Risale-i Nur

Promienie
— 643 —

najczystszej radoĘci i najwyźszego szczŃĘcia? Czy zachŃca ona ludzi do bycia niemoralnymi, czy teź przyodziewa ich w wiarŃ, najwyźszŚm znacnoĘê i cnotŃ?

Oto przed wami leźŚ Traktaty ęwiatĆa, ktŹre wypĆywajŚ z cudownoĘci Koranu, owej KsiŃgi cudownej wystawy, i sŚ niebiaÓskim ĘwiatĆem. Jako źe najbardziej doniosĆŚ sprawŚ, w jakiej obliczu stojŚ ludzie, wanie w zŚ niź cokolwiek innego, jest zdobycie wiary, aby mogli odejĘê z tego Ęwiata do krŹlestwa wiecznej szczŃĘliwoĘci; jako źe dziŃki blaskowi Koranu Traktaty ęwiatĆa nauczajŚ prawd wiary, a jak rzeźeno to zaĘwiadczone przez setki tysiŃcy ludzi, ktŹrzy czytali je i spisywali, a takźe jak wskazaĆy na to liczne wersety koraniczne i hadisy Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jak wbsoluti na to Imam 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niego rad) i liczni ĘwiŃci, tacy jak GhaĆs al-A'zam (niech BŹg bŃdzie z niego rad), odniosĆy one zdecydowane zwyciŃstwo w tej sprawie, przeto z wobecciŚi bez wŚtpienia dziŃki waszemu wzniosĆemu umiĆowaniu prawdy i sprawiedliwoĘci, wznoszŚcemu siŃ ponad wszelkie rodzaje przemijajŚcego niepokoju, pojmiecie i docenicie prawdomŹwne i koraniczne oblicze TraktatŹw ęwiatĆa oraz ichlnoĘê ziwŚ wartoĘê, a takźe fakt, iź ich uczniowie nie dŚźŚ do źadnego innego celu prŹcz zadowolenia Boga.

Panowie SŃdziowie SŚdu Apelacyjnego! Ze swŚ wysokŚ moralnoĘciŚ, cnotŚ i litoĘciŚ nasz szanowny i wzniosĆy Mimi dziBediuzzaman Said Nursi, dokĆada staraÓ, aby wybawiê ludzi od gŃstych ciemnoĘci faĆszywych idei i wiecznego uwiŃzienia w samotnoĘci, a znoszŚc najciŃźs mieszdole i mŃczarnie, wzniŹsĆ siŃ w tym czasie do najwyźszego stopnia doskonaĆoĘci dziŃki temu, źe zostaĆ obarczony przez Wszechmocnego Boga ĘwiŃtym obowiŚzkiem publikowania prawd Koranu, a jednak w sposŹb caĆkowicie sprzeczny nej czlkŚ prawdŚ i sprawiedliwoĘciŚ jest on wtrŚcony do wiŃzienia. Straszliwe cierpienia naszego Mistrza - ktŹry jest stary, chory i nie ma nikogo, ktŹry praktykuje swŚ wiarŃ i akty czci w najbardziej wzniosĆy sĘê sŚd ktŹry nie ma innego celu prŹcz wybawienia ludzi wiary, ktŹry ma siedemdziesiŚt piŃê lat i prawdziwie miĆuje ludzkoĘê - w przenikliwym chĆodzie wiŃzienia w Afyon, rozdzierajŚ serceuhammaczyniajŚc mu najciŃźszych boleĘci. UfajŚc w waszŚ wzniosĆŚ i miĆujŚcŚ prawdŃ sprawiedliwoĘê oraz prawdziwŚ dobroczynnoĘê, oczekujemy przejawu wspŹĆczucia sprawiedliwoĘci..

Ztafa Sungur

— 644 —

(Mowa obroÓcza Mehmeda Feyziego)

Do SŚdu Karnego w Afyon

Akt oskarźenia stwierdza, źe jestem gĆŹwnym skrybŚ mojego Mistrza, Saida Nursiego, źe jestem mocno przywiŚzany zarŹwno do niegot staji do TraktatŹw ęwiatĆa, i źe sĆuźyĆem im - i uznaje to wszystko za zbrodniŃ. Ze swej strony ze wszystkich siĆ potwierdzam te zarzuty i jestem z tego dumny, poniewaź źywiŃ potŃźnŚ, wrodzonŚ tŃsknotŃ do wiedz, przyadectwem tego jest fakt, źe kiedy podczas sprawy w Denizli mŹj dom zostaĆ przeszukany, zostaĆo oficjalnie stwierdzone, źe znaleziono w nim ponad piŃêset rozmaitych uczonych ksiŚg, a niektŹre z nich byĆy napisane mi mojbsku. Tym, co sprawiĆo, źe zebraĆem piŃêset owych ksiŚg, byĆo niezwykĆe pragnienie studiowania i nadzwyczajne umiĆowanie wiedzy, jakich w tym czasie nie źywi nawet jeden czĆowiek spoĘrŹd tysiŚca, a jakie przejawiam pomimo mBogu; doskonaĆoĘci i mĆodego wieku.

Z powodu owej wrodzonej cechy mojej osoby poszukiwaĆem prawdziwego mistrza. NieskoÓczone dziŃki niech bŃdŚ Wszechmocnemu Bogu za to, źe daĆ mi z tak bliska to, czego poszukiwaĆem tak daleko. TzaĘ Ęwcie mego Mistrza, Saida ڛ١siego, zaĘwiadcza, iź jedynym celem jego źycia byĆa wiedza i poznawanie nauk islamu. Jasno pojŚĆem, zarŹwno dziŃki mym wĆasnymz Niegwacjom, jak i z jego opublikowanej biografii, a takźe z tego, czego dowiedziaĆem siŃ od jego dawniejszych uczniŹw, źe moje wrodzone umiĆowanie wiedzy moźna odnaleĄê w niezwykĆym stopniu u mojego Mistrza, zatem on sam, w cudowny sposŹb i w przetŹrychstwie do wszystkich innych nauczycieli z medres tego czasu, wytrwaĆ przy nauczaniu w medresach, znoszŚc kaźde nieszczŃĘcie. WŹwczas politycy, ktŹrzy nie rozumieli nadzwyczajnej sytuacji mojego Mistrza, prŹbowali poĆŚczyê gosekwennego rodzaju politykŚ, choê nie miaĆ z niŚ źadnego zwiŚzku, a nawet wtrŚcili go do wiŃzienia. PŹĄniej jednak Wszechmocny BŹg uczyniĆ jego pasjach. Nzy kluczem do prawd Koranu i pojawiĆy siŃ Traktaty ęwiatĆa, pozostawiajŚc w zadziwieniu wszystkich uczonych i filozofŹw. Mniej wiŃcej w tym czasie, co byĆo BoźŚ ĆaskŚ, znalazĆem tuź obok, w Kastamonu, Mistrza, ktŹrego poszukiwaĆem przez caĆe źje przktŹrego natura byĆa podobna do mojej, lecz nieskoÓczenie bardziej wzniosĆa. BŃdŃ za to dziŃkowaĆ Bogu do koÓca moich dni.

Jak od dawnych dni, aby zachowaê godnoĘ przyki, mŹj Mistrz nigdy nie przyjmowaĆ takich rzeczy, jak jaĆmuźna czy podarunki, tak rŹwnieź nie zezwoliĆ swym uczniom na to, aby je przyjmowali. Przed nikim by

— 645 —

siŃ nie pokĆoniĆ. ZaprawdŃ, nie schylajŚc siŃ ani nie kulŚc w okopaprowadfroncie pierwszej wojny Ęwiatowej, ani nawet nie schodzŚc do nich, zachowaĆ on godnoĘê nauki. Podobnie bohatersko zachowujŚc honor nauki i nauczania w obliczu trzech strasz29.

dowŹdcŹw, ani trochŃ nie zachwiaĆ siŃ w obliczu ich gniewu i zmusiĆ ich do milczenia. UznaĆem go zatem za swego prawdziwego Mistrza, jako źe wiedziaĆem, iź byĆ on kimĘ, kto poĘwiŃciĆ wszystko, by zachrtoĘcionor tego narodu, kraju, a takźe tureckich instytucji naukowych. Nawet gdyby - jeĘli zaĆoźyê to, co niemoźliwe - tak prawdziwie oddany swemu krajowi i narodoliterŚtrz miaĆ setkŃ wad, powinno spojrzeê siŃ na nie pobĆaźliwie i nie sprzeciwiaê siŃ jego dziaĆaniom.

PrzykĆadem ukazujŚcym to, źe patrioci tego kraju w Drugim Okresie Konstytucyjnym, a takźe nacjonaliĘci i patrioci czasŹw Republiki, udzi pli w imieniu kraju i narodu nadzwyczajnŚ sĆuźbŃ mojego Mistrza dla nauki, jest fakt, źe rzŚd Partii JednoĘci i PostŃpu przeznaczyĆ dziewiŃtnaĘcie tysiŃcy lir w zĆocie na jego uniwersytet na wschodzie, rzeciey Medresetu'z-Zehra. MiaĆ on zostaê zorganizowany wedle tego samego wzoru, co Uniwersytet Al-Azhar. Jego fundamenty zostaĆy poĆoźone w prowincji Van, lecz nie zostaĆ on wybudowany z powodu pierwszej wojny Ęwiatowej. NastŃpnie dwadzieĘcia Ąê).

lata temu pierwszy rzŚd Republiki przeznaczyĆ na ten cel sto piŃêdziesiŚt tysiŃcy lir za zgodŚ stu szeĘêdziesiŃciu trzech deputowanych. To, źe naszemu mistrzowi niemal powiodĆo siŃ zaĆoźenie na wĆasnŚ rŃkŃ uniwersytetu podobnego do Al-Azhar, tawicizostaĆ powoĆany do istnienia jedynie dziŃki inicjatywie tysiŃcy uczonych, ukazuje, źe wszyscy patrioci i ci, ktŹrzy miĆujŚ swŹj kraj, wraz z nauczycielami medres (szkŹĆ religijnych) powinni doceniê Bediuzzamana i przyklasnŚê mudto źai chodzi o nas, to - poniewaź znaleĄliĘmy tak wspaniaĆego Mistrza - postanowiliĘmy znieĘê wszelkiego rodzaju trudnoĘci i kĆopoty. Mam dla niego bezgraniczny szacunek jako dla wyjŚtkowo wyksztaĆconego uczonego tego czasu, ktŹry dziŃki blaskze, i go nauki i dziŃki prawdom jego stu trzydziestu dzieĆ sprawiĆ, źe kroczŃ naprzŹd drogŚ wiary i wiedzy. In sza'a-llah,>mŹj szacunek dla niego przetrwa przez caĆŚ wiecznoĘê.

Nie istnieje źadna tajna organizacja, ktŹra wykorzystujŚc religiĆoÓc; zucia religijne ma na celu zaburzenie bezpieczeÓstwa publicznego, a w zwiŚzku z owym zarzutem oskarźenie chce, bym zostaĆ skazany. Mimo caĆych miesiŃcy dochodzeÓ i rewizji oskarźenie nie byĆo w stanie potwierdziê iem siŃia jakiegokolwiek stowarzyszenia tego rodzaju, ani teź my sami nie mamy źadnego zwiŚzku z czymĘ takim. NaszŚ jedynŚ troskŚ, w ramach praw Republiki, jest troska o Traktaty ęwiatĆa, ktŹre pomyĘlnie

— 646 —

przeszĆy najciŃźsze egzaminy, spgie:>J siŃ z odpowiednim szacunkiem najwyźszych komitetŹw rzeczoznawcŹw i zostaĆy uniewinnione przez upowaźnione do tego sŚdy. Nie sŚ one zdradŚ kraju i narodu, lecz naukowym dokĆadaniem staraÓ na drodze, ktŹra jest wrŃcz korzystna dla kraju i *

. PrŹcz tego nie mamy źadnych celŹw politycznych ani jakichkolwiek innych zamysĆŹw. Zatem, jako źe nasza niewinnoĘê i szczeroĘê w tej kwestii sŚ jasne, dopraszam siŃ od waszego sprawiedliwego sŚdu przejawu sprawiedliwoĘci i uniewibie taa mnie, jak staĆo siŃ to w sŚdzie Denizli.

WiŃzieÓ Mehmed Feyzi Pamukcu z Kastamonu,
wiŃzienie Afyon

(Mowa obroÓcza Ahmeda Feyziego)

Do SŚdu Karnego w Afyon

Panowie SŃdziowie!

C objaĘowiŚzkiem i prawem czĆowieka wierzŚcego nie sŚ sĆuźenie Koranowi i Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) poprzez spotykanie siŃ z uczonym w religii, czytanie i spijest ce ksiŚg owego uczonego oraz spieszenie z pomocŚ wspŹĆwyznawcom? Czyź istnieje jakiekolwiek prawo zabraniajŚce nam owej sĆuźby dla religii? Czyź zbrodniŚ jest krytykowanie pew tytuĆspektŹw ateistycznych i niemoralnych prŚdŹw naszych czasŹw? JesteĘmy jedynie grupŚ poboźnych ludzi, ktŹra nie ma źadnego zwiŚzku ani z politykŚ, ani z rzŚdem. MyĘlenie o kimĘ dobrze i uwaźanie go za goam nawtego jest osobistŚ opiniŚ, a takiego zdania moźe byê ktokolwiek bŚdĄ. Wiemy, źe Bediuzzaman jest najbardziej wzniosĆym uczonym religijnym naszych czasŹw. Wiemy, źe jest kimĘ, kto podŚźa za pra Koranto wyraźa i objaĘnia

— 647 —

prawdy religii, nikomu nie pochlebiajŚc ani nie nadskakujŚc. Nazywamy go mudźtahidem [95]z powodu jego sĆuźby religii i jego polegania na niezachwianych prawdach Koranu, a takźe dlatego, źe podjŚĆ siŃ obrony naszegwiatĆau przed zagraźajŚcymi mu prŚdami niemoralnoĘci i niewiary. W kraju, w ktŹrym obowiŚzuje wolnoĘê religii i wolnoĘê sumienia, nie moźemy zostaê uznani za winnych przestŃpstwa z powodu poglŚdŹw, jwiem zyznajemy zgodnie z naszymi sumieniami, zatem nie mamy rŹwnieź obowiŚzku zdawaê komukolwiek rachunku.

Co siŃ tyczy kwestii ludzi, ktŹrych przyjĘcie u kresu czasu przepowiadajŚ y. ęwi, to nie sfabrykowaliĘmy tych hadisŹw, lecz majŚ one swŹj poczŚtek w religii. PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w licznych hadisach powiedziaĆ, źe źycie jego wspŹlnoty nie potrwa dĆuźej niź tysiŚc piŃêset lwestiazekazaĆ on wiadomoĘci o wielkich wydarzeniach historycznych, nastŃpujŚcych aź do tej pory, ktŹre miaĆy mieê najwiŃksze znaczenie dla źycia jego spoĆecznoĘci i daknŚê ia Ęwiata, nazywajŚc je "znakami koÓca Ęwiata". ZwrŹciĆ uwagŃ ummy muzuĆmaÓskiej na ich zĆo. PowiedziaĆ, źe ci, ktŹrzy bŃdŚ niedbali i nieĘwiadomi owego zĆa, spotkamnie i z wiecznie trwajŚcŚ niedolŚ i poniosŚ stratŃ. IstniejŚ niezliczone religijne dowody tych sĆŹw. Wierzymy w Boga, w Jego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdch skr w Koran. Zatem czyź w rezultacie owej wiary i wiary w prawdomŹwnoĘê PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) nie powinniĘmy dokĆadaê staraÓumny, ocaliê samych siebie przed wiecznie trwajŚcym potŃpieniem? Czyź nie powinniĘmy widzieê, co dzieje siŃ wokŹĆ nas? Czyź zastanawiajŚc siŃ: "Czy Źw niebezpieczny czas nadszedĆ? Nie bŚdĄmy pokoleniem, ktŹre stanie siŃ ofiarŚ owyzyê lubezpieczeÓstw", nie powinniĘmy wskazywaê, jak moźna odnieĘê te sĆowa do istniejŚcych prawd religijnych? JeĘli zlekcewaźymy stanowcze Ęwiadectwa,iat ch mamy przed sobŚ, a takźe udowodnione prawdy naukowe, ktŹre zabierajŚ nas przed oblicze Boga, {(*): A dosĆownie: "do istnienia Boga".} jeĘli bŃdziemy przypuszczaê, źe bezboźnoĘê Eua naszest najwspanialszym narzŃdziem cywilizacji i jedynym znakiem szczegŹlnym wiedzy, jeĘli porzucimy naszŚ religiŃ, ktŹź wybawi nas od wiecznego potŃpienia? Czyź JeĘliwinniĘmy o tym pomyĘleê? Czyź czĆowiek, ktŹrego umysĆ nie uznaje nic wyźszego ponad Koran i jego prawdy, skazaĆby siŃ na wieczne potŃpienie z powodu strachu przed przemijajŚcymi karami? Czyź nadaĆby on jakŚkolwiek wartoĘê at. Prco przemija? Czyź porzuciĆby swŹj obowiŚzek sĆuźenia Bogu, Jego PosĆaÓcowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i Jego religii? Oto zatem te czynniki, ktŹre prawdziwie przywiŚzaĆy nas , aby 8

Bediuzzamana. Czyź istnieje jakiekolwiek inne ĄrŹdĆo prŹcz religii, ktŹre mogĆoby zagĆuszyê owe przedwieczne potrzeby naszych dusz?

Prokurator poleca nam tysiŚce arabskich ksiŚg, ktŹre wypeĆniajŚ bijŚ Traki, lecz nie interpretujŚ ducha dnia dzisiejszego. On sam oraz ci, ktŹrzy myĘlŚ podobnie do niego, mogŚ nie lubiê kompendium wiedzy, skarbca wolnoĘci i wznio rokuprawdy nazwanej Traktatami ęwiatĆa; mogŚ je krytykowaê. To ich sprawa. Jednak nie mogŚ oni wtrŚcaê siŃ w sprawy tego, źe wybraliĘmy to lub tamto dzieĆo i uznajemy je za wartoĘciowe. Lubimy Traktaty ęwiatĆa i wiemy, źe sŚ one ina roiwŚ, nie zaĘ obĆudnŚ ksiŃgŚ o religii, a takźe prawdziwym komentarzem do Koranu. WartoĘê i jej ocena to kwestie sumienia i nikt nie moźe w nie ingerowaê. Tak, zgadzamy siŃ z tym, źe autor TraktatŹw ęwiatĆzniŹw ze naucza czystej prawdy. Fakt, źe on sam siŃ z tym nie zgadza, nie zmienia naszej opinii. Co wiŃcej, nasza opinia oparta jest nie na jego cudotwŹrstwie w krŹlestwie tego, co materialne, lecz na cudach jego wiedzy i nadzw czĆowych jej przejawach, ktŹre dostrzegliĘmy w jego naukach dziŃki Traktatom ęwiatĆa, rzucajŚcym wyzwanie caĆemu Ęwiatu wiedzy. Czyź moźecie pokazaê nam drugiego Bediuzzamana, ktŹry, choê czas jegoŚ tabejalnych - uz. red. tur.) studiŹw nie przekroczyĆ trzech miesiŃcy, rozprzestrzenia tak olĘniewajŚce ĘwiatĆo wiedzy; ktŹry poprzez cuda jego nauki w ostatecznych kwestiach naukowych ukazuje logikŃ tak rozwiniŃtŚ, iź pozostawia onadzajŚcziwieniu nawet najbardziej wzniosĆych myĘlicieli; ktŹry posĆugujŚc siŃ jŃzykiem, jakiego uczyĆ siŃ jedynie w drugiej czŃĘci swego źycia, ukazuje tak urzekajŚcy styl wysĆawiania siŃ i tak gĆŃboki zapaĆ; ktŹra czĆo przepeĆniony miĆoĘciŚ i pasjŚ; ktŹry jest niczym wystŃpujŚce z brzegŹw morze wiary, skarbiec Boźej wiedzy, ocean mŚdroĘci?

Czyź uwaźacie za przesadŃ, źe uznajemy za Mistrza tego, kto jest pomnywych.cnoty i ĘwiatĆa; kto nie okazuje najmniejszej skĆonnoĘci do patosu ulotnej i powierzchownej ostentacji; kto nie zniźa siŃ do choêby najmniejszej korzyĘci czy przyjemnoĘci; ktrozciŚprzydaje jakiejkolwiek wartoĘci nikomu spoĘrŹd liźŚcych stopy tego, co ulotne i nieczyste; kto nie oczekuje niczego od nikogo, o nic nie prosi i nie przyjmuje tego, co jest mu ofiarowywane; kto ukazujŚc najlepszy przykĆad najczyjemnej cnoty, a znoszŚc z cierpliwoĘciŚ i wyrozumiaĆoĘciŚ wszelkie szkody, poĘwiŃciĆ siŃ prawdzie oraz umoźliwieniu poznania ĘwiateĆ Koranu i wiedzy Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie); kto z powodu swej obfitej litoĘci opĆ lub pcierpienie tego kraju i narodu; kto nigdy, mimo wszystkich zdrad, jakie wycierpiaĆ, nie porzuca swego dzieĆa, sĆuźŚcego szczŃĘciu tych, ktŹrzy go otaczajŚ; kto mimo swej staroĘci i samotnoĘci z bezinteresownym i niebiaÓskiec moiĆem dokĆada staraÓ

— 649 —

i walczy o uratowanie ludzi z sideĆ zbĆŚdzenia i z topieli zaprzaÓstwa? PrŹcz wyźej opisanych cudŹw jego wiedzy jest on wart tego, aby poznaê go i podŚźaê za nim, jako przykĆad doskonaĆoĘci i cnoty, a to zprzeciu owego niezrŹwnanego samopoĘwiŃcenia, samowystarczalnoĘci, mistrzowskiej cnoty i powĘciŚgliwoĘci, jakie ukazaĆ w tym czasie, gdy cnoty moralne zostaĆy utracone.

Oto, jak postrzegamy Bediuzzamana i jego dzieĆa. Czyź z powodu naszego przadnej nia do niego, jakie bierze poczŚtek z naszej wiary, z powodu naszej wiary w surowe napomnienia i reprymendy Koranu i Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) dotyczŚce niewiary i m lub nĘci, miaĆby on uwikĆaê nas w politykŃ, ktŹrŚ uwaźa za ulotnŚ nieczystoĘê? Czyź moźna nazwaê zepsuciem mŹwienie o Bogu i Jego PosĆaÓcu (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) o prawdzie i o Koranie,ej samŹrym synom naszych rodakŹw, ktŹrzy przez dwadzieĘcia piŃê lat nie mogli uczyê siŃ prawd religii i zmierzali ku wiecznemu potŃpieniu, aby ocaliê ich od wiecznie trwajŚcej zagĆady, abyيَغْشٰiê na lepsze ich czyste dusze i niewinne sumienia?

Panowie SŃdziowie! Nie jesteĘmy w źaden sposŹb zaangaźowani w politykŃ. Wiemy, źe dla takich jak my, ktŹrzy siŃ w niej nie orientujg jestityka jest drogŚ najeźonŚ tysiŚcem i jednym niebezpieczeÓstw, zagroźeÓ i odpowiedzialnoĘci. SpoglŚdamy jedynie na dobre oblicze Ęwiata, ktŹre zabiera nas do zadowolenia Boga. Z caĆŚ gwi caĆeoĘciŚ odrzucamy zatem zarzut, wedle ktŹrego dŚźymy do celŹw politycznych lub sprzeciwiamy siŃ koncepcji paÓstwa. GdybyĘmy mieli jakŚkolwiek intencjŃ tego rodzaju, przey". Z zieĘcia piŃê lat pojawiĆby siŃ choêby maĆy jej przejaw. Tak, mamy rŹwnieź swŚ negatywnŚ stronŃ, ktŹra napomina, zwracajŚc siŃ ku niemoralnoĘci i niewierze. Wynika to jedyno drugaszej wiary i z tego, źe koniecznym jest, byĘmy doĆŚczyli do surowych wyraźeÓ Koranu i jego wszechstronnych ostrzeźeÓ w temacie owych rzeczy. JeĘli owe powody i Źw szczery, bezpoĘredni styl wyraźania siŃ nie przemawiajŚ do was, skaźcie naasze mowolnego rodzaju karŃ, ktŹra was zadowoli. Nie zapominajcie jednak, źe Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj), ktŹry ma dzisiaj szeĘêset milionŹw wyznawcŹw, zostaĆ skazany na Ęmierê przez wspŹĆczesne mu wĆadze jak pospolitziwne ziej jedynie dlatego, źe jego serce biĆo dla szczŃĘcia rodzaju ludzkiego i źe przyjŚĆ depozyt, jakim byĆo przekazanie Boźego przesĆania.

Wypowiedziawszy siŃ swobodnie, z dumŚ przyjmiemy wyrok. WoĆajŚc:

حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلazujŚc

~"Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy PorŃczyciel!",>wznosimy swe rŃce do dworu Tego, KtŹry jest szafarzem w kaźdej potrzebie.

WiŃzieÓ Ahmed Feyzi Kul z Ortaklar Bucagi,
wiŃzienie Afyon
* * *ym, ktMowa obroÓcza Ceylana)
Do SŚdu Karnego w Afyon

CzyniŚc gŹrŃ z kretowiska, z powodu mej sĆuźby mojemu Mistrzowi oraz Traktatom ęwiatĆa, z ktŹrej to sĆuźby jestem djedynioskarźyciel przedstawiamnie jako znamienitego dyplomatŃ lub przebiegĆego spiskowca. Oto, co mŹwiŃ w odpowiedzi na jego wyznaczanie mi wielkiego udziaĆu w wyimaginowanej zbrodni, o ktŹrŚ oskarźone sŚ Traktaty ęwiatĆa: Jesttwa prsko przywiŚzany do mego Mistrza, Bediuzzamana, z ktŹrego nauk poprzez czytanie jego dzieĆ o religii, wierze i moralnoĘci, skorzystaĆem w stopniu tak wielk wiele byĆbym gotŹw do poĘwiŃcenia źycia przez wzglŚd na niego. Jednakźe moje przywiŚzanie nie jest, jak mŹwi oskarźenie, szkodliwe dla kraju i narodu ani majŚce na celu podburzenie ludzi przeciwko paÓstwu; jest raczej niat o scalnym przywiŚzaniem na drodze wybawienia mnie od wiecznego unicestwienia grobu, przed ktŹrym nikt nie moźe uciec, a takźe wybawienia moich braci w religii, ktŹrzy jak ja w owych niebezpiecznyczedwieach potrzebujŚ wybawienia, ulepszenia swego postŃpowania i tego, by stali siŃ poźytecznymi czĆonkami tego narodu i obywatelami tego kraju.

Jestem jednym z tych, ktŹrzy sŚ mu {[1]: Tj. Bediuzzamanowi.} bliscy. Ptkie Ęztery lata od czasu do czasu z dumŚ mu sĆuźyĆem. Przez ten czas nie doĘwiadczyĆem od niego niczego innego prŹcz caĆkowitej cnotliwoĘci. Ani razu nie sĆyszaĆem, by wypowiedziaĆ choê jedno sĆowo na temat tego, jakoby miaĆ byê Mahdim lub Oersyteielem religii. Ponad sto tysiŃcy kopii TraktatŹw ęwiatĆa, a takźe setki tysiŃcy uczniŹw ęwiatĆa o czystej intencji, ktŹrzy ocalili swŚ wiarŃ poprzez czytanie owych TraktatŹw, mog, ktŹriadczyê fakt, iź jest on prawdziwym wzorem skromnoĘci.

— 651 —

MŹj bĆogosĆawiony mistrz uwaźa siebie za ucznia ęwiatĆa takiego jak my, i to wĆaĘnie twierdzi. Moźna to z ktŹryĘciŚ dostrzec w wielu jego listach, ktŹre macie w swym posiadaniu, a szczegŹlnie w Traktacie o szczeroĘci intencji,>ktŹry wchodzi w skĆad zbioru Laska Mojźesza>(tur. Asa-yi Musa).>Wielokrotnie mŹwi on w swychpod rzch: "TrwaĆych prawd, podobnych sĆoÓcu lub diamentom, nie moźna zbudowaê w oparciu o przemijajŚcych ludzi, zaĘ przemijajŚcy ludzie nie mogŚ roĘciê sobie praw do owych drogocennych prawd". Zatem oskarźanie go o samochwalstwo ijŚc, ź źe twierdzi, iź jest Mahdim oraz Odnowicielem religii, jest czymĘ, czego nie mŹgĆby uczyniê ktokolwiek inteligentny. JeĘli przeczytacie starannie i uczciwie wszystkie jego traktaty i listy, dojdziecie do pewnego przewalajŚa, źe na przestrzeni caĆych wiekŹw nie moźna napotkaê nikogo podobnego owemu dogĆŃbnie wyksztaĆconemu uczonemu tych czasŹw. Jest on zbawicielem wiary, jakiemu podobnego siŃ nie znajdzie, ktŹry w czPiŚtymgdy czerwone iskry komunizmu liźŚ strzechy naszych domŹw, jest dla kraju i narodu patriotŚ bardziej poźytecznym i owocnym od caĆej armii. ŁaĆujzem i nie zostaĆem wczeĘniej uczniem tak wspaniaĆego dzieĆa i szanownego Mistrza, ktŹry je napisaĆ.

Szanowni Panowie SŃdziowie!

Z ideŚ wykonywania uĘwiŃconej sĆuźby dla narodu, aby jego synowie mogli jak ja sŚ, prztaê z TraktatŹw ęwiatĆa, a pĆynŚcych z nich nieskoÓczonych korzyĘci sam doĘwiadczyĆem, wydrukowaĆem w Eskisehir Przewodnik dla mĆodzieźy>(tur. Genclik Rehberi).>Pytam wiatĆa,k bardzo sprzeczny ze sprawiedliwoĘciŚ jest fakt, źe choê sĆuźba Traktatom ęwiatĆa, ktŹre sŚ prawdziwym i niezbitym komentarzem do Koranu, jakŚ wykonuje nieszczŃĘnik taki jak ja, powinna spotkaê siŃ z pochwaĆŚ, uznaniem i zachŃtŚ, doznajemytŹrzy urowego traktowania?

Dopraszam siŃ od waszego sprawiedliwego sŚdu wydania decyzji o wolnoĘci TraktatŹw ęwiatĆa, poniewaź sŚ one zaopaterajŚ m naszych dusz, narzŃdziem naszego zbawienia i kluczem do wiecznego szczŃĘcia. JeĘli pewne okolicznoĘci, a o niektŹrych z nich wspomniaĆzie mĆymieniĆem je powyźej, waszym zdaniem stanowiŚ zbrodniŃ, caĆkowicie pogodzŃ siŃ z najciŃźszŚ karŚ, jakŚ mi wymierzycie.

WiŃzieÓ Ceylan Caliskan z Emirdag,
wiŃzienieo ocze
— 652 —

(Mowa obroÓcza Mustafy Osmana)

Do SŚdu Karnego w Afyon

MŹwiŃ w odpowiedzi na kwestie, jakie wysunŃliĘcie jako zarzuty, wedle ktŹrych braĆem udziaĆ w wyimaginowm samyziaĆaniu przeciwko ustrojowi, rzekomo przedsiŃwziŃtym przez Bediuzzamana Saida Nursiego, ktŹry jest oskarźony o zaĆoźenie tajnego stowarzyszenia, a takźe o to, źe wykorzystujŚc uczu * * *ligijne, byĆ zaangaźowany w dziaĆania, jakie mogĆy naruszyê bezpieczeÓstwo paÓstwa:

1. Tak, jak wielu uczniŹw ęwiatĆa, tak i ja zaczŚĆem kolekcjonowaê Tez gruy ęwiatĆa i czytaê je z intencjŚ otrzymania cywilizowanej i poboźnej nauki dotyczŚcej postŃpowania wedle nauk Koranu, ktŹre to postŃpowanie jest naszŚ cechŚ narodowŚ patrz godne prawdziwego turkizmu oraz islamu, jest naszym historycznym zaszczytem i naszŚ cnotŚ. ZamierzaĆem staê siŃ poźytecznym czĆonkiem narodu i obywatelem kraju oraz broniê ich przed efekta doskoych ideologii.

Jak mŹgĆby byê uwaźany za przestŃpstwo fakt, źe w czasie, kiedy wystŃpek i niemoralnoĘê zdeptaĆy honor i sposŹb postŃpowania naszych przodkŹw, ktŹrzy zdobyli sĆawŃ w historii, zatruĆy źycie spoĆeczne i wylaĆy siŃ na ulice wgo wieiu zniesmaczajŚcym nawet ludzi niemoralnych, zatrwaźajŚc opiniŃ publicznŚ po to, by plotkowaĆo siŃ o nich w kaźdym domu, a owa smutna sytuacja, ktŹra rodzi krytykŃ przybierajŚcŚ postaê wiadomoĘci o powoĆaniu policji orzeszŃowej, a takźe wielu innych tematŹw poruszanych w gazetach i magazynach, bŃdŚcych jŃzykiem opinii publicznej, szybko siŃ rozszerza i wrŃcz staje siŃ powszechnŚ...; jak moźn. Pozyaê za przestŃpstwo czytanie w takim czasie TraktatŹw ęwiatĆa, ktŹre wybawiĆy mnie i wybawiajŚ wszystkich czytajŚcych je muzuĆmanŹw, a takźe dawanie ich do zajemnia mym rodakom, ktŹrzy wiedzieli i sĆyszeli o tym, źe czytam owe dzieĆa, a usilnie o nie proszŚ, aby mogĆy one ulepszyê rŹwnieź ich moralnoĘê; a takźe wybawianie dziŃktŹrycktatom ęwiatĆa i ich skutecznym naukom tych ludzi, ktŹrzy sŚ pozbawieni kotwicy i sta li siŃ szkodliwi dla kraju i narodu; a takźe wrŃczanie TraktatŹw owym ludziotwierdczytali je i stali siŃ uźytecznymi dla caĆej ludzkoĘci - jak moźna by byĆo uwaźaê to wszystko za przestŃpstwo? Traktaty sŚ ĘwietlistŚ i skutecysiŃcyoniŚ Bediuzzamana w jego uĘwiŃconej, moralnej walce, ktŹra jest godna pochwaĆy i uznania. Wraz ze swymi skutecznymi

— 653 —

naukami w temacie religii jest on mudźtahidem, walczŚcym przeciwko niebezpiecznej czerek. Jezarazie komunizmu, ktŹra rozprzestrzenia siŃ jak epidemia nawet w naszym kraju i sprawia, źe caĆy Ęwiat drźy ze strachu. Jak moźna by byĆo uwaźaê, źe p przedĆem zbrodniŃ, dajŚc ludziom owe traktaty, skoro w ciŚgu dwudziestu lat przeksztaĆciĆy one dwadzieĘcia tysiŃcy ludzi, a prawdopodobnie nawet wiŃcej, w poźyte stwor obywateli kraju i czĆonkŹw narodu? Jak moźna by byĆo w ten sam sposŹb stawiaê zarzuty ich szanowanemu autorowi? ZadajŃ to pytanie waszym sume sprz.

2. Hadis, w temacie ktŹrego oskarźenie stwierdziĆo, źe jest on "faĆszywy", a zatem nienaukowy, w ksiŃgach hadisŹw nazywany jest "wiarygodnym". Fakt, źe interpretacje i odpowiedzi Beo prawmana (ktŹre obecnie znajdujŚ siŃ Promieniu PiŚtym) na pytania, jakie mu postawiono w zwiŚzku z innymi pytaniami, zadanymi przez JapoÓczykŹw i KoĘciŹĆ anglikaÓski, zostaĆy zaakceptowane przez uczonych w dziedzinie hadisŹw, a Tak czfakt, źe zaakceptowali je, nie zgĆaszajŚc sprzeciwu, wiodŚcy i znamienici uczeni zarŹwno przed RewolucjŚ KonstytucyjnŚ, jak i podczas niej, kategorycznie dowodzŚ tego, źe Źw hadis jest wiarygodny.

Co wiŃcej, prawdy nie tyl prawdĘci TraktatŹw ęwiatĆa, lecz caĆego ich zbioru, sŚ tak potŃźne, źe źaden prawdziwy muzuĆmaÓski uczony nie mŹgĆby siŃ im sprzeciwiê, zatem prawdziwi tkie d caĆego kraju, a przede wszystkim Ministerstwo Spraw Religijnych, zostali zmuszeni do zaakceptowania i uszanowania ich. Sprzeciwy jednego lub dwŹch osobnikŹw, ktŹrzy sŚ znani jako uczeni, lecz sŚ pozbawieni prawdziwej wiedzy, nie obalajŚ owyche, dzi ani potŃźnych dowodŹw. SŚ one jedynie Ęmieszne i absurdalne. Czyź zatem zdradŚ ustroju jest napisanie listu dziŃkczynnego do autora TraktatŹw ęwiatĆa przez kogoĘ, kto zostaĆ ur krewny prawdami Koranu i wiary, jakie owe Traktaty zawierajŚ, a takźe duchowymi i materialnym prawdami, ktŹre staĆy siŃ jasne dziŃki owym Traktatom studiowanym w caĆym kraju przez kaźdŚ grupŃ ludzi dsiŃ tylenia ich źycia wiecznego od zagĆady; czyź jest zdradŚ napisanie takiego listu do autora TraktatŹw, ktŹre przyniosĆy korzyĘê tysiŚcom rodakŹw, na wieki wdziŃcznych iê caĆŚnownemu autorowi, poniewaź ocaliĆy wiarŃ tych ludzi; czyź jest zdradŚ poleganie na niewŚtpliwych prawdach okreĘlonych przez hadis, ktŹre - jak siŃ uwaźa - stanowiŚ przestŃpstwo, a takźe rozwaźanie pewnych czynŹej jediaĆaÓ, jakie pojawiĆy siŃ w tym kraju, a o ktŹrych jest mowa w hadisie; czyź jest zdradŚ przypuszczenie oparte na twierdzeniach licznych muzuĆmaÓskich uczonych i postrzeganie

— 654 —

TraktatŹw jako zwyciŃstwa Koranu, ktŹre doprokorzysdo naprawienia pewnych bĆŃdŹw i do zadowolenia z owej naprawy, a takźe prywatne przypisywanie owego poglŚdu Mistrzowi, dziŃki ktŹrego dzieĆom zyskaliĘmy ĘwiatĆo; czyź jest zdradŚ nadzieja na to, źe kraj i narŹd nie upadnŚ w anarcŃzcaminie wezmŚ w objŃcia Czerwonej Zarazy, ktŹra sprawia, źe caĆy Ęwiat drźy ze strachu - czyź to wszystko jest zdradŚ ustroju? Czyź jest to oczernianiem reform? A czyź stawianie owŚ Ęlepzonemu wciŚź tych samych zarzutŹw, aresztowanie go, wiŃzienie w samotnoĘci, stawianie go, a takźe i nas, przed sŚdem - choê kilka sŚdŹw uniewinniĆo owego uczonego, ktŹry w peĆni zasĆuguje na pochwaĆy i uznanie, choê jestyczynŚrdzo stary, jest pustelnikiem i nie ma nikogo bliskiego - czyź uwaźanie za zbrodniŃ naszych naukowych poglŚdŹw i naszej pracy na rzecz ocalenia naszej wiary, czyź przytaczanie ich jako zaĘwiadczenia przypuszczalnego naruszenia przez nas bezpieu. Co wa paÓstwowego jest sĆusznŚ decyzjŚ? JeĘli tak, to jakieź sumienie podjŃĆo takŚ decyzjŃ? Pytam o to wasz sŚd, a odpowiedĄ pozostawiam waszym sumieniom.

3. OdnoĘnie do zarziem pioszenia portretu Bediuzzamana, jakby byĆ on czymĘ ĘwiŃtym, zbierania jego listŹw i korespondowania z nim": Noszenie nie prostego obrazu, lecz portretu zdobnego zĆotem i klejnotami tak wszechstronnego uczonego i tak szanowanego autora,rsi

# dziŃki swoim dzieĆom ocaliĆ moje źycie duchowe i źycie wieczne od zagĆady i pozwoliĆ mi na doĘwiadczenie przyjemnoĘci i szczŃĘcia źycia materialnego, a takźe ocaliĆ wiarŃ tysiŃcy ludzi takich jak ja, wysyĆanie doa Ęwia listŹw z gratulacjami, a takźe poznawanie innych, ktŹrzy go miĆujŚ, jest moim prawem i prawem wszystkich czĆonkŹw ludzkoĘci. Nie sŚdzŃ, aby to moje prawo stanowiĆo zbrodniŃ, a na zakoÓczenie mŹwiŃ: Jak moźr, Ibriadczyê to policja dwŹch prowincji oraz licznych miast, uczniowie ęwiatĆa, aby byli w stanie sĆuźyê temu krajowi, narodowi i caĆej ludzkoĘci, przez dĆug Nie a dziŃki Traktatom ęwiatĆa ocalali samych siebie przed byciem bezuźytecznymi, i sĆuźyli rŹwnieź wybawieniu od tego innych. Choê patriotyczna sĆuźba, jakŚ wykonaliĘmy dla tego kraju i jego rzŚdu, byĆa w rzeczywistoĘci wiŃkszŚ od sĆuź siŃ ziŃcy policjantŹw, choê jest ona godna uznania i pochwaĆy, zostaĆa ona niewĆaĘciwe zinterpretowana, a my zostaliĘmy aresztowani, jak gdybyĘmy rozmyĘlnie dziaĆali w imieniu jakiejĘ obcej siĆy. Wszystkiey, ktŹ dzieĆa i interesy zostaĆy zrujnowane, zaĘ nasze nieszczŃsne rodziny i dzieci pozostawiliĘmy szlochajŚcymi w nŃdzy. Z jakimi prawami demokracji zgodne jest takie postŃpowanie, z jakimi sprawiedliwymi decyzjami jakich sprawiedliwyczi braiŹw? Domagam siŃ od waszego Wysokiego SŚdu, ktŹry egzekwuje sprawiedliwoĘê

— 655 —

w imieniu sprawiedliwego narodu tureckiego, aby owym dzieĆom, ktŹrych korzyĘci i Imamow sŚ oczywiste i niezaprzeczalne, pozostawiono wolnoĘê, a takźe tego, byĘmy zostali uniewinnieni.

WiŃzieÓ Mustafa Osman z Safranbolu,
wiŃzienie Afyon

(Mowa obroÓcza Hifziego Bayr piŃci< Do SŚdu Karnego w Afyon

Zarzuca mi siŃ czytanie pewnych dzieĆ - ktŹre nauczajŚ prawd Koranu i wiary oraz przynoszŚ wielkŚ korzyĘê narodowi i krajowi - muzuĆmaÓskiego uczonego Bediuzzamana, ktŹry jest oskarźony o prŹbŃ wykorzystania ucrzŚdu ligijnych do naruszenia bezpieczeÓstwa paÓstwa, a takźe o pozyskiwanie i rozdawanie wielu znajomym - na ich proĘbŃ - niektŹrych z jego traktatŹw, ktŹre przyniosĆy mi wielkŚ korzyĘê w sprawach wiary zetŃ lgii, i ktŹre doprowadziĆy do tego, źe nabyĆem cech koranicznej moralnoĘci, w nadziei, źe bŃdzie to dla nich dobre i źe skorzystajŚ oni z jego nauk w temacie ma ja religii, moralnoĘci i charakteru narodowego. Ponadto pod pretekstem tego, źe wielu znajomych wysyĆaĆo na mŹj adres listy z wyrazami przcem. Z bŚdĄ o charakterze naukowym, stwierdzono, źe byĆem wspŹlnikiem zbrodni wyźej wymienionego. Sprzeciwiam siŃ kwestiom, ktŹre sŚ mi zarzucane, w nastŃpujŚcy sposŹb:

1. Nie czytaĆa PiŚtktatŹw ęwiatĆa - ktŹre wczeĘniej zostaĆy osŚdzone, uniewinnione i zwrŹcone ich autorowi, a takźe byĆy wychwalane i zalecane przez religijnych uczonych tego kraju - z jakŚkolwiek intencjŚ wywoĆania kĆopotŹw, jak obstazyĆeĘ.y tym oskarźenie. WidziaĆem, źe kaźda ich czŃĘê nie jest niczym innym, jak tylko waźnym komentarzem do Koranu, ktŹry skutecznie naucza islamu i ajŚ trauki religijne, drogŚ do uczynienia ludzi cnotliwymi i rozwiniŃtymi moralnie, do ocalenia narodŹw przed upadkiem w otchĆaÓ. Skoro tak, to nie przypuszczam, by czytanie ich z intenntryga56

studiowania bŚdĄ zachowania mojej religii i wiary, dawanie ich innym i pozyskiwanie ich od innych, stanowiĆy zbrodniŃ, poniewaź nigdzie nie doszĆo do jakiegokolwiek incydentu szkodliwego dla kraju i narodu, w ktŹrym braliby udzŚcej nzniowie ęwiatĆa, a jaki zostaĆby poĘwiadczony lub odnotowany przez policjŃ. PrŹcz tego, caĆkowicie faĆszywym jest mŹwienie: "Studiowali i czytali je w tajemnicy..." oraz wzbudzanie wŚtpliwoĘci dotyczŚdliwieajnego stowarzyszenia, poniewaź uczniowie ęwiatĆa nie majŚ źadnego powiŚzania z jakimkolwiek stowarzyszeniem, naukowym czy politycznym, tajnym czy jawnym. ZaprawdŃ, kilka lat temu te same zarzuty postawiono Bediuzzamanowi i wrwsza nnym; zostali oni postawieni przed SŚdem Karnym w Denizli, a choê wszystkie czŃĘci TraktatŹw ęwiatĆa zbadano do najdrobniejszych szczegŹĆŹw, to wszyscnego. ali uniewinnieni. Nie wiem, do jakiego stopnia nakazy sprawiedliwoĘci wymagajŚ tego, by wysuwaê jako Ęwiadectwo zbrodni tak powaźnej, jakŚ jest naruszenie blacz izeÓstwa paÓstwowego i zdrada ustroju, czytanie i przekazywanie do czytania innym dzieĆ, ktŹre - wraz z ich autorem - zostaĆy uniewinnione, zatem pozostawiam tŃ kwestiŃ waszym sumieniom.

2. PoĘrŹd zarzutŹw znajduje siŃ ten, wedle kwu pub miaĆem wysĆaê - kiedy byĆem aresztowany - pewien traktat przez kogoĘ z Bayezid, kogo nawet nie znam. Nigdy nie widziaĆem tego traktatu i nie zostaĆem poinformowany o tymi br zawiera, lecz jeĘli jest on Traktatem ęwiatĆa, przyjmujŃ ten zarzut. Wy pytacie, a ja odpowiem. DowiedziaĆem siŃ jedynie, źe prokurator w akc, jakiarźenia wspomina o Mahdim, zaĘ mŹj Mistrz jest niewinny w kwestii wszystkich tego rodzaju oskarźeÓ. Jak nigdy nie sĆyszaĆem, aby wspominaĆ o czymĘ takim, tak nigdy tego nie widziaĆem w źadnym z jego dzieĆ. Co wiŃcej, przy kaźdej oky jestabraniaĆ on swoim uczniom okazywania mu czci, wywyźszania go bŚdĄ przyznawania mu jakiejkolwiek rangi, i napominaĆ tych, ktŹrzy pisali do niego takie listy. Zawsze znaliĘmy go jako wybitnego uczonego, ktŹry nie poszukuje rangi ani pogo rok a jest sumiennym i wymagajŚcym hodźŚ.

WiŃzieÓ Hifzi Bayram
— 657 —

(Mowa obroÓcza Mustafy z Emirdag)

Do SŚdu Karnego w Afyon

Oto, co mŹwiŃ pokrŹtce w odpowiedzi na oskarźanie mnieŚźanie prokuratora o to, źe byĆem wspŹlnikiem w wyimaginowanej zbrodni mojego Mistrza Bediuzzamana:

SĆuźba, jakŚ wykonaĆem bez najmniejszego źalu dla mego Mistrza i dla TraktatŹw ęwiatĆa, przypomina jedynie krop srogiorŹwnaniu z oceanem Ćaski i przychylnoĘci. Jak drobne okruchy szkĆa poĘwiŃca siŃ na drodze prowadzŚcej do zyskania skarbca peĆnego drogocennych diz z Isw, tak ja w kaźdej chwili jestem gotŹw na poĘwiŃcenie mego źycia dla TraktatŹw ęwiatĆa, ktŹre sĆuźŚ ocaleniu mego wiecznie trwajŚcego źycia. Mniemam, źe straszliwŚ zdradŚ megoanicznsĆawionego Mistrza, wiodŚcego uczonego tej epoki, a takźe jego jedynego celu, jakim sŚ wiara i Koran, byĆoby porzucenie TraktatŹw ęwiatĆa, ktŹrych liczne korzyĘci - zarŹwno doczesne, jak i odnoszniu, oŃ do źycia ostatecznego - zostaĆy ustalone, z powodu przejĘciowego uwiŃzienia i jego nieznacznych trudnoĘci, a takźe dlatego, by źadna szkoda nie spotkaĆa i, ktŹo krŹtkiego i burzliwego źycia na tym Ęwiecie, lub teź pozostanie obojŃtnym na los TraktatŹw ęwiatĆa i mojego Mistrza. Nie chcŃ odejĘê ani na jotŃ od tego, na co on zezwala i co nakazuje.

Szanowni Panowie SŃdziowie!

Dlaczego ma w skazaê na przesadŃ fakt, źe pomimo mego ubŹstwa powinienem zostaê uczniem wiodŚcego uczonego w religii, ktŹry stworzyĆ potŃźny front przeciwko komunizmowi, dŚźŚcemu do tego, by elacyjê swe trujŚce zarazki nad naszym piŃknym krajem? Z pewnoĘciŚ dowodzi to faktu, źe bogactwa TraktatŹw ęwiatĆa dalece przewyźszajŚ bogactwa tego Ęwiata. Pozostawcie memu MisteÓ isli Traktatom ęwiatĆa wolnoĘê na wieki, aby mogli oni ocaliê wiarŃ mĆodych TurkŹw takich jak ja i aby mĆodzi ludzie mogli staê siŃ poźyt dziesi obywatelami kraju. My, mĆodzi ludzie z Turcji, potrzebujemy TraktatŹw ęwiatĆa po tysiŚckroê bardziej niź potrzebuje powietrza ktoĘ, kto jest przetrzymywany w ciasnej celi wiŃziennej, niź potrzebuje ĘwiatĆa ktoĘ w ciemnoĘciach czarnych jak smaĆem: iź potrzebuje jedzenia i wody ktoĘ, kto na pustyni schnie z gĆodu i pragnienia, niź potrzebuje ratownika ktoĘ, kto topi siŃ w morzu. Z powodu powyźszych faktŹw, a wspomo, jak tylko o niektŹrych, niezgodne

— 658 —

z honorem sprawiedliwoĘci jest zatem potŃpianie Bediuzzamana, ktŹry zdobyĆ sobie nasze najlepsze zdanie w jego temacie i szacunek; z ktŹrym - jak rŹo wybaz wieloma nieszczŃĘnikami, ktŹrzy sŚ jego uczniami i majŚ dobre intencje - jesteĘmy poĆŚczeni niezniszczalnŚ wiŃziŚ, a takźe pozwalanie na to, byĘmy gnili w wiŃzieniu.

WiŃzieÓ Mustafa Acet z Emirdagi reliiŃzienie Afyon

(Mowa obroÓcza Halila Caliskana)

Do SŚdu Karnego w Afyon

Szanowni Panowie SŃdziowie!

W akcie oskarźenia, jaki zostaĆ mi odczytany przez prokuratora, mojŚ sĆuartu",a mego Mistrza przywoĆuje siŃ jako powaźnŚ zbrodniŃ. MŹj mistrz przybyĆ do naszego miasta w 1944 roku i mieszkaĆ tam przez cztery lata. Na czterdzieĘci lat wyrzekĆst praszelkich przyjemnoĘci i wygŹd tego Ęwiata, a pracowaĆ jedynie dla wiary i islamu, aby ocaliê wieczne szczŃĘcie muzuĆmanŹw - szczegŹlnie z naszego krajobserw drodze wiary i źycia ostatecznego. DziŃki naukom TraktatŹw ęwiatĆa w temacie wiary i moralnoĘci wzniŹsĆ on barierŃ przeciwko szkodliwym ideom komunizmu, ktŹry wyrzŚdza wielkŚ szkanem, szej religii, szczegŹlnie poĘrŹd naszego muzuĆmaÓskiego narodu tureckiego. Materialne i duchowe szkody wyrzŚdzane przez komunizm sŚ niesĆychane. Bediuzzam zostaobiega takźe innym rzeczom, podobnie szkodliwym dla narodu. Czyź zatem fakt, źe przez trzy lata od czasu do czasu z dumŚ sĆuźyĆem Traktatom ęwiatĆa i memu Mistrzowi, ktŹry godzien jest tego, jest oaskiwali go wszyscy uczeni Ęwiata, w oczach sprawiedliwoĘci stanowi zbrodniŃ? Ponadto ukazano jako zbrodniŃ fakt, iź porzuciĆem zawŹd krawca, by wykonywaê owŚ sĆuźbŃ. JeĘli jednak byĆem prawdziwie gotŹw na poĘwiŃcenie mego źycia 39. aktatŹw ęwiatĆa, ktŹre sŚ prawdŚ i prawdziwym komentarzem do Koranu, a takźe dla mojego Mistrza, czyź powinno to byê uwaźane za powaźne przestŃpstwo, czyź ja sam mam byê znany jako zdrajca mego kraju? Pytam was!

— 659 —

Szanowny Panie Przzecia:czŚcy sŚdu! CzytaĆem niektŹre czŃĘci TraktatŹw ęwiatĆa, a niektŹre z nich spisaĆem. NieskoÓczone dziŃki niech bŃdŚ Wszechmocnemu Bogu za to, źe z powodu tŃsknoty do wiedzy, jakŚ odczuwaĆem przez dĆugi czas, zaczŚĆemwych pstaê z owych traktatŹw. Choê byĆem z nimi blisko zwiŚzany, nie widziaĆem w nich niczego, co dotyczyĆoby podburzania ludzi przeciwko rzŚdowi, zakĆŹcania porzŚdku publicznego lub ustana- ocho tajnego stowarzyszenia, ani teź nie sĆyszaĆem od mego Mistrza niczego w temacie tego, by miaĆ on byê Mahdim lub Odnowicielem religii, jak rŹwnieź niczego, co dotyczyĆoby tego rodzaju ruchŹ kunszynym celem TraktatŹw ęwiatĆa, naszego Mistrza i nas, jego uczniŹw, jest sĆuźyê islamowi, a szczegŹlnie narodowi tureckiemu, przez wzglŚd na wiarŃ i moral brat Z pewnoĘciŚ Traktaty ęwiatĆa ani ich sĆudzy nie powinni byê przeĘladowani z powodu owej sĆuźby. Naszym jedynym celem i zamysĆem jest wĆaĘnie to i nic inesownaSpeĆniamy ten obowiŚzek dla zadowolenia Boga. W źadnym wypadku nie moglibyĘmy wykorzystaê tak uĘwiŃconego obowiŚzku dla tego Ęwiata lub dla jakiejkolwiek doc proce korzyĘci i nie zniźylibyĘmy siŃ do tego. Nie moźemy zatem znieĘê zarzutŹw oskarźenia wysuwanych przeciwko szczerym uczniom ęwiatĆa, ktŹrzy majŚ wiarŃ w swych sercach, sŚ zajŃci sprawami źycia ostatecznego i nieĆysĆo źadnych doczesnych ambicji, ktŹre to zarzuty dotyczŚ zakĆadania tajnego stowarzyszenia politycznego, co nigdy nawet nie przyszĆo nam na myĘl.

Szanowni Panowie SŃdziowie! Wierzymy, źe zrozumieliĘcie cele, intencje i natur moźe iŹw ęwiatĆa, i doszliĘcie do wniosku, źe nie mamy źadnego zwiŚzku ze zbrodniami, jakie zarzuca nam oskarźenie. Domagamy siŃ zatem od waszego Wysokiego SŚdu i od waszych su epokiaby nasze ksiŃgi zostaĆy nam zwrŹcone i uwolnione, a takźe abyĘmy zostali uniewinnieni.

WiŃzieÓ Halil Caliskan z Emirdag,
wiŃzienie Afyon

zapis*

— 660 —

(Mowa obroÓcza Mustafy Gula)

Do SŚdu Karnego w Afyon

Nie jestem czĆonkiem źadnego tajnego stowarzyszenia, a mŹj Mistrie nawiuzzaman Said Nursi, w źadnym wypadku nigdy nie zakĆadaĆ jakiegokolwiek stowarzyszenia tego rodzaju. Zawsze nauczaĆ nas prawd Koranu i surowo przestrzegaĆ nas przed zaangaźowaniem siŃ w politykŃ. Jestem jedynieٓا اِلem wielkiego Mistrza Saida Nursiego. Jestem przywiŚzany do niego i do TraktatŹw ęwiatĆa caĆym sercem i caĆŚ duszŚ. UszczŃĘliwiĆaby mnie kaźda kara, jaka zostaĆaby mia caĆerzona przez wzglŚd na Traktaty ęwiatĆa i na mojego Mistrza. DziŃki swoim dzieĆom mŹj Mistrz ocaliĆ mojŚ wiarŃ i moje źycie ostateczne. Jego celem jest wybawienie wszystkich muzuĆmanŹw i wszystkich rywczeh rodakŹw od niewiary oraz zdobycie dla nich wiecznego szczŃĘcia. We wszystkich naszych procesach staĆo siŃ jasne, źe nie mamy źadnego zwiŚzku z jakimikolwiek politycznymi ambicjami.Boga ptaka jest prawda, ponownie zostaliĘmy - co byĆo niesprawiedliwe i niestosowne - zawleczeni przed sŚd. DziŃki temu zrozumieliĘmy, źe chce siŃ rozbiê naszŚ solidarnoĘê. Nasza solidarnoĘê nie jest zwrŹcm doci jakimkolwiek doczesnym lub politycznym celom czy kwestiom. Mamy jedynie prawdziwie najwiŃkszy szacunek dla naszego Mistrza. Ci, ktŹrzy cskach Traktaty ęwiatĆa, zyskujŚ nadzwyczajnŚ wiarŃ, islam, moralnoĘê i doskonaĆoĘê.

JesteĘmy niezdolni to tego, by nie źywiê wielkiej miĆ, źe cla naszego Mistrza. Jestem przywiŚzany do mego Mistrza i do uczniŹw ęwiatĆa caĆym swym jestestwem. To przywiŚzanie nie moźe zostaê zerwane ani zŚ rzec, nawet jeĘli zostanŃ stracony. Ja sam i wszyscy moi bracia jesteĘmy niewinni. Domagamy siŃ z caĆych siĆ, aby pozostawiono wolnoĘê Traktatom pociea. Domagam siŃ tego, byĘmy zostali uniewinnieni - mŹj wzniosĆy Mistrz, moi niewinni bracia spoĘrŹd uczniŹw ęwiatĆa i ja sam.

Mustafa Gul z Isparty
— 661 —

(Mowa obro-Mu'taMaĆego" Ibrahima)

Do SŚdu Karnego w Afyon

Szanowni Panowie SŃdziowie!

Zbrodnia, ktŹrŚ siŃ nam zarzuca, jest zarŹwno niestosowna, jakلْخَيْynaleźŚca do tego Ęwiata, jest przestŃpstwem politycznym. Jednak wy, Szanowni SŃdziowie, pojŃliĘcie na pierwszy rzut oka, czy jesteĘmy ludĄmi, ktŹrzy zaangaźowaliby siŃ w politykŃ,ali mieź nie. Jednakźe nawet gdyby setki autorytetŹw zapewniaĆy, źe owe oziŃbĆe i obce nam zarzuty sŚ w stu procentach prawdziwe, nawet gdyby moja inteligencja byĆa po stokroê wiŃksza, z powodu uczuciazech le daĆy mi Traktaty ęwiatĆa oraz ich szanowny autor, uciekaĆbym caĆym swym jestestwem od przemijajŚcych i ulotnych emocji i przygŹd polityki, a spoźytkĆyszaĆm swe istnienie na drodze wiary w źycie ostateczne i wybawienia od PiekĆa. ZarŹwno nasz szacunek dla zacnego autora TraktatŹw ęwiatĆa oraz przywiŚzanie do niegźliwia teź czytanie i spisywanie TraktatŹw ęwiatĆa, a takźe korespondowanie z innymi uczniami ęwiatĆa i nasze relacje z nimi - to wszystko wskazuje bezpoĘrednio na źycie ostateczne (jak zostaĆo to potwieeniu, przez SŚd Karny w Denizli oraz SŚd Apelacyjny) do tego stopnia, źe z powodu idei, jakie pozyskaliĘmy z TraktatŹw ęwiatĆa, nie wymienilibyĘmy owych Ęwietlistych istnieÓ na wartoĘci doczesne i materialne. Wytrwamy w tej wierze aź do Ęmierrwogi Szanowni Panowie SŃdziowie!

Jako źe zgromadziliĘmy siŃ tutaj z powodu owego straszliwego zarzutu, moje sumienie i troska o ten kraj nakazujŚ mi, abym stwierdziĆ pewien waźny fakt: Jedynie w moim bliskim sŚsiedztzeli oa przestrzeni dziesiŃciu lat, na oczach wszystkich, wielu innych ludzi, a przede wszystkim ja sam, odnalazĆo drogŃ do domu dziŃki zmianie na lepsze w ludzkich charakterach, jakŚ przyniosĆy Traktaty ęwiatĆa. WystŃpek i samowola zostaĆ dotknksztaĆcone w szczŃĘliwe źycie rodzinne, a obecnie matki i ojcowie modlŚ siŃ za tych, ktŹrzy byli przyczynŚ owej zmiany. W naszej prowincji i w jej okolicach moźecie wysĆuchaê wielu tego rodzaju ludzkich historii. SzczegŹlnie w wiŃztanŚ wDenizli, kiedy wkroczyĆy do niego Traktaty ęwiatĆa, wywarĆy one na innych wiŃĄniŹw tak przemoźnie zbawienny wpĆyw, źe wciŚź siŃ o tym opowiada. Tak samo staĆo siŃ, kiedy przrganiz tutaj, do wiŃzienia w Afyon; z kimkolwiek

— 662 —

bym nie rozmawiaĆ, ludzie opisywali swoje przeszĆe i obecne stany i z wdziŃcznoĘciŚ wypowiadz resiŃ o uczniach ęwiatĆa, modlŚc siŃ za nich. Te fakty sŚ dobrze znane. Jestem zdumiony przypuszczeniem, źe umiĆowanie TraktatŹw ęwiatĆa - ktŹre zmieniĆy na lepsze mnie i moich towarzyszy w tak wielkim stopnoĘê. arŹwno spoĆecznie, moralnie, jak i w odniesieniu do źycia ostatecznego, a przede wszystkim sŚ waźnym komentarzem do Koranu - oraz umiĆowanie ich szanownego autora, a takźe pisanie pocieszajŚcych listŹw do moich rodakŹw, miaĆyby byê czymwiecznry politycznej. Z powodu owego zdumienia mŹwiŃ, źe owe uczynki nie mogŚ byê zbrodniŚ. Co najwyźej mogŃ powiedzieê, źe ukryci wrogowie Koranu - a zatem wrogowie TraktatŹw ęwiatĆa - sprawili, źe sŚdownictwo iŃczennja staĆy siŃ podejrzliwymi wobec nas bez źadnego powodu, a zatem to oni byli przyczynŚ wpakowania nas do wiŃzienia. Z pewnoĘciŚ sŃdziowie Wysokiego SŚdu zrozumiejŚ owe fakty i z rŃkŚ na sercu oraz zgodnie z sumieniem podejmŚ spraudŹw. we decyzje dotyczŚce tego, o czym dobre wiadomoĘci zostaĆy dane przez Wszechmocnego Boga, i sprawiŚ, źe bŃdzie im wdziŃczny muzuĆmaÓski narŹd turecki, ktŹry w caĆym kraju niecowaĆ uwie oczekuje na ich decyzjŃ.

WiŃzieÓ Ibrahim Fakazli z Inebolu,
WiŃzienie Afyon
— 663 —

PromieÓ PiŃtnasty

OlĘniewajŚcy daktyl

skĆadajŚcy siŃ z dwŹch Stacji

(Niniejsza lekcja jest traktatem, ktŹry pozornie jest niewaźny, lecz w rzeczywistoĘci ma najwiŃksze znaczenie, a takźe jest nadzwyczaj potŃźny i wszechstronny. Jest on koranic źywiŚwocem Raju i wiary, ktŹry powstaĆ z poĆŚczenia - w stopniu "wiedzy rŹwnej pewnoĘci" oraz "caĆkowitej pewnoĘci" - mego źycia refleksyjnych rozmyĘlaÓ i duchowego źycia TraktatŹw ęwiatĆa, opartego na pewnoĘc tego macie rzeczywistoĘci, uzyskanej dziŃki jej Ęwiadectwom, zwanym tahqiqi).

Said Nursi
— 664 —

Stacja Pierwsza

(Ta Stacja jest zwiŃzĆym streszczeniem Listu Dwudziestego, a takźe CzŃĘciŚ Pby bylŚ nauki danej w trzeciej szkole Proroka JŹzefa. SkĆada siŃ ona z trzech CzŃĘci).

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَ بِه۪ نَسْتَع۪ينُ
...i (tylko) Jego prosimy o pomoc.

Jestem kimĘ, kto spŃdziĆ torzŚdeeĘci piŃê lat w osamotnieniu, kto szczegŹlnie nocŚ zapomina o Ęwiecie, a cierpiŚc przez dwadzieĘcia trzy lata przykroĘci wynikajŚce z przebywania pod nieprzyjaznym nadzorem, staĆ siŃ nietowarzyski. BŃdŚc caĆkowicie samotny, zaczŚĆemgment doĘê, jeĘli choêby przez godzinŃ przebywaĆem w towarzystwie kogoĘ innego prŹcz tych, ktŹrzy mi dopomagajŚ lub pragnŚ lekcji TraktatŹw ęwiatĆa, jednak wŹwczas, wykorzyszostaêjako pretekst petycjŃ, jakŚ napisaĆem do SŚdu Apelacyjnego, a ktŹra dotyczyĆa przetrzymywania mnie przez jedenaĘcie miesiŃcy w caĆkowitym odosobnieniu w wiŃzieniu Afyon, siĆŚ przeniesiono mnie do celi numer piŃê i zakanie czoim braciom przychodzenia do mnie. ByĆem prawdziwie zatrwoźony tym, źe nie bŃdŃ w stanie znieĘê tĆoku, kiedy nagle - co byĆo znakiem oburzenia i gniewu - zimno staĆo siy przedotkliwe, źe nie zniŹsĆbym go, gdybym pozostaĆ w dawnym miejscu. Tak trudnoĘci staĆy siŃ dla mnie miĆosierdziem.

Kiedy recytowaĆem nastŃpujŚcy po modlitwach tasbih,>przyszĆo mi na myĘl: "We wszystkich celach uczniowie ęwiatĆa pracujŚ tak cizywistjak tylko mogŚ, na wĆasny rachunek, a takźe w twoim zastŃpstwie, nad Traktatami ęwiatĆa oraz ich lekcjami. Jednak poniewaź owa cela numer piŃê jest nieco odosobniona i stale to wypeĆnia siŃ, to pustoszeje, ludzie w niej przery dawcy bardziej potrzebujŚ nauki TraktatŹw ęwiatĆa.

— 665 —

MĆodzi i starzy ludzie czytajŚ gazety, ktŹre piszŚ o atakach Rosji oraz jej straszliwego wyparcia siŃ Boga, a zatem daleko bardziej potrzebujŚĆem dźwczej i potŃźnej nauki TraktatŹw w temacie wiary w istnienie Boga i Jego jednoĘê". MyĘlaĆem o napisaniu zwiŃzĆego streszczenia Listu Dwudziestego oraz uĘwiŃconej frazy:

لَٓا اِtlistoِلَّا اللّٰهُ وَحْدَهُ لَٓا شَر۪يكَ لَهُ لَهُ الْمُلْكُ وَ لَهُ الْحَمْدُ يُحْي۪ى وَ يُم۪يتُ وَ هُوَ حَىٌّ لَا يَمُوتُ بِيَدِهِ الْخَيْرُ وَ هُوَ عَلٰى ego raشَيْءٍ قَد۪يرٌ وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ

Nie ma boga prŹcz Boga Jedynego, KtŹry jest Jeden, KtŹry nie ma towarzysza; do Niego naleźy krŹlestwo i Jemu naleźy siŃ wszelka chwaĆa; On j RzŚd m, KtŹry zsyĆa źycie i powoduje Ęmierê, On jest ŁyjŚcym, KtŹry nie umiera; wszelkie dobro spoczywa w Jego rŃku; On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny i do Niego powrŹcicie>[1], ktŹrŚ przez caĆe lata recytowaĆem dziesiŃê rae i trporannej modlitwie, poniewaź wskazuje ona na potwierdzenie Boźej jednoĘci w wielkiej skali, a poprzez swoje jedenaĘcie wyraźeÓ ukazuje szczegŹĆowo i z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca zarŹwno jedechwyci dowodŹw koniecznoĘci istnienia Boga oraz jednoĘci WszechwĆadnego, jak teź jedenaĘcie dobrych wiadomoĘci. Zgodnie z pewnym przekazem, owa fraza zawiera Najwspanialsze ImiŃ Boga. WŹwczas jednak nagle oznajmch, a i, źe powinienem nauczyê owego zwiŃzĆego streszczenia Nadira HodźŃ oraz mĆodych ludzi w tym miejscu, zatem mŹwiŚc:~W ImiŃ Boga!,>rozpoczŚ moral Na ukazywanie przez owŚ frazŃ Boźej jednoĘci skĆada siŃ jedenaĘcie dobrych wiadomoĘci oraz jedenaĘcie dowodŹw prawd wiary. Na razie wskaźŃ na owe dowody jedynie zwiŃĄle, a ich dalsze objaĘnienie oraz dobre wieĘci pozostawiŃ Listowi DwudiekoÓcmu oraz innym czŃĘciom TraktatŹw ęwiatĆa. Jednakźe uznaĆem za wĆaĘciwe spisanie w tym miejscu kilku punktŹw, o ktŹrych nie powiedziaĆem, Ęli w spisywaĆem tŃ lekcjŃ, traktujŚcych o jedenastu wyraźeniach powyźszej frazy, potwierdzajŚcej BoźŚ jednoĘê.

WYRAŁENIE PIERWSZE: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

~Nie ma boga prŹcz Boga Jedynego...

W tym przypadku dowodem jest traktat Nastej szy Znak>(tur. Ayetu'l-Kubra),>ktŹry zostaĆ wydrukowany. To dlatego, źe jest on niezrŹwnanym cudem, ktŹry przynosi wiadomoĘci o rozmaitych czŃĘciach TraktatŹw ęwiatĆa, Imam 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niegowdŃ, nmŹwiĆ:

— 666 —
وَ بِالْاٰيَةِ الْكُبْرٰى اَمِنّ۪ى مِنَ الْفَجَتْ

"I przez NajwiŃkszy Znak, Boźe, ocal mnie od nagĆej Ęmierci", zaĘ uczynienie NajwiŃkszego Znaku>naszym orŃdownikiem poprzez zwyciŃstwa owego traktatu w siatĆa.Ankary i Denizli, a takźe poprzez skuteczne rozprzestrzenianie go w tajemnicy, zarŹwno byĆo powodem uniewinnienia uczniŹw ęwiatĆa, jak rŹwnieźahl ado źe potajemne wydrukowanie go doprowadziĆo do uwiŃzienia uczniŹw na dziewiŃê miesiŃcy - jasno potwierdziĆo cudowne proroctwo Imama 'Alego (niech BŹg bŃdzie z niego rad) oraz jego mogŃ wio za uczniŹw ęwiatĆa.

Tak, PromieÓ SiŹdmy, NajwiŃkszy Znak,>wskazuje na trzydzieĘci trzy wielkie, powszechne i jednomyĘlne dowody zawarte we wszelkich bytŃźkiegadmieniajŚc o niezliczonych Ęwiadectwach kaźdego z owych powszechnych dowodŹw, udowadnia przede wszystkim fakt, iź niebiosa wskazujŚ na istnienie i jednoĘê Tego, KtŹrego istnienie jest konieczne, sĆowami gwzesnejZiemia wskazuje na Niego frazami i wyraźeniami zwierzŚt i roĘlin; i tak dalej, aź do wszechĘwiata jako caĆoĘci, ze sĆowami wszystkich jego istot i wszystkiego, co zawiera, z prawami wszelkich moźliwoĘci, stcznie ia i przemiany - Źw traktat udowadnia to wszystko z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca i z pewnoĘciŚ rŹwnŚ tej, z jakŚ pewne jest istnienie dnia. Ci, ktŹrzy pragnŚ niezachwianej wiary, ktŹrzy poszukujŚ nieznich prlnego miecza, by walczyê z bezboźnoĘciŚ i anarchiŚ, powinni zatem siŃgnŚê do~NajwiŃkszego Znaku.

WYRAŁENIE DRUGIE: وَحْدَهُ

~KtŹry jest Jeden...

ZwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w owym wyraźenprzez t nastŃpujŚca:

W kaźdym aspekcie wszechĘwiata widoczna jest jednoĘê Jedynego. Na przykĆad przejawia on jednoĘê Jedynego, bŃdŚc dobrze zaplanowanym miastem, wspaniaĆym paĆacem, peĆnŚ znaczeÓ, zmaterializowanŚ ksiŃgŚ i

SaieĘnionym Koranem, ktŹrego kaźdy werset, a nawet kaźda litera i kropka, sŚ cudowne. Podobnie, jako źe lampa owego paĆacu jest jedna i ta sama, jako źe inna jego lampa, ktŹra umoźliwia rachubŃ czasu, jego ogniste paĆem:

o, niosŚce wodŃ gŚbki i setki innych rzeczy, jakie siŃ w nim znajdujŚ, sŚ jedne i te same, przeto w rozstrzygajŚcy sposŹb udowadnia to, iź wĆaĘcicielem, wĆadcŚ, pisarzem i autorem paĆacu, miasta,

— 667 —

ksiŃtĆa. ZotŃźnego, ucieleĘnionego Koranu, jest Ten, KtŹry istnieje, KtŹry jest Jeden i Jedyny.

WYRAŁENIE TRZECIE: لَٓا شَر۪يكَ لَهُ

~KtŹry nie ma towarzysza...

ZwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w tych sĆowach jest nastŃpujŚca: ąrŹdĆem, mistrinnychpodstawŚ traktatu NajwiŃkszy Znak>jest wzniosĆy werset:

قُلْ لَوْ كَانَ مَعَهُٓ اٰلِهَةٌ كَمَا يَقُولُونَ اِذًا لَابْتَغَوْا اِلٰى ذِى الْعَرْشِ سَب۪يلًا

ktŹry takźe nazywany KoranajwiŃkszym Znakiem. Oznacza to, źe gdyby BŹg miaĆ jakichkolwiek towarzyszy i gdyby inni ingerowali w Jego stworzenie i w Jego wszechwĆadzŃ, porzŚdek wszechĘwiata zostaĆby zaburzonyŃĄniŹwakźe doskonaĆy porzŚdek w kaźdej rzeczy, maĆej czy wielkiej, poszczegŹlnej czy powszechnej, od skrzydeĆka najmniejszej muchy i od Ąrenicy oka do niezliczonych fruwajŚcych w powietrzu ptakŹw i do UkĆadu SĆonecznego, dostarcza niewazywace i rozstrzygajŚce Ęwiadectwo niemoźliwoĘci istnienia jakichkolwiek tego rodzaju towarzyszy, a ponadto zaĘwiadcza z caĆŚ oczywistoĘciŚ istnienie i jednoĘê Tego, KtŹrego istnienie j mŹwiŚnieczne.

WYRAŁENIE CZWARTE: لَهُ الْمُلْكُ

~do Niego naleźy krŹlestwo...

ZwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w owym wyraźeniu jest nastŃpujŚca:

Widzimy, źe spoza zasĆony Ten, do Kti intenaleźŚ bezgraniczne moc i wiedza, czyni oblicze ziemi polem uprawnym, a kaźdej wiosny zasiewa na owym polu wymieszane wszystkie razem ziarna stu tysiŃcy gatunkŹw 31. . NastŃpnie w doskonaĆym porzŚdku, bez jakiegokolwiek zamieszania w ich uprawianiu, powoduje ich wzrost, a rŃka Jego miĆosierdzia i mŚdroĘci rozprowadza spoĘrŹd nich zaopatrzenych sĆ dwustu tysiŃcy gatunkŹw zwierzŚt oraz racje źywnoĘciowe stosowne dla potrzeb owych gatunkŹw. Wykonuje On dzieĆo owej dyspozycji w Jego ogromnych i bogatych krŹlestwach, a szczegŹlnie na obliczu ziemi. Zatem ci, ktŹrzy nie uznajŚ owegdźlunichmŚdrego, RozporzŚdzajŚcego i LitoĘciwego, do KtŹrego naleźy kaźda rzecz, sŚ zmuszeni do tego, aby zaprzeczyê istnieniu caĆej ziemi wraz ze wszystkim, co ona wytwarza, niczym gĆupcy spoĘrŹd sofistwybawi68

WYRAŁENIE PIśTE: وَ لَهُ الْحَمْدُ

~i Jemu naleźy siŃ wszelka chwaĆa...

Oto bardzo zwiŃzĆa wskazŹwka wielce obszernego dowodu zawarteg, źe om wyraźeniu:

Tak, widzimy na wĆasne oczy i jasno pojmujemy naszymi umysĆami, źe miasto wszechĘwiata, jego dzielnica, jakŚ jest ziemia, a takźe koszary ly czci zwierzŚt sŚ rzŚdzone, nadzorowane i zachowywane przez Najbardziej LitoĘciwego, KtŹry daje zaopatrzenie, Najbardziej Szczodrego, KtŹry zsyĆa dary. Aby Jego dary byĆy wychwalane i aby spotykaĆo zwiŚz podziŃkowaniami, czyni On ziemiŃ statkiem handlowym i pociŚgiem kolei źelaznej, przywoźŚcym poźywienie, zaĘ wiosnŃ czyni wagonem wypeĆnionym setkŚ tysiŃcy rodzajŹw jedzenia i puszkami konserw, jakie nazywamy pieniczŚ,, dostarczajŚc je potrzebujŚcym stworzeniom źywym, ktŹrych racje źywnoĘciowe wyczerpaĆy siŃ u kresu zimy. Kaźdy, kto tylko posiada choêby jotŃ inteligencji, zgodziĆby siŃ z tym, iź jest to dzieĆo Najbardziej LitoĘciwego, KtŹry daje zaoioski,nie, podczas gdy ten, kto tego nie potwierdza i zbacza w zaprzaÓstwo, jest gĆupim szkodnikiem, jako źe jest on zmuszony do tego, by zaprzeczyê istnieniu na oblby okliemi wszystkich systematycznie zsyĆanych darŹw i okreĘlonych rodzajŹw poźywienia, ktŹre sŚ przyczynŚ wychwalania Boga i skĆadania Mu podziŃkowaw jegoWYRAŁENIE SZłSTE:>يُحْي۪ى

~On jest Tym, KtŹry zsyĆa źycie...

Oto nadzwyczaj zwiŃzĆa wzmianka o dowodzie owego wyraźenia:

Tak, w SĆowie DziesiŚtym oraz w inŃzienizŃĘciach TraktatŹw ęwiatĆa jest udowodnionym, źe kaźdej wiosny na obliczu ziemi jest budzona do źycia wspaniaĆa armia, skĆadajŚca siŃ z nieskoÓczonej rozmaitoĘci trzystu tysiŃcy gatunkŹw istot źywych. Wrili rŹej niezliczonymi przedstawicielami - a źycie ich wszystkich oraz wszystko, co jest im niezbŃdne, zostaĆy im dane w doskonaĆym porzŚdku i z doskonaĆŚ systematycznoĘciŚ - ukazuje ona sto tysiŃcy przykĆadŹw, a zaiste znakŹw, Najwyźszego Z Husrechwstania. Wszystkie te niezliczone, a rŹźne stworzenia, ktŹre przeplatajŚ siŃ i mieszajŚ, sŚ budzone do źycia w doskonaĆej rŹwnowadze i porzŚdku, bez źadnego bĆŃdu, pomyĆku, swŹniedostatku, a źadne z nich nie jest bezĆadne, niezorganizowane ani zapomniane. Owe setki tysiŃcy gatunkŹw zwierzŚt z ich nieprzeliczonymi przeddla ktielami, ktŹrzy wszyscy rŹźniŚ

— 669 —

siŃ od siebie nawzajem pod wzglŃdem ksztaĆtu, ukazywanego kunsztu i potrzebnych ĘrodkŹw do źycia, sŚ wskrzedolnoĘz kropli pĆynu zwanego spermŚ, ktŹre wszystkie sŚ podobne; z nasion przypominajŚcych ziemiŃ; z drobnych ziaren, ktŹre jedynie w niewielkim stopniu rŹźniŚ siŃ jedno od drugiego; z maleÓkich jaj much, ktŹre wszystkie sŚ podobne; zaĘ niego - z tego samego powietrza, nasienia i jaj, ktŹre albo sŚ takie same, albo jedynie niewiele rŹźniŚ siŃ jedno od drugiego. Zatem czĆowiek, ktŹry nie dochodzi do wniosku, źe istnieje Wi odsze ŁyjŚcy i Samoistny, WszechwiedzŚcy StwŹrca, KtŹry daje źycie, KtŹry na karcie ziemi i wiosny zapisuje sto tysiŃcy rŹźnych ksiŚg, KtŹry zapisuje je wszystkie rdzone jednŚ wewnŚtrz drugiej, bez źadnego bĆŃdu i doskonale, z pewnoĘciŚ jest zmuszony do tego, by zaprzeczyê istnieniu zarŹwno siebie samego, jak i wszystkich źywych stworzeÓ na caĆej ziemi, we wszystkich wiosnach isujŚ!zonych na sznur czasu, na obliczach źyjŚcej ziemi i przestrzeni kosmosu, a zatem sam musi byê najgĆupszym i najnŃdzniejszym z źywych stworzeÓ.

WYRAŁENIE SIłDME: وَ يُم۪يتُ~i powoduje Ęmierê...

Oto njej kuzaj zwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w owej frazie:

JesieniŚ, kiedy trzysta tysiŃcy gatunkŹw istot źywych jest zwalnianych z ich obowiŚzkŹw,źe istzywa siŃ ĘmierciŚ, rejestry i karty uczynkŹw wszystkich gatunkŹw i wszystkich ich przedstawicieli, spisy wszystkiego, co przedstawiciele tych gatunkŹw uczynili, a takźe listy tego, co uczyniŚ nadchodzŚcej wiiatĆa jak rŹwnieź ich ziarna, ktŹre sŚ rodzajem dusz - wszystkie zostajŚ powierzone rŃce mŚdroĘci ZachowujŚcego, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa. Zatem czĆowiek, ktŹry nie uznajh trako WszechmŚdrego StwŹrcy, KtŹry jest Wiecznie ŁyjŚcym i nie umiera, KtŹry zapisuje w maleÓkich nasionach drzewa figowego - a kaźde z nich jowiedzczym nieĘmiertelna dusza i zawiera wszystkie prawa rzŚdzŚce źyciem drzewa - historiŃ źycia drzewa, jaka wystarczyĆaby do wypeĆnienia caĆej ksiŃgi, czyniŚc jŚ opasĆym tomem - taki czĆowiek z pewnoĘciŚ nie jest nawet idiotŚ anibrzŃczŚcym zwierzŃciem, lecz jest bardziej nikczemnym od diabĆŹw sĆuźŚcych za podpaĆkŃ ogniom PiekĆa, i zostanie skazany na wiecznŚ Ęmierê.

Tak, jak niemoźliwym i daremnym po stokroê jest to, aby powyźsze powszechne, ondem!stronne, mŚdre i przemyĘlane dzieĆa, ktŹre zawierajŚ niezliczone dziwy i cuda oraz wskazujŚ na dowody owych wyraźeÓ, miaĆy zajĘê bez istnienia Tego, KtŹry w szpokonaĆ, tak przypisywanie ich Ęlepym, bezsilnym, nieĘwiadomym, gĆuchym, pozbawionym źycia, bezĆadnym, nieuporzŚdkowanym, wielce licznym poz kwestprzyczynom

— 670 —

jest po tysiŚckroê niemoźliwe, wykluczone i nieuzasadnione, poniewaź gdyby tak byĆo, wŹwczas kaźda czŚsteczka ziemi musiaĆaby posiadaê nieskoÓczonŚ moc i mŚdroĘropy jakźe cudownŚ i powszechnŚ biegĆoĘê, aby mogĆa nadaê ksztaĆt wszystkim roĘlinom i kwiatom, a jak jest to powiedziane we fragmencie Przewodnika dla mĆodzieźy>traktujŚcym o powietrzu, kaźda czŚsteczka powietrza muowaniey znaê kaźdŚ mowŃ i wszystkie sĆowa wypowiadane przez radio i przez telefon, a takźe musiaĆaby byê zdolna do tego, aby nauczyê ich inne czŚsteczki. Nawet SzatalitykimŹgĆby sprawiê, aby ktokolwiek przyjŚĆ tak niesĆychanŚ ideŃ. KarŚ za niewiarŃ i zaprzaÓstwo, ktŹre sŚ zatem tak dalekie od rozumu i prawdy, a takźe stanowiŚ zniewagŃ i agresjŃ wymierzone przrodzy, wszystkim istotom, moźe zatem byê jedynie straszliwe PiekĆo, ktŹre jest czystŚ sprawiedliwoĘciŚ. Z pewnoĘciŚ powinniĘmy oznajmiê prosto w twarz niewiernych: "ObyĘcie dĆugo źyli w Piekle!"

WYRAŁENIE łSME: وَad Pieحَىٌّ لَا يَمُوتُ

~On jest ŁyjŚcym, KtŹry nie umiera...

Nadzwyczaj zwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w owym wyraźeniu jest nastŃpujŚca:

PrzykĆadowo, wraz ze znikniŃciem drobnych sĆoÓc, odbijajŚcyŚganie w pŃcherzykach na powierzchni wzburzonego morza lub pĆynŚcej rzeki, pŃcherzyki, ktŹre zastŃpujŚ tamte, ukazujŚ takie same drobne sĆoÓcago fotzujŚ zatem na sĆoÓce na niebie i zaĘwiadczajŚ jego istnienie, zaĘ poprzez swe znikanie i Ęmierê wskazujŚ na istnienie wiecznego sĆoÓca. PodoegowaĆest z istotami na powierzchni stale zmieniajŚcego siŃ morza wszechĘwiata oraz wiecznie odnawianego, nieskoÓczonego kosmosu, na polu uprawnym drobnych czŚsteczek oraz w rzece czasu, ktŹra niesie w jego objŃ niektzystkie przemijajŚce istoty, nieprzerwanie i szybko pĆynŚce i odchodzŚce, a ich pozorne przyczyny umierajŚ wraz z nimi. Kaźdego dnia i kaźdego roku wszechĘwiat umiera, a zastŃpuje go nowy wszechĘwiat. Jako źe z pola czŚsteczek niep urzŃdnie zbierany jest plon podrŹźujŚcych ĘwiatŹw i pĆynŚcych wszechĘwiatŹw, zatem z pewnoĘciŚ jak pŃcherzyki oraz drobne sĆoÓca poprzez ich przemijanie wskazujŚ na wieczne sĆoÓce, tak Ęmierê owych niezliczonych stworzeÓ i nieskoÓczenie lizy. Br ziaren, a takźe fakt, źe w doskonaĆym uporzŚdkowaniu sŚ one zwalniane z obowiŚzkŹw wraz z ich pozornymi przyczynami, z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci ĘwiatĆa dnia i pewnoĘciŚ rŹwnŚ pewnoĘci jezpiecznienia, a zaiste, pewnoĘci istnienia sĆoÓca, zaĘwiadcza koniecznoĘê istnienia i jednoĘê Wiecznie ŁyjŚcego,

— 671 —

KtŹry nie umiera, KtŹry jest Przedwiecznym sĆoÓcem, Przeczystego i PrzenajĘwiŃtszego dowŹdcy. Wszystkiبْحَانty zaĘwiadczajŚ to po tysiŚckroê jaĘniej i po tysiŚckroê bardziej stanowczo, niź zaĘwiadczajŚ istnienie wszechĘwiata.

Teraz z pewnoĘciŚ pojŃliĘcie, jak jest gĆuchym i gĆupim, ja (a takŚ zniewagŃ wyrzŚdza ten, kto ani nie sĆyszy owych gromkich gĆosŹw i potŃźnych Ęwiadectw, ktŹre wypeĆniajŚ caĆy wszechĘwiat, ani teź nie zwaźa na nie.

WYRAŁENIE DZIEWIśTE: بِيَدِهِ الْخَيْرُ

nie poelkie dobro spoczywa w Jego rŃku...

ZwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w owym wyraźeniu jest nastŃpujŚca:

Widzimy, źe w kaźdej sferze wszechĘwiata, w kaźdym krŹlestwie odpowenia, w kaźdej jednostce, w kaźdej czŃĘci, a nawet komŹrce, kaźdego ciaĆa, znajdujŚ siŃ skĆad czy teź magazyn zawierajŚcy rezerwowe zapasy zaopatrzeni, lecze uprawne lub skarbiec wytwarzajŚcy i zachowujŚcy wszystko, co jest jej potrzebne, poniewaź dokĆadnie we wĆaĘciwym czasie, w doskonaĆym porzŚdku i doskonaĆej rŹwnowadze, z doskonaĆŚ mŚdroĘciŚ i ĆaskawoĘciŚ wszystko, co jesiwy i bŃdne owym potrzebujŚcym istotom, jest im dawane przez ukrytŚ rŃkŃ, niezaleźnie od ich mocy i woli.

Na przykĆad gŹry zawierajŚ wszystkie mineraĆy i zwiŚzki chemiczy patrzbŃdne dla czĆowieka i istot źywych, a takźe inne rzeczy niezbŃdne do źycia; wedle czyjegoĘ rozkazu i dziŃki czyjemuĘ planowaniu sŚ one doskonaĆymi magazynami i skarbcami. Podobnie dziŃki mocy WszechmŚdrego, KtŹry daje zaopatrzenie trzy ia jest polem uprawnym, źniwem i kuchniŚ, wytwarzajŚcymi w doskonaĆym porzŚdku i z doskonaĆŚ regularnoĘciŚ zaopatrzenie dla wszystkich istot źywych. Jak nawet istoty lwo pos i wszystkie ich czŃĘci ciaĆa majŚ swe skarbce i skĆady, tak komŹrki ich ciaĆ majŚ wĆasne maleÓkie magazyny. Taki stan rzeczy trwa aź do Ęwiata źycia ostatecznego, magazynem dla ktŹrego jest teia!

t; polem uprawnym i magazynem Raju jest Ęwiat islamu i prawdziwego czĆowieczeÓstwa, ktŹre wytwarza dobro, piŃkno i ĘwiatĆo tego Ęwiata, zaĘ jednym z magazynŹw PiekĆa sŚ nieczyste dobytee i grupy tego Ęwiata, ktŹre pochodzŚ od bŃdŚcego zĆem niebytu i wytwarzajŚ zĆo, rzeczy szpetne i niewiarŃ, a takźe zanieczyszczajŚ Ęwiaty bŃdŚcego dobrem io jegoia. Magazynem źaru gwiazd jest PiekĆo, podczas gdy skarbcem ĘwiatĆa jest Raj. NadmieniajŚc o wszystkich tych niewyczerpanych skarbcach,

— 672 —

wyraźenie ...wszelkie dobro spoczywa w Jego rŃku...>ukazuje zatem najbardziej olĘnidbija y dowŹd.

Tak, to wyraźenie, wraz z wyraźeniem On ma w Swym rŃku klucze do wszystkich rzeczy,>wskazuje kaźdemu, kto tylko nie jest kompletnie Ęlepy, na nieskoÓczenie rozlegĆy i cudowny dowŹd Boźej wاءِ بِĆadzy i jednoĘci. SpoĘrŹd owych cudownych skarbcŹw i magazynŹw rozwaź na przykĆad jedynie to, co nastŃpuje:

Jak poprzez Jego rozkaz: "ZbudĄ siŃ!" i poprzez kluczrzeźciwoli WszechmŚdry ZarzŚdzajŚcy, KtŹry trzyma w Swym rŃku klucze ziaren i nasion - a wszystkie owe nasiona i ziarna sŚ drobnymi magazynami, zawierajŚcymi czĆonki oular) zeznaczenie wielkich drzew lub lĘniŚcych kwiatŹw - otwiera w doskonaĆej rŹwnowadze i doskonaĆym porzŚdku drobne drzwi ziarna, tak otwierajŚc na oĘcieź skarbie takźei kluczem deszczu, bez źadnego bĆŃdu otwiera On wszystkie nasiona, ktŹre sŚ drobnymi magazynami i nasieniem roĘlin, jak rŹwnieź magazyny kropzono drmy, ktŹre otrzymujŚ rozkaz, aby rozwinŚê siŃ, i sŚ poczŚtkiem wszystkich zwierzŚt, a takźe nasienie ptakŹw i latajŚcych owadŹw, skĆadajŚce siŃ z powietrza i wody. JeĘli pra osobo zrozumieê i zobaczyê, jak otwiera On rŃkŚ mŚdroĘci, woli, miĆosierdzia i wyboru wszystkie skarbce i magazyny we wszechĘwiecie, materialne i niematerialne, powszechne i poszczegŹlne, a kaźdy wĆaĘciwym dla niego kluczem, bĆŃdneŹw siŃ nad wĆasnymi sercem, umysĆem, ciaĆem i źoĆŚdkiem, nad ogrodem i wiosnŚ, ktŹra jest kwiatem ziemi, nad jej kwiatami i owocami, poniewaź wszystkie z nich sŚ otwierane przez ukrytŚ rŃkŃ, zardzo naĆymi porzŚdkiem, rŹwnowagŚ, miĆosierdziem i mŚdroĘciŚ, a wszystkie rozmaitymi kluczami, ktŹre pochodzŚ z warsztatu rozkazu:~"BŚdĄ!" - i to siŃ staje>[3]. Ta ukryta rŃka wydobywa caĆe funty - a niekiedy setki funtŹw - poźywieniaĘwiadcbnego pudeĆka waźŚcego mniej niź jedna uncja, i ukazuje je jako ucztŃ dla stworzeÓ źywych. Czyź jest w ogŹle moźliwe, by Ęlepa siĆa, gĆucha natura, bezcelowy przypadek lub pozbawione źycia, nieĘwiadome i bezsilne pozorne przyczest ingĆy wtrŚcaê siŃ w tak bezgranicznie uporzŚdkowane, dokonane z wiedzŚ i spostrzegawczoĘciŚ dzieĆo, w tak caĆkowicie mŚdry i przemyĘlny kunszt, w ktŹrym przypadek nie gra źadnej zzamanw sprawy tak caĆkowicie sprawiedliwej wszechwĆadzy, ktŹra jest wolna od wszelkiej tyranii? Czyź jakakolwiek istota, ktŹra nie widzi wszystkewo witŹw i nie zarzŚdza nimi wszystkimi naraz i w jednej chwili, ktŹra nie ma pod swymi rozkazami drobnych czŚsteczek wraz z planetami i gwiazdami, mogdze, jtrŚcaê siŃ do spraw owego zarzŚdzania i wĆadania, ktŹre sŚ pod kaźdym wzglŃdem mŚdre, przemyĘlane, cudowne i zrŹwnowaźone?

— 673 —

Jak stwierdza to werset:

تَ, w krتَمَيَّزُ مِنَ الْغَيْظِ

PiekĆo kipi gniewem na czĆowieka nieuznajŚcego Najbardziej LitoĘciwego ZarzŚdzajŚcego, WszechmŚdrego Pana (ar. Ar-Rabb), w KtŹrego rŃku spoczywa wszelkie dobro i KtŹry ma klucze do ka. W 19zeczy, i zbaczajŚcego w zaprzaÓstwo; kipi ze wĘciekĆoĘci, mŹwiŚc jŃzykiem usposobienia: "ZasĆuguje on na moje bezgraniczne mŃki i w źaden spos filoz jest godzien litoĘci".

WYRAŁENIE DZIESIśTE: وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ

~On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny...

Nadzwak w tzwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w owym wyraźeniu jest nastŃpujŚca:

Kiedy tylko kaźde Ęwiadome stworzenie, ktŹre przybywa do gospody tego Ęwiata, otwiera oc. Prwidzi moc, ktŹra trzyma w swej garĘci caĆy wszechĘwiat, a takźe widzi, źe w owej mocy zawarte sŚ przedwieczna i obejmujŚca kaźdŚ rzecz wiedza, ktŹra nigdy siŃ nie myli, a takźe najbardziej dokĆadnh absooĘê i Ćaska, ktŹre nigdy nie dziaĆajŚ bez celu ani rŹwnowagi. Jak obracajŚc jednŚ spoĘrŹd caĆej armii czŚsteczek, jakby byĆa ona pozostajŚcym w ekstazie derwiszem Mevleerstwoa moc zatrudnia czŚsteczkŃ przy wykonywaniu licznych obowiŚzkŹw, tak w tym samym czasie i wedle tego samego prawa sprawia, źe kula ziemska w ciŚgu roku przeh wysĆ odlegĆoĘê, jakiej pokonanie zajŃĆoby czĆowiekowi dwadzieĘcia cztery tysiŚce lat, rŹwnieź bŃdŚc podobnŚ zachwyconemu derwiszowi Mevlevi. W tym samym czasie i wedle tego samego prawa, poprzez ktŹre wysyĆa ludziom i zwierzŃtom plon pŹr raz ichwa moc czyni sĆoÓce czŹĆenkiem tkackim lub koĆowrotkiem, a sprawiajŚc, źe obraca siŃ ono w zachwycie, przez co wytwarza przyciŚganie, zatrudnia planety, owŚ armiŃ UkĆadu SĆonecznego, przy wykonywaniu rozmaityostaliwiŚzkŹw, a wszystko w doskonaĆych porzŚdku i rŹwnowadze. W tym samym czasie i wedle tego samego prawa mŚdroĘci ta sama moc zapisuje - jeden wewnŚto odlegiego, bez źadnego bĆŃdu ani zamieszania - setki tysiŃcy przypominajŚcych ksiŃgi gatunkŹw na karcie oblicza ziemi i ukazuje tysiŚce przykĆadŹw Najwyźszego Zmartwychwstania. Ta sama moc w tym samym czasie przeksztaĆca kartŃ atmosfery w tabliczkzaĘ onktŹrej moźna zapisywaê sĆowa i z ktŹrej moźna je Ęcieraê. ZatrudniajŚc poprzez wolŃ i rozkaz wszystkie czŚsteczki atmosfery, ktŹre sŚ niczym stalŹwki piŹr

— 674 —

lub kropki w ksiŃdze, przy wykonywaniu okreĘlonych dla nich zadaÓ, owa mjakie aje im zdolnoĘci tak wspaniaĆe, źe kaźda z owych czŚsteczek otrzymuje wszystkie mowy i wszystkie sĆowa, jak gdyby je znaĆa, a takźe przekutki iowe sĆowa bez jakiegokolwiek zamieszania. Zatrudnia kaźdŚ z owych czŚsteczek jako maleÓkie ucho lub drobny jŃzyk, udowadniajŚc, źe źywioĆ powietrza jest "tronem" woli Boga i Jego rozorowa Zatem, zgodnie z owŚ zwiŃzĆŚ wskazŹwkŚ, Tym, KtŹry czyni wszechĘwiat dobrze uporzŚdkowanym miastem, apartamentowcem pierwszej klasy i gospodŚ, cudownŚ ksiŃgŚ i KorowaĆa KtŹry ma w Swej garĘci - w rŹwnowadze wiedzy i uporzŚdkowaniu mŚdroĘci - wszystkie poziomy, krŹlestwa i grupy stworzeÓ, od wszechĘwiata jako caĆoĘci aź do drobnych czŚsteczek, a takźe zarzŚdza nimi, jest Najbardziej zŚdza erny i Najbardziej LitoĘciwy. Zatem czĆowiek, jaki nie uznaje Najbardziej MiĆosiernego i Najbardziej LitoĘciwego, KtŹry ukazuje SwŚ mŚdroĘê i miĆosierdzie w Swej mocy z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca i ĘwiatĆa dnia, KtŹry umoli siŃ poznanie Jego istnienia i jednoĘci w absolutnej wszechwĆadzy, pragnŚc uznania Go poprzez wiarŃ w zamian za to, źe umoźliwiĆ ich poznanie, umiĆowania poprzez czeĘê o ludziŚ Mu w zamian za to, źe uczyniĆ On Siebie UmiĆowanym, a takźe podziŃkowaÓ i wychwalania Go w zamian za Jego dary - kaźdy z tych szatanŹwujŚ nazkiej skŹrze, ktŹrzy nie uznajŚ Go ani nie starajŚ siŃ miĆowaê Go, oddajŚc Mu czeĘê, lecz popierajŚ wrogoĘê wobec Niego wyraźanŚ poprzez zaprzaÓstwo, jest maĆym Nimrodem i Faraonem, i z pewnoĘciŚ zasĆuguje na siŃ oczŚce siŃ mŃczarnie.

WYRAŁENIE JEDENASTE: وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ

~i do Niego powrŹcicie.

To oznacza: Jak wszelkie istoty odejdŚ przed . Ci, blicze, zmierzajŚc do wiecznego Ęwiata źycia ostatecznego, do wiecznie trwajŚcego krŹlestwa szczŃĘliwoĘci, tak On jest Tym, w KtŹrym znajdujŚ swe miejsce schronienia wszystkicom rzrzenia we wszechĘwiecie. Wszystkie ĆaÓcuchy pozornych przyczyn na Nim siŃ opierajŚ i spoczywajŚ na Jego mocy. Wszystkie sŚ jedynie zasĆonami dla zarzŚdzeÓ Jego mocy. Wszystkie pozorne przyczyny sŚ jedynie parawanami sĆdowodni zachowaniu dostojeÓstwa i majestatu Jego ĘwiŃtej mocy, a same nie majŚ jakiegokolwiek udziaĆu w stworzeniu. Gdyby nie Jego wola i rozkaz, nic, nawet drobna czŚsteczka, nie mogĆoby poruszaê siŃ ani dziaĆaê. Bardzo zwiŃzĆa wsry jesa dowodu zawartego w owym wyraźeniu jest nastŃpujŚca:

— 675 —

Po pierwsze: OdsyĆamy do SĆowa DziesiŚtego wraz z dopiskami, do SĆowa Dwudziestego DziewiŚtego, do Tematu SiŹdmego OwocŹw wiary,>do Proê na a Trzeciego, a takźe do TraktatŹw ęwiatĆa mŹwiŚcych o wierze, po dowŹd prowadzŚcy do caĆkowicie pewnej wiary w to, źe nastŚpi Zmartwychwstanie, zaĘ źycie ostateczne i źycie wieczne zostanŚ dokotem iw sposŹb tak niewŚtpliwy i ustalony, jak nadchodzŚca wiosna, jak stwierdza to owo uĘwiŃcone wyraźenie. ZaprawdŃ, owe traktaty udowodniĆy ten filar o wypow taki sposŹb i poprzez tak wiele Ęwiadectw, źe zmuszajŚ one nawet najbardziej upartych zaprzaÓcŹw do przyznania tego, źe istnienie źycia ostatecznego jest tak pewne, jak istnienie tego Ęwiata.

Po drugie: Jedna trzecia Koranu, owej Ksiمْ ٭ غdownej wystawy, wskazuje na Zmartwychwstanie i źycie ostateczne, i na nich opiera wszystkie swe twierdzenia. Skoro tak, zatem wszystkie cuda i Ęwiadectwa dowodzŚce prawdomŹwnoĘci Koranu rŹwnieź wskazujŚ na źycie ostateczne. PodoĆonia,szystkie cuda bŃdŚce Ęwiadectwem prawdziwoĘci misji proroczej Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), wszystkie Ęwiadectwa jego misji proroczej i wszystkie dowody jego prawdomŹwnoĘci zwnoĘciczajŚ rŹwnieź prawdziwoĘê Zmartwychwstania i źycia ostatecznego. Jak przez caĆe jego źycie jedno z jego najbardziej niezmiennych wezwaÓ dotyczyĆo źycia owanejcznego, tak wszyscy z dwudziestu czterech tysiŃcy prorokŹw (niech bŃdzie z nimi pokŹj) nauczali o wiecznym źyciu i wiecznie trwajŚcym szczŃĘciu, dajŚc dobrŚ nowinŃ rodzami, cludzkiemu i udowadniajŚc ich prawdziwoĘê poprzez niezliczone cuda i pewne Ęwiadectwa. Skoro tak, to wszystkie cuda i wszystkie ĘwiadectwajmujŚcdniajŚce ich misjŃproroczŚ i prawdomŹwnoĘê zaĘwiadczajŚ rŹwnieź prawdziwoĘê wiecznego źycia ostatecznego, ktŹre byĆo ich najbardziej niezmiennŚ i najwaźniejszŚ naukŚ. Poprzez analogiŃ do tego, wszysa podawiadectwa dowodzŚce innych filarŹw wiary ĘwiadczŚ rŹwnieź o Zmartwychwstaniu i otwarciu na oĘcieź krŹlestwa szczŃĘliwoĘci.

Po trzecie: Aby ukazaê SwŚ doskonaĆoĘê, SwŚ moc i wszechwĆadzŃ, StwŹrca, zkŹw tu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, NajpiŃkniejszy i Najbardziej DoskonaĆy Allah, stworzyĆ wszechĘwiat wraz ze wszystkimi jego atomami, planetami, czŃĘciami i poziomami. Z doskonaĆŚ mŚdroĘciŚ i nieprzerwanie sprawia On, źe kaźda ujŚce wykonuje swe zadanie, a zaiste, liczne zadania, zaĘ aby ukazaê wieczne i nieskoÓczone przejawy Jego NajpiŃkniejszych Imion, wysyĆa On karawanŃ za karawanŚ, zaiste, dzisi podrŹźujŚcy, odnowiony Ęwiat po drugim, a takźe plemiona stworzeÓ, do gospody tego Ęwiata i na arenŃ prŹby, jakŚ jest źycie doczesne. Poprzez kamery poĘredniego krŹlesch, prrwala On dla kin źycia ostatecznego,

— 676 —

rozmieszczonych w Ęwiecie podobieÓstw, wszystkie obrazy owych stworzeÓ, ich czyny i wszelkie dotyczŚce ich okolicznoĘci, a po uwolnieniu ich od ich obowiŚzkŹw wysyĆa na tŃ arenŃ inne pla nasa, karawany oraz pĆynŚce, podrŹźujŚce Ęwiaty, aby wykonywaĆy one owe obowiŚzki i byĆy zwierciadĆami dla przejawŹw Jego NajpiŃkniejszych Imion. Czyź zatem jest w ogŹle moźliwe, by miaĆo nie istnieê krŹlestwo nagrody i kary, by miaĆy apomkntnieê Zmartwychwstanie i SŚd Ostateczny dla ludzi, ktŹrzy Ęwiadomie i w sposŹb inteligentny odpowiadajŚ na wszystkie cele StwŹrcy na tym ulotnym Ęwiecie; ktŹrzy miĆujŚc Go z caĆŚ mocŚ sprawiajŚ, iź On n ĘwiaĆuje; ktŹrzy uznajŚ Go i umoźliwiajŚ Jego poznanie; ktŹrzy bĆagajŚ poprzez nieskoÓczone suplikacje o wieczne szczŃĘcie w źyciu ostatecznym; ktŹrzy - jako źe posiadajŚ inteligencjŃ - cierpiŚ nieskoÓczone mŃczarlarŹw tŃskniŚ do źycia ostatecznego, bŃdŚcego czystŚ przyjemnoĘciŚ, caĆymi swymi jestestwami, z caĆej duszy i z caĆej mocy? Niech BŹg uchroni! Po sto tysiŃcy razy, niech BŹg uchroni!

Jako źe owe zwiŃzĆea przeŹwki sŚ olĘniewajŚco, potŃźnie i szczegŹĆowo dowiedzione i objaĘnione w Traktatach ęwiatĆa, odsyĆamy was do owych TraktatŹw, zaĘ w tym miejscu przerosoby tŃ dĆugŚ historiŃ.

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

[5]

— 677 —

ZwiŃzĆe streszczenie sury zujŚ niha

(CzŃĘê druga jedynej lekcji, jakŚ daĆem, kiedy na pewien czas zostaĆem przeniesiony z celi, w ktŹrej byĆem wiŃziony w samotnoĘci w trzeciej szkol:

حَسْoka JŹzefa, do celi, w ktŹrej mogĆem cieszyê siŃ towarzystwem innych).

Oto krŹtka prŹbka lekcji dawanych w wiŃzieniu innym uczniom ęwiatĆa:

Kiedy podczas modlitw rk rodzaĆem surŃ Al-Fatiha, nakazano mi, bym objaĘniĆ jednŚ kroplŃ z jej oceanu i jeden bĆysk spoĘrŹd siedmiu barw ĘwiatĆa jej sĆoÓca. Z pewnoĘciŚ niektŹre z wielce sĆodkich i przypeĆnich punktŹw z owego ĘwiŃtego skarbca opisaliĘmy w czŃĘci Listu Dwudziestego DziewiŚtego - szczegŹlnie w podrŹźy podjŃtej w wyobraĄni poprzez literŃ~nun>ze sĆowaniĆem,du>- a takźe w OĘmiu symbolach>(tur. Rumuz-u Semaniye),>w komentarzu do Koranu Znaki cudownoĘci>(tur. Isharatu'l-I'caz),>a takźe w innych czŃĘciach.

1atŹw ęwiatĆa, jednak czuĆem siŃ zobowiŚzany do tego, aby spisaê moje refleksje podczas modlitwy, lecz jedynie jako wzmianki o filarach uczynioraz ich dowody pochodzŚce z tego wielce sĆodkiego streszczenia Koranu [6], w formie zwiŃzĆego ekstraktu i w stylu powyźszej CzŃĘci Pierwszej. Popod uwiajŚc zatem frazŃ~Bismi-llahi Ar-Rahmani, Ar-Rahim>(ar.~W ImiŃ Boga MiĆosiernego, LitoĘciwego! )>dwŹm lub trzem traktatom spoĘrŹd Traktad na siatĆa, rozpoczynam od sĆŹw: اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ

~Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich ĘwiatŹw.

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّwy i dالَم۪ينَ ...الخ

~W ImiŃ Boga MiĆosiernego, LitoĘciwego!

~Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich ĘwiatŹw,

~MiĆosiernemu iz ĆaÓcciwemu,

~KrŹlowi Dnia SŚdu.

~Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc.

— 678 —

~ProwadĄ nas drogŚ prostŚ,

~DrogŚ tych, ktŹrych obdarzyĆeĘ d

Doiejstwami, nie zaĘ tych, na ktŹrych jesteĘ zagniewany, i nie tych, ktŹrzy bĆŚdzŚ>[7]~.

WYRAŁENIE PIERWSZE: اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ

~Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jiu nigu...

Oto wielce zwiŃzĆa wzmianka o dowodzie prawd wiary zawartym w owym wyraźeniu:

Oblicze ziemi, a zaiste caĆy wszechĘwiat, wypeĆniajŚ rozmyĘlnie okumene dary, ktŹre sŚ przyczynŚ wychwalania Boga i skĆadania Mu podziŃkowaÓ, a szczegŹlnie wysyĆanie niemowlŃtom biaĆego, czystego, poźywnego mleka spomiŃdzy krwi i ekskrementŹw. Na ziemi i we wszechĘwiecie ist JednarŹwnieź inne przemyĘlane upominki i podarunki, Ćaskawie Ęwiadczone dobrodziejstwa i wydawane uczty. CenŚ ich jest wypowiedzenie na poczŚtkajŚ

#4a~bismi-llah (ar. w ImiŃ Boga), na koniec sĆŹw~al-hamdu li-llah (ar. wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu), zaĘ pomiŃdzy nimi dostrzeźenie w darze czrzez ji obdarowania, zaĘ poprzez jej dostrzeźenie, uznanie waszego Pana (ar. Ar-Rabb).

ZastanŹw siŃ nad samym sobŚ, nad swym źoĆŚdkiem i swymi zmysĆami! Jak wielu rakźe zi darŹw potrzebujŚ! SpŹjrz, jak wielu rodzajŹw poźywienia i radoĘci pragnŚ w zamian za wychwalanie i podziŃkowania, a nastŃpnie porŹwnaj z szofii obŚ inne źywe stworzenia. NieskoÓczone wychwalania wypowiadane werbalnie i jŃzykami usposobienia w odpowiedzi na owo powszechne obdarowanie ukazuca. StasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca istnienie i obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wszechwĆadzŃ Tego, KtŹremu naleźy siŃ wszelka czeĘê i chwaĆa, Najbardziej LitoĘciwego, KtŹry zsyĆa dary.

WYRAŁENIE DRUGIE: رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

~...Panu wszystkich Ęwi czwar.

Oto bardzo krŹtka wzmianka o dowodzie zawartym w owym wyraźeniu:

Widzimy na wĆasne oczy, źe wewnŚtrz wszechĘwiata istniejŚ nie tysiŚce, lecz miliony ĘwiatŹw, maĆych wszechĘwiatŹw, a wiŃkszoĘê z nich sie ogje jeden wewnŚtrz drugiego. Choê warunki zarzŚdzania nimi i wprawiania ich w ruch sŚ rŹźne dla kaźdego z nich, to owe Ęwiaty sŚ urzŚdzane, zachowywane i zarzŚdzane tak doskonale, jakby byĆy jednŚ stale odnawianŚ i zmienianŚ kartprawdzmanŚ przed oczami wszechĘwiata,

— 679 —

jakby byĆy jednym wersem, a kaźdy z owych ĘwiatŹw byĆby zapisany piŹrem Boźej mocy i Boźego zarzŚdzenia. ZaĘwiadczenia kaźdej chwili, poszczegŹlnejsce wszechne, stajŚ siŃ bezgranicznymi i nieskoÓczonymi Ęwiadectwami, ktŹrych jest tyle, ile jest drobnych czŚsteczek i uksztaĆtowanych z nich istot, ĘwiadczŚcymi o koniecznoĘci istnienia i jednoĘci Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich ĘweĆknŚĆ ktŹry zarzŚdza milionami podrŹźujŚcych ĘwiatŹw i wszechĘwiatŹw z nieskoÓczonŚ mŚdroĘciŚ i wiedzŚ, z bezgranicznym i obejmujŚcym kaźdŚ rzecz miĆosierdziem, w Swej nieskoÓczonej wszechwĆadcicie ak potwierdzenia, dostrzeźenia, pojmowania lub zauwaźenia wszechwĆadzy, ktŹra poprzez to samo prawo, z tŚ samŚ wszechwĆadzŚ i tŚ samŚ mŚdroĘciŚ budzi do źycia wszystkie stworzenia i zarrawiednimi - od pola uprawnego czŚsteczek do UkĆadu SĆonecznego i Drogi Mlecznej, od komŹrek ciaĆa do magazynu Ziemi i do wszechĘwiata w jego caĆoĘci - z pewnoĘciŚ czyni czĆowieka zasĆugujŚcym na n LitoĘzŚcŚ siŃ mŃkŃ, a takźe neguje jego prawo do tego, aby siŃ nad nim litowaê.

WYRAŁENIE TRZECIE: اَلرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

~MiĆosiernemu, LitoĘciwemu...

Oto nadzwyczaj zwiŃzĆa wzagniew o dowodzie zawartym w owym wyraźeniu:

Tak, rzeczywiste istnienie bezgranicznego miĆosierdzia jest widoczne we wszechĘwiecie z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jaostali ĘwiatĆasĆoÓca. Z pewnoĘciŚ rŹwnŚ tej, z jakŚ ĘwiatĆo Ęwiadczy o istnieniu sĆoÓca, owo rozlegĆe miĆosierdzie zaĘwiadcza istnienie Najbardzieju - naiernego i Najbardziej LitoĘciwego za zasĆonŚ tego, co niewidzialne. Jako źe waźnŚ czŃĘciŚ miĆosierdzia jest zaopatrzenie, zatem owo miĆosierdzie jest wyraźane przez NajpiŃkniejszej kwe "Ten, KtŹry daje zaopatrzenie". Co tyczy siŃ zaopatrzenia, to wskazuje ono na Najbardziej LitoĘciwego, KtŹry daje zaopatrzenie, tak jasno, źe kaźdy, ktokolwiek tylko ma choêby jotŃ inteligencji, jest zmuszony do tego, nawiedwierdziê Jego istnienie. Na przykĆad wysyĆa On poźywienie wszystkim istotom źywym, szczegŹlnie bezradnym i mĆodym, na caĆej ziemi i w atmosferze, w prawdziwie cudowny sposŹb, przekraczajŚcy granice ich wowi jemocy, z ziaren, kropel pĆynu i grudek ziemi, ktŹre wszystkie sŚ podobne do siebie nawzajem. Sprawia On, źe samice ptakŹw poszukujŚ poźywienia i przynoszŚ je swym pozbawionym skrzydeĆ, wŚtĆym pisklŃtomego naiazd na wierzchoĆkach drzew. PodporzŚdkowuje On gĆodnŚ lwicŃ jej mĆodym, aby nie zjadaĆa ona miŃsa, ktŹre znajduje, lecz oddawaĆa je swym dzieciom. WysyĆa On przyjemne, poźywne, Ćannic

— 680 —

i biaĆe mleko, podobne wodzie ze ĄrŹdĆa Al-KaĆsar, ze ĄrŹdeĆ piersi do ludzkich niemowlŚt i do mĆodych innych zwierzŚt, bez zanieczyszczania go przez rdziejnŚ krew lub nieczyste ekskrementy, wysyĆajŚc mĆodym z pomocŚ rŹwnieź czuĆoĘê ich matek. NastŃpnie jak w prawdziwie cudowny sposŹb sprawia On, źe odpowiednie zaopatrzenie spieszy ku wszystkim drzewom, ktŹre potrzebujŚ pei pismrodzaju poźywienia, tak zsyĆa On rozlegĆy stŹĆ zastawiony jedzeniem zmysĆom czĆowieka, ktŹre potrzebujŚ materialnego i duchowego zaopatrzenia, a takźe umysĆowi czĆowieka, jego sercu i duszy. Jest tak, jak gdyby wi w obwiat skĆadaĆ siŃ z setek tysiŃcy zastawionych stoĆŹw wszelkiego rodzaju, a kaźdy z nich jest owiniŃty przez inny tak, źe przypominajŚ one pĆatki rŹźy lub liĘcie kolby kukurydzy. Poprzez mnogie jŃzyki, poszczegŹlne i źelazechne, ktŹrych jest tyle, ile jest owych stoĆŹw oraz rodzajŹw poźywienia i darŹw na nich, wskazujŚ one kaźdemu, kto tylko nie jest caĆkowicie Ęlepy, na Najbardziej MiĆosiernego, KtŹry daje zaopatrd niep na Tego, KtŹry jest Najbardziej LitoĘciwy i Najbardziej Szczodry.

JeĘli zostanie powiedziane: NieszczŃĘcie, szpetota i wszelkie zĆo tego tŹry p sŚ sprzeczne z owym obejmujŚcym kaźdŚ rzecz miĆosierdziem i naruszajŚ je,

Odpowiem: Na owo pytanie zupeĆnie zadowalajŚco odpowiedziano w rozmaitych czŃĘciach Trajaki o ęwiatĆa, takich jak Traktat o Boźym zarzŚdzeniu.>OdsyĆajŚc was do owych traktatŹw, w tym miejscu czynimy jedynie nastŃpujŚcŚ zwiŃzĆŚ wzmiankŃ:

Kaźdy źywioĆ, {(*): Angielskie sĆowo element moźe oznwiedlizarŹwno "źywioĆ", jak "pierwiastek". Oba tĆumaczenia w tym przypadku zdajŚ siŃ wĆaĘciwe.} kaźde krŹlestwo istot i kaźde stworzenie ma liczne obowiŚzki, poszczegŹlne i powszechne, zaĘ anie, z owych obowiŚzkŹw wydaje liczne rezultaty i owoce. W swej wiŃkszoĘci sŚ one korzystne, piŃkne, dobre, a takźe sŚ miĆosierdziem. Jedynie niewiele z nich napotyka zŃĘciah, ktŹrym brak zdolnoĘci, ktŹrzy czyniŚ zĆo, tych, ktŹrzy zasĆugujŚ na ukaranie bŚdĄ zdyscyplinowanie ich, lub tych, ktŹrzy posĆuźŚ wydaniu wielu pŃdŹw dobra. Pozorne i pomniejsze zĆo jest MuhammtŚ i pozornŚ nieuprzejmoĘciŚ, jednak gdyby owo pomniejsze zĆo nie nastŚpiĆo, wŹwczas miĆosierdzie zapobiegĆoby temu, aby Źw źywioĆ i powszechny z drokonaĆy swe obowiŚzki, a wtedy nie zaistniaĆoby wszelkie ich dobro ani źadne piŃkne rezultaty. Jako źe nieistnienie dobra jest zĆem, a zepsucie piŃkna jest szpetotŚ, zatem zĆo, szpetota i brak litoĘci wydarzktŹre siŃ tyle razy, ile miaĆo byê owych piŃknych rezultatŹw. Zatem setki przykĆadŹw zĆa i nieuprzejmoĘci zostaĆyby popeĆnione jedynie dlatego, aby nie zaszedĆ

— 681 —

Źw jeden przykĆad zĆa, co byĆoby caĆkowicie sprzeczne z mŚdroĘcze nierzyĘciŚ, a takźe z miĆosierdziem Boźej wszechwĆadzy. Na przykĆad rzeczy takie, jak Ęnieg, chĆŹd, ogieÓ czy deszcz przynoszŚ setki korzyĘci i sĆuźŚ setkom zamysĆŹw. JeĘli z powodu wĆasnych decyzji nieostroźni lubstŃpujztropni ludzie szkodzŚ sobie samym, jeĘli na przykĆad wkĆadajŚ rŃce w ogieÓ i mŹwiŚ, źe w stworzeniu ognia nie ma źadnego miĆosierdzia, wŹwczas nieprzeliczone dobro, korzyĘêje w ssierdzie i poźytek z ognia zadajŚ im kĆam, wymierzajŚc im cios prosto w usta.

Co wiŃcej, samolubne pragnienia i niskie emocje czĆowieka, ktŹre sŚ Ęlepe na konsekwencje, nie mogŚ byê kryterium, miarŚ amylŚ kŚ dla praw miĆosierdzia, suwerennoĘci i wszechwĆadzy Boga, ktŹre obowiŚzujŚ we wszechĘwiecie. CzĆowiek postrzega rzeczy stosownie do koloru wĆasnego zwierciadĆa. Osoba niegodziwa i okrutnaajbardzega wszechĘwiat jako szlochajŚcy, szpetny, ciemny i despotyczny. JeĘli jednak czĆowiek spoglŚda okiem wiary, widzi on "makroczĆowieka" odzianego w siedemdtanie t tysiŃcy piŃknych szat, zaĆoźonych jedna na drugŚ, uszytych z przykĆadŹw miĆosierdzia, dobra i mŚdroĘci. Jak rajska hurysa odziana w siedemdziesiŚt piŃknych szat, tak Źw "makroczĆowiek" zawsze MiĆosi siŃ i miĆosiernie uĘmiecha. Taki czĆowiek dostrzeźe, źe rodzaj ludzki sam w sobie jest miniaturowym wszechĘwiatem, a kaźdy poszczegŹlny czĆowiek jest mikrokosmosem, i ej teoknie z caĆego serca i caĆej duszy:

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ ٭ اَلرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ٭ مَالِكِ يَوْمِ الدّ۪ينِ

~Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich ĘwiatŹw,

~MiĆosiernemu i LitoĘciwemu,>szedĆ Źlowi Dnia SŚdu!

WYRAŁENIE CZWARTE:
مَالِكِ يَوْمِ الدّ۪ينِ

~KrŹlowi Dnia SŚdu

Oto wielce zwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w owym wyraźeniu:

Po pierwsze: Wszystkie ĘwiadectwnoĘci"źenia: وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ

...i do Niego powrŹcicie, a takźe Zmartwychwstania i źycia ostatecznego, jakie przytoczyliĘmy na zakoÓczenie CzŃĘci Pierwszej niniejszej lekcji, zaĘwiadczajŚ rozlegĆŚ prawdŃ wiary, n źyciaŚ wskazujŚ sĆowa: مَالِكِ يَوْمِ الدّ۪ينِ~KrŹlowi Dnia SŚdu.

— 682 —

Po drugie: Jak jest to powiedziane w zakoÓczeniu SĆowa DziesiŚtego, jak wieczne wszechwĆadza, miĆosierdzie i mŚdroĘê StwŹrcy wszechĘwiara by go wieczne i przedwieczne piŃkno, chwaĆa i doskonaĆoĘê, Jego inne nieskoÓczone atrybuty oraz setki Imion z pewnoĘciŚ wymagajŚ istnienia źycia ostatecznego, tak Koran zaĘwiadcza istnienie o siŃ ostatecznego tysiŚcami swych wersetŹw i dowodŹw, jak zaĘwiadcza takźe Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) setkami swych cudŹw i Ęwiadectw; jak zaĘwiadczajŚ swymi niezliczonymi Ęwiadectwami wszymi kororocy (niech bŃdzie z nimi pokŹj) oraz KsiŃgi i Pisma Objawione. Zatem czĆowiek, ktŹry nie wierzy w wiecznie trwajŚce źycie ostateczne, wtrŚca sam siebie do pewnego rodzaju PiekĆa na tym Ęwiecie, ktŹre bierze poczŚtek z jego niewiakluczecierpi nieprzerwane mŃki. Jak jest to opisane w Przewodniku dla mĆodzieźy,>poprzez Ęmierê i rozĆŚkŃ caĆa przeszĆoĘê i przyszĆoĘê, wszystkie stworzenia i wszechĘwiaty nieprzeBoga, zsyĆajŚ na duszŃ i serce tego czĆowieka deszcz niekoÓczŚcych siŃ smutkŹw, sprawiajŚc, iź cierpi on mŃki PiekĆa, zanim jeszcze do niego trafi.

Po trzecie: Wyraźenie "DzieÓ SŚdu Ostatecznego" (ar.~Jaum ad-Din)>na Z sza o wielkim i potŃźnym dowodzie Zmartwychwstania, jednak sytuacja, jaka powstaĆa w tym miejscu, sprawia, iź odkĆadam opisanie owego dowodu na innŚ porŃ. Rozmaite czŃĘci TraktatŹw ęwiatĆa udowodnizechĘwrzez setki potŃźnych argumentŹw, źe poranek i wiosna Zmartwychwstania oraz Wielkiego Zgromadzenia nastŚpiŚ z pewnoĘciŚ rŹwnŚ tej, z jakŚ dzieÓ podŚźa za nocŚ, a wiosna za zimŚ.

WYRAŁENIE PIśTE:

اِيَّاكَnie doُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

~Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc

PrzyszĆo mi na myĘl, źe zanim wskaźŃ na dowŹd zawarty w owym wyraźeniu, powinienem opowiedzieê o praĘmiejej podrŹźy wyobraĄni, jaka zostaĆa opisana w LiĘcie Dwudziestym DziewiŚtym. Oto, jak byĆo:

Jak jest to objaĘnione w Traktatach ęwiatĆa, w szczegŹlnoĘci w komengosĆawdo Koranu Znaki cudownoĘci>(ar. Iszarat al-I'dźaz),>a takźe w OĘmiu symbolach>(tur. Rumuz-i Semaniye),>pewnego razu, kiedy poszukiwaĆem cudŹw Koranu, znalazĆem cztery lub piŃê cudownych proroctw w zakoÓczeniu sury Al-Fath, hisliwyminy cud w wersecie:

اَلْيَوْمَ نُنَجّ۪يكَ بِبَدَنِكَ

[8]

bĆyski cudownoĘci w wielu innych sĆowach, a niekiedy nawet cudowne kwestie zawarte w literach. WŹwczas, kiedy podczas modlijazmemytowaĆem

— 683 —

surŃ Al-Fatiha, przyszĆo mi na myĘl pytanie, ktŹre poinformowaĆo mnie o cudzie litery~nun>w sĆowach~n'abudu>i~nasta'in>z frazy:~Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosyglŚdapomoc.

Dlaczego nie jest powiedziane: "Oto jedynie Ciebie czczŃ i jedynie Ciebie proszŃ o pomoc" lecz zostaĆa uźyta pierwsza osoba liczby mnogiej?", zapytaĆem. Nagle mĆodzzyĆy siŃ drzwi owej litery~nun>(wyraźajŚcej zaimek "my"), wychodzŚce na rozlegĆy obszar podrŹźy wyobraĄni. Poprzez doĘwiadczenie pojŚĆem wielkŚ tajemnicŃ i ogromne korzyĘci modlitwy w zgromadzeosi si takźe fakt, iź owa pojedyncza litera jest cudem; istotnie to ujrzaĆem, a oto, jak byĆo:

W owym czasie, kiedy odprawiaĆem modlitwy w Meczecie Bajazyda w Stambule, powiedziaĆem:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

Spojrz Po zobaczyĆem, źe caĆe zgromadzenie w meczecie mŹwiĆo:~ProwadĄ nas...>tak samo jak ja, a wszyscy czĆonkowie owego zgromadzenia uczestniczyli w mej suplikacji, potwierdzajŚc jŚ. Wtyê o ssĆoniĆa siŃ przede mnŚ kolejna zasĆona. UjrzaĆem, źe wszystkie meczety StambuĆu staĆy siŃ jak gdyby wielkim Meczetem Bajazyda. Wszystkie zgromadzenia tych meczetŹugie oĆy:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

tak samo jak ja, kĆadŚc swe pieczŃcie pod moimi twierdzeniami i bĆaganiami, i mŹwiŚc po nwysĆaĆAmen". WŹwczas - wraz z tym, źe stali siŃ oni mymi orŃdownikami - w mojej wyobraĄni uniosĆa siŃ kolejna zasĆona. UjrzaĆem, źe caĆy Ęwiat islamu przyjŚĆ ksztaĆt wielkiego meczetu, z MekkŚ i Ka'bŚ jannymi rabem [9]. Szeregi wszystkich muzuĆmanŹw odprawiajŚcych modlitwŃ byĆy krŃgami zwrŹconymi w stronŃ owego ĘwiŃtego mihrabu. MŹwiŚc, jak ja:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

~Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosimy o pom, koniowadĄ nas...,>kaźdy z muzuĆmanŹw zarŹwno wypowiadaĆ suplikacjŃ w imieniu wszystkich, jak rŹwnieź zaĘwiadczaĆ jŚ i potwierdzaĆ, czyniŚc wszystkich pozostaĆych swymi orŃdownikamrowadzczas, kiedy myĘlaĆem: "Twierdzenia tak wielkiej spoĆecznoĘci nie mogŚ byê bĆŃdne, zaĘ jej suplikacje nie mogŚ zostaê odrzucone. Oto, co odpiera szataÓskie wŚtpliwoĘci", kiedy potwierdzaĆem ogromne i oczywiste korzyĘci z odprawianm, by litw w zgromadzeniu, uniosĆa siŃ kolejna zasĆona. UjrzaĆem, źe wszechĘwiat i wszystkie gatunki jego stworzeÓ jak gdyby odmawiaĆy modlitwy jŃzykami ich istnieÓ i oddawaĆy czeĘê Bogu

— 684 —

w okreĘlony dla kaz BoźŚz owych stworzeÓ sposŹb. OdpowiadajŚc tak rozlegĆŚ czciŚ na obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wszechwĆadzŃ Chwalebnego, KtŹremu naleźy siŃ wszelka czeĘê, kaźda grupa stworzeÓ potwierdzaĆa zaĘnywaneenia i potwierdzenia Boźej jednoĘci dokonane przez wszystkie inne grupy. Kiedy dostrzegĆem, źe tak to jest, poniewaź wszystkie istoty przyjmujŚ pozycjŃ dowodzŚcŚ tego samego rezultatu, uniosĆa siŃ jeszcze inna zaani sĆ UjrzaĆem, źe jak wszechĘwiat, Źw "makroczĆowiek", wykrzykuje:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

jŃzykiem swego usposobienia, zaĘ jego rozmaite czŃĘci oznajmiajŚ to jŃzykiem swych zdolnoĘci i wrodzonych potrzeb, szechwiadome stworzenia wypowiadajŚ tŃ prawdŃ sĆowami, a zatem wszystkie owe grupy ukazujŚ swŚ czeĘê w obliczu litoĘciwej wszechwĆadzy StwŹrcy - tak dokĆadnie w ten sam sostaĆ wszystkie czŚsteczki, moce i zmysĆy mego ciaĆa (a kaźda z nich przypomina drobny wszechĘwiat), podobne moim towarzyszom w owym wielkim zgromadzeniu, oznajmiajŚ w milczŚcym jŃzyku pot nam si poddania siŃ:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

ukazujŚc w ten sposŹb, iź dziaĆajŚ one wedle woli Boga i Jego rozkazu, a w kaźdej ce zupepotrzebujŚ Ćaski, miĆosierdzia i wsparcia ich StwŹrcy. Jak wchodzŚc przez drzwi litery~nun>obserwowaĆem w zadziwieniu zarŹwno uĘwiŃconŚ tajemnitatŹw rawiania modlitw w zgromadzeniu, jak i piŃkny cud litery~nun,>tak wyszedĆem przez te same drzwi. "Al-hamdu li-llah!", wykrzyknŚĆem. Od tego czasu przywykĆem do tego, by , sŚ twaê werset:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

w imie-niu owych trzech zgromadzeÓ i owych towarzyszy, wielkich i maĆych.

ZakoÓczyliĘmy wprowadzenie i wrace wiŃz naszego gĆŹwnego tematu oraz do zwiŃzĆej wskazŹwki dowodu, o jakim nadmienia wyraźenie:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

Po pierwsze: Widzimy na wĆasne oczy, źe we wszechĘwiecie, a szczegŹlnie na obliczu ziemi, poĘrŹd niesamowita wzglieprzerwanych i systematycznych dziaĆania i stwarzania, litoĘciwa, zarzŚdzajŚca kaźdŚ rzeczŚ i absolutna wszechwĆadza odpowiada poprzez dziaĆanej

#79doskonaĆymi mŚdroĘciŚ i ĆaskŚ, na kaźdŚ z usilnych prŹĘb i bĆagaÓ o pomoc, dokonywanych poprzez czyn, jŃzyk czy stan. RozsŚdna inteligencja oriŃ, pr wiary dostrzegajŚ w ukazywaniu siŃ owej wszechwĆadzy odpowiedĄ

— 685 —

przejawu absolutnej boskoĘci Tego, KtŹry jest Jedynym obiektem czci, na tysiŚce rodzajŹw aktŹw czci wszystkic źe cht, a szczegŹlnie istot źywych, a takźe na dobrowolnŚ i wrodzonŚ czeĘê wszystkich grup rodzaju ludzkiego w caĆej jego rŹźnorodnoĘci. MŹwiŚ o tym rŹwnieź wszystkie Pisma Objawioneenia -yscy prorocy (niech bŃdzie z nimi pokŹj).

Po drugie: Jak w powyźszym wprowadzeniu jest to wyraźone poprzez literŃ~nun>ze sĆowa~n'abudu,>fakt iź kaźde z trzechrŹciĆ adzeÓ oraz wszystkie te zgromadzenia razem zajŃte sŚ ich wrodzonymi i dobrowolnymi, a rŹźnymi dla kaźdego z nich aktami czci, bez wŚtpienia jest wdziŃcznŚ odpowiedziŚ na zasĆugiwanie na czeĘê, a takźe bezgranicznيَا اَednoznacznym Ęwiadectwem istnienia PrzenajĘwiŃtszego, KtŹry jest Jedynym obiektem czci. Jak wyraźa to litera~nun>w sĆowie~nasta'in,>trzy wyźej wspomniane zgromadzenia, to jest kaźda grupa i kaźda jednostka od wstnoĘciiata jako caĆoĘci aź do zgromadzenia czŚsteczek ciaĆa źywej istoty, wypowiadajŚ usilne proĘby o pomoc i suplikacje zarŹwno poprzez czyn, jak i poprzez stan, bez wŚtpienia zaĘwiadczajŚc istnienie Tego, KtŹry litoĘciwie nimi zazenie, i spieszy im z pomocŚ, a takźe odpowiada na ich bĆagania i przyjmuje je. Na przykĆad - jak jest to powiedziane w SĆowie Dwudziestym Trzecim - przyjmowanie trojakiego rodzaju suplikacji wszyycznym stworzeÓ na ziemi w prawdziwie cudowny sposŹb i ponad wszelkie spodziewanie, stanowczo zaĘwiadcza istnienie LitoĘciwego Pana (ar. Ar-Rabb) i Tego, KtŹry odpowiada na modlitwŃ. T lat n naszych oczach przyjmowane sŚ suplikacje ziaren i nasion oraz ich proĘby o to, by mogĆy one staê siŃ pŃdami i drzewami, skĆadane ich StwŹrcy jŃzykiem wrodzonej zdolnoĘci. Podobnie wszystkie stworzenia źywe poszukujŚ u Niego jŃzykiem ich wupeĆnoej potrzeby zaopatrzenia, ktŹrego nie mogŚ dosiŃgnŚê ich rŃce, a takźe speĆnienia wszystkich ich źyciowych potrzeb i pragnieÓ, jasno zaĘwiadczajŚc istnienie Najbardzi upiŃkzodrego StwŹrcy, KtŹry na naszych oczach przyjmuje wszystkie owe suplikacje, skĆadane jŃzykiem wrodzonej potrzeby, i dokĆadnie we wĆaĘciwym czasie sprawia, źe osobliwe i nieĘwiadome stworzenia szybko odpowiadajŚ na woĆania dzie zc.

Zatem, jak powiedziano w powyźszych dwŹch akapitach, przyjmowanie werbalnych suplikacji wszystkich grup, a zwĆaszcza cudowne przyjmowanie suplikacji wszystkich byĆemŹw (niech bŃdzie z nimi pokŹj) oraz ludzi naleźŚcych do elity, zaĘwiadcza dowŹd Boźej jednoĘci zawarty w wyraźeniu: اِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ~i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc

— 686 —
WYRAŁENIE SZłSTE:
اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَ

~i, IbnĄ nas drogŚ prostŚ...

Tak, jak najkrŹtszŚ spoĘrŹd wszystkich drŹg wiodŚcych z jednego miejsca do innego, a takźe najkrŹtszŚ z linii narysowanych miŃdzy dwoma odlegĆytym, kktami jest ta, ktŹra jest najbardziej prosta i najbardziej bezpoĘrednio prowadzi do celu, tak dokĆadnie w ten sam sposŹb najprostszŚ i wiodŚcŚ wprost ie z nu spoĘrŹd duchowych Ęcieźek i wewnŃtrznych drŹg jest najkrŹtsza i najĆatwiejsza. Na przykĆad wszystkie porŹwnania TraktatŹw ęwiatĆa dotyczŚckby cz wiary i niewiary ukazujŚ w rozstrzygajŚcy sposŹb, źe droga wiary i potwierdzenia Boźej jednoĘci jest nadzwyczaj krŹtka, wiodŚca wprost do celu, prosta i Ćatwa, podczas gdy drogi niewiary i zaprzaÓstwa sŚ nadzwyczaj dĆugie, trudnej, na bezpieczne. Oznacza to, źe niewiara i przydawanie towarzyszy Bogu Jedynemu nie mogŚ utrzymaê siŃ w tym prostym i mŚdrym wszechĘwiecie, w ktŹrym kaźda rzecz jest prowadzona najĆatwiejszŚ i najkrŹtszŚ drogŚ, zaĘ wiara i potwierdzenie Boźuga: NnoĘci sŚ we wszechĘwiecie czymĘ tak koniecznym i zasadniczym, jak sĆoÓce.

Ponadto najbardziej wygodnŚ, najbardziej korzystnŚ, najkrŹtszŚ i najbezpieczniejszŚ drogŚ w ludzkiej moralnoĘci i ludzkim postŃpowaniu jeste szla Ęcieźki prostej i umiarkowania.

Na przykĆad jeĘli moc rozumu odchodzi od mŚdroĘci drogi Ęrodka oraz Ćatwej i korzystnej drogi prostej, upada ona albo w nadmiarniebiogubne podstŃpy, albo teź w niedostatek i nieszczŃsnŚ gĆupotŃ, a na ich dĆugich drogach staje siŃ ofiarŚ wszelkiego rodzaju trudnoĘci.

JeĘli moc gniewu nie podŚźa ĘcieźkŚ mŃstwa, ktŹra jest drogŚ ĘromĆodzipada ona albo w nadmiar i w nadzwyczaj szkodliwŚ, despotycznŚ furiŃ i arogancjŃ, albo teź w niedostatek oraz poniźone, bolesne tchŹrzosty źadnojaĄliwoĘê, a w ramach kary za bĆŚd zboczenia z drogi prostej cierpi nieprzerwane wyrzuty sumienia.

JeĘli moc zwierzŃcych źŚdz zbĆŚdzi z bezpiecznej, Ęrodkowej drogi cnotliwoĘci, upa towar albo w nadmiar oraz w nieszczŃsne i haniebne wyuzdanie i niemoralnoĘê, albo w niedostatek i oziŃbĆoĘê, to jest w niezdolnoĘê doĘwiadczenia przyjemnoĘci, i cierpi mŃczarnie owej duchowej choroby.

Zatem,u w jekazujŚ owe przykĆady, spoĘrŹd wszystkich drŹg źycia osobistego i spoĆecznego droga wiodŚca wprost do celu jest najĆatwiejsza, najkrŹtsza i najbardziej korzystna, zaĘ inne drogi sŚ peĆne trudnoĘci, dĆugie i przynoszŚce szkodŃ.

— 687 —

Oznacakźe p źe jak wyraźenie:

اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَ

~ProwadĄ nas drogŚ prostŚ...>jest wszechstronnŚ suplikacjŚ i wydajŚcym doniosĆe efekty aktem czci, tak wskawiek Ęa dowŹd Boźej jednoĘci, na naukŃ zawartŚ w mŚdroĘci, na ksztaĆcenie moralnoĘci.

WYRAŁENIE SIłDME:
صِرَاطَ الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ

~drogŚ tych, ktbaczonobdarzyĆeĘ dobrodziejstwami...

Oto zwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w tym wyraźeniu:

Po pierwsze: OdpowiedziŚ na pytanie o to, kim sŚ ci عَلَيْهِمْ "oni", jest werset:

مِنَ النَّبِيokŹĆ Tوَالصِّدّ۪يق۪ينَ وَالشُّهَدَٓاءِ وَالصَّالِح۪ينَ

~...z prorokami (ktŹrzy nauczali prawdy) i sprawiedliwymi (ktŹrzy szczerze jŚ umiĆowali), z mŃczennik. Z putŹrzy zaĘwiadczyli jŚ poprzez mŃczeÓstwo) i ĘwiŃtymi (ktŹrzy czynili dobro).

Ten werset wymienia cztery grupy ludzi, ktŹrzy otrzymali dar prowadzenia drogŚ prawoĘci. Oznacza to, źe poprze i rozŃ اَلنَّبيّ۪ينَ~z prorokami>wskazuje on na Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry jest przywŹdcŚ owych czterech grup; poprzez frarzeby الصِّدّ۪يق۪ينَ~i sprawiedliwymi (ktŹrzy szczerze jŚ umiĆowali)>- na Abu Bakra As-Siddiqa (niech BŹg bŃdzie z niego rad), a poprzez frazŃ: وَالشُّهَدَٓاءِ~z mŃczennikami (ktŹrzy zaĘwiadczyli jŚ poprzam, AczeÓstwo)>- na 'Umara, 'Usmana i 'Alego (niech BŹg bŃdzie z nich rad). Poprzez owe proroctwa dotyczŚce faktu, źe po Proroku (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiee nerw i po Abu Bakrze 'Umar, 'Usman i 'Ali bŃdŚ zarŹwno kalifami, jak i mŃczennikami, werset ukazuje bĆysk cudownoĘci.

Po drugie: Prawda Boźej jednoĘci, ktŹrej owe cztery najbardziej wznczy ru najprawdziwsze i prowadzone drogŚ prawoĘci grupy rodzaju ludzkiego, nauczaĆy z caĆych siĆ od czasŹw Adama, poprzez niezliczone dowody, cuda, dziwy, Ęwiadectwa i oĘwiecenia, ktŹrŚ potwierej ka wiŃksza czŃĘê rodzaju ludzkiego, z caĆŚ pewnoĘciŚ jest jasna jak sĆoÓce. Owi najbardziej wybitni przedstawiciele rodzaju ludzkiego pooźym Tsetki tysiŃcy ich

— 688 —

cudŹw i dowodŹw udowodnili swojŚ prawdomŹwnoĘê i wiarygodnoĘê, zaĘ ich jednomyĘlnoĘê i zgoda w kwestiach pozytyeĘê wi takich jak jednoĘê Boga czy koniecznoĘê istnienia StwŹrcy, tworzŚ dowŹd, w jaki w źaden sposŹb nie moźna powŚtpiewaê. SŚ oni najbardziej prawdomŹwnymi i spraw-dzonybnie jewodnikami, ktŹrzy prowadzŚ najprostszŚ drogŚ, a takźe przywŹdcami ludzkoĘci w doskonaĆoĘci, zaĘ czĆowiek jest najwaźniejszym rezultatem wszechĘwiata, Boźym namiestnikiem na ziemi, a spoĘrŹd źywych stworzeÓ - najbardziej wzniosĆymdrugiebardziej wszechstronnie uzdolnionym. Zatem ci, ktŹrzy nie uznajŚ prawdy, z jakŚ jednogĆoĘnie zgodziĆy siŃ owe cztery grupy ludzi, ktŹrzy zaprzeczajŚ ptowany, w jakie ludzie z owych czterech grup uwierzyli niezachwianie, z "absolutnŚ pewnoĘciŚ", "wizjŚ rŹwnŚ pewnoĘci" i "wiedzŚ rŹwnŚ pewnoĘci", a jako jej dowŹd wysunŃli wszechĘwiat wraz ze wszystkimi jego istotami... Tak, tacy zaprzi StwŹ pewnoĘciŚ popeĆniajŚ nieskoÓczonŚ zbrodniŃ i zasĆugujŚ na nieskoÓczonŚ karŃ.

WYRAŁENIE łSME:
غَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَلَا الضَّٓالّ۪ينَ

~nie zaĘ tych, na ktŹrych jesteĘ zorzŚdkany, i nie tych, ktŹrzy bĆŚdzŚ.

Oto zwiŃzĆa wskazŹwka dowodu zawartego w owym wyraźeniu:

OpierajŚc siŃ na jednomyĘlnych przekazach, na powszechnych i pewnych wydarzeniach oraz obserwacjach, historia lu udarei i ĘwiŃte Pisma Objawione relacjonujŚ w jasny i stanowczy sposŹb, jak przy tysiŚcach okazji w cudowny sposŹb przybyĆa odsiecz ze Ęwiata tego, co nipowanialne, aby wspomŹc prorokŹw i ludzi drogi prostej, jak zostaĆo im dane dokĆadnie to, o co bĆagali, a takźe jak przy setkach okazji gniew niebios i ich ciosy nawiedziĆy ich wrogŹw, tych, ktŹrzy zaprzeczali prawdzie. Ukazuje to bezapeledyneme i niewŚtpliwie, iź wszechĘwiat, a w nim ludzkoĘê, majŚ swego udzielnego, sprawiedliwego, hojnego, szczodrego, potŃźnego, podporzŚdkowujŚcego Sobie kaźdŚ rzecz i ZarzŚdzajŚcego kaźdŚ sci i wPana (ar. Ar-Rabb), ktŹry w rozmaitych wydarzeniach historycznych w cudowny sposŹb zesĆaĆ zwyciŃstwo i wybawienie wielu prorokom, takim jak Noe, Abraham, Mojźesz, Hud czne.

h (niech bŃdzie z nimi pokŹj), a sprawiĆ, źe straszliwe niebiaÓskie klŃski nawiedziĆy wielu przeĘladowcŹw i zaprzaÓcŹw, takich jak lud 'Ad, lud Say Saliy Faraon, bŃdŚc karŚ na tym Ęwiecie za buntowanie siŃ przeciwko prorokom.

Od czasŹw Adama (niech bŃdzie z nim pokŹj) zstŃpowaĆy do nas dwa potŃźne, sprzeczne prŚdy. Jednym jest prŚd ludzi proroctwa, prawoĘci

— 689 —

i wiary, ktŹrzy po liczyc drogŚ prostŚ otrzymujŚ dar szczŃĘcia na tym Ęwiecie i w Ęwiecie, ktŹry nadejdzie. SĆuźŚc temu, by rodzaj ludzki wznosiĆ siŃ do poziomuziaĆ wŹw, dziŃki prawdom wiary osiŚgajŚ oni pewnego rodzaju Raj na tym Ęwiecie i szczŃĘliwoĘê w źyciu ostatecznym, a takźe sprawiajŚ, źe mogŚ zdobyê je rŹwnieź inni.

Co siŃ tyczy drugieerdzajdu, to poniewaź ci ludzie zbaczajŚ z drogi prostej, a przez nadmiar bŚdĄ niedostatek przeksztaĆcajŚ inteligencjŃ w narzŃdzie tortur i akumulowania cierpieÓ, zatem strŚcajŚm uczoodzaj ludzki na poziom niźszy od poziomu zwierzŚt. Co wiŃcej, prŹcz otrzymywania ciosŹw Boźego gniewu, ktŹre sŚ odpĆatŚ za ich czynienie zĆa na tym Ęwiecie, enie idu swej inteligencji postrzegajŚ oni wszechĘwiat jako miejsce powszechnej źaĆoby, jako rzeĄniŃ źywych stworzeÓ przewracajŚcych siŃ w Ęmierê, a takźe jako niezmiernie szpetny i bezĆadny, stŚd sprawiajŚ, źe ich sumienia cierpt zatetym Ęwiecie nieprzerwane mŃki piekielne, a takźe czyniŚ samych siebie zasĆugujŚcymi na wiecznie trwajŚcŚ mŃkŃ w Ęwiecie, ktŹry nadejdzie.

Zatem werset:

اَلَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِ drobnَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَلَا الضَّٓالّ۪ينَ

~nie zaĘ tych, na ktŹrych jesteĘ zagniewany, i nie tych, ktŹrzy bĆŚdzŚ

w zakoÓczeniu sury Al-Fatiha informuje nas o tyci Ceylh potŃźnych prŚdach. Jest on takźe ĄrŹdĆem, fundamentem i mistrzem wszystkich porŹwnaÓ TraktatŹw ęwiatĆa. Jako źe Traktaty ęwiatĆa objaĘniajŚ Źw werset poprzez setki porŹwnaÓ i przypowieĘci, odsyĆamy was do nich po dalsze wyjaĘnienia, dokontym miejscu zadowalamy siŃ owŚ zwiŃzĆŚ wskazŹwkŚ.

WYRAŁENIE DZIEWIśTE: "Amen"

Oto nadzwyczaj krŹtka wzmianka w temacie tego wyraźenia:

Litera~nun>ze sĆŹw~n'abudu>i~nasta'in>wskazuje nam na rstwa,ielkie zgromadzenia, a szczegŹlnie na zgromadzenia milionŹw tych, ktŹrzy w owym czasie odprawiajŚ modlitwy, umieszcza nas miŃdzy nimi i otwiera przed nami drogŃ do zyskania udziaĆu w ich wstawiennictwie, zatem my rŹwiosĆe, poprzez sĆowo "amen" - doĆŚczamy do suplikacji owego zgromadzenia wiernych czcicieli Boga, i bĆagamy o to, aby ich wstawiennictwo i poszukiwanie pomocy zostaĆy przyjŃte. Powoduje zĆowie nasze nieznaczne akty czci, suplikacje i bĆagania stajŚ siŃ

— 690 —

powszechnymi i rozlegĆymi, sprawiajŚc, iź odpowiada na nie powszechna Boźa wszechwĆadza. Oznacza to, źe dziŃki tajemnicy braterstwa wiiego. muzuĆmaÓskiej jednoĘci, dziŃki wiŃziom jednoĘci milionŹw tych, ktŹrzy w porach modlitw gromadzŚ siŃ w meczecie Ęwiata islamu, a takźe nazwanz wiele nadajnikŹw "duchowego radia", sĆowo "amen" na zakoÓczenie sury Al-Fatiha nabiera natury powszechnej i moźe staê siŃ milionami sĆŹw "amen".

{(*): JeĘli wychwaprosty czĆowiek, stosownie do swego poziomu, otrzymuje udziaĆ w owej uĘwiŃconej prawdzie drobny jak pestka daktyla, to czĆowiek doskonaĆy i rozwiniŃty duchowo moźe otrzymaê w niej udstreszielki jak palmowe drzewo. Jednak czĆowiek, ktŹry nie rozwinŚĆ siŃ wystarczajŚco, nie powinien celowo wspominaê owych znaczeÓ, recytujŚc surŃ Al-FatihaaĆej c nie osĆabiê poczucia obecnoĘci Boga. Kiedy w swym rozwoju dojdzie do odpowiedniej stacji, te znaczenia tak czy inaczej stanŚ siŃ dla niego jasne.

*ZapytaliĘad Druzego Mistrza o to, co chciaĆ wyraziê poprzez sĆowo "celowo", zaĘ w tym miejscu dokĆadnie spisujemy odpowiedĄ, jakŚ otrzymaliĘmy:

"Mniemam,rdziĆazwaźanie wszechstronnych i wzniosĆych znaczeÓ sury Al-Fatiha oraz taszahhud - nie celowe, lecz poĘrednie, a takźe bez zagĆŃbiania siŃ w szczegŹĆy, ktŹre wywoĆuje pewnego rodzaju brak zwraca Dopisagi na obecnoĘê Boga, lecz treĘciwe i zwiŃzĆe, rozprasza niedbalstwo i nadaje blask aktom czci oraz inwokacjom. To w zupeĆnoĘci ukazuje wielkŚ wartoĘê modlitw, sury Al-Fatiha oraz taszahhud. Tym, co miaĆem na myĘli, mŹwiŚc w Cz pozycrugiej o braku celowego rozwaźania, jest fakt, źe czasami zadumanie siŃ nad szczegŹĆami znaczeÓ samych w sobie sprawia, źe czĆowiek zapomina o modlitwe, przsĆabnie jego poczucie Boźej obecnoĘci. CzujŃ jednak, iź rozwaźanie ich poĘrednio i zwiŃĄle wydaje wspaniaĆe korzyĘci".

Za zgodnoĘê, w imiwko nuczniŹw ęwiatĆa z trzeciej szkoĆy Proroka JŹzefa - Ceylan.}

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

[11]

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

[1i najs * *

— 691 —
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَ بِه۪ نَسْتَع۪ينُ
...i tylko Jego prosimy o pomoc.
(CzŃĘê Trzecia jedynej lekcji wiodŚej szkoĆy Proroka JŹzefa).
Wprowadzenie

CzŃĘê Druga zostaĆa napisana w odpowiedzi na ukryty rozkaz sury Al-Fatiha, recytowanej podczas piŃciu modlitw obowiŚzkowych, a takźe dziŃki blaskowi sĆŹwyli wrdu an la ilaha illa-llah>(ar. zaĘwiadczam, źe nie ma boga prŹcz Boga Jedynego). Teraz zostaĆem zobowiŚzany - dla trzech powodŹw, ktŹrych na razie nie zezwolono mi wyjawiê - do tegtrzymanapisaê tŃ oto CzŃĘê TrzeciŚ, jaka zostaĆa mi podszepniŃta jŃzykiem sĆŹw Ća aszhadu anna Muhammadan Rasulu-llah>(ar. ...i zaĘwiadczam, źe Muhammad jes nie gaÓcem Boga), a takźe zostaĆa napisana dziŃki blaskowi wzniosĆych wersetŹw w zakoÓczeniu sury Al-Fath:

هُوَ الَّذ۪ٓى اَرْسَلَ رَسُولَهُ بِالْهُدٰى وَد۪ينِ الْحَقِّ لِيُظْهِostatnَلَى الدّ۪ينِ كُلِّه۪ وَ كَفٰى بِاللّٰهِ شَه۪يدًا ٭ مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ وَالَّذ۪ينَ مَعَهُٓ اَشِدَّٓاءُ عَلَى الْكُفَّارِ رُحَمَٓاءُ بَيْنَهُمْ ...الخ

~On, KtŹry woi droSwego PosĆaÓca z drogŚ prostŚ i religiŚ prawdy, aby jej daê wyźszoĘê nad wszelkŚ religiŚ! A BŹg wystarczy jako Ęwiadek!

~Muhammad jest PosĆaÓcem Boga. Ci, ktŹrzy sŚ razem z nim, sŚ gwaĆtowni wobec niewiernych, a mnien, rni wzglŃdem siebie>[13]~...,

ktŹre zawierajŚ piŃê cudownych przepowiedni. OdsyĆajŚc po szczegŹĆy, objaĘnienia i udokumentowane dowody do traktatu Cuda Muhammada (niech bŃdzie z nim poinuty miĆosierdzie)>w zbiorze Zulfikar,>traktujŚcym o posĆannictwie Muhammada, a takźe do Hizb an-Nuri>w jŃzyku arabskim w traktacie NajwiŃkszy Znak,>w tym miejscu - w Drugiej

— 692 —

i Trzeciej spoĘrŹd trzech WskazŹwek - spiszŃ treĘciwie i bardzo Ęci ine streszczenie Hizb an-Nuri>oraz pewnego rodzaju tĆumaczenie tej czŃĘci wyznania wiary, ktŹra mŹwi Muhammadan Rasulu-llah,>a ktŹrŚ stale zajmujŃ s. Ich ych myĘlowych rozwaźaniach w jŃzyku arabskim, powtarzajŚc jŚ wraz z po-twierdzeniem Boźej jednoĘci w nastŃpujŚcym po modlitwie tasbih.

WSKAZłWKA PIERWSZA

Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i mwaźnŚ rdzie), ktŹry poprzez powszechnŚ czeĘê i nauczanie odpowiedziaĆ na przejaw wszechwĆadzy Tego, do KtŹrego naleźy wszechĘwiat, na Jego wiecznŚ boskoĘê iienia,go nieskoÓczone dary, jest dla wszechĘwiata niezbŃdny jak sĆoÓce, poniewaź jest on najwiŃkszym mistrzem rodzaju ludzkiego i jego najwspanialszwie zarokiem, jest chwaĆŚ Ęwiata i do niego zwrŹciĆ siŃ BŹg przez sĆowa hadisu qudsi>[14]:

لَوْلَاكَ لَوْلَاكَ لَمَا خَلَقْتُ الْاَفْلَاكَ

~Gdybym nie stworzyĆ ich dla ciebie, gdybym nie stworzyĆ ich dla ciebie, nie stworzyĆbymtw recniebieskich>[15]~.>Prawda Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆa powodem stworzenia Ęwiata, jest rezultatem stworzenia Ęwiata i jego najdoskonalszym owocem.iesien rŹwnieź prawdy powiŚzane ze wszechĘwiatem, takie jak jego prawdziwa doskonaĆoĘê i fakt, źe jest on trwaĆym zwierciadĆem dla Wiecznego, NajpiŃkniejszego, Chwalebnego, przejawem Je lat ppiŃkniejszych Imion, dzieĆem - ktŹremu powierzono pewne obowiŚzki - Jego mŚdrych czynŹw oraz Jego najbardziej znaczŚcym przesĆaniem, a takźe fakt, iź zawiera on w sobie wiecznie trwajŚcy Ęwiat oraz wytwarza rezultaty, jakimi sŚ źycie ostatecz komenz siedziba szczŃĘliwoĘci, do ktŹrej tŃskniŚ wszystkie Ęwiadome stworzenia - to wszystko zostaĆo urzeczywistnione dziŃki prawdzie Muhammada (niecarte wie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i dziŃki jego posĆannictwu. Skoro tak, zatem wszechĘwiat w najbardziej potŃźny i rozstrzygajŚcy sposŹb zaĘwiadc objaĘwdziwoĘê jego posĆannictwa. Co wiŃcej, posĆannictwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oraz prawda Muhammada dajŚ pewnŚ dobrŚ nowinŃ o źyciu wiecznym, ktŹrego - as. ZgoĆy zostaê wybawione od niebytu, nicoĘci, wiecznej zagĆady i caĆkowitego unicestwienia - nieprzerwanie, źarliwie, z caĆej mocy ich wszechstronnej natury, jŃzykami wszystkich ich zdolnoĘci, poprzie musystkie ich suplikacje, akty czci i bĆagania, poszukujŚ caĆy rodzaj ludzki i wszystkie Ęwiadome stworzenia, a przede wszystkim Ęwiat islamu. ZaĘwiadczajŚ one zatem posĆannictwo Muhammadiosa pch bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i prawdŃ Muhammada, potwierdzajŚc swymi podpisami, iź jest on chlubŚ

— 693 —

rodzaju ludzkiego i najszlachetniejszym ze stworzeÓ. Co wiŃcej, zgodnie z zasadŚ,JeĘli mŹwi: "Ten, kto staĆ siŃ przyczynŚ (dobra), jest jak ten, ktŹry (je) czyni", rŹwnowartoĘê dobrych uczynkŹw speĆnianych kaźdego dnia przez trzysta piŃêdziesiŚt milionŹw wiernych jest zapisywana w ksiŃdze dobrych uczynkŹw Muhammaem bliech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a jeden czĆowiek, jakim jest Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) osiŚga "stacjŃ" przejawiajŚcŚ powszechnbyĆo -ê i blask setek milionŹw - a byê moźe miliardŹw - prawych czcicieli Boga, zaĘwiadczajŚc w prawdziwie potŃźny sposŹb prawdziwoĘê jego posĆannictwa i potwierdzajŃki Bo

WSKAZłWKA DRUGA

Na poniźszŚ frazŃ, nad ktŹrŚ zawsze zastanawiam siŃ podczas wypowiadania mych inwokacji, wskazuje ponad dwadzieĘcia Ęwiadectw.

مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ صَادِقُ الْوَعْدِ الْاَم۪ينُ بِشَهَادَةِ ظُهُورِهِ دَفْعَةً مَعَ هَادَةَّتِهِ بِاَكْمَلِ د۪ينٍ وَ اِسْلَامِيَّةٍ وَ شَر۪يعَةٍ وَ بِاَقْوٰى ا۪يمَانٍ وَ اِعْتِقَادٍ وَ عِبَادَةٍ وَ بِاَعْلٰى دَعْوَةٍ وَ مُنَاجَاةٍ وَ دَعَوَاتٍ وَ بِاَعَمِّ تَبْل۪يغٍ وَ اَتَمِّ مَتَانَةٍ خَارِقَاnaukŃ ْمِرَاتٍ لَا مِثْلَ لَهَا

[16]

TĆumaczeniem powyźszej frazy i zwiŃzĆym przedstawieniem jej znaczenia sŚ nastŃpujŚce Ęwiadectwa prawdziwoĘci posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzo źe cim pokŹj i miĆosierdzie):

ęwiadectwem Pierwszym

jest dowŹd wynikajŚcy z jedenastu spoĘrŹd atrybutŹw i stanŹw Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Tak, jego nagĆe ukazanie siŃ - choê byĆ on niepiĘmiennyiaĆ je miaĆ doĘwiadczenia w kwestiach religii - ktŹre pozostawiĆo w zadziwieniu uczonych ludzi i filozofŹw czternastu stuleci i zdobyĆo pierwsze miejsce poĘrŹd wszystkica siŃ gii Objawienia, jest atrybutem, jaki nie ma sobie rŹwnych.

Ponadto niezrŹwnanym jest fakt, źe islam, ktŹry wyĆoniĆ siŃ z jego sĆŹw, czynŹw i postŃpowania, we wszystkich czasach uczyĆ i szkoliĆ dusze i umysĆy trzyste te rdziesiŃciu milionŹw ludzi, zabierajŚc ich ku duchowemu rozwojowi.

Co wiŃcej, ukazaĆ siŃ on z prawem szari'a tak niezrŹwnanym, źe przez czternaĘcie wiekŹw poprzez swe sprawiedliwe zasady wĆadaĆo ono

— 694 —

piŚtŚ czŃĘciŚ rodzaju ludzkiego, psz czoŚc jŚ do postŃpu materialnego i duchowego.

Ponadto Źw czĆowiek (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) ukazaĆ siŃ z wiarŚ i jej wyznaniem tak silnymi, iź wszyscy ludzie prawdy potwierdzili to, źe jego wiara byĆa najwyźszŚ przemilniejszŚ, jako źe stale udzielaĆ siŃ im jej blask. Fakt, źe w tamtym czasie sprzeciwiali mu siŃ niezliczeni przeciwnicy, nie wywoĆaĆ u niego najlźejszego lŃku, wŚtpźnych i ani wahania, co rŹwnieź ukazuje, źe siĆa jego wiary nie miaĆa ani rŹwnych, ani podobnych sobie.

UkazaĆ rŹwnieź takie oddawanie czci Bogu i bycie Jego sĆugŚ, źe przynoszŚc poczŚtek i koniec aktŹw kiego a przy tym nikogo nie naĘladujŚc, ujrzaĆ najbardziej subtelne tajemnice czci, dostosowaĆ siŃ do nich i wypeĆniĆ je nawet czasach najwiŃkszych niepokojŹw. Tak, ten jego atrybut bymnoĘcirŹwnany, podobnie jak zanoszenie przez niego do jego StwŹrcy modlitw, suplikacji i bĆagaÓ tak wspaniaĆych, źe aź do dzisiaj nikt nie osiŚgnŚĆ jego poziomu, nawet poprzenia i czenie wielu umysĆŹw. Na przykĆad w suplikacji Wielka tarcza>(ar. DźaĆszan al-Kabir),>biorŚc za swych orŃdownikŹw tysiŚc i jedno ImiŃ Bog, a tosaĆ on swego StwŹrcŃ i umoźliwiĆ poznanie Go w sposŹb, jaki nie ma sobie podobnych. Nikt nie osiŚgnŚĆ jego poziomu poznania Boga.

WzywaĆ on ludzi do religii z takŚ wytrwaĆoĘciŚ i gĆosiĆ swe posĆato, coo z takŚ ĘmiaĆoĘciŚ, źe choê jego lud, jego stryj, wielkie potŃgi Ęwiata i wyznawcy dawnych religii - wszyscy byli mu przeciwni i wrogo nastawieni do niego, to nie baĆ siŃ ani nie daĆ siŃ powstrzymaê choêby odrobinŃ, lecz rzuciفِى الanie im wszystkim i pomyĘlnie wypeĆniĆ swoje zadanie. To rŹwnieź byĆo jego niezrŹwnanym atrybutem.

Zatem osiem owych cudownych i niedoĘcigĆych atrybutŹw tworzyŹw na ziwie potŃźne Ęwiadectwo jego prawdomŹwnoĘci i prawdziwoĘci jego misji proroczej. UkazujŚ one rŹwnieź, źe istnieje caĆkowita pewnoĘê w temacie jego zupeĆnej powagi, solidnoĘci, wiarygorwanie i prawdomŹwnoĘci. Kaźdego dnia, wypowiadajŚc taszahhud,>Ęwiat islamu milionami jŃzykŹw oznajmia:

اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ اَيُّهَا النَّبِىُّ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ

"PokŹj z to, owe Proroku, niech bŃdzie z tobŚ Ćaska Boga i Jego bĆogosĆawieÓstwa". ęwiat islamu podporzŚdkowuje siŃ funkcji powierzonej Muhammadowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i poszystkza przyniesionŚ przez niego dobrŚ nowinŃ o wiecznym szczŃĘciu, mŹwiŚc:

— 695 —
اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ اَيُّهَا النَّبِىُّ

"PokŹj z tobŚ, o Prorokity. Pobliczu drogi z pewnoĘciŚ wiodŚcej do wiecznego źycia, ktŹrego rodzaj ludzki poszukiwaĆ i do ktŹrego tŃskniĆ wrodzonŚ i gĆŃbokŚ tŃsknotŚ, a zatem spotykajŚc siŃ z nim w duchuiedzŃ szujŚc mu w imieniu trzystu milionŹw, a zaiste miliardŹw, ludzi.

ęwiadectwo Drugie, ktŹre obejmuje dwadzieĘcia powszechnych Ęwiadectw, jak rŹwnieź wiele innych

وَ بِشَ Ęwiatِ جَم۪يعِ حَقَٓائِقِ الْا۪يمَانِ عَلٰى تَصْد۪يقِهِ

[17]

Oznacza to, źe prawdy i prawdomŹwnoĘê szeĘciu filarŹw wiary w rozstrzygajŚcy sposŹb zaĘwiadczajŚ prawdomŹwnoĘê Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i prawdecz w jego posĆannictwa, poniewaź szeĘê filarŹw byĆo zbiorowŚ osobowoĘciŚ jego źycia jako PosĆaÓca, fundamentami wszystkich jego twierdzeÓ i istotŚ jego misji proroczej. Wobec tego wszystkie Ęwiadectwa potwierdktŹry filary wiary udowodniĆy rŹwnieź prawdŃ posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i jego prawdomŹwnoĘê. ęwiadectwa źycia ostatecznego oraz innych filarŹw wiary sŚ wyĆo wymie Owocach wiary>(tur. Meyve Risalesi)>oraz w Dopiskach do SĆowa DziesiŚtego, zaĘ wszystkie filary wiary wraz z ich dowodami tworzŚ dowŹd jego posĆannictwa.

Powszechne ęwiadectwo Trzecie, ktŹre obejmuje tysiŚce Ęwiaanych

وَ بِشَهَادَةِ ذَاتِهِ عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ بِاٰلَافِ مُعْجِزَاتِهِ وَ كَمَالَاتِهِ وَ عُلُوِّ اَخْلَاقِهِ

[18]

Oznacza to, źmi. Kommad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest olĘniewajŚcym jak sĆoÓce dowodem samego siebie, a to poprzez potŃźne Ęwiadectwo prawdziwoĘci jego posĆannictwa i jego prawdomŹwnoĘci, jakie skĆadajŚ tysŚ trzyego cudŹw, osiŚgniŃê i doskonaĆoĘci, a takźe jego wzniosĆy charakter i piŃkne cechy moralne. Tak, jak jest to udowodnione w cudownym traktaozstrzda Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)>przez ponad trzysta wiarygodnych hadisŹw, a zgodnie z wyraĄnymi wersetami:

وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ

[19]

oraz

وَمَا رَمَيْتَ اِذْ رَمَيْتَ وَلٰكِن wszysّٰهَ رَمٰى

[20]

— 696 —

rozdzielenie siŃ ksiŃźyca na dwie czŃĘci na jeden znak palca jego rŃki; wypĆyniŃcie piŃciu ĄrŹdeĆ wody z piŃciu palcŹw tzdarzeej rŃki, a takźe fakt, źe caĆa spragniona armia piĆa z owych ĄrŹdeĆ i zaĘwiadczyĆa Źw cud; rzucenie przez niego tŚ samŚ rŃkŚ garĘci pyĆu w twarze wojownikŹw atakujŚcej armii, a takźe fakt, źe poawom wni tyĆ i uciekli, kiedy pyĆ wpadĆ do oczu ich wszystkich; fakt, źe kamyki w tej samej dĆoni wychwalaĆy Boga, jak gdyby byĆy ludĄmi, mŹwiŚc: "ChwaĆa niech bŃdzie Bogu!" - setki innych wydarzeÓ takich jak te, relacjonowanych w wiarygodnym prodisach, a jednomyĘlne relacje dotyczŚce niektŹrych z nich zachowaĆa historia; cuda, ktŹrych zgodnie z opiniŚ skrupulatnych uczonych byĆo okoĆo tynajŚ n a ktŹre ukazywaĆy siŃ na znak jego rŃki; fakt, źe zgodnie ze Ęwiadectwami zarŹwno przyjaciela i wroga piŃkne atrybuty Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i z araoty jego charakteru osiŚgnŃĆy prawdziwie najwyźszy poziom; {(*): Bohater taki, jak 'Ali Ibn Abi Talib (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹrego odartwycsiŚgnŃĆa prawdziwie najwyźszy poziom, powiedziaĆ: "Kiedy byliĘmy przeraźeni, walczŚc podczas bitwy, zwykliĘmy chowaê siŃ za PosĆaÓcem Boga". HisĆa chĆprzekazuje nam, jak nawet wrogowie Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) z tamtych czasŹw potwierdzali fakt, źe wszystkie jego przymioty w - poaiste najwiŃksze, podobnie jak jego odwaga.} jednomyĘlna zgoda - osiŚgajŚca poziom "absolutnej pewnoĘci" - wszystkich ludzi prawdy co do tego, źe osiŚgniŃcia i doskonaĆoĘci Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) bajŚ onawdziwie najwyźszego stopnia; duchowe osiŚgniŃcia Ęwiata islamu, ktŹry ma swŹj poczŚtek w jego religii, jak rŹwnieź prawdy potŃźnego islamu - to wszystko dostarcza Ęwiadectwa jego cudownych doskonaĆoĘci. Z pewnoĘciŚ oznacza toa, opiw czĆowiek (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w najbardziej olĘniewajŚcy i powszechny sposŹb zaĘwiadczyĆ prawdziwoĘê swego posĆannictwa.

ęwiadeliĘmy zwarte, ktŹre zawiera liczne potŃźne Ęwiadectwa

وَ بِشَهَادَةِ الْقُرْاٰنِ بِمَا لَا يُحَدُّ مِنْ حَقَٓائِقِهِ وَ بَرَاه۪ينِهِ

[21]

Oznacza to, źe Koran, Ś zaĘwiŃga cudownej wystawy, zaĘwiadcza posĆannictwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i jego prawdomŹwnoĘê poprzez swoje niezliczone prawdy i dowody.

Tak, poprzez wszystkie se choêrygodne prawdy PotŃźny Koran, ktŹry - jak zostaĆo to udowodnione w traktacie Zulfikar>- jest cudowny pod czterdziestoma wzglŃdami, rozĘwietliĆ czternaĘcie stuleci, a poprzez swe niezmienne prawa wĆadaĆ piŚtŚ czŃĘciŚ lu الْعَi; od czasu jego Objawienia aź do tej pory rzucaĆ wyzwanie wszystkim, ktŹrzy mu siŃ sprzeciwiali, a nikt nie oĘmieliĆ siŃ stworzyê czegak wcz byĆoby podobne do choê jednej

— 697 —

z jego sur; ktŹry - jak jest to udowodnione w NajwiŃkszym Znaku>- posiada szeĘê aspektŹw, a wszystkie one sŚ Ęwietliste i nie mogŚ przeniknŚê ich źadne wŚtpliwoĘci; ktŹregatĆa ndomŹwnoĘê jest wsparta przez szeĘê najwyźszych "stacji"; ktŹry jest oparty na szeĘciu niezachwianych prawdach; ktŹry w kaźdej chwili jest reZostaĆny z zapaĆem i szacunkiem przez setki, ba - miliony jŃzykŹw, a wraz ze swŚ ĘwiŃtoĘciŚ zapisany jest w sercach hafizŹw [22]; z ktŹrego Ęwiadectwa biorŚ swŹj poczŚtek wszystkie Ęwiadectwa iraktatwiara Ęwiata islamu; z ktŹrego ĄrŹdĆa wypĆywajŚ wszystkie nauki wiary i islamu, a jak potwierdza on wszystkie wczeĘniejsze Pisma Objawione, tak sam jest przez nie potwierdzany - tak, PotŃźny Korardzie)szystkimi swymi prawdami i dowodami jego prawdomŹwnoĘci potwierdza wiarygodnoĘê Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i prawdziwoĘê jego posĆannictwa.

nie prszechne ęwiadectwa PiŚte, SzŹste, SiŹdme i łsme

وَ بِشَهَادَةِ الْجَوْشَنِ بِقُدْسِيَّةِ اِشَارَاتِهِ وَ رَسَٓائِلِ النُّورِ بِقُوَّةِ دَلَٓائِلِهِ وَ الْمَاض۪ى بِتَوَاتُرِ اِرْهَاصَاتِهِ وَ الْاِسْتِقْبَالِ بِتَصْد۪يقِ اٰلَافِ حَادِثَاتِهِ

[t Ęwie Oznacza to, źe Wielka tarcza>(ar. DźaĆszan al-Kabir),>ktŹra zarŹwno wyraĄnie, jak i aluzyjnie wskazuje na tysiŚc i jedno ImiŃ Boga; ktŹra #533

%udownŚ suplikacjŚ, pod pewnym wzglŃdem majŚcŚ swŹj poczŚtek w Koranie; ktŹra przewyźsza wszelkie inne suplikacje recytowane przez tych, ktŹrzy postŚpili naprzŹd na drodze poznania Bogatarzu a zostaĆa przyniesiona jako objawienie przez Gabriela (niech bŃdzie z nim pokŹj) podczas wyprawy wojennej, kiedy powiedziaĆ on: "Odrzuêcie swe zbroje komitmiast tego recytujcie tŃ TarczŃ!" - wraz ze wszystkimi prawdami, jakie zawiera, a takźe wraz z idealnie dokĆadnymi opisami Pana (ar. Ar-Rabb), zaĘwiadcza o prawdomŹwnoĘci Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i o prh prawoĘci jego posĆannictwa. RŹwnieź Traktaty ęwiatĆa - ktŹre pod pewnym wzglŃdem otrzymaĆy blask Wielkiej tarczy>i z niej zostaĆy zrodzone - poprzez racjonalne i logiczne udowadnianie wszystkich prawd posĆann nim pMuhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jakby wszystkie ich sto trzydzieĘci czŃĘci byĆo jednym dowodem; poprzez nauczanie kwestii, ktŹre wedle filozofii sŚ dalekie od rozsŚdku, w najbardziej racjonalny i naj powiejszy sposŹb, jakby leźaĆy one tuź przed oczami, w powszechny sposŹb zaĘwiadczajŚ prawdomŹwnoĘê Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i prawdziwoĘê jego posĆannictwa.

— 698 —

Ponadto powszechnym ĘwiadeckŚ dajrawdziwoĘci jego posĆannictwa byĆa przeszĆoĘê, poniewaź liczne wydarzenia, jakie miaĆy miejsce przed rozpoczŃciem jego misji proroczej, zwane irsahat,>a takźe cuda uzn, jest cuda nadchodzŚcego Proroka, ktŹre jednomyĘlnie zostaĆy przekazane w ksiŃgach historycznych i biograficznych, sŚ autentycznym zaĘwiadczeniem prawdziwoĘci jego posĆannictwa. Istnieje wiele rŹتٍ مُثrodzajŹw owych wydarzeÓ i cudŹw, a czŃĘê z nich jest opisana w poniźszych ęwiadectwach, zaĘ inne zostaĆy przekazane w formie wiarygodnych relacji w traktacie Zulfikar,>a takźe w ksiŃgach historycznych.

Na pJakźe d w czasie bliskim narodzinom Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) deszcz kamieni spadĆ ze szponŹw ptakŹw ababil>na gĆowy źoĆnierzy Abrahy, ktŹrzy nadeszli,oĘrŹd iszczyê Ka'bŃ [24]; w noc jego narodzin przewrŹciĆy siŃ wszystkie posŚgi boźkŹw przy Ka'bie, a paĆac Chosroesa, szacha Persji, zostaĆ zniszczony; tej samej nocy zgasĆ czczony przez zoroastryjczykŹw ĘwiŃty ogieÓ, ktŹry pĆonjaciŹĆprzerwanie od tysiŚca lat, a zgodnie z pewnymi relacjami mnicha Bahiry oraz Halimy as-Sadijji chmury rzucaĆy cieÓ wokŹĆ gĆowy Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) - liczne wydarzenia podobne tym, i w tawymieniliĘmy, zapowiedziaĆy jego misjŃ proroczŚ przed jej rozpoczŃciem.

Ponadto doszĆo do bardzo wielu wydarzeÓ rŹźnego rodzaju, ktŹre przepowiedziaĆ on jako majŚce nastŚpiê w przyszĆoĘci, twiele , po jego Ęmierci. NiektŹre z tych proroctw dotyczyĆy jego rodziny i towarzyszy oraz podbojŹw islamu, a zostaĆy one przytoczone w Cudach Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)>ze zbioru Zulfikar,>wraz z ich autentyi zatr ĄrŹdĆami. Innymi byĆo osiemdziesiŚt dokĆadnych przepowiedni, wĘrŹd nich mŹwiŚce o tym, źe 'Usman (niech BŹg bŃdzie z niego rad) zostanie mŃczennikiem, kiedy bŃdzie recytowaĆ Kooźe nae Husajn (niech BŹg bŃdzie z niego rad) zostanie mŃczennikiem w Karbali; mŹwiŚce o zdobyciu Syrii, Persji i StambuĆu; o pojawieniu siŃ dynastii 'AbbasydŹw; o tym, źe pokonajŚ jŚ i zniszczŚ Czyngis-chan i Hulagu - a wszystkie owe prorocadzanistaĆy szczegŹĆowo opisane na podstawie wiarygodnych hadisŹw, ksiŚg historycznych i biografii Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Oznacza to, źe n nie czne proroctwa dotyczŚce przyszĆych wydarzeÓ i przyszĆoĘci, ktŹre udowodniĆy prawdomŹwnoĘê Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), zaĘwiadczajŚ takźe w potŃźny i powszechny sposŹb prawdziwoĘê posĆannictwaodu icmada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i jego prawdomŹwnoĘê.

— 699 —

ęwiadectwa DziewiŚte, DziesiŚte, Jedenaste i Dwunaste

وَ بِشَهَادَةِ الْاhman, قُوَّةِ يَق۪ينِيَّاتِهِمْ فِى تَصْد۪يقِهِ بِدَرَجَةِ حَقِّ الْيَق۪ينِ وَ الْاَصْحَابِ بِكَمَالِ ا۪يمَانِهِمْ ف۪ى تَصْد۪يقِهِ بِدَرَجَةِ عَيْنِ الْيَق۪ينِ وَ الْاَصْفِيَٓi do wقُوَّةِ تَحْق۪يقَاتِهِمْ ف۪ى تَصْد۪يقِهِ بِدَرَجَةِ عِلْمِ الْيَق۪ينِ وَ الْاَقْطَابِ بِتَطَابُقِهِمْ عَلٰى رِسَالَتِهِ بِالْكَشْفِ وَ الْمُشَاهَدَاتِ بِالْيَق۪ينِ

[25]

Oznacza to, źe spoĘrŹd powszechnyjacieladectw prawdomŹwnoĘci i wiarygodnoĘci Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) moźemy wymieniê poniźsze Ęwiadectwa:.

ęwiadectwo DziewiŚte: Poprzez ich jednomyĘlnŚ i caĆkowicie pewnskowi Ń, poprzez to, co siŃ przed nimi odsĆoniĆo, a takźe poprzez ich oĘwiecenia, poprzez nadzwyczajne przewodnictwo, jakie dali caĆej ummie, a takźe ich cudotwŹrstwo, wielcy ĘwiŃci spoĘrŹd rodziny Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosrz wiŃe), ktŹrzy w bĆogosĆawieÓstwie dla niego sŚ uwaźani za rŹwnych potomkom Proroka Ibrahima (niech bŃdzie z nim pokŹj), ktŹrzy ukazali znaczenie hadisu: siŃ: spoĘrŹd mojej rodziny sŚ rŹwni prorokom spoĘrŹd Dzieci Izraela>[26], a takźe 'Ali, Hasan, Husajn i dwunastu imamŹw spoĘrŹd rodziny Proroka oraz przywŹdcy, ktŹrzy byli "biegunami duchowoĘci" (ar. Qutb A'zam), jak GhaĆs al-A'siŚcamhmad ar-Rufa'i, Ahmad al-BadaĆi, Ibrahim ad-Dassuqi i Abu al-Hasan asz-Szazali - wszyscy poprzez swŚ wiarŃ i swe Ęwiadectwa potwierdzili prawdomŹwnych,Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i prawdziwoĘê jego posĆannictwa.

ęwiadectwo DziesiŚte: Towarzysze Proroka, uwaźani za najbardziej wzniosĆŚ i szanowanŚ grupŃ ludzi zaraz po prorokachy ĆatwŹtkim czasie doszli do sprawiedliwego sprawowania wĆadzy od wschodu do zachodu, choê wczeĘniej byli niepiĘmiennymi nomadami, a stajŚc siŃ rozwiniŃtymi, uczonymi i cywilizowanymi mistrzami, nauczycielami, dyplomatami oraz sprawnych nymi sŃdziami, pokonali potŃgi tego Ęwiata i uczynili tamto stulecie epokŚ szczŃĘliwoĘci. Po dokĆadnym zbadaniu kaźdego aspektu postŃpowania Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i poprzez moc wielu ęwiat ktŹre ujrzeli na wĆasne oczy, wyrzekli siŃ dawnych waĘni oraz drŹg swoich przodkŹw, a wielu z nich - jak Chalid Ibn al-óalid czy Ikrima Ibn Abi Dźahl - porzuciĆo rŹwnieź system klanowy swoich ojcŹwddawanjŃli oni islam z prawdziwym oddaniem i samopoĘwiŃceniem,

— 700 —

a fakt, źe uwierzyli oni w prawdomŹwnoĘê Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i mchoê jrdzie) i w prawdziwoĘê jego posĆannictwa w stopniu "wizji rŹwnej pewnoĘci", stanowi niezachwiane i powszechne Ęwiadectwo.

ęwiadectwo Jedenaste: WiarawprawdziwoĘê posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miczamy,dzie) i jego prawdomŹwnoĘê, rozsŚdna i logiczna, osiŚgajŚca stopieÓ wiedzy rŹwnej pewnoĘci, jakŚ przejawiali mudźtahidowie, imamowie i uczeni bŃdŚcy autorytetami, znani jako ci, ktŹrzy dostŚpili oczjŚce knia i prawdomŹwni; wiara tysiŃcy skrupulatnych uczonych, takich jak olĘniewajŚcy filozofowie Ibn Sina [27]i Ibn Ruszd (a kaźdy z owych muzuĆmch i filozofŹw podŚźaĆ wĆasnŚ drogŚ), oparta na tysiŚcach kategorycznych argumentŹw i rozstrzygajŚcych dowodŹw, tworzy Ęwiadectwo tak powszechne ksztmŹgĆby mu siŃ sprzeciwiê jedynie ktoĘ, kto posiadaĆby inteligencjŃ ich wszystkich.

Jednym z owych niezliczonych Ęwiadectw sŚ obecnie Traktaty ęwiatĆa, w obliczu ktŹrych zaprzaÓcy odkryli, źe sŚ bezradni, zatem wprowat oska w bĆŚd policjŃ i sŚdownictwo, starajŚ siŃ zmusiê Traktaty do milczenia za pomocŚ sŚdŹw.

ęwiadectwo Dwunaste: W ich duchowym rozwoju posiadajŚcy najgĆŃbszŚ wo w tyludzie prawdy oraz jej badacze, znani jako "bieguny duchowoĘci", z ktŹrych kaźdy wprowadziĆ do krŃgu swych nauk znaczŚcŚ czŃĘê wspŹlnoty Ęwiata islamu, poprzez swe cudowne przewodnictwo i cudotwŹrstwo sprawiajŚc,wynika ludzie rozwinŃli siŃ duchowo; ktŹrych rozwŹj opieraĆ siŃ nie na dowodach, lecz na oĘwieceniu i na prawdzie, jaka siŃ przed nimi odsĆoniĆa - poprzez ich oĘwiecenia ujr jakieni "doĘwiadczalnie" prawdziwoĘê posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a takźe prawdziwie najwyźszy stopieÓ jego prawdomŹwnoĘci. Ich jednomyĘlne n sza'emnie zgodne Ęwiadectwa prawdziwoĘci jego misji proroczej tworzŚ podpis, jakiego nie jest w stanie wymazaê nikt, kto nie osiŚgnŚĆ stopnia doskonaĆoĘci tak wzniosĆego, jak razem wziŃte stopnie doskonaĆoĘci ich wszystkich.

ę wierztwo Trzynaste, ktŹre skĆada siŃ z czterech powszechnych, najbardziej rozlegĆych i rozstrzygajŚcych dowodŹw

وَ بِشَهَادَةِ الْاَزْمِنَةِ الْمَاضِيَّةِ بِتَوَاتُرِ بَشَارَwiekowْكَوَاهِنِ وَ الْهَوَاتِفِ وَ الْعُرَفَٓاءِ فِى الْاَدْوَارِ السَّالِف۪ينَ وَ بِمُشَاهَدَةِ بَشَارَاتِ الرُّسُلِ وَ الْاَنْبِيَٓاءِ وَ بِشَهَادَتِهِمْ Ćkowicَارَتِهِمْ عَلَيْهِمُ السَّلَامُ بِرِسَالَةِ مُحَمَّدٍ عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ فِى الْكُتُبِ الْمُقَدَّسَةِ

[28]

— 701 —

W tym miejscu zostanie dane jedynie zwiŃzĆe objaĘnienie powyźszej frazy, poniewaź szczegŹĆy wraz miesiŚuchami autorytetŹw znajdujŚ siŃ w koÓcowej czŃĘci traktatu Cuda Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie),>w zbiorze Zulfikar.

Zapisano w autentycznych hadisach, a cّ۪ينَ wo takźe w jednomyĘlnych relacjach, jak rŹwnieź w ksiŃgach hadisŹw i biografiach Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), źe poĘrŹd najbardziej znamienitych i sĆawnych przedstawicieli rodzaju ludzkiego minionych cdrzewo- a szczegŹlnie prorokŹw, gnostykŹw i wrŹźbitŹw - "gĆosy ze Ęwiata tego, co niewidzialne" jednomyĘlnie, wyraĄnie i wielokrotnie przepowiedziaĆy nadejĘcie posĆiaĆa mwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w formie irsahat.>Poniewaź najpotŃźniejsze i najbardziej pewne z owych tysiŃcy przepowiedni sŚ so, obeĆowo opisane w traktacie Cuda Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie),>odsyĆamy was do owego dzieĆa, zaĘ w tym miejscu tytuĆem zwiŃzĆej wskazŹwki powie. Asayynie, co nastŃpuje:

SpoĘrŹd setek wersetŹw Pism Objawionych przyniesionych przez prorokŹw, takich jak Tora, Ewangelie i Psalmy, dwadzieĘcia werseo wymityczŚcych misji proroczej Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹre sŚ bliskie wyraĄnym, zapisano w LiĘcie DziewiŃtnastym, to jest w Cudach Muhamej narnatomiast Husajn al-Dźisri znalazĆ - pomimo wielu znieksztaĆceÓ tekstu ęwiŃtych KsiŚg, dokonanych przez źydŹw i chrzeĘcijan - setkŃ wersetŹw mŹwiŚcych o misji proroczej Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) iileje aĆ je w swej ksiŃdze [29].

Podobnie Ka'b Ibn Lu'ajj, gnostyk spoĘrŹd przodkŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a takźe wielu iyczajngnostykŹw i ĘwiŃtych tamtych czasŹw - jak wĆadca Jemenu Sajf Ibn Zi Jazan i wĆadca Abisynii Tubba - jasno przepowiedzieli posĆannictwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i obwieĘcili je w sweź mŹj ji. Najwaźniejsze i najbardziej pewne z owych Ęwiadectw zawarte sŚ w LiĘcie DziewiŃtnastym. Jeden z owych krŹlŹw powiedziaĆ nawet: «WolaĆbym byê sĆugŚ Muhammada niź wĆadcŚ tego y i potwa".>Inny powiedziaĆ: "Gdybym źyĆ na tyle dĆugo, by go zobaczyê, byĆbym jego bratem stryjecznym» - to jest, byĆby oddanym sĆugŚ i pomocnikiem Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), podobnym 'Alemu (niech BŹg bŃdzie z niw dla d). KsiŃgi historyczne i biografie opublikowaĆy wszystkie owe proroctwa, ukazujŚc, źe gnostycy potwierdzili prawdziwoĘê posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z n, BĆysŹj i miĆosierdzie) oraz jego prawdomŹwnoĘê potŃźnym i powszechnym Ęwiadectwem.

— 702 —

Podobnie istoty duchowe zwane hatif,>ktŹre moźna usĆyszeê, lecz nie moźna ich zobaczyê, dokonaĆy przepowiedni dotyczŚcych pos wychwtwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) tak samo jak gnostycy i wrŹźbici, przepowiadajŚc jego misjŃ proroczŚ w najbardziej wyraĄny sposŹb. Ponadto poprzez przepowiedzenie jego misji proroczej wiele rzeczy - tTo zdujak zwierzŃta skĆadane w ofierze boźkom, posŚgi boźkŹw czy nagrobki - potwierdziĆo jego prawdomŹwnoĘê i prawdziwoĘê jego posĆannictwa, co jest zaĘwiadczone jŃzykiem historii.

ęwiadectwo Czternaste

Ponipartamragment w jŃzyku arabskim nadmienia o potŃźnym Ęwiadectwie wszechĘwiata:

وَ بِشَهَادَةِ الْكَٓائِنَاتِ بِغَايَاتِهَا وَ بِالْمَقَاصِدِ الْاِلٰهِي iź ci۪يهَا عَلَى الرِّسَالَةِ الْمُحَمَّدِيَّةِ الْجَامِعَةِ بِسَبَبِ تَوَقُّفِ حُصُولِ غَايَاتِ الْكَٓائِنَاتِ وَ الْمَقَاصِدِ الْاِلٰهِيَّةِ مِنْهَا وَ تَقَرُّرِ قِيْمَتِهَا وَ وَظَٓائِفِهŹw, poتَبَارُزِ حُسْنِهَا وَ كَمَالِهَا وَ تَحَقُّقِ حِكَمِ حَقَٓائِقِهَا عَلَى الرِّسَالَةِ الْاِنْسَانِيَّةِ لَاسِيَّمَا عَلَى الرِّسَالَةِ الْمُحَمَّدِيَّةِ اِذْ هِىَ الْمُظْهِرَةُ وَ الْمَدَارُ الْاَتَمُّ لَهَا وَ لَوْلَاهَا لwie ęwتْ هٰذِهِ الْكَٓائِنَاتُ الْمُكَمَّلَةُ وَ الْكِتَابُ الْكَب۪يرُ ذُو الْمَعَانِى السَّرْمَدِيَّةِ هَبَٓاءً مَنْثُورًا مُتَطَايِرَةَ الْمَعَانِى مowne uقِطَةَ الْكَمَالَاتِ وَ هُوَ مُحَالٌ مِنْ وُجُوهٍ وَ جِهَاتٍ

[30]

W traktacie NajwiŃkszy Znak>powyźszy fragment jest zinterpretowany, jak nastŃpuje:

Jak wtateczwiat wskazuje na jego StwŹrcŃ i Tego, KtŹry go zapisaĆ; KtŹry stwarza go, zarzŚdza nim i porzŚdkuje go; KtŹry go upiŃksza, okreĘla i plan. Oto tŹry rozporzŚdza nim, jak gdyby wszechĘwiat byĆ paĆacem, ksiŃgŚ lub wystawŚ - tak wymaga on i domaga siŃ wzniosĆego herolda, prawdomŹwnego odkrywcyĆem wupulatnego mistrza i sumiennego nauczyciela, ktŹry pozna Boźe zamysĆy w stworzeniu wszechĘwiata i umoźliwi ich poznanie; ktŹry nauczy przykĆadŹw mŚdroĘci WszechwĆadnego zawartych w przemianackŹj i chĘwiata; ktŹry oznajmi o rezultatach zgodnego z obowiŚzkiem ruchu wszechĘwiata; ktŹry

— 703 —

obwieĘci wartoĘê wszechĘwiata i doskonaĆoĘê źyjŚcym w nim istot. Skoro tak, skoro wszechĘwiat wskazuje na istnienie owego herych wr nauczyciela, zatem z pewnoĘciŚ, zaĘwiadczajŚc w potŃźny i powszechny sposŹb prawdomŹwnoĘê Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry wypeĆniĆ owe obowiŚzki lepiej niź ktokolwiek inny, aNajbar zaĘwiadczajŚc, iź jest on najwyźszym i najbardziej lojalnym urzŃdnikiem StwŹrcy wszechĘwiata, oznajmia: Aszhadu anna Muhammadan Rasulullah>(ar. zaĘwiadczam, źe Muhammad jest PosĆaÓcem Boga).

Tak, dziŃki Ęw szukaprzyniesionemu przez Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) natura wszechĘwiata, jego wartoĘê, doskonaĆoĘê, obowiŚzki i rezultaty, a takźe wartoĘê istot wszechĘwiata i fakt, źe seĄliĘmurzŃdnikami Boga - to wszystko staĆo siŃ znanym i urzeczywistniĆo siŃ. WszechĘwiat od gŹry do doĆu staĆ siŃ peĆnym znaczeÓ przesĆaniem Boga, ucieleĘnionym Koranem WszechwĆadnego, wspataĆ: "wystawŚ Boźych dzieĆ. Gdyby nie ĘwiatĆo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), wszechĘwiat staĆby siŃ jedynie opustoszaĆŚ ruinŚ, staĆby siŃ bezĆadny, staĆby siŃ straszliwym miejscem źaĆoby, przewracajŚcym siŃt PosĆmnoĘci niebytu, nicoĘci, Ęmierci i unicestwienia. W konsekwencji tej prawdy doskonaĆoĘci wszechĘwiata, jego przemyĘlane przemiany i wieczne znaczenia w potŃźny sposŹb oznajmiajŚ: "ZaĘwiaderialn źe Muhammad jest PosĆaÓcem Boga!"

ęwiadectwo PiŃtnaste

Poniźszy fragment w jŃzyku arabskim zawiera wiele uĘwiŃconych Ęwiadectw. Wskazuje on na uĘwiŃcone Ęwiadect kaznoĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), skĆadane poprzez dzieĆa Boźej wszechwĆadzy i czyny miĆosierdzia Tego, KtŹrego istnienie jest konieczne, KtŹry rozpz nim a wszechĘwiatem, poprzez KtŹrego wolŃ, rozkaz i moc zachodzŚ wszelka zmiana, ruch i spoczynek od drobnych czŚsteczek aź do planet, a takźe Ń, źe kie dyspozycje źycia i Ęmierci.

وَ بِشَهَادَةِ صَاحِبِ الْكَٓائِنَاتِ وَ خَلَّاقِهَا وَ مُتَصَرِّفِهَا عَلَى الرِّسَالَةِ الْمُحَمَّدِيَّةِ بِاَفْعَالِ رَحْمَانِيَّتِهِ وَ بِاِجْرَٓااٰتِ رُبُوبِيَّتِهِ كَفِعْلِ الرTraktaانِيَّةِ بِاِنْزَالِ الْقُرْاٰنِ الْمُعْجِزِ الْبَيَانِ عَلَيْهِ وَ بِاِظْهَارِ اَنْوَاعِ الْمُعْجِزَاتِ عَلٰى يَدَيْهِ وَ بِتَوْفِيقِe zgodحِمَايَتِهِ فِى كُلِّ حَالَاتِهِ وَ بِاِدَامَةِ د۪ينِهِ بِكُلِّ حَقَٓائِقِهِ وَ بِاِعْلَٓاءِ مَقَامِ حُرْمَتِهِ وَ شَرَفِهِ وَ اِكْرَامِهِ عَلٰى جَم۪يعِ الْمَخْلُوقَاتِ بِالْمُشَاهَدَةِ وَ الْعَياَنِ وَ كَفِعْلِ رُبُوبِيَّتِهِ بِجbyĆy zرِسَالَتِهِ شَمْسًا مَعْنَوِيَّةً لِكَٓائِنَاتِهِ وَ بِجَعْلِ د۪ينِهِ فِهْرِسْتَةَ كَمَالَاتِ عِبَادِهِ وَ بِجَعْلِ حَق۪يقَتِهِ مِرْاٰةً جَامِعَةً لِتَجَلِّيَاتِ اُلُوهِيَّتِهِ وَ بِتَوِْ وَ بِ بِوَظَٓائِفَ ضَرُورِيَّةٍ لَازِمَةٍ لِوُجُودِ الْمَخْلُوقَاتِ فِى هٰذِهِ الْكَٓائِنَاتِ كَلُزُومِ الرَّحْمَةِ وَ الْحِكْمَةِ وَ الْعَدَالَةِ وَ كَضَرُورَةِ لُزُومِ الْغِذَٓاءِ وَ الْمَٓاءِ وَ ال, zateاءِ وَ الضِّيَٓاءِ

[31]

— 704 —

OdsyĆajŚc po szczegŹĆy dotyczŚce owego najbardziej rozlegĆego, pewnego i uĘwiŃconego Ęwiadectwa do TraktatŹw ęwiatĆa, w tym miejscu jedynie rzucimy okiem na zwiŃzĆnie i eĘciwe opisanie jego znaczenia.

Jako źe - zgodnie ze sprawiedliwoĘciŚ i mŚdroĘciŚ, miĆosierdziem, ĆaskŚ i ochronŚ, ktŹre widzimy w systematycznym i uporzŚdkowanym zaro obroiu wszechĘwiatem - zwyczajem Boźej wszechwĆadzy jest wieczna ochrona dobrych, a wymierzanie ciosŹw zĆym i kĆamcom, zatem - jak wymagajŚ tego "dzieĆa Jego miĆosierdz۪ سُبْTen, KtŹry zarzŚdza Ęwiatem i rozporzŚdza nim, objawiĆ Koran, owŚ KsiŃgŃ cudownej wystawy, Muhammadowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie); zesĆaĆ mu blisko tysiŚc najrozmaitszych cudŹw; litoĘciwie onaszymaĆ go we wszelkich okolicznoĘciach i niebezpiecznych sytuacjach, nawet za pomocŚ goĆŃbia i pajŚka [32]; daĆ mu caĆkowity sukces we wszystkich jego obowiŚzkach; uwieczniĆ jego religiŃ wraz ze wszystkimi jej prawdami; sprawiĆ, źe jego rlamu j islamu rozprzestrzeniĆa siŃ po caĆej ziemi, docierajŚc do caĆego rodzaju ludzkiego; poprzez podniesienie go do zaszczytnej pozycji ponad wszelkimi innymi stworzeniami i nadanie mu trwaĆej rangi wskazujzostaĆa przyjmowanie jego uczynkŹw, wyźszej od stacji wszystkich wybitnych przedstawicieli ludzkoĘci, obdarowaĆ go - z czym zgadzajŚ siŃ zarŹwno jego przyjacie ukryck i wrogowie - najwyźszymi przymiotami charakteru - to wszystko w najbardziej rozstrzygajŚcy sposŹb zaĘwiadcza jego oddanie i prawdziwoĘê jego posĆannictwa, zatem patrzŚc z punktu widzenia "dz kapelźej wszechwĆadzy" widzimy, źe Ten, KtŹry rozporzŚdza tym Ęwiatem i zarzŚdza nim, uczyniĆ posĆannictwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) sĆoÓcem wszechĘwiata, a jak jest to utŃ czyione w Traktatach ęwiatĆa, sprawiĆ, źe rozproszyĆo ono wszelkiego rodzaju ciemnoĘci i ukazaĆo swe Ęwietliste prawdy, czyniŚc szczŃĘliwymi wszystkie

— 705 —

istoty Ęwiadome, a zaiste caĆy wszechĘwiat, poprzez dobrŚ nowinŃ o źyciu wieczzŚdzane uczyniĆ On religiŃ Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) spisem wszystkich doskonaĆoĘci ludzi, ktŹrych akty czci sŚ przyjmowane, oraz rozsŚdnym programem ich aktŹw czci; źe - jak wskazujŚy w po Koran oraz DźaĆszan al-Kabir>- uczyniĆ On prawdŃ Muhammada, bŃdŚcŚ jego zbiorowŚ osobowoĘciŚ, wszechstronnym zwierciadĆem dla przejawŹw Swej boskoĘci, zaĘ jak wby pokŚ na to wyźej wspomniane prawdy, a takźe poprzez fakt, źe kaźdego dnia od czternastu stuleci Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) otrzymuje rŹwnowartoĘê dobrych dach praĆej jego wspŹlnoty, jak rŹwnieź poprzez jego dzieĆa oraz Ęlady w źyciu spoĆecznym i duchowym czĆowieka - BŹg uczyniĆ go najwyźszym przywŹdcŚ, mistrzem i autorytetem ludzkoĘci; źe wysĆaĆ On zostanada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oraz jego wzniosĆe i uĘwiŃcone obowiŚzki z pomocŚ rodzajowi ludzkiemu, a ludzi uczyniĆ tak potoźna uŚcymi jego religii, jego prawa szariatu i prawd islamu, jak potrzebujŚ oni miĆosierdzia, mŚdroĘci, sprawiedliwoĘci, poźywienia, powietrza, wody i ĘwiatĆa,

{(*): W mej staroĘci i nŃdzy dojrzaĆem jedynie staranowŚ czŃĘê duchowego zaopatrzenia przyniesionego przez Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Gdybym tylko byĆ w stanie to uczyniê, dziŃkowaĆbym mu, wypowiadajŚc waszysĆawieÓstwa dla niego milionami jŃzykŹw. Oto, jak byĆo:

RozĆŚka i rozstanie przyczyniajŚ mi wielkich cierpieÓ, lecz Ęwiat, ktŹry miĆujŃ, oraz wszelkie rzeczy na tym Ęwiecie, pozostawiajŚ mnie i odchodzŚ. JedydĄ!" tiŃki temu, źe usĆyszaĆem od Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) dobrŚ nowinŃ o wiecznie trwajŚcej szczŃĘliwoĘci i źyciu wiecznym, zostaĆem wybawiony od owego ciŃźkiego bŹlu i od palŚcej duszŃ roze na p a takźe odnalazĆem zupeĆne pocieszenie. ZaprawdŃ, kiedy podczas taszahhud w modlitwie mŹwiŃ: "PokŹj z tobŚ, o Proroku, niech bŃdzie z tobŚ Ćaska Boga i Jego bĆogosĆawieÓstwa", z źe ro przysiŃgam mu posĆuszeÓstwo, jak rŹwnieź oznajmiam o moim podporzŚdkowaniu siŃ i posĆuszeÓstwie wobec jego rangi, winszujŃ mu wypeĆnienia jego obowiŚzku, wyraźam pewnego rodzaju podziŃkowania oraz odpowiszy nia dobrŚ nowinŃ o wiecznym szczŃĘciu, jakŚ przyniŹsĆ. Wszyscy muzuĆmanie wypowiadajŚ owo pozdrowienie piŃê razy kaźdego dnia (nie liczŚc modlitw nadobowiŚzkowych - uz. red. pol.).}

skĆnnieni w ten sposŹb uĘwiŃcone Ęwiadectwo prawdziwoĘci posĆannictwa Muhammada poprzez dwanaĘcie powszechnych i rozstrzygajŚcych dowodŹw - a skoro tak, czyź jest w ogŹle moźliwe, by posĆannictwo Muhammada (niech bŃdzie z niego, ij i miĆosierdzie), ukazujŚce powszechne i rozlegĆe Ęwiadectwa Tego, do KtŹrego naleźy wszechĘwiat i KtŹry nie jest obojŃtny wobec uporzŚdkowania nawet kwiatu czy skrzydeĆka abroni miaĆo nie byê sĆoÓcem wszechĘwiata?

Kaźde z powyźszych piŃtnastu ęwiadectw zawiera liczne Ęwiadectwa - a ęwiadectwo drugie dziŃki jŃzykowi cudŹw zawiera ich nawet

#takźe,siŚc - dowodzŚc wyznania: Aszhadu anna Muhammadan Rasulu-llah>(ar. zaĘwiadczam, źe Muhammad jest PosĆaÓcem Boga) w najbardziej potŃźny i rozstrzygajŚcy spod zĆemaz gĆoszŚc jego prawdŃ, wartoĘê i znaczenie, aby podczas taszahhud>recytowanego piŃê razy kaźdego dnia Ęwiat islamu oznajmiaĆ owŚ prawdŃ wszey dla towi milionami jŃzykŹw. RŹwnieź miliardy wiernych bez wahania przyjmujŚ i potwierdzajŚ fakt, iź prawda Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹra stanowi podstawŃ owego wyznae Trakest pierwotnym ziarnem wszechĘwiata, powodem jego stworzenia i jego najdoskonalszym owocem, zaĘ Ten, do KtŹrego naleźy wszechĘwiat (niechaj Jego chwaĆa bŃdstawa wyźszona ponad kaźdŚ rzecz) uczyniĆ owŚ zbiorowŚ osobowoĘê Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) najgĆoĘniejszym heroldem suwerennoĘci Jego wszechwĆadzy, skrupulatnym odkrywcŚ talizmanu wszechĘwiata i rozwiŚzania zagadki stworzeo sŚ cĘniŚcym przykĆadem Jego Ćaski i miĆosierdzia, elokwentnym jŃzykiem Jego litoĘci i miĆoĘci, najpotŃźniejszym z przynoszŚcych dobrŚ nowinŃ o wiecznie trwajŚcym źyciu i szczŃĘliwoĘci w wiecznym krŹlestwie, zaĘ spoĘrŹd wszystkici podr posĆaÓcŹw - uczyniĆ go Ostatnim i najwspanialszym Prorokiem.

DziŃki temu moźna ujrzeê, jak wielki bĆŚd, gĆupotŃ i zbrodniŃ popeĆniajŚ ci ludzie, ktŹrzy nie przyjmujŚ prawdy takiej jak ta lub nie przywiŚzujŚ do niej źam z poznaczenia, a takźe jak wielka bŃdzie strata, jakŚ poniosŚ.

Zatem jak w CzŃĘci Drugiej wskazano na to, źe sura Al-Fatiha wypowiadana w modlitwach ukazuje poprzez rozstrzygajŚce dowody potwierdzenie BoźniebionoĘci w wyznaniu: Aszhadu an la ilaha illallah>(ar. zaĘwiadczam, źe nie ma boga prŹcz Boga Jedynego), ktŹre jest wypowiadane w taszahhud,>skĆadajŚc pod nim niezliczone podpisy, tak niniejsza CzŃĘê Trzecia przedstawia potŃźne Ęwiadeceź podawdziwoĘci posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), wyraźone w sĆowach: Aszhadu anna Muhammadan Rasulu-llah>(ar. zaĘwiadczam, źe MuhammadubliczPosĆaÓcem Boga), rŹwnieź wypowiadanych w taszahhud,>pieczŃtujŚc owe sĆowa niezliczonymi potwierdzajŚcymi je podpisami.

O, Najbardziej MiĆosierny z miĆosiernych! W najwyźszym szacunku dla Twego Najszlachetniejszego Poeb ora (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) bĆagamy CiŃ, dozwŹl nam na jego wstawiennictwo, daj nam sukces w podŚźaniu za jego sunnŚ i uczyÓ nas sŚsiadami jego rodziny i jego towarzyszy w krŹlestwie szczŃĘliwoĘci. Amen. Amen. Amen.

— 707 —

am z pe! ZeĘlij Swoje bĆogosĆawieÓstwa i pokŹj na niego, na jego rodzinŃ i towarzyszy, po tylekroê, ile liter Koranu jest zarŹwno recytowanych, jak zapisywanych. Amen.

اَللّٰهُمَّ صُولَا َ سَلِّمْ عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ وَ صَحْبِهِ بِعَدَدِ حُرُوفِ الْقُرْاٰنِ الْمَقْرُوئَةِ وَ الْمَكْتُوبَةِ اٰم۪ينَ

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مstrz, َّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

[33]

— 708 —

OlĘniewajŚcy DowŹd

Stacja Druga
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَ بِه۪ نَسْتَع۪ينُ
...i Jego prosimy o pomoc.

(Jedna z prawd zawartych w ostatnim tujŚc ie sury Al-Fatiha, ktŹra wskazuje na porŹwnanie ludzi przewodnictwa i drogi prostej do ludzi zbĆŚdzenia i buntu, a jest ĄrŹdĆem wszelkich porŹwnaÓ TraktatŹw ęwiatĆa, jest rŹwnieź wyraźona w cudowny 30:50 poprzez wersety sury An-Nur)

اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ مَثَلُ نُورِه۪ كَمِشْكَاةٍ ف۪يهَا مِصْبَاحٌ اَلْمِصْبَاحُ ف۪ى زُجَاجَةٍ اَzmuszoاجَةُ كَاَنَّهَا كَوْكَبٌ دُرِّىٌّ يُوقَدُ مِنْ شَجَرَةٍ مُبَارَكَةٍ

[34]

ten werset i werset nastŃpujŚcy po nim:

اَوْ كَظُلُمَاتٍ ف۪ى بَحْرٍ لُجِّىٍّ iemne يهُ مَوْجٌ مِنْ فَوْقِه۪ مَوْجٌ

[35]

te wersety, wszystkie razem, wyraźajŚ ponadto w zdumiewajŚcy i cudowny sposŹb owo porŹwnanie. W Promieniu Pierwszym udowodniono)

W Promieniu Pierwszym udowodniono,e rŹwnerwszy z powyźszych wersetŹw, Werset ęwiatĆa, zawiera dziesiŃê wzmianek o Traktatach ęwiatĆa, w cudowny sposŹb przepowiadajŚc powstanie owego komentarza do Koranu. ByĆo to najwaźniejszym powodem, dla ktŹrego ImiŃ Nur (ęwiatĆsiŃ uttaĆo nadane Traktatom ęwiatĆa. W konsekwencji opisania w przypowieĘci zawartej w LiĘcie Dwudziestym DziewiŚtym odbytej

— 709 —

w wyobraĄni podrŹźy, cudu sĆowa~Nur>w owym nadzwyczajnym wersecie, przyraci, jŚcego cud litery~nun>w sĆowie~n'abudu,>wŃdrowiec z NajwiŃkszego Znaku>(tur. Ayetu'l-Kubra)>zadawaĆ pytania caĆemu wszechĘwiatowi i bytom wszelkiegeprzeraju, aby poszukiwaê, odnaleĄê i poznaê swego StwŹrcŃ, aź poznaĆ Go poprzez trzydzieĘci trzy drogi i nieodparte dowody z "pewnoĘciŚ, jakŚ daje wiedza" i w stopniu "wizji rŹwnej pewnoĘci". łw niestrudzony i nienasycony wŃdrowdzieckdrŹźowaĆ rŹwnieź swym umysĆem, sercem i wyobraĄniŚ poprzez stulecia i poprzez poziomy niebios i ziemi, a widzŚc i badajŚc caĆy Ęwiat, jakby ten byĆ miastem, niekiedy dosiaestwieprzez swŹj rozsŚdek mŚdroĘci Koranu, niekiedy filozofii, a spoglŚdajŚc na najbardziej odlegĆe poziomy przez potŃźny teleskop wyobraĄni, ujrzaĆ prawdŃ takŚ, jaka ona jest, i czŃĘciowjak waformowaĆ nas o niej w NajwiŃkszym Znaku.

Teraz spoĘrŹd wielu ĘwiatŹw i poziomŹw, do jakich wkroczyĆ on w podrŹźy swej wyobraĄni, ktŹra miaĆa znaczenie przypowieĘci i bykowi KeĆnie zgodna z rzeczywistoĘciŚ, objaĘnimy tytuĆem przykĆadu jedynie trzy poziomy, nadzwyczaj zwiŃĄle i po to, by zilustrowaê porŹwnanie w zakoÓczeniu sury Al-Fatiha, jn spose owo objaĘnienie bŃdzie poczynione jedynie z punktu widzenia potŃgi rozumu. Po inne obserwacje i porŹwnania odsyĆamy was do TraktatŹw ęwiatĆa.

PrzykĆ w trwrwszy jest nastŃpujŚcy:

PodrŹźnik, ktŹry przybyĆ na Ęwiat jedynie po to, by odnaleĄê swego StwŹrcŃ i zapoznaê siŃ z Nim, powiedziaĆ do sweا عَلّsŚdku:

"ZadawaliĘmy kaźdej rzeczy pytania dotyczŚce naszego StwŹrcy i otrzymywaliĘmy doskonale zadowalajŚce odpowiedzi. Aby poznaê sĆoÓce, naleźy zadawaê pytania samemu sĆoÓcu, zatem teraz udamy siŃ w dalszŚ podrŹź, aby odnaleĄê nasê nasztwŹrcŃ i zapoznaê siŃ z Nim poprzez przejawy Jego ĘwiŃtych atrybutŹw wiedzy, woli i mocy, poprzez Jego widoczne dzieĆa, a takźe poprzez przejawy J porŹwion".

WkroczyĆ on zatem na Ęwiat, a wŹwczas ludzie zbĆŚdzenia - Źw drugi prŚd - weszli na pokĆad statku, jakim jest Ziemia. PodrŹźnik naĆoźyĆ okulary nauki i filozofii, ktŹre nie podŚźajŚ za mŚdra pomoKoranu, a patrzŚc przez nie zgodnie z programem nauczania geografii, ktŹra nie czyta Koranu, ujrzaĆ, źe Ziemia podrŹźowaĆa siedemdziesiŚt razy szybciej od kuli armatniej, w ciŚgu jednego roku pokonujŚc na swej orbicie, w niekoÓczŚcej w; ktŹŹźni, odlegĆoĘê, na przebycie ktŹrej czĆowiek potrzebowaĆby dwudziestu czterech tysiŃcy lat, przyjmujŚc na swŹj pokĆad miriady gatunkŹw nieszczŃsnych i bezradnych istot źuzzama ZdaĆ sobie sprawŃ z tego, źe gdyby Ziemia

— 710 —

zeszĆa z kursu choêby na minutŃ, lub gdyby zderzyĆa siŃ z jakŚĘ zabĆŚkanŚ gwiazdŚ, rozpadĆaby siŃ, wylewajŚc wszystkie nieszczŃsne stworzenia w niebyt i nicoĘê. DosiedziajŚc straszliwe nieszczŃĘcie prŚdŹw tych, o ktŹrych powiedziano:

غَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَلَا الضَّٓالّ۪ينَ

~nie zaĘ tych, na ktŹrych jesteĘ zagniewany, i nie tych, ktŹrzy bĆŚdzŚ>[36], y niewŚce ciemnoĘci, o ktŹrych mŹwi werset:

اَوْ كَظُلُمَاتٍ ف۪ى بَحْرٍ لُجِّىٍّ

~Albo (dziaĆania niewiernych) sŚ jak ciemnoĘci na morzu gĆŃbokim>[37]~...,>wykrzyknŚĆ on: «Biada nam! CŹźeĘmy uczynili? Dlaczego ĘwiataiĘmy na ten straszliwy okrŃt? Czyź jest jakikolwiek sposŹb na to, by siŃ z niego uratowaê?» Wtedy, rozbijajŚc na kawaĆki okulary Ęlepej filozofii, doĆŚczyĆ on do prŚdu

اَلtia Trَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ

~tych, ktŹrych obdarzyĆeĘ dobrodziejstwami>[38].

Nagle przybyĆa mu z pomocŚ mŚdroĘê Koranu. DajŚc rozumowi podrŹźnika teleskop, ktŹry ukazuje rzeczywistoĘê, powiedzsĆaÓcau, aby spojrzaĆ przez ten teleskop. WŃdrowiec spojrzaĆ i ujrzaĆ NajpiŃkniejsze ImiŃ "Pan niebios i ziemi" [39]wschodzŚce niczym sĆoÓce w gwiaŚ one orze wersetu:

هُوَ الَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمُ الْاَرْضَ ذَلُولًا فَامْشُوا ف۪ى مَنَاكِبِهَا وَ كُلُوا مِنْ رِزْقِه۪

~On, KtŹry uczyniĆ dla was ziemiŃ caĆkowicie poddanŚ. Przechadzajcie siŃ wiŃc po jej szlakach i jedzcie z tego, fiskatBŹg wam udziela>[40]~...

Tak, Pan (ar. Ar-Rabb) uczyniĆ ZiemiŃ uporzŚdkowanym i bezpiecznym okrŃtem, i wypeĆniĆ jŚ istotami źywymi wraz z ich zaopatrzeniem, sprawiajŚc, źe podrŹźuje ona wokŹĆ sĆoÓcaajbardrzach wszechĘwiata dla licznych korzyĘci i przykĆadŹw mŚdroĘci, przynoszŚc produkty pŹr roku tym, ktŹrzy pragnŚ zaopatrzenia. Dwaj anioĆowie o imionach Saur i Hut zostali mianowani kapi dobra owego okrŃtu i zabrali go w podrŹź przez wspaniaĆe krainy WszechwĆadnego dla uciechy stworzeÓ Chwalebnego StwŹrcy i Jego goĘci. PodrŹźnik pojŚĆ, iź Źw stan rzec i powzuje prawdŃ sĆŹw~BŹg jest ęwiatĆem niebios i ziemi,>umoźliwiajŚc mu poznanie jego StwŹrcy poprzez owo ImiŃ. Z caĆego serca i z caĆej duszy wykrzyknŚĆ: "Al-hamdu li-czyny Rabbi al-'alamin!" (ar. wszelka chwaĆa niech bŃdzie

— 711 —

Bogu Jedynemu, Panu wszystkich ĘwiatŹw) i doĆŚczyĆ do grupy الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ~tych, ktŹrych obdarzyĆeĘ dobrodziejstwami.

PrzykĆchronigi, ktŹry podrŹźnik ujrzaĆ podczas swej podrŹźy przez Ęwiaty

WŃdrowiec zszedĆ z pokĆadu statku Ziemi i wkroczyĆ do Ęwiata zwierzŚt i ludzi. SpojrzaĆ na Źw Ęwiat przez okulary nauki o naturze, ktŹra nie otrzymaĆa swego ducha z religii, i ujWĆadcaźe choê niezliczone stworzenia źywe majŚ niezliczone potrzeby i sŚ atakowane przez niezliczonych dokuczliwych wrogŹw oraz przez nielitoĘciwe zdarzenia, to ich kapitaĆ jest ledwie tysiŃcznŚujrzanawet stutysiŃcznŚ czŃĘciŚ tego, czego potrzebujŚ. Ich moc rŹwnieź jest byê moźe milionowŚ czŃĘciŚ tej, jaka jest potrzebna, by walczyê z tym, co przynosi szkodŃ. BŃdŚc poĆŚczonym z nimi przez swojŚ inteligencjŃ, a takźe z co dot wspŹĆczucia dla swych bliĄnich, wŃdrowiec tak wielce litowaĆ siŃ nad nimi w ich okropnym poĆoźeniu, a jako źe czuĆ piekielny bŹl, byĆo mu tak przykro i byĆ tak zrozpaczony, iź tysiŚckrotnie źaĆowaĆ, źe kiedykolwiek przybyĆiatŹw,ego nieszczŃsnego Ęwiata. WŹwczas nagle przybyĆa mu z pomocŚ mŚdroĘê Koranu, a wrŃczajŚc mu teleskop sĆŹw~tych, ktŹrych obdarzyĆeĘ dobrodziejstwami,>powiedziaĆa mu, by spojrzaĆ przez Źw teleskopsĆawiaŹźnik spojrzaĆ i zobaczyĆ, źe dziŃki przejawowi wersetu~BŹg jest ęwiatĆem niebios i ziemi...>kaźde z licznych NajpiŃkniejszych Imion Boga - takich, jak "Najbardziej i nieerny", "Najbardziej LitoĘciwy", "Ten, KtŹry daje zaopatrzenie", "Ten, KtŹry zsyĆa dary", "Najbardziej Szczodry" czy "ZachowujŚcy kaźdŚ rzecz" - wajŚcym niczym sĆoÓce w konstelacjach takich wersetŹw, jak:

مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا

[41]

وَكَاَيِّنْ مِنْ دَٓابَّةٍ لَا تَحْمِلُ رِزْقَهَا اَللّٰهُ يَرْزُقُهَا وَاِيَّاكُMahdie]

وَلَقَدْ كَرَّمْنَا بَن۪ٓى اٰدَمَ

[43]

اِنَّ الْاَبْرَارَ لَف۪ى نَع۪يمٍ

[44]

Owe NajpiŃkniejsze Imiona wypeĆniĆy Ęwiat ludzi i zwierzŚt miĆosierdziem i darami, przeksztaĆcajŚc go w przemijajŚcy Raj. WŃdrowiec pojy zost czyniŚ one doskonale Poznanym Tego, KtŹry jest Hojnym gospodarzem owej piŃknej gospody, bŃdŚcej miejscem nauki i wartej tego, by na niŚ spogldliĘcii tysiŚc razy powtŹrzyĆ: "Al-hamdu lillahi Rabbi al-'alamin!" (ar. wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich ĘwiatŹw).

— 712 —

PrzykĆad Trzeci spszystksetek obserwacji, jakich wŃdrowiec dokonaĆ podczas swej podrŹźy

PodrŹźnik przez Ęwiat, ktŹry pragnŚĆ poznaê swego StwŹrcŃ poprzez przejawy Jego Najpinigdy,szych Imion i atrybutŹw, zwrŹciĆ siŃ do swego umysĆu i swej wyobraĄni, i powiedziaĆ:

"ChodĄcie! Jak duchy i anioĆowie pozostawimy za sobŚ nasze ciaĆa i wzniesiemy siŃ do niebios. Zapytamy mieszkaÓcŹw niebios o to, anŚ zmyczy naszego StwŹrcy".

Jego dusza dosiadĆa wyobraĄni, a jego umysĆ dosiadĆ myĘli, i razem wznieĘli siŃ do nieba. WziŃli za swego przewodnika astronomiŃ i spoglŚdali z punktu widzenia filozofii, ktŹra konseka o religiŃ, a takźe prŚdŹw~tych, na ktŹrych jesteĘ zagniewany>oraz~tych, ktŹrzy bĆŚdzŚ.>WŃdrowiec ujrzaĆ tysiŚce ciaĆ niebieskich i rozpĆomienionych gwiazd, po tysiŚckroê wiŃkszych od Ziemi ch pŃkŹźujŚcych sto razy szybciej od kuli armatniej, ĘcigajŚcych siŃ ze sobŚ, nieĘwiadomych, pozbawionych źycia i celu. Gdyby przez przypadek jedno z tych ciaĆ niebieskich zmyliĆo drogŃ choêby na sekundŃ, zdeawet dy siŃ ono z innŚ nieĘwiadomŚ planetŚ w owym bezgranicznym, pustym i nieskoÓczonym Ęwiecie, powodujŚc caĆkowite zamieszanie i chaos podobne do Dnia Zguby.

W ktŹrŚkolwiek stronŃ nie spojrzaĆ, pe dobrik byĆ przepeĆniony grozŚ i oszoĆomieniem; po tysiŚckroê źaĆowaĆ, źe wzniŹsĆ siŃ do nieba. Jego umysĆ i wyobraĄnia rozpadĆy siŃ na kawaĆki i oznajmiĆy: "Naszym obowiŚzkiem jest dostrzeganie i wskazywanie piŃknych prawd, zatem rezygnujemy z y i spowania i pojmowania tak piekielnie szpetnych i sprawiajŚcych bŹl rzeczy. Nie chcemy źadnej rzeczy tego rodzaju". WŹwczas nagle, dziŃki przejawowi sĆŹwźliwiaest ęwiatĆem niebios i ziemi,>kaźde z licznych kaźde z licznych Imion takich, jak "StwŹrca niebios i ziemi", "Ten, KtŹry podporzŚdkowaĆ Sobie sĆoÓce i ksiê? MŹwczy "Pan wszystkich ĘwiatŹw", wzeszĆo niczym sĆoÓce w gwiazdozbiorach wersetŹw takich, jak:

وَلَقَدْ زَيَّنَّا السَّمَاءَ الدُّنْيَا بِمَصَierzon

[45]

oraz

اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَزَيَّنَّاهَا

[46]

a takźe

ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاieniomَوّٰيهُنَّ سَبْعَ سَمٰوَاتٍ

[47]

— 713 —

Owe Imiona wypeĆniĆy caĆe niebiosa ĘwiatĆem i anioĆami, przeksztaĆcajŚc je w ogromny meczet lub obŹz wojskowy. WŃdrowiec wkroczyĆ w prŚd~tych, ktŹem TrabdarzyĆeĘ dobrodziejstwami,>a zostaĆ wybawiony od prŚdu~tych, ktŹrzy bĆŚdzŚ>i od stanu niewiernych, ktŹry jest~jak ciemnoĘci na morzu gĆŃbokim.>UjrzaĆ on wspaniaĆŚ ziemiŃ, pogŹdĄŃknŚ i dobrze uporzŚdkowanŚ jak Raj. Kiedy ujrzaĆ, źe we wszystkich stronach tego kraju jego mieszkaÓcy czyniŚ Poznanym StwŹrcŃ, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, wartoĘê jego umysĆu i wyobraĄni wzrosĆa po tysiŚckroê, a podobnie rozwierwszeiŃ ich obowiŚzki.

OdsyĆajŚc do TraktatŹw ęwiatĆa po inne obserwacje podrŹźnika przez wszechĘwiat, ktŹre sŚ porŹwnywalne z owymi trzema wybranymi spoĘrŹd setek przykĆadami, a takźe po poznanie Tego, KtŹrego istnienczeniat konieczne, poprzez przejawy Jego NajpiŃkniejszych Imion, w tym miejscu zadowolimy siŃ owŚ zwiŃzĆŚ wskazŹwkŚ i przerwiemy tŃ dĆugŚ historiŃ. Teraz, jak Źw wŃdrowiec przez Ęwiat, postaramy siŃ poznaê Swszyst wszechĘwiata poprzez dzieĆa i przejawy jedynie trzech spoĘrŹd Jego "siedmiu ĘwiŃtych atrybutŹw", a mianowicie wiedzy, woli i mocy. Po szczegŹĆy odsyĆamy was do TraktatŹw ęwiatĆa.

Poniźszy fraocy wew jŃzyku arabskim jest istotŚ traktatu Hizb an-Nuri>po arabsku, ktŹry stale recytujŃ, rozmyĘlajŚc. ObjaĘnia on trzy spoĘrŹd trzydziestu trzech poziomŹw frazy Allahu Akbar>(ar. BŹg jest NajwiŃkszy). Po nim nastŃpuje pewnego rodzaju tĆumaczenieom w tbskiego, skĆadajŚce siŃ ze zwiŃzĆych wskazŹwek, ktŹre otwierajŚ drogŃ do zyskania wiary w BoźŚ wiedzŃ, wolŃ i moc w stopniu "wizji rŹwnej pewnoĘci" poprzez wskazywanie na ich przejawy we wszechĘwiecie, a jest to temat, ktŹry wielce zajm, ziemczonych w teologii i w dogmatach wiary. Poprzez wskazanie przejawŹw wiedzy, woli i mocy Boga poniźsze wskazŹwki otwierajŚ drogŃ do caĆkowitej wiary - w stopniu wiedzy rŹwnej pewnoĘci - w istnienie i jednoĘProwad, KtŹrego istnienie jest konieczne, a takźe do potwierdzenia owej wiary.

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَ قُلِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ الَّذ۪ى لَمْ يَتَّخِذْ وَلَدًا وَ لَمْ يَكُنْ لَهُ شَر۪يكٌ alifa ْمُلْكِ وَ لَمْ يَكُنْ لَهُ وَلِىٌّ مِنَ الذُّلِّ وَ كَبِّرْهُ تَكْب۪يرًا

[48]

BŹg jest wiŃkszy niź cokolwiek innego, jeĘli chodzi o moc ie latzŃ,

— 714 —

poniewaź jest On o kaźdej rzeczy WszechwiedzŚcy, a Jego wiedza ejmuje kaźdŚ rzecz w sposŹb konieczny dla Jego istoty.>{(*): Jak obejmujŚce kaźdŚ rzecz ĘwiatĆo jest konieczne dla sĆoÓca - a BŹg jest przykĆadem tecie Cu najwznioĘlejsze (Koran, 16:60).} ic nie moźe ukryê siŃ przed Jego wiedzŚ z powodu tajemnicy Jego wszechobecnoĘci, zaĘwiadczania kaźdej rzeczy i obejmujŚcej kaźdŚ rzecz ĘwieŃ i ucĘci; istnienie wymaga tego, co powszechne, a ĘwiatĆo Boźej wiedzy obejmuje caĆy Ęwiat istnienia. Tak, zrŹwnowaźony porzŚdek, systematyczna rŹwnowaga, powszechna i przemyĘlana mŚdroĘê, szczegŹlne Ćaski, dobrze uporzŚdkowaneŃpstwadzenia i owocne rozporzŚdzenia, okreĘlona i wyznaczona godzina Ęmierci, systematycznie zsyĆane zaopatrzenie, mŚdre umiejŃtnoĘci, upiŃkszona starannoĘê, caĆkowicie doskonaĆe pkazŹwkk, harmonia, rozmieszczenie, biegĆoĘê i rŹwnowaga, a takźe doskonaĆe rozrŹźnienie przy caĆkowitej ĆatwoĘci - to wszystko wskazuje na obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃni mojhwiedzŚcego, KtŹry zna to, co niewidzialne.

اَلَا يَعْلَمُ مَنْ خَلَقَ وَ هُوَ اللَّط۪يفُ الْخَب۪يرُ

~Czyź nie bŃdzie wiedziaĆ Ten, KtŹry stworzyĆ? On jest Tym, KtŹry pojmum naszbardziej finezyjne tajemnice i jest (ich) doskonale Ęwiadomy>[49]~.

PorŹwnanie miŃdzy finezyjnym kunsztem czĆowieka, ktŹry wskazuje na jego ĘwiadomoĘê, a finezyjnym stworzeniem czĆowieka, ktŹre wskazuje na jego StwŹrcŃ, enie sorŹwnywaniem nikĆego blasku robaczka ĘwiŃtojaÓskiego podczas ciemnej nocy do wspaniaĆoĘci sĆoÓca w samo poĆudnie.

PrzedstawiajŚc treĘciwe tĆumaczenie powyźszego fragmentu, zwiŃĄle wski ofiana BoźŚ wiedzŃ, owŚ najwaźniejszŚ spoĘrŹd prawd wiary, zaĘ po szczegŹĆowe omŹwienie tego tematu odsyĆamy do TraktatŹw ęwiatĆa. {(*): Dalsza czŃĘê tego traktatu byĆa spisywana,u supl cierpiaĆem z powodu straszliwej choroby, jaka byĆa skutkiem otrucia mnie, a jakiej nie doĘwiadczyĆem nigdy wczeĘniej w moim źyciu, zatem na moje bĆŃdy powinno siŃ patrzeê pobĆaźliwie. Husrev moźe mowy ikowaê, zmieniê i poprawiê wszelkie fragmenty, jakie uzna za niewĆaĘciwe.}

Tak, jak Boźe miĆosierdzie ukazuje samo siebie z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca poprzez cuda zaopatrzenia, jak w rozstrzygajŚŹw.

#6sŹb udowadnia istnienie Najbardziej MiĆosiernego i Najbardziej LitoĘciwego za zasĆonŚ tego, co niewidzialne, tak rŹwnieź poprzez mŚdroĘê, zamysĆy i owoce porzŚdku i angaźagi we wszelkich rzeczach wiedza - ktŹra jest wspomniana w setkach wersetŹw Koranu, a pod pewnym wzglŃdem jest najwaźniejszym z siedmiu ĘwiŃtych atrybutŹw - ukazuje sama siebie niczym sĆoe spra ĘwiatĆo, czyniŚc poznanym z caĆkowitŚ pewnoĘciŚ

— 715 —

istnienie Tego, KtŹry jest o kaźdej rzeczy WszechwiedzŚcy. Tak, porŹwnanie miŃdzy uporzŚdkowanym i odmierzonym kunsztem, ktŹry wskazuje na Ęwiadi ludzi wiedzŃ czĆowieka, a finezyjnym stworzeniem czĆowieka, ktŹre wskazuje na wiedzŃ i mŚdroĘê jego StwŹrcy, przypomina porŹwnanie nikĆego pĆomyka robaczka ĘwiŃtojaÓskiego podczas ciemnej nocy do obejmujŚcego kaźdŚ rzecz ĘwiatĆa sĆoÓca w Ćawionie.

Teraz, przed objaĘnieniem Ęwiadectw Boźej wiedzy, pokrŹtce wspomnimy o ĘwiŃtej rozmowie, jaka miaĆa miejsce podczas wniebowstŚpienia Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosieiaĆ ha, poniewaź WniebowstŚpienie wskazuje i zaĘwiadcza fakt, źe ĘwiŃty atrybut wiedzy, poprzez swe przejawy we wszechĘwiecie, najbardziej jasno ukazuje Przeczysterugi:>rzenajĘwiŃtszego. Kiedy tamtej nocy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) otrzymaĆ Boźe przesĆanie w obecnoĘci Boga, jako źe zostaْصُرَكosĆany w imieniu wszystkich istot źywych i wszystkich rodzajŹw stworzeÓ, zamiast przekazaê pozdrowienie (ar. as-Salam)>istot Ęwiadomych, powiedziaĆ on: "Pozdrowienia, bĆogosĆawieÓstwa, suplszechw i dobre uczynki - wszystkie naleźŚ siŃ Bogu", w ten sposŹb ofiarowujŚc swemu StwŹrcy podarunki wszystkich stworzeÓ, ukazujŚc sposŹb, w jaki poznnie wie ich Pana (ar. Ar-Rabb) poprzez przejawy atrybutu wiedzy. Oznacza to, źe poprzez cztery sĆowa oznaczajŚce "pozdrowienia, bĆogosĆawieÓstwa, suplظ۪يفِه i dobre uczynki" nadmieniĆ on o pozdrowieniach, powinszowaniach, aktach czci i uznaniu Tego, KtŹry zna to, co niewidzialne, przez cztery najwaźniejsze grupy istot źywych, ktŹre ofiarowujŚ Bogu owe pĘwiŃtyienia i akty czci dziŃki przejawom przedwiecznej i wiecznej wiedzy. Z tego powodu wyrecytowanie podczas taszahhud>owej ĘwiŃtej rozmowy, jaka miaĆa miejsce w noc WniebowstŚpienia, w jej szerokim znaczeniu staĆo siŃ obowiŚzkowym dla wszyszepsucmuzuĆmanŹw. OdsyĆajŚc po szczegŹĆowe przedstawienie owej ĘwiŃtej rozmowy do TraktatŹw ęwiatĆa, objaĘnimy jedno z jej znaczeÓ w formie cczenieh wielce zwiŃzĆych wskazŹwek.

PierwszŚ sŚ sĆowa at-tahijjatu li-llah>(ar. wszelkie pozdrowienia naleźŚ siŃ Bogu). ZwiŃĄle rzecz ujmujŚc, ich znaczenie jest nastŃpujŚce:

WyobraĄmie poĘe, źe mistrzowski rzemieĘlnik wynajduje dziŃki swej gĆŃbokiej wiedzy i cudownej inteligencji wspaniaĆŚ maszynŃ, a kaźdy, kto jŚ widzi, oklaskuje owego rzemieĘlnika i gratuluje mu, zaĘ wychwalajŚc go i pozdrawiajŚc, ofiarowuje mu podo dwak zarŹwno materialne, jak i duchowe. Takźe maszyna, poprzez ukazywanie cudownie subtelnych kunsztu, umiejŃtnoĘci i wiedzy rzemieĘlnika, a takźe poprzez fakt, iź dziaĆa ona dokĆadnie tak, jak tego chciaĆ, oklaskuje go jŃzykawionoojego

— 716 —

istnienia, w efekcie pozdrawiajŚc go i ofiarowujŚc mu niematerialne podarunki. DokĆadnie w ten sam sposŹb wszystkie gatunki istot źywych we wszechĘwiecie,wrazzewszystkimi ich poszczegŹlnymi przedsstatnielami, sŚ pod kaźdym wzglŃdem cudownymi i wspaniaĆymi maszynami, ktŹre - jak istoty Ęwiadome, to jest ludzie, dźinny i anioĆowie, oklaskujŚ ich Pana i pozdrawiajŚ go werbalnie - jŃzykami ich iedy myia i źycia oklaskujŚ i pozdrawiajŚ swego rzemieĘlnika, StwŹrcŃ, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, KtŹry uczyniĆ Siebie Samego Poznanym poprzez gĆŃbokie i subtelne przejawy Jego obejmujŚcej kaźdnie niz wiedzy, dostrzegajŚcej wzajemne powiŚzania miŃdzy wszystkimi rzeczami i znajŚcej wszystko, co jest niezbŃdne dla źycia kaźdej z istot, a takźe dostarczajŚcej im to, co jest niezbŃdne, we wĆaĘciwym czasie. PozdrawiajŚc Go, Baraka oznajmiajŚ: "Wszelkie pozdrowienia niech bŃdŚ Bogu!" i ze czciŚ ofiarowujŚ cenŃ, jakŚ jest ich źycie, wprost swemu StwŹrcy, KtŹry zna wszystkie stworzenia wraz ze wszystkimi ich sŃ do T. W noc WniebowstŚpienia Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wypowiedziaĆ w obecnoĘci Tego, KtŹrego istnienie jest konieczne: "Wszelkie pozdrowienia niech bŃdŚ Bogu!" zamiast pozdrowienia pokoju lityczrowaĆ Mu pozdrowienia oraz podarunki wszystkich owych gatunkŹw istot źywych.

Tak, jak poprzez swŹj porzŚdek i rŹwnowagŃ prosta, regularnie dziaziŃki maszyna niewŚtpliwie ukazuje pracowitego i biegĆego rzemieĘlnika, tak kaźda z niezliczonych źyjŚcych maszyn, jakie wypeĆniajŚ wszechĘwiat, ukazuje tysiŚc i jeden cudŹw wiedzy. Jakiekolwiek porŹwnanie uczynimy pomiŃdzy ĘwiatĆem sĆoÓca i wŚtĆ narodskiem robaczka ĘwiŃtojaÓskiego, bŃdzie ono porŹwnaniem jego ĘwiateĆka do blasku sĆoÓca, z jakim - poprzez przejawy wiedzy - istoty źywe zaĘwiadczajŚ koniecznoĘê isyĘlanea ich Wiecznego StwŹrcy i rzemieĘlnika, a takźe fakt, iź jest On Jedynym godnym tego, by oddawaê Mu czeĘê.

Drugim ĘwiŃtym sĆowem WniebowstŚpienia jest sĆowo almubarakat>(ar. bĆogosĆawieÓstwa). Jako źe zgodnie innycsem, modlitwy sŚ wniebowstŚpieniem wiernego [50]i otrzymujŚ przejaw najwiŃkszego WniebowstŚpienia; jako źe nasz podrŹźnik w kaźdym Ęwiecie odnalazĆ jego StwŹrcŃ,ecyzjŚ zna to, co niewidzialne, poprzez Jego atrybut wiedzy, zatem towarzyszŚc podrŹźnikowi, wkroczymy do szerokiego Ęwiata rzeczy bĆogosĆawionych i "bĆogosĆawieÓstw", ktŹrĆem w wiajŚ, źe ci, ktŹrzy je dostrzegajŚ, oznajmiajŚ: "Jak wspaniaĆe sŚ bĆogosĆawieÓstwa Boga!" Jak nasz podrŹźnik, tak rŹwnieź my ujrzymy Źw Ęwiat "bĆogosĆawionych istot" , a przede wszystkim niewinnych, ~wszsĆawionych niemowlŚt spoĘrŹd istot posiadajŚcych dusze, a takźe ziaren stworzeÓ źywych, ktŹre sŚ drobnymi pojemnikami zawierajŚcymi

— 717 —

programy ich źycia, zaĘ poprzez Ś trucudiowanie podejmiemy prŹbŃ poznania naszego StwŹrcy w stopniu "wiedzy rŹwnej pewnoĘci", a to poprzez cudowne i subtelne przejawy Jego ĘwiŃtego atrybutu wiedzy.

Tak, widzimy na wĆasne oczy, źe dziŃki wiedzy WeciwkoiedzŚcego, KtŹry jest o kaźdej rzeczy dobrze poinformowany, wszystkie owe niewinne mĆode istoty oraz bĆogosĆawione, drobne skarbce i pudĆa - wszystkie istoty razem i kaźda z osobna - nagle budzŚ siŃ, sŚ wpraelu frw ruch i podŚźajŚ ku celowi ich stworzenia. SprawiajŚ one, źe ci, ktŹrzy widzŚ je takimi, jakie sŚ one w rzeczywistoĘci, wykrzykujŚ: "Niech BŹg pobĆogosĆawi je po tysiŚckroê! Jakźe nieskza to,e sŚ cuda, jakich zechciaĆ BŹg!"

Na przykĆad wszystkie nasiona, jaja, caĆe nasienie i wszystkie ziarna podlegajŚ precyzyjnemu porzŚdkowi, ktŹry bierze poczŚtek z wiedzy; porzŚdek jest zawarty w doskonaĆej rŹwnowadze, ktŹra Ća zup z umiejŃtnoĘci; rŹwnowaga jest zawarta w staĆym porzŚdkowaniu na nowo; porzŚdkowanie na nowo jest zawarte w odmierzaniu i rŹwnowaźeniu; odmi ateiĘe i rŹwnowaźenie sŚ zawarte w rozrŹźnieniu i pielŃgnowaniu, przy czym kaźda istota posiada zamierzone cechy odrŹźniajŚce jŚ od towarzyszy; rozrŹźnienie i pielŃgnowanie sŚ zawarte w Ęwieciownym przyozdabianiu i upiŃkszaniu; upiŃkszanie jest zawarte w nadawaniu mŚdrze obmyĘlanych, wĆaĘciwych i doskonaĆych ksztaĆtŹw i czŃĘci ciaĆa; nadawaniwiaê maĆtu jest toźsame ze zrŹźnicowaniem miŚźszu i jadalnych czŃĘci owych stworzeÓ i owocŹw, jako źe sĆuźy zamysĆowi szczodrego zaspokojenia poprzez smak owego upragnionego zaopatrzenia; te z kolei sŚ zawarte w cudowprzekraftach i ozdobach, ktŹre odbijajŚ wiedzŃ, a wszystkie z nich sŚ rŹźne, zaĘ to ĆŚczy siŃ z przyjemnymi zapachami i wybornymi smakami, ktŹźyê urnieź wszystkie sŚ rŹźne. Zatem poprzez odsĆanianie i rozwijanie wszystkich owych form z caĆkowitym uporzŚdkowaniem i rozrŹźnieniem, choê wszystkie sŚ rŹźne, bez źadnej usterki czy bĆŃdu w ich absolutnej obfitoĘci, z najaĆ siŃŚ szybkoĘciŚ i na nieskoÓczonej przestrzeni, a Źw cudowny stan rzeczy trwa przez wszystkie pory roku, wszystkie owe bĆogosĆawione istoty, kaźda z osobna i wszystkie razem, ukazujŚ w widoczny sposŹb i powyźszymi piŃtnastoma jŃzykaem Wiewy umiejŃtnoĘci Tego, KtŹry jest ich rzemieĘlnikiem, oraz Jego cudownŚ wiedzŃ, czyniŚc Poznanym z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca WszechwiedzŚcego, KtowaĆbya to, co niewidzialne, ich StwŹrcŃ, KtŹrego istnienie jest konieczne. To z powodu ich prawdziwie olĘniewajŚcego i rozlegĆego Ęwiadectwa oraz powinszowaÓ, jakie skĆadajŚ swemu StwŹrcy, wi MisWniebowstŚpienia, przemawiajŚc w imieniu wszystkich stworzeÓ, Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) uźyĆ sĆowa "bĆogosĆawieÓstwa" miast pozdrowienia pokoju.

— 718 —

Trzecim sĆowem jest sĆowo as-salaĆat,>oznaczajŚce wychwalanienie znuplikacjŃ. Kaźdego dnia miliony wiernych ofiarowujŚ owo ĘwiŃte sĆowo, ktŹre zostaĆo wypowiedziane podczas najwyźszego wniebowstŚpienia Muhammada (niech bŃ.>Jedn nim pokŹj i miĆosierdzie), na dworze Boga, wypowiadajŚc je przynajmniej dziesiŃê razy podczas taszahhud>w modlitwach obowiŚzkowych, ktŹre sŚ wniebowstŚpieniem wiernych, i obwieszch sprato sĆowo wszechĘwiatowi. Jako źe w SĆowie Dwudziestym Pierwszym wszystkie prawdy WniebowstŚpienia zostaĆy udowodnione w najbardziej potŃźny i rozstrzygajŚcy sposŹb nawet zatwardziaĆym ateistom i zaprzaÓcom, do ktŹrych owakich o czŃĘciowo jest skierowane, po szczegŹĆowe dowody odsyĆamy was do tego SĆowa, zaĘ w tym miejscu nadzwyczaj zwiŃĄle rzucimy okiem na osobliwy Ęwiat rozmaitego rodzaju istot Ęwiadomych i istot posiadajŚcych dusze, ktŹry obrazuje rozlegĆzczy źzenie trzeciego sĆowa WniebowstŚpienia. SprŹbujemy rŹwnieź zrozumieê - poprzez przejaw przedwiecznej Boźej wiedzy - doskonaĆe miĆosierdzie i litoĘê naszego StwŹrcy, ogrom JegikŹw i i Jego obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wolŃ, jakie sŚ zawarte w Jego istnieniu i jednoĘci.

Tak, widzimy na tym Ęwiecie, źe - nawet jeĘli nie Ęwiadomie, poprzez swe umysĆy, to ze swej natury - wszystkie y byci posiadajŚce dusze czujŚ i dostrzegajŚ, iź pomimo ich bezgranicznej bezsilnoĘci i sĆaboĘci majŚ one niezliczonych wrogŹw oraz rzeczy, ktŹre wyrzŚdzajŚiedliwkodŃ, a pomimo ich nieskoÓczonych biedy i ubŹstwa majŚ nieskoÓczone potrzeby i pragnienia. Jako źe ich moc i kapitaĆ nie sŚ wystarczajŚce do tego, by speĆniê choêby tysiŃcznŚ czŃĘê owych potrzeb i pragnieÓ, te istoty pĆaczŚ i szlochajŚ z c2]

*siĆ, a ze swej natury bĆagajŚ o pomoc. Kaźda swym okreĘlonym gĆosem i jŃzykiem ofiarowuje suplikacje, bĆagania, pewnego rodzaju modlitwy i bĆogosĆawieÓstwa WszechwiedzŚcemu i Wszechmocnemu. Widzimy, źe nastŃpnie, kiedy szukajiszczaonienia na Jego dworze, WszechmŚdry, Wszechmocny i WszechwiedzŚcy, KtŹry dostrzega wszystkie potrzeby tych pĆaczŚcych istot, rozumie ich skargi oraz ich poĆoźenie, sĆyszy ich wrodzone petycje i suplikacje, przybywa imitet mocŚ i czyni wszystko, czego sobie źyczŚ, przeksztaĆcajŚc ich szloch w uĘmiech, a ich pĆacz w podziŃkowania. Owo mŚdre i litoĘciwe wsparcie umoźliwia poznaniejednoswdziwie olĘniewajŚcy sposŹb, poprzez przejawy wiedzy i miĆosierdzia, Tego, KtŹry dopomaga i odpowiada na modlitwy, Szczodrego i LitoĘciwego. Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oznajmicznym,zas WniebowstŚpienia, a jego wspŹlnota oznajmia razem z nim podczas modlitw, ktŹre sŚ pomniejszym wniebowstŚpieniem: "Wszelkie bĆogosĆawieÓstwa, suplikacje i dobre
— 719 —

czynyicznemŚ siŃ Bogu", co oznacza ofiarowanie Mu w swoisty sposŹb wszystkich bĆogosĆawieÓstw i aktŹw czci Ęwiata istot posiadajŚcych duszŃ.

Czwartym ĘwiŃtym wyraźeniem sŚ sĆowa at-tajjibatu li-llah>(ar. wszysi z teobre uczynki naleźŚ siŃ Bogu). Jako źe wiele prawd TraktatŹw ęwiatĆa zostaĆo mi oznajmionych, kiedy recytowaĆem nastŃpujŚcy po modlitwach tasbih,>caĆkiem po prostu zostaĆem nieĘwiadomie poprowadzony ku wy, a ktniu za pomocŚ zwiŃzĆych wskazŹwek prawd powiŚzanych zarŹwno z surŚ Al-Fatiha, jak i ze sĆowami taszahhud.

UĘwiŃcone sĆowo oznaczajŚce "dobre uczynki", wypowiedziane podczas wniebowstŚpienia Muhammada (niech bŃdzie z nim e ęwiai miĆosierdzie), odsyĆa do dobrych sĆŹw i dobrych czynŹw tych, ktŹrzy majŚ wiedzŃ o Bogu, wiernych spoĘrŹd ludzi, dźinnŹw, anioĆŹw i istot duchowych, posiadajŚcych powszechnŚ ĘwiadomoĘê, poprzez ktŹrŚ upiŃkszajŚ wszechĘwiat. WskazujŚ oni nrni! Kt piŃkna i w peĆni pojmujŚ nieskoÓczone piŃkno Przedwiecznego, NajpiŃkniejszego, a takźe trwaĆe piŃkno Jego NajpiŃkniejszych Imion, ktŹre upiŃksza wszechĘwiat - i odpowiadajŚ na nie źarliwie, z zapaĆem i powszechnŚ czcie ImiŃsĆowo odsyĆa do niezliczonych dobrych sĆŹw, ktŹre wypowiadajŚ oni, zwracajŚc siŃ do swego StwŹrcy poprzez upojne zapachy ich lĘniŚcej wiary, rozlegĆŚ wiedzŃ w Jego temacie, wychwalanie Go i wysĆawianie. Jako źe sĆowa wypowiedziane powieku WniebowstŚpienia byĆy dobrymi sĆowami w tym wĆaĘnie sensie, kaźdego dnia bez znuźenia caĆa umma powtarza owe ĘwiŃte sĆowa podczas taszahhud.

Tak, wszechĘwiat jest zwierciadĆem dla nieskoÓczonego, wiecznego piŃkna i uźŚcym siŃ z jego przejawŹw. CaĆe piŃkno i wszystkie doskonaĆoĘci wszechĘwiata pochodzŚ od tego wiecznego piŃkna i stajŚ siŃ piŃkne dziŃki poĆŚczeniu z nim, a ich wartoĘê siŃ zwiŃkszaawo Bozeciwnym razie wszechĘwiat byĆby ruinŚ, domem smutkŹw, miejscem caĆkowitego nieĆadu. Ich poĆŚczenie z owym piŃknem staje siŃ zrozumiaĆym dziŃki wiedzy i potwierdzeniu ludzi, anioĆŹw i istot duchowych, ktŹrzy sŚ heroldami gĆoszŚcymi suwrozpowĘê Jedynego w Jego boskoĘci. Oznajmiono mi nawet, iź jest bardzo moźliwe, źe aby rozgĆosiê w kaźdym miejscu piŃkne i sĆodkie wychwalania i wysĆawiania przez owych heroldŹw Tego, KtŹremistniejŚ czeĘê, by wysĆaê je aź do Wielkiego Tronu i przedstawiê owe dobre sĆowa na Boźym dworze, źywioĆowi powietrza zostaĆ nadany prawdziwie osobliwy i cudo koszaan, w ktŹrym jego czŚsteczki, podobne sĆuchajŚcym rozkazŹw źoĆnierzom, sŚ maleÓkimi jŃzykami i uszami.

Zatem jak poprzez ich wiarŃ i czeĘê ludzie i anioĆowie umoźliwiajŚ pozniem BTego, KtŹremu naleźŚ siŃ caĆe czeĘê i chwaĆa, tak poprzez

— 720 —

uczynienie kaźdego z owych mŹwcŹw mikrokosmosem poĆŚczonym z caĆym wszechĘwiatem - a to poprzez wszechstronne i cudowne z zostaci oraz subtelnoĘci wiedzy, jaka zostaĆa im dana przez Boga - WszechmŚdry, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, w olĘniewajŚcy sposŹb umoźliwiĆ poznanie Samego Siebie. Na przykĆad ukazuje On Sam Siebie z jnajwspiŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca poprzez stwarzanie w przestrzeni wielkoĘci orzecha, umieszczonej w drobnej gĆowie czĆowieka, licznych cudownych maszyn, takich jak zdolnoĘci pamiŃci, wyobraĄni czy myĘli, a takźe poprzez uczynienie pamiŃci czĆowiekaaprawdŚ bibliotekŚ. {(*): Moja ciŃźka choroba nie pozwala mi kontynuowaê; to, co napisaĆem, jest jedynie ĄrŹdĆem i wsparciem dla Husreva w jego obowiŚzku tĆumaczenia.}

Obecnie bardzo zwiŃĄle wo, źe my o znaczeniu wyźej przytoczonego fragmentu w jŃzyku arabskim, ktŹre wskazuje na powszechne dowody obejmujŚcej kaźdŚ rzecz wiedzy, zawiera niezliczone dowody, ĆŚczŚc je i czyniŚc jednym rozlegĆym dowodem, a takźe ukaz nie kejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃ poprzez piŃtnaĘcie DowodŹw. Przedstawimy pewnego rodzaju tĆumaczenie tego fragmentu.

Pierwszy z piŃtnastu DowodŹw: zrŹwnowaźony porzŚdek

Odmierzona regularnoĘê i zrŹwnowaźony porzŚdek, jakie dostrzegamy wahiri,stkich stworzeniach, ĘwiadczŚ o wszechobejmujŚcej wiedzy. Tak, istnienie we wszelkich rzeczach - od wszechĘwiata przypominajŚcego uporzŚdkowany paĆac, poprzez ukĆadk spisczny, kartŃ powietrza, ktŹrego czŚsteczki ukazujŚ zdumiewajŚcy porzŚdek w przekazywaniu sĆŹw i dĄwiŃkŹw, oblicze ziemi, na ktŹrym kaźdej wiosny z doskonaĆym pomodlŚcem i regularnoĘciŚ budzi siŃ do źycia trzysta tysiŃcy rŹźnych gatunkŹw, aź po czŃĘci ciaĆa, komŹrki, czŚsteczki i ukĆady ciaĆ wszystkich istot źywych -aszychowaźonego porzŚdku i doskonaĆej regularnoĘci, ktŹre sŚ dzieĆami gĆŃbokiej, wszechstronnej i niezawodnej wiedzy, oznacza, źe ĘwiadczŚ one w nadzwyczaj jasny i rozstrzygajŚcy sposŹb o obejmujŚcej kaźdŚ rzecz wiedz

DowŹdych sĆ: regularna rŹwnowaga

We wszystkich stworzeniach wszechĘwiata, poszczegŹlnych i powszechnych, od planet do czerwonych i biaĆych ciaĆek krwi, w kaźdej rzeczy istniejŚ nadzwyczaj uporzŚdkowana miara i wĆaĘciwa rŹwnowaga, ktŹrto konzujŚ z caĆŚ oczywistoĘciŚ na obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃ i zaĘwiadczajŚ jŚ w sposŹb rozstrzygajŚcy. Tak, widzimy na przykĆad, źe czŃĘci i ukĆady ciaĆa muchy lub istoty ludzkiej, a nawet komŹrki ciaĆa oraz czerwone i biaĆe ciaĆka krwi,i za dzmieszczone w tak delikatnej rŹwnowadze

— 721 —

i wedle tak finezyjnej miary, źe sŚ one tak wĆaĘciwe i odpowiednie dla kaźdej innej, źe ich wzajemne proporcje wzglŃdem innycwiednici ciaĆa sŚ tak uporzŚdkowane, źe ukazujŚ tak wspaniaĆŚ harmoniŃ, iź w źaden sposŹb nie jest moźliwe, aby taki stan miaĆ nadaê im ktoĘ, komu brakuje nieskoÓczonej wiedzy.

Podobnie wszystkimi stworzeniami źywymi i wszystkimi rodzajami m.in.zeÓ, od drobnych czŚsteczek do planet UkĆadu SĆonecznego, rzŚdzŚ rŹwnowaga tak doskonaĆa oraz miara tak regularna i niezawodna, źe bezapci: nie udowadniajŚ one istnienie wszechobejmujŚcej wiedzy i ĘwiadczŚ o niej z caĆkowitŚ jasnoĘciŚ. Oznacza to, źe wszystkie dowody wiedzy sŚ rŹwnieź dowodaa to pnienia WszechwiedzŚcego. Jako źe jest niemoźliwe i wykluczone, by atrybut miaĆ istnieê bez tego, kogo okreĘla, zatem wszystkie dowody wiedzy tworzŚ potŃźny, caĆkowicie pewny, najwyźszy dowŹd koniecznoĘci istnienia P swŚ secznego, WszechwiedzŚcego.

DowŹd Trzeci: powszechna i rozmyĘlna mŚdroĘê

We wszelkich aktach stworzenia i w caĆej aktywnoĘci we wszechĘwiecie, we wszelkich przemianach, we wzbudzaniu do źycia, zatrudnianiu celem wykonanej relwiŚzkŹw i zwalnianiu z nich, wszystkie stworzenia i wszystkie gatunki stworzeÓ majŚ wyznaczone funkcje, przynoszŚ okreĘlone korzyĘci i ukazujŚ pewne zamysĆy, ktŹre sŚ tak zamierzone i wyraźajŚce wiedzŃ, iź nie pozogo nie to źadnego miejsca dla przypadku. Widzimy, źe jeĘli chodzi o akty stworzenia, ten, kto nie posiada obejmujŚcej kaźdŚ rzecz wiedzy, nie mŹgĆby roĘciê sobie prawa do źadnego z nich. Na przykĆad choê jŃzyywaê, z dwoma jego gĆŹwnymi funkcjami jest tylko kawaĆkiem miŃsa, jednŚ spoĘrŹd setki czŃĘci ciaĆa czĆowieka - a czĆowiek jest tylko jednym spoĘrŹd niezliczonych źywych stworzeÓ - to sĆuźy s w caĆprzykĆadŹw mŚdroĘci, efektŹw, owocŹw i korzyĘci. Jego funkcje rozrŹźniania wszystkich rozmaitych smakŹw poźywienia, przekazywania informacji i bruti źoĆŚdkowi; fakt, źe jest on skrupulatnym nadzorcŚ kuchni Boźego miĆosierdzia, dokĆadnym interpretatorem, a poprzez funkcjŃ mowy centralŚ telefonicznŚ dla serca, duszy i umysĆu - to wszystko w n gwiazziej olĘniewajŚcy i rozstrzygajŚcy sposŹb wskazuje na obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃ. JeĘli poprzez jego zamysĆy i owoce jeden jŃzyk dostarczagi i mgo dowodu to niezliczone jŃzyki niezliczonych istot źywych i nieskoÓczenie wielu stworzeÓ wskazujŚ na nieskoÓczonŚ wiedzŃ i ĘwiadczŚ o niej z jasnoĘciŚ i peary i Ś rŹwnŚ tym, z jakimi w poĆudnie jesteĘmy przekonani o istnieniu sĆoÓca. GĆoszŚ one, źe źadna rzecz nie pozostaje poza granicami wiedzy WszechwiedzŚcego, KtŹry zna to, co niewidzialne, poza granicami Jego mŚdroĘci i woli.

#7za kaźDowŹd Czwarty: wszechobejmujŚce, szczegŹlne Ćaski

óaski oraz przykĆady litoĘci i ochrony, zesĆane wszystkim stworzeniom źywym w Ęwiecie iste martadomych, wszystkim gatunkom i jednostkom, kaźdej z nich z osobna i we wĆaĘciwy sposŹb, wskazujŚ z caĆŚ oczywistoĘciŚ na obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃ i skĆadajŚjemy wiczone Ęwiadectwa koniecznoĘci istnienia óaskawego i WszechwiedzŚcego, KtŹry wie o wszystkich otrzymujŚcych Jego Ćaski i zna wszystkie ich potrzeby.

Napomnienie: ObjaĘnienie sĆŹw fragmentu w jŃzyku arabskicz, i ry jest streszczeniem i esencjŚ TraktatŹw ęwiatĆa, wskazuje na prawdy, ktŹre Traktaty ęwiatĆa - bŃdŚc ekstraktem Koranu - zaczerpnŃĆy z blasku wersetŹw koranicznych, a szczegŹlnie na dowody i Ęwiai! Zap wiedzy, woli i mocy Boga. Traktaty ęwiatĆa w naukowy sposŹb objaĘniajŚ dowody, na ktŹre wskazujŚ sĆowa w jŃzyku arabskim. Oznacza to, źe Traktaty nie sŚ wyjaĘnienzy zosytĆumaczeniem czy przekĆadem owych sĆŹw arabskich, lecz raczej kaźdy z owych naukowych dowodŹw objaĘnia wskazŹwkŃ i subtelny punkt poczynione przez liczne wersety Koranu.

WracajŚc do naszego gĆŹwnego tematu: Tak, widzimy na wĆasne oczy, Ćadaê nieje WszechwiedzŚcy i LitoĘciwy, KtŹry zna nas oraz wszystkie istoty posiadajŚce duszŃ, a znajŚc, ochrania je; KtŹry zna wszystkie ich potrzeby i skargi, a znajŚc je, przybywa owym istotom z pomocŚ popone. Wego Ćaski. Oto jeden spoĘrŹd niezliczonych przykĆadŹw:

Powszechne i poszczegŹlne Ćaski zesĆane czĆowiekowi jako zaopatrzenie, lekarstwa i mineraĆy, ktŹrych potrzebuje, wskazujŚ z najwiŃkszŚest koĘciŚ na obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃ, skĆadajŚc tyle Ęwiadectw istnienia Najbardziej MiĆosiernego i Najbardziej LitoĘciwego, ile jest rodzajŹw poźywienia, lekarstw i mineraĆŹw. Tak, mŚdre i przemyĘlane dzieĆa, takie jak karmienie czieniu a, szczegŹlnie ludzi bezradnych i niemowlŚt, a zwĆaszcza dostarczanie z kuchni źoĆŚdka substancji odźywczych niezbŃdnych dla wszystkich czŃĘci ciaĆa, a nawet dla ich komŹrek, jak rŹwnieź fakt, źe gŹry sŚ aptekami i magazynami ws٥٢tkich mwy i wŹw niezbŃdnych dla czĆowieka - mogŚ zachodziê jedynie dziŃki obejmujŚcej kaźdŚ rzecz wiedzy. Bezcelowy przypadek, Ęlepa siĆa, gĆucha natura, pozbawione źych obonieĘwiadome pozorne przyczyny oraz proste i wystŃpujŚce w wielkiej masie pierwiastki nie mogĆyby w źaden sposŹb ingerowaê w owe odźywianie, zarzŚdzanie, zachowywanie i planowanie,

#72rogowie sŚ dokonywane zgodnie z wiedzŚ, Ęwiadomie, mŚdrze, litoĘciwie i Ćaskawie. Pozorne przyczyny, takie jak te, ktŹre wymieniliĘmy, sŚ jedynie z, jak iane i wykorzystywane w granicach wiedzy i mŚdroĘci Tego, do KtŹrego naleźy wiedza absolutna, na Jego rozkaz i za Jego zezwoleniem, jako zasĆona dla majestatu Boźej mocy.

Dowody PiŚty i SzŹsty: regularne rozporzŚdzanieamy docne zarzŚdzanie

KsztaĆty i proporcje wszelkich rzeczy, szczegŹlnie roĘlin, drzew, zwierzŚt i ludzi, zostaĆy wykrojone z umiejŃtnoĘciŚ i kunsztem, zgodnie z zasadami Boźego rozporzŚdzenia i zarzŚdzenia, ktŹre sŚ dwoma rodzajami przedwo SĆowj wiedzy, uszytymi w sposŹb caĆkowicie wĆaĘciwy dla postury kaźdego stworzenia, zaĘ owe istoty zostaĆy doskonale przyodziane. Kaźdej z nich nadano nadzwyczaj dobrze uporzŚdk m.in. regularny i mŚdrze obmyĘlany ksztaĆt. Kaźda z nich z osobna oraz wszystkie razem wskazujŚ na nieskoÓczonŚ wiedzŃ i zaĘwiadczajŚ po tylekroê, ile jest owych ie mam istnienie WszechwiedzŚcego StwŹrcy.

Tak, spoĘrŹd niezliczonych przykĆadŹw owej prawdy spŹjrzmy jedynie na jedno drzewo i jednego czĆowieka, a ujrzymy, źe owocujŚce drzewo i posiadajŚcy wiele czŃĘci ciaĆa czĆowiek zostaliiednicli chodzi zarŹwno o zewnŃtrze, jak i wnŃtrze - okreĘleni przez niewidzialne kompasy i zapisani delikatnym piŹrem wiedzy, zaĘ kaźdej z ich czŃĘci nadano doskonale uporzŚdkowane i wĆaĘciwe ksztaĆty, aby mogĆa ona wydaê wymane i zwoce i wypeĆniaê obowiŚzki zgodne ze swŚ naturŚ. Jako źe mogĆoby to wydarzyê siŃ jedynie dziŃki nieskoÓczonej wiedzy, owe istoty zaĘwiadczajŚ po tylekroê, ile jest wszystkich roĘlin i zwierzŚt, koniecznoĘê istnienia i bezgranicznŚ wzony pStwŹrcy, KsztaĆtujŚcego, WszechwiedzŚcego, KtŹry ustala miarŃ kaźdej rzeczy, KtŹry zna i dostrzega wzajemne powiŚzania wszystkich rzeczy, a dziŃki kompasom i piŹrom zrzŚdzenia i zarzŚdzenia przedwiecznejz wysoy zna definicje zewnŃtrza i wnŃtrza bliĄnich czĆowieka i drzewa spoĘrŹd ludzi i drzew, a takźe ich gatunkŹw, oraz definicje ich odmierzonych proporcji i ksztaĆtŹw - zaĘwiadczajŚ istnienie Tego, KtŹry to wszystko czyni.

Dowodecki.

my i łsmy: OkreĘlona i wyznaczona godzina Ęmierci oraz ustalone i regularnie zsyĆane zaopatrzenie

Wyznaczona godzina Ęmierci oraz zaopatrzenie z pozoru jawiŚ siŃ jako nieznane i nieokreĘlone, lecz dla waźnego przykĆadu mŚdroĘciamŃt wego za zasĆonŚ braku precyzji, wyznaczona godzina Ęmierci jest ustalona i okreĘlona na karcie przeznaczenia kaźdej źywej istoty, w notatniku przedwiecznego Boźego zrzŚdzenia i zarzŚdzenia, i nie moźna25

sŚdej

— 724 —

przyspieszyê, ani opŹĄniê. Istnieje wiele dowodŹw faktu, źe rŹwnieź zaopatrzenie kaźdej istoty źywej jest wyznaczone, ustalone i zapisane na tablicach Boźego zarzŚdzenia. Na przykĆad kiedy umiera w poprz drzewo, pozostawia za sobŚ ziarno, ktŹre w pewien sposŹb jest duszŚ drzewa, aby nadal wykonywaĆo obowiŚzki drzewa w jego zastŃpstwie, a dochod - jeĘtego dziŃki mŚdremu prawu WszechwiedzŚcego, ZachowujŚcego; mleko, zaopatrzenie niemowlŚt i mĆodych, wypĆywa z piersi, zaĘ jego pojawienie siŃ spomiŃdzy krwi i ekskrementŹw, a takźe fakt, źe wpĆywa ono do ust niemowŹĆ lubyste, Ęwieźe i niezanieczyszczone, w rozstrzygajŚcy sposŹb odrzuca moźliwoĘê przypadku i jasno ukazuje, iź owe zdarzenia zachodzŚ dziŃki litoĘciwemu prawu WszechwiedzŚcego i LitoĘciwego, KtŹry dktatamopatrzenie. Moźecie dokonaê analogii do tych dwŹch przykĆadŹw, jakie bŃdŚ dotyczyê wszystkich stworzeÓ źywych oraz istot posiadajŚcych dusze.

Oznacza to, źe zaprawdŃ zarŹwno wyznaczona godzina Ęmierci jest okreĘlona i ustalona, jak tŹrzy opatrzenie kaźdego czĆowieka jest ustalone i zapisane w notatniku jego przeznaczenia, jednak dla najbardziej doniosĆych przykĆadŹw mŚdroĘci zarŹwno wyznaczona godzina Ęmierci, jh listaopatrzenie sŚ ukryte za zasĆonŚ tego, co niewidzialne, i jawiŚ siŃ jako niejasne, nieokreĘlone i pozornie zwiŚzane z przypadkiem. Gdyby wyzn, źe Ź godzina Ęmierci byĆa tak okreĘlona, jak godzina zachodu sĆoÓca, pierwsza poĆowa źycia upĆywaĆaby w caĆkowitym niedbalstwie i byĆaby stracona przez brak pracy na rzecz źycia ostatecznego, zaĘ druga poĆowa upĆywaĆaby w straszliwej grźa za jakby kaźdy kolejny dzieÓ byĆ nastŃpnym krokiem ku szubienicy Ęmierci, co czyniĆoby nieszczŃĘcie Ęmierci po stokroê wiŃkszym. Oto, z jakiego powodu nieszczŃĘcia, jakiee akceimy, a takźe Zmartwychwstanie, ktŹre jest wyznaczonŚ godzinŚ Ęmierci Ęwiata, zostaĆy miĆosiernie skryte w tym, co niewidzialne.

Co tyczy siŃ zaopatrzenia, to jako źe jest ono najwspanialszym - po źyciu samym w sobie - skarbcem darŹw, ma bodziej obfitym ĄrŹdĆem podziŃkowaÓ i wychwalania, i najbardziej wszechstronnŚ kopalniŚ aktŹw czci, suplikacji i bĆagaÓ, przeto zostaĆo pozostawione pozornie niejasnym i ukazywane jest jako zwiŚzane z przypadkiem, poniewaź w ten spi obfiie zamykajŚ siŃ drzwi poszukiwania zaopatrzenia poprzez orŃdownictwo staĆego szukania schronienia na dworze Boga, proszenia i bĆagania, ddla prania Bogu i wychwalania Go. Gdyby zaopatrzenie byĆo jasno okreĘlone, caĆkowicie zmieniĆaby siŃ jego natura, a drzwi dziŃkczynnych i wdziŃcznych suplikacji i bĆagaÓ, zaiste drzwi pokornych aktŹw ktŹre zostaĆyby zamkniŃte.

— 725 —

Dowody DziewiŚty i DziesiŚty: systematyczna doskonaĆoĘê i staranne upiŃkszanie

Wszystkie piŃkne stworzenia, ktŹre ukazujŚ przejawy wiecznego piŃkna i powabu, szczegŹszechĘiosnŚ na obliczu ziemi, jak na przykĆad kwiaty, owoce, maĆe ptaki i muchy, a zwĆaszcza ozĆocone i skrzŚce siŃ owady, w swym stworzeniu, ksztaĆtach i czŃĘciach ciaĆa ukazujŚ tak cudowne umiejŃtĆa. P i precyzjŃ, tak wspaniaĆy kunszt, mistrzostwo i doskonaĆoĘê, a wszelkie rodzaje ich ksztaĆtŹw sŚ drobnymi maszynami, ukazujŚcymi tak cudownŚ biegĆoĘê rzemieĘlnika, źe wskazujŚ one w rozstrzygajŚcy sposŹb na prawdziwie wszechstron bredzdzŃ, na - niechaj to wyraźenie nie bŃdzie bĆŃdem - nadzwyczajne umiejŃtnoĘci i wrodzonŚ wiedzŃ naukowŚ, a takźe zaĘwiadczajŚ, iź jest niemoźliwoĘciŚ, by w ich stworzen sŚ roĆy ingerowaê bezcelowy przypadek oraz nieĘwiadome, bezĆadne pozorne przyczyny, podczas gdy fraza "i staranne upiŃkszenie" oznacza, źe owe finezyjne artefakty sŚ upiŃkszone w sposŹb tak przyjemny, przyozdobione tak sĆodko, osĆej Ś piŃkno i kunszt tak przyciŚgajŚce, źe Ten, KtŹry je uksztaĆtowaĆ, mŹgĆ stworzyê owe dzieĆa jedynie dziŃki nieskoÓczonej wiedzy. On zna ni wagszy sposŹb czynienia kaźdej rzeczy i pragnie ukazaê Ęwiadomym istotom piŃkno wyĘmienitego kunsztu oraz doskonaĆoĘê owego piŃkna. On stwarza iy zachsza najbardziej znikomy kwiat i najmniejszŚ muchŃ z najwiŃkszŚ pieczoĆowitoĘciŚ, z najwspanialszymi umiejŃtnoĘciŚ i kunsztem, nadajŚc im najwiŃksze znaczenie. Owo uwaźne przyozdabianie i upiŃkszanie z caĆŚ oczywistoĘciŚ wskazujŚ na bezgraniczęwiadobejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃ, i zaĘwiadczajŚ po tylekroê, ile jest przejawŹw owego piŃkna, koniecznoĘê istnienia WszechwiedzŚcego i NajpiŃkniejszego StwŹrcy.

DowŹch niźnasty, ktŹry zawiera piŃê powszechnych Ęwiadectw i dowodŹw: caĆkowicie doskonaĆy porzŚdek, rŹwnowaga i zupeĆne rozrŹźnienie, a takźe stwarzanie wszelkich rzeczy w bez granicznej obfitoĘci, z absolutnŚ biegĆoĘciŚ i prŃdezulta, w caĆkowitej rŹwnowadze, bez źadnych ograniczeÓ, z doskonaĆymi piŃknem i kunsztem; nieskoÓczenie odlegĆych od siebie, a doskonale stosownych; bezgranicznie przeplatajŚcych siŃ, a jednak z caĆkowitym rozrŹźnieniem

Niniejszy dowŹd jnego znŚ i lepszŚ formŚ podobnych wersŹw w zakoÓczeniu wczeĘniejszego fragmentu w jŃzyku arabskim, lecz z powodu mej ciŃźkiej choroby objaĘnia on piŃê lub szeĘê Ęwiadectw, jakie zawiera, jedynie w postaci bardzo zwi sprawwskazŹwki.

— 726 —

Po pierwsze: Na caĆej ziemi widzimy stwarzanie cudownych, źyjŚcych maszyn, niektŹrych w mgnieniu oka, a niektŹrych w minutŃ luiewĆaĘ, wedle uporzŚdkowanego i odmierzonego sposobu, tak, źe kaźda rŹźni siŃ od innych, z najwiŃkszŚ ĆatwoĘciŚ, a wszystkie majŚ poczŚtek w gruntownej wiedzy i biegĆoĘci, wskazujŚ na nieskoÓczonŚ wiedzŃ i zaĘwiadczajŚ, źe doskonaĆoĘamolotzy jest proporcjonalna do ĆatwoĘci, bŃdŚcej wynikiem biegĆoĘci, wiedzy i kunsztu.

Po drugie: DoskonaĆe stwarzanie najpiŃkniejszych dzieĆ sztuki w najwspanialszej obfitoĘci i mnogoĘci wskazuje na bezgranicznŚ wieiata lwartŚ w nieskoÓczonej mocy i Ęwiadczy po tylekroê, ile jest owych dzieĆ sztuki, o istnieniu Tego, KtŹry jest absolutnie WszechwiedzŚcy i WszechpotŃźny.

Po trzecidzienny stworzenia, ktŹre zachowujŚ najbardziej finezyjnŚ rŹwnowagŃ i miarŃ, choê sŚ dokonywane z najwiŃkszŚ szybkoĘciŚ, wskazujŚ na bezgranicznŚ wiedzŃ i po tylekroê, ile ikonanit, ĘwiadczŚ o Tym, KtŹry jest absolutnie WszechwiedzŚcy i Wszechmocny.

Po czwarte: Stwarzanie niezliczonych istot źywych na rozlegĆym obliczu ziemi z naa zawsialszym i najpiŃkniejszym kunsztem i najpiŃkniej przyozdobionych, a to pomimo wielkiej skali owego stworzenia, wskazuje na obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃ, ktŹra , źe To nie myli, dostrzega wszystkie rzeczy rŹwnoczeĘnie, ktŹrej źadna rzecz nie moźe przeszkodziê w jakiejkolwiek innej. ęwiadczy to rŹwnieź, źe stworzenia - kaźde z osobna i ws oni re razem - sŚ dzieĆami Tego, KtŹry jest o kaźdej rzeczy WszechwiedzŚcy, absolutnie Wszechmocnego.

Po piŚte: PowoĆywanie do istnienia przedsnie pyeli gatunkŹw, z ktŹrych jeden znajduje siŃ daleko od drugiego (jeden jest na wschodzie, jeden na zachodzie, jeden na pŹĆnocy, a jeden na poĆudniu), a wszystkich w taki sam sposŹb, przy czym owe istoty zarŹwno sŚ do siebie podobne, jaky sobijemnie siŃ rŹźniŚ, mogĆoby nastŚpiê jedynie dziŃki nieskoÓczonej mocy Tego, KtŹry jest absolutnie WszechwiedzŚcy i absolutnie Wszechmocny, KtŹry wĆada castŃpowzechĘwiatem, a takźe dziŃki Jego nieskoÓczonej wiedzy, ktŹra obejmuje wszystkie istoty wraz z ich stanami - a zatem wskazuje na obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz wiedzŃ i statekdcza istnienie WszechwiedzŚcego, KtŹry zna to, co niewidzialne.

Po szŹste: Stwarzanie wielkiej mnogoĘci źyjŚcych maszyn w niejasnych okolictaĆy zach i w ciemnych miejscach (na przykĆad nasion pod powierzchniŚ ziemi), bez źadnego nieĆadu pomimo ich wzajemnego podobieÓstwa oraz faktu, źe wszystkie sŚ przemieszane, w cudowny

— 727 —

sposŹb, bez pominy siŃ choêby jednej z owych maszyn jakiegokolwiek rodzaju; stwarzanie ich wraz z ich cechami szczegŹlnymi wskazuje z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca na przedwiecznŚ wiedzŃ i olĘniewajŚco niczym ĘŃki ni dnia zaĘwiadcza moc stwŹrczŚ i wszechwĆadzŃ Tego, KtŹry jest absolutnie Wszechmocny i absolutnie WszechwiedzŚcy. Po szczegŹĆy odsyĆamy was do TraktatŹw ęwiatĆa, zaĘ w tym miejscu przerywamy tŃ dĆugŚ historiŃ.

Teraz rozpoczynamy

— 728 —

konarami, gaĆŃziami i rozmaitymi cowŹdcami zostaĆo wydobyte z drobnego ziarna, zawierajŚcego proste i pozbawione źycia wŃgiel, azot, wodŹr i tlen, i przyodziane w uporzŚdkowany i owocny ksztaĆt. To wszystko z caĆŚ oczywistoĘciŚ, niewŚtpliwie, kategorycznie i w spos odnotieczny dowodzi, źe poszczegŹlny i doskonaĆy stan kaźdego z owych stworzeÓ wraz ze wszystkimi ich czŃĘciami i czŚsteczkami, z ich ksztaĆtem i naturŚ, zostaĆ im nadany dziŃki woli, wyborowi i intencji Tego, do KtŹrego naleźy auczonyna wszechmoc. Dowodzi to rŹwnieź faktu, źe kaźdŚ rzeczŚ wĆada obejmujŚca kaźdŚ rzecz wola. Owe poszczegŹlne stworzenia w ten niewŚtpliwy sposŹb wskazujŚ na fakt, źe Boźa wola ukazuje, iź wszystkie stworzenia po tylekroê, ilecz za owych stworzeÓ, i z jasnoĘciŚ rŹwnŚ jasnoĘci sĆoÓca skĆadajŚ Ęwiadectwo Boźej woli, obejmujŚcej kaźdŚ rzecz, a takźe zawierajŚ niezliczone dowody koniecznoĘci istnienia Wszechmocnego, do KtŹrego naleźywnych

Wszystkie wczeĘniej wspomniane Ęwiadectwa Boźej wiedzy sŚ takźe Ęwiadectwami woli Boga, jako źe zarŹwno wiedza, jak i wola funkcjonujŚ wraz z mocŚ. Jedna nie moźe istnieêan, 95rugiej. Jak wzajemna zgodnoĘê miŃdzy przedstawicielami gatunkŹw i rodzajami istot wskazuje na to, źe ich StwŹrca jest Jeden i Ten Sam, tak fakt, źe ich cechy szczegŹlne a wysĆy i przemyĘlany sposŹb rŹźniŚ siŃ od siebie nawzajem, wskazuje na to, iź ich StwŹrca, KtŹry jest Jedynym w Swej jednoĘci, dziaĆa zgodnie z wolŚ i wyborem. On stwarza kaźdŚ rzecz poprzez wolŃ, wybŹr i intencjŃ.

Oto konilamkoych wyjaĘnieÓ znaczenia fragmentu w jŃzyku arabskim, ktŹry przedstawia jeden powszechny dowŹd Boźej woli. ZamierzaĆem spisaê wiele wiŃcej doniosĆych punktŹw w temacie Boźej wiedzy, lecz mŹj umysĆ byĆ wyczerpany z powodu choroby, rajcieierpiaĆem w wyniku otrucia, zatem odĆoźyĆem spisanie ich na innŚ porŃ.

Oto fragment w jŃzyku arabskim mŹwiŚcy o Boźej mocy:

BŹg jest NajwiŃkszy! Poprzez SwŚ moc i wolŃ jest on wiŃkszy od wszelkich innych rzeczy, poniniu. Nn jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny poprzez SwŚ absolutnŚ, wszechobejmujŚcŚ moc, niezbŃdnŚ i nieodĆŚcznŚ istocie Przeczystego i PrzenajĘwiŃtszego. Jest niemoźliwoĘciŚ, by przeciwieÓstwo owej morzedwierowaĆo w jej dzieĆa, poniewaź nie ma ona źadnych stopni; w jej obliczu rŹwne sŚ czŚsteczki i gwiazdy, to, co poszczegŹlne, i to, co powszechne, czŃĘê i caĆoĘê, ziarno i isty, , Ęwiat i czĆowiek - a to poprzez tajemnicŃ widocznych i caĆkowicie doskonaĆych porzŚdku, rŹwnowagi, rozrŹźnienia i precyzji wraz z ĆatwoĘciŚ w absolutnej obfitoĘci stworzeÓ, szybkoĘci ich stwarzania ori Trak wzajemnego przeplatania siŃ; poprzez

— 729 —

tajemnice ĘwietlistoĘci, przejrzystoĘci, wzajemnoĘci, rŹwnowagi, porzŚdku i posĆuszeÓstwa; anie dz tajemnice wsparcia w jednoĘci, ĆatwoĘci w jednoĘci i przejawu jednoĘci Jedynego; poprzez tajemnice koniecznoĘci, odĆŚczenia i caĆkowitej odmiennoĘci istoty; poprzez tajemnice nieograniczenia, braku ograniczeÓ przesicy sp oraz niepodzielnoĘci; poprzez tajemnicŃ przemiany przeszkŹd tak, aby sĆuźyĆy ĆatwoĘci; poprzez tajemnicŃ pojmowania, dziŃki ktŹremu rzeczy poszczegŹlne i czŃĘciowe, ziarno i czĆowiek nie sŚ pod wzglŃdemnoty stu i elokwencji, jakie przejawiajŚ, gorsze od gwiazd, zaĘ StwŹrca tego, co powszechne, caĆoĘci, drzewa i Ęwiata jest StwŹrcŚ tego, co poszczegŹlne, czŃĘci, ziarna i czĆowieka; poprzez tajemnicŃ faktu, iź rzece wskaczajŚce i bŃdŚce caĆoĘciŚ niewŚtpliwie spoczywajŚ w garĘci StwŹrcy rzeczy otoczonych i bŃdŚcych czŃĘciami, jak miniaturowe, zapisane byty podobne do tamtych lub jak ekstrakt kropli mlekaoĘê alewaź sŚ one zawarte w tym, co powszechne, zgodnie z rŹwnowagŚ Jego wiedzy, jakby byĆy "wydojone" z tamtych rzeczy zgodnie z zasadami Jego mŚdroĘci; poprzez tajemnicŃ Dostojnego Koranu, ktŹry - zapisany w czŚsczerycch eteru, w atomie lub najdrobniejszej czŚsteczce - nie jest mniej elokwentny ani nie ukazuje kunsztu mniej cudownego od tego, jaki ukazuje WspaniaĆy Koran zapisany atrameprzedĆwiazd i sĆoÓc na karcie niebios - a podobnie, dziŃki ich powiŚzaniu z mocŚ StwŹrcy wszechĘwiata, kwitnŚca rŹźa nie jest mniej wymowna czy mniej kunsztowna od Gwiazdy Porannej, mrŹwka nie jest gorszŚ od sstali bakteria od nosoroźca, a pszczoĆa od palmy daktylowej. Co wiŃcej, nadzwyczajna ĆatwoĘê i szybkoĘê stworzenia wszelkich rzeczy sprawiajŚ, źe ludzie zbĆŚdzenia dem fasztaĆtowanie z sytuacjŚ, w ktŹrej dana rzecz uksztaĆtowaĆa samŚ siebie, co wymaga wielu niemoźliwoĘci i jest zĆudzeniem, podczas gdy ludziom przewodnictwaz co tdniajŚ, źe wobec mocy StwŹrcy wszechĘwiata rŹwne sŚ czŚsteczki i gwiazdy. Niechaj Jego chwaĆa bŃdzie wywyźszona ponad kaźdŚ rzecz, poniewaź nie ma boga, jak tylko On! BŹg jest NajwiŃkszy!

o, by przedstawieniem tĆumaczenia owego fragmentu w jŃzyku arabskim z punktu widzenia prawdziwie ogromnej kwestii Boźej mocy, a takźe przed zwiŃzĆym przedstawio, by jego znaczenia, wyjawiŃ prawdŃ, ktŹra zostaĆa mi oznajmiona. Oto, jak byĆo:

Istnienie Boźej mocy jest bardziej niewŚtpliwe niź istnienie wszechĘwiata. Zaiste, kaźde stworzenie z osobna i wszystkie razem sŚ uê dla nionymi sĆowami mocy i ukazujŚ jej istnienie w stopniu "wizji rŹwnej pewnoĘci". Po tylekroê, ile ich jest, zaĘwiadczajŚ istnienie absolutnie Wszechmo przez KtŹrego wyraźajŚ. Nie ma potrzeby udowadniania Jego mocy przez dalsze dowody, lecz poniewaź jest ona jednŚ z najwaźniejszych

— 730 —

podstaw wiary, a takźe Ęrodkiem najbardziej niezbŃdnym do zrozumienia prahoê wcanicznych, a jak twierdzi werset:

مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ

[52]

niektŹrzy ludzie pozostajŚ oszoĆomien:>Jakoliczu Boźej mocy i nie pojmujŚ jej, podczas gdy inni jej zaprzeczajŚ - zatem jest niezbŃdnym udowodnienie potŃźnej prawdy, ktŹra dotyczy mocy Boga.

Co siŃ tyczy wspomnianych podstaw, fundamentŹw, ĘrodkŹw, twierdzeniago oskwdy, to jest nimi znaczenie powyźszego wersetu, ktŹry mŹwi: "O, ludzieidźinny! Stworzenie was wszystkich oraz wasze zmart wychwstanie i wskrzeszenie was podczas Wielkm krytmartwychwstania jest dla Mojej mocy tak Ćatwe, jak stworzenie jednej istoty!" Boźa moc stwarza wiosnŃ z tŚ samŚ ĆatwoĘciŚ, z jakŚ stwarza jeden kwiat. Dla tejzasŹw nie ma rŹźnicy miŃdzy tym, co poszczegŹlne, i tym, co powszechne, miŃdzy rzeczami maĆymi i wielkimi, miŃdzy tym, co liczne, i tym, czego jest niewiele. Obraca ona planety z takŚ Ćat oskar, z jakŚ obraca czŚsteczki.

Powyźszy fragment w jŃzyku arabskim poprzez dziewiŃê Stopni objaĘnia najbardziej rozstrzygajŚcy i przekonujŚcy dowŹd owej niesamowitej kwestiiby uchzo zwiŃĄle ujŃte znaczenie owego fragmentu jest nastŃpujŚce:

Na podstawy owych Stopni wskazujŚ nastŃpujŚce sĆowa:

...poniewaź On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny poprzez SwŚ absolutnŚ, wszechobejmujŚcŚ mo kwestzbŃdnŚ i nieodĆŚcznŚ istocie Przeczystego i PrzenajĘwiŃtszego. Jest niemoźliwoĘciŚ, by przeciwieÓstwo owej mocy ingerowaĆo w jej dzieĆa, poniewaź nie ma ona źadnych stopni; t, zaĘobliczu sŚ rŹwne czŚsteczki i gwiazdy, to, co poszczegŹlne, i to, co powszechne, czŃĘê i caĆoĘê, ziarno i drzewo, Ęwiat i czĆowiek.

Oznacza to, iź Boźa moc jest tak wielka, źe re jesszechwĆadna nad kaźdŚ rzeczŚ, obejmuje kaźdŚ rzecz, jest zasadnicza dla Tego, KtŹrego istnienie jest konieczne, a zgodnie z logikŚ jest Mu "niezbŃdna"; jest niemoźliwoĘciŚ, by miaĆa zostaê od Ne stwoddzielona, i nie jest w źaden sposŹb moźliwe, by mogĆo tak siŃ staê. Jako źe do Przeczystego i PrzenajĘwiŃtszego naleźy tak niezbŃdna moc, zatem z pewnoĘciŚ bezsilnoĘê, przeciwieÓstwoŹwnieźmocy, nie mogĆaby w źaden sposŹb wtrŚcaê siŃ do jej spraw, nie mogĆaby kolidowaê z istotŚ Wszechmocnego. Jako źe istnienie stopni danej rzeczy zachodzi poprzez ingerencjŃ jej przeciwieÓstwa - naaby niĆad stopnie ciepĆa istniejŚ poprzez ingerencjŃ zimna, a stopnie piŃkna poprzez ingerencjŃ szpetoty - zatem bezsilnoĘê, ktŹra jest przeciwieÓstwem owej

— 731 —

zasadniczej mocy Boga, w źaden sposŹb nie moźe siŃ do niej zbliźyê; niedowŹd>kiejkolwiek moźliwoĘci, aby mogĆo tak siŃ staê. W owej absolutnej mocy nie mogŚ istnieê źadne stopnie, a jako źe nie mogŚ istnieê w niej źadne stopnie, zatem dla owej mocy rŹwne sŚ gwciaĆu i czŚsteczki; nie ma dla niej rŹźnicy miŃdzy czŃĘciŚ a caĆoĘciŚ, miŃdzy jednostkami a caĆymi gatunkami. W odniesieniu do owej mocy rŹwne i rŹwnie Ćatwe sŚ wsch nieenie ziarna i wielkiego drzewa, wszechĘwiata i czĆowieka, wskrzeszenie jednostki i wskrzeszenie podczas Zmartwychwstania wszystkich istot posiadajŚcych dusze. Nie ma rŹźnicy miŃdzy wielkim a maĆym, miŃdzy tym, czego wieletwŹrcŃm, co nieliczne. RozstrzygajŚcymi Ęwiadectwami owej prawdy sŚ doskonaĆe kunszt, porzŚdek, rŹwnowaga, rozrŹźnienie i obfitoĘê, jakie widzimy w stwarzaniu wszystkich rzeczy z najwiŃkszŚ szybkoĘciŚ, z absolutnŚ i caĆkowitŚ ĆatwoĘciŚ.

StopiŃĘci Drwszy

Poprzez tajemnicŃ widocznych i caĆkowicie doskonaĆych porzŚdku, rŹwnowagi, rozrŹźnienia i precyzji wraz z ĆatwoĘciŚ w absolutnej obfitoĘci stworzeÓ, szybkoĘci ich stwarzania oraz ich w749

zaego przeplatania siŃ...

Po znaczenie tych sĆŹw odsyĆamy do powyźej przedstawionej prawdy.

StopieÓ Drugi

Poprzez tajemnice ĘwietlistoĘci, przejrzystoĘci, wzajemnoĘci, rŹwnowagi, porzŚdku i posĆuszehodzi ..

Po szczegŹĆowe objaĘnienie tej kwestii odsyĆamy was do zakoÓczenia SĆowa DziesiŚtego, do SĆowa Dwudziestego DziewiŚtego i Listu Dwudziestego, ztaty ęym miejscu poczynimy jedynie zwiŃzĆŚ wzmiankŃ. Jak ze wzglŃdu na ĘwietlistoĘê i dziŃki mocy WszechwĆadnego ĘwiatĆo sĆoÓca odbija siŃ we wszystkich pŃcherzykach na caĆej powiestrona morza z takŚ ĆatwoĘciŚ, z jakŚ odbija siŃ w jednym odĆamku szkĆa, a te dwie rzeczy sŚ rŹwne, zatem dla Ęwietlistej mocy Tego, KtŹry jest ęwiatĆem wszystkich ĘwiateĆ,wiedlizenie niebios i gwiazd oraz obracanie nimi jest tak Ćatwe, jak stworzenie much i obracanie czŚsteczkami i nie stanowi dla niej źadnej trudnoĘci.

Ponadto jakry pomez cechŃ przejrzystoĘci i dziŃki Boźej mocy obraz sĆoÓca ukazuje siŃ w maĆym lusterku lub w Ąrenicy oka z tŚ samŚ ĆatwoĘciŚ, z jakŚ - poprzez Boźy rozkaz - jego ĘwiatĆo oamstwasiŃ we wszystkich lĘniŚcych przedmiotach, kroplach, w przepuszczajŚcych ĘwiatĆo pyĆkach i w powierzchni morza, tak - jako źe wewnŃtrzne oblicza istot wszelkich rzeczy sŚ przejrzyste i lĘniŚce - przejaw i efekt absolutnej mocy stwarzajŚ

#7est niystkie źywe istoty z ĆatwoĘciŚ stwarzania jednej z nich; nie ma źadnej rŹźnicy miŃdzy tym, co liczne, a tym, czego niewiele, miŃdzy rzeczami wielkimi a maĆymi.

Ponadto gdyby dwa orzechy o rŹwnej wadze zostaĆy umieszczone na dwŹch szalaciajŚ, lutnie precyzyjnej wagi, ktŹre byĆyby wystarczajŚco wielkie, by zwaźyê na nich gŹry, a na szalŃ z jednym z orzechŹw doĆoźono by drobne ziarenko, jedna z szal wzniossiŃ z iŃ aź po szczyt gŹry, a druga opadĆaby na samo dno doliny z tŚ samŚ ĆatwoĘciŚ, z jakŚ jedna wzniosĆaby siŃ do niebios, a druga opadĆa na dno doliny, gdyby na szalach umieszc. Bardwie gŹry o rŹwnej wadze, a nastŃpnie na jednŚ z nich doĆoźono orzech. DokĆadnie w ten sam sposŹb, uźywajŚc terminologii nauki teologii (ar. kalam),>rŹwne jest prawdopodobieÓstwo istnienia i nieistnienia. Ponaa to, źe rzeczy, ktŹrych istnienie nie jest niezbŃdne, lecz jedynie moźliwe, sŚ rŹwne pod wzglŃdem istnienia i nieistnienia, jeĘli nic nie spowoduje ich zaistnienia; nieź t miŃdzy nimi źadnej rŹźnicy. Rzeczy nieliczne i liczne, wielkie i maĆe sŚ tym samym w odniesieniu do owej moźliwoĘci i rŹwnoĘci. Zatem istnienie wszelkich stworzeÓ jest jedynie moźliwe, a jako źe w sferzźbŃ dliwoĘci ich istnienie i nieistnienie sŚ rŹwne, dla bezgranicznej i przedwiecznej mocy Tego, KtŹrego istnienie jest konieczne, nadanie istnienia jednej istocie jest tak Ćatwe, jak nadanie istnienia wszystkim istotom i przyodzianie ich w aĆ nazedni byt, co zakĆŹca rŹwnowagŃ istnienia i nieistnienia. Kiedy zaĘ istota ukoÓczyĆa wypeĆnianie swych obowiŚzkŹw, On zdejmuje z niej szatŃ zewnŃtrznego istniea, polwysyĆa jŚ pozornie w niebyt, jednak zaprawdŃ do sfery istnienia w sferze Jego wiedzy. Oznacza to, źe jeĘli istnienie wszystkich rzeczy przypisujemy absolutnie Wszechmocnemu, wskrzeszenie wiosny staje siŃ tak - jak jak wskrzeszenie kwiatu, a wskrzeszenie caĆej ludzkoĘci podczas Zmartwychwstania - tak Ćatwe, jak wskrzeszenie jednej duszy. Tymczasem jeĘli rzeczy zostajŚ przypisane pozornym przyczynom, stworzenie kwiatu staje siŃ takdiuzzae, jak stworzenie wiosny, a stworzenie muchy tak trudne, jak stworzenie wszystkich istot źywych.

Ponadto dziŃki tajemnicy porzŚdku, wprawieneĘli kuch wielkiego statku czy samolotu poprzez naciĘniŃcie palcem przycisku jest tak Ćatwe, jak wprawienie w ruch sprŃźyny zegarka poprzez nakrŃcenie go. Zatem jako źe poprzez zasady przedwiecznenik Kazy, poprzez prawa wiecznej mŚdroĘci, poprzez powszechne przejawy woli WszechwĆadnego i jej okreĘlone zasady wszystkim rzeczom, powszechnym i poszczegŹlnym, wielkim i maĆ Traktcznym i nielicznym, zostaĆy nadane niematerialna forma, okreĘlona miara i proporcje oraz jasno okreĘlone granice, zatem

— 733 —

caĆkowicie podlegajŚ one porzŚdkowi Boźej wiedzy i prawom Boźej woli. Z pewnoĘciŚ dla absolutnie WszechwĆadn Ęwiadracanie UkĆadu SĆonecznego i sprawienie, by okrŃt Ziemi odbywaĆ swŚ podrŹź po orbicie, sŚ dziŃki Jego nieskoÓczonej mocy tak Ćatwe, jak Ćatwe jest dla Niego sprawrok wi by krew krŚźyĆa w ciele w uporzŚdkowany i mŚdry sposŹb, by czerwone i biaĆe ciaĆka krŚźyĆy we krwi, a czŚsteczki w owych drobnych krwinkach, poniewaź bez źadnej trudnoĘci stwarza On istotŃ ludzkŚ wraz ze wszystkimi jej cudownymi organami z kropli spermy, na wzŹr wszechĘwiata. JeĘli jednak nie przypiszemy stworzenia jednego czĆowieka - wraz ze wczerwoimi jego organami, czŃĘciami ciaĆa i zmysĆami - owej mocy, stanie siŃ ono tak trudne, jak stworzenie wszechĘwiata.

Ponadto dziŃki tajemnicy posĆuszeÓstwa, oznacoĘci i stosowania siŃ do rozkazŹw dowŹdca wysyĆa jednego źoĆnierza do ataku poprzez rozkaz: "NaprzŹd marsz!", a poprzez ten sam rozkaz prowadzi do ata, w kelkŚ, zdyscyplinowanŚ armiŃ. Tak samo stworzenia ze swym wrodzonym pragnieniem i zapaĆem przypominajŚ źoĆnierzy caĆkowicie posĆusznych prych dzoli Boga i podporzŚdkowanych znakom rozkazŹw stworzenia WszechwĆadnego, lecz sŚ tysiŚc razy bardziej posĆuszne od źoĆnierzy, caĆkowicie ulegĆe i pododparĆkowane - w granicach dziaĆaÓ okreĘlonych przez przedwiecznŚ wiedzŃ i mŚdroĘê. Zatem nastŃpujŚce poprzez rozkaz WszechwĆadnego: "StaÓ siŃ z niebytu i zabierz siŃ do pracy!", w sposŹb zarzŚd Zatemrzez wiedzŃ Boga i formie okreĘlonej przez Jego wolŃ, przyodzianie jednej źywej istoty w szczegŹlne dla niej istnienie, wziŃcie jej za rŃkŃ i powoĆanie doiek poenia sŚ dla mocy Boga tak Ćatwe, jak stworzenie caĆej armii źywych istot wiosny i przypisanie wszystkim ich obowiŚzkŹw. Oznacza to, źe jĆa to aźda rzecz jest przypisanŚ owej mocy, stworzenie caĆej armii drobnych czŚsteczek i wielu dywizji gwiazd jest tak Ćatwe i bezproblemowe, jak stworzenie jednej czŚsteczki i jednejrawda dy, tymczasem jeĘli przypisaê je pozornym przyczynom, stworzenie czŚsteczki w Ąrenicy oka istoty źywej lub w jej mŹzgu wraz ze zdolnoĘciŚ owej czŚsteczki do wykonywania jej cudownych obowiŚzkŹw byepokojak trudne i kĆopotliwe, jak stworzenie caĆej armii zwierzŚt.

StopieÓ Trzeci

Poprzez tajemnice wsparcia w jednoĘci, ĆatwoĘci w jednoĘci i przejawu jednoĘci Jedynego...

Znaczeniu owych sĆŹw przyz caĆk siŃ za pomocŚ zwiŃzĆych wskazŹwek.

Z powodu jednoĘci panujŚcego oraz z powodu faktu, źe wszyscy jego poddani stosujŚ siŃ wyĆŚcznie donajdujrozkazŹw, dla wĆadcy

— 734 —

i gĆŹwnodowodzŚcego rzŚdzenie wielkim krajem i wieloma narodami jest tak Ćatwe, jak rzŚdzenie mieszkaÓcami jednej wioski, poniewaź z powodu jednoĘci jego zarzŚdzenia wszyscy przedstawiciele narodu sĆuźŚ ĆatwoĘci, jakzeÓ poi źoĆnierzami, a rozkazy i prawa wĆadcy z ĆatwoĘciŚ sŚ egzekwowane. Tymczasem gdyby przekazaê te sprawy rozmaitym wĆadcom, to prŹcz pogrŚźenia siŃ w zamŃcie rzŚdze posiaoskŚ lub nawet domostwem byĆoby tak trudne, jak rzŚdzenie caĆym krajem. Jako źe posĆuszny narŹd jest przywiŚzany do jednego dowŹdcy, jego czĆonkowie stajŚ siŃ podobni źoĆnierzom, z ktŹrych kaźdy - dziŃki sile, janego

e poleganie na sile dowŹdcy, na jego armii i skĆadach amunicji - moźe wziŚê do niewoli nieprzyjacielskiego krŹla i dokonywaê dzieĆ daleko przekraczajŚcych jego wĆasnŚ siĆŃ. Jego poĆŚczenie z wĆah czasoźliwia mu zyskanie nieskoÓczonej siĆy i mocy, aby mŹgĆ on dokonaê wielkich dzieĆ. JeĘli jednak ta relacja zostanie przerwana, traci on owŚ wielkŚ siĆŃ, a dziŃki wĆasnej niewielkiej sile wykonuje jedynie dzieĆa, na jakie pozwalajŚ mu siĆa jetkom mion i amunicja, jakŚ dĄwiga na plecach. Gdyby wymagano od niego, by dokonaĆ wszystkich dzieĆ, jakie speĆniĆ, polegajŚc na mocy jego poĆŚczenia z wĆadcŚ, musiaĆby oliwoĘc w rŃku siĆŃ caĆej armii, zaĘ na plecach wszystkie naleźŚce do wĆadcy arsenaĆy i magazyny amunicji.

DokĆadnie w ten sam sposŹb, z powodu jednoĘci Jego panowania i wĆadzy absolutnej, Ćamane przedwiecznoĘci i wiecznoĘci, Wszechmocny StwŹrca, stwarza wszechĘwiat tak Ćatwo, jakby byĆ on miastem, budzi do źycia wiosnŃ tak Ćatwo, jakby kroplona ogrodem, a podczas Zmartwychwstania wskrzesi wszystkich zmarĆych z takŚ ĆatwoĘciŚ, z jakŚ wiosnŚ stwarza liĘcie, kwiaty i owoce drzew w ogrodzie. Z ĆatwoĘciŚ stwarza On em przna wzŹr orĆa i z ĆatwoĘciŚ czyni czĆowieka mikrokosmosem, tymczasem gdyby przypisaê Jego dzieĆa pozornym przyczynom, stworzenie bakterii byĆoby tak trudne, jak stworzenie nosoroźca, a stworzenie owocu - tak trudnei duszstworzenie ogromnego drzewa. Prawdopodobnie rŹwnieź kaźda czŚsteczka, ktŹra wykonuje swe cudowne obowiŚzki w ciele źywej istoty, musiaĆaby posiadaêasze gktŹre dostrzega kaźdŚ rzecz, a takźe wiedzŃ o kaźdej rzeczy, aby mogĆa wykonywaê owe subtelne i doskonale zaplanowane źyciowe obowiŚzki.

Ponadto ĆatwoĘê w jednoĘci osiŚga stopieÓ, w ktŹrym staje siŃ koniecznoĘciŚ. JeĘli wyposaźenietuleci armii pochodzi z jednej rŃki i z jednej fabryki, wyekwipowanie armii staje siŃ tak Ćatwe, jak wyekwipowanie jednego źoĆnierza. Tymczasem gdyby w owo dziaĆanie ingerowaĆy liczne i rozmaite rŃcy ęwiaby wszelkie rozmaite czŃĘci ekwipunku byĆy sprowadzane z rŹźnych fabryk, to iloĘê ekwipunku

— 735 —

wystarczajŚca dla jednego źoĆnierza mogĆaby zostaê wyprodukowana jedynie نَعْبnŃ tysiŚca trudnoĘci, a jako źe w Źw proces ingerowaĆoby wielu oficerŹw, wyposaźenie jednego źoĆnierza staĆoby siŃ tak trudne, jak wyposaźenie tysiŚca źoa rozky. Ponadto jeĘli zarzŚdzanie i wydawanie rozkazŹw tysiŚcowi źoĆnierzy zostaje powierzone jednemu oficerowi, pod pewnym wzglŃdem staje siŃ tak Ćatwe, jak komenderowanie jednym źoĆnierzem, tymczasem gdyby powuje obo je dziesiŃciu oficerom lub źoĆnierzom jako takim, spowodowaĆoby to zamieszanie i wielkie trudnoĘci.

DokĆadnie w ten sam sposŹb, jeĘli wszelkiekĆad my przypiszemy Temu, KtŹry jest Jedyny w Swej jednoĘci, zarzŚdzanie nimi stanie siŃ tak Ćatwe, jak zarzŚdzanie jednŚ rzeczŚ, jednak jeĘli zostanŚ one przypisane pozotoryczrzyczynom, zarzŚdzenie jednŚ rzeczŚ bŃdzie tak trudne, jak zarzŚdzanie caĆŚ ZiemiŚ, a byê moźe nawet niemoźliwe. To oznacza, źe ĆatwoĘê w jednoĘci osiŚga poziom tego, co konieczne, zaĘ wraz z ingerencjŚ nia uwch rŚk trudnoĘci rosnŚ aź do stopnia niemoźliwoĘci.

Jak jest powiedziane w zbiorze Listy>(tur. Mektubat),>kiedy naprzemiennoĘê dnia i nocy, ruch gwiazd i kolejne nastŃpowanie pŹr roku - jesieni, zimy, wm je pi lata - pozostawiamy jednemu oficerowi i organizatorowi, Źw gĆŹwnodowodzŚcy rozkazuje bŃdŚcej źoĆnierzem kuli ziemskiej: "PowstaÓ, obracaj siŃ i wyrusz w podrŹź!" Z powodu radoĘch siĆachwytu wynikajŚcych z otrzymania tego rozkazu dwa ruchy Ziemi podobne taÓcu zachwyconego derwisza Mevlevi z ĆatwoĘciŚ zaczynajŚ sĆuźyê zmianom pŹr dnia i pŹr roku oraz pozornemu, wyimaginowanemu ruchowi gwiazd, w ten sposŹb ukasadniccaĆkowitŚ ĆatwoĘê w jednoĘci. JeĘli jednak pozostawimy owe sprawy nie jednemu dowŹdcy, lecz pozornym przyczynom i kaprysom gwiazd, a Ziemi zostanie powiedziane: "PozostaÓ w miejscu i nie podrŹźuj!", wŹwczas kaźdej nocy i kaźdego roku tysiŚcerzykĆa i gwiazd po tysiŚckroê wiŃkszych od Ziemi musiaĆyby pokonywaê odlegĆoĘci milionŹw lat drogi, by dziŃki ich podrŹźowaniu na ziemi i w niebiosacym blaoby dojĘê do sytuacji pozwalajŚcych na zmianŃ pŹr roku oraz naprzemiennoĘê dnia i nocy, jednak byĆoby to tak trudne, źe aź niemoźliwe.

Wyraźznaczeوَتَجَلِّى الْاَحَدِيَّةِ ...i (poprzez tajemnicŃ) przejawu jednoĘci Jedynego>nadmienia o wielkiej, nadzwyczaj subtelnej, gĆŃbokiej i rozlegĆej prawdzie. OdsyĆajŚc poi w tenienie i dowŹd owej prawdy do TraktatŹw ęwiatĆa, w tym miejscu przedstawimy za pomocŚ porŹwnania tylko jednŚ kwestiŃ.

— 736 —

Tak, jak sĆoÓce poprzez swe ĘwiatĆo rozĘwietla caĆŚ ziemiŃ i jest przykĆadem jednoĘci, tak tworzywdŚ, iĆad jednoĘci poprzez swŹj obraz, odbicie, siedem kolorŹw ĘwiatĆa i ksztaĆt ukazujŚce siŃ we wszystkich przejrzystych rzeczach, jakie stajŚ naprzeciw niego, takich jak zwierciadĆa. Gdybyimi swe posiadaĆo wiedzŃ, moc i wolŃ, a odĆamki szkĆa, krople i pŃcherzyki, w ktŹrych ukazujŚ siŃ drobne sĆoÓca - odpowiedniŚ zdolnoĘê, to poprzez pra spraźej woli w kaźdej i obok kaźdej z nich, jak rŹwnieź we wszystkich innych miejscach, byĆoby caĆkowicie obecne sĆoÓce wraz z jego obrazem i wszystkimi atrybutami. Gdyby pope czŚsozkaz, skutek i sĆowo mocy WszechwĆadnego nie istniaĆ źaden niedostatek w mocy sprawczej sĆoÓca, staĆoby siŃ to przyczynŚ prawdziwie rozlegĆych przejawŹw, ukazujgii, wzwyczajnŚ ĆatwoĘê w jednoĘci Jedynego.

DokĆadnie w ten sam sposŹb, jak przez wzglŚd na Jego jednoĘê StwŹrca, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, spoglŚda poprzez Swoje wiedzŃ, wolŃ i moc, ktŹre obejmujŚ kaźdŚ rzez cztew kaźdym miejscu jest Wszechobecnym i WidzŚcym kaźdŚ rzecz, tak przez wzglŚd na Jego jednoĘê Jedynego i poprzez jej przejawy jest On obecny wraz ze Swymi Imionami i atrybutami w kaźdej rzeczy, a zatem z ĆatwoĘciŚ i w jednej chwili stwarza muchepokoizŹr orĆa, a istotŃ ludzkŚ zgodnie z systemem wszechĘwiata. Stwarza On stworzenia źywe w sposŹb tak cudowny, źe nawet gdyby zebraĆy siŃ wszystkie pozorne przyczyny, nie mogĆyby stworzyê sĆowika bŚdĄ muchy, zaĘ Ten, KtŹry stwarza sĆow Punktest Tym, KtŹry stwarza wszystkie ptaki, a Tym, KtŹry stwarza istotŃ ludzkŚ moźe byê jedynie Ten, KtŹry stwarza wszechĘwiat.

Stopnie Czwarty i PiŚty

Popr>Doskojemnice koniecznoĘci, odĆŚczenia i caĆkowitej odmiennoĘci istoty; poprzez tajemnice nieograniczenia, braku ograniczeÓ przestrzeni oraz niepodzielnoĘci...

Jako źe bardzo trudnn wyprt wyraźenie prawdy owych dwŹch Stopni w sposŹb dostŃpny dla kaźdego, ich znaczenie zostanie objaĘnione w jednym lub dwŹch bardzo zwiŃzĆych puŃźko, .

Wodniesieniu do mocy absolutnie Wszechmocnego, KtŹrego istnienie osiŚga stopieÓ koniecznoĘci, najpotŃźniejszy i najbardziej trwaĆy z poziomŹw istnienia, bŃdŚc przedwiecznym i wiecznym, KtŹe wskat caĆkowicie wolny od tego, co materialne i ponad to, KtŹrego ĘwiŃta istota caĆkowicie rŹźni siŃ od wszelkich innych istot - w odniesieniu do Jego mocy gwiazdy sŚ jak drobne czŚsteczki, ZmartwycytŹw tie jest jak wiosna,a wskrzeszenie wszystkich ludzi podczas Zmartwychwstania

— 737 —

jest tak Ćatwe, jak wskrzeszenie jednej duszy. Juź tylko . Jak zek palca z poziomŹw tak potŃźnego bytu moźe utrzymaê caĆŚ gŹrŃ z nieistotnych poziomŹw istnienia i manipulowaê niŚ. Na przykĆad zwierciadĆo czy zdolnoĘê pamiŃci z poziomu potŃźnego siŃ iŃtrznego istnienia mogŚ utrzymaê setkŃ gŹr i tysiŚc ksiŚg z poziomŹw istnienia Ęwiata podobieÓstw i bytu niematerialnego, ktŹre sŚ sĆabe i nieistotne, i utajenimi rozporzŚdzaê. Zatem ilekroê niźsze pod wzglŃdem mocy nie byĆyby poziomy istnienia Ęwiata podobieÓstw od poziomŹw istnienia zewnŃtrznego, i tak stworzone i akcydentalne istnienia bytŹw zaleźnych sŚ tysiŚce razy bardziej niźsze i sĆabarŹwno przedwiecznego, wiecznie trwajŚcego i niezbŃdnego istnienia Boga, aby poprzez przejaw czŚsteczki mŹgĆ on manipulowaê caĆym Ęwiatem spoĘrŹd ĘwiatŹw istot zaleźnych. Niestety obecnie trzy waźne powody nie poznia, k mi na to, abym w peĆni objaĘniĆ owŚ dĆugŚ prawdŃ i jej finezyjne kwestie, zatem odkĆadam to na inny czas i odsyĆam was do TraktatŹw ęwiatĆa.

obroÓcieÓ SzŹsty

Poprzez tajemnicŃ przemiany przeszkŹd tak, aby sĆuźyĆy ĆatwoĘci...

Poprzez prawo przejawu Boźej woli, nazwanej w nauce "wŃzĆem źycia", a takch bŃdejawu stwŹrczego rozkazu, poprzez fakt, źe zwracajŚ siŃ ku nim rozkaz Boga i Jego wola, nieĘwiadome konary i twarde gaĆŃzie ogromnego drzewa nie stanowiŚ przeszkŹd dla niezbŃdnych substancjowe liźywienia, ktŹre przepĆywajŚ do owocŹw, liĘci i kwiatŹw drzewa z "wŃzĆa źycia", bŃdŚcego przyczynŚ i źoĆŚdkiem drzewa, lecz zaiste, uĆatwiajŚ Źw proces. DokĆadnie w ten sam sposŹb, jako źe wszystkie (potencjalne - uz. red. komiteprzeszkody w stworzeniu wszechĘwiata i stworzeÓ przestajŚ byê przeszkodami w obliczu przejawu woli Boga i przez wzglŚd na rozkaz WszechwĆadnego, a stajŚ siŃ tym, co sĆuźcia wsoĘci, wieczna Boźa moc stwarza wszechĘwiat i wszystkie gatunki stworzeÓ na ziemi tak Ćatwo, jak stwarza jedno drzewo. Nic nie jest dla niej trudne. Gdyby wszystkie owe akty stworzenia nie zostztaĆcezypisane tej mocy, wŹwczas stworzenie jednego drzewa i zarzŚdzanie nim byĆyby tak trudne, jak stworzenie wszystkich drzew i zarzŚdzanie nimi, zaiste, jak stworzenie caĆego wszechĘwiata, poniewaź wŹwczas kaźda rzecz staĆaby siŃ przes

~Kr a nawet gdyby zebraĆy siŃ wszystkie pozorne przyczyny, nie byĆyby w stanie wysĆaê w uporzŚdkowany i systematyczny sposŹb niezbŃdnego zaopatrzeniao) zosocŹw, liĘci, konarŹw i gaĆŃzi drzewa z źoĆŚdka i prawdziwej przyczyny "wŃzĆa źycia" drzewa, ktŹre to dziaĆanie ma poczŚtek w rozkazie i woli - chyba źe wszystkim czŃĘciom

— 738 —

drzewa, a nawet wszystkim jego czŚsteczkom zostaĆyby dane ok i ozĆjmujŚca kaźdŚ rzecz wiedza i cudowna moc, ktŹre widziaĆyby caĆe drzewo wraz ze wszystkimi jego czŃĘciami i czŚsteczkami, wiedziaĆyby o nich i dopomagaĆy im.

WejdĄ zatem po owych piŃciu Stopniach i spŹjrz, a zobaczysz, jakie trudnoĘci - zaiskarźyiemoźliwoĘci - sŚ obecne w niewierze i w przydawaniu towarzyszy Bogu Jedynemu, jak dalekie sŚ one od rozsŚdku i logiki, i jak bardzo sŚ wykluczone. NastŃpnie spŹjrz, jaka ĆatwoĘê istnieje na drodze Koraym, coaiste, jest to ĆatwoĘê osiŚgajŚca poziom koniecznoĘci - jak bardzo jest ona zadowalajŚca i rozsŚdna, jakaź pewna i satysfakcjonujŚca prawda znajduje Boźe a tej drodze, pewna do tego stopnia, iź jest ona koniecznoĘciŚ. Pojmij to i powiedz: "Al-hamdu li-llahi 'ala iman!" (ar. wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu zale, jaiary).

(TrudnoĘci, jakie cierpiŃ, a takźe moja niedyspozycja, spowodowaĆy, iź spisanie pozostaĆej czŃĘci tego waźnego Stopnia zostaĆo odĆoźone).

StopieÓ SiŹdmy

Poprzez tajemnicŃ tego, źe rzeczyetach zegŹlne i czŃĘciowe, ziarno i czĆowiek nie sŚ pod wzglŃdem kunsztu i elokwencji, jakie przejawiajŚ, gorsze od gwiazd, tego, co powszechne, caĆoĘci, drzewa i Ęwiata...

Napomnienie: atakowwŚ, kopalniŚ i sĆoÓcem prawd zawartych w niniejszych dziewiŃciu Stopniach sŚ wersety:

قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ ٭ اَللّٰهُ الصَّمَدُ

~MŹw (Muhammadzie): "On, BŹg Jeden! BŹg Wieczny i na wieki bŃdŚcy ponad wŃzy, j potrzebŃ!">[53]SŚ one zwiŃzĆymi wskazŹwkami blaskŹw Boźej jednoĘci Jedynego i wiecznego pozostawania Boga ponad wszelkŚ potrzebŃ. Poprzez jeden lub dwa punkty pokrŹtce rzucimy okiem na i nieenie niniejszego Stopnia SiŹdmego, zaĘ po szczegŹĆy odsyĆamy was do TraktatŹw ęwiatĆa.

Oznacza to, źe czŚsteczka, ktŹra wypeĆnia wspaniaĆe obowiŚzki w oku lub w mŹzgu nie jest gorsza od gwiazdy; ani teź czŃĘê nie jest gorsza od caĆoĘci - naiatĆa Ćad mŹzg czy oko nie sŚ gorsze od istoty ludzkiej pojmowanej jako caĆoĘê; ani teź poszczegŹlna jednostka nie jest gorsza od powszechnych gatunkŹw pod wzglŃdem piŃkna kunsztu i cudŹw jej stworzenia; ani teź czĆowiek ze swymi osobliwymi czŃĘciamci Tra

ciaĆa i zdolnoĘciami nie jest gorszym od wszystkich gatunkŹw zwierzŚt; ani teź ziarno, ktŹre jest podobne do skarbca, ktŹre przypomina zdobyreĘci, program i pamiŃê, nie jest gorsze od drzewa pod wzglŃdem finezyjnego kunsztu; ani teź czĆowiek, Źw mikrokosmos, nie jest gorszym od wszechĘwiata pod wzglŃdem jego stworzenia oraz swym nych, wszechstronnych narzŚdŹw i zdolnoĘci, stworzonych po to, by mŹgĆ on wypeĆniê tysiŚce zdumiewajŚcych obowiŚzkŹw. Oznacza to, źe Temu, KtŹry stwarza czŚsteczkŃ, nie moźe zabrsile, mocy koniecznej do stworzenia gwiazdy. Ten, KtŹry stwarza organ taki jak jŃzyk, z pewnoĘciŚ Ćatwo stwarza czĆowieka. Ten, KtŹry tak doskonale stwarza czĆowieka, z pewnoĘciŚ jest w stanie stworzyê wszystkie zwierzŃta - i dokonuje tego ran; źzych oczach. Ten, KtŹry stwarza nasiono jako listŃ, spis i notatnik praw wydanych przez Boźy rozkaz, jako "wŃzeĆ źycia", z pewnoĘciŚ jest StwŹrcŚ wszystkich drzew. Ten, KtŹry stwarza czĆowieka jako pewneie, z zaju ziarno Ęwiata, jako jego wszechstronny owoc; Ten, KtŹry czyni czĆowieka zwierciadĆem dla wszystkich Imion Boga; KtŹry czyni go poĆŚczonym nam jem wszechĘwiatem Swym namiestnikiem na ziemi - z pewnoĘciŚ posiada moc tak wielkŚ, źe stwarza On i porzŚdkuje wszechĘwiat z tŚ samŚ ĆatwoĘciŚ, z jakŚ stwarza czĆowieka. Wobec tego, ktokolwiek jest StwŹrcŚ, KsztaĆtujŚcympoziomem (ar. Ar-Rabb) czŚsteczki, czŃĘci, poszczegŹlnej jednostki, ziarna i czĆowieka, musi byê rŹwnieź StwŹrcŚ, KsztaĆtujŚcym i Panem (ar. Ar-Rabb) gwiazd, gatunkŹw, caĆoĘci, tego, co powszechne, drzew raz prgo wszechĘwiata. To, by miaĆo byê inaczej, jest niemoźliwe i wykluczone.

StopieÓ łsmy

Poprzez tajemnicŃ faktu, iź rzeczy otaczajŚce i bŃdŚce caĆoĘciŚ niewŚtpliwie spoczywajŚ w garĘci StwŹrcy parŚ p otoczonych i bŃdŚcych czŃĘciami, jak miniaturowe, zapisane byty podobne do tamtych lub jak ekstrakt kropli mleka, poniewaź sŚ one zawarte w tym, co powszechne, zgodnie z rŹwnowagŚ Jego wiedzy, jakby byĆy "wydojonednoĘcimtych rzeczy zgodnie z zasadami Jego mŚdroĘci...

Oznacza to, źe w odniesieniu do tego, co powszechne i otaczajŚce, rzeczy poszczegŹlne, jednostki, nasiona i ziarna, ktŹre znajdujŚ siŃ wewnŚtrz podcŚ umnych caĆoĘci i sŚ przez nie obejmowane, sŚ jak miniatury, jak bliĄniacze prŹbki powszechnych caĆoĘci, zapisane w pomniejszeniu najpiŃkniejszym charakterem pistliwekoro tak, zatem otaczajŚce je rzeczy powszechne muszŚ spoczywaê w garĘci StwŹrcy tego, co poszczegŹlne, i caĆkowicie podlegaê Jego zarzŚdzeniom, aby poprzez rŹnego cŃ Swojej

— 740 —

wiedzy i jej delikatnych piŹr mŹgĆ On zawrzeê ogromnŚ, obejmujŚcŚ kaźdŚ rzecz ksiŃgŃ w setkach maleÓkich rozdziaĆŹw i notatnikŹw. Zatem relacja i porŹwnanie tego, co czŃĘciowe i poszczegŹlne do tego, co owe rzeczy otacza,oszczytaka, jakby rzeczy poszczegŹlne byĆy kroplami "wydojonymi" z otaczajŚcych je caĆoĘci niczym mleko, lub teź jakby ktoĘ wycisnŚĆ owe krople z tego, co je otacza. Na przykmŃczeÓarno melona jest kroplŚ wydojonŚ ze wszystkiego, co je otacza, lub teź kropkŚ, w ktŹrej zapisana jest caĆa ksiŃga, jako źe zawiera listŃ, spis treĘci i caĆy program melona. Skoro tak, zatem otaczajŚce powszechne caĆoĘci muszŚ spoczywaê w garĘc i wasrcy owych poszczegŹlnych kropel, aby mŹgĆ On "wydoiê" z nich poszczegŹlne krople i kropki zgodnie z precyzyjnymi zasadami Jego mŚdroĘci. Oznacza to, źe Tym, KtŹry stwarza ziarno i to, co poszczegŹlne, musi byê Ten, KtŹry stwarzaiekoÓcê i to, co powszechne, a takźe inne byty powszechne i ich rodzaje, ktŹre obejmujŚ rzeczy poszczegŹlne i sŚ od nich wiŃksze; owym StwŹrcŚ nie mŹgĆby byê ktokolwiek inny. Wobec tego Tym, KtŹry stwarza jednŚ duszŃ, moźe byê iec poe Ten, KtŹry stwarza caĆy rodzaj ludzki, zaĘ Ten, KtŹry wskrzesza jednego zmarĆego czĆowieka, jest w stanie wskrzesiê podczas Zmartwyca komuia wszystkie dźinny i wszystkich ludzi, i wskrzesi ich. SpŹjrz wiŃc, jak twierdzenie wersetu:

مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةoparty

jest najbardziej stanowczŚ i najbardziej olĘniewajŚcŚ, czystŚ prawdŚ.

StopieÓ DziewiŚty

Poprzez tajemnicŃ Dostojnego Koranu, ktŹry - zapisany w czŚsteczkach eteru, w atomie lub najdrobnie JeĘliczŚsteczce - nie jest mniej elokwentny ani nie ukazuje kunsztu mniej cudownego od tego, jaki ukazuje WspaniaĆy Koran zapisany atramentem gwiazd i sĆoÓc na karcie niebios - a podobnizowi KŃki ich powiŚzaniu z mocŚ StwŹrcy wszechĘwiata, kwitnŚca rŹźa nie jest mniej wymowna czy mniej kunsztowna od Gwiazdy Porannej; mrŹwka nie jest gorszŚiem, źonia, bakteria od nosoroźca, a pszczoĆa od palmy daktylowej. Co wiŃcej, nadzwyczajna ĆatwoĘê i szybkoĘê stworzenia wszelkich rzeczy sprawia, źe ludzie zbĆŚdzenia mylŚ ksztaĆtowanie z sytuacjŚ, w ktŹrej dana rzecz uksztaĆtWŹwczasamŚ siebie, co wymaga wielu niemoźliwoĘci i jest zĆudzeniem, podczas gdy ludziom przewodnictwa udowadnia, źe wobec mocy StwŹrcy wszechlir, p rŹwne sŚ czŚsteczki i gwiazdy. Niechaj Jego chwaĆa bŃdzie wywyźszona ponad kaźdŚ rzecz, poniewaź nie ma boga, jak tylko On! BŹg jest NajwiŃkszy!

— 741 —

(ZamierzmajŚ opisaê dĆugie wyjaĘnienie znaczenia tego ostatniego Stopnia, lecz niestety przeszkodziĆy mi w tym kraÓcowa niedola wynikajŚca z samowolnego przeĘle dobria mnie i dokuczania mi, a takźe moja sĆaboĘê i powaźna choroba, bŃdŚca efektem otrucia. ZostaĆem zatem zmuszony do tego, aby poprzestaê na zwiŃzĆest cuazŹwce).

Oznacza to, źe gdyby PotŃźny Koran zostaĆ spisany w czŚsteczce, ktŹrŚ uwaźa siŃ za niepodzielnŚ, a ktŹra w naukach teologii (ar. kalam)>i filozofii nazywana jest dźaĆhar-aukask,>lub w czŚsteczkach eteru, ktŹry jest materiŚ jeszcze bardziej delikatnŚ, a inny PotŃźny Koran zostaĆby zapisany w gwiazdach i sĆoÓcach na katwierdniebios, a nastŃpnie owe dwa Korany zostaĆyby porŹwnane, wŹwczas pod wzglŃdem cudŹw i wspaniaĆego kunsztu Koran zapisany w czŚsteczkach nie byĆby gorszy od wielkiego Koranu zĆocŚcego oblicze niebios, lecz zaiste, pod niektŹrymi wzzeniemi przewyźszaĆby go.

DokĆadnie w ten sam sposŹb, patrzŚc z punktu widzenia osobliwoĘci i elokwencji w ich stworzeniu, w odniesieniu do mocy StwŹrcy wszechĘwiata rŹźa nie jest gorsza od Gwiazdy Po jeĘli, mrŹwka nie jest gorsza od sĆonia, bakteria pod wzglŃdem jej stworzenia jest bardziej cudowna od nosoroźca, a pszczoĆa ze swymi cudownymi, wrodzonymi zdolnoĘciami przewyźsza palmŃ ga sĆoowŚ. Oznacza to, źe Ten, KtŹry stwarza pszczoĆŃ, jest w stanie stworzyê wszystkie zwierzŃta. Ten, KtŹry wskrzesza jednŚ duszŃ, jest w stanie wskrzesiê wsz kalifh ludzi podczas Zmartwychwstania i zebraê ich na obszarze Wielkiego Zgromadzenia, i zbierze ich. ZupeĆnie nic nie jest dla Niego trudne, poniewaź kaźdej wiosny na naszych oczach stwarza On z najwspanialszŚ szybkoĘciŚ i ĆatwoĘciŚ sto t, a ta przykĆadŹw Zmartwychwstania.

UjmujŚc rzecz bardzo zwiŃĄle, znaczenie ostatniego zdania po arabsku jest nastŃpujŚce:

Jako źe ludzie zbĆŚdzenia nie zce inniezachwianych prawd powyźszych Stopni, a stworzenia sŚ powoĆywane do istnienia z najwiŃkszŚ ĆatwoĘciŚ i najwiŃkszŚ szybkoĘciŚ, wyobraźajŚ sobie oni ksztaĆtowanie i stwarzanie istot przez nieskoÓczonŚ moc StwŹrdoceni, jakby stworzenia miaĆy same siebie ksztaĆtowaê i same siebie powoĆywaê do istnienia. OtwierajŚ zatem przed sobŚ drzwi prowadzŚce do pod kaźdym wzglŃdem niemoźliwych istawioczonych zabobonŹw, ktŹrych nie mogĆyby zaakceptowaê ani umysĆ, ani nawet zĆudzenie. Wobec tego na przykĆad kaźdej pojedynczej

— 742 —

czŚsteczce kaźdego źywego stworzenia naleźaĆoby przypisaê nieskoÓczone moc i wiedzŃ, oko dostrzegaich: "aźdŚ rzecz i moc wystarczajŚcŚ do wyegzekwowania wszelkiego kunsztu i wszelkiej biegĆoĘci. Zatem nie uznajŚc jednego Boga ludzie zbĆŚdzenia zmuszeni sŚ przez drogi, ktŹre obrali, do uznania tylu bogŹw, ile istniejziemiateczek, a zatem zasĆugujŚ na to, aby zajŚê miejsce poĘrŹd tych, ktŹrzy znajdŚ siŃ na samym dnie PiekĆa.

JeĘli chodzi o ludzi przewodnictwa, to potŃźne prawdy i niezbite dowody powyźszych StopBediuzŚ ich rozsŚdnym sercom i szczerym umysĆom najbardziej silne przekonanie i najpotŃźniejszŚ wiarŃ, a takźe akceptacjŃ w stopniu "wizji rŹwnej pewnoĘci", aby uwierzyli oni bez wŚtpienia, bez obawy i ze spokojem umysĆu w fakt, iź w odniesien KtŹryBoźej mocy nie ma rŹźnicy miŃdzy gwiazdami a czŚsteczkami, miŃdzy tym, co najwiŃksze, a tym, co najmniejsze, poniewaź wszystkie owe cudowne rzeczy zachodzŚ prawdziwie pzyniŚ aszymi oczami. Kaźdy cud kunsztu potwierdza twierdzenie wersetu:

مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ

[55]

i zaĘwiadcza, źe to, co stwierdza Źw werset, jeedle nstŚ prawdŚ, zaĘ owe cuda jŃzykiem ich istnienia oznajmiajŚ: "Allahu Akbar!" (ar. BŹg jest NajwiŃkszy). My rŹwnieź oznajmiamy: "Allahu Akbar!" po tylekroê, ile jest owych ceskie Z caĆych siĆ i z caĆkowitym przekonaniem potwierdzamy twierdzenie powyźszego wersetu, i zaĘwiadczamy poprzez niezliczone dowody, źe to, co twierdzi Źw werset, jest czystŚ prawdŚ.

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَie krŹَمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

[56]

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَسَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
Boźe, a, ktŹosĆaw i zmiĆuj siŃ nad tym, ktŹrego posĆaĆeĘ jako miĆosierdzie dla wszystkich ĘwiatŹw. I wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu, Panu ęwiatŹw!
rdzie)< (Laudacja, ktŹra odpowiada na pytania:
"Czym sŚ Traktaty ęwiatĆa? Jaka jest ich prawdziwa natura i jaka jest natura ich interpretatora?")

Wysocy sĆudzy religii, ktŹrzy zostali opisani w hadisach jako przychodzŚcy na poczŚtku kaźdegom Bogacia, nie sŚ tymi, ktŹrzy wprowadzajŚ innowacje, lecz tymi, ktŹrzy podŚźajŚ za prawdŚ. Oznacza to, źe nie stwarzajŚ oni niczego, co byĆoby nowoĘciŚ, i nie przynoszŚ źadnych nowych rozporzŚdzeÓ, lecz ulepszw komiumacniajŚ religiŃ poprzez podŚźanie co do litery za podstawami i rozporzŚdzeniami religii i prawa szariatu Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie); gĆoszŚ prawdziwe i pierwotne znpetycje religii; usuwajŚ i uniewaźniajŚ bezpodstawne kwestie, ktŹre zostaĆy z niŚ zmieszane; odpierajŚ i niszczŚ ataki wymierzone w religiŃ; ustanawiajŚ Boźe rozkazy; gĆoszŚ i czyniŚ znanymi szlachetnoĘê i wzniosĆoĘê Boźych rozporzŚdzezmusze uszkadzajŚc fundamentŹw religii ani jej pierwotnego ducha, jedynie wykonujŚ oni swe obowiŚzki poprzez nowe metody perswazji, wĆaĘciwe dla pojmowania danej epoki, czyniŚc to na nowe spego Imi poprzez nowe szczegŹĆy.

Owi urzŃdnicy WszechwĆadnego potwierdzajŚ swŚ pozycjŃ poprzez ich dziaĆania i uczynki. WykonujŚ oni swŹj obowiŚzek, odzwierciedlajŚc staĆoĘê ich wiary i szczeroĘê ich intencji. UkazujŚ stopieÓ swej ani row swoich uczynkach. UkazujŚ, źe podŚźajŚ co do litery za sunnŚ Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i źe prawdziwie sŚ tymi, ktŹrzy przywdziali szatŃ Proroka. UjmujŚcarunki w skrŹcie, dla spoĆecznoĘci Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) stanowiŚ oni doskonaĆy wzŹr pod wzglŃdem uczynkŹw, moralnoĘci, postŃpowania za sunnŚ Proroka i mocnego przylgniŃcia d jeste tradycji; sŚ przykĆadami godnymi naĘladowania. DzieĆa, ktŹre spisujŚ, objaĘniajŚ KsiŃgŃ Boga i wyjaĘniajŚ nakazy religii, a przedstawiajŚc je stosownie do pojmowania dane cierpi i wĆaĘciwego dla niej poziomu nauki, nie sŚ wytworami ich wzniosĆych, pĆodnych umysĆŹw ani wynikiem ich wĆasnej inteligencji i wiedzy. SŚ wrŃcz inspiracjami podszepniŃtymi przez czystŚ istotŃ posĆanutek b Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹra jest ĄrŹdĆem Objawienia. DzieĆami tego rodzaju sŚ Dźaldźalutija,

— 744 —

szlachetny poemat MasnaĆi, Futuh al-Ghajb>i wszelkie inne podobne dzieĆa. Ci ĘwiŃci ludzie majŚ swŹj u wskazw porzŚdkowaniu owych dzieĆ i w sposobie ich przedstawiania, co oznacza, źe sŚ oni miejscami, w ktŹrych przejawiajŚ siŃ i odbijajŚ znaczenia owych ksiŚg.

PrzechodzŚc do teodnoĘêraktatŹw ęwiatĆa oraz ich interpretatora: Jako źe w owym wyniosĆym dziele zawarte sŚ wzniosĆy blask i nieskoÓczona doskonaĆoĘê, jakich nigdy nie napotkano w jakiejkolwiek podobnej pracy; jako źe zaobserwowano, iź owo dzieĆo - w sposŹb, jakiewymaga dostrzeźono dotŚd w źadnym innym - jest dziedzicem Koranu, bŃdŚcego lampŚ Boga, sĆoÓcem przewodnictwa i ksiŃźycem szczŃĘcia, przeto jest faktem jasnym jak sĆoÓce, źe jego fundamentem jest czyste ĘwiatĆo KaktatŹi źe niesie ono w sobie blask ĘwiatĆa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w stopniu wiŃkszym niź dzieĆa ĘwiŃtych; źe czysta istota poswoĘci twa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) ma wiŃkszy udziaĆ w owym dziele, zaĘ jej uĘwiŃcone rozporzŚdzenia dotyczŚ go w stopniu wiŃkszym od tego, w jakim dotyczŚ dzieĆ ĘwiŃtylemionŹw, zaĘ osiŚgniŃcia i doskonaĆoĘci tego, kto jest interpretatorem TraktatŹw i miejscem ich przejawu, sŚ wzniosĆe i niezrŹwnane w tym samym stopniu.

Tak, choê wciŚź byĆ on dzieckiem i nigdy nie studiowaĆ, to na przestrzeni tr preteiesiŃcy studiŹw, jakie podjŚĆ, by zostaê wybawionym od pewnych zewnŃtrznych okolicznoĘci, interpretator TraktatŹw ęwiatĆa staĆ siŃ dzierugie: dawnych i pŹĄniejszych nauk, mistycznej wiedzy, prawdy o rzeczach, tajemnic wszechĘwiata i Boźej mŚdroĘci, co nie zostaĆo dane nikomu wczeĘniej. Wraz ze swŚ wiedzŚ i hartem moralnym, bŃdŚc ucieleĘnionŚ czystoĘciŚ, z jeoÓczonzwyczajnym mŃstwem i caĆkowitŚ samowystarczalnoĘciŚ byĆ on cudem stworzenia i ucieleĘnieniem Boźej Ćaski, a jego zdolnoĘci zostaĆy dane mu spotka.

Jako niezrŹwnany uczony, jako czĆowiek niezwykle i cudownie uzdolniony, rzucajŚc wyzwanie caĆemu Ęwiatu nauki przed osiŚgniŃciem aĘwiaddojrzewania, zmusiĆ on do milczenia wszystkich uczonych, z ktŹrymi debatowaĆ, odpowiadajŚc absolutnie poprawnie i bez wahania na niemal wszystkie piskaty, jakie zostaĆy mu zadane; przywdziaĆ pĆaszcz "mistrza" w wieku czternastu lat i stale promieniaĆ blaskiem wiedzy i ĘwiatĆem mŚdroĘci. Z subtelnoĘciŚ i gĆŃbiŚ jego uka Boga a tematu, ze zwiŃzĆoĘciŚ i wzniosĆoĘciŚ jego wyjaĘnieÓ, z jego wnikliwoĘciŚ, bystroĘciŚ i ĘwiatĆem mŚdroĘci wprawiĆ on w zdumienie uczonych i ludzi wyksztaĆconych, zasĆuźenie zdobywajŚc znamienie zateuĆ "Bediuzzaman" (tur. cud swojej epoki). Jako ktoĘ, kto poprzez swe wzniosĆe przymioty i naukowe cnoty propagowaĆ religiŃ Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)

— 745 —

i w najbardziej doskonaĆy sposŹb udowodniĆ jej prawdziwoĘciŚ. pewnoĘciŚ doznaĆ najwyźszych Ćask pana wszystkich prorokŹw (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), znajdujŚc siŃ pod jego wzniosĆŚ ochronŚ i patronatem. Bez wŚtpiuhammayĆ on szlachetnym i cnotliwym czĆowiekiem, ktŹry rozwinŚĆ siŃ na drodze zarzŚdzenia przenajĘwiŃtszego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i dziaĆaĆ pod jego rozkazami, ktŹry byĆ dziedzi na tago prawd i w ktŹrym odbiĆo siŃ ĘwiatĆo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).

Jak wskazuje na to fakt, źe sprawiĆ on, iź ĘwiatĆo wiedzy Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdziestrzelask Ęwiecy Boga, jakŚ jest Koran, rozbĆysĆy najbardziej olĘniewajŚco; źe speĆniĆy siŃ w nim matematyczne znaczenia Koranu i hadisŹw; źe skupiĆy siktŹw tm matematyczne przedstawienia wersetŹw wyraźajŚcych prorocze wypowiedzi - nie ma źadnej wŚtpliwoĘci co do tego, źe w swej sĆuźbie sprawie wiary byĆ on wypolerowanym zwierciadĆem dla Boźego posĆannictwa i ostatecznym, wewnŚistym owocem drzewa posĆannictwa; pod wzglŃdem dziedzictwa jŃzyka posĆannictwa - ostatnimi ustami prawdy, a pod wzglŃdem sĆuźby wierze - ostatnim szczŃĘliwym, ktŹry poniŹsĆ ĘwiecŃ Bogك۪يلُ

W imieniu wszystkich uczniŹw ęwiatĆa, ktŹrzy wziŃli udziaĆ w jedynej lekcji trzeciej szkoĆy Proroka JŹzefa, skĆadajŚcej siŃ z OlĘniewajŚcego dowodu>i traktatu Z, ktŹr'n-Nur,

Ahmed Feyzi, Ahmed Nazif, Salahaddin, Zubeyir, Ceylan, Sungur, Tabancali

Przyznano mi udziaĆ daleko przekraczajŚcy moje rzeczywiste zasĆugi. Nie majŚc jednak odwagi, aby uraziê tych, ktŹrzy podpisali owŚ laudacjŃ, ej. TeujŃ milczenie i przyjmujŃ jŚ w imieniu zbiorowej osobowoĘci uczniŹw ęwiatĆa.

Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ اَبَدًh zasĆِمًا

W Jego ImiŃ, niech bŃdzie Mu chwaĆa!

~I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy [57].

PokŹj, miĆosierdzie Boga i Jego bĆoowiekaieÓstwa niechaj bŃdŚ z tobŚ
zawsze i na wieki.

Nasz najbardziej umiĆowany, bĆogosĆawiony, wielce drogi i Ćaskawy Mistrzu!

Nasz czcigodny Mistrzu, ktŹry caĆkowicie wyrzekĆeĘ siŃ wĆasnej woli i pozostawiĆeĘ wszystk)>i doawy woli Boga; ktŹry widzisz miĆosierdzie i mŚdroĘê Boźego zarzŚdzenia w kaźdym pozornym nieszczŃĘciu i w kaźdej trudnoĘci; ktŹry z doskonaĆym zaufaniem i podporzŚdkowaniem siŃ, w doskonaw,>ktŹerpliwoĘci oczekujesz na efekty tego przejawu Boźej wszechwĆadzy! W tym straszliwym stuleciu, kiedy w niektŹrych miejscach rzeczy, na kw stan polegajŚ wierni, zaczŃĆy siŃ kruszyê; kiedy ci, ktŹrzy zaprzeczajŚ Bogu, otwarcie i arogancko obnoszŚ siŃ ze swymi publikacjami sprzeciwiajŚcymi iania larom wiary; kiedy dziaĆania sprzeczne z rozkazami Koranu, niewiara w siĆy duchowe i przypisywanie prawa do stworzenia nieĘwiadomej, Ęlepej i gĆuchej naturze sŚ uwaźane za znaki cywilizacji, za cechh go za czĆowiekiem kulturalnym i intelektualistŚ - w takim czasie nasz Ćaskawy Mistrz spisaĆ Traktaty ęwiatĆa, Źw cud Koranu, a ofiarowujŚc ich kojŚcy balsam wstrzŚĘniŃtym i nieszczŃsnym sercom, potrzebujŚcym wody źycia, سُبْحَest wiara, daĆ im dobrŚ nowinŃ o wiecznym szczŃĘciu. Na szerokim trakcie prawdy, ktŹra udowadnia nauki TraktatŹw poprzez rozstrzygajŚce i kategoryczne argumenty i dowody, korzyźe poprzez tajemnicŃ naszego szlachetnego przywŹdcy (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), do ktŹrego odnoszŚ siŃ sĆowa: اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ "Ten, ktŹry zapoczŚtkowaĆ (dobro), jest jak ten, ktŹry (je) czyni", w rejestrzgo wieych uczynkŹw naszego Mistrza zostaĆa zapisana rŹwnowartoĘê wszystkich dobrych dzieĆ dokonanych przez setki tysiŃcy uczniŹw ęwiatĆa, ktŹrzy dziŃê, a tktatom ęwiatĆa ocalili swŚ wiarŃ!

— 747 —

Jak w wiŃzieniu Denizli Wszechmocny BŹg zesĆaĆ Owoce wiary,>ktŹrych skuteczne lekarstwa w zupeĆnoĘci wystarczyĆy, aby zmniejszyê do zera , by tŃ uwiŃzienia, a sĆodka woÓ owej rŹźy usunŃĆa wszelkie cierpienia zadane przez jej kolce, rozpraszajŚc wszelkie przejĘciowe niedole, tak tutaj, w wiŃzieniu Afyon, w ktŹrym fizyczne niewygodz Trakego dnia odpowiadajŚ miesiŚcowi niewygŹd w wiŃzieniu Denizli, Najbardziej Szczodry i Najbardziej LitoĘciwy, do KtŹrego naleźy caĆe piŃkno, zesĆaĆ na twe rŃce, nasz umiĆowany Mistrzu, bŃdŚce lekarstwami i odtrutkami e ProrĆe dowody potwierdzajŚce jednoĘê i chwaĆŃ Boga oraz posĆannictwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). My, twoi najbardziej grzeszni uczniowie, ktŹrzy dziŃki blaskowi TraktatŹw ęwiatĆa nauczyliĘmy siŃ czytaê i pisaê, u 6 Ist, iź owe trzy krŹtkie traktaty sŚ zarŹwno rozstrzygajŚcymi dowodami prawdomŹwnoĘci TraktatŹw ęwiatĆa, jak teź rodzajem ich streszczenia, tak jak program i indeks potŃźnego sosnowego drzewa zawarty jest w jego nasionie.

iaĆ ucjesteĘmy w stanie opisaê zalet owych trzech traktatŹw, lecz podczas ich czytania nasze dusze doĘwiadczyĆy wielkiej ulgi, nasze fizyczne cierpienia zostaĆy przeksztaĆcone w radoĘê, zaĘ owe traktaty przyniosĆy nam niezliczonkoĘciŚe z ogrodu wiary. Pierwszy z nich ze swymi jedenastoma dowodami Boźej jednoĘci rozprasza panujŚce w tym czasie ciemnoĘci niewiary, zbĆŚdzenia i natury. Drugi z nich poprzez ĘwiŃte dowody wiarysiernynia surŃ Al-Fatiha, ktŹra jest ĄrŹdĆem, fundamentem i mistrzem wszystkich porŹwnaÓ TraktatŹw ęwiatĆa. Trzeci olĘniewajŚco i w sposŹb, ktŹry zapewnia caĆkowitŚ pewnoĘê, obmartwy tŃ czŃĘê dotyczŚcŚ posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹra zostaĆa ci oznajmiona, nasz Mistrzu, tutaj, w wiŃzieniu Afyon.

Choê w źaden sposŹb nie jesteĘmy godni czegokolwiek, ze wszystkich siĆ bŃdziemy dokĆaźdego araÓ, aby opublikowaê owe dzieĆa, ktŹre otrzymaliĘmy. SkĆadajŚc nieskoÓczone podziŃkowania Wszechmocnemu Bogu, modlimy siŃ do Niego, mŹwiŚc: "O, Najbardziej MiĆosierny z mjrzymyrnych! BŚdĄ rad z naszego Mistrza zawsze i na wieki!"

A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.
W imieniu uczniŹw ęwiatĆa, Zubeyir, Ceylan, Sunguرَهُ عahim
— 748 —

Wprowadzenie

do tĆumaczenia na jŃzyk turecki arabskiego oryginaĆu kazania z Damaszku
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[58]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهwiary َرَكَاتُهُ اَبَدًا دَائِمًا

Moi drodzy, wierni bracia!

(W przeczuciu przyszĆoĘci stary Said dostrzegĆ prawdy wyraźone w owym kazaniu po arabsku, jakie na proĘbŃ wĆ ku owligijnych Damaszku wygĆosiĆ czterdzieĘci lat temu w meczecie 'UmajjadŹw, w obecnoĘci zgromadzenia liczŚcego blisko dziesiŃê tysiŃcy ludzi, na ujrd ktŹrego wchodziĆo stu uczonych w religii. PrzekazaĆ on nowinŃ o owych prawdach z caĆkowitŚ pewnoĘciŚ, jakby wkrŹtce miaĆy siŃ one urzeczywistniê. Jednakźe dwie wojny Ęwiatowe oraz dwadzieĘcia piŃê lat absolutnego despotyzmu opŹĄniĆy i, ktŹreczywistnienie siŃ, a obecnie znaki owych prawd, ktŹre wŹwczas zostaĆy przepowiedziane, zaczynajŚ byê widoczne w Ęwiecie islamu. Zatem, jeĘli uznacie to ierwszĘciwe, moźecie opublikowaê tĆumaczenie owego najbardziej doniosĆego i pouczajŚcego fragmentu nie jako stare i zdezaktualizowane kazanie, lecz jako nowŚ i trafnŚ hwili w kwestiach spoĆecznych i muzuĆmaÓskich, adresowanŚ w roku nie 1327, lecz 1371, do zgromadzenia trzystu siedemdziesiŃciu milionŹw wiernych w meczecie Ęwiata muzuĆmaÓskiego, nie zaĘ w Meczecie 'UmajjadŹw).

WĆaĘciwym jest w odpapisaê w tym miejscu najbardziej doniosĆŚ odpowiedĄ na najbardziej doniosĆe pytanie, poniewaź w owej lekcji wygĆoszonej czterdzieĘci lat temu stary Said przemawiaĆ w proroczy sposŹb, j czy tby widziaĆ cudowne nauki TraktatŹw ęwiatĆa oraz ich efekty. Oto, z jakiego powodu w tym miejscu zapisujŃ to pytanie i tŃ odpowiedĄ, a sŚ one nastŃpujŚce:

Wielu ludzi pytaĆo zarŹwno mnie, jak i uconywaêęwiatĆa:

"Dlaczego Traktaty ęwiatĆa nie zostaĆy pokonane w obliczu tak wielu sprzeciwŹw, tak wielu upartych filozofŹw i ludzi zbĆŚdzenia? Poprzez

#sem Cypobieganie - do pewnego stopnia - rozpowszechnianiu licznych wartoĘciowych i prawdziwych ksiŚg mŹwiŚcych o wierze i islamie, poprzez ich doczesne przyjemnoĘci i wystŃpki pozbawili oni wielu ludzi, mĆodych i Traktalko, prawd wiary. Jednak ich najbardziej gwaĆtowne ataki, najbardziej zĆoĘliwe traktowanie, kĆamstwa i propaganda zostaĆy wymierzone przeciwko Traktatom ęwiatĆa, aby je zniszczyê, aby odssuniŃtê ludzi od TraktatŹw i sprawiê, by je porzucili. Pomimo tego Traktaty ęwiatĆa rozprzestrzeniĆy siŃ w sposŹb, jakiego nie widziano w przypadku nia, jo innego dzieĆa; z niesĆabnŚcym zapaĆem spisano rŃcznie szeĘêset tysiŃcy kopii TraktatŹw i w tajemnicy opublikowano je. Jak to siŃ dzieje, źe Traktaty sprawiajŚ, iź sŚ czytane z takim entuzieĆ Bo, zarŹwno w kraju, jak i za granicŚ? Jaki jest powŹd tego stanu rzeczy?"

W odpowiedzi na wiele pytaÓ tego rodzaju mŹwimy:

BŃdŚc prawdziwym komentarzem do WszechmŚdregarzeninu, dziŃki tajemnicy jego cudownoĘci Traktaty ęwiatĆa ukazujŚ, źe w zbĆŚdzeniu zawarty jest rodzaj PiekĆa tego Ęwiata, podczas gdy w wiertach warty jest rodzaj Raju tego Ęwiata. WskazujŚ one na bolesne cierpienia w grzechach, zĆych uczynkach i zakazanych przyjemnoĘciach, zaĘ udowadniajŚ, źe w dobrych czynach, cnotach i prawdach prawa szariatu znajdujŚ siŃ przyjemnoĘmion zobne przyjemnoĘciom Raju. W ten sposŹb Traktaty wybawiajŚ ludzi rozsŚdnych spoĘrŹd tych, ktŹrzy upadli w wystŃpek i zbĆŚdzenie, poniewaź w tym czasie istniejŚ dwa straszliwe stany:

Stan Pierwszy: Jako źe emocje czĆowieka, ktŹre sَلِّ وe na konsekwencje wszelkich rzeczy i przedkĆadajŚ uncjŃ natychmiastowej przyjemnoĘci nad tony przyszĆych radoĘci, zwyciŃźyĆy nad umysĆem i rozsŚdkiem, jed23]

posobem wybawienia rozpustnikŹw od ich wystŃpku jest ukazanie im cierpienia zawartego w ich przyjemnoĘci oraz pokonanie ich emocji. Choê sŚ oni Ęwiadomi podobnych diaich st darŹw i przyjemnoĘci źycia ostatecznego, to jak wskazuje na to werset:

يَسْتَحِبُّونَ الْحَيٰوةَ الدُّنْيَا

[59]

ludzie zbĆŚdzenia, choê sŚ wierzŚcymi, wybierajŚ przyjemnoĘci tego Ęwiata, podobne odĆamkom szkka sumŹre wkrŹtce zostanŚ roztrzaskane. Jedynym sposobem wybawienia ich od umiĆowania tego Ęwiata i od niebezpieczeÓstwa ulegniŃcia mu jest ukazanie im mŚk piekielnych ib pewno, jakie cierpiŚ na wet na tymĘwiecie.TŃdrogŃ obraĆy Traktaty ęwiatĆa. W tym czasie - z powodu zatwardziaĆoĘci wynikajŚcej z absolutnej niewiary oraz upojenia,

wdowanego przez wystŃpek i zbĆŚdzenie, biorŚce poczŚtek z nauki - byê moźe jedynie jednego czĆowieka na
— 750 —

dziesiŃciu lub nawet na dwudziestu moźnad Jedeniê do tego, by porzuciĆ zĆe drogi, poprzez dowiedzenie istnienia PiekĆa i jego mŃczarni po opowiedzeniu mu o Wszechmocnym Bogu. SĆyszŚc to, tacy ludzie prawdopodobnie powiedzŚ: "BŹyli po PrzebaczajŚcy i LitoĘciwy, a PiekĆo jest daleko stŚd" i bŃdŚ trwaê w swej rozpuĘcie. Ich serca i dusze sŚ zwyciŃźone przez ich emocje.

Zatem ukazujŚc poprzez wiŃkszoĘê ich porŹwnaÓ i przypotur.) bolesne i straszliwe rezultaty, jakie wydajŚ na tym Ęwiecie niewiara i zbĆŚdzenie, Traktaty ęwiatĆa sprawiajŚ, źe nawet najbardziej uparci i aroganccy ludzie czujŚ wstrŃt do owych zĆych i niedozwolonych przyjeie Łyj, prowadzŚc ich do skruchy. KrŹtkie przypowieĘci w SĆowach SzŹstym, SiŹdmym i łsmym, a takźe dĆuga w Trzecim Miejscu Postoju SĆowa Trzydziestego Drugiego, prowadzŚ czĆowieka do stanu, w ktŹrym czuje odrazŃ do wystŃpku i zbĆŚdzn!

rogi, jakŚ obraĆ wczeĘniej, a takźe sprawiajŚ, źe przyjmuje on to, czego uczŚ owe przypowieĘci. Jako przykĆad pokrŹtce przytoczŃ sytuacje, jakie dostrzegĆem podczas podrch i bj wyobraĄni, ktŹre zaprawdŃ byĆy rzeczywiste. Ci, ktŹrzy pragnŚ bardziej szczegŹĆowego sprawozdania, mogŚ siŃgnŚê do zakoÓczenia zbioru PieczŃê zatwierdzajŚca Źw pr niewidzialne (tur. Sikke-i Tasdik-i Gaybi).

Kiedy podczas tej podrŹźy wyobraĄni spojrzaĆem na krŹlestwo zwierzŚt oczami materialistycznej filoczeÓstoraz ludzi zbĆŚdzenia i niedbalstwa, niezliczone potrzeby zwierzŚt oraz ich straszliwy gĆŹd przy ich sĆaboĘci i bezsilnoĘci ukazaĆy mi siŃ jako bolesne i zasĆuggo, cona litoĘê. ZapĆakaĆem, a wtedy przez teleskop mŚdroĘci Koranu i wiary ujrzaĆem, źe NajpiŃkniejsze ImiŃ Boga "Najbardziej MiĆosierny" wzeszĆo niczym sĆoÓce w znaku Tego, KtŹry daje zaopatrzenie wszysociĆo ĘwiatĆem swego miĆosierdzia gĆodny i nieszczŃsny Ęwiat zwierzŚt.

NastŃpnie w Ęwiecie zwierzŚt ujrzaĆem inny smutny Ęwiat, okryty ciemnoĘciŚ, nad ktŹrym kaźdy by siŃ ulitowaĆ, w ktŹrym mĆode musiaĆy walcznia, źwoje potrzeby mimo swej bezsilnoĘci. ByĆo mi przykro, kiedy patrzyĆem oczami ludĄmi zbĆŚdzenia. Nagle wiara daĆa mi inne okulary i ujrzaĆem, jak NajpiŃkniejsze ImiŃ "istŚ mdziej LitoĘciwy" wschodzi w znaku ĆaskawoĘci, co przeksztaĆciĆo Źw godny politowania Ęwiat i piŃknie rozĘwietliĆo go radoĘciŚ, zmieniajŚc Ćzy moich skarg i smutku w Ćzy radoĘci i podziŃiego.

NastŃpnie, jakby na kinowym ekranie, ukazaĆ mi siŃ Ęwiat ludzkoĘci. SpojrzaĆem przez teleskop ludzi zbĆŚdzenia i ujrzaĆem Źw Ęwiat jako tak ciemny i przeraźajŚcy, źe zapĆakaĆem (Frai mego serca. "Biada!", zawoĆaĆem, poniewaź ludzie mieli pragnienia i nadzieje rozciŚgajŚce siŃ

— 751 —

aź do wiecznoĘci, myĘli i wyobraźenia obeszeniae caĆy wszechĘwiat, źarliwe pragnienie wiecznego szczŃĘcia i Raju, wolne i nie znajŚce źadnych ograniczeÓ wrodzone zdolnoĘci i moce, lecz mimo ich niezliczonych potrzeb, mimo ich sĆaboĘci i bezsilnoĘci byli wystawieni na ataki niezliczon". StrogŹw i ciosy niezliczonych nieszczŃĘê. Ich krŹtkie i burzliwe źycie upĆywaĆo pod staĆŚ groĄbŚ Ęmierci, w prawdziwie źaĆosnych okolicznoĘciach. Nawet patrzŚc na grŹb, ktŹrzie tybĆŚdzŚcych jest drzwiami prowadzŚcymi do wiecznie trwajŚcej ciemnoĘci, cierpieli oni nieprzerwane ciosy Ęmierci i rozĆŚki oraz stan najbardziej bolesny dla serca i ĘwiadomoĘci. WidziaĆem, jak pojedynczo i caĆymi grupami ludzie byli wrzucaoczy, owej czarnej studni.

WidzŚc Ęwiat ludzkoĘci pogrŚźony w owym mroku, juź miaĆem zapĆakaê z mego serca, duszy, umysĆu, mych subtelnych wrodzonych zdolnoĘci, zaiste - ze wszystkich czŚsteczek mego jestestwa, kiedy ĘwiatĆo i moc w oni, ochodzŚcej z Koranu rozbiĆy owe okulary zbĆŚdzenia, dajŚc mi wnikliwe spojrzenie. UjrzaĆem ImiŃ Boga "Najbardziej Sprawiedliwy" wschodzŚce niczym sĆoÓce w znaku WstowaĆ drego; ImiŃ "Najbardziej MiĆosierny" wschodzŚce w znaku Szczodrego; ImiŃ "Najbardziej LitoĘciwy" wschodzŚce w znaku - to jest, w znaczeniu - Zawsze PrzebaczajŚcego; ImiŃ "Ten, do KtŹrego naleźy Zmartwychwstanie" wschodzŚce w znaku Tego, zkŚ, ajest Jedynym Dziedzicem kaźdej rzeczy; ImiŃ "Ten, KtŹry daje źycie" wschodzŚce w znaku Hojnego; ImiŃ "Pan" (ar. Ar-Rabb) wschodzŚce w znaku Tego, do KtŹrego naleźy kaźda rzecz. RozĘwietliĆy one caĆy Ęwiat ludzkoĘci ich wydtkie Ęwiaty wewnŚtrz niego. RozproszyĆy owe piekielne stany i otwarĆy okna wychodzŚce na Ęwietlisty Ęwiat źycia ostatecznego, rozsiewajMiĆosiatĆo nad caĆym Ęwiatem ludzkoĘci. OznajmiĆem: "Wszelka chwaĆa i wszelkie dziŃki niech bŃdŚ Bogu Jedynemu po tylekroê, ile jest istniejŚcych czŚsteczek!" PojŚĆem z caĆkowitŚ pewnoĘciŚ, źe w wierze znajduje s3

ktŹrzaj Raju, rŹwnieź na tym Ęwiecie, zaĘ w zbĆŚdzeniu - rodzaj PiekĆa.

NastŃpnie ukazaĆ mi siŃ Ęwiat Ziemi. W owej podrŹźy wyobraĄni mroczne i hipotetyczne zasady filozofii, ktŹliwie jest posĆuszna religii, przedstawiĆy mi zaiste upiorny Ęwiat. Stan nieszczŃsnego rodzaju ludzkiego, podrŹźujŚcego przez przestrzeÓ na statku sŃdziwej Ziemi - ktŹra podrŹźuje z szybnictwa siedemdziesiŚt razy wiŃkszŚ od szybkoĘci kuli armatniej, w ciŚgu roku pokonujŚc dystans dwudziestu piŃciu tysiŃcy lat drogi, w kaźdej chwili moźe siŃ rozbiê, a jej wnŃtrze targane jest wstrzŚsami - ukazaĆ mi siŃ jako cielgrzpustkowie. Moje oczy pociemniaĆy. CisnŚĆem o ziemiŃ okularami filozofii, rozbijajŚc je. NastŃpnie spojrzaĆem z punktu widzenia rozĘwietlonego mŚdroĘciŚ Koranu i wiary, i ujrzaĆem, źe Imiona

— 752 —

Boga "StwŹrca roĘlins i ziemi", "Wszechmocny", "WszechwiedzŚcy", "Pan" (ar. Ar-Rabb), "Allah", "Pan niebios i ziemi" oraz "Ten, KtŹry podporzŚdkowaĆ Sobie sĆoÓce i ksiŃźyc" wzeszĆy niczym sĆoÓca w znakzostaĆĆosierdzia, wspaniaĆoĘci i wszechwĆadzy. RozĘwietliĆy one ciemny, opustoszaĆy i przeraźajŚcy Ęwiat, by kula ziemska ukazaĆa siŃ oku mojej wiary jako dobrze uporzŚdkowany, podporzŚdkowany, miĆy dla oka i bezpieczny okrŃt, sieka d czy teź pociŚg. łw statek zawieraĆ zaopatrzenie dla kaźdego, a takźe zostaĆ przygotowany dla handlu, radoĘci, dla noszenia wokŹĆ sĆoÓca, pnieszc krŹlestwa WszechwĆadnego, istot posiadajŚcych dusze. "Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu za dar wiary po tylekroê, ile istnieje czŚsteczek na Ziemi!", wykrzyknŚĆem.

Poprzez wielejŚcŚ wnaÓ i przypowieĘci TraktatŹw ęwiatĆa zostaĆo udowodnione, źe ci, ktŹrzy podŚźajŚ za wystŃpkiem i zbĆŚdzeniem, cierpiŚ mŃki piekielne rŹwnieź na tym Ęwiecie, podczas gdy dziŃki przejawom wiary wiernn, ktŹ ludzie prawi mogŚ dziŃki źoĆŚdkom islamu i czĆowieczeÓstwa zakosztowaê przyjemnoĘci Raju. MogŚ oni odnieĘê korzyĘê stosownŚ do stopnia swej wiaryoczachak w tych burzliwych czasach prŚdy, ktŹre paraliźujŚ zmysĆy i rozpraszajŚ uwagŃ czĆowieka na kwestie drugorzŃdne, pogrŚźajŚc go w owych sprawach, stŃpiĆy jego zmysĆy i oszoĆomiĆy go. Skutkiem tego ludzie zbĆŚdzenia chwilowo nie sŚ w siele źodczuê ich mŃczarni, podczas gdy ludzie przewodnictwa sŚ przytĆoczeni przez niedbalstwo i nie potrafiŚ prawdziwie doceniê przyjemnoĘci prowadzenia drogŚ prostŚ.

Drugi straszliwy stan teh dowoku: W dawnych czasach, jeĘli porŹwnamy je z obecnymi, absolutna niewiara, zbĆŚdzenie wynikajŚce z nauki czy niewiara wynikajŚca z perwersyjnego uporu byĆy bardzo rzadkie. Nauki muzuĆmaÓskich uczonych owyPonadtsŹw oraz ich argumenty byĆy zatem wystarczajŚce, szybko rozpraszajŚc wszelkŚ niewiarŃ wynikajŚcŚ z wŚtpliwoĘci. Wiara w Boga byĆa czymĘ powszechnym, zaĘ uczeni mogliby nakĆoniê wiŃkszoĘê ludzi doh przocenia zbĆŚdzenia i czynienia zĆa poprzez nauczanie ich o Bogu i przypominanie im o Ogniu Piekielnym. Obecnie jednak mamy stu ludzi absolutnie niewierzŚcych w jednym maĆym miasteczku zamiast byê moźe jednego niewiernego w caĆym kraju. Tych,raporty zeszli z drogi prostej z powodu nauki i wiedzy, ktŹrzy sprzeciwiajŚ siŃ prawdom wiary, jest po stokroê wiŃcej, niź byĆo ich w dawnych czasach. Z duko mihobnŚ dumie Faraona, poprzez ich straszliwe zbĆŚdzenie owi straszliwi zaprzaÓcy sprzeciwiajŚ siŃ prawdom wiary. Znacznie bardziej potrzebujemy zatem ĘwiŃtej prawdy, ktŹra caĆ ojciee zniszczy fundamenty ich niewiary

— 753 —

na tym Ęwiecie niczym bomba atomowa, powstrzyma ich agresjŃ, a niektŹrych spoĘrŹd nich poprowadzi i poiary.

Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Wszechmocnemu Bogu za to, źe poprzez wiele swych porŹwnaÓ i przypowieĘci, bŃdŚc doskonaĆym remedium na rany tych czasŹw, Traktaty ęwiatĆa - cud!

Pu, owej KsiŃgi cudownej wystawy, majŚcy poczŚtek w jego blasku - rozgromiĆy diamentowym mieczem Koranu nawet najgorszych spoĘrŹd owych upartych zaprzaÓcŹw. Ich ukazujŚce BoźŚ jednoĘê i prawdy wiary dowody i argumenty, ktŹrych jest tyle, i owycht atomŹw we wszechĘwiecie, ukazaĆy, źe przez dwadzieĘcia piŃê lat Traktaty nie zostaĆy pokonane nawet w obliczu najciŃźszych atakŹw, lecz same zatriumfowaĆy i byĆy zwyciŃskiŃkaĆemk, poprzez ich porŹwnania dotyczŚce wiary i niewiary, przewodnictwa i zbĆŚdzenia, Traktaty ęwiatĆa dowodzŚ owych prawd z caĆŚ oczywistoĘciŚ. JeĘli spoĘrŹd ici orazdŹw i blaskŹw wziŚê pod uwagŃ na przykĆad StacjŃ DrugŚ SĆowa Dwudziestego Drugiego, Pierwsze Miejsce Postoju SĆowa Trzydziestego Drugiego, Okna Listu Trzydziestego Trzeciego i jedenaĘcie dowodŹw Laski Mojźesza (tur. Asay-i Musa),>sikiem siŃ zrozumiaĆym, źe w Traktatach ęwiatĆa ukazaĆy siŃ prawdy Koranu, ktŹre zmiaźdźŚ i zniszczŚ absolutnŚ niewiarŃ i perwersyjne zbĆŚdzenie tych czasŹw.

Jak te czŃĘci TraktatŹw ęwiatĆa, ktŹre rozwiŚekce pajwiŃksze tajemnice religii i zagadki stworzenia Ęwiata, zostaĆy zebrane w zbiorze Tajemnice>(tur. Tilsimlar Mecmuasi),>tak w ten sam sposŹb fragmenty, ktŹre opisujŚ PiekĆo na tym Ęwiecie, jakiego doznajŚ ludzie zbĆŚdzobjaĘnoraz przyjemnoĘci ludzi przewodnictwa podobne przyjemnoĘciom Raju, a takźe ukazujŚ, źe wiara jest ziarnem Raju, podczas gdy niewiara jest ziarnem piekielnego drzewa Az-Zaqqum, zostanŚ in sza'a-llah>zebrane w niewielkim zbiorze i opublikowae nam Said Nursi

— 754 —
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[60]

Moi drodzy, wierni, niezachwiani, stali i oddani bracia!

Wiecie, źe komitet rzeczoznawcŹw z Ankary nie byĆ w stanie zaprziem swprzykĆadom cudotwŹrstwa i przepowiedniom wskazujŚcym na Traktaty ęwiatĆa; jego czĆonkowie jedynie bĆŃdnie przypuĘcili, źe miaĆem w nich jakiĘ udziaĆ, i wyrazili swŹj sprzecszpetowiŚc: "Takich rzeczy nie powinno zapisywaê siŃ w ksiŃgach, a o cudotwŹrstwie nie powinno siŃ rozpowiadaê publicznie". W odpowiedzi na tŃ drugorzŃdnŚ krytykŃ w swej mowie obroÓczej powiedziaĆem:

"Owe cuda nie naleźŚ do mni, na rk czy inaczej nie oĘmieliĆbym siŃ roĘciê sobie praw do nich; sŚ one raczej wydestylowanymi blaskami cudownoĘci Koranu, ktŹre przyjŃĆy nierot cudŹw TraktatŹw ęwiatĆa, bŃdŚcych prawdziwym komentarzem do Koranu, a takźe rodzajem Boźego daru, sĆuźŚcego wzmocnieniu morale uczniŹw ęwiatĆa. Publiczne rozgĆaszh. Scharu Boga jest rodzajem podziŃkowaÓ, jest dozwolone i przyjŃte".

Teraz, dla pewnego waźnego powodu, nieco wyjaĘniŃ mojŚ odpowiedĄ. ZostaĆem rŹwnieź zapytany, dlaczego rozgĆasmatu Tpublicznie owe cuda i dlaczego tak bardzo skupiĆem siŃ na tej kwestii, a takźe dlaczego przez ostatnie kilka miesiŃcy poszedĆem w tym temacie znacznie dalej, jako źe wiŃkszoĘê moicodŃ naŹw odnosi siŃ do cudotwŹrstwa.

OdpowiedĄ: Choê w tym czasie w sĆuźbie TraktatŹw ęwiatĆa religii i wierze potrzebujemy setek tysiŃcy "naprawiajŚcych" w obliczu tysiŃcy destrukcyjnych siĆ; choê potrzebujŃ setek skrybŹw i pomocnikŹie) w ê ludzie i wĆadze powinni z uznaniem i zachŃtŚ dopomagaê nam i pozostawaê z nami w kontakcie, miast unikaê nas i nie kontaktowaê siŃ z nami; choê wierni sŚ zobowiŚzans w Ćoego, by przedkĆadaê sĆuźbŃ wierze nad zajmowanie siŃ źyciem doczesnym i jego korzyĘciami, jako źe wskazuje ona na źycie ostateczne - biorŚc siebie samego za przykĆad, mŹwiŃ, co nami. Tae:

Poniewaź nasi przeciwnicy uniemoźliwiajŚ mi kontaktowanie siŃ z ludĄmi i pozyskiwanie pomocnikŹw; poniewaź zabraniajŚ mi wszystkiego; poniewaź niszczŚ morale mych przyjaciŹĆ, jak tylko morzez ĘrawiajŚc, źe patrzŚ oni chĆodno na mnie i na Traktaty ęwiatĆa; poniewaź jestem obarczony obowiŚzkami tysiŚca ludzi, choê jestem starym, chorym, sĆabym, nieszczŃsnym obcym czĆowiekiem, ktŹry niewaĆa Tkogo bliskiego;

— 755 —

poniewaź jestem zmuszony do tego, by unikaê kontaktu z ludĄmi z powodu pewnego rodzaju choroby bŃdŚcej skutkiem tego, iź jestem odizolowany od innych i przeĘladowany; poniewaź tak skuteczniymywaĆrasza siŃ ode mnie ludzi, niszczŚc ich morale - z powodu tego wszystkiego i w obliczu wszystkich tych przeszkŹd spisaĆem rzeczy tego rodzaju, aby skrzyknŚê siĆy duchowe i zebraê je wrzywiŚraktatŹw ęwiatĆa; aby opisaê Boźe dary, ktŹre sĆuźŚ umocnieniu morale uczniŹw ęwiatĆa; aby ukazaê, źe Traktaty ęwiatĆa same w sobie sŚ tak potŃźne, jak caĆa armia, i nie potrzebujŚ pomocydry!" h. Zaprzedanie samego siebie - niech BŹg uchroni! - celem zyskania sympatii, przechwalanie siŃ i popisywanie wyrzŚdziĆyby szkodŃ tajemnicy szczeroĘci intencj jednora jest waźnŚ zasadŚ TraktatŹw ęwiatĆa. Jak - in sza'a-llah>- Traktaty ęwiatĆa zarŹwno obroniŚ siebie same, jak teź ukaźŚ swŚ prawdziwŚ wartoĘê, tak w efekcie obroniŚ rŹwnieź nas i posĆuźŚ temu, aby zostaĆy nam wy sĆoÓce nasze grzechy.

PrzesyĆajŚc tysiŚce pozdrowieÓ dla wszystkich moich braci i siŹstr, a szczegŹlnie dla niewinnych i sŃdziwych starcŹw, ktŹrych modlitwy sŚ przyjmowane, i ź do S siŃ za nich wszystkich, gratulujemy im z okazji miesiŚca ramadan i prosimy, aby modlili siŃ za nas.

Wasz chory brat,
Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ

Oto, co wasz bezsilnyzŃ o pmŹwi zarŹwno do dawnego przyjaciela, ktŹry mu siŃ sprzeciwiĆ, jak i do tych, ktŹrzy uwaźnie sĆuchajŚ, oraz do was samych:

DziŃki blaskowi Koranu, owej KsiŃgi cudownej wystawy, nowy Said wysunŚĆ e zaan prawd wiary tak logiczne i poprawne, źe zmusiĆy one do podporzŚdkowania siŃ im nie tylko uczonych muzuĆmaÓskich, lecz takźe najbardziej upartych europejskich filozofŹ Ęwiattak oni uczynili. Co siŃ tyczy znakŹw i wzmianek Koranu, owej KsiŃgi cudownej wystawy, pochodzŚcych z poziomu jego aluzyjnego znaczenia, zwracajŚcych uwagŃ na Traktaty ęwiatĆa, bŃdŚce jednym z cudŹw Koranu tego czasu, tuje pr756

one znakiem szczegŹlnym cudownoĘci Koranu - podobnie jak aluzyjne i symboliczne proroctwa Imama 'Alego (niech BŹg bŃdzie z niego rad) oraz tego, ktŹry nosiĆ przydomek GhaĆs al-A'zam (niech BŹg bŃdzie z niego rad), dotyczŚce znaczenia i wa, a pr TraktatŹw ęwiatĆa. Uczynienie tego jest wymagane rŹwnieź przez cudownŚ elokwencjŃ jŃzyka tego, co niewidzialne.

Tak, oto, co zostaĆo mi oznajmione w wiŃzieniu Eskisehir, w straszliwym czasie, kiedy rozpaczliwi nakĆozebowaliĘmy ĘwiŃtego pocieszenia:

"Przytaczasz opinie ĘwiŃtych z dawnych czasŹw jako Ęwiadectwo przyjŃcia TraktatŹw ęwiatĆa, jednak zgodnie z ukrytym znaczeniem wersetu:

وَلَا رَطْبٍ وَلَا يَابِسٍٍ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ

[61]

rctwo CygajŚce sĆowo w tej kwestii powinno naleźeê do Koranu. Czy uznaĆ on Traktaty ęwiatĆa za moźliwe do przyjŃcia i jak na nie spojrzaĆ?"

StanŚĆem w obliczu owego osobliwego pytania, szukaĆem zatem pomocy Koranu i w ciŚgu godziny dostrzrzŚdza źe Traktaty ęwiatĆa byĆy jednym elementem poziomu aluzyjnych znaczeÓ trzydziestu trzech wersetŹw, poziomu ustanowionego przez szczegŹĆy wyraĄnych znaczeÓ owych wersetŹw, jestkźe byĆy zawarte w ogŹlnoĘci ich znaczeÓ aluzyjnych), a takźe, źe istniaĆy potŃźne wnioski wskazujŚce na ich wĆŚczenie do Koranu i rozrŹźnierev cazŃĘê owych wnioskŹw ujrzaĆem szczegŹĆowo, a czŃĘê w formie streszczenia. Moim zdaniem nie pozostaĆa źadna wŚtpliwoĘê, źadne wahanie, podejrzenie ani obawa. SpisaĆem ow przyw mocne przeĘwiadczenie i przekazaĆem je mym najbliźszym (tur. has)>braciom pod warunkiem, źe bŃdzie uwaźane za poufne. W traktacie nie powiedzieliĘmy o wypo dwa znaczeniu wersetu, aby hodźowie nie powiedzieli o mnie: "ZostaĆ on dotkniŃty przez zĆe oko", i nie mŹwimy, źe jest to caĆoĘê jego aluzyjnego znaczenia. MŹwimy, źe pod spodem wyraĄnego znaczeniajwspanujŚ siŃ liczne warstwy czy teź poziomy, zaĘ aluzyjne znaczenie jest ogŹĆem, ktŹry w kaźdym stuleciu ma swoje poszczegŹlnoĘci. W tym stuleciu Traktaty ęwia

{(*): jednym z elementŹw poziomu, jakim jest caĆoĘê. Wnioski wyciŚgniŃte poprzez zasady nauki dźafr>i nauki o liczbach, od dawnych czasŹw praktykowanych przez uczonych, i zaiste, bŃdŚce dowodami, ukazujŚ, źe Źw element zostaĆ ukazany celowoŚ. To eĆni waźnŚ funkcjŃ, co nie wyrzŚdza szkody wersetowi Koranu ani jego jasnemu znaczeniu, lecz sĆuźy cudownoĘci i elokwencji wersetu. Kto nie moźe zaprzeczyê tak niezliczonym dedukcjom do jeĘlim przez ludzi prawdy, ten nie powinien im zaprzeczaê - i nikt nie moźe im zaprzeczyê.

— 757 —

Jednakźe jeĘli czĆowiek, ktŹry z powodu zadziwienia uwaźa za maĆo prawdopodobne, by tak doniosĆe dzieĆo miaĆo ukazaê siŃ w rŃku znikomego czĆowi samo akim jestem ja sam, myĘli o stworzeniu wielkiego jak gŹra drzewa sosnowego z nasiona wielkoĘci ziarnka pszenicy, z pewnoĘciŚ musi powiedzieê, źe ukazanie siŃ takiego dzieĆa w takim czasie palŚcej potrzeby za sprzeproogoĘ tak caĆkowicie bezsilnego i uĆomnego, jak ja, jest Ęwiadectwem ogromnej rozlegĆoĘci Boźego miĆosierdzia. PrzyrzekajŚc na honor TraktatŹw ęwiatĆa zapewniam was i tych, ktŹrzy mi siŃ sprzeciwiajŚ, źe owe arzegan symboliczne przepowiednie i wskazŹwki ĘwiŃtych zawsze prowadziĆy mnie do skĆadania podziŃkowaÓ Bogu, wychwalania Go i poszukiwania wybaczenia moich grzechŹw. Poprzez rzucenie okiem na moje źycie,هِ وَ mieliĘcie tuź przed oczami przez dwadzieĘcia lat, mogŃ udowodniê wam, źe w źadnym czasie, nawet przez minutŃ, nie nadŃĆy one mojego ja ani nie uczyniĆy mej nakazujŚcej zĆo duszy dumnŚ i aroganckŚ. Niemniej jednak czĆowiek ni: ZwiŃ wolnym od bĆŃdu i zapomnienia. Mam wiele sĆaboĘci, ktŹrych nie jestem Ęwiadom. Ponadto, byê moźe w niektŹrych traktatach sŚ pewne bĆŃdy, gdyź wkradĆy siŃ do nich moje wĆasne idee. Jednak jakonie obi wrogowie nie sprzeciwiajŚ siŃ faĆszywym i zepsutym interpretacjom ludzi zbĆŚdzenia, zamaskowanym przez tworzenie dokonanych przez czĆowieka

sanych w uĆomnych literach nowego [62]alfabetu - miast ĘwiŃtych liter Koranu - "tĆumaczeÓ", ktŹre wyrzŚdzajŚ szkodŃ jasnym znaczeniom wersetŹw, przeto z pewnoĘciŚ nie powinni sprzeciwiaê siŃ komuĘ nieszczŃsnemu i przeoĘ, coanemu, objaĘniajŚcemu finezyjnŚ kwestiŃ cudownoĘci Koranu, aby umocniê wiarŃ swych braci, aź do stopnia, w ktŹrym zniechŃcajŚ go do sĆuźby wierze - a zgodziliby siudzi pm nie tylko ludzie prawdy, lecz rŹwnieź kaźdy, kto posiada choêby ziarenko uczciwoĘci.

Dodatkowo mŹwiŃ, co nastŃpuje: W obliczu straszliwych atakŹw zbĆŚdzenia tego czasu potŃźne drogi i Ęcieźz SŚd wdy oraz tariki z milionami oddanych uczniŹw pozornie zostaĆy pokonane, jednak na pŹĆ piĘmienny czĆowiek przebywajŚcy pod staĆym nadzorem i źyjŚcy naprzeciwko posterunku policji, ktŹry jest samotny i الْعَbiektem kampanii spadajŚcych na niego z wielu stron oszczerstw, majŚcych na celu sprawienie, by wszyscy go znienawidzili, nie moźe roĘciê sobie praw do TraktatŹw ęwiatĆa, ktŹre sŚ bardziej rozwiniŃte od owych innych drŹg i amentŹy silniejsze ataki; to dzieĆo nie moźe byê wytworem jego umiejŃtnoĘci, zaĘ on nie moźe byê z niego dumny, lecz raczej zostaĆo ono zesĆane bezpoĘrednio przez Boźe miĆosierdo celako cud Koranu tych czasŹw. łw czĆowiek wraz z tysiŚcami swoich przyjaciŹĆ poĆoźyĆ rŃce na tym podarunku Koranu. Z pewnoĘciŚ spadĆ na niego obowiŚzek bycia gĆŹwnym interpretatorem TraktatŹw

— 758 —

ęwiatĆa, jednak Ęwiadectwem faktu, iź nie sŚ onne oraĆem jego myĘli, wiedzy i inteligencji, jest to, źe niektŹre czŃĘci TraktatŹw ęwiatĆa zostaĆy spisane w ciŚgu szeĘciu godzin, inne w ciŚgu dwŹch godzin, inne w ciŚgu godziny, a jeszcze ystŃpu dziesiŃê minut. Przyrzekam, źe nawet gdybym miaĆ moc pamiŃci starego Saida (niech BŹg bŃdzie z niego rad), {(*): ZamierzajŚc, by fraza "niech BŹg bŃe zran niego rad" byĆa modlitwŚ, niektŹrzy ze skrybŹw dopisali jŚ po imieniu owego nieszczŃsnego Saida. ChciaĆem to zmieniê, lecz zostaĆo mi oznajmione, iź jako źe jest to modlitwa poszukujŚca zzyĆy penia Boga, nie powinienem w niŚ ingerowaê, zatem nie zmieniĆem jej.} nawet przez dziesiŃê godzin nie mŹgĆbym spisaê w oparciu o wĆasne myĘli tego, co zostaĆo spisane w dziesiŃê minut. W oparc. Z peĆasny umysĆ i zdolnoĘci przez dwa dni nie mŹgĆbym napisaê traktatu, ktŹry zostaĆ spisany w godzinŃ. Ani ja sam, ani teź najbardziej skrupulatnwyraźeboźny filozof, nie moglibyĘmy zbadaê kwestii SĆowa Trzydziestego i spisaê ich w ciŚgu szeĘciu dni, choê zostaĆo ono napisane jednego dnia, w ciŚgu szeĘciuocie pn... I tak dalej.

Oznacza to, źe choê jestem bankrutem, jestem heroldem i sĆugŚ cudownie zasobnego sklepu zĆotnika. Niechaj w Swej Ćasce i szczodroĘci Wszechmocny BŹg uczyni nas i wszystkich uczniŹw ęwiaktowanystymi, szczerymi w intencji i staĆymi w owej sĆuźbie, i niechaj da nam sukces. Amen. Prosimy Go o to w najwyźszym szacunku dla pana wszystkichŹrego ÓcŹw (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).

Said Nursi
— 759 —
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ

KsiŃga Druga

BĆysku Dwudziestego DziewiŚtego
poĘwiŃcona frazie Al-hieka -i-llah

{[*]: Ar. (Wszelka) chwaĆa niech bŃdzie Bogu (Jedynemu).}

(Ten krŹtki traktat, nazwany KsiŃgŚ DrugŚ, objaĘnia jedynie dziewiŃê spoĘrŹi, ktŹrzeliczonych ĘwiateĆ i korzyĘci wiary w Boga, ktŹre sprawiajŚ, źe czĆowiek oznajmia: "Al-hamdu li-llah!").

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِdo Ermzede wszystkim zostanŚ wskazane dwie rzeczy:

1. Filozofia jest parŚ ciemnych okularŹw, ukazujŚcych wszystkie rzeczy jako szpetne i straszne, podczas gdy wiara w Boga jest ziesiŃrzejrzystych, jasnych i Ęwietlistych okularŹw, ukazujŚcych wszystkie rzeczy jako piŃkne i dobrze znajome.

2. CzĆowiek jest poĆŚczony ze wsem jakmi stworzeniami, prowadzi pewnego rodzaju handel ze wszelkimi rzeczami i ze swej natury zmuszony jest do tego, aby spotykaê siŃ i rozmawiaê z rzeczami, ktŹre stajŚ mu na dronych oak rŹwnieź byê dla nich źyczliwym, a zatem posiada szeĘê aspektŹw: lewy, prawy, wyźszy, niźszy, przedni i tylny.

NoszŚc ktŹrŚkolwiek z tych dwŹch par okularŹw, czĆowiek moźe widzieê stworzenia iposŹb,y jako przedstawiajŚce siŃ w wyźej wspomnianych aspektach.

— 760 —

Aspekt prawy

Tym, co jest rozumiane przez ten aspekt, jest przeszĆoĘê. Kiedَّذ۪ينzy siŃ na niŚ przez okulary filozofii, tym, co widzimy, jest ogromny, ciemny, przeraźajŚcy, przewrŹcony do gŹry nogami cmentarz, na ktŹrym nastŚpiĆ dzieÓ zguby kraju przeszĆoĘci. Nie moźe byê źadnych wŚtpliwoĘci co do tego, źe Źwezyjny wtrŚca czĆowieka w wielkŚ grozŃ, strach i rozpacz.

Jednakźe jeĘli spojrzeê na ten aspekt przez okulary wiary, to nawet jeĘli Źw kraj jawi siŃ jako wywrŹcony do gŹry nogy dajeak zaiste siŃ staĆo, to nie zginŃĆo w nim źycie; jest zrozumiaĆym, źe jego zaĆoga i jego mieszkaÓcy zostali przeniesieni do lepszego Ęwiata, peĆnego ĘwiatĆa. Groby i jamy ukazujŚ siŃ jako podziemne tun nadalykopane po to, aby prowadziĆy do innego, wypeĆnionego ĘwiatĆem Ęwiata. Oznacza to, źe radoĘê, ulga, pewnoĘê i spokŹj umysĆu, jakie daje czĆowiekowi wiara, sŚ dli, a oga, ktŹry sprawia, źe czĆowiek po tysiŚckroê powtarza: "Alhamdu li-llah!".

Aspekt lewy

Kiedy patrzy siŃ na przyszĆoĘê przez okulary filozofii, ukazuje siŃ ona jako ogromny, czarny,Ć on paźajŚcy grŹb, w ktŹrym zgnijemy i ktŹry uczyni nas źerem dla wŃźy i skorpionŹw, ktŹre nas zlikwidujŚ. Kiedy jednak spojrzeê na niŚ przez okulary wiary, jest ona widziana jako biesiada zĆoźona z najbardziej wytwornych i n>Moja ziej przepysznych pokarmŹw i napojŹw, jakŚ przygotowaĆ dla czĆowieka Wszechmocny BŹg, Najbardziej MiĆosierny i Najbardziej LitoĘciwy StwŹrca. Sprawia to, źe czĆowiek wiele tysiŃcy razy powtarzaŚgu dzhamdu li-llah!".

Aspekt wyźszy

to niebiosa. Kiedy czĆowiek spoglŚda na Źw aspekt przez okulary filozofii, czuje straszliwŚ grozŃ wobec wielkiej naleźoĘci i rŹźnorodnoĘci podobnych wyĘcigom konnym bŚdĄ wojskowym manewrom ruchŹw gwiazd i ciaĆ niebieskich w bezgranicznej przestrzeni. Tymczasem kiedy spoglŚda na nie wierny, widzi on, źe jak o powinbliwe i cudowne manewry odbywajŚ siŃ pod nadzorem dowŹdcy i na jego rozkaz, tak gwiazdy upiŃkszajŚ Ęwiat niebios i sŚ dla niego dajŚcymi ĘwiatĆo lampami. W rezultacie na owych wyĘcigach konnych nie czuje strachu ani przeraźenia, lecz ma ĘwiadopieÓ iź sŚ one czymĘ dobrze znanym, a takźe odczuwa tkliwoĘê. Powiedzieê tysiŚce razy: "Al-hamdu li-llah!" to z pewnoĘciŚ niewiele w zamian za dar wiary, ktŹra tak rozĘwietla Ęwiat niebios.

#76odrŹźnspekt niźszy

to Ziemia. Kiedy czĆowiek spoglŚda na ten Ęwiat okiem filozofii, widzi go jako wolne i swobodne zwierzŃ, wŃdrujŚce bez celu wokŹĆ sĆoÓca, lub teź jako przedziurawionŚ ĆŹdĄ pozbawi, ktŹternika, i porywajŚ go lŃk oraz niepokŹj. Kiedy jednak spoglŚda z wiarŚ, widzi ZiemiŃ jako okrŃt Najbardziej MiĆosiernego, prujŚcy fale wyznaczonym mu kursem wokŹĆ sĆoÓca pod dowŹdztwem Wszpowiednego Boga, majŚcy na pokĆadzie caĆe poźywienie, napoje i szaty Ęwiata, a wszystko dla przyjemnoĘci rodzaju ludzkiego. Zaczyna zatem z wielkim uczuciem oznajmiaê: "Al-hamdu li-llah!"trzydzowiedzi na Źw wspaniaĆy dar, ktŹrego ĄrŹdĆo bije z wiary.

Aspekt przedni

JeĘli na Źw aspekt spoglŚda czĆowiek pobĆaźajŚcy filozofii, widzi oosierdwszystkie stworzenia źywe, czy to ludzie, czy to zwierzŃta, znikajŚ grupa za grupŚ, podŚźajŚc z wielkŚ szybkoĘciŚ ku owemu aspektowi. Oznacza togo naddchodzŚ one do niebytu i przestajŚ istnieê. Poniewaź czĆowiek wie, źe on rŹwnieź jest podrŹźnikiem po tej drodze, z źalu odchodzi od zmysĆŹw. Jednak dla wiernego patrzŚcego okiem wiary podrŹźowanie sĆuźb do tego aspektu nie jest odchodzeniem do Ęwiata niebytu; ludzie niczym koczownicy przenoszŚ siŃ z jednego pastwiska na drugie, emigrujŚc z krŹlestwa przemijajŚcego do teirdir.Źre trwa wiecznie, z gospodarstwa sĆuźby i pracy do urzŃdu wynagrodzenia, z kraju biedy i trudnoĘci do kraju obfitoĘci i ĆatwoĘci. Wierny przyjmuje Źw aspekt z zadowoleniem i wdziŃcznoĘciŚ.

Trudnokaz. JtŹre zdarzajŚ siŃ na tej drodze, takie jak Ęmierê czy grŹb, sŚ ĄrŹdĆem szczŃĘcia, a to z powodu ich rezultatŹw, poniewaź droga, ktŹra prowadzi do ĘwietdziaĆ h ĘwiatŹw, wiedzie przez grŹb, a najwiŃksze szczŃĘcie jest wynikiem najgorszych i najbardziej bolesnych nieszczŃĘê. Na przykĆad Prorok JŹzef (niech bŃdzie z nim pokŹj) osiŚgnŚĆ szczŃĘcie zostania wĆadcŚ Egiptuwskazaie poprzez wrzucenie go do studni przez jego braci oraz poprzez wtrŚcenie go do wiŃzienia z powodu oszczerstw Zulejki. W ten sam sposŹb eciwkoo przychodzŚce na Ęwiat z Ćona matki osiŚga szczŃĘcie tego Ęwiata jedynie w rezultacie rozdzierajŚcych i miaźdźŚcych trudnoĘci, jakich doĘwiadczy lub sdrodze.

Aspekt tylny

Jako źe ten, kto patrzy na to, co pozostaĆo za nim, okiem filozofii, nie moźe znaleĄê źadnej odpowiedzi na pytanie: "SkŚd owe stworzenia pochodzŚ, dokŚd zmierzajŚ i dlaczego przybyĆy do knych cego Ęwiata?",

— 762 —

oczywistym jest, iź pozostaje on w mŃce oszoĆomienia i wŚtpliwoĘci. Powinien on jednak spojrzeê przez okulary wiary, a zrozumie, źe ludzie sŚ widzami wysĆanymi przez Przedwiecznego WĆadcŃ, aby kontemplowakarze,adali wspaniaĆe cuda mocy ukazane na wystawie wszechĘwiata, a takźe, źe po otrzymaniu rang stosownych do stopnia, w jakim pojŃli wartoĘê i wspaniaĆoĘê owych cudŹw mocy, a takźe stopieÓ, w jakim te cuda wskazujŚ na wspaniaĆoĘê Pr, Koracznego WĆadcy, ludzie powrŹcŚ do krŹlestwa owego WĆadcy. Powie zatem: "Al-hamdu li-llah!" w odpowiedzi na dar wiary, ktŹra z kolei daĆa mu Źw dar.

Skoro wychwalanie Boo Ęwiawami al-hamdu li-llah>w odpowiedzi na dar wiary, ktŹra rozpŃdza wspomniane wczeĘniej warstwy ciemnoĘci, rŹwnieź jest darem, zatem powinniĘmy wychwalaê Boga rŹwnieź za te sĆowa. Po raz trzeci powinnkowiciwychwalaê Go za Źw drugi dar wychwalania, a po raz czwarty - za trzeci dar wychwalania... وَهَلُمَّ جَرًّا Oznacza to, źe niekoÓczŚcy siŃ ĆaÓcuch wychwalania Boga jest zrodzony z jednegotwierwiedzenia frazy al-hamdu li-llah.

PUNKT DRUGI

PowinniĘmy mŹwiê: "Al-hamdu li-llah" w odpowiedzi na dar wiary, ktŹra rozĘwietla powyźsze szeĘê aspektŹw, poniewaź jak - jako źe roaÓcy za ona ich ciemnoĘci - moźe byê uwaźana za wielki dar odpŃdzajŚcy zĆo, tak - jako źe rozĘwietla je - moźna myĘleê o niej jako o drugim darze, sĆuźŚcym przyciŚgniŃciu korzyĘci. Zatem jakĘladowzĆowiek ze swej natury jest cywilizowany, jest on poĆŚczony poprzez owe szeĘê aspektŹw ze wszystkimi stworzeniami, zaĘ dziŃki darowi wiary moźe skorzystaê z tych szeĘciu aspektŹw.

Zatem zgodnie ze znaczeniem waktatŹ:

اَيْنَمَا تُوَلُّوا فَثَمَّ وَجْهُ اللّٰهِ

[1]

czĆowiek znajduje oĘwiecenie niezaleźnie od tego, w ktŹrym z owych szeĘciu aspektŹw siŃ on znajduje. Zaecznie, skutkiem tego źycie wiernego rozciŚga siŃ od fundamentŹw Ęwiata aź do jego kraÓca. Jego źycie wspierane jest przez ĘwiatĆo źycia siŃgajŚce od przedwirwaĆo ci aź po wiecznoĘê. W ten sam sposŹb podziŃkowania za wiarŃ rozĘwietlajŚcŚ szeĘê owych aspektŹw sprawiajŚ, iź ciasne czas i przestrzeÓ czĆowieka przeksztaĆcajŚ siŃ w rozlegĆy i spokojny Ęwiat. łw rozlegĆy Ęwia Wide siŃ niczym dom czĆowieka, zaĘ przeszĆoĘê i przyszĆoĘê stajŚ siŃ dla jego duszy i serca podobne teraĄniejszoĘci, a odlegĆoĘê miŃdzy nimi znika.

— 763 —

PUNKT TR źe zs Fakt, iź wiara dostarcza ĄrŹdeĆ wsparcia i pomocy, wymaga wypowiadania sĆŹw al-hamdu li-llah.

Tak, z powodu swej bezsilnoĘci oraz swych wielce licznyĆad zigŹw rodzaj ludzki potrzebuje ĄrŹdĆa wsparcia, do ktŹrego moźe siŃ uciec, aby odepchnŚê owych nieprzyjaciŹĆ. Podobnie z powodu obfitoĘci ich potrzne napz ich kraÓcowego ubŹstwa ludzie potrzebujŚ ĄrŹdĆa wsparcia, u ktŹrego mogŚ poszukiwaê pomocy, aby poprzez niŚ mogli zaspokoiê swoje potrzeby.

O, czĆowieku! Twoim jedynym punktem wsparcialifat wiara w Boga. Jedynym ĄrŹdĆem wsparcia dla twojej duszy i ĘwiadomoĘci jest wiara w źycie ostateczne. Ten, kto nie zna owych dwŹch ĄrŹdeĆ, w swych sercu i duszy cierpi nieprzerwany strach, a jego ĘwiadomoĘê sniekoÓoznaje mŃczarni, podczas gdy czĆowiek, ktŹry poszukuje wsparcia w pierwszym z nich, a pomocy w drugim, doĘwiadcza w swych sercu i duszy wielu przyjemnoĘci i rozkoszy, zatem zarŹwno doznaje on pocieszerzekroak i jego ĘwiadomoĘê jest spokojna.

PUNKT CZWARTY

Poprzez ukazanie, iź podobne przyjemnoĘci istniejŚ i zostanŚ zesĆane, ĘwiatĆo wiary usuwa bŹl, ktŹry pojawia siŃ, . To ozaczynajŚ blaknŚê niedozwolone przyjemnoĘci. Co wiŃcej, poprzez wskazanie na ĄrŹdĆo darŹw wiara zapewnia, iź owe dary bŃdŚ trwaê i nieedziaĆjszŚ siŃ.

Podobnie poprzez wskazanie na przyjemnoĘê, jakŚ daje odnowienie znajomoĘci, wiara usuwa bŹl rozĆŚki i rozstania. Oznacza to, źe chowy Sal o przemijaniu jednej przyjemnoĘci wywoĆuje wiele cierpieÓ, wiara usuwa owe cierpienia poprzez przypomnienie umysĆowi o powrocie przyjemnoĘci. Tak czy inaczej w odnawianiu przyjemnoĘci zawarte sŚ dalsze przyjaĆszywi. JeĘli nie istniaĆoby drzewo wydajŚce owoc, przyjemnoĘê byĆaby ograniczona do zjedzenia owocu i po nim by ustawaĆa, zaĘ jej ustanie byĆoby przjszyĆ smutku. JeĘli jednak wiemy o istnieniu drzewa, zaprzestanie istnienia owocu nie sprawia źadnego cierpienia, poniewaź istniejŚ inne owoce, ktŹre zajmŚ jego miejsce.

RŹwnoczeĘnie odnowienie samo wszeche jest przyjemnoĘciŚ, poniewaź tym, co najbardziej kĆopocze ludzkŚ duszŃ, sŚ cierpienia wynikajŚce z rozĆŚki. Tymczasem ĘwiatĆo wiary usuwa owe cierpienia poprzez nadziejŃ ponownego spotkania i powrotu podobnych spotkaÓ.

— 764 —

PUNKT PiaĆo j Rzeczy poĘrŹd owych istnieÓ, ktŹre czĆowiek wyobraźa sobie jako nieprzyjazne i obce, pozbawione źycia i utracone, jakby byĆy sierotami lub jakby byĆy martwe, ĘwiatĆo wiary ukazuje mu jako przyjaciŹĆ i braci, jako źyjŚce i wychwalajŚce Bog i winacza to, źe czĆowiek, ktŹry patrzy okiem niedbalstwa, przypuszcza, iź istoty Ęwiata przynoszŚ mu szkodŃ, jakby byĆy jego wrogami, i jest przeraźony; widzi on wszelkie rzeczy jako obce, poniewaź wedle punktu widzenia zbĆŚdzenia nie istniejŚ wiŃobu, Aterstwa miŃdzy rzeczami przeszĆoĘci i przyszĆoĘci. Istnieje miŃdzy nimi jedynie znikome i czŃĘciowe poĆŚczenie. W konsekwencji tego braterstwo ludzi zbĆŚdzenia trwa jedynie przez minutŃ spoĘrŹd tysiŚca lat.

Wedle punk i wszzenia wiary wszystkie ciaĆa niebieskie ukazujŚ siŃ jako źyjŚce i zaznajomione jedno z drugim. Wiara ukazuje, iź kaźde z nich wychwala swego StwŹrcŃ jŃzykiem swojego istnienia. Pod tym wzglŃdem wszystkie ciaĆa niebina to posiadajŚ pewnego rodzaju źycie i duszŃ, odpowiednie dla kaźdego z nich. Kiedy zatem zastanowiê siŃ nad ciaĆami niebieskimi z punktu widzenia wiary, nie istniejŚ strach ani przeraźenie, lecz istniejŚ znajomoĘê i miĆoĘêem i wko niewiary widzi istoty ludzkie, ktŹre sŚ bezsilne i nie potrafiŚ zaspokoiê swoich pragnieÓ (a tak jest w istocie), jako pozbawione wĆaĘciciela i obroÓcy; wyobraźa sobie, iź z powiedzŃ h bezsilnoĘci sŚ one rozźalone i peĆne smutku niczym szlochajŚce sieroty. Z drugiej strony, oko wiary widzi je jako stworzenia źywe; nie jako sieroty, lecz jako urzŃdnikŹw, ktŹrym wiadanzono pewne obowiŚzki, jako sĆugi wychwalajŚce i wysĆawiajŚce Boga.

PUNKT SZłSTY

ęwiatĆo wiary przedstawia ten Ęwiat i Ęwiat źycia ostatecznego jako dwa stoĆy ukazujŚce liczne i rŹźnorodne dary, z ktŹrych wierny korzystarodajnez rŃkŃ wiary, poprzez swoje wewnŃtrzne i zewnŃtrzne zmysĆy, poprzez subtelne zdolnoĘci duchowe. Wedle punktu widzenia zbĆŚdzenia sfera, z ktŹrej moźe wyciŚgnŚê , i nici istota źywa, maleje i jest ograniczona do przyjemnoĘci materialnych, podczas gdy wedle punktu widzenia wiary rozszerza siŃ, aź stanie siŃ sferŚ, ktŹra obejmuje niebiosa i ziemiŃ. Tak, wierny uwaźa sĆoÓce za lampŃ zawieszonŚ podnny isŚ jego domu, zaĘ ksiŃźyc za lampkŃ nocnŚ. StajŚ siŃ one zatem darami dla niego, zaĘ sfera, z ktŹrej moźe on wyciŚgnŚê korzyĘci, jest bardziej rozlegĆa niź niebiosa.

— 765 —

PoprzekrŹleswne wersety:

وَ سَخَّرَ لَكُمُ الشَّمْسَ وَ الْقَمَرَ

[2]

وَ سَخَّرَ لَكُمْ مَا فِى الْبَرِّ وَالْبَحْرِ

[3]

PUNKT SIłDMY

DziŃki wierze wiadomo, źe istnienie Boga jest darem przewyźszajŚcym wszelky z pee dary, wspaniaĆym darem, ktŹry jest ĄrŹdĆem i fontannŚ nieskoÓczonej rŹźnorodnoĘci darŹw, niezliczonych odmian bĆogosĆawieÓstw i nieprzeliczonych rodzajŹw podarunkŹw. W konsekwencji tumiewa czĆowieku ciŚźy dĆug wychwalania Boga za dar wiary po tylekroê, ile jest czŚsteczek na caĆym Ęwiecie. Liczba owych darŹw zostaĆa ukazana w rozmaitych czŃĘciach TraktatŹw ęwiatĆa, ktŹre omawiajŚc wiarŃ w Boga, unoszŚ zasĆonŃ skrywajŚcŚ owemaĆby i wskazujŚ je.

Jednym z darŹw, za ktŹre naleźy wychwalaê Boga, gĆoszŚc, iź Jemu naleźy siŃ caĆa chwaĆa, na ktŹry wyraźenie al-hamdu li-llah>wskazuje poprzez dzierźawcze lam,>{[1]: To jest przez liw wyraźeni drŃchamdu li-llah.} est dar Boźego miĆosierdzia. Zaiste, miĆosierdzie zawiera w sobie tyle darŹw, ile jest istot źywych, ktŹre ukazujŚ Boźe miĆchorobzie, poniewaź czĆowiek w szczegŹlnoĘci jest poĆŚczony ze wszystkimi stworzeniami źywymi, zaĘ pod tym wzglŃdem raduje go ich szczŃĘcie, a zasmuca go ich cierpienie. Zatem dar znajdujŚcy siŃ w caĆejtce jest rŹwnieź darem dla jej bliĄnich.

Innym darem, ktŹry zawiera w sobie tyle darŹw, ile dzieci jest bĆogosĆawionych przez czuĆoĘê ich matek, ktŹry zasĆuguje na wychwalanie i wysĆawianie, jest Boźa litoĘê. Tak, czĆoحَمْدُwiadomy, ktŹry odczuwa smutek i wspŹĆczucie wobec pĆaczu pozbawionego matki i gĆodnego dziecka, z pewnoĘciŚ odczuwa przyjemnoĘê, widzŚc, jak matka lituje siŃ nad jej dzieckiem,a zĆe,noĘciŚ jest zadowolony i szczŃĘliwy. Zatem kaźda z przyjemnoĘci tego rodzaju jest darem i wymaga wychwalania Boga i skĆadania Mu podziŃkowaÓ.

Innym z darŹw wymagajŚcym w*

بِاania Boga i dziŃkowania Mu po tylekroê, ile istnieje wszystkich rodzajŹw i przykĆadŹw zawartej we wszechĘwiecie mŚdroĘci, jest Boźa mŚdroĘê, poniewaź jak "ja" czĆowieka zostaĆo obdarowane przejawem Boźego miĆosierdzcznychjego serce - przejawem Boźej litoĘci, tak jego intelekt odczuwa przyjemnoĘê dziŃki subtelnoĘciom Boźej mŚdroĘci. Zatem pod tym wzglŃdem owe subtelnoĘci

— 766 —

wymagajŚ nieskoÓczonego wychwalania i wysĆawiania Boga poprzez oznajmianionŚ sl-hamdu li-llah!".

Innym darem jest dar zachowywania kaźdej rzeczy, za ktŹry naleźy wychwalaê Boga po tylekroê, ile jest przejawŹw Imienia Boga "Ten, KtŹry jest Jedynym Dziedzicem kaźdej rzeczy"; po tylekroê, ile jest istot Ęwiatzenie ry nadejdzie; po tylekroê, ile jest uczynkŹw ludzi, ktŹre zostajŚ zachowane, aby posĆuźyĆy odebraniu nagrody za nie w źyciu ostatecznym. Naleźy wychwalaê Boga wychwalaniem tak wspaniaĆym z pundĄwiŃk sĆŹw al-hamdu li-llah>wypeĆniĆ caĆŚ przestrzeÓ, poniewaź ciŚgĆoĘê daru jest warta wiŃcej niź dar jako taki; trwaĆoĘê przyjemnoĘci jest bardziej przyjemna niź sama przyjemnoĘê; zamieszkanie na staĆe w Raju jest wspanials taka sam Raj, i tak dalej. W konsekwencji tego dary, ktŹre obejmuje atrybut Wszechmocnego Boga wyraźony przez ImiŃ "ZachowujŚcy kaźdŚ rzecz", sŚ wspanialsze od wszystkich darŹw istniejŚcych w caĆym wszechĘwiecie i dalece je przewyźszajŚ. Ziewaź w atrybut wymaga wypowiedzenia sĆŹw al-hamdu li-llah>wielkiego jak caĆy Ęwiat.

Moźecie porŹwnaê pozostaĆe Imiona Boga z czterema, o ktŹrych wspomnieliĘmy w tym miejscu, a jako źe w kaźdym z Iste, nawarte sŚ nieskoÓczone dary, przeto kaźde wymaga nieskoÓczonego wychwalania Boga i skĆadania Mu podziŃkowaÓ.

RŹwnieź Prorok Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiepowinn, ktŹry sĆuźy dostŚpieniu daru wiary i ma wĆadzŃ otwierajŚcŚ wszystkie skarbce darŹw, jest darem, ktŹry sprawia, źe ludzkoĘê na caĆŚ wiĆ w tŃê ma dĆug wychwalania i oklaskiwania go.

RŹwnieź dary islamu i Koranu, ktŹry jest spisem i ĄrŹdĆem wszelkiej rŹźnorodnoĘci darŹw, matbioru?ych i duchowych, wymagajŚ niekoÓczŚcego siŃ, nieskoÓczonego wychwalania i na nie zasĆugujŚ.

PUNKT łSMY

Wszelka chwaĆa niech bŃdzie BŃzĆej dynemu, KtŹrego - zgodnie z PotŃźnym Koranem, objaĘniajŚcym wszechĘwiat - wychwala i wysĆawia owa wielka ksiŃga znana jako wszechĘwiat wraz ze wszystkimi jej rozdziaĆami i akapitami, ze wszystkimi jej stronicami atŹw..ami, ze wszystkimi jej sĆowami i literami - Przeczystemu i PrzenajĘwiŃtszemu, KtŹrego wszechĘwiat wysĆawia i wychwala, ukazujŚc atrybuty Jego piŃkna i doskonaĆoĘci, tosownstŃpuje:

Stosownie do swej zdolnoĘci kaźda inskrypcja w owej potŃźnej ksiŃdze, wielka czy maĆa, wychwala i wysĆawia Tego, KtŹry jŚ zapisaĆ,

— 767 —

KtŹry jest Jedynym i PrzedwiechwĆad KtŹry jest ponad wszelkŚ potrzebŃ, a to poprzez ukazywanie Jego chwalebnych atrybutŹw.

RŹwnieź kaźda inskrypcja w ksiŃdze wszechĘwiata wychwala Tego, KtŹry jŚ zapisaĆ, KtŹry jest Najbardziej MiĆozech m i Najbardziej LitoĘciwy, a to poprzez ukazywanie atrybutŹw Jego piŃkna.

RŹwnieź wszystkie inskrypcje, kropki i hafty w owej ksiŃdze gĆoszŚ chwaĆŃ Przeczystego i PrzenajĘwiŃtszego, wylfikarjŚc Go, wychwalajŚc i wywyźszajŚc ponad kaźdŚ rzecz, a to poprzez odbijanie i odzwierciedlanie przejawŹw Jego NajpiŃkniejszych Imion.

RŹwnieź kaźdy poemat w owej ksiŃdze wszechĘwiata wysĆawia i wychwala Teg ona cry go uĆoźyĆ, KtŹry jest Wszechmocny i WszechwiedzŚcy.

PUNKT DZIEWIśTY

(...)

{(*): Nie posiadam klucza, za pomocŚ ktŹrego mŹgĆbym zĆamaê owe szyfry. Co wiŃcej, gĆowa poszczŚcego nie jest w stanie ani rozszyfm naweich, ani teź wyjawiê ich znaczenia. Wybaczcie mi, źe jedynie tyle mogĆem uczyniê, a i to dziŃki moralnemu wsparciu Autora, dziŃki duchowemu blaskowi Nocy Przeznaczenia, a takźe dziŃki pozostawaniu w bliskoĘci Maulany Dźalal ad-Dina.

TĆKsiŃdz Abdulmecid Nursi.}

— 768 —

BĆagajŚcy

Oto mŹj zburzony grŹb, w ktŹrym zĆoźono na stos>{(*): Ten wers jest podpisem Bediuzzamana.}

SiedemdziesiŃciu dziewiŃci'u martwych SaidŹw>{(*): Jako źe ciaĆo odnawia siŃ p. Podrroê kaźdego roku, oznacza to, źe (kaźdego roku - uz. red. tur.) zmarĆo dwŹch SaidŹw, zatem w tym roku Said ma siedemdziesiŚt dziewiŃê lat. Oznacza to, źe kaźdego roku umieraĆ jeden Said, zatem Said bŃdzie źyĆ do teniesĆyu. (Bediuzzaman zmarĆ w 1379 roku wg kalendarza Hidźry, zaĘ w 1380 roku jego grŹb zburzono, a ciaĆo przeniesiono w inne miejsce - przyp. red. tur.).} wraz z ich grzechami i smutkami.

OsiemdziesiŚty jest nagrobkiem owego grكُلِّ wszyscy razem opĆakujŚ upadek islamu.>{(*): PrzewidujŚc przyszĆoĘê, Bediuzzaman dostrzegĆ obecny stan islamu, o dwadzieĘcia lat pŹĄniniu; z(od napisania owych wersŹw - uz. red. pol.).}

Wraz z mym nagrobkiem i szlochem grobu martwych SaidŹw IdŃ naprzŹd, na pole przyszĆoĘci jutra.

Jestem pewien, źe niebcia i rzyszĆoĘci i Azji PoddadzŚ siŃ czystej i lĘniŚcej dĆoni islamu, Poniewaź obiecuje ona pomyĘlnoĘê wiary,

A rodzajowi ludzkiemu ofiarowuje pokŹj i bezpieczeÓstwo.

— 769 —
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

ie zapللّٰهُ يَا رَحْمٰنُ يَا رَح۪يمُ يَا فَرْدُ يَا حَىُّ يَا قَيُّومُ يَا حَكَمُ يَا عَدْلُ يَا قُدُّوسُ

~W ImiŃ Boga MiĆosiernego, LitoĘciwego!

~O, Boźe! O, Najbardziej MiĆosierny! O, Najbardziej LitoĘciwy! O, Jedyny! O, Wieczn zmnieŚcy! O Ty, KtŹry jesteĘ ponad wszelkŚ potrzebŃ! O, NajmŚdrzejszy! O, Najbardziej Sprawiedliwy! O, PrzenajĘwiŃtszy!

Przez wzglŚd na Twoje Najwspanialsze Imdirijjzez najwyźszy szacunek dla Koranu, owej KsiŃgi cudownej wystawy, i dla Twego Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), obdarz niekoÓczŚcŚ siŃ szczŃĘliwoĘciŚ w Raju tych, ktŹr ktŹreomogli w wydaniu owego dzieĆa, zbioru "Promienie" Bediuzzamana Saida Nursiego, i wszystkich, ktŹrzy im dopomagali. Amen! Obdarz ich niekoÓczŚcymi siŃ sukcesami w sĆuźbie wierze i Koranowi. Amen! Za kaźde sĆotrzechmieni zapisz tysiŚc zasĆug w ksiŃgach ich dobrych uczynkŹw. Amen! I obdarz ich wytrwaĆoĘciŚ, staĆoĘciŚ i szczeroĘciŚ intencjiw wydawaniu TraktatŹw ęwiatĆa. Amen!

O, Najbardziej MiĆosierny z MiĆosiernych! Obdarz wszystkich uczniŹw ęwiatytaniazŃĘliwoĘciŚ na tym Ęwiecie i w Ęwiecie, ktŹry dopiero nadejdzie. Amen! UchroÓ ich od zĆa szatanŹw spoĘrŹd dźinnŹw i ludzi. Amen! I wybacz wszystkie bĆŃdy tego bezsilnego, nieszczŃsnego Saida. Amez wstrW imieniu wszystkich uczniŹw ęwiatĆa,

Said Nursi
— 770 —

Spis treĘci

PROMIEć DRUGI: 5

stanowiŚcy Punkt SiŹdmy, mŹwiŚcy o szeĘciu Najwspanialszych Imionach i Najwspanialszym Imieniu Jednego Boga. SkĆada siŃ z trzech StacjĆannic Podsumowania

Stacja Pierwsza: Trzy owoce potwierdzenia jednoĘci Boga

Owoc Pierwszy: W Boźej jednoĘci i jej potwierdzeniu stajŚ siŃ widoczne piŃkno Boga oraz doskonaĆoĘê WszechwĆadnego

Owoc Drugi: Poprzea w mo jednoĘê urzeczywistniajŚ siŃ doskonaĆoĘci wszechĘwiata, zaĘ wzniosĆe obowiŚzki istot stajŚ siŃ zrozumiaĆe

Owoc Trzeci: Wszystkie doskonaĆoĘci czĆowieka i j jest niosĆe cele zwiŚzane sŚ z BoźŚ jednoĘciŚ

Stacja Druga: 21

Trzy kwestie wymagajŚce Boźej jednoĘci

Kwestia Pierwsza: Nieograniczone i absolutne atci i z oraz Imiona Boga, ktŹrych dzieĆa moźna dostrzec we wszechĘwiecie

Kwestia Druga: óatwoĘê w ednoĘci oraz trudnoĘci i niemoźliwoĘê w przydawaniuzy otazyszy Bogu Jedynemu

Kwestia Trzecia: Tym, kto stworzyĆ jakŚkolwiek pojedynczŚ istotŃ, musi byê ten, kto stworzyĆ caĆy wszechĘwiat

Stacja Trch emo 32

Trzy powszechne znaki potwierdzenia Boźej jednoĘci

Znak i DowŹd Pierwszy: "On jest Jeden": W kaźdej rzeczy zawarta jest jednoĘê, zaĘ jednoĘê wskazuje na JedyrzykĆa Znak i DowŹd Drugi: "...KtŹry nie ma towarzysza":

— 771 —

W kaźdej rzeczy zawarte sŚ doskonaĆe porzŚdek i rŹwnowaga, to zaĘ moźe nastŚpiê tylko dziŃki jednoĘci, jako źe ingerencja jest przyczynŚ zamieszania

Co powiesz o szpetoo powooleĘciach i Ęmierci, ktŹre znajdujŚ siŃ poĘrŹd piŃkna i dobra?

Dlaczego Najbardziej LitoĘciwy dotyka czĆowieka zĆem?

Znak i DowŹd Trzeci: Niezliczone pieczŃcie Boźej jednoĘci, na ktŹre wskazuje fraza: "Do Niego naleźy krobrodzo i Jemu naleźy siŃ wszelka chwaĆa"

Podsumowanie: : 40

Pytanie odnoszŚce siŃ do Zmartwychwstania Suplikacja mŹwiŚca o Boźej jednoĘci

PROMIEć TRZECI: 47

Suplikacja, ktŹra objaĘnia werset 2:164:~ZaprawdŃ, w stworzeniu rzyszes i ziemi (...) sŚ z pewnoĘciŚ znaki dla ludzi, ktŹrzy sŚ rozumni!

PROMIEć CZWARTY: 67

Subtelna kwestia dotyczŚca szeĘciu Pozio-mŹw werوَ بَش ~"Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy porŃczyciel!"

Poziom Pierwszy: Prawdziwa przyjemnoĘê z nieĘmiertelnoĘci tkwi w nieĘmiertelnoĘci TrwajŚcego i DoskonaĆego, w potwierdzeniu Jego istnienia i w wierze w Niego

Pozitaty ęgi: DziŃki relacji wynikajŚcej z wiary czĆowiek przy caĆych swych bezsilnoĘci i ubŹstwie moźe polegaê na nieskoÓczonej mocy i sile Najbardziej Szczodrego, KtŹrpŹlnot zaopatrzenie

Poziom Trzeci: RozporzŚdzenia mocy stwŹrczej i znaczenie czĆowieka mimo jego pozornej znikomoĘci

Poziom Czwarty: Relacje i istnienie, jakie czĆowiek zyskuje dziŃki wierze

Poziom PiŚty, ujŃty w czterechnas priach: Łycie z punktu widzenia Wiecznie ŁyjŚcego i Samoistnego

Kwestia Pierwsza: Istota źycia i prawda o źyciu

Kwestia Druga: Prawdziwe prawa źycia

— 772 —

Kwestia Trzecia: Przyrodzone obowiŚzki źycia, wykoziŃkow na trzy sposoby

Kwestia Czwarta: Prawdziwe przyjemnoĘê i szczŃĘcie czerpane z źycia

Poziom SzŹsty: Trzy dowody tego, źe wszelkie przykĆady piŃkna ukazywane przez pr nie pjŚce istoty sŚ znakami, blaskami i przejawami wiecznego, uĘwiŃconego piŃkna

DowŹd Pierwszy: PiŃkno finezyjnie wykonanego przedmiotu wskazaczaê piŃkno rzemieĘlnika

DowŹd Drugi, skĆadajŚcy siŃ z piŃciu PunktŹw Punkt Pierwszy: PiŃkno istot jest cieniem uĘwiŃconego, ukrytego piŃkna

Punkt Drugi: NastŃpujŚce po son".

#4zemijajŚce istoty ukazujŚ niezmienne piŃkno

Punkt Trzeci: Obdarowanie piŃknem pochodzi od tego, kto jest piŃkny

Punkt Czwarty: Do kaźdego z NajpiŃknie, źe n Imion Boga naleźy uĘwiŃcone piŃkno, ktŹrego jeden przejaw czyni piŃknym caĆy wielki Ęwiat

Punkt PiŚty: WszechĘwiat zostaĆ uczyniony wystawŚ cudŹw, aby ukazaê piŃkno jego szelkŚy

DowŹd Trzeci, skĆadajŚcy siŃ z trzech PunktŹw Punkt Pierwszy: Stworzenia sŚ celowo upiŃkszone i uczynione piŃknymi, aby uczyniĆy ich StwŹrcŃ Poznanym i UmiĆowanym

Punkt Drugi: Szczere umiĆowanie Boga przez rodzaj milio wskazuje na niezrŹwnane piŃkno

Punkt Trzeci: Istnienie jest czystym dobrem, zaĘ niebyt czystym zĆem

KsiŃga PiŚta BĆysku Dwudziestego DziewiŚtego: 92

ktŹrego oryginaĆ zostaĆ spisany w jŃzyku arabskim. PiŃê

— 773 —

Punb, w jraktujŚcych o stopniach wersetu:~"Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy porŃczyciel!"

PROMIEć PIśTY: 99

O znakach kresu czasu

Wprowadzenie, skĆadajŚce siŃ z piŃciu PunktŹw

Stacja Druga: 105 inni kĆadajŚca siŃ z dwudziestu Kwestii

Trzy ZwiŃzĆe Kwestie, bŃdŚce dopeĆnieniem poprzednich

PROMIEć SZłSTY 121

Odpowiedzi na dwa pytania dotyczŚce fraz recytowanych podczas czŃĘci obowiŚzkowej mludzkiy (ar. as-salah) zwanej taszahhud bĆogosĆawione frazy taszahhud sŚ recytowane podczas modlitwy?

Pytanie Drugie dotyczy porŹwnania Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) do Abrahama (niech bŃdzie z nim pokŹj), zawartecnego,akoÓczeniu taszahhud,>a odpowiedĄ na nie skĆada siŃ z trzech AspektŹw

PROMIEć SIłDMY: 127

NajwiŃkszy Znak

Waźne napomnienie i oĘwiadczenie dotyczŚce zamysĆu

Wprowadzenie: 129

Dwie otchĆanie, ktŹre wstrzŚsajŚ peiŚgu oŚ wiary tej epoki, a takźe Ęrodki, jakie sĆuźŚ wybawieniu z nich

KsiŃga Pierwsza: 136

zawierajŚca dowody istnienia Boga

ęwiadectwo niebios i wszystkiego, co w nich zawarte

ęwiadectwotŹre ufery ęwiadectwo Ziemi i jej stronic ęwiadectwo mŹrz i rzek

Pytanie Pierwsze: Jaki jest powŹd, dla ktŹrego

— 774 —

ęwiadectwo gŹr i rŹwnin

ęwiadectwo drzew i roĘlin, obejmujŚce trzy Prawdy

ęwiadectwo krŹlestw zwiistot,i ptakŹw, obejmujŚce trzy wszech-stronne Prawdy

ęwiadectwo krŹlestwa ludzkoĘci: prorocy i ich jednomyĘlnoĘê

ęwiadectwo skrupulatnych uczonych i ich zgody ęwiadectwo przewodnikŹw duchowych i ich zgodnoĘci ęwiadectwo anioĆŹw, istot duchoo jest ich jednomyĘlnoĘci

ęwiadectwo prawych umysĆŹw i rozsŚdnych serc

ęwiadectwo Boźego objawienia, ktŹre jest obwieszczeniem piŃciu Prawd, a takźe dwie rŹźnice miŃdzy objawieniem a inspiracjŚ

ęwiadectwo insiatĆa i i jej natura, opisane w czterech ęwiatĆach

ęwiadectwo Muhammada, roroka z Arabii (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), dziewiŃê Ęwiadectw prawdziwoĘci jego posĆannictwa, a takźe trzy formy nieomylnej jednomyĘlnoĘci, potwierazem,cej jego przesĆanie

ęwiadectwo Koranu oraz szeĘê PunktŹw ukazujŚcych jego wspaniaĆoĘê

ęwiadectwo wszechĘwiata skĆadane poprzez dwie wielkie Prawdy

Prawda Pierwsza: Prawda stwarzania i moźliwoĘci Praw trzy ga: Prawda powszechnej wspŹĆpracy ęwiadectwo stacji zwracania siŃ bezpoĘrednio do Boga

w Jego obecnoĘci, skĆadajŚce siŃ z dwŹch Prawd

silnŚ Pierwsza: Nieprzerwane, mŚdre i wĆadcze dziaĆanie we wszechĘwiecie

Prawda Druga: Mowa Boga

KsiŃga Druga: 184

zawierajŚca dowody Boźej jednoĘci

— 775 —

Pierwsze Miejsce Postzycji, w nim cztery ĘwiŃte Prawdy panujŚce nad wszechĘwiatem

Prawda Pierwsza: Absolutna boskoĘê

Prawda Druga: Absolutna wszechwĆadza

Prawda Trzecia:odprawnaĆoĘê

Prawda Czwarta: SuwerennoĘê i panowanie

Miejsce Postoju dzieĆ Boga: Ęwiat stwarzania oraz zapoczŚtkowywania, a w nim piŃê wszechstronnych Prawd

Prawda Pierwsza: WspaniaĆoĘê i wzniosĆoĘê

Prawda Druga: NieograniczonoĘê dzieĆ WrzydziĆadnego

Prawda Trzecia: óatwoĘê, szybkoĘê i porzŚdek stworzenia

Prawda Czwarta: Punkty jednoĘci i zbieźnoĘci wszelkich istot

Prawd je pra: DoskonaĆy porzŚdek i regularnoĘê kosmosu

Trzecie Miejsce Postoju, rozĘwietlone przez cztery Prawdy

Prawda Pierwsza: Prawda otwierania i rozwijania

ezachwwda Druga:>Prawda miĆosierdzia

Prawda Trzecia: Prawda rozporzŚdzania i zarzŚdzania

Prawda Czwarta: Prawda litoĘci, obdarowania i zaopatrzenia

O zamyĘle TraktatŹw ęwiatĆa : 218

i i czEć DZIEWIśTY 219

Pierwsza czŃĘê Dopisku do SĆowa DziesiŚtego, traktujŚcego o Zmartwychwstaniu i źyciu ostatecznym

WstŃp: 221

skĆadajŚcy siŃ z dwŹch PunktŹw

PunCo wiŃrwszy: Cztery dowody, ktŹre ukazujŚ, źe wiara w źycie ostateczne jest fundamentalnŚ dla źycia spoĆecznego i źycia osobistego czĆowieka

— 776 —

Punkt Drugi: ęwiadectwo prawdzi sprawZmartwychwstania, jakie skĆadajŚ inne filary wiary

PROMIEć JEDENASTY: 233

Owoce wiary

Kwestia Pierwsza: 235

Jedna godzina dla Boga

Streszczenie Kwestii Drugiej: 237

Jak zostaê uratowanym spod szubienicyŃciu mci

Kwestia Trzecia: 241

PouczajŚce wydarzenie

Kwestia Czwarta: 246

Najbardziej pilne pytanie

Kwestia PiŚta: 249

MĆodoĘê oźane we

Kwestia SzŹsta: 251

Wszystkie nauki mŹwiŚ o Bogu i umoźliwiajŚ poznanie StwŹrcy

Kwestia SiŹdma: 256

"Poucz nas takźe w temacie źycia ostatecznego", zawierajŚca odpowiedzi NajpiŃkniejszych Imion Boga, anioĆŹw, Pre owocMuhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oraz Koranu

Streszczenie Kwestii łsmej: 271

Liczne korzyĘci z wiary w źycie ostateczne, ktŹre wskazujŚ na źycie jednostki i źycie spoĆeczne czĆowtrzeci Dowody cielesnego Zmartwychwstania Dwa Punkty na temat PiekĆa

W temacie frazy "Allahu Akbar!"

Kwestia DziewiŚta, ujŃta w trzech Praach: 288

Filary i prawdy islamu sŚ niepodzielnŚ caĆoĘciŚ

Kwestia DziesiŚta: Kwiat Emirdag.: 295

— 777 —

Nadzwyczaj potŃźna odpowiedĄ na sprzeciwy zgĆaszane wobec powtŹrzeÓ w Koranie

Podsumowanie, skĆadajŚcektŹry dwŹch DopiskŹw

Kwestia Jedenasta: 312

Owoce wiary w anioĆŹw, jakich moźna skosztowaê na tym Ęwiecie

Podsumowanie: 322

Suplement do Dopisku do Tematu Jedenastego

PROMIEć dali oTY: 336

CzŃĘê mŹw obroÓczych Bediuzzamana Saida Nursiego, wygĆoszonych w sŚdzie Denizli

PROMIEć TRZYNASTY: 361

RozsiewajŚce ĘwiatĆo listy, ktŹre Bediuzzaman Said Nursi wysyĆaĆ do swoich uczniŹw, kiedy przebywaĆ w wiŃzieniu Deniztwem pktŹre w olĘniewajŚcy sposŹb obrazujŚ wspaniaĆe wysiĆki Ruchu ęwiatĆa

PROMIEć CZTERNASTY: 426

zawierajŚcy czŃĘê mowy obroÓczej Bediuzzamana z jego procesu przed sŚdem w Afyon, listy, jwiŃzieapisaĆ do swych wspŹĆwiŃĄniŹw spoĘrŹd uczniŹw ęwiatĆa, a takźe czŃĘci mŹw obroÓczych jego uczniŹw

Mowy obroÓcze Bediuzzamana oraz petycje, jakie wysni daj do SŚdu Apelacyjnego oraz do rzŚdu w Ankarze

List Szesnasty: 529

wĆŚczony przez Bediuzzamana do Promienia Czternastego z powodu znaczenia owego listu dla jeg naszŚny

Listy napisane przez Bediuzzamana do jego uczniŹw, kiedy przebywali oni w wiŃzieniu Afyon, celem pocieszenia ich, oĘwiecenia i poprowadzenia

CzŃĘci mŹw obroÓczych wygĆoszonych w cie niektŹrych spoĘrŹd uczniŹw ęwiatĆa podczas ich procesu przed sŚdem w Afyon

— 778 —

PROMIEć PIńTNASTY 663

OlĘniewajŚcy dowŹd

Stacja Pierwsza, skĆadajŚca siŃ z trzech CzŃĘci

CzŃĘê Pierwszaje na zĆe streszczenie Listu Dwudziestego, ktŹre poprzez jedenaĘcie fraz mŹwiŚcych o Boźej jednoĘci przedstawia jedenaĘcie dowodŹw prawd wiary

CzŃĘê Druga: KrŹtkie streszczenie sury Al-Fatiha. Napomknienia o prawdach wiar osobih owodach pochodzŚce ze skarbca tej sury, ujŃte w dziewiŃciu frazach

CzŃĘê Trzecia: OlĘniewajŚce objaĘnienie poprzez dowody drugiej czŃĘ idee nania wiary: "Muhammad jest PosĆaÓcem Boga", ujŃte w trzech WskazŹwkach

Stacja Druga: 708

Trzy Ęwiaty, jakie odwiedziĆ podrŹźnik poprUczenizechĘwiat, ktŹre w trzech przykĆadach obrazujŚ porŹwnanie miŃdzy ludĄmi wiary a ludĄmi zbĆŚdzenia

Poszukiwanie wiedzy w temacie StwŹrcy wszechĘwiata poprzez trzy z Jego siedmiu atrybutŹw, to jest pooranu wiedzŃ, wolŃ i moc

Atrybut wiedzy, ukazany takim, jak wskazujŚ na niego sĆowa taszahhud wypowiadane podczas piŃciu modlitw obowiŚzkowych, wraz z jedenastoma Dowodarodu, Atrybut woli i jeden jego powszechny dowŹd

Atrybut wiedzy i jego caĆkowicie przekonujŚce i nieodparte dowody ujŃte w dziewiŃciu Stopniach

Wprowadzenie douźytecczenia kazania z Damaszku na jŃzyk turecki 690

KsiŃga Druga BĆysku Dwudziestego DziewiŚtego, poĘwiŃcona frazie "Al-hamdu li-llah" : 759

BĆagajŚcy 768

Modlitwa: 760

Spis treĘ temac770

Przypisy: 779

— 780 —

Przypisy

PromieÓ Drugi

1. W ImiŃ Boga MiĆosiernego, LitoĘciwego!

2. ...i Jego prosimy o pomoc.

3. Przeto wiedz (Muhammadzie), źe nie ma boga, jak miewajBŹg! Koran, 47:19.

4. Ahmad Ibn Hanbal.

5. ZbiŹr TraktatŹw ęwiatĆa skĆada siŃ z Suplikacji bŃdŚcej Promieniem Trzecim, Traktatu dla chorych, Traktatu dla ludzi starszych, traktatu Wystarczy nam BŹg (bŃdŚcego Promieniem Czwartym)rowej ku Trzydziestego, Trzydziestu trzech Okien, Suplikacji w jŃzyku arabskim oraz mŹw obroÓczych Nauczyciela z sŚdu w Denizli.

6. Jakim jest obdarowanego obowieka wiarŚ (uz. red. pol.).

7. ęwiŃtymi w islamie nazywamy (mŹwiŚc w uproszczeniu) wyjŚtkowo poboźnych i prawych ludzi, ktŹrzy ponadto osiŚgnŃli wysoki stopieÓ rozwoju duchowego, dziŃki czemu mogli doznawaê Boźych inspiracji czy bŃdŚcycyĆy prdŚ wizji. Jednym z takich ĘwiŃtych - choê sam zaprzeczaĆ temu przez skromnoĘê i w trosce o szczeroĘê intencji - byĆ rŹwnieź Bediuzzaman. ęwiŃtych ludzi w rozumieniu islamu nie naaĆych yliê ze

"ĘwiŃtymi" wg koncepcji chrzeĘcijaÓstwa. MuzuĆmanie w źaden sposŹb nie modlŚ siŃ do ĘwiŃtych; nie sŚ oni rŹwnieź - niech BŹg uchroni! - "poĘrednikami" miŃdzy Bogiem a czĆowiekiem.

8. Imam Malik, Al-'Adźlucy spo-Albani.

9. Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc. Koran, 1:5.

10. "ZaprawdŃ, dodawanie wspŹĆtowarzyszy (Bogu) to wielka niesprawiedliwoĘê!" Koran, 31:13.

11. Tj., gdyby nie tajemnica ktŹryci Boga.

12. ...i (PiekĆo) omal nie wybuchnie ze wĘciekĆoĘci. Koran, 67:8.

13. "ZaprawdŃ, dodawanie wspŹĆtowarzyszy (Bogu) to wielka niesprawiedliwoĘê!" Koran, 31:13.

14. To zarŹwno okreĘlenie Trakgo zasęwiatĆa, jak i tytuĆ jednego z ich zbiorŹw .

15. Tj. komukolwiek innemu prŹcz Jedynego Boga.

16. Al-Buchari, An-Nasa'i.

17. A dosĆownie tĆumaczŚc tekst ĄrŹdĆowy: nie istniaĆaby tanioĘê.

18. Cztery panych aaĆy jeden kurusz, zaĘ sto kuruszŹw stanowiĆo jednŚ lirŃ.

19. Koran, 3:47; por. m.in. 36:82.

20. ...dla Jego mocy (uz. red. pol.).

21. Chodzi o chmury, z ktŹĆajŚcapada deszcz.

— 780 —

22. Uźyte w tekĘcie ĄrŹdĆowym angielskie sĆowo element moźe oznaczaê zarŹwno

źywioĆ, jak pierwiastek chemiczny .

23. Sens tego zaszczytnego przydomka moźna oddaê jako "najwiŃkszy autorytet islamu" bŚddziaĆe"dowŹd islamu".

24. 'Adat to mniej wiŃcej tyle, co prawo a. zwyczaj, zaĘ 'adat Allah to najdoskonalsza forma 'adat, bŃdŚca porzŚdkiem ustanowionym przez Jedynego Boga, na mocy ktŹrego np. po dniu nastŃpuje noc, a sĆoÓce wschodê na cwschodzie, zaĘ zachodzi na zachodzie.

25. NajpiŃkniejsze ImiŃ Boga "Ar-Rabb" (zwyczajowo tĆumaczone ja jŃzyk polski jako "Pan") oznacza - w pewnym uproszczeniu - Jedynego Pana wszystkich istot, KtŹry nie ma towarzysza i KtŹnie db utrzymuje istnienie wszelkiej rzeczy

26. I bŃdzie tylko jeden krzyk..., Koran, 36:29.

27. Rozkaz dotyczŚcy Godziny bŃdzie jak mgnienie oka albo jeszcze mniej. Koran, 16:77.

28. Por. Koran, 7:172.

29. Rozkaz dotyczŚcy Godziny bŃdziby Tramgnienie oka albo jeszcze mniej. Koran, 16:77.

30. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

PromieÓ Trzeci

1. OkreĘlenie "DowŹd Źsmy fiukazujwiary" odnosi siŃ do pozycji niniejszego traktatu wĘrŹd czŃĘci TraktatŹw ęwiatĆa, ktŹre weszĆy w skĆad zbioru Asa-yi Musa (pol. Laska Mojźesza).

— 781 —

2. ZaprawdŃ, w stworzeniu niebios i ziemi, w kolejnym nastŃpstcy ingcy i dnia, w okrŃcie, ktŹry pĆynie po morzu - z tym, co jest poźyteczne dla ludzi - i w tym, co zesĆaĆ BŹg z nieba w postaci wody - oźywiajŚc przez niŚ ziemiŃ, po jej Ęmierci, i rozprzestrzeniajŚc na niej wszelkie zwie w rŃc- w zmianie wiatrŹw i w chmurach, posĆusznie podporzŚdkowanych, miŃdzy niebem a ziemiŚ, sŚ z pewnoĘciŚ znaki dla ludzi, ktŹrzy sŚ rozumni! Koran, 2:164.

3. TĆumaczŚc dosĆownie, naleźaĆoby uźyê niepoprawnego w jŃzyku polskim zwrotu "wydoj czwarchmur" .

4. OdnoĘnie do historii towarzyszy groty (ar. ahl al-kahf) i ich psa, por. Koran 18:9-26; dudka i mrŹwek krŹla Salomona (niech bŃdzie z nim pokŹj), por. Koran, 27:17- 28; zaĘ historia Proroka Saliha (niech bŃdzie z nim rzerwa i jego wielbĆŚdzicy (wedĆug egzegetŹw, w cudowny sposŹb wyszĆa ona ze skaĆy, co miaĆo byê znakiem zesĆanym przez Boga dla potwierdzenia misji Sjakim jest przypomniana w Koranie kilka razy .

5. Al-BursaĆi, Al-Qurtubi.

6. Niech bŃdzie Mu chwaĆa! On jest wynioĘlejszy ponad to, co mŹwitaĆy siosĆoĘciŚ wielkŚ! Koran, 17:43.

7. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

8. A koÓcem ich wezwania (bŃdzie): "ChwaĆa nieasie, zie Bogu, Panu ĘwiatŹw!" Koran, 10:10.

PromieÓ Czwarty

1. Koran, 3:173.

2. "Ludzie tego Ęwiata" (tur. ehl-i dunya, ar. ahl ad-dunja; ad-dunja to ogŹlnie źycie doczesne - uz. dzie zol.) to ci, ktŹrych punkt widzenia ograniczony jest do źycia tego Ęwiata, ktŹrzy lekcewaźŚ źycie ostateczne bŚdĄ nawet sprzedali swojŚ religiŃ za korzyĘci tego Ęwiata.

3 Niyazi al-Misri, poebyczajicki urodzony w tureckiej prowincji Malatya. StudiowaĆ na uniwersytecie Al-Azhar (w Kairze), stŚd przydomek Al-Misri (tyle, co "Egipcjanin" - uz. red. pol.); jest autorem zbiorŹw poezji i innych dzieĆci źyczez wiele lat nauczaĆ w szkole religijnej w Stambule.

4. Wg zasad jŃzyka tureckiego wyrŹźniamy trzy stopnie pewnoĘci a. przekonania: wynikajŚcej z wiedzy, w orazznej obserwacji ("wizja rŹwna pewnoĘci"), wreszcie z doznania. Ten trzeci termin oddajemy jako pewnoĘê wynikajŚcŚ z wiarygodnego Ęwiadectwa.

3 To jest, mnie.

4. A tĆumaczŚc dosĆownَنِعْمajmniej zaĘniedziaĆe".

5 "Panie nasz! Nie bierz nam za zĆe, jeĘli zapomnieliĘmy lub zgrzeszyliĘmy!".

Koran, 2:286.

6. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ.

Ty ĘmierawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32

7 Chodzi o rozkaz Boźego stworzenia: "BŚdĄ!" - i to siŃ staje (por. Koran, m.in. 3:47).

"BŚi owyco po arabsku kun, w arabskim alfabecie spŹĆgĆoskowym zapisywane za pomocŚ liter kaf i nun (KN); krŹtka samogĆoska "u" jest zaznaczana poprzez znak diakrytyczny.

8. Al-'Adźluni.

PromieÓ PiŚty

2 Owa wersja poprawiona, ktŹrŚ BediwaĆa jn oznaczyĆ jako PromieÓ PiŚty, zostaĆa opracowana w Kastamonu, najprawdopodobniej w 1938 roku. Traktat Muhakemat... zostaĆ wydany w Stambule w roku 1911.

3. PrzyszĆy juź przecieź StwŹrcnaki... Koran, 47:18.

4. Lecz nikt nie zna tego wyjaĘnienia (ar. ta'Ćil), tylko BŹg i ci, ktŹrzy sŚ utwierdzeni w wiedzy... Koran, 3:7.

5. "My wierzymy w niego; wszystko (w KsiŃdze Boga) pochodzi od naszego Pana", Koran, 3:7.

zajŚc niejŚ liczne hadisy mŹwiŚce o "muzuĆmaÓskim AntychryĘcie" (dalej, aby uniknŚê nieporozumieÓ, tĆumaczymy to wyraźenie jako "Antychryst spoĘrŹd muzuĆmanŹw" - uz. r nakazl.) znanym jako Sufjan; por. m.in. Al-Hakim.

7. Hadisy qudsi to sĆowa Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹrych znaczenie zostaĆo mu zakomunikowane przez objawienie bŚdĄ natchnienie (pochodzŚce od Boga), poszc przekazaĆ je poprzez wĆasne sformuĆowania.

8. Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.

9. Ar. "Byk" i "Ryba". Ten temat Nauczyciel szczegŹĆowo omawia w BĆysku Czternastym. .10. At-Tirmizi, Al-Hakim, Ibn Hibban.

11. As-Sujuti, Al-Manawa sz 12. Por. Muslim.

13. At-Tirmizi, Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.

14. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.

— 782 —

15. Muslim, Ibn Madźa.

16. Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.

17. Al-Hakim, IbnKasir,lnie w Ibn Hanbal. 18 . As-Sujuti, Abu 'Abd Allah Ad-Dajlami.

19. Al-Buchari, Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.

20. As-Sujuti, Ahmad Zajni Dahlan, Al-Barzani, Ibn Hadźar al-Hajsami.

21. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanba wszys. Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.

23. At-Tirmizi, Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.

24. Al-Buchari, Muslim, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.

25. Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.

26. Por. Koran, 18:94; siŃ Ź.

27. IbnKasir, 'Ala Ad-Din al-Hindi, As-Sujuti, Al-Hajsami.

28. Ibn Kasir, Ibn Abi Szajba.

29. Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal.

30. ...w ciŚgu dnia liczu, a ttysiŚc lat, wedĆug waszej rachuby Koran, 32:5.

31. Szejk Abd al-Qadir Gajlani, źyjŚcy w latach 1077-1166 (wg kalendarza hidźry: 470-561), zaĆoźyciel tariki Qatakowaa. Przydomek "GhaĆs al-A'zam" moźna przetĆumaczyê jako "Wielkie wspomoźenie".

32. Szajch Baha ad-Din Naqszband, zmarĆ w roku 1389 (y zĆodendarza hidźry: 791), zaĆoźyciel tariqi Naqszbandijja.

33. Ahmad ar-Rufa'i, Ahmad al-BadaĆi, Ibrahim ad-Dassuqi oraz Abu al-Hasan asz-Szazali.

34. Gdyby dosĆownie przetĆumaczyê ten termin zgodnie z przyjŃtŚ w naszym przek Said reguĆŚ, naleźaĆoby mŹwiê o "Najwyźszym Biegunie DuchowoĘci". Qutb A'zam (ar.) oznacza czĆowieka spoĘrŹd ĘwiŃtych, do ktŹrego naleźy najwyźsza stacja (w znaczeniu w ludu a. rangi) rozwoju duchowego. Termin Qutb A'zam najczŃĘciej uźywany jest w literaturze sufickiej

35. Al-Buchari, Ahmad IbnHanbal, Abu Daud, At-Tirmizi, Ibn sĆone Ad-Darimi.

36. Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi, IbnMadźa, Ahmad IbnHanbal; por. Koran 27:82:

My wyprowadzimy dla nich zwierzŃ z ziemi i ono im powie: "Ludzie nie sŚ ucznirze przekonani o Naszych znakach".

37. Por. Koran, 105:3-4.

38. ...tylko peĆzajŚce zwierzŃ ziemi, ktŹre podgryzĆo jego laskŃ, Koran, 34:14.

39. "Panie nasz! Nie bierz nam z publi jeĘli zapomnieliĘmy lub zgrzeszyliĘmy!" Koran, 2:286.

40. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

ئِكَ ه. wielki Dadźdźal i Sufjan .42. Al-Buchari, Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi, Ibn Madźa, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.

43. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi.

— 783 —

44. Na drzewo figowe i oliwkowe! Korgo rod:1.

45. Niestety nie! ZaprawdŃ, czĆowiek siŃ buntuje. Koran, 96:6.

46. GĆoĘ! W ImiŃ Twego Pana... Koran, 96:1.

47 MŹwiŚc w duźym skrŹcie (za stronŚ www.iranicaonline.org, dostŃp 06.03.2018), dźafr to termin o nieuoê zgoej etymologii, uźywany na okreĘlenie wielce bĆogosĆawionej sztuki w islamskim mistycyzmie i gnostycyzmie. Nauka dźafr ('ilm al-dźafr lub po prostu al-'ilm) za pomocŚ rcie iq metod odkrywa los przeznaczony narodom, dynastiom, religiom i poszczegŹlnym ludziom. Obszerna literatura na ten temat powstaĆa za czasu kalifatu 'UmajjadŹw, jak rŹwni sufizczas kalifatu 'AbbasydŹw. Al-Dźafr to rŹwnieź tytuĆ ksiŃgi, ktŹra - jak uwaźajŚ szyici - ma pochodziê od 'Alego (niech BŹg bŃdzie z niego rad) i zawieraê liczne przepowiednie i proroctwa.

48. At-Tirmiztak ni Madźa, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Albani.

PromieÓ SzŹsty

1. Ar. Wszystkie pozdrowienia, bĆogosĆawieÓstwa, wychwalania, suplikacje i to, co dobre, naleźy siŃ wyĆŚcznie Bogu. Por.tŹw do Al-Buchari, Muslim.

2. Al-Buchari.

3. TwŹj Pan poĘle ciŃ (Muhammadzie) na miejsce chwalebne, Koran, 17:79.

4. Por. Al-Buchari, At-Tirmizi, Aia, a d, An-Nasa'i, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.

5. Al-'Adźluni.

6. Koran, 1:7.

7. Tamźe.

8. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawawdy wsteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

PromieÓ SiŹdmy

2. Nie naleźy myliê nazwy "Laska Mojźesza" uźytej w tym miejscu ze zbiorem TraktatŹw ęwiatĆa, ktŹry rŹwnieź nosi tytuĆ Laska Mojźesza

3. I stworzy bez uinny i ludzi tylko po to, źeby Mnie czcili. Koran, 51:56.

4. Muslim, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban, Al-Hindi.

5. Znana suplikacja objawiona Prorokowi Muhammadowi (niech wiary z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹra, zawierajŚc NajpiŃkniejsze Imiona Boga, posiada liczne zalety.

6. WysĆawia Go siedem niebios i ziemia oraz ci, ktŹrzy siŃ tam znajdujŚ. I nie ma źadnej rzeczy, czŃĘcby nie gĆosiĆa Jego chwaĆy. Lecz wy nie pojmujecie ich wysĆawiania. ZaprawdŃ, On jest WspaniaĆomyĘlny, PrzebaczajŚcy! Koran, 17:44.

7. ...w zmianie wiatrŹw i w chmurach, poierê? ie podporzŚdkowanych miŃdzy niebem a ziemiŚ..., Koran, 2:164.

8. On jest Tym, KtŹry zsyĆa obfity deszcz, kiedy oni sŚ juź zrozpaczeni. On rozprzestrzenu piŃêje miĆosierdzie... Koran, 42:28.

9. I grzmot gĆosi Jego chwaĆŃ.... Koran, 13:13.

10. Blask Jego bĆyskawicy omal nie porywa spojrzenia. Koran, 24:43.

11. SpŹjjŚ onec na Ęlady miĆosierdzia Boga, jak On oźywia ziemiŃ po jej Ęmierci! ZaprawdŃ, On oźywia umarĆych; On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny! Koran,nie tr.

— 784 —

12. Seyhan, Ceyhan (rzeki w poĆudniowej Turcji - uz. red. pol.), Eufrat i Nil. OdnoĘnie do rzek wypĆywajŚcych z Raju, por. Muslim.

13. A gŹr (czyź nie uczyniliĘmy) jako podpory do anioĆu?; Koran, 78:7.

14. I rzuciliĘmy na niŚ solidnie stojŚce (gŹry); Koran, 50:7.

15. I On utwierdziĆ solidnie gŹry. Koran, 79:32.

16. Powiedz (Muhammadzie): "JeĘliby byĆo morze atramentu dla sĆŹw mojego Pana, to zِاسْمِĘciŚ ono wyczerpaĆoby siŃ wczeĘniej aniźeli sĆowa mojego Pana, nawet gdybyĘmy dodali jeszcze jedno takie morze". Koran, 18:109.

17 TaĆatur (ar.) to relacja przekazana przez wiele autorytetŹw, co do ktŹrej nie moźe byê źadnycyźszajliwoĘci.

18...i rozerwaĆ siŃ ksiŃźyc. Koran, 54:1.

19. To nie ty (Muhammadzie) rzuciĆeĘ, kiedy rzuciĆeĘ, lecz to BŹg rzuciĆ; Koran, 8:17. 20 Wyznawaj otwarcie (Muhammadzie) to, co tobie zostaĆo nakazane..., Koran, 15:94.

21. Wye z ni Boga to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi, Koran, 57:1.

22. Muslim, Al-Hakim, At-Tabrizi.

23. Koran, 53:9.

24. Uźyte w tekĘcie ĄrŹdĆowym angielskie sĆowo uncreated zwykle jest uźydectw> odniesieniu do Boga, a zatem Ęwiat nie moźe posiadaê atrybutu naleźnego wyĆŚcznie Bogu, jakim jest istnienie bez stworzenia i bez przy wola..

25. Kiedy karty ksiŃgi zostanŚ rozpostarte... Koran, 81:10.

26. Powiedz (Muhammadzie): "JeĘliby byĆo morze atramentu dla sĆŹw mojego Pana..." powsz 18:109.

27. ZaĘwiadcza BŹg, iź nie ma boga, jak tylko On - i anioĆowie, i ludzie posiadajŚcy wiedzŃ - utrzymujŚc ze sĆusznoĘciŚ: "Nie wieczga, jak tylko On, PotŃźny, MŚdry!" Koran, 3:18.

28. Do Boga naleźŚ wojska niebios i ziemi, Koran, 48:4.

29. A gdyby na niebie i ziemi byli bogowie, poza Bogiem (Jedynym), to one ulegĆyby zniszczeniu, Koran, 21:22.an nie. Tj. podczas jednej wiosny .

31. On jest Tym, KtŹry stworzyĆ niebiosa i ziemiŃ w ciŚgu szeĘciu dni; Koran, 57:4.

32. Ty (o, Boźe) wprowadzasz noc w dzieÓ i Ty wprowadzasz dzieÓ w noc-.Koran, 3:27.

33. ZaprawdŃ, BŹg nie psza'a-za tym, ktŹrzy Jemu dodajŚ wspŹĆtowarzyszy, podczas gdy On przebacza, komu chce, mniejsze grzechy. Koran, 4:48.

34. I objawiĆ twŹj Pan (Muhammadzie) pszczoĆom: "Wybierajcie sobie mieszkania w gŹrach..." Koran, ni teź

35. ZaprawdŃ, macie pouczajŚcy przykĆad w waszych trzodach! My poimy was tym, co jest w ich wnŃtrznoĘciach, miŃdzy pokarmem strawionym a krwiŚ - mlekiem czystym, przyjemnym dla pijŚcych. Koran, 16:66ęwiatĆ6. A z owocŹw palm i winnej latoroĘli czerpiecie dla siebie napŹj oszaĆamiajŚcy i wyĘmienite poźywienie. ZaprawdŃ, w tym jest znak dla ludzi, kez wszsŚ rozumni! Koran, 16:67.

— 785 —

37. I bŃdzie tylko jeden krzyk. I oto oni wszyscy zostanŚ przed Nami postawieni, Koran, 36:53.

38. Wasze stworzenie i zmed. pohwstanie jest takie jak jednej duszy , Koran, 16:77.

39. Koran, 31:28.

40. Al-'Adźluni.

41. Chodzi o tasbih, tj. powtŹrzenie trzydzieĘci trzy razy subhan Allah (ar. BŹg jest ponad wszeymieniedoskonaĆoĘê), trzydzieĘci trzy razy al-hamdu li-llah (chwaĆa niech bŃdzie Bogu) i trzydzieĘci trzy razy Allahu Akbar (BŹg jest NajwiŃkszy), zaĘ wierny dopeĆny znacki, mŹwiŚc: Aszhadu an la ilaha illa-llah, Ćahdahu, la szarika lah, Ća Lahu l-mulk, Ća Lahu l-hamd, Ća HuĆa 'ala kulli sza'in Qadir, co znaczy: WyznajŃ, źe nieczniowga prŹcz Boga Jedynego, Jednego, KtŹry nie ma towarzysza, i do Niego naleźy krŹlestwo, i Jemu naleźy siŃ chwaĆa, i On jest Najwyźszy i nad kaźdŚ rzeczŚ W atmosĆadny.

42. On stworzyĆ was z jednej duszy, potem uczyniĆ z niej parŃ. On zesĆaĆ dla was, spoĘrŹd trzŹd, osiem par. On was stwarza w Ćonach waszych matek, stworzenie po stworzeniu, w trzech ciemnoĘcyczynyTo jest BŹg, wasz Pan. Do Niego naleźy krŹlestwo. Nie ma boga, jak tylko On! Jakźe wiŃc jesteĘcie odwrŹceni! Koran, 39:6.

43. ZaprawdŃ, nic nie jest ukryte przed Bogiem ani na ziemi, ani w niebie!On jest Tym, KtŹry ksztaĆtuje waraktatnach, tak jak chce. Nie ma boga, jak tylko On! On jest PotŃźny, MŚdry! Koran, 3:5-6.

44. Chodzi o figurŃ retorycznŚ, umoźliwiajŚcŚ wĆaĘciwe odczytanie alegorycznego znaczenia.

45 ZaprawdŃ, BŹg jest Tym, KtŹry daje zaopatrzeni jako , do KtŹrego naleźy siĆa, Niewzruszonym! Koran, 51:58.

46. I nie ma ani jednego zwierzŃcia na ziemi, ktŹrego zaopatrzenie nie przypadaĆoby Bogu. On zna jego miejsce przebywania i jego miejsce odpoczynku. Wszystko jest w wnoczee Jasnej. Koran, 11:6.

47. Ileź to jest zwierzŚt, ktŹre nie przygotowujŚ sobie zaopatrzenia, a BŹg daje zaopatrzenie im i wam. On jest SĆyszŚcy, WszechwiedzŚcy! Koran, 29:60.

48. 'Abd Allah Ibn al mojejzz.

49. "ChwaĆa niech bŃdzie Bogu, KtŹry poprowadziĆ nas do tego! Nie bylibyĘmy w stanie pŹjĘê drogŚ prostŚ, gdyby nie poprowadziĆ nas BŹg. Z pewnoĘciŚ posĆaÓcy naszego Pana przyszli z prawdŚ!". Koran, 7:43.

50. "ChĘwietlobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!". Koran, 2:32.

51. Alif to pierwsza litera alfabetu arabskiego, zapisywanaiŃcia ez pionowe pociŚgniŃcie piŹrem, ktŹrej wartoĘê liczbowa wynosi jeden.

52. DosĆownie z ar.: alfabet, abecadĆo.

PromieÓ DziewiŚty

1. Chwa sŚdzich bŃdzie Bogu, kiedy zastaje was pora wieczorna i kiedy zastaje was pora poranna!

I chwaĆa Jemu w niebiosach i na ziemi, kiedy siŃ Ęciemnia i w porze poĆudniowej!

Oaźniejowadza źyjŚcego ze zmarĆego; On wyprowadza zmarĆego z źyjŚcego; On oźywia ziemiŃ po jej Ęmierci - w ten sposŹb zostaniecie wyprowadzeni (z martwych).Ćo po A z Jego znakŹw jest to, iź On stworzyĆ was z prochu; nastŃpnie oto wy, ludzie, rozprzestrzeniliĘcie siŃ (daleko i szeroko).

I z Jego znakŹw jest to, iź On stworzyĆ dla was źony m ziemsamych, abyĘcie mogli odpoczŚê przy nich; i ustanowiĆ miŃdzy wami miĆoĘê i miĆosierdzie. ZaprawdŃ, w tym sŚ znaki dla ludzi, ktŹrzy rozmyĘlajŚ!

I z Jego znakŹw jest stworzzupeĆniebios i ziemi, rŹźnorodnoĘê waszych jŃzykŹw i kolorŹw. ZaprawdŃ, w tym sŚ znaki dla tych, ktŹrzy wiedzŚ!

I z Jego znakŹw jest - wasz sen w nocy i w dzieÓ i wasze poszukiwanie Jego Ćaski (kowaÓ.ej zostaĆo uczynione to, czego potrzebujecie do źycia). ZaprawdŃ, w tym sŚ znaki dla ludzi, ktŹrzy sĆyszŚ!

I z Jego znakŹw jest to, iź On nim, je wam bĆyskawicŃ, by wzbudziê strach i nadziejŃ, iź On zsyĆa z nieba wodŃ i oźywia przez niŚ ziemiŃ po jej Ęmierci. ZaprawdŃ, w tym sŚ znaki dla ludzi, ktŹrzy sŚ rozumni!

I z Jego znakŹw jest to, iź stojŚ mocno na Jego rozkaz niebo i Źźy me. Potem, kiedy On was wezwie jednym wezwaniem, wtedy (wprost) z ziemi wyjdziecie.

Do Niego naleźŚ ci, ktŹrzy sŚ w niebiosach i na ziemi; wszyscy sŚ Jemu poboźnie posĆuszni.

On jest Tym, KtŹry daje poczŚtek aktowi stworzenia, poteadajŚcowtarza. To jest dla Niego Ćatwe! On jest najwznioĘlejszym wzorem w niebiosach i na ziemi. On jest PotŃźny, MŚdry! Koran, 30:17-27.

2. SpŹjrz wiŃc (Muhammadzie) na pewnomiĆosierdzia Boga, jak On oźywia ziemiŃ po jej Ęmierci! ZaprawdŃ, On oźywia umarĆych; On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny! Koran, 30:50.

3. Kiedy sĆoÓce bŃdzie spowite ciemnoĘciŚ... czci, 81:1.

4. O ludzie! BŹjcie siŃ waszego Pana! ZaprawdŃ, trzŃsienie ziemi tej Godziny bŃdzie rzeczŚ strasznŚ! Koran, 22:1.

5 Kiedy ziemia zatrzŃsie siŃ swoim trzŃsieniem...jŃ dzi, 99:1.

6. Kiedy niebo rozdzieli siŃ... Koran, 82:1.

7. Kiedy niebo siŃ rozerwie... Koran, 84:1.

8. O co oni wzajemnie siŃ pytajŚ? Koran, 78:1.

9. Czy doszĆo do cimi obcMuhammadzie) opowiadanie o oszaĆamiajŚcym wydarzeniu? Koran, 88:1.

10. ...w Dniu SŚdu Ostatecznego.

PromieÓ Jedenasty Kwestia Pierwsza

1 . ...i JŹzef pozostaĆ w wiŃzieniu (jeszcze) przez kilka lat. Koran, 12:42.

oko, zczenie Kwestii Drugiej

1. Tj. źe umrŚ w stanie wiary .

2. Ahmad Ibn Hanbal.

Kwestia Trzecia

1. Tak islam nazywa zoroastryjczykŹw .

— 786 —

Chalida.

22. Prawdopodobnie chodzi o ostatnie dziesiŃê nocy ramadanu .

— 787 —

Kwestia Czwarta

1. Chodzi o drugŚ wojnŃ Ęwiatatnie Kwestia SzŹsta

1. Pan (ar. Ar-Rabb) niebios i ziemi. Por. Koran, m.in. 13:16.

2. ...KtŹry stworzyĆ niebiosa i ziemiŃ. Por. Koran, m.in. 6:1.

3. "ChwaĆa Tobie! My nie mampierwsej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

Kwestia SiŹdma

1. ...a rozkaz dotyczŚcy Godziny (Zmartwychwstania) bŃdzie jak mgnienie oka albo jeszcze mniiedziaran, 16:77.

2. Wasze stworzenie i zmartwychwstanie jest takie jak jednej duszy. Koran, 31:28.

3. SpŹjrz wiŃc (Muhammadzie) na Ęlady miĆosierdzia Boga, jak On oźywia ziemiŃ po jej ĘmierciŃcy prawdŃ, On oźywia umarĆych; On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny! Koran, 30:50.

4. Jeden funt to ok. 0,45 kilograma .

6. Tj. w dniu, w ktŹrym jest moźliwe, źe ramadan juź siŃianŚ wczŚĆ, lecz jeszcze nie zostaĆo to udowodnione.

7. I z Jego znakŹw jest to, iź stojŚ mocno na Jego rozkaz niebo i ziemia. Potem, kiedy On was wezwie jednym wezwaniem, wtedy (wprost) z ziemi wyjdziecie. Koran, 30:25.

8. Kiedy kartyrźyciei zostanŚ rozpostarte... Koran, 81:10.

9. Koran, 57:3.

Streszczenie Kwestii łsmej

1. ...jakŚ jest oblicze ziemi.

2 ...bŃdzie w nich to, czego dusze zapragnŚ i czym rozkoszujŚ siŃ oczy. Koran, 43:71.

3. ZoczeniŃ, BŹg nie przebacza tym, ktŹrzy Jemu dodajŚ wspŹĆtowarzyszy. Koran, 4:48; por. 4:116.

4. Oni tam bŃdŚ przebywaê na wieki. Fraza czŃsto wczego jŚca w Koranie; por. m.in. 2:82.

5. ...dla tych, ktŹrzy rozmyĘlajŚ nad stworzeniem niebios i ziemi (i mŹwiŚ): "Panie nasz! Nie stworzyĆeĘ tego nadaremnie. NiechogŹlnedzie chwaĆa! UchroÓ nas od kary Ognia!" Koran, 3:191.

6. "Panie nasz! OdwrŹê od nas karŃ Gehenny! ZaprawdŃ, kara ta jest ciŚgĆŚ torturŚ! ZaprawdŃ, niearodu na jest Gehenna jako miejsce schronienia i pobytu!" Koran, 25:65-66.

7. Koran, 22:11.

8. Ar. nie ma boga prŹcz Boga Jedynego; wszelka chwaĆa niech bŃdzie zwiŃĄlBŹg jest ponad wszelkŚ niedoskonaĆoĘê. Ta ostatnia fraza rŹwnieź bywa potocznie tĆumaczona jako "chwaĆa Bogu".

9. Wasze stworzenie i zmartwychwstanie jest takie jak jednejhronie, Koran, 31:28.

10. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!". Koran, 2a (nie788

Kwestia DziewiŚta

1. PosĆaniec i ludzie wierzŚcy uwierzyli w to, co im zostaĆo zesĆane od ich Pana. Wszyscy uwierzyli w Boga i w Jego anioĆŹw, w Jego KsiŃgi i w Jego posĆaÓcŹw: "My nie czierni rŹźnicy miŃdzy źadnym z Jego posĆaÓcŹw!" Oni powiedzieli: "UsĆyszeliĘmy i posĆuchaliĘmy! Twoje przebaczenie! Panie nasz! Do Ciebie zmierza wŃdrowanie!" Koran, 2:285.

2. Obie tŃ, rŹwy tworzŚ muzuĆmaÓskie wyznanie wiary: Aszhadu an la ilaha illa-llah

Ća aszhadu anna Muhammadan Rasulu-llah.

3. Hafiz (z ar. "przechowujŚcy") - ten, kak Bed caĆy Koran na pamiŃê.

Kwestia DziesiŚta

2. ZaprawdŃ, twŹj Pan jest PotŃźny, LitoĘciwy! Koran 26:9.

3. Chodzi o surŃ 26. , Asz-Szu'ara.

4. Przeto ktŹre z dobrodziejstw waszego Pana uwaźacie za kĆamstwo? caĆa Koran, sura 55.

5. Biada tego Dnia tym, ktŹrzy zaprzeczajŚ prawdzie!, Por. Koran, sura 77.

6. On wprowadza noc w dzieÓ i On wprowadza dzieÓ w nocch al-n, 35:13.

7. On wie dobrze, co kryjŚ piersi! Koran, 35:38.

8. A nad kaźdym posiadajŚcym wiedzŃ jest WszechwiedzŚcy, Koran, 12:76.

ami, jrawdŃ, dla tych, ktŹrzy uwierzyli i ktŹrzy peĆnili dobre dzieĆa - dla nich bŃdŚ Ogrody, gdzie w dole pĆynŚ strumyki, Koran, 85:11.

10. ...i gdzie bŃdŚ przebywaê na wieki, Koran,ir, kt 5:85.

11. ZaprawdŃ, niesprawiedliwych czeka kara bolesna! Koran, 14:22.

12. A tych, ktŹrzy nie uwierzyli, czeka OgieÓ Gehenny, Koran, 35:36.

13. Kiedy oni zostanŚ tam wrzuceni, pokonius jej ryk, ona siŃ bowiem gotuje i omal nie wybuchnie ze wĘciekĆoĘci,Koran, 67:7-8.

14. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚ siŃ dKoran, 2:32.

15. Husrev Altinbasak (1899-1977); jeden z wiodŚcych uczniŹw Bediuzzamana, ktŹry spisaĆ liczne kopie TraktatŹw ęwiatĆa zystkiadzwyczaj piŃknym charakterem pisma. SpisaĆ rŹwnieź kopie Koranu ukazujŚce taĆafuq* dotyczŚce sĆowa "Allah", to jest aspektu cudownoĘci Koranu odkrytego przez Bediuzzamana. PrzebywaĆ wraz z Bediuzzej sĆu w wiŃzieniach Denizli, Eskisehir i Afyon.

* TaĆafuq (tur. tevafuk), tu: zgodnoĘê ukĆadu liter lub sĆŹw w wersach na jednej lub kilku stronach .

Kwestia Jedenasta

1. Por.o bali Ibn Hanbal, At-Tirmizi, Ibn Madźa.

2. Chodzi o pytania, jakie kaźdy czĆowiek usĆyszy w grobie: "Kto jest twoim Panem?"; "Jaka jest twoja religia?" i "Kogo wybraĆeĘ na PrŚ, pol". Wierny odpowie: "Na swego Pana wybraĆem Boga Jedynego, na religiŃ islam, a na Proroka - Muhammada".

3. At-Tirmizi, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal; co do znaczenia takźe Abu Daud.

4 Abdurrahman byĆ brat bĆogo i uczniem Bediuzzamana.

— 789 —

5. Kaźde dobro, ktŹre ciŃ spotyka (Muhammadzie), pochodzi od Boga. A kaźde zĆo, ktŹre ciŃ dosiŃga, pochodzi od ciebie samego. Koran, 4:79.

6. BŹg jest ĘwiatĆem niebios i ziewierniran, 24:35.

7. Te sĆowa odnoszŚ siŃ do niezamierzonego ukĆadu liter alif (jest to pierwsza litera alfabetu arabskiego, zapisywana pionowym pociŚgniŃc kiedyŹra) wedle pewnego wzoru (co jest przykĆadem taĆafuq), jaki moźna ujrzeê w odrŃcznie spisanych kopiach SĆowa Dwudziestego DziewiŚtego.

8. As-Sujuti.

9. Aleź przeciwnie! To sŚ tylko sĆudzy otoczeni szacunkiem!

Oni nie wyprzedkim zeo w sĆowie; oni dziaĆajŚ (w kaźdej sprawie) na Jego rozkaz Koran, 21:26-27.

10. MŹw (Muhammadzie): "Szukam schronienia u Pana Ęwitu przezterdz tego, co On stworzyĆ,

przed zĆem ciemnoĘci, kiedy siŃ szerzy, przed zĆem tych, ktŹrzy dmuchajŚ na wŃzĆy,

i przed zĆem czĆowieka zawistnego w chwili, kiedy źywi zawiĘê! Koran, 113:1-5.

11. Znak diakrytyczny zapisywanogu Jestaci podwŹjnej krŹtkiej samogĆoski, a odpowiadajŚcy koÓcŹwce -an, -un bŚdĄ -in, wskazujŚcej na okreĘlony przypadek rzeczownika.

12. Por. Koran, 3:103. Wedle innego tĆumaczenia znaczenia, lepiej oddaê to arabskie sĆowo jako e zniky) sznur Boga".

13. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

14. Koran, zastos 15. W oryginale uźyte jest sĆowo "Sagut" (wystŃpujŚce rŹwnieź w Koranie dla okreĘlenia faĆszywych boźkŹw), bŃdŚce imieniem jednego gliby w czczonych przez ArabŹw przed Objawieniem .

16. W Jego ImiŃ, niech bŃdzie Mu chwaĆa!

I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy. Koran, 17:44. PokŹj, miĆosierdzieotnoĘci Jego bĆogosĆawieÓstwo niech bŃdŚ z tobŚ!

17. W Jego ImiŃ, niech bŃdzie Mu chwaĆa!

I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆyê źadnn, 17:44.

18. ...spoĘrŹd przeciwnikŹw wiary i Koranu.

PromieÓ Dwunasty

2. Koran, 49:10.

3. Bunt Szejka Saida wybuchĆ we wschodniej Turcji w lutym 1925 ro ktŹrzdiuzzaman z caĆych siĆ odwodziĆ jego przywŹdcŹw od podejmowania dziaĆaÓ przeciwko rzŚdowi, jako źe wedle jego sĆŹw sprawiĆoby to, źe "Ahmed zabije Mehmeda, l. 22 n zabije Husajna" (tj., źe Turcy bŃdŚ zabijaê siŃ nawzajem - uz. red. pol.). Pomniejszy incydent w mieĘcie Menemen w zachodniej Turcji miaĆ miejsce w 1930 roku, jednak owe rozruchy zostaĆy stĆumione z nieproporcjonalnŚ do ich skalie innalnoĘciŚ. Bediuzzaman nie byĆ w źaden sposŹb zaangaźowany w owe wydarzenia.

— 790 —

3. Te sĆowa odnoszŚ siŃ do alfabetu ĆaciÓskiego, ktŹry zostaĆ oficjalnie przyjŃty w Turcji poprzez uchwalenie odpowiedniej ustawy wwdŚ, kiu 1928 r. ZastŚpiĆ on arabski alfabet osmaÓski, ktŹrego od tego czasu zakazano.

4. Dawniej powszechnŚ praktykŚ byĆo zbieranie w jednym rca i sury Al-An'am i innych wartoĘciowych sur i wersetŹw Koranu, a to dla ich staĆego czytania.

5. "Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy PorŃcowinny!" Koran, 3:173.

6. Reinhart Dozy (1820-1883); holenderski orientalista. Jedno z jego nieĘcisĆych i uwĆaczajŚcych islamowi dzieĆ, Eseje o historii islamizmu, zostaĆo przetĆumaczone na turecki przez ateistŃ Abdullaha Cevdeta i wydane podechmocem Tarih-i Islamiyet (Kair, 1908).

7. "Wystarczy mi BŹg! Nie ma boga, jak tylko On! Jemu zaufaĆem! On jest Panem Tronu wspaniaĆego!" Koran, 9:129.

8. CĘê, z o ArtykuĆ 163 Kodeksu Karnego, majŚcy na celu wymuszanie i egzekwowanie zasad "sekularyzmu" i uniemoźliwiajŚcy powstawanie jakichkolwiek ruchŹw religijnych.

9. "ZaprawdŃ, do Boga (naleźymy), i zaprawdŃ, do Niego powrŹcimy!" Koran, 2:156.

a i wror. Koran, 58:22.

11. Chodzi o Medresetu-z Zehra, muzuĆmaÓski uniwersytet, do ktŹrego zaĆoźenia we wschodniej Anatolii Bediuzzaman dŚźyĆ od wczesnej mĆodoĘci, na ktŹr, co nĆy byê wykĆadane obok siebie nauki religijne oraz wspŹĆczesne, a ktŹry wedle zamiarŹw Nauczyciela miaĆ staê siŃ centralnym oĘrodkiem nauki w Azji i odegraê jednoczŚcŚ rolŃ, jakŚ w Afryce eź dlaa uniwersytet Al-Azhar. Mimo dwukrotnego otrzymania funduszy na Źw uniwersytet i poĆoźenia jego fundamentŹw, jego budowa nigdy nie zostaĆa ukoÓczona z powodu zmiennych kolei tamtych czasŹw. Choêalifatojekt nie urzeczywistniĆ siŃ w pierwotnie przewidywanym ksztaĆcie, kiedy Bediuzzaman przebywaĆ w Kastamonu (1936-1943), pisaĆ: "NieskoÓczone dziŃki niech bŃdŚ Wszechmocnemu Bogu za to, źe sprawiĆ, iź prowincja IspawadniaaĆa siŃ Medresetu-z Zehra i uniwersytetem Al.-Azhar, co od dawna byĆo celem moich marzeÓ". Ten list znajduje siŃ w zbiorze Kastamonu Lahikasi (wyd. 1960).

12. WĆaĘc. Hadźi Bektasz Veli; mistyk i My daof źyjŚcy i nauczajŚcy w XIII wieku w Anatolii .

13. Koran, 4:43

14. Sayyid Ahmad Sanusi; w poczŚtkach XX wieku objŚĆ przywŹdztwo ruchu Sanusijja w Afryce PŹĆnocnej i obe11 roku walczyĆ po stronie OsmanŹw przeciwko agresji wĆoskiej. Jako wierny stronnik Kalifatu, w 1918 roku zostaĆ zaproszony do StambuĆu, a nastŃpnie mianowany "generalnym zrzecdziejŚ" we wschodniej Turcji. PoĆoźyĆ wielkie zasĆugi podczas tureckiej wojny o niepodlegĆoĘê.

PromieÓ Trzynasty

1. .Czekaj wiŃc cierpliwie (Muhammadzie) na rozstrzygniŃcie twego Pana! Ty przecieź jesteĘ na Naszych oczach. WysĆawiaj wybuc twego Pana, kiedy wstajesz! Koran, 52:42.

2. Chodzi o zasĆonŃ skrywajŚcŚ to, co niewidzialne .

3. Byê moźe, czujecie wstrŃt do jakiejĘ rzeczy, choê jest dla wasecznoĘ, Koran, 2:216. 4..Abdulmecid (zm. 1967) byĆ mĆodszym bratem Bediuzzamana. Najpierw byĆ

— 791 —

nauczycielem nauk religijnych, a nastŃpnie muftim. NiektŹre czŃĘci TraktatŹw ęwiatĆa przeĆoźyĆ na jŃzyk arabski, zaĘ inne - z arabskiego na turraters 5. Abdurrahman (1903-1928) byĆ synem starszego brata Bediuzzamana, Abdullaha. ByĆ "duchowym synem, uczniem i pomocnikiem" Bediuzzamana. DoĆŚczyĆ do swego stryja w Stambule po pii wrogj wojnie Ęwiatowej, wtedy teź opublikowaĆ jego krŹtkŚ biografiŃ.

6. Zgodnie ze sĆowami Bediuzzamana, celem TraktatŹw ęwiatĆa jest sprawienie, źe ich czyoku, oy lub uczniowie zyskajŚ pewnŚ, potwierdzonŚ wiarŃ (tur. iman-i tahkiki; ar. tahqiqi). ZostaĆo to okreĘlone jako: "Nabycie poprzez ĘcisĆe dochodzeĘci z ezachwianej wiedzy w kwestiach zwiŚzanych z wiarŚ i źycie owŚ wiarŚ... pewnŚ, niezachwianŚ wiarŚ". Por. Abdullah Yegin, Yeni Lugat, wydanie ty SiŹd, Istanbul 1975, s. 271.

7. ZbiŹr wersetŹw koranicznych, spoĘrŹd ktŹrych wiele staĆo siŃ podstawami TraktatŹw ęwiatĆa i zostaĆo objaĘnionymi w Traktatach.

8 bĆogoĆ dĆugiej suplikacji.

9. Kasyda spisana w jŃzykach syriackim i arabskim, przypisywana 'Alemu Ibn Abi Talibowi (niech BŹg bŃdzie z niego rad)szego 0. A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko BŹg.

"Panie nasz! Nie bierz nam za zĆe, jeĘli zapomnieliĘmy lub zgrzeszyliĘmy!", Koran, 2:286.

11. Koran, 52:49.

12. Tamźe.

13. Hafiz Tevfik (1887-1965); jeden z w. Jedzych uczniŹw ęwiatĆa i jeden z najwaźniejszych spisujŚcych Traktaty ęwiatĆa. ByĆ nazywany takźe Samli (tur. Syryjczyk), poniewaź czŃĘê mĆodoĘci spŃdziĆ w Damaszku, gdzie jegoe tylkc sĆuźyĆ w wojsku w stopniu oficerskim. Wraz z Bediuzzamanem zasĆuźyĆ siŃ w ciŃźkich terminach wiŃzieÓ w Eskisehir i Denizli.

14. Sava a. Sav; wwnieź leźŚca niedaleko miasta Isparta i ok. 50 km od Barli, w ktŹrej Bediuzzaman przebywaĆ na zesĆaniu w latach 1926-1934. Wszyscy mieszkaÓcy Sav - mĆodzi i starzy, mŃźczyĄni i kobiety ienia tniczo dopomagali w spisywaniu i rozpowszechnianiu TraktatŹw ęwiatĆa.

15. ZaprawdŃ, BŹg broni tych, ktŹrzy uwierzyli!; Koran, 22:38.

16. ...jak ĘwiatĆo ich idzie przed nimi i po ich prakwestironie... Koran 57:12.

17. Tych, ktŹrzy wziŃli sobie opiekunŹw poza Nim, BŹg bacznie obserwuje... Koran, 42:6.

18. ...tych wszystkich czeka (wszelka) szczŃĘliwoĘê (...) Koran, 13:29.

19. "Panie nasz! UczyÓ doskonaĆym dsiŃ sp nasze ĘwiatĆo i przebacz nam!" Koran, 66:8.

20. Tj. wiŃzieÓ w Eskisehir (1935-36) i w Denizli (1943-44).

21. Maulana Chalid al-Baghdadi; źyĆ w latach 1779-1826 lub 1827 (wg kalendarza hidźrt niez-1242). Jeden z najbardziej olĘniewajŚcych uczonych swojej epoki, znany takźe jako jej "Odnowiciel" (ar. Mudźaddid). Jego szata (dźubba) zostaĆa dana Bediuzzamanowi w Kastamonu okoĆo 1940 roku, przez Asiye Hanima, potomkiniŃ jednego z nas

— 792 —

23. Por. Koran, 11:44.

24. I wtedy poniosŚ stratŃ niewieŚ ocaloran, 40:85.

25. . Na czas (mijajŚcych wiekŹw)! ZaprawdŃ, czĆowiek jest na drodze zguby!

Koran, 103:1-2.

26. Al-'Adźluni.

27. Koran, 49:10.

28. Chodzi o tych, ktŹrzy zkonfis uwiŃzieni wczeĘniej, niź Bediuzzaman i jego uczniowie.

29. Druga czŃĘê zbioru TraktatŹw ęwiatĆa, zatytuĆowanego Laska Mojźesza (tur. Asa-yi Musa). SkĆada siŃ on z jedenastu czŃĘci udowadniajŚcych fundamentalne kwestie wiary.

30. Piei systlitera alfabetu arabskiego, zapisywana poprzez pionowe pociŚgniŃcie piŹrem, ktŹrej wartoĘê liczbowa wynosi jeden.

31. I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by, tak ĆosiĆa Jego chwaĆy. Koran, 17:44.

32. Al-'Adźluni, Al-Maghribi, Al-MunaĆi.

33. I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy. Koran, 17:44.

34. Byê moźe, czujecie wstrŃt do jakiejĘ rzeczy, dectwaest dla was dobra. Koran, 2:216.

35. OkreĘlenie zaczerpniŃte z dzieĆa Qasidah al-Dźaldźalutija.

36. Hafiz Ali; wiodŚcy uczeÓ ęwiatĆa w Isparcie i okolicach. PochodziĆ z wioski Isach i i doprowadziĆ do tego, źe wielu jej mieszkaÓcŹw zaczŃĆo sĆuźyê Traktatom ęwiatĆa. PoczuĆ siŃ chory i zmarĆ w wiŃzieniu Denizli w 1944 roku.

37. ...tym, ktŹrzy - kiedy dosiŃgnie ich nieszczŃĘcie -wiary : "ZaprawdŃ, do Boga (naleźymy), i zaprawdŃ, do Niego powrŹcimy!" Koran, 2:156.

38. CzŃĘê Arabii, w ktŹrej leźŚ m.in. Mekka i Medyna .

iego oAl-Buchari, Abu Daud, Ad-Darimi, Al-MunaĆi.

40. "O zgromadzenie dźinnŹw i ludzi! Czy nie przychodzili do was posĆaÓcy spoĘrŹd was...?" Koran, 6:130.

41 ....tym, ktŹrzycŚ zakdy dosiŃgnie ich nieszczŃĘcie - mŹwiŚ: "ZaprawdŃ, do Boga (naleźymy), i zaprawdŃ, do Niego powrŹcimy!" Koran, 2:156.

42. Al-MunaĆi, Al-'Adźluni.

43. Czy ten, kto byĆ martwy iieczneliĘmy mu źycie, i uczyniliĘmy dla niego ĘwiatĆo, aby szedĆ z nim miŃdzyludzi... Koran, 6:122.

44. ZaprawdŃ, zwolennicy Boga bŃdŚ zwyciŹb nie! Koran, 5:56.

45. Por. przypis do Zasady Czwartej na poczŚtku Promienia Czternastego.

46. Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.

47. FatĆa (z ar.) - orzecodzy, w sprawach religii wydane przez uczonego posiadajŚcego odpowiedniŚ wiedzŃ lub przez zespŹĆ uczonych.

PromieÓ Czternasty

1. "Wystarczy nam BŹg! ak stwto wspaniaĆy porŃczyciel!" Koran, 3:173.

2. "Wystarczy mi B Źg! Nie ma boga, jak tylko On! Jemu zaufaĆem! On jest Panem Tronu wspaniaĆego!"Koran, 9:129.

— 793 —

3. I źadna (dusza - podŚca ciŃźar nie poniesie ciŃźaru drugiej. Koran, m.in. 6:164.

4. Daru'l-Hikmeti'l-Islamiye (tur. Dom - a. Siedziba - MŚdroĘci MuzuĆmaÓskiej; uz. red. pol.) byĆ komiteteiono mnych, jaki zostaĆ powoĆany w 1918 r. celem znalezienia rozwiŚzaÓ dla problemŹw, w obliczu ktŹrych stanŚĆ Ęwiat islamu, a takźe celem dostarczenia naukowych odpowiedzi dla atakŹw na islam. ByĆ on powiŚzany z urzŃdie wyslkiego Muftiego (ar. Szajch al-Islam), a w jego skĆad wchodziĆo dziewiŃciu staĆych czĆonkŹw oraz rŹźni urzŃdnicy. Wyznaczenie Bediuzzamana zostaĆo zatwierdzone przez Kalifa w sierpniu 1918 mnŚ w 5. W rozumieniu czĆowieka bezboźnego, ktŹry zostaĆ wychowany w islamie, lecz pŹĄniej odszedĆ od religii.

6. Chodzi o DrugŚ KonstytucjŃ, proklamowanŚ w lipcu 1908 roku.

7. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal. Wowaniaie tego oraz innych hadisŹw dotyczŚcych znakŹw kresu czasu por. PromieÓ PiŚty w niniejszym zbiorze.

8. Sayyid Ahmad Sanusi; w poczŚtkach lu pobku objŚĆ przywŹdztwo ruchu Sanusijja w Afryce PŹĆnocnej. W 1911 roku walczyĆ po stronie OsmanŹw przeciwko agresji wĆoskiej. Jako wierny stronŚdach lifatu, w 1918 roku zostaĆ zaproszony do StambuĆu, a nastŃpnie mianowany "generalnym kaznodziejŚ" we wschodniej Turcji. PoĆoźyĆ wielkie zzez ta podczas tureckiej wojny o niepodlegĆoĘê.

9. Nazwa nadana buntowi, ktŹry wybuchĆ w armii w Stambule, w 1909 roku, a jego skutkiem byĆa detronizacja suĆtana Abdulhamida. Bediuzzaman, choê staraĆ siŃ uspokajaê nastroje, zostaĆ po owymSiŹdmye aresztowany wraz z wieloma innymi i postawiony przed sŚdem, jednak uniewinniono go.

10. Bunt Szejka Saida wybuchĆ we wschodniej Turcji w lutym 1925 rtĆa, zediuzzaman z caĆych siĆ odwodziĆ jego przywŹdcŹw od podejmowania dziaĆaÓ przeciwko rzŚdowi, jako źe wedle jego sĆŹw sprawiĆoby to, źe "Ahmed zabije ek sŚ a, a Hasan zabije Husajna" (tj., źe Turcy bŃdŚ zabijaê siŃ nawzajem - uz. red. pol.).

11. Pomniejszy incydent w mieĘcie Menemen w zachodniej Turcji miaĆ miejsce w 1930 roku, jednak owe rozruchy zostao dokĆumione z nieproporcjonalnŚ do ich skali brutalnoĘciŚ. Bediuzzaman nie byĆ w źaden sposŹb zaangaźowany w owe wydarzenia.

12. Koran, 3:173.

13. W dawnych czasach powszechnŚ praktykŚ byĆo zbieranie w jejak naomie sury Al-An'am, a takźe innych wartoĘciowych sur i wersetŹw, a to dla ich staĆego czytania.

14. Obie nazwy oznaczajŚ Ruch ęwiatĆa a. Traktaty ęwozprop Poniewaź ten akapit omawia podobieÓstwo pewnych okreĘleÓ w jŃzyku tureckim, w tym miejscu pozostawiamy je w oryginale.

15. Koran, 3:173.

16. W wielu miejscach listŹw z wiŃzienia Afyon Bediuzzaman i jego uczniowie uźywajŚ jedynie zaimka "oni", ktŹry jednak w polskim tĆumaczeniu mŹgĆby powodowaê pewne nieporozumienia (np. tu zgodnie z zasadami gramatyki miaĆby odnosiê siŃ do uczniŹw ęwiatĆa), stŚd albo zastŃpujemy go umownŚ frazŚ "nas naleźowie" albo zamiast konstrukcji w rodzaju "oni postawili mnie przed sŚdem" uźywamy fraz typu "postawiono mnie przed sŚdem".

17. "Wystarczy mi BŹg! Nie ma boga, jak tylko On! Jemu zaufaĆem! On jest Panem Tronu wspaniaĆegodzo pran, 9:129.

— 794 —

18. Komitadźi - tu: spiskowiec, buntownik zbrojnie wystŃpujŚcy przeciwko wĆadzy..

19. Koran, 3:173.

20. Koran, 3:173.

21. ...za Ęmierê niewinnej osoby; tj. kaŚcy sizabŹjstwo.

22. Koran, 49:10.

23. ...kiedy dosiŃgnie ich (jakiekolwiek) nieszczŃĘcie - mŹwiŚ: "ZaprawdŃ, do Boga (naleźymy), i zaprawdŃ, do Niego powrŹcimy!" Koran, 2:156.

24. Korowiedz11.

25. Koran, 4:176.

26. . TĆumaczŚc dosĆownie, Nauczyciel mŹwi o "czerwonym niebezpieczeÓstwie", jednak jako źe uźywa zwrotu przyjŃtego w Źwczesnym jŃzyku, tu - i w kilku innych miejscach - uźywamy okreĘlenia przyjŃtego w potoazuje jŃzyku polskim.

27. "Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy PorŃczyciel!" Koran, 3:173.

28. Jakźe to wspaniaĆy Pan! Jakźe to wspaniaĆy Wspomoźyciel! Koran, 8:40.

29. Wszelka chwaĆa niech bŃdzm przyu Jedynemu, Panu wszystkich ĘwiatŹw.

30. A jeĘli oni siŃ odwrŹcŚ, to powiedz (Muhammadzie): "Wystarczy mi BŹg! Nie ma boga, jak tylko On! Jemu zaufaĆem! On jest Panem Tronu wspaniaĆego!" Koran, 9:129.

itw, kKoran, 2:275.

32. Tj. hadisŹw.

33. Zgodnie z naukŚ o hadisach, wyrŹźniamy piŃê kategorii hadisŹw: prawdziwy, dobry, neutralny (tj. ani dobry, ie czĆaby), wŚtpliwy (a. sĆaby), faĆszywy (a. zmyĘlony).

34. Por. Al-Hindi.

35. Tj. poprzez taĆafuq; por. jeden z wczeĘniejszych przypisŹw.

36. Ahmad IbnHanbal, Al-Qadi 'Ijiny i 37. Tekke to miejsce, w ktŹrym przede wszystkim czĆonkowie wspŹlnot sufickich (choê nie tylko oni) modlŚ siŃ, wspominajŚ Boga i zdobywajŚ wiedzŃ religfilozoPod wieloma wzglŃdami przypomina ono medresŃ (szkoĆŃ religijnŚ), jednak czŃsto uwaźano, źe tekke jest czymĘ waźniejszym od medresy. Z kolei zaviye to siedziba wspŹltym odufich..

38. 'Usman Ibn Affan (niech BŹg bŃdzie z niego rad) byĆ źonaty z dwiema cŹrkami Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), stŚd jego przydomek Zu'l-Nurajn, oznaczajŚcy "Posiadacza dwŹch ĘwiateĆ".

39. Korandaje n i 48:3.

40. DosĆownie tĆumaczŚc tekst ĄrŹdĆowy: "czŃĘciowo zgodna odpowiedĄ" (ang. semi-consenting answer), prawdopodobnie w znaczeniu: "odpowiedĄ, ktŹra przynajmniejijnŚ. iowo usuwa wspomnianŚ wczeĘniej sprzecznoĘê".

41. W rozumieniu: "Jak zdobywasz Ęrodki na źycie?".

42. Zubeyir Gunduzalp (1920-1971) urodziĆ siŃ w prowincji Konya, a uczcznymiediuzzamana zostaĆ, kiedy pracowaĆ w urzŃdzie pocztowym jako telegrafista. PŹĄniej staĆ siŃ jednym z najbliźszych uczniŹw Bediuzzamana, ukazujŚc caĆkowite oddanie Nauczycielowi i szczeroĘê intencji w sĆuźbie Traktatom ęwiatĆami istmierci Bediuzzamana staĆ siŃ jednŚ z wiodŚcych postaci Ruchu ęwiatĆa.

43. W swoich pismach Bediuzzaman uźywa sĆowa has (tur. wybrani) zapewne wtedy, kiedy ma na myĘli tych, ktŹrzy wiernie i z oddaniem sĆuźŚikacjeatom ęwiatĆa,

— 795 —

zaĘ sĆowa erkan (tur. wiodŚcy; w jŃzyku literackim to sĆowo oznacza takźe filary) na okreĘlenie tych, ktŹrzy prŹcz ichsĆona.ej sĆuźby odegrali takźe znacznŚ rolŃ organizacyjnŚ w Ruchu ęwiatĆa.

44. Zanim ostatecznie udaĆ siŃ do Ankary w ostatnich miesiŚcach 1922 rh reliediuzzaman przy kilku okazjach byĆ tam potajemnie wzywany przez MustafŃ Kemala w okresie walki o niepodlegĆoĘê, a to w uznaniu dla jego skutecznej walki przeciwko siĆom okupacyjnym.

45. Owe wydarzenia miaĆy miejsce w poczŚtkach 1909 roowane 46. Zgodnie ze znanŚ "ustawŚ o kapeluszach", wydanŚ 25 listopada 1925 roku, noszenie europejskich nakryê gĆowy staĆo siŃ obowiŚzkowe, zaĘ wszelkie inne nakrycia gĆowy zostaĆy zakazanmy jed47. "ZaprawdŃ, do Boga (naleźymy), i zaprawdŃ, do Niego powrŹcimy!". Koran, 2:156.

48. "Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy PorŃczycz niegKoran, 3:173.

49. Koran, 3:173.

50. NiektŹrym mŹwiono: "Oto ludzie zebrali siŃ przeciwko wam, bŹjcie siŃ ich!"; lecz to pomnoźyĆo tylko ich wiarŃ i oni powiedzieli: "Wystarê przem BŹg! Jakźe to wspaniaĆy PorŃczyciel!". Koran, 3:173.

51. Koran, 20:44. SŚ to sĆowa, ktŹrymi BŹg zwraca siŃ do Mojźesza i Aarona (niech bŃdzie z nimi pokŹj), wysyĆajŚc ich do Faraona.

52 Al-Buchari, Abu Daud, At-Tirmizi, An-NasŃ na wbn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.

53. "Powierzam swojŚ sprawŃ Bogu. ZaprawdŃ, BŹg jasno widzi Swoje sĆugi!" Koran, 40:44.

54. Lira turecka skĆadaĆa siŃ ze stu kuruszŹw, zaĘ kurusz z czterdziestu par .

NikoĆaoran, 93:11.

56. 36,5 funta (a zatem ok. 16,5 kilograma - uz. red. pol.). Ok. 1,3 kg.

57. Tur. kiyye. Miara ta rŹwnieź odpowiada ok. 1,3 kilograma.

58. "Ja wcale nie uniewinniam mojej duszy, dusza bowiem pobudzato jesego, jeĘli tylko nie zmiĆuje siŃ mŹj Pan". Koran, 12:53.

59. BŹg nie nakĆada na duszŃ niczego wiŃcej nad jej moźliwoĘci. Koran, 2:286.

60. W Jego ImiŃ!

I nie ma źadnej rzeczy, ktŹy byê nie gĆosiĆa Jego chwaĆy. Koran, 17:44.

61. W tekĘcie ĄrŹdĆowym: Exiles' Law. Prawdopodobnie chodzi o akt amnestii, o ktŹrym Nauczyciel wspominaĆ juź wczeĘniej, a na mocy ktŹrego inni skazani na wygnanie mogli powrŹciê do swoich rodzprzycz stron.

62. 'Antara Ibn Szaddad, arabski wojownik i poeta z czasŹw przedislamskich .

63. W teĘcie ĄrŹdĆowym sĆowo Cossacks pisane jest z wielkŚ wny st, prawdopodobnie chodzi tu jednak nie o KozakŹw jako narŹd, lecz o źoĆnierzy formacji kozackich, w skĆad ktŹrych (prŹcz KozakŹw, przede wszystkim doÓskich) wchodznowie!wnieź Czerkiesi, Kirgizi, przedstawiciele innych ludŹw azjatyckiej czŃĘci Rosji, a takźe rdzenni Rosjanie. Dodajmy przy okazji, źe owe zarzuty wobec Nauczyciela byĆy bezpodstawne; przeciwnie, udokumentowane sŚ przypadki, w khwstan organizowaĆ opiekŃ nad rannymi czy dzieêmi, dziŃki czemu rŹwnieź walczŚcy na tym odcinku frontu Rosjanie i Ormianie zaczŃli lepiej

— 796 —

traktowaê ludnoĘê tureckŚ. Por. Ihsan Kasim Salihi, Bediu 79. K Said Nursi, wyd. Rejhan, Warszawa 2011, tĆum. Raszid al-Bulandi, s. 47.

64. "Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy PorŃczyciel!". Korposzcz173.

65. Koran, 8:40. Por. Koran, 22:78: Jakźe to wspaniaĆy Pan! Jakźe to wspaniaĆy pomocnik!

66. PrzypominajŚc o uwiŃzieniu Proroka JŹzefa (niech bŃdzie z nim ma bo, ktŹre relacjonuje Koran, Bediuzzaman nazywa wiŃzienie Medrese-i Yusufiye, szkoĆŚ Proroka JŹzefa, wpajajŚc swoim uczniom, źe wiŃzienie w istocie jest miejscem studiŹw i êwiczeÓ.

67. Byê moźe, czujecie wstrŃt do jakiejĘ rzeczy, o poinest dla was dobra; Koran, 2:216.

68. Al-'Adźluni, Muhammad asz-Szajbani.

69. OkreĘlenie zaczerpniŃte z dzieĆa Qasidah al-Dźaldźalutija, przypisywanego aku wii 'Alemu Ibn Abi Talibowi (niech BŹg bŃdzie z niego rad).

70. Koran, 94:6.

71. Jest to miejsce miŃdzy grobem Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) a kazalnicŚ Meczetu Proroka.

szybkChodzi o stopieÓ (czy teź poziom) wiary i rozwoju duchowego.

73. Zwrot "pewna, potwierdzona wiara" to przybliźone tĆumaczenie terminu tahkiki iman (ar. tahqiqi). łw termin oznacza rŹwnieź upewnienie siŃ poprzez badanie, bŃdŚce wynikierana zekaÓ, a takźe potwierdzenie.

74. Bajram (ar. 'Id) to nazwa dwŹch wielkich ĘwiŚt w kalendarzu muzuĆmaÓskim. Tu chodzi o ęwiŃto ZakoÓczenia Postu.

75. Dźuz to jedna z trzydziestu czŃĘci, na mŹwiŚcdzieli siŃ Koran.

76. Hizb an-Nuri to fragment w jŃzyku arabskim liczŚcy czterdzieĘci piŃê stron, ktŹry Bediuzzaman opisaĆ jako "ukazanie znaczenia hadisu: Godz kĆamszmyĘlaÓ moźe byê lepsza niź caĆy rok (chwalebnych, lecz nadobowiŚzkowych) aktŹw czci, olĘniewajŚcy dowŹd TraktatŹw ęwiatĆa, najlepszŚ inwokacjŃ, biorŚcŚ z nich swŹj poczŚtek, a takźe ich maĆŚ piedy z.

77. Chodzi o noc wyznaczajŚcŚ poĆowŃ miesiŚca sza'ban, nazwanŚ tak dlatego, źe zostaĆa zesĆana muzuĆmanom przez Wszechmocnego Boga, by mieli szansŃ oczyĘciê siŃ z grzechŹw.

78. Ad-Dajlami, Al-Hindi, As-Sujuti.

Ą teź oran, 2:61. 80 . Tj. w kierunku Mekki.

81. Koran, 17:44.

82. Tj. w pozostaniu w wiŃzieniu .

83. I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego rozsia. Koran, 17:44.

84. Al-Buchari, Muslim.

85. ...ktŹrzy siŃ przysĆuchujŚ sĆowu i postŃpujŚ za tym, co jest w nim najlepsze. To sŚ ci, ktŹrych BŹg prowadzi drogŚ prostŚo wystŚ ci, ktŹrzy sŚ obdarzeni rozumem. Koran, 39:18.

86. Nazwa ĄrŹdĆa w Mekce, bijŚcego od czasŹw Proroka Ibrahima, niech bŃdzie z nim pokŹj. Woda z tego ĄrŹdĆa ma lecznicz i rŹwciwoĘci.

87. Jest to przysiŃga na sury Al-Mulk, Al-Qalam i Al-Ma'aridź, w ktŹrej kolejno wymienione sŚ ich pierwsze sĆowa.

— 797 —

88. Koran, 68:1-2.

89. Koran, 51:1.

90. Dasznakami nazywano c znajdw (takźe bojownikŹw) ArmeÓskiej Federacji Rewolucyjnej, ktŹra od lat 90. XIX wieku dziaĆaĆa m.in. na terenie Imperium OsmaÓskiego. Jednym z celŹw tego ugrupje jed byĆo oderwanie od Turcji ziem zamieszkiwanych przez Ormian.

91. Por. Koran, 58:22.

92. Koran, 108:1.

93. "Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy PorŃczyciel!" Koran, 3:173.

94. "Wystarczy mi BŹg! Nie ma ny napjak tylko On! Jemu zaufaĆem! On jest Panem Tronu wspaniaĆego!" Koran, 9:129.

95. Tu w znaczeniu kogoĘ, kto dokĆada wszelkich staraÓ na drodze Boga, poĘwiŃcajŚc na tej drodze wĆasny majŚtek, a jeĘli jest ŚĆ, iźieczne, rŹwnieź źycie.

96. A dosĆownie: "...do istnienia Boga".

PromieÓ PiŃtnasty

1. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Mado towau Daud, Ad-Darimi, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.

2. Powiedz (Muhammadzie): "JeĘliby razem z Nim byli jacyĘ (inni) bogowie, jak mŹwiŚ, to oni poszukiwaliby drogi aź do WĆadcy Tronu". KorzajŚce:42.

3. Koran, 3:47; por. m.in. Koran, 2:117.

4. ...i (Gehenna) omal nie wybuchnie ze wĘciekĆoĘci . Koran, 67:8.

5. "ChwaĆa Tobie! My nْ وَ رy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

6. ...jakim jest sura Al-Fatiha.

7. Koran, 1:1-7.

8. Lecz dzisiaj ciebie (adowanaonie) uratujemy - twoje ciaĆo... Koran, 10:92.

9. Mihrab (ar.) - nisza w Ęcianie meczetu, wskazujŚca wiernym kierunek Mekki .

10. Koran, 4:69.

11. Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu, Panu wszystb dwiewiatŹw.

12. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

13. Koran, 48:28-29.

14. TreĘê, istota i nauka hadisŹw talibypochodzi od Boga, jednak zostaĆy one przekazane sĆowami Proroka Muhammada, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie .

15. Al-'Adźluni.

16. Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest PosĆaÓceakie w, zawsze wiernym swej obietnicy, co jest potwierdzone poprzez Ęwiadectwo jego nagĆego pojawienia siŃ z doskonaĆŚ religiŚ, islamem, i z prawem szari'a, ktŹre przyniŹsĆ, choê byĆ niepi wrogny, przez najbardziej mocnŚ wiarŃ i czeĘê, przez najbardziej wzniosĆŚ przyczynŃ, przez suplikacje i modlitwy, przez najbardziej powszechne przesĆanie, przez jego caĆkowitŚ niezĆomnoĘê i cudowne owoce (jego posĆannictwa) - a wszystkioĘ, cozeczy nie majŚ sobie rŹwnych.

— 798 —

17. Poprzez Ęwiadectwo jego prawdomŹwnoĘci, jakie skĆadajŚ wszystkie filary wiary.

18. Poprzez Ęwiadectwo jego samego (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), poprzez tysiŚce jego cud przydprzez jego doskonaĆoĘci i piŃkne cechy moralne.

19. ...i rozerwaĆ siŃ ksiŃźyc. Koran, 54:1.

20. To nie ty rzuciĆeĘ (Muhammadzie), kiedy rzuciĆeĘ, lecz to BŹg rzuciĆ ... Koran, 8:17.

21. Poprzez Ęwiadecuczeniranu ze wszystkimi jego prawdami i dowodami.

22. Hafiz (z ar. "przechowujŚcy") to ten, kto zna na pamiŃê caĆy Koran

23. Poprzez suplikacjŃ DźaĆszan al-Kabir i ĘwiŃtoĘê jej n zadaĆieÓ; poprzez Traktaty ęwiatĆa i moc ich dowodŹw; poprzez przeszĆoĘê z jednomyĘlnoĘciŚ jej znakŹw zapowiadajŚcych nadchodzŚcego Proroka i poprzez przyszĆoĘê oraz potwierdzenie tysiŃcy jej wydarzeÓ.

24. Porest Tyn, 105: 1-5.

25. Poprzez Ęwiadectwo rodziny Muhammada dotyczŚce jego prawdomŹwnoĘci, zĆoźone poprzez siĆŃ ich pewnej wiary, majŚcej stopieÓ "caĆkowitej pewnoĘci"; poprzez Ęwiadectwo jegwkraczrzyszy, zĆoźone poprzez ich doskonaĆŚ wiarŃ, majŚcŚ stopieÓ "wizji rŹwnej pewnoĘci"; poprzez Ęwiadectwo uczonych, ktŹrzy dostŚpili oczyszczenia, zĆoźone poprzez siĆŃ ich dociekaÓ, majŚcych stopieÓ "wiedzy rŹwnej pewnoĘci"; poprzezydzieĘectwo tych, ktŹrzy byli "biegunami duchowoĘci" (ar. Qutb A'zam), zĆoźone poprzez zgodnoĘê ich oĘwieceÓ i tego, co odsĆoniĆo siŃ przed nimi w temacie pewnoĘci co do jego posĆannictwa.

26. Al-'AsĆu; j.

27. Awicenna.

28. Poprzez Ęwiadectwo przeszĆoĘci i zgodnoĘê wiadomoĘci przekazanych przez wrŹźbitŹw, przez gĆosy ze Ęwiata tego, co niewidzialne, i gnostykŹw wszystkich okresŹw przeszĆoĘci; popzacunkwiadectwo wiadomoĘci przekazanych przez prorokŹw i posĆaÓcŹw Boga (niech bŃdzie z nimi pokŹj); poprzez dobrŚ nowinŃ o posĆannictwie Muhammada (niech bŃdzie z nimzczytu i miĆosierdzie) przekazanŚ we wczeĘniejszych ęwiŃtych KsiŃgach.

29. Husajn al-Dźisri, Ar-Risalat al-Hamidijja.

30. Poprzez Ęwiadectwo wszechĘwiata w temacie wszechstronnego posĆannictwa Myczaj da (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), skĆadane poprzez zawarte we wszechĘwiecie cele i zamysĆy Boga, ktŹre w przeciwnym razie poszĆyby na marne, jako źe dziŃki zesĆaniu czĆowyscy p a w szczegŹlnoĘci Muhammada - wartoĘê i obowiŚzki wszechĘwiata zostaĆy ustalone, jego piŃkno i doskonaĆoĘê staĆy siŃ jasne, a mŚdroĘê jego prawd urzec z pewniĆa siŃ. Gdyby Źw doskonaĆy wszechĘwiat, bŃdŚcy wiecznŚ i peĆnŚ znaczeÓ, wielkŚ ksiŃgŚ, nie zostaĆby stworzony przez wzglŚd na posĆannictwo Muhammada (niech bŃdzieemu uc pokŹj i miĆosierdzie), poszedĆby na marne; przepadĆyby jego znaczenia i caĆkowicie znikĆyby jego prawdy, co jest niemoźliwoĘciŚ pod wieloma wzglŃdami.

31. Poprzez Ęwiadectwo Tego, do KtŹrego naleźy wszechĘwiat, js tej wŹrcy i Tego, KtŹry nim rozporzŚdza, w temacie posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie); poprzez czyny Jego miĆosierdzia i dzieĆa Jego wszechwĆadzy, takie jak miĆo poucz objawienie Prorokowi Koranu, owej KsiŃgi cudownej wystawy; jak ukazanie wielu rozmaitych cudŹw w jego rŃku; jak wspieranie go i chronienie we wszelkich okolicznoĘciach; poprzez zachowanie jego religii wraz ze wszystkimi jieź wn9

prawdami; poprzez wyniesienie go do miejsca najwyźszego szacunku i zaszczytu oraz obdarowanie go ponad wszelkie stworzenia, co moźna ujrzeê i zauwaźyê; poprzez dzieĆo Jego wszegŹr Bazy, jakim byĆo uczynienie posĆannictwa Muhammada duchowym sĆoÓcem wszechĘwiata, a takźe uczynienie jego religii spisem doskonaĆoĘci sĆug Boga; poprzez uczynienie prawdy Muhammada wszechstronnym zwierciadĆem zyê gozejawŹw boskoĘci WszechwĆadnego; poprzez powierzenie mu przez Boga obowiŚzkŹw takich jak miĆosierdzie, mŚdroĘê i sprawiedliwoĘê, tak niezbŃdnych dla istnienia stworzeÓ wszechĘwiata, jak niezbŃdne sŚ dla niego woda, ĘwiatĆo i st czyrze.

32. Chodzi o wydarzenia, jakie miaĆy miejsce podczas emigracji Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) z Mekki do Medyny .

niewi "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

34. BŹg jest ęwiatĆem niebios i ziemi. Jego ĘwiatĆo jestzyź igne do niszy, w ktŹrej jest lampa; lampa jest we szkle, a szkĆo jest jak gwiazda ĘwiecŚca. Zapala siŃ ona od drzewa bĆogosĆawionego - drzniejŚ iwnego, ani ze wschodu, ani z zachodu, ktŹrego oliwa prawie by ĘwieciĆa, nawet gdyby nie dotknŚĆ jej ogieÓ. ęwiatĆo na Ęwietle! BŹg prowadzi drogŚ prostŚ ku ĘwiatĆu, kogo chce. BŹg przytacza przykĆkiem da ludzi. BŹg o kaźdej rzeczy jest WszechwiedzŚcy! Koran, 24:35.

35. Albo (dziaĆania niewiernych) sŚ jak ciemnoĘci na morzu gĆŃbokim: pokrywa je fala, nad ktŹrŚ wznosi siŃ druga fala, a nad niŚ sŚ (czarne) chmury. Trzez ciemnoĘci jedne nad drugimi. Kiedy ktoĘ wyciŚgnie rŃkŃ, ledwie moźe jŚ zobaczyê. JeĘli BŹg nie da komuĘ ĘwiatĆa, to on tu nie ma ĘwiatĆa. Koran, 24:40.

36. Korandami K

37. Koran, 24:40.

38. Koran, 1:7.

39. Por. Koran, 13:16.

40. Koran, 67:15.

41 Nie ma źadnego zwierzŃcia, ktŹrego On nie trzyie oskza kosmyk. Koran, 11:56. Tak wg dosĆownego tĆumaczenia znaczenia wg Bielawskiego; w przekĆadzie znaczenia wg Buczackiego: On SwŚ mocŚ utrzymuje byt istot stworzonych.

42. Ileź to jest zwierzŚt, ktŹre nie przygotowujŹb kone zaopatrzenia, a BŹg daje zaopatrzenie im i wam. Koran, 29:60.

43. My obdarzyliĘmy szlachetnoĘciŚ synŹw Adama. Koran, 17:70.

44. ZaprawdŃ, sprawiedliwi bŃdŚ w szczŃĘliwoĘci! Koran, 82:13.

45. My ozdobilioprzezebo najbliźsze lampami... Koran, 67:5.

46. Czyź (niewierni) nie widzieli, jak je zbudowaliĘmy i ozdobiliĘmy, iź nie ma na nim źadny znajdniŃê? Koran, 50:6. SĆowa: ...je zbudowaliĘmy i ozdobiliĘmy odnoszŚ siŃ do nieba.

47. NastŃpnie (BŹg) zwrŹciĆ siŃ ku niebu i uksztaĆtowaĆ je w siedem niebios. Koran, 2:ajŚ i 48. I powiedz (Muhammadzie): "ChwaĆa niech bŃdzie Bogu, KtŹry nie wziŚĆ sobie źadnego syna, KtŹry nie ma źadnego wspŹĆtowarzysza w krŹlestwie, KtŹry nie ma źadnego opiekuna przeciw poniźeniu!" WysĆsiŚca,Go, gĆoszŚc: "BŹg jest Wielki!" Koran, 17:111.

49. Koran, 67:14; tĆum. znaczenia za Autorem.

— 800 —

50. A to poprzez znaczenie sĆŹw: Wierny, ktŹry odpraw niedblitwy, rozmawia ze swym Panem (ar. Ar-Rabb). Por. Buchari, Muslim.

51. Hulasatu'l-Hulasa; spisane w jŃzyku arabskim dzieĆo bŃdŚce istotŚ NajwiŃkszego Znaku, ktŹre poprzez trzydzieĘci trzy Stopnie opisuje, jak wszystkh prawlestwa stworzenia zaĘwiadczajŚ istnienie i jednoĘê ich StwŹrcy. ZostaĆo ono wĆŚczone do zboru inwokacji i suplikacji Hizb anĆar al-haqa'iq an-Nurijja, w skĆad ktŹrego wchodzi rŹwnieź DźaĆszan al-Kabir.

5zywanize stworzenie i zmartwychwstanie jest takie, jak jednej duszy, Koran, 31:28.

53. Koran, 112:1-2; tĆum. znaczenia wg Autora.

54. Wasze stwocem je i zmartwychwstanie jest takie jak jednej duszy. Koran, 31:28.

55. Wasze stworzenie i zmartwychwstanie jest takie jak jednej duszy. Koran, 31:28.

56. "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas naucdzi ja Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.

O, Boźe! ZeĘlij Swoje bĆogosĆawieÓstwa i pokŹj na tego, ktŹrego posĆaĆeĘ jako miĆosierdzie dla wszystkich ĘwiatŹw. I wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu, Panu wych prich ĘwiatŹw!

57. Koran, 17:44.

58. I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy. Koran, 17:44.

PokŹj Boga, Jego miĆosierdzie i bĆogosĆawieÓstwa niechaj bŃdŚ z wami zawsze i na wieki.

59. (Biada tym) ktŹrzy takźe ĆadajŚ źycie tego Ęwiata nad źycie ostateczne..., Koran, 14:3.

60. I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy. Koran, 17:44.

61. ...i nie ma nicznego wwieźego czy suchego, co nie byĆoby zapisane w KsiŃdze Jasnej. Koran, 6:59.

62. Tj. ĆaciÓskiego.

KsiŃga Druga BĆysku Dwudziestego DziewiŚtego

1. I gdziekolwiek i fardrŹcicie, tam jest oblicze Boga! Koran, 2:115.

2. On podporzŚdkowaĆ wam sĆoÓce i ksiŃźyc... Koran, 14:33.

3. On jest Tym, KtŹry wam pozwala podrŹźowaê na lŚdzie i na morzu. Koran, 10:22.