Wiara i niewiara
— 216 —

Stacja Druga Olśniewającego Dowodu

﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾

[1]

وَ بِهِ نَسْتَع۪ينُ
...i Jego prosimy o pomoc.

(Jedna z prawd zawartych w ostatnim wersecie sury Al-Fatiha, która wskazuje na porównanie ludzi przewodnictwa i drogi prostej do ludzi zbłądzenia i buntu, a jest źródłem wszelkich porównań Traktatów Światła, jest również wyrażona w cudowny sposób poprzez wersety sury An-Nur)

﴿ اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ مَثَلُ نُورِه۪ كَمِشْكَاةٍ ف۪يهَا مِصْبَاحٌ اَلْمِصْبَاحُ ف۪ى زُجَاجَةٍ اَلزُّجَاجَةُ كَاَنَّهَا كَوْكَبٌ دُرِّىٌّ يُوقَدُ مِنْ شَجَرَةٍ مُبَارَكَةٍ ﴾

[2]

ten werset i werset następujący po nim:

﴿ اَوْ كَظُلُمَاتٍ ف۪ى بَحْرٍ لُجِّىٍّ يَغْشٰيهُ مَوْجٌ مِنْ فَوْقِه۪ مَوْجٌ ﴾

[3]

te wersety, wszystkie razem, wyrażają ponadto w zdumiewający i cudowny sposób owo porównanie. W Promieniu Pierwszym udowodniono)

W Promieniu Pierwszym udowodniono, że pierwszy z powyższych wersetów, Werset Światła, zawiera dziesięć wzmianek o Traktatach Światła, w cudowny sposób przepowiadając powstanie owego komentarza do Koranu. Było to najważniejszym powodem, dla którego Imię Nur

— 217 —

(Światło) zostało nadane Traktatom Światła. W konsekwencji opisania w przypowieści zawartej w Liście Dwudziestym Dziewiątym odbytej w wyobraźni podróży, cudu słowa Nur w owym nadzwyczajnym wersecie, przypominającego cud litery nun w słowie n'abudu, wędrowiec z Największego Znaku (tur. Ayetu'l-Kubra) zadawał pytania całemu wszechświatowi i bytom wszelkiego rodzaju, aby poszukiwać, odnaleźć i poznać swego Stwórcę, aż poznał Go poprzez trzydzieści trzy drogi i nieodparte dowody z "pewnością, jaką daje wiedza" i w stopniu "wizji równej pewności". Ów niestrudzony i nienasycony wędrowiec podróżował również swym umysłem, sercem i wyobraźnią poprzez stulecia i poprzez poziomy niebios i ziemi, a widząc i badając cały świat, jakby ten był miastem, niekiedy dosiadał poprzez swój rozsądek mądrości Koranu, niekiedy filozofii, a spoglądając na najbardziej odległe poziomy przez potężny teleskop wyobraźni, ujrzał prawdę taką, jaka ona jest, i częściowo poinformował nas o niej w Największym Znaku.

Teraz spośród wielu światów i poziomów, do jakich wkroczył on w podróży swej wyobraźni, która miała znaczenie przypowieści i była zupełnie zgodna z rzeczywistością, objaśnimy tytułem przykładu jedynie trzy poziomy, nadzwyczaj zwięźle i po to, by zilustrować porównanie w zakończeniu sury Al-Fatiha, jednakże owo objaśnienie będzie poczynione jedynie z punktu widzenia potęgi rozumu. Po inne obserwacje i porównania odsyłamy was do Traktatów Światła.

Przykład Pierwszy jest następujący:

Podróżnik, który przybył na świat jedynie po to, by odnaleźć swego Stwórcę i zapoznać się z Nim, powiedział do swego rozsądku:

"Zadawaliśmy każdej rzeczy pytania dotyczące naszego Stwórcy i otrzymywaliśmy doskonale zadowalające odpowiedzi. Aby poznać słońce, należy zadawać pytania samemu słońcu, zatem teraz udamy się w dalszą podróż, aby odnaleźć naszego Stwórcę i zapoznać się z Nim poprzez przejawy Jego świętych atrybutów wiedzy, woli i mocy, poprzez Jego widoczne dzieła, a także poprzez przejawy Jego Imion".

Wkroczył on zatem na świat, a wówczas ludzie zbłądzenia - ów drugi prąd - weszli na pokład statku, jakim jest Ziemia. Podróżnik nałożył okulary nauki i filozofii, które nie podążają za mądrością Koranu, a patrząc przez nie zgodnie z programem nauczania geografii, która nie czyta Koranu, ujrzał, że Ziemia podróżowała siedemdziesiąt razy szybciej od kuli armatniej, w ciągu jednego roku pokonując na swej orbicie, w niekończącej się próżni, odległość, na przebycie której człowiek potrzebowałby dwud-

— 218 —

ziestu czterech tysięcy lat, przyjmując na swój pokład miriady gatunków nieszczęsnych i bezradnych istot żywych. Zdał sobie sprawę z tego, że gdyby Ziemia zeszła z kursu choćby na minutę, lub gdyby zderzyła się z jakąś zabłąkaną gwiazdą, rozpadłaby się, wylewając wszystkie nieszczęsne stworzenia w niebyt i nicość. Dostrzegając straszliwe nieszczęście prądów tych, o których powiedziano:

﴿ غَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَلَا الضَّٓالّ۪ينَ ﴾

...nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą [4], i duszące ciemności, o których mówi werset:

﴿ اَوْ كَظُلُمَاتٍ ف۪ى بَحْرٍ لُجِّىٍّ ﴾

Albo (działania niewiernych) sąjakciemności na morzugłębokim[5]..., wykrzyknął on: «Biada nam! Cóżeśmy uczynili? Dlaczego wsiedliśmy na ten straszliwy okręt? Czyż jest jakikolwiek sposób na to, by się z niego uratować?» Wtedy, rozbijając na kawałki okulary ślepej filozofii, dołączył on do prądu

﴿ اَلَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ ﴾

tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami. [6]

Nagle przybyła mu z pomocą mądrość Koranu. Dając rozumowi podróżnika teleskop, który ukazuje rzeczywistość, powiedziała mu, aby spojrzał przez ten teleskop. Wędrowiec spojrzał i ujrzał Najpiękniejsze Imię "Pan niebios i ziemi"[7] wschodzące niczym słońce w gwiazdozbiorze wersetu:

﴿ هُوَ الَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمُ الْاَرْضَ ذَلُولًا فَامْشُوا ف۪ى مَنَاكِبِهَا وَ كُلُوا مِنْ رِزْقِهِ ﴾

On, Który uczynił dla was ziemię całkowicie poddaną. Przechadzajcie się więc po jej szlakach i jedzcie z tego, czego Bóg wam udziela[8]...

Tak, Pan (ar. Ar-Rabb) uczynił Ziemię uporządkowanym i bezpiecznym okrętem, i wypełnił ją istotami żywymi wraz z ich zaopatrzeniem, sprawiając, że podróżuje ona wokół słońca po morzach wszechświata dla licznych korzyści i przykładów mądrości, przynosząc produkty pór roku tym, którzy pragną zaopatrzenia. Dwaj aniołowie o imionach Saur i Hut zostali mianowani kapitanami owego okrętu i zabrali go w podróż przez wspaniałe krainy Wszechwładnego dla uciechy stworzeń Chwalebnego Stwórcy i Jego gości. Podróżnik pojął, iż ów stan rzeczy ukazuje prawdę słów Bóg jest Światłem niebios i ziemi, umożliwiając mu poznanie jego Stwórcy poprzez owo Imię. Z całego serca i z całej duszy wykrzyknął: "Al-hamdu li-llahi Rabbi al-'alamin!" (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu

— 219 —

wszystkich światów) i dołączył do grupy الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami.

Przykład Drugi, który podróżnik ujrzał podczas swej podróży przez światy

Wędrowiec zszedł z pokładu statku Ziemi i wkroczył do świata zwierząt i ludzi. Spojrzał na ów świat przez okulary nauki o naturze, która nie otrzymała swego ducha z religii, i ujrzał, że choć niezliczone stworzenia żywe mają niezliczone potrzeby i są atakowane przez niezliczonych dokuczliwych wrogów oraz przez nielitościwe zdarzenia, to ich kapitał jest ledwie tysięczną lub nawet stutysięczną częścią tego, czego potrzebują. Ich moc również jest być może milionową częścią tej, jaka jest potrzebna, by walczyć z tym, co przynosi szkodę. Będąc połączonym z nimi przez swoją inteligencję, a także z powodu współczucia dla swych bliźnich, wędrowiec tak wielce litował się nad nimi w ich okropnym położeniu, a jako że czuł piekielny ból, było mu tak przykro i był tak zrozpaczony, iż tysiąckrotnie żałował, że kiedykolwiek przybył do owego nieszczęsnego świata. Wówczas nagle przybyła mu z pomocą mądrość Koranu, a wręczając mu teleskop słów tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami, powiedziała mu, by spojrzał przez ów teleskop. Podróżnik spojrzał i zobaczył, że dzięki przejawowi wersetu Bóg jest Światłem niebios i ziemi... każde z licznych Najpiękniejszych Imion Boga - takich, jak "Najbardziej Miłosierny", "Najbardziej Litościwy", "Ten, Który daje zaopatrzenie", "Ten, Który zsyła dary", "Najbardziej Szczodry" czy "Zachowujący każdą rzecz" - wzeszło niczym słońce w konstelacjach takich wersetów, jak:

﴿ مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا ﴾

[9]

﴿ وَكَاَيِّنْ مِنْ دَٓابَّةٍ لَا تَحْمِلُ رِزْقَهَا اَللّٰهُ يَرْزُقُهَا وَاِيَّاكُمْ ﴾

[10]

﴿ وَلَقَدْ كَرَّمْنَا بَن۪ى اٰدَمَ ﴾
[11]
﴿ اِنَّ الْاَبْرَارَ لَف۪ى نَع۪يمٍ ﴾
[12]

Owe Najpiękniejsze Imiona wypełniły świat ludzi i zwierząt miłosierdziem i darami, przekształcając go w przemijający Raj. Wędrowiec pojął, iż czynią one doskonale Poznanym Tego, Który jest Hojnym gospodarzem owej pięknej gospody, będącej miejscem nauki i wartej tego, by na nią spoglądać, i tysiąc razy powtórzył: "Al-hamdu li-llahi Rabbi al-'alamin!" (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich światów).

— 220 —

Przykład Trzeci spośród setek obserwacji, jakich wędrowiec dokonał podczas swej podróży

Podróżnik przez świat, który pragnął poznać swego Stwórcę poprzez przejawy Jego Najpiękniejszych Imion i atrybutów, zwrócił się do swego umysłu i swej wyobraźni, i powiedział:

"Chodźcie! Jak duchy i aniołowie pozostawimy za sobą nasze ciała i wzniesiemy się do niebios. Zapytamy mieszkańców niebios o to, co dotyczy naszego Stwórcy".

Jego dusza dosiadła wyobraźni, a jego umysł dosiadł myśli, i razem wznieśli się do nieba. Wzięli za swego przewodnika astronomię i spoglądali z punktu widzenia filozofii, która nie dba o religię, a także prądów tych, na których jesteś zagniewany oraz tych, którzy błądzą. Wędrowiec ujrzał tysiące ciał niebieskich i rozpłomienionych gwiazd, po tysiąckroć większych od Ziemi i podróżujących sto razy szybciej od kuli armatniej, ścigających się ze sobą, nieświadomych, pozbawionych życia i celu. Gdyby przez przypadek jedno z tych ciał niebieskich zmyliło drogę choćby na sekundę, zderzyłoby się ono z inną nieświadomą planetą w owym bezgranicznym, pustym i nieskończonym świecie, powodując całkowite zamieszanie i chaos podobne do Dnia Zguby.

W którąkolwiek stronę nie spojrzał, podróżnik był przepełniony grozą i oszołomieniem; po tysiąckroć żałował, że wzniósł się do nieba. Jego umysł i wyobraźnia rozpadły się na kawałki i oznajmiły: "Naszym obowiązkiem jest dostrzeganie i wskazywanie pięknych prawd, zatem rezygnujemy z obserwowania i pojmowania tak piekielnie szpetnych i sprawiających ból rzeczy. Nie chcemy żadnej rzeczy tego rodzaju". Wówczas nagle, dzięki przejawowi słów Bóg jest Światłem niebios i ziemi, każde z licznych każde z licznych Imion takich, jak "Stwórca niebios i ziemi", "Ten, Który podporządkował Sobie słońce i księżyc" czy "Pan wszystkich światów", wzeszło niczym słońce w gwiazdozbiorach wersetów takich, jak:

﴿ وَلَقَدْ زَيَّنَّا السَّمَٓاءَ الدُّنْيَا بِمَصَاب۪يحَ ﴾
[13]

oraz

﴿ اَفَلَمْ يَنْظُرُوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَزَيَّنَّاهَا ﴾
[14]

a także

﴿ ثُمَّ اسْتَوٰى اِلَى السَّمَٓاءِ فَسَوّٰيهُنَّ سَبْعَ سَمٰوَاتٍ ﴾
[15]

Owe Imiona wypełniły całe niebiosa światłem i aniołami, przekształcając je w ogromny meczet lub obóz wojskowy. Wędrowiec

— 221 —

wkroczył w prąd tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami, a został wybawiony od prądu tych, którzy błądzą i od stanu niewiernych, który jest jak ciemności na morzu głębokim. Ujrzał on wspaniałą ziemię, tak piękną i dobrze uporządkowaną jak Raj. Kiedy ujrzał, że we wszystkich stronach tego kraju jego mieszkańcy czynią Poznanym Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, wartość jego umysłu i wyobraźni wzrosła po tysiąckroć, a podobnie rozwinęły się ich obowiązki.

Odsyłając do Traktatów Światła po inne obserwacje podróżnika przez wszechświat, które są porównywalne z owymi trzema wybranymi spośród setek przykładami, a także po poznanie Tego, Którego istnienie jest konieczne, poprzez przejawy Jego Najpiękniejszych Imion, w tym miejscu zadowolimy się ową zwięzłą wskazówką i przerwiemy tę długą historię. Teraz, jak ów wędrowiec przez świat, postaramy się poznać Stwórcę wszechświata poprzez dzieła i przejawy jedynie trzech spośród Jego "siedmiu świętych atrybutów", a mianowicie wiedzy, woli i mocy. Po szczegóły odsyłamy was do Traktatów Światła.