Listy Dodatkowe z Emirdağ
— 179 —
pana Hilmiego Urana

Niewinny człowiek, znany jako Bediuzzaman Mułła Said, który jest czystym i szczerym człowiekiem, a nie ma innego celu prócz wspierania islamu, był przez tak wiele lat przetrzymywany w odosobnieniu i pod nadzorem z powodu szeregu bezpodstawnych myśli oraz interpretacji dotyczących jego pism. Szczerze docenię Pańską grzeczność, jeśli osobiście przeczyta Pan ten prywatny list apelacyjny, jaki napisałem jedynie przez wzgląd na ludzkość, prosząc o to, aby Bediuzzaman mógł zachować życie i spokój tam, gdzie przebywa, albo też o przeniesienie go do Ankary. Mamy nadzieję, że Pańska szczodrość obdaruje tego człowieka, który w swej starości zasługuje na wolność i spokojną śmierć, przynajmniej tym, co można dla niego uczynić w zamian za wspaniałą służbę, jaką wykonał on dla tego narodu w młodości, a która w większej części została zapomniana. Proszę przyjąć moje wyrazy najgłębszego szacunku i wdzięczności.

Kim jest Mułła Said?

Mułła Said, który obecnie musi przebywać w Emirdag, w prowincji Afyon, od urodzenia zawsze wzrastał pośród swych tureckich braci, aż zanurzył się w charakterystycznych cechach narodu tureckiego. Podczas Wielkiej Wojny[48], w ośnieżonych górach Kaukazu, prowadził walkę, będąc dowódcą naszych dzielnych żołnierzy oraz przewodnikiem ochotniczej milicji, zaś później w uznaniu dla jego zasług został odznaczony orderem. Po upadku Bitlis, choć był ranny, został wzięty do niewoli podczas bitwy pod Sarikamis i przez lata cierpiał w rosyjskiej niewoli, dopóki z niej nie uciekł. Po przybyciu do Stambułu został członkiem Daru'l-Hikmeti'l-Islamiye przez wzgląd na swe męstwo uczonego, a także przyczynił się do

— 180 —

pozyskania społecznego wsparcia dla Ruchu Narodowego. W pierwszym roku działalności Zgromadzenia Narodowego w Ankarze został tam zaproszony jako gość. Podczas pobytu w Haci Bayram głosił wśród tych, którzy byli niezdecydowani, potrzebę obrony narodu. Obecnie pewni ludzie, którzy nie miłują religii ani nie praktykują jej - przede wszystkim służący samemu sobie Sukru Kaya, który był ministrem spraw wewnętrznych - oskarżają tego patriotę, który układał traktaty o oddawaniu czci Bogu, wierze (ar. iman) i religii, o to, że nie postępuje zgodnie z ich poglądami na ten system i ustrój. Przez ostatnie dwadzieścia lat ten nieszczęsny człowiek cierpiał w więzieniu i na zesłaniu z powodu bezpodstawnych twierdzeń i sfabrykowanych raportów. Dwa lata temu został potraktowany w przerażający sposób, kiedy wygnano go w kajdanach z jego mieszkania w Kastamonu i zabrano do więzienia w Denizli wraz z sześćdziesięcioma sześcioma innymi ludźmi, których jedyną zbrodnią było to, iż pozdrawiali tego człowieka. Po jedenastu miesiącach bezprawnego aresztu jego dzieła, które uznano za "szkodliwe", zostały zbadane najpierw przez komisję rzeczoznawców z Urzędu Muftiego w Stambule, zaś później przez komisję rzeczoznawców powołaną przez Ministerstwo Spraw Religijnych w Ankarze. Po całych miesiącach dochodzenia owi eksperci nie znaleźli nawet najdrobniejszej rzeczy, która mogłaby urazić polityków rządu lub naruszyć porządek publiczny. Choć Mułła Said, uczniowie Światła i wszyscy, którzy czytali jego dzieła, zostali uniewinnieni przez sąd i zwolnieni z więzienia, choć Bediuzzamanowi pozwolono na zamieszkanie w prowincji Denizli, na nieszczęście ów stary człowiek został zmuszony do tego, by przenieść się z Denizli do Afyon, zaś z Afyon został zesłany do Emirdag i zabroniono mu spotykania się z kimkolwiek spośród jego tureckich braci.

Drogi Panie, nie mając rodziny ani krewnych, ów wątły i stary człowiek, który pod każdym względem zasługuje na to, aby chronić go i troszczyć się o niego, obecnie żyje, będąc pozbawionym swobód republikańskich oraz wolności, jakie przyznaje konstytucja. Ten uczony islamu potrzebuje jedynie ochrony muzułmańskiego rządu. Wedle kroniki sławnego poety, nieżyjącego już Akif-beja, sławny uczony z Egiptu, wielki nauczyciel 'Abd Al-Aziz Czawisz, wielce biegły w językach zachodnich i w filozofii, dwadzieścia lat temu napisał dla gazety "Al-Ahram" artykuł zatytułowany Fatin al-'asr, to jest Geniusz intelektu tej epoki, odnoszący się do Saida. Podobnie wszyscy uczeni, który mieli okazję do tego, aby spotkać się z Mułłą Saidem, docenili siłę jego uczoności na drodze Boga.

— 181 —

Drogi Panie, Mułła Said, który stał się celem szeregu zniewag, przedstawiających go jako Kurda, jest człowiekiem chwalebnego charakteru, który miłuje naród turecki i jest sługą islamu.

Nasz kraj duchowo skorzysta z tego, nie dozna żadnej szkody. Przysięgam na moją godność i na mój honor, że Mułła Said z całą pewnością jest człowiekiem o czystych intencjach. Oto dlaczego oczekujemy od człowieczeństwa bystrych ludzi takich jak Pan, którzy kontrolują sprawy wewnętrzne tego narodu i mają na nie wpływ, tego, co następuje:

Ten człowiek, który został pozbawiony daru wolności i oddychania świeżym powietrzem, któremu zabroniono spotykania się z kimkolwiek spośród jego tureckich braci z powodu raportów niesprawiedliwych informatorów, z całą pewnością zasługuje na uczciwe traktowanie go przez Pański rząd oraz na łaskawość Pańskiego ministerstwa. Zaiste, mamy nadzieję, że zgodnie z tym, czego wymaga Pański zaszczytny obowiązek, okaże Pan dobrą wolę, aby spotkać się z nim choć raz przed podjęciem decyzji o jego uniewinnieniu lub objęciu śledztwem. Takie postępowanie będzie godnym uwagi osiągnięciem dodanym do historii Pańskiego życia, a Pan wzniesie się do poziomu człowieka sprawiedliwie służącego społeczeństwu, ludziom ubogim i słabym, zaś historycy zapiszą ten Pana czyn, aby doceniły go przyszłe pokolenia.

Były członek parlamentu, inwalida
Mehmed Salih, syn Yesila
który miłuje swój naród bardziej od własnego życia,
a nie ma we krwi żadnej skłonności ani tchnienia
nacjonalizmu kurdyjskiego, albańskiego ani bośniackiego
— 182 —

Mój szanowny bracie w islamie!

Od czterdziestu dni byłem zajęty myśleniem o twoim położeniu. Z tego, co słyszałem, wyobrażam sobie, że nieuczciwie załatwiono sprawę twego miejsca zamieszkania.

اَلْمُؤْمِنُ بَلَوِىٌّ

Wierzący narażony jest na wiele problemów

Blisko dziesięć dni temu ulicą przechodził wędrowny handlarz, wołając: "Czyste masło z Afyon na sprzedaż!". Zawołałem go z okna, aby kupić trochę masła, mając zamiar zapytania go o ciebie. Głęboko się zasmuciłem, słysząc, że zostałeś zesłany z Afyon do dystryktu Emirdag, a społeczeństwu zabroniono widywania się z tobą.

Mój szanowny bracie w islamie! Ja, autor tego listu, jestem byłym członkiem Parlamentu. Pochodzę z Erzurum, a nazywam się Mehmed Salih, syn Yesila. Spotkałem cię w medresie Esada Paszy w Erzurum, w ośnieżonych górach Kaukazu podczas Wielkiej Wojny, a dwadzieścia cztery lata temu, kiedy byłem członkiem Parlamentu, odwiedziłem cię raz jeszcze, wraz z twoim przyjacielem Hajdar-bejem, gubernatorem Van, w pomieszczeniach Zgromadzenia Narodowego.

Mehmed Salih
(oby Bóg się nad nim zmiłował)