Promienie
— 5 —

Promień Drugi

Ostateczny owoc więzienia w Eskisehir i Promień Drugi
Błysku Trzydziestego Pierwszego

Ten Promień został spisany szesnaście lat temu, kiedy pozostałem sam w więzieniu Eskisehir po tym, jak moi przyjaciele zostali z niego zwolnieni. Został spisany w wielkim pośpiechu, moim niedoskonałym piórem, w przykrym i bolesnym czasie, zatem nieco brakuje mu uporządkowania. Jednakże kiedy niedawno go poprawiałem, ujrzałem, iż pod względem wiary i potwierdzenia Bożej jedności ów traktat jest .nadzwyczaj wartościowy, potężny i ważny

Said Nursi
— 6 —

(Niniejszy Promień jest siódmym Punktem mówiącym o sześciu Najwspanialszych Imionach i o Najwspanialszym Imieniu Jednego Boga - Allahu Ahad.

Napomnienie

Moim zdaniem ów traktat ma wielkie znaczenie, ponieważ odsłania i rozwija subtelne tajemnice wiary, które są w nim zawarte. Ten, kto czyta i pojmuje ów traktat, ocali swoją wiarę, in sza'a-llah. Niestety, tutaj, gdzie przebywam, nie mogłem spotkać się z kimkolwiek, a sam nie byłem w stanie sporządzić rzetelnej kopii tych traktatów. Jeśli chcecie zrozumieć ich wartość, przeczytajcie uważnie przede wszystkim Drugi i Trzeci Owoc Pierwszej Stacji, Podsumowanie, a także kwestię wyłożoną na dwóch stronach, które je poprzedzają, a następnie powoli przestudiujcie cały traktat!

Siódmy z sześciu Punktów

mówiący o sześciu Najwspanialszych Imionach Boga oraz o Jedynym Bogu (Allahu Ahad)
﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾

[1]

وَ بِه۪ نَسْتَع۪ينُ

[2]

Będąc natchnionym przez wspaniałe znaczenie wersetu:

﴿ فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ ﴾

[3]

a także przez znaną przysięgę Proroka (niech będzie z nim pokój i miłoierdzie), ów traktat zawiera subtelną kwestię, jaką dostrzegłem, która mówi o trzech cudownie słodkich i delikatnych owocach potwierdzenia Bożej jedności, o trzech kwestiach, które wymagają Bożej jedności, a także o trzech jej dowodach.

— 7 —

Przysięgą najczęściej składaną przez Najszlachetniejszego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) była przysięga:

وَالَّذ۪ى نَفْسُ مُحَمَّدٍ بِيَدِه۪

Na Tego, w Którego ręku jest dusza Muhammada [4], która ukazuje, że nawet najdalszy wierzchołek drzewa wszechświata i jego najdalej sięgający stopień wraz ze swymi pomniejszymi cząsteczkami istnieją dzięki mocy i woli Tego, Który jest Jedynym w Swojej jedności. Jeśli nawet najbardziej wybrany i najbardziej wyjątkowy spośród wszystkich stworzeń Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nie należał do samego siebie, nie mógł swobodnie postępować wedle własnego życzenia, zaś jego uczynki miały związek z inną wolą, zatem z pewnością nic, żadna funkcja, żaden stan i żadna okoliczność, czy to poszczególne, czy powszechne, nie mogą pozostawać poza granicami mocy owej obejmującej każdą rzecz woli.

Tak, tym, na co wskazuje owa znacząca przysięga Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest potężna i obejmująca każdą rzecz jedność Bożej wszechwładzy. Jako że setka - a być może nawet tysiąc - jasnych dowodów owej jedności Boga została wyłożona w Traktatach Światła, które są Dającą Światło Lampą (tur. Siracu'n-Nur) [5], odsyłamy do owych traktatów po szczegóły i dowody tej wzniosłej prawdy. W niniejszym Promieniu Drugim, w pierwszej z trzech zwięzłych Stacji, składających się na ową najważniejszą z prawd wiary, zostaną objaśnione w formie streszczenia trzy delikatne, słodkie, drogocenne, świetliste i powszechne owoce, a tym samym wskażemy na spostrzeżenia i doświadczenia, które sprawiły, że moje serce zwróciło się ku owym owocom.

W Stacji Drugiej zostaną objaśnione trzy powszechne kwestie i motywy wymagające owej uświęconej prawdy, które mają siłę trzech tysięcy podobnych kwestii.

W Stacji Trzeciej wspomnimy o trzech znakach wskazujących na prawdę Bożej jedności, które mają siłę trzystu znaków, wskazówek i dowodów.

Owoc Pierwszy Stacji Pierwszej

W Bożej jedności i jej potwierdzeniu ukazują się piękno Boga i doskonałość Wszechwładnego. Gdyby nie istniała jedność Boga, ów przedwieczny skarbiec pozostałby ukryty. Tak, jedynie w zwierciadle jedności i przejawu Najpiękniejszych Imion Boga, skupionych poprzez jedność w obliczach cząstek i najdalszych krańców drzewa wszechświata, stają się widoczne nieskończona doskonałość Wszechwładnego i Jego

— 8 —

piękno, nieprzeliczone dary i podarunki Miłosiernego i całkowicie doskonałe piękno Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę.

Na przykład kiedy poszczególny akt, jakim jest wysłanie na pomoc bezsilnemu i pozbawionemu woli niemowlęciu czystego mleka, wypływającego z niespodziewanego dla dziecka miejsca, to jest spomiędzy krwi a ekskrementów, rozważymy z punktu widzenia potwierdzenia Bożej jedności, nagle, poprzez cudowne i czułe zaopatrywanie wszystkich niemowląt i młodych, a także poprzez fakt, że dzieci podporządkowują sobie ich matki, ukazuje się w całej swej wspaniałości nieśmiertelne piękno miłosierdzia Najbardziej Miłosiernego. Jeśli nie patrzymy na tę kwestię oczami Bożej jedności, wówczas piękno pozostaje ukryte, a owo szczególne dostarczanie zaopatrzenia jest przypisywane pozornym przyczynom, przypadkowi i naturze, przez co traci całą swą wartość, a nawet zmienia się jego prawdziwa natura.

Ponadto, jeśli na przykład uleczenie ze straszliwej choroby jest rozważane z punktu widzenia potwierdzenia Bożej jedności, wówczas na obliczu obdarowania uleczeniem ze wszystkich chorób w wielkim szpitalu zwanym ziemią, a to dzięki remediom i lekarstwom z wielkiej apteki zwanej światem, we wspaniały sposób ukazuje się piękna litość Tego, Który jest Najbardziej Litościwy, a także akty Jego miłosierdzia. Jeśli nie rozważymy tej kwestii z punktu widzenia Bożej jedności, owo poszczególne, lecz zgodne z wiedzą i spostrzegawczością, świadome obdarowanie uleczeniem zostanie przypisane właściwościom pozbawionych życia lekarstw, ślepej sile i nieświadomej naturze, jego natura całkowicie się zmieni, a także zostaną utracone mądrość i wartość uzdrowienia.

W tym miejscu objaśniam, a to z powodu jej związku z tematem, kwestię, która przyszła mi na myśl, a dotyczy dobrze znanego błogosławieństwa dla Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jakie szafi'ici recytują na zakończenie tasbih po każdej z pięciu modlitw obowiązkowych:

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَعَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ بِعَدَدِ كُلِّ دَٓاءٍ وَدَوَٓاءٍ وَبَارِكْ وَسَلِّمْ عَلَيْهِ وَعَلَيْهِمْ كَث۪يرًا كَث۪يرًا

O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada i na rodzinę Muhammada po tylekroć, ile jest chorób i lekarstw na nie, pobłogosław jego i ich, i obdarz ich niekończącym się pokojem. Jest to ważna suplikacja, ponieważ z powodu mądrości zawartej w stworzeniu człowieka, a także z powodu tajemnicy jego wszechstronnej natury, człowiek w każdej chwili zanosi błagania do swego Stwórcy,

— 9 —

szuka u Niego schronienia, składa Mu podziękowania i wychwala Go. Jak choroba jest najbardziej skuteczną, kiedy prowadzi człowieka na dwór Boga, tak najważniejszym ze słodkich darów, który skłania człowieka do żarliwego składania podziękowań, a także do wychwalania Boga z prawdziwą wdzięcznością, są lekarstwa, uleczenie i dobre zdrowie. Z tego powodu owo błogosławieństwo jest wielce znaczące i powszechnie przyjmowane. Niekiedy, gdy recytuję słowa:

بِعَدَدِ كُلِّ دَٓاءٍ وَ دَوَٓاءٍ

...po tylekroć, ile jest chorób i lekarstw na nie, widzę ziemię jako szpital i wyraźnie odczuwam konieczne istnienie Prawdziwego Uzdrowiciela, Który dostarcza lekarstwa na wszystkie choroby, cielesne i duchowe, i odpowiada na wszystkie potrzeby, a także Jego obejmujące każdą rzecz łaskawość i świętą litość.

Ponadto, jeśli na przykład obdarowanie przewodnictwem i wiarą kogoś, kto doświadcza straszliwego bólu zbłądzenia, jest rozważane z punktu widzenia Bożej jedności, przedwieczne piękno Tego, Który jest Szczodry i Hojny, ukazuje się na obliczu owego największego daru, jaki przekształca znikomego, przemijającego i bezsilnego człowieka w sługę, do którego zwraca się Ten, Który jest Jedynym i Prawdziwym obiektem czci, Stwórca i Władca całego wszechświata, poprzez wiarę człowieka obdarowując go - a także wszystkich wierzących, stosownie do stopnia ich wiary - wieczną szczęśliwością, rozległym i wspaniałym, wiecznie trwającym światem, a także majątkiem. Jeden błysk tego piękna, które nie przemija, sprawia, że miłują je wszyscy wierni, zaś najlepsi są rozmiłowani w owym pięknie i urzeczeni nim. Jeśli takie wydarzenie [6]nie zostanie rozpatrzone z punktu widzenia Bożej jedności, wiara człowieka będzie przypisana albo tej osobie jako takiej (jak czynią to egocentryczni mu'tazylici), albo pozornym przyczynom. Wówczas ów lśniący klejnot Najbardziej Miłosiernego, którego prawdziwą ceną i wartością jest Raj, zostanie sprowadzony do roli odłamka szkła i przestanie odbijać błyski owego uświęconego piękna.

Zatem dzięki tym trzem przykładom można zauważyć, że - będąc skupionymi w nich poprzez potwierdzenie Bożej jedności - w poszczególnych istotach i w najdalszych zakątkach sfery mnogości, we wszystkich stanach i okolicznościach, jakim istoty podlegają, ukazują się niezliczone rodzaje i odmiany Bożego piękna, zaś niezaprzeczalne istnienie piękna i doskonałości Boga staje się zrozumiałe i ustalone.

Jest tak, ponieważ piękno i doskonałość Boga stają się widoczne dla serca w potwierdzeniu Bożej jedności, a dusza doświadcza tego, co wszyscy święci [7]i ludzie, którzy dostąpili oczyszczenia, uznali za

— 10 —

najsłodsze ze swych oświeceń i za najbardziej przemiłe zaopatrzenie duchowe, poprzez powtarzanie recytowania słów la ilaha illa-llah (ar. nie ma boga prócz Boga Jedynego) i wyznanie Bożej jedności. Jest tak, ponieważ wielkość i wspaniałość Boga, a także absolutna wszechwładza Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, dają się odczuć i zrozumieć poprzez oznajmienie Bożej jedności, o którym Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

اَفْضَلُ مَا قُلْتُ اَنَا وَالنَّبِيُّونَ مِنْ قَبْل۪ى لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

Najlepszą rzeczą, jaką powiedzieli wszyscy prorocy przede mną i ja sam, są słowa la ilaha illa-llah.

Tak, choć niewielki dar, podarunek i zaopatrzenie (takie jak owoc, kwiat czy światło) jest jedynie drobnym lusterkiem, to dzięki tajemnicy Bożej jedności każdy w jednej chwili dołącza do swoich towarzyszy, stając z nimi ramię w ramię. Rodzaje owych darów, stając się wielkim zwierciadłem, ukazują rodzaj Bożego piękna, który przejawia się w podarunku, a poprzez przemijające i ulotne piękno wskazują na piękno, które trwa wiecznie i nie umiera. Zgodnie z tym, co powiedział Maulana Dżalal ad-Din ar-Rumi:

آنْ خَيَالَات۪ى كِه دَامِ اَوْلِيَاسْتْ ٭ عَكْسِ مَهْرُويَانِ بُوسْتَانِ خُدَاسْتْ

Wyobrażenie, które jest pułapką dla świętych,

Jest odbiciem piękna podobnego księżycowi oblicza Ogrodu Boga,

dar staje się zwierciadłem dla Bożego piękna. Gdyby każdy poszczególny owoc nie służył potwierdzeniu Bożej jedności, pozostałby istniejącym sam dla siebie i nie ukazałby ani owego uświęconego piękna, ani jego wzniosłej doskonałości. Zgasłby i przepadł nawet właściwy jemu samemu blask piękna. Dar stałby się po prostu swym przeciwieństwem; z diamentu stałby się okruchem szkła.

Ponadto dzięki tajemnicy potwierdzenia Bożej jedności w istotach żywych, które są owocami drzewa stworzenia, zawarte są Boska osobowość, jedność Jedynego i Wszechwładnego, bezcielesne oblicze Najbardziej Miłosiernego określone przez siedem Jego atrybutów, a także przejaw ustalenia i personifikacji Tego, do Którego kierowane są słowa:

﴿ اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ ﴾

[8]

W przeciwnym razie owa osobowość, jedność Jedynego, oblicze i przejaw rozrosłyby się niczym wszechświat, rozproszyły i pozostały ukryte,

— 11 —

stając się widocznymi jedynie dla oczu prawdziwie wielkiego i wszechstronnego serca. Przesłoniłaby je wspaniałość Bożej wielkości i nie każdy mógłby zobaczyć je okiem swego serca.

Owe poszczególne istoty żywe sprawiają, że staje się jasnym i zrozumiałym fakt, iż ich Stwórca widzi je, zna, słyszy i czyni to, czego zechce. Za stworzeniem każdej istoty żywej temu, kto wierzy, ukazuje się duchowa osobowość i ustalenie Tego, do Którego należą moc i wola, Który widzi i słyszy.

Spośród wszystkich istot żywych, owe duchowe ustalenie i osobowość stają się - dzięki wierze i dzięki tajemnicy Bożej jedności - widoczne w nadzwyczaj jasny sposób, zwłaszcza w stworzeniu człowieka, ponieważ próbki takich znaczeń, jak wiedza, moc, życie, słuch i wzrok, które są podstawami owej personifikacji jedności Jedynego, obecne są w człowieku, wskazującym na te podstawy poprzez owe próbki. Na przykład Ten, Który obdarowuje oczy, zarówno widzi oko, jak również - zgodnie z subtelnym znaczeniem - widzi to, co widzą oczy, a następnie zsyła im Swoje dary. Optyk, który sporządza okulary dla twoich oczu, z pewnością najpierw widzi, że są one odpowiednie właśnie dla nich, a następnie wytwarza je. Ten, Kto obdarowuje uszy, z pewnością słyszy to, co one słyszą, a następnie stwarza je i zsyła im Swoje dary. W ten sam sposób można przytoczyć przykłady dotyczące kolejnych atrybutów.

Ponadto w człowieku zawarte są odbicia i przejawy Najpiękniejszych Imion Boga, zaś poprzez te przejawy człowiek poświadcza owe święte znaczenia.

Ponadto dzięki swym słabości, bezsilności, ubóstwie i ignorancji człowiek działa jako zwierciadło również w inny sposób - zaświadcza moc, wiedzę, wolę i inne atrybuty Tego, Który lituje się nad słabością i ubóstwem człowieka i przybywa mu z pomocą.

Zatem jako że dzięki tajemnicy Bożej jedności tysiąc i jedno z Najpiękniejszych Imion Boga skupiają się w najdalszych punktach i najbardziej rozproszonych cząstkach sfery mnogości, w drobnych przesłaniach znanych jako istoty żywe, i można odczytać owe Imiona nadzwyczaj wyraźnie, Wszechmądry Stwórca tworzy liczne kopie owych przesłań. Tak, stwarza On nader liczne kopie owych gatunków, a zwłaszcza gatunków drobnych istot żywych, i publikuje je w każdym miejscu.

Tym, co skłoniło mnie do prawdy owego Owocu Pierwszego, było następujące odczucie i doświadczenie:

Pewnego razu, a to z powodu mych aż nadmiernych uczuć litości, współczucia i łaskawości, byłem nadzwyczaj zmartwiony losem istot

— 12 —

żywych, zaś spośród nich szczególnie istot inteligentnych i człowieka, a zwłaszcza ludzi prześladowanych i dotkniętych nieszczęściem. Zawołałem wprost z mego serca: "Ani te bezbarwne sądy, które panują nad światem, nie słyszą szlochu owych bezsilnych i słabych nieszczęśników, ani przytłaczające ich i głuche żywioły i wydarzenia! Czyż nie ma nikogo, kto zmiłuje się nad ich nieszczęsnym położeniem, by interweniować w sytuacji każdego z nich?" Moja dusza szlochała z jej największych głębi, zaś moje serce wołało ze wszystkich sił: "Czy owe piękne stworzenia, owe wartościowe dobra, owi tęskniący i wdzięczni przyjaciele nie mają właściciela, pana ani prawdziwego przyjaciela, który zadba o ich sprawy, będzie im towarzyszył i ochroni ich?"

Zadowalająca, kojąca i wystarczająca odpowiedź na szloch mojej duszy i tumult w moim sercu była następująca:

Dzięki tajemnicy Koranu i światła wiary, dzięki tajemnicy Bożej jedności dostrzegłem szczególne łaski i wsparcie, jakich Ten, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy, Który jest ponad wszelkie prawa, udziela owym przemiłym stworzeniom, szlochającym i lamentującym pod uciskiem powszechnych praw i w obliczu napaści wydarzeń; dostrzegłem Jego wszechwładzę, zwracającą się bezpośrednio ku każdej rzeczy, a także fakt, że On Sam zwraca się bezpośrednio ku wszelkiej rzeczy, słuchając jej skarg, że jest On Prawdziwym Właścicielem, Obrońcą i Panem każdej rzeczy. W miejsce bezgranicznej rozpaczy poczułem nieskończoną radość. Wszystkie istoty żywe, będąc wyłączną własnością tak chwalebnego Właściciela, będąc z Nim powiązanymi i połączonymi, w moich oczach zyskały po tysiąckroć większe znaczenie i wartość.

Jako że każdy jest dumny z zaszczytów i sławy swojego pana, a także nabiera godności dzięki randze człowieka, z którym jest związany, zatem dzięki wyjawieniu owej relacji poprzez światło wiary i stan bycia własnością Boga mrówka pokonała Faraona i mogłaby odczuwać dumę tysięcy faraonów, którzy w swym niedbalstwie wyobrażali sobie, że są niezależni i należą tylko do siebie samych, będąc dumnymi i zadufanymi w sobie - lecz ich duma zgasła u drzwi grobu - z powodu historii ich przodków i Egiptu. Wobec dumy Nimroda, która stała się męką i hańbą, kiedy zakosztował on cierpień śmierci, mucha wskazuje na dumę płynącą z jej relacji ze Stwórcą, sprawiając, że duma Nimroda staje się niczym.

Werset:

﴿ اِنَّ الشِّرْكَ لَظُلْمٌ عَظ۪يمٌ ﴾

[9]

— 13 —

stwierdza, że dodawanie Bogu współtowarzyszy jest nieskończonym złem. Tak, przypisywanie Bogu wspólników jest wielką zbrodnią, jako że jest wykroczeniem przeciwko prawom, honorowi i godności wszystkich stworzeń. Taką zbrodnię może zmyć tylko Piekło.

Owoc Drugi potwierdzenia Bożej jedności

Owoc Pierwszy był rozważaniami dotyczącymi Przeczystego i Przenajświętszego Stwórcy wszechświata, zaś niniejszy Owoc Drugi jest rozważaniami dotyczącymi wszechświata i jego zasadniczej natury. Tak, to dzięki tajemnicy Bożej jedności doskonałości wszechświata urzeczywistniają się, wzniosłe obowiązki istot stają się zrozumiałe, rezultaty stworzenia istot zostają ustalone, Boże zamysły w świecie zaczynają istnieć, zaś przykłady mądrości zawarte w stworzeniu istot żywych i istot świadomych stają się widoczne; poza srogimi i gniewnymi obliczami gwałtownych burz przewrotów i zmian stają się widoczne uśmiechnięte i piękne twarze miłosierdzia i mądrości, a także staje się znanym istnienie wielu przemijających bytów - podobnie jak efekty ich istnienia, ich tożsamość, ich prawdziwa natura, ich dusze, a także wszystkie ich słowa wychwalające Boga, które owe istoty pozostawiają w świecie przejawów, zanim odejdą.

Co więcej, jedynie dzięki tajemnicy Bożej jedności staje się znanym fakt, że wszechświat jako całość jest wymowną księgą Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę; że wszystkie istoty od ziemi aż do Tronu Boga są cudownym zbiorem Bożych przesłań; że wszystkie królestwa stworzeń są wspaniale uporządkowaną armią Wszechwładnego; że wszystkie rodzaje stworzeń, od drobnoustrojów i mrówek aż do nosorożców, orłów i planet, są pracowitymi urzędnikami Przedwiecznego Władcy; że skoro służą one jako zwierciadła dla owego Władcy i są z nim powiązane, to wartość wszelkiej rzeczy nieskończenie przewyższa wartość, jaką posiada ona sama w sobie; że objawiają się odpowiedzi na nierozwiązane i niejasne pytania: "Skąd przybywa owa fala istot i te karawany stworzeń? Dokąd zmierzają, dlaczego przybywają i co robią?" W przeciwnym razie [10]przepadłyby wzniosłe doskonałości wszechświata, zaś wyniosłe i uświęcone prawdy stałyby się swymi przeciwieństwami.

To z powodu zbrodni przypisywania towarzyszy Bogu Jedynemu, a także niewiary, stanowiącej agresję wymierzoną przeciwko doskonałościom wszechświata, jego uświęconym prawdom i wzniosłym prawom istot, wszechświat staje się zagniewanym na niewiernych i bałwochwalców. Niebiosa i ziemia pałają gniewem, a żywioły jednoczą się, by zniszczyć,

— 14 —

zmiażdżyć i zatopić tych, którzy przypisują Bogu współtowarzyszy, jak stało się to z ludem Noego, z ludami 'Ad i Samud, a także z Faraonem. Zgodnie z wersetem:

﴿ تَكَادُ تَمَيَّزُ مِنَ الْغَيْظِ ﴾

[11]

Piekło tak kipi i dymi ze wściekłości na niewiernych i tych, którzy przypisują Bogu współtowarzyszy, że omal nie wybuchnie, rozpadając się na kawałki. Tak, przypisywanie towarzyszy Bogu Jedynemu jest straszliwą zniewagą dla wszechświata i wielkim przestępstwem przeciw niemu, które poprzez zaprzeczanie świętym obowiązkom istot i celom ich stworzenia znieważa ich honor. By zobrazować ten fakt, wskażemy na tylko jeden spośród tysiąca przykładów.

Dzięki tajemnicy Bożej jedności wszechświat przypomina wielkiego, cielesnego anioła; wychwala on i uświęca swego Stwórcę setkami tysięcy głów, których jest tyle, ile jest gatunków istot, setkami tysięcy ust, których jest tyle, ilu jest przedstawicieli owych gatunków, a także setkami tysięcy języków w każdych ustach, których jest tyle, ile jest organów, części i komórek owych stworzeń - oto cudowne zgromadzenie wzniosłych stworzeń, zajętych oddawaniem czci Bogu, jakby były aniołem Israfilem! Dzięki tajemnicy Bożej jedności wszechświat jest także polem uprawnym, wydającym obfity plon dla światów i mieszkań życia ostatecznego; jest fabryką wytwarzającą liczne dobra (takie jak ludzkie uczynki) dla poziomów siedziby szczęśliwości; jest kamerą o stu tysiącach obiektywów, nieprzerwanie filmującą ten świat, by ukazać owe obrazy widzom w wiecznym królestwie, a szczególnie w Raju. Przypisywanie Bogu współtowarzyszy jest przekształceniem owego prawdziwie cudownego, całkowicie posłusznego, żyjącego i cielesnego anioła w pozbawioną życia i duszy, pozostającą bez zajęcia, ginącą, pozbawioną znaczenia, nieszczęsną i daremną zbiorowość, obracającą się wśród zgiełku wydarzeń, burz przemian i ciemności niebytu; jest przekształceniem osobliwej, całkowicie uporządkowanej i dobroczynnej fabryki w bezczynną, pogmatwaną i nieświadomą igraszkę przypadku, która nie wytwarza żadnych produktów ani efektów i nie ma żadnej funkcji; jest uczynieniem jej placem zabaw głuchej natury i ślepej siły, miejscem żałoby dla wszystkich istot inteligentnych, rzeźnią wszystkich żywych stworzeń i doliną łez.

Zgodnie z wersetem:

﴿ اِنَّ الشِّرْكَ لَظُلْمٌ عَظ۪يمٌ ﴾

[12]

przypisywanie towarzyszy Bogu Jedynemu, choć jest tylko pojedynczym

— 15 —

aktem zła, prowadzi do zbrodni tak wielkich i tak licznych, że ten, kto popełnia ów grzech, zasługuje na niekończące się męki w Piekle. A zresztą, jako że ów Owoc Drugi został wielokrotnie objaśniony i udowodniony w Dającej Światło Lampie [13], w tym miejscu przerwiemy ową długą historię.

Osobliwe uczucie i doznanie, które doprowadziło mnie do Owocu Drugiego, było następujące:

Pewnego razu, obserwując porę roku, jaką jest wiosna, ujrzałem następujące po sobie karawany stworzeń, a szczególnie stworzeń żywych i ich małych młodych, które podążały jedna za drugą w płynącym strumieniu, ukazującym na obliczu ziemi setki tysięcy przykładów Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia. Owe karawany pojawiały się jedynie na krótką chwilę, by następnie zniknąć. Żywe obrazy śmierci i przemijania wśród owej nieprzerwanej i niesamowitej aktywności jawiły mi się jako niezmiernie smutne; poczułem litość tak wielką, że sprawiła, iż zaszlochałem. Im dłużej patrzyłem na śmierć owych przemiłych, małych stworzeń, tym bardziej bolało mnie serce. Zapłakałem z litości nad nimi, czując dogłębny duchowy niepokój. Życie, które czekał taki koniec, jawiło mi się jako gorsze od śmierci.

Również istoty żywe z królestw roślin i zwierząt, które były najpiękniejszymi, najbardziej przemiłymi i pełnymi drogocennego kunsztu, na wystawie wszechświata otwierały swe oczy jedynie na krótką chwilę, a następnie znikały i odchodziły. Im dłużej na nie patrzyłem, tym większe były mój żal i ból. Moje serce pragnęło szlochać, skarżyć się i płakać nad ich zgubą, zadając przerażające pytanie: "Dlaczego owe stworzenia przychodzą i odchodzą, nie zatrzymując się ani na chwilę?" Owe pozornie bezużyteczne i pozbawione celu małe stworzenia na moich oczach były wysyłane w niebyt, choć zostały stworzone i były pielęgnowane, by wzrastały, a wszystko z poświęceniem im tak wielkiej uwagi, z tak wielkim kunsztem, w tak wartościowym kształcie. Tymczasem były jedynie rozdzierane jak łachmany i wyrzucane w mrok nicości. Im dłużej na to patrzyłem, tym bardziej moje wewnętrzne zmysły i zdolności, urzeczone przez piękno i doskonałość oraz rozmiłowane w owych drogocennych rzeczach, wołały: "Dlaczego nikt się nad nimi nie lituje? Czyż to nie hańba? Skąd biorą się śmierć i przemijanie pośród tych oszałamiających wstrząsów i przemian, które uporczywie atakują owe nieszczęsne istoty?"

Kiedy zacząłem wypowiadać straszliwy sprzeciw wobec Bożego zarządzenia i bolesnych okoliczności zewnętrznego oblicza życia oraz

— 16 —

jego wydarzeń, z pomocą przybyły mi światło Koranu, tajemnica wiary, łaska Najbardziej Miłosiernego i wiara w jedność Boga, wszystkie razem. Rozświetliły one owe ciemności i przekształciły moje lamenty w radość, mój szloch w szczęście, a moje współczucie w okrzyk: "Błogosławiony niech będzie Bóg! Oto, jakich cudów zechciał Bóg!" Sprawiły, że oznajmiłem: "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za światło wiary", ponieważ dzięki tajemnicy Bożej jedności ujrzałem, że wszystkie stworzenia, a zwłaszcza stworzenia żywe, wydają prawdziwie znaczące efekty i przynoszą powszechne korzyści.

W skrócie: Wszystkie stworzenia żywe - jak na przykład ten zdobny kwiat czy ta wytwarzająca słodycz pszczoła - są pełnymi znaczeń poematami Boga, studiowanymi w zachwyceniu przez istoty świadome. Są drogocennymi cudami mocy i orędziami mądrości ukazującymi w urzekający sposób kunszt ich Stwórcy niezliczonym doceniającym go widzom, podczas gdy ich ukazanie się spojrzeniu Chwalebnego Stwórcy, Który Sam pragnie oglądać Swój kunszt, spoglądać na piękno Jego stworzenia i na powab przejawów Jego Najpiękniejszych Imion, jest innym nadzwyczaj wzniosłym rezultatem ich stworzenia.

Kolejna wzniosła funkcja stworzenia owych istot jest opisana w Liście Dwudziestym Czwartym, a jest nią służenie ich na pięć sposobów przejawom Bożej doskonałości i wszechwładzy, które wymagają niekończącej się aktywności we wszechświecie.

Ujrzałem, że jeśli istota posiada duszę, to prócz korzyści i rezultatów takich, jak wymienione powyżej, ponieważ w świecie przejawów pozostawia po sobie duszę, zaś w innych wspomnieniach i na innych "strzeżonych tablicach" - swój kształt i tożsamość, w swych ziarnach - prawa jej istnienia i pewnego rodzaju życie przyszłe, a w świecie tego, co niewidzialne, i w królestwie Najpiękniejszych Imion Boga - doskonałość i piękno, które odzwierciedlała, zatem jej pozorna śmierć jest co do swego znaczenia radosnym uwolnieniem od obowiązków; istota jedynie przechodzi poza zasłonę śmierci i staje się ukryta przed oczami tego świata. Wykrzyknąłem: "Wszelka chwała i wszelkie dzięki niech będą Bogu Jedynemu!"

Te autentyczne, potężne, nieskażone i całkowicie lśniące przykłady piękna i powabu, które są widoczne na wszystkich poziomach wszechświata i we wszystkich królestwach jego stworzeń, które rozpościerają się wszędzie, ukazują z całkowitą pewnością, że szpetny, przykry, odrażający i nędzny stan rzeczy, jakiego wymaga przypisywanie towarzyszy Bogu

— 17 —

Jedynemu, jest czymś niemożliwym i iluzorycznym, jako że nie może istnieć tak przerażająca szpetota, ukryta poza zasłoną tak autentycznego piękna. Gdyby rzeczywiście się tam znajdowała, owo prawdziwe piękno byłoby nieprawdziwe, pozbawione podstaw, daremne i iluzoryczne. Oznacza to, że w przypisywaniu Bogu towarzyszy nie ma żadnej prawdy, jego droga jest zamknięta, zaś ono samo jest oblepione błotem, a to, co zakłada, jest niemożliwe i wykluczone. Ponieważ owa prawda wiary, która tyczy się emocji, jest szczegółowo i poprzez liczne dowody objaśniona w wielu miejscach Dającej Światło Lampy, tutaj poprzestaniemy na tej zwięzłej wskazówce.

Owoc Trzeci

Ten owoc wskazuje na istoty świadome, a zwłaszcza na człowieka. Dzięki tajemnicy Bożej jedności to człowiek - spośród wszystkich stworzeń - może osiągnąć najwyższe doskonałości, stać się najbardziej wartościowym owocem wszechświata, najdoskonalszym i najbardziej wyrafinowanym spośród stworzeń, najszczęśliwszą ze wszystkich istot żywych, adresatem przesłania i przyjacielem Stwórcy świata. Zaiste, wszystkie doskonałości człowieka i jego wzniosłe cele są związane z potwierdzeniem Bożej jedności i powoływane do istnienia poprzez jej znaczenie. Gdyby nie jedność Boga, człowiek byłby najnieszczęśliwszym ze stworzeń, najniższą z istot, najbardziej nędznym ze zwierząt, najbardziej cierpiącą i smutną spośród istot inteligentnych. Ponieważ przy swej nieskończonej bezsilności, swych niezliczonych wrogach, bezgranicznych i nieskończonych potrzebach został przyodziany w bardzo wiele zdolności i zmysłów, zatem odczuwa niezliczone rodzaje cierpienia i doświadcza nieprzeliczonych rodzajów przyjemności. Jego cele i pragnienia są tak liczne, że nie mógłby spełnić ich ten, kto nie włada całym wszechświatem.

Na przykład człowiek posiada żarliwe pragnienie nieśmiertelności. Na owo pragnienie może odpowiedzieć tylko Ten, Który ma w Swej dyspozycji cały wszechświat, jak gdyby był on pałacem, Kto jest w stanie zamknąć drzwi tego świata i otworzyć drzwi życia ostatecznego, jakby zamykał drzwi jednego pokoju, a otwierał drzwi innego. Człowiek posiada również tysiące innych pragnień, zarówno negatywnych jak pozytywnych, które - tak jak pragnienie nieśmiertelności - rozpościerają się na cały świat i sięgają aż do wieczności. Tylko Jeden i Jedyny, Który dzięki tajemnicy Swej jedności trzyma w Swej dłoni cały wszechświat, jest Tym, Który poprzez odpowiadanie na owe pragnienia człowieka jest

— 18 —

w stanie uleczyć dwie straszliwe rany, jakie zadały człowiekowi jego bezsilność i niedostatek.

Co więcej, człowiek żywi pragnienia spokoju serca tak nieokreślone, potajemne i szczególne, a cele związane z nieśmiertelnością i szczęśliwością jego duszy są tak wielkie, wszechstronne i powszechne, że na owe potrzeby może odpowiedzieć jedynie Ten, Który dostrzega najbardziej subtelne i nieuchwytne zasłony ludzkiego serca i nie jest obojętnym, lecz słyszy najcichsze i utajone słowa, nie pozostawiając ich bez odpowiedzi. Musi On również posiadać moc wystarczającą do podporządkowania Sobie niebios i ziemi, jakby były one dwoma posłusznymi żołnierzami, i do sprawienia tego, by dokonywały one dzieł natury powszechnej.

Ponadto dzięki tajemnicy Bożej jedności wszelkie części ciała i zmysły człowieka zyskują wysoką wartość, podczas gdy poprzez przypisywanie Bogu współtowarzyszy i poprzez niewiarę upadają do nieskończenie niskiego poziomu. Na przykład najbardziej wartościową zdolnością człowieka jest inteligencja. Dzięki tajemnicy Bożej jedności staje się ona olśniewającym kluczem do świętych skarbców Boga i do tysięcy szkatuł wszechświata. Jeśli natomiast inteligencja upadnie do przypisywania towarzyszy Bogu Jedynemu i do niewiary, stanie się złowróżbnym narzędziem tortur, które zgromadzi w głowie człowieka wszelkie bolesne cierpienia przeszłości i wszelkie straszliwe lęki przyszłości.

Ponadto weźmy za przykład współczucie, ową najdelikatniejszą i najbardziej przyjemną z cech charakterystycznych człowieka: jeśli tajemnica Bożej jedności nie przybędzie mu z pomocą, stanie się ono tragiczną torturą, która wtrąci człowieka w głębie nieszczęścia. Niedbała matka, która wyobraża sobie, że na całą wieczność utraciła swe jedyne dziecko, w całej pełni odczuwa ów palący ból.

Ponadto weźmy za przykład miłość, owo najsłodsze, najprzyjemniejsze i najbardziej drogocenne uczucie: jeśli wspiera ją tajemnica Bożej jedności, miłość sprawia, że drobny człowiek osiąga wielkość całego wszechświata, czyniąc go wypieszczonym królem wszystkich zwierząt. Tymczasem kiedy - przed czym szukam schronienia u Boga! - człowiek upada w dodawanie Bogu towarzyszy i w niewiarę, miłość staje się straszliwym nieszczęściem, nieprzerwanie rozdzierającym nieszczęsne serce człowieka, ponieważ będzie on rozdzielony na całą wieczność ze wszystkimi swymi niezliczonymi umiłowanymi, którzy nieprzerwanie znikają w śmierci, choć pragnienie rozrywki na pewien czas przytępia jego zmysły, nie pozwalając mu na to, by odczuł ową rozłąkę.

— 19 —

Jeśli wyciągniesz analogie do tych trzech przykładów dotyczące setek zdolności i zmysłów człowieka, zrozumiesz, do jakiego stopnia Boża jedność i jej potwierdzenie są narzędziami, dzięki którym człowiek może osiągnąć spełnienie i doskonałość. Ponieważ również niniejszy Owoc Trzeci został bardzo dobrze, szczegółowo i poprzez dowody objaśniony w może nawet dwudziestu traktatach Dającej Światło Lampy, w tym miejscu poprzestaję na owej zwięzłej wskazówce.

Tym, co nakłoniło mnie do owego Owocu, było następujące doznanie:

Pewnego razu przebywałem na szczycie wysokiej góry. Dzięki duchowemu przebudzeniu wystarczająco potężnemu, by rozproszyć moje niedbalstwo, śmierć i grób ukazały mi się w całej swej rzeczywistości, zaś przemijanie i efemeryczność w całym ich bolesnym obrazie. Jak w przypadku każdego człowieka, także moje wewnętrzne pragnienie nieśmiertelności kipiało i buntowało się przeciwko śmierci. Także będące częścią mej natury współczucie i litość buntowały się przeciwko unicestwieniu ludzi doskonałości, sławnych proroków, świętych i tych, którzy dostąpili oczyszczenia, dla których odczuwałem wielką miłość i przywiązanie; kipiały gniewem wymierzonym przeciwko grobowi.

Spojrzałem w sześciu kierunkach, poszukując pomocy, lecz nie znalazłem żadnego pocieszenia, żadnego wsparcia, ponieważ patrząc w przeszłość, widziałem wielki cmentarz, patrząc w przyszłość - ciemność, nade mną - grozę, zaś po prawej i lewej stronie - bolesne sytuacje i napaści niezliczonych rzeczy przynoszących szkodę. Nagle tajemnica Bożej jedności przybyła mi z pomocą i rozsunęła zasłonę, odsłaniając oblicze prawdy i mówiąc: "Patrz!"

Przede wszystkim spojrzałem w twarz śmierci, której wielce się lękałem. Ujrzałem, że dla ludzi wiary była ona zwolnieniem z obowiązków, a wyznaczona godzina - dokumentami potwierdzającymi owo zwolnienie. Śmierć była zmianą siedziby, wstępem do niekończącego się życia i prowadzącymi do niego drzwiami. Była uwolnieniem z więzienia tego świata i lotem do Ogrodów Raju. Była okazją do tego, aby człowiek mógł stanąć przed Miłosiernym i odebrać zapłatę za swoją służbę. Była wezwaniem do tego, aby udać się do królestwa szczęśliwości. Pojmując to z całkowitą pewnością, zacząłem miłować śmierć.

Następnie spojrzałem na przemijanie i efemeryczność i ujrzałem, iż są one przyjemnym odnowieniem, niczym obrazy na kinowym ekranie lub pęcherzyki piany na płynącej wodzie w promieniach słońca. Przychodząc ze świata tego, co niewidzialne, by odświeżyć znakomite przejawy

— 20 —

Najpiękniejszych Imion Boga, były one wycieczką i podróżą w świecie przejawów, miały określone obowiązki do wykonania, były mądrym i celowym przejawem piękna Wszechwładnego, służyły za zwierciadła dla wiecznego piękna istot. Oto, czego dowiedziałem się z całkowitą pewnością.

Następnie spojrzałem w sześciu kierunkach i dzięki tajemnicy Bożej jedności ujrzałem je tak olśniewającymi, że aż oślepiającymi oczy. Ujrzałem, że przeszłość nie była wielkim grobem, lecz przekształciwszy się w przyszłość, stała się tysiącami świetlistych zgromadzeń przyjaciół i tysiącami wypełnionych światłem widoków. Spojrzałem na prawdziwe oblicza tysięcy kwestii podobnych tym dwóm i ujrzałem, iż nie dostarczają one niczego prócz radości i podziękowań.

Moje odczucia dotyczące Owocu Trzeciego opisałem, przytaczając dowody natury poszczególnej i powszechnej, w być może nawet czterdziestu traktatach Dającej Światło Lampy. Zostały one objaśnione tak jasno i w sposób tak rozstrzygający (szczególnie w trzynastu Nadziejach Błysku Dwudziestego Szóstego, Traktatu dla ludzi starszych), że nie mogłoby istnieć bardziej jasne objaśnienie, zatem w tym miejscu zakończę ową bardzo długą historię.

***
— 21 —

Stacja Druga

(Istnieją nieprzeliczone dowody, które z całą pewnością wymagają istnienia Bożej jedności oraz jej potwierdzenia, które nie akceptują dodawania współtowarzyszy Bogu Jedynemu ani nie zezwalają na nie. Jako że setki, a być może nawet tysiące z nich, zostały szczegółowo przedstawione w Traktatach Światła, w tym miejscu pokrótce wyłożymy jedynie trzy z nich, które wymagają Bożej jedności).

Kwestia Pierwsza

Zgodnie ze świadectwem mądrych i dokonywanych z rozróżnieniem dzieł, jakie można zaobserwować we wszechświecie, istoty zostały stworzone dzięki niezliczonym atrybutom i Najpiękniejszym Imionom Wszechmądrego Władcy, Doskonałego i Potężnego, Którego wiedza i moc są absolutne.

Tak, patrząc na dzieła zachodzące we wszechświecie, z pewnością można domyślać się, że do ich Stwórcy należą władanie i panowanie w stopniu całkowitej wszechwładzy, wielkość i wspaniałość w stopniu całkowitej wszechmocy, doskonałość i samoistność w stopniu całkowitej boskości; że Jego działania i rządy są pozbawione jakichkolwiek ograniczeń czy granic; jest to jasno zrozumiałe i widoczne. Co zaś tyczy się władzy, wspaniałości, doskonałości, samowystarczalności, nieograniczoności i bezgraniczności, to wymagają one jedności, zaś są sprzeczne ze współudziałem.

Świadectwo jedności panowania i władzy zostało udowodnione z całkowitą pewnością w wielu miejscach Traktatów Światła. Zwięzłe streszczenie tego tematu wygląda, jak następuje:

Cechami szczególnymi władzy są niezależność, istnienie tylko jednego władcy i odrzucenie ingerencji; władza wymaga tych cech. Z powodu jedynie cienia władzy nawet bezsilni ludzie, którzy ze swej natury potrzebują wsparcia, odrzucają ingerencję innych i chronią swą niezależność. Jest tak z tego powodu, że nie mogą istnieć dwaj królowie jednego kraju, dwaj gubernatorzy jednej prowincji, dwaj burmistrzowie jednego miasta

— 22 —

ani nawet dwaj naczelnicy jednej wioski. Jeśli zaistnieje którykolwiek z owych przykładów dwuwładzy, prowadzi to do chaosu, wybucha bunt, zaś prawo i porządek są wywracane do góry nogami. Skoro ledwie cień władzy widoczny w bezsilnych i potrzebujących wsparcia ludziach aż do tego stopnia odrzuca współudział i ingerencję innych, z pewnością panowanie, które przybiera formę wszechwładzy, panowanie całkowicie Wszechmocnego, Który jest wolny od jakiejkolwiek bezsilności, żadną miarą nie zaakceptuje jakichkolwiek wspólników ani ingerencji. Tak, On odrzuci ich gwałtownie i z gniewem, odpychając od Swojego dworu tych, co przypisują Mu wyimaginowanych współtowarzyszy. Z tej prawdy biorą swój początek surowe groźby Wszechmądrego Koranu, wymierzone przeciwko tym, którzy przypisują towarzyszy Bogu Jedynemu.

Świadectwo jedności wielkości, wspaniałości i chwały również zostało objaśnione w Traktatach Światła poprzez olśniewające dowody, zatem w tym miejscu jedynie bardzo zwięźle napomkniemy o jego znaczeniu:

Na przykład wspaniałość i wielkość słońca sprawia, że nie ma żadnej potrzeby istnienia wraz z nim jakichkolwiek słabych świateł, a jego światło nie pozwala na efekt jakiegokolwiek innego światła. Podobnie wspaniałość i bezkres Bożej mocy sprawiają, że nie ma żadnej potrzeby istnienia innej siły czy mocy, a także nie przyznają żadnej innej rzeczy mocy, prawdziwego efektu ani zdolności stworzenia. Dotyczy to szczególnie żywych i świadomych istot, będących punktami, wokół których obracają się i w których się skupiają wszystkie cele Wszechwładnego we wszechświecie; jest niemożliwością, aby owe istoty zostały miały zostać przypisane innym [14]. Ponadto nie jest w żaden sposób możliwe, by owoce, efekty i okoliczności stworzenia człowieka oraz istot żywych - które są źródłem nieprzeliczonych rodzajów darów i w których ukazują się cele ich stworzenia - miały wskazywać na inne ręce. Na przykład byłoby obrazą dla wspaniałości Bożej wszechwładzy, gdyby istota żywa była prawdziwie wdzięczna komukolwiek prócz Wszechmocnego Boga za uleczenie z jakiejś drobnej choroby, za zaopatrzenie, za przewodnictwo, by nadmiernie wychwalała i oklaskiwała tę osobę. Uchybiłoby to wielkości Boga, znieważyło majestat Tego, Który jako Jedyny jest godny czci, zaś Jego chwała zostałaby rozdrażniona.

A oto, jak doskonałość wskazuje na tajemnicę Bożej jedności:

Ta kwestia również została objaśniona poprzez olśniewające dowody w Traktatach Światła, zaś nadzwyczaj zwięzłe streszczenie jej znaczenia jest następujące:

— 23 —

Stworzenie niebios i ziemi z całą pewnością wymaga absolutnej wszechmocy i całkowitej doskonałości. Mocy i absolutnej doskonałości wymagają również systemy ciał istot żywych, zaś doskonałość absolutnej mocy, która jest wolna od bezsilności i od jakichkolwiek ograniczeń, wymaga jedności.

Odnoszenie ułomności do doskonałości, ograniczanie nieograniczonego, czynienie nieskończoności skończoną, ograniczanie najpotężniejszej mocy do najsłabszej bezsilności oznacza uczynienie nieskończonej mocy skończoną poprzez coś skończonego i w skończonym czasie, co jest całkowicie niemożliwe na pięć sposobów.

A oto, jak zaświadczają o jedności nieograniczoność, wszechstronność i nieskończoność:

Ten temat również został szczegółowo omówiony w traktatach Dającej Światło Lampy, a streszczenie jego znaczenia jest następujące:

Jako że będąc wszechobecnymi i rozprzestrzeniając się wokół własnych dzieł, wszystkie działania we wszechświecie ukazują, iż są one wszechstronne, nieograniczone, bezkresne i doskonałe; jako że wspólnicy i współudział przydają ograniczeń temu, co wszechstronne i nieograniczone, a granic temu, co bezkresne, niszcząc ich naturę i prawdę o nich, zatem z całą pewnością współuczestnictwo w działaniach, które są absolutne i wszechstronne, jest czymś niemożliwym i wykluczonym. Tak, prawdziwa natura nieograniczoności jest przeciwieństwem współuczestnictwa, ponieważ jej znaczeniem (nawet w przypadku rzeczy skończonych, materialnych i ograniczonych) są rozprzestrzenianie się i przenikanie.

Jeśli na przykład powietrze, światło, ciepło, a nawet woda ukazałyby nieograniczoność, mogłyby rozprzestrzeniać się wszędzie. Jako że ten aspekt nieograniczoności sprawia, że fizyczne i ograniczone rzeczy stają się inwazyjne, zatem z całą pewnością prawdziwa i powszechna nieograniczoność nadałaby zdolność owego wszechobejmowania i wszechobecność atrybutom, które są zarówno nieskończone, jak niematerialne, nieograniczone i wolne od wad, a wówczas nie byłoby możliwości, żeby którykolwiek z nich zaakceptował istnienie wspólników czy współudziału.

W skrócie: Zarówno suwerenność, jak też wspaniałość, doskonałość, wszechstronność, nieograniczoność i nieskończoność tysięcy powszechnych dzieł i setek Najpiękniejszych Imion Boga, których przejawy są widoczne we wszechświecie, są nadzwyczaj potężnymi dowodami Bożej jedności, a także jej potwierdzeniem.

— 24 —

Ponadto najwyższa siła pragnie podporządkować sobie to, co ją otacza, aby stać się aktywną, rozpraszając pozostałe siły. Podobnie wszystkie dzieła wszechwładzy Boga i przejawy Imion Jego boskości ukazują, iż są one tak przemożne, że ujarzmiłyby wszystkie istoty, gdyby nie zapobiegały temu panowanie nad każdą rzeczą i doskonała sprawiedliwość. Na przykład, czyż jest w ogóle możliwe, by powszechna moc, która stworzyła wszystkie drzewa topoli na ziemi i zarządza nimi, miała nie kontrolować poszczególnych drzew, takich jak orzechy, jabłonie czy morele, które zostały wplecione pomiędzy topole, by miała nie zarządzać ich sprawami i nie panować nad nimi, lub też by miała przekazać je innym siłom? Tak, we wszystkich gatunkach stworzeń, a nawet w każdej poszczególnej istocie można odczuć władające nimi siłę i moc, które z całą pewnością mogłyby podbić cały wszechświat i ujarzmić wszystkie istoty. Taka moc z całą pewnością nie zaakceptowałaby jakiegokolwiek towarzysza ani też nie zezwoliła na żaden współudział.

Ponadto dla właściciela drzewa owocowego kwestią o największym znaczeniu jest owoc oraz końcówki gałęzi drzewa, zaś dla przyszłego sadzenia nowych drzew - nie wnętrza owoców, lecz raczej umieszczone w nich nasiona. Jeśli właściciel drzewa ma choć trochę rozsądku, nie pozwoli, by jego własność poszła na marne poprzez przekazanie owoców komuś innemu. Dokładnie w ten sam sposób, jeśli pierwiastki są gałęziami drzewa zwanego wszechświatem, rośliny i zwierzęta są końcówkami owych gałęzi (a także są niczym liście i kwiaty drzewa), zaś istoty ludzkie są najwyższymi z liści i kwiatów... Tak, Ten, do Którego drzewo należy, w żaden sposób nie przekazałby innym siłom czci i podziękowań owych owoców, które są z kolei ich najważniejszym owocem i rezultatem ich stworzenia, a zwłaszcza ich serc, owych obejmujących każdą rzecz nasion owoców, czy też ich zdolności pamięci znanej jako "zewnętrzne serce", zaprzeczając w ten sposób suwerenności Jego wszechwładzy i anulując fakt, że Jemu należy się cała cześć.

Ponadto, jako że cele Bożej wszechwładzy skupiają się w cząsteczkach na najdalszych krańcach sfery zależności i mnogości, a nawet w stanach, jakim podlegają owe cząsteczki, i w dotyczących ich okolicznościach; jako że są one długim źródłem podziękowań, wdzięczności i czci, wskazującym na Tego, Który jest Jedynym Prawdziwym obiektem czci, przeto z pewnością nie przekaże On ich innym, unieważniając w ten sposób Swoją mądrość, a przez unieważnienie Swej mądrości anulując Swą boskość, ponieważ najważniejszym celem wszechwładzy Boga w stworzeniu wszystkich istot jest umożliwienie poznania Go przez istoty

— 25 —

świadome, uczynienie Go Umiłowanym, Wychwalanym i Wysławianym, a także skierowanie ku Niemu ich wdzięczności.

Z powodu owej subtelnej tajemnicy, aby ukazać fakt, że powszechne i poszczególne dary i dzieła w najdalszych krańcach sfery mnogości - takie, jak zaopatrzenie, uzdrowienie, a szczególnie przewodnictwo i wiara, których efektami są podziękowania, cześć, wdzięczność, miłość i wychwalanie - są dziełami, darami, podarunkami i działaniami pochodzącymi bezpośrednio od Stwórcy wszechświata i Króla wszystkich stworzeń, Koran, owa Księga cudownej wystawy, wielokrotnie, np. poprzez wersety:

﴿ اِنَّ اللّٰهَ هُوَ الرَّزَّاقُ ذُو الْقُوَّةِ الْمَت۪ينُ ﴾

{[1]: Zaprawdę, Bóg jest Tym, Który daje zaopatrzenie, posiadającym siłę, Niewzruszonym! Koran, 51:58:}

﴿ اِنَّكَ لَا تَهْد۪ى مَنْ اَحْبَبْتَ وَلٰكِنَّ اللّٰهَ يَهْد۪ى مَنْ يَشَٓاءُ ﴾

{[2]: Ty ( Muhammed) nie prowadzisz drogą prostą, kogo kochasz, lecz Bóg prowadzi drogą prostą, kogo chce. Koran,28:56}

﴿ وَاِذَا مَرِضْتُ فَهُوَ يَشْف۪ينِ ﴾

{[3]: A kiedy zachoruję, to mnie leczy; Koran,28:56}

przypisuje słowami Boga zaopatrzenie, przewodnictwo i uleczenie Temu, Którego istnienie jest konieczne, stwierdzając, iż obdarowanie nimi należy wyłącznie do Niego, i z całą mocą odrzucając ingerencję innych. Tak, tym, kto zsyła dar wiary i kto zdobywa dla człowieka siedzibę szczęśliwości może być jedynie Ten, Który stwarza siedzibę szczęśliwości i czyni wiarę kluczem do owej siedziby. Może to być jedynie Jego dar. Nikt nie mógłby zamknąć owego największego z okien, otwierającego się na Tego, Który jest Prawdziwym obiektem czci, zsyłając równie wielki dar; nikt nie mógłby zablokować ani przywłaszczyć sobie owej prowadzącej do Niego drogi.

W skrócie: Najbardziej poszczególne wydarzenia i owoce na wierzchołkach drzewa stworzenia zaświadczają o ożej jedności i jej potwierdzeniu na dwa sposo

Po pierwsze: W owych owocach zebrane są cele Bożej wszechwładzy we wszechświecie; skupiają się w nich dotyczące ich wydarzenia oraz ich własne cele, a także większość z przejawów Najpiękniejszych Imion Boga oraz ich ustaleń, jak również rezultaty stworzenia istot oraz wynikające

— 26 —

z niego korzyści. Zatem pod tym względem każdy z tych owoców oznajmia: "Jestem własnością i dziełem Tego, Który stworzył cały wszechświat".

Sposób drugi: Jako że serca owych szczególnych owoców, jak również pamięć człowieka, którą hadis nazywa "zewnętrznym sercem" [15], są zwięzłymi indeksami większości gatunków istot oraz ich niewielkimi mapami, jako że co do swego znaczenia są ziarnami drzewa wszechświata, jako że są delikatnymi zwierciadłami dla większości Najpiękniejszych Imion Boga; skoro serca i pamięć, które wszystkie są do siebie podobne i jest na nich odciśnięta ta sama pieczęć, rozprzestrzeniają się po całym wszechświecie, zatem wskazują na Tego, Który trzyma cały wszechświat w garści Swej mocy, a każde z nich oznajmia: "Jestem dziełem kunsztu Jego i nikogo innego".

Podsumowując: Przez wzgląd na płynące z niego korzyści owoc wskazuje na właściciela drzewa. Przez wzgląd na jego ziarno wskazuje na wszystkie części drzewa i na jego naturę. Przez wzgląd na pieczęć odciśniętą na jego obliczu spogląda na wszystkie owoce drzewa, na których odciśnięta jest ta sama pieczęć. Wspólnie oznajmiają: "Wszystkie jesteśmy takie same, mamy jednego stwórcę i jednego właściciela. Ktokolwiek stworzył jeden z nas, ten stworzył wszystkie". Dokładnie w ten sam sposób, przez wzgląd na pieczęcie odciśnięte na obliczach wszystkich żywych stworzeń w najdalszych zakątkach sfery mnogości, a zwłaszcza przez wzgląd na pieczęć odciśniętą na obliczu człowieka, na jego podobne indeksowi serce, na rezultaty jego natury i na to, iż jest on owocem, wszystkie istoty wskazują bezpośrednio na Tego, Który trzyma cały wszechświat w garści Swej mocy, i zaświadczają Jego jedność.

Druga Kwestia wymagająca Bożej jedności

Faktem jest, że w jedności zawarte są wygoda i łatwość, które czynią ją konieczną, podczas gdy w przypisywaniu towarzyszy Bogu Jedynemu zawarte są trudności tak wielkie, że czynią je niemożliwością. Owa prawda została objaśniona i ukazana poprzez olśniewające i rozstrzygające dowody w wielu traktatach tego, co Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) nazwał Dającą Światło Lampą, zwłaszcza w Liście Dwudziestym (szczegółowo) oraz w Punkcie Czwartym Błysku Trzydziestego (pokrótce). Zostało ukazane poprzez najpotężniejsze dowody, że kiedy wszystkie rzeczy są przypisane Jednemu, Jedynemu, stworzenie wszechświata i zarządzanie nim jest tak łatwe, jak stworzenie

— 27 —

drzewa i zarządzanie nim, stworzenie i uczynienie drzewa jest tak łatwe, jak stworzenie i uczynienie owocu, zapoczątkowanie wiosny i zarządzanie nią jest tak łatwe, jak zapoczątkowanie kwiatu i zarządzanie nim, zaś zawiadywanie gatunkami, w skład których wchodzą ich liczni przedstawiciele, oraz wzbudzenie ich do życia są tak łatwe, jak zawiadywanie jedną istotą i wzbudzenie jej do życia.

W przeciwieństwie do tego, kiedy na drodze przydawania towarzyszy Bogu Jedynemu wszystkie rzeczy są przypisane pozornym przyczynom i naturze, stworzenie jednej istoty jest tak trudne, jak stworzenie zaiste wielu gatunków, stworzenie i przyodzianie jednego żyjącego kwiatu jest tak trudne, jak stworzenie i przyodzianie wiosny, zaś stworzenie, uczynienie, wzbudzenie do życia drzewa oraz zarządzanie nim i zaopatrywanie go są tak trudne, jakby dotyczyły całego wszechświata, lub nawet jeszcze trudniejsze.

Skoro zatem prawda w tej kwestii została udowodniona w Dającej Światło Lampie, skoro wyraźnie i tuż przed nami widzimy wielką obfitość istot, ukazujących najwyższy poziom kunsztu i najbardziej wartościowych, skoro - obok bycia cudownymi maszynami o wielu cudownych składnikach i częściach - wszystkie istoty żywe są powoływane do istnienia w doskonałej obfitości, z nieskończoną łatwością i nadzwyczaj szybko, w chwili, jaką zajmuje zapalenie zapałki... Tak, to z całą koniecznością i w sposób oczywisty ukazuje, że owe obfitość i łatwość biorą swój początek z jedności oraz z faktu, że są dziełami Jedynego. W przeciwnym razie ich stworzenie byłoby kosztowne [16], jak również nie istniałyby obfitość, prędkość, łatwość i wartość owych istot. Owocu, który otrzymujemy za pięć par, nie można byłoby pozyskać nawet za pięćset lir [17], lub też owoc ów byłby taką rzadkością, że pozyskanie go byłoby niemożliwe. Stworzenie istot żywych, które przypominają regularne maszyny, działające jak za nakręceniem zegarka czy przekręceniem kontaktu, byłoby tak trudne, że aż niemożliwe, a niektóre zwierzęta, które są powoływane do istnienia wraz z systemami ich ciał i w warunkach niezbędnych do życia w ciągu dnia, godziny lub minuty, nie zaistniałyby w ciągu roku, stulecia, a być może nawet w ogóle.

W setce miejsc Dającej Światło Lampy zostało udowodnione w sposób tak rozstrzygający, że zmusza on do milczenia nawet najbardziej upartego spośród zaprzeczających Bożej jedności, iż kiedy wszystkie rzeczy są przypisane Temu, Który jest Jedynym w Swej jedności, ich stworzenie jest tak łatwe, szybkie i tanie, jak stworzenie jednej rzeczy. Tymczasem jeśli swój udział w ich stworzeniu otrzymają również natura

— 28 —

i pozorne przyczyny, wówczas stworzenie jednej rzeczy staje się tak trudne, powolne, znikome i kosztowne, jak stworzenie wszystkich. Jeśli chcesz ujrzeć dowody owej prawdy, możesz sięgnąć do Listów Dwudziestego i Trzydziestego Trzeciego, do Słów Dwudziestego Drugiego i Trzydziestego Drugiego, do Błysku Dwudziestego Trzeciego, który mówi o naturze, a także do Błysku Trzydziestego, mówiącego o Najwspanialszym Imieniu Boga, a szczególnie do jego Punktów Czwartego oraz Szóstego, które mówią odpowiednio o Najpiękniejszych Imionach "Jedyny" oraz "Samoistny",a zobaczysz, że owa prawda została udowodniona z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery. W tym miejscu wspomnimy o tylko jednym spośród owych setek dowodów, a jest on następujący:

Rzeczy stwarzane są albo z niczego, albo też z pierwiastków i innych bytów na zasadzie kompozycji.

Jeśli przypiszemy je Jedynemu, ów Jedyny musi posiadać obejmującą każdą rzecz wiedzę i moc, która panuje nad każdą rzeczą. W ten sposób nadanie wiecznego istnienia rzeczom, których kształty są obecne w Jego wiedzy lub które w Jego wiedzy istnieją, wyprowadzenie ich z pozornego niebytu, są tak łatwe i proste jak zapalenie zapałki, rozprowadzenie szczególnego płynu na karcie zapisanej atramentem sympatycznym, aby ukazać niewidoczne pismo, czy też przeniesienie obrazu z kliszy fotograficznej na papier. Poprzez rozkaz: «Bądź!» - i to się staje [18], Stwórca powołuje do istnienia z pozornego niebytu rzeczy, których plany, programy, kształty i proporcje są obecne w Jego wiedzy.

Jeśli stwarzanie rzeczy ma formę kompozycji, nie zaś stwarzania z niebytu i z niczego, a także formę gromadzenia pierwiastków i innych rzeczy z otoczenia, przypomina żołnierzy pułku gromadzących się na dźwięk trąbki po tym, jak rozproszyli się, by odpocząć, a także żołnierzy zbierających się zgodnie z określonym porządkiem, zaś by ułatwić owe ćwiczenia i utrzymać pozycje, cała armia jest niczym moc, prawo i oko jej dowódcy. Dokładnie w ten sam sposób drobne cząsteczki będące pod rozkazami Władcy wszechświata, jakby były urzędnikami owego Władcy - wraz ze wszystkimi istotami, z którymi miały kontakt - są mobilizowane zgodnie z zasadami Jego wiedzy, zgodnie z zarządzeniem i prawem Jego wszechobecnej mocy. By ukształtować istotę żywą, przybierają określoną miarę i określone proporcje, przypominające bezcielesną formę określoną przez Bożą wiedzę i Boże zarządzenie, a następnie zatrzymują się.

Jeśli wszelkie rzeczy przypiszemy różnym rękom, pozornym przyczynom i naturze, wówczas - co do czego zgodni są wszyscy, którzy

— 29 —

mają rozum - żadna przyczyna nie może w żaden sposób stworzyć czegokolwiek z niebytu i z niczego, jako że przyczyny nie posiadają obejmującej każdą rzecz wiedzy i wszechobecnej mocy, zaś nieistnienie nie może być jedynie pozorne i zewnętrzne, lecz musi być absolutne, a absolutny niebyt w żaden sposób nie może być źródłem istnienia. W takim wypadku stwarzanie zachodziłoby w postaci kompozycji. Jednak przy kompozycji cząsteczki ciała muchy bądź kwiatu mogłyby połączyć się jedynie przy niezliczonych trudnościach, po zebraniu tego, co stanowi ciało muchy lub części kwiatu z całej ziemi i po przesianiu owych składników przez delikatne sito. Nawet gdyby zebrały się, to jako że nie istniałyby bezcielesne formy, istniejące jako wiedza, zatem do zachowania ich we właściwym porządku i tak, by się nie rozproszyły, byłoby konieczne istnienie tylu materialnych, naturalnych form, ile jest części wszystkich stworzeń, aby cząsteczki, które się połączyły, mogły uformować ciała istot żywych.

Zatem przypisanie wszystkich rzeczy Jedynemu jest tak łatwe, że staje się koniecznością, zaś przypisanie ich licznym przyczynom jest tak trudne, że aż niemożliwe i wykluczone. Podobnie, kiedy wszystkie rzeczy są przypisane Temu, Który jest Jedyny w Swej jedności, stają się wartościowe, kunsztowne, znaczące i potężne w najwyższym stopniu, a równocześnie ich stworzenie jest nieskończenie tanie. Tymczasem jeśli na drodze przydawania towarzyszy Bogu Jedynemu są one przypisywane licznym przyczynom i naturze, stają się bezwartościowe i całkowicie pozbawione kunsztu, znaczenia i mocy, równocześnie będąc bardzo drogimi.

Jako że człowiek, który wstępuje do armii, staje się połączony z jej głównodowodzącym i na nim polega, zyskuje on - jeśli to konieczne - możność otrzymania duchowego wsparcia całego wojska, zaś jako że siła całego wojska jest jego odwodem, nabywa on siłę fizyczną dalece przekraczającą jego własne siły. Jako że armia dba o transport tego, co daje mu ową znaczącą siłę, a także o transport jego amunicji, nie musi on nosić ich na własnych barkach i jest w stanie dokonać nadludzkich czynów. Choć jest tylko szeregowcem, może wziąć do niewoli nieprzyjacielskiego feldmarszałka, zmusić wszystkich mieszkańców miasta do tego, by je opuścili, czy też zdobyć fortecę. Jego dzieła będą nadzwyczajne i wielkiej wartości.

Jeśli jednakże ów żołnierz wystąpi z armii i pozostanie zdany sam na siebie, utraci ową cudowną siłę moralną i moc, i będzie w stanie dokonać jedynie znikomych, bezwartościowych dzieł, stosownych do siły, jaką posiada jeden żołnierz pospolitego ruszenia. Stosownie do tego zmaleją również jego osiągnięcia.

— 30 —

Dokładnie w ten sam sposób, jako że na drodze Bożej jedności każda rzecz staje się połączona z Wszechmocnym, Któremu należy się chwała, i na Nim polega, mrówka mogła pokonać Faraona, mucha mogła zwyciężyć Nimroda, zaś mikrob może powalić tyrana. Tak samo nasiono wielkości paznokcia może dźwigać na swych barkach drzewo wielkie jak góra, będąc źródłem dla wszystkich części owego drzewa i warsztatem, w którym powstają. Również wszystkie cząsteczki dzięki owemu połączeniu i zaufaniu mogą spełniać niezliczone obowiązki przy kształtowaniu ciał niezliczonych rodzajów, ukazujących niezliczone przejawy kunsztu. Dzieła, przy których zatrudnieni są owi miniaturowi urzędnicy i maleńcy żołnierze, są nieskończenie doskonałe, ukazują największy kunszt i są najbardziej wartościowe, ponieważ Tym, Który ich dokonał, jest Wszechmocny, Któremu należy się chwała; to On złożył owe dzieła w ręce cząsteczek, czyniąc je zasłoną [19]. Tymczasem jeśli przypiszemy je pozornym przyczynom na drodze przydawania Bogu współtowarzyszy, dzieła mrówki będą tak znikome, jak sama mrówka, z kunsztu cząsteczki nie pozostanie nawet wartość na wagę jednego atomu, a każda rzecz straci swą wartość (tak materialną, jak i co do znaczenia) i nikt nie da ani grosza za cały wielki świat.

Skoro taka jest prawda, skoro - co widzimy na własne oczy - każda rzecz jest w najwyższym stopniu wartościowa, kunsztowna, znacząca i potężna, z całą stanowczością nie może istnieć inna droga, jak tylko droga Bożej jedności. Gdyby tak było, należałoby zamienić wszelkie istoty na inne, opróżnić świat, wysypując jego zawartość w niebyt, a następnie wypełnić go na nowo pozbawionym znaczenia szmelcem, by mogła zostać otwartą droga przydawania Bogu współtowarzyszy.

A zatem usłyszałeś zwięzłe streszczenie jednego spośród setek dowodów objaśniających potwierdzenie Bożej jedności, które wedle słów Imama 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad) są Dającą Światło Lampą (ar. Siradż an-Nur) oraz Lampą Lamp czy też Światłem Świateł (ar. Siradż as-Surudż). Możesz wyciągnąć z tego analogie dotyczące innych dowodów.

Trzecia Kwestia wymagająca Bożej jedności

Skoro przy nadzwyczajnym kunszcie widocznym w stworzeniu wszelkiej rzeczy, a zwłaszcza w istotach żywych, ziarno jest małą próbką owocu, owoc jest miniaturowym egzemplarzem drzewa, drzewo jest

— 31 —

streszczeniem i podsumowaniem gatunków, gatunki są zwięzłą mapą wszechświata (a co do znaczenia - jego ziarnem), zaś każdy z nich jest punktem, w którym skupia się wiele rzeczy, oraz kroplą wydestylowaną ze wszechświata zgodnie z zasadami wiedzy i z równowagą mądrości - zatem tym, kto stworzył którykolwiek z nich, musi być ten, kto stworzył cały wszechświat. Tak, tym, kto stworzył ziarno melona, jest ten, kto stworzył melon; jest niemożliwe i wykluczone, by stwórcą melona miałby być ktoś inny.

Tak, patrzymy i widzimy, że wszystkie atomy we krwi są tak uporządkowane i wykonują tak wiele obowiązków, że nie są gorsze od gwiazd. Wszystkie czerwone i białe ciałka krwi chroniąc i odżywiając ciało wykonują swą pracę ze świadomością takiego stopnia, że są bardziej skuteczne od najlepszych intendentów i ochroniarzy. Wszystkie komórki ciała ukazują procesy tak uporządkowane w ich przychodach i rozchodach, że zarządzanie nimi jest doskonalsze od zarządzania najlepiej funkcjonującym ciałem czy pałacem. Wszystkie rośliny i zwierzęta niosą na swych obliczach takie pieczęcie, a w swych piersiach takie maszyny, że umieścić owe maszyny i pieczęcie na właściwym miejscu mógł tylko ten, kto stworzył wszystkie te istoty. Wszystkie gatunki istot żywych rozprzestrzeniają się po obliczu ziemi w sposób tak uporządkowany i tak przeplatając się z innymi gatunkami, z którymi połączone są wzajemnymi relacjami, że kto nie mógłby równocześnie stworzyć wszystkich owych gatunków, zarządzać nimi i wzbudzić ich do życia, kto nie mógłby umieścić owej zasłony na obliczu ziemi, utkać owego najbardziej zdobnego, kunsztownego i żyjącego gobelinu za pomocą osnowy i wątku czterystu tysięcy gatunku roślin i zwierząt - kto nie mógłby dokonać tego wszystkiego, ten nie mógłby stworzyć nawet jednego gatunku ani zarządzać nim. Jeśli wyciągniemy z owych przykładów analogię dotyczącą innych rzeczy, stanie się jasne, że pod względem stwarzania i powoływania do istnienia wszechświat jest niepodzielną całością, zaś pod względem władania nim i zarządzania jest czymś powszechnym, a jego podział jest niemożliwy.

Ów trzeci wymagający Bożej jedności czynnik został olśniewająco i rozstrzygająco objaśniony oraz udowodniony w wielu traktatach Dającej Światło Lampy, a zwłaszcza w Pierwszym Miejscu Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego, ukazując, że jak odbicia słońca, tak dowód jedności Boga i jej potwierdzenie odbijają się i są przedstawiane w zwierciadle każdej rzeczy. Zgadzając się z owymi objaśnieniami, w tym miejscu zakończymy tę długą historię.

— 32 —

Stacja Trzecia

(W niniejszej Stacji zostaną objaśnione trzy powszechne znaki potwierdzenia Bożej jedności).

Znaki, dowody i świadectwa Bożej jedności są nieprzeliczone. Jako że tysiące z nich zostały szczegółowo objaśnione w Dającej Światło Lampie, w niniejszej Stacji Trzeciej wyłożymy pokrótce jedynie trzy dowody natury powszechnej.

Znak i Dowód Pierwszy

Podsumowaniem tego znaku jest fraza: "On jest Jeden". We wszystkim istnieje jedność, zaś jedność wskazuje na Tego, Który jest Jeden. Tak, dzieło, w którym widoczna jest jedność, z całą pewnością musi pochodzić od Jednego Czyniącego, a to, co jedno, pochodzi od Tego, Który jest Jeden. Fakt, że w każdej rzeczy zawarta jest jedność, ukazuje, iż wszystkie są dziełami Jedynego. Wszechświat jest niczym pąk róży owinięty w tysiąc zasłon jedności lub też niczym "makroczłowiek" odziany w tyle jedności, ile jest Najpiękniejszych Imion Boga i Jego dzieł we wszechświecie, lub też niczym drzewo Tuba Bożego stworzenia, na którego gałęziach wisi tyle jedności, ile jest królestw wszystkich stworzeń.

Tak, administrowanie wszechświatem jest jedno i to samo, zarządzanie nim jest jedno i to samo, jego suwerenność jest jedna i ta sama, odciśnięta na nim pieczęć jest jedna i ta sama, tysiąc i jedna rzecz są jednymi i tymi samymi. Ponadto, choć Imiona i działania, które sprawiają, że wszechświat się obraca, są jedne i te same, to każde z nich obejmuje cały wszechświat lub jego większą część. Oznacza to, że działająca we wszechświecie mądrość jest jedna i ta sama, zsyłanie darów jest jedno i to samo, zarządzanie wszechświatem jest jedno i to samo, dostarczanie zaopatrzenia jest jedno i to samo, miłosierdzie spieszące z pomocą potrzebującemu jest jedno i to samo, deszcz będący szafarzem delikatnych napojów miłosierdzia jest jeden i ten sam, i tak dalej - tysiące rzeczy są

— 33 —

jednymi i tymi samymi. Słońce, które jest piecem wszechświata, jest jedno i to samo; księżyc, będący lampą wszechświata, jest jeden i ten sam; ogień, który jest kuchnią wszechświata, jest jeden i ten sam; góry, będące magazynami, skarbcami i masztami wszechświata, są jednymi i tymi samymi; szafarze jego wody są jednymi i tymi samymi; jego nawadniające ogrody gąbki [20]są jednymi i tymi samymi; tysiąc i jedna rzecz są jednymi i tymi samymi.

Wszystkie te przykłady jedności w świecie są dowodami wskazującymi na Tego, Który jest Jedynym w Swej jedności, z olśniewającą jasnością równą jasności słońca. Co więcej, każdy z żywiołów [21]i każde z królestw istot wszechświata obejmuje powierzchnię ziemi, będąc jednym i tym samym, zaś ich wzajemne przenikanie się oraz ich zjednoczenie przez wzajemne relacje, a nawet przez wspieranie się nawzajem, są jasnymi znakami tego, że Ten, do Którego należą, ich Stwórca i Pan, jest Jeden i ten sam.

Znak i Dowód Drugi

Podsumowaniem tego znaku jest fraza: "Który nie ma towarzysza".

Faktem jest, że w każdej rzeczy we wszechświecie, od drobnych cząsteczek aż do gwiazd, istnieją nienaganny porządek, całkowicie piękna harmonia pozbawiona wad, a także sprawiedliwa równowaga, która nie krzywdzi żadnej rzeczy. Doskonały porządek i zrównoważona harmonia mogą nastąpić jedynie dzięki jedności, ponieważ liczne ręce ingerujące w jedno dzieło powodują jedynie zamieszanie.

Podejdź, by ujrzeć wspaniałość owego porządku! Uczyniła ona wszechświat wspaniałym dworem, którego każdy kamień jest pełen kunsztu, jakby sam był pałacem; wspaniałym miastem, którego nieskończone przychody i wydatki, niezliczone wartościowe dobra i pokarmy przybywają z niespodziewanych miejsc, spoza zasłony tego, co niewidzialne, z doskonałą regularnością i dokładnie we właściwym czasie. Ponadto ów porządek przekształcił wszechświat w cudowną księgę tak pełną znaczenia, że każda z jej liter wyraża znaczenie setki wersów, każdy z jej wersów wyraża znaczenie setki stron, każda z jej stron - znaczenie setki rozdziałów, a każdy z jej rozdziałów - znaczenie setki ksiąg. Ponadto wszystkie z jej rozdziałów, stron, wersów, słów i liter wskazują na siebie nawzajem i wspominają o sobie nawzajem.

Podejdź i spójrz na doskonałe uporządkowanie wewnątrz tego cudownego porządku. Uczyniło ono wielki wszechświat czystym

— 34 —

i nowoczesnym miastem lub też pięknym pałacem, który stale jest zamiatany i polerowany, lub też hurysą Raju noszącą jedna na drugiej siedemdziesiąt zdobnych szat, lub też przeczystym pączkiem róży, owiniętym w siedemdziesiąt delikatnych i zdobnych płatków.

Podejdź i rozważ doskonałą sprawiedliwość równowagi zawartej w owym porządku i czystości. Mikroskopijne organizmy, które stają się widoczne dopiero w tysiąckrotnym powiększeniu, są zważone na owych szalach wraz ze słońcami i gwiazdami tysiąc razy większymi od Ziemi, a wszystkim bez jakichkolwiek niedociągnięć zostało dane to, czego potrzebują. Owe drobne stworzenia i wielkie istoty ramię w ramię stoją przed szalami sprawiedliwości, a choć niektóre z nich są tak wielkie, to gdyby straciły swą równowagę choćby na ułamek sekundy, równowaga całego świata uległaby zniszczeniu i nastałby Dzień Zguby.

Podejdź, by ujrzeć cudownie powabne piękno w owych porządku, czystości i równowadze. Czyni ono wielki wszechświat wspaniałym świętem, wystawą wielce zdobnych dzieł, wiosną ze świeżo rozwiniętymi kwiatami. Wielka wiosna również stała się donicą z pięknymi kwiatami i wspaniałym bukietem kwiatów, a każdej wiośnie nadano kształt wspaniałego kwiatu o stu tysiącach upiększeń, jaki w każdej porze roku rozwija się na obliczu ziemi. Wszystkie kwiaty wiosny zostały upiększone ozdobami wszelkiego rodzaju. Tak, poprzez śliczne przejawy Najpiękniejszych Imion Boga, do których należą największe piękno i powab, wszystkie królestwa istot we wszechświecie oraz wszyscy przedstawiciele każdego z owych królestw stosownie do swych zdolności ukazują owo piękno, o którym Hudżdżat al-Islam [22], Imam Al-Ghazali, powiedział: "Nie może istnieć nic lepszego ani piękniejszego od tego, co istnieje w sferze wszelkich możliwości". Zatem owo obejmujące każdą rzecz i zniewalające piękno, powszechna i cudowna czystość, przenikająca każdą rzecz i nadzwyczaj delikatna równowaga, wszechstronne i przejawiające się na wszystkie sposoby porządek i harmonia - są dowodami i znakami Bożej jedności jaśniejszymi i bardziej olśniewającymi od światła, które w południe wskazuje na słońce.

— 35 —

(W tym miejscu następuje wielce zwięzła, lecz potężna odpowiedź na pytanie składające się z dwóch części i odnoszące się do niniejszej Stacji).

Pierwsza część pytania: W niniejszej Stacji mówisz, że piękno, dobro i sprawiedliwość obejmują cały wszechświat, cóż zatem powiesz o całej szpetocie, o wszystkich nieszczęściach, chorobach, boleściach i o śmierci, które widzimy wokół nas?

Odpowiedź: Pojedynczy przykład szpetoty, który skutkuje licznymi przykładami piękna lub ukazuje je, sam pośrednio jest przykładem piękna, podczas gdy nieistnienie szpetoty lub też jej pozostawanie niewidzialną, które ukrywa liczne przykłady piękna bądź nie pozwala ich dostrzec, zaiste jest szpetotą, nie natury poszczególnej, lecz wieloraką. Gdyby na przykład nie istniała szpetota, która jest jednostką miary, piękno byłoby jedynie jednego rodzaju, zaś jego liczne poziomy pozostałyby ukryte, jako że to poprzez ingerencję szpetoty ukazują się poziomy piękna. Jak poziomy ciepła stają się widoczne dzięki istnieniu zimna, a poziomy światła można poznać dzięki ciemności, tak powszechne przykłady dobra, korzyści oraz przykłady piękna stają się widoczne dzięki istnieniu pomniejszych przykładów zła, szkody, nieszczęść i szpetoty. Oznacza to, że stworzenie szpetoty nie jest szpetne, lecz piękne, ponieważ większość z jej efektów jest piękna. Tak, leniwy człowiek, który poniósł stratę z powodu deszczu, nie może zaprzeczyć dobrym efektom, jakie wydał deszcz w imię miłosierdzia, nie może przekształcić miłosierdzia w krzywdę.

Co tyczy się przemijania i śmierci, to w Liście Dwudziestym Czwartym ukazano poprzez potężne i rozstrzygające dowody, iż nie są one sprzeczne z powszechnym miłosierdziem, obejmującym każdą rzecz pięknem i ogólnym dobrem, lecz zaprawdę, są czymś, czego miłosierdzie, piękno i dobro wymagają. Nawet stworzenie Szatana - jako że stało się przyczyną starań i współzawodnictwa, owych źródeł duchowego rozwoju człowieka - również jest dobre, tak jak stworzenie szatanów różnego rodzaju; tak, pod tym względem ich stworzenie jest dobrem. Ponadto dla niewiernych dobrem jest nawet cierpienie męczarni w Piekle, jako że poprzez swą niewiarę pogwałcili oni prawa wszystkich stworzeń i znieważyli ich godność. Owe dwie kwestie zostały szczegółowo objaśnione w innych traktatach, zatem skrócimy dyskusję do tej krótkiej wskazówki.

Druga część pytania:

Dobrze, patrząc z ogólnego punktu widzenia, możemy przyjąć odpowiedź w temacie Szatana i niewiernych, lecz jak

— 36 —

to się dzieje, że Najpiękniejszy, Najbardziej Litościwy i Ten, Który Sam Sobie wystarczy, Który jest absolutnym dobrem, zsyła zło, nieszczęścia i szpetotę na poszczególnych nieszczęśników?

Odpowiedź: Wszelkie dobro, piękno i wszystkie dary pochodzą wprost ze skarbca miłosierdzia Najpiękniejszego i Najbardziej Miłosiernego, a także są skutkiem Jego szczególnego obdarowania. Z drugiej strony, zło i nieszczęścia są sporadycznymi spośród wielu rezultatów ogólnych i powszechnych praw, którenazywanesą 'adat Allah [23]iukazująobejmującą każdą rzecz wolę Boga. Ponieważ zło i nieszczęścia są czymś pomniejszym i wymaganym przez owe prawa, Bóg stworzył je, by chronić i zachować te prawa, które służą powszechnym korzyściom, jednak wobec owych pomniejszych i smutnych rezultatów odpowiada On na wołanie o pomoc tych, których dotknęły nieszczęścia i boleści, poprzez pełne miłosierdzia wsparcie i szczególne łaski Wszechwładnego. Poprzez ukazywanie tego, że czyni On to, co chce, że wszelki aspekt każdej rzeczy związany jest z Jego wolą, że owe powszechne prawa również zawsze podporządkowane są Jego woli i decyzji, że Litościwy Pan (ar. Ar-Rabb [24]) zważa na tych, którzy płaczą pod ciężarem praw i odpowiada na ich wołania o pomoc poprzez Swoje łaski, poprzez wyjątki od powszechnych zasad i ogólnych praw Boga oraz ich pomniejszych złych rezultatów, zaś poprzez Swe określone łaski czyni Siebie Umiłowanym w szczególny sposób, otwiera nieograniczone i niekończące się pole dla nieograniczonych i nieskończonych przejawów Jego Najpiękniejszych Imion, a także otwiera drzwi poszczególnych z owych przejawów.

Drugi znak potwierdzenia Bożej jedności został objaśniony w być może nawet setce miejsc Dającej Światło Lampy, zatem w tym miejscu poprzestaniemy na zwięzłej wskazówce.

Znak i Dowód Trzeci

Ten znak składa się z niezliczonych pieczęci Bożej jedności, na które wskazuje fraza: "Do Niego należy królestwo i Jemu należy się wszelka chwała". Jak przejaw słońca w zwierciadle ukazuje słońce, tak na obliczu każdej rzeczy, czy to poszczególnej, czy powszechnej, od drobnych cząsteczek aż do planet, znajduje się podobna do zwierciadła pieczęć, która wskazując na Tego, Który jest słońcem wieczności i przedwieczności, zaświadcza Jego jedność. Ponieważ wielka liczba owych pieczęci została szczegółowo opisana w Dającej Światło Lampie, w tym miejscu, poprzez zwięzłą wskazówkę, spojrzymy na jedynie trzy z nich, a są one następujące:

— 37 —

Jak na obliczu wszechświata jako całości została umieszczona pieczęć składająca się z wzajemnej pomocy, współpracy, podobieństwa i przenikania się gatunków istot, tak na obliczu ziemi została umieszczona pieczęć potwierdzająca Bożą jedność poprzez armię Chwalebnego, składającą się z czterystu tysięcy gatunków roślin i zwierząt, a każdy z owych gatunków otrzymał różne zaopatrzenie, uzbrojenie, umundurowanie, szkolenie i zwolnienie z obowiązków - wszystko z doskonałą systematycznością, bez żadnego zamieszania i w dokładnie właściwym czasie. Również na obliczu człowieka - jak i na obliczach wszelkich innych istot, czy to poszczególnych, czy powszechnych - została umieszczona pieczęć jedności, która poprzez wszystkie posiadane cechy odróżnia twarz człowieka od wszelkich innych twarzy. Ponadto na głowach wszystkich stworzeń, czy to wielkich, czy małych, licznych czy nielicznych, można zauważyć pieczęć jedności Jedynego Boga. Szczególnie olśniewające są pieczęcie umieszczone na istotach żywych; zaiste, wszystkie żywe stworzenia same w sobie są niby pieczęć jedności Jedynego, niczym podpis Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę.

Tak, wszystkie kwiaty, owoce, liście, rośliny i zwierzęta są takimi pieczęciami jedności Jedynego Boga, znakami Tego, Który jest ponad wszelką potrzebę, przekształcającymi wszystkie drzewa w przesłania Wszechwładnego, wszystkie gatunki zwierząt - w księgi Najbardziej Miłosiernego, wszystkie ogrody - w Boże zarządzenia, umieszczającymi na literach drzewa tyle pieczęci, ile drzewo ma kwiatów, tyle podpisów, ile jest owoców drzewa i tyle znaków, ile jest jego liści. By ukazać Tego, Który jest ich skrybą, na gatunkach i grupach stworzeń umieszczono tyle pieczęci, ilu jest przedstawicieli tych gatunków, zaś by umożliwić poznanie ich Władcy i opisać Go, na zarządzeniu, jakim jest ogród, umieszczono tyle pieczęci, ile jest w nim roślin, drzew i zwierząt. Zaprawdę, na drzewach - na ich początkach i końcach, na ich wnętrzu i zewnętrzu - odciśnięte są cztery pieczęcie Bożej jedności, na które wskazują Najpiękniejsze Imiona:

﴿ هُوَ الْاَوَّلُ وَالْاٰخِرُ وَالظَّاهِرُ وَالْبَاطِنُ ﴾

On jest Pierwszym i Ostatnim, On jest Jawnym i Ukrytym.

Jak sugeruje to Najpiękniejsze Imię «Pierwszy», nasiona, będące zalążkami owocujących drzew,

są szkatułkami zawierającymi programy,

— 38 —

indeksy i plany drzew. Są warsztatami służącymi ich wytworzeniu i uformowaniu, a także produkującymi ich systemy i wszystko, co jest drzewom potrzebne, są maszynami regulującymi drobne kwoty przychodów i rozchodów.

Jak sugeruje to Najpiękniejsze Imię «Ostatni», rezultaty i owoce drzew są arkuszami instrukcji, wyłożonymi poprzez nasiona znajdujące się w sercach owoców, poprzez kształty, atrybuty i stadia rozwoju drzew; są obwieszczeniami określającymi funkcje drzew, ich cechy szczególne oraz płynące z nich korzyści; są streszczeniami mówiącymi o wszystkich takich samych drzewach oraz o ich potomstwie.

Jak sugeruje to Najpiękniejsze Imię «Jawny», formy i kształty, w jakie drzewa są przyodziane, są umiejętnie ukształtowanymi i ozdobionymi szatami, które zostały wykrojone, przycięte i ozdobione w dokładnej zgodności z gałęziami i częściami drzew. Są one tak piękne, właściwie dopasowane i pełne znaczenia, że przekształcają drzewa w poematy, przesłania i księgi.

Jak sugeruje to Najpiękniejsze Imię «Ukryty», warsztaty znajdujące się wewnątrz drzew są fabrykami, które wytwarzają wszystkie części drzew, a także zarządzają nimi i wprawiają je w ruch w prawdziwie najbardziej delikatnej równowadze. Wysyłają również z doskonałą regularnością i w doskonałym porządku pożywienie i substancje niezbędne dla poszczególnych części drzew. Owe cudowne fabryki działają z szybkością błyskawicy, z łatwością nastawienia zegarka, z regularnością wydawania rozkazów wojsku.

W skrócie: Zalążki drzew są szkatułkami i programami, ich końce są arkuszami instrukcji oraz próbkami, ich zewnętrzne oblicza są kunsztownie ukształtowanymi i przyozdobionymi szatami, zaś ich wewnętrzne oblicza są fabrykami i warsztatami. Owe cztery aspekty wskazują na siebie nawzajem, a jako całość tworzą największą pieczęć. Zaiste, dzięki nim staje się widoczne Najwspanialsze Imię Boga, ponieważ z całą oczywistością takich dzieł nie mógłby dokonać nikt prócz Jedynego w Swej jedności Stwórcy, Który zarządza całym wszechświatem. Jak w przypadku drzew, także na zalążkach, końcach, zewnętrznych i wewnętrznych obliczach wszystkich stworzeń żywych odciśnięte są pieczęcie i znaki jedności Jedynego Boga.

— 39 —

Poprzez analogię do owych trzech przykładów dotyczących drzew można powiedzieć, że wiosna jest obsypanym kwiatami drzewem. Na ziarnach i korzeniach powierzonych rękom jesieni odciśnięta jest pieczęć Najpiękniejszego Imienia "Pierwszy". Na owocach, ziarnach i warzywach wysypanych na łono lata i wypełniających jego szaty znajduje się pieczęć Najpiękniejszego Imienia "Ostatni". Na brokatowych i naturalnych szatach zdobnych w setki tysięcy deseni, które wiosna nosi jedne na drugich niczym hurysa, widoczna jest pieczęć Najpiękniejszego Imienia "Jawny", podczas gdy każda z fabryk Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, każdy z bulgoczących kociołków Najbardziej Miłosiernego i każda z przygotowujących jedzenie kuchni Wszechwładnego - ukazują odcisk sygnetu Najpiękniejszego Imienia "Ukryty".

Wszystkie gatunki, jak na przykład gatunek ludzki, są drzewami: jak przy ich korzeniach i ziarnach należących do przeszłości, a rezultatach i owocach należących do przyszłości, uporządkowane prawa regulują życie płciowe i przetrwanie gatunków, tak na dotyczących ich okolicznościach teraźniejszości odciśnięta jest pieczęć jedności rządzącej zasadami życia jednostki i życia społecznego; na ludzkości odciśnięta jest ukryta i uporządkowana pieczęć jedności za zasłoną pozornego nieporządku, a przy całym zamęcie dotyczących jej okoliczności ludzkość ukazuje pieczęć jedności zarządzanej przez zasady Bożego zarządzenia, znaną jako wyznaczony kurs życia.

— 40 —

Podsumowanie

(Zwięzła wzmianka o innych filarach wiary, należąca do tajemnicy Bożej jedności).

O, niedbały człowieku! Podejdź i rozważ choćby tylko jtrzy owoce, trzy niezbędne przyczyny, trzy dowody zawarte w trzech Stacjach niniejszego traktatu! Skoro Wszechmocny, Mądry, Litościwy i Wszechwiedzący Stwórca, Który rozporządza całym wszechświatem, bierze pod uwagę najmniejsze lekarstwo i najmniej znaczące podziękowania; skoro nie przekazuje ich innym ani nie pozostaje obojętny wobec najdrobniejszego dzieła sztuki, takiego jak skrzydełko muchy; skoro łączy z najbardziej skromnym i pospolitym ziarnem obowiązki i przykłady mądrości wielkie jak drzewo; skoro poprzez wszystkie dzieła Jego kunsztu umożliwił dostrzeżenie Swego miłosierdzia, Swej litości i mądrości, a także poznanie Go za pomocą wszelkich środków i umiłowanie Go poprzez każdy dar - to czyż jest w ogóle możliwe, by miał On pozostać obojętny wobec wszystkich cnót prawdy Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wobec wychwalania Go przez Proroka i wobec świateł islamu?

Czyż jest w ogóle możliwe, by posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które ozłaca wszystkie stworzenia i wypełnia je radością, które rozświetla wszechświat i sprawia, że rozbrzmiewają niebiosa i ziemia, które od czternastu wieków ma pod swą materialną i duchową władzą połowę globu i piątą część ludzkości, które unieśmiertelniło owo panowanie przez wzgląd na Stwórcę wszechświata i w Jego Imię - czyż jest w ogóle możliwe, by posłannictwo Proroka miało nie być jednym z najważniejszych celów, świateł i zwierciadeł Stwórcy, by inni prorocy, którzy służyli tym samym prawdom, co Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), mieli nie być posłańcami, przyjaciółmi i urzędnikami owego Stwórcy? Niech Bóg uchroni po tylekroć, ile jest cudów dokonanych przez wszystkich proroków!

Czyż jest w ogóle możliwe, by Mądry i Litościwy Stwórca, Który łączy setkę zamysłów i owoców z najmniej znaczącą rzeczą, taką jak konar czy gałązka, a poprzez Swoją mądrość i powszechne miłosierdzie umożliwia poznanie Swej wszechwładzy, miałby zaprzeczyć całej Swej mądrości i Swemu miłosierdziu, a nawet wszechwładzy i doskonałości,

— 41 —

nie doprowadzając do Zmartwychwstania, które jest dla Jego mocy tak łatwe, jak stworzenie wiosny? Czyż jest w ogóle możliwe, by miał On nie otworzyć siedziby szczęścia i wiecznie trwającego królestwa, zaprzeczając w ten sposób Swym mądrości, miłosierdziu, wszechwładzy i doskonałości oraz skazując na wieczne unicestwienie wszystkie umiłowane przez Niego i miłujące Go stworzenia? Niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! Ten, Który jest absolutnie Najpiękniejszy, jest wolnym od czegoś tak absolutnie wstrętnego.

Długie napomnienie
Pytanie związane ze Zmartwychwstaniem:

Często powtarzający się werset:

﴿ اِنْ كَانَتْ اِلَّا صَيْحَةً وَاحِدَةً ﴾

[25]

a także werset:

﴿ وَمَٓا اَمْرُ السَّاعَةِ اِلَّا كَلَمْحِ الْبَصَرِ ﴾

[26]

ukazują, że Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie nastąpią w jednej chwili, błyskawicznie. Jednak ciasny rozum człowieka wymaga namacalnego przykładu, by mógł pojąć owo cudowne, nadzwyczajne i niezrównane wydarzenie, a także zaakceptować je.

Odpowiedź: Podczas Zmartwychwstania nastąpi powrót dusz do ich ciał, ożywienie ciał i stworzenie ich na nowo. Odpowiedź na to pytanie składa się z trzech Kwestii.

Kwestia Pierwsza: Przykładem powracania dusz do ich ciał jest gromadzenie się żołnierzy zdyscyplinowanego wojska na jeden głośny dźwięk trąbki po tym, jak rozproszyli się, by odpocząć. Tak, róg anioła Israfila nie jest mniej potężny niż wojskowa trąbka. Również przybywające z przedwieczności dusze, które w wieczności na pytanie: «Czy Ja nie jestem waszym Panem?» odpowiadają: «Tak! Zaświadczamy!» [27], są nieskończenie bardziej podporządkowane, zdyscyplinowane i posłuszne

— 42 —

od żołnierzy w wojsku. Słowo Trzydzieste ukazało poprzez rozstrzygające dowody fakt, iż nie tylko dusze, lecz wszystkie cząsteczki tworzą armię Boga i są jej posłusznymi rozkazom żołnierzami.

Kwestia Druga: Przykładem ożywienia ciał jest wzbudzenie do życia w jednej chwili setki tysięcy zapalanych z jednego ośrodka elektrycznych lamp wielkiego miasta podczas świątecznej nocy. W ten sam sposób możliwym byłoby zapalenie z jednego ośrodka milionów lamp, rozsianych po powierzchni ziemi. Skoro przez ćwiczenia i instrukcje dotyczące regularności i porządku, jakie otrzymało od swego Stwórcy, stworzenie Wszechmocnego Boga, jakim jest elektryczność (ów sługa i żyrandol w Jego gospodzie), posiada taką cechę, to z pewnością Zmartwychwstanie może nastąpić w mgnieniu oka, w granicach usystematyzowanych praw Bożej mądrości, którą przedstawiają tysiące posłusznych sług, takich jak elektryczność.

Kwestia Trzecia: Przykładem stworzenia ciał na nowo w jednej chwili jest doskonałe stwarzanie na nowo w ciągu kilku dni wiosny wszystkich drzew, które są daleko bardziej liczne niż cała ludzkość, wraz ze wszystkimi ich liśćmi i w dokładnie ten sam sposób, w jaki zostały stworzone drzewa poprzedniej wiosny; a także powołanie do istnienia - ponownie tak samo jak poprzedniej wiosny - wszystkich kwiatów, owoców i liści drzew, które następuje z szybkością błyskawicy; a także nagłe zbudzenie nieprzeliczalnej ilości będących źródłem wiosny nasion, ziaren i korzeni, ich rozwijanie się i budzenie się do życia; a także ukazanie znaczenia słowa "zmartwychwstanie" w nagłym wzbudzeniu do życia na jeden rozkaz wszystkich wyprostowanych zwłok drzew, przypominających szkielety; a także reanimacja niezliczonych przedstawicieli wszystkich gatunków małych zwierząt; a także ożywienie wszelkiego rodzaju latających owadów, zwłaszcza tych, które nieprzerwanie czyszczą swe twarze, oczy i skrzydła, przypominając nam o naszej ablucji i czystości, oraz pieszczą nasze twarze - tak, zmartwychwstanie i stworzenie na nowo wszystkich przedstawicieli tego plemienia, do którego dochodzi w ciągu kilku dni każdej wiosny, wprost przed naszymi oczami i wraz ze zmartwychwstaniem wszystkich innych gatunków (choć są one bardziej liczne niż cała ludzkość od czasów Adama) dostarcza nie jeden przykład ponownego stworzenia ciał wszystkich ludzi podczas Zmartwychwstania, lecz tysiąc takich przykładów.

Tak, skoro ten świat jest królestwem mądrości, zaś świat życia ostatecznego jest królestwem mocy, to liczne Najpiękniejsze Imiona Boga, takie jak "Wszechmądry", "Ten, Który porządkuje wszystkie

— 43 —

sprawy", "Ten, Który rozporządza każdą rzeczą" czy "Ten, Który daje pożywienie", jak również mądrość Wszechwładnego, wymagają tego, by stwarzanie rzeczy na tym świecie było stopniowe i następowało z biegiem czasu. Jednakże w życiu ostatecznym moc i miłosierdzie Boga będą przejawiać się bardziej niż mądrość i nie będzie istniała potrzeba upływu czasu ani czekania, zatem rzeczy będą stwarzane w jednej chwili. Wskazując na fakt, że rzeczy, które tutaj stwarzane są w ciągu dnia lub roku, w życiu ostatecznym będą stwarzane w jednej chwili lub jeszcze bardziej błyskawicznie, Koran, owa Księga cudownej wystawy, stwierdza:

﴿ وَمَٓا اَمْرُ السَّاعَةِ اِلَّا كَلَمْحِ الْبَصَرِ اَوْ هُوَ اَقْرَبُ ﴾

[28]

Jeśli chcesz być tak pewien nastąpienia Zmartwychwstania, jak jesteś pewien tego, że nadejdzie kolejna wiosna, przestudiuj uważnie mówiące o tym Słowa Dziesiąte i Dwudzieste Dziewiąte, a sam zobaczysz! Jeśli nadal nie wierzysz w nastąpienie Zmartwychwstania tak, jak wierzysz w nadejście wiosny, możesz podejść i wetknąć mi palec w oko!

Kwestia Czwarta to śmierć świata i Dzień Zguby. Nagłe zderzenie planety lub komety z tym światem, który jest dla nas gospodą, do jakiego doszłoby na rozkaz Wszechwładnego, zmiotłoby nasze miejsce zamieszkania, jak dzieje się w przypadku trwającego minutę zniszczenia pałacu, którego budowa zajęła dziesięć lat.

Powyższe streszczenia czterech Kwestiidotyczących Zmartwychwstania na razie wystarczą, zaś my wracamy do naszego głównego tematu.

Ponadto czyż jest w ogóle możliwe, by Koran, owa Księga cudownej wystawy, który jest elokwentnym interpretatorem wszystkich wzniosłych prawd wszechświata, cudownym językiem wszystkich doskonałości Stwórcy wszechświata oraz zdumiewającym zbiorem wszystkich Jego celów, miał nie być słowem owego Stwórcy? Niech Bóg uchroni po tylekroć, ile jest tajemnic wersetów Koranu!

Ponadto czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmądry Stwórca miał sprawić, że Jego żyjące i świadome stworzenia rozmawiają ze sobą miriadami ich języków, by miał znać ich głosy i to, o czym mówią, by miał słuchać ich i jasno im odpowiadać poprzez Swoje dzieła i dary, lecz Sam nie mówiłby bądź nie byłby w stanie przemówić? Czyż jest to w jakimkolwiek stopniu możliwe lub prawdopodobne? Skoro w oczywisty sposób jest On Tym, Który mówi, zaś najważniejszym z tych, do których się zwraca, i doskonale to rozumiejącym, jest człowiek,

— 44 —

przeto z całą pewnością wszystkie dobrze znane święte Księgi, a przede wszystkim Koran, są Jego mową.

Ponadto czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmądry Stwórca, Który uczynił wszechświat narzędziem poznania Go, umiłowania i wychwalania; Który poprzez Swe wielorakie dary czyni stworzenia żywe szczęśliwymi i rywalizującymi między sobą, zaś ich podziękowania i wdzięczność czyni osią Swej wszechwładzy; Który uczynił wielki wszechświat wraz ze wszystkimi jego żywiołami i królestwami posłusznym sługą, miejscem zamieszkania, wystawą i biesiadą, a chcąc rozmnożyć tysiące różnych rodzajów istot żywych, uczynił niektóre z liści drzew, jakie nie wydają owoców, takich jak topola czy wiąz, zarówno kołyską i łonem, jak magazynem pożywienia dla istot żywych, jakie wychwalają Go w powietrzu, to jest dla całego pułku much...; czyż jest w ogóle możliwe, by uczyniwszy to wszystko, miał pozostawić pustymi, daremnymi, pozbawionymi właściciela, życia, duszy lub mieszkańców zdobne niebiosa i ich rozsiewające światło gwiazdy, to jest, by miał pozostawić je niezamieszkałymi przez aniołów i istoty duchowe? Niech Bóg uchroni po tylekroć, ile jest aniołów i istot duchowych!

Ponadto czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmądry Stwórca, Który rozporządza każdą rzeczą, miał w doskonałym porządku zapisać piórem Swego zarządzenia w nasionach i owocach najzwyklejszej rośliny i najmniejszego drzewa ich początki i końce, a także wyznaczyć kurs ich życia; by miał zapisać w doskonałym porządku i z doskonałym rozróżnieniem początki i końce wielkiej wiosny, jakby była ona drzewem; by miał nie pozostać obojętnym wobec nawet najmniejszych rzeczy, a następnie nie zapisać działań i uczynków człowieka, który ma wielkie znaczenie, jako że jest rezultatem wszechświata, namiestnikiem Boga na ziemi, nadzorcą wszystkich królestw istot oraz ich oficerem; by miał nie włączyć owych uczynków do Swego zarządzenia lub by miał nie dbać o nie? Niech Bóg uchroni po tylekroć, ile jest uczynków człowieka, które wszystkie zostaną zważone na szalach!

W skrócie: Cały wszechświat wraz ze wszystkimi jego prawdami wykrzykuje:

Wierzę w Boga, w Jego aniołów i posłańców, w Dzień Ostatni, w Boże zarządzenie, w to, że zarówno dobro jak zło pochodzą od Wszechmocnego Boga, i w to, że Zmartwychwstanie jest prawdą. Zaświadczam, że nie ma boga prócz Boga Jedynego, i zaświadczam, że Muhammad jest Posłańcem Boga, oby Bóg zesłał Swoje błogosławieństwa na niego, na wszystkich jego towarzyszy i całą rodzinę, i oby obdarzył ich pokojem. Amen.

— 45 —

Suplikacja mówiąca o Bożej jedności

wraz z wprowadzeniem do niej

W swoim dziele Qasidah al-Dżaldżalutija Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad i uhonoruje go) w cudowny sposób nadaje Traktatom Światła - tam, gdzie o nich wspomina - nazwy Siradż an-Nur i Siradż as-Surudż. Skoro nadał im owe dwie nazwy, a nazwa Siradż an-Nur często powtarza się w niniejszym traktacie, wybraliśmy jedną z jego najważniejszych suplikacji, a rozbudowując jej dwa poziomy, wypowiadamy ją jego wzniosłym językiem i naszymi językami, by została doliczona do jego dobrych czynów na dworze Tego, Który jest Jedynym w Swej jedności.

Suplikacja

O, Boże! Nie ma w niebiosach żadnej cyrkulacji, żadnej gwiazdy i żadnego ruchu planet...

Nie ma w atmosferze żadnej chmury, błyskawicy ani żadnego wychwalania Ciebie przez grzmot...

Nie ma na ziemi obfitości istot ożywionych ani żadnego cudownego dzieła...

Nie ma w morzach żadnej kropli wody ani ryby, ani żadnego dziwnego stworzenia...

Nie ma na górach żadnego kamienia ani żadnej rośliny, a wewnątrz nich żadnego minerału...

Nie ma na drzewach żadnego liścia, kwiatu ani zdobnego owocu...

Nie ma w ciałach istot żywych żadnego działania, żadnej dobrze uporządkowanej części ciała ani żadnego systemu...

Nie ma w sercu człowieka żadnej myśli, żadnego natchnienia ani żadnej oświeconej wiary...

— 46 —

Jak tylko te, które zaświadczają o konieczności Twego istnienia, są świadectwem Twej jedności, a pod Twym panowaniem Tobie są całkowicie podporządkowane. Poprzez moc, poprzez którą podporządkowałeś Sobie niebiosa i ziemię, podporządkuj mi moją duszę, podporządkuj mi moje pragnienie i podporządkuj Traktatom Światła oraz służbie wierze i Koranowi serca Twych sług i serca istot duchowych, zarówno wzniosłych, jak i niskich, o Wszechsłyszący!, o Ty, Który jesteś Bliski!, o Ty, Który odpowiadasz na modlitwy! Amen. I wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich światów!

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾

[29]