Znaki Cudowności
— 153 —

Wersety 19 - 20

﴿ اَوْ كَصَيِّبٍ مِنَ السَّمَٓاءِ ف۪يهِ ظُلُمَاتٌ وَ رَعْدٌ وَ بَرْقٌ يَجْعَلُونَ اَصَابِعَهُمْ ف۪ٓى اٰذَانِهِمْ مِنَ الصَّوَاعِقِ حَذَرَ الْمَوْتِ وَاللّٰهُ مُح۪يطٌ بِالْكَافِر۪ينَ ٭ يَكَادُ الْبَرْقُ يَخْطَفُ اَبْصَارَهُمْ كُلَّمَٓا اَضَٓاءَ لَهُمْ مَشَوْا ف۪يهِ وَاِذَٓا اَظْلَمَ عَلَيْهِمْ قَامُوا وَلَوْ شَٓاءَ اللّٰهُ لَذَهَبَ بِسَمْعِهِمْ وَاَبْصَارِهِمْ اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَىْءٍ قَد۪يرٌ ﴾

Albo do chmury burzowej na niebie - w niej są ciemności, grzmot i błyskawica. Oni, obawiając się śmierci, wkładają palce w swoje uszy przed piorunami. Bóg obejmuje niewiernych. Błyskawica omal nie odbiera im wzroku. Za każdym razem, kiedy ona daje im światło, oni idą w nim; a kiedy ogarnia ich ciemność, oni się zatrzymują. Jeśliby zechciał Bóg, to zabrałby im słuch i wzrok. Zaprawdę, Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!

Godne odnotowania punkty owych wersetów również mogą zostać (zaliczone - uz. red. tur.) do trzech (grup, kategorii, którymi są - uz. red. tur.): ich umiejscowienie względem poprzednich wersetów, umiejscowienie fraz wersetów (oraz relacje między nimi - uz. red. tur.) i relacje między częściami składowymi fraz. Owe relacje przypominają powiązania między wskazówkami zegarka odmierzającymi godziny, minuty i sekundy.

Aspekt kompozycji (wskazujący na umiejscowienie - uz. red. tur.) owych wersetów oraz tych, które je poprzedzają

Koran powtarza przypowieści (ar. tamsil), rozciągając ich opisy oraz wskazując na potrzebę (długiego - uz. red. tur.) opisania hipokrytów w ich stanie trwogi i zagubienia, które są dwojakiego rodzaju (jak zostanie to ukazane w poniższych streszczeniach - uz. red. tur.).

Streszczenie przypowieści pierwszej: Hipokryta widzi siebie samego na pustyni istnienia, z dala od towarzyszy, wykluczonego ze zgromadzenia istot i pozostającego poza jurysdykcją Prawdziwego słońca. W jego oczach wszystko jest nieistniejącym; wszystkie stworzenia są obcymi, a będąc cichymi i nieruchomymi, są opuszczone i skazane na zagładę. Czyż można go porównać z wiernym, który dzięki światłu wiary postrzega wszystkie istoty wszechświata jako przyjacielskie i dobrze znajome?

— 154 —

Streszczenie przypowieści drugiej: Hipokryta przypuszcza, że cały świat wraz ze swymi nieszczęściami oznajmia o jego śmierci, grozi mu poprzez swe katastrofy, krzyczy na niego poprzez swe wydarzenia i zsyła deszcz ciosów spadających na niego ze wszystkich stron, jak gdyby wszystkie istoty świata zjednoczyły się we wrogości wobec niego, a wszystko, co przynosi korzyść, stało się szkodliwe. Jednakże jedynym powodem tego stanu rzeczy jest fakt, iż nie posiada on żadnego wsparcia ani żadnego źródła pomocy, jak zostało to już omówione. Czyż można go porównać z wiernym, który tytułem wiary słyszy wychwalania Boga przez wszystkie istoty i słyszy ich radosne wypowiedzi?

Ponadto przytoczenie drugiej przypowieści wskazuje na fakt, iż hipokryci dzielą się na niższą klasę ludzi prostych, zgodnych z opisem pierwszej przypowieści, oraz klasę ludzi aroganckich i zadufanych w sobie, odpowiadającą drugiej przypowieści.

Powiązanie drugiej przypowieści z kontekstem (ar. maqam) przez wzgląd na słuchającego: Pierwsi ludzie, do których zwracał się Koran, byli mieszkańcami pustyni, dla których łożem była jej podłoga, zaś dachem - namiot niebios. Wszyscy doświadczyli owych rzeczy (o których mówi przypowieść - uz. red. pol.) bądź słyszeli o nich od swych ziomków, byli zatem zaznajomieni z nimi, zaś ich opisy były dla nich tak skuteczne, jak gdyby były one przysłowiami. Powiązanie drugiej paraboli z pierwszą jest zupełnie jasne [1], ponieważ druga przypowieść dopełnia i udoskonala pierwszą, w wielu przypadkach poruszając nawet te same kwestie. Z kolei powiązanie między przypowieścią a opisywanymi przez nią (hipokrytami - uz. red. tur.) ma pięć aspektów:

Pierwszy: Są oni całkowicie pokonani przez oszołomienie, kiedy wszystkie drogi ucieczki są zamknięte, a wszystkie środki wybawienia zostały im odebrane.

Drugi: Są oni również pokonani przez straszliwy strach i wszyscy wyobrażają sobie, że wszelkie istoty zjednoczyły się we wrogości wobec nich, zaś oni sami nie potrafią żyć w bezpieczeństwie nawet przez minutę.

Trzeci: Są oni również powaleni przez trwogę tak straszliwą, że stali się szalonymi i stracili zmysły. Są podobni komuś, kto widzi lśniący miecz i stara się obronić przed nim, zamykając oczy, albo też słyszy huk dział i stara się uniknąć uderzenia pocisku, zatykając uszy, albo też komuś, kto nie chce, aby zaszło słońce, i zatrzymuje mechanizm swego zegarka, aby przestało toczyć się koło przeznaczenia. Jakże są oni szaleni! Przecież pioruny nie zawrócą, kiedy zatkają oni uszy, ani też ogniste błyskawice

— 155 —

nie ulitują się nad nimi, kiedy zamkną oni oczy. Można z tego pojąć, że nie pozostało im nic, do czego mogliby przylgnąć.

Czwarty: Słońce i deszcz, światło i woda pozornie są źródłem życia kwiatów oraz roślin i służą ich wzrastaniu, lecz sprawiają również, że rzeczy martwe rozkładają się, a nieczystości gniją. Podobnie jeśli miłosierdzie Boga i Jego dary nie natrafią na miejsca, które są gotowe i przygotowane na nich przyjęcie oraz znają ich wartość, stają się tarapatami i zemstą.

Piąty: Jak istnieje, jeśli nie zwracać uwagi na słowa, zgodność między znaczeniami (drugiej przypowieści a historią hipokrytów, których ona opisuje - uz. red. tur.), tworząca podstawy przenośni mającej charakter paraboli (ar. al-isti'ara at-tamsilijja), tak istnieją powiązania między częściami (ich obu - uz. red. tur.). Oberwanie chmury jest życiem dla roślin, jak islam jest życiem dla dusz. Grzmot i błyskawica wskazują na obietnicę i groźbę, podczas gdy ciemności ukazują ci wątpliwości niewiary i sceptycyzm hipokryzji.

Umiejscowienie fraz wersetu (i relacje między nimi - uz. red. tur.)

Poprzez frazę do chmury burzowej na niebie (ar. kasajjibin min as-sama') Koran nasuwa wniosek, iż (hipokryci - uz. red. tur.) przypominają ludzi zmuszonych do podróżowania przez dziką pustynię podczas ciemnej nocy i gwałtownej burzy, w straszliwym deszczu bombardującym ich niczym pociski spadające z nabrzmiałego nieba. W ten sposób (Koran - uz. red. pol.) alarmuje umysł słuchającego, ponieważ słuchacz oczekuje na wyjaśnienie tego, dlaczego deszczowe chmury, które zasadniczo są najbardziej upragnionym miłosierdziem, (tutaj - uz. red. pol.) są tak upiornym nieszczęściem. Aby zilustrować ich grozę, Koran mówi fihi zulumat (ar. "w całkowitych ciemnościach"), sugerując, że deszcz niesie z sobą mrok i gęstość chmur. Podobnie z powodu obfitości deszczu oraz z powodu tego, że jest on tak powszechnym, jest tak, jakby czarne krople (deszczu - uz. red. tur.) zawierały podzieloną na kawałki noc. Gdy tylko słuchający słyszy słowa fihi zulumat, spodziewa się wyjaśnienia, jak gdyby mówca słyszał w swym umyśle dźwięk grzmotu, zatem mówił: (i) grzmot (ar. ła ra'd). To sugeruje przerażające groźby grzmotu, jako że niebiosa, ów przywódca wszystkich istot, chcą wychłostać (hipokrytów - uz. red. tur.), a zatem huczą i ryczą na nich dźwiękiem swego grzmotu. W obliczu tego przerażeni i dotknięci nieszczęściem (hipokryci - uz. red. tur.) wyobrażają sobie, że wszechświat, którego istoty współpracują i wspierają się wzajemnie, mimo swego (wcześniejszego - uz. red. pol.) spokoju uwziął się, aby ich skrzywdzić, a mimo swej (wcześniejszej - uz. red. pol.) ciszy straszliwie na nich wyje. Kiedy słyszą grzmot, wyobrażają

— 156 —

sobie, iż wypowiada on groźby pod ich adresem, ponieważ z powodu strachu myślą, iż ryczy właśnie na nich.

Następnie, kiedy tylko słuchający słyszy grzmot, na myśl przychodzi mu stała towarzyszka grzmotu, a z tego powodu Koran mówi: i błyskawica (ar. ła barq), co poprzez użycie formy nieokreślonej wskazuje na to, iż (błyskawica - uz. red. pol.) jest czymś osobliwym i cudownym. Tak, zaiste jest ona cudowna, ponieważ kiedy się ona rodzi, świat ciemności umiera, jest zwijany i wtrącany w niebyt, jednak wraz z jego śmiercią wskrzeszany i budzony do życia jest inny świat ciemności. Jest tak, jak gdyby ogień, kiedy wygasł, pozostawił po sobie jako swe dziedzictwo świat pełen dymu. Człowiek powalony przez błyskawicę powinien zatem uważnie ją zbadać i nie spoglądać na nią powierzchownie z powodu tego, że jest ona czymś dobrze znanym, ponieważ w ten sposób [2] może odkryć subtelny kunszt Bożej mocy.

Usłyszawszy te opisy, słuchacz dochodzi do pytania: "Cóż oni robią? Czy próbowali cokolwiek zrobić?". Koran zatem mówi: Oni, obawiając się śmierci, wkładają palce w swoje uszy (dla ochrony) przed piorunami (ar. jadż'aluna asabi'ahum fi azanihim min as-sała'iq hazara-l małt), wskazując na fakt, że (hipokryci - uz. red. tur.) nie mają żadnego schronienia ani miejsca ucieczki i są jak tonący, którzy chwytają się, czego się tylko da. W swym przerażeniu używają palców zamiast jedynie ich koniuszków, jak gdyby ich trwoga biła ich po rękach, aż z bólu wtykają ręce do uszu, a w swej głupocie zatykają uszy, aby nie trafił ich piorun. Następnie umysł słuchacza kontynuuje swe dociekania, a słuchający pyta: "Czy owo nieszczęście jest powszechnym, czy poszczególnym, w którym wciąż można mieć nadzieję (na ocalenie - uz. red. tur.)?". (Koran - uz. red. tur.) odpowiada: Bóg obejmuje (Swą mocą wszystkich) niewiernych (ar. ła-llahu muhitun li-l kafirin), z czego można wywnioskować, że nieszczęście jest karą za ich niewdzięczność wobec Bożych darów. Bóg Najwyższy karze ich za ich uporczywe negowanie Bożych praw, zdeponowanych w rzeszy (ar. al-dżumhur) wszystkich istot.

Kiedy (słuchacz - uz. red. tur.) słyszy gwałtowny huk grzmotu, zapytuje sam siebie: "Czyż błyskawica nie byłaby dla nich pożyteczną poprzez oświetlenie im drogi?". (Koran - uz. red. tur.) odpowiada zatem: Błyskawica omal nie odbiera im wzroku (ar. jakadu-l barqu jachtafu absarahum), wskazując na to, że jak grzmot jest im nieprzyjazny, zaś oni nie są w stanie słyszeć, tak błyskawica ze swym światłem również jest wroga wobec nich, oślepiając ich oczy. Słysząc, że wszechświat jest zjednoczony w swej wrogości wobec nich, umysł słuchacza woła:

— 157 —

"Co się z nimi stanie? Co mogą oni zrobić? Co starają się uczynić?". (Koran - uz. red. tur.) mówi zatem: Za każdym razem, kiedy ona daje im światło, oni idą w nim; a kiedy ogarnia ich ciemność, oni się zatrzymują (ar. kullama ada'a lahum maszał fihi ła iza azlama 'alajhim qamu), wskazując na fakt, że są oni zdezorientowani, wahający się i oszołomieni, wypatrując najmniejszej szansy i najlżejszego przebłysku dostrzeżenia drogi. Kiedykolwiek ukazuje się im droga, ruszają naprzód, lecz ze swymi udręczonymi duszami miotają się jak pozbawione głowy kury, a wreszcie stają w miejscu, niby zamienieni w bryły lodu.

Zatem tytułem swego dochodzenia umysł słuchającego pyta: "Dlaczego nie umierają, dlaczego nie staną się całkowicie ślepi i głusi, aby zostali wybawionymi od ich udręki?". (Koran - uz. red. tur.) odpowiada: Jeśliby zechciał Bóg, to zabrałby im słuch i wzrok (ar. ła lał sza'a-llah, la zahaba bi sam'ihim ła absarihim), co oznacza, że nie zasługują oni na wybawienie z ich położenia. Z tego powodu wola (Boga - uz. red. tur.) nie sprawi, by umarli, a gdyby miała działać, odebrałaby im słuch i wzrok. Bardziej odpowiednim dla tych, którzy są krnąbrni i odeszli od praw Najwyższego, jest to, aby zachowali swój słuch, by słyszeć swą karę, aby zachowali wzrok, by mogli ją zobaczyć.

Zawierając wszystkie owe punkty, opowieść spod swego zewnętrza wskazuje na wyniosłość i moc Boga oraz na zarządzenia Najwyższego we wszechświecie, a szczególnie na dziwy grzmotu, błyskawicy i chmur. Wspominając to wszystko, słuchacz wraz ze swą zbudzoną świadomością oznajmia: "Niech będzie Mu chwała! Jak wielka jest moc Tego, Którego wspaniałość ukazuje wszechświat, a Którego gniew ukazują owe nieszczęścia!". Zatem (Koran - uz. red. tur.) mówi: Zaprawdę, Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny! (ar. inna-llaha 'ala kulli sza'in qadir).

Teraz jeśli chodzi o relacje między częściami składowymi fraz,

wiedz, że słowo albo (ar. ał) z frazy albo do chmury burzowej (ar. ał kasajjibin) wskazuje na fakt, że przedstawieni w przypowieści (hipokryci - uz. red. tur.) dzielą się na dwa rodzaje, a także jest znakiem tego, że istnieje prawdziwa zgodność zarówno między dwoma przypowieściami, jak i między nimi a położeniem hipokrytów, a także tego, iż istnieje bezsporne podobieństwo między nimi. Ponadto w słowie albo zawiera się (spójnik wzmacniający - uz. red. tur.) bal at-tarqijja (którego znaczenie to nie "przeciwnie", lecz "zaiste" - uz. red. tur.), ponieważ druga przypowieść jest bardziej przerażająca. Brak zgodności między frazą albo do chmury burzowej (ar. ał kasajjibin) a hipokrytami (to znaczy różnica między nimi, ponieważ hipokryci są porównani do burzy - uz. red. tur.) wymaga tego,

— 158 —

by rzecz, którą przypomina (deszcz - uz. red. tur.) pozostawała ukryta (ar. muqaddar). Owa ukryta czy też domyślna rzecz nie jest wyraźnie stwierdzona dla zachowania zwięzłości, zaś słowa są uczynione zwięzłymi (to jest, celem owej elipsy [3] jest uczynienie znaczenia rozwlekłym - uz. red. tur.), zaś rozwlekłe znaczenie odwołuje się do wyobraźni słuchacza, aby ten mógł poszukiwać w kontekście wypowiedzi dalszych znaczeń. Zatem z powodu owego braku zgodności (Koran - uz. red. tur.) jak gdyby mówił: "Lub też przypominają oni ludzi, którzy podróżują przez pustynię oraz ciemną noc i są dotknięci przez liczne nieszczęścia będące wynikiem gwałtownej burzy". Zastąpienie dobrze znanego i przyjaznego słowa "deszcz" (ar. matar) przez słowo as-sajjib (ar. "chmura burzowa" a. "ulewa") nasuwa wniosek, że każda z kropel deszczu jest nieszczęściem (ar. masa'ib), a wszystkie spadają na nich jak pociski znajdujące swój cel (ar. tusibahum), zaś (hipokryci - uz. red. tur.) nie mogą nigdzie się przed nimi schronić.

Wyraźne znaczenie frazy na niebie (a dosłownie "z nieba"; ar. min as-sama') stwierdza jasno, że deszcz przychodzi wyłącznie z nieba, co jest wyrażeniem jego powszechnej natury. Oznacza to, że niebo jest określonym, aby uczynić je absolutnym (ar. itlaq), jak w wersecie: I nie ma zwierząt na ziemi ani latających na skrzydłach..., [4] co z kolei oznacza, że deszcz bierze w posiadanie całe oblicze niebios. Niektórzy komentatorzy Koranu z użytej w tym miejscu frazy min as-sama' oraz z wersetu: On zsyła z nieba góry pełne gradu... [5] wnioskują, że deszcz spada z ciała (ar. dżirm) nieba, a niektórzy z nich wyobrażają sobie nawet istnienie oceanu pod niebem, lecz nauka retoryki (ar. al-balagha) nie potwierdza tego. Ponadto jako że słowo "niebo" jest używane (ogólnie - uz. red. tur.) dla wszystkiego ponad tobą, (można również powiedzieć, że - uz. red. tur.) chmury i atmosfera są częścią nieba.

Potwierdzenie przedmiotu dyskusji (a dosłownie stacji; ar. tahqiq al-maqam): Jeśli zastanowisz się nad mocą (Boga - uz. red. tur.), to zobaczysz, że (wobec niej - uz. red. tur.) równe są wszystkie strony, co oznacza, że deszcz może spaść z jakiegokolwiek kierunku.

Jeśli zastanowisz się nad Bożą mądrością, to (zobaczysz, że - uz. red. tur.) ustanawia ona optymalny porządek rzeczy, wymagający zachowania powszechnej równowagi, a także, że wybiera najbardziej bezpośrednie środki. Jeśli chodzi o deszcz, to jest on (kształtowany - uz. red. tur.) poprzez kondensację pary wodnej rozproszonej po świecie atmosfery, którego jednym z dziesięciu składników jest właśnie ta para znajdująca się w jego głębiach.

— 159 —

Wyjaśnienie: Kiedy wola Boga wydaje rozkaz cząsteczkom (wody - uz. red. tur.), są one posłuszne i przemykają się (do celu - uz. red. pol.) ze wszystkich stron. Łączą swoje siły i stają się chmurami obładowanymi deszczem. Aniołowie, którzy są przedstawicielami praw (siły działającej we wszechświecie - uz. red. tur.) i ukazują porządek wszechświata, biorą je za rękę, aby nie gromadziły się w tłoku i nie zderzały nawzajem, a następnie prowadzą je w dół, ku ziemi. Aby zachować równowagę w atmosferze, morza i ziemia parują, by zastąpić wodę utraconą poprzez destylację. Powodem, dla którego niektórzy ludzie wyobrazili sobie istnienie niebiańskiego oceanu, było ich dosłowne pojmowanie figur retorycznych, ponieważ ukazanie zieleni atmosfery jako koloru morza, zaś samej atmosfery jako zawierającej więcej wody niż zawiera Ocean Spokojny, jest porównaniem (ar. taszbih) niedalekim od rzeczywistości.

Zastanów się nad wersetem: On zsyła z nieba góry pełne gradu... [6] i pojmij, że rozwodzenie się nad jego pozornym znaczeniem, choć roznieciło ono światło swoją metaforą (ar. isti'ara), oznacza bycie chłodnym, niewrażliwym i dosłownym. Jak werset z kryształu i srebra dokładnie wymierzonego, [7] tak werset: On zsyła z nieba góry pełne gradu i dosięga nim, kogo chce... zawiera dwie metafory, które w oczach słuchającego oparte są na poetyckim wyobrażeniu. Owo wyobrażenie opiera się na obserwacji analogii i podobieństwa między przedstawieniem wyższego świata i kształtowaniem świata niższego, zaś ta obserwacja oparta jest na idei pięknej rywalizacji między ziemią a niebem oraz rywalizacji w kwestii szat, w jakie (ziemia i niebo - uz. red. pol.) zostały odziane przez rękę Bożej mocy. Jest tak, jak gdyby - kiedy ziemia pojawia się wraz z jej górami odzianymi zimą w białe szaty śniegu i lodu; kiedy jest spowita (w inne szaty - uz. red. pol.) wiosną; kiedy latem jest zdobna w pełne barw ogrody, przez swe przemiany przedstawiające spojrzeniu mądrości cuda Bożej mocy - atmosfera odpowiadała, naśladując ziemię i rywalizując z nią w ukazywaniu cudów Bożej wyniosłości. Ukazuje się spowita i odziana w nierówne chmury podobne niebosiężnym górom, wzgórzom i dolinom. Zabarwiona różnymi kolorami, odmalowuje ogrody ziemi, poprzez najbardziej olśniewające świadectwo oznajmiając wspaniałość i majestat Boga.

W konsekwencji tej wizji, wzajemnego podobieństwa oraz wyimaginowanego widoku porównanie do chmur było mile widziane w języku arabskim; szczególnie letnie chmury były porównywane do gór, okrętów, dolin i karawan wielbłądów, jak można to usłyszeć w przemowach arabskich krasomówców. Zatem wedle nauki retoryki

— 160 —

(czy też elokwencji - uz. red. tur.) wygląda tak, jakby letnie chmury podróżowały, płynąc po niebie, zaś grzmot jest niczym pasterz doglądający je jak trzodę, pokrzykujący na nie przez huk gromu, a kiedy tylko potrząsa on na oceanach niebios laską swej błyskawicy, chmury drżą i drgają. Ukazują się one jako podobne do gór kruszących się podczas Dnia Zguby lub okrętów miotanych przez sztorm, lub ogrodów wstrząsanych przez drżenia ziemi, lub karawany uchodzącej przed napadem zbójców. Niemniej jednak, (chmury - uz. red. tur.) podróżują i są wymiatane (z nieba - uz. red. pol.); jest tak, jak gdyby wszystkie cząsteczki pary wodnej spoczywały na swych miejscach ukryte i ciche, oczekując na rozkazy ich Stwórcy. Następnie, kiedy grzmot rozbrzmiewa jak wojskowa trąbka (mówiąc im - uz. red. pol.): "Gromadźcie się i stawajcie do szeregu!", na wyścigi wyskakują ze swych miejsc i z największą prędkością gnają ku Temu, Który je wzywa, i zmartwychwstają jako chmury. Następnie, wykonawszy swe obowiązki i otrzymawszy rozkaz przejścia w stan spoczynku, wszystkie odlatują do swych gniazd [8].

Z powodu owego wyobrażonego powiązania między chmurami i górami, a także z powodu ich bliskości i sąsiedztwa - ponieważ aby wchłonąć wilgoć, chmura tworzy się na górze, stosownie do jej rozmiaru, a także nosi jej strój; ponieważ chmura ma kolor śniegu i lodu, a także jest ukształtowana przez ich wilgoć i zimno; z powodu braterstwa między górą a chmurą, a także dlatego, że ich zmieniające się kształty i stroje wspominane są w wielu miejscach Koranu, zaś uścisk ich rąk (opisywany jest - uz. red. pol.) w Objawieniu, jak gdyby rozmawiały ze sobą i obejmowały jedna drugą w wielu wersach na karcie ziemi z księgi świata; a także (dlatego, że - uz. red. pol.) jak widzisz, chmura spoczywa na górze, zatem góra jest niczym przystań lub kotwica dla okrętów chmur, lub jak miejsce, w którym chmury odbywają naradę, lub jak gniazdo, na którym siadają - z powodu wszystkich tych rzeczy z punktu widzenia elokwencji (góry i chmury - uz. red. pol.) zasługują na to, aby były sąsiadami, wymieniającymi i pożyczającymi sobie nawzajem różne rzeczy. Zatem Koran nazywa chmury górami bez użycia partykuły (ka-, wyrażającej porównanie - uz. red. tur.).

Jeśli pojąłeś wszystko, co usłyszałeś o owych relacjach, (pojmiesz, że - uz. red. tur.) słowa On zsyła z nieba mają znaczenie "od strony nieba"; góry oznaczają chmury podobne górom, a słowa pełne gradu odnoszą się do ich barwy, wilgoci i chłodu. Skoro zatem taka jest interpretacja przyjmowana przez naukę retoryki, co sprawia, że wierzysz, iż deszcz, który spada w ciągu dwóch minut, (przybywa - uz. red. tur.) z miejsc odległych

— 161 —

o pięćset lat drogi wbrew mądrości Boga, Który czyni każdą rzecz z najbardziej finezyjnym kunsztem i największą precyzją?

Jeśli chodzi o powiązania i umiejscowienie frazy w niej są ciemności (ar. fihi zulumat), celem tej frazy jest onieśmielenie i przestrach. Pierwszeństwo słowa w niej (ar. fihi) jest znakiem tego, że w swej wyobraźni zarówno dotknięci strasznym nieszczęściem hipokryci, jak również słuchający przypuszczają, że cała ciemność wielu ciemnych nocy wylała się w tę jedną noc. Następnie powiedzenie, że ciemność jest w deszczu (i burzowych chmurach - uz. red. tur.), choć jest na odwrót, sugeruje, że przerażeni ludzie przypuszczają, iż przestrzeń jest stawem wypełnionym deszczem, zaś noc zawarta jest w deszczu, przeplatając się między jego cząsteczkami.

Liczba mnoga słowa ciemności nadmienia o ich różnorodności: ciemność czarnych chmur, ich gęstość i fakt, że okrywają całe niebo, ulewny deszcz i wielkość jego kropli - to wszystko składa się na wieloraki mrok nocy.

Słowo ciemności jest nieokreślone, ponieważ ciemności są czymś nieznanym, a szczególnie dlatego, że ci, do których skierowane są te słowa, są ich nieświadomi. (Forma nieokreślona - uz. red. tur.) jest również potwierdzającą (jako że rodzaj ciemności jest nieznany - uz. red. tur.).

Jeśli chodzi o frazę grzmot i błyskawica (ar. ła ra'd ła barq), to jej celem jest odmalowanie oszołomienia i trwogi (hipokrytów - uz. red. tur.), a także wskazanie na to, że będąc dotkniętymi przez nieszczęście i zbitymi z tropu, skupiają oni całą uwagę na najmniej znaczącym wydarzeniu. Zbadanie (tej frazy - uz. red. pol.) doprowadza do tego, że człowiek pojmuje cudowne i osobliwe przemiany zachodzące w grzmocie i błyskawicy. Kiedy jednak (hipokryci - uz. red. tur.) widzą ciemność najeżdżającą na wszechświat i pochłaniającą - jak nicość - wszelkie istoty, ich oszołomienie przemienia się w żal podobny żalowi sieroty i milczą, jak gdyby byli martwi. Widzą oni najbardziej jasne świadectwa istnienia, (słyszą - uz. red. pol.) wypowiedź owych wzniosłych istot (jaką jest grzmot - uz. red. tur.), następnie (widzą - uz. red. pol.), jak ukazują się one, kiedy skrywająca je zasłona zostaje uniesiona (w rozbłysku błyskawicy - uz. red. tur.) - i przepełnieni są konsternacją, oszołomieniem i strachem, ponieważ kiedy widzą bezgraniczną ciemność w nie-skończonej przestrzeni, której w żaden sposób nie mogą zwyciężyć, spoglądają na nią zrozpaczeni. Jednak wtedy, gdy przestrzeń opróżnia się z owych ciemności, a te znikają i wszystko jest wypełniane światłem,ich całkowita rozpacz jest przekształcana w nadzieję.

— 162 —

Wiedz, że grzmot i błyskawica są dwoma jasnymi znakami ze świata tego, co niewidzialne. Są one w rękach aniołów wyznaczonych do tego, by nadzorowali porządek praw świata chmur. Boża mądrość wiąże przyczyny z ich skutkami, a kiedy chmury są tworzone z pary wodnej rozproszonej w atmosferze, niektóre z nich zostają naładowane ładunkiem ujemnym, zaś inne dodatnim. Kiedy dwie chmury (o przeciwnym ładunku - uz. red. pol.) zbliżą się do siebie, nagle zderzają się i powstaje błyskawica. Następnie na jedną z chmur zostaje przypuszczony nagły atak i jest ona wyrywana z korzeniami, zaś jej miejsce zajmuje inna chmura, aby nie powstała próżnia, a warstwy chmur drgają i falują, wydając dźwięk grzmotu. Jednakże owe zjawiska atmosferyczne zachodzą wedle określonego porządku i określonych praw, których przedstawicielem jest anioł grzmotu i błyskawic.

Ukazanie deszczu jako zawierającego (grzmot i błyskawicę - uz. red. tur.), choć (w rzeczywistości - uz. red. tur.) tym, co je zawiera, jest chmura, spowodowane jest tym, że przerażeni (hipokryci - uz. red. tur.) oraz zatrwożony ich grozą słuchacz postrzegają lejący deszcz jako obejmujący każdą rzecz, ponieważ obejmuje on ich samych.

Użycie liczby pojedynczej dla grzmotu i błyskawicy, choć słowo ciemności jest w liczbie mnogiej, wskazuje na fakt, że źródłem przerażenia dotkniętych przez nieszczęście hipokrytów jest wyobrażanie sobie nieba jako przemawiającego do nich i wygrażającego im poprzez grzmot, zaś blask błyskawicy ukazuje (ich straszliwe położenie - uz. red. tur.). Są to znaczenia czasownikowe (ar. ma'na masdari; zaś takie znaczenia są pojedyncze - uz. red. tur.) i (przypominają one - uz. red. tur.) cud olśniewająco białej ręki. Ponadto każdy z owych bytów (ar. nał) jest innego rodzaju, choć istnieją liczne przykłady każdego z nich (a tym, co jest zamierzone, jest rodzaj, nie zaś poszczególny przykład - uz. red. tur.).

Słowa grzmot i błyskawica są nieokreślone, ponieważ nie są one określane przez przymiotnik, to jest tanłin implikuje domyślne przymiotniki, takie jak "huczący grzmot" czy "oślepiająca błyskawica". Wskazuje to również na fakt, że (hipokryci - uz. red. tur.) nie są świadomi (ich rzeczywistego położenia - uz. red. tur.), ponieważ całą uwagę skupiają na jego osobliwych aspektach. Wskazuje to również na fakt, że nie rozpoznają oni grzmotu ani błyskawicy, ponieważ zatkali uszy i szybko zamknęli oczy.

— 163 —

Jeśli chodzi o części frazy: Oni, obawiając się śmierci, wkładają palce w swoje uszy (dla ochrony) przed piorunami (ar. jadż'aluna asabi'ahum fi azanihim min as-sała'iq hazara-l małt), to zdanie jest odpowiedzią na zadane w domyśle pytanie, a także finezyjnym początkiem (ar. isti'naf - co oznacza, że nie jest powiązane z tym, co je poprzedza - uz. red. tur.), ponieważ kiedy słuchacz zwraca się ku owej emocjonującej, parabolicznej opowieści (ar. al-qissa al-hissijja at-tamsilijja), czuje żarliwe pragnienie, aby odkryć okoliczności dotyczące owego nieszczęścia. Jako że jest ono doskonale odmalowane, jego ciekawość jest zaspokojona, a wtedy pragnie on poznać położenie dotkniętych nieszczęściem ludzi, jak gdyby zapytywał: "W jakim stanie są oni teraz? Co czynią, aby się uratować?". Koran odpowiada, mówiąc: Oni, obawiając się śmierci, wkładają palce w swoje uszy (dla ochrony) przed piorunami. Oznacza to, że nie ma dla nich żadnej ucieczki; są oni niczym tonący chwytający się słomki, ponieważ próbują ochronić się przed niebiańskimi pociskami, zatykając uszy. To jednak jest niemożliwe i nie mogą oni zostać ocaleni.

Słowo wkładają (ar. jadż'aluna) użyte zamiast słowa jadchuluna (wyrażającego włożenie, wetknięcie czegoś do środka) jest znakiem tego, że poszukiwali oni jakichś środków ratunku, lecz jedynym, o czym mogliby pomyśleć, było wetknięcie (palców do uszu - uz. red. tur.). Użycie czasu niedokonanego, przywodzące na myśl obecną sytuację, wskazuje na to, że słysząc o tak oszałamiającej sytuacji, słuchający wyczarowuje w swej wyobraźni rzeczywiste czas i miejsce. Czas niedokonany wskazuje również na ciągłość i stałe odnawianie (nieszczęścia - uz. red. tur.), zaś owa ciągłość jest znakiem tego, że chmury atakują (hipokrytów - uz. red. pol.) nieustannie.

Użycie słowa palce (ar. asabi'ahum) zamiast określenia "koniuszki palców" wskazuje na całkowite zagubienie hipokrytów.

Fraza w swoje uszy (ar. fi azanihim) nadmienia o ich straszliwym przerażeniu na dźwięk grzmotu, sprawiającym, że wyobrażają sobie oni, iż grzmot nadchodzi, aby wedrzeć się do ich uszu, zaś (wówczas - uz. red. pol.) ich dusze wylecą przez drzwi ust. Jest w tym subtelny znak faktu, iż nie otwierają oni uszu na wezwanie prawdy i na dobrą radę, za co zostają ukarani w ten sposób przez dźwięk grzmotu; to jest jak dobrowolnie zatkali uszy w pierwszym przypadku, tak zostali zmuszeni do tego, by je zatkać, w drugim. Są jak ktoś, kto mówi coś haniebnego, otrzymuje cios w usta, a następnie zasłania usta skruszoną prawą dłonią i zakrywa oczy zawstydzoną lewą dłonią.

— 164 —

Słowa dla ochrony przed piorunami (ar. min as-sała'iq) wskazują na to, że grzmot i błyskawica zjednoczyły się, aby wyrządzić (hipokrytom - uz. red. pol.) szkodę, ponieważ na piorun [9] składają się zarówno straszliwy hałas, jak i palący ogień, odczuwalne przez każdego, kto się z nimi spotyka.

Jeśli chodzi o słowa obawiając się śmierci (ar. hazara al-małt), [10] wskazują one na to, że nieszczęście osiągnęło już swój finalny punkt, a nóż uderza w koś [11] . Skończyło się już wszystko prócz życia, a (hipokryci - uz. red. pol.) nie troszczą się już o nic prócz strachu przed śmiercią i chęci ocalenia życia.

Jeśli chodzi o części frazy: Bóg obejmuje (Swą mocą wszystkich) niewiernych (ar. ła-llahu muhitun li-l kafirin),

rozważ, co następuje: spójnik "lecz" (dosłownie "i", "a"; ar. ła) wymaga powiązania między dwoma zdaniami, a w tym miejscu znajduje się między domyślnym wynikiem (poprzedniej - uz. red. tur.) frazy a tą frazą. Jest tak, jak gdyby spójnik potępiał (hipokrytów i niewiernych - uz. red. pol.), mówiąc: "Oto ludzie, którzy uciekli od życia miejskiego i brzydzą się cywilizacją. Buntują się oni przeciwko prawu, które czyni noc czasem odpoczynku, a także nie są posłuszni dobrej radzie, jaka została im dana. Teraz przypuszczają, że mogą zostać ocaleni dzięki ucieczce z pustyni, lecz są oni sfrustrowani i obejmują ich męki zadane im przez Boga".

Imię "Allah" wyraża roztrzaskanie ich ostatniej nadziei, ponieważ jedyną nadzieją i jedynym pocieszeniem dla tych, na których spadło nieszczęście, jest miłosierdzie Boga, zaś kiedy zasługują oni na Jego gniew, ta nadzieja gaśnie.

Słowo obejmuje (ar. muhitun) nasuwa wniosek, iż owe wszechobejmujące nieszczęścia są dziełami gniewu Najwyższego oraz zadanymi przez Niego męczarniami, które ich otaczają. Ponadto wiedza i moc Najwyższego obejmują wszystkie istoty, zaś Jego rozkaz obejmuje wszystkie cząsteczki. Jest zatem tak, jak gdyby słowo obejmuje deklamowało im: Lecz wy nie potraficie przeniknąć (przez regiony niebios i ziemi), [12] a także: I gdziekolwiek się obrócicie, tam jest oblicze Boga. [13]

(Wszystkich) niewiernyc [14] (ar. bi-l kafirin): Będący przedrostkiem (przyimek - uz. red. tur.) bi sugeruje, że (hipokryci - uz. red. tur.) natknęli się na tę samą rzecz, przed którą uciekali, i stali się celem dla jej strzał.

Ta ostatnia fraza wskazuje na fakt, że obraz tych, którzy są przez nią przedstawiani, to jest hipokrytów, jest odmalowany w zwierciadle paraboli.

— 165 —

Jest tak, aby umysł słuchacza nie został zwiedziony przez przypowieść i aby słuchający nie zapomniał o jej celu. Wskazuje ona również na fakt, że przypowieść oraz ci, którzy są w niej sportretowani, są tak podobni, że aż są właściwie tym samym; różnica między nimi zanikła, zatem te dwie rzeczy zdają się identycznymi, zaś rzeczywistość i wyobraźnia połączyły się. Fraza wyraża również mrok ich serc, ponieważ wraz z ich grzechami i zbrodniami dręczą ich także sumienia. Ci, którzy otrzymują odpłatę za swe zbrodnie, nie mają spokojnych sumień.

Teraz jeśli chodzi o części frazy Błyskawica omal nie odbiera im wzroku (ar. Jakadu-l barqu jachtafu absarahum):

Pozornie nie jest ona połączona (z frazą poprzednią, a zatem - uz. red. tur.) implikuje ona, iż słuchacz pyta: "Dlaczego nie skorzystają oni z błyskawicy, aby zmniejszyć nieszczęście ciemności, jakie ich spotkało?". Zostaje mu odpowiedziane: "Bardziej boją się oni szkody, jaką przynosi błyskawica, niż (pragną - uz. red. tur.) jej korzyści".

Z powodu swych dobrze znanych właściwości słowo omal (ar. jakadu) wskazuje na utratę wzroku, jednak z jakiegoś powodu (hipokryci - uz. red. pol.) nie stracili go całkowicie.

Jeśli chodzi o słowa jachtafu (dosłownie: wytrącać, wyrywać - uz. red. pol.), to jako że zwykle jest ono używane dla upiorów lub orłów, w tym miejscu wskazuje na subtelny przykład elokwencji, która rozbłyskuje w umyśle i wskazuje na fakt, że błyskawica ściga się ze spojrzeniem, aby zobaczyć, które z nich dotrze do danej rzeczy jako pierwsze, by pochwycić jej obraz. Błyskawica wyprzedza spojrzenie, ucina je i uderza w powiekę, gasząc światło spojrzenia. Jest tak, jak gdyby w chwili, kiedy światło oka szybko opuszczało swój dom, aby pochwycić obrazy rzeczy, błyskawica, która jest promieniem oka niebios, ścigała się ze spojrzeniem i odbierała mu ów obraz, zanim zdąży ono powrócić do domu. Oznacza to, że błyskawica wymazuje ów obraz z oka.

Poprzez fakt, że (oczy - uz. red. tur.) są zwierciadłem serca, słowo absarahum (ar. "ich wzrok") nadmienia o tym, że oczy hipokrytów są ślepe na rozstrzygające dowody Koranu.

Teraz jeśli chodzi o części frazy Za każdym razem, kiedy ona daje im światło, oni idą w nim; a kiedy ogarnia ich ciemność, oni się zatrzymują (ar. kullama ada'a lahum maszał fihi ła iza azlama 'alajhim qamu):

Fakt, iż jest ona nowym początkiem (ar. isti'naf; tj. pozornie nie jest związana z tym, co ją poprzedza - uz. red. tur.), wskazuje na to, iż jest ona odpowiedzią na pytania, które zadaje słuchacz, kiedy widzi

— 166 —

wszystkie owe rozmaite nieszczęścia i pyta o położenie (hipokrytów - uz. red. tur.) w obu sytuacjach.

Fakt, że słowo za każdym razem (ar. kullama) poprzedza słowo daje im światło (ar. ada'a), zaś słowo kiedy (ar. iza) poprzedza słowo ogarnia ich ciemność (ar. azlama), wskazuje na to, że (hipokryci - uz. red. tur.) gorąco pragną światła, chwytając nawet najmniejsze światło, jakie mogą uchwycić (ponieważ to pierwsze oznacza "kiedykolwiek", wskazując na liczne okazje, zaś to drugie oznacza "kiedy i jeśli w ogóle" - uz. red. tur.). Słowo "kiedykolwiek" zawiera w sobie również analogiczny sylogizm warunkowy.

Przyimek la we frazie kiedy ona daje im światło (ar. ada'a lahum) [15] wyraża związek przyczynowo-skutkowy (ar. al-adżlijja) i korzyść, a także jest znakiem tego, iż dotknięci przez nieszczęście (hipokryci - uz. red. tur.) pogrążeni są w trosce o własne potrzeby, zatem przypuszczają, że światło, które ręka Bożej mocy rozprzestrzeniła po całym świecie dla tysięcy przykładów mądrości, przeznaczone jest tylko dla nich, a ręka Bożej mocy zsyła je wyłącznie przez wzgląd na nich.

Choć (hipokryci - uz. red. tur.) powinni skorzystać z możliwości, jaką daje (światło - uz. red. tur.), by podróżować szybciej, użycie słowa idą (ar. maszał) wskazuje na to, że nieszczęście zatrzymało ich i mogą oni iść naprzód jedynie powoli, w tempie spacerowym.

Przyrostek zaimkowy -hi w słowie w nim (ar. fihi; odnosząc się do światła - uz. red. tur.) wskazuje na to, że odległość, jaką pokonują, idąc naprzód, jest odległością (na pokonanie której pozwala krótka chwila - uz. red. tur.) światła, które jest barwą czasu. W ten sposób owa krótka chwila jak gdyby wyznacza granice przestrzeni, jaką mogą pokonać.

Spójnik a (ar. ła) we frazie a kiedy (ar. ła iza) wskazuje na to, że nieszczęście jest ciągłym, co zwiększa jego srogość. Jako że przeciwnie do słowa za każdym razem (ar. kullama), słowo kiedy (ar. iza) wyraża poszczególność i pewne zaniedbanie (ponieważ nie został dodany przyrostek uogólniający -ma - uz. red. tur.), wskazuje ono na krańcowy wstręt (do ciemności - uz. red. tur.) i na ślepotę (hipokrytów - uz. red. pol.), a także na fakt, że ciemność ogarnia ich w krótkiej chwili (światła - uz. red. tur.), która daje im pewną szansę.

Przypisanie słowa ogarnia (ar. azlama) błyskawicy nadmienia o tym, że ciemność po świetle jest jeszcze bardziej gęsta, a także wskazuje na fakt, że kiedy w swej wyobraźni dotknięci nieszczęściem (hipokryci - uz. red. tur.) widzą błyskawicę, która najpierw przepędza ciemność, lecz

— 167 —

później wypełnia nią miejsce, w którym się znajdują, wyobrażają sobie, że (światło) zgasło, pozostawiając po sobie jedynie dym.

Słowo ich (ar. 'alajhim) nasuwa na myśl wniosek o szkodzie i wskazuje na to, że ciemność nie spadła na nich przez przypadek, lecz jest karą za ich działania. Wskazuje również na fakt, że przerażony (hipokryta - uz. red. tur.) wyobraża sobie ciemność jako wypełniającą niebo i wymierzoną właśnie w niego spośród wszystkich stworzeń, mimo całej jego znikomości i wzgardy (na jaką zasługuje - uz. red. pol.), a także wyobraża sobie, że to on w szczególności jest celem jej ataków i szkody (jaką ciemność przynosi - uz. red. pol.).

Użycie słowa qamu (ar. dosłownie "stoją nieruchomo") zamiast sakanu (ar. "zatrzymują się") jest znakiem tego, że z powodu nieszczęścia oraz ich żmudnych prób (walki z nim - uz. red. tur.) zgięli się oni w pasie, jak gdyby skłaniali się w modlitwie, a taka postawa charakteryzuje człowieka, który z zapałem nad czymś pracuje (zaś wyprostowali się, gdy spadła na nich ciemność - uz. red. tur.).

Teraz jeśli chodzi o części frazy Jeśliby zechciał Bóg, to zabrałby im słuch i wzrok (ar. ła lał sza'a-llah, la zahaba bi sam'ihim ła absarihim):

Będąc spójnikiem, słowo ła (ar. "a") wskazuje na to, że ręka Bożej mocy działa za zasłoną pozornych przyczyn, a mądrość Boga jest nadzorcą wszystkich przyczyn.

Słowo lał (ar. "jeśli") zawiera w sobie sylogizm warunkowy, który nie jest analogiczny (ar. qijas istisna'i), to jest: Powodem, dla którego (ich słuch i wzrok - uz. red. tur.) nie zostały utracone, jest fakt, że nie taka była wola Boga; podobnie to, iż nie zostali oni zgubieni, jest świadectwem faktu, iż nie sprawiła tego wola Boga. Jest również znakiem tego, że warunki ich bycia zgubionymi zostały nieledwie spełnione.

Słowo sza'a [16] wskazuje na fakt, że jedyną rzeczą, która wiąże przyczynę ze skutkiem, jest wola i chęć Boga, zaś moc Boga jest tym, co wykonuje (działanie - uz. red. tur.). Pozorne przyczyny są jedynie zasłoną dla Bożych dostojeństwa i wspaniałości, aby ręka Bożej mocy nie była postrzegana przez oko umysłu (którego spojrzenie jest jedynie powierzchowne - uz. red. pol.) jako mająca kontakt z rzeczami podłymi i nikczemnymi.

Wyraźne użycie Imienia "Allah" jest wskazówką ostrzegającą ludzi przed poświęceniem się pozornym przyczynom, aby powstrzymać ich przed pogrążeniem się w owych przyczynach. Ponadto zaprasza umysł do

— 168 —

tego, aby ujrzał poza wszystkimi pozornymi przyczynami rękę mocy Boga (Który jest jedyną prawdziwą przyczyną każdej rzeczy, a Sam Swojej przyczyny nie ma - uz. red. pol.).

Pominięcie podmiotu czasownika sza'a, choć wedle zwyczajowo przyjętych zasad jest on tu niezbędny, jest w tym miejscu dopuszczalne, a to ze względu na połączone znaczenia (ar. qarina) innych słów. Owo pominięcie nasuwa wniosek, że Bożej woli i chęci nie dotykają wydarzenia wszechświata, a (wszelkie - uz. red. pol.) rzeczy w żaden sposób nie wpływają na atrybuty Boga, podczas gdy wola człowieka jest dotknięta przez rzeczy, przez ich piękno bądź szpetotę, wielkość bądź małość.

Zwrot (zaiste) zabrałby (ar. la zahaba) [17] wskazuje na to, że pozorne przyczyny nie mają kontroli ani władzy nad skutkami, tak że gdyby zostały uniesione, skutki pozostałyby w próżni jako igraszki zbiegu okoliczności, rzucane tu i tam przez przypadek; za pozornymi przyczynami znajduje się raczej ręka Bożej mocy. Kiedy wyciąga ona wszelkie rzeczy (z niebytu - uz. red. tur.), ręka Bożej mądrości ujmuje je poprzez prawo równowagi i porządku, i wysyła je do innych miejsc, nie zaniedbując ich. (Na przykład - uz. red. tur.) kiedy żar rozbija strukturę wody, poprzez porządek (praw - uz. red. tur.) zawartych w powietrzu para wodna podąża ustalonym kursem, a jej Stwórca wysyła ją do określonego miejsca. Podobnie w słowie zahaba zawarty jest znak tego, że pięć zewnętrznych zmysłów człowieka nie zostało stworzonych przez naturę i że nie istnieje nic, co miałoby wymagać istnienia otworów oczu i uszu; są one podarunkami i darami Najwyższego. Owe otwory i pozorne przyczyny są jedynie zwyczajowymi warunkami (zaistnienia tych darów - uz. red. tur.).

Czasownik zahaba jest uczyniony przechodnim poprzez następujący po nim przyimek bi we frazie bi sam'ihim użyty zamiast hamzy. Jest to znakiem faktu, że ręka Bożej mocy nie ujmuje rzeczy za wodze przyczyn ani też nie wędrują one swobodnie z wodzami zwieszającymi się z ich szyj; raczej ich wodze są mocno ujęte przez dłonie (praw oraz - uz. red. tur.) porządku.

Ponieważ słowo słuch jest użyte w liczbie mnogiej [18] zaś wzrok w liczbie pojedynczej, fraza (ich) słuch i wzrok (ar. bi sam'ihim ła absarihim) wskazuje na to, że (tylko - uz. red. pol.) jedna rzecz jest słyszalna, podczas gdy zobaczyć można wiele rzeczy, ponieważ wielu ludzi może słyszeć to samo w tym samym czasie, ale rzeczy, które zobaczą, będą różne.

Jeśli chodzi o części frazy Zaprawdę, Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny! (ar. inna-llaha 'ala kulli sza'in qadir), rozważ, co

— 169 —

następuje: Ta fraza jest podsumowaniem przestudiowania grozy (ukazanej - uz. red. pol.) w przypowieści oraz sportretowanych w niej (ludzi - uz. red. tur.). Wskazuje na to, że jak szczegóły dotyczące okoliczności, w jakich znajdują się dotknięci nieszczęściem (podróżnicy - uz. red. tur.), a które wiernie oddają położenie hipokrytów, nie są zaniedbywane (przez moc Boga - uz. red. tur.), tak zarządzenia Bożej mocy są widoczne w każdej drobnej cząsteczce.

Wraz ze wskazaniem na fakt, że owo stwierdzenie jest niezachwianą prawdą, partykuła zaprawdę (ar. inna) wskazuje na wielką rozległość i delikatność owej kwestii, a także na dotyczącą jej ludzką bezsilność, słabość i ułomność, biorące początek ze złudzeń człowieka, które są konsekwencją jego wątpliwości dotyczących jasno ustalonych kwestii. (To oznacza, że poprzez swoją pewność słowo inna rozprasza te wątpliwości - uz. red. tur.).

Wyraźne użycie Imienia "Allah" nadmienia o dowodzie stwierdzenia (mówiącego o Jego wszechmocy - uz. red. tur.), ponieważ całkowita, obejmująca każdą rzecz moc jest konieczną i nieodłączną cechą boskości.

Jeśli chodzi o słowo nad (ar. 'ala), wskazuje ono na fakt, że moc Boga, która wyprowadza wszelkie rzeczy z niebytu, nie pozwoli im na to, aby poszły na marne, aby okazały się próżnymi i daremnymi; Boża mądrość będzie raczej doglądać ich i nadzorować ich wzrost oraz hodowlę.

Słowo każdą (ar. kulli) sugeruje, że dzieła pozornych przyczyn, jak również rezultaty (ar. al-hasil bi-l masdar) dobrowolnych uczynków (człowieka - uz. red. tur.) są powodowane przez moc Najwyższego.

Słowo "rzecz" (ar. szai'), oznaczając "rzecz, której zechciał Bóg" (ar. maszi'), wskazuje na fakt, że po powołaniu ich do istnienia byty nie mogą być niezależnymi od ich Stwórcy; zaiste, potrzebują one Jego mocy dla ich trwania - które jest powtórzeniem istnienia.

Jeśli chodzi o użycie słowa qadir (ar. Wszechwładny) zamiast (imiesłowu czynnego - uz. red. tur.) qadir, [19] jest ono znakiem tego, że Boża moc nie może zostać zmierzona tak, jak rzeczy określone, ponieważ jest ona cechą niezmienną, konieczną i nieodłączną (od istoty Boga - uz. red. pol.), która nie akceptuje ani wzrostu, ani zmniejszania się. Jest niemożliwym, aby dosięgło ją jej przeciwieństwo, czyli bezsilność, lub też (by miały wtrącać się w jej sprawy - uz. red. tur.) jakiekolwiek stopnie siły czy słabości. (Użycie słowa qadir - uz. red. pol.) jest również znakiem tego, że w gramatyce arabskiej moc jest podstawowym wzorcem słownym (ar. fa'ala) dla wszystkich atrybutów Boga wyrażających działanie

— 170 —

(ar. al-ałsaf al-fi'lijja; wyrażanych przez takie Imiona Boga - uz. red. pol.) jak "Ten, Który daje zaopatrzenie" (ar. "Ar-Razzaq"), "Zawsze Przebaczający" (ar. "Al-Ghaffar"), "Ten, Który daje życie" (ar. "Al-Muhji"), "Ten, Który zsyła śmierć" (ar. "Al-Mumit") i tak dalej. (Oznacza to, że moc Boga jest ich podstawą - uz. red. tur.).

Teraz zastanów się porządnie i długo nad tym, co usłyszałeś!