Błyskawice
— 407 —

Błysk Trzydziesty

LISTU TRZYDZIESTEGO PIERWSZEGO

Owoc więzienia w Eskisehir, składający się z «Sześciu Punktów».

(Tak jak traktat Meyve Risalesi - Owoc wiary - był najważniejszą lekcją wyniesioną ze Szkoły Proroka Józefa w Denizli, a traktat El-Huccetu'z-Zehra - Olśniewający dowód - był najbardziej wartościową lekcją wyniesioną ze Szkoły Proroka Józefa w Afyon, tak samo niniejszy Błysk Trzydziesty, który objaśnia sześć punktów związanych z sześcioma spośród Najpiękniejszych Imion Boga, na których opiera się Najwspanialsze z Jego Imion, był skuteczną i wielce doniosłą lekcją Szkoły Proroka Józefa w Eskisehir.

Nie każdy natychmiast pojmie i należycie oceni głębokie i rozległe kwestie zawarte we fragmentach dotyczących Imion "Żyjący" i "Samoistny", lecz ci, którzy nie będą mogli w pełni pojąć tych fragmentów, nie pozostaną bez udziału w płynących z nich korzyściach).

Punkt Pierwszy

Imię Boże "Przenajświętszy"
(Niniejszy Punkt dotyczy jednego aspektu Imienia "Przenajświętszy". Właściwym jest, by stał się dopiskiem do Dopisku do Słowa Trzydziestego).
﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ وَالْاَرْضَ فَرَشْنَاهَا فَنِعْمَ الْمَاهِدُونَ ﴾

Jeden z przejawów Najpiękniejszego Imienia Boga "Przenajświętszy", które z kolei jest jednym ze znaczeń powyższego wersetu i jednym z sześciu świateł zawartych w Najwspanialszym Imieniu Boga, stał się dla mnie jasny w więzieniu Eskisehir podczas miesiąca sza'ban. Ukazał on z całkowitą jasnością zarówno istnienie Boga, jak i Jego jedność. Ujrzałem, co następuje:

— 408 —

Wszechświat jest olbrzymią, stale pracującą fabryką, a kula ziemska - zajazdem i pensjonatem, który stale zapełnia się i opróżnia. Fabryki, zajazdy i pensjonaty zwykle stają się zanieczyszczone i zbrukane brudem, gruzem, śmieciami i nieczystościami, jakie zbierają się we wszystkich ich częściach. Nie można by było w nich przebywać, gdyby ktoś nie dbał o nie, nie czyścił ich i nie zamiatał; ludzie są przytłoczeni przez brud. Jednakże fabryka wszechświata i pensjonat Ziemi są całkowicie czyste i nieskalane, bez zanieczyszczeń, nieskażone i świeże; wszystko ma swoje uzasadnienie; nie ma żadnej rzeczy, która nie przynosiłaby pożytku; nie można znaleźć w nich nawet odrobiny brudu, a nawet jeśli taka się znajdzie, natychmiast zostaje umieszczona w maszynie, która przekształca brud i oczyszcza go.

Oznacza to, że Ten, Który dba o tę fabrykę, robi to bardzo dobrze. Jej właściciel jest Tym, Który zamiata i czyści wielką fabrykę i obszerny pałac, jakby były one małymi pokojami. Biorąc pod uwagę wielkość owej fabryki widzimy, że spośród jej nieczystości i gruzu nie pozostaje ani żaden brud, ani śmiecie. Zaiste, czystość i porządek panujące w naszej fabryce są nadzwyczajne.

Gdyby ktoś przez miesiąc nie mył się i nie sprzątał swojego małego pokoju, zarówno jego ciało, jak i ów pokój byłyby nadzwyczaj uwalane i brudne. Oznacza to, że czystość i jasność panujące w pałacu tego świata są skutkiem stałego, mądrego i skrzętnego sprzątania. Gdyby nie były efektem owego czyszczenia, zamiatania i uważnej pielęgnacji, w ciągu roku wszystkie spośród stu tysięcy gatunków zwierząt podusiłyby się na powierzchni ziemi.

Gruzy planet, księżyców i gwiazd (w których przejawia się życie i śmierć) w przestrzeni kosmicznej i w niebiosach zmiażdżyłyby nie tylko głowy nasze i innych zwierząt, lecz również głowę naszego świata i samej Ziemi. Na nasze głowy spadłby deszcz skał wielkich jak góry, które wygnałyby nas z naszej ojczyzny, jaką jest ten świat. Jednakże, jeśli nawet przez długi czas, jaki przeminął, kilka meteorytów (będących wynikiem zniszczenia i odbudowy, zachodzących w owych wysokich światach) spadło na Ziemię jako ostrzeżenie, nie rozbiły one ani jednej głowy.

Co więcej, zwłoki zwierząt spośród stu tysięcy gatunków i gruz, którym są resztki dwustu tysięcy gatunków roślin, jakie każdego roku zalegają oblicze ziemi, będąc wynikiem zmienności i walki życia ze śmiercią, całkowicie zanieczyściłyby ląd i morze, aż świadome istoty, zamiast umiłować oblicze ziemi i zachwycać się nim, poczułyby niesmak i odrazę do tak wielkiej szpetoty, uciekając w śmierć i w niebyt.

— 409 —

Jak ptak z łatwością czyści swoje skrzydła, zapisując tym samym karty swej księgi, tak samo skrzydła samolotu, jakim jest Ziemia, skrzydła ptaków, jakimi są ciała niebieskie, a także karty księgi wszechświata, są czyszczone i czynione pięknymi, aż ludzie, którzy nie zastanawiają się nad nieskończonym pięknem życia ostatecznego i myślenia, jakie daje wiara, zaczynają miłować czystość i piękno tego świata, oddając mu cześć.

Oznacza to, że pałac tego świata i fabryka wszechświata ukazują najwspanialszy przejaw Imienia Boga "Przenajświętszy". W wyniku tego przejawu rozkazu przystąpienia do owego świętego czyszczenia świata słuchają nie tylko drapieżne stworzenia mórz i orły nad lądem, lecz również inni sprzątający urzędnicy, jak zbierające zwłoki martwych stworzeń robaki czy mrówki. Jak białe i czerwone ciałka krwi płynącej w ciele słuchają owych świętych rozkazów, czyszcząc komórki ciała, tak oddychanie oczyszcza krew.

Jak powieki posłuszne są rozkazowi, który nakazuje im czyszczenie oczu, jak muchy szczotkują swoje skrzydła, tak słuchają owego rozkazu atmosfera i chmury. Powietrze wieje ponad cząsteczkami brudu i kurzu, jakie osadziły się na powierzchni ziemi, i oczyszcza ją. Gąbki chmur skrapiają wodą ogród ziemi, zwilżając kurz i brud. Następnie, aby niebo nie uległo zabrudzeniu, powietrze szybko zbiera śmiecie z powierzchni ziemi, a następnie zabiera je i ukrywa, zgodnie z doskonałym porządkiem, ukazując piękną twarz i oko nieba zamiecionymi i wypolerowanymi, skrzącymi się i lśniącymi.

Gwiazdy, pierwiastki, minerały i rośliny posłuszne są rozkazowi sprzątania; słuchają go wszystkie cząsteczki i atomy, poświęcając uwagę czystości wśród zadziwiających wstrząsów ich zmian i transformacji. W żadnym miejscu nie gromadzą się na próżno ani nie wchodzą sobie w drogę, a jeśli ulegną zabrudzeniu, szybko są oczyszczane. Są poruszane ręką Bożej mądrości, by mogły osiągnąć najwyższą czystość, schludność i blask, by nabrały najpiękniejszego, najczystszego i najbardziej misternego kształtu.

Zatem owa pojedyncza czynność i pojedyncza prawda, jaką jest czyszczenie świata, jest najwspanialszym przejawem Najwspanialszego Imienia Bożego, Imienia "Przenajświętszy", które ukazuje się w najwyższej możliwej sferze, to jest poprzez wszechświat, bezpośrednio i z jasnością równej jasności słońca ukazując zarówno krótko-, jak dalekowzrocznym oczom istnienie Boga i Jego jedność wraz z Jego Najpiękniejszymi Imionami.

— 410 —

W wielu częściach Traktatów Światła ustaliliśmy poprzez rozstrzygające dowody, że jak porządek i czynność porządkowania są przejawami Najpiękniejszych Imion Boga "Światły" i "Wszechmądry", jak wyważanie i równowaga są przejawami Imion "Sprawiedliwość" i "Sprawiedliwy", jak upiększanie i szczodrość są przejawami Imion "Najpiękniejszy" i "Szczodry", jak utrzymywanie przy życiu wszelkiej rzeczy i zsyłanie darów są przejawami Imion "Pan" i "Najbardziej Litościwy", tak każde z owych zjawisk i każda z tych czynności jest oddzielną prawdą, a wszystkie ukazują konieczność istnienia i jedności Jedynego. W dokładnie ten sam sposób czynność oczyszczania i czynienia rzeczy czystymi, która jest przejawem i ekspozycją Imienia Bożego "Przenajświętszy", ukazuje z jasnością równej jasności słońca istnienie Tego, Którego istnienie jest koniecznością, ukazuje z jasnością równej jasności dnia Jego jedność.

Jak wyżej wspomniane mądre działania porządkowania wszelkich rzeczy, wyważania ich, upiększania i czynienia czystymi wskazują na Jednego, Czyniącego, ponieważ wszystkie należą do sfery tego, co najwyższe, tak samo większość Najpiękniejszych Imion Boga - zaiste, tysiąc i jedno Jego Imię! - ma najwspanialsze przejawy w sferze tego, co najwyższe, zaś działania wynikające z tych przejawów wskazują na Jedynego, Niezrównanego, Który nie ma podobnego Sobie, z jasnością i stanowczością równą rozległości owych działań.

Oczywiste prawdy i pojedyncze działania, które rozświetlają oblicze wszechświata i wywołują na nim uśmiech; prawdy takie, jak powszechna mądrość, która jest przyczyną tego, że w każdej rzeczy przejawia się prawo i porządek, jak obejmująca każdą rzecz hojność, która upiększa wszystkie rzeczy i powoduje, że się uśmiechają, jak obejmujące każdą rzecz miłosierdzie, które czyni wszystkie rzeczy zadowolonymi i szczęśliwymi, jak powszechne zapewnianie zaopatrzenia, które żywi każdą rzecz i każdej daje przyjemność, jak życie i dawanie życia, które powoduje, że wszelkie rzeczy są z korzyścią dla nich powiązane ze sobą nawzajem, a do pewnego stopnia należą do siebie nawzajem - tak, owe oczywiste prawdy i działania wskazują (z jasnością równą tej, z jaką światło wskazuje na istnienie słońca) na Jedynego, Wszechmądrego, Szczodrego, Tego, Którego litość obejmuje każdą rzecz, na Pana wszechrzeczy, na Jedynego, Wiecznie Żyjącego, Który daje życie.

Jeśli setek tak rozległych czynności, z których każda jest jasnym dowodem jedności Boga, nie przypiszemy Jedynemu, Który nie ma

— 411 —

podobnego Sobie, każda konieczność stanie się niemożliwością nie pod jednym względem, lecz pod setkami względów. Dla przykładu - nie mówmy już o tak oczywistych prawdach i dowodach jedności Boga, jakimi są mądrość, opatrzność, miłosierdzie, powoływanie do życia i utrzymywanie przy życiu - jeśli już tylko dzieła oczyszczania wszelkich rzeczy nie przypiszemy Stwórcy wszechświata, wówczas to, o czym powiemy poniżej, staje się koniecznością, wedle sposobu myślenia ludzi zbłądzenia i niewiary:

Albo wszystkie stworzenia związane z oczyszczaniem - od cząsteczek i much do pierwiastków i gwiazd - musiałyby posiadać zdolność, która umożliwiłaby im poznanie i rozważenie zasad upiększenia, zrównoważenia i oczyszczenia wszechświata, a także postępowanie zgodne z tymi zasadami, albo każde ze stworzeń musiałoby posiadać święte atrybuty Stwórcy wszechświata, albo też każde z nich musiałoby być obecne na dotyczącej całego wszechświata naradzie, by mogło ustalać równowagę w upiększaniu i oczyszczaniu wszechświata, w jego przybliżaniu się i oddalaniu, zaś w owej naradzie musiałyby wziąć udział niezliczone cząsteczki, muchy i gwiazdy. I tak dalej; musiałyby wydarzyć się setki absurdalnych, niedorzecznych i godnych sofistów niemożliwości podobnych tym, które wymieniliśmy, by mogły zajść powszechne, ogarniające każdą rzecz, wyniosłe upiększenie i oczyszczenie, które można dostrzec i zaobserwować wszędzie, ponieważ zachodzą one w każdym możliwym miejscu. Jest to nie tylko niemożliwe, jest to niemożliwe po sto tysięcy razy!

Jeśli światło dnia i istniejące w wyobraźni, miniaturowe słońce, jakie ukazuje się w lśniących rzeczach na powierzchni ziemi, nie zostaną przypisane prawdziwemu słońcu, nie zostaną nazwane przejawem słońca i odbiciem jego blasku, stanie się koniecznym, by każdy z odłamków szkła, każda z kropel wody i każdy z płatków śniegu na powierzchni ziemi, a nawet każda z cząsteczek powietrza zawierały w sobie rzeczywiste słońce, ponieważ tylko wtedy mogłoby istnieć światło.

Mądrość jest światłem; obejmujące każdą rzecz miłosierdzie jest światłem; uporządkowanie, zrównoważenie, uporządkowanie i oczyszczenie - każde z nich jest wszechobejmującym światłem: są promieniami Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem. Spójrz więc, jak zbłądzenie i niewiara wkroczyły na trzęsawisko, z którego nie istnieje żadne wyjście! Spójrz, jak idiotyczną jest ignorancja zbłądzenia! Powiedz: "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za religię islamu i za doskonałość wiary!"

— 412 —

Z całą pewnością owo wyniosłe, powszechne czyszczenie, które utrzymuje w czystości pałac wszechświata, jest przejawem Najpiękniejszego Imienia Boga "Przenajświętszy" i tym, czego wymaga to Imię. Tak, tak jak wychwalanie Boga przez wszystkie Jego stworzenia wskazuje na Imię "Przenajświętszy", tak owo Imię wymaga od nich, by się oczyszczały.

Właśnie z powodu istnienia tego świętego związku, zgodnie z hadisem: Oczyszczanie się jest częścią wiary, uważa się, że czystość jest światłem wiary. Zaś werset:

﴿ اِنَّ اللّٰهَ يُحِبُّ التَّوَّاب۪ينَ وَيُحِبُّ الْمُتَطَهِّر۪ينَ ﴾

kazuje, że oczyszczanie się jest środkiem do zdobycia miłości Boga.

— 413 —

Punkt Drugi

Imię Boże "Sprawiedliwy"
﴿ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ وَمَا نُنَزِّلُهُٓ اِلَّا بِقَدَرٍ مَعْلُومٍ ﴾

Jeden z dotyczących tego wersetu punktów i jeden z przejawów Imienia Bożego "Sprawiedliwy" (które jest Najwspanialszym Imieniem lub jednym z sześciu świateł zawartych w Najwspanialszym Imieniu, jak wspomnieliśmy o tym w Punkcie Pierwszym) ukazały mi się z oddali, kiedy przebywałem w więzieniu Eskisehir. By uczynić je bliższymi zrozumienia, powiemy, co następuje, ponownie posługując się porównaniem:

Wszechświat jest pałacem, lecz takim pałacem, wewnątrz którego zawiera się całe miasto, nieustannie doznające wstrząsów ciągłego zniszczenia i ciągłej odbudowy. Wewnątrz miasta zawiera się kraj stale wstrząsany wojną i migracjami. Wewnątrz tego kraju - świat, nieustannie obracający się między życiem a śmiercią. Jednak w pałacu, mieście, kraju i świecie panują zdumiewające wyważenie i równowaga, które w oczywisty sposób udowadniają, że wszelkie przemiany, a także przychodzenie i odchodzenie niezliczonych istot, w każdej chwili są odważane i odmierzane na szalach Jedynego, Który widzi cały wszechświat i nadzoruje go.

Gdyby było inaczej, gdyby pozorne przyczyny, które starają się zniszczyć ową równowagę i zalać wszystko inne (jak jedna ryba, która składa tysiąc jaj, jak jeden mak, wytwarzający dwadzieścia tysięcy nasion), były wolne i niczym nieskrępowane przy całej gwałtowności zmian, przy całym naporze będących niby fala powodzi pierwiastków; gdyby istnienie przypisano bezcelowemu i pozbawionemu jakiegokolwiek zamysłu przypadkowi, ślepym, bezładnym siłom i nieświadomej, ciemnej naturze, wówczas równowaga wśród istot i we wszechświecie zostałaby zniszczona z kretesem, a w ciągu jednego roku, zaiste, w ciągu jednego dnia zapanowałby chaos. Morza byłyby pełne wraków i cuchnące, pozostające w nieporządku i zamieszaniu; atmosfera zostałaby skażona trującymi gazami; zaś jeśli chodzi o ziemię, stałaby się śmietniskiem, rzeźnią i bagnem. Nasz świat zadusiłby się.

Wszystko, od komórek ciał istot żywych, przez czerwone i białe ciałka krwi, przekształcenia drobnych cząsteczek, wzajemną proporcję

— 414 —

i powiązanie między organami ciała, aż po przypływy i odpływy morza, pojawianie się i znikanie wytryskujących spod ziemi źródeł, życie i śmierć zwierząt i roślin, zniszczenie, jakie przynosi jesień, i odnowę, którą przynosi wiosna, obowiązki i ruch pierwiastków i gwiazd, aż po walkę i zderzenie śmierci z życiem, światła z ciemnością, ciepła z zimnem, jest uporządkowane i odważone w tak delikatnej równowadze i wedle tak precyzyjnej miary, że umysł ludzki nie jest w stanie dopatrzeć się jakiegokolwiek marnotrawstwa lub daremności, tak jak ludzkie nauka i filozofia dostrzegają we wszystkim - i ukazują - najdoskonalszy porządek i najpiękniejszą symetrię. Zaiste, nauka i filozofia człowieka są zarówno przejawem, jak i tłumaczem tego porządku oraz tej symetrii.

Przyjdź zatem, rozważ wyważenie i równowagę słońca i jego dwunastu planet! Czy owa równowaga nie wskazuje z jasnością równej jasności słońca na Tego, Któremu należy się wszelka chwała, na Sprawiedliwego i Wszechpotężnego?

Wskazuje na Niego zwłaszcza nasz okręt - kula ziemska, która jest jedną z planet. Podróżując po swej orbicie, w ciągu jednego roku pokonuje dystans, którego przebycie człowiekowi zajęłoby dwadzieścia cztery tysiące lat, nie rozrzuca zmagazynowanych i ułożonych na jej powierzchni rzeczy, nie potrząsa nimi ani nie zrzuca ich w próżnię mimo nadzwyczajnej prędkości, z jaką się porusza. Jeśli owa prędkość zwiększyłaby się lub zmniejszyła choćby odrobinę, mieszkańcy Ziemi zostaliby wyrzuceni do atmosfery i rozrzuceni po przestrzeni kosmicznej. Jeśli równowaga, w jakiej jest utrzymywana Ziemia, zostałaby zniszczona na jedną minutę, a nawet na jedną sekundę, zniszczeniu uległby świat. Zaiste, Ziemia zderzyłaby się z innym ciałem niebieskim i nastałby Dzień Zguby.

Wskazuje na Niego zwłaszcza litościwa równowaga narodzin, śmierci, życia i zapewnienia środków do niego, jaką widać w czterystu tysiącach gatunków roślin i zwierząt na obliczu ziemi; ukazuje ona Jedynego, Sprawiedliwego i Litościwego z taką jasnością, z jaką światło ukazuje istnienie słońca.

Wskazują na Niego zwłaszcza narządy, zdolności i zmysły każdego z przedstawicieli owych niezliczonych gatunków; owe podobne narodom gatunki powiązane są ze sobą nawzajem z wyważeniem i równowagą tak delikatnymi, że ukazują one Wszechmądrego, Sprawiedliwego i Czyniącego z jasnością równej jasności tego, co oczywiste.

Wskazują na Niego zwłaszcza komórki i naczynia krwionośne w ciałach zwierząt, ciałka krwi i cząsteczki, z których krwinki są zbudowane; pozostają one w równowadze tak precyzyjnej i misternej, że udowadnia

— 415 —

ona z całą oczywistością, iż owe naczynia krwionośne i ciałka krwi zostały ukształtowane i są zarządzane poprzez równowagę, prawo i porządek Jedynego, Sprawiedliwego i Mądrego Stwórcy, Który trzyma w Swojej dłoni cugle każdej rzeczy, Który posiada klucz do wszelkich rzeczy, Któremu żadna rzecz nie może w niczym przeszkodzić, dla Którego kierowanie wszystkimi rzeczami jest tak łatwe, jak zarządzanie jedną z nich.

Jeśli ktoś, kto nie wierzy lub uważa za nieprawdopodobne, że uczynki dżinnów i ludzi będą zważone na szalach najwyższej sprawiedliwości w Dniu Sądu Ostatecznego, uważnie odnotuje przejawy owej wszechobejmującej równowagi, którą na tym świecie może zauważyć na własne oczy, z całą pewnością nie będzie dłużej uważał tego za nieprawdopodobne.

O, rozrzutny, marnotrawiący, pozostający w błędzie, niesprawiedliwy, brudny, nieczysty, nieszczęsny człowieku! Nie postępowałeś zgodnie z zasadami oszczędności, czystości i sprawiedliwości, wedle których postępuje cały wszechświat i wszystkie jego istoty, dlatego w efekcie stałeś się obiektem ich gniewu i obrzydzenia. Na czym się oprzesz, skoro twoje grzechy i brak równowagi, twoje marnotrawstwo i nieczystość powodują gniew wszystkich istot? Tak, powszechna mądrość widoczna we wszechświecie, która jest najwspanialszym przejawem Imienia Bożego "Wszechmądry", jest przyczyną oszczędności, wyklucza rozrzutność, a nakazuje umiar. Całkowita sprawiedliwość wszechświata, wynikająca z najwspanialszego przejawu Imienia Bożego "Sprawiedliwy", zarządza równowagą wszechrzeczy i nakazuje człowiekowi, by postępował sprawiedliwie. Wspominając równowagę, w jakiej pozostaje świat, czterokrotnie, wersety sury Ar-Rahman:

﴿ وَالسَّمَٓاءَ رَفَعَهَا وَوَضَعَ الْم۪يزَانَ٭ اَلَّا تَطْغَوْا فِى الْم۪يزَانِ ٭ وَاَق۪يمُوا الْوَزْنَ بِالْقِسْطِ وَلَا تُخْسِرُوا الْم۪يزَانَ ﴾

wskazują na cztery stopnie równowagi i na cztery jej rodzaje, ukazując jej bezkres i najwyższe znaczenie we wszechświecie. Zaiste, jak w żadnej rzeczy we wszechświecie nie ma żadnego marnotrawstwa, tak nie istnieje w nim niesprawiedliwość ani brak równowagi.

Czystość i oczyszczanie, wynikające z Imienia Bożego "Przenajświętszy", czynią pięknymi wszystkie istoty we wszechświecie. Dopóki do tego procesu nie wtrąca się człowiek ze swoimi brudnymi rękoma,

— 416 —

dopóty nie istnieje prawdziwa nieczystość ani prawdziwa brzydota w jakiejkolwiek rzeczy.

Możesz zatem pojąć, jak podstawowe znaczenie dla ludzkiego życia mają zasady sprawiedliwości, umiarkowania i czystości, które są prawdami Koranu i zasadami islamu. Wiedz, jak ściśle powiązane ze wszechświatem są nakazy Koranu, rozpościerające swe solidne korzenie na wszystkie strony; wiedz, że zniszczenie owych prawd jest tak samo niemożliwe, jak zniszczenie wszechświata lub zmiana jego kształtu.

Czy jest w ogóle możliwe - mimo iż setki wszechstronnych prawd podobnych trzem jasnym światłom, jakimi są miłosierdzie Boga, Jego łaska i zachowywanie przez Niego każdej rzeczy, wymagają Zmartwychwstania i życia ostatecznego oraz czynią je koniecznością - by tak silne i obejmujące wszelką rzecz prawdy, jak miłosierdzie, łaska, sprawiedliwość, mądrość, oszczędność i czystość miały przekształcić się w nieżyczliwość, tyranię, brak mądrości, marnotrawstwo, nieczystość i bezcelowość? A tak stałoby się, gdyby nie istniało życie ostateczne i gdyby nie miało nastąpić Zmartwychwstanie.

Niech Bóg uchroni; niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! Czyż miłosierdzie i mądrość, które litościwie zachowują prawo do życia, jakie przysługuje musze, miałyby pogwałcić niezliczone prawa do życia wszystkich świadomych stworzeń, nieprzeliczone prawa nieprzeliczonych istot, jak stałoby się, gdyby nie doszło do Zmartwychwstania? A jeśli ktoś może tak powiedzieć, to czyż wspaniała władza nad każdą rzeczą, w której miłosierdziu przejawia się nieskończona delikatność i troska, czyż sprawiedliwość, mądrość i Boże panowanie, które upiększa świat nieskończoną ilością cudownych dzieł sztuki Stwórcy i Jego darów, by ukazać Jego doskonałość, by umożliwić poznanie i umiłowanie Go, zezwoliłyby na to, by nie istniało Zmartwychwstanie, co zmniejszyłoby do zera wartość wszystkich stworzeń i całą ich doskonałość, czyniąc je negującymi istnienie Boga? Niech Bóg uchroni! Absolutne piękno z pewnością nie może pozwolić na absolutną szpetotę.

Tak, człowiek, który chce zaprzeczyć istnieniu życia ostatecznego, najpierw musi zaprzeczyć istnieniu wszystkich światów ze wszystkimi ich prawdami. W przeciwnym razie świat wraz ze wszystkimi swoimi prawdami zada mu kłam stoma tysiącami języków, wykazując całą skomplikowaną naturę jego kłamstwa. Słowo Dziesiąte wykazuje przy pomocy niechybnych dowodów, że istnienie życia ostatecznego jest tak jasne i tak niewątpliwe, jak istnienie tego świata.

— 417 —

Punkt Trzeci

wspominający o trzecim spośród sześciu świateł Najwspanialszego Imienia Imię Boże "Mądry"
﴿ اُدْعُ اِلٰى سَبِيلِ رَبِّكَ بِالْحِكْمَةِ ﴾

(Jeden z przejawów Imienia Bożego "Mądry", które jest Najwspanialszym Imieniem lub jednym z sześciu świateł Najwspanialszego Imienia, a także delikatna kwestia, jaką porusza powyższy werset, ukazały mi się w miesiącu ramadan, kiedy przebywałem w więzieniu Eskisehir. Niniejszy Punkt Trzeci składa się z pięciu Kwestii, i jedynie aluzyjnie wskazuje na ów przejaw. Został on spisany w pośpiechu, a później pozostawiony w oryginalnej formie).

KWESTIA PIERWSZA

Jak wykazaliśmy w Słowie Dziesiątym, najwspanialszy przejaw Imienia Bożego "Mądry" uczynił wszechświat podobnym księdze. Na każdej stronie owej księgi spisano setki innych ksiąg; w każdym jej wersie zawarto setki stron; w każdym jej słowie są setki wersów, w każdej literze - setka słów, a każda jej kropka jest krótkim spisem treści całej księgi. Strony i wersy księgi, a nawet jej kropki ukazują Tego, Który ją napisał z jasnością równą tej, z jaką księga wszechświata zaświadcza i udowadnia istnienie jej Zapisującego w stopniu daleko większym od tego, w jakim ukazuje własne istnienie. Jeśli pojedyncza litera ukazuje swe istnienie w stopniu właściwym dla jednej litery, to istnienie Tego, Który ją zapisał, ukazuje w stopniu właściwym dla całego wersu.

Tak, jedną z kart owej wielkiej księgi jest oblicze ziemi. Patrząc na ową jedną kartę wiosną, możemy na niej zauważyć tyle ksiąg, ile jest gatunków roślin i zwierząt, spisanych jedna wewnątrz drugiej, w tym samym czasie, bez żadnego błędu i w najdoskonalszej formie.

Pojedynczym wersem na owej karcie jest ogród. Widzimy, że w tym jednym wersie zapisane zostały pięknie ułożone poematy, których jest tyle, ile jest kwiatów, drzew i zwierząt, a każdy z nich jest zapisany wewnątrz innego, bez żadnego błędu.

Jednym słowem z tego wersu jest drzewo, które otworzyło swe kwiaty i wypuściło liście, by wydać owoce. Owo jedno słowo składa się z ustępów

— 418 —

o doniosłym znaczeniu, wychwalających Mądrego, Któremu należy się wszelka chwała, tylekroć, ile jest uporządkowanych, dobrze odmierzonych, upiększonych liści, kwiatów i owoców tego drzewa. Jest tak, jakby owo drzewo - podobnie jak wszystkie inne drzewa - było doskonale ułożonym poematem, wyśpiewującym chwałę Tego, Który go napisał.

Jest również tak, jak gdyby Mądry, Któremu należy się wszelka chwała, chciał spojrzeć tysiącami oczu na Swe cudowne, starożytne dzieła, ukazane na wystawie, jaką jest ziemia.

Jest również tak, jak gdyby ozdobione klejnotami dary, ozdoby i mundury, przyznane drzewu przez Przedwiecznego Władcę, otrzymały swe tak zdobne, proporcjonalne, uporządkowane, wymowne i z mądrością zaplanowane kształty po to, by mogły zaprezentować się Jego spojrzeniu podczas wiosny, podczas jej szczególnego święta i na jej defiladzie, a każdy z kwiatów i owoców naszego drzewa zaświadcza na liczne sposoby i poprzez wiele dowodów, jeden wewnątrz Drugiego, o istnieniu Tego, Który zapisał poemat, jakim jest drzewo, i o Jego Najpiękniejszych Imionach.

Dla przykładu, we wszystkich kwiatach i owocach drzewa widoczna jest równowaga, która tkwi w porządku, porządek - w stale odnawianym porządkowaniu i wyważeniu, porządkowanie i wyważenie - w kunszcie i upiększaniu, zaś upiększanie i kunszt - w wymownych zapachach i mądrze zaplanowanych smakach. Zatem każdy kwiat wskazuje na Mądrego, Któremu należy się wszelka chwała, tyle razy, ile jest kwiatów na całym drzewie.

Drzewo jest słowem, owoc jest niby litera, nasiono jest kropką i szkatułką, zawierającą spis treści i plan całego drzewa, i tak dalej. Pozostając przy tej samej analogii, poprzez przejaw Najpiękniejszego Imienia Bożego "Mądry" wszystkie wersy i karty księgi wszechświata, a także wszystkie jej słowa, litery i kropki, zostały uczynione jako cuda tak wielkie, że nawet gdyby zgromadziły się wszystkie pozorne przyczyny, nie zdołałyby uczynić nawet czegoś, co byłoby podobne pojedynczej kropce z owej księgi, ani też nie mogłyby prowadzić żadnego sporu w jej temacie.

Tak, ponieważ każdy ze znaków stworzenia zawartych w wielkim Koranie wszechświata ukazuje tyle cudów, ile jest kropek i liter, jakimi są owe znaki, zatem pogmatwany przypadek, ślepa siła, bezcelowość, anarchia czy nieświadoma natura w żaden sposób nie mogłyby ingerować w ową mądrą, określoną równowagę ani w najbardziej delikatny porządek. Gdyby to zrobiły, z pewnością byłyby widoczne ślady zamieszania, tymczasem nigdzie nie można dostrzec nieporządku jakiegokolwiek rodzaju.

— 419 —

KWESTIA DRUGA

Ta Kwestia składa się z dwóch Tematów.

Temat Pierwszy: Jak jest to wyjaśnione w Słowie Dziesiątym, podstawowa zasada mówi, że nieskończenie doskonałe piękno i nieskończenie piękna doskonałość pragną ukazać się i wystawić na pokaz, by można było je ujrzeć. W konsekwencji tego prawa, Przedwieczny, Który napisał wielką księgę wszechświata, by umożliwić poznanie Siebie i Swej doskonałości, by ukazać Swe piękno, by umożliwić stworzeniom umiłowanie Go, uczynił znanymi i umiłowanymi piękno Jego doskonałości i doskonałość Jego piękna we wszechświecie, na wszystkich kartach księgi wszechświata, w jej wersach, a nawet literach i kropkach, w niezliczonych językach wszystkich istot, od najbardziej indywidualnych po najbardziej powszechne.

O, niedbały człowieku, powróć do zdrowych zmysłów! Wiedz, jak wielka jest twoja ignorancja i jaką stratę poniesiesz w obliczu Wszechmądrego Władcy (Któremu należy się wszelka chwała, a Który za pomocą wszystkich Swych stworzeń, jakim nadał nieskończenie olśniewający kształt, umożliwił ci poznanie i umiłowanie Go), jeśli nie poznasz Go poprzez wiarę i nie uczynisz samego siebie miłującym Go poprzez akty czci.

Temat Drugi: Panowanie Wszechmocnego, Mądrego Stwórcy wszechświata nie zostawia miejsca na jakąkolwiek współpracę czy współudział, ponieważ Ten, Który stworzył nieskończenie doskonały porządek widoczny w każdej rzeczy, nie akceptuje współtowarzyszy. Jeśli w jedną kwestię będzie ingerowało wiele rąk, zagmatwają ją. Jeśli w kraju byliby dwaj królowie, w mieście dwaj gubernatorowie, a w wiosce dwaj naczelnicy, w każdej sprawie zapanowałby nieład. Podobnie nawet urzędnik na najniższym stanowisku nie zaakceptuje wtrącania się do jego obowiązków, co ukazuje, że podstawowymi cechami każdej władzy są niezależność i niepodzielność. Oznacza to, że porządek wymaga jedności, zaś władza wymaga niezależności.

Jeśli bezsilny człowiek, który potrzebuje wsparcia, a jego władza jest ledwie ulotnym cieniem rzeczywistej władzy, w taki sposób odrzuca wszelkie wtrącanie się do jego spraw, to prawdziwa, absolutna władza w stopniu należnym boskości Tego, Który posiada absolutną moc, z pewnością ze wszystkich sił odrzuci wtrącanie się do jej spraw. Nawet najdrobniejsza ingerencja zepsułaby panujący we wszechświecie porządek.

Wszakże wszechświat został stworzony w taki sposób, by stworzenie nasiona wymagało takiej mocy, jaka jest niezbędna do stworzenia drzewa, a stworzenie drzewa wymaga takiej mocy, jaka jest niezbędna

— 420 —

do stworzenia wszechświata. Jeśli jakikolwiek wspólnik ingerowałby w stworzenie wszechświata, musiałby mieć swój udział nawet w najdrobniejszym nasionku, ponieważ nasiono jest próbką wszechświata. Następnie dwie wszechwładze, które nie mogłyby zamieszkać razem w ogromnym wszechświecie, musiałyby tkwić w nasionie, a nawet w drobnej cząsteczce. To najbardziej bezsensowna niemożliwość spośród wszystkich niemożliwości i najbardziej wykluczony omam spośród wszystkich fałszywych złudzeń! Wiedz, że niewiara i przypisywanie wspólników Bogu Jedynemu są nieskończenie skomplikowaną sprzecznością, błędem i fałszem, ponieważ wymagają niemocy - nawet jeśli jedynie w odniesieniu do stworzenia nasiona - od absolutnie Wszechmocnego, Który utrzymuje w równowadze Swej sprawiedliwości i w porządku Swej mądrości wszystkie właściwości wszechświata i wszystkie stany, jakim wszechświat podlega. Wiedz też, że jedność Boga jest nieskończenie złożoną prawdą, rzeczywistością i tym, co nie podlega dyskusji. Powiedz zatem: «Al-hamdu li-llahi 'ala l-iman!»

KWESTIA TRZECIA

Zgodnie ze Swym Imieniem "Wszechmądry", Wszechmocny Stwórca zawarł w tym świecie tysiące dobrze uporządkowanych światów. Jako centrum i oś owych światów stworzył człowieka, w którym - najpełniej ze wszystkich stworzeń - przejawiają się obecne we wszechświecie mądrość i zamysł. Najważniejsze przykłady mądrości w sferze wszechś wiata i te rzeczy z owej sfery, które przynoszą największe korzyści, wskazują na człowieka. Środkiem sfery tego, co dotyczy ludzi, Bóg uczynił zaopatrzenie człowieka; w świecie ludzi najwięcej przykładów mądrości i korzyści wskazuje na zaopatrzenie i ukazuje się poprzez zaopatrzenie. Przejaw Najpiękniejszego Imienia "Wszechmądry" widoczny jest w człowieku w najbardziej olśniewającym kształcie, a to poprzez inteligencję człowieka i poprzez przyjemność, jaką czerpie on z przeznaczonego mu zaopatrzenia. Każda spośród setek nauk, odkrytych dzięki ludzkiej inteligencji, opisuje przejaw Imienia "Mądry" w królestwie stworzenia, jak na przykład:

Gdyby zapytać naukę, jaką jest medycyna: "Czym jest wszechświat?", musiałaby odpowiedzieć: "To niezmiernie rozległa, uporządkowana i doskonała apteka. Wszystkie lekarstwa zostały przygotowane i zmagazynowane w niej w najlepszy możliwy sposób".

Gdyby zapytać naukę, jaką jest chemia: "Czym jest wszechświat?", odpowiedziałaby: "To doskonale uporządkowany sklep alchemika".

Technika odpowiedziałaby: "To pozbawiona jakichkolwiek wad, perfekcyjnie działająca fabryka".

— 421 —

Rolnictwo odpowiedziałoby: "To nieskończenie żyzne, dobrze zaplanowane i założone pole uprawne i ogród, które w odpowiednim czasie wydają wszelkie rodzaje nasion".

Handel odpowiedziałby: "To nadzwyczaj dobrze zaprojektowana wystawa, to targ, na którym panuje porządek, to sklep zaopatrzony w najbardziej kunsztowne towary".

Ekonomia odpowiedziałaby: "To niezrównanie urządzony magazyn, zawierający wszelkie rodzaje i gatunki pożywienia".

Dietetyka odpowiedziałaby: "To kuchnia Boga, to kociołek Najbardziej Miłosiernego, w którym z największą regularnością przyrządzane są setki tysięcy najbardziej wyśmienitych potraw".

Sztuka wojenna odpowiedziałaby: "Ziemia jest obozem wojskowym. Choć w armii, która w nim kwateruje, służy czterysta tysięcy różnych narodów, na nowo powoływanych pod broń za każdym razem, kiedy na powierzchni ziemi rozbijane są ich namioty, wszystkie otrzymują swoje racje żywnościowe, mundury, broń; choć owe prowiant, broń i mundury są różne dla każdego narodu, to jednak wszystkie wykonują różne ćwiczenia i wyładowują się na powierzchnię ziemi w doskonałym porządku, w którym żadna rzecz nie jest zapomniana, bez żadnego zamieszania, a to dzięki rozkazowi, mocy i litości Jedynego głównodowodzącego (ze skarbca Którego pochodzi zarówno całe zaopatrzenie, jak też żołnierze owej armii), Który zarządza wszystkimi tymi narodami z największą systematycznością".

Zaś gdyby zapytać naukę o zjawisku, jakim jest elektryczność: "Czym jest ten świat?", z pewnością odpowiedziałaby:

"Dach tego wspaniałego pałacu, jakim jest wszechświat, został upiększony niezliczonymi elektrycznymi lampami, uporządkowanymi i pozostającymi w równowadze. Ów porządek i owo wyważenie są tak zdumiewające, jak największe ze słońc, zaś niebiańskie lampy, które są tysiąc razy większe niż ziemia, pozostają w równowadze, choć wciąż płoną; nie wybuchają ani nie rozrywają się, stając w płomieniach. Nigdy się nie zużywają, skąd zatem pochodzą? Skąd pochodzi ich paliwo i dlaczego nigdy się nie wyczerpuje? Dlaczego ich równowaga nie zostaje zakłócona, kiedy płoną? Nawet mała lampa zgaśnie, jeśli nie będzie regularnie doglądana. Ujrzyj zatem mądrość i moc Wszechmądrego, Któremu należy się wszelka chwała, Który sprawił, że słońce (będące wedle astronomii milion razy większe i milion lat starsze od ziemi) nie wyczerpuje się i uczynił je

— 422 —

płonącym bez węgla lub ropy.

Powiedz: 'Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu!'; powiedz: 'Jak wspaniałych cudów zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg! Nie ma Boga, jak tylko On!', tyle razy, ile sekund liczy sobie istnienie słońca".

"To wszystko oznacza, że niebiańskie lampy podlegają cudownemu porządkowi, a także są doglądane z największą uwagą. Jest tak, jakby bojlerem dla owych ogromnych, licznych mas ognia, dla owych rozsiewających światło lamp, było Piekło, którego żar nigdy się nie wyczerpuje; jest tak, jakby Piekło zapewniało owym lampom żar pozbawiony światła, podczas gdy główna fabryka, w której są wytwarzane owe elektryczne lampy i ich maszyneria, jest wiecznym Rajem, który zapewnia im światło i jasność. Dzięki najwspanialszemu przejawowi Imienia Bożego 'Wszechmądry', wciąż płoną w najbardziej uporządkowany sposób".

I tak dalej; wedle zgodnego zaświadczenia setek nauk podobnych wyżej wymienionym wszechświat został upiększony niezliczonymi przykładami mądrości i zamysłu oraz rzeczami, które przynoszą korzyść, a wszystko w bezbłędnym, doskonałym porządku. Porządek i mądrość, jakie cudowna, obejmująca każdą rzecz mądrość Boża nadała wszechświatowi, wedle mniejszej miary zostały zawarte w nasionach i w najdrobniejszych stworzeniach żywych. To jasne i oczywiste, że cele, zamysły, przykłady mądrości i korzyści mogą wynikać jedynie z wyboru, chęci, zamiaru i woli, nie mogą zaistnieć w żaden inny sposób. Ani nie mogą być dziełem natury i jej nieświadomych przyczyn, które nie posiadają woli, zamysłu czy zdolności wyboru, ani też natura i jej przyczyny nie mogłyby ingerować w ich stworzenie i istnienie.

To oznacza, że nadzwyczajną ignorancją i głupotą jest nieuznawanie istnienia (bądź zaprzeczanie istnieniu) Wszechmądrego Stwórcy, Który posiada zdolność wyboru, Którego istnienia wymagają wszechświat i wszystkie jego istoty, ukazując je poprzez ich nieskończony porządek i zawarte we wszechświecie przykłady mądrości. Tak, jeśli na świecie istnieje cokolwiek zadziwiającego, to właśnie zaprzeczanie istnieniu Stwórcy. Nieskończenie liczne aspekty porządku i przykłady mądrości wśród stworzeń wszechświata zaświadczają Jego istnienie i jedność, zatem nawet ten, kto pozostaje w najgłębszej ignorancji, może zrozumieć, jak wielką

— 423 —

ślepotą i jak wielką ciemnotą jest niedostrzeganie Go bądź odrzucanie Jego istnienia. Mogę nawet powiedzieć, że wśród sofistów, którzy są ludźmi niewiary i uważa się ich za głupców, ponieważ zaprzeczają istnieniu wszechświata, znajdą się bardziej inteligentni ludzie. Ponieważ jeśli uznać istnienie wszechświata, niemożliwością będzie, by nie wierzyć w Boga jako jego Stwórcę, zatem sofiści zaczęli zaprzeczać istnieniu wszechświata, jak również istnieniu samych siebie. Mówiąc: "Nic nie istnieje", wyrzekają się własnej inteligencji, a jako że w ten sposób ratują się przed bezgranicznym nierozsądkiem innych zaprzeczających (którzy popadają w owe szaleństwo bez granic pod płaszczykiem rozumu), w pewnym sensie są nieco bliżsi zdrowego rozsądku.

KWESTIA CZWARTA

Jak wykazaliśmy to w Słowie Dziesiątym, założenie, zgodnie z którym Mądry Stwórca i Najmądrzejszy architekt miałby uważnie śledzić setki przykładów mądrości, zawartych w każdym kamieniu pałacu, a następnie zaniedbać zbudowania dachu, przez co pałac popadłby w ruinę, a zawarte w nim niezliczone przykłady mądrości i zamysłu byłyby stracone, jest czymś, czego żadna ze świadomych istot nie byłaby w stanie zaakceptować. Podobnie w żaden sposób nie jest możliwe, by ten, z Którego doskonałej mądrości powstają całe tony korzyści, cele i zamysły, zawarte w drobnym nasionku, by Ten, do Którego należy absolutna mądrość, miał dopuścić do sytuacji, w której koszty wielkie jak góra dawałyby jedynie jedną korzyść, osiągnięcie jednego małego celu, pojedynczy owoc, który byłby dosłownie nic niewart. Byłoby to marnotrawstwem i rozrzutnością całkowicie sprzecznymi z Jego mądrością.

Dokładnie w ten sam sposób Wszechmądry, Czyniący łączy każdą z istot w pałacu wszechświata z setkami przykładów mądrości, wyposaża owe istoty tak, by mogły spełniać setki obowiązków, wszystkie drzewa obdarowuje tyloma przykładami mądrości, ile jest ich owoców, i nadaje im tyle obowiązków, ile jest ich kwiatów. Gdyby miały nie nastąpić Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie; gdyby wszystkie niezliczone zamysły, przykłady mądrości i obowiązki miały być pozbawione znaczenia, daremne, bezsensowne, pozbawione celu i korzyści, byłoby to przypisaniem bezsilności Wszechmocnemu o doskonałej mocy, przypisaniem bezowocności i bezcelowości działaniom Wszechmądrego o doskonałej mądrości, przypisaniem szpetoty pięknu i litości Najbardziej Miłosiernego, a bezgranicznej tyranii Najbardziej Sprawiedliwemu, Którego sprawiedliwość jest doskonała. Byłoby to po prostu zaprzeczeniem mądrości, miłosierdzia i sprawiedliwości, których przejawy we wszechświecie

— 424 —

ujrzeć może każdy; nadzwyczajną niemożliwością, zawierającą w sobie niezliczone niedorzeczności. Niech ludzie zbłądzenia podejdą, by zobaczyć, jak przerażające ciemność i mrok (takie jak te, które będą panowały w ich grobach) panują na drodze ich zbłądzenia, niech zobaczą, że w tej ciemności kryją się gniazda skorpionów! Powinni dowiedzieć się, że wiara w życie ostateczne jest drogą tak piękną i świetlistą jak Raj, powinni objąć wiarę i mocno się jej trzymać.

KWESTIA PIĄTA

Ta kwestia składa się z dwóch tematów.

Temat Pierwszy: Jak wymaga tego Imię Boże "Wszechmądry", Czyniący, Któremu należy się wszelka chwała, podąża najbardziej jasną i najkrótszą drogą, z największą łatwością nadaje najbardziej korzystny kształt, co ukazuje, że w naturze stworzonych przez Niego rzeczy nie mieści się marnotrawstwo, daremność ani brak korzyści. Marnotrawstwo stoi w sprzeczności z Imieniem Bożym "Mądry", tak jak oszczędność jest podstawową zasadą, której przestrzegania wymaga owo Imię.

O, rozrzutny, marnotrawny człowieku! Wiedz, że jeśli nie praktykujesz oszczędności, owej najbardziej fundamentalnej z zasad wszechświata, postępujesz w sposób całkowicie sprzeczny z rzeczywistością! Powinieneś pojąć, jak wiele spraw obejmuje i jak istotna jest zasada, której uczy werset koraniczny:

﴿ كُلُوا وَ اشْرَبُوا وَ لَا تُسْرِفُوا ﴾

Temat Drugi: Można powiedzieć, że Imiona Boże "Mądry" i "Wszechmądry" wskazują na posłannictwo Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i wymagają owego posłannictwa tak bardzo, że staje się one oczywistością.

Tak, ponieważ księga o głębokim znaczeniu wymaga nauczyciela, który ją objaśni; ponieważ doskonałe piękno wymaga zwierciadła, by mogło zarówno ukazać się, jak ujrzeć samo siebie; ponieważ dzieło sztuki wymaga herolda, który obwieści jego powstanie, zatem wśród ludzi, do których zwraca się wielka księga wszechświata (a każda litera owej księgi ma setkę znaczeń i zawiera sto przykładów mądrości), będzie istniał doskonały przewodnik i najlepszy nauczyciel. On nauczy ludzi świętej, prawdziwej mądrości Księgi, on sprawi, że poznają mądrość i zamysł, zawarte w istnieniu wszechświata; zaiste, poprzez niego uwidocznią się, a nawet zaistnieją Boże zamysły w stworzeniu wszechświata; umożliwi on poznanie doskonałego kunsztu Stwórcy i będzie zwierciadłem dla Jego

— 425 —

dzieł, dla Jego Najpiękniejszych Imion, które Stwórca zapragnął przejawić we wszechświecie, ukazując ich znaczenie.

Ponieważ Stwórca pragnie, by umiłować Go poprzez wszystkie Jego istoty, ponieważ pragnie, by na Jego wezwanie odpowiedziały wszystkie inteligentne stworzenia, jedno spośród nich odpowie w imieniu wszystkich poprzez wszechstronne akty czci w obliczu wszystkich przejawów istnienia Boga, wprawi w zachwyt ląd i morze, a jego głośne obwieszczenie i wychwalanie Boga, które rozlegną się w niebiosach i na ziemi, sprawią, że spojrzenia świadomych stworzeń zwrócą się ku Czyniącemu; jego święte wskazówki, nauki i Wielki Koran przyciągną uwagę wszystkich rozsądnych ludzi i ukażą w najlepszy możliwy sposób zamysły Wszechmądrego Stwórcy; ten człowiek najpełniej i w najbardziej doskonały sposób odpowie przejawom wszystkich przykładów Bożej mądrości, piękna i chwały Jedynego; jego istnienie jest koniecznością równą tej, jaką dla wszechświata jest istnienie słońca. Tym, który to uczynił i wypełnił te obowiązki, z pewnością był Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). W takim przypadku cała mądrość wszechświata wymaga posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) tak samo, jak światło wymaga istnienia słońca, a dzień - istnienia światła.

Tak, tak jak przez swe najwspanialsze przejawy Najpiękniejsze Imię Boże "Wszechmądry" w najwyższym stopniu wymaga posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), tak liczne Najpiękniejsze Imiona - takie jak "Bóg Jedyny", "Najbardziej Miłosierny", "Najbardziej Litościwy", "Umiłowany", "Obdarowujący", "Szczodry", "Najpiękniejszy" czy "Ar-Rabb" - poprzez ich najwspanialsze przejawy widoczne we wszechświecie również wymagają posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w najwyższym stopniu i z całkowitą pewnością.

Na przykład obejmujące każdą rzecz miłosierdzie, które jest przeja wem Imienia "Najbardziej Miłosierny", stało się widoczne, kiedy zostało zesłane w osobie tego, który był miłosierdziem dla światów (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Wszechmocny Bóg, czyniąc Samego Siebie poznanym i kochanym, co jest przejawem Najpiękniejszego Imienia "Umiłowany", przyniósł Swoim stworzeniom owoc w postaci tego, który był umiłowanym przez Pana Światów, i w nim znalazł odpowiedź na Swe wezwanie. Wszystkie przykłady piękna, będące przejawami Imienia

— 426 —

Bożego "Najpiękniejszy": piękno istoty Boga, piękno Jego Imion, piękno Jego kunsztu i Jego stworzeń, ukazują się i są widoczne w zwierciadle, jakim jest Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Przejawy wspaniałości Bożej wszechwładzy i panowania stały się widoczne i zrozumiałe, są znane i potwierdzone poprzez posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój miłosierdzie), herolda owej wszechwładzy. Podobnie jak w powyższych przykładach, lśniące dowody większości Najpiękniejszych Imion Bożych zawierają się w posłannictwie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

W skrócie: Ponieważ wszechświat istnieje i nie można temu zaprzeczyć, tak samo nie można zaprzeczyć prawdom tak widocznym, jak Boże mądrość, łaska, miłosierdzie, piękno, porządek, równowaga i upiększenie, które to prawdy są niczym kolory, ozdoby, światła, promienie, dzieła sztuki, są żywe i są tym, co spaja wszechświat. Ponieważ jest niemożliwością zaprzeczenie owym atrybutom Boga i Jego działaniom, zatem z pewnością nie można zaprzeczyć istnieniu Tego, Którego istnienie jest niezbędne, Wszechmądrego, Szczodrego, Litościwego, Najpiękniejszego, Który jest tylko Jeden, Który jest wyrażony poprzez Swoje atrybuty, Który jest Czyniącym Który jest słońcem i źródłem wszystkich świateł. Z pewnością nie można w żaden sposób zaprzeczyć posłannictwu Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest najlepszym przewodnikiem, najdoskonalszym nauczycielem, wybitnym i górującym nad innymi heroldem, który odgadł istotę talizmanu wszechświata, który jest zwierciadłem dla Przedwiecznego, będącego ponad wszelką potrzebę, który jest umiłowanym przez Najbardziej Miłosiernego, przez którego atrybuty Boga i Jego działania stały się znane zaiste w całej ich doskonałości, a nawet urzeczywistniły się. Jego posłannictwo jest najbardziej olśniewającym spośród świateł wszechświata, podobnym światłom świata rzeczywistości i światłom prawdy o wszechświecie.

Pokój i błogosławieństwo Boże niech będą z nim tyle razy, ile sekund liczą sobie wszystkie dni i ile jest cząsteczek we wszystkich stworzeniach Boga.

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾

— 427 —

Punkt Czwarty

﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ ﴾

(Pewna delikatna kwestia, na którą wskazuje ten werset, i jeden z przejawów Najpiękniejszego Imienia Bożego "Jedyny", które jest Najwspanialszym Imieniem, podobnym Imionom "Jeden" i "Ten, Który nie ma podobnego Sobie", lub jedno spośród sześciu świateł zawartych w Najwspanialszym Imieniu, ukazały mi się w więzieniu Eskisehir, w miesiącu szałłal. Odsyłając po szczegóły owego najwspanialszego przejawu do innych Traktatów Światła, w tym miejscu wyjaśnimy nadzwyczaj zwięźle, w siedmiu krótkich Wskazówkach, prawdziwe zatwierdzenie jedności Bożej, które Najpiękniejsze Imię "Jedyny" ukazuje poprzez swój najwyższy przejaw).

WSKAZÓWKA PIERWSZA

Słowo Dwudzieste Drugie i List Trzydziesty Trzeci ukazują szczegółowo, jak Najwspanialsze Imię "Jedyny" poprzez swój najwspanialszy przejaw umieściło pieczęć, stempel Bożej jedności na wszechświecie jako całości, na każdym królestwie jego stworzeń i na każdej istocie z osobna. W tym miejscu wskażemy jedynie na trzy spośród tych pieczęci.

Pieczęć Pierwsza: Przejaw Bożego Imienia "Jedyny" umieścił pieczęć jedności Bożej na obliczu wszechświata, w wyniku czego wszechświat został uczyniony niepodzielną całością. Ten, kto nie posiada mocy wystarczającej do dysponowania całym wszechświatem, nie może być prawdziwym właścicielem jakiejkolwiek jego części. A oto ta pieczęć:

Istoty i królestwa istot we wszechświecie, podobne najbardziej precy zyjnej maszynerii fabrycznej, wspomagają się nawzajem w działaniu, ma jącym na celu wypełnienie ich obowiązków. W swej solidarności i współpracy każda z istot odpowiada na zapotrzebowania innych i spieszy im z pomocą; wszystkie obejmują się nawzajem, umieszczone jedna wewnątrz drugiej, kształtują jedność wszechświata, zgodnie z którą żadna istota nie może być oddzielona od innej, podobnie jak jest to z członkami

— 428 —

ludzkiego ciała. Człowiek, który kontroluje tylko jedną ze swych części ciała, lecz nie ma kontroli nad wszystkimi, nie będzie prawdziwie władał nawet jedną z nich.

Zatem owa współpraca, solidarność, wzajemne odpowiadanie istot na potrzeby innych i fakt, że jedna z nich obejmuje drugą, kształtują najdoskonalszą i najbardziej olśniewającą pieczęć Bożej jedności.

Pieczęć Druga: Poprzez przejaw Imienia Bożego "Jedyny" na obliczu ziemi i na obliczu wiosny została umieszczona pieczęć Bożej jedności i bycia Jedynym tak olśniewająca, że dowodzi tego, iż ten, kto nie zarządza wszystkimi żywymi stworzeniami na powierzchni naszej planety wraz z wszystkimi częściami ich ciał, cechami i stanami, jakim podlegają, kto nie zna ich wszystkich, kto nie widział ich wszystkich, kto nie jest w stanie stworzyć ich wszystkich, nie może w żaden sposób ingerować w cokolwiek, co dotyczy stworzenia. A oto ta pieczęć:

Pomijając prawdziwie uporządkowane, lecz ukryte pieczęcie substancji mineralnych, pierwiastków i nieożywionych stworzeń Ziemi, rozważmy jedynie następującą pieczęć, składającą się z misternie utkanych wątków dwustu tysięcy gatunków zwierząt i dwustu tysięcy gatunków roślin: wiosną widzimy na własne oczy, że wszystkie rzeczy wraz z ich różnymi obowiązkami, różnymi kształtami, różnym zaopatrzeniem przeznaczonym dla każdej z nich i różnymi członkami otrzymują wszystko, czego potrzebują, bez zamieszania i bez żadnego błędu, z całkowitym rozróżnieniem tego, czym różnią się od siebie, z nadzwyczaj delikatną równowagą, bez żadnych trudności, dokładnie we właściwym czasie, skąd nawet się tego nie spodziewają, choć wszystkie są przemieszane, a jedno z nich zawiera się wewnątrz drugiego. Taka sytuacja, owe planowanie i zarządzanie tworzą pieczęć Boskiej jedności i pieczęć Jedynego, która ukazuje, że ten, kto nie jest w stanie w jednej chwili stworzyć wszystkich owych istot z niebytu, nie może ingerować w cokolwiek, co dotyczy stworzenia i wszechwładzy nad stworzeniami. Jeśli jakaś rzecz wtrąciłaby się w proces stworzenia i w Boże panowanie, równowaga niezmiernie rozległego zarządzania zostałaby zakłócona. Widocznym jest, że człowiek - na rozkaz Boga - służy płynnemu działaniu praw owej wszechwładzy.

Pieczęć Trzecia: Ta pieczęć Jedynego Boga odbita jest na ludzkiej twarzy; zaiste, jest nią twarz człowieka. Ten, kto nie obejmuje swym spojrzeniem wszystkich istot ludzkich, jakie przyszły i jakie przyjdą na ten świat od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do końca świata; kto nie jest w stanie umieścić znaku szczególnego na każdej z ludzkich twarzy, ten nie może mieć żadnego udziału w stworzeniu,

— 429 —

w umieszczeniu pieczęci jedności Bożej na twarzy choćby jednego człowieka spośród wszystkich ludzi. Tak, Ten, Który umieścił ową pieczęć na twarzy człowieka, z pewnością musi obejmować Swym wzrokiem i Swoją wiedzą wszystkich członków rasy ludzkiej, ponieważ choć najważniejsze części ludzkich twarzy są podobne do siebie nawzajem, to jednak każda twarz posiada pewne cechy szczególne. Wszystkie części twarzy, takie jak przypominające się nawzajem oczy czy uszy, tworzą pieczęć jedności Bożej, zaświadczając, że Stwórca rodzaju ludzkiego jest Jeden; podobnie wiele mądrze uczynionych różnic - inaczej, niż jest to w przypadku innych gatunków - odróżnia jedną twarz od innej, by nie myliły się i nie mieszały, by zabezpieczyć prawa każdej z nich. Tak, ludzkie twarze zarówno są delikatnymi pieczęciami Jedynego Boga, jak również wskazują na chęć, wybór i wolę Tego, Który uczynił rodzaj ludzki. Ukazują, że ten, kto nie jest w stanie stworzyć wszystkich ludzi i wszystkich zwierząt (zaiste, ten, kto nie jest w stanie stworzyć wszechświata), nie mógł również przyłożyć owej pieczęci.

WSKAZÓWKA DRUGA

Światy, gatunki i pierwiastki wszechświata splatają się i przeplatają między sobą do tego stopnia, że żadna przyczyna, do której nie należy wszechświat jako całość, nie może prawdziwie dysponować żadnym z jego pierwiastków. Przejaw Bożej jedności wynikający z Imienia "Jedyny" zawarł w owej jedności cały wszechświat, co głosi każda rzecz. Na przykład lampa wszechświata, jaką jest słońce, jest jedna, co wskazuje na to, że cały wszechświat należy do Jednego; gąbki chmur, które nawadniają ogród ziemi, są te same; deszcz, który przybywa z pomocą wszystkim żywym stworzeniom i spada z nieba w każdym miejscu, jest tym samym; większość gatunków roślin i zwierząt, które swobodnie rozprzestrzeniają się na powierzchni ziemi, są tym samym; siedliska owych gatunków są tym samym, są znakami i świadectwami wskazującymi z największą pewnością na to, że wszystkie owe gatunki roślin i zwierząt wraz z miejscami, w których się znajdują, są własnością Tego, Który jest Jeden.

Postępując za tą analogią, królestwa istot wszechświata przeplatają się ze sobą do tego stopnia, że czynią wszechświat całością, która pod względem jego stworzenia jest niepodzielna. Przyczyna, która nie włada całym wszechświatem, nie może zatem rządzić żadną rzeczą, nie panuje ani nie stwarza, nie może sprawić nawet tego, by zważała na nią choć jedna cząsteczka.

— 430 —

WSKAZÓWKA TRZECIA

Poprzez swój najwspanialszy przejaw Imię Boże "Jedyny" uczyniło wszechświat jednym z niezliczonych przesłań Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, a każde z owych przesłań ukazuje pieczęcie Boga Jedynego i Jego jedności, których jest tyle, ile słów liczyłyby sobie owe przesłania, gdyby zostały wydrukowane, a każde wskazuje na Tego, Który je napisał, tyle razy, ile jest pieczęci jedności Jedynego.

Tak, wszystkie kwiaty, wszystkie owoce, wszystkie trawy, wszystkie zwierzęta i wszystkie drzewa wraz z miejscami, w których się znajdują, przybierają kształt owych przesłań, są niczym podpisy ukazujące Tego, Który zapisał owe miejsca. Na przykład kwitnący w ogrodzie jaskier jest niby pieczęć ogrodnika. Niezależnie od tego, kto odcisnął pieczęć, jaką jest ten kwiat, wszystkie kwiaty tego samego rodzaju, kwitnące na obliczu ziemi, jasno wskazują na to, że są jego słowami, a ogród jest jego pismem. Oznacza to, że wszelkie rzeczy przypisują wszystko Temu, Który je stworzył, wskazując na najwyższe zatwierdzenie Bożej jedności.

WSKAZÓWKA CZWARTA

Prócz tego, że jest jasny jak słońce, najwspanialszy przejaw Imienia Bożego "Jedyny" jest tak zgodny z rozsądkiem, że staje się koniecznością, i może być przyjęty z nieskończoną łatwością. Liczne dowody ukazują, że przypisywanie towarzyszy Bogu Jedynemu (co jest przeciwieństwem owego przejawu i jest z nim sprzeczne) jest nieskończoną trudnością i jest nieskończenie dalekie od rozumu, zaiste, jest niemożliwe i wykluczone, jak to wyjaśniliśmy w rozmaitych częściach Traktatów Światła. Obecnie zatem, odsyłając do tamtych traktatów po szczegóły dotyczące kwestii związanych z owymi dowodami, objaśnimy jedynie trzy punkty.

Po pierwsze:

Wykazaliśmy za pomocą niechybnych dowodów, pokrótce w zakończeniach Słowa Dziesiątego i Słowa Dwudziestego Dziewiątego, a szczegółowo w zakończeniu Listu Dwudziestego, że dla mocy Jedynego, Który nie ma równego ani podobnego Sobie, stworzenie największej rzeczy jest tak łatwe, jak stworzenie najmniejszej. Jego wszechmoc zarządza wielkim drzewem z taką łatwością, z jaką zarządza małym owocem. Jeśli natomiast stworzenie i zarządzanie odniesiemy do licznych przyczyn, stworzenie jednego owocu będzie tak trudne i kosztowne, jak stworzenie drzewa, a stworzenie kwiatu - tak trudne i przysparzające kłopotów, jak stworzenie wiosny.

Tak, jeśli ekwipunek armii jest wytwarzany w jednej fabryce i na rozkaz jednego dowódcy, wyprodukowanie go jest tak łatwe, jak

— 431 —

wyprodukowanie wyposażenia jednego żołnierza, natomiast jeśliek wipunek wszystkich żołnierzy będzie wytwarzany wróżnych fabrykach, a zarządzanie wojskiem przejdzie z rąk jednego oficera w ręce wielu oficerów, wówczas wyprodukowanie wyposażenia jednego żołnierza będzie wymagało istnienia tylu fabryk, ilu żołnierzy jest w całej armii. Dokładnie w ten sam sposób, jeśli każda rzecz zostanie przypisana Jedynemu, Który nie ma podobnego Sobie, stworzenie wszystkich istot spośród wszystkich gatunków będzie tak proste, jak stworzenie jednej istoty, podczas gdy kiedy przypiszemy istnienie rzeczy przyczynom, stworzenie każdej rzeczy stanie się tak trudne, jak stworzenie całych gatunków.

Tak, zarówno jedność Boga, jak fakt, że jest On Jedynym, dokonują się poprzez połączenie wszelkiej rzeczy z Jednym, Jedynym, i poprzez poleganie na Nim. Owe zaufanie Bogu i połączenie mogą stać się dla każdej rzeczy źródłem nieograniczonej mocy i siły. Dzięki sile, jaka płynie ze zdania się na Boga i połączenia z Nim, małe rzeczy mogą dokonać dzieł, które dalece przekraczają możliwości ich własnej siły, a także wydać owoce owych dzieł, podczas gdy to, co jest wielce potężne, lecz nie polega na Jednym, Jedynym i nie jest z nim powiązane, może spełnić jedynie niewielkie dzieła, odpowiednie dla własnej, jednostkowej siły, a stosownie do tego zmniejszą się także efekty tych działań.

Na przykład silny i odważny człowiek, który nie jest żołnierzem armii regularnej, jest zmuszony do tego, by sam dźwigał swoją amunicję, i sam musi dbać o swoje zaopatrzenie, zatem może stawić czoła wrogom jedynie przez chwilę, ponieważ jego jednostkowa siła jest ograniczona. Jednak żołnierz, który dzięki służbie w regularnej armii jest połączony z głównodowodzącym i może na nim polegać, nie musi nosić amunicji ani zaopatrzenia, a związek z dowódcą i zdanie się na niego stają się dla owego żołnierza źródłem niewyczerpanej siły, podobnym do skarbca. Dzięki sile, jaką daje mu połączenie z głównodowodzącym, może wziąć do niewoli feldmarszałka lub wraz z tysiącami innych żołnierzy pokonać armię nieprzyjaciela.

Oznacza to, że dzięki sile, jaką daje połączenie z jednością Jedynego Boga, mrówka mogła pokonać Faraona, mucha mogła pokonać Nimroda, bakteria może pokonać tyrana, a nasiono drobne jak ziarnko ciecierzycy może dźwigać na swoich barkach ogromne jak góra drzewo sosnowe. Tak, głównodowodzący może wysłać całą armię na pomoc jednemu żołnierzowi lub zgromadzić ją za plecami owego żołnierza, by czuł duchowe wsparcie stojącego za nim wojska, a dzięki sile, jaką daje to wsparcie, mógł dokonać wielkich rzeczy w imię swego dowódcy. Podobnie, jako że Przedwieczny Władca jest Jedyny i Jeden, pozostaje ponad wszelką

— 432 —

potrzebę. Gdyby przypuścić, że Jedyny potrzebowałby czegokolwiek, wysyłałby wszelkie rzeczy na pomoc każdej innej, gromadziłby wojsko wszechświata za plecami jednej rzeczy, a każda rzecz w obliczu wszelkich zagrożeń mogłaby polegać na sile potężnej niby cały wszechświat. Tak, jeśli przypuścić, że On czegokolwiek potrzebuje, wówczas każda rzecz posiadłaby siłę Jedynego głównodowodzącego. Gdyby Bóg nie był Jedynym, gdyby nie istniała Jego jedność, wszystkie rzeczy straciłyby swą siłę i stały się niczym, a wyniki ich dzieł również zmniejszyłyby się do zera.

Zatem ukazywanie się prawdziwie cudownych dzieł, jakich dokonują najmniej znaczące i najmniej ważne rzeczy - co przez cały czas widzimy na własne oczy - w sposób oczywisty ukazuje jedność Jedynego Boga. Gdyby owe dzieła nie były skutkiem istnienia Jednego, Jedynego, ich rezultaty i owoce, a także działania każdej rzeczy zmalałyby do poziomu właściwego dla siły każdej rzeczy i substancji, z jakiej jest ona stworzona, zmalałyby do zera. Nie pozostałaby żadna z nadzwyczaj cennych rzeczy, które widzimy wokół nas w nieskończonej obfitości, a przy tym są one nieskończenie tanie. Nawet za wielką fortunę nie bylibyśmy w stanie zdobyć jednego owocu melona lub granatu, który teraz kupujemy za niewielką cenę. Tak, cała łatwość, cała obfitość i cała taniość na tym świecie powstają z Bożej jedności i zaświadczają o tym, że Bóg jest Jedyny.

Po drugie:

Byty są stwarzane na dwa sposoby; pierwszy jest stwarzaniem z niczego, co nazywamy powstawaniem lub wymyślaniem tego, co jeszcze nie istnieje, zaś drugi jest powoływaniem do życia poprzez zgromadzenie istniejących pierwiastków i składników danej rzeczy, co nazywamy wytwarzaniem i montażem. Kiedy stwarzanie następuje zgodnie z przejawem Jedynego Boga i zgodnie z tajemnicą Jego jedności, zachodzi z nieskończoną łatwością, zaiste, tak łatwo, jakby było koniecznością. Jeśli nie przypiszemy go Jedynemu, stanie się absurdalne i nieskończenie trudne, stanie się trudnością równą niemożliwości. Jednakże fakt, że wszelkie istoty wszechświata są powoływane do istnienia z nieskończoną swobodą i łatwością, bez zupełnie żadnej trudności, a przy tym otrzymują doskonały kształt, w sposób oczywisty ukazuje przejaw Imienia Bożego "Jedyny" i udowadnia, że każda rzecz jest dziełem sztuki, pochodzącym bezpośrednio od Jedynego, Któremu należy się wszelka chwała.

Tak, jeśli rzeczy zostaną przypisane Jedynemu w Swojej jedności, ujrzymy, że są one stwarzane z niczego przez Jego nieskończoną moc, której bezmiar dostrzegamy poprzez jej dzieła, podobne zapaleniu zapałki.

— 433 —

Dzięki Jego obejmującej każdą rzecz, nieskończonej wiedzy, dla każdej rzeczy została ustalona miara podobna niematerialnej matrycy lub formie. Cząsteczki wszelkich rzeczy są z łatwością umieszczane w owej matrycy, istniejącej w Bożej wiedzy, a następnie zachowują swoje pozycje i prawdziwy porządek, zgodnie z formą i planem każdej rzeczy, które odbijają się w zwierciadle Bożej wiedzy.

Jeśli jest konieczne zgromadzenie cząsteczek, znajdujących się dookoła, tu i tam, cząsteczki zostają powiązane w najbardziej systematycznym stylu, jakby były żołnierzami słuchającej rozkazów armii, a wszystko to zgodnie z wszechstronnymi zasadami mocy Boga i prawami Jego wiedzy. Prowadzone przez moc Jedynego zgodnie z Jego wiedzą, przybywają one i zajmują miejsce w matrycy, istniejącej w Bożej wiedzy, czyniąc to zgodnie z miarą ustaloną przez Boże zarządzenie obejmujące zaistnienie danej rzeczy, po czym z łatwością kształtują zamierzony przez Boga byt. Jak odblask światła w zwierciadle zostaje przyodziany w jego zewnętrzne istnienie na papierze przy pomocy aparatu fotograficznego, lub jak treść listu napisanego atramentem sympatycznym ukazuje się, kiedy rozprowadzimy na papierze określoną substancję, tak moc Jedynego z największą łatwością odziewa naturę każdej rzeczy w jej zewnętrzne istnienie, a kształty bytów ukazują się w zwierciadle przedwiecznej wiedzy Tego, Który jest Jedynym w Swej jedności, Którego moc sprowadza wszystkie rzeczy ze świata znaczeń do świata tego, co widoczne, ukazując je naszym oczom.

Jeśli istnienie wszystkich bytów nie zostałoby przypisane Temu, Który jest Jedynym w Swej jedności, koniecznością byłoby zgromadzenie cząsteczek, z których składa się mucha, z całego szerokiego świata i spośród jego pierwiastków, wręcz przesianie całej powierzchni ziemi wraz z jej pierwiastkami, a następnie sprowadzenie z każdego jej miejsca cząsteczek właściwych dla danej istoty. Z kolei, by umieścić je w odpowiednim porządku w owej istocie, pełnej przejawów najwyższego kunsztu, byłoby konieczne istnienie materialnej matrycy, zaiste, tylu matryc, ile jest części ciała danej istoty. Następnie również zmysły owej istoty, jej delikatne i misterne dary, takie jak dusza, musiałyby zostać przyciągnięte z niematerialnych światów, wedle ściśle określonej miary.

W ten sposób stworzenie muchy stałoby się tak trudne jak stworzenie wszechświata. Trudności zwiększyłyby się po stokroć, zaiste, uczyniłyby stworzenie muchy wielce skomplikowaną niemożliwością, ponieważ - jak zgodnie przyznają wszyscy ludzie religii i naukowcy - żadna rzecz prócz Jedynego nie jest w stanie stworzyć czegokolwiek z nicości i niebytu. Jeśli stworzenie zostałoby przypisane naturze i jej przyczynom, każda rzecz

— 434 —

mogłaby zostać powołana do istnienia jedynie poprzez zgromadzenie tworzących ją substancji i cząsteczek z wielu innych rzeczy.

Po trzecie:

Pokrótce objaśnimy dwa lub trzy porównania, które zostały już wyjaśnione w innych częściach Traktatów Światła, ukazując, jak stworzenie wszystkich rzeczy staje się tak łatwe, jak stworzenie jednej rzeczy, kiedy przypiszemy je Jednemu, Jedynemu, podczas gdy kiedy przypiszemy je naturze i jej przyczynom, powołanie do istnienia jednej rzeczy będzie tak trudne, jak powołanie do istnienia wszystkich rzeczy.

Porównanie pierwsze: Jeśli rozmieszczenie i zaopatrzenie tysiąca żołnierzy powierzymy jednemu oficerowi, a rozmieszczenie i zaopatrzenie jednego żołnierza - dziesięciu oficerom, rozkazywanie jednemu żołnierzowi będzie dziesięć razy trudniejsze niż wydawanie rozkazów całemu batalionowi, ponieważ każdy z oficerów wydających rozkazy owemu żołnierzowi będzie przeszkadzał innym, a w zamieszaniu, jakie z tego wyniknie, żołnierz nie będzie miał ani chwili spokoju. Natomiast jeśli chcemy uzyskać pożądany efekt i sytuację, gdy batalion podporządkowany jest jednemu oficerowi, jego dowódca może osiągnąć ów efekt łatwo i bez najmniejszej trudności. Jeśli zaś chcemy uzyskać pożądany rezultat i położenie, kiedy żołnierze pozostają bez wodza, dowódcy lub choćby sierżanta, wynikiem tego będzie jedynie wiele sporów i trudności, wielkie zamieszanie i mnóstwo niedokładności.

Porównanie drugie: Jeśli mistrz budowniczy zostaje wyznaczony do tego, by spoić kamienie w kopułę meczetu podobnemu Aya Sophia, pozbawioną podpory czy filaru, może uczynić to z łatwością. Jeśli jednak zadanie to zostanie powierzone kamieniom jako takim, każdy z nich musiałby być zarówno całkowicie wszechwładny nad innymi, jak też całkowicie im podległy, by mogły wspierać się nawzajem w owej pozycji, pozbawionej wszelkiej podpory. Zamiast pracy, którą z łatwością mógłby wykonać mistrz budowniczy, trzeba by było wykonać po stokroć większą pracę setki budowniczych - tylko wtedy dałoby się osiągnąć zamierzony efekt.

Porównanie trzecie: Jako że ziemski glob jest urzędnikiem i żołnierzem Tego, Który jest Jedyny w Swej jedności, jako że ów urzędnik i żołnierz bacznie zważa na każdy rozkaz Jedynego, osiągnięte zostały takie rezultaty, jak zmiana pór roku, naprzemienność dnia i nocy, wyniosły i majestatyczny ruch niebios czy też zmienność widoków nieba, która zachodzi tak łatwo, jakby owe widoki ukazywały się na kinowym ekranie. Po otrzymaniu jednego rozkazu Jedynego, podobna pojedynczemu

— 435 —

żołnierzowi Ziemia, entuzjastycznie radując się ze swych obowiązków, rozpoczyna swój obrót i obieg niby pozostający w zachwycie derwisz Mevlevi, i staje się środkiem do osiągnięcia owych wspaniałych rezultatów. To tak, jakby jednemu żołnierzowi rozkazano, by wykonywał swe wspaniałe manewry na obliczu wszechświata.

Jeśli nie przypiszemy wszystkiego Bogu Jedynemu, Którego panowanie i wszechwładza obejmują cały wszechświat, Którego rozkaz i zarządzenie dosięgają wszystkich stworzeń, owe wyniki, owe niebiańskie manewry i ziemskie pory roku, mogłyby zostać osiągnięte jedynie przez miliony gwiazd i planet po tysiąckroć większych od Ziemi, które pokonywałyby wielkie odległości, równe milionom lat drogi, w ciągu każdej doby i każdego roku.

Fakt, że owe rezultaty zostają osiągnięte poprzez obieg ziemi po orbicie i jej obrót wokół własnej osi (zaiste podobny tańcowi zachwyconego derwisza Mevlevi), poprzez owe dwa ruchy jednego urzędnika, jakim jest kula ziemska, jest przykładem nieskończonej łatwości zawartej w jedności Boga, podczas gdy uzyskiwanie rezultatów podobnych opisanym powyżej ruchom Ziemi poprzez podążanie nieskończenie długimi i miliony razy trudniejszymi drogami jest przykładem tego, jak wiele trudności, niemożliwości i absurdów napotkamy, podążając drogą przypisywania towarzyszy Bogu Jedynemu i niewiary.

Rozważ ignorancję tych, którzy oddają cześć naturze i jej przyczynom, poprzez następujący przykład:

Z pewnością możesz pojąć, jak daleką od rozsądku ignorancją jest przypuszczanie, że ten, kto dzięki swemu cudownemu kunsztowi sporządził zgodnie z doskonałym porządkiem wszystkie części maszynerii wspaniałej fabryki, cudownego zegara, wspaniałego pałacu lub pięknej księgi, nie złożył ich sam z wielką łatwością i nie sprawił, że działają, lecz mozolnie i ponosząc wielkie wydatki sporządził każdą część, każdy mechanizm, a nawet każdy arkusz papieru i każde pióro w zadziwiających maszynach, by sprawić, że owe części skonstruują fabrykę czy zegar i wprawią je w ruch, wybudują pałac, napiszą księgę, wykonując wszystko zamiast rzemieślnika, a ponadto udzielił owym częściom swej sztuki i kunsztu, które są narzędziami do ukazania wszystkich jego umiejętności i zdolności, jakie ów człowiek tak bardzo pragnął przedstawić innym.

Dokładnie w ten sam sposób ci, którzy przypisują stworzenie naturze i jej przyczynom, popadają w wielce złożoną ignorancję, ponieważ ponad naturą i jej przyczynami istnieją nadzwyczaj dobrze uporządkowane

— 436 —

dzieła sztuki, które są niby artefakty podobne do innych stworzeń. Ten, Który je sporządził, sporządził i ukazał również ich rezultaty. Ten, Który uczynił nasiono, uczynił również wyrastające nad nim drzewo, a Ten, Który uczynił drzewo, jest również Tym, Który uczynił owoce na jego gałęziach. W innym przypadku, by powołać do życia natury wszelkich rzeczy i ich przyczyny, konieczne byłoby istnienie dalszych, doskonale uporządkowanych natur wraz z ich przyczynami - i tak dalej, w nieskończoność. W takim wypadku trzeba by było zaakceptować istnienie nieskończonego, nieprawdopodobnego, bezsensownego łańcucha złudnych wyobrażeń, co z pewnością byłoby najbardziej niepospolitą spośród wszystkich ignorancji!

WSKAZÓWKA PIĄTA

W wielu miejscach wykazaliśmy za pomocą rozstrzygających dowodów, że najbardziej zasadniczą cechą każdej władzy jest jej niezależność i niepodzielność. Nawet władza bezsilnego człowieka, która jest ledwie bladym cieniem prawdziwej władzy, gwałtownie odrzuca jakiekolwiek wtrącanie się innych do jej spraw i nie pozwala innym na mieszanie się w jej obowiązki, zachowując w ten sposób niezależność. Wielu królów bez litości skazało na śmierć swoje niewinne dzieci lub swych umiłowanych braci z powodu owego odrzucania jakiejkolwiek ingerencji w to, co należy do władcy. Oznacza to, że niezależność, niepodzielność i odrzucanie jakiejkolwiek ingerencji są najbardziej podstawowymi cechami prawdziwej władzy, nieodłącznymi od niej koniecznościami i tym, co zawsze będzie stanowiło jej istotę.

To właśnie z powodu owych cech władza Boża, która osiągnęła stopień absolutnej wszechwładzy nad każdą rzeczą, najbardziej gwałtownie odrzuca jakiekolwiek wspólnictwo, współudział czy ingerencję. Także Koran, owa Księga cudownej wystawy, usilnie, wielokrotnie i z całą surowością wskazuje na jedność Boga i odrzuca przypisywanie Mu towarzyszy, grożąc surowymi karami tym, którzy to czynią.

Zatem Boża wszechwładza wymaga Bożej jedności, wskazując na najpotężniejszy powód i na istnienie niezbędnej dla niego przyczyny. Tak samo nieskończenie doskonałe porządek i harmonia, widoczne na obliczu wszechświata, od wszechświata jako całości, gwiazd, roślin, zwierząt i minerałów aż do poszczególnych, pojedynczych i maleńkich cząsteczek, tworzą niewątpliwie wiarygodne świadectwo jedności Jedynego Boga i jej jasny dowód. Gdyby jakiekolwiek inne istoty wmieszały się w Jego władzę, zniszczone zostałyby porządek i systematyczność we wszechświecie,

— 437 —

zaś stałyby się widoczne oznaki nieładu. Zgodnie ze znaczeniem wersetu:

﴿ لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا ﴾

w cudowny, doskonały porządek wszechświata popadłby w zamieszanie i zostałby zniszczony, natomiast zgodnie z wersetem:

﴿ فَارْجِعِ الْبَصَرَ هَلْ تَرٰى مِنْ فُطُورٍ ﴾

igdzie, od maleńkich cząsteczek po planety i od ziemi po Tron Boga, nie ma żadnych znaków wad, niedoskonałości czy zamieszania. Porządek wszechświata i jego stworzeń oraz równowaga wszystkich bytów ukazują w najbardziej olśniewający sposób najwspanialszy przejaw Imienia Bożego "Jedyny" i zaświadczają Bożą jedność.

Co więcej, ponieważ poprzez tajemnicę przejawu jedności Jedynego najdrobniejsze żywe stworzenie jest miniaturową próbką całego wszechświata i jego spisem treści, jedynie Ten, Który trzyma cały wszechświat w garści Swojej mocy, może rościć sobie prawo do niego. Ponieważ w odniesieniu do stworzenia nasiono nie jest gorsze od drzewa, drzewo jest jak mały wszechświat, a wszystkie żywe stworzenia są małymi światami i wszechświatami, tajemnica jedności Jedynego czyni przydawanie towarzyszy Bogu niemożliwością.

Dzięki owej tajemnicy wszechświat nie tylko jest niepodzielną całością, ale też z jego ogólnej natury wynika, że podzielenie go czy też rozbicie na części jest niemożliwe, że jest czymś, co nie zaakceptuje ani współuczestnictwa, ani udziału licznych rąk w jego stworzeniu. Ponieważ wszystkie z jego poszczególnych części są również powszechne jako całość, wyklucza to jakiekolwiek współuczestnictwo. Udowadnia to w stopniu oczywistości najwspanialszy przejaw Najpiękniejszego Imienia Boga "Jedyny", prawdę o Bożej jedności i tajemnicę zawartą w jedności Jedynego.

Tak, ponieważ królestwa istot wszechświata splatają się i przeplatają ze sobą, a funkcje każdego z nich wskazują na wszystkie pozostałe, czyni to wszechświat - w odniesieniu do wszechwładzy i stworzenia - niepodzielną całością. Tak samo dotyczące każdej rzeczy powszechne procesy zachodzące we wszechświecie splatają się i przenikają nawzajem. Na przykład dostarczanie pożywienia i zaopatrzenia zachodzą w tej samej chwili, co akt powoływania istot do życia, i niejako wewnątrz niego. Porządkowanie i odziewanie ciał istot żywych w to, co

— 438 —

je okrywa, zauważymy w tym samym czasie, w którym zachodzi powoływanie do życia, i wewnątrz aktu stworzenia. Kształtowanie istot żywych, ich wzrost i dokładne wyregulowanie są widoczne dla oka w tym samym czasie i wewnątrz takich działań, jak powoływanie do życia, zapewnianie zaopatrzenia, porządkowanie i odziewanie. I tak dalej; takie ogólne, obejmujące każdą rzecz działania przenikają się nawzajem, jedno wewnątrz drugiego, i mieszają się ze sobą, podobne siedmiu barwom światła, zaiste, są zjednoczone. Jako że każda z owych czynności ogarnia i obejmuje większość istot; jako że wszystkie są odrębne co do działania, będąc tym samym co do ich natury; jako że wszystkich owych czynności musi dokonywać Jeden i ten sam Czyniący; jako że każda z nich przenika cały wszechświat i łączy się z innymi we wzajemnej współpracy i wsparciu, czynią one wszechświat niepodzielną całością. Podobnie, ponieważ wszystkie żywe stworzenia są niczym nasiona, spisy treści i próbki wszechświata, czynią wszechświat - z punktu widzenia wszechwładzy - całością, której podział czy rozbicie na części są niemożliwe. Oznacza to, że skoro wszechświat jest całością, zatem Panem jakiejkolwiek jego części i Tym, Który utrzymuje ją przy istnieniu może być jedynie Ten, Który jest Panem całego wszechświata i podtrzymuje jego istnienie. Każda z części wszechświata staje się podobna części ciała lub kończynie, a uczynienie jakiejkolwiek z owych części posłuszną wszechwładzy jest możliwe tylko dla Tego, Który jest w stanie ujarzmić i podporządkować Sobie cały wszechświat.

WSKAZÓWKA SZÓSTA

Niepodzielność Bożej władzy i jedność Boga są podstawami każdej doskonałości i środkami do jej osiągnięcia, są źródłem, z którego pochodzą zamysł i mądrość widoczne w stworzeniu wszechświata. Są także źródłem życzeń i pragnień świadomych i rozumnych stworzeń - a zwłaszcza życzeń i pragnień człowieka - oraz jedynymi środkami do ich osiągnięcia. Jeśli nie istniałaby jedność Jedynego, zgasłyby wszelkie pragnienia i wymagania człowieka. Zanikłyby także, aż do nicości, rezultaty stworzenia wszechświata, a większość z pewnością istniejących doskonałości zostałaby unicestwiona.

— 439 —

Na przykład, człowiek głęboko, niewzruszenie i żarliwie pragnie nieśmiertelności. Tylko Jedyny, Który poprzez tajemnicę Swej jedności trzyma w Swej dłoni cały wszechświat, może zamknąć bramy tego świata, a otworzyć bramy życia ostatecznego tak łatwo, jakby zamykał drzwi jednego domu, a otwierał drzwi innego, może zadośćuczynić owemu pragnieniu. Podobnie jak pragnienie nieśmiertelności, także inne pragnienia człowieka, których tysiące rozciągają się aż do wieczności i rozpościerają na cały wszechświat, związane są z tajemnicą Jedynego i z prawdą o Bożej jedności. Gdyby nie jedność Jedynego, nie istniałyby lub byłyby bezowocne, a gdyby nie Jedyny, Który dzięki Bożej jedności ma w Swej dyspozycji cały wszechświat, owe pragnienia nie mogłyby zostać zaspokojone - a nawet gdyby przypuścić, że zostałyby zaspokojone, to wyłącznie w dalece niewystarczającym stopniu.

To właśnie z powodu tej wielkiej tajemnicy Koran, owa Księga cudownej wystawy, wielokrotnie, gorąco i z najbardziej wzniosłą elokwencją naucza o jedności Boga Jedynego. Podobnie wszyscy prorocy, uczeni o czystych sercach i święci mężowie znaleźli największą przyjemność i szczęście w wyznaniu jedności Bożej słowami: "Nie ma boga oprócz Boga Jedynego".

WSKAZÓWKA SIÓDMA

Tak jak Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nauczał o jedności Boga wraz ze wszystkimi jej stopniami, udowodnił ją, głosił w najbardziej doskonały sposób i potwierdził, tak prawdziwość jego posłannictwa została dowiedziona z pewnością równą tej, z jaką można mówić o jedności Boga. Ponieważ nauczał on o jedności Boga (która jest najwspanialszą z prawd w sferze wszystkiego, co istnieje) wraz ze wszystkimi jej prawami, można powiedzieć, że wszystkie argumenty udowadniające jedność Boga niebezpośrednio, lecz rozstrzygająco udowadniają jego posłannictwo, autentyczność jego służby i prawość jego dzieła. Tak, posłannictwo tego, który odkrył jedność Jedynego Boga, który prawdziwie jej nauczył, który przyniósł ludzkości tysiące wyniosłych prawd, jest najbardziej bezapelacyjnie wymagane przez jedność Jedynego i odpowiednie dla niej, tak jak jedność Jedynego z całą pewnością wymaga istnienia owego posłannictwa.

Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wypełnił swój obowiązek co do litery. Poniżej wyjaśnimy poprzez przykłady trzy spośród licznych dowodów i racji, które potwierdzają doniosłość i wzniosłość jego zbiorowej osobowości, zaświadczając, że jest ona słońcem dla całego wszechświata.

— 440 —

Dowód pierwszy: Zgodnie z zasadą: "Ten, kto stał się przyczyną dobra, jest jak ten, kto je czyni", równowartość wszystkich dobrych uczynków, jakie na przestrzeni stuleci wykonała cała wspólnota muzułmańska, zapisywana jest w księdze dobrych uczynków Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Tak samo jeśli pomyślimy o tym, że modlitwy za Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jakie każdego dnia są recytowane przez wszystkich członków jego wspólnoty, z pewnością będą przyjęte, a także o stopniu przeznaczonej dla niego nagrody, jakiej z pewnością wymagają owe niekończące się modlitwy, stanie się zrozumiałe, że zbiorowa osobowość Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest słońcem całego wszechświata.

Dowód drugi: Pomyśl o duchowym rozwoju Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jego zasadnicza istota była źródłem, ziarnem, życiem i drogą dla wielkiego drzewa świata islamu, jakie wyrosło z jego nadzwyczajnych zdolności, z wykonywania uświęconych aktów czci i wychwalania Boga, kształtujących duchowy aspekt świata islamu, w którym to aspekcie można zauważyć wszelkie ich znaczenia. Pojmij więc, jak wielce wyniesiona ponad świętości innych ludzi była świętość Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego aktów czci, poprzez które dostąpił on rangi tego, który jest umiłowanym przez Boga.

Pewnego razu, podczas jednej z modlitw, odsłoniła się przede mną pewna fraza wychwalająca Boga w stylu podobnym do tego, jaki można zaobserwować w suplikacjach towarzyszy Proroka. Owa fraza ukazała mi się jako mająca znaczenie równe temu, które mają akty czci całego miesiąca, dzięki czemu pojąłem wysoką wartość aktów czci wykonywanych przez towarzyszy. We wczesnych dniach islamu blask i światło bijące z ich świętych słów miały wartość inną od tej, którą mają dzisiaj. Te nowe słowa ogłaszały wówczas inne subtelne prawdy, miały inny smak i świeżość, a wraz z upływem czasu pociemniały i osłabły, a to z winy ludzkiego niedbalstwa. Dzięki swym niesamowitym zdolnościom Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) otrzymał je, kiedy były nowe i świeże, wprost z ich źródła, którym jest Przenajświętszy i Przeczysty, przyjął je i przyswoił. Dlatego poprzez jedno wychwalenie Boga mógł dostąpić takiego blasku, jaki inni mogliby osiągnąć jedynie poprzez akty czci z całego roku.

Możesz z tego zrozumieć, jak wielki był stopień rozwoju Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który poprzez wszystkie stopnie doszedł aż do bezgranicznej i nieograniczonej doskonałości.

Dowód trzeci: Ponieważ ludzkość jest osią wszystkich Bożych zamysłów we wszechświecie; ponieważ poprzez swoją najwyższą

— 441 —

zdolność pojmowania człowiek mógł odebrać przesłanie Tego, Któremu należy się wszelka chwała; ponieważ Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był najznamienitszym, najsławniejszym, najdoskonalszym i najwspanialszym przedstawicielem ludzkości, jak zaświadczają o tym jego dzieła i osiągnięcia, zatem Jedyny, Któremu należy się wszelka chwała, wybrał Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako tego, do którego skierował Swoje przesłanie w imię całej ludzkości, zaiste, mając na względzie cały wszechświat, przejawił w nim nieograniczony blask i nieskończoną doskonałość.

Liczne kwestie podobne trzem powyższym bezapelacyjnie udowadniają, że jak zbiorowa osobowość Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest duchowym słońcem wszechświata, tak jest również największym ze znaków wielkiego Koranu, znanego jako wszechświat, znakiem Najwspanialszego Imienia Najwyższego, Rozróżniającego między prawdą a fałszem, zwierciadłem dla najwspanialszego z przejawów Najpiękniejszego Imienia Bożego "Jedyny". Błagamy Jedynego, Który nie ma podobnego Sobie, błagamy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, by z nieskończonego skarbca Swego miłosierdzia zesłał na Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) tyle błogosławieństw, ile jest wszystkich cząsteczek we wszechświecie, by pomnożył owe błogosławieństwa tylekroć, ile sekund liczy sobie czas.

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾

— 442 —

Punkt Piąty

Imię Boże "Wiecznie Żyjący"
﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ ﴾

W miesiącu szałłal, w więzieniu Eskisehir, memu umysłowi ukazała się w oddali delikatna kwestia dotycząca powyższego potężnego wersetu, a także inna, dotycząca potężnego wersetu:

﴿ اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ الْحَىُّ الْقَيُّومُ لَا تَاْخُذُهُ سِنَةٌ وَلَا نَوْمٌ ﴾

raz z przejawem Najpiękniejszego Imienia Bożego "Wiecznie Żyjący", które jest Najwspanialszym Imieniem, bądź jednym z dwóch świateł Najwspanialszego Imienia, bądź też jednym z jego sześciu świateł. Nie zapisałem ich, ponieważ wówczas nie byłem w stanie szybko schwytać owego świętego ptaka. Teraz, kiedy oddalają się ode mnie, przynajmniej pokrótce wspomnę - poprzez pewną liczbę Znaków - o kilku promieniach owej najwyższej prawdy i owego idealnego światła.

ZNAK PIERWSZY

Oto, jaka jest podobna spisowi treści odpowiedź na pytania: «Czym jest życie?» i "Jaka jest jego prawdziwa istota i zamysł?", która jest najwspanialszym przejawem Imion Bożych "Wiecznie Żyjący" i "Ten, Który daje życie":

Życie jest:

Najważniejszym celem stworzenia i istnienia wszechświata;

Najwspanialszym skutkiem jego istnienia;

Najbardziej lśniącym spośród jego świateł;

— 443 —

Najbardziej delikatnym spośród jego zaczynów;

Jego wydestylowaną esencją;

Najdoskonalszym spośród jego owoców;

Najwznioślejszą spośród jego doskonałości;

Jego najbardziej delikatnym pięknem;

Najpiękniejszą spośród jego ozdób;

Tajemnicą jego niepodzielności;

Więzią jego jedności;

Źródłem jego doskonałości;

W odniesieniu do kunsztu i jego istoty - najbardziej zdumiewającym spośród bytów, które posiadają duszę;

Cudowną prawdą, która sprawia, że najdrobniejsze stworzenie staje się podobne wszechświatowi;

Najbardziej zadziwiającym cudem Bożej wszechmocy, wiążącym stworzenie żywe z większością istot i czyniącym je małym wszechświatem, a także środkiem, dzięki któremu wszechświat zostaje umieszczony w drobnym stworzeniu żywym, w którym przejawia się pewnego rodzaju spis treści ogromnego wszechświata;

Cudownym dziełem Boga, które sprawia, że drobna część staje się największą całością, które czyni to, co szczególne, czymś powszechnym i całym światem, i ukazuje, że w odniesieniu do Bożej wszechwładzy wszechświat jest niepodzielną całością, która nie może zostać rozbita na części i nie mogłaby zaakceptować jakiegokolwiek współudziału w stworzeniu;

Najbardziej olśniewającym, najbardziej rozstrzygającym i najbardziej doskonałym spośród dowodów zaświadczających konieczność istnienia Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie; najjaśniejszym, najlepiej widocznym, najbardziej wartościowym, najbardziej bogatym, najczystszym i najbardziej lśniącym spośród dzieł Boga; najbardziej wyrazistym spośród haftów Bożego kunsztu;

Artystycznym, misternym i delikatnym przejawem Bożego miłosierdzia, który sprawia, że służą mu inne istoty;

Zwierciadłem, w którym odbijają się wszystkie Boże atrybuty;

Cudem Bożego stworzenia, który zawiera liczne przejawy takich Najpiękniejszych Imion Boga, jak "Miłosierny", "Ten, Który daje zaopatrzenie", "Litościwy", "Szczodry" czy "Wszechmądry", który poddaje się

— 444 —

takim prawdom, jak zaopatrzenie, mądrość, łaska i miłosierdzie, który jest źródłem wszystkich zmysłów, takich jak wzrok, słuch czy dotyk;

Maszyną umieszczoną w olbrzymim warsztacie wszechświata, która stale i w każdym miejscu czyści, oczyszcza, pozwala na postęp i oświeca, podczas gdy ciała istot żywych, owe mieszkania życia, są zajazdami, szkołami i koszarami, w których całe karawany cząsteczek otrzymują wskazówki i są oświecane, co umożliwia im wykonywanie ich obowiązków... Tak, Wiecznie Żyjący, Który istnieje Sam z Siebie, po prostu uczynił ów ciemny, przemijający i skromny świat z wielką delikatnością, oświecając go i nadając mu pewnego rodzaju trwałość, przygotowując go do przejścia do innego, niekończącego się świata.

Obie twarze życia, wewnętrzna i zewnętrzna, są lśniące i wzniosłe, bez żadnego brudu i bez jakiejkolwiek wady. Życie jest zatem wyjątkowym stworzeniem, w którym nie zostały umieszczone żadne pozorne przyczyny, przesłaniające Tego, do Którego należy moc, by mogło jasno ukazać, że wyszło bezpośrednio, bez żadnych zasłon czy środków, spod ręki Bożej wszechmocy.

Prawda o życiu wskazuje na sześć filarów wiary, udowadniając je zarówno co do ich znaczenia, jak i niebezpośrednio. Oznacza to, że jest świetlistą prawdą, która zarówno wskazuje na konieczność istnienia Tego, Którego istnienie jest niezbędne, na to, że jest On Wiecznie Żyjącym, na istnienie wiecznego życia ostatecznego, na istnienie aniołów i na inne filary wiary, jak również udowadnia owe prawdy.

Tak jak życie jest najczystszą istotą wszechświata, wydestylowaną z niego, tak jest również wielką tajemnicą, z której powstają podziękowania składane Bogu, oddawana Mu cześć, wychwalanie Go i umiłowanie; jest najważniejszym z Bożych zamysłów dotyczących wszechświata i najważniejszym rezultatem stworzenia świata.

Rozważ więc owe dwadzieścia dziewięć znamiennych, drogocennych właściwości życia, rozważ jego wzniosłe obowiązki! Później spójrz, a ujrzysz ogrom Bożego Imienia "Wiecznie Żyjący" za Imieniem "Ten, Który daje życie". Pojmij, jak - poprzez bezkresne właściwości i owoce życia - Imię Boże "Wiecznie Żyjący" staje się Najwspanialszym Imieniem.

Zrozum również, że ponieważ życie jest najważniejszym efektem istnienia wszechświata, jego najwspanialszym celem i najbardziej drogocennym owocem, musi również posiadać cel i efekt, które będą wielkie jak wszechświat. Ponieważ efektem drzewa jest owoc, zatem efektem owocu - który zostaje osiągnięty dzięki narzędziu, jakim jest nasiono - jest

— 445 —

przyszłe drzewo. Tak, tak jak celem i rezultatem życia doczesnego jest życie wieczne, tak jednym z jego owoców są podziękowania składane Wiecznie Żyjącemu, Który daje życie, oddawanie Mu czci, wychwalanie Go i umiłowanie. Jak owe podziękowania, miłość, wychwalanie i cześć są owocem życia, tak są również celem wszechświata.

Pojmij także dzięki temu, co powiedzieliśmy, paskudną ignorancję, zaprzaństwo, zaiste, niewiarę tych, którzy mówią, że celem życia są wygody, dobra zabawa, nieuważne oddawanie się przyjemnościom. Zrozum, jak bardzo oczerniają i znieważają ów drogocenny dar, jakim jest życie, podarunek świadomości, dar rozsądku, jak ohydna jest ich niewdzięczność!

ZNAK DRUGI

Należałoby napisać tyle traktatów, ile jest właściwości życia, by objaśnić wszystkie jego stopnie, właściwości i obowiązki, które są najwyższymi przejawami Imion Boga "Wiecznie żyjący" i "Ten, Który daje życie", wspomnianych w Punkcie Pierwszym. Ponieważ niektóre z nich zostały już wyjaśnione w rozmaitych częściach Traktatów Światła, po niektóre szczegóły odsyłamy cię do tych traktatów, zaś w tym miejscu wskażemy jedynie na kilka innych.

Przy omawianiu dwudziestej trzeciej z dwudziestu dziewięciu właściwości życia powiedzieliśmy, że ponieważ obie twarze życia są przejrzyste i bez skazy, w ich przypadku żadne pozorne przyczyny nie zostały uczynione zasłonami dla dyspozycji Bożej mocy. Tak jest, a znaczenie tego jest następujące:

Z pewnością każda rzecz we wszechświecie zawiera dobro i piękno (podczas gdy zło i szpetota są mniejsze), a jedną z jej funkcji jest bycie jednostką miary, wedle której ukazywane są stopnie dobra i piękna, zaś zwiększana i pomnażana jest ich prawdziwość. W ten sposób zło staje się dobrem, a szpetota pięknem. Pozorne przyczyny zostały uczynione zasłoną dla dyspozycji Bożej mocy, by skargi i gniew, będące wynikiem tego, co dla pobieżnego spojrzenia świadomych istot z pozoru jest szpetotą, złem, katastrofą i nieszczęściem, nie były kierowane ku Wiecznie Żyjącemu, Który istnieje Sam z Siebie, a także po to, aby zetknięcie się świętej i czystej mocy Bożej z tym, co jest pozornie ohydne i brudne, nie uchybiło godności Jego mocy i władzy. Przyczyny nie mogą niczego stworzyć, lecz zostały rozmieszczone tak, by stały się celem niesprawiedliwych skarg i sprzeciwów, a także, by ochraniały przed owymi skargami dostojeństwo, świętość i nieskazitelną naturę Bożej mocy.

— 446 —

Jak wyjaśniliśmy we Wprowadzeniu do Stacji Drugiej Słowa Trzydziestego Drugiego, Azra'il (niech będzie z nim pokój) błagał Wszechmocnego Boga, by Ten wejrzał na jego obowiązek, jakim jest wyciąganie dusz z ciał umierających, mówiąc: "Twoi słudzy są na mnie zagniewani". Bóg w odpowiedzi rzekł: "Umieszczę zasłony chorób i katastrof między twoim obowiązkiem a umierającymi, wówczas będą oni miotać strzały swych skarg i sprzeciwów nie ku tobie, lecz ku owym zasłonom".

Zgodnie z ową suplikacją, obowiązek Azra'ila (niech będzie z nim pokój) jest zasłoną - tak jak inne pozorne przyczyny są zasłonami - służącą temu, by gniew i skargi tych, którzy nie są w stanie dostrzec prawdziwego, pięknego oblicza śmierci (pięknego dla ludzi wiary) i nie wiedzą, że jest ona przejawem miłosierdzia, nie były kierowane do Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie. Tak, Jego majestat i wielkość wymagają tego, by przyczyny stały się w oczach umysłu zasłonami dla ręki wszechmocy Bożej, podczas gdy jedność Boga i Jego chwała wymagają tego, by owe przyczyny odsunęły swe ręce od Jego dzieł i nie odnosiły żadnego prawdziwego efektu.

Ponieważ obie twarze życia, wewnętrzna i zewnętrzna, są pozbawione jakiegokolwiek brudu, skazy czy błędu, nie istnieje nic, co zachęcałoby do skarg i sprzeciwu; w owych twarzach życia nie ma żadnej nieczystości ani szpetoty, które byłyby sprzeczne z majestatem i świętością Bożej mocy. Dlatego twarze życia poddają się bezpośrednio, bez żadnej zasłony, dłoniom dających życie, przywracających do życia i wskrzeszających Imion Boga "Wiecznie Żyjący" i "Samoistniejący", tak samo jak światło, istnienie i powoływanie do życia. Z tego powodu stwarzanie i powoływanie do życia wskazują bezpośrednio, bez żadnej zasłony, na moc Tego, Któremu należy się wszelka chwała. Co więcej, ponieważ deszcz jest rodzajem życia i miłosierdzia, a czas, w którym spadnie on z nieba, nie podlega żadnemu systematycznemu prawu, zatem za każdym razem, kiedy go potrzebujemy, wszystkie ręce powinny być wzniesione do Bożego dworu w błaganiu o deszcz. Gdyby deszcz podlegał określonemu prawu, jak jest to w przypadku wschodu słońca, nie prosilibyśmy i nie błagali o ów życiodajny dar w chwili potrzeby.

ZNAK TRZECI

Przy omawianiu dwudziestej dziewiątej właściwości życia powiedzieliśmy, że jak życie jest wynikiem istnienia wszechświata, tak składane Bogu podziękowania i oddawana Mu cześć są wynikiem życia, przyczyną i ostatecznym powodem stworzenia wszechświata, a także najbardziej pożądanym efektem jego istnienia.

— 447 —

Tak, Wiecznie Żyjący Stwórca Wszechświata, Który istnieje Sam z Siebie, z całą pewnością wymaga od żywych stworzeń podziękowań w zamian za to, że poprzez tak wiele rodzajów Swoich darów sprawił, iż istoty mogą poznać Go i pokochać, wymaga wysławiania i wychwalania Go w zamian za drogocenne dzieła Jego kunsztu, wymaga od Swoich stworzeń, by odpowiedziały na Jego dary, oddając Mu cześć i będąc posłusznymi rozkazowi Jego wszechwładzy.

Zgodnie z ową tajemnicą wszechwładzy Boga, składane Mu dzięki i oddawana Mu cześć są najważniejszym zamysłem stojącym za każdym rodzajem życia. Właśnie dlatego Koran, owa Księga cudownej wystawy, przynagla cały wszechświat do owych podziękowań i czci oddawanej Jedynemu, a czyni to z zapałem, siłą i słodyczą. Koran wielokrotnie oświadcza, że cześć nie należy się nikomu innemu, jak tylko Bogu, podziękowania powinny być składane wyłącznie Jemu, a wychwalanie również jest właściwe tylko dla Niego. By oznajmić, że podziękowania i wysławianie powinny być kierowane bezpośrednio do Tego, Któremu prawdziwie się należą, wersety takie, jak:

﴿ وَهُوَ الَّذ۪ى يُحْي۪ى وَ يُمِيتُ وَلَهُ اخْتِلَافُ الَّيْلِ وَالنَّهَارِ ﴾

﴿ هُوَ الَّذ۪ى يُحْي۪ى وَ يُم۪يتُ فَاِذَا قَضٰٓى اَمْرًا فَاِنَّمَا يَقُولُ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ ﴾

﴿ فَيُحْي۪ى بِهِ الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا ﴾

wskazują na to, że On jest Tym, Który trzyma wszelkie życie (wraz ze wszystkimi jego cechami i bez jakiejkolwiek zasłony) w dłoni Swej mocy, jak również wyraźnie odrzucają jakiekolwiek pośrednictwo, a także przypisują powstanie i istnienie życia bezpośrednio ręce mocy Wiecznie Żyjącego, Samoistnego, poza Którym nie ma innego dającego życie. Z kolei wersety:

﴿ هُوَ الرَّزَّاقُ ذُو الْقُوَّةِ الْمَت۪ينُ ﴾

﴿ وَ اِذَا مَرِضْتُ فَهُوَ يَشْف۪ينِ ﴾

— 448 —
﴿ وَهُوَ الَّذ۪ى يُنَزِّلُ الْغَيْثَ مِنْ بَعْدِ مَا قَنَطُوا ﴾

ukazują, że wszystkie rzeczy, które są powodem podziękowań (takie jak zaopatrzenie, uleczenie czy deszcz), które zachęcają do wdzięczności i składania podziękowań, rozbudzają miłość do Boga i chęć wychwalania Go, również przynależą bezpośrednio do Uzdrowiciela, Który daje zaopatrzenie, zaś pozorne przyczyny i pośrednicy są jedynie zasłoną. Oznacza to, że zaopatrzenie, uleczenie i deszcz są przynależne wyłącznie mocy Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie. By wyrazić tę prawdę zgodnie z zasadami gramatyki, Koran używa zaimków

هُوَ الَّذ۪ى هُوَ الرَّزَّاقُ

edyny Prawdziwy Uzdrowiciel jest Tym, Który daje lekarstwa należącym do Niego stworzeniom, i Tym, Który stwarza efekt działania lekarstwa.

ZNAK CZWARTY

W tym, co dotyczyło dwudziestej ósmej właściwości życia, objaśniliśmy fakt, że życie wskazuje na sześć filarów wiary, a także udowadnia ich prawdziwość.

Tak, jako że życie jest najważniejszym efektem i owocem wszechświata, najważniejszym z zamysłów kryjących się w istnieniu wszechświata, z pewnością owa wzniosła prawda nie jest ograniczona do ulotnego, krótkiego, niedoskonałego i męczącego życia tego świata. Celem i wynikiem istnienia drzewa życia, którego ogrom można pojąć poprzez dwadzieścia dziewięć jego właściwości, jest życie wieczne i ostateczne, życie w królestwie szczęśliwości, którego skały, drzewa i ziemia również żyją. W innym przypadku drzewo życia, przystrojone tak wieloma ważnymi gałęziami i owocami, nie wydałoby owoców ani korzyści, pozostałoby dla stworzeń żywych, a zwłaszcza dla człowieka, pozbawionym zamysłu i prawdziwości. Zatem człowiek, którego potencjał i zdolności są dwadzieścia razy większe od potencjału i zdolności wróbla, który jest najbardziej wyniosłym i najważniejszym stworzeniem we wszechświecie, który jest najwyższym spośród żywych stworzeń, spadłby - jeśli chodzi o zadowolenie z życia - na poziom niższy od tego, na jakim znajduje się wróbel, stałby się najbardziej nieszczęśliwym i najbardziej poniżonym spośród nieszczęśników.

— 449 —

Co więcej, przez zamieszkanie w cierpieniach przeszłości i obawach o przyszłość, inteligencja, ów najbardziej drogocenny z darów, stale raniłaby serce człowieka, a ponieważ dziewięć cierpień łączyłaby z jedną tylko przyjemnością, stałaby się nie darem, lecz nieszczęściem. To byłby nie tylko fałsz, lecz fałsz po stokroć! Oznacza to, że życie doczesne bezapelacyjnie udowadnia ów filar wiary, jakim jest wiara w życie ostateczne, a wiosną wykłada przed naszymi oczami ponad trzysta tysięcy przykładów zmartwychwstania.

Czy jest w ogóle możliwe, by Wszechmocny, Którego rozkazowi podlegają wszelkie sprawy, Który z mądrością, łaską i miłosierdziem przygotował w twoim ogrodzie i w twoim kraju wszystko, czego potrzebujesz do życia; Który sprawił, że owe rzeczy docierają do ciebie w odpowiednim czasie; Który słyszy nawet pojedynczą, małą modlitwę o pożywienie, jaką zanosi do Niego - poprzez swe pragnienie przedłużenia istnienia - twój żołądek; Który zaspokaja potrzeby twego żołądka, ukazując poprzez niezliczone, wyśmienite potrawy, że przyjął jego modlitwę - czy jest w ogóle możliwe, by On nie widział cię ani nie znał; by nie przygotował wszystkiego, co jest niezbędne dla wiecznego życia, owego największego z celów ludzkości; by miał nie przyjąć najbardziej usilnej, najważniejszej, najbardziej powszechnej z modlitw ludzkości, jaką jest modlitwa o nieśmiertelność, tak, jak owa modlitwa jest tego warta, to jest poprzez stworzenie Raju i życia ostatecznego; by nie słyszał najpotężniejszej modlitwy człowieka, rozbrzmiewającej od ziemi aż do Tronu Boga; by nie nadał człowiekowi nawet takiego znaczenia, jakie ma żołądek, choć człowiek w Jego Imieniu włada ziemią i jest wynikiem istnienia ziemi; by nie zaspokoił potrzeb człowieka, czyniąc go zaprzeczeniem Swej doskonałej mądrości i Swego nieskończonego miłosierdzia? Ależ nie, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy!

Czy jest w ogóle możliwe, by miał On słyszeć najcichszy szept najmniejszego żyjącego drobiazgu, zważać na jego skargi, zapewniać mu uleczenie, odpowiadać na jego potrzeby, pieczołowicie go karmić, uczynić innych służącymi mu z uwagą, powołać do życia Swe wielkie stworzenia, by wspierały ów drobiazg, a nie słyszeć grzmiącego jak grom głosu największej, najbardziej wartościowej, nieśmiertelnej, stworzonej najbardziej misternie istoty żywej, by nie wziął pod rozwagę jej usilnych próśb i modlitw o nieśmiertelność? By wyekwipował szeregowca i doglądał go z największą starannością, a lekceważył wspaniałą, posłuszną Mu armię? By widział atom, a nie dostrzegał słońca? By słyszał brzęczenie komara, a nie słyszał huku pioruna? Niech Bóg uchroni, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy!

— 450 —

Czyż rozum w jakikolwiek sposób mógłby przyjąć, że Wszechmocny i Wszechmądry, Który jest nieskończenie Miłosierny, Miłościwy i Litościwy, Który w najwyższym stopniu umiłował dzieła Swego kunsztu, który uczynił Samego Siebie Umiłowanym i w najwyższym stopniu miłuje tych, którzy miłują Jego, mógłby skazać na niekończącą się śmierć te istoty żywe, które miłują Go bardziej, niż miłuje Go cokolwiek innego, które są tak przemiłe i zgodnie ze swą naturą miłują Tego, Który je uczynił; by mógł skazać na śmierć duszę, ową esencję i zasadniczą substancję życia? Czyż miałby uchybić Swemu umiłowanemu przyjacielowi i sprawić, by ten zagniewał się na Niego na całą wieczność; czyż zraniłby go, zaprzeczając tak straszliwie tajemnicy Swego miłosierdzia i światłu Swej miłości; czyż sprawiłby, że ów umiłowany przyjaciel zaprzeczyłby miłosierdziu i miłości Boga? Niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! Absolutne piękno, które ozdabia wszechświat poprzez swe przejawy, absolutne miłosierdzie, które czyni szczęśliwymi wszelkie stworzenia, z najwyższą pewnością są wolne od tak nieskończonej brzydoty i w najwyższym stopniu wyniosłe ponad tak bezwzględną tyranię, taką nieuprzejmość!

Podsumowanie: Ponieważ istnieje życie na tym świecie, przeto ci, którzy pojęli sekret życia i dobrze z niego skorzystają, z pewnością będą przejawem wiecznego królestwa i niekończącego się Raju. Tak, w to wierzymy!

Lśniące przedmioty na obliczu ziemi połyskują odblaskiem słońca; bąbelki na powierzchni morza skrzą się i umierają w błysku światła, a te, które przychodzą po nich, również działają jak zwierciadła dla istniejących w wyobraźni, miniaturowych słońc, w sposób oczywisty ukazując, że owe błyski są odbiciami i przejawami jednego słońca, które lśni wysoko na niebie. Te rzeczy rozmaitymi językami przypominają nam o istnieniu słońca, wskazując na nie palcami swego światła.

Dokładnie w ten sam sposób, poprzez najwspanialszy przejaw Imienia Wiecznie Żyjącego i Samoistniejącego, jakim jest Imię "Ten, Który daje życie", stworzenia żyjące na lądzie i w morzu błyszczą dzięki Bożej mocy, by uczynić drogę dla tych, którzy podążają za nimi, wypowiadają: "O, Ty, Który jesteś Żyjący!" i znikają za zasłoną tego, co niewidzialne, wskazując na życie i konieczność istnienia Wiecznie Żyjącego, Który Istnieje Sam z Siebie, do Którego należy życie wieczne, a także zaświadczając konieczność Jego istnienia.

Co więcej, wszystkie dowody zaświadczające Bożą wiedzę, której efekt jest widoczny w uporządkowaniu wszystkich stworzeń; wszystkie

— 451 —

dowody ukazujące moc, która ma w swej dyspozycji cały wszechświat; wszystkie świadectwa dowodzące istnienia zamiaru i woli, które kierują wszechświatem; wszystkie znaki i cuda, dowodzące prawdziwości misji proroków, którzy przekazywali Boże objawienie i słowa Wszechwładnego; wszystkie świadectwa, dokumentujące siedem atrybutów Boga - to wszystko jednogłośnie wskazuje na istnienie Wiecznie Żyjącego, Samoistnego, i zaświadcza o Jego istnieniu.

Jeśli dana rzecz posiada wzrok, posiada również życie; jeśli posiada słuch, jest to oznaką życia; jeśli posiada dar mowy, wskazuje on na istnienie życia; jeśli posiada wolę i zdolność wyboru, również ukazuje to życie. Zatem atrybuty takie jak wszechmoc, obejmująca każdą rzecz wola i wszechwiedza, której istnienie staje się jasne i pewne z powodu jej dzieł i widocznych we wszechświecie skutków, zaświadczają, poprzez wszystkie ich dowody, o życiu i konieczności istnienia Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie, o wiecznym życiu, którego jeden blady cień może rozświetlić cały wszechświat, które poprzez jeden ze swoich przejawów powołało do życia królestwo życia ostatecznego, a nawet jego cząsteczki.

Życie wskazuje również na filar wiary, jakim jest wiara w anioły, i niebezpośrednio udowadnia jego prawdziwość. Jako że najważniejszym rezultatem istnienia wszechświata jest życie; jako że istnieją istoty żywe, które są najszerzej rozprzestrzenione, zaś z powodu ich wysokiej wartości wielce liczne, które zaludniają ów dom gościnny, jakim jest ziemia z podróżującymi przez nią karawanami owych istot; jako że kula ziemska została zapełniona tak wieloma stworzeniami żywymi, a dla urzeczywistnienia zamysłu, jakim jest odnawianie i pomnażanie ich gatunków, stale jest opróżniania i wypełniana nimi na nowo; jako że życie na ziemi zostało stworzone nawet w gnijącej i zepsutej materii, stając się mnóstwem mikroorganizmów; ponieważ świadomość i inteligencja, owe najczystsze, wydestylowane esencje życia, jak również dusza, która jest jego najbardziej misternym i zarazem najbardziej stabilnym składnikiem, zostały stworzone na ziemi w wielkiej obfitości, zaś ziemia została natchnięta życiem przez życie, inteligencję, świadomość i dusze, a następnie stała się zamieszkaną w ten sam sposób, przeto z pewnością ciała niebieskie, które są bardziej misterne, bardziej świetliste, większe i ważniejsze od Ziemi, nie mogłyby być martwe, nieożywione, pozbawione życia i świadomości; przekraczałoby to granice możliwości. Oznacza to, że zgodnie z tajemnicą życia, z pewnością istnieją żyjący, obdarzeni świadomością mieszkańcy niebios, słońc i gwiazd, uczynieni odpowiednimi dla tych miejsc, obdarowujący

— 452 —

je swym życiem, ukazujący wynik stworzenia niebios i odbierający Boże przesłanie, a są nimi aniołowie.

Zasadnicza natura życia wskazuje również na filar wiary, jakim jest wiara w proroków i posłańców Boga (niech będzie z nimi pokój), i niebezpośrednio udowadnia jego prawdziwość. Tak, jako że wszechświat został stworzony dla życia, a życie jest najwspanialszym przejawem Przedwiecznego, Który istnieje Sam z Siebie, Jego doskonałą inskrypcją i najpiękniejszym dziełem Jego sztuki; jako że Wiecznie Żyjący ukazuje Samego Siebie poprzez wysyłanie posłańców i objawianie świętych Pism - gdyby nie istniały Księgi ani posłańcy, Ten, Który żyje wiecznie, nie zostałby poznany. Tak jak dzięki mowie staje się zrozumiałe, że człowiek, który mówi, żyje, tak posłańcy i przyniesione przez nich Pisma uczyniły znanymi słowa Tego, Który mówi spoza świata tego, co niewidzialne, spoza zasłony, jaką jest wszechświat, Który nakazuje i zakazuje, i wypowiada Swoje przesłanie. Z pewnością, jak życie we wszechświecie bezapelacyjnie zaświadcza istnienie Przedwiecznego, Wiecznie Żyjącego, tak również wskazuje na filar wiary, jakim jest wiara w posłańców i Księgi Objawione, które są promieniami, przejawami i wiadomościami od Przedwiecznego, Żyjącego. Zaś jako że posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i objawienie koraniczne są tym, czym dla życia jest dusza i inteligencja, można powiedzieć, że ich prawdziwość jest tak pewna, jak istnienie życia.

Tak, tak jak życie jest wydestylowaną esencją wszechświata, zaś świadomość i postrzeganie poprzez zmysły są wydestylowaną esencją życia, a inteligencja jest wydestylowaną esencją świadomości i postrzegania, a dusza jest czystym i pozbawionym jakiejkolwiek skazy składnikiem życia, jego trwałą i samoistną esencją, tak fizyczne i duchowe życie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest, poprzez świadectwo jego dzieł, najprawdziwszą formą życia wszechświata, zaś posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest najczystszą i najbardziej starannie wydestylowaną esencją świadomości wszechświata i najjaśniejszym z jej świateł, podczas gdy objawienie koraniczne, zgodnie ze świadectwem jego żyjących prawd, jest duszą dla życia wszechświata i inteligencją dla jego świadomości.

Tak, tak, tak! Jeśli z wszechświata odeszłoby światło posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wszechświat by umarł. Jeśli odszedłby Koran, wszechświat popadłby w szaleństwo,

— 453 —

ziemia uległaby bezhołowiu, a tracąc rozsądek, uderzyłaby swą pozbawioną świadomości głową w inną planetę - i nastąpiłby Dzień Zguby.

Życie wskazuje również na filar wiary, jakim jest wiara w Boże zarządzenie, i niebezpośrednio udowadnia jego prawdziwość. Jako że życie jest światłem świata przejawów i panuje nad nim, jako że jest wynikiem i celem wszelkiego istnienia, jako że jest najbardziej właściwym zwierciadłem dla Stwórcy wszechświata, najdoskonalszą próbką i spisem treści Bożego działania, a także - niechaj w tym porównaniu nie będzie błędu - rodzajem programu, przeto z pewnością tajemnica życia wymaga tego, by stworzenia świata niewidzialnego, świata przeszłości i przyszłości, świata tego, co musiało nastąpić i tego, co dopiero nadejdzie, były predysponowane do zachowania porządku i systematyczności, do bycia znanymi i możliwymi do zaobserwowania; wymaga istnienia Jedynego, Jego mocy stwórczej i rozkazu, które pod pewnym względem stanowią o życiu owych stworzeń.

Nasiono, z którego powstaje drzewo, a także korzenie tego drzewa, jak również nasiona zawarte w jego owocu, który jest ostatecznym wynikiem istnienia drzewa - wszystkie przejawiają pewien rodzaj życia, nie mniejszy niż ten, który przejawia drzewo jako takie; zaiste, niosą w sobie prawa życia bardziej subtelne od tych, które zawarte są w drzewie. Podobnie nasiona i korzenie pozostawione ostatniej jesieni, a przed obecną wiosną, jak również nasiona i korzenie, które zostaną pozostawione do kolejnej wiosny, kiedy teraźniejsza wiosna odejdzie - wszystkie, podobnie jak wiosna, niosą w sobie przejawy życia, i podległe są jego prawom. Dokładnie w ten sam sposób wszystkie gałęzie i gałązki drzewa kosmosu mają przeszłość i przyszłość, łańcuch przeszłych i przyszłych stanów i wydarzeń. Wielorakie istnienia oraz stadia wszelkich gatunków i przedstawicieli każdego gatunku tworzą w Bożej wiedzy łańcuch bytu, a ich istnienie w Bożej wiedzy - podobnie jak ich zewnętrzne istnienie - jest przejawem powszechnego życia, którego wszystkie aspekty pochodzą z tablic życiodajnego, najwyższej wagi Bożego zarządzenia.

Ponadto doskonały porządek, doniosłe wydarzenia, a także owoce i stadia, właściwe istnieniu danej rzeczy w Bożej wszechwiedzy, również ukazują pewnego rodzaju przejaw życia. Taki przejaw życia, będący światłem emitowanym przez słońce przedwiecznego życia, nie może być ograniczony jedynie do świata przejawów, do czasu teraźniejszego, do zewnętrznego istnienia. Przeciwnie, każdy ze światów otrzymuje przejaw tego światła odpowiednio do swoich możliwości, aż kosmos wraz z wszystkimi jego

— 454 —

światami staje się ożywiony i rozświetlony przez owo światło. W przeciwnym razie (jak wyobrażają to sobie ludzie zbłądzenia) pod przejściowym i pozornym życiem doczesnym, każdy świat byłby wielkimi, strasznymi zwłokami i ciemną ruiną.

Poprzez tajemnicę życia pewien rozległy aspekt wiary w Boże postanowienie i zarządzenie staje się zrozumiały, a także zostaje ustalony dzięki owej tajemnicy. Jak życie i żywotność świata przejawów i istniejących w nim, wyraźnie widocznych przedmiotów, stają się widoczne poprzez uporządkowanie tych przedmiotów i skutki ich istnienia, tak samo przeszłe i przyszłe stworzenia - należące do świata tego, co niewidzialne - istnieją w sposób niematerialny, a ich pewnego rodzaju życie i duchowa obecność są częścią Bożej wiedzy. Ślad owego istnienia i obecności staje się oczywisty i znany dzięki tablicy Bożego postanowienia i zarządzenia, jak również poprzez wszystkie stadia zewnętrznego życia i istnienia stworzeń oraz przez wszelkie dotyczące ich okoliczności.

ZNAK PIĄTY

Omawiając to, co dotyczyło szesnastej właściwości życia, powiedzieliśmy, że kiedy życie wypełnia daną rzecz, czyni ją całym światem, części nadaje wszechstronnej natury całości, a temu, co poszczególne, rozległości tego, co powszechne.

Tak, owa rozległość życia jest wręcz najlepszym zwierciadłem dla jedności Jedynego, w którym ukazuje się większość spośród Najpiękniejszych Imion Boga, jakie przejawiają się w całym wszechświecie. Kiedy życie wypełnia ciało, czyni je małym światem podobnym do nasiona drzewa wszechświata, zawierającego jego spis treści. Jak nasiono może być jedynie dziełem mocy zdolnej do stworzenia drzewa, które spoczywa na jego barkach, w ten sam sposób Ten, Który stwarza najdrobniejsze spośród istot żywych, musi być Stwórcą wszystkiego we wszechświecie.

Zatem poprzez swą kompleksową naturę życie ukazuje w sobie najbardziej skrytą tajemnicę jedności Jedynego. Oznacza to, że jak potężne słońce jest obecne - wraz z jego światłem, odblaskiem i z siedmioma barwami jego światła - w każdej kropli wody, tak samo wszystkie Boże Imiona i atrybuty, które obejmują cały wszechświat, przejawiają się we wszystkich istotach żywych. Z tego punktu widzenia, w odniesieniu do aktu stwórczego i wszechwładzy Boga, życie czyni wszechświat niepodzielną całością, której rozbicie na części (podobnie jak dopuszczenie udziału kogokolwiek innego niż Bóg w jej stworzeniu) przekracza granice możliwości.

— 455 —

Tak, pieczęć odbita na twojej twarzy ukazuje z całą oczywistością, że Ten, Który cię stworzył, jest Tym, Który stwarza całą ludzkość, ponieważ istota stworzenia człowieka jest taka sama, jak istota stworzenia całej ludzkości; nie można ich rozdzielić. Również poprzez życie części wszechświata stają się podobne poszczególnym częściom ciała ludzi, a wszechświat staje się podobny ogółowi gatunków stworzeń żywych. Ukazuje to pieczęć jedności Jedynego i stempel przemyślności Przedwiecznego w każdej istocie, tak samo, jak ukazuje je w całości bytu, odrzucając na wszelkie możliwe sposoby możliwość przypisania Bogu Jedynemu współtowarzyszy.

Życie ukazuje tak niezwykle zadziwiające cuda kunsztu Wszechwładnego, że staje się jasne, iż moc, która nie jest w stanie stworzyć całego wszechświata, nie jest w stanie stworzyć również najdrobniejszej żywej istoty. Tak, pióro, które zapisuje w drobnym nasionku spis treści potężnego drzewa sosnowego i program jego życia, jakby zapisywało cały Koran w ziarnie ciecierzycy, z pewnością musi być tym samym piórem, które zapisało niebiosa wraz z gwiazdami. Zaś Ten, Który umieszcza w drobnej głowie pszczoły zdolność i umiejętność poznania kwiatów w ogrodzie wszechświata, co łączy pszczołę z większością królestw wszechświata, Który sprawia, że pszczoła przynosi Boży dar, jakim jest miód, a w dniu, w którym przychodzi na świat, zna wszystkie warunki, jakim podlega życie - tak, z pewnością nie może On być nikim innym, jak tylko Stwórcą całego wszechświata.

W skrócie: Życie jest lśniącą pieczęcią jedności Bożej odciśniętą na obliczu wszechświata; w odniesieniu do życia wszelkie istoty posiadające dusze są pieczęciami jedności Jedynego; kunsztownie wykonane hafty widoczne we wszystkich żywych istotach tworzą pieczęć przemyślności Przedwiecznego; stworzenia żywe w Imię Wiecznie Żyjącego i Samoistnego składają swoje podpisy pod przesłaniem wszechświata tylekroć, ile jest owych stworzeń, ile jest pieczęci Bożej jedności, stempli jedności Jedynego i odciśniętych sygnetów przemyślności Przedwiecznego. Podobnie jak wszelkie istoty żywe są pieczęciami Bożej jedności w księdze wszechświata, którą jest życie, tak pieczęć jedności Jedynego została umieszczona na twarzy każdego stworzenia i na właściwościach każdego z nich.

Co więcej, jak życie kształtuje podpisy i pieczęcie zaświadczające o jedności Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie, tyle razy, ile jest poszczególnych żywych istot, tak akt wzbudzania i przywracania

— 456 —

do życia również kładzie tyle podpisów pod zaświadczeniem Bożej jedności, ile jest wszystkich żywych stworzeń. Na przykład wzbudzanie do życia ziemi, która jest jedna, zaświadcza Bożą jedność z blaskiem równym blaskowi słońca, ponieważ wiosną, kiedy ziemia budzi się do życia, Stwórca przywraca do życia trzysta tysięcy gatunków wraz z ich niezliczonymi przedstawicielami, jeden wewnątrz drugiego, bez wad ni błędów, w doskonałym, systematycznym porządku. Ten, Który spełnia jedno takie dzieło wraz z niezliczonymi jemu podobnymi, uporządkowanymi dziełami, z pewnością musi być Stwórcą wszystkich istot, Wiecznie Żyjącym, Tym, Który istnieje Sam z Siebie, Jedynym w Swej jedności, a jakikolwiek współudział w Jego wszechwładzy jest niemożliwością.

W skrócie opisaliśmy niewielką liczbę właściwości życia i na tę chwilę tyle wystarczy; po wyjaśnienie i szczegółowe omówienie innych jego właściwości odsyłamy do innych Traktatów Światła, zostawiając je na inną porę.

— 457 —

ZAKOŃCZENIE

Najwspanialsze Imię Boga nie jest tym samym Imieniem dla każdej osoby. Na przykład dla Imama 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad) Najwspanialszym Imieniem było sześć spośród Najpiękniejszych Imion Boga: "Jedyny", "Wiecznie Żyjący", "Samoistny", "Wszechmądry", "Sprawiedliwy" i "Przenajświętszy". Dla Imama Al-'Azama były nim Imiona "Wszechmądry" i "Sprawiedliwy"; dla Szejka Gajlaniego było to Imię "Wiecznie Żyjący"; dla Imama Rabbaniego Najwspanialszym Imieniem było "Samoistny". I tak dalej; dla wielu innych ludzi Najwspanialszym Imieniem były inne spośród Najpiękniejszych Imion Boga.

W połączeniu z Punktem Piątym, traktującym o Imieniu Bożym "Wiecznie Żyjący", jako błogosławieństwo, jako świadectwo, zaświadczenie i uświęcony dowód, jako modlitwę za nas samych i jako szczęśliwe zakończenie tego traktatu, umieszczamy następującą modlitwę, wypowiadaną przez Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w najdoskonalszej suplikacji zwanej Al-Dżałszan

— 457 —

Al-Kabir, która ukazuje nadzwyczajną wzniosłość i wszechstronność jego poznania Boga. Odbądźmy w wyobraźni podróż do tamtego czasu i powiedzmy "amen" po słowach Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Niechaj ta suplikacja będzie wypowiedziana jego głosem tak, jakbyśmy sami ją wypowiedzieli:

يَا حَىُّ قَبْلَ كُلِّ حَىٍّ ٭ يَا حَىُّ بَعْدَ كُلِّ حَىٍّ ٭ يَا حَىُّ الَّذ۪ى لَيْسَ كَمِثْلِهِ حَىٌّ ٭ يَا حَىُّ الَّذ۪ى لَا يُشْبِهُهُ شَيْءٌ ٭ يَا حَىُّ الَّذ۪ى لَا يَحْتَاجُ اِلٰى حَىٍّ ٭ يَا حَىُّ الَّذ۪ى لَا يُشَارِكُهُ حَىٌّ ٭ يَا حَىُّ الَّذ۪ى يُم۪يتُ كُلَّ حَىٍّ ٭ يَا حَىُّ الَّذ۪ى يَرْزُقُ كُلَّ حَىٍّ ٭ يَا حَىُّ الَّذ۪ى يُحْيِى الْمَوْتٰى ٭ يَا حَىُّ الَّذ۪ى لَا يَمُوتُ ٭ سُبْحَانَكَ يَا لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اَنْتَ الْاَمَانُ الْاَمَانُ نَجِّنَا مِنَ النَّارِ اٰم۪ينَ

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾

— 458 —

Punkt Szósty

Imię Boże "Samoistny"

(Niniejszy Punkt omawia Imię Boże "Ten, Który istnieje Sam z Siebie". Jest on podsumowaniem Punktu Piątego, omawiającego Imię Boże "Wiecznie Żyjący", jest dopiskiem do traktatu Źródło światła, i jest również uważany za odpowiedni do tego, by stać się Dopiskiem do Słowa Trzydziestego).

Przeprosiny: Niniejsze ważne kwestie dotyczą głębokiego, wszechobejmującego przejawu Imienia Bożego "Samoistny", który ukazał mi się jako oddzielne błyski, dlatego nie zostały właściwie uporządkowane. Co więcej, pozostały w tym kształcie, jaki miała źle uporządkowana, napisana w pośpiechu, niesprawdzona, surowa wersja. Z tych powodów we frazeologii i stylu wysławiania się z pewnością widać wiele niedociągnięć i spory nieporządek. Musicie wybaczyć mi moje błędy ze względy na piękno omawianych kwestii.

Napomnienie: Punkty dotyczące Najwspanialszego Imienia mają w naj wyższym stopniu wszechstronne, a także nadzwyczaj głębokie znaczenie. Dotyczy to zwłaszcza kwestii związanym z Imieniem "Ten, Który istnie je Sam z Siebie", takich jak te, które zostały zawarte przede wszystkim w Promieniu Pierwszym niniejszego Punktu. Ponadto, ponieważ ostatnie z nich wskazują na materialistów i przenikają temat w jeszcze większym stopniu, nie każdy będzie w stanie zrozumieć każdą z tych kwestii we wszystkich jej aspektach. Jednakże nawet ci, którzy nie pojmą wszystkiego, będą mogli przynajmniej częściowo uchwycić znaczenie każdej kwestii. Zgodnie z zasadą: "Nie powinniśmy całkowicie wyrzekać się nawet tego, czego nie jesteśmy w stanie w pełni uzyskać", nie byłoby rozsądne, gdyby ktoś zupełnie pominął takie kwestie, mówiąc: "Nie jestem w stanie zerwać wszystkich owoców owego niematerialnego ogrodu". Jakąkolwiek liczę owoców człowiek zerwie, będzie to korzystne dla niego. Jak kwestie związane z Najwspanialszym Imieniem są rozległe w stopniu przekraczającym naszą zdolność pojmowania, tak są one również subtelne w stopniu, który powoduje, że umysł nie jest stanie rozróżnić owych subtelności. Umysły niektórych ludzi nie dosięgną Punktu Piątego i Szóstego, dotyczących Imion Bożych "Wiecznie Żyjący" i "Samoistniejący", w szczególności aluzji, jakie życie czyni do filarów wiary, a spośród nich zwłaszcza tych, które dotyczą wiary w Boże postanowienie i zarządzenie (omówionej w Punkcie Piątym), jednak nie pozostaną oni bez pewnego udziału, a tak

— 459 —

czy inaczej owe kwestie umocnią ich wiarę. Ważność umacniania wiary, owego klucza do wiecznej szczęśliwości, jest zaprawdę ogromna, a powiększenie wiary choćby na jotę już jest skarbem. Imam Rabbani, Ahmad al-Faruqi, powiedział: "Moim zdaniem zwiększenie wiary choćby w małym aspekcie jest lepsze od setki oświeceń i duchowych rozkoszy".

﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ ﴾

﴿ لَهُ مَقَال۪يدُ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ ﴾

﴿ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ ﴾

﴿ مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا ﴾

Podczas miesiąca dhu'l-qada memu umysłowi została oznajmiona kwestia dotycząca wersetów podobnych powyższym, czyniących aluzję do istnienia Boga Samego z Siebie, które jest najwspanialszym przejawem Imienia Bożego "Samoistny", będącego bądź to Najwspanialszym Imieniem, bądź jednym z dwóch świateł Najwspanialszego Imienia, bądź też jednym z jego sześciu świateł. Moja sytuacja w więzieniu Eskisehir nie pozwala mi na całkowite objaśnienie owego najwspanialszego ze świateł. Jednakże Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) w swoich wspaniałych poematach objaśnił Najwspanialsze Imię, rozważał również sześć Imion zawartych w Najwspanialszym Imieniu wraz z innymi majestatycznymi Imionami, i orzekł, że były one najwspanialszymi i tymi, które mają największe znaczenie. W omówieniu przez niego owych Imion znalazłem nadzwyczajne pocieszenie.

Podobnie jak było to w Punktach poświęconych pięciu uprzednio omówionym Imionom, uczynimy aluzję (przynajmniej w skróconej formie) do najwspanialszego światła, jakim jest Imię "Samoistny", poprzez pięć Promieni.

— 460 —

PROMIEŃ PIERWSZY

Stwórca Wszechświata, Któremu należy się wszelka chwała, jest Samoistny, co oznacza, że istnieje, pozostaje i trwa Sam z Siebie. Wszystkie rzeczy istnieją, pozostają istniejące i trwają jedynie dzięki Niemu. Jeśli związek wszechświata z Tym, Który istnieje Sam z Siebie, ustanowiony przez Niego, zostałby przerwany choćby na ułamek sekundy, wszechświat uległby unicestwieniu.

Co więcej, zgodnie z rozporządzeniem Wielkiego Koranu, obok faktu, że Ten, Któremu należy się wszelka chwała, istnieje Sam z Siebie,

﴿ لَيْسَ كَمِثْلِه۪ شَيْءٌ ﴾

Oznacza to, że nie ma On podobnego Sobie, równego ani towarzysza - ani co do Jego istoty, ani w Swych atrybutach, ani w Swych działaniach. Zaiste, dla Przeczystego i Przenajświętszego, Który trzyma wszechświat - wraz ze wszystkimi zachodzącymi w nim okolicznościami i wszystkimi jego funkcjami - w dłoni Swej wszechwładzy i reguluje wszystkie jego sprawy, zarządza nim, żywi go i utrzymuje przy istnieniu, a wszystko w doskonałym porządku, jakby wszechświat był domem lub pałacem, nie jest możliwe, by miał On podobnego Sobie, równego Sobie bądź towarzysza.

Tak, to zaiste niemożliwe, by Ten, Któremu należy się wszelka chwała, Wiecznie Żyjący, Który istnieje Sam z Siebie, dla Którego stworzenie gwiazd jest tak łatwe, jak stworzenie cząsteczek; Którego moc podporządkowuje sobie największe rzeczy tak samo, jak najbardziej znikome;

dla Którego nic nie może być przeszkodą w czymkolwiek, a żadne działanie nie przeszkodzi w Jego działaniu;

Który obejmuje Swym wzrokiem niezliczone stworzenia w ten sam sposób, jak obejmuje nim jedno stworzenie;

Który równocześnie słyszy wszystkie głosy i równocześnie odpowiada na nieskończone potrzeby wszelkiej rzeczy;

poza sferą zamiaru i woli Którego nie pozostaje żadna rzecz i żaden jej stan, jak zaświadczają o tym porządek i równowaga wśród bytów wszechświata;

Który, choć nie znajduje się w żadnym miejscu, jest obecny wszędzie poprzez Swoją moc i wiedzę; Który jest Najbliższy każdej rzeczy, choć wszystkie są od Niego bardzo dalekie - jest niemożliwością, by miał On

— 461 —

jakiegokolwiek podobnego Sobie, równego Sobie, towarzysza, zastępcę bądź przeciwieństwo. Jego święte cechy i atrybuty mogą być rozważane jedynie poprzez alegorię i porównanie, a wszystkie porównania i alegorie przytoczone w Traktatach Światła są właśnie tego rodzaju.

Tak, nic nie jest podobne Przeczystemu i Przenajświętszemu; On jest Tym, Którego istnienie jest konieczne, Dalekim od wszelkich spraw, pozostającym poza przestrzenią; jakiekolwiek podzielenie Jego jedności jest niemożliwością pod każdym względem; nie podlega On żadnej zmianie; wyobrażenie sobie, że miałby On żywić jakąkolwiek potrzebę lub być bezsilnym, przekracza granice możliwości. A jednak niektórzy spośród ludzi zbłądzenia uważają, że pewne przejawy istoty Przeczystego i Przenajświętszego, jakie ukazują się na kartach wszechświata i we wszelkich poziomach bytu, miałyby być Tym, Który jest Przeczysty i Przenajświętszy, i przypisują Boże zarządzenie określonym stworzeniom, przypisując naturze niektóre spośród dzieł Tego, Któremu należy się wszelka chwała.

Jednakże w wielu miejscach Traktatów Światła wykazaliśmy poprzez rozstrzygające dowody, że natura:

Jest dziełem Bożej sztuki, lecz nie może być artystą.

Jest księgą Wszechwładnego, lecz nie może być pisarzem.

Jest haftem, lecz nie może być hafciarzem.

Jest rejestrem i spisem, lecz nie może być księgowym.

Jest prawem, lecz nie może być mocą.

Jest wzorem, lecz nie może być źródłem.

Jest biernym odbiorcą, lecz nie może być autorem.

Jest porządkiem, lecz nie może być porządkującym.

Jest szyfrem stworzenia, lecz nie może być Tym, Który go ustalił.

Jeśli - zakładając taką niemożliwość - powstanie najdrobniejszego ze stworzeń żywych przypiszemy naturze i powiemy: "Ty je uczyniłaś", będzie konieczne (jak wykazaliśmy to poprzez rozstrzygające dowody w wielu miejscach Traktatów Światła) wyposażenie natury w tyle matryc, lub raczej maszyn, ile części ciała, narządów i układów jest w ciele owego drobnego stworzenia, aby natura mogła wykonać taką pracę.

Co więcej, choć grupa spośród ludzi zbłądzenia nazywana materialistami doszukała się najwspanialszego przejawu Bożego stworzenia i mocy Wszechwładnego w uporządkowanych przemianach, jakim podlegają

— 462 —

drobne cząsteczki, to ponieważ nie wiedzą, skąd pochodzi ów przejaw, i nie mogliby zrozumieć, co jest źródłem owej powszechnej siły, pochodzącej z przejawu mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, mniemają, że materia i owa siła są przedwieczne, i przypisują Boże dzieła ruchowi cząsteczek. Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu! Czyż istoty ludzkie naprawdę mogą być tak nieświadome, by przypisać czyny i dzieła, jakich mógł dokonać jedynie Ten, Który jest zarówno poza przestrzenią, jak i Wszechobecny, Który widzi i zna każdą rzecz, Który kieruje wszelką rzeczą, stwarzając wszystko i wszędzie, ruchowi cząsteczek, miotanych na wszystkie strony przez burzę pozbawionego życia, ślepego, nieświadomego przypadku, pozbawionego woli i równowagi? Każdy, kto posiada inteligencję choćby na jotę, musi ujrzeć, jak prostacka i absurdalna jest ich koncepcja!

Zaiste, ponieważ owi nieszczęśnicy odrzucili absolutną jedność, popadli w nieograniczoną, nieskończoną, całkowitą mnogość. Ponieważ nie uznają Jednego, Jedynego Boga, są zmuszeni do tego, by uznać istnienie nieskończenie wielu bogów. Oznacza to, że ponieważ nie są w stanie pomieścić w swych ciasnych, zepsutych umysłach koncepcji istoty Jednego, Jedynego, Przeczystego i Przenajświętszego, przedwieczności i mocy stwórczej, które są niezbędne dla Niego i Jemu właściwe, ich poglądy zmuszają ich do tego, by uznali przedwieczność, a zaiste boskość, nieskończonej ilości pozbawionych życia cząsteczek.

Przyjdź więc, rozważ ich całkowitą i doszczętną ignorancję! Z pewnością przejaw, który widzimy w cząsteczkach, uczynił masę owych cząsteczek uporządkowaną, wspaniałą armią poprzez siłę, moc i rozkaz Tego, Którego istnienie jest niezbędne. Jeśli rozkaz i moc owego głównodowodzącego odejdą choćby na sekundę, owa wielka, pozbawiona życia, nieświadoma rzesza stanie się zbieraniną pojedynczych żołnierzy, aż całkowicie przestanie istnieć.

Co więcej, jest tak, jakby niektórzy ludzie spośród nich sięgali wzrokiem jeszcze dalej, przez co stają się jeszcze większymi ignorantami, pozostającymi w jeszcze większym zabłądzeniu. Wyobrażają sobie oni, że substancja taka jak eter, która jest nadzwyczaj delikatną i pięknie zapisaną kartą w księdze działania Chwalebnego Stwórcy, jest posłuszna i podporządkowana, jest narzędziem do przekazywania Jego rozkazów, cieniutką zasłoną dla Jego mocy, delikatnym atramentem, którym zapisuje On Swoje słowa, piękną szatą dla Jego stworzenia, zaczynem dla Jego dzieł i polem uprawnym dla Jego nasion - ci ignoranci uważają ją

— 463 —

za początek i autora tylko dlatego, że jest ona zwierciadłem dla przejawów Bożej wszechwładzy!

Tak nadzwyczajna ciemnota wymaga założenia nieskończenie wielu niemożliwości, jako że eter jest substancją nieświadomą, pozbawioną życia i woli, a przecież piękniejszą od tej, z której składają się cząsteczki (w uwielbieniu dla której nurzają się materialiści), i bardziej zwartą niż spis pierwotnej materii, w którą wierzą starożytni filozofowie. Przypisanie owej substancji, która może być dzielona bez żadnych ograniczeń, której właściwości i obowiązki czynią ją pasywną, która posiada jedynie zdolność bycia przekaźnikiem...; przypisywanie owej substancji i jej drobnym cząsteczkom, które są daleko drobniejsze od cząsteczek innych substancji, czynów i dzieł istniejących dzięki woli i mocy widzącej każdą rzecz, wiedzącej o każdej rzeczy i kierującej każdą rzeczą w każdej innej, jest błędem po tylekroć, ile jest wszystkich cząsteczek eteru.

Akt stworzenia uwidaczniający się w istotach ukazuje, że stworzenie jest wynikiem mocy i woli, która widzi i zna każdą rzecz, a nawet cały wszechświat; która jest obecna w każdej rzeczy, zwłaszcza jeśli jest to istota żywa; która rozeznaje się we wszystkim, co wiąże istotę żywą z wszechświatem, i zabezpiecza ową relację; tak, akt stworzenia ukazuje zatem, że nie może być działaniem przyczyn, które są materialne i niezdolne do objęcia każdej rzeczy. Poprzez znaczenie istnienia Boga Samego z Siebie, każdy poszczególny akt stworzenia zawiera w sobie wielkie znaczenie, które wskazuje na to, że jest on dziełem pochodzącym bezpośrednio od Stwórcy wszechświata. Na przykład akt stworzenia pszczoły ukazuje, że jest on właściwy jedynie Stwórcy wszechświata, na dwa sposoby:

Po pierwsze: Fakt, że wszystkie inne pszczoły na całym świecie przypominają ową poszczególną pszczołę, przejawia to samo dzieło dokonane w tym samym czasie i ukazuje, że poszczególny akt stworzenia wskazuje na ogólny akt stworzenia, który obejmuje całe oblicze ziemi. W takim przypadku, ktokolwiek by nie był autorem owego ogromnego stworzenia i do kogo by ono nie należało, musi być również Tym, Który dokonał poszczególnego stworzenia.

Po drugie: Do wykonania działania, mającego na celu stworzenie jednej pszczoły, niezbędne są moc i wola wystarczająco wielkie, by mogły znać wszelkie warunki życia pszczoły i wszystkich jej części ciała, by mogły zabezpieczyć tak życie pszczoły, jak i jej związek ze wszechświatem. Zatem Ten, Który dokonał poszczególnego stworzenia, mógł uczynić to w tak doskonały sposób jedynie dzięki władzy nad całym wszechświatem.

— 464 —

Tak oto nawet poszczególne i najmniej istotne działania ukazują na dwa sposoby, że są one właściwe jedynie Stwórcy każdej rzeczy. A oto, co jest najbardziej nadzwyczajne i zadziwiające:

Do Tego, Którego istnienie jest konieczne, należy konieczność, która jest najwyższym i najbardziej niewzruszonym poziomem istnienia; do Niego należy całkowite odcięcie się od materii, które jest najbardziej niezmiennym poziomem istnienia; do Niego należy całkowity brak zależności od przestrzeni, który jest stanem istnienia najdalszym od jego zaprzestania; do Niego należy jedność, która jest cechą najbardziej trwałego istnienia, najdalszego od jakiejkolwiek zmiany i od niebytu. A jednak ludzie przypisują przedwieczność i nieskończoność, będące najbardziej szczególnymi cechami Tego, Którego istnienie jest konieczne, będące niezbędnymi dla Niego i wynikającymi z samej Jego istoty, takim rzeczom, jak eter i cząsteczki, które są substancją materialną, które są bezgranicznie liczne, które są poziomem istnienia najmniej stabilnym, najmniej wyraźnym, najbardziej podlegającym zmianom i najbardziej rozproszonym po całej przestrzeni; przypisują owym cząsteczkom przedwieczność i wyobrażają je sobie jako przedwieczne, a niektórzy z nich uważają nawet, że to z owych cząsteczek biorą się dzieła Boga. W wielu miejscach Traktatów Światła wykazaliśmy poprzez niezbite argumenty, jak sprzeczna z prawdą, rzeczywistością i rozumem, jak absurdalna jest ich koncepcja.

PROMIEŃ DRUGI

składający się z "Dwóch Kwestii"

Kwestia Pierwsza

﴿ لَا تَاْخُذُهُ سِنَةٌ وَلَا نَوْمٌ ﴾

﴿ مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا ﴾

﴿ لَهُ مَقَال۪يدُ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ ﴾

Powyższe wersety wskazują na najwspanialszy przejaw Imienia Bożego "Samoistny". Jeden z aspektów owej potężnej prawdy, na którą wskazują owe wersety (a także inne, im podobne), jest następujący:

Istnienie i trwanie ciał niebieskich we wszechświecie powiązane jest z tajemnicą istnienia Tego, Który istnieje Sam z Siebie. Jeśli przejaw

— 465 —

owego samoistnienia odwróciłby od nich swoją twarz choć na chwilę, miliony planet (a niektóre spośród nich są tysiąc razy większe od Ziemi) rozsypałyby się po nieskończonej próżni, a jedne z nich zderzałyby się z innymi, aż rozbiłyby się w nicość.

Miarą mocy Tego, Który istnieje Sam z Siebie, Który utrzymuje tysiące okazałych pałaców na właściwych miejscach i w doskonałym porządku, Który sprawia, że podróżują one przez przestrzeń, podobne statkom powietrznym, są na przykład stabilność i porządek, w jakich owe pałace trwają w przestrzeni. Tak samo miarą najwspanialszego przejawu Imienia Bożego "Samoistny" jest fakt, że Ten, Który istnieje Sam z Siebie, Któremu należy się wszelka chwała, obdarowuje niezliczone ciała niebieskie pośród eterycznej materii stabilnością, stałością i trwaniem w najwyższym porządku i równowadze, a czyni to dzięki tajemnicy Swego samoistnienia; że wraz z podtrzymywaniem w próżni, bez żadnego filaru ani podpory, milionów potężnych planet (spośród których jedne są tysiące, a inne miliony razy większe niż Ziemia), powierza im wszystkim określone obowiązki i sprawia, że podporządkowują się w doskonałym posłuszeństwie, podobne wspaniałej armii, zarządzeniu wynikającemu z Bożego rozkazu: «Bądź!» - i ona jest. Podobnie jak gwiazdy, również cząsteczki wszystkich istot istnieją i trwają dzięki tajemnicy Bożego samoistnienia.

Cząsteczki w ciałach żywych stworzeń nie rozpraszają się, lecz są zgromadzone w grupy i systemy odpowiednie dla każdej kończyny, nie rozpraszają się, lecz zachowują swe pozycje wśród burz płynących jak fala powodzi pierwiastków, pozostają usystematyzowane i uporządkowane. Jako że owo zjawisko w sposób oczywisty nie może zachodzić dzięki samym cząsteczkom, lecz jedynie poprzez tajemnicę Bożego samoistnienia, jako że każde ciało jest niby zdyscyplinowany pułk, a każdy gatunek - niby regularna armia, owe cząsteczki swymi nieprzeliczonymi językami głoszą tajemnicę istnienia Tego, Który istnieje Sam z Siebie, w ten sam sposób, w jaki głoszą ją trwanie, ruch i zgromadzenie zarówno istot żywych na ziemi, jak też gwiazd w kosmosie.

Kwestia Druga

Niniejsza stacja wymaga wskazania na pewne korzyści i przykłady mądrości, widoczne we wszelkich rzeczach, a połączone z tajemnicą samoistnienia Boga.

Mądrość zawarta w istnieniu rzeczy, cele zawarte w ich naturze, korzyści zawarte w ich stworzeniu, a także efekty ich istnienia są trojakiego rodzaju.

— 466 —

Rodzaj Pierwszy wskazuje na każdą rzecz jako taką, a także na człowieka i na jego sprawy.

Rodzaj Drugi jest bardziej doniosły, a zawiera się w nim znaczenie faktu, że wszystkie rzeczy zostały wyłożone przed oczy niezliczonych czytelników, jako że każda z nich jest znakiem, przesłaniem, księgą i poematem, jaki powinny studiować istoty świadome, a także wskazówką, pozwalającą poznać przejawy Najpiękniejszych Imion Chwalebnego Stwórcy.

Rodzaj trzeci dotyczy Chwalebnego Stwórcy i wskazuje na Niego. Podczas gdy jedna spośród korzyści płynących z istnienia rzeczy i jeden spośród efektów ich istnienia wskazują na rzeczy jako takie, nieprzeliczone korzyści i efekty wskazują na Chwalebnego Stwórcę, jako że Chwalebny Stwórca Sam dostrzega cuda Swego kunsztu w istotach, którym On Sam nadał kształt. Jeśli chodzi o ów potężny rodzaj trzeci, do jego zaistnienia wystarczy, jeśli dana istota będzie żyła choćby przez jedną sekundę.

Inna tajemnica Bożego samoistnienia, która wymaga istnienia wszystkich rzeczy, zostanie objaśniona w Promieniu Trzecim.

Pewnego razu rozpatrywałem talizman wszechświata i zagadkę stworzenia (której rozwiązanie tkwi w tym, że stworzenie jest przejawem) wraz z przykładami mądrości i korzyściami zawartymi w istnieniu wszelkich stworzeń. Zapytałem, wielce ciekawy: "Zastanawiam się, dlaczego owe rzeczy ukazują same siebie właśnie w ten sposób, a później szybko zanikają i są stracone? Patrzę na właściwe każdej z nich cechy i widzę, że stworzenia zostały przystrojone, przyodziane i upiększone w uporządkowany i przemyślny sposób, a następnie wystawione na pokaz. Później jednak znikają one w ciągu dnia lub dwóch, a niektóre z nich w ciągu kilku minut, przepadają bez celu i na próżno. Jaki zamysł kryje się w tym, że przez krótki czas możemy oglądać ich istnienie?"

Wtedy, dzięki łasce Boga, odkryłem doniosły przykład mądrości widoczny w fakcie, że świat, na który przychodzą istoty, a zwłaszcza istoty żywe, jest dla nich miejscem nauki. Każda istota, szczególnie istota żywa, jest nadzwyczaj wymownym słowem, przesłaniem, poematem Wszechwładnego i obwieszczeniem Boga. Po tym, jak zostanie zbadana przez inne inteligentne stworzenia, a jej znaczenie zostanie wyrażone niezliczonym czytelnikom, jej cielesny kształt, który jest niczym litera lub słowo, znika.

Mniej więcej przez rok ten przykład mądrości był dla mnie wystarczający. Później odsłoniły się przede mną prawdziwie zachwycające i misterne cuda Bożego kunsztu, jakie można znaleźć w stworzeniach, a zwłaszcza

— 467 —

w istotach żywych. Pojąłem, że tak piękne, zachwycające i wyrafinowane dzieła sztuki istnieją nie tylko po to, by przedstawiły ukryte w nich znaczenia spojrzeniom istot inteligentnych, ponieważ choć każda istota może być zbadana przez nieskończenie wiele stworzeń, to jednak zarówno ich badania podlegają ograniczeniom, jak też nie wszystkie stworzenia są w stanie zgłębić całą subtelność Bożego kunsztu, widocznego w żywych istotach. Oznacza to, że najważniejszym efektem stworzenia istot żywych i najbardziej znamiennym zamysłem przejawiającym się w ich naturze jest ukazanie spojrzeniu Przedwiecznego, Który istnieje Sam z Siebie, cudów Jego kunsztu oraz podarunków i darów, które tak litościwie zsyła On Swoim stworzeniom.

Zrozumienie tego zamysłu zadowoliło mnie na długi czas, a dzięki niemu pojąłem, co następuje: Mądrość i widoczny w stworzeniu zamysł, którym jest przedstawienie w istotach, a zwłaszcza w stworzeniach żywych, nieskończenie wielu wyrafinowanych dzieł kunsztu spojrzeniu Przedwiecznego, Który istnieje Sam z Siebie, by On Sam mógł ujrzeć dzieła Swej sztuki, jest wystarczający dla wyrównania wszelkich kosztów stworzenia.

Jakiś czas później uświadomiłem sobie, że delikatność Bożego kunsztu widoczna w cechach jednostkowych i kształtach wszelkich istot nie trwa wiecznie; owe subtelności odnawiają się i podlegają zachodzącym z wielką prędkością zmianom i przekształceniom w ramach działania i stwarzania, które nie ma końca. Zacząłem zastanawiać się nad tym. Powiedziałem: "Mądrość widoczna w owym stwarzaniu i działaniu musi być tak wielka, jak wielkie jest działanie samo w sobie". Wówczas dwa wyżej wymienione przykłady mądrości stały się dla mnie niewystarczające, jakby czegoś im zabrakło. Z najwyższą ciekawością rozpocząłem dociekania i poszukiwania dalszych zamysłów i przykładów mądrości.

Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za to, że po pewnym czasie, dzięki blaskowi Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, ukazała mi się na wysokim poziomie Bożego samoistnienia ogromna i nieograniczona mądrość. Dzięki owej mądrości pojąłem Bożą tajemnicę, nazywaną talizmanem wszechświata i zagadką stworzenia. Wyjaśniliśmy ją szczegółowo w Liście Dwudziestym Czwartym, zatem w tym miejscu (w Promieniu Trzecim) jedynie pokrótce wspomnimy o dwóch lub trzech punktach owej tajemnicy.

Spójrz z tego punktu na przejaw tajemnicy Bożego samoistnienia: ono jest tym, co wyrwało wszystkie istoty z niebytu, a zgodnie ze znaczeniem

— 468 —

wersetu:

﴿ اَللّٰهُ الَّذ۪ى رَفَعَ السَّمٰوَاتِ بِغَيْرِ عَمَدٍ تَرَوْنَهَا ﴾

powodowało, że każda z owych istot trwa w nieskończonej przestrzeni. Obdarowało owe istoty stałością i trwałością, spowodowało, że w każdej z nich ukazuje się przejaw tajemnicy Tego, Który istnieje Sam z Siebie. Żadna rzecz nie mogłaby przetrwać bez tego wsparcia, jedynie z własnej woli. Wszystko runęłoby w nieskończoną próżnię i upadło w niebyt.

Co więcej, jak wszystkie istoty polegają na Samoistnym, Któremu należy się wszelka chwała, jeśli chodzi o ich istnienie, trwanie i stałość, tak utrzymują się przy życiu dzięki Niemu, zatem, zgodnie ze znaczeniem wersetu:

﴿ وَ اِلَيْهِ يُرْجَعُ الْاَمْرُ كُلُّهُ ﴾

skazówki tysięcy szeregów i rzędów, jakie tworzą wszystkie stany wszystkich stworzeń, związane są z tajemnicą Bożego samoistnienia, które - jeśli nie popełnimy błędu w porównaniu - podobne jest centrali lub masztowi linii telefonu bądź telegrafu. Gdyby nie polegały na Tym, Który jest dla nich świetlistym punktem oparcia, musiałyby zajść tysiące nieskończonych sekwencji przypadków, co zgodnie ze zdaniem uczonych jest niemożliwością i fałszywym wyobrażeniem; w istocie, musiałoby zaistnieć tyle owych nieskończenie absurdalnych sekwencji przypadków, ile jest wszystkich istot. Przykładowo, jedna rzecz - jak zapewnienie bezpieczeństwa, światło, istnienie lub zaopatrzenie - musiałaby pod pewnym względem opierać się na innej, a tamta na następnej, aż ostatecznie nadszedłby kres wszelkiej rzeczy, jako że owych zależności nie można mnożyć w nieskończoność.

Zatem wszystkie podobne rzędy i sekwencje kończą się w tajemnicy samoistnienia Boga. Kiedy zrozumiemy ową tajemnicę, powiązania i znaczenia wszelkich rzeczy, jakie zgodnie z tymi istniejącymi w wyobraźni sekwencjami opierają się na innych rzeczach, nie mogą dłużej istnieć, znikają, i staje się widocznym, jak wszystko wskazuje na tajemnicę Bożego samoistnienia.

PROMIEŃ TRZECI

Za pomocą jednego lub dwóch będących wprowadzeniem punktów wskażemy na wyjawienie (w niewielkim stopniu) tajemnicy Bożego samoistnienia, zawartej w Bożym stworzeniu i w działaniu Wszechwładnego. Aluzyjnie wspominają o owej tajemnicy wersety podobne następującym:

— 469 —
﴿ كُلَّ يَوْمٍ هُوَ ف۪ى شَاْنٍ ﴾

﴿ فَعَّالٌ لِمَا يُر۪يدُ ﴾

﴿ يَخْلُقُ مَا يَشَٓاءُ ﴾

﴿ بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ ﴾

﴿ فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا ﴾

Punkt pierwszy

Kiedy spojrzymy na wszechświat, ujrzymy pewną grupę stworzeń, wrzuconych w powódź czasu i podążających jedno za drugim, konwój za konwojem, które przychodzą jedynie na sekundę, by natychmiast potem zniknąć. Inna grupa przychodzi na minutę, a później odchodzi. Inny gatunek zatrzymuje się w świecie przejawów na jedną godzinę, a następnie wkracza do świata tego, co niewidzialne. Niektóre spośród stworzeń przychodzą do świata przejawów i lądują w nim na jeden dzień, inne na jeden rok, inne na stulecie, a jeszcze inne na całą epokę; wykonują swoje obowiązki, a później odchodzą.

Owo zadziwiające podróżowanie istot i przechodzenie ich przez nasz świat, ów potok i strumień stworzeń są kierowane i zarządzane w wielkim porządku i równowadze, z wielką mądrością, zaś Ten, Który wydaje rozkazy im i całym ich karawanom, robi to z tak wielką wnikliwością, wedle zamysłu i planu tak wspaniałego, że choćby wszystkie umysły zjednoczyły się i stały się jednym umysłem, nie byłyby w stanie pojąć istoty owego mądrego kierownictwa, nie mogłyby znaleźć w nim jakiejkolwiek niedoskonałości, a co za tym idzie, nie mogłyby niczemu przyganić.

W ramach działania Wszechwładnego pióro Bożego rozporządzenia i zarządzenia wyprawia owe umiłowane przez Boga istoty do świata tego, co niewidzialne, nie pozwalając żadnemu z nich choćby na otwarcie oczu, odsyła je z życia tego świata, nie pozwalając im nawet na zaczerpnięcie oddechu. Pióro Bożej mocy stale wypełnia gospodę tego świata i opróżnia ją, nie pytając gości o zgodę. Czyniąc glob ziemski podobnym kamiennej

— 470 —

tabliczce, na której można pisać, a następnie ścierać z niej zapisane słowa, pióro Bożego zarządzania poprzez przejaw Imion «Ten, Który daje życie» i "Ten, Który sprowadza śmierć" nieustannie zapisuje na owej tabliczce nowe słowa, odnawia je i zastępuje innymi.

Jednym ze znaczeń mądrości zawartej w działaniu Wszechwładnego i w Bożym stworzeniu, ich podstawowym wymaganiem i przyczyną, jest przykład nieograniczonej i nieskończonej mądrości, którą można podzielić na trzy ważne Gałęzie.

Pierwsza Gałąź mądrości

Każdy rodzaj działania, czy dotyczy ono jednostki, czy też ogółu, przynosi przyjemność. Przyjemność tkwi w każdym działaniu; zaiste, działanie jest czystą przyjemnością. Tak, działanie jest przejawem istnienia, które jest czystą przyjemnością, a otrząśnięciem się z niebytu, który jest czystym cierpieniem, i oddaleniem się od niego.

Każdy, kto posiada jakąś umiejętność, z przyjemnością rozwija ją poprzez działanie. Odkrywanie wrodzonych talentów poprzez działanie wynika z przyjemności i skutkuje przyjemnością. Każdy, kto posiada pewne doskonałości, z przyjemnością odkrywa je poprzez działanie.

Ponieważ w każdym działaniu zawarte są tak umiłowane i poszukiwane przyjemność i doskonalenie, a samo działanie również jest doskonaleniem; ponieważ w świecie żywych stworzeń widoczne są przejawy nieograniczonej miłości i nieskończonej litości, które wynikają z istnienia Przedwiecznego, Żyjącego, przeto owe przejawy ukazują, że jak istnienie Tego, Który żyje wiecznie, jest wymogiem odpowiadającym konieczności istnienia Tego, Który miłuje Swoje stworzenia, Który jest litościwy i umożliwił stworzeniom, by Go umiłowały, jak wieczne życie jest godne Jego świętości, tak w istnieniu Przenajświętszego i Przeczystego zawarte zostały - jeśli nie popełnimy błędu w określeniach - takie święte cechy, rozwinięte do najwyższego stopnia, jak Boża namiętność, uświęcona miłość i zupełna przyjemność. To właśnie owe cechy są tym, co stale odnawia, porusza i zmienia wszechświat poprzez niekończące się działanie i nieskończoną moc stwarzania.

Druga Gałąź mądrości zawartej w nieograniczonym działaniu Boga, wskazująca na tajemnicę Jego samoistnienia

Ta Gałąź wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Boga. Dobrze wiadomo, że każdy, kto jest piękny, pragnie zarówno oglądać, jak ukazać swoje

— 471 —

piękno; że każdy, kto posiada pewne umiejętności, pragnie zwrócić na nie uwagę (i uwielbia to czynić) przez wyeksponowanie ich i oznajmianie o nich, pragnie, by jego umiejętność, którą miłuje, która jest piękną prawdą i ma piękne znaczenie, a pozostawała ukryta, ukazała się innym i znalazła żarliwych wielbicieli.

Owe fundamentalne zasady dotyczą wszystkich rzeczy, stosownie do stopnia piękna lub umiejętności każdej z nich. Zgodnie ze świadectwem, jakie składa wszechświat i dowodem, jakim są przejawy i hafty Najpiękniejszych Imion Samoistnego, Któremu należy się wszelka chwała, do Którego należy absolutne piękno, w każdym stopniu owych Imion zawarte są prawdziwy powab, prawdziwa doskonałość, prawdziwe piękno i najbardziej znamienita prawda. Zaiste, w każdym ich stopniu zawarte są nieskończenie różne rodzaje powabu i niezliczone piękne prawdy.

Ponieważ istoty wszechświata są zwierciadłami, odbijającymi święte piękno owych Imion, żywymi obrazami, ukazującymi ich piękne hafty, a także kartami, na których przedstawione zostały ich piękne prawdy, owe niezmienne i wieczne Imiona będą całkowicie i bezustannie odnawiać i zmieniać wszechświat poprzez swe przejawy, w wyniku świętej miłości Bożej, a także z powodu tajemnicy Bożego samoistnienia. W ten sposób będą ukazywały swe niekończące się przejawy oraz nieskończone, wyraziste hafty i księgi zarówno spojrzeniu Samoistnego, Świadka każdej rzeczy, Któremu należy się wszelka chwała, jak też badawczym spojrzeniom nieprzeliczonych stworzeń inteligentnych oraz stworzeń obdarowanych duszą, będą ukazywały niezliczone żywe obrazy poprzez jedną skończoną i ograniczoną rzecz, liczne stworzenia poprzez jedno stworzenie i wielorakie prawdy poprzez jedną prawdę.

PROMIEŃ CZWARTY

Trzecia gałąź mądrości zawartej w stałym i zadziwiającym działaniu we wszechświecie

Każdy, kto jest litościwy, jest szczęśliwy, kiedy sprawia przyjemność innym; każdy, kto jest uprzejmy, jest zadowolony, kiedy czyni innych szczęśliwymi; każdy, kto kocha, jest rad, kiedy czyni zadowolonymi tych, którzy są tego godni; każdy, kto ma szlachetne serce, czerpie przyjemność z czynienia innych szczęśliwymi; każdy, kto jest sprawiedliwy, raduje się, kiedy sprawiedliwość jest przestrzegana, zdobywając wdzięczność tych, których prawa zostały obronione przez wymierzenie kary tym, którzy na ukaranie zasłużyli; każdy zręczny rzemieślnik jest dumny z przedstawienia swego dzieła, kiedy funkcjonuje ono tak, jak miał na to nadzieję, i kiedy daje upragnione efekty.

— 472 —

Każda z wyżej wspomnianych reguł jest fundamentalną zasadą, która ma zastosowanie w całym wszechświecie i w całym świecie ludzkości. Trzy przykłady ukazujące fakt, że owe zasady mają zastosowanie również do Najpiękniejszych Imion Boga, objaśniliśmy w Trzecim Miejscu Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego. Stosownym będzie napisanie w tym miejscu ich streszczenia, zatem powiemy, co następuje:

Przykładowo, nadzwyczaj uprzejmy, hojny, szczodry człowiek o szlachetnym sercu, który zaokrętował biednych i potrzebujących ludzi na wielki statek, wydaje dla nich przyjęcia, obsypuje ich darami i żegluje z nimi po morzach całego świata, sam pozostając ponad nich, będzie spoglądał na nich uszczęśliwiony, będzie czerpał przyjemność z wdzięczności owych potrzebujących ludzi, będzie zadowolony i będzie radował się z tego, że oni są zadowoleni, poczuje dumę.

Jeśli ktoś, kto jest jedynie urzędnikiem odpowiedzialnym za podział dóbr, czerpie taką przyjemność i radość z wydania mało znaczącej uczty, rozważ, co następuje: Wiecznie Żyjący, Który istnieje Sam z Siebie, zaokrętował wszystkie zwierzęta i wszystkich ludzi, niezliczone anioły, dżinny i istoty duchowe na okręt, jakim jest Ziemia, będąca statkiem Najbardziej Miłosiernego; rozpostarł przed nimi oblicze Ziemi jako stół Wszechwładnego, zastawiony rozmaitymi potrawami, zaopatrzeniem i uciechą dla wszystkich zmysłów; spowodował, że owe potrzebujące, wdzięczne, składające Mu dzięki, szczęśliwe stworzenia żeglują przez obszary wszechświata, a uczynił je szczęśliwymi nie tylko w tym świecie, przez wszystkie owe dary, lecz również przygotował pełne darów stoły na niekończących się przyjęciach w Raju wiecznego królestwa. Dlatego znaczenie wszechwładzy Boga, o którym mówią Jego cechy, wynika z podziękowań, wdzięczności, radości i zachwytu stworzeń wskazujących na istnienie Wiecznie Żyjącego, Samoistnego, jakimi jesteśmy również my, bezsilni i niezdolni do wyrażenia takich Jego świętych atrybutów, jak przyjemność, duma i zachwyt, które wymagają stałego działania i nieustannego stwarzania.

Jeśli, na przykład, zdolny rzemieślnik skonstruowałby gramofon, który nie potrzebuje płyt, a gra dokładnie to, czego zażyczy sobie ów rzemieślnik, jak dumny i zachwycony byłby ten człowiek! Powiedziałby do siebie: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!" Skoro widzisz, że najmniej znaczące dzieło sztuki, w którym nie przejawia się prawdziwe stworzenie, wywołuje w duszy rzemieślnika uczucie tak wielkiej dumy i tak wielką przyjemność, rozważ, co następuje:

— 473 —

Wszechmądry, Czyniący stworzył całość wszechświata jako Bożą orkiestrę i cudowny warsztat, a owa orkiestra intonuje niezliczone rodzaje pieśni i hymnów wysławiających i wychwalających Jedynego; On wystawił na pokaz wszystkie gatunki i wszystkie światy wszechświata poprzez różne przejawy i cuda Swojego kunsztu; On nie tylko ukształtował w głowach żywych stworzeń wiele maszyn, z których każda jest niby gramofon, aparat fotograficzny lub telegraf, lecz również ukształtował w głowach istot ludzkich gramofony, które nie potrzebują płyt, aparaty fotograficzne, które nie potrzebują klisz, telegrafy bez drutu i maszyny dwadzieścia razy bardziej zachwycające. Oto dlaczego znaczenie takich Jego świętych cech, jak duma i przyjemność, a także wzniosłych atrybutów tego rodzaju, który wynika z Jego wszechwładzy i ze stwarzania maszyn, o których wspomnieliśmy, a które działają w wymagany sposób i dają pożądane efekty, wymaga nieustannego działania.

Na przykład sprawiedliwy władca odczuwa przyjemność i dumę, jest zadowolony, kiedy staje po stronie prześladowanych, występując przeciwko tyranom, kiedy chroni biednych przed potężnymi złoczyńcami, kiedy daje każdemu to, co mu się należy. Jako że jest to podstawowa zasada władzy i sprawiedliwości, rozważ, co następuje:

Wiecznie Żyjący, Samoistny, Który jest Wszechmądrym i doskonale Sprawiedliwym Władcą, obdarował Swoje stworzenia, w szczególności te żywe, tym, co jest niezbędne do życia, a co znane jest jako prawa życia; by chronić ich życie, udzielił im koniecznych zdolności i wyposażył je w niezbędne części ciała; On litościwie chroni słabego przez złem potężnego. Zatem cechy Wszechwładnego i ich święte znaczenia, których nie jesteśmy w stanie wyrazić, wynikające z rzeczy, o których powiedzieliśmy, a także ze spełnienia się tajemnicy sprawiedliwości, która na tym świecie odnosi się do zapewnienia sprawiedliwości wszystkim żywym istotom, a częściowo również do ukarania grzeszników, a zwłaszcza te święte cechy Boże, które wynikają z przejawów najwyższej sprawiedliwości, Sądu Ostatecznego i Zmartwychwstania, wymagają stałego działania we wszechświecie.

Zatem, jak ukazują to powyższe trzy przykłady, ponieważ każde z Najpiękniejszych Imion Boga przyczynia się do ukazania pewnych świętych Bożych atrybutów poprzez nieustanne działanie, zatem Najpiękniejsze Imiona wymagają aktów stworzenia. Ponieważ rozwijanie, wyjawianie i rozkwit umiejętności daje radość i przyjemność; ponieważ poprzez spełnianie i realizowanie obowiązków każdy, komu owe obowiązki powierzono, doświadcza uczuć ulgi i wdzięczności; ponieważ uzyskanie wielu owoców

— 474 —

z jednego ziarna, a stokrotnej korzyści z jednej rzeczy jest najbardziej przyjemnym handlem, zatem z całą pewnością Ten, Który sprawia, że rozwijają się i ujawniają niezliczone zdolności Jego stworzeń, po wyznaczeniu im wartościowych obowiązków zwolni je z ich wykonywania, jednak uczyni to poprzez podniesienie stworzeń do wyższego stanu. Oznacza to, że On podnosi pierwiastki do poziomu minerałów, minerały do poziomu roślin, rośliny do poziomu zwierząt (poprzez udzielanie im zaopatrzenia), zaś zwierzęta do wysokiego poziomu posiadającego świadomość człowieka.

Można zatem zrozumieć, jak ważne są święte znaczenia stałego działania i stwarzania Bożego, jak ważny sens zawarty jest w Bożej wszechwładzy, będącej ich wynikiem, jak działanie i stwarzanie, kiedy już odejdzie zewnętrzny kształt, w którym się przejawiały, sprawiają, że wszystkie żywe stworzenia pozostawiają za sobą wszystko, co zostało im odebrane (jak dusza, istota, tożsamość, kształt, istnienie w świecie podobieństw, w świecie Bożej wiedzy, w świecie tego, co niewidzialne), pozostawiają płaszcze ich dusz i astralnych ciał, a na wszystkie z nich zostają nałożone inne obowiązki we właściwych dla nich miejscach. Tę kwestię objaśniliśmy w Liście Dwudziestym Czwartym.

Rozstrzygająca odpowiedź na ważne pytanie

Pewna grupa spośród ludzi zbłądzenia twierdzi, że istota, która zmienia i przekształca wszechświat poprzez stałe działanie, sama musi podlegać zmianom.

Po pierwsze: Niech Bóg uchroni! Niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! Fakt, że zwierciadła na powierzchni ziemi zmieniają się, ukazuje nie to, że zmienia się słońce na niebie, lecz przeciwnie - że odnawiają się jego przejawy. Co więcej, niemożliwa jest jakakolwiek zmiana w istocie Przenajświętszego, Przeczystego, Który jest Wieczny, Który istniał przed wiecznością i będzie istniał po niej, Który jest pod każdym względem Doskonały i Sam Sobie Wystarczający, Który istnieje niezależnie od materii czy przestrzeni, Który jest ponad wszelkie możliwe ograniczenia. Zmiany we wszechświecie wskazują na to, że On nie podlega żadnej zmianie, nie na zmiany, jakim miałby podlegać, ponieważ Ten, Który powoduje ciągłe zmiany i wprawia liczne rzeczy w ruch, Sam musi być niezmienny i nieruchomy.

Na przykład, jeśli zakręcisz dużą liczbą kul, z których każda będzie przywiązana do ciebie kawałkiem sznurka, jeśli spowodujesz, że wszystkie będą poruszały się nieprzerwanie i wedle pewnego porządku, sam musisz pozostać bez ruchu na miejscu, ponieważ jeśli się poruszysz, zakłóci to cały porządek. Jasnym jest, że Ten, Który sprawia, że rzeczy poruszają się w uporządkowany sposób, Sam musi być

— 475 —

nieruchomy, a Ten, Który sprawia, że rzeczy podlegają nieustannym zmianom, Sam musi być niezmienny, by owe uporządkowane działanie mogło trwać.

Po drugie: Wszelka zmiana jest wynikiem bycia stworzonym, odnawiania mającego na celu uzyskanie doskonałości, potrzeby, natury materialnej i przypadku. Ponieważ Przeczysty i Przenajświętszy ze Swej istoty jest Wieczny, pod każdym względem Doskonały, całkowicie Sam Sobie Wystarczający, Istniejący niezależnie od materii, a Jego istnienie jest niezbędne, z całą pewnością Jego podleganie jakimkolwiek zmianom jest niemożliwe.

PROMIEŃ PIĄTY

składający się z "Dwóch Kwestii" Kwestia Pierwsza

Jeśli chcemy ujrzeć najwspanialszy przejaw Imienia Bożego "Samoistny", powinniśmy ustawić dwa teleskopy tak, byśmy mogli wraz z naszymi wyobraźniami obserwować cały wszechświat. Jeden z tych teleskopów ukazywałby rzeczy najbardziej odległe, drugi - najbardziej drobne cząsteczki. Jeśli spojrzymy przez pierwszy teleskop, ujrzymy miliony planet i gwiazd tysiące razy większych niż Ziemia. Niektóre z nich, dzięki przejawowi Imienia Bożego "Samoistny" i bez żadnej podpory, pozostają pozornie nieruchome pośród materii znanej jako eter, bardziej delikatnej od powietrza, podczas gdy inne zostały uczynione wypełniającymi swoje obowiązki poprzez podróżowanie po orbitach.

Następnie spójrzmy przez drugi teleskop, który jest mikroskopem naszej wyobraźni, by obserwować drobne cząsteczki. Dzięki tajemnicy Tego, Który istnieje Sam z Siebie, wszystkie cząsteczki ciał stworzeń żywych na ziemi pozostają w ruchu, zajmując uporządkowane pozycje podobne pozycjom gwiazd i wykonując swoje obowiązki. Ujrzymy, że zwłaszcza maleńkie skupiska cząsteczek tworzących białe i czerwone ciałka krwi podobne są planetom, poruszając się na dwa uporządkowane sposoby, niby derwisze Mevlevi.

PODSUMOWANIE

Umieszczenie podsumowania w tym miejscu jest właściwe, by zbadać święte światło sześciu Imion tworzących Najwspanialsze Imię, a promienie owego światła mieszają się ze sobą niczym siedem barw światła słonecznego.

— 476 —

Spójrz poza najwspanialszy przejaw Imienia Bożego "Samoistniejący", który podtrzymuje istnienie wszystkich bytów wszechświata, nadając im trwałość i ciągłość, a ujrzysz, jak najwspanialszy przejaw Imienia "Wiecznie Żyjący" rozpłomienia, pozłaca i upiększa wszystkie żywe istoty wraz z ich przejawami i rozświetla wszechświat.

Teraz spójrz jeszcze raz, a poza Imieniem "Wiecznie Żyjący" ujrzysz najwspanialszy przejaw Imienia Bożego "Jedyny", nadający jedność całemu wszechświatowi wraz ze wszystkimi jego pierwiastkami i częściami. Ujrzysz, jak odciska on pieczęć na czole każdej istoty, umieszczając na twarzach wszystkich bytów stempel jedności Jedynego, powodując, że stworzenia głoszą jego przejawy nieskończonymi, niezliczonymi językami.

Teraz rozważ najwspanialszy przejaw Najpiękniejszego Imienia "Wszechmądry", który ujrzysz za Imieniem "Jedyny". Zobaczysz, jak włącza on wszelkie istoty w owocny porządek, mądrą systematyczność i przemyślną harmonię, odpowiednie dla wszystkich istot, jakie obserwujemy przez teleskopy naszej wyobraźni. Owe istoty to wszystko od gwiazd do cząsteczek, od pochodzących ze sfery tego, co największe, do najdrobniejszych, to, co powszechne, i to, co poszczególne. On również przyozdabia i pozłaca wszystkie istoty.

Teraz spójrz poza najwspanialszy przejaw Imienia "Wszechmądry". Ujrzysz, jak poprzez przejaw Najpiękniejszego Imienia "Sprawiedliwy" i zgodnie z jego aspektem, który rozpatrzyliśmy w Punkcie Drugim, wszechświat wraz ze wszystkimi jego istotami jest zarządzany w nieskończonym działaniu z zachowaniem tak wspaniałej równowagi i wedle tak doskonałej miary, że gdyby tylko jedno z ciał niebieskich straciłoby ową równowagę choćby na sekundę (to jest, gdyby wyzwoliło się spod władzy przejawu Imienia "Sprawiedliwy"), spowodowałoby to taki chaos wśród gwiazd, że ów dzień byłby niby Dzień Zguby.

Zatem wszystkie istoty oraz wszystkie ich różnorakie królestwa, od armii gwiazd do armii drobnych cząsteczek, to jest od sfery tego, co największe, która jest olbrzymim pasem znanym jako Droga Mleczna, aż do sfery, w której poruszają się białe i czerwone ciałka krwi, stoją ramię w ramię, wskazując na najbardziej delikatną równowagę i miarę, ukazując, że wszystkie są posłuszne i całkowicie podporządkowane rozkazowi pochodzącego z rozkazu Boga: «Bądź!» - i ona jest.

Teraz spójrz poza najwspanialszy przejaw Imienia Bożego "Sprawiedliwy", na najwspanialszy przejaw Imienia "Przenajświętszy", który

— 477 —

objaśniliśmy w Punkcie Pierwszym, a ujrzysz, jak przedstawia on wszystkie istoty wszechświata jako nadzwyczaj czyste, jasne, piękne, zdobne i lśniące, ukazując, że Przenajświętszy nadał wszechświatowi i wszystkim jego istotom kształt zwierciadeł, godnych odbijania absolutnego piękna, właściwemu Najpiękniejszemu, i przeczystego powabu Jego Najpiękniejszych Imion.

W skrócie: Te sześć Imion Boga i sześć świateł Najwspanialszego Imienia zanurza wszechświat ze wszystkimi jego istotami w wiecznie różniących się między sobą, najbardziej różnorodnych barwach, haftach i upiększeniach.

Kwestia Druga

Tak jak przejaw Bożego samoistnienia we wszechświecie widoczny jest na poziomie właściwym dla Bożej jedności i chwały, tak przejaw Bożego samoistnienia w człowieku - który jest środkiem, osią i obdarzonym świadomością owocem wszechświata - widoczny jest na poziomie właściwym dla jedności Jedynego i Jego piękna. Oznacza to, że jak wszechświat istnieje dzięki tajemnicy Tego, Który istnieje Sam z Siebie, tak pod pewnym względem istnieje dzięki człowiekowi, w którym w najbardziej kompletny sposób przejawia się Imię Boże "Samoistny". Ponieważ większość mądrości, celów, zamysłów i korzyści widocznych we wszechświecie wskazuje na człowieka, przejaw Bożego samoistnienia w człowieku jest jakby oparciem dla wszechświata. Można powiedzieć, że Wiecznie Żyjący, Który istnieje Sam z Siebie, życzył sobie istnienia człowieka we wszechświecie i stworzył wszechświat dla niego, ponieważ dzięki wszechstronności swojej natury człowiek jest w stanie pojąć wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga i ze wszystkich czerpać przyjemność. W szczególności może on pojąć wiele z Najpiękniejszych Imion poprzez przyjemność, jaką znajduje w zaopatrzeniu, podczas gdy aniołowie nie mogą ich poznać poprzez taką przyjemność.

Z powodu owej ważnej wszechstronności ludzkiej natury Wiecznie Żyjący, Samoistny dał człowiekowi żołądek i apetyt, przez co dozwolił mu na poznanie wszystkich Jego Imion, na posmakowanie wszystkich rodzajów Jego darów, a także hojnie zastawił stoły niezliczonymi rodzajami pożywienia dla ludzkiego żołądka. Uczynił również życie żołądkiem podobnym żołądkowi w ciele człowieka, a także rozpostarł przed oczami zmysłów, które są niczym ręce "żołądka życia", wielki stół pełen darów. Poprzez zmysły życie składa Bogu różnego rodzaju podziękowania za wszystkie sposoby, jakimi może czerpać korzyści ze stołu Bożych darów.

— 478 —

Po tym, jak Samoistny dał człowiekowi "żołądek życia", obdarował go "żołądkiem ludzkości", która potrzebuje zaopatrzenia i darów w szerszym znaczeniu, niż to, które dotyczy potrzeb życia. Ręce owego żołądka, jakimi są inteligencja, umysł i wyobraźnia, czerpią korzyści ze stołu Bożego miłosierdzia, który jest rozległy jak niebiosa i ziemia, i składają Bogu podziękowania.

Po obdarowaniu człowieka "żołądkiem ludzkości", Bóg rozłożył przed człowiekiem inny stół pełen darów, który rozciąga się w nieskończoność. Uczynił On wiarę islamu podobną niematerialnemu żołądkowi, potrzebującemu obfitego zaopatrzenia, rozciągnął właściwy dla niego stół poza sferę przypadku i umieścił na nim Swoje Najpiękniejsze Imiona. Poprzez ten żołądek i wielką przyjemność płynącą ze zsyłanego mu zaopatrzenia człowiek dostrzega Imiona "Najbardziej Miłosierny" oraz "Wszechmądry" i wykrzykuje: "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za Jego miłosierdzie i za Jego mądrość!" I tak dalej; dzięki owemu wielkiemu "żołądkowi duchowemu" człowiek jest w stanie czerpać korzyści z nieograniczonych darów Boga. W ramach tego żołądka istnieje również druga sfera, sfera przyjemności z odczuwania miłości Bożej.

Zatem Wiecznie Żyjący i Samoistny uczynił człowieka środkiem i osią całego wszechświata, rozłożył przed nim zastawiony darami stół, szeroki jak cały wszechświat, i podporządkował wszechświat człowiekowi. Powody tego, jak również powody stworzenia wszechświata, pod pewnym względem istnieją dzięki tajemnicy Bożego samoistnienia, przejawiając się w człowieku poprzez trzy ważne funkcje.

Pierwsza funkcja człowieka

Wszystkie rodzaje darów Bożych, rozproszone po całym wszechświecie, zostały uporządkowane poprzez człowieka. Wszystkie rzeczy, które są dla człowieka korzystne, są jak nawleczone na sznurki koraliki różańca, a końce sznurków, na które nawleczono dary Boże, przywiązane są do głowy człowieka. Człowiek został zatem uczyniony spisem całej różnorakiej zawartości skarbców Bożego miłosierdzia.

Druga funkcja człowieka

Z powodu wszechstronnej natury człowieka, to jemu przypadło zostanie najdoskonalszym adresatem słów Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie; poprzez docenianie i podziwianie zdumiewających darów Boga, a także poprzez świadome składanie wszelkiego rodzaju podziękowań, co ma na celu oddanie chwały Bogu i wyrażenie wdzięczności za wszystkie nieskończenie różne rodzaje Jego darów i podarunków,

— 479 —

człowiek został tym spośród heroldów Boga, który obdarzony jest najbardziej donośnym głosem.

Trzecia funkcja człowieka

Życie człowieka sprawia, że działa on jako zwierciadło dla Wiecznie Żyjącego, Samoistnego, dla Jego świętych cech i obejmujących każdą rzecz atrybutów, a owa funkcja ma trzy aspekty.

Aspektem pierwszym jest postrzeganie absolutnej wszechmocy Stwórcy i wszystkich jej poziomów poprzez całkowitą bezsilność człowieka, a poprzez wszystkie stopnie jego bezsilności - wszystkich stopni mocy Bożej. Poprzez własne całkowite ubóstwo człowiek może pojąć miłosierdzie Boga i stopnie Jego miłosierdzia, poprzez swą słabość może pojąć Bożą siłę. I tak dalej; poprzez własne ułomne cechy człowiek staje się zwierciadłem i miernikiem dla atrybutów doskonałości jego Stwórcy. Tak jak ciemność jest doskonałym zwierciadłem dla ukazania światła elektrycznego, a jasność owego światła staje się wprost proporcjonalna do ciemności nocy, tak człowiek poprzez swe ułomne cechy staje się zwierciadłem dla Bożej doskonałości.

Aspekt drugi: Używając wszechświata jako wzorca miary przy swojej częściowej woli, maleńkiej wiedzy, znikomej mocy i pozornemu posiadaniu, a także budując własny dom, człowiek pojmuje prawo własności, kunszt, wolę, moc i wiedzę Tego, Który ukształtował wszechświat, i staje się zwierciadłem dla owych atrybutów Boga.

Aspekt trzeci faktu, że człowiek jest zwierciadłem dla Bożych atrybutów, ma dwa oblicza.

Oblicze pierwsze to ukazanie w człowieku niezmiennych haftów Najpiękniejszych Imion Boga. Mówiąc wprost, z powodu wszechstronności swej istoty człowiek jest niby malutki spis treści wszechświata i jak jego miniaturowa próbka, a zatem ukazują się w nim przejawy wszystkim Najpiękniejszych Imion Boga.

Oblicze Drugie jest zwierciadłem dla Bożych atrybutów. Oznacza to, że jak człowiek przez własne życie wskazuje na życie Wiecznie Żywego, Który istnieje Sam z Siebie, tak poprzez własne zmysły słuchu i wzroku, które rozwijają się podczas jego życia, staje się zwierciadłem dla takich atrybutów Wiecznie Żyjącego i Samoistnego, jakimi są słuch i wzrok, a także sprawia, że można je poznać.

Co więcej, człowiek staje się niby zwierciadło dla świętych atrybutów Wiecznie Żyjącego i Samoistnego poprzez bardzo liczne i wrażliwe zmysły, poprzez znaczenia obecne w jego życiu, które nie wykształcają

— 480 —

się, lecz wznoszą do poziomu uczuć i emocji. Dla przykładu, w wyniku istnienia takich emocji, i poprzez znaczenia takie, jak miłowanie czy poczucie dumy, poprzez zadowolenie, szczęście, czy radość, człowiek staje się zwierciadłem dla Bożych atrybutów tego rodzaju - pod warunkiem, że jest on odpowiednio godzien przejawienia świętości i samoistnienia Boga, istoty Przeczystego i Przenajświętszego.

Również poprzez wszechstronną naturę swojego życia człowiek jest instrumentem, który rozpoznaje i wymierza atrybuty i cechy Tego, Któremu należy się wszelka chwała, jest spisem treści przejawów Jego Najpiękniejszych Imion, pod wieloma względami jest obdarzonym świadomością zwierciadłem dla Wiecznie Żyjącego i Samoistnego. Człowiek jest także jednostką miary, spisem treści, szalą i wagą dla prawd wszechświata.

Przykładowo nadzwyczaj rozstrzygającym dowodem istnienia Strzeżonej Tablicy, a także jej przykładem, jest ludzka zdolność pamięci, rozstrzygającym dowodem na istnienie świata porównań i jego przykładem jest ludzka zdolność wyobraźni, zaś rozstrzygającym dowodem istnienia we wszechświecie istot duchowych, a także ich przykładem, są subtelne zdolności i delikatne dary człowieka. I tak dalej; w małej skali w człowieku mogą się przejawiać niemal dostrzegalnie prawdy wiary obecne we wszechświecie.

Człowiek spełnia wiele ważnych funkcji podobnych tym, o których wspomnieliśmy powyżej. Jest zwierciadłem dla trwałego piękna, jest miejscem przejawów zwiastujących wieczną doskonałość, wiecznego miłosierdzia i jest za nie wdzięczny. Jako że piękno, doskonałość i miłosierdzie są niekończące się i wieczne, z pewnością koniecznym i nieuniknionym jest, by człowiek - będący zwierciadłem, które pragnie trwałego piękna, zachwyconym heroldem niekończącej się doskonałości, potrzebującym wiecznego miłosierdzia i tym, który jest za nie wdzięczny - by człowiek przeszedł do niekończącego się królestwa, w którym pozostanie na wieki, by przeszedł do wieczności, aby towarzyszyć owym wiecznym cechom, by towarzyszył przez całą wieczność Temu, do Którego należą wieczne piękno, niekończąca się doskonałość i wiecznie trwające miłosierdzie.

— 481 —

Jest tak, ponieważ wieczne piękno nie może zadowolić się nietrwałym wielbicielem i śmiertelnym miłującym. Jako że piękno kocha samo siebie, pragnie miłości okazanej w zamian za jego miłość, zaś przejściowa i nietrwała natura miłości przekształca ją we wrogość. Gdyby człowiek nie miał przejść do wieczności, by pozostać tam na stałe, czułby dla wiecznego piękna raczej wrogość, niż miłość.

Jak opisaliśmy to w notatce Słowa Dziesiątego, pewnego razu znakomita piękność odpędziła od siebie tego, który ją miłował, po czym miłość tego człowieka przekształciła się we wrogość, a by pocieszyć samego siebie, powiedział on: "Phi, ależ ona jest brzydka!", obrażając w ten sposób piękno owej kobiety i zaprzeczając mu.

Zaiste, człowiek jest wrogo nastawiony wobec tego, czego nie zna, tak jak chce nieprzyjaźnie odnosić się do rzeczy, których nie może nabyć lub posiąść, znajdując w nich wady. Ponieważ, jak zaświadcza o tym cały wszechświat, prawdziwie Umiłowany i Najpiękniejszy dzięki Swoim Najpiękniejszym Imionom, które są całkowicie doskonałe, spowodował, że człowiek pokochał Go, a także pragnie, by człowiek Go kochał, zatem z całą pewnością nie wyposażyłby człowieka - który jest zarówno umiłowanym przez Boga, jak też tym, który Go miłuje - we wrodzoną wrogość ani nie oddaliłby człowieka od Siebie, by ten był rozdrażniony. Tak, Bóg nie umieściłby wrodzonej wrogości w duszy, którą obdarował człowieka, ponieważ byłoby to całkowicie sprzeczne z ludzką naturą - a człowiek ze swej natury jest najbardziej przemiłym i umiłowanym stworzeniem Jedynego, a także najbardziej wyjątkowym, które Bóg stworzył po to, by oddawało Mu cześć. Tak głębokie rany, spowodowane przez wieczną rozłąkę z Najpiękniejszym, Którego człowiek miłuje i należycie ceni, mogłyby zostać uleczone jedynie poprzez wrogość, irytację i zaprzeczenie Jego istnieniu.

Oto, skąd bierze się nienawiść niewiernych, jaką żywią wobec Wszechmocnego Boga. Dlatego Przedwieczny i Najpiękniejszy z pewnością sprawił, że w człowieku przejawia się wieczne życie w wiecznym królestwie, w którym Bóg będzie razem z tym, kto jest dla Niego przejawiającym zachwyt zwierciadłem w podróży do wieczności.

Jako że człowiek został stworzony w taki sposób, że zgodnie ze swą prawdziwą naturą tęskni do piękna Wiecznie Trwającego i miłuje je; jako że piękno Wiecznie Trwającego nie mogłoby zadowolić się nietrwałym miłującym; jako że, by znaleźć pocieszenie wśród cierpień i smutków wynikających z tego, że nie wszystko, do czego człowiek dąży, może poznać, osiągnąć lub wziąć w posiadanie, człowiek uspokaja samego siebie, wynajdując wady w przedmiocie swoich dążeń i żywiąc ukrytą wrogość

— 482 —

do niego; jako że wszechświat został stworzony dla człowieka, a człowiek został stworzony, by poznał i pokochał Boga; jako że Stwórca wszechświata jest Wieczny wraz ze wszystkimi Swymi Najpiękniejszymi Imionami; jako że przejawy Jego Imion będą trwałe, niekończące się i wieczne - z tych wszystkich powodów człowiek z całą pewnością przejdzie do niekończącego się królestwa, w którym ukaże mu się niekończące się życie.

Co więcej, Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był najwspanialszym przewodnikiem ludzkości i najdoskonalszym człowiekiem, uczynił znanymi i w najbardziej doskonały sposób ukazał - w sobie samym i w jego religii - wartość i perfekcję wszystkich funkcji człowieka, jakie objaśniliśmy powyżej, które ukazują, że wszechświat został stworzony dla ludzkości, a ludzkość jest celem, dla jakiego został stworzony i dopełnieniem jego stworzenia. Tak samo celem i dopełnieniem stworzenia rodzaju ludzkiego, jego najpiękniejszym i najbardziej wartościowym przedstawicielem, najbardziej lśniącym zwierciadłem dla ukazania Jedynego, Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, jest Ahmad Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ الصَّلَاةُ و السَّلَامُ بِعَدَدِ حَسَنَاتِ اُمَّتِهِ
يَٓا اَللّٰهُ يَا رَحْمٰنُ يَا رَح۪يمُ يَا فَرْدُ يَا حَىُّ يَا قَيُّومُ يَا حَكَمُ يَا عَدْلُ يَا قُدُّوسُ
نَسْئَلُكَ بِحَقِّ فُرْقَانِكَ الْحَك۪يمِ وَ بِحُرْمَةِ حَب۪يبِكَ الْاَكْرَمِ وَ بِحَقِّ اَسْمَٓائِكَ الْحُسْنٰى وَ بِحُرْمَةِ اِسْمِكَ الْاَعْظَمِ اِحْفَظْنَا مِنْ شَرِّ النَّفْسِ وَ الشَّيْطَانِ وَ مِنْ شَرِّ الْجِنِّ وَ الْاِنْسَانِ اٰم۪ينَ

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾