkie zostały odrzucone, a tylko jedna przyjęta, to wciąż wystarczy, aby każdy z uczniów zstąpił do grobu z silną wiarą, jako że każda z suplikacji ma charakter ogólny.

Kwestia Druga

W prawdziwym śnie, który został opublikowany dwadzieścia lat temu w traktacie starego Saida zatytułowanym Sunuhat, duchowe zgromadzenie, zwołane po to, aby radzić nad przyszłym losem świata islamu, zadawało pytania staremu Saidowi jako przedstawicielowi tego stulecia. Teraz ukazała się prawda niektórych z jego odpowiedzi. W tamtym czasie owo duchowe zgromadzenie zapytało: «Jakaż mądrość ukryta jest za klęską Imperium Osmańskiego, będącą wynikiem klęski Niemiec w tej wojnie?» [12].

Stary Said odpowiedział: Gdybyśmy zwyciężyli, porzucilibyśmy wiele uświęconych kwestii religijnych przez wzgląd na tę cywilizację - jak rzeczywiście uczyniliśmy siedem lat później. Pod płaszczykiem cywilizacji reżim władający Anatolią z łatwością rozprzestrzeniłby się na cały świat islamu i zostałby wprowadzony w nim siłą, szczególnie w takich uświęconych miejscach, jak dwa święte miasta (ar. al-haramajni asz-szarifajn) [13].Dzięki opatrzności Boga, Jego zarządzenie (ar. qadr) zrządziło, że zostaliśmy pokonani, aby owe uświęcone kwestie zostały zachowane.

— 29 —

Dwadzieścia lat po udzieleniu tej odpowiedzi zostałem pewnej nocy zapytany: "Kiedy mogliśmy pozostać neutralni, odzyskać utracone ziemie, wyzwolić Egipt i Libię, uczynić je zjednoczonymi z nami i odnieść wspaniałe zwycięstwo na scenie światowej polityki... Jakaż mądrość ukryta jest za tym, że ludzie tak inteligentni, a nawet genialni, byli ślepi na owe możliwości, a skłonili się ku ofiarowaniu wsparcia wątpliwemu i daremnemu sojusznikowi, który okazał się wrogiem (to jest Brytyjczykom - uz. red. tur.), i wybrali tę drogę wraz z jej wieloraką szkodą?"

Odpowiedź, która nadeszła, została udzielona z duchowego punktu widzenia, a powiedziałem: "Odpowiedź, jaką otrzymaliście dwadzieścia lat temu na duchowe pytanie, ma dokładne zastosowanie do tego pytania. Oznacza to, że gdybyśmy wsparli zwycięzców przez wzgląd na tę barbarzyńską cywilizację, ów reżim zapanowałby nad światem islamu, rozprzestrzeniłby się i został wprowadzony bez żadnego oporu we wszystkich świętych miejscach. To dla bezpieczeństwa trzystu milionów muzułmanów postępowaliśmy jak ślepcy i nie widzieliśmy tego oczywistego błędu".

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

Moi drodzy, wierni i błogosławieni bracia!

Wasz duchowy podarunek z okazji tego święta złożył mi świąteczne życzenia w taki sposób, że nawet gdybym miał tysiąc smutków, wymazałby je wszystkie. Niech Bóg was błogosławi (ar. baraka-llah) po tysiąckroć! Taką wierność, szczerość intencji, braterstwo dla Boga i wsparcie przez wzgląd na Boga w obecnym czasie można znaleźć jedynie u ludzi, którzy są wierni i podejmują wzniosłe starania. Nieskończona chwała i podziękowania niech będą Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała (ar. Al-Chaliqi Zu'l-Dżalal) za to, że uczynił On ludzi takich jak wy sługami Wszechmądrego Koranu i uczniami Światła.

Bracie Husrevie! Wysłanie przez ciebie w imieniu was wszystkich tego świątecznego podarunku, a szczególnie nadzwyczaj słodkich i pięknych początkowych części (ar. dżuz) Koranu, jak również większej części Listów, jest niczym otrzymanie tysiąca świątecznych życzeń. Niech Bóg cię błogosławi (ar. baraka-llah) po tysiąckroć!

— 30 —

Mój bracie Ali Młodszy! Twój wspaniały duchowy podarunek prawdziwie mnie zaskoczył i zadziwił. Nie potrafiłbym rozróżnić, czy ten piękny charakter pisma należy do Alego Starszego, czy do Alego Młodszego. Ujrzałem, jak gdyby na nowo narodził się dla mnie Abdurrahman lub Lutfi, bohaterski pomocnik trzymający się systemu Hafiza Alego Starszego, a także ujrzałem diamentowy miecz w rękach błogosławionych, szczerych i wartościowych dwóch Mustafów, spieszących słabemu człowiekowi, jakim jestem, z pomocą w podboju tego regionu. Oto, czego zechciał Bóg (ar. ma sza'a-llah)! Zdaje się, że świetlista i wspaniała fabryka Hafiza Alego Starszego objęła również Kuleonu - ukazaliście, że macie jedno pióro, ten sam styl i tę samą siłę. Przyozdobiliście Traktaty Światła szatą odpowiednią dla ich postaci.

Moi drodzy, wierni bracia!

Winszuję wam z okazji święta, chwalę waszą służbę i modlę się za wasz sukces. Składam nieskończone podziękowania Najbardziej Litościwemu Stwórcy (ar. Al-Chaliqi Ar-Rahim) za to, że uczynił on niezłomnych i gotowych do poświęceń braci takich jak wy tymi, którzy wspierają Traktaty Światła i rozpowszechniają je. Moja dusza i serce stają się wypełnione ulgą, kiedy o was myślę. Teraz moje odejście z tego świata nie będzie już przysparzać mi smutku. Pozostawiając braci takich jak wy, będę uważał samego siebie za żyjącego, przychylnie spojrzę na śmierć i powitam jej wyznaczoną godzinę bez żadnego niepokoju. Niech Bóg będzie z was rad na wieki. Amen, amen, amen.

Moi bracia!

Oto subtelna opowieść dla was:

Pewnego razu pewien człowiek z Barli przysłał mi drewniane pudełko cukierków z orzechami. Zwykłem każdego dnia brać z tego półtora kilograma słodyczy, którego koszt zwróciłem ofiarodawcy, sześć cukierków, zaś drugie tyle, a czasami nieco więcej, rozdawałem innym,

— 31 —

aby stały się narzędziem błogosławieństwa (ar. baraka). Być może Siddik Suleyman będzie pamiętał to zdarzenie. Tak było przez ponad miesiąc. Później przeliczyliśmy cukierki z nieżyjącym już Galib-bejem i byliśmy przekonani, iż było w nich błogosławieństwo, ponieważ ich liczba zwiększyła się pięć lub sześć razy. W owej chwili powiedziałem: "Udziałem tego człowieka stało się doniosłe błogosławieństwo i szczerość intencji. Od tej pory będę nazywał go Hacim Hafizem i tak też go zapamiętam".

Teraz owo błogosławieństwo ukazało się.

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ هٰذَا مِنْ فَضْلِ رَبّ۪ى

Chwała niech będzie Bogu, oto dar od mego Pana!"

Wioska Sav zajęła należne jej miejsce w mojej modlitwie, pomiędzy strażnikiem grupy "Światło" Hafizem Alim a wioską grupy błogosławionych ludzi. Przez wzgląd na jej mieszkańców, zmarli ludzie z tej wioski również będą otrzymywali swój udział w moich suplikacjach dokładnie przez jeden rok.

Jak większość uczniów pozostających w służbie Traktatów Światła odczuwa pewnego rodzaju przykłady cudów (tur. keramat) i Bożej łaski, tak wasz bezsilny brat z powodu jego wielkiej potrzeby również odczuwa wiele ich rozmaitych rodzajów. W ostatnich czasach wielu z uczniów na tym obszarze przysięgało i przyznało: «Im więcej pracujemy w służbie Światła, tym bardziej odczuwamy widoczny wzrost naszych środków do życia oraz ulgę i pocieszenie w naszych sercach». Sam odczuwam to tak bardzo, że nawet moja dusza i towarzyszący mi szatan są zdumieni tym, jak bardzo ów fakt jest oczywisty, i zachowują milczenie.

Wiedzcie, że przez ponad rok włączałem do moich suplikacji żony, dzieci i rodziców uczniów Światła, którzy są związani z Traktatami. Jednym z powodów tego jest fakt, że ludzie stąd i stamtąd, szczególnie Sabri, wkraczają do kręgu Traktatów wraz ze swymi rodzinami i dziećmi.

Boża sprawiedliwość obdarzyła tę barbarzyńską cywilizację, która zdradziła islam, duchowymi męczarniami tak wielkimi, iż sprowadziły ją one na poziom daleko niższy od poziomu koczownictwa i barbarzyństwa. Bomby spadające na ich głowy dały im poczucie strachu i grozy, niepokoju i kryzysu, które zmniejszyły do zera przyjemności stu lat tej cywilizacji

— 32 —

i jej postępu, jej agresji i panowania. Zatem w takim czasie największą koniecznością, najbardziej doniosłym i najważniejszym obowiązkiem jest ratowanie wiary. Z tego powodu dobre wieści przynoszone przez Koran, które wskazują na ten czas i ten rok, a także dobre wieści przynoszone przez wersety:

فَضْلًا كَب۪يرًا

[14]

﴿ فَضْلُ اللّٰهِ يُؤْت۪يهِ مَنْ يَشَٓاءُ ﴾

[15]

ukazują duchowe podboje wiary dokonane przez Traktaty Światła jako najbardziej doniosłe podboje.

Zaiste, wiara człowieka (ar. iman) jest kluczem i światłem (ar. nur) prowadzącymi do wiecznie trwających majątków, wiecznych i wielkich jak cały świat. Oto dlaczego Traktaty Światła, które każdemu człowiekowi, jakiego wiara jest zagrożona, dają rządy i podboje przynoszące korzyść daleko większą niż władza nad całym światem, są jednym z zamierzonych odbiorców radosnych wieści, jakie daje powyższy werset w tym stuleciu.

Słudzy z grup "Róża" i "Światło" oraz ci, którzy ich wspierają, są niczym dwoje oczu w głowie; ukazują się one jako dwoje oczu, lecz widzą to samo. Jedynie zezowaty widzi podwójnie. Li-llahi l-hamd za to, że te dwa świetliste prądy pozostają w doskonałej jedności.

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[16]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ بِعَدَدِ دَقَٓائِقِ الْفِرَاقِ

Moi drodzy, błogosławieni, wierni i oddani bracia, którzy jesteście mi tak drodzy, jak moja dusza i moje istnienie!

Wasz ostatni list sprawił mi wielką radość. Powodem, dla którego nie wysłałem odpowiedzi przez Ispartę, są tutejsze władze, bacznie przypatrujące się moim powiązaniom z Ispartą. Wysłanie jej w ten sposób, kiedy przyjdzie na to czas, przyniesie korzyść wielu ośrodkom Traktatów Światła po drodze.

— 33 —

Bracie Husrevie! W moim ostatnim liście napisałem: "Droga matka Husreva stała się przyczyną, dla której na ponad rok włączyłem do moich suplikacji matki oraz ojców wszystkich uczniów". Strzeż się, byś nie zrozumiał tego niewłaściwie! Mam wiele podobnych twej matce sióstr w życiu ostatecznym, które przez ostatnie dziesięć lat pozostawały w kręgu wybranych uczniów Światła. Oznacza to, że stały się one przyczyną tego, iż włączyłem innych do swych suplikacji (ar. du'a).

Podzielę się z wami jednym lub dwoma wydarzeniami spośród wielu cudów (tur. keramat) Traktatów Światła, jakie ukazały się w tym regionie.

Wydarzenie pierwsze: Gorliwy i starszy wiekiem uczeń imieniem Hatib Mehmed (oby Bóg się nad nim zmiłował) przepisywał Traktat dla ludzi starszych. Kiedy doszedł do końca Nadziei Jedenastej, odnoszącej się do historii śmierci Abdurrahmana, położył na karcie swego życia pieczęć pomyślnego końca, a jego dusza odeszła, gdy zapisywał i wypowiadał słowa la ilaha illa-llah. Zatwierdził zatem dobre wieści Koranu oznajmujące o tym, że uczniowie Światła zstąpią do grobu w stanie wiary. Niechaj Bóg obdaruje go Swym wielkim miłosierdziem (ar. rahmatu-llahi 'alajhi rahmatan łasi'a).

Wydarzenie drugie: Kiedy poprawiałem spisany przez was Indeks, poprosiłem Tahsina o przepisanie strony, którą pominął jeden ze skrybów. Kiedy zaczął pisać, najczarniejszy atrament i czyste pióro dały piękny czerwony kolor, który był dowodem przyjęcia przez Boga drugiego tomu spisanego przez was Indeksu. Widząc to zdarzenie osłupieliśmy, ponieważ od połowy strony atrament nagle przybrał kolor czarny, zatem druga połowa tej samej strony była spisana tym samym piórem i atramentem z tego samego kałamarza, lecz na czarno. Pewien czas temu w Barli, kiedy przebywaliśmy w naszym pałacu pośród sadów - jak zaświadczyli to Samli Tevfik, Mes'ud i Suleyman - w nieco inny sposób byliśmy świadkami takiego samego wydarzenia, a oto, jak było:

Kiedy wylałem trochę czarnego atramentu, który niezbyt mi się podobał, to, co pozostało, nagle zmieniło barwę, przyjmując piękny kolor czerwony, który bardzo lubię. Wywołało to entuzjazm u skrybów Traktatów Światła. Tak zaświadczyliśmy na własne oczy niewielki punkt i ognik spośród owego łańcucha cudów.