Listy
— 15 —

List Drugi

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

(Ten List jest częścią listu napisanego przez Nauczyciela w odpowiedzi na podarunek, jaki otrzymał od dobrze znanego, wspomnianego we wcześniejszej części listu ucznia).

...Po trzecie: Przysłałeś mi prezent i chcesz w ten sposób złamać moją nadzwyczaj ważną zasadę! Tym razem nie zamierzam powiedzieć: "Nie przyjmę prezentu od ciebie tak samo, jak nie przyjmuję prezentów od mego brata Abdulmecida i od mego bratanka Abdurrahmana", ponieważ jesteś bardziej światły od nich i bliższy mi duchowo, a podarunku od nich nie mogę odrzucić, nawet jeśli nie przyjmuję prezentów od nikogo innego. Jednak jeśli już o tym mowa, powiem ci, dlaczego przyjąłem taką zasadę. Oto, jak sprawy się mają:

Stary Said nigdy nie przyjmował żadnych przysług, woląc śmierć od stania się dłużnikiem ludzi. Nigdy nie złamał tej zasady, choć cierpiał biedę i wielkie trudności. Wasz nieszczęśliwy brat odziedziczył tę cechę starego Saida, przy czym nie jest to ani asceza, ani sztuczne samopoświęcenie. Istnieją cztery (lub pięć) ważne powody takiego postępowania:

— 16 —

Powód pierwszy: Ludzie zbłądzenia oskarżają uczonych w religii o to, że poprzez swoje nauki zdobywają oni korzyści dla siebie. Atakują ich niesprawiedliwie, mówiąc: "Wykorzystują wiedzę i religię, by zdobyć środki do życia", tymczasem w praktyce wykazano, że takie oskarżenie jest fałszem.

Powód drugi: Mamy obowiązek naśladowania proroków w szerzeniu prawdy. WKoranie ci, którzy tak czynili, mówią: اِنْ اَجْرِىَ اِلَّا عَلَى اللّٰهِ ukazując, że są niezależni. W odniesieniu do tej kwestii najbardziej znaczący jest werset z sury Ja, Sin:

﴿ اِتَّبِعُوا مَنْ لَا يَسْئَلُكُمْ اَجْرًا وَهُمْ مُهْتَدُونَ ﴾

Powód trzeci: Jak wyjaśniliśmy to w Słowie Pierwszym, powinniśmy dawać w Imię Boga i brać w Imię Boga, tymczasem albo niemal każdy z obdarowujących nie dba o to i daje jedynie we własnym imieniu, co powoduje, że obdarowany czuje się zobowiązany, albo też nie dba o to ten, kto coś otrzymuje, składając podziękowania należne Temu, Który jako Jedyny prawdziwie daje zaopatrzenie, pozornym przyczynom, a także wychwalając owe pozorne przyczyny, przez co pozostaje w błędzie.

Powód czwarty: Całkowite zdanie się na Boga, zadowolenie z tego, co się posiada, i oszczędność są skarbem i majątkiem tak wielkim, że nie powinno się zamieniać ich na cokolwiek innego. Nie chcę przyjmować żadnych rzeczy od innych ludzi, a równocześnie zatrzaskiwać przed sobą drzwi do owego niewyczerpanego skarbca. Składam nieskończone podziękowania Temu, Któremu należy się wszelka chwała i Który jako Jedyny daje zaopatrzenie za to, że od mojego dzieciństwa nie zmusił mnie do bycia dłużnikiem innych ludzi i za to, że uchronił mnie od cierpień takiego poniżenia. Polegając całkowicie na Jego szczodrości, przez Jego miłosierdzie błagam Go o to, bym mógł pozostać wiernym owej zasadzie przez resztę mego życia.

Powód piąty: Wskutek wielu znaków i doświadczeń, jakie przydarzyły mi się w ciągu ostatniego roku lub dwóch lat, nabrałem silnego przekonania o tym, że nie jest mi dozwolone przyjmowanie dóbr od innych ludzi, a szczególnie darów ludzi bogatych i osób urzędowych. Niektóre rzeczy powodują, że źle się czuję - takimi zostały uczynione, zatem nie mogę ich jeść. Czasami przybierają formę, która wręcz mnie drażni. Musi być to

— 17 —

pewnego rodzaju rozkaz, bym nie przyjmował żadnych dóbr od innych, zakaz ich przyjmowania. Co więcej, czuję potrzebę samotności i nie mogę przez cały czas przyjmować wszystkich, którzy chcą się ze mną zobaczyć, tymczasem przyjmowanie darów innych ludzi wymagałoby zastanowienia się nad ich odczuciami i przyjmowania ich wizyt wtedy, kiedy tego nie chcę. Odkryłem, że bardziej przyjemne jest zjedzenie małego kawałka suchego chleba i noszenie ubrania połatanego w stu miejscach, jeśli dzięki temu mam uratować się przed czołobitnością i sztucznością. Nie czułbym się dobrze, jedząc najlepszego rodzaju baklavę i nosząc najlepsze ubrania pochodzące z rąk innych ludzi, gdybym równocześnie był zmuszony do zastanawiania się nad ich odczuciami.

Powód szósty: Najważniejszym powodem dla bycia samowystarczalnym jest ten, o którym Ibn Hadżar, najbardziej wiarygodny spośród uczonych naszej szkoły prawnej, powiedział: «Jeśli sam nie jesteś człowiekiem sprawiedliwym, zabronione jest przyjmowanie tego, co zostało ofiarowane dla ludzi sprawiedliwych».

Mimo ich żądzy i ambicji, ludzie naszych czasów wydają wielkie sumy na najdrobniejsze nawet podarunki. Wyobrażają sobie, że nieszczęsny grzesznik, taki jak ja, jest człowiekiem sprawiedliwym lub nawet świętym, i dają mu bochenek chleba. Jeśli - niech Bóg uchroni! - uważałbym się za człowieka prawego, byłoby to oznaką dumy i wskazywałoby na brak prawości, zaś jeśli nie uważam się za człowieka prawego, nie jest mi dozwolone przyjmowanie tych dóbr. Ponadto przyjmowanie jałmużny i podarków w zamian za działania odnoszące się do życia ostatecznego oznaczałoby spożycie owoców życia wiecznego w ich nietrwałej formie, jaką przyjmują na tym świecie.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

Said Nursi
***