Spisywanie Znaków cudowności (ar. Iszarat al-I'dżaz) rozpoczęło się czterdzieści lat temu, tuż przed wybuchem pierwszej wojny światowej. Wstęp do tego dzieła[18] mówi, co następuje:
Potężny Koran jest obejmującą każdą rzecz mową Boga i powszechnym przesłaniem Wszechwładnego dostarczonym od Wielkiego Tronu, które zwraca się do wszystkich grup, narodów i przedstawicieli rodzaju ludzkiego w każdej epoce. Zatem również - a szczególnie w tym czasie - obejmuje on wiele nauk oraz gałęzi wiedzy, których poznanie przekracza możliwości jednego człowieka czy też małej grupy ludzi. Zatem komentarz pochodzący od pojmowania i wyimaginowanej mocy jednego człowieka, którego zdolność pojmowania jest wielce ograniczona przez wzgląd na czas, miejsce i specjalizację, nie może prawdziwie objaśnić Koranu, ponieważ ów człowiek nie może być zaznajomiony ze wszystkimi naukami ścisłymi i gałęziami wiedzy dotyczącymi duchowych i materialnych stanów wszystkich narodów i ludów, do których skierowany jest Koran, ani też nie może być ekspertem we wszystkich owych naukach. Ponadto nie może być on na tyle wolnym od uprzedzeń wynikających z jego profesji i gałęzi wiedzy, aby mógł bezstronnie objaśnić prawdy Koranu. Ponadto pojmowanie człowieka jest właściwe jemu samemu i nie może on wzywać innych do tego, by przyjęli jego stanowisko - chyba że jest ono potwierdzone przez pewnego rodzaju zgodę. Jego wnioski (oraz osądy - uz. red. tur.) odnoszące się do uczynków są wiążące jedynie dla niego samego i dla nikogo innego, chyba że również są zatwierdzone przez zgodę.
W konsekwencji tego komentarz do Koranu powinien być spisywany po drobiazgowych studiach i badaniach, przez wzniosłą komisję będących autorytetami uczonych, z których każdy jest specjalistą w pewnej liczbie nauk; powinien udowadniać subtelne znaczenia Koranu i jego finezyjne kwestie, jakie można znaleźć rozproszone po innych komentarzach, a także jego prawdy, które stają się widoczne z biegiem czasu, stosownie do odkryć nauki. Tak samo jego rozporządzenia prawne muszą być uporządkowane i uregulowane nie stosownie do myśli jednego człowieka, lecz przez taką komisję, po tym jak zostaną przez nią skrupulatnie zbadane i przestudiowane. Zatem, pokładając zaufanie w rzeszy ludzi, owa komisja domyślnie przyjmuje za nich odpowiedzialność oraz staje się autorytetem i źródłem (orzeczeń prawnych - uz. red. pol.) dla społeczności muzułmańskiej.
Zaiste, ten, kto objaśnia Koran, winien posiadać wysoką inteligencję, zdolność przenikliwego i niezależnego osądu, a także wysoki stopień świętości. Jednak szczególnie w tych czasach takie warunki mogą zostać spełnione jedynie przez olśniewającą osobowość zbiorową, zrodzoną ze współpracy członków wzniosłej, szacownej komisji, ze zjednoczenia ich umysłów, z ich wzajemnego wsparcia i harmonii ich ducha, z wolności ich myśli, a także z ich całkowitej szczerości intencji, wolnej od wszelkich uprzedzeń. Jedynie taka zbiorowa osobowość może objaśniać Koran, jako że zgodnie z zasadą: "Co nie znajduje się w częściach, może być obecne w całości", owe przymioty, których nie można znaleźć u żadnego człowieka, są obecne w grupie ludzi.
Kiedy czekałem - a czyniłem tak przez wiele lat - na ukazanie się takiej komisji, miałem przeczucie, że znajdujemy się w przededniu straszliwego trzęsienia ziemi, które zniszczy kraj.
Tak, kiedy nasz Mistrz nauczał nas na dachu medresy Horhor w Van, powiedział, że nastąpi straszliwe trzęsienie ziemi - i dokładnie tak, jak przepowiedział, w krótki czas później wybuchła Wielka Wojna (tj. pierwsza wojna światowa).
Za zgodność (jego uczniowie w owym czasie - uz. red. tur.): Hamza, Mehmed Sefik, Mehmed Mihri.
Zatem zgodnie z zasadą: "Nie jest dozwolone całkowite porzucenie danej rzeczy, nawet jeśli nie uda się osiągnąć jej w całej pełni", mimo mej bezsilności, błędów i trudnego do odczytania charakteru pisma, zacząłem spisywać na własną rękę niektóre z prawd Koranu oraz niektóre wskazówki niepowtarzalnej cudowności jego kompozycji. Następnie, kiedy wybuchła Wielka Wojna, znalazłem się wśród gór i dolin Erzurum i Pasinler. Kiedy tylko nadarzała się okazja - podczas gdy spełniałem obowiązek dżihadu pośród owych burzliwych okoliczności - zwykłem spisywać to, co przyszło na myśl memu sercu, we frazach, które nie zawsze pasowały do siebie nawzajem. Jako że nie było możliwym posiadanie żadnych ksiąg czy komentarzy, aby do nich sięgnąć, to, co pisałem, zawierało jedynie to, co przyszło na myśl memu sercu. Jeśli moje inspiracje nie są właściwe dla komentarza koranicznego, światła świateł, jeśli zawierają sprzeczne aspekty, może zostać to przypisane jedynie moim własnym ułomnościom. Z pewnością istnieją miejsca, które wymagają poprawek, lecz jako że owo dzieło było spisywane z całkowitą szczerością intencji, na linii frontu i wśród zabitych, jak nie jest dozwolona zmiana ubrań dla zmycia z nich krwi męczenników, tak nie mógłbym pozwolić na to, by zmieniono porwane frazy, w jakie został przyodziany ów komentarz; moje serce nie dałoby na to zgody. Nie zgadza się na to również teraz, ponieważ w tych czasach jak na razie nie mogę odnaleźć owej całkowitej szczerości intencji i czystości serca.
Co więcej, nie pisałem tego mojego dzieła, zatytułowanego Znaki cudowności (ar. Iszarat al-I'dżaz), z intencją tego, aby było ono prawdziwym komentarzem do Koranu, lecz jedynie - na wypadek, gdyby został o dobrze przyjęte - napisałem je jako wzór i źródło dla komentarza, który zostanie napisany w przyszłości, a będzie traktował o kilku aspektach egzegezy koranicznej. Mój zapał zaprowadził mnie poza granice moich możliwości; jeśli owo dzieło zostanie przyjęte, da mi to odwagę, by kontynuować.
Streszczenie tłumaczenia [20]
Jego wychwalamy i Jemu dziękujemy, i Jego błagamy o Jego błogosławieństwa dla Jego Posłańca, którego posłał jako miłosierdzie dla wszystkich światów, zaś poprzez znaki i wskazówki (Koranu - uz. red. pol.) uczynił go największym cudem Posłańca, obejmującym prawdy wszechświata, aby tak pozostało zawsze z biegiem czasu aż do Dnia Rozliczenia, i błagamy o Jego błogosławieństwa dla całej rodziny Posłańca i wszystkich jego towarzyszy.
Po pierwsze dowiedz się z owych wskazówek, że naszym celem jest komentarz pewnej liczby symboli uporządkowania i kompozycji (ar. annazm) Koranu, ponieważ jeden z aspektów cudowności Koranu ukazuje się w jego kompozycji. Zaiste, haft owej kompozycji jest najbardziej olśniewającą formą jego cudowności.
Po drugie wiedz, że podstawowe cele Koranu i jego zasadnicze elementy są cztery: Boża jedność (ar. at-tałhid), proroctwo (ar. an-nubułła), Zmartwychwstanie (ar. al-chaszr) oraz sprawiedliwość (ar. al-'adala). Jest tak, ponieważ kiedy ludzkość, podobna podążającej za poprzednią karawanie lub procesji, odjeżdża z dolin i ziem przeszłości, podróżuje przez pustynie istnienia oraz życia i dąży ku wyżynom przyszłości, zwracając twarz ku jej ogrodom, wydarzenia wstrząsają ludźmi, a wszechświat zwraca oblicze w ich stronę. Jest tak, jak gdyby rząd stworzenia wysyłał filozofię (czy też naukę - uz. red. tur.) naturalną (ar. fann al-hikma), by ta przesłuchała ludzi, pytając ich: "O, ludzkości! Skąd przybywasz? Dokąd zmierzasz? Co czynisz? Kto jest twoim władcą? A kto jest twoim
orędownikiem?". Pewnego razy podczas tej konwersacji wystąpił naprzód - jak czynili to jemu podobni spośród proroków posiadających władzę i autorytet - jeden człowiek spośród rodzaju ludzkiego, władca ludzkości Muhammad Haszymita (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), i powiedział językiem Koranu: "O, filozofio! Wszystkie istoty spośród nas dzięki mocy Przedwiecznego Władcy wyłoniły się z ciemności niebytu ku światłu istnienia. My wszyscy, synowie Adama, jesteśmy wysyłani jako urzędnicy, których wyniesiono ponad inne stworzenia - naszych braci, powierzając nam zaszczyt poniesienia Najwyższego Depozytu[21]. Podążamy naszą drogą, podróżując traktem Zmartwychwstania ku wiecznemu szczęściu. Na tym świecie jesteśmy zajęci przygotowaniami do owego szczęścia oraz rozwijaniem możliwości, które są naszym kapitałem, zaś ja jestem władcą tych ludzi oraz ich orędownikiem. Oto masz przed sobą moje orędzie, które jest słowem Przedwiecznego Władcy i lśni na nim pieczęć cudowności". Zatem nie ma innej poprawnej odpowiedzi na owe pytania prócz tej księgi, jaką jest Koran - odpowiedzią są owe cztery fundamentalne zasady.
Jak owe cztery cele są widoczne w całym Koranie, tak ukazują się również w każdej surze; zaiste, wskazuje na nie każda fraza i nadmienia o nich każde słowo, ponieważ każda część Koranu jest niczym lustro dla wznoszącej się ku niebu całości. Przez ten punkt rozumiem, że poprzez udział części (ar. al-dżuz) w całości (ar. al-kull) Koran znany jest jako całość (ar. al-kulli), którą tworzą poszczególne części składowe (ar. al-dżuzijjat).
Gdybyś poprosił: Pokaż mi owe cztery cele w zwrotach bismi-llah - w Imię Boga - oraz al-hamdu li-llah - wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, zostałoby ci powiedziane: Jako że słowo bismi-llah zostało objawione, aby pouczyć sługi (Najwyższego - uz. red. tur.), poprzez domniemanie zawarte jest w nim słowo: Mów! (ar. Qul!), na które zasadniczo wskazują (wszystkie - uz. red. tur.) słowa Koranu. Zgodnie z tą prawdą, w słowie qul zawarta jest wskazówka posłannictwa; w słowie bismi-llah - znak boskości; w przedrostku (będącym równocześnie przyimkiem - uz. red. tur.) bi z frazy bismi-llah - znak Bożej jedności; w Imieniu Boga "Najbardziej Miłosierny" (ar. Ar-Rahman) - wzmianka
o panującym we wszechświecie porządku, a zatem o sprawiedliwości i dobrodziejstwie; w Imieniu "Najbardziej Litościwy" (ar. Ar-Rahim) - wskazówka Zmartwychwstania. Podobnie we frazie al-hamdu li-llah znajduje się wskazówka boskości, zaś w lam zaimka dzierżawczego (li z wyrażenia li-llah) znak Bożej jedności. Imię "Władca i Pan wszystkich światów" (ar. Ar-Rabb al-'alamin) wskazuje na sprawiedliwość, a także na misję proroczą, ponieważ prorocy są nauczycielami ludzkości, zaś Imię "Władca Dnia Sądu" (ar. Al-Malik Jałmi-d Din) jest wyraźnym oznajmieniem o Zmartwychwstaniu. Podobnie owe perły (czterech głównych celów Koranu - uz. red. tur.) zawiera w sobie sura Inna 'atajnaka al-kałsar. Oto przykład, podążajmy więc dalej tą samą drogą.
Słowo w Imię Boga (ar. bismi-llah) jest niczym słońce, które oświetla zarówno samo siebie, jak innych, będąc samowystarczalnym. Zatem przyimek w (ar. bi-) odnosi się do czasownika i jego domyślnego znaczenia, to jest "szukam pomocy u..." bądź do znaczenia, które zwykle jest z nim łączone, to jest: "przysięgam na to", lub też odnosi się do domyślnego słowa mów! (ar. qul), które wymaga następującego po nim recytuj! czy też czytaj! (ar. iqra) dla wskazania na szczerość intencji i Bożą jedność.
Jeśli chodzi o słowo Imię (ar. al-ism), to wiedz, że Bóg posiada Imiona przynależne Jego istocie oraz Imiona przynależne rozmaitym rodzajom Jego działania, takie jak Przebaczający (Al-Ghaffar), Ten, Który daje zaopatrzenie (Ar-Razzaq), Ten, Który daje życie (Al-Muhji), Ten, Który zsyła śmierć (Al-Mumit), i tak dalej (...).
Moi drodzy, wierni bracia!
Po pierwsze: Całym naszym jestestwem winszujemy wam z okazji waszych materialnych i duchowych świąt oraz minionych i przyszłych błogosławionych nocy, a także całym naszym jestestwem prosimy
i błagamy miłosierdzie Boga o to, aby zostały przyjęte wszystkie wasze akty czci i suplikacje (ar. du'a), a także mówimy "amen" po każdej z tych suplikacji.
Po drugie: Zostałem zmuszony do tego, by udzielić odpowiedzi na dwa pytania, które na wiele sposobów są zarówno duchowe, jak i ważne.
Pytanie pierwsze: Dlaczego tak namiętnie zaangażowałeś się w życie polityczne na początku Wolności (tj. Drugiego Okresu Konstytucyjnego - uz. red. tur.) i dlaczego całkowicie wyrzekłeś się go na blisko czterdzieści lat?
Odpowiedź: Pojąłem z całkowitą pewnością, że wszystkie straszliwe zbrodnie ludzkości aż do dnia dzisiejszego powstały z nadużywania następującego fundamentalnego prawa: "Jednostki mogą zostać poświęcone dla korzyści kraju; człowiek może zostać poświęcony dla dobra społeczności; każda rzecz może zostać poświęcona dla narodu".
Ponieważ to fundamentalne prawo ludzkości nie ma żadnych ograniczeń, otwiera drogę do niepohamowanych nadużyć. Dwie wojny światowe wyłoniły się z nadużywania tego barbarzyńskiego fundamentalnego prawa, które doprowadziło do zniszczenia tysiącletniego postępu ludzkości, a także do usprawiedliwiania niszczenia dziewięćdziesięciu niewinnych ludzi z powodu dziesięciu zbrodniarzy. Następnie osobiste urazy operujące pod płaszczykiem "powszechnego dobra" usprawiedliwiły niszczenie wsi z powodu jednego zbrodniarza. Jako że Traktaty Światła udowodniły ową prawdę w niektórych dziełach i mowach obrończych, im pozostawiam tę kwestię.
Zatem, w odpowiedzi na owo bezlitosne fundamentalne prawo ludzkiej polityki odkryłem fundamentalne prawo wywodzące się z Koranu, który pochodzi od Wielkiego Tronu (ar. 'Arsz al-A'zam). To prawo wyrażone jest w wersetach:
[22]
[23]
Oznacza to, że owe dwa wersety przekazują następującą lekcję w temacie ludzkiej sprawiedliwości:
Człowiek nie może być odpowiedzialny za zbrodnię, jaką popełnił ktoś inny. Ponadto, bez jego zgody, nie można poświęcić niewinnego człowieka dla dobra wszystkich ludzi. Jeśli poszczególni ochotnicy poświęcają się z własnej woli, owo samopoświęcenie uczyni
ich męczennikami (ar. szahidun), co stanowi odrębną kwestię. Szczegółowe objaśnienie tej prawdy pozostawiam Traktatom Światła.
Pytanie drugie: Dawno temu, kiedy podróżowałeś pośród koczowniczych plemion na wschodzie (Turcji - uz. red. pol.), zwykłeś zachęcać je do przyjęcia cywilizacji i postępu. Dlaczego zatem teraz - a obecnie to już blisko czterdzieści lat - odnosisz się do współczesnej cywilizacji, jakby była nikczemna, i żyjesz jak pustelnik?
Odpowiedź: Ponieważ obecna zachodnia cywilizacja postępuje sprzecznie z fundamentalnymi niebiańskimi prawami; jej zło przeważa nad jej dobrem, a przynoszona przez nią szkoda przewyższa płynącą z niej korzyść. Wyrządziło to szkodę prawdziwemu celowi cywilizacji, jakim jest zapewnienie powszechnego komfortu i doczesnej szczęśliwości. Jako że marnotrawstwo (ar. israf) i rozwiązłość zajęły miejsce oszczędności i zadowolenia, zaś lenistwo i skłonność do luksusu zajęły miejsce dokładania starań oraz służby i stały się przeważające, uczyniło to nieszczęsnych ludzi bardzo ubogimi i bardzo leniwymi.
Fundamentalne niebiańskie prawo Koranu:
[24]
[25]
nakazuje zasadę, która mówi:
Szczęście ludzkości tkwi w oszczędności i dokładaniu starań; to dzięki nim grupy bogatych i biednych mogą się zjednoczyć i ustanowić pokój.
Jako że Traktaty Światła objaśniły tę zasadę, zwięźle powiem tylko o jednym lub dwóch punktach.
Punkt Pierwszy: Na etapie koczownictwa istoty ludzkie potrzebowały czterech rzeczy, a jedynie jeden człowiek na dziesięciu był zdolny do tego, aby zaspokoić owe trzy lub cztery potrzeby. Tymczasem zamiast tych czterech całkowicie wystarczających potrzeb, których zaspokojenia potrzebuje cywilizowana istota ludzka, obecna despotyczna cywilizacja Zachodu - poprzez nadużycia, rozrzutność i pobudzanie żądz, poprzez czynienie nieistotnych potrzeb zasadniczymi - sprawia, że dzisiejsi cywilizowani ludzie - poprzez zwyczaj i uzależnienie - potrzebują dwudziestu rzeczy zamiast owych czterech, które całkowicie zaspokajały ich potrzeby. Jeśli chodzi o zaspokojenie owych potrzeb, to jedynie jeden lub dwaj ludzie na dwudziestu mogliby osiągnąć je w całkowicie dozwolony (ar. halal) sposób. Pozostałych osiemnastu pozostaje potrzebującymi.
Oznacza to, że cywilizacja obecnego dnia czyni istoty ludzkie bardzo ubogimi, zaś poprzez owe potrzeby prowadzi ludzkość do popełniania
niesprawiedliwości i wybierania innych niż dozwolone zarobków, które są zakazane (ar. haram). W ten sposób podsyca ona walkę między klasami wyższą i niższą. Poprzez wyrzeczenie się uświęconego fundamentalnego prawa Koranu, jakim jest obowiązek jałmużny (ar. zakat) i zakaz lichwy (ar. riba), które to prawo ustanawia posłuszeństwo klasy niższej i współczucie klasy wyższej, przymusiła ona burżuazję do tyranii, zaś biedaków do buntu i zniszczyła pokój ludzkości.
Punkt Drugi: Cuda współczesnej cywilizacji są darem spośród darów Boga, zaś w zamian wymagają one szczerych podziękowań i tego, aby były wykorzystywane dla korzyści ludzkości. Jednakże obecnie widzimy, jak czynią one znaczącą liczbę ludzi leniwymi i rozpustnymi, jak zachęcają do porzucenia wysiłków i pracy, jak czynią ludzi skłonnymi do wygody i podążania za żądzami, a powstrzymują ich od dążenia ku dokładaniu starań. Poprzez brak zadowolenia ze stanu posiadania i brak oszczędności wytyczają drogę ku rozwiązłości, marnotrawstwu, niesprawiedliwości i temu, co zakazane (ar. haram).
Na przykład - jak jest powiedziane w Traktacie Światła zatytułowanym "Klucz do Światła" - choć radio jest wspaniałym darem Boga, który wymaga duchowych podziękowań składanych poprzez używanie go dla korzyści ludzkości, jako że cztery piąte ludzi używa tego daru dla niskich pragnień i zbędnych banałów, zachęca to do lenistwa oraz do słuchania radia dla zaspokojenia niskich pragnień, co niszczy zapał do pracy, a także sprawia, że ludzie porzucają ich prawdziwe obowiązki. Zaprawdę, sam byłem świadkiem tego, jak pewne wspaniałe technologie, które są wielce korzystne i powinny być używane dla dokładania starań i pracy, a także powinny służyć prawdziwemu celowi ludzkości, w osiemdziesięciu procentach są wykorzystywane dla przyjemności, rozrywki, pragnień i lenistwa ludzkości, podczas gdy jedynie dwaj ludzie na dziesięciu wykorzystują je dla swych zasadniczych potrzeb. Istnieją tysiące przykładów podobnych tym dwóm pomniejszym.
W skrócie: Jako że cywilizacja dzisiejszego dnia zupełnie nie zważa na niebiańskie religie Objawienia, czyni istoty ludzkie uboższymi przez zwiększanie ich potrzeb. Niszcząc zasadę oszczędności i zadowolenia, zwiększa marnotrawstwo, chciwość i zawiść; przez zachęcanie ludzi do swych rozwiązłych środków całkowicie wtrąciła ludzkość w lenistwo, zaś zniszczyła dążenie do pracy i trudzenia się, a także sprawiła, że ludzie bezowocnie marnują swe życie na kaprysy i rozpustne przyjemności; uczyniła zubożałe i leniwe istoty ludzkie chorymi; poprzez
nadużycia i marnotrawstwo spowodowała rozprzestrzenianie się setek rodzajów dolegliwości.
Ponadto poprzez zaraźliwe rozprzestrzenianie tych trzech zasad - zwiększania istotnych potrzeb, skłonności do rozpusty, a także poprzez rozmaitość chorób, jakie przez cały czas przynoszą śmierć umysłom - a także poprzez dodawanie do owej cywilizacji prądów ateizmu, cywilizacja stanowi nieprzerwane zagrożenie dla ludzi, którzy się zbudzili, ponieważ ukazuje śmierć, będącą tuż przed ich oczami, jako wieczną egzekucję. Zadaje im męki podobne męczarniom Piekła.
Oto dlaczego w odpowiedzi na owo niszczące nieszczęście zagrażające ludzkości czterysta milionów uczniów Wszechmądrego Koranu, którzy zbudzili się dzięki zawartym w nim niebiańskim i uświęconym, fundamentalnym prawom, jeszcze raz uleczy owe trzy straszliwe rany, jak stało się to tysiąc trzysta lat temu; a jeśli Dzień Zguby (ar. Jałm al-Qijama) nie wybuchnie wkrótce nad ludzkością, to właśnie owe czterysta milionów przyniesie ludzkości szczęście w życiu na tym świecie i w życiu ostatecznym; ukażą oni, jak śmierć z wiecznej egzekucji stała się demobilizacją umożliwiającą wejście do królestwa Światła; ukażą, jak dobro wyłaniające się z ich cywilizacji przeważy nad jej złem, a także - przeciwnie niż do tej pory, kiedy pewne aspekty religii poświęcono jako łapówkę dla zyskania pewnych aspektów tej cywilizacji - uczynią oni tę cywilizację służącą niebiańskim prawom i wspierającą je. W ten sam sposób dzięki znakom i wskazówkom Wszechmądrego Koranu staje się również zrozumiałym, że właśnie na to czeka ludzkość, właśnie o to błaga i prosi ona Boże miłosierdzie.
Moi drodzy, wierni i oddani bracia!
Otrzymałem z wielu miejsc telegramy i listy z życzeniami świątecznymi, lecz jako że jestem bardzo chory, proszę o to, aby moi spadkobiercy, którzy są członkami Medresetu'z-Zehra, złożyli świąteczne życzenia wybranym braciom w mym imieniu. Ponadto winszujemy faktu, iż jedność muzułmańska - która jest niczym wigilia wielkiego święta (ar. 'Id) islamu, a obecnie zaczęła wzrastać w Azji i w Afryce, sprawiając, że każdy z czterystu milionów braci w islamie materialnie i duchowo wspiera innych swych braci - została ustanowiona między nowo powstałymi państwami muzułmańskimi, które umieściły w swych konstytucjach uświęcone fundamentalne prawa Wszechmądrego Koranu, co stało się wspaniałym świętem islamu. Winszujemy również przyszłych świąt ludzkości, które ukażą wiele widzialnych znaków tego, że Wszechmądry Koran - który, (jako jedyny - uz. red. pol.) pośród wszystkich religii, opiera wszystkie swe osądy i prawdy na świadectwie oraz intelekcie - zmiażdży bunt absolutnej niewiary. Ponadto całym naszym jestestwem winszujemy wysiłków Medresetu'z-Zehra i wszystkich uczniów Światła w rozpowszechnianiu Światła w kraju i za granicą, w językach arabskim i tureckim, a także wsparcia okazywanego przez znaczącą liczbę pobożnych Demokratów temu, by Światło zostało uwolnione i oswobodzone.
Choć w tym roku zaistniało wiele powodów po temu, by pewnej liczbie hadżich nie udało się (odbyć pielgrzymki - uz. red. pol.), przez wzgląd na wigilię owego wspaniałego święta (ar. 'Id) winszujemy również z górą stu osiemdziesięciu tysiącom hadżich, którzy tego roku wypełnili uświęcony obowiązek pielgrzymki większej (ar. hadżdż alakbar) jako błogosławiony niebiański kongres religii islamu.