Listy Dodatkowe z Emirdağ
— 185 —
List do pewnego stopnia poufny

W wyniku cierpliwości i wytrwałości, jakie wykazałem, a także dzięki łasce Boga i wsparciu, jakie dały mi wasze modlitwy (ar. du'a), plany zamordowania mnie przedsięwzięte ostatniej zimy spełzły na niczym. Teraz jest nawet bardziej jasne, że ów spisek został zaplanowany na wielką skalę. Świadectwem tego są słowa wypowiedziane niedawno w Afyon przez prezydenta, który powiedział, że spodziewano się "zamieszek na tle religijnym w tej prowincji".

Oznacza to, że celem owego tajnego komitetu było wywołanie incydentu poprzez uciskanie mnie. Ci ludzie wtrącają się do spraw muzułmanów i obywateli (tego kraju - uz. red. pol.) w imieniu cudzoziemskich sił, całkowicie bezprawnie i wedle własnego uznania. Dręczą mnie poprzez ucisk i zdradę, wywierając wielką presję na moje nerwy. Przyniesie im to całkowitą szkodę na tym świecie, a Piekło i nieszczęścia w życiu ostatecznym, podczas gdy nam przyniesie wielkie nagrody oraz zwycięstwo na tym świecie, a w życiu ostatecznym, in sza'a-llah, obdaruje nas Rajem i wodą z rajskiego źródła Al-Kałsar.

Ostatecznie ten tajny plan musieli odczuć członkowie parlamentu, prezydent i tutejsi funkcjonariusze służb publicznych, a nawet gubernator, przez co przerazili się i zawahali przed spotkaniem się ze mną. Byłem tym zadziwiony. Jednakże nawet ci, którzy posiadają choć najdrobniejszą inteligencję, zrozumieli, iż tym, co mamy w naszych rękach, jest Światło, nie zaś tęgi kij polityki. Jakże zadziwiające jest to, że niektórzy z ludzi, którzy powinni być mi najbardziej przychylni, zostali wykorzystani przeciwko mnie.

Uczniowie Światła muszą zachowywać nadzwyczajną uwagę i ostrożność, a także postępować rozważnie. Istnieją burze duchowe, zaś niektórzy zwodniczy hipokryci (ar. munafiqun) wślizgują się, pełzając, w różne miejsca. Bezbożnie wspierając całkowity despotyzm, wkroczą oni do grup działających na rzecz niezależności, aby wywołać zepsucie, poznają sekrety owych grup i przyczynią im szkody.

Odnośnie do wręczenia Amerykanom Laski Mojżesza (tur. Asay-i Musa) przez Salahaddina mówimy:

Misjonarze, chrześcijanie duchowi[49] i uczniowie Światła (tur. Nurcular) muszą zachować nadzwyczajną ostrożność, ponieważ jest bardzo

— 186 —

prawdopodobnym, że w odpowiedzi na ataki islamu i chrześcijaństwa prądy z północy (to jest z Rosji - uz. red. tur.) postarają się rozbić sojusz między muzułmanami i misjonarzami, aby chronić same siebie. Poprzez poglądy sprzyjające niższym klasom społecznym, Północ wezwała burżuazję do pomocy niższym klasom i podjęła próbę powstrzymania ich tyranii za pomocą obowiązkowej jałmużny i zakazu odsetek. W ten sposób może ona wprowadzić w błąd muzułmanów, ukazując się jako przyznająca im pewne przywileje, a także może przeciągnąć niektórych z nich na swoją stronę. Tak czy inaczej... Tym razem przez wzgląd na was złamałem swoją zasadę i zwróciłem uwagę ku sprawom tego świata.

Said Nursi

Moi drodzy, wierni bracia!

Jestem zmuszony do tego, by wysłać jedynie zwięzłą odpowiedź na wiele waszych ważnych listów.

Po pierwsze: Co się tyczy Re'feta, którego pytania posłużyły ukazaniu się wielu świetlistych prawd, to fakt, że daje on lekcje Koranu i Światła niewinnym dzieciom; jego osobiste zaangażowanie w Błyski; jego wspieranie Husreva i mnie samego poprzez poprawki; jego praca na rzecz zapewnienia tego, by Laska Mojżesza (tur. Asay-i Musa) dotarła do rąk uczciwych uczonych (ar. 'ulama) w Stambule - są godne powinszowania. Na jego obecne pytanie nie można teraz odpowiedzieć, ponieważ jeszcze nie nadszedł czas (na tę odpowiedź - uz. red. tur.).

Odpowiedź, jaką wojownik Burhan dał przewodniczącemu Partii Wolności, jest dobra, Tak, uczniowie Światła (tur. Nurcular) nie mają żadnych powiązań z polityką. Ich całe życie związane jest wyłącznie z prawdami wiary (ar. iman). Aż do teraz ci ludzie należący do tajnego stowarzyszenia, którzy wykorzystywali politykę jako narzędzie bezbożności i ateizmu, prześladowali uczniów Światła poprzez absolutny despotyzm. In sza'a-llah, ukażą się pewne przyczyny, które rozbiją ów despotyzm i ocalą uczniów Światła, którzy są niewinni i zostali skrzywdzeni.

Niemniej jednak konieczne są najwyższa uwaga oraz ostrożność. Jako że Traktaty Światła są ponad wszystkie prądy tego świata i są własnością społeczeństwa, nie mogą być stronnicze ani też wykorzystywane przez

— 187 —

żadną ze stron. Raczej wobec ataków ateistów wspierają one i darzą przyjaźnią tę stronę, która ma rację, a będąc podobne odwodom, służą jej za punkt oparcia. Jednakże nie przez wzgląd na politykę, lecz dla rozprzestrzeniania Światła i płynących z niego korzyści, niektórzy bracia mogą wkroczyć do polityki, jednak nie w imieniu Światła, lecz na własną rękę. Szczególnie teraz, gdy błogosławiona Isparta jest szkołą dla Światła, zaś jej przeciwnicy nie wtrącają się do tych spraw, zachowanie neutralności w sprawach wewnętrznych może przysłużyć się temu, że przeciwnicy poczują skruchę i zwrócą się ku prawdzie. A wy będziecie wiedzieli to lepiej.

List Salahaddina jest ważny na kilka sposobów. Intelektualiści z Ameryki z pewnością nie pozostaną obojętni wobec traktatu Laska Mojżesza (tur. Asay-i Musa). Jeśli dotrze on do rąk tych, którzy miłują religię dla religii jako takiej, osiągnie zwycięstwa. W przeciwnym razie - podobnie jak jest to z naszymi egoistycznymi hodżami - nie jest pewnym, czy (ludzie, którzy otrzymają ten traktat - uz. red. pol.) kiedykolwiek dopomogą w jego rozpowszechnianiu i poprą go. Tak czy inaczej, pozostawiamy tę kwestię Bożej łasce.

Moi drodzy, wierni bracia!

Po pierwsze: In sza'a-llah, dobrem będzie udanie się Tahiriego do Stambułu. Poprzez fakt, że Husrev w zupełności wykonuje swe obowiązki, doszedłem do przeświadczenia o tym, że próbka wielkiej Bożej łaski i zdumiewającego sukcesu, jakie urzeczywistniły się w czasie, który spędziłem w Barli, kiedy poprawiałem wszystkie kopie spisane przez skrybów, a także oddawałem się mej służbie układania Traktatów Światła, należy się również Husrevowi i tym, którzy mu dopomagali.

Po drugie: Przez wzgląd na niezapomnianą i szczerą służbę, jaką ukazał Tahiri w więzieniu Denizli, na jego niezachwianą wierność Światłu, na jego przenikliwą inteligencję i srogie męstwo, na doniosłą stację, jaką zajmuje on w kręgu Światła, tym razem włączyliśmy cały jego list do Listów Dodatkowych.

Przesyłam pozdrowienie pokoju szczególnie jego matce Zubeyde spośród uczniów Światła, a także jego krewnym i towarzyszom. Niech Wszechmocny Bóg będzie z nich rad na wieki, amen!

— 188 —

Po trzecie: Ahmed Kureysi, którego przodkowie wywodzili się z Kurajszytów[50], wraz ze swym szanownym ojcem i kuzynem Ahmedem dołączył do wybranych uczniów rozpowszechniających Traktaty Światła, zaś piękne poetyckie fragmenty, jakie napisał w temacie Światła w imieniu tamtejszych uczniów, zostały włączone do Listów Dodatkowych. Niech Wszechmocny Bóg ześle im sukces, amen!

Po czwarte: Mamy wielu ważnych braci w okręgu Egirdir, których imion tutaj nie wymieniłem. Ali Cilingir, który należy do naszych pilnych i najbardziej gorliwych braci, wręczył mi list napisany w ich imieniu oraz w imieniu Mehmeda Sabriego, którego skrupulatne i piękne wyrażenia przypominają wyrażenia Sabriego. Na jego prośbę dodaliśmy cały ten list do Listów Dodatkowych. Mówimy: "Oto, czego zechciał Bóg!" (ar. ma sza'a-llah) jemu oraz jego nauczycielom, niech Wszechmocny Bóg ześle im sukces.

Mój drogi, wierny, szlachetny, dawny i obecny bracie, Yesilu Salihu!

Dostarczę ci krótkich i zwięzłych wskazówek w odpowiedzi na twoje pytania dotyczące historii mojego życia. In sza'a-llah, nadejdzie czas, kiedy inni udzielą szczegółowych odpowiedzi. Jednakże zapisanie się w historii ani nie jest moim pragnieniem, ani też nie jestem godzien tego, by ukazać moją pospolitą postać i poinformować o niej przyszłe pokolenia, jak gdybym należał do uczonych (ar. 'ulama) tego stulecia. Nieskończone dzięki niech będą Wszechmocnemu Bogu za to, że nie uczynił mnie rozmiłowanym w samym sobie i sprawił, że dostrzegam moje straszliwe błędy.

Ponadto jako że w akcie promowania samego siebie zawarte jest umiłowanie sławy, takie działanie niesie z sobą ryzyko egoizmu i ostentacji (ar. rija), zaś dla ludzi takich jak my jest całkowicie szkodliwe.

Ponadto jako że w tej epoce zostałem zmuszony do tego, aby żyć na własną rękę i wycofać się z życia społecznego zarówno materialnie, jak i duchowo, z pewnością nie mam prawa do tego, aby historia przyszłych pokoleń postrzegała mnie jako człowieka spośród tych, którzy spędzili swe życie pośród społeczności.

Istnieje jednakże jeden aspekt będący wnioskiem, do jakiego jednogłośnie doszły sądy i komisje rzeczoznawców, które ustaliły,

— 189 —

że Traktaty Światła dostarczyły wielkiej korzyści temu krajowi i temu narodowi. Patrząc z tej perspektywy, dostarczę wskazówek, aby odpowiedzieć na twoje pytania, jednak nie w imieniu mej znikomej, bezradnej i nędznej osoby, mającej wiele wad, lecz w imieniu Traktatów Światła, które są wyłączną własnością Koranu i jego interpretacją, zaś dostarczenie wyjaśnień pozostawiam Traktatom Światła oraz ich uczniom.

Po pierwsze: Moja biografia została spisana i opublikowana trzydzieści lat temu przez nieżyjącego już Abdurrahmana.

Po drugie: W ramach szczegółowej odpowiedzi na twoje pytania możesz sięgnąć do następujących dzieł, które są swego rodzaju biografią pojawienia się Traktatów Światła: mowa obrończa z więzienia w Eskisehir (która obecnie stała się Błyskiem Dwudziestym Siódmym); traktaty będące mowami obrończymi z więzienia w Denizli (Promienie Jedenasty i Dwunasty); Traktat dla ludzi starszych; traktat Ayet-i Hasbiye; List Szesnasty, a także inne części Traktatów Światła, takie jak Hucumat-i Sitte, Iszarat as-Salasa i Iszarat as-Sab'a. Sądy zwróciły mi owe traktaty, lecz obecnie nie mam ich w swym posiadaniu; ich kopie dostaniesz w bliskiej przyszłości. In sza'a-llah, nigdy cię nie zapomnę. Twoja troska o mnie, kiedy jestem w tym stanie, sprawiła, iż moje ciężkie brzemię stało się lżejsze. Niech Bóg będzie z ciebie rad, amen!

Moi drodzy, wierni bracia!

Pewien bezradny, lękliwy i wrażliwy człowiek, który spotykał się z niewiernymi, natknął się na hadis mówiący o bezkresnych nagrodach i zaletach recytowania znanej suplikacji (ar. du'a) Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zwanej Wielka Tarcza (ar. Dżałszan al-Kabir). Popadając w zwątpienie, powiedział: "Choć przekazujący ów hadis jest jednym z imamów spośród rodziny Proroka (ar. ahl al-bajt), ów hadis wygląda na całkowicie przesadzony. Na przykład mówi on, że nagroda za wyrecytowanie owej suplikacji (ar. du'a) jest równa nagrodzie za wyrecytowanie całego Koranu, zaś kiedy wspaniali aniołowie w niebiosach widzą człowieka, który ją recytuje, zstępują ze swych tronów, aby pozdrowić go z pokorą i szacunkiem. Tego nie można zważyć na szalach intelektu i logiki". Poszukiwał on pomocy u Traktatów Światła.

Dałem mu zatem nadzwyczaj rozstrzygającą odpowiedź pochodzącą z Koranu, z Wielkiej Tarczy i z Traktatów Światła, która była

— 190 —

w zupełności zgodna z intelektem i mądrością. Poniżej objaśnię wam jej krótkie streszczenie.

Powiedziałem do niego:

Po pierwsze: W Gałęzi Trzeciej Słowa Dwudziestego Czwartego znajduje się dziesięć Zasad, które w zupełności eliminują i usuwają takie wątpliwości. Spójrz na nie, a otrzymasz odpowiedź.

Po drugie: Spójrz na osobowość Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest odbiorcą nagród tak licznych, jak nagrody całej jego wspólnoty; który wspiera szczęście całej jego wspólnoty; w którym przejawia się Najwspanialsze Imię Boga (ar. Ism al-A'zam); który jest zasadniczym ziarnem wszechświata oraz jego najdoskonalszym i najbardziej wszechstronnym owocem! Ujrzyj wspaniały poziom tej ofiarowanej mu suplikacji (ar. du'a), którą usłyszał od Dżibrila (niech będzie z nim pokój), o której został przez niego poinformowany, a następnie przyrównał innych do siebie samego (ucząc ich tej suplikacji - uz. red. pol.).

Zatem owa nadzwyczajna i osobliwa nagroda pochodzi od najwyższej świętości (ar. łalaja-l kubra) osobowości Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Nie znaczy to, że jest ona uniwersalna i powszechna, lecz raczej w naturze owej suplikacji (ar. du'a) zawarta jest wartość tak cudowna, że inni również mogą osiągnąć tę nagrodę, podążając za osobowością tego, w którym przejawia się Najwspanialsze Imię Boga (ar. Ism al-A'zam). Jednakże istnieją pewne bardzo ważne warunki, zaś samo recytowanie tej suplikacji nie wystarczy. W przeciwnym razie wyrządzi ona szkodę zaopatrzeniu i zakłóci to, co obowiązkowe (ar. fard).

Po trzecie: Jak owa suplikacja (ar. du'a) jest pozbawiona przesady i staje się doskonałą prawdą, kiedy kieruje się ją ku osobowości Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), tak w ten sam sposób, kiedy kieruje się ją ku prawdom setek Najpiękniejszych Imion Boga (ar. Asma-l Husna), w owej suplikacji nie ma mowy o przesadzie, lecz raczej, aby ukazać nieskończony blask, który może - potencjalnie i w rzeczywistości - wypływać z nieskończonego przejawu (owych Imion - uz. red. tur.), ten, który przyniósł dobrą nowinę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przekazał jedynie niewielką jej część, zaś dla zachęty pozostawił ją wieloznaczną i nieograniczoną (do jednego tylko znaczenia - uz. red. pol.). Następnie z biegiem czasu ową wieloznaczną zasadę zaczęto uważać za rzeczywistą i powszechną.

Po czwarte: W Błysku Dwudziestym, mówiącym o szczerości intencji, znajduje się przypis w temacie człowieka, któremu zostanie dany Raj

— 191 —

rozległy na pięćset lat drogi. Spójrz również na ten przypis i ujrzyj, że obdarowanie tak wspaniałym Rajem nie jest rodzajem własności, o jakiej nigdy nie słyszano, lecz raczej jak człowiek na wiele sposobów może zyskać prawo własności własnego domu, tak poprzez ich duchowe zmysły ludzie mogą osiągnąć poziom własności, kontroli i czerpania korzyści z rzeczy wyłożonych przed nimi na obliczu świata.

Człowiek może posunąć się aż do wypowiedzenia słów: "Cały ten świat jest moim domem, został mi dany, a słońce jest jego lampą". Oznacza to, że na powyższą prawdę wskazują pewne niezmierne i cudowne nagrody, które pozostają poza granicami pojmowania.

Ponadto osobowość Ahmada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) - który w islamie jest najważniejszym odbiorcą nagród i blasków płynących ze wszystkich cnotliwych uczynków; który we wszystkich naszych suplikacjach (ar. du'a) zyskuje z nagrody na wagę atomu nagrodę i blask wielkie jak góra - opisuje w tym miejscu najwyższy poziom, jaki został mu dany nie przez wzgląd na jego wspominanie Boga (ar. łird) czy suplikacje, na jego prawo szariatu czy posłannictwo, lecz raczej z perspektywy świętości (ar. łalaja) Ahmada i jego lekcji, które są poszczególne. Zachęca on w tych kwestiach swych wybranych spadkobierców, którzy w zupełności się z nim zgadzają.

Powiedziałem:

وَالْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ
A cała wiedza należy do Boga.
A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.

Li-llahi l-hamd, że ów człowiek, który miał wątpliwości i stał się niepewny, został w zupełności od tego wybawiony i osiągnął całkowite przekonanie. Wysłałem wam ów fragment, aby mogli skorzystać z niego również niektórzy z was.

Tysiące pozdrowień pokoju dla wszystkich w ogólności...