Błyskawice
— 194 —

Błysk Dziewiętnasty

O oszczędności

(Ten traktat dotyczy oszczędności i bycia zadowolonym z tego, co się posiada, jak również rozrzutności i marnotrawstwa).

﴿ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ﴾
﴿ كُلُوا وَ اشْرَبُوا وَ لَا تُسْرِفُوا ﴾

Ten werset daje w najwyższym stopniu ważną i mądrą naukę, przekazując ją w formie zdecydowanego nakazania oszczędności i jasnego zakazu marnotrawstwa. Owa kwestia obejmuje siedem Punktów.

PUNKT PIERWSZY

Najbardziej Litościwy Stwórca pragnie podziękowań w zamian za dary, którymi obsypuje ludzkość. Rozrzutność jest sprzeczna z podziękowaniami, oznacza lekceważenie darów i przynosi stratę, jednakże oszczędność ukazuje poszanowanie dla daru i przynosi zysk. Tak, oszczędność zarówno jest rodzajem podziękowań, ukazuje szacunek dla Bożego miłosierdzia przejawiającego się w darach, jak też bez najmniejszej wątpliwości jest przyczyną dostatku. Podobnie jak wstrzemięźliwość, oszczędność daje ciału zdrowie, a ponieważ ratuje człowieka przed poniżeniem, które staje się przyczyną żebraniny, rodzi szacunek człowieka dla samego siebie. Jest również potężnym środkiem umożliwiającym doświadczenie przyjemności, jaką można znaleźć w darach Bożych, jak również posmakowanie przyjemności zawartej w tych darach, które pozornie nie dają przyjemności. Jeśli zaś chodzi o marnotrawstwo, ponieważ jest przeciwieństwem tych przykładów mądrości, ma groźne konsekwencje.

— 195 —

PUNKT DRUGI

Wszechmądry Stwórca uczynił ludzkie ciało na kształt cudownego pałacu, a także przypominającym dobrze zarządzane miasto. Zmysł smaku w ustach jest jak odźwierny owego pałacu, a nerwy i naczynia krwionośne są jak przewody telefonu i telegrafu; są narzędziami, za pomocą których zmysł smaku komunikuje się z żołądkiem, znajdującym się wewnątrz ciała, i informuje go o pożywieniu, które wstępuje do ust. Jeśli ciało i żołądek nie mają z jedzenia żadnego pożytku, żołądek mówi: "To jest zakazane!" i wydala je. Niekiedy jedzenie jest kwaśne i szkodliwe dla żołądka, jak również nie przynosi żadnych korzyści dla ciała; wówczas żołądek natychmiast je wypluwa.

Zatem patrząc z punktu widzenia zarządzania ciałem, jeśli zmysł smaku jest odźwiernym, to żołądek jest panem i władcą. Jeśli dary przysłane do pałacu lub miasta i przekazane władcy tego pałacu są warte sto lir, jedynie to, co warte jest pięć lir, będzie napiwkiem właściwym dla odźwiernego. Inaczej stanie się on zarozumiały i przekupny, aż zapominając o swoich obowiązkach wpuści do pałacu wywrotowców tylko dlatego, że dali mu większy napiwek.

W wyniku tej tajemnicy wyobraźmy sobie teraz dwa kęsy jedzenia. Jeden składa się z pożywnego jedzenia, takiego jak ser czy jaja, które kosztowało czterdzieści par, zaś drugi z najbardziej wybornych ciast, które kosztowały dziesięć kuruszów. Zanim oba znajdą się w ustach, nie ma różnicy między nimi, w odniesieniu do ciała są one równe. Po przejściu przez gardło, nadal odżywiają ciało w ten sam sposób; zaiste, ser warty czterdzieści par niekiedy jest bardziej pożywny. Jedynie w odniesieniu do rozpieszczania umieszczonego w ustach zmysłu smaku zachodzi różnica, trwająca pół minuty. Możesz zobaczyć na tym przykładzie, jak bezsensownym i szkodliwym marnotrawstwem jest powiększanie kosztów od czterdziestu par do dziesięciu kuruszów jedynie dla połowy minuty.

Choć podarek przekazany władcy pałacu jest wart jedną lirę, danie odźwiernemu napiwku dziewięć razy większego niż ten, który jest dla niego odpowiedni, z pewnością uczyni go skorumpowanym. Ogłosi on: "To ja jestem władcą" i pozwoli wejść każdemu, kto da mu większy napiwek i większą przyjemność, sprawi, że wybuchnie rewolucja lub pożar, a wówczas będzie zmuszony, by wołać: "Och, zadzwońcie po doktora i przyprowadźcie go, niech ugasi ogień w moim żołądku i niech sprawi, by spadła gorączka!"

— 196 —

Zatem oszczędność i zadowolenie z tego, co się posiada, są zgodne z Bożą mądrością; traktują one zmysł smaku jako odźwiernego i dają mu stosowne wynagrodzenie. Jeśli chodzi o marnotrawstwo, ponieważ jest ono działaniem sprzecznym z mądrością, szybko zostaje ukarane, rozstraja żołądek i powoduje utratę prawdziwego apetytu. Tworzenie fałszywego, sztucznego apetytu z niepotrzebnej różnorodności produktów spożywczych powoduje niestrawność i chorobę.

PUNKT TRZECI

W Punkcie Drugim powiedzieliśmy, że zmysł smaku jest odźwiernym, i zaiste, dla nieuważnych i dla tych, którzy nie rozwinęli się duchowo i nie dokonali postępu na drodze podziękowań, jest on jak odźwierny. Nie należy pozwalać sobie ani na marnotrawstwo, ani na dziesięciokrotne zwiększanie sumy, jaką płacimy zmysłowi smaku jedynie po to, by sprawić mu przyjemność.

Jednakże dla tych, którzy prawdziwie są na drodze wdzięczności, dla tych, którzy poszukują tego, co rzeczywiste, i dla tych, których serca dostąpiły tego, co prawdziwe, zmysł smaku jest jak kierownik lub kontroler w kuchniach Bożego miłosierdzia, jak to wyjaśniliśmy poprzez porównanie w Słowie Szóstym. Jego obowiązkiem jest rozpoznanie i zważenie na delikatnych szalach rozmaitych darów Bożych, jakie zostały mu przyznane w postaci pożywienia, a następnie wysłanie do ciała i żołądka informacji o jedzeniu w formie podziękowań. Pod tym względem zmysł smaku wskazuje nie tylko na żołądek; ponieważ wskazuje także na serce, duszę i umysł, jego pozycja i znaczenie są nadrzędne w stosunku do żołądka. Może kierować się przyjemnością, o ile nie będzie ona rozrzutnością ani przesadą; wówczas całkowicie poświęca się wypełnianiu obowiązków składania podziękowań, rozpoznawania darów Bożych i spostrzegania ich rozmaitości, pod warunkiem, że są dozwolone, a nie prowadzą do poniżenia i żebractwa. W rzeczywistości można przedkładać wyśmienite jedzenie nad inne pokarmy w celu zatrudnienia języka, w którym umieszczony jest zmysł smaku, do wyrażania podziękowań.

Oto przykład cudu, jakiego dokonał Szejk Gajlani, nawiązującego do owej prawdy:

Pewnego razu Szejk Gajlani, Ghałs al-A'zam (niech jego tajemnica będzie uświęcona!) uczył jedynego syna starej i zatroskanej kobiety. Owa szacowna dama weszła do pokoiku syna i ujrzała, że nie ma on nic do jedzenia, prócz wyschniętego kawałka czarnego chleba. Wycieńczenie syna, wynikające z jego ascezy, wzbudziło w niej matczyne współczucie i żal.

— 197 —

Poszła do Szejka Gajlaniego, by się poskarżyć, i ujrzała, że szejk zajada pieczonego kurczaka. Z powodu troski o syna oznajmiła: "Panie! Mój syn umiera z głodu, kiedy ty jesz kurczaka!" Wtedy Ghałs al-A'zam powiedział do kurczaka: "Za zezwoleniem Boga, powstań!" Wówczas kości pieczonego kurczaka zebrały się i z naczynia wyskoczył cały, żywy kurczak. (Zdarzenie to zostało zrelacjonowane jednogłośnie, poprzez wiele udokumentowanych łańcuchów wiarygodnych przekazicieli, jako cud człowieka, którego nadzwyczajna zdolność dokonywania cudów była znana w całym świecie). Szejk Gajlani powiedział matce: "Kiedy twój syn osiągnie ten poziom, też będzie mógł jeść kurczaki".

Oto, jakie jest znaczenie jego słów: "Kiedy tylko dusza twojego syna zapanuje nad jego ciałem, kiedy jego serce zapanuje nad pragnieniami jego duszy, kiedy jego rozum zapanuje nad jego żołądkiem, a on sam będzie pragnął przyjemności jedynie dla złożenia podziękowań za nią, niech je to, co wyśmienite".

PUNKT CZWARTY

Zgodnie z hadisem, którego znaczenie jest następujące: Oszczędny nie będzie miał trudności z utrzymaniem swej rodziny, oszczędny i gospodarny człowiek nie będzie miał przesadnych kłopotów ani trudności we wsparciu swej rodziny.

Są niezliczone dowody na to, że oszczędność przynosi dostatek i dobre życie. Na przykład widziałem samego siebie i mogę powiedzieć, zgodnie ze świadectwem tych, którzy przyszli mi z pomocą i wspierali mnie, że dzięki byciu oszczędnym czasami osiągałem dziesięciokrotny zysk, podobnie jak moi przyjaciele. Dokładnie dziewięć (a teraz już trzydzieści) lat temu pewni przywódcy klanowi, którzy wraz ze mną zostali zesłani do Burdur, robili wszystko, bym przyjął od nich jałmużnę, ponieważ wówczas nie cierpiałbym niedostatku i upokorzenia wynikających z braku pieniędzy. Powiedziałem owym bogatym przywódcom: "Mam bardzo niewiele pieniędzy, lecz jestem oszczędny, gospodarny i przyzwyczajony do tego, by zadowalać się małym, dzięki czemu w istocie jestem bogatszy od was". Odrzuciłem ich powtarzające się propozycje, choć nalegali. Warto odnotować, że dwa lata później niektórzy z tych, którzy oferowali mi zakat, popadli w długi, gdyż nie byli oszczędni. Chwała niech będzie Bogu!, siedem lat po tych wydarzeniach, dzięki dostatkowi będącemu wynikiem oszczędności, owa niewielka kwota pieniędzy wciąż była dla mnie wystarczająca; nie zostałem poniżony ani zmuszony do tego, by

— 198 —

przedstawiać ludziom moje potrzeby, nie zboczyłem z mojej drogi bycia samowystarczalnym i niezależnym od ludzi, co jest jedną z podstawowych zasad mojego życia.

Człowiek, który nie jest oszczędny, z pewnością zostanie poniżony i sprowadzony do ubóstwa, a w jego efekcie - do żebraniny. W dzisiejszych czasach zdobycie pieniędzy, owych narzędzi marnotrawstwa i ekstrawagancji, jest nadzwyczaj kosztowne. Czasami człowiek sprzedaje swój honor i szacunek dla samego siebie, przyjmując łapówki. Niekiedy sprzedaje się nawet świętości religijne, by otrzymać w zamian nieco bezwartościowych pieniędzy. Oznacza to, że zdobywamy dobra materialne warte dziesięć kuruszów w zamian za niematerialną stratę, której wartość odpowiada setce lir.

Jednakże, zgodnie z ukrytym znaczeniem wersetu:

﴿ اِنَّ اللّٰهَ هُوَ الرَّزَّاقُ ذُو الْقُوَّةِ الْمَت۪ينُ ﴾

ak również z wyraźnym znaczeniem wersetu:

﴿ وَمَا مِنْ دَٓابَّةٍ فِى الْاَرْضِ اِلَّا عَلَى اللّٰهِ رِزْقُهَا ﴾

eśli człowiek jest oszczędny i ogranicza swoje potrzeby do tych istotnych, znajdzie on w niespodziewany sposób zaopatrzenie wystarczające do przeżycia. Gwarantują to wersety koraniczne. Tak, istnieją dwa rodzaje zaopatrzenia:

Pierwszy rodzaj to prawdziwe zaopatrzenie, które jest wystarczające dla egzystencji. Jak mówi o tym zarządzenie wersetów Koranu, jest ono zagwarantowane przez Pana każdej rzeczy, Który utrzymuje przy życiu wszelkie Swoje stworzenia. Tak długo, jak nie przeszkodzi temu skłonność człowieka do zła, znajdzie on owo niezbędne zaopatrzenie bez względu na okoliczności. Nie będzie zmuszony do poświęcenia ani swej religii, ani honoru, ani szacunku dla samego siebie.

Drugi rodzaj to zaopatrzenie w metaforycznym znaczeniu tego słowa. Z powodu owego zaopatrzenia i jego nadużywania nieistotne potrzeby stają się podobne najważniejszym, a ludzie przywiązani do zwyczaju i tradycji stają się uzależnieni od owych potrzeb i nie mogą z nich zrezygnować. Takie zaopatrzenie nie jest zagwarantowane przez Dawcę Zaopatrzenia, więc uzyskanie go jest nadzwyczaj kosztowne - zwłaszcza w dzisiejszych czasach. By pozyskać owe bezowocne i szkodliwe "dobra", przede

— 199 —

wszystkim poświęca się szacunek dla samego siebie, akceptuje się własne poniżenie, by niekiedy poniżyć się do tego, co w istocie jest żebraniną i całowaniem stóp niegodziwców, by niekiedy poświęcić nawet święte prawdy religijne, które są światłem życia wiecznego.

W naszym czasie ubóstwa i trudności nieszczęśni ludzie, którzy mają sumienie, nie mogą w obliczu udręki głodnych i potrzebujących odczuwać jakiejkolwiek przyjemności z nielegalnie zdobytych pieniędzy. Jeśli chodzi o to, co tyczy się dóbr pozyskanych w sposób wątpliwy, należy korzystać z nich tylko w minimalnym stopniu - na tyle, na ile jest to naprawdę konieczne w naszych dziwnych czasach. Zgodnie z zasadą: Konieczność jest określana stosownie do jej stopnia, to, co zabronione, możemy przyjąć jedynie w najmniejszym koniecznym stopniu. Ktoś, kto jest w straszliwej potrzebie, może jeść zakazane mięso, jednak nie może jeść do syta, lecz jedynie tyle, by pozostać przy życiu. Poza tym nie można w pełni cieszyć się z jedzenia w obecności stu ludzi, którzy są głodni.

Poniższa historia ukazuje, że oszczędność jest przyczyną dostojeństwa i godności:

Pewnego razu Hatim at-Ta'i, który był znany w całym świecie z powodu swej hojności, wydawał wielkie przyjęcie. Kiedy obdarował gości prezentami w ilości aż nadmiernej, wyszedł na spacer po pustyni. Tam ujrzał biednego, starego człowieka, niosącego na plecach cierniste krzewy i rośliny. Starzec krwawił, ponieważ ciernie przebiły jego skórę. Hatim powiedział do niego: "Hatim at-Ta'i wydaje wielkie przyjęcie i rozdaje prezenty. Chodź tam, a za swój ciężar wart pięć kuruszów otrzymasz pięćset kuruszów". Oszczędny starzec odpowiedział: "Podniosłem i dźwigam owe ciernie z szacunkiem dla samego siebie, nie mam żadnych zobowiązań wobec Hatima". W późniejszych czasach Hatima zapytano: "Czy spotkałeś kogoś, kto byłby bardziej hojny i godny szacunku niż ty sam?" Odpowiedział: "Pewien oszczędny starzec, którego spotkałem na pustyni, był bardziej godny szacunku, lepszy i bardziej hojny ode mnie".

PUNKT PIĄTY

Wszechmocny Bóg w Swej doskonałej szczodrości sprawił, że biedak odczuwa przyjemność z Jego darów tak samo, jak człowiek bogaty, a żebrak tak samo, jak król. Zaiste, przyjemność, jaką biedak uzyskuje z suchego kawałka czarnego chleba, z powodu głodu i bycia oszczędnym jest większa od przyjemności, którą królowi czy bogatemu człowiekowi dają

— 200 —

najbardziej wyborne ciasta, spożywane ze znudzeniem i brakiem apetytu, będącymi skutkiem przesady.

To zadziwiające, lecz niektórzy rozpustni i rozrzutni ludzie oskarżają biednego i gospodarnego człowieka o to, że jest on skąpcem i sknerą. Niech Bóg uchroni! Oszczędność jest zarazem dostojeństwem i hojnością, zaś skąpstwo i chciwość są ukrytą twarzą pozornie szlachetnych cech, jakimi są marnotrawstwo i rozrzutność. Potwierdza to pewne zdarzenie, do którego doszło w moim pokoju w Isparcie na rok przed napisaniem tego traktatu. Oto, jak było:

Jeden z mych uczniów nalegał, bym przyjął od niego w prezencie - wbrew podstawowym zasadom mego długiego życia - blisko dwie i pół okki miodu. Jakkolwiek wiele razy powtarzałem, jakie są moje zasady, nie dawał się przekonać. Powiedziałem więc trzem braciom, którzy wówczas byli ze mną, aby przyjęli miód, mówiąc, że jeśli zachowają oszczędność, będą jeść miód przez trzydzieści do czterdziestu dni w miesiącach sza'ban i ramadan, dzięki czemu nie zabraknie im czegoś słodkiego do jedzenia, a ten, kto przyniósł miód, otrzyma nagrodę. Mnie także przypadła jedna okka miodu. Choć moi trzej przyjaciele byli wstrzemięźliwi i wysoko cenili oszczędność, ponieważ każdy z nich dzielił się miodem z innymi, schlebiając własnej duszy, i ponieważ każdy przedkładał pozostałych nad samego siebie, co pod pewnym względem jest dobrą cechą, zapomnieli o gospodarności. Dwie i pół okki miodu skończyły się w ciągu trzech nocy. Powiedziałem ze śmiechem: "Chciałem, byście czuli smak tego miodu przez trzydzieści do czterdziestu dni, lecz sami zmniejszyliście tę liczbę do trzech dni. Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście!" Swoją okkę miodu spożyłem oszczędnie, jedząc miód przez całe miesiące sza'ban i ramadan, i (chwała niech będzie Bogu!) każdego wieczoru, kiedy przerywałem post, dawałem każdemu z tych braci łyżeczkę miodu, co stało się środkiem do osiągnięcia znaczącej nagrody. Być może każdy, kto zobaczył, że postępuję w ten sposób, uważał to za skąpstwo, a to, co czynili moi bracia przez trzy noce, uznał za hojność, ja jednak dostrzegłem rzeczywiste, leżące w ukryciu pod pozornym skąpstwem, wyniosłą godność, pomnożenie, dostatek i wspaniałą nagrodę. Gdyby moi bracia nie zostali zmuszeni do zaprzestania swego postępowania, doprowadziłaby ono do czegoś znacznie gorszego niż skąpstwo, ukrytego pod nadmierną hojnością, jak żebranina czy zachłanne i wyczekujące obserwowanie ręki drugiego człowieka.

— 201 —

PUNKT SZÓSTY

Między oszczędnością a skąpstwem jest wielka różnica. Tak jak pokora jest chwalebną cechą, powierzchownie podobną do złej cechy służalczości, lecz przecież różniącą się od niej, a godność jest chwalebną zaletą, powierzchownie podobną do wady pychy, lecz przecież różniącą się od niej, tak samo oszczędność, która była jedną z wzniosłych zalet Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i zaiste jest jedną z rzeczy, od których zależy Boża mądrość, widoczna w porządku wszechświata, nie ma związku ze skąpstwem, które jest mieszanką niegodziwości, chciwości i zachłanności. Podobieństwo między oszczędnością a skąpstwem jest jedynie powierzchowne. Fakt ten potwierdza poniższe zdarzenie:

'Abd Allah Ibn 'Umar (niech Bóg będzie z niego rad) był najbardziej sławnym spośród towarzyszy Proroka znanych jako "siódemka 'Abd Al-lahów", był najwspanialszym i najważniejszym spośród synów kalifa 'Umara Ibn al-Chattaba, Al-Faruqa (niech Bóg będzie z niego rad), i jednym spośród najbardziej wybitnych uczonych wśród towarzyszy. Pewnego dnia, kiedy robił zakupy na targu, aby zachować zaufanie i uczciwość, od których zależy handel, gorąco targował się o rzecz, która dziś byłaby warta zaledwie kilka kuruszów. Zobaczył to inny spośród towarzyszy Proroka i myśląc, że spór, jaki syn kalifa 'Umara, szlachetnego ziemskiego następcy Posłańca Boga, wiódł o rzecz wartą zaledwie kilka kuruszów, z pozoru był nadzwyczajnym skąpstwem, poszedł za 'Abd Allahem, by zrozumieć jego postępowanie. Następnie zobaczył, że kiedy 'Abd Allah był już w drzwiach swego błogosławionego domu, zauważył biednego człowieka, z którym pogawędził przez chwilę, a później ów biedny człowiek odszedł. Kiedy 'Abd Allah wyszedł z domu drugimi drzwiami, zauważył innego biedaka, z którym również chwilę pogawędził, po czym tamten odszedł. Ów towarzysz, który obserwował wszystko z daleka, był ciekaw, co się stało, więc podszedł do każdego z tych biedaków, by zapytać: "'Abd Allah przystanął na chwilę razem z tobą. Co takiego zrobił?" Każdy z nich odpowiedział: "Dał mi grudkę złota". "Subhan Allah!",

— 202 —

wykrzyknął ów towarzysz i pomyślał: "Jak to możliwe, że na rynku 'Abd Allah wiódł spór o coś, co jest warte ledwie kilka kuruszów, po czym w domu był całkowicie szczęśliwy, kiedy oddał coś, co jest warte dwieście kuruszów tak, by nikt się o tym nie dowiedział?" Następnie poszedł do 'Abd Allaha Ibn 'Umara i powiedział: "O ty, który jesteś imamem! Rozwiąż problem, który mnie dręczy! Na targu zrobiłeś jedno, podczas gdy w domu zrobiłeś drugie". 'Abd Allah odpowiedział, mówiąc: "To, co zrobiłem na targu, nie było skąpstwem, lecz wynikało z oszczędności; moje zachowanie było zupełnie rozsądne, a ja miałem na celu zachowanie zaufania i uczciwości, które są podstawą i duszą kupiectwa. Z kolei to, co zrobiłem w moim domu, wynikało ze współczucia serca i doskonałości duszy. Ani to pierwsze nie było skąpstwem, ani to drugie nie było nieumiarkowaniem".

Nawiązując do tej historii, Imam Abu Hanifa (niech Bóg się nad nim zmiłuje) powiedział: Nie może być żadnej przesady w tym, co dobre, tak jak nie ma żadnego dobra w przesadzie. Oznacza to, że jak w dobrych dziełach i życzliwości nie może być przesady ani marnotrawstwa - pod warunkiem, że obiorcą dobra jest ten, kto na nie zasługuje, tak samo nie ma nic dobrego w marnotrawstwie i braku umiaru.

PUNKT SIÓDMY

Przesada i marnotrawstwo prowadzą do chciwości, zaś chciwość ma trzy konsekwencje:

Pierwszą konsekwencją chciwości jest niezadowolenie. Co do niezadowolenia, to niszczy ono chęć dokładania starań i zapał do pracy, powoduje, że osoba niezadowolona narzeka, zamiast dziękować, a także czyni człowieka leniwym. Taki człowiek porzuca dobra, które są dozwolone, choć nieliczne, a poszukuje tych, które są nielegalne i pozornie wolne od problemów. Na drodze do nich poświęca szacunek dla samego siebie, a nawet swój honor.

Drugą konsekwencją chciwości są rozczarowanie i strata. Chciwiec oddala się od tego, czego by sobie życzył, staje się nieprzyjemny, jest pozbawiony wsparcia i pomocy, aż potwierdza prawdziwość powiedzenia: Chciwiec naraża się na stratę i rozczarowanie.

— 203 —

Chciwość i będące jej przeciwnością zadowolenie zgodnie z powszechnym prawem mają swoje skutki w królestwie zwierząt. Na przykład naturalne zadowolenie drzew, które potrzebują zaopatrzenia, sprawia, że zaopatrzenie spieszy ku nim, co pokazuje ogromne korzyści, jakie przynosi zadowolenie z tego, co się posiada, podczas gdy łapczywe uganianie się zwierząt za ich zaopatrzeniem, pełne trudności i niedostatku, ukazuje wielką stratę chciwca.

Również zadowolenie wyrażane językiem właściwym usposobieniu bezsilnych młodych, a także przyjemny pokarm, taki jak mleko, które wypływa dla nich z niespodziewanego miejsca, jakim jest pierś matki, podczas gdy dzikie zwierzęta zdobywają swoje brudne i niewystarczające zaopatrzenie przez zachłanny atak, w jasny sposób dowodzi naszego twierdzenia.

Również pełna zadowolenia postawa grubej ryby świadczy o jej doskonałym zaopatrywaniu, podczas gdy inteligentne zwierzęta jak lisy czy małpy pozostają chude i słabe, ponieważ nie mogą znaleźć dostatecznej ilości zaopatrzenia, choć łapczywie się za nim uganiają, co ponownie ukazuje, do jakiego stopnia chciwość jest przyczyną trudności, a zadowolenie - przyczyną ułatwienia.

Również niektórzy ludzie dzięki chciwości, lichwie i oszustwom odnajdują swoje poniżające, nędzne i nielegalnie zdobyte zaopatrzenie, które wystarcza im jedynie do utrzymania się przy życiu, podczas gdy pełna zadowolenia postawa koczowników, ich godne życie i znajdowanie przez nich wystarczającego zaopatrzenia, jeszcze raz w sposób rozstrzygający udowadniają to, co powiedzieliśmy.

Również wielu uczonych i literatów popadło w biedę z powodu chciwości, będącej wynikiem ich inteligencji, zaś wielu ludzi głupich i nieudolnych stało się bogatymi z powodu właściwego im zadowolenia,

— 204 —

co w sposób rozstrzygający dowodzi tego, że legalne zdobyte zaopatrzenie przychodzi z powodu bezsilności i chęci, nie poprzez takie cnoty, jak zdolność czy wola. Zaiste, legalnie zdobywane zaopatrzenie jest odwrotnie proporcjonalne do zdolności i woli. Im bardziej dzieci nabywają zdolności i woli, tym bardziej przyznawane im zaopatrzenie zmniejsza się, oddala się od nich i staje się trudniejsze do przyswojenia. Zgodnie z hadisem: Zadowolenie jest niewyczerpanym skarbcem, zadowolenie z tego, co się posiada, jest skarbcem dobrego życia i tego, co łatwe, podczas gdy chciwość jest kopalnią straty i upokorzenia.

Trzecią konsekwencją chciwości jest to, że niszczy ona szczerość intencji i przynosi szkodę działaniom dotyczącym życia ostatecznego, ponieważ jeśli człowiek bogobojny cierpi z powodu chciwości, będzie pragnął szacunku innych, zaś ktoś, kto myśli o tym, by skupić na sobie uwagę innych, nie może mieć całkowicie szczerej intencji. Ta konsekwencja jest niezwykle ważna i warta zauważenia.

W skrócie: Przesada i marnotrawstwo prowadzą do braku zadowolenia, zaś brak zadowolenia niszczy zapał do pracy, staje się powodem lenistwa, otwiera drzwi prowadzące do uskarżania się na życie i czyni niezadowolonego człowieka stale narzekającym. Brak umiaru niszczy również szczerość intencji i otwiera drzwi prowadzące do hipokryzji, niszczy szacunek człowieka dla samego siebie i wskazuje drogę do żebraniny.

Jeśli zaś chodzi o oszczędność i gospodarność, skutkują one zadowoleniem ze stanu posiadania. Zgodnie z hadisem: Człowiek zadowolony jest szanowany, a człowiek chciwy jest pogardzany, zadowolenie podnosi samoocenę człowieka, jak również zachęca do wysiłku i pracy, zwiększa zapał i jest powodem dokładania starań. Na przykład pewien człowiek pracował przez jeden dzień. Ponieważ jest zadowolony z niewielkiej zapłaty, jaką otrzymał wieczorem, pracuje również drugiego dnia. Natomiast ponieważ człowiek rozrzutny i pozbawiony umiaru nie był zadowolony, następnego dnia nie pracuje, a jeśli nawet pracuje, robi to bez entuzjazmu.

— 205 —

Zadowolenie wynikające z oszczędności otwiera drzwi prowadzące do podziękowań i zamyka drzwi prowadzące do skarg. Przez całe swoje życie człowiek zadowolony jest wdzięczny, a tak długo, jak długo z powodu swojego zadowolenia jest niezależny od innych, nie zabiega o ich szacunek. Drzwi prowadzące do szczerości intencji są przed nim otwarte, a drzwi prowadzące do hipokryzji są zamknięte.

Pewnego razu spostrzegłem w szerokiej skali przerażającą szkodę, jaką wyrządza marnotrawstwo i przesada. Było to tak:

Dziewięć lat temu odwiedziłem pewne szczęśliwe miasto. Była zima i nie mogłem zobaczyć źródeł jego bogactwa. Kilka razy mufti tego miasta (oby Bóg się nad nim zmiłował) powiedział do mnie: "Nasi ludzie są biedni". Jego słowa dotknęły mnie; przez następne pięć lub sześć lat odczuwałem ciągłą litość dla ludzi z tego miasta. Osiem lat po pierwszej wizycie odwiedziłem je ponownie, tym razem w lecie. Spojrzałem na jego ogrody i przypomniałem sobie słowa zmarłego już muftiego. "Chwała niech będzie Bogu!", wykrzyknąłem. "Plony z tych ogrodów są daleko większe niż potrzeby miasta. Jego mieszkańcy powinni być bardzo bogaci". Byłem zadziwiony, lecz wtedy przypomniałem sobie prawdę, która nigdy mnie nie zwiodła i jest moim przewodnikiem do zrozumienia innych prawd. Pojąłem, że dostatek i obfitość dóbr zniknęły z powodu marnotrawstwa i zbytku, dlatego, choć miasto posiadało takie źródła bogactwa, zmarły mufti zwykł mawiać: "Nasi ludzie są biedni".

Zaiste, jak dawanie jałmużny oraz bycie oszczędnym i gospodarnym jest przyczyną pomnożenia dobytku i obfitości dóbr (co zostało udowodnione doświadczalnie), tak niezliczone przypadki ukazują, że marnotrawstwo i zaniechanie dawania jałmużny pomnaża obfitość tego, co zostaje nam odebrane.

Platon wśród muzułmańskich mędrców, szejk wszystkich doktorów i mistrz wszystkich filozofów, sławny geniusz Abu 'Ali Ibn Sina wyjaśnił werset:

﴿ كُلُوا وَ اشْرَبُوا وَ لَا تُسْرِفُوا ﴾

astępująco (przy czym uczynił to jedynie z punktu widzenia medycyny):

Skupiam naukę medycyny w dwóch wersach; najlepszym słowem jest to, które jest najkrótsze: Kiedy jesz, jedz mało i nie jedz ponownie przez cztery do pięciu godzin. Zdrowie leży w trawieniu, co oznacza:

— 206 —

jedz tyle, ile możesz przyswoić z łatwością. Najcięższą i najbardziej męczącą rzeczą dla twojego żołądka i dla ciebie samego jest jedzenie wielu rzeczy ułożonych jedna na drugiej.

NIEZWYKŁY I POUCZAJĄCY PRZYKŁAD TAŁAFUQ

We wszystkich kopiach traktatu "O oszczędności", które zostały spisane przez pięciu lub sześciu skrybów, spośród których trzej byli niedoświadczeni, którzy przebywali w różnych oddalonych od siebie miejscach, którzy przepisywali ten traktat z różnych kopii, a ich style pisma odręcznego różniły się od siebie, którzy nie czynili żadnej z liter alif przedmiotem rozważań - liczba liter alif poprzez tałafuq wyniosła pięćdziesiąt jeden, lub, wraz z modlitwą, pięćdziesiąt trzy. Te liczby są zbieżne z datą spisania traktatu "O oszczędności" i sporządzenia jego kopii, co nastąpiło w 1351 roku kalendarza romańskiego, a 1353 roku kalendarza hidżry. Bez wątpienia nie może to być przypadkiem. Owa zbieżność wskazuje na to, że błogosławieństwo obfitości, będące wynikiem oszczędności, może osiągnąć poziom tego, co cudowne, a stosownym byłoby nazwanie owego roku 1351/1353 Rokiem Oszczędności.

Zaiste, ten cud oszczędności został dowiedziony dwa lata później, podczas drugiej wojny światowej, poprzez powszechny głód, zniszczenie i straty, które zmusiły całą ludzkość i każdego człowieka z osobna do oszczędności.

﴿ سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ ﴾