Listy Dodatkowe z Kastamonu
— 38 —
Ważny hadis, przynoszący wieści o dniach ostatnich
لَا تَزَالُ طَائِفَةٌ مِنْ اُمَّت۪ى ظَاهِر۪ينَ عَلَى الْحَقِّ حَتّٰى يَاْتِىَ اللّٰهُ بِاَمْرِه۪

Pewna grupa spośród mojej wspólnoty będzie wciąż walczyć za prawdę i będzie górą aż do Dnia Zmartwychwstania.

Ten hadis nagle przyszedł mi na myśl w drugiej godzinie dziesiątego dnia ramadanu. Było to raczej ostrzeżenie udzielone memu sercu w rezultacie mojej troski o to, jak długo przetrwa grupa uczniów Światła. Zgodnie z nauką dżafr wartość liczbowa fragmentu:

لَا تَزَالُ طَائِفَةٌ مِنْ اُمَّت۪ى

Pewna grupa spośród mojej wspólnoty, włączając szaddę, a wyłączając tanłin, jest równa 1542, co wskazuje na kres uczniów Światła.

لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ
A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.

Ponadto wedle znaczenia domyślnego, bliskiego poziomowi napomknienia (ar. ramz), fragment

ظَاهِر۪ينَ عَلَى الْحَقِّ

będzie wciąż walczyć za prawdę i będzie górą, którego wartość wedle nauki dżafr wynosi 1506 (włączając szaddę), wskazuje na rok, do którego (uczniowie Światła - uz. red. pol.) będą kontynuować wypełnianie swych obowiązków w świetlisty, jawny, otwarty, a nawet zwycięski sposób, zaś do roku 1542 przetrwają w tajemnicy, będąc pokonanymi.

وَ الْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ
Cała wiedza należy do Boga, a tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.
Z kolei zgodna z nauką dżafr wartość fragmentu:
﴿ حَتّٰى يَاْتِىَ اللّٰهُ بِاَمْرِه۪ ﴾

aż do Dnia Zmartwychwstania, wynosząca (włączając szaddę) 1545, wskazuje, kiedy Dzień Zmartwychwstania (Dzień Zguby) spadnie na niewiernych.

— 39 —
لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ

A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.

To zdumiewające, że wszystkie trzy fragmenty jednogłośnie wskazują na szesnasty wiek hidżry, podczas gdy równocześnie, w głęboki, rozumny i mądry sposób, odpowiadają sobie nawzajem w dokładnej zgodności co do trzech wielkich wstrząsów, jakie nadejdą w latach 1506, 1542 i 1545. Choć owe wskazówki są jedynie przykładem tałafuq, nie mogą być uważane za świadectwa i nie są silne, dały mi przekonanie, jako że nagle przyszły na myśl memu sercu. Ponadto, czas Zmartwychwstania (Dnia Zguby) nigdy i przez nikogo nie może zostać poznany z całą pewnością. Jednak ze wskazówek tego rodzaju można wywieść opinię i znaczne prawdopodobieństwo. Fragment tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami (ar. allazina an'amta 'alajhim), którego wartość wynosi 1506 lub 1507 (wyłączając szaddę) opisuje wielką grupę ludzi pozostających na drodze prostej (ar. sirat al-mustaqim), zaś wartość liczbowa fragmentu:

ظَاهِر۪ينَ عَلَى الْحَقِّ

będzie wciąż walczyć za prawdę i będzie górą, ma dokładnie taką samą wartość, zgodną z jego znaczeniem, a jeśli włączymy szaddę, to duchowa zgodność tej wartości ze znaczeniem frazy:

لَا تَزَالُ طَائِفَةٌ مِنْ اُمَّت۪ى

Pewna grupa spośród mojej wspólnoty, przy znaczącej rozbieżności o trzy, potwierdza wskazówkę omawianego hadisu i podnosi go do poziomu napomknienia. Z kolei poprzez jedno z jego aluzyjnych znaczeń wyrażenie "droga prosta" (ar. sirat al-mustaqim), użyte w wielu wersetach koranicznych, wskazuje na Traktaty Światła co do znaczenia i zgodnie z nauką dżafr, co czyni ową wskazówkę bliższą poziomowi napomknienia. Memu sercu zostało zatem w ciągu jednej chwili oznajmione, że w dniach ostatnich, bliskich ostatniej fazy wielkiej i wspaniałej grupy, jaką są uczniowie Traktatów Światła, owa grupa będzie niby miłe Bogu obozowisko.

﴿ اَلْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ ﴾
Cała wiedza należy do Boga, a tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.
— 40 —

Moi drodzy bracia!

Kiedy w tej godzinie czytałem Koran, gdy byłem zajęty wersetem z sury Ibrahim, ściśle związanym z Traktatami Światła, Emin przyniósł list, który zamierzał do was wysłać. Zatem w tak ograniczonym czasie jedynie kropla z wielkiego oceanu owego wersetu mogła zostać zawarta w poniższym fragmencie. Wybaczcie nam, lecz nie mamy czasu, a nie damy rady spisać wszystkiego w ciągu kilku minut.

﴿ بِاسْمِه۪ مَنْ تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪ ﴾

[18]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ بِعَدَدِ عَاشِرَاتِ دَقَائِقِ اَيَّامِ الْفِرَاقِ

Moi drodzy, wierni, oddani, niezłomni bracia!

Dzięki i wszelka chwała niech będą Wszechmocnemu Bogu po sto tysięcy razy za to, że zgromadził On wokół Traktatów Światła tak oddanych, żarliwych i aktywnych ludzi jak wy; że sprawił, iż rzucili oni kotwicę przy brzegu Traktatów; że sprawił, iż ich potężne i świetliste pióra pracują w służbie wiary i Koranu.

Bracia! To, co wysłaliście do mnie tym razem, sprawiło mi tak wielkie zadowolenie i uczyniło mnie tak wdzięcznym, jak gdyby każda stronica była drogocennym podarunkiem i przepięknym listem. Odpędziło to cały mój smutek i żal, a wypełniło me serce szczęściem i zachwytem. Niech Wszechmocny i Najbardziej Miłosierny z miłosiernych (ar. Arhamar Rahimin) pobłogosławi te stronice po tylekroć, ile jest na nich liter, i niechaj będzie z was rad.

Bracie Hafizie Ali! Pewnego razu w Barli, kiedy wypowiadałem suplikacje (ar. du'a) podczas piątkowej nocy, wyraźnie usłyszałem twój głos, po dwakroć mówiący "amen". Obejrzałem się za siebie i zapytałem:

— 41 —

"Kiedy przybył Hafiz Ali?". Odpowiedziano mi: "Nie ma go tutaj". Po tym wydarzeniu mówię teraz: Oto głęboki przykład tałafuq, przejawiający się zarówno w tym, że usłyszałem, jak mówisz "amen" po moich suplikacjach z odległości trzech lub czterech godzin drogi, jak również w tym, że posiadam twoje pisma, będące niczym potężne i skuteczne słowo "amen", które przybyły mi na pomoc z odległości trzydziestu dni drogi w odpowiedzi na słabą prośbę i suplikacje, które czyniłem tutaj.

Siddiku Sabri! Kiedy ujrzałem na twej stopie pieczęć naszego pokrewieństwa, dzięki dalekowzroczności memu sercu oznajmiono, co następuje: "Ten człowiek da mi przykład doniosłego braterstwa w krytycznym czasie". Oto sprawiłeś, że pomyślnie wypełniła się ta przepowiednia. Niech Bóg będzie z ciebie rad na wieki.

Poinformowałem Abdulmecida o Promieniu Piątym, lecz nie otrzymałem odpowiedzi. Być może postanowił zachować ostrożność i milczenie, zatem nie wysłałem mu Promienia Piątego. Możecie wysłać mu ten traktat po tym, jak najpierw skontaktujecie się z nim. Jeśli wysyłacie mi traktat Podarunek dla chorych, będzie lepiej dla was, jeśli wraz z nim wyślecie Traktat dla ludzi starszych. Przesyłam tysiące pozdrowień pokoju wszystkim braciom, którzy przesłali mi pozdrowienie pokoju w waszym liście.

Ostatnio wysłuchałem pytania i odpowiedzi, jakie padły w pewnej duchowej rozmowie. Podzielę się z wami ich streszczeniem.

Pewien człowiek powiedział:

Wielka mobilizacja i całkowita gotowość Traktatów Światła przez wzgląd na wiarę (ar. iman) i jedność Jedynego (ar. tałhid) wciąż rosną. Dlaczego ta mobilizacja trwa z takim zapałem, choć ich setna część wystarczy do uciszenia najbardziej upartego spośród ateistów?

Odpowiedziano mu:

Traktaty Światła nie naprawiają pomniejszej szkody ani niewielkiego domu, lecz raczej naprawiają wielką szkodę oraz wszechobejmującą cytadelę, a kamienie w otaczających islam murach tej cytadeli są wielkie jak góry. Nie działają na rzecz udoskonalenia jednego serca czy świadomości jednostki, lecz raczej dokładają starań, aby dzięki lekarstwom Koranu i wiary oraz poprzez cudowność Koranu uleczyć zbiorowe serce oraz powszechnie utrzymywane idee, które zostały naruszone w straszliwy sposób poprzez narzędzia zepsucia przygotowane i magazynowane od tysiąca lat; aby uleczyć świadomość ogółu stojącą w obliczu zepsucia dokonywanego poprzez

— 42 —

zniszczenie fundamentów, prądów i symboli islamu, będącego schronieniem dla wszystkich, a w szczególności dla rzeszy wiernych. Z pewnością naprawa tak powszechnych wyłomów i uleczenie tak straszliwych ran wymagają narzędzi z poziomu wiedzy równej prawdzie (ar. haqq al-jaqin), silnych jak góry, lekarstw, których działanie jest dobrze udowodnione, a także niezliczonych odtrutek, mających skuteczność tysięcy lekarstw. Traktaty Światła, które ukazały się jako duchowy cud Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, spełniają ową funkcję w tych czasach, a ponadto stają się narzędziem rozwoju i postępu poprzez nieskończone poziomy wiary.

Wynikła z tego długa dyskusja, a ja słyszałem ją całą, za co składam Bogu niezliczone podziękowania. Ująłem ją w skrócie.

W związku z owym zdarzeniem podzielę się z wami innym wydarzeniem, o którym niedawno sobie przypomniałem:

Kiedy wspominałem Boga, głosząc Jego jedność słowami wypowiadanymi na zakończenie następującego po modlitwie tasbih [19], memu sercu przyszło nagle na myśl, co następuje: Przypomniałem sobie, że zgodnie z hadisem niekiedy godzina kontemplacji (ar. tafakkur) jest równa oddawaniu czci Bogu przez rok. Traktaty Światła działają i odnalazły tę godzinę. Rozmyślania, które były streszczeniem dwóch traktatów ze zbioru Największy Znak, a owe traktaty są tafsirami największego wersetu Koranu, trwały dokładnie jedną godzinę, jak gdyby bez udziału mojej woli. Ujrzałem, że Stacja Pierwsza Największego Znaku, który wam wysłałem, obejmuje szczególną i piękną tajemnicę oraz zawiera świetliste i słodkie fragmenty Błysku Dwudziestego Dziewiątego, spisanego w języku arabskim. Z całkowitą radością zacząłem czytać i kontemplować owe fragmenty każdego dnia. Kilka dni później przypomniałem sobie, co następuje: Jako że Traktaty Światła są przewodnikiem (ar. murszid) tej epoki, ułożyłem ów traktat z nadzieją, że stanie się on wspaniałym wspominaniem Boga (ar. łird) [20] dla uczniów Traktatów Światła. Za-mierzałem dokonać kompilacji zbioru Hizb al-a'zam, zbierając ponad tysiąc wersetów, które wcześniej zaznaczyłem w mej kopii Koranu, a które są szczególnymi źródłami i początkami wszystkich Traktatów. Teraz również wy macie prawo do tego, aby otrzymać ów Hizb al-a'zam oraz wspaniałe wspominanie Boga (ar. łird), aby mogły one być czytane przez członków Ruchu Światła podczas pewnych błogosławionych dni. In sza'a-llah, zostaną one wysłane do was jakiś czas później. Jeśli tylko znajdę czas, napiszę krótką notatkę, tłumaczącą pewne słowa i wyjaśniającą pewne ograniczenia (ich znaczeń - uz. red. tur.).

— 43 —

Z tęsknotą i żarliwością przesyłam tysiące pozdrowień pokoju wszystkim moim braciom i wszystkim mym przyjaciołom w służbie Koranu.

Potrzebujący waszych modlitw
Said Nursi

Moi drodzy bracia!

Choć wszyscy zasługujecie na to, by każdego dnia pisać do każdego z was długi list, niestety list, który chciałem wysłać do was przez ostatnie trzy lata, wciąż oczekuje na wysłanie. Trzymam go w kieszeni mojej starej kurtki. Oznacza to, że Traktaty Światła przeraziły ateistów spośród ahl addunja tak bardzo, że choć nie wtrącałem się do ich świata, poddają mnie oni tym prześladowaniom. Tak czy inaczej... Przesyłam wiele pozdrowień pokoju wraz z modlitwą niezłomnym i poważnym uczniom, których nigdy nie zapomniałem, a w szczególności oddanym i wiernym braciom z mego drugiego rodzinnego miasta Barla.

Wspominający was z tysiąckrotnymi tęsknotą i żarliwością, wspominający was po stokroć podczas każdych dwudziestu czterech godzin, potrzebujący waszych modlitw.

Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ ٭ اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ

Moi gotowi do poświęceń bracia!

Powiem wam o czterech lub pięciu kwestiach.

Kwestia Pierwsza: Z zapałem i radością, jakie otrzymałem tym razem z waszego listu, mogę powiedzieć, że teraz, kiedy ujrzałem waszą całkowitą wierność, niezłomność i stałość w służbie Koranowi, mogę rzec z całkowitą i serdeczną ulgą: "Stoicie za mną, to wszystko, czego potrzebuję", a także czuję się gotowy na to, by przywitać śmierć oraz wyznaczoną mi godzinę i z radością odejść z tego świata.

Kwestia Druga: Jak w pierwszej uczciwej kopii traktatu Największy Znak sporządzonej tam, tak również w pierwszej uczciwej kopii

— 44 —

sporządzonej tutaj znajduje się przykład tałafuq dotyczący tytułu Największy Znak (tur. Ayet'ul Kubra). Zgodność obu owych przykładów tałafuq jest tego rodzaju, że nie można przypisać jej zbiegowi okoliczności. Prawdziwie rozświetlają one i potwierdzają podpis pochodzący ze świata tego, co niewidzialne, który ukazał się poprzez tałafuq w trzydziestu trzech frazach tałhid la ilaha illa-llah, zapisanych przez człowieka, którego pióro jest niczym miecz Zu'l-Fikar [21] (...).

Kwestia Czwarta: Przez ostatnie trzy lata byłem tutaj odcięty od wszystkiego. Nie byłem w stanie kontaktować się z wami z powodu niemożliwych do zniesienia prześladowań, jakim zostałem poddany. Poziom podejrzliwości w tym miejscu jest bezprecedensowy. Powinniście unikać, na ile tylko możecie, mówienia komukolwiek o tym, że został stąd wysłany traktat Znaki Dnia Zguby. Zamiast tego możecie mówić: "To jego dzieło, które dotarło do nas z jakiegoś innego miejsca".

﴿ بِاسْمِه۪ مَنْ تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪ ﴾

[22]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ

Moi drodzy, wierni, gotowi do poświęceń i prawdomówni bracia!

Tym razem, po tym, jak otrzymałem wasz nadzwyczaj wartościowy duchowy podarunek, który przekroczył moje oczekiwania, przyszły mi na myśl trzy lub cztery pomniejsze kwestie.

Kwestia Pierwsza: Trzeci cud Imama 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad) odnosi się do Traktatów, jako posiadający dwa dopiski, zaś odniesienia do tych dopisków przyjęły kształt Traktatów. Inne suplementy powinny być uważane za podsumowania, dodatki i notatki.

Kwestia Druga: Pomimo mej intencji i zobowiązania się do tego, by tak uczynić, nie podjąłem się zadania przetłumaczenia dwóch wspaniałych łird traktatu Największy Znak, jako że - o czym zapomniałem - jego ważne części zostały wyrażone i zinterpretowane w Liście Dwudziestym i Słowie Trzydziestym Drugim do tego stopnia, że nie muszę już tego robić.

— 45 —

Kwestia Trzecia: Skonfiskowano mi Traktaty Światła i zostałem pozostawiony poza sferą ich oświecenia. Ujrzałem, że - aby ten obszar, a także inne miejsca, takie jak Eskisehir, mogły otrzymać swój udział w niektórych spośród doniosłych i niezbędnych prawd Traktatów - Boża łaska ponownie, jak gdyby bez udziału mojej woli, zatrudniła mnie do tego, aby jeszcze raz objaśnić owe prawdy, jak gdyby zostały one napisane na nowo, lecz uczyniła to na różne, przyjemnie subtelne sposoby, za co też złożyłem Bogu liczne podziękowania.

Gdybym tylko miał środki po temu, to w zamian za materialną wartość waszych podarunków wypłaciłbym wam dziesięć lir za każdy traktat, dwadzieścia pięć sztuk złota, a raczej diamentów, za Słowo Dwudzieste Piąte, a dwadzieścia dziewięć rubinów za Słowo Dwudzieste Dziewiąte. Proszę, przyjmijcie te słowa tak, jak gdybym dał wam to wszystko. Tak, pióro Alego, któremu udało się ukazać przykłady tałafuq, ukazało oczom piękne świadectwo cudu Imama 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad). Po sto tysięcy razy mówię: "Oto, czego zechciał Bóg!" (ar. ma sza'a-llah). Błysk mówiący o chorych oraz Błysk dotyczący Sześciu Imion, które Husrev spisał tak słodko i nadzwyczajnie, w moich oczach są jak dwa wysadzane lśniącymi diamentami listy tej samej długości, wyrażające poziom jego wierności. Napełniając moje oczy łzami, przypomniały mi o jego wielce doniosłej służbie na rzecz Traktatów Światła. Niech Wszechmocny i Najbardziej Miłosierny z miłosiernych ześle wam wszystkim miłosierdzie, błogosławieństwo i radość po tylekroć, ile liter jest w spisanych przez was traktatach, podobnych podarunkom z najwyższego poziomu Raju (ar. Firdaus). Amen!

Bracie Hafizie Ali, który w swej powadze i szczerości intencji nigdy nie zaprzestajesz pracy ani nie tracisz entuzjazmu! Teraz nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że suplikacja w twojej intencji:

اَللّٰهُمَّ وَفِّقْهُ ف۪ى خِدْمَةِ الْقُرْاٰنِ وَ الْا۪يمَانِ

Niechaj Bóg ześle mu sukces w służbie wierze (ar. iman) i Koranowi, załączona w zakończeniu traktatu Cudowność Koranu, jaki spisałeś twym piórem, któremu powiodło się ukazanie tałafuq, została w zupełności przyjęta.

Przesyłam pozdrowienia pokoju dla każdego z naszych braci.

Said Nursi
— 46 —
بِاسْمِه۪ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[23]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ بِعَدَدِ حُرُوفِ رَسَٓائِلِ النُّورِ وَمَعَانِيهَا الْمُتَمَثِّلَةِ فِى الْهَوَٓاءِ وَ فِى الْاَفْهَامِ اِلٰى يَوْمِ الْقِيَامِ

Moi drodzy, wierni i prawdomówni bracia!

Cztery listy, jakie otrzymałem od tych, o których tak wielce się troszczę, dały mi taką radość i zadowoliły mnie w imieniu Traktatów Światła tak bardzo, że łzy radości zmyły wiele z moich smutków, jak gdybym ponownie odnalazł każdego z owych wspaniałych przyjaciół. Zaiste, chciałbym napisać cztery osobne odpowiedzi na owe cztery listy, jak na to zasługujecie, jednakże przez wzgląd na waszą szczerą jedność musimy napisać jeden list. Napiszę wam o pięciu lub sześciu odrębnych, pomniejszych kwestiach.

Po pierwsze: Czas pokazał, jak sprawiedliwym i koniecznym dla nas było powtarzanie od dawien dawna, że ta epoka jest epoką ratowania wiary, a także wielokrotne podkreślanie, bez udziału mojej woli, filarów wiary przy użyciu ich dowodów. Miesiąc temu napisałem do was o odpowiedzi pochodzącej ze świata tego, co niewidzialne (ar. al-ghajb), jaka została udzielona podczas duchowej rozmowy dotyczącej wielkiego znaczenia nadanego Traktatom Światła. Niektórzy dołączyli ów fragment do zakończenia traktatu Największy Znak (tur. Ayet'ul Kubra).

Po drugie: Bracie Samli Tevfiku! Twój list zarówno głęboko mnie zasmucił, jak też przyniósł mi ulgę. Sprawił, iż poczułem, że przechodzisz przemianę na lepsze.

Przekaż moje kondolencje krewnemu zmarłego Hafiza Ahmeda. Powiedz mu, że dwa miesiące temu, odmawiając suplikacje (ar. du'a), Hafiz Ahmed nagle wkroczył do kręgu najbardziej szczególnych krewnych i najbardziej szczerych uczniów. Poczułem, jak gdyby powiedział: "Ja również zasługuję na to, aby znajdować się w tym kręgu". Zatrzymałem go w owym szczególnym kręgu, aby zawsze mógł mieć udział w mych duchowych zyskach. In sza'a-llah, pozostanie w nim na zawsze. Pojąłem, że stało się tak dlatego, iż obaj pozostawaliście w służbie Traktatów światła od samego początku. Przesyłam pozdrowienia pokoju wszystkim naszym przyjaciołom w Barli.

Po trzecie: Bracie Sabri! List nadzwyczaj wartościowego ucznia, jakim jest Hulusi, wielce mnie ucieszył, ponieważ ukazał ważność i wartość tak Hulusiego, jak i Promienia Piątego.

— 47 —

Zaiste, Promień Piąty odnawia i ocala wiarę ogółu ludzi, a w szczególności ludzi wiedzy.

Zarówno ty, jak i Husrev, wspominacie o Halilu Ibrahimie. Ten człowiek jest ważnym uczniem Traktatów Światła, biegłym w ich rozpowszechnianiu. On również należy do wybranych uczniów Światła. Wierzę, że wcześniejsze wydarzenie udzieliło mu całkowitej lekcji w temacie ostrożności oraz najszczerszej więzi. Przekażcie moje pozdrowienie pokoju jemu oraz jego towarzyszom.

Po czwarte: Bracie Husrevie! Twój list był dla mnie niczym lekarstwo na moje niepokoje (jak listy Hasana i Mustafów), remedium na moje pragnienia (jak Cuda Ahmada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także światłem dla mych nadziei (jak listy Re'feta i Sabriego z Konyi).

Ponadto dobro zawarte jest w tym, że przeniosłeś się do Isparty z powodu choroby i starości twojej matki, która jako moja siostra w życiu ostatecznym jest szanowaną uczennicą Światła i znajduje się w kręgu szczególnych uczniów. Z pewnością czytałeś jej Podarunek dla chorych oraz Traktat dla ludzi starszych. Owe traktaty przyniosą jej ulgę i pocieszą ją w mym imieniu.

Często wspominam poprzez moje suplikacje tamtejszych uczniów Światła i przyjaciół. Nigdy o nich nie zapomnę.

Z pozdrowieniami pokoju i modlitwą za każdego z moich braci,

Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[24]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ بِعَدَدِ حَاصِلِ ضَرْبِ عَاشِرَاتِ دَقَٓائِقِ رَمَضَانَ ف۪ى حُرُوفِ مَا كَتَبْتُمْ مِنَ الرَّسَٓائِلِ

[25]

Moi drodzy, wierni bracia!

Z całej duszy winszuję wam z okazji świętego miesiąca ramadan i życzę wam radości z tego miesiąca, z Nocy Przeznaczenia (ar. Lajlat al-Qadr), która in sza'a-llah będzie dla was tak owocna, jak tysiąc miesięcy, z waszego błogosławionego święta oraz z waszej najbardziej wartościowej służby.

— 48 —

Moi bracia! Prezenty, które wysłaliście, sporządzone poprzez wasze uświęcone pióra, wielce mnie uradowały i sprawiły, iż jestem wam głęboko wdzięczny. Jest tak, jak gdyby grupa "Światło", która rozświetli cały świat, a także grupa "Róża", której cudowna woń rozejdzie się na przeszłość i przyszłość, zostały zesłane nam na ratunek z niebios. Wiedza o tym, że posiadam tak potężne odwody, stojące za mną i nieprzerwanie działające, uczyniła mnie nadzwyczaj szczęśliwym. Bogu niech będą dzięki (ar. al-hamdu li-llah) po sto tysięcy razy.

Bracie Sabri! Dwa listy, które wysłałeś jeden po drugim, wskazały na dwa świadectwa ze świata tego, co niewidzialne (ar. al-ghajb), dotyczące zaaprobowania naszej służby. Twoimi słowami ja również mówię uczniom z grupy "Światło" tysiące tysięcy razy: "Oto, czego zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg! Niechaj Bóg ześle sukces!" (ar. ma sza'a-llah, baraka-llah, łaffaka-llah). Ty i Siddik Suleyman zawsze jesteście zjednoczeni w mych oczach, myślach i modlitwach; kiedy tylko rozmawiam z tobą, widzę was obu, stojących ramię w ramię. Również twoje niewinne i błogosławione dzieci mają swój udział w owych suplikacjach.

Bracie Hafizie Ali! Szczerość intencji (ar. ichlas) i pokora widoczne w twoim liście, twoje pochwały pod adresem Husreva, a także twoje wrażenie tego, iż uczniowie Światła są jednym ciałem, w zupełności wzmocniły moje wielkie nadzieje i dobre zdanie na twój temat. Dwa bracia Lutfi, dwaj Mustafowie oraz dwaj Hafizowie Ali spośród Ruchu Światła, wraz z Nureddinem - Sabrim Młodszym, zostali włączeni do kręgu wybranych uczniów Światła oraz - in sza'a-llah - przyjęci jako ci, którzy otrzymają swój udział w blasku miesiąca ramadan oraz duchowe zyski. Stałem się głęboko wam wdzięczny za dzieła (które spisaliście - uz. red. tur.), a każda z ich kart jest niczym drogocenny podarunek.

Bracie Husrevie! Przyrzekam, że gdybym tylko miał środki po temu, za każdą stronę Cudów Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które spisałeś i pozłociłeś, wypłaciłbym ci złotą monetę, a byłaby to jedynie zapłata materialna. Zaprawdę, zyskałem przekonanie, że zostałeś wyznaczony na skrybę wiecznej grupy "Róża" - nieskończone dzięki i wszelka chwała niechaj będą memu Litościwemu Stwórcy. W moich myślach imiona "Husrev" i "Rusdu" są jednym i tym samym. Uważam, że obaj jesteście razem we wszystkim, co dotyczy Traktatów Światła. Wysłałem ci dodatkowy list, dotyczący wersetu: اَوَمَنْ كَانَ مَيْتًا [26] który to list przyszedł mi na myśl w jednej chwili, a został napisany jako duchowy efekt listów wysłanych przez Sabriego, zanim te nadeszły. Do

— 49 —

pewnego stopnia ów list jest poufny oraz przeznaczony jedynie dla tych, którzy są wybrani i godni zaufania. Byłoby dobrze, gdyby Samli Tevfik mógł spisać Największy Znak (tur. Ayet'ul Kubra) w ten sam sposób, w jaki spisał go Hafiz Ali, ukazując tałafuq trzydziestu trzech fraz la ilaha illa-llah. Przesyłam pozdrowienie pokoju każdemu z moich braci.

Potrzebujący waszych modlitw
Said Nursi

Moi drodzy bracia!

W odpowiedzi na trwające duchowe zniszczenie - li-llahi l-hamd - cudowne odporność, siła i wartość Traktatów Światła nieprzerwanie rosną. Jako diamentowy miecz w ręku Koranu, niszcząc fałszywego bożka natury, który jest kamieniem węgielnym i punktem oparcia dla zbłądzenia, Traktaty rozprzestrzeniają docierające do każdego miejsca światło i rozpraszają ciemność. Istnieją jednak różne rodzaje zbłądzenia, a w tym samym stopniu każdy traktat ma odrębną wartość i odrębne znaczenie. Jeśli będzie to dla was łatwym, wyślijcie nam kopię Błysku O naturze.

Odpowiedź Nauczyciela na pytanie zadane przez Emina i Feyziego Pytanie: W wysłanej nam odpowiedzi powiedziałeś: «Ci, którzy z ciekawości wspierają większe kręgi polityki, przyniosą szkodę swym obowiązkom w mniejszych kręgach». Chcielibyśmy, abyś te słowa wyjaśnił.

Odpowiedź naszego Nauczyciela jest następująca:

Tak, w tej epoce ci, którzy z ciekawością spoglądają na konflikty tego świata, którzy poświęcają im uwagę, którzy z poważnym zainteresowaniem i ciekawością śledzą audycje radiowe, poniosą znaczącą szkodę materialną i duchową. Albo zapaskudzą swoje umysły, a ich dusze staną się szalone, albo zapaskudzą swoje serca i staną się w duchu niewiernymi, albo zapaskudzą swoje myśli i staną się duchowymi cudzoziemcami. Tak, na własne oczy widziałem, że przez takie niepotrzebne zainteresowanie pewien prosty człowiek, choć był pobożnym - choć należał do kręgu

— 50 —

ludzi wiedzy - poczuł smutek i płakał z powodu klęski cudzoziemca, od dawna znanego jako wróg islamu, podczas gdy wyrażał radość z powodu klęski, jaką społeczność szlachetnych potomków Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spośród ahl al-bajt [27] poniosła z rąk niewiernych. Skoro ów prosty człowiek przedkładał niewiernego ponad męczennika spośród szlachetnych, czyż nie jest to najbardziej dziwaczny przykład szaleństwa i zapaskudzenia umysłu?

Zaiste, urzędnicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dowódcy wojskowi i generałowie z racji swych obowiązków będą mieć w pewnym stopniu do czynienia z kwestiami należącymi do szerszych kręgów polityki. Jednak zajmowanie się takimi kwestiami przez proste umysły, a także porzucenie przez ludzi ich niezbędnych obowiązków dotyczących ich dusz, ich religii, ich samych, ich domów i miasteczek, podczas gdy przez pobudzanie swej ciekawości ogłupiają oni swoje dusze, grzechoczą swymi umysłami, niszczą w swych sercach przyjemność i entuzjazm płynące z prawd wiary i islamu, a także usuwają je, ogłupiając swoje serca i sprawiają, iż te gasną - to wszystko ubija grunt, na który może wkroczyć niewiara (ar. kufr). Ciekawskie uczenie się przez nich oraz śledzenie kwestii politycznych, które są dla nich bezużyteczne i niepotrzebne, przyczynia życiu społecznemu islamu szkody tak wielkiej, że sama myśl o niej sprawia, iż człowiek drży ze strachu przed jej przyszłymi konsekwencjami.

Tak, każdy człowiek jest połączony ze swym krajem, narodem i rządem. Jednakże pozwolenie na to, by owe więzi zostały zmiecione przez przemijające prądy, a interesy narodu, kraju i rządu służyły ulotnej polityce pewnych osobistości, lub też uważanie, iż owe interesy i ta polityka są jednym i tym samym, jest wielkim błędem. Jeśli udział każdego człowieka w uczuciach i obowiązkach biorących początek z umiłowania kraju i narodu wynosi jeden, to dla wielu sfer, takich jak serce, dusza, zarządzanie samym sobą, dom, religia i tak dalej, stopień odpowiedzialności, troski i ciekawości człowieka, jakie na nim ciążą, jest nie dziesięć razy, ale raczej po stokroć większy. Poświęcanie tak wielu poważnych i koniecznych trosk przez wzgląd na prądy polityczne, które są niepotrzebne i daremne, może być uważane jedynie za szaleństwo!

Taka była zwięzła odpowiedź, jakiej udzielił nam nasz Nauczyciel. Prosimy, wybaczcie nam wszelkie błędy, jako że w pośpiechu spisywaliśmy tę w pośpiechu udzieloną odpowiedź.

My również potwierdzamy to z całych naszych sił, ponieważ widzieliśmy, że tak jest, we własnym życiu, a także w życiu naszych przyjaciół. Zaprawdę, wielu z nich posunęło się tak daleko, że ich

— 51 —

ciekawość sprawiła, iż porzucili oni modlitwę w zgromadzeniu (ar. dżama'a), a nawet modlitwę w ogóle, aby słuchać audycji radiowych nadawanych w czasie modlitwy. Zwracając uwagę na ciosy, jakie wielokrotnie spadały na tę okrutną cywilizację w konsekwencji jej rozpusty, zbłądzenia i zdradzenia przez nią islamu, śledząc spory i sprawy jej szerokich sfer polityki, poprzez audycje radiowe czerpiąc lekcje od ludzi, których słowa są niczym trucizna, a ich głowy są odurzone, wyrządzili oni całkowitą szkodę swym uświęconym i doniosłym obowiązkom.

Emin i Feyzi
spośród uczniów Traktatów Światła