Zakończenie Tematu Trzeciego oraz Temat Czwarty
Jeśli mówisz: "W ten sposób Boże zarządzenie ogranicza nas i zaprzecza naszej wolności. Czyż wiara w Boże zarządzenie nie jest ciężarem i uprzykrzeniem dla serca i duszy, które pragną swobodnie wędrować na wszystkie strony?",
Odpowiemy: Z całą pewnością nie! Wiara w Boże zarządzenie nie jest uciążliwa, lecz raczej daje jasność i radość, które wytwarzają lekkość, łatwość i animusz, a także zapewnia pewność siebie i bezpieczeństwo. Jeśli człowiek nie wierzy w Boże zarządzenie, musi ponieść na barkach swej duszy ciężar wielki jak cały świat, a także zostaje ograniczony do wielce zawężonej przestrzeni, która zapewnia mu jedynie nieznaczną niezależność i tymczasową wolność. Człowiek jest powiązany z całym wszechświatem, a jego cele i pragnienia są niezliczone, lecz jako że jego moc, wola i mądrość nie wystarczą dla spełnienia nawet milionowej części owych pragnień, można zrozumieć, jak straszliwym jest ciężar rozpaczy, który musi on ponieść. Tymczasem wiara w Boże zarządzenie sprawia, że cały ów ciężar można złożyć na pokładzie okrętu Bożego zarządzenia, a człowiek może swobodnie wędrować pośród doskonałości owego okrętu, z całkowitą łatwością i w doskonałej wolności ducha i serca. Boże zarządzenie neguje jedynie niewielką wolność nakazującej zło duszy, rozbijając jej tyranię i panowanie podobne tyranii Faraona, a także zaprzecza temu, by nakazująca zło dusza mogła czynić to, co chce. Wiara w Boże zarządzenie wytwarza przyjemność i szczęście tak wielkie, że aż niemożliwe do opisania. Możemy jedynie wskazać na ową prawdę poprzez poniższą przypowieść:
Dwaj mężczyźni podróżowali do siedziby królewskiego rządu, a kiedy tam dotarli, wkroczyli do królewskiego pałacu, w którym zgromadzono rzadkie cuda. Jeden z nich nie uznawał królewskiej władzy, kładł swe ręce na wszystkich owych cudownych rzeczach, kradnąc je, i pragnął osiedlić się w owym pałacu. Jednakże doświadczył pewnych trudności i nieustannego strapienia, ponieważ musiał zarządzać pałacem i otaczającym go parkiem, nadzorować wszystkie źródła dochodu, wprawiać w ruch wszystkie maszyny, a także karmić dziwne zwierzęta zamieszkujące park. Podobny
Rajowi park stał się dla owego człowieka piekłem, zaś on sam litował się nad każdą rzeczą, choć żadną z nich nie mógł zarządzać, a jego czas upływał w smutku, aż wreszcie ów grubianin i złodziej został wtrącony do więzienia, co miało być karą za jego uczynki. Drugi z mężczyzn uznawał władzę króla i wiedział, że sam jest królewskim gościem. Wierzył w to, że wszystkie rzeczy w parku i w pałacu zachodzą wedle regulacji królewskiego prawa, a każda rzecz funkcjonuje z doskonałą łatwością zgodnie z określonym programem. Pozostawiając trudności królewskiemu prawu, korzystał on z całkowitą radością ze wszystkich przyjemności owego przypominającego Raj ogrodu, zaś polegając na miłosierdziu króla i skuteczności jego praw, postrzegał każdą rzecz jako miłą, a jego życie mijało wśród przyjemności i w doskonałym szczęściu. Ten człowiek pojął znaczenie powiedzenia:
[1]
Jeśli mówisz: "W Temacie Pierwszym dowiodłeś, że wszystko, co dotyczy Bożego zarządzenia, jest piękne i dobre. Nawet pochodzące od niego zło jest dobrem, a pochodząca od niego szpetota jest piękna. Jednak nieszczęścia i zmartwienia tego świata obalają twoje twierdzenie",
Odpowiem: O, moja duszo! O, mój przyjacielu, który odczuwasz dotkliwy ból wynikający z żarliwego współczucia! Fakt, że wszystkie cnoty i doskonałości powracają do istnienia, zaś podstawą wszelkiego buntu, wszystkich nieszczęść i wad jest niebyt, dowodzi tego, że istnienie jest czystym dobrem, zaś niebyt czystym złem. Jako że nieistnienie jest czystym złem, zło zawarte jest również w tym, co albo skutkuje niebytem, albo też przywodzi go na myśl. Życie, owo najbardziej olśniewające światło istnienia, podlegając rozmaitym okolicznościom, nabiera siły; stając w obliczu różnych sytuacji, zostaje oczyszczone, nabiera licznych zalet, wydaje upragnione efekty, a przechodząc przez wiele etapów, ukazuje przejawy wszystkich Najpiękniejszych Imion Tego, Który daje życie. Z powodu tego faktu pewne rzeczy, jakie przydarzają się stworzeniom żywym, mają kształt smutków, nieszczęść, trudności i zmartwień, lecz w wyniku tych rzeczy odnawia się światło istnienia w życiu owych stworzeń, oddala się ciemność niebytu, zaś ich życie zostaje oczyszczone. Wstrzymanie, spoczynek, milczenie, bezczynność czy monotonia - wszystkie, czy to w swych cechach, czy jako warunki, są niebytem. Monotonia sprawia, że nawet największa przyjemność staje się niczym.
W skrócie: Jako że życie ukazuje odciski pieczęci Najpiękniejszych Imion Boga, wszystko, co spotyka istoty żywe, jest dobrem. Wyobraź sobie, że niezmiernie bogaty i nieskończenie uzdolniony człowiek, biegły w wielu rzemiosłach, przez godzinę - za którą wypłaci on wynagrodzenie - przyodziewa pewnego nieszczęsnego nędzarza w zdobną klejnotami i kunsztownie zaprojektowaną szatę, którą stworzył po to, by ów nędzarz mógł posłużyć mu jako model, a także po to, by on sam mógł ukazać dzieła swego kunsztu i swój niezmierny majątek. Pracuje on nad szatą, w którą przyodział biedaka, nadaje jej różne kształty i przerabia ją. By ukazać całą różnorodność swego kunsztu, przycina szatę, zmienia ją, to wydłuża, to skraca. Czyż będzie sprawiedliwym, jeśli biedak, odbierając swą zapłatę, powie temu człowiekowi: "Przysporzyłeś mi trudu, każąc mi to skłaniać się, to prostować, zaś przycinając i skracając szatę, która uczyniła mnie pięknym, zniszczyłeś moje piękno"? Czyż biedak ma prawo, by powiedzieć: "Postąpiłeś nieuprzejmie i niesprawiedliwie"? Podobnie jak ów biegły rzemieślnik, tak Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała i Który nie ma równego Sobie, by ukazać odbicia Swych Najpiękniejszych Imion, przerabia - poprzez liczne okoliczności - szatę istnienia, w którą przyodział On żywe stworzenia, ozdobioną klejnotami zmysłów i misternie wykonanych darów, takich jak wzrok, słuch, rozum czy serce, zmieniając ową szatę poprzez wiele różnych sytuacji. Wśród owych sytuacji i okoliczności są również te, które mają kształt cierpienia i nieszczęścia, a ukazują znaczenie niektórych spośród Najpiękniejszych Imion Boga, promienie Jego miłosierdzia w błyskach Jego mądrości, a także delikatne przykłady piękna wśród owych promieni miłosierdzia.