Słowo Jedenaste
[1]
Bracie! Jeśli pragniesz zrozumieć choć trochę talizman mądrości świata, zagadkę stworzenia człowieka i tajemnicę prawdy modlitw obowiązkowych, rozważ tę krótką przypowieść wraz z moją duszą:
Pewnego razu był sobie król. Jego bogactwem były liczne skarbce, zawierające diamenty, szmaragdy i klejnoty wszelkiego rodzaju. Prócz owych skarbców posiadał także inne, cudowne i ukryte. Posiadł również doskonały kunszt w dziwnych sztukach i wiedzę z dziedziny niezliczonych, cudownych i skomplikowanych nauk, których gałęzi było nieskończenie wiele. Jak każdy, do kogo należy piękno i doskonałość, pragnie je oglądać i ukazać, tak ów chwalebny król chciał otworzyć wystawę, na której wyłożyłby - by ukazać oczom ludzi majestat swej władzy - swój olśniewający majątek, cuda swego kunsztu i dziwy swej wiedzy, by sam mógł obserwować swe piękno i doskonałość pod dwoma względami:
-po pierwsze, by sam mógł ujrzeć je swym przenikliwym okiem;
-po drugie, by mógł spojrzeć na nie oczami innych.
Powziąwszy taki zamysł, król rozpoczął wznoszenie ogromnego i wspaniałego pałacu. Podzielił go na wspaniałe komnaty i mieszkania, przyozdobił go każdym rodzajem klejnotów ze swych skarbców, a także własną ręką upiększył ów pałac najpiękniejszymi dziełami kunsztu. Uporządkował ten pałac poprzez najbardziej delikatne dzieła swej mądrości, a także przystroił go w cudowne dzieła swej wiedzy. Po ukończeniu pałacu
król rozstawił w nim szerokie stoły, zastawione pożywieniem najlepszego rodzaju i wszelkiego rodzaju darami. Dla każdej grupy swych poddanych przygotował właściwy i odpowiedni stół. Pełne przejawów jego kunsztu przyjęcie wydał z taką szczodrością, jak gdyby niezliczone i bezcenne dary, które rozłożył, zostały powołane do istnienia poprzez setkę dziedzin delikatnej sztuki. Wówczas zaprosił swój lud i swych poddanych ze wszystkich regionów jego kraju, by ucztowali i na własne oczy oglądali ową wystawę.
Następnie król wyznaczył najwyższego dowódcę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako nauczyciela i objaśniającego, by umożliwił on poznanie zamysłu stojącego za zbudowaniem pałacu oraz znaczeń wszystkiego, co pałac w sobie mieścił; by opisał ludowi Stwórcę pałacu i całą jego zawartość; by umożliwił poznanie tajemnic jego ozdób; by wyjaśnił, czym były właściwie rozmieszczone klejnoty i harmonijne hafty; by wyjaśnił tym, którzy wejdą do pałacu, sposób, w jaki owe ozdoby wskazują na doskonałość i kunszt tego, do którego pałac należy; by poinformował ich o tym, jak należy przyglądać się owym ozdobom we właściwy sposób; a także by wyjaśnił, jak powinny wyglądać oficjalne ceremonie zgodnie z tym, czego życzył sobie sam król, który się nie pojawił. Ów nauczyciel miał swego pomocnika w każdej części pałacu, podczas gdy sam pośród swych uczniów pozostał w największej komnacie. Oto, co nauczyciel obwieścił wszystkim odwiedzającym:
-O, ludu! Tworząc ten pałac i ukazując owe rzeczy nasz Pan, Król pałacu, chciał, byście go poznali. Powinniście zatem uznać Go i starać się, byście Go poznali. Poprzez owe ozdoby pragnął stać się Umiłowanym przez was. Ukazał również Swą miłość dla was poprzez dary, które widzicie, powinniście zatem również okazać Mu miłość poprzez posłuszeństwo. Poprzez te dary i podarunki ukazuje On Swoją litość i uprzejmość względem was, powinniście zatem okazać Mu szacunek przez składanie podziękowań. Poprzez dzieła Jego doskonałości chciał ukazać wam Swoje przeczyste piękno, powinniście zatem okazać pragnienie ujrzenia Go i zyskania Jego szacunku. Poprzez umieszczenie szczególnej i wyjątkowej pieczęci oraz odciśnięcie niemożliwego do podrobienia sygnetu na każdym z owych zdobnych dzieł sztuki, które widzicie, chce On ukazać, że każde z nich właściwe jest wyłącznie Jemu, że wyszło spod Jego ręki, a On sam jest Jedyny, nie ma podobnego Sobie, jest Samoistny i Daleki. Powinniście zatem uznać, iż jest On Jednym i Jedynym, Który nie ma równego Sobie, podobnego ani przeciwnika, i przyjąć, iż taki On jest.
Nauczyciel dalej przemawiał do widzów odpowiednimi słowami, podobnymi tym, które dotyczyły króla i owego pałacu. Wówczas ludzie, którzy weszli do pałacu, podzielili się na dwie grupy.
Co się tyczy grupy pierwszej, to jako że ludzie ci mieli wiedzę o sobie samych, byli inteligentni i mieli serca na właściwym miejscu, kiedy spojrzeli na cuda wewnątrz pałacu, oznajmili: "Cóż za wielkie sprawy mają tutaj miejsce!". Zrozumieli oni, że wszystko nie działo się na próżno ani też nie było błahą igraszką. Byli zaciekawieni, a kiedy zastanawiali się, cóż jest talizmanem służącym rozwiązaniu tej zagadki i co ów klucz zawiera, nagle usłyszeli mowę mistrza i nauczyciela i zdali sobie sprawę z tego, że to on był kluczem do wszystkich tajemnic. Zbliżyli się zatem do niego i powiedzieli:
- As-Salamu 'alajkum (ar. pokój z tobą), mistrzu! Słuszne i konieczne jest, by wspaniały pałac, taki jak ten, miał prawdomównego i skrupulatnego nauczyciela, takiego jak ty. Prosimy, powiedz nam, co wyjawił ci nasz Pan!
Przede wszystkim mistrz powtórzył im mowę wygłoszoną wcześniej. Wysłuchali go uważnie, przyjęli to, co mówił, wielce na tym skorzystali i postępowali dokładnie tak, jak życzył sobie tego król. Ponieważ król był zadowolony z ich postępowania i obyczajów, zaprosił ich do innego, szczególnego, wzniosłego i nieopisanie wspaniałego pałacu, w którym obdarował ich w sposób godny tak Szczodrego Króla, w sposób właściwy dla tak posłusznych sług i dobrze wychowanych gości, a także odpowiedni dla tak wzniosłego pałacu, czyniąc ich wiecznie szczęśliwymi.
Co się tyczy grupy drugiej, ponieważ umysły tych ludzi były zepsute, a serca wygasłe, kiedy wkroczyli oni do pałacu, ulegli swym nakazującym zło duszom i nie zwracali uwagi na nic prócz wybornego pożywienia; zamknęli oczy na wszelkie zalety i zatkali uszy na przewodnictwo mistrza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ostrzeżenia jego uczniów. Napychali żołądki jak zwierzęta, a potem zapadli w sen. Wyżłopali eliksiry przygotowane nie po to, by je spożyć, lecz dla innych celów. Upili się i zaczęli wrzeszczeć tak głośno, że wielce zdenerwowali innych gości. W obliczu zasad Chwalebnego Stwórcy okazali się źle wychowani, więc żołnierze Tego, do Którego należał pałac, aresztowali ich i wtrącili do więzienia - miejsca odpowiedniego dla tak grubiańskich ludzi.
O, przyjacielu, który słuchasz tej opowieści wraz ze mną! Z pewnością pojąłeś, że Chwalebny Stwórca zbudował ów pałac dla wyżej wymienionych celów, zaś osiągnięcie owych celów zależne jest od dwóch rzeczy:
Pierwszą jest istnienie mistrza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którego widzieliśmy i którego mowę słyszeliśmy. Gdyby nie on, wszystkie owe cele zostałyby wyznaczone na próżno, jako że jeśli niepojęta księga nie ma swego autora, będzie składać się jedynie z pozbawionych znaczenia kawałków papieru.
Drugą są ludzie słuchający słów mistrza i przyjmujący je. Oznacza to, że istnienie mistrza jest przyczyną istnienia pałacu, zaś ludzie, którzy go słuchają, są przyczyną tego, że pałac nadal istnieje. W takim wypadku można powiedzieć, że gdyby nie mistrz (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), chwalebny król nie zbudowałby pałacu. Co więcej, można powiedzieć, że kiedy ludzie nie zwracają uwagi na nauki mistrza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pałac z całą pewnością będzie przekształcał się i zmieniał.
Przyjacielu! Tutaj opowieść się kończy. Jeśli pojąłeś znaczenie tej przypowieści, dalejże, spójrz, jaka jest prawda.
Pałacem jest ten świat. Jego dach to niebiosa, rozświetlone uśmiechającymi się do nas gwiazdami, zaś jego podłoga to oblicze ziemi, od wschodu do zachodu upiększone różnorodnymi kwiatami. Co się tyczy Króla (ar. Al-Malik), jest nim Przenajświętszy, Wieczny i Przedwieczny Władca, Którego wychwalają i sławią wszystkie rzeczy w siedmiu niebiosach i na ziemi, każda z nich właściwym dla niej językiem. Jest On Królem tak Potężnym (ar. Al-Malik Al-Qadir), że stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni, następnie zasiadł na Tronie. Do Niego należą chwała i majestat; On jest Tym, Który powoduje, że następują po sobie noc i dzień, podobne dwóm niciom - czarnej i białej; On zapisuje Swe znaki na karcie wszechświata; Jego rozkazowi podporządkowane są słońce, księżyc i gwiazdy. Komnaty w pałacu to osiemnaście tysięcy światów, z których każdy jest uporządkowany i ozdobiony we właściwy dla niego sposób. Przedziwne dzieła sztuki, które widziałeś w pałacu, to cuda Bożej mocy, jakie widzisz na tym świecie, zaś pożywienie, które tam widziałeś, nawiązuje do cudownych owoców Bożego miłosierdzia na tym świecie, zwłaszcza podczas lata, a nade wszystko w ogrodach Barli. Piecyki i kuchnie w pałacu to ziemia (wraz z jej obliczem), w której sercu płonie ogień, podczas gdy klejnoty ukrytych skarbców z przypowieści są przenośnią przejawów Świętych Imion Boga. Hafty oraz ich znaki sa dobrze uporządkowanymi i pięknie wykonanymi istotami, a także harmonijnymi znakami pióra Bożej mocy, które ozdabia ten świat i wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Wszechmocnego, Chwalebnego.
Co tyczy się mistrza, jest nim nasz mistrz Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jego pomocnikami są prorocy (niech będzie z nimi pokój), zaś uczniami - święci (ar. ałlija) i uczeni, którzy dostąpili oczyszczenia. Słudzy władcy w pałacu wskazują na aniołów (niech będzie z nimi pokój) w naszym świecie. Goście z przypowieści, którzy zostali zaproszeni na bankiet, by przyglądać się cudom króla, to dżinny i ludzkość w gospodzie tego świata, a także zwierzęta, które są sługami ludzi. Co tyczy się dwóch grup, jedną z nich stanowią ludzie wiary, którzy są uczniami Wszechmądrego Koranu, interpretującego wersety i znaki księgi wszechświata, zaś druga grupa to ludzie niewiary i buntownicy, którzy podążają za Szatanem i za własnymi nakazującymi zło duszami - głusi i niemi, podobni zwierzętom lub stojący jeszcze niżej od nich, tworzą oni partię zbłądzenia, która uznaje jedynie życie doczesne.
Grupa pierwsza to ludzie piękni i dobrzy, którzy słuchają ich mistrza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), "tego, do którego należą dwa skrzydła". Jest on sługą Boga oddającym Mu cześć, a w związku z tym opisuje on swego Pana (ar. Ar-Rabb), zatem jest niby ambasador swej społeczności na dworze Wszechmocnego Boga. Jest on również Posłańcem Boga, a w związku ze swoim posłannictwem przekazuje on - poprzez Koran - zarządzenia swego Pana (ar. Ar-Rabb) ludziom i dżinnom.
Ta szczęśliwa wspólnota zważa na słowa Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i słucha Koranu. Ludzie ci postrzegają samych siebie jako tych, którzy poświęcili się odprawianiu modlitw obowiązkowych (tur. namaz), które są niby spis treści wszelkiego rodzaju aktów czci, a także wykonywaniu - na wzniosłych stacjach - wielu innych subtelnych obowiązków. Zaiste, widzą oni owe obowiązki i stacje, na które wskazują modlitwy, ze wszystkimi ich szczegółami, rozmaitymi wzorami, a także z odpowiednimi dla nich działaniami.
Po pierwsze: Jako że obserwują Boże dzieła, a zawarli pewien rodzaj transakcji pod nieobecność Tego, Którego ona dotyczy, widzą samych siebie na stacji obserwowania cudów wszechwładzy i panowania Boga i wypełniają obowiązek wysławiania i wychwalania Go, oznajmiając: "Bóg jest Największy!".
Po drugie: Jako że są widziani na stacji herolda olśniewających i cudownych dzieł Bożych, które są przejawami Świętych Imion Boga, jak wykrzykują: "Subhan Allah łal-hamdu li-llah" (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Który jest ponad wszelką niedoskonałość), w ten sposób wypełniają obowiązek głoszenia świętości Boga i wychwalania Go.
Po trzecie: Na stacji spostrzegania i pojmowania - poprzez ich wewnętrzne i zewnętrzne zmysły - darów zmagazynowanych w skarbcach Bożego miłosierdzia zaczynają wypełniać obowiązek składania podziękowań Bogu i wychwalania Go.
Po czwarte: Na stacji ważenia na szalach ich duchowych zdolności klejnotów ze skarbców Najpiękniejszych Imion Boga zaczynają wypełniać obowiązek wychwalania Boga i głoszenia, iż jest On wolny od wszelkiej niedoskonałości.
Po piąte: Na stacji studiowania przesłań ich Pana (ar. Ar-Rabb), zapisanych piórem Bożej mocy zgodnie z planem ułożonym przez Boże zarządzenie, zaczynają wypełniać obowiązek rozważania owych przesłań i właściwego pojmowania ich.
Po szóste: Obserwując subtelne, delikatne i czyste piękno, widoczne w stworzeniu wszelkich rzeczy i w kunszcie przejawiającym się w stworzeniach, na stacji oznajmiania, że Bóg jest wolny od wszelkiej niedoskonałości, podejmują obowiązek umiłowania ich Najpiękniejszego Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i tęsknoty za Nim. Oznacza to, że po spojrzeniu na wszechświat i na dzieła Boga, po wypełnieniu obowiązków na wyżej wymienionych stacjach (do wypełnienia których zobowiązała ich transakcja zawarta pod nieobecność Tego, Który jest Jedynym obiektem czci), wznoszą się do poziomu, na którym dostrzegają również transakcje i działania Wszechmądrego Stwórcy, w wyniku czego - zawierając kolejną transakcję, tym razem w obecności Tego, Którego ona dotyczy - odpowiadają z wiedzą i podziwem, w obliczu tego, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, poprzez cuda Swego kunsztu umożliwił poznanie Go przez istoty świadome, i oznajmiają:
"Tobie niech będzie chwała! Jak możemy prawdziwie Cię poznać? Tym, co umożliwia poznanie Ciebie, są cuda dzieł Twego kunsztu!"
Następnie żarliwie i z miłością odpowiadają Najbardziej Miłosiernemu, Który uczynił Siebie Umiłowanym poprzez piękne owoce Swego miłosierdzia, oznajmiając:
[2].
Następnie odpowiadają Temu, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, Który poprzez Swe słodkie dary ukazuje Jego miłosierdzie i litość, składając Mu podziękowania, wychwalając Go i wykrzykując:
"Tobie należy się wszelka chwała! Jak możemy
odziękować Ci tak, jak to się Tobie należy? Tobie należą się wszelkie podziękowania! Wszystkie dary, które rozprzestrzeniłeś po całym wszechświecie, śpiewają hymn, Ciebie wychwalając i Tobie dziękując jasnymi językami swego istnienia. Wszystkie dary rozłożone przez Ciebie na targu tego świata i rozproszone po całej powierzchni ziemi głoszą Twoją chwałę i wysławiają Cię. Zaświadczając Twą szczodrość i hojność, wszystkie dobrze uporządkowane i właściwie odmierzone owoce i dary Twego miłosierdzia Tobie składają dzięki na oczach Twoich stworzeń".
Następnie odpowiadają, mówiąc: اَللّٰهُ اَكْبَرُ [21] w obliczu przejawu piękna, chwały, doskonałości i majestatu Boga w zwierciadłach wszystkich istot, wciąż zmieniających się we wszechświecie, skłaniają się z szacunkiem w swej bezsilności i pokornie biją czołem z miłością i podziwem.
Następnie, oznajmiając o swym ubóstwie i swych potrzebach, odpowiadają Temu, do Którego należy całe bogactwo, Który ukazuje obfitość Swego majątku i rozległość Swego miłosierdzia, odpowiadają poprzez suplikacje i błagania, oznajmiając:
[3].
Następnie z uznaniem odpowiadają Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Który ukazuje finezję i cuda Swej starożytnej sztuki na wystawie wszystkich stworzeń, wykrzykując: مَاشَٓاءَ اللّٰهُ [2] Obserwując owe cuda i oklaskując je, oznajmiają: بَارَكَ اللّٰهُ [3] Biorąc każdego na świadka, mówią z podziwem: حَىَّ عَلَى الْفَلَاحِ [4].
Odpowiadają z poddaniem się i posłuszeństwem Władcy wieczności i przedwieczności, a przejawy Jego jedności, panowania i wszechwładzy widoczne są w każdym zakątku wszechświata. Oznajmiając: سَمِعْنَا وَ اَطَعْنَا [5], potwierdzają Jego jedność.
Następnie, w obliczu przejawów boskości Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, odpowiadają ze czcią, pokorą i najwyższym szacunkiem, oznajmiając o własnym ubóstwie i własnych potrzebach, a także odprawiając modlitwy obowiązkowe (tur. namaz), które są streszczeniem wszystkich aktów czci. Zatem poprzez wypełnianie różnych obowiązków łączących się z oddawaniem czci Bogu w wielkim meczecie, znanym jako ten świat, wypełniają oni swe zobowiązania
i obowiązki swego życia, przyjmując "najpiękniejszą postać". Wznoszą się aż do stopnia ponad wszelkimi innymi stworzeniami, a poprzez pomyślność, jaką daje wiara, dzięki pewności i "depozytowi" stają się godnymi zaufania namiestnikami Boga na ziemi. Po ich pobycie na tym polu próby i w tym miejscu egzaminowania, ich Szczodry Pan (ar. Ar-Rabb) w zamian za ich wiarę zaprosił ich do wiecznej szczęśliwości, a w zamian za to, że mocno trzymali się Jego religii islamu - do siedziby pokoju. Tam ze Swego miłosierdzia obsypał ich darami tak olśniewającymi, jakich oko nie widziało, o jakich ucho nie słyszało i jakich nie wyobrażało sobie serce człowieka, obdarował ich i dał im nieśmiertelność i życie wieczne, ponieważ ci, którzy miłują wieczne i trwałe piękno, którzy są jego zwierciadłami, którzy go pragną, którzy na nie spoglądają, z pewnością nie przepadną, lecz odejdą do wieczności. Oto, jaki jest ostateczny stan uczniów Koranu. Oby Wszechmocny Bóg sprawił, byśmy znaleźli się wśród nich. Amen!
Co się tyczy drugiej grupy, którą stanowią grzesznicy i nędznicy, kiedy wkroczyli oni do pałacu tego świata, będąc w wieku rozwagi, na wszystkie świadectwa Bożej jedności odpowiedzieli niewiarą, na wszystkie dary niewdzięcznością, zaś wszystkie stworzenia oskarżyli o bycie bezwartościowymi, wyrządzając im niewiarygodnie wielką zniewagę. Jako że odrzucili wszystkie przejawy Najpiękniejszych Imion Boga i zaprzeczyli im, popełnili w krótkim czasie nieskończenie wielką zbrodnię i stali się tymi, którzy zasługują na niekończącą się karę, jako że kapitał życia i zdolności właściwe dla człowieka zostały mu dane po to, by wypełniał wyżej wspomniane obowiązki.
O, moja bezrozumna duszo i mój niemądry przyjacielu! Czy przypuszczacie, że wasze życiowe obowiązki ograniczają się do tego, by wieść dobre życie zgodne z wymogami cywilizacji, a także - jeśli wybaczycie takie wyrażenie - do zaspokajania fizycznych żądz? Czy przypuszczacie, że jedyny cel delikatnych i subtelnych zmysłów, zdolności i członków, dobrze uporządkowanych części ciała i układów organizmu, dociekliwych uczuć i odczuć zawartych w maszynie waszego życia ograniczony jest do zaspokajania niskich pragnień niegodziwej duszy podczas ulotnego życia doczesnego? Niech Bóg uchroni! Stworzenie ich i zawarcie w waszej zasadniczej istocie służy dwóm podstawowym celom:
Pierwszy polega na tym, byście poznali wszystkie rodzaje darów Tego, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, a także ma sprawić, byście składali Mu podziękowania. Powinniście być tego świadomi, składać Mu dzięki i oddawać Mu cześć.
Drugi polega na tym, byście poznali - poprzez wasze zdolności - wszystkie rodzaje przejawów Świętych Imion Boga, jakie ukazują się na tym świecie, i ma sprawić, byście ich doświadczyli. Zaś wy, uznając je poprzez doświadczenie ich, powinniście w nie uwierzyć.
Zatem człowiek rozwija się i doskonali poprzez osiąganie owych dwóch podstawowych celów, poprzez które staje się prawdziwie istotą ludzką.
Przyjrzyj się znaczeniu poniższej przypowieści, a zobaczysz, że zdolności człowieka nie zostały mu dane po to, by zyskał dzięki nim - niczym zwierzę - życie tego świata.
Pewien człowiek dał jednemu ze swych sług dwadzieścia sztuk złota, mówiąc mu, by sprawił sobie garnitur z pewnego określonego materiału. Sługa poszedł, kupił piękny garnitur z materiału najwyższej jakości, i założył go. Wówczas ujrzał, że ten, który go zatrudniał, dał innemu ze swych sług tysiąc sztuk złota, a włożywszy do kieszeni tamtego służącego kawałek papieru, na którym coś było napisane, wysłał go, by ten sfinalizował pewien interes. Ktokolwiek ma choć trochę rozsądku, zrozumiałby, że ów kapitał nie był przeznaczony na kupno garnituru, ponieważ skoro pierwszy ze służących kupił garnitur z najpiękniejszego materiału za dwadzieścia sztuk złota, tysiąc sztuk złota z pewnością nie było przeznaczone do wydania ich na ubranie. Ponieważ drugi służący nie przeczytał, co jest napisane na kawałku papieru, który miał w kieszeni, lecz patrzył na pierwszego służącego, oddał wszystkie pieniądze właścicielowi sklepu na zakup ubrania, lecz otrzymał materiał najgorszego gatunku i garnitur pięćdziesiąt razy gorszy od garnituru jego przyjaciela, a człowiek, który go zatrudniał, musiał udzielić mu surowej nagany za tak kompletną głupotę, rozzłościł się i ukarał go w gniewie lub zgodnie ze słusznością.
O, moja duszo i mój przyjacielu! Oprzytomnijcie! Nie trwońcie kapitału i możliwości waszego życia na przyjemności ciała i ulotnego życia doczesnego, jak zwierzęta lub istoty jeszcze niższe od zwierząt. W przeciwnym razie, choć wasz kapitał jest pięćdziesiąt razy wyższy od tego, jaki posiada najwyższe ze zwierząt, upadniecie pięćdziesiąt razy niżej niż najniższe z nich.
O, moja niedbała duszo! Jeśli chcesz zrozumieć w pewnym stopniu cel twego życia, jego istotę, kształt, prawdziwe znaczenie i doskonałe szczęście, spójrz! Lista celów twojego życia składa się z dziewięciu kwestii:
Pierwsza: Zważyć na szalach zmysłów umieszczonych w twej naturze dary zmagazynowane w skarbcach Bożego miłosierdzia i złożyć Bogu podziękowania.
Druga: Otworzyć kluczem zdolności umieszczonych w twej naturze drzwi ukrytych skarbców Świętych Imion Boga, aby poznać Przenajświętszego poprzez owe Imiona.
Trzecia: Poprzez twoje życie świadomie ukazać i uczynić poznanymi przez inne stworzenia na wystawie tego świata cudowne dzieła kunsztu i delikatne przejawy Najpiękniejszych Imion Boga, jakie związane są z twoją osobą.
Czwarta: Ogłosić na dworze wszechwładzy twego Stwórcy, że oddajesz Mu cześć, a uczynić to zarówno słowami, jak i językiem twego ciała.
Piąta: Jak przy uroczystych okazjach żołnierze zakładają wszystkie ordery, jakie otrzymali od króla, a stając przed nim, ukazują znaki jego łaski, która na nich spłynęła, tak i ty świadomie przystrój samą siebie w klejnoty delikatnych zmysłów, które są danymi ci przejawami Najpiękniejszych Imion Boga, i stań przed przenikliwym spojrzeniem Przedwiecznego Świadka każdej rzeczy.
Szósta: Świadomie obserwować, jak istoty żywe pozdrawiają swego Stwórcę - owe pozdrowienia są znane jako przejawy życia; jak wychwalają ich Stwórcę - co jest znane jako znaki życia; jak oddają cześć Temu, Który daje życie - co jest celem życia; jak przez odbijanie owych celów same mogą je zobaczyć, a przez zaświadczanie ich ukazują je.
Siódma: Przyjmując za jednostkę miary drobne próbki atrybutów Boga - takie jak częściowe wiedza, moc i wola - dane twemu życiu, poznawać poprzez ową miarę doskonałe atrybuty i święte cechy Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Na przykład, skoro dzięki swym częściowym mocy, wiedzy i woli możesz urządzić dom we właściwym porządku, powinnaś wiedzieć, że Stwórca pałacu tego świata, Wszechmocny, Wszechwiedzący i Mądry, jest Tym, do Którego ów świat należy w znacznie większym stopniu niż twój dom należy do ciebie.
Ósma: Zrozumieć słowa dotyczące jedności i wszechwładzy Stwórcy wypowiadane przez każdą z istot tego świata właściwym dla niej językiem.
Dziewiąta: Zrozumieć - poprzez twą bezsilność i słabość, poprzez twe ubóstwo i twe potrzeby - stopnie Bożej mocy i bogactwa Wszechwładnego. Jak przyjemność, jaką dają różne rodzaje pożywienia, staje się zrozumiała dzięki stopniom głodu i rodzajom potrzeb, tak ty powinnaś pojąć stopnie nieskończonych mocy i bogactwa Boga poprzez własne nieskończone bezsilność i ubóstwo.
Mówiąc w skrócie, celami twojego życia są kwestie takie jak te, które przedstawiliśmy. Teraz rozważ istotę twego życia, której streszczenie wygląda następująco:
Istnieje spis cudów przynależnych do Najpiękniejszych Imion Boga, skala dla wymierzenia Bożych atrybutów, równowaga światów we wszechświecie, lista całego wielkiego świata, mapa kosmosu, streszczenie wielkiej księgi wszechświata, pęk kluczy otwierających ukryte skarbce Bożej mocy, najdoskonalszy wzór doskonałości rozsianych po wszystkich istotach i związanych z czasem. Z kwestii tym podobnych składa się istota twojego życia.
Kształt twego życia i rodzaj jego obowiązku jest następujący: twoje życie jest zapisanym słowem, słowem ukazującym mądrość, zapisanym przez pióro Bożej mocy. Jak widać i słychać, owo słowo wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Boga. Kwestie tej podobne tworzą kształt twojego życia.
Prawdziwe znaczenie twego życia jest następujące: twoje życie jest zwierciadłem dla przejawów jedności Boga Jedynego i przejawem Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Oznacza to, że dzięki swej kompleksowej naturze życie jest jak gdyby ogniskową dla wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga przejawiających się w naszym świecie, jest zwierciadłem dla Jedynego, Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę.
Co się tyczy doskonałości twego życia, jest ona dostrzeganiem i umiłowaniem światła Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem, jakie odbija się w zwierciadle twojego życia. Jest ukazaniem Go z żarliwością właściwą istocie świadomej. Jest pomijaniem samego siebie z powodu miłości do Niego. Jest ustanowieniem odblasku Jego światła w samym środku twego serca. To ze względu na ową tajemnicę zostały wypowiedziane słowa hadisu qudsi [22], którego znaczenie wyrażają poniższe wersy, a który podnosi cię do poziomu najwyższego z wysokich:
[6]
A zatem, o moja duszo! Skoro twoje życie zwrócone jest ku tak wzniosłym celom i zbiera razem tak bezcenne skarby, czyż jest warte tego, byś marnowała je, trwoniąc rozsądek i uczciwość na chwilowe zaspokojenie ulegającej instynktom duszy i na ulotne, doczesne przyjemności? Jeśli nie chcesz zmarnować swego życia, zastanów się nad przysięgami z [91] sury
Koranu (Asz-Szams), które czynią aluzję do powyższych przypowieści i prawd, i postępuj stosownie do nich:
[7]
[8]