Wersety 17 - 18
Oni są podobni do tego, który zapalił ogień,a kiedy ogień oświetlił to, co było wokół niego, Bóg zabrał im światło i pozostawił ich w ciemnościach, tak iż nie mogli widzieć. Głusi, niemi i ślepi - oni nie zawrócą.
Rozważ, co następuje: Niemożliwa do naśladowania cudowność Koranu oparta jest na elokwencji jego kompozycji (ar. nazm), zaś elokwencja jego kompozycji jest dwojakiego rodzaju: pierwszy rodzaj jest niczym ozdoba, zaś drugi niczym szata.
Rodzaj pierwszy przypomina nawleczone na sznur perły, misternie wykonane ozdoby, haft wysadzany klejnotami. Wywodzi się on z podążania za gramatycznymi znaczeniami słów i jest podobny żyłkom płynnego złota, biegnącym w bryle srebra. Przedstawienia subtelnych punktów, jakie są owocami tego rodzaju elokwencji, podjęła się nauka fann 'ilm al-ma'ani.
Rodzaj drugi jest niby kosztowna suknia lub szata honoru, przycięta stosownie do postury znaczeń, uszyta regularnym ściegiem z różnych kawałków (materiału - uz. red. pol.), w jaką całkowicie odziano znaczenie, opowieść lub cel. Rzemieślnikiem i mistrzem tego rodzaju jest nauka fann 'ilm al-bajan.
Jednym z najważniejszych pytań dotyczących tego (drugiego - uz. red. tur.) rodzaju jest pytanie o paraboliczne przypowieści (ar. tamsil). Koran zawiera ich tysiąc, ponieważ takie przypowieści zawierają subtelną tajemnicę i są wzniosłą mądrością. Tak, dzięki nim złudzenie jest zwyciężane przez rozsądek; wyobraźnia jest zmuszana do tego, by podporządkować się myśli; to, co ukryte, staje się widocznym; to, co abstrakcyjne, staje się namacalnym; znaczenie staje się oczywistym; to, co różnorodne, staje się połączonym; to, co rozmaite, zjednoczonym; to, co rozdzielone, powiązanym, a bezbronny staje się uzbrojonym. Jeśli chcesz usłyszeć szczegółowe omówienie tej kwestii, posłuchaj wraz ze
mną zawartej w Asrar al-Balagha pieśni autora księgi Dala'il al-i'dżaz, który mówi, co następuje:
Ludzie inteligentni (ar. 'uqala) są zgodni co do tego, że kiedy przypowieści następują po znaczeniach lub też kiedy znaczenia ukazują się, będąc streszczonymi przez przypowieści, będąc transponowanymi z ich oryginalnych form do form właściwych dla przypowieści, przypowieść odziewa je w splendor, czyni je chwalebnymi, podnosi ich wartość, roznieca ich ogień, pomnaża ich siłę poprzez porywanie dusz i wzywanie ku nim serc, wznieca w piersiach żarliwą tęsknotę i miłość, zaś poprzez płomienną namiętność i zapał podporządkowuje im usposobienia.
Jest tak, ponieważ jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) jest wychwalanie, alegoryczna przypowieść czyni je bardziej wspaniałym, bardziej wzniosłym i dostojnym; w większym stopniu pobudza emocje; bardziej delikatnie czyni znaczenia znajomymi; przyczynia większej radości; jest bardziej skuteczną dla wychwalanego, a bardziej potężnym orędownikiem dla wychwalającego; dary i przedstawienie wychwalanego będą bardziej rozumne, łatwiejsze dla języka i przyjemniejsze do wspominania; skuteczniej sprawią, że serce przywiąże się do znaczenia, a także będą bardziej wartościowe.
Jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) jest przygana, dotyk przypowieści jest bardziej kąśliwym, jej piętno bardziej palącym, jej działanie bardziej dotkliwym, a jej ostrość bardziej przenikliwą.
Jeśli są to argumentacja i dysputa, dowody (przypowieści - uz. red. tur.) są bardziej olśniewającymi, jej siła bardziej przekonującą, jej przedstawienie tematu bardziej oślepiającym.
Jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) są duma i chwała, aspiracja (przypowieści - uz. red. pol.) jest bardziej dalekosiężną, jej honor bardziej poważnym, jej język bardziej zapalczywym.
Jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) są przeprosiny lub usprawiedliwienia, (przypowieść - uz. red. tur.) jest bliższą dla serc i lepiej do nich przemawiającą, łagodniej rozpraszającą nienawiść, skuteczniej gaszącą
gniew, bardziej urzekającą w swoich zaklęciach; wiodącą ku powróceniu do tego, co lepsze.
Jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) jest napomnienie lub przestroga, (przypowieść - uz. red. tur.) jest lepiej leczącą piersi, bardziej sprzyjającą myśli, bardziej elokwentną w ostrzeganiu i zakazywaniu, lepiej ukazującą cel i odsłaniającą zamysł, rozgrzeszającą słabość, leczącą urazę.
Jeśli badasz rozmaite rodzaje mowy i studiujesz jej kategorie oraz gałęzie, ujrzysz, że zaiste tak to jest.
(W tym miejscu kończą się słowa Al-Dżurdżaniego).
Poniższe wersety zawierają świadectwa cudowności Koranu (ar. dala'il al-i'dżaz) oraz tajemnice jego elokwencji (ar. asrar al-balagha). Wspominamy je z powodu ich związku z kwestiami omówionymi w następującym po nich wprowadzeniu.
Przykładem parabolicznej przypowieści, jaki daje Koran na stacji (ar. maqam) wychwalania, jest werset dotyczący atrybutów towarzyszy Proroka:
...Taka jest ich przypowieść w Ewangelii: "Są oni jak ziarno zasiane, które wypuszcza kiełek i wzmacnia go, i staje się twardy, i trzyma się prosto na swoim źdźble, wprawiając w podziw siewców". [1]
Na stacji przygany znajdują się wersety:
On jest podobny do psa: jeśli się rzucisz na niego, warczy, a kiedy zostawisz go w spokoju, też warcz; [2]
Ci, którym dano nieść Torę - a oni jej nie ponieśli - są podobni do osła, który niesie księgi (lecz ich nie pojmuje; [3]
My nałożyliśmy na ich szyje obroże aż do podbródków, tak iż głowy ich są podniesione nieruchomo (a oni nie widzą; [4]
i tak dalej.
Na stacji argumentacji i dedukcji (znajdują się wersety - uz. red. pol.):
Oni są podobni do tego, który zapalił ogie...; [5]
Albo do chmury burzowej na niebie - w niej są ciemności, grzmot i błyskawic...; [6]
Ci, którzy nie wierzą, są podobni do tego, na co się krzyczy, a co niczego nie słyszy oprócz krzyku i wezwani; [7]
I ci, którzy wzięli sobie opiekunów poza Bogiem, są podobni do pająka, który przygotował sobie dom. A przecież dom pająka jest najnędzniejszym z domó; [8]
On spuścił z nieba wodę i popłynęły doliny potokami podług ich wielkości; i poniósł potok wzdymającą się pianę. Podobna piana powstaje z tego, co ludzie wypalają w ogniu przy wyrobie ozdób albo wyposażeni; [9]
Bóg przytoczył jako przykład pewnego człowieka, o którego się sprzeczali współwłaściciele, i innego, poddanego tylko jednemu człowiekowi. Czy oni stanowią jednakowy przykład; [10]
i tak dalej.
Przykładem dumy i dostojeństwa, nawet jeśli nie zostały one tak nazwane, który obrazuje Bożą wzniosłość i doskonałość (jest werset - uz. red. pol.):
Tamci nie wymierzyli Boga Jego prawdziwą miarą. Ziemia w całości będzie Jego garścią w Dniu Zmartwychwstania, a niebiosa będą zwinięte w Jego prawicy. Chwała Mu! On jest wyniosły ponad to, co Jemu przypisują jako współtowarzyszy [11]
i inne.
Jedynymi przykładami parabolicznych przypowieści na stacji przeprosin i usprawiedliwień są usprawiedliwienia tak daremne, że zostały one przytoczone jedynie celem wyrażenia dezaprobaty (jak w wersecie - uz. red. pol.):
Powiedzieli (ci, którzy nie uwierzyli): "Nasze serca są zasłonięte, oddzielone od tego, do czego ty (Muhammadzie) wzywasz; w naszych uszach jest głuchota, a między nami i tobą jest przegroda [12]
i innych.
Jak jest powiedziane w pewnym poemacie:
Nie przypuszczajcie, że mój taniec pośród was jest radosny; Przecież zarżnięta kura tańczy z bólu.
Zawarte w Koranie przykłady napomnienia i przestrogi przed luksusami życia doczesnego są następujące:
Jest ono podobne do deszczu obfitego: ożywiona roślinność budzi podziw niewiernych; potem ona więdnie i widzisz, jak żółknie, następnie obsycha i łamie si; [13]
Czyż nie widziałeś, że Bóg zesłał z nieba wodę i poprowadził ją, jako źródła, w głąb ziemi? Następnie sprawia, że dzięki niej wyrastają różnobarwne zasiew...; [14]
Zaofiarowaliśmy depozyt niebiosom, ziemi i górom, lecz one odmówiły noszenia go i przestraszyły się; poniósł go człowiek - on przecież jest niesprawiedliwy i nieświadom...; [15]
Jeślibyśmy objawili ten Koran na jakiejś górze, zobaczyłbyś ją (Muhammadzie) pokorną, rozerwaną ze strachu przed Bogiem. Te przypowieści podajemy ludziom; być może, oni się zastanowią; [16]
Cóż im się stało, że odwracają się od napomnienia, jak gdyby byli wystraszonymi osłami, które uciekają przed lwem; [17]
Ci, którzy rozdają swoje majątki na drodze Boga, są podobni do ziarna, które wydało siedem kłosów, a w każdym kłosie - sto ziare; [18]
Ci, którzy rozdają swoje majątki, pragnąc przypodobać się Bogu i umocnić swoje dusze, są podobni do ogrodu na wzgórzu: dosięga go burza deszczowa i on przynosi podwójne plon. [19]
Oto przykłady ukazujące, jak hipokryzja i działanie przynoszące szkodę unieważniają dobre uczynki:
Czy chciałby któryś z was mieć ogród z palm i winnej latorośli, gdzie w dole płyną strumyki, gdzie są dla niego wszelkiego rodzaju owoce? I oto dosięgłaby go starość - a jego potomstwo byłoby słabowite - a na ogród jego spadłby ognisty huragan i spaliłby g; [20]
Czyny tych, którzy nie uwierzyli w swojego Pana, podobne są do popiołu, nad którym wzmógł się wiatr w burzliwy dzień. Oni nie będą mieli władzy nad niczym, co zyskali. To jest zabłądzenie dalekie [21]
A oto niektóre przykłady z kategorii mowy, (przykłady ze - uz. red. tur.) stacji opisywania (ar. maqam al-łasf):
Potem (Bóg) zwrócił się ku niebu - ono było wtedy dymem - i powiedział jemu i ziemi: "Przychodźcie dobrowolnie lub wbrew woli!" One powiedziały: "Przychodzimy posłuszne; [22]
I dał się słyszeć głos: "O ziemio! Pochłoń twoją wodę! O niebo! Powstrzymaj się!" I woda opadła, i rozkaz został spełniony, a on osiadł na Al-Dżudi. I powiedziano: "Niech przepadnie lud niesprawiedliwych!; [23]
Czy nie widziałeś, jak Bóg przytacza jako przypowieść dobre słowo? - ono jest jak dobre drzewo, którego korzeń jest mocno utwierdzony, a jego gałęzie w niebiosach. Ono przynosi swoje owoce każdego czasu, za pozwoleniem swego Pan; [24]
A złe słowo jest podobne do złego drzewa: wyrwane z powierzchni ziemi, nie ma solidnego utwierdzeni. [25]
Jak mówią wersy poety:
A noc płynęła, gwiazdy spadały na Drogę Mleczną
Jak na ogród, aż ich płomienne kwiaty zgasły w rzece.
Rozważ, co następuje: Wszystkie te paraboliczne wersety (ar. alajat at-tamsilijja) pochodzą z różnych poziomów i stopni, mają różne formy i style. Każdy zawiera subtelne prawdy. Jeśli weźmiesz srebrną karafkę, ozdobisz ją płynnym złotem i wysadzisz klejnotami, a następnie naelektryzujesz, czyniąc ją lśniącą i skrzącą się, dostrzeżesz w niej wiele poziomów piękna i wiele rodzajów upiększenia. Podobnie we wszystkich tych wersetach aluzje i wskazówki rozciągają się dzięki porównaniom od ich podstawowych celów do (wyżej wymienionych - uz. red. tur.) stacji, jak gdyby zasadniczy cel toczył się poprzez wszystkie te poziomy, z każdego zbierając barwy i pewien udział, czyniąc słowa wszechstronnymi streszczeniami (Koranu - uz. red. tur.), a nawet jego uosobieniami.
Rozważ, co następuje: Ten, kto przemawia, wyraża znaczenie, a następnie przedstawia świadectwo przekonujące intelekt. Następnie, wykorzystując przypowieści, pobudza uczucia sumienia, budząc albo pragnienie, albo niesmak w sercu i przygotowując je do przyjęcia (jego słów - uz. red. tur.). Zatem elokwentna mowa jest mową, z której korzystają zarówno intelekt, jak i sumienie, zarówno wkracza ona do intelektu, jak przesącza się do sumienia. Paraboliczna przypowieść zaopatruje te dwa aspekty, ponieważ zawiera pewnego rodzaju analogię (ar. qijas), zaś poprzez nią prawo zawarte w przypowieści odbija się w zwierciadle przedstawianej rzeczy. Mowa jest jak gdyby twierdzeniem wspieranym przez świadectwo. Na przykład o władcy, który cierpi trudności przez wzgląd na swoich poddanych, możesz powiedzieć: "Wyniosła góra dźwiga brzemię lodu i śniegu, podczas gdy położone niżej doliny wzrastają zielone i kwitnące".
Porównania (ar. at-taszbih) kształtują podstawy przypowieści (ar. at-tamsil), zaś funkcją porównań jest wzbudzenie uczuć niesmaku, współczucia, niechęci, zadziwienia lub grozy. Zatem zamysłem przypowieści jest wzmocnienie, wywołanie lub wzbudzenie tęsknoty lub
niechęci, zniesławienie, przyozdobienie bądź okazanie życzliwości, i tak dalej. Sumienie jest zbudzone poprzez formę przypowieści, która budzi uczucia pragnienia lub niechęci.
Potrzeba przypowieści bierze początek z głębi i subtelności znaczeń, które ukazują przypowieści, albo też (bierze początek z zamierzonego przezmowę - uz. red. tur.) celu, jakim jest powiązanie poprzez przypowieść tego, co różnorodne i rozproszone. Alegoryczne wersety Koranu (ar. al-mutaszabihat)) są tego pierwszego rodzaju, ponieważ zgodnie z będącymi autorytetami uczonymi (ar. ahl at-tahqiq) są one rodzajem wzniosłych przypowieści i służą wyrażeniu czystych prawd oraz abstrakcyjnych pojęć. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest fakt, że większość prostych ludzi może zostać nauczona prawd jedynie w ich wyimaginowanym kształcie - mogą oni pojąć abstrakcyjne idee jedynie poprzez przypowieści, a to wymaga użycia wyrażeń alegorycznych (ar. mutaszabihat), t akich jak: ...następnie zasiadł na Troni. [26] W ten sposób, biorąc pod rozwagę ich zdolność pojmowania, takie pojęcia stają się dla nich znajome.
Z biegiem czasu z podstaw elokwencji (czy też retoryki) wywnioskowałem dwanaście kwestii, będących wstępem do objaśnienia niemożliwej do naśladowania cudowności Koranu. Każda z nich jest krokiem (ar. chajt) wiodącym do wielu prawd. Powyżej przedstawiliśmy wersety zawierające przypowieści i parabole; teraz właściwym jest streszczenie owych (dwunastu - uz. red. tur.) kwestii. Mówiąc zatem: "A sukces pochodzi tylko od Boga Najwyższego", zaczynamy.
Kwestia Pierwsza
Źródłem haftów elokwencji nie jest nic innego, jak tylko aranżacja znaczeń; nie jest nim uporządkowanie słów, będące domeną patetycznych czcicieli słów (ar. al-lafzijjun; tur. lafizperest). Ich namiętność dla słów rozwinęła się w chroniczną chorobę, by ostatecznie 'Abd Al-Qahir al-Dżurdżani obalił ich twierdzenia w swych dziełach Dala'il al-i'dżaz i Asrar al-Balagha, poświęcając na dysputę z nimi ponad setkę stron.
Aranżacja znaczeń polega na tym, że znaczenia gramatyczne są systematycznie rozmieszczane pośród słów, to jest znaczenia dosłowne (ar. harfi) roztapiają się pośród słów, aby uzyskać haft opowieści. Jeśli przyjrzysz się tej kwestii bliżej, zobaczysz, że naturalnym kanałem dla pojęć i emocji jest uporządkowanie znaczeń.
Aranżacja znaczeń konstruowana jest dzięki zasadom logiki, ponieważ jedynie dzięki logice myśl postępuje ku prawdom, zaś osiąga prawdę, kiedy przenika subtelności natury rzeczy oraz ich (wzajemnych - uz. red. pol.) relacji. Relacje między istotą rzeczy są więziami doskonałego porządku (wszechświata - uz. red. tur.), zaś doskonały porządek jest muszlą czystego piękna, które jest źródłem wszelkiego piękna. Czyste piękno jest ogrodem wytwornych i wykwintnych powiedzeń, które są kwiatami elokwencji. Ten ogród jest miejscem, po którym wędrują słowiki znane jako ludzie elokwencji i miłośnicy stworzenia, zaś słodkie, delikatne pieśni owych słowików biorą początek z harmonijnych, duchowych ech, wypływających z fujarek aranżacji znaczeń.
W skrócie: Wszechświat jest czymś o największej elokwencji; jego Stwórca ułożył go bez skazy i elokwentnie. Wszystkie formy i gatunki, jakie zawiera wszechświat, z powodu zawartego w nich porządku są cudami Bożej mocy. Zatem kiedy mowa naśladuje rzeczywisty i materialny świat, a jej aranżacja jest zgodna z porządkiem tego drugiego, posiada ona w swej całości czystość stylu (ar. al-dżazala). Jeśli jednak zwraca się ku uporządkowaniu słów, zniża się do sztuczności i hipokryzji, jak gdyby nikczemniała, stając się suchą ziemią lub złudnym mirażem.
Podstawowym powodem, dla którego czciciele słów odeszli od prawdziwej elokwencji, było to, że kiedy nie-Arabowie stali się zarabizowani, przyciągani przez powab rządów Arabów, sztuka układania słów zaczęła mieć dla nich najwyższe znaczenie. Poprzez przeplatanie się nie-Arabów z Arabami mowa Mudari, która kształtuje podstawy elokwencji Koranu, uległa zepsuciu, a owo zwierciadło stylu Koranu przygasło - choć jego źródło wytrysnęło z emocji i usposobienia ludu Mudari. Wielka liczba późniejszych uczonych została zatem uniesiona przez umiłowanie słów.
Uwaga: Przyozdabianie słów uwydatnia je jedynie wtedy, gdy wymagają go ich znaczenia. Zdobienie form znaczeń czyni je wzniosłymi jedynie wtedy, gdy znaczenia na to pozwalają. Polerowanie użytych środków literackich zwiększa czystość stylu jedynie wtedy, gdy jest dozwolonym przez to, co zamierzone. Subtelność przypowieści staje się elokwencją jedynie wtedy, gdy jest odpowiednia dla celu oraz zatwierdzona przez to, co zamierzone. Potęga i swobodna wędrówka wyobraźni są elokwencją jedynie wtedy, gdy nie szpecą prawdy, nie przeważają nad nią, zaś wyobraźnia ilustruje prawdę, z niej biorąc swój początek. Jeśli życzysz sobie pewnych
wszechstronnych przykładów owych warunków, powinieneś naradzić się z przytoczonymi powyżej parabolicznymi wersetami.
Kwestia Druga
Jeśli magia retoryki (ar. as-sihr al-bajani) przejawia się w mowie, przypadki stają się substancją, znaczenia są ucieleśnione, istoty nieożywione zyskują dusze, a rośliny są obdarowywane inteligencją. Wówczas rozpoczyna się konwersacja między nimi, która niekiedy prowadzi do dysputy, a niekiedy do droczenia się. Pozbawione życia istoty zaczynają tańczyć przed oczami wyobraźni. Jeśli chcesz przykładu, rozważ poniższe wersy:
Perfidia szeptała do mnie zza jego opieszałości,
A nadzieja i rozpacz zaczęły wieść spór w mej piersi
bądź też weź pod uwagę miłość między ziemią a deszczem, (wyrażoną - uz. red. pol.) w wersach:
Ziemia żaliła się przed deszczem na jego spóźnione przybycie,
A następnie piła jego wodę, spijając ją z jego warg.
Ten dwuwiersz odmalowuje pękanie i kiełkowanie spieczonej ziemi po nadejściu spóźnionego deszczu. Musi zatem istnieć ziarno prawdy w każdym wyobrażeniu, podobnie jak w tych przykładach, a płomień prawdy w każdej figurze retorycznej (ar. madżaz). W przeciwnym razie elokwencja wyobraźni jest wyłącznie bajką, dobrą jedynie dla pobudzenia zadziwienia.
Kwestia Trzecia
Wiedz, że piękno i doskonałość mowy, a także szata retoryki, w jaką mowa jest odziana, tkwią w sposobie wyrażania się (ar. uslub), zaś na sposób wyrażania składają się forma prawd i model znaczeń pozyskanych z fragmentów parabolicznych przenośni (ar. al-isti'arat at-tamsilijja) - jak gdyby owe fragmenty były kinem wyobraźni; jak słowo "owoc" wskazuje na sad, zaś słowo "walka" na pole bitwy.
Ponadto paraboliczne przypowieści (ar. at-tamsilat) oparte są o tajemnicę relacji między rzeczami, o ich odbijanie się w porządku wszechświata, a także o fakt, że jedne rzeczy przypominają inne. Na przykład dla synów palmy daktylowej (to jest Arabów - uz. red. tur.) widok sierpa księżyca na
tle konstelacji Plejad przywołuje na myśl winne grono (lub kiść daktyli - uz. red. tur.) zwieszające się z zakrzywionej i zbielałej łodygi. Jak mówi Objawienie: ...aż (księżyc) staje się podobny do suchej gałęzi palmowe. [27]
Użyteczność przypowieści (ar. uslub at-tamsil), takich jak ukazane w przytoczonych wcześniej wersetach, polega na tym, że za ich pomocą mówca wyciąga na światło dzienne (to jest wznosi ku powierzchni - uz. red. tur.) głęboko tkwiące w ziemi korzenie oraz jednoczy rozproszone znaczenia. Kiedy podaje część (tych znaczeń - uz. red. pol.) swojemu słuchaczowi, słuchający może przyciągnąć do siebie pozostałe; jako że zostały one zebrane, może przenieść się do nich duchowo. Jako że dostrzega niektóre z nich, choć mogą one pozostawać w ciemności, może krok za krokiem podążać ku nim wszystkim.
Na przykład złotnik definiuje elokwentną mowę jako "pojęcie, które boruje perłę niczym wiertło", podczas gdy oberżysta powiedziałby, że jest ona "tym, co zostało przygotowane w kotłach wiedzy", zaś wielbłądnik powiedziałby o elokwentnej mowie: "Jest ona tym, co bierzesz za uzdę i co sprawia, że układasz się w kotlinie znaczenia". Obserwując kunszt owych definicji, ktoś słuchający ich pojąłby wszystko, co ci ludzie mieli na myśli.
Mądrość kształtowania uslub, figur literackich (przypowieści - uz. red. tur.), polega na tym, że mówca z własnej woli pozdrawia i budzi znaczenia, spoczywające surowe i nagie w zakamarkach jego serca. Pojawiają się one i wkraczają do wyobraźni, i przywdziewają szaty wszelkich form, jakie tylko napotkają, które znalazły się tam dzięki kunsztowi mówcy, jego profesji, znajomości tematu lub potrzebie, a przynajmniej zawiązują wokół swych głów zawój jego kunsztu lub stają się zabarwione jego odcieniami. Wprowadzenia i dopiski w przedmowach do ksiąg tworzą najlepsze przykłady tej kwestii.
Jednakże styl mowy może również być zgodnym z wyobraźnią tego, do którego jest ona adresowana, jak w przypadku stylu (figur retorycznych używanych - uz. red. tur.) w Koranie. Nie zapominaj o tym! Co więcej, stopnie i poziomy stylu są rozmaite. Niektóre są łagodniejsze niż bryza - kiedy powiewa, jest ona wyrażana przez mowę jako całość. Niektóre są bardziej ukryte niż fortele na wojnie, które mogą być odkryte jedynie przez mistrzów sztuki wojennej. Tak Az-Zamakszari odkrył w wersecie: «Kto ożywi kości, kiedy one są zetlałe? [28] pytanie: » Czy są tu jacyś przeciwnicy gotowi do walki?". Jeśli chcesz, zbadaj przytoczone wcześniej wersety, a znajdziesz w nich rzeczy potwierdzające najbardziej subtelne aspekty owych kwestii, a jeśli chcesz, odwiedź Imama Al-Busiriego, by zobaczyć, jak niczym lekarz spisuje swe zalecenia, używając słów:
Wylały się łzy z oczu wypełnionych tym, co zakazane; Przestrzegaj diety skruchy,
przy czym na styl lekarza wskazuje słowo "dieta". Posłuchaj również dudka Salomona, jak odwołuje się on do inżynierii słowami: "Nie oddają oni pokłonów Bogu, Który wyprowadza z ukrycia to, co jest w niebiosach i na ziemi... [29]
Kwestia Czwarta
Wiedz, że mowa posiada moc i siłę jedynie wtedy, gdy potwierdza następujące wersy:
Nasze wyrażenia są rozmaite, lecz twoje piękno jest jedno,
A wszystkie (z nas) wskazują na owo piękno.
(Mowa powinna potwierdzać te wersy - uz. red. tur.) wszystkimi swoimi słowami, całym porządkiem i wszystkimi frazami odpowiadającymi sobie nawzajem, a każda fraza bierze inną za rękę i wspiera ją, zaś prócz szczególnych dla niej owoców w określonym stopniu wspiera zamysł ogólny. Ten wspólny cel przypomina staw zasilany ze wszystkich stron przez strumyki. Odpowiadanie sobie nawzajem daje początek wzajemnemu wsparciu, które daje początek porządkowi, z którego powstaje harmonia, zaś z niej zrodzone są jasność i zasadnicze piękno. Ten sekret elokwencji lśni w każdym fragmencie Koranu, szczególnie w słowach: To jest Księga - nie ma co do tego żadnej wątpliwości - droga prosta dla bogobojnyc [30] i innych im podobnych, jak widziałeś to w wersecie: A jeśli dosięgnie ich tchnienie kary twego Pan... [31]
Kwestia Piąta
Wiedz, że bogactwo (jakiejkolwiek części - uz. red. tur.) mowy oraz jej zakres tkwią w tym, jak służy ona głównemu celowi, zaś jej styl, ogólny kształt i aluzyjne znaczenia wskazują na główny cel wraz z ich pobocznymi i drugorzędnymi znaczeniami. Następnie ukazują się jeden za drugim poziomy znaczenia oraz stacje, również jedna za drugą. Jeśli chcesz przykładu, zbadaj wersety: A kiedy im mówią: "Nie szerzcie zepsucia na ziemi!", oni mówią: "My tworzymy tylko dobro! [32] oraz A kiedy spotykają tych, którzy wierzą, mówią: "My wierzymy!" A kiedy są sami ze swoimi szatanami, to mówią: "My przecież jesteśmy z wami. My sobie tylko żartujemy!, [33] jak zostały one objaśnione powyżej.
Kwestia Szósta
Wiedz, że znaczenia zaczerpnięte z karty mowy są uchwytywane i zapisywane przez aparat fotograficzny, stosownie do ich rozmaitych
rodzajów i poziomów. Niektóre z nich są jak powietrze; można je poczuć, ale nie zobaczyć. Inne są jak para; można je zobaczyć, ale nie można wziąć ich do ręki. Jeszcze inne są jak woda; można wziąć je do ręki, ale nie można ich utrzymać. Inne są jak płynny metal; mogą się w czymś zawierać, ale nie mają określonego kształtu. Inne są jak nawleczone na sznur perły lub wybite złoto; można im nadać określone kształty i formy. Następnie, pod wpływem celu i stacji, niematerialne znaczenie staje się stałym i obleczonym w ciało. Trzy warunki kształtują jedno znaczenie: Czyż nie zauważyłeś, że gdy jakaś kwestia zewnętrzna wpływa na twą świadomość, twoje serce jest poruszone? Twoje emocje są pobudzone, niematerialne znaczenia ulatują, a rodzą się pragnienia. Niektóre z nich są spełniane, niektóre z tych (spełnionych - uz. red. pol.) przybierają kształt, a niektóre z tych ostatnich zostają zahamowane. Na każdym z tych poziomów niektóre znaczenia zostają ustanowione, niektóre określone, a niektóre odkładane, jak głoska jest odkładana po ukształtowaniu pewnych liter, jak część kłosa kukurydzy staje się łuską, kiedy kształtują się ziarna. Zatem cechą elokwentnego mówcy jest jasne wyrażanie rzeczy zamierzonych przez jego mowę oraz wymaganych przez jej stację, jak również przez tych, do których się on zwraca. Inne poziomy znaczenia pozostawia on - stosownie do tego, na ile są bliskie głównemu celowi - temu, co można wywnioskować z sensu, na co wskazują słowa, co ukazują pewne szczególne okoliczności, co zapowiada wprowadzenie, co implikuje styl i co sugeruje postawa mówcy.
Teraz przejdźmy do znaczeń odłożonych; są one efemerycznymi i symbolicznymi (ar. harfijja) znaczeniami, niewyrażanymi przez określone słowa. Są one wędrowcami bez stałej siedziby. Niekiedy są one ukryte w słowie, niekiedy wchłonięte przez frazę, a niekiedy znajdują schronienie w opowieści; możesz je odsączyć, jeśli naciśniesz miejsce, w którym się znajdują. Tak jest z rozczarowaniem wyrażonym przez matkę Marii w wersecie: "Panie mój! Oto złożyłam ją - istotę żeńską, [34] z żalem w wersach:
Gdyby pewnego dnia powróciła moja młodość, Powiedziałbym jej o lamentach starości,
ze znaczeniami takimi, jak tęsknota, samochwalstwo, zwracanie się do innych, aluzja, cierpienie, oszołomienie, zachwyt czy chełpliwość.
Relacje między wszystkimi tymi rywalizującymi ze sobą znaczeniami są dobre pod warunkiem, że poświęca się im uwagę i zważa się na nie proporcjonalnie do stopnia, w jakim służą one głównemu celowi. Jeśli chcesz przykładów owej kwestii, najbardziej jasnych dostarcza ta sura od jej początku aż do tego miejsc [35], a to poprzez sposób, w jaki jest ona objaśniona.
Kwestia Siódma
Wiedz, że jeśli nawet wyobraźnia ma swe miejsce w stylu lub w figurach literackich (ar. uslub), to kategorycznie powinna ona kiełkować z ziarna prawdy, powinna być niczym zwierciadło odbijające w kwestiach niematerialnych (ar. ma'nałijat) prawa fizyki, przyczyny i skutki w łańcuchu bytów zewnętrznych. Filozofia gramatyki (ar. an-nahł), której dzieła zawierają wyżej wspomniane powiązania, również jest tego rodzaju - jak powiedziano, że mianownik jest prawem czyniącego, ponieważ potężnemu należy się to, co potężne. Sam możesz dokonać dalszych przykładów w ten sam sposób.
Kwestia Ósma
Wiedz, że Sibałajh kategorycznie stwierdził, że przyimki, które wyrażają różne znaczenia, takie jak "z" (ar. min), "do" (ar. ila) czy "przez" (ar. al-ba') i inne, w istocie wyrażają tylko jedno niezmienne znaczenie. Jest raczej tak, że wchłaniają one znaczenia odłożone odnoszące się do kontekstu (a dosłownie stacji - ar. maqam) i celu, przyciągają je do siebie, zaś ich oryginalne znaczenia stają się formami czy też środkami wyrazu (ar. uslub) dla ich gości. Podobnie kiedy uważnie zbada je ktoś biegły w nauce o języku, wie on, że słowo niosące kilka znaczeń przeważnie ma tylko jedno znaczenie. Następnie, z powodu powiązań między nimi, znaczenia stały się podobieństwami i niektóre z nich stały się przenośniami (ar. madżazat), zaś inne, stając się częścią języka potocznego, utraciły swe początkowe znaczenie (ar. haqa'iq 'urfijja). W ten sposób pojedyncze słowa zyskały liczne znaczenia. Słowo al-'ajn, oznaczające oko lub źródło, metaforycznie zostało użyte dla określenia słońca, ponieważ poprzez słońce świat niebiański spogląda na niższy świat, lub też ponieważ woda życia, jaką jest światło słońca, spływa z owego źródła na wyniosłe, białe szczyty. Poprzez to słowo możesz dokonać analogii dla pozostałych.
Kwestia Dziewiąta
Wiedz, że najwyższy stopień elokwencji, wprawiający w zmieszanie zdolność woli, myśli człowieka i proste pojęcia, ukazuje mówca, który dostrzega i zachowuje wszelkie powiązania między częściami jego mowy, relacje między słowami oraz równowagę między zdaniami, wszystkie razem. Każde z nich wraz ze swymi towarzyszami powinno ukazywać pewien haft, powinno łączyć się wraz z nimi (w formie, którą mają jako całość - uz. red. tur.) w wielki gobelin. Jest tak, jakby mówca wraz ze swym mózgiem używał również innych umysłów, podobnie jak budowniczy
pałacu rozmieszczający wielobarwne kamienie w taki sposób, aby uzyskać cudowny wzór poprzez równowagę i właściwe proporcje między nimi, jak niektórzy z kaligrafów, kreślący ozdobną literę 'ajn, wspólną dla czterech Kalifów Sprawiedliwych. Jednym z najbardziej jasnych przykładów tej kwestii są, jak usłyszałeś to wcześniej, wersety: Alif. Lam. Mim. To jest Księga - nie ma co do tego żadnej wątpliwości - droga prosta dla bogobojnyc... [36]
Innym powodem, dla którego mowa jest wzniosła, jest jej podobieństwo do drzewa genealogicznego wraz z gałęziami i gałązkami jego pokoleń, z których wszystkie opisują cele wskazujące na główny cel i stację (ar. maqam). Kolejnym powodem jest przyjmowanie przez mowę kształtu, z którego można wywnioskować wiele innych aspektów i gałęzi, jak w przypadku historii Mojżesza (niech będzie z nim pokój).
Kwestia Dziesiąta
Wiedz, że mowa nabiera gładkości i potoczystości, będących źródłem jej subtelności i bycia miłą dla ucha, kiedy znaczenia i uczucia, jakie ukazuje, stają się połączone bądź też są rozmaite, lecz uporządkowane, ponieważ wtedy rzeczy otaczające sedno nie pochłaniają siły jej wyrażeń i celu, ale sedno czerpie siłę z tego, co je otacza. Mowa nabiera potoczystości również wtedy, kiedy jej cel jest prawidłowo określony, a punkt, w którym zbierają się wszystkie zamierzone cele, jest jasny.
Kwestia Jedenasta
Wiedz, że integralność mowy, która jest przyczyną jej poprawności i siły, tkwi w tym, co następuje: Jak mowa powinna przede wszystkim wskazywać na zasady i dowody, a także nadmieniać o podstawowych i drugorzędnych znaczeniach, tak wraz z jej częściami takimi, jak podmiot i orzeczenie, a także z jej środkami wyrazu, powinna przywodzić na myśl odepchnięcie wątpliwości i złudzeń - jak gdyby każda jej część była odpowiedzią na zadane w domyśle pytanie. Jeśli chcesz przykładu, przestudiuj surę Otwierającą Koranu!
Kwestia Dwunasta
Pierwszym jest styl czysty lub abstrakcyjny (ar. al-uslub al-mudżarrad); jest on jednobarwny, a charakteryzuje się zwięzłością, naturalnością, poprawnością i integralnością.
Jest gładki i równomierny, a używa się go w interesach, dyskusjach i dziełach naukowych. Jeśli chcesz potoczystego przykładu tego stylu, przestudiuj dzieła Sajjida al-Dżurdżaniego.
Drugim jest styl upiększony (ar. al-uslub al-muzajjan); charakteryzuje się on upiększeniami i świetlistością, a poprzez ów styl w sercu budzi się albo tęsknota, albo niesmak.
Jest właściwym dla przesłań, których zamierzeniem jest wychwalanie lub przygana, a także dla perswazji i jej podobnych rzeczy. Jeśli poszukujesz przykładu upiększonego stylu, wkrocz do dzieł Dala'il al-i'dżaz oraz Asrar al-balagha, ponieważ w nich napotkasz wiele zdobnych ogrodów.
Trzecim jest styl podniosły (ar. al-uslub al-'ali), który charakteryzuje się głębią, siłą, wspaniałością i wzniosłością duchową. Jest on właściwym dla dysput w kwestiach niebiańskich, w kwestiach zasad religii oraz filozofii. Jeśli chcesz zrozumiałego i niezrównanego przykładu, studiuj Koran, ponieważ w nim znajdują się elokwentne prawdy, których nie widziało żadne oko i które nie przyszły na myśl żadnemu sercu.
W tym miejscu zakończymy owo zwięzłe podsumowanie.
Rozważ, co następuje: Godne odnotowania punkty w wersecie, który omawiamy, to jest: Oni są podobni do tego, który zapalił ogień... (i do końca wersetu; ar. masaluhum kamasal allazi istałqada naran...) [37] , są następujące:
Po pierwsze: Jego umiejscowienie względem tego, co go poprzedza.
Po drugie: Umiejscowienie jego fraz (i relacje między nimi - uz. red. tur.).
Po trzecie: Umiejscowienie części składowych jego fraz (i relacje między nimi - uz. red. tur.).
Pamiętając o powyższej (dyskusji w temacie elokwencji - uz. red. tur.), wiedz, że dawszy jasny opis przesłanek hipokrytów oraz ich zbrodni, Koran przytacza następującą dalej przypowieść (ar. tamsil) dla trzech powodów:
Pierwszy z nich: Aby sprawić, by to (co nowe lub nieznane - uz. red. tur.) ukazało się jako dobrze znane dla wyobraźni (ar. al-chajal), która łatwiej przyjmuje wytwory wyobraźni niż racjonalne idee; aby podporządkować sobie zdolność powątpiewania, która została dana dla
żywienia wątpliwości, zadawania pytań i sprzeciwiania się rozsądkowi, a to poprzez ukazywanie tego, co osobliwe, w dobrze znanej formie, a także poprzez opisywanie tego, co ukryte, jako czegoś widocznego.
Drugi: Aby zbudzić sumienie [38] i wzbudzić w nim niesmak, a to poprzez przedstawianie tego, co duchowe (abstrakcyjne) jako namacalnego, by zjednoczyć umysł i emocje.
Trzeci: Aby za pomocą przypowieści powiązać razem rozproszone znaczenia i wskazać na prawdziwe więzi między nimi, a ponadto, aby zasiać pożądane fakty przed oczami wyobraźni, aby mogła ona zebrać plon w postaci subtelnych kwestii, których język nie jest w stanie wyrazić.
Rozważ, co następuje: Znaczenie fraz tego wersetu odpowiada zarówno znaczeniu całej historii hipokrytów, jak i wszystkim wersetom (które się do niej odnoszą - uz. red. tur.). Czyż nie widzisz, że uwierzyli oni jedynie na pozór, dla doczesnych korzyści, gdy w duchu nie wierzyli, zatem byli zmieszani i zażenowani? Nie poszukiwali prawdy, zatem byli niezdolni do tego, by (do niej - uz. red. tur.) powrócić, aby mogli ją rozpoznać. Jakże jest to podobne do sytuacji ludzi, którzy rozpalają ogień lub zapalają lampę, lecz nie mogą podtrzymać jej płomienia, a ten gaśnie! Są oni pogrążeni w ciemności. Nie mogą niczego dostrzec i zdaje się im, że wszystko przestało istnieć. Z powodu nocnej ciszy jest tak, jakby byli oni głusi; ponieważ noc zdaje się ślepa [39], a ich światła zgasły, jest tak, jak gdyby byli oni ślepi; ponieważ nie ma nikogo, do kogo mogliby zwrócić się z prośbą o pomoc, i nie otrzymują żadnego wsparcia, jest tak, jak gdyby byli niemi; ponieważ nie mogą zawrócić, jest tak, jak gdyby byli pozbawionymi życia i duszy zjawami. Główne punkty przypowieści wskazują zatem na najważniejsze cechy szczególne dla jej podmiotu (to jest dla hipokrytów - uz. red. tur.). Na przykład ciemność wskazuje na (ich - uz. red. tur.) niewiarę, oszołomienie i zmieszanie wskazują na (ich - uz. red. tur.) niezdecydowanie, zaś ogień na niezgodę. Sam możesz dokonać dalszych analogii w ten sam sposób.
Gdybyś zapytał: W przypowieści jest (wspomniane - uz. red. tur.) światło, lecz jak hipokryta może posiadać światło, aby ta przypowieść mogła być do niego zastosowana?,
zostałoby ci powiedziane: Jeśli człowiek nie ma światła, może ono zostać znalezione w jego otoczeniu i tam (ów człowiek - uz. red. pol.) może go poszukiwać. Jeśli tam nie ma żadnego światła, może znaleźć się wśród jego ludu, a od swych ziomków człowiek może wziąć światło. Jeśli nie ma żadnego światła pośród jego ludu, może istnieć jakieś światło wśród rasy ludzkiej, z którego ów człowiek może skorzystać. Jeśli nie,
może istnieć iskra (pochodząca od - uz. tur.) jego wrodzonej natury, z której może zaczerpnąć blasku, jak zostało to już omówione. Jeśli nie jesteś przez to przekonany, to w oczach innych może istnieć (światło - uz. red. tur.) na jego języku lub przynależne jemu samemu, aby mógł osiągnąć pewne doczesne korzyści. Jeśli wciąż nie jesteś przekonany, (wiedz, że hipokryci mogą posiadać światło - uz. red. tur.), ponieważ niektórzy z nich z początku uwierzyli, a później odstąpili od wiary. Jeśli to również cię nie przekonuje, może być tak, że światło w tym miejscu nadmienia o tym, z czego (hipokryci - uz. red. pol.) korzystają, podczas gdy ogień wskazuje na niezgodę (której są przyczyną - uz. red. tur.). Jeśli również to cię nie usatysfakcjonowało, fakt, że przewodnictwo było możliwym dzięki Objawieniu (Koranu, oznacza że - uz. red. tur.) było ono istniejącym, jak wskazuje na to (poprzedni - uz. red. tur.) werset: To są ci, którzy kupili błądzenie za drogę prostą (ar. Ula'ika-l lazina isztarał ad-dalalata bi-l huda), ponieważ jest on bliskim sąsiadem tej przypowieści.
Teraz, co się tyczy umiejscowienia fraz wersetu (i relacji między nimi - uz. red. tur.)
Rozważ, co następuje: Umiejscowienie frazy który zapalił ogień (ar. allazi istałqada naran) jest absolutnie właściwym, ponieważ rozpalanie ognia w ten sposób jest całkowicie zgodne z sytuacją, w jakiej znajdowali się pierwsi ludzie, do których zwracał się Koran. Byli oni mieszkańcami Półwyspu Arabskiego i wszyscy bez wyjątku doświadczyli takiej sytuacji lub słyszeli o niej, a także cierpieli z powodu jej denerwujących skutków. Podróżując w ciemnościach, w nocy znaleźli schronienie przed tyranią słońca. Bardzo często niebiosa ich uciskały, a oni odczuwali zmęczenie podróżą, zaś niekiedy ich droga wiodła ich ku przepaści. Wędrowali również w mroku jaskiń pełnych stworzeń, które mogły im zaszkodzić. Kiedy zgubili drogę, potrzebowali rozpalić ogień lub zapalić lampę, aby ujrzeć swych towarzyszy lub choćby poczuć, że są blisko nich; aby ujrzeć swój dobytek i ochronić go; aby rozpoznać drogę, jaką powinni obrać; aby srogie bestie i inne zagrożenia stały się dla nich widoczne, by mogli ich uniknąć. Wówczas, kiedy już rozbłysło światło, nagle gasło pod ciosem z niebios. Kiedy byli już pełni nadziei i mieli osiągnąć swe cele, byli wtrącani w najgłębszą rozpacz. (Koran - uz. red. tur.) jasno stwierdza to słowami: a kiedy ogień oświetlił to, co było wokół niego, Bóg zabrał im światło (ar. fa lamma ada'at ma hałlahu zahaba-llahu bi nurihim).
Słowo fa (ar. "lecz", "ale") na początku frazy wskazuje na to, że rozpalili oni ogień, aby dał im światło, a ten rozświetlił (wszystko wokół nich -
uz. red. tur.), zaś oni poczuli się bezpieczni, jednak natychmiast zostali pokonani przez frustrację i rozczarowanie. Jakże potężnie skuteczne jest udaremnienie czegoś już w chwili sukcesu! (W konsekwencji tego, to jest - uz. red. tur.) w drugiej połowie zdania warunkowego odebranie im światła jest pozornie wymagane poprzez rozświetlenie (jednak owa konieczność nie jest oczywista - uz. red. tur.). Ukrycie owej konieczności wskazuje na istnienie następujących (zdań - uz. red. tur.) domyślnych:
Kiedy wszystko wokół nich zostało rozświetlone, zajęli się oni podtrzymywaniem światła, lecz nie zdołali go zachować. Nie poświęcili mu należytej uwagi i nie byli świadomi jego wartości. Nie podtrzymywali (ognia - uz. red. tur.), a ten wygasł. Ponieważ byli zajęci skutkami, zaniedbali to, co miało służyć osiągnięciu owych skutków. Jak można wywnioskować z wersetów: Zaprawdę, człowiek się buntuje, ponieważ czuje się niezależnym! (ar. inna-l insana lajatgha, ar rahu'staghna), [40] (ich zajęcie się światłem - uz. red. tur.) było przyczyną, dla której światło zgasło, jak gdyby prawdziwie rozświetlenie spowodowało, że światło przepadło.
Jeśli chodzi o frazę i pozostawił ich w (całkowitych) ciemnościach (ar. ła tarakahum fi zulumatin), to wskazawszy na to, jak utracili oni dar światła, (Koran - uz. red. tur.) opisuje ich rozczarowanie wobec nieszczęścia bycia pogrążonymi w ciemnościach.
Jeśli chodzi o frazę tak iż nie mogli widzieć (ar. la jubsirun), wiedz, że kiedy zapada mrok, a człowiek gubi drogę, może zatrzymać się i znaleźć pocieszenie w widoku swych towarzyszy i swego dobytku, jednak jeśli ich nie widzi, zatrzymanie się będzie dla niego tak złe jak podążanie dalej lub nawet jeszcze gorsze.
Jeśli chodzi o frazę: Głusi, niemi i ślepi - oni nie zawrócą (ar. Summun, bukmun, 'umjun fa hum la jardżi'un), kiedy człowiek jest pokonanym przez tak wielkie nieszczęście, znajduje pociechę w nadziei na wybawienie, którego poszukuje z czterech kolejnych stron:
Po pierwsze, ma nadzieję usłyszeć nawoływania mieszkańców pobliskich wiosek lub innych podróżników i (spodziewa się, że - uz. red. tur.) jeśli zawoła o pomoc, wybawią go. Jednak jako że noc jest bezdźwięczna i cicha, niczym nie różni się on od człowieka głuchego, zatem (Koran - uz. red. tur.) nazywa go głuchym, a ta nadzieja zostaje utracona.
Po drugie, ma nadzieję, że jeśli będzie krzyczał lub wołał o ratunek, jest możliwym, iż ktoś usłyszy jego wołanie i przybędzie mu z pomocą. Kiedy jednak noc jest niema i głucha, nie ma żadnej różnicy między
przemawiającym a niemym, zatem (Koran - uz. red. tur.) nazywa (go - uz. red. tur.) niemym, uciszając go i niszcząc również tę nadzieję.
Po trzecie, ma nadzieję, że zostanie wybawiony poprzez wypatrzenie jakiegoś znaku ognia lub światła, który wskaże mu drogę do celu podróży. Kiedy jednak noc jest przytłaczająco czarna jak smoła, zasępiona i ślepa, widzący i ślepy są jednakowi, zatem (Koran - uz. red. tur.) nazywa (go - uz. red. tur.) ślepym, sprawiając, że gaśnie również i ta nadzieja.
Po czwarte, nie pozostaje mu nic innego, jak staranie się o to, by zawrócić. Jednak ciemność zstąpiła na niego, a on jest podobny komuś, kto z własnej woli utknął w grzęzawisku i nie może znaleźć żadnej drogi, aby się z niego wydostać. Zaiste, jak wiele jest spraw, w które angażujesz się dobrowolnie, a później, na przekór własnej woli, nie możesz zawrócić! Odsuwasz się od nich, lecz one cię nie puszczają. Zatem Najwyższy mówi: oni nie zawrócą, aby zamknąć przed nimi również te drzwi, przecinając tę ostatnią linę, której mogli się uchwycić. Zatem pogrążają się oni w mroku rozpaczy, osamotnienia, niedoli i strachu.
Teraz jeśli chodzi o aspekt trzeci, a mam na myśli umiejscowienie części składowych fraz (i relacje między nimi - uz. red. tur.)
Rozważ słowa: Oni są podobni do tego, który zapalił ogień (ar. masaluhum kamasal allazi istałqada naran) i spójrz, jak iskry subtelnych punktów wzlatują z tych słów na wszystkie strony.
Słowo masaluhum (ar. dosłownie: "ich podobieństwo") wskazuje na osobliwość sytuacji hipokrytów oraz na fakt, że ich historia jest czymś nadzwyczajnym, ponieważ podobieństwo jest czymś, co znajduje się na każdym języku, a ludzie opowiadają o nim jeden drugiemu, ponieważ jest ono czymś osobliwym i niezwykłym; jego najbardziej istotną cechą jest zaciekawienie. Jest tak, ponieważ w podobieństwach zawarte są podstawowe zasady i przysłowia, które nazywają "mądrością prostych ludzi" lub "ludową filozofią". Tym, co jest zamierzone w tym miejscu poprzez podobieństwo czy też parabolę, jest opisanie owej charakterystycznej osobliwości, ciekawej historii (hipokrytów - uz. red. pol.) oraz ich odrażającego stanu. Innymi słowy, symboliczne (ar. madżaz) użycie terminu "podobieństwo" dla opisania ich sytuacji wskazuje na to, iż jest ona osobliwa i niezwykła. Owa wskazówka implikuje zaś to, że ta ich cecha szczególna spotyka się z powszechnym wstrętem i potępieniem, jako wręcz przysłowiowa.
Jeśli chodzi o przedrostek ka ze słowa kamasal,
gdybyś zapytał: Gdyby zostało to pominięte (ar. hazf), porównanie stałoby się wytwornym. Czyż nie byłoby to bardziej elokwentne?,
zostałoby ci powiedziane: W tym kontekście (ar. maqam) większą elokwencją jest wspomnienie (nie zaś pominięcie - uz. red. pol.), ponieważ jego dobitność alarmuje umysł, sprawiając, że spogląda on na porównanie w drugiej kolejności, przenosząc się od głównych punktów (dla jakich zastosowano porównanie - uz. red. tur.) do tego, o czym nadmienia. Gdyby (umysł czytelnika - uz. red. tur.) celowo zajął się porównaniem (samym w sobie - uz. red. tur.), ominęłyby go subtelności owego porównania, które należy zastosować (do tego, o czym nadmienia - uz. red. tur.).
Drugie słowo "porównanie" wskazuje, że przy jej osobliwości i istnieniu w prostym umyśle sytuacja tego, który rozpala ogień, jest jak gdyby przysłowiowa.
Co się tyczy słowa który (ar. allazi),
gdybyś zapytał: Dlaczego ten (zaimek względny - uz. red. tur.) użyty jest w liczbie pojedynczej, choć (hipokrytów - uz. red. tur.) jest wielu?,
zostałoby ci powiedziane: Jeśli część i całość, jednostka i zbiorowość są równe, a przynależność (do danej społeczności - uz. red. tur.) ani nie zwiększa, ani nie umniejsza cech jednostki, dopuszczalnym jest (użycie zarówno liczby pojedynczej, jak mnogiej - uz. red. tur.) w dwóch aspektach, jak w słowach są podobni do osła, który niesie księg. [41] Użycie liczby pojedynczej wskazuje na fakt, że każda jednostka reprezentuje konsternację ich wszystkich i obrzydzenie (jakie budzą - uz. red. pol.), lub też może być tak, że słowo allazi jest skróconą formą (liczby mnogiej - uz. red. tur.) allazina.
Litera sin w słowie istałqada nadmienia o ich poszukiwaniach i kłopotach, jakie stają się ich udziałem, podczas gdy użycie liczby pojedynczej, choć kolejne słowo nurihim (ar. ich światło) posiada przyrostek zaimkowy -him liczby mnogiej, jest subtelnym znakiem tego, że (jeden - uz. red. pol.) człowiek rozpala ogień dla całej grupy. Jest zaiste subtelnym, że liczba pojedyncza jest użyta dla rozpalania ognia, zaś liczba mnoga dla rozświetlenia.
Użycie słowa ogień (ar. naran) zamiast słowa "lampa" lub jakiegoś innego nadmienia o trudnościach (i próbach związanych - uz. red. tur.) ze światłem Bożego rozkazu, a także wskazuje na to, że pod pozorem zapalania światła (hipokryci - uz. red. pol.) rozniecili ogień niezgody. Fakt, że rzeczownik ogień jest nieokreślony [42], wskazuje na fakt, iż potrzebują oni ognia tak bardzo, że nie dbają o to, jaki kształt on przybierze.
Teraz rzuć okiem na frazę: a kiedy (tylko) ogień oświetlił to, co było wokół niego, Bóg zabrał im światło (ar. fa lamma ada'at ma hałlahu
zahaba-llahu bi nurihim) i spójrz, jak jej słowa rozświetlają mrok ich oszołomienia, co jest ich głównym celem. Wcześniej w Kwestii Czwartej usłyszałeś, że siła mowy tkwi we wzajemnym odpowiadaniu sobie jej części.
Słowo fa (ar. "ale", "lecz") wskazuje na natychmiastowe nadejście absolutnej rozpaczy po tym, jak byli pełni nadziei.
Fraza kiedy tylko (ar. fa lamma) zawiera w sobie właściwy sylogizm warunkowy, który poprzez ukazanie pewności pierwszego twierdzenia nasuwa wniosek o pewności i spełnieniu się twierdzenia następnego; (to jest ich przytłoczenia przez ciemność oraz - uz. red. tur.) utracenia źródła ich pociechy.
Słowo oświetlił (ar. ada'at) wskazuje na fakt, że rozpalili oni ogień dla światła, nie zaś dla ciepła. To zaś wskazuje na ich straszliwe przerażenie, ponieważ rozświetlenie przez ogień (tego, co ich otaczało - uz. red. pol.) posłużyło wyłącznie temu, że ujrzeli oni (otaczające ich - uz. red. tur.) niebezpieczeństwa i dowiedzieli się o ich istnieniu. Gdyby nie światło, mogliby zwodzić samych siebie i czuć się uspokojonymi.
Słowa to (wszystko), co było wokół niego (ar. ma hałlahu) wskazują na to, że groza ogarnęła ich ze wszystkich czterech stron, a także na fakt, że musieli chronić się poprzez światło przed szkodą, oblegającą ich ze wszystkich sześciu kierunków [43].
Jeśli chodzi o słowo zabrał (ar. zahaba), jest ono konsekwencją warunku, a zatem jest wymaganym przez (pierwszą część zdania warunkowego, to jest słowo - uz. red. tur.) oświetlił (ar. ada'at), jednak jak omówiliśmy to powyżej, owa konieczność jest (nie jasna, lecz - uz. red. tur.) ukryta i implikuje (następujące zdania - uz. red. tur.): Nie zważali oni na ogień i nie podtrzymywali go, nie znali jego wartości jako daru, zaś światło sprawiło, że wzbili się w pychę [44], a ich radość i zarozumialstwo sprawiły, że zapomnieli o nim, zatem Bóg zabrał im światło.
Przypisanie Bogu słowa zabrał (ar. zahaba-llahu) wskazuje na frustrację będącą efektem dwóch zawiedzionych nadziei: nadziei na poprawę (ich sytuacji - uz. red. tur.) i nadziei na Boże miłosierdzie, ponieważ można z tego wywnioskować, że niebiańska łaska Boga nie zezwala na to, aby ich sytuacja się poprawiła, a także (użyta konstrukcja - uz. red. pol.) sugeruje, iż taka jest kara za człowiecze grzechy. Oto powód, dla którego Bóg Najwyższy karze hipokrytów. W ten sposób zostało im zatem odebrane to, do czego przylgnęli, gdy rozpatrzenie ich spraw
zostało odłożone, a była to nadzieja na miłosierdzie. Nie można bowiem poszukiwać pomocy od prawdy, aby ową prawdę unieważnić.
Przyimek bi w zwrocie bi nurihim (ar. ich światło) wyraża ich rozpaczliwą tęsknotę za powrotem światła, ponieważ nie można błagać o to, co Bóg odebrał. Jest bowiem jasna różnica między zwrotami zahaba bih, który oznacza: "rościł sobie prawo do tego, więc to odebrał", azhabahu, który znaczy "usunął" lub "zabrał", oraz zahaba, oznaczającym "poszedł swoją drogą". W drugim i trzecim przypadku istnieje możliwość zwrócenia tego, co odebrane, lecz w pierwszym przypadku takiej możliwości nie ma.
W słowie światło (ar. nur) zawarta jest delikatna wskazówka sytuacji (hipokrytów - uz. red. tur.) na moście As-Sirat [45]. Przyrostek -him (w słowie nurihim - uz. red. pol.), pełniący funkcję zaimka dzierżawczego "ich", a oznaczający coś szczególnego, nasuwa na myśl ich straszliwy żal, ponieważ człowiek czuje większy smutek, kiedy jego ogień gaśnie, podczas gdy ognie innych ludzi płoną jasno. Spójrz, jakie prawdziwie najsubtelniejsze perły elokwencji Boga znajdują się w Koranie! Czyż nie widzisz, jak wszystkie części (zdania - uz. red. tur.) zwracają się ku głównemu celowi, a mam na myśli fakt, iż trwoga i rozpacz hipokrytów są niczym staw znajdujący się u zbiegu rzek (i nieprzerwanie przez nie zasilany - uz. red. pol.)?
Teraz zastanów się uważnie nad frazą i pozostawił ich w ciemnościach, tak iż nie mogli widzieć (ar. ła tarakahum fi zulumatin la jubsirun):
Spójnik i (ar. ła) wskazuje na fakt, iż ponieśli oni podwójną stratę: zostali pozbawieni światła, a odziani w ciemność.
Użycie słowa "pozostawił, porzucił" (ar. taraka) zamiast sformułowania "sprawił, że pozostali" (ar. abqa) lub podobnego sugeruje, że stali się oni podobni pozbawionym życia zwłokom lub pustym skorupom. Jest zatem właściwym, by zostali porzuceni jako bezwartościowi oraz odrzuceni.
Przyimek w (ar. fi) nasuwa wniosek, że w ich oczach wszystko przestało istnieć i nie pozostało nic prócz ciemności, która zdaje się być niebytem, a w której są zamknięci niczym w grobie.
Liczba mnoga słowa "ciemności" (ar. zulumatin) wskazuje na to, że czerń nocy i ciemnych chmur dała początek ciemności rozpaczy i strachu w ich duszach, a także na fakt, iż to, co znaleźli, jest wypełnione ciemnością opuszczenia i przygnębienia. Również czas jest dla nich wypełniony ciemnością ciszy i bezruchu. Sugeruje to, iż są oni całkowicie spowici w mającą wiele aspektów ciemność. Użycie formy nieokreślonej wyraża
to, że ciemność jest dla nich czymś nieznanym, nigdy wcześniej jej nie doświadczyli, a to zwiększa jej oddziaływanie na nich.
Co się tyczy słów tak, iż nie mogli widzieć (ar. la jubsirun), to owa fraza jasno oznajmia o najgorszych nieszczęściach, ponieważ człowiek, który nie może widzieć, cierpi większe męczarnie, a ponieważ nie posiada wzroku, (w większym stopniu - uz. red. tur.) doświadcza nawet najlżejszych nieszczęść. Czas niedokonany jest użyty dla (jaskrawego - uz. red. tur.) odmalowania ich położenia przed oczami wyobraźni, aby słuchacz mógł (rzeczywiście - uz. red. tur.) ujrzeć ich konsternację i aby została poruszona jego świadomość. Czasownik jest pozbawiony dopełnienia, aby uogólnić (znaczenie - uz. red. tur.): nie mogą oni dojrzeć niczego, co byłoby dla nich użyteczne i mogłoby ich ochronić; nie mogą dojrzeć niebezpieczeństw, aby mogli ich uniknąć; nie mogą dojrzeć swych towarzyszy, aby skorzystać z ich bliskości. Jest tak, jak gdyby każdy z nich był pozostawiony sobie samemu i zupełnie sam.
Następnie rozważ frazy Głusi, niemi i ślepi - oni nie zawrócą (ar. summun, bukmun, 'umjun fa hum la jardżi'un) i posłuchaj, jak zwierzają się one jedna drugiej, ponieważ owe cztery (frazy - uz. red. tur.) są definicją wspólną (ar. hadd musztarak) zarówno dla paraboli czy też przypowieści (ar. mumassal), jak i dla rzeczy opisywanej (ar. mumassal bihi). Są one pośrednikiem między nimi i zwracają się ku obu z nich [46]. Mówią o warunkach obu stron i dla obu są zwierciadłem, ukazującym ci ich postacie. Wynikają z obu i opowiadają ci ich historie.
Aspekt wskazujący na przypowieść: Wiedz, że człowiek, który jest dotkniętym przez takie nieszczęście, mocno trzyma się nadziei na bycie ocalonym, uważnie nasłuchując głosu kogoś, kto mógłby go wybawić, jednak noc jest tak cicha i bezdźwięczna, że aż go ogłusza. Wciąż ma nadzieję sprawić, że ktoś go usłyszy, jednak głusza nocy czyni go niemym. Następnie ma nadzieję, że zostanie poprowadzony przez ogień lub światło, jednak odbierająca wzrok noc czyni go ślepym. Następnie (ma nadzieję na - uz. red. tur.) powrót (do miejsca, w którym rozpoczął podróż - uz. red. tur.), jednak drzwi są przed nim zamknięte, (a on sam - uz. red. pol.) jest podobny komuś, kto wpadł w bagno, a im usilniej walczy (o to, by się z niego wydostać - uz. red. pol.), tym bardziej się w nim pogrąża.
Aspekt wskazujący na tych, którzy są opisani w przypowieści: Wiedz, że kiedy zostali oni schwytani przez ciemność niewiary i hipokryzji, mogliby zostać wybawieni od niej na cztery kolejne sposoby:
Po pierwsze: Mogliby oni unieść głowy, aby posłuchać prawdy i zważać na przewodnictwo Koranu, jednak kiedy gorączka pożądania uniemożliwia dźwiękowi Koranu dotarcie do ich uszu, a ich szał chwyta ich za uszy i odciąga ich od tej drogi, Koran czyni im wyrzuty poprzez epitet: Głusi!. Wskazuje to na fakt, że te drzwi są (przed nimi - uz. red. pol.) zamknięte, a także sugeruje, że ich uszy zostały odcięte.
Po drugie: Powinni oni spuścić głowy, naradzić się ze swymi sumieniami i zapytać o prawdę oraz (jej - uz. red. pol.) drogę. Kiedy jednak upór chwyta ich języki, zaś nienawiść ciągnie je z powrotem do jam ich ust, Koran wymierza im cios poprzez słowo: Niemi!. Wskazuje to na fakt, że również te drzwi zostały zatrzaśnięte, uderzając ich w twarze, zaś oni sami nie zaaprobowali prawdy.
Po trzecie: Powinni oni poczynić wysiłki, aby wyciągnąć lekcje z otaczającego ich świata, jednak niedbalstwo kładzie swą dłoń na ich oczach, a udawana ślepota zamyka ich powieki, zatem Koran nazywa ich: Ślepi!, co jest znakiem tego, iż zbłądzili oni również z tej drogi. Pominięcie zaimka -ka wskazuje na to, że ich oczy - będące światłami głowy - zostały jak gdyby wyłupione.
Po czwarte: Powinni oni rozpoznać hańbę swego położenia, czuć wstręt i żal, żałować za grzechy i zawrócić, jednak ponieważ z powodu zepsucia ich natury spowodowanego przez ich obstawanie przy obranej przez nich drodze, a także przez władzę żądzy i Szatana, ich dusze sprawiają, że te obrzydliwości wydają się im pociągające, zatem Koran mówi: oni nie zawrócą. Jest to znak faktu, że ostatnie drogi zostały przed nimi zamknięte oraz wskazówka tego, że choć wpadli w swe położenie dobrowolnie, nie chcą się z niego wydostać i grzęzną jak człowiek złapany w ruchome piaski.