Listy Dodatkowe z Emirdağ
— 182 —
Odpowiedź na list Mehmeda Saliha, syna Yesila

Mój drogi bracie, Hasanie-effendi!

Napisz w mym imieniu do naszego wartościowego brata Saliha i powiedz mu:

Nigdy, aż do końca mego życia, nie zapomnę jego uprzejmości. Jestem mu głęboko wdzięczny i przesyłam mu pozdrowienie pokoju wraz z modlitwą (ar. du'a). Jednakże podjąłem decyzję, aby znieść wszystkie trudności, jakim stawiam czoła. Od tych przywódców nie spodziewam się żadnej łaski.

Said Nursi
— 183 —

Jedna z kopii Laski Mojżesza (tur. Asay-i Musa), jakie mi przysłaliście, która nie jest oprawiona, lecz obłożona żółtym papierem, w pewien sposób przypomina charakter pisma Husreva, lecz jest na niej wypisane imię "Mustafa". Któż to taki? Który to Mustafa? Z kolei na innej kopii napisano: "Trzynastoletnia Hatice, córka Ahmeda". Który to Ahmed? Po tysiąckroć mówię: "Niech Bóg pobłogosławi!" (ar. baraka-llah) jemu oraz jego córce. Spisanie tak wielkiej księgi w takim wieku, uważnie i z zachowaniem przykładów tałafuq, z elegancją i dokładnie, ukazuje bohaterstwo grupy niewinnych dzieci. Każdy, ktokolwiek tylko ją zobaczy, woła: "Oto, czego zechciał Bóg!" (ar. ma sza'a-llah). Pobudzi ona entuzjazm tutejszych kobiet, które otrzymały wykształcenie.

List napisany przez naszego brata Nazifa jest ważny. To prawda, że w Ameryce jest wielu ludzi żarliwych w swej wierze przez wzgląd na religię jako taką, nie zaś na religię jako narzędzie polityki. In sza'a-llah stanie się tak, że człowiek, któremu daliście Laskę Mojżesza (tur. Asay-i Musa) będzie spośród tych pobożnych. Keceli Salahaddin w zupełności jest Abdurrahmanem i nie chce pozostać w tyle za zaletami swego ojca. Ponadto sprawia on, że od czasu do czasu spoglądamy na ten świat - choć jest to sprzeczne z naszym zwyczajem. Jeśli ów ważny uczony z Ameryki pragnie otrzymać wszystkie części Traktatów Światła i obiecuje, że będzie je rozpowszechniał, w takim razie po waszej wzajemnej naradzie (ar. maszłara) damy mu kompletny zbiór.

Pewien człowiek będący już na emeryturze zadał pytanie o wątpliwości w liście Nazifa. Gdyby ów człowiek był żarliwie powiązany ze Światłem, nie potrzebowałby zadawania takich pytań. Powinien on przeczytać Błysk mówiący o szukaniu schronienia u Boga przed Szatanem, a także Słowo Dwudzieste Dziewiąte, dotyczące istnienia aniołów i istot duchowych. Co do jego bezsensownych wątpliwości, na które odpowiedziano w stu miejscach, to z powodu tego, co wpoili mu niewierzący materialiści, wykorzystując jego straszliwy stan, ów człowiek zadał swoje pytanie, ponieważ był zasmucony. Przesyłam mu pozdrowienie pokoju. Traktaty Światła mogą rozwiązać wszystkie wysunięte przez niego kwestie. Powinien on pracować dla nich i podążać za nimi z czystą intencją oraz uległością.

— 184 —

List Marangoza Ahmeda, który należy do dawnych i nowych wojowników Szkoły Światła (ar. Madrasa Nurija), sprawił mi radość i spowodował, że poczułem wdzięczność na trzy lub cztery sposoby. Wybawił mnie od wszystkich mych zmartwień i dał mi wielką radość fakt, że ów Ahmed - będący czołowym uczniem w tej medresie - kontynuuje obowiązek męczennika (ar. szahid) Hafiza Alego, zaś jako syn błogosławionego Hasana Dayi spisuje trzy kopie Laski Mojżesza (tur. Asay-i Musa) wraz ze swym wartościowym bratem Suleymanem i jego małą córeczką. Niech Wszechmocny Bóg uleczy go oraz ześle mu sukces i szczęście, amen, amen!

Dwójka rodzeństwa zmarłego Hafiza Mehmeda podjęła jego obowiązek, zaś charakter pisma Mustafy, przypominający słodki charakter pisma Husreva, dał mi tak wielką radość, jak gdybym jeszcze raz znalazł dwóch Hafizów Mehmedów.

Dzięki wysiłkom dzielnego Marangoza kaznodzieja (ar. chatib) z Gokdere stał się uczniem Światła i wraz ze swymi trzema synami zaczął spisywać Traktaty Światła. Gratulujemy im, Marangozowi oraz ich wioskom. Dołączyliśmy do Listów Dodatkowych poemat przekazany im przez Marangoza.

Długi list napisany przez sparaliżowanego Koturuma Alego Osmana z Atabey, a także jego żarliwe wysiłki na rzecz rozpowszechniania traktatu Laska Mojżesza (tur. Asay-i Musa); fakt, że otrzymuje on wsparcie Alego Cilingira, który bardzo ciężko pracuje w służbie Światła, a także jego wuja Hasana; ich błogosławione nadzieje wraz z przykładami tałafuq, na jakie się natknęli - to wszystko przyniosło nam ulgę. Pokochałem miasto Egirdir. Niech Wszechmocny i Najbardziej Miłosierny z miłosiernych (ar. Arhamar Rahimin) będzie z nich rad.