Słowa
— 630 —

Słowo Dwudzieste Dziewiąte

Niniejsze Słowo Dwudzieste Dziewiąte
mówi o nieśmiertelności ludzkiej duszy, o aniołach
i Zmartwychwstaniu.
﴿ اَعُوذُ بِاللّٰهِ مِنَ الشَّيْطَانِ الرَّج۪يمِ ﴾
﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ تَنَزَّلُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ ف۪يهَا بِاِذْنِ رَبِّهِمْ ﴾

[1]

﴿ قُلِ الرُّوحُ مِنْ اَمْرِ رَبّ۪ى ﴾

[2]

(Niniejszy traktat składa się z Wprowadzenia i dwóch głównych Celów).

Wprowadzenie

Można powiedzieć, że istnienie aniołów i istot duchowych jest tak jasno określone, jak istnienie ludzi i zwierząt. Zaiste, jak zostało to wyjaśnione w Kroku Pierwszym Słowa Piętnastego, prawda i mądrość z całą pewnością i bez wątpienia wymagają tego, by niebiosa miały swych mieszkańców, jak ma ich ziemia, a także tego, by owi mieszkańcy byli inteligentni i odpowiedni dla niebios. W języku prawa szari'a owi mieszkańcy - których są różne rodzaje - nazywani są aniołami i istotami duchowymi.

Prawda wymaga, by właśnie tak było, jako że ziemia, mimo jej małości i znikomości w porównaniu z niebiosami, jest wypełniania inteligentnymi istotami, a od czasu do czasu pustoszeje, by wypełnić się nimi na nowo,

— 631 —

co sugeruje (a nawet, zaiste, jasno stwierdza), że również niebiosa z ich majestatycznymi konstelacjami podobnymi zdobnym pałacom wypełnione są stworzeniami żywymi, świadomymi i inteligentnymi, będącymi światłem światła istnienia oraz światłem żywych stworzeń. Owe stworzenia są widzami w pałacu świata (jak człowiek i dżinn), są tymi, którzy zastanawiają się nad księgą wszechświata, oraz heroldami królestwa Bożej wszechwładzy. Poprzez ich powszechne i wszechstronne oddawanie czci Bogu ukazują one wychwalanie Go przez wielkie istoty wszechświata, mające naturę tego, co powszechne.

Istota wszechświata z pewnością wskazuje na istnienie owych istot, jako że skoro jest on upiększony i ustrojony w nieprzeliczoną ilość misternie przyozdobionych dzieł kunsztu, znaczących ozdób i mądrze wykonanych haftów, to w sposób oczywisty wymaga on spojrzeń zadumanych wielbicieli i zdumionych, doceniających go tych, którzy go miłują - wymaga ich istnienia. Tak, jak piękno wymaga tego, który będzie je miłował, tak jedzenie jest dawane temu, kto jest głodny. Zatem zaopatrzenie dla ducha i pożywienie dla serca zawarte w owym bezgranicznym pięknie kunsztu wskazuje na istnienie aniołów i istot duchowych, jako że choć nieskończone upiększenie wymaga nieskończonego obowiązku kontemplacji i oddawania czci Bogu, to człowiek i dżinn są w stanie wypełnić jedynie milionową część tego nieskończonego obowiązku, mądrego nadzoru i wielkich aktów czci. Oznacza to, że niezbędne jest istnienie niezliczonych rodzajów aniołów i istot duchowych, które będą wypełniać owe obowiązki, że ich szeregi muszą wypełniać i zasiedlać wielki meczet tego świata.

Zaiste, różne gatunki istot duchowych i aniołów obecne są w każdym aspekcie i w każdej sferze wszechświata, a każdemu z nich wyznaczono obowiązek oddawania czci Bogu. Zgodnie zarówno z relacjami zawartymi w hadisach, jak i z mądrością widoczną w porządku świata, można powiedzieć, że wszystkie stworzenia od pozbawionych życia planet i gwiazd do kropli deszczu są okrętami lub pojazdami dla danego rodzaju aniołów. Aniołowie za zezwoleniem Boga dosiadają owych pojazdów i podróżują, obserwując świat przejawów, wysławiając Boga i wychwalając Go.

Można również powiedzieć, że pewne rodzaje ciał istot żywych są samolotami dla różnych rodzajów istot duchowych. Od ptaków Raju - nazwanych zielonymi ptakami w hadisie, który mówi: Dusze ludzi Raju wchodzą w ciała zielonych ptaków pośredniego królestwa i w owych ciałach podróżują po całym Raju [3] - aż do much, każde stworzenie jest pojazdem dla danego rodzaju istot duchowych. Istoty duchowe na rozkaz Boga wchodzą

— 632 —

w ciała tych stworzeń, by poprzez ich zdolności i zmysły - takie, jak wzrok czy słuch - obserwować cuda stworzenia w świecie materialnym. Wychwalają one Boga w sposób właściwy dla każdego z ich gatunków.

Jak prawda, tak i mądrość wymagają tego, by właśnie tak było, jako że Wszechmądry Stwórca poprzez Swe działanie nieprzerwanie stwarza delikatne życie i świetliste istoty inteligentne z gęstej ziemi, która jest w niewielkim stopniu połączona z duchem, czy też z mętnej wody, która w niewielkim stopniu związana jest ze światłem życia. Zatem z pewnością stwarza On pewne rodzaje istot inteligentnych z mórz światła, a nawet z oceanów ciemności, z powietrza, z elektryczności i z innych delikatnych materii, odpowiednich dla ducha i właściwych dla życia. Owe stworzenia z całą pewnością są nadzwyczaj liczne.

Cel Pierwszy

Wiara w istnienie aniołów i potwierdzenie owej wiary są jednym z filarów wiary. Niniejszy Cel składa się z czterech Zasadniczych Punktów.

PIERWSZY ZASADNICZY PUNKT

Istnienie osiąga doskonałość poprzez życie lub raczej poprzez życie istnienie staje się prawdziwym istnieniem. Życie jest światłem istnienia, a świadomość jest światłem życia. Życie jest szczytem i fundamentem każdej rzeczy. Życie przydziela wszelkie rzeczy istotom żywym, jakby sprawiało, że jedna rzecz staje się właścicielem wszystkich. Dzięki życiu to, co żyje, może powiedzieć: "Wszystkie te rzeczy należą do mnie. Świat jest moim domem, a wszechświat majątkiem, który został mi dany w posiadanie".

Jak światło jest przyczyną tego, że rzeczy stają się widoczne (a wedle niektórych także przyczyną istnienia barw), tak życie jest tym, co objawia i odkrywa byty, jest przyczyną, dla której można uświadomić sobie ich cechy. Co więcej, sprawia ono, że to, co mało znaczące i poszczególne, staje się powszechnym i uniwersalnym, a rzeczy, które są powszechne, skupiają się w tym, co poszczególne. Jest również przyczyną wszelkich doskonałości istnienia, poprzez - na przykład - sprawianie, że niezliczone rzeczy współpracują i jednoczą się, poprzez sprawienie, że stają się one jednością i zostają obdarowane duchem. Życie jest nawet pewnego rodzaju przejawem Bożej jedności na poziomach mnogości, jest zwierciadłem, w którym odbija się jedność Jedynego.

Zastanów się nad tym, co następuje: Pozbawiony życia obiekt, nawet jeśli jest to wielka góra, jest sierotą, jest obcym, jest samotny. Powiązany

— 633 —

jest jedynie z miejscem, w którym został umieszczony, a także z rzeczami, które się na niego natkną. Dla góry nie istnieje żadna inna rzecz ze wszystkich, jakie istnieją w kosmosie, jako że góra nie posiada ani życia, poprzez które mogłaby być połączona z innymi istotami żywymi, ani świadomości, poprzez którą mogłyby dotyczyć jej sprawy innych istot.

Teraz zastanów się nad drobną istotą żywą, jaką jest na przykład pszczoła. W jednej chwili wypełnia ją życie, przez co zostaje ustanowione takie połączenie pszczoły z całym wszechświatem, jakby podpisała ona z całym wszechświatem, a zwłaszcza z kwiatami i roślinami ziemi, umowę handlową. Pszczoła może powiedzieć: "Ziemia jest moim ogrodem i domem handlowym". Zatem poprzez nieświadome zmysły jej instynktu (prócz dobrze znanych pięciu zewnętrznych i wewnętrznych zmysłów istot żywych), które pobudzają ją i ożywiają, pszczoła nawiązuje znajomość i wzajemne relacje z większością gatunków świata, które są do jej dyspozycji.

Jeśli zatem życie przejawia taki efekt w najdrobniejszej z istot żywych, to kiedy wznosi się do najwyższego poziomu, poziomu człowieka, z pewnością objawi się, rozwinie i stanie się oświeconym do takiego stopnia, na którym jak człowiek jest w stanie przemieszczać się w swej świadomości i umyśle (które są światłem życia) przez pokoje swego domu, tak będzie mógł podróżować również przez wyższe światy, czy to duchowe, czy materialne. To oznacza, że jak duch świadomej i żywej istoty może przejść jako gość do owych światów, tak owe światy również mogą przyjść jako goście do jej ducha, będącego niczym zwierciadło, w którym odbijają się i ukazują owe światy.

Życie jest najbardziej olśniewającym dowodem jedności Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a także jednym z najwspanialszych źródeł Jego darów, jest najbardziej delikatnym przejawem Jego litości, a także najgłębiej ukrytym, najtrudniejszym do poznania i niezrównanym haftem Jego kunsztu.

Życie jest ukryte i delikatne, ponieważ nawet życie roślin, które pozostają na najniższym poziomie życia, nawet budzenie się życiodajnej siły w ich ziarnach, (to jest poruszanie się nasion, ich otwieranie się i kiełkowanie, które są pierwszymi krokami życia rośliny), od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) pozostały niepojęte dla ludzkiej nauki, choć są tak oczywiste i dobrze znane, tak wszechobecne i zwyczajne. Rozum człowieka nie był w stanie odkryć dotyczącej ich prawdy.

Co więcej, życie jest tak czyste i nieskażone, że zarówno w swych aspektach, jak i w swych obliczach zewnętrznym i wewnętrznym pozostaje

— 634 —

czyste, przezroczyste i przejrzyste. Ręka Bożej mocy dotyka życia bezpośrednio, bez przesłaniania go pozornymi przyczynami, jednakże uczyniła owe pozorne przyczyny zasłoną, by stały się źródłem mało znaczących aspektów rzeczy oraz ich nieszlachetnych cech zewnętrznych, które byłyby niewłaściwe dla majestatu Bożej mocy.

W skrócie: Można powiedzieć, że gdyby nie było życia, istnienie nie istniałoby lub też niczym nie różniłoby się od niebytu. Życie jest światłem ducha, a świadomość jest światłem życia. Skoro życie i świadomość są tak wielce ważne; skoro we wszechświecie istnieją oczywisty i absolutnie doskonały porządek oraz mistrzowsko precyzyjna i ukazująca największą mądrość harmonia; skoro nasza niskiego stanu, nędzna planeta, nasza tułająca się we wszechświecie Ziemia jest wypełniona niezliczoną ilością istot żywych, istot inteligentnych i istot posiadających dusze - zatem można wywnioskować z niezachwianą pewnością, że niebiańskie pałace i wyniosłe konstelacje również mają właściwych dla nich, żyjących i świadomych mieszkańców. Jak ryba pływa w wodzie, tak owi świetliści mieszkańcy obecni są w ogniu Słońca, który nie pożera światła, lecz zaiste, wspomaga je.

Co więcej, jako że - jak to wyraźnie widzimy - przedwieczna moc Boga stwarza niezliczone istoty żywe oraz istoty posiadające dusze z najbardziej pospolitych substancji i z najbardziej gęstej materii, a nadając owej gęstej materii wielkie znaczenie, poprzez życie zmienia ją w delikatną substancję; jako że rozsiewa ona światło życia wszędzie i w wielkiej obfitości, a także pozłaca większość rzeczy światłem świadomości, przeto Wszechmądry i Wszechmocny w Swej nieskażonej mocy i doskonałej mądrości z pewnością nie zaniedba powodzi innych delikatnych materii, takich jak światło czy eter, które są bliskie duchowi i odpowiednie dla niego; nie pozostawi ich pozbawionymi świadomości i nieożywionymi. Zaiste, stwarza On żywe i świadome istoty w wielkiej ilości ze światła (które również jest materią), z powietrza, a nawet ze znaczeń i słów. Jak stwarza On liczne i rozmaite gatunki zwierząt, tak z owych strumieni delikatnej materii stwarza liczne i rozmaite istoty duchowe. Jednym z ich rodzajów są aniołowie, podczas gdy inne to różne istoty duchowe oraz dżinny. Jeśli chcesz ujrzeć, jak prawdziwym, oczywistym i racjonalnym jest zaakceptowanie istnienia wielkiej ilości aniołów i istot duchowych, a także - jak ukazuje to Koran - jak dalece sprzecznym z mądrością zabobonem, jakim zbłądzeniem, majaczeniem i głupotą jest odrzucenie ich istnienia, zastanów się nad poniższą przypowieścią:

Dwaj ludzie, z których jeden był nieokrzesanym wieśniakiem, drugi zaś był cywilizowany i inteligentny, zaprzyjaźnili się i przybyli do wspaniałego

— 635 —

miasta podobnego Stambułowi. W odległym zakątku owego wspaniałego i cywilizowanego miasta natknęli się na nędzny i brudny, mały budynek fabryki. Spojrzeli i ujrzeli, że owa dziwna fabryka jest pełna nieszczęsnych i ubogich robotników. Wszędzie dookoła budynku znajdowały się istoty żywe i posiadające dusze, lecz ich środki do życia i warunki, w jakich owe istoty żyły, były tego rodzaju, że niektóre z nich jadły jedynie rośliny, zaś inne jedynie ryby.

Dwaj mężczyźni przyjrzeli się owej scenie, a następnie w oddali ujrzeli tysiące zdobnych pałaców i wysokich zamków. Pomiędzy pałacami znajdowały się przestronne warsztaty i rozległe place. Czy to z powodu odległości, czy to z powodu ułomności ludzkiego wzroku, czy też dlatego, że mieszkańcy owych pałaców ukryli się, dwaj mężczyźni nie mogli ich dostrzec. Co więcej, w pałacach nie można było dostrzec nędznych warunków, jakie panowały w fabryce. W efekcie tego ów nieokrzesany wiejski gamoń, który nigdy wcześniej nie widział miasta, oznajmił: "W tamtych pałacach nikt nie mieszka, są one puste i nie ma w nich żadnych istot posiadających dusze", wypowiadając najbardziej głupi i niedorzeczny absurd.

Drugi z mężczyzn odpowiedział na to: "O, nieszczęsny człowieku! Spójrz, ten mało znaczący i niewielki budynek, który widzisz tutaj, jest wypełniony posiadającymi dusze robotnikami. Istnieje również ktoś, kto stale zatrudnia ich i zwalnia. Spójrz, wokół całej fabryki nie znajdziesz wolnego miejsca, ponieważ cała przestrzeń jest wypełniona istotami żywymi i istotami posiadającymi dusze. Czy myślisz, że jest w ogóle możliwe, by owo uporządkowane miasto i te zdobne pałace pełne dzieł kunsztu, które możemy dostrzec w oddali, nie miały odpowiednich dla nich mieszkańców wysokiej rangi? Z całą pewnością są one zamieszkane, a panujące w nich warunki życia są odpowiednie dla tych, którzy w nich mieszkają. Zamiast trawy jedzą oni słodycze, a zamiast ryb ciastka. To, że ich nie widzisz czy to z powodu odległości, czy z powodu słabego wzroku, czy też dlatego, że się ukryli, w żadnym razie nie może wskazywać na to, że ich tam nie ma". Tak, fakt, że danej rzeczy nie widać, nie wskazuje na jej nieistnienie!

Jak wskazuje na to powyższa przypowieść, fakt, że kula ziemska - pomimo jej znikomości i zwartej natury pośród wyniosłych planet i ciał niebieskich - jest domem dla nieskończonej ilości istot obdarowanych świadomością i duszą, a nawet to, co najbardziej obrzydliwe i zepsute, staje się rzeszą mikroorganizmów, kiedy przestaje bić źródło życia, z całą oczywistością, wyraźnie i kategorycznie wskazuje na to (a także zaświadcza to i ogłasza), że nieskończona przestrzeń i majestatyczne niebiosa wraz z ich konstelacjami i gwiazdami są pełne istot żywych,

— 636 —

istot posiadających dusze i istot świadomych. Przyniesione przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wspaniałe prawo szari'a, a także Koran, owa Księga cudownej wystawy, nazywają owe istoty, które zostały stworzone z ognia, ze światła, z ciemności, z powietrza, z dźwięku, z zapachu, ze słów, z eteru, a nawet z elektryczności i innych subtelnych, płynących materii, aniołami, dżinnami i istotami duchowymi. Istnieją różne rodzaje aniołów, tak jak istnieją różne rodzaje istot cielesnych. Zaiste, anioł przypisany do kropli deszczu nie będzie należał do tego samego rodzaju, do którego należy anioł przypisany Słońcu. Podobnie wielka różnorodność istnieje wśród rozmaitych rodzajów dżinnów i istot duchowych.

Zakończenie Pierwszego Zasadniczego Punktu

Jak można ustalić empirycznie, materia nie jest sprawą na tyle zasadniczą, by istnienie miało być jej podporządkowane czy też zależne od niej. Raczej to materia istnieje poprzez znaczenie, a owym znaczeniem życia jest duch.

Ponadto, jak można ustalić poprzez obserwacje, materia nie jest czymś, czemu można przypisać wszystkie inne rzeczy, lecz raczej sługą wobec procesu udoskonalania prawdy. Ową prawdą jest życie, zaś podstawą owej prawdy jest duch.

Ponadto jest oczywiste, że materia nie jest czymś tak dominującym, by można było uciekać się do niej lub poszukiwać u niej doskonałości. Raczej sama jest podległa i wskazuje na zarządzenie pewnej podstawowej prawdy, pozostając w ruchu narzuconym jej przez owo zarządzenie. Owymi podstawowymi prawdami są zaś życie, duch i świadomość.

Ponadto jest niezbędnym, by materia nie była jądrem, nie była podstawą, nie była zamieszkaną siedzibą, z którą mogłyby być związane wydarzenia i doskonałości lub na której mogłyby się one opierać. Jest raczej skorupą przygotowaną do tego, by została rozdzielona, rozdarta i zwinięta; jest jedynie plewą, szumowiną i formą.

Zastanów się nad tym, co następuje: Stworzenie tak drobne, że można je dostrzec jedynie przez mikroskop, posiada zmysły tak czułe, że może usłyszeć głos przyjaciela i dostrzec swoje zaopatrzenie; tak, posiada ono nadzwyczaj wyczulone i wyostrzone zmysły. Ten fakt ukazuje, że efekty życia i światło, jakie daje dusza, rosną proporcjonalnie do zmniejszania się materii, która zmniejszając się, staje się szlachetniejsza. Jest tak, jakbyśmy tym bardziej zbliżali się do świata duchowego, świata życia i świata świadomości, im bardziej oczyszczona staje się materia i im bardziej oddalamy się od cielesnego istnienia; jakby tym wyraźniej przejawiały się żar ducha i światło życia.

— 637 —

Czyż zatem jest w ogóle możliwe, by pod zasłoną tego, co materialne, miało istnieć tak wiele przykładów wydestylowanego życia, świadomości i ducha, a wewnętrzny świat, istniejący poza ową zasłoną, miał nie być wypełniony świadomymi istotami posiadającymi dusze? Czyż jest w ogóle możliwe, by źródła owych niezliczonych destylacji, blasków i owoców znaczenia, ducha, światła i prawdy, których materialne istnienie jest widoczne w świecie przejawów, miały zostać przypisane jedynie materii, a wyjaśnione jedynie poprzez jej ruch? Niech Bóg uchroni! Z całą pewnością nie! Owe niezliczone destylacje i blaski ukazują, że materialny świat przejawów jest jedynie ażurową zasłoną, rozciągniętą nad światami wewnętrznym (tur. melekut) i duchowym.

DRUGI ZASADNICZY PUNKT

Można powiedzieć, że wszyscy uczeni nauk dotyczących świętych Ksiąg świadomie lub nieświadomie zjednoczyli się wskutek swojego jednomyślnego - mimo różnic dotyczących sposobu wyrażania się - potwierdzenia istnienia i prawdziwości aniołów i istot duchowych. Pewna grupa filozofów perypatetyków ze szkoły iluministów, którzy dokonali największego postępu w studiach nad tą kwestią, stwierdziła (nie zaprzeczając istnieniu aniołów), że królestwo każdego stworzenia posiada duchową i bezcielesną esencję. W ten sposób owi filozofowie opisali aniołów. Ponadto grupa dawnych filozofów, którzy również byli iluministami, także została zmuszona do tego, by zaakceptować znaczenie aniołów, popełniając błąd jedynie w nazwaniu ich "dziesięcioma intelektami i mistrzami królestw stworzenia". Dzięki natchnieniu i przewodnictwu Objawienia uczeni wszystkich religii objawionych przyjęli, że każde królestwo stworzenia posiada wyznaczonego dla niego anioła, a owych aniołów nazwali - na przykład - aniołem gór, aniołem morza czy aniołem deszczu. Nawet naturaliści i materialiści, których rozumowanie ogranicza się do tego, co ukazuje się im bezpośrednio (przez co z poziomu właściwego człowiekowi spadli na poziom właściwy materii nieożywionej), nie byli w stanie zaprzeczyć znaczeniu aniołów, lecz zostali zmuszeni do tego, by pod pewnym względem uznać ich istnienie, choć nazwali ich "przepływającymi siłami" (tur. Kuwa-yi Sariya).

— 638 —

O, nędzniku, który zwlekasz z uznaniem istnienia aniołów i istot duchowych! Na czym opierasz ten pogląd? Na jakich faktach polegasz, że sprzeciwiasz się świadomej lub nieświadomej jednomyślności wszystkich uczonych, potwierdzających istnienie i prawdziwe znaczenie aniołów, a także rzeczywiste istnienie istot duchowych? Jako że - jak zostało to udowodnione w Pierwszym Zasadniczym Punkcie - życie jest tym, co objawia i odkrywa byty, zaiste, jest ich konsekwencją i kwintesencją; jako że w efekcie tego wszyscy uczeni pozostają jednomyślni w swym uznaniu znaczenia aniołów, czyż jest w ogóle możliwe, by ogrom przestrzeni i czystych niebios miał pozostać pustym i pozbawionym mieszkańców? Nigdy nie myśl, że prawa pozostające w mocy w stworzeniu wszechświata miałyby wystarczyć do tego, by wszechświat ożył, ponieważ owe rządzące wszechświatem prawa są niematerialnymi rozkazami, zasadami istniejącymi w wyobraźni, które można uważać za nieistniejące. Gdyby nie istniały absolutnie posłuszne Bogu stworzenia nazywane aniołami, które ukazują istnienie owych praw, biorąc ich wodze w swoje ręce, owe prawa nie mogłyby zostać nazwane istniejącymi, nie mogłyby ukazać określonej tożsamości, nie miałyby zewnętrznego kształtu ani nie byłyby rzeczywiste. Tymczasem życie posiada zewnętrzny kształt i jest rzeczywiste, a czymś, co posiada zewnętrzny kształt i jest rzeczywiste, nie może władać rozkaz istniejący jedynie w wyobraźni.

W skrócie: Jako że uczeni religii, filozofii oraz nauk dotyczących świętych Ksiąg są zgodni co do tego, że byt istnieje nie tylko w świecie przejawów; skoro widzialny świat przejawów jest nieożywiony i nieodpowiedni dla ukształtowania ducha, a jednak został do takiego stopnia przyozdobiony istotami posiadającymi dusze, istnienie z całą pewnością nie jest ograniczone do tego świata. Istnieją liczne inne poziomy istnienia, dla których świat przejawów jest jedynie haftowaną zasłoną.

Co więcej, jak morze jest odpowiednie dla ryb, tak świat tego, co niewidzialne, i świat znaczeń są odpowiednie dla istot duchowych, co wymaga tego, by były one wypełnione owymi istotami, a skoro wszystkie rozkazy zaświadczają o istnieniu i znaczeniu aniołów, przeto z pewnością i bez jakiegokolwiek cienia wątpliwości najpiękniejszą formą istnienia aniołów i najpiękniejszą prawdą dotyczącą istot duchowych, a także najbardziej racjonalnym poglądem dotyczącym ich natury, jaki przyjmie i jakiemu przyklaśnie zdrowy rozsądek, będą te, które tłumaczy i objaśnia Koran, zaś Koran, owa Księga cudownej wystawy, stwierdza, że «aniołowie są szanowanymi sługami Boga, którzy nigdy nie sprzeciwiają się Jego rozkazowi i czynią wszystko, co tylko zostanie im nakazane. Aniołowie są subtelnymi i świetlistymi istotami, podzielonymi na różne rodzaje».

— 639 —

Jak rodzaj ludzki jest jednym narodem, zaś ludzie są tymi, którzy ponieśli prawo szari'a, w których owo prawo - lub też kodeks praw Boga, jaki bierze swój początek z Bożego atrybutu mowy - ukazuje się i ucieleśnia, tak aniołowie są potężnym narodem, zaś ci z nich, którzy są robotnikami, są tymi, którzy ponieśli prawo, w których ukazuje się lub ucieleśnia zbiór praw dotyczących stworzenia, jaki bierze swój początek z atrybutu woli Boga. Są grupą sług Boga, zależnych od rozkazu mocy stwórczej i przedwiecznej woli, których są prawdziwie skutecznymi przedstawicielami, zaś wszystkie ciała niebieskie są dla nich jak miejsca oddawania czci Bogu, jak meczety.

TRZECI ZASADNICZY PUNKT

Kwestia dotycząca aniołów i istot duchowych jest jedną z tych kwestii, w przypadku których prawdę dotyczącą tego, co powszechne, można wywnioskować z istnienia tego, co poszczególne. Z dostrzegania jednostek można wywnioskować istnienie gatunków. Ktokolwiek temu zaprzecza, zaprzecza po tylekroć, ile stworzeń należy do owych gatunków, a ktokolwiek uznaje istnienie jednostki, musi uznać również istnienie gatunku. Skoro tak, zastanów się nad tym, co następuje:

Czyż nie widziałeś tego i nie słyszałeś o tym, że wszyscy uczeni religii Objawienia na przestrzeni wieków - od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do naszych czasów - byli zgodni co do prawdziwości istnienia aniołów i istot duchowych? Przedstawiciele różnych grup ludzkości byli tak zgodni w przekazach dotyczących tego, że widzieli oni aniołów i rozmawiali z nimi, jakby omawiali i relacjonowali wydarzenia dotyczące jednego z owych ludzi. Czy myślisz, że gdyby nie zobaczono choćby jednego anioła, gdyby istnienie choć jednej spośród owych licznych istot nie zostało ustalone poprzez obserwację, gdyby ich istnienia nie zauważono w sposób jasny i oczywisty, byłoby w ogóle możliwe, by przetrwały owe zgodność i jednomyślność, by przetrwało owo tak stanowcze potwierdzenie, oparte na obserwacji?

Poza tym, czy jest w ogóle możliwe, by źródłem owej powszechnej wiary[4] mogły nie być pewne niezbędne zasady i oczywiste kwestie? Czyż jest w ogóle możliwe, by bezpodstawne przywidzenie mogło przetrwać we wszystkich wierzeniach ludzkości, by mogło ono przetrwać wszystkie przemiany, jakim podlegały religie? Czyż jest w ogóle możliwe, by podstawy twierdzeń uczonych w religii oraz ich potężnej zgody miały nie być niezachwianym przekonaniem i empiryczną pewnością? Czyż jest w ogóle możliwe, by niezachwiane przekonanie i empiryczna pewność wynikające z niezliczonych znaków, by owe znaki, które zaobserwowano

— 640 —

przy tak licznych okazjach, by owe liczne obserwacje miały nie opierać się - wszystkie bez wyjątku, bez wątpliwości ani wahania - na niezbędnych zasadach? Wobec tego przyczyną i podstawą twierdzenia o powszechnej wierze w istnienie aniołów (a tak utrzymywali wszyscy uczeni) są niezbędne i stanowcze zasady, wynikające z bardzo wielu przypadków, w których zaobserwowano i ujrzano aniołów oraz istoty duchowe, zaś mnogość owych przypadków ukazuje siłę zgodnego twierdzenia uczonych.

Ponadto czyż jest w ogóle możliwe, racjonalne lub choćby prawdopodobne, by jednogłośne zaświadczenie proroków i świętych (którzy byli niby słońca, księżyce i gwiazdy ludzkiej społeczności), dotyczące istnienia aniołów oraz istot duchowych, a także tego, że ci ludzie rzeczywiście widzieli owe istoty, miało paść ofiarą zwątpienia lub stać się obiektem podejrzeń, zwłaszcza że byli oni kompetentni do wypowiadania się w tej kwestii? Jest oczywistym, że zdanie dwóch kompetentnych ludzi powinno się przedłożyć nad zdanie tysiąca tych, którzy nie mają odpowiednich kwalifikacji. Co więcej, potwierdzili oni ową kwestię, a zdanie ludzi potwierdzających daną kwestię powinno się przedłożyć nad zdanie tysięcy tych, którzy zaprzeczają jej bądź ją odrzucają.

Czyż jest w ogóle możliwe, by istniała jakakolwiek wątpliwość dotycząca twierdzeń Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, będącej słońcem słońc świata prawd, które nigdy nie zachodzi i stale lśni na niebie wszechświata? Czyż może istnieć jakakolwiek wątpliwość dotycząca oświadczenia i świadectwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był słońcem proroctwa?

Skoro choćby przy jednej okazji potwierdzono istnienie choćby jednej istoty duchowej, ukazuje to istnienie całego gatunku, a skoro udowodniono, iż naprawdę istnieją całe gatunki owych istot, zatem z pewnością najlepszą, najbardziej racjonalną i najbardziej możliwą do przyjęcia formą ich prawdziwego istnienia będzie forma podobna do tej, jaką objaśnia prawo szariatu, jaka jest opisana przez Koran i jaką ujrzał ten, kto wstąpił do nieba (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), aż znalazł się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej.

CZWARTY ZASADNICZY PUNKT

Jeśli uważnie obserwować stworzenia wszechświata, można zobaczyć, że jak to, co poszczególne, tak również to, co powszechne posiada wspólne tożsamości, z których każda ukazuje się jako powszechna funkcja i każda wykonuje powszechny obowiązek. Na przykład jak kwiat jako taki ukazuje kunsztowny haft, a językiem swego istnienia recytuje Najpiękniejsze Imiona

— 641 —

Stwórcy, tak ogród kuli ziemskiej przypomina ów kwiat oraz wykonuje nadzwyczaj uporządkowany i powszechny obowiązek wychwalania Boga. Jak owoc wydaje orędzia wychwalające Boga poprzez porządek i systematyczność, tak wielkie drzewo jako całość posiada zgodne ze swą naturą, dobrze uporządkowane obowiązki i są mu przepisane określone akty czci. Jak drzewo wychwala Boga słowami swoich owoców, kwiatów i liści, tak wielki ocean niebios wysławia Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, Wyniosłego, Kształtującego, poprzez podobne słowom słońca, księżyce i gwiazdy, i tak dalej. Choć w swej zewnętrznej istocie byty pozornie są nieożywione i nieświadome, wszystkie wykonują nadzwyczaj żyjące i świadome obowiązki, wychwalając Boga. Zatem z całą pewnością jak aniołowie są przedstawicielami owych istot wyrażającymi wysławianie przez nie Boga w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy, tak istnieją odpowiedniki, siedziby i meczety owych aniołów w zewnętrznym świecie przejawów.

Jak zostało to wyjaśnione w Gałęzi Czwartej Słowa Dwudziestego Czwartego, pierwszą z czterech kategorii robotników zatrudnianych przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, w pałacu tego świata, tworzą aniołowie i istoty duchowe. Skoro rośliny i istoty nieożywione, same o tym nie wiedząc, wykonują na rozkaz Tego, Którego nie znają, nadzwyczaj ważne, choć pozbawione wynagrodzenia, obowiązki; skoro zwierzęta - również o tym nie wiedząc - służą doniosłym i powszechnym celom w zamian za nieznaczne wynagrodzenie; skoro ludzie znający cele Chwalebnego Stwórcy - jak to widzimy - są zatrudniani w zamian za wynagrodzenie dwojakiego rodzaju (jedno jest wypłacane natychmiast, drugie odłożone na później) przy nadzorowaniu innych sług, a poprzez swoje posłuszeństwo otrzymują swój udział w każdej rzeczy, z pewnością jest tak, że pierwszą kategorię, tak samo jak czwartą, stanowią słudzy Boga i Jego robotnicy. Zarówno przypominają oni ludzi (w tym, że znają cele Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i okazują swoje posłuszeństwo poprzez oddawanie czci), jak też są ich przeciwieństwami. Prócz przyjemności zmysłowej i pewnej częściowej zapłaty owi słudzy uważają za wystarczające przyjemność, doskonałość, zachwyt i szczęśliwość, jakich doświadczają dzięki uwadze, jaką poświęca im Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, dzięki Jego rozkazom, łaskom, rozważaniom i Imionom, dzięki ich postrzeganiu Go, połączeniu z Nim i pozostawaniu blisko Niego. Pracują oni z najczystszą szczerością intencji, zaś ich obowiązki i akty czci różnią się stosownie do różnych rodzajów owych sług, a także stosownie do rozmaitości stworzeń wszechświata.

Jak rząd składa się z różnych urzędników w różnych urzędach, tak obowiązki oddawania czci Bogu i wychwalania Go różnią się

— 642 —

w poszczególnych sferach królestwa Jego wszechwładzy. Na przykład dzięki mocy, sile, rachunkowi i rozkazowi Wszechmocnego Boga archanioł Michał (niech będzie z nim pokój) jest niczym generalny nadzorca wszystkich stworzeń Boga, zasianych na polu oblicza ziemi. Jeśli można tak powiedzieć, jest on naczelnikiem wszystkich aniołów, którzy przypominają rolników. Za zezwoleniem Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, dzięki Jego rozkazowi, mocy i mądrości, bezcieleśni pasterze wszystkich zwierząt mają swojego naczelnika - najwyższego anioła, któremu wyznaczono to zadanie.

Zatem skoro jest koniecznym, by dla każdego z owych stworzeń posiadających zewnętrzny kształt był wyznaczony anioł, który w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy ukazuje obowiązek oddawania czci Bogu, służbę i wychwalanie Boga, jakie wykonują stworzenia, który świadomie przedstawia je na dworze Boga, zatem sposób, w jaki aniołowie zostali opisani w przekazach tego, który przyniósł pewną nowinę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), z pewnością jest sposobem najbardziej właściwym i najbardziej racjonalnym. Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oznajmił na przykład: Niektórzy aniołowie mają czterdzieści lub czterdzieści tysięcy głów. W każdej z głów jest czterdzieści tysięcy ust, a każde z nich wychwalają Boga czterdziestoma tysiącami języków, na czterdzieści tysięcy sposobów. Ten hadis jest prawdziwy i zarówno ma on określone znaczenie, jak i formę (czy też styl wypowiedzi), zaś jego znaczenie jest następujące: "Oddawanie czci Bogu przez aniołów jest nadzwyczaj uporządkowane i doskonałe, najbardziej powszechne i wszechstronne". Co zaś tyczy się kształtu owej prawdy, jest on następujący:

Istnieją pewne istoty posiadające ciało, które mają czterdzieści tysięcy głów, a wypełniają swój obowiązek oddawania czci Bogu na czterdzieści tysięcy sposobów. Na przykład niebiosa wychwalają Boga poprzez słońca i gwiazdy, podczas gdy Ziemia, która jest jednym bytem, wykonuje swój obowiązek oddawania czci Wszechwładnemu i wychwalania Go stoma tysiącami głów w setkami tysięcy języków w ustach każdej z nich. Zatem w ten sposób należy postrzegać również anioła wyznaczonego do spraw kuli ziemskiej, by mógł ukazać on owo znaczenie w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy.

Nawet ja sam widziałem średniej wielkości drzewo migdałowca, które miało blisko czterdzieści konarów, podobnych głowom. Kiedy spojrzałem na jeden z konarów, ujrzałem na nim blisko czterdzieści mniejszych gałęzi, podobnych językom. Następnie spojrzałem na jedną z owych małych gałązek, na której otwierało się czterdzieści kwiatów. Uważnie przyjrzałem się kwiatom, zastanawiając się nad zawartą w nich mądrością, i w każdym ujrzałem blisko czterdzieści doskonałych i dobrze uporządkowanych pręcików, barw i dzieł

— 643 —

kunsztu, a każda z owych rzeczy głosiła jedno z Najpiękniejszych Imion Stwórcy i mówiła o stale zmieniających się przejawach owych Imion. Czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmądry i Najpiękniejszy, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Stwórcą drzewa migdałowego, miał powierzyć drzewu tak wiele obowiązków, a nie sprawić, by na to drzewo wspiął się odpowiedni dla niego anioł, by stać się niby dusza drzewa, by wyrazić jego znaczenie, by ogłosić je wszechświatowi i przedstawić na dworze Boga?

O, przyjacielu! Do tej pory nasze objaśnienie było wprowadzeniem do tego, by uwierzyło serce, by podporządkował się rozum, by dusza została zmuszona do poddania się. Jeśli pojąłeś to choć do pewnego stopnia i pragniesz spotkać się z aniołami, przygotuj się, a co więcej, oczyść się z niesprawiedliwych uprzedzeń. Teraz spójrz, drzwi do świata Koranu stoją otworem, a za tymi szeroko otwartymi drzwiami znajduje się Raj Koranu! مُفَتَّحَةُ الْاَبْوَابِ [5] Wejdź i patrz, a ujrzysz aniołów w ich pięknym kształcie, w Raju Koranu! Każdy z jego objawionych wersetów jest miejscem, w którym aniołowie schodzą na ziemię, zatem patrz z tych miejsc:

﴿ وَالْمُرْسَلَاتِ عُرْفًا ٭ فَالْعَاصِفَاتِ عَصْفًا ٭ وَالنَّاشِرَاتِ نَشْرًا ٭ فَالْفَارِقَاتِ فَرْقًا ٭ فَالْمُلْقِيَاتِ ذِكْرًا ﴾

[6]

﴿ وَالنَّازِعَاتِ غَرْقًا ٭ وَالنَّاشِطَاتِ نَشْطًا ٭ وَالسَّابِحَاتِ سَبْحًا ٭ فَالسَّابِقَاتِ سَبْقًا ٭ فَالْمُدَبِّرَاتِ اَمْرًا ﴾

[7]

﴿ تَنَزَّلُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ ف۪يهَا بِاِذْنِ رَبِّهِمْ ﴾

[8]

﴿ عَلَيْهَا مَلٰٓئِكَةٌ غِلَاظٌ شِدَادٌ لَا يَعْصُونَ اللّٰهَ مَٓا اَمَرَهُمْ وَ يَفْعَلُونَ مَا يُؤْمَرُونَ ﴾

[9]

Posłuchaj również słów:

﴿ سُبْحَانَهُ بَلْ عِبَادٌ مُكْرَمُونَ ٭ لَا يَسْبِقُونَهُ بِالْقَوْلِ وَهُمْ بِاَمْرِه۪ يَعْمَلُونَ ﴾

[10]

posłuchaj ich wychwalania Boga, a jeśli pragniesz spotkać dżinny, wejdź do dźwięcznej sury, zaczynającej się od słów:

﴿ قُلْ اُوحِىَ اِلَىَّ اَنَّهُ اسْتَمَعَ نَفَرٌ مِنَ الْجِنِّ ﴾

[11]

Spójrz na dżinny, posłuchaj tego, co mówią i wyciągnij z tego naukę dla siebie. Posłuchaj, jak mówią:

﴿ اِنَّا سَمِعْنَا قُرْاٰنًا عَجَبًا ٭ يَهْد۪ٓى اِلَى الرُّشْدِ فَاٰمَنَّا بِه۪ وَلَنْ نُشْرِكَ بِرَبِّنَٓا اَحَدًا ٭ ﴾

[12]

— 644 —

Cel Drugi

Ów Cel Drugi traktuje o Zmartwychwstaniu, końcu świata i życiu ostatecznym. Składa się z czterech Zasadniczych Punktów oraz Wprowadzenia mającego kształt porównania.

WPROWADZENIE

Gdyby ktoś oznajmił, mówiąc o pałacu lub mieście: "Ten pałac lub to miasto zostaną zniszczone, a następnie wzniesione na nowo w nienaruszonym stanie", w obliczu takiego twierdzenia z pewnością wyłoni się sześć pytań:

Pierwsze: "Dlaczego mają one zostać zniszczone? Czy jest po temu jakiś powód bądź czy istnieje coś, co tego wymaga?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, będzie musiał to udowodnić.

Drugie: "Czy budowniczy, który miałby je zniszczyć, a następnie odbudować, posiada wystarczającą moc, by to uczynić? Czy byłby w stanie tego dokonać?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, będzie musiał to udowodnić.

Trzecie: "Czy ich zniszczenie jest w ogóle możliwe, a jeśli tak, to czy rzeczywiście nastąpi w przyszłości?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, jeśli udowadnia zarówno możliwość zniszczenia pałacu lub miasta, jak i fakt, że rzeczywiście ono nastąpi, pojawiają się kolejne dwa pytania: "Czy jest możliwe, by ten osobliwy pałac i to osobliwe miasto zostały odbudowane od zera - a jeśli jest to możliwe, czy rzeczywiście zostaną one odbudowane?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco i udowodni również tę odpowiedź, wówczas w żadnym aspekcie i w żadnym zakątku tej kwestii nie pozostanie żadna luka ani szczelina, która mogłaby stać się drogą dla jakiegokolwiek zwątpienia, dla jakiejkolwiek obawy lub podejrzenia.

Zatem, podobnie jak w naszym porównaniu, istnieją fakty, które wymagają zniszczenia i odbudowania pałacu Ziemi i miasta wszechświata. Ich projektant i budowniczy jest wystarczająco Wszechmocny; ich zniszczenie jest możliwe i rzeczywiście nastąpi; ich odbudowanie jest możliwe i rzeczywiście nastąpi. Owe kwestie zostaną udowodnione w dalszej części tekstu, po Pierwszym Zasadniczym Punkcie.

— 645 —

PIERWSZY ZASADNICZY PUNKT

Dusza człowieka z całą pewnością jest nieśmiertelna. Niemal wszystkie wskazówki Celu Pierwszego, które wskazują na istnienie aniołów oraz istot duchowych, wskazują także na nieśmiertelność ludzkiej duszy, która jest tematem naszych rozważań w tym miejscu. Moim zdaniem owa kwestia jest tak niezbicie ustalona, że jej dalsze objaśnianie nie przyniosłoby żadnych korzyści. Zaiste, odległość między nami a karawanami niezliczonych, nieśmiertelnych dusz, które w świecie pośrednim i świecie duchowym oczekują na przejście do świata ostatecznego, jest tak niewielka, że nie ma potrzeby ukazywania nieśmiertelności duszy poprzez dowody. Niezliczeni święci (ar. ałlija) i ludzie oświecenia kontaktują się z duszami; ci, którzy dostrzegli tajemnice grobu, widzą je; pewna ilość zwykłych ludzi komunikuje się z nimi; cała rzesza ludzi nawiązuje relacje z nimi w prawdziwych snach, co jest potwierdzone przez jednomyślne relacje, zaś owa kwestia stała się wręcz częścią powszechnie przyjmowanej wiedzy ludzkości. Jednakże ponieważ myślenie materialistyczne w naszym wieku ogłupiło każdego, jest ono w stanie wpoić umysłom wątpliwości dotyczące nawet najbardziej oczywistych kwestii. Zatem, by usunąć owe wątpliwości, przedstawimy Wprowadzenie i cztery Źródła spośród licznych źródeł, jakie biją z intuicji serca i z wnikliwości umysłu.

Wprowadzenie

J ak zostało to udowodnione w Prawdzie Czwartej Słowa Dziesiątego, wieczne, wiecznie trwające i niezrównane piękno wymaga wiecznego i trwałego istnienia jego zachwyconych wielbicieli, będącego zwierciadłami dla owego piękna; nieskażony, wieczny i doskonały kunszt wymaga trwałego istnienia zastanawiających się nad nim heroldów; bezgraniczne miłosierdzie i dobroczynność wymagają nieprzerwanego spokoju i szczęścia potrzebujących, którzy składają im podziękowania, zaś najważniejszym z owych zachwyconych wielbicieli, myślących heroldów i składających podziękowania potrzebujących jest ludzka dusza. Wobec tego będzie ona towarzyszyć owym pięknu, doskonałości i miłosierdziu na długiej drodze do wieczności - będzie nieśmiertelna.

Ponadto, jak zostało to udowodnione w Prawdzie Szóstej Słowa Dziesiątego, nie tylko dusza ludzka, lecz również najprostsze poziomy istnienia nie zostały stworzone po to, by miały ulec zagładzie, lecz przejawia się w nich pewnego rodzaju nieśmiertelność. Nawet mało znaczący kwiat, który nie posiada duszy, kiedy zostaje uwolniony od istnienia zewnętrznego, przejawia pewnego rodzaju nieśmiertelność na

— 646 —

tysiąc sposobów, jako że jego kształt zostaje utrwalony w niezliczonych wspomnieniach. Kwiat zostaje uwieczniony we wszystkich setkach jego nasion; trwa również prawo, zgodnie z którym został on ukształtowany. Skoro prawo, które ukształtowało kwiat, i model, jakim jest jego kształt (który przypomina ledwie drobny fragment duszy), są utrwalane przez Wszechmądrego i Zachowującego każdą rzecz; skoro pośród burzliwych przemian zostają one zachowane w drobnych nasionach i uczynione trwałymi zgodnie z doskonałym porządkiem... Jeśli nie pojmujesz tego, do jakiego stopnia w ludzkiej duszy - której natura jest niezmiernie wszechstronna i wzniosła, która została przyodziana w zewnętrzny kształt, która jest świadomym, żyjącym i świetlistym prawem i rozkazem - z całą pewnością przejawia się nieśmiertelność, do jakiego stopnia dusza jest związana z wiecznością, jeśli tego nie pojmujesz, jak możesz twierdzić, że jesteś świadomą istotą ludzką? Czyż można pytać Wszechmądrego, Chwalebnego, Nieśmiertelnego, Zachowującego każdą rzecz, Który zawiera i zachowuje program i prawo wzrostu wielkiego drzewa w jego ziarnie, jakie podobne jest drobnej kropce, a do pewnego stopnia przypomina duszę, o to, jak może On zachować dusze zmarłych?

Źródło Pierwsze

To Źródło jest natury subiektywnej. Jeśli ktokolwiek bada własne życie i samego siebie, dostrzega nieśmiertelną duszę. Zaiste, z biegiem lat, przez które dusza zajmuje ciało, ciało podlega znaczącym zmianom, jednak dusza pozostaje niezmienna. Wobec tego, choć ciało jest efemeryczne, nie wpływa na trwałość duszy ani też nie wyrządza szkody jej naturze, nawet jeśli w chwili śmierci dusza jest zupełnie naga. Jednakże z biegiem życia dusza stopniowo zmienia szaty swego ciała, by w chwili śmierci nagle je zrzucić. Zostało to ustalone poprzez niezachwiane domniemania, zaiste, poprzez obserwację, że ciało istnieje dzięki duszy, a wobec tego dusza nie jest czymś, co istnieje dzięki ciału. Raczej, jako że dusza istnieje dzięki sobie samej i panuje nad ciałem, ciało może zostać rozproszone, a później zebrane na nowo tak, jak chce tego dusza, w żaden sposób nie naruszając jej niezależności.

Zaprawdę, ciało jest domem dla duszy, nie zaś jej ubraniem. Zaprawdę, szaty duszy są jej subtelnym i delikatnym płaszczem, czymś, co można porównać do ciała, czymś, co jest do pewnego stopnia stałe, zwiewne i właściwe dla duszy. Zatem w godzinie śmierci dusza nie pozostaje zupełnie naga, lecz opuszcza swój dom odziana w płaszcz przypominający ciało.

Źródło Drugie

To źródło jest natury obiektywnej, jest rodzajem empirycznego osądu, który został ukształtowany poprzez powtarzające się obserwacje i liczne

— 647 —

zdarzenia. Zaiste, kiedy staje się zrozumiałe, że pojedyncza dusza trwa po śmierci ciała, wymaga to trwania wszystkich dusz jako pewnego rodzaju istot. Zgodnie z logiką jest pewnym, że jeśli daną nieodłączną i zasadniczą cechę zaobserwujemy u jednostki, można założyć istnienie owej cechy u wszystkich jednostek, ponieważ jest to cecha zasadnicza, a jako taka będzie obecna w każdej jednostce. Tymczasem wskazówki oparte nie na jednej, lecz na niezliczonych obserwacjach, a także znaki wskazujące na nieśmiertelność dusz, są tak niewątpliwe, jak założenie, że istnieje Nowy Świat (to jest Ameryka) zamieszkiwany przez istoty ludzkie, a przecież w żaden sposób nie wątpimy w istnienie ludzi w Ameryce. Dokładnie tak samo niemożliwym do przyjęcia jest wątpienie w to, że dusze tych, którzy zmarli, teraz obecne są w wielkiej liczbie w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy i w świecie duchowym, a także w to, że są one powiązane z nami. Do nich docierają nasze niematerialne podarunki, a do nas docierają ich świetliste emanacje.

Co więcej, poprzez przeświadczenie równe pewności i świadomość można dostrzec, że zasadniczy aspekt istoty człowieka trwa po jego śmierci, zaś owym zasadniczym aspektem jest dusza. Co zaś tyczy się duszy, nie podlega ona zniszczeniu ani rozpadowi. Jest tak, ponieważ dusza jest prosta, nie jest złożona, jest jednością, zaś zniszczenie, rozpad i rozkład dotyczą substancji skomplikowanych i złożonych. Jak wyjaśniliśmy to powyżej, życie zapewnia jedność pośród mnogości i jest przyczyną pewnego rodzaju trwałości. Oznacza to, że jedność i trwałość są zasadnicze dla duszy, z której rozprzestrzeniają się ku mnogości.

Śmiertelność ludzkiej duszy mogłaby zaistnieć albo poprzez zniszczenie i rozpad (tymczasem jedność duszy sprawia, że nie ma takiej możliwości, a jej prosta natura wyklucza rozpad), albo też poprzez unicestwienie. Jednak bezgraniczna litość Najbardziej Szczodrego nie zezwala na unicestwienie, zaś Jego bezgranicza szczodrość nie dopuszcza tego, by miał On odebrać ludzkiej duszy istnienie, którym ją obdarował, którego dusza żarliwie pragnie i którego jest godna.

Źródło Trzecie

Dusza, która została przyodziana w żyjące, świadome i świetliste istnienie zewnętrzne, jest wszechstronnym i mówiącym prawdę prawem rozkazu, poprzez które dusza nabywa cech tego, co powszechne, zaś nawet najsłabsze prawa rozkazu ukazują stabilność i trwałość. Jeśli uważnie rozważymy tę kwestię, zobaczymy, że we wszystkich podlegających zmianom gatunkach istnieje niezmienna prawda, obracająca się wśród

— 648 —

zmian, przemian i etapów życia, sprawiająca, że zmieniają się zewnętrzne kształty rzeczy, prawda, która żyje, nie umiera i jest trwała.

Zatem choć człowiek jest jednostką, to z powodu wszechstronności jego natury, jego powszechnej świadomości i obejmującej każdą rzecz wyobraźni jest on podobny całym gatunkom. Prawa dotyczące gatunków i rządzące nimi pozostają w mocy również w stosunku do jednego człowieka. Skoro Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, stworzył człowieka jako obejmujące każdą rzecz zwierciadło i dla powszechnego oddawania Mu czci, skoro obdarował go wzniosłą naturą, nawet jeśli prawda dotycząca duszy, a obecna w każdej jednostce, sprawia, że zewnętrzny kształt owej jednostki zmienia się sto tysięcy razy, owa prawda - za zezwoleniem jej Pana (ar. Ar-Rabb) - nie umrze, lecz przetrwa, odchodząc tak, jak przyszła. Wobec tego dusza człowieka - na rozkaz Boga, za Jego zezwoleniem, a także dzięki temu, że uczynił On duszę tym, co trwałe - będąca świadomym i żyjącym pierwiastkiem człowieka, będzie nieśmiertelna.

Źródło Czwarte

Rozważ prawa rządzące gatunkami, które do pewnego stopnia są podobne do duszy. Skoro te prawa, podobnie jak dusza, mają swój początek w świecie rozkazu Boga i Jego woli, to jeśli chodzi o ich źródło, są na poziomie właściwym dla duszy, a brak im jedynie dostrzegalnej formy istnienia. Zbadaj je, a zobaczysz, że gdyby owe prawa rozkazu zostały przyodziane w zewnętrzne istnienie, każde z nich stałoby się duszą danego gatunku. Prawa zawsze są stałe, trwałe i niezmienne; żadne zmiany i przemiany nie wpływają na ich jedność ani nie zakłócają jej.

Na przykład jeśli drzewo figowe umrze i zniknie, prawo jego ukształtowania, będące niby jego dusza, nie umrze, lecz przetrwa w jego drobnych nasionach. Zatem skoro nawet najzwyklejsze i najsłabsze prawa rozkazu są połączone z tym, co trwałe, dusza ludzka musi być powiązana nie tylko z trwaniem i nieśmiertelnością, lecz także z całą wiecznością. Zgodnie z chwalebnym zarządzeniem Koranu:

﴿ قُلِ الرُّوحُ مِنْ اَمْرِ رَبّ۪ى ﴾

[13]

dusza również jest świadomym i żyjącym prawem, które pochodzi ze świata Bożego rozkazu, a które moc Przedwiecznego przyodziała w zewnętrzne istnienie. Oznacza to, że jak nie posiadające świadomości prawa, które wywodzą się od Bożego atrybutu woli i pochodzą ze świata Bożego rozkazu, są zawsze - lub przeważnie - trwałe, jeszcze bardziej niewątpliwym jest to, by w duszy, będącej dla nich kimś w rodzaju brata, będącej - jak one - przejawem woli Boga i pochodzącej ze świata Bożego

— 649 —

rozkazu, przejawiała się nieśmiertelność. Dusza zasługuje na to nawet bardziej, jako że istnieje i posiada rzeczywisty, zewnętrzny kształt. Dusza jest silniejsza i bardziej wzniosła od owych praw, ponieważ posiada świadomość. Jest również bardziej od nich trwała i bardziej wartościowa, ponieważ jest żyjąca.

DRUGI ZASADNICZY PUNKT

Istnieją kwestie, które wymagają wiecznej szczęśliwości, a Ten, Któremu należy się wszelka chwała, jest zdolny do tego, by obdarować ową szczęśliwością. Zatem zniszczenie wszechświata i śmierć świata są możliwe i rzeczywiście nastąpią. Zmartwychwstanie świata i Sąd Ostateczny również są możliwe i rzeczywiście nastąpią. Wyjaśnimy wszystkie owe sześć kwestii zwięźle i w sposób, który zadowoli rozsądek. Zaiste, w Słowie Dziesiątym wyłożyliśmy argumenty, które sprawiają, że serce wznosi się do poziomu doskonałej wiary, natomiast w tym miejscu omówiony je w stylu podobnym do tego, w jakim stary Said wyjaśnił je w swoim traktacie Nokta (tur. Punkt), a który przekonuje i zmusza do milczenia tych, którzy polegają jedynie na rozsądku.

Tak, istnieją kwestie wymagające wiecznego szczęścia,a rozstrzyga jącym argumentem wskazującym na istnienie owych kwestii jest domniemanie, do jakiego można dotrzeć poprzez dziesięć Źródeł czy też Głównych Punktów.

Punkt Pierwszy

Jeśli przyjrzymy się tej kwestii uważnie, ujrzymy, że doskonały i zamierzony porządek obejmuje cały wszechświat. Ślady wyboru i błyski zamysłu są widoczne w każdym jego aspekcie. Tym, co rzuca się w oczy dzięki świadectwu owoców wszechświata, jest fakt, że w każdej rzeczy zawarte jest światło intencji, w każdej funkcji - błysk woli, w każdym ruchu - blask wyboru, a w każdej złożonej całości - płomień mądrości. Zatem gdyby nie istniało wieczne szczęście, ów autentyczny porządek byłby jedynie słabym i daremnym kształtem, byłby fałszywym, nie zaś prawdziwym porządkiem. Powiązanie, relacje i rzeczy niematerialne, które stanowią duszę porządku, przepadłyby i stałyby się niczym. Oznacza to, że tym, co nadaje uporządkowania porządkowi, jest wieczne szczęście, a wobec tego porządek we wszechświecie wskazuje na istnienie wiecznego szczęścia.

Punkt Drugi

We wszechświecie widoczna jest całkowita mądrość. Zaiste, Boża mądrość, w której ukazuje się przedwieczna łaska, oznajmia o wiecznym

— 650 —

szczęściu językiem obserwowania korzyści i podążania za zamysłami, jakie ukazują się w całym wszechświecie. Gdyby nie istniało wieczne szczęście, byłoby koniecznie zaprzeczenie poprzez dumę całej mądrości i wszystkim korzyściom, które w oczywisty sposób istnieją we wszechświecie i są niezmienne. Jako że Prawda Dziesiąta Słowa Dziesiątego ukazuje ową prawdę z jasnością równą jasności słońca, na tym poprzestaniemy i w tym miejscu zakończymy omówienie tego tematu.

Punkt Trzeci

Poprzez świadectwo rozsądku, mądrości, wyciągania wniosków i doświadczenia, brak daremności i marnotrawstwa w stworzeniu wszystkich istot wskazuje na istnienie wiecznego szczęścia. Znakiem wskazującym na brak marnotrawstwa i daremności w stworzeniu jest fakt, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, wybiera (i najbardziej upodobał Sobie) najkrótszą drogę, najbliższy punkt, najlżejszą formę i najlepszy sposób stwarzania każdej rzeczy, że niekiedy wyznacza On jednej rzeczy setkę obowiązków, wiążąc nieznaczny byt z tysiącem owoców i celów. Skoro nie istnieje żadne marnotrawstwo i nic nie jest czynione na próżno, z pewnością będzie istniało wieczne szczęście, jako że niebyt i brak powrotu sprawiłyby, że wszystko stałoby się daremnym i wszystko poszłoby na marne. Brak marnotrawstwa we wszelkim stworzeniu (na przykład w człowieku), który został ustalony przez naukę, ukazuje, że nie pójdą na marne również pozbawione ograniczeń usposobienie człowieka, jego nieskończone nadzieje, idee i pragnienia. Wobec tego głęboko zakorzenione w człowieku pragnienie bycia doskonałym wskazuje na istnienie doskonałości, zaś jego pragnienie szczęścia oznajmia, że przeznaczeniem człowieka z pewnością jest wieczne szczęście. Gdyby tak nie było - co stałoby w sprzeczności ze wszystkimi innymi istotami, jakie zostały stworzone z mądrością i zgodnie z pewnym zamysłem - owe prawdziwe niematerialne zdolności i wzniosłe nadzieje poszłyby na marne, zwiędłyby i niczemu by nie służyły. Jako że ta prawda została udowodniona w Prawdzie Jedenastej Słowa Dziesiątego, w tym miejscu zakończymy jej omawianie.

Punkt Czwarty

W każdej z wielu rozmaitych rzeczy, w naprzemienności nocy i dnia, zimy i wiosny, w niebiosach, a nawet w ludzkich osobowościach, w ciałach, które podlegają zmianom przez cały okres życia, we śnie, który przypomina śmierć, zawarte są różne rodzaje zmartwychwstania przypominające Wielkie Zmartwychwstanie; wszystkie owe rzeczy mówią o Zmartwychwstaniu i wspominają o prawdziwości Dnia

— 651 —

Zmartwychwstania. Na przykład dzień, rok, okres życia człowieka, czas, w którym zachodzą przemiany na wielkim zegarze Boga, znanym jako Ziemia, przypominają tarcze naszych zegarów liczących tygodnie, które mówią o sekundach, minutach, godzinach i dniach, a jeden z owych okresów jest zwiastunem drugiego, jeden przynosi wiadomości o drugim w ich obracaniu się i funkcjonowaniu. Jak ukazują one poranek po nocy, a wiosnę po zimie, tak poprzez instrument, jakim jest ów wielki zegar, oznajmiają, że po śmierci nadejdzie poranek Zmartwychwstania.

Człowiek podczas swego życia doświadcza różnych rodzajów zmartwychwstania. Jak widzi znaki Zmartwychwstania w tym, że w pewien sposób umiera każdej nocy i powraca do życia każdego ranka, tak co pięć lub sześć lat są wymieniane wszystkie cząsteczki jego ciała (a nawet on sam podlega stopniowemu zmartwychwstaniu dwa razy do roku), co również przypomina Zmartwychwstanie. Ponadto każdej wiosny człowiek jest świadkiem z górą trzystu tysięcy przykładów zmartwychwstania i wskrzeszenia, jakie zachodzą w królestwach roślin i zwierząt.

Tak wiele znaków, wskazówek i znamion zmartwychwstania z całą pewnością wskazuje na Wielkie Zmartwychwstanie, jakby owe znaki były jego kroplami. Fakt, że Wszechmądry Stwórca doprowadza do zmartwychwstania w światach zwierząt i roślin właśnie w taki sposób, to jest wiosną wskrzesza korzenie roślin i niektóre zwierzęta w dokładnie tej samej postaci, podczas gdy pewne części roślin, takie jak liście, kwiaty czy owoce, przywraca do życia jako podobne, lecz nie takie same, wskazuje na zmartwychwstanie jednego człowieka pośród ogólnego Zmartwychwstania, jako że człowiek w porównaniu z innymi gatunkami istot żywych podobny jest całym gatunkom, a światło umysłu nadaje uczynkom i myślom człowieka takiego zakresu, że obejmują one przeszłość i przyszłość. Nawet gdyby człowiek pożarł cały świat, jeszcze nie byłby zadowolony. W innych gatunkach natura jednostki jest poszczególna, jej wartość jest jednostkowa, jej spojrzenie i cechy są ograniczone, a przyjemności i cierpienia - chwilowe, podczas gdy natura człowieka jest wzniosła, jego wartość wysoka, jego spojrzenie - powszechne, jego cechy - nieograniczone, a jego duchowa przyjemność (oraz, po części, cierpienie) jest trwała. Wobec tego rozmaite przykłady zmartwychwstania, które powtarzają się wśród innych gatunków stworzeń, z całą pewnością mówią o tym i wskazują na to, że podczas Wielkiego Zmartwychwstania istoty ludzkie zostaną wskrzeszone w dokładnie tym samym kształcie, jaki posiadały. Jako że owa kwestia została udowodniona - z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery - w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego, w tym miejscu zakończymy jej omawianie.

— 652 —

Punkt Piąty

Ci, którzy uważnie przyjrzeli się prawdzie o stworzeniu, mniemają, że nieograniczone możliwe ewentualności zawarte w istocie ludzkiej duszy, niezliczone możliwości zawarte w owych ewentualnościach, nieskończone pragnienia biorące początek z owych możliwości, nieskończone nadzieje będące wynikiem owych pragnień, a także nieskończone myśli i idee zrodzone z owych nadziei są rękami wyciągniętymi ku wiecznemu szczęściu, znajdującemu się poza tym światem przejawów, są oczami zwracającymi się ku wiecznemu szczęściu i spoglądającymi na nie. Zatem natura człowieka, która nie jest w stanie skłamać, a także zawarte w jego naturze, bezsprzeczne, żarliwe i niezachwiane pragnienie wiecznego szczęścia, rozniecają świadomość i pewność dotyczącą tego, że owo pragnienie wiecznego szczęścia zostanie spełnione. Ten fakt został ukazany z jasnością równą jasności światła dnia w Prawdzie Jedenastej Słowa Dziesiątego, zatem w tym miejscu na tym poprzestaniemy.

Punkt Szósty

Na istnienie wiecznego szczęścia wskazuje miłosierdzie Najpiękniejszego Stwórcy wszystkich istot, Który jest Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy. Tak, z natury owego miłosierdzia, które czyni dar darem i zabezpiecza go przed przekształceniem w pragnienie zemsty, wynika to, by człowiekowi nie odmówiono wiecznego szczęścia, które wybawia istoty od boleści wiecznej rozłąki. Gdyby wieczne szczęście - ów najważniejszy ze wszystkich darów, ich cel i rezultat - nie zostało dane, gdyby świat po swej śmierci nie zostałby wskrzeszony jako świat życia ostatecznego, wszystkie dary stałyby się pragnieniem zemsty, zaś taka przemiana wymagałaby zaprzeczenia istnieniu Bożego miłosierdzia, które jest czymś oczywistym i koniecznym, a także - o czym zaświadcza cały wszechświat - bezsprzecznym i rzucającym się w oczy, jest niezmienną prawdą bardziej olśniewającą niż słońce. Spójrz uważnie na dary miłości, litości i rozsądku, jakie są niektórymi z przejawów i delikatnych śladów Bożego miłosierdzia. Przypuść, że wieczna i niekończąca się rozłąka ma przeciągnąć życie człowieka, a ujrzysz, że czuła miłość i słodkie współczucie staną się wielkim nieszczęściem, a olśniewający rozsądek - przyczyną wielkich męczarni. Oznacza to, że miłosierdzie - ponieważ jest miłosierdziem - sprawia, że nie można pogodzić prawdziwej miłości z wieczną rozłąką. Jako że Druga Prawda Słowa Dziesiątego ukazała ów fakt w najpiękniejszy sposób, na tym poprzestaniemy.

— 653 —

Punkt Siódmy

Cała znakomitość, wszystkie cnoty i doskonałości, cały powab, cała tęsknota i litość, jaką znamy i jaką dostrzegamy we wszechświecie, są znaczeniami i niematerialnymi słowami. Z całą koniecznością i oczywistością ukazują one sercu i wręcz wpychają do oczu umysłu przejawy łaski, życzliwości, łaskawości i szczodrości Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Skoro takie są prawda i rzeczywistość tego świata, z całą pewnością istnieje prawdziwe miłosierdzie, a skoro istnieje prawdziwe miłosierdzie, będzie istniało również wieczne szczęście. Czwarta Prawa Słowa Dziesiątego, a także jego Druga Prawda, rozświetliły ów fakt światłem jasnym niczym światło dnia.

Punkt Ósmy

Na istnienie wiecznego szczęścia wskazuje świadomość człowieka, która stanowi o jego świadomej naturze. Tak, jeśli ktokolwiek posłucha własnej przebudzonej świadomości, usłyszy głos, wołający: "Wieczności! Wieczności!". Nawet gdyby owej świadomości został dany cały wszechświat, jeszcze nie zaspokoiłoby to jej potrzeby wieczności. Oznacza to, że świadomość może zwrócić na coś uwagę do tego stopnia jedynie dlatego, iż jest przyciągana przez prawdziwy cel i urzekającą prawdę. Ten fakt ukazało podsumowanie Prawdy Jedenastej Słowa Dziesiątego.

Punkt Dziewiąty

Owym Punktem jest przesłanie Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był prawdomówny, wiarygodny i godny zaufania. Zaiste, jego słowa otworzyły drzwi do wiecznego szczęścia, a wszystko, co powiedział, stało się oknami otwierającymi się na wiecznie trwającą szczęśliwość. Zaprawdę, ujął on w dłoń jednomyślność wszystkich proroków (niech będzie z nimi pokój) i jednomyślną zgodność wszystkich świętych (ar. ałlija), ponieważ - zaraz po Bożej jedności - wszystkie ich nawoływania i wysiłki skupiały się na Zmartwychwstaniu i wiecznym szczęściu. Czyż istnieje cokolwiek, co byłoby w stanie zachwiać taką siłą? Prawda Dwunasta Słowa Dziesiątego ukazała ową prawdę jako najbardziej oczywistą.

Punkt Dziesiąty

Owym Punktem są niezachwiane wieści, jakie przynosi Koran, owa Księga cudownej wystawy, który przez trzynaście wieków zachował swą cudowność pod siedmioma względami, a jak zostało to udowodnione w Słowie Dwudziestym Piątym, jest cudem poprzez czterdzieści rodzajów swej cudowności. Tak, owe wieści, jakie przynosi Koran, są tym, co

— 654 —

ujawniło Zmartwychwstanie w cielesnej postaci, co rozwiązało zagadkę enigmatycznego talizmanu świata i stało się kluczem do mądrości wszechświata. Ponadto niezachwiane i racjonalne dowody zawarte w Koranie, owej Księdze cudownej wystawy, jakie wykłada on przed naszymi oczami, a których są tysiące, nakazują to, by się nad nimi zastanowić. Mówiąc w skrócie, Koran ukazuje człowiekowi bardzo wiele wersetów do przestudiowania i bardzo wiele teleskopów objawiających wieczną szczęśliwość, takich jak werset:

﴿ قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ ﴾

[69]

a także werset:
﴿ وَ قَدْ خَلَقَكُمْ اَطْوَارًا ﴾

[14]

w którym zawarte jest porównanie i analogia; a także werset:

﴿ وَ مَا رَبُّكَ بِظَلَّامٍ لِلْعَبِيدِ ﴾

[15]

który wskazuje na zaświadczenie sprawiedliwości. W naszym traktacie zatytułowanym Nokta (tur. Punkt) objaśniliśmy istotę metaforycznej analogii wersetu:

﴿ وَ قَدْ خَلَقَكُمْ اَطْوَارًا ﴾

[16]

a także wersetu:
﴿ قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ ﴾

[69]

które Koran objaśnia poprzez inne wersety, zaś uczyniliśmy to, jak następuje:

Przechodząc od jednego etapu życia do drugiego, ludzkie ciało podlega cudownym i zachodzącym wedle określonego porządku przemianom. Od kropli nasienia do grudki krwi, od grudki krwi do ciała i kości, od ciała i kości do powtórnego stworzenia (to jest, do przyjęcia kształtu człowieka) ciało podąża za nadzwyczaj ściśle określonymi zasadami. Każdy z owych etapów ma właściwe dla niego prawa, ustalony dla niego porządek i cechuje się systematycznym rozwojem, które ukazują przejawy zamysłu, woli, wyboru i mądrości tak wyraźnie, jakby patrzeć na nie przez szkło.

Zatem Wszechmądry Stwórca, Który stwarza ciało w taki sposób, każdego roku zmienia je tak, jakby było ono ubraniem. Dla tego, by ciało było zmieniane, i dla jego przetrwania, konieczna jest jego złożona natura, aby ukazywały się nowe cząsteczki, które będą pracować i zajmą miejsce tych, które uległy rozkładowi. Skoro komórki ciała ulegają

— 655 —

zniszczeniu wedle uporządkowanego Bożego prawa, wymaga to istnienia delikatnej materii, znanej jako zaopatrzenie, która naprawi je, również wedle uporządkowanego Bożego prawa. Ten, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, przydziela je i rozprowadza wedle określonego prawa, związanego z różnymi potrzebami różnych części ciała.

Teraz rozważ, jak zachowuje się owa delikatna materia, zsyłana przez Wszechmądrego, Który daje zaopatrzenie, a zobaczysz, że choć podobne karawanie cząsteczki owej materii są rozproszone w powietrzu, glebie i wodzie, nagle gromadzą się w sposób, który sugeruje przemyślane działanie, jakby otrzymały rozkaz wprawiający je w ruch. Zbierają się w najbardziej uporządkowany sposób, jakby każdej z owych cząsteczek powierzono pewien obowiązek i rozkazano jej, by przeszła w określone miejsce. Ich zachowanie się ukazuje również, że są one poruszane przez szczególne prawo Tego, do Którego należą działanie i wybór, przechodząc z królestwa tego, co nieożywione, do królestwa zwierząt. Następnie wedle określonej zasady, w ustalonym porządku i wedle systematycznych procesów wnikają one w ciało jako zaopatrzenie, a po przyrządzeniu ich w czterech kuchniach ciała podlegają czterem zdumiewającym przemianom, zaś będąc przesączanymi przez cztery filtry, są przydzielane różnym częściom ciała zgodnie ze wszystkimi ich różnymi potrzebami, poprzez systematyczne i dobroczynne prawa Tego, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, docierając w swej cyrkulacji do każdej części ciała.

Zatem niezależnie od tego, którąkolwiek z owych cząsteczek rozważysz, spojrzawszy na nią okiem mądrości, zobaczysz, że w dotyczące jej sprawy w żaden sposób nie mogą wmieszać się ślepy przypadek, zbieg okoliczności, który nie podlega żadnemu prawu, głucha natura ani nieświadome przyczyny; cząsteczka jest wprawiana w ruch w sposób, który wskazuje na rozeznanie, porządek, słuch i wiedzę. Niezależnie od tego, na jakim etapie życia każda z cząsteczek przechodzi do komórki ciała z otaczającego ciało żywiołu, czyni to jakby dobrowolnie, wedle określonych praw dotyczących danego etapu. Niezależnie od tego, do którego poziomu podróżuje, kroczy w takim porządku, że staje się oczywistym, iż ten ruch ma swój początek w rozkazie Wszechmądrego. W ten sposób cząsteczka przechodzi od etapu do etapu i od poziomu do poziomu, aż do chwili, kiedy na rozkaz jej Pana (ar. Ar-Rabb), nie zboczywszy z drogi ku swemu celowi, osiąga właściwe dla niej położenie (jak na przykład w źrenicy oka Tevfika), w którym zostaje ulokowana i przystępuje do pracy.

Owa sytuacja - to jest, przejaw Bożej wszechwładzy widoczny w zaopatrzeniu - ukazuje, że najpierw zostają określone wszelkie sprawy

— 656 —

dotyczące cząsteczek, zaś one same zostają wyznaczone do wykonania pewnego zadania, a także zostaje określone ich położenie. Jest tak, jakby istnienie określonego porządku zostało wypisane na czole każdej cząsteczki słowami w rodzaju: "To będzie zaopatrzenie dla komórek ciała tego-to-a-tego", co wskazuje na to, że zaopatrzenie każdego człowieka zostało wypisane na jego czole piórem Bożego zarządzenia, zaś imię owego człowieka zostało wypisane na przeznaczonym dla niego zaopatrzeniu. Czyż jest w ogóle możliwe, by Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Który w Swej nieograniczonej mocy i wszechobejmującej mądrości karmi i utrzymuje przy życiu każdą rzecz, Który ma władzę absolutną nad wszystkimi istotami od cząsteczek do planet, Który obraca je w doskonałym porządku i równowadze, miał nie dokonać stworzenia po raz drugi lub miał być niezdolny do tego, by tego dokonać?

Wiele wersetów Koranu przedstawia spojrzeniu człowieka mądrość owego stworzenia po raz drugi, jakie nastąpi w Dniu Zmartwychwstania oraz Wielkiego Zgromadzenia. Koran usuwa wszelkie wątpliwości i wszelką niepewność, mówiąc:

﴿ قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ ﴾

[69]

co znaczy: «Ten, Który stworzył cię z niczego, nadając ci tak mądry kształt, jest Tym, Który ponownie przywróci cię do życia w świecie ostatecznym», a także mówiąc:

﴿ وَهُوَ الَّذ۪ى يَبْدَؤُا الْخَلْقَ ثُمَّ يُع۪يدُهُ وَهُوَ اَهْوَنُ عَلَيْهِ ﴾

[17]

co znaczy: «Wasz powrót i wasze wskrzeszenie w Dniu Zmartwychwstania są łatwiejsze i bardziej bezproblemowe niż stworzenie was na tym świecie».

Jak dla żołnierzy danego pułku, którzy zostali rozpuszczeni na odpoczynek, łatwiejszym i bardziej bezproblemowym jest ponowne zgromadzenie się na dźwięk trąbki pod pułkowym sztandarem, niż sformowanie od zera nowego pułku, tak zgodnie z rozsądkiem łatwiejsze i bardziej prawdopodobne jest, by to, co zostało stworzone po raz pierwszy z podstawowych cząsteczek ciała, które łączą się, poznają i są powiązane nawzajem, zgromadziło się na dźwięk trąby anioła Israfila (niech będzie z nim pokój) i odpowiedziało na rozkaz Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, słowami: "Panie, oto jesteśmy!". Zresztą być może nie jest nawet konieczne, by wszystkie cząsteczki miały zgromadzić się ponownie. Podstawowe i zasadnicze cząsteczki, które są niczym jądro i ziarno, zaś w hadisie nazwane są kością ogonową[18], mogą

— 657 —

wystarczyć jako podstawa dla stworzenia po raz drugi. Wszechmądry Stwórca może odbudować ciało człowieka w oparciu o owe cząsteczki.

To, co powiemy poniżej, będzie streszczeniem prawniczego porównania, na jakie wskazuje trzeci z wcześniej przytoczonych wersetów:

﴿ وَ مَا رَبُّكَ بِظَلَّامٍ لِلْعَب۪يدِ ﴾

[19]

Na tym świecie często widzimy, że tyranom, grzesznikom i okrutnikom życie upływa wśród łatwości i wygód, podczas gdy ludzie uciskani, prawi i pobożni żyją wśród wielkich trudności i w poniżeniu. Następnie przychodzi śmierć, która sprawia, że jedni i drudzy stają się równi. Gdyby owa równość nie miała końca i była nieskończona, byłaby to widoczna niesprawiedliwość. Jednakże jako że Boża mądrość i sprawiedliwość są wolne od wszelkiej niesprawiedliwości i jako że dowodzi ich świadectwo wszechświata, z całą oczywistością wymagają one istnienia ostatecznego zgromadzenia, na którym ci pierwsi zostaną ukarani, zaś ci drudzy odbiorą swoją nagrodę. Niedbali i nieszczęśni ludzie otrzymają karę lub nagrodę stosowną do swych możliwości, staną się narzędziami doskonałej sprawiedliwości, ukażą mądrość Wszechwładnego i będą starszymi braćmi wszystkich istot świata.

Z pewnością królestwo tego świata nie pozwala na to, by rozkwitły wszystkie bezgraniczne możliwości człowieka, jakie są zawarte w jego duszy, a to oznacza, że człowiek zostanie wysłany do innego świata. Istota człowieka jest zaiste potężna, zatem jego przeznaczeniem jest wieczność. Jego natura jest wzniosła, więc i jego zbrodnie są wielkie. Człowiek nie przypomina innych istot. Nie potrafi żyć bez porządku (który również jest ważny), nie potrafi żyć bez znaczenia, nie mógłby zostać uczynionym na próżno, nie może zostać skazany na całkowitą zagładę ani uciec w czysty niebyt. Piekło otwiera swą paszczę i czeka na niego, a Raj otwiera swe wdzięczne objęcia i przygląda się człowiekowi. Jako że Prawda Trzecia Słowa Dziesiątego ukazała owe dwa przykłady w najpiękniejszy sposób, w tym miejscu przerwiemy omówienie tego tematu.

Poprzez ten przykład możesz wyciągnąć dalsze analogie i zbadać inne, podobne dwóm przytoczonym powyżej, wersety Koranu, które zawierają wiele subtelnych i racjonalnych dowodów.

Powyższe dziesięć Źródeł czy też Głównych Punktów składa się na rozstrzygający dowód i tworzy przypuszczenie równe pewności, a jak owa rozsądna hipoteza i silny dowód są rozstrzygającym świadectwem przyczyny i konieczności Zmartwychwstania w Dniu Sądu Ostatecznego, tak też jest - jak zostało to jasno udowodnione w Słowie Dziesiątym - z większością

— 658 —

Najpiękniejszych Imion Boga, takich jak "Wszechmądry", "Najbardziej Litościwy", "Zachowujący każdą rzecz" czy "Najbardziej Sprawiedliwy", które wymagają nadejścia Dnia Ostatniego i Zmartwychwstania oraz istnienia wiecznej szczęśliwości, jasno wskazując na urzeczywistnienie się wiecznego szczęścia. Oznacza to, że kwestie wymagające nadejścia Zmartwychwstania i Dnia Sądu Ostatecznego są tak potężne, że nie pozostawiają miejsca na jakąkolwiek wątpliwość lub niepewność.

TRZECI ZASADNICZY PUNKT

Bóg jest Tym, do Którego należy moc. Bez wątpienia, wszystkie rzeczy wymagają istnienia Zmartwychwstania, a ponadto Ten, Który do niego doprowadzi, jest w najwyższym stopniu Wszechmocny. W Jego mocy nie ma żadnego niedostatku. W odniesieniu do Jego mocy najwspanialsze i najmniejsze rzeczy są tym samym. Stworzenie wiosny jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie kwiatu. Tak, jest On tak Wszechmocny, że cały wszechświat - wraz ze wszystkimi swoimi słońcami, gwiazdami, światami, cząsteczkami i całą materią - niezliczonymi językami zaświadcza o Jego wzniosłości i mocy. Czyż zatem jakakolwiek wątpliwość lub obawa ma prawo do tego, by uważać zmartwychwstanie ciała za mało prawdopodobne dla Jego mocy?

Wyraźnie widać, że w każdej epoce Wszechmocny i Chwalebny stwarza wewnątrz tego świata nowy, przemieszczający się i uporządkowany wszechświat. Zaiste, każdego dnia stwarza On nowy, dobrze uporządkowany świat. Stale i z doskonałą mądrością stwarza On i zmienia na obliczu niebios i ziemi przemijające światy i wszechświaty. Zawiesza On na sznurach czasu tyle uporządkowanych światów, ile jest stuleci, lat, a zaiste, nawet dni, ukazując poprzez nie ogrom Swej mocy. Przywiązuje on do głowy kuli ziemskiej olbrzymi kwiat wiosny, który ozdabia setkami tysięcy haftów zmartwychwstania, jakby były one jednym kwiatem, poprzez który ukazuje On doskonałość Swej mądrości i piękno Swego kunsztu. Czyż można powiedzieć o Nim: "Jak może On dokonać Zmartwychwstania i jak może przekształcić ten świat w świat życia ostatecznego?" Werset:

﴿ مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ ﴾

[12]

oznajmia o doskonałości mocy Wszechmocnego; o tym, że absolutnie nic nie jest dla Niego trudnością; o tym, że największe rzeczy są dla Niego tak łatwe, jak najmniejsze, a stworzenie niezliczonych jednostek jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie jednej z nich. Zasadnicze znaczenie tego wersetu zwięźle objaśniliśmy w Zakończeniu Słowa Dziesiątego, zaś szczegółowo - w traktacie zatytułowanym Nokta (tur. Punkt), a także

— 659 —

w Liście Dwudziestym. W tym miejscu objaśnimy część owego znaczenia, przedstawiając je poprzez trzy Kwestie, które są następujące:

Moc Boga jest częścią Jego istoty, a wobec tego w jej sprawy nie może wtrącać się żadna bezsilność. Jest ona również powiązana z wewnętrznym wymiarem każdej rzeczy, zatem nie mogą dotyczyć jej żadne przeszkody. Owe powiązania podlegają pewnym prawom, poprzez które to, co poszczególne, jest równe temu, co powszechne, a to, co drobne, równe jest temu, co ogólne.

Udowodnimy owe trzy Kwestie.

Kwestia Pierwsza

Moc Boga jest niezbędną i nieodłączną cechą istoty Przeczystego i Przenajświętszego. Oznacza to, że jest ona nieodłącznie przynależna istocie Boga i w żaden sposób nie może zostać od niej oddzielona. Skoro tak, istota Boga wymaga tego, by Jego moc nie mogła zostać dotknięta przez żadną bezsilność, która jest przeciwieństwem mocy, jako że gdyby tak było, pociągałoby to za sobą połączenie się przeciwieństw. Skoro istota Boga nie może zostać dotknięta przez żadną bezsilność, to bezsilność nie może również mieszać się w sprawy mocy Boga, która jest nieodłączną częścią Jego istoty, a skoro bezsilność nie może wtrącać się w sprawy mocy Boga, stanowiącej część Jego istoty, jest jasnym, że nie mogą istnieć stopnie mocy Boga, ponieważ stopnie danej rzeczy istnieją poprzez jej przeciwieństwa.

Na przykład stopniowanie ciepła zaczyna istnieć poprzez wmieszanie się zimna, a stopnie piękna - poprzez wmieszanie się szpetoty; w ten sam sposób można przytoczyć dalsze przykłady. Jako że cechy bytów zależnych nie są prawdziwymi, naturalnymi, nieodłącznymi i koniecznymi, mogą przedostawać się do nich ich przeciwieństwa, a wraz z istnieniem stopni owych cech na świecie powstały różnorodność, rozbieżność i zmienność. Ponieważ jednak z całą pewnością nie mogą istnieć żadne stopnie Bożej mocy, rzeczy podlegające jej zarządzeniu będą w odniesieniu do niej tym samym. Największe będą równe najmniejszym, a cząsteczki będą tym samym, co gwiazdy. Zmartwychwstanie całej ludzkości będzie dla mocy Boga tak łatwym, jak wskrzeszenie jednostki, a stworzenie wiosny tak łatwym, jak ukształtowanie jednego kwiatu - tymczasem gdybyśmy przypisali owe rzeczy pozornym przyczynom, stworzenie jednego kwiatu byłoby tak trudne, jak stworzenie wiosny.

W przypisie do Stopnia Czwartego frazy "Allahu Akbar" (ar. Bóg jest Największy) w Stacji Drugiej tego Słowa, a także w Słowie Dwudziestym Drugim, jak również w Liście Dwudziestym wraz z Dopiskiem do niego

— 660 —

zostało udowodnione, że kiedy stworzenie istot zostaje przypisane Temu, Który jest Jeden w Swej jedności, stworzenie wszystkich staje się tak łatwe, jak stworzenie jednej z nich, jeśli zaś zostanie ono przypisane pozornym przyczynom, wówczas stworzenie jednej rzeczy staje się tak trudnym i problematycznym jak stworzenie wszystkich.

Kwestia Druga

Moc Boga jest powiązana z wewnętrznym obliczem rzeczy. Tak, wszechświat ma dwa oblicza, tak jak zwierciadło. Jednym z nich jest jego oblicze zewnętrzne, które przypomina barwne oblicze zwierciadła, zaś drugim jest to oblicze wszechświata, które wskazuje na jego Stwórcę, a przypomina lśniące oblicze zwierciadła. Zewnętrzne oblicze wszechświata jest miejscem przeciwieństw, w którym ukazują się takie kwestie, jak piękno i szpetota, dobro i zło, rzeczy wielkie i małe, trudne i łatwe. To dlatego Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, uczynił pozorne przyczyny zasłoną dla rozkazu Jego mocy, aby jej ręka nie ukazywała się umysłowi jako bezpośrednio powiązana z niegodnymi tego, znikomymi kwestiami owego oblicza. Majestat i dostojeństwo Boga wymagają tego, by właśnie tak było, jednak nie przyznał On zdolności prawdziwego oddziaływania pozornym przyczynom ani pośrednikom, ponieważ jedność Jedynego wymaga tego, by nie dawały one żadnego prawdziwego efektu.

Co tyczy się oblicza bytu, które wskazuje na jego Stwórcę, w każdej rzeczy ukazuje się ono jako lśniące i czyste, wolne od barw czy zniekształceń danej rzeczy. Tak, ten aspekt zwraca twarz ku swemu Stwórcy bez żadnego pośrednika i nie istnieje w nim żaden łańcuch rozporządzeń czy przyczyn. Pozorna przyczyna i skutek nie mogą ingerować w jego sprawy, a w owym aspekcie nie ma żadnej krzywizny. Nie istnieją również żadne przeszkody, a cząsteczki stają się braćmi słońca.

W skrócie: Moc Boga jest częścią Jego istoty, jest zarówno prosta, jak i nieskończona. Nie istnieją ani pośrednicy, ani żadna skaza, nie ma też miejsca na bunt. Zatem w sferze Bożej mocy to, co wielkie, nie może odczuwać dumy z zajęcia miejsca ponad tym, co małe, wspólnota nie ma pierwszeństwa przed jednostką, a to, co powszechne, nie może oczekiwać od Bożej mocy czegoś więcej niż to, co staje się udziałem tego, co poszczególne.

Kwestia Trzecia

Relacje istot z mocą Boga podlegają pewnym prawom. Oznacza to, że moc Boga w ten sam sposób traktuje to, czego jest wiele i to, czego jest

— 661 —

mało, rzeczy wielkie i rzeczy małe. Uczynimy tę zawiłą kwestię łatwiejszą do zrozumienia poprzez kilka porównań.

Tym, co sprawia, że mnogość staje się równa temu, czego niewiele,a rzeczy wielkie stają się równe małym, są we wszechświecie przejrzystość, wzajemność, równowaga, porządek, niezależność i posłuszeństwo.

Porównanie pierwsze, które objaśnia tajemnicę przejrzystości

Na przykład obraz i odbicie słońca, które są jego lśnieniem i przejawem, ukazują się tak samo w powierzchni morza i w każdej kropli morza. Gdyby kula ziemska składała się z rozmaitych odłamków szkła i została wystawiona na słońce bez żadnej zasłony między nimi, odblask słońca w każdym odłamku szkła i w całym obliczu ziemi byłby taki sam, bez żadnych przeszkód, umniejszania owych odbić czy też dzielenia odbicia słońca na części. Jeśli - załóżmy - słońce działałoby zgodnie z własną wolą i poprzez nią powstawały odblask jego światła oraz obraz, jakim jest odbicie słońca, ukazanie swego odbicia w całym obliczu ziemi nie byłoby dla słońca trudniejszym od ukazania go w jednej cząsteczce.

Porównanie drugie, które dotyczy tajemnicy wzajemności

Przypuśćmy na przykład, że istnieje wielki krąg, jaki utworzyły istoty żywe, lub raczej istoty ludzkie, a każdy z ludzi trzyma zwierciadło. W środku owego kręgu stoi jedna osoba, która trzyma świeczkę. Odblask i przejaw świeczki, ukazujący się we wszystkich zwierciadłach na okręgu, otaczających jego środek, będzie ten sam, zaś świeczka będzie powiązana z każdym z owych odblasków bez żadnych przeszkód, a ilość odbić nie sprawi zmniejszenia jej obrazu ani też podzielenia go na części.

Porównanie trzecie, które dotyczy tajemnicy równowagi

Wyobraź sobie, że istnieje ogromna waga, nadzwyczaj dokładna i nadzwyczaj czuła. Niezależnie od tego, czy na jej szalach położymy dwa słońca czy dwie gwiazdy, czy dwie góry, czy dwa jajka, czy dwie cząsteczki, ta sama siła będzie konieczna do tego, by jedna z owych wielkich szal wzniosła się aż do nieba, a druga opadła na ziemię.

Porównanie czwarte, które dotyczy tajemnicy porządku

Na przykład wielki okręt może się przewrócić tak łatwo, jak łódka z kory, którą bawi się chłopiec.

Porównanie piąte, które dotyczy tajemnicy niezależności

Natura rozpatrywana niezależnie od jednostek staje się ta sama dla wszystkich istot, od najmniejszych do największych, nie zmniejszając się ani

— 662 —

nie dzieląc na części przez to, że jest częścią każdej z owych istot. Cechy zawarte w zewnętrznym aspekcie jednostki nie ingerują nawzajem w swoje sprawy i nie stają się przyczyną zamieszania, a punkt widzenia, zgodnie z którym natura pozostaje czymś, co jest niezależne od istoty, nie zmienia się. Na przykład natura rybki małej jak igiełka jest taka sama, jak natura wieloryba, a zwierzęca natura mikrobów jest taka sama, jak natura nosorożca.

Porównanie szóste, które ukazuje tajemnicę posłuszeństwa

Na przykład dowódca sprawia, że jeden szeregowiec rusza naprzód, poprzez wydanie tego samego rozkazu "Naprzód marsz!", poprzez który sprawia, że rusza naprzód cała armia. Prawda o tajemnicy owego porównania dotyczącego posłuszeństwa wygląda następująco:

Jak dowodzi tego doświadczenie, dla każdej rzeczy we wszechświecie istnieje punkt, w którym osiąga ona doskonałość, a każda rzecz posiada skłonność do tego, by dążyć do owego punktu. Zwiększona skłonność staje się potrzebą, zwiększona potrzeba staje się pragnieniem, a zwiększone pragnienie staje się przyciąganiem, zaś przyciąganie, pragnienie, potrzeba i skłonność są ziarnami i jądrami, które wraz z istotą rzeczy są zgodne z rozkazami stworzenia Wszechmocnego Boga. Absolutna doskonałość prawdziwej natury bytów zależnych jest absolutnym istnieniem. Ich poszczególne właściwości i istnienie właściwe dla każdej z nich sprawiają, że zdolności danej rzeczy mogą przejść ze sfery możliwych ewentualności do sfery tego, co rzeczywiste. Zatem posłuszeństwo całego wszechświata wobec Bożego rozkazu: «Bądź!» jest tym samym, co posłuszeństwo cząsteczki, która jest podobna żołnierzowi. Skłonność, potrzeba, pragnienie i przyciąganie wszystkie razem są zawarte w posłuszeństwie bytów zależnych wobec przedwiecznego rozkazu: «Bądź!», który ma swój początek w woli Przedwiecznego, a także są przejawami woli Boga. Fakt, że kiedy delikatna woda otrzymuje rozkaz: "Stań się lodem!", poprzez swą delikatną skłonność może rozłupać kawał żelaza, ukazuje siłę owej tajemnicy posłuszeństwa.

Jeśli dostrzeżemy owe sześć porównań w sferze potencjalnych możliwości i działań bytów zależnych, które są ułomne, skończone, słabe i nie mają rzeczywistego efektu, bez wątpienia ujrzymy, że wszystkie rzeczy są równe wobec mocy Przedwiecznego, która jest przedwieczna i wieczna, która stworzyła cały wszechświat z czystego niebytu, a przejawia się poprzez dzieła, których ogrom wprawia w zadziwienie wszystkie umysły. Zupełnie nic nie może być dla niej trudnością. Tak wielka moc nie może zostać zważona na małych szalach owych tajemnic ani też nie są one proporcjonalne do jej ogromu. Wspomnieliśmy o nich,

— 663 —

by uczynić nasz temat łatwiejszym do zrozumienia oraz by rozwiać wszelkie wątpliwości.

Efekt i Streszczenie

Trzeciego Zasadniczego Punktu

Jako że przedwieczna moc Boga jest nieskończona; jako że jest ona nieodłączną i konieczną częścią istoty Przeczystego i Przenajświętszego; ponieważ nieskalany i pozbawiony zasłon aspekt każdej rzeczy zwraca się ku mocy Boga i na nią wskazuje, a także pozostaje w równowadze odnośnie do zależności, która składa się z równych możliwości zaistnienia i nieistnienia; skoro owo wewnętrzne oblicze rzeczy jest posłuszne rozkazowi stworzenia i Bożym prawom wszechświata, które tworzą "większy" szariat, szariat stworzenia, a także jest wolne od wszelkich przeszkód i różnic między cechami charakterystycznym - zatem z pewnością największa rzecz może oczekiwać od mocy Boga dokładnie tyle samo, ile staje się udziałem najmniejszej. Wobec tego wskrzeszenie wszystkich istot posiadających dusze, jakie nastąpi w Dniu Zmartwychwstania, nie będzie dla mocy Boga trudniejsze niż wskrzeszenie wiosną jednej muchy. Zatem zarządzenie wersetu:

﴿ مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ ﴾

[12]

nie jest przesadą, lecz jest prawdziwe i słuszne, zaś nasze twierdzenie, mówiące, że Bóg jest Tym, do Którego należy moc, zostało prawdziwie udowodnione w rozstrzygający sposób; nie pozostało już nic, co mogłoby w tym przeszkodzić.

CZWARTY ZASADNICZY PUNKT

Jak istnieją rzeczy wymagające Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia, a Ten, Który do nich doprowadzi, posiada moc wystarczającą do tego, by tak uczynić, tak również świat posiada potencjał, który sprawia, że Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie są możliwe. Tak, twierdzę, że jest to możliwe, a moje twierdzenie składa się z czterech Kwestii:

Pierwsza mówi o możliwej śmierci tego świata;

Druga mówi o tym, że owa śmierć rzeczywiście nastąpi;

Trzecia mówi o tym, że jest możliwe, by ów zniszczony i martwy świat został odbudowany i wskrzeszony w kształcie świata ostatecznego;

Czwarta mówi o rzeczywistych odbudowie i zmartwychwstaniu świata, które są możliwe.

— 664 —

Kwestia Pierwsza

Śmierć wszechświata jest czymś możliwym. Jeśli istnieje coś, co jest zawarte w prawie procesu doskonalenia się, to tym czymś są wzrost i rozwój. Jeśli istnieją wzrost i rozwój, to dana rzecz musi posiadać naturalnie wyznaczony czas życia. Jeśli posiada naturalnie wyznaczony czas życia, musi istnieć naturalna godzina śmierci. Poprzez rozumowanie indukcyjne i wiele dociekań ustalono, że żadna rzecz nie może wybawić siebie samej ze szponów śmierci. Zaiste, jak człowiek jest mikrokosmosem, który nie może zostać uratowanym od zniszczenia, tak świat jest "makroczłowiekiem", który również nie może zostać uratowany z pazurów śmierci. Świat również umrze, a następnie będzie wskrzeszony, lub mówiąc inaczej - położy się na spoczynek, a następnie otworzy oczy o poranku Zmartwychwstania.

za zezwoleniem Przedwiecznego i Wszechmocnego - ukażą się tajemnice i znaczenia wersetów:

﴿ اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ ٭ وَاِذَا النُّجُومُ انْكَدَرَتْ ٭ وَاِذَا الْجِبَالُ سُيِّرَتْ ٭ اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ ٭ وَاِذَا الْكَوَاكِبُ انْتَثَرَتْ ٭ وَاِذَا الْبِحَارُ فُجِّرَتْ ﴾

[20]

w którym rozpocznie się agonia "makroczłowieka", jakim jest świat, w którym zatrważający grzechot śmierci oraz dźwięk zniszczenia wypełnią przestrzeń, aż odpowie ona echem, a świat zaryczy i umrze, by następnie - na rozkaz Boga - powrócić do życia.

Subtelna i aluzyjna kwestia

Jak woda zamarza na własną szkodę, jak lód topnieje na własną szkodę, jak jądro nabiera siły na szkodę skorupy, jak słowo staje się ordynarnym ze szkodą dla jego znaczenia, jak dusza słabnie z powodu ciała, a ciało

— 665 —

staje się bardziej delikatnym z powodu duszy, tak ten zwarty i gęsty świat staje się przejrzysty i subtelny dzięki działaniu maszyny życia, które zachodzi przez wzgląd na subtelny świat życia ostatecznego. Fakt, że moc Stwórcy w swej zdumiewającej aktywności skrapia światłem życia gęste, pozbawione życia, zgaszone i martwe obiekty, wskazuje na to, że ta sama moc powoduje rozkład tego świata, spala go i rozświetla światłem życia przez wzgląd na ów subtelny świat ostateczny.

Prawda nigdy nie umiera, niezależnie od tego, jak byłaby słaba; nie podlega unicestwieniu tak, jak podlega mu forma, lecz raczej zmienia swoją postać i kształt. Prawda stopniowo wzrasta i rozwija się, podczas gdy znoszona forma staje się coraz bardziej delikatna, aż pęka i rozpada się. Formy są odnawiane w lepszej postaci, by stały się odpowiednimi dla postury trwałej i rozwiniętej prawdy. Pod względem zwiększania bądź zmniejszania się prawda i forma są odwrotnie proporcjonalne. Oznacza to, że im bardziej istotną staje się rosnąca forma, tym słabszą staje się prawda, a im mniej istotną staje się forma, tym bardziej - i w tym samym stopniu - rośnie w siłę prawda.

To prawo obejmuje każdą rzecz, a jest częścią prawa dotyczącego procesu doskonalenia. Oznacza to, że z pewnością przyjdzie czas, w którym świat przejawów, będący jedynie skorupą i formą dla wielkiej prawdy wszechświata, rozpadnie się - za zezwoleniem Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała - a następnie zostanie odnowiony w lepszej postaci. Tak urzeczywistni się znaczenie wersetu:

﴿ يَوْمَ تُبَدَّلُ الْاَرْضُ غَيْرَ الْاَرْضِ ﴾

[21].

W skrócie: Śmierć świata jest możliwa, a co więcej, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Kwestia Druga,

którą jest faktyczna śmierć świata

Dowodami owej kwestii są jednomyślność wszystkich religii Objawienia; świadectwo wszystkich obdarzonych rozsądną naturą; wskazówki wszystkich zmian, przemian i naprzemienności następujących we wszechświecie; świadectwo wszystkich stuleci i lat, złożone tyle razy, ile wieków i lat zmarło w gospodzie tego świata; wreszcie świadectwo wszystkich żyjących i poruszających się światów, które mówi o śmierci świata jako takiego.

Jeśli chcesz wyobrazić sobie agonię tego świata taką, na jaką wskazuje Koran, pomyśl o tym, jak poszczególne części wszechświata powiązane

— 666 —

są ze sobą nawzajem we właściwym i wzniosłym porządku. Tak, są one powiązane w ukryty, delikatny i subtelny sposób, lecz w porządku tak ścisłym, że kiedy jedno, jedyne ze wzniosłych ciał niebieskich otrzyma rozkaz: «Bądź!» czy też: "Porzuć swoją orbitę!", świat pogrąży się w agonii. Gwiazdy zderzą się ze sobą, ciała niebieskie zachwieją się, a w nieskończonej przestrzeni rozbrzmi wielki hałas, podobny do niszczącego dźwięku milionów kul armatnich wyrzucanych przez działa ogromne jak planety. Zderzając się ze sobą i rozsiewając deszcz iskier, góry wzlecą w powietrze, morza zapłoną, a oblicze ziemi stanie się równiną pozbawioną jakichkolwiek wzniesień.

Poprzez owe agonie Przedwieczny i Wszechmocny wstrząśnie całym wszechświatem. Oczyści On wszechświat, przeciągając Piekło i jego materię na jedną stronę, zaś Raj i właściwą dla niego materię na drugą stronę, i ukaże się świat życia ostatecznego.

Kwestia Trzecia

Wskrzeszenie świata, który umrze, jest możliwe. Skoro, jak zostało to udowodnione w Drugim Zasadniczym Punkcie, moc Boga jest wolna od wszelkiego niedostatku, zatem rzeczy, jakich ona wymaga, również będą nadzwyczaj potężne, a więc ta kwestia pozostaje w granicach królestwa tego, co możliwe. Jeśli zaś istnieje coś nadzwyczaj potężnego, co wymaga możliwej kwestii, zaś moc Tego, Który ją sprawi, jest wolna od wszelkiego niedostatku, można uważać ją nie za możliwą, lecz za rzeczywistą.

Aluzyjny punkt

Jeśli uważnie zbadamy wszechświat, zobaczymy, że znajdują się w nim dwa pierwiastki, które rozpościerają się i zapuszczają korzenie w każdym miejscu, a ich śladami i owocami są rzeczy takie, jak dobro i zło, piękno i szpetota, korzyść i szkoda, doskonałość i ułomność, posłuszeństwo i bunt, strach i miłość - przeciwieństwa, które we wszechświecie zderzają się ze sobą nawzajem. Owe przeciwieństwa stale ukazują się poprzez zmiany i przemiany, a ich koła obracają się niczym tryby warsztatu, który wytwarza plon innego świata.

Z pewnością gałęzie i efekty owych dwóch pierwiastków, które są przeciwieństwami, przetrwają aż do wieczności, w której zogniskują się i zostaną oddzielone jeden od drugiego, a następnie przyjmą kształt Raju i Piekła. Jako że ten przemijający świat zostanie uczyniony światem wiecznym, również jego podstawowe pierwiastki z pewnością staną się wieczne i trwałe.

— 667 —

Zaiste, Raj i Piekło są dwoma owocami na gałęzi drzewa stworzenia, która rozciąga się i sięga aż do wieczności, dwoma efektami łańcucha wszechświata, dwoma magazynami dla wielkiej fali Bożego działania, dwoma sadzawkami bytów, które płyną falami ku wieczności; Raj jest miejscem przejawu Bożej łaski, zaś Piekło jest miejscem przejawu Bożego gniewu. Kiedy ręka Bożej mocy wstrząśnie wszechświatem, gwałtownie wprawiając go w ruch, owe dwie sadzawki wypełnią się tym, co dla nich odpowiednie.

Tajemnica owego aluzyjnego punktu jest następująca:

Jak wymaga tego wieczna łaskawość Boga i Jego przedwieczna mądrość, Przedwieczny i Wszechmądry stworzył ten świat jako arenę egzaminu i miejsce próby, jako zwierciadło dla Jego Najpiękniejszych Imion, jako stronę dla pióra zarządzenia i mocy Boga. Próba i test są przyczynami wzrostu i rozwoju; wzrost powoduje wyjawienie usposobienia; owo wyjawienie czy też odsłanianie sprawia, że widoczne stają się zdolności; ukazanie się zdolności sprawia, że relatywne prawdy stają się oczywistymi; to z kolei sprawia, że ukazują się hafty Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, a wszechświat staje się przesłaniem Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. To poprzez tajemnicę owej próby i tajemnicę odpowiedzialności człowieka podobna diamentom istota wzniosłych dusz zostaje oczyszczona z czarnej jak węgiel materii dusz niegodziwych, a jedne zostają oddzielone od drugich.

Zatem skoro Przedwieczny i Wszechmądry zechciał, by świat przyjął właśnie taki kształt, a to przez wzgląd na tajemnice podobne tym, które wymieniliśmy, a także dla innych przykładów mądrości, których jeszcze nie poznaliśmy, zechciał On również tego, by świat podlegał zmianom i przemianom przez wzgląd na owe przykłady mądrości. Wymieszał On przeciwieństwa i ustawił je twarzą w twarz. Łącząc szkodę z korzyścią, zawierając zło w tym, co dobre, przeplatając szpetotę z pięknem ugniótł je razem, jak ugniata się ciasto, oraz uczynił wszechświat podlegającym prawu zmiany i mutacji, zasadzie przemiany i doskonałości.

Nadejdzie dzień, kiedy miejsce owego zgromadzenia i egzaminu zostanie zamknięte, czas próby dobiegnie końca, Najpiękniejsze Imiona Boga wypełnią swe zarządzenia, pióro Bożego zarządzenia ukończy spisywanie swych przesłań, moc Boga ukończy wyszywanie haftów jej kunsztu, byty wypełnią swe obowiązki, stworzenia

— 668 —

zakończą swą służbę, każda rzecz wyrazi swoje znaczenie, ten świat wyda sadzonki życia ostatecznego, ziemia ukaże wszystkie cuda mocy Wszechmocnego Stwórcy i wszystkie cuda Jego kunsztu, a ów przemijający świat zostanie przywiązany do sznura czasu, tworzącego żywe obrazy i panoramy wieczności.

Jako że wieczna mądrość i przedwieczna łaskawość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, wymagają istnienia prawd takich, jak efekty próby i egzaminu, wymagają istnienia prawd przejawów Najpiękniejszych Imion Boga, wymagają istnienia prawd przesłań pióra Bożego zarządzenia, wymagają istnienia pierwowzorów podobnych próbkom haftów Bożego kunsztu, wymagają tego, by istniały cele obowiązków wszystkich istot i korzyści, jakie wynikają z owych obowiązków, wymagają tego, by zostały wyrażone prawdy znaczeń księgi wszechświata, wymagają wykiełkowania ziaren wrodzonego usposobienia, wymagają Sądu Ostatecznego i ukazania wziętych z tego świata, podobnych próbkom panoram, rozdarcia zasłony pozornych przyczyn oraz tego, by każda rzecz poddała się bezpośrednio Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała...; skoro przedwieczna mądrość i łaskawość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, wymagają owych prawd, wymagają również oczyszczenia owych przeciwieństw, tego, by świat został wybawiony od zmian, przemijania, przemian i zagłady, a także tego, by zostały rozdzielone przyczyny zmiany i kwestie będące powodem konfliktu, zatem z całą pewnością doprowadzą one do Zmartwychwstania i oczyszczą owe przeciwieństwa, by uzyskać takie rezultaty.

Zatem w rezultacie owego oczyszczenia Piekło przybierze swój wieczny i straszliwy kształt, zaś jego więźniowie będą tymi, w których przejawi się groźba słów:

﴿ وَامْتَازُوا الْيَوْمَ اَيُّهَا الْمُجْرِمُونَ ﴾

[22]

podczas gdy Raj przybierze swój wieczny i majestatyczny kształt, zaś w ludziach i towarzyszach Raju przejawi się przesłanie słów:

﴿ سَلَامٌ عَلَيْكُمْ طِبْتُمْ فَادْخُلُوهَا خَالِد۪ينَ ﴾

[23]

Jak zostało to udowodnione w Drugim Pytaniu Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego Ósmego, Przedwieczny i Wszechmądry poprzez Swą doskonałą moc nada mieszkańcom owych dwóch domów wieczne i trwałe ciała, które nie będą podlegały rozkładowi, zmianom, starości ani obumieraniu, jako że nie będzie istniała żadna przyczyna zmian, które są przyczyną obumierania.

— 669 —

Kwestia Czwarta,

która jest możliwa i zaiste się wydarzy

Zaiste, świat po swej śmierci zostanie wskrzeszony jako świat życia ostatecznego. Po tym, jak świat zostanie zniszczony, Ten, Który go stworzył, odbuduje go w lepszym kształcie i przekształci go w jeden z dworów życia ostatecznego. Jak dowodem tego jest przede wszystkim zgodność wszystkich wersetów Świętego Koranu, zawierających tysiące racjonalnych dowodów, jak również zgodność wszystkich Pism Objawionych, tak na owo wydarzenie jasno wskazują atrybuty Tego, Któremu należy się wszelka chwała, związane z jego mocą, jak również te, które związane są z Jego pięknem, a także wszystkie Jego Najpiękniejsze Imiona. Tak samo we wszystkich Jego niebiańskich zarządzeniach, które zesłał On Swoim prorokom, obiecał On, że stworzy Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie, a skoro obiecał, z całą pewnością sprawi, że tak się stanie. Możesz sięgnąć do Ósmej Prawdy Słowa Dziesiątego, która dotyczy owej kwestii.

Ponadto jak Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprzez siłę tysiąca swoich cudów przekazał wieści o Zmartwychwstaniu, jak przekazali je - zgodni w tym, iż rzeczywiście ono nastąpi - wszyscy prorocy, posłańcy, święci mężowie (ar. ałlija) i ludzie sprawiedliwi, tak mówi o tym wszechświat wraz ze wszystkimi jego znakami stworzenia.

W skrócie: Słowo Dziesiąte wraz z jego wszystkimi Prawdami, a także Słowo Dwudzieste Ósme ze wszystkimi dowodami jego Stacji Drugiej, ukazały - z pewnością równą pewności tego, że słońce wschodzi o poranku po tym, jak zaszło poprzedniego wieczoru - że po zachodzie życia tego świata słońce prawdy ukaże się raz jeszcze w kształcie życia ostatecznego.

Zatem - dzięki pomocy Najpiękniejszego Imienia "Wszechmądry" i korzyści, jakie wyciągnęliśmy z blasków Koranu - nasze objaśnienia, które przyjęły kształt czterech Zasadniczych Punktów, miały na celu przygotowanie serca do przyjęcia prawdy, duszy do poddania się, a także przekonanie rozsądku. Kim jednakże jesteśmy, byśmy mieli wypowiadać się w tak doniosłej kwestii? Co mówi Ten, do Którego prawdziwie należy ten świat, Stwórca wszechświata i Pan wszystkich jego istot? Powinniśmy Go posłuchać. Czyż jest ktoś, kto ośmieli się wtrącać i naprzykrzać, kiedy przemawia Ten, do Którego należy królestwo?

— 670 —

Musimy posłuchać przedwiecznej rozprawy Wszechmądrego Stwórcy, którą wygłosił, kierując ją do wszystkich szeregów tych, którzy w każdym kolejnym stuleciu wypełniają meczet tego świata i miejsce pobierania nauk, jakim jest ziemia, poprzez tysiące zarządzeń, które sprawiają, że ziemia drży, takich jak:

﴿ اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا ٭ وَاَخْرَجَتِ الْاَرْضُ اَثْقَالَهَا ٭ وَ قَالَ الْاِنْسَانُ مَالَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ تُحَدِّثُ اَخْبَارَهَا ٭ بِاَنَّ رَبَّكَ اَوْحٰى لَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ يَصْدُرُ النَّاسُ اَشْتَاتًا لِيُرَوْا اَعْمَالَهُمْ ٭ فَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ خَيْرًا يَرَهُ ٭ وَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ شَرًّا يَرَهُ ﴾

[14]

a także poprzez zarządzenia, które wypełniają wszystkie stworzenia radością i zapałem, takie jak:

﴿ وَبَشِّرِ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ اَنَّ لَهُمْ جَنَّاتٍ تَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ كُلَّمَا رُزِقُوا مِنْهَا مِنْ ثَمَرَةٍ رِزْقًا قَالُوا هٰذَا الَّذ۪ى رُزِقْنَا مِنْ قَبْلُ وَاُتُوا بِه۪ مُتَشَابِهًا وَلَهُمْ ف۪يهَٓا اَزْوَاجٌ مُطَهَّرَةٌ وَهُمْ ف۪يهَا خَالِدُونَ ﴾

[67]

Musimy bacznie zważać na owe zarządzenia Tego, do Którego należy królestwo w całości, do Którego należą ten świat i świat, który dopiero nadejdzie, i musimy powiedzieć: "W to wierzymy i to potwierdzamy!"

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾

[6]

﴿ رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا ﴾

[50]

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ كَمَا صَلَّيْتَ عَلٰى سَيِّدِنَا اِبْرَاه۪يمَ وَ عَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا اِبْرَاه۪يمَ اِنَّكَ حَم۪يدٌ مَج۪يدٌ

[24]