Znaki Cudowności
— 195 —

Wersety 23 - 24

﴿ وَاِنْ كُنْتُمْ ف۪ى رَيْبٍ مِمَّا نَزَّلْنَا عَلٰى عَبْدِنَا فَاْتُوا بِسُورَةٍ مِنْ مِثْلِه۪ وَادْعُوا شُهَدَٓاءَكُمْ مِنْ دُونِ اللّٰهِ اِنْ كُنْتُمْ صَادِق۪ينَ ٭ فَاِنْ لَمْ تَفْعَلُوا وَلَنْ تَفْعَلُوا فَاتَّقُوا النَّارَ الَّت۪ى وَقُودُهَا النَّاسُ وَالْحِجَارَةُ اُعِدَّتْ لِلْكَافِر۪ينَ ﴾

A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co zesłaliśmy Naszemu słudze, to przynieście surę podobną do tego i wezwijcie waszych świadków, poza Bogiem, jeśli jesteście prawdomówni! A jeśli tego nie uczynicie - a wy nigdy tego nie uczynicie - to bójcie się Ognia - a paliwem jego będą ludzie i kamienie -który został przygotowany dla niewiernych.

Wprowadzenie
potwierdzające prawdziwość posłannictwa

Rozważ, co następuje: jak poprzedni werset udowadnia pierwszy z czterech głównych celów Koranu, a jest nim Boża jedność (ar. at-tałhid), tak werset 2:23 udowadnia drugi z nich, posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprzez najdoskonalszy z jego cudów, którym rzucił on wyzwanie (przeciwnikom - uz. red. tur.) poprzez cudowność i niepowtarzalność (ar. i'dżaz) Koranu. Szczegółowo wyłożyliśmy dowody jego posłannictwa w innej księdze, a część z nich jest streszczona w tym miejscu w sześciu Tematach [1].

Kwestia Pierwsza

Z okoliczności (towarzyszących misjom - uz. red. pol.) proroków, poprzez rozumowanie indukcyjne (ar. al-istikra' at-tamm) oraz analogię

— 196 —

znaną jako "ukryta" (ar. al-qijas al-chafi), opartą na niezmiennym porządku (rzeczy podobnych - uz. red. tur.), można wywnioskować, że oś i podstawy misji proroków, a także ich postępowania wobec społeczności, w najbardziej doskonałym i kompletnym stopniu odnajdujemy u Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był mistrzem ludzkości w czasie jej wieku dojrzałego. Dostarcza to najlepszego z możliwych argumentu i dowodu tego, iż był on Posłańcem Boga, ponieważ jest tak, jak gdyby wszyscy prorocy językami swych cudów zaświadczali o prawdomówności Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był świetlistym dowodem istnienia i jedności Stwórcy. Zastanów się nad tym!

Kwestia Druga

Rozważ, że choć niekoniecznie były one cudowne, to wszystkie przykłady postępowania i uczynki Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z początku wskazują na jego prawdomówność, zaś ostatecznie na jego sprawiedliwość i uczciwość. Czyż nie widzisz, jak postępował on w sytuacjach podobnych wydarzeniu z groty [2], kiedy nie było żadnej nadziei na pomoc? Z całkowitym przekonaniem i zaufaniem, z całą żarliwością oznajmił: «Nie smuć się! Zaprawdę, Bóg jest z nami!». [3] Zatem jego postępowanie na początku (jego misji - uz. red. tur.) - jego pewność siebie w obliczu przeciwników, nieustraszoność i zdecydowanie, a także całkowite zaufanie - wskazuje na to, że mocno przylgnął on do prawdy. Następnie jego zarządzenia pod koniec misji - prawa zasadnicze dla osiągnięcia szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie - oraz prawość jego uczynków i przylgnięcie do prawdy, wszystkie są świadectwami jego sprawiedliwości i uczciwości. (To stwierdzenie - uz. red. pol.) było prawdziwe dla każdego z jego działań. Jeśli jednak spojrzysz na wszystko, co robił, na całe jego postępowanie, przed twoimi oczami ukaże się dowód jego posłannictwa olśniewający jak błyskawica. Zastanów się nad tym!

Kwestia Trzecia

Pojmij, że przeszłość i teraźniejszość - to jest epoka szczęśliwości (czyli czas Proroka, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.) - a także przyszłość są zjednoczone w potwierdzaniu jego misji proroczej, tak jak on sam był jej świadectwem. Teraz powinniśmy przestudiować kolejne cztery strony [4]. Przede wszystkim poszukujemy błogosławieństw, badając jego samego, zaczynając od przypomnienia sobie czterech punktów:

— 197 —

Po pierwsze: Nawet jeśli przedstawiają one najwyższy standard, rzeczy wytworzone przez człowieka nigdy nie mogą być równymi naturalnym i rzeczywistym ani zająć ich miejsca. Błędy i pomyłki sztuczności z pewnością ukażą oszustwo.

Po drugie: Jedyną rzeczą, która umacnia wysokie cechy moralne na gruncie prawdy, jest powaga, zaś jedyną rzeczą, która utrwala je w ich całości, jest prawdomówność (ar. sidq). Jeśli prawdomówność odchodzi spomiędzy nich, stają się jak plewy na wietrze.

Po trzecie: Jak przyciąganie i (wzajemna - uz. red. tur.) skłonność obecne są w rzeczach harmonijnych i podobnych, tak rzeczy sprzeczne dają początek odpychaniu i wzajemnemu niesmakowi.

Po czwarte: "W całości obecne jest to, czego nie ma w jej częściach", jak z powrozem, który staje się mocnym, choć jego poszczególne włókna są słabe.

Jeśli uchwyciłeś owe punkty, pojmij teraz, że - jak zostało to przyznane nawet przez jego wrogów - wszystkie dzieła Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz bieg i historia jego życia zaświadczyły, iż posiadał on najpiękniejszy charakter, a wszystkie najpiękniejsze przymioty moralne połączyły się w jego osobie. Takie połączenie odznacza się dostojeństwem osobistym, powagą i szacunkiem dla samego siebie, zaś te cechy nie pozwalają człowiekowi na to, aby zniżył się do tego, co banalne i głupkowate. Jak aniołowie nie pozwalają na to, by wmieszali się między nich szatani, tak owe wzniosłe cechy moralne, kiedy połączą się, w żaden sposób nie pozwalają na to, by wkradły się między nie oszustwo i fałsz. Czyż nie widziałeś, że ktoś znany jedynie ze swego męstwa nie zniża się do kłamstwa, chyba że będzie do tego zmuszony? Jak zatem mógłby uczynić to człowiek, w którym są obecne wszystkie te wzniosłe cechy? Zatem dowodzi to faktu, że (Prorok, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.) we własnej osobie dostarczył jasnego jak słońce świadectwa (misji - uz. red. pol.) samego siebie.

Ponadto, jeśli zbadasz jego postępowanie w wieku od czterech do czterdziestu lat [5], ujrzysz, że choć jest to okres młodości, kiedy naturalne namiętności są bujne, a jakakolwiek utajona chytrość lub oszukaństwo w charakterze człowieka wychodzą na jaw, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przeżył owe lata w całkowitej prawości, stałości i czystości, w sposób systematyczny i uporządkowany. W jakimkolwiek jego postępku nie było niczego, co wskazywałoby na oszustwo, a nawet najbardziej uparci i przebiegli (wrogowie - uz. red. tur.), jakim stawiał czoła, (nie zauważyli w jego zachowaniu żadnych podstępów - uz. red.

— 198 —

tur.). Następnie widzisz go, kiedy ma czterdzieści lat, kiedy charakter staje się ustalonym, zaś przyzwyczajenia zakorzenionymi, a on ukazuje się jako cud, który wywołał wielkie i bezprecedensowe przemiany na całym świecie. To mogło się zdarzyć jedynie dzięki woli Boga.

Kwestia Czwarta

Wiedz, że stronica przeszłości, zawierająca opowiedziane w Koranie historie proroków, jest dowodem posłannictwa (Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.). Owa karta zawiera cztery Punkty:

Punkt Pierwszy: Jeśli człowiek pojmuje podstawowe zasady danej nauki, rozpoznaje jej podstawowe zastosowania i używa jej tam, gdzie powinien, aby przyniosła korzyść, a także na niej opiera swe dzieło, jest to świadectwo jego biegłości i rzeczoznawstwa w owej nauce.

Punkt Drugi: Jeśli jesteś kompetentnym w temacie ludzkiej natury, (wiesz, że - uz. red. tur.) nigdy nie widziałeś człowieka na tyle śmiałego, aby sprzeciwił się (większości - uz. red. pol.) bez jakiegokolwiek wahania, obawy czy skrępowania, aby kłamał - choćby nieznacznie - pośród nawet niewielu ludzi, dla choćby znikomej sprawy, z choćby niewielkim dostojeństwem. Jak zatem ktoś o najwyższym dostojeństwie, dla sprawy o największym znaczeniu, pośród bardzo wielu ludzi, w obliczu krańcowego uporu oraz pomimo tego, że był niepiśmienny...; jak mógłby przemawiać w temacie spraw, których nie można objąć wyłącznie rozumem, jakmógłby wyjawić je z największą powagą i oznajmić w obecności świadków? Czyż jego prawdomówność nie wskazuje na to, a także na fakt, że to (co oznajmił - uz. red. tur.) nie pochodziło od niego, lecz od Boga?

Punkt Trzeci: Istnieje wiele nauk, które dla ludzi cywilizowanych są czymś oczywistym, a nauczają o zwyczajach, wydarzeniach, sytuacjach i uczynkach, lecz są nieznanymi i czysto teoretycznymi dla (prymitywnych - uz. red. tur.) koczowników. Jeśli zatem ktoś chce zadawać (im - uz. red. tur.) pytania i zbadać okoliczności (ich życia - uz. red. pol.), szczególnie w minionych stuleciach, musi wyobrazić sobie, że znajduje się na pustyni, pośród nich.

Punkt Czwarty: Gdyby człowiek wiódł spór z ekspertami w danej nauce, nawet jeśli jest nią tylko gramatyka, gdyby przedstawiał swoje poglądy w związanych z nią kwestiach, poprawnie potwierdzając te punkty sporu, co do których istnieje zgodność, czyż nie ukazałoby ci to jego wyższości (nad przeciwnikami w sporze - uz. red. pol.) oraz tego, że jego wiedza jest daną od Boga (ar. łahbi)?

— 199 —

Jeśli pojąłeś owe Punkty, pojmij teraz, że choć był niepiśmienny, Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) opowiada nam językiem Koranu [6] historie proroków oraz dawnych czasów, jak gdyby był w nich obecny i widział je na własne oczy. Opisuje ich wysiłki i wyjawia całemu światu ich tajemnice w taki sposób, że owa wielka sprawa przyciąga uwagę ludzi inteligentnych. Opowiada o tym wszystkim bez wahania, ponieważ przyjął ich zasadnicze punkty i fundamentalne zasady za podstawę własnej sprawy, potwierdzając sprawy jednogłośnie zaaprobowane przez wcześniejsze Pisma i poprawiając kwestie sporne, jak gdyby duchem odbijającym Boże Objawienie wzleciał, by pokonać czas i przestrzeń, zstąpił w głębie przeszłości, a następnie oznajmił (o tym, co się w niej działo - uz. red. tur.), jak gdyby był naocznym świadkiem (wydarzeń - uz. red. pol.). Wszystkie świadectwa misji poprzednich proroków są w efekcie świadectwem jego posłannictwa, a wszystkie ich cuda są jego cudami.

Kwestia Piąta

Ta kwestia objaśnia kartę epoki szczęśliwości, a szczególnie zagadnienie Półwyspu Arabskiego. Ona również składa się z czterech Punktów:

Punkt Pierwszy: Jeśli zbadasz świat, zobaczysz, że wykorzenienie przyzwyczajeń i nawyków jest krańcowo trudne, nawet jeśli są one czymś nieważnym, cech charakterystycznych, nawet jeśli są one znikome, spośród ludzi, nawet jeśli są oni nieliczni, w grupie, choćby nędzarzy, dla króla, nawet jeśli jest on potężny, ze stanowczością, choćby była ona wielka, nawet na przestrzeni długiego czasu i kosztem wielu starań. A cóż powiesz o człowieku, który nie jest władcą, lecz dokonał tego w krótkim czasie, kosztem starań niewielkich w porównaniu do tego, co zostało osiągnięte, przy wykorzenieniu zwyczajów i cech moralnych, które były całkowicie zakorzenione i praktykowane od niepamiętnych czasów, przy zastąpieniu ich cechami moralnymi i przyzwyczajeniami zasadzonymi w sercach ludzi nadzwyczaj licznych, którzy byli przywiązani do swych (dawnych - uz. red. pol.) zwyczajów i zaciekli w swych przyzwyczajeniach? Czyż nie postrzegałbyś go jako cudu i dziwu?

Punkt Drugi: Państwo lub rząd to podmiot prawny (ar. szachs al-manałi), który przybiera kształt stopniowo, jak dorastające dziecko, zaś podbój (przez nową formę rządów - uz. red. pol.) państw, których dawne prawa prawdziwie stały się częścią natury ich ludzi, wymaga czasu. Czyż nie było zatem czymś nadzwyczajnym to, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) (niemal - uz. red. tur.) natychmiast ustanowił

— 200 —

nowe państwo, rozwinięte do najwyższego stopnia, obejmujące wieczne i wzniosłe podstawowe zasady, które w jednej chwili podbiło potężne kraje i utrwaliło swe rządy nie tylko zewnętrznie i fizycznie, lecz także duchowo?

Punkt Trzeci: Jest możliwym powierzchowne panowanie poprzez przymus i siłę, lecz podbój umysłów i oddziaływanie na dusze poprzez wpojenie im własnej doskonałości, utrzymanie władzy nad usposobieniami ludzi przy utrwaleniu panowania nad ich sumieniami - z pewnością muszą być czymś nadzwyczajnym; może to być jedynie wybitna cecha posłannictwa.

Punkt Czwarty: Ukierunkowanie i poprowadzenie społeczeństwa poprzez podstępy zastraszania i pokusy, strachu i groźby, ma jedynie częściowy, powierzchowny i przemijający efekt, a z czasem blokuje drogę prowadzącą do racjonalnego myślenia. Jeśli zatem człowiek poprzez swe przewodnictwo przenika do prawdziwych głębi serc ludzi, jeśli pobudza ich najbardziej finezyjne emocje, odkrywa ich możliwości, budzi ich najwyższe cechy moralne, ujawnia ich talenty, sprawia, że rozwija się istota ich człowieczeństwa, a staje się widoczna ich wartość jako istot rozumnych, wszystkie te jego dzieła mogą być wyłącznie prawdziwymi promieniami prawdy, jedynie zaiste nadzwyczajne. Widzisz człowieka o sercu tak zatwardziałym, że pogrzebał swoją córeczkę żywcem, nie czując żadnych skrupułów ani smutku, a później, kiedy widzisz go następnego dnia, gdy stał się muzułmaninem, powstrzymuje się on przed rozdeptaniem mrówki, ponieważ lituje się nad nią i czuje ból tego stworzenia. Czyż możesz przypisać taką przemianę emocji jakiemukolwiek prawu? Powiedz mi, na litość Boską!

Jeśli pojąłeś owe Punkty, zastanów się nad innym, a jest on następujący:

Historia świata zaświadcza, że niezrównanymi geniuszami są ci ludzie, którzy są zdolni do rozwinięcia ukrytych talentów wszystkich ludzi, do ukazywania ich cech szczególnych, do wzbudzania ich emocji, ponieważ jeśli człowiek czyni coś, nie zbudziwszy owych emocji z drzemki, wszystkie jego wysiłki pójdą na marne lub przyniosą jedynie przejściowy efekt, nieważne, jak wybitnym byłby ów człowiek sam w sobie.

Historia ukazuje nam również to, że nawet najwięksi ludzie odnoszą sukces poprzez zbudzenie jedynie kilku z tych ogólnych emocji, jak uczucie patriotyzmu, poczucie braterstwa, uczucie miłości, pragnienie wolności i tak dalej. Czyż zatem nie jest cudem i czymś nadzwyczajnym zbudzenie tysiąca takich emocji, utajonych i wzniosłych, sprawienie, by wybuchły i ukazały się wśród koczowniczych ludów rozsianych po bezkresnych

— 201 —

pustyniach Arabii? Zaiste, jest!, jest to światło słońca prawdy. Każdemu, kto sam na to nie wpadł, wepchniemy Półwysep Arabski w oko jego umysłu! (Uczynimy to - uz. red. pol.) teraz, po trzynastu stuleciach, kiedy ludzkość wspięła się po szczeblach cywilizacji i postępu. A zatem o ty, uparty! Zbierz stu wybitnych filozofów i niechaj wysilają się przez sto lat, a zobaczymy, czy dokonają choćby setnej części tego, czego Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dokonał w swoich czasach! Jeśli nie zdołają tego uczynić, a nie zdołają, powinieneś strzec się tego, co spotka upartych! Jego osiągnięcia były zaiste nadzwyczajne, a były tylko jednym spośród jego (wielu - uz. red. tur.) cudów.

Powinieneś również rozumieć, że człowiek, który chce osiągnąć sukces, musi postępować zgodnie z prawami Boga (ar. adatu-llah), być znającym się na rzeczy w kwestii praw naturalnych, a także dostosować się do relacji społecznych, w przeciwnym razie wrodzone usposobienie rzeczy (ar. al-fitra) odpowie mu, zaprzeczając jego sukcesowi i zbije go z tropu. Ponadto człowiek, który podąża (określoną - uz. red. tur.) drogą w społeczeństwie, nie powinien sprzeciwiać się ogólnie przyjętemu prądowi, w przeciwnym razie będzie działał raczej przeciwko społeczności niż dla niej. W konsekwencji tego jeśli dany człowiek zostaje wspomożony przez sukces w ramach ogólnego prądu, jak było to w przypadku Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest to dowodem faktu, iż mocno trzyma się prawdy.

Jeśli to pojąłeś, zastanów się nad prawdami szariatu: zobaczysz, że mimo wszystkich gwałtownych starć i rewolucji w ciągu długich wieków zachowały one równowagę między prawami naturalnymi i relacjami społecznymi, choć z powodu ich drobiazgowej natury nie są widoczne dla ludzkich umysłów (ar. al-'uqul), a mimo to pozostają w całkowitej zgodności i harmonii z owymi prawami. Im więcej czasu mija, tym bardziej ich wzajemne powiązania stają się wyraźne. Z tego jasno wynika, że islam jest naturalną religią ludzkości i prawdą (ar. al-haqq), a z tego powodu nie może nigdy zniknąć ani zmaleć. Czyż nie widzisz, że leczniczym antidotum na śmiertelną truciznę dla społeczeństwa jest zakaz odsetek i lichwy (ar. riba) połączony z obowiązkowym płaceniem oczyszczającego (majątek człowieka - uz. red. pol.) podatku (ar. zakat)? A to jedynie dwie spośród tysięcy kwestii prawa szari'a!

Teraz, jeśli pojąłeś powyższe cztery Punkty i trzy następujące po nich, wiedz również, że choć Muhammad Haszymita (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był niepiśmienny i nie umiał ani czytać, ani pisać, choć nie miał widocznej siły ani władzy, choć nie posiadali ich również

— 202 —

jego przodkowie, choć nie pragnął panowania ani władzy, to całym swoim sercem, z całkowitymi zaufaniem i pewnością, wobec najbardziej śmiertelnych niebezpieczeństw podjął się sprawy największego znaczenia i najwyższej wagi, podbił umysły, stał się umiłowanym przez dusze, zapanował nad usposobieniami i wykorzenił z głębi serc ludzi wiele zwyczajowych, zakorzenionych, dobrze im znanych, barbarzyńskich praktyk i obyczajów. Następnie w ich miejsce zasadził, jak gdyby prawdziwie połączył ją z ich ciałem i krwią, najwyższą stałość wzniosłych cech moralnych i pięknych obyczajów. Zastąpił zatwardziałość serc ludzi znikczemniałych w najdalszych zakątkach barbarzyństwa piękną wrażliwością i odkrył klejnot ich człowieczeństwa. Wyrwał ich z barbarzyństwa, wzniósł na szczyt cywilizacji i uczynił nauczycielami świata ich czasów. Założył dla nich państwo, które połknęło (inne - uz. red. tur.) państwa jak laska Mojżesza (połknęła węże czarowników Faraona - uz. red. pol.). Ukazało się ono niby olśniewające, płomienne światło, które spaliło więzy (społeczne - uz. red. tur.) tyranii i zepsucia, a w krótkim czasie założył siedzibę (władz - uz. red. pol.) owego państwa, które sięgnęło po Wschód i Zachód. Czyż ta sytuacja nie dowodzi tego, że jego droga była prawdą, a także tego, że był on prawdomównym w swych twierdzeniach?

Kwestia Szósta

Ta kwestia jest poświęcona stronicy przyszłości, a szczególnie zagadnieniu szariatu, zaś rozważyć w niej należy cztery Punkty:

Punkt Pierwszy: Nawet jeśli jest wyjątkowym, jeden człowiek może być ekspertem i biegłym wyłącznie w czterech lub pięciu naukach.

Punkt Drugi: Te same słowa różnią się stosownie do tego, kto je wypowiada, zatem jak mogą wskazywać na płytkie rozumowanie i ignorancję jednej osoby, tak mogą wskazywać na kunszt i biegłość innej - choć słowa pozostają te same. Dla jednego z tych ludzi mogą one wskazywać na źródło i konkluzję tego, co mówi, na kontekst wypowiedzi i tego, co ją poprzedza; myśli on w odniesieniu do ich braci (to jest innych rzeczy, o których mowa - uz. red. tur.) i rozmieszcza je stosownie do tego. Wykorzystuje mowę w najbardziej trafny sposób i poszukuje żyznej ziemi, w której mógłby zasiać jej słowa. Jasno z tego wynika, iż jest on jedynym w swym rodzaju mówcą i osiągnął mistrzostwo w temacie, o którym mówi. Wszystkie frazy kończące wersety koraniczne, a odnoszące się do nauk i do tego, co w nich zebrane, są właśnie tego rodzaju.

— 203 —

Punkt Trzeci: Z powodu doskonalenia środków i narzędzi wiele rzeczy, które obecnie są czymś pospolitym lub nawet zabawkami dla dzieci, dwa stulecia wcześniej uważano za cuda. Zatem cokolwiek zachowuje przez długie wieki swą młodość, świeżość i nowatorstwo, z całą pewnością musi być nadzwyczajne i jedyne w swoim rodzaju.

Punkt Czwarty: Przewodnictwo przynosi korzyść jedynie wtedy, gdy jest współmierne do możliwości intelektualnych większości ludzi. Ogromną większość stanowią ludzie prości, a ludzie prości są niezdolni do kontemplowania czystej prawdy; zwykli oni widzieć ją jedynie jako odzianą w strój dobrze im znanych wyobrażeń. Z tego powodu Koran odmalowuje takie prawdy w formie alegorycznej (ar. mutaszabihat), poprzez metafory (ar. isti'ara) i porównania (ar. taszbih), to zaś chroni rzeszę ludzi, którzy nie dokonali postępu, przed upadkiem w otchłań błędu. Zatem Koran jest niejasnym w sprawach, które ci ludzie uważają za sprzeczne z rzeczywistością (ponieważ pojmują je tak - uz. red. tur.), jak ukazują się one ich zewnętrznym zmysłom (ar. bi-l hiss az-zahiri), lecz wciąż czyni wzmianki o prawdzie i na nią wskazuje.

Jeśli pojąłeś owe Punkty, teraz rozważ, co następuje: religia islamu i prawo szari'a opierają się na racjonalnym dowodzie, są sumą i treścią gałęzi wiedzy, która obejmuje zasadniczą esencję wszystkich podstawowych nauk: o doskonaleniu duszy, o ćwiczeniu serca, o edukowaniu świadomości, o ćwiczeniach fizycznych, o zajęciach domowych, o zarządzaniu krajem, o stosunkach międzynarodowych, nauki prawne, naukę o relacjach międzyludzkich, o postępowaniu w społeczeństwie, i tak dalej, i tak dalej. Ponadto szariat tłumaczy i objaśnia te kwestie, w których jest to konieczne lub w których zachodzi taka potrzeba, zaś jest zwięzłym tam, gdzie objaśnienie nie jest konieczne, gdzie ludzkie umysły nie są jeszcze gotowe lub czasy są nieodpowiednie, a także wykłada zasady, które mogą być opracowane, wywnioskowane i rozwinięte poprzez wzajemną konsultację oraz ćwiczenia umysłu.

W obecnych czasach wszystkich tych nauk - które rozwinęły się poprzez spotkania umysłów oraz ekspansję rezultatów tych spotkań - lub nawet trzeciej części z nich nie można znaleźć u jednego człowieka, nawet w cywilizowanych miejscach i wśród mądrych ludzi, zatem ktokolwiek odzieje swą świadomość w szatę uczciwości, przyzna, że szariat zawsze przekraczał ludzkie możliwości, a szczególnie było tak w owych czasach (kiedy został ustanowiony - uz. red. pol.). Ten uczciwy człowiek podpisze się pod stwierdzeniem: "Nie byłeś i nie byłbyś w stanie tego dokonać".

— 204 —

Cnota jest (prawdziwą cnotą - uz. red. tur.), kiedy uznają ją nawet wrogowie. Amerykański filozof Carlyle zacytował sławnego niemieckiego literata Goethego, który po bliższym zbadaniu prawd Koranu zapytał: "Czyż cywilizowany świat bardziej rozwinął się w granicach świata islamu?" i odpowiedział sam sobie: "Tak, zaiste! Pod pewnym względem uczeni korzystają z tego nawet i teraz". Carlyle powiedział również, że islam ukazał się niczym płomieniste światło i pochłonął inne religie owych czasów. Miał prawo tak uczynić, ponieważ nie zawierał niczego z "daremnych kłótni" niektórych odłamów chrześcijaństwa ani też z "pogłosek (...) i jałowych wysiłków" żydów. Potwierdził on znaczenie wersetów: Przynieście surę podobną do tego (...), a jeśli tego nie uczynicie (...), to bójcie się Ognia...[7]

Gdybyś zapytał: Koran - jak również to, co go objaśnia, a mam na myśli hadisy - bierze ze wszystkich nauk jedynie streszczenia, czyż jednak nie jest możliwe, by jeden człowiek pojął streszczenia wieku nauk?,

zostałoby ci powiedziane: Poprzez ich odpowiednie umiejscowienie i właściwe użycie na żyznym gruncie, w kwestiach, które są jedynie wskazane - jak wskazaliśmy na to w drugim z powyższych Punktów - takie streszczenia niczym przejrzyste szkło ukazują pełną wiedzę i całkowitą biegłość (w danej kwestii - uz. red. tur.). Streszczenie staje się zatem podobne całej nauce i nie byłoby możliwym dla człowieka (aby pojął je, jak o tym wspomniałeś - uz. red. tur.).

Teraz pojmij, że wnioskiem z powyższych argumentów jest to, iż przede wszystkim powinieneś pamiętać o następujących zasadach: Jeden człowiek nie może być specjalistą w mnóstwie nauk; ta sama mowa lub te same słowa różnią się, kiedy są wypowiadane przez dwóch (różnych - uz. red. tur.) ludzi; (wypowiadane przez jednego - uz. red. tur.) będą złotem, a wypowiadane przez innego będą węglem; nauki są wynikiem spotkań umysłów i są doskonalone wraz z biegiem czasu; wiele kwestii, które w przeszłości były teoretycznymi, teraz

— 205 —

jest czymś pospolitym; porównanie przeszłości i teraźniejszości jest fałszywym porównaniem (ponieważ różnica między nimi jest zbyt wielka - uz. red. tur.); przez wzgląd na swą prostotę i szczerość mieszkańcy pustyni nie mogą ukrywać oszustwa i podstępu, tak jak mogą one zostać ukryte za zasłoną cywilizacji; wiele z nauk wynika jedynie z zaszczepienia pewnych zwyczajów w ludzkiej naturze, a o dotyczących ich wydarzeniach i okolicznościach naucza się wtedy, gdy sprzyja temu czas i środowisko; światło spojrzenia człowieka nie może przeniknąć przyszłości, a on sam nie może dostrzec jej szczególnych okoliczności; jak życie człowieka posiada swój naturalny czas, który dobiegnie końca, tak oczywiście swój naturalny czas, który dobiegnie końca, posiadają również nauki; w danym czasie i miejscu środowisko ma wielki wpływ na sytuację ludzi; ludzka inteligencja, choćby wyjątkowa, nie jest zdolna do stworzenia nauk ani udoskonalenia ich wszystkich w jednej chwili; nauka jest raczej jak dziecko, a jej rozwój przebiega stopniowo.

Teraz, kiedy osiedliłeś wszystkie te kwestie w swojej głowie i potrafisz je zobrazować, uwolnij się od kaprysów teraźniejszości i złudzeń jej środowiska, zejdź z brzegu tego stulecia do morza czasu, aby się w nim zanurzyć. Płyń pod wodą, aż wynurzysz się w wieku szczęśliwości i dojrzysz Półwysep Arabski. Unieś głowę, przyodziej się w idee, jakie szyje dla ciebie ów czas i spójrz na bezkresną pustynię. Tym, co ukazuje ci się jako pierwsze, jest jeden człowiek, który choć nie ma żadnego pomocnika ani żadnej władzy, sam rzuca wyzwanie całemu światu. Z każdym podejmuje dysputę. Niesie na swych barkach prawdę bardziej chwalebną niż ziemski glob. W ręku trzyma szariat, który zapewnia szczęśliwość wszystkim ludziom. Jego szariat jest jak gdyby podsumowaniem i treścią wszystkich Bożych nauk i wszystkich nauk prawdy. Jest żyjącym; jest raczej jak skóra, niż jak ubranie; rozwija się w miarę, jak odsłaniają się ludzkie możliwości; wydaje owoce szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie. Porządkuje sprawy ludzkości, jak gdyby wszyscy ludzie należeli do jednego zgromadzenia. Gdyby zapytać jego prawa o to, skąd przybyły i dokąd zdążają, odpowiedziałyby językiem swej cudowności: "Przybywamy z przedwiecznych słów (Boga - uz. red. tur.) i będziemy towarzyszyć ludzkiej myśli przez całą wieczność. Kiedy świat będzie się kończył, pozornie odejdziemy od ludzi, jeśli chodzi o obowiązki religijne, jednak zawsze będziemy im towarzyszyć poprzez tajemnicę naszych znaczeń, będziemy karmić ich dusze, wspierać ich i prowadzić".

— 206 —

Zatem czyż to, czego doświadczyłeś do tej pory, nie przemawia co ciebie kpiącymi słowami nakazu wersetu: Przynieście surę podobną do tego (...), a jeśli tego nie uczynicie - a wy nigdy tego nie uczynicie...? [8]

Teraz rozważ, co następuje: Werset: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co zesłaliśm... [9] wskazuje na fakt, że ponieważ niektórzy ludzie nie dbają o to, jaki zamiar Tego, Który daje prawo, ukryty jest w prowadzeniu rzeszy ludzi, ponieważ są nieświadomi konieczności ofiarowania przewodnictwa odpowiadającego ich mentalnym zdolnościom, popadają w wątpliwości, których źródłem są trzy kwestie:

Po pierwsze mówią oni: "Istnienie w Koranie wersetów alegorycznych i niejasnych jest sprzeczne z jego cudownością, która opiera się na elokwencji (ar. al-balagha), zaś elokwencja opiera się na jasności wyrażania się".

Po drugie mówią oni: "Koran jest niejasny i ogólny w odniesieniu do praw stworzenia i nauk ścisłych (ar. funun al-ka'inat), lecz jest to sprzeczne z jego drogą i metodą (ar. maslak), którą jest nauczanie i przewodnictwo".

Po trzecie mówią oni: "Niektóre z dosłownych znaczeń Koranu mają skłonność do bycia sprzecznymi z racjonalnymi dowodami, zatem mogą być niezgodne z rzeczywistością, a to jest sprzeczne z prawdomównością Koranu".

Odpowiedź:...A sukces pochodzi tylko od Boga. O wy, którzy wątpicie, posłuchajcie tego! To, co uważacie za przyczyny ułomności, w rzeczywistości jest prawdomównymi świadectwami tajemnicy cudowności Koranu.

Odpowiedź na wątpliwość pierwszą, którą jest istnienie alegorii i niejasności:

Przewodnictwo Koranu jest przeznaczone dla wszystkich ludzi, a większość z nich to ludzie prości. W kwestiach przewodnictwa mniejszość podąża za większością, zatem kiedy Koran zwraca się do ludzi prostych, również wykształceni mogą z tego skorzystać i otrzymać swój udział, gdyby jednak prawdziwą była sytuacja odwrotna, wówczas ludzie prości byliby pozbawieni (ich udziału - uz. red. tur.). Rzesza ludzi nie może uwolnić swych umysłów od tego, do czego są przyzwyczajeni i co sobie wyobrażają, a zatem są oni niezdolni do tego, aby zrozumieć czyste prawdy i abstrakcyjne idee inaczej niż za pomocą teleskopu ich wyobrażeń i poprzez odmalowanie rzeczy, które są dla nich dobrze znane. Jednakże (kiedy tak czynią - uz. red. tur.) nie powinni poświęcać całej uwagi

— 207 —

pozornym kształtom (owych rzeczy - uz. red. tur.), aby nie wymagało to czegoś niemożliwego, jak ucieleśnienie (owych rzeczy - uz. red. pol.) lub wyobrażenie sobie, że posiadają one "strony"; powinni oni spojrzeć poza kształt, na ukrytą za nim prawdę.

Na przykład rzesze ludzi mogą pojąć prawdę Bożego zarządzenia w sprawach wszechświata w kształcie króla siedzącego na tronie swej mocy i dzierżącego władzę nad królestwem. Z tego powodu Koran decyduje się na użycie metonimii w wersecie: Miłosierny umocnił się na Tronie. [10] Ponieważ takie są odczucia rzeszy ludzi, odnośnie do elokwencji i przewodnictwa koniecznym jest, by ich zdolność pojmowania została wzięta pod uwagę, aby ich uczucia zostały uszanowane, aby mieć wzgląd na ich umysły i uwzględnić ich idee - jak ktoś, kto rozmawia z dzieckiem, musi zniżyć się do jego poziomu, aby w przyjazny sposób doprowadzić do tego, że dziecko go zrozumie. Figury literackie i styl Koranu (ar. al-asalib al-Qur'anijja) w takich miejscach, które ukazują szacunek dla rzeszy prostych ludzi, nazywane są "zstąpieniem Boga do (poziomu - uz. red. pol.) ludzkich umysłów" (ar. at-tanazzulat al-ilahijja ila 'uqul al-baszar), co ma na celu uspokojenie ludzkich umysłów. Z tego powodu Koran wykłada kształty opisywane przez alegoryczne wersety przed podobnymi teleskopom oczami ludzi. Czyż nie widziałeś, jak najbardziej elokwentni z literatów używają metafor (ar. al-isti'arat) dla odmalowania subtelnych znaczeń lub przedstawienia odmiennych idei? Zatem alegoryczne wersety są zawiłymi i głębokimi metaforami (ar. ghamid), ponieważ przedstawiają zawiłe i głębokie prawdy.

Jeśli chodzi o obecność niejasnych wyrażeń (ar. muszkil), jest ona spowodowana albo subtelnością i głębią tego, co wyrażają, a także zwięzłością i wzniosłością stylu - a niejasności w Koranie są tego rodzaju; albo też dwuznacznością słów i splątanych wyrażeń, która jest sprzeczna z elokwencją - a Koran jest od niej wolny. A zatem o wy, sceptycy! Czyż nie jest czystą elokwencją przybliżanie z taką łatwością rzeszom prostych ludzi zrozumienia owych wzniosłych prawd, które są tak odległe od każdego z nich? Przecież elokwencja polega na wypowiadaniu się stosownym do wszelkiej możliwej sytuacji. Zastanówcie się nad tym!

Odpowiedź na wątpliwość drugą, którą jest niejasność Koranu w kwestii kształtowania stworzenia, choć nowoczesne nauki są w tej kwestii wyraźne:

— 208 —

Pojmij, że w drzewie świata zawarte jest pragnienie bycia doskonałym (ar. majl al-istikmal), a tą z jego gałęzi, która obecna jest w człowieku, jest skłonność do postępu. Skłonność do postępu przypomina ziarno, które kiełkuje i rośnie w wyniku licznych doświadczeń, przybiera kształt i rozwija się poprzez spotkania umysłów (oraz wymianę idei - uz. red. tur.), a także wydaje owoce kolejnych nauk, przy czym następna może powstać dopiero po zaistnieniu poprzedniej, zaś poprzednia może być wstępem do następnej dopiero po tym, jak zostanie powszechnie przyjęta. W konsekwencji tego, gdyby dziesięć stuleci temu jakiś człowiek za-pragnął wykładać innym naukę - a pamiętamy, że nauki rodzą się jedynie w wyniku licznych eksperymentów - i wzywać do niej ludzi, wszystkim, co by osiągnął, byłoby wprowadzenie zamieszania w ich umysłach i sprawienie, iż popadliby w błąd. Na przykład gdyby Koran powiedział: "O, ludzie! Spójrzcie na nieruchome słońce,

Pewnego razu, kiedy byłem chory, w stanie między snem a jawą, przyszły mi na myśl następujące słowa odnośnie do wersetu: I słońce - ono płynie do swego stałego miejsca (Koran, 36:38):

Tak, słońce jest owocującym drzewem; potrząsa ono samym sobą, by planety, jego owoce, nie pospadały.

Gdyby słońce spoczęło w spokoju, ustałoby przyciąganie, a planety, ekstatycy słońca, szlochałyby w przestrzeni kosmicznej.

(Przyp. aut., 1921).

na krążącą wokół niego Ziemię, na rojące się miliony żywych istot stworzenia, a następnie pojmijcie wspaniałość Stwórcy!", albo doprowadziłby ludzi do zaprzaństwa, albo zwiódłby ich, albo sprawił, że rywalizowaliby z nim, ponieważ z powodu swych poglądów - raczej powierzchownych niż fałszywych - postrzegali oni Ziemię jako w oczywisty sposób płaską, a słońce jako krążące wokół niej. Zatem zaiste, wprowadzenie zamieszania w ludzkich umysłach, szczególnie na przestrzeni tysiąca lat, jedynie po to, aby zadowolić kilku ludzi naszych czasów, byłoby sprzeczne z mądrym przewodnictwem oraz przeciwne duchowi elokwencji.

Przyjacielu! Nie przypuszczaj, że możesz dokonać analogii między teoretycznymi kwestiami przyszłości a warunkami życia ostatecznego. (To jest nie przypuszczaj, że kwestie życia ostatecznego oraz ich warunki, które są dla nas nieznane, podobne są do teoretycznych kwestii, które zostaną odkryte w przyszłości - uz. red. tur.). Jako że zmysły zewnętrzne nie mogą przeniknąć jakiegokolwiek aspektu (kwestii życia ostatecznego - uz. red. tur.), pozostają one w granicach tego, co możliwe; można im uwierzyć oraz zaufać. Tym, czego wyraźnie wymagają, jest objaśnienie.

— 209 —

Jednak jeśli chodzi o nasz temat (a są nim odkrycia nauki - uz. red. tur.), jako że w oczach ludzi (tamtych czasów - uz. red. tur.) przekraczały one granice możliwości i prawdopodobieństwa, zaś to, co ludzie z powodu ich błędnego pojmowania brali za prawdę, było dla nich oczywiste, przeto tym, co było wymagane z punktu widzenia elokwencji, było wspomnienie o owych odkryciach w sposób niejasny i przy użyciu ogólnych terminów, a to z szacunku dla ludzkich uczuć i dlatego, by nie wprowadzać zamieszania w ich umysłach. Niemniej jednak, Koran wskazuje na prawdę i nadmienia o niej, otwiera drzwi dla umysłów i zachęca je do wejścia, umieszczając znaki i związane z nimi znaczenia (ar. qara'in). Przyjacielu! Jeśli jesteś uczciwym, zastanów się nad zasadą: "Przemawiaj do ludzi stosownie do ich poziomu pojmowania"; pojmij, że - jako że czasy i środowisko tamtych ludzi nie przygotowały ich do tego mentalnie - byli oni niezdolni do wsparcia takich kwestii (jak odkrycia naukowe - uz. red. tur.), które (później - uz. red. tur.) zostały zrodzone ze spotkań umysłów i połączenia idei; wreszcie przyznaj, że decyzja Koranu, aby był on niejasnym i ogólnym, jest czystą elokwencją i świadectwem jego cudowności.

Odpowiedź na wątpliwość trzecią, którą jest fakt, iż niektóre z dosłownych znaczeń wersetów mają skłonność do bycia sprzecznymi z racjonalnymi świadectwami i odkryciami nauki:

Rozważ, co następuje: Głównym celem Koranu jest pouczenie rzeszy ludzi (ar. al-dżumhur) w temacie jego czterech podstawowych zasad, które są dowodem (istnienia i jedności - uz. red. pol.) Jedynego Stwórcy, prawdziwości posłannictwa, Zmartwychwstania i sprawiedliwości. Zatem wspominanie przez Koran o wszechświecie jest drugorzędne i dygresyjne, służy celom dedukcji (ar. al-istidlal), ponieważ Koran nie został objawiony, aby nauczać geografii czy kosmografii (astronomii). Wspomina on o wszechświecie, aby z widocznego w nim Bożego kunsztu i z niezrównanego porządku wszechświata wywnioskować (istnienie - uz. red. tur.) Prawdziwie Porządkującego (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!). Jest faktem, że ślady kunsztu, zamysłu i porządku są widoczne we wszelkich rzeczach, jednak to, jak rzeczy zostały ukształtowane, nas nie dotyczy, ponieważ nie ma związku z głównym celem. Widząc, że Koran mówi o istotach dla celów dedukcji; widząc, że ich istnienie musi być znane przed jego stwierdzeniem; widząc, że świadectwo musi być jasne - jak przewodnictwo i elokwencja mogłyby nie uczynić koniecznym tego, by (Koran - uz. red. tur.) miał skłaniać się poprzez niektóre z jego pozornych lub dosłownych znaczeń (ar. załahir an-nusus) ku emocjonalnym poglądom lub wiedzy literackiej,

— 210 —

ustępując im? Takie dosłowne znaczenia nie służą potwierdzeniu wiedzy lub wskazaniu na nią, lecz są wyrażeniami aluzyjnymi (ar. min qabil alkinajat) lub skojarzeniowymi (ar. mustatba'at at-tarakib). W każdym razie (Koran - uz. red. tur.) zawiera znaki i wskazówki dla badających prawdę (ar. ahl at-tahqiq), które na ową prawdę wskazują.

Przypuść na przykład, że przedstawiając swój argument (ar. fi maqam al-istidlal) Koran powiedziałby: "O, ludzie! Zastanówcie się nad tym, że słońce jest nieruchome, choć pozornie się porusza, nad dziennym obrotem i rocznym obiegiem Ziemi, choć pozornie jest ona nieruchoma. Zastanówcie się nad nadzwyczajną grawitacją, utrzymującą (w miejscu - uz. red. tur.) gwiazdy. Spójrzcie na cuda elektryczności, na niezliczone kombinacje siedemdziesięciu pierwiastków, na łączenie się nieprzeliczonych organizmów w kropli wody - i wiedzcie, że Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!". Gdyby (Koran - uz. red. pol.) tak powiedział, jego świadectwo byłoby bardziej niezrozumiałe i daleko mniej jasne od tego, co zostało stwierdzone, zaś to byłoby sprzeczne z zasadami dedukcji.

Co więcej, jako że dosłowne znaczenia wersetów (pozornie mające skłonność do bycia sprzecznymi z nauką - uz. red. tur.) są aluzyjne, zatem ich znaczenia nie są albo prawdą, albo fałszem (to jest, nie powinno przyjmować się ich dosłownie - uz. red. tur.). Czyż nie widzisz, że litera alif w słowie qala oznacza światło, zatem nie ma żadnej różnicy, czy jej korzeniem jest ja czy łał, qaf czy kaf?

W skrócie: Jako że Koran został objawiony dla wszystkich ludzi wszystkich czasów, owe trzy kwestie (które mają jakoby budzić wątpliwości - uz. red. tur.) są świadectwem jego cudowności. Przyrzekam na Tego, Który nauczył cudownego Koranu, że spojrzenie tego, który przyniósł dobrą nowinę i był ostrzegającym (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego krytyczna wnikliwość były zbyt finezyjne, olśniewające i przenikliwe, by zmieszać prawdę i złudzenie, a droga jego prawdy była zbyt wzniosła i czysta, by zwieść ludzi lub wprowadzić ich w błąd.

Kwestia Siódma

Księgi biografii (Proroka - uz. red. tur.) i dzieła historyczne opisały wiele jego dostrzegalnych cudów (ar. mu'dżizat mahsusa), sławne cuda, jakich dokonał on w obecności innych ludzi, a także te, które były komentowane przez będących autorytetami uczonych. Nauczanie o tym, co jest już dobrze znane, byłoby zbędne, zatem po szczegółowe omówienie tematu odsyłamy do ksiąg owych uczonych, zaś w tym miejscu

— 211 —

podsumujemy (cuda - uz. red. tur.), wspominając (jedynie - uz. red. tur.) o ich kategoriach.

Ów dziwny kształt nie pojawił się przez przypadek w środku dyskusji o dziwnych rzeczach, ponieważ Cevdet-bej przepisywał tekst na czysto w Diyarbekir 3 marca 1916 roku - w noc przed tym, jak upadło miasto Bitlis, a autor, Bediuzzaman, dostał się do niewoli. Dziwny kształt rozlanego atramentu na tej stronie był również znakiem - a Bóg wie najlepiej - rozlania krwi tych uczniów Bediuzzamana, którzy byli wraz z nim tamtej nocy w Bitlis, kiedy dostał się do niewoli.

Młodszybrat-Nauczyciela,aprzez dwadzieścia lat jego uczeń,

Abdulmecid

Co więcej, ów rozlany atrament przybrał kształt, którego ogon otacza autora, zaś jego głowa została odcięta, a to oznacza Rosjan. Może to oznaczać również przepust, do którego wpadł ranny Nauczyciel i w którym pozostawał przez trzydzieści godzin, w każdej chwili spodziewając się śmierci.

Hamza

Odnośnie do widocznych cudów (Proroka - uz. red. pol.), choć relacja o każdym z nich pochodzi z tylko jednego źródła (ar. ahadijan), choć nie istnieje zgodność w ich temacie (ar. ghajr mutałatir), będąc bardzo licznymi, co do rodzaju mogą być uważane za przekazane jednogłośnie co do znaczenia (ar. mutałatir bi-l mana). Ten rodzaj dzieli się na trzy kategorie:

Kategoria pierwsza to irhasat (rozmaite wydarzenia paranormalne, jakie miały miejsce przed misją proroczą, lecz były z nią związane. Należą do nich - uz. red. tur.): zgaśnięcie świętego ognia zoroastryjczyków, wyschnięcie Jeziora Sawa, pęknięcie na pół portyku (w pałacu szacha Persji - uz. red. pol.) Chosroesa, a także przepowiednie głosów ze świata tego, co niewidzialne.

Człowiek może nawet wyobrażać sobie, że stulecie, w którym narodził się Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), samo w sobie było wysoce wrażliwym cudotwórcą, który przeczuwał przyjście Proroka.

— 212 —

Bizantyjczyków, powrotu muzułmanów do Mekki i tak dalej. Jak gdyby eteryczna, uskrzydlona dusza (Posłańca, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.) rozerwała mocne więzy czasu i przestrzeni, wędrowała po regionach przyszłości, a następnie opowiedziała nam to, czego była świadkiem.

Kategoria trzecia to cuda, które można było dostrzec fizycznymi zmysłami, a zostały dokonane w okresie, kiedy (Prorok, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. pol.) rzucił wyzwanie (istniejącemu porządkowi - uz. red. tur.) i wzywał (do islamu - uz. red. tur.). (Do tych cudów należą - uz. red. tur.) przemawiające kamienie, poruszające się drzewa, rozszczepienie księżyca czy wypływanie wody (spomiędzy palców Proroka - uz. red. tur.). Az-Zamakszari stwierdził, że cudów należących do tej kategorii był tysiąc. Niektóre z nich zostały przekazane jednogłośnie, nawet jeśli nie słowo w słowo (ar. mutałatir bi-l mana). Zaprawdę, nawet ci, którzy zaprzeczają Koranowi, nie mogliby sfałszować wersetu: ...i rozerwał się księży. [11]

Gdybyś zapytał: Przecież coś takiego jak rozszczepienie księżyca powinno być sławne na cały świat i znane przez wszystkich?,

zostałoby ci powiedziane: (Czynniki takie, jak - uz. red. tur.) różnice w czasie wschodu księżyca; istnienie chmur; fakt, że w owym czasie dokonywano niewielu obserwacji nieba; nastąpienie tego wydarzenia w porze, gdy ludzie są nieuważni, to jest w nocy; wydarzenie się go w jednej chwili - to wszystko oznacza, że ów cud nie był widziany przez wszystkich ani nawet przez większość ludzi. Niemniej jednak w hadisach ustalono, że świadkami tego cudu byli ludzie z wielu karawan, dla których położenie księżyca na niebie było podobne (temu w Mekce - uz. red. tur.).

Jednakże naczelnikiem owych cudów jest Jasny Koran, którego udowodniona cudowność ma siedem aspektów, jak na to wskazuje werset 2:23.

Przyjacielu! Jeśli pojąłeś owe kwestie, teraz posłuchaj, co zostanie powiedziane o trzech aspektach umiejscowienia i uporządkowania wersetów (ar. nazm): o umiejscowieniu wersetu względem tego, co go poprzedza; o umiejscowieniu niektórych z jego fraz (i powiązaniach między nimi - uz. red. tur.); o umiejscowieniu części fraz (i powiązaniach między nimi - uz. red. tur.).

Co się tyczy tego pierwszego, są dwa aspekty powiązań tego wersetu (tj. wersetu 2:23 - uz. red. pol.) z tym, co go poprzedza.

— 213 —

Aspekt Pierwszy: Zgodnie z komentarzem Ibn 'Abbasa (niech Bóg będzie z niego rad), kiedy celem udowodnienia Bożej jedności Koran mówi: O, ludzie! (ar. ja ajjuha-n nas), udowadnia to również misję proroczą Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był najjaśniejszym dowodem Bożej jedności. Jego posłannictwo jest udowodnione przez cuda, największym z tych cudów jest Koran, a najbardziej subtelny aspekt cudowności Koranu tkwi w elokwencji jego kompozycji (ar. nazm).

Muzułmanie są zgodni co do tego, że Koran jest cudownym i niemożliwym do naśladowania, jednak będący autorytetami uczeni różnią się co do sposobów, poprzez które tak jest. Niemniej jednak, owe sposoby nie kolidują ze sobą, ponieważ jedni wolą jeden z aspektów, zaś inni inny. Niektórzy mówią, że niepowtarzalność Koranu polega na relacjonowaniu przezeń faktów dotyczących królestw tego, co niewidzialne (ar. ichbaruhu bi-l ghujub); zgodnie z innymi tym (co decyduje o jego niepowtarzalności - uz. red. pol.) jest połączenie (wszystkich - uz. red. tur.) prawd i nauk; inni zapewniają, iż jest to fakt, że Koran jest wolnym od nieścisłości i niekonsekwencji; wedle innych jest tym oryginalność jego stylu oraz fakt, że początki i zakończenia wersetów oraz sur są jedyne w swym rodzaju; inni mówią, iż było tym ukazanie Koranu przez kogoś niepiśmiennego, kto nie potrafił ani czytać, ani pisać; wedle jeszcze innych chodzi o fakt, iż jego kompozycja jest tak nadzwyczajnie elokwentna, że (ułożenie takiej księgi - uz. red. pol.) leży poza granicami mocy człowieka - i tak dalej, i tak dalej. Szczegółową wiedzę o tym (drugim - uz. red. tur.) rodzaju cudowności można posiąść, badając komentarze do Koranu, takie jak niniejsze dzieło, lub też można nauczyć się jej w skrócie, na (następujące - uz. red. tur.) trzy sposoby, jak zapewnili o tym mistrz elokwencji (ar. Asz-Szajch al-balagha) 'Abd Al-Qahir al-Dżurdżani, a także Az-Zamakszari, As-Sakkaki oraz Al-Dżahiz:

Sposób Pierwszy: Arabowie byli niepiśmiennymi koczownikami (żyjącymi - uz. red. tur.) w niezwykłym środowisku, które ich ukształtowało. Zostali zbudzeni przez wielkie przemiany (do jakich doszło - uz. red. tur.) na świecie. Ich jedynymi księgami (ar. diłanuhum; traktującymi o wyczynach, z których byli dumni - uz. red. tur.) były dzieła poetyckie, ich (jedyną - uz. red. tur.) nauką była retoryka (ar. al-balagha), a źródłem ich dumy i próżnej chwały były elokwentne mowy (ar. al-fasaha) wygłaszane podczas jarmarków, takich jak 'Ukaz. Byli najmądrzejszym z ludów, zatem najbardziej potrzebowali ćwiczeń i aktywności mentalnej, zaś duchowo przeżywali okres rozkwitu młodości. Wówczas Święty Koran ze swą majestatyczną elokwencją wzeszedł ponad nimi i przyćmił ich elokwencję,

— 214 —

reprezentowaną przez Siedem Zawieszonych (ar. al-mu'allaqat as-sab'a), wyhaftowanych złotem (i zawieszonych - uz. red. tur.) na ścianach Ka'by. Choć byli oni elokwentnymi mówcami - przywódcami retoryki i elokwencji oraz władcami poprawnego języka arabskiego - nie mogli wieść sporu z Koranem ani wypowiedzieć choćby jednego argumentu, pomimo ostrych drwin Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); pomimo tego, że Prorok ganił ich i beształ, kompromitując ich inteligencję; pomimo tego, że prowokował ich przez długi czas; pomimo tego, że poniżał ich, choć głowy niektórych z ich mówców w ich dumie dotknęły niebios, zaś głowy innych sięgnęły gwiazd. Gdyby zatem chcieli oni wieść spór (z Koranem - uz. red. tur.), gdyby zechcieli poddać go próbie, gdyby nie byli świadomi własnej bezsilności, z całą pewnością nie milczeliby. Ich całkowita niezdolność (do tego, aby wieść spór z Koranem - uz. red. tur.) była zatem dowodem jego cudowności i niepowtarzalności.

Sposób Drugi: Skrupulatni uczeni oraz krytycy posiadający wiedzę o wszystkich częściach mowy, znający ich właściwości i finezyjne punkty, przestudiowali Koran sura po surze, fragment po fragmencie, werset po wersecie i słowo po słowie, i zaświadczyli, że łączą się w nim prawdy, przymioty i subtelności, jakich nie można znaleźć w ludzkiej mowie. Są tysiące takich uczonych. Świadectwem prawdziwości ich zaświadczenia są doniosłe zmiany, jakich Koran dokonał w świecie ludzkości; daleko sięgająca religia, jaką założył; utrwalenie na przestrzeni stuleci twierdzeń naukowych, jakie zawiera; fakt, że jest coraz młodszy w miarę starzenia się czasu, a staje się tym słodszy, im częściej jest powtarzany. Zatem to jest tylko Objawienie, które mu zostało zesłan. [12]

Sposób Trzeci: Jak zostało to wskazane przez Al-Dżahiza, pomimo żarliwej potrzeby mistrzów krasomówstwa i retoryki, aby zniweczyć i uczynić nieważną sprawę Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pomimo ich wrogości wobec niego oraz ich uporu, porzucili dysputowanie z nim poprzez słowa, które było najbezpieczniejszą, najłatwiejszą i najkrótszą drogą, i chwycili za broń przeciwko niemu, choć ta droga była najtrudniejsza i najdłuższa, pełna niebezpieczeństw, a jej koniec był niepewny. Co więcej, ich polityczna bystrość była tak wielka, że nie mogły umknąć im różnice między tymi dwiema drogami. Zatem człowiek, który porzucił pierwszą drogę - choć wypróbowanie jej było możliwe, choć byłaby ona bardziej skuteczna w udaremnieniu sprawy (Posłańca, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.) - i obrał drogę, która narażała na niebezpieczeństwo jego dobytek i jego życie, musiał albo być głupi - a tego nie można powiedzieć o tych, którzy

— 215 —

władali światem po tym, jak zostali poprowadzeni drogą prostą - albo czuć się bezsilnym na pierwszej drodze, a zmuszonym do obrania drugiej.

Gdybyś zapytał: Być może było możliwe, by wieść spór (z Koranem - uz. red. tur.), lecz z takiego czy innego powodu nie podjęto takiej próby?,

zostałoby ci powiedziane: Gdyby było to możliwe, niektórzy ludzie dołożyliby starań, by tak uczynić, ponieważ prowokacje były dotkliwe, a potrzeba paląca. Gdyby wiedli spór z Koranem, wiedziano by o tym dla wielu powodów oraz dlatego, że (przeciwnicy Koranu - uz. red. pol.) usilnie poszukiwali (takiej możliwości - uz. red. pol.). Gdyby o tym wiedzia-no, byłoby wielu ludzi, którzy wspieraliby (taką próbę wejścia w spór z Koranem - uz. red. tur.), broniliby jej i powiedzieliby, szczególnie w owym czasie, że oto wiedziono taki spór. Gdyby istnieli przeciwnicy (Koranu - uz. red. pol.) i obrońcy (sprawy przeciwnej - uz. red. pol.), staliby się sławni, nawet jeśli tylko dla swej zaciekłości, gdyż była to sprawa wielkiej wagi. Gdyby ów spór stał się sławnym, wiadomość o nim przekazałyby kroniki, jak przekazały brednie Kłamcy Musajlimy, kiedy ten powiedział (próbując naśladować Koran - uz. red. tur): "Słoń. Co to jest słoń? A cóż cię pouczy, co to jest słoń? Ma on krótki ogon i długą trąbę...".

Gdybyś zapytał: Musajlima był elokwentnym mówcą, zatem jak to się stało, że ludzie tak drwią i szydzą z jego słów?,

zostałoby ci powiedziane: Ponieważ porównywano go (oraz jego słowa - uz. red. tur.) z czymś daleko wyższym niż on sam. Czyż nie zwróciłeś uwagi na to, że kiedy porównamy kogoś do Proroka Józefa (niech będzie z nim pokój), będzie się jawił szpetnym, nawet jeśli jest przystojny? Jest zatem niemożliwe, by wieść spór z Koranem, a zatem musi on być cudowny.

Gdybyś zapytał: Tak, lecz sceptycy zgłosili wiele obiekcji i wątpliwości gramatycznych odnośnie do fraz i słów Koranu, takich jak: iz achazna - oto zawarliśmy (2:63), as-sabi'una - sabejczycy (5:69) czy allazi istałqada naran - który rozpalił ogień (2:17)?,

zostałoby ci powiedziane: Powinieneś naradzić się z zakończeniem dzieła Miftah As-Sakkakiego, ponieważ skutecznie ucisza ono takich (zgłaszających sprzeciwy - uz. red. tur.), mówiąc: "Czyż nie rozumieją, że człowiek, którego elokwencja i poprawność mowy są jednogłośnie uznane, wiedziałby, czy to, co wielokrotnie i przez długi czas twierdził, zawiera błędy odnotowane przez bezmyślnych ludzi im podobnych, czy też nie?".

Drugi aspekt umiejscowienia wersetu (i jego powiązań z poprzednimi wersetami - uz. red. tur.): Kiedy poprzedni werset nakazuje

— 216 —

oddawanie czci Bogu, słuchający w swym umyśle zapytuje: "Jak powinniśmy oddawać Mu cześć?", a odpowiada mu się jak gdyby: "Tak, jak uczy was tego Koran!". Wówczas ów człowiek pyta: "Jak możemy wiedzieć, że jest to słowo Boga Najwyższego?", a Koran odpowiada, mówiąc: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co (krok po kroku) zesłaliśmy Naszemu słudz... [13]

Umiejscowienie fraz wersetu

Zdanie: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co (krok po kroku) zesłaliśmy Naszemu słudze... (ar. ła in kuntum fi rajbim mimma nazzalna 'ala 'abdina) opadło na miejsce najbardziej właściwe, ponieważ kiedy Koran nakazuje oddawanie czci Bogu, jest tak, jak gdyby był zapytywany: "Jak możemy wiedzieć, że jest to rozkaz Boga, któremu musimy być posłuszni?". Koran odpowiada: "Jeśli w to wątpicie, sami spróbujcie (stworzyć coś podobnego - uz. red. tur.), a wówczas będziecie pewni, że jest to rozkaz Boga".

Inny aspekt umiejscowienia wersetu jest następujący: Koran, wychwaliwszy sam siebie poprzez zdanie: To jest Księga - nie ma co do tego żadnej wątpliwości - droga prosta dla bogobojnych, [14] następnie wychwaliwszy wiernych, od tego przeszedłszy do zganienia niewiernych i hipokrytów, a następnie do nakazu oddawania czci Bogu i potwierdzenia Jego jedności, obecnie powraca do początku i kieruje uwagę ku słowom nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Oznacza to, że Koran nie może stać się przedmiotem żadnych wątpliwości; jeśli macie wątpliwości, biorą one swój początek z waszych chorych serc i słabych charakterów.

Człowiek zaprzecza światłu słońca z powodu choroby oczu

I z powodu choroby czuje wstręt do smaku wody.

Umiejscowienie frazy przynieście surę podobną do tego (ar. fa'tu bi suratin min mislihi) jest apodozą zdania warunkowego: A jeśli pozostajecie w wątpliwości..., zaś apodoza musi być konsekwencją użycia czasownika warunkowego [15]. Jako że rozkaz przynieście surę... jest prowokacyjny (ar. ta'dżizi), wymaga on domyślnego rozkazu "spróbujcie!" (ar. taszabbathu). Jako że rozkaz wyraża coś nowego (ar. insza'), to zaś nie może być konsekwencją, zatem konsekwencją rozkazu musi być coś innego niż apodoza. Jest to konieczność będąca jednym z podstawowych znaczeń owego rozkazu. Jednak konieczność podjęcia próby również nie wydaje się konsekwencją ich wątpliwości, to zatem wymaga istnienia zdań domyślnych ukrytych pod wersetem. Owe zdania domyślne są następujące: "Jeśli macie wątpliwości co do tego, że jest to słowo Boga, powinniście zbadać jego cudowną naturę, ponieważ coś, co jest cudowne, nie może być

— 217 —

dziełem człowieka, a Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest człowiekiem. Jeśli chcecie, by cudowność (Koranu - uz. red. pol.) stała się oczywista, sami spróbujcie (stworzyć coś podobnego - uz. red. tur.), a wówczas stanie się jasne, że jesteście niezdolni do tego. Oznacza to, że musicie spróbować stworzenia jednej podobnej do tego sury".

Jak wspaniałe jest Objawienie Boga! Jak zwięzłe! Jak cudowne!

Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie frazy wezwijcie waszych świadków (i pomocników, jeśli macie jakichkolwiek), poza Bogiem (ar. ła'd'u szuhada'akum min duni-llah), to ma ono trzy aspekty:

Po pierwsze, mówią oni: "To, że jesteśmy niezdolni (do tego, by stworzyć coś podobnego - uz. red. tur.), nie oznacza jeszcze, że niezdolna do tego jest cała ludzkość". Koran zatem odbiera im głos słowami: Wezwijcie waszych świadków (i pomocników, jeśli macie jakichkolwiek) - to jest, waszych szejków i przywódców.

Po drugie, mówią oni: "Jeśli wejdziemy w spór (z Koranem - uz. red. tur.), kto wesprze nas i obroni?". Koran zatem ucisza ich, mówiąc: "Każdy pogląd ma swoich stronników. Gdybyście zaczęli spór, pojawiliby się wasi stronnicy, by was bronić".

Po trzecie, jest tak, jak gdyby Koran mówił: "Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wzywa na świadka Boga Najwyższego, zaś Bóg zaświadcza jego prawdomówność, umieszczając na jego sprawie pieczęć cudowności. Jeśli zatem wasze bożki i świadkowie mogą być dla was w jakikolwiek sposób użyteczni, wzywajcie ich!". W ten sposób Koran drwi z nich.

Umiejscowienie i powiązania frazy: A jeśli tego nie uczynicie (ar. fa in lam taf'alu), [16] jest jasne, ponieważ implikuje ona następujące zdania: "Próbujcie zatem, lecz spójrzcie - nie potraficie! A jeśli nie potraficie, jest jasnym, że jesteście niezdolni do tego, aby to uczynić!".

Jeśli chodzi o umiejscowienie frazy a wy nigdy tego nie uczynicie (ar. ła lan taf'alu), jest tak, jak gdyby po słowach fa in lam taf'alu jeden z owych ludzi (do których zwraca się Koran - uz. red. pol.) rzekł w odpowiedzi: "To, że nie jesteśmy w stanie tego uczynić, nie znaczy, że ludzkość będzie niezdolna do tego w przyszłości". Koran zatem odpowiada: A wy nigdy tego nie uczynicie, co wyraża jego cudowność w trzech aspektach:

Aspekt Pierwszy: Koran przepowiada przyszłość, a jak zostało przepowiedziane, tak się stało. Jak wiesz, miliony ksiąg w języku arabskim próbowały naśladować styl Objawienia, podobnie jak wielu upartych zaprzańców, jednak żadnemu z nich się nie powiodło, jak sam zobaczysz,

— 218 —

jeśli zbadasz owe księgi. Jest tak, jak gdyby Koran był jedynym w swoim rodzaju, zatem albo jest niższy od wszystkich ksiąg, a jednogłośnie przyznano, że to jest niemożliwe, albo też przewyższa je wszystkie.

Aspekt Drugi: Koran ucisza swych przeciwników i okazuje im lekceważenie, gani ich za to, że tego nie uczynili [17], i prowokuje ich, mówiąc, że gdy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był w tak niepewnej sytuacji, nadal prowadził swą wielką sprawę. Jest to pewny znak faktu, iż w swym przesłaniu był on wiarygodny, prawdomówny i godny zaufania.

Aspekt Trzeci ukazuje, że jest tak, jak gdyby Koran mówił: "Jesteście przywódcami elokwentnych mówców i tymi, którzy najbardziej potrzebują (stworzenia czegoś podobnego do Koranu - uz. red. tur.), lecz nie byliście w stanie tego uczynić, zatem nikt tego nie uczyni!". Ponadto Koran nasuwa wniosek, że jak przeszłość nie wydała niczego, co byłoby podobne do islamu, który jest efektem Koranu, tak przyszłość będzie niezdolna do tego, by wydać coś podobnego.

Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie frazy to bójcie się Ognia (ar. fa'ttaqu an-nar), rozważ, co następuje:

Fakt, że to bójcie się następuje po a jeśli tego nie uczynicie, zgodnie z dobrym smakiem elokwencji wymaga istnienia następujących zdań domyślnych: "Jako że nie byliście - i nie będziecie - w stanie tego uczynić, jest oczywistym, że Koran jest cudowny, a zatem musi to być słowo Boga. Zatem ciąży na was obowiązek uwierzenia i bycia posłusznymi jego rozkazom, zaś jednym z jego rozkazów jest: O ludzie! Czcijcie waszego Pana..., (a także rozkaz, mówiący - uz. red. pol.) abyście bali się Ognia Piekielnego, więc bójcie się Ognia!". Spójrz, jak zwięzłe są te słowa, jak cudowne!

Jeśli chodzi o umiejscowienie słów a paliwem jego będą ludzie i kamienie (ar. allati łaquduha an-nas ła al-hidżara), to celem słów to bójcie się (ar. fa'ttaqu) jest przerażenie, zaś w tym miejscu (gdzie następuje po nich słowo Ognia - uz. red. tur.) ich znaczenie jest jeszcze wzmocnione, aby przerazić ludzi poprzez słowa a paliwem jego będą ludzie..., ponieważ Ogień podsycany ciałami istot ludzkich jest jeszcze bardziej zatrważający i przerażający. Następnie owo znaczenie zostaje wzmocnione jeszcze bardziej poprzez dodanie wzmianki o kamieniach, ponieważ Ogień, który spala nawet kamienie, jest jeszcze bardziej srogi. Z tych słów można również wywnioskować, że to Ogień powstrzymuje ludzi przed bałwochwalstwem. Oznaczają one: "Jeśli nie jesteście po-

— 219 —

słuszni rozkazowi Boga i oddajecie cześć bożkom z kamienia, wkroczycie do Ognia, który pożera zarówno czcicieli (bożków - uz. red. pol.), jak i to, czemu oddają oni cześć".

Jeśli chodzi o umiejscowienie słów który został przygotowany dla niewiernych (ar. u'iddat li-l kafirin), to ustanawiają one i objaśniają związek między wyrażeniem warunkowym: A jeśli tego nie uczynicie (protazą - uz. red. tur.) a jego apodozą, to jest słowami to bójcie się. Oznacza to, iż owo nieszczęście nie jest podobne burzy, nawałnicy czy innym kataklizmom (naturalnym - uz. red. tur.), które nie uderzają jedynie w złoczyńców, lecz obejmują (również - uz. red. pol.) prawych i wybranych, lecz jest ono czymś szczególnym dla grzeszników i spowodowanym przez ich niewiarę, a jedynym środkiem wybawienia od niego jest bycie posłusznym Koranowi.

Co więcej, słowo przygotowany (ar. u'iddat) wskazuje na fakt, że Piekło jest stworzone i istnieje w chwili obecnej, przeciwnie do tego, co twierdzili mu'tazylici. Oto, co ukaże ci - i pozwoli, byś domyślał się tego - że Piekło jest wieczne: Jeśli zastanowisz się nad światem z punktu widzenia mądrości (ar. al-hikma), ujrzysz Ogień jako wielkie stworzenie, zwycięskie i przytłaczające, jako żywioł, który dał początek wzniosłym i niskim światom. Pojmiesz, że składa się on z ogromnej głowy i osobliwych owoców, zawieszonych w wieczności. Czyż nie widzisz, że ktoś, kto wypatrzył długą łodygę ciągnącą się (po ziemi - uz. red. tur.), zrozumie, że na jej końcu jest melon? Podobnie ktokolwiek widzi stworzenia Ognia, ten zrozumie, że na ich krańcach znajdują się gorzkie owoce Piekła. Podobnie ktokolwiek widzi dary Boga, rzeczy dobre i przyjemności, domyśli się, że ich ekstraktem, miejscem, z którego się wylewają i ogrodem jest Raj.

Gdybyś zapytał: Jeśli Piekło istnieje, gdzie się znajduje?

zostałoby ci powiedziane: my sunnici wierzymy, że Piekło istnieje już teraz, lecz nie potrafimy określić, gdzie.

Gdybyś zapytał: Tak, lecz dosłowne znaczenia niektórych hadisów wskazują na to, że Piekło jest pod ziemią, zaś w jednym z nich powiedziano, że jego Ogień jest dwieście razy bardziej gorący od ognia tego świata, a słońce także zstąpi do Piekła?,

zostałoby ci powiedziane: Wyrażenie "pod ziemią" oznacza jądro ziemskie, ponieważ środek ziemi znajduje się pod jej powierzchnią. Zostało ustalone przez teorie naukowe, że żar (a dosłownie ogień)

— 220 —

w środku (ziemi - uz. red. tur.) osiąga temperaturę dwustu tysięcy stopni (Celsjusza - uz. red. pol.). Co trzydzieści trzy łokcie kupieckie (ar. zira' at-tudżdżar) w głąb ziemi temperatura rośnie o jeden stopień, zaś w jądrze ziemskim wynosi blisko dwieście tysięcy stopni. Owa teoria jest zgodna z hadisem mówiącym o tym, że Ogień będzie dwieście razy gorętszy niż ogień tego świata.

Ponadto w innym hadisie jest powiedziane, że część Ognia (Piekielnego - uz. red. tur.) jest lodowata (ar. zamharir) i pali swoim chłodem. Jest to zgodne z przytoczoną teorią, ponieważ Ogień we wnętrzu ziemi - to jest od środka ziemi do jej powierzchni - obejmuje wszystkie stopnie ognia (tj. gorąca - uz. red. tur.). Jak zostało ustalone przez naukę o naturze (ar. al-hikmat at-tabi'ijja), istnieje taki stopień gorąca (a dosłownie ognia), który nagle wchłania otaczający go żar, pali go swym chłodem i sprawia, że woda zamarza.

Gdybyś zapytał: Ogień wewnątrz Ziemi, zawarty w niej, jest bardzo niewielki, zatem jak miałby on pomieścić Piekło, wielkie jak niebiosa i ziemia?,

zostałoby ci powiedziane: Nawet jeśli w tym świecie przejawów (ar. mulk) Piekło jest "zwinięte" (ar. al-matłijja) i obejmuje je Ziemia, to w świecie ostatecznym stanie się ono tak wielkie, że objęłoby tysiące (planet - uz. red. tur.) podobnych do Ziemi. Tak, świat przejawów jest niczym parawan zapobiegający zetknięciem się tego (istniejącego obecnie - uz. red. tur.) Ognia z jego gałęziami. Ponadto fakt, że Ogień znajduje się pod ziemią, nie wymaga tego, aby był z nią połączony, ponieważ gałęzie drzewa stworzenia wydały takie owoce, jak słońce, księżyc, gwiazdy, nasza Ziemia i inne Ziemie. Zatem to, co znajduje się pod owocami, obejmuje obszar między gałęziami, w którym się znajduje. Królestwa (ar. al-mulk) Najwyższego Boga są zaiste rozległe, a drzewo stworzenia rozpościera się (ponad nimi - uz. red. tur.), zatem niezależnie od tego, dokąd podąża Piekło, nie można go odepchnąć.

W hadisie jest powiedziane, że "Piekło jest zwinięte". Być może oznacza to, że Piekło jest jajem ptaka naszej Ziemi, zaś kiedy zasłona świata przejawów zostanie rozdarta, (Ziemia - uz. red. tur.) złoży swoje jajo i wykluje się (Piekło - uz. red. tur.), szczerząc zęby na buntowników. Jest również możliwym, że właśnie ta kwestia, wedle której Piekło "jest zwinięte", sprawiła, że mu'tazylici popadli w błąd i uwierzyli, że Piekło obecnie nie istnieje, a następnie mocno przylgnęli do tego błędnego mniemania.

— 221 —
Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie części fraz (i powiązania między nimi - uz. red. tur.):

(Spójnik - uz. red. tur.) a (ar. łał) w zdaniu: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co (krok po kroku) zesłaliśmy Naszemu słudze (ar. ła in kuntum fi rajbim mimma nazzalna 'ala 'abdina) jest tak umieszczony z powodu powiązań między tym wersetem a wersetem: O ludzie! Czcijcie waszego Pana..., jednak owe powiązania nie są widoczne. Stają się widoczne dopiero dzięki dwóm domyślnym pytaniom oraz odpowiedziom na nie. Domyślną odpowiedzią na pytanie implikowane przez pierwszy z tych wersetów: "Jak powinniśmy czcić Boga?" są słowa: "Tak, jak nauczył was tego Koran". (W odpowiedzi na drugie domyślne pytanie: "Jak możemy wiedzieć, że Koran jest słowem Boga?", Koran odpowiada: A jeśli pozostajecie w wątpliwości... - uz. red. tur.).

Użycie słowa jeśli (ar. in), które wyraża wahanie, zamiast iza, wyrażającego pewność i zdecydowanie (choć jest pewnym, że ludzie, do których zwraca się Koran, znajdują się w stanie zwątpienia - uz. red. tur.), wskazuje na fakt, że ponieważ pojawiło się to, co służy rozwianiu ich wątpliwości, już samo istnienie ich zwątpienia powinno być wątpliwe lub nawet niemożliwe, mogłoby ono być wyłącznie hipotetyczne.

Ponadto wątpliwość wyrażana przez słowo jeśli (ar. in) wskazuje na styl (literacki - uz. red. tur.), nie zaś na Tego, Który przemawia (niechaj będzie Wywyższony ponad każdą rzecz!).

Zastąpienie przez wyrażenie pozostajecie w wątpliwości (ar. kuntum fi rajbin) formy czasownikowej "wątpicie", choć ta druga jest bardziej zwięzła, wskazuje na fakt, że źródłem wątpliwości niewiernych są ich chore natury i charaktery.

Fakt, że wątpliwości obejmują ich (ar. zarfijja), choć są zawarte (ar. mazruf) w ich sercach, wskazuje na to, że ciemność zwątpienia rozprzestrzenia się z ich serc i przytłacza całe ich fizyczne jestestwa, spowijając w mrok wszelkie możliwe sposoby (oświecenia - uz. red. tur.).

Użycie formy nieokreślonej słowa wątpliwości (ar. rajb) czyni je ogólnym. Oznacza to: "Niezależnie od tego, jaki rodzaj wątpliwości odczuwacie, odpowiedź jest ta sama, a są nią słowa: '(Koran - uz. red. tur.) jest cudowny i prawdziwy!'. Zatem wasze oskarżanie Koranu o błąd z powodu waszego powierzchownego spojrzenia samo jest błędem i nie jest koniecznym odpowiadanie na każdą wątpliwość z osobna". Z pewnością sam możesz zobaczyć, że człowiek, który natyka się na zdrój

— 222 —

i smakuje jego czystą, słodką wodę, nie potrzebuje tego, aby posmakować wody ze wszystkich zasilających ów zdrój strumyków.

(Wskazujące na część czegoś - uz. red. tur.) słowo min z konstrukcji mimma nazzalna (dosł. wobec części tego, co zesłaliśmy) nasuwa wniosek o istnieniu domyślnych słów "wobec części tego, co objawiliśmy" (ar. fi sza'in mimma nazzalna).

Słowo "objawiliśmy" a. zesłaliśmy (ar. nazzalna) wskazuje na fakt, że źródłem ich wątpliwości jest Objawienie (a dosłownie zesłanie) Koranu, zaś rozstrzygająca odpowiedź jest dowodem jego Objawienia.

Wybór formy nazzalna, która oznacza objawianie stopniowe, zamiast formy 'anzalna, która sugeruje nagłość Objawienia, nadmienia o wymówkach, jakie czynili, mówiąc: "Dlaczego nie zostało mu to objawione w jednej chwili?" [18]. Zaiste, Koran był objawiany stopniowo, tak jak wymagały tego wydarzenia i stosownie do okoliczności, werset po wersecie, sura po surze.

Użycie słowa "sługa" (ar. 'abd), nie zaś słowa "Posłaniec" czy imienia "Muhammad" wskazuje na egzaltację Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), na wzniosłą naturę aktów czci; potwierdza rozkaz Czcijcie! i nasuwa wniosek o odrzuceniu złudzeń, ponieważ Posłaniec wykonywał więcej aktów czci niż ktokolwiek inny i recytował Koran częściej niż ktokolwiek inny. Zatem zastanów się nad tym!

Jeśli chodzi o frazę to przynieście surę podobną do tego (ar. fa'tu bi suratin min mislihi), to zamysłem rozkazu przynieści [19] jest ukazanie bezsilności wątpiących, w tym zaś zawierają się wyzwanie, przygana i nawoływanie ich do tego, by postarali się wieść spór z Koranem, które sprawiają, iż jasną staje się ich niezdolność do tego, by tak uczynić.

Słowo "sura" wskazuje na fakt, że Koran zmusza ich do milczenia i całkowicie ucisza, a to poprzez następujące dziewięć poziomów wyzwania:

Na poziomie pierwszym Koran mówi: "Stwórzcie coś podobnego do całego Koranu wraz z jego prawdami, naukami, przepowiedniami i wzniosłą kompozycją, i niech to wszystko pochodzi od kogoś niepiśmiennego".

Na poziomie drugim Koran mówi: "Jeśli nie potraficie tego uczynić, stwórzcie coś innego, z podobnie elokwentną kompozycją".

Na poziomie trzecim Koran mówi: "Jeśli również tego nie potraficie uczynić, stwórzcie mniej więcej dziesięć sur".

Na poziomie czwartym: "Jeśli jesteście niezdolni do uczynienia również i tego, stwórzcie coś, co będzie odpowiadało jednej długiej surze".

— 223 —

Na poziomie piątym: "Jeśli to również jest dla was za trudne, po prostu przynieście jedną surę, choćby była bardzo krótka, jak Zaprawdę, My daliśmy tobie (Muhammadzie) obfitość (ar. inna 'atajnaka-l kałsar, [20] byle pochodziła od kogoś niepiśmiennego jak o [21]".

Na poziomie szóstym: "Jeśli nie jest dla was możliwe, aby stworzył ją ktoś niepiśmienny, wybierzcie biegłego uczonego lub umiejętnego pisarza, aby to uczynił".

Na poziomie siódmym: "Jeśli i to jest dla was za trudne, niech współpracuje przy tym wielu z was".

Na poziomie ósmym: "Jeśli nie potraficie tego uczynić, proście o pomoc wszystkich ludzi i dżinnów, szukajcie wsparcia wszystkich rezultatów ich wspólnej wiedzy, od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż po kres świata, jak również idei znajdujących się w dostępnych dla was księgach o języku arabskim i jego stylach, napisanych albo wskutek pragnienia (naśladowania - uz. red. pol.) Koranu, albo wskutek uporu tych, którzy chcieli wieść z nim spór. Nie mówiąc już o będących autorytetami uczonych, gdyby przestudiował je nawet człowiek o skromnej inteligencji lub ignorant, oznajmiłby, że żadna z nich nie była podobna (do Koranu - uz. red. tur.). Zatem albo jest on niższym od nich wszystkich, a to zgodnie z jednomyślną zgodnością jest niemożliwe, albo przewyższa je wszystkie - i o to chodziło, jak wspomniano wcześniej. Zaiste, nikomu nie udało się wieść sporu z Koranem w ciągu trzynastu stuleci. Jak był on prawdą w przeszłości, tak będzie i w przyszłości, aż po kres czasu".

Na poziomie dziewiątym Koran mówi: "Nie usprawiedliwiajcie się, twierdząc, że nie macie żadnych świadków ani też my za was nie poświadczymy. Idźcie i wezwijcie waszych świadków i waszych stronników, i niech naradzą się oni ze swymi sumieniami: Czy starczy im śmiałości, aby poprzeć to, co twierdzicie, wchodząc w spór (z Koranem - uz. red. tur.)?"

Jeśli pojąłeś owe poziomy, teraz zastanów się nad tym, jak Koran jest cudownym w swej zwięzłości, wskazując na owe poziomy, skutecznie zmuszając do milczenia (swych adwersarzy - uz. red. pol.), a następnie rozluźniając ich kneble (i dając im szansę na to, aby odpowiedzieli- uz. red. tur.).

Pojmij również, że ludzka niezdolność do tego, by prowadzić spór z choćby najkrótszą surą, jest jasnym argumentem (prowadzącym - uz. red. pol.) od skutku do przyczyny (ar. innijatuhu badihijja). Jeśli chodzi o argument prowadzący od przyczyny do skutku (ar. limmijjatuhu), to jest powiedziane: "Bóg Najwyższy powstrzymał ludzi przed wchodzeniem w spór z Koranem". Najbardziej poprawną szkołą w tej drugiej kwestii

— 224 —

(tj. w kwestii argumentu prowadzącego od przyczyny do skutku - uz. red. tur.) jest ta, której trzymali się 'Abd Al-Qahir al-Dżurdżani, Az-Zamakszari i As-Sakkaki. Twierdzi ona, że "naśladowanie wzniosłej kompozycji Koranu przekracza granice ludzkiej mocy". Ponadto As-Sakkaki preferował pogląd, wedle którego cudowna niepowtarzalność Koranu może być jedynie odczuta (ar. załqi), a nie można jej wyrazić ani objaśnić, lecz jedynie doświadczyć. Jednakże autor Dala'il al-i'dżaz (tj. Al-Dżurdżani - uz. red. tur.) preferował pogląd, wedle którego jest możliwym wyrażenie cudowności Koranu (w słowach - uz. red. tur.), my zaś w tej kwestii podpisujemy się pod stanowiskiem jego szkoły.

Wybór słowa "sura" zamiast takich słów, jak nadżm, ta'ifa czy nałba wskazuje na fakt, że (Koran - uz. red. tur.) ucisza (swych przeciwników - uz. red. pol.), odpowiadając na źródło ich wątpliwości, a mianowicie: "Dlaczego Koran nie został objawiony mu w całości?". Oznacza to (że Koran mówi do nich - uz. red. tur.): "Stwórzcie coś sami i niech to ujrzymy, nawet jeśli będzie to tylko jeden krótki fragment!".

Wybór słowa "sura" oznacza również, że w Koranie znajdują się liczne korzyści rozdzielone pomiędzy sury, jak zostało to objaśnione przez Az-Zamakszariego, a także, że ta niezwykła metoda zawiera wiele subtelnych punktów.

Fraza podobną do tego (ar. min mislihi) może mieć dwa znaczenia, to jest przyrostek zaimkowy -hi odnosi się albo do rzeczy objawionej (ar. al-munzal; to jest do Koranu, oznaczając "przynieście surę podobną do jednej z sur Koranu" - uz. red. tur.), albo do tego, któremu została ona objawiona (ar. al-munzal 'alajhi; to jest do Posłańca, oznaczając: "znajdźcie kogoś niepiśmiennego jak on, aby stworzył coś podobnego - uz. red. tur.). Gdyby chodziło o to pierwsze znaczenie, powinna być użyta fraza misli suratin minhu, lecz wyrażenie min mislihi wskazuje na to, że również druga możliwość powinna być brana pod uwagę. Oznacza to: "Możecie poniżyć jego sprawę poprzez wasz spór jedynie wtedy, gdy dokona tego ktoś niepiśmienny jak on". Wskazuje to również na fakt, że cudowność Koranu mogłaby zostać umniejszona jedynie wtedy, gdyby w sporze został wykorzystany cały zbiór (lub dzieło literackie; ar. madżmu'a - uz. red. tur.) - to jest, gdyby wytworzona sura była częścią kompletnego dzieła (podobnego Koranowi - uz. red. tur.).

Ta fraza również aluzyjnie kieruje uwagę ku innym Pismom, które zostały objawione jak Koran, aby słuchający mógł zważyć je na szalach swego umysłu i pojąć wzniosłą naturę Koranu.

— 225 —

Jeśli chodzi o zdanie wezwijcie waszych świadków (i pomocników, jeśli macie jakichkolwiek), poza Bogiem (ar. ła'd'u szuhada'akum min duni-llah), to wybór słowa wezwijcie (ar. ud'u) zamiast "proście o pomoc" czy "szukajcie wsparcia" wskazuje na fakt, że ci, którzy mogliby odpowiedzieć przeciwnikom Koranu i bronić ich, nie są nieistniejącymi, lecz są tam (wraz z nimi - uz. red. tur.) i nie trzeba ich wzywać.

Słowo "świadkowie" (ar. szuhada') zawiera trzy znaczenia: "wezwijcie tych, którzy są waszymi autorytetami w dziedzinie języka arabskiego", "tych, którzy obserwują was (i są świadkami)", wreszcie "waszych bożków".

Odnośnie do pierwszego znaczenia Koran ucisza swych przeciwników, obalając ich argument, wedle którego ich własna niemoc nie dowodzi tego, że ich literackim przywódcom brak sił (do tego, by naśladować Koran - uz. red. tur.).

Odnośnie do drugiego znaczenia Koran odbiera im głos, ucinając ich wymówki, jakoby nie mieli oni żadnych świadków, ponieważ każdy pogląd i każda droga mają obrońców i świadków.

Odnośnie do trzeciego znaczenia Koran napomina ich i naśmiewa się z nich, pytając, dlaczegóż to ich bogowie, na których spoglądają oni z nadzieją na korzyści i na odepchnięcie szkody, nie pomogą im w owej kwestii, która tak ich trapi.

Dopełniacz [22] słowa świadków oraz przyrostek zaimkowy -kum (tu oznaczający zaimek dzierżawczy "wasi", "waszych" - uz. red. pol.) oznaczają coś poszczególnego i wzmacniają pierwsze znaczenie (z wymienionych powyżej - uz. red. tur.): "Wasi wielcy ludzie są tu obecni wraz z wami, a istnieje szczególna więź między wami, zatem gdyby byli w stanie wam pomóc, z pewnością by to uczynili". Wyrażają również drugie znaczenie, a to jak następuje: "Przyjmujemy świadectwo tych, którzy was wspierają i są waszymi stronnikami, ponieważ nie ośmielą się oni zaświadczyć czegoś, co jest w oczywisty sposób nieważne". Szarpią także za ramię trzecie znaczenie i drwią z niego, pytając: "Dlaczego nie pomogą wam bogowie, których czcicie?".

Odnośnie do pierwszego znaczenia fraza poza Bogiem (ar. min duni-llah) wskazuje na to, co ogólne, oznaczając: "Wzywajcie wszystkich na świecie elokwentnych mistrzów języka prócz Boga Najwyższego". Wskazuje również na fakt, że cudowność (Koranu - uz. red. tur.) jest jedyną (cudownością - uz. red. tur.), ponieważ pochodzi od Boga.

— 226 —

Odnośnie do drugiego znaczenia wskazuje na bezsilność i zmieszanie niewiernych, kiedy mówią oni: "Bóg jest naszym świadkiem. Bóg wie, że możemy to uczynić", ponieważ zwyczajem tych, którzy są pokonani w sporze i bezsilni, jest przyrzekanie na Boga i wzywanie Go na świadka tego, czego oni sami nie są w stanie udowodnić.

Odnośnie do trzeciego znaczenia wskazuje na to, że ich spór z Posłańcem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był dokładnie odpowiedzią przydawania Bogu towarzyszy (ar. szirk) na Bożą jedność (ar. tałhid), a także odpowiedzią pozbawionych życia, nieświadomych bytów na Stwórcę niebios i ziemi.

Fraza jeśli jesteście prawdomówni (ar. in kuntum sadiqin) nadmienia o ich słowach: "Gdybyśmy chcieli, moglibyśmy wypowiedzieć coś podobnego (do Koranu - uz. red. pol.)". Sugeruje ona również (następujące znaczenie - uz. red. pol.). "Nie jesteście prawdomówni. Wasza prawdomówność jest wyłącznie hipotetyczna; zaiste, wy tylko wypowiadacie sofizmaty. Popadliście w zwątpienie nie dlatego, że poszukiwaliście prawdy, lecz dlatego, że poszukiwaliście fałszu i popadliście w fałsz". Ponadto konsekwencją (apodozą; zdania warunkowego jeśli jesteście prawdomówni - uz. red. tur.) jest suma i istota poprzednich fraz, to jest "uczyńcie to!". Oznacza to: "Jeśli to, co mówicie, jest prawdą, zatem postarajcie się stworzyć coś podobnego".

Jeśli chodzi o zdanie: Lecz jeśli tego nie potraficie, a z pewnością tego nie potraficie [23] to bójcie się Ognia (ar. fa in lam taf'alu ła lan taf'alu fa'ttaqu an-nar), to we frazie jeśli jesteście prawdomówni Koran zbił z tropu niewiernych poprzez sylogizm warunkowy, akceptując przeciwieństwo następnego wyrażenia, które jest przeciwieństwem wyrażenia poprzedniego.

Streszczenie (tego znaczenia wygląda następująco - uz. red. pol.): "Gdybyście byli prawdomówni, wiedlibyście spór z Koranem i stworzylibyście choć jedną surę, wy jednak nie uczyniliście tego (gdyż nie potrafiliście tego uczynić i nie będziecie w stanie tego uczynić w przyszłości - uz. red. tur.). Można z tego wywnioskować, że nie byliście prawdomówni, podczas gdy wasz przeciwnik, to jest Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest prawdomówny, a Koran jest cudowny. To zatem zobowiązuje was do uwierzenia w niego, abyście mogli bać się (i uniknąć - uz. red. tur.) kary (Ognia - uz. red. tur.)!". Spójrz, jak cudowna jest zwięzłość Objawienia!

Następnie, mówiąc jeśli tego nie potraficie (ar. in lam taf'alu) zamiast "lecz wy tego nie uczyniliście" (ar. lakin ma taf'alun), Koran

— 227 —

wskazuje - poprzez wątpliwość, jaką oznacza słowo jeśli - na zgodność z ich podejrzeniami (ar. zann), zaś poprzez wyrażenie warunku będącego przeciwieństwem następnego zdania wymaga przeciwieństwa zdania poprzedniego. Następnie zamiast skutku - którym byłoby przeciwieństwo zdania poprzedniego, a mam na myśli zdanie: "Lecz wy nie jesteście prawdomówni" - wspomina o trzeciej z trzech kolejnych konsekwencji (ar. lazim) przyczyny (ar. 'illa), którą (to konsekwencją - uz. red. pol.) jest fraza to bójcie się Ognia (ar. fa'ttaqu an-nar), aby przerazić wątpiących, zastraszyć i zagrozić im.

Jeśli chodzi o frazę jeśli nie potraficie (ar. in lam taf'alu), to odnosi się ona do przeszłości poprzez przeczenie lam, a do przyszłości poprzez słowo jeśli (ar. in), co ma na celu zwrócenie uwagi ku przeszłości, jak gdyby Koran mówił (do wątpiących - uz. red. pol.): "Spójrzcie na wasze zdobne przemowy i na wasze wyszyte złotem Siedem Zawieszonych: czyż którakolwiek z nich jest równa (Koranowi - uz. red. tur.) lub bliska tego, lub tego samego rodzaju?".

Wybór słowa taf'alu (ar. dosłownie "uczyńcie") zamiast ta'tu - "przynieście" - sugeruje dwa punkty:

Punkt pierwszy: Użyte słowo nasuwa wniosek, że źródłem cudowności (Koranu - uz. red. tur.) i jego niepowtarzalności (ar. i'dżaz) jest bezsilność (ar. 'adżz) jego przeciwników, zaś źródło ich bezsilności związane jest z działaniem (ar. fi'l), nie zaś z dziełem (ar. asar). (To jest, źródłem ich bezsilności jest ich niezdolność do uczynienia lub stworzenia czegoś podobnego, nie zaś dzieło samo w sobie - uz. red. tur.).

Punkt drugi: Słowo taf'alu wybrano dla zwięzłości, ponieważ jak w gramatyce (rdzeń czasownikowy - uz. red. tur.) fa'ala jest używany dla opisania form czasownika, tak w stylach literackich używany jest jako streszczenie działań i opowieści, jak gdyby był zaimkiem wyrażającym całe zdania oraz ich metonimią [24] (ar. kinaja).

Jeśli chodzi o zdanie a wy z pewnością tego nie potraficie (ar. ła lan taf'alu), to przyszłość i wzmocnienie wyrażone przez lan nasuwają wniosek o czymś określonym, zaś to wskazuje na fakt, że mówca jest o czymś przeświadczony i poważny, a także nie ma żadnych wątpliwości dotyczących tego, co mówi. To zaś jest znakiem, iż nie ma żadnego oszustwa ani zwodzenia (w tym, co mówi i co czyni - uz. red. tur.).

Użycie to bójcie się (ar. fa'ttaqu) zamiast "wystrzegajcie się" (ar. tadżannabu - oba wyrażają to samo znaczenie, lecz al-ittiqa' podąża za wiarą, podczas gdy "wystrzeganie się" nie ma tego drugiego znaczenia;

— 228 —

uz. red. tur.) implikuje jako zamiennik dla konsekwencji (wcześniejszego zdania warunkowego - uz. red. tur.) zdanie: "Wierzcie w Boga i wystrzegajcie się przydawania Mu towarzyszy, które jest przyczyną zstąpienia do Ognia".

W przypadku rzeczownika "Ogień" (ar. an-nar) użyta jest forma określona, ponieważ jest on czymś dobrze znanym i mocno osadzonym w umysłach ludzi, którzy słyszeli o nim od (wszystkich - uz. red. tur.) proroków od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do teraz. Fakt, że rządzi nim zaimek względny którego (ar. allati), choć takie zaimki ogólnie odnoszą się do czegoś znanego wcześniej, jest konsekwencją tego, że werset: Strzeżcie się (...) Ognia, którego strawą będą ludzie i kamienie [25] został objawiony wcześniej i słyszeli go ci, do których zwraca się Koran, zatem zaimek względny jest na miejscu.

Jeśli chodzi o frazę a paliwem jego będą ludzie i kamienie (ar. allati łaquduha an-nas ła al-hidżara), to jak wspomniano wcześniej, jej celem jest zastraszenie, a strach jest uczyniony bardziej dotkliwym poprzez groźbę. Zatem ta fraza poprzez słowo ludzie grozi (tym, do których jest skierowana - uz. red. pol.), jak gdyby uderzała ich, zaś jeszcze wzmacnia (swą wymowę - uz. red. pol.) poprzez słowo kamienie, jak gdyby karciła ich: "Jakich to korzyści i jakiego zbawienia wyglądaliście od tych bałwanów, które teraz są narzędziami zadawanych wam tortur?".

Co tyczy się frazy który został przygotowany dla niewiernych (ar. u'iddat li-l kafirin), to wiedz, że umiejscowienie jej właśnie tutaj wymagałoby konstrukcji "który został przygotowany dla was" (ar. u'iddat lakum), jednakże w zakończeniach wersetów Koran wspomina ogólne zasady i przytacza podsumowania, aby wskazać na najbardziej potężne świadectwa twierdzeń (uczynionych w danym wersecie - uz. red. tur.). Zatem zasadniczo znaczeniem domyślnym jest tutaj: "... który został przygotowany dla was, jeśli nie wierzycie, jako że jest on przygotowanym dla niewiernych". Z tego powodu użyty został rzeczownik zamiast zaimka.

Fakt, że słowo został przygotowany użyte jest w czasie dokonanym, wskazuje na fakt, że Piekło obecnie istnieje, jak zostało to omówione powyżej.