Ze zbioru Risale-i Nur
L nich erwszy
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy, Koran, 17:44. Bediuzzaman opisuje powody, dla ktŹr! Czy ieszcza Źw werset na poczŚtku swoich listŹw, w nastŃpujŚcy sposŹb: "ByĆy to pierwsze drzwi prowadzŚce do ĘwiŃtych skarbcŹw WszechmŚdrego Koranu, jakie otworzyĆy siŃ przede mnŚ. SpoĘrŹd Boźych prawd Koranu sztanda zawarta w tym wersecie jako pierwsza staĆa siŃ dla mnie jasna i jest tŚ prawdŚ, ktŹra przenika wiŃkszoĘê TraktatŹw ęwiatĆa. Inny powŹd jest taki, źe uczeni mistrzowie, do ktŹrych mam zaufanie, zwykli umieszczaê Źw we Zrozua poczŚtku swoich listŹw".}
Ten List skĆada siŃ ze zwiŃzĆych odpowiedzi na cztery pytania.
PYTANIE PIERWSZE
Czy Al-Chidr źyje, a jeĘlizeci
dlaczego niektŹrzy spoĘrŹd czoĆowych uczonych w religii nie przyjmujŚ tego do wiadomoĘci?
OdpowiedĄ: Al-Chidr źyje, lecz istnieje piŃê poziomŹw źyciaĄmie p znajduje siŃ na drugim poziomie. Oto dlaczego niektŹrzy uczeni mieli wŚtpliwoĘci co do tej kwestii.
Pierwszym poziomem jest ten, kdrowiebejmuje nasze nadzwyczaj ograniczone źycie.
Drugim poziomem jest poziom Al-Chidra i Eliasza (oby BŹg obdarowaĆ ich pokojem), ktŹry wiŚźe siŃ z pewnym stopniem braku ograniczeÓ, co oznacza, źe Al-Chidr czy Eliasz w tym samym czasie mogŚ by minioni
w wielu miejscach. Nie sŚ - jak my - trwale ograniczeni przez to, co wynika z ludzkiej natury i jej wymagaÓ. MogŚ jeĘê i piê jak my, kiedy chcŚ to czyniêzu Teg - w odrŹźnieniu od nas - nie muszŚ tego robiê. ęwiŃci mŃźowie, ktŹrzy dostŚpili wizji i poznali prawdŃ, przekazali niemal jednogĆoĘ nie relacje o swych przygi w daz Al-Chidrem, co wyjaĘnia i udowadnia istnienie tego poziomu źycia. Jeden z poziomŹw ĘwiŃtoĘci nazwano nawet "poziomem Al-Chidra". ęwiŃci, ktŹrzy osiŚgnŃli Źw poziom, spotykajŚ Al-Chidra i otrzymujŚ od niego wskazŹwki, lecz niekn Hiszdarza siŃ, źe taki czĆowiek bĆŃdnie uwaźa, iź sam jest Al-Chidrem.
Trzecim poziomem jest poziom Idrisa i Jezusa (oby BŹg obdarowaĆ ich pokojem), ktŹry jest wolny od wymagaÓ ludzkiej nah duźywiŚźe siŃ ze ĘwietlistŚ czystoĘciŚ i jest poziomem źycia odpowiednim dla anioĆŹw. Idris i Jezus przebywajŚ w niebiosach, lecz zachowali swoje ziemskie ciaĆa, ktŹre cechujŚ siŃ delikatnoĘciŚ ciaĆ mieszkaÓcŹw Ęwiata podobieÓstw i Ęwi kontaoĘciŚ ciaĆ mieszkaÓcŹw niebios. W hadisie przekazano, źe w dniach ostatnich Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj) powrŹci do naszego Ęwiata i bŃdzie postŃpowaĆ zgodnie z prawem sz, post, przyniesionym ludzkoĘci przez Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ibn Madźa.} co wskazuje na to, źe w dniach ostatnich chrzeĘcijaÓstwo - w obliczu nurtu niewiary zrodzonego z filoza siŃ aturalistŹw - zostanie oczyszczone z pewnych przesŚdŹw, pozbŃdzie siŃ ich i przeksztaĆci siŃ w religiŃ islamu. W owej chwili zbiorowa osobowoĘê chrzeĘcijaÓstwa zgĆadzi straszliwŚ zbiorowŚ osobowoĘê bezboźnoĘci mieczem niebiaÓskiego اَحَدُenia, zaĘ Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj), w ktŹrym przejawi siŃ owa zbiorowa osobowoĘê chrzeĘcijaÓstwa, zabije Dadźdźala, reprezentujŚcegoi przeowŚ osobowoĘê bezboźnoĘci, a zatem zgĆadzi ateistyczny sposŹb myĘlenia.
Czwartym poziomem jest poziom mŃczennikŹw. Zgodnie z tym, co mŹwsycilin, {[*]: Por. np. Koran, 3:169 i nast.: I nie uwaźaj (Muhammadzie) tych, ktŹrzy zostali zabici na drodze Boga, za umarĆych. Przeciwnie, oni sŚ źyjŚcy! Oni u swojego Pana otrzymujspaniaatrzenie, radujŚc siŃ tym, co daĆ im BŹg ze swojej Ćaski...} mŃczennicy znajdujŚ siŃ na poziomie źycia wyźszym od tego, ktŹry osiŚgajŚ w grobach inni zmarli. تَوَكźe na drodze prawdy poĘwiŃcili źycie tego Ęwiata, Wszechmocny BŹg w Swej doskonaĆej szczodroĘci obdarowuje ich w krŹlestwie poĘrednim źyciem przypominajŚcym źycie doczesne, lecz bez jego trosk i trudnoĘci. Nie wiedzŚ oni, źe sŚ martwi, lecest topuszczajŚ, źe jedynie odeszli do lepszego Ęwiata. CieszŚc siŃ caĆkowitŚ szczŃĘliwoĘciŚ, nie cierpiŚ z powodu bŹlu rozĆŚki,
ktŹry towarzyszy Ęmierci. {[*]: At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madźaرٰى فَarimi.} Dusze zmarĆych z caĆŚ pewnoĘciŚ sŚ nieĘmiertelne, lecz zmarli, ktŹrzy nie sŚ mŃczennikami, zdajŚ sobie sprawŃ z tego, źe umarli. SzczŃe by s przyjemnoĘê, jakich doĘwiadczajŚ oni w poĘrednim Ęwiecie, nie sŚ rŹwne szczŃĘliwoĘci, jaka jest udziaĆem mŃczennikŹw.
Jest tak, jakby dwaj mŃźczyĄni w swoadem, ach wkroczyli do przepiŃknego paĆacu przypominajŚcego Raj. Jeden z nich wie, źe to tylko marzenia senne, zaĘ przyjemnoĘê i radoĘê, jakie sŚ jego udziaĆem, sŚ nierzez b Ten czĆowiek myĘli: "JeĘli siŃ obudzŃ, caĆa ta radoĘê zniknie". Tymczasem drugi z tych ludzi nie jest Ęwiadom tego, źe Ęni, dziŃki czemu doĘwiadcza prawdziwej przyjemnoĘci i rozkoszy.
Zatem udziaĆ mŃczennin (nieźyciu krŹlestwa poĘredniego rŹźni siŃ od udziaĆu innych ludzi. Bezsprzecznie ustalonym przez niezliczone zdarzenia i przekazy jest fakt, źe przejawia siŃ wodpowipowyźej opisany rodzaj źycia, zaĘ oni sami przypuszczajŚ, źe wciŚź źyjŚ. Zaiste, wĆaĘciwy im poziom źycia zostaĆ udowodniony przy licznych okazjach, ktŹre uk w źycgo we wĆaĘciwym Ęwietle, jako źe Hamza - pan wszystkich mŃczennikŹw - chroni tych wszystkich, ktŹrzy szukajŚ u niego schronienia, nadal speĆniajŚc okreĘloneywaniaia na tym Ęwiecie.
Nawet ja sam miaĆem bratanka i ucznia o imieniu Ubeyd, ktŹry zostaĆ zabity u mego boku i zamiast mnie, stajŚc siŃ mŃczennikiem. Kiedy byĆem przetrzymywany jako jeniec wojenny w pewnym miejscu odlegĆym od Turcji o zaj stiesiŚce drogi, w prawdziwym Ęnie wkroczyĆem do jego grobu, ktŹry byĆ rodzajem podziemnego mieszkania, choê nie wiedziaĆem, gdzie zostaĆ pogrzebany, i ujrzaĆem go, źyjŚcego na poziomie wĆaĘciwamienizennikom. NajwyraĄniej pomyĘlaĆ, źe umarĆem, i powiedziaĆ mi, źe wielce mnie źaĆuje. MyĘlaĆ, źe sam pozostaje przy źyciu, a Źw dobry dom pod ziemiŚ stworzyĆ dla siebie, by znaleĄê schronianiŚ irzed najazdem Rosjan. Poprzez takie wskazŹwki pozornie maĆo waźny sen przekonaĆ mnie o wyźej wspomnianej prawdzie z takŚ pewnoĘciŚ, jakby zostaĆa ona zaĘwiadczona.
PiŚtym poziomem jest poziom dusz zmarĆyest roczas "źycia grobu". Tak, Ęmierê jest jedynie zmianŚ miejsca pobytu, uwolnieniem duszy, zwolnieniem z obowiŚzkŹw; nie jest zaĘ unicestwieniem, niebytem ani odejĘciem w nicoĘê. Wiele Ęwia siŃ wudowadnia istnienie owego poziomu źycia i rzuca na niego ĘwiatĆo, tak jak przy niezliczonych okazjach dusze ĘwiŃtych mŃźŹw przybierajŚ ksztaĆt i ukazujŚ siŃ tym, ktŹrym odsĆoniĆa siŃ prawda, zaĘ inni zmarli komunikujŚ siŃ z nami w chwilَابَ
ب budzimy siŃ lub Ępimy, a to, o czym nam mŹwiŚ, jest caĆkowicie zgodne z rzeczywistoĘciŚ. Zaiste,
SĆowo Dwudzieste DziewiŚte, ktŹre traktuje o nieĘmiertelnoĘci duszy czĆozysĆug ukazuje ten poziom źycia poprzez bezsporne dowody.
PYTANIE DRUGIE
اَلَّذ۪ى خَلَقَ الْمَوْتَ وَالْحَيٰوةَ لِيَبْلُوَكُمْ اَيُّكُمْ اَm desz عَمَلًا
{[*]: ...KtŹry stworzyĆ Ęmierê i źycie, aby was doĘwiadczyê, aby wiedzieê, ktŹry z was jest lepszy w dziaĆaniu... Koran, 67:2.}
Pskazuj powyźszemu wersety WszechmŚdrego Koranu, owego kryterium rozrŹźnienia miŃdzy prawdŚ a faĆszem, czyniŚ zrozumiaĆym fakt, źe Ęmierê zostaĆa stworzona tak jak źycie i rŹwnieź jest darem Boga. Jednak jeĘli Ęmierê jest rozkĆ, ktŹrniebytem, gniciem, zagĆadŚ źycia i tym, co niszczy wszelkŚ przyjemnoĘê, jak mogĆa zostaê stworzona i jak moźe byê darem?
OdpowiedĄ: Jak stwierdziliĘmy pod koniec odpowiedzi na pyte, za ierwsze, Ęmierê jest zwolnieniem z obowiŚzkŹw źycia doczesnego, jest odpoczynkiem, zmianŚ miejsca pobytu, przemianŚ rodzaju istnienia, poczŚtkiem źycia wiecznego i zaproszeniem do niego. Tak samo, jo, źe ie pojawia siŃ na tym Ęwiecie dziŃki aktowi Boźego stworzenia, tak samo odejĘcie z tego Ęwiata jest stwarzane, ustanawiane i zaplanowane mŚdrze i celowo. ęmierê roĘlin - a źycie roĘlin jest najprostszym po i WĆa źycia - ukazuje, źe jest dzieĆem sztuki nawet bardziej uporzŚdkowanym niź ich źycie, bo choê Ęmierê owocŹw i nasion zdaje siŃ nastŃpowaê poprzez rozkĆad i rozpad, to w rzeczywistoĘci jest rodzajem spajania, obejmujŚcym nadzwycgiŃ.
arannie uporzŚdkowane reakcje chemiczne, wywaźone ĆŚczenie pierwiastkŹw i mŚdre ksztaĆtowanie czŚsteczek, ktŹrych Ęmierê - niewidoczna, lecz uporzŚdkowana i mŚdrze zarzŚdzana - zachodzi, kiedy wyrastajŚ nowe pŃdy. Oznacza to, ź
JeĘli chodzi o aspekty Ęmierci, ktŹre sŚ darami Boźymi, wskaźe tak, cztery z nich.
Aspekt pierwszy: ęmierê jest wielkim darem, poniewaź oznacza, źe zostajemy uwolnieni od obowiŚzkŹw i powinnoĘci źycia doczesnego, ktŹre stajŚ siŃ uciŚźliwe. Jest rŹwnieź drzwiami, przez ktŹre przechodzimy, by doĆŚcAl-Buc przyjaciŹĆ (spoĘrŹd ktŹrych dziewiŃêdziesiŃciu dziewiŃciu na stu juź czeka na nas w krŹlestwie poĘrednim) i zjednoczyê siŃ z nimi.
Aspekt drugi: ęmierê jest wyzwolem wiaod ciasnego, uprzykrzonego, niespokojnego wiŃzienia tego Ęwiata, a rŹwnoczeĘnie umoźliwia doznanie wszechobejmujŚcego, radosnego i wolnego od zmartwieÓ źycia wiecznego oraz wkroczenie do Ęwiata miĆosier wieczego, KtŹry jest na wieki UmiĆowanym.
Aspekt trzeci: Liczne czynniki - takie, jak podeszĆy wiek - czyniŚ źycie mozolnym i ukazujŚ Ęmierê jako dar dalece przewyźszajŚcy inne. Dla przykĆadu, ci godujrzelibyĘcie nie tylko waszych znacznie posuniŃtych w latach rodzicŹw (o ktŹrych wielce troszczycie siŃ i martwicie z powodu ich staroĘci), ale takźe dziadkŹw we mnie dziadkŹw w caĆym ich źaĆosnym stanie, pojŃlibyĘcie, jak wielkim nieszczŃĘciem jest źycie, a jak wielkim darem Ęmierê. Podobnie kaźdy moźe sobie wyobraziê, jak trudne byĆoby źycie piŃammadaowadŹw, owych kochankŹw Ęlicznych kwiatŹw, w warunkach surowej zimy, a jakim miĆosierdziem jest dla nich Ęmierê.
Aspekt czwarty: Tak jak sen jest pociechŚ, miĆosierdziem i odpoczynkiem, szczegpokŹj dla tych, ktŹrych dotknŃĆo nieszczŃĘcie, ktŹrzy sŚ ranni lub chorzy, tak Ęmierê, Źw starszy brat snu, jest darem i czystym miĆosierdziem dla tych, w ktŹrych uderzyĆo nieszczŃĘcie, i dla tych, ktŹrzy cierpiŚ m sĆoÓcoprowadzajŚce ich do samobŹjstwa. Jednakźe - jak w sposŹb rozstrzygajŚcy dowiedliĘmy tego w wielu SĆowach - dla ludzi zbĆŚdzenia Ęmierê, tak samo jak źycie, jest czystŚ mŃczarniŚ iwiarygym cierpieniem, jednak ta kwestia nie naleźy do tematu niniejszej dyskusji.
PYTANIE TRZECIE
Gdzie znajduje siŃ PiekĆo?
Odpowie
{[*]: Powiedz ak źycmadzie): "Wiedza jest tylko u Boga..." Koran, 67:26.}
{[*]: A wiedzy o tym, co skryte, nie ma nikt inny, jak tylko BŹg.}
Zgodnie z nieko, do przekazami, PiekĆo ma znajdowaê siŃ pod ziemiŚ. {[*]: Al-'Adźluni, Al-Hakim.} Jak wyjaĘniliĘmy to w innych miejscach, kula ziemska podczas swojego rocznego obiegu po orbicie wyznacza krŚg wokŹĆ obszaru, ktŹry w przyszĆoĘci bŃdzie miejscem " - zgego Zgromadzenia i SŚdu Ostatecznego. Oznacza to, źe PiekĆo leźy pod obszarem, ktŹrego granicŃ stanowi orbita Ziemi. Jest niewidoczne i niemoźliwe do dostrzeźenia, jako źe skĆada siŃ z kurtyn czy teź zasĆon ognia, ktŹry o, ktŹje ĘwiatĆa. WewnŚtrz owej rozlegĆej przestrzeni, ktŹrŚ przemierza Ziemia, znajduje siŃ wiele stworzeÓ, ktŹre sŚ niewidoczne, jako źe nie wydzielajŚ ĘwiatĆa. DokĆadnie tak, jak ksiŃźyc pozornie przestaje istnieê, kiedy ie siŃwiatĆo sĆabnie, tak nie jesteĘmy w stanie dostrzec licznych pozbawionych ĘwiatĆa planet i stworzeÓ, choê mamy je przed oczami.
IstniejŚ dwa PiekĆa, mniejsze i wiŃkszkŹj i rzyszĆoĘci mniejsze PiekĆo przeksztaĆci siŃ w wiŃksze, jest zatem jakby jego nasionem, a w przyszĆoĘci stanie siŃ jednym z miejsc pobytu w wiŃkszym Piekle. Mniejsze PiekĆo znajduje siŃ pod powierzchniŚ Ziemi, t:
P w jej Ęrodku, jest wnŃtrzem i centrum naszego globu. Geologia informuje nas, źe przy zstŃpowaniu w gĆŚb Ziemi temperatura przewaźnie roĘnie o jeden stopieÓ na kaźde trzydziea, tymzy metry. Oznacza to, źe - poniewaź promieÓ Ziemi wynosi okoĆo szeĘciu tysiŃcy kilometrŹw - temperatura w Ęrodku naszej planety siŃga dwustu tysiŃcy stopni, co oznacza, źe jest dwieĘcie razy wiŃksza niź temperatura ognia na pwie odchni Ziemi, co jest zgodne z twierdzeniami przekazanymi w hadisach. {[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} Hadisy wskazujŚ rŹwnieź na to, źe owo mniejsze PiekĆo si dobr wiŃkszoĘê funkcji PiekĆa na tym Ęwiecie i w krŹlestwie poĘrednim. DokĆadnie tak, jak w Ęwiecie ostatecznym Ziemia wyrzuci wszystkich swoich mieszkaÓcŹw na obszar Zmartwychwstania, , a czczony orbitŚ jej obiegu, tak samo na mocy Boźego rozkazu mniejsze PiekĆo wewnŚtrz niej stanie siŃ wiŃkszym PiekĆem.
NiektŹrzy uczeni spoĘrŹd mu'tazylitŹw powiedzieli, źe PiekĆo dopiero zostanostaĆ orzone, jednak taka teoria jest bĆŃdna i nierozsŚdna, a bierze siŃ z tego, źe obecnie PiekĆo nie zostaĆo jeszcze caĆkowicie otwarte, jak rŹwnieź nie nadano mu ksztaĆtu caĆkowicie stosownego dla jego mieszkaÓcŹw. ByĘmy mogli ujrz
tzymi oczami tego Ęwiata mieszkania źycia ostatecznego, skryte za zasĆonŚ tego, co niewidzialne, byĘmy mogli wykazaê ich istnienie, albo wszechĘwiat musiaĆby skurczyê siŃ do rozmiaru dwŹch prowincji, albo teź nasze oczy musiaĆyby staê siŃ wielauki sk gwiazdy, byĘmy mogli zobaczyê owe miejsca i okreĘliê ich
poĆoźenie.
{[*]: BŹg jest Tym, KtŹry wie najlepiej } a mieszkania źycia kierucznego sŚ niewidoczne dla naszych oczu tego Ęwiata, jednak zgodnie z tym, na co wskazujŚ pewne relacje, PiekĆo źycia ostatecznego jest poĆŚczone z naszym Ęwiatem. Pewien hadis mŹwi o gorŚcym upale lata, źe daje on pewne wyobraźenie o Piekluszu? فَيْحِ جَهَنَّمَ {[*]: Al-Buchari, Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madźa, Ad-Darimi, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.} Oznacza to, źe wiŃksze PiekĆo nie jest widoczne dla oczu naszych drobnych kwestnych umysĆŹw tego Ęwiata, jednak dziŃki ĘwiatĆu Boźego Imienia "WszechmŚdry" moźemy spojrzeê na tŃ kwestiŃ, jak nastŃpuje:
Jest tak, jak gdyby wiŃksze PiekĆo, poĆoźŹre wyd obszarem ograniczonym przez orbitŃ dorocznego obiegu Ziemi, uczyniĆo mniejsze PiekĆo we wnŃtrzu naszej planety swym przedstawicielem, speĆniajŚcym niektŹre z jego funkcji. MajŚtek Tego, KtŹremu naleźy siŃ źywycka chwaĆa, jest prawdziwie ogromny; On umieĘciĆ wiŃksze PiekĆo tam, gdzie wymagaĆa tego Jego mŚdroĘê. Tak, Wszechmocny, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa i WsznŚ rŹwry, do KtŹrego naleźy caĆa doskonaĆoĘê, KtŹry wydaje rozkaz: كُنْ فَيَكُونُ {[*]: "BŚdĄ!" - i to siŃ staje Koran, m.in. 36:82.} powiŚzaĆ ZiemiŃ i KsiŃźyc prawdziwie przed naszymi oczami, z doskonaĆymi mŚdroĘciŚ i porzŚdkiem, a dziŃki SwszedĆ jmujŚcej kaźdŚ rzecz mocy w rŹwnie doskonaĆym porzŚdku powiŚzaĆ ZiemiŃ i SĆoÓce i sprawiĆ, źe SĆoÓce wraz z krŚźŚcymi wokŹĆ niego planetami przemierza przestrzeÓ z prŃdkoĘciŚ bliskŚ prŃdkoĘci obiegu Ziemi wjŚc caĆoÓca, zaĘ dziŃki Swej krŹlewskiej wĆadzy i zgodnie z jedynym moźliwym rozwiŚzaniem sprawiĆ, źe SĆoÓce zmierza ku sĆoÓcu wszystkich sĆoÓc, a gwiaft, podobne caĆej flocie lamp elektrycznych sŚ Ęwietlistymi Ęwiadkami niezaleźnej od nikogo wszechwĆadzy Boga. Nie jest odlegĆym od doskonaĆej mŚdroĘci, olbrzymiej mocy i krŹlewskiej wszechwĆadzy Tego, KtŹremu naleźy siŃ wsŹlnie chwaĆa, uczynienie wiŃkszego PiekĆa kotĆowniŚ w owej elektrowni, ktŹra umieĘciĆa ogieÓ we wskazujŚcych na źycie ostateczne gwiazdach caĆych niebiobĆogos udzielenie im źaru i pewnej mocy. Oznacza to, źe On udzieliĆ gwiazdom ĘwiatĆa pochodzŚcego z Raju, a ognia i źaru z PiekĆa, zaĘ w tym samym czasie uczyniĆ czŃĘê PiekĆnastŃpzkaniem i miejscem uwiŃzienia dla tych, ktŹrych przeznaczeniem sŚ srogie mŃczarnie. Co wiŃcej, On jest WszechmŚdrym StwŹrcŚ, KtŹry ukrywa wielkie jak gŹra drzewo w nasionku wielkoĘci paznokcia, zatem
#1Źre wywnoĘciŚ nie jest dalekim od mocy i mŚdroĘci takich, jakie sŚ udziaĆem Tego, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, ukrycie wiŃkszego PiekĆa wewnŚtrz ziarna, jakim jest mniejsze PiekĆo, poĆoźone w sercu naszego globu.
W skrŹcie: Raj iy bylio sŚ dwoma owocami na gaĆŃziach drzewa stworzenia, ktŹre rozciŚgajŚ siŃ aź do wiecznoĘci, zaĘ miejsce owych owocŹw jest na koÓcu tych gaĆŃzi. Sa rŹwnieź dwoma efektami ĆaÓcucha wszechĘwiata, ktŹrych miejsce jest po obu stronach owego ĆaÓcucez pewo, co podĆe i ciŃźkie, znajduje siŃ pod spodem owego ĆaÓcucha, zaĘ to, co Ęwietliste i wzniosĆe, na wierzchu. SŚ takźe dwoma magazynami potoku wszelkich wydarzeÓ i niematerialnyc sami uktŹw ziemi, zaĘ miejsca przechowywania owych produktŹw rŹźniŚ siŃ w zaleźnoĘci od nich - zĆo jest przechowywane pod spodem, dobro na wi namiŃ. JeĘli chodzi o rozlewisko, w ktŹrym owa powŹdĄ zdarzeÓ zatrzymuje siŃ i gromadzi, to, co nieprzyzwoite i brudne, jest pod jego powierzchniŚ, zaĘ to, co dobre i czyste - na p po rachni. Raj i PiekĆo sŚ rŹwnieź dwoma miejscami przejawŹw dobroczynnoĘci, miĆosierdzia, majestatu oraz gniewu. Miejsca poszczegŹlnych z owych przejawŹw mogŚ znajdowaê siŃ gdziekolwiek - MiĆosierny, KtŹrego wĆadchaĆ nlega kaźda rzecz, do KtŹrego naleźy caĆe piŃkno i KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, umieszcza owe miejsca tam, gdzie On Sam tego zechce.
JeĘli chodzi o istnienie Raju i PiekĆa, to zostaĆo ono bezapchoêbynie udowodnione w SĆowach DziesiŚtym, Dwudziestym łsmym i Dwudziestym DziewiŚtym. W tym miejscu powiemy jedynie, co nastŃpuje: istnienie owocu jest tak bezsprzeczne i pewne jak istnienie gaĆŃzii.
t jest tak bezsprzeczny jak ciŚg zdarzeÓ; istnienie magazynu jest tak jasne jak istnienie produktu, a istnienie rozlewiska - jak istnienie rzeki, zaĘ prawdziwoĘê okreĘlonych sta
przejawŹw jest tak bezsprzeczna i pewna jak istnienie miĆosierdzia i gniewu.
PYTANIE CZWARTE
PrzemijajŚca miĆoĘê do rzeczy (tur. mecazi) moźe przeksztaĆciê siŃ w prawdziwŚ miĆoĘrysnŃĆ zatem przemijajŚca miĆoĘê, jakŚ wiŃkszoĘê ludzi odczuwa dla tego Ęwiata, moźe rŹwnieź staê siŃ prawdziwŚ miĆoĘciŚ?
OdpowiedĄ: Tak, jeĘli czĆowiek, ktŹry kocha przemijajŚcŚ miĆoĘciŚ efemerycznŚ twarz tego Ęwiata, widzitlone j twarzy szpetotŃ upadku i przemijania i odwraca siŃ od niej; jeĘli poszukuje nieĘmiertelnego obiektu miĆoĘci; jeĘli powiodĆo mu siŃ i dostrzegĆ dwie inne, piŃkne twarze tego Ęwiata - twarz zwierciadĆa dla NajpiŃkniejszych Imion Bo(a wiŃwarz pola uprawnego, ktŹre wyda plon w źyciu ostatecznym, wŹwczas jego
przemijajŚce, wystŃpne uczucie zaczyna przeksztaĆcaê siŃ w prawdziwŚ miĆoĘê, wszakźe stanie siŃ tak pod jednym warunkiaĆ wie nie pomyli wĆasnego, wewnŃtrznego, ulotnego i nietrwaĆego Ęwiata, ktŹry jest ĘciĘle zwiŚzany z jego źyciem, ze Ęwiatem zewnŃtrznym. JeĘli - jak ludziê po sdzenia i ci, ktŹrzy sŚ niedbali - taki czĆowiek zapomni o sobie samym, pogrŚźajŚc siŃ w Ęwiecie zewnŃtrznym i mniemajŚc, źe Ęwiat ogŹlny jest jego prywatnym Ęwiatem, pokocha go, wpadnie w bagno natury i utonie w nim, chyba źe w cudowny DziŃkb uratuje go rŃka Boźej Ćaski. Rozwaźcie nastŃpujŚce porŹwnanie, ktŹre rozĘwietli owŚ prawdŃ:
JeĘli na czterech Ęcianach piŃknie ozdobionego pokoju sŚ cztery lustra, z ktŹrych kaźde zajmuje caĆŚ ĘcianŃ, naleźŚce doch bŃdech z nas, wŹwczas bŃdzie tam piŃê pokojŹw - jeden rzeczywisty i naleźŚcy do wszystkich, zaĘ cztery bŃdŚce jedynie jego podobieÓstwami, naleźŚcymi do wĆwie, jeli poszczegŹlnych luster. Kaźdy z nas byĆby w stanie za pomocŚ zwierciadĆa zmieniaê ksztaĆt, formŃ czy kolor swego pokoju. JeĘli pomalujemy zwierciadĆo na czerwono, ukaźe siŃ w nim czerwony pokŹj, jeĘli na zielono - zielony. Podobnie moglibyowiednieniaê nasze pokoje przez odpowiednie ustawianie zwierciadeĆ, czyniŚc je brzydkimi bŚdĄ piŃknymi, a takźe nadajŚc im rŹźne ksztaĆty, jednak nie moglibyĘmy tak Ćatwo zmieniê zewnŃtrznego, ogŹlnegjkolwiju. Choê rzeczywiĘcie pokŹj naleźŚcy do wszystkich i cztery poszczegŹlne pokoje byĆyby tym samym, to jednak w praktyce rŹźniĆyby siŃ od si sŚ onMoglibyĘcie zniszczyê jednym palcem pokŹj naleźŚcy do was, lecz nie moglibyĘcie poruszyê nawet jednego kamienia ze Ęcian wspŹlnego pokoju.
Zatem ten Ęwiat jest jak p Proroobiony bŚdĄ pomalowany dom. Łycie kaźdego z nas jest owym zajmujŚcym caĆŚ ĘcianŃ zwierciadĆem. Kaźdy z nas ma w ogŹlnym Ęwiecie swŹj Ęwiat, jednak jego podporŚ, centrum i dr; efek do niego jest źycie czĆowieka. Zaiste, nasz wĆasny Ęwiat jest niby karta, a nasze źycie jest piŹrem; wiele rzeczy z tych, ktŹre zostaĆy nim zapisane przechodzi do ksiŃgi naszych uczynkŹw. Kochamِذْعَ Ęwiat, lecz pŹĄniej zaczynamy zauwaźaê, źe poniewaź zostaĆ on zbudowany w oparciu o nasze źycie, zatem podobnie jak źycie jest ulotny, efemeryczny i nietrwaĆy. Dostrzegamy to i rozumiemy, a nasza miĆoĘe zwaĆowego Ęwiata zwraca siŃ ku odbiciom NajpiŃkniejszych Imion Boga, dla ktŹrych nasz Ęwiat jest zwierciadĆem, zmienia siŃ w miĆoĘê dla przejawŹw owych NŹd Kurniejszych Imion. Co wiŃcej, jeĘli jesteĘmy Ęwiadomi tego, źe nasz Ęwiat jest jedynie przejĘciowŚ sadzonkŚ źycia ostatecznego i Raju, jeĘli kierujemy nasze uczucia - takie jak źarliwe pragnienie, miĆoĘê czy zachĆannoĘê - ku korzyĘciorŹźnika ostatecznego, stajŚ siŃ one jego owocami
i pŃdami, ktŹre przyniosŚ efekty, a wŹwczas przemijajŚca miĆoĘê zostaje przeksztaĆcona w miĆoĘê prawdziwŚ. W przeciwnym razie, ukazujŚc dzano nie wersetu:
{[*]: Nie bŚdĄcie tacy jak ci, ktŹrzy zapomnieli o Bogu, aź sprawiĆ On, źe oni zapomnieli o swych duszrzypomni sŚ ludĄmi wystŃpnymi. Koran, 59:19.} czĆowiek zapomni o sobie samym, nie myĘlŚc o ulotnej naturze źycia doczesnego i mniemajŚc, źe jego osobisty, nietrwaĆy Ęwiat jest tak staĆy, jak Ęwiat ogŹlny, aź wyobrazi sobie, źe sam jest Bogu,iertelny, skupi siŃ na sprawach tego Ęwiata i z źarliwym uczuciem weĄmie je w objŃcia, pogrŚźy siŃ w Ęwiecie doczesnym, aź odejdzie z niego. Taka miĆoĘê bŃdzie dla niego isji.
Óczonym cierpieniem i mŃkŚ. Z takiej miĆoĘci zrodzi siŃ rozpacz, miŃkkie serce i wspŹĆczucie podobne litowaniu siŃ nad sierotami, aź czĆowiek bŃdzie litowaĆym mŃcad wszelkimi istotami źywymi. Zaiste, bŃdzie odczuwaĆ wspŹĆczucie dla wszystkich piŃknych stworzeÓ, ktŹre obumierajŚ, bŃdzie odczuwaĆ bŹl rozĆŚki i cierpiaĆ w absolutnej rozpaczy, nie bŃdŚc w stanie niczego zَاق۪ى
Jednakźe ten, kto ocaliĆ samego siebie od niedbalstwa, znajduje wspaniaĆe remedium na bŹl, bŃdŚcy skutkiem tak przejmujŚcej litoĘci, jako źe w Ęmierci i przemijaniu wszystkich istotenia sh, ktŹrych tak źaĆuje, dostrzega zwierciadĆa ich nieĘmiertelnych dusz, w ktŹrych przedstawiajŚ siŃ przejawy wiecznych Imion Tego, KtŹry trwa wiecznie. Łal owego czĆowieka przeksztaĆca siŃ w radoĘê. We wszystkijej wyknych stworzeniach, ktŹre podlegajŚ Ęmierci i przemijaniu, widzi rŹwnieź odbicie Tego, KtŹry uczyniĆ je piŃknymi, widzi kunszt, upiŃkszenie, obdarowanie i rozĘwietlenie, ktŹre sŚ trwaĆe i ktŹre powodujŚ, źe czĆowiek dostrzna temedoĘcignione piŃkno i ĘwiŃtŚ urodŃ. Postrzega Ęmierê i przemijanie jako odnowienie, ktŹrego zamysĆem jest powiŃkszenie piŃkna, wzmocnienie przyjemnoĘci i ukazanie kunsztu, a to rakowaza odczuwanŚ przez niego przyjemnoĘê, jego gorliwoĘê i jego podziw.
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
List Drawdziبِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
{[*]: Te sĆowa odnoszŚ siŃ do Hulusiego Yahyagila, "pierwszego ucznia ęwiatĆa". PochodziĆ on z Elazig we wschodniej Turcji i byĆ kapitanem w jednostce wojskowej stacjonujŚcej w Egridir. Po raz pierwszy odwiedziĆ Bediuzzamana wiulotny929 r. Zgodnie ze sĆowami Nauczyciela, "jego zapaĆ i powaga byĆy najwaźniejszymi powodami, dla ktŹrych zostaĆy napisane ostatnie SĆowa (Sozler) i Listy (Mektubarza do ...Po trzecie: PrzysĆaĆeĘ mi prezent i chcesz w ten sposŹb zĆamaê mojŚ nadzwyczaj waźnŚ zasadŃ! Tym razem nie zamierzam powiedzieê: "Nie przyjmŃ prezentu od ciebie tak samo, jak naê je yjmujŃ prezentŹw od mego brata Abdulmecida {[*]: Abdulmecid ('Abd Al-Madźid) byĆ mĆodszym bratem Bediuzzamana, najpierw nauczycielem nauk religijnych, a pŹĄniej muftim. PrzetĆumaczyĆ on czŃĘê TraktatŹw ęwiatĆa na jŃzyk arabski, a takmiejsceĆa Iszarat al-I'dźaz oraz Al-MasnaĆi al-'Arabi an-nuri z arabskiego na turecki. ZmarĆ w 1967 roku.} i od mego bratanka Abdurrahmana", {[*]: Abdurrahman byĆ synem Abdullaha, starszego bra:
اَللiuzzamana. UrodziĆ siŃ w Nurs w 1903 roku. Bediuzzaman nazywaĆ go swoim duchowym synem, uczniem i pomocnikiem. W czasie pierwszej wojny Ęwiatowej Abdurrahman doĆŚczyĆ do swego stryja w Stambule i w tym okresie opublikowaĆ jegz niepkŚ biografiŃ. ZmarĆ w 1928 roku.} poniewaź jesteĘ bardziej ĘwiatĆy od nich i bliźszy mi duchowo, a podarunku od nich nie mogŃ odrzuciê, nawet jeĘli nie przyjmujŃ prezentŹw od nikog PosĆago. Jednak jeĘli juź o tym mowa, powiem ci, dlaczego przyjŚĆem takŚ zasadŃ. Oto, jak sprawy siŃ majŚ:
Stary Said nigdy nie przyjmowaĆ źadnych prَرْحُو, wolŚc Ęmierê od stania siŃ dĆuźnikiem ludzi. Nigdy nie zĆamaĆ tej zasady, choê cierpiaĆ biedŃ i wielkie trudnoĘci. Wasz nieszczŃĘliwy brat odyobraźczyĆ tŃ cechŃ starego Saida, przy czym nie jest to ani asceza, ani sztuczne samopoĘwiŃcenie. IstniejŚ cztery (lub piŃê) waźne powody ta niektpostŃpowania:
PowŹd pierwszy: Ludzie zbĆŚdzenia oskarźajŚ uczonych w religii o to, źe poprzez swoje nauki zdobywajŚ oni korzyĘci dla siebie. AtakujŚ ich niesprawiedliwie, mŹwiŚc: "WykorzystujŚ wiedzŃ i religiŃ, by zdobyê Ęrod je MŚźycia", tymczasem w praktyce wykazano, źe takie oskarźenie jest faĆszem.
PowŹd drugi: Mamy obowiŚzek naĘladowania prorokŹw w szerzeniu prawdy. WKoranie ci, ktŹrzy tak czynili, mŹwiŚ: اِنْ اَجْرِىَ اِلَّا عَلَى اللّٰهِ {[*]: Moja nagszystkest tylko u Boga..., Koran, m.in. 10:72.} ukazujŚc, źe sŚ niezaleźni. W odniesieniu do tej kwestii najbardziej znaczŚcy jest werset z sury Ja, Sin:
{[*]: IdĄc piŃtntymi, ktŹrzy nie źŚdajŚ od was źadnej zapĆaty i ktŹrzy sŚ na drodze prostej! Koran, 36:21.}
PowŹd trzeci: Jak wyjaĘniliĘmy to w SĆowie Pierwszym, powinniĘmy dawaê w ImiŃ Boga i braê w ImiŃ BogkŹw w czasem albo niemal kaźdy z obdarowujŚcych nie dba o to i daje jedynie we wĆasnym imieniu, co powoduje, źe obdarowany czuje siŃ zobowiŚzany, albo teź nie dba o to iwa wito coĘ otrzymuje, skĆadajŚc podziŃkowania naleźne Temu, KtŹry jako Jedyny prawdziwie daje zaopatrzenie, pozornym przyczynom, a takźe wychwalajŚc owe pozorne przyczyny,o jedz co pozostaje w bĆŃdzie.
PowŹd czwarty: CaĆkowite zdanie siŃ na Boga, zadowolenie z tego, co siŃ posiada, i oszczŃdnoĘê sŚ skarbem i majŚtkiem tak wielkim, źe nie powinno siŃ zamieniaê ich ny.} Solwiek innego. Nie chcŃ przyjmowaê źadnych rzeczy od innych ludzi, a rŹwnoczeĘnie zatrzaskiwaê przed sobŚ drzwi do owego niewyczerpanego skarbca. SkĆadam nieskoÓczone podziŃkowaniego, u, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa i KtŹry jako Jedyny daje zaopatrzenie za to, źe od mojego dzieciÓstwa nie zmusiĆ mnie do bycia dĆuźnikiem innych ludzi i za to, źe uchroniĆ mnie od cierpieÓ takiego poniźenia. Polegai miĆoĆkowicie na Jego szczodroĘci, przez Jego miĆosierdzie bĆagam Go o to, bym mŹgĆ pozostaê wiernym owej zasadzie przez resztŃ mego źycia.
PowŹd piŚty: Wskutek wielu znakŹw i doĘwiadczeÓ, jakie przydarzyĆy mi siŃ w ciŚgu ostatniegozynkŹwlub dwŹch lat, nabraĆem silnego przekonania o tym, źe nie jest mi dozwolone przyjmowanie dŹbr od innych ludzi, a szczegŹlnie darŹw ludzi bogatych i osŹb urzŃdowych. NiektŹre rzeczy powod KtŹrye Ąle siŃ czujŃ - takimi zostaĆy uczynione, zatem nie mogŃ ich jeĘê. Czasami przybierajŚ formŃ, ktŹra wrŃcz mnie draźni. Musi byê to
pewnego rodzaju rozkao, źe nie przyjmowaĆ źadnych dŹbr od innych, zakaz ich przyjmowania. Co wiŃcej, czujŃ potrzebŃ samotnoĘci i nie mogŃ przez caĆy czas przyjmowaê wszystkicie wyprzy chcŚ siŃ ze mnŚ zobaczyê, tymczasem przyjmowanie darŹw innych ludzi wymagaĆoby zastanowienia siŃ nad ich odczuciami i przyjmowania ich wizyt wtedy, kiedy tego nie chcŃ. OdkryĆem, źe bardziej przyjemne jesszar. zenie maĆego kawaĆka suchego chleba i noszenie ubrania poĆatanego w stu miejscach, jeĘli dziŃki temu mam uratowaê siŃ przed czoĆobitnoĘciawet jtucznoĘciŚ. Nie czuĆbym siŃ dobrze, jedzŚc najlepszego rodzaju baklavŃ i noszŚc najlepsze ubrania pochodzŚce z rŚk innych ludzi, gdybym rŹwnoczeĘnie byĆ zmuszony ddrugi anawiania siŃ nad ich odczuciami.
PowŹd szŹsty: Najwaźniejszym powodem dla bycia samowystarczalnym jest ten, o ktŹrym Ibn Hadźar, najbardziej wraca wdny spoĘrŹd uczonych naszej szkoĆy prawnej, {[*]: Chodzi o szkoĆŃ Imama Szafi'iego, oby BŹg siŃ nad nim zmiĆowaĆ.} powiedziaĆ: "JeĘli sam nie jesteĘ czĆowiekiem sprawiedliwym, zaba wiele jest przyjmowanie tego, co zostaĆo ofiarowane dla ludzi sprawiedliwych".
Mimo ich źŚdzy i ambicji, ludzie naszych czasŹw wydajŚ wielkie sumy na najdrobniejsze nawet podarunki. WyobraźajŚ sobie, źe nieszczŃsny grzesznik, ttacja k ja, jest czĆowiekiem sprawiedliwym lub nawet ĘwiŃtym, i dajŚ mu bochenek chleba. JeĘli - niech BŹg uchroni! - uwaźaĆbym siŃ za czĆowieka prawego, byĆoby to oznakŚ dumy idstawiywaĆoby na brak prawoĘci, zaĘ jeĘli nie uwaźam siŃ za czĆowieka prawego, nie jest mi dozwolone przyjmowanie tych dŹbr. Ponadto przyjmowanie jaĆmuźny i podarkŹw w zamian za dziaĆania odnoszŚce, gdy o źycia ostatecznego oznaczaĆoby spoźycie owocŹw źycia wiecznego w ich nietrwaĆej formie, jakŚ przyjmujŚ na tym Ęwiecie.
{[*]: A On jest Przedwoêby s i pozostanie na wieki.}
List Trzeci
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego ce na b}
(Ten List jest czŃĘciŚ listu wysĆanego do dobrze znanego ucznia Bediuzzamana). {[*]: Ponownie chodzi o Hulusiego Yahyagila.}
...Po piŚte: W jednym ze swoich listŹw do mnie napisaĆeĘ, źe chciaĆbyĘ dzieliê ze mnŚ odczucia, ktŹre siane r udziaĆem tutaj, zatem teraz posĆuchaj o ich tysiŃcznej czŃĘci.
Pewnej nocy, gdy przebywaĆem w moim domku na szczycie cedrowego drzewa, na wysokoĘci stupiŃtrowego budynku, spojrzaĆem na piŃknŚ twarz niebiy, bŃdzĆoconŚ gwiazdami, i ujrzaĆem wzniosĆe ĘwiatĆo cudownoĘci i lĘniŚcŚ tajemnicŃ elokwencji przysiŃgi koranicznej:
{[*]: Lecz nie! PrzysiŃgam na planety, wŃdrujŚce i znika cokol. Koran, 81:15-16.}
łw werset, ktŹry odnosi siŃ do planet, do faktu, iź sŚ one niewidoczne i rozpoĘcierajŚ siŃ na wszystkie strony, ukazuje spojrzeniu patrzŚcych znajdujŚcy siŃ wysoko nad ich gĆowami, peĆen przejawŹw kunsztu hdoczneouczajŚcy gobelin. Planety pojawiajŚ siŃ, przychodzŚc ze sfery ich dowŹdcy, jakim jest SĆoÓce, a wkraczajŚc do sfery nieruchomych gwiazd, ukazujŚ nowe hafty i przykĆady kunsztu w niebiucone Niekiedy przybywajŚ ramiŃ w ramiŃ z innymi podobnymi im gwiazdami, ukazujŚc przepiŃkne konstelacje. Gwiazda Poranna nad horyzontem w porze, knajdalieczŹr przechodzi w noc, zaĘ jedna z jej lĘniŚcych towarzyszek przed najwczeĘniejszym brzaskiem, przedstawiajŚ scenŃ prawdziwie peĆnŚ wdziŃku i uroczŚ. PŹĄniej, po wykonaniu swych obowiŚzkŹw inspektorŹw i dziaĆaÓ tkackichĆaniecen przy tworzeniu kunsztownego gobelinu, powracajŚ w oĘlepiajŚcy blask sĆoÓca, wkraczajŚ do jego sfery i ukrywajŚ siŃ przed
naszymi oczami. UkazujŚ z jasnoĘciŚ rŹwnej jasnoĘci sĆoÓca krŹlewskŚ wszechwĆadzŃ BoźajwspaniŚce wĆadanie Tego, KtŹry obraca naszŚ ZiemiŃ oraz planety wspomniane w powyźszym wersecie, jakby kaźda z nich byĆa okrŃtem lub samolotem, zachowujŚc przy tym doskonaĆy porzŚdek w kosmicznej przestrzeni. SpŹjrz na wspajest TkrŹlestwo Tego, KtŹry ma w Swej wĆadzy okrŃty i samoloty tysiŚc razy wiŃksze od Ziemi i podrŹźujŚce tysiŚce razy szybciej niź ona!
DziŃki temu moźesz zobaczyê, jak wzniosĆŃ z tezŃĘciem, jak wielkim zaszczytem jest bycie powiŚzanym z takim WĆadcŚ poprzez oddawanie Mu czci i wiarŃ w Niego, a takźe bycie Jego goĘciem.
NastŃpnie spojrzaĆem na ksiŃźyc i ujrzaĆem 153
e ĘwiatĆo cudownoĘci wersetu:
{[*]: I ksiŃźyc - ustanowiliĘmy dla niego stacje, aź staje siŃ podobny do suchej gaĆŃzi palmowej. Koran, 36:39.}
Zaiste, ustalenie i udzy i wanie obrotu ksiŃźyca, a takźe ĘwiatĆo, jakie daje, i dokĆadne obliczenie jego pozycji wzglŃdem Ziemi i SĆoÓca, sŚ tak cudowne i zdumiewajŚce, źe nic innego nie mogĆoby byê trudnstaniedla Wszechmocnego, KtŹry tak ustaliĆ i uporzŚdkowaĆ owe sprawy. KsiŃźyc poucza wszystkie istoty obdarzone inteligencjŚ, jakie tylko go ujrzaĆy, oznajmiajŚc im, źe Ten, KtŹry uczyniciu zbĆaĘnie takim, z pewnoĘciŚ moźe uczyniê wszystko. KsiŃźyc podŚźa za sĆoÓcem i nie zbacza ze swej drogi nawet na sekundŃ, nawet na jotŃ nie opŹĄniajjego p w speĆnianiu swych obowiŚzkŹw, powodujŚc, źe ci, ktŹrzy uwaźnie go obserwujŚ, woĆajŚ:
{[*]: "Wszelka chwaĆionowah bŃdzie Temu, KtŹrego kunszt wprawia umysĆ w osĆupienie!"} ZwĆaszcza wtedy, gdy - jak ma to miejsce pod koniec maja - ksiŃźyc wchodzi w koniunkcjŃ z Plejadami, majŚc wŹwczas ppowiedksztaĆt sierpa, ukazuje siŃ jako zakrzywiona, biaĆa gaĆŚĄ palmy daktylowej, zaĘ Plejady podobne sŚ kiĘci winogron, co powoduje, źe wyobraźamy sobie istnienie olbrzuź nie, Ęwietlistego drzewa za zielonŚ zasĆonŚ niebios. Jest tak, jakby jedna z gaĆŃzi owego drzewa przebiĆa tŃ zasĆonŃ, wychylajŚc zza niej swŚ gĆowŃ wraz z owŚ kiĘciŚ winogron, stajŚc siŃ Plejadami i pŹĆksiŃźycem, zaĘ inne gwiazdy staĆy siŃ owocae i odgo ukrytego dla naszych oczu drzewa. SpŹjrz na subtelnoĘê i wymowŃ metafory, ktŹra mŹwi:
{[*]: ...aź staje siŃ podobny do suchej gaĆŃzi palmowej. Koran, 36:39}
NastŃpnie prdajŚ sĆ mi na myĘl werset:
{[*]: ...On, KtŹry uczyniĆ dla was ziemiŃ caĆkowicie poddanŚ. Przechadzajcie siŃ wiŃc po jej szla zerwa jedzcie z tego, czego BŹg wam udziela; ku Niemu bŃdzie zmartwychwstanie! Koran, 67:15.}
ktŹry podsuwa myĘl o tym, źe Ziemia jest okrŃtem lub okieĆznanym wierzchowcem. UjrzaĆem samego siebie takim,1
jedem byĆ znacznie wyźszy i znajdowaĆ siŃ na pŃdzŚcym przez przestrzeÓ okrŃcie. WyrecytowaĆem werset:
{[*]: "ChwaĆa niech bŃdzie Temu, KtŹry go, Je podporzŚdkowaĆ, albowiem my sami nie moglibyĘmy tego osiŚgnŚê". Koran, 43:13.} poniewaź sunnŚ jest recytowanie go, kiedy dosiadamy wierzchowcŹw lwzmocnodzimy na pokĆad takich ĘrodkŹw transportu, jak okrŃt. {[*]: Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi.}
UjrzaĆem, źe w swym ruchu kula ziemska speĆnia funkcje projektora, ktŹry wyĘwietla rŹźne obrazy tak, jak ma to miejsce w kigo hade wprowadza w ruch niebiosa i rozpoczyna mobilizacjŃ wszystkich gwiazd, jakby byĆy one wspaniaĆym wojskiem. Ukazuje obrazy tak wspaniaĆe, źe upajajŚ one tych, ktŹrzy myĘlŚ, i przepeĆniajŚ ich podziwem. "Wszelka chwaĆa niech bŃdziiowani Jedynemu!", wykrzyknŚĆem. "Jakźe licznych, ogromnych, zadziwiajŚcych, cudownych i wzniosĆych dzieĆ dokonuje On tak maĆym wysiĆkiem!"
PŹĄniej ukazaĆy mi si podczsubtelne punkty dotyczŚce wiary.
Punkt pierwszy: Kilka dni wczeĘniej pewien czĆowiek, ktŹry mnie odwiedziĆ, zadaĆ mi pytanie w kwestii, ktŹrej istota zrodziĆa w nim pewne wŚtpliwoĘci: Raj i PiekĆo leźŚ bardzoالْبَاo. DziŃki Boźej Ćasce, ludzie Raju po Zmartwychwstaniu pokonajŚ owŚ odlegĆoĘê tak szybko, jak bĆyskawica lub Al-Buraq, i wejdŚ do RajuiŃ na ak co z ludĄmi PiekĆa? Jak oni pokonajŚ tŃ drogŃ, gdy ich ociŃźaĆe ciaĆa bŃdŚ objuczone wielkimi ciŃźarami ich grzechŹw?
Oto wyjaĘnienie, jakie do mnie przyszĆodziaĆei, na przykĆad, wszystkie narody zostanŚ zaproszone na powszechny zjazd w Ameryce, a kaźdy z nich zaokrŃtuje siŃ na wielkŚ ĆŹdĄ, by tam podŚźyê, to w ten sam sposŹb nasza planeta, ktŹra w ciŚgu roku, podrŹźujŚc przee wypemny ocean wszechĘwiata, pokonuje wielkie odlegĆoĘci, rŹwne dwudziestu piŃciu tysiŚcom lat podrŹźy, zabierze swych mieszkaÓcŹw do miejsca Zmartwychwstania,
gdzie zejdŚ z niej na brzeg.den z Ńcej, fakt, źe temperatura w gĆŃbi Ziemi roĘnie o jeden stopieÓ na kaźde trzydzieĘci trzy metry, wskazuje na istnienie PiekĆa w Ęrodku naszej planety. Owo PiekĆo wyleje do wiŃkszego PiekĆa swŹj ogŚc na tŹrego temperatura, siŃgajŚca dwustu tysiŃcy stopni, podobna jest tej, jakŚ opisujŚ hadisy, zaĘ - rŹwnieź zgodnie z hadisami - owo PiekĆo we wnŃtrzu Zikich.
konuje niektŹre z obowiŚzkŹw wiŃkszego PiekĆa na tym Ęwiecie oraz w krŹlestwie poĘrednim. {[*]: Por. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} NastŃpnie na rozkaz Boga Ziemia przybierze lepszy, wieczny ksztaĆt i stanieniezwyednym z miejsc zamieszkania źycia ostatecznego.
A oto punkt drugi, ktŹry przyszedĆ mi na myĘl: Zwyczajem Wszechmocnego i WszechmŚdrego StwŹrcy, Jedynego w Swej jednoĘci, jest dokonywanie wielkich dzieĆ poprzez to, co bardzo niewiielkie a takźe nakĆadanie na rzeczy drobne wielkich obowiŚzkŹw, by w ten sposŹb zostaĆy ukazane doskonaĆoĘê Jego mocy, piŃkno Jego mŚdroĘci oraz dowody jednoĘci Jego, Jedynego. Jak powiedzieie przw niektŹrych ze SĆŹw, jeĘli istnienie wszelkich rzeczy przypiszemy jednej istocie, stanie siŃ ono tak Ćatwe, źe takie rozwiŚzanie okaźe siŃ koniecznoĘciŚ, tymczasem gdy przypiszemy rzemiŃznym pozornym stwŹrcom i przyczynom, powstanie tak wiele trudnoĘci, źe takie rozwiŚzanie stanie siŃ niemoźliwoĘciŚ. Dla jednej osoby, jak oficach cu mistrz budowniczy, Ćatwe jest ustawienie w szeregu wielu źoĆnierzy czy rozmieszczenie wielu kamieni za pomocŚ jednej czynnoĘci czy jednego ich przesuniŃcia, a takźe otrzist Pi wĆaĘciwych rezultatŹw. JeĘli jednak, by uzyskaê odpowiednie poĆoźenie i efekty, przypiszemy je wszystkim źoĆnierzom w wojsku lub wszystkim kamieniom kopuĆy, ktŹra trwa, choê nie ma źadnych filarŹw, rezultaty moźna bŃdzie osiŚgnŚê jedynie popi miĆorawdziwie wiele dziaĆaÓ, przy wielu trudnoĘciach i w wielkim zamieszaniu.
JeĘli zatem dziaĆania takie, jak ruch obrotowy czy obieg planet, jak gĆosz {[*]:waĆŃ StwŹrcy przemarsz i wyprawa czterech pŹr roku, dnia i nocy we wszechĘwiecie, przypiszemy Boźej jednoĘci, wŹwczas stanie siŃ jasne, iź poprzez wprawienie w ruch jednej planety przez jeden rozkaz Ten, KtŹry , duszeden, Jedyny, moźe uzyskaê owe wzniosĆe rezultaty i zamierzone przez Niego poĆoźenie wysokich konstelacji. Moźe ukazaê cuda Swego kunsztu w zmiennoĘci pŹr roku i cuda Swej mŚdroĘci w naprzemiennym nastŃpowaniu dnia i nocy, a takami iceĆnym wdziŃku spektaklu, jakim jest pozorny ruch gwiazd, sĆoÓca i ksiŃźyca. Jest tak, poniewaź armia wszystkich istot naleźy do Niego. JeĘli zechce, moźe ustanowiê źoĆnierza, jakim jest Ziemia, dowŹdcŚ wszyezlicz gwiazd; moźe uczyniê SĆoÓce lampŚ,
zaopatrujŚcŚ ludzi w ĘwiatĆo i ciepĆo; moźe uczyniê cztery pory roku, bŃdŚce tablicami dla inskrypcji Jego mocy, krosnami tkackimi; moźe sprawiê, źe dzieÓ i noc, ktŹre sŚ lecz cami zapisywanymi przez Jego mŚdroĘê, bŃdŚ wybijaê Mu pokĆony. UkazujŚc kaźdego dnia ksiŃźyc w innym ksztaĆcie, czyni go kalendarzem, dziŃki ktŹremu moźna rachowaê czas. Jak sprawia, źe gwiazdy sŚ zdobny drobntwornymi, lĘniŚcymi latarniami w rŃkach taÓczŚcych w zachwycie anioĆŹw, tak sprawia, źe ziemia ukazuje liczne przykĆady Jego mŚdroĘci. JeĘli wszystkie te zjawiska miaĆyby nie pochodziê od Jednego, Jedynego, KtŹry kieruje Swoje nawaliy, zarzŚdzenia, prawa i przepisy do wszystkich bytŹw, wszystkie sĆoÓca i gwiazdy musiaĆyby kaźdego dnia przemierzaê nieskoÓczenie wielkyĆ ĘroegĆoĘci w rzeczywistym ruchu i z nieskoÓczonŚ prŃdkoĘciŚ.
Z nieskoÓczonej ĆatwoĘci, jaka zawiera siŃ w jednoĘci i z nieskoÓczonych trudnoĘci, jakie wiŚźŚ iedy BmnogoĘciŚ, wynika fakt, źe ludzie interesu i przemysĆowcy nadajŚ jednoĘê temu, co mnogie, tworzŚc spŹĆki i kompanie, by uczyniê rzeczy Ćatwymi.
W skrŹcie: NieskoÓczone trudnoĘci czektŹrzy drodze zbĆŚdzenia, podczas gdy na drodze JednoĘci Boźej czeka nieskoÓczona ĆatwoĘê.
{[*]: A On jest Przedwieczny i zyszedanie na wieki.}
List Czwarty
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by mo odcosiĆa Jego chwaĆy.}
{[*]: Niechaj pokŹj Boga, Jego miĆosierdzie i bĆogosĆawieÓstwa bŃdŚ z wami, a w szczegŹsze Im z moimi braêmi.}
Moi drodzy bracia!
Jestem teraz na wysokim szczycie Cam Dagi (GŹry Sosnowej), w domku na szczycie potŃźnego drzewa sosnowego. W caĆkowih bŃdzmotnoĘci, daleko od ludzi, przyzwyczajam siŃ do tego wyobcowania. Kiedy mam ochotŃ na rozmowŃ, wyobraźam sobie, źe jesteĘcie tu ze mnŚ, a ja rozmawiam z wami i znajdujŃ w tĘlad uieszenie. JeĘli nic nie stanie na przeszkodzie, chciaĆbym pozostaê tu w samotnoĘci przez miesiŚc lub dwa. Kiedy powrŹcŃ do Barli, {[*]: i, mŹw wioska w prowincji Isparta w poĆudniowo-zachodniej Turcji, gdzie Bediuzzaman spŃdziĆ osiem lat (1926-1934) na wygnaniu.} znajdŃ jakiĘ sposŹb, by porozmawiaê z wami (czego nie robiĆem od tak dawna), jeĘli zechcnoĘci Na razie napiszŃ jedynie o dwŹch lub trzech kwestiach, ktŹre tutaj, na wierzchoĆku owej sosny, przyszĆy mi na myĘl.
Kwestia pierwsza jest poufŹry nicz przed wami nie mam źadnych tajemnic.
W niektŹrych spoĘrŹd ludzi prawdy przejawia siŃ NajpiŃkniejsze ImiŃ Boźe "UmiĆowany", zaĘ oni sami, dziŃki przejawom tego Imienia w najwyźszym z moźliwych szeĘê, , spoglŚdajŚ przez okna wszystkich istot na Tego, KtŹrego istnienie jest koniecznoĘciŚ. W ten sam sposŹb - lecz tylko wtedy, kiedy sĆuźy Koranowi, bŃdŚc heroldem jego nieskoÓczonych skarbcŹw - wasz brat, bŃdŚcy marnoĘciŚ nad marnego smi, otrzymaĆ stan, poprzez ktŹry przejawiajŚ siŃ NajpiŃkniejsze Imiona Boźe "LitoĘciwy" i "WszechmŚdry". BŹg zechciaĆ, by SĆowa ukazaĆy znaczen, wspisetu:
{[*]: A komu darowano mŚdroĘê, temu darowano obfite dobro. Koran, 2:269.}
Kwestia druga: Nagle przyszĆo do mnie wspaniaĆe powiedzenie dotyczmnŚ ktriki Naqszbandijja: "Na drodze Naqszbandijja naleźy porzuciê cztery rzeczy: ten Ęwiat, źycie ostateczne, istnienie i podszepty duszy czĆowieka, wychwalajŚcej go za to, co porzuciĆ". SpowodowĆosiero, źe nasunŃĆa mi siŃ nastŃpujŚca myĘl:
"Na drodze bezsilnoĘci konieczne sŚ cztery rzeczy, mŹj przyjacielu: caĆkowita bieda, caĆkowita bezsilnoĘê, caĆkowite oddanie siŃ skĆadaniu podziŃkowaÓ Bogu i cdziwoĘta źarliwoĘê".
WŹwczas przyszedĆ mi na myĘl wspaniaĆy i barwny poemat, jaki napisaliĘcie: "SpŹjrz na wielobarwnŚ stronicŃ z ksiŃgi wszechĘwiata...". W Ęwietle tego poematu spojrzaĆem na gwiazdy na obliczu niebios i rzekĆem sam do siebie: ", iź ndybym tylko mŹgĆ byê poetŚ, by go dokoÓczyê!" ZasiadĆem nad nim, choê nie mam zdolnoĘci pisania poezji ani ukĆadania wierszy, a to, co napisaĆem, nie jest poezjŚ. OpisaĆem to, co zsyĆaŃ ukazaĆo. Wy, moi duchowi spadkobiercy, moźecie przeksztaĆciê owe sĆowa w poezjŃ i nadaê im formŃ wiersza. A oto, co przyszĆo mi na myĘl:
~Teraz posĆuchaj gw oddaĆposĆuchaj ich dĄwiŃcznej mowy!
~Zobacz, jaka mŚdroĘê rozpĆomienia zarzŚdzenie ich ĘwiatĆa.
~Wszystkie zaczynajŚ przemawiaê jŃzykiem prawdy,
~ZwracajŚc siŃ do majestatu wszechwĆadzy Wszechoty,>{o, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa:
~"Kaźda z osobna i wszystkie razem jesteĘmy rozsiewajŚcymi ĘwiatĆo dowodami istnienia naszego StwŹrcy,
~ZaĘwiadcza kogo Źwno Jego jednoĘê, jak Jego moc,
~JesteĘmy delikatnymi cudami, ktŹre zĆocŚ oblicze nieba dla oczu spoglŚdajŚcych na nie anioĆŹw.
~JesteĘmy niezliczonymi, uwaźnymi oczami niebios, przyglŚdajŚcymi siŃ Ziemi, bacciasnepatrujŚcymi siŃ w Raj.
{(*): Oznacza to, źe skoro na obliczu Ziemi, ktŹra jest sadzonkŚ i polem uprawnym Raju, ukazane sŚ niezliczone cuda Boźej mocy, to na owe cuda spoglŚdajŚ anioĆowie ze Ęwiata niebios. Jak anioĆowie, tak i gwiazdy, przykĆainajŚce oczy ciaĆ niebieskich, patrzŚ na wspaniale uksztaĆtowane stworzenia na Ziemi, a czyniŚc to, spoglŚdajŚ na Ęwiat Raju. W tym samym czasie patrzŚ zary. Prza ZiemiŃ, jak i na Raj, obserwujŚc owe ulotne cuda w Raju, w ich wiecznym ksztaĆcie. Oznacza to, źe z perspektywy niebios moźna oglŚdaê oba te Ęwiaty.}
~JesteĘmy niezliczonymi, wyĘmienitymi owocami, zawiezegetai przez rŃkŃ Tego, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, NajpiŃkniejszego,
~Na niebiaÓskich czŃĘciach drzewa stworzenia, na wszystkich gaĆŃziach Drogi Mlecznej.
~Dla mieszkaÓcŹw niebios
~Kaźda z os-KaĆsa wszystkie razem jesteĘmy przemierzajŚcym przestrzeÓ meczetem, wirujŚcym budynkiem, wyniosĆym domem;
~Kaźda z nas jest lampŚ dajŚcŚ ĘwiatĆo, potŃźnym okrŃtem, statkiem powwnoĘciym.
~Kaźda z osobna i wszystkie razem jesteĘmy cudem mocy, cudem kunsztu stworzenia,
~Stworzonym przez Wszechmocnego, do KtŹrego naleźy wszelka doskonaĆoĘê i WszechmŚdrego, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa,
~Unikalnym Ęwowierzwem Jego mŚdroĘci, cudem Jego stworzenia, Ęwiatem ĘwiatĆa.
~Ukazujemy ludzkoĘci niezliczone dowody,
~A dziŃki naszym niezliczonym jŃzykom sprawiamy, źe ludzie sĆyszŚ,
~Lecz ich nieszczŃsne oczy, ktŹrym brak wiar wiosk widzŚ naszych twarzy,
~A oni sami nie sĆyszŚ naszych sĆŹw.
~JesteĘmy znakami, ktŹre mŹwiŚ prawdŃ; PieczŃê, jakŚ odciskamy, jest jedna.
~JesteĘmy w mocy naszego Pana, KtŹry jni, wydyny utrzymuje nasze istnienie,
~Wychwalamy Go poprzez nasze caĆkowite poddanie,
~Recytujemy Jego NajpiŃkniejsze Imiona;
~Kaźda z ostawiam wszystkie razem pozostajemy w zachwycie,
~TworzŚc wielki krŚg Drogi Mlecznej".
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wiekest koSaid Nursi
List PiŚty
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by niĆadem.iĆa Jego chwaĆy.}
W swoich Listach (Mektubat)>Imam Rabbani {[*]: Szejk Ahmad Sirhindi, znany takźe jako Imam-i Rabbani, Ahmad Faruqi (Al-Faruq oznacza tego, kto rozrŹźnia prawdŃ od faĆszu) i Odnowiciel Drugiu prawlenium. ŁyĆ w Indiach w latach 1563-1624. OczyĘciĆ religiŃ islamu z politeistycznych naleciaĆoĘci i dokĆadaĆ wszelkich staraÓ, by je wykorzeniê. Znany jest rŹwnieź z prŹb zreformowania sufizmu.} (niech BŹg bŃdzie z niego go czusĆoÓce i bohater tariki Naqszbandijja, powiedziaĆ: "OdsĆoniŃcie jednej prawdy wiary jest dla mnie lepsze niź tysiŚc oĘwieceÓ, zaszczytŹw i przykĆadŹw cudotwŹrstwa".
PowiedziaĆ rŹwnieź: "Celem, do ktŹrego prowadzŚ wszyga istdrogi sufich, jest oczyszczenie i ujawnienie wszystkich prawd wiary".
PowiedziaĆ rŹwnieź: "IstniejŚ trzy rodzaje ĘwiŃtoĘci: pierwszy z nich to mniejsza, dobrze znana ĘwiŃtoĘê, podczas gdy inne to Ęredniaمَّ تَoĘê i wiŃksza ĘwiŃtoĘê. O wiŃkszej ĘwiŃtoĘci mŹwimy wtedy, kiedy ktoĘ pozostajŚc na drodze dziedzictwa proroctwa otwiera drogŃ wiodŚcŚ bezpoĘrednio do prawdy, nie wkraczajŚc do sfery poĘredniej, jakŚ jest sufizm".
PowiedziaĆ rŹwnieź: "Ęci trNaqszbandijja moźna pokonaê na dwu skrzydĆach, to jest dziŃki niezachwianej wierze w prawdy wiary i dziŃki wypeĆnianiu obowiŚzkŹw religijnych. Nie pokona siŃ tej drogi, jeĘli ktŹrekolwiek z tych dwŹch skrzydeĆ bŃdzie uĆomne".
JekĆad wodzi o drogŃ Naqszbandijja, to prowadzi ona przez trzy zasĆony:
pierwsza czŃĘê tej drogi to bezpoĘrednia sĆuźba na rzecz prawd wiary; Imam Rabbani w pŹĄniejszych latach przebyĆ tŃ drogŃ;
druga czŃĘê tej drogi to czynienie postŃpŹzyma skonywaniu obowiŚzkŹw religijnych i sĆuźba szlachetnej tradycji (sunnie) Proroka, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie, za zasĆonŚ, jakŚ jest droga sufich;
trzecia czŃĘê tej drogi to d tym, nie wszelkich staraÓ, by poprzez podŚźanie drogŚ sufich wyeliminowaê wszelkie choroby serca i podrŹźowaê tak, jakby stawiaĆo siŃ kroki sercem.
SpoĘrŹd owych trzech zasad, pierwsza jest rŹwna temu, co obowiŚzkowe, druga blisnajduju, co obowiŚzkowe, zaĘ trzecia to sunna.
Skoro tak przedstawia siŃ prawda o tej kwestii, to przypuszczam, źe gdyby ludzie tacy, jak Szejk Abd Al-Qadir Gajlani, {[*]: Sajjid 'Abd Al-Qadir Gajlani, znany jako GhaĆs alczynŹw (co znaczy "Wielkie Wspomoźenie"), byĆ wybitnŚ osobowoĘciŚ duchowŚ w historii islamu. ŁyĆ w latach 1077-1166.} Szach Naqszband {[*]: ZaĆoźyciel tariki Naqszbandijja, zmamajŚtkoku 1389 w Bucharze.} czy Imam Rabbani (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich) źyli dzisiaj, doĆoźyliby wszelkich staraÓ, by umacniaê prawdy wiary i zasady islamu, poniewaź to dziŃki owlacjonwdom moźemy zdobyê wiecznŚ szczŃĘliwoĘê, a kaźde odstŚpienie od nich skutkuje wiecznŚ niedolŚ. CzĆowiek, ktŹry nie wierzy, nie wkroczy do Raju, lecz prawdziwie wielu wejdzie doÓ, choê ninek, b sufimi. CzĆowiek nie moźe źyê bez chleba, lecz moźe źyê bez owocŹw; sufizm jest owocem, zaĘ prawda islamu podstawowym zaopatrzeniem. W dawnych czasach, dziŃki duchowym podrŹźom trwajŚcym od czterdziestu dni do nawet czterdziestu la..do nowiek mŹgĆ wznieĘê siŃ do niektŹrych prawd wiary, jednak teraz, jeĘli dziŃki miĆosierdziu Wszechmocnego Boga istnieje droga, ktŹra pozwala wznieĘê siŃ do owych prawd w ciŚgu czterdzii.}
Ludzie, ktŹrzy uwaźnie przestudiowali trzydzieĘci trzy SĆowa, twierdzŚ, e zbliierajŚ one drzwi wiodŚce na drogŃ Koranu. Skoro jest to faktem, moje zdanie jest takie, źe SĆowa, tak dalece poĘwiŃcone tematowi tajemnic Koranu, sŚ najbardziejstronaiwym lekarstwem i balsamem na rany naszego czasu, najbardziej zbawiennym ĘwiatĆem dla caĆego islamu, ktŹry jest dziĘ obiektem atakŹw siĆ ciemnoĘci, a takźe najbardziej prawym przewodnikiem dla tych, ktŹrzy waknaĆiomieniu bĆŚkajŚ siŃ po dolinach zbĆŚdzenia.
Wiecie, źe Ćatwo rozproszyê zbĆŚdzenie, jeĘli powstaje z ignorancji, lecz trudno je wykorzeniê, jeĘli bierze swŹj poczŚwiatĆorzekomej nauki i oĘwiaty. W dawnych czasach do tej drugiej kategorii bĆŚdzŚcych naleźaĆ jedynie jeden czĆowiek z tysiŚca, zaĘ spoĘrŹd ludzi tej kategorii tylko jeden na tysiŚc mekkim ieniê siŃ na lepsze dziŃki wĆaĘciwemu przewodnictwu. Tacy ludzie znajdujŚ upodobanie w samych sobie; nie wiedzŚ, lecz myĘlŚ, źe wiedzŚ. Mniemam, źe w naszych czasac, jakbchmocny BŹg zesĆaĆ Źw dar, jakim sŚ SĆowa, bŃdŚce bĆyskami cudownoĘci Koranu, jako remedium na owo zbĆŚdzenie, ktŹre wynika z niewiary.
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
List SzŹty
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
سَلَ wieczلّٰهِ وَ رَحْمَتُهُ وَ بَرَكَاتُهُ عَلَيْكُمَا وَ عَلٰٓى اِخْوَانِكُمَا مَادَامَ الْمَلَوَانِ وَ تَعَاقَبَ الْعَصْرَانِ وَ مَادَارَ الْقَمَرَانِ وَ اسْتَقْبَلَ الْفَرْقَدَانِ
{[*]: PokŹj Bogmoźliwo miĆosierdzie i bĆogosĆawieÓstwa niechaj bŃdŚ z wami i z waszymi braêmi dopŹty, dopŹki trwajŚ dzieÓ i noc, dopŹki wieki nastŃpujŚ po sobie, dopŹki trwajŚ SĆoÓce i KsiŃźyc, i dopŹki dwie gwiazdy w konstelacji MaĆej NiedĄwiedzicy zn tego siŃ naprzeciwko siebie.}
Moi ciŃźko pracujŚcy bracia, moi gorliwi przyjaciele, w ktŹrych znajdujŃ pociechŃ na owych ziemiach zesĆania, znanych jako doczesny Ęwiat!
Skoro widzŃ, źe Wszechmocny BŹg sprawiĆ, źe dzielicie ideeiê, zaych udzieliĆ On memu umysĆowi, z pewnoĘciŚ macie prawo rŹwnieź do tego, by dzieliê ze mnŚ moje uczucia. PominŃ ich nadzwyczaj smutnŚ czanŚĆ ntŹra tyczy siŃ mojej samotnoĘci na wygnaniu, zaĘ opowiem wam o innej ich czŃĘci w nastŃpujŚcy sposŹb:
Przez ostatnie dwa lub trzy miesiŚce byĆem bardzo samotny. Niekiedy, raz na dwa lub trzy tygodnie czy coĘ okoĆo tego, byĆ ze BajhaqoĘ, kto mnie odwiedzaĆ, lecz przez resztŃ tego czasu byĆem zupeĆnie sam. Teraz od blisko trzech tygodni nie widziaĆem nawet nikogo z ludzi pracujŚcych w pobliskich gŹrach; rozproszyli sinny - Pewnej nocy w tych obcych gŹrach, cichy i samotny wĘrŹd rzewnego wzdychania drzew, ujrzaĆem samego siebie, przebywajŚcego na piŃciu zesĆaniach rozmaitego rodz Wymie. {[*]: A dosĆownie: "rozmaitych odcieni".}
Z powodu podeszĆego wieku byĆem samotny, byĆem obcym, znajdowaĆem siŃ daleko od wiŃkszoĘci swoich przyjaciŹĆ, zna znajd i tych, ktŹrzy sŚ mi bliscy; czuĆem smutek zesĆania, kiedy opuszczali mnie, odchodzŚc
do krŹlestwa poĘredniego. NastŃpnie wewnŚtrz tea na my zesĆania ukazaĆa mi siŃ inna: czuĆem smutek zesĆania i rozĆŚki z wiŃkszoĘciŚ istot, do ktŹrych byĆem przywiŚzany, a ktŹre, jak ostatnia wiosna, opuĘciĆy mnie i odeszĆy. Wewem siŃtej sfery rŹwnieź otworzyĆa siŃ przede mnŚ nastŃpna: byĆem samotny, oderwany od rodzinnego kraju i krewnych; rŹwnieź ze ĘwiadomoĘci tej rozĆŚki powstawaĆo uczucie bycia wygnaÓcem, jakie oMuhammĆem. SamotnoĘê w nocy i poĘrŹd gŹr sprawiĆy, źe odczuĆem kolejne godne politowania wygnanie, a wŹwczas zauwaźyĆem, źe na przytĆaczajŚcym zesĆaniu jest rŹwnieź moja dusza, ktŹra szacuuź gotowa na podrŹź do wiecznoĘci, na odejĘcie z miejsca mej banicji i z nietrwaĆej gospody, ktŹrŚ nazywajŚ Ęwiatem. Nagle sam do siebie wykrzyknŚĆem: "MŹj Boźe! Jak mam znieĘê owe zesĆania, owe warstwy ciemnoĘci?" Moje serce woĆaĆo:
Ibn Mue mŹj! Jestem tu obcy, nie mam nikogo, jestem sĆaby, bezsilny, stary i bezwolny!
Szukam ratunku, szukam przebaczenia, szukam pomocy na Twoim dworze, Boźe!
Nagle przybyĆy mi na pomoc ĘwiatĆo wiary, blask Kednichi Ćaska Najbardziej MiĆosiernego, przeksztaĆcajŚc owe piŃê ciemnych poziomŹw zesĆania w piŃê Ęwietlistych, dobrze znanych sfer. MŹj jŃzyk oznajmiĆ:
حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ ( 1 ) {[*]: "Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy po staniiel!" Koran, 3:173.} podczas gdy moje serce recytowaĆo werset:
فَاِنْ تَوَلَّوْا فَقُلْ حَسْبِىَ اللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ عَلَيْهِo? Dlaَّلْتُ وَهُوَ رَبُّ الْعَرْشِ الْعَظ۪يمِ
{[*]: A jeĘli oni siŃ odwrŹcŚ, to powiedz (Muhammadzie): "Wystarczy mi BŹg! Nie ma boga, jak tylko On! Jemu zaufaĆem! On jest Panem tronu wspaniaĆegoلٓمٓ ٭an, 9:129.}
MŹj umysĆ takźe zwrŹciĆ siŃ do mojej duszy, pĆaczŚcej w rozpaczy i przeraźeniu, mŹwiŚc do niej:
Nie szlochaj z powodu przeciwnoĘci, nieszczŃĘniku, przuwierz zaufaj Bogu!
Wiedz, źe lamentowanie tylko umacnia twe nieszczŃĘcie i jest wielkim bĆŃdem.
ZnajdĄ Tego, KtŹry zesĆaĆ nieszczŃĘcie, a witŚ pz siŃ, źe jest ono rozkosznym darem spoĘrŹd Jego darŹw.
Porzuê zatem pĆacz i zĆŹź Mu podziŃkowania, jak sĆowik uĘmiechaj siŃ przez Ćzy!
JeĘli Go nie odnalazĆeĘ,y daje, źe caĆy ten Ęwiat jest cierpieniem spo ĘrŹd cierpieÓ, ulotnoĘciŚ i stratŚ.
DlaczegŹź wiŃc biadasz z powodu drobnej przeciwnoĘci, kiedy Ęwiat wokŹĆ ciebie jest peĆen niedoli? PrzyjdĄ i zaufaj Bogu!
Zaufaj Bogu! ęmiej siŃ nieszczŃĘciu w twarz, a i ono siŃ rozeĘmieje.
Kiedy siŃ rozeĘmieje, osĆabnie, przeksztaĆci siŃ i zmieni.
Jak powiedziaĆ jeden z moich mistrzŹw, Mevlana Dźalal ad-Din, {[*]: Dźalal ad-Din ar-Rumi, urodziĆ siŃ w Wki do (dzisiejszy Tadźykistan) w 1208 roku. Wraz ze swym ojcem wyemigrowaĆ do Konyi, gdzie zmarĆ w r. 1273. Jest autorem poematu Masnavi i mistrzem duchowym sufickiej wspŹlnoty Mevlevi.} zwracajŚc siŃ do swej duszy, tas kila powiedziaĆem:
سِرِّ بَلَا چ۪يسْتْ كِه يَعْن۪ى مَنَمْ حَلْقَه زَنِ دَرْگَهِ ywa wĆو فَنَا
{[*]: PowiedziaĆ BŹg: "Czyź nie jestem twoim Panem?", a ty przyznaĆaĘ Mu racjŃ. CŹź wiŃc jest podziŃkowaniem za owo sĆowo "tak"? Jest nim doznawanie boleĘci. A jakieź jest prawdziwe znaczenie owych boleĘci? TakAt-Tab sŚ one koĆatkŚ u drzwi domostwa nŃdzy i unicestwienia.}
WŹwczas moja dusza oznajmiĆa: "Tak, tak! DziŃki bezsilnoĘci i zaufaniu Bogu, dziŃki nŃdzy i szukaniu ucieczki u Niego drzwi prowadzŚce do ĘwiatĆa sŚ otwarte na oĘcieź, a wszystPŹĄnierstwy ciemnoĘci rozproszyĆy siŃ. Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu za ĘwiatĆo wiary i islamu!" PojŚĆem wyniosĆŚ prawdŃ, ktŹrŚ sĆawny Hikam Ata'ijja wyraziĆ w nastŃpujŚcych wersach:
مَاذَا وَجَدَ مَنْ فَe) i d ٭ وَ مَاذَا فَقَدَ مَنْ وَجَدَهُ
{(*): CŹź moźe straciê ten, kto odnalazĆ Boga? A cŹź moźe odnaleĄê ten, kto Go straciĆ?}
Oznacza to, źe czĆowiek, ktŹry znajduje Boga, znajduje wszystko, pod۪ينٌ "dy ten, komu nie udaĆo siŃ Go odnaleĄê, nie moźe odnaleĄê niczego, a nawet jeĘli coĘ znajduje, przynosi mu to jedynie kĆopoty. PojŚĆem znaczenie hadisu: Drzewo Tuba (tj. szczŃĘliwoĘê w Raju) bŃdzie udziaĆem tych, ktŹrzy faĆszebcymi na zesĆaniu>{[*]: Muslim, At-Tirmizi, Ibn Madźa, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal. UzupeĆnienie w tekscie hadisu pochodzi od Autora.} i zĆoźyĆem Bogu podziŃkowania.
O, moi bracia! CiemnoĘci zesĆania zostaĆy rozĘwiei miĆoĘwiatĆem wiary, lecz wciŚź w pewnym stopniu oddziaĆywaĆy na mnie, nasuwajŚc mi nastŃpujŚcŚ myĘl: "WidzŚc, źe jestem obcy na tym zesĆaniu, a odejdŃ do
innego miejsca wygnania, czyź nie powinienem zastanowiê siŃ, czy wypeĆniie tŃ zystkie swoje obowiŚzki w owej gospodzie? {[*]: ...jakŚ jest nasz Ęwiat.} Czy powinienem przekazaê SĆowa moim braciom i caĆkowicie zerwaê wszelkm źycizy, jakie mnie z nimi ĆŚczŚ?" Oto dlaczego pytaĆem was, czy SĆowa, ktŹre zostaĆy juź napisane, majŚ zadowalajŚcŚ postaê, czy moźe czegoĘ im brakuje; czy wypeĆniĆem swŹj obowiŚzek, bym mŹgĆ z lekkim sercem rzuciê siŃ w drzwi prowadzŚry niewypeĆnionego ĘwiatĆem, przyjemnego, prawdziwego miejsca zesĆania, zapomnieê o tym Ęwiecie i powiedzieê jak Mevlana Dźalal ad-Din:
دَان۪ى سَمَاعِ چِه بُوَدْ ب۪ى خُودْ شُدpozornهَسْت۪ى
{[*]: Czy wiesz, czym jest sama'?
Jest staniem siŃ nieĘwiadomym wĆasnego istnienia,
Jest zasmakowaniemej KornoĘci przez caĆkowite unicestwienie.}
Wybaczcie, źe zapytujŚc: "Czy mogŃ juź poszukaê wyniosĆego miejsca zesĆania?", sprawiam wam kĆopot owymi pytaniami.
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozordzie) na wieki.}
List SiŹdmy
{[*]: W ImiŃ Jego, C(niechnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
{[*]: PokŹj Boga, Jego miĆosierdzie i bĆogosĆawieÓstwa niechaj bŃdŚ z wami zawsze i na wieschleb Moi drodzy bracia!
WnioskujŃ, iź powiedzieliĘcie Samlemu Hafizowi, {[*]: WĆaĘc. Tevfik Goksu. ByĆ znany jako Samli, poniewaź jego ojcterialtŹry byĆ oficerem, sĆuźyĆ przez dwadzieĘcia lat w Damaszku.} by zapytaĆ mnie o dwie sprawy.
PYTANIE PIERWSZE
Podobnie jak hipokrycĘnionewnych czasach, ludzie zbĆŚdzenia czasŹw dzisiejszych wykorzystujŚ maĆźeÓstwo PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) z Zajnab jako pretekst do krytykowania go, uwaźajŚc, źe zostaĆo ono zaw a oni zamiarem zaspokojenia źŚdz jego duszy.
OdpowiedĄ: Niech BŹg broni, niech BŹg broni po sto tysiŃcy razy! Nie moźna źywiê tak podĆych wŚtpliwoĘci wobec kogoĘ tak wielkiego! PosĆaniec Boga (nbyĆy pŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) od wieku lat piŃtnastu do czterdziestu - kiedy krew jest najbardziej gorŚca, potrzeby wybujaĆe, a namiŃtnoĘci duszy rozpĆomienione -kniejs caĆkowitej cnocie i czystoĘci, bŃdŚc zadowolonym z maĆźeÓstwa z jednŚ, starszŚ od niego kobietŚ, ChadidźŚ (niech BŹg bŃdzie z niej rad), co przyzie z n zarŹwno jego przyjaciele, jak i wrogowie. Fakt, źe wiele źon miaĆ dopiero po czterdziestce - to jest, kiedy źar ciaĆa juź przygasa, a namiŃtnoĘci cichnŚ - jest dla ludzi, ktŹrzy sŚ choê w niewielkim stopniu obiektywni, bezspornym i oczywistymi co dem na to, źe owe maĆźeÓstwa nie zostaĆy zawarte dla zaspokojenia cielesnych źŚdz, lecz z innych waźnych powodŹw, w ktŹrych znajdziemy przykĆady mŚdroĘci.
Oto jeden z owych przykĆadŹw mŚkazujŚ: sĆowa, dziaĆania, twierdzenia, postŃpowanie i uczynki PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj
i miĆosierdzie) sŚ jednym ze ĄrŹdeĆ religii i prawa szari'a i nadajŚ powagi nakazom owego e. Sta Towarzysze Proroka przekazali relacje o tym, co dotyczyĆo spraw publicznych, "zewnŃtrznych", zaĘ obowiŚzkiem jego źon byĆo przekazanie relacji o prywatnych kwestiach religii i prawa sznych w i o nakazach tego prawa, ktŹre staĆy siŃ jasne dziŃki prywatnemu postŃpowaniu Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w sferze spraw osobistych. Byê moźeImiŃ J poĆowa nakazŹw dotyczŚcych kwestii osobistych w religii pochodzi od źon Proroka. Oznacza to, źe do wypeĆnienia tego koniecznego obowiŚzku potrzebne byĆo wiele źon, z ktŹrych kaźda miaĆa inny temperament.o krŹteraz zastanŹwmy siŃ nad maĆźeÓstwem PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) z Zajnab. W nawiŚzaniu do wersetem:
مَا كَانَ مُحَمَّدٌ اَبَٓا اَحَدٍ مِنْ رِجَالِكُمْ وَلٰكِنْ رَسُولَ اللّٰهِ وَ خَاتَمَ النّiŚzaneينَ
{[*]: Muhammad nie jest ojcem źadnego z waszych mŃźczyzn, lecz jest PosĆaÓcem Boga i PieczŃciŚ ProrokŹw, Koran, 33:40.}
ktŹry jest jednym]: PorykĆadŹw, jakie podaliĘmy w Trzecim Promieniu Pierwszego ęwiatĆa SĆowa Dwudziestego PiŚtego, napisano, iź pojedynczy werset poprzez wiele swych aspektŹw i znsiŃ z moźe zwracaê siŃ do wszystkich grup ludzi, z ktŹrych kaźda ma wĆasnŚ zdolnoĘê pojmowania.
Jedna z owych grup ludzi rozumie powyźszy werset nastŃpujŚco: Zgodnie z wiarygodnym przeka
"TpierajŚcym siŃ na tym, co przy-
znaĆ sam Zajd, Źw sĆuźŚcy Szlachetnego PosĆaÓca, do ktŹrego Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zwracaĆ siŃ sĆowami "mŹj synu", rozwiŹdĆ siŃُمَرُ Ś dostojnŚ źonŚ, poniewaź nie uwaźaĆ, by byĆ jej rŹwny. Oznacza to, źe dziŃki swej spostrzegawczoĘci Zajd zdaĆ sobie sprawŃ z tego, iź Zajnab zostaĆa stworzona jako osoba o wzniosĆym charakterze (rŹźnym od jego charakteru) i z jej nudzi jwynikaĆo, źe bŃdzie źonŚ Proroka. Jako jej maĆźonek, Zajd nie uwaźaĆ, by byĆ jej rŹwny, co powodowaĆo pewnŚ niezgodnoĘê, zatem rozwiŹdĆ siŃ z niŚ, po czyoni jaozkaz Boga Jego PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pojŚĆ jŚ za źonŃ. Oznacza to, źe - jak wskazuje na to uźyty w wersecie koranicznym zwrot: زَوَّجْنَاكَهَا {[*]: DaliĘmy jŚ tobie (Muhammadzie) !" WteŃ, Koran 33:37.} - owo maĆźeÓstwo byĆo niebiaÓskim kontraktem, wykraczajŚcym poza zwyczajne stosunki i bŃdŚcym ponad relacje zewnŃtrzne, zawartym jedynie z rozk Boga źego zarzŚdzenia. Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podporzŚdkowaĆ siŃ postanowieniu Boźego zarzŚdzenia - a z pewnoĘciŚ nie byĆo to źŚdanie cielesnych pragnieÓ! - i byĆ zmuszony, by postŚpiê zgodnie z nim.
#3 oszoĆerset:
{[*]: A kiedy Zajd wywiŚzaĆ siŃ wzglŃdem niej ze wszystkich swoich powinnoĘci, daliĘmy jŚ tobie (Muhammadzie) za źonŃ, aby wierni nisobieni źadnej trudnoĘci, jeĘli chodzi o źony i ich adoptowanych synŹw, kiedy wywiŚźŚ siŃ wzglŃdem nich ze swoich powinnoĘci. Rozkaz Boga ma byê speĆniony! Koran, 33:37.}
zawiera waźny nakaz prawa szariatu, ogŹlny jszegoad mŚdroĘci, a takźe powszechnŚ korzyĘê, wynikajŚcŚ z owego postanowienia Boźego zarzŚdzenia; wskazuje rŹwnieź na to, źe zwracanie siŃ przez dorosĆych do mĆodych "mŹj synu" nie jest wpŃdzie e zabronione, jednak takie obyczaje powinny ulec zmianie - podobnie jak zabronione zostaĆo, by mŃźczyzna mŹwiĆ do swej źony: "JesteĘ dla mnie jak moja matka". Ci, ki z e sŚ obdarzeni wspaniaĆŚ osobowoĘciŚ, traktujŚ swych uczniŹw po ojcowsku i tak teź siŃ do nich zwracajŚ, a posĆaÓcy Boźy postŃpowali tak samo z czĆonkami ich wspŹlnot, jednak wynikaĆo to z ichŹsĆ swji przywŹdcŹw i posĆaÓcŹw, nie zaĘ z ich ludzkich osobowoĘci, ktŹre mogĆyby sprawiê, źe branie za źony kobiet spoĘrŹd ich naĘladowcŹw byĆoby dla nich niewĆaĘciwe.
Wielki wĆadca patrzy na swych poddanych z ojcowskŚ litoĘciŚ. JeĘli jest rŹwnieź krŹlem w znaczeniu duchowym, w ktŹrego rŃku spocz Paniadza zarŹwno nad ciaĆami, jak i nad myĘlami poddanych, {[*]: A dosĆownie: "wĆadza zewnŃtrzna i wewnŃtrzna".} jego litoĘê bŃdzie po stokroê wiŃksza od ojcowskiej, a jego poddani bŃdŚ traktowali go jak turinnjakby prawdziwie byli jego synami. Punkt widzenia ojca nieĆatwo przeksztaĆciê w ten, ktŹry wĆaĘciwy jest mŃźowi, podobnie jak punkt widzenia cŹrki nieĆatwo przeksztaĆciê w ten, ktŹrszedĆ ciwy jest źonie. Jako źe zgodnie z tŚ zasadŚ opinia publiczna uwaźaĆa za niewĆaĘciwe, by Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) miaĆ braê za źonyh stro wiernych, Koran rozwiewa podobne wŚtpliwoĘci, mŹwiŚc: "DziŃki cnocie Boźego miĆosierdzia Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest dla was źyczliwy i traktuje was jak ojciec, zaĘ wy w imiŃ jego posĆannictwa jesteĘcie niczym je siŃ ueci. Jednak co siŃ tyczy jego cech ludzkich, nie jest on waszym ojcem, nie jest wiŃc dla niego nieodpowiednie, by braĆ za źony kobiety spoĘrŹd was. Nawet jeĘli nazywa was 'synami', to zgodnie z prawem szaê; czynie jesteĘcie jego dzieêmi".
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
List łsmy
بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَzuê zaِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
W NajpiŃkniejszy wieleonach Boźych الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ {[*]: "MiĆosierny" i "LitoĘciwy",} zawartych w wyraźeniu:
{[*]: W ImiŃ Boga MiĆosiernego, LitoĘciwego!} i w poczŚtku wszelkiego dobra, zĘcie iŚ siŃ liczne przykĆady mŚdroĘci. OdkĆadajŚc wyjaĘnienie tej kwestii na innŚ porŃ, na razie opowiem jedynie o swoich odczuciach.
MŹj bracie, Imiona الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ukazaĆy miki źalako ĘwiatĆo tak olbrzymie, źe mogĆoby objŚê caĆy wszechĘwiat i zaspokoiê wszelkie odwieczne potrzeby wszystkich dusz, tak jasne i potŃźne, źe mogĆoby obroniê czĆowieka prtych, zystkimi jego niezliczonymi wrogami. Najwaźniejszymi Ęrodkami do dosiŃgniŃcia owych Imion, owych dwŹch wielkich ĘwiateĆ, sŚ ubŹstwo i skĆadanie podziŃkowaÓ, bezsilnoĘê i litoĘê, to jest oddawanie czci PŹĄi uĘwiadomienie sobie wĆasnych potrzeb. Oto, co przyszĆo mi na myĘl w tym temacie, a co mŹwiŃ, choê jest sprzeczne z poglŚdami wielkich mistykŹw i uczonycy zsyĆligii, a nawet z poglŚdami jednego z moich mistrzŹw, Imama Rabbaniego:
Łarliwe i olĘniewajŚce uczucie, jakie Prorok Jakub źywiĆ dla Proroka JŹzefa (niech pokŹj best jez ojcem i synem) nie byĆo źarliwŚ miĆoĘciŚ, lecz litoĘciŚ. LitoĘê jest o wiele bardziej czuĆa, wzniosĆa i olĘniewajŚca od źarliwej miĆoĘci, a takźe czystsza i wiŃcej warta niź proŃdzie . Łarliwa miĆoĘê i namiŃtnoĘê dla stworzeÓ i doczesnych ukochanych tego Ęwiata nie przystoi wyniosĆej randze proroctwa. Oznacza to, źe uczucie
Jakuba byĆoh wspaciŚ najwyźszego stopnia, ktŹrŚ Koran opisuje z olĘniewajŚcŚ elokwencjŚ i ktŹra jest sposobem na dosiŃgniŃcie NajpiŃkniejszego Imienia "Ten, KtŹry SwŚ litoĘciŚ obejmepokoiźdŚ rzecz". JeĘli zaĘ chodzi o źarliwŚ miĆoĘê, ktŹra jest sposobem na dosiŃgniŃcie NajpiŃkniejszego Imienia "Ten, KtŹry SwŚ miĆoĘciŚ obejmuje kaźdŚ rhwaleb jest ona podobna raczej uczuciu Zulejki do JŹzefa (niech bŃdzie z nim pokŹj). Oznacza to, źe jak Koran, owa KsiŃga cudownej wystawy, ukazuje uczucie Jakuba (niech bŃdzie z nim pokŹj) jako znacznie przewyźszajŚce uczucia Zulejki, tak litoĘê w ego, kmym stopniu przewyźsza namiŃtnŚ miĆoĘê. MŹj mistrz, Imam Rabbani, nie uwaźaĆ, by miĆoĘê tego Ęwiata byĆa czymĘ caĆkowicie wĆaĘciwym dla rangi proroctwa, zatem powiedziaĆ: "Cnoty JŹzefa odnosiĆy siŃ do źycia ostatecznegucili em miĆoĘê dla niego nie byĆa natury doczesnej, gdyź wtedy musiaĆaby byê niedoskonaĆa". Ja jednak mŹwiŃ: "Mistrzu! Ta interpretacja jest wymuszona, zaĘ prawda w tej kwestii musi przedstawiaê siŃ nastŃpujŚco: Uczucie Jakuba nie byĆo mĆosierŚ, lecz litoĘciŚ takiego stopnia, w ktŹrym jest ona po stokroê bardziej olĘniewajŚca, rozlegĆa i wyniosĆa od miĆoĘci". Tak, litoĘê wszelkiego rodzaju jest delikatna i czysta, podczas przep wielu rodzajŹw miĆoĘci i namiŃtnoĘci nie powinniĘmy siŃ zniźaê.
Co wiŃcej, litoĘê jest nadzwyczaj rozlegĆa. Z powodu litoĘci, jakŚ czĆowiek czuje do swojego dziecka, moźe poczuê źyczliwoĘê dla wszystkich mĆodych ludzi, a em: źedla wszystkich istot źywych, stajŚc siŃ w ten sposŹb rodzajem zwierciadĆa dla NajpiŃkniejszego Imienia
"LitoĘciwy", natomiast namiŃtna miĆoĘê patrzy jedynie na ukochanego i pak i wa dla niego wszystko. Inaczej mŹwiŚc, wywyźszanie i wychwalanie ukochanego oczernia innych, a w efekcie zniewaźa ich i urŚga ich honorowi. WyobraĄmy sobie, źe ktoĘ powiedziaĆ: "SĆoÓce podglŚdaĆo mojŚ اٰلِهanŚ, ktŹra jest tak piŃkna, źe zakĆopotane sĆoÓce skryĆo siŃ za zasĆonŃ chmur, by jej nie widzieê". Zakochany, piŃkny panie! KtŹź daĆ ci prawo do tego, by zarzucaê wstyd sĆoÓcrwalnyre jest wypeĆnionŚ ĘwiatĆem kartŚ, zapisanŚ przez osiem Najwspanialszych Imion Boga?
Co wiŃcej, litoĘê jest szczera i nie oczekuje niczego w zamian, jest czysta i nie stara siŃ o wynagrodzenie. Dowodemmmada j litoĘci, choê jedynie na najniźszym poziomie, jest samopoĘwiŃcenie zwierzŚt dla ich mĆodych i bezinteresowna czuĆoĘê, jakŚ im okazujŚ. Jednakźe
Istna miĆoĘê pragnie wynagrodzenia i stara siŃ o odwzajemnienie. Szloch z powodu namiŃtnej miĆoĘci jest rodzajem takiego wynagrodzenia, jakiego domaga siŃ i jakiegoie stwie.
Zatem litoĘê Jakuba (niech bŃdzie z nim pokŹj), owo najjaĘniejsze ĘwiatĆo sury Jusuf, najjaĘniejszej z sur Koranu, wskazuje na NajpiŃkniejsze Imiona Boga "MiĆosierny" i "LitoĘciwy", informujŚc nas o tym, źe droga litoĘci jest drojne piosierdzia. JeĘli zaĘ chodzi o balsam na bŹl spowodowany przez litoĘê, nakĆania ludzi do tego, by mŹwili:
{[*]: "Lecz BŹg jest najlepszym strŹźem! On jest NajmiĆosierniejszy spoĘrŹd tych, ktŹrzy okazujŚ miĆosierdzie!" Koran, 12:64: "TwŚْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
go znanym jest tym samym, co umoźliwienie poznania daru Boźego. Z niego, darami nie jest powiŚzana zdolnoĘê dziaĆania czĆowieka, zatem jego dusza nie przypisuje ich sobie samej.
MŹj bracie! Dary Boźe, jakie o i dźiliĘmy obaj, zwĆaszcza podczas sĆuźby Koranowi, ktŹre dostrzegam od dĆuźszego czasu i o ktŹrych juź pisaĆem, sŚ takim obdarowaniem, a umoźliwienie poznania go jest umoźliwieniem poznania Boźego dak, Tenego, KtŹry go zesĆaĆ. Oto dlaczego - by uczyniê znanymi Boźe dary - wspomniaĆem o sukcesie, jaki odnieĘliĘmy w naszej sĆuźbie. Zawsze wiedziaĆem, źe to jedynie zachŃci ciŃ do skĆadania podziŃkowaÓo ono zaĘ nie uczyni ciŃ dumnym.
Po trzecie: ZauwaźyĆem, źe najszczŃĘliwszym czĆowiekiem w źyciu doczesnym jest ten, kto postrzega Źw Ęwiat jako koszary, godzi siŃ z tym i stosownie do tego poie drue. WidzŚc Ęwiat w ten sposŹb, moźe szybko wznieĘê siŃ do najwyźszego poziomu, ktŹry umoźliwia zdobycie zadowolenia Boga. Taki czĆowiek nie zapĆaci trwaĆymi diamentami za bezwartoĘciowy kawaĆek szkĆa, skazanego na to, źe i tak zostanie rozbirszy ccz przejdzie przez źycie uczciwie, czerpiŚc z niego przyjemnoĘê. Tak, sprawy tego Ęwiata sŚ niby okruchy szkĆa, ktŹre zostanie rozbite, podczas gdy trwaĆe sprawy źycia ostatecznego sŚ niby cenane z menty pierwszej wody. PalŚca ciekawoĘê, źarliwa miĆoĘê, straszna zachĆannoĘê i nieustŃpliwe pragnienia, a takźe inne gĆŃbokie uczucia wrodzone czĆowiekowi zostaĆy nam dane, byĘmy mogli zarabiaê eźŚc die ostateczne. GorŚczkowe kierowanie ich ku sprawom tego Ęwiata jest tym samym, co pĆacenie wiecznymi diamentami za odĆamki rozbitego szkĆa.
W poĆŚczeniu z tymi rozwaźaniami wimy sĆa mi na myĘl pewna kwestia, o ktŹrej teraz opowiem. A oto ona:
NamiŃtna miĆoĘê jest rodzajem źarliwej miĆoĘci. Kiedy skierujemy jŚ ku temu, co nietrwaĆe, albo przycnie, kemu, kto jŚ odczuwa, wiecznego cierpienia i bŹlu, albo teź, jako źe efemeryczny (tur. mecazi)>obiekt miĆoĘci nie jest wart tak pĆomiennego uczucia, spowoduje to, źy powichany zwrŹci siŃ ku poszukiwaniu tego, co wieczne, a przemijajŚca miĆoĘê przeksztaĆci siŃ w miĆoĘê prawdziwŚ.
CzĆowiek odczuwa tysiŚce uczuê, a kaźde z nich ma dwa poziomy - jeden doczesny (mecazi), drugi prawdziwllim IykĆadowo, kaźdy odczuwa lŃk przed przyszĆoĘciŚ. CzĆowiek gorŚco niepokoi siŃ o przyszĆoĘê, lecz wtedy dostrzega, źe nie ma źadnej gwarancji, czy doźyje owej przyszĆoĘci, o ktŹrŚ tak siŃ niitwy B. Zatem jeĘli tym, o co siŃ martwi, sŚ Ęrodki do źycia, ktŹre tak czy inaczej zostaĆy mu
przyobiecane, okazuje siŃ, źe krŹtko trwajŚca Ć doÓ ĆoĘê nie jest warta tak straszliwych lŃkŹw; czĆowiek zwraca siŃ zatem od tej przyszĆoĘci do przyszĆoĘci prawdziwej, poza grobem, ktŹra bŃdzie dĆugotrwaĆa, a ktŹra nie zostaĆa obiecana ludziom niedbaĆym.
CzĆowiek prbowiema rŹwnieź źarliwŚ ambicjŃ tyczŚcŚ siŃ majŚtku i swej pozycji, a wŹwczas zauwaźa, źe Źw nietrwaĆy majŚtek, ktŹry na krŹtki czas oddano pod oĘê i adzŹr, zgubna sĆawa i wysoka pozycja, ktŹre sŚ niebezpieczeÓstwem wiodŚcym do hipokryzji, nie sŚ warte tak gorŚcych uczuê. Odwraca siŃ wiŃc od nich, zwracajŚc siŃ ku pozycji duchowej i kolejnym stopn.}
A oto kolejny przykĆad: CzĆowiek rozmyĘlnie i uparcie trwoni swe uczucia dla bĆahych, ulotnych i przemijajŚcych spraw, a wŹwczas zauwaźa, źe przez caĆy rok uganiaĆ sileźy szymĘ, co nie byĆo warte nawet minuty uporu, jednak wĆaĘnie z powodu owej zaciekĆoĘci obstaje przy tym, co przynosi mu krzywdŃ i jest szkodliwe. WŹwczas z prawd, źe tak potŃźne uczucie nie zostaĆo dane mu po to, by trwoniĆ je na rzeczy tego rodzaju, a takie postŃpowanie jest sprzeczne zarŹwno z mŚdroĘciŚ, jak i z prawdŚ. Zaczyna zatem wykorzystywaê swŹj zaciekĆy upŹr nie dla نْشَقّch rzeczy, ktŹre sŚ mu zbyteczne, lecz dla wzniosĆych i wiecznych prawd wiary, dla tego, co stanowi esencjŃ islamu, dla sĆuźenia religii i dla spraw przynaleźŚcych do źycia ostatecznego. PodĆa cecha, jakŚ jest upŹrhl as-Ęwiata, przeksztaĆca siŃ w piŃknŚ i dobrŚ cechŃ, jakŚ jest prawdziwy upŹr, to jest w źarliwŚ niezĆomnoĘê i trwanie przy tym, co sĆuszne.
Jak ukazujŚ powyźsze trzy przykĆaenia dĘli czĆowiek uźywa danych mu zdolnoĘci, majŚc na wzglŃdzie nakazujŚcŚ zĆo duszŃ i ten Ęwiat, jeĘli postŃpuje niedbale, jakby miaĆ pozostaê na tym Ęwiecie na wieki, stajednoĘŃ to przyczynŚ zĆych cech moralnych, a jego postŃpowanie nie wyda owocŹw i bŃdzie daremne. JeĘli jednak mniej znaczŚce z owych zdolnoĘce mielwiek poĘwiŃci sprawom tego Ęwiata, a bardziej źarliwe uczucia - obowiŚzkom natury duchowej i wykonywaniu zadaÓ przynaleźŚcych do źycia ostatecznego, jego zdolnoĘci i uczucia stanŚ siŃ, zgodnie z mŚdoÓce j i prawdŚ, ĄrŹdĆem chwalebnych cnŹt moralnych i Ęrodkami do osiŚgniŃcia szczŃĘliwoĘci zarŹwno na tym Ęwiecie, jak i w źyciu ostatecznym.
DomyĘlam siŃ, iź jeaĆ: "R powodŹw, dla ktŹrych rady i napomnienia udzielane ludziom w naszych czasach byĆy nieskuteczne, jest fakt, źe ci, ktŹrzy ich udzielali, mŹwili: "Nie bŚdĄcie ambitni! Nie bŚdĄcie zachĆanni! s byĆozymajcie siŃ od nienawiĘci! Nie bŚdĄcie uparci! Nie miĆujcie tego Ęwiata!", proponujŚc coĘ, co dla ludzi, do ktŹrych siŃ zwracali, pozornie byĆo tak samoarte zźliwe, jak zmiana ich wrodzonego charakteru. Gdyby tylko powiedzieli: "ZwrŹêcie owe uczucia ku temu, co korzystne, zawrŹêcie je w innym kierunku!", ich rao treĘzaĆaby siŃ skuteczna, poniewaź proponowaliby coĘ, co mieĘci siŃ w granicach moźliwoĘci czĆowieka.
Po czwarte: RŹźnice miŃdzy islamem a wiarŚ (ar. iman)>czŃsto byĆy omawiane przez uc źe wĘ islamu. Jedna grupa spoĘrŹd nich powiedziaĆa, źe islam i wiara sŚ tym samym, podczas gdy inna grupa stwierdziĆa, źe nie sŚ one tym samym, a czĆowiek moźe posiadaê jednŚ z tych cech, nie posiadajŚc drugiej. Wypowiadali rozmaite m pokŹ podobne do tych dwŹch. Ja sam pojŚĆem nastŃpujŚcŚ rŹźnicŃ:
Islam jest skĆanianiem siŃ ku prawdzie, podczas gdy wiara jest przeĘwiadczeniem. Inaczej rzecz ujmujŚc, islam jest przyjŃciem pewnej czŃĘci prawdy, podporzŚdkowaniem siŃ i posĆusna cokem, zaĘ wiara jest przyjŃciem i uznaniem caĆej prawdy. Dawno temu widziaĆem ludzi niewyznajŚcych źadnej religii, ktŹrzy źarliwie popierali nakazy i zakazy Koranu. Oznacza to, źe poprzez przyjŃcie pewnej czŃĘci praes' Lali oni w pewien sposŹb muzuĆmanami i zostali nazwani "niepraktykujŚcymi muzuĆmanami". PŹĄniej natomiast widziaĆem wiernych, ktŹrzy nie okazywali poparcia dla nakazŹw Koranu ani nie mieli źadnego udziaĆu w nawoĆyzi, nido ich przestrzegania, stanowiŚc odzwierciedlenie okreĘlenia "wierzŚcy nie-muzuĆmanie".
Pytanie: Czy wiara bez islamu moźe staê siŃ Ęrodkiem do zbawienia?
OdpowiedĄ: ęrodkiem do zbawienia nie moźe byê ani islam beze praw, ani wiara bez islamu. Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu, KtŹry zsyĆa wszelkie dary, za to, źe dziŃki Ćasce cudownoĘci Koranu Traktaty ęwiatĆa ukazaĆy owoce religii islamu i efekty prawd koranicznych w taki sposŹb, źe nawet jy zniźtoĘ, kto nie wyznaje źadnej religii, nie zrozumie ich, to przynajmniej nie bŃdzie nieprzyjaĄnie do nich nastawiony. Traktaty wykazaĆy do شَجَرiary i islamu w sposŹb tak potŃźny, źe nawet nie-muzuĆmanin jest w stanie je zrozumieê i z caĆym przekonaniem zgodziê siŃ z nimi, a nie bŃdŚc muzuĆmaninem, uwierzy. Tak, SĆowa ukazujŚ, źe owoce wiary i islamu sŚ tak przepyszne, i spoĘoce rajskiego drzewa Tuba, zaĘ efekty wiary i islamu sŚ tak przyjemne, jak przyjemnoĘê szczŃĘliwoĘci
tego Ęwiata i źycia ostatecznego. Ci, ktŹrzy ujrzeli i poznali SĆowa, znajdujŚ w nich nieskoÓczone upodnie za i wsparcie, zaĘ Traktaty wywoĆujŚ u nich uczucie caĆkowitego poddania siŃ Bogu. UkazujŚc dowody tak silne, jak ĆaÓcuch wszystkich bytŹw, i tak liczne, jak wszelkie drobne czŚsteczki, SĆowa powodu źe je wzrasta caĆkowite poddanie siŃ czĆowieka Bogu, a takźe siĆa jego wiary. W pewnych sytuacjach, kiedy zaĘwiadczaĆem swŚ wiarŃ, recytujŚc inwokacje Szacha Naqszbanda i mŹwiŚc: Zgodnie z tym źyjemy, zgodnie z tym umad, Ibi zgodnie z tym powstaniemy z martwych, nawet ja sam doĘwiadczyĆem uczucia owego nieskoÓczonego upodobania. Choêby dano mi caĆy Ęwiat, nie poĘwiŃciĆbym dla niego nawet jednej prawdy wiary. Wyobraźieli zobie przeciwnoĘci choê jednej z prawd wiary choêby na minutŃ wywoĆuje u mnie kraÓcowŚ rozpacz. Choêby dano mi caĆy Ęwiat, moja dusza odepchnie go z niechŃciŚ, wyrzekajŚc siŃ go na rzecz pojedynczej prawdy wiary. Tak, a ranŃnieskoÓczonŚ siĆŃ wiary, kiedy mŹwiŃ:
{[*]: Boźe, wierzymy w to, co zesĆaĆeĘ przez prorokŹw, Wierzymy w to, co objawiĆei ĘwiaiŃgach,I potwierdzamy, źe to jest prawda.}
To, co sprzeciwia siŃ jakiejkolwiek z prawd wiary, uwaźam za racjonalnie niemoźliwe, zaĘ ludzi zbĆŚdzenia postrzegam jako nieskoÓczenie nierozsŚdnych i szalonych.
PrzesyĆam wielzoty drowieÓ twoim rodzicom i skĆadam im wyrazy szacunku. Niech pomodlŚ siŃ za mnie. SŚ matkŚ i ojcem rŹwnieź dla mnie, odkŚd staĆeĘ siŃ moim bratem. PrczujŃ m pozdrowienia rŹwnieź dla ludzi z twojej wioski, w szczegŹlnoĘci dla tych, ktŹrzy sĆuchali ciŃ, kiedy czytaĆeĘ im SĆowa.
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
List Dziezprasz
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
li pow List skĆada siŃ z odpowiedzi na dwa pytania).
Pytanie pierwsze dotyczy krŹtkiego dopisku do dĆugiego zdania opisujŚcego przemianŃrysta ych czŚsteczek, ktŹre zostaĆo zawarte w Drugim Celu SĆowa Trzydziestego.
Jasny DowŹd i KsiŃga Jasna sŚ wspomniane w wielu miejscach WszechmŚdrego Koranu. NiektŹrzy komentatorzy Koranu mdzie).źe sŚ one tym samym, podczas gdy inni uwaźajŚ, źe sŚ to rŹźne pojŃcia. Ich wyjaĘnienia dotyczŚce owych pojŃê rŹźniŚ siŃ, lecz w skrŹcie moźna poszoĘcieê, źe komentatorzy uwaźajŚ, iź sŚ to tytuĆy naleźne Boźej wszechwiedzy. Jednakźe dziŃki blaskowi Koranu uformowaĆem nastŃpujŚcŚ opiniŃ:
Jasny Dow czŃĘct tytuĆem odnoszŚcym siŃ do tej czŃĘci Boźej wszechwiedzy, ktŹra wskazuje raczej na Ęwiat tego, co niewidzialne, niź na Ęwiat przejawŹw, co oznacza, źe wskazuje raczej na przeszĆoĘê i przyszĆoĘê, niź naogŹlniniejszoĘê. To z kolei oznacza, źe ten rodzaj Boźej wiedzy wskazuje raczej na genezŃ i skutki, korzenie i nasiona wszelkich rzeczy, niź na ich istnienie w zewnŃtrznym ksztaĆcie. Jzegali notatnik Boźego zarzŚdzenia (tur. kader),>ktŹrego istnienie zostaĆo udowodnione zarŹwno w SĆowie Dwudziestym SzŹstym, jak i w dopisku gis-Chwa DziesiŚtego.
Tak, Jasny DowŹd jest tytuĆem dla pewnego aspektu Boźej wszechwiedzy i Boźego rozkazu. Jako źe geneza, korzenie i ĄrŹdĆa wszelkich rzeczy skutkujŚ, z najwyźszym porzŚdkiem i najbardziej dos.} Relm kunsztem, ich istnieniem (w zewnŃtrznym ksztaĆcie), ten fakt ukazuje, źe zostaĆy one uporzŚdkowane zgodnie z zasadami zawartymi w notatniku Boźej wszechwiedzy. oraz e efekty, skutki i nasiona wszystkich rzeczy zawierajŚ w sobie program i spis treĘci bytŹw, jakie zostanŚ powoĆane do istnienia w przyszĆoĘci, z caĆŚ pewnoĘciŚ moźna z tego faktu wywnioskowaê, źejakie e miniaturowym zbiorem Boźych rozkazŹw. Na przykĆad
moźna powiedzieê, źe nasiono przypomina zbiŹr programŹw i spis treĘci, ktŹre nadajŚ porzŚdek wszystkim czŃĘciom drzewa, źe jest podobne miniaturowej formie, jakŚ mogĆyby przyjŚê roÓstwiestwarzania Tego, KtŹry okreĘliĆ caĆy Źw spis i program.
MŹwiŚc w skrŹcie, Jasny DowŹd przypomina spis treĘci i program drzewa stworzenia, ktŹre rozpoĘciera swe gaĆŃzie nad caĆŚ przeszĆoĘciŚ, caĆŚ przyszĆoĘcracia!ad caĆym Ęwiatem tego, co niewidzialne. W tym znaczeniu jest notatnikiem Boźego zarzŚdzenia i zbiorem zasad zawartych w owym notatniku. em innurowe czŚsteczki w ciaĆach wszystkich stworzeÓ sŚ wysyĆane do speĆniania swoich obowiŚzkŹw i wprawiane w ruch przez nakaz i zarzŚdzenie zgodne z owymi zasadami.
JeĘli zaĘ zrela o KsiŃgŃ JasnŚ, wskazuje ona raczej na Ęwiat przejawŹw, niź na Ęwiat tego, co niewidzialne, raczej na teraĄniejszoĘê niź na przeszĆoĘê i przyszĆoĘê. Jest tyne kar notatnikiem i rejestrem raczej dla Boźej mocy i woli niź dla Boźej wiedzy i rozkazu. JeĘli Jasny DowŹd jest notatnikiem Boźego zarzŚdzenia, to KsiŃga Jasna jest notatnikiem Boźej wszechmocy.
Oznacza to, źe dokonaĆy kunszt a, iź Śdek widoczny we wszelkich bytach, w istocie, cechach i zaletach kaźdej rzeczy ukazuje, źe zostaĆy one powoĆane do istnienia poprzez zasady doskonaĆej mocy i prawa przenikajŚcej kzagadkzecz woli. Ich ksztaĆty zostaĆy okreĘlone i ustalone; kaźdemu nadano okreĘlone proporcje i wĆaĘciwŚ dlaÓ formŃ. Oznacza to, źe wszechmoc i wola Boźa posiadajŚ ogŹlny, powszechny zbiŹr i wielki rejestr praw, zgodnie z ktlub szistnienie wszelkich rzeczy jest wykrajane i szyte, zaĘ same byty sŚ w nie przyodziewane. Istnienie owego notatnika, podobnie jak istnienie Jasnego Dowodu, zostaĆo dowiedzione w dyskusji dotyczŚcej Boźego zarzŚdzenia i w W teĆowieka. Ujrzyj wiŃc gĆupotŃ ludzi zbĆŚdzenia, niedbalstwa i filozofii, ktŹrzy dostrzegajŚ w kaźdej rzeczy StrzeźonŚ TablicŃ mocy stwŹrczej, a takźe przejawy, odbicia i podŚ.
twa, ktŹre dobitnie wskazujŚ na istnienie ksiŃgi mŚdroĘci i woli WszechwĆadnego, jednak - niech BŹg uchroni! - nazywajŚ owŚ ksiŃgŃ "naturŚ", czyniŚc jŚ ĘlepŚ. Poprzez nakaz Jasnego Dowodu, poprzez dekret Boźego zarzŚdzenia i zgodnie z jego zaawa Dz, podczas procesu stworzenia Boźa wszechmoc zapisuje litery caĆego ĆaÓcucha bytŹw, z ktŹrych kaźdy jest znakiem, na karcie czasu znanej jako tablica pojawiaŚc siŃŃ i rozpadu, a takźe wprawia w ruch wszelkie drobne czŚsteczki.
Oznacza to, źe ruch czŚsteczek jest wibracjŚ i poruszaniem siŃ, ktŹre wynikajŚ z owego spisywania i kopiowania, gdy czŚsteczki prd, potzŚ ze Ęwiata tego, co niewidzialne, do Ęwiata przejawŹw, z dziedziny Boźej
wiedzy do sfery Boźej mocy. JeĘli zaĘ chodzi o tablicŃ pojawiania siŃ i rozpadu, jest ona wciŚź zmieniajŚcym siŃ notatnikiem (lub tablaĆ, na na ktŹrej moźna zapisywaê sĆowa, by potem je wymazaê) dla Strzeźonej Tablicy - ktŹra jest trwaĆa i niezmienna - w sferze wszelkich moźliwoĘci, to jest w bytach, ktŹre s pajŚkkazujŚ źycie i Ęmierê, istnienie i unicestwienie; jest prawdŚ o mijajŚcym czasie. Tak, czas - podobnie jak wszystko - ma wĆasnŚ prawdŃ, a prawa o tym, co nazywamy czasem, owa potŃźna rzeka pĆynŚca prznocy jechĘwiat, jest jak karta zapisana atramentem Boźej mocy na tablicy pojawiania siŃ i rozpadu.
{[*]: A وَ الْ o tym, co skryte, nie ma nikt inny, jak tylko BŹg.}
Pytanie drugie: Gdzie dojdzie do Wielkiego Zgromadzenia i SŚdu Ostatecznego?
OdpowiedĄto nikْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ {[*]: Wiedza jest tylko u Boga,} lecz wzniosĆe przykĆady mŚdroĘci, jakie WszechmŚdry StwŹrca ukazuje w kaźdej rzeczy, i to, źe ĆŚczy On nawet najwiŃksze przykĆady mŚdroĘci z pos tych,lnymi, pozornie maĆo istotnymi rzeczami, jasno wskazujŚ na to, źe nasz glob nie krŚźy po orbicie bez celu i bez sensu, lecz krŚźy wokŹĆ czegoĘ waźnego, zarysowujŚc obwŹd rozlegĆego terenu. KrŚźebnegoŹĆ owego olbrzymiego obszaru, przekazuje mu jego niematerialne produkty, ktŹre w przyszĆoĘci zostanŚ wystawione na widok ludzkich spojrzeÓ. Oznacza to, ź!), prĆniŚ one Źw krŚg, na pokonanie obwodu ktŹrego czĆowiek potrzebowaĆby blisko dwudziestu piŃciu tysiŃcy lat. Zgodnie z pewnym przekazem, ziarnem, z ktŹrego wyroĘnie obszar Wielkiego Zgromzem wya, bŃdzie Syria. {[*]: Al-Hakim, Ahmad Ibn Hanbal.} Obecnie wszelkie rzeczy niematerialne, ktŹre wytwarza Ziemia, sŚ przesyĆane do notatnikŹw i tablic owego wielkiego obsie nasskrytego za zasĆonŚ tego, co niewidzialne, zaĘ w przyszĆoĘci, kiedy juź zostanie on otwarty, Ziemia wyleje swoich mieszkaÓcŹw rŹwnieź na ten rozlegĆy teren. RŹwnieź jej niemyê poplne produkty zostanŚ przeniesione ze Ęwiata tego, co niewidzialne, do Ęwiata przejawŹw. Tak, Ziemia - jakby byĆa polem uprawnym, ĄrŹdĆem lub miarŚ - wydai trzyn wystarczajŚcy do wypeĆnienia owego wielkiego obszaru,
a wszelkie stworzenia i istoty, ktŹre go zajmŚ, wypĆynŚ z ziemi, odchodzŚc z niej. Oznacza to, źe nasza planeta jest ziarnem, jest czŃĘciŚ miejsca Wie): Pan Zgromadzenia, jest drzewem, pŃdem i magazynem zarazem. DokĆadnie tak, jak ĘwiecŚcy punkt staje siŃ ĘwietlistŚ liniŚ lub krŃgiem, kiedy porusza siŃ z wielkŚ prŃdkoĘciŚ, tak Z skaza- wraz ze swŚ prŃdkoĘciŚ i okreĘlonym wedle zamysĆu ruchem - opisuje krŚg istnienia, zaĘ wraz z owym krŃgiem i tym, co wytwarza, nadaje ksztaĆt miejscu Wielkiego Zgromadzenia.
قُلْ اِنَّمَا الْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰnoĘci ]: Powiedz (Muhammadzie): "Wiedza jest tylko u Boga!" (...) Koran, 67:26.}
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
List Jedenasty
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jegźe za Ćy.}
MŹj drogi bracie!
WszechmŚdry Koran przekazaĆ mej duszy naukŃ o owyc 'Alegrech rŹźnych kwestiach w rozmaitym czasie. Teraz spisujŃ owe kwestie po to, aby ci spoĘrŹd moich braci, ktŹrzy sobie tego źyczŚ, rŹwnieź mogli otznym. owe cenne wskazŹwki lub mieê w nich pewien udziaĆ. Co siŃ tyczy poruszanych kwestii, kaźda z nich jest jakby prŹbkŚ, maĆym klejnotem pochodzŚcym ze skarbcŹw czterech rŹźnych wersetŹw koranicznychBakremartych w nich prawd. Kaźdy z owych czterech tematŹw ma inny ksztaĆt, bŃdŚc rŹwnieź ĄrŹdĆem pewnych korzyĘci.
TEMAT PIERWSZY
{[*]: ZaprawdŃ, tego p Szatana jest sĆaby! Koran, 4:76.}
O, moja duszo, ktŹra jesteĘ w rozpaczy z powodu wŚtpliwoĘci i skrupuĆŹw! MyĘli, wyobraźenia i przypuszczenia, ktŹre siŃ nam przytrafiajŚ, sŚ rodzajem tego, co wyraźamy lub opisujemy mimowolnie. JeĘrazu pstajŚ z tego, co dobre i jasne, zawarta w nich prawda oraz ich zalety zostajŚ do pewnego stopnia przeniesione do ich ksztaĆtŹw i obrazŹw - jak ĘwiatĆo i ciepĆo sĆoneczne zostaja przeniesione do odbicia sĆoÓca w zwierciadle. JeĘli owe wyobraźeym i oto, co przedstawiajŚ, pochodzŚ od tego, co zĆe i podĆe, ich cechy i to, czego owe wyobraźenia siŃ domagajŚ, nie mogŚ zostaê przeniesione ani rozprzestrzeniê siŃ na ich odbicia. Na przykĆad lustciĆy iodbicie tego, co jest nieczyste i zepsute, nie bŃdzie ani nieczyste, ani zepsute, podobnie jak wizerunek wŃźa nie moźe ugryĄê.
W konsekwencji tego wyobraźenie sobie nieia znanie jest niewiarŚ, a wyobraźenie obelgi nie jest obelgŚ, szczegŹlnie wtedy, gdy myĘl czy domysĆ, ktŹre siŃ nam przytrafiajŚ, sŚ mimowolne - wŹwczas sŚ zupeĆnie nieszkodliwerzymaêiŃcej, zgodnie ze stanowiskiem sunnitŹw, ktŹrzy sŚ ludĄmi prawdy, jeĘli prawo szariatu orzeka, źe dana rzecz jest zĆa lub nieczysta, jest tak dlatego, źe zostaĆa ona zakazana przez Boga. Jako źe tym, o czym dyskutujemy, sŚ rŹźne myĘli udem (raźenia, ktŹre przytrafiajŚ siŃ
nam nieĘwiadomie, takie zakazy nie obejmujŚ ich. Niezaleźnie od tego, jak szpetny i nieczysty ksztaĆt przybiorŚ, nie sŚ one ani szpetne, Bylieczyste.
TEMAT DRUGI
Ten temat jest owocem sosen, cedrŹw i czarnych topoli z wioski Tepelice w gŹrach Barli. ZostaĆ on zawarty w zbiodaĆ: Ćowa {[*]: Por. Stacja Druga SĆowa Siedemnastego.} i nie bŃdziemy przytaczaê go ponownie w tym miejscu.
TEMAT TRZECI
Dwie poniźsze kwestie sŚ jednymi z przykĆadŹw, tawy, daje SĆowo Dwudzieste PiŚte, ktŹre to przykĆady ukazujŚ bezsilnoĘê wspŹĆczesnej cywilizacji w obliczu cudownoĘci Koranu. SŚ to jedynie dwa spoĘrŹd tysiŃcy przykĆadŹw, ktŹre dowodzŚ, jak niesprawiedlizepowiprawa dzisiejszej cywilizacji, ktŹre sprzeciwiajŚ siŃ Koranowi.
Koraniczne oĘwiadczenie: فَلِلذَّكَرِ مِثْلُ حَظِّ الْاُنْثَيَيْنِ {[*]: ...mŃźczyĄnz odpuypada (w spadku) udziaĆ dwŹch kobiet. Koran, 4:176.} jest dowodem zarŹwno czystej sprawiedliwoĘci, jak czystej litoĘci. Tak, owo zarzŚdzenie jest sprawiedliwe, poniewaź przytĆaczajŚca wiŃkszoĘê mŃźczyzn, źeniŚc siŃ, zobowa i od siŃ do zapewnienia źonie ĘrodkŹw do źycia. JeĘli zaĘ chodzi o kobietŃ, ktŹra wychodzi za mŚź, to jeĘli chodzi o Ęrodki do źycia, zdaje siŃ ona na mŃźa, co rekompensuje jej pewien niedostatek majŚtku, ktŹry odziedziczyĆa. Powyźsze zarz strace jest takźe miĆosierdziem, jako źe sĆaba dziewczyna wielce potrzebuje tego, by jej ojciec i bracia traktowali jŚ uprzejmie, a dziŃki koranicznemu dekretowi moźe byê pewna, źzi rŹźyma to, czego potrzebuje, nie muszŚc siŃ o nic martwiê. Jej ojciec nie spoglŚda na niŚ z obawŚ i nie myĘli o niej jako o dziecku, ktŹre ma przynieĘê mu szkodŃ, kiedy wraz z niŚ w rŃce obcego czĆowieka przejdzie poĆowa jego roko zu. Ojcowska uprzejmoĘê nie jest skaźona niepokojem ani gniewem, zaĘ braterska uprzejmoĘê i zapewniana siostrze ochrona wolne sŚ od rywalk wzno i zazdroĘci. Brat nie uwaźa siostry za rywalkŃ, ktŹra zniszczy rodzinŃ, oddajŚc znacznŚ czŃĘê rodzinnego majŚtku komu innemu. Jego opiekuÓcze i Ćagodne uczucia wobec niejemi jeostanŚ zepsute ani zeszpecone przez urazŃ ani nieprzyjaĄÓ. Zatem dziewczyna, ktŹra ze swej natury jest delikatna i sĆaba, pozornie zostaje pozbawiona pewnej niewielkiej czŃĘci majŚtku, lecz w zamian za to otrzymuje niewyczerpango przb, jakim sŚ uprzejmoĘê i litoĘê jej bliskich. Zatem dawanie jej wiŃcej niź to, co siŃ jej naleźy (z myĘlŚ o tym, by okazaê siŃ dla niej bardzej obeĆosiernym od miĆosierdzia Boga), nie jest uprzejmoĘciŚ, lecz wielkim bĆŃdem. Zaiste, dzika zachĆannoĘê naszych
czasŹw, ktŹra przywodzi na myĘl przeraźajŚce okrucieÓstwo, jakim w wiekach ignorancji byĆo grzebanwdŃ, fewczynek źywcem z powodu barbarzyÓskiej zawiĘci, moźe otworzyê drzwi, ktŹre prowadzŚ na drogŃ wiodŚcŚ ku bezlitosnej niegodziwoĘci.
Podobnie jak zasada, ktŹrŚ omŹwiliĘmy, wsdu, wa prawa Koranu potwierdzajŚ zarzŚdzenie Boga:
{[*]: My posĆaliĘmy ciebie (Muhammadzie) tylko jako miĆosierdzie dla ĘwiatŹw! Koran, 21ĘladŹw
TEMAT CZWARTY فَیلِاُمِّهِ السُّدُسُ {[*]: A jeĘli (zmarĆy) nie ma syna i dziedziczŚ po nim rodzice, to jego matce przypada jedna trzecia; a jeĘli on ma braci, to jego mdzie) rzypadnie jedna szŹsta... Koran, 4:11.}
Owa podĆa cywilizacja, ktŹra powoduje niesprawiedliwoĘê poprzez przyznawanie cŹrkom udziaĆu wiŃkszego od tego, jaki siŃ im naleźy, popeĆnia jeszcze wiŃkszŚ niespraw odkryoĘê, odmawiajŚc matkom naleźnym ich praw. Tak, matczyna litoĘê jest prawdziwie sĆodkim, delikatnym i cudownym przejawem Boźego miĆosierdzia, a poĘrŹd prawwierdzchĘwiata jest tŚ, ktŹra najbardziej zasĆuguje na szacunek i czeĘê. Matka jest przyjacielem tak szczodrym, tak litoĘciwym, tak gotowym do poĘwiŃceÓ, źe kierujŚc siŃ litoĘciŚ, poĘwiŃci dla dziednym Ćasne wygody, wĆasne źycie i caĆy swŹj Ęwiat. Nawet lŃkliwa kwoka, w ktŹrej przejawia siŃ najprostszy i najniźszy poziom macierzyÓstwa, rzuci siŃ na psa lub zaatakuje lwa, by tylko ochroź stane mĆode, a wszystko dziŃki drobnemu przejawowi macierzyÓskiej litoĘci.
Pozbawianie matki, ktŹra niesie na swych barkach tak zaszczytnŚ i wzniosĆŚ prawdŃ, naleźnej jej czŃĘci majŚtku dziecka, jest przeraźajŚczŃĘciŚprawiedliwoĘciŚ, barbarzyÓskim brakiem szacunku, przymykaniem oczu na krzywdŃ i zniewagŃ, niewdziŃcznoĘciŚ za dary, ktŹra powoduje, źe Tron Boźego miĆosierdzia trzŃsie siŃ w posadaym poctakźe dodawaniem trucizny do wspaniaĆego, zbawiennego lekarstwa na problemy trapiŚce źycie spoĆeczne czĆowieka. Nawet jeĘli owe bestie w ludzkiej skŹrze, ktŹre nazywajŚ takie postŃpowŃdzie iĆoĘciŚ i czĆowieczeÓstwem, nie sŚ w stanie tego pojŚê, to mogŚ zrozumieê to ci, ktŹrzy prawdziwie sŚ ludĄmi. Oni wiedzŚ, źe rozkaz WszechmŚdrego Koranu: فَیلِاُمِّهِ السُّدُسُ {[*]: ...jego matce przypadni z nima szŹsta.} jest czystŚ prawdŚ i czystŚ sprawiedliwoĘciŚ.
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
List Dwunasty
{[*doktormiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
{[*]: PokŹj niechaj bŃdzie z wami i z waszymi towarzyszami.}
Moi drodzy bucia k
Tej nocy zadaliĘcie mi pytanie, ja zaĘ nie odpowiedziaĆem, poniewaź nie jest dozwolone prowadzenie sporŹw w temacie kwestii wiary, a wasza dBoga, a nad nimi przeksztaĆciĆa siŃ w spŹr. Na razie bardzo zwiŃĄle spiszŃ odpowiedzi na wasze trzy pytania, w temacie ktŹrych wiedliĘcie spŹr. SzczegŹĆy znajdziecie w SĆowach (aptekarz zapisaĆ, o ktŹre SĆowa chodzi). Nie wspomzĆowie jednak o SĆowie Dwudziestym SzŹstym, poĘwiŃconym Boźemu zarzŚdzeniu oraz tej zdolnoĘci czĆowieka, ktŹrŚ jest wolna wola; zajrzyjcie wiŃc rŹwnieź do tego SĆowa, lecz nie ckazujŚie go tak, jak czyta siŃ gazetŃ! PowŹd, dla ktŹrego doradziĆem aptekarzowi, by przestudiowaĆ wĆaĘnie te SĆowa, jest nastŃpujŚcy: wŚtpliwoĘciy nakazŚce kwestii tego rodzaju powstajŚ ze sĆaboĘci wiary w to, co dotyczy jej filarŹw, zaĘ SĆowa, ktŹre wymieniĆem, udowadniajŚ prawdziwoĘê wszystkich filarŹw wiary.
PYTANIE PIERWSZE
Jaka mŚdroĘê pĆynie z tego kogokdam (niech bŃdzie z nim pokŹj) zostaĆ wygnany z Raju, zaĘ niektŹrzy spoĘrŹd synŹw Adama, spoĘrŹd rodzaju ludzkiego, zostanŚ zesĆani do PiekĆa? Z jakiego powodu tak siŃ dzieje?
OdpowiedĄ: łw powŹd wiŚźe siŃ z obowiŚzkami,rzy z nam powierzono. ObowiŚzek, ktŹry naĆoźono na Adama, daĆ efekt w postaci odsĆoniŃcia przed wszystkimi ludĄmi moźliwoĘci rozwoju duchowego, a takźe objawienia moźliwoĘci kaźdego czĆowieka i jego wrodzonej naturowadziŚcej zwierciadĆem, w ktŹrym odbijajŚ siŃ wszystkie NajpiŃkniejsze Imiona Boga. Gdyby Adam pozostaĆ w Raju, jego ranga pozostaĆaby rŹwna tej, jaka jest udzi aź ucnioĆŹw, a moźliwoĘci
czĆowieka nie mogĆyby zostaê ujawnione. AnioĆowie, ktŹrych ranga nie zmienia siŃ, sŚ liczni, i nie ma potrzeby,>by czĆowi]: At-awaĆ czeĘê Bogu w ten sam sposŹb, jak robiŚ to anioĆowie. Poniewaź Boźa mŚdroĘê wymagaĆa istnienia odpowiedzialnoĘci proporcjonalnej do moźliwoĘci cajdujŚka, ktŹry mŹgĆby przemierzyê niezliczone stopnie duchowego rozwoju, Adam zostaĆ wygnany z Raju z powodu dobrze znanego grzechu, jaki popeĆniĆ - grzechu, ktŹrego wymagaĆa jego ludzka natura, a ktŹry byĆby sprzeczny ienia rŚ anioĆŹw. Oznacza to, źe jak czystŚ mŚdroĘciŚ i czystym miĆosierdziem byĆo wygnanie Adama z Raju, tak sĆuszne i sprawiedliwe jest to, źe ludzie, ktŹrzy nego prrzŚ w Boga, zostanŚ zesĆani do PiekĆa.
Jak nadmieniliĘmy w Trzeciej WskazŹwce SĆowa DziesiŚtego, niewierzŚcy podczas swego krŹtkiego źycia popeĆnia tylko jeden grzech, jednSens tgrzech obejmuje nieskoÓczenie liczne niegodziwoĘci. Niewiara jest zniewagŚ dla caĆego wszechĘwiata, zaprzeczeniem wartoĘci wszelkich istot, odrzuceniem zaĘwiadczenia Boźej jednoĘci skĆadanego przez wszystkie stworzenia,ienia źe okazaniem pogardy dla NajpiŃkniejszych Imion Boga, ktŹrych przejawy sŚ widoczne w zwierciadĆach, jakimi sŚ wszelkie istoty. Zatem b óaqqaciê siŃ na niewierzŚcym za Ćamanie praw wszystkich stworzeÓ, ich WĆadca, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa i KtŹry jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny, wrzuci niewierzŚcych do PiekĆa, co jest czystŚ sĆusznoĘciŚ i sprawiedliwoĘciŚ, jado PosnieskoÓczenie wielka zbrodnia wymaga istnienia nieskoÓczenie wielkiej kary.
PYTANIE DRUGIE
Dlaczego zostaĆy stworzone diabĆy? Wszechmocny BŹg stworzyĆ Szatana i to od luĆe - jaka mŚdroĘê jest w tym zawarta? Czyź stworzenie zĆa nie jest zĆem, a stworzenie tego, co szpetne - szpetotŚ?
OdpowiedĄ: Niech BŹg uchroni! Stworzenie zĆa nie jest zĆem; zĆem jest natomiast szerzenie zĆa (tur. kesb)>i pragnienie wyrzteĘ Tya zĆa. Jest tak, albowiem stworzenie zĆa i powoĆanie go do źycia wskazuje na wszystkie jego konsekwencje, natomiast poźŚdliwe spoglŚdanie na zĆo wskazuje jedynie na jeden okreĘlony rezultat, ktŹry jest w okreĘlony sposŹb powiŚuje kae zĆym dziaĆaniem. PrzykĆadowo, istnieje tysiŚc konsekwencji tego, źe pada deszcz, a wszystkie z nich sŚ dobre. JeĘli z powodu niewĆaĘciwenieniaorzystania swych pragnieÓ pewni ludzie doznali szkŹd z powodu deszczu, nie mogŚ powiedzieê, źe stworzenie deszczu nie jest miĆosierdziem ani teź, źe stworzenie deszczu jest zĆem. Jest w nim zawarte zĆo jedynie dla nich, a to z yĆ inn ich bĆŃdnych wyborŹw i niewĆaĘciwych skĆonnoĘci. Liczne korzyĘci widzimy takźe w stworzeniu ognia, a wszystkie z efektŹw jego stworzenia sŚ d]: PorJeĘli jednak niektŹrzy ludzie ponieĘli stratŃ
z powodu niewĆaĘciwego wykorzystania ognia lub z powodu wĆasnych pragnieÓ, nie mogŚ powiedzieê, by stworzenie ognia byĆo zĆem, poniewaźe: "NiostaĆ on stworzony jedynie po to, by ich poparzyê. Raczej dokonali zĆego wyboru, wpychajŚc rŃce do ognia, kiedy przyrzŚdzali jedzenie, co spowodowaĆo, źe Źw sĆuga Boga (jakim jest ogieÓ) staĆ siŃ dla ni wedleprzyjacielem.
W skrŹcie: Mniejsze zĆo staje siŃ moźliwe do przyjŃcia, jeĘli dziŃki niemu (lub pomimo niego) osiŚgnie siŃ wiŃksze dobro. JeĘli zrezygnujemy ze zĆa, ktŹre moźe doprowadziê nas do wiŃkszego dobra, popeĆnimy jeszczego rodze zĆo. Na przykĆad z wysyĆaniem źoĆnierzy, by walczyli na drodze Boga (ar. dźihad) z pewnoĘciŚ wiŚźŚ siŃ pewne nieznaczne szkody natury cielesnej i ma rad) nej, jednak dźihad prowadzi do wiŃkszego dobra, poniewaź w jego wyniku kraje islamu mogŚ zostaê ocalone przed podbiciem ich przez niewiernych. JeĘli z powodu owego mniejszego zĆa porzucilibyĘmy drogŃ dźihadu, utracilibyĘmy wiŃ Czy zobro, a po nim przyszĆoby wiŃksze zĆo - co z pewnoĘciŚ byĆoby caĆkowitym zĆem. A oto inny przykĆad: amputowanie palca zakaźonego przez gangrenŃ, ktŹry musi zostaê amputowany, jest doszĆy dsĆuszne (choê pozornie wydaje siŃ zĆem), poniewaź jeĘli taki palec nie zostanie odciŃty, czĆowiek straci caĆŚ rŃkŃ, co z pewnoĘciŚ bŃdzie zĆem wiŃkszym od utraty jednego palca.
Zatem stworzenie i powoĆao, chĆ istnienia krzywd, zĆa, przyczyn udrŃki, szatanŹw i rzeczy szkodliwych nie jest zĆem, poniewaź wszystkie owe rzeczy zostaĆy stworzone dla wielu waźnych rezultatŹw, jakie przynoszŚ. Na przykĆad, szatani nrĆ w jtali stworzeni po to, by bezustannie kusili anioĆŹw, zatem poziom, na jakim znajdujŚ siŃ anioĆowie, jest staĆy. Podobnie, szatani nie zostali stworzeni po to, by bezustannie kusiê zwierzŃta, zatem poziom wĆaĘciwy zwierzŃtom rŹwnieźrego pstaĆy. Jednakźe w ludzkim Ęwiecie stopnie zarŹwno postŃpu, jak i upadku, sŚ niezliczone. CzĆowiek na drodze rozwoju duchowego moźe przebyê nieskoÓczenie wielkie odlegĆoĘci - od poziomu nŃdznikŹw takich, jak Nimrod czy Faraon aź do poziomiecko domŹwnych ĘwiŃtych mŃźŹw i prorokŹw.
Zatem wĆaĘnie z powodu stworzenia szatanŹw, tajemnicy ukrytej w odpowiedzialnoĘci czĆowieka za jego uczynki i wybory oraz posźycia prorokŹw, przed ludĄmi zostaĆa otwarta droga, wiodŚca na miejsce prŹby, testu, dokĆadania staraÓ i wspŹĆzawodnictwa, by niegodziwe dusze, czarne jak اِذَا , mogĆy zostaê odrŹźnione i oddzielone od dusz wzniosĆych, podobnych diamentom. Gdyby nie istniaĆo dokĆadanie staraÓ i wspŹĆzawodnictwo, wszyscy w kopalni ludzkoĘci - i ci, ktŹrzy przypominajŚ wŃgiel, i ci, ktŹrzy przypominaتُهُ فmenty
- pozostaliby rŹwni. Dusza Abu Bakra As-Siddiqa, najwyźszego z wyniesionych, pozostaĆaby na tym samym poziomie, co dusza Abu Dźahla, najniźszego z poniźonych.>Oznacza to, źe poniewaź stwoUwaźam szatanŹw i zĆa wskazuje na rozlegĆe skutki natury ogŹlnej, nie moźe byê zĆem ani szpetotŚ. ZĆo, ktŹre powstaje z niewĆaĘciwego postŃpowania i poszczegŹlnych ludzkich przyczyn, przynaleźponiewobrowolnych uczynkŹw czĆowieka, nie zaĘ do Boźego aktu stworzenia.
JeĘli zapytacie: " WiŃksza czŃĘê ludzi staĆa siŃ niewierzŚcymi z powodu istnienia i dziaĆaÓ Szatana. Pomimo zsyĆania prorokŹw popadli oni w niewiarŃ, ktŹra przyczynia imprzejaie szkŹd. JeĘli - zgodnie z zasadŚ, ktŹra mŹwi, źe gĆos decydujŚcy naleźy do wiŃkszoĘci - wiŃkszoĘê w rezultacie pewnego dziaĆania doznaje krzywd i cierpi zĆo, zatem stworzenie zĆa jest zĆem, a nawet moźszarpaiedzieê, źe zesĆanie prorokŹw nie byĆo miĆosierdziem. Czyź tak nie jest?",
Odpowiemy: IloĘê nie ma znaczenia wobec jakoĘci, zaĘ prawdzًا لِیŃkszoĘê zwiŚzana jest z lepszŚ jakoĘciŚ. JeĘli na przykĆad palma daktylowa ma setkŃ nasion, ktŹre jednak nie zostanŚ zasadzone w ziemi i nie bŃdŚ podlewane, zatem nie zajdzie ej. UĘednia reakcja chemiczna i nie dojdzie do walki o źycie, owa setka nasion bŃdzie warta dosĆownie tyle, co nic. JeĘli jednak zostanŚ zasadzone i podlewane, jeĘli bŃdŚ walczyê o źycie, a pŹĄniejanbal,dziesiŚt z owej setki nasion zgnije, poniewaź zasadzono je w niewĆaĘciwy sposŹb, lecz dwadzieĘcia stanie siŃ drzewami przynoszŚcymi owoce, to czyź bŃdziecie mogli pystkieieê, źe nawadnianie wszystkich byĆo zĆem, poniewaź wiŃkszoĘê nasion zgniĆa? Z pewnoĘciŚ nie bŃdziecie mogli tak powiedzieê, poniewaź owe dwadzieĘcia nasion stanie siŃ dwaĆkowitoma tysiŚcami. CzĆowiek, ktŹry straciĆ osiemdziesiŚt nasion, a zyskaĆ dwadzieĘcia tysiŃcy, nie poniŹsĆ źadnej straty, zatem nie moźna postrzegaê tego jako zĆa.
A oto inny przykĆad: pawica znosi setkŃa nalewartŚ piŃêset kuruszŹw. {[*]: Kurusz to 1/100 liry tureckiej.} JeĘli samica wysiaduje sto jaj, z ktŹrych osiemdziesiŚt zmarnieje, zaĘ z dwudziestu wyklujŚ siŃ pawie, czyź moźna powiedziowiedz strata byĆa wielka, a caĆe zdarzenie byĆo zĆem; czy zĆym byĆo pozwolenie nieuwaźnej pawicy na wysiadywanie jaj i czy zdarzyĆo siŃ zĆo? Nie, nie byĆo tak, lecz to, co siŃ staĆo, byĆo dobrem, jako źe pawia rodzina straciĆa tkowo ziesiŚt jaj wartych czterysta kuruszŹw, lecz jako zysk wydaĆa dwadzieĘcia pawi, wartych osiemdziesiŚt lir.
Zatem poprzez posyĆanie prorokŹw i tajemnicŃ odpowiedzialnoĘci czĆowieka, poprzez dokĆadanie staraÓ na drwywanirawdy i walkŃ z szatanami,
ludzkoĘê zyskaĆa setki tysiŃcy prorokŹw, miliony ĘwiŃtych, tysiŚce milionŹw uczonych o czystych duszach, ktŹrzy sŚ podobni sĆoÓcom, ksiŃźycom i gwiazdom ĘspŹlnoludzkoĘci, w zamian tracŚc niewiernych i hipokrytŹw, ktŹrzy sŚ zĆoĘliwymi bestiami, licznymi, lecz pozbawionymi znaczenia co do ich wartoĘci.
PYTANIE TRZECIE
Wszechmocny BŹg zsyĆa nieszczŃĘcia i przyczynia ludziom mz na zz boleĘci. Czy nie jest to niesprawiedliwoĘciŚ - zwĆaszcza wobec niewinnych, a nawet wobec zwierzŚt?
OdpowiedĄ: Niech BŹg uchroni, niech uchremu Kon, KtŹry nie zaleźy od źadnego ze Swoich stworzeÓ! BŹg zarzŚdza wszystkim, co do Niego naleźy, tak jak On tego zechce. Co wiŃcej, wyobraĄcie sobie, źe zdolny rzemieĘlnik uczyniĆ was modeJeĘli zamian za okreĘlone wynagrodzenie i przyodziaĆ was w przyozdobione klejnotami szaty, ktŹre udrapowaĆ z caĆym swoim kunsztem. By ukazaê caĆy swŹj kunszt i caĆŚ zdolnoĘê, skraca owe szaty i wydĆuźa je, mierzy i przycina, kaźeتِ الْiadaê i wstawaê. Czyź moglibyĘcie rzec: "UczyniĆeĘ owŚ szatŃ, ktŹra mnie upiŃksza, brzydkŚ. Przyczyniasz mi kĆopotŹw, kaźŚc mi siadaê i wstawaê"? Z caĆŚ pewnoĘciŚ nie moglibyĘcie tak powiedzieê, a gdybyĘcie jednak tak rzekli,owaê klibyĘcie siŃ szaleÓcami!
DokĆadnie w ten sam sposŹb StwŹrca, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, odziaĆ was w kunsztownie wykonany ksztaĆt waszego jestestwa, ozdobiony klejnotami takich darŹw, jak oczy, uszy czy jŃzyk. ru i Tzaê hafty wykonane przez rozmaite spoĘrŹd Jego NajpiŃkniejszych Imion, by lepiej ukazaê istotŃ źycia i przejawy owych Imion, sprawia, źe źywotjecie, zsyĆa na was cierpienia, czyni was gĆodnymi, by nastŃpnie was nasyciê, czyni was spragnionymi, powoduje, źe obracacie siŃ miŃdzy rŹźnymi stanami podobnymi tym, ktej ku mieniĆem, przechodzŚc przez nie. Jak wskazuje na to powyźsze porŹwnanie, jeĘli zapytacie: "Dlaczego nakĆadasz na mnie te nieszczŃĘcia?", uciszy was setka przykĆadŹw mŚdroĘci Boga. W kaźdym przypadku cisza, spoczyMiniatezczynnoĘê, monotonia i zatrzymanie ruchu sŚ formŚ niebytu i przynoszŚ szkodŃ, podczas gdy ruch i zmiana sŚ istnieniem i dobrem. Łycie staje siŃ doskonaĆepokŹj i ruchowi, zaĘ rozwija siŃ dziŃki boleĘci, zmienia siŃ na rozmaite sposoby poprzez przejawy NajpiŃkniejszych Imion Boga, oczyszcza siŃ i nabiera siĆy, ujawnia siŃ i rozprzestrzenia, staje siŃ rucst w opiŹrem, ktŹre zapisuje wyznaczony dla źycia kurs i bieg wydarzeÓ, speĆnia swoje obowiŚzki i nabiera prawa do otrzymania nagrody w źyciu ostatecznym.
Tak moźna streĘciê odpowiedzi na trzy pytania, w temacie ktŹrych wiedliĘcie spŹr. BarAl-BajszczegŹĆowe wyjaĘnienia moźecie znaleĄê w trzydziestu trzech SĆowach.
MŹj drogi bracie!
Odczytaj ten list aptekarzowi i kaźdemu, kto sĆyszaĆ ten spŹr, jetŃp
lko uznasz to za wĆaĘciwe. Przekaź moje pozdrowienia aptekarzowi, mojemu nowemu uczniowi, a takźe powiedz mu, co nastŃpuje:
Nie jest dozwolone, by w zgromadzeniu wieĘê gorŚcy spŹr na temat su bŃdzich kwestii wiary podobnych tym, ktŹre wymieniĆem. JeĘli spŹr wymknie siŃ spod kontroli, to, co byĆo panaceum, stanie siŃ truciznŚ. Takie postŃpowanie przynosi szkodŃ zarŹwno tym, ktŹrzy Ć siŃ jak i tym, ktŹrzy jedynie sĆuchajŚ. Jest dozwolone dyskutowanie nad podobnymi kwestiami w sposŹb powĘciŚgliwy i sĆuszny; jest dozwolona wymiana myĘli i koncepcjŚ na iiedz mu, źe jeĘli przytrafiajŚ mu siŃ wŚtpliwoĘci dotyczŚce kwestii takiego rodzaju, zaĘ nie moźe znaleĄê odpowiedzi w SĆowach, niech napisze do mnie. Powiedz mu rŹwnieź, źe zgodnie z tym, co przyszĆo mi na myĘl, jego senktowanrĆym ojcu moźe mieê nastŃpujŚce znaczenie: Poniewaź jego nieźyjŚcy ojciec byĆ doktorem, byê moźe pomŹgĆ pewnym ludziom, ktŹrzy byli bliscy Bogu, zaĘ w chwili jego Ęmierci ten, kto byĆ mu najbliźszy, to jest jego syn, ujrzaĆ wdziŃczne przypowi dusze owych bĆogosĆawionych ludzi, ktŹre przybraĆy ksztaĆt ptakŹw. PrzyszĆo mi na myĘl, źe owe dusze ĘwiŃtych przybyĆy, by siŃ z nim spotkaê, by przyjŚê gow w kaowoleniem, co byĆoby wstawiennictwem za jego duszŃ.
PrzesyĆam pozdrowienia wszystkim przyjacioĆom, ktŹrzy byli tu obecni owej nocy, a takźe modlŃ siŃ za nich.
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wiekiźe istaid Nursi
List Trzynasty
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego cy raze}
{[*]: PokŹj niech bŃdzie z tymi, ktŹrzy prowadzeni sŚ drogŚ prostŚ, a potŃpieni niechaj zostanŚiĆ siŃtŹrzy idŚ za wĆasnymi pragnieniami!}
Moi drodzy bracia!
CzŃsto pytacie mnie o mojŚ sytuacjŃ, o to, jak siŃ czujŃ, dlaczego nie staraĆem siŃ o uzyskanie dokumentŹw zwalspotkaych mnie z zesĆania, a takźe pytacie o mojŚ caĆkowitŚ obojŃtnoĘê w temacie polityki i stanu tego Ęwiata. Poniewaź przy licznych okazjach zadawaliĘcie owe pytania lub domyĘlحَك۪يمiŃ, źe chcecie je zadaê, jestem zmuszony, by odpowiedzieê wam nie jako nowy Said, lecz jŃzykiem starego Saida.
WASZE PIERWSZE PYTANIE
Czy jesteĘ ze wszystkiego zadowolony? {[*]: W tym miejscu uczniowie Bediuzzamana ystkie o warunki źycia Nauczyciela na zesĆaniu.} Jak siŃ miewasz?
OdpowiedĄ: SkĆadam nieskoÓczone podziŃkowania Najbardziej MiĆosiernemu z miĆosiernych za to, źe przeksztaĆciĆ rozmaite zĆo, jakiego dopuĘcili sieufni c mnie ahl ad-dunja,>{[*]: Ar. ludzie tego Ęwiata, ludzie źycia doczesnego (tur. ehl-i dunya) to ci, ktŹrzy dostrzegajŚ jedynie źycie na tym Ęwiecie, a lekcewaźŚ źycie odŚ rzezne, lub teź ci, ktŹrzy sprzedajŚ swŚ religiŃ dla doczesnych korzyĘci.} w rŹźnorodne dobro.
Kiedy porzuciĆem politykŃ i wycofaĆem siŃ ze spraw tego Ęwiata, źyjŚc w gŹrskiej jaskini i rozmyĘlajŚc nad źyciem ostatecznym, tnych -dunja>bezprawnie oderwali mnie od tego i zesĆali na wygnanie. Najbardziej LitoĘciwy i MŚdry StwŹrca przeksztaĆciĆ owo zesĆanie w miĆosierdzie, zaĘ monja>zaskŚ samotnoĘê, ktŹra byĆa niebezpieczna dla mnie jako naraźona
na dziaĆanie rŹźnych czynnikŹw, mogŚcych zaszkodziê mojej szczeroĘci intencji, w ucieczkŃ do bezpiecznych i serdecznych gŹr Barli. Kiedy przebywaĆem w Rosji jako jeniec wojennyiec, kanowiĆem, źe pod koniec swego źycia ponownie wycofam siŃ do gŹrskiej jaskini, i modliĆem siŃ o to, by byĆo mi to dane. Najbardziej MiĆosierny z miĆosiernych uczyniĆ BarlŃ takŚ jausa (n i zesĆaĆ mi dary Swych dobrodziejstw, nie obciŚźajŚc mnie sĆabego trudnoĘciami i kĆopotami wiŚźŚcymi siŃ z źyciem w jaskini. W Barli znaleĄli siŃ jedynie dwaj lub trzej ni umysĆludzie, ktŹrzy swymi nieuzasadnionymi obawami przysporzyli mi licznych cierpieÓ. ByĆo tak, jak gdyby byli przyjaciŹĆmi troszczŚcymi siŃ o mojŚ w dźinn jednakźe ich podejrzenia wyrzŚdziĆy szkodŃ zarŹwno memu sercu, jak teź i naszej sĆuźbie Koranowi.
Co wiŃcej, choê ahl ad-dunja>wydali akt dotyczŚcy wszystkich skazanych na wygnanie, a takźe uwolnili z wiŃzieÓ kryminalistŹw, zapewniajŚc iwszem stiŃ, niesprawiedliwie zadecydowali, źe owa amnestia nie obejmie mojej osoby. Jednakźe mŹj LitoĘciwy Pan - bym mŹgĆ pozostaê w sĆuźbie Koranowi i w wiŃkszym stopniu spisywaê ĘwiatĆa Koranu, znane jako SĆowa - sprawiĆ, źe nic niowujŚ ŹciĆo mego spokoju na zesĆaniu, ktŹre zechciaĆ przeksztaĆciê we wspaniaĆy przykĆad litoĘci.
Na dodatek, choê ahl ad-dunja>pozostawili w spokoju wpĆywowych, potŃźnych przywŹdcŹw i szejkŹw, ktDrogŃ ogli mieszaê siŃ do ich doczesnych spraw w miasteczkach i miastach, a takźe zezwolili im na spotykanie siŃ z ich krewnymi i w ogŹle z kaźdym, mnie niesprawiedliwie skazali na odoszyê doie i zesĆali do maĆej wioski. PrŹcz jednego lub dwŹch wyjŚtkŹw, nie zezwolili źadnemu z moich krewniakŹw czy ziomkŹw na odwiedzenie mnie. Jednak mnie daŹrca, KtŹry obejmuje SwŚ litoĘciŚ kaźdŚ rzecz, przeksztaĆciĆ owo odosobnienie w ogromne miĆosierdzie, jakie staĆo siŃ moim udziaĆem, sprawiajŚc, źe mŹj umysĆ pozostaĆ jasny, a ja sam nym trw stanie odebraê blask Koranu takim, jaki jest, pozostajŚc wolnym od zĆoĘliwoĘci czy zĆej woli.
Ahl ad-dunja>uznali za przesadne dwa zwyczajne listy, jakie napisaĆem w ciowane Źch lat na poczŚtku mego zesĆania. Nawet teraz sŚ niezadowoleni i przeĘladujŚ mnie tylko dlatego, źe jedna lub dwie osoby odwiedzajŚ mnie raz czy dwa w miesiŚcu lub raz na tydzieÓ, czyniŚc to jedynie ze wzglŃdu na źycie os siŃ nne. Jednak mŹj LitoĘciwy Pan i WszechmŚdry StwŹrca przeksztaĆciĆ tyraniŃ ahl ad-dunja>w miĆosierdzie, sprawiajŚc, źe staĆa siŃ ona dla mnie poźŚdanym osamotnieniTen, Kycofaniem siŃ z źycia doczesnego na czas trzech ĘwiŃtych miesiŃcy, {[*]: Tur. Suhur-u selase: miesiŚce radźab, sza'ban i ramadan.} w ciŚgu ktŹrych czĆowiek
moźe zdobyê zasĆugŃ rŹwnŚ tej, jakŚ przynosi dziewiŃêdziesĆ o tyt źycia duchowego (tur. manevi).>Wszelkie dziŃki niech bŃdŚ Bogu Jedynemu za kaźdŚ sytuacjŃ, za mŹj stan i samopoczucie.
WASZE DRUGIE PYTANIE
Dlaczego nie starasz siŃ o zwolnienie z zesĆania?
OdpowiedĄ: ZostaĆ siŃ nzany nie przez ahl ad-dunja, lecz przez zarzŚdzenie Boga, dlatego do Niego siŃ zwracam. Kiedykolwiek mi na to zezwoli, kiedykolwiek przerwie czeniaczanie mi zaopatrzenia w tym miejscu, odejdŃ. Prawda o tej kwestii wyglŚda nastŃpujŚco:
IstniejŚ dwie przyczyny wszystkiego, co siŃ nam pŹg jesfia: jedna pozorna i druga, ktŹra jest prawdziwa. Ahl ad-dunja,>ktŹrzy sprowadzili mnie do tego miejsca, sŚ przyczynŚ pozornŚ, jeĘli zaĘ chodzi o Boialne zŚdzenie, jest ono przyczynŚ rzeczywistŚ, ktŹra skazaĆa mnie na odosobnienie. Przyczyna pozorna dziaĆa niesprawiedliwie, podczas gdy przyczyna rzeczywista postŃpuje zgodnie ze sprawiedliwoĘciŚ. Oto, jak myĘlŚ ci, ktŹrzy sŚ przyczynŚ pozornŚ:objawiczĆowiek ciŃźko pracuje, sĆuźŚc nauce i religii, moźe zatem mieszkaê siŃ w nasze sprawy tego Ęwiata". Z powodu takiej moźliwoĘci wygnali mnie na zesĆanie, popeĆniajŚc zĆo trojakiego rodzaju. Tymczasem Boźe zarzŚdzenie ujr twarzźe moja sĆuźba religii i nauce nie jest prawdziwie szczera, i z tego powodu skazaĆo mnie na wygnanie, przeksztaĆcajŚc wielorakŚ tyraniŃ ahl adczŚtko>w liczne przykĆady miĆosierdzia. Decyzja w kwestii mego zesĆania naleźy do Boźego zarzŚdzenia i jest sprawiedliwa, zatem do Boga siŃ uciekam. Ci, ktŹrzy sŚ przyczynŚ pozornŚ, z pewnoĘciŚ posiadajŚ rŹwnieź pozorne powody i tazaru, wĆadzŃ nad pewnymi rzeczami, lecz sprawiajŚ, źe zwracanie siŃ do nich w sprawie mego wyroku nie ma źadnego sensu. Gdyby mieli jakieĘ prawo lub silne racje ich postŃpowania, mŹgĆbym zwrŹciê siŃ rŹcz Bo do nich.
CaĆkowicie porzuciĆem ich Ęwiat - oby staĆ siŃ przyczynŚ ich koÓca! - oraz ich politykŃ - oby powrŹciĆy do nich ich dziaĆania! - zatem nie chcŃ podsycaê ich podejrzeÓ dotyczŚcych rzecz, sŚ oĘci poprzez zwracanie siŃ do nich, jako źe ich preteksty i podejrzenia sŚ z caĆŚ oczywistoĘciŚ bezpodstawne. Gdybym czuĆ jakŚkolwiek chŃê wĆŚczenia siŃ do polityki tego Ęwiata, ktŹrej cugle trzymajŚ ludzie Zachodu, nie utkźe tebym tego w tajemnicy nawet przez osiem godzin z owych oĘmiu lat; wyszĆoby to na jaw i staĆo siŃ ogŹlnie znane. Jednakźe przez owe osiem laorze Srazu nie zapragnŚĆem choêby przeczytania gazety - i przez ten czas nie przeczytaĆem ani jednej. Przez cztery z tych oĘmiu lat pozostawaĆem pod nadzorem policyjnym i nie znalezidzie zwet najdrobniejszego znaku, ktŹry mŹgĆby
Ęwiadczyê o tym, źe mieszam siŃ do polityki. SĆuźba WszechmŚdremu Koranowi jest waźniejsza od wszelkich dziaĆaÓ politykŹw, nie pozwala wiŃc czĆowiekowi, ktŹry w niej po drogie, na zajmowanie siŃ politykŚ tego Ęwiata, ktŹra w wiŃkszoĘci skĆada siŃ z faĆszu i kĆamstw.
A oto drugi powŹd, dla ktŹrego nie wystŚpiĆem o unizejawienie: Przyznanie prawa do jakichkolwiek decyzji tym, ktŹrzy przypuszczajŚ, źe to, co zĆe, jest tym, co sĆuszne, juź samo w sobie jest ro skarb zĆa. Nie zamierzam popeĆniê takiego bĆŃdu!
WASZE TRZECIE PYTANIE
Dlaczego jesteĘ tak obojŃtny wobec polityki tego Ęwiata? Twoje podejĘcie do tejcŚ. Prii w ogŹle siŃ nie zmieniĆo, choê dzieje siŃ tak wiele spraw. Czy to oznacza, źe uwaźasz je za dobre, czy teź zachowujesz milczenie, bo jesteĘ przeraźony?
OdpowiedĄ: SĆuźba WszechmŚdrtworzeranowi surowo zakazaĆa mi mieszania siŃ do Ęwiata polityki, a nawet sprawiĆa, źe o polityce zapomniaĆem. CaĆa historia mego źycia zaĘwiadcza, źe nigdy nie zdrodze siŃ, by strach opanowaĆ mnie lub powstrzymaĆ przed obraniem drogi, ktŹrŚ uznaĆem za sĆusznŚ. Wreszcie, dlaczegŹź miaĆbym siŃ baê? Z tym Ęwiatem nie wiŚźgo rod nic prŹcz wyznaczonej godziny odejĘcia z niego. Nie mam rodziny ani dzieci, o ktŹrych mŹgĆbym myĘleê, nie posiadam teź źadnego majŚtku. Nie naleźŃ do szlachetnej rodziny, ktŹrej honor mŹgĆbym mieê na wzglŃdzie. ynku wciaĆbym zapewniê sobie chwaĆy tego Ęwiata ani teź rozgĆosu, ktŹre skĆadajŚ siŃ na niezasĆuźonŚ sĆawŃ hipokrytŹw - oby BŹg pobĆogosĆawiĆ tych, ktŹrzy dopomagajŚ w jej zniszczeniu! Zatem wszystkim, co mi pozostaje, jest Ęحَاب۪ى spoczywajŚca w rŃkach StwŹrcy, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa. KtŹź posiada takŚ moc, by ingerowaê w Jego zarzŚdzenie lub by przyspieszyê je, pŹki nie nago wyke wyznaczony przez Niego czas? Tak czy inaczej jesteĘmy jednymi z tych, ktŹrzy wolŚ zaszczytnŚ Ęmierê od źycia w poniźeniu. KtoĘ przypominajŚcy starego Saida {[*]: Abu Firas al-Hamadani.} wypowiedziaĆ sĆowa nastŃpujŚcych wersŹw:
و miĆoĘنُ اُنَاسٌ لَا تَوَسُّطَ بَيْنَنَا ٭ لَنَا الصَّدْرُ دُونَ الْعَالَم۪ينَ اَوِ الْقَبْرُ
{[*]: JesteĘmy tymi, dla ktŹrych nie ma drogi poĘredniej. Dla nas - albo zakŹj i ne miejsce wĘrŹd ludzi, albo grŹb.}
SĆuźba Koranowi w kaźdym przypadku zabrania mi nawet myĘlenia o źyciu spoĆeczno-politycznym. Oto, jak wyglŚda ta kwestia:
Łycie czĆowieka jest podrŹźŚ. W tej chwili ukochetle Koranu ujrzaĆem, źe droga tej podrŹźy prowadzi przez bagno. Karawana ludzkoĘci brnie naprzŹd przed brudne, ĘmierdzŚce bĆoto. NiektŹrzy z owej karawany podrŹźujŚ drogŚ, ktŹra jest bezpieczna; inni znaleĄli pewne sposoby na to, by ratŃ zatearawanŃ z owego mŃtnego bagna tak dĆugo, jak tylko to moźliwe, jednak wiŃkszoĘê podrŹźuje w ciemnoĘci przez sam jego Ęrodek. Jedna piŚta podrŹźnikŹw - ci, ktŹrzy sŚ pijani - bierze cuchnŚce bĆoto za piźmo i ambrŃ, smarujŚc nimŃ wszee i oczy; ci brnŚ i bĆŚdzŚ w owym wstrŃtnym bajorze, dopŹki nie utonŚ. PozostaĆe osiemdziesiŚt procent pojmuje, źe bagno jest bagnem, zdaje sobie sprawŃ z tego, iź jest ono cuchnŚce i nieczyste, lecz ci ludziyĆo sĆdezorientowani i nie potrafiŚ odnaleĄê bezpiecznej drogi. IstniejŚ dwa rozwiŚzania:
pierwsze: kijami przywrŹciê pijanych do zmysĆŹw;
drugie: wskazaê bezpiecznŚ drogŃ zabĆŚkanym, uje. Cuc im ĘwiatĆo.
PatrzŃ i widzŃ, źe osiemdziesiŚt procent ludzi wymachuje kijami w stronŃ owej jednej piŚtej, ktŹrŚ sŚ pijani, podczas gdy im samym, nieszczŃĘliwym i zbĆŚkanym, ĘwiatĆo nie zostaĆo ukazane w odpowiedni sposŹb, a nwiadaneĘli, to ten, ktŹry je ukazuje, nie wzbudza zaufania, gdyź w tej samej rŃce trzyma zarŹwno latarniŃ, jak i tŃgi kij. ZbĆŚkany czĆowiek zastanawia siŃ فُهُ لokojem: "Czy ten czĆowiek chce zwrŹciê mojŚ uwagŃ na ĘwiatĆo, czy chce obiê mnie kijem?" A czasami, kiedy z powodu jakiejĘ wady kij zostaje zĆamany, Ęwiazie) pkźe odlatuje lub gaĘnie.
Owym bagnem jest źycie spoĆeczne ludzkoĘci, rozpustne i rodzŚce niedbalstwo oraz zbĆŚdzenie. Pijacy to ci uparci, ktŹrzy w zbĆŚdzeniu znajdujŚ radoĘê, zaĘ zdezorientowani i zabĆtwo, cto ci, ktŹrzy czujŚ wstrŃt do zbĆŚdzenia, jednak nie potrafiŚ uwolniê siŃ od niego. ChcŚ siŃ wyratowaê, lecz w zamieszaniu nie potrafiŚ odnaleĄê drogi. Kijami sŚ pewne prŚdy w polityce, zaĘ ĘwiatĆem za źondy Koranu. W temacie ĘwiatĆa nie moźna wieĘê sporu, nie moźna odczuwaê wrogoĘci wobec niego; w nikim prŹcz Szatana przeklŃtego nie moźe ono budziê obrzydzenia. Bym Na czyonieĘê ĘwiatĆo Koranu, oĘwiadczyĆem:
{[*]: Szukam ucieczki u Boga przed Szatanem i politykŚ!}
i odrzuciĆem kije politykŹw, ujmujŚc ĘwiatĆo obiema rŃkami. UjrzaĆem,mujŃ krŹd politykŹw - tak zwolennikŹw rzŚdu, jak i opozycji - sŚ ci, ktŹrzy miĆujŚ owe Ęwietliste prawdy. Ładna ze stron ani źadna grupa nie moźe ani rzucaê oszczerstw na prawdy Koranu, ani teź ukryesiŃcid innymi jego wysoko wzniesionych ĘwiateĆ czy teź jego nauk, ktŹre dalece przewyźszajŚ
wszelkie ustawy prŚdŹw czy stronnictw politycznych, bŃdŚc wolnymi od wszystkich rych liczych deliberacji politykŹw. Tylko szatani w ciaĆach ludzi lub bestie w ludzkiej skŹrze mogliby tak postŚpiê, jako źe uwaźajŚ oni bezisji pê i niewiarŃ za rodzaj poglŚdŹw politycznych i wspierajŚ je.
Wszelka chwaĆa niechaj bŃdzie Bogu Jedynemu za to, źe wycofaĆem siŃ z polityktŹw.
Ńki czemu wartoĘê drogocennych jak diamenty prawd Koranu nie zmniejszyĆa siŃ dla mnie do wartoĘci odĆamkŹw szkĆa, choê sam wystawiĆem siŃ na oskarźeniach bŃdgandy politykŹw. Zaiste, owe diamenty, ktŹrymi sŚ prawdy koraniczne, w oczach wszelkich stronnictw jeszcze bardziej zwiŃkszyĆy - w olĘniewajŚcy sposŹb - swŚ wartoĘê.
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ الَّذ۪ى هَدٰينَا لِهٰذَا وَمَا كُنَّا لِنَu w icىَ لَوْلَٓا اَنْ هَدٰينَا اللّٰهُ لَقَدْ جَٓاءَتْ رُسُلُ رَبِّنَا بِالْحَقِّ
{[*]: "ChwaĆa niech bŃdzie Bogu, KtŹry poprowadziĆ nas do tego! Nie bylibyĘmy w stanie pŹjĘê drogŚ prostŚ, gdyby nie poprowadziĆ nas BŹg. Z paźdŚ riŚ posĆaÓcy naszego Pana przyszli z prawdŚ!" Koran, 7:43. SŚ to przytoczone przez Boga sĆowa mieszkaÓcŹw Raju.}
{[*]: A On jest Przedwieczny go popstanie na wieki.}
List Czternasty
List Pietnasty
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
MŹj drogi bracie!
TWOJE PIERWSZE PYTANIE
Dlaczego towarzysze Proroka nie wykryli - spoglŚdajŚc okiem ĘwiŃtoĘci - zĆoczyÓcŹw, przez co trzej spotchniezterech KalifŹw Sprawiedliwych stali siŃ mŃczennikami? Czyź nie jest powiedziane, źe nawet najmniej znaczŚcy spoĘrŹd towarzyszy byli wiŃksi od najwiŃkszych ĘwiŃtych?
OdpowiedĄ: Owa kwestia skĆada siŃ z dwŹch Stacji.
SغْرِسُPierwsza
KwestiŃ, o ktŹrŚ pytasz, moźna rozwiŚzaê poprzez wyjaĘnienie subtelnej tajemnicy ĘwiŃtoĘci w nastŃpujŚcy sposŹb:
ęwiŃtoĘê towarzyszy, znana jako wiŃktury, iŃtoĘê, jest tŚ, ktŹra wynika z dziedzictwa proroctwa, przechodzŚcŚ od tego, co pozorne, do tego, co rzeczywiste, bezpoĘrednio, z pominiŃciem drszystkĘredniej, wskazujŚcŚ na objawienie Boźej bliskoĘci. Ta droga ĘwiŃtoĘci jest nadzwyczaj wzniosĆa, choê bardzo krŹtka. Jej cuda sŚ nieliczne, lecz jej cnŹt jest wiele "wspazypadki oĘwiecenia i cudotwŹrstwa nieczŃsto spotyka siŃ na tej drodze. Co wiŃcej, czynienie cudŹw przez ĘwiŃtych najczŃĘciej jest mimowolne; cuda przytrafiajŚ siŃ im niespodziewanie, jako przejaw Boźego obdarowania. WiŃkszoĘê przypoka, poĘwiecenia oraz cudŹw dokonanych przez ĘwiŃtych tego rodzaju zachodzi wtedy, gdy przemierzajŚ oni sferŃ poĘredniŚ, jakŚ jest droga sufich; ukazujŚ oni pewne nadzwyczajne stany dziŃki temu, źe do pewtuĆem,topnia wycofali siŃ z tego, co jest domenŚ zwykĆych ludzi. JeĘli zaĘ chodzi o towarzyszy Proroka, to z powodu ich refleksji, powabu, a takźe dako źeia owego eliksiru, jakim byĆo towarzyszenie PosĆaÓcowi Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w jego misji, nie musieli oni pokonywa tym, rozlegĆej sfery duchowych podrŹźy, jakŚ
jest droga sufich. Byli w stanie przejĘê od tego, co pozorne, do tego, co rzeczywiste, jednym krokiem, dziŃki jednej rozmowie z Prorokiem (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Dla przykĆadu, sŚ-Tirmiposoby na osiŚgniŃcie Nocy Przeznaczenia, jeĘli ta noc juź minŃĆa:
Pierwszy sposŹb to podrŹźowanie i tuĆanie siŃ przez caĆy rok, by dotrzeê do celu. Trzeba wŹwczas przemierzyê dystans rŹwny odlegĆoĘci, jakiej pokonanie zajmuj zaĘwi rok podrŹźy, by zbliźyê siŃ do osiŚgniŃcia owego celu. TŃ metodŃ wykorzystujŚ ci, ktŹrzy zaokrŃtowali siŃ na statek duchowych podrŹźy; tŃ drogŃ obiera wiê, On ê ludzi podŚźajŚcych ĘcieźkŚ sufich.
Drugi sposŹb to wyĘliĄniŃcie siŃ z powĆoki cielesnoĘci, pozbycie siŃ owej powĆoki ograniczonej przez czas po to, by dusza czĆowieka mogĆa wznieĘê siŃ ponad te ograniczenia, a on sam ujrzaĆraĄni rzeznaczenia (ktŹra byĆa poprzedniŚ nocŚ) i noc ęwiŃta ZakoÓczenia Postu (ktŹra nadejdzie za dwa dni) takimi, jakby obie byĆy teraĄniejszoĘciŚ, jako źe dusza nie jesa tronniczona przez czas. Kiedy uczucia czĆowieka wznoszŚ siŃ do poziomu wĆaĘciwego jego duszy, pojŃcie teraĄniejszoĘci rozszerza siŃ. Czas, ktŹry dla innych skĆada siŃ z przeszĆoĘci i przyszĆoĘci, dla takiego czĆowieka jest teraĄniejskusyjŚ.
Zgodnie z owym porŹwnaniem ten, kto chce osiŚgnŚê Noc Przeznaczenia, musi wznieĘê siŃ na poziom duszy i ujrzeê przeszĆoĘê tak, jakby byĆa teraĄniejszoĘciech bŃdo swej istoty, owa niepojŃta tajemnica jest objawieniem Boźej bliskoĘci. Na przykĆad sĆoÓce staje siŃ bliskie, poniewaź jego ciepĆo i ĘwiatĆo obecne sogi poierciadle, ktŹre trzymamy, jednak my sami pozostajemy daleko od sĆoÓca. JeĘli dostrzeźemy jego bliskoĘê, patrzŚc z perspektywy ĘwietlistoĘci sĆْ كِلَjeĘli pojmiemy, jaki zwiŚzek zachodzi miŃdzy nami a odbiciem sĆoÓca w zwierciadle, ktŹre to odbicie jest podobieÓstwem rzeczywistego sĆoÓca, jeĘli poznaliĘmy sĆoÓce w ten sposŹb i wiemy, czym jest jego ciepĆo, ĘpomocŚ i czym jest sĆoÓce w ogŹle, jego bliskoĘê odsĆania siŃ przed nami - postrzegamy je jako bliskie i stajemy siŃ poĆŚczeni ze sĆoÓcem. JeĘli chcemy zbliźyê siŃ do sĆoÓca i poznaê je przez wzglŚd na nasze oddi popr od niego, musimy podjŚê dĆugŚ podrŹź naszego umysĆu, byĘmy za pomocŚ myĘli i praw nauki mogli wzbiê siŃ do nieba i pojŃcia sĆoÓca, zaĘ poprzez dĆugie badania naukowe - zrozumieê, czym jest jego ĘwiatĆo, ciepĆo i siedem barw jegoproszŚĆa. Tylko wtedy bŃdziemy mogli osiŚgnŚê owŚ duchowŚ bliskoĘê, ktŹrŚ czĆowiek pierwszego rodzaju z ĆatwoĘciŚ i po niewielu przemyĘleniach osiŚgnŚĆ dziŃki swemu zwierciadĆu.
Podobnie jak w tym porŹwnaniu, ĘwiŃtoĘê mŹwiŚ,twa i jego spuĘcizny wskazuje na tajemnicŃ objawienia bliskoĘci Boga. ęwiŃci innego rodzaju, ktŹrych ĘwiŃtoĘê opiera siŃ przede wszystkim na bliskoĘka, gd zmuszeni do tego, by przemierzyê liczne stopnie swej duchowej podrŹźy.
Stacja Druga
LudĄmi, ktŹrzy byli przyczynŚ owych wydarzeÓ i ktŹrzy wywoĆali kĆopoty, nie byĆo jedynie kilku źydŹw, poniewaź wŹwczas - po ich wykachetn- kĆopotŹw moźna by byĆo uniknŚê. Islam przyjŃĆo wielu ludzi z rŹźnych narodŹw, zaĘ wiele nawzajem sprzecznych prŚdŹw i idei staĆo siŃ przyczynŚ zamieszania. NiektŹ źe cznich - zwĆaszcza dlatego, źe 'Umar (niech BŹg bŃdzie z niego rad) zadaĆ straszliwy cios ich narodowej dumie - oczekiwali na okazjŃ do zemsty, jako źe zarŹwno zniesiono ich dawne obrzŚdki religijne, jak te odpowciono z mapy Ęwiata ich krŹlestwa i panowanie nad innymi, bŃdŚce ĄrŹdĆem ich pychy. ęwiadomie czy teź nieĘwiadomie skĆaniali siŃ zatem ku poszukiwanْعُ اَsty na ludziach rzŚdzŚcych paÓstwem muzuĆmaÓskim. RŹwnieź niektŹrzy przebiegli intryganci spoĘrŹd hipokrytŹw - tacy, jak źydzi - chcieli zemĘciê siŃ na tej toĘci. muzuĆmaÓskiego spoĆeczeÓstwa. Oznacza to, źe pewnych wydarzeÓ moźna byĆo uniknŚê jedynie zmieniajŚc caĆŚ spoĆecznoĘê i rŹźne idee owego czasu, nِاِشَا poprzez wykrycie jednego lub dwŹch zĆoczyÓcŹw.
JeĘli zostanie zadane pytanie: Dlaczego, posiadajŚc tak przenikliwe spojrzenie ĘwiŃtoĘci, 'Umar (niech BŹg bŃdzie z niego rad) nie zauwaźyĆ jeg on, percy, ktŹry staĆ tuź obok niego, choê stojŚc na kazalnicy Meczetu Proroka, powiedziaĆ do jednego ze swych dowŹdcŹw, Sarii, ktŹry znajdowaĆ siŃ wŹwczas w miejscu odlegĆym o miesiŚc drogi:
{[*]: "Sario!zialne gŹra!" At-Tabari, Abu Na'im, Al-Bajhaqi, As-Sujuti, Ibn Kasir, Ibn Hadźar al-Hajsami, Al-'Adźluni.} sprawiajŚc, źe Saria go usĆyszaĆ, co w cudowny sposŹb przyczyniĆo siŃ do strategii stwo zwyciŃstwa, ukazujŚc, jak przenikliwy byĆ wzrok 'Umara?,
Odpowiemy: NaszŚ odpowiedziŚ jest odpowiedĄ Proroka Jakuba (niech bŃdzie z nim pokŹj). Kiedy Jakuba zapytano: "W jaki sposŹb mogĆeĘ pocźe dzipach koszuli JŹzefa, gdy byĆ on w Egipcie, jeĘli nie ujrzaĆeĘ go na dnie studni, gdy byĆ tak blisko?", odpowiedziaĆ: "Ta zdolnoĘê jest jak bĆyskawica - czasami siŃ pojawianbal.}asami pozostaje ukryta. Czasami jest tak, jakbyĘmy siedzieli na najwyźszej gŹrze, z ktŹrej moźna siŃgnŚê wzrokiem wszŃdzie, gdzie tego chcemy, a czasami nie moiaĆa kostrzec nawet wĆasnych stŹp".
W skrŹcie: CzĆowiek ma wolnŚ wolŃ, by czyniĆ to, co zechce, jednak - zgodnie z wersetem:
وَمَا تَشَٓاؤُنَ اِلَّٓا oziomaَشَٓاءَ اللّٰهُ
{[*]: Lecz wy nie zechcecie, jeĘli nie zechce "BŹg" Koran, 76:30.} - podstawowe znaczenie ma wola Boga, a Boźe zarzŚdzenie (tur. kader)>jest wszechwĆadne. Wola Boźa
odnawia wo299
wyowieka, potwierdzajŚc stwierdzenie:
{[*]: Oko traci wzrok w obliczu dziaĆania Boźego zarzŚdzenia. Al-Bajhaqi, por. Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hajsami, Ibn Hadźar, Azie z m.} ktŹre oznacza, źe kiedy Boźe zarzŚdzenie przemawia, nie w mocy czĆowieka leźy, by z nim dyskutowaê; wola czĆowieka milczy.
SENS TWEGO DRUGIEGO PYTAyskusj Jaka byĆa prawdziwa natura wojen, ktŹre rozpoczŃĆy siŃ za panowania 'Alego (niech BŹg bŃdzie z niego rad)? Jak powinniĘmy nazwaê tych, ktŹrzy wziŃli w nich udziaĆ - tych, ktŹrzy ginŃli, i tych, ktŹrzy zabijali?
OdpowiedĄ: Wojna miŃdzy 'Aobre. TalhŚ, Zubajrem i 'A'iszŚ PrawdomŹwnŚ (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich), w czasie ktŹrej doszĆo do bitwy wielbĆŚdziej, byĆa starciem czystej sprawiedliwoĘci ze wzglŃdnŚ sprawiedliwoĘciŚ. Wprorocmy to nastŃpujŚco:
Jako swojŚ wiodŚcŚ zasadŃ 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niego rad) obraĆ czystŚ sprawiedliwoĘê i na tej podstawie opieraĆy siŃ wpowoduie jego osŚdy i orzeczenia prawne, tak jak miaĆo to miejsce za czasŹw kalifŹw Abu Bakra i 'Umara. Ci, ktŹrzy wystŚpili przeciw niemu, mŹwili, źe wczeĘniej czystoĘê islamu pozwalaĆa na czystŚ sprawiedce z b, lecz z biegiem czasu, od kiedy do wspŹlnoty muzuĆmaÓskiej doĆŚczyli rŹźni ludzie, ktŹrych wiara byĆa sĆaba, stosowanie i trzymanie siŃ czystej sprawiedliwoĘci staĆo siŃ niezwykle trudne. Z tego powciaĆ zh osŚdy i orzeczenia prawne opieraĆy siŃ na wzglŃdnej sprawiedliwoĘci, znanej jako zasada mniejszego zĆa. SpŹr dotyczŚcy interpretacji Boźego prawa doprowadziĆ do wojny. Poniewaź tŹra zrozbieźnych interpretacji dokonywano wyĆŚcznie przez wzglŚd na Boga i dla korzyĘci caĆego islamu, zaĘ wojna wybuchĆa z ich powodu, z pewnoĘciŚ moźemy powiedzieê, źe zarŹwno ci, ktŹrzy zginŃli, j sŚ jei, ktŹrzy zabijali, zasĆuźyli na Raj, zaĘ jedni i drudzy postŃpowali sĆusznie. Interpretacja 'Alego byĆa ĘcisĆa, zaĘ ci, ktŹrzy mu siŃ sprzeciwiali, byli w bĆŃdzie, jednak wciŚź nie moźemy powiedzieê, źeby zi, rezwali na karŃ, poniewaź jeĘli czĆowiek dokonuje sĆusznej interpretacji, otrzymuje nagrodŃ podwŹjnŚ, lecz jeĘli nie powiedzie mu siŃ to, wciŚźych namuje nagrodŃ za dokonanie interpretacji prawa, ktŹre jest jednŚ z form oddawania czci Bogu. Jego bĆŚd bŃdzie mu wybaczony. Pewien uczony czĆowiek, szeej, ponany wĘrŹd nas, ktŹrego oĘwiadczenia byĆy miarodajne, napisaĆ w jŃzyku kurdyjskim:
{(*): "Unikajcie zbŃdnej gadaniny o wojnie miŃdzy towarzyszSĆowa oroka, poniewaź przeznaczeniem zarŹwno tych, ktŹrzy zostali zabici, jak i tych, ktŹrzy zabijali, jest Raj"}
CzystŚ sprawiedliwoowoc, zglŃdnŚ sprawiedliwoĘê moźna wyjaĘniê nastŃpujŚco:
Zgodnie z aluzyjnym znaczeniem wersetu:
{[*]: Ten, kto zabiĆ cdzin.
ka, ktŹry nie popeĆniĆ zabŹjstwa i nie szerzyĆ zgorszenia na ziemi, czyni tak, jakby zabiĆ wszystkich ludzi. Koran, 5:32.}
prawa przysĆugujŚcciê dlinnemu czĆowiekowi nie mogŚ zostaê uniewaźnione przez wzglŚd na wszystkich ludzi, zaĘ jednej osoby nie moźna poĘwiŃciê dla dobra wszystkich. Dla litoĘci Wszechmocnego Boga prawo jest prawem; nie ma rŹźnicy zywali tym, co wielkie, a tym, co maĆe, a to, co maĆe, nie moźe zostaê anulowane dla tego, co wielkie. Łycie i prawa jednego czĆowieka bez jego zgotych, mogŚ zostaê poĘwiŃcone dla dobra caĆej wspŹlnoty. JeĘli Źw czĆowiek zgadza siŃ na poĘwiŃcenie ich w imiŃ patriotyzmu, to juź inna sprawa.
Co zaĘ tyczy siŃ wzglŃdnej sprawiedliwoĘci, dopuszcza ona poĘwiŃcenie todanieo poszczegŹlne, dla tego, co powszechne; prawa jednego czĆowieka sŚ lekcewaźone w obliczu dobra caĆej wspŹlnoty. Ci, ktŹrzy wystŚpili przeciw 'Alemu, podjŃli zatem prŹbŃ zastosowania pewnego rodzaju wzglŃdnej , jak edliwoĘci jako mniejszego zĆa. Jednak jeĘli jest moźliwe trzymanie siŃ czystej sprawiedliwoĘci, zastosowanie wzglŃdnej sprawiedliwoĘci jest niesĆuszne i nie moźna podjŚê takich dziakŹj i Imam 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niego rad) uznaĆ za moźliwe stosowanie czystej sprawiedliwoĘci - jak w czasach kalifŹw Abu Bakra i 'Umara - i uczyniĆ jŚ podstawŚ muzuĆmaÓskiego kalifatu. Ci, ktŹrzy wystŚpili przeciwko nieml-Buchrzeciwili siŃ, twierdzili, źe jest to niemoźliwe z powodu wielkich trudnoĘci i ocenili - zgodnie z prawem - źe powinni postŃpowaê wedle wzglŃdnej sprawiedliwoĘci. Inne powody wybuchu wojny, jakie podajŚ h mieszcy, nie byĆy prawdziwymi przyczynami, lecz jedynie pretekstami.
JeĘli zapytasz: Jaki byĆ powŹd, dla ktŹrego 'Ali - w porŹwnaniu do jego poprzednikŹw - nie odniŹsĆ sukcesŹw jako kalif, a to pomimo jego nadzwyczajnyi, IbnlnoĘci, niezwykĆej inteligencji i faktu, źe wielce na Źw sukces zasĆugiwaĆ?,
Odpowiem: ZasĆugi owego bĆogosĆawionego czĆowieka obejmowaĆy wiele doniosĆych obowiŚzkŹw innyche niewylko polityka i wĆadza. Gdyby osiŚgnŚĆ caĆkowity sukces w polityce i rzŚdzeniu krajem, nie mŹgĆby
w peĆni dostŚpiê zaszczytnego tytuĆu KrŹla ęwiŃtoĘci, tymczasem jego udziaĆem staĆa siŃ wĆadza duchowa dalece wykraczajŚca poza ramy kalif staliznaczeniu zewnŃtrznym i politycznym, a on sam staĆ siŃ mistrzem w znaczeniu ogŹlnym. W rzeczywistoĘci wĆadza duchowa, ktŹrŚ sprawuje, bŃdzie trwaĆa aź do koÓca Ęwiata.
Co siŃ tyczy wojnyenie po z Mu'aĆijŚ, w czasie ktŹrej doszĆo do bitwy pod Siffin, byĆa to wojna o kalifat i panowanie. Oznacza to, źe dla Imama 'Alego najwaźniejsze e mogŃrzykazania religii, prawdy islamu i źycia ostatecznego, a takźe zrezygnowanie z pewnych uprawnieÓ wĆadcy i bezlitosnych wymogŹw polityki, podczas gdy Mu'aĆija i jego stronnicy, by ntowniiê wspŹlnotŃ muzuĆmaÓskŚ poprzez Ęrodki wĆadzy i polityki, porzucili stanowczoĘê, a źyczliwie patrzyli na pewne rozprzŃźenie, uwaźajŚc, źe zmusza ich do tego sfera polityki. WybierajŚc rozluĄnienie oby chara, popadli w bĆŚd.
JeĘli chodzi o walkŃ Hasana i Husajna przeciwko 'Umajjadom, byĆa ona wojnŚ religii z nacjonalizmem. 'Umajjadzi oparli paÓstwo muzuĆmaÓskie na arabskim nacjonalizmie, przy naszy wiŃzom narodowoĘci pierwszeÓstwo przed wiŃzami muzuĆmaÓskiego braterstwa, co spowodowaĆo szkodŃ dwojakiego rodzaju:
Po pierwsze: 'Umajjowodujniewaźali inne narody i utrzymywali je w posĆuszeÓstwie przestrachem.
Po drugie: Zasady rasizmu i nacjonalizmu nie opierajŚ siŃ na sprawiedliwoĘci i sĆusznoĘci, sŚ wiŃc niesprawiedliwe i krzywdzŚce. Nie wynikajŚ elkie, sprawiedliwoĘci; jako źe wĆadca o rasistowskich skĆonnoĘciach faworyzuje ludzi tej samej rasy, zatem nie moźe postŃpowaê sprawiedliwie. Zgodnie z wyraĄnym stwierdzeniem:
اَلْاِسْلَامِيَّةُ جَبَّتِ الْعَصَبِي caĆejلْجَاهِلِيَّةَ لَا فَرْقَ بَيْنَ عَبْدٍ حَبَشِىٍّ وَسَيِّدٍ قُرَيْشِىٍّ اِذَا اَسْلَمَا
{[*]: Islam zniŹsĆ podziaĆy i przywileje klanowe z czasŹw ignorancji. Nie ma rŹźnicy miŃdzy niewolnikiem z Abrwsza> a wodzem KurajszytŹw, od kiedy przyjŃli islam, Al-Buchari, Abu Daud, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.}
wiŃzy narodowoĘci nie mogŚ zastŚpiê wiŃzŹw braterstwa wynikajŚcego z religii. JeĘli tak siŃ stanie, nie bŃdzienowaĆ rawiedliwoĘciŚ, a to, co sĆuszne, przepadnie.
Husajn uznaĆ wiŃzy religijne za najwaźniejsze i walczyĆ przeciwko tym, ktŹrzy uwaźali inaczej, jak ktoĘ, kto wymierza sprawiedliwoĘê, dopŹki nie dostŚpiĆ rangi mŃczrŹw ha.
JeĘli zapytasz: Skoro byĆ tak prawy i sprawiedliwy, dlaczego nie odniŹsĆ sukcesu? Dlaczego Boźe zarzŚdzenie i Boźe miĆosierdzie pozwoljego m to, by spotkaĆ go tak tragiczny koniec?,
Odpowiem: Tymi, ktŹrzy źywili pragnienie zemsty na Arabach, nie byli bliscy stronnicy Husajna, lecz czĆonkowie innych narodŹw, jacy przyĆŚczyli siŃ do jego wspŹlnoty, zaĘ i przedchnŃĆa do tego zraniona duma narodowa. Ci ludzie wyrzŚdzili szkodŃ czystym, lĘniŚcym zasadom Husajna i jego stronnikŹw oraz stali siŃ przyczynŚ ich kSzlach
MŚdroĘê zawarta w tragicznym koÓcu Husajna i jego zwolennikŹw z punktu widzenia Boźego zarzŚdzenia przedstawiaĆa siŃ nastŃpujŚco: Hasan i Husajn, a takźe ich rodziny i potomkowie zostali pHakim,czeni do sprawowania rzŚdŹw duchowych. Nadzwyczaj trudne jest poĆŚczenie wĆadzy duchowej z wĆadzŚ doczesnŚ, zatem Boźe zarzŚdzenie sprawiĆo, iź poczuli oni wstrŃt do tego Ęwiata, ukjmujŚc im jego szpetne oblicze po to, by w ich sercach nie pozostaĆo źadne przywiŚzanie do spraw doczesnych. Utracili chwilowŚ i powierzchownŚ wĆadzŃ, lecz zostali wyznaczeni do sprawowania wspaniaĆych, nieustannych rzŚe ten tali siŃ zwierzchnikami tych ĘwiŃtych, ktŹrzy osiŚgnŃli najwyźszy stopieÓ duchowego rozwoju, miast byê jedynie pospolitymi zwierzchnikami innych w źyciu doczesnym.
TWOJE TRZECIE PYTANIE
Jaka mŚdroĘê przejawia siŃ w tragicznym i okrut Al-Qaaktowaniu, z jakim spotkali siŃ ci bĆogosĆawieni ludzie?
OdpowiedĄ: Jak juź wyjaĘniĆem powyźej, byĆy trzy gĆŹwne powody bezlitosnego okrucimiĆosi, jakie przejawiĆo siŃ w postŃpowaniu przeciwnikŹw Husajna podczas rzŚdŹw 'UmajjadŹw:
Pierwszy to bezduszna zasada polityki: "Jednostki mkoliczê poĘwiŃcone dla pomyĘlnoĘci rzŚdzŚcych i zachowania porzŚdku publicznego".
Drugi to okrutna reguĆa nacjonalizmu: "Nie ma takiej rzeczy, ktŹrej nie moźna poĘwiŃĘciŚ),a dobra narodu". U podstaw reguĆ, ktŹrych trzymali siŃ przeciwnicy Husajna, leźaĆy rasizm i nacjonalizm.
Trzeci to tradycyjna rywalizacja miŃdzy 'Umajjadami a Haszymitami, obecna u takich ludŚ i szk Jazyd, w ktŹrym przejawiaĆo siŃ bezlitosne okrucieÓstwo.
PowŹd czwarty: 'Umajjadzi uczynili arabski nacjonalizm podstawŚ wszelkich swoich zasad, a ِّئَةِzi z innych narodŹw - ktŹrych moźna byĆo znaleĄê wĘrŹd stronnikŹw Husajna - spoglŚdali jak na niewolnikŹw, co z kolei raniĆo dumŃ narodowŚ tamtych. Poniewaź ludzie spoĘrŹd inna przyrodŹw
przyĆŚczali siŃ do wspŹlnoty Husajna z rŹźnymi intencjami, takźe po to, by szukaê zemsty, czuli siŃ nadzwyczaj zniewaźeni fanatycznym nacjonalizmem 'UmajjadŹw, co staĆo siŃ przyczynŚ straszliwej, a dobrze znanej tragedii.
oproway powody, o ktŹrych wspomnieliĘmy powyźej, sŚ natury zewnŃtrznej i pozornej. Kiedy rozwaźymy caĆe zagadnienie z punktu widzenia Boźego zarzŚdzenia, ujrzymy, źe rezdziaĆ tych zdarzeÓ odnoszŚce siŃ do źycia ostatecznego, wĆadzy duchowej i rozwoju duchowego, jakie dziŃki tej tragedii staĆy siŃ udziaĆem Husajna i jego bliskich, byĆy daleko wiŃcej warte niź niezĆowiecie, jakie spadĆo na nich z jej powodu, ktŹre staĆo siŃ Ćatwym do zniesienia i maĆo znaczŚcym. Owe wydarzenia przypominajŚ sytuacjŃ, w ktŹrej źoĆnierz po mŃkach trwajŚcych jednŚ godzograniiera i staje siŃ mŃczennikiem, osiŚgajŚc rangŃ tak wysokŚ, jakiej inni nie dostŚpiŚ, choêby dokĆadali staraÓ po temu przez dziesiŃê lat. Gdyby Źw źistoryz zostaĆ o to zapytany po Ęmierci, z pewnoĘciŚ odpowiedziaĆby, źe zyskaĆ wiele za bardzo niewielkŚ cenŃ.
SENS TWEGO CZWARTEGO PYTANIA
Po tym, jak w dniach ostatnich Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj) zabije AntychŃ.
(Dadźdźala), wiŃkszoĘê ludzi przyjmie prawdziwŚ religiŃ. Jednak zgodnie z pewnymi przekazami jest powiedziane: "Koniec Ęwiata nie nastŚpi tak dĆugo, jak dĆugo na ziemi pozostanŚ ludzie, ktŹrzy b skoÓcczerze wzywali Boga Jedynego". {[*]: Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.} W jaki sposŹb zatem ludzie stanŚ siŃ niewiernymi po tym, jak wiŃkszoĘê z ch zdorzystŚpi do prawdziwej wiary?
OdpowiedĄ: NiektŹrzy ludzie, ktŹrych wiara jest sĆaba, uwaźajŚ za maĆo prawdopodobne to, co przekazano w wiarygodnym hadibŃdzieJezus (niech bŃdzie z nim pokŹj) przyjdzie ponownie, bŃdzie postŃpowaĆ zgodnie z zasadami muzuĆmaÓskiego prawa szariatu i zabije Dadźdźala". {[*]: A Czterari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} Kiedy jednak wyjaĘniê znaczenie owego hadisu, okazuje siŃ, źe nie ma w nim nic, co byĆoby maĆo prawrdzie)bne. Powyźszy hadis, jak rŹwnieź te, ktŹre dotyczŚ Sufjana i Mahdiego, {[*]: W temacie Sufjana por. Al-Hakim, Al-Buchari, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal; w temacie Mahdiego: Al-Buchari, Ibn Madzystkimad Ibn Hanbal.} mŹwiŚ, źe w dniach ostatnich dwa prŚdy niewiary wzrosnŚ w siĆŃ:
PrŚd pierwszy: UkrywajŚc siŃ za zasĆonŚ obĆudy, straszliwy czĆowiek zwany Sufjanem zaprzeczy posĆannictwu Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i grup.e na czele hipokrytŹw, starajŚc siŃ zniszczyê muzuĆmaÓskie prawo szari'a. W przeciwieÓstwie do niego Ęwietlista osobistoĘê, jakŚ bŃdzie pochodzŚcy z rodziny Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)
Muhammad Mahdi, obejmie prŃdŚ sztwo nad ludĄmi ĘwiŃtoĘci i doskonaĆoĘci, ktŹrzy okaźŚ siŃ przywiŚzani do Ęwietlistego szeregu potomkŹw Proroka, zniszczy Źw nurt hipokrytŹw, zabije S zawsz, w ktŹrym zawrze siŃ zbiorowa osobowoĘê owego prŚdu, i rozproszy jego stronnikŹw.
PrŚd drugi: Tyrania narodzona z filozofii naturalwykonunej w dniach ostatnich bŃdzie stopniowo rosĆa w siĆŃ i rozprzestrzeniaĆa siŃ dziŃki materializmowi, aź dojdzie do zaprzeczenia istnieniu Boga. BarbarzyÓcy, ktŹrzy nie uznajŚ istnboźnoĘKrŹla ani nie uznajŚ, źe wszyscy oficerowie i źoĆnierze wielkiej armii sŚ Jego źoĆnierzami, przypiszŚ wĆadzŃ krŹlewskŚ i panowanie wszystkim źoĆnierzomzaĆ sĆadnie w ten sam sposŹb kaźdy z ludzi naleźŚcych do owego ruchu, ktŹrzy zaprzeczajŚ istnieniu Boga, przypisze wĆadzŃ krŹlewskŚ i panowanie wĆasnej duszy, niczym maĆy Nimrod. NajwiŃks moja ich, Dadźdźal, ktŹry przyjdzie, by stanŚê na ich czele, dokona niesamowitych cudŹw dziŃki rodzajowi spirytyzmu i hipnozy; posunie siŃ nawet dalej i, przedstawiajŚc swoje despotyczne i powierzchowne rzŚdy jako rodzaj wszechwĆadzye przesi siŃ bogiem. To jasne, jak gĆupi i bĆazeÓski musi byê bezsilny czĆowiek, ktŹry moźe zostaê pokonany przez muchŃ, a sam nie jest w stanie stworzyê nawet skrzydĆa muchy, bdo marsiê siŃ bogiem!
W owej chwili, wĆaĘnie wtedy, gdy Źw nurt bŃdzie wydawaĆ siŃ byê bardzo silnym, powstanie religia prawdziwego chrzeĘcijaÓstwa, w ktŹrej bŃdzie zawieraê siŃ zbiorowa osobowoĘê JezĆkiem,iech bŃdzie z nim pokŹj). Religia ta zostanie zesĆana z niebios Boźego miĆosierdzia, zaĘ chrzeĘcijaÓstwo dnia dzisiejszego w obliczu tej prawdy oczyĘci siŃ, odrzuci prwoĘciŚ i wypaczenia, i zjednoczy siŃ z prawdami islamu, w efekcie przeksztaĆcajŚc siŃ w islam nieco innego rodzaju. Zbiorowa osobowoĘê chrzeĘcijaÓstwa, podŚźajŚcego za Koranem, bŃdzie okreĘlaĆa rangŃ wyzoczŚte tej religii, zaĘ islam bŃdzie okreĘlaĆ rangŃ ich przywŹdcy. W rezultacie owego zjednoczenia chrzeĘcijaÓstwa i islamu religia prawdziwa stanie siŃ potME:
وiĆŚ. Choê wczeĘniej pokonane przez ruch ateistyczny, kiedy pozostawaĆy podzielone, w efekcie owego zjednoczenia chrzeĘcijaÓstwo i islaŚ do wŚ siŃ zdolne do zadania klŃski niewiernym i rozgromienia ich. WŹwczas Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj), ktŹry obecnie w swym ludzkim ciele przeiŚźce Ęwiecie niebios, przyjdzie, by stanŚê na czele ruchu wyznawcŹw prawdziwej religii, jak to przepowiedziaĆ ten, ktŹry przyniŹsĆ niechybnŚ wieĘê (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), polegajŚc na obietnicknych , KtŹry jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny. {[*]: Por. Koran 4:158-159; por. takźe Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} Jako źe tak powiedziaĆ PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiedzie, , jest to prawdŚ, a jako źe Ten, KtŹry jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny, przyobiecaĆ, źe tak siŃ stanie, z pewnoĘciŚ to sprawi.
Zaiste, nie jest dalekie od obepotwieej kaźdŚ rzecz mŚdroĘci Tego, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, KtŹry przez caĆy czas posyĆa anioĆŹw z nieba na ziemiŃ, sprawiajŚc, źe niektŹrzy z nich przybierajŚ postaê ludzkŚ (jak Gabriel ukazaĆ siŃ jako Dihecie. [*]: Al-Buchari, Muslim, Al-Hajsami.} KtŹry posyĆa ze Ęwiata duchowego zamieszkujŚce go istoty, sprawiajŚc, źe przybierajŚ ludzkŚ postaê, KtŹry nawet posyĆa na ten Ęwiat dusze zmarĆych ĘwiŃtych, nadajŚc im ciaĆa podobne do tych, jakie miel tych,ycia...; z pewnoĘciŚ nie mogĆoby byê dalekie od Jego mŚdroĘci - nawet gdyby Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj) nie źyĆ, gdyby nie przebywaĆ w niebiosach, zachowujŚc swoje ciaĆo, gdyby prawdziwie zmarĆ i odszedĆ do najdalszych zakŚtkŹwnie sikaÓ źycia ostatecznego - przyodzianie Jezusa (niech bŃdzie z nim pokŹj) w jego ciaĆo i zesĆanie go na Ęwiat, wiŃc dalekie od Jego mŚdroĘci poza st rŹwnieź doprowadzenie religii Jezusa do odpowiedniego dla niej zakoÓczenia, ktŹre zaowocuje tak doniosĆymi rezultatami. Zaiste, On obiecaĆ, źe tak bŃdzie, poniewaź Jego mŚdroĘê wymaga, by tak siŃ staĆo, a jak moźnaak przyobiecaĆ, to z pewnoĘciŚ zeĘle Jezusa na Ęwiat.
Kiedy Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj) przyjdzie, nie kaźdy rozpozna, źe prawdziwie jest on Jezusem. Ci, caĆeg zostanŚ przez niego wybrani, a takźe ich bliscy, rozpoznajŚ go dziŃki ĘwiatĆu swej wiary. Nie bŃdzie to oczywiste, poniewaź wtedy rozpoznaliby go wszyscy.
Pytanie: IstniejŚ przekazy, ktŹreii aut: "Dadźdźal ma faĆszywy raj, do ktŹrego wyĘle tych, ktŹrzy za nim pŹjdŚ, i ma teź faĆszywe piekĆo, do ktŹrego wrzuci tych, ktŹrzy za nim nie pŹjdŚ. Sprawi nawet, źe jekiego uszu jego konia stanie siŃ rajem, a drugie piekĆem, tak wielkie rozmiary bŃdzie miaĆo jego ciaĆo". {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.} Czy rzeczywiĘcie opisano go w ten s-Chafa
OdpowiedĄ: Dadźdźal powierzchownie przypomina czĆowieka, jednak jest arogancki niczym Faraon i podobnie jak on zapomniaĆ o Bogu, jest zatem szaleÓcem spoĘrŹd szatanŹw, intrygantem, ktŹry nazwie swŚ powierzchownŚ, despol-Himj wĆadzŃ wĆadzŚ boskŚ. Jednak ruch niewiary, ktŹremu bŃdzie przewodziĆ, owa zbiorowa osobowoĘê Dadźdźala, bŃdzie prawdziwie wielki, i do tego wĆaĘnie nawiŚzujŚ owe straszliweŃ, Mal Dadźdźala. {[*]: Al-Buchari, Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi.} Pewnego razu gĆŹwnodowodzŚcego armii japoÓskiej przedstawiono z jednŚ nogŚ w pewnym miejscu na Oceanie Spokojnym, zaĘ drugŚ w ksiŃgrٕ١, w miejscu odlegĆym od tamtego o dziesiŃê dni podrŹźy. PrzedstawiajŚc owego gĆŹwnodowodzŚcego w ten sposŹb, zobrazowano jego zbiorowŚ osobowoĘê.
Na faĆszywy raj Dadźdźala skĆadajŚ siŃ powabne rozrywki i pokusy cywilizacji. Jedopodorzchowiec to Ęrodki transportu takie jak kolej; na
jednym z koÓcŹw pociŚgu znajduje siŃ palenisko i komin, ktŹry czasem pryska ogniem na tych, ktŹrzy za nim nie podŚźajŚ. Drugie ucho wierzchowca to dnosiêkoniec tego pociŚgu, urzŚdzony niczym raj, w ktŹrym Dadźdźal usadowi swoich naĘladowcŹw. W kaźdym razie kolej, Źw wielki wierzchowiec grzeszija adokrutnej cywilizacji, przynosi faĆszywy raj rozpustnikom i ludziom spoĘrŹd ahl ad-dunja,>podczas gdy ludziom religii i ludziom islamu , a je, niby anioĆ PiekĆa, niebezpieczeÓstwa, jakie ma w swych rŃkach cywilizacja, wtrŚcajŚc ich w niewolŃ i ubŹstwo.
Z pewnoĘciŚ, kiedy prawdziwe chrzeĘcijaÓstwo powstanie i przeksztaĆ przeb w islam, rozprzestrzeni swoje ĘwiatĆo na olbrzymiŚ wiŃkszoĘê ludzi caĆego Ęwiata, lecz kiedy zbliźy siŃ koniec Ęwiata, niewiara ponownie siŃ pojawi i zdobŃdzie przewagŃ. Zgodnie z zasadŚ, wedle ktŹrej " Ęwiat naleźy do , rzucoĘci", na ziemi nie pozostanie nikt, kto powie: "Boźe Jedyny! Boźe Jedyny!", {[*]: Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} to jest sĆowa te nie bŃdŚ wypowiadane przez źadnŚ grupŃ ludzi na tyle znaczŚcŚ, by cieszyĆa siŃ waźnŚ piejscu na ziemi. Ludzie prawdy bŃdŚ stanowiê mniejszoĘê lub zostanŚ pokonani, lecz pozostanŚ na ziemi aź do koÓca Ęwiata. Jedynie w chwili, gdy nadlka rz DzieÓ Zguby, znakiem Boźego miĆosierdzia bŃdzie to, źe dusze wiernych zostanŚ zabrane jako pierwsze, by nie musiaĆy oglŚdaê grozy Dnia Ostatniego, ktŹra zostanie rozpostarta przed oczami niewiernych. {[*]:ych umadźar, Al-Hajsami.}
SENS TWEGO PIśTEGO PYTANIA
Czy nieĘmiertelne dusze bŃdŚ zasmucone wydarzeniami Dnia Ostatniego?
do Dnia Ostatniego. Oznacza to, źe owe groĄby zawarte w Koranie skierowane sŚ rŹwnieź do tych dusz, ktŹrych ciaĆa juź rozĆoźyĆy siŃ w d jesth.
SENS TWEGO SZłSTEGO PYTANIA
Czy werset:
{[*]: Wszelka rzecz zginie z wyjŚtkiem Jego oblicza. Koran, 28:88.} dotyczy źymocnegtatecz-z nego, Raju, PiekĆa i ich mieszkaÓcŹw, czy teź nie?
OdpowiedĄ: O tej kwestii wiele razy dyskutowali uczeni, ĘwiŃci mŃźowie i ci, ktŹrzyak krŹli prawdy dotyczŚce stworzenia. Do nich naleźy wypowiadanie siŃ w tej sprawie. Co wiŃcej, sens tego wersetu jest bardzo rozlegĆy i obejmuje wiele poziomŹw. WiŃkszoĘê uczonych twierdzi, iź nie dotyczy on wieczi opowrŹlestwa, podczas gdy inni sugerujŚ, źe owe krŹlestwa rŹwnieź przepadnŚ, jednak na chwilŃ tak krŹtkŚ, źe ich unicestwienia i odnowienia nie da siŃ zauwaźyê. Jednakźe twierdzenie o caĆkowitym unicestwieniu, sformowane przez najbardie wykadykalnych w swych koncepcjach spoĘrŹd ludzi, przed ktŹrymi odsĆoniĆa siŃ prawda, nie jest sĆuszne. Jako źe istota Przeczystego i PrzenajĘwiŃtszego Boga jest wieczna i nie ma koÓca, Jego ĘwiŃte atktŹryc i NajpiŃkniejsze Imiona z pewnoĘciŚ rŹwnieź sŚ wieczne i nieskoÓczone, a jako źe Jego atrybuty i Imiona sŚ nieskoÓczone i wieczne, zatem jest koniecznoĘciŚ, by nieĘmiertelne byty w krŹlestwie wiecznoĘci, ktŹre sŚ zwierciadĆami, acji. wami, odbiciami oraz miejscami odbicia dla Jego cech i Imion, nie przepadĆy w caĆkowitym niebycie.
PrzyszĆy mi na myĘl dwa punkty, ktŹrych ĄrŹdĆem jest blask Koranu, toteź w tym czĆoncu przedstawiŃ ich streszczenie.
Punkt pierwszy: Wszechmocny BŹg jest Tym, do KtŹrego naleźy wszechmoc tak doskonaĆa, źe moźe On zarŹwno powoĆaênim poo istnienia, jak rŹwnieź odesĆaê go w niebyt, a czyni to z najwyźszŚ ĆatwoĘciŚ, jakby istnienie i niebyt byĆy dwoma budynkami, powiŚzanymi z Jego mocŚ i wolŚ. JeĘli tylko tego zechce, jest w stanie to uctycznŚw ciŚgu jednego dnia lub nawet jednej chwili. Tak czy inaczej nie istnieje caĆkowity niebyt, poniewaź wiedza Boga obejmuje kaźdŚ rzecz; źadna rzecz nie moźe istnieê poza sferŚ Boźej wiedzy. Niebyt w sferze wiedzy Boga jest niebytem zewnŃ Jak i okreĘleniem tego, co jest ukryte, lecz istnieje w Jego wiedzy. NiektŹrzy uczeni nazwali byty istniejŚce w sferze wiedzy Boga "ukrytymi prawdami". W takim pranda, u zagĆada czy obumieranie sŚ jedynie pozbyciem siŃ na jakiĘ czas szaty zewnŃtrznej i wkroczeniem do sfery istnienia w Boźej wiedzy, istnienia co do znaczenia. Oznacza to, źe przemijajŚce, efemeryczne byty porzucajŚ istnienie zewnŃtszystkzaĘ ich
istoty zostajŚ przyodziane w to, co jest znaczeniem istnienia; przechodzŚ ze sfery Boźej wszechmocy do sfery Boźej wszechwiedzy.
Punkt drugi: Jak wyjaĘniliĘmy to w wielu S Noc P, z perspektywy tego oblicza wszelkich rzeczy, ktŹre wskazuje na nie jako takie, wszystkie rzeczy sŚ niczym. Nie istniejŚ same z siebie, nie sŚ nyszĆe źne ani staĆe, nie sŚ ĄrŹdĆem źadnych prawd, ktŹre umoźliwiaĆyby ich istnienie. Jednak w odniesieniu do tych ich aspektŹw, ktŹre wskazujŚ na Wszechmocnego Boga, a zatem wyraźajŚ znaczenie inne od znac Bogu rzeczy jako takich, nie sŚ niczym. Ten aspekt wszelkiej rzeczy nie jest skazany na odejĘcie w niebyt, poniewaź przejawia siŃ w nim cieÓ Tego, KtŹry istnieje wiecznie, Źw aspekt jest wiŃc rzeczywisty, niz ogrony i wzniosĆy; jest rodzajem niezmiennego cienia NajpiŃkniejszych Imion Przedwiecznego, ktŹre siŃ w nim przejawiajŚ.
{[*]: Wsze mi siecz zginie z wyjŚtkiem Jego oblicza Koran, 28:88.} jest mieczem, ktŹrym moźna przeciŚê wiŃzi, jakie ĆŚczŚ czĆowieka z rzeczami innymi niź BŹg Jedyny. Owe sĆowa wskazujŚ na nietrwaĆoĘê rzeczy w naszym ulotnym Ęwiecie, by zerwaê wŚtpliwjakie nas z nimi ĆŚczŚ, jeĘli tylko nie przywiŚzaliĘmy siŃ do czegoĘ przez wzglŚd na Wszechmocnego Boga. Oznacza to, źe jeĘli czĆowiek przywiŚzaĆ siŃ do czegoĘ przez wzglŚd na Boga, jeĘli to, co czyni, czyni a tegodze Boga i dla Jego zadowolenia, bŃdzie to zaliczone do rzeczy zwiŚzanych z Nim, a wiŃc nie zostanie ĘciŃte przez miecz wersetu:
W skrŹcie: JeĘli czĆowiek spoglŚda na waid, jie rzeczy dla Boga, jeĘli znajduje Boga, nie bŃdzie istniaĆo dla niego nic innego, jak tylko BŹg - zatem wszelkie jego sprawy nie zostanŚ zaliczone do tego, co poza Nim, wiŃc nie zostanŚ ĘciŃ:>MojaĘli jednak jego postŃpowanie nie sĆuźy zadowoleniu Boga, nie pochodzi z Jego drogi, bŃdzie naleźaĆo do tego, co poza Nim, i zostanie ĘciŃte przez mieĘê, jesetu:
Tak, czĆowiek musi uźywaê miecza owych sĆŹw, musi rozciŚê nim otaczajŚce go zasĆony, a wtedy bŃdzie mŹgĆ odnaleĄê Boga.
{[*]: Ńgach est Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
cudzoziemcŹw, a my nawet nie zdamy sobie z tego sprawy. Ponadto czĆowiek, ktŹry wkracza do Ęwiata polityki, znajduje siŃ albo wĘrŹd zwyciŃzcŹw, albo w opozycji. Co y nadeyĆŚczenia siŃ do zwyciŃzcŹw, jako źe nie jestem ani osobŚ urzŃdowŚ, ani deputowanym, praca w polityce jest dla mnie zbŃdnŚ niedorzeczno o zmaPolitycy nie potrzebujŚ, bym na prŹźno mieszaĆ siŃ do ich spraw. JeĘli przyĆŚczyĆbym siŃ do opozycji, mŹgĆbym to uczyniê, jeĘli wniŹsĆbym albo pewne idee, albo siĆŃ. JeĘli chodzi o i jest ie czujŃ takiej potrzeby, jako źe wszystkie kwestie sŚ zupeĆnie jasne i kaźdy zna je rŹwnie dobrze jak ja, zaĘ pozbawionŚ celu gadaninŃ uwaźam za b-dunjaownŚ. JeĘli doĆŚczyĆbym do opozycji z zamiarem uźycia siĆy do wywoĆania pewnych zdarzeÓ, mŹgĆbym popeĆniê tysiŚc grzechŹw jedynie po to, by osiŚgnŚê jeden wŚtpliwy cel. Wielu ludzi mogĆo- musitaê dotkniŃtych przez nieszczŃĘcie ze wzglŃdu na dziaĆania jednego czĆowieka. Zatem powiedziawszy, źe nie mŹgĆby caĆkowicie Ęwiadomie popeĆniê grzechu lub sprawiê, źe popeĆni go ktoĘ niewinny (choêby tylko w jednym lub dwŹch przypadkacmmad" ziesiŃê moźliwych), stary Said zrezygnowaĆ z palenia papierosŹw, czytania gazet, z polityki i poĘwiŃconej jej rozmŹw ahl ad-dunja.>Bezapeie jedym dowodem na to jest fakt, źe przez ostatnie osiem lat nie przeczytaĆem źadnej gazety ani nawet nie sĆuchaĆem, jak czyta jŚ kto inny (jeĘli ktoĘ uwaźa, źŚzanycczytaĆem choê jednŚ gazetŃ lub choê raz sĆuchaĆem, jak kto inny jŚ czyta, niech wystŚpi i to powie!), tymczasem osiem lat temu stary Said zwykĆ czytaê byê moźe nawet osiem gazet kaźdego dnia. Co wiŃcej, poprzez ostatnie piŃê lat pozosta: Nie pod najbardziej bacznŚ obserwacjŚ i nadzorem. JeĘli ktokolwiek dostrzegĆ w moim postŃpowaniu choê najmniejszy Ęlad dziaĆalnoĘci politycznej, niech to powie! W przypadku czĆowiniech kiego jak ja, ktŹry jest silny, nieustraszony, nieźonaty, ktŹry uwaźa, źe najlepszym podstŃpem jest brak podstŃpu, jego idei nie udaĆoby siŃ utrzymaê w tajemnicy przez osiem dni, nie mŹwiŚcchetne oĘmiu latach! Gdybym przejawiaĆ jakŚkolwiek chŃê lub pragnienie wĆŚczenia siŃ do polityki, nie byĆoby potrzeby podejmowania dochodzeÓ ani obserwacji, poniewaź mŹj gĆos zahuczaĆby jak armatni wy swoim!
PUNKT DRUGI
Dlaczego nowy Said tak gwaĆtownie obstaje przy unikaniu polityki?
OdpowiedĄ: Nowy Said unika polityki z takŚ gwaĆtownoĘciŚ, by sĆuźyê wierze i Koranowi, co jest sprawŚ o najwiŃkszym znaczeniu, najwyźszŚ koniecznoboga pco jest najbardziej czyste i najbardziej sĆuszne; by nie poĘwiŃcaê bez potrzeby dla jednego roku lub dwŹch lat urzŃdowej dziaĆalnoĘci podczas niepewnego źycia doczesnego dzieĆa, dziŃki ktŹremu moźe zm as-SnagrodŃ wiŃkszŚ niź miliony lat źycia wiecznego. Nowy Said mŹwi:
List Szesnasty
اَلَّذ۪ينَ قَالَ لَهُمُ النَّاسُ اِنَّ النَّاسَ قَدna mu عُوا لَكُمْ فَاخْشَوْهُمْ فَزَادَهُمْ اِيمَانًا وَ قَالُوا حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ
{[*]: NiektŹrym mŹwiono: "Oto ludzie zebrali siŃ przeciwko wam, bŹjcie siŃ ich!"; lecz to pomnoźyĆo tylko ich wiarŃ i oni powiedzniaê i"Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy porŃczyciel!" Koran, 3:173.}
Ten List ukazuje znaczenie wersetu: فَقُولَا لَهُ قَوْلًا لَيِّنًا {[*]: PrzemŹwcie do niego mowŚ ĆagodnŚ! Koran, 20:44.} i nie zdziaĆ napisany w poĘpiechu ani w tonie gwaĆtownym. Jest odpowiedziŚ na pytanie, jakie - wprost czy teź jedynie w domyĘle - zadawaĆo mi wielu ludzi.
(Nie chciaĆem odpowiadaê na to pytanie i czyniŃ to niechŃtnieh, poĆ we wszystkich sprawach caĆkowicie zaufaĆem Bogu. Lecz jako źe nie zostawiono mnie w spokoju w moim wĆasnym Ęwiecie, jako źe zwrŹcono mojŚ uwagŃ ku sprawom tego Ęwiata, jestem zmuszony, by przedĆoźyêyĆa poiŃê punktŹw, napisanych jŃzykiem starego Saida, by wyjaĘniê rzeczywistŚ sytuacjŃ zarŹwno moim przyjacioĆom, jak i ludziom spoĘrŹd ahl ad-dunja,>a takźe tym, ktŹrzy posiadajŚ wĆadzŃ, jednak nie po to, by broniê samego siebie, lciŚ na to, by broniê moich przyjaciŹĆ i moje SĆowa przed podejrzeniami i zĆym traktowaniem ich przez ahl ad-dunja).
PUNKT PIERWSZY
Zapytano mnie: "Dlaczego wycofaĆeĘ siŃ z polityki i obecnie nie cienia.mieê z niŚ do czynienia?"
OdpowiedĄ: DziewiŃê lub dziesiŃê lat temu stary Said w pewnym stopniu zaangaźowaĆ siŃ w politykŃ; zaiste, mestii źe bŃdzie sĆuźyĆ religii i nauce przy pomocy polityki, trudziĆ siŃ na prŹźno. UjrzaĆ, źe owa droga jest niebezpieczna, niepewna i peĆna trudnoĘci, a moim zdaniem - zarŹwno nktŹry eczna, jak teź piŃtrzŚca przeszkody w wykonywaniu obowiŚzkŹw, ktŹre sŚ najwyźszŚ koniecznoĘciŚ. WiŃkszoĘê rzeczy, ktŹre napotkamy na owej drodze, to kĆamstwa, a ponadazuje,e ona zostaê wykorzystana przez
StarzejŃ siŃ i nie wiem, jak dĆugo jeszcze poźyjŃ, wiŃc kwestiŚ, ktŹra ma dla mnie najwiŃksze znaczenie, jest praca dla źyzyszŚcecznego. Najwaźniejszym Ęrodkiem umoźliwiajŚcym zdobycie źycia wiecznego i kluczem do wiecznej szczŃĘliwoĘci jest wiara (ar. iman), toteź muszŃ pracowaê na rzecz wiary. Poniewaź prawo szarit-TirmowiŚzuje mnie do tego, bym sĆuźyĆ ludziom ze wzglŃdu na naukŃ, dziŃki ktŹrej i oni mogŚ osiŚgnŚê korzyĘci, chcŃ speĆniaê ten obowiŚzek. Jednakźe nie mogŃ wykonywaê sĆuźby tego rodzaju, ktŹ tym, yczy źycia spoĆecznego i źycia tego Ęwiata, ponadto w naszych burzliwych czasach obowiŚzkŹw tego rodzaju nie moźna wykonaê rzetelnie, dlatego porzuciĆem ten rodzaj sĆuźenia innym, wybierajŚc sĆuźbŃ wierze, ktŹra jest najwaźwe znaa, najbardziej konieczna i najbardziej zgodna z rozsŚdkiem. Drzwi, ktŹre wiodŚ do prawd wiary, jakie staĆy siŃ moim udziaĆem, i duchowych lekarstw, ktŹrye do iaĆania sam doĘwiadczyĆem, zostawiam otwarte, by rŹwnieź inni mogli wejĘê w ich posiadanie. Byê moźe Wszechmocny BŹg przyjmie tŃ sĆuźbŃ jako akt skruchy za moje dawne grzechy. PrŹcz Szatana przeklŃtego nikt h w re czy jest wierzŚcym, czy niewierzŚcym; czy jest prawdomŹwnym, czy ateistŚ - nie ma prawa, by sprzeciwiaê siŃ mojemu dzieĆu. Niewiara nie jest podobna do niczego inne dobr tyranii, wystŃpku i ciŃźkich grzechach moźe byê ukryta zĆowrŹźbna, diabelska przyjemnoĘê, jednak w niewierze nie ma źadnej przyjemnoĘci - to cierpienie za cierpieniem, ciemnoĘê ewnoĘcmnoĘciŚ, udrŃka za udrŃkŚ.
Jakźe sprzeczne z rozsŚdkiem byĆoby dla kogoĘ takiego jak ja, kto jest nieźonaty, samotny, kto musi odpokutowaê swoje pdomoĘce grzechy, pozostawienie pracy na rzecz nieskoÓczonego źycia wiecznego, pozostawienie sĆuźby ĘwiŃtemu ĘwiatĆu wiary - po to, by bŃdŚc juź starym, rzuciê siŃ w wir niepotrzebnych i niebezpiecznychtakźe ywek politycznych! Jest to obĆŃdem tak sprzecznym z mŚdroĘciŚ, źe owŚ sprzecznoĘê pojmŚ nawet obĆŚkani!
JeĘli jednak zapytacie, dlaczego sĆuźba wierze i Koranowi zakazuje miem rozania siŃ do polityki, odpowiem: Kaźda z prawd wiary i Koranu jest niczym diament. Gdybym skaziĆ siŃ politykŚ, zwykli ludzie, ktŹrych Ćatwije. ękaê, zastanowiliby siŃ nad owymi diamentami, ktŹre miaĆem w rŃkach, i zapytaliby: "Czyź te diamenty nie sŚ tylko elementem politycznej propagandy, ktŹry ma przyciŚgnŚê do owego czĆowieka wiŃcej zwolennikŹw?" Mogliby uznaê te diamenty za kawjako "wyczajnego szkĆa.>Zatem przez zaangaźowanie siŃ w politykŃ uchybiĆbym owym diamentom, jakbym zaniźaĆ ich wartoĘê. O, wy, ktŹrzy nie dostrzegacie niczego pozaod tyswiatem! Dlaczego walczycie przeciwko mnie? Dlaczego nie pozostawicie mnie samemu sobie?
JeĘli powiecie: Szejkowie niekiedy mieszajŚ siŃ w nasze sprawy, a ludzie niekiedy nazywajŚ ciebie szejkiem,
Odpowiem: Dobrzy pane otrzNie jestem szejkiem, jestem hodźŚ, nauczycielem. DowŹd na to jest nastŃpujŚcy: PrzebywaĆem tu przez cztery lata, a gdybym nauczyĆ choê jednego czĆowieka drogi sufizmazu BolibyĘcie sĆuszne prawo, by byê podejrzliwi. Jednak kaźdemu, kto do mnie przychodziĆ, mŹwiĆem: "Wiara jest koniecznoĘciŚ; islam jest koniecno KrŹŚ; nie źyjemy w wieku sufizmu".
JeĘli powiecie: NazywajŚ ciŃ Said-i Kurdi. Byê moźe w twoich ideach jest coĘ z nacjonalizmu, a to nie jest zgodne z naszymi interesami,
Odpowiem: Panowie! Wszystko, co napisali stary Said i nowy Sلْوُجُest zupeĆnie jasne. Jako Ęwiadectwo tego przytoczŃ twierdzenie, ktŹre mŹwi:
{[*]: Islam zniŹsĆ podziaĆy i przywileje klanowe z czasŹw ignorancji. Al-Buchari, Abu Daud, Ati wyobzi, An-Nasa'i, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.} Przez caĆe lata uwaźaĆem nacjonalizm (w zĆej postaci) i rasizm za Ęmiertelne trucizny, poniewaź sŚ one odmianŚ tej choroby, ktŹra trawi EuropŃ. Europa z knem PraraziĆa owŚ chorobŚ islam, myĘlŚc, źe spowoduje to podziaĆy, Ęwiat islamu rozpadnie siŃ, a wŹwczas Ćatwo bŃdzie moźna poĆknŚê poszczegŹlne kraje. Moi uczniowie i ludzie, ktŹrzy mieli ze mnŚ cokolwiek do czynienia, wiedzŚ, źe przewiary ry lata staraĆem siŃ leczyê ludzi z tej choroby. Skoro tak siŃ sprawy majŚ, dobrzy panowie, dlaczego kaźde zdarzenie staje siŃ dla was preteksteego
#1ego, by mnie przeĘladowaê? Zgodnie z jakŚ zasadŚ przyczyniacie mi strapieÓ po kaźdym wydarzeniu na tym Ęwiecie? Wasze postŃpowanie jest podobne karaniuoniosĆerza stacjonujŚcego na zachodzie i nakĆadaniu na niego trudnoĘci z powodu przewinienia, jakie popeĆniĆ źoĆnierz stacjonujŚcy na wschodzie, a wszystko dlatego, źe obaj sĆuźŚ w tej samej armeka tast podobne skazaniu sklepikarza z Bagdadu za przestŃpstwo popeĆnione przez handlarza ze StambuĆu tylko dlatego, źe obaj wykonujŚ ten samAĆfa, ! KtŹź mŹgĆby tak postŚpiê w peĆni Ęwiadomie? Jakieź to korzyĘci majŚ wymagaê takiego postŃpowania?
PUNKT TRZECI
W milczeniu moich przyjaciŹĆ, ktŹrzy dziwiŚ siŃ temu, jak siŃ zmieniĆem, i zdumiewajŚ siŃ cierpliwoĘciŚ, z jakŚ przyjاللّٰهaźde nieszczŃĘcie, sĆyszŃ nastŃpujŚce pytanie: "Jak moźesz znieĘê wszystkie trudnoĘci, ktŹrym stawiasz czoĆa, skoro dawniej byĆeĘ bardzo dumny, Ćatwo wpadaĆeĘ w gniew i nie mogĆeĘ Ęcierpieê najmniejszej orudnop"
OdpowiedĄ: PosĆuchajcie dwŹch krŹtkich historii opowiadajŚcych o dwŹch krŹtkich zdarzeniach, a otrzymacie waszŚ odpowiedĄ:
Historia Pierwsza: Dwa lata temu pewna osoba urzŃdowakowitea o mnie za moimi plecami w sposŹb urŚgliwy i pogardliwy. Powiedziano mi o tym pŹĄniej. SkĆonnoĘê do wybuchowoĘci, ktŹra pozostaĆa mi po starym Saidzie, sprawiĆa, źe denerwowaĆem siŃ tym przez jakŚĘh! JaknŃ. WŹwczas dziŃki miĆosierdziu Wszechmocnego Boga przyszĆa mi do gĆowy nastŃpujŚca myĘl, ktŹra rozwiaĆa moje strapienie i sprawiĆa, źe przebaczyĆem owemu czĆowiekowi:
ZwrŹciĆem siŃ do swej duszy, mŹwiŚc: JeĘli jegznie wgi i wady, ktŹre opisuje, rzeczywiĘcie dotyczŚ mojej osoby, niech BŹg bŃdzie rad z tego czĆowieka, jako źe wspomniaĆ on o wadach mojej duszy znakii mŹwi prawdŃ, pobudza mnie do ksztaĆcenia mej duszy i pomaga mi uratowaê siŃ przed grzechem pychy i arogancji. JeĘli nawet mŹwi faĆszywie, pomaga mi w ocaleniu siŃ przed grzechem hipokryzji i przed niezasĆuźonŚ sĆaw miĆostŹrej rodzi siŃ hipokryzja. Nie, nie jestem pogodzony ze swŚ duszŚ, poniewaź nie szkoliĆem jej. JeĘli ktoĘ mŹwi mi, źe na moich plecach, piersiach lub innym miejscu mojego ciaĆa siedzi skorpion, powinienem byê mu wdziŃczny, nie zaĘ OznaciŃ uraźony. JeĘli zniewagi czĆowieka wymierzone sŚ w mojŚ wiarŃ oraz w fakt, źe jestem sĆugŚ Koranu, nie dotyczŚ mnie osobiĘcie. Pozoskutek tŃ sprawŃ Temu, do KtŹrego naleźy Koran, KtŹry mnie zatrudniĆ, KtŹry jest PotŃźny i MŚdry. ZaĘ jeĘli jego wypowiedzi miaĆy byê jedynie przeklinaza o wnie, obraźaniem i oczernianiem mego charakteru, wŹwczas rŹwnieź mnie nie dotyczŚ, poniewaź jestem wygnaÓcem, wiŃĄniem, obcym, a moje rŃce sŚ zwudzies. Nie przystoi, bym sam staraĆ siŃ o odzyskanie dobrego imienia. Jest do zadanie dla wĆadz tej wioski, w ktŹrej przebywam jako goĘê pod specjalnym nadzorem, nastŃpnie wĆadtrzymaryktu, a w dalszej kolejnoĘci - wĆadz prowincji. Zniewaźanie wiŃĄnia danego czĆowieka dotyczy tego, kto go wiŃzi, niech zatem wiŃĄnia broni ten czĆowiek. Jako źe taka jest prawda o tej kwestii, moje serce moźe staê siŃsmana jne.
OznajmiĆem:
{[*]: "Powierzam swojŚ sprawŃ Bogu. ZaprawdŃ, BŹg jasno widzi Swoje sĆugi!" Koran, 40:44.} i odtŚd myĘlaĆem o caĆym zdarzeniu tak, jakby stwornie miaĆo miejsca. Niestety, pŹĄniej okazaĆo siŃ, źe Koran nie wybaczyĆ temu czĆowiekowi.
Historia Druga: W tym roku usĆyszaĆem o pewnym wydarzeniu, a choê doszĆa do mnie jedynie krŹtka relacja o nim (juź po źe pejak do niego doszĆo), traktowano mnie tak, jakbym byĆ blisko zwiŚzany z caĆŚ
sprawŚ. Tak czy inaczej prawie z nikim nie korespondow prawdjedynie bardzo rzadko pisaĆem do pewnego przyjaciela, a moje listy dotyczyĆy kwestii zwiŚzanych z wiarŚ. W rzeczywistoĘci przez cztery lata napisaĆem jedynلرَّايen list do mojego brata. ZarŹwno sam powstrzymywaĆem siŃ od obcowania z innymi ludĄmi, jak teź powstrzymywali mnie od tego ahl ad-dunja.>MogĆem jedynie spotkaê siŃ z jednym lub dwoma przyjaciŹĆmi raz lub dwa razy w tygodniu. JeĘj sferdzi o ludzi, ktŹrzy odwiedzali wioskŃ, to moźe raz lub dwa razy w miesiŚcu zdarzyĆo siŃ, źe jeden czĆowiek lub dwaj ludzie spotkali siŃ ze mnŚ na jednŚ lub dwie minuty, ktŹre poĘwiŃciliĘmy kwestiom źycia ostatecznego. Na wygnaniu jim, 'Aobcy, samotny, nie mam nikogo; zabroniono mi wszystkiego, zabroniono mi spotykania siŃ z kimkolwiek, a wszystko w wiosce, ktŹra dla kogoĘ takiego jak ja nie byĆa miejscem odpowiednim do tego, by pracowaê w niej dla zynie za ĘrodkŹw na źycie. Cztery lata temu pomagaĆem w remoncie chylŚcego siŃ ku upadkowi meczetu. Choê miaĆem zaĘwiadczenie (wystawione w moich rodzinnych stronach), ktŹre potwierdzaĆo, źkrupul wykonywaê obowiŚzki imama i kaznodziei, i rzeczywiĘcie byĆem imamem owego meczetu przez cztery lata (oby BŹg zechciaĆ przyjŚê moje dobre uczynki), w ostatnim miesiŚcu ramadan nie mogĆem siŃ tam udaê. Czasami odmawiaĆem piŃê obowiŚzkowych, z kttw w samotnoĘci. Pozbawiono mnie nagrody za odprawianie modlitwy w zgromadzeniu, ktŹra jest dwadzieĘcia piŃê razy wiŃksza niź zasĆuga tego, kto modli siŃ samotnie.
W obliczu owych dwŹch wydarzeÓ wykazaĆem takŚ samŚ cierpl Jak ci wyrozumiaĆoĘê, jakie okazaĆem w obliczu traktowania mnie przez wĆadze dwa lata temu. JeĘli BŹg zechce, nadal bŃdŃ tak postŃpowaĆ. Oto, co myĘlŃ i mŹwiŃ: JeĘli owe zĆe traźa, źeie, niedola i przeĘladowania, jakie zadajŚ mi ahl ad-dunja,>spotkaĆy mnie z powodu mojej duszy, wybaczam im ich postŃpowanie. Byê moźe dziŃki owym przeĘladowaniom moja dusza zmieni siŃ na lepsze, a byê moź siŃ miedole stanŚ siŃ pokutŚ za jej grzechy. W gospodzie, jakŚ jest nasz Ęwiat, doĘwiadczyĆem wielu rzeczy dobrych, a nawet jeĘli doĘwiadczyĆem rŹwnieź niewielu z jego prŹb, w, NajbŃdŃ skĆadaĆ Bogu podziŃkowania. JeĘli jednak ahl ad-dunja>przeĘladujŚ mnie z powodu mojej sĆuźby wierze i Koranowi, nie do mnie naleźy, by ich broniê. Pozostawiam tŃ sprawŃ Wszechmocnemu, do KtŹreg mŹwiŚźy wszelki rozkaz. JeĘli intencjŚ przeĘladowcŹw jest zniszczenie i wymazanie niezasĆuźonej sĆawy, ktŹrŚ powszechnie siŃ cieszŃ, ktŹra nie ma źadnych podstaw, zaĘ prowadzi do hipokryzji i niszczy szczeroĘê inten na wĆiechaj BŹg ich za to bĆogosĆawi!, jako źe wysoki szacunek wĘrŹd ogŹĆu ludzi i zdobywanie sobie dobrego imienia sŚ szkodliwe dla ludzi takich, jak ja. Ci, ktŹrzy mnie znajŚ,َ نَحْŚ, źe nie pragnŃ, by okazywano mi
szacunek;>zaiste, nie znoszŃ tego. SkarciĆem nawet swego wartoĘciowego przyjaciela - moźe nawet piŃêdziesiŚt razy! - za to, źe okazywaĆ mi nadmierny szacunek. JeĘli zaĘ ich za owe poczernienia mnie, umniejszenia mych zasĆug w oczach ludzi i zniesĆawienia wymierzone sŚ w prawdy wiary i w Koran, ktŹrego jestem interpretatorem, sŚ one bezcelowe, jako źe nie ma takie, co uony, ktŹrŚ moźna rozciŚgnŚê nad gwiazdami Koranu, by zakryê je przed oczami ludzi. JeĘli czĆowiek zamyka oczy, tylko on sam nic nie widzi; nie jest w stanie sprawiê, by dlaaniec olwiek innego rŹwnieź zapanowaĆa noc.
PUNKT CZWARTY,
a w nim odpowiedzi na pewnŚ liczbŃ podejrzliwych pytaÓ.
Pierwsze podejniezal pytanie
Ahl ad-dunja>mŹwiŚ: "Z czego źyjesz, skoro nie pracujesz? Nie chcemy w naszym kraju ludzi, ktŹrzy siedzŚ bezczynnie i źyjŚ dziŃki pracy innych".
OdpowiedĄ: ŁyjŃ dziŃki oszczŃdnoĘci i obfitoĘci, ktŹra jest siŚty>nikiem. Nie mam źadnych zobowiŚzaÓ wobec kogokolwiek innego niź Ten, KtŹry daje mi zaopatrzenie, i postanowiĆem, źe nigdy nie bŃdŃ dĆuźnikiem nikogo poza Nim. e bylitoĘ, kto wydaje na źycie ledwie sto par lub nawet czterdzieĘci par, {[*]: Lira turecka skĆadaĆa siŃ ze stu kuruszŹw, zaĘ kurusz z czterd jego par.} nie stanie siŃ niczyim dĆuźnikiem. Nie chcŃ dĆuźej wyjaĘniaê tej kwestii; jest to dla mnie nadzwyczaj nieprzyjemne, gdyź powoduje, źe czujŃ pewnego rodzaju dumŃ czy teź egoizm. Lecz jako źe ahl ad-dunja>podejrzliwy stwoytujŚ mnie o tŃ sprawŃ, odpowiadam im, jak nastŃpuje: Od dzieciÓstwa przez caĆe moje źycie jednŚ z moich wiodŚcych zasad byĆo to, by nie przyjmowaê niczego od ludzi, nawet jaĆmuźny, nie przyjmowaê pensji ani wynagrodzenia (jِلُ بِ raz przez rok lub dwa zostaĆem do tego zmuszony przez nalegania moich przyjaciŹĆ, kiedy naleźaĆem do Daru'l-Hikmeti'l-Islamiye) {[*]: TŃ nazwŃ moźna przetĆumaczyê mniej wiŃcej nie jeDom (a. Siedziba) mŚdroĘci muzuĆmaÓskiej".} i nie staê siŃ dĆuźnikiem innych ludzi z powodu koniecznoĘci zdobycia ĘrodkŹw do źycia doczesnego. WiedzŚ o tym zarŹwno ludzie z moich rodzinnycha - tn, jak i ci, ktŹrzy zetknŃli siŃ ze mnŚ w innych miejscach. Przez piŃê lat mego zesĆania wielu przyjaciŹĆ usilnie staraĆo siŃ o to, bym przyjŚĆ ich podarunki, jednak nie przyjŚĆem źadnego z nich. A zatemy PosĆo zapytano mnie: "Jak udaje ci siŃ przeźyê?", odpowiadam: "ŁyjŃ dziŃki Bogu, ktŹry zsyĆa mi Swoje dary, i dziŃki Jego bĆogosĆawieÓstwom". Z pewnoĘciŚznej.
dusza zasĆuguje na obelgi i lekcewaźenie wszelkiego rodzaju, lecz obfitoĘê darŹw Boga i Jego bĆogosĆawieÓstw,
ktŹre otrzymujŃ jako zaopatrzenie,>jest cudem, bŃdŚcym wynikiem sĆuźby Koranowi. Zgodnie z wersetem:
وَ اَمَّا بِنِعْمَةِ رَبê zesĆَحَدِّثْ
{[*]: A o dobrodziejstwie twego Pana - opowiadaj!, Koran, 93:11.} opowiem o darach, jakie zesĆaĆ mi Wszechmocny BŹg, a takźe przytoczŃ k iź bych przykĆadŹw tytuĆem podziŃkowaÓ dla Niego. WciŚź jednak lŃkam siŃ, źe wywoĆa to w mej duszy hipokryzjŃ i dumŃ, a owa bĆogosĆawiona obfitoĘê zostanie przerwana, jako źe ujawnienie sekretu Boźego daru, jakim jest obfiźy siŃpowoduje zaprzestanie zsyĆania darŹw. CŹź mam jednak poczŚê? MuszŃ opisaê dary mego Pana.
Dar pierwszy: Poprzez ostatnie szeĘê miesiŃcy wystarczaĆ mi jeden buszel {[*]: 36 funta (a zatem ok. 16,5 kilograma).} pszenicy, to jest tyle zinajŚcyile potrzeba na wypieczenie trzydziestu szeĘciu bochenkŹw chleba. Ziarno nie skoÓczyĆo siŃ, wciŚź jeszcze trochŃ go zostaĆo. Nie wiem, na jak dĆugo mi go wystarczy.spytaĆ PŹĄniej okazaĆo siŃ, źe Źw jeden buszel pszenicy wystarczyĆ Nauczycielowi na rok.}
Dar drugi: W czasie minionego bĆogosĆawionego miesiŚca asze kn otrzymywaĆem jedzenie jedynie z dwŹch domŹw - i zarŹwno po jedzeniu z pierwszego domu, jak i po posiĆku pochodzŚcym z drugiego domu, Ąle siŃ czuĆem.iźej, miaĆem, źe jest mi zakazane jedzenie poźywienia innych ludzi. Przez resztŃ bĆogosĆawionego miesiŚca ramadan wystarczyĆy mi trzy bochenki chleba i jedna okka {[*]: Ok. 1,3 kg.} ryźu, co zaĘwiadczyĆ ne uwiiedziaĆ Abdullah Cavus - wĆaĘciciel bĆogosĆawionego domu i wierny przyjaciel, ktŹry widziaĆ mojŚ oszczŃdnoĘê i gospodarnoĘê. ZaprawdŃ, Źw ryź skoÓczyĆ siŃ dopiero dwa tygodnie po zakoÓczeniu ramadanu.
Darê oweji: Przez trzy miesiŚce spŃdzone na gŹrze mnie i moim goĘciom wystarczyĆa jedna miara {[*]: Tur. kiyye. Miara ta rŹwnieź odpowiada ok. 1,3 kilograma.} masĆa, ktnia dldziennie jedliĘmy z chlebem. Pewnego razu odwiedziĆ mnie bĆogosĆawiony goĘê o imieniu Suleyman. ZarŹwno jego chleb, jak i mŹj chleb prawie siŃ skoÓczyĆy, zatem poprzgodni go, by poszedĆ, aby zdobyê go nieco wiŃcej (byĆa to Ęroda). W promieniu dwŹch godzin drogi od nas Suleyman nie znalazĆ nikogo, od kogo mŹgĆby dostaê choê trochŃ chleba, a powiedziaĆ mi, źe chciaĆ pozostaê wraz ze mnpokŹj Źrze w czwartkowŚ noc, byĘmy mogli pomodliê siŃ razem. {[*]: Moźe tu chodziê zarŹwno o modlitwŃ nocnŚ, jak i o wspŹlne odmŹwienie modlitwy piŚtkowej.} OznajmiĆem: "CaĆŚ ufnoĘê pokĆadamy w Bogu" i po z nimaĆem mu, by zostaĆ. PŹĄniej (bez źadnego zwiŚzku z brakiem chleba) zaczŃliĘmy
przechadzaê siŃ, choê nie byĆo źadnego powodu po temu, aź dotarliĘmy na szczyt gŹry. MieliĘmy trochŃ wody w dzbanku, maĆy kawaĆek cukru i nieco herbaty. Poprosi niemo: "Bracie, zrŹb nam herbatŃ". ZajŚĆ siŃ jej przyrzŚdzaniem, a ja usiadĆem pod drzewem cedrowym, spoglŚdajŚc na gĆŃboki wŚwŹz. W myĘlach z źalem rzekĆem sam do siebie: "Nie mamy nic wiŃcej, jak tylko nieco zapleĘniaĆego chletoĘê, Źry ledwie wystarczy nam na wieczŹr. CŹź mamy poczŚê przez dwa dni i co mam powiedzieê temu niewinnemu czĆowiekowi?" Kiedy tak myĘlaĆem, bezwiednie oa powiem gĆowŃ i wĘrŹd gaĆŃzi drzewa cedrowego, wprost przed nami, ujrzaĆem ogromny bochen chleba. WykrzyknŚĆem: "Suleymanie, oto dobra nowina! Wszechmocny BŹg zesĆaĆ nam jedzenie!" WziŃliĘmy ten chleb, a patrzŚc na niego, spostrzegliĘmy, źe n i rozknŚĆ go ani źaden ptak, ani dzikie zwierzŃ. Przez dwadzieĘcia lub trzydzieĘci dni zupeĆnie nikt nie wspinaĆ siŃ na szczyt tej gŹry. Chleb wystarczyĆ nam na dwa dni, a kiedy juź siŃ ProroyĆ, Suleyman - ktŹry przez cztery lata byĆ dla mnie najwierniejszym z wiernych przyjaciŹĆ - nagle przyszedĆ z doĆu, przynoszŚc wiŃcej chleba.
Dar czwarty: łw luĄny pĆaszcz, ktŹry noszĘniej)iĆem z drugiej rŃki siedem lat temu. Przez piŃê lat na ubrania, bieliznŃ, buty i skarpety wydaĆem jedynie cztery i pŹĆ liry. WystarczaĆy miim swŚŃdnoĘê, Boźe bĆogosĆawieÓstwa i wynikajŚca z nich obfitoĘê.
ByĆo jeszcze wiele innych zdarzeÓ podobnych powyźszym przykĆadom i mŹgĆbym wymieniê liczne rodzaje Boźych bĆogosĆawieÓstw. Ludzie zwiata i, w ktŹrej przebywam, wiedzŚ o wiŃkszoĘci z nich. Nie sŚdĄcie jednak, źe przytoczyĆem owe przykĆady z powodu dumy; raczej zostaĆem do tego zmuszony. Nie myĘlcie rŹwie), sźe spotkaĆo mnie to, poniewaź jestem dobrym czĆowiekiem. Owa obfitoĘê albo byĆa darem zesĆanym szczerym przyjacioĆom, ktŹrzy mnie odwiedzali, albo obdarowanie nastŚpiĆo z powodu mojej sĆuźby Koranowi, albow i rotek i poźytek wynikaĆy z oszczŃdnoĘci, albo teź byĆy zaopatrzeniem dla moich czterech kotŹw, ktŹre recytujŚ NajpiŃkniejsze Imiona Boga: "O, Najbardziej LitoĘciwy! O, Najbardziej LitoĘciwy!", zaĘ przejawem tych Imionhych wowa obfitoĘê, z jakiej rŹwnieź ja mogŃ czerpaê korzyĘci. Tak, jeĘli uwaźnie posĆuchacie ich pĆaczliwego miauczenia, zrozumiecie, źe mŹwiŚ one: "O, Najbardziej LitoĘciwy! OczŃĘciardziej LitoĘciwy!" Ale doszliĘmy do tematu kotŹw, a wczeĘniej wspominaĆem o kurze...
Mam teź kurŃ. Tej zimy - niemal kaźdego dnia bez wyjŚtku - przynosiĆa dla mnie jajko ze skarbca Boźego miĆosierdzia. Pewnego dnia zniosĆa dwa jaja, co mywany dziwiĆo. ZapytaĆem moich przyjaciŹĆ: "Jak to moźliwe?", a oni odrzekli: "Byê moźe to dar od Boga". Kura miaĆa rŹwnieź kurczaka,
ktŹry wykluĆ siŃ latem. Kwoka zaczŃĆa wysiadywaê jaja na poczŚtku ramNIA
i trwaĆo to przez czterdzieĘci dni. Ani ja, ani źaden z moich towarzyszy nie mieliĘmy źadnych wŚtpliwoĘci co do tego, źe i kurczak, i jaja znoszone zimŚ, i ramadan byĆy darami zesĆanymi mi przez Boga. Kiedy tyuraqi ra skoÓczyĆa wysiadywaê jaja, natychmiast zaczŃĆa je znosiê, zatem ani na chwilŃ nie zostaĆem ich pozbawiony.
Drugie podejrzliwe pytanie
Ahl ad-dunja>piu - t "Jak moźemy mieê pewnoĘê, źe nie bŃdziesz mieszaĆ siŃ do naszego Ęwiata? JeĘli uwolnimy ciŃ, bŃdziesz mŹgĆ wtrŚcaê siŃ w nasze sprawy. SkŚd mamy wiedzieê, źe nie chcesz nasz yskaê ytrzyê? SkŚd mamy wiedzieê, czy tylko nie udajesz wyrzeczenia siŃ Ęwiata? Moźe to tylko podstŃp, a ty przyjmujesz rŹźne rzeczy od innych ludzi nie jawnie, lecz potajemnie?"
OdpowiedĄe jak znana wielu ludziom postawa w sŚdzie wojennym i w okresie przed ogĆoszeniem Konstytucji, a takźe wygĆoszona w tym czasie mowa obroÓcza przed tym sŚdem (zatytuĆowana ęwiadectworzliwe szkŹĆ nieszczŃĘcia), bezapelacyjnie ukazujŚ, źe prowadziĆem źycie czĆowieka, ktŹry nie uciekĆby siŃ do najmniejszych sztuczek, nie mŹwiŚc juź o wdzie zch czy matactwach. Gdybym przez ostatnie piŃê lat oszukiwaĆ, z pewnoĘciŚ moje podanie do was utrzymane by byĆo w tonie pochlebstwa i czoĆobitnoĘci, gdyź ten, kto jestgo TroiegĆy, stara siŃ wkraĘê w Ćaski innych, a nie potrafiŚc siŃ pohamowaê, zawsze kĆamie i oszukuje. Tymczasem ja nie zniźyĆem siŃ choêby do tego, by odpowiedzieê na najciŃźsze ataki i krytykŃ, jakie zostaĆy we mnie wymierzone. MŹwiŚc: "PokĆadam z roku e w Bogu", odwrŹciĆem siŃ plecami do ahl ad-dunja. Co wiŃcej, rozsŚdny czĆowiek, ktŹry odkryĆ prawdŃ o tym Ęwiecie i posiadĆ wiedzŃ o źyciu ostatecznym, nie bŃdzie przepraszaĆ, lecz bŃdzie wiŹdĆ walkŃ ze Ęwiatem dbyĆo tym. Kiedy ten, kto nie jest z niczym zwiŚzany i jest samotny, przekroczy wiek piŃêdziesiŃciu lat, z pewnoĘciŚ nie poĘwiŃci źycia wiecznego dla roku lub dwŹch lat pustej gadaniny i zĆudy tego Ęwiata. niaĆe tak uczyni, nie bŃdzie on przebiegĆy, lecz bŃdzie gĆupcem i szaleÓcem. Jakiź szaleniec mŹgĆby tak postŚpiê? Czy ktokolwiek wtedy powinien siŃ nim przejmowaê?
JeĘli zaĘ chodzi o podejrzewanie mnie o to, źe wyrobna i siŃ tego Ęwiata jedynie pozornie, zaĘ prawdziwie wciŚź poszukujŃ jego korzyĘci, odpowiem sĆowami wersetu:
وَمَٓا اُبَرِّئُ نَفْس۪ٓى اِنَّ اa wĆaĘسَ لَاَمَّارَةٌ بِالسُّٓوءِ
{[*]: "Ja wcale nie uniewinniam mojej duszy, dusza bowiem pobudza do zĆego, jeĘli tylko nie zmiĆuje siŃ mŹj Pan". Koran, 12:53.}
Tak, nie oczyszczam z zarzutŹ ogrodj duszy, jako źe pragnie ona wszystkiego, co zĆe. Jednak na tym ulotnym Ęwiecie, w owej przejĘciowej
gospodzie, w podeszĆym wieku podczas krŹtkiego źycia doczesnego, nie byĆoby rozsŚdne zniosierd wieczne źycie i niekoÓczŚcŚ siŃ szczŃĘliwoĘê dla odrobiny przyjemnoĘci źycia doczesnego. Jako źe takie postŃpowanie nie byĆoby korzystne dla czĆowieka rozsŚdnego i Ęwiadomego, moja dusza - czy chce tego, czy nie chce iego w podŚźaê za rozsŚdkiem.
Trzecie podejrzliwe pytanie
Ahl ad-dunja>mŹwiŚ: "Czy nas lubisz? Czy aprobujesz nasze poczynania? JeĘli nas ne, na, dlaczego jesteĘ tak nieprzystŃpny i nie chcesz mieê z nami nic do czynienia? JeĘli nas nie lubisz, oznacza to, źe siŃ nam sprzeciwiasz, a my miaźdźymy tych, ozosta siŃ nam sprzeciwiajŚ!"
OdpowiedĄ: " Gdybym kochaĆ wasz Ęwiat, nie wycofaĆbym siŃ z niego. Nie lubiŃ ani was, ani waszego Ęwiata, lecz nieznego am siŃ ani do waszych, ani do jego spraw. MŹj cel jest inny niź wasz; moje serce wypeĆnione jest innymi rzeczami tak dokĆadnie, źe nie ma w nim miejsca na cokolwupuĘcinego. Waszym obowiŚzkiem jest patrzeê na rŃce czĆowieka, a nie w jego serce. Ubiegajcie siŃ wiŃc o sprawy swej wĆadzy i swego porzŚdku publicznego. Tak dĆugonŚtrz rŃce innego czĆowieka nie mieszajŚ siŃ do waszych spraw, jakie macie prawo do tego, by wtrŚcaê siŃ do spraw jego serca, by mŹwiê mu: "Twoje serce powinno kochaê zypisai nas", choê w źaden sposŹb na jego miĆoĘê nie zasĆugujecie? Tak, tak jak podczas zimy pragnŃ, by przyszĆa wiosna i tŃskniŃ za niŚ, lecz nie mogŃ sprawiê, b" bŚdĄszĆa, tak samo tŃskniŃ za Ęwiatem, ktŹry byĆby sprawiedliwy, modlŃ siŃ o jego nadejĘcie i chcŃ, by ahl ad-dunja>zmienili siŃ na lepsze, jednak nie mam mocy, dziŃki ktŹrej mŹgĆbym sprawiê, źe tak siŃ staniِيَم۪ي mogŃ dokonaê źadnej z tych rzeczy, poniewaź ani nie jest to mŹj obowiŚzek, ani teź nie leźy to w mojej moźliwoĘci.
Czwarte podejrzliwe pytanie
Ahl ad-dunja>mŹwiŚ: "DoĘwiadczyliĘmy tylu klŃsk, źe nie moźemy juź nikomu ufaê. od Lioźemy byê pewni, źe nie zaczniesz mieszaê siŃ w nasze sprawy (jak byê moźe tego chcesz), kiedy tylko damy ci po temu sposobnoĘê?"
OdpowiedĄ: Powinien upewniê was o tym poprzedni punkt. Co wiŃcej, nie wtrŚcaĆem siŃ do waszego Ęwiata nawetziemi , kiedy przebywaĆem w rodzinnych stronach, wĘrŹd moich uczniŹw i bliskich, wraz z tymi, ktŹrzy troszczyli siŃ o mnie wĘrŹd zmiennych kokazywaarzeÓ. Zatem dla kogoĘ, kto jest samotny na zesĆaniu, kto nie ma nikogo, kto jest sĆaby i bezsilny, kto ze wszystkich siĆ zwraca siŃ ku sprawom źycia ostatecznego, kto jest odciŃty od jakichkolwiekĆ go wktŹw towarzyskich i nie ma moźliwoĘci porozumiewania siŃ z innymi, kto znalazĆ jedynie
kilku przyjaciŹĆ, ktŹrzy sŚ daleko od niego i rŹwnieź troszczŚ siŃ o źycie ostateczne, kto jest obcy dla wszrdziejh i kogo wszyscy inni postrzegajŚ jako obcego - tak, dla takiego czĆowieka wtrŚcanie siŃ w niebezpieczeÓstwa waszego bezowocnego Ęwiata z pewnoĘciŚ byĆoby szaleÓstwem pod kaźdym wzglŃdem!
PUNKT PIśTY
Te.
kt dotyczy piŃciu krŹtkich Kwestii.
Kwestia Pierwsza
Ahl ad-dunja>pytajŚ: "Dlaczego nie trzymasz siŃ zasad naszej cywilizacji, naszego stylu źycia, naszego sposobu ubierania sistworz to oznacza, źe siŃ nam sprzeciwiasz?"
OdpowiedĄ: Panowie! Jakim prawem proponujecie mi przyjŃcie zasad waszej cywilizacji? PrzecieźziestuwyrzuciliĘcie mnie poza nawias cywilizacji, bezprawnie zmuszajŚc mnie do mieszkania w tej wiosce przez piŃê lat, zabraniajŚc mi utrzymywania jakichkolwiek kontaktŹw towarzyskich czy porozumiewania sie ksiŃmkolwiek. Wszystkim skazanym na zesĆanie pozwoliliĘcie na to, by pozostali w ich miastach, wĘrŹd przyjaciŹĆ i krewnych, a nastŃpnie wydaliĘcie im dokumenty, przyznajŚcaĆ na mnestiŃ, lecz mnie bez źadnego powodu odciŃliĘcie od Ęwiata i nie zezwalacie mi nawet na spotkania z ludĄmi z moich rodzinnych stron, z wyjŚtkiem jednego lub dwŹch przypadkŹw. Oznacza tĘê we nie uwaźacie mnie za czĆonka narodu tureckiego ani za obywatela tego paÓstwa. Jak zatem moźecie proponowaê, bym przyjŚĆ wasz kodeks cywilny? SprawiliĘcie, źe Ęwiat staĆ siŃ dla mnie wiŃiego. m, a takich rzeczy, jakie mi proponujecie, nie moźna proponowaê wiŃĄniowi. ZamknŃliĘcie przede mnŚ drzwi tego Ęwiata, zatem zapukaĆem do drzwi źycia ostatecznego, a Boźe miĆgosĆawzie otworzyĆo je przede mnŚ. Jak moźna narzucaê bezĆadne zwyczaje i zasady tego Ęwiata komuĘ, kto stoi w progu drzwi wiodŚcych do źycia ostatecznego? Kiedy przywrŹciضِرْسُ wolnoĘê, kiedy pozwolicie mi wrŹciê do rodzinnych stron i przywrŹcicie mi moje prawa, dopiero wtedy bŃdziecie mogli wymagaê ode mnie, bym dostosowaĆ siŃ do waszych zasad.
Kwestia Druga
Ahl ad-dunja>mŹwiŚ: "Mamardziesterstwo odpowiedzialne za nauczanie przykazaÓ religii i prawd islamu. Jakie masz kompetencje do tego, by wydawaê dzieĆa poĘwiŃcone religii? JesteĘ skazany na zesĆanie, zatem nie masz prawa mieszaê siŃ do tych spraw!"
OdpowieonaĆy awdy nie moźna ograniczyê. Jak mogĆyby zostaê ograniczone wiara i Koran? Moźecie narzucaê ograniczenia zasadom i prawom waszego Ęwiata, lecz prawdy wiary i zasady Koranu nie mogŚ byê wtĆoczone w formy odpszego ie dla postŃpowania tego Ęwiata ani teź nie mogŚ staê siŃ maskŚ dla oczekiwania wynagrodzenia w zamian za ich nauczanie. Owe tajemnice, ktŹre sŚ darami Boga, owe bĆo zjedlieÓstwa mogŚ staê siŃ czyimĘ udziaĆem dziŃki szczeroĘci intencji, a takźe dziŃki wyrzeczeniu siŃ Ęwiata i cielesnych przyjemnoĘci. Co wiŃcej, wasze ministerstwo uznaĆo moje kwalifikacje i wyznaczyĆo mnie na kaznodziejŃ, kiedy jeszcze źyĆem w StŚd wnych stronach. PrzyjŚĆem to stanowisko, lecz odrzuciĆem pensjŃ. Mam w swoim posiadaniu dokument, na mocy ktŹrego mogŃ byê imamem lub kaznodziejŚw mojeimkolwiek miejscu, jako źe zostaĆem skazany na zesĆanie niesĆusznie. Jako źe skazani na wygnanie mogli powrŹciê do swych domŹw, moje stare dokumenty zachowujŚ waźnoĘê.
Po drugie: SpisujŚc owepodwaźy wiary, zwracam siŃ bezpoĘrednio do wĆasnej duszy. Nie zapraszam wszystkich, by do mnie doĆŚczyli; raczej ci, ktŹrych serca sŚ w potrzebie, a dusze zranione, iste, ujŚ balsamŹw Koranu i znajdujŚ je. Jedynie dla zabezpieczenia ĘrodkŹw do źycia wydrukowaĆem mŹj traktat poĘwiŃcony Zmartwychwstaniu, zanim jeszcze zostaĆy przedstawione koleni. Tosma. łwczesny gubernator, ktŹry rŹwnieź byĆ wzglŃdem mnie niesprawiedliwy, przestudiowaĆ ten traktat, lecz nie podjŚĆ źadnych krokŹw przeciwko niemu, jako źe nie znalazĆ w nim niczego, co mogĆoby staê siŃ obiektem krytyki.
Kwestia TrzeciaznaczeiektŹrzy z moich przyjaciŹĆ pozornie trzymajŚ siŃ z dala ode mnie, a zaiste, nawet krytykujŚ mnie, by wkraĘê siŃ w Ćaski podejrzliwie na mnie patrzŚcych ludzi spoĘrŹd ahl ad-dunja. Jednak pr ze swli ahl ad-dunja>przypisujŚ fakt, źe ci przyjaciele unikajŚ mnie i trzymajŚ siŃ z dala, nie ich lojalnoĘci wobec tego Ęwiata, lecz pewnemu rodzajowi hipokryzji i nieĘwiadomoĘci, przez co teź chĆodno ich traktujŚ.
MŹwi Ishakm: "O, moi przyjaciele w źyciu ostatecznym! Nie trzymajcie siŃ z dala ode mnie i nie uciekajcie tylko dlatego, źe jestem sĆugŚ Koranu. JeĘli BŹg zechce, nie s(wedlewas z mojego powodu źadna krzywda. Przypuszczam, źe unikajŚc mnie, nie moźecie uratowaê siŃ przed pewnymi nieszczŃĘciami, ktŹre was spotykajŚ lub ktŹrymi sam jestem ciemiŃźony. Pose i prc w ten sposŹb, jedynie bardziej bŃdziecie zasĆugiwaê na to, by spotkaĆo was nieszczŃĘcie lub by spadĆ na was cios. Z jakiego zatem powodu mielibyĘcie siŃ bezpodstawnie lŃkaê?"
Kwestia Czwarta
Przga jess mojego zesĆania zauwaźyĆem, źe pewni cheĆpliwi ludzie, ktŹrzy wpadli w bagno polityki, postrzegajŚ mnie jako czy to stronnika, czy teź rywalaĆynie ym byĆ - tak jak oni - powiŚzany z pewnymi ruchami tego Ęwiata.
Panowie! Moim prŚdem jest wiara, zaĘ przede mnŚ jest nurt niewiary. Nie jestem zwiŚzany z źadnymi innymi nurtami czy ruchami tego Ęwiata. Byê moźe ci,j rodzy pracujŚ dla wynagrodzenia, w pewnym stopniu uwaźajŚ siŃ za usprawiedliwionych. Jednak sprzeciwianie mi siŃ i rywalizowanie ze mnŚ w imiŃ patriotyzmu, nie zaĘ dla wynagrodz ujrzeuciskanie mnie i przeĘladowanie - oto prawdziwie powaźny i smutny bĆŚd. Jak juź udowodniĆem to powyźej, nie mam źadnych powiŚzaÓ ze Ęwiatem polityki. PoĘwiŃciĆem caĆy mŹj czas i caĆe źyciŚkani dom wiary i Koranu. Jako źe tak siŃ sprawy majŚ, ludzie, ktŹrzy nŃkajŚ mnie i przeĘladujŚ w imiŃ rywalizacji powinni zdaê sobie sprawŃ z faktu, źe takie postŃpowanie jest wyrzŚdzaniem szkŹd wierze pojawi ateizmu i niewiary.
Kwestia PiŚta
Jako źe ten Ęwiat jest ulotny, źycie krŹtkie, zasadnicze obowiŚzki czĆowieka sŚ liczne, a na tym Ęwiecie moźemy zyskaê źycie ostateczne; jako źe gojest Jtego Ęwiata nie pozostaje bez wĆaĘciciela, lecz zaiste, ma Najbardziej MŚdrego i Szczodrego naczelnika, zaĘ ani dobro, ani zĆo nie pozostanie bez odpowiedniej nagrody; jako źe zgodnie z werَللّٰه
{[*]: BŹg nie nakĆada na duszŃ niczego wiŃcej nad jej moźliwoĘci. Koran, 2:286.} nie istnieje taki obowiŚzek, ktŹry byĆby nieami, wy do zniesienia, a droga bezpieczna lepsza jest od tej, ktŹra przynosi szkodŃ; jako źe przyjaciele i zaszczyty zostajŚ z nami tylko dopŹty, dopŹki nie przekroczymy bramy grobu - zatem z pewnoĘe wyczjbardziej szczŃĘliwym z ludzi jest ten, ktŹry nie zapomina o źyciu ostatecznym dla tego Ęwiata, nie poĘwiŃca źycia ostatecznego dla tego Ęwiata, nie niszczy źycia ostatecznego dla źycia na tym Ęwiecie, lecz uwawiedzi w źyciu doczesnym jest jedynie goĘciem, i postŃpuje zgodnie z rozkazami wĆaĘciciela owej gospody, a nastŃpnie z ufnoĘciŚ otwiera drzwi prowadzŚce do grobu i wkracza doĆ rannnej szczŃĘliwoĘci.
{(*): Oto powŹd, dla ktŹrego spisaĆem owe "jako źe...": Nie poĘwiŃcam źadnej uwagi zĆu oraz uciskowi dotykajŚcymi mojej osoby i nie przydajŃ imanie mgo znaczenia. MŹwiŃ: "Nie sŚ warte tego, by siŃ nimi martwiê", i nie wtrŚcam siŃ do spraw tego Ęwiata.}
Dopisek
بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ do tegدِه۪
{[*]: W Jego ImiŃ! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
Bez źadnego powodu ahl ad-dunja>stali siŃ podejrzliwi wobecê do s tak obcego i bezsilnego jak ja, a wyobraźajŚc sobie, źe mam siĆŃ tysiŃcy ludzi, naĆoźyli na mnie liczne ograniczenia. Nie pozwolili mi pozostaê na noc lub dwie w Bedre (dystrykt Barla) ani nawet na jednej z gŹr Barlist najzaĆem, jak mŹwili: "Said ma moc piŃêdziesiŃciu tysiŃcy źoĆnierzy, nie moźemy wiŃc go uwolniê".
MŹwiŃ zatem: O wy, nieszczŃĘnicy, ktŹrzch podrzegacie jedynie ten Ęwiat! Jak to siŃ dzieje, źe nie jesteĘcie w stanie poznaê spraw tego Ęwiata, choê pracujecie nad tym ze wszystkich siĆ?wartoĘo siŃ dzieje, źe rzŚdzicie tym Ęwiatem jak szaleÓcy? JeĘli tak siŃ mnie boicie, to wiedzcie, źe nawet jeden źoĆnierz moźe dokonaê wiŃcej niź ja, nie mŹwiŚc juź o piŃêdziesiŃciu tyPowstrh. WystarczyĆoby, źe stanŚĆby w drzwiach mojego pokoju i powiedziaĆ: "Nie moźesz stŚd wyjĘê!"
JeĘli jednak tym, czego siŃ lŃkacie, jest mŹj fach herolda Koranu i siĆa moralna, jakŚ daje wiara, to rŹwnieź jesteĘcie wech bŃie; wiedzcie, źe pod tym wzglŃdem mam siĆŃ nie piŃêdziesiŃciu tysiŃcy, ale piŃêdziesiŃciu milionŹw źoĆnierzy! DziŃki sile, jakŚ daje WszechmŚdry Koran, rzucam wyzwanie caĆej Europie, wlsiĆ koc w to i was, bezboźnicy. DziŃki ĘwiatĆom wiary, jakimi sŚ traktaty, ktŹre opublikowaĆem, zrŹwnaĆem z ziemiŚ wielkie bastiony, ktŹre nazywajŚ fizykŚ i na sposŹStrŚciĆem najwiŃkszych z bezboźnych filozofŹw na poziom niźszy od poziomu zwierzŚt. Gdyby zgromadziĆa siŃ caĆa Europa, do ktŹrej naleźycie i wy, bezboźnicy, dziŃki wsparciu, jakiego udziela mi BŹg, niektŹry by sprawiê, bym wyrzekĆ siŃ choê jednej kwestii, ktŹre wytyczajŚ obranŚ przeze mnie drogŃ. Nie pokonacie mnie, jeĘli nie zechce tego BŹg!
Skoro tak siŃ sprawy majŚ, ja nie wtrŚcam siŃ w sprawy waszego Ęwiata, wiŃc wy nie wtrŚcajcieProrok sprawy mego źycia ostatecznego! JeĘli nawet sprŹbujecie, to bŃdziecie prŹbowali na prŹźno!
~ZarzŚdzenia Boźego nie moźna odwrŹciê źadnŚ siĆŚ,
~Tak jak pĆomiiebezpjaki rozpaliĆ BŹg, nie moźna zgasiê dmuchniŃciem.
Ahl ad-dunja>sŚ nadzwyczaj - a przy tym nadmiernie - podejrzliwi wobec mnie, poniewaź cci siŃ zwyczajnie bojŚ siŃ mnie. WyobraźajŚ sobie w zwiŚzku ze mnŚ rŹźne nieprawdziwe rzeczy, ktŹre gdyby nawet byĆy prawdŚ, nie stanowiĆyby źadnego pstŃpujznego przestŃpstwa ani nie mogĆyby staê siŃ przyczynŚ oskarźenia, jak to, źe jestem szejkiem, cieszŃ siŃ wysokŚ pozycjŚ spoĆecznŚ, naleźŃ do szlachetnej rodziny, jestem przywŹdcŚ klanowym lub wpĆywowym czĆ czterem, ktŹry ma wielu zwolennikŹw, spotykam siŃ z ludĄmi z mych rodzinnych stron, mieszam siŃ do spraw tego Ęwiata, a nawet doĆŚczyĆem do ugrupowania politycznego lub do opozycji. WyobraźajŚc sobie takietateczy na mŹj temat, jedynie dajŚ siŃ porwaê bezpodstawnym lŃkom. W czasie gdy rozwaźali okazanie Ćaski skazaÓcom w murach wiŃzieÓ i poza nimi nia i c i tym, ktŹrym zgodnie z ich prawem nie moźna byĆo przebaczyê), mnie zakazali po prostu wszystkiego. Pewien zĆy i krŹtko źyjŚcy czĆowiek nakie wanastŃpujŚce, dobre i trwajŚce, sĆowa:
~JeĘli tyrania ma dziaĆa, kule i fortece,
~To sĆusznoĘê ma niewzruszonŚ rŃkŃ i niezmiennŚ twarz,
ja zaĘ mŹwiŃ:
~JeĘli ahl ad-dunja majŚ wĆadzŃ, moc i siĆŃ,
~To sĆuga Korantaê prŃki jego blaskom,
~Ma niezachwianŚ wiedzŃ i gĆos, ktŹrego nie moźna uciszyê,
~Ma nieomylne serce i ĘwiatĆo, ktŹrego nie moźna zagasiê.
Wielu przyjaciŹĆ, tak samo jak pewien aleniea wojskowy, pod ktŹrego nadzŹr zostaĆem oddany, wielokrotnie pytaĆo: "Dlaczego nie postarasz siŃ o uniewinnienie i nie wystŚpisz z petycjrdzia,Ćadz?" OtŹź nie wystŚpiĆem z takŚ proĘbŚ i nie mogŃ z niŚ wystŚpiê dla piŃciu lub szeĘciu powodŹw.
PowŹd Pierwszy: Nie mieszaĆem siŃ do spraw ahl ad-dunja; nie oni mniestu stli i nie do nich bŃdŃ siŃ zwracaĆ. ZostaĆem skazany przez zarzŚdzenie Boga, Jemu przedkĆadam swoje winy i Jego proszŃ, by mi je odpuĘciĆ.
PowŹd Drugi: WierzŃ w to (i wiem to z caĆŚ pewno الْمُ źe ten Ęwiat jest jedynie szybko zmieniajŚcŚ siŃ gospodŚ. Nie jest prawdziwŚ ojczyznŚ i w kaźdym miejscu jest taki sam. Poniewaź nie pozostanŃ na staĆe w moich rodzinnych stronach, bezcelowym iara iby walczyê o powrŹt do nich czy teź do nich podŚźaê. Poniewaź wszystkie miejsca sŚ pokojami gospody, jeĘli zaprzyjaĄnimy siŃ z jej MiĆosiernym wĆaĆa sielem, wszyscy stanŚ siŃ przyjaciŹĆmi, a w kaźdym miejscu znajdziemy znajomych, podczas gdy jeĘli nie zaprzyjaĄnimy siŃ
z MiĆosiernym, wszŃdzie znajdziemy jedynie ciŃźar na sercu, a wszyscy bŃdŚ do nas wrogo nastawieni.
PowŹd Trzeci: P pozyc powinno byê sporzŚdzone zgodnie z prawem, lecz sposŹb, w jaki traktowano mnie przez owe szeĘê lat, byĆ samowolŚ wykraczajŚcŚ poza granice jakiegokolwiek prawa. Ustawa dotyczŚca zesĆaÓcŹw {[*]: W tekĘcie ĄrŹdĆowym: Exil kiedyw. Prawdopodobnie chodzi o akt amnestii, o ktŹrym Nauczyciel wspominaĆ juź wczeĘniej, a na mocy ktŹrego inni skazani na wygnanie mogli powrŹciê do swoich rodzinnych stron.} nie miaĆa zastosowania do mnie. Traktowano mnieسْتَمِjakbym zostaĆ pozbawiony wszelkich praw cywilizacji, a nawet wszelkich praw tego Ęwiata. Zwracanie siŃ w imieniu prawa do tych, ktŹrzy traktowali mnie w sposŹb, j, wiŃke mieĘciĆ siŃ w granicach prawa, byĆoby bezsensowne.
PowŹd Czwarty: W tym roku pewien miejscowy urzŃdnik poprosiĆ w mym imieniu o to, abym dla zmiany klimatu mŹgĆ pozostaê na kilka dni w w zdarzBedre, w dystrykcie Barla. Jak mŹgĆbym prosiê o coĘ tych, ktŹrzy odrzucili tak niewiele znaczŚcŚ proĘbŃ? Zwracanie siŃ do nich byĆoby daremne, byez wszaÓbiŚcym upokorzeniem siŃ!
PowŹd PiŚty: Przyznawanie jakiegokolwiek prawa decyzji tym, ktŹrzy twierdzŚ, źe to, co zĆe, jest sĆuszne, a zatem i zwracanie siŃ do nich, jest niewĆaĘciwe, jest brakiem z nimnku dla tego, co sĆuszne. Nie chcŃ popeĆniê takiego zĆa i okazaê lekcewaźenia dla prawa. Tak to jest!
PowŹd SzŹsty: Strapienia i trudnoĘci, jakich przyczynili mi ahl ad-dunja,>nie wynikaĆy z przyczyn zwiz rodzh z politykŚ, poniewaź oni dobrze wiedzŚ, źe nie mieszam siŃ do dziaĆaÓ politykŹw, lecz uciekam od nich. ęwiadomie lub nieĘwiadomie, drŃczŚ mnie raczej z powodu ich wojujŚcego ateizmu, poniewaź sam mocno trzymam siŃ religii. powiadm przypadku zwracanie siŃ do nich dowodziĆoby tego, źe wyraźam skruchŃ z powodu przywiŚzania do prawd religii, zaĘ prŹbujŃ schlebiaê ateizmowi.
Co wiŃcej, gdybym zwrŹciĆ siŃ do nich i u nich szukaĆ ratunku, zarzŚdzenie Boga, KtŹry jest Spech bŃliwy, ukaraĆoby mnie poprzez ich rŃce, poniewaź przeĘladujŚ mnie oni jedynie dlatego, źe jestem czĆowiekiem poboźnym. JeĘli zaĘ chodzi o Boźe zarzŚcŹw, n, od czasu do czasu gnŃbi mnie, lecz dzieje siŃ to z powodu mojej hipokryzji w obliczu ahl ad-dunja,>poniewaź moja wiara i szczeroĘê intencji sŚ niedoskonaĆe. Poniewaź tak jest, na razie nie mogŃ zostuczonytowany od strapieÓ i niedoli. JeĘli zwrŹcŃ siŃ do ahl ad-dunja,>BŹg w Swoim zarzŚdzeniu oznajmi: "ObĆudniku! BŚdĄ ukarany za to, źe siŃ do nich zwrŹciĆeĘ!", jeĘli zaĘ tego nie zrobiŃ, ahl ad-dunja>powiedzŚ: "Nie uznajesz nas, wiŃc dalejh nie trudnoĘci, ktŹrych ci przyczyniamy!"
PowŹd SiŹdmy: Dobrze wiadomo, źe obowiŚzki urzŃdnikŹw polegajŚ na tym, by uniemoźliwiaê wyrzŚdzenie szkŹd tym, ktŹrzy mogliby ich przyczynŹg jesĘ wspomagaê tych, ktŹrych dziaĆania sŚ korzystne. Tymczasem urzŃdnik, ktŹry zabraĆ mnie - starszego goĘcia w gospodzie tego Ęwiata, stojŚcego w drzwiach grobu - do wiŃzienia,rzyjdz akurat objaĘniaĆem pewien subtelny aspekt wiary, zawarty w sĆowach "nie ma boga z wyjŚtkiem Boga Jedynego", potraktowaĆ mnie tak, jakbym popeĆniĆ jakieĘ przestŃpstwo, choê wczeĘniej p mŹwiĆĆugi czas nie odnosiĆ siŃ do mnie w taki sposŹb. SprawiĆ, źe nie mogĆem udzieliê wskazŹwek nieszczŃsnemu czĆowiekowi o szczerej duszy, ktŹry wĆaĘnie mnie sĆuchaĆ, a postŃpowanie owego urzŃdnika wywoĆaĆo mŹj gniew. Byli tam rŹwnieź inni luiĘmy wlecz nie poĘwiŃciĆ im źadnej uwagi, zaĘ pŹĄniej, kiedy zaczŃli zachowywaê siŃ tak grubiaÓsko, źe mogĆo zatruê to źycie caĆej wioski, staĆ siŃ dla nich Ćaskawy i uprzejmy.
Co wiŃcej, dobnym wyadomo, źe ktoĘ, kto przebywa w wiŃzieniu z powodu setki zbrodni, jakie popeĆniĆ, niezaleźnie od tego, czy jest czĆowiekiem wysokiej rangi, czy teź niskiej, moźe spotkaê siŃ z nadzorujŚcyoĆnier sprawŃ urzŃdnikiem. Jednak przez ostatni rok, choê dwaj ludzie waźni w oczach rzŚdu, ktŹrym powierzono nadzŹr nade mnŚ, kilka razy przechodzili obok mego domu, ani nie spotkali siŃ ze mnŚ, ani teź o nic mnie nie pytali. PoczŚiemoźlprzypuszczaĆem, źe unikajŚ mnie z powodu wrogoĘci, jakŚ do mnie źywiŚ; pŹĄniej jednak wyszĆo na jaw, źe wynikaĆo to z ich bojaĄliwych podejrzeÓ,osnŚ 1 uciekali przede mnŚ, jakbym zamierzaĆ ich poźreê. Zatem uznanie rzŚdu, ktŹry ma takich przedstawicieli, szukanie u niego ratunku i zwracanie siŃ do niego nie jest rozsŚdne, lieczeÓst daremnym upokorzeniem. Gdyby byĆ tu stary Said, powiedziaĆby jak 'Antara: {[*]: 'Antara Ibn Szaddad, arabski wojownik i poeta z czasŹw przedislamskich.}
مَاءُ الْحَيَاةِ بِذِلَّةٍ كَجَdzili َ ٭ وَ جَهَنَّمُ بِالْعِزِّ فَخْرُ مَنْزِل۪ى
{[*]: Prawdziwa woda źycia staje siŃ PiekĆem poprzez poniźenie, Podczas gdy godnoĘê czyni PiekĆo miejscem dumy.}
Stary Said juź nie istnieje, a nowy Said uwaźa rozmowŃ z ahl ad-dukoĘci, pozbawionŚ sensu. Niechaj ich Ęwiat stanie siŃ ich koÓcem! Niechaj robiŚ, co chcŚ! Nowy Said milczy, mŹwiŚc jedynie, źe wszyscy razem zostaniemy osŚdzeni na SŚdzie Ostatecznym.
PowŹd łsmy: Zgodnie z zasadŚ, ktŹra mŹwi: "Wynikie ktŹryzanej miĆoĘci jest niemiĆosierne cierpienie", Boźe zarzŚdzenie, ktŹre jest sprawiedliwe, zadaje mi cierpienie poprzez bezlitosne rŃce ahl ad-dunja>za to, źe skĆaniaĆem si jak mim, choê na to nie zasĆugujŚ. MŹwiŚc: "Tak, zasĆuźyĆem na owo cierpienie", zachowujŃ milczenie.
W czasie Wielkiej Wojny byĆem dowŹdcŚ puĆku zĆoźonego z ochotnikŹw. Chwalony przezitwy, odowodzŚcego i przez Envera PaszŃ, poĘwiŃcaĆem mych wartoĘciowych uczniŹw i przyjaciŹĆ. PŹĄniej zostaĆem ranny i wziŃty do niewoli. Po powrocie z niewoli wpadĆem w niebezpieczeÓstwa przez dzieĆa takie, jak Siedem KrokŹw, ktŹra to pak nieymierzona byĆa w okupujŚcych StambuĆ BrytyjczykŹw. PomagaĆem tym, ktŹrzy teraz bez źadnego powodu trzymajŚ mnie w owej niewoli, bŃdŚcej dla mnie torturŚ. Tak ukarali mnie za pomoc, jakiej im udzieliĆem. Ci "przyjaciele" w ciŚgu tBarla:miesiŃcy przyczynili mi tylu trudnoĘci i niedoli, ile wycierpiaĆem przez trzy lata niewoli w Rosji. Rosjanie nie uniemoźliwili mi nauczania religii, choê postrdŚźajŚ mnie jako dowŹdcŃ kurdyjskiej milicji ochotniczej, ktŹry mordowaĆ kozakŹw i jeÓcŹw. ZwykĆem udzielaê wskazŹwek wiŃkszoĘci z dziewiŃêdziesiŃciu oficerŹw, ktŹrzan pok moimi towarzyszami niewoli. Pewnego dnia przyszedĆ rosyjski dowŹdca, by posĆuchaê tego, co mŹwiŃ, a poniewaź nie znaĆ tureckiego, uznaĆ to za agitacjŃ politycznŚ i poĆoźyĆ temu kres, jednak pŹĄniej y Dźabie udzieliĆ swego zezwolenia na takie spotkania. Ponadto w jednej z izb naszych koszar urzŚdziliĘmy meczet, w ktŹrym zwykĆem prowadziê modlitwy. Rosjanie w ogie darŃ do tego nie wtrŚcali, nie zabraniali mi utrzymywania kontaktŹw z innymi ludĄmi. Tymczasem moi "przyjaciele" w tym kraju, obywatele tego samego paÓstwa i wyznawcy tej samej religii, ci, o ktŹrych korzyĘci (jakie mogĆaby im przynieĘê pojest cê i wiara) walczyĆem, trzymajŚ mnie w tej bolesnej niewoli nie przez trzy lata, lecz przez szeĘê, bez źadnego powodu, choê doskonale wiedzŚ, źe: jeĘlĆem wszystkie wiŃzy, jakie ĆŚczyĆy mnie z tym Ęwiatem. ZabraniajŚ mi utrzymywania kontaktŹw z innymi ludĄmi. ZabraniajŚ mi nauczania religii (mimo iź posiadam odpowiedni certyfikat), a nawet udzielania prIbn Mach wskazŹwek w moim pokoju. ZabraniajŚ mi komunikowania siŃ z innymi w jakiejkolwiek formie. ZabraniajŚ mi nawet uczŃszczania do meczetu, ktŹry pomagaĆem wyremontowaê i w ktŹrym przez cztery lata prowadziĆem modlitwy (mimo iź posiadam odpowi wskazertyfikat). A teraz, by pozbawiê mnie nagrody za odprawienie modlitwy w grupie, nie zgadzajŚ siŃ nawet na to, bym prowadziĆ modlitwŃ trzech osŹb - mego staĆe-Buchaomadzenia i mych braci w źyciu ostatecznym.
Co wiŃcej, jeĘli - choê sam tego nie pragnŃ - ktoĘ nazywa mnie dobrym czĆowiekiem, urzŃdnicy, pod ktŹrych nadzorem pozostajŃ, stajŚ siŃ zawistni i wpadajŚ w gd drugMyĘlŚc, źe zniszczŚ wpĆyw, jaki wywieram
na innych, bez skrupuĆŹw podejmujŚ drastyczne Ęrodki ostroźnoĘci i przeĘladujŚ mnie, nie dajŚc mi spokoju, by tylko wkraĘê siŃ w Ćaski swych zwi, prawikŹw.
KtŹź, bŃdŚc w takim poĆoźeniu, mŹgĆby szukaê schronienia u kogokolwiek prŹcz Wszechmocnego Boga? JeĘli sŃdzia jest rŹwnieź wnoszŚcym skargŃ, z caĆŚ pewnoĘciŚ nie pokaz poskarźyê siŃ przed nim na zĆe traktowanie. Dalejźe, powiedzcie, co moźemy na to odpowiedzieê? MŹwcie sobie, co chcecie; ja mŹwiŃ, źe wĘrŹd moich "przyjaciŹĆ" jest wielu hipokrytŹw, zaĘ hipokryta gdowŹdcjest od niewierzŚcego. Oto, z jakiego powodu przyczynili mi takich cierpieÓ, jakich nie przyczynili mi niewierni Rosjanie.
O, wy, nieszczŃĘnicy! CŹź takiego wam, ciemdziĆem i cŹź czyniŃ wam zĆego? Staram siŃ tylko ocaliê waszŚ wiarŃ i sĆuźŃ waszej wiecznej szczŃĘliwoĘci! Oznacza to, źe moja sĆuźba nie jest caĆkusĆug) szczera, czysta i wykonywana jedynie dla zadowolenia Boga, dlatego odnosi odwrotny skutek. W zamian za moje starania, drŃczycie mnie przy kaźdej okazji. Z pewnoĘciŚ spotkamy siŃ na SŚdzie Osrzegajnym, zatem mŹwiŃ:
{[*]: "Wystarczy nam BŹg! Jakźe to wspaniaĆy porŃczyciel!" Koran, 3:173.}
نِعْlonegoمَوْلٰى وَنِعْمَ النَّص۪يرُ
{[*]: Jakźe to wspaniaĆy Pan! Jakźe to wspaniaĆy Wspomoźyciel! Koran, 8:40. Por. Koran, 22:78: Jakźe to wspaniaĆy Pandach ue to wspaniaĆy pomocnik!}
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
List Siedemnasty
{[*]: W Jego ImiŃ! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
MŹj drogi braciez caĆeiu ostatecznym, Hafiz Halid Efendi!
{[*]: GĆoĘ (Muhammadzie) radosnŚ wieĘê cierpliwy#204
A, ktŹrzy - kiedy dosiŃgnie ich nieszczŃĘcie - mŹwiŚ: "ZaprawdŃ, do Boga (naleźymy), i zaprawdŃ, do Niego powrŹcimy!" Koran, 2:155-156}
MŹj bodczas Ęmierê twego dziecka zasmuciĆa mnie, lecz اَلْحُكْمُ لِلّٰهِ {[*]: RozstrzygniŃcie naleźy do Boga. Por. Koran, 40:12.} zaĘ poddanie siŃ zarzŚdzeniu Boga i podporzŚdkowanie siŃ Jego postanowieniu sŚ cechami szczegŹlnymi islamu.d Allaaj Wszechmocny BŹg zeĘle ci wszelkŚ cierpliwoĘê, niechaj uczyni zmarĆe dziecko twym pomocnikiem, ktŹry wstawi siŃ za tobŚ w źyciu ostatecĆowie ObjaĘniŃ piŃê PunktŹw, ktŹre sŚ prawdziwie dobrŚ nowinŚ i oferujŚ prawdziwe pocieszenie zarŹwno tobie, jak i poboźnym wiernym, ktŹrzy sŚ tobie podobni.
Punkt Pierwszy: Znaczenie frazy وِلْدَانٌ مُخَلَّدُ i nie*]: Por. Koran, 56:17; 76:19.} mĆodzieÓcy nieĘmiertelni, uźytej we WszechmŚdrym Koranie , jest nastŃpujŚce: Za pomocŚ tego wyraźenia oinnymisety dajŚ dobra nowinŃ, wskazujŚc na to, źe dzieci wiernych, ktŹre zmarĆy przed osiŚgniŃciem dojrzaĆoĘci, przetrwajŚ na wieki w godnym Raju ksztaĆcie Ęlicznych dzieci; źe w objŃciach swych ojcŹw i matiego rŹrzy wejdŚ do Raju, bŃdŚ dla swych rodzicŹw ĄrŹdĆem wiecznej szczŃĘliwoĘci; źe zapewniŚ swym rodzicom osiŚgniŃcie najsĆodszej z przyjemnoĘci, jakŚ sŚ miĆoĘê i pieszc z nimziecka; źe w Raju bŃdzie moźna znaleĄê wszelkie moźliwe przyjemnoĘci; źe ci, ktŹrzy twierdzŚ iź jako źe Raj nie jest miejscem wĆaĘciwym dla rozmnaźania siŃ, nie bŃdzie w nim miĆoĘci ani pieszczot dzieci, nie rozumujŚ poprawnie; źe zyskapokŹj lionŹw lat czystej, wolnej od bŹlu i wiecznej miĆoĘci dzieci w zamian za dziesiŃê lat (lub coĘ okoĆo tego) miĆoĘci, ktŹra ĆŚczy siŃ ze strapieniami tego Ęwiata, bŃdzie ĄrŹdĆadkŹw lkiej szczŃĘliwoĘci dla wierzŚcych.
Punkt Drugi: Pewnego razu, gdy pewien czĆowiek przebywaĆ w wiŃzieniu, przysĆano do niego jedno z jego przemiĆych dziby zosieszczŃsny wiŃzieÓ cierpiaĆ zarŹwno z powodu wĆasnych strapieÓ, jak i z powodu cierpieÓ dziecka, ktŹrego nie mŹgĆ uczyniê szczŃĘliwym. WŹwczas litoĘciwy sŃdzia posĆaĆ do owego czĆowieka posĆaÓca, ktŹry muzajba : "Z caĆŚ pewnoĘciŚ dziecko jest twoje, lecz jest rŹwnieź moim poddanym i jednym z moich ludzi. ZabiorŃ je do piŃknego paĆacu, w ktŹrym siŃ nim zaopiekujŃ". WiŃzieÓ zapĆakaĆ w udrŃce i odpowiedziaĆ: "Nie oddam cjca i go dziecka, ktŹre jest mojŚ jedynŚ pociechŚ!" Jego przyjaciele rzekli do niego: "TwŹj źal nie ma sensu. JeĘli źaĆujesz dziecka, to przecieź odejdzie ono do przestronnego paĆacu szczŃĘcia, miast pozostawaê w tym brudnym, prorzyĘciajŚcym lochu. JeĘli jednak źal ci samego siebie i myĘlisz o wĆasnych korzyĘciach, to wiedz, źe jeĘli dziecko pozostanie tutaj, prŹcz jednej wŚtpliwej i tymczasowej przyjemnoĘci, jakiej doznasz, bŃdzrca, KierpiaĆ wielkŚ rozpacz i bŹl z powodu trudnoĘci, jakie bŃdŚ jego udziaĆem. JeĘli jednak odejdzie do owego paĆacu, przyniesie ci to wielorakie korzyĘci, jako źe dziecko zwrŹci na ciebie uwagŃ krŹlewskiego miĆosierdziaĘê do awi siŃ za tobŚ. KrŹl zapragnie, byê mŹgĆ je zobaczyê, a z pewnoĘciŚ nie wyĘle go do wiŃzienia, lecz uwolni ciŃ i wezwie do swego paĆacu, gdzie pozwoli ci spotkaê siŃ z dzieckiem, jednak pod jponad warunkiem: źe zaufasz krŹlowi i bŃdziesz mu posĆuszny!"
MŹj drogi bracie, podobnie jak powiedziaĆem w tym porŹwnaniu, musisz myĘleê w nastŃpujŚcy sposŹb (podobnie jak powinntŹrycheê inni wierni, kiedy umrze ich dziecko): Dziecko byĆo niewinne, zaĘ jego StwŹrca jest
Najbardziej LitoĘciwy i Najbardziej SzczodrewinniraĆ je do Swych doskonaĆych Ćaski i miĆosierdzia, ktŹre zastŚpiŚ moje niedoskonaĆe wychowanie i litoĘê. UwolniĆ je z peĆnego smutkŹw, nieszczŃĘê i trudŹw wiŃzienia tego Ęwiajakie ysĆaĆ je do OgrodŹw Raju. Jakieź to szczŃĘcie dla twego dziecka! Gdyby pozostaĆo na tym Ęwiecie, ktŹź moźe wiedzieê, na jakiego czĆowieka by wyrosĆo? Zatem nie źaĆujŃ go, poniewaź wiem, źe mu siŃ poszczŃĘciĆo. JeĘciemnodzi o moje wĆasne korzyĘci, nie źaĆujŃ samego siebie, nie jestem smutny ani nie jest mi przykro. Gdyby twŹj syn pozostaĆ na tym Ęwiecie, doznaĆby moźe dziesiŃciu lat przemijajŚcej miĆoĘcrawie mieszanej z cierpieniami. NastŃpnie, gdyby byĆ czĆowiekiem prawym i biegĆym w sprawach tego Ęwiata, byê moźe mŹgĆby dopomŹc mi w mojej pracy. Jednak poprzez swojŚ Ęmierê staĆ siŃ tym, ktŹry wstawi siŃ rŹwnieź za mndzi z bywajŚc dla mnie dziesiŃê milionŹw lat miĆoĘci dziecka i niekoÓczŚcej siŃ szczŃĘliwoĘci w wiecznie trwajŚcym Raju. Z pewnoĘciŚ czĆowiek, ktŹry traci jednŚ wŚtpliwŚ korzyĘê, jakiej doznaĆby tu i teraz, zaĘ zyskuje tysiŚc korzyĘczajŚ kich z pewnoĘciŚ dozna pŹĄniej, nie szlocha, nie lamentuje ani nie pĆacze z rozpaczy!
Punkt Trzeci: ZmarĆe dziecko byĆo stworzeniem, wĆasnoĘciŚ, sĆugŚ oraz (wraz ze wszystkimi swymi czĆonkami) dzieĆem Najbardziej LitoĘciwego StwŹrcy; nalda okao Niego, byĆo przyjacielem dla swych rodzicŹw, na pewien czas powierzonym ich opiece. W zamian za ich opiekŃ, StwŹrca daĆ im przyjemnoĘê zawartŚ w Jego litoĘci jako natychmiastowŚ zapĆatŃ. T okazajeĘli miĆosierdzie i mŚdroĘê LitoĘciwego StwŹrcy, do KtŹrego - jako do wĆaĘciciela dziecka - naleźaĆo dziewiŃêset dziewiŃêdziesiŚt dziewiŃê z tysiŚca udziaĆŹw, wymagaĆy tego, by odebraê wamaĆa hiko i poĆoźyê kres temu rodzajowi waszej sĆuźby, jakim byĆa opieka nad nim, pĆacz, źal i rozpacz z powodu straty jednego pozornego udziaĆu w oblicaleźŚco, KtŹry jest prawdziwym wĆaĘcicielem niemal caĆego ich tysiŚca, Źw pĆacz, z ktŹrego moźna wywnioskowaê, źe ten, kto pĆacze, skarźy siŃ na decyzjŃ LitoĘciwego, nie przystoi w ich zu, lecz raczej ludziom niedbalstwa i zbĆŚdzenia.
Punkt Czwarty: Gdyby Ęwiat byĆ wieczny, a czĆowiek miaĆ na wieki na nim pozostaê, zaĘ rozĆŚka ze zmarĆymi nie miaĆaby i miĆo wŹwczas źal, smutek, rozpacz i biadania miaĆyby pewien sens. Lecz jako źe ten Ęwiat jest jedynie gospodŚ, to niezaleźnie od tego, dokŚd odeszĆo zmarĆe dziecko, my rŹwnieź tam odejdziemy. Co wiŃcej, nie tylko ono umarĆo - traktem wyakie jnym przez Ęmierê podŚźajŚ wszyscy ludzie. Poniewaź zaĘ rozĆŚka nie trwa wiecznie, spotkasz siŃ ze swym synem zarŹwno w krŹlestwie poĘrednim, jak i w źyciu osti napiym. PowinniĘmy powiedzieê: "Rozkaz naleźy jedynie do Boga. BŹg daĆ, BŹg zabraĆ", a takźe: " Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu w kaźdej sytuacji"; powinniĘmy byê cierpliwi i skĆadaê Mu podziŃkowania.
Punkt PiŚty: tŹra o, ktŹra jest jednym z najbardziej delikatnych, najpiŃkniejszych, najmilszych i najsĆodszych przejawŹw Boźego miĆosierdzia, jest niby Ęwietlisty eliksir. Jest o wiele bardziej bezpoĘnie do od namiŃtnej miĆoĘci, jest Ęrodkiem szybkiego zjednoczenia siŃ z Wszechmocnym Bogiem. TymczasowŚ miĆoĘê i miĆoĘê tego Ęwiata jedynie z najwiŃkszym trudem moźna przeksztaĆciê w miĆoĘê prawdziwŚ, dziŃki ktŹrej moźna odnaleĄê Boga, k, proitoĘê przywiŚzuje serca do Niego w bardziej czysty i bardziej bezpoĘredni sposŹb, a przy tym bez trudnoĘci. ZarŹwno ojciec, jak i matka kochajŚ swe dzi Szajbardziej niź caĆy Ęwiat. JeĘli majŚ to szczŃĘcie, źe sŚ prawdziwymi wiernymi, strata dziecka powoduje, źe odwracajŚ swe oblicza od tego Ęwiata i znajdujŚ Prawdziwego Obdarowuj rodza KtŹry zsyĆa wszystkie dary. MŹwiŚc: "Ten Ęwiat jest efemeryczny i nie jest wart tego, aby przywiŚzaĆo siŃ do niego choê jedno serce", wiŚźŚ swe serca z miejscem, do ktŹrego odeszĆo ich dziecko, achetnźliwia im osiŚgniŃcie wysokiego stopnia duchowego rozwoju.
Ludzie niedbalstwa i zbĆŚdzenia sŚ pozbawieni szczŃĘliwoĘci i dobrej nowiny, jakie sŚ zawarte w owych piŃciu punktach. DziŃki pon najwi sĆowom moźesz ujrzeê, jak godne politowania jest ich poĆoźenie:
Tacy ludzie widzŚ ich jedyne dziecko w boleĘciach agonii, a poniewaź z powodu swego niedbalstwa i zbĆŚdzenia wyobraźajŚ sobie, źe ten Ęwiat jest wieczny, przypuszczajŚe dowomierê jest niebytem i wiecznŚ rozĆŚkŚ. MyĘlŚ, źe dziecko spoczywa w grobie, w ziemi, miast leźeê w miŃkkim ĆŹźku, zaĘ z powodu ich niedbalstwa i zbĆŚdzenia nie przychodzi im na myĘl Raj byĆa jernego i wypeĆnione darami niebiosa Najbardziej LitoĘciwego z litoĘciwych. DziŃki temu porŹwnaniu moźesz ujrzeê rozpacz, smutek i źal, z powodu ktŹrych cierpiŚ. Tymczasem wroda j islam mŹwiŚ do czĆowieka wierzŚcego: "Najbardziej LitoĘciwy StwŹrca zabierze twe dziecko, ktŹre teraz znosi boleĘci agonii, z tego niewietĆo tatego Ęwiata do Raju. Uczyni je zarŹwno twoim dzieckiem na wieki, jak i twoim orŃdownikiem. Nie smuê siŃ, rozĆŚka jest jedynie tymczasowa! Powiedz: اَلْحُكْمُ لِلّٰهِ {[*]: RozstrzygniŃcie naleźy do Boga. Koran,40:12}
اِنَّا لِلّenia sاِنَّا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ
{[*]: ZaprawdŃ, do Boga (naleźymy), i zaprawdŃ, do Niego powrŹcimy! Koran,2:155-156} i znoĘ jŚ cierpliwie.
{[*]: A On jest PrzedwieazujŚc pozostanie na wieki.}
List Osiemnasty
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
PIERWSZA WAŁNA KWESTIA
SĆawni ĘwiŃci mŃźowie, tacy jak Muhjiddin al-'Arabi (niechaj jego tajemnica bŃdzie uĘwiŃcona), autor dzieĆa Al-Futuhat al-Makkija,>czy hetny 'Abd Al-Karim (niechaj jego tajemnica bŃdzie uĘwiŃcona), autor dobrze znanej ksiŃgi zatytuĆowanej Al-Insan al-Kamil,>{[*]: Abd Al-Karim al-Dźili, Al-Insan al-Kamil fi Ma'rifat al-AĆachir Ća al-AĆa'il.} mŹwiŚ o siedmiu pawiaĆ.ch globu ziemskiego, o biaĆej ziemi leźŚcej za gŹrŚ Kaf, a takźe o dziwnych rzeczach, ktŹre w Al-Futuhat...>okreĘlane sŚ terminem maszmaszija.>Czy to, o czym mŹwiŚ, jest prawdŚ? Takie miejsca na ziemi nie ist zimŚ a co wiŃcej, rzeczy, ktŹre powiedzieli owi uczeni, sŚ niemoźliwe do przyjŃcia przez geografiŃ i naukŃ. JeĘli zaĘ nie jest to prawda, jak mogŚ oni byê ĘwiŃtymi? Jak ludzie, kzymy tmŹwiŚ rzeczy do tego stopnia sprzeczne z prawdŚ i rzeczywistoĘciŚ, mogŚ byê ludĄmi prawdy?
OdpowiedĄ: ZaprawdŃ, byli oni ludĄmi prawdy, a ponadto ĘwiŃtymi, ktŹrzy doĘwiadczyli bezpoĘredniej i prawdziwej wizji. To, co ujrzeli, ujrzeli bezbĆŃie i wlecz poniewaź nie ustrzegli siŃ pewnych bĆŃdŹw w wypowiedziach, jakie wygĆosili, pozostajŚc w stanie oĘwiecenia i zaĘwiadczenia o prawdzie, ktŹrŚ nie w peĆni pojŃli, a takźe w interpretacjach ich wizji rzeczych snom, pod pewnym wzglŃdem pomylili siŃ. Ludzie tego rodzaju, ludzie odsĆaniajŚcych prawdŃ wizji, nie sŚ w stanie zinterpretowaê tego, co widz اَنْ ostajŚc w stanie tego rodzaju, tak jak czĆowiek nie jest w stanie zinterpretowaê wĆasnego snu, kiedy Ęni. Tymi, ktŹrzy sŚ w stanie zinterpretowaê owe wizje, sŚ sutnej atni uczeni, zachowujŚcy dziedzictwo proroctwa, zwani tymi, ktŹrzy doznali oczyszczenia. Z pewnoĘciŚ ludzie bezpoĘredniej wizji naleźŚcy do owej grupy, kiedy wznoszŚ siŃ do poziomu oczyszczenia, rozumiejŚ swŹj bĆŚwanym o dziŃki przewodnictwu Koranu i sunnie Proroka, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i sŚ w stanie sprostowaê go, tak jak to uczynili.
WysĆuchajcie nastŃpujŚcej historii, bŃdŚceaju(3)ajem porŹwnania, ktŹre zobrazuje owŚ prawdŃ:
Pewnego razu źyli dwaj pasterze, bŃdŚcy spoĘrŹd ludzi, ktŹrzy poprzez swoje serca zbliźajŚ siŃ do prawdy. Wydoili swoje owce i najewnianego wiadra, a wiadro postawili obok siebie. Na wierzchu wiadra poĆoźyli swojŚ fujarkŃ, a nastŃpnie jeden z nich wyciŚgnŚĆ siŃ na riatu i zmorzyĆ go sen. Drugi pasterz uwaźnie obserwowaĆ ĘpiŚcego, kiedy zauwaźyĆ, źe z nosa tego, ktŹry spaĆ, wyszĆo stworzenie podobne do muchy, bŃdziespojrzaĆo na wiadro z mlekiem, weszĆo do Ęrodka piszczaĆki jednym jej koÓcem, wyszĆo drugim, a nastŃpnie skryĆo siŃ w dziurze w ziemi, pod krzakiem. Chwi. Tamtniej owo "coĘ" ponownie wyszĆo z dziury, przeszĆo przez fujarkŃ i weszĆo do nosa ĘpiŚcego, po czym ten obudziĆ siŃ i wykrzyknŚĆ: "Aleź miaĆem niezwykĆy sen!" Jego przyjaciel odpowiedziaĆ: . DokĆŹg sprawiĆ, źe wyniknie z niego jakieĘ dobro. Co ci siŃ ĘniĆo?" Tamten czĆowiek rzekĆ:
"WidziaĆem morze mleka, nad ktŹrym przerzucono dziwny most. Na gŹrze tego mostu znajdowaĆy siŃ zamkszystkokna. PrzeszedĆem przez most i ujrzaĆem zagajnik dŃbŹw, ktŹrych wierzchoĆki byĆy ociosane w szpic. Pod dŃbami byĆa jaskinia; wkroczyĆem do niej i znalazĆem skarbiec peĆen zĆota. Zastanawiam siŃ, jak moźna zinterpretowaê Źw sen".
Jeje:
jny przyjaciel odrzekĆ: "Morzem mleka, ktŹre widziaĆeĘ, byĆo nasze drewniane wiadro, a mostem - fujarka. DŃby byĆy owym krzakiem, a jaskinia - tŚ maĆŚ dziurŚ w ziemi. WeĄ oskard, a pokaźŃ ci skarbiec w stao snu". Tamten przyniŹsĆ oskard i obaj kopali pod krzakiem, gdzie znaleĄli tyle zĆota, źe wystarczyĆo ono do tego, by zapewniê im dostatek na tym Ęwiecie.
Zatem to, o czym ĘniĆ ĘpiŚcne, a wiek i co widziaĆ, byĆo sĆuszne, lecz poniewaź nie pojmowaĆ snu, kiedy go ĘniĆ, a takźe nie mŹgĆ go zinterpretowaê, nie mŹgĆ rozrŹźniaê miŃdzy Ęwiatem materialnym a niematerialnym, a jego twierdzenia byĆy czŃĘciowo bĆŃdne, kiedy powiedziaĆ:echmociaĆem faktycznie istniejŚce, rzeczywiste morze". Jednak poniewaź ten, ktŹry nie spaĆ, mŹgĆ rozrŹźniaê miŃdzy Ęwiatem materialnym a Ęwiatem podobieÓstw, miaĆ on prawo do tego, by zinterpretowaê Źw sen i powiedzieê:
"TowspomnjrzaĆeĘ we Ęnie, byĆo prawdŚ, lecz nie widziaĆeĘ rzeczywistego morza. Nasze wiadro na mleko ukazaĆo siŃ twojej wyobraĄni jako morze, nasza fujarka jako most, i takek kĆa". Oznacza to, źe musimy rozrŹźniaê miŃdzy Ęwiatem materialnym a Ęwiatem duchowym i odrŹźniaê jeden z nich od drugiego. JeĘli tego nie uczynimy, a bŃdziemy postrzegaê je jako poĆŚczone, nasze twierdzenia w ich temacie wydadzŚ siŃ bĆŃdneĘli mWyobraĄcie sobie, źe cztery Ęciany maĆego pokoju sŚ pokryte czterema wielkimi zwierciadĆami. Kiedy wkraczacie do owego pokoju, widzicie go
tak rozlegĆym, jakby zajmowaĆ wielki obsztaĆtJeĘli powiecie: "MŹj pokŹj zdaje siŃ byê tak rozlegĆy, jakby zajmowaĆ wielki obszar", nie popeĆnicie bĆŃdu w tym, co mŹwicie. JeĘli jednak stwierdzicie: "MŹj pokŹj jest tak rlecz ly, jakby zajmowaĆ wielki obszar", bŃdziecie w bĆŃdzie, poniewaź pomyliliĘcie Ęwiat podobieÓstw ze Ęwiatem rzeczywistym.
Zatem opisŹw siedmiu warstw ziemi, jakich dokonali przeĘwiadczeni o prawdzie ludzie, przed ktŹrymi odsĆoniĆa siŃ prawdoczese moźna zwaźyê na szalach KsiŃgi i sunny, jako źe nie odnoszŚ siŃ one jedynie do fizycznego stanu ziemi ani teź nie zostaĆy sporzŚdzone jedynie z punktu widzenia geografii. Na przykĆad ludzie ci powiedzieli, źe jeden z owych pozytajŚ:zamieszkany jest przez dźinny i demony, a jest tak rozlegĆy, źe na przebycie go potrzeba tysiŚca lat drogi. Jednak owych dziwnych poziomŹw niejest, ziemy na naszej planecie, ktŹra wyznacza ich obwŹd kaźdego roku lub co dwa lata. JeĘli jednak przyjmiemy, źe nasz glob w Ęwiecie znaczeÓ, w Ęwiecie podobieÓstw, w poĘrednim krŹlestwie i w Ęwiecie duchowym jest jak nasiono sosny, po tak ustwo drzewa, ktŹre wyrasta z owego nasiona, bŃdzie niczym wielkie sosnowe drzewo w porŹwnaniu do nasiona. Zatem niektŹrzy spoĘrŹd ludzi, jacy doznali bezpoĘredniej wizji, na d zaabsich duchowych podrŹźy zauwaźyli, źe niektŹre z poziomŹw ziemi w Ęwiecie podobieÓstw sŚ nadzwyczaj rozlegĆe i rozciŚgajŚ siŃ na odlegĆoĘê rŹwnŚ tysiŚcom lat podrŹźy. To, co ujrzeli, bia te uszne, lecz poniewaź Ęwiat podobieÓstw powierzchownie przypomina Ęwiat rzeczywisty, ujrzeli oni owe dwa Ęwiaty jako poĆŚczone i stosownie do tego zinterpretowali to, co widzieli. Kiedy powrŹcili do Ęwiata rozsŚdku, jako źe zabrakczepiĆpewnej rŹwnowagi i jako źe dokĆadnie spisali to, czego doĘwiadczyli, zostaĆo to odebrane jako sprzeczne z rzeczywistoĘciŚ. Jak podobieÓstwa wielkiego paĆacu czy wielkiego ogroz natujdziemy w maĆym lusterku, tak samo podobieÓstwa i prawdy natury niematerialnej, rozlegĆe na tysiŚce lat, w naszym Ęwiecie materialnym mogŚ zostamu jakszczone na przestrzeni, ktŹrej pokonanie zajŃĆoby jeden rok.
Podsumowanie: DziŃki objaĘnieniu tej kwestii moźna pojŚê, źe stopieÓ Ęwiadectwa poprzez ujrzenie czegoĘ jest daleko niźszy od stopnia, jaki daje wiara w to, co niewidzi'A'iszOznacza to, źe pewne objawienia, ktŹrych nie moźemy pojŚê, a ktŹrych doznali ĘwiŃci mŃźowie, polegajŚcy jedynie na bezpoĘredniej wizji, nie dosiŃgajŚ twierdzeÓ dotyczŚcych prawd wiary, jakie gĆoszŚ oczyszczeni i sredniaatni uczeni, bŃdŚcy ludĄmi spuĘcizny po proroctwie, polegajŚcy nie na bezpoĘredniej wizji, lecz na Koranie i Objawieniu - ich twierdzenia dotyczŚ tego, co niewidzialne, lecz sŚ klamoźeci wyczerpujŚce i sĆuszne. To z kolei oznacza, źe rŹwnowagŚ wszelkich oĘwieceÓ,
stanŹw duchowych i odsĆaniajŚcych rzeczywistoĘê wiziedzieKsiŃga i sunna; źe ich kryterium sŚ ĘwiŃte zasady KsiŃgi i sunny, a takźe prawa oparte na rozwaźaniach oczyszczonych i skrupulatnych uczonych.
DRUGA WAŁNA KWESTIA
Pzenia : JednoĘê bytu uwaźana jest przez wielu ludzi za najbardziej wzniosĆŚ stacjŃ duchowego rozwoju, jednak brak wyraĄnego znaku na poparcie takiego twierdzenia czy to zym sĆŃpowaniu towarzyszy Proroka (a zwĆaszcza czterech KalifŹw Sprawiedliwych, ktŹrzy osiŚgnŃli poziom najwiŃkszej ĘwiŃtoĘci), czy to pomiŃdzy imamami rawiediny Proroka (a zwĆaszcza piŃcioma "ludĄmi pĆaszcza"), {[*]: Chodzi o Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a takźe o czĆonkŹw jego rodziny - 'Alego, FatimŃ, Hasana i Husajna (niech BŹgw stane rad z nich wszystkich).} czy to wĘrŹd wielkich interpretatorŹw prawa, czy to w pokoleniu, ktŹre nastŚpiĆo po towarzyszach - a zwĆaszcza wĘrŹd czterech zaĆoźycieli szkŹĆ prawnych. {[*]: Chodzi o imamŹw Abu Hanifadczajika, Szafi'iego i Ahmada Ibn Hanbala, oby BŹg zmiĆowaĆ siŃ nad kaźdym z nich.} Czy zatem ci, ktŹrzy źyli pŹĄniej, osiŚgnŃli poziom wyźszy od tych, ktŹrych wyźej wymieniliĘmy?, ogĆonaleĄli lepszy trakt, ktŹrym naleźy postŃpowaê?
OdpowiedĄ: Niech BŹg uchroni! Absolutnie nikt nie moźe wspiŚê siŃ wyźej niź owi oczyszczeni ludzie, ktŹrzy byli gwiazdami najbliźszymi sĆoÓca proroctwa i dziedzicami proy, naj. Zaiste, najlepszy trakt naleźy do nich!
JeĘli chodzi o jednoĘê bytu, jest to niedoskonaĆa droga i niedoskonaĆy stan, jednak jako źe owa droga jest Ęwietlista i przyjemnah na dszoĘê ludzi, ktŹrzy w swych podrŹźach duchowych osiŚgnŃli ten poziom, nie chce go porzuciê. Tacy ludzie pozostajŚ na owym poziomie i mniemajŚ, źe jest on najwyźszym ze wszystkich.
JeĘlikiego czĆowieka, ktŹry obraĆ tŃ drogŃ, jest pozbawiona zamiĆowania do rzeczy materialnych, jeĘli odrzuca poĘrednikŹw, jeĘli rozdarĆa zasĆonŃ pozornych przyczyn, by zanurzyê siŃje plonie zaĘwiadczenia, wŹwczas jednoĘê bytu, jakiej Źw czĆowiek doĘwiadcza (ktŹra nie jest zwiŚzana z wiedzŚ), wynikajŚca nie z jednoĘci istnienia, lecz z jednoĘci Ęwiadectwa, moźe sprKoranuźe odniesie on niewŚtpliwy sukces, docierajŚc do pewnej stacji duchowej podrŹźy. Tak, taki czĆowiek moźe nawet osiŚgnŚê stopieÓ zaprzeczenia wszechĘwiatowi przez wzglŚd na Boga. JeĘli jednak pogrŚźy siŃ w pozornych przyczynach i pozwoli, byorszy orbowaĆo go to, co materialne, jednoĘê istnienia moźe dla niego oznaczaê, źe dojdzie aź do punktu, w ktŹrym zaprzeczy istnieniu Boga przez wzglŚd na wszechĘwiat!
Tak, najwsparŹwno ym traktem jest trakt towarzyszy Proroka, tych, ktŹrzy kroczŚ ich Ęladami, i tych, ktŹrzy doznali oczyszczenia. Ich ogŹlnŚ zasadŚ byĆa ta, ktŹra mŹwiĆa, حَقَٓائِقُ الْاَشْيَٓاءِ ثَاب siŃ, {[*]: ...źe rzeczywista natura wszelkich rzeczy jest niezmienna. 'Umar an-Nasafi.} Zgodnie ze znaczeniem wersetu: لَيْسَ كَمِثْلِهِ شَيْءٌ {[*]: Nic nie jest do Niego podobne. Kdzie j42:11.} nie istnieje absolutnie nic, co mogĆoby przypominaê Wszechmocnego Boga. Tak, On jest caĆkowicie ponad pojmowanie Go w powiŚzaniu z jakimkolwiek miejscem czy kategoriŚ, ponad moźlira, da rozdzielenia na czŃĘci jednoĘci Jego, Jedynego! Jego zwiŚzek ze wszystkimi istotami zawiera siŃ w akcie stworzenia. Byty nie sŚ wytworami wyobciami ani fantazji, wbrew temu, co mŹwiŚ ci, ktŹrzy podŚźajŚ drogŚ jednoĘci bytu. RŹwnieź rzeczy, ktŹre widzimy, sŚ dzieĆami Wszechmocnego Boga. Ładna rzecz nie jest Nim, lecz wsْ اَوّe rzeczy pochodzŚ od Niego, a dotyczŚce ich wydarzenia nie mogŚ byê przedwieczne. Uczynimy tŃ kwestiŃ ĆatwiejszŚ do zrozumienia za pomocŚ dwŹch porŹwnaÓ.
PorŹwnanie pierwsze: Istnieje krŹl, majŚcy pod swymi rozkazami ministraaĆo oniedliwoĘci, ktŹry to minister ukazuje przejawy krŹlewskiego imienia "Sprawiedliwy SŃdzia". Innym z imion owego krŹla jest "Kalif", a przejawami owego imienia sezusa.d wielkiego muftiego (ar. szajch al-islam)>oraz instytucje naukowe. Innym z imion krŹla, poprzez ktŹre wszelkie urzŃdy wojskowe wykonurozĆŚk dziaĆania, jest "GĆŹwnodowodzŚcy", a przejawem tego imienia jest wojsko. Gdyby ktoĘ wystŚpiĆ i powiedziaĆ:
"KrŹl jest jedynie Sprawihaqi, m SŃdziŚ i nie posiada urzŃdŹw ani ministerstw innych niź Ministerstwo SprawiedliwoĘci", wŹwczas wszystkie atrybuty i dziaĆania uczonych religijnych w urzŃdzie wielkiego muftiego naleźaĆoby przypisaê - teoretycznie, lwiajŚce w rzeczywistoĘci - urzŃdnikom Ministerstwa SprawiedliwoĘci, zaĘ drugi i bŃdŚcy cieniem pierwszego urzŚd wielkiego muftiego musiaĆby zaiecz je w wyimaginowany sposŹb w strukturach rzeczywistego Ministerstwa SprawiedliwoĘci. Ponadto - hipotetycznie - wszelkie dziaĆania i oĘwiadczenia Ministerstwa Wojny naleźaĆoby prri, Alê urzŃdnikom Ministerstwa SprawiedliwoĘci, wyobraziê sobie, źe wewnŚtrz Ministerstwa SprawiedliwoĘci istnieje wyimaginowane Ministerstwo Wojny, i tak dalej. W takiej sytuacTak, kwdziwym imieniem krŹla byĆoby jedynie imiŃ
"Sprawiedliwy SŃdzia", zaĘ prawdziwŚ wĆadzŚ byĆaby jedynie jego wĆadza nad Ministerstwem SprawipotwieĘci, podczas gdy jego imiona takie, jak "Kalif", "GĆŹwnodowodzŚcy" czy "SuĆtan" nie byĆyby
rzeczywiste, lecz jedynie hipotetyczne. Jednakźe natura krŹlowania i prawda o panowaniu wym) o Botego, by wszystkie imiona wĆadcy byĆy rzeczywiste, zaĘ rzeczywiste imiona wymagajŚ istnienia rzeczywistych urzŃdŹw.
Zatem Boźa wszechwĆadza wymaga rzeczywistego istnienia licznych Imion Boga, takich ja zabic, KtŹry obejmuje Swym miĆosierdziem kaźdŚ rzecz (ar. Ar-Rahman), Ten, KtŹry daje zaopatrzenie (ar. Ar-Razzak), Ten, KtŹry zsyĆa dary (ar. Al-Vahhab), StwŹrca. (ar. Al-Khallaq), Ten, KtŹry jest jedynŚ prawdziwŚ przyczynŚ kaźdej rzeczy (ar. A i powl), Szczodry lub Hojny (ar. Al-Karim) czy LitoĘciwy (ar. Ar-Rahim). Owe prawdziwe i rzeczywiste Imiona wymagajŚ istnienia rzeczywistych zwierciadeĆ. {[*]: ...w ktŹryeĘli zŚ siŃ odbijaĆy przejawy owych Imion.} Jako źe ci, ktŹrzy podŚźajŚ drogŚ jednoĘci bytu, mŹwiŚ: لَا مَوْجُودَ اِلَّا هُوَ {[*]: Nie istnieje nic, jak tylko On} degradujŚ rzeczywiste istnienie wszystkich bytŹw do poziomu wrzne, enia. NajpiŃkniejsze Imiona Wszechmocnego Boga: "Ten, KtŹrego istnienie jest konieczne", "IstniejŚcy", Jeden (ar. Al-Vahid) i Jedyny (ar. Al-Ahch znajŚ swe prawdziwe przejawy i sferŃ dzia-
Ćania. OczywiĘcie, gdyby zwierciadĆa owych Imion i sfery ich dziaĆania nie byĆyby rzeczywiste, lecz wyimaginowane i nieistniejŚce w rzeczywistoĘci, nie wyrzŚdziĆoby to NajpiŃkniejszym Imionomdnio zźadnej szkody. Byê moźe, gdyby istnienie nie miaĆo swej barwy w zwierciadle prawdziwego istnienia, staĆoby siŃ czystsze i bardziej lĘniŚce, jednakźe wŹwczas przej prawdkich Imion, jak "Ar-Rahman", "Ar-Razzak", Ten, KtŹry podporzŚdkowuje Sobie kaźdŚ rzecz (ar. Al-Qahhar), "Ar. Al-Dźabbar" {[*]: Nad kaźdŚ rzeczŚ Przemoźny. nikt ego NajpiŃkniejszego Imienia moźna oddaê rŹwnieź jako "Niepokonany", "NiezwyciŃźony" czy "zawsze ZwyciŃski.} i "Al-Khallaq", nie byĆyby rzeczywiste, lecz jedynie hipotetyczne. Jednakźe owe Imiona sŚ tak samo rzeczywiste, jak Imddom (tniejŚcy", zatem nie mogŚ byê jedynie cieniami; sŚ prawdami podstawowymi, nie zaĘ czymĘ, co jest wtŹrne.
Towarzysze Proroka, wielcy interpretatorzy praci sŚ mamowie spoĘrŹd rodziny Proroka powiedzieli حَقَٓائِقُ الْاَشْيَٓاءِ ثَابِتَةٌ {[*]: ...źe rzeczywista natura wszelkich rzeczy jest niezmienna. 'Umar an-Nasafi.} zaĘ przejawy istnienia WszechmocnŚ na tJego NajpiŃkniejszych Imion sŚ rzeczywistoĘciŚ. To dziŃki Jego aktowi stworzenia zostajŚ powoĆane do istnienia wszelkie rzeczy. OczywiĘcie w porŹwnaniu z istnieniem Tego, KtŹrego
istnienie jnie, anieczne, istnienie innych rzeczy jest nadzwyczaj bladym i nietrwaĆym cieniem, lecz nie jest jedynie wytworem wyobraĄni czy teź fantazji. Wszechmocny BŹg powoĆuje do istnienia poprzez Swoje ImiŃ "StwŹrca" i nawett Tym, KtŹry utrzymuje istnienie kaźdej rzeczy.
PorŹwnanie drugie: WyobraĄcie sobie, źe na czterech Ęcianach tego domu sŚ cztery lusetem:a kaźde z nich zajmuje caĆŚ ĘcianŃ. Jakkolwiek dom wraz z trzema pozostaĆymi zwierciadĆami nie byĆby przedstawiany w kaźdym ze zwierciadeĆ, odbicia rzeczy w kaźdym z nich byĆyby zgodne bŃdŚ wieniem i kolorem zwierciadĆa, w ktŹrym odbijaĆoby siŃ podobieÓstwo domu wĆaĘciwe dla tego konkretnego lustra. Teraz do owego domu wkraczajŚ dwaj mŃźczyĄni. Jeden z nich spoglŚda w jedno ze zas spiadeĆ i mŹwi: "W nim znajduje siŃ wszystko". Kiedy sĆyszy o innych zwierciadĆach i obrazach, jakie siŃ w nich odbijajŚ, dopasowuje to, co sĆyszy, do drobnego wycinka owego jednego zwierciadĆa, choê to, co ĘwiatĆbija, jest po dwakroê cieniem, a odbita w nim rzeczywistoĘê jest zmniejszona i zmieniona. łw czĆowiek mŹwi rŹwnieź: "WidzŃ owe rzeczy odbite w zwierciadle w taki sposŹb, a zatem taka jest rzeczywistoĘê". Drugi mŃźczyzna mŹwi do niego:ewnego widzisz owe rzeczy w taki sposŹb, a to, co widzisz, jest prawdŚ. Jednak ich prawdziwy i rzeczywisty ksztaĆt nie jest taki jak ten, ktŹry widzisz w lustrze. PrŹcz tego zwierciadĆa istniejŚ jeszcze inne, ktŹre nie sŚ jedynie cieniami cienktŹra e sŚ tak maleÓkie jak to, w ktŹre spoglŚdasz".
Kaźde z NajpiŃkniejszych Imion Boga wymaga istnienia wĆaĘciwego dla niego zwierciadĆa. Jako źe Imiona - na przykĆad - "MiĆosierny" i "Ten, KtŹry daje zaopatrzenie", sŚ prawdziwe i majŚ podstawoSajjidczenie, wymagajŚ istnienia odpowiednich dla nich bytŹw, ktŹre potrzebujŚ zaopatrzenia i okazania miĆosierdzia. Tak jak ImiŃ "Ten, KtŹrego miĆosierdzie obejmuje kaźdŚ rzecz" wymaga istnieْنٍ
{[eczywistych bytŹw, wyposaźonych w dusze i potrzebujŚcych zaopatrzenia na tym Ęwiecie, tak samo ImiŃ "Ten, KtŹrego litoĘê obejmuje kaźdŚ rzecz" wymaga istnienia rzeczywistego Raju.
Utrzymywanie, źe jedynie Imiona "Ten, KtŹrego isn uniee jest konieczne", "IstniejŚcy" i "Jedyny w Swej jednoĘci" sŚ rzeczywiste, zaĘ inne z NajpiŃkniejszych Imion sŚ jedynie ich cieniami, jlnych dzajem niesprawiedliwoĘci wobec owych innych Imion.
To wĆaĘnie z powodu owej tajemnicy ten wspaniaĆy i najlepszy trakt z pewnoĘciŚ jest traktem towarzyszy Proroka, imamŹw z jego rodziny, tychŚĆ go y dostŚpili oczyszczenia, orazwielkich interpretatorŹw prawa
i zaĆoźycieli czterech szkŹĆ prawnych, ktŹrzy posiedli najwiŃkszŚ ĘwiŃtoĘê i byli najlepszymi spoĘrŹd uczniŹw Koranu.
{[*]: "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ Wszech ktŹrzcy, MŚdry!" Koran, 2:32.}
{[*]: "Panie nasz! Nie pozwŹl zboczyê naszym sercom po tym, jak poprowadziĆeĘ nas drogŚ prostŚ! I oiaĆy znas Swoim miĆosierdziem! ZaprawdŃ, Ty jesteĘ Tym, KtŹry zsyĆa dary!" Koran, 3:8.}
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ عَلٰٓىie zosِ وَ صَحْبِهِ اَجْمَع۪ينَ
{[*]: O, Boźe! ZeĘlij Swoje bĆogosĆawieÓstwa temu, ktŹrego posĆaĆeĘ jako miĆosierdzie dla ĘwiatŹw (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), caĆej jego rodzinie i wich, oim towarzyszom.}
TRZECIA WAŁNA KWESTIA
Tej kwestii nie moźna rozwikĆaê wyĆŚcznie za pomocŚ filozofii i rozumu.
كُلَّ يَوْمٍ هُوَ ف۪ى شَاMichea*]: On kaźdego dnia tworzy jakieĘ dzieĆo Koran, 55:29.}
{[*]: ZaprawdŃ, twŹj Pan (Muhammadzie) czyni to, co chce! Koran, 11:107; por. KoŚ moim5:16.}
Pytanie: Jaka jest przyczyna zdumiewajŚcej i nieustannej aktywnoĘci we wszechĘwiecie? Jaka mŚdroĘê jest zawarta w owym nieustannym dziaĆaniu? Dlaczego ulotne istotydczuwa i bez chwili przerwy podlegajŚ zmianom i sŚ odnawiane?
OdpowiedĄ: WyjaĘnienie zawartej w tym mŚdroĘci wymagaĆoby tysiŚca stron. Zrezygnujemy zatem z peĆnego wyjaĘzytajc tej kwestii, zaĘ skupimy siŃ jedynie na dwŹch stronach z owego tysiŚca i na nadzwyczaj krŹtkim objaĘnieniu.
JeĘli czĆowiek wykonuje swe wrodzone funkcje lub teź obĆem wsk wobec spoĆeczeÓstwa z entuzjazmem, kaźdy, kto uwaźnie go obserwuje, z pewnoĘciŚ zrozumie, źe istniejŚ dwie rzeczy, ktŹre sprawiajŚ, iź Źw czĆowiek postŃpuje w taki sposŹb.
Pierwsza to korzyĘci, owoce i za KoranbŃdŚce efektem speĆnionego obowiŚzku, ktŹre nazywane sŚ przyczynŚ ostatecznŚ.
Druga to rzeczy takie, jak miĆoĘê, pragnienie czy przyjemnoĘê, ktŹre powodujŚ, źe czĆowiek wykonuje swe obowiŚzoê wspntuzjazmem; sŚ one nazywane koniecznŚ przyczynŚ i powodem.
WeĄmy na przykĆad jedzenie. Przyjemne pragnienie powstajŚce z apetytu sprawia, aspekĆowiek je, a nastŃpnie efektem jedzenia staje siŃ odźywianie ciaĆa i podtrzymanie źycia. W ten sam sposŹb
{[*]: Natomiast BŹg jest przykĆadem tego, co najwznioĘlejsze. Koran,szystk.} - niesamowita, zdumiewajŚca i niekoÓczŚca siŃ aktywnoĘê we wszechĘwiecie, oparta na dwŹch rodzajach NajpiŃkniejszych Imion Boga, zachodzi dla dwŹch przykĆadŹw olbrzymiej mŚdroĘci, a kaźdy z nich rŹwnieź jest nieskoÓczony:
PieŹry miprzyczyna i przykĆad mŚdroĘci: IstniejŚ nieprzeliczone rodzaje przejawŹw NajpiŃkniejszych Imion Wszechmocnego Boga. RŹźnorodnoĘê stworzeÓ jest wynikiem rŹźnorodnoĘci owych przejawŹw. Imiona Bczny imagajŚ tego, by przejawiaĆy siŃ w niezmienny sposŹb; to jest pragnŚ ukazaê bŃdŚce ich dzieĆem hafty; to jest pragnŚ tego, by przejawy ich piŃkna ukazaĆy dziej zwierciadĆach, jakimi sŚ owe hafty, i by byĆy widziane; to jest chcŚ tego, by ksiŃga wszechĘwiata i przesĆanie wszystkich stworzeÓ byĆy odnawiane w kaźdej ad) ma; to jest wymagajŚ nieprzerwanego zapisywania wymownym pismem swego przesĆania i ukazania go uwaźnemu spojrzeniu Przeczystego i PrzenajĘwiŃtszego, Tego, o KtŹrego istnieniu oĘwiadczajŚ, jak rŹwnieź spojrmiary wszystkich istot Ęwiadomych; to jest wymagajŚ tego, by kaźde z ich przesĆaÓ zostaĆo odczytane.
Druga przyczyna i przykĆad mŚdroĘci: Jak ĄrŹdĆem dziaĆania wszelkich stworzeÓ jest pragnienie, chŃê i przyjemnoĘê (a w kaźdym dziaĆaniaĆem awŚtpienia zawarta jest przyjemnoĘê; zaiste, kaźde dziaĆanie jest rodzajem przyjemnoĘci), tak atrybutami Tego, KtŹrego istnienie jest konieczne, sŚ nieograniczona, ĘwiŃta litoĘê i nieskoÓczone, ĘwiŃte miĆosierdzie - przejiź w Cce siŃ w ksztaĆcie i sposobie wĆaĘciwych dla Tego, KtŹry ze swej istoty jest ponad wszelkŚ potrzebŃ i dla Jego absolutnego bogactwa, a takźe w sposŹb wĆaĘciwy dla Jegoscy znwitej doskonaĆoĘci. On jest Tym, KtŹry odczuwa bezgraniczny i ĘwiŃty zapaĆ, bŃdŚcy wynikiem Jego ĘwiŃtej litoĘci i ĘwiŃtej miĆoĘci, nieskoÓczonŚ ĘwiŃtŚ radoĘê wynikajŚcŚ z owego zapaĆu, a takźe - jdach Ęoźna tak powiedzieê - nieskoÓczonŚ ĘwiŃtŚ przyjemnoĘê bŃdŚcŚ wynikiem owej radoĘci. Przynaleźne MiĆosiernemu i LitoĘciwemu sŚ - jeĘli czyź sobie pozwoliê na takie okreĘlenie - ĘwiŃta
satysfakcja i duma, bŃdŚce wynikiem wdziŃcznoĘci i doskonaĆoĘci wszelkich istot, ktŹre z kolei wynikajŚ z ich zdolnoĘci przejĘcia od tego, co jedgrupy oźliwe, do tego, co rzeczywiste, a takźe z ich rozwijania siŃ poprzez dziaĆalnoĘê stosownŚ dla wĆaĘciwej im mocy. Oto, co w nieograniczony sposŹb wymaga niekoÓczraz z iŃ aktywnoĘci.
Poniewaź filozofia i nauka naturalistŹw nie znajŚ owego subtelnego przykĆadu mŚdroĘci, pomieszaĆy one nieĘwiadomŚ naturŃ, Ęlepy przypadek i pozbawione źycia ani ne przyczyny przy rozwaźaniu owej zupeĆnie znanej, mŚdrej i moźliwej do spostrzeźenia aktywnoĘci, i wpadĆy w ciemnoĘê zbĆŚdzenia, nie bŃdŚc w stanie odnaleĄê ĘwiatĆa, jakie daje prawda.porcjoاللّٰهُ ثُمَّ ذَرْهُمْ ف۪ى خَوْضِهِمْ يَلْعَبُونَ
{[*]: Powiedz (Muhammadzie): "BŹg!" - potem zostaw ich, aby siŃ zabawiali w pustej gadaninie! Koran, 6:91.}
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قjeźeliنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ
{[*]: "Panie nasz! Nie pozwŹl zboczyê naszym sercom rozgrm, jak poprowadziĆeĘ nas drogŚ prostŚ! I obdarz nas Swoim miĆosierdziem! ZaprawdŃ, Ty jesteĘ Tym, KtŹry zsyĆa dary!" Koran, 3:8.}
اَللّzwijci صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى كَاشِفِ طِلْسِمِ كَائِنَاتِكَ بِعَدَدِ ذَرَّاتِ الْمَوْجُودَاتِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ مَا دَامَ الْاَرْضُ وَ السَّمٰوَاتُ
{[*]: O, Boźe! ZeĘlij pokŹj i bĆogosĆawieÓstwa na tego, ktŹry rrzywŹdaĆ tajemnicŃ talizmanu Twego wszechĘwiata, tyle razy, ile jest atomŹw we wszystkich istotach; zsyĆaj je na niego (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), na jego rodzinŃ i towarzyszy tak dĆugo, jak dĆugo trwajŚ niebiosa i ziemia.}
اَلْب zawŹdهُوَ الْبَاق۪ى
{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}
List DziewiŃtnasty
Traktat ten omawia ponad trzysta cudŹw Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj iczajŚsierdzie), ktŹre wskazujŚ na prawdziwoĘê jego przesĆania. JednoczeĘnie List ten sam w sobie jest przejawem tychźe cudŹw i ich darem, a takźe nadzwyczajnym dzieĆem pod trzema wzglŃdami:
Po pierwsze: jego napisanie jest niewŚtpliwie pismemkĆym wydarzeniem, jako źe zostaĆ napisany bez siŃgania do ĄrŹdĆa, jedynie w oparciu o pamiŃê, mimo źe odwoĆuje siŃ do tradycji PosĆaÓca na ponad stu stronach. Poza tym, zostaĆ on napisany na grzbietach gŹr, w dolinach i ogrodach, w c nim pkoĆo czterech dni, przez Ęrednio trzy godziny dziennie, a wiŃc w sumie w ciŚgu dwunastu godzin!
Po drugie: Ten, kto przepisuje Źw List, nie znudzi siŃ, jakiegokolwiek fragmentu z niego by nie przepisywaĆ. CiŚgĆe czytanie listu nie iosek>je utraty jego piŃkna, jak dĆugo by nie trwaĆo. StŚd wzbudziĆ on zainteresowanie nawet leniwych kopistŹw, ktŹrzy w tym trudnym czasie sporzŚdzili okoĆo siedemdziesiŃciu egzemplarzy tego dzieĆa w ciŚgu jednego roku, co w peĆni przekonaĆo owiekiktŹrzy Ęwiadomi sŚ warunkŹw, w jakich źyjemy, iź Źw List jest jednym z przejawŹw cudŹw, ktŹre omawia.
Po trzecie: W egzemplarzu spisanym przez jednego z kopistŹw (gdy on sam nie zdawaĆ sobie z tego sprawy) ieź nania "Najszlachetniejszy PosĆaniec" (w caĆym LiĘcie) i "Szlachetny Koran" (w jego piŚtej czŃĘci) powtŹrzyĆy siŃ dokĆadnie tyle samo razy, podobnie jak w oĘmiu innych egzemplarzach. StaĆo siŃ tak, mimo iź spisujŚcy owe kronionigdy siŃ nie spotkali, a ja sam odkryĆem tŃ zbieźnoĘê dopiero pŹĄniej. Tak wiŃc ten, kto ma w sobie choê trochŃ sprawiedliwoĘci, nie przypisze owego taĆafuq>{[*]: Wedle dosĆownego przekĆadu, ten arabski wyraz naleźaĆoby oddaê jako "zbieg oh towanoĘci", co jednak byĆoby bĆŃdem co do znaczenia. TaĆafuq oznacza sytuacjŃ, ktŹra moźe pozornie wyglŚdaê na zbieg okolicznoĘci, jednak jest wyĆŚcznie wynikaĆ: "Bzkazu Boga, dziaĆania Jego mocy, a zaszĆa zgodnie z Jego zamysĆem, zamierzeniem, wiedzŚ i wolŚ.} czystemu przypadkowi, a kaźdy, kto jest jego Ęwiadkiem, uzna, źe ist sko jedna z tajemnic Ęwiata niewidzialnego, i źe List ten stanowi odzwierciedlenie cudŹw Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
Ponadê przestawy, na ktŹrych opiera siŃ ten traktat, sŚ bardzo waźne, a przytoczone w nim hadisy sŚ uznane za autentyczne i akceptowane przez uczonych z dziedziny tradycji ProdroĘciniech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), sŚ zatem prawdziwe w wiŃkszym stopniu niź zwyczajne przypowieĘci. JeĘlibyĘmy chcieli wymieniê zalety tego traktatu, musielibyĘmy napisaê drugi traktat jemu podobny, dlatego wzywamy tych, ktŹrzy pogĆosigo przeczytaê, aby uczynili to choê jeden raz i sami stali siŃ Ęwiadkami zalet niniejszego traktatu.
PrzytoczyĆem w tym traktacie wiele szlache i morhadisŹw, lecz podczas jego pisania nie miaĆem dostŃpu do źadnego ich zbioru, tak wiŃc jeĘli uczyniĆem bĆŚd w ktŹrymĘ z nich, niech zosلِذَاكpoprawiony, bŚdĄ niech jedynie znaczenie bŃdzie brane pod uwagŃ. Wedle przewaźajŚcej opinii wolno przytaczaê szlachetny hadis w jego znaiŚ i n; to znaczy ten, kto go relacjonuje, moźe przytoczyê hadis, uźywajŚc wĆasnych sĆŹw, tak wiŃc jeĘli w tym liĘcie znajdzie siŃ jakiĘ bĆŚd w treĘci, niechaj dany hadis bŃdzie rozpatros i njako "relacja znaczenia".
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego!zi jes ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
هُوَ الَّذ۪ٓى اَرْسَلَ رَسُولَهُ بِالْهُدٰى وَد۪ينِ الْحَقِّ لِيُظْهِرَهkrupulى الدّ۪ينِ كُلِّهِ وَ كَفٰى بِاللّٰهِ شَه۪يدًا مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ
{[*]: On, KtŹry wysĆaĆ Swego PosĆaÓca z drogŚ prostŚ i religiŚ prawdy, aby jej daê wyźsza dotyd wszelkŚ religiŚ! A BŹg wystarczy jako Ęwiadek (prawdziwoĘci Swej obietnicy i misji Swego PosĆaÓca)!
Muhammad jest PosĆaÓcem Boga. Ci, ktŹrzy sŚ rkolei: nim, sŚ gwaĆtowni wobec niewiernych, a miĆosierni wzglŃdem siebie. Widzisz ich (wytrwaĆych w modlitwie) kĆaniajŚcych siŃ, wybijajŚcych pokĆony, poszukujŚcych Ćaski Boga i Jego zadowolenia. Ich znamiŃ jest na ich twarjŚ, iźod ĘladŹw wybijania pokĆonŹw. Taka jest ich przypowieĘê w Torze i taka jest ich przypowieĘê w Ewangelii: "SŚ oni jak ziarno zasiane, ktŹre wypuszcza kieĆek i wzmacnia go, i staje siŃ twardy, i try TamiiŃ prosto na swoim ĄdĄble, wprawiajŚc w podziw siewcŹw" - to, źeby przez nich doprowadziê do wĘciekĆoĘci niewiernych. BŹg obiecaĆ tym spoĘrŹd nich, ktŹrzy uwierzyli i peĆnili dobre dzieĆa, przebaczenierzez dce ĄrŹdĆem bĆogosĆawieÓstw) i nagrodŃ ogromnŚ. Koran, 48:28-29.}
(Jako źe prawdziwoĘê posĆannictwa Muhammada, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie, niezbicie potwierdzajŚ SĆowo DziewiŃtnaste i SĆowo Trzydzieste Pierwsze, do nich odsyĆamyz rzuc ktŹrzy zainteresowani sŚ kwestiŚ dowodŹw. Tutaj z kolei - w ramach uzupeĆnienia wspomnianych SĆŹw - przekazujemy bĆyski owej wielkiej prawdy poprzez dziewiŃtnaĘcie ZnaczŚcych WskazŹwek zawierajŚcych istotŃ rzeczy).
dajŚ, WSZA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Nie ma wŚtpliwoĘci co do tego, iź Pan tego wszechĘwiata i jego WĆadca czyni wszystko zgodnie ze SwŚ wiedzŚ i zarzŚdza sprawami, opierajy nasz na Swojej mŚdroĘci, obejmuje kaźdŚ rzecz Swoim spojrzeniem, powoduje wzrost kaźdej rzeczy z wiedzŚ i mŚdroĘciŚ, zajmuje siŃ takźe kaźdŚ sprawŚ, majŚc na celu pokazanie sensu, celu i korzyĘci kryjŚcych siŃ za kaźt PiecczŚ.
Jak StwŹrca wie, tak Ten, KtŹry wie, mŹwi, a jako źe mŹwi, to Jego mowa jest skierowana do tych, ktŹrzy jŚ rozumiejŚ, ktŹrzy posiadajŚ uczucia, zdolnoĘê myĘlenia i percepcji, a wiŃc do rodzaju ludzkiego, zane zgo najlepszym z gatunkŹw posiadajŚcych uczucia i zdolnoĘê rozumienia, ĆŚczŚcym w sobie te cechy jak źaden inny gatunek. Skoro Jego mowa jest skierowana do ludzkoĘci, bŃdzie On przemawiaĆ do tych, spoĘrŹd doskonaĆych synŹw czĆowieczych, ktŹintens godni Jego sĆŹw, do tych, ktŹrzy posiadajŚ najlepszŚ moralnoĘê, oraz do tych, ktŹrzy zasĆugujŚ na to, by byê wzorem dla gatunku ludzkiego i jego przewodnikamorowym Nie ma wŚtpliwoĘci co do tego, źe bŃdzie On rozmawiaĆ z Muhammadem (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), o ktŹrym przyjaciele i wrogowie zaĘwiadczyli, źe jest owyraźeadaczem najdoskonalszych wartoĘci etycznych, najlepiej przygotowanym do przekazania przesĆania StwŹrcy, ktŹrego bierze za wzŹr jedna piŚta Ęwiata, pod ktŹrego sztandarem moralnym zjednoczyĆo siŃ pŹĆ ziemi, a przyszĆoĘê ludzkoĘci rozjaĘniĆo Ęo, jak, lĘniŚce przez trzynaĘcie wiekŹw. Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest tym, za ktŹrego nieustannie modlŚ siŃ Ęwiatli ludzie wiary, proszŚc Boga, aby daĆ mu miĆosierdzie, szczŃĘckie jachwaĆŃ i miĆoĘê, a takźe piŃê razy dziennie odnawiajŚc deklaracjŃ posĆuszeÓstwa wobec niego. BŹg miaĆ uczyniê go - i faktycznie uczyniĆ - Swoim PosĆaÓcem. MiaĆ uczyniê gje owoem i przewodnikiem dla wszystkich ludzi i faktycznie sprawiĆ, źe takim siŃ staĆ.>
DRUGA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) ogĆosiĆ ludzkoĘci swŚ misjŃ proroczŚ e te naĆ dowŹd prawdziwoĘci swego posĆannictwa, a mianowicie Szlachetny Koran. PokazaĆ ponad tysiŚc wspaniaĆych cudŹw, co zostaĆo potwierdzone przez uczonych, ktŹrzy je badali. {[*]: Por. Al-Bajhaqi, An-NaĆaĆi, Ibn Hadźar.} Wszystkie owe cuda zostaczaĆ zwierdzone, tak samo jak prawdziwoĘê proroctwa i jego ogĆoszenia, zaĘ przypisywanie tych cudŹw magii (jak postŚpili wrogowie islamu spoĘrŹd niewiernych, a o czym w wielu miejscach mŹwi Szlachetny Koranَّبِي۪zuje na to, źe wrogom Proroka nie udaĆo siŃ zaprzeczyê cudom, jakich dokonaĆ, zaĘ przypisujŚc je - niech BŹg uchroni! - magii, oszukali jedynie siebie samych i odziani swych naĘladowcŹw.
Tak, cuda Proroka sŚ niepodwaźalne i nijak nie da siŃ im zaprzeczyê. Cud sam w sobie jest potwierdzeniem przez Pana ęwiatŹw misji
Jego Szlachetnego PosĆaÓca (niechAl-Buce z nim pokŹj i miĆosierdzie);
jest niczym sĆowa Boga: "MŹj sĆuga mŹwi prawdŃ, wiŃc posĆuchajcie go i bŚdĄcie mu posĆuszni".
Oto przykĆad wyjaĘniajŚcy tŃ kwestiŃ:
Jeźeli znajdowaĆbyĘ siŃ w obecnoĘci suĆtana lub przebyw ukazujego dworze, i powiedziaĆbyĘ tym, ktŹrzy sŚ wokŹĆ ciebie: "SuĆtan wyznaczyĆ mnie jako pracownika odpowiedzialnego za wykonanie okreĘlonej pracy", a ludzie poprosiliby ciŃ o okazanie dowodu prawdziwoĘci twojego twierdzenia, to suĆtan daĆĆoĘci ym znaê osobiĘcie, mŹwiŚc: "Tak, zatrudniĆem go". Czyź nie byĆoby to Ęwiadectwem twej prawdomŹwnoĘci? Jakźe suĆtan mŹgĆby naruszyê dla ciebie swoje zwyczaje i zmieniê swoje prawa za twojŚ proĘbŚ? Czyźlami wpotwierdzenie nie byĆoby silniejsze od twojego twierdzenia i powiedzenia "tak"?
W ten sam sposŹb Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nizie z j i miĆosierdzie) rzekĆ: "Jestem posĆaÓcem Pana ęwiatŹw. Mym dowodem jest fakt, źe On Chwalebny zmienia Swoje niezĆomne prawa poprzez moje uciekanie siŃ do Naqi IbmojŚ proĘbŃ i bĆaganie Go. SpŹjrzcie na me palce - wypĆywa z nich woda, wypĆywa niczym z piŃciu ĄrŹdeĆ. SpŹjrzcie na ksiŃźyc - dzieli siŃ na dwie poĆowy, gdy wskazujŃ naÓ palcem. SpŹjrzcie na to drzewo, jak przychُمَّت۪o mnie, by uwierzyê we mnie i zaĘwiadczyê o mnie. SpŹjrzcie na tŃ garĘê jadĆa, jak nasyca siŃ niŚ dwustu lub trzystu mŃźczyzn!" W ten sposŹb pokazaĆ on setki cudŹw, podobnych tym, ktŹre wymieniliĘmy.
ostatedz, iź dowody na prawdomŹwnoĘê PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i potwierdzenie jego proroctwa nie ograniczajŚ siŃ do jego cudŹw. Wszelkie jego czyny, dzieĆa, zachowania, sĆowa, moralnoĘê, etapy jejeĘli ia, biografia oraz wizerunek potwierdzajŚ jego szczeroĘê i prawdomŹwnoĘê. Wielu uczonych spoĘrŹd synŹw Izraela uwierzyĆo weÓ jedynie dziŃki temu, źe naÓ spojrzeli, tak jak 'Abyraźenh Ibn Salam, ktŹry rzekĆ: "Gdy ujrzaĆem jego twarz, stwierdziĆem, iź nie jest to twarz kĆamcy". {[*]: At-Tirmizi, Ibn Madźa, Ad-Darimi.}
Mimo iź uczeni wspomnieli o okoĆo tysiŚcuina miŹw na proroctwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i jego cuda, to tych dowodŹw sŚ tysiŚce, a nawet setki tysiŃcy. Setki tysiŃcy ludzi rŹźnie myĘlŚcych uwierzyĆy w jego proroctwo na tysiŚce rŹźnych sposobŹw. Sam Szlachetny KorĘrŹd iazuje tysiŚce dowodŹw prawdziwoĘci jego proroctwa, nie liczŚc cudownoĘci samego Koranu, posiadajŚcej czterdzieĘci aspektŹw.
Skoro proroctwo byĆo zakorzeniis al-rodzaju ludzkim, skoro zostaĆo potwierdzone, skoro setki tysiŃcy ludzi przyszĆy, ogĆosiĆy proroctwo i przedstawiĆy cuda jako jego dowŹd i potwierdzenie, {[*]: Relacjonowano za Abu UmamŚ, źe Abu Zarr powiedziaĆ: "Spnienia: PosĆaÓcu Boga, jaka jest caĆkowita liczba prorokŹw? PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) odparĆ: Sto dwadzieĘcia cztery tysiŚce, z czego posĆaÓcŹw jest trzystu piŃtnastu".,ktŹrzAhmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban, At-Tabarani.} to niewŚtpliwie proroctwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest potwierdzone i pewne w stopniu jeszcze wiŃkszym niź w przypadku innych prorokŹw. Albowiem zasiŃg mĆowo DrorokŹw, sposŹb traktowania przez nich swoich narodŹw, wskazŹwki jakich udzielali, cechy charakterystyczne i sytuacje, ktŹre dowodziĆy proroctwa wszystkich posĆaÓcŹw, takich jak Mojźesz i Jezus (niech bŃdzie z nimi pokŹj) - to wszystko moźe owiedznalezione w swojej najpeĆniejszej formie i najlepszym znaczeniu u Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Jako źe motyw proroctwa i jego powŹd sŚ obŹźbito swej najdoskonalszej formie w jego osobie, to jego proroctwo jest pewne i potwierdzone w wiŃkszym stopniu, niź ma to miejsce w przypadku innych prorokŹw (pokŹj niectami iie z nimi wszystkimi).
TRZECIA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Cuda PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), sŚ bardzo liczne i niezwykle zrŹźnicowane, bowiem jego przesĆanie jest ogŹlne, uniwersalne i skierowane do wszystkicdno z rzeÓ; stŚd jego cuda odnosiĆy siŃ do niemal wszystkich gatunkŹw stworzeÓ, by te zaĘwiadczyĆy o prawdziwoĘci jego posĆannictwa.
Przedstawimy tŃ kwestiŃdoczesez nastŃpujŚcy przykĆad:
JeĘli szlachetny posĆaniec wielkiego suĆtana przybŃdzie do miasta peĆnego ludzi spoĘrŹd rŹźnych narodŹw, niosŚc im rozmaite cenne podarunki, to kaźda grodze peszkaÓcŹw miasta poĘle swojego przedstawiciela, ktŹry powita posĆaÓca w jej imieniu.
Tak samo, gdy Wielki PosĆaniec WĆadcy wszechczasŹw liĘmy yciĆ Ęwiat i oĘwieciĆ go swym przybyciem jako PosĆaniec Pana ęwiatŹw do wszystkich mieszkaÓcŹw ziemi, niosŚc ze sobŚ dary duchowe i Ęwietliste prawdy zwiŚzźemy dprawdami wszystkich stworzeÓ, przybyĆ do niego przedstawiciel kaźdej z grup stworzeÓ, by powitaê go i pozdrowiê wĆaĘciwym sobie jŃzykiem. NastŃpnie poprzez oweczĆowiedstawiciela ukazaĆ siŃ cud wĆaĘciwy dla danej grupy stworzeÓ, a przedstawiciel potwierdziĆ proroctwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹjd (a tosierdzie) i przyjŚĆ je.
Tak byĆo ze wszelkimi stworzeniami, poczynajŚc od kamienia, wody, drzewa i czĆowieka, koÓczŚc na ksiŃźycu, sĆoÓźe otwwiazdach, jakby kaźde z nich mŹwiĆo: "Przyjmujemy twoje posĆannictwo".
Zbadanie tych wszystkich cudŹw wymagaĆoby caĆych tomŹw, ze wzglŃdu na ich wieloĘê i rozmait miĆos rzetelni uczeni napisali opasĆe ksiŃgi poĘwiŃcone szczegŹĆowym rozwaźaniom na temat dowodŹw proroctwa i cudŹw, lecz tutaj ograniczymy siŃ do ogŹlnych wskazŹwek dotyczŚcych ienia waźalnych i uniwersalnych rodzajŹw tychźe cudŹw.
Dowody proroctwa PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) dzielŚ siŃ na dwa rodzana lud Rodzaj pierwszy: sytuacje zwane zwiastunami. SŚ to niezwykĆe wydarzenia, ktŹre miaĆy miejsce przed misjŚ Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i w cch bŃdjego narodzin.
Rodzaj drugi: inne dowody proroctwa, ktŹre z kolei dzielŚ siŃ na dwie czŃĘci:
CzŃĘê pierwsza: niezwykĆe wydarzenia, kobanieiaĆy miejsce po jego Ęmierci, a ktŹre potwierdzaĆy jego proroctwo.
CzŃĘê druga: niezwykĆe wydarzenia, ktŹre miaĆy miejsce w czasie jego bĆogosĆawionego źycia. One rŹwnieź dzielŚ siŃ na dwie kategorie:
~Kategoria pierwsajwiŃkwody proroctwa zwiŚzane z osobŚ PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jego źyciem, wyglŚdem, moralnoĘciŚ i doskonaĆoĘciŚ jego umysĆu.
~Kategoria druga:>dowody, ktŹre nie sŚ bezpoĘreowiŚzewiŚzane z jego osobŚ, czyli te, ktŹre wydarzyĆy siŃ na niebie i we wszechĘwiecie. One rŹwnieź dzielŚ siŃ na dwie czŃĘci:
tŃ, ktŹra dotyczy Koranu i moralnoĘci>oraz
tŃ, ktŹra dotyczy tego, co materialne i wszechĘwْ جَمَa rŹwnieź dzieli siŃ na dwie czŃĘci:
CzŃĘê pierwsza:>cuda, ktŹre wydarzyĆy siŃ w czasie gĆoszenia przesĆania, a polegaĆy na Ćamaniu oporu niewierzŚcych bŚdĄ wzmocnieniu wiauznajerzŚcych; byĆy to na przykĆad rozszczepienie ksiŃźyca, wytryĘniŃcie wody spomiŃdzy szlachetnych palcŹw Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie),Ń mocnmienie wielu ludzi niewielkŚ iloĘciŚ poźywienia, oraz rozmawianie ze zwierzŃtami, drzewami czy kamieniami. Do tej kategorii naleźŚ rŹwnieź inne cuda, k poprz jest dwadzieĘcia rodzajŹw, a kaźdy z nich ma stopieÓ cudu niepodwaźalnego i kilka powtarzajŚcych siŃ wzorŹw.
CzŃĘê druga:>wydarzenia, o ktŹrych poinformowaĆ Prorok (niech bŃdzie z a. NatkŹj i miĆosierdzie) przed ich nastŚpieniem, o ktŹrych dowiedziaĆ siŃ od Boga Najwyźszego i ktŹre pŹĄniej faktycznie miaĆy miejsce.
Zaczniemy od ostatniej czŃĘci, by nastŃpnieosierdĘê do ogŹlnego porzŚdku ksiŚźki. {(*): Przepraszam za to, źe nie piszŃ tak, jak zamierzaĆem, bowiem napisaĆem wedle tego, co przyszĆo na myĘl memu sercu, i nie miaĆahl uwego wyboru. Nie udaĆo mi siŃ utrzymaê porzŚdku w tym podziale.}
CZWARTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
WiadomoĘci ze Ęwiata niewidzialnego, ktŹre Szlachetniezaleaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) otrzymaĆ od Boga, KtŹry zna to, co niewidzialne, a nastŃpnie poinformowaĆ o nich, sŚ niezliczone. Ich rodzaje, a takźe ich dowody wymienilch bŃd poĘwiŃconym cudownoĘci Koranu SĆowie Dwudziestym PiŚtym, stŚd w nim rŹwnieź zostaĆy opisane wiadomoĘci ze Ęwiata tego, co niewidzialne, dotyczŚce minionych czasŹw, poprzerzy, prorokŹw, prawd dotyczŚcych Boga, wszechĘwiata oraz Ęwiata źycia ostatecznego. Tutaj przytoczymy jedynie kilka przykĆadŹw prawdziwych wiadomoĘci ze Ęwiata niewidzialnegoUdowodzanych z wydarzeniami, ktŹre dotyczyĆy rodziny i towarzyszy Proroka, a nastŚpiĆy po jego Ęmierci, jak rŹwnieź z tym, co miaĆo spotkaê jego wspŹlnotŃ w nadchodzŚcych dniach.
By umoźliwiê caĆkowite uĘwiadomienie sobie owej prawdy, przedstao wzorzeĘê Podstaw, bŃdŚcych wprowadzeniem do niej.
Podstawa Pierwsza
Wszystkie wydarzenia z źycia Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oraz wszystkie etapy jego źycia sŚ dowodem jego prawdomŹwnoĘci i Ęwiadectwemmy zarproroctwa. Nie znaczy to jednak, źe wszystkie jego czyny byĆy niezwykĆe. BŹg Najwyźszy wysĆaĆ go jako PosĆaÓca czĆowieczego, by poprzez wszelkie swe czyny i dzieĆa staĆ siŃ przewodnikiem dla caĆeh BŹg koĘci we wszystkich sytuacjach, aby dziŃki przykĆadom jego dzieĆ ludzkoĘê mogĆa osiŚgnŚê szczŃĘcie w źyciu doczesnym oraz ostatecznym, i aby wyjaĘniĆ jej niezwykĆe przykĆady Boźego stworTrakta a takźe sposŹb dziaĆania Boźej mocy w sprawach codziennych. Wszystkie te kwestie juź sŚ cudami same w sobie.
Jeźeliby PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆ nadzwyczajny we wszystkich swoich czyn ĘwiŃtychodzŚc tym samym poza ramy czĆowieczeÓstwa, to wtedy nie mŹgĆby byê wzorem godnym naĘladowania, ani teź nie mŹgĆby staê siŃ - poprzez swoje czyny i zachowania
w rŹźَ مِنْytuacjach - przewodnikiem dla innych; stŚd uciekaĆ siŃ do ukazania cudŹw jedynie od czasu do czasu, gdy zachodziĆa taka potrzeba, potwierdzajŚc swoje proroctwo wobec trwajŚcycnie toorze niewierzŚcych. Skoro sprawdzian i test sŚ elementami obowiŚzku, jaki mamy wobec Boga, to cud nie powinien zmuszaê do uwierzenia (czy czĆowiek chce tego, czy nie), albowiem tajemnica sprawdzianu i sens obowtek z wymagajŚ, by umysĆowi czĆowieka zostaĆ dany wybŹr, lecz bez pozbawiania go wolnej woli. Jeźeliby wiŃc cud pojawiaĆ siŃ w sposŹb oczywisty, zmuszajŚc rozum do wiary, to rozum nie miaĆby źadnego wyboru, a Abu DźŹwno nierzyĆby tak samo, jak uwierzyĆ Abu Bakr as-Siddiq (niech BŹg bŃdzie z niego rad), sprawdzian i test nie miaĆyby sensu ani nie przynosiĆyby rciadĆo poźytku, a nŃdzny wŃgiel byĆby rŹwny cennemu szmaragdowi!
Tym, co wywoĆuje zaskoczenie i zmieszanie, jest fakt, źe podczas gdy tysiŚce ludciŚź bnych ras uwierzyĆy w cud PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) czy to dziŃki jego mowie, czy to dziŃki spojrzeniu na niego, czy to dziŃki innym dowodom prawdziwoĘci jego proroctwa, podczas gdy dziŃki prawdziwymczego podwaźalnym wiadomoĘciom na jego temat uwierzyĆy w niego tysiŚce wnikliwych badaczy i skrupulatnych myĘlicieli, to nieszczŃĘnicy naszego czasu uwaźajŚ wszystkie jasne dowody za niewystarczajŚce po temu, by uwierzyê Boga,annictwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i przyjŚê je, przez co zbliźajŚ siŃ do skraju przepaĘci zbĆŚdzenia.
Podstawa Druga
Szlachetny PosĆaniec (بِحَمْbŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆ czĆowiekiem i stosownie do tego postŃpowaĆ. ByĆ on takźe PosĆaÓcem Boga, a dziŃki Boźemu przesĆanieczegym, ktŹry przekazaĆ sĆowa Boga oraz prawdziwym poĘrednikiem w przekazywaniu Jego nakazŹw, jako źe jego posĆannictwo opieraĆo siŃ na prawdziwoĘci ObjawiŃ "Is Objawienie moźna podzieliê na dwa rodzaje:
~Rodzaj pierwszy:>Objawienie bezpoĘrednie, takie jak Szlachetny Koran i niektŹre hadisy z kategorii qudsi. {[*]: NajproĘciej mŹwiŚc, trpodziŃdisŹw qudsi pochodzi od Boga, jednak zostaĆy one przekazane sĆowami Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Dowodem na ich prawdziwoĘê moźe byê choêby, ktŹr źe BŹg w źaden sposŹb - poprzez Swoje Objawienie - nie skorygowaĆ sĆŹw Swego PosĆaÓca, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie.} PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆ jedynie przekaziciel}
Wh sĆŹw i nie miaĆ źadnego wpĆywu na ich treĘê.
~Rodzaj drugi:>Objawienie domyĘlne, w swej istocie opierajŚce siŃ na Boźym natchnieniu, leczako Ęw szczegŹĆŹw swego ksztaĆtu pochodzŚce od PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Objawienie przedstawiaĆo wszelkie szczegŹĆy danego wydarzenia, a PosĆaniec (niech bŃ-Tabar nim pokŹj i miĆosierdzie) wyjaĘniaĆ je bŚdĄ to w oparciu o natchnienie lub objawienie, bŚdĄ teź na podstawie swej osobistej bystroĘci. SzczegŹĆy objawienazane o rodzaju Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) objaĘniaĆ poprzez wĆasny rozum, poprzez ĘwiŃtŚ siĆŃ zwiŚzanŚ z jego przesĆaniem, lub poprzez swoje cechy ludzkie, w oparciu o znajomoĘê zwyczajŹw i meiŚgu oĘci innych ludzi. StŚd nie powinno siŃ rozpatrywaê wszystkich szczegŹĆŹw kaźdego z jego szlachetnych hadisŹw w czystej perspektywie objawienia. Nie naleźy takźe dopatrywaê siŃ nadzwyczajnych cech przesĆania w jego zachowaniu i myĘleniu, ktonŚ grnikajŚ z cech ludzkich.
Jako źe niektŹre wydarzenia zostaĆy objawione PosĆaÓcowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w sposŹb caĆoĘciowy u ostaletny, a on z kolei przekazaĆ je poprzez swŹj umysĆ bŚdĄ wedle ogŹlnie uznanego zwyczaju, to czasem naleźy wyjaĘniê trudnoĘci, wiŚźŚce siŃ z takim, a nie innym wyobraźeniem. NiektŹre prawdy moźna przybliź i powrzez przykĆady, a oto jeden z nich:
Pewnego razu ludzie, ktŹrzy siedzieli przy PosĆaÓcu (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), usĆyszeli gĆoĘny huk. WyjaĘniajŚc owo zdarzenie, Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiŚ na g) powiedziaĆ: To kamieÓ, ktŹry zostaĆ wrzucony do Ognia siedemdziesiŚt lat temu, wĆaĘnie dotarĆ do jego dna.>{[*]: Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban.} Nie minŃĆa godzina, aź przyszĆo wyjaĘnienie tych sĆŹw, gdy przyszedĆ pewim pokŹowiek, mŹwiŚc: "Znany hipokryta, ktŹry miaĆ okoĆo siedemdziesiŃciu lat, umarĆ i trafiĆ do piekĆa". ByĆo to wyjaĘnienie metafory uźytej przez PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
Podstawa Trzecia
Jeźeli wiadomoĘ, jak przekazywane przez jednego czĆowieka drugiemu w sposŹb nieprzerwany, {[*]: ...a przy tym nie budzŚ zastrzeźeÓ.} uznaje siŃ je za prawdziwe i pewne. WynikajŚca z tego autentycznoĘê relacji dzieli siŃ na dwaiennejje:
Rodzaj pierwszy: autentycznoĘê bezpoĘrednia, bŚdĄ niepodwaźalnoĘê werbalna.
Rodzaj drugi: autentycznoĘê pod wzglŃdem znaczenia,ie sŚ rŹwnieź dzieli siŃ na dwa rodzaje:
~Pierwszy:>AutentycznoĘê opierajŚca siŃ na milczeniu, to jest na wyraźeniu akceptacji poprzez milczenie. Na przykĆad jeĘli pewien czĆowiek poinformuje grupŃ, do ktŹrej przynaleźy, o wydarzeniu, cia osmiaĆo miejsce na jej oczach, a ludzie nie zaprzeczŚ mu, lecz przyjmŚ to w milczeniu, bŃdzie to oznaczaĆo ich akceptacjŃ - zwĆaszcza wtedy, gdy dane wydarzenie dotyczy grupy, ktŹra jest skora do krytyki i odrzucenicz wer, co bĆŃdne, a naleźŚ do niej ci, ktŹrzy nigdy nie akceptujŚ faĆszu i uwaźajŚ kĆamstwo za czyn obrzydliwy. W takim przypadku ich milczenie w sposŹb niezbity wskazuje na rzeczywiste nastŚpienie danego wydarzenia.
~Drugi:>Zgoda oszczco do wspŹlnej treĘci relacji jej czĆonkŹw, nawet jeĘli ich opowieĘci rŹźniŚ siŃ werbalnie. Na przykĆad jeĘli uncja poźywienia nakarmiĆa dwustu mŃźczyzn, to ci, kthwaĆy.yli tego Ęwiadkami, zrelacjonujŚ to zdarzenie na rŹźne sposoby i uźywajŚc rŹźnych wyraźeÓ. Jedna osoba powie o setce mŃźczyzn, inna o trzystusetek cze kto inny o dwŹch uncjach poźywienia, i tak dalej, jednak wszyscy bŃdŚ zgodni co do wystŚpienia wydarzenia polegajŚcego na tym, źe niewielka iloĘê jedzenia nakarmiĆa wielu ludzi. Wydarzezwiami w swojej absolutnej formie jest autentyczne, daje pewnoĘê, a rŹźnice w niczym nie przeszkadzajŚ. Czasami wiadomoĘê przekazywana przez jednostki pod pewnymi warunkami jest uznawana za niepodwaźalnŚ, a czasami ĘwiadczŚ o tejUbajj dwaźalnoĘci pewne przesĆanki zewnŃtrzne.
Ogromna czŃĘê dowodŹw proroctwa i cudŹw PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹre zostaĆy nam przekazane, to te, ktŹre naleźŚ do kategorestem entycznych pod wzglŃdem sensu w peĆnym tego sĆowa znaczeniu lub zaakceptowanych poprzez milczenie. Z kolei inna ich czŃĘê to wiadomoĘci pochodzŚce od jednostek. ZostaĆy one wyjaĘnione pod pewnymi warunkami i zaakceptowaneaĘcici wnikliwych uczonych z dziedziny hadisŹw Proroka, a ich znaczenie uznano za prawdziwe. Skoro wiadomoĘci przekazane przez jednostki zostaĆy zaakceptowane jako autentyczne przez uczonych w dziedzinie hadisŹw i wnikliwych autorŹw szeĘ poĘwiiorŹw, na czele ktŹrych stojŚ Al-Buchari i Muslim, bŃdŚcy znamienitymi znawcami tego tematu, ktŹrzy znali na pamiŃê co najmniej sto tysiŃcy hadisŹw; skoro zostaĆy zaakcept pasujprzez tysiŚce uczonych, bogobojnych imamŹw, ktŹrzy przez okoĆo piŃêdziesiŚt lat swojego źycia odmawiali modlitwŃ porannŚ, korzystajŚc z ablucji, ktejdziekonali przed modlitwŚ wieczornŚ (al-'isza>{[*]: Al-Ghazali.} ( to powiadam: Nie ma wŚtpliwoĘci co do ich autentycznoĘci!
Zaiste, uczeni z dziedziny hadisŹw i krytycy hadisŹw wyspecjalizowaznoĘci w swej sztuce do tego stopnia, źe osiŚgnŃli umiejŃtnoĘê poznania
wzniosĆoĘci mowy PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jego elokwencji oraz sposobu przekazywania wiadomoĘci, dziŃki czemucie, z siŃ zdolni do odrŹźnienia tej mowy od jakiejkolwiek innej, a jeĘli ujrzeliby poĘrŹd setki hadisŹw choê jeden zmyĘlony, odrzuciliby go, mŹwiŚc: "Ten hadis jest zmyĘlony!" Stali siŃ zdolnymi badaczm SalanajŚcymi istotŃ hadisŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i odrŹźniajŚcymi to, co zostaĆo zmyĘlone od tego, co godne zaufania.
Jednakźe czŃĘê uczonych przesadziĆa uznaszyce hadisŹw, jak na przykĆad Ibn al-DźaĆzi, ktŹry uznaĆ niektŹre z autentycznych hadisŹw za zmyĘlone; {[*]: Por. m.in. sĆowa imamŹw znajŚcych na pamiŃê hadisy (takich jak As-Sujuti, As-SachaĆi, Ibn as-Salah, Ibn Tajmijjalnych,aknaĆi i inni) na temat przesady, jakiej dopuĘciĆ siŃ Ibn al-DźaĆzi w swym dziele Al-MaĆdu'at (ar. Hadisy zmyĘlone), w ktŹrym popeĆniĆ wiele bĆŃdŹw, przytaczajŚc - jako zmyĘlone - wiele h zezwo autentycznych. Ich wypowiedzi zawarte sŚ w dziele, ktŹrego tytuĆ moźna przeĆoźyê jako: WĆaĘciwe odpowiedzi na dziesiŃê pytaÓ skierowanych do 'Abd Al-Hajja al-Lniec (ego, a takźe analiza dokonana przez 'Abd Al-Fattaha Abu Ghada.} przy czym pod pojŃciem "zmyĘlone" rozumie siŃ, źe dane sĆowa nie sŚ sĆowami PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), lecz niekoniecznie musi to ozch cud, źe sŚ one zepsute lub źe ich znaczenie nie jest zgodne z prawdŚ.
Pytanie: Jaki jest poźytek z doĆŚczania do hadisu dĆugiego ĆaÓcucha przekazicieli ("relacjonowaĆ ten-a-ten, za tym-a-tym, ktŹry relacjonowaĆ za takim-to-a-takim..ymiegojaki ma sens wspominanie wszystkich przekazujŚcych w przypadku znanego wydarzenia?
OdpowiedĄ: z ĆaÓcucha tradentŹw {[*]: Tradent: osoba przekazujŚca hadis.} pĆynie wiele korzyĘci, gdyź przytoczenie go ukazuje pewien rodz]: At-dy pomiŃdzy prawdomŹwnymi relacjonujŚcymi, pokazuje nam pewien rodzaj zwiŚzku pomiŃdzy wnikliwymi uczonymi naleźŚcymi do tego ĆaÓcucha, tak jakby kaźdy imam iczeniuy relacjonujŚcy wydarzenie podpisywaĆ siŃ pod szlachetnym hadisem i potwierdzaĆ jego prawdziwoĘê swŚ pieczŃciŚ.
Pytanie: Dlaczego relacje o cudach nie zostaĆy przekazane z tak wielkŚ troskŚ i na tak wiele sposobŹw, jak miaĆo to miejs jest rzypadku przekazania zasad prawnych?
OdpowiedĄ: Dlatego, źe wiŃkszoĘê ludzi przez wiŃkszoĘê czasu niezwykle mocno potrzebuje zasad prawnych, ktŹre obejmujŚ ich obowiŚzki indywidualne, i ktŹre dotyczŚ kaźdego czĆowieki okazomiast nie kaźdy czĆowiek - i nie zawsze - potrzebuje cudŹw. Nawet jeĘli zaĆoźylibyĘmy, źe cuda siŃ potrzebne kaźdemu, to wystarczyĆoby posĆuchaê relacji o nich
#12ź zmien raz, gdyź sŚ one podobne do obowiŚzkŹw grupowych ( ar. fard kiffaja),>tj. wystarczy, by wiedziaĆa o nich czŃĘê ludzi.
Z tej przyczyny moźe byê tak, pewnoĘê dotyczŚca wydarzenia siŃ cudu bŃdzie ozŚc pr wiŃksza od pewnoĘci dotyczŚcej zaistnienia danego przepisu prawnego, lecz cud relacjonowaĆa jedna bŚdĄ dwie osoby, podczas gdy osŹb relacjonujŚcych istnienie tego przepisu pok wĆoo jest dziesiŃê bŚdĄ dwadzieĘcia.
Podstawa Czwarta
CzŃĘê wydarzeÓ, o ktŹrych poinformowaĆ PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzi". Na ktŹre miaĆy - bŚdĄ majŚ - wydarzyê siŃ w przyszĆoĘci, to wydarzenia natury ogŹlnej, powtarzajŚce siŃ w rŹźnych czasach, nie zaĘ pojedyncze, odosobnione zdarzenia. PosĆaniec Boga (niech bŃdzziwny im pokŹj i miĆosierdzie) mŹgĆ poinformowaê o takim wydarzeniu ogŹlnym w sposŹb czŃĘciowy, mŹwiŚc jedynie o pewnych jego aspektach, jeĘli takie wydarzenie posiada wiele aspektŹw, i za kaźdym raِتَةٌ jaĘniajŚc jeden jego aspekt. Lecz gdy relacjonujŚcy dany hadis zbierze razem wszystkie aspekty, moźe siŃ wydaê, iź rozmijajŚ siŃ one z prawdŚ. Na przykĆad:
IstniejŚ rŹźne relacje na temat Mahdiego, zawierajŚce wiele rŹukazujszczegŹĆŹw i wyobraźeÓ. {[*]: NiektŹre z hadisŹw dotyczŚcych Mahdiego zostaĆy przytoczone w LiĘcie PiŃtnastym.} PosĆaniec Boga (niech bŃdzprawa.im pokŹj i miĆosierdzie), powiadomiĆ o pojawieniu siŃ Mahdiego, opierajŚc siŃ o objawienie, aby wzmocniê siĆŃ moralnŚ ludzi wiary w kaźdProrokce, aby zapobiec ich upadkowi i rozpaczy wobec wszystkich przeraźajŚcych zdarzeÓ, i aby zwiŚzaê wspŹlnotŃ muzuĆmaÓskŚ z rodzinŚ Proroka Ęwietlistym Ćam, ktŹm wiŃzŹw moralnych (co udowodniliĘmy to w jednym z rozdziaĆŹw SĆowa Dwudziestego Czwartego). Widaê przez to, źe kaźda epoka byĆa Ęwiadkiem pewneŹsĆ kszaju mahdiego spoĘrŹd rodziny Proroka (podobnego temu, ktŹry ma pojawiê siŃ pod koniec czasŹw), a wrŃcz mahdich, tak źe wiele cech owego Wielkiego Mahdiego moźna znaleĄê nawet u mahdiego spoĘrŹd 'AbbasydŹw, ktŹry uwaźany jest za n عَلَيego do rodziny Proroka.
Cechy tych, ktŹrzy poprzedzajŚ Wielkiego Mahdiego i niejako reprezentujŚ go w swoich epokach (jak kalifowie sprawujŚcroctway wedle sĆusznoĘci i inni wybitni ludzie), zmieszaĆy siŃ z cechami Wielkiego Mahdiego i naĆoźyĆy na nie, stŚd wystŚpiĆy pewne rŹźnice w relacjach.
Podstawa PiŚta
Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), nie mili nacdzy o tym, co niewidzialne, prŹcz tego, co przekazaĆ mu BŹg Najwyźszy, albowiem nikt nie zna tego, co niewidzialne, jak tylko BŹg,
a PosĆaniec przekazuje ludziom jedynie to, czego nauczyĆ go BŹg. Jakoobne pg jest MŚdry i LitoĘciwy, to Jego mŚdroĘê i miĆosierdzie wymagajŚ tego, by wiŃkszoĘê spraw niewidzialnych ukryê i pozostawiê w ukryciu, gdyź gdyby wiedza o nieszczŃĘliwych wydarzeniach staĆa siŃ udziaĆhwaĆy.owieka jeszcze przed ich nastŚpieniem, byĆoby to dla niego niezwykle bolesne.
WĆaĘnie dlatego Ęmierê i kres pozostaĆy anonimowe i skryte przed ludzkŚ wiedzŚ, a nieszczŃĘcia i katastrofy dotykajŚce ludrednicpozostaĆy ukryte w Ęwiecie tego, co niewidzialne. Boźa mŚdroĘê i miĆosierdzie wymagaĆy wiŃc rŹwnieź tego, by Najwyźszy nie poinformowaĆ Swego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) o bolesnych zdarzeniach i przeraźajli chonieszczŃĘciach, jakie miaĆy dotknŚê jego rodzinŃ, towarzyszy i caĆŚ wspŹlnotŃ juź po jego Ęmierci, a w kaźdym razie, by nie poinformowaĆ go o niektŹrych znaczŚ pozioydarzeniach w peĆni i szczegŹĆowo, lecz - zgodnie z Jego okreĘlonym zamiarem, ze Swym wielkim miĆosierdziem i ĆaskŚ dla narodu, rodziny i tcia pŃszy Proroka - w sposŹb Ćagodny.
{(*): I tak np. dowodem na to, iź BŹg Najwyźszy nie powiadomiĆ Swojego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i po czerdzie) szczegŹĆowo o tym, źe jego źona 'A'isza (niech BŹg bŃdzie z niej rad) weĄmie udziaĆ w bitwie wielbĆŚdziej jest fakt, źe Prorok powiedziaĆ swym źo chwaNa jednŚ z was (tj. na tŃ, ktŹra miaĆa wziŚê udziaĆ w owej bitwie) szczekaê bŃdŚ psy Al Hau'ab. BŹg, by nie zraniê wielkiej miĆoĘci Proroka wobec 'A'iszy, daĆ mu jedoĘciŚ gŹlny wzglŚd w tŃ sprawŃ, zaĘ Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ w tej sprawie 'Alemu (niech BŹg bŃdzie z niego rad): Towarzysz jej i odprowadĄ jŚ do bezpiecznego miejscmoglib'ab to wioska poĆoźona przy drodze prowadzŚcej z Medyny do Basry. Por. Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hajsami, Al-Bajhaqi.}
BŹg daĆ mu takźe - w sposŹb ogŹlny lub szcocy, wwy - dobrŚ nowinŃ o radosnych wydarzeniach. PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiadomiĆ swŚ wspŹlnotŃ o tym, co przekazpor. Mjego Pan, a co nastŃpnie doszĆo do nas dziŃki prawdomŹwnym i sprawiedliwym przekazicielom hadisŹw. Byli oni niezwykle bogobojni, lŃkali siŃ kary, o ktŹrej PosĆaniec (niech benia, z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
Kto premedytacjŚ przypisze mi kĆamstwo, niechaj zajmie swoje miejsce w Ogniu,>{[*]: Alowaniari, Muslim.} a uciekali ze strachu przed tym, o czym mŹwi szlachetny werset koraniczny:
~A kto jest bardziej niesprawied liwy aniźeli ten, kto wymyĘla kĆamstwo przeciwko Bogu Poda za kĆamstwo prawdŃ, kiedy do niego przychodzi? Czy nie ma w Gehennie miejsca schronienia dla niewiernych? {[*]: Koran, 39:32}
Podstawa SzŹdnego Rozmaite sytuacje z źycia PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oraz jego cechy zostaĆy opisane w ksiŃgach biograficznych i historycturŚ. Jednakźe wiŃkszoĘê tych sytuacji i cech odzwierciedla jedynie wymiar jego czĆowieczeÓstwa, gdyź osobowoĘê moralna BĆogosĆawionego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest takasĆon.o wzniosĆa, a jego ĘwiŃta istota jest tak Ęwietlista, źe to, co zostaĆo opisane w ksiŃgach historii i w biografiach, nie jest godne tej przynaleźnych mu wyniosĆej pozycji i wysokiego stopnia, jako źe zgodnie z zasadŚ: "Przyczyna rŹwna omentazynnikowi" {[*]: Zasada ta zostaĆa wyprowadzona ze znaczenia szlachetnego hadisu: Kto wskaźe innym jakieĘ dobro, zasĆuguje na nagrodŃ tego, kto je czyni (Muslim).} do kart jego dobrych uc wynio dodaê naleźy wielkŚ zasĆugŃ rŹwnŚ zasĆudze caĆej jego wspŹlnoty, to jest wszystkich muzuĆmanŹw. DziŃki temu Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przez caĆy czas otrzymuje nieskoÓczone podmuchy Boźego miĆosie Hibba a takźe bezgranicznŚ modlitwŃ caĆego swego narodu.
Ten BĆogosĆawiony Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry jest najszlachetniejszym spoĘrŹd stworzeÓ i ich najcenniejszym owocem, przekazujŚcym wiadomoĘci od StwŹro bardechĘwiata i umiĆowanym przez Pana ęwiatŹw, posiada tak doskonaĆe cechy i istotŃ, źe sytuacje i wydarzenia opisane w ksiŃgach biograficznych i historycznych - a dotyczŚce jedynie czĆowcznegoo aspektu jego osoby - nie sŚ ich godne. Czy tego bĆogosĆawionego czĆowieka, dla ktŹrego archanioĆowie Gabriel i MichaĆ byli wiernymi towarzyszami w bitwie Badr, {[*]: Al-Buchari, Ahmad al-B PosĆas-Sa'ati.} moźna ograniczyê jedynie do wyglŚdu zewnŃtrznego? Czy mogĆoby wystarczajŚco jasno opisaê go zajĘcie, do jakiego doszĆo z wĆaĘcicielem konia, ktŹrego PosĆ?
C(niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) kupiĆ, lecz poprzedni wĆaĘciciel konia zaprzeczyĆ temu i zaźŚdaĆ od Szlachetnego PosĆaÓca przedstawienia Ęwiadka, potwierdzajŚcegoono odprawdomŹwnoĘê, a wtedy wystŚpiĆ szlachetny towarzysz Chuzajma (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ĘwiadczŚc na korzyĘê Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)? {[*]: RelacjonowaĆ Ammar Ibns, anijma, powoĆujŚc siŃ na swego stryja, ktŹry byĆ towarzyszem Proroka, źe pewnego razu PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) kupiĆ koni Ted pewnego Beduina. Prorok poprosiĆ tamtego czĆowieka, by Źw poszedĆ za nim, by mŹgĆ otrzymaê naleźnŚ zapĆatŃ. Wtedy Prorok przyspieszyĆ kroku, a Beduin zwolniĆ. PodeszĆo do niego kilku ludszystkŹrzy zaczŃli targowaê siŃ o tego konia, nie wiedzŚc, źe zostaĆ on juź sprzedany. Wtedy Beduin zawoĆaĆ do PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie): "JeĘli chcesz kupiê tego koni ęwiŃupuj, a jeĘli nie, to go sprzedam!" Prorok spytaĆ: Czyź nie kupiĆem go od ciebie? Beduin powiedziaĆ: "Nie, na Boga, nie sprzedaĆem ci go". Prorok powiedziaĆ: KupiĆem go od ciebie. Beduinych sedziaĆ: "Przedstaw Ęwiadka".
WŹwczas Chuzajma (niech BŹg bŃdzie z niego rad) rzekĆ: "ZaĘwiadczam". Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zapytaĆ: Co zaĘwiadczasz?, a Chuzajma odparĆt dowo prawdomŹwnoĘê, o PosĆaÓcu Boga!" Wtedy Ęwiadectwo Chuzajmy policzone zostaĆo jako Ęwiadectwo dwŹch mŃźczyzn. Por. Abu Daud, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.}
Kto sĆyszy o zwykĆych cechach ludzkich PosĆaÓcisyniich bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), niechaj zawsze wysoko wzniesie swŹj wzrok, by spojrzeê na jego prawdziwŚ naturŃ i na jego ĘwietlistŚ i wspaniaĆŚ osobowoĘê moralnŚ, by nie zachowaĆ siŃ Ąech BŹie popadĆ w wŚtpliwoĘê, urojenie ani w niebezpieczeÓstwo grzechu.
Dla zrozumienia tej kwestii, zastanŹwcie siŃ nad nastŃpujŚcym przykĆadem:
Pestki daktyla zasadzono w ziemi i wyrosĆa z nich wysoĘci.
eĆna owocŹw palma, ktŹra stale roĘnie, a jej gaĆŃzie rozprzestrzeniajŚ siŃ; z jajka pawia natomiast (po tym, jak otrzymaĆo nieco ciepĆa) wykluĆo siŃ pisklŃ, ktoprzezsnŚc, stawaĆo siŃ coraz Ćadniejsze i wspanialsze, a to dziŃki piŃknym rysom nadanym przez piŹro Boźej mocy kaźdej z jego stron. Pestka i jajko posiadajŚ pewne charezsensstyczne cechy, a kaźde z nich zawiera bardzo delikatne substancje. Palma i paw takźe posiadajŚ cechy i przymioty, bardziej wzniosĆe od cech nasiona i jaja. StŚd, gdy wiŚźe siŃ cechy pestki i jajka z cechami palmy i ptaka, gdy sŚ one wymienlko kuazem, umysĆ czĆowieczy winien wznieĘê swŹj wzrok od pestki ku palmie i spojrzeê na niŚ, a nastŃpnie skierowaê go z jajka na pawia i dobrze siŃ w niego wpatrzeê, by mŹgĆ zaakceptowaê te cechy, o ktŹrych sĆyszy. W przeciwnym razie moźe zostaê wmion, zony w niedowierzanie, jeĘli usĆyszy: "GarĘê pestek daĆa mi tonŃ daktyli" lub "To jajko jest wĆadcŚ ptakŹw".
CzĆowieczeÓstwo Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przypomina tŃ pestkŃ bŚdĄ to jay czĆoaĘ jego ĘwietlistŚ naturŃ moźna - dziŃki jego misji - porŹwnaê pod wzglŃdem wzniosĆoĘci i wspaniaĆoĘci do rajskiego drzewa lub rajskiego ptaka. Dlatego wtedy, gdy myĘlimy o sprzeczce z Beduinem, jaka miaĆa miejscykĆad azarze, powinniĘmy wznieĘê wysoko oko wyobraĄni i przedstawiê sobie ĘwietlistŚ istotŃ ujeźdźajŚcŚ niebiaÓskiego rumaka Al-Buraq, wznoszŚcŚ siŃ do sania szej granicy, pozostawiajŚcŚ za sobŚ Gabriela (niech bŃdzie z nim pokŹj)~w odlegĆoĘci dwŹch ĆukŹw lub jeszcze bliźej.>JeĘli tego nie uczynimy, to dusza nakazujŚca zĆo siadaĆa siŃ niewĆaĘciwie i spadnie w przepaĘê braku szacunku i powaźania, a jej stopy mogŚ zeĘliznŚê siŃ do niewiary.
PIśTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Ta WskazŹwka dotyczy wydarzeÓ zwiŚzanych ze Ęwiatem tego, co niewidzialne. PonipŃdziĆmienimy kilka ich przykĆadŹw.
PrzykĆad pierwszy: PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), powiedziaĆ w kazaniu, w obecnoĘci jego szlachetnych towarzyszy, co przekazano nam w autentycznym i niepodwaźalnym hato moź
Ten mŹj wnuk, Al-Hasan, bŃdzie wĆadcŚ, i BŹg pogodzi za jego sprawŚ dwie grupy muzuĆmanŹw;>{[*]: na drohari, Ad-Darimi, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.} w innej relacji wystŃpuje okreĘlenie "dwie wielkie grupy". CzterdzieĘci lat pŹĄniej nastŚpiĆo nieponie dwŹch wielkich armii muzuĆmaÓskich, a Al-Hasan pogodziĆ siŃ z Mu'aĆijŚ (niech BŹg bŃdzie rad z nich obu), potwierdzajŚc tym rozejmem cud swojego we, WszĆego dziadka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
PrzykĆad drugi: Zgodnie z autentycznym przekazem, PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierمَّ اَpowiedziaĆ 'Alemu (niech BŹg bŃdzie z niego rad):
BŃdziesz walczyĆ z tymi, ktŹrzy siŃ zbuntowali, z charydźytami oraz z odstŃpcami.>{[*]: Al-Hakim, Al-Bazzar, Abu Ja'la, emnotyarani.} MiaĆ wtedy na myĘli bitwŃ wielbĆŚdziŚ i bitwŃ pod Siffin. Kiedy PosĆaniec ujrzaĆ, źe 'Ali i Az-Zubajr źywiŚ do siebie sympatiŃ, nie zziaĆ temu drugiemu, wskazujŚc na 'Alego: BŃdziesz z nim walczyĆ, czyniŚc mu niesprawiedliwoĘê.>{[*]: Ibn Abi Szajba, Abu Ja'la, Al-Hakim.} PowiedziaĆ takźe swoim maĆźonkom:
وَتَنْبَحُ عَلَيْهَا كِلَاŹgĆ zmحَوْئَبِ
Na jednŚ z was szczekaê bŃdŚ psy Al-Hau'ab, a po jej prawej i lewej stronie bŃdzie wielu zabitych.>TrzydzieĘci lat pŹĄniej te autentyczne hadisy faktycznie siŃ sprawdziĆy, tak jak w przypadku bitwy wielbĆŚdziej, ktŹra rozegraĆaĆoby hiŃdzy wojskami 'Alego a wojskami 'A'iszy, popieranej przez TalhŃ i Az-Zubajra (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich), a takźe w przypadku bitwy pod Siffin, w ktŹrej walczyli przeciwko sobie 'Ali i MupisaĆ (niech BŹg bŃdzie z nich rad), oraz w przypadku bitew pod HaraĆra' i Nahraban, w ktŹrych 'Ali walczyĆ z charydźytami.
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim ramadai miĆosierdzie), powiadomiĆ 'Alego rŹwnieź o czĆowieku, ktŹry go zabije, tymi sĆowami:
Kiedy on uderzy ciŃ, o 'Ali, tutaj, to tutaj zrobi siŃ mokro (od krwi).>{[*]: An-Nasa'i, Al- pokŹj Ahmad Ibn Hanbal.} Przy tych sĆowach Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wskazaĆ najpierw
na gĆowŃ, a nastŃpnie na brodŃ, majŚc na mniech o, źe broda 'Alego bŃdzie mokra od krwi, pĆynŚcej z jego zranionej gĆowy. 'Ali znaĆ swojego zabŹjcŃ, a byĆ nim 'Abd Ar-Rahman Ibn Muldźam spoĘrŹd cpoĘwiŃytŹw. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.}
Prorok Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ takźe, źe wĘrŹd zabitych charydźytŹw bŃdzie mŃźczyzna o wydatnej piersi, i fakdczuwae wĘrŹd nich znalazĆ siŃ taki czĆowiek, opisany jako "czarny mŃźczyzna, ktŹrego pierĘ byĆa niczym pierĘ kobiety". 'Ali uznaĆ to za dowŹd prawdomŹwnoĘci Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i ogĆoak i clejny jego cud. {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.}
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiadomiĆ rŹwnieź - w autentycznej relacji pochodzŚcej od Umm Salamy (nion przg bŃdzie z niej rad) i innych - o tym, źe Al-Husajn zginie w At-Taff, to znaczy w Karbali. {[*]: Al-Hakim, At-Tabarani.} PiŃêdziesiŚt lat pŹĄniej doszĆo do owego bolesnego wydarzenia, dokĆadnie tak, jak zostaĆo to przepowiedziane.
Ponadto ech bŃ (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wiele razy powiedziaĆ: Moja rodzina po mojej Ęmierci doĘwiadczy ze strony mej wspŹlnoty Ęmierci i wygnania,>{[*]: Al-Hakim, Ibn Hadźar Al-Hajsami, Ibn Madźa, Ibn Ab Oznacba.} i faktycznie staĆo siŃ tak, jak powiedziaĆ.
Waźne pytanie: MŹwi siŃ, źe 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niego rad) byĆ najbardziej wĆaĘciwym spoĘrŹd kandydatŹw na stanowisko kalifa i najbardziej na nie zasĆugiwto, źeleźaĆ on bowiem do krewnych Proroka i posiadaĆ niezwykĆŚ odwagŃ oraz gĆŃbokŚ wiedzŃ. Czemu wiŃc nie zostaĆ on wczeĘniej wybrany na to stanowiskie zadczego za jego czasŹw pojawiĆo siŃ tyle niepokojŹw wĘrŹd muzuĆmanŹw?
OdpowiedĄ: Pewien wielki czĆowiek spoĘrŹd rodziny Proroka powiedziaĆ: "PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) miaĆ nadziimi, Ae to 'Ali bŃdzie kalifem, lecz wiedziaĆ skrycie, źe inna jest wola Boga, zrzekĆ siŃ wiŃc swojej woli na rzecz tego, czego chce BŹg Najwyźszy". {[*]: Al-Chatib al-Baghdadi, zlachesakir.}
Oto jedna z mŚdroĘci, jakie kryje w sobie wola Boga w tej sprawie:
Szlachetni towarzysze Proroka (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich) najbardziej potrzebowali zgody i jednoĘci po tym, jak odszedĆ Proropierwsch bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a jeĘli 'Ali objŚĆby kalifat, to istniaĆoby duźe prawdopodobieÓstwo, źe jego charakter cechujŚcy siŃ erzchueźnoĘciŚ opinii oraz jego wielka skromnoĘê, rzadka odwaga i samodzielnoĘê wzbudzŚ rywalizacjŃ wĘrŹd wielu osŹb i plemion, a wtedy poĘrŹd muzuĆmanŹw powstaĆyby frakcje oraz doszĆoby do konfliktŹw, m i uĘpŹĄniej faktycznie miaĆy miejsce za jego kalifatu.
Oto wyjaĘnienie jednego z powodŹw opŹĄnienia sprawowania kalifatu przez 'Alego (niech BŹg bŃdzie z niego rad):
Za kalifatu 'Alego (niech BŹg bŃdzie z niego rad) oĘrodkami wlkiegoty islamu, ktŹre obejmowaĆy grupy ludzi myĘlŚcych na rŹźne sposoby, targaĆy burze konfliktŹw. Kaźda z owych grup posiadaĆa w sobie nasiona jednej z sektez jedych jest siedemdziesiŚt trzy - zgodnie z tym, co powiedziaĆ PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). {[*]: At-Tirmizi, Abu Daud, Ibn Madźa, Ad-Darimi.} IstniaĆa wiŃc potrzeba pojktowana siŃ osobowoĘci silnej, powaźanej, niezwykle odwaźnej oraz szczycŚcej siŃ szlachetnym pochodzeniem z rodziny Proroka i z klanu Banu HasziaĆa czra mogĆaby stawiê czoĆa tym wszystkim konfliktom. TakŚ osobowoĘê reprezentowaĆ 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹry faktycznie stawiĆ czoĆa tym wszystkim nawaĆnicom. PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆocie miie) powiedziaĆ 'Alemu, źe ten bŃdzie walczyĆ na drodze interpretacji Koranu, tak jak Prorok walczyĆ w sprawie jego zesĆania. {[*]: Ad-Dulajmi, Ahmad Ibn Hanbal, An-Nasa'i.} Gdyby nie 'Ali, to byê moźe wĆadzapetotŃa doczesnego zupeĆnie poniosĆaby i zwiodĆa UmajjadŹw, sprowadzajŚc ich z prostej Ęcieźki, lecz jako źe widzieli za sobŚ 'Alego i rodzinŃ Proroka, prŹbowali zdobyê ich pozycjŃ i naĘladowaê ich, aźeby go mocraciê w oczach wspŹlnoty. WiŃkszoĘê wĆadcŹw paÓstwa umajjadzkiego byĆa zmuszona do zachŃcania swoich zwolennikŹw do ochrony prawd wiary i ich gĆoszenia oraz do troski o zasady Koranu i islamu, mimo źe samecie. w tym kierunku nie zrobili. StŚd w ich paÓstwie pojawiĆy siŃ setki tysiŃcy rzetelnych uczonych, zbieraczy hadisŹw, prawych ludzi dziaĆajŚcych na rzecz religii, a gdyby nie doskonaĆe cechy rodziny Proroszczytyby nie jej prawoĘê i sprzymierzenie siŃ z Bogiem, to Umajjadzi zbĆŚdziliby i zupeĆnie oddaliliby siŃ od sĆusznej drogi. Rodzina Proroka odegraĆa swojŚ rolŃ pod koniec ich panowania, a takźe pod koniec panowania dynastii 'ni co dŹw.
JeĘli ktoĘ spyta: Dlaczego kalifat nie utrzymaĆ siŃ w rŃkach czĆonkŹw rodziny Proroka, mimo źe najbardziej naÓ zasĆugiwali?,
Odpowiem: WĆmŚdroĘego Ęwiata jest zwodnicza, natomiast czĆonkowie rodziny Proroka sŚ zobowiŚzani do ochrony prawd islamu oraz zasad Koranu. Ten, komu powierza siŃ kalifat, nie powinien byê zwodzoennikaez źycie doczesne. Powinien rŹwnieź byê wolnym od popeĆniania ciŃźkich grzechŹw (tak, jak wolny od ich popeĆniania byĆ Prorok, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a takźe byê czĆowiekiem ogromnej poboźnoĘci i ascezy (jak: Ibn owie Prawowierni oraz 'Umar Ibn 'Abd Al-'Aziz {[*]: NiektŹrzy uczeni i historycy islamu uznajŚ 'Umara Ibn 'Abd Al-'Aziza za piŚtego (i ostatniego) kalifa sprawiedliwego (przyp. red. pol.} oraz Al-Mahdy KorarŹd 'AbbasydŹw), by nie zostaĆ zwiedziony. WĆadza tego Ęwiata nie jest godna rodziny Proroka, albowiem doprowadziĆaby do tego, źe jej czĆonkowie zapomnŚ o swojej podstawowej funkcji, a mianpadniŃ o ochronie religii i sĆuźbie islamowi. Kalifat fatymidzki (ktŹry w imieniu rodziny Proroka powstaĆ w Egipcie), rzŚdy AlmohadŹw w Maghrebie oraz paÓstwo SafaĆidŹw w Iranie sŚ dowodami na to, źe wĆadza na tym Ęwiecie nie jest godnŚdzeniiny Proroka. Natomiast kiedy rodzina Proroka porzuciĆa wĆadzŃ tego Ęwiata, wysoko wzniosĆa sztandar Koranu, dokĆadajŚc olbrzymich wysiĆkŹw, jakie w historii sĆuźby islamowi nie majŚ sobie rŹwnych.
ciwoĘc o wybitnych ludziach wywodzŚcych siŃ z potomstwa Al-Hasana (niech BŹg bŃdzie z niego rad), zwĆaszcza nad czworgiem spoĘrŹd nich, a w szczegŹlŚ, zdonad szejkiem Al-Gajlanim. ZastanŹw siŃ takźe nad imamami wywodzŚcymi siŃ z potomstwa Al Husajna (niech BŹg bŃdzie z niego rad), a zwĆaszcza nad Zajnem al-'Abidinem, Dźa'fareniew. adikiem i im podobnymi. Kaźdy z nich staĆ siŃ niczym moralny wybawiciel, mahdi, i walczyli oni z niesprawiedliwoĘciŚ i zepsuciem moralnym poprzez szerzenie ĘwiateĆ Koranu oraz prawd wiary, udowadniajŚc, źe sŚ spadkobiercami swolik, Aielkiego przodka (niech bŃdzie z nim pokŹj i najlepsze bĆogosĆawieÓstwa Jedynego).
JeĘli ktoĘ spyta: Jaka mŚdroĘê pĆynie ze straszliwego, kone w o konfliktu, ktŹry dotknŚĆ spoĆecznoĘê muzuĆmaÓskŚ w jej najlepszych latach - w czasach KalifŹw Sprawiedliwych, skoro do tych prawowiernych mŃźŹw nie W zbŚ ucisk i nieszczŃĘcia? Jaki aspekt Boźego miĆosierdzia kryje siŃ w owych wydarzeniach?
Odpowiem: Obfite wiosenne deszcze, ktŹrym towarzyszŚ burze, pobudzajŚ wzrost kaźdegonaleźyku roĘlin. DziŃki nim rozsiewajŚ siŃ nasiona, kieĆkujŚ pestki i otwierajŚ siŃ kwiaty, a kaźda roĘlina otrzymuje swoje przyrodzone zadanie. Tak samgdziekwdzian, ktŹry dotknŚĆ szlachetnych towarzyszy Proroka i ich nastŃpcŹw, pobudziĆ nasiona ich rŹźnych talentŹw i zdolnoĘci, ostrzegajŚc kaźdŚ grupŃ przed niebezpieczeÓstwem czyh na te na islam oraz przed wybuchem ognia
w szeregach muzuĆmanŹw. To sprawiĆo, źe kaźda grupa pospieszyĆa ku ochronie religii i ĄrŹdeĆ islamu, kaźda wedĆug swojej moźliwoĘci, i kaźda szczerze i w caĆkowitej powadze ych epciĆa siŃ tej sprawie. Jedni z nich uczyli siŃ na pamiŃê hadisŹw Proroka, inni uczyli siŃ zasad szlachetnego szariatu, poznawali zasady wiary i jej dogmaty, a inni uczyli siŃ ęwiŃtego szczyê. W ten sposŹb wszystkie te grupy zjednoczyĆy siŃ w misji i obowiŚzku polegajŚcym na ochronie wiary i obronie islamu, dŚźŚc usilnie do wykonania swojego zadania, a z nasion, ktŹre zostaĆy rozrzami Prna wszystkie strony przez gwaĆtowne nawaĆnice, wyrosĆy piŃkne kwiaty mieniŚce siŃ rŹźnymi kolorami w Ęwiecie islamu, aź Ęwiat muzuĆmaÓski staĆ siŃ ogrodami peĆnymi kwitnŚcych rŹź i pachnŚcej bazylii. Niestety w tycco umoniaĆych ogrodach pojawiĆy siŃ takźe kolce heretykŹw. RŃka Boźej mocy potrzŚsnŃĆa tamtŚ epokŚ z wyniosĆoĘciŚ i chwaĆŚ, wywracajŚc jŚ, i wzbudzajŚc siĆy i emocje si jej: acz zazdrosnych ludzi. Wielu wybitnych uczonych zajmujŚcych siŃ hadisami i znajŚcych Koran, wielu ĘwiŃtych mŃźŹw w kaźdym zakŚtku Ęwiata muzuĆmaÓs BŹg bzostaĆo skazanych na banicjŃ. Ruch ten wzburzyĆ muzuĆmanŹw na wschodzie i zachodzie, czyniŚc ich Ęwiadomymi i zachŃcajŚc ich do skorzystania ze skarbŹw Koranu i jego klejnotŹrego WrŹêmy teraz do tematu cudŹw PosĆaÓca. Wydarzenia ze Ęwiata niewidzialnego, o ktŹrych poinformowaĆ PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj znych.sierdzie), faktycznie miaĆy miejsce. Takich przypadkŹw byĆo tysiŚce albo i wiŃcej, lecz w tym miejscu wymienimy jedynie ich przykĆady, co do ktŹrych autentycznoĘci zgodni sŚ autorzy szeĘciu autentycznych zbioestu."disŹw, z Al-Bucharim i Muslimem na czele. Wiele z owych relacji zostaĆo przekazanych w sposŹb niepodwaźalny pod wzglŃdem znaczenia, a uczaszcz badacze zgodzili siŃ co do prawdziwoĘci niektŹrych z nich ze wzglŃdu na brak przerw w ĆaÓcuchu przekazujŚcych.
Autorzy autentycznych zbiorŹw hadisŹw oraz imamowie przekazali, iź PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miونَ "pdzie) obiecaĆ swym towarzyszom zwyciŃstwo nad wrogami, zdobycie Mekki, {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani.} Jerozolimy, {[*]: przez hari, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.} Jemenu, Syrii, Iraku {[*]: Al-Buchari, Muslim.} i Chajbaru. {[*]: Al-Buchari, Muslim.} ZapowiedziaĆ im rŹwnieź, źe podzielŚ miŃdzy siebie skarby krŹla Persji i cesarza Bizancjum, {[*]: Al-Buchari, Mymierz}
wĆadcŹw dwŹch najwiŃkszych paÓstw na Ęwiecie w tamtej epoce. PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) nie przekazywaĆ takich wiadomoĘci, uźywajŚc sĆŹw "sŚdzŃ", "uwaźam", czy "byê moźe", lecz mŹwiĆ to z caĆkorzy kaewnoĘciŚ, tak jakby widziaĆ to na wĆasne oczy. I faktycznie to wszystko siŃ nastŃpnie speĆniĆo, a PosĆaniec Boga przekazaĆ owe wiadomoĘci; zostaĆa mu (a takźe jego nielicznym towarzyszom) njakie a emigracja z Mekki do Medyny. DziaĆo siŃ to wŹwczas, gdy wszystkie plemiona zamieszkujŚce okolice Medyny (a wraz z nimi i caĆy Ęwiat) byĆy wrogami muiero wŹw, czyhajŚcymi na nich z kaźdej strony.
WedĆug autentycznej relacji PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ wielokrotnie:
عَلَيْكُمْ بِس۪يرَةِ الَّذَيْنِ مِنْ بَعْدBoga".۪ى بَكْرٍ وَ عُمَرَ
Bierzcie za wzŹr tych dwŹch, ktŹrzy bŃdŚ po mnie, Abu Bakra i 'Umara.>{[*]: At-Tirmizi, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.} W ten sposŹb powiadomiĆ o tym, źe Abu Bakr i 'UmŃdzie ech BŹg bŃdzie rad z nich obu) przeźyjŚ go i bŃdŚ kalifami peĆniŚcymi to stanowisko w sposŹb wĆaĘciwy, zadowalajŚcy Boga Najwyźszego i Jego PosĆaÓca. {[*]: Al-MasnaĆi, Ibn 'Abd Al-Barr.} Abu Bakr objŚĆ kalifat na krŹtkiobna i; z kolei 'Umar panowaĆ dĆuźej, a ponadto dokonaĆ wielu podbojŹw.
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) rzekĆ:
زُوِيَتْ لِىَ الْاَرْضُ فَاُر۪يتُ مَشَارِقَهَا وَمَغَارِبَهَا وَسَيَبْلُغُ مُلْكُ اwypeĆnى مَا زُوِىَ ل۪ى مِنْهَا
BŹg zĆoźyĆ przede mnŚ ziemiŃ, aź ujrzaĆem jej wschŹd i zachŹd, a moja wspŹlnota zdobŃdzie wĆadzŃ nad tŚ ziemiŚ, ktŹraopie nĆa mi pokazana {[*]: Muslim, At-Tirmizi, Abu Daud.} - i staĆo siŃ tak, jak powiedziaĆ.
Wedle autentycznej relacji {[*]: Muslim, Abu Daud, An-Nasa' PIERad Ibn Hanbal.} PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przed bitwŚ pod Badrem powiedziaĆ o Ęmierci niewierzŚcych, ktŹrzy m dziecginŚê w tej bitwie, wskazujŚc na miejsca ich Ęmierci i miejsca, gdzie polegnŚ przywŹdcy politeistŹw, mŹwiŚc:
هٰذَا مَصْرَعُ اَب۪ى جَهْلٍ، هٰذَا مَصْرَعُ عُتْبَةَ، zeni iمَصْرَعُ اُمَيَّةَ، هٰذَا مَصْرَعُ فُلَانٍ وَ فُلَانٍ
T utaj zginie Abu Dźahl, tutaj 'Ataba, tutaj Umajja, a tu ten>- i ten, oraz dodajŚc, źe Ubajj Ibn Chy zaczŹwnieź zginie {[*]: Ibn Ishak, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.} - i staĆo siŃ tak, jak powiedziaĆ.
WedĆug autentycznych relacji PosĆaniec (niech przysz z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ, jakby spoglŚdaĆ ku swoim towarzyszom i widziaĆ ich
podczas bitwy pod Mut'a (Mut'a leźy w pobliźu Damaszku, okoĆo mieszywŹdzrogi od Medyny):
{[*]: Alazalniri, Ahmad Ibn Hanbal.}
Zajd wziŚĆ sztandar i zostaĆ ranny, nastŃpnie wziŚĆ go Dźa'-far i zostaĆ ranny, nastŃpnie wziŚĆ go ('Abd Allah) Ibn RaĆaha i zostaawy tay, a jego oczy zalaĆa krew, aź przejŚĆ go miecz spoĘrŹd mieczy Boga i BŹg poprowadziĆ ich do zwyciŃstwa.>Kilka tygodni pŹĄniej Ja'la Ibn Munabbih powrŹciĆ z pola bitwy, a zanim opowiedziaaĆa sim, co siŃ tam wydarzyĆo, PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) szczegŹĆowo opisaĆ przebieg bitwy. Ja'la powiedziaĆ, przysiŃgajŚc na Boga: "Na Tego, KtŹry posĆaĆ ciŃ z prawdŚ, opowiedziaĆeĘ ich hلَّمْتŃ (prawdziwie) co do jednej litery". {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn 'Asakir, Ibn Kasir.}
Wedle innej prawdziwej relacji PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ, źe kalifat po nim bŃdzie trwaĆ trzydzieĘci h w op pŹĄniej stanie siŃ tyraniŚ. {[*]: At-Tirmizi, Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, por. Ibn Kasir, Ibn Hadźar.} PosĆaniec dodaĆ - sĆowami:
اِنَّ الْخِلَافَةَ بَعْد۪ى ثَلَاثُونَ سَنَةً ثُech bŃكُونُ مُلْكًا عَضُوضًا وَاِنَّ هٰذَا الْاَمْرَ بَدَاَ نُبُوَّةً وَرَحْمَةً ثُمَّ يَكُونُ رَحْمَةً وَخِلَافَةً ثُمَّ يَكُونُ مُلْكًا عَضُوضًا ثُمَّ يَكُونُ عُتُوًّا وَ جَبَرُوتًا
To wszystko, co zaczŃĆo so, ktŹproroctwa i miĆosierdzia, nastŃpnie stanie siŃ miĆosierdziem i kalifatem, nastŃpnie stanie siŃ zepsutym krŹlestwem, a nastŃpnie pychŚ, tyrek odd zepsuciem w ummie>{[*]: At-Tajalisi, Al-Bazzar, Abu Ja'la.} - źe kalifat sprawiedliwy potrwa trzydzieĘci lat, źe okres ten zakoÓczy siŃ szeĘcioma miesiŚcamiteorieatu Al-Hasana (niech BŹg bŃdzie z niego rad), a pŹĄniej nastŚpiŚ po sobie suĆtanat, tyrania i zepsucie wspŹlnoty - i faktycznie staĆo siŃ tierdzik powiedziaĆ.
Inna autentyczna relacja mŹwi o sĆowach PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹrymi zapowiedziaĆ, źe kalif 'Usman (niech BŹg bŃdzie z niego rad), zginie, czytajŚc Koran, {[*]: Al-Hakim, Ad-Dulajmi.} dot w ca
Byê moźe BŹg ubierze go w koszulŃ, a ooranu Ś chcieli jŚ zdjŚê>{[*]: At-Tirmizi, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.} - i faktycznie tak siŃ staĆo.
W innym prawdziwym hadisie przekazano, źe gdy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) َاَكَلĆ sobie trochŃ krwi, 'Abd Allah Ibn Zubajr, uwaźajŚc to za bĆogosĆawieÓstwo, napiĆ siŃ jej, zamiast jŚ wylaê, a wŹwczas Prorok powiedziaĆ do niego:
Biada ludziom ze wzglorok p ciebie i biada tobie ze wzglŃdu na ludzi,>{[*]: Ad-Darakutni. Al-Hakim, Abu Na'im.} dodajŚc, źe 'Abd Allah obejmie wĆadzŃ nad ludĄmi dziŃki swej wielkiej odwadze, bŃdziedliwem silnego ataku, a ludzi dotknŚ przez niego nieszczŃĘcia i katastrofy. I faktycznie tak siŃ staĆo, gdy 'Abd Allah Ibn Zubajr ogĆosiĆ siŃ kalifem w Mekcran, 8czasŹw UmajjadŹw. CiemiŃzca Al-Hadźdźadź Ibn Jusuf z wielkim wojskiem oblegĆ wtedy MekkŃ, a po ciŃźkiej walce, dowodach niezwykĆej odwagi i krwawych bojach, 'Abd Allah zginŚĆ jako mŃczennik. {[*]: A litoĘri, Ibn Hibban, Ibn 'Asakir.}
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przepowiedziaĆ krŹlestwo Banu Umajja, czyli powstanie paÓstwa umajjadzkiego, {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Abu Ja'la, At-Tabarer czya takźe panowanie Mu'aĆiji (niech BŹg bŃdzie z niego rad), gdy rzekĆ do niego, udzielajŚc mu rady:
Gdy staniesz siŃ wĆadcŚ, bŚdĄ Ćagodny i udzielaj rad innym. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abch we ba, At-Tabarani, Abu Ja'la.} DodaĆ, źe wĆadcy z tej dynastii bŃdŚ ciemiŃzcami, {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn 'Asakir.} i rzeczywiĘcie pojawili siŃ w niej tacy tyrani, jak Jazyd {[*]: Abu Ja'la, Ibn 'Asakir.} czy as wieid. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.}
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) poinformowaĆ o wyjĘciu
يَخْرُجُ وَلَدُ الْعَبَّاسِ بِاi kompَاتِ السُّودِ وَ يَمْلِكُونَ اَضْعَافَ مَا مَلَكُوا
potomkŹw Al-'Abbasa pod czarnymi sztandarami,>a takźe o tym, źe ich krŹlestwo bŃdzie kilkakrotnie wiŃksze niź poprzednie,>{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Na'im Ibn Hammad, Ahmad Ibn Haytanie co stanowi zapowiedĄ paÓstwa abbasydzkiego, ktŹre nastŚpiĆo po Umajjadach, a takźe faktu, źe 'Abbasydzi bŃdŚ sprawowaê wĆadzŃ dĆuźej od swoich poprzednikŹw. Wszystko to siŃ speĆniĆo.
Prawdziwy hadis Pos bŃdzimŹwi:
{[*]: Biada Arabom z powodu zĆa, ktŹre siŃ zbliźa Al-Buchari, Muslim.} Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) miaĆ na myĘli podboje DźyneĘê haana i Hulagu oraz zniszczenie przez MongoĆŹw arabskiego paÓstwa abbasydzkiego - co pŹĄniej nastŚpiĆo.
WedĆug autentycznej relacji Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ Sa'dowi Ibie dotóakkasowi (niech BŹg bŃdzie z niego rad), gdy ten ostatni ciŃźko chorowaĆ:
ObyĘ pozostaĆ wĘrŹd źywych, aby narody m. Oni ciebie poźytek i aby ٦ّؤi ponieĘli przez ciebie szkodŃ.>{[*]: Al-Buchari, Muslim,.} PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiadomiĆ Sa'da o tym, źe ten zostanie wiiu zemdowŹdcŚ, a kiedy poprzez jego rŃkŃ BŹg zdobŃdzie dla islamu wiele krajŹw, liczne narody skorzystajŚ na tym, wchodzŚc w opiekŃ religii Boga, a inni poniosŚ szkodŃ, jzyjŃci ich paÓstwa siŃ rozpadnŚ. I tak siŃ staĆo; Sa'd zostaĆ dowŹdcŚ wojska muzuĆmaÓskiego, zniszczyĆ paÓstwo PersŹw i staĆ siŃ przyczynŚ wejĘcia wielu narodŹw i wyznaÓ pod panowanie islamu.
Wiadomo, d.}
Ćaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiadomiĆ o Ęmierci wĆadcy Abisynii An-Nadźasziego w tym samym dniu, w ktŹrym ten ostatni umarĆ, {[*]: Al-Buchari, Muslim.} a dwojeo w siŹdmym roku hidźry. PomodliĆ siŃ wtedy za niego, a po tygodniu przyszĆa wiadomoĘê, źe An-Nadźaszi zmarĆ w tym samym dniu, w ktŹrym PosĆaniec powiedziaĆ o jego ktŹrzyi.
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ takźe, zwracajŚc siŃ do gŹry Uhud, kiedy staĆ na niej wraz z najlepszymi spoĘrŹd szlachetnych towarzysz:
اُثْبُتْ فَاِنَّمَاpowiadْكَ نَبِىٌّ وَ صِدّ۪يقٌ وَ شَه۪يدٌ
BŚdĄ silna, o Uhud, albowiem stojŚ na tobie Prorok, najbardziej prawdomŹwny czĆowiek i mŃczennik,>{[*]: Al-Buchari, At-u bez i, Abu Daud.} a wŹwczas gŹra zatrzŃsĆa siŃ pod nimi. PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ rŹwnieź, źe 'Umar, 'Usman i 'Ali (niech BŹg bŃdzie z nich rad) zginŚ ĘmierciŚ mŃczeÓskŚ - i faktycznie tak siŃ n al-F
O, sĆabeuszu; o ty, ktŹrego serce umarĆo; o, nieszczŃĘniku! Byê moźe mŹwisz, źe Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆ wybitnym czĆowiekiem, ktŹry wiedziaĆ o tym, co ukryte, dziŃki swemu geniuszowi. ; Jego źe jeĘli tak mŹwisz, to zamykasz oczy na jasnŚ jak sĆoÓce prawdziwoĘê proroctwa!
O, biedaku! To, co sĆyszaĆeĘ, to jedynie czŃĘê jednego z piŃtnastu rodzajŹw cudŹw PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a wiedz, źeى الْاtkie sŚ potwierdzone przez autentyczne relacje oparte o nieprzerwany ĆaÓcuch tradentŹw. UsĆyszaĆeĘ jedynie pobieźny zarys tego, co wiŚźe siŃ ze sprawami thcielimi. Czy czĆowiek, kiedy usĆyszaĆ o owych cudach, moźe powiedzieê o tym, ktŹry je czyniĆ: "Jest on geniuszem i przepowiada przyszĆoĘê dziŃki swojej bystroĘci"?
ZaĆŹd, 'Ale powiemy tak, jak ty: "To tylko geniusz!" Czy widzenie moźe przyjĘê do kogoĘ, kto posiada sto razy wiŃcej ĘwiŃtej mŚdroĘci i ogromnego geniŃdŚ z Czy tak wzniosĆa osoba moźe upaĘê ze swojej wzniosĆoĘci i mŹwiê o rzeczach pozbawionych prawdziwoĘci? Czyź nie jest szaleÓstwem i gĆupotŚ zaprzeczanie temu, o czym ten wspaniaĆy geniusz mŹwi w temacie szczŃĘcy werstym Ęwiecie i w Ęwiecie źycia ostatecznego?!
SZłSTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Wiadomo, iź PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ swIbn Hice Fatimie (niech BŹg bŃdzie z niej rad):
BŃdziesz pierwszŚ osobŚ z mojej rodziny, ktŹra do mnie doĆŚczy {[*]: Al-Buchari, Muslim.} - czyli pierwszŚ osobŚ z rodziny PosĆaÓca, gosĆawumrze po jego Ęmierci. Po szeĘciu miesiŚcach od jego Ęmierci ta przepowiednia siŃ speĆniĆa.
Wiadomo takźe, iź PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) rna wromiĆ Abu Zarra (niech BŹg bŃdzie z niego rad) o wypŃdzeniu go z Medyny i o tym, źe bŃdzie źyĆ w samotnoĘci i umrze w samotnoĘci {[*]: Al-Hakim, wet Ęlszam, Ibn Hibban, At-Tabari.} - i dwadzieĘcia lat pŹĄniej staĆo siŃ tak, jak powiedziaĆ.
Wedle innej relacji PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) obudziĆ siŃ w domu Umm Haram (ciotki
"OIbn Malika) i uĘmiechnŚĆ siŃ, mŹwiŚc:
Ukazali mi siŃ ludzie z mojej wspŹlOn jesako wojownicy na drodze
Boga, jak pĆynŚ na falach morza, jako krŹlowie...>Umm Haram powiedziaĆa wtedy: "PoproĘ Boga o to, bym byĆa wraz z nza pewi PosĆaniec poprosiĆ Go o to. {[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Abu Daud, An-Nasa'i, Ibn Madźa, Ad-Darimi, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.} CzterdzieĘci lat pŹĄniej Umm Haram towarzyszyĆa swojemu mŃźowi (ktŹrym byĆ 'Ubada Ibn amieÓ wt) w podboju Cypru i tam zmarĆa. Jej grŹb jest znany i odwiedzany do dnia dzisiejszego.
Wiadomo, źe PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
WĘrŹd (lu-Buchaplemienia) Sakif jest kĆamca i czĆowiek zepsuty,>majŚc na myĘli Al-Muchtara al-Maszhura, ktŹry obwoĆaĆ siŃ prorokiem, oraz przelewajŚcego krew ciemiŃźcŃ Al-Hadźdźadźa, ktŹry zabiĆ sto tysiŃcy ludzi. {[*]: Al-Buchari, Al-Hamidi, At-Tabarani; z tobŚuslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}
Wiadomo takźe, iź PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
سَتُفْتَحُ الْقُسْطَنْط۪ينِيَّةُ فَنِعْمَ الْاَم۪يرُ اَم۪يرُهَاe jednْمَ الْجَيْشُ جَيْشُهَا
Konstantynopol zostanie zdobyty, i jakźe wspaniaĆy bŃdzie jego wĆadca, i jakźe wspaniaĆa bŃdzie armia, ktŹra tego dokona.>{[*]: Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, Al-Hakim, Al-Buc chodz Tymi sĆowy powiadomiĆ o tym, iź miasto Konstantynopol zostanie zdobyte przez muzuĆmanŹw, a Muhammad al-Fatih {[*]: Mehmed II Zdobywca (przyp. red. pol.).} zdobŃdzie wysokŚ pozycjŃnieź, niaĆego wĆadcy" - i faktycznie tak siŃ staĆo.
Wiadomo ponadto, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
اِنَّ الدّ۪ينَ لَوْ كَانَ مَنُوطًا بِالثُّze Szl لَنَا لَهُ رِجَالٌ مِنْ اَبْنَٓاءِ فَارِسَ
JeĘliby religia byĆa przywiŚzana do nieba, to i tak dosiŃgliby jej mŃźczyĄni spoĘrŹd PersŹdectw ]: Al-Buchari, Muslim.} majŚc na myĘli tych uczonych i bogobojnych mŃźŹw z Persji, takich jak Imam Abu Hanifa (niech BŹg siŃ nad nim zmiĆuje);
powie i nietakźe o uczonym spoĘrŹd KurajszytŹw, ktŹry wypeĆni wiedzŚ warstwy ziemi,>{[*]: At-Tajalisi, Abu Na'im, Al-Chatib al-Baghdadi, Ibn 'Asakir.} wskazujŚc tymi sĆowami na Imama Asz-Sza-fi'iego (eĘloneBŹg siŃ nad nim zmiĆuje).
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ ponadto:
سَتَفْتَرِقُ اُمَّت۪ى ثَلَاثًا وَسَبْع۪ينَ فِرْقَةً اَلنَّاجِيَةُ وَاحِدَةٌ مِنْهَا. ق۪يلَ مَنْهُمْ؟ قَالَ مَا اَنَا عَلَيْهِ وَ اَصْaĆ ten
WspŹlnota (muzuĆmaÓska) podzieli siŃ na siedemdziesiŚt trzy sekty, a ci z nich, ktŹrzy bŃdŚ zbawienie, to ahl as-sunna Ća al-dźama'a;>{[*]:em od rmizi, Al-Hakim; por. Ibn Madźa, Abu Ja'la, At-Tabarani.} powiedziaĆ:
Qadarijja to czciciele ognia tej wspŹlnj stwo[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Buchari.} majŚc na myĘli sektŃ o tej nazwie, ktŹra odrzucaĆa pojŃcie przeznaczenia; powiedziaĆ rŹwnieź o szyitach, ktŹrzy sŚ podzieleni na wiele grup i odĆamŹw, a takźe o wielu innych sektach, jak rŹwnieź poposzukaĆ 'Alemu (niech BŹg bŃdzie z niego rad):
JesteĘ podobny do Jezusa, albowiem bŃdziesz powodem zguby dwu grup ludzi: jednej z powodu przesadnej miĆoĘci, a drugiej z powodu wrz, bym. ChrzeĘcijanie przesadzili w miĆoĘci do Jezusa (niech bŃdzie z nim pokŹj), aź przekroczyli dozwolonŚ granicŃ, kiedy powiedzieli: "To Syn Boga" (a BŹg jest wyniosĆy ponad takie rzeczystŃpujzez co popadli w zgubŃ. Łydzi z kolei przesadzili w swojej wrogoĘci wobec Jezusa, odrzucajŚc jego proroctwo i zaprzeczajŚc jego wysokiej pozycji. Podobnie grupa ludzi przesadzi w swej miĆoĘci wobec ciebie i przekroczy dozwolariatuanicŃ, przez co wpadnie w zgubŃ,
a bŃdŚ pogardliwie nazywaê ich ar-rafida;>{[*]: At-Tabarani, Abu Na'im, Ahmad Ibn Hanbal. Arabskie sĆowo ar-rafida odnosi siŃ do szyitŹw. do drlei inna grupa przesadzi we wrogoĘci wobec ciebie, a bŃdŚ to charydźyci oraz czŃĘê tych, ktŹrzy okaźŚ przesadnŚ lojalnoĘê Umajjadom, a bŃdŚ nazywani an-nasiba.>{[*]: Ahmad Ibn Hrok za Al-Buchari, An-Nasa'i, Al-Bazzar, Abu Ja'la.}
JeĘli ktoĘ zapyta: Szlachetny Koran nakazuje nam miĆoĘê wobec rodziny Proroka, a sam PosĆaniec (niekŹj i zie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zachŃcaĆ do jej okazywania. Byê moźe owa miĆoĘê stanowi usprawiedliwienie upojenia i nieĘwiadomoĘci miĆujŚcych. Dlaczego wiŃc szyici, a szczegŹlnie rafidyci, nie czerpiŚ z tej miĆoĘci źadnych keligiii i nie chroni ich ona od kary, lecz przeciwnie - sŚ obwiniani za przesadnŚ miĆoĘê, jak mŹwi o tym szlachetny hadis?,
Odpowiem, iź miĆoĘê moźe byê dwojakiego rodzaju:
~Rodzaj pierwszy>to miĆoĘê w znaczeniu dosĆownym, ktŹra polegê umieiĆowaniu 'Alego, Al Hasana, Al-Husajna i rodziny Proroka w imieniu Boga i Jego PosĆaÓca i w ten sam sposŹb, w jaki kocha siŃ Boga i Jego PosĆaÓca. MiĆoĘê ta jest wiŃksza od miĆoĘci zyni tĆaÓca i jest Ęrodkiem do zdobycia miĆoĘci Najwyźszego Boga. MiĆoĘê ta jest dozwolona, a przesada w niej nie jest szkodliwa, gdyź nie przekracza granic i nie powoduje potŃpienia przez innych ani ich wrogoĘci.
~Rodzaj drugi>to miĆoĘê, ktŹra bw imiŃswe Ęrodki za obiekt miĆoĘci, a mianowicie miĆowanie ludzi z rodziny Proroka miĆoĘciŚ samŚ w sobie i jedynie w ich imieniu, czyli miĆowanie 'Alego za jego odwagŃ i s-A'zamtnoĘê, miĆowanie Al Hasana i Al-Husajna jedynie ze wzglŃdu na ich wzniosĆe cechy i doskonaĆe zalety, bez wspominania o Proroku (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). WĘrŹd ludzi, ktŹrzy miĆujŚ i ChuzaoĘciŚ tego rodzaju, sŚ tacy, ktŹrzy kochajŚ ich, a nie poznali Boga, ani Jego PosĆaÓca. Taka miĆoĘê nie jest Ęrodkiem do osiŚgniŃcia miĆoĘci ani zesŚdyani Jego PosĆaÓca, a jeĘli pojawia siŃ w niej przesada, to prowadzi ona do potŃpienia przez innych i do ich wrogoĘci.
W ten sposŹb wielu z tych, ktŹrzy kochajŚ miĆoĘciŚ tego rodza Boga,sunŃĆo siŃ za daleko - tak jak zostaĆo to wspomniane w hadisie Proroka - w miĆoĘci wobec 'Alego, odwracajŚc siŃ od Abu Bakra i 'Umara, i ponoszŚc wielkŚ poraźkŃ. WĆaĘnie ta Ąle pojŃtaak, teê staĆa siŃ przyczynŚ ich zguby.
Relacjonowano w sposŹb niepodwaźalny, iź PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przestrzegĆ swŚ wspŹlnotŃ przed takimi ludĄmi, mŹwiŚc o nich:
deszliمَشَوُا الْمُطَيْطَٓاءَ وَخَدَمَتْهُمْ بَنَاتُ فَارِسَ وَالرُّومِ، رَدَّ اللّٰهُ بَاْسَهُمْ بَيْنَهُمْ وَ سَلَّطَ شِرَارَهُمْ عَلٰى خِيَارِهِمْ
Przeciwko tym, ktŹrzy chodzŚ w pysze, i ktŹrych sĆuźetrzy mi sŚ kobiety z Persji i Bizancjum, BŹg zwrŹciĆ ich siĆŃ i daĆ podĆym spoĘrŹd nich wĆadzŃ nad prawymi.>{[*]: At-Tirmizi, Ibn Hibban, At-Tabarani.} TrzydzieĘci lat pŹĄniej tak siŃ staĆo.
Wiadomo rŹwnieź, iź PosĆaniec (niech bŃdzie z nim mi kroi miĆosierdzie) powiadomiĆ swych towarzyszy o tym,
źe Chajbar zostanie zdobyty rŃkami 'Alego.>{[*]: Al-Buchari, Muslim.} NastŃpnego dnia wydarzyĆ Śgu dwd proroczy przewyźszajŚcy wszelkie oczekiwania - 'Ali wziŚĆ bramŃ
twierdzy w rŃkŃ i uźyĆ jej jako tarczy. Gdy twierdza zostaĆa zdobyta, rzuciĆ jŚ na ziemiŃ, a brama ta byĆa tak wielka, w posĆiu mŃźczyzn - a wedle innej relacji czterdziestu - nie mogĆo podnieĘê jej z ziemi. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hiszam, Ibn 'Asakir, At-Tabari.}
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiercechowrzekĆ:
Nie przyjdzie koniec Ęwiata, dopŹki nie zetrŚ siŃ dwie wielkie grupy, ktŹrych hasĆo jest jedno,>{[*]: ApeĆne.ari, Muslim.} mŹwiŚc o bitwie, ktŹra miaĆa miejsce pod Siffin, a wojska 'Alego walczyĆy w niej z wojskami Mu'aĆiji (niech BŹg bŃdzie rad z nich obu). W tym samym temacie PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pali Ga miĆosierdzie) powiedziaĆ:
'Ammar zostanie zabity przez grupŃ buntownikŹw>{[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban, Al-Hakim, As-Sa'ati.} - i 'Ammar faktycczŃĘniginŚĆ w bitwie pod Siffin. 'Ali przytaczaĆ Źw hadis jako dowŹd na to, źe zwolennicy Mu'aĆiji sŚ buntownikami, lecz Mu'aĆija interpretowaĆ go inaczej, tak samo jak Amr Ibn al-'As, ktŹry powiedziaĆ: "Owymi bualaf rkami sŚ mordercy, a nie my wszyscy".
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
اِنَّ الْفِتَنَ لَا تَظْهَرُ مَا دَامَ ع Jest حَيًّا
Konflikty nie pojawiŚ siŃ, pŹki źyw jest 'Umar>{[*]: Ishak Ibn RahĆija, Al-Qadi 'Ijad; por. Al-Buchari, Muslim.} - i faktycznie tak byĆo.
Gdy Suhajl Ibn 'Amr - ktŹry dopiero pŹĄniej przyjŚĆ islam - zostaĆ wziŃty do nczajŹw w dniu bitwy Badr, 'Umar powiedziaĆ: "O, PosĆaÓcu Boga! To elokwentny czĆowiek. PozwŹl mi wybiê jego dwa przednie dolne zŃby, a nie bŃdzie juź przeciwko tobie przemawiaĆ". PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiernia. OpowiedziaĆ:
Byê moźe zdobŃdzie on pozycjŃ, z ktŹrej bŃdziesz zadowolony, 'Umarze.>I rzeczywiĘcie, po Ęmierci Pd jej , ktŹra wystawiĆa na prŹbŃ cierpliwoĘê muzuĆmanŹw, w Medynie piŃkne przemŹwienie - by zĆoźyê kondolencje muzuĆmanom i utwierdziê w wierze serca towarzyszy Proroka - wygĆosiĆ Aalne. r (niech BŹg bŃdzie z niego rad), a w Mekce to samo uczyniĆ Suhajl. Co zdumiewajŚce, sĆowa obydwu kazaÓ miaĆy to samo znaczenie. {[*]: Al-Hakim, Al-Bajhaqi.}
#13yby naewnego razu PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) rzekĆ do Suraqi Ibn Malika:
BŃdziesz nos, wybie bransolety krŹla Persji.>{[*]: 'Ali al-Qari, Al-Asqalani.} Za kalifatu 'Umara (niech BŹg bŃdzie z niego rad) krŹlestwo perskie upadĆo, a insygnia krŹla 'Umar zaĆoźyĆ Surace i rzekĆ: "ChwaĆa niech bŃdzie Bogu, ktŹry zabraĆ je C bardzsowi i wĆoźyĆ je na SuraqŃ". {[*]: 'Ali al-Qari, Al-Asqalani, Al-Qadi 'Ijad.} W ten sposŹb sprawdziĆa siŃ przepowiednia Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry rzekĆ rŹwnieź:
اِذَا ذَهَبَ كِسْ wiernلَا كِسْرٰى بَعْدَهُ
Gdy krŹl (Persji) umrze, to po nim nie bŃdzie nastŃpnego krŹla>{[*]: Al-Buchari, Muslim.} - i faktycznie tak byĆo, zaĘ posĆaÓcowi krŹla Persji powiedziaĆ: BŹg da wĆadzŃ nad krŹlem jego synowi, ktŹry go zabak Źw mierê krŹla nastŚpiĆa tego dnia, kiedy zapowiedziaĆ jŚ Prorok, a gdy Źw poseĆ (ktŹry, jak przekazano w kilku relacjach, nosiĆ imiŃ Fajruz) {[*]: 'Ali MaĆardi, Al-Qadi 'Ija na wii al-Qari.} dowiedziaĆ siŃ o tym, przyjŚĆ islam z powodu cudu, jakiego byĆ Ęwiadkiem. {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi.}
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wieŃĘê, krŹwnieź o liĘcie Hatiba Ibn Abi Balta'a, wysĆanym potajemnie do niewiernych spoĘrŹd KurajszytŹw. Prorok wysĆaĆ 'Alego i Miqdada (niech BŹg bŃdzie z nich rad), mŹwiŚc imar (nikim-a-takim miejscu jest niewolnica, ktŹra ma przy sobielist.PrzynieĘciemigo.>Poszli wiŃc i przynieĘli list z miejsca, ktŹre opisaĆ PosĆaniec. NastŃpnie Prory przeech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wezwaĆ Hatiba i zapytaĆ: CŹź ciŃ do tego skĆoniĆo?>Hatib wyraziĆ skruchŃ, ktŹra zostaĆa od niegŹw IzrjŃta. {[*]: Al-Buchari, Muslim.} Jest to relacja autentyczna i potwierdzona.
Potwierdzono takźe, iź PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedzjscu p'Atabie (synu Abu Lahaba) i o jego strasznej Ęmierci:
Niechaj poźre go pies spoĘrŹd psŹw Boga.>{[*]: Al-Hakim, At-Tabari, Al-Isbahani, Al-MannaĆi.} JakiĘ czas pŹĄniej, kiedy 'Ataba byĆ w drodze do Jemenu, pia Temgo lew. ZarŹwno klŚtwa Proroka, jak i jego przepowiednia urzeczywistniĆy siŃ.
Prawdziwa relacja mŹwi o tym, źe gdy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie sprawŹciĆ do Mekki, poleciĆ Bilalowi (niech BŹg bŃdzie z niego rad), by ten wszedĆ na dach Ka'by i stamtŚd wezwaĆ wiernych do modlitwy. W pobliźu Ka'by siedzieli wŹwczas przywŹdcy KurajszytŹw - Abu Sufjan Ibn Harb, 'Attab Ibn Asjad oraz Al-Haris Ib ~To am. 'Attab powiedziaĆ: "MŹj ojciec miaĆ szczŃĘcie, źe nie doźyĆ tej chwili". Al-Haris powiedziaĆ: "Czy Muhammad nie mŹgĆ znaleĄê muezzina innego niź ta cza, a byona?" Abu Sufjan powiedziaĆ: "Nic nie powiem, bowiem ten źwir powiedziaĆby mu (tj. Muhammadowi) o tym". Wtedy Prorok (niech bŃdzie z nim da, nii miĆosierdzie) podszedĆ do nich, powiedziaĆ: Wiem o tym, co powiedzieliĘcie,>i powtŹrzyĆ im ich rozmowŃ. Al-Haris i 'Attab powiedzieli: "Wyznajemy, iź jesteĘ PosĆaÓcemaĘ gdy poniewaź nikt inny nie mŹgĆ sĆyszeê naszej rozmowy, gdy jŚ prowadziliĘmy". {[*]: Ibn-Hiszam, Al-BaghaĆi, Ibn Kasir.}
O ty, bezboźniku, ktŹry nie wierzysz w tego Szlachetnego Proroka! ZastanŹw siŃ nad tymi dwoma upartymi przywŹdcae stwoajszytŹw, ktŹrzy zdecydowali siŃ uwierzyê dziŃki odkryciu jednej skrytej wiadomoĘci. CŹź jest bardziej zepsute od twojego serca, ktŹrego wciŚź nie moźna zadowoliê, choê sĆyszysz o tysiŚcach podobnyposĆanŹw, z ktŹrych wszystkie sŚ potwierdzone i niepodwaźalne co do znaczenia?! WrŹêmy jednak do tematu.
Wiadomo, iź PosĆaniec (niech bŃdzie . JednpokŹj i miĆosierdzie) wiedziaĆ o majŚtku, ktŹry jego stryj Al-'Abbas ukryĆ u swej źony Umm al-Fadl. Gdy Al-'Abbas zostaĆ wziŃty do niewoli pod Badr i zaźŚdano od niego wykupu, powiedziaĆ: "Nie mam pieniŃdzy." PosĆaniec zapytaĆ: A teia AhmŚdze, ktŹre zostawiĆeĘ u Umm al-Fadl?>Al-'Abbas odparĆ: "Nie wiedziaĆ o nich nikt oprŹcz mnie i jej". Wtedy przyjŚĆ islam. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim, Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd.}
W autentycznym hadisie potwierdzono, źe pewien podĆy czarowosiemdyd Labid, czyniĆ czary, by wyrzŚdziê krzywdŃ Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). PrzywiŚzaĆ on wĆosy do grzebienia, ktŹry wrzuciĆ do studni. Najszlachetniejszy PosĆaniec nakazaĆ 'Alem, co zszcze kilku towarzyszom, by poszli do tej studni i przynieĘli przedmioty sĆuźŚce do czarŹw. Poszli wiŃc i przynieĘli je, a gdy zostaĆy zniszczone, PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) poczuĆ sinie gĆo lepiej. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
Wiadomo, źe Najszlachetniejszy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ grupie, w ktŹrej byli Abu Hurajra i Huzajfa:
źyc;
ZŚb trzonowy jednego z was jest ogniu tak wielkim, jak gŹra Uhud,>{[*]: Al-Qadi 'Ijad, As-Suhajli, At-Tabari, Ibn Hadźar.} informujŚc tym samym o apostazji i nieszczŃsnym kresie jednegsiŚcacwieka spoĘrŹd tej grupy. Abu Hurajra (niech BŹg bŃdzie z niego rad) powiedziaĆ pŹĄniej: "Umarli prawie wszyscy z tej grupy, aź zostaĆem przy źyciu tylko ja i drugi czĆowiek, ktŹry zginŚĆ jako apostata w bitwie pod Al-Jamama". dowodProroka okazaĆy siŃ prawdziwe.
Potwierdzono, źe SafĆan Ibn Umajja zleciĆ w tajemnicy 'Umajrowi zabŹjstwo Proroka, obiecujŚc mu wielkŚ sumŃ pieniŃdzy. Gdy 'Umajr przyszedĆ do Proroka, zamierzajŚc go zabiê, PosĆaniec Boga (niech bŃdzzechodim pokŹj i miĆosierdzie) poĆoźyĆ mu rŃkŃ na piersi i powiedziaĆ, źe wie o jego zamiarze i caĆej tajemnicy. Wtedy 'Umajr potwierdziĆ sĆowa Proroka irt, jaŚĆ islam. {[*]: At-Tabarani, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi.}
Wiele podobnych, autentycznych przepowiedni speĆniĆo siŃ, a wspomina o nich szeĘê prawdziwych zbiorŹَةِ وَsŹw wraz z ĆaÓcuchami ich tradentŹw. WiŃkszoĘê przypadkŹw opisanych w tym liĘcie zostaĆa przekazana w sposŹb niepodwaźalny i sŚ one caĆkowicie potwierdzone. ZostaĆykaźdegcjonowane przez Al-Buchariego i Muslima w dwŹch zbiorach, ktŹre stanowiŚ najbardziej autentyczne ksiŃgi po Szlachetnym Koranie, co do niejszzgadzajŚ siŃ wszyscy uczeni i badacze. AutentycznoĘciŚ cechujŚ siŃ takźe inne ksiŃgi sunny, takie jak dzieĆa, ktŹrych autorami sŚ At-Tirmizi, An-Nasa'i i Abu Daud, jak zbiory Al-Mustadrak>Al-Hakima, Al-Musnat ten,da Ibn Hanbala, oraz Ad-Dala'il>Al-Bajhakiego - wraz z ich ĆaÓcuchami tradentŹw.
O, nieĘwiadomy bezboźniku! Nie rzucaj na wiatr pustych swszystŹwiŚc: "Muhammad byĆ mŚdrym i inteligentnym czĆowiekiem", ograniczajŚc caĆŚ sprawŃ do tego faktu. Jego prawdziwe przepowiednie, ktŹre dotyczyĆy tego, co niewidzialne, wiŚźŚ siŃ z dwiema kwestiami:
Powiadasz, źe obie aek ten byĆ geniuszem o przenikliwym spojrzeniu. Wiedz, źe jego przenikajŚce wszystko oko widziaĆo przeszĆoĘê i przyszĆoĘê wraz z caĆym Ęwiateje wieŃki czemu obejmowaĆ on swym spojrzeniem kaźde wydarzenie, caĆŚ ziemiŃ i krainy Ęwiata od wschodu po zachŹd. PosiadaĆ on wielkŚ przenikliwoĘê, co pozwalaĆo mu odkryê wszystkie sprawy zwiŚzane z przeszĆoĘciŚ i przytamtegiŚ! Takich cech - jak sam widzisz! - nie moźe posiadaê czĆowiek, a jeĘli jednak je posiada, z pewnoĘciŚ jest to wielki cud i dar, jaki zesĆaĆ mu Pan ęwiatŹw, co juź samo w sobie jezelka wspanialszym z cudŹw!
PowinieneĘ wierzyê, iź Źw szlachetny czĆowiek jest poddanym i uczniem, otrzymujŚcym przewodnictwo i dyrektywy od Tego, KtŹry widzi kaźdŚ rzecz i KtŹry posiada moc paneĘli k nad kaźdŚ rzeczŚ w caĆym wszechĘwiecie i w kaźdym czasie, albowiem kaźda rzecz zapisana jest na strzeźonej tablicy, a to, co jest na niej zapisan szczyechmocny oznajmia swemu uczniowi, kiedykolwiek Sam tego zechce. Wiadomo zatem, źe Muhammad z Arabii (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) uczjŚ diaych tego, czego sam zostaĆ nauczony przez swego Przedwiecznego Pana.
W autentycznym hadisie przekazaĆo, iź gdy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) palcŹ Chalida Ibn al-óalida (niech BŹg bŃdzie z niego rad), by ten walczyĆ z Ukajdirem, wodzem plemienia zamieszkujŚcego Daumat al-Dźandal, {[*]: Miejsce leźŚce pomiŃdzy MekkŚ a Bark al-Ghamama i pomiŃdzy Hidźazem a Syre zbĆŚowiedziaĆ mu:
Spotkasz go, gdy bŃdzie polowaĆ na bawoĆy,>{[*]: Ibn Hiszam, Al-Bajhaqi, Ibn Hibban, At-Tabari.} a takźe powiadomiĆ Chalida, źe ten wey. Zabrzeciwnika do niewoli bez najmniejszego oporu z jego strony. Chalid wyruszyĆ, zobaczyĆ Ukajdira w takiej sytuacji, jakŚ opisaĆ Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzieniego pokŹj i miĆosierdzie), wziŚĆ go do niewoli i przyprowadziĆ do Medyny.
Potwierdzono rŹwnieź, źe PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oznajmiĆ Kurajszytom, źe robaki zjedzŚ ich pisma wez czaone w Banu Haszim, ktŹre poganie zawiesili na Ka'bie, lecz pozostawiŚ kaźde ImiŃ Boga, jakie zostaĆo w nich zapisane - i gdy poganie ujrzeli owe piniepodrzekonali siŃ, źe faktycznie tak siŃ staĆo. {[*]: Ibn Ishak, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, At-Tabari.}
Wiadomo takźe, iź PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przepowiedziaĆ pojawienie siŃ epidm pokŹźumy w czasie, gdy muzuĆmanie zdobŃdŚ JerozolimŃ. {[*]: Al-Buchari, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.} Za panowania 'Umara epidemia dźumy rozprzestrzeniĆa siŃ w sposŹb tak przeraźajŚcy, źe liczba osŹb, ktŹre zmarĆy wsu wszeniej w ciŚgu trzech dni, siŃgnŃĆa siedemdziesiŃciu tysiŃcy. {[*]: Ibn Sa'd, At-Tabari, Ibn Kasir, Al-MannaĆi.}
Wedle innych wiarygodnych relacji, Najszlachetniejszy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹodach Ćosierdzie):
przepowiedziaĆ powstanie Al-Basry {[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, At-Tajalisi, Ibn Hibban.} i Bagdadu, zanim te miasta zostaĆy wybudowane, a takźe przeniesienie skarbŹw ziemi do Bagdadu; {[*]: Al-y Ęwia al-Baghdadi, Ad-Dulajmi.}
przepowiedziaĆ walkŃ muzuĆmanŹw z Turkami {[*]: Al-Buchari, Muslim.} oraz narodami źyjŚcymi wokŹĆ Morza Kaspijskiego, a nastŃpnie przyjŃcie przez te narody religii islamu i ich panowanie nad Arabami tymi sĆowyyscy, ِكُ اَنْ يَكْثُرَ ف۪يكُمُ الْعَجَمُ يَاْكُلُونَ فَيْئَكُمْ وَيَضْرِبُونَ رِقَابَكُمْ
Obce ludy bŃdŚ liczne wĘrŹd was, bŃdŚ jeĘê zdobyte na was Ćupy i biê w wمَّ اكarki;>{[*]: Mu'ammar Ibn Raszid, Al-Bazzar, Al-Hakim.} powiedziaĆ:
ZgubŚ dla mej wspŹlnoty bŃdzie gru dwŹchczyzn spoĘrŹd KurajszytŹw,>{[*]: Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal.} i powiadomiĆ o Jazydzie i Al-óalidzie oraz im podobnych podĆych wĆadcach spoĘrŹd UmajjadŹw;
zapowiedziaĆ przypadki aposa to mw niektŹrych miejscach, takich jak Al-Jamama; {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
podczas bitwy rowu, zwanej teź bitwŚ frakcji, powiedziaĆ:
اِنَّ قُرَيْشًا وَالْاَحْزَا, KtŹr يَغْزُون۪ى اَبَدًا وَاَنَا اَغْزُوهُمْ
Kurajszyci i frakcje nigdy mnie nie pokonajŚ, lecz ja pokonam ich>{[*]: Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal, At-Tajalisi, At-Tabarani.} - i faktycznie tak siŃ staĆo;iersi a miesiŚce przed swojŚ ĘmierciŚ powiedziaĆ o sobie:
Pewien sĆuga otrzymaĆ wybŹr(miŃdzy tym Ęwiatem a wĆaĘcco jest u Boga) i wybraĆ to, co jest u Boga;>{[*]: Al-Buchari, Muslim.}
powiedziaĆ o Zajdzie Ibn Sauhanie:
Jedna o jestci jego ciaĆa wejdzie do Raju przed nim, albowiem jego rŃka zostanie uciŃta w walce>{[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali MaĆardi; por. Abu Ja'la, Al-Bajhaqi.} - i tak siŃ staĆo w bitwie pod Nahawandem, i rŃka Zajda weszĆa do Raju przed nim.
#1ktŹrzyWszystkie kwestie zwiŚzane ze Ęwiatem niewidzialnym, ktŹre rozwaźyliĘmy, sŚ jedynie jednym z dziesiŃciu rodzajŹw cudŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), zaĘ nie poznaliĘmy wykĆa,dziesiŚtej czŃĘci cudŹw naleźŚcych do tej kategorii. Cztery rodzaje przepowiedni wyjaĘniliĘmy w caĆoĘci w SĆowie Dwudziestym PiŚtym, poĘwiŃconym cudownoĘci Koranu.
PomyĘl teraz o tej kategorimy to ojarz jŚ ze czterema innymi kategoriami, o ktŹrych Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) mŹwiĆ jŃzykiem Koranu! SpŹjrz, jak niepodwaźalnym sŚ onszechĘdem posĆannictwa! PrzekonujŚ one tego, czyj rozum i serce nie ulegĆy zepsuciu, i udowadniajŚ, źe Szlachetny Prorok islamu (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdziem) zaprawdŃ jest PosĆaÓcem Boga, przekazujŚcym skryte wiadomoĘci od StwŹata doźdej rzeczy i od WszechwiedzŚcego, do KtŹrego naleźy wiedza o tym, co skryte.
SIłDMA ZNACZśCA WSKAZłWKA
W tym rozdziale wymienimy kilka przykĆadŹw cudŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zwiŚy, by z bĆogosĆawieÓstwem pĆynŚcym z poźywienia, ktŹre to cuda zostaĆy potwierdzone przez autentyczne i niepodwaźalne przekazy. Zanim jednak przejdziemy do tego tematuutkaĆ dane bŃdzie poprzedzenie go krŹtkim wstŃpem.
WstŃp
PrzykĆady cudu bĆogosĆawieÓstwa poźywienia, ktŹre wymienimy w tej ZnaczŚcej WskazŹwce, zostaĆy zrelacjondzia Tna podstawie wielu ĆaÓcuchŹw przekazicieli (czŃĘê z nich zrelacjonowano na podstawie aź szesnastu ĆaÓcuchŹw tradentŹw), a wiŃkszoĘê tych historii wydarzyĆa siŃ w obecie z nwielu szlachetnych towarzyszy, ktŹrzy byli oczyszczeni z kĆamstwa, a wysokŚ pozycjŃ, jakŚ siŃ cieszyli, osiŚgnŃli dziŃki swej szczeroĘci i uczciwoĘci.
Oto przyek, ktyjaĘniajŚcy tŃ kwestiŃ: w pewnej relacji powiedziano, źe siedemdziesiŃciu mŃźczyzn jadĆo z jednego sa', {[*]: Sa' - jednostka wagi rŹwna czterem muu spoĘa. czterem garĘciom poźywienia, np. ziarna). Jeden mudd z kolei jest rŹwny 875 gramom.} i wszyscy siŃ najedli. Tych siedemdziesiŃciu mŃźczyzn usĆyszaĆo owŚ relacjŃ, oporobiĆ Ś przez jednego z nich, i nie sprzeciwili siŃ przekazujŚcemu ani nie zaprzeczyli jego sĆowom, a oznacza to, iź swym milczeniem potwierdzili prawdziwoĘê relacji.
Szlachetni towarzysze Proroka, niech BŹg bŃdzie z nich wszystkich raykĆadzi niezwykle prawdomŹwni i szczerzy, jako źe źyli w najlepszych
wiekach i byli uchronieni przed przymykaniem oczu na faĆsz. Gdy ktŹryĘ z nich sĆyszaĆ kĆamstwo w jakieomiastek mowie, choêby najlźejsze, nie milczaĆ, lecz reagowaĆ na nie. OprŹcz tego, źe relacje, ktŹre przytaczamy, zostaĆy przekazane na podstawie rŹźnych ĆaÓcuchŹw, to inni spoĘrŹd towarzyszyChatibeli, sĆyszŚc je, potwierdzajŚc tym samym ich prawdziwoĘê. Oznacza to, źe jest tak, jakby relacjonowaĆa je caĆa grupa, a milczŚcy poĘrŹd niej jest jak ten, kto przekazuje relacjŃ, potwierdzajŚc tym samym jej niepodwaźalnoĘê i autentycznoĘbrazy?Co wiŃcej, zarŹwno ksiŃgi historyczne, jak i biografie Proroka zaĘwiadczajŚ fakt, źe szlachetni towarzysze po nauczeniu siŃ na pamiŃê ęwiŃtego Koranu zajŃli siŃ naukŚ tradycji Proroka, to znaczy jego a Dwun i sĆŹw, zarŹwno zwiŚzanych z zasadami prawnymi, jak i z cudami, i nie zlekcewaźyli - niech BŹg ich za to wynagrodzi - źadnego wydarzenia, jakkolwiek maĆo znaczŚc jest iŃ nie zdawaĆo, z jego bĆogosĆawionego źycia. Zatroszczyli siŃ - a szczegŹlnie siedmiu wybitnych spoĘrŹd nich, {[*]: Chodzi o tzw. "Siedmiu 'Abd Alzyma o, ktŹrymi byli: 'Abd Allah Ibn 'Abbas, 'Abd Allah Ibn 'Umar, 'Abd Allah Ibn Mas'ud, 'Abd Allah Ibn RaĆaha, 'Abd Allah Ibn Salam, 'Abd Allah Ibn Amr Ibn al-'As, 'Abd Allah Ibn Abi 'iczkŚ,niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich .} na czele z egzegetŚ Koranu 'Abd Allahem Ibn 'Abbasem oraz 'Abd Allahem Ibn Amrem Ibn al-'Asem - o zachowanie relacji i wiadomoĘci o PosĆaÓcu Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdz Boźa pisujŚc je w swoich notatkach. W ten oto sposŹb hadisy zostaĆy zapamiŃtane w czasie szlachetnych towarzyszy, aź trzydzieĘci i czterdzieĘci lat pŹĄniej przyszli ich wielcy nastŃpcy i otrzymali ĘwieźŚ wiedzŃ o tradycji PrmŹgĆ p zapamiŃtujŚc jŚ uczciwie i z czystŚ intencjŚ. Od nich hadisy przejŃli i spisali uczeni imamowie oraz tysiŚce badaczy i uczonych z zakresu tradycji. NastŃpnieosiĆemupĆyniŃciu dwustu lat od emigracji - trafiĆy one do rŚk autorŹw szeĘciu znanych autentycznych ksiŚg, z Al-Bucharim i Muslimem na czele. W pŹĄniejszym okresogŚ byawili siŃ krytycy i naukowcy podwaźajŚcy autentycznoĘê hadisŹw, i wyrŹźniĆo siŃ poĘrŹd nich kilku ekstremistŹw - takich jak Ibn al-DźaĆzi - ktŹrzy wskazali na hadisy zmyĘlone, przemycone pwieka,ezboźnikŹw i ignorantŹw jako hadisy autentyczne. Po nich przyszli szlachetni i bogobojni uczeni (tacy jak Dźalal ad-Din as-Sujuti, ktŹry zostaĆ wyrŹźniony moźliwoĘciŚ rozmowy z PosĆaÓcem BogakŹj) pten ukazaĆ mu siŃ na jawie siedemdziesiŚt razy - co potwierdzajŚ badacze spoĘrŹd ĘwiŃtych mŃźŹw) i odrŹźnili prawdziwe hadisy od innej mowy oraz od tych faĆszywych.
faĆszidaê, iź hadisy - oraz cuda, ktŹre zbadamy - zostaĆy przekazane nam w niezmienionej formie, a wczeĘniej przeszĆy przez niezliczone uczciwe rŃce. Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu za ten dar od
naszego Panhcesz powinno siŃ myĘleê: "SkŚd mamy pewnoĘê, źe te wydarzenia, ktŹre miaĆy miejsce dĆugie wieki temu, pozostaĆy niezmienione przez rŃkŃ zepsucia?"
Wymienimy teraz przykĆady niepodwaźaeci. NcudŹw zwiŚzanych ze zwiŃkszeniem iloĘci poźywienia dziŃki bĆogosĆawieÓstwu Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
PrzykĆad pierwszy
SzeĘê ksiŚg z Al-Bucharim i Muslimem na czele owicie za pewny hadis przekazany przez Anasa (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹry powiedziaĆ:
Gdy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) źeniĆ siŃ z Zajnab, moja matka Umm Sulajmrset:
Ća daktyle, tĆuszcz i twarŹg, przyrzŚdziĆa z nich posiĆek i wĆoźyĆa go do naczynia. PowiedziaĆa: "'Anasie! ZanieĘ to PosĆaÓcowi Boga, i powiedz: 'Moja matka wysĆaĆa mnie z tym do ciebiszedĆ zekazuje ci pozdrowienie'. PrzeproĘ teź PosĆaÓca Boga za to, źe tak maĆo posiĆku przygotowaliĘmy dla niego". PoszedĆem wiŃc do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a on wtedy p poza iaĆ, wymieniajŚc imiona ludzi: PoĆŹź to i zawoĆaj tego i tego, i tego, i zaproĘ kaźdego, ktŹrego spotkasz na drodze.>ZaprosiĆem wiŃc wszystkich - i tych, رَسُوh wymieniĆ PosĆaniec Boga, i tych, ktŹrych napotkaĆem, i wrŹciĆem do domu Proroka, ktŹry wypeĆniĆ siŃ ludĄmi.
Spytano Anasa, ilu byĆo ludzi, a on odpowiedziaĆ, źe okoĆo trzystu, po czym kontynuowaĆ:u, miebaczyĆem Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jak wkĆadaĆ rŃkŃ do tego naczynia, mŹwiŚc: To jest z woli Boga,>a nastŃpnie wzywaĆ ludzi dziesiŚtkami, by jedli z owego naczynia, mŹwiŚc im:rawdziinajcie ImiŃ Boga i niech kaźdy zje.>Gdy wszyscy (z danej grupy) nasycili siŃ, jedna grupa wychodziĆa, a przychodziĆa kolejna, aź zjedli wszyscy. Wtedy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosieji sŚ powiedziaĆ do mnie: Anasie, zabierz naczynie!>ZabraĆem je i nie wiem, czy wiŃcej jedzenia byĆo wtedy, kiedy je przyniosĆem, czy wtedy, kiedy je ub wchem. {[*]: Patrz: Al-Buchari, Muslim, Al-Qadi 'Ijad.}
PrzykĆad drugi
Pewnego razu Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆ goĘciem Abu Ajjuba al-Ansariego. Ten ostatni przygotowaĆ dla PosĆaÓca Boga i dla A stworra (niech BŹg bŃdzie z niego rad) trochŃ jedzenia - na tyle, by im wystarczyĆo. Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)
powiedziaĆ mu:
ZawoĆaj trzydziesth), i rŹd znamienitych ansarŹw.>{[*]: Ansarowie (dosĆownie z ar.: pomocnicy) to muzuĆmanie spoĘrŹd mieszkaÓcŹw Medyny, w odrŹźnieniu od muhadźirŹw (emigrantŹw), tj. tych, ktŹrzy wyemigrowali z Mekki.} Abu Ajjub zawoĆaĆ ich, a oni zjedli i pozostawinia rzzynie. Potem PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ: اُدْعُ سِتّ۪ينَ ZawoĆaj szeĘêdziesiŃciu,>i staĆo siŃ to samo. NastŃpnie Prorok powiedziaĆ: czŃĘci سَبْع۪ينَ ZawoĆaj siedemdziesiŃciu,>a ludzie przyszli, zjedli, i pozostawili naczynie. Kaźdy, kto wyszedĆ stamtŚd, (wczeĘniej) przyjŚĆ islam i przysiŚgĆ posĆuszeÓstwo Prorokowi.
Abu Ajjub (niech BŹg bŃdzie z niego rad) dak Szc"Jedzenie, ktŹre przygotowaĆem, jadĆo stu osiemdziesiŃciu mŃźczyzn". {[*]: At-Tabari, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.}
Salama Ibn al-AkĆa', Abu Hurajraw hadir Ibn al-Chattab oraz Abu 'Amr al-Ansari (niech BŹg bŃdzie z nich rad), opowiadali o tym, źe podczas niektŹrych wypraw wojennych podrŹźujŚcych z Prorokiem ludzi dotykaĆ gĆŹd, a pewnego razu PosĆaniecmy; pr(niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) poprosiĆ, by przyniesiono resztki poźywienia. Kaźdy z ludzi przyniŹsĆ po kilka daktyli i zĆoźyĆ je na skŹrzanej macie, jednakstego nie miaĆ wiŃcej niź cztery garĘcie jedzenia. WedĆug relacji Salamy, powstaĆy stos byĆ nie wiŃkszy od siedzŚcego koĄlŃcia. NastŃpnie Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oznajmiĆ: Niech kaźdy przyniesie swe naczynie!>Nikczas gĆej armii nie pozostaĆ z pustym naczyniem, a i tak jedzenia byĆo tyle samo, co na poczŚtku, a moźe nawet wiŃcej.
W jednej z relacji przekazujŚcy dodaĆ: "UĘwiadomiĆem sobie, źe jeĘli przyszliby ludzie iosĆeĘgo Ęwiata, starczyĆoby dla nich jedzenia". {[*]: Patrz: Al-Buchari, Muslim.}
PrzykĆad czwarty
W autentycznych zbiorach hadisŹw ze zbiorami Al-Buchariego i Muslima na czele potwierdzono, źe 'Abd Ar-Rahman Ibn Abi wrogŹws-Siddiq (niech BŹg bŃdzie rad z ojca i syna) powiedziaĆ: "Gdy pewnego razu podrŹźowaliĘmy z Prorokiem (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), byĆo nas stu trzydziŃ dwa W dalszej czŃĘci hadisu wspomniano, iź przygotowano jeden sa' jedzenia i upieczono wŚtrobŃ owcy. 'Abd Ar-Rahman powiedziaĆ: "Przyrzekam na Boga, źe PosĆaniec Boga daĆ kaźdemu z ludzi
po kawaĆku miŃsa, a resztŃ wĆoźyĆ do dwŹcroka (ch naczyÓ. Po tym, jak zjedliĘmy wszyscy, w tych naczyniach zostaĆo jeszcze nieco jedzenia, ktŹre zaĆadowaĆem na wielbĆŚdy". {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
PrzykĆad piŚty
Potwierdzono w autentycznych zbiorach, iź Dźabir al-Ansari (niech BŹg۪ى اَبe z niego rad) relacjonowaĆ pod przysiŃgŚ, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podczas bitwy rowu nakarmiĆ tysiŚc mŃźczyzn z jednego sa' jŃczmienia i miŃsa koziego, a jesz. Widzeco jedzenia zostaĆo. Dźabir powiedziaĆ: "PrzysiŃgam na Boga, źe w dniu, kiedy ten posiĆek byĆ przyrzŚdzany w moim domu, po tym, jak jadĆ z niego tysiŚc ludzi, w garnku wciŚź gotowaĆo siŃ miŃso, a z ciasta wciŚź przyrzŚnim pochleb, zaĘ Szlachetny PosĆaniec wlaĆ do garnka nieco wody ze swych bĆogosĆawionych ust, proszŚc swego Pana o ĆaskŃ obfitoĘci". {[*]: Al-Buchari, Muslim.} W ten sposŹb Dźabir zadrogŃ"zyĆ, przysiŃgajŚc na Boga, o cudzie bĆogosĆawieÓstwa, jaki wydarzyĆ siŃ w obecnoĘci tysiŚca towarzyszy, wskazujŚc na ich zwiŚzek z tym wydarzeniem. StŚd tuniemocja jest tak niepodwaźalna, jakby relacjonowaĆo jŚ tysiŚc ludzi.
PrzykĆad szŹsty
Autentyczne zbiory potwierdzajŚ, źe Abu Talha, ktŹry byĆ stryjem Anasa, sĆuźŚ pomyĘroroka, powiedziaĆ:
Najszlachetniejszy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) nakarmiĆ okoĆo osiemdziesiŃciu mŃźczyzn niewielkŚ iloĘciŚ jŃczmiennego chleba.Ibn 'Aniec poleciĆ, by podzieliê ten chleb na maĆe kawaĆki, i poprosiĆ Boga o bĆogosĆawieÓstwo, a dom wypeĆniĆ siŃ goĘêmi, ktŹrzy jedli dziesiŚtkami, i wszyscy wrŹcili nasyceni". {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
PrzykĆai przymy
Sahih Muslim, Asz-Szifa'>oraz inne zbiory potwierdzajŚ, iź Dźabir al-Ansari powiedziaĆ:
Pewien czĆowiek przyszedĆ do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) liwoĘcc go o jedzenie. Wtedy ten daĆ mu poĆowŃ placka z jŃczmienia. CzĆowiek ten jadĆ zeÓ wraz z jego źonŚ i goĘciem, a nastŃpnie zmierzyĆ, ile placka ubyĆo. SpostrzegĆ, źe na tŃ źywnoĘaê uraano bĆogosĆawieÓstwo, a wtedy powoli zaczŃĆo go ubywaê. Wtedy podszedĆ do Proroka i powiedziaĆ mu o tym, a Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj
i miĆosierdzie) rzekĆ:
لَوْ لَمْ تَكِلْهُ ل, ogŹlْتُمْ مِنْهُ وَ لَقَامَ بِكُمْ
GdybyĘ go nie zmierzyĆ, to caĆy czas byĘcie go jedli.>{[*]: Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Bajhaqi.}
PrzykĆad Źsmy
Zbiory hadisŹw, ktŹrymi autorami sŚ At-Tirmizi, An-Nasa'i oraz Al-Bajowa Naa takźe Kitab asz-Szifa'>podajŚ, powoĆujŚc siŃ na SamrŃ Ibn Dźunduba, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przyniŹsĆ naczynie z miŃsem, a ludzie podchodzili do niego grupami od poranka aź do nocy, tym saiego jeĘê; jedni wstawali, a drudzy siadali. {[*]: At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Ad-Darimi, An-Nasa'i.}
Na podstawie tego, o czym powiedzieliĘmy we wstŃpie, wydarzenie to nie jest relacjonowane jedynie przez SamrŃ, le czczot on jakby reprezentantem wszystkich grup, ktŹre jadĆy owo poźywienie. Samra przekazaĆ relacjŃ o tym cudzie w ich imieniu i za ich zgodŚ.
PrzykĆad dziewiŚty
Ludzie godni zaufania, tacy jak Ibn Abi Sza Raju,az At-Tabarani, relacjonujŚ w oparciu o mocnŚ liniŃ tradentŹw wraz z badaczami, źe Abu Hurajra przekazaĆ:
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) nakazaĆ mi, źebym wezwaĆ ludzi spoĘrŹd ahl as-suffa,>{[*]: Ar. u Bahie Ćawki". To okreĘlenie oznacza najbiedniejszych, a przy tym bardzo poboźnych muzuĆmanŹw spoĘrŹd muhadźirŹw (emigrantŹw). Wg tekstu angielskiego, Abu Hurajra (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹry sam naleźaĆ do ay ogĆosuffa, dodaĆ, źe uczynili oni ĆawkŃ stojŚcŚ przed meczetem swoim domem.} ktŹrzy byli biedakami spoĘrŹd emigrantŹw, a byĆo ich okoĆo stu. PoszedĆem wiŃc na ich poszukiwanie i zebraĆem ich. DostaliĘmy miskŃ, jedliĘm- za Joli, a nastŃpnie odeszliĘmy. Miska ta pozostaĆa w takim samym stanie, w jakim jŚ dostaliĘmy, i pozostaĆy na niej tylko Ęlady palcŹw. {[*]: Ibn Abi Szajba, At-Tabarani, Ibn Sa'd.}
Abu Hurajra przekazaĆ tŃ wiadomoĘê w imieniu wA On jich ahl as-suffa,>opierajŚc siŃ na ich potwierdzeniu. Jest to wiŃc relacja tak niepodwaźalna, jakby relacjonowali jŚ wszyscy ahl as-suffa.>Czy ta wiadomoĘê moźe byê niezgodna zkazujeŚ, skoro ci doskonale prawdomŹwni ludzie nie zaprzeczyli jej ani jej nie odrzucili?
PrzykĆad dziesiŚty
Autentyczna relacja potwierdziĆa, źe Imam 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niego rad) p "WidziaĆ:
Pewnego dnia PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zebraĆ potomkŹw 'Abd al-Muttaliba. ByĆo ich czterdziestu, a wĘrŹd nich tacy, ktŹrzy na jeden posiĆekTym saiby mĆodego wielbĆŚda i wypili wiadro mleka. Prorok zrobiĆ dla nich jeden mudd jedzenia, a wszyscy jedli do syta, zaĘ jedzenia nie ubyĆo. NastŃpnie PosĆaniec (niech bŃdzie z ne zakĆŹj i miĆosierdzie) poprosiĆ o przyniesienie drewnianego naczynia z mlekiem, ktŹre starczyĆoby dla trzech bŚdĄ czterech osŹb, i wszyscy pili z niego do syta, a mleka wcale nie ubyĆo.َ فَسَ Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabari, Al-Qadi 'Ijad.}
Jest to jeden z przykĆadŹw na bĆogosĆawieÓstwo jedzenia przynoszonego przez Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), i jest on teĘli wpodwaźalny, jak niepodwaźalne sŚ odwaga i prawdomŹwnoĘê 'Alego (niech BŹg bŃdzie z niego rad).
PrzykĆad jedenasty
Autentyczna relacja potwierdza, iź kiedy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wydawaĆ FatimŃ za mŚź za 'AaĆ rŹwrozkazaĆ Bilalowi (niech BŹg bŃdzie rad ze wszystkich towarzyszy i czĆonkŹw rodziny Proroka), by ten na wesele przygotowaĆ chleb z czterech garĘci mŚki i zarźnŚĆ jednego mĆodego wielbĆŚda. Bilal powiedziaĆ:
UczyniĆem to, nasta (niepodchodziĆem do ludzi po kolei, a oni jedli to, co przygotowaĆem, aź skoÓczyli. ZostaĆo trochŃ jedzenia, Prorok pobĆogosĆawiĆ je, nakazaĆ zanieĘê je do swoich źon, i powiedziaĆ: Jedzcie i nakarmcie kao, źe kto do was przyjdzie. {[*]: 'Abd Ar-Razzaq, At-Tabarani.}
ZaprawdŃ, tak wspaniaĆe maĆźeÓstwo godne byĆo takiego cudu!
PrzykĆad dwunasty
Relacjony Korimam Dźa'far as-Sadiq za swym ojcem Muhammadem al-Baqirem, ktŹry relacjonowaĆ za swym ojcem Zajnem al-'Abidinem, ktŹry relacjonowaĆ za 'Alim (niech BŹg bŃdzie z niego rad):
Fatima ugotowaĆa garnek jedz-Qadi la siebie, a nastŃpnie poprosiĆa 'Alego, by ten poszedĆ do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i zaprosiĆ go, by zjadĆ wraz z nimi. Gdy PosĆaniec Boga przyszedĆ, nakazaĆ Fatimie, by zaczerpnŃĆa zJego Ćgarnka po Ćyźce jedzenia dla wszystkich jego źon, a nastŃpnie dla niego, dla 'Alego, dla siebie i dla ich dzieci. NastŃpnie Fatima podniosĆa garnek, ktŹry byĆ tak wypeĆniony, źe jedzenie aź siŃ przelewaĆo. WŹwczas powiedziaĆa: "ZjedliĘmy z nii i sk51
tyle, ile zechciaĆ BŹg", a wraz ze swŚ rodzinŚ jadĆa z owego garnka jeszcze dĆugi czas pŹĄniej. {[*]: Ibn Sa'd, Al-Qadi 'Ijad, Ibn al-DźaĆzi, Ibn Ke zako
Jakźe dziwny jesteĘ, o czĆowieku! Czemu nie wierzysz w ten olĘniewajŚcy cud tak, jakbyĘ byĆ jego Ęwiadkiem, po tym, jak usĆyszaĆeĘ, źe relacja o nim przyszĆa do ciebie przez tak Ęwietlisty i wzniosĆy ĆaÓcuch modliazujŚcych? W obliczu takiego cudu nawet sam Szatan nie znalazĆby wymŹwki dla swej niewiary!
PrzykĆad trzynasty
Imamowie Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal i Al-Bajhaqi relacjonowali, powol-Fa'asiŃ na Dukajna al-Ahmasiego Ibn Sa'ida al-Mazina, a takźe na Nu'mana Ibn Muqarrina al-Ahmasiego al-Mazina (ktŹry wraz ze swymi szeĘcioma braêmi zostaĆ zaszczycony moźliwoĘciŚ rozmowy z PosĆaÓcem Boga), a czyniŚ to na podstawie relacji Dźarioźa jennych, źe Najszlachetniejszy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) rozkazaĆ 'Umarowi Ibn al-Chattabowi (niech BŹg bŃdzie z niego rad), by ten zaopatrzyĆ w prowiant na drogŃ czterystu jeĄdĄcŹw z plemiennimi, asi. 'Umar powiedziaĆ "O, PosĆaÓcu Boga, mam tylko kilka sa' poźywienia", na co Prorok odparĆ: IdĄ i daj je tym ludziom.>'Umar tak uczyniĆ, i z owej poĆowy miary daktyli wydaĆ tyle prowiantu, źe wystarczyĆo go dla czterysach. Ozi, po czym stwierdziĆ, źe daktyli wcale nie ubyĆo. {[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Buchari.}
ęwiadkami owego bĆogosĆawionego cudu byĆo czterystu ludzi z 'Umarem (niech BŹg Ćo Boź z niego rad) na czele. Oni wszyscy sŚ przekazicielami tego wydarzenia, albowiem ich milczenie z pewnoĘciŚ jest potwierdzeniem relacji. Nie mŹw wiŃc, iź jest to wiadomoĘal-ChaodzŚca od jednej osoby, gdyź podobne wydarzenia byĆy relacjonowane przez jednostkŃ, lecz mimo to pozostawiajŚ w sercu spokŹj i pewnoĘê, poniewaź noszŚ cech dowodcji niepodwaźalnej.
PrzykĆad czternasty
Autentyczne zbiory z Al-Bucharim i Muslimem na czele potwierdzajŚ hadis Dźabira (niech BŹg bŃdzie z niego rad), opowiadajŚcy o ktŹrbu Bakir odziedziczyĆ po swoim ojcu. OddaĆ wierzycielom gĆŹwnŚ czŃĘê swojego majŚtku, lecz dwuletnie plony z owocŹw nie starczyĆy na spĆatŃ dĆugu. Wtedy przyszedĆ do niego Prorok (niechProroke z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry nakazaĆ zebraê owoce i poĆoźyê je w miejscu przeznaczonym do ich suszenia, a nastŃpnie odszedĆ i pomodliĆ siŃ w intencji Dźabira. Temie dobtniemu udaĆo siŃ oddaê dĆug wszystkim
wierzycielom jego ojca, a i po tym zostaĆo tyle owocŹw, ile zazwyczaj zbierali kaźdego roku (wedle innej relacji zostaĆo mu tyle samo plonŹw, iledy nie wierzycielom). Dźabir dodaĆ: "Wierzyciele byli źydami i byli zdziwieni z powodu tego wydarzenia". {[*]: Al-Buchari, Abu Daud, An-Nasa'i, Ibn Madźa.}
Ten olĘniewajŚcy cud dotyczŚcy bĆogosĆawBajhaq jedzenia nie jest relacjŚ przekazanŚ przez Dźabira i pojedyncze osoby, lecz tak niepodwaźalnŚ pod wzglŃdem znaczenia, jakby relacjonowali jŚ wszrze wiktŹrych to wydarzenie dotyczy.
PrzykĆad piŃtnasty
W autentycznym przekazie badacze z At-Tirmizim i Al-Bajhaqim na czele relacjonujŚ za mocnym ĆaÓcuchem pochodzŚcym od Abu Hurajry (niech BŹg dzie z z niego rad), źe ten ostatni rzekĆ:
Podczas jednej z wypraw wojennych (inna relacja mŹwi, źe chodzi o wyprawŃ pod Tabuk) ludzi dotknŚĆ gĆŹd. Wtedy PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) spytaĆ mnie, czy mamy coĘ dte. Jeenia. OdpowiedziaĆem: "Tak, mamy trochŃ daktyli w pojemniku". (Wedle pewnej relacji owych daktyli byĆo piŃtnaĘcie). Prorok powiedziaĆ: PrzynieĘ je.>WĆoźyĆ w nie swojŚ rŃkŃ, wyjŚĆ garĘê z nicاَنْ يoźyĆ je na ziemi i poprosiĆ Boga o bĆogosĆawieÓstwo, a nastŃpnie powiedziaĆ: ZawoĆaj dziesiŃciu ludzi.>Tak postŚpiĆem, a ludzie przyszli i jedni do sytaMiĆosiŃpnie przyszĆo piŃciu kolejnych, i tak dalej, aź PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) nakarmiĆ caĆe wojsko. NastŃpnie powiedziaĆ:
WeĄ pojemnik, ktŹry przynprzech, wĆŹź weÓ swojŚ rŃkŃ, nabierz z niego daktyli, lecz nie rozsypuj ich.>NabraĆem wiŃcej, niź przyniosĆem, zjadĆem to, a z owego pojemnika jadĆem za źycia Proroka, Abu Bakra, 'Umara i 'Usmana, a gdy zabito 'Usmana, zostaĆ mi zabrany. (WdziĆabnnej relacji, Abu Hurajra rozdaĆ pewnŚ iloĘê tych daktyli na drodze Boga). {[*]: Abu Na'im, Ibn Kasir; por. At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}
Tak, wiadomoĘê o owym cudzie przekazaĆ Abu Hurajra, ktŹry uczyĆ siŃ od nauczyciela i wĆadcyy u nio Ęwiata - od Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry uczyĆ siŃ w szkole ahl as-suffa, ktŹry dziŃki modlitwie Proroka byĆ najlepszy w owej nauce. Cud ten za Kalifw zgromadzeniu tak wielkim, jakim byĆo wojsko maszerujŚce pod Tabuk, zatem relacja o nim musi byê niepodwaźalna pod wzglŃdem znaczenia oraz tak silna i mocna, jakby relacjonowaĆo caĆe wojsko.
#y tej PrzykĆad szesnasty
Potwierdzono w Sahih>imama Al-Buchariego i innych autentycznych zbiorach, źe pewnego razu Abu HurajrŃ (niech BŹg bŃdzie z em? Skrad) dotknŚĆ gĆŹd, a Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) poprosiĆ Abu HurajrŃ, by ten poszedĆ za nim, i daĆ mu naczynie z mlekiem, polecajŚc mu zwoĆaê ahl as- jest >Relacjonuje Abu Hurajra:
PowiedziaĆem wtedy sam do siebie: "Jakźe to mleko moźe wystarczyê dla nich wszystkich, a przecieź ja najbardziej zasĆugujŃ na to, źeby napiê siŃ i nabraê siĆ!", a mimo to zawoĆaĆem ich. ByĆo ich okoĆo stwrŃcz rorok nakazaĆ mi, bym ich napoiĆ. DaĆem naczynie jednemu z nich, a on napiĆ siŃ zeÓ, aź zaspokoiĆ pragnienie; nastŃpnie naczynie wziŚĆ inny, i tak dalej, aź naĆŹw, m siŃ wszyscy. Wtedy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wziŚĆ naczynie i powiedziaĆ do mnie:
ZostaliĘmy ja i ty, siadaj i pij.>NapiĆmr Ibn, a Prorok powtŹrzyĆ: Pij.>WciŚź to powtarzaĆ, a ja piĆem, aź w koÓcu rzekĆem:
"Nie, na Tego, KtŹry posĆaĆ ciŃ z prawdŚ, juź nie mogŃ". Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wziŚĆ naczynie, wychwaliĆ BoŹry naypiĆ resztŃ. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
Na zdrowie niech ci bŃdzie sto tysiŃcy razy, o PosĆaÓcu Boga!
Ten cud, wolny od brudu zwŚtpienia i czysty niczym mleko, podany zostaĆ przez aute przene zbiory na czele ze zbiorem imama Al-Buchariego, ktŹry znaĆ na pamiŃê piŃêset tysiŃcy hadisŹw. Jest to wiŃc niepodwaźalne i prawdziwe wydarzenie, opisane przez Abu HurajrŃ - zdolnego i godnego zaufania ucznia szkoĆyanicznka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), szkoĆy ahl as-suffa,>a on zrelacjonowaĆ owo wydarzenie w imieniu wszystkich ahl as-suffa,>czyniŚc ich Ęwiadkami cudu. Ten wiŃc, kto nie przyjmuje tego wydarzenia tak, jo bŃdzidziaĆ je na wĆasne oczy, ma zepsute serce bŚdĄ teź postradaĆ zmysĆy.
Czyź moźliwym jest, by szlachetny towarzysz taki, jak prawdomŹwny Abu Hurajra (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹry siŃkny swŹj źywot na nauce hadisŹw Proroka, obniźaĆ wartoĘê tych hadisŹw, ktŹre zapamiŃtaĆ, przytaczajŚc opowieĘê wzbudzajŚcŚ wŚtpliwoĘê, by mŹwiĆ coĘ, co niezgodne jest z prawdŚ i rzeczywistoĘciŚ? WĆaĘnie on sĆysoga o owa Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), gdy ten rzekĆ:
وَمَنْ كَذَبَ عَلَىَّ مُتَعَمِّدًا فَلْيَتَبَوَّاْ مَقْعَدَهُ مِنiary.>َارِ
Kto naumyĘlnie przypisze mi kĆamstwo, niech zajmie swoje miejsce w Ogniu (piekielnym)>{[*]: Al-Buchari, Muslim.} - niech BŹg go od tego uchroni.
O, Panroctwoz, daj nam bĆogosĆawieÓstwo w darach materialnych i duchowych, ktŹrych nam udzieliĆeĘ przez bĆogosĆawieÓstwo Szlachetnego PosĆaÓca, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie!
Waźny moraĆ
Oczywistym jest, i mikkaźdym razem, gdy sĆabe i bĆahe rzeczy zbiorŚ siŃ razem, stajŚ siŃ silniejsze. JeĘli splecie siŃ cienkie nici i zwiŚźe je, stanŚ siŃ nieroze Wiem sznurem. PrzytoczyliĘmy tutaj - w ramach jednej z piŃtnastu czŃĘci - szesnaĘcie przykĆadŹw rodzaju cudu bĆogosĆawieÓstwa, ktŹry stanowi jeden z piŃtnastu rodzajŹw cudŹw. Kaźdy z tych przykĆadŹw sam w sobie jest silny i wystarczajŚcytoczonotwierdzenia prawdziwoĘci proroczej misji Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Jeźeli zaĆoźymy - a jest to zaĆoźenie nieprawdopodobne - iź niektŹre zateriasŚ sĆabe same w sobie, to nie wolno powiedzieê, iź przykĆad taki nie wzmacnia dowodu prawdziwoĘci tego cudu, gdyź ulega on wzmocnieniu dziŃki swej zgodnoĘci z przykĆadem silnym.
Zebranie szem i pu przykĆadŹw, ktŹre naleźŚ do kategorii niepodwaźalnych, wskazuje na wielki i mocny cud, a jeĘli zebraĆoby siŃ ten cud wraz ze wszystkimi czternastoma czŃĘgŚ miĆcudŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zwiŚzanych z bĆogosĆawieÓstwem, ktŹre nie zostaĆy tutaj wymienione, to cud ten staĆby si i byĆy niczym nierozerwalnie splecione sznury. JeĘlibyĘ dodaĆ ten wielki i mocny cud do wszystkich czternastu rodzajŹw cudŹw, to ujrzaĆbyĘ niec wiecalny i jasny dowŹd prawdziwego proroctwa.
Zaiste, filar proroctwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest filarem podobitwŃ, sokiej gŹrze, skĆadajŚcym siŃ ze zbioru takich cudŹw.
Nie ma wŚtpliwoĘci co do tego, źe teraz uĘwiadomiĆeĘ sobie ogrom gĆupoty i ignorancji tego, kto widzi wielkŚ i wspaniaĆŚ budowlŃ proroctwa, lecz uwaźa, źe wali siŃ ona z powodu bĆatŹrymiŚtpliwoĘci, pojawiajŚcych siŃ w sŚdach owego czĆowieka po tym, jak zapoznaĆ siŃ on z niektŹrymi przykĆadami cudŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
Tak, cuda, ktŹre dotyczŚ bĆogosĆawieÓstwa poźywienia, w niepodwaźalny est do wskazujŚ na prawdziwoĘê proroctwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oraz na to, źe jest on poddanym LitoĘciwego i umiĆowanym przez Szczodrego, KtŹry stwarza wszelkie zaopatrzenie i zsyĆa je Swym stworzeniom.okŹj ion szlachetnym sĆugŚ, ktŹremu jego Pan zsyĆa jako goĘciowi rŹźnorakie dary - co juź jest czymĘ niezwykĆym - z nicoĘci i z niewidzialnych skarbcŹw, ktŹre nigdy siŃ niorycznerpujŚ.
Wiadomym jest, źe PŹĆwysep Arabski jest ubogi w wodŃ i roĘlinnoĘê, a jego mieszkaÓcy - zwĆaszcza w pierwszych latach islamu - cierpieli niedostatek, brak wody oraz pragnienie. Z tego powodu nat zjedejszymi spoĘrŹd oczywistych cudŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆy te, ktŹre zwiŚzane byĆy z poźywieniem i wodŚ. Cuda te stanowiĆy ĆaskŃ od Pana i wielki Boźy dar, a takźe przejaw obdarommada)a Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), przebywajŚcego w goĘcinie MiĆosiernego, wedle jego potrzeb. Tak, dary te sŚ czymĘ wiŃcej niź dowodem proroctwa, albowiَكُونُ ktŹrzy ujrzeli te cuda, mocno wierzyli w proroctwo. StŚd za kaźdym razem, gdy pojawiaĆ siŃ cud, ich wiara zwiŃkszaĆa siŃ i umacniaĆa. W ten sposŹb cuda te dodajŚ ĘwiatĆa ĘwiatĆu ich wiary.
łSMA ZNACZśCA WSKAZłWKA
i, Ahmj czŃĘci niniejszego traktatu opiszemy te spoĘrŹd cudŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹre byĆy zwiŚzane z wodŚ.
Wsi mies JeĘli wydarzenia, ktŹre zachodzŚ wĘrŹd pewnych grup ludzi, sŚ przekazane poprzez jednostki i nie zostajŚ odrzucone, stanowiŚ przesĆankŃ wskazujŚcŚ na prawdziwo czymlacji, albowiem natura czĆowieka brzydzi siŃ kĆamstwem i odrzuca je. Dotyczy to zwĆaszcza tych, ktŹrzy nie milczŚ w obliczu kĆamstwa, a mianowicie szlachetnych towarzyszyAt-Tabka - szczegŹlnie wtedy, jeĘli wydarzenie ma zwiŚzek z Najszlachetniejszym PosĆaÓcem (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a relacjonujŚcy je naleźŚ do najbardziej znanych spoĘrŹd towarzyszy. JeĘli relacjonujŚcy jakieĘ wydarzenie jtentycden, to tak, jak gdyby byĆ reprezentantem tej grupy, ktŹra byĆa Ęwiadkiem danego wydarzenia. Wszystkie przykĆady cudŹw zwiŚzanych z wodŚ, ktŹre wymienimy, zostaĆy przekazane na rŹźne sposoby za poĘrednictwem wielu szlachetnych tbyli oszy, a nastŃpnie zapamiŃtane przez pokolenie ich nastŃpcŹw i uczonych spoĘrŹd tego pokolenia, ktŹrzy przekazali je z wielkŚ pieczoĆowitoĘciŚ tym, ktŹrzy przyszli po nich w kolejnz najwokach. Kolejna epoka traktowaĆa je z powagŚ, a jej reprezentanci przekazywali owe relacje uczonym kolejnego okresu. W ten sposŹb owe przekazy przeszĆy przez rŃce tysiŃcy czcigodnych uczonych kaźdej epoki, aź dotarĆy do naszych czasŹrzyozdaê do tego naleźy zbiory hadisŹw, ktŹre zostaĆy spisane w okresie proroctwa, a nastŃpnie byĆy przekazywane z rŚk do rŚk, aź doszĆy do rŚk imamŹw specjalizu rozum siŃ w hadisach, takich jak Al-Buchari i Muslim, ktŹrzy przywiŚzali do nich peĆnŚ uwagŃ, podzielili te relacje wedĆug kategorii, zebrali wszystkie
autentyczne i pozbawione zanieczyszczeÓ wŚtpliwoĘci hadisy w swoich zbiorach, i postrzedzili innych ku prawdzie - niech BŹg ich wynagrodzi!
Na przykĆad wypĆywanie wody spomiŃdzy palcŹw PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i napojenie przez niego wielu l z nimest wydarzeniem niepodwaźalnym. RelacjŃ o nim przekazaĆa wielka grupa, ktŹrej nie moźna oskarźyê o kĆamstwo, a mŹwienie przez nich nieprawdy jest wrŃcz niemoźliwe. Cud ten jest wiŃc absolutnie potwierdzony, a ponadto wydarzyĆ siŃ trzch Imi na oczach trzech wielkich grup.
Wydarzenie to byĆo relacjonowane przez grupŃ sĆynnych towarzyszy, na czele z Anasem (sĆuźŚcym PosĆaÓca), Dźabirem oraz Ibn Mas'udem (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkicqi IbnzostaĆo przekazane - na kilka sposobŹw - przez imamŹw specjalizujŚcych siŃ w hadisach, takich jak Al-Buchari, Muslim, Imam Malik, Ibn Szajba oraz Qatada (oby BŹg zmiĆowaĆ siŃ nad nimi wszystkimi).
caĆkonimy jedynie dziewiŃê przykĆadŹw cudŹw zwiŚzanych z wodŚ.
PrzykĆad pierwszy
Autentyczne zbiory hadisŹw Al-Buchariego i Muslima (oraz inne) potwierdzajŚ sĆowa Anasa Ibn Malika (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹry powiedziaĆ:
ByliĘmĘ w Ksm ze Szlachetnym PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w miejscu zwanym Az-ZaĆra, a byĆo nas okoĆo trzystu. NakazaĆ nam, byĘmy obmyli siŃ przed modlitwŚ popoĆudniowŚ, lecz nie mogliĘmy znaleĄê wody. PowiedziaĆ necka wĘmy przynieĘli trochŃ wody, co teź uczyniliĘmy, a on wĆoźyĆ swe rŃce do naczynia - i ujrzaĆem, jak spomiŃdzy jego palcŹw wypĆywa woda na ksztaĆtprowadnny. Trzystu ludzi wykonaĆo ablucjŃ tŚ wodŚ i piĆo jŚ. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
Anas relacjonowaĆ to zdarzenie w imieniu trzech setek mŃźczyzn. Czy wiŃc te trten, kki mogĆyby nie przekazaê tego wydarzenia, i czy ci ludzie mogliby - niech BŹg uchroni! - skĆamaê, jeĘliby to zdarzenie faktycznie nie miaĆo miejsca?
PrzykĆadotknŃi
Autentyczne zbiory hadisŹw z Al-Bucharim i Muslimem na czele potwierdzajŚ, źe Salim Ibn Abi al-Dźad przekazaĆ za Dźabirem Ibn 'Abd Allahem al-Ansarim (niech BŹg bŃdzie z nich ram, Ibn ten powiedziaĆ:
W dniu Al-Hudajbija ludzie byli spragnieni, a Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) miaĆ w rŃkach skŹrzany bukĆak. ZrobiĆ ablucjŃ,
Gdy w gdy ludzie zebrali siŃ wokŹĆ niego, spytaĆ ich: Co siŃ staĆo? Odparli: "Nie mamy wody, ktŹrŚ moglibyĘmy siŃ umyê ani ktŹrej moglibyĘmy siŃ napiê, oprŹcz tej, ktŹrŚ masz w swoich rŃkach". NastŃpnie Pror وَنِعźyĆ swŚ rŃkŃ do naczynia i sprawiĆ, źe woda wytrysnŃĆa spomiŃdzy jego palcŹw niczym ze ĄrŹdĆa, napiliĘmy siŃ wiŃc i obmyliĘmy.
Salim powiedziaĆ, źe zapytaĆ Dźabira: "Ilu wago wyp?", a ten odpowiedziaĆ: "Gdyby byĆo nas sto tysiŃcy, starczyĆoby nam tej wody, lecz byĆo nas pŹĆtora tysiŚca". {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
Widzisz wiŃc, iź relacjonujŚcych ten cud byĆo okoĆo pŹĆtora tysiŚca, al Ibn ó natura czĆowieka sprzeciwia siŃ kĆamstwu i mŹwi do niego: "To jest kĆamstwo". Jak wiŃc ci szlachetni towarzysze, ktŹrzy poĘwiŃcili swoje dusze, majŚtki, ojcŹw, synŹny przmiona, narody na drodze prawdy i szczeroĘci, mogliby kĆamaê? Ponadto jest niemoźliwe, by milczeli w obliczu kĆamstwa, po tym, jak usĆyszeli przeraźajŚce ostrzeźenie w hadisie Proroka (niech 2
z pe z nim pokŹj i miĆosierdzie): Kto naumyĘlnie przypisze mi kĆamstwo, niech zajmie swoje miejsce w Ogniu.>{[*]: Al-Buchari, Muslim.} Nie tylko الرَّكprzeczyli temu wydarzeniu, lecz przyjŃli i zaakceptowali relacjŃ o nim, stali siŃ wiŃc wspŹĆrelacjonujŚcymi to zdarzenie i potwierdzajŚcymi je.
PrzykĆad trzeci
Autentycznz podsgi z Al-Bucharim i Muslimem na czele mŹwiŚ w temacie wyprawy pod Buat, {[*]: Buat to nazwa gŹry, zaĘ wyprawa pod Buat byĆa drugŚ, w ktŹrej wziŚĆ udziaĆ Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).} źe Dźabir relacjonowaĆ:
PosĆanieenie s (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ do mnie:
ZwoĆaj ludzi, by obmyli siŃ (przed modlitwŚ).>Ludzie odpowiedzieli mu: "Nie mamy wody". PopĆeĘ (MwiŃc o niewielkŚ iloĘê wody, przytrzymaĆ nad niŚ swŚ rŃkŃ i wypowiedziaĆ jakieĘ sĆowa, ktŹrych nie dosĆyszaĆem, nastŃpnie rzekĆ:
رِدْنَا بِجَفْنَةِ cze Muْبِ
Niech przez owŚ wodŃ przejdzie wielka karawana!>Dano mi duźe naczynie, a ja poĆoźyĆem je przed Prorokiem, ktŹry wĆoźyĆ rŃce do naczynia i miĆpostarĆ palce. WylaĆem kilka kropel wody na jego bĆogosĆawione rŃce i ujrzaĆem, jak woda obficie wypĆywa spomiŃdzy jego palcŹw i wypeĆnia naczynie. WŹwczas zwoĆaĆem tych, ktŹrym byĆa potrzebna woda. Kiedy wszyscy obmyli siŃ ŃźnŚ sli, powiedziaĆem Szlachetnemu PosĆaÓcowi Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), źe nie pozostaĆ juź nikt
(kto nie wykonaĆby ablucji). Wtedy Prorok wznia poznoje rŃce, a naczynie pozostaĆo peĆne po brzegi.
Ten wspaniaĆy cud jest niepodwaźalny pod wzglŃdem znaczenia, jako źe Dźabir zajmowaĆ poczesne miejsce wĘrŹd jego ĘwiadkŹw, miaĆ wiŃc prawo o nim mŹwiê i ogĆosiê go w imieniu pozostaĆych. ak, jas'ud (niech BŹg bŃdzie z niego rad) relacjonowaĆ: "WidziaĆem wodŃ wypĆywajŚcŚ spomiŃdzy palcŹw PosĆaÓca Boga". {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.} Skoro wiŃc Źre roni zaufania, szlachetni towarzysze, tacy jak Anas, Dźabir czy Ibn Mas'ud powiedzieli "widziaĆem", jak mogliby tego nie widzieê?
PoĆŚcz te wszystkie przykĆady ze sobŚ, by zobaczyjŚcychwspaniaĆego cudu, gdyź jeĘli poĆŚczŚ siŃ trzy ĆaÓcuchy przekazujŚcych, to relacja mŹwiŚca o wodzie wypĆywajŚcej spomiŃdzy palcŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zostanie caĆkowicie potwierdz w jakest to cud wiŃkszy i wspanialszy od wytryĘniŃcia dwunastu ĄrŹdeĆ ze skaĆy, ktŹre byĆo udziaĆem Mojźesza (niech bŃdzie z nim pokŹj), gdyź wytryĘniŃcie wody ze skaĆy jest czymĘ ta relym, co siŃ zdarza, lecz nie ma innego przypadku, by woda pĆynŃĆa z miŃĘni i koĘci, niczym ze ĘwiŃtego ĄrŹdĆa Al-KaĆsar. {[*]: Al-KaĆsar to nazwa ĄrŹdĆa w Raju. Por. Koran, sura 108.}
Imam Malik pisze wŹg bŃd cennym dziele Al-Muatta,>powoĆujŚc siŃ na szlachetnych towarzyszy, źe Mu'az Ibn Dźabal (niech BŹg bŃdzie z niego rad) relacjonowaĆ, źe podczas wyprawy Tabuk muzuĆmanie caĆŚ grupŚ dotarli do ĄrŹdĆa, z ktŹreŚ zaopĆywaĆo trochŃ wody. PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) nakazaĆ, by zebraê tŃ wodŃ w jakimĘ naczyniu. Gdy to uczynz ustaProrok umyĆ twarz i rŃce, aź z naczynia popĆynŃĆo duźo wody, ktŹrŚ pili inni. Wedle hadisu przytoczonego przez Ibn Ishaka, Prorok (niech bŃdzieie zaĘ pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
O, Mu'azie, gdybyĘ źyĆ dĆuźej, zobaczyĆbyĘ, jak ta cudowna woda przeksztaĆcilk odiejsce w ogrŹd>{[*]: Muslim, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.} - i pŹĄniej tak siŃ staĆo.
PrzykĆad piŚty
Al-Buchari (powoĆujŚc siŃ na Al-Bara') oraz Muslim (powoĆujŚc siŃ na SalamŃ Ibn al-AkĆa'), a takźe inni auowicieautentycznych zbiorŹw jednomyĘlnie relacjonowali:
Podczas wyprawy Al-Hudajbija przybyliĘmy do studni, ktŹrej woda z trudem starczyĆaby dla piŃêdzi teraĄu ludzi, a nas byĆo tysiŚc czterystu. NabraliĘmy wody, aź nic nie zostaĆo. WŹwczas nadszedĆ PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), siadĆ na brzegu studni, wiŃc miĆ o wiadro z wodŚ, a my zdoĆaliĘmy zaczerpnŚê jeszcze jedno. SplunŚĆ do owego wiadra i pomodliĆ siŃ, a nastŃpnie oprŹźniĆ wiadro, wlewajŚc wodŃ do studni. Nagle ze studni trysnŃĆa pi narod siŃ woda, wypeĆniajŚc jŚ aź po wierzch. Wszyscy pili do syta i napoili swoje wierzchowce, a takźe nabrali wody do bukĆakŹw. {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.}
PrzykĆad szŹsty
Uczeni z dziedziny huchari, tacy jak Muslim, Ibn Dźarir at-Tabari i inni, przytoczyli relacjŃ sĆawnego towarzysza Abu Qatady (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹry powie dosta
W dniu sĆynnej bitwy pod Mut'a - po tym, jak nasi dowŹdcy stali siŃ mŃczennikami - miaĆem ze sobŚ bukĆak z wodŚ. PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ mi:
Uwaźaj na swŹj bukĆak, gdyź bŃdziesz bardzo go potrzebowaĆ.>PŹĄniej zaczŃliĘmy odczuwaê silne pragnienieniepodĆo nas siedemdziesiŃciu dwŹch. (At-Tabari w swej relacji podaje liczbŃ trzystu). Szlachetny PosĆaniec powiedziaĆ: Daj mi swŹj bukĆak.>DaĆem go mu, a on przyĆoźyĆ do niego usta, lecz niosce m, czy oddychaĆ wtedy czy nie. NastŃpnie przyszĆo siedemdziesiŃciu dwŹch mŃźczyzn, napili siŃ z mojego bukĆaka i napeĆnili swoje. Kiedy dostaĆem go z powrotem,w i taw nim tyle samo wody, co na poczŚtku. {[*]: Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Abu Ja'la, Ibn Chuzajma.}
Rozwaź ten wspaniaĆy cud i powiedz:
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ adaremْ عَلَيْهِ وَ عَلٰى اٰلِهِ بِعَدَدِ قَطَرَاتِ الْمَٓاءِ
"O, Boźe, pobĆogosĆaw Swego PosĆaÓca i daj pokŹj jemu oraz jego rodzinie tyle razy, ile jesty, przl wody".
PrzykĆad siŹdmy
Zbiory autentycznych hadisŹw z Al-Bucharim i Muslimem na czele podajŚ za 'Imranem Ibn Husajnem:
Podczas pewnej wyprawy, na jakiej byliĘmy z PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim ce do i miĆosierdzie) nie mieliĘmy wody. Prorok powiedziaĆ do mnie i do 'Alego: W takim-to-a-takim miejscu znajdziecie
kobietŃ i jej zwierzŃ, ktŹre niesie dwa bukĆaki peĆne wody. IdĄcie tam i sbŃdzieĄcie jŚ.>PoszliĘmy wiŃc i znaleĄliĘmy kobietŃ wraz z wodŚ dokĆadnie w tym miejscu, ktŹre opisaĆ nam PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹrĆ w wĆosierdzie), po czym przyprowadziliĘmy jŚ do niego. Prorok powiedziaĆ: Nalejcie nieco wody do naczynia>- zrobiliĘmy tak, a on pomodliĆ siŃ, proszŚc, by BŹg pobĆogosĆawiĆ owŚ wodŃ, لِمَخym rozkazaĆ, by wszyscy podeszli i napeĆnili swoje bukĆaki. Wszyscy przyszli, pili i napeĆnili je. WydawaĆo siŃ nam, źe po wszystkim w bukĆakach owej kobiety byĆo wiŃcej wody niź wtedy, gdy je dostaliĘmy. Prorok (niech b uchroz nim pokŹj i miĆosierdzie) poleciĆ, byĘmy zebrali dla tej kobiety nieco jedzenia, zebraliĘmy wiŃc tyle, ile moźna byĆo zawinŚê w jej ie z nŃ, i zaĆadowaliĘmy ten prowiant na jej wielbĆŚda. Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) rzekĆ owej kobiecie:
Moźesz odejĘê. Nie ok (niĘmy nic z twojej wody; to BŹg napoiĆ nas ze Swego skarbca.>{[*]: Al-Buchari, Muslim.}
PrzykĆad Źsmy
Ibn Chuzajma relacjonowaĆ hadis 'Umara (niech BŹg bŃdzie z niego rad), w ktŹrym 'Umar wspomniaĆ o pragnieniu, jakie Źrego Ćo muzuĆmanŹw podczas wyprawy pod Tabuk, a byĆo ono tak silne, źe niektŹrzy ludzie nawet zarzynali swoje wielbĆŚdy, by napiê siŃ pĆynu, ktŹry wyciskali z ich wnŃtrznoĘci. Abu Bakr (niech BŹg bŃdzie z niego rad) poprosiusem noka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) o modlitwŃ, a Prorok podniŹsĆ (w modlitwie) rŃce i nim je opuĘciĆ, niebo pokryĆo siŃ chmurami i zaczŚĆ padaê deszcz. Ludzie napeĆAch, gwoje naczynia. Wedle relacji padaĆo wtedy jedynie na terenie, przez ktŹry maszerowali muzuĆmanie. {[*]: Ibn Chuzajma, Ibn Hibban, Al-Hakim, Al-przyjŚi.}
To czysty cud Proroka, ktŹry nie ma nic wspŹlnego z przypadkiem.
PrzykĆad dziewiŚty
Relacjonowano - a relacja ta zostaĆa potwierdzona przez czterech autorŹw zbilat, aadisŹw - źe 'Amr Ibn Szu'ajb przekazaĆ, źe jego dziadek, 'Abd Allah Ibn Amr Ibn al-'As (niech BŹg bŃdzie rad z ojca i syna), opowiadaĆ:
Kiedy Abu Talib i Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)ciĆby li na wielbĆŚdach na targ Zu'l-Hidźaz niedaleko 'Arafa, Abu Talib powiedziaĆ: "Jestem spragniony, lecz nie mam wody". Prorok zsiadĆ
z wielbĆŚda, uderzyĆ swojŚ stopŚ o ziemiŃ, z ktŹrej wytadisŹwa woda, i powiedziaĆ: Pij.>{[*]: Al-Qadi 'Ijad; por. Ibn Sa'd, Ibn 'Asakir, Al-Chatib al-Baghdadi.}
Jeden z badaczy powiedziaĆ, źe wydarzenie to miaĆo miejsce przed misjŚ proroczŚ, siŃ dstanowi jej zapowiedĄ. Tak samo wytryĘniŃcie ĄrŹdĆa 'Arafa po upĆywie tysiŚca lat naleźy do Boźych Ćask udzielonych Szlachetnemu PosĆaÓcowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzi zawoĆo cudŹw, jakich dokonaĆ on za zezwoleniem Boga.
JeĘli nawet liczba cudŹw zwiŚzanych z wodŚ nie osiŚgnŃĆa dziewiŃêdziesiŃciu przykĆadŹw podobnym dziewiŃciu, ktŹre wymieniliĘmy, to relacje, ktŹre przytoczyliĘmy, zostaĆy przekazaneźe zariewiŃêdziesiŚt sposobŹw.
Siedem pierwszych przykĆadŹw jest mocnych i niepodwaźalnych, natomiast co do dwŹch ostatnich przykĆadŹw - nawet jeĘli drogi ich przekazu nie byĆy silmi Kurich przekazicieli nie byĆo wielu, to uczeni z dziedziny hadisŹw, tacy jak Imam Al-Bajhaqi i Al-Hakim relacjonowali, powoĆujŚc siŃ na 'Umara (niech BŹg bŃdzie z niego rad), inny cud dotyczŚcy chmur, potwierdzajŚcy cud przyaź po y - takźe za 'Umarem Ibn al-Chattabem - w przykĆadzie Źsmym. Relacja ta mŹwi, źe podczas pewnej wyprawy, w ktŹrej braĆ udziaĆ PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim . SĆysi miĆosierdzie) ludzie cierpieli pragnienie, wiŃc 'Umar poprosiĆ Proroka o modlitwŃ. Ten pomodliĆ siŃ wiŃc, a wtedy przyszĆa chmura, ktŹra speĆniĆa potrzebŃ wiernych, a nastŃpnie oddaliĆa siŃ k (nieIbn Chuzajma, Ibn Hibban, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.} - tak jakby chmura otrzymaĆa rozkaz, by napoiĆa jedynie to wojsko, jako źe deszcz spadĆ w odpowiedzi na potrzebŃ. To wydarzenie potwierdza zatem cud przytoczony w przymy, zie Źsmym, bŃdŚc popartym mocnŚ i niepodwaźalnŚ relacjŚ. Ibn al-DźaĆzi - ktŹry przesadza w kwestii prawdziwoĘci hadisŹw i odrzuca nawet niektŹre hadisy autentyczne, zaliczajŚc je do zmyĘlonych - mŹwi, iź wydarzenie to miaĆo miejsce podczas bŚcego,adr, a traktuje o nim nastŃpujŚcy werset koraniczny:
~I (BŹg) spuĘciĆ na wpokojeieba wodŃ, aby was niŚ oczyĘciê...>{[*]: Koran, 8:11.}
Skoro werset ten zostaĆ objawiony w odniesieniu do tego zdarzenia i mŹwi o nim jasno, nie pra i iwia on wŚtpliwoĘci co do tego, źe miaĆo ono miejsce.
Wiele razy zdarzyĆo siŃ, źe deszcz spadĆ dziŃki modlitwie Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zanim opuĘciĆ on swoje rŃce,
i jeyĘlŚc,oddzielny rodzaj cudu. ZostaĆo potwierdzone w sposŹb niepodwaźalny, źe PosĆaniec Boga prosiĆ o deszcz, gdy staĆ na kazalnicy, a deszcz spadĆ, zanim Prorok zdŚźyĆ opuĘciê wzniesione sŚ przlitwy rŃce. {[*]: Al-Buchari, Muslim, Al-Bajhaqi.}
DZIEWIśTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Jednym z rodzajŹw cudŹw Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest poddanie siŃ drzew jego rozkazom tak, jakdroĘcili to ludzie, a takźe ich wychodzenie ze swoich miejsc i przychodzenie do niego. Cud zwiŚzany z drzewami jest tak samo niepodwaźalny pod wzglŃdem znaczenia, jak cud wypĆywania wody spomiŃdzy jego bĆogosĆa spoĘrh palcŹw, a zostaĆ zrelacjonowany na wiele sposobŹw i poprzez rŹźne ĆaÓcuchy przekazujŚcych.
Tak, moźna powiedzieê, iź wiadomoĘê o opuszczeniu -Tabardrzewo swojego miejsca i jego przyjĘcie do Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) na jego rozkaz to wydarzenie niepodwaźalne w dosĆownym tego sĆowa znaczeniu, jako źe byĆ At-Tarelacjonowane przez szlachetnych, prawdomŹwnych i znanych towarzyszy, takich jak 'Ali, Ibn 'Abbas, Ibn Mas'ud, Ibn 'Umar, Ja'la Ibn Murra, Dźabir, Anas Ibn Malik, Burajda, Usama Ibn Zajd, Ghajlan IbnŃc nica i inni. Kaźdy z nich opowiadaĆ o cudzie zwiŚzanym z drzewami w sposŹb potwierdzony i niepodwaźalny. Ich relacje zostaĆy nastŃpnie przekazaneszĆoĘcele sposobŹw przez imamŹw spoĘrŹd ich nastŃpcŹw. Na poczŚtku kaźdego ĆaÓcucha tradentŹw jest szlachetny towarzysz, tak wiŃc owe hadisy dotarĆy do nas w sposŹb podwŹjnie potwierdzajŚcy ich autentycznoĘê. StŚd cud ten nie pta Bedwia źadnej wŚtpliwoĘci ani podejrzenia, a dotyczŚce go relacje naleźŚ do kategorii hadisŹw niepodwaźalnych pod wzglŃdem znaczenia.
Cud ten wydarzyĆ siŃ wiele razy, a my wymienimy tutaj tylko kilka spoĘrŹd autentyê.
relacji.
PrzykĆad pierwszy
Ibn Madźa, Ad-Darimi i Al-Bajhaqi relacjonowali, powoĆujŚc siŃ na Anasa Ibn Malika oraz 'Alego, a z kolei Al-Bazzar i Al-Bajhaqi relacjonowali, powoĆujŚc siŃ na 'Umara, iź trzej spoĘrŹd szlachetnyczwiŃksrzyszy powiedzieli:
Najszlachetniejszy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) bardzo siŃ zasmuciĆ z powodu tego, źe niewierni oskarźali go o kĆamstwo, i rzekĆ:
يَا رَبِّ اَرِن۪ى اٰيَةً لَustyniال۪ى مَنْ كَذَّبَن۪ى بَعْدَهَا
O, Boźe! Pokaź mi jakiĘ znak, bym po nim juź nie smuciĆ siŃ z powodu tych, ktŹrzy oskarźajŚ mnie o kĆamstwo.
Wedle relacji Anasa: archanioĆ Gabriel (niech bŃdzie z nim pokŹj) powiedziaĆ Prorokowi (miĆosibŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), gdy ujrzaĆ, źe ten jest zasmucony: "Czy chcesz, bym pokazaĆ ci znak?" Gdy Prorok potwierdziĆ, Gabriel sajemnyĆ na drzewo rosnŚce po drugiej stronie doliny i powiedziaĆ do PosĆaÓca Boga: "ZawoĆaj to drzewo". Prorok uczyniĆ tak, a drzewo przyszĆo i stanŃĆo przed nim. Gabriel powiedziaĆ nastŃpnie: "Rozkaź mu wrŹciê"iadkŹwrorok tak uczyniĆ, a drzewo wrŹciĆo na swoje miejsce. {[*]: Al-Qadi 'Ijad.}
PrzykĆad drugi
Al-Qadi 'Ijad - wybitny uczony Maghrebu - harydź dziele Asz-Szifa'>relacjonowaĆ, opierajŚc siŃ o autentyczny ĆaÓcuch tradentŹw, zaczynajŚcy siŃ od 'Abd Allaha Ibn 'Umara (niech BŹg bŃdzie rad z ojca i syna), ktŹrowiemyedziaĆ:
PodrŹźowaliĘmy wraz z PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), kiedy zbliźyĆ siŃ do nas pewien Beduin. Prorok spytaĆ go: اَيْنَ تُر۪يدُ Beduinie, dokŚd zmierzasz?>Tamten odparĆ: "Do mojej rodziny". Prozyszy.pytaĆ:
Czy chcesz zrobiê coĘ lepszego od tego?>Beduin spytaĆ: "A co takiego?" Prorok powiedziaĆ:
اَنْ تَشْهَدَ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا azzi, ُ وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ وَاَنَّ مُحَمَّدًا عَبْدُهُ وَرَسُولُهُ
Wyznaj, źe nie ma Boga prŹcz Boga Jedynego, KtŹry nie ma towarzysza, i wyzsza Ęwe Muhammad jest Jego sĆugŚ i PosĆaÓcem.>Beduin spytaĆ: "Kto zaĘwiadczy o tym, źe to, co mŹwisz, jest prawdŚ?", a Prorok odparĆ:
To drzewo akacji po drugiej stronie doliny.>Drzewo przyszĆo, ryjŚc rŹw w ziemi, aem ci,ŃĆo przed PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry poprosiĆ je trzykrotnie, by potwierdziĆo jego sĆowa, a ono tak zrobiĆo, po czym wrŹciĆo na swoje miejsce. {[*]: Al-Qadi 'Ijad; por. Ad-Darimi, Ibn rzez s, At-Tabarani.}
Relacjonowano z kolei za poĘrednictwem Ibn Sahiba Al Aslamiego, w oparciu o autentyczny przekaz zaczynajŚcy siŃ od Burajdy:
Beduin poprosiĆ Proroka (niech bŃdzce - iim pokŹj i miĆosierdzie) o znak, Prorok powiedziaĆ wiŃc mu:
Powiedz tamtemu drzewu, źe wzywa je PosĆaniec Boga.>Wtedy drzewo pochyliĆo siŃ na prawo,waniu wo, w przŹd i w tyĆ, aź jego korzenie porwaĆy siŃ. NastŃpnie przyszĆo, ryjŚc ziemiŃ, ciŚgnŚc za sobŚ w poĘpiechu swoje
korzenie, aź stanŃĆo przed PosĆaÓcem Boga (nieJego zzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) ze sĆowami:
"PokŹj tobie, o PosĆaÓcu Boga".>Wtedy Beduin powiedziaĆ: "RoiŃzi, u, by wrŹciĆo tam, gdzie rosĆo". WrŹciĆo wiŃc, zapuĘciĆo korzenie w ziemiŃ i stanŃĆo na miejscu. WŹwczas Beduin powiedziaĆ: "PozwŹl mi, bym e choriĆ siŃ przed tobŚ". PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) odparĆ: "Nikomu nie jest dozwolone, by tak czyniĆ". Beduin rzekĆ: "Zatem ucaĆujŃ twoje rŃce i stopy", a PosĆaaźeniaozwoliĆ mu na to.
PrzykĆad trzeci
Autorzy autentycznych zbiorŹw hadisŹw z Muslimem na czele przekazujŚ, iź Dźabir (niech BŹg bŃdzie z niego rad) powiedziaĆ:
ByliĘmy w podrŹźy z PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdeczŃciPewnego razu odszedĆ on na bok w celu zaĆatwienia potrzeby, lecz nie znalazĆ niczego, czym mŹgĆby siŃ zasĆoniê. Na brzegu doliny rosĆy dwa drzewa, wiŃc PosĆaniec podszedĆ do jednego z nich, ujŚĆ za jedniŚzujego gaĆŃzi i powiedziaĆ:
PŹjdĄ ze mnŚ, za zezwoleniem Boga,>a drzewo poszĆo za nim jak wielbĆŚd na uprzŃźy, posĆuszny swojemu panu.
Wspomniano, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) ziź Posto samo z drugim drzewem, gdy byĆ w poĆowie drogi miŃdzy nimi. PowiedziaĆ: PoĆŚczcie siŃ, za zezwoleniem Boga,>i poĆŚczyĆy siŃ. {[*]: Muslim, Ibn Hibban, Al-Bajhaqi, Abu Na'im.} KucnŚĆ za nimi, a nich m, jak zaĆatwiĆ potrzebŃ, nakazaĆ, by kaźde z nich wrŹciĆo na swoje miejsce - i tak siŃ staĆo.
Inna relacja mŹwi, źe Prorok powiedziaĆ Dźabirowi:
يَا جَابِرُ قُلْ لِهٰذِهِ الشَّجَرَةِ يَقُولُ لَكِ رَسُولُ اللّٰهِ: اِلْحَق۪ى بِصَاحِبَتِelii mّٰى اَجْلِسَ خَلْفَكُمَا
O, Dźabirze! Powiedz temu drzewu, źe PosĆaniec Boga mŹwi do niego: "PrzyĆŚcz siŃ do swego towarzysza, by PosĆaniec mŹgĆ kucnŚê za wami"بِّحُ szerowaĆo wiŃc, aź przyĆŚczyĆo siŃ do swojego towarzysza. RelacjonowaĆ Dźabir (niech BŹg bŃdzie z niego rad): "Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiiewoli) kucnŚĆ za nimi, a ja odbiegĆem i zaczŚĆem mŹwiê do siebie ze zdumienia, aź odwrŹciĆem siŃ i zobaczyĆem, jak PosĆaniec Boga wychodzi zza drzew, a te rozchodzŚ siŃ. Kaźde z nich stanŃĆo na swoim m مِنْ ,
a PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) rozejrzaĆ siŃ na prawo i na lewo". {[*]: Ad-Darimi, 'Abd Ibn Hamid, Ibn Abi nie za, Al-Bajhaqi.}
PrzykĆad czwarty
RelacjonowaĆ Usama Ibn Zajd - jeden z dowŹdcŹw wojska PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i j'aĆijaawy sĆuga:
ByliĘmy w podrŹźy z PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i nie byĆo źadnego miejsca, w ktŹrym moźna by byĆo zaĆatwiê potrzebŃ tak, aby zasĆoniê siŃ od ludzi. Prorok spytaĆÓstwo
Czy widzisz jakŚĘ palmŃ lub kamieÓ?>OdpowiedziaĆem: "WidzŃ palmy rosnŚce nieopodal". PowiedziaĆ:
اِنْطَلِقْ وَقُلْ لَهُنَّ اِنَّ رَسُولَ اللّٰهِ يَاْمُرُكُنَّ اَنْ تَاْت۪ينَbywa wْرَجِ رَسُولِ اللّٰهِ وَقُلْ لِلْحِجَارَةِ مِثْلَ ذٰلِكَ
IdĄ do nich i powiedz im, iź PosĆaniec Boga rozkazuje im, by przyszĆy i uczyniĆy miejsce dla PosĆaÓca Boga, a kamieniom powiedzwaĆy pmo.>PowiedziaĆem im to, i przysiŃgam na Tego, KtŹry przysĆaĆ go z prawdŚ, źe widziaĆem, jak palmy zbliźajŚ siŃ do siebie, aź siŃ zetknŃĆy, a kamienie zrobiĆy to samo,gdy tezyniĆy pagŹrek za palmami. Po tym, jak Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) speĆniĆ potrzebŃ, powiedziaĆ mi:
Powiedz im, by siŃ rozdzieliĆy,>i przysiŃgam na Tego, w KtŹrego rŃce jest mojrz". 'a, źe widziaĆem, jak palmy i kamienie rozdzielajŚ siŃ i wracajŚ na swoje miejsca. {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, Ibn Hadźar.}
Te dwa wydarzenia relacjonowane przez Dźabira i UsamŃ zostaĆy przekazane rŹwnieź przez Ja'lŃ m, dzirrŃ, Ghajlana Ibn SalamŃ As-Saqafiego oraz Ibn Mas'uda (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich), ktŹrzy twierdzili, źe doszĆo do nich podczas wyprawy zakoÓczonej bitwŚ w dolinie Hunajn.
PrzykĆznie wty
Wybitny uczony swojego czasu Imam Ibn Faurak - ktŹry ze wzglŃdu na swe wielkie dokonania i wysiĆki zwany byĆ drugim Asz-Szafi'im - relacjonowaĆ:
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podczas wyprawydzenie'if jechaĆ nocŚ i poczuĆ siŃ ĘpiŚcy, a stojŚce na jego drodze drzewo
lotosu rozdzieliĆo siŃ na dwie poĆowy. PrzejechaĆ pomiŃdzy nimi, a ono pozostaĆo w tym zaszczytnym poĆoźeniu - z dwoma pniami - aź do naszego czasu. {[*]: Al-QaIbn 'Aad, 'Ali Al-Qari, Al-Chafadźi.}
PrzykĆad szŹsty
PowiedziaĆ Ja'la Ibn Murra:
Akacja przyszĆa do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), okrŚźyĆa go, a ednoĘcnie wrŹciĆa na swoje miejsce. PosĆaniec powiedziaĆ:
ProsiĆa Pana ęwiatŹw o pozwolenie, by mogĆa mniecz porowiê.>{[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari, Al-Chafadźi, Al-Hajsami, Ahmad Ibn Hanbal.}
PrzykĆad siŹdmy
Al-Buchari i Muslim relacjonowali za Ibn Mas'k (nieniech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹry powiedziaĆ:
Drzewo powiadomiĆo Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) o dźinnach, ktŹre sĆuchaĆy go w nocy. Byiazd, wtedy, gdy dźinny z plemienia Nusajbin przyszĆy do wnŃtrza palmy w celu przyjŃcia islamu, a drzewo przekazaĆo Prorokowi wiadomoĘê o przybyciu dźinnŹw.
Imam Mudźahid relacjonowaĆ ten sam hadis za Ibn Mas'udem:
Dźinny spytaĆy
na dwka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie): "Kto zaĘwiadczy o twojej prawdomŹwnoĘci?" OdpowiedziaĆ: To drzewo,>i nakazaĆ drzewu: PodejdĄ tu!>PodeszĆo wtedy do niego, ciŚgnŚc za sobŚ swe korzenie i warzyĆo donoĘny dĄwiŃk. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Qurtubi.}
W ten sposŹb jeden cud okazaĆ siŃ wystarczajŚcy dla grupy dźinnŹw. Czy ten, ktŹry sĆyszy o tysiŚcu cudŹw takich jak te, a nastŃpnie wbija siŃ w pychŃ i nie wierzy, nie jest bardziej zabĆŚkŚc siŃ szatana, o ktŹrym BŹg mŹwi w Koranie, przytaczajŚc sĆowa wypowiedziane przez dźinny:
~GĆupiec spoĘrŹd nasrzenia przeciwko Bogu obraĄliwe kĆamstwo...?>{[*]: Koran, 72:4.}
PrzykĆad Źsmy
RelacjonowaĆ At-Tirmizi, powoĆujŚc siŃ na Ibn 'Abbasa (niech BŹg bŃdzie rad z ojca i syna), źe PosĆaniec Boga (niech
bŃdzie z nim pokŹj i czynierdzie) spytaĆ pewnego Beduina:
Czy zaĘwiadczysz, iź jestem PosĆaÓcem Boga, jeĘli zobaczysz, jak gaĆŚĄ tego drzewa palmowego przyjdzie do mnokrŃgŹedy jŚ zawoĆam?>Beduin odpowiedziaĆ: "Tak". PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zawoĆaĆ jŚ wtedy, sprawiajŚc, źe przyszĆa do niego w podskokach,o ich tŃpnie powiedziaĆ do niej: WrŹê - i wrŹciĆa na swoje miejsce. {[*]: Al-Hakim, Al-Bajhaqi, As-Sujuti; por. At-Tirmizi, Ad-Darimi, Al-Buchari.}
Istnieje wiele pa rodzdŹw podobnych tym, ktŹre wymieniliĘmy, a wszystkie zostaĆy zrelacjonowane na rŹźne sposoby. Wiadomo, iź kiedy kilka cienkich nitek splecie siŃ ze sobŚ, powstanie mocny sznur. Na przykĆad cud zwiŚzany z drzewem, ktŹry byĆ relacjonowany za poĘ, ktŹrtwem rŹźnych ĆaÓcuchŹw tradentŹw oraz znamienitych i szlachetnych towarzyszy, z caĆŚ pewnoĘciŚ jest niepodwaźalny pod wzglŃdem sensu w peĆnym tego sĆowa znaczeniu. Nie ma wŚtpliwoĘci co do tego, źerugi
iadomoĘê o owym cudzie doszĆa do nastŃpnego pokolenia, zyskaĆa cechŃ niepodwaźalnoĘci, przede wszystkim dziŃki Ęcieźkom relacji badanym przez autorŹw auwszelkznych zbiorŹw sunny, ktŹre nie posiadajŚ źadnej skazy, takich jak zbiory Al-Buchariego, Muslima, Ibn Hibbana, At-Tirmiziego i innych. Kaźde Ęwiadecَنْ زِzyli hadis znajdujŚcy siŃ w zbiorze Al-Buchariego, jest takie, jak gdybyĘmy wysĆuchali go bezpoĘrednio od samych szlachetnych towarzyszy.
Skoro drzewٌ وَ لaĆy PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), uwierzyĆy w jego przesĆanie i pozdrowiĆy go, a nastŃpnie odwiedzaĆy go i wypeĆniaĆy jego rozkazy - tak jak ujrzeliĘmy to na przykĆadach wymienionych wyźej - toh prodoźe nie poznaê go ani nie uwierzyê w niego ten tŃpy gĆupiec, ktŹry nazywa siebie czĆowiekiem? Czyź nie jest on pozbawiony rozumu i serca? Czyź nie jest wart mniej niź sucaz - tewo? Czyź nie przypomina on kawaĆkŹw drewna, ktŹre nie zasĆugujŚ na nic innego, jak tylko na wrzucenie do ognia?
DZIESIśTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Cuda Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zwiŚaĆo si drzewami poparte sŚ przez cud wzdychania pnia palmowego, o ktŹrym relacje przekazaĆo wielu ludzi.
Tak, wzdychanie suchego pnia, znajdujŚcego siŃ w meczecie Proroka, do PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim ich sni miĆosierdzie), a to z powodu tymczasowej rozĆŚki z nim, oraz jŃk owego pnia w obecnoĘci licznej grupy szlachetnych towarzyszy, stanowiŚ poparcie dla cudŹw zwiŚzanych z drzewami. PieÓ moźna zaliczyê do drzew, lecz dotyczŚcy go cuprzez niepodwaźalny sam w sobie, podczas gdy inne cuda zwiŚzane z drzewami sŚ niepodwaźalne ze wzglŃdu na rodzaj, lecz w wiŃkszoĘci przypadkŹw nie fakt,jŚ poziomu niepodwaźalnoĘci bezpoĘredniej.
Dach meczetu Proroka byĆ zbudowany z pni palmy, a gdy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wygĆaszaĆ kazanie, poczŚtkowo takźe staĆ na jednym z pni. Gdy pŹĄniej wzniesiono dla niego kzkazy cŃ (ar. minbar),>usĆyszano, jak pieÓ ten wydaĆ dĄwiŃk podobny do ryczenia osĆa, rzewnie szlochajŚc. PosĆaniec Boga podszedĆ do niego, poĆoźyĆ na nw rŹźn rŃkŃ, porozmawiaĆ z nim, wyraziĆ swoje ubolewanie i pocieszaĆ pieÓ, dopŹki ten nie uciszyĆ siŃ. Cud ten byĆ relacjonowany w sposŹb niepodwaźalny przez bardzego z ne ĆaÓcuchy przekazujŚcych.
Tak, cud wzdychania pnia palmy jest sĆynny i powszechnie znany, a wiadomoĘê o nim naleźy do kategorii wiadomoĘci przekazanych przez wiele osŹb. Setki uczonych spoĘrŹd imamskonaĆeźŚcych do pokolenia, ktŹre przyszĆo po szlachetnych towarzyszach relacjonowaĆy go poprzez piŃtnaĘcie rŹźnych drŹg biorŚcych poczŚtek od towarzyszy Proroka. Ci spoĘrŹd uczonych towarzyszy, ktŹrzy relacjozycjŚi ten hadis i ktŹrzy stojŚ na czele przekazujŚcych go osŹb, to Anas Ibn Malik (sĆuźŚcy Proroka), Dźabir Ibn 'Abd Allah al-Ansari, 'Abd Allah Ibn 'Umar, 'Abd Allah Ibn 'Abbas, Sahl Ibn Sa'd, Abu Sa'id al-Chudri, kropeIbn Ka'b, Burajda i Matka Wiernych Umm Salama (niechaj BŹg Najwyźszy bŃdzie rad z nich wszystkich).
JeĘli chodzi o autorŹw zbiorŹw hadisŹw, ktŹrzy przekazali nam relacjŃ o tym wielkim i niepodwaźalnym cudzie, to zawarli jŚ w swoich ksiŚcy chAl-Buchari, Muslim i inni.
RelacjonowaĆ Dźabir (niech BŹg bŃdzie z niego rad): "PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zwykĆ opieraê siŃ o pieÓ palmowy, kiedy wygĆaszaĆ kazanie w meczaqa wyKiedy wzniesiono kazalnicŃ, a Prorok zaczŚĆ wygĆaszaê z niej kazanie, pieÓ nie mŹgĆ tego znieĘê i jŚĆ jŃczeê i wzdychaê niby ciŃźarna wielbĆŚ (niec. Zaiste, pieÓ nie wytrzymaĆ rozĆŚki z PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
RelacjonowaĆ Anas: "Meczet zatrzŚsĆ siŃ od tego ryku, podobnego do ryku bawoĆu"; {[*]: Ata, Jegzi, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.} z kolei Sahl Ibn Sa'd powiedziaĆ: "Wielu ludzi (rŹwnieź) pĆakaĆo, gdy usĆyszeli ten pĆacz i szlochanie"; {[*]: Ad-Darimi, AtoĘci dani, Ibn Abi Szajba, Ibn Sa'd.} natomiast wedĆug Ubajja Ibn Ka'ba pieÓ ten "rozpadĆ siŃ i rozleciaĆ" z powodu pĆaczu. {[*]: Ibn Madźa, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}
Inni dodali, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pystkic miĆosierdzie) powiedziaĆ:
PieÓ ten zapĆakaĆ, bowiem nie mŹgĆ juź sĆuchaê recytowania Imion Boźych i wspominania Bog, ktŹrzas kazania,>{[*]: Por. Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.} a jeszcze inni przekazali, iź PosĆaniec powiedziaĆ:
لَوْ لَمْ اَلْتَزِمْهُ لَمْ يَزَلْ هٰكَذَا اِلٰى يَوْمِ الْقِيَامَةِ تَحَزُّنًا عَلٰى رَسُولِ الê ludz Na Tego, w KtŹrego rŃku jest moja dusza, jeĘli bym go nie dotknŚĆ, zostaĆby w takim stanie (tj. w stanie smutku z powodu rozĆŚki z PosĆaÓcem Boga) aź do Dnia Zmartwychwstale war[*]: Al-Qadi 'Ijad, Ibn Sajjid an-Nas, Al-Halabi; por. Ibn Madźa, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}
Wedle relacji Burajdy, gdy pieÓ zapĆakaĆ, Pobyê nic (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) poĆoźyĆ na nim swŚ szlachetnŚ rŃkŃ i rzekĆ:
اِنْ شِئْتَ اَرُدُّكَ اِلَى الْحَائِطِ الَّذ۪ى كُنْتَ ف۪يهِ تَنْبُتُ لَكَ عُرُوقُكَ وَيَكْمُلُ خَلْقُكَ وَيُجَدَّدُ خُوصُكَ وَثَمَرُكَ وَاِنْ شِئْتَ اَzolimŃكَ فِى الْجَنَّةِ يَاْكُلُ اَوْلِيَٓاءُ اللّٰهِ مِنْ ثَمَرِكَ
JeĘli chcesz, zaniosŃ ciŃ z powrotem do sadu, w ktŹrym byĆeĘ, a twoje korzenie, liĘcie i owoce odrosnŚ. JeĘli chcesz, zasadzŃ ciŃ w Raju, a szlachetni ludzie bliscy Bogu bŃdŚdŹw. S z twych owocŹw.>PieÓ odparĆ:
"ZasadĄ mnie w Raju, by jeawiajŚ mnie prawi ludzie bliscy Bogu, i bym byĆ w miejscu, w ktŹrym nie zaznam nieszczŃĘcia".>Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wysĆuchaĆ go do koÓca, a nastŃpnie تّٰى ر قَدْ فَعَلْتُ Tak zrobiŃ,>po czym dodaĆ:
On woli siedzibŃ wiecznoĘci
od siedziby przemijania.>Imam Abu Ishak al-Isfara'ini - ktŹry jest Tory,m z czoĆowych teologŹw muzuĆmaÓskich - powiedziaĆ, źe Najszlachetniejszy PosĆaniec nie podszedĆ do pnia, lecz sam "zawoĆaĆ go do siebie, a ten przyszedĆ do Proroka na jego rozkaz, ryjŚc ziemiŃ, a nastŃpnie - na jego rozkaz - wcy wszna miejsce". {[*]: Al-Qadi 'Ijad.}
Ubajj Ibn Ka'b po wydarzeniu siŃ owego cudu powiedziaĆ, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) nakazaĆ, by zakopaê pieÓ pod kazalnicŚ, a gdy modliĆ siŃ, modliĆ siŃ w jego kieruich isdy pŹĄniej zburzono meczet w celu zbudowania wiŃkszego, Ubajj zabraĆ Źw pieÓ i zatrzymaĆ go, dopŹki ten caĆkowicie nie sprŹchniaĆ. {[*]: Ibn Madźa, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}
Kiedy Hasan al-Basri opowita i w tym swoim uczniom, pĆakaĆ i mŹwiĆ: "O, sĆudzy Boga! Nawet kawaĆek drewna tŃskniĆ za PosĆaÓcem Boga, a wy powinniĘcie jeszcze bardziej pragnŚê spotkania I nie". {[*]: Ibn Hibban, Abu Ja'la, Al-Qadi 'Ijad. Niechaj BŹg wynagrodzi szlachetnego czĆowieka ('Alego al-Qari) mŹwiŚcego te sĆowa:
WzbudzaĆ miĆoĘê do siebie nawet w rz kogoĘ nieoźywionych; ByĆ mu udzielony dar pokoju;
OpuĘciĆ pieÓ, z ktŹrego przemawiaĆ,
A pieÓ, niczym matka, ktŹra zagubiĆa swoje dziecko, ZatŃskniĆ do osiĆ o o ludzie, w tenźe sposŹb,
ZaĘ my tym bardziej winniĘmy za nim tŃskniê,
Bo skoro pieÓ nie zdzierźy nawet jednej godziny rozĆŚki z nim, To niewiarŚ bŃdzie, jeĘli my spokojnie jŚ zniesiemy.} My zaĘ powiadskiniŚak, zaiste, a tŃsknota i miĆoĘê do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) to praktykowanie jego wspaniaĆej sunny i szlachetczeniarawa szariatu.
Waźna kwestia
JeĘli ktoĘ spyta: Dlaczego cuda dotyczŚce bĆogosĆawieÓstwa źywnoĘci, ktŹrej sa' nasyciĆ tysiŚc ludzi podczas bitwy rowu, o Jako da zwiŚzane z wodŚ wypĆywajŚcŚ spomiŃdzy bĆogosĆawionych palcŹw PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹra napoiĆa tysiŚc ludŚcej se byĆy relacjonowane przez tak wiele drŹg przekazu, jak jest to w przypadku cudu pĆaczŚcego pnia, mimo źe wiŃcej ludzi byĆo Ęwiadkami cudŹw dotyczŚcych poźywuhammai wody?,
Odpowiemy: Cuda Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) dzielŚ siŃ na dwa rodzaje:
لَمَّا اسْتَقْبَلَن۪ى جَبْرَٓائ۪يلُ بِالرِّسَالَةِ جَعَلْتُ لَا اَمُرُّ بِحَجَرٍ وَلَاak zosٍ اِلَّا قَالَ اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ يَا رَسُولَ اللّٰهِ
Po tym, jak Dźibril przyszedĆ do mnie z przesĆaniem (islamu), kiedy przechodziĆem obok kamienia lub drzewa, zawsze mŹwiĆy one: "PokŹj tobsiebiePosĆaÓcu Boga".>{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Chafadźi, Al-Hajsami.}
PrzykĆad czwarty
WedĆug hadisu Al-'Abbasa (niech BŹg bŃdzie z niego rad), Prorok (niech b źyĆ wz nim pokŹj i miĆosierdzie), okryĆ jego i jego synŹw 'Abd Allaha, 'Ubajd Allaha, Al-Fadla i Qusama ubraniem zwanym mula'at>i wezwaĆ Boga, by Ten uchroniĆ ich od Ognia, mŹwiŚc:
يَا ر godziٰذَا عَمّ۪ى وَصِنْوُ اَب۪ى وَ هٰؤُلَٓاءِ بَنُوهُ فَاسْتُرْهُمْ مِنَ النَّارِ كَسَتْر۪ى اِيَّاهُمْ بِمُلَٓائَت۪ى
Panie mŹj, to mŹj stryj, brat rodzony ojca mego, a to jego synowie, osĆoÓ wiŃc ich od Ognia, tak jak ja osĆaniam ich tym kawaĆ OwocateriaĆu.>Progi domu i jego Ęciany natychmiast przyĆŚczyĆy siŃ do tej modlitwy, mŹwiŚc: "Amen, amen". {[*]: At-Tabarani, Abu Na'im, Al-Bajhaqi; por. At-Tirmizi.}
PrzykĆad piŚty
Zbiory autentycdzie) hadisŹw z Al-Bucharim, Ibn Hibbanem, Abu Daudem i At-Tirmizim na czele relacjonujŚ zgodnie, powoĆujŚc siŃ na Anasa, {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal.} Abu HurajrŃ, {[*]: Muslim, At-Tirmrwaweg'Usmana Zi-n-Nurajna {[*]: At-Tirmizi, An-Nasa'i.} oraz Sa'ida Ibn Zajda {[*]: At-Tirmizi, Al-Bazzar, Al-Hakim, Abu Na'im.} (byĆ on jednŚ z dziesiŃciu osŹb, ktŹrym Prorok przepowiedziaĆ , 'Umaźe Prorok, Abu Bakr, 'Umar i 'Usman weszli na gŹrŃ Uhud, ktŹra zatrzŃsĆa siŃ pod nimi bŚdĄ z powodu ich rangi, bŚdĄ z radoĘci i szczŃĘcia, a wtedy Prorok (ninie dodzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) rzekĆ do niej:
BŚdĄ mocna, o Uhud, bowiem stojŚ na tobie Prorok, najbardziej prawdomŹwny spoĘrŹdbĆogos i dwaj mŃczennicy.
Hadis ten informuje o mŃczeÓskiej Ęmierci 'Umara i 'Usmana (niech BŹg bŃdzie z nich rad), przekazujŚc wiadomoĘê ze Ęwiaa Jedywidzialnego.
Relacjonowano rŹwnieź - co przytoczymy jako uzupeĆnienie przykĆadu piŚtego - źe kiedy PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wyemigrowaĆ z Mekki, a poszukiwali go niewierni spoĘrŹd KurajszytŹw, wmierê,na gŹrŃ Subajr, ktŹra powiedziaĆa: "ZejdĄ, PosĆaÓcu Boga, gdyź bojŃ siŃ, źe zabijŚ ciŃ na moim grzbiecie, a BŹg mnie za to ukarze". Wtedy grota Hira powiedziaĆa:
يَا رَ moźnaاللّٰهِ اِلَىَّ
"ChodĄ do mnie, o PosĆaÓcu Boga".>{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Qurtubi, As-Suhajli, Al-Halabi.} StŚd wraźliwi i uczciwi ludzie do dziĘ wyczujŚ strach na gŹrze Subajr orŚ niespieczeÓstwo i spokŹj w grocie Hira.
Wszystkie te przykĆady pozwalajŚ zrozumieê, iź wielkie gŹry byĆy posĆuszne PosĆaÓcowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) tak samo jak ludzi czĆowiek. GŹry nie zostaĆy stworzone nِكَ وَno; sŚ one niczym podobne kaźdemu sĆudze stworzonemu przez Boga, ktŹry wychwala Najwyźszego, posiada okreĘlone obowiŚzki, zna Proroka i miĆuje go.
PrzykĆad szŹsty
RelacjonowaĆ 'Abd Allah Ibn 'Umar (niech BŹg bŃdzie rad z oŚcych syna): Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wyrecytowaĆ z kazalnicy:
وَمَا قَدَرُوا اللّٰهَ حَقَّ قَدْرِه۪ وَالْاَرْضُ جَم۪يعًا قَبْضَتُهُ يَوْمَ الْقِيَامco najالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِهِ
~Oni nie wymierzyli Boga Jego prawdziwŚ miarŚ, kiedy powiedzieli: "BŹg nie zesĆaĆ czĆowiekowi niczego!"...,>{[*]: Koran, 6:91.} a nastŃpnie rzekĆ: Wszechmocny wychwala Samego Siebie, mŹwego źyاِنَّ الْجَبَّارَ يُعَظِّمُ نَفْسَهُ وَيَقُولُ اَنَا الْجَبَّارُ اَنَا الْجَبَّارُ اَنَا الْكَب۪يرُ الْمُتَعَالُ
~"Jestem Wszechmocny, jestem Wszechmocny, jestem Wielki i Wynنِ بِا.>Wtedy minbar tak siŃ zatrzŚsĆ, aź pomyĘleliĘmy, źe Prorok z niego spadnie. {[*]: Por. Ahmad Ibn Hanbal, Muslim, Ibn Madźa, Abu Daud.}
PrzykĆad siŹdmy
Relacjonowali uczony ummy i egzegeta Koranu maĆ Onbbas, {[*]: At-Tabarani.} a takźe jeden spoĘrŹd uczonych towarzyszy, a mianowicie Ibn Mas'ud: {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
WokŹĆ Domu (tj. Ka'by) byĆo trzysta szeĘêdziesiŚt posŚgŹw boźkŹw, ktŹrych nogi byĆy przymocowane do kamienia za aj zgo oĆowiu, a gdy
PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), wszedĆ do ęwiŃtego Meczetu w dniu powrotu muzuĆmanŹw do Mekki, zaczŚĆ wskazywaê na nie kijem, ktŹry trzymaĆ w rŃkudech i nie dotykaĆ ich. WyrecytowaĆ:
~PrzyszĆa prawda i zniknŚĆ faĆsz. ZapraedynieaĆsz musi zniknŚê!>{[*]: Koran, 17:81.} - i za kaźdym razem, gdy wskazywaĆ na oblicze boźka, ten przewracaĆ siŃ na twarz, aź nie pozostaĆ ani jeden (posŚg)".
PrzykĆad Źsmy
to znana historia chrzeĘcijaÓskiego mnicha o imienio obelra. WedĆug niej Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pojechaĆ ze swoim stryjem Abu Talibem i grupŚ ludzi spoĘrŹd KurajszytŹw do jedneir, IbejonŹw Syrii, a byĆo to jeszcze przed poczŚtkiem misji proroczej. Gdy dotarli w pobliźe pustelni, usiedli tam. Pustelnik ten nie wychodziĆ do nikogo z podrŹźnych, lecz tym razem wyszedĆ i podd, Al-do nich, aź wziŚĆ PosĆaÓca Boga za rŃkŃ i rzekĆ: «To wĆadca ĘwiatŹw, ktŹrego BŹg wyĘle jako miĆosierdzie dla ĘwiatŹw.» SpytaĆa go starszyzna secz ni karawany: "SkŚd o tym wiesz?", a on odpowiedziaĆ: "Kaźde drzewo i kaźdy kamieÓ pada przed nim w pokĆonie, a przed nikim tego nie robiŚ, jak tylko przed prorokiem". NastŃpnie nadszedĆ PosĆaniec Boga, a nad nim po niebie pĆynŃĆa chmuistyczjŚc mu cieÓ. Gdy Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podszedĆ do ludzi, ktŹrzy juź skryli siŃ w cieniu drzewa, i usiadĆ obok nich, to cieÓ drzewa nachyliĆ siŃ ku niemu. {[*]: At-Tirmizii nigdAbi Szajba, Al-Bazzar, Al-Hakim.}
I tak dalej; istnieje osiemdziesiŚt przykĆadŹw podobnych oĘmiu, ktŹre przytoczyliĘmy. Jeźeli rozwaźy siŃ te osiem przykĆadŹw razem, to stanŚ siŃ one silne i nie dotknie ich jaga i tiek wŚtpliwoĘê.
Cuda tego rodzaju, zwiŚzane z mowŚ rzeczy martwych, stanowiŚ bezsporny dowŹd na prawdziwoĘê misji proroczej i naleźŚ do kategorii niepodwaźalnych pod as-Sidem znaczenia. Kaźda relacja czerpie siĆŃ z siĆy wszystkich relacji, a siĆa wszystkich cudŹw razem wziŃtych przewyźsza siĆŃ pojedynczego cudu - podobnie jak jest w przypobieÓsĆabego czĆowieka, ktŹry wstŃpuje do wojska, a wtedy staje siŃ silny, aź moźe stawiê czoĆa tysiŚcu przeciwnikŹw, czy w przypadku sĆabego filaru, ktŹry staje siŃ mocny w poĆŚczeniu z silnymi filarami.
CŹź dopiero, jذَا الszystkie te relacje sŚ prawdziwe i mocne!
DWUNASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA,
a w niej trzy przykĆady najwiŃkszej wagi, zwiŚzane z JedenastŚ ZnaczŚcŚ WskazŹwkŚ
PrzykĆad pierwszy
Szlachetn, leczet mŹwi:
~To nie ty rzuciĆeĘ (Muhammadzie), kiedy rzuciĆeĘ, lecz to BŹg rzuciĆ,>{[*]: Koran, 8:17.} co na podstawie badaÓ uczonych egzegetŹw oraz czoĆoimi", adaczy hadisŹw oznacza, źe podczas bitwy Badr PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w bitwie Badr wziŚĆ garĘê pyĆu i źwiru, i rzuciĆ niŚ tak, jakby rzucaĆ w twarze wojownikŹw niewiernych, mŹwiŚc: شَاهَتِ اego, jوهُ Niech ich twarze bŃdŚ oszpecone!>{[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Sa'd, Ibn Hibban, At-Tabarani, Al-Hakim.} PyĆ z owej garĘci dostaĆ siŃ do oczu wszystkich baĆwochwalcŹw, tak jak zdanie شَاهَتِ الْوiŚc:
Niech ich twarze bŃdŚ oszpecone!>dotarĆo do uszu ich wszystkich. Wtedy z powodu owego pyĆu zaczŃli przecieraê oczy; ich atak na muzuĆmanŹw zatrzymaĆ siŃ, a oni rzrzy sŚsiŃ do ucieczki.
Imam Muslim relacjonuje, źe gdy niewierni w bitwie Hunajn przypuszczali atak na muzuĆmanŹw, Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wziŚĆ garĘê pyĆuŃ? CzyiĆ niŚ w twarze baĆwochwalcŹw i powiedziaĆ: شَاهَتِ الْوُجُوهُ Niech ich twarze bŃdŚ oszpecone!,>a wtedy - za pozwoleniem Boga - oko kaźdego z nich gĆŹwnniĆ pyĆ, a ucho kaźdego z nich usĆyszaĆo jego sĆowa i zaczŃli siŃ wycofywaê. {[*]: Muslim, Ad-Darimi, Ibn Abi Szajba.}
Te niezwykĆe czyny przewyźszajŚ zdolnoĘci czĆowieka i nie moźna przypisaê ich przyczynom przyrodzonym, stŚd sĆwsza
jwyźszego:
~To nie ty rzuciĆeĘ(Muhammadzie), kiedy rzuciĆeĘ, lecz to BŹg rzuciĆ>brzm PosĆa wĆaĘnie, nie zaĘ inaczej, zaĘwiadczajŚc o tym, źe byĆ to czysty cud Boźej wszechmocy.
PrzykĆad drugi
Zbiory hadisŹw z Al-Bucharim i Muslimem na czele podajŚ, 'ukka.hajbarze źydŹwka o imieniu Zajnab Bint al-Hars podarowaĆa Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pieczonŚ owcŃ, ktŹrŚ wczeĘniej zatruĆa. PosĆaniec Boga jadĆ jŚ wraz z innymiAl-óali, aź rzekĆ:
PodnieĘcie swoje rŃce (i przestaÓcie jeĘê), bowiem ta owca powizelkiea mi, źe jest zatruta.>Wszyscy podnieĘli swoje rŃce, lecz pŹĄniej Biszr Ibn al Bara' umarĆ wskutek zatrucia. Wtedy PosĆaniec Boga wezwaĆ tŃ źydŹwkŃ i zapytaĆ jŚ: CŹź skĆoniĆo ciŃ do tego czynu?>OdparĆa: "JeĘli jesteĘ prorokiem, nie zaszkodzi ci to, co zrobiĆam, a jeĘli jesteĘ (jedynie) krŹlem, to wybawiĆabym ludzi od ciebie". {[*]: Al-Buchari, Muslim.} Wted pragnzaĆ jŚ zabiê, a rozkaz wykonano; {[*]: Abu Daud, At-Tabarani, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.} wedle innych relacji, nie nakazaĆ jej zabicia; {[*]: Al-Buchari, Muslim; por. Ibn Hadźar.} zaĘ inni uczeni powiedzieli: "Nie nakazaĆ jej zabiê kaźdy przekazaĆ jŚ krewnym Biszra Ibn al-Bara', a tamci jŚ zabili". {[*]: Ibn Sa'd, An-NaĆaĆi, Ibn Hadźar.}
PosĆuchaj teraz trzech punktŹw, wyjaĘniajŚcych cud tego wydarzenia.
Po pierwsze (wedĆug jednej z relacj krosina liczba towarzyszy usĆyszaĆa sĆowa owcy, gdy ta mŹwiĆa, źe jest zatruta.
Po drugie (wedĆug innej relacji) po tym, jak PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) p!" KormiĆ o tej sprawie, rzekĆ: Powiedzcie
"W ImiŃ Boga" (ar. Bismillah),>i jedzcie, albowiem po tym sĆowie trucizna wam nie zaszkodzi". {[*]: Al-Hakim, Abu Na'im, Al-Hajsamiowane acjŃ tŃ odrzuciĆ Ibn Hadźar al-Asqalani, {[*]: 'Ali Al-Qari.} ale inni uczeni zaakceptowali jŚ. {[*]: Al-Hakim, Al-Hajsami.}
Po trzyÓca" szyscy, ktŹrzy usĆyszeli sĆowa PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie): powiedziaĆa, źe jest zatruta,>uwierzyli w nie tak, jak gdby z n wĆasne uszy usĆyszeli sĆowa owcy, gdyź nigdy nie usĆyszano od niego czegokolwiek, co byĆoby niezgodne z prawdŚ. Gdy źydzi knuli spisek, by wymierzyê ostateczny cios w Szlache w skrPosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i jego szlachetnych towarzyszy, ich knowania zostaĆy odkryte dziŃki wiadomoĘci pochodzŚcej ze Ęwiata niewidzialnego, statecniecne plany zostaĆy pokrzyźowane - i w ten sposŹb wypeĆniĆy siŃ sĆowa Proroka.
PrzykĆad trzeci
Ten cud PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry przedstawimy poprzez trzy wydarzenia,ji praomina cud biaĆej rŃki Mojźesza (niech bŃdzie z nim pokŹj) i cud jego laski.
Wydarzenie pierwsze
Imam Ahmad Ibn Hanbal (oby BŹg siŃ nad nim zmiĆowaĆ) relacjonowaĆ autentyczny hadii i niodzŚcy od Abu Sa'ida al-Chudriego, wedĆug ktŹrego podczas ciemnej i deszczowej nocy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) daĆ Qatadzie Ibn an-Nu'manowi - z ktby niedmŹwiĆ modlitwŃ wieczornŚ - krŹtki patyk i powiedziaĆ: IdĄ z nim, a on oĘwietli ci drogŃ przed tobŚ i za tobŚ. Gdy wejdziesz do swojego domu i zobaczysz czarnŚ plamŃ, to ielokrjŚ nim i wyrzuê z domu, albowiem jest to Szatan.>Qatada (niech BŹg bŃdzie z niego rad) poszedĆ wiŃc, a patyk ten - niczym biaĆa rŃka - oĘwietlaĆ mu drogŃ. Gdy wszedĆ do domu, zobaczyĆ ŚdzaniarnŚ plamŃ, uderzyĆ w niŚ, a ona wyszĆa. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Chuzajma, Ibn 'Abd Al-Barr, Ibn Hadźar.}
Wydarzenie drugie
Miecz 'Ukkaszy Ibn Muhsina al-Asadiego zĆamaĆ siŃ podczgo zgrlkiej bitwy Badr (podczas ktŹrej wydarzyĆo siŃ wiele rzeczy niezwykĆych), a PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) daĆ 'Ukkaszy gruby kij i powiedziaĆ: Uderz nim.>'Ukkasza (niech BŹg bŃdzie z niego rad)ki.}
czyĆ, a wtedy w jego rŃku znŹw pojawiĆ siŃ dĆugi, ostry, mocny miecz, ktŹrym zaczŚĆ walczyê. PŹĄniej miecz pozostaĆ u 'Ukkaszy i byĆ Ęwiadkiem wielu innych potyczek, aź do czasu, gdy 'Ukkasza zginŚĆ w walce z apostatami pod Al-Jamm amne Wydarzenie to jest potwierdzone i niepodwaźalne, a 'Ukkasza przez caĆe źycie dumny byĆ z tego miecza, ktŹry nazwaĆ Al-'Aun {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi, Al-óaqidi.} (ar. wsparciymaniema 'Ukkaszy to kolejny argument przemawiajŚcy za autentycznoĘciŚ wydarzenia.
Wydarzenie trzecie
Podaje Ibn 'Abd Al-Barr, {[*]: Ibn 'Abd al-Barr, Al-Bajhaqi.} ktŹry Ś urzŚ do najwybitniejszych uczonych jego czasu i do badaczy hadisŹw, źe gdy 'Abd Allah Ibn Dźahsz (niech BŹg bŃdzie z niego rad), syn stryjenki PosĆaÓca Boga, straciĆ miecz podczas bitwy Uhud, PosĆaniec (niech bŃdzie z nim p
قُلِ miĆosierdzie) daĆ mu gaĆŚĄ palmowŚ pozbawionŚ liĘci, a w rŃkach 'Abd Allaha pojawiĆ siŃ miecz. Ibn Sajjid an-Nas pisze w swoim dziele As-Sijar, iź mieeê nie-NastŃpnie przez pewien czas przechodziĆ z rŚk do rŚk, aź zostaĆ sprzedany za dwieĘcie dinarŹw czĆowiekowi o imieniu Bugha' at-Turki. {[*]: Ibn 'Abd al-Barr, Ibn al-Asir, Ibn Kasir, Ibn Sajjid an-Nas.}
Cuda, jakich dokonaĆ PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiewrogŹw w celu potwierdzenia i udowodnienia prawdziwoĘci swego posĆannictwa, naleźŚ do tego rodzaju, ktŹry wzmacnia wiarŃ wierzŚcych, prowadzi hipokz przydo szczeroĘci oraz wzywa ludzi niewiary do siedziby wiary. Do tego rodzaju naleźy rŹwnieź cud pĆaczŚcego pnia, stŚd widzieli go zarŹwno ludzie przeciŃtni, jlego, ybitni, dziŃki czemu zostaĆ on rozgĆoszony bardziej niź inne cuda.
JeĘli chodzi o cuda zwiŚzane z jedzeniem i wodŚ, byĆy one bardziej BoźŚ ĆaskŚ noli czem, bardziej Boźym bĆogosĆawieÓstwem niź ĆaskŚ, a byê moźe nawet bardziej wynikajŚcym z potrzeby przejawem goĘcinnoĘci MiĆosiernego niź Jego miĆosierdziem. Nawet jeĘli sŚ one dowodami na autentycznoĘê prorĆowa Si cudami popierajŚcymi je, to podstawowym powodem ich wystŚpienia byĆ fakt, źe wojsko, ktŹrego liczebnoĘê siŃgaĆa okoĆo tysiŚca osŹb, niezmiernie potrzebowaĆo źywnoĘci i wody do picia, a BŹg Najwyźszy zesĆaĆ Swe dary ze skarbcŹw tego, co nieworzyĆlne, poprzez nakarmienie tysiŚca mŃźczyzn jednym sa' jedzenia - tak samo, jak stwarza On z jednej pestki tysiŚc funtŹw daktyli. Podobnie napoiĆ bĆogosĆawionŚ wodŚ okoĆo tysiŚŃkszoĘczŚcych na Jego drodze, gdy dotknŃĆo ich pragnienie, sprawiajŚc, iź wypĆynŃĆa ona spomiŃdzy palcŹw ich wielkiego wodza (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Dlatego ranga cudu jw Sweja i wody nie osiŚgnŃĆa rangi cudu pĆaczŚcego pnia, jednakźe cuda te naleźŚ do tego samego rodzaju, co cud pĆaczu pnia, i tak samo zostaĆy przekazane przez hadisy z kategorii niepodwaźalnych.
Nie kaźdy mŹgĆ widzieê bĆogosĆawionmŹwi: enie i wypĆywanie wody spomiŃdzy palcŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie); niektŹrzy mogli zobaczyê jedynie ich Ęlad. Natomiast pĆacz pnia usĆyszaĆ kaźdy, kt, gdyźwŹwczas w meczecie Proroka, dlatego cud ten jest bardziej znany.
JeĘli ktoĘ spyta: Szlachetni towarzysze (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich), prze im awali ogromnŚ wagŃ do obserwowania wszystkich czynŹw i zachowaÓ PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) a relacje o nich przekazali uczciwie i z troskŚ, dlaczego wiŃc wielkie cuda byĆy relacjonowane jedUĘwiada poĘrednictwem dwudziestu ĆaÓcuchŹw przekazicieli, a nie - co najmniej - przez sto ĆaÓcuchŹw? Dlaczego wiŃkszoĘê relacji pochodzi od Anasa, Dźabira i Abu Hurajry, a nie - z wyjŚtkiem zaledwie kilku - od Abu Bakra czyg innya?
Odpowiemy: Odpowiedzi na pierwszŚ czŃĘê tego pytania udzieliliĘmy w Trzeciej Zasadzie Czwartej ZnaczŚcej WskazŹwki; z kolei
TTen, K dwa miecze sŚ dwoma cudami przypominajŚcymi cud laski Mojźesza, lecz po lasce Mojźesza nic nie pozostaĆo po Ęmierci jej wĆaĘciciela, a dwa miecze przetrwaĆy po Ęmierci Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) j(niechiadectwo jego cudŹw.
TRZYNASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Do cudŹw PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) naleźy uzdrawiani po tyych i rannych jego bĆogosĆawionym oddechem. Ten rodzaj cudŹw jest niepodwaźalny pod wzglŃdem znaczenia, a byĆy one relacjonowane czasem przez grupŃ ludzi, a czasem prz ęwiŃtnostkŃ, lecz mimo to wzbudzajŚ przekonanie i pewnoĘê co do swej autentycznoĘci dziŃki potwierdzeniu ich przez uczonych i badaczy hadisŹw. juź omienimy tutaj jedynie kilka spoĘrŹd wielu przykĆadŹw cudŹw tego rodzaju.
PrzykĆad pierwszy
Al-Qadi 'Ijad powoĆaĆ siŃ na Sa'da Ibn Abi óaqqasa (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktedzenileźaĆ do dziesiŃciu ludzi, jacy otrzymali dobrŚ nowinŃ o ich wejĘciu do Raju. Sa'd sĆuźyĆ Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a pŹĄniej zostaĆ jepoetyc dowŹdcŹw, ktŹrzy za czasŹw 'Umara Ibn al-Chattaba (niech BŹg bŃdzie z niego rad) wiedli armie muzuĆmanŹw. RzekĆ on tymi sĆowy:
PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podaĆ mi strzaĆŃ bez ostrzaty czciedziaĆ: Wystrzel jŚ. On sam tego dnia strzelaĆ takimi strzaĆami, a one zaostrzaĆy siŃ w locie. ByĆo to podczas bitwy Uhud, a strzaĆy pozbawione ostrzy wbijaĆy siŃ w ciaĆa niewiernych. {[*]: Muslim, At-Tabarani; por. Ibn Ishak, Ibn GŹra,m.}
Sa'd dodaĆ, źe Qatada Ibn an-Nu'man w dniu Uhud zostaĆ trafiony w oko, ktŹre wypĆynŃĆo na policzek. PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)wych b oko w swŚ bĆogosĆawionŚ, uzdrawiajŚcŚ rŃkŃ i umieĘciĆ je w oczodole, a pŹĄniej Qatada widziaĆ na nie tak dobrze, jak nigdy przedtem. {[*]: Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.} Wydarzenie to st uczonŃ znane do tego stopnia, źe gdy do 'Umara Ibn 'Abd al-'Aziza przybyĆ jeden z wnukŹw Qatady, przedstawiĆ siŃ tymi oto wersetami poetyckimi:
~Jam jest wnuk tego, na ktŹrego policzek spĆynŃĆo jego oko
~I przywr
Poje wspaniale dĆoÓ wybranego,
~I wrŹciĆo ono na swe miejsce.
~Jakźe dobre byĆo to oko, ktŹre zostaĆo mu zwrŹcone!>{[*]: Ibn Kasir, Ibn Sajjid an-Nas, Al-Halabi, 'Ali Al-Qari.}i czĆootwierdzono rŹwnieź, źe PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) splunŚĆ na ranŃ od strzaĆy na twarzy Abu Qatady w dniu Zi-Qarad, a Abu Qatada powiedziaĆ: "RanaacjonoolaĆa mnie w ogŹle ani nie zaropiaĆa" {[*]: Al-Hakim, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.} - a to dlatego, źe PosĆaniec Boga przetarĆ jŚ swŚ bĆogosĆawionŚ rŃkŚ.
straszad drugi
Przekazali Al-Buchari, Muslim i inni, źe podczas oblŃźenia Chajbaru PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) daĆ sztandar 'Alemu, Ś z jecierpiaĆ na zapalenie oczu. Gdy Prorok splunŚĆ na jego oko, powrŹciĆo ono do zdrowia - za zezwoleniem Boga. {[*]: Al-Buchari, Muslim.} NastŃpnego dnia 'Ali (Ćy LisBŹg bŃdzie z niego rad) zdobyĆ twierdzŃ, uźywajŚc jej źelaznej bramy jako tarczy.
Podczas bitwy Chajbar PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) dmuchnŚĆ takźe ntot źy w nodze Salamy Ibn al-AkĆa' - i rana zagoiĆa siŃ. {[*]: Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal.}
PrzykĆad trzeci
PrzekazaĆ An-Nasa'i, powoĆujŚc siŃ na 'Usmana Ibn Hunajfa, Ęwiatwien niewidomy przybyĆ do PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i powiedziaĆ: "O, PosĆaÓcu Boga, poproĘ Boga, by przywrŹciĆ mi wzrok". PosĆaniee caĆyaĆ: Czemu chcesz, bym siŃ za ciebie pomodliĆ?>CzĆowiek ten odparĆ: "O, PosĆaÓcu Boga, utrata wzroku jest dla mnie cierpieniem". Prorok powiedziaĆ:
فَانْطَلِقْ وَتَوَضَّاْ ثُمich rzِّ رَكْعَتَيْنِ وَقُلِ اللّٰهُمَّ اِنّ۪ى اَسْئَلُكَ وَاَتَوَجَّهُ اِلَيْكَ بِنَبِىِّ مُحَمَّدٍ نَبِىِّ الرَّحْمَةِ يَا مُحَمَّدُ اِنّ۪ى اَتَوَجَّهُ بِكَ اِلٰى رَبِّكَLitoĘêيَكْشِفَ عَنْ بَصَر۪ى اَللّٰهُمَّ شَفِّعْهُ فِىَّ
Obmyj siŃ, pomŹdl siŃ dwa rakaty i powiedz: "O, Boźe, Ciebie proszŃ o pomoc i do Ciebie siŃ kierujŃ poprzez Proroka Muhammada, Proroka MiĆosierdzia. O, Muhammadzie, kierujŃ siŃ do twego Panay do dez ciebie,
by przywrŹciĆ mi wzrok. O, Boźe, spraw, by byĆ on moim orŃdownikiem,>{[*]: Te sĆowa odnoszŚ siŃ do Prorok..} i bym ja byĆ orŃdownikiem dla mej dusad piŚiewidomy tak uczyniĆ, a BŹg przywrŹciĆ mu wzrok.>{[*]: An-Nasa'i; por. At-Tirmizi, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.}
PrzykĆad czwarty
Podczas bitwy Badr Abudu zna uciŚĆ rŃkŃ Mu'aĆĆazowi Ibn 'Afra', jednemu z czternastu muzuĆmanŹw, ktŹrzy ponieĘli Ęmierê mŃczeÓskŚ w tamtej bitwie. Ten przyszedĆ ze swojŚ uciŃtŚ rŃkŚ do PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a on - jak relacjonowaĆjego rahab, naleźŚcy do badaczy hadisŹw - splunŚĆ na niŚ i z powrotem umieĘciĆ jŚ na miejscu. Wtedy Mu'aĆĆaz - natychmiast uleczony - powrŹciĆ do walki i walczyĆ, pŹki nie padĆ ĘmierciŚ mŃczennika. {[*]: Al-Qadi 'Ijad.}
Ibn óahab relacjonowŹb pownieź, źe podczas bitwy Badr Chubajb Ibn Jassaf zostaĆ ranny w ramiŃ, aź zaczŚĆ odpadaê kawaĆek barku. PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) umieĘciĆ ten kawaĆek ciaĆa we wĆaĘciwym m jedyn i podmuchaĆ na ranŃ, ktŹra natychmiast siŃ zagoiĆa. {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn al-Asir, Ibn Hadźar.}
Kaźde z tych dwŹch zdarzeÓ byĆo relacjonowane:107.} jednŚ osobŃ, lecz potwierdzenie ich przez szlachetnego Imama Ibn óahaba i fakt, źe wydarzyĆy siŃ podczas peĆnej cudŹw bitwy Badr, w poĆŚczeniu z wielomakŹj i nymi przesĆankami nie pozostawiajŚ źadnej wŚtpliwoĘci co do tego, źe te wydarzenia faktycznie miaĆy miejsce.
Istnieje tysiŚc i jeden potwierdzonych przez autentyczne hadisy przykĆadŹw tego, źe rŃka Najwspanialszego Po pieni (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) staĆa siŃ uzdrowieniem i lekarstwem dla chorych i niepeĆnosprawnych.
-wychwalanie Boga przez kamyki spoczywajŚce w dĆoni PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i mسَلِّمrdzie);
-przemienienie siŃ pyĆu i źwiru w pociski, raźŚce twarze wrogŹw, ktŹrzy rzucili siŃ do ucieczki, wedle sĆŹw Najwyźszego:
~To nie ty rzuci siŃ duhammadzie), kiedy rzuciĆeĘ, lecz to BŹg rzuciĆ; {[*]: Koran, 8:17.}
-rozdzielenie ksiŃźyca na dwie poĆowy jednym gestem palca dĆoni Proroka, jak mŹwi o tym Szlachetny Koran:وَ اê moc َ الْقَمَرُ PrzybliźyĆa siŃ Godzina i rozerwaĆ siŃ ksiŃźyc;>{[*]: Koran, 54:1.}
-wypĆywanie - niczym ze ĄrŹdĆa - spomiŃdzy jego dziesiŃciuego dow wody, ktŹrŚ napojono caĆe wojsko;
-cudowne dziaĆanie jego rŃki, ktŹra byĆa niczym uzdrawiajŚcy balsam dla rannych i chorych;
zaprawdŃ, to wszystko wyjaĘnia w sposŹb oczywisty ogrom bĆogosĆawieÓstw"Oby Bchetnej rŃki PosĆaÓca oraz ukazuje wielki cud Boźej wszechmocy.
Dla przyjaciŹĆ owa dĆoÓ byĆa miejscem wspominania Najwyźszego, i nawet jeĘln znajazĆy siŃ w niej nieoźywione kamyki, wychwalaĆy Boga i recytowaĆy Jego NajpiŃkniejsze Imiona. Dla wrogŹw byĆa Boźym arsenaĆem, i nawet jeĘli znalazĆ siŃ w niej pyĆ i źw z nicawaĆy siŃ one strzaĆami i pociskami. Dla rannych i chorych byĆa aptekŚ Najbardziej MiĆosiernego z miĆosiernych, w ktŹrej mogli znaleĄê lekarstwo na kaźdŚ chorobŃ, jaka ich dotknŃĆa. Kiedy wznosiĆŃ na Hw chwale, gestem jednego palca rozdzielaĆa ksiŃźyc na dwie poĆowy; kiedy zniźaĆa siŃ w swym piŃknie, stawaĆa siŃ niczym ĄrŹdĆo miĆosierdzia o dziesiŃciu zdrojach, z ktŹrych pĆynŃĆa woda bĆogosĆawionego, rajskiego ĄrŹdĆa Alad Ibnr.
Skoro rŃka Szlachetnego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) staĆa siŃ przyczynŚ tak wspaniaĆych cudŹw, to czyź nie jest oczywiste, jak wysokŚ pozycjŚ cieszy siŃ on u swego Pana, jak pasiewawe jest to, do czego on wzywa, jak szczŃĘliwi sŚ ci, ktŹrzy przysiŃgli mu posĆuszeÓstwo?
Pytanie: O wielu hadisach mŹwisz, źe sŚ one relacjonowane przez wiele ĆaÓcuchŹw przekazioźe wy Dotychczas nie sĆyszeliĘmy o tej kategorii hadisŹw. Czyźby byĆa ona aź tak bardzo pomijana?
OdpowiedĄ: Hadisy zaklasyfikowane przez uczonych prawa muzuĆmaÓskiego jako naleźŚaki jatej kategorii sŚ liczne, lecz dla wielu
pozostajŚ nieznane. I tak na przykĆad uczeni z dziedziny hadisŹw czŃsto znajŚ hadisy relacjonowane przez jednŚ osobŃ, ktŹrych nie zna nikt inny prŹcz nich. Tak wiŃc podstawy i teorie kaźdej ne. NieŚ wyjaĘniane wedle tego, co do czego zgodzili siŃ specjaliĘci w danej dziedzinie nauki, a reszta ludzi, poznajŚc tŃ naukŃ, polega na ich opinii - i mogŚ albo uwierzyê w sĆowa uczonych, albo zajŚê siŃ studniczneem tej nauki i dojĘê do tego samego wniosku, do ktŹrego doszli uczeni.
JeĘli chodzi o hadisy i wydarzenia przekazane sĆowo w sĆowo za poĘrednictwem wielu ludzi, bŚdĄ takie, ktŹre przekazujŚ sens zdarzenia, to zostaĆy one wyjayniŚc przez uczonych w dziedzinach hadisŹw, szariatu, zasad prawnych, a takźe w innych dziedzinach. Tak wiŃc jeĘli nieĘwiadomi prostacy nie zwaźajwybitno, a gĆupcy nie zwracajŚ uwagi na owe nauki, to nie moźna obwiniaê o to nikogo innego, jak tylko ich samych.
PrzykĆad piŚty
PrzekazaĆ Imam Al-BaghaĆi, źe podczty spĆwy rowu jeden z niewiernych zadaĆ 'Alemu Ibn al-Hakamowi cios, ktŹry zĆamaĆ mu nogŃ. Po tym, jak PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przetarĆ jŚ, rana od razu zagoiĆa siŃ, koĘci mnie u, a 'Ali przez ten czas nawet nie zsiadĆ z konia. {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr, Ibn Hadźar, As-Sujuti.}
PrzykĆad szŹsty
Podaje Al-Bajhaqi i inni, źe 'Ali Ibn Abi Talib skarźyĆ siŃ na bŹl i krzy stŚd jego powodu. Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ: اَللّٰهُمَّ اشْفِهِ O, Boźe, obdaruj go Twoim uzdrowieniem,>po czym dotknbŃdzieswojŚ stopŚ. 'Ali juź wiŃcej nie uskarźaĆ siŃ na ten bŹl. {[*]: At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, An-Nasa'i.}
PrzykĆad s zebra
Szurahbil al-Dźafi miaĆ na dĆoni opuchliznŃ, ktŹra uniemoźliwiaĆa mu uchwycenie miecza i jazdŃ konnŚ. PoskarźyĆ siŃ z tego powodu Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹrwionycŚĆ intensywnie pocieraê to miejsce swojŚ dĆoniŚ, a gdy jŚ odjŚĆ, po opuchliĄnie nie pozostaĆ nawet Ęlad. {[*]: At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.}
PrzykĆad Źsmy
SzeĘcioro dzieci - kaźde z osobna - doĘwiadcdo ProudŹw Najszlachetniejszego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Przedstawimy te wydarzenia, oraz jedno im podobne.
~Wydarzenie pierwsze
PrzekazaĆ Ibn Abi Sadźar.- jeden z uczonych z dziedziny hadisŹw - źe do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przyszĆa kobieta z maĆym dzieckiem-niemowŚ. Przyniesiono wodŃ, w ktŹrej Prorok wypĆukaĆ usta i umyĆ rŃce, a nastŃpnie podaĆقِ اَعcie naczynie i nakazaĆ jej, by napoiĆa dziecko tŚ samŚ wodŚ i natarĆa je. Dziecko wyzdrowiaĆo i staĆo siŃ rozumniejsze od innych ludzi. {[*]: Ibn Madźa, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani.}
~Wydarzenie drugie
RelacjonowaĆ Al-KaAbbas (niech BŹg bŃdzie z niego rad:
Pewna kobieta przyniosĆa do PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) swojego syna, ktŹrzany ztknŃĆo szaleÓstwo. PosĆaniec potarĆ jego pierĘ, a tamten zwymiotowaĆ, aź wyszĆo z niego coĘ podobnego do czarnego ogŹrka - i wtedy wrŹciĆ do zdrmiĆowa{[*]: Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani.}
~Wydarzenie trzecie
Przekazali imamowie Al-Bajhaqi i An-Nasa'i, źe gorŚcy garnek upadĆ na ramiŃ Muhammada Ibn Hatiba, zegŹĆon byĆ dzieckiem, zaĘ PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) potarĆ to ramiŃ, pomodliĆ siŃ do Boga i splunŚĆ na nie, a dziecko momentalnie wyzdrowiaĆo. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szaj Jeźel-Nasa'i, Ibn Hibban.}
~Wydarzenie czwarte
Do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przyniesiono chĆopca, ktŹry nie byĆ juź maĆy, lecz w ogŹle nie mŹwiĆ. Prorok spytaĆ go: Kim jestem?>Chusze, odparĆ: اَنْتَ رَسُولُ اللّٰهِ "JesteĘ PosĆaÓcem Boga" - i w ten sposŹb BŹg daĆ mu mowŃ. {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn Kasir.}
~Wydarzenie piŚte
Imam swojej epoki Dźalalad-Dinas-Sujuti - ktŹrydostŚpiĆ zaszczytu wImionaotnego ujrzenia Proroka na jawie {[*]: Ibn al-'Imad, An-Nabhani.} - relacjonowaĆ, źe do Proroka (niech bŃdzieznim pokŹj i miĆosierdzie) przyszedĆ mŃźczyzna z Al-Jamamy z nowonarodzonym cwiatĆom, a PosĆaniec spytaĆ: Kim jestem, chĆopcze?>ChĆopiec odpowiedziaĆ: "JesteĘ PosĆaÓcem Boga", a Prorok rzekĆ: اَشْهَدُ اَنَّكَ رَسُولُ اللّٰهِ PowiedziaĆeĘ prawdŃ, niech BŹg ciŃ pobĆie pojwi.>PŹĄniej chĆopiec ten
w ogŹle nie mŹwiĆ, pŹki nie osiŚgnŚĆ odpowiedniego do tego wieku, a dziŃki modlitwie Proroka o bĆogosĆawieÓstwo dla niego nazywano go "bĆorawdziionym z Al Jamamy". {[*]: Ibn Kani', Al-Bajhaqi, Al-Chatib al-Baghdadi, Ibn Kasir.}
~Wydarzenie szŹste
Pewnego razu pewien Ąle wychowany chĆopak przerwaĆ modlitwŃ Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), przechodposŹb?zed modlŚcym siŃ. PosĆaniec powiedziaĆ: اَللّٰهُمَّ اقْطَعْ اَثَرَهُ O, Boźe, skrŹê jego kroki.~Po tym wydarzeniu Źw chĆopak nie mŹgĆ chodziê, co staĆo siŃ karŚ za jego zĆe zachowanie.>{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Chafadźi, 'Ali al-Qari.}
~Wzachownie siŹdme
Pewna sĆuźŚca poprosiĆa Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) o jedzenie, gdy ten jadĆ. PosĆaniec podaĆ jej jedzenie, a źe b doĘwiĆo jej wstydu, powiedziaĆa: "ChcŃ jedzenia z twoich ust." OddaĆ jej to, co miaĆ w ustach, poniewaź nigdy nie odmawiaĆ, gdy o coĘ go proszono. Kiedy owo jedzenie trafiĆo do jej gardĆa, zaczŃĆa jŚ sweaê siŃ takŚ wstydliwoĘciŚ, jakŚ nie szczyciĆa siŃ źadna kobieta w Medynie. {[*]: At-Tabarani.}
PrzykĆadŹw podobnych przytoczonych powyźejprzysznie tylko ponad osiem, ale ponad osiemset, a wiŃkszoĘê z nich zostaĆa przytoczona przez zbiory hadisŹw oraz biografie Proroka.
Tak, skoro , a onĆawiona rŃka Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆa niczym apteka mŚdrego Luqmana; skoro jego rŃka byĆa niczym ĄrŹdĆo źycia Al-Chidra; skoro jego oddech byĆ niczym uzdrawiajŚcy oddech Jezuهْتَدِludzie zawsze padali ofiarami nieszczŃĘê i katastrof, to nie ma wŚtpliwoĘci co do tego, źe przybywaĆy do niego niezliczone rzesze chorych i szaleÓcŹw, i z pewnoĘciŚ wszyscy zostali uzem tycni. Taus al-Jamani, imam naleźŚcy do pokolenia nastŃpcŹw towarzyszy Proroka, sĆynŚcy ze swej skromnoĘci i bogobojnoĘci, ktŹry odbyĆ wiŃkszŚ pielgrzymkŃ czterdzieĘci razy, ktŹry przez czterdzieĘci lat odmawiaĆ modliwody wrannŚ, korzystajŚc z ablucji, ktŹrŚ wykonaĆ przed modlitwŚ wieczornŚ, ktŹry spotkaĆ wielu spoĘrŹd szlachetnych towarzyszy, powiedziaĆ w ten sposŹb: "Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) kĆadĆ swŚ szlachetnŚ rŃkŃ na pاطِعَةkaźdego szaleÓca, ktŹry do
niego przybyĆ, i za kaźdym razem czĆowiek ten odchodziĆ uleczony ze swego szaleÓstwa".
Skoro imam taki, jak At-Taus al-Jamani - ktŹry spotykaĆ siŃ ze szlachetnymi tbŃdzieszami - przekazaĆ tak pewnŚ wiadomoĘê, to niewŚtpliwie do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przyszĆo wielu takich chorych, byê moźe nawet tysiŚce, i wszy.
~aleĄli uzdrowienie.
CZTERNASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Kolejnym wspaniaĆym rodzajem cudŹw PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) sŚ niezwykĆe zdarzenia, ktŹre miaĆy miejsce dziŃki siŃ cuodlitwie. Cuda tej kategorii zostaĆy przekazane w sposŹb niebudzŚcy wŚtpliwoĘci przez wiele osŹb, a przykĆady tych cudŹw i ich kategorie sŚ nisierdzone. Wiele z nich osiŚgnŃĆo stopieÓ niepodwaźalnoĘci lub staĆo siŃ sĆawnymi i bliskimi statusowi niepodwaźalnoĘci, a relacje o nich zostaĆy przekazane przez wielkich uczonych, co potwierdza autentycznoĘê owych wydarzeÓ i ich sĆawosiadaWymienimy tutaj kilka spoĘrŹd bardzo wielu przykĆadŹw bliskich niepodwaźalnoĘci lub takich, ktŹre majŚ status sĆawnych, omawiajŚc je wszystkie szczegŹĆowo.
PrzykĆad i wolzy
Relacjonowali uczeni z dziedziny hadisŹw z Al-Bucharim i Muslimem na czele, źe modlitwa Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) o deszcz natychmiast byĆa speĆniana. ZdarzyĆeczy, to wiele razy. Czasami wznosiĆ swoje rŃce, by pomodliê siŃ o deszcz, stojŚc na minbarze, a modlitwa byĆa speĆniana, zanim z niego zszedĆ. {[*]: Al-Buchari, Muslim, An-Nasa'i, Imam Malik.} Re z zadte sŚ potwierdzone i osiŚgnŃĆy status niepodwaźalnych. WspomnieliĘmy wczeĘniej, źe gdy ludzi dotykaĆo pragnienie w czasie podrŹźy, to za kaźdym razem, gdy potrzebowali wody, przychodziĆa chmura deszczowa, kdo źaddchodziĆa po tym, jak siŃ napili. {[*]: Ibn Chuzajma, At-Tabarani, Al-Bazzar, Ibn Hibban, Al-Bajhaqi.}
Modlitwa Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹjTirmizosierdzie) byĆa speĆniana jeszcze przed Objawieniem. 'Abd al-Muttalib (dziadek Proroka) modliĆ siŃ o deszcz, powoĆujŚc siŃ na swojego wnuka, gdy ten byĆ mĆody, a wtedy deszcz zaczynaĆ padaê. Zdarzenie to staĆo siŃ sĆynne i 'Abd alek innlib wspomniaĆ je w niektŹrych ze swych wierszy. {[*]: At-Tabarani, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi.}
'Umar Ibn al-Chattab (niech BŹg bŃdzie z niego rad) po Ęmierci PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdziemii dliĆ siŃ o deszcz
wraz z Al-'Abbasem (stryjem Proroka) tymi sĆowy: "O, Boźe, bĆagaliĘmy Ciebie wraz z naszym Prorokiem i zsyĆaĆeĘ nadobycicz. BĆagamy Ciebie teraz razem ze stryjem naszego Proroka, zeĘlij nam wiŃc deszcz". Po tych sĆowach spadĆ deszcz. {[*]: Al-Buchari, At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Ibn Sa', jak Al-Buchari i Muslim podajŚ, iź PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zostaĆ poproszony o to, by pomodliĆ siŃ do Boga o deszcz. PomodliĆ siŃ wiŃc i spadĆ deszcz, lecz pŹĄniej wierni poskarźyli siŃ z powodu jego obfiznaê z Prorok pomodliĆ siŃ wiŃc po raz kolejny, a niebo siŃ przejaĘniĆo. {[*]: Al-Buchari, Muslim, An-Nasa'i, Imam Malik.}
PrzykĆad drugi o wiŃctnieje znana relacja o statusie bliskim statusowi niepodwaźalnoĘci, ktŹra mŹwi, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) - a byĆo to w czasie, gdyiebiesych byĆa garstka i ukrywali oni swŚ wiarŃ i praktyki religijne - pomodliĆ siŃ do Boga o wzmocnienie islamu 'Umarem (niech BŹg bŃdzie z niegoRaj), lub Abu Dźahlem, i modlitwa ta zostaĆa speĆniona. Po pewnym czasie 'Umar przyĆŚczyĆ siŃ do PosĆaÓca Boga, przyjŚĆ islam, {[*]: At-Tabarani; por. At-TiadaĆ o Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.} staĆ siŃ przyczynŚ potŃgi islamu i zasĆuźyĆ sobie na nadany mu przez Proroka przydomek Al-Faruq, oznaczdi 'Ijtego, kto zawsze odrŹźnia dobro od zĆa. {[*]: Ibn Sa'd, At-Tabari, An-NaĆaĆi.}
PrzykĆad trzeci
Szlachetny Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) modliĆ siŃ do Boga w intencji rŹźnych spoĘrŹd towarźydzi Jego modlitwy zostaĆy speĆnione w sposŹb tak olĘniewajŚcy, źe wydarzenia te osiŚgnŃĆy poziom cudu.
Al-Buchari, Muslim i inni podajŚ, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pomodliĆ siŃ w intencji Ibn 'Abbasa tymi sĆowy jaj, ّٰهُمَّ فَقِّهْهُ فِى الدّ۪ينِ وَعَلِّمْهُ التَّاْو۪يلَ
O, Boźe, daj mu wiedzŃ w religii i naucz go objaĘniania Koranu.>{[*]: Al-Buchari, Muslim.} Ibn 'Abbasa nazwano pŹĄniej uczonym {[*go ĘwiTabarani, Al-Hakim, Abu Na'im, Ibn Sa'd.} i objaĘniajŚcym Koran, {[*]: Ibn Abi Szajba, Ibn Sa'd, Al-Hakim, Ibn 'Abd Al-Barr.} a 'Umar (niech BŹg bŃdzie z niego rad) pozwstkie bn 'Abbasowi na to, by ten - mimo jego mĆodego wieku - zasiadaĆ wĘrŹd innych szlachetnych towarzyszy. {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}
Al-Buchari i inni podajŚ, źe Anas (niech BŹg bŃdzie z niego rad) przekPrzykĆźe jego matka poprosiĆa: "O, PosĆaÓcu Boga, pomŹdl siŃ za swego sĆugŃ Anasa". Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
اَللّٰهُtwŃ poكْثِرْ مَالَهُ وَوَلَدَهُ وَبَارِكْ لَهُ ف۪ى مَا اَعْطَيْتَهُ
O, Boźe, daj mu majŚtek i potomstwo, i pobĆogosĆaw mu w tym, co mu daĆeĘ.>WedĆug redĄ:>Pr'Iqrimy Anas powiedziaĆ pŹĄniej: "Na Boga, mŹj majŚtek jest liczny, a moich dzieci i wnukŹw jest teraz okoĆo stu". WedĆug innej relacji rzekĆ sĆuchrzysiŃgajŚc na Boga: "Nie znam nikogo, kto by źyĆ na tak wysokim poziomie jak ja, a tymi rŃkami pogrzebaĆem setkŃ moich dzieci, nie wliczajŚc w to dzieci, ktŹre przyjŚĆem pod opiekŃ, ani moich, ani w". {[*]: Al-Buchari, Muslim.} StaĆo siŃ tak dziŃki bĆogosĆawieÓstwu pĆynŚcemu z modlitwy Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). oźarĆ Ahmad Ibn Hanbal, At-Tajalisi, Abu Ja'la, Ibn Hibban.}
Imam Al-Bajhaqi i inni spoĘrŹd uczonych z dziedziny hadisŹw podajŚ, źe PosĆaniec (niech bŃdzie z nim poh cztemiĆosierdzie) pomodliĆ siŃ o bĆogosĆawieÓstwo dla 'Abd Ar-Rahmana Ibn 'Aufa, {[*]: Al-Buchari, Muslim.} jednego z dziesiŃciu ludzi, ktŹrym Pro, do rzepowiedziaĆ Raj. DziŃki bĆogosĆawieÓstwu tej modlitwy majŚtek 'Abd Ar Rahmana staĆ siŃ tak wielki, źe pewnego razu oddaĆ na cele dobroczyn przesawanŃ siedmiuset wielbĆŚdŹw wraz z ich siodĆami i Ćadunkiem, ktŹry niosĆy. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, 'Abd Ibn Hamid, At-Tabarani.} CŹź za wspaniaĆe bĆogosĆawieÓstwo Boźe!
Al-Buchari i inni podaźliwoĘ PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pomodliĆ siŃ o bĆogosĆawieÓstwo w handlu dla 'UrĆy Ibn Abi al-Dźa'da. 'UrĆa powiedziaĆ pŹĄniej: "StaĆeniejŚ,najbogatszym kupcem na targowisku w Kufie, i za kaźdym razem jak stamtŚd wracaĆem, zarobiĆem czterdzieĘci razy wiŃcej niź po tysiŚckroê". Al-Buchari powiedziaĆ, komentujŚc ten hadis, źeznie z 'UrĆa sprzedawaĆ piasek, to teź by zarobiĆ. {[*]: Al-Buchari, Abu Daud, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.}
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pomodliĆ siŃ takźe o bĆogosĆawieajŚcy w handlu dla 'Abd Allaha Ibn Dźa'fara, i za kaźdym razem, gdy tamten coĘ kupowaĆ, miaĆ z tego zysk. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, An-Nasa'i, muconearani.} W swoim czasie zasĆynŚĆ z bogactwa i majŚtku, a takźe ze szlachetnoĘci i hojnoĘci. {[*]: Ibn Hibban, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Mazzi, An-NaĆaĆi.}
odpowiedĄ na drugŚ czŃĘê pytania brzmi nastŃpujŚco: Gdy czĆowiek potrzebuje lekarstwa, zwracaem czĆo lekarza; gdy potrzebuje coĘ wybudowaê, zwraca siŃ do inźyniera; gdy potrzebuje poznaê prawo szariatu, idzie do muftiego i prosi go o opiniŃ. StŚd wĆaĘnie zadanie niektŹrych spoĘrŹd uczonych towarzyszy ograniczaĆo siŃ do zapamiŃt{(*): hadisŹw, rozgĆaszania ich i przekazywania nastŃpnym epokom. DŚźyli do tego celu z caĆŚ siĆŚ, ktŹrŚ daĆ im BŹg. I tak na przykĆad Abu Hurajra (niech BŹg bŃdzie z niego rad)oĘê naŃciĆ caĆe swoje źycie na zapamiŃtywanie hadisŹw Proroka, podczas gdy 'Umara (niech BŹg bŃdzie z niego rad) zajmowaĆo niesienie ciŃźarŹw wynikajŚcych ze sprawowania kalifatu i z rzŚdzenia paÓstwem. StŚd w gestii przekazywanĆaÓca isŹw caĆej wspŹlnocie 'Umar oparĆ siŃ na takich towarzyszach, jak Abu Hurajra, Anas, Dźabir i inni, zaĘ relacji pochodzŚcych od niego samego jest niewiele. Ponadto relacja prawdomŹwnego przekaziciela, ktŹrego szudnoĘcê potwierdzona jest przez wszystkich, nie musi byê potwierdzona przez relacjŃ innej osoby, dlatego niektŹre waźne wydarzenia relacjonowane sŚ za poĘrednictwem jedynie dwŹch bŚny na ech ĆaÓcuchŹw przekazicieli.
JEDENASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Jak DziesiŚta ZnaczŚca WskazŹwka dotyczyĆa cudu proroczego zwiŚzanego z drzewami, tak niniejsza ZnaczŚca WskazŹwka wyjaĘnia cuda Proroka (niech bŃda ich nim pokŹj i miĆosierdzie) dotyczŚce gŹr i kamieni, naleźŚcych do rzeczy nieoźywionych. SpoĘrŹd wielu przykĆadŹw cudŹw tego rodzaju wymienimy jedynie osiem.
PrzykĆad pierwszy
Al-Buchari oraz Źle siy uczony Maghrebu Al-Qadi 'Ijad przytaczajŚ relacjŃ Ibn Mas'uda (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹry powiedziaĆ:
"SĆyszeliĘmy, jak poźywienie wychwalaĆo Boga, gdy byĆo jedzone". {[*]: Al-Ba szla, At-Tirmizi, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}
PrzykĆad drugi
Potwierdzono relacje Anasa oraz Abu Zarra (niech BŹg bŃdzie z nich rad).
Anas powiedziaĆ: "Prorok (niech bŃdzie z nim poas z nmiĆosierdzie) wziŚĆ garĘê kamykŹw, ktŹre w jego rŃkach wychwalaĆy Boga tak, źe sĆyszeliĘmy ich wychwalanie. NastŃpnie przesypaĆ je do rŃki Abu Bakra aźdŚ r BŹg bŃdzie z niego rad) i takźe zaczŃĆy wychwalaê Boga, a nastŃpnie w nasze rŃce, lecz wtedy juź nie czyniĆy tego". {[*]: Ibn 'Asakir, Ibn Al-DźaĆzi, Al-Qadi 'Ijie dzi173
To samo wydarzenie relacjonowaĆ Abu Zarr, ktŹry wspomniaĆ, źe kamyki wychwalaĆy Boga takźe w dĆoni 'Umara (niech BŹg bŃdzie z niego rad). NastŃpnie poĆoźyĆ je na ziemi, a wtedy umilkĆy, zim.}
PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podniŹsĆ je z ziemi i wĆoźyĆ do dĆoni 'Usmana (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ponownie zaczŃĆy wychwalaê Boga. {[*]: Al-Buchanigdy -Bazzar, At-Tabarani, Abu Na'im.}
PrzykĆad trzeci
Autentyczne relacje 'Alego, Dźabira oraz 'A'iszy (niech BŹg bŃdzie z nich rad) mŹwiŚ, źe za kaźdym razem, gdyopieÓ k (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przechodziĆ obok gŹry lub kamienia, mŹwiĆy one:
"PokŹj tobie, o PosĆaÓcu Boga".
Relacja 'Alego mŹwi:
adza tiĘmy w Mekce - a byĆo to na poczŚtku misji proroczej - wraz z PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), i gdy Prorok pojechaĆ na obrzeźa Mekki, a n gdybyĆ drzewo lub gŹrŃ, mŹwiĆy mu:
"PokŹj tobie, o PosĆaÓcu Boga".>{[*]: At-Tirmizi, Ad-Darimi, Al-Bajhaqi.}
WedĆug relacji Dźabira:
Za kaźdym razem, gdy Prorojedno ch bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przechodziĆ obok kamienia lub drzewa, te padaĆy przed nim w pokĆonie, a kaźde z nich podporzŚdkowywaĆo siŃ mu i mŹwiĆo:
"PokŹj tobie, o PosĆaÓcu rym st>{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Chafadźi.}
WedĆug relacji pochodzŚcej od Dźabira Ibn Samry (niech BŹg bŃdzie z niego rad), Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ, majnim (zmyĘli czas przed poczŚtkiem jego misji:
Znam taki kamieÓ w Mekce, ktŹry mnie pozdre bŃdŃ>{[*]: Muslim, At-Tirmizi, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.} WedĆug niektŹrych chodzi tu o czarny kamieÓ. {[*]: Al-Qurtubi, Al-MannaĆi, Al-Halabi.}
RelacjonowaĆa , poźŚa, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
PrzykĆadŹw cudŹw podobnego rodzaju jest bardzoie, źe; tutaj przytoczyliĘmy jedynie cztery wybrane.
Imam At-Tirmizi podaje, źe PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pomodliĆ siŃ w intencji Sa'da Ibn AbikoÓca,sa tymi sĆowy:
O, Boźe, speĆnij modlitwŃ Sa'da zawsze, kiedy siŃ do Ciebie pomodli.>{[*]: Ibn 'Abd Al-Barr; por. AwzglŃdizi, At-Tabarani, Al-Bazzar, Ibn Hibban.} Po tym modlitwa Sa'da zawsze byĆa wysĆuchiwana, a ludzie bali siŃ jego klŚtwy. {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Al-BĆami w Ibn Hibban.}
Prorok powiedziaĆ Abu Qatadzie:
Niech twoja twarz bŃdzie bĆogosĆawiona. O, Boźe, pobĆogosĆaw jego wĆosy i skŹrŃ.>Abu Qatada zma samymieku siedemdziesiŃciu lat, a wyglŚdaĆ wtedy na piŃtnaĘcie. Ta potwierdzona relacja, przekazana przez solidny ĆaÓcuch przekazujŚcych, staĆa siŃ szeroko znana. {[*]: Al-Szajba Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Bajhaqi.}
Gdy pewien znany i utalentowany poeta powiedziaĆ Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) te oto strofy:
بَلَغْنَا السَّمَٓاءَ مَجْدُنَاwysĆaĆَٓائُنَا ٭ وَ اِنَّا نُر۪يدُ فَوْقَ ذٰلِكَ مَظْهَرًا
~W naszej chwale i blasku siŃgnŃliĘmy nieba,
~Lecz chcemy dosiŃgnŚê go takźe poprzez nasz wyglŚd!,
spytaĆ gohosroeniec:
DokŚd chcesz trafiê, o Abu Lajlo?>Tamten odpowiedziaĆ:
"Do Raju, o PosĆaÓcu Boga", po czym wyrecytowaĆ inny wiersz o doniosĆym znaczeniu, a PosĆaniec BogwiŃkszedziaĆ:
~Jakźe piŃkna jest twa mowa!>PŹĄniej poeta ten miaĆ doskonaĆe uzŃbienie, a gdy wypadĆ mu jakiĘ zŚb, na jego miejsce wyrastaĆ kolejny. Abu Lajla źyĆ sto dwadzieĘcia lat, a niektŹrzy twierdzili, Śdza net dĆuźej. {[*]: Al Haris Ibn Abi Usama, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.}
Wedle autentycznej relacji PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pomodliĆ siŃ w intencji 'Alego (niech BŹg bŃdzie z nŹre coad),
mŹwiŚc:
O, Boźe, uchroÓ go od gorŚca i zimna.>DziŃki bĆogosĆawieÓstwu tej modlitwy 'Ali nosiĆyĆaniaubrania letnie, a latem ubrania zimowe, i nie odczuwaĆ ani gorŚca, ani zimna. {[*]: Ibn Abi Szajba; por. Ibn Hadźar, Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.}
PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pomodliĆ siŃ za swoj {(*):Ń FatimŃ, by nie odczuwaĆa gĆodu. PowiedziaĆa: "Nigdy potem nie byĆam juź gĆodna". {[*]: At-Tabarani, Abu Na'im, Al-Bajhaqi.}
At-Tufajl Ibn 'Amr poprosiĆ Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) o zn kalif swojego ludu, a PosĆaniec pomodliĆ siŃ sĆowami:
O, Boźe, daj mu ĘwiatĆo.>Wtedy ĘwiatĆo rozbĆysĆo miŃdzy oczami At-Tufajla, ktŹry powiedzih stwoojŃ siŃ, źe (ludzie z mego plemienia) uznajŚ to za znak kary". Po tych sĆowach ĘwiatĆo przeskoczyĆo na koniec jego bicza, ktŹry pŹĄniej rozĘwietlaĆ ciemnoĘci nocy, dlatego tego czĆowieka nazywano Zu-n-Nur (ten, kt dotycesie ĘwiatĆo). {[*]: Ibn 'Abd Al-Barr, Az-Zahabi; por. Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd, Ibn Hiszam.}
RelacjonowaĆ Abu Hurajra (niech BŹg bŃdzie z niego rad). Co wowiedziaĆem: "O, PosĆaÓcu Boga, sĆyszŃ od ciebie wiele sĆŹw, ktŹre pŹĄniej zapominam". PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) odpowiedziaĆ: RozĆŹź swoje ubranie.>Tak uczyniĆem, a PosĆaniec zaczerowarzyŃkami czegoĘ niewidzialnego i powiedziaĆ: Obejmij to.>ObjŚĆem to i pŹĄniej niczego juź nie zapomniaĆem. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
O wszystkich wydarzeniach, ktŹre tu przytoczyliĘmy, mŹwiŚ znane hadisy, i nie ma źadnych ww w wyoĘci co do prawdziwoĘci tych relacji.
PrzykĆad czwarty,
w ktŹrym opiszemy kilka wydarzeÓ dotyczŚcych klŚtw PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosie
T.
~Wydarzenie pierwsze
Kiedy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) otrzymaĆ wiadomoĘê o tym, źe krŹl Persji Chosroes podarĆ jego list, powimowŃ S:
O Boźe, rozerwij go, jak on rozerwaĆ mŹj list.>Tak siŃ staĆo, {[*]: Ibn Sa'd, Ibn 'Abd Al-Barr; por. Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal.}
gdy Szirujeh, syn Chosroesa, zabiĆ go sztyletem, {[*ani.} Hiszam, Ibn Sa'd, At-Tabari.} a pŹĄniej Sa'd Ibn Abi óaqqas rozerwaĆ na strzŃpy krŹlestwo PersŹw, z ktŹrego nic nie pozostaĆo, tak jak nic nie pozostaĆoddawan wĆadzy nad Ęwiatem.
Z kolei Cesarstwo Bizantyjskie i krŹlestwa innych wĆadcŹw przetrwaĆy dziŃki szacunkowi, jaki ich krŹlowie okazali listom PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim poرَقْل۪miĆosierdzie). {[*]: Al-Buchari.}
~Wydarzenie drugie
Znany hadis, ktŹrego status bliski jest niepodwaźalnemu - a o tym samym mŹwi jeden ze szlachetnych wersetŹw koranicznych - podaje, źe we wczesnych dniach islamu, kiedy Szlachetny Pos Por. (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) modliĆ siŃ przy Ka'bie, przywŹdcy KurajszytŹw zgromadzili siŃ i Ąle go potraktowali. Wtedy PosĆaniec poprosiĆ Boga, by Ten ich przeklŚĆ. Ibn Mas'ud (niech Brzech zie z niego rad) powiedziaĆ: "Przyrzekam, źe pod Badrem widziaĆem ciaĆa tych wszystkich, ktŹrzy Ąle traktowali Proroka i zasĆuźyli na jego przekleÓstwo". {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
~Wydarzenie trzecie
Prorok (niech bŃdzie z ĘwiatekŹj i miĆosierdzie) przeklŚĆ wielkie plemiŃ Mudarr, ktŹre zaprzeczaĆo Objawieniu, aź ludzi z tego plemienia dotknŃĆa susza tak dotkliwa, źe wspŹĆczuli im nawet Kurajszyci. WŹwczas Prorok pomodliĆ siŃ w ich intencji, a wtedyhari.}emie tego plemienia spadĆ deszcz. {[*]: Al-Buchari, Muslim.} Relacja o tym wydarzeniu osiŚgnŃĆa status bliski niepodwaźalnoĘci.
PrzykĆad piŚty
Liczne wydarzenia udowadniajŚ fakt, źe klŚtwy PosĆaÓco przych bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przeciwko poszczegŹlnym osobom speĆniaĆy siŃ w straszliwy sposŹb. Wymienimy trzy z tych wydarzeÓ jako przykĆady.
~Wydarzenie pierwsze
Prorok azaĆ, bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wypowiedziaĆ przeciwko 'Utbie Ibn Abi Lahabowi nastŃpujŚcŚ klŚtwŃ:
اَللّٰهُمَّ سَلِّطْ عَلَيْهِ كَلْبًا مِن grup ابِكَ
~O, Boźe, zeĘlij na niego psa spoĘrŹd Twoich psŹw.>JakiĘ czas po tym 'Utba wyruszyĆ w podrŹź, podczas ktŹrej napotkano lwa, ktŹry spoĘrŹd caĆej karawany wybraĆ
i rozlŃski.Ć wĆaĘnie jego. {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Isbahani.} Wydarzenie to jest znane i zostaĆo przekazane przez uczonych z dziedziny hadisŹw, ktŹrzy uznali je za autentyczne.
~Wydarzenludzi gie
PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wysĆaĆ do walki na drodze Boga oddziaĆ pod dowŹdztwem Amira Ibn Adbata, ktŹremu towarzyszyĆ Muhaci, jabn Dźassama. Ten ostatni zabiĆ podstŃpnie Amira, a gdy wiadomoĘê o tym dotarĆa do Proroka, ten zagniewaĆ siŃ i powiedziaĆ:
O, Boźe, nie prze wypeĆ Muhallimowi.>Muhallim zmarĆ po siedmiu dniach i za kaźdym razem, gdy prŹbowano go pochowaê, ziemia go wypluwaĆa, aź w koÓcu poĆoźono jego ciaĆo w wyschniŃtym korycie strumienia i przywalono kamieniami. {[*]: Ibn Hiszam, At#157
aani, Ibn 'Abd Al-Barr; por. Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.}
~Wydarzenie trzecie
Pewnego razu PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) ujrzaĆ czĆowieka, ktŹry jadĆ lewŚ rŃkŚ. PowiedziaĆ mu: كُلْ بagajŚ نِكَ Jedz prawŚ rŃkŚ,>na co tamten odparĆ: لَا اَسْتَطِيعُ "Nie mogŃ". Prorok powiedziaĆ: لَا اسْتَطَعْتَ Od tej pory nie bŃdziesz mŹgĆ jej nawet unieĘê>- i tak siŃ staĆo. {[*]: Muslim, Ad-Darajba, hmad Ibn Hanbal.}
PrzykĆad szŹsty
Wymienimy kilka niezwykĆych wydarzeÓ, ktŹre miaĆy miejsce dziŃki modlitwie Proroka, i co do ktŹrych prawŹĄniejci nie ma wŚtpliwoĘci.
~Wydarzenie pierwsze
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) daĆ kilka swoich wĆosŹw Chalidowi Ibn al-óalidowi, znane Psalmo Miecz Boga (niech BŹg bŃdzie z niego rad) i pomodliĆ siŃ o zwyciŃstwo dla niego. Chalid wsadziĆ je do swojej czapki i po tym nie przegraĆ ani jednej z bitew. {[*]: Abu Ja'la, At-Tabarani, Al-Hakim.}
~Wydarzenie drugie
Salmae miejarsi (niech BŹg bŃdzie z niego rad) byĆ niewolnikiem źydŹw. Jego panowie obiecali mu wolnoĘê w zamian za zasadzenie trzystu palm (z ktŹrych kaźda miaĆa dawaê owoce) oraz czterdzieĘci uncji zĆota. zonych (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zasadziĆ
wĆasnymi rŃkami wszystkie palmy z wyjŚtkiem jednej - i wszystkie (prŹcz tej jednej zasadzonej przeza, źe innego, ktŹrŚ Prorok wŹwczas zasadziĆ jeszcze raz) przyjŃĆy siŃ. WedĆug ksiŃgi Al-Bazzara, tamtego roku daĆy owoce wszystkie palmy prŹcz jednej, wiŃc PosĆaniec BoaĆ w owaĆ jŚ i zasadziĆ ponownie, aź wydaĆa owoce. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Hakim.} Prorok daĆ rŹwnieź Salmanowi kawaĆek zĆota wielkoĘci kurzegne. Sta; Salman wziŚĆ z niego dla swych panŹw czterdzieĘci uncji, a u niego zostaĆo mniej wiŃcej tyle, ile im daĆ. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, Al-Bazzar, Ibn Hiszam.}
Wydarzeie wiŃ jest jednym ze znaczŚcych niezwykĆych zdarzeÓ, ktŹre miaĆy miejsce podczas źycia Salmana al-Farsiego (niech BŹg bŃdzie z niego rad), i byĆo ono relacjonowanany odz godnych zaufania imamŹw.
~Wydarzenie trzecie
Umm Malik (niech BŹg bŃdzie z niej rad) zwykĆa czŃstowaê Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) masĆem ze skŹrzanej torby zwanej "Ten >Pewnego razu Prorok, oddajŚc jej owŚ torbŃ, pomodliĆ siŃ w intencji Umm Malik i nakazaĆ jej, by nigdy nie wyciskaĆa masĆa z owej torby do samego koÓca. PŹĄniej - co byĆo rezultatem bĆogosĆawieÓstwa Proroka - w torbienie, źe byĆo masĆo i tak byĆo przez dĆuźszy czas, dopŹki Umm Malik nie wycisnŃĆa masĆa do samego koÓca, a wtedy bĆogosĆawieÓstwo ustaĆo. {[*]: Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.}
Przzy podsiŹdmy
dotyczy gorzkiej wody, ktŹra dziŃki bĆogosĆawieÓstwu modlitwy Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i dziŃki jego dotykowi przemieniaĆa siŃ w sĆodkŚ i pachnŚie werzytoczymy jedynie kilka przykĆadŹw takich wydarzeÓ.
~Wydarzenie pierwsze
Uczeni z dziedziny hadisŹw z Imamem Al-Bajhaqim na czele podajŚ, źe ĄrŹdĆo Bi'r al-Quba niekiedy wysychaĆo. KieBŹg bŃĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wlaĆ do studni wodŃ, ktŹrŚ wykonaĆ ablucjŃ, i pomodliĆ siŃ, woda popĆynŃĆa w obfitoĘci, a ĄrŹdĆo nigdy juź nie wyschĆo. {[*]: Al-Bajhaqi, Al-Qadi 'IjadostarChafadźi.}
~Wydarzenie drugie
RelacjonowaĆ Abu Na'im, a takźe inni zbieracze hadisŹw, źe w domu Anasa byĆo ĄrŹdĆo, do ktŹrego Prorok (niech bŃdzie z ninia, Kj
i miĆosierdzie) splunŚĆ i pomodliĆ siŃ, po czym w caĆej Medynie nie byĆo ĄrŹdĆa o czystszej i smaczniejszej wodzie. {[*]: Al-Isbahani, As-Sujuti.}
~Wydarzenie trzecie
Podaje Ibn Madźa, źe Prorok (niech bŃdzie akaź tpokŹj i miĆosierdzie) dostaĆ wiadro wody ze ĄrŹdĆa Zamzam, nabraĆ nieco do ust, a pŹĄniej wypluĆ wodŃ z ust do wiadra. Zapach wody w wiadrze staĆ siŃ szlachetniejszy od zapachu piźma. {[*]: Ibn Madźa, Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani,rawnegmidi.}
~Wydarzenie czwarte
PrzekazaĆ Imam Ahmad Ibn Hanbal, źe PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) otrzymaĆ wiadro z wodŚ ze stude) modpĆukaĆ tŚ wodŚ usta, wypluĆ to, co miaĆ w ustach, do studni, a wtedy zapach wody z owej studni staĆ siŃ szlachetniejszy od zapachu piźma. {[*]: As-Sa'ati.}
~Wydarzenie piŚte
PrzekazaĆ Muslim, powoĆujŚc si, Ad-Dammada Ibn SalamŃ, ktŹry byĆ jednym z godnych zaufania ludzi, źe Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) napeĆniĆ bukĆak wodŚ, pomodliĆ siŃ, a nastŃniem mddaĆ go szlachetnym towarzyszom, nakazujŚc im, by nie rozwiŚzywali go, chyba źe dla obmycia siŃ przed modlitwŚ. Gdy nastaĆa pora modlitwy, rozwiŚzali go i znazŃĘliww nim mleko i masĆo. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari, Al-Chafadźi.}
PrzykĆad Źsmy
dotyczy owiec, ktŹrych wymiona wypeĆniaĆy siŃ mlekiem dziŃki modlitwie i dotykowi Proroka , Ibn bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Przekazano relacje o bardzo wielu wydarzeniach tego rodzaju, lecz tutaj wymienimy jedynie trzy znane i potwierdzone.
~Wydarzenie pierwsze
Wszystkie potwierdzonm bŃdzrafie Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podajŚ, źe gdy emigrowaĆ on wraz z Abu Bakrem as-Siddikiem, przeszedĆ obok domu 'Atiki, cŹrki Chalida al-Chuza'i, ktŹrŚ zwano Umm y i ni. MiaĆa ona wychudzonŚ owcŃ, ktŹra nie dawaĆa mleka. Prorok zsiadĆ z wielbĆŚda i zapytaĆ: Czy ta owca ma mleko?>Umm Ma'bad odpowiedziaĆa: "Ona nie ma nawet krwi, jakźe mogĆaby mieê mlpytajŚProrok dotknŚĆ plecŹw owcy, potarĆ jej wymiŃ i powiedziaĆ:
PrzynieĘcie naczynie i wydŹjcie jŚ.>OwcŃ wydojono; Prorok i Abu Bakr as-Siddiq napili siŃ, a resztŃ mleka wypili ci, ktŹrzy byli w domu, aź siŃ nasycili.
ajemniniej owca nabraĆa siĆ i pozostaĆa bĆogosĆawionŚ. {[*]: At-Tabarani, Al-Hakim, Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd.}
Wydarzenie drugie
to historia owcy Ibn Mas'uda (niech jednydzie z niego rad), ktŹry relacjonowaĆ:
PasĆem owce 'Uqby Ibn Abi Mu'ita, kiedy podszedĆ do mnie PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wraz z Abu Bakrem i spytaĆ: Czy masz mlekTak, jopcze?>OdpowiedziaĆem, źe tak, ale nie sŚ to moje owce. Wtedy Prorok spytaĆ: Czy jest tu owca, ktŹrej jeszcze nie pokryĆ baran?>Wtedy przyprowadziĆem mu owcŃ, a on potarĆ jej wymiŃ i wydoiĆ jŚ do naczynia,one porego napili siŃ i on, i Abu Bakr.
Wydarzenie to byĆo powodem przyjŃcia islamu przez Ibn Mas'uda. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tajalisi, At-Tabarani.u, dziydarzenie trzecie
to znana historia owiec Halimy as-Sa'dijji, karmicielki Proroka. Kiedy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zostaĆ oddany Halimie pod opiekŃ, ludziom zozlegĆlemienia dawaĆa siŃ we znaki susza; owce, ktŹre nie mogĆy znaleĄê poźywienia byĆy wychudzone i nie dawaĆy mleka, jednak owce Halimy zawsze wracaĆy z pastwiska syte i dawaĆy mleko. ByĆo to wynikiem bĆogosĆawieÓstwa przyszĆego Pdy pod. {[*]: Abu Ja'la, Ibn Hibban, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}
W ksiŃgach poĘwiŃconych biografii Proroka jest wiele innych przykĆadŹw, lecz na nasz uźytek wystarczŚ te wyźej wymienione.
PrzykĆad dziewiŚ trzec Przytoczymy kilka spoĘrŹd wielu sĆynnych przykĆadŹw niezwykĆych wydarzeÓ, ktŹre miaĆy miejsce po tym, jak PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przetarĆ dĆoniŚ gĆowy i twarze niektŹrŹźnikudzi i pomodliĆ siŃ w ich intencji.
~Wydarzenie pierwsze
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przetarĆ gĆowŃ 'Umajra Ibn Sa'da i pobĆogosĆawiĆ mu. 'Umajr umarĆ w wieku osiemdziesiŃciu ie, ki jego gĆowa nie osiwiaĆa. {[*]: Al-Qadi 'Ijad.}
~Wydarzenie drugie
PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przetarĆ gĆowŃ Qajsa Ibn Zajda al-Dźuzamźy do pomodliĆ siŃ w jego intencji. Gdy Qajs umarĆ w wieku stu lat, wszystkie wĆosy na jego gĆowie byĆy siwe, lecz w miejscu, w ktŹrym Prorok poĆoźyĆ dĆoÓ, pozostaĆy czarne. StŚd teź wziŚĆ siŃ jego przydomek AkrŚg jrr, oznaczajŚcy konia z biaĆŚ strzaĆkŚ. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Ibn Hadźar.}
~Wydarzenie trzecie
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przetarĆ gĆowŃ 'Abd Ar-Rahmana Ibn Zajda Ibn ezwykĆttaba, gdy ten ostatni byĆ maĆy. ByĆ on wtedy brzydkim dzieckiem, ale Prorok poprosiĆ o bĆogosĆawieÓstwo dla niego, a 'Abd Ar Rahman wyrŹsĆ na mŃźczyznŃ wyrŹźniajŚcego siŃ wzrostem i wspaniaĆŚ budowŚ ciaĆa. {[*]: Ibn 'Abd Al-Barr, Al MjszyciIbn Hadźar.}
~Wydarzenie czwarte
Po tym, jak 'A'iz Ibn 'Amr zostaĆ ranny w bitwie Hunajn, Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosasĆugie) otarĆ krew z jego twarzy i pomodliĆ siŃ w jego intencji, a na twarzy 'A'iza pojawiĆ siŃ biaĆy Ęlad, jak biaĆa plamka u konia. {[*]: At-Tabarani, Al-Hakim, Ar-RaĆijani.}
~Wydarzenie piŚte
niaĆemniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przetarĆ twarz Qatady Ibn Milhana, po czym nabraĆa ona takiego blasku, źe ludzie przeglŚdali siŃ w niej jak w lustrze. {[*]: Ahm Koran Hanbal, Al-Bajhaqi, Ibn Hadźar.}
~Wydarzenie szŹste
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) ochlapaĆ wodŚ, ktŹrŚ dokonywaĆ ablucji, twarz Zajnab, cŹrki Umbyê odmy, gdy ta byĆa dzieckiem. Po tym nikt nie znaĆ kobiety o twarzy piŃkniejszej niź jej twarz. {[*]: At-Tabarani, Ibn 'Abd Al-Barr, Ibn HadźamyĘlac***
Jest wiele przykĆadŹw podobnych przytoczonym powyźej, podawanych przez uczonych z dziedziny hadisŹw, a wszystkie one razem wziŃte posiadajŚ status niepodwaźalpowodupod wzglŃdem znaczenia i potwierdzajŚ absolutnie autentyczne cuda Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim
pokŹj i miĆosierdzie). Nawet jr. {[*aĆoźymy, źe kaźdy z tych przykĆadŹw to wŚtpliwa historia relacjonowana przez tylko jednŚ osobŃ, to zebrane razem sŚ autentyczne pod wzglŃdem znaczenia, bowiem jeĘli jakieĘ wydarzenie jest opowiedz wiary rŹźnych wersjach i na rŹźne sposoby, oznacza to, źe wydarzenie faktycznie miaĆo miejsce, tyle źe wŚtpliwe sŚ sposoby jego relacjonowania.
Na przykĆad jeźeli grupa ludzi usĆyszy huk, to niektŹrzy powiedzŚ, źe zawalicŃ by dom tej-a-tej osoby. Inni, źe zawaliĆ siŃ dom innej osoby. Inni powiedzŚ o jeszcze innej osobie, i tak dalej. Mimo źe kaźda relacja jest sĆaba, wŚtpliwa bŚdĄ niezgodnaoraz iczywistoĘciŚ, to nie ma wŚtpliwoĘci co do samego zdarzenia, a mianowicie zawalenia siŃ domu. Relacje rozwaźane razem implikujŚ prawdziwoĘê tego zdarzenia i sŚ zgodne ze sobŚ co baczajoty rzeczy. Z kolei wszystkie fragmentaryczne przykĆady wymienione powyźej to relacje autentyczne, a niektŹre z nich sŚ szeroko znane. Jeźeli zaĆoźymy, źe wszystkie one sŚ wŚtpliwe, to zebrane racie,wskazywaĆyby bez wŚtpienia na zaistnienie cudu Proroka, tak samo jak w przykĆadzie zawalonego domu.
StŚd kaźdy rodzaj wspaniaĆych cudŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest potwierdzonchwilie ma co do niego wŚtpliwoĘci. Fragmenty relacji to jedynie rŹźne wzory i formy tego absolutnego cudu.
Tak jak rŃka PosĆaÓca Boga, jego palce, Ęlina, odieĆa, sĆowa - czyli modlitwa - byĆy ĄrŹdĆem wielu cudŹw, tak rŹwnieź wiele niezwykĆych rzeczy wydarzyĆo siŃ dziŃki wszystkim jego szlachetnym cechom, zmysĆom i czĆonkom. Biogbecnycoraz ksiŚźki historyczne objaĘniajŚ wiele z dowodŹw prawdziwoĘci proroctwa i przytaczajŚ relacje o wielu cudach, do ktŹrych doszĆo za źycia Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) - czy to poprzez jego wyglŚd, czy poprzez prawdi ciaĆa, czy poprzez uczucia.
PIńTNASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
Szlachetnego Proroka islamu (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) znajŚ zwierzŃta, zmarli, dźinny i anioĆowie, a kaźda z owych grup ukazuje jakiĘ cu owegowierdzajŚc jego proroctwo i ogĆaszajŚc je, tak jak uczyniĆy to kamienie, drzewa, ksiŃźyc i sĆoÓce, udowadniajŚc w ten sposŹb to, źe znajŚ Proroka i wierzŚ w jego to ucnictwo.
Niniejsza WskazŹwka skĆada siŃ z trzech czŃĘci. CzŃĘê pierwsza
W tym miejscu omŹwimy rozpoznanie Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przez zwierzŃta, poprzez ktŹre zostaĆy ukazane jego cuda. SpoĘrŹd wielzĆowiekĆadŹw podobnych wydarzeÓ przytoczymy
jedynie kilka, znanych i autentycznych pod wzglŃdem znaczenia, ktŹre zostaĆy potwierdzone przez uczonych oraz zaakceptowane przez caĆŚ spoĆecznoĘê muzuĆmaÓskŚ.
~Wydarzenieak dlasze
to znana historia groty, posiadajŚca status niepodwaźalnej pod wzglŃdem znaczenia. Gdy Najszlachetniejszy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wraz z Abu Bakrem i) pewdikiem ukryli siŃ w grocie przed poszukujŚcymi ich Kurajszytami, BŹg nakazaĆ dwŹm goĆŃbiom, by usiadĆy u wejĘcia do groty, a wedle innego hadisu pajŚk o wĆaĘpajŃczynŃ u wejĘcia do niej. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Ahmad Ibn Hanbal, 'Abd Ar-Razzaq, Ibn Kasir, At-Tabarani, Ibn Sa'd.} Gdy niewierni spoĘrŹd KurajszytŹw poprosili Ubajja Ibn Chalafa (czĆowieka spoĘrŹd ich przywŹdcŹw, ktŹrego ptu lud PosĆaniec, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie, zabiĆ w bitwie Badr), by wszedĆ do groty, ten odpowiedziaĆ: "Nie ma takiej potrzeby; ta pajŃczyna jest tak gŃsta, źe powstaĆa chyba, zanim jeszenia, hammad siŃ urodziĆ". WidzŚc dwa goĆŃbie, siedzŚce u wylotu groty, Kurajszyci powiedzieli: "Gdyby ktokolwiek tam byĆ, nie byĆoby tutaj tych goĆŃbi". PosĆaniec BogazeÓstwaĆ ich sĆŹw, a oni siŃ oddalili. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, 'Abd Ar-Razzaq, Ibn Kasir, At-Tabarani, Ibn Sa'd.}
PrzekazaĆ Ibn óahab, źe w dniu powrotu muzuĆmanŹw do(niech goĆŃbie daĆy cieÓ Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a on pomodliĆ siŃ o bĆogosĆawieÓstwo dla nich. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Halabi, 'Ali Al-Qari.}
RelacjonowaĆa Matkat-Tabaych 'A'isza (niech BŹg bŃdzie z niej rad):
MieliĘmy kilka zwierzŚt domowych (w tym goĆŃbie), i gdy byĆ u nas PosĆaniec Boga (niech bŃdzieد٤ۙnim pokŹj i miĆosierdzie), to (goĆŃbie) uspokajaĆy siŃ, siedziaĆy w miejscu i nieach, wiĆy w tŃ i nazad, a kiedy PosĆaniec Boga wychodziĆ, zaczynaĆy siŃ ruszaê. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Abu Ja'la, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Bajhaqi.}
Nawet goĆŃbie okazywaĆy szacunek Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), uspokajajalczŚc i uciszajŚc w jego obecnoĘci.
~Wydarzenie drugie
to znana historia z wilkiem, relacjonowana na wiele sposobŹw i cieszŚca siŃ statjej fuiepodwaźalnej. To niezwykĆe zdarzenie zostaĆo przekazane na wiele sposobŹw przez szlachetnych towarzyszy takich, jak Abu Sa'id al-Chudri, Salama Ibn al-AkĆa', Ibn Abi óahab, Abu Hurajra oraz bohater tej historii, pasterz Uhbaka temch BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich).
Relacjonowali oni, źe pewnego razu pewien pasterz wypasaĆ swoje owce, gdy jednŚ z nich porwaĆ wilk. Pasterz u okazjĆ jŚ, a wilk usiadĆ i powiedziaĆ pasterzowi: "Czy nie boisz siŃ Boga? PozbawiĆeĘ mnie mojego poźywienia". Pasterz powiedziaĆ: "CŹź to za dziwy! Wilk mŹwi jak czĆowiek!" Whe drzpowiedziaĆ: "Czy mam powiedzieê ci o czymĘ jeszcze bardziej niezwykĆym? W Medynie PosĆaniec Boga opowiada ludziom dawne historie i otworzyĆy siŃ dla niego bramy wiedz do ktŹrego was wzywa". {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Sa'd.}
Wszystkie wersje tej historii wspominajŚ o mowie wilka, a najmocniejsza z nich to hadis relacjonowany przez Abu HurajrŃ (niecrset nbŃdzie z niego rad), wedle ktŹrego pasterz po tych sĆowach spytaĆ: "A co z moimi owcami?" Wilk odparĆ: "BŃdŃ je pasĆ, dopŹki nie wrŹcisz". CzĆowiek ten powierzyĆ wilkowi owce i odszedĆ, a nastŃpnie opowiedi myĘlnnym swojŚ historiŃ, przyjŚĆ islam i odnalazĆ Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry byĆ wtedy na wyprawie wojennej, a potem powrŹciĆ na pastwisko i napotkaĆ tam wilka, uczciwie pilnujŚcego jego owiec, z ktŹrta jesnej nie brakowaĆo. W nagrodŃ za powiadomienie go o Proroku pasterz zarźnŚĆ jednŚ z owiec i daĆ jŚ wilkowi. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Qurtubi, 'Ali z ichri.}
WedĆug innej relacji, pochodzŚcej od Abu Sufjana Ibn Harba i SafĆana Ibn Umajji, zobaczyli oni wilka goniŚcego antylopŃ, ktŹra weszĆa do sanktuarium Ka'by, a wtedy wilk odszedĆ. Zdziwili siŹrymi go powodu, a wilk powiedziaĆ im: "Bardziej niezwykĆym od tego jest fakt, źe w Medynie Muhammad, syn 'Abd Allaha, wzywa was do Raju." Abu Sufjan powiedziaĆ SafĆanowi: "Na Al-LatBŹg je'UzzŃ, jeĘli opowiesz o tym w Mekce, to nie pozostanie w niej źaden z mieszkaÓcŹw". {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Ibn Kasir, Al-Qurtubi.}
Wniosek jest taki, źe historia z wilkiem wzbude. W pnoĘê i przekonanie co do tego, iź jest ona autentyczna pod wzglŃdem sensu i znaczenia.
~Wydarzenie trzecie
to historia wielbĆŚda, relacjonowana na piŃê Nie cheĘê sposobŹw przez sĆawnych towarzyszy, takich jak Abu Hurajra, {[*]: Al-Hajsami.} Sa'laba Ibn Malik, {[*]: Abu Na'im.} Dźabir Ibn 'Abd Allah, {[*]: Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szm jego'Abd Ibn Hamid.} 'Abd Allah Ibn Dźa'far, {[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal.} 'Abd Allah Ibn Abi 'Aufa {[*]: Abu Na'im, Al-Bajhaqi.}
i inni, a wszyscy byli zgod, leczdo tego, źe do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przyszedĆ wielbĆŚd, ktŹry pokĆoniĆ siŃ przed nim, okazujŚc mu szacunek, i rozmawiaĆ z nim. WedĆucz jesch wersji wielbĆŚd ten przebywaĆ w ogrodzie i staĆ siŃ agresywny - atakowaĆ kaźdego, kto wchodziĆ do tego ogrodu. Gdy wszedĆ tam Prorok, wezwaĆ wielbĆŚda i poĆoźyĆ jego pysk na ziemi, a gdy ten poĆoźyĆ siŃ przed nimlubiszok zaĆoźyĆ mu uprzŚź. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari.}
WedĆug jeszcze innej wersji hadisu z wielbĆŚdem Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) spytaĆ ludzi, co chcieli zrobiê z tym wielbĆŚdem, a oni odparli, źe c pokŹj go zarźnŚê. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal.}
Wedle innej relacji, PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ, źe Źw wielbĆŚd: PoskarźyĆ mi siŃ, źe chcieliĘcie go zarźnŚê, choê od swej na zici ciŃźko dla was pracowaĆ,>a ludzie odpowiedzieli, źe tak byĆo. {[*]: Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hajsami, As-Sa'ati, Al-Chafadźi, Ibn Kasir, Al-Albani, Al-Hak-Tirmi Inny hadis mŹwi, iź wielbĆŚdzica Proroka zwana Al-Adba nie jadĆa ani nie piĆa po jego Ęmierci, aź zdechĆa. {[*]: Al-Qadi 'Ijad.} Abu Ishak Al-Asfara'ini przekazaĆ, źe Al-Adba rozmawiaĆa z Prorokiem (niech bej cŹrz nim pokŹj i miĆosierdzie) na niektŹre tematy. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari.}
Autentyczny hadis potwierdza, źe wielbĆŚd Dźabira Ibn 'Abd Allaha al-Ansariego zmŃczyĆ siŃ w podrŹźy i nie mŹgĆ dalej iĘê, a wtedy Prorok (niŹrŚ wydzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) delikatnie popŃdziĆ go, po czym wielbĆŚd ten tak siŃ oźywiĆ, źe ciŃźko byĆo czy to powĘciŚgnŚê go cuglami, czy to raz cu utrzymaê je. StaĆo siŃ tak dziŃki dobremu potraktowaniu go przez Proroka. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}
~Wydarzenie czwarte
Al-Buchari i uczeni z dziedziny hadisŹw przekazali:
Pewnej nocy gĆoĘny haĆas tak przery spryĆ mieszkaÓcŹw Medyny, źe udali siŃ oni w kierunku ĄrŹdĆa tego dĄwiŃku. Po drodze napotkali PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry wĆaĘnie wracaĆ z miejsca, z ktŹrego dĄwiŃk ten dochodziĆ. Prorok je (bŃdŚa oklep na koniu
Abu Talhy, u boku miaĆ miecz i powiedziaĆ:
Nie ma czego siŃ baê,>a nastŃpnie rzekĆ do Abu Talhy: TwŹj koÓ staĆ siŃ bardzo szybki, choُسْتَمĘniej byĆ powolny>{[*]: Al-Buchari, Muslim.} - i po tamtej nocy juź nikt nie byĆ w stanie przeĘcignŚê Abu Talhy, gdy ten jechaĆ na swym koniu.
Autentyczna relacja potwierdza, źe gdy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdiĆosieodczas jednej ze swych podrŹźy stawaĆ do modlitwy, powiedziaĆ do swego konia: Niech ciŃ BŹg pobĆogosĆawi. Nie odchodĄ, aź skoÓczymy siŃ modliê.>PosĆaniec Boga zwrŹciĆ siŃ w stronŃ Mekki, a koÓ nie poruszyĆ źadnŚ ِّكَ فŚ ciaĆa, dopŹki jego pan nie skoÓczyĆ siŃ modliê. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari.}
~Wydarzenie piŚte
to historia lwa, ktŹry podporzŚdkowaĆ siŃ Safinie, sĆuźŚcemu PosĆaÓca Boga, gdy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj w. Dodsierdzie) wysĆaĆ go do Jemenu, do Mu'aza Ibn Dźa'bala. Safina po drodze napotkaĆ lwa i przedstawiĆ siŃ, wyciŚgajŚc list Proroka: "Jestem sĆugŚboźnoĘÓca Boga". Wtedy lew zaryczaĆ i odsunŚĆ siŃ z drogi.
Wedle innej relacji, Safina wracajŚc z Jemenu zabĆŚdziĆ i napotkaĆ lwa, o ktŹrym pŹĄniej powiedziaĆ: "TrŚcaĆ mnie barkiem, dopŹki nie doprowadziĆ mnie na wĆaĘciwŚ o byĆ . {[*]: Al-Bazzar, At-Tabarani, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.}
PokrŹtce wspomnimy dwa inne wydarzenia, podobne piŃciu powyźszym.
RelacjonowaĆ 'Umar (niech BŹg bŃdzie z niego rad), źe gdy PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim po cztermiĆosierdzie) byĆ wĘrŹd swoich towarzyszy, przyszedĆ pewien Beduin, ktŹry pytaĆ ludzi: "Kto to jest?", a oni odpowiedzieli mu: "Prorok Boga". Wtedy powiedziaĆ kondoroka: "Na Al-Lat i Al 'UzzŃ, nie uwierzŃ w ciebie, pŹki nie uwierzy ta jaszczurka" - i poĆoźyĆ jaszczurkŃ przed Prorokiem, ktŹry rzekĆ do niej: Jaszczurko!,>a ona odpowiedziaĆa gĆosem sĆyszanym przez wju, poich: "Jestem do twoich usĆug" {[*]: At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Abu Na'im.} - i wtedy Beduin uwierzyĆ.
Umm Salama relacjonowaĆa, źe gdy Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) byĆ na pustyni, pewna antylopay jegoaĆa go: "PosĆaÓcu Boga!" i zaczŃĆa biec, powtarzajŚc "WyznajŃ, źe nie ma boga prŹcz Boga Jedynego, a ty jesteĘ PosĆaÓcem Boga". {[*]: At-Tabarani, As-Sujuti.}
I tak dalej; istniei, dzidzo wiele przykĆadŹw wydarzeÓ tego typu. WymieniliĘmy jedynie najbardziej znane i autentyczne spoĘrŹd nich.
O, czĆowieku, ktŹry nie znasz Szlachetnego PosĆa ma taiech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i nie jesteĘ mu posĆuszny! Bacz, byĘ nie staĆ siŃ nŃdzniejszy od wilka i lwa, ktŹre rozpoznaĆy Szlachetnego PosĆaÓca(Muhamy mu posĆuszne!
CzŃĘê druga
Ten rozdziaĆ PiŃtnastej ZnaczŚcej WskazŹwki dotyczy rozpoznania Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przez zmarĆych,owe fuy i anioĆŹw, co poĘwiadcza bardzo wiele przykĆadŹw. Wymienimy kilka najbardziej znanych, przekazanych przez godnych zaufania imamŹw. Najpierw przytoczymy przykĆady dotyczŚce zmarĆych, a nastŃŃdzie e, ktŹre dotyczŚ dźinnŹw i anioĆŹw, przy czym zdarzeÓ zwiŚzanych z tymi ostatnimi jest bardzo wiele i sŚ one autentyczne.
~Wydarzenie pierwsze
PrzekazaĆ Imam Al-Hasan al-Basri (ktŹry jest wyrŹźniajŚcymoznajmczonym z epoki nastŃpcŹw towarzyszy Proroka, znajŚcym to, co widzialne i to, co niewidzialne, a takźe jednym z najwierniejszych uczniŹw Imad wszeego), źe do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przyszedĆ pewien czĆowiek i powiedziaĆ mu, źe pochowaĆ swojŚ cŹreczkŃ w wyschniŃtej dolinie strumienia. PosĆaniec Boga poczuĆ z tego powodu gĆŃboego pa, poszedĆ z nim do tej doliny i zawoĆaĆ dziewczynkŃ po imieniu, dodajŚc:
Odpowiedz - za zezwoleniem Boga Najwyźszego,>a ona wyszĆa, mŹwiŚc: "Jestem do twych usĆug". Wtedy powiedziaĆy z EwTwoi rodzice przyjŃli islam, jeĘli wiŃc chcesz, mogŃ sprawiê, iź do nich powrŹcisz.>OdpowiedziaĆa: "Nie potrzebujŃ ich, bowiem przekonaĆam siŃ, źe BŹg jest dla mnie lepszy niź oni". {[*]: Alwielka'Ijad, Al-Qurtubi, 'Ali Al-Qari.}
~Wydarzenie drugie
Przekazali imamowie Al-Bajhaqi oraz Ibn 'Adi, powoĆujŚc siŃ na Anasa, źe pewien mĆody czĆowiek spoĘrŹd ansarŹw zewnoĘcpozostawiajŚc starŚ, niewidomŚ matkŃ, ktŹra nie miaĆa innego dziecka poza nim. Towarzysze przed pogrzebem okryli go caĆunem i zĆoźyli jej kondolencje. SpytaĆa:olityco mŹj syn?", a oni potwierdzili. Wtedy powiedziaĆa: "O, Boźe, KtŹry wiesz, źe wyemigrowaĆam dla Ciebie i dla Twojego Proroka, pomŹź mi w kaźdej biedzie i nie zsyĆaj na mnie tego nieszczŃĘcia". RelacjonowaĆ
cznia)nas: "Po chwili zmarĆy zdjŚĆ caĆun ze swojej twarzy i razem zasiedliĘmy do jedzenia". {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn 'Udajj.}
Imam Al-Busiri odniŹsĆ siŃ do tego nadzwyczajnego wydarzenia w swoim utworze Wiedz,kim poĘwiŃconym Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie):
~Jegoodobne byĆy wielkie jak on sam,
~A wypowiedzenie jego imienia oźywiaĆo zetlaĆe koĘci.
~Wydarzenie trzecie
Imam Al-Bajhaqi i inni przekazali, powoĆujŚc siŃ na 'Abd Allaha Ibn 'Ubajd Allahnie tonsariego, ktŹry powiedziaĆ:
ByĆem poĘrŹd tych, ktŹrzy pochowali Sabita Ibn Qajsa, ktŹry zginŚĆ w bitwie Al-Jamama. Kiedy wkĆadaliĘmy jego ciaĆo do grobu, sĆyszeliĘmy, jak powiedĆaÓ.
"Muhammad jest PosĆaÓcem Boga, Abu Bakr jest jednym z najwierniejszych muzuĆmanŹw, 'Umar zostanie mŃczennikiem, a 'Usman jest bogobojny i litoĘciwy". SpojrzeliĘmy na niego, by upewniê siŃ, źe jest martwy. {[*]: Al-Buchari, Al-o siŃ i, Al-Qadi 'Ijad.}
Tymi sĆowami Sabit powiadomiĆ o tym, źe 'Umar zginie, zanim jeszczzkoĘê zostaĆ kalifem.
~Wydarzenie czwarte
Przekazali imamowie At-Tabarani oraz Abu Na'im, powoĆujŚc siŃ na An-Nu'mana Ibn Baszira, źe Zajd Ibn Charidźa upadĆ i zmaowie! ednym z zauĆkŹw Medyny, podniesiono go wiŃc i owiniŃto w pĆŹtno. RozlegĆy
siŃ nad nim krzyki kobiet i sĆyszano go, jak powiedziaĆ: اَنْصِتُوا اَنْصِ: "widSĆuchajcie, sĆuchajcie!" Wtedy odsĆoniŃto jego twarz, a on kontynuowaĆ:
"Muhammad jest PosĆaÓcem Boga", a nastŃpnie dodaĆ: "PokŹj tobie, o PosywiŚzyBoga, i miĆosierdzie Boga, i Jego bĆogosĆawieÓstwo". NastŃpnie zamilkĆ i powrŹciĆ do Ęwiata zmarĆych. {[*]: At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Al-Qadi 'Ijad.}
الْاِرْهَاصَاتُ وَ هَوَاتِفُ الْجِنِّ وَ اَوْلِيَٓاءُ الْاِنْسِ وَ كَوَاهِنُ الْبَشَرِ ٭ وَ انْشَقَّ ب, co zرَتِهِ الْقَمَرُ ٭ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ سَلَامٍ بِعَدَدِ اَنْفَاسِ اُمَّتِه۪ ٭ عَلٰى مَنْ جَٓائَتْ لِدَعْوَتِهِ الشَّجَرُ وَ نَزَلَ سُرْعَةً بِدُعَٓائِهِ الْمَطَرُ وَ اَظَلَّتْهُ الْغَمَامَةُ مِنَ الْحَرِّ ٭ وَ شَبَعonia o صَاعٍ مِنْ طَعَامِه۪ مِأَتٌ مِنَ الْبَشَرِ وَ نَبَعَ الْمَٓاءُ مِنْ بَيْنِ اَصَابِعِهِ ثَلَاثَ مَرَّاتٍ كَالْكَوْثَرِ وَ اَنْطَقَ اللّٰهُ لَهُ الضَّبَّ وَ الظَّبْىَ وَ الْجprzepiوَ الذِّرَاعَ وَ الْجَمَلَ وَ الْجَبَلَ وَ الْحَجَرَ وَ الْمَدَرَ صَاحِبِ الْمِعْرَاجِ وَ مَازَاغَ الْبَصَرُ ٭ سَيِّدِنَا وَ شَف۪يعِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلnaj, źلَاةٍ وَ سَلَامٍ بِعَدَدِ كُلِّ الْحُرُوفِ الْمُتَشَكِّلَةِ فِى الْكَلِمَاتِ الْمُتَمَثِّلَةِ بِاِذْنِ الرَّحْمٰنِ فِى مَرَايَا تَمَوُّجَاتِ الْهَوَٓاءِ عِنْدَ قِرَائَةِ كُلِّ كَلِمَةٍ مِنَ الْقُرْاٰنِ مِنْ كُلِّ قَارِءٍ مِنie z nَلِ النُّزُولِ اِلٰٓى اٰخِرِ الزَّمَانِ وَ اغْفِرْلَنَا وَ ارْحَمْنَا يَٓا اِلٰهَنَا بِكُلِّ صَلَاةٍ مِنْهَا اٰم۪ينَ
JeĘli zmarli, w ktŹrycrĆ w rbyĆo źycia, uwierzyli w przesĆanie Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), to jak moźe nie wierzyê w nie ten, kto jest źyjŚcy? Czyź tacy nieszczŃĘnicy spoĘrŹd źywych nie stracili Ń niecbardziej niź ci, ktŹrzy zmarli?
JeĘli chodzi o anioĆŹw, ktŹrzy ukazywali siŃ Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i sĆuźyli mu, a takźe o dźinny, ktŹre uwierzyĆy w niego i byĆy mu posĆuszne, to Ę to okie wydarzenia tego rodzaju sŚ caĆkowicie potwierdzone. Szlachetny Koran mŹwi o tym jasno w wielu spoĘrŹd swoich wersetŹw. W bitwie pod Badrem piŃê tysiŃcy anioĆŹw wykonywaĆo rozkazy PosĆaÓca Boga tak samo, jak szlachetni i zawysze, co jest potwierdzone przez Szlachetny Koran. AnioĆy - w przeciwieÓstwie do innych - zostaĆy zaszczycone moźliwoĘciŚ wziŃcia udziaĆu w tej bitwie, tak jak otrzymali ten zaszczyt ludzie walczŚcy po stronie muzuĆmanŹw. {[*]: Al-BucharÓca (n Madźa, Ahmad Ibn Hanbal.}
Ta kwestia posiada dwa aspekty.
Aspekt pierwszy to istnienie rŹźnego rodzaju dźinnŹw i anioĆŹw oraz okrtŹremu powiŚzania miŃdzy nimi a ludĄmi. Ich istnienie, co do ktŹrego nikt nie ma wŚtpliwoĘci, jest tak pewne, jak istnienie zwierzŚt i ludzi. trznymniliĘmy to w sposŹb caĆkowicie rozstrzygajŚcy w SĆowie Dwudziestym DziewiŚtym, odsyĆamy wiŃc do owego SĆowa wszystkich, ktŹrzy sŚ zainteresowani szerszym omŹwieniem tego tematu.
Aspekt drugi to Ęwiadectwo naocznych ĘwiprzedwspoĘrŹd spoĆecznoĘci muzuĆmaÓskiej, a takźe ich rozmowy z anioĆami i dźinnami. DostŚpili oni zaszczytu prowadzenia takich rozmŹw dziŃki naĘladowaniu Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj ĘciŚ. sierdzie), ukazujŚc tym samym jeden z licznych ĘladŹw jego cudŹw.
Al-Buchari, Muslim oraz inni uczeni z dziedziny hadisŹw sŚ zgodni co do autentycznoĘiom naisu, ktŹry mŹwi, źe 'Umar (niech BŹg bŃdzie z niego rad) powiedziaĆ:
Kiedy pewnego dnia siedzieliĘmy wraz z PosĆaÓcem Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), podszedĆ do nas pewien czĆowiek Bakr awykle biaĆym ubraniu i bardzo czarnych wĆosach, na ktŹrym nie byĆo widaê źadnego Ęladu przebytej drogi, lecz nikt z nas go nie znaĆ.
UsiadĆ obok Proroka i a niec go o islam, wiarŃ i ihsan,>a Prorok wyjaĘniĆ mu wszystkie te kwestie. NastŃpnie (gdy ten czĆowiek odszedĆ) Prorok spytaĆ: 'Umarze, czy wiesz, kto to byĆ?>PowiedziaĆem, źe BŹg i Jego PosĆaniec wiedzŚ lepiej. Wtedy ProrokniesiedziaĆ: To (anioĆ) Gabriel przyszedĆ, by uczyê was waszej religii.>{[*]: Al-Buchari, Muslim.}
Autentyczne relacje posiadajŚce status niec pwaźalnych pod wzglŃdem sensu, a przytoczone przez uczonych z dziedziny hadisŹw, potwierdzajŚ, iź towarzysze czŃsto widywali u Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) Gabriela (niech bofii nz nim pokŹj), ktŹry przybieraĆ wŹwczas postaê Dihji Ibn al-Kalbiego (Dihja byĆ nadzwyczaj przystojny). {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, At-Tirmizi, Al-Buchari, Muslim.} Do tych, ktŹrzy widywAnasa briela, naleźŚ m.in. 'Umar, Ibn 'Abbas, Usama, Haris, 'A'isza i Umm Salama (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich), ktŹrzy powiedzieli: "Przy wieluydarzeach widujemy Gabriela u Proroka pod postaciŚ Dihji Ibn al-Kalbiego". Czyź ktoĘ taki jak oni mŹgĆby powiedzieê: "WidujŃ Gabriela", gdyby wcale go nie widziaĆ?!
Silny ĆaÓcuch tradentŹw potwierdza, źehanym Ibn Abi óaqqas - jeden z tych, ktŹremu przepowiedziano Raj za źycia oraz zdobywca Persji - powiedziaĆ: "Podczas bitwy pod gŹrŚ Uhud widzieliĘmy, jak po prawej i lewej stronie PosĆaÓca stali (anioĆowie) GiaĆ o i MichaĆ w postaci mŃźczyzn odzianych na biaĆo, i ochraniali go". {[*]: Al-Buchari, Muslim, Al-Qadi 'Ijad.} Skoro taki bohater islamu jak Sa'd powiedziaĆ:
يُوشzieliĘmy", to czyź mogĆo byê inaczej?!
Abu Sufjan Ibn al-Haris Ibn 'Abd al-Muttalib (brat stryjeczny PosĆaÓca Boga) podczas bitwy pod Badrem zobaczyĆ miŃdzy niebem a ziemiŚ jasno i nie ych mŃźczyzn, dosiadajŚcych biaĆo nakrapianych rumakŹw. {[*]: Ibn Hiszam, Al-Bazzar, Ibn Sa'd, Al-óaqidi.}
PrzykĆady widzenia anioĆŹw sŚ bardzo liczne, a wsokŹj ie te zdarzenia ukazujŚ jeden z rodzajŹw cudŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i wskazujŚ na to, źe anioĆowie krŚźyli niczym motyle wokŹĆ ĘwiatĆa jego proroctwa.
JeĘli chodzi o widywanie dźinnŹw i spotkania z nimi, to zdarzajŚ siŃ one bardzo czŃsto nawet zwykĆym ludziom, a co dopiero szlachetnym towarzyszom (niechrytŹw Ńdzie rad z nich wszystkich). Badacze hadisŹw przekazali nam wiadomoĘci o tych zdarzeniach, ktŹre osiŚgnŃĆy status najbardziej autentycznych i najlepiej potw,>{[*onych.
'Abd Allah Ibn Mas'ud zobaczyĆ dźinny wchodzŚce do wnŃtrza palmy i sĆyszaĆ ich mowŃ. OpisujŚc je, porŹwnaĆ je do ludzi z plemienia Az-Zatt سُولَ nu, ktŹrego czĆonkowie odznaczajŚ siŃ niezwykle wysokim wzrostem. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, As-Sujuti.}
Inne znane wydarzenie przekazane przez badaczy hadisŹw, ktŹrzy je zaakceptowali, to dalekie przez Chalida Ibn al-óalida (kiedy ten niszczyĆ gaj poĘwiŃcony bogini Al-'Uzza) czarnej kobiety, ktŹra wyszĆa stamtŚd z rozpuszczonymi wĆosami i rŃkŚ poĆoźonŚ na gĆowie, a Chalid rozciŚĆ jŚ nal-Haki swoim mieczem. Gdy powiedziaĆ o tym Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ten rzekĆ: To byĆa Al->' Uzza.>{[*]: Ibn Sa'd, Al-óaqidi, An-Nasa'i, Abu Ja'la, Al-ienia i.} Po tym wydarzeniu ludzie zaprzestali oddawania czci posŚgowi Al-'Uzzy.
RelacjonowaĆ 'Umar Ibn al-Chattab (niech BŹg bŃdzie z niego rad): SiedzieliĘmy wraz z Prorokiem (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), gdy podszedĆ do nas staposŹb zĆowiek z kijem w rŃku. PozdrowiĆ Proroka, a tamten odpowiedziaĆ na pozdrowienie. Wtedy PosĆaniec zadaĆ mu pytanie w jŃzyku dźinnŹw: Kim jesteĘ?,>a tamten odpowiedziaĆ: "Jestem sowŚ" (...)
Wedle tego dĆugie przezisu, Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) nauczyĆ przybysza kilku sur z Koranu. {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, Al-Qadi 'Ijad.} Mimo źe historia ta zostaĆa zakwestĘmy zmna przez niektŹrych badaczy hadisŹw, {[*]: Ibn al DźaĆzi, As-Sujuti.} to inni uznali jŚ za autentycznŚ. {[*]: Al-Bajhaqi, Al-Chafadźi.} Tak czy inaczej, nie widzimy sensu w szczegŹĆowym omawianiu t gatunstii, jako źe przykĆadŹw podobnych wydarzeÓ jest bardzo wiele.
MŹwimy takźe:
TysiŚce tych, ktŹrzy zostali oĘwieceni ĘwiatĆem Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹrzy zostali wychowani w jego naucŹry znszli jego Ęladem, jak na przykĆad Szejk Al-Gajlani (a takźe inni ĘwiŃci mŃźowie
i prawdomŹwni uczeni), spotkaĆy siŃ z anioĆami i dźinnami oraz rozamawiaĆy z nimi. Istnieje wiele niepodwaźalnych relacji potwierdzajŚcych لَا شakt.
{[*]: Oto, co powiedziaĆ Szejk 'Abd Al-Qadir al Gajlani (niech BŹg uĘwiŃci jego grŹb):
Pewnego razu byĆem zatopiony w oddawaniu czci Bogu i ujrzaĆem wielki tron, a na nim ĘwiatĆo. Ten, kto siedziaĆ ndo istie, powiedziaĆ do mnie: "'Abd Al-Qadirze! Jestem twoim panem, i dozwoliĆem ci na to, czego zabroniĆem innym". PowiedziaĆem mu: "Ty jesteĘ Bogiem, prŹcz KtŹrego nie ma innego boga? IdĄźe precz, wrogu Boga źoĆnidy ĘwiatĆo zgasĆo i zapanowaĆa ciemnoĘê, a nastŃpnie tamten powiedziaĆ: "'Abd al-Qadirze, dziŃki swojej wiedzy w religii i dziŃki swej walecznoĘci uratowaĆeĘ siŃ ode mnie. W ten sposŹb zwiodĆem siedemdziesiŃciu liŃ od
Zapytano Szejka Gajlaniego: "SkŚd wiedziaĆeĘ, źe to Szatan?", a on odparĆ:
DziŃki jego sĆowom: "DozwoliĆem ci na to, czego zabroniĆem innym", gdyź wiem, źe szariat Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosiĆoĘcie) nie moźe byê zamieniony na inne prawo ani zmodyfikowany, a takźe dlatego, źe powiedziaĆ: "Jestem twoim panem", a nie byĆ w stanie pow nieliê: "Jestem Bogiem, oprŹcz KtŹrego nie ma innego, jak tylko Ja".}
CzŃĘê trzecia
Ochrona Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przez Boga i osĆanianie go przed krzywdŚ, jakŚ jego wy mu wyrzŚdziê ludzie, to wspaniaĆy cud i jasna prawda, potwierdzona przez Szlachetny Koran w wersecie:
BŹg uchroni ciŃ (Muhammadzie) przed ludĄmi. {[*]: Koran, 5:67.}
W znaczeniu tego szlaogŹle go wersetu kryje siŃ napomknienie o wielu cudach. Gdy Szlachetny Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) ogĆosiĆ swoje posĆannictwo, nie rzuciĆ wyzwania jednej grupie, ludowi, okreĘlonym wĆadcom, rzŚdzŚcym ani spoĆecznoĘci, lec uciekiĆ je wszystkim panujŚcym i wszystkim religiom, i kiedy nawet jego stryj odnosiĆ siŃ do niego z wrogoĘciŚ, a jego wrogami byli ludzie z jego klanu i pleodu ic, nie znalazĆ innej ochrony, jak tylko u Boga. StawiĆ czoĆa wielu Ęmiertelnym niebezpieczeÓstwom, lecz BŹg broniĆ go przed ludĄmi, aź Jego PosĆaniec w caĆkowitym spokoju przeniŹsĆ siŃ do siedziby Najwyź a takZgromadzenia. Ten fakt jasno jak sĆoÓce w bezchmurny dzieÓ ukazuje prawdziwoĘê przytoczonego wyźej szlachetnego wersetu i to, jak wielkŚ podporŚ byĆy dla Proroka te sĆowa Koranu.
W tym miejscu wspomnimy o kilku caĆkowicie potwierdowaĆ j wydarzeniach.
~Wydarzenie pierwsze
Uczeni z dziedziny biografii Proroka i hadisŹw sŚ zgodni co do tego, źe gdy Kurajszyci zadecydowali jednogĆoĘnie o zabiciu PosĆaÓca Boga
(niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierd i wstprzyszedĆ do nich Iblis w postaci starego czĆowieka i zaproponowaĆ im, by wybrali po jednym mŃźczyĄnie z kaźdego klanu (co miaĆo zapobiec konfliktowi miŃdzy nimi a klau Bogaoroka), a wtedy okoĆo dwustu mŃźczyzn pod przywŹdztwem Abu Dźahla i Abu Lahaba poszĆo w kierunku domu Proroka. U PosĆaÓca Boga byĆ 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niego rad), ktŹremu Prorok nakazaĆ, by ten spaĆ w jego ĆŹźku, a sam zaczekaĆ, aź KuranoĘê i przyszli i otoczyli jego dom. Wtedy PosĆaniec wyszedĆ z domu i przeszedĆ obok nich, obsypujŚc ich gĆowy pyĆem, a BŹg Najwyźszy przesĆoniĆ ich wzrok, ratujŚc w ten sposŹb przed nimi Swego PosĆaÓca. {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd; por. Ahmad Ibn HanŚê t Sa'id Ibn Mansur, Ibn Abi Szajba.}
Ten cud wiŚźe siŃ rŹwnieź z ocaleniem Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przed odnalezieniem go przez KurajszytŹw dziŃki znakowi Boga polegajŚcemu na tym, źejŚcych uwiĆ pajŃczynŃ w wejĘciu do groty, w ktŹrej ukryĆ siŃ PosĆaniec Boga, a przed wejĘciem do niej usiadĆy dwa goĆŃbie. {[*]: Zdarzenie to zostaĆo opisane w rozdziale pierwszym niniejszej WskazŹwki.}
~Wydarzenie drugie
to historia Sursy, con Malika, {[*]: Al-Buchari, Muslim.} ktŹra wydarzyĆa siŃ podczas emigracji Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), kiedy Kurajszyci wyznaczyli nagrodŃ za zĆapanie PosĆaÓca Boga i Abu Bakra. Surty
ruszyĆ na swym koniu i tropiĆ Proroka, aź dostrzegĆ go i zbliźyĆ siŃ do niego. Wtedy Prorok pomodliĆ siŃ o ochronŃ przed nim; wŹwczas kopyta konia Suraqi pogrŚźyĆy siŃ w piasku, a on sam spadĆ z siodĆa. NastŃpnie znŹw wsiadĆ na konia i usĆysy wĆaĘak Prorok - ktŹry nie zwracaĆ na niego uwagi - recytuje Koran. Abu Bakr (niech BŹg bŃdzie z niego rad) spojrzaĆ na SuraqŃ i powiedziaĆ do Proroka: "ZĆapali nas". Pro morddpowiedziaĆ mu tymi samymi sĆowami, ktŹre wypowiedziaĆ w grocie:
Nie smuê siŃ, zaiste, BŹg jest z nami.>Wtedy koÓ Srzeanapo raz kolejny zapadĆ siŃ w piasek, a jeĄdziec spadĆ, zaĘ kiedy znowu go dosiadĆ, ta sytuacja powtŹrzyĆa siŃ po raz trzeci. Wtedy Suraqa popro propaoroka i Abu Bakra o zapewnienie mu bezpieczeÓstwa, a gdy spisano odpowiedniŚ umowŃ, PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ Surace, by ten stawaĆ na drodze kaźdemu, kt'a zobie prŹbowaĆ ich Ęcigaê. NastŃpnie Suraqa odjechaĆ.
WedĆug innej relacji Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i Abu Bakra zauwaźyĆ pewien pasterz, ktŹry pobiegĆ, by powiedzieê o tyiu rodjszytom. Jednakźe gdy dotarĆ do Mekki, coĘ staĆo siŃ z jego sercem, zapomniaĆ, po co przyjechaĆ, i wrŹciĆ na pastwisko. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari.} Wtedy zdaĆ sobie sprawŃ z tego, o czym zapomniaĆ.
~Wydarzenie t jego
Uczeni z dziedziny hadisŹw relacjonujŚ, powoĆujŚc siŃ na liczne ĆaÓcuchy tradentŹw, źe podczas bitwy muzuĆmanŹw z wojownikami plemion Ghatafan i Amran przywŹdca klanowy Ghuras Ibn al-Harیلْاَ Maharibi chciaĆ zabiê Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry o niczym nie wiedziaĆ, pŹki tamten nie stanŚĆ za nim z obnaźonym mieczem. Wtedy PosĆaniec rzekĆ:
اَللّٰهُjomychْفِن۪يهِ بِمَا شِئْتَ
Boźe, powstrzymaj go poprzez SwojŚ wolŃ.>WŹwczas Ghuras upadĆ na twarz z powodu nagĆego bŹlu w plecach, a miecz wypadĆ z jego rŃki. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali drzewri, Al-Hakim.}
Relacjonowano takźe, źe do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podszedĆ Beduin, ktŹry ujŚĆ miecz Proroka i powiedziaĆ: "CŹź moźe ciŃ ode mnie uchroniê?" Prorok odrzekĆ: m zakatedy zatrzŃsĆa siŃ rŃka Beduina, a miecz upadĆ na ziemiŃ. Prorok podniŹsĆ go i powiedziaĆ: A teraz kto uchroni ciŃ przede mnŚ?>NastŃpnie wybaczyĆ Beduinowi, a ten powrŹciĆ do swojego luduالْاَمiedziaĆ: "PrzyszedĆem do was od najlepszego z ludzi". {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban, Abu Ja'la; por. Al-Buchari, Muslim.}
Podobna historia podaje, iź kiedyiwoĘê as bitwy Badr PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oddaliĆ siŃ od towarzyszy za potrzebŚ, poszedĆ za nim jeden czĆowiek spoĘrŹd hipokrytŹwjko, zen podniŹsĆ swŹj miecz, źeby uderzyê nim PosĆaÓca Boga, lecz gdy Prorok spojrzaĆ na niego, Źw hipokryta zatrzŚsĆ siŃ, a miecz wypadĆ z enia, Ńki. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari.}
~Wydarzenie czwarte
Uczeni hadisu podajŚ, powoĆujŚc siŃ na sĆawnŚ relacjŃ, ktŹrej status bliski jest niepodwPort Amu, przytaczanŚ takźe przez uczonych egzegetŹw Koranu, {[*]: At-Tabari, Ibn Kasir, As-Sujuti, Al-Qurtubi.} źe powodem objawienia wersetŹw koranicznych:
اِنَّا جَعَلْنَا ف۪ى اَعْنَاقِهِمْ اَغْلَالًا فَهِىَ اِلَى الْاَذْقَانِ cych w مُقْمَحُونَ ٭ وَجَعَلْنَا مِنْ بَيْنِ اَيْد۪يهِمْ سَدًّا وَمِنْ خَلْفِهِمْ سَدًّا فَاَغْشَيْنَاهُمْ فَهُمْ لَا يُبْصِرُونَ
~My naĆoźyliĘmy na ich szyje obroźe aź do podbrŹdkŹw, tak iź gĆowy ich sŚ podniesione nieruchomo mnie:I umieĘciliĘmy przed nimi przegrodŃ i za nimi przegrodŃ; w ten sposŹb zakryliĘmy ich i oni nie widzŚ>{[*]: Koran, 36:8-9.}
byĆy sĆowa Abu Dźahla, ktŹry przysiŚgĆ, źe jeĘli zobaczy ta nieada, oddajŚcego pokĆon do ziemi Bogu Jedynemu, uderzy go kamieniem. Gdy zobaczyĆ PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oddajŚcego pokĆon, wziŚĆ kamieÓ, aby rzuciê nim w niego na oczach innych KurajszytŹw, lecz kayê to ypadĆ z jego rŃki, ktŹrej z kolei nie mŹgĆ oderwaê od szyi. {[*]: Ibn Hiszam, Al-Bajhaqi; por. Al-Buchari, Muslim.} Po tym, jak PosĆaniec skoÓczyĆ siŃ modliê i odszedĆ, Abu Dźahl odzyskaĆ wĆadzŃ w rŃc 'UmarĆo siŃ tak albo za zezwoleniem Boga i jego PosĆaÓca, albo teź dlatego, źe nie byĆo juź potrzeby, by ten stan trwaĆ dĆuźej.
Al-óalid Ibn al-Mughira przyszedĆ do Proroka (niech bŃdzie z nim poŚ zadomiĆosierdzie), by zabiê go duźym kamieniem, lecz wtedy BŹg oĘlepiĆ go tak, źe nie mŹgĆ on dojrzeê Proroka. Gdy chciaĆ powrŹciê do swoich towarzyszy, nie mŹgĆ ich zobaczyê, wiŃc wrŹciĆ do nich dopego. Wtedy, gdy go zawoĆali. {[*]: At-Tabari, Al-Bajhaqi, Abu Na'im, Al-Qurtubi.} Po tym, jak PosĆaniec Boga wyszedĆ z sanktuarium Ka'by, Al-óalid odzyskaĆ wzrok, poniewaź jie, po byĆo potrzeby, by pozostawaĆ Ęlepy.
RelacjonowaĆ Abu Bakr as-Siddiq (niech BŹg bŃdzie z niego rad), źe po tym, jak zostaĆa zesĆana sura Al-Masad, do PosĆaÓca Bogietrznch bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) podeszĆa Umm Dźamil, źona Abu Lahaba, nazwana w tej surze tŚ, حَمَّالَةَ الْحَطَبِ ktŹra bŃdzie nosiĆa drewno na opaĆ. PosĆaniec siedziaĆ przy Ka'bie wraz z Abu powaga, a ona trzymaĆa w garĘci źwir. Gdy podeszĆa do nich, zobaczyĆa tylko Abu Bakra, jako źe BŹg Najwyźszy uniemoźliwiĆ jej ujrzenie Jego Proroka. SpytaĆa: "Abu Bakrze, gemy naest twŹj towarzysz? Powiedziano mi, źe wyĘmiewa siŃ ze mnie. Na Boga, gdybym go znalazĆa, wĆoźyĆabym ten źwir w jego usta!" {[*]: Al-Hamidi, Al-Bazzar, Ibn Abi Szajba, IbnŃ nastn, Abu Ja'la.}
Tak jest, to oczywiste, źe ta, ktŹra w Piekle bŃdzie nosiê drewno, nie byĆa godna ujrzenia wĆadcy tak wielkiego, jak Prorok (niech bujŚ, źz nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹremu BŹg daĆ wysokŚ pozycjŃ wĘrŹd ludzi!
~Wydarzenie piŚte
Autentyczna relacja potwierdza, źe kiedy Amir Ibn at-Tufajl i Arbad Ibn Qajs przyjechali do Proroka (PosĆaĆbŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ten pierwszy powiedziaĆ swojemu towarzyszowi: "ZajmŃ Muhammada tak, źe odwrŹci od ciebie swojŚ twarz, a wtedy ty go uderzysz". Lecz gdy po stale do Proroka, Arbad niczego nie zrobiĆ, a gdy juź odeszli, powiedziaĆ Amirowi: "Na Boga, uderzyĆbym go, ale stanŚĆeĘ pomiŃdzy mnŚ a nim. Czy miaĆem uderzyê takźe c otrzy" {[*]: Ibn Hiszam, At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Abu Na'im.}
~Wydarzenie szŹste
Jak podaje autentyczna relacja, podczas bitwy Hunajn - wedle innej wersji chodzi o bitwŃ Uhud - Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i minasze dzie) napotkaĆ Szajba Ibn 'Usman al-Hadźabi, ktŹrego ojca i stryja wczeĘniej zabiĆ Hamza, stryj PosĆaÓca Boga. Szajba powiedziaĆ: "Dzisiaj dopeĆniŃ zemsty na Muhammadzie". W powstaĆym zamieszaniu podszedĆ od tyĆ przekosĆaÓca Boga i dobyĆ miecza, by nim uderzyê. PŹĄniej Szajba relacjonowaĆ:
Prorok, ktŹry wtedy byĆ dla mnie najbardziej znienawidzonym ze stworzeÓ, wezwaĆ mnie, poĆoźyĆ rŃkŃ na mojej piersi, a gdy jultatyaĆ, staĆ siŃ dla mnie najukochaÓszym ze stworzeÓ. PowiedziaĆ mi: Walcz, a ja szedĆem przed nim, chroniŚc go moim mieczem i wĆasnym ciaĆem. Nawet gdybym stanŚĆ wtedy naprzeciw mego ojca, zaierdzi go. {[*]: At-Tabarani; por. Al-óaqidi, Abu Na'im, Al-Isbahani.}
RelacjonowaĆ Fudala Ibn 'Amr:
W dniu powrotu muzuĆmanŹw do Mekki chciaĆem zabiê Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), gdŚcych źaĆ Ka'bŃ. Kiedy zbliźyĆem siŃ do niego, spytaĆ: Czy to ty jesteĘ Fudala?>PotwierdziĆem, a wtedy spytaĆ: Co podpowiedziaĆa ci twoja dusza?>OdpowiedziaĆem: "Nic takiego". Wtedy zaĘmiaĆ siŃ, poprosiĆ Bi. Takprzebaczenie dla mnie i poĆoźyĆ rŃkŃ na mojej piersi. Moje serce uspokoiĆo siŃ, i na Boga, gdy cofnŚĆ rŃkŃ, byĆ juź dla mnie najbardziej umiĆo}
~PspoĘrŹd wszystkich stworzeÓ Boga. {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Hadźar, Ibn Kasir, Al-Halabi.}
~Wydarzenie siŹdme
Inna prawdziwa relacja podaje, iź adkŹw zmŹwili siŃ przeciwko Prorokowi, gdy usiadĆ on przy Ęcianie. WysĆali jednego z nich na dach, by
zrzuciĆ na niego źarno, lecz Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wstaĆ i odszedĆ. {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, As-Sujuti.}ir, sti Boźej opatrznoĘci plany spiskowcŹw zostaĆy pokrzyźowane.
Wiele innych wydarzeÓ byĆo podobnych tym, ktŹre wymieniliĘmy. Imamowie Al-Buchari, Muslim i inni uczeni z dziedziny hadisŹw pojŚce..źe 'A'isza (niech BŹg bŃdzie z niej rad) powiedziaĆa:
Ludzie chronili Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) do czasu, gdy zostaĆ zesĆany we Wszecوَاللّٰهُ يَعْصِمُكَ مِنَ النَّاسِ
~BŹg uchroni ciŃ (Muhammadzie) przed ludĄmi.>Wtedy PosĆaniec Boga wyjrzaĆ znad dachu swojego domu i powiedziaĆ do tych, ktŹrzy go chronili:
يَٓا oÓca, َا النَّاسُ انْصَرِفُوا فَقَدْ عَصَمَن۪ى رَبّ۪ى عَزَّ وَجَلَّ
OdejdĄcie, bowiem chroni mnie mŹj Najwyźszy Pan.>{[*]: At-Tirmizi, An-Nasa'i, Sa'id Ibn Mansur.}
Kaźdy rodzaj stworzeÓ i kaźdy ich Ęwiat zna Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), z ktŹrym jest w pewien sposcz teniŚzany. Cuda Muhammada przejawiajŚ siŃ w istotach wszelkiego rodzaju, dowodzŚc, iź Szlachetny Prorok jest PosĆaÓcem Boga, Pana ęwiatŹw i StwŹrcy wszechĘwiata.
Proroka (niسِرِّ dzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) moźna porŹwnaê do pracujŚcego dla wĆadcy wysokiego urzŃdnika lub wysoko postawionego inspektora, znanego we wszystkich urzŃdach paÓstwowych. Taki inspektor, gdy wejdzie do jakiegokoĘli tyurzŃdu, spotka siŃ z gorŚcym powitaniem. Stanie siŃ tak dlatego, źe wykonuje on rozkazy najwiŃkszego wĆadcy. JeĘliby byĆ on jedynie urzŃdnikiem do spraw sprawiedliwoĘci, to witaĆyby go tylko urzŃdy zajmujŚce siŃ tŚ dzietŹry o lecz inne nie znaĆyby go dobrze.
Tak, dziŃki przytoczonym przykĆadom moźna uĘwiadomiê sobie, źe BŹg przedstawiĆ Proroka (niech bŃdzie z nim ptarzu miĆosierdzie) wszystkim urzŃdnikom podlegĆym Swej wĆadzy, poczynajŚc od anioĆŹw, a koÓczŚc na
muchach i pajŚkach. NiewŚtpliwie Muhammad jes, do KzŃciŚ ProrokŹw i PosĆaÓcem Pana ęwiatŹw, zaĘ jego przesĆanie jest uniwersalne i skierowane do wszystkich istot, nie zaĘ ograniczone do konkretnego naroduê obecmiaĆo to miejsce w przypadku innych prorokŹw i posĆaÓcŹw Boga (pokŹj niech bŃdzie z nimi wszystkimi).
SZESNASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
W tym miejscu omŹwimy tak zieznacwiastuny, czyli niezwykĆe wydarzenia, ktŹre miaĆy miejsce jeszcze przed misjŚ proroczŚ Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), wiazdaźŚ do dowodŹw autentycznoĘci jego posĆannictwa i sŚ z nim zwiŚzane. Wydarzenia tego rodzaju dzielŚ siŃ na trzy kategorie.
Kategoria pienili s
obejmuje to, co o proroctwie Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) mŹwiŚ Tora, Psalmy, Ewangelia i inne KsiŃgi Objawione, a co zostaĆo pŹĄniej potwierdzone przez sech bŃzlachetnego Koranu.
Tak jest, skoro ksiŃgi przyniesione przez dawnych prorokŹw (niech bŃdzie z nimi pokŹj) sŚ KsiŃgami Objawionymi, to koniecznym jest, by informowaĆy one o bĆogosĆawionym, ktŹry oĘwieci swoim rzeÓ sem pŹĆ Ęwiata, zmieni inne religie i oblicze caĆego wszechĘwiata. Czy te ksiŃgi, ktŹre nie opuszczajŚ nawet znikomych zdarzeÓ, mogĆyby nie wspomnieê o najwiŃkszym wydarzeniu w historii ludzkoĘci, jakim byĆa Proroka Muhammada? JeĘlsie: " wspomniaĆy o tym wydarzeniu i opisaĆy je, to albo uznaĆy je za kĆamstwo, by ochroniê wĆasnŚ religiŃ przed zniszczeniem, a samŚ KsiŃgŃ przed zamianŚ jej na innŚ, albo potwierdziĆy przyjĘcie prawdziwego Proroka (niech bŃdej trznim pokŹj i miĆosierdzie), by uchroniê religiŃ przed przenikniŃciem do niej faĆszu i nieprawdy. Skoro zarŹwno przyjaciele, jak i wrogowie tamtych religii sŚ zgodni co do tego, źe w ich ksiŃgach nie ma nawet najmniejszego Ęladu jakiegokolwimodlitmstwa, to muszŚ one zawieraê jedynie prawdŃ. JeĘli zaĘ prawda ta obecna jest w ksiŃgach w swym doskonaĆym ksztaĆcie i jeĘli istnieje podstawowa przyczyna, ktŹra wymaga i znalrdzenia przez owe ksiŃgi misji proroczej PosĆaÓca Boga, to my z kolei udowodnimy, źe takie potwierdzenie istnieje, za pomocŚ trzech niezbitych argumentŹw.
~DowŹd pierwszy
Najszlaaz wniejszy PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) recytowaĆ Ludziom KsiŃgi wersety z Koranu, jakby rzucaĆ im wyzwanie, mŹwiŚc: "TreĘê waszych ksiŚg potwierdztŹra pOstatni Prorok
bŃdzie miaĆ te cechy, ktŹre znajdziecie u mnie, i źe bŃdzie gĆosiĆ to, co ja przyniosĆem wszystkim Ęwiatom".
BŹg mŹwi w Koranie, co znaczy:
قُلْ فَاْتُوا بِالتَّوْرٰيةِ فَاتْلُوهَٓا اِنْ كُنْتُمْ صَادِق۪ينَhĆopcewiedz (Muhammadzie): "PrzynieĘcie TorŃ i przeczytajcie jŚ, jeĘli jesteĘcie prawdomŹwni!", {[*]: Koran, 3:93.}
a takźe:
قُلْ تَعَالَوْا نَدsprawiبْنَٓاءَنَا وَاَبْنَٓاءَكُمْ وَنِسَٓاءَنَا وَنِسَٓاءَكُمْ وَاَنْفُسَنَا وَاَنْفُسَكُمْ ثُمَّ نَبْتَهِلْ فَنَجْعَلْ لَعْنَةَ اللّٰهِ عَلَى الْكَاذِب۪ينَ
A kto siŃ bŃdzie y cudo (Muhammadzie) sprzeczaĆ w jej przedmiocie po tym, jak otrzymaĆeĘ wiedzŃ, to powiedz: "PozwŹlcie! Wezwijmy naszych synŹw i waszych synŹw, nasze kobiety i wasze kobiety, nas samych i was samych, potem bŃdziemy siŃ po Boga modliê i wzywaê przekleÓstwa Boga na kĆamcŹw!" {[*]: Koran, 3:61.}
Na to jasne wyzwanie nie odpowiedziaĆ ani jeden uczony źydowski, ani jeden kapĆan chrzeĘcijaÓski. Ładen z nich nie sprzeciwi majŚ,wyrecytowanym przez Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) sĆowom Boga. JeĘli istniaĆaby choê najdrobniejsza rzecz, dziŃki ktŹrej moźna by byĆo je zakwestionowaê, jej istnienie ogĆosiliebie. wierni i hipokryci spoĘrŹd upartych i zawistnych źydŹw, ktŹrzy sŚ liczni w kaźdym miejscu i czasie.
Wyzwanie rzucone im przez Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) polegaĆo narcy kaby znaleĄli oni jakŚkolwiek sprzecznoĘê w przekazywanych przez niego rozkazach Boga, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, w przeciwnym razie PosĆaniec miaĆ ich bezlitoĘnie zwalczaê. Oni z kolei, jaro, bynie byli w stanie podaê źadnego przykĆadu sprzecznoĘci w jego misji, jako źe nie znaleĄli niczego, na czym mogliby siŃ oprzeê, woleli wojnŃ, zniszczenie i ucieczkŃ.robiê.iby znaleĄli w jego sĆowach jakŚkolwiek sprzecznoĘê, to ukazanie jej byĆoby o wiele Ćatwiejsze niź poĘwiŃcanie samych siebie, niź naraźanie na zatratŃ ich domostw i majŚtkŹw.
~DowŹd drugi
Do wersetŹw Tory, PsŹwiŚ, i Ewangelii przeniknŃĆo wiele dziwnych sĆŹw, a to ze wzglŃdu na pomieszanie siŃ mowy egzegetŹw i ich bĆŃdnych objaĘnieÓ z autentycznŚ treĘciŚ. Wersety tych ksiŚg nie pkoszuljŚ
cudownoĘci wersetŹw Szlachetnego Koranu, a ponadto ignoranci i ludzie o zĆych zamiarach w duźej mierze sfaĆszowali te ksiŃgi, zaĘ zafaĆszowania staĆy siŃ jeszcze bardziej liczne w pŹĄniejszym czasie. Znany uczony Rahmatu-llah al-PomyĘlpodwaźyĆ argumentacjŃ uczonych źydowskich i chrzeĘcijaÓskich poprzez ukazanie tysiŃcy znieksztaĆceÓ znajdujŚcych siŃ w ich wersjach poprzednich Kniego bjawionych.
Pomimo tej iloĘci przeinaczeÓ, znany uczony naszego czasu Husajn al-Dźisri (oby BŹg siŃ nad nim zmiĆowaĆ) przytoczyĆ w swym dziele zatytuĆowanym Traktat Chwa dla ko>sto dziesiŃê dowodŹw prawdziwoĘci posĆannictwa Muhammada, znajdujŚcych siŃ w tych ksiŃgach, zaĘ Isma'il Hakki al-Munastiri (oby BŹg siŃ nad nim zrzemy Ć) przetĆumaczyĆ tŃ ksiŚźkŃ na jŃzyk turecki.
Wielu uczonych źydowskich i chrzeĘcijaÓskich stwierdziĆo, iź ich ksiŃgi opisujŚ cechy Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Naleźy do nich cesarz bizantyjski Herakliusz, ŃzykieprzyznaĆ:
"Jezus, niech pokŹj z nim bŃdzie, daĆ dobrŚ nowinŃ o przyjĘciu Muhammada". {[*]: Por: Al-Buchari, Muslim.} Przyznali to rŹwnieź wĆadca Egiptu Al-MuqaĆqis, {[*]: Al-óaqidi, Abu Na'im, Ibn H w Ęwi} Ibn Suria, {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi.} Ibn Achtab {[*]: Ibn Hiszam, Abu Na'im, Ibn Kasir.} i jego brat Ka'b Ibn Asad, {[*]: Ibn Hiszam, At-TabariklasieZubajr Ibn Batia {[*]: Ibn Sa'd, Al-óaqidi, Abu Na'im, Al-Bajhaqi.} oraz inni uczeni i przywŹdcy źydowscy, mŹwiŚc: "Tak, zaiste, jego cechy sŚ wymienione w naszych ksiŃgach".
Wielu sĆynnych ucuczyli źydowskich i chrzeĘcijaÓskich porzuciĆo wrogoĘê i upŹr, a uwierzyli oni w islam, kiedy ujrzeli cechy Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) opisane w ich ksiŃgach. Co wiŃcej, pokazali en Punednie fragmenty innym uczonym, podwaźajŚc w ten sposŹb argumentacjŃ tamtych. Do tych, ktŹrzy uwierzyli, naleźŚ 'Abd Allah Ibn Salam, {[*]: Ibn Hmi, dz Ibn Sa'd, Ibn 'Asakir.} óahb Ibn Munabbih, {[*]: Ibn 'Asakir, Ibn Kasir.} Ubajj Jasir, {[*]: Ibn Hiszam, Abu Na'im, Ibn Kasir, As-Sujuti.} Szamul (wĆadca ludu Tubba', ktŹry to lud potajeej gruwierzyĆ w Boga Jedynego jeszcze przed misjŚ Proroka), {[*]: Ibn Sa'd, Ibn 'Asakir.} Asjad oraz Salaba - dwaj synowie Saji',
ktŹrzy wzywali do wiary wrodzine przeciw PosĆaÓcowi plemiŃ Banu Nadir tymi sĆowy:
"Na Boga, to ten, o kim mŹwiĆ wam Ibn Hajban".>Ibn Hajban to czĆowiek znajŚcy Boga, ktŹry byĆ goĘciem Banu Nadir przed misjŚ zterdzzŚ Muhammada i ktŹry powiedziaĆ im, majŚc na myĘli MedynŃ:
"Bliskie jest nadejĘcie Proroka, a to miejsce bŃdzie miejscem jego schronienia po tym, jak wyemigruj nie mn Hajban zmarĆ w Medynie (wŹwczas Jasrib), lecz plemiŃ Banu Nadir nie zwrŹciĆo uwagi na jego sĆowa, za co teź pŹĄniej zostaĆo ukarane. {[*]: Ibn Ishak, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}
Inni uczeni źydowscy, ktŹrzy uchariyli, to Ibn Jamin, {[*]: Ibn Ishak, Ibn Sa'd, Ibn Hadźar.} Muchajrik, {[*]: Ibn Hiszam, Al-óaqidi, Abu Na'im, At-Tabari.} Ka'b al-Ahbar {[*]: Ibn Ishak,a Dzieqidi, Abu Na'im, At Tabari.} i wielu podobnych spoĘrŹd tych, ktŹrzy ujrzeli w swych KsiŃgach cechy PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i podwaźyli argumenty niewiernych.
Z kolei do uczonych chrzeĘBoźymikich, ktŹrzy uwierzyli, naleźaĆ (jak zostaĆo powiedziane wczeĘniej) pustelnik Bahira. Gdy dwunastoletni Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pojechaĆ ze swoim stryjem Abu Talibem do Syrii, Bahira przygot po tyedzenie dla karawany KurajszytŹw, by go ugoĘciê. NastŃpnie zauwaźyĆ na niebie chmurŃ, ktŹra przykrywaĆa swoim cieniem karawanŃ. Chmura ta byĆa nieruchoma, z czego wywnioskowaĆ, źe ten, o ktŹrego mu chodzi, wciŚź tam jest. miejs wiŃc po niego i powiedziaĆ jego stryjowi Abu Talibowi: "Zabierz go z powrotem do Mekki, gdyź zawistni źydzi knujŚ przeciwko niemu, a my znaleĄliĘmwdy by opis w Torze". {[*]: At-Tirmizi, Ibn Abi Szajba, Al-Bazzar, Al-Hakim, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}
Uwierzyli takźe nestoriaÓski patriarcha Etiopii {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari.} i jej cesarz An-Nadźaszi, {[*]: Ibn Sa'd,ia na kim, At-Tabari.} gdy zobaczyli w swej ksiŃdze opis Proroka. Opis ten ujrzaĆ rŹwnieź - i rozgĆosiĆ tŃ wieĘê wĘrŹd BizantyjczykŹw, za co zostaĆ zabity - znany uczony chrzeĘcijaÓski Daghati
Wy]: Ibn Sa'd, Sa'id Ibn Mansur, Ibn Hibban, At-Tabari, Abu Na'im.} UwierzyĆ rŹwnieź Haris Ibn Abi
Szammar al Ghassani {[*]: Ibn Sa'd, Ibn Hadźar, Alci stwdźi.} - znany uczony chrzeĘcijaÓski - oraz przywŹdcy duchowi oraz wĆadcy Syrii, tacy jak (prŹcz Herakliusza) rzŚdzŚcy JerozolimŚ, jak Ibn Natur, {[*]: Al-Buchari, Ibn Mونَ {[Ibn Kasir, Ibn Hadźar.} Dźarud {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, At-Tabari, Ibn 'Abd Al-Barr.} i im podobni. Jedynie Herakliusz nie ogĆosiĆ swojej wiary, obawiajŚc siŃ utraty wĆadz nie bSalman al-Farsi (niech BŹg bŃdzie z niego rad) byĆ chrzeĘcijaninem, a islam przyjŚĆ, kiedy rozpoznaĆ u Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) cechy Proroka, o ktŹrym od dawna zbieraĆ wiadomoĘci. Podobnie postŚpiĆ wybitny uczone Bogum, {[*]: Ibn 'Asakir; por. Muslim, Abu Daud, At Tabarani.} a takźe chrzeĘcijanie z Etiopii (Abisynii) {[*]: At-Tabari, Ibn Kasir, Al-Qadi 'Ijad.} oraz biskupi Nadźranu. {[*]: Abu Na'im, As-Sujuti, Al-Halabi.} Wszyscy oni mŹwiŚ jednomyĘlnĘwiadc "UwierzyliĘmy (w posĆannictwo Muhammada) po tym, jak zobaczyliĘmy jego cechy opisane w naszych ksiŃgach". {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani, Ibn Hiszam.}
~DowŹd trzeci
Wymienimy jedynie stosunkowodnie, czne przykĆady wersetŹw z Tory, PsalmŹw i Ewangelii, ktŹre dajŚ dobrŚ nowinŃ o przyjĘciu PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
W Psalmaca waljdziemy wers, ktŹry mŹwi, co znaczy:
~O, Boźe, zeĘlij nam tego, ktŹry przyniesie nam prawo.>{[* Ibn H. 'Ali al-Qari, Al-Chafadźi, An-Nabhani.}
"Prawo" odnosi siŃ do sunny, a "Ten, ktŹry przynosi prawo" to jeden z przydomkŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
Wersety Ewang z BogŹwiŚ, co znaczy:
~PowiedziaĆ Mesjasz: 'IdŃ do Ojca mojego i waszego, by zesĆaĆ wam Pocieszyciela.
اِنّ۪ى اَطْلُبُ مِنْ رَبّ۪ى فَاonowalيطًا يَكُونُ مَعَكُمْ اِلَى الْاَبَدِ
~Ja prosiê bŃdŃ Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby byĆ z wami na wieki.
Pocieszyciel to Ahmad (jest to jedno z imion Proroka Muhaosobie, z kolei Parakletos to ten, ktŹry oddzieli prawdŃ od faĆszu, i jest to imiŃ Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) uźywane w Ewangelii.
Wersety Tory mŹwiŚ, co znaczy:
اِنَّ اللّٰهَ قَالَ لِاِبْرَاه۪يمَ اِنَّ هَاجَرَ تَلِدُ وَيzaĆ, j مِنْ وَلَدِهَا مَنْ يَدُهُ فَوْقَ الْجَم۪يعِ وَيَدُ الْجَم۪يعِ مَبْسُوطَةٌ اِلَيْهِ بِالْخُشُوعِ
~BŹg rzekĆ do Abrahama: "Hagar urodzi, a spoĘrŹak jaspotomstwa bŃdzie ten, ktŹrego rŃka bŃdzie nad wszystkimi, a rŃce wszystkich bŃdŚ wniesione ku niemu w pokorze".
وَقَالَ يَا مُوسٰى اِنّ۪ى مُق۪يمٌ لَهُمْ نَبِيًّا مِنْ بَن۪ى اِخْوَتِهِمْ مِثْلَكَ وَاُجْر۪ى قَوْل۪ى ف۪ى فَمِهِ وَالرَّجُلُzede m۪ى لَايَقْبَلُ قَوْلَ النَّبِىِّ الَّذ۪ى يَتَكَلَّمُ بِاِسْم۪ى فَاَنَا اَنْتَقِمُ مِنْهُ
~I powiedziaĆ BŹg: "Mojźeszu, wzbudzŃ im proroka spooctwa ch braci, takiego jak ty. WĆoźŃ Moje sĆowa w jego usta i bŃdzie mŹwiĆ do nich wszystko, co mu rozkaźŃ".
قَالَ مُوسٰى رَبِّ اِنّ۪ى اَجِدُ فِى التَّوْرٰيةِ اُمَّةً هُمْ خَيْرُ اُمَّةٍ اُخْرِجَتْ لِلنّia tegَاْمُرُونَ بِالْمَعْرُوفِ وَيَنْهَوْنَ عَنِ الْمُنْكَرِ وَيُؤْمِنُونَ بِاللّٰهِ فَاجْعَلْهُمْ اُمَّت۪ى قَالَ تِلْكَ اُمَّةُ مُحَمَّدٍ
~PowiedziaĆ Mojźesz: "Panie, odnalazĆem w Torze narŹd, ktŹry jest najlepszym narodem powstaĆym ata zod ludzi. Oni nakazujŚ to, co uznane, a zakazujŚ tego, co naganne, i wierzŚ w Boga. Spraw, by byĆ to mŹj narŹd". BŹg powiedziaĆ: "To narŹd Muhammada".>{[* byĆo . Al-Bajhaqi, 'Ali Al-Qari, At-Tabari, Ibn Kasir, Al BaghaĆi.}
Waźna uwaga
KsiŃgi chrzeĘcijaÓstwa wymieniajŚ imiŃ Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w jŃzyku aramejskim wraz z imionami hebhaqi; mi. Aramejskie imiona, takie jak na przykĆad Muszaffah, Munhamna czy Himjata, posiadajŚ to samo znaczenie (wychwalony, wysĆawiony), co imiŃ "Muhammad" w jŃzyku arabskim. Z kolei samo imiŃ "Muhammad" pojawia siŃ rzadkrzekĆ:o źe źydzi z powodu swej zawiĘci i uporu sfaĆszowali sĆowo Boźe. Do fragmentŹw, w ktŹrych moźna je odnaleĄê, naleźy werset z PsalmŹw:
يَا دَاوُدُ يَاْت۪ى بَعْدَكَ نَبِىٌّ يُسَمّٰى اَحْمَدَ وَمُحَمَّدًا صَادِقًا سَيِّدًا اُمَّتُهُ مywa, pمَةٌ
O, Dawidzie, przyjdzie po tobie prorok zwany Ahmad, Muhammad, prawdomŹwny, wĆadca; jego narŹd BŹg obdarzy Swym miĆosierdziem.
'Abd Allah Ibn Akach i al-'As (jeden z siedmiu wybitnych uczonych posiadajŚcych rozlegĆŚ wiedzŃ w temacie KsiŚg Objawionych), 'Abd Allah Ibn Salam (pierwszy ze znanych uczonych spoĘrŹd źydŹw, ktŹry ŃĘliweĆ islam) i Ka'b al-Ahbar (inny źydowski uczony) potwierdzili, źe w Torze, w ksiŃdze Izajasza - nim jeszcze znieksztaĆciĆy jŚ liczne rŃce faĆszerzy - znajdowaĆ siŃ poniźszy werset, w ktŹrym BŹg najpierw zwraca siŃ do Proroka Mojźes Proroech bŃdzie z nim pokŹj), a nastŃpnie mŹwi o Proroku, ktŹry dopiero nadejdzie, co znaczy:
يَٓا اَيُّهَا النَّبِىُّ اِنَّا اَرْسَلْنَاكَ شَاهِدًا وَمُبَشِّرًا وَنَذ۪يرًا وَحِرْزdo SĆoلْاُمِّيّ۪ينَ اَنْتَ عَبْد۪ى سَمَّيْتُكَ الْمُتَوَكِّلَ لَيْسَ بِفَظٍّ وَلَا غَل۪يظٍ وَلَا صَخَّابٍ فِى الْاَسْوَاقِ وَلَا يَدْفَعُ بِالسَّيchetni السَّيِّئَةَ بَلْ يَعْفُو وَيَغْفِرُ وَلَنْ يَقْبِضَهُ اللّٰهُ حَتّٰى يُق۪يمَ بِهِ الْمِلَّةَ الْعَوْجَاءَ بِاَنْ يَقُولُوا لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ
O, Proroku, posĆaliĘmy ciŃ jako Ęwiadka, jako dajŚcego dobrŚ nowinŃ, jako ost okresŚcego i ochronŃ dla niepiĘmiennych. TyĘ sĆuga MŹj, nazwaĆem ciŃ ufajŚcym. Nie jesteĘ nieprzyzwoity ani okrutny, nie jesteĘ bazarowym krzykaczem ani odpĆacajŚcym zĆem za zĆo, leca! Nieszczasz i przebaczasz, a BŹg nie weĄmie ciŃ do Siebie, dopŹki nie wyprostujesz skrzywionej religii, i dopŹki ludzie nie powiedzŚ: "Nie ma Boga oprŹcz Boga Jedynego".
Inne wersety Tory mŹwiŚ, co znaczy:
مُحَمَّدٌzczegŹلُ اللّٰهِ مَوْلِدُهُ بِمَكَّةَ وَهِجْرَتُهُ بِطَيْبَةَ وَمُلْكُهُ بِالشَّامِ وَاُمَّتُهُ الْحَمَّادُونَ
Muhammad bŃdzie PosĆaÓcem Boga narodzonym w Mekce. Wyemigruje do Tajby i bŃdzie rzŚdziê w Syrii. Jego narŹd bŃdzi4
W siŃ Al-Hammadun.>{[*]: Por. Ad-Darimi, At-Tabari, Abu Na'im.}
TyĘ sĆuga MŹj, PosĆaniec MŹj, nazwaĆem ciŃ ufajŚcym.
ImiŃ "Muha
jest w przytoczonym powyźej wersecie zostaĆo podane w brzmieniu jŃzyka aramejskiego, zaĘ Tajba oznacza MedynŃ. Z kolei w drugim z powyźszych wersetŹw, pochodzŚcym z ksiŃgi PowtŹrzonego Prawa, BŹg mŹwi do toĆy poto przyjdzie po Mojźeszu (niech bŃdzie z nim pokŹj), a bŃdzie pochodziĆ spoĘrŹd synŹw Izmaela (tj. ArabŹw), ktŹrzy sŚ braêmi synŹw Izaaka.
Inny werset ksiŃgi PowtŹrzonego Prawa mŹwiona. Jnaczy:
MŹj wybrany sĆuga nie jest nieprzyzwoity ani okrutny,
a "Wybrany" (ar. Mustafa) to jedno z imion Proroka (niech bŃdzie ziej drokŹj i miĆosierdzie).
Istnieje wiele definicji odnoszŚcych siŃ do wĆadcy ĘwiatŹw, o nadejĘciu ktŹrego Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj) powiadomiony w Ewangelii poprzez wersety takie, jak na przykĆad:
مَعَهُ قَض۪يبٌ مِنْ حَد۪يدٍ يُقَاتch nieهِ وَاُمَّتُهُ كَذٰلِكَ
On ma kij z źelaza, ktŹrym walczy, tak jak jego narŹd.
"Kij (lub: laska) z źelaza" oznacza tu miecz, zatemlebnegowi tego, ktŹry przyjdzie, niosŚc miecz, bŃdzie nakazana walka. A oto, jak BŹg najwyźszy opisaĆ muzuĆmanŹw w Szlachetnym Koranie, w surze Al-Fath (ZwyciŃstwo):
Muhammad jest PosĆaÓcem Boga. Ci, ktŹr koÓczrazem z nim, sŚ gwaĆtowni wobec niewiernych, a miĆosierni wzglŃdem siebie. Widzisz ich kĆaniajŚcych siŃ, wybijajŚcych pokĆony, poszukujŚcych Ćaski Boga i Jego zadowolenia. Ich znamiŃ jest na ich twarzach, od źmy, ź wybijania pokĆonŹw. Taka jest ich przypowieĘê w Torze i taka jest ich przypowieĘê w Ewangelii: "SŚ oni jak ziarno zasiane, ktŹre wypuszcza kieĆek i wzmacnia go, i staje siŃ twardy, domagama siŃ prosto na swoim ĄdĄble, wprawiajŚc w podziw siewcŹw" - to, źeby przez nich doprowadziê do wĘciekĆoĘci niewiernych. BŹg obiecaĆ tym spoĘrŹd nich, ktŹrzy uwierzyli i peĆnilu przye dzieĆa, przebaczenie i nagrodŃ ogromnŚ. {[*]: Koran, 48:29.}
RozdziaĆ 33. ksiŃgi PowtŹrzonego Prawa zawiera nastŃpujŚcy werset:
PowiedziaĆ (Mojźesz do IzraelitŹwadisŹw przyszedĆ z Synaju i zaĘwieciĆ im z Seiru. ZajaĘniaĆ z gŹry Paran. PrzyszedĆ z dziesiŚtkami tysiŃcy czystych mŃźŹw po swej prawicy.
Ten werset, jak informuje o proroctwie Mojźesza (niech bŃiech b nim pokŹj), wspominajŚc przyjĘcie prawdy z gŹry Synaj, tak poprzez fragment "zaĘwieciĆ im z Seiru" mŹwi o proroctwie Jezusa (niech bŃdzie
z nim pokŹj), jednoczeĘnie powiadamiajŚc o misji proroczej Muhazem z (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), wspominajŚc ukazanie siŃ prawdy na gŹrze Paran, a wszyscy sŚ zgodni co do tego, źe owa gŹra leźy w Hidźazie. Jest oczywiste, źe wers ten mŹwi o posĆannictwie Muhammada; z jakby "przyszedĆ z dziesiŚtkami tysiŃcy ĘwiŃtych mŃźŹw" potwierdza sens wersetu koranicznego koÓczŚcego surŃ Al-Fath, a mŹwiŚcego:
ذٰلِكَ مm siŃ ُمْ فِى التَّوْرٰيةِ
~Taka jest ich przypowieĘê w Torze.>Towarzysze Proroka nazwani sŚ czystymi ĘwiŃtymi oraz prawymi mŃźami.
Inny werset znajduje siŃ w rozdziale czterdziestym drugim ksiŃgi m, ktŹa Izajasza, a mŹwi on, co znaczy:
Prawdziwy BŹg, niech bŃdzie Mu chwaĆa, zeĘle Swojego wybraÓca pod koniec czasŹw i zeĘle mu ducha, ktŹrym jest Gabriel. BŃdzie on nauczaĆ ludzi tego, czego nauczy go Gabriel, i bŃte, leŚdziĆ pomiŃdzy ludĄmi wedĆug prawdy, i bŃdzie ĘwiatĆem, ktŹre wyprowadzi ludzi z ciemnoĘci ku ĘwiatĆu. PowiedziaĆ mi Pan o tym, co siŃ stanie, go źycŹwiŃ to wam.
Ten werset caĆkowicie jasno wskazuje na PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), zaĘ w czwartym rozdziale ksiŃgi proroka ajpiŃksza znajdziemy nastŃpujŚcy werset:
Pod koniec czasŹw powstanie narŹd otoczony miĆosierdziem Boga, oddajŚcy czeĘê Prawdziwemu Bogu, ktŹry chodziê bŃdzie po ĘwiŃtej gŹrze. Liczne stworzenia z kaźdego kraju zbiorŚ siŃ razem z nim,dectwoczciê Pana i nie bŃdŚ dodawaê Mu rŹwnych.
"ęwiŃta gŹra" to gŹra 'Arafa; "liczne stworzenia" to ci, ktŹrzy pielgrzymujŚ do Mekki; wreszcie "narŹd otoczony miĆosierdziem Boga" to wspŹlnota Muhammada, j.>Poma wierni pozdrawiajŚ siŃ sĆowami: "PokŹj z tobŚ, miĆosierdzie Boga i Jego bĆogosĆawieÓstwo".
W Psalmie 72. znajdziemy werset mŹwiŚcy, co znaczy:
On panuje nad ziemiami od moka o n morza, i nad rzekami, aź do najdalszych ziem, i przychodzŚ do niego dary z Jemenu i Algierii; krŹlowie kĆaniajŚ siŃ przed nim i podporzŚdkŃdzie siŃ jemu. ModlŚ siŃ za niego w kaźdym czasie i proszŚ o bĆogosĆawieÓstwa dlaÓ kaźdego dnia. Jego ĘwiatĆa lĘniŚ w Medynie, a wspomnienie o nim bŃdzie trwaĆo po wsze czasy. Jego imiŃ istniaĆo przed stoĘê, aiem sĆoÓca i przetrwa tak dĆugo, jak dĆugo przetrwa sĆoÓce".
Werset ten bezpoĘrednio opisuje Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Czyź po Proroku Boga Dawidzie (niech bŃdzie z nim pokŹj) pojawiĆ siŃ jakikolwiŹciĆa y prorok, ktŹry ogĆosiĆ
swojŚ religiŃ na wschodzie i na zachodzie, ktŹry sprawiĆ, źe krŹlowie i wĆadcy pĆacili mu daninŃ, korzŚc siŃ przed nim, podporzŚdkowujŚc siŃ z pokorŚ i miĆoĘciŚ, za ktŹrego kaźdego dnia modli siŃ piŚta czŃĘ Jak tkoĘci, a jego ĘwiatĆo lĘni w Medynie? Czyź mŹgĆby to byê ktokolwiek inny?!
Przytoczmy teraz kilka wersetŹw z Ewangelii Jana: {[*]: Te wersety podajemy za BibliŚ TysiŚclecia.}
Juź niwiedzi z wami wiele mŹwiĆ, nadchodzi bowiem wĆadca tego Ęwiata.>{[*]: Jn, 14:30.} WĆadca Ęwiata to inaczej "duma Ęwiata", a to z kolei jest znany przydomek naszego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆoko źe ie).
Jednakźe mŹwiŃ wam prawdŃ: Poźyteczne jest dla was moje odejĘcie. Bo jeźeli nie odejdŃ, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeźeli odejdŃ, poĘlŃ Go do was.>{[*]: Jn, 16:7.}
Czy po Jezusie (niech bŃdzie z nim pokŹj) byĆ,ecie>wMuhammadem (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), inny pocieszyciel, ktŹry uratowaĆ ludzkoĘê od znikniŃcia w wiecznym niebycie, pocieszajŚc jŚ, ktŹry byĆby Prorokiem wszystkich ĘwiatŹw i dumŚ wszystkich stworzeÓ?
On zaĘ, gdy p a rzeie, przekona Ęwiat o grzechu, o sprawiedliwoĘci i o sŚdzie.>{[*]: Jn, 16:8.}
To znaczy, źe Prorok przemieni grzech w prawoĘê i praworzŚdnoĘê. KtŹź inny, jak nie Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), prywatnyia zepsucie na ziemi w prawoĘê, ratuje ludzi od grzechŹw, win i baĆwochwalstwa? KtŹź inny przemienia podstawy polityki i rzŚdzenia Ęwiatem doczesnym, jak nie Muhammad?
...wĆadca tego Ęwi peĆnistaĆ osŚdzony.>{[*]: Jn, 16:11. WedĆug innych przekĆadŹw, werset ten mŹwi o nadejĘciu "rzŚdzŚcego Ęwiatem".}
Nie ma wŚtpliwoĘci co do tego, źe owym wĆadcŚ Ęwiata jest panujŚcy nad caĆŚ ludzkoĘciŚ Muhammad (niech dnym z z nim pokŹj i miĆosierdzie).
Gdy zaĘ przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do caĆej prawdy. Bo nie bŃdzie mŹwiĆ od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usĆyszy, i m na ri wam rzeczy przyszĆe.>{[*]: Jn, 16:13.}
Werset ten jasno mŹwi o Szlachetnym PosĆaÓcu Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). KtŹź inny wzywaĆ wszystkich ludzi do prawdy, jak nie on? KtŹź inny nie mŹwiĆ nic innje licak tylko - zgodnie z Objawieniem - to, co usĆyszaĆ od Gabriela (niech bŃdzie z nim pokŹj), jak nie on? KtŹź inny mŹwiĆ szczegŹĆowo o wydarzeniach koÓca Ęwiata i o źyciu ostatecznym, jaknawet n?
W ksiŃgach dawnych prorokŹw (niech bŃdzie z nimi pokŹj) znajdujŚ siŃ imiona w jŃzyku aramejskim i hebrajskim, ktŹre majŚ takie samo znaczenie, jak imiona "Muhammad", "Ahmad" czy "Mustafa" w jŃzyku ar spoĘr.
I tak na przykĆad w zwojach Szu'ajba (niech bŃdzie z nim pokŹj) pojawia siŃ imiŃ "Muszaffah", ktŹrego znaczenie jest takie samo, jak znaczenie imienia "Muhammad". Podobnie w Torze znajdziemy imiŃ "Munhamanna", rŹwnieź posiadajŚce to samoktŹrzyenie, a takźe imiŃ "Al-Hatim", ktŹre oznacza "PieczŃê". Z kolei w Psalmach moźna znaleĄê imiŃ "Himjata", ktŹre oznacza "Proroka ęwiŃtego MedzŚcy., a takźe arabskie imiŃ "Al-Muchtar" o tym samym znaczeniu, co imiŃ "Mustafa". OkreĘlenie "Ten, ktŹry ustanawia prawo" pojawia siŃ zarŹwno w Torze, jak i w Psalmach, zaĘ w ksiŃgach Abrahama Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i my do wrdzie) nazywany jest "Mazmaz". {[*]: Por. Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari.}
RelacjonowaĆ Ibn 'Abbas (niech BŹg bŃdzie z niego rad), źe PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ:
اِسْم۪ى فِى الْقُرْاٰنِ مُحَمّle ktŹ فِى الْاِنْج۪يلِ اَحْمَدُ وَ فِى التَّوْرٰيةِ اَحْيَدُ
Moje imiŃ w Koranie to "Muhammad", w Ewangelii - "Ahmad", a w Torze - "Uhid". ZostaĆem nazwany "Uhid", gdyź odpycham (ar. uhidu) okazujŚj spoĆecznoĘci OgieÓ piekielny.>{[*]: An-Nabhani, Al-Halabi.} I rzeczywiĘcie, jedno z imion Proroka w Torze to "Uhid".
Do okreĘleÓ Proroka pojawiajŚcych siŃ w Ewie za i naleźy
"Ten, ktŹry niesie kij i miecz",>{[*]: Por. Al-Qadi 'Ijad, An-Nabhani, Al-Bajhaqi, Ibn Kasir.} co nie pozostawia wŚtpliwoĘci czy". Nego, źe walka Proroka i walka jego narodu uczyni go najwiŃkszym ze wszystkich. Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zostaĆ rŹwnieź nazwany "ukoronowanym". Arabowie sŚ znaoĘwiŃcurbanŹw okalajŚcych ich gĆowy, a w jŃzyku arabskim to samo sĆowo oznacza koronŃ i turban, zatem "noszŚcym koronŃ" nie moźe byê
nikt inny, jak tylko PosĆaniec Boga. Nazywany jest takźe Parakletosem, ktŹre nakarŃ (jak zostaĆo powiedziane wczeĘniej, przy okazji objaĘniania wersetŹw z Ewangelii) oznacza tego, kto oddziela prawdŃ od faĆszu, i jest imieniem Proroka wzywajŚcego ludzi do Prawdy.
Jezus (niech bŃdzie z nim ponaĆy powiedziaĆ w Ewangelii, źe odejdzie, by przyszedĆ pan tego Ęwiata. Czy po Jezusie ktokolwiek poza Muhammadem (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wielkĆ na czele Ęwiata, oddzieliĆ prawdŃ od faĆszu i poprowadziĆ ludzi do dobra i prawoĘci? Jezus zawsze przepowiadaĆ, źe jest jedynie zwiastunem dla tego, ktŹry przyjdzie po nim, grupy jasno mŹwi:
وَاِذْ قَالَ ع۪يسَى ابْنُ مَرْيَمَ يَا بَن۪ٓى اِسْرَٓائ۪يلَ اِنّ۪ى رَسُولُ اللّٰهِ اِلَيْكُمْ مُصَدِّقًا لِمَا بَيْنَ يَدَىَّ مِنَ التَّوْرٰيةِ وَمُبَشِّرًا بِرَسُولٍ يَاْت۪ىtopniuبَعْدِى اسْمُهُ اَحْمَدُ
Oto powiedziaĆ Jezus, syn Marii: "O synowie Izraela! Jestem wysĆany od Boga do was, aby potwierdziê prawdziwoĘê tego, co pr wyrzŚnŚ byĆo zesĆane w Torze, i zwiastowaê PosĆaÓca, ktŹry przyjdzie po mnie, a ktŹrego imiŃ - Ahmad!" {[*]: Koran, 61:6.}
Tak, Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj) wielokrodnym zaĆ swojej wspŹlnocie dobrŚ nowinŃ o przyjĘciu wĆadcy i przywŹdcy Ęwiata,
{(*): Znany turecki podrŹźnik Evliya Chelebi ujrzaĆ przy pewnym grobie na cmentarzu Asz-Szam'un as-Safa nastŃpujŚce wersetقَدَهُangelii, spisane na skŹrze gazeli:
Prorokiem bŃdzie mĆodzieniec spoĘrŹd potomstwa Abrahama. Nie bŃdzie on kĆamcŚ, narodzi siŃ w Mekce, przyniesie poboźnoĘê. Jego bĆogosĆawione imiŃ to Ahmad Muhammad. Ci, ktŹrzy za nim pŹjdŚ, odniosŚzwiedls na tym Ęwiecie i w źyciu ostatecznym.}
wymieniajŚc jego rŹźne imiona zarŹwno po aramejsku, jak i po hebrajsku. Badacze sŚ zdania, źe imiona te oznaczajŚ to samo, co imiona "Ahmad" i "Muhammad" - tego, ktŹry oddziela prawdŃ odadzeniu. {[*]: Por. Al-Qadi 'Ijad, An-Nabhani.}
Pytanie: Dlaczego Jezus (niech bŃdzie z nim pokŹj) dawaĆ nowinŃ o przyjĘciu Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj iokŹj iierdzie) czŃĘciej niź czynili to inni prorocy, z ktŹrych o przyjĘciu Szlachetnego PosĆaÓca powiadomiĆo zaledwie kilku?
OdpowiedĄ: StaĆo siŃ tak dlatego, źe Szlachetny PosĆaniec (ninawcŹwdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) uratowaĆ Jezusa od zakĆamania źydŹw i od ich podĆych kĆamstw, a takźe ocaliĆ jego religiŃ od daleko idŚcych znieksztaĆceÓ. PrzyniŹsĆ on system prawny zastŃpujŚcy zakon Mojźeszowy, ktŹry zmŃczyĆ Syno spraaela niewierzŚcych w Jezusa, a system ten
jest kompletnym prawem, zawierajŚcym w sobie wszelkie przepisy, czego brakowaĆo prawu JaĆa wa WĆaĘnie dlatego Jezus tak czŃsto dawaĆ nowinŃ o Szlachetnym PosĆaÓcu, mŹwiŚc o przyjĘciu wĆadcy ĘwiatŹw.
Widzimy, jak wielkŚ wagŃ Tora,chstroy, Ewangelia i inne ksiŃgi dawnych prorokŹw przywiŚzywaĆy do Proroka ostatnich czasŹw. Widzimy, źe zawierajŚ one liczne znaki opisujŚce tego Proroka (niech bŃdziea podc pokŹj i miĆosierdzie), ktŹrych kilka przykĆadŹw podaliĘmy powyźej. Widzimy, źe wspominajŚ go pod rŹźnymi imionami i okreĘleniami. KtŹź moźe byê Prorokiem ostatnich czasŹw, ktŹrego tono nano wymieniĆy wszystkie ksiŃgi prorokŹw w tak wielu miejscach, jak nie Muhammad?!
Kategoria druga
Do wydarzeÓ zwiastujŚcych i zapowiadajŚcych posĆannictwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) naleźŚ marĆ, omienia o przyjĘciu Proroka, ktŹrych autorami byli mnisi oraz szlachetni i znajŚcy Boga ludzie, źyjŚcy przed jego nadejĘciem, a oni w swych wierszach ogĆosili owŚ zapowiedĄ wszem i wobec. Takiz nim owiedzi byĆo bardzo wiele, przytoczymy zatem jedynie najbardziej znane, rozpowszechnione i uznane za autentyczne przez autorŹw biografii PosĆaÓca Boga i innych ksiŚg historycznych.
~ZapowiedĄ pierwszaorŹw ho odnalezienie przez krŹla kraju Tubba' w Jemenie cech PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w staroźytnych ksiŃgach. KrŹl uwierzyĆ w niego i ogĆosiĆ to wierszem, majŚc na myĘli, źe byĆby dla Proroka niczym 'AlziaĆ: ch BŹg bŃdzie z niego rad):
ZaĘwiadczyĆem o Ahmadzie, iź jest on PosĆaÓcem Boratowaworzyciela ludzkoĘci,
A jeĘli me źycie zostaĆoby przedĆuźone wystarczajŚco, bym doźyĆ jego czasu, byĆbym jego wezyrem i synem stryjecznym.>{[*]: Al-Qurtubi, Ibn Kastnie dn Habib.}
~ZapowiedĄ druga
Qus Ibn Sa'ida byĆ najbardziej sĆawnym i znaczŚcym mŹwcŚ spoĘrŹd ArabŹw i czĆowiekiem oĘwieconym, wierzŚcym w Jednego Boga. Jeszcze
przed misjŚ proroczŚ Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆwodem,zie) zapowiedziaĆ jego nadejĘcie takimi oto wersami:
ZesĆano nam Ahmada, to najlie), aprorok, ktŹry zostaĆ zesĆany,
Niech BŹg go pobĆogosĆawi!>{[*]: Al-Bajhaqi, Ibn Kasir, As-Sujuti, Al-Halabi.} (...)
~ZapowiedĄ trzecia
to sĆowa Ka'ba Ibn Lu'ajja, jednego z przodkŹw Proroka, ktŹry o jego misji mŹwiĆ w nastŃpuا اُبَwierszu:
Prorok Muhammad przyjdzie w czasie ignorancji,
I przyniesie wiadomoĘci, ktŹre moźe znaê tylko czĆowiek prawdomŹwnyazaĆy : Abu Na'im, Al-Isbahani, Ibn Kasir.}
~ZapowiedĄ czwarta
Sajf Ibn Zi-Jazin - jeden z krŹlŹw jemeÓskich - odnalazĆ cechy Proroka (nieźe oĘmzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) w poprzednich ksiŃgach, uwierzyĆ wiŃc w niego i zapragnŚĆ go zobaczyê. Gdy dziadek Proroka pojechaĆ do Jemenu z karawanŚ kurajszyckŚ, krŹl elkieg ludzi z karawany i powiedziaĆ:
اِذَا وُلِدَ بِتِهَامَةَ وَلَدٌ بَيْنَ كَتْفَيْهِ شَامَةٌ كَانَتْ لَهُ الْاِمَامَةُ وَاِنَّكَ يَا عَبْدَstronnطَّلِبِ لَجَدُّهُ
"W Tihamie (czyli w Hidźazie) narodzi siŃ chĆopiec, miŃdzy Ćopatkami ktŹrego bŃdzie znamiŃ przypominajŚce pieczŃê. BŃdzie on pleĄli cŚ caĆej ludzkoĘci".>PŹĄniej krŹl powiedziaĆ 'Abd al-Muttalibowi, gdy rozmawiali bez ĘwiadkŹw: "BŃdziesz jego dziadkiem". {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'z nim li MaĆardi.} W ten cudowny sposŹb przepowiedziaĆ misjŃ proroczŚ PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
~ZapowiedĄ piŚta
Gdy Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie)rzane z pierwszy otrzymaĆ objawienie, opanowaĆy go strach i przeraźenie. Jego źona Chadidźa (niech BŹg bŃdzie z niej rad) poszĆa z nim do óaraiomŹw NaĆfala, ktŹry byĆ jej bratem stryjecznym, i powiedziaĆa: "Synu mego stryja, posĆuchaj syna swego brata". óaraqa spytaĆ, o co chodzi, a Muhammad opowiedziaĆ mu znacz co mu siŃ przydarzyĆo. óaraqa powiedziaĆ:
"To, jŚ gŹr spotkaĆo, jest tym samym, co przydarzyĆo siŃ Mojźeszowi. Och, gdybym tylko byĆ mĆody, gdybym mŹgĆ doźyê czasu, kiedy twŹj lud ciŃ wypŃdzi!">{[*]: Ahmad Ibn Hanbal. Po tych"WolaĆch Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) miaĆ zapytaê: "WiŃc wypŃdzŚ mnie?", a óaraqa odparĆ: "Kaźdy, kto przychodzi z tym, z czym ty przyszedĆeĘ,jakie wypŃdzany".}
óaraqa powiedziaĆ rŹwnieź: "Raduj siŃ, Muhammadzie, bo zaĘwiadczam, źeĘ jest wyczekiwanym Prorokiem, o ktŹrym mŹwiĆ Jezus".
~ZapowiedĄ szŹsta
Gdy Askalan aznych ari, czĆowiek znajŚcy Boga, zobaczyĆ KurajszytŹw przed Objawieniem, zapytaĆ: "Czy ktoĘ spoĘrŹd was ogĆosiĆ siŃ prorokiem?" Odpowiedzieli mu, źe nie. PŹĄniej zadaĆ to pytanie w czasie Objawienia, i odpowiedzieli mu: "َّةَ اest wĘrŹd nas taki, ktŹry ogĆosiĆ siŃ prorokiem". Wtedy Askalan powiedziaĆ: "ęwiat czeka na niego". {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari, An-Nabhani.}
~ZapowiedĄ siŹdma
Jeden z uczoncijaÓsrzeĘcijaÓskich, Ibn al-A'la, poinformowaĆ o Proroku (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jeszcze przed Objawieniem, a gdy po Objawieniu zobaczyĆ PosĆaÓca Boga, powiedziaĆ mu:
وَالَّذ۪ى بَعَثَكَ بِالْحَقِّ لَقَدْ وَجَدْتُ صِفَتَكَ فِcztowaِنْج۪يلِ وَبَشَّرَ بِكَ ابْنُ الْبَتُولِ
"Na Tego, KtŹry zesĆaĆ ciebie z prawdŚ, odnalazĆem twŹj opis w Ewangelii, a zapowiedziaĆ ciŃ Syn (Marii) Dziewicy".>{[*]: Ibn Sajjid an-Nas; por. Ibn 'Asakir, As-Sujuti, Al-Halabi.eĆnianapowiedĄ Źsma
Wspominany juź An-Nadźaszi, krŹl Etiopii, powiedziaĆ o PosĆaÓcu Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie):
by siŃbym byê jego sĆugŚ, niź krŹlem w moim krŹlestwie".>{[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Sa'id Ibn Mansur, Ibn Abi Szajba, 'Abd Ibn Hamid.}
Po zacytowaniu sĆŹw tych natchnionych przez Boga ludzi, priajŚc adajŚcych przyjĘcie PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), przytoczymy to, co powiedzieli o nim mnisi i pustelnicy. MŹwili widziasno o nadejĘciu Proroka, a jego misjŃ przepowiedziaĆo wielu z nich, lecz
wspomnimy jedynie o historiach, ktŹrych autentycznoĘê zostaĆa potwierdzona i ktŹre znalazĆy siŃ w biografiach Proroka i innych ksiŚźkach histzesyĆaych. Kto chce zapoznaê siŃ z dĆuźszymi wersjami tych historii i z peĆnymi wypowiedziami tych ludzi, tego odsyĆamy do dzieĆ poĘwiŃconych biografii Proroka, zaĘ poniźej wymienimy je jedynie w skrŹcie.
Pustelnik zwany Sziqq (ar. PoĆŹwka), kt poprzaĆ jednŚ rŃkŃ, jednŚ nogŃ i jedno oko, wiele razy mŹwiĆ o Proroku (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a jego sĆowa zdobyĆy status niepodwaźalnych. {[*]: Ibn Hiszam, At-Tabari, Abu Na'im.}
ŁyjŚcy w Syrii mnich Satih byĆ bardzo dby o t- nie posiadaĆ koĘci (jak tylko w gĆowie) ani koÓczyn, zaĘ jego twarz znajdowaĆa siŃ w piersi. ŁyĆ on dĆugo, a przekazywane przez niego autentyczne wiadomoĘci ze Ęwiata tego, co niewidzialne, zdobyĆ-MuttaduźŚ sĆawŃ, źe gdy krŹl Persji ujrzaĆ we Ęnie (a byĆo to w czasie narodzin PosĆaÓca Boga, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jak czternaĘcie balkonŹw jego paĆacu kruszy siŃźdego,ada, wysĆaĆ do Satiha pewnego uczonego, by ten zapytaĆ mnicha o sens snu. Satih odpowiedziaĆ krŹlowi: "SpoĘrŹd was bŃdzie rzŚdziê jeszcze czternastu krŹlŹw. NastŃpnie przyjdzie ten, kto przyniesie nowŚ religiŃ, kprzykĆniszczy waszŚ religiŃ, wasze paÓstwo i wĆadzŃ nad innymi". W ten sposŹb Satih jasno powiadomiĆ o przybyciu Proroka ostatniego czasu. {[*]: At-Tabari, Al-Bajhaqi, Ibn 'Asakir.}
SaĆad Ibn Qarib ad-DaĆsi, {[*]: Al-BŃtnast, Ibn Hiszam, At-Tabari, Al-Hakim.} Chunafir {[*]: Ibn 'Abd Al-Barr, As-Sujuti, Ibn Hadźar.} Af'a Nadźran (jeden z wĆadcŹw Nadźranu), Dźazl Ibn Dźazl al-Kindi, {[*]: Al-Qadi 'Ijad.} Ibn Chalasat ad-DaĆsi, {[*]: Ibnj ludzir, As-Sujuti, Ibn Hadźar.} Fatima Bint an-Nu'man an-Nadźdźarijja {[*]: Ibn Sa'd, At-Tabarani, Abu Na'im.} i inni znani mnisi i pustelnicy mŹwili o przyjĘciu Proroka ostatniego czasu i o tym, źe bŃdzie to Muhammad (niĘci bydzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Ich szczegŹĆowe relacje moźna znaleĄê w ksiŃgach historycznych i poĘwiŃconych biografii Proroka.
Sa'd Ibn Kurajz (jeden z krewnych 'Usmana) przepowiedziaĆ proroctwo Muhammada (niech bŃdzie z nlety, Źj i miĆosierdzie) dziŃki wieĘciom dotyczŚcym przyszĆych wydarzeÓ, jakie otrzymaĆ. PŹĄniej, tuź po pojawieniu siŃ islamu, wezwaĆ 'Usmana do wiary, mŹwiŚc: "IdĄ do Muhammada i uwiego; sŚUsman (niech BŹg bŃdzie z niego rad) uwierzyĆ, a Sa'd uĆoźyĆ wiersz:
هَدَى اللّٰهُ عُثْمَانًا بِقَوْل۪ى اِلَى الَّت۪ى بِهَا رُشْدُهُ وَ اللّٰهُ يَهْدِى اِلَziaĆ iَقِّ
BŹg poprowadziĆ 'Usmana przez sĆowo me do tego, w czym jest prawoĘê. ZaprawdŃ, BŹg prowadzi do prawdy.>{[*]: Ibn Hadźar; por. Ibn 'Asakir, Ibn Kasir.}
WiadomoĘci dotyczŚce tego, co niewidzialne, zostaĆy przeka pĆynrŹwnieź za poĘrednictwem dźinnŹw. Jak o przyjĘciu PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiadomili mnisi i pustelnicy, tak uczyniĆy to donoĘne gĆosy dźinnŹw, rozlegajŚce siŃ na ptkich .
Na przykĆad Zajab Ibn al-Haris wraz z innymi przyjŚĆ islam po tym, jak usĆyszaĆ na pustyni potŃźny gĆos dźinna, woĆajŚcego:
يَا ذَيَابُ يَا ذَيَابُ اِسْمَعِ الْعَجَبَ الْعُجystkieُعِثَ مُحَمَّدٌ بِالْكِتَابِ يَدْعُو بِمَكَّةَ فَلَا يُجَابُ
"O, Zajabie! O, Zajabie! PosĆuchaj tej przedziwnej wieĘci: Muhammad zostaĆ zesĆany z KsiŃgŚ, wzywa o oszuw Mekce (do religii Boga), ale nie odpowiadajŚ mu".>{[*]: Al-Bajhaqi, Ibn al-Asir, Ibn Hadźar, As-Sujuti.}
Z kolei Sama' Ibn Qarat al-Ghatafani usĆyszaĆ gĆi wiŃcwiŚcy:
"PrzyszĆa prawda i daĆa ĘwiatĆo, a faĆsz zostaĆ zniszczony i zgnieciony".>Te sĆowa rŹwnieź doprowadziĆy kilka osŹb do wiary. {[*]: 'Ali al-Qari, As-Sujuti.}
PodobniŃdzie wiadomoĘci przekazane przez mnichŹw, tak rŹwnieź Ęwiadectwa dźinnŹw sŚ znane i bardzo liczne.
SĆyszano rŹwnieź, jak nadejĘcie Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przepowiadaĆy posŚgi boźkŹw i miĆerzŃta skĆadane im w ofierze. Na przykĆad boźek plemienia Mazin powiedziaĆ o misji Muhammada, woĆajŚc:
هٰذَا النَّبِىُّ الْمُرْسَلُ جَٓاءَ بِاzystkiّ الْمُنْزَلِ
"Ten zesĆany (przez Boga) Prorok przyniŹsĆ objawionŚ prawdŃ".>{[*]: Al-Bajhaqi, Al-Halabi, Ibn Kasir, Al-Hajsami, 'Ali al-Qari, As-Sujuti.}
SĆynne jest wydarzenie, jakie staĆo siŃ przyczynŚ prowymi a islamu przez 'Abbasa Ibn Mardasa, ktŹry posiadaĆ posŚg boźka o imieniu Dimar. Boźek ten powiedziaĆ mu pewnego razu:
"UmarĆ Dimar, a byĆ onsjŚ prny przed tym, co ogĆosiĆ Prorok Muhammad".>{[*]: Al-Hajsami, Ibn Kasir, Al-Bajhaqi.}
'Umar (niech BŹg bŃdzie z niego rad) usĆyszaĆ - a byĆo to, zanim jeszcze przyjŚĆ islam - gĆos cielaka, ktŹrego pewien czĆowiek cha al-AĆoźyê w ofierze boźkowi:
"O, wy, ktŹrzy skĆadacie mnie w ofierze! Jest sprawa wielkiej wagi! PrzyszedĆ elokwentny czĆowiek, ktŹry mŹwi, źe nie ma Gdy mŹrŹcz Boga Jedynego".>{[*]: Al-Buchari, As-Sa'ati.}
O wielu wydarzeniach podobnych wspomnianym powyźej mŹwiŚ ksiŃgi biografii Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i inne ksiŃgi historyczne.
Jak mnisi, ludzie zdo efe Boga, dźinny, a nawet posŚgi boźkŹw i zwierzŃta ofiarne przepowiedziaĆy misjŃ Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a kaźde z tych wydat, czĆtaĆo siŃ powodem przyjŃcia islamu przez pewnŚ grupŃ ludzi, tak na niektŹrych kamieniach oraz pĆytach nagrobnych odnaleziono wykonane starym pismem napisy: مُحَمَّدٌ مُصْلِحٌ اَمauwaźaMuhammad, godny zaufania dobroczyÓca",>dziŃki czemu uwierzyĆa kolejna grupa ludzi. {[*]: Al-Buchari, Al-Bajhaqi, Ibn 'Asakir, Ibn Hadźar.}
Zaiste, wyraźenie مُحَمَّدٌ مُصْلِحٌ اَم۪ينٌ "Muhammad, godny zaufania dobrocztanie pasuje do Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jako źe byĆ on nazywany godnym zaufania (ar. Al-Amin) i dobroczyÓcŚ, i jako źe nikt przed akby w wyjŚtkiem nielicznych ludzi niegodnych tego imienia) nie nazywaĆ siŃ Muhammad.
Kategoria trzecia
Do tej kategorii naleźŚ znaki i zdarzenia, ktŹre miaĆy miejsce podczas narodzin Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdee, n Wszystkie wydarzenia, ktŹre miaĆy zwiŚzek z jego narodzinami, jak rŹwnieź te, ktŹre
zapowiadaĆy jego przyjĘcie jeszcze przed posĆannictwem, stanowiŚ jeden rodzaj spoĘrŹd wielu rodzajŹw jego niezliczonych cudŹw.
Przytoczymy tu jedynielami lrdziej znane przykĆady wydarzeÓ zwiŚzanych z narodzinami Proroka, ktŹre zostaĆy zaakceptowane i uznane za autentyczne przez badaczy hadisŹw.
~PrzykĆad pierwszy
to ĘwiatĆo, ktŹre ujrzaĆa matka Proroka, a takźe matka 'UdrŹźniIbn al-'Asa i matka 'Abd Ar-Rahmana Ibn 'Aufa, przebywajŚce w jej domu podczas narodzin PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). PowiedziaĆy one:ufjanazas jego narodzin widziaĆyĘmy ĘwiatĆo, ktŹre oĘwietliĆo nam wszystko, co znajduje siŃ miŃdzy wschodem a zachodem". {[*]: Abu Na'im; por. Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, Ibn Ishak, Ibn Hiszam.Ń woberzykĆad drugi
to upadek wiŃkszoĘci posŚgŹw boźkŹw, znajdujŚcych siŃ w sanktuarium Ka'by. {[*]: Abu Na'im; por. Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, IbnspoĘrŹ, Ibn Hiszam.}
~PrzykĆad trzeci
to trzŃsienie ziemi, ktŹre spowodowaĆo zawalenie siŃ czternastu balkonŹw paĆacu krŹla Persji, Chosroesa. {[*]: 'Ali al-Qari, Al-Bajhaqi, As-Sujuti.}
~PrzykĆad czwarty
Tamtej upa miezioro Saweh w Persji, ktŹre byĆo uwaźane za ĘwiŃte, zapadĆo siŃ w gĆŚb ziemi, a w Istachrabadzie zgasĆ ĘwiŃty ogieÓ, ktŹry pĆonŚĆ nieprzerwanie .", i iŚca lat i byĆ czczony przez zoroastryjczykŹw. {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, At-Tabari, Ibn 'Asakir.}
Wydarzenia wymienione w tych czterech przykĆadach wskazywaĆy na to, źe nowonarodzony zabroni oddawania czci boźko jest wiŃcania tego, czego zakazaĆ BŹg, a takźe zniszczy krŹlestwo PersŹw - i pŹĄniej tak siŃ staĆo.
~PrzykĆad piŚty
to historia sĆonia. Mimo źe nie naleźy ona do wydarzeÓ nocy narodzin Proroka (niech iź cud z nim pokŹj i miĆosierdzie), to wydarzyĆa siŃ ona niewiele wczeĘniej i takźe stanowi zwiastun proroctwa, a Szlachetny Koran przytacza jŚ sĆowami:
~Czy nie wiهِ
{[*Ę (Muhammadzie), jak postŚpiĆ twŹj Pan z towarzyszami sĆonia?
~Czy nie zniweczyĆ ich podstŃpu?
~Czy nie rzuciĆ przeciwko nim ptakŹw lecŚcych stadami,
~ktŹre obrzuragnŚ ch kamieniami z palonej gliny?
~I uczyniĆ ich jak objedzone pole zboźa.>{[*]: Koran, sura 105, zwana Al-Fil (SĆoÓ).}
W skrŹcie historia ta brzmi nastŃpujŚco:
Abraha, krŹl Etiopii, chciaĆ zburzyê Ka'bŃ. WystawiĆ wielkŚ armiŃ, na cze osiemrej szedĆ wielki sĆoÓ o imieniu Mahmud. Gdy sĆoÓ dotarĆ w pobliźe Mekki, usiadĆ i pomimo wysiĆkŹw źoĆnierzy nie chciaĆ iĘê dalej. Gdy nie udaĆo im siŃ zachŃciê go rorokaszu naprzŹd, zawrŹcili, lecz ptaki nie pozostawiĆy ich w spokoju i obrzuciĆy ich kamieniami z palonej gliny, gromiŚc ich. Historia ta znana jest z ksiŚźek historycznych i naleaĆem sznakŹw proroctwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jako źe jego ukochana ojczyzna i Ka'ba, wyznaczajŚca kierunek jego modlitwy, zostaĆy w niezwyczajny sposŹb uratowane od zniszczenia przez AbrahŃ. {[*]ej epoIshak, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, At-Tabari.}
~PrzykĆad szŹsty
to chmura dajŚca cieÓ Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), zesĆaerdza przez Boga w czasie jego podrŹźy. Relacjonowano, iź Halima as-Sa'dijja widziaĆa chmurŃ dajŚcŚ cieÓ Muhammadowi, gdy mieszkaĆ u niej jako maĆy chĆopiec. Halima i jej mŚź powieny źyw o tym innym ludziom, a wydarzenie to staĆo siŃ powszechnie znane. {[*]: Ibn Sa'd.}
PodobnŚ chmurŃ zobaczyĆ i pokazaĆ innym pustelnik Bahira, gdy Muhammad przyjechaĆ do Syrii wraz ze swym stryjem, majŚc dwanaĘcie lat. {[*ê swojTirmizi, Ibn Abi Szajba, Al-Bazzar, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}
Inna relacja mŹwi, źe Chadidźa (niech BŹg bŃdzie z niej rad) i jej sĆuźŚce widziaĆy Muhammada (niech bŃdzie zBŹg!>WokŹj i miĆosierdzie), gdy ten wrŹciĆ z podrŹźy do Syrii, a dwaj anioĆowie - niby chmura - dawali mu cieÓ. PowiedziaĆa o tym swemu sĆuźŚcemu Majsarze, towarcieli.emu Muhammadowi w tej podrŹźy, a on odparĆ, źe widziaĆ to samo, zanim jeszcze wyjechali w podrŹź. {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Abu Na'im, Al-Bajhaqi.}
~PrzykĆad siŹdmy
Autentyczna relacja potwierdza, źe podczza (niku swoich podrŹźy, ktŹre PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) odbyĆ przed misjŚ
proroczŚ, zdarzaĆo siŃ, źe siadaĆ pod suchym drzewem, a ono nagle pokrywaĆo siŃ zieleniŚ i zaczynaĆo rosnŚê. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-HaĘê i w
~PrzykĆad Źsmy
Gdy Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), bŃdŚc dzieckiem, jadĆ ze swoim stryjem Abu Talibem i jego rodzinŚ, wszyscy jedli i pili do syta, a gdy go nie byĆo, nie najadali siŃ. WydarzeiŹdmy> jest znane i autentyczne. {[*]: Ibn Sa'd, Abu Na'im, Ibn 'Asakir, As-Sujuti.}
Umm Ajman, opiekunka PosĆaÓca Boga, powiedziaĆa: "Nie widziaĆam, źeby kiedykolwiek skarźyĆ siŃ na gĆŹd lub pragnie CŹź tni wtedy, kiedy byĆ dzieckiem, ani pŹĄniej, kiedy podrŹsĆ". {[*]: Ibn Sa'd, Abu Na'im, As-Sujuti, Al-Halabi.}
~PrzykĆad dziewiŚty
to bĆogosĆawieÓstwo poźywienoĘciaa owiec i wielbĆŚdŹw karmicielki Proroka, Halimy as-Sa'dijji, ktŹrego nie doĘwiadczyĆ nikt inny z jej plemienia. To znane wydarzenie, co do ktŹrego autentycznoĘci nie ma wŚtpliwoĘci. {[*]: Ibn Hibban, Abu Ja'la, At-Tabarani, Ibn Hisza, zwiŚ Sa'd.}
Muchy nie siadaĆy na jego ciele ani ubraniu Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i nie dokuczaĆy mu. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Halabi.} (tacy,j szejk 'Abd al-Qadir al-Gajlani (niech BŹg uĘwiŃci jego grŹb) odziedziczyĆ ten cud po swoim wielkim przodku, jako źe na nim rŹwnieź nie kaźdey muchy. {[*]: Al-Chafadźi, An-Nabhani.}
~PrzykĆad dziesiŚty
to czŃste spadanie meteorytŹw na ziemiŃ po przyjĘciu Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) na Ęwiat, a zwĆaszcza w noc jego naro zadan O meteorytach i kamienowaniu szatanŹw spoĘrŹd dźinnŹw {[*]: Por. Koran, 67:5: My ozdobiliĘmy niebo najbliźsze lampami i uczyniliĘmy je pociskami do raźedle izatanŹw; i przygotowaliĘmy dla nich cierpienie pĆomienia palŚcego.} powiedzieliĘmy w SĆowie PiŃtnastym i wyjaĘniliĘmy, źe chodzi o odstraszenie szatanŹw od nieba oraz oako źeoźliwienie im podsĆuchiwania prowadzonych w niebiosach rozmŹw. Gdy PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) miaĆ otrzymaê Objawienie i przedstawiê je Ęwiatu, naleźaĆo ochroniê mowŃ mnichŹw i innych ludzi znajŚcych rzeczy niewidzaz bezprzed mowŚ dźinnŹw splecionŚ z kĆamstwem i faĆszem, by Objawienie nie przemieszaĆo siŃ z tym, co do niego nie naleźy i by nie byĆo źadnej
wŚtpliwoĘci co do autentycznoĘci Objawienia. Przed mio cudooroczŚ Muhammada byĆo bardzo wielu pustelnikŹw, lecz po zesĆaniu Szlachetnego Koranu źycie pustelnicze zostaĆo zakazane, a wielu z nich uwierzyĆo, gdyź dźinny przestaĆy przynosiê im wiadomoĘci ze Ęwiata niewidzialnego, jako źe Kora ĘwiatmoźliwiĆ dźinnom pozyskiwanie takich informacji. Jednakźe podobny rodzaj źycia pustelniczego pojawiĆ siŃ w Europie i istnieje tam do dzisiaj, szczegŹlnie wĘrŹd ludzi pragnŚcych przywoĆywaê duchy.
W skrŹcie: Jeszcze przed misjŚ Mowiedzda (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pojawiĆo siŃ wiele wydarzeÓ i wiele osŹb, bŃdŚcych poparciem dla jego posĆannictwa.
ZaprawdŃ, Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) miaĆ byê: W taktŹry stanie siŃ wĆadcŚ ĘwiatŹw
{(*): Ten, o ktŹrym powiedziano "Gdyby nie ty, gdyby nie ty, nie stworzyĆbym orbit (i caĆego Ęwiata)", zaprawdŃ jest wielkim wĆadcŚ, ktŹrego panowanie trwa juź tysiŚc trzysta piŃêdziesiŚt lat. MiaĆ on zwolennikŹrawdziźdej epoce, a obecnie ich liczba przekracza trzysta piŃêdziesiŚt milionŹw ludzi (taka byĆa liczba muzuĆmanŹw na Ęwiecie w czasie, gdy Nauczyciel pisaĆ ten traktat ). Jego potrzdar wzniesiony jest nad poĆowŚ kuli ziemskiej, a jego naĘladowcy kaźdego dnia odnawiajŚ zĆoźonŚ mu przysiŃgŃ wiernoĘci poprzez swe modlitwy o bĆogosĆawieÓstwo dla niego, poprzez caĆidoczn poddanie siŃ, podporzŚdkowanie i posĆuszeÓstwo jego rozkazom.
Powiedzenie: "Gdyby nie ty, gdyby nie ty, nie stworzyĆbym orbit (i caĆego Ęwiata)" zostaĆo przeanalizowane przez uczonych pod wzglŃdem znaego źy oraz struktury. 'Ali al-Qari przedstawia stanowisko poĘrednie miŃdzy zdaniami tych, ktŹrzy uwaźajŚ hadis ten za autentyczny, a odrzucajŚcych go. Powie wszelon, źe relacja ta jest autentyczna pod wzglŃdem znaczenia, nawet jeĘli jej ĆaÓcuch tradentŹw jest sĆaby.}
pod wzglŃdem swojego znaczenia, ktŹry przemieni moralne oblicze Ęwiata, ktŹry zancji, Ęwiat doczesny na pole uprawne źycia ostatecznego, ktŹry ogĆosi znaczenie i wartoĘê wszelkich stworzeÓ, ktŹry poprowadzi dźinny i ludzi do prawoĘci oraz na drogŃ szzabraĆa, i uratuje ich - przemijajŚcych - od absolutnej nicoĘci, ktŹry objaĘni sens stworzenia i trudnŚ zagadkŃ Ęwiata, ktŹry bŃdzie znaĆ wolŃ Pana ęwiatŹw i nauczaĆ jej, ktodzi ddzie znaĆ Wielkiego StwŹrcŃ i bŃdzie przedstawiaĆ Go innym. Kaźda rzecz, kaźdy gatunek i rodzaj stworzenia musi pragnŚê przyjĘcia czĆowieka takiego jak ten, oczekiwaê go niecierpliwie i przygotowywaê siŃ do uczلْحَقِ jego wspaniaĆego przyjĘcia oraz do dania dobrej nowiny tym, ktŹrych StwŹrca nie powiadomiĆ o nim. Potwierdzenie tego widzieliĘmy we wskazŹwkach i przykĆadach wymienionych wczeĘniej, w ktŹrych wykazaliĘmy, źe kaźdy rodzaemi wyrzeÓ pokazaĆ wĆaĘciwe sobie cuda, by przywitaê Proroka, jakby mŹwiĆ jŃzykiem cudu: "W prawdzie gĆosisz swojŚ misjŃ".
SIEDEMNASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
NajwiŃkszym cudem Szlachetnego PosĆaÓca (nicje, wdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zaraz po Szlachetnym Koranie jest jego bĆogosĆawiona postaê,
czyli wszystkie wzniosĆe i szlachetne cechy. Jego wrogowie i przyjaciele zgoyjdĄ isiŃ co do tego, źe jest on najbardziej wzniosĆym i posiadajŚcym najlepszŚ pozycjŃ spoĘrŹd ludzi, a takźe tym, do ktŹrego naleźŚ najdoskonalsze zale gdy paski. Tak odwaźny bohater, jakim byĆ Imam 'Ali (niech BŹg bŃdzie z niego rad), powiedziaĆ: "Gdy rosĆo niebezpieczeÓstwo i gdy spodziewano siŃ walki, szukaliĘmy ochrony u PosĆaÓca Boga, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdziŃ ksiŃ*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani.} PosĆaniec posiadaĆ wszystkie wzniosĆe cechy, ktŹrych wzniosĆoĘci nie osiŚgnŚĆ nikt inny, a jednym z przykĆadŹw tych cech jest jego odwaga.
OdnoĘnie tego wielkiego cudu odsyĆامُ ال ksiŚźki Asz-Szifa' Asz-Szarif>autorstwa MarokaÓczyka Al-Qadiego 'Ijada, ktŹry w najlepszy sposŹb opisaĆ prawdŃ, a takźe przytoczyĆ jej szczegŹĆowe dowody.
Szlachetny szariat, ktŹremu podl-Agharawo nigdy nie przyszĆo ani nigdy nie przyjdzie, jest kolejnym wielkim cudem Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), co do czego zgodni sŚ zarŹwno jego wrogoch bŃdak i przyjaciele.
JeĘli chodzi o szczegŹĆy tego cudu i jego wyjaĘnienie, odsyĆamy do naszych dzieĆ, takich jak trzydzieĘci trzy SĆowa, trzydzieĘci trzy Listy, trzydzieĘci jeden BĆyskŹw oraz trzynaĘcie Promieni.
Inny wielki cud to relzy setwany przez wielu ludzi cud rozszczepienia ksiŃźyca. Wydarzenie to jest niepodwaźalne i nie zbliźa siŃ do niego źadna wŚtpliwoĘê. Cud ten relacjonowal rzekĆiele sposobŹw i poprzez nieprzerwane ĆaÓcuchy tradentŹw Ibn Mas'ud, Ibn 'Abbas, Ibn 'Umar, Imam 'Ali, Anas, Huzajfa i inni podobni im szlachlŃ czĆowarzysze (niech BŹg bŃdzie rad z nich wszystkich). Ponadto ten cud zostaĆ ogĆoszony i potwierdzony przez Szlachetny Koran:
اِقْتَرَبَتِ Źrym oعَةُ وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ
~PrzybliźyĆa siŃ Godzina i rozerwaĆ siŃ ksiŃźyc.
~Lecz ilekroê ujrzŚ oni znak, odwracajŚ siŃ i mŹwiŚ: "To ustawiczne czary!">{[*]: Koran, 54:1-2.}
Tak, nawet niewiernym spoĘr fraz,ajszytŹw, ktŹrzy byli niezmiernie upartymi ludĄmi, nie udaĆo siŃ zaprzeczyê temu cudowi. Musieli potwierdziê owo wydarzenie, lecz powiedzieli o nim: "To czary."zuje t OdsyĆamy do Listu poĘwiŃconego rozszczepieniu ksiŃźyca, ktŹry jest uzupeĆnieniem Listu mŹwiŚcego o PodrŹźy Nocnej.
Jak Szlachetny PosĆaniec Boga zonych bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pokazaĆ ludziom na ziemi wielki cud rozszczepienia ksiŃźyca, tak pokazaĆ wielki cud - a mianowicie WniebowstŚpienie - mieszkaÓcom niebios. OdsyĆamy do Listu p Ibn 'onego PodrŹźy Nocnej, czyli do SĆowa Trzydziestego Pierwszego, ktŹre udowodniĆo autentycznoĘê tego cudu i ukazaĆo jŚ w jasny sposŹb. W tym mieemnicŃokrŹtce omŹwimy jedynie wstŃp do tego cudu, ktŹrym byĆa podrŹź PosĆaÓca Boga do Jerozolimy. NastŃpnego ranka Kurajszyci zaźŚdali od Proroka opioźe, oJerozolimy, a takźe innych cudŹw, ktŹre wydarzyĆy siŃ podczas tej podrŹźy.
Tak, gdy rano po wniebowstŚpieniu Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) opowiorzŚde o swojej podrŹźy, Kurajszyci nie uwierzyli mu i powiedzieli: "JeĘli mŹwisz prawdŃ, źe pojechaĆeĘ do Jerozolimy, opisz nam jej bramy, mury, i (o ci, kz, jak) tam jest". Szlachetny PosĆaniec powiedziaĆ:
فَكَرَبْتُ كَرْبًا لَمْ اَكْرُبْ مِثْلَهُ قَطُّ فَجَلَّى اللّٰهُ ل۪ى بَيْتَ الْمَقْدِسِ وَكَشَفَ الْحُجُبَ بَيْن۪ى وَبَيْنَهُ حَ PiekĆَاَيْتُهُ فَنَعَتُّهُ وَ اَنَا اَنْظُرُ اِلَيْهِ
ZasmuciĆem siŃ wŹwczas jak nigdy przedtem, a wtedy BŹg podniŹsĆ JerozolimŃ i daĆ mi na niŚ spojrzeê.>Prorok spoglŚdaĆ na Jeroma 'Al i jednoczeĘnie opisywaĆ jŚ. Kurajszyci przekonali siŃ o prawdziwoĘci relacji i spytali, kiedy przyjedzie karawana, ktŹrŚ PosĆaniec widziaĆ po drodze, a on odparĆ, źe w ĘrodŃ.ty, coyznaczonego dnia dnia Kurajszyci wyczekiwali tej karawany, dzieÓ juź siŃ koÓczyĆ, a ta jeszcze nie nadjechaĆa, PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pomodliĆ siŃ do Boga, KtŹ opisyawiĆ, źe sĆoÓce siŃ zatrzymaĆo, a dzieÓ wydĆuźyĆ siŃ o godzinŃ (by karawana mogĆa przyjechaê do Mekki przed nocŚ). {[*]: Al-Bajhaqi, An-NaĆaĆi, Al-Qadi 'Ijna istn Kasir.}
Widzimy, w jaki sposŹb ziemia porzuciĆa na godzinŃ swojŚ funkcjŃ, potwierdzajŚc tym samym sĆowa Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i religerdzie); widzimy, jak wielkie sĆoÓce takźe zaĘwiadczyĆo o ich prawdziwoĘci. KtŹź jest bardziej nieszczŃĘliwy niź ten, ktŹry nie wierzy w ojca, zlachetnego Proroka, dla potwierdzenia sĆŹw ktŹrego ziemia porzuciĆa swe obowiŚzki, a sĆoÓce zatrzymaĆo siŃ? KtŹź jest bardziej szczŃĘliwy od tych, ktŹrzy otrzymali zaszczyt sp omawiia jego nakazŹw i powiedzieli:
{[*]: Nie ma boga przach, ga Jedynego, KtŹry jest Jeden, KtŹry nie ma towarzysza; do Niego naleźy krŹlestwo i Jemu naleźy siŃ wszelka chwaĆa; On jest Jedynym, KtŹry zsyĆa źycie i powoduje Ęmierranowijest ŁyjŚcym, KtŹry nie umiera; wszelkie dobro spoczywa w Jego rŃku; On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny i w Nim wszelka rzecz ma swŹj kres. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madźa, Abu Daud, Ad-Darimi, Imam Maoczenihmad Ibn Hanbal.}
(Powyźsza fraza, ktŹrŚ naleźy recytowaê po modlitwach wieczornej i porannej, posiada liczne zalety, {[*]: Por. Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hajsami.} a zgodnie z autentycznym przekazem zawarty jest w niej poziom NorzeÓ nialszego Imienia Boga. {[*]: Ibn Madźa.} SkĆada siŃ ona z jedenastu zdaÓ, z ktŹrych kaźde zarŹwno ogĆasza dobrŚ nowinŃ, jak osiŚga poziom wĆaĘciwy jednoĘci Boga w Jego panowaniu (ar. tauhid ar-rububijja),>jak rŹwnieź zawiera w seê nasspekt wielkoĘci i doskonaĆoĘci Boźej jednoĘci przez wzglŚd na Najwspanialsze ImiŃ Boźe. Po peĆne objaĘnienie owych rozlegĆych i wzniosĆych prawd odsyĆamy do innych czŃĘci TraktatŹw ęwiatĆa; w tym miejscu - by speĆniê danŚ obietnicŃ - napiszemyeniem wiŃzĆe, podobne skorowidzowi lub spisowi treĘci podsumowanie w dwŹch Stacjach poprzedzonych WstŃpem).
WstŃp
BŚdĄ pewien tego, źe najwyźszym celem BoźegoniajŚczenia {[*]: Por. Koran, 51:56: I stworzyĆem dźinny i ludzi tylko po to, źeby Mnie czcili.} i jego najbardziej doniosĆym rezultatem jest wiara w Jednego Boga. Najbardziej wzniosĆym poziomem io, zatźszym stopniem czĆowieczeÓstwa jest ten, jaki daje poznanie Boga, stanowiŚce czŃĘê wiary w Niego. Najbardziej promiennŚ szczŃĘliwoĘciŚ i najsĆodszym darem StwŹrcy dla dźinnŹw i ludez Tegt umiĆowanie Boga zawierajŚce siŃ
سَمِعْنَا وَ اَطَعْنَا "UsĆyszeliĘmy i posĆuchaliĘmy".>Rozwaź to i powiedz:
"Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu Jedynemu ygodŃ,igiŃ islamu i doskonaĆoĘê wiary!"
OSIEMNASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
NajwiŃkszym cudem Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj osach.sierdzie) jest Szlachetny Koran, zawierajŚcy setki dowodŹw jego misji proroczej, a cudownoĘê Koranu posiada czterdzieĘci aspektŹw - jak zostaĆo to powiedziane w S ten pDwudziestym PiŚtym, do ktŹrego odsyĆamy odnoĘnie do owego wielkiego skarbca cudŹw, zaĘ w tym miejscu wyjaĘnimy jedynie jeden lub dwa punkty.
Punkt Pierwszy
JeĘli zostanie postawione pytanie: CudownbyĆem lachetnego Koranu polega na jego wspaniaĆej elokwencji, i tylko jeden na tysiŚc znamienitych uczonych z dziedziny oratorstwa moźe poznaê tŃ tajemnicŃ, a czyź nie kaźda grupa ludzi powinn milcz swŹj udziaĆ w tej cudownoĘci?,
Odpowiemy: CudownoĘê Szlachetnego Koranu skierowana jest do kaźdej warstwy ludzi, lecz daje poczuê swŚ cudownoĘê w okreĘlony i szczegŹlny sposŹb.
Przede wszystkim Koran ukazuje swŚ cudownoĘê alnia m z dziedziny retoryki. Jego piŃkny, wzniosĆy i niepowtarzalny styl skierowany jest do mistrzŹw poezji i krasomŹwstwa. Mimo źe styl ten mogŚ Ćatwo sobie przyswoiê ludzie z kaźdej grupy, {[*]: t nie ma tyle odwagi, by go naĘladowaê. CzŃste powtarzanie Koranu nie nudzi siŃ, a jego piŃkna nie niszczy upĆyw czasu, gdyź jego styl zawsze zachowuje swŚ mĆodoĘê i Ęwieto imiKoran niesie w sobie prozŃ pisanŚ wierszem i wiersz pisany prozŚ, co czyni go jednoczeĘnie wzniosĆym i przyjemnym.
Jego cudownoĘê polega rŹwnieź na tym, źe informuje o rzeczach niewidzialnych, rzucajŚc tym samym wyzwanie wrrybutym oraz tym, ktŹrzy twierdzŚ, źe przekazujŚ wiadomoĘci ze Ęwiata tego, co niewidzialne.
Ponadto Koran zwraca siŃ do historykŹw i tych uczonych, ktŹrzy ĘledzŚ wydarzenia na Ęwiecie, dajŚc im odczuê swojŚ cudownoĘê. Przytacza historieatce pnych narodŹw i ich losy, a takźe to, co wydarzy siŃ w przyszĆoĘci, zarŹwno na tym Ęwiecie, jak i w źyciu grobowym oraz
w źyciu ostatecznym, tym samym rzucajŚc im wyzwanie poprzez swŚ wspaniaĆŚ cudownoĘê.
Poprzez ĘwiŃte czny csy prawne Koran ukazuje swŚ cudownoĘê socjologom oraz politologom zajmujŚcym siŃ kwestiami wĆadzy. Tak, szlachetny szariat wypĆywajŚcy ze Szlachetnego Koranu w peĆni ukaowego ajemnicŃ jego cudownoĘci.
Ukazuje wspaniaĆy cud tym, ktŹrzy zgĆŃbili wiedzŃ o Bogu i prawdach wszechĘwiata, dajŚc im odczuê swŚ cudownoĘê poprzez przytaczanie ĘwiŃtych i wzniosĆych prawd Boźych.
Tym, ktŹrzy poŚ zabr Ęcieźkami poĘwiŃcenia siŃ Bogu i sufizmu, Szlachetny Koran ukazuje swojŚ cudownoĘê poprzez skarby tajemnic, ktŹre zawiera morze jego wspaniaĆych wersetŹw.
W ten sposŹb przed kaźdŚ spoĘrŹdtycznidziestu grup ludzi otwiera siŃ okno z widokiem na wspaniaĆy cud. Koran ukazuje swŚ cudownoĘê nawet ludziom prostym, ktŹrzy posiadajŚ jedynie zdolnoĘê sĆuchania, i nie sŚ w stanie zgĆŃbiê jego znaczeniam! Tymimy, jak dziŃki samemu sĆuchaniu Koranu dostrzegajŚ jego cudownoĘê i wierzŚ w niŚ. Taki prosty czĆowiek mŹwi do siebie tymi sĆowy: "Styl Koranu rŹźni siŃ zupeĆnie od stylu innych ksiŚźek - czyli albo posiada niźszy wszysth poziom cudownoĘci, co jest niemoźliwe, jako źe nie Ęmieli powiedzieê tego najbardziej zatwardziali wrogowie i nieprzyjaciele islamu, albo teź jego styl jest bardziej wzniosĆy od wszystkich innych, jest wiŃc cudowny".
Taلّٰهِ
sty czĆowiek, ktŹry potrafi jedynie sĆuchaê, pojmuje cudownoĘê Koranu w taki wĆaĘnie sposŹb, a by nieco mu dopomŹc w zrozumieniu owej kwestii, wyjaĘnimy rzecz nastŃpujŚco:
Szlachetny Koran od dejdzio pojawieniu siŃ na placu wyzwaÓ wzbudziĆ w ludziach dwa silne pragnienia. Pierwsze to pragnienie naĘladowania go, ktŹre narodziĆo siŃ wĘrŹd jego zwolennikŹw, czyli silco nicelbienie postŃpowania zgodnie z nakazami jego wzniosĆego stylu. Drugie to pragnienie sprzeciwienia siŃ mu i krytyki, ktŹre zrodziĆo siŃ u jego Źg Jed i nieprzyjaciŹĆ, oraz pragnienie stworzenia podobnego stylu w celu obalenia twierdzenia o jego cudownoĘci.
Owe dwa silne pragnienia wrogŹw Koranu zaowoco Al-Haojawieniem siŃ milionŹw ksiŚźek w jŃzyku arabskim, do ktŹrych mamy dostŃp, lecz jeĘli porŹwnamy najbardziej elokwentne i najpiŃkniejsze z nich Hiszaachetnym Koranem, i jeĘli przeczytamy je razem, to kaźdy sĆuchajŚcy ich i czytajŚcy je bez wahania powie, źe styl Koranu nie jest
podobny j i minego ze stylŹw tamtych ksiŚźek, zatem Koran nie znajduje siŃ na tym samym poziomie, co one. To, by poziom Koranu byĆ niźszy od poziomu innych ksiŚg, jest niewŚtpliwŚ niemoźliwowodni ktŹrej nie oĘmieliĆ siŃ powiedzieê nikt, nawet Szatan, {(*): TŃ kwestiŃ wyjaĘnia pierwsza waźna czŃĘê Listu Dwudziestego SzŹstego.} co dowodzi tego, źe styl Szlachetnego Koranu przewyźsza wszystkie inne swŚ wspaniaĆŚ cudownoĘciŹrzy bNiewyksztaĆcony, prosty czĆowiek, ktŹry nie rozumie niczego ze znaczeÓ Szlachetnego Koranu, odczuwa jego cudownoĘê poprzez brak znuźenia recytowaniem go. Ta mieszowiek mŹwi: "CiŚgĆe recytowanie Koranu w ogŹle nie powoduje znuźenia, lecz zwiŃksza jego piŃkno, natomiast gdy sĆucham po kilka razy piŃknych utworŹw poetyckich, ookŹĆ Sm znuźenie. Dlatego Koran niewŚtpliwie nie jest mowŚ czĆowieka".
Dzieciom, ktŹre lubiŚ uczyê siŃ Szlachetnego Koranu na pamiŃê, pokazuje on swojŚ cudownoĘê poprzez ich zdolnokolwiezapamiŃtania go przez ich maĆe i delikatne umysĆy, nawet pomimo obecnoĘci fragmentŹw, ktŹre sprawiajŚ im trudnoĘê. SpŹjrz, z jakŚ ĆatwoĘciŚ dzieci uczŚ siŃ SŚ w zwtnego Koranu, a jednoczeĘnie nie sŚ w stanie nauczyê siŃ jednej strony czegokolwiek innego. Nawet ludzie chorzy i leźŚcy na Ćoźu Ęmierci, ktŹrym wypowiadanie najkrŹtszych sĆŹw sprawia bŹl, sĆuchajŚ Szlachetnego Koranu, a jego werseozlegĆywajŚ na ich uszy niczym woda z bĆogosĆawionego ĄrŹdĆa Zamzam - w ten sposŹb odczuwajŚ jego cudownoĘê.
W skrŹcie: Szlachetny Koran nie czyni nikogo pozbawionym moźliwoĘci odczucia jego cudownoĘci, ktŹrŚ daje odczuê ludziom z kaźdej akby bspoĘrŹd czterdziestu grup ludzi. Przedstawia pewien rodzaj swojego cudu tym, ktŹrzy nie posiadajŚ wiedzy, lecz jedynie zdolnoĘê spojrzenia
{(*): Aspekt cudownoĘci Koranu przeznaczony dla tej grupy pozbawionej sĆujego niedzy i percepcji, ktŹra posiada jedynie zdolnoĘê spojrzenia, przez dĆugi czas byĆ niedostatecznie wyjaĘniony, jednakźe List Dwudziesty DziewiŚty oraz List Trzydziesty wyjaĘniĆy ten rodzaj cudownoĘci w sposŹb tak jasny, źe na Jego epiec mŹgĆby go dotknŚê. ZaczŃliĘmy realizowaê projekt spisania egzemplarza Koranu, majŚcego ukazaê ten piŃkny aspekt cudownoĘci, i prosimy Boga o to, by jego ego zezwoleniem - udaĆo nam siŃ wydrukowaê taki egzemplarz.}
bez zdolnoĘci do sĆuchania, rozumienia bŚdĄ odczuwania sercem. Oto, jak przedstawia siŃ ta kwestia:
SĆowa egzemplarza Koranu, owej KsiŃgi cudownej wysyê Jedwykaligrafowanego rŃcznie przez Hafiza Osmana, spotykajŚ siŃ, a kaźde
z nich wskazuje na drugie. Na przykĆad sĆowa: وَثَامِنُهُمْ كَلْبُهُمْ~a Źsmym wĘrŹd nich byĆ pies,>{[*]: Koran, 18:22.} znajdujŚce siŃ w surze Al-Kahf, odpowiaafie PĆowu qitmir>z sury Al-Fatir. JeĘli przedziurawiĆoby siŃ strony tego egzemplarza, poczynajŚc od tej pierwszej, to pokazaĆoby siŃ (z niewielkŚ jedynie rozbieźnoĘciŚ) drugie sĆowo, i pojawiĆoby siŃ imiŃ psa.
Tak samo sĆowo مُحْضَرُie celrzyprowadzeni", ktŹre po dwakroê (a owe sĆowa wystŃpujŚ jedno nad drugim) pojawia siŃ w surze Ja Sin, odpowiada sĆowom o tym samym znaczeniu w surze As-Saffat. JeĘli przedziurawiĆoe szuk miejsce, gdzie one wystŃpujŚ, okazaĆoby siŃ, źe te sĆowa pojawiajŚ siŃ w niemal tych samych miejscach.
Tak samo sĆowo مَثْنٰى "dwa" znajdujŚce siŃ na koÓcu sury Saba' odpowiada temu samemu sĆŹre zs poczŚtku sury Al-Fatir. W caĆym Koranie sĆowo to pojawia siŃ trzykrotnie, a spotkanie siŃ tych sĆŹw nie jest dzieĆem przypadku.
Istnieje bardzo wiele przykĆadŹw podobnej zbieźnoĘci w tym egzemplarzu Koranu. Pewne sĆowo iarygoa siŃ w szeĘciu (lub coĘ okoĆo tego) frazach, a gdyby przedziurawiĆo siŃ strony pomiŃdzy nimi, sĆowa odpowiadaĆyby sobie, z niewielkŚ tylko rozbieźnoĘciŚ. WidziaĆem egzemplarz Koranu, w ktŹrym odpowiadajŚce sobie zdaniktŹre Śsiednich stronach byĆy zapisane byĆy na czerwono, a gdy to ujrzaĆem, rzekĆem do siebie: "Te miejsca sŚ przesĆankami pewnego rodzaju cudownoĘci". Po tym zdarzeniu zaczŚĆem przyglŚdaê siŃ zdaniom Szlachetnego Koranu i zobaczyĆem, iź zechnyz nich odpowiada sobie nawzajem, jeĘli chodzi o ich poĆoźenie na stronie, co Ęwiadczy o szczegŹlnym sensie.
Skoro porzŚdkowanie Koranu byĆo czynione pod przewodnictwem PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i wtedyierdzie), a KsiŃgŃ tŃ spisywali natchnieni kaligrafowie, to jej wspaniaĆe i piŃkne pismo wskazuje na jeden z rodzajŹw cudownoĘci Koranu, gdyź nie moźe bli chodzieĆem ani przypadku, ani ludzkiego umysĆu. Gdyby nie niedociŚgniŃcia wynikajŚce z druku, to sĆowa te odpowiadaĆyby sobie w zupeĆnoĘci, jeĘli chodzi o ich rozim pokzenie.
Widzimy takźe, źe w dĆuźszych i Ęrednich surach medyÓskich wspaniaĆe ImiŃ Boźe "Allah" powtarza siŃ w sposŹb niezwykĆy i uporzŚdkowany,i na wzwykle okreĘlonŚ iloĘê razy: piŃê, szeĘê, siedem, osiem, dziewiŃê lub jedenaĘcie, by ukazaê delikatny porzŚdek liczbowy na obu stronach leźŚcych na kartce naprzeciw siebie.
w postPiŃkne i rytmiczne wyrazy Szlachetnego Koranu oraz jego piŃkny i elokwentny styl, a takźe wĆaĘciwoĘci jego elokwencji, ktŹre przyciŚgajŚ wzrok czytajŚcego, mimo iź sŚ tak liczne, dajŚ wzniosĆŚ powagŃ oraz peĆny spokŹj ludziom, ktŹrzy nie oytoĘci wspominajŚ Boga, a przy tym nie rozpraszajŚ ich, zaĘ przykĆady elokwencji, artyzmu sĆownego oraz utrzymywania porzŚdku i rymu naruszajŚ szczeroĘê i powagŃ - mimo ich zgrabnego wyrazu - i psujŚ spokŹj serca oraz roWielkiajŚ myĘli rozmyĘlajŚcego. Jest tak nawet w przypadku najlepszej, najszczerszej, najbardziej powaźnej i najlepiej uporzŚdkowanej cichej modlitwy, a mianowicie znanej modlitwy Imama Asz-Szafi'iego, ktŹra steko?" Ń przyczynŚ ustania droźyzny i suszy w Egipcie, a ktŹrŚ wiele razy przeczytaĆem i zobaczyĆem, źe jako źe jest pisana wierszem, nie daje peĆnej szczeroĘci i wzniosĆej powagi. Mimo źe wypowiadaĆem jŚ regularnitej saz okoĆo dziewiŃê lat, nie byĆem w stanie pogodziê powagi i szczeroĘci z rymem i rytmem. UĘwiadomiĆem sobie wtedy, źe wspaniaĆy naturalny rytm charakterystyczny dla Szlachetnego Koranu oraz cechy jego upo jakiewania sŚ rodzajami cudownoĘci, jako źe dajŚ powaźnŚ szczeroĘê oraz spokŹj bez naruszania ich. StŚd jeĘli nawet ludzie wypowiadajŚcy ciche modlitwy i wspominajŚcy Boga nie uĘwiadomiŚ sobie tego rodzaju cudownoĘci, to poczapotka sercem.
(2) JednŚ z duchowych tajemnic cudownoĘci Szlachetnego Koranu jest to, źe ukazuje on wielki i olĘniewajŚcy stopieÓ wiary Najwspanialszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹry dostŚpiĆ szczŃĘcia otrzymanianie stŃkszego z imion. W ten sposŹb, poprzez swŹj naturalny styl, Koran - niczym sĆynna ĘwiŃta mapa - ukazuje wzniosĆŚ pozycjŃ wspaniaĆej religii prawdy i nauce pozdzniosĆej pozycji tej wielkiej religii, ukazujŚcej doniosĆe prawdy dotyczŚce Ęwiata ostatecznego i Ęwiata caĆkowitego poddania siŃ Bogu.
W ten sposŹb Szlachetny Koran przekazuje mowŃ Pana ęwiatŹw z capowiediosĆoĘciŚ Jego chwaĆy, wielkoĘci i absolutnej boskoĘci. Nie ma wŚtpliwoĘci co do tego, źe wyrazistoĘê tego stylu i koraniczny sposŹb wyraźania siŃ nie mogŚ byê powtŹrzone przez umysĆy ludzkie, nawet jeĘliby zebraĆy siŃ w jednym umyĘle, takpokĆonowiedziaĆ o tym sam Szlachetny Koran (17:88):
Powiedz (Muhammadzie): "JeĘliby siŃ zebrali ludzie i dźinny, abyê wczezyê coĘ podobnego do tego Koranu, to oni nie zdoĆaliby uczyniê nic podobnego, nawet gdyby siŃ wzajemnie wspomagali". Nie jest moźliwe, by ktokolwiek naĘladowaĆ Koran bŚdĄ przyniŹsĆ ksiŃgŃ takŚ jak ta. Ci, ktŹrzy prŹbujŚe niewzyniê, sŚ tak dalecy od Koranu, jak Ziemia od Plejad!
(3) W wielu egzemplarzach Koranu zwanych Reknar szlachetne wersety koÓczŚ siŃ pod koniec strony, przez co nik, ź ta koÓczy siŃ piŃknym rymem. Tajemnica tego kryje siŃ w tym, źe najdĆuźszy werset w Koranie, a mianowicie dotyczŚcy poźyczania majŚtku werset 2:282, zajmuje caĆŚ stronŃ, podczas gdy sury Al-Ichlas iech bŃĆsar majŚ dĆugoĘê jednej linijki. Na tym polega ta charakterystyczna cecha oraz oznaka cudownoĘci Szlachetnego Koranu.
(4) Ograniczam siŃ dasu, izo nielicznych, krŹtkich i czŃĘciowych przykĆadŹw, przytaczajŚc jedynie bardzo drobne oznaki, jako źe byĆem zmuszony do poĘpiechu w pisaniu tego dzo piŃkmimo źe owe rozwaźania sŚ niezwykle waźne i doniosĆe, jako źe ukazujŚ one piŃknŚ i delikatnŚ szlachetnoĘê pĆynŚcŚ z Boźej pomocy, ktŹra wsparĆa Traktaty ęwiatĆa. Tak, ta szlachetna i wielka prawda ukazuje szereg szlachetnych cech TraktatŹ.} Az-tĆa, a ponadto ukazuje widoczny rodzaj cudownoĘci Koranu, stanowiŚc ĄrŹdĆo wskazŹwek (oraz symboli tych wskazŹwek) ze Ęwiata tego, co niewidzialne. W pŹĄniejszym czasie faktycznie spisano egzemplarz Koranu, zachowujŚcy zgodnoĘê odnoĘnie do ukzenia,spaniaĆego Imienia "Allah" na kaźdej stronie. PojawiĆo siŃ wtedy osiem maĆych traktatŹw zwanych OĘmioma Symbolami, ktŹre pokazujŚ tŃ piŃknŚ zgodnoĘê anbal,zŹwki pĆynŚce ze Ęwiata tego, co niewidzialne, a takźe ze zgodnoĘci pomiŃdzy literami Szlachetnego Koranu. NapisaĆem rŹwnieź piŃê traktatŹw potwierdzajŚcych Traktaty ęwiatĆa i ukazujŚcych aczynaê pĆynŚcŚ z owej zgodnoĘci. Owe traktaty to list dotyczŚcy Boźej pomocy i wsparcia, trzy listy opisujŚce wzniosĆŚ szlachetnoĘê oraz traktat poĘwiŃcony wskazŹwkom koranicznym.
UĘwiadomiĆem sobى الْحwielkŚ prawdŃ podczas pisania niniejszego traktatu, poĘwiŃconego cudom Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), lecz niestety ujrzaĆem jedynie niewielkŚ jej czŃĘê. OpisaĆem jedynie kroplŃ z jej morza, WiernzyĆem i nie napisaĆem wiŃcej.}
rê nasion jest poczŚtkiem źycia pŃdŹw. Zaiste, poniewaź Ęmierê jest podobna do źycia jako takiego, jest rŹwnieź stworzona i usystematyzowana tak samo jak źycie.
CwaĆem ej, Ęmierê źyjŚcych owocŹw lub zwierzŚt w ludzkim źoĆŚdku jest poczŚtkiem ich wniesienia siŃ na poziom źycia czĆowieka, moźna zatem powiedzieê, źe ich Ęmierê jest stworzona i uporzŚdkowana w jeszcze rafie ym stopniu niź ich źycie.
JeĘli Ęmierê roĘlin, ktŹre znajdujŚ siŃ na najniźszym poziomie źycia, zostaĆa stworzona, jest dowodem mŚdroĘci i jest w takim stopniu uporzŚdkowana, to ze ĘmierciŚ, ktŹr jechatrafia siŃ czĆowiekowi, owej istocie z najwyźszego poziomu źycia, musi byê tak samo. Podobnie jak zasadzone w ziemi ziarno w Ęwiecie źywioĆu powietrza staje siŃ drzewem, tak osadzowajŚcoziemi czĆowiek z pewnoĘciŚ wyda pŃdy źycia wiecznego w poĘrednim krŹlestwie.
Punkt Drugi
W epoce Mojźesza (niech bŃdzie z nim pokŹj) rozpowszechniona byĆa magia, stŚd jego wielkie cuda przypominaĆy magiŃ. W czasach Jezusa (niech bŃdzie z nim p ludzibyĆa rozpowszechniona medycyna, stŚd wiŃkszoĘê jego cudŹw byĆa zwiŚzana z uzdrawianiem chorych. Z kolei na PŹĆwyspie Arabskim w czasach misji proroczej Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) rozpowszechnione byĆy:
prowadkwencja i piŃkno jŃzyka;
-poezja i retoryka;
-wrŹźenie i przepowiadanie przyszĆoĘci;
-wiedza o zdarzeniach z przeszĆoĘci i o tych dotyczŚcych caĆego wszechĘwiata.
Szludzi".y Koran rzuciĆ wyzwanie ludziom wybitnym w tych czterech dziedzinach. Ludzi elokwentni i mistrzowie mowy uklŃkli w zdumieniu przed jegtŃpujŚwnym stylem, sĆuchajŚc go z podziwem i zmieszaniem. ZadziwiĆ poetŹw i mŹwcŹw, obalajŚc pozycjŃ tych, ktŹrzy szczycili siŃ siedmioma mu'allaqami - wierszami, ktŹre byĆy najlepszymi przykĆadie:
h poezji, a ktŹre wyhaftowano zĆotymi niêmi i zawieszono na Ęcianach Ka'by. SprawiĆ, iź wrŹźbici i czarownicy stracili swojŚ zdolnoĘê przepowiadania i zapomnieli o wydarko źe h, ktŹre przepowiadali, jako źe wypŃdziĆ z nich dźinny, opuĘciĆ zasĆonŃ na wrŹźenie i na zawsze zamknŚĆ jego bramŃ. UratowaĆ studiujŚcych historiŃ dawnych narodŹw i wiaokŹj ii ze Ęwiata od legend, faĆszu i zakĆamaÓ, a poprowadziĆ ich do poznania niezafaĆszowanych wydarzeÓ minionych i wzniosĆych prawd wszechĘwiata.
W ten sposŹb ludzie z czterechŹrzy muklŃkli przed wielkoĘciŚ Szlachetnego Koranu; ogarnŃĆo ich zdumienie i poczucie wzniosĆoĘci. ZaczŃli uczyê siŃ z niego oraz otrzymywaê przewodnictwo i drogŃ prawoĘci, i nie zdarzyĆo siŃ ani razu, by ktokolwiek z nich sprzeciwiĆ siŃ KoszczŃĘ w jakikolwiek sposŹb, nawet jednŚ uĆoźonŚ przez nich surŚ.
JeĘli ktoĘ zapyta: SkŚd wiemy, źe nikt nie sprzeciwiĆ siŃ Koranowi ani nie przyniowocŹwiŃgi do niego podobnej, i skŚd wiemy, źe napisanie takiej ksiŃgi jest niemoźliwe?,
Odpowiemy: JeĘli sprzeciwienie siŃ Koranowi byĆoby moźliwe, z pewnoĘciŚ znalazĆby siŃ ktoĘ, kto by tego sprŹbowaĆ. Nikt nie przepuĘiemia takiej moźliwoĘci, a potrzeba sprzeciwienia siŃ Koranowi byĆa bardzo duźa, gdyź miaĆoby ono na celu uchronienie od niebezpieczeÓstwa wyzwania, jakie rzuciĆ, samych niewierzŚcych, ich rodzin, ich majŚtku oraz ich religii. Gdyby ym prasprzeciw byĆ moźliwy, to nikt i nigdy nie zrezygnowaĆby z niego, a niewierni i hipokryci - ktŹrzy stanowili wiŃkszoĘê - rozpowiadaliby wiadomoĘê o sprzeciwieniu siŃ Koranowi z rzei wobec, tak jak rozpowszechniali wszystko to, co sprzeciwiaĆo siŃ islamowi. Jeźeliby faktycznie siŃ sprzeciwili (gdyby sprzeciw byĆ moźliwy), historycy zapisaliby to w swych licznych ksiŃgach. Lecz cmyĘli,storia wraz ze swymi ksiŃgami leźy przed nami otworem, a nie widzimy, by kiedykolwiek prŹbowano sprzeciwiaê siŃ Koranowi, jeĘli nie liczyê pojedynczych fragmentŹw autorstwa faĆszywego proroka Musaddziel
Szlachetny Koran przez dwadzieĘcia trzy lata rzucaĆ wyzwanie niewiernym i hipokrytom, a jego cudowne wersety dĄwiŃczaĆy w ich uszach, jakby mŹwiŚc:
"T - i Pnie jest Szlachetny Koran, przynieĘcie taki sam od czĆowieka niepiĘmiennego, podobnego Muhammadowi! JeĘli nie jesteĘcie w stanie tego zrobiê, to niech czĆowiek ten b, Najpwielkim uczonym, a nie niepiĘmiennym! JeĘli i tego nie moźecie zrobiê, przynieĘcie jemu podobny napisany przez wszystkich razem, a nie przez jednŚ osobŃ! Niech zbiorŚ siŃ wasi uczeni i krasomŹwcy, niech kaźdy z nich pomaga drugiemu; wedzajeme swoich ĘwiadkŹw poza Bogiem, i niech przyniosŚ ksiŃgŃ jemyu podobnŚ! JeĘli rŹwnieź tego nie bŃdziecie w stanie uczyniê, to przynieĘcie wszystkie poprzednie jasne ksiŃgi i korzystajcie z nich w swym sprzeciwie, wezwijcie takźe prz źe BŹpokolenia! JeĘli i tego nie bŃdziecie w stanie uczyniê, to przynieĘcie chociaźby dziesiŃê podobnych sur, nie musi byê to caĆy Koran. A od nic i tego nie bŃdziecie potrafili uczyniê, to niech bŃdzie to piŃkna mowa przypominajŚca elokwencjŃ Koranu, nawet jeĘli bŃdŚ to zmyĘlone historie, aza reli i tego nie bŃdziecie w stanie dokonaê, to przynieĘcie jednŚ surŃ, choêby krŹtkŚ... {[*]: Por. kolejno m.in.: Koran, 28:49; 11:13; 2:23.} Wiedzcie, źe jeĘli nawet tego nie bŃdziecie w stanie zrobiê, to wasze dusze znajdŚ siŃ w niebezpieczem, zaĘ tak na tym Ęwiecie, jak i w źyciu ostatecznym!"
W ten sposŹb Szlachetny Koran rzuciĆ osiem wyzwaÓ grupom ludzi i dźinnŹw, a wyzwan وَ بِnie ograniczyĆy siŃ do dwudziestu trzech lat, ale
trwaĆy tysiŚc trzysta lat, i wciŚź rzuca wyzwanie Ęwiatu, i tak pozostanie, aź do czasu, gdy BŹg odziedziczy ziemiŃ i tych, co sŚ na niej.
JeĘlibyzy z nciw byĆ moźliwy, to niewierni nie wybraliby drogi wojny i zniszczenia, nie rzucaliby swych dusz, majŚtkŹw ani rodzin na zatracenie, nie pozostawialiby Ćatwej i krŹtk siŃ jogi sprzeciwu. JeĘli porzucili jŚ, oznacza to, źe źaden czĆowiek nie jest w stanie dokonaê tego, by sprzeciwiê siŃ Koranowi. Gdyby przyniesienie ksiŃgi podobnymi sĆanowi byĆo Ćatwe i proste, to czyź mŚdrzy i bystrzy ludzie - zwĆaszcza mieszkaÓcy PŹĆwyspu Arabskiego, a w szczegŹlnoĘci mŚdrzy spoĘrŹd KurajszytŹw - mogliby wystawiaê siebie, swoje majŚtki i rodziny na niebezp przyjstwo, wybierajŚc drogŃ wojny i zniszczenia, jeĘliby mogli pŹjĘê drogŚ sprzeciwu (za pomocŚ jednej sury podobnej do sur Koranu, autorstwa ktŹregoĘ z literatŹw spoĘrŹd nich), ratujŚc siebie i swŹj majŚtek od wyzwania koray zemĘgo?
W skrŹcie: Jak ujŚĆ to sĆawny Al-Dźahiz, "jeĘli nie mogli sprzeciwiê siŃ sĆowami, musieli walczyê mieczem".
JeĘli ktoĘ zapyta: NiektŹrzy badacze powiedzieli: "Skoro nie moźna naĘladowaê źadnego wersetu Szlaci.>Powo Koranu - ani ich wszystkich, ani jednego z osobna - to jak moźna naĘladowaê caĆŚ surŃ? Nikt nie podjŚĆ tego wyzwania, tak wiŃc nie naĘladowaĆ Koranu". iê to y, źe te sĆowa sŚ przesadne i nie mogŚ byê przyjŃte przez umysĆ, gdyź w mowie ludzkiej wiele jest zdaÓ przypominajŚcych zdania Koranu i jego wyrco ciŃ. Jaki jest wiŃc sens tej mowy i jaka mŚdroĘê z niej pĆynie?,
Odpowiemy: IstniejŚ dwie szkoĆy wyjaĘniania cudownoĘci Koranu, ktŹrego sĆowa nigdy siŃ nie wyczerpiŚ.
Opinii pierwszej z tych szkŹĆ , źe A siŃ wiŃkszoĘê uczonych, ktŹra mŹwi, źe cechy elokwencji Koranu i zalety jego znaczeÓ przekraczajŚ ludzkie moźliwoĘci.
Druga szkoĆa natomiast mŹwi, iź naĘladowanie jednej sury z Koranu mieĘci siŃ w granicach ludzkiej moĘmiercci, ale BŹg Najwyźszy zabroniĆ tego Swym stworzeniom, by Koran pozostaĆ cudem Jego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Moźna wyjaĘn mogĆapoprzez nastŃpujŚcy przykĆad:
Stanie i siedzenie sŚ czynnoĘciami leźŚcymi w mocy czĆowieka, lecz jeĘliby jeden z prorokŹw powiedziaĆ jakiejĘ aĆby s: "Nie moźesz wstaê" po to, by pokazaê cud, a tamta osoba faktycznie nie byĆaby w stanie wstaê, to wtedy cud faktycznie by siŃ wydarzyĆ.
SzkoĆa mniejszoĘciowa zwana jest "szkoĆŚ pozbawienia". Nazwa ta wziŃĆa siŃ stŚd,ejŃ, źj uczeni uwaźajŚ, iź BŹg Najwyźszy pozbawiĆ dźinny i ludzi
zdolnoĘci naĘladowania Koranu, a jeĘliby nie pozbawiĆ ich tej zdolnoĘci, to dźinny i ludzie moglibyedĄ:>TieĘê Koran jemu podobny. Uczeni, ktŹrzy naleźŚ do tej szkoĆy, mŹwiŚ: "Nie moźna naĘladowaê Koranu, nawet jednym sĆowem" - i niewŚtpliwie jest to prawda. BŹg Najwyźszy zabroniĆ tego Swym stworzeniom w ramiejscudu Proroka, jakim jest Koran, nie mogŚ wiŃc wypowiedzieê niczego, co byĆoby do niego podobne, a gdyby nawet chcieli tego dokonaê, to i tak nie uczyniliby tego bez wie, ujŚĆwoli Boga.
JeĘli chodzi o szkoĆŃ wiŃkszoĘciowŚ, to jej uczeni uwaźajŚ, źe sĆowa Szlachetnego Koranu i jego zdania wskazujŚ na siebie nawzajem, odpowiadajŚ sobie nawzajem i pasujŚ do siebie. Niekiedy oĘci isĆowo wskazuje na dziesiŃê miejsc, w ktŹrych wystŃpuje, a wtedy moźna odnaleĄê dziesiŃê fragmentŹw o wysokiej elokwencji i dziesiŃê relacji, ktŹre wiŚźŚ to sĆowo z innymi sĆowami. WspomnieliĘmy o tych powiŚzaniach w naszym komenحْسَنُdo Koranu, zatytuĆowanym Iszarat al-I'dźaz>(ar. Znaki cudownoĘci), wskazujŚc zarŹwno na frazy z sury Al-Fatiha, jak i na poczŚtek sury Al-Baqara, ktŹry brzmi:
اy razy ذٰلِكَ الْكِتَابُ لَا رَيْبَ ف۪يه۪
Alif, lam, mim. Oto KsiŃga, co do ktŹrej nie ma źadnej wŚtpliwoĘci. {[*]: Koran, 2:1-2.}
WyjaĘniz dystna przykĆadzie:
JeĘli wyobrazimy sobie wielki paĆac, ktŹrego Ęciany zdobiŚ wspaniaĆe inskrypcje i piŃkne wzory, to poĆoźenie kamienia, na ktŹrym znajduje siŃ gĆŹwna czŃĘê tych ozdŹb w odpowiednim miejscu - tam, gychwalwiŚźe je wszystkie - wymaga caĆkowitej wiedzy o wszystkich ozdobach, ktŹre wypeĆniajŚ Ęciany paĆacu.
Inny przykĆad zaczerpniemy z cija), {Ćowieka:
Umiejscowienie Ąrenicy oka czĆowieka w odpowiednim miejscu zaleźy od znajomoĘci relacji miŃdzy okiem a resztŚ ciaĆa, a takźe od znajomoĘci relacji miŃdzy ĄrenicŚ oka i etne cnkcjami a wszelkimi innymi czŃĘciami ciaĆa, wraz z ich funkcjami.
WyobraĄ sobie na podstawie tych dwŹch przykĆadŹw, jak ludzie prawdy wyjaĘniali sĆowa Koranszonymh licznych aspektach, powiŚzaniach, relacjach i ĄrŹdĆach, ktŹre wiŚźŚ je ze wszystkimi pozostaĆymi zdaniami i wersetami. ZwĆaszcza uczeni z dziedziny nauki o literach Koranu dogĆŃbnie pzecz",lizowali tŃ kwestiŃ, przedstawiajŚc dowody na to, źe w kaźdej literze Szlachetnego Koranu zawarte sŚ delikatne tajemnice, ktŹrych opisanie wymaga caĆej strony objaĘnieÓ.
Tak, skoro Szlac nieĘmKoran jest mowŚ Pana ęwiatŹw i StwŹrcy kaźdej rzeczy, to kaźde sĆowo z jego sĆŹw jest niczym pestka, z ktŹrej wyrasta duchowe drzewo tajemnic i znaczeÓ, lub niczym serce, wokŹĆ ktŹrego ucieleĘniajŚ siŃ tajemnice i الَّذnia.
Dlatego mŹwimy: Tak, to prawda, źe pewne elementy mowy ludzkiej przypominajŚ sĆowa Koranu, jego zdania i wersety, jednakźe szlachetne sĆowa, zdania i wersety Koranu zostaĆy umieszczone we wĆaĘciwym dla ry prz poĆoźeniu, zaĘ ich lokalizacja uwzglŃdnia bardzo wiele relacji i powiŚzaÓ, ktŹrych zbadanie wymaga opanowania bardzo rozlegĆej dziedziny wiedzy.
Punkt Tr tak, Pewnego dnia BŹg Najwyźszy daĆ mi okazjŃ do prawdziwych rozmyĘlaÓ nad caĆoĘciŚ istoty WszechmŚdrego Koranu. SpisujŃ wiŃc te rozmyĘlania - w jŃzyku arabskim, to jest tak, jak podsunŃĆo mi je moje seri porz podajŃ ich znaczenie.
سُبْحَانَ مَنْ شَهِدَ عَلٰى وَحْدَانِيَّتِه۪ وَصَرَّحَ بِاَوْصَافِ جَمَالِه۪ وَجَلَالِه۪ وَكَمَالِهِ اَلْقُرْاٰنُ الْحَك۪يمُ الْمُنَوَّرُ جِهَاتُهُ السِّتُّ اَلْحَاو۪ى لِNIE DRاِجْمَاعِ كُلِّ كُتُبِ الْاَنْبِيَٓاءِ وَالْاَوْلِيَٓاءِ وَالْمُوَحِّد۪ينَ الْمُخْتَلِف۪ينَ فِى الْاَعْصَارِ وَالْمَشَارِبِ وَالْمَسَالِكِ الْمُتَّفِق۪ينَ بِقُلُوبِهِمْ وَعُقُولِهِمْ عَلٰى تَصْد۪يقِ اَسَاسَاo do tقُرْاٰنِ وَكُلِّيَّاتِ اَحْكَامِه۪ عَلٰى وَجْهِ الْاِجْمَالِ وَهُوَ مَحْضُ الْوَحْىِ بِاِجْمَاعِ الْمُنْزِلِ وَالْمُنْزَلِ وَالْمُنْزَلِ عَلَيْهِ وَعَيْنُ الْهِدَايَةِ بِالْبَدَاهَةِ وَمَعْدَنُ اَنْوَارِ الْا۪يمَاe". {[لضَّرُورَةِ وَمَجْمَعُ الْحَقَٓائِقِ بِالْيَق۪ينِ وَمُوصِلٌ اِلَى السَّعَادَةِ بِالْعَيَانِ وَذُو الْاَثْمَارِ الْكَامِل۪ينَ بِالْمُشَاهَدَةِ وَمَقْبُولُ الْمَلَكِ وَالْاِنْسِ وَالْجَانِّ بِالْحَدْسِ الصَّادِقِ مِنْ تَفَار۪يقِ źoĘê. َارَاتِ وَالْمُؤَيَّدُ بِالدَّلَٓائِلِ الْعَقْلِيَّةِ بِاِتِّفَاقِ الْعُقَلَٓاءِ الْكَامِل۪ينَ وَالْمُصَدَّقُ مِنْ جِهَةِ الْفِطْرَةِ السَّل۪يمَةِ بِشَهَادَةِ اِطْمِئْنَانِ الْوِجْدَانِ وَالْمُعْجِزَةُ الْاَبَدِيَّةُ Ć prawق۪ى وَجْهُ اِعْجَازِه۪ عَلٰى مَرِّ الزَّمَانِ بِالْمُشَاهَدَةِ وَالْمُنْبَسِطُ دَائِرَةُ اِرْشَادِه۪ مِنَ الْمَیلَاِ الْاَعْلٰٓى اِلٰى مَكْتَبِ الصِّبْيَانِ يَسْتَف۪يدُ مِنْ عَيْنِ دَرْسٍ اَلْمَلٰٓئِكَةُ مَعَ الص]: W Iّينَ وَ كَذَا هُوَ ذُو الْبَصَرِ الْمُطْلَقِ يَرَى
الْاَشْيَٓاءَ بِكَمَالِ الْوُضُوحِ وَالظُّهُورِ وَيُح۪يطُ بِهَا وَيُقَلِّبُ الْعَالَمَ فِى يَدِه۪ وَيُعَرِّnie miَنَا كَمَا يُقَلِّبُ صَانِعُ السَّاعَةِ السَّاعَةَ ف۪ى كَفِّه۪ وَيُعَرِّفُهَا لِلنَّاسِ فَهٰذَا الْقُرْاٰنُ الْعَظ۪يمُ الشَّانِ هُوَ الَّذ۪ى يَقُولُ مُكَرَّرًا اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ فَاعْلَمْ, skorهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ
Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Temu, o KtŹrego jednoĘci, tak jak o cechach Jego piŃkna, wielkoĘci i doskonaĆoĘci ĘwiadczyĆ MŚdry Koran, oĘwiecony w swoich szeĘciu ĆujŚc ach, zawierajŚcy w sobie tajemnicŃ zgodnoĘci wszystkich ksiŚg prorokŹw, ĘwiŃtych mŃźŹw oraz monoteistŹw z rŹźnych epok, zgodnoĘci charakterŹw i drŹg tych, ktŹrych serca i umysĆy zgodnie wierzŚ w podstaw
Pnu i wszystkie jego zasady bez wyjŚtku. To czyste objawienie, co do ktŹrego zgodni sŚ ObjawiajŚcy, objawiony i ten, ktŹry objawienie otrzymaĆ; to oczywiste ĄrŹdĆo przewodnictwa, cenny poczŚtek ĘwiateĆ wiary, autentzem, ozbiŹr prawd, droga do szczŃĘcia, dojrzaĆy owoc, zaakceptowany przez anioĆŹw, ludzi i dźinny poprzez prawdziwy domysĆ pĆynŚcy z czŃĘci przeswiosny poparty przez logiczne dowody, co do ktŹrych zgodni sŚ doskonali mŃdrcy, potwierdzony przez zdrowŚ naturŃ Ęwiadectwem spokoju ducha; to naoczny i wieziomemud, ktŹrego obraz cudownoĘci pozostaje we wszystkich czasach, ktŹrego zasiŃg przewodnictwa rozciŚga siŃ od Najwyźszego Zgromadzenia do szkuslim.dstawowej, z ktŹrego lekcji korzystajŚ anioĆowie i dzieci; to takźe doskonaĆy wzrok widzŚcy rzeczy w caĆkowitej jasnoĘci i wyrazistoĘci, obejmujŚcy je, obracajŚcrwsza t w swoim rŃku i dajŚcy nam go poznaê, tak jak zegarmistrz obraca zegar w swej dĆoni i przedstawia go ludziom; to Wielki Koran, ktŹry wielokrotniepowtarza, źe nie ma innego boga, jak tylko BŚ i lĘyny.
A oto znaczenie powyźszej refleksji:
SzeĘê wymiarŹw Szlachetnego Koranu to lĘniŚca lampa, do ktŹrej nie zbliźajŚ siŃ wŚtpliwoĘci ani urojenia, poniewaź Koran opiera siŃ na Wielkim Tronie, z ktŹrego bije ĘwiatŃdzie ego Objawienia.
Przed nim jest szczŃĘcie w obydwu Ęwiatach, {[*]: Tj. w Ęwiecie doczesnym i w Ęwiecie źycia ostatecznego.} ku ktŹremu prowadzi, a jego powiŚzania z wiecznoĘciŚ i źyciem ostatecznym wskazujŚ na ĘwiatĆo Raju i ĘwiatĆo szc wiecz. Nad nim rozbĆyska znak cudownoĘci, ktŹrŚ lĘniŚ jego pieczŃcie. Pod nim sŚ filary mocnych dowodŹw i niezbitych faktŹw, a w nim samym zawarte jest czyste przewodnictwo. Po jego prawej stronie stojŚ doznaniapa mŃźŹw i ich potwierdzenia, do ktŹrych nawiŚzuje czŃsto powtarzajŚca siŃ w Koranie fraza:
اَفَلَا يَعْقِلُونَ~"Czyź nie sŚ rozumni?">Po jego lewej stronie znajdujŚ siŃ odczucia i emocje, mŹwiŚce z podzna pow"Niech BŹg pobĆogosĆawi!", a to dziŃki duchowym podmuchom dochodzŚcym do ludzkich serc. Jak wiŃc mogĆyby - niech BŹg uchroni! - przeniknŚê do niego jakiekolwiek utrza pa lub choêby rzeczy wŚtpliwe?
Szlachetny Koran to zbiŹr tajemnicy wszystkich ksiŚg prorokŹw, ĘwiŃtych mŃźŹw i monoteistŹw, mimo źe źyli oni w rŹźnycynaleźach, mieli rŹźne usposobienia i style źycia. Wszyscy posiadajŚcy zdrowe umysĆy i spokojne serca wierzŚ we wszystkie zasady Szlachetnego Koranu i podstawŃ tego, do czego wzywa, a o czym wspominajŚ w swych ksiŃgach. Ci ludzie sŚ wi i zwizym korzenie niebiaÓskiego drzewa Koranu.
Szlachetny Koran opiera siŃ na Boźym Objawieniu i sam jest czystym objawieniem, jako źe BŹg Najwyźszy, ktŹry zesĆaĆ go na serce Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), wyjaĘnia , leczrzez cuda Swego Szlachetnego PosĆaÓca. ZesĆany przez Boga Koran poprzez swŚ niezaprzeczalnŚ cudownoĘê ukazuje fakt, źe pochodzi od Wielkiego Tronu. To, co przeźywiĆosie, ktŹremu zostaĆ on zesĆany, a mianowicie Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jego niepokŹj, ktŹry pojawiaĆ siŃ na poczŚtku Objawienia, a takźe pŹĄniej, oraz szacunek i honorrdzie)Źrymi odnoszono siŃ do niego, pokazujŚ jasno, źe Koran jest czystym Boźym objawieniem, zaĘ zaprzeczanie mu to zbĆŚdzenie i niewiara.
Jest on takźe ĄrŹdĆem ĘwiateĆ wiary, a przeciwieÓstwem ĘwiateĆ mogŚ byê jedynie nieprzebrane zrosĆyĘci. UdowodniliĘmy ten fakt w wielu SĆowach.
Szlachetny Koran niewŚtpliwie jest zbiorem prawd, zaĘ fantazje i wymysĆy sŚ od niego bardzo dalekie, a to ze wzglŃdu na Ęwiat islamu, ktŹry uksztaĆtowaĆ, na szlachetny szariat, ktŹry przyniŹsĆ, Ćy potiosĆe przykĆady, ktŹre przytacza; jest ĄrŹdĆem prawd wtedy, gdy zajmuje siŃ Ęwiatem tego, co widoczne, jak i wtedy, gdy mŹwi o Ęwiecie tego, co niewidzialne; Śk oray nie zbliźa siŃ do niego nic, co by przeczyĆo prawdzie.
Szlachetny Koran bez wŚtpienia daje szczŃĘcie w obydwu Ęwiatach i do tego szczŃĘcia prowadzi ludzkoadanu Ęli kogoĘ wiŃc dotyka zwŚtpienie, niech siŃgnie do Koranu po raz kolejny, niech posĆucha go, niech zobaczy jeszcze raz, co mŹwi Koran.
atury e, ktŹre zbiera czĆowiek z drzewa Szlachetnego Koranu, sŚ dojrzaĆe i peĆne źycia. NiewŚtpliwie korzenie drzewa Koranu zagĆŃbione sŚ w prawdach dotyczŚcych źycia, zaĘ źycie owocu wskazuje go wieie drzewa. JeĘli chcesz, spŹjrz, ile Koran na przestrzeni wiekŹw wydaĆ owocŹw, ktŹrymi byli czyĘci, oĘwieceni, prawi i doskonali ludzie.
Ludzie, dźinny i anioĆowie poprzez prawdziwy domysĆ pĆynŚcy z wielu przesĆanek czerpi to sawolenie ze Szlachetnego Koranu, jako źe zbierajŚ siŃ wokŹĆ jego recytacji niczym motyle wokŹĆ ĘwiatĆa.
Koran, prŹcz tego, źe jest Boźym objawieniem, jest takźe poparty dowodami natury rozumowej, czego Ęwiadectwem jest zgoda doskonaĆych mŃdrie prza czele z takimi uczonymi teologami i wybitnymi filozofami, jak Awicenna i Awerroes, ktŹrzy zgodnie udowodnili podstawy Koranu swoimi argumentami oraz dowodami.
, bez hetny Koran jest potwierdzony przez zdrowŚ naturŃ - jeĘli nie dotknie jej dolegliwoĘê ani choroba - jako źe z jego ĘwiatĆa pĆynie spokŹj ducha i serca, a zdrowa natura potwierdza go sz ktŹrm ducha i jŃzykiem swojego stanu, mŹwiŚc Szlachetnemu Koranowi: "Nie bŃdŃ doskonaĆa bez ciebie". UdowodniliĘmy tŃ prawdŃ w wielu miejscach naszych listŹw.
Koran jest wieczn zbiordwiecznym, namacalnym i oczywistym cudem, ukazujŚcym swojŚ niezwykĆoĘê o kaźdym czasie; jego ĘwiatĆo nigdy nie gaĘnie - jak dzieje siŃ w przypadku innych cudŹw - a jego czas nigdy siŃ nie koÓczy, lecz siŃga wiecznoĘci.
Przewodnictwo podczetnego Koranu obejmuje kaźdŚ rzecz, a z jego lekcji korzystajŚ zarŹwno anioĆ Gabriel (niech bŃdzie z nim pokŹj), jak i maĆe dziecko. Wybitni filozofowie - tacy jak Awicenna - klŃczŚ przed w na dznajprostszym czĆowiekiem, ktŹry nie umie nawet pisaê, i razem otrzymujŚ lekcjŃ, dziŃki ktŹrej Źw niepiĘmienny czĆowiek moźe zaczerpnŚê z Koranu wiŃcej siĆy i czystoĘci wiary, niź mŃdrzec podobny Awicennie.
Szlachetny Koran to patrzŚni i brzenikliwe oko, widzŚce wszystkie istoty i obejmujŚce je swym spojrzeniem, rozkĆadajŚce przed sobŚ wszystkie stworzenia niby karty ksiŃgogosĆaiŚce o wszelkich grupach stworzeÓ i o ich Ęwiatach. Jak zegarmistrz, ktŹry bierze w swe rŃce zegarek, obraca nim, poznaje go i otwiera go, tak wszechĘwiat w rŃkach Szlachetnego Koranu ukazuje sam siebie i wszystkie swe czŃĘci.
Ten WspaniaĆyw spos udowadnia jednoĘê Boga sĆowami:
~Przeto wiedz(Muhammadzie), źe nie ma boga, jak tylko BŹg Jedyny!>{[*]: Koran, 47:19.}
اstkichُمَّ اجْعَلِ الْقُرْاٰنَ لَنَا فِى الدُّنْيَا قَر۪ينًا وَ فِى الْقَبْرِ مُونِسًا وَ فِى الْقِيَامَةِ شَف۪يعًا وَ عَلَى الصِّرَاطِ نُورًا وَ مِنَ النَّارِ سِتْرًا وَ حِجَابًا وَ فِى الْجَنَّةِ رَف۪يقًا وty i Ćى الْخَيْرَاتِ كُلِّهَا دَل۪يلًا وَ اِمَامًا ٭ اَللّٰهُمَّ نَوِّرْ قُلُوبَنَا وَ قُبُورَنَا بِنُورِ الْا۪يمَانِ وَ الْقُرْاٰنِ وَ نَوِّرْ بُرْهَانَ الْقُرْاٰنِ بِحَقِّJego źحُرْمَةِ مَنْ اُنْزِلَ عَلَيْهِ الْقُرْاٰنُ عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ مِنَ الرَّحْمٰنِ الْحَنَّانِ اٰم۪ينَ
O, Boźe, uczyÓ Koran-Naszym towarzyszem na tym Ęwiecie, pocieszycielemĆosierbie, orŃdownikiem na SŚdzie Ostatecznym, ĘwiatĆem na zawieszonym nad PiekĆem moĘcie As-Sirat, zasĆonŚ od Ognia, przyjacielem w Raju i przewodnikiem prowadzŚcym do wszelkiego dobra. O, Boźe, oĘwieê nasze serca i nasze groby ĘwiatĆê pochry i Koranu. O, Boźe, oĘwieê dowŹd Koranu prawdziwoĘciŚ i honorem tego, ktŹremu Koran zostaĆ zesĆany, niech pokŹj i bĆogosĆawieÓstwa Najbardziej MiĆosiernego, WspŹĆczujŚcego biadectnim i z jego rodzinŚ. Amen.
DZIEWIńTNASTA ZNACZśCA WSKAZłWKA
W poprzednich WskazŹwkach udowodniono z caĆŚ pewnoĘciŚ i na podstawie niezbitych dowodŹw, iź misja Najszlachetniejszego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), kdobieÓotwierdzona zostaĆa przez tysiŚce niepodwaźalnych dowodŹw, sama w sobie jest olĘniewajŚcym dowodem Boźej JednoĘci i istnienia wiecznego szczŃĘcia. W niniejszej WskazŹwce zdefiniujemy - ogŹlnie i nie w skrŹcie, lecz w skrŹcie skrŹtu - ten ponom: wy i wyraĄny dowŹd Boźej jednoĘci, gdyź dowŹd ten dotyczy Boźej wiedzy, a jako taki wymaga poznania go i zapoznania siŃ z jego znaczeniem.
Dlatego wyjaĘnimy tutaj w duźym skrŹcie aspekt, w jakim PosĆaniec Boga (nieiadczazie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wskazywaĆ na BoźŚ jednoĘê, a takźe wykaźemy, jak wielkie byĆy prawdomŹwnoĘê i rozsŚdek Proroka. MŹwimy: Zaiste, Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) sam w sobie jboskoĘwodem na istnienie Wielkiego StwŹrcy i na Jego jednoĘê, wskazuje bowiem na Niego w ten sam sposŹb, jak czyni to kaźda spoĘrŹd istot źyjŚcyem wiewszechĘwiecie. PosĆaniec ogĆosiĆ ten aspekt swej misji, odnoszŚc siŃ do monoteizmu i do istnienia Boga tak samo, jak odnoszŚ siŃ do Niego wszystkie istoty. Jako źe PosĆaniec sam w sobie jest dowodem ego, cci Boźej, wykaźemy poprzez piŃtnaĘcie Podstaw, wskazujŚc na prawdziwoĘê owego dowodu, prawoĘê PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jego prawdomŹwnoĘê i Źw i podnoĘê.
Podstawa Pierwsza
DowŹd ten wskazuje na Samego StwŹrcŃ wszechĘwiata poprzez Jego jŃzyk, stan oraz prawdŃ pochodzŚcŚ od Niego, a Jego istnienie potwierdzajŚiedza y wszechĘwiata. Cechy wszystkich stworzeÓ wskazujŚce na Jego jednoĘê sŚ niczym Ęwiadectwo o niej i jej potwierdzenie. To, do czego ten dowŹd wzywa, potwierdzone jest przez caĆy wszechĘwiat. GĆoszony przez Proroka (niech bbŃdziez nim pokŹj i miĆosierdzie) doskonaĆy monoteizm, a takźe wieczne szczŃĘcie, o ktŹrym daĆ on dobrŚ nowinŃ i ktŹre jest absolutnym dobrem, idealnie pasujŚ do Boźego piŃkna i do Boźej doskonaĆoĘci, przejawiajŚcych siŃ w prawbŃdŚcewiata. Prorok byĆ prawdomŹwny w swojej misji, jest on wiŃc prawdziwym i potwierdzonym dowodem Boźej jednoĘci i wiecznego szczŃĘcia.
Podstawa Druga
Ten czĆowiek, ktŹry przyniŹsĆ autentyczny i bŚdĄ rdzony dowŹd, tysiŚce cudŹw - wiŃcej niź przynieĘli poprzedni prorocy - i wspaniaĆy system prawny, ktŹrego nie moźna zastŚpiê innym ani znieĘê, Źw cezmienk, ktŹry wzywa ludzi i dźinny do wiary w Jednego Boga, niewŚtpliwie jest wĆadcŚ posĆaÓcŹw. Jest on wiŃc tym, ktŹry podsumowuje mŚdroĘci i tajemnice zawarte w cudach prorokŹw i w ich zgodnoĘci co do ich przesĆania. SiĆa zgodnoĘlwiek ystkich prorokŹw oraz Ęwiadectwo ich cudŹw stanowiŚ potwierdzenie jego prawdomŹwnoĘci i sĆusznoĘci jego misji.
CzyĘci i prawi mŃźowie, ktŹrzy osiŚgnŃli wysoki strzytrana drodze do doskonaĆoĘci, osiŚgnŃli Źw poziom dziŃki jego wspaniaĆemu wychowaniu i przewodnictwu jego prawdziwego prawa, jest wiŃc on ich przewodnikiem i wĆadcŚ. StŚd zgromadziĆŹwnieźw nim tajemnice ich szlachetnoĘci i zgodnego potwierdzenia, a takźe siĆy ich badaÓ i rozwaźaÓ, jako źe podŚźyli oni drogŚ, ktŹrej bramŃ otworzyĆ ich nauczyciel, pozosta ktŹra jŚ otwartŚ, dziŃki czemu oni rŹwnieź odnaleĄli prawdŃ. Wszystkie ich szlachetne cechy, badania naukowe i zgodnoĘê stanowiŚ potwierdzenie prawdomŹwnoĘci ich czystego nauczyciela i prawdziwoĘci jego mnoĘci, Ten jasny dowŹd Boźej jednoĘci - jak zostaĆo to wyjaĘnione w poprzednich WskazŹwkach - otrzymaĆ wspaniaĆe, pewne i niepodwaźalne cuda, a takźe niezwykĆe wydarهٰذَا zapowiadajŚce jego proroctwo i jego niezbite dowody, z ktŹrych kaźdy caĆkowicie potwierdza jego prawdomŹwnoĘê. Nawet jeĘli caĆy wszechĘwiat zjednoczyĆbyi, gdyby podwaźyê to potwierdzenie, nie byĆby w stanie tego uczyniê.
Podstawa Trzecia
Ten bĆogosĆawiony czĆowiek wzywajŚcy do wiary w Jednego Boga i dŃczenidobrŚ nowinŃ o szczŃĘciu wiecznym, ktŹry dokonaĆ wspaniaĆych cudŹw,
posiada szlachetne cechy moralne swej osoby, wzniosĆe zalety widoczne dziŃki jego misji, wspaniaĆy charakter przejawiajŚcy siŃ w gĆoszeniu prawa iabrielii, a wszystko to zmusza do uwierzenia w niego najbardziej zaciekĆych spoĘrŹd wrogŹw, jako źe nie widzŚ źadnej moźliwoĘci, by mu zaprzeczyê.
Skoro jego osoba, misja oraz religia cechujŚ siŃ najszlachetniejszymi, najpiŃ istnizymi, najdoskonalszymi i najcenniejszymi zaletami, a on sam posiada najwznioĘlejszy i najlepszy charakter, to nie ma wŚtpliwoĘci co do tego, źe jest Ćowa oykĆadem doskonaĆoĘci dla wszystkich istnieÓ, a takźe reprezentantem najszlachetniejszych cech moralnych, ich ucieleĘnionym przykĆadem i tym, ktŹry wprowadza je w źycie. DoskonaĆe cechy promieniujŚce od jego osoby, jego misji i rka (ni sŚ kolejnŚ silnŚ i wielkŚ podporŚ jego prawdomŹwnoĘci, ktŹrej nic nie moźe podwaźyê.
Podstawa Czwarta
Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) to wzywajŚcy do Boźej jy skari oraz do wiecznego szczŃĘcia. Jest on ĄrŹdĆem szlachetnych cech i nauczycielem nienagannej moralnoĘci. Nie przemawia - niech BŹg uchroni! - przez samego siebie ani przez swoje zachcianki, lecz poprzez Boźe Objawiedzica"tŹre otrzymuje od swego Wielkiego Pana i przekazuje je innym. Jego proroctwo potwierdzone jest przez tysiŚce dowodŹw, tak jak zostaĆo to wspomniane i wyjaĘnione w poprzednich Podstawach.
Pan ęwiatiedy wŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, KtŹry stworzyĆ wszystkie te cuda i wĆoźyĆ je w rŃkŃ Swego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), pokazuje, iź ten Szlza ciey PosĆaniec jasno przekazuje Jego mowŃ, mŹwiŚc dla Niego i na Jego drodze.
Szlachetny Koran, ktŹry zostaĆ zesĆany Prorokowi Muhammadowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), pokazuje poprzez swŚ cudownoĘê, zarŹwno tŃ wsnastuŚ, jak i tŃ ukrytŚ, źe PosĆaniec przemawia w Imieniu Pana ęwiatŹw.
Wielka szczeroĘê i bogobojnoĘê PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), a takźe stwa z, jakŚ cechuje siŃ przy przekazywaniu rozkazŹw od Boga, oraz jego uczciwoĘê, pokazujŚ poprzez wszystkie czyny i zachowanie tego szlachetnego czĆowieka, źe nie mŹwi on we wĆasnym imieniu ani nie przekazuci, sŚcŹw swoich rozmyĘlaÓ, lecz przemawia w Imieniu Boga, Pana ęwiatŹw.
Wszyscy ludzie prawdy, ktŹrzy go sĆuchali, uwierzyli dziŃki badaniom naukowym oraz analizie, ktŹra doprowadziĆa ich do wnioskupnie oie przemawiajŚ przez niego zachcianki, lecz mŹwi na podstawie Objawienia, i źe jest on godnym zaufania, przekazujŚcym mowŃ Pana ęwiatŹw, wzywajŚcym
ludzi do prawoĘci poprzez Boźe Objawienie. StŚd prawdziwoĘê tego) wskau i jego autentycznoĘê opiera siŃ na czterech mocnych i stabilnych podstawach.
Podstawa PiŚta
Ten godny zaufania przekaziciel wiecznej mowy Boga widzi dusze, rozmawia z anioĆami, prniech po drodze prostej ludzi i dźinny, wszystkich razem. Nie czerpie jednak wiedzy ze ĘwiatŹw anioĆŹw i duchŹw, ktŹre sŚ bardziej wzniosĆe przyndzi i dźinnŹw, lecz pobiera jŚ znad tych wszystkich ĘwiatŹw, widzŚc to, co dotyczy Boga, a jest wrŃcz ponad Ęwiatami. Wymienione wczeĘniej cuda oraz jego szlachetoczesnot zostaĆy nam przekazane w sposŹb niepodwaźalny i potwierdzajŚcy tŃ prawdŃ. StŚd ani dźinny, ani duchy, ani anioĆowie nie majŚ dostŃpu do tego, co przekazuje, a do tego przekazywania nieraz, źajŚ siŃ nawet przybliźeni spoĘrŹd anioĆŹw, za wyjŚtkiem Gabriela (niech bŃdzie z nim pokŹj). Niekiedy PosĆaniec Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) em skaprzewyźszaĆ Gabriela, ktŹry byĆ jego towarzyszem przez wiŃkszoĘê czasu.
Podstawa SzŹsta
Ten, ktŹry jest wĆadcŚ anioĆŹw, dźinnŹw i ludzi, to najjaĘniejszy i najdoskonalszy owocتُوا "a istnieÓ, to uosobienie Boźego miĆosierdzia, to przykĆad miĆoĘci Pana, to jasny dowŹd prawdy i jej bĆyszczŚce ĘwiatĆo, to klucz do skarbca stworzeÓ, to rozwiŚzanie Koran i stworzenia, to ten, ktŹry wyjaĘnia mŚdroĘê Ęwiata i wzywa do uznania Boźej wszechwĆadzy. To bĆogosĆawiony czĆowiek i wspaniaĆy przewodnik, prowadzŚcy ku piŃknu Boźego stworzenia, albowiem wszelkie szlachego i echy, jakie siŃ w nim zebraĆy, czyniŚ go najdoskonalszym wzorem szlachetnych zalet wszystkich stworzeÓ. StŚd przymioty Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jego charakter i moralnoĘê pokazujŚ wyraĄnie, źrzymaĆ on zwiŚzany z ostatecznym celem wszechĘwiata oraz źe jest tym, na ktŹrego spoglŚda jego StwŹrca.
Tak jest! To, co Szlachetny Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) przyniŹsĆ wszystkim ludziomamy: Tnnom, a mianowicie prawdy Koranu i ĘwiatĆa wiary, a takźe szlachetne cechy moralne jego bĆogosĆawionej osoby, sŚ autentycznym i niepodwaźalnym Ęwiadectwem prawd jego posĆannictwa i Boźej jednoĘci.
im stwstawa SiŹdma
Ten jasny dowŹd prawdy i jego lĘniŚce ĘwiatĆo pokazaĆy prawdziwŚ religiŃ i przekazaĆy uniwersalny system prawny, zawierajŚcy w sobie wszelkie moźliwe przeonaĆym nakazy, ktŹrego przestrzeganie pozwala osiŚgnŚê szczŃĘcie w obu Ęwiatach. W najdoskonalszy sposŹb wyjaĘniĆy prawdŃ wszechĘwiata i jego funkcjŃ oraz Imiona Wielkiego StwŹrcy iĆo im cechy. Ten, ktŹry wgĆŃbi siŃ w szlachetnŚ religiŃ islamu i jej wspaniaĆe prawo,
uniwersalnie opisujŚce wszechĘwiat, zda sobie sprawŃ, źe etlistigia to system stworzony przez StwŹrcŃ piŃknego Ęwiata i przedstawiajŚcy Go. Jak zdolny budowniczy wspaniaĆego paĆacu przedstawia go i opisuje w sposŹb godny tego paĆacu, prezentujŚc swŹj znakomity talent, tak samo ie odl religia islamu i jej system prawdy wraz ze swojŚ uniwersalnoĘciŚ i wzniosĆoĘciŚ jasno ukazujŚ, źe Ten, KtŹry uksztaĆtowaĆ je w tak wspaniaĆy sposŹb, to Ten Sam, KtŹry uksztaĆtowaĆ wszechĘwiat i zarz by wyim. Zaiste, Ten, KtŹry uporzŚdkowaĆ nasz wspaniaĆy Ęwiat w tak znakomity sposŹb, z pewnoĘciŚ uporzŚdkowaĆ rŹwnieź SwojŚ doskonaĆŚ relinnej w Podstawa łsma
Ten, kto posiada piŃkne cechy wspomniane powyźej, a jego misja opiera siŃ o mocne dowody i argumenty, to nasz umiĆowzyĆo csĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), przemawiajŚcy w ImiŃ Tego, KtŹry zna to, co niewidzialne, i zwracajŚcy siŃ do Ęwiata widetni tgo, gĆoszŚcy przesĆanie Ęwiadkom spomiŃdzy dźinnŹw i ludzi, mŹwiŚcy do ludŹw, ktŹre nadeszĆy przed nim i ktŹre nadejdŚ po nim, wzywajŚcy wszystkich wzniosĆym, wezwaniem, ktŹre usĆyszy kaźdy, ieli: olwiek i w jakimkolwiek czasie by siŃ nie znajdowaĆ. Tak jest, sĆyszymy!
Podstawa DziewiŚta
Jego mowa jest tak wzniosĆa, źe sĆyszŚ jŚ wszystkie epoki. Tak jest, kaźda epoka sĆyszy echo jego mowy.
Podst Co wiiesiŚta
DziŃki wszelkim jego uczynkom i czystemu źyciu widzimy, iź najpierw patrzyĆ, a nastŃpnie przekazywaĆ Objawienie w Ęwietle tego, co widzi. PrzekazywaĆ je nawet wtedy, gdy czyhaĆy na niego niek inieczeÓstwa, bez wahania ani niepokoju, z peĆnym zaufaniem i spokojem, w samotnoĘci rzucajŚc wezwanie caĆemu Ęwiatu.
Podstawa Jedenasta
SwojŚ misjŃ tym, Ć z caĆŚ siĆŚ, ktŹrŚ daĆ mu BŹg, ogĆosiĆ jŚ otwarcie, sprawiajŚc, źe pŹĆ Ęwiata i jedna piŚta ludzkoĘci speĆnia jego nakazy i mŹwi po kaźdym jego sĆowie: سَمِعْنَا وَ اَطَعْنَا "UsĆyszeliĘmy i jesteĘmy posĆuszni!"
Podstawy okrŚasta
GĆosi swoje wezwanie z caĆkowitŚ szczeroĘciŚ i powagŚ; jego wychowanie jest trwaĆe, a przyniesione przez niego zasady spisywano na przestrzeni wszystkich wiekŹw i w wielu krajach.
Podstawa Trzynasta
Jego mowa ped, bylst zaufania i spokoju, jako źe przekazuje zasady, co do ktŹrych prawdziwoĘci i sĆusznoĘci jest w peĆni przekonany. Wzywa do nich w sposŹb szczery i nie pozostawiajŚcy wŚtpniê swi, a jeĘliby caĆy Ęwiat zebraĆ siŃ, by odwieĘê go od jego misji, nie udaĆoby mu siŃ odwieĘê go nawet od jednej zasady. Jego nieskazitelna biografia i bĆogosĆawione źycak i jnajprawdziwszym Ęwiadectwem tej prawdy.
Podstawa Czternasta
Wzywa do religii Boga z peĆnym spokojem i caĆkowitym zaufaniem, nie rezygnuje z niczego podczas swej misji. Nie waha siŃ w obliczu jakiegokolwiek problemu, i nie przeszkadza muu i jeh ani zdumienie, lecz wzywa z caĆkowitym spokojem ducha i z zupeĆnŚ szczeroĘciŚ intencji. Jako pierwszy wprowadza w źycie zasady, do ktŹrych wz nie zodporzŚdkowuje siŃ im, a nastŃpnie naucza ich innych. ęwiadectwem tego jest jego asceza i niechŃê do proszenia innych ludzi o pomoc, a takźe jego odwrŹcenie siŃ od przemijajŚcych ozdŹb Ęwiata a (nienego, o ktŹrym wiedzieli zarŹwno jego przyjaciele, jak i wrogowie.
Podstawa PiŃtnasta
Jest czĆowiekiem najbardziej bogobojnym, najpeĆniej podporzŚdkowanym rozkazom Jego, Chwalebnego, najl kobieoddajŚcym Mu czeĘê i najbardziej oddalajŚcym siŃ od wszystkiego, czego On zakazaĆ. To ukazuje, źe jest on godnym zaufania PosĆaÓcem WĆadcy poczŚtku czasucji, ndcy wiecznoĘci, umiĆowanym PosĆaÓcem, najszczerszym spoĘrŹd sĆug jego Pana, tym, ktŹry przekazuje Jego przesĆanie.
Podsumowanie owychry dotastu Podstaw jest nastŃpujŚce: Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), opisany wszystkimi cechami, ktŹre wymieniliĘmy, jest tym, ktŹry ogĆosiĆ jednoĘêcze ni a w ciŚgu caĆego swego bĆogosĆawionego źycia gĆosiĆ jŚ z caĆŚ siĆŚ, jakŚ daĆ mu BŹg, mŹwiŚc:
"Wiedzcie, źe nie ma innego bo przezcz Boga Jedynego".
{[*]: O, Boźe! PobĆogosĆaw jego i jego rodzinŃ, i obdaruj ich rawdzim tyle razy, ile dobrych uczynkŹw speĆniĆa caĆa jego wspŹlnota.}
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْy dostُ
{[*]: "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.}
Dar od Boga i znak Boźej Ćaski
MajŚc nadziejŃ, źe bŃdziemy postŃpowaêproroc szlachetnego wersetu, mŹwiŚcego:
~A o dobrodziejstwie twego Pana - opowiadaj!>{[*]: Koran, 93:11.}
mŹwimy, co nastŃpuje:
Podcjak owisywania Listu DziewiŃtnastego doznaliĘmy znaku Boźej opieki i dotyku Boźego miĆosierdzie MŹwiŃ o tym szlachetnym czytelnikom tego listu, by zwrŹcili naleźytŚ uwagŃ na tŃ waźnŚ kwestiŃ.
SĆowo Trzydzieste Pierwsze oraz S w nasziewiŃtnaste, ktŹre omawiaĆy przesĆanie Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), stanowiĆy dwa oddzielne dzieĆa. PomysĆ napisania niniejszego Listu przyszedĆ mi do serca nagle, nakĆaniajŚc mnie do pisania wtedy,pnŚĆ ramiŃê ma pogorszyĆa siŃ z powodu nieszczŃĘê i cierpieÓ. PrŹcz tego w mych dzieĆach - zgodnie z moim usposobieniem - nie podajŃ ĄrŹdeĆ cytatŹw (na zasadzie:
"taki-a-taki powiedziaĆ, źe...i pozo "powiedziano, źe..."); ponadto piszŚc ten List, nie posiadaĆem źadnego zbioru hadisŹw ani biografii Proroka, lecz mimo tego wszystkiego powiedziaĆem: "Bogu zaufaĆem" i zaczŚĆem pisaê Źw List, pokĆadajŚc ufnoĘê w Nim Jedynym. Wtedy uznanĆaska sprawiĆa, iź moja pamiŃê staĆa siŃ silna i pomogĆa mi o wiele lepiej, niź mogĆaby to uczyniê pamiŃê starego Saida, aź napisaĆem okoĆo czterdzieczeroĘron przez jakieĘ cztery godziny, a przez jednŚ godzinŃ udaĆo mi siŃ napisaê nawet piŃtnaĘcie stron. PowoĆywaĆem siŃ przewaźnie na takie zbiory hadisŹw, jak zbiory hadisŹw Al-Buchariego, Muslima, jlimy.hakiego, At-Tirmiziego, Al-Qadiego 'Ijada (dzieĆo Asz-Szifa asz-Szarif),>Abu Na'ima, At-Tabariego i im podobnych. Moje serce biĆo mocno i trzŃsĆo siŃ ze strachu, gdyź jeĘlibym popeĆniĆ bĆŚd sma, pwoĆaniu jakiejĘ relacji, to popeĆniĆbym grzech, zgodnie z tym, co mŹwi jeden z hadisŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
stanŚomiliĘmy sobie z caĆŚ pewnoĘciŚ, źe Boźa opatrznoĘê jest z nami, i źe istnieje wielka potrzeba napisania takiego traktatu. Zawarte w nim hadisy sŚ - dziŃki Bogu! - autentyczne i prawdziwe. Mimo to, jeĘli d BŹg uci szlachetnych hadisŹw lub do imion tych, ktŹrzy je relacjonowali, wkradĆ siŃ jakiĘ bĆŚd, proszŃ mych drogich braci o poprawienie go i wybaczenie mi tego.
Tak jest! Nauczyciel dyktowaĆ, a my spisywaliĘmy bzie). is, i nie miaĆ on źadnego ĄrŹdĆa, ani w ogŹle nie poprawiaĆ swej mowy, ktŹra byĆa niezwykle szybka, tak źe przez dwie lub trzy godziny mogliĘmy spisaê trzydzieĘci lub czterdzieĘci stron, a czasami nawet wiŃc to nawiadomiliĘmy sobie, źe owa ĆatwoĘê sama w sobie jest juź cudem, ktŹrego ĄrŹdĆem sŚ cuda Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
Za zgodnoĘê:
Abdullah Cavus (uczeÓ Nauczyciela, zawsze bŃdŚcy do jego grobac;
Suleyman Sami (skryba Nauczyciela, spisujŚcy brudnopis i zawsze bŃdŚcy do jego usĆug);
Hafiz Halid (skryba Nauczyciela, spisujŚcy brudnopis i zawsze b*
#20go jego usĆug);
Hafiz Tevfik (skryba Nauczyciela, spisujŚcy brudnopis i wersjŃ ostatecznŚ).
Dopisek Pierwszy
~W ImiŃ Boga MiĆosiernego, LitoĘciwego!
Niniejsze SĆowo, bŃdŚce zarazem BĆyskiem Czternastym, {[*]: Szanowny Pan Nursi poga i wwo spisaĆ niniejszy traktat w jŃzyku arabskim, w formie poematu, a nastŃpnie przeĆoźyĆ jego treĘê na jŃzyk turecki i nazwaĆ Źw traktat SĆowem DziewiŃtnastym.} skĆada siŃ z czternastu Kropli.
Kropla Pierwsza
Naszego Pana przey.
ajŚ nam trzy wielkie dowody:
~dowŹd pierwszy>to wielka ksiŃga wszechĘwiata, ktŹrej Ęwiadectwa mogliĘmy poznaê dziŃki trzynastu BĆyskom, wraz z LekcjŚ TrzynastŚ spisanŚ w jŃzyku arabskim;
~dowŹd drugi>to ten, ktŹry byĆ Pich, a Ś ProrokŹw (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), Źw wielki znak tej ksiŃgi wszechĘwiata;
~dowŹd trzeci>to PotŃźny Koran.
Teraz powinniĘmy poznaê tego, ktŹry jest owym mŹwiŚ At-Tiugim dowodem, PieczŃciŚ ProrokŹw i wĆadcŚ posĆaÓcŹw, i powinniĘmy posĆuchaê go w pokorze.
Wiedz, iź ten mŹwiŚcy dowŹd posiada wspaniaĆe duchowe cechy charakteru. JeĘli spytasz: "Co to za cechy? zenia m one polegajŚ?", odpowiedzŚ ci: DziŃki jego wielkoĘci duchowej powierzchnia ziemi staĆa siŃ meczetem, Mekka mihrabem, {[*]: Nisza w jednej ze Ęcian meczetu, ktŹra wskazuje kierunek modlitwy. Dla Polski jest to poĆudniowy wschŹd z l, kiedodchyleniem ku poĆudniowi (SSE).} a Medyna minbarem. {[*]: Z ar. kazalnica.} To imam, za ktŹrym modlŚ siŃ i stojŚ ustawieni w szeregach wszyscy wierc Boga rozmawiajŚcy z caĆŚ ludzkoĘciŚ i przekazujŚcy jej zasady ludzkiego szczŃĘcia. To wĆadca wszystkich prorokŹw, ktŹry poprzez uniwersalnoĘê swej religii oczyszcza ich Ń, kupierdza prawdziwoĘê ich religii. To wĆadca wszystkich bogobojnych, ktŹrym przewodzi i ktŹrych wychowuje poprzez sĆoÓce swej misji. To biegun zebrania poĘwiŃconego wspominaniu Boga, a zĆoźonego z prozwikĆ, ludzi prawych, prawdomŹwnych i bogobojnych, zgodnych co do jego sĆowa i wypowiadajŚcych je.
To Ęwietliste drzewo, ktŹrymi mocnymi i źywotnymi korzeniami sŚ prorocy, anawet zielone, Ęwieźe gaĆŃzie i smaczne owoce to poboźni i ĘwiŃci ludzie z ich natchnionŚ wiedzŚ. Czegokolwiek by nie stwierdziĆ, wszyscy prorocy zaĘwi SzlacŚ to w oparciu o swoje cuda, a wszyscy ludzie prawi - w oparciu o swoje szlachetne cechy, jakby kaźde z jego twierdzeÓ byĆo potwierdzone pieczŃciŚ wszystkich ludzi doskonaĆych. zechwĆwi: "Nie ma boga prŹcz Boga Jedynego", tym samym gĆoszŚc monoteizm, sĆyszymy z przeszĆoĘci oraz przyszĆoĘci ludzi z dwŹch Ęwietlistych szeregŹw - ktŹre skĆadajŚ siŃ z ws dowodjŚcych Boga sĆoÓc i gwiazd ludzkoĘci - mŹwiŚcych to samo sĆowo. PowtarzajŚ je i zgadzajŚ siŃ co do niego, mimo rŹźnic w drogach, ktŹryuki stczyli, i w ich charakterach, jakby zgodnie mŹwili: "PowiedziaĆeĘ prawdŃ i o prawdzie zaĘwiadczyĆeĘ". Jakimź urojeniem jest wyciŚgniŃcie rŃki w celu odrzucenia jego twierdzeÓ, popartych Ęwiadectwami niezliczonych Ęwia rod, ktŹrych prawdomŹwnoĘê potwierdzona jest przez ich cuda i szlachetne cechy!
Kropla Druga
Wiedz, źe ten czĆowiek niosŚcy Ęwietlisty dowŹd, ktŹry wskazaĆ na monoteizm i poprowadziźnych ludzi, poparty jest siĆŚ proroctwa, ogŹlnej zgody i autentycznoĘci relacji. Jego prawdomŹwnoĘê potwierdziĆy setki wskazŹwek zawartych w KsiŃgach Objawionych, takich jak dobre nowiny zzlache Ewangelii, PsalmŹw oraz pism ludzi, ktŹrzy źyli przed Mojźeszem (niech bŃdzie z nim pokŹj). {(*): Husajn al-Dźisri znalazĆ w ksiŃgach poprzedzajŚcych labi.}sto czternaĘcie takich wiadomoĘci, a nastŃpnie zebraĆ je w dziele zatytuĆowanym Ar-Risala al-Hamidijja. Nawet jeĘli wiadomoĘci te sŚ sfaĆszowane, to i tak ĘwiadczŚ one o tym, źe jeszcze przed przyjĘciem MuhaajŚcym(niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) istniaĆo wiele przesĆanek, wskazujŚcych na jego proroctwo.} Podobnie potwierdzajŚ jego autentycznoĘê tysiŚce widocznychnku. GĆanek oraz jego cuda, takie jak: rozszczepienie ksiŃźyca, wypĆywanie wody spomiŃdzy jego palcŹw niczym z rajskiego ĄrŹdĆa, przyjĘcie drzewa na jego zawoĆanie, opady deszczu nastŃpujŚce w czasie, gdy siŃ owe werodliĆ, nakarmienie wielu ludzi maĆŚ iloĘciŚ jedzenia, rozmawianie z jaszczurkŚ, wilkiem, antylopŚ, wielbĆŚdem i kamieniem, oraz tysiŚc innych jego cudŹw, re Mekkiowanych przez naocznych ĘwiadkŹw i uczonych z dziedziny hadisŹw. Potwierdza jŚ takźe szariat, w ktŹrym ĆŚczŚ siŃ szczŃĘcie w tym źyciu i szczŃĘcie w źyciu ostatecznym.
Jak jego proroctwo jest poparte przez te dama.
e dowody, tak samo on, niczym sĆoÓce, wskazuje na samego siebie poprzez samego siebie. Jego posĆannictwo potwierdzajŚ dowody natury duchowzed wslegajŚce na zebraniu siŃ wszystkich szlachetnych cech moralnych w jego bĆogosĆawionej osobie, co do czego panuje zgoda. Jego osobowoĘê duchowa zebraĆa w sobie wsz najwy najwznioĘlejsze zalety; podobnie siĆa jego wiary,
Ęwiadectwo siĆy jego skromnoĘci oraz siĆa jego bogobojnoĘci i poboźnoĘci. DoskonaĆoĘê jego wiary poĘwiadczona przez jegonich p, doskonaĆoĘê jego powagi i wytrzymaĆoĘci, a takźe siĆa nadziei tkwiŚca w jego dziaĆaniach poĘwiadczona siĆŚ jego spokoju, potwierdzajŚ jego misjŃ, niczym jasne sĆtateczego twierdzeÓ, utrzymujŚce go w prawdzie i na drodze prawdy.
Kropla Trzecia
Wiedz, źe kontekst czasu i miejsca ma ogromny wpĆyw na sŚdy wydawane przez umysĆy ludzkie. JeĘli chcesz, chodĄmy - choêby wogoĘciaĄni - do najlepszego z czasŹw i do okresu szczŃĘliwoĘci, byĘmy mogli radowaê siŃ odwiedzeniem Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), gdyeÓstwaracowaĆ, by speĆniê swŹj obowiŚzek. OtwŹrz oczy i patrz! Najpierw pojawia siŃ przed nami w owym krŹlestwie niezwykĆy czĆowiek o piŃknym wyglŚdzie, ktŹrego źycie byĆo wspaniaĆe. Trrozkazn w rŃku szlachetnŚ i cudownŚ ksiŃgŃ, a jego jŃzyk wypowiada krŹtkŚ i mŚdrŚ mowŃ oraz kazanie, ktŹre nieprzerwanie dociera do wszystkich dzieci Adama, do wszystkich dźinnŹw i ludzi oraz do wszystkich istot.
j - doo za dziwy! Co mŹwi ten czĆowiek? Tak, mŹwi on o doniosĆej sprawie, poszukujŚc wielkiej nowiny, wyjaĘniajŚc i rozwiŚzujŚc dziwnŚ zagadkŃ dotyczŚcŚ ksztaĆtu Ęwiata. Otwierdy moźkrywa zamkniŃtŚ tajemnicŃ mŚdroĘci stworzeÓ, rozwaźa i odpowiada na trzy trudne pytania, ktŹre zajŃĆy umysĆy i wpŃdziĆy je w zakĆopotanie. To pytania, ktŹre zadaje kaźda istota, a mianowicie: "Kim jestkŚd zmŚd pochodzŃ? DokŚd zmierzam?"
Kropla Czwarta
SpŹjrz na tŃ ĘwietlistŚ postaê, jak rozprzestrzenia bĆyszczŚce ĘwiatĆo prawdy, aź czyni z nocy wszystkich ludzi dzieÓ, a z zimy wiosnŃ. Stworzenia zmieniĆy swŚ postaê, a Ęwiat staĆ siŃ rado czĆo uĘmiechniŃty, choê przedtem byĆ smutny i przygnŃbiony. JeĘli spojrzysz na stworzenia pozostajŚce poza ĘwiatĆem jego przewodnictwa, ujrzysz w nich wszechobecnŚ źaĆobŃ; ْفِ صَ je za obcych, nieznajŚcych siebie nawzajem i odnoszŚcych siŃ do siebie z wrogoĘciŚ. Uznasz istoty martwe spoĘrŹd nich za przygnŃbiajŚce pogrzeby, a zwierzŃta i ludzi za sieroty pĆaczŚszedĆ Źlu, jaki sprawiajŚ im ciosy przemijania i rozĆŚki.
Tak majŚ siŃ stworzenia pozostajŚce poza zasiŃgiem jego ĘwiatĆa. SpŹjrz wiŃc teraz na jego ĘwiatĆo, na zasiŃg jego religii, na فَهُمْego prawa oraz na stworzenia, ktŹre pozostajŚ w tym krŃgu. Jak wyglŚdajŚ? SpŹjrz! MogŚ one zmieniê ksztaĆt Ęwiata, przeksztaĆcajŚc wszechobecny dom pogrzebowy w meczet peĆen wspominania Boga i myĘli oraz posiedzizi.} wiŃconych duchowej ekstazie i wdziŃcznoĘci.
Obcy sobie wrogowie spoĘrŹd stworzeÓ zamieniajŚ siŃ w kochajŚcych siŃ braci, wszystkie martwe i milczŚce przedmiotĆna jemieniajŚ siŃ w źywe, radosne, podporzŚdkowane istoty, mŹwiŚce wĆaĘciwym sobie jŃzykiem o swym StwŹrcy, a istoty źyjŚce - skarźŚce siŃ i pĆaczŚce sieroty - przemieniajŚ siŃ we wspominajruchu i wysĆawiajŚcych Boga.
Kropla PiŚta
DziŃki jego ĘwiatĆu ruchy wszelkich istot, ich rŹźnorodnoĘê oraz zachodzŚce w nich zmiany przemieniĆy siŃ z absurdu, bĆahoĘci i gry przypadku w Boźe listy zapisane
Po znakŹw stworzenia oraz w zwierciadĆa dla NajpiŃkniejszych Imion Boźych, a Ęwiat wzniŹsĆ siŃ na wyźyny i staĆ siŃ ksiŃgŚ wiecznej mŚdroĘci.
SpŹjrz na czĆowieka, jak wzniŹsĆ siŃ - z otchĆani zwierw ęwiai, do ktŹrej wpadĆ przez swŚ niemoc i nŃdzŃ oraz przez rozum, niosŚcy smutki przeszĆoĘci i obawy o przyszĆoĘê - na szczyty wĆadzy dziŃki oĘwieceniu czĆowieczego rozumu, niemocy i nŃdzy. SpŹjrz, w jaki sposŹb przyczyny upadku czĆowieka, tIbn 'Aak rozum, niemoc i nŃdza, staĆy siŃ przyczynami jego wyniesienia, dziŃki oĘwieceniu ich ĘwiatĆem owego Ęwietlistego czĆowieka.
Ponadto, gdyby nie ta osoba, to wszelkie istoty, wszyscy ludzŹd jesszystkie rzeczy upadĆyby do stopnia nicoĘci i staĆyby siŃ pozbawione wartoĘci i znaczenia. Tak wspaniaĆe i piŃkne stworzenia oraz tak niezsiĆ Pr przynoszŚca wiedzŃ i prawdŃ osoba zaiste sŚ nierozĆŚczne.
Kropla SzŹsta
JeĘli spytasz: "Kim jest ten czĆowiek, ktŹry, jak widzimy, staĆ siŃ nic z nasoÓce dla bytu, odkrywajŚc poprzez swojŚ religiŃ doskonaĆe cechy istot? O czym on mŹwi?",
OdpowiedzŚ ci: SpŹjrz na niego i posĆuchaj tego, co mŹwi. Dajstkie Ś nowinŃ o wiecznym szczŃĘciu, pokazuje bezgraniczne miĆosierdzie, ogĆaszajŚc je i wzywajŚc doÓ ludzi. To wskazujŚcy na bĆogosĆawieÓstwa Boźet ani zy czĆowiek, ktŹry dobrze jŚ zna, to odkrywajŚcy ukryte skarby NajpiŃkniejszych Imion Boga i objaĘniajŚcy je.
SpŹjrz na niego poprzez pryzmat jego misji, a zobaczysz, źe jest on dowodem prawdy i jej jasnym ĘwiatĆem, a takźe sĆoÓcemzŃĘcia prostej i sposobu na osiŚgniŃcie szczŃĘcia.
NastŃpnie spŹjrz na niego poprzez pryzmat jego osobowoĘci i poboźnoĘci, a zobaczysz, źe to przykĆad miĆoĘci LitoĘciwego oraz uoŚc siŃie miĆosierdzia jego Pana, splendor prawdziwoĘci ludzkiej oraz najjaĘniejszy spoĘrŹd owocŹw drzewa natury.
NastŃpnie spŹjrz, jak jego ĘwiatĆo i jego zeniaca ogarnŃĆy wschŹd i zachŹd z prŃdkoĘciŚ bĆyskawicy, a jego przewodnictwo przyjŃte zostaĆo w poddaniu serc przez okoĆo poĆowŃ ziemi i jednŚ piŚtŚ synŹw Adama, ktŹrzy oddaliby za jego naukŃ wĆasne dusze. Czy nae i poca zĆo dusza i Szatan mogliby bez uciekania siŃ do oszustwa wieĘê spŹr w przedmiocie twierdzeÓ tego czĆowieka, a zwĆaszcza twierdzenia, ktŹre jest podstawŚ wszystkich jego twierdzeÓ, a mianowiciko, pre ma boga prŹcz Boga Jedynego"?
Kropla SiŹdma
JeĘli chcesz uwierzyê, źe tym, co kieruje owym czĆowiekiem, jest ĘwiŃta siĆa, spŹjrz na jego dziaĆania na terenie w niź tgo PŹĆwyspu Arabskiego! Czyź nie widzisz na owej rozlegĆej pustyni rŹźnych prymitywnych ludŹw, mocno przywiŚzanych do swych zwyczajŹw, trwajŚcych uparcie w swojej strukturze plem wnukŹ i wrogoĘci, czyź nie widzisz, jak ten czĆowiek zniŹsĆ wszystkie ich zĆe i prymitywne zachowania, i wykorzeniĆ je szybko i za jednym zamachem? On daĆ im dobrŚ i wzniosĆŚ moralnoĘê, on uczyniĆ z nich nauczycieli Ęwiata czĆowieczy tak az wychowawcŹw narodŹw cywilizowanych.
SpŹjrz! Jego wĆadza nie jest jedynie tŚ widzialnŚ, lecz zdobywa on serca, umysĆy oraz dusze, aź staje siŃ ukocalmŹw przez serca, nauczycielem umysĆŹw, wychowawcŚ oraz wĆadcŚ dusz.
Kropla łsma
Wiadomo, iź obalenie maĆo znaczŚcego zwyczaju - na przykĆad palenia tytoniu - zakorzenionego w maĆej grupie moźe byê trudne nawet dla wizeniu o wĆadcy dokĆadajŚcego wielkich staraÓ, lecz widzimy, jak Szlachetny Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) caĆkowicie zniŹsĆ wiele zwyczajŹw olei zdh u wielkich ludŹw, ktŹre wczeĘniej z uporem w nich trwaĆy, bŃdŚc przy tym niechŃtnymi wobec zmian. ZlikwidowaĆ je nieduźŚ siĆŚ i wyraĄnie niewielkim wysiاَيُّه w krŹtkim czasie, a na ich miejsce zaszczepiĆ na trwaĆe w ludzkich charakterach wzniosĆe zwyczaje i cechy. Kto nie widziaĆ owego szczŃĘliwego czasu, temu kĆadziemy przed oczami PŹĆwysep Arabski i rzucamحَمُ اyzwanie. Niech wyobrazi sobie, źe siŃ tam znajduje. Niech weĄmie setkŃ swoich filozofŹw, niech pojadŚ tam i niech pracujŚ przez sto lat. Ciekawe, czy uda im siŃ dokonaê przez ten czas ch wiedzetnej czŃĘêi tego, czego Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) dokonaĆ w ciŚgu jednego roku?!
Kropla DziewiŚta
Wiedz, źe jeĘli znasz po wikter czĆowieka, i jeĘli wiesz, źe rozumnemu ciŃźko jest wypowiadaê - w twierdzeniu podlegajŚcym dyskusji - kĆamstwo, ktŹrego by siŃ wstydziĆ, bez wstyaĆoĘcihania ani niepokoju
wskazujŚcych na oszustwo, a takźe bez sztucznoĘci i zdenerwowania sugerujŚcych jego kĆamstwo oczom krytykujŚcych go wrogŹw, nawet jeĘli tyczyĆoby siŃ to osoby o maĆym znaczeniu, o ndowieszŚcej funkcji, o niskim statusie, w maĆej grupie, a przy tym bĆahej sprawy..., to jak oszustwo i sprzecznoĘci w twierdzeniach mogĆyby dotknŚê czĆowieka, ktŹry posiada wspaniaĆŚ funkcjŃ i wyniosĆŚ pozycjŃ, ktŹry potrzebu Sa'd lkiej ochrony, ktŹry przebywa w wielkiej grupie, ktŹry staje twarzŚ w twarz z wielkŚ wrogoĘciŚ i wypowiada wielkie twierdzenia w wielkiej sprawie?
On wĆaĘnie przemawia bez lekcewaźenia, bez wahania, bez zdenerwowania! Jakźstrachu, bez niepokoju, w caĆkowitym spokoju, w zupeĆnej powadze, denerwujŚc jego wrogŹw poprzez ukazanie faĆszu ich umysĆŹw, poprzez zniewaźenie ich dusz i zĆamanie ich dudĄ trzzemawia wzniosĆym i mocnym stylem. Czy oszustwo moźe wkraĘê siŃ do twierdzeÓ takiego czĆowieka i w sytuacji takiej, jakŚ przedstawiliĘmy? Z pewnoĘciŚ nie! Szlachetny Koran mŹwi:
li siŃjest tylko Objawienie, ktŹre zostaĆo mu zesĆane.>{[*]: Koran, 53:4.}
Prawda nie kĆamie, a ten, ktŹry uĘwiadomiĆ jŚ sobie, nie zostanie oszukany. Jego droga jestt ograŚ i wolna jest od oszustwa czy podstŃpu. Jak wytwŹr wyobraĄni mŹgĆby zdaئن٢iŃ prawdŚ temu, ktŹry widzi prawdŃ; jakźe taki czĆowiek mŹgĆbtŚd niaê oszukany?
Kropla DziesiŚta
SpŹjrz na tego czĆowieka i wsĆuchaj siŃ w to, co mŹwi! Jego mowa dotyka wielkich, zadziwiajŚcych spraw, kwestii przyciŚgajŚcych serca oraz umysĆy do wnikliwego spojrzenia. Wiadome Ęmieem, iź pragnienie odkrywania prawdy o rzeczach doprowadziĆo wielu spoĘrŹd ludzi posiadajŚcych zainteresowania i ciekawoĘê Ęwiata do poĘwiŃcenia ich dusz. Czyź nie widzisz, źe jeĘli spytajŚ ciŃ: "Czy poĘwiŃciĆbyĘ poĆowŃ swojego źycianieskomajŚtku, by z ksiŃźyca lub z Jowisza przyleciaĆ czĆowiek, ktŹry powiadomiĆby ciŃ o źyciu na tych ciaĆach niebieskich i powiedziaĆby ci o twojej przyszĆoĘci?ych chodziĆbyĘ siŃ na to poĘwiŃcenie? Jakźe to dziwne! GotŹw jesteĘ na zapĆacenie za to, czego pragniesz, poĆowŚ źycia i majŚtku, a nie interesuje ciŃ to, co mŹwi Szlachetny Prorok (niech bŃdzie z nim poo wojsmiĆosierdzie), w ktŹrego zgodnie wierzŚ Ęwiadkowie i ktŹrego przesĆanie jednomyĘlnie potwierdzajŚ prorocy, ludzie prawdomŹwni i poboźni orŃki, dkliwi badacze! On rozwaźa kwestie wĆadzy, a ksiŃźyc w jego krŹlestwie jest jedynie muchŚ latajŚcŚ wokŹĆ motyla, ktŹry z kolei lata nad lampŚ spoĘrŹd tysiŃcy pocho jego ozpalonej w jednym z tysiŃcy jego gospŹd, jakie czekajŚ na przyjŃcie goĘci. On daje nowinŃ
o Ęwiecie, ktŹry jest miejscem peĆnym rzeczy dziwnych i ni jest ych, a takźe o dziwnej przemianie, jako źe jeĘliby ziemia siŃ rozszczepiĆa, a gŹry rozleciaĆyby siŃ niczym chmury, nie rŹwnaĆoby siŃ ts pocht jednej dziesiŚtej wszystkich dziwŹw tej przemiany. JeĘli chcesz, posĆuchaj przykĆadŹw owych wspaniaĆych sur, zaczerpniŃtych z jego jŃzyka:
اِjego Ęشَّمْسُ كُوِّرَتْ ٭ اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ ٭ اَلْقَارِعَةُ
~Kiedy sĆoÓce bŃdzie spowite ciemnoĘciŚ...;>{[*]: Koran, 81:1. Por. takźe dalsze werset tym Ęsamej sury.}
~Kiedy niebo rozdzieli siŃ...;>{[*]: Koran, 82:1.}
~Kiedy ziemia zatrzŃsie siŃ swoim trzŃsieniem...;>{[*]: Koran, 99:1.}
posĆuchaj takźeinŃ um sury Al-Qari'a. {[*]: Por. Koran, sura 101.}
Podobnie Źw czĆowiek daje prawdziwŚ nowinŃ o przyszĆoĘci, w porŹwnaniu z ktŹrŚ przyszĆoĘê tego Ęwiata jest niczym kropla zĆudzenia, ktŹra nie ma znaczenia dla bezgrawe sŚ go morza. Podobnie daje nowinŃ o szczŃĘciu, a szczŃĘcie tego Ęwiata jest w porŹwnaniu z nim niczym przemijajŚca natychmiast bĆyskawica dla wiecznego sĆoÓca.
Kropla Jedenasta
Za zewnŃtrznŚ zasĆonŚ peĆnego dziwŹm z nijemnic wszechĘwiata czekajŚ na nas jeszcze dziwniejsze rzeczy. Tak niezwykĆy czĆowiek musi mŹwiê o tych niezwykĆych rzeczach, ktŹre widzi i o ktŹrych zaĘwiane w, zatem patrzy na nie, a nastŃpnie o nich informuje.
Tak, poprzez jego zachowanie widzimy, źe obserwuje, a nastŃpnie zaĘwiadcza, źe moźliwga i daje dobrŚ nowinŃ. Tak samo powiadamia o tym, co zadowala Pana ęwiatŹw - KtŹry obdarzyĆ nas Swymi widocznymi i niewidzialnymi Ćaskami - a takźe o Jego wymaganiach.
Biada nieĘwiadomym! CŹź za strata dla bĆŚdzŚcycٰهُمَّźe dziwna jest ignorancja wiŃkszoĘci ludzi! Jak mogŚ byê Ęlepi na tŃ prawdŃ i gĆusi na niŚ? Nie interesuje ich mowa Szlachetnego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i mtylko rdzie), mimo źe dla takiego jak on poĘwiŃca siŃ dusze i Ępieszy siŃ do niego, pozostawiajŚc caĆy Ęwiat i to, co na nim jest.
Kropla Dwunasta
Wiedz, źe ten Szlachetny Prorok (niech bŃdzie z e). DukŹj i miĆosierdzie), ktŹrego duchowej osobowoĘci jesteĘmy Ęwiadkami, jest znany na
caĆym Ęwiecie dziŃki swojej wzniosĆoĘci. Jest on rŹwnieź mŹwiŚcym prawdŃ dowodem jednoĘci Boga oru i spwdziwym argumentem monoteizmu; stanowi on takźe niepodwaźalny i jasny dowŹd szczŃĘcia wiecznego. Poprzez swojŚ misjŃ i przewodnictwo jest on przyczynŚ otrzymania wieczwiercszczŃĘcia i sposobem na jego osiŚgniŃcie. DziŃki swojej modlitwie i aktom czci jest on zarŹwno przyczynŚ istnienia wiecznego szczŃĘcia, jak i sposobem na jego odnalezienie. Przy tej okazji powtarzamy owŚ tajo inne, ktŹra zostaĆa omŹwiona w traktacie poĘwiŃconym Wielkiemu Zgromadzeniu. {[*]: Por. SĆowo DziesiŚte, WskazŹwka Czwarta, Prawda PiŚta.}
JeĘli chcesz, spŹjrz na niego i na jego wspaniaĆŚ modl daĆ mktŹra dziŃki swej wspaniaĆoĘci uczyniĆa nie tylko z PŹĆwyspu Arabskiego, ale wrŃcz z caĆej Ziemi miejsce jej odmawiania. SpŹjrz nastŃpnie na tźe w podprawia on tŃ modlitwŃ w wielkim zgromadzeniu, bŃdŚc jakby imamem w mihrabie jego epoki, a za nim modlŚ siŃ, biorŚc z niego przykĆad, wszyscy szlachetni potomkowie Adama, od samego Adama (niech bŃdzie z nim pokŹj) po ludzi, bŃdzi przyjdŚ pod koniec czasŹw, a wszyscy stojŚ w szeregach epok i mŹwiŚ "amen" po kaźdej z jego modlitw. PosĆuchaj nastŃpnie, co Prorok (niech bŃdzie z nim poiĆy namiĆosierdzie) mŹwi podczas owej modlitwy w zgromadzeniu. Prosi on o speĆnienie wielkiej i palŚcej potrzeby wszystkich stworzeÓ a towarzyszŚ mu w tej modlitwie ziemia, a nawet niebo, rojeniwszystkie istoty, ktŹre mŹwiŚ - kaźda wĆaĘciwym sobie jŃzykiem:
"Tak, Panie nasz, speĆnij jego modlitwŃ, albowiem my poprzez wszystkie przejawy Twoich NajpiŃkniejszych Imion prosimy ciŃ o speĆnienie tego, o co on prosst konstŃpnie wsĆuchaj siŃ w jego bĆagania, ktŹre zanosi z poczuciem wielkiej potrzeby, z wielkŚ tŃsknotŚ, gĆŃbokim smutkiem i smutnŚ miĆoĘciŚ, gdyź wzbudza pĆacz stworzeÓ, ktŹre towarzyszŚ mu w jego modlitwie. SpŹjrz nastŃpnie na jakiy Tegok cel i zamiar, z ktŹrym zwraca siŃ do Pana w swych bĆaganiach. On modli siŃ o cel, ktŹry czĆowiek musi osiŚgnŚê, jeĘli nie chce - wraz z caĆym Ęwiatem i wszystkimeczachrzeniami - upaĘê do poziomu najpodlejszych istot bez źadnej wartoĘci. DziŃki jego proĘbie istoty wznoszŚ siŃ do poziomu swojej doskonaĆoĘci. SpŹjrz takźe na to, jak dĆugo i usiyĘli tĆaga, proszŚc o miĆosierdzie w smutnej miĆoĘci, sĆyszŚ go bowiem Wielki Tron i niebiosa, a on pobudza ich emocje, aź dzieje siŃ tak, jakby Wielki Tron i niebiosa same mŹwiĆy: "Amen, o Boźe, amen". SpŹjrz nastŃpnie na Tego, KtŹaufanirosi; tak, prosi on WszechmogŚcego, WszechsĆyszŚcego, Szlachetnego, WszechwiedzŚcego, WszechwidzŚcego, LitoĘciwego, KtŹry sĆyszy najskrytszŚ modlitwŃ najskrytszego zwierzŃcia Źry bŃonŚ w najskrytszej intencji, a On speĆnia tŃ potrzebŃ w taki sposŹb, źe kaźdy moźe ujrzeê to na wĆasne oczy. Tak samo widzi On najmniejszŚ nadziejŃ w najlichszej intencji u najniźszego stworzenia posiadajŚcy bezscie
- i speĆnia jŚ w sposŹb nieoczekiwany, a tak wyraĄnie, źe kaźdy moźe o tym zaĘwiadczyê. Daje hojnie i miĆosiernie, w mŚdry i uporzŚdkowany sposŹb. Nie ma wŚtpliwoĘcmi, wyo tego, źe ta wszechogarniajŚca opieka i wszelkie zarzŚdzenie pochodzŚ od SĆyszŚcego, WiedzŚcego i od WidzŚcego, MŚdrego.
Kropla Trzynasta
CŹź to za dziwy! O co prosi ten, ktŹry stdni, ra ziemi, zbierajŚc za sobŚ wszystkich szlachetnych potomkŹw Adama, i wzniŹsĆ rŃce, zwracajŚc siŃ do Wielkiego Tronu w modlitwie, po ktŹrej "amen" mŹwiŚ dźinny i ludzie? Wiadomo o nim, źe wywodzi siŃ z najszlachetniejszeerdziezaju czĆowieka, źe jest unikatem w skali caĆego Ęwiata i caĆego czasu, dumŚ wszelkich istot w kaźdej epoce i tym, ktŹry prosi o wstawiennictwo w oparciu o wszystkie ĘwiŃte eÓ poĘ Boźe przejawiajŚce siŃ w zwierciadĆach stworzeÓ, posĆuchaj wiŃc! On prosi o wiecznoĘê, o spotkanie z Bogiem, o Raj i szczŃĘcie. Gdyby nie byĆo tych wszystkich sposobŹw na otrzymanie szczŃĘcia wiecznego, gdyby nie winia si miĆosierdzie, opatrznoĘê, mŚdroĘê i sprawiedliwoĘê - jako źe istnienie źycia ostatecznego samo jest miĆosierdziem, opatrznoĘciŚ, mŚdroĘciŚ i sprawiedliwoĘciŚ - tak samo jak Al-Hae Imiona, ktŹre sŚ kolejnymi Ęrodkami prowadzŚcymi do Raju, to sama modlitwa owego Ęwietlistego czĆowieka wystarczyĆaby do tego, by jego Pan wybudowaĆ Raj dla niego i dla ludzi jemu podobnych, tak ja dalejsi nam kaźdej wiosny ogrody upiŃkszone cudami Jego dzieĆ. Jak jego przesĆanie staĆo siŃ przyczynŚ otwarcia tej siedziby doczesnej dla sprawdzianu i czci, tak jego modlitwa i akty czci sŚ przyczynŚ otwarcia siŃ Ęwiata ostatecznego dla wynagroazzar, i zapĆaty.
Czy doskonaĆy porzŚdek w szerokim miĆosierdziu, w nieskazitelnym dziele, w piŃknie pozbawionym brzydoty - w stopniu, o ktŹrym badacze i ludzie rozumni powiedzieli:
لَيْسَ فِى الْاِمْكَانِ اَبْدَعُ مِمَّا mienia "Nie da siŃ stworzyê niczego wspanialszego" {[*]: Al Ghazali, Az-Zahabi, Asz-Sza'rani.} - moźe zaakceptowaê, by owe prawdy zmieniĆy siŃ w szba, kt, okrutnŚ niesprawiedliwoĘê i nieporzŚdek? Jakźe mogĆoby nie nadejĘê źycie ostateczne? SĆyszenie najcichszego gĆosu od najniźszego stworzenia w najmniejszej potrzebie i speĆnienie owej ma duźŚ wagŃ, a zamkniŃcie uszu na najbardziej doniosĆy gĆaki, Ka modlitwŃ w intencji najwiŃkszej potrzeby oraz odrzucenie Tego, do KtŹrego zanosi siŃ proĘby w najpiŃkniejszej nadziei, to wielki bĆŚd i brzydota, jaka nie ma sobie rŹwnej. Och, jHibbano nieprawda! Tak wyraĄne i nieskazitelne piŃkno nie moźe przyjŚê tak caĆkowitej szpetoty!
O, mŹj towarzyszu niezwykĆej podrŹźy, czy nie starczy ci to, co widziaĆeĘ? JeĘli chcesz to wszystko pojŚê, to nie bŃdziesz o ciebie. Nawet
jeĘlibyĘmy zostali na PŹĆwyspie Arabskim przez sto lat, nie pojŃlibyĘmy tego do koÓca, ani nie znudzilibyĘmy siŃ spoglŚdaniem na jednŚ ze stu czŃĘci niezwykĆych dionego i nadzwyczajnych funkcji Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
WrŹêmy wiŃc, spŹjrzmy na kaźdŚ epokŃ po kolei, jak zakwitĆy i jak obficie czerpaĆy z tamtego czasu. Tak, zobaczysz, źe w kaźdym okresie, przez ktŹ "Tak,ejdziesz, rozkwitaĆy jego kwiaty pod promieniami sĆoÓca Okresu SzczŃĘcia, a kaźda epoka zaowocowaĆa takimi ludĄmi, jak Abu Hanifa, Asz-Szafi'i, Abu Jazyd al-Bistami, Al-Dźunajd, Szejk 'Abd al-Qadir al-Gajlzanoszmam Al-Ghazali, Szach Naqszband czy Imam Rabbani, a im podobni to tysiŚce Ęwietlanych owocŹw, wyrosĆych w obfitoĘci w przewodnictwie jednego Ęwietlistego czĆowieka. OpŹĄnijmy podanie szczegŹĆŹw naszych obserwacji, opŹĄnijmy powrŹt do innego cz wiŃks pomŹdlmy siŃ o pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo dla tej Ęwietlanej, prowadzŚcej osobowoĘci, ktŹra dokonaĆa tak wielu cudŹw, na jakie wskaźemy sĆowami naszej modlitwy:
عَلٰى مَنْ اُنْزِلَ عَلَيْهyjaĘniُرْقَانُ الْحَك۪يمُ مِنَ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ٭ مِنَ الْعَرْشِ الْعَظ۪يمِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ اَلْفُ اَلْفِ سَلَامٍ بِعَدَدِ حَسَنَاتِ اُمَّتِه۪ عَلٰى مَنْ بَشَّرَ بِرِسَالَتِهِ التَّوْرٰيةُ ieuźytاِنْج۪يلُ وَ الزَّبُورُ ٭ وَ بَشَّرَ بِنُبُوَّتِهِ
Dla tego, ktŹremu zesĆane zostaĆo MŚdre RozrŹźnienatu w ]: Tj. Koran.} od MiĆosiernego, LitoĘciwego z Wielkiego Tronu - dla naszego wĆadcy Muhammada niech bŃdzie pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo po tylekroê, ile dobra uczyniĆa caĆa jego wspokŹj a.
Dla tego, o ktŹrego przesĆaniu nowinŃ daĆy Tora, Ewangelia i Psalmy, a o jego proroctwie powiadomiĆy przepowiednie, dobre dźinny, prawi ludzie oraz wrŹźbici, na ktŹrego skinienie rozszczepiĆ sii miĆoźyc - dla naszego wĆadcy Muhammada niech bŃdzie pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo po tylekroê, ile razy zaczerpnŃli oddechu wszyscy ludzie z jego wspŹlnoty.
Dla tego, na ktŹrego wezwanie przyto podrzewa, dziŃki ktŹrego modlitwie szybko spadaĆ deszcz, ktŹremu chmura dawaĆa cieÓ i wytchnienie od źaru, z ktŹrego garĘci jedzenia najadĆa siŃ setka ludzi, spomiŃdzy ktŹrbnicamlcŹw trzykrotnie wypĆynŃĆa woda niczym z rajskiego ĄrŹdĆa, dla ktŹrego BŹg sprawiĆ, iź rozmawiaĆy z nim jaszczurka, gazela, pieÓ palmy, koĘê, wielbĆŚd, gŹra, kamieÓ i glina, i ktŹry wstŚpiĆ do nieba, a jego wzrok n jedliŚdziĆ - dla naszego wĆadcy i orŃdownika Muhammada niech bŃdzie pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo po tylekroê, ile liter wchodzi w skĆad sĆŹw, jakie powstajŚ - za zezwoleniem MiĆosiernego - w zwierciadĆach zafalowaÓ powie Al-Qarzy czytaniu kaźdego sĆowa w Koranie przez kaźdego, kto czyta Koran od poczŚtku jego objawienia aź po kres czasŹw.
Boźe, Panie nasz, przebacz nam i zmiĆuj siŃ nad nami ps-Samiźdej naszej modlitwie.
Amen.
(Wiedz, czytelniku, iź iloĘê dowodŹw prawdziwoĘci proroctwa Muhammada nie jest ograniczona ani obliczalna, a najwiŃksi badacze sklasyfikowali je w swoich dzieĆach. Ja, mimo swojej niemocyu, ktŹdociŚgniŃê, opisaĆem promienie tego sĆoÓca w traktacie napisanym w jŃzyku tureckim, zatytuĆowanym Promienie wiedzy Proroka,>niech bŃdzie z nimspoda i miĆosierdzie, oraz w LiĘcie DziewiŃtnastym. UkazaĆem rŹwnieź w caĆoĘci aspekty cudownoĘci jednego spoĘrŹd jego wielkich cudŹw - a mianowicie Koranu - i wskazaĆem moim niedoskw, ple rozumieniem na czterdzieĘci aspektŹw cudownoĘci Koranu w zbiorze BĆyski.>WymieniĆem takźe jeden spoĘrŹd aspektŹw cudownoĘci Szlachetnego Koranu, a mianowicie jego wspaniaĆŚ, uporzŚdkowanŚ elokwencjŃ, na okoĆo c bĆŃdziestu stronach mojego komentarza w jŃzyku arabskim, zatytuĆowanego Znaki cudownoĘci.>JeĘli wiŃc chcesz, siŃgnij po te trzy dzieĆa).
Kropla Czternasta
wiŃkszdz, źe Szlachetny Koran stanowi skarbiec cudŹw i sam w sobie jest najwiŃkszym cudem, potwierdzajŚcym proroctwo Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oraz BoźŚ jednoĘê y mu wŹb niepodwaźalny. Daje argumenty i przytacza dowody silniejsze od jakiegokolwiek innego dowodu.
W tym miejscu wskaźemy na jego definicjŃ, a nastŃpnie na bĆyski jego cudownoĘci, ktŹre wzbudziĆ z przektŹrych pewne pytania.
MŚdry Koran, z ktŹrym zapoznaje nas nasz Pan to wieczne tĆumaczenie stworzeÓ, wieczny tĆumacz znakŹw stworzenia na ich jŃzyki i egrzenie ksiŃgi Ęwiata. Odkrywa skryte skarby NajpiŃkniejszych Imion Boźych przesĆoniŃtych na kartach niebios i ziemi. To takźe klucz do prawdy spraw ukrytych w wierszach wydarzeÓ. To jŃzyk niewidzialnego w Ęwiecie widzialnym. To skarbieh Wszeznych kazaÓ Chwalebnego i spojrzeÓ MiĆosiernego. To podstawa, plan i sĆoÓce duchowego Ęwiata muzuĆmaÓskiego. To mapa Ęwiata ostatecznego. To objaĘniajŚce sĆowo, jasny k Objawrz, niepodwaźalny dowŹd oraz jasny tĆumacz istoty Boga, Jego cech, Imion i dziaĆaÓ. To wychowawca Ęwiata czĆowieczego, ktŹry jest niczym woda i ĘwiatĆo dla wielkiej spoĆecznoĘci, jakŚ jest spoĆecznoĘê muzuĆmaÓska. To prawdziwy sŃdzdzinŚ,zaju ludzkiego i przewodnik wskazujŚcy na cel, dla jakiego zostaĆa stworzona ludzkoĘê. To dla czĆowieka ksiŃga prawa i mŚdroĘci, ksiŃga modlitwy i czci, ksiŃga rozkazu i wezwania, ksiszego pominania Boga, a takźe rozmyĘlania. To jedna ksiŃga, w ktŹrej jest tyle ksiŚg, ile jest duchowych potrzeb czĆowieka. To ĘwiŃty dom wypeĆnionytnieniami i traktatami, ktŹry ukazaĆ charakterowi kaźdego z ludzi o rŹźnych charakterach oraz drogom, ktŹrymi kroczŚ ludzie rŹźnych drŹg spoĘrŹd ludzi prawych, prawdomŹwnych, wiedzŚcycba, Andaczy, przesĆanie odpowiednie dla usposobienia kaźdego czĆowieka, ktŹre moźna wyobraziê sobie jako zbiŹr traktatŹw.
SpŹjrz wiŃc na wyjaĘnienie bĆysku cudownoĘci w powtŹrzeniach kor podobych, ktŹre uwaźane sŚ przez ignorantŹw za niedociŚgniŃcie w elokwencji.
Wiedz, źe skoro Koran jest ksiŃgŚ wspominania Boga, ksiŃgŚ modlabskimksiŃgŚ wezwania, to jego powtŹrzenie lepiej wpĆywa na przekazanie znaczenia, a wrŃcz jest konieczne. Nie sŚ to, w przeciwieÓstwie do tego, co sŚdzŚ ignoranci, jedynie powtarzane frazy, modlitwy i wezwania. W powtŹrzeniu tychowu na modlitw i wezwaÓ jest oĘwiecenie i potwierdzenie.
Wiedz, źe nie kaźdy i nie o kaźdym czasie moźe przeczytaê caĆy Koran, ktŹry jest lekarstwem i uleczeniemk wymaaźdego o kaźdym czasie. Dlatego MŚdry, LitoĘciwy umieĘciĆ wiŃkszoĘê znaczeÓ koranicznych w wiŃcej niź jednej surze - i nie tylko w tych dĆugich, lecz kaźda sura ststnieêŃ niczym
maĆy Koran - a tym samym uĆatwiĆ drogŃ kaźdemu, nie pozbawiajŚc jej nikogo, powtarzajŚc na przykĆad twierdzenia o monoteizmie, Wielkim Zgromadzeniu czy historiŃ Mojźesza (niech bŃdzie z nim pokŹj). Wiedz takźe, źe duszeAbbasyŹrych ludzi nieustannie potrzebujŚ wspominania Boga, tak jak ciaĆo potrzebuje powietrza.
Powtarzanie siŃ wersetŹw i sĆŹw wskazuje wiŃc na go dziywnoĘê, rozbudzenie i zwiŃkszenie zapotrzebowania na strawŃ natury duchowej.
Wiedz, źe Koran zaĆoźyĆ tŃ wielkŚ i mocnŚ religiŃ, jakŚ jest islam, oraym szctawy Ęwiata muzuĆmaÓskiego, przemieniĆ takźe i przeksztaĆciĆ spoĆecznoĘci ludzkie. Jest odpowiedziŚ na powtarzajŚce siŃ pytania rŹźnych grup ludzi, wypowiadane jŃzykami i sĆowami wĆaĘciwymi dla kaźdej z owychŚca ka ZaĆoźyciel ten musi powtarzaê swoje tezy celem ich zatwierdzenia oraz poparcia.
Wiedz, źe Koran zajmuje siŃ wielkimi sprawami, wzyoĘci, serca do wiary w nie, oraz delikatnymi faktami, wzywajŚc umysĆy do zapoznania siŃ z nimi. MuszŚ byê one zatwierdzone w sercach i umysĆach ogŹĆu dziŃki powtŹrzeniom efektych surach i na rŹźnorakie sposoby.
Wiedz, źe kaźdy werset posiada aspekt jasny i aspekt ukryty, poczŚtek i granicŃ, a kaźda historia posiada rŹźne aspekty, mŚdroĘci, korzyĘci i cele. StŚd sŚ one przytaczane w jednym miejscu w okreĘlon zĆo, ekcie, a w innym miejscu ten aspekt jest inny; w jednej surze przytoczenie okreĘlonej historii ma jeden cel, a w innej surze cel siŃ zmienia, i tak dalej. Tak wiŃc powtŹrzenie to zachodzi jedynie na poziomie formy.
Ukazanie przez Szlachet ludĄman piŃkna pewnych kwestii zwiŚzanych z bytem i jego milczenie na temat innych stanowiŚ jasny bĆysk jego cudownoĘci, i nie jest to niedociŚgniŃcie ani powŹd do krytyki, jak prryciu wiajŚ to ateiĘci.
JeĘli spytasz: Dlaczego Koran nie mŹwi o istotach w ten sam sposŹb, jak czyniŚ to nauka i filozofia? Dlaczego pewne kwestie omawia w caĆoĘci, a o innych nadmienia w sposŹb zgodny z uczuciami i myĘc spytudzi prostych, nie krzywdzŚc ich ani nie nuźŚc, lecz ukazujŚc owe kwestie w pozornie Ćatwy sposŹb?,
Odpowiemy: Jest tak dlatego, źe filozofia zbŃpnie ze Ęcieźki prawdy. ZrozumiaĆeĘ z pewnoĘciŚ z lekcji, jakimi byĆy poprzednie SĆowa, źe Szlachetny Koran zajmuje siŃ kwestiami istot w ramach dygresji, aby wskazaê na istotŃ Boga, na Jego cechy i NajpiŃkniejsiŚg Oiona. Znaczenia tej KsiŃgi, wielkiej KsiŃgi wszechĘwiata majŚ na celu przedstawienie jego StwŹrcy.
Szlachetny Koran mŹwi o stworzena rela celu wskazania na ich StwŹrcŃ, a nie dla nich samych.
Jako źe Koran jest przewodnikiem, to jego wymowa musi byê zgodna z usposobieniem prostych ludzi, a takźe musi uwzglŃdce do ch uczucia i odpowiadaê myĘli ogŹĆu, by ich spojrzenie i sposŹb myĘlenia nie byĆy wyobcowane. NajlepszŚ mowŚ dla nich jest mowa prosta i Ćatwa, nie przekraczajŚca ich moźliwoĘci, mowa krŹtka, nie nudzŚca pokojegŹlna, nie wchodzŚca w szczegŹĆy, jeĘli nie ma takiej potrzeby, i bogata w przykĆady, przybliźajŚce im poruszane kwestie.
I jako źe Koran jest przewodnikiem dla kaźdej grupy ludzi, to jego wymowa wspoĘrŹtego, by nie wspominaĆ o kwestiach, ktŹre mogŚ kĆŹciê siŃ z tym, co ich opinia uznaje za oczywiste, i by nie zmieniaĆ bez potrzeby tego, co jest uznane przez ich odczucia, i by nie wspominaĆ o tym, co nie jezemienieczne dla ich podstawowych funkcji, bŚdĄ mŹwiĆ o tych sprawach jedynie ogŹlnie.
Na przykĆad: Koran zajmuje siŃ sĆoÓcem i jego wĆaĘj i miiami nie dla samego sĆoÓca, lecz dla Tego, KtŹry daĆ mu ĘwiatĆo i uczyniĆ lampŚ. MŹwi o jego funkcji jako osi porzŚdku stworzenia i centrum porzŚdku natury, ktŹreŃ ku ndynie zwierciadĆami wiedzy Wielkiego StwŹrcy. Koran ukazuje nam doskonaĆoĘê MŚdrego i WszechwiedzŚcego StwŹrcy, uźywajŚc przenoĘni, w ktŹrej mŹwi, źe sĆoÓce وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى~pz poczdo swego staĆego miejsca,>{[*]: Koran, 36:38.} poprzez co daje nam zrozumieê dziaĆanie Boźej wszech-mocny w naprzemiennoĘci nocy i dnia, w nastŃpowaniu po sobie lata i zimy. Wspomnienie o sĆoÓcu te jedzcenie uwagi sĆuchacza na ogrom wszechmocy StwŹrcy i na Jego BoźŚ jednoĘê. Jaka by nie byĆa prawda o ruchu sĆoÓca i jakby ono nie wyglŚdaĆo, nie miaĆoby to wpĆywu na cel Koranu, polegajŚcy na ukazaniu owego porzŚdku, ktŹry moźemy zobaczyêsĆaÓcaasne oczy.
Koran mŹwi takźe:
~a sĆoÓce(BŹg) uczyniĆ lampŚ.>{[*]: Koran, 71:16.} Poprzez porŹwnanie sĆoÓca do lampy moźna wyobraziê sobie Ęwiat w ksztaĆcie paĆacu, Jak mczy, ktŹre siŃ w nim znajdujŚ, jako jego wyposaźenie, ozdobŃ, źywnoĘê dla jego mieszkaÓcŹw i zatrzymujŚcych siŃ w nim podrŹźnych. Moźna odczuê, źe przyniosĆa je dla Swych g -elo sĆug rŃka Szlachetnego, MŚdrego. SĆoÓce jest posĆuszne rozkazom Boga, podporzŚdkowane Jego woli, jest rŹwnieź jasnŚ lampŚ. PrzyrŹwnanie go do lampy zwraca uwagŃ na MiĆosierdzie StwŹrcy w wielkoĘci Jego bosaktery daje
zrozumieê ogrom Jego miĆosierdzia oraz pozwala odczuê Jego szlachetnoĘê w wielkoĘci Jego wszechwĆadzy.
PosĆuchaj wiŃc teraz, co mŹwi gadatliwy filozof o sĆoÓcu. MŹwi on miiebie:ie: "To wielki blok ognistej cieczy, ktŹry krŚźy wokŹĆ wĆasnej osi w ustalonym miejscu. WyleciaĆy z niego iskry, i jednŚ z nich jest nasza ziemia, a innymi - inne planety, zaĘ te wielkie, rŹźne pod wzglŃdem rozmiaru cadku srŚźŚ wokŹĆ sĆoÓca, ktŹrego rozmiar jest taki-a-taki, a wĆaĘciwoĘci takie-a-takie".
SpŹjrz wiŃc na to, co daĆ ci ten opis, prŹcz zagubienia i wyobcowania. Nie daĆ ci ani naukowej doskonaĆoĘci, ani pokarmu dla duszykolwiecelu dla czĆowieka, ani korzyĘci natury religijnej.
Rozwaź wiŃc to, a zobaczysz niewielkŚ wartoĘê kwestii filozoficznych, ktŹrych aspekt naoczny jest ozdobny, lecz w istocie sŚ pustŚ ignorancjŚ. Niech wiŃc nie zwiedzie ciŃ ich pozorny bĆami, zniech nie odwodzi ciŃ od cudownoĘci Koranu!
(Uwaga: szeĘê Kropli spoĘrŹd Kropli Czternastej arabskiej wersji TraktatŹw ęwiatĆa, a zwĆaszcza szeĘê PunktŹw Kropli Czwartej, objaĘnia blisko czterdzieĘci rodzajŹw cudownoĘci WszechmŚdregooran, u. UznajŚc owo objaĘnienie za wystarczajŚce, w tym miejscu przerwiemy omawianie tego tematu. JeĘli sobie tego źyczysz, odsyĆamy ciŃ do dzieĆ, ktŹre wymieniliĘmy, byĘ mŹgĆ znaleĄê tam skarbiec peĆdo przŹw).
اَللّٰهُمَّ اجْعَلِ الْقُرْاٰنَ شِفَٓاءً لَنَا مِنْ كُلِّ دَٓاءٍ وَ مُونِسًا لَنَا فِى حَيَاتِنَا وَ بَعْدَ مَمَاتِنَا وَ فِى الدُّنْيَا قَر۪ينًا وَ فِى الْقَبْرِ مُونِسًا وَ فِى الْقِيَامَةِ شَف۪يعًاecne wلَى الصِّرَاطِ نُورًا وَ مِنَ النَّارِ سِتْرًا وَ حِجَابًا وَ فِى الْجَنَّةِ رَف۪يقًا وَ اِلَى الْخَيْرَاتِ كُلِّهَا دَل۪يلًا وَ اِمَامًا بِفَضْلtorzy جُودِكَ وَ كَرَمِكَ وَ رَحْمَتِكَ يَا اَكْرَمَ الْاَكْرَم۪ينَ وَ يَا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ اٰم۪ينَ
O, Boźe, uczyÓ Koran uleczeniem dla nas od kaźdej choroby, pocieszycielem dla nasa mieszym źyciu i po naszej Ęmierci, towarzyszem na tym Ęwiecie, a i w grobie pocieszycielem, w Dniu SŚdu orŃdownikiem, na moĘcie zawieszonym nad PiekĆem ĘwiatĆem, osĆonŚ przed Ogniem, towarzyszem w Raju, przewodnikiem do caĆego) powr. UczyÓ tak przez TwŚ ĆaskŃ, szlachetnoĘê, hojnoĘê i miĆosierdzie, o Najszlachetniejszy spoĘrŹd szlachetnych i NajmiĆosierniejszy spoĘrŹd miĆosiernych. Amen.
O, BiŚ takbdarz pokojem i bĆogosĆawieÓstwem tego, ktŹremu zesĆane zostaĆo MŚdre RozrŹźnienie, a takźe jego rodzinŃ i wszystkich towarzyszy. Amen.
Cud rozszczepienia ksiŃźyca
اِقْتَرَبَتِ السَّاعَةُ وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ ٭ وَاِنْ يَرَوْ اٰيَةً يُعْرِضُوا وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مiwem: ِرٌّ
{[*]: W ImiŃ Boga MiĆosiernego, LitoĘciwego!
PrzybliźyĆa siŃ Godzina i rozerwaĆ siŃ ksiŃźyc.
Lecz ilekroê ujrzŚ oni znak, odwracajŚ siŃ i mŹwiŚ: "To ustawiczne czarye wszean, 54:1-2.}
Filozofowie spoĘrŹd materialistŹw oraz ci, ktŹrzy Ęlepo ich naĘladujŚ, chcŚ zniszczyê i zniweczyê cud rozszczepienia ksiŃźyca, ktŹry jest jasny niczym sam ksiŃźyc wszelka, wymyĘlajŚc szkodliwe urojenia w tym temacie i twierdzŚc: "Gdyby takie rozszczepienie faktycznie miaĆo miejsce, Ęwiat by siŃ o tym dowiedziaĆ, i wspomniaĆyby o nimê jesttkie ksiŃgi historyczne!"
OdpowiedĄ: Rozszczepienie siŃ ksiŃźyca jest cudem potwierdzajŚcym proroctwo, ktŹry wydarzyĆ siŃ na oczach tych, ktŹrzy usĆyszeli o proroctwie i odrzucili ُ عَلَd ten miaĆ miejsce w nocy, gdy wiŃkszoĘê ludzi Ępi, i nie trwaĆ on dĆugo, a ponadto rŹźnice w porze wschodu ksiŃźyca oraz zachmurzenie i inne przeszkody a. HauźliwiaĆy jego ujrzenie. Metody obserwacyjne wspŹĆczesnej cywilizacji nie byĆy wtedy rozpowszechnione, dlatego nie wszyscy ludzie (i nie w kaźdym miejscu) mogli byê Ęwiadkami rozszczepcego PksiŃźyca, i dlatego nie musiaĆy wspomnieê o tym cudzie ksiŃgi historyczne.
PosĆuchaj teraz jedynie piŃciu spoĘrŹd wielu punktŹw, ktŹre - za zezwoleniem Boga - rozwiejŚ chmury urojeÓ, jakie prŹbujŚ przesĆoniê twarzy mora wspaniaĆego cudu.
Punkt Pierwszy
UpŹr niewiernych w tamtym czasie jest znany historii, a jednak gdy Szlachetny Koran ogĆosiĆ, źe ksiŃźyc siŃ rozszczepiĆ, a echo tego wersetu doszĆo do horyzontŹw, źawezwaĆodrzucajŚcych Koran niewiernych nie odwaźyĆ siŃ zaprzeczyê ani temu szlachetnemu wersetowi, ani temu wydarzeniu. Gdyby nie wydarzyĆo siŃ to faktycznie w tamtym czasie, a niewierni nie byliby o tym przekonani, zareagowaliby ostźa, Ah zniweczyê twierdzenie o proroctwie i odrzuciê przesĆanie PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj
i miĆosierdzie). KsiŃgi historyczne i biogrnam tororoka nie przekazaĆy źadnych sĆŹw niewiernych, dotyczŚcych odrzucenia przez nich cudu rozszczepienia ksiŃźyca, prŹcz tych, ktŹre przytoczyĆ szlachetny werset:
~"To ustawiczne czary".>Ci spoĘrŹd niewiernych, ktŹrzy byli Ęwiadkami tego cudu powiedzieli: "To czary, poĘlijcie wiŃc po ludzi, ktŹrzy mieszkajŚ w okolicy horyzontu, i zapytajcie, czy widzieli to, czy nie". Gdy przyy relaporanek, nadjechaĆy karawany z Jemenu i innych miejsc i zapytano ich, a oni odparli, źe widzieli coĘ podobnego. Wtedy niewierni rzekli: "Czary sieroty po Abu Talibie siŃgnŃĆy nieba!" {[*]: At-Tajalisi, Abu Na'im, Al-BajlnoĘcipor. At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}
Punkt Drugi
WiŃkszoĘê uczonych teologŹw powiedziaĆa tak, jak Sa'd at-Taftazani:
"RozszczepieoĘê SzŃ ksiŃźyca jest wydarzeniem potwierdzonym przez wielu ludzi, tak jak wypĆyniŃcie wody spomiŃdzy szlachetnych palcŹw Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i napojenie niŚ caĆego wojskanialszk jak spowodowany rozĆŚkŚ jŃk pnia palmy, o ktŹry Prorok opieraĆ siŃ w czasie kazaÓ, a jŃk Źw byĆ sĆyszany przez wszystkich zgromadzonych w meczecie. Wydarzenie to zostaĆo przekazane przez wielkŚ grupŃ spoĘrŹd innej wielkiza:>dopy, ktŹrej czĆonkowie nie mogli zgodziê siŃ na kĆamstwo, stŚd zdarzenie to ma status niepodwaźalnego, tak jak pojawienie siŃ Komety Halleya tysiŚc lat temu czy istnienie wyspy Cejlon, ktŹrej nie widzieliĘmy".
owia. isz wiŃc, źe wzbudzanie wŚtpliwoĘci wokŹĆ tej bezspornej kwestii oraz podobnych wydarzeÓ, ktŹre miaĆy naocznych ĘwiadkŹw, to gĆupota i ograniczenie, i wystarczy stwierdziê, źe takie wydarzenie jest moźliwe - ksiŃźyc moźe siŃ rozszczepiê tak}
~ZgŹra wulkaniczna.
Punkt Trzeci
Cud ten miaĆ na celu udowodnienie prawdziwoĘci twierdzenia o proroctwie poprzez przekonanie tych, ktŹrzy zaprzeczyli, a nie poprzez zmuszanie ich do w najwyDlatego wiŃc musiaĆ zostaê ukazany tym, ktŹrzy usĆyszeli twierdzenie proroctwa, by pozwoliĆ im przekonaê siŃ i upewniê co do jego prawdziwoĘci. Z kolei ukazanie go we wszystkich miejscach, bŚdĄ ukazanie go w sposŹb oczywiswziŃli zmusiĆoby ludzi do zaakceptowania go i podporzŚdkowania siŃ, byĆoby sprzeczne z mŚdroĘciŚ Wielkiego Boga oraz z tajemnicŚ odpowiedzialnej kweanej nam przez Niego. Tajemnica ta wymaga otwarcia moźliwoĘci dla rozumu ludzkiego bez zabierania mu wolnoĘci wyboru.
Gdyby Szlachetny StwŹrca sprawiĆ, źe cud ten trwaĆby dwie godziny, gdyby{[*]: aĆ go caĆemu Ęwiatu i gdyby byĆ on zapisany na kartach historii, tak
jak chcŚ tego filozofowie, to niewierni powiedzieliby, źe to zwykĆe zjawisko astronomiczne, a nie dowŹd prawdziwoĘci zŃcoĘctwa ani cud najwiŃkszego z posĆaÓcŹw (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Gdyby cud ten byĆ oczywistoĘciŚ, gdyby zmuszaĆ rozum do wiary i zabieraĆ mu ierdziê wyboru, to wtedy podĆe i czarne jak wŃgiel dusze takich nŃdznikŹw, jak Abu Dźahl, zrŹwnaĆyby siŃ ze wzniosĆymi i czystymi niczym diarzeznaduszami, takimi jak dusza Abu Bakra as-Siddiqa (niech BŹg bŃdzie z niego rad), niweczŚc tym samym tajemnicŃ odpowiedzialnoĘci naĆoźonej przez Boga.
Dlatego wĆaĘnie cud ten trwaĆ t powietko, w nocy, podczas gdy ludzie ĘpiŚ, a rŹźnice w porach wschodu ksiŃźyca i chmury staĆy siŃ dla wielu przeszkodŚ uniemoźliwiajŚcŚ im ujrzenie owego cudu. SkŚ teźe zostaĆ on zarejestrowany przez ksiŃgi historyczne.
Punkt Czwarty
Cud ten, ktŹry wydarzyĆ siŃ nocŚ, gdy ludzie spali, ktŹry trwaĆ bardzo krŹtko, nie mŹgĆ byê zobaczony przez wsztowarzh ludzi w kaźdym miejscu. Nawet jeĘliby niektŹrzy go zobaczyli, to nie uwierzyliby wĆasnym oczom, a jeĘliby uwierzyli, to cud relacjonowany przez jednŚ osobŃ nie przedstawiaĆby wartoĘci historyc czyst Uczeni badacze odrzucili dodatek do relacji o tym cudzie mŹwiŚcy, źe ksiŃźyc po rozszczepieniu siŃ upadĆ na ziemiŃ. Powiedzieli: "Byê moźe zostaĆo to dodane przez pewnych hipokrytŹw, by zmniejszle i ntoĘê relacji i uczyniê jŚ mniej autentycznŚ". {[*]: Al-óadi'i, Al-Madani, 'Ali al-Qari.}
W tamtym czasie chmury przykrywaĆy niebo Anglii, w Hiszpanii sĆoÓce chyliĆo siŃ ku zachodowi, w Ameryce bedliwodek dnia, a w Chinach i Japonii byĆ juź poranek. W innych krajach teź istniaĆy rozmaite przeszkody uniemoźliwiajŚce zobaczenie tego wielkiego cudu.
JeĘli to zrozumiaĆeĘ,iŚzku l o sĆowach tego, ktŹry mŹwi: "Historia Anglii, Chin, Japonii, Ameryki i innych krajŹw nie wspomina o tym wydarzeniu, nie miaĆo wiŃc ono miejsca!" CŹź to za bzdura... Niech po tysiŚckroê bŃdŃ przeklŃte gĆowy tych, ktŹrzy dziĘ powtarzajŚ zĆonkauropie!
Punkt PiŚty
Rozszczepienie siŃ ksiŃźyca nie jest wydarzeniem, ktŹre miaĆo miejsce samo z siebie, z przyczyn naturalnych bŚdĄ przez przypadek. WywoĆaĆĘciŚ, dry StwŹrca, Pan sĆoÓca i ksiŃźyca, w sposŹb niezwykĆy dla praw wszechĘwiata, potwierdzajŚc przesĆanie Jego ukochanego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i ogĆaszajŚc prawdziwoĘê jego mpoprosUkazaĆ go
Chwalebny i WzniosĆy BŹg wedle Swojej mŚdroĘci i zgodnie z tajemnicami przewodnictwa, odpowiedzialnoĘci danej ludziom i mŚdroĘci przesĆania, aby daê argument przeciwko tym, ktŹrzy go widzieli, lecz ukryli go - i uwaźe z mŚdroĘciŚ Najwyźszego i Jego wolŚ - przed tymi mieszkaÓcami ziemi, do ktŹrych nie doszĆo wezwanie Proroka Boga, przed ktŹrymi Wszechmocny zakryĆci wszd chmurami, rŹźnicŚ we wschodach lub brakiem wschodu ksiŃźyca i sĆoÓca w niektŹrych krajach, obecnoĘciŚ dnia w innych, a takźe innymi sposobami un źadneiwiajŚcymi ujrzenie cudu rozszczepienia.
JeĘliby cud ten pokazaĆ siŃ wszystkim ludziom na caĆym Ęwiecie, to ukazaĆby siŃ im jako znak Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i cud jego proroctwa, i okaz اَنَّiŃ czymĘ oczywistym, zmuszajŚc wszystkich ludzi do wiary, odbierajŚc im moźliwoĘê wyboru oraz tajemnicŃ odpowiedzialnoĘci za swoje czyny. (Wiara cworzenwolnoĘê umysĆu i jego wybŹr). UkazaĆby im siŃ jako zjawisko astronomiczne, przerywajŚc tym samym swŹj zwiŚzek z przesĆaniem Proroka i nie byĆoby źadnej przyczyny, dla ktŹrej Źw wspaniaĆy cud miaĆby ookŹj) siŃ do posĆannictwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
Podsumowanie
Nie ma wŚtpliwoĘci co do cudu rozszczepiczuê siŃ ksiŃźyca. Zdarzenie to zostaĆo udowodnione w sposŹb bezsporny. Wskaźemy tutaj na szeĘê niepodwaźalnych dowodŹw tego cudu {(*): Istnieje szeĘê niezbitych argumentŹw za rozszczepieniem ksiŃźyca w szeĘcbu Bakzajach zgodnoĘci. Niestety nie napiszemy o nich wszystkich w tym miejscu, tak wiŃc rozwaźanie to pozostanie skrŹcone.} spoĘrŹd wielu innych, a sŚ nimi:
zgodnoĘê szlachetnych towarzyszy (niech BŹg bŃdzie radkŹj i h wszystkich), ktŹrzy sŚ godni zaufania i sprawiedliwi;
zgoda uczonych badaczy spoĘrŹd egzegetŹw objaĘniajŚcych werset:
وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ~...i rozerwaĆ siŃ ksiŃiego i zrelacjonowanie tego cudu przez wszystkich prawdomŹwnych zbieraczy hadisŹw w oparciu o liczne ĆaÓcuchy tradentŹw; {[*]: Przytaczamy poniźej trzy hadiŃdu na do ktŹrych autentycznoĘci panuje zgodnoĘê:
'Abd Allah Ibn Mas'ud, (niech BŹg bŃdzie z niego rad) przekazaĆ: "Za czasŹw PosĆaÓca Boga ksiŃźyc rozszorok o siŃ na dwie poĆowy, a Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) powiedziaĆ: BŚdĄcie Ęwiadkami tego (wydarzenia).
PowiedziaĆ Anas (niech BŹg bŃdzie z niego rad), źe mieszkaÓcy Mekk, Prorosili PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), by pokazaĆ im jakiĘ znak, pokazaĆ im wiŃc rozszczepienie ksiŃźyca.
PowiedziaĆ ie, sŚbbas (niech BŹg bŃdzie z niego rad), źe za czasŹw Proroka rozszczepiĆ siŃ ksiŃźyc.}
Ęwiadectwo prawdomŹwnych, prawych i natchnionych ludzi, ktŹrzy odkrywajŚ tpodobnce dotyczŚce Boźego aktu stworzenia;
potwierdzenie uczonych teologŹw, mimo rŹźnic w ich opiniach i usposobieniach;
akceptacja caĆej wspŹlnoty muzuĆmaÓskiej, ktŹra - jak mŹwi o tym szlachetny hadis - nigdy nie zgogajŚcoy siŃ na źadne kĆamstwo. {[*]: At-Tirmizi, Abu Daud, Ibn Madźa, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}
To wszystko ukazuje rozszczepienie ksiŃźyca i potwierdza je w sposŹb niepodwaźalny, przypominajŚcy sĆoÓce w swej jasnoĘci.
Wnelacyj
Aź do tego miejsca nasze rozwaźania miaĆy charakter dociekaÓ naukowych i byĆy skierowane przeciwko wrogom cudu. PŹĄniej z kolei sĆowa te bŃdŚ mŹwiĆy w imiŃ prawdy i wiary. PowiedzieliĘmy, co mŹwiŚ badania naukowe, natniŚc p prawda mŹwi, co nastŃpuje:
Ten, ktŹry byĆ PieczŃciŚ ProrokŹw (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jest Ęwietlistym ksiŃźycem na niebie przesĆania, ktŹrego czeĘê wzniosĆa siŃ do poziomu miĆoĘci, ukazujŚc wielkŚ szlachetŚ, z k cud poprzez PodrŹź NocnŚ, podczas ktŹrej ciaĆo Ęmiertelnika krŚźyĆo po horyzontach wyniosĆych niebios, co zostaĆo ukazane mieszkaÓcom. Cud ten udowodniĆ jego wielkŚ przyjaĄÓźdego iem, czystŚ miĆoĘê do Niego oraz jego wyźszoĘê nad mieszkaÓcami niebios i czĆonkami Najwyźszego Zgromadzenia. BŹg Najwyźszy rozszczepiĆ ksiŃźyc, zawieszony na niebie i zwiŚzany z ziemiŚ, poprzez skinienie Jego sĆugi na ziemi. Uachszuten cud, potwierdzajŚc misjŃ Swego umiĆowanego sĆugi, aź staĆ siŃ on niczym dwie jaĘniejŚce poĆowy ksiŃźyca, i wzniŹsĆ go tym samym do wyźyn doskonaĆoĘci na skrzydĆach bliskoĘci do Boga i Ęwietlanego przesĆania. PosĆaniec (niech bŃdzlĘniŚcim pokŹj i miĆosierdzie) zbliźyĆ siŃ do swego Pana i staĆ siŃ dumŚ dla mieszkaÓcŹw niebios, tak jak jest dumŚ mieszkaÓcŹw ziemi.
PokŹj i rzeszĆĆawieÓstwo Boźe tak wielkie, jak wielkie sŚ ziemia i niebiosa, niech bŃdzie z nim, z jego rodzinŚ i wszystkimi towarzyszami.
عَلَيْهِ وَعَلٰٓى اٰلِهِ الصَّلَاةُ وَالتَّسْل۪يمَاتُ مِrad), الْاَرْضِ وَالسَّمٰوَاتِ
{[*]: O, Boźe, poprzez prawdziwoĘê tego, ktŹry rozszczepiĆ ksiŃźyc swym skinieniem, spraw, by moje serce oraz serca prawdomŹwnym uczniŹw ęwiatĆa staĆy siŃ niczym ksiŃźyce, odbijajŚce ĘwiatĆoبَ لَاa Koranu. Amen.}
{[*]: "ChwaĆa Tobie! My nie mamy źadnej innej wiedzyone zetym, czego nas nauczyĆeĘ. Ty, zaprawdŃ, jesteĘ WszechwiedzŚcy, MŚdry!" Koran, 2:32.}
Dopisek Trzeci
(Rozwaźania te, spisane w ramach badaÓ nad dowodami posĆannictwa Proroka Muhammada, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzieynie odpowiedziŚ na pytanie dotyczŚce trzech waźnych trudnoĘci, wymienionych pod koniec Podstawy Trzeciej traktatu poĘwiŃconego PodrŹźy Nocnej, i uznaĆem, źe poźytecznyhomym ie spisaê je w ksztaĆcie skorowidzu czy teź indeksu).
Pytanie: Dlaczego wĆaĘnie Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zostaĆ wyznaczony do tej wspaniaĆej podrŹźy?
Odpowientyczen pierwszy problem zostaĆ rozwiŚzany w sposŹb szczegŹĆowy w trzydziestu trzech SĆowach, skĆadajŚcych siŃ na zbiŹr SĆowa. W tym miejscu jedynie ce i pe i w formie skrŹconego "spisu treĘci" wskaźemy na doskonaĆe cechy Szlachetnego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), na dowody jego proroctwa oraz na to, źe byĆ on najbardziej godnym tej PodrŹźy.
ywistote KsiŃgi - Tora, Ewangelia i Psalmy - zawierajŚ dobrŚ nowinŃ o proroctwie Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) oraz wskazŹwki ĘwiadczŚce o jego misji, a to mimo moźna rstw, ktŹre wkradĆy siŃ do tych ksiŚg na przestrzeni wiekŹw. W naszych czasach uczony badacz Husajn Al-Dźisri odnalazĆ ponad sto dziesiŃê takich wskazŹwek i wymieniĆ je w swojej ksŹw nalzatytuĆowanej Ar-Risala al-Hamidijja.
Historia oraz autentyczne relacje potwierdzajŚ wiele zwiastunŹw, jakie tuź przed misjŚ Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) otrzymali wrŹźbici !" Kor jak Sziqq i Satih), ktŹrzy powiadomili o tym, iź bŃdzie on Prorokiem ostatniego czasu.
Wydarzenia, ktŹre miaĆy miejsce w noc jego narodzin, a mianowicie upadek boźkŹw w Ka'bie oraz obrŹcenga prŹ w gruzy paĆacu krŹla
perskiego, to jedne z setek zwiastunŹw i niezwykĆych wydarzeÓ, znanych i opisanych przez ksiŃgi historyczne. ByĆy to znaki, uprzedzajŚce ludzi o nadejĘciu Ostatniego Prorowiedzyech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
KsiŃgi historyczne i biografie mŹwiŚ o tysiŚcu cudŹw, jakich dokonaĆ Muhammad (niech bŃdzie z nimy czĆo i miĆosierdzie); o tym, źe napoiĆ on caĆe wojsko wodŚ wypĆywajŚcŚ spomiŃdzy jego bĆogosĆawionych palcŹw; o jŃku suchego pnia palmy znajdujŚcej siŃ w meczecie Proroka z powodu ٓاءِ خi z nim, sĆyszanym przez duźŚ grupŃ szlachetnych towarzyszy; o rozszczepieniu ksiŃźyca, o ktŹrym mŹwi takźe werset 54:1 Szlachetnego Koranu, oraz o innych cuh we wdowodnionych przez uczonych badaczy.
Jego wrogowie oraz przyjaciele zgodzili siŃ co do tego, co do czego nie ma wŚtpliwjwaźnia mianowicie co do szlachetnych cech, dziŃki ktŹrym Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) wzniŹsĆ siŃ do najwyźszych z moźliwych stopni, oraz co do piŃknych zalet jego wezwania, ktŹre mogŚ byê zauwaźone w jego stosunkach z lat, a ludĄmi i zachowaniach wobec nich. Sprawiedliwe prawo przyniesione przez niego zawiera najdoskonalsze cechy moralne, o czym ĘwiadczŚ zasady duchowe nakazane przez jego prawŚ religiŃ.
We WskazŹwce Drugiej SĆowprzez siŚtego wykazaliĘmy, iź Szlachetny PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) jest tym, ktŹry poprzez swŚ religiŃ ukazaĆ najwyźsze poziomy sĆuźenia i oddawania czci Bogu, speĆniajŚc tym samym wolŃ swego Pana i ukazujŚc Jego fontaê zgodnie z wymaganiami Jego mŚdroĘci.
Jest on takźe - co oczywiste - najszlachetniejszym przewodnikiem prowadzŚcym do dobra w absolutnej doskonaĆoĘci StwŹrcy Ęwiata i najlepszym nauczycielem, ktŹry speĆniĆ wolŃ Boga Najwyźhroni poprzez ukazanie Jego piŃkna tak, jak wymagajŚ tego mŚdroĘê i prawda.
On takźe - jak moźemy to zobaczyê - jest najwiŃkszym przewodnikiem prowadzŚcym ku doskonaĆoĘ Proroorzenia w absolutnym piŃknie Stworzyciela Ęwiata, poprzez najwiŃksze wezwanie i najbardziej doniosĆym gĆosem, speĆniajŚc tym samym wolŃ Wielkiego i WzniosĆego Boga poprzez kierowanie ludzkiego spojrzenia ku doym, KtoĘci Jego stworzenia i rozgĆaszaniu Jego doskonaĆoĘci.
Jest on - co jest konieczne - najdoskonalszym czĆowiekiem, ktŹry ogĆosiĆ wszystkie stopnie Boźej jednoĘci, speĆnch zapwolŃ Pana ęwiatŹw poprzez gĆoszenie wiary w Jednego, Jedynego licznym grupom stworzeÓ.
Jest on - co jest niezbŃdne - najczystszym zwierciadĆem odbijajŚcym piŃk Widzla ęwiata - jak wskazujŚ na to jego wspaniaĆe czyny - oraz najlepszym spoĘrŹd tych, ktŹrych Ten KrŹl umiĆowaĆ. Tak wiŃc Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) speĆniĆ wolŃ Najwyźszego poprzez ujrzenie Jego ĘwiŃtegrzŚdkona i ukazanie go zgodnie z prawdŚ i mŚdroĘciŚ.
Jest on takźe - bezspornie - najwiŃkszym spoĘrŹd tych, ktŹrzy przedstawili to, co znajduje siŃ w skarbcach tego, co niewidzialne, naleźŚcych do StwŹrcy tego Ęwiata, prorocionych najwspanialszymi cudami i najcenniejszymi klejnotami. On jest najlepszym spoĘrŹd tych, ktŹrzy opowiedzieli o nich i opisali je, speĆniĆ wiŃc wolŃ Najwyźszego poprzez ukazanie tych ukrytychŚ, pozŹw.
On takźe - co oczywiste - jest najdoskonalszym przewodnikiem po Szlachetnym Koranie dla dźinnŹw, ludzi, wzniosĆych duchŹw i anioĆŹw, ora, jesziŃkszym spoĘrŹd tych, ktŹrzy wyjaĘniali znaczenia przejawŹw StwŹrcy tym wszystkim istotom, ktŹre On przyozdobiĆ najpiŃkniejszymi ozdobami i daĆ Swym stworzeniom uczucia, by mogĆy patrzeê, rozmyĘlaê, wyciŚgaê wnioski i braê przykĆad. eniŚcamym speĆniĆ on wolŃ Najwyźszego poprzez objaĘnienie znaczeÓ Jego przejawŹw i poprzez ukazanie owych przejawŹw w odpowiedni sposŹb ludziom myĘlŚcym i obserwujŚcym.
On rŹwnieź - co jest jasne - jest najlepszym spoĘrŹdiono, ktŹrzy poprzez prawdy Koranu rozwiŚzali zagadkŃ celu przemian zachodzŚcych w istotach oraz najdoskonalszym spoĘrŹd tych, ktŹrzy rozwiŚzali trudny dylemat stworzeÓ, odpowiadajŚc na trzy trudne pytania: "Kim jesteĘmy? SkŚd pochodzimy? DosiŃ w ierzamy?" Tym samym speĆniĆ on wolŃ Najwyźszego poprzez odkrycie tej tajemnicy przed ludĄmi posiadajŚcymi odczucia.
Jest on takźe - bezdyd), źenie - najdoskonalszym spoĘrŹd tych, ktŹrzy wyjaĘnili Boźy zamysĆ poprzez Szlachetny Koran oraz najlepszym spoĘrŹd tych, ktŹrzy ukazali drogŃ do zadowolenia Pana ęwiatŹw, czym speĆniĆ wolŃ Najwyźszego poprzez idoczntawienie tego, czego wymaga On od ludzi posiadajŚcych odczucia po tym, jak przedstawiĆ im Samego Siebie poprzez wszystkie Swoje wspaniaĆisji. rzenia oraz sprawiĆ, iź pokochali je dziŃki Jego drogim Ćaskom.
Jest on rŹwnieź - i jest to oczywiste - najwiŃkszym spoĘrŹd tych, ktŹrzy wypeĆnili zadanie gĆoszenia misji poprzez Szlachetny Koran, speĆniajŚc
je w najlepszĆ Ęwiabardziej wymowny sposŹb i na najwyźszym poziomie. SpeĆniĆ tym samym wolŃ Pana ęwiatŹw poprzez odwrŹcenie twarzy czĆowieka od mnogoĘci i tego, co przemija, a zwrŹcenie jtale ujednoĘci Boźej i ku temu, co wieczne. Ten czĆowiek, ktŹrego stworzyĆ Najwyźszy, jest dla Ęwiata owocem, ktŹremu On daĆ zdolnoĘci szerokie jak caĆy Ęwiat, ktŹrego przygotowaĆ do oddawania Mu czci i poddaĆ go sprawdzianowi poprzez uczelkim ierujŚce siŃ ku obfitoĘci i źyciu doczesnemu.
Najszlachetniejszymi spoĘrŹd istot sŚ stworzenia źywe, najlepszymi spoĘrŹd tych źyjŚcych sŚ czujŚce, a najbardziej wzniosĆymio liczŹd czujŚcych sŚ prawdziwi i doskonali synowie Adama. Dlatego wĆaĘnie najlepszy spoĘrŹd szlachetnych synŹw czĆowieczych, ktŹry speĆniĆ wszystkie obowiŚzki dwa siane powyźej, a speĆniĆ je wĆaĘciwie, niewŚtpliwie odbyĆ tŃ wielkŚ podrŹź, jakŚ byĆa PodrŹź Nocna, i dotarĆ w pobliźe swego Pana, a nastŃpnie zapukaĆ do bramadowannego szczŃĘcia, otworzyĆ skarbce rozlegĆego miĆosierdzia i ujrzaĆ skryte spoĘrŹd prawd wiary tak, jakby byĆ ich naocznym Ęwiadkiem. KtŹź inny, jak nie Szlachetny PosĆaiedy zniech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), mŹgĆby byê tym czĆowiekiem?
DziŃki zastanowieniu siŃ nad stworzeniami rozrzuconymi po caĆym wszechĘwiecie moźna dojĘê do wniosku, źe jest w nich ch poppiŃkszenia oraz najwspanialszego ozdobienia. Oczywistym wiŃc jest, źe takie upiŃkszenie i ozdobienie wskazujŚ na istnienie woli upiŃkszenia orae pozdamiar ozdobienia u StwŹrcy tych istot. Ta silna wola jasno wskazuje na istnienie silnego i wzniosĆego pragnienia oraz ĘwiŃtej miĆoĘci StwŹrcy, ktŹry źywi owŚ miĆoĘê dla SwychanowiczeÓ.
StŚd oczywistym jest, źe najbardziej ukochanym przez Szlachetnego StwŹrcŃ jest ten, ktŹry kocha Jego stworzenia, sam posiada ich cechy, ukazuje w sobie piŃkno stworzenia w doskonaĆy sposŹb, a tary wien, kto zna stworzenia Pana i przedstawia je innym, kto wzbudza miĆoĘê do siebie oraz docenia - z podziwem i zachwytem - piŃkno innych stworzeÓ.
Kim jespisy i kto sprawiĆ, iź w niebiosach i na ziemi, podczas oglŚdania zalet, piŃkna i doskonaĆoĘci stworzeÓ, rozlega siŃ echo sĆŹw:
"Wszelka chwaĆa niech bŃdzie Bogu! Oto, jaka byĆa wola Boga! BŹg jest Wielki!"okĆadae to sĆowa sŚ wyrazami podziwu, wysĆawiania Boga i gĆoszenia Jego wielkoĘci? Kim jest ten, ktŹry wstrzŚsnŚĆ istotami poprzez melodie Szlachetnego Koranu i przyciŚgnŚĆ do nich lŚd mŹwiĆze, ktŹre przybyĆy z podziwem, sĆawiŚc Boga i gĆoszŚc Jego jednoĘê? KtŹź
moźe byê tŚ bĆogosĆawionŚ osobŚ, jak nie Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), ktŹrego przyjaciele i wrogowie nacu i g Godnym Zaufania?
Taki Szlachetny Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), do ktŹrego szali dobrych uczynkŹw dodaje siŃ wszystkie dobre czyny jego spoĆecznoĘci , Al L zasady, ktŹra mŹwi, źe "przyczyniajŚcy siŃ do czynienia dobra jest niczym czyniŚcy je"), do ktŹrego doskonaĆych cech moralnych dodaje siŃ wszystkie modlitwy, ktŹre wykonuje jego wspŹlnota, na ktŹrego - na dodatek do wielkich moralnych co do jego misji - w obfitoĘci i bez granic zstŃpuje Boźe miĆosierdzie, niewŚtpliwie trafi do Raju, do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy, do Wielkieskiej nu, i bŃdzie spoĘrŹd przybliźonych, i jest to czysta prawda i mŚdroĘê.
{(*): Pewna gazeta poĘwiŃcona tematyce muzuĆmaÓskiej i zainteresowana sprawami muŃga wsŹw podaĆa, źe znani ludzie polityki oraz osoby zajmujŚce siŃ prawami czĆowieka i źyciem spoĆecznym zorganizowali kongres w Europie w roku 1927. Na tym kongresie zagraniczni filozofowie dyskutowali o pch dzimuzuĆmaÓskim. Poniźej przytaczamy treĘê ich mowy, nastŃpnie tĆumaczymy jŚ dokĆadnie, a po dodaniu dwŹch poniźszych Ęwiadectw do czterdziestu trzech, jakie wymieniliĘmy na zakoÓczenie
NtŹw ęwiatĆa otrzymujemy czterdzieĘci piŃê prawdziwych Ęwiadectw wyźszoĘci szariatu. ZaĘwiadczyli o tym nawet wrogowie islamu; tak, nawet uczeni Zachodu przyznali wzniosĆoĘê zasad religii muzuĆmaÓz cztei ich dobrego wpĆywu na Ęwiat. Rektor wydziaĆu prawa Uniwersytetu w Wiedniu powiedziaĆ na kongresie poĘwiŃconym prawom czĆowieka w roku 1927:
"LudzkoĘê dumna jest z tego, źe naleźy do niej taki czĆowiek jak Muhammad, ktŹremu - mimociŚ prĆ niepiĘmienny - przed kilkunastoma stuleciami udaĆo siŃ ustanowiê tak doskonaĆy system prawny, źe my, Europejczycy, bylibyĘmy szczŃĘliwi, jeĘlibyĘmy doszli do jego wartoĘci za dwa tysiŚce lat".
George Bernard Shaw powiedziynie meligia Muhammada zawsze byĆa obiektem mojego wielkiego szacunku dziŃki zadziwiajŚcej źywotnoĘci, ktŹrŚ siŃ cechuje. Wedle mego mniemania to jedyna religia, ktŹra wĆada rŹźnymi aspekto nalecia, a przez to jest w stanie przyciŚgnŚê do siebie kaźde pokolenie ludzi. UznajŃ za swŹj obowiŚzek nazwanie Muhammada wybawcŚ ludzkoĘci oraz uwaźam, iź gdyby czĆowiek taki jak on przejŚĆ kierownictwo nad dzisiejszym ce w pm, to udaĆoby mu siŃ rozwiŚzaê jego problemy i zamieniê go w Ęwiat pokoju i szczŃĘcia (czyli pokoju miŃdzy narodami i ogŹlnego rozejmu), co jest najbardziej palŚcŚ potrzebŚ Ęwiata i dnia dzisie dla p".}
Dopisek Czwarty
(Dopisek ten odnosi siŃ do traktatu poĘwiŃconego cudom Muhammada, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosgo z re, i jest zarazem Poziomem Szesnastym traktatu Wielki Znak.>To miejsce zostaĆo uznane za najbardziej wĆaĘciwe, umieszczamy wiŃc ten Dopisek tu, nie zaĘ gdzie indziej).
Pewien podrŹźnik po Ęwiecie pnie tnym rzekĆ do swego rozumu:
"WciŚź szukaĆem swojego Pana i StwŹrcy poprzez rozmawianie z istotami wszechĘwiata. Najlepiej, bym odwiedziĆ najdoskonalszego czĆowieka spoĘrŹd wszystkich stworzeÓ, najwiŃkszegرَيَّاry prowadzi do dobra, tego, w ktŹrego wierzŚ nawet wrogowie, najbardziej zaszczytnego, o najprawdziwszej mowie, o najwyźszej pozycji i najjaĘniejszym umyĘle, a mianowicie Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdziey miniry oĘwieciĆ czternaĘcie wiekŹw swym szlachetnym charakterem i Koranem. Łeby udaĆo mi siŃ zĆoźyê temu szlachetnemu czĆowiekowi wizytŃ i zadaê mu pytania o to, czego poszukujŃ, muszŃ pojechaê do najlepsziŚt lawiekŹw, do epoki szczŃĘcia, epoki proroctwa".
UdaĆ siŃ wiŃc swoim umysĆem do tego czasu i zobaczyĆ, źe okres ten faktycznie dziŃki Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) staĆ siŃ czasem szczŃĘliwoĘci dla ludzi. W owymwane zeĆnionym ĘwiatĆem czasie PosĆaniec sprawiĆ, źe ludzie spoĘrŹd narodu zatopionego w najgĆŃbszej ciemnocie i najbardziej prymitywnym źyciu koczownikŹw stalipotkaĆauczycielami Ęwiata i jego wĆadcami.
PodrŹźnik powiedziaĆ do swego rozumu:
"Musimy przede wszystkim dowiedzieê siŃ czegoĘ o wielkoĘci tego wspaniaĆego czĆowieka, o prawdziwoĘci jego sĆ ten frzekazanych przez niego nowin. NastŃpnie zapytamy go o naszego Najwyźszego StwŹrcŃ".
RozpoczŚĆ wiŃc poszukiwania i odnalazĆ niezliczone i niezbite dowody prawdziwoĘci proroctwa Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie),znaczopoprzestaĆ na dziewiŃciu z nich.
DowŹd Pierwszy
to wszystkie szlachetne i wzniosĆe cechy, ktŹre posiadaĆ Prorok (niech bŃdzie z nim pokani, IiĆosierdzie), a o ktŹrych zaĘwiadczyli nawet jego wrogowie. To ukazanie poprzez niego setek cudŹw, takich jak rozszczepienie ksiŃźyca na dwie poĆowy za skinieniem jego palca, o ktŹrym BŹg w KoraajŚcy wi sĆowami (interpretacja znaczenia):
وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ~...i rozerwaĆ siŃ ksiŃźyc;>{[*]: Koran, 54:1.} jak pokonanie armii wrogŹw przez sypniŃcie w ich oczy odrobinŚ pyĆu, ktŹrego garĘê rzuciĆ w ichnim ponku, o czym mŹwi szlachetny werset:
~To nie ty (Muhammadzie) rzuciĆeĘ, kiedy rzuciĆeĘ, lecz to BŹg rzuciĆ;>{[*]: Koran, 8:17.} jak napojenie jego towarzys gdy wy dotknŃĆo ich silne pragnienie, wodŚ wypĆywajŚcŚ niczym rajskie ĄrŹdĆo spomiŃdzy jego piŃciu bĆogosĆawionych palcŹw; jak setki innych cudŹw, ktŹre ukazaĆ, a ktŹre zostaĆy przekazane nam na pody Pose autentycznych relacji.
PodrŹźnik zapoznaĆ siŃ z owymi relacjami poprzez List DziewiŃtnasty, czyli traktat poĘwiŃcony cudom Proroka Muhammada (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), poprzez niezwyk zarzŚt zawierajŚcy relacje o ponad trzystu cudach PosĆaÓca wraz z ich niepodwaźalnymi dowodami i potwierdzonymi ĆaÓcuchami tradentŹw. NastŃpnie powiedziaĆ do siebie:
"Ten, ktŹry posiadaĆ tak dobre cech "Podclne i uczyniĆ tak wiele wspaniaĆych cudŹw, bez wŚtpienia jest posiadaczem najprawdziwszej mowy i nigdy - niech BŹg uchroni! - nie mŹgĆbadzi zyê siŃ do oszustwa, kĆamstwa ani wprowadzania w bĆŚd, jak czyniŚ to ludzie zepsuci".
DowŹd Drugi
W dĆoni Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) spoczywa Koran, ktŹry jest cudem w siedmiunoty jtach. To rozkaz wydany przez KrŹla wszechĘwiata, KtŹremu podporzŚdkowaĆo siŃ i w KtŹrego uwierzyĆo ponad trzysta milionŹw ludzi ze wszystkich epok.
Jako źe SĆowo Dwudzieste PiŚte, Źw traktat poĘwiŃcon a naswnoĘci Koranu, jest sĆoÓcem TraktatŹw ęwiatĆa i udowadnia, przytaczajŚc mocne dowody, iź cudownoĘê Koranu posiada czterdzieĘci aspektŹw, a KsiŃga ariatut sĆowem Pana ęwiatŹw, podrŹźnik siŃgnŚĆ po Źw sĆynny traktat, aby zapoznaê siŃ ze szczegŹĆami cudu, jakim jest Szlachetny Koran. NastŃpnie rzekĆ do stŹre m
"Ten czĆowiek uczciwie przekazujŚcy sĆowo Boźe i nauczajŚcy go, przynoszŚcy wielkŚ nowinŃ od Boga wszystkim ludziom, ktŹry jest prawdŚ sam w sobie, nigdy nie mŹgĆby powiedziahl adprawdy ani nie moźe dotknŚê go jakakolwiek wŚtpliwoĘê".
DowŹd Trzeci
Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) zostaĆ posĆany z religiŚ natury, ze szczerŚ sĆuźbŚ Bogu, z pokornŚ WYRwŚ, uniwersalnym wezwaniem i mocnŚ wiarŚ; nie ma on ani nie bŃdzie miaĆ rŹwnego sobie; nie ma i nie bŃdzie nikogo, kto byĆby bardziej doskonaĆy od niego, albowiem szariat, ktŹry przekazany zostaĆ przez czĆowieka niepiĘmiennegany Pory od czternastu wiekŹw obejmuje piŚtŚ czŃĘê ludzkoĘci, opierajŚc siŃ na prawdzie i sprawiedliwoĘci, pĆynŚcych z jego dokĆadnych i obfitych przepisŹw, nie moźe mieê źadnych sobie podobnych.
Tak samo islam wywodzi siŃ z czynŹw ziaĆaÓniepiĘmiennego czĆowieka, ze sĆŹw i postŃpowania owego dowŹdcy trzystu milionŹw ludzi i ich autorytetu w kaźdym czasie, nauczyciela ich umysĆŹw i przewodnika oĘwiecajŚcego ich serca i wychowujŚcego je, pedagoga oczyszczajŚcego ich dna źycodkrywajŚcego je i wznoszŚce je na wyźyny. Nigdy nie przyszedĆ ani nie przyjdzie nikt, kto byĆby jemu podobny.
Podobnie nie majŚ sobie rŹwذ۪ى دَszelkie wykonywane przez niego akty czci, jakie nakazuje jego religia, jego ogromna poboźnoĘê (wiŃksza od poboźnoĘci kogokolwiek innego), jego silna bogobojnoĘê, nieustanne wysiĆki i niezwykĆa trosĆŚ wynajdrobniejsze tajemnice oddawania czci Jedynemu nawet w najtrudniejszych sytuacjach i najgorszych warunkach. Wykonywanie przez niego tych szczerych aktŹw czci bez naĘl Źw cuia nikogo (gdyź pod kaźdym wzglŃdem wykonywaĆ je jako pierwszy), w najlepszej formie, ktŹra poĆŚczyĆa poczŚtek i koniec czczenia Boga i podporzŚdkowania siŃ Jego woli, dajŚ do zrW takinia, źe nigdy nie widziano nikogo podobnego Prorokowi (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i nigdy Ęwiat nie ujrzy nikogo podobnego.
iszam,iorze modlitw zatytuĆowanym Al-DźaĆszan al-Kabir>(ten tytuĆ jest zarazem nazwŚ jednej z tysiŃcy jego modlitw i suplikacji) PosĆaniec (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) opisuje swojego Pana, posĆugujŚc siŃ wzniosĆŚ wiedzŚ, ktŹreji za źmu nie osiŚgnŃli źadni uczeni ani bogobojni ludzie razem wziŃci. Pokazuje to, źe nie ma nikogo, kto byĆby mu rŹwny w swej modlitwie. Ten, kto spojrzy na krŹtkie wyjaĘnienie jednego zie), d dziewiŃêdziesiŃciu dziewiŃciu fragmentŹw Al-DźaĆszan al-Kabir,>umieszczone na poczŚtku traktatu BĆaganie,>bŃdzie mŹgĆ
powiedzieê jedynie to, źe tak wspaniaĆa modlitwa nie ma sobie rŹwnej i reprezentujeiu, jat wiedzy o Bogu.
Poprzez swoje przesĆanie i wzywanie ludzi do prawdy Muhammad (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) pokazaĆ niezĆomnoĘê, wytrwaĆoĘê i odwagŃ nieporŹwnywalne z cechami źanego pinnego czĆowieka, i nie pojawiĆ siŃ u niego - nawet na wagŃ pyĆku - źaden Ęlad wahania ani niepokoju. Nie odczuwaĆ w ogŹle strachu, mimo wrbre i , ktŹrŚ źywiĆy wobec niego wielkie paÓstwa i religie - a nawet jego narŹd, plemiŃ i stryj odnosili siŃ do niego z niepohamowanŚ wrogoĘciŚ - lecz rzuciĆ wyzwanie caĆemu Ęwiatu, a BŹgad.}
#u siĆŃ i wzmocniĆ go, aź ukoronowaĆ gĆowŃ tego Ęwiata koronŚ islamu. KtŹź inny przekazaĆ przesĆanie Boga w taki sposŹb, jak uczyniĆ to Muhammad?
PrzyniŹsĆ on silnŚ i mocnŚ wiarŃ, niezwykĆŚ pewnak jasprzekonanie oraz wzniosĆe dogmaty, ktŹre wypeĆniĆy Ęwiat ĘwiatĆem. Ładne idee, wierzenia, mŚdroĘci uczonych ani przewodnikŹw duchowych rzekio czasu nie byĆy w stanie wpĆynŚê na niego ani poprzez wŚtpliwoĘê, ani przez wahanie, ani przez sĆaboĘê, ani przez podszept. Tak, niewiernym - mimo sprzeciwu wobec znaczei odrzucenia jego misji - nie udaĆo siŃ zachwiaê ani jego pewnoĘci, ani wiary, ani zaufania Bogu, ani polegania na Nim. Do tego naleźy dodaê natchnienie, jakie spĆynŃĆo na wszystkiche przeŹd prawych i szlachetnych ludzi (ze szlachetnymi towarzyszami na czele), ktŹrzy osiŚgnŃli wysoki stopieÓ moralnoĘci i wiary, oraz ciŚgĆe korzystanie z wiary Proroka przez tych, ktŹrzy widzŚ go na najwyźszych stopniach i poziomach, Ńkny kmoźe osiŚgnŚê czĆowiek. Wszystko to jasno pokazuje, iź jego wiara rŹwnieź nie ma sobie rŹwnych.
PodrŹźnik zrozumiaĆ, a jego rozum uwierzyĆ, źe ten, kto ustanowiĆ szlachetny szariat, ktŹry nie ma sobie rŹwnych, kty najmniŹsĆ prawdziwŚ religiŃ islamu, ktŹra nie ma podobnej sobie, kto zapoczŚtkowaĆ szczerŚ sĆuźbŃ Bogu i wspaniaĆŚ modlitwŃ, kto przyniŹsĆ uniwersalne stwierdzeniŹw, KtczŚce bytu i cudownŚ wiarŃ, ten nigdy nie mŹgĆby skĆamaê i z pewnoĘciŚ nie moźe byê oszustem.
DowŹd Czwarty
ZgodnoĘê wszystkich prorokŹw (niech bŃdzie z nimi pokŹj) w kwilka iprawd wiary to niezbity dowŹd istnienia Tego, KtŹremunaleźy siŃ wszelka chwaĆa, idowŹd Boźej jednoĘci. To takźe prawdziwe Ęwiadectwo prawdziwoĘci przesĆania Ostatniego Proroka (nioĘê redzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jako źe wszystko, co wskazuje na prawdziwoĘê misji
wszystkich ProrokŹw, wszystkie ĘwiŃte cechy zawarte w ich misjach, cuda oraz zadania, ktŹre wyko. Skor, odnajdziemy - jak potwierdza to historia - takźe u niego, w podobnej lub nawet lepszej formie. Poprzedni prorocy powiadomili jŃzykami KsiŚgz twegionych - a mianowicie Tory, Ewangelii, PsalmŹw oraz innych pism, ktŹre otrzymali - o przyjĘciu tego bĆogosĆawionego czĆowieka, przekazujŚc ludziom tŃ dobrŚ nowinŃ. (Ponad dwadzieĘcia jasnych i oczywistych zwiastunŹw misji stworca Boga, zawartych w tych ĘwiŃtych ksiŃgach, wymieniliĘmy i udowodniliĘmy w traktacie poĘwiŃconym cudom Proroka Muhammada, niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Poza tym, źe dali dobrŚ nowinŃ o jego nadejĘciu, dali Ęwiadectwo wiary w n dobraĆaĘciwym dla kaźdego z nich jŃzykiem, czyli poprzez ich proroctwo i cuda, a takźe poparli prawdziwoĘê jego misji, jako źe jego misja byĆa najdoskonalszŚ z misji, a jego wezwanie do Boga Jedynego byĆo najdoskonalszym wezwaniem.
Powszystk uĘwiadomiĆ sobie, źe jak poprzedni prorocy jŃzykiem swej zgodnoĘci i KsiŚg Objawionych wskazywali na jednoĘê Jedynego, tak jŃzykiem swej zgodnoĘci zaĘwiadيْءٍ اprawdziwoĘê posĆannictwa Ostatniego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
DowŹd PiŚty
Dotarcie tysiŃcy prawych ludzi do prawdy; ich doskonaĆe i szlachetne cechy, ktŹre nabyli na tej drodze; ich obserwacjzuĆmankrycia, ktŹrych dokonali - to wszystko nie moźe byê niczym innym, jak tylko wynikiem podporzŚdkowania siŃ zasadom Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), jego wychowania i pŹjĘcia za jego przyke".>Ib Jak wszyscy oni wskazujŚ na jednoĘê BoźŚ, tak samo zgodnie zaĘwiadczajŚ o prawdziwoĘci posĆannictwa Szlachetnego Proroka, ich nauczyciela i przewodnika, oraz o autentycznoĘci Ten frzesĆania.
PodrŹźnik zauwaźyĆ, źe zaobserwowanie przez nich czŃĘci Ęwiata tego, co niewidzialne, o ktŹrym powiadomiĆ Prorok (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), َبِيّ۪ch wiara we wszystko, o czym poinformowaĆ dziŃki niezachwianej wiedzy i ĘwiatĆu wiary, ukazujŚ jasno jak sĆoÓce, jakŚ prawdŃ przekazuje ichego wsi przewodnik. A ktŹź mŹgĆby byê bardziej prawdomŹwny od tego wielkiego przywŹdcy?
DowŹd SzŹsty
to miliony uczciwych i rzetelnych uczonych oraz mŚdrych wiernych, ktŹrzy osiŚgnŃli najwyźsze poziomy dziŃki temu, czego naepszy siŃ z nauk, ĘwiŃtych prawd i wypĆywajŚcych z nich wzniosĆych nauk,
przyniesionych przez Szlachetnego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), mimo iź byĆ on niepiĘmienny, a takźe z przyniesionej przez niego wiedzy o BoguroĘciŚwszyscy jednomyĘlnie potwierdzajŚ BoźŚ jednoĘê, ktŹra jest podstawŚ jego misji, i wierzŚ w niŚ w oparciu o niezbite dowody. SŚ zgodni takźe co do prawdziwoĘci sĆŹw ich najwiŃkszego nauczyciela oraz co do jego rozpominach Ęwiadectwo to jasny jak dzieÓ argument na potwierdzenie jego prawdomŹwnoĘci i prawdziwoĘci jego posĆannictwa, a Traktaty ęwiatĆa - wraz z ich wszystkimi czŃĘciami, ktŹrych jest ponad sto - stanowiŚ jeszcze jeden dowŹd na pntalnowoĘê misji naszego umiĆowanego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
DowŹd SiŹdmy
to ludzie spoĘrŹd wielkiej grupy, zwanej rodzinŚ i towarzyszami Proroka, ktŹrzy sŚ najsĆawniejszymijnie wbardziej Ęwiadomymi spoĘrŹd wszystkich ludzi prŹcz prorokŹw, ktŹrzy posiadajŚ najwznioĘlejsze cechy, najwyźszŚ pozycjŃ i najlepszŚ reputacjŃ, ktŹrzy najmocnij zasĆymajŚ siŃ religii, a ich wzrok jest najostrzejszy. Ich dochodzenie i badanie wszystkiego, co jawne i ukryte w źyciu Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), w jego pierwh i uczynkach; ich poszukiwania prowadzone z pragnieniem, tŃsknotŚ, powagŚ i ogromnŚ dokĆadnoĘciŚ; ich jednomyĘlna wiara w to, źe jest on najbŃ z kij prawdomŹwnym czĆowiekiem na ziemi oraz tym, ktŹry posiada najwznioĘlejszŚ pozycjŃ i najmocniej trzyma siŃ prawdy...Tak, ich gĆŃboka wiara, ktŹra nie podlega źadnym wahaniom, stanowi jasny dowŹd, tak jtnego ny dzieÓ jest dowodem istnienia sĆonecznego ĘwiatĆa.
DowŹd łsmy
Jak wszechĘwiat wskazuje na swego StwŹrcŃ i KsztaĆtujŚcego, KtŹry powoĆaĆ go do istnierazem tŹry go porzŚdkuje, ksztaĆtuje i wymierza, KtŹry zarzŚdza nim, jakby wszechĘwiat byĆ wspaniaĆym paĆacem, wielkŚ ksiŃgŚ bŚdĄ wystawŚ, taestu mga istnienia kogoĘ, kto wyrazi znaczenia owej wielkiej ksiŃgi wszechĘwiata, kto spoza jego stworzenia pozna Boźe zamysĆy i bŃdzie przeni bŃdĆ owŚ wiedzŃ innym, kto bŃdzie nauczaĆ mŚdroĘci Boga przejawiajŚcej siŃ w zmianach i przemianach, jakim podlega wszechĘwiat, a takźe w efektach jego ruchu, kto ogĆosi wartoĘê wszystkich stworzeÓ we wiernemwiecie i zalety wszystkich znajdujŚcych siŃ w nim istot. WszechĘwiat wymaga wielkiego i prawdomŹwnego wzywajŚcego oraz zdolnego nauczyciela.
PodnoĘci uĘwiadomiĆ sobie, źe wszechĘwiat poĘwiadcza prawdomŹwnoĘê Szlachetnego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie) i wskazuje na tego, ktŹry najlepiej ze wszystkich wypeĆniĆ rajskinkcje, obowiŚzki i zadania.
DowŹd DziewiŚty
Skoro za skrywajŚcŚ Go zasĆonŚ istnieje Ten, KtŹry ukazuje doskonaĆoĘê Swojego stworzenia, KtŹry przedstawia ludziom Samego Siebie poprzez Swe mŚdre i w poprzĆe dzieĆa oraz poprzez niezliczone i piŃkne istoty, ktŹre stworzyĆ, to naleźy dziŃkowaê Mu i wychwalaê Go za jego nieskoÓczone i cenne Ćaski. StwŹrca zachŃca stworzenie do o, i taia Mu czci poprzez akty kultu przepeĆnione miĆoĘciŚ i wdziŃcznoĘciŚ za wychowanie i utrzymywanie przy źyciu (a gdy przygotowywane jest poźywienie, On czyni je takim, by zaspokoiĆo najdelikatniejsze zmysĆy i btelnyie rodzaje apetytu), za Jego litoĘê i ochronŃ. ZachŃca takźe do wiary w Niego, do podporzŚdkowania siŃ, poddania i posĆuszeÓstwa wobec Jego Boźej jednoĘci, ktŹrŚ uoczyĆa poprzez zmiany pŹr roku, naprzemiennoĘê nocy i dnia wraz z rŹźnicami miŃdzy nimi, a takźe poprzez inne, podobnie wielkie i zadziwiajŚce dzieĆa. Ukazuje On SwŚ sprawiedliwoĘê, chroniŚc prawowiernych, a usuwajŚcsa, a unicestwiajŚc katastrofami przychodzŚcymi z niebios zĆych ludzi, ciemiŃzcŹw i kĆamcŹw.
Nie ma źadnej wŚtpliwoĘci co do tego, źe stworzeniem najbardziej umiĆowanym prz cŹrkio, KtŹry jest skryty za zasĆonŚ, Jego najbardziej prawdomŹwnym sĆugŚ, szczerze wykonujŚcym swŚ pracŃ dla celŹw, ktŹre wymieniliĘmy wczeĘniej, rozwiŚzujŚcym najwiŃkszŚ zagadkŃ i tajemngdy dotu, zawsze dokĆadajŚcym staraÓ w ImiŃ swego StwŹrcy i od Niego czerpiŚcym siĆŃ, proszŚcym Jego Jedynego o pomoc w kaźdej sprawie, otrzymujŚcym pomoc i sukces od Najwyźszego, nie moźe mi owekt inny, jak tylko Muhammad Kurajszyta (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie).
Po ujrzeniu owych dowodŹw podrŹźnik rzekĆ do swego rozumu:
"Skoro te dziewiŃê prawd to Ęwiao źe t dowodzŚce prawdziwoĘci posĆannictwa Szlachetnego Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie), to nie ma źadnych wŚtpliwoĘci co owych o, źe jest on oĘrodkiem dumy ludzkoĘci i Ęwiata, źe godzien jest tego, by nazywaê go zaszczytem dla synŹw Adama i dumŚ wszystkich ĘwiatŹw. Natomiast rozkaz MiĆosiernego, ktŹry Źw najlepszy z ludzi trzyma w rŃku, a miany, nie Szlachetny Koran, ktŹrego moralna wielkoĘê i wĆadza panuje nad poĆowŚ ziemi, ukazuje, źe najwiŃkszym czĆowiekiem na Ęwiecie
w krŹtkim czasie stali siŃ nauczycielami, przewodnikami, politykami i sprawiedliwymi wĆadcami narodŹw przodujŚcych pod wzglŃdem rozwoju cywilizacyjnego, wiedzy, nauk spoĆecznych czy polityki, i rzŚdzili ĘwiatwiŃkszwschodu do zachodu, a sztandary ich sprawiedliwoĘci powiewaĆy nad lŚdem i nad morzem.
~JednomyĘlnoĘê trzecia
to jednomyĘlnoĘê i wiara wielkiej grupy wspaniaĆych uczonych, ktŹrzy sŚ niezliczeni. To uczeym aspadacze najlepsi w swych dziedzinach, a wszyscy - choê poszli rŹźnymi drogami - wyroĘli w spoĆecznoĘci PosĆaÓca Boga (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzie). Ownaczaêka rzesza w kaźdej epoce miaĆa tysiŚce wspaniaĆych przedstawicieli, ktŹrzy dziŃki swej mŚdroĘci dzierźyli palmŃ pierwszeÓstwa w kaźdej dziedzinie naukzi, kt, zgodna wiara ich wszystkich, osiŚgajŚca stopieÓ niezachwianej pewnoĘci, to zaiste wspaniaĆa jednomyĘlnoĘê.
Nasz podrŹźnik stwierdziĆ, źe Ęwiadectwo niepiĘmiennego PosĆaÓca (niech bŃdzie z nim pokŹj i miĆosierdzieDZIEWIźej jednoĘci nie jest jedynie niepeĆnym Ęwiadectwem jednej osoby, lecz jest to Ęwiadectwo ogŹlne i caĆoĘciowe, ktŹre nie podlega źadnym wahaniom, a szatani bdarz d dźinnŹw i ludzi nie sŚ w stanie podwaźyê go z jakiejkolwiek strony, choêby nawet zebrali siŃ w tym celu wszyscy razem.
W odniesieniu do lekcji, jakŚ pobraĆ w Szkole ęwiatĆa Źw podeê, źe z naszego Ęwiata, Źw wŃdrowiec przez źycie doczesne, ktŹry w swym umyĘle odwiedziĆ bĆogosĆawionŚ epokŃ Proroka (niech bŃdzie z nim pokŹj i masir.}rdzie), na zakoÓczenie Szesnastego Poziomu Stacji Pierwszej mŹwimy, co nastŃpuje:
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ الْوَاجِبُ الْوُجُودِ الْوَاحِدُ الْاَحَدُ الَّ siŃ jلَّ عَلٰى وُجُوبِ وُجُودِهِ ف۪ى وَحْدَتِهِ فَخْرُ الْعَالَمِ وَ شَرَفُ نَوْعِ بَن۪ى اٰدَمَ بِعَظَمَةِ سَلْطَنَةِ قُرْاٰنِهِ وَ حِشْمَةِ وُسْعَةِ د۪ينِهِ وَ كَثْرَةِ كَمَالَاتِهِ وَ عُلْوِيَّةِ اَخْلَاقِهِ حَتّٰى بِتَصْد۪يa to kْدَائِهِ وَ كَذَا شَهِدَ وَ بَرْهَنَ بِقُوَّةِ مِأٰتِ الْمُعْجِزَاتِ الظَّاهِرَاتِ الْبَاهِرَاتِ الْمُصَدِّقَةِ الْمُصَدَّقَةِ وَ بِقُوَّةِ اٰلَافِ حَقَائِقِ د۪ينِهِ السَّاطِعَةِ الْقَnia.>{ِ بِاِجْمَاعِ اٰلِهِ ذَوِى الْاَنْوَارِ وَ بِاِتِّفَاقِ اَصْحَابِهِ ذَوِى الْاَبْصَارِ وَ بِتَوَافُقِ مُحَقِّق۪ى اُمَّتِهِ ذَوِى الْبَرَاهِينِ وَ الْبَصَائِرِ النَّوَّارَةِ
Nie ma boga prŹcz Bogego ornego, KtŹrego Istnienie jest konieczne, Jednego, Jedynego, KtŹry wskazaĆ na koniecznoĘê Swojego istnienia
w jednoĘci poprzez tego, ktŹry jest duma Ęwiata i chlubŚ synŹw Adama, pow krytmajestat wĆadzy zesĆanego mu Koranu, poprzez wspaniaĆe rozprzestrzenianie siŃ jego religii, poprzez wieloĘê jego doskonaĆych cech i wzniosĆoĘê jego moralnoĘci, ktŹre zostaĆy potwierdzone nawet przez Ęwiadectwo jego nieprzyjaciŹĆ. On przyniŹs wszysdectwo i dowŹd poprzez siĆŃ setek swych widocznych, potwierdzonych i niezaprzeczalnych cudŹw, ktŹre zarŹwno zaĘwiadczyĆy prawdŃ, jak i same zostaĆy Dźahladczone prawdziwym Ęwiadectwem, poprzez siĆŃ tysiŃcy Ęwietlistych i niezbitych prawd jego religii, o czym zgodnie zaĘwiadczajŚ wszyscy posiadacze ĘwiatĆa spoĘrŹd jego rodziny, o czym Ęwiadczy zgodnoĘê jejest tetlistych towarzyszy i jednomyĘlnoĘê uczonych spoĘrŹd jego wspŹlnoty, do ktŹrych naleźy dowŹd i jasne spojrzenie.
List Dwudziesty
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَzedstaبِحَمْدِه۪
{[*]: W ImiŃ Jego, Chwalebnego! I nie ma źadnej rzeczy, ktŹra by nie gĆosiĆa Jego chwaĆy.}
w Jego poznaniu. NajczystszŚ radoĘciŚ dla ludzkiej duszy i i ĄrŹdĆem najczystszego zachwytu dla serca czĆowieka jest rozkosz duszy, bŃdŚca czŃĘciŚ umiĆowania Boga. Tak, caĆa p prawdwa szczŃĘliwoĘê i czysta radoĘê, wszystkie sĆodkie dary Boźe i pozbawione skaz przyjemnoĘci zawierajŚ siŃ w poznaniu Boga i umiĆowaniu Go, a co wiŃcej - bez poznania i umiĆowania StwŹrcy nie mogŚ istnieê.
CzĆowiek, kt. Nasta i miĆuje Wszechmocnego Boga, moźe otrzymaê nieskoÓczone Boźe dary, w ktŹrych zawierajŚ siŃ wszelka szczŃĘliwoĘê, wszelkie ĘwiatĆa i tajemnice, podczas gdy tego, kto nie zna prawdziwie swojego Pana ktŹrzykocha Go, dotykajŚ - w sensie zarŹwno duchowym, jak materialnym - niedola, cierpienie i strach. Nawet gdyby do tak bezsilnego i nieszczŃsnego czĆowieka naleźaĆ caĆy Ęwiat, byĆby dlaÓ wart tyle, owiado, bowiem owemu czĆowiekowi zdawaĆoby siŃ, iź wiedzie on bezowocne źycie wĘrŹd innych bĆŚkajŚcych siŃ bez celu przedstawicieli rodzaju ludzkiego, w nieszczŃsnym Ęwiecie, ktŹry nie ma ani swego wĆaĘciciela, ani obroÓcy. KaźĆ Prore zrozumieê, jak samotnym i zbitym z tropu jest czĆowiek poĘrŹd pozbawionej celu ludzkoĘci, pozostajŚcy w oszoĆomieniu na tym ulotnym Ęwiecie, jeĘli nie poznaĆ i nie odkryd Nursd istnienia Tego, do KtŹrego naleźy i KtŹry jest jego Panem. Jednak jeĘli odkryĆ owe prawdy i poznaĆ Go, znajdzie schronienie w Jego miĆosierdziu i bŃdzie mŹgĆ zdaê siŃ na Jego wszechmoc. NiegoĘcinny Ęwiat przeksztaĆci siŃ w miejsce wyoroka,nia, relaksu i przyjemnoĘci, stanie siŃ miejscem handlu, majŚcego na celu przyniesienie zysku w źyciu ostatecznym.
Stacja Pierwsza
Kaźde z jedenastu wyraźeÓ, z jakich skĆada siŃ sentencja przytoczona na wstŃpie, potwianna aBoźŚ jednoĘê, przynoszŚc dobre wieĘci. W owych dobrych wieĘciach moźna odnaleĄê lekarstwo, zaĘ w kaźdym z owych lekarstw - duchowŚ przyjemnoĘê.
{[*]istorima boga prŹcz Boga Jedynego...}
Oto, jakie dobre nowiny owe sĆowa przynoszŚ ludzkiej duszy, cierpiŚcej wskutek swych nieprzeliczonych potrzeb, a takźe wskutek atakŹw niezliczonych erzchn:
Z jednej strony duch czĆowieka dziŃki tym sĆowom znajduje miejsce schronienia i ĄrŹdĆo pomocy, dziŃki ktŹrej przed czĆowiekiem zostajŚ otwarte drzw9
Pbca miĆosierdzia, zaĘ owo miĆosierdzie zapewnia
zaspokojenie wszystkich ludzkich potrzeb. Z drugiej, czĆowiek znajduje wsparcie i ĄrŹdĆo siĆy, jako źe owa bĆogosĆawiona fraza umoźliwia poznanie StwŹrcy, KwajŚc jako Jedynemu naleźy siŃ wszelka czeĘê, KtŹry dziŃki Swej absolutnej wszechmocy moźe wybawiê duszŃ czĆowieka przed zĆem wszystkich jej wrogŹw; ukazuje Pana duszodpowiwieka i mŹwi, Kim jest Ten, do KtŹrego czĆowiek naleźy. Poprzez wskazanie na Niego, Chwalebnego, owa fraza ratuje serce od caĆkowitego osamotnienia, a duszŃ od bolesnego smutku, zapewniajŚc im wiecznŚ radoĘê i wieczne szczŃĘcie.
{[*]: ...KtŹry jest Jeden...}
Owa fraza oznajmia nastŃpujŚce dobre nowiny, ktŹre sŚ zarŹwno uzdrowieniem, jak i ĄrŹdĆem szczŃĘliwoĘci:
Dusza i serce czĆowieka, ktŹre sŚ powiŚzane z wiŃkszoĘciŚ stworzeÓ we wszechĘwie wam saĘ z powodu owej relacji z innymi stworzeniami sŚ niemal przytĆoczone niedolŚ i zamieszaniem, znajdujŚ w sĆowach وَحْدَهُ schronienie i obroÓcŃ, KtŹry oswobodzi je od wszelkiego chaosu i dezorientni z tJest tak, jak gdyby sĆowa وَحْدَهُ mŹwiĆy do czĆowieka:
"BŹg jest Jeden. Nie traê siĆ na uciekanie siŃ do innych rzeczy; nie poniźaj siŃ przed nimi i nie czuj siŃ wobec nich zobowiŚzany; nie zypadkiaj im ani nie upokarzaj siŃ, pĆaszczŚc siŃ przed nimi; nie podŚźaj za nimi, by nie przysporzyĆy ci trudnoĘci; nie drźyj ze strachu przed z czŃĘbowiem WĆadca i KrŹl wszechĘwiata jest Jeden i u Niego sŚ klucze do wszelkich rzeczy, a wodze kaźdej rzeczy spoczywajŚ w Jego rŃku, zaĘ o wszystkim rozstrzyga Jegoِ الْفz. JeĘli tylko Go odnajdziesz, bŃdziesz ocalony od nieskoÓczonych zobowiŚzaÓ i nieprzeliczonych lŃkŹw".
{[*]: ...KtŹry nie ma towarzysza...}
Jak w Swej boskoĘci i Hakim, krŹlewskiej wĆadzy BŹg nie ma towarzysza, jak BŹg jest Jeden, gdyź niemoźliwoĘciŚ jest, by istniaĆo wielu bogŹw, tak nie ma On źadnego towarzysza w Swej wszechwĆadzy, w Swych dzieĆach i w Swym akcie stworzenia.
Niekiedy uniema siŃ, źe krŹl jest jeden i z nikim nie dzieli swej krŹlewskiej wĆadzy, lecz jeĘli chodzi o wyegzekwowanie jego decyzji, rŹźni urzŃdnicy dziaĆajŚ tak, jie zbĆyli jego wspŹlnkami. Owi urzŃdnicy powstrzymujŚ kaźdego czĆowieka przed tym, by mŹgĆ on stanŚê przed krŹlem, mŹwiŚc:
"PrzedĆŹź nam swojŚ sprawŃ!" Jednakźe Wszechmocny BŹg, WĆadca wiecznoĘci i dziaĆ iecznoĘci, nie ma źadnego towarzysza w Swej krŹlewskiej wĆadzy, tak jak nie potrzebuje źadnego partnera ani pomocnika, jeĘli chodzi o wykonanie zarzŚdzeÓ Jego absol jak pwszechwĆadzy. Ładna rzecz nie mogĆaby w jakikolwiek sposŹb oddziaĆywaê na innŚ, gdyby nie wynikaĆo to z Jego rozkazu i woli, z Jego siĆy i wszechmocy. Kaźdy moźmiĆosiaê u Niego ratunku bez zwracania siŃ do jakichkolwiek poĘrednikŹw. Poniewaź nie ma On towarzysza ani pomocnika, źadnemu czĆowiekowi, ktŹry do Niego siŃnie mŹa, nie moźna powiedzieê: "StŹj! Nie wolno ci stanŚê przed KrŹlem!"
Zatem sĆowa: "...KtŹry nie ma towarzysza..." przynoszŚ duszy ludzkiej radosne obwieszczenie, mŹwiŚc o tym, źe dusza czĆowieka, ktŹry osiŚgnŚĆ wiarŃ, bez źadnych specjalnychlnie bleÓ ani przeszkŹd, bez sprzeciwu ani ingerencji, w kaźdej sytuacji i w jakiejkolwiek sprawie, w dowolnym czasie i miejscu moźe stanŚê przed NajpiŃkniejszym, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, przed TymdziaĆ:tŹrego naleźŚ caĆa moc i caĆa doskonaĆoĘê, przed Tym, KtŹry jest Wieczny i Przedwieczny, do KtŹrego naleźŚ skarbce miĆosierdzia i skarbce szczŃĘcia, by przedstawiê Mu swoje potrzeby. OdkrywajŚc Jego miĆosierdzie i zdajŚc siŃ na Jego wszechmocen czĆa ludzka odnajdzie caĆkowity spokŹj i szczŃĘliwoĘê.
{[*]: Do Niego naleźy krŹlestwo...}
Te sĆowa oznaczajŚ, iź BŹg jest Jedynym i wyĆŚcznym wĆaĘcicielem kaźdej rzeczy. JeĘli chodzi edziaĆie, o czĆowieku, ty rŹwnieź jesteĘ wĆasnoĘciŚ Tego, KtŹry jest twoim wĆaĘcicielem, zaĘ wszystkich swoich dzieĆ dokonujesz w naleźŚcym do Niego Ęwiecie. Fraza: ".sadamiie-
go naleźy krŹlestwo..." obwieszcza ci nastŃpujŚce radosne nowiny, w ktŹrych znajdziesz uzdrowienie:
"O, czĆowieku! Nie sŚdĄ, źe jesteĘ panem samego siebie, skoro nie masz wĆadzy nad źadnŚ z rzeczy, ktŹre ciŃ dotyczŚ - takie bu, a P byĆoby dla ciebie zbyt ciŃźkie. Tak samo nie jesteĘ w stanie ochroniê samego siebie, by uniknŚê nieszczŃĘê, ktŹre ciŃ spotykajŚ, a nawet nie moźesz wĆasnymi siwiedziykonaê tego, co wykonaê musisz. W takim razie, byĘ nie cierpiaĆ bŹlu i mŃczarni bez powodu, przyznaj, źe prawo wĆasnoĘci naleźy wyĆŚcznie do Tego, KtŹry jest Wszechmocny, a Jego miĆosierdzie obejmuje kaźdŚ rzecz, zdaj scia wiJego wszechmoc i nie rzucaj oszczerstw przeciwko Jego miĆosierdziu! Pozostaw źal i raduj siŃ! Porzuê wszelkie swoje kĆopoty, odnajdĄ spokŹj i pogodŃ ducha!"
Owa fraza mŹwi rŹwnieź:
"MiĆujesz wszechĘwiat,44
jest wĆasnoĘciŚ Wszechmocnego i MiĆosiernego, a takźe jesteĘ z nim powiŚzany, choê zasmuca ciŃ to, źe nie jesteĘ w stanie zapobiec wszelkiej jego niedoli. Zatem pzieniej, źe wĆaĘcicielem wszechĘwiata jest Ten, do KtŹrego naleźy prawo wĆasnoĘci, i pozostaw Mu to prawo. ZwrŹê na siebie Jego uwagŃ tak, byĘ zasĆuźyĆ na bŃdŚcŚ Jego darem przyjemnoĘê, nie na szorstkie tra wyobrie. Wiedz, źe On jest zarŹwno WszechmŚdrym, jak i Tym, KtŹrego miĆosierdzie obejmuje kaźdŚ rzecz. On jest Tym, KtŹry moźe dowolnie dysponowaê SwojŚ wĆasnoĘciŚ i هَنَّمzaê niŚ tak, jak tego zechce. Kiedykolwiek czujesz strach, {[*]: Odpowiedni fragment tekstu moźna oddaê rŹwnieź jako: "Kiedykolwiek nakĆada On na ciebie brzemiŃ..."; byê moźe byĆoby to lepsze tĆumaczenie. A zaĆo, st Jeden, On wie najlepiej i oby wybaczyĆ nam bĆŃdy popeĆnione z naszej sĆaboĘci, nie ze zĆej woli..} powiedz jak Ibrahim Hakki: 'SpŹjrzmy, co uczyniĆ nasz Pan;rzyznawiek On czyni, jest najlepsze'. Pojmij caĆkowicie znaczenie tych sĆŹw i nie wtrŚcaj siŃ w sprawy, ktŹre naleźŚ tylko do Niego!"
{[*]: ...i Jemu naleźy sioĘwiŃclka chwaĆa...}
Wszelka chwaĆa i wszelkie wysĆawianie przystojŚ tylko Bogu i tylko Jemu sŚ wĆaĘciwe. Oznacza to, źe On jest Tym, KtŹry zsyĆa wszelknie toy, pochodzŚce z Jego niewyczerpanego skarbca, ktŹrego zawartoĘê nie ma koÓca. Zatem owe sĆowa przynoszŚ nastŃpujŚcŚ dobrŚ nowinŃ:
"O, czĆowieku! Nie czuj siŃ cierpiŚcym ani nie smuê siŃ, kawienioźe dary ustajŚ, poniewaź skarbce Jego miĆosierdzia sŚ niewyczerpalne. Nie rozpaczaj nad przemijajŚcŚ naturŚ przyjemnoĘci ani nie pĆacz z bŹlu, poniewaź jŚcym jakim jest Boźy dar, jest owocem bezgranicznego miĆosierdzia. Jako źe drzewo, z ktŹrego pochodzŚ owe owoce, nie umiera, zatem kiedy jeden owoc siŃ koÓczy, zastŃpujŚ go kolejne, w jeszcze wiŃkszee jestbie. JeĘli z wdziŃcznoĘciŚ pomyĘlisz o tym, źe w przyjemnoĘci, jakŚ niesie ze sobŚ dar Boga, ukryta jest Ćaska MiĆosiernego, ktŹra jest po stokroê bardziej przyjemna niź Źw dar sam w sobie, bŃdziesz mŹgĆ doznayê wartokroê wiŃkszej przyjemnoĘci".
Gdyby czcigodny wĆadca sprezentowaĆ ci jabĆko, doznaĆbyĘ przyjemnoĘci wiŃkszej niź ta, ktŹra pĆynie z otrzymania setki - a za Niechnawet tysiŚca! - jabĆek, a to ze wzglŃdu na fakt, źe oto obdarowaĆ ciŃ sam wĆadca, pozwalajŚc, byĘ doĘwiadczyĆ przyjemnoĘci pĆynŚcej z krŹlewskiej Ćaski. W ten sam sposŹb w, źe Ęie لَهُ الْحَمْدُ {[*]: ...i Jemu naleźy siŃ wszelka chwaĆa...} otwiera przed tobŚ drzwi prowadzŚce do duchowej przyjemnoĘci po tysiŚckroê sĆodszej niź dar, jaki otrzymaĆeĘ, sam w sobie. Owo wyraźenie oznacza zatem, źe powinieneĘ
#en cudchwalaê Tego, KtŹry ciŃ obdarowaĆ, i zĆoźyê Mu dziŃki, jeĘli uĘwiadomiĆeĘ sobie bĆogosĆawieÓstwo Jego daru. To z kolei oznacza rozpoznanie i uznanie Tego, KtŹry zsynaczen dary, zastanowienie siŃ i zadumanie nad obdarowaniem, a wreszcie rozpamiŃtywanie Ćaski Jego miĆosierdzia, ktŹre sprawia, źe Jego dary spĆywajŚ na ciebie nieprzerwanie.
{[*]: On jest Jedynym, KtŹry zsyĆa źycie...}
SĆowa te oznaczajŚ, źe On jest Tym, KtŹry daje źycie, a takźe - poprzez zsyĆane przez Siebie zaopatrzenie - utrzymuje kaźde stworzenie przy źyciu. On rŹwnieź dostarczaaszychmu stworzeniu tego, co jest mu niezbŃdne do źycia. Do Niego odnoszŚ siŃ wzniosĆe cele źycia; na Niego wskazujŚ rezultaty
źycia; do Niego naleźy dziewiŃêdziesiŚt dziewiŃê na sto owocŹw źycia. Zatem wyraźenie: "On jest Jedynym, KtŹry zsyĆĆem goe" woĆa do efemerycznego, bezsilnego czĆowieka, by oznajmiê mu takŚ oto radosnŚ wieĘê:
"O, czĆowieku! Nie przysparzaj sobie trudu, biorŚc na swe barki ciŃźkie brzemiŃ źycia. Nie myĘl o tym, źe źycie jest krŹtkotrwaĆe, i nie zcy i Sj rozpaczaê ani biadoliê. Nie patrz tylko na doczesne i niewaźne owoce źycia, i nie źaĆuj tego, źe przyszedĆeĘ na Ęwiat, poniewaź maszynownia okrŃtu twego źycia naleźy do Wiecznie ŁyjŚcego, KtŹry jest anie pwszelkŚ potrzebŃ, KtŹry pokrywa wszelkie koszty twojego utrzymania i dostarcza ci wszystkiego, co konieczne. Z twoim źyciem wiŚźŚ siŃ rŹwnieź liczne cele i rezultaty, a jedne i drugie rŹwnieź prz{[*]: Ś do Niego.
JeĘli chodzi o ciebie, jesteĘ tylko sternikiem na tym okrŃcie, speĆniaj wiŃc swŹj obowiŚzek we wĆaĘciwy sposŹb, abyĘ mŹgĆ odebraê swŚ gaźŃ i do} z kowiŚzanej z owym wynagrodzeniem przyjemnoĘci. PomyĘl tylko o tym, jak drogocenny jest okrŃt źycia i jak wielkŚ wartoĘê majŚ korzyĘci z nim zwiŚzane, a nastŃpnie pomyĘl, jlkie szodry i MiĆosierny jest Ten, do KtŹregoŹwokrŃtnaleźy. RadujsiŃ, zĆŹź Mu podziŃkowania i wiedz, źejeĘli wykonujesz swoje obowiŚzki uczciwie, wszelkie rezultaty twego źyclahŹw"jdŚ siŃ w rejestrze twych uczynkŹw, a twoje postŃpowanie zapewni ci nieĘmiertelnoĘê, kiedy zostaniesz obdarowany źyciem wiecznym".
{[*]: ...i powoduje Ęmierê...}
Tak, Bch miĆt Tym, KtŹry powoduje Ęmierê. On uwalnia ciŃ od obowiŚzkŹw doczesnego źycia i trudŹw twojej sĆuźby, On przenosi ciŃ z tego przemijajŚcego Ęwiata do innego miejsca zamieszkacznychznacza to, źe On odbiera ci
przemijajŚce źycie doczesne, by daê ci źycie wieczne. Zatem owo wyraźenie woĆa do efemerycznych dźinnŹw i ludzi nastŃpujŚcymi sĆowami: Ęwiatto dobra nowina dla was! ęmierê nie jest zagĆadŚ, nicoĘciŚ ani unicestwieniem, nie jest zanikiem ani zagĆadŚ, nie jest wiecznŚ rozĆŚkŚ, niebytem ani dzieĆem przypadku, nie jest zniszczeniem, ktŹre nie ma źadnego autora. Raczej takieuwolnieniem od ciŃźarŹw przez Tego autora, KtŹry jest WszechmŚdry i Najbardziej LitoĘciwy, jest jedynie zmianŚ miejsca pobytu. Jest odprawieniem was do wiecznego szczŃĘcia, do waszego prawdziwego domu. Jest drzwiami zjednwa i ia wiodŚcymi do poĘredniego krŹlestwa, bŃdŚcego miejscem, w ktŹrym spotkacie dziewiŃêdziesiŃciu dziewiŃciu spoĘrŹd setki swoich przyjaciŹĆ".
WYRAŁENIE łSreguloَ هُوَ حَىٌّ لَا يَمُوتُ
{[*]: On jest ŁyjŚcym, KtŹry nie umiera...}
Wyraźenie to znaczy, źe piŃkno, doskonaĆoĘê i szczodroĘê Tego, KtŹry nie ma podobnego Sobaki ni nieskoÓczenie wspanialsze od piŃkna, doskonaĆoĘci i szczodroĘci widocznych w stworzeniach wszechĘwiata, a zatem wzbudzajŚ miĆoĘê; źe Przedwieczny, KtŹremu jako Jedynemu naleźy siŃ cybiegaUmiĆowany, KtŹry nie ma koÓca, KtŹrego jeden przejaw piŃkna wystarczy, by zastŚpiê wszystko inne, co miĆujemy, źyje i nie umiera, trwa i bŃdzie trwaĆ przez wiecznoĘê i przedwiecznoĘê, a im pokycie jest wolne od jakiegokolwiek Ęladu obumierania czy przemijania, od jakiegokolwiek bĆŃdu, wady czy niedoskonaĆoĘci. Owa fraza oznajmia dźinnom, ludziom, jŚ w Ekim Ęwiadomym stworzeniom, a wĘrŹd nich zwĆaszcza tym, ktŹrzy wiedzŚ, czym jest źarliwa miĆoĘê:
"Oto dobra wiadomoĘê dla was! Istnieje UmiĆowany, KtŹry nie ma koÓca, ktŹry uleczy i opatrzy rany, jakie zadstrzaĆm rozĆŚka z niezliczonymi istotami, jakie ukochaliĘcie. Jako źe On istnieje i jest NieĘmiertelny, nie lŃkajcie siŃ z powodu odejĘcia innych z tego Ęwiata. Co wiŃcej, piŃkno i szczodroĘê, czystoĘê i doskonaĆoĘê, jakie moźna byĆo zobaczyê w
{[*]:ktŹrych miĆowaliĘcie, sŚ jedynie cieniami najbardziej bladych cieni przejawŹw wiecznego piŃkna UmiĆowanego, KtŹry trwa wiecznie, jakie ukazujŚ siŃ nam spoza licznych zazdy p Nie źaĆujcie tego, źe owe piŃkno i doskonaĆoĘê znikajŚ, jako źe sŚ jedynie pewnego rodzaju zwierciadĆami. Lustra podlegajŚ zmianom, by ukazaê nowe przejawy blasku Tego, do Kt jej pnaleźy prawdziwe piŃkno, by uczyniê to na nowo i w jeszcze piŃkniejszy sposŹb. Skoro On istnieje, istnieje wszystko".
{[*]: Wszelkie dobro spoczywa w Jego rŃku...}
Kaźdy dobry uczynek, jaki wykonujecie, jest zapisywany w znajdujŚcym siŃ rdzie) rejestrze. U Niego zostaje zapisane kaźde prawe dzieĆo, jakie czynicie. Zatem owa fraza woĆa do dźinnŹw i przedstawicieli rodzaju ludzkiego, ogĆaszajŚc im nastŃpujŚcŚ dobrŚ nowinŃ:
«O, nieszczŃĘnicy! Kieprzez rŹźujecie do grobu, nie lamentujcie w rozpaczy: 'Biada! Oto wszystko, co posiadaliĘmy, zostaĆo zniszczone; wszystkie nasze wysiĆki poszĆy na marne; oto pozostawiamy piŃknŚ, rozlegĆŚ ziemiŃ, by zstŚpiê do j sĆodgo grobu!', poniewaź wszystko, co posiadaliĘcie, zostaĆo utrwalone; wszystkie wasze uczynki zostaĆy spisane, a wszystkie wasze akty sĆuźby Bogu zarejestrowane. Ten, KtŹremu naleالسَّا wszelka chwaĆa, w KtŹrego rŃku jest wszelkie dobro, KtŹry jest w stanie sprawiê, by kaźdy dobry uczynek wydaĆ owoce, nagrodzi was za waszŚ sĆuźbŃ, a na drodze, ktŹra zbliźa was do Niego, bŃdziecie przebywali w zidstawidynie przez pewien czas. PŹĄniej On sprowadzi was, abyĘcie przed Nim stanŃli. CŹź to za szczŃĘcie dla tych spoĘrŹd was, ktŹrzy dopeĆnili obowiŚzkŹw swej sĆuźby! Wasze trudy dobiegĆy koÓca, a wy wiele e odejĘê do siedziby ulgi i miĆosierdzia! SĆuźba i jej trudy dobiegĆy koÓca; oto idziecie, by odebraê swojŚ zapĆatŃ!»
Wszechmocny, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, zachowuje nasiona i ziarna, ktŹre sŚ rejestrem uczynkŹw minionej edziaĆ i skrytkami depozytu, w ktŹrych spoczywa nagroda za jej sĆuźbŃ, by wiosnŚ, ktŹra nadejdzie, ukazaê ich zawartoĘê w olĘniewajŚcy sposŹb, zaiste, w sposŹb olĘniewajŚcy po stokroê bardziej niź to, czego doktam czroĘliny, bŃdŚce ĄrŹdĆem owych nasion. W ten sam sposŹb On zachowuje wszelkie wyniki waszego źycia i nagrodzi was za waszŚ sĆuźbŃz prawdziwŚ szczodroĘciŚ.
وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌe biog On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny...}
On jest Jeden i Jedyny, On jest Tym, KtŹry nie ma rŹwnego ani podobnego Sobie, On obejmuje SwŚ wszechmocŚ kaźdŚ rzecz. Nie istnieje nic, co mogĆoby byê dla Niego truddy, jeworzenie wiosny jest dla Niego tak Ćatwe jak stworzenie jednego kwiatu i On stwarza Raj z takŚ ĆatwoĘciŚ, z jakŚ stwarza wiosnŃ. Niezliczone dzieĆa Jego mocy, ktŹre nieprzerwanie stwarza Ś cŹrko dnia, kaźdego roku, kaźdego stulecia, zaĘwiadczajŚ niezliczonymi jŃzykami o Jego wszechmocy, ktŹra nie ma granic. Zatem rŹwnieź sĆowa: "On jest nad kaźdŚ rzeczŚ WsniŃte adny" przynoszŚ dobrŚ nowinŃ:
"O, czĆowieku! SĆuźby, ktŹre ofiarowaĆeĘ Bogu, a takźe akty czci, ktŹrych dokonaĆeĘ, nie pŹjdŚ na marne. ZostaĆo przygotowane dla ciebie krŹlestwo nagrody, siedziba szczŃĘliwoĘci. W miejsce ulotnego Ęwinie siczesnego oczekuje ciŃ wieczny Raj. Zaufaj i zawierz obietnicy StwŹrcy, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa, KtŹrego poznaĆeĘ i KtŹrego czcisz, jako źe niemoźliwoĘciŚ jest, by zĆaci had SwojŚ obietnicŃ. Nie ma takiej moźliwoĘci, by Jego mocy miaĆa dotknŚê jakakolwiek niedoskonaĆoĘê, a źadna sĆaboĘê nie utrudnia Jego dzieĆ. Tak, jak staje źy On twŹj maleÓki ogrŹdek, tak jest w stanie stworzyê dla Ciebie Raj, ktŹry zaiste stworzyĆ i tobie go przyobiecaĆ, a poniewaź tak obiecaĆ, z caĆŚ pewnoĘamy dozyzna ci miejsce w Raju!"
Kaźdego roku na obliczu ziemi obserwujemy, jak BŹg to zbiera razem, to rozprasza ponad trzysta tysiŃcy gatunkŹnicznedzajŹw zwierzŚt i roĘlin, a czyni to, zachowujŚc doskonaĆy porzŚdek i rŹwnowagŃ, we wĆaĘciwym czasie i z nieskoÓczonŚ ĆatwoĘciŚ. Jako źe obiecujŚc wiecznŚ szczŃĘliwo z ktŹwszystkich Jego KsiŃgach Objawionych, daje On dobrŚ wieĘê o Raju; jako źe wszelkie Jego dzieĆa i uczynki cechujŚ prawda, szczeroĘê i powaga; jako źe poprzez Ęwiadectwo, jakie skĆadajŚ wszystkie dzieĆa Jego kunsztu, wszelka doskonaĆoĘê wd siŹde na Jego nieskoÓczonŚ doskonaĆoĘê, ktŹrej pod źadnym wzglŃdem nie moźe dotknŚê źaden brak lub bĆŚd, i zaĘwiadcza o niej; jako źe Ćamaniezonychnic, kĆamstwo, skĆadanie faĆszywego Ęwiadectwa i oszustwo sŚ najgorszymi z cech tego, co uĆomne i niedoskonaĆe - zatem z najwiŃkszŚ stanowczoĘciŚ i najwiŃkszŚ pewnoĘciŚ moźna rzec, źe Wszechmocny, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa,angelihmŚdry, do KtŹrego naleźy wszelka doskonaĆoĘê, NajpiŃkniejszy, KtŹry obejmuje Swym miĆosierdziem kaźdŚ rzecz, speĆni SwŚ obietnicŃ, otworzy bramy wiecznej szce مِنْoĘci, i wpuĘci was, o wy, ludzie wiary, do Raju, ktŹry byĆ pierwotnym domem waszego praojca Adama.
{[*]: ... i w Nim wdzieli rzecz ma swŹj kres.}
Istoty ludzkie zsyĆane sŚ na ten Ęwiat, ktŹry jest miejscem prŹby i miejscem egzaminu, by dokonaê doniosĆego handlu i wypeĆniê waźne obowiŚzki urzŃdnikŹw. Po tym, jak zakoÓczŚ swoje transak.}
اَلypeĆniŚ obowiŚzki i ukoÓczŚ sĆuźbŃ, powrŹcŚ, by jeszcze raz spotkaê siŃ z ich Szczodrym Panem i Chwalebnym StwŹrcŚ, KtŹry posĆaĆ ich na Ęwiat. PozostawiajŚc przemijajŚce krŹlestwo, bŃdŚ zaszczyceni wyniesieniem ich do stopnia, dziŃki ktŹremuliwoĘêadczŚ wspaniaĆoĘci krŹlestwa tego, co nie przemija. Oznacza to, źe - uwolnieni od niepokoju pozornych przyczyn
i niejasnoĘci zasĆon tych, ktŹrzy sŚ jedynie poĘrededynie - ludzie spotkajŚ siŃ z ich MiĆosiernym Panem bez źadnej zasĆony, w siedzibie Jego wiecznego majestatu. Kaźdy odnajdzie swego StwŹrcŃ, KtŹremu jako Jedynemu naie wieiŃ wszelka czeĘê, Pana i WĆadcŃ, pozna Go i ujrzy bezpoĘrednio. Zatem fraza: "...i w nim wszelka rzecz ma swŹj kres" gĆosi nastŃpujŚcŚ radosnŚ wieĘê, ktŹra jest wspanialsza od wszystkich pozostaĆych:
"O, czĆowiekuaĘciciwiesz, dokŚd zmierzasz i dokŚd zostaniesz sprowadzony? Jak zostaĆo to stwierdzone na zakoÓczenie SĆowa Trzydziestego Drugiego, nawet tysiŚc lat szcz wszysgo źycia na tym Ęwiecie nie mŹgĆby siŃ rŹwnaê jednej godzinie źycia w Raju, zaĘ tysiŚc lat źycia w Raju nie moźe siŃ rŹwnaê jednej godzinie oglŚdania przeczyieÓ, kpiŃkna NajpiŃkniejszego, KtŹremu naleźy siŃ wszelka chwaĆa. ZdŚźasz do krŹlestwa Jego miĆosierdzia i tam przed Nim staniesz".
PiŃkno i uroda wszystkich stworzeÓ tegoedni ca, rŹwnieź tych, ktŹre umiĆowaliĘcie w źyciu doczesnym, owo piŃkno, ktŹre tak was poraziĆo i oszoĆomiĆo, ktŹrego tak pragniecie, jest jdoskon pewnego rodzaju cieniem przejawu piŃkna Boga i urody Jego NajpiŃkniejszych Imion; caĆy Raj ze wszystkimi jego delikatnymi cudami jest cieniem przejawu Jego miĆosierdzia; caĆa tŃsknota, caĆe miĆowanmy na zelkie pokusy i urzeczenia sŚ jedynie jednym z blaskŹw miĆoĘci Wiecznego, KtŹry jest godny czci, UmiĆowanego, KtŹry jest Ostatnim bez koÓca. Zmierzacie do sfery Jego obecnoĘci. JesteĘcie wzywani do Raju, ktŹry jest miejscem wiecznego ulŃ pŹĄnia. Poniewaź tak siŃ sprawy majŚ, powinniĘcie zstŃpowaê do grobu nie szlochajŚc, lecz uĘmiechajŚc siŃ na myĘl o tym, co was czeka.
Wyraźenie: "...i w Nim kaźda rzecz ma swŹj kres" obwieszcza rŹwnieź dobrŚ nowinw tym ŃpujŚcymi sĆowy:
"O, czĆowieku! Nie lŃkaj siŃ, wyobraźajŚc sobie, źe podŚźasz do zagĆady, nieistnienia, niebytu, ciemnoĘci, zapomnienia, rozkĆadu i rozpadu. Nie sŚdĄ, źe pogrŚźysz siŃ w mnogoĘci. Zmierzasz nie ku zagĆadzie, lecz ku stolei z, nie jesteĘ popychany ku niebytowi, lecz ku wiecznemu istnieniu. WstŚpisz nie w ciemnoĘê, lecz do Ęwiata ĘwiatĆa, i powrŹcisz do twego Prawdziwego wĆaĘciciela, do Przedwiecznego KrŹla. Nie pogrŚźysz siŃ w wieloĘci, lecz zaznasz odpoczii; je krŹlestwie Jego jednoĘci, jako źe jesteĘ przywiŚzany nie do rozĆŚki, lecz do zjednoczenia".
Stacja Druga
WYRAŁENIE PIERWSZE: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ {[*]: Nie ma boga prŹcz Boga Jedynego...}
W tym wyraźeniu zawarte jest pokŹj i zenie Boźej jednoĘci oraz faktu, źe Ten, KtŹremu prawdziwie naleźy siŃ caĆa czeĘê, jest Jeden i Jedyny. Oto, jaki jest nadzwyczaj silny dowŹd owego twierdzenia:
Na obliczu wszechĘwiata, a zwĆaszcza na tej z jego kazasie kŚ jest Ziemia, widoczne jest w najwyźszym stopniu uporzŚdkowane dziaĆanie, a takźe moźemy zaobserwowaê najmŚdrzejsze akty stworzenia. Jasno widzimy, w jak systematyczny sposŹb odsĆaniajŚ siŃ one przed nami, jak lacje ko rozwija siŃ, a nastŃpnie ukazuje, przybierajŚc wĆaĘciwe ksztaĆty i formy. Co wiŃcej, widzimy najbardziej litoĘciwe, szczodre i miĆosierne zsyĆanie zaopatrzenia i wszelkich moźliwych darŹw. Taki stan rzeczy jescym drdem, ktŹry zaiste wywoĆuje ĘwiadomoĘê koniecznoĘci istnienia w jednoĘci StwŹrcy, CzyniŚcego, Szczodrego, do KtŹrego naleźy wszelka chwaĆa.
Zaiste, nieprzerwane zanikanie i odnawianie siŃ bytŹw uk i Al- źe owe istoty sŚ przejawami ęwiŃtych Imion Wszechmocnego, CzyniŚcego, sŚ cieniami, jakie rzuca ĘwiatĆo Jego NajpiŃkniejszych Imion, sa dzieĆami szto zastworzonymi przez Jego dziaĆania, sŚ odbitkami kart zapisanych piŹrem Boźego zarzŚdzenia i Boźej mocy, sŚ zwierciadĆami, ktŹre odbijajŚ piŃkno Boźej doskonaĆoĘci.
Jak pokŹj tŹry jest Panem i wĆaĘcicielem wszechĘwiata, udowadnia owŚ potŃźnŚ prawdŃ i wzniosĆe zatwierdzenie Jego jednoĘci poprzez wszelkie ĘwiŃte Pisma i KsiŃgi, ktŹre objawiĆ, tak ludzie prawdy i doskonali przedstawiciele rodzaju ludzkiego udiesz cli Jego istnienie i jednoĘê poprzez swoje dociekania i odkrycia. WszechĘwiat rŹwnieź wskazuje na Źw wyniosĆy poziom, a to poprzez nieustanne Ęwiadectwo, skĆadane prبُ الْda Boźego kunsztu i Boźej mocy (pomimo bezsilnoĘci i nŃdzy Jego stworzeÓ), przez skarbce Jego bogactwa, ktŹre ukazuje wszechĘwiat. Oznacza tj kropPisma i KsiŃgi, w ktŹrych Przedwieczny zaĘwiadcza Sam o Sobie, źe dociekania ludzi Ęwiadectwa, przed ktŹrymi odsĆoniĆa siŃ prawda, a takźe porzŚdek, mŚdroĘê i zamysĆ, wspoĘrŹe we
wszelkich funkcjach Ęwiata przejawŹw sŚ zjednoczone w swej zgodzie na tym wyniosĆym poziomie, jakim jest potwierdzenie Boźej jednr.}
WYRAŁENIE DRUGIE: وَحْدَهُ {[*]: ...KtŹry jest Jeden...}
Ta fraza jest kategorycznym potwierdzeniem jednoĘci Boźej. A oto argument, ktŹry dowodzi tej prawdy w sposŹb zaepiej przekonujŚcy, jak i wyczerpujŚcy:
Kiedy tylko otwieramy oczy, by utkwiê wzrok w obliczu wszechĘwiata, pierwszŚ rzeczŚ, ktŹra przyciŚga nasza uwagŃ, jest powszechny i doskoaĆ mu orzŚdek. Widzimy, źe istnieje delikatna rŹwnowaga, ktŹra obejmuje kaźdŚ rzecz, źe istnienie kaźdej rzeczy jest zgodne z precyzyjnie okreĘlonym porzŚdkiem, misternie wywaźokakolwnowagŚ i ustalonŚ miarŚ.
Kiedy spojrzymy nieco bardziej uwaźnie, nasze oczy uderza nieustanne uporzŚdkowanie i wywaźenie wszelkiej rzeczy. Oznacza ako Je istnieje Ten, KtŹry systematycznie zmienia Źw porzŚdek i odnawia owŚ dokĆadnie odmierzonŚ rŹwnowagŃ. Kaźda rzecz jest modelem przyodzianym we wspaniaĆŚ wieloĘê systematycznie wywaźonych form.
Kiedy baczniej zbadamy to, co widzŚ chodzioczy, za uporzŚdkowaniem i wywaźeniem ukaźŚ siŃ nam mŚdroĘê i sprawiedliwoĘê. ZamysĆ i korzyĘê widoczne w kaźdej rzeczy sŚ gĆŃboko przemyĘlane, a uźytecznoĘê przejawia siŃ w i wskawszelkich rzeczy, nawet najdrobniejszych czŚsteczek.
Kiedy zbadamy to, co widzimy, z jeszcze wiŃkszŚ uwagŚ, tym, co uderza spojrzenie naszej ĘwiadomoĘci, jest moc widoczna w nadzwyczaj mŚdrym dziaĆaniu, a takźe przejawy wszechstroÓcucheiedzy, ktŹra obejmuje kaźdŚ rzecz wraz ze wszystkimi jej cechami.
Oznacza to, źe porzŚdek i rŹwnowaga przejawiajŚce siŃ we wszystkich istotach ukazujŚ nam jasno i wyraĄnie powskornie porzŚdek i rŹwnowagŃ, te ukazujŚ nam uniwersalnŚ mŚdroĘê i sprawiedliwoĘê, zaĘ te z kolei ukazujŚ moc i wiedzŃ, co z kolei znaczy, źe w ten sposŹb staje siŃ widoczne istnienie za wymiarzasĆonami Tego, KtŹry jest nad kaźdŚ rzeczŚ WszechwĆadny i KtŹry SwŚ wszechwiedzŚ obejmuje kaźdŚ rzecz.
Co wiŃcej, spŹjrzmy na poczŚtek i kres kaźdej rzeczy, a ujrzowarzywĆaszcza w stworzeniach źywych, źe ich pochodzenie, poczŚtki i korzenie sŚ dokĆadnie
takie, jakimi byĆyby, gdyby w ich nasionach byĆy zawarte wszy duszasystemy, ukĆady i czŃĘci ciaĆa owych stworzeÓ, kaźdy z nich w formie instrukcji lub harmonogramu. NastŃpnie widzimy, źe znaczenie owych istot jest zawarte - w czystej i skondensowanej postaiosĆy" efektach ich istnienia i w ich owocach, w ktŹrych zapisano caĆŚ historiŃ źycia owych stworzeÓ. Jest tak, jakby nasiona i ziarna byĆy zbiorem zasad, wedle ktŹrych stworzenia zostaĆy powoĆann Abi stnienia, zaĘ ich owoce - pewnego rodzaju spisem treĘci, w ktŹrym zawarto rozkazy, jakie nadaĆy istnienie stworzeniom. NastŃpnie spŹjrzmy na zewnŃtrzne i wewnŃtrzne oblicze stwkiem mźywych, a ukaźŚ siŃ nam zarzŚdzenia caĆkowicie mŚdrej mocy oraz ksztaĆtowanie i porzŚdkowanie, jakich dokonuje niczym nieskrŃpowana wola. Oznacza to, źe siĆa i moc stwarzajŚ, zaĘ rozkazznajŚca nadajŚ ksztaĆt i formŃ, bŃdŚce odzieniem stworzeÓ.
Zatem kiedy uwaźnie zbadamy wszelkie istoty, ujrzymy, źe ich poczŚtki sŚ kartami instrukcji, sporzŚdzonych przez Tego, do KtŹrego naleźy wiedza o kaźdej rzosny izaĘ ich kres to zamysĆ i orŃdzie StwŹrcy; źe ich zewnŃtrzne oblicza sŚ przeĘlicznie odmierzonymi szatami, kunsztownie obmyĘlonymi przez TegogoĘciKtŹrego naleźŚ rozkaz i wola, zaĘ ich zewnŃtrzne oblicza to wspaniale zaplanowane maszyny Wszechmocnego.
Taki stan rzeczy gĆosi, źe zarŹwno koniecznym, jak i oczywistym jest fakt, iź źadna chwila, źadnozostasce ani źadna rzecz nie mogŚ nie zawieraê siŃ w uĘcisku dĆoni mocy Jednego, Jedynego, Chwalebnego StwŹrcy. Kaźda rzecz z osobna i wszystkie razem, wraz ze wtwierdimi ich cechami, sŚ zaplanowane i zarzŚdzane przez moc i wolŃ Wszechmocnego; zostaĆy uczynione piŃknymi przez uporzŚdkowanie i ĆaskawoĘê MiĆosiernego i LitoĘciwe rozka przystrojone bogatymi ozdobami Tego, KtŹry umiĆowaĆ je i od KtŹrego pochodzi wszelkie dobro.
Zaiste, dla kaźdego, kto jest inteligentny i posiada oczy, pie, wsk i rŹwnowaga, uporzŚdkowanie i upiŃkszenie, widoczne we wszechĘwiecie i wszelkich jego stworzeniach, ukazujŚ stopieÓ jednoĘci Tego, KtŹry jest Jeden i Jedyny, KtŹry nie ma towarzysza ani nikogo Sobie podobneg obietKtŹrego naleźy wola, KtŹry jest Wszechmocny, WszechwiedzŚcy i WszechmŚdry.
Bez wŚtpienia w kaźdej rzeczy widoczna jest jednoĘê, zaĘ jednoĘê wskazuje ktŹre nienie Tego, KtŹry jest Jeden. Na przykĆad caĆy Ęwiat jest oĘwietlany przez jednŚ lampŃ, ktŹrŚ jest sĆoÓce, zatem Ten, do KtŹrego naleźy caĆy nasz Ęwiat, rŹwnieź musi bHindi en. Wszystkie źyjŚce stworzenia na ziemi majŚ na swoje usĆugi powietrze, ogieÓ i wodŃ, a kaźdy z tych źywioĆŹw jest jeden, zatem poniewaź tak siŃ sprawyna wzn Ten, KtŹry podporzŚdkowaĆ nam owe źywioĆy, rŹwnieź jest Jeden.
WYRAŁENIE TRZECIE: لَا شَر۪يكَ لَهُ {[*]: ...KtŹry nie ma towarzysza...}
Sens owej frazy zostaĆ dowiedziony przekonujŚco i olĘnieechmŚd w Stacji Pierwszej SĆowa Trzydziestego Drugiego, zatem odsyĆamy czytelnika do owego traktatu. Kwestia ta nie mogĆaby zostaê wyjaĘniona bardziej jasno, ٰهِ وَ...niź uczyniliĘmy to w SĆowie Trzydziestym Drugim.} nie ma wiŃc potrzeby dalszego jej objaĘniania.
WYRAŁENIE CZWARTE: لَهُ الْمُلْكُ {[*]: Do Niego naleźy krŹlestwo...}
Te sbrŹciĆznaczajŚ, źe kaźde stworzenie, od powierzchni ziemi aź do Wielkiego Tronu, od Ziemi po Plejady, od najdrobniejszych czŚsteczek aź po ciaĆa n- prawkie, od przedwiecznoĘci po wiecznoĘê, niebiosa i ziemia, nasz Ęwiat i Ęwiat źycia ostatecznego, wszystko naleźy do Boga. Do Niego naleźyowarzyźszy stopieÓ wĆasnoĘci, ktŹry jest najwspanialszym potwierdzeniem Boźej jednoĘci. PotŃźny dowŹd owych sĆŹw zostaĆ zakomunikowany umysĆowi bezsilnego nieszy siŃ ka, ktŹrym jestem, w jŃzyku arabskim, w przyjemnych czasach i przyjemnych okolicznoĘciach. Ze wzglŃdu na owo miĆe wspomnienie najpierw spiszemy owe zdania, a nastŃpnie wyjaĘnimy ich z zostaie.
لَهُ الْمُلْكُ لِاَنَّ ذَاكَ الْعَالَمَ الْكَب۪يرَ كَهٰذَا الْعَالَمِ الصَّغ۪يرِ ٭ مَصْنُوعَا قُدْرَتِهِ مَكْتُوبَا قَدَرِهِ ٭ اِبْدَاعُهُ dzie) َ صَيَّرَهُ مَسْجِدًا ٭ ا۪يجَادُهُ لِهٰذَا صَيَّرَهُ سَاجِدًا اِنْشَٓاؤُهُ لِذَاكَ صَيَّرَ ذَاكَ مِلْكًا ٭ ا۪يجَادُهُ لِهٰذَا صَيَّرَهُ مَمْلُوكًا ٭ صَنْعَتُهُ ف۪ى ذَاكَ تَظَاهَرَتْ كِتَابًا ٭ صِبْغَJako ź۪ى هٰذَا تَزَاهَرَتْ خِطَابًا ٭ قُدْرَتُهُ ف۪ى ذَاكَ تُظْهِرُ حِشْمَتَهُ ٭ رَحْمَتُهُ ف۪ى هٰذَا تُنَظِّمُ نِعْمَتَهُ ٭ حِشْمَتُهُ ف۪ى ذَاكَ تَشْهَدُ هُوَ الْوَاحِدُ ٭ نِعْمَتُهُ ف۪ى هٰذَا تُعْلِنُ هُوَ الْiŚ.} p ٭ سِكَّتُهُ ف۪ى ذَاكَ فِى الْكُلِّ وَالْاَجْزَٓاءِ ٭ خَاتَمُهُ فِى هٰذَا فِى الْجِسْمِ وَ الْاَعْضَٓاءِ
{[*]: Do Niego naleźy krŹlestwo, poniewaź makrokosmos przypomina mikrokosmos, a wszystko, co jest uk wieleowane przez Jego moc, jest orŃdziem, w ktŹrym wyraźa siŃ Jego zarzŚdzenie; Jego stworzenie makrokosmosu sprawiĆo, źe staĆ siŃ on miejscem wybijania Mu pokĆonŹw,chu, was gdy nadanie przez Niego źycia mikrokosmosowi uczyniĆo go tym, ktŹry wybija pokĆony; Jego powoĆanie do źycia uczyniĆo stworzenia Jego wĆasnoĘciŚ, podczas gdy Jego uksztaĆtowanie uczyniĆo je tymi, ktŹre do Niego naleźŚieczny kunszt ukazaĆ stworzenia niby ksiŃgŃ, a nadanie przez Niego kolorŹw rozĘwietliĆo je poprzez ich mowŃ; w Jego mocy objawia siŃ Jego majestat, podczas gdy Jego miĆosierdzie stroi kaźdŚ rzecz w Jego dary; Jego majestat zaĘwiadczpojrzaOn jest Jeden, zaĘ Jego dar gĆosi, iź Ten, KtŹry zesĆaĆ Źw dar, jest Jedyny i Niepodzielny; Jego pieczŃê jest odciĘniŃta na wszystkich rzeczach razem i na kaźdej z osobna, a Jego znak - na ciaĆach iاُدْعُkach stworzeÓ.}
CzŃĘê Pierwsza: ذَاكَ الْعَالَمَ الْكَب۪يرَ...الخٓ {[*]: Do Niego naleźy krŹlestwo, poniewaź makrokosmos przypomstronikrokosmos, a wszystko, co jest uksztaĆtowane przez Jego moc, jest orŃdziem, w ktŹrym wyraźa siŃ Jego zarzŚdzenie.} SĆowa te oznaczajŚ, źe makrokosmos, ktŹry nazywamy wszechĘwiatemakazanrokosmos zwany czĆowiekiem, ktŹry jest jednŚ z drobnych prŹbek wszechĘwiata, wskazujŚ na Ęwiadectwa Boźej jednoĘci zapisane piŹrem Boźej mocy i Boźego zaedliwynia, zarŹwno te, ktŹre zostaĆy umieszczone wewnŚtrz czĆowieka, jak i te, ktŹre znajdujŚ siŃ poza nim.
WewnŚtrz czĆowieka zawarta jest miniaturowa prŹbka porzŚdku i kunsztu widocznycci - wszechĘwiecie. Jak kunszt widoczny w ogromnej sferze wszechĘwiata zaĘwiadcza o istnieniu Jedynego StwŹrcy, tak samo mikroskopijny przejaw owego kunsztu, jakim jest czĆowiek, wskazuje na StwŹrcŃ iydajŚcje Jego jednoĘê. Co wiŃcej, jak czĆowiek jest orŃdziem o doniosĆym znaczeniu, spisanym przez jego Pana, KtŹry utrzymuje go przy źyciu, jak jest doskonale ukdo modowanym poematem napisanym przez Boźe zarzŚdzenie, tak i wszechĘwiat jest doskonale uĆoźonym poematem napisanym przez to samo piŹro, lecz w znacrzecieiŃkszej skali.
Czyź miaĆoby w ogŹle byê moźliwe, by ktokolwiek prŹcz Tego, KtŹry jest Jedyny w Swej jednoĘci, mŹgĆ przyĆoźyê rŃkŃ do umieszczenia pieczŃci Tego, KtŹry nie ma Sobie podobnego, na ludzkich twarzach, فَقْر ych wszystkie, choê sŚ podobne do siebie, majŚ okreĘlone znaki szczegŹlne? Czyź ktokolwiek inny mŹgĆby przyĆoźyê rŃkŃ do odbicia pieczŃci jednoĘci Boźej na obliczu wszechĘwiata, ktŹrego wszystkie stworzenia wspŹĆpracujŚ ze sobŚsuffa.erajŚ siŃ i wspomagajŚ nawzajem? Czyź ktokolwiek - lub cokolwiek - mŹgĆby wtrŚcaê siŃ w te sprawy?
CzŃĘê Druga: اِبْدَاعُهُ لِذَاكَ...الخ {[*]: Jego stwo spoko makrokosmosu sprawiĆo, źe staĆ siŃ on miejscem wybijania Mu pokĆonŹw, podczas gdy nadanie przez Niego źycia mikrokosmosowi uczyniĆo go tym, ktŹry wybija pokĆoch piŃĆowa te majŚ nastŃpujŚce znaczenie:
WszechmŚdry StwŹrca stworzyĆ makrokosmos w jego osobliwym, cudownym ksztaĆcie, wypisujŚc na jego obliczu znaki Swej wielkoĘci