Wiara i niewiara
— 222 —
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ

[1]

Księga Druga
Błysku Dwudziestego Dziewiątego

poświęcona frazie Al-hamdu li-llah [2]

(Ten krótki traktat, nazwany Księgą Drugą, objaśnia jedynie dziewięć spośród nieprzeliczonych świateł i korzyści wiary w Boga, które sprawiają, że człowiek oznajmia: "Al-hamdu li-llah!").

﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾

[3]

Przede wszystkim zostaną wskazane dwie rzeczy:

1. Filozofia jest parą ciemnych okularów, ukazujących wszystkie rzeczy jako szpetne i straszne, podczas gdy wiara w Boga jest parą przejrzystych, jasnych i świetlistych okularów, ukazujących wszystkie rzeczy jako piękne i dobrze znajome.

2. Człowiek jest połączony ze wszystkimi stworzeniami, prowadzi pewnego rodzaju handel ze wszelkimi rzeczami i ze swej natury zmuszony jest do tego, aby spotykać się i rozmawiać z rzeczami, które stają mu na drodze, jak również być dla nich życzliwym, a zatem posiada sześć aspektów: lewy, prawy, wyższy, niższy, przedni i tylny.

Nosząc którąkolwiek z tych dwóch par okularów, człowiek może widzieć stworzenia i rzeczy jako przedstawiające się w wyżej wspomnianych aspektach.

Aspekt prawy

Tym, co jest rozumiane przez ten aspekt, jest przeszłość. Kiedy patrzy się na nią przez okulary filozofii, tym, co widzimy, jest ogromny, ciemny, przerażający, przewrócony do góry nogami cmentarz, na którym nastąpił dzień zguby kraju przeszłości. Nie może być żadnych wątpliwości co do tego, że ów widok wtrąca człowieka w wielką grozę, strach i rozpacz.

— 223 —

Jednakże jeśli spojrzeć na ten aspekt przez okulary wiary, to nawet jeśli ów kraj jawi się jako wywrócony do góry nogami, jak zaiste się stało, to nie zginęło w nim życie; jest zrozumiałym, że jego załoga i jego mieszkańcy zostali przeniesieni do lepszego świata, pełnego światła. Groby i jamy ukazują się jako podziemne tunele, wykopane po to, aby prowadziły do innego, wypełnionego światłem świata. Oznacza to, że radość, ulga, pewność i spokój umysłu, jakie daje człowiekowi wiara, są darem Boga, który sprawia, że człowiek po tysiąckroć powtarza: "Alhamdu li-llah!".

Aspekt lewy

Kiedy patrzy się na przyszłość przez okulary filozofii, ukazuje się ona jako ogromny, czarny, przerażający grób, w którym zgnijemy i który uczyni nas żerem dla węży i skorpionów, które nas zlikwidują. Kiedy jednak spojrzeć na nią przez okulary wiary, jest ona widziana jako biesiada złożona z najbardziej wytwornych i najbardziej przepysznych pokarmów i napojów, jaką przygotował dla człowieka Wszechmocny Bóg, Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy Stwórca. Sprawia to, że człowiek wiele tysięcy razy powtarza: "Al-hamdu li-llah!".

Aspekt wyższy

to niebiosa. Kiedy człowiek spogląda na ów aspekt przez okulary filozofii, czuje straszliwą grozę wobec wielkiej szybkości i różnorodności podobnych wyścigom konnym bądź wojskowym manewrom ruchów gwiazd i ciał niebieskich w bezgranicznej przestrzeni. Tymczasem kiedy spogląda na nie wierny, widzi on, że jak owe osobliwe i cudowne manewry odbywają się pod nadzorem dowódcy i na jego rozkaz, tak gwiazdy upiększają świat niebios i są dla niego dającymi światło lampami. W re-zultacie na owych wyścigach konnych nie czuje strachu ani przerażenia, lecz ma świadomość, iż są one czymś dobrze znanym, a także odczuwa tkliwość. Powiedzieć tysiące razy: "Al-hamdu li-llah!" to z pewnością niewiele w zamian za dar wiary, która tak rozświetla świat niebios.

Aspekt niższy

to Ziemia. Kiedy człowiek spogląda na ten świat okiem filozofii, widzi go jako wolne i swobodne zwierzę, wędrujące bez celu wokół słońca, lub też jako przedziurawioną łódź pozbawioną sternika, i porywają go lęk oraz niepokój. Kiedy jednak spogląda z wiarą, widzi Ziemię jako okręt Najbardziej Miłosiernego, prujący fale wyznaczonym mu kursem wokół słońca pod dowództwem Wszechmocnego Boga, mający na pokładzie

— 224 —

całe pożywienie, napoje i szaty świata, a wszystko dla przyjemności rodzaju ludzkiego. Zaczyna zatem z wielkim uczuciem oznajmiać: "Al-hamdu li-llah!" w odpowiedzi na ów wspaniały dar, którego źródło bije z wiary.

Aspekt przedni

Jeśli na ów aspekt spogląda człowiek pobłażający filozofii, widzi on, że wszystkie stworzenia żywe, czy to ludzie, czy to zwierzęta, znikają grupa za grupą, podążając z wielką szybkością ku owemu aspektowi. Oznacza to, że odchodzą one do niebytu i przestają istnieć. Ponieważ człowiek wie, że on również jest podróżnikiem po tej drodze, z żalu odchodzi od zmysłów. Jednak dla wiernego patrzącego okiem wiary podróżowanie ludzi do tego aspektu nie jest odchodzeniem do świata niebytu; ludzie niczym koczownicy przenoszą się z jednego pastwiska na drugie, emigrując z królestwa przemijającego do tego, które trwa wiecznie, z gospodarstwa służby i pracy do urzędu wynagrodzenia, z kraju biedy i trudności do kraju obfitości i łatwości. Wierny przyjmuje ów aspekt z zadowoleniem i wdzięcznością.

Trudności, które zdarzają się na tej drodze, takie jak śmierć czy grób, są źródłem szczęścia, a to z powodu ich rezultatów, ponieważ droga, która prowadzi do świetlistych światów, wiedzie przez grób, a największe szczęście jest wynikiem najgorszych i najbardziej bolesnych nieszczęść. Na przykład Prorok Józef (niech będzie z nim pokój) osiągnął szczęście zostania władcą Egiptu jedynie poprzez wrzucenie go do studni przez jego braci oraz poprzez wtrącenie go do więzienia z powodu oszczerstw Zulejki. W ten sam sposób dziecko przychodzące na świat z łona matki osiąga szczęście tego świata jedynie w rezultacie rozdzierających i miażdżących trudności, jakich doświadczyło po drodze.

Aspekt tylny

Jako że ten, kto patrzy na to, co pozostało za nim, okiem filozofii, nie może znaleźć żadnej odpowiedzi na pytanie: "Skąd owe stworzenia pochodzą, dokąd zmierzają i dlaczego przybyły do kraju tego świata?", oczywistym jest, iż pozostaje on w męce oszołomienia i wątpliwości. Powinien on jednak spojrzeć przez okulary wiary, a zrozumie, że ludzie są widzami wysłanymi przez Przedwiecznego Władcę, aby kontemplowali i badali wspaniałe cuda mocy ukazane na wystawie wszechświata, a także, że po otrzymaniu rang stosownych do stopnia, w jakim pojęli wartość i wspaniałość owych cudów mocy, a także stopień, w jakim

— 225 —

te cuda wskazują na wspaniałość Przedwiecznego Władcy, ludzie powrócą do królestwa owego Władcy. Powie zatem: "Al-hamdu li-llah!" w odpowiedzi na dar wiary, która z kolei dała mu ów dar.

Skoro wychwalanie Boga słowami al-hamdu li-llah w odpowiedzi na dar wiary, która rozpędza wspomniane wcześniej warstwy ciemności, również jest darem, zatem powinniśmy wychwalać Boga również za te słowa. Po raz trzeci powinno się wychwalać Go za ów drugi dar wychwalania, a po raz czwarty - za trzeci dar wychwalania... وَهَلُمَّ جَرًّا Oznacza to, że niekończący się łańcuch wychwalania Boga jest zrodzony z jednego wypowiedzenia frazy al-hamdu li-llah.

PUNKT DRUGI

Powinniśmy mówić: "Al-hamdu li-llah" w odpowiedzi na dar wiary, która rozświetla powyższe sześć aspektów, ponieważ jak - jako że rozprasza ona ich ciemności - może być uważana za wielki dar odpędzający zło, tak - jako że rozświetla je - można myśleć o niej jako o drugim darze, służącym przyciągnięciu korzyści. Zatem jako że człowiek ze swej natury jest cywilizowany, jest on połączony poprzez owe sześć aspektów ze wszystkimi stworzeniami, zaś dzięki darowi wiary może skorzystać z tych sześciu aspektów.

Zatem zgodnie ze znaczeniem wersetu:

﴿ اَيْنَمَا تُوَلُّوا فَثَمَّ وَجْهُ اللّٰهِ ﴾

[4]

człowiek znajduje oświecenie niezależnie od tego, w którym z owych sześciu aspektów się on znajduje. Zaprawdę, skutkiem tego życie wiernego rozciąga się od fundamentów świata aż do jego krańca. Jego życie wspierane jest przez światło życia sięgające od przedwieczności aż po wieczność. W ten sam sposób podziękowania za wiarę rozświetlającą sześć owych aspektów sprawiają, iż ciasne czas i przestrzeń człowieka przekształcają się w rozległy i spokojny świat. Ów rozległy świat staje się niczym dom człowieka, zaś przeszłość i przyszłość stają się dla jego duszy i serca podobne teraźniejszości, a odległość między nimi znika.

PUNKT TRZECI

Fakt, iż wiara dostarcza źródeł wsparcia i pomocy, wymaga wypowiadania słów al-hamdu li-llah.

— 226 —

Tak, z powodu swej bezsilności oraz swych wielce licznych wrogów rodzaj ludzki potrzebuje źródła wsparcia, do którego może się uciec, aby odepchnąć owych nieprzyjaciół. Podobnie z powodu obfitości ich potrzeb oraz ich krańcowego ubóstwa ludzie potrzebują źródła wsparcia, u którego mogą poszukiwać pomocy, aby poprzez nią mogli zaspokoić swoje potrzeby.

O, człowieku! Twoim jedynym punktem wsparcia jest wiara w Boga. Jedynym źródłem wsparcia dla twojej duszy i świadomości jest wiara w życie ostateczne. Ten, kto nie zna owych dwóch źródeł, w swych sercu i duszy cierpi nieprzerwany strach, a jego świadomość stale doznaje męczarni, podczas gdy człowiek, który poszukuje wsparcia w pierwszym z nich, a pomocy w drugim, doświadcza w swych sercu i duszy wielu przyjemności i rozkoszy, zatem zarówno doznaje on pocieszenia, jak i jego świadomość jest spokojna.

PUNKT CZWARTY

Poprzez ukazanie, iż podobne przyjemności istnieją i zostaną zesłane, światło wiary usuwa ból, który pojawia się, kiedy zaczynają blaknąć niedozwolone przyjemności. Co więcej, poprzez wskazanie na źródło darów wiara zapewnia, iż owe dary będą trwać i nie zmniejszą się.

Podobnie poprzez wskazanie na przyjemność, jaką daje odnowienie znajomości, wiara usuwa ból rozłąki i rozstania. Oznacza to, że choć myśl o przemijaniu jednej przyjemności wywołuje wiele cierpień, wiara usuwa owe cierpienia poprzez przypomnienie umysłowi o powrocie przyjemności. Tak czy inaczej w odnawianiu przyjemności zawarte są dalsze przyjemności. Jeśli nie istniałoby drzewo wydające owoc, przyjemność byłaby ograniczona do zjedzenia owocu i po nim by ustawała, zaś jej ustanie byłoby przyczyną smutku. Jeśli jednak wiemy o istnieniu drzewa, zaprzestanie istnienia owocu nie sprawia żadnego cierpienia, ponieważ istnieją inne owoce, które zajmą jego miejsce.

Równocześnie odnowienie samo w sobie jest przyjemnością, ponieważ tym, co najbardziej kłopocze ludzką duszę, są cierpienia wynikające z rozłąki. Tymczasem światło wiary usuwa owe cierpienia poprzez nadzieję ponownego spotkania i powrotu podobnych spotkań.

PUNKT PIĄTY

Rzeczy pośród owych istnień, które człowiek wyobraża sobie jako nieprzyjazne i obce, pozbawione życia i utracone, jakby były sierotami lub jakby były martwe, światło wiary ukazuje mu jako przyjaciół i braci, jako

— 227 —

żyjące i wychwalające Boga. Oznacza to, że człowiek, który patrzy okiem niedbalstwa, przypuszcza, iż istoty świata przynoszą mu szkodę, jakby były jego wrogami, i jest przerażony; widzi on wszelkie rzeczy jako obce, ponieważ wedle punktu widzenia zbłądzenia nie istnieją więzi braterstwa między rzeczami przeszłości i przyszłości. Istnieje między nimi jedynie znikome i częściowe połączenie. W konsekwencji tego braterstwo ludzi zbłądzenia trwa jedynie przez minutę spośród tysiąca lat.

Wedle punktu widzenia wiary wszystkie ciała niebieskie ukazują się jako żyjące i zaznajomione jedno z drugim. Wiara ukazuje, iż każde z nich wychwala swego Stwórcę językiem swojego istnienia. Pod tym względem wszystkie ciała niebieskie posiadają pewnego rodzaju życie i duszę, odpowiednie dla każdego z nich. Kiedy zatem zastanowić się nad ciałami niebieskimi z punktu widzenia wiary, nie istnieją strach ani przerażenie, lecz istnieją znajomość i miłość.

Oko niewiary widzi istoty ludzkie, które są bezsilne i nie potrafią zaspokoić swoich pragnień (a tak jest w istocie), jako pozbawione właściciela i obrońcy; wyobraża sobie, iż z powodu ich bezsilności są one rozżalone i pełne smutku niczym szlochające sieroty. Z drugiej strony, oko wiary widzi je jako stworzenia żywe; nie jako sieroty, lecz jako urzędników, którym powierzono pewne obowiązki, jako sługi wychwalające i wysławiające Boga.

PUNKT SZÓSTY

Światło wiary przedstawia ten świat i świat życia ostatecznego jako dwa stoły ukazujące liczne i różnorodne dary, z których wierny korzysta poprzez rękę wiary, poprzez swoje wewnętrzne i zewnętrzne zmysły, poprzez subtelne zdolności duchowe. Wedle punktu widzenia zbłądzenia sfera, z której może wyciągnąć korzyści istota żywa, maleje i jest ograniczona do przyjemności materialnych, podczas gdy wedle punktu widzenia wiary rozszerza się, aż stanie się sferą, która obejmuje niebiosa i ziemię. Tak, wierny uważa słońce za lampę zawieszoną pod powałą jego domu, zaś księżyc za lampkę nocną. Stają się one zatem darami dla niego, zaś sfera, z której może on wyciągnąć korzyści, jest bardziej rozległa niż niebiosa.

Poprzez wymowne wersety:

﴿ وَ سَخَّرَ لَكُمُ الشَّمْسَ وَ الْقَمَرَ ﴾

[5]

﴿ وَ سَخَّرَ لَكُمْ مَا فِى الْبَرِّ وَالْبَحْرِ ﴾

[6]

— 228 —

PUNKT SIÓDMY

Dzięki wierze wiadomo, że istnienie Boga jest darem przewyższającym wszelkie inne dary, wspaniałym darem, który jest źródłem i fontanną nieskończonej różnorodności darów, niezliczonych odmian błogosławieństw i nieprzeliczonych rodzajów podarunków. W konsekwencji tego na człowieku ciąży dług wychwalania Boga za dar wiary po tylekroć, ile jest cząsteczek na całym świecie. Liczba owych darów została ukazana w rozmaitych częściach Traktatów Światła, które omawiając wiarę w Boga, unoszą zasłonę skrywającą owe dary i wskazują je.

Jednym z darów, za które należy wychwalać Boga, głosząc, iż Jemu należy się cała chwała, na który wyrażenie al-hamdu li-llah wskazuje poprzez dzierżawcze lam [7], jest dar Bożego miłosierdzia. Zaiste, miłosierdzie zawiera w sobie tyle darów, ile jest istot żywych, które ukazują Boże miłosierdzie, ponieważ człowiek w szczególności jest połączony ze wszystkimi stworzeniami żywymi, zaś pod tym względem raduje go ich szczęście, a zasmuca go ich cierpienie. Zatem dar znajdujący się w jednostce jest również darem dla jej bliźnich.

Innym darem, który zawiera w sobie tyle darów, ile dzieci jest błogosławionych przez czułość ich matek, który zasługuje na wychwalanie i wysławianie, jest Boża litość. Tak, człowiek świadomy, który odczuwa smutek i współczucie wobec płaczu pozbawionego matki i głodnego dziecka, z pewnością odczuwa przyjemność, widząc, jak matka lituje się nad jej dzieckiem, z pewnością jest zadowolony i szczęśliwy. Zatem każda z przyjemności tego rodzaju jest darem i wymaga wychwalania Boga i składania Mu podziękowań.

Innym z darów wymagającym wychwalania Boga i dziękowania Mu po tylekroć, ile istnieje wszystkich rodzajów i przykładów zawartej we wszechświecie mądrości, jest Boża mądrość, ponieważ jak "ja" człowieka zostało obdarowane przejawem Bożego miłosierdzia, a jego serce - przejawem Bożej litości, tak jego intelekt odczuwa przyjemność dzięki subtelnościom Bożej mądrości. Zatem pod tym względem owe subtelności wymagają nieskończonego wychwalania i wysławiania Boga poprzez oznajmianie: "Al-hamdu li-llah!".

Innym darem jest dar zachowywania każdej rzeczy, za który należy wychwalać Boga po tylekroć, ile jest przejawów Imienia Boga "Ten, Który jest Jedynym Dziedzicem każdej rzeczy"; po tylekroć, ile jest istot świata, który nadejdzie; po tylekroć, ile jest uczynków ludzi, które

— 229 —

zostają zachowane, aby posłużyły odebraniu nagrody za nie w życiu ostatecznym. Należy wychwalać Boga wychwalaniem tak wspaniałym, aby dźwięk słów al-hamdu li-llah wypełnił całą przestrzeń, ponieważ ciągłość daru jest warta więcej niż dar jako taki; trwałość przyjemności jest bardziej przyjemna niż sama przyjemność; zamieszkanie na stałe w Raju jest wspanialsze niż sam Raj, i tak dalej. W konsekwencji tego dary, które obejmuje atrybut Wszechmocnego Boga wyrażony przez Imię "Zachowujący każdą rzecz", są wspanialsze od wszystkich darów istniejących w całym wszechświecie i dalece je przewyższają. Zatem ów atrybut wymaga wypowiedzenia słów al-hamdu li-llah wielkiego jak cały świat.

Możecie porównać pozostałe Imiona Boga z czterema, o których wspomnieliśmy w tym miejscu, a jako że w każdym z Imion zawarte są nieskończone dary, przeto każde wymaga nieskończonego wychwalania Boga i składania Mu podziękowań.

Również Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który służy dostąpieniu daru wiary i ma władzę otwierającą wszystkie skarbce darów, jest darem, który sprawia, że ludzkość na całą wieczność ma dług wychwalania i oklaskiwania go.

Również dary islamu i Koranu, który jest spisem i źródłem wszelkiej różnorodności darów, materialnych i duchowych, wymagają niekończącego się, nieskończonego wychwalania i na nie zasługują.

PUNKT ÓSMY

Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Którego - zgodnie z Potężnym Koranem, objaśniającym wszechświat - wychwala i wysławia owa wielka księga znana jako wszechświat wraz ze wszystkimi jej rozdziałami i akapitami, ze wszystkimi jej stronicami i wersami, ze wszystkimi jej słowami i literami - Przeczystemu i Przenajświętszemu, Którego wszechświat wysławia i wychwala, ukazując atrybuty Jego piękna i doskonałości, jak następuje:

Stosownie do swej zdolności każda inskrypcja w owej potężnej księdze, wielka czy mała, wychwala i wysławia Tego, Który ją zapisał, Który jest Jedynym i Przedwiecznym, Który jest ponad wszelką potrzebę, a to poprzez ukazywanie Jego chwalebnych atrybutów.

Również każda inskrypcja w księdze wszechświata wychwala Tego, Który ją zapisał, Który jest Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy, a to poprzez ukazywanie atrybutów Jego piękna.

— 230 —

Również wszystkie inskrypcje, kropki i hafty w owej księdze głoszą chwałę Przeczystego i Przenajświętszego, wysławiając Go, wychwalając i wywyższając ponad każdą rzecz, a to poprzez odbijanie i odzwierciedlanie przejawów Jego Najpiękniejszych Imion.

Również każdy poemat w owej księdze wszechświata wysławia i wychwala Tego, Który go ułożył, Który jest Wszechmocny i Wszechwiedzący.

PUNKT DZIEWIĄTY

(...)

Nie posiadam klucza, za pomocą którego mógłbym złamać owe szyfry. Co więcej, głowa poszczącego nie jest w stanie ani rozszyfrować ich, ani też wyjawić ich znaczenia. Wybaczcie mi, że jedynie tyle mogłem uczynić, a i to dzięki moralnemu wsparciu Autora, dzięki duchowemu blaskowi Nocy Przeznaczenia, a także dzięki pozostawaniu w bliskości Maulany Dżalal ad-Dina.

Tłumacz, Abdulmecid Nursi.

[ze zbioru Blaski]