Nowy cud (tur. keramat) Cudów Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które należą do łańcucha cudów Traktatów Światła, pełnego cudów Słowa Dwudziestego Dziewiątego, a także ochronny i zadziwiający cud Znaków cudowności (ar. Iszarat al-I'dżaz) jest następujący:
Z początkiem świętego miesiąca ramadan cierpiałem z powodu nadzwyczaj ciężkiej choroby będącej wynikiem zatrucia, co obecnie stało się zupełnie oczywiste na podstawie raportu lekarza oraz silnego symptomu w postaci tego, że temperatura mojego ciała tak szybko wzrosła do ponad czterdziestu stopni. W tym czasie gubernatorzy innych prowincji wyolbrzymili sprawę Atifa, czyniąc górę z kretowiska. Wysyłali oni zaszyfrowane dyrektywy do sądów, policji oraz tutejszych władz prowincji, przynaglając je do wystąpienia przeciwko Traktatom Światła. Równocześnie otrzymaliśmy Cuda Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które przybyły nam na pomoc ze Stambułu, a nadeszły dwie godziny temu. Na stole pochodzącym z wioski Tosya spoczywały w swych wyzłacanych okładkach pełne cudów Słowo Dwudzieste Dziewiąte oraz Znaki cudowności (ar. Iszarat al-I'dżaz), oczekując w stanie gotowości, jak gdyby przybyły nam z pomocą. Martwiłem się o to, że mogą one zostać skonfiskowane, jak również o to, że ponad pięćdziesiąt traktatów trafi w ręce ludzi, którzy nie odprawiają modlitwy, a owo zmartwienie łączyło się z ciężką chorobą, która sprawiała, że nie mogłem mówić. Owe trzy pełne cudów traktaty stały się nadzwyczajnym narzędziem wsparcia i ochrony, a także posłużyły jako tak skuteczna odtrutka i antidotum na truciznę,
że ci z nas, którzy byli świadomi powagi sytuacji, wciąż pozostają całkowicie zadziwieni. Poprzez bardzo silne i zaciekłe ciosy przekształciły one ów wrogi stan w stan przyjazny, jak gdybym w ogóle nie chorował.
Choć wysokiego stopnia urzędnicy sądownictwa i policji przybyli, aby twardą ręką przeprowadzić rewizję i konfiskatę, nie wyciągnęli rąk po żadną z ponad pięćdziesięciu ksiąg, lecz jedynie nadstawili ucha na cuda owych traktatów, zaś traktaty zostały ocalone dzięki ich duchowej ochronie. Wręczyliśmy urzędnikom jedynie traktat Mudafa'at, List Szesnasty i traktat mówiący o ramadanie, aby mogli do nich zajrzeć. Trzeciego dnia, na trzy godziny przed tym, jak oficer polityczny policji przybył wraz ze śledczym, aby przeprowadzić bardziej dokładną rewizję oraz przesłuchanie, na rozkaz owych trzech traktatów nie mógł dojrzeć żadnego z nich, aby nie zostały one skonfiskowane. Po trwającym dwie godziny dochodzeniu wszystkim, co znaleźli, były wiadomość z życzeniami z okazji ramadanu oraz kopia traktatu o ramadanie. Wypożyczyli je, na co zgodziliśmy się pod warunkiem, że owe pisma zostaną nam zwrócone po ich przestudiowaniu. To wszystko, wraz z Koranem, ową Księgą cudownej wystawy, zajmującą najwyższy poziom, z kopiami cudownego zbioru Hizb al-Qur'an oraz z traktatami wchodzącymi w skład zbioru Hizb an-nuri, ukazało ów cudowny stan. Wysławiamy i wychwalamy Wszechmocnego Boga po tylekroć, ile liter jest w owych traktatach, ile sekund liczy sobie miesiąc ramadan. Chwała niech będzie Bogu Jedynemu za każdy stan (prócz niewiary i zbłądzenia - uz. red. pol.; ar. al-hamdu li-llahi 'ala kulli hal illa-l kufri ła-d dalal).
Ponadto smutek biorący początek z mojej choroby; cierpienie, jakie odczuwało moje serce w związku ze sprawą Atifa; niedola, jaką cierpiałem, współczując im, a także na myśl o tym, iż owa sprawa może rozciągnąć się również na Ispartę; fakt, że służba Traktatów Światła musiała być pełniona potajemnie, pod zasłoną słów "potajemnie rozświetlona" (ar. sirran tanałłarat), zaś po dwóch dochodzeniach trzeciego dnia każdy, kto przychodził aż do wieczora, pozostawał pod nadzorem; rewizje w domu Emina, przeprowadzane, choć niczego nie znaleziono - to wszystko sprawiło, że odczuwałem dotkliwe męki agonii. Dzięki miłosierdziu Wszechmocnego i Najbardziej Miłosiernego z miłosiernych (ar. Arhamar Rahimin) trwająca aż do tej pory ochrona Bożej łaski, a także pociecha płynąca z przyjmowania dobrych czynów, poddania się Bogu, polegania na Nim oraz szczerości intencji (ar. ichlas) sprawiły, iż wszystkie owe trudności zmalały do zera. Z całkowitą ulgą i spokojem powiedzieliśmy: "Zobaczmy, czego chce Bóg; to, czego On zechce, zawsze jest najlepsze",
a w doskonałym podporządkowaniu się Bogu poczuliśmy się swobodnie. Wy również powinniście postępować tak samo. Nie upadajcie na duchu.
Przesyłamy nasze pozdrowienie pokoju wraz z modlitwą (ar. du'a) wszystkim naszym braciom.
Choroba trwa, lecz nie jest dla mnie niemożliwą do wytrzymania. To nieszczęście było przyczyną niepowodzenia w olśniewających rozprzestrzenianiu Traktatów Światła.