Listy Dodatkowe z Kastamonu
— 177 —
na które wskazuje zakończenie sury Al-Fatiha

O, bracie, który jesteś pełen nadziei! Zabierz ze sobą swoją wyobraźnię i chodź ze mną. Spójrz, jesteśmy w pewnym kraju i rozglądamy się dookoła. Nikt nas nie widzi.

Oto warstwa czarnych chmur rozpięta na wysokich górach, jakby były one masztami namiotu. Ta chmura okrywa również całe oblicze ziemi.

Jest ona niczym lity strop, który jednak otwiera się na sześć stron, zatem można zobaczyć słońce. Znajdujemy się pod tą chmurą, a ciemność nas uciska.

Rozpacz nas dusi, a brak powietrza zabija. Teraz spójrz, otwierają się przed nami trzy drogi. Jedna prowadzi do świetlistego kraju... Kiedyś już widziałem ów metaforyczny kraj.

Tak, kiedyś już tutaj byłem i przeszedłem owymi trzema drogami. Pierwszą drogę wybiera większość ludzi; jest to droga tego świata, która zaprasza nas do tego, byśmy nią podążyli.

Spójrz, oto idziemy tą drogą. Spójrz, grozi nam morze piasków pustyni, która pali nas swym gniewem!

Spójrz na fale wielkie jak góry, które również nam grożą. Dzięki Bogu!, jesteśmy już po drugiej stronie i możemy oglądać oblicze słońca,

Jednak tylko my wiemy, jakie trudy wycierpieliśmy. Ach!, oto wracamy na pustkowie, pod niski strop czarnych chmur. Tym, czego potrzebujemy, jest spojrzenie serca, które rozświetli dla nas wszystkie rzeczy.

Oto cudowny i wypełniony światłem świat; jeśli jesteś dość odważny, wkroczymy do niego razem, tą oto drogą, obfitującą w niebezpieczeństwa. To nasza druga droga:

Zanurzymy się w ziemię natury i przejdziemy na drugą stronę, lub też, drżąc ze strachu, przejdziemy przez tunel przyrody.

Kiedyś już podróżowałem tą drogą, bez strachu i przepełniony modlitwą. Jednak wówczas miałem przy sobie substancję, która mogła stopić i rozedrzeć ziemię natury.

— 178 —

A oto trzecia droga, zaś cudowne świadectwo o niej dał mi Koran. Bracie, trzymaj się blisko mnie i nie lękaj się!

Spójrz, czekają na nas jaskinie, będące niby tunel, którym płynie podziemny strumień. Możemy tamtędy przejść. Nie pozwól, by owe straszliwe, lecz pozbawione życia istoty natury przeraziły cię choćby w najmniejszym stopniu!

Za zgorzkniałą twarzą natury znajduje się uśmiechnięte oblicze jej Litościwego właściciela. Światło Koranu ukazało mi substancję tej Księgi, zaś ta substancja lśni niczym rad.

Spójrz! Oto wyszliśmy z tunelu w świecie pełnym światła, widzimy delikatną ziemię, oddychamy łagodnym i lekkim powietrzem. Unieś głowę! Spójrz, oto drzewo Tuba, wznoszące się aż do nieba, rozdzierające chmury i zostawiające je daleko w dole. Owym drzewem Tuba, które nas zaprasza,

Jest Koran, który wszędzie rozpościera swe gałęzie. Musimy uczepić się tej zniżającej się gałęzi, aby mogła pociągnąć nas w górę.

Na ziemi jednym z uosobień owego niebiańskiego drzewa jest wspaniałe prawo szari'a. Jego drogą wspięliśmy się do tego świata światła bez żadnych trudności i nie dotknęło nas żadne strapienie ani rozpacz.

Jednak jako że poszliśmy złą drogą, wrócimy do miejsca, w którym byliśmy wcześniej, by znaleźć tę właściwą. Spójrz, oto nasza trzecia droga! Nad górami krąży wspaniały sokół,

Który recytuje azan całemu światu. Spójrz, najwspanialszy z muezzinów, Muhammad Haszymita (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wzywa rodzaj ludzki do owego świetlistego świata, nakazując odmawianie suplikacji i wykonywanie modlitw obowiązkowych.

Spójrz na góry! Spójrz, oto przewodnictwo rozdarło zasłonę chmur, a góra szariatu wzniosła głowę do nieba! Jak wspaniale ozdobiła ona oko i oblicze ziemi!

Teraz musimy stąd odlecieć statkiem powietrznym dokładania starań. Oto delikatny wietrzyk i światło piękna... Ach, oto wielka góra Uhud, góra Bożej jedności!

Oto Al-Dżudi, góra islamu. Oto Góra Księżycowa, oto Koran Al-Azhar, a z owego wzniosłego źródła wypływa czysta woda Nilu. Napij się tej słodkiej wody!

﴿ فَتَبَارَكَ اللّٰهُ اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ ٭ وَ اٰخِرُ دَعْوٰينَا اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ ﴾

[80]

— 179 —

Przyjacielu! Teraz odrzuć swoją wyobraźnię, a przywdziej szatę rozsądku! Pierwsze dwie drogi są drogami tych, na których Bóg jest zagniewany, oraz tych, którzy błądzą.

Wiele niebezpieczeństw czyha na owych drogach. Wiecznie panują na nich zima, jesień lub lato. Jedynie jeden na stu ludzi, którzy podążają owymi drogami, zostaje zbawiony, jeśli jest mędrcem podobnym Platonowi czy Sokratesowi.

Trzecia droga jest łatwa i prosta. Na niej równi są słabi i silni. Każdy może nią podążyć, a stając się męczennikiem lub ghazim[81] można dojść do największych wygód.

Tak oto dotarliśmy do zakończenia. Tak, pierwsze dwie drogi są ścieżkami i szkołami dżinna nauki. Jeśli chodzi o trzecią drogę, a jest nią przewodnictwo Koranu, jest ona drogą prosta, która doprowadziła nas do celu.

﴿ اَللّٰهُمَّ اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَ صِرَاطَ الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ غَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَ لَا الضَّٓالّ۪ينَ اٰم۪ينَ ﴾

[82]