Słowa
— 5 —

Słowo Pierwsze

Słowo Bismillah, w Imię Boga, jest początkiem wszelkiego dobra. My również rozpoczniemy od tego słowa. Wiedz, o moja duszo!, że jak owa błogosławiona fraza jest znakiem szczególnym islamu, tak również jest nieprzerwanie wypowiadana przez wszelkie istoty językami ich usposobienia. Jeśli chcesz wiedzieć, jak niewyczerpaną siłą, jak niekończącym się źródłem darów jest słowo Bismillah, posłuchaj poniższej historii, która jest ujęta w formie przypowieści, a brzmi, jak następuje:

— 6 —

Ktoś, kto podróżuje przez pustynie Arabii, musi podróżować w imieniu naczelnika klanu i znajdować się pod jego ochroną, jako że w ten sposób może on zostać ocalony przed napadami rozbójników i zabezpieczyć to, co jest mu potrzebne. Gdyby chciał dokonać tego na własną rękę, z pewnością zostałby pokonany przez niezliczonych wrogów i niezliczone potrzeby. Dwaj ludzie wybrali się w taką podróż i wkroczyli na pustynię. Jeden z nich był skromny i pokorny, drugi zaś - dumny i zarozumiały. Pokorny człowiek zgodził się podróżować w imieniu przywódcy klanu, podczas gdy dumny nie zgodził się na to. Ten pierwszy, gdziekolwiek się udał, podróżował bezpiecznie. Jeśli napotkał rozbójników, mówił: «Podróżuję w imieniu takiego-to-a-takiego wodza klanu», a bandyci nie napastowali go. Jeśli przybywał do jakiegoś obozowiska, był traktowany z szacunkiem ze względu na imię owego przywódcy. Tymczasem dumny człowiek w ciągu całej swej podróży cierpiał z powodu niemożliwych do opisania nieszczęść. Zarówno drżał ze strachu przed każdą rzeczą, jak i musiał żebrać w obliczu każdej rzeczy, aż został poniżony i stał się obiektem pogardy.

O, moja dumna duszo! Ty jesteś podróżnikiem, a ten świat jest pustynią. Twoja bezsilność i nędza są bezgraniczne, a twoi wrogowie i twoje potrzeby - nieskończone. Ponieważ tak się sprawy mają, podróżuj w Imię Przedwiecznego Władcy i Wiecznego Pana pustyni, bądź ocalona od żebraniny przed całym wszechświatem i przed drżeniem ze strachu w obliczu każdego zdarzenia.

Tak, fraza: W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego! jest błogosławionym skarbcem, który sprawia, że twe nieskończone bezsilność i nędza łączą cię z nieskończonymi mocą i miłosierdziem, który czyni twoje bezsilność i nędzę najmilej widzianymi orędownikami w pałacu Wszechpotężnego i Litościwego. Człowiek, który wykonuje dany uczynek, mówiąc: W Imię Boga, przypomina kogoś, kto zaciąga się do wojska. Taki człowiek działa w imieniu rządu, nie lęka się nikogo, mówi, działa w każdej sprawie i wytrzymuje wszystko w imię prawa i w imieniu rządu.

Na początku powiedzieliśmy, że wszystkie istoty wypowiadają słowa w Imię Boga językiem swego usposobienia. Czy tak jest?

Zaiste, tak jest. Gdybyś ujrzał, że jeden człowiek przybywa do miasta, siłą prowadzi wszystkich jego mieszkańców w określone miejsce i zmusza ich do pracy, mógłbyś być pewien, że nie działa on wyłącznie we własnym imieniu i poprzez własną moc, lecz jest żołnierzem, działającym w imieniu rządu i polegającym na mocy króla.

— 7 —

W ten sam sposób wszelkie rzeczy wykonują swe czynności w Imię Wszechmocnego Boga, jako że maleńkie rzeczy, jak nasiona i ziarna, noszą na swych głowach wielkie drzewa, podnosząc ciężary wielkie jak góry. Oznacza to, że wszystkie drzewa mówią: W Imię Boga, napełniają swe dłonie skarbami Bożego miłosierdzia i ofiarowują nam te skarby. Wszystkie ogrody mówią: W Imię Boga i stają się kociołkami z kuchni Bożej mocy, w których przyrządzane są liczne rodzaje różnych potraw. Wszystkie błogosławione zwierzęta - jak krowy, wielbłądy, owce i kozy - mówią: W Imię Boga i za sprawą obfitości Bożego miłosierdzia wytwarzają źródła mleka, ofiarowując nam w Imię Tego, Który daje zaopatrzenie, najbardziej delikatne i najczystsze pożywienie, podobne wodzie życia. Korzenie i miękkie jak jedwab korzonki roślin, drzew i traw mówią: W Imię Boga i przebijają skały i ziemię. Każda rzecz, wspominając Imię Boga oraz Imię "Najbardziej Miłosierny", staje się im podporządkowana.

Korzenie rozpościerają się poprzez twarde skały i poprzez ziemię, i wydają owoce z taką łatwością, z jaką czynią to wydające owoce gałęzie, rozpościerające się w powietrzu, a delikatne, zielone liście zachowują wilgotność w obliczu największego żaru, wymierzają cios w usta naturalistów i szturchają palcem ich ślepe oczy, mówiąc: "Nawet żar i twardość, której najbardziej ufacie, podlegają rozkazowi". Każdy z owych atłasowych korzonków niby laska Mojżesza odpowiada na rozkaz:

﴿ فَقُلْنَا اضْرِبْ بِعَصَاكَ الْحَجَرَ ﴾

[3] i rozłupujeskały. Delikatneliście, cienkie jak bibułki papierosowe, recytują werset:

﴿ يَا نَارُ كُون۪ى بَرْدًا وَسَلَامًا ﴾

[4] wbrew żarowi ognia, a wszystkie są niby członki Abrahama (niech będzie z nim pokój).

Skoro wszystkie rzeczy mówią: W Imię Boga, a niosąc w Imię Boga Jego dary, dają je nam, my również powinniśmy powiedzieć: W Imię Boga. Powinniśmy dawać w Imię Boga i brać w Imię Boga, a nie powinniśmy przyjmować niczego od nierozważnych ludzi, którzy nie dbają o to, by dawać w Imię Boga.

Pytanie: Płacimy ludziom, którzy są niczym tragarze. Zatem jakiej zapłaty wymaga od nas Bóg, Który jest Prawdziwym właścicielem?

Odpowiedź: Tak, zapłatą, jakiej Ten, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, wymaga za owe drogocenne dary i dobra, są trzy rzeczy: pierwsza to wspominanie Boga, druga to podziękowania, a trzecia to rozmyślanie. Mówienie: W Imię Boga na początku wspominania Go i "wszelka chwała niech będzie Bogu" na koniec, jest podziękowaniami.

— 8 —

Uświadomienie sobie owych darów i rozmyślanie o nich, będącymi bezcennymi cudami kunsztu, cudami mocy Tego, Który nie ma podobnemu Sobie, Przedwiecznego, będącego ponad wszelką potrzebę, oraz podarunkami Jego miłosierdzia, jest rozmyślaniem. Jakkolwiek głupim nie byłoby całowanie stóp człowieka skromnego pochodzenia, który przynosi drogocenny dar od króla, a nieuznawanie prawdziwego właściciela daru, głupotą po tysiąckroć większą jest wychwalanie tego, kto obdarowuje jedynie pozornie, a zapominanie o Tym, Który jest Prawdziwie Obdarowującym.

O, moja duszo! Jeśli nie chcesz być tak głupia, dawaj w Imię Boga, bierz w Imię Boga, zaczynaj w Imię Boga i działaj w Imię Boga. Oto kwestia, która jest niby jądro orzecha ukryte w jego skorupie!