Listy Dodatkowe z Emirdağ
— 177 —
Do Naczelnego Sędziego

Proszę, aby wysłuchał Pan mego zwięzłego oświadczenia w temacie mego długiego i pełnego przygód życia człowieka prześladowanego. Byłem ofiarą niewyobrażalnych zdrad, tortur, nadzoru i kar więzienia, co trwało dwadzieścia osiem lat. Podstawą wszystkich tych oskarżeń i spekulacji jest kilka punktów.

Po pierwsze: Podstawowym zarzutem wobec mnie jest to, że jestem uważany za przeciwnika ustroju.

Dobrze wiadomo, że każdy rząd na świecie ma swoich przeciwników. Dopóki tylko publiczny porządek i bezpieczeństwo nie doznają szkody, nikogo nie można obwiniać za poglądy i metody, które zostały przyjęte przez jego serce i sumienie. Jest to w oczywisty sposób dozwolone.

Brytyjczycy, którzy są fanatykami religijnymi, a ich rządy są tyranią, przez sto lat władali ponad stu milionami muzułmanów. Choć muzułmanie nigdy nie uznali bezbożnego reżimu Brytyjczyków i odrzucili go poprzez Koran, brytyjskie sądy aż do dzisiaj nie wtrącają się do ich spraw.

Od dawien dawna chrześcijanie i żydzi w tym kraju oraz ci, którzy pozostają pod władzą wszelkich rządów muzułmańskich, sprzeciwiają się naszej religii i jej uświęconemu porządkowi. Choć są jej przeciwni i występują przeciwko niej, to rządy muzułmańskie nigdy nie wtrącały się do ich spraw w imieniu prawa.

Podczas swego panowania szlachetny Omar (niech Bóg będzie z niego rad) został pozwany przed sąd przez prostego chrześcijanina. Choć ów chrześcijanin sprzeciwiał się błogosławionemu ustrojowi, religii i prawom rządu muzułmańskiego, te osobiste sprawy nigdy nie zostały wzięte przez sąd pod uwagę. Ten fakt jasno ukazuje, że instytucje sprawiedliwości nie powinny znajdować się pod wpływem jakichkolwiek prądów i nie mogą być w jakikolwiek sposób stronnicze. Fundamentalna zasada wolności religii i wolności sumienia przeważa i dominuje na Wschodzie i na Zachodzie, we wszystkich instytucjach sprawiedliwości na świecie, które nie są instytucjami komunistów.

Wierząc w ową fundamentalną zasadę wolności religii i wolności sumienia, polegając na setce wersetów Koranu, pytam: Jeśli wyraziłem

— 178 —

swój sprzeciw wobec tej części cywilizacji, która jest zepsuta, wobec absolutnego despotyzmu, który szerzy się pod płaszczykiem wolności, wobec najcięższych prześladowań nakładanych na religię i ludzi pobożnych pod maską sekularyzmu, czyż sprawia to, że przekraczam granice prawa, czy też czyni to ów sprzeciw prawdziwą i szczerą obroną konstytucji?

Sprzeciwianie się niesprawiedliwości, prześladowaniom i bezprawiu nigdy nie było uważane za zbrodnię przez jakikolwiek rząd. Zaprawdę, ów sprzeciw zawsze był legalnym narzędziem, zapewniającym równowagę sprawiedliwości.

Po drugie: Drugim zarzutem, jaki ma na celu usprawiedliwienie tyranii i przyczynionych mi cierpień, jest naruszanie bezpieczeństwa i porządku publicznego. (...).

Po długich i szczegółowych dochodzeniach sześć sądów z sześciu prowincji, w których byłem prześladowany i do których mnie zsyłano, nie odnotowało żadnego wydarzenia, które można by było uważać za zakłócenie porządku i bezpieczeństwa publicznego. Ten fakt udowadnia, że uczniowie studiujący w szkole wiedzy Światła pracują nad swymi sercami, osadzają w głowach i sercach straż, która utrzymuje publiczny porządek i bezpieczeństwo. Potwierdzili to uczciwi policjanci trzech prowincji.

Po trzecie: Ukazuje się mnie jako zbrodniarza, twierdząc, że chcę wykorzystać religię jako narzędzie polityki. Szczegółowo objaśniłem owe prawdy w mym artykule Prawda przemawia (tur. Hakikat Konusuyor), opublikowanym w 116 numerze pisma "Sebilurresad". Jego streszczenie jest następujące:

Wasze twierdzenie dotyczy człowieka, którego życie może zaświadczyć o tym, iż poświęcił on swój świat - a jeśli będzie to potrzebne, poświęci również życie, a nawet życie ostateczne; który na ostatnie trzydzieści pięć lat wyrzekł się polityki. Podczas szczegółowych dochodzeń prowadzonych przez liczne sądy nie znaleziono żadnego świadectwa jakiejkolwiek jego działalności politycznej. Ten człowiek ma ponad osiemdziesiąt lat i stoi bardzo blisko drzwi grobu, nie mając żadnego doczesnego, materialnego majątku, nie przywiązując do tych spraw jakiejkolwiek wartości. Twierdzenie, że "używa on religii jako narzędzia polityki" jest popełnieniem nieskończenie wielkiej niesprawiedliwości, jest bezlitosnym postępowaniem.

Jako uczniów szkoły wiedzy Światła, Wszechmądry Koran nauczył nas następującej lekcji prawdy: Jeśli w budynku lub na statku znajduje się jeden niewinny człowiek i dziesięciu przestępców, sprawiedliwość

— 179 —

Koranu zabrania zniszczenia owego budynku czy statku, aby nie wyrządzić szkody prawom tego jednego niewinnego człowieka. Jeśli tak, czyż można kiedykolwiek usprawiedliwić zniszczenie budynku lub statku z dziesięcioma niewinnymi ludźmi i jednym zbrodniarzem? Czyż nie byłoby największym prześladowaniem, największą niesprawiedliwością i największą zdradą, gdyby ów budynek lub statek został zniszczony? Jako że Boża sprawiedliwość i prawda Koranu surowo zabraniają nam zakłócania porządku publicznego i narażania życia dziewięćdziesięciu niewinnych ludzi z powodu dziesięciu przestępców, stosowaliśmy ową lekcję Koranu ze wszystkich sił i zachowywaliśmy porządek publiczny, ponieważ jest to obowiązkiem religijnym.

Nie ma wątpliwości co do tego, że nasi dawni potajemni wrogowie, którzy wysuwali przeciwko nam te fałszywe zarzuty, albo celowo uczynili z polityki narzędzie ateizmu, albo też świadomie lub nieświadomie pracowali nad zaszczepieniem w naszej ojczyźnie swych zepsutych ideologii. Jest jasnym, że tymi, którzy naruszają prawo i porządek oraz bezpieczeństwo publiczne narodu, nie jesteśmy my, lecz oni sami.

Prawdziwy muzułmanin i szczerze wierzący człowiek nigdy nie poprze anarchii i buntu. Religia stanowczo zakazuje buntu i anarchii, ponieważ anarchia nie uznaje czyichkolwiek praw. Sprawia ona, że ludzkie cechy i wytwory cywilizacji stają się cechami i wytworami dzikich bestii. Wszechmądry Koran wskazuje na to, że ów komitet polityczny będzie Gogiem i Magogiem kresu czasu (ar. achirzaman;...).

Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ
اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ اَبَدًا دَائِمًا
W Jego Imię, niech będzie Mu chwała!
Pokój, miłosierdzie Boga i Jego błogosławieństwo niechaj będą z wami zawsze i na wieki.

Drodzy, wierni bracia!

Po pierwsze: Nasz cudowny i wyzłacany Koran został w tej epoce spisany w sposób widoczny dla oka oraz ujawniony, aby ukazać pewnego rodzaju cud w hafcie jego słów. Choć najpierw wysłaliśmy go do Niemiec,

— 180 —

a później do Stambułu, co było częścią naszych starań o to, by został on wydrukowany, musieliśmy wstrzymać się (z wydrukowaniem go - uz. red. pol.), ponieważ koszt druku w trzech kolorach był zbyt wysoki. Obecnie wysłaliśmy próbny dżuz do Włoch, gdzie, jak się wydaje, technologia druku jest dobrze rozwinięta. Ponadto poczyniliśmy dalsze starania o to, by wydrukować go w Stambule, jeśli będzie to możliwe. Na razie te same przykłady tałafuq zostaną ukazane przy zastosowaniu druku jednokolorowego, a druk rozpocznie się gdzie indziej. In sza'a-llah, niedługo będziemy mieli ów Koran wydrukowany w trzech kolorach i na pozłacanych kartach, przez drukarzy z Egiptu, Niemiec bądź Włoch.

Po drugie: Pracujemy również nad tym, aby - in sza'a-llah - powielić komentarz (ar. tafsir) spisany w języku arabskim, to jest Świetlisty poemat Masnałi, który jest zbiorem wielkim jak zbiór Zulfikar i wart jest tego, aby spisać go złotymi literami. Te wspaniałe dzieła spisane czterdzieści lat temu są wielce znaczące i nadzwyczaj ważne, ułożone są z taką elokwencją, że każda z ich kwestii godna jest tego, by sama stała się osobnym traktatem, a także zyskały one uznanie i pochwały prawdziwych, sławnych i wielkich uczonych i szejków naszych czasów. Odnośnie do tylko jednego z tych traktatów powiedzieli oni: "To nie jest kropla, lecz ocean", a także wyrazili swe zdumienie i uznanie dla jego wielkiej głębi, której nie byli w stanie w pełni uchwycić.

Przedstawiamy wam jako dobrą nowinę te dwa znaczące osiągnięcia Traktatów Światła oraz prosimy o wasze suplikacje (ar. du'a) w intencji tego, aby udało się je sfinalizować. Przesyłając wiele pozdrowień pokoju wszystkim w ogólności, życzymy wam, abyście odnieśli sukces.

اَلْبَاقِى هُوَ الْبَاقِى
Wasi bracia
Ceylan i Zubeyir
— 181 —
Ten list został opublikowany w gazecie "Buyuk Cihad", a następnie rozpowszechniony w Samsun. Został on wykorzystany przez oszczerców do postawienia nas przed sądem w Samsun. Proces zakończył się uniewinnieniem.

Do zbawiciela świata islamu, umiłowanego przez ludzi wiary (ar. ahl al-iman), interpretatora Traktatów Światła, szanownego Bediuzzamana Saida Nursiego!

W tym czasie, dzięki mediacji pobożnych Demokratów, sąd w Afyon uwolnił Traktaty Światła i zwrócił wszystkie wchodzące w ich skład księgi i listy, nie znajdując w nich niczego, co stanowiłoby przestępstwo. Było to jasne ukazanie i olśniewający dowód twego prawdomównego twierdzenia, które mówi: «Traktaty Światła nie należą do mnie, lecz są one własnością Koranu i pochodzą od blasku Koranu. Żadna siła nie może wyrwać ich z łona Anatolii. Traktaty Światła są związane z Koranem, a Koran związany jest z Wielkim Tronem Boga (ar. 'Arsz al-A'zam). Któż ośmieli się wyciągnąć rękę, aby przerwać tę więź i ruszyć je z miejsca?» Przyjmując to za olśniewający dowód faktu, iż twoja służba jest służbą Bogu i Koranowi, witamy to uniewinnienie jako początek szczęśliwej przyszłości świata islamu, a zwłaszcza muzułmańskiego narodu. Mając to na uwadze, wyrażamy naszą nieskończoną wdzięczność oraz powinszowania dla naszego umiłowanego Nauczyciela, który oczekiwał tego zwycięstwa całym swym jestestwem, który został wyznaczony głową rodziny Światła i kapitanem na oceanach prawdy, który został mianowany zbawicielem ludzkości, toczącej swą walkę w mrokach niewiary. Następnie rozciągamy naszą wdzięczność na uczciwych sędziów i pobożnych Demokratów, którzy obrali ludzi wiary (ar. ahl al-iman) za swych przyjaciół i zyskali ich poparcie.

Prawdy Koranu, na rzecz rozwoju których pracujesz i dla których poświęciłeś swe życie, przynoszą szczęście sercom ludzi wiary w całym tym kraju i pośród całego tego narodu. Ich nadzwyczajny wzrost dowodzi z jasnością równą jasności słońca wzniosłości i blasku świętości twego obowiązku i służby, którą pomyślnie wypełniłeś.

Twoja cierpliwość i wytrwałość ukazywane przez te dwadzieścia pięć do trzydziestu lat na przekór wszelkim przeszkodom i trudnościom, twoja znakomita służba i walka, prowadzone przez rozpowszechnianie Traktatów Światła, które zostały oznajmione twemu sercu przez Koran, stały się

— 182 —

wzorem, za którym będą podążały przyszłe pokolenia oraz mudżtahidowie islamu. Promienie Światła, które są niewyczerpanym słońcem światła Koranu i jego wiecznymi błyskami, rozproszyły ciemności ignorancji i zbłądzenia oraz rozświetliły serca milionów wiernych, czyniąc ich wdzięcznymi. Ten naród i jego ludzie, nasza historia i ta ziemia nigdy nie zapomną twojej służby i poświęcenia. Nawet po tym, jak przeniesiesz się do wiecznego królestwa, twoja służba stanie się ziarnem, z którego wykiełkuje wielkie drzewo, rozpościerając wszędzie swe gałęzie. Wielkie zgromadzenia zebrane wokół owego drzewa Światła i wiecznych promieni bijących z Traktatów Światła, w olśniewający sposób rozwiną twą służbę.

Przez wzgląd na twój obowiązek interpretatora Traktatów Światła oraz odnośnie do twej służby wierze, lśniącej na horyzontach islamu, jesteś przywó dcą prowadzenia drogą prostą w tym stuleciu.

Drogi heroldzie szlachetnego Koranu w czternastym stuleciu Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); wspaniały wojowniku, który walczysz z ciemnością tej niszczycielskiej epoki poprzez Światło Koranu; nasz szanowny, bohaterski i umiłowany Nauczycielu, który piórami setek i tysięcy twoich uczniów oraz krążących wszędzie setek tysięcy kopii Traktatów Światła wzniosłeś koraniczną barierę przeciwko ateizmowi i całkowitej niewierze!

Twoja uświęcona służba, która przyniosła miłosierdzie i szczęście światu, która dała pokój i pocieszenie ludzkości, wskazuje na wiadomości i dowody wzrastania ludzi wiary. Teraz jesteśmy w stanie ujrzeć jej znaki i gratulujemy ci całym naszym jestestwem z okazji święta ustanowienia panowania islamu nad wielkimi kontynentami. Prosimy Boga o to, by obdarował cię długim życiem, i w najwyższym szacunku całujemy twoje dłonie.

Uczniowie Światła
z Uniwersytetu w Ankarze