Pytanie: W zeszłym roku zapytaliśmy cię o to, dlaczego przez pięćdziesiąt dni nie byłeś ciekaw jakichkolwiek kwestii związanych z prądami tego świata, nie poświęcałeś im żadnej uwagi ani nie pytałeś o nie, a ty udzieliłeś nam odpowiedzi. Choć owa odpowiedź była prawdziwa i wystarczająca, niemniej jednak przez wzgląd na rozpowszechnianie Traktatów Światła i służenie im, a także dla korzyści świata islamu, jest do pewnego stopnia koniecznym, abyś poświęcił tym sprawom uwagę. Obecnie to już trzynaście miesięcy, odkąd pozostajesz w tym samym stanie. Nie okazujesz tym sprawom żadnego zainteresowania i nie zadajesz żadnych pytań.
Odpowiedź: Jako że ludzie obecnie toczą walkę, co w najwyższym stopniu ukazuje werset: اِنَّ الْاِنْسَانَ لَظَلُومٌ [101] to nie mówiąc już o okazywaniu im wsparcia, ciekawskim śledzeniu owych prądów czy przyglądaniu się z rozpaczą ich walce, nie jest dozwolonym (ar. dża'iz) nawet spoglądanie na ich dziwaczną tyranię, ponieważ wyrażanie zgody na
tyranię jest tyranią, a ci, którzy ją wspierają, sami są tyranami. Jakakolwiek skłonność do tego doprowadzi do przejawienia się znaczenia wersetu:
[102]
Tak, najbardziej rozstrzygający dowód tego, iż nie dzieje się tak przez wzgląd na słuszność, prawdę, religię i sprawiedliwość, lecz raczej przez wzgląd na bezlitosną tyranię, jakiej nie widziano na świecie nigdy wcześniej, a która oparta jest na uporze, skłonności do nacjonalizmu, korzyści dla rasy i egoizmie duszy (ar. nafs), jest następujący:
Bombardowanie i niszczenie tysiąca niewinnych, młodych, starych i chorych mieszkańców pod pretekstem tego, że pośród nich znajdują się jeden lub dwaj żołnierze wroga, a także zawieranie sojuszu z anarchistami, którzy są najbardziej straszliwymi prześladowcami burżuazji oraz najbardziej radykalnymi spośród prądów obecnych klas społecznych, jakimi są socjaliści i bolszewicy, jest obstawaniem przy tej wojnie, która przynosi szkodę całej ludzkości, jest odrzucaniem prób zawarcia pokoju poprzez popełnianie uczynków, które są przyczyną zagłady tysięcy i milionów niewinnych ludzi.
Zaiste, świat islamu i Koranu jest wolnym od takich walk, które nie są zgodne z żadnym kodeksem ani prawem ludzkości, z żadną zasadą prawdy ani sprawiedliwości. Nie poniży się ani nie zniży do tego, by przyjąć pomoc (ludzi prowadzących tę wojnę - uz. red. pol.), ponieważ tym, co nimi włada, jest tak przerażający i paranoiczny egocentryzm, że nie mówiąc już o dopomaganiu Koranowi i islamowi, ich ręce dopomogą jedynie w ujarzmieniu Koranu oraz islamu i w wykorzystaniu ich jako narzędzia. Z pewnością prawdomówność Koranu nigdy nie poniży się do tego, by polegać na mieczu takich tyranów.
Poleganie na mocy i miłosierdziu Stwórcy wszechświata miast na sile spojonej krwią milionów niewinnych ludzi jest dla ludzi Koranu obowiązkiem (ar. fard) i koniecznością (ar. ładżib). Choć ateizm i niewiara znajdą wsparcie jednej z owych stron, aby zmiażdżyć ludzi religii, rozwiązaniem umożliwiającym wybawienie od prześladowań ateizmu może być wsparcie prądu przeciwnego do niego. Jednakże aż do tej pory owo wsparcie nie przyniosło żadnej korzyści, a wyrządziło wielką szkodę.
Poprzez hipokryzję ateizm może zwrócić się w jakimkolwiek kierunku. Może sprzymierzyć się z waszym przyjacielem i uczynić go waszym wrogiem. Zostaniecie pozostawieni ze wszystkimi grzechami, jakie stały się waszym udziałem poprzez owo daremne stowarzyszenie. Jako
że obowiązkiem uczniów Traktatów Światła jest wiara (ar. iman), nie troszczą się oni o sprawy związane z życiem doczesnym ani nie spoglądają na nie z ciekawością. Z powodu owej prawdy mam prawo do tego, aby nie interesować się owymi sprawami przez trzydzieści lat, nie mówiąc już o trzydziestu miesiącach.
Wy postanowiliście przyglądać się im, a cóż zyskaliście prócz grzechów? Ja postanowiłem nie przyglądać się im, a cóż straciłem?
Pytanie drugie: Jaki jest powód szczególnego znaczenia - o jakim mówi traktat Wskazówki koraniczne - wybranych uczniów Traktatów Światła pośród grupy ludzi prowadzonych drogą prostą, wymienionych w drugiej części sury Al-Fatiha, których opisuje werset: الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ ... drogą tych, których obdarzyłeś dobro dziejstwami; pośród mudżtahidów dni ostatnich (ar. achirzaman), do jakich odnosi się hadis:
Pewna grupa spośród mojej wspólnoty... i dalej aż do końca; jako tych, których obejmuje poszczególne znaczenie spośród domyślnego znaczenia trzech fraz, jakie następują w surze Al-'Asr po słowach:
Z wyjątkiem tych, którzy uwierzyli...?
Odpowiedź: Powodem tego jest fakt, że Traktaty Światła rozwikłały i odkryły blisko setkę talizmanów religii i tajemnic prawd Koranu, zaś bez wiedzy o każdej z nich wielu ludzi może popaść w zwątpienie i niepewność, a będąc niezdolnymi do tego, aby ocalić samych siebie od niezdecydowania, niekiedy mogą utracić wiarę (ar. iman). Teraz, kiedy owe talizmany zostały odkryte, nawet gdyby zjednoczyli się wszyscy ateiści, wciąż nie mogliby ich pokonać. Na część tego zagadnienia wskazano w siedmiu Łaskach, stanowiących Część Siódmą Listu Dwudziestego Ósmego. In sza'a-llah, pewnego dnia owe talizmany zostaną zebrane jako oddzielny traktat.
[103]
Moi drodzy, wierni bracia!
Służba wykonana przez wojownika Tahiriego oraz Hafiza Mustafę jest bardzo piękna. Środki, jakie podjęli, są trafne i prawdziwe. Zgadzamy się z każdą decyzją, jaką podejmiecie podczas narady w grupie "Światło". Wskazówki koraniczne wraz z następującymi po nich fragmentami także są bardzo piękne, jednakże w liście wysłanym do Seyyida Sefika powinny zostać pominięte fragmenty odnoszące się do jego osoby.
Fragmenty, jakie wybraliście z Dopisku, również są bardzo piękne. Znaczący fragment spisany przez Alego Młodszego i drugiego Alego wedle systemu Alego Starszego jest dobry, lecz zwięzły. Jeśli na naradzie w grupie "Światło" uznacie to za właściwe i jeśli pozwolą na to okoliczności, przede wszystkim trzy lub cztery lekcje w temacie młodzieży - jakich udzieliliśmy Hafizowi Mustafie - winny zostać wydrukowane przy użyciu powielacza; jeśli to możliwe, w starym alfabecie, w przeciwnym razie w nowym alfabecie. Wyślijcie kilka kopii także do nas. W zamian za kopię Znaków cudowności (ar. Iszarat al-I'dżaz) sporządzoną przez grupę błogosławioną wysłaliśmy pocztą jedną z mych własnych kopii.
Jako że wypadające w piątek Święto Ofiarowania kończy wielce drogocenną pielgrzymkę większą (ar. hadżdż al-akbar), ci, którzy udali się na hadżdż w tym roku, otrzymają wielką nagrodę. Niechaj Wszechmocny Bóg uczyni nas tymi, którzy będą mieli udział w ich przyjętych przez Niego suplikacjach (ar. du'a), amen. Po wielokroć winszujemy wam z okazji święta; winszujemy każdemu z ogółu uczniów Traktatów Światła, uczniom z grup "Światło" i "Róża", uczniom Szkoły Światła (tur. Medrese Nuriye) i ich nauczycielom, wiernym uczniom, niewinnym i niepiśmiennym starcom z Barli, a także wszystkim mężczyznom i wszystkim kobietom.
[104]
[105]
Moi drodzy, wierni, silni i uważni bracia!
Winszujemy wam z okazji błogosławionych i świętych dziesięciu nocy (ar. lajali 'aszara) [106], a także z okazji Święta Ofiarowania (ar. 'Id al-Adha). Kwestia związana z cielesnym zmartwychwstaniem, o której wspomniał strażnik grupy "Światło", Hafiz Ali, jest ważna, zaś przykład, którego użył on w zakończeniu swego listu, jest piękny i głęboki. Z owej rekolekcji pojąłem, iż potrzebne jest dziewięć dowodów Zmartwychwstania, które zostałyby wyłożone po Wprowadzeniu do Zmartwychwstania Promienia Dziewiątego, jednakże na nieszczęście przez ostatni rok lub dwa wykonywanie obowiązku spisywania Traktatów Światła zostało wstrzymane. Kwestie omawiane w Traktatach Światła nie wywodzą się z wiedzy, myśli, intencji ani rozmyślnej woli, lecz przeważnie przychodzą w postaci znaczenia, jakim zostało natchnione serce (ar. sunuhat), tego, co nagle odsłoniło się przed tymi, którzy są bogobojni (ar. zuhurat), a także duchowych napomnień. Skoro prawdziwie nie ma potrzeby wyłożenia owych dziewięciu dowodów, nie skłoniono nas do spisania ich.
Tak, spośród filarów wiary wiara w Jedynego Boga i wiara w Dzień Ostatni są dwoma biegunami i dwoma słońcami świata islamu.
Jeśli chodzi o pierwszy z tych biegunów, to jego dowody zostały już w zupełności objaśnione w Traktatach Światła.
Jeśli chodzi o drugi z tych biegunów, to w Słowie Dziesiątym, w Słowie Dwudziestym Dziewiątym, w Słowie Dwudziestym Ósmym (szczególnie w odniesieniu do cielesnych przyjemności), a także w traktatach takich jak Wprowadzenie do Zmartwychwstania, cielesne Zmartwychwstanie zostało udowodnione w rozstrzygający sposób, co zmusiło do milczenia ludzi upartych (którzy mu zaprzeczali - uz. red. pol.). Jako że istoty tego świata nie ukazują owej prawdy wyraźnie, jak jest to z wiarą w Jednego Boga, to przeważnie stanowczo udowadniają one Zmartwychwstanie poprzez inne filary wiary.
Na przykład wszystkie dowody, które ukazują prawdomówność Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, w drugiej kolejności udowadniają cielesne Zmartwychwstanie wraz z tysiącami opisów i wyjaśnień zawartych
w wersetach Koranu. Jakże mogłoby być koniecznym poczynienie innych objaśnień prócz cudowności, z jaką Koran, owa Księga cudownej wystawy, traktuje o cielesnych przyjemnościach Raju i opisuje je?
Ponadto wszystkie cuda i dowody udowadniające prawdomówność Szlachetnego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w drugiej kolejności opisują i objaśniają ze zdumiewającą elokwencją cielesne przyjemności Raju i męczarnie Piekła. Jak po tym objaśnieniu może istnieć potrzeba jakichkolwiek dalszych objaśnień?
Ponadto wszystkie dowody i świadectwa konieczności istnienia Wszechmocnego Boga, Jego miłosierdzia, mądrości, wiedzy, mocy, sprawiedliwości, zachowywania przez Niego każdej rzeczy oraz innych Jego uświęconych atrybutów w pewien sposób udowadniają Zmartwychwstanie. W ten sam sposób zsyłanie proroków oraz Ksiąg Objawionych, których wymaga panowanie Boga nad każdą rzeczą (ar. rububijja), wymaga posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)...
Koran, udowadniając to, iż jest przemową Boga i Jego słowem, udowadnia również cielesne Zmartwychwstanie wraz ze wszystkimi jego szczegółami poprzez obie te kwestie.
Podsumowując: Wiara w Boga Jedynego i wiara w Dzień Ostatni, które są dwoma biegunami wiary, zostały udowodnione całkowicie i w dokładnie takim samym stopniu w Traktatach Światła. Tym niemniej ważnym jest, aby odnotować, że cielesne Zmartwychwstanie częściowo zostało udowodnione wyraźnie, zaś częściowo domyślnie i poprzez wnioski, ponieważ ten świat przejawów ukazuje swego Stwórcę w sposób najbardziej wyraźny i jasny, a także daje nowinę o Zmartwychwstaniu domyślnie i w sposób zawoalowany. In sza'a-llah, pewnego dnia jeden lub kilku spośród uczniów Traktatów Światła spiszą owe dziewięć stacji i dowodów opublikowanych w Traktatach wraz ze znaczeniami i inspiracjami, jakie zostały oznajmione ich sercom, to zaś otworzy skarbce dziewięciu części najwyższego wersetu przytoczonego na początku Wprowadzenia do Zmartwychwstania, a tym samym udoskonali Promień Dziewiąty w sposób daleko wspanialszy i silniejszy od tego, w jaki czyni to Słowo Dziesiąte.
Przesyłamy pozdrowienia pokoju wszystkim naszym braciom i składamy życzenia świąteczne każdemu z nich.
Moi drodzy, wierni bracia!
Zgodnie z tajemnicą słów:
[107]
i w rezultacie tak wielu doświadczeń to, co zdawało się niepowodzeniem, wiele razy było zasłoną skrywającą przeznaczone dla nas błogosławieństwo. Znakiem, a raczej świadectwem tego jest fakt, że sposób, w jaki byliśmy wszędzie traktowani tego roku, różnego rodzaju ataki, a także wynikający z nich rodzaj pomniejszego zastoju, jak również problem z drukarniami, które aż do tej pory zamykały swe drzwi przed Traktatami Światła nawet wtedy, gdy chodziło o drukowanie ich w nowym alfabecie - są błogosławieństwem. Na kilka sposobów stało się to łaską Bożą i ochroną.
Po pierwsze: Tego roku, w rezultacie krańcowej tyranii, ludzie stanęli w obliczu straszliwej próby dotyczącej ich środków do życia, podczas gdy za tą zasłoną, poprzez mądrość swej sprawiedliwości, Boże zarządzenie (ar. qadr) wykonuje przełomowy zabieg zbierania nagromadzonej jałmużny obowiązkowej (ar. zakat) i kontyngentu, a także ukarania chciwców i spekulantów, którzy przebrali miarę. Zaiste, gdyby w takim czasie olśniewająca i potężna służba Traktatów Światła - która skupia się wy-łącznie na wierze (ar. iman) i życiu ostatecznym, a nie troszczy się zbytnio o życie społeczne oraz jego obowiązki, nie jest narzędziem jakiejkolwiek sprawy i nie podąża za żadnym prądem tego świata - ukazała się spoza owej zasłony i była wykonywana w sposób jawny, z pewnością z nią byłaby związana owa pierwsza operacja, jaką musi przejść ludzkość. Jako że drugi aspekt owej operacji wykonywanej przez Boże zarządzenie (ar. qadr) dotyczy środków do życia oraz żołądka, albo sprawiłby, że oczy ludzi odwróciłyby się od owej służby, a zajęłyby się żołądkiem, albo też wyrządziłoby to szkodę szczerości intencji (ar. ichlas) i sprawiłoby, że również Traktatów dotknęłyby owe problemy z zaopatrzeniem.
Po drugie: Na razie nie ma potrzeby, aby o tym pisać.
Po trzecie: Nie zostało mi dane zezwolenie, aby obecnie ujawnić tę kwestię. Jako że entuzjazm i starania uczniów Światła sprawiają, że tak dalece nie ma potrzeby korzystania z pras drukarskich, poprzez kontynuowanie owej uświęconej służby będą oni rozprzestrzeniać Światło za pomocą swych diamentowych piór, in sza'a-llah. Choć zgodziliśmy się na to, by wydrukować jeden lub dwa traktaty w nowym alfabecie, co jest całkowicie sprzeczne z naszą metodą, niechęć drukarzy sprawiła, że utracili oni możliwość wykonania tego dobrego uczynku. Możecie sporządzić
dwadzieścia do trzydziestu kopii w starym alfabecie, powierzając zadanie skopiowania obu tych traktatów dwudziestu lub trzydziestu spośród braci. Poprzez nagrody, jakie Traktaty stale zapewniają tym, którzy je spisują, możecie zyskać niezmierne dobre uczynki. Jeśli istnieją kopie owych traktatów sporządzone w nowym alfabecie, możecie wysłać nam niektóre z nich.
Napomnienie i ostrzeżenie dotyczące tego, aby Wskazówki koraniczne, a także trzy cuda Imama 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad) oraz cud Ghałsa al-Gajlaniego (niech jego tajemnica będzie uświęcona) zostały włączone do traktatu Pieczęć zatwierdzająca to, co niewidzialne
Punkt pierwszy: Jeden spośród traktatów, które są poufne, w jakiś sposób wpadł w ręce pewnego upartego człowieka spoza naszego kręgu. Poprzez nieuczciwe sprzeciwy, jakie wysunął on wobec jednego lub dwóch miejsc w owym traktacie, jego powierzchowny i uparty punkt widzenia stał się przyczyną zaistnienia pewnego znaczącego wydarzenia. Z tego powodu, choć dzieło to było przeznaczone dla szczególnych uczniów Traktatów Światła, a raczej wyłącznie dla najbardziej wybranych spośród nich, zaś zezwolono na rozpowszechnianie go dopiero po mojej śmierci, obecnie z powodu wyżej wspomnianego wydarzenia spisaliśmy je, aby za zgodą kilku wybranych uczniów mogło zostać ukazane, jednak nie każdemu, lecz tym, którzy są uczciwi, tym, którzy są związani z Traktatami Światła, a także tym, którzy są uczniami Traktatów.
Punkt drugi: Od początku aż do końca ten traktat - Pieczęć zatwierdzająca to, co niewidzialne - ma tylko jeden cel. Przez blisko tysiąc znaków udowadnia on, że Traktaty Światła zostały opatrzone podpisem potwierdzającym przyjęcie ich, a pochodzącym z królestwa tego, co niewidzialne (ar. al-ghajb). Tak liczne znaki, których są tysiące, a także sugestie dotyczące rozmaitych aspektów, a wskazujące na pojedynczą przyczynę, z całą pewnością udowodnią ową przyczynę w najbardziej bezsporny sposób, nie z pewnością równą wiedzy (ar. 'ilm al-jaqin), lecz z pewnością równą naocznemu świadectwu (ar. 'ajn al-jaqin), a raczej z pewnością równą prawdzie (ar. haqq al-jaqin).
Punkt trzeci: Ci, którzy studiują ów traktat, nie potrzebują zajmować się jego pomniejszymi szczegółami, a szczególnie wyliczeniami wedle nauki dżafr. Nie przyniesie również żadnej szkody, jeśli niektóre części traktatu nie zostaną rozważone, ani też nie jest koniecznym czytanie go w całości. Ponadto po przestudiowaniu fragmentu spisanego przez Samliego Hafiza Tevfika, a znajdującego się w traktacie mówiącym o cudzie (tur. keramat) Ghałsa al-Gajlaniego na stronie dwieście dwudziestej czwartej, a także po przeczytaniu Wprowadzenia do tego traktatu, każdy może wybrać z owych dwóch traktatów ten, który zechce.
Moi drodzy, wierni bracia!
Listy Katiba Osmana, Ibrahima z grupy błogosławionej, owego strażnika grupy "Światło", a także drugiego Hulusiego, nadeszły w ciągu jednego bądź dwóch dni. Przyniosły one ulgę naszym sercom, które były zasmucone z powodu troski. Przesyłamy nasze pozdrowienia pokoju wraz z modlitwą każdemu, zwłaszcza wojownikowi Rusdu, Zuhdu Bedeviemu, a już szczególnie braciom Nuri, którzy przesłali nam ich pozdrowienie pokoju w liście Katiba Osmana. Dobre wieści przekazane przez Husreva, a dotyczącego jego powrotu, w zupełności wybawiły nas od naszych smutków. Jak Husrev, tak również Katib Osman - oto, czego zechciał Bóg! (ar. ma sza'a-llah) - pisze o pewnych ciekawych kwestiach. Halici Ibrahim, który przyniósł jego list, powiedział: "Możliwe, że przyjdzie tutaj Siddik Suleyman Rusdu". Niechaj ów wspaniały brat wie z całą pewnością, że tęsknię za nim o wiele bardziej, niż on za mną, jednak duchowo jest on wraz z nami każdego dnia, stojąc w pierwszym rzędzie kręgu wybranych uczniów, i ma swój udział w naszych duchowych zyskach. Spotkania twarzą w twarz nie mają większego znaczenia przy przyjętej przez nas metodzie. Ponadto w tych przerażających czasach niepokojów w kraju, kiedy koszty podróży są tak wysokie, składanie wizyt stało się niewykonalnym, zaś podejrzliwi ahl ad-dunja mają nas tutaj na oku. Zaprawdę, podczas tego święta zamknęliśmy nasze drzwi dla jakichkolwiek gości.
Inicjatywa Rusdu jest objaśniona w liście Hafiza Alego w ten sposób, że dałem Hafizowi Mustafie cztery lub pięć części lekcji mówiących o ludziach młodych, aby ten mógł je wydrukować. Chwała niech będzie
Wszechmocnemu Bogu za to, że wasze liczne pióra sprawiają, iż prasy drukarskie nie są w żaden sposób potrzebne. Jeśli jednak będzie mogło zostać to uczynione z łatwością i jak najmniejszym kosztem, możecie zdecydować, czy chcecie wydrukować owe lekcje w starym, czy też w nowym alfabecie.
Doskonała pokora, doskonała szczerość intencji (ar. ichlas) oraz więź z Traktatami Światła, jakie ukazuje w swym liście Hafiz Ali, demonstrują jedną z jego wyjątkowych cnót, jakie doceniałem już od dawna. Jak on uczynił mój nieszczęsny stan orędownikiem, tak ja również czynię jego doskonałą szczerość intencji orędownikiem i mówię "amen" po jego suplikacjach (ar. du'a).
Przeczytałem owocny list napisany przez błogosławionego Ibrahima z błogosławionej społeczności błogosławionej wioski. Bardzo wiele z tego, co napisał, uradowało mnie. Wielką radość sprawił nam szczególnie jego sen, w którym pił on wodę z deszczu spływającego na moją głowę, a także fakt, że uczy on swego bratanka Osmana, aby ten mógł zostać uczniem Traktatów Światła. Niechaj Wszechmocny Bóg powiększy liczbę tak błogosławionych ludzi w owej wiosce, amen.
Moi drodzy, wierni bracia!
Dodaliśmy dwakroć tyle listów do tych, które wybraliście z Dopisku do Księgi wskazówek, jaką spisaliście, a która służy za podpis pochodzący ze świata tego, co niewidzialne (ar. al-ghajb), potwierdzający przyjęcie prawdomówności i doniosłości Traktatów Światła. Jeśli spisaliście taką księgę również dla siebie samych, wyślemy wam te części, które do niej dodaliśmy. Przerażające burze tej epoki dowodzą tego, że wartość ukazana w owej księdze znajduje się w Traktatach Światła.
Tak, moi bracia, szlachetny Prorok Jezus (niech będzie z nim pokój) mówi w świętej Biblii: Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeśli odejdę, poślę go do was [108]. Oznacza to, że Jezus (niech będzie z nim pokój) odszedł, aby mógł przybyć Ahmad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a jednym z najwspanialszych rezultatów, celów oraz podarunków, jakie Koran daje ludzkości, jest pocieszenie.
Zaiste, pośród przerażających burz, pośród rozłąki i zniszczenia we wszechświecie, w owej bezgranicznej i pustej przestrzeni, prawdziwe pocieszenie, punkt oparcia i pomoc dla istot ludzkich tkwią jedynie w tym, czego dostarcza Koran. W tej epoce, która najbardziej potrzebuje owego pocieszenia, to Traktaty Światła udowadniają i ukazują ową pociechę w najbardziej potężny sposób, ponieważ to Traktaty Światła dotarły do światła prawdy, przenikając przez naturalizm, który jest źródłem ciemności i zwątpienia. W większości ich części, takich jak Słowo Szesnaste, Traktaty ocaliły umysł przed zaprzaństwem i niepewnością poprzez odkrycia (ar. kaszf) i objaśnienia setek talizmanów prawd wiary. Zatem to właśnie owa prawda sprawia, że ludzie rozsądnego umysłu w owych żmudnych i przerażających czasach wciąż zajmują się Traktatami Światła, co nie wywołuje znużenia. Jak słusznie rzekł w swym liście Re'fet-bej: «Najbardziej oczywistą zaletą Traktatów Światła jest fakt, iż nie wywołują one znużenia. Nawet jeśli są czytane sto razy, wciąż mogą być czytane z przyjemnością po raz sto pierwszy».
Dla interpretatora Traktatów Światła sporadyczne spoglądanie na przyszłe problemy tego świata spoza jego prawdziwego obowiązku prowadzi w pewnym stopniu do dezorientacji. Na przykład trzydzieści do czterdziestu lat temu zwykł on mawiać: "Nadejdzie światło (ar. nur), a my ujrzymy świetliste królestwo", przypuszczając, iż znaczenie owych słów wyłoni się z szerokiego kręgu polityki.
Ponadto czternaście do piętnastu lat temu powiedział on: "Ci, którzy podżegają do ateizmu, będą cierpieć z powodu ciosów, jakie spadną na nich z nieba" i przepowiedział owo rozległe i straszliwe wydarzenie, jakie miało miejsce w niewielkim kraju o ograniczonej liczbie ludności, podczas gdy przyszłość ujawniła i zinterpretowała oba owe raporty pochodzące ze świata tego, co niewidzialne (ar. al-ghajb), jako mające skalę daleko większą od tej, o jakiej myślał. Tak, mówiąc: "Ujrzymy świetliste królestwo" stary Said przeczuwał znaczenie kręgu Traktatów Światła, lecz wyobrażał sobie, że jest to rozległy krąg polityki. W tej sam sposób, poprzez wskazówkę tajemnicy słów inna a'tajnaka [109] ..., mówiąc trzynaście lub czternaście lat później: "Ci, którzy szerzą bezbożność i ateizm, otrzymają ciężki cios", wyobrażał sobie ową prawdę jako dotyczącą ograniczonego kręgu. Tymczasem czas doskonale objaśnił i zinterpretował obie te prawdy.
Zaiste, zwłaszcza w prowincji Isparta krąg Traktatów Światła ukazał pierwszą z owych prawd w najbardziej olśniewający i piękny sposób. Jeśli chodzi o drugą prawdę, to straszliwe niebiańskie ciosy, jakie spadły na głosy złych duchów podżegających do buntu oraz kontrolujących
podżeganie do buntu rozwiązłej cywilizacji oraz zarazy materializmu, dokładnie udowodniły prawdę tajemnicy słów inna a'tajnaka... dotyczącą szerokiego kręgu.
Oto, co przyszło mi na myśl: Wnioski Traktatów Światła, które są oparte na bezspornych świadectwach, z zupełną dokładnością ukazują się w innych kwestiach prawdy, a także bez żadnych objaśnień czy interpretacji ukazują się jako prawdy. Co się tyczy ich objaśnień odnoszących się do przyszłości świata, które oparte są na wskazówkach tałafuq oraz znaczeń oznajmionych sercu (ar. sunuhat), to dlaczego niekiedy są wymagane takie objaśnienie i taka interpretacja?
Zostałem napomniany przez następującą odpowiedź: W fakcie, że Wszechmocny i Najbardziej Miłosierny (ar. Arhamar Rahimin) zachowuje nieznanymi wydarzenia spośród tego, co niewidzialne (ar. al-ghajb), a także przyszłe sprawy tego świata, ukryte jest nadzwyczaj wielkie miłosierdzie, zaś w ukrywaniu przez Niego tego, co niewidzialne - doniosła mądrość. Patrząc z tej perspektywy, zabronił On poznania tego, co niewidzialne, zaś jedynie w mglisty i zwięzły sposób, poprzez Bożą inspirację (ar. ilham) lub napomnienie udzielone sercu, daje On znak służący temu, by pewne prawdy odnoszące się do tego, co niewidzialne, mogły zostać dostrzeżone poprzez odkrycia (ar. kaszf) i prawdziwe sny (ar. rujaji sadiqa). Realia owych prawd zostały poznane już po tym, kiedy dotyczące ich wydarzenia miały miejsce.
Moi bracia! Tym razem listy Re'feta i Rusdu, które przyniósł Hilmibej, sprawiły nam wielką radość. Ostatecznie, jako że Husrev, Re'fet i Rusdu od dawien dawna trwali wspólnie w więzi, jaka łączy ich z Traktatami Światła, zatem kiedykolwiek myślę o jednym z nich, wspominam wszystkich trzech naraz. Nieskończone dzięki niechaj będą Wszechmocnemu Bogu za to, że owe straszliwe burze nie zachwiały ani nimi, ani wami. Doceniamy to - oto, czego zechciał Bóg! (ar. ma sza'allah) - że Re'fet aż do tej pory zachował całkowitą wierność i więź łączącą go z Traktatami Światła z jego dawnych dni. Przez ostatni rok lub dwa martwiłem się, jako że nie otrzymałem od niego żadnego listu ani też nie miałem żadnych wieści o jego stanie w służbie Koranowi. Teraz mówi on w swym liście: "Gdziekolwiek się spotykamy, otwieramy Słowa i czytamy je wspólnie (...), korzystamy z nich w prawdziwie słodki sposób i rozmawiamy z naszym Nauczycielem", a te słowa sprawiły, że złożyliśmy Bogu radosne podziękowania. Jesteśmy wielce zadowoleni,
słysząc, że Rusdu, sławny ze swej wierności, wyjaśnia w swym liście pewne ze spraw, o które się troskałem, a także słysząc, że służba Światłu nie ustała i nie przyczyniła wam żadnej trudności.
Oto subtelny przykład tałafuq: W Liście Dziewiętnastym, noszącym tytuł Cuda Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a spisanym z wielkim trudem przez jednego Ahmeda Nazifa, ujrzeliśmy, że całkowita wartość wszystkich przykładów tałafuq wyniosła dziewięć tysięcy osiemset trzydzieści trzy. Doszliśmy do wniosku, iż jest to widoczny w owym Liście cud (tur. keramat) spośród cudów Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
W tym regionie zaszło wiele wydarzeń, z powodu których jak Traktaty Światła posłużyły błogosławieństwu wiosek i społeczności, zaś tym, którzy im szkodzili, zostały wymierzone ciosy, tak (w tych, którzy pracują na rzecz Traktatów - uz. red. tur.) ukazały się wyraźne błogosławieństwo i łatwość w zdobywaniu środków do życia, zaś na działających przeciwko Traktatom spadły ciosy pochodzące ze świata tego, co niewidzialne (ar. al-ghajb). Jak za każdym razem, kiedy wykonujemy pracę, z największą jasnością widzimy w nas samych łatwość w zdobywaniu środków do życia oraz Bożą łaskę, tak byliśmy świadkami ciężkich ciosów, jakie otrzymali ci, którzy działają przeciwko Traktatom Światła oraz ich uczniom.
Na przykład jeden z filarów Ruchu Światła daje najbardziej kategoryczną nowinę o tym, że kiedy trzej lub czterej ludzie, którzy zgromadzili się przez wzgląd na bogactwa tego świata, uknuli plan, aby przedsięwziąć pewne środki jako hipokryci (ar. munafiqun), trzy dni później domy owych trzech lub czterech ludzi oraz sklep jednego z nich stanęły w ogniu, a każdy z nich otrzymał cios w postaci straty tysiąca lir.
Ponadto pewien zwodniczy szpieg zwykł działać przeciwko uczniom Traktatów Światła, aby doprowadzić do ich uwięzienia. Pewnego dnia otwarcie oznajmił: "Nie byłem w stanie znaleźć żadnego tropu, który
mógłbym wykorzystać (jako pretekst - uz. red. tur.), by doprowadzić do zamknięcia ich w więzieniu. Aresztowałbym ich, gdybym tylko mógł". Dwa dni później zaangażował się on w pewne działania, za które to jemu, nie zaś uczniom Traktatów Światła, wymierzono karę dwóch lat więzienia.
Inny nieszczęsny i uparty człowiek atakował Traktaty Światła, a także pewnego człowieka, będącego podporą ich uczniów. Dwa dni później poszedł do baru, a wskutek nadmiernego pijaństwa zmarł na miejscu. Istnieje wiele wydarzeń tego rodzaju, a oznaczają one, że jak Traktaty Światła są lekarstwem dla przyjaciół, tak są ciosem pioruna dla wrogów.
Pośród tak wielu znaków, również wiele pomniejszych przykładów tałafuq w postaci drobnych i subtelnych, lecz jasno przekonujących wydarzeń, jakich świadkami byliśmy przez ostatnie dwa dni, jasno ukazało łaskę oraz łatwość, jakie przejawiły się w naszym Nauczycielu poprzez słowa tego, który nosił przydomek Ghałs al-A'zam:
Z pewnością jesteście obserwowani i chronieni przez oko (Bożej) łaski (ar. inaja), a także ukazały fakt, iż przykłady tałafuq są jednym ze źródeł cudów (tur. keramat) Traktatów Światła. Podzielimy się z wami pięcioma lub sześcioma przykładami Bożej łaski, jakie widzieliśmy na własne oczy, a wszystkie one miały miejsce w ciągu tych dwóch dni.
Przykład pierwszy: Wczoraj nasz Nauczyciel potrzebował wykonania trzech przysług na rzecz Traktatów Światła, lecz nie miał przy sobie nikogo, kto by to uczynił. Byliśmy daleko od niego. Nauczyciel zszedł ze schodów i otworzył drzwi z myślą o tym, by wezwać nas, wysyłając nam wiadomość za pośrednictwem jakiegoś dziecka. W zdumiewający sposób trzej uczniowie Traktatów Światła, którzy byli w stanie wykonać ową przysługę, stanęli u jego drzwi dokładnie w tej samej chwili.
Przykład drugi: Ponad dwa lata temu ważne części Traktatów Światła, spisane przez Hafiza Ahmeda, którego dom dzięki błogosławieństwu (ar. baraka) Traktatów został ocalony przed spaleniem się, zostały wypożyczone przez jednego lub dwóch ludzi z innego dystryktu i innej wioski dla ich ręcznego skopiowania. Zgubili oni owe księgi, a byli zbyt zawstydzeni, aby nas o tym poinformować. Wraz z Hafizem Ahmedem martwiliśmy się i denerwowaliśmy z tego powodu przez dwa lata. Dzisiaj owe księgi przybyły do nas, podczas gdy o tej samej porze wczoraj (w związku z innym wydarzeniem) Hafiz Ahmed, który zwykł przyrządzać niewielkie ilości pożywienia dla wygody Nauczyciela, a co kilka dni pytał o jego samopoczucie, uczynił to ponownie po tym, jak na dwa lata zaprzestał praktykowania owego zwyczaju, gdyż przeprowadził się i nie był już sąsiadem Nauczyciela. Ponadto wczoraj, mniej więcej o tej samej porze, syn Hafiza Ahmeda przybył z pełnymi rękami i zapytał o samopoczucie Nauczyciela, jak zwykł to czynić Hafiz Ahmed do czasu (swej przeprowadzki - uz. red. pol.) dwa lata temu. Nasz Nauczyciel powiedział: "Nie ma już potrzeby, abyście praktykowali to, co było waszym zwyczajem dwa lata temu. Nie jesteście już moimi sąsiadami, lecz przeprowadziliście się". Zaś dzisiaj o tej samej porze dostarczono nam zagubione księgi spisane przez Hafiza Ahmeda wraz z ich doskonale wykonanymi kopiami. Nie pozostawiło nam to żadnych wątpliwości co do tego, iż ów przykład tałafuq również był spośród widocznych łask, jakimi zostały obdarowane Traktaty Światła.
Przykład trzeci: Dzisiaj nasz Nauczyciel powiedział Eminowi, a przytaczamy jego słowa dokładnie: "Właścicielka domu, która zwykła przybywać ze swej wioski każdego tygodnia, od czterech miesięcy nie przybyła, aby odebrać czynsz. Tak czy inaczej wyślij do niej wiadomość, aby przybyła i odebrała swój czynsz". W tym momencie zapukano do drzwi. Była to właśnie właścicielka domu, która nie przybywała przez cztery miesiące, a teraz odebrała czynsz za pięć miesięcy. Zadowolony z tego wydarzenia (będącego przejawem - uz. red. pol.) Bożej łaski, nasz Nauczyciel dał jej mały, okrągły bochenek chleba, który nie był nam znany, lecz wypiekano go w pewnej odległej wiosce. W tej samej chwili, bo w ciągu dwudziestu minut, jako tysięczna część duchowej nagrody za studiowanie Traktatów Światła, taki sam chleb z innej wioski został dostarczony nam jako podarunek od Boga. Nauczyciel dał również właścicielce domu nieco zupy. Ponownie, jako tysięczną część nagrody za studiowanie ksiąg Traktatów przez dwa lata, otrzymaliśmy dokładnie dziesięć razy tyle takiej samej zupy i trzy słodkie bochenki chleba. Widzieliśmy to na własne oczy.
Ponadto, jako że przez siedem lat nie znał nawet jej imienia, Nauczyciel zapytał dzisiaj właścicielkę domu: "Jak masz na imię?", zaś ona odpowiedziała: "Hayriye". Dwie godziny później, poprzez cudowną zbieżność (ar. tałafuq) z imieniem "Hayriye", miało miejsce pewne wydarzenie dotyczące ucznia Traktatów Światła imieniem Hayri. Nie wiedzieliśmy o tym, lecz wyjechał on do Stambułu, a dwaj inni uczniowie również udali się tam w interesach, lecz przybyli za późno. Dzisiaj, dwie godziny po tym, jak Hayriye odeszła, właśnie ów Hayri stanął w drzwiach i pocieszył naszego Nauczyciela, zatroskanego o owych trzech uczniów. Tego samego dnia Nauczycielowi skończyła się buteleczka perfum zwanych tafarik, która starczyła mu na cztery miesiące. Hayri wyciągnął rękę, w której trzymał buteleczkę, i powiedział: "Przyniosłem ci tafarik". W obliczu tego niewielkiego i subtelnego przykładu tałafuq dotyczącego tafarik my również powiedzieliśmy: "Błogosławiony niech będzie Bóg!" (ar. baraka-llah).
W ciągu tych dwóch dni nasz Nauczyciel widział wiele innych przykładów tałafuq, podobnych owym niewielkim przykładom, a to dlatego, że zajmował się wprowadzaniem poprawek do Cudów Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Skoro mogliśmy ujrzeć takie przejawy Bożej łaski w ciągu dwóch dni, zatem każdy, kto przebywa w kręgu Traktatów Światła, jeśli tylko patrzy uważnie, ujrzy podobne przykłady dotyczące siebie samego, stosownie do stopnia swego zaangażowania w służbie.