List Dwunasty
Moi drodzy bracia!
Tej nocy zadaliście mi pytanie, ja zaś nie odpowiedziałem, ponieważ nie jest dozwolone prowadzenie sporów w temacie kwestii wiary, a wasza dyskusja nad nimi przekształciła się w spór. Na razie bardzo zwięźle spiszę odpowiedzi na wasze trzy pytania, w temacie których wiedliście spór. Szczegóły znajdziecie w Słowach (aptekarz zapisał, o które Słowa chodzi). Nie wspomniałem jednak o Słowie Dwudziestym Szóstym, poświęconym Bożemu zarządzeniu oraz tej zdolności człowieka, którą jest wolna wola; zajrzyjcie więc również do tego Słowa, lecz nie czytajcie go tak, jak czyta się gazetę! Powód, dla którego doradziłem aptekarzowi, by przestudiował właśnie te Słowa, jest następujący: wątpliwości dotyczące kwestii tego rodzaju powstają ze słabości wiary w to, co dotyczy jej filarów, zaś Słowa, które wymieniłem, udowadniają prawdziwość wszystkich filarów wiary.
PYTANIE PIERWSZE
Jaka mądrość płynie z tego, że Adam (niech będzie z nim pokój) został wygnany z Raju, zaś niektórzy spośród synów Adama, spośród rodzaju ludzkiego, zostaną zesłani do Piekła? Z jakiego powodu tak się dzieje?
Odpowiedź: Ów powód wiąże się z obowiązkami, jakie nam powierzono. Obowiązek, który nałożono na Adama, dał efekt w postaci odsłonięcia przed wszystkimi ludźmi możliwości rozwoju duchowego, a także objawienia możliwości każdego człowieka i jego wrodzonej natury, będącej zwierciadłem, w którym odbijają się wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga. Gdyby Adam pozostał w Raju, jego ranga pozostałaby równa tej, jaka jest udziałem aniołów, a możliwości
człowieka nie mogłyby zostać ujawnione. Aniołowie, których ranga nie zmienia się, są liczni, i nie ma potrzeby, by człowiek oddawał cześć Bogu w ten sam sposób, jak robią to aniołowie. Ponieważ Boża mądrość wymagała istnienia odpowiedzialności proporcjonalnej do możliwości człowieka, który mógłby przemierzyć niezliczone stopnie duchowego rozwoju, Adam został wygnany z Raju z powodu dobrze znanego grzechu, jaki popełnił - grzechu, którego wymagała jego ludzka natura, a który byłby sprzeczny z naturą aniołów. Oznacza to, że jak czystą mądrością i czystym miłosierdziem było wygnanie Adama z Raju, tak słuszne i sprawiedliwe jest to, że ludzie, którzy nie wierzą w Boga, zostaną zesłani do Piekła.
Jak nadmieniliśmy w Trzeciej Wskazówce Słowa Dziesiątego, niewierzący podczas swego krótkiego życia popełnia tylko jeden grzech, jednak ów grzech obejmuje nieskończenie liczne niegodziwości. Niewiara jest zniewagą dla całego wszechświata, zaprzeczeniem wartości wszelkich istot, odrzuceniem zaświadczenia Bożej jedności składanego przez wszystkie stworzenia, a także okazaniem pogardy dla Najpiękniejszych Imion Boga, których przejawy są widoczne w zwierciadłach, jakimi są wszelkie istoty. Zatem by zemścić się na niewierzącym za łamanie praw wszystkich stworzeń, ich Władca, Któremu należy się wszelka chwała i Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, wrzuci niewierzących do Piekła, co jest czystą słusznością i sprawiedliwością, jako że nieskończenie wielka zbrodnia wymaga istnienia nieskończenie wielkiej kary.
PYTANIE DRUGIE
Dlaczego zostały stworzone diabły? Wszechmocny Bóg stworzył Szatana i to, co złe - jaka mądrość jest w tym zawarta? Czyż stworzenie zła nie jest złem, a stworzenie tego, co szpetne - szpetotą?
Odpowiedź: Niech Bóg uchroni! Stworzenie zła nie jest złem; złem jest natomiast szerzenie zła (tur. kesb) i pragnienie wyrządzania zła. Jest tak, albowiem stworzenie zła i powołanie go do życia wskazuje na wszystkie jego konsekwencje, natomiast pożądliwe spoglądanie na zło wskazuje jedynie na jeden określony rezultat, który jest w określony sposób powiązany ze złym działaniem. Przykładowo, istnieje tysiąc konsekwencji tego, że pada deszcz, a wszystkie z nich są dobre. Jeśli z powodu niewłaściwego wykorzystania swych pragnień pewni ludzie doznali szkód z powodu deszczu, nie mogą powiedzieć, że stworzenie deszczu nie jest miłosierdziem ani też, że stworzenie deszczu jest złem. Jest w nim zawarte zło jedynie dla nich, a to z powodu ich błędnych wyborów i niewłaściwych skłonności. Liczne korzyści widzimy także w stworzeniu ognia, a wszystkie z efektów jego stworzenia są dobre. Jeśli jednak niektórzy ludzie ponieśli stratę
z powodu niewłaściwego wykorzystania ognia lub z powodu własnych pragnień, nie mogą powiedzieć, by stworzenie ognia było złem, ponieważ nie został on stworzony jedynie po to, by ich poparzyć. Raczej dokonali złego wyboru, wpychając ręce do ognia, kiedy przyrządzali jedzenie, co spowodowało, że ów sługa Boga (jakim jest ogień) stał się dla nich nieprzyjacielem.
W skrócie: Mniejsze zło staje się możliwe do przyjęcia, jeśli dzięki niemu (lub pomimo niego) osiągnie się większe dobro. Jeśli zrezygnujemy ze zła, które może doprowadzić nas do większego dobra, popełnimy jeszcze większe zło. Na przykład z wysyłaniem żołnierzy, by walczyli na drodze Boga (ar. dżihad) z pewnością wiążą się pewne nieznaczne szkody natury cielesnej i materialnej, jednak dżihad prowadzi do większego dobra, ponieważ w jego wyniku kraje islamu mogą zostać ocalone przed podbiciem ich przez niewiernych. Jeśli z powodu owego mniejszego zła porzucilibyśmy drogę dżihadu, utracilibyśmy większe dobro, a po nim przyszłoby większe zło - co z pewnością byłoby całkowitym złem. A oto inny przykład: amputowanie palca zakażonego przez gangrenę, który musi zostać amputowany, jest dobre i słuszne (choć pozornie wydaje się złem), ponieważ jeśli taki palec nie zostanie odcięty, człowiek straci całą rękę, co z pewnością będzie złem większym od utraty jednego palca.
Zatem stworzenie i powołanie do istnienia krzywd, zła, przyczyn udręki, szatanów i rzeczy szkodliwych nie jest złem, ponieważ wszystkie owe rzeczy zostały stworzone dla wielu ważnych rezultatów, jakie przynoszą. Na przykład, szatani nie zostali stworzeni po to, by bezustannie kusili aniołów, zatem poziom, na jakim znajdują się aniołowie, jest stały. Podobnie, szatani nie zostali stworzeni po to, by bezustannie kusić zwierzęta, zatem poziom właściwy zwierzętom również jest stały. Jednakże w ludzkim świecie stopnie zarówno postępu, jak i upadku, są niezliczone. Człowiek na drodze rozwoju duchowego może przebyć nieskończenie wielkie odległości - od poziomu nędzników takich, jak Nimrod czy Faraon aż do poziomu prawdomównych świętych mężów i proroków.
Zatem właśnie z powodu stworzenia szatanów, tajemnicy ukrytej w odpowiedzialności człowieka za jego uczynki i wybory oraz posyłania proroków, przed ludźmi została otwarta droga, wiodąca na miejsce próby, testu, dokładania starań i współzawodnictwa, by niegodziwe dusze, czarne jak węgiel, mogły zostać odróżnione i oddzielone od dusz wzniosłych, podobnych diamentom. Gdyby nie istniało dokładanie starań i współzawodnictwo, wszyscy w kopalni ludzkości - i ci, którzy przypominają węgiel, i ci, którzy przypominają diamenty
- pozostaliby równi. Dusza Abu Bakra As-Siddiqa, najwyższego z wyniesionych, pozostałaby na tym samym poziomie, co dusza Abu Dżahla, najniższego z poniżonych. Oznacza to, że ponieważ stworzenie szatanów i zła wskazuje na rozległe skutki natury ogólnej, nie może być złem ani szpetotą. Zło, które powstaje z niewłaściwego postępowania i poszczególnych ludzkich przyczyn, przynależy do dobrowolnych uczynków człowieka, nie zaś do Bożego aktu stworzenia.
Jeśli zapytacie: " Większa część ludzi stała się niewierzącymi z powodu istnienia i działań Szatana. Pomimo zsyłania proroków popadli oni w niewiarę, która przyczynia im jedynie szkód. Jeśli - zgodnie z zasadą, która mówi, że głos decydujący należy do większości - większość w rezultacie pewnego działania doznaje krzywd i cierpi zło, zatem stworzenie zła jest złem, a nawet można powiedzieć, że zesłanie proroków nie było miłosierdziem. Czyż tak nie jest?",
Odpowiemy: Ilość nie ma znaczenia wobec jakości, zaś prawdziwa większość związana jest z lepszą jakością. Jeśli na przykład palma daktylowa ma setkę nasion, które jednak nie zostaną zasadzone w ziemi i nie będą podlewane, zatem nie zajdzie odpowiednia reakcja chemiczna i nie dojdzie do walki o życie, owa setka nasion będzie warta dosłownie tyle, co nic. Jeśli jednak zostaną zasadzone i podlewane, jeśli będą walczyć o życie, a później osiemdziesiąt z owej setki nasion zgnije, ponieważ zasadzono je w niewłaściwy sposób, lecz dwadzieścia stanie się drzewami przynoszącymi owoce, to czyż będziecie mogli powiedzieć, że nawadnianie wszystkich było złem, ponieważ większość nasion zgniła? Z pewnością nie będziecie mogli tak powiedzieć, ponieważ owe dwadzieścia nasion stanie się dwudziestoma tysiącami. Człowiek, który stracił osiemdziesiąt nasion, a zyskał dwadzieścia tysięcy, nie poniósł żadnej straty, zatem nie można postrzegać tego jako zła.
A oto inny przykład: pawica znosi setkę jaj, wartą pięćset kuruszów. Jeśli samica wysiaduje sto jaj, z których osiemdziesiąt zmarnieje, zaś z dwudziestu wyklują się pawie, czyż można powiedzieć, że strata była wielka, a całe zdarzenie było złem; czy złym było pozwolenie nieuważnej pawicy na wysiadywanie jaj i czy zdarzyło się zło? Nie, nie było tak, lecz to, co się stało, było dobrem, jako że pawia rodzina straciła osiemdziesiąt jaj wartych czterysta kuruszów, lecz jako zysk wydała dwadzieścia pawi, wartych osiemdziesiąt lir.
Zatem poprzez posyłanie proroków i tajemnicę odpowiedzialności człowieka, poprzez dokładanie starań na drodze prawdy i walkę z szatanami,
ludzkość zyskała setki tysięcy proroków, miliony świętych, tysiące milionów uczonych o czystych duszach, którzy są podobni słońcom, księżycom i gwiazdom świata ludzkości, w zamian tracąc niewiernych i hipokrytów, którzy są złośliwymi bestiami, licznymi, lecz pozbawionymi znaczenia co do ich wartości.
PYTANIE TRZECIE
Wszechmocny Bóg zsyła nieszczęścia i przyczynia ludziom mąk oraz boleści. Czy nie jest to niesprawiedliwością - zwłaszcza wobec niewinnych, a nawet wobec zwierząt?
Odpowiedź: Niech Bóg uchroni, niech uchroni Ten, Który nie zależy od żadnego ze Swoich stworzeń! Bóg zarządza wszystkim, co do Niego należy, tak jak On tego zechce. Co więcej, wyobraźcie sobie, że zdolny rzemieślnik uczynił was modelami w zamian za określone wynagrodzenie i przyodział was w przyozdobione klejnotami szaty, które udrapował z całym swoim kunsztem. By ukazać cały swój kunszt i całą zdolność, skraca owe szaty i wydłuża je, mierzy i przycina, każe wam siadać i wstawać. Czyż moglibyście rzec: "Uczyniłeś ową szatę, która mnie upiększa, brzydką. Przyczyniasz mi kłopotów, każąc mi siadać i wstawać"? Z całą pewnością nie moglibyście tak powiedzieć, a gdybyście jednak tak rzekli, okazalibyście się szaleńcami!
Dokładnie w ten sam sposób Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, odział was w kunsztownie wykonany kształt waszego jestestwa, ozdobiony klejnotami takich darów, jak oczy, uszy czy język. By ukazać hafty wykonane przez rozmaite spośród Jego Najpiękniejszych Imion, by lepiej ukazać istotę życia i przejawy owych Imion, sprawia, że chorujecie, zsyła na was cierpienia, czyni was głodnymi, by następnie was nasycić, czyni was spragnionymi, powoduje, że obracacie się między różnymi stanami podobnymi tym, które wymieniłem, przechodząc przez nie. Jak wskazuje na to powyższe porównanie, jeśli zapytacie: "Dlaczego nakładasz na mnie te nieszczęścia?", uciszy was setka przykładów mądrości Boga. W każdym przypadku cisza, spoczynek, bezczynność, monotonia i zatrzymanie ruchu są formą niebytu i przynoszą szkodę, podczas gdy ruch i zmiana są istnieniem i dobrem. Życie staje się doskonałe dzięki ruchowi, zaś rozwija się dzięki boleści, zmienia się na rozmaite sposoby poprzez przejawy Najpiękniejszych Imion Boga, oczyszcza się i nabiera siły, ujawnia się i rozprzestrzenia, staje się ruchomym piórem, które zapisuje wyznaczony dla życia kurs i bieg wydarzeń, spełnia swoje obowiązki i nabiera prawa do otrzymania nagrody w życiu ostatecznym.
Tak można streścić odpowiedzi na trzy pytania, w temacie których wiedliście spór. Bardziej szczegółowe wyjaśnienia możecie znaleźć w trzydziestu trzech Słowach.
Mój drogi bracie!
Odczytaj ten list aptekarzowi i każdemu, kto słyszał ten spór, jeśli tylko uznasz to za właściwe. Przekaż moje pozdrowienia aptekarzowi, mojemu nowemu uczniowi, a także powiedz mu, co następuje:
Nie jest dozwolone, by w zgromadzeniu wieść gorący spór na temat subtelnych kwestii wiary podobnych tym, które wymieniłem. Jeśli spór wymknie się spod kontroli, to, co było panaceum, stanie się trucizną. Takie postępowanie przynosi szkodę zarówno tym, którzy mówią, jak i tym, którzy jedynie słuchają. Jest dozwolone dyskutowanie nad podobnymi kwestiami w sposób powściągliwy i słuszny; jest dozwolona wymiana myśli i koncepcji. Powiedz mu, że jeśli przytrafiają mu się wątpliwości dotyczące kwestii takiego rodzaju, zaś nie może znaleźć odpowiedzi w Słowach, niech napisze do mnie. Powiedz mu również, że zgodnie z tym, co przyszło mi na myśl, jego sen o zmarłym ojcu może mieć następujące znaczenie: Ponieważ jego nieżyjący ojciec był doktorem, być może pomógł pewnym ludziom, którzy byli bliscy Bogu, zaś w chwili jego śmierci ten, kto był mu najbliższy, to jest jego syn, ujrzał wdzięczne doktorowi dusze owych błogosławionych ludzi, które przybrały kształt ptaków. Przyszło mi na myśl, że owe dusze świętych przybyły, by się z nim spotkać, by przyjąć go z zadowoleniem, co byłoby wstawiennictwem za jego duszę.
Przesyłam pozdrowienia wszystkim przyjaciołom, którzy byli tu obecni owej nocy, a także modlę się za nich.