Listy Dodatkowe z Emirdağ
— 71 —
Dopisek do mowy obrończej

Możecie napisać petycję do Demokratów wedle poniższych wersów. Jestem chory; możecie czynić, co uznacie za właściwe.

W liście, który otrzymaliśmy dwa dni temu, nasz prawnik poinformował nas o tym, że "starają się oni odróżnić księgi stanowiące przestępstwo podlegające oskarżeniu od tych, które takiego przestępstwa nie stanowią". Jeszcze raz, bez jakichkolwiek postaw prawnych, wybrano jedno słowo z tysiąca słów jednego traktatu i używa się go jako pretekstu dla wniesienia oskarżenia, jedynie po to, aby przetrzymać ów traktat pod kluczem i zaszkodzić rozprzestrzenianiu się Światła, a takie postępowanie jest tym samym, co czyniono do tej pory. Choć w rozstrzygający sposób udowodniliśmy błąd i złośliwość stojące za oskarżeniem, a to poprzez tabelę osiemdziesięciu jeden błędów, jakie popełnił prokurator, obecnie czyni się jedno zdanie napisane trzydzieści czy czterdzieści lat temu, wybrane z liczącego czterysta stron zbioru Zulfikar, a także kilka wersów dotyczących zasłaniania ciała przez kobiety i dziedziczenia - a ich znaczenie było powtarzane przez sto tysięcy tafsirów - pretekstem do złośliwego oskarżenia traktatu Zulfikar. Jakież prawo na całym świecie miałoby kiedykolwiek zezwolić na takie traktowanie całego zbioru ksiąg i na to, aby owe księgi nie zostały nam zwrócone?

Ponadto wszystkie księgi, które były przetrzymywane przez sąd w Afyon - z wyjątkiem dwóch dzieł dotyczących powtórzeń w Koranie oraz aniołów - przez dwa lata, zostały już uniewinnione przez Sądy Karne zarówno w Denizli, jak i w Ankarze, które nie mogły znaleźć w nich żadnej kwestii będącej przestępstwem podlegającym oskarżeniu, a orzekły na korzyść zwrócenia nam wszystkich owych ksiąg. Następnie te same księgi zostały na jakiś czas ponownie skonfiskowane przez władze Isparty, a później całkowicie uwolnione i zwrócone ich właścicielom. Następnie wzięto na cel zbiory Zulfikar i Laska Mojżesza (tur. Asay-i Musa) jako spisane i opublikowane w starym alfabecie oraz skonfiskowano je na cztery lata, po których powróciły one do nas bez uszkodzenia żadnej ze stu siedemdziesięciu ich kopii, a w tych księgach również nie można było znaleźć żadnego przestępstwa podlegającego oskarżeniu. Najpoważniejszą zbrodnią, o popełnienie której nas oskarżono, są słuszne sprzeciwy, jakie wysuwaliśmy wobec przywódców dawnej partii (rządzącej - uz. red. pol.), zaś obecnie inne publikacje religijne i oficjalnie wydawane gazety wysuwają te same sprzeciwy po stokroć bardziej gwałtownie. Poufną częścią Traktatów Światła jest dyskusja dostarczająca komentarza (ar. tafsir)

— 72 —

do prawdziwego hadisu, który czas zidentyfikował jako całkowicie dotyczący głównego przywódcy tamtej partii, który przy podpisywaniu traktatu z Lozanny partnerował wiadomemu naczelnemu rabinowi i głosował za tym, by uczynić Turków protestantami - choć żaden szczery turecki muzułmanin nie wkroczył do kręgu chrześcijaństwa, judaizmu czy innej religii. Choć wszyscy uczeni islamu jednogłośnie orzekli, iż jest to niedopuszczalne, ów człowiek nakazał prawem silniejszego pod dziesięcioma względami, aby niewinni muzułmanie z tego narodu nosili kapelusze (z rondem - uz. red. pol.) i przeszedł do historii jako ten, kto wymusił tak bezsensowną i niedorzeczną ogólną zasadę na tym muzułmańskim narodzie, zaś prawa używał w imię swych stronniczych ustaw, bez żadnych podstaw prawnych. Ów przywódca, który z pewnością wysunął tak przerażający projekt w traktacie lozańskim, prawdziwie jest w tej epoce tym, o którym hadis mówi, iż wyrządzi on szkodę religii islamu.

Teraz, jako że tak przedstawia się rzeczywista sytuacja, sąd w Afyon - nie w imię prawa, lecz dla fanatycznego umiłowania tego człowieka, który już zmarł - wyraził w zakończeniu swojej decyzji, która była opublikowana również w starym alfabecie, że najważniejszym powodem uwięzienia nas w oparciu o złą wolę prokuratora było wyznanie komisji sędziów, którzy powiedzieli: "Said i jego przyjaciele odnoszą się do Mustafy Kemala jako do niszczyciela religii i Sufjana. Starają się skazić umiłowanie go, jakie ludzie mają w swych sercach. Oto dlaczego ich skazujemy".

Nawet gdyby doszło do sprzeciwu wobec człowieka, który dawno odszedł z tego świata, ów sprzeciw byłby podstawą prywatnej sprawy w sądzie. Wydanie takiego orzeczenia przez sprawiedliwy sąd z pewnością musi pociągać za sobą jakieś dziwaczne rozumowanie.

Księgi Światła, które obecnie znajdują się w rękach takich ludzi, zostały uniewinnione już cztery razy, a obecnie minister sprawiedliwości uchylił skazującą nas decyzję sądu w Afyon i uwolnił nasze księgi, jako że nie ma w nich niczego, co stanowiłoby przestępstwo podlegające oskarżeniu. Teraz, w tym okresie, kiedy cały naród spodziewa się, że ujrzy służbę rządu Demokratów na polu sprawiedliwości, litości i religii, pozostawienie tej sprawy uznaniu tak złośliwych ludzi, sprzeciwiających się Traktatom Światła w rezultacie przebiegłych spisków dawnych tyranów, będzie ciężką zdradą wobec rządu Demokratów i zgasi nadzieje narodu.

Mój przedstawiciel w Ankarze, Mustafa Sungur, przez telegram datowany na 17/11/1950 poinformował nas o dobrej nowinie, wedle której "postanowiono, że wszystkie traktaty będą nam zwrócone", zaś minister sprawiedliwości, który jest uczciwy, zatwierdził trzy uniewinnienia

— 73 —

i nakazał naszym wrogom zwrot ksiąg oraz zawiadomił, że osobiście się o to upomni. Teraz, po szesnastu latach oszczerstw i denuncjacji, jakich dopuszczono się przeciwko nam, przy ogłoszeniu amnestii i uniewinnieniu nas przez (poprzednie - uz. red. pol.) sądy, sąd w Afyon w bezsensowny sposób zaczął zbierać wszystkie akta z sądów w Eskisehir i Denizli, aby włączyć owe błogosławione księgi do akt, by ostatecznie zgniły w sądowych magazynach. Jest zatem koniecznością, aby obowiązki odnoszące się do Światła nie zostały pozostawione uznaniu takich ludzi, którzy wprowadzali nas w błąd przez trzy lata.

Przedstawiamy tę doniosłą kwestię uwadze premiera i ministra sprawiedliwości.

Said Nursi

Szacowne Biuro Papieskie

Sekretarz Generalny

Biura Papieskiego

nr 232247

Watykan, 22 lutego 1951 r.

Drogi Panie,

Pańska piękna, ręcznie spisana księga pod tytułem Zulfikar, którą otrzymaliśmy za pośrednictwem nuncjusza papieskiego w Stambule, została przedstawiona Szacownemu Papieżowi. Jego Świątobliwość upoważnił mnie do tego, bym poinformował Pana, iż był on poruszony Pańskim łaskawym podarunkiem i życzy Panu wielu Bożych błogosławieństw.

Z wyrazami szacunku,

(podpis)
Sekretarz Generalny Watykanu
— 74 —

Moi drodzy, wierni bracia!

Po pierwsze: Całym naszym jestestwem winszujemy wam z okazji błogosławionego miesiąca radżab oraz "trzech błogosławionych miesięcy", a także oczekujemy od miłosierdzia Wszechmocnego i Najbardziej Miłosiernego z miłosiernych (ar. Arhamar Rahimin) tego, iż sprawi On, że owe trzy błogosławione miesiące posłużą zyskaniu osiemdziesięciu lat duchowego życia dla nas i dla was, amen!

Po drugie: W ostatnich trzydziestu czy czterdziestu dniach poprzez rodzaj ataku przeciwko ludziom religii dokonano rozłamu, który miał przeszkodzić w próbach częściowego przywrócenia znaków szczególnych (ar. sza'ir) islamu, dokonywanych przez trzech pobożnych parlamentarzystów. Odkryto, że największą siłę w służbie wiary (ar. iman) mają uczniowie Światła (tur. Nurcular). Zawiązano wiele spisków i wykorzystano rozmaite preteksty, aby spowodować zastój i powstrzymać ich entuzjazm. Podobnie jak w przypadku dziwacznych planów, które wykorzystano w Tarsie i w Stambule, to samo uczyniono w Emirdag, aby doprowadzić mnie do gniewu i podjudzać do pewnych kłopotów.

Jednakże dzięki miłosierdziu Wszechmocnego Boga został mi dany nadzwyczajny poziom cierpliwości i wytrwałości. Te plany również zostały zniszczone - na tyle, że w Afyon i tutaj oczekuje się dymisji trzech wysokich urzędników, zaś trzej członkowie parlamentu wystąpili (przemawiając - uz. red. pol.) na moją korzyść. Oznacza to, że Boża łaska chroni nas przez cały czas, al-hamdu li-llah. Nie martwcie się takimi rzeczami, jednakże zawsze dobrze jest praktykować ostrożność (...).

Po szóste: Wygląda na to, że Ahmed Feyzi, który jest duchowym obrońcą Traktatów Światła i jednym z ich wojowników, podjął obowiązek sporządzania i poprawiania kopii Światła w Izmirze i zajmuje się przebudzeniem Izmiru. List napisany przez braci takich jak Mehmed Yayla i Abdurrahman - a także inni wspierający ich bracia, którzy wyrażają swą determinację, aby kontynuować dzieło powielania Traktatów - został mi doręczony przez Bayrama, który pełnił służbę młodego wojownika Światła, kiedy byliśmy przetrzymywani w więzieniu. Ponadto Ahmed Feyzi przysłał przez niego nieco oliwek oraz oliwy z oliwek. Choć odrzuciłem podarunki mego brata Abdulmecida, to jako że uważam, iż mój brat Ahmed Feyzi jest mi bliższy, czułem się zmuszony do tego, aby przyjąć jego podarunki. Jednakże aby nie została naruszona moja zasada, proszę, byście w zamian za ten podarunek wysłali mu w moim imieniu kopię Słów (tur. Sozler), pięć kopii Wielkiej Tarczy (ar. Dżałszan al-Kabir) - w tym trzy, o których Nazif wspomina w swym

— 75 —

liście, iż należą one do mnie - jak również egzemplarz Hizb an-Nurija, który dotrze do was ze Stambułu.

Dwaj uczniowie Światła (tur. Nurcular) udali się do Ankary. Premier, minister spraw wewnętrznych i minister edukacji są dla nas łaskawi, a my otrzymaliśmy dobre wiadomości, dlatego nie ma potrzeby, abyście martwili się o mnie. Czerpię duchową przyjemność z trudności, które mi się przytrafiają.

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ