Risale-i Nur

Znaki Cudowności
— 4 —
Ze Zbioru Risale-i Nur
Znaki
Cudowności
Niepowtarzalność zwięzłości Koranu
Autor
Bediuzzaman Said Nursi
— 5 —
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
Napomnienie

Komentarz do Koranu Znaki cudowności (ar. Iszarat al-I'dżaz) został napisany na froncie podczas pierwszego roku Wielkiej Wojny [1], kiedy nie były dostępne żadne księgi ani źródła. Prócz wojny istniały trzy - cztery inne powody, dla których został on spisany nadzwyczaj zwięźle. Sura Al-Fatiha i pierwsza połowa (dzieła - uz. red. pol.) są jeszcze bardziej zwięzłe i treściwe.

Po pierwsze: Czas nie ponoślał na objaśnienia; stary Said wyraził to, co zamierzał wyrazić, krótko i zwięźle.

Po drugie: Miał on na uwadze poziom pojmowania jego uczniów, a byli oni wysoce inteligentni; nie myślał on o zrozumieniu przez innych.

Po trzecie: Ponieważ objaśniał cudowność Koranu, który jest Księgą o najwspanialszej zwięzłości i subtelności, stary Said pisał krótko i rzeczowo. Teraz jednak przeczytałem to dzieło na nowo, oczami nowego Saida: zaprawdę, pomimo wszystkich błędów starego Saida, to dzieło wraz z jego wzniosłym omówieniem tematu jest majstersztykiem. Jako że kiedy stary Said je pisał, pozostawał w stałym stanie gotowości do rzucenia się w wir bitwy; jako że jego intencja była czysta, a napisał on swe dzieło zgodnie z zasadami retoryki i nauk języka arabskiego, (obecnie - uz. aut.) nie jestem w stanie obalić jakiejkolwiek części owej pracy. Jeśli Bóg zechce, przyjmie ją jako pokutę za grzechy starego Saida i wzniesie na wyższy poziom ludzi, którzy w pełni ją zrozumieją.

Gdyby nie powstały przeszkody takie jak pierwsza wojna światowa, gdyby (do owego dzieła - uz. red. pol.) dołączono notatki i listy

— 6 —

zawierające inne egzegetyczne prawdy podobne cudowności kompozycji Koranu - jednemu aspektowi owej cudowności - która jest objaśniona w niniejszym pierwszym tomie, powstałby finezyjny i wszechstronny komentarz do Koranu, owej Księgi cudownej wystawy. Być może w przyszłości, przyjmując za źródło ów częściowy komentarz i sześćdziesiąt sześć, a raczej sto trzydzieści części Słów (tur. Sozler) i Listów (tur. Mektubat), komisja (uczonych - uz. red. pol.), której się poszczęści, napisze taki komentarz, in sza'a-llah. [2]

Said Nursi
— 7 —
Nota Autora
do wydania tureckiego

Poniżej w trzech Punktach objaśniono przyczyny wielu pomniejszych kwestii dotyczących powiązań (między słowami w świetle nauki - uz. red. tur.) retoryki, które dla wielu ludzi nie byłyby zrozumiałe i nie przyniosłyby im korzyści, a zostały wspomniane w niniejszym komentarzu i przeplatają się ze szczegółowymi objaśnieniami dwunastu wersetów mówiących o hipokrytach i dwóch wersetów mówiących o niewiernych, podczas gdy pozostałe wersety jedynie zwięźle poruszają naturę niewiary i wątpliwości, do jakich przylgnęli hipokryci; dlatego też położono nacisk na subtelne wskazówki i aluzje słów Koranu.

Punkt Pierwszy: Natchniony przez nauki koraniczne stary Said dostrzegł, że w tym czasie pojawi się coś podobnego do upartych, niepiśmiennych niewiernych pierwszych lat islamu oraz do obłudnych wyznawców wcześniejszych religii, zatem szczegółowo objaśnił wersety mówiące o hipokrytach. [3] By jednak nie zdezorientować umysłów czytelników, o istocie drogi hipokrytów oraz o jej podstawach wspomniał jedynie pokrótce i bez objaśniania tych kwestii. Tak czy inaczej, w przeciwieństwie do (metod - uz. red. pol.) innych uczonych (ar. 'ulama), droga Traktatów Światła polega na tym, by nie wspominać o wątpliwościach przeciwników, aby nie skazić umysłów czytelników, a także na udzielaniu takich odpowiedzi, by nie pozostało miejsce dla podejrzeń czy wątpliwości. Aby nie wprowadzać zamętu w umysłach czytelników, stary Said - jak w Traktatach Światła - w niniejszym komentarzu przydał znaczenie jedynie wskazówkom i napomknieniom słów pod względem elokwencji.

Punkt Drugi: Jako że litery Koranu są tak wartościowe, że przeczytanie jednej litery może wydać dziesięciokrotną, stukrotną lub tysiąckrotną nagrodę oraz wiecznie trwające owoce życia ostatecznego, z pewnością stary Said objaśnia w niniejszym komentarzu kwestie tak finezyjne jak włos lub jak atom odnoszące się do słów Koranu, a nie jest to marnotrawstwem ani czymś pozbawionym znaczenia, lecz owe objaśnienia są tak wartościowe, jak rzęsy dla oka, a atomy dla źrenicy oka. Musiał to odczuć, ponieważ pociski wroga - kiedy przebywał w pierwszych szeregach owej straszliwej wojny - nie kłopotały go ani nie sprawiły, by porzucił swe pisanie bądź rozmyślania.

— 8 —

Punkt Trzeci: Tłumaczenie na język turecki (dokonane przez brata Autora, Abdulmecida [4] - uz. red. tur.) nie zachowało potoczystości, elokwencji ani nadzwyczajnej wartości języka arabskiego, a ponadto niekiedy jest skrócone. Zamierzałem zatem nie publikować części długiego omówienia tematu hipokrytów, jednak jako że jest ono poświęcone Koranowi, a nawet atom mówiący o Koranie ma wielką wartość, być może dla niektórych ludzi będzie ono użytecznym. In sza'a-llah, jeśli nie powstaną żadne przeszkody, komentarz w języku arabskim zostanie opublikowany po niniejszym tłumaczeniu i uzupełni jego niedociągnięcia. Co więcej, w tekście arabskim znajdują się pewne cudowne przykłady tałafuq, [5] w które nie ingerowała ludzka wola. Zatem na ile to możliwe, powinno się podjąć próbę opublikowania wydania arabskiego podobnego do niniejszego wydrukowanego egzemplarza, aby owe cuda, będące znakiem przyjęcia owego dzieła, nie zostały utracone.

Said Nursi
— 9 —
Oświadczenie
dotyczące zamysłu

Potężny Koran jest obejmującą każdą rzecz mową Boga i powszechnym przesłaniem Wszechwładnego dostarczonym od Wielkiego Tronu, które zwraca się do wszystkich grup, narodów i przedstawicieli rodzaju ludzkiego w każdej epoce. Zatem również - a szczególnie w tym czasie - obejmuje on wiele nauk oraz gałęzi wiedzy, których poznanie przekracza możliwości jednego człowieka czy też małej grupy ludzi. Zatem komentarz pochodzący od pojmowania i wyimaginowanej mocy jednego człowieka, którego zdolność pojmowania jest wielce ograniczona przez wzgląd na czas, miejsce i specjalizację, nie może prawdziwie objaśnić Koranu, ponieważ ów człowiek nie może być zaznajomiony ze wszystkimi naukami ścisłymi i gałęziami wiedzy dotyczącymi duchowych i materialnych stanów wszystkich narodów i ludów, do których skierowany jest Koran, ani też nie może być ekspertem we wszystkich owych naukach. Ponadto nie może być on na tyle wolnym od uprzedzeń wynikających z jego profesji i gałęzi wiedzy, aby mógł bezstronnie objaśnić prawdy Koranu. Ponadto pojmowanie człowieka jest właściwe jemu samemu i nie może on wzywać innych do tego, by przyjęli jego stanowisko - chyba że jest ono potwierdzone przez pewnego rodzaju zgodę. Jego wnioski (oraz osądy - uz. red. tur.) odnoszące się do uczynków są wiążące jedynie dla niego samego i dla nikogo innego, chyba że również są zatwierdzone przez zgodę.

W konsekwencji tego komentarz do Koranu powinien być spisywany po drobiazgowych studiach i badaniach, przez wzniosłą komisję będących autorytetami uczonych, z których każdy jest specjalistą w pewnej liczbie nauk; powinien udowadniać subtelne znaczenia Koranu i jego finezyjne kwestie, jakie można znaleźć rozproszone po innych komentarzach, a także jego prawdy, które stają się widoczne z biegiem czasu, stosownie do odkryć nauki. Tak samo jego rozporządzenia prawne muszą być uporządkowane i uregulowane nie stosownie do myśli jednego człowieka, lecz przez taką komisję, po tym jak zostaną przez nią skrupulatnie zbadane i przestudiowane. Zatem, pokładając zaufanie w rzeszy ludzi, owa komisja domyślnie przyjmuje za nich odpowiedzialność oraz staje się autorytetem i źródłem (orzeczeń prawnych - uz. red. pol.) dla społeczności muzułmańskiej.

— 10 —

Zaiste, ten, kto objaśnia Koran, winien posiadać wysoką inteligencję, zdolność przenikliwego i niezależnego osądu, a także wysoki stopień świętości. Jednak szczególnie w tych czasach takie warunki mogą zostać spełnione jedynie przez olśniewającą osobowość zbiorową, zrodzoną ze współpracy członków wzniosłej, szacownej komisji, ze zjednoczenia ich umysłów, z ich wzajemnego wsparcia i harmonii ich ducha, z wolności ich myśli, a także z ich całkowitej szczerości intencji, wolnej od wszelkich uprzedzeń. Jedynie taka zbiorowa osobowość może objaśniać Koran, jako że zgodnie z zasadą: "Co nie znajduje się w częściach, może być obecne w całości", owe przymioty, których nie można znaleźć u żadnego człowieka, są obecne w grupie ludzi.

Kiedy czekałem - a czyniłem tak przez wiele lat - na ukazanie się takiej komisji, miałem przeczucie, że znajdujemy się w przededniu straszliwego trzęsienia ziemi, które zniszczy kraj.

Tak, kiedy nasz Mistrz nauczał nas na dachu medresy Horhor w Van, powiedział, że nastąpi straszliwe trzęsienie ziemi - i dokładnie tak, jak przepowiedział, w krótki czas później wybuchła Wielka Wojna (tj. pierwsza wojna światowa - uz. red. pol.).

Za zgodność (jego uczniowie w owym czasie - uz. red. tur.): Hamza, Mehmed

Sefik, Mehmed Mihri.

Zatem zgodnie z zasadą: "Nie jest dozwolone całkowite porzucenie danej rzeczy, nawet jeśli nie uda się osiągnąć jej w całej pełni", mimo mej bezsilności, błędów i trudnego do odczytania charakteru pisma, zacząłem spisywać na własną rękę niektóre z prawd Koranu oraz niektóre wskazówki niepowtarzalnej cudowności jego kompozycji. Następnie, kiedy wybuchła Wielka Wojna, znalazłem się wśród gór i dolin Erzurum i Pasinler. Kiedy tylko nadarzała się okazja - podczas gdy spełniałem obowiązek dżihadu pośród owych burzliwych okoliczności - zwykłem spisywać to, co przyszło na myśl memu sercu, we frazach, które nie zawsze pasowały do siebie nawzajem. Jako że nie było możliwym posiadanie żadnych ksiąg czy komentarzy, aby do nich sięgnąć, to, co pisałem, zawierało jedynie to, co przyszło na myśl memu sercu. Jeśli moje inspiracje nie są właściwe dla komentarza koranicznego, światła świateł, jeśli zawierają sprzeczne aspekty, może zostać to przypisane jedynie moim własnym ułomnościom. Z pewnością istnieją miejsca, które wymagają poprawek, lecz jako że owo dzieło było spisywane z całkowitą szczerością intencji, na linii frontu i wśród zabitych, jak nie jest dozwolona zmiana ubrań dla zmycia z nich krwi męczenników, tak nie mógłbym pozwolić na to, by zmieniono porwane frazy, w jakie został przyodziany ów komentarz; moje serce nie dałoby na to zgody. Nie zgadza się na to również teraz, ponieważ w tych czasach

— 11 —

jak na razie nie mogę odnaleźć owej całkowitej szczerości intencji i czystości serca.

Co więcej, nie pisałem tego mojego dzieła, zatytułowanego Znaki cudowności (ar. Iszarat al-I'dżaz), z intencją tego, aby było ono prawdziwym komentarzem do Koranu, lecz jedynie - na wypadek, gdyby zostało dobrze przyjęte - napisałem je jako wzór i źródło dla komentarza, który zostanie napisany w przyszłości, a będzie traktował o kilku aspektach egzegezy koranicznej. Mój zapał zaprowadził mnie poza granice moich możliwości; jeśli owo dzieło zostanie przyjęte, da mi to odwagę, by kontynuować.

— 12 —

Czym jest Koran?

Jak można go określić?

Koran jest przedwiecznym tłumaczem wielkiej księgi wszechświata; jest wiecznym interpretatorem recytowanych rozmaitymi językami wersetów stworzenia; jest komentatorem ksiąg świata tego, co widoczne, i świata tego, co niewidzialne; jest tym, który odkrywa ukryte w niebiosach i na ziemi skarbce Najpiękniejszych Imion Boga; jest kluczem do prawd zawartych między wersami wydarzeń; jest mową świata tego, co niewidzialne, w świecie przejawów; jest skarbcem wiecznych łask Najbardziej Miłosiernego i przedwiecznych przesłań Przenajświętszego, jakie przybyły ze świata tego, co niewidzialne, za zasłoną naszego świata przejawów; jest słońcem, fundamentem i planem duchowego świata islamu; jest świętą mapą światów życia ostatecznego; jest słowem, które objaśnia istotę Boga, Jego atrybuty, Najpiękniejsze Imiona i działania; jest nauczycielem świata ludzkości; jest światłem i wodą dla "makroczłowieka", jakim jest świat islamu; jest prawdziwą mądrością rodzaju ludzkiego; jest przewodnikiem wiodącym ku prawdzie i przywódcą wzywającym ludzkość do pomyślności i szczęścia; jest Księgą prawa, Księgą modlitwy, Księgą mądrości, Księgą czci, Księgą rozkazu i wezwania, Księgą inwokacji i Księgą rozmyślań; jest jedyną w swoim rodzaju Świętą Księgą, która obejmuje każdą rzecz i mieści w sobie wiele innych ksiąg, do której można uciec się w każdej potrzebie całego rodzaju ludzkiego; jest Objawionym Pismem, przypominającym świętą bibliotekę, w której można znaleźć traktaty odpowiednie dla wszystkich rozmaitych dróg i różnych ścieżek ałlija, ludzi prawdomównych, mędrców i uczonych, odpowiednią dla oświecenia i rozświetlenia każdej z owych dróg, a także we właściwy sposób opisującą, dokąd każda z nich prowadzi.

Jako że Koran pochodzi od Wielkiego Tronu i Najwspanialszego Imienia Boga, a także z najwyższego poziomu każdego z Najpiękniejszych

— 13 —

Imion, przez wzgląd na to, że Bóg jest Panem (Ar-Rabb) wszystkich światów, jest on słowem Boga; poprzez tytuł Boga wszystkich istot jest Bożym zarządzeniem; jest przesłaniem wygłaszanym w Imię Stwórcy niebios i ziemi; przez wzgląd na wszechwładzę Boga nad każdą rzeczą jest rozmową z Nim; przez wzgląd na panowanie Boga nad każdą rzeczą (ar. ar-rububijja) jest przedwieczną rozprawą; z punktu widzenia obejmującego każdą rzecz Bożego miłosierdzia jest notatnikiem, w którym spisano wszystkie łaski Boga; przez wzgląd na wspaniałość Bożego majestatu jest zbiorem przesłań rozpoczynających się od pewnych szyfrów; zaś poprzez fakt, że został zesłany od obejmującego każdą rzecz Najwspanialszego Imienia Boga, Koran jest pełną mądrości Świętą Księgą, która wskazuje i spogląda ze wszystkich stron na Wielki Tron.

Z powodu owej tajemnicy całkowicie stosownym jest fakt, że Koranowi został nadany - i wciąż jest nadawany - tytuł słowa Bożego. Po poziomie właściwym Koranowi następuje poziom ksiąg i pism, jakie przynieśli inni prorocy, jednakże każde z owych innych słów Boga, które są niezliczone, przyjęło kształt natchnienia, które zostało ukazane przez szczególny wzgląd, częściowy tytuł, określony przejaw, poszczególne Imię Boga, szczególny aspekt Jego wszechwładzy, panowania i miłosierdzia. Natchnienia, jakie stają się udziałem aniołów i ludzi, wielce różnią się od siebie, jeśli chodzi o to, co powszechne, i to, co poszczególne.

Koran jest Pismem Objawionym, w którym zawarte jest streszczenie ksiąg wszystkich pozostałych proroków, żyjących w różnych czasach, pism wszystkich ałlija, których ścieżki różniły się od siebie nawzajem, dzieł wszystkich uczonych o czystych duszach, którzy obrali różne drogi. Wszystkie z jego sześciu aspektów są olśniewające i wolne od ciemności zwątpienia i sceptycyzmu; jego punktem oparcia z całą pewnością jest niebiańskie Objawienie i przedwieczne Słowo; celem, ku któremu prowadzi, z całą pewnością jest wieczne szczęście; jego wewnętrznym aspektem jest czyste i jasne przewodnictwo; jego wyższym aspektem (a jest to tak niewątpliwe, że staje się koniecznością) są światła wiary; jego niższym aspektem niezaprzeczalnie są świadectwo i dowód; jego aspektem po prawej stronie w sposób oczywisty jest poddanie się serca i świadomość; jego aspektem po lewej stronie w oczywisty sposób jest podporządkowanie się rozsądku i rozumu; jego owocem bezsprzecznie jest miłosierdzie Najbardziej Miłosiernego i królestwo Raju; o jego randze i o tym, jak bardzo był upragniony, niezawodnie zaświadczają aniołowie, człowiek i dżinn.

(Ze Słowa Dwudziestego Piątego, spisanego w roku 1927)

— 14 —
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَۙ ٭ اَلرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِۙ ٭ مَالِكِ يَوْمِ الدّ۪ينِۜ ٭ اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُۜ ٭ اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَۙ ٭ صِرَاطَ الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْۙ غَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَلَاالضَّٓالّ۪ينَ
[1]
SURA AL - FATIHA
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

[2]

اَلرَّحْمٰنُ ٭ عَلَّمَ الْقُرْاٰنَ ٭ خَلَقَ الْاِنْسَانَ ٭ عَلَّمَهُ الْبَيَانَ ٭
[3]

Jego wychwalamy i Jemu dziękujemy, i Jego błagamy o Jego błogosławieństwa dla Jego Posłańca, którego posłał jako miłosierdzie dla wszystkich światów, zaś poprzez znaki i wskazówki (Koranu - uz. red. pol.) uczynił go największym cudem Posłańca, obejmującym prawdy wszechświata, aby tak pozostało zawsze z biegiem czasu aż do Dnia Rozliczenia, i błagamy o Jego błogosławieństwa dla całej rodziny Posłańca i wszystkich jego towarzyszy.

Po pierwsze dowiedz się z owych wskazówek, że naszym celem jest komentarz pewnej liczby symboli uporządkowania i kompozycji (ar. annazm) Koranu, ponieważ jeden z aspektów cudowności Koranu ukazuje się w jego kompozycji. Zaiste, haft owej kompozycji jest najbardziej olśniewającą formą jego cudowności.

Po drugie wiedz, że podstawowe cele Koranu i jego zasadnicze elementy są cztery: Boża jedność (ar. at-tałhid), proroctwo (ar. an-nubułła), Zmartwychwstanie (ar.\al-chaszr) oraz sprawiedliwość (ar. al-'adala). Jest tak, ponieważ kiedy ludzkość, podobna podążającej za poprzednią karawanie lub procesji, odjeżdża z dolin i ziem przeszłości, podróżuje przez pustynie istnienia oraz życia i dąży ku wyżynom przyszłości, zwracając twarz ku jej ogrodom, wydarzenia wstrząsają ludźmi, a wszechświat zwraca oblicze w ich stronę. Jest tak, jak gdyby rząd stworzenia wysyłał

— 15 —

filozofię (czy też naukę - uz. red. tur.) naturalną (ar. fann al-hikma), by ta przesłuchała ludzi, pytając ich: «O, ludzkości! Skąd przybywasz? Dokąd zmierzasz? Co czynisz? Kto jest twoim władcą? A kto jest twoim orędownikiem?». Pewnego razy podczas tej konwersacji wystąpił naprzód - jak czynili to jemu podobni spośród proroków posiadających władzę i autorytet - jeden człowiek spośród rodzaju ludzkiego, władca ludzkości Muhammad Haszymita (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), i powiedział językiem Koranu: "O, filozofio! Wszystkie istoty spośród nas dzięki mocy Przedwiecznego Władcy wyłoniły się z ciemności niebytu ku światłu istnienia. My wszyscy, synowie Adama, jesteśmy wysyłani jako urzędnicy, których wyniesiono ponad inne stworzenia - naszych braci, powierzając nam zaszczyt poniesienia Najwyższego Depozytu [4]. Podążamy naszą drogą, podróżując traktem Zmartwychwstania ku wiecznemu szczęściu. Na tym świecie jesteśmy zajęci przygotowaniami do owego szczęścia oraz rozwijaniem możliwości, które są naszym kapitałem, zaś ja jestem władcą tych ludzi oraz ich orędownikiem. Oto masz przed sobą moje orędzie, które jest słowem Przedwiecznego Władcy i lśni na nim pieczęć cudowności". Zatem nie ma innej poprawnej odpowiedzi na owe pytania prócz tej księgi, jaką jest Koran - odpowiedzią są owe cztery fundamentalne zasady.

Jak owe cztery cele są widoczne w całym Koranie, tak ukazują się również w każdej surze; zaiste, wskazuje na nie każda fraza i nadmienia o nich każde słowo, ponieważ każda część Koranu jest niczym lustro dla wznoszącej się ku niebu całości. Przez ten punkt rozumiem, że poprzez udział części (ar. al-dżuz) w całości (ar. al-kull) Koran znany jest jako całość (ar.\al-kulli), którą tworzą poszczególne części składowe (ar.al-dżuzijjat).

Gdybyś poprosił: Pokaż mi owe cztery cele w zwrotac h bismi-llah - w Imię Boga\- oraz~al-hamdu li-llah\- zostałoby ci powiedziane: Jako że słowo bismi-llah zostało objawione, aby pouczyć sługi (Najwyższego), poprzez domniemanie zawarte jest w nim słowo: Mów! (ar. Qul!), na które zasadniczo wskazują (wszystkie - uz. red. tur.) słowa Koranu. Zgodnie z tą prawdą, w słowie~qul zawarta jest wskazówka posłannictwa; w słowie bismi-llah - znak boskości; w przedrostku (będącym równocześnie przyimkiem - uz. red. tur.) bi z frazy bismi-llah - znak Bożej jedności; w Imieniu Boga "Najbardziej Miłosierny" (ar. Ar-Rahman) - wzmianka o panującym we wszechświecie porządku, a zatem o sprawiedliwości

— 16 —

i dobrodziejstwie; w Imieniu "Najbardziej Litościwy" (ar. Ar-Rahim) - wskazówka Zmartwychwstania. Podobnie we frazie al-hamdu li-llah znajduje się wskazówka boskości, zaś w lam zaimka dzierżawczego (li z wyrażenia li-llah) znak Bożej jedności. Imię "Władca i Pan wszystkich światów" (ar. Ar-Rabb al-'alamin) wskazuje na sprawiedliwość, a także na misję proroczą, ponieważ prorocy są nauczycielami ludzkości, zaś Imię "Władca Dnia Sądu" (ar. Al-Malik Jałmi-d Din) jest wyraźnym oznajmieniem o Zmartwychwstaniu. Podobnie owe perły (czterech głównych celów Koranu - uz. red. tur.) zawiera w sobie sura Inna 'atajnaka al-kałsar. Oto przykład, podążajmy więc dalej tą samą drogą.

Słowo w Imię Boga (ar. bismi-llah) jest niczym słońce, które oświetla zarówno samo siebie, jak innych, będąc samowystarczalnym. Zatem przyimek w (ar. bi-) odnosi się do czasownika i jego domyślnego znaczenia, to jest "szukam pomocy u..." bądź do znaczenia, które zwykle jest z nim łączone, to jest: "przysięgam na to", lub też odnosi się do domyślnego słowa mów! (ar. qul), które wymaga następującego po nim recytuj! czy też czytaj! (ar. iqra) [5] dla wskazania na szczerość intencji i Bożą jedność.

Jeśli chodzi o słowo Imię (ar. al-ism), to wiedz, że Bóg posiada Imiona przynależne Jego istocie oraz Imiona przynależne rozmaitym rodzajom Jego działania, takie jak Przebaczający (ar. Al-Ghaffar), Ten, Który daje zaopatrzenie (ar. Ar-Razzaq), Ten, Który daje życie (ar. Al-Muhji), Ten, Który zsyła śmierć (ar. Al-Mumit), i tak dalej. Owe Imiona są różne i liczne z powodu mnogości powiązań Jego przedwiecznej mocy z różnymi rodzajami istot. Zatem słowo bismi-llah jest inwokacją, poszukiwaniem wstawiennictwa oraz połączenia z Bożą mocą, by owa moc mogła stać się duchem człowieka i pomocą dla niego w jego działaniach.

Właściwe tylko Bogu i tylko dla Niego odpowiednie Imię "Allah" jest wszechstronnym streszczeniem wszystkich atrybutów doskonałości, jako że implikuje ono istotę Boga, w odróżnieniu od innych właściwych Mu Imion, w przypadku których domyślne znaczenie dotyczące Jego atrybutów nie jest wymagane.

Miłosiernemu i Litościwemu (ar.~Ar-Rahmani-r Rahim)

Co do umiejscowienia (ar. nazm), to jak chwała Boga (ar. dżalal) i to, co jej towarzyszy, ukazują się kolejno z Imienia, tak piękno Boga (ar. dżamal) i to, co mu towarzyszy, ukazują się kolejno z Imion "Najbardziej

— 17 —

Miłosierny" (ar. Ar-Rahman) i "Najbardziej Litościwy" (ar. Ar-Rahim). Jako że chwała i piękno są dwoma źródłami, ukazują się z nich kolejno, a to dzięki temu, że dzięki nim w każdym świecie przejawiają się gałęzie takie jak nakazy i zakazy Boże, nagroda i kara, zachęta i groźba, wychwalanie Boga i wysławianie Go, strach i nadzieja, i tak dalej.

Ponadto jak Imię "Allah" wskazuje na atrybuty będące tożsamymi z istotą Boga, zaś owe atrybuty (ar. as-sifat al-'ajnijja ła tanzihijja) wskazują na fakt, że jest On wolny od wszelkiej niedoskonałości, tak Imię "Najbardziej Litościwy" (ar. Ar-Rahim) wskazuje na atrybuty Boga, które nie są tym samym, co Jego istota, zaś przynależne są działaniu (ar. as-sifat al-ghajrijja ła filijja). Jeśli chodzi o Imię "Najbardziej Miłosierny" (ar. Ar-Rahman), to wskazuje ono na siedem atrybutów, które ani nie są tożsame z istotą Boga, ani nie są czymś innym od niej (ar. la 'ajn ła la ghajr), jako że to Imię zawiera w sobie znaczenie Imienia "Ten, Który daje zaopatrzenie" (ar. Ar-Razzaq) oraz obdarowania trwałością, ponieważ trwałość jest powtórzeniem istnienia, zaś istnienie wymaga atrybutu wyróżnienia, atrybutu określenia i atrybutu skutku, zaś tymi atrybutami są wiedza, wola i moc Boga. Trwałość, która jest rezultatem obdarowania zaopatrzeniem, pociąga za sobą pewność co do atrybutów wzroku, słuchu i mowy, gdyż Ten, Który daje zaopatrzenie, posiada wzrok, aby dostrzec potrzebę odbiorcy zaopatrzenia, nawet jeśli ten go nie poszukuje; posiada słuch, aby usłyszeć słowa odbiorcy zaopatrzenia, kiedy ten o nie prosi; posiada mowę, aby przemawiać poprzez pośredników, jeśli tacy istnieją. Owe sześć atrybutów wymaga zaś siódmego, którym jest życie.

Gdybyś powiedział: Pierwszeństwo Imienia "Najbardziej Miłosierny" (ar. Ar-Rahman), wskazującego na wielkie dary, przed Imieniem "Najbardziej Litościwy" (ar. Ar-Rahim), wskazującym na pomniejsze dary, wskazuje na sztukę pochylania się tego, co wielkie, nad tym, co małe (ar. san'at at-tadalli), podczas gdy elokwencja wymaga wzniesienia się tego, co najniższe, ku temu, co najwyższe (ar. san'at at-taraqqi),

zostałoby ci powiedziane: to drugie Imię zostało dodane do pierwszego celem dopełnienia go, jak brwi są dopełnieniem oczu, a uzda jest dopełnieniem konia. Podobnie kiedy wielkość pochyla się nad drobiazgiem, ów drobiazg zyskuje wyższość, stając się niczym klucz dla zamka czy język dla duszy. Ponadto w tym kontekście (a mówiąc dosłownie, w tej stacji - ar. al-maqam), będącym jedną z rzeczy, które raczej zwracają uwagę na dary (niż wyliczają je czy budzą uczucie wdzięczności - uz. red. tur.), właśnie zwrócenie uwagi czytelnika na ten punkt (jako że jest on mniej oczywisty - uz. red. tur.) jest bardziej właściwe. Zatem kunszt

— 18 —

pochylania się tego, co wielkie, nad tym, co małe, kiedy wymieniane są kolejne dary i kiedy budzi się wdzięczność za nie, staje się kunsztem wzbijania się tego, co małe, ku temu, co wielkie, kiedy umysł zwraca uwagę na owe dary i wskazuje na nie.

Gdybyś zapytał: Pojęcia takie, jak czułość serca, "Miłosierny" czy "Litościwy" nie mogą być używane w odniesieniu do Najwyższego. Jeśli tym, co jest zamierzone poprzez ich użycie, są ich rezultaty, w tym przypadku zesłanie daru, jaki jest powód użycia takich figur retorycznych (ar. al-madżaz)?,

zostałoby ci powiedziane, że powodem owych alegorycznych wersetów jest łaskawe pochylenie się Boga ku ludzkim umysłom, uczynienie czegoś znajomym dla umysłu i pobudzenie go do zrozumienia, jak dzieje się wtedy, kiedy ktoś rozmawia z dzieckiem, używając terminów, z którymi jest ono zaznajomione i które są mu znane. Rzesza ludzi gromadzi informacje poprzez zmysły i nie patrzą oni na przejrzyste prawdy prócz tych, które ukazują się w zwierciadle ich wyobrażeń, i tych, na które spoglądają z punktu widzenia tego, do czego są przyzwyczajeni. Ponadto celem frazy jest przekazanie znaczenia, a tego nie można osiągnąć inaczej, jak tylko poprzez wzruszenie serca i emocji, a także poprzez przyodzianie prawdy w styl znany temu, do którego się zwracamy; w ten sposób jego serce jest przygotowywane do przyjęcia prawdy.

(Wszelka) chwała (ar.~al-hamd)

Umiejscowienie tego słowa względem tego, co je poprzedza

Jako że Imiona "Najbardziej Miłosierny" (ar. Ar-Rahman) i "Najbardziej Litościwy" (ar. Ar-Rahim) wskazują na (Boże - uz. red. tur.) dary i łaski, wymagają one wychwalania Boga. Ponadto fraza al-hamdu li-llah jest powtórzona w czterech surach Koranu, a każde powtórzenie odnosi się do jednego z podstawowych darów Boga, którymi są stworzenie po raz pierwszy, powtarzanie go, stworzenie po raz ostatni [6] i wynikające z niego trwanie tego, co stworzone.

— 19 —

Umieszczenie tego słowa w tym miejscu

Umieszczenie zwrotu al-hamdu li-llah na początku otwierającej Koran sury Al-Fatiha jest niczym wyłożenie przed mózgiem koncepcji ostatecznego zamysłu Koranu, ponieważ wychwalanie Boga jest zwięzłą formą oddawania Mu czci, które jest rezultatem Bożego stworzenia, a także poznaniem Boga, które jest zamysłem i celem wszechświata. Wspomnienie wychwalania Boga jest zatem wyobrażeniem ostatecznego zamysłu Koranu. Zaiste, Bóg (niechaj będzie wywyższony ponad każdą rzecz i wysławiony) mówi: I stworzyłem dżinny i ludzi tylko po to, żeby Mnie czcil. [7]

Co więcej, dobrze znanym znaczeniem wychwalania Boga jest ukazanie atrybutów Jego doskonałości.

Oto, jak zostało to osiągnięte: Bóg stworzył człowieka i uczynił go wszechstronnym streszczeniem wszechświata oraz indeksem księgi świata, mieszczącym w sobie osiemnaście tysięcy światów, a także umieścił w jego istocie próbkę każdej rzeczy, w jakiej przejawia się jedno z Jego Imion. Jeśli człowiek wydaje wszystko, czym został obdarowany, na drodze tego, dla czego został stworzony, dla składania Bogu podziękowań - które jest rodzajem wychwalania Go - i posłuszeństwa wobec szariatu, usuwającego rdzę natury, wówczas każda z owych próbek staje się mapą rozświetlającą świat człowieka, odbijającym ów świat zwierciadłem, przejawiającym się w owym świecie atrybutem Boga i Imieniem, jakie ten świat ukazuje. W ten sposób człowiek ciałem i duszą staje się streszczeniem światów tego, co widzialne i niewidzialne, a także przejawia sobą to, co przejawia się w tych światach. Poprzez składanie Bogu podziękowań staje się zarówno miejscem ukazywania się atrybutów doskonałości, jak i tym, który je ukazuje. Nadmienia o tym Muhjiddin Ibn al-'Arabi w objaśnieniu hadisu: Byłem ukrytym skarbem, zatem stworzyłem stworzenia, aby mogły Mnie poznać, co oznacza: "Stworzyłem stworzenia, aby stały się zwierciadłem, w którym mogę obserwować Moje piękno".

— 20 —

(Niech będzie) Bogu Jedynemu (ar.~li-llah)

Oznacza to, że chwała jest przynależna i właściwa jedynie Temu, Którego istota jest przeczysta i przenajświętsza, Którego - choć jest On jasno określony - opisuje pojęcie "Tego, Którego istnienie jest konieczne". Niekiedy o czymś natury szczególnej można myśleć, używając terminów ogólnych. Litera lam (tj. przedrostek li z wyrażenia li-llah) jest zależny od czasownika wynikającego z jego znaczenia, jak gdyby wchłonął on znaczenie czasownika. W owym lam zawiera się również znak szczerości intencji i Bożej jedności.

Panu (ar. Ar-Rabb)

Oznacza to, że Bóg jest Tym, Który powołuje do istnienia i utrzymuje przy istnieniu wszechświat wraz ze wszystkimi jego częściami składowymi, z których każda jest światem przypominającym większy świat, ze wszystkimi jego atomami podobnymi gwiazdom, które są rozproszone, które poruszają się, pozostając we właściwym porządku.

Wiedz, że Bóg (niechaj Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) wyznaczył dla każdej rzeczy punkt doskonałości i w każdej zdeponował dążenie do doskonałości, jak gdyby poprzez ową skłonność nakazywał wymarsz ku owemu punktowi doskonałości. W tej podróży każda rzecz potrzebuje tego, co jej dopomoże i co odeprze rzeczy, jakie jej przeszkadzają, a ową pomocą jest utrzymywanie istnienia danej rzeczy przez Boga. Jeśli zbadasz wszechświat, ujrzysz, iż przypomina on grupy ludzi i ich narody, a każda rzecz z osobna i wszystkie razem pozostają zatrudnione przy wykonywaniu obowiązków, jakie wyznaczył dla nich ich Stwórca. Każda rzecz pilnie dokłada starań, będąc posłuszną prawom jej Stwórcy, zatem jakże zaskakujący jest człowiek, będący wyjątkowym!

(Wszystkich) światów (ar.~al-'alamin)

Ja i nun (to jest dwie ostatnie litery - uz. red. tur.) oznaczają albo końcówkę taką, jak w liczebnikach 'iszrin (dwadzieścia) bądź salasin (trzydzieści), albo dźwięk liczby mnogiej, jako że częściami składowymi światów również są światy, a świat nie ogranicza się do Układu Słonecznego. Jak mówi poeta:

O, ludzie! Chwała niech będzie Bogu; jak liczne są Jego sfery niebieskie!

Pośród nich krążą gwiazdy, słońce i księży. [8]

— 21 —

Dźwięk liczby mnogiej, zwyczajowo używany dla istot rozumnych, jak w wersecie: ...ra'ajtahum li sadżidin (...jak mi wybijały pokłony), [9] wskazuje na to, że nauka retoryki pojmuje wszystkie części składowe świata jako żyjące i rozumne, przemawiające językiem swego usposobienia. Świat (w języku arabskim - uz. red. pol.) nazywa się 'alam, ponieważ dzięki niemu jego Stwórca staje się Poznanym (ar. Ya'lam), a także zaświadcza o Stwórcy i na Niego wskazuje. Zatem powoływanie do istnienia i utrzymywanie istnienia istot oraz uczynienie ich wskazującymi na ich Stwórcę wskazuje, jak gdyby istoty biły Mu czołem, na to, iż są one świadome.

Najbardziej Miłosiernemu, Najbardziej Litościwemu (ar.~Ar-Rahmani-r Rahim)

Jeśli chodzi o umiejscowienie owych Imion, to wskazują one na dwie fundamentalne prawdy, jakimi są powoływanie do istnienia i pielęgnowanie, ponieważ w znaczeniu Imienia "Ten, Który daje zaopatrzenie" (ar. Ar-Razzaq) Najbardziej Miłosierny zawarł zwrócenie uwagi na Jego dary, podczas gdy w znaczeniu Imienia "Zawsze Przebaczający" (ar. Al-Ghaffar) Imię "Najbardziej Litościwy" odpowiada odsuwaniu szkody, zaś owe dwie zasady są podstawowymi zasadami powoływania do istnienia i utrzymywania przy życiu.

Królowi Dnia Sądu (ar.~Maliki Jałmi-d Din),

to jest Dnia Zmartwychwstania oraz Rozrachunku

Jeśli chodzi o umiejscowienie owych słów, jest tak, jakby wynikały one z tego, co je poprzedza, ponieważ miłosierdzie Boże (ar. rahma) jest jednym z dowodów Zmartwychwstania i wiecznej szczęśliwości. Jest tak, jako że miłosierdzie może być miłosierdziem, a dar może być darem jedynie wtedy, gdy nadejdzie Zmartwychwstanie i stanie się wieczna szczęśliwość. W przeciwnym razie na myśl o wiecznej rozłące inteligencja, która jest jednym z najwspanialszych darów, byłaby nieszczęściem dla ludzkości, zaś tkliwość i litość, które są najbardziej subtelnymi rodzajami miłosierdzia, stałyby się ciężkim cierpieniem.

Gdybyś zapytał: Bóg zawsze jest Tym, do Którego należy każda rzecz, dlaczego zatem (spośród owych wszystkich rzeczy - uz. red. pol.) wyszczególniono Dzień Rozrachunku?,

zostałoby ci powiedziane: Jest on wyszczególniony, aby wskazać na fakt, że pozorne przyczyny, które Bóg Najwyższy umieścił w świecie przemian, aby ukazać, że jest On Wyniosły ponad każdą rzecz, aby działanie ręki Bożej mocy można było dojrzeć okiem umysłu w kwestiach,

— 22 —

które zdają się niskie w swym aspekcie zewnętrznym (ar. mulk), zostaną tego Dnia wskrzeszone, zaś ich aspekt wewnętrzny (ar. malakutijja) ukaże się jasno i przejrzyście. Wówczas wszystkie stworzenia ujrzą i poznają ich Pana i Stwórcę bez żadnego pośrednika.

W słowie "Dzień" (ar. al-jałm) zawarta jest aluzja do jednego z przypuszczalnych znaków Zmartwychwstania, odnosząca się do oczywistej zależności między dniem a rokiem oraz między życiem człowieka a cyklem obiegu Ziemi, a także między wskazówkami zegara odmierzającymi sekundy, minuty, godziny i dni. Zatem człowiek, który widzi, że jedna z owych wskazówek dopełniła swej przemiany, będzie przypuszczał, że inne również jej dopełnią, nawet jeśli uczynią to z opóźnieniem. Podobnie człowiek, który widzi powtarzające się zmartwychwstanie gatunków w przykładach dnia i roku, będzie przypuszczał, że o poranku Dnia Zmartwychwstania dla ludzkości zaświta wiosna wiecznej szczęśliwości, podczas której jednostka będzie jak całe gatunki.

Tym, co rozumiemy przez słowo ad-din, jest albo rozliczenie, a zatem Dzień Rozrachunku za dobre i złe uczynki, albo też są to prawdy religii, to jest Dzień, w którym (owe prawdy - uz. red. pol.) powstaną i zostaną w całości ukazane, zaś sfera wiary przeważy nad sferą pozornych przyczyn. Sprawiając, że przyczyny mają związek ze skutkami, Bóg poprzez Swoją wolę zdeponował we wszechświecie porządek, a także zobowiązał człowieka - poprzez jego naturę, złudzenia i wyobrażenia - do tego, by człowiek zastosował się do owego porządku i był z nim związany. Ponadto skierował On wszelką rzecz ku Sobie Samemu, a w Swym królestwie (ar. mulk) pozostaje daleko ponad skutki pozornych przyczyn. Nałożył na człowieka wiarę, aby ten w owej sferze postępował zgodnie ze swą świadomością i duszą oraz był z nimi związany. Jest tak, ponieważ na tym świecie sfera pozornych przyczyn przeważa nad sferą wiary, podczas gdy w świecie, który nadejdzie, prawdy wiary ukażą się jako przemożne nad sferą pozornych przyczyn.

Wiedz również, że każda z owych sfer ma wyznaczoną pozycję i szczególne dla niej zasady, zatem każdej powinno zostać oddane to, co się jej należy. Zatem człowiek, który ze swą naturą, złudzeniami, wyobraźnią i kryterium przyczyn spogląda ze świata przyczynowości ku sferze wiary, zmuszony jest do tego, by stać się mu'tazylitą, podczas gdy człowiek, który przy swej duszy i świadomości spogląda z pozycji wiary i jej kryteriów ku sferze przyczynowości, skończy, ukazując będący lenistwem rodzaj zaufania i uparty sprzeciw wobec woli Tego, Który porządkuje każdą rzecz.

— 23 —

Oto (wyłącznie) Ciebie czcimy (ar.~ijjaka n'abudu)

Można sformułować dwa punkty dotyczące litery kaf (w rozpatrywanym osobno zaimku ijjaka w bierniku - uz. red. tur.):

Pierwszy z nich mówi, że z powodu bezpośredniego zwrócenia się do Boga (to jest użycia drugiej osoby po tym, jak była użyta trzecia - uz. red. tur.) przyrostek zaimkowy -ka (wyrażający drugą osobę liczby pojedynczej - uz. red. pol.) implikuje wcześniej wspomniane atrybuty doskonałości. Wcześniejsze wymienienie (owych atrybutów - uz. red. tur.) jednego po drugim stymuluje umysł, przygotowuje go, wypełnia go entuzjazmem i zwraca uwagę ku Temu, Którego owe atrybuty opisują. Zatem ijjaka (wyłącznie Ciebie) oznacza: "Wyłącznie Ciebie, o Ty, Którego opisują owe atrybuty!".

Punkt drugi: Użycie drugiej osoby wskazuje na to, że zgodnie z nauką retoryki należy zastanowić się nad znaczeniem, a wówczas słowa zostaną odczytane tak, jak zostały objawione, a to doprowadzi człowieka do zwrócenia się (do Boga - uz. red. pol.) w sposób naturalny i z entuzjazmem. Stąd słowo ijjaka implikuje zgodność z hadisem: Czcij swego Pana tak, jakbyś Go widział.

Użycie pierwszej osoby liczby mnogiej w słowie czcimy (ar.~n'abudu) ma trzy aspekty. Po pierwsze słowo czcimy oznacza: My, wszystkie części oraz atomy mikrokosmosu - jakim jestem ja sam - oddajemy Bogu cześć poprzez składanie podziękowań, wyrażanych przez wszystkie owe części i atomy zgodnie z tym, co zostało im nakazane. Po drugie oznacza ono: My wszyscy, monoteiści, Ciebie czcimy, będąc posłusznymi Twemu prawu szariatu. Po trzecie oznacza ono: My, wszystkie istoty, całkowicie poddajemy się Twemu najwyższemu prawu szari'a stworzenia, a także w oszołomieniu i z miłością bijemy czołem przed Tronem Twej wspaniałości i mocy.

Jeśli chodzi o układ słów, to słowo n'abudu objaśnia i tłumaczy słowo al-hamd (chwała). (Co oznacza, że objaśnia, jaką formę powinno przyjąć wychwalanie Boga - uz. red. tur.). Wynika ze słów Królowi Dnia Sądu (ar.~Maliki Jałmi-d Din), a zarazem wymaga ich. (Oznaczając: "Nie czcimy nikogo innego, jak tylko Jego, ponieważ On jest Tym, do Którego należy każda rzecz" - uz. red. tur.).

— 24 —

Wiedz również, że pierwszeństwo słowa ijjaka pociąga za sobą szczerość intencji, będącą esencją aktów czci, podczas gdy użycie drugiej osoby wskazuje na powód oddawania czci, ponieważ Ten, Którego opisują owe atrybuty, wzywające do bezpośredniego zwrócenia się ku Niemu, jako Jedyny godzien jest tego, by oddawać Mu cześć.

I wyłącznie Ciebie prosimy o pomoc (ar.~ła ijjaka nasta'in)

Jeśli chodzi o trzy grupy stworzeń wspomniane powyżej, fraza ta jest tym samym, co fraza wyłącznie Ciebie czcimy:My, wszystkie części człowieka będącego mikrokosmosem, my monoteiści, my wszystkie istoty błagamy Ciebie o pomoc i wsparcie we wszystkich naszych potrzebach i dla osiągnięcia wszystkich naszych celów, z których najważniejszym jest oddawanie Tobie czci. Słowo ijjaka jest powtórzone, by zwiększyć przyjemność płynącą ze zwracania się do Boga oraz poczucie Jego obecności, ponieważ stacja (ar. maqam) spotkania twarzą w twarz jest bardziej wzniosła od stacji dowodu (w braku Tego, do Którego się zwracamy - uz. red. tur.); ponieważ poczucie Jego obecności wzywa do prawdomówności, nie zaś do kłamstwa; ponieważ oddawanie czci Bogu i proszenie Go o pomoc są dwoma różnymi, niezależnymi od siebie celami.

Jeśli chodzi o umiejscowienie fraz wyłącznie Ciebie prosimy o pomoc\i~wyłącznie Ciebie czcimy, powinieneś zrozumieć, że relacja między nimi przypomina relację między wynagrodzeniem a służbą, ponieważ oddawanie czci Bogu jest Jego prawem wobec Jego sług (tj. oddawanie czci jest służbą - uz. red. tur.), zaś pomoc jest Jego szczodrym darem (lub wynagrodzeniem - uz. red. tur.).

Wyłączność, jaką implikuje pierwszeństwo słowa ijjaka, wskazuje na fakt, że poprzez szlachetną relację, jaką są oddawanie czci Bogu i służenie Mu, sługa wznosi się od stanu, w którym podlega przyczynom i pośrednikom; zaiste, pozorne przyczyny stają się jego sługami, a jako że uznaje on Jego, Jedynego, sfera wiary i świadomości zacznie w nim przeważać, jak już zostało to wspomniane. Człowiek, który nie jest prawdziwie sługą Boga, staje się niewolnikiem pozornych przyczyn i jest poniżany przez pośredników. Jednakże w sferze przyczyn sługa nie powinien całkowicie ich zaniedbywać, aby nie zbuntował się przeciwko porządkowi ustanowionemu przez mądrość i wolę Boga, ponieważ kiedy w sferze przyczyn przejawiane jest lenistwo, dochodzi do niewłaściwie rozumianego polegania na Bogu, jak już zostało to omówione. Przypomina to relację między celem a tym, co poprzedza osiągnięcie go, ponieważ pomoc Boga i Jego łaska poprzedzają akty czci.

— 25 —

Prowadź nas (ar.~ihdina)

Układ słów wskazuje na odpowiedź sługi na pytanie Boga, jak gdyby On pytał: "Jaki cel jest najbliższym twemu sercu?", zaś sługa odpowiadał: "Prowadź nas!".

Wiedz, że z powodu kilku poziomów znaczenia tego słowa jest tak, jak gdyby słowo ihdina pochodziło z czterech źródeł (w języku arabskim jest to rzeczownik odczasownikowy masdar - uz. red. tur.) aktu przewodnictwa, ponieważ odbiorców tego działania można podzielić na tych, którzy są prowadzeni, tych, którzy poszukują przewodnictwa i tych, którzy poszukują wzrastania w byciu prowadzonymi. Zatem prowadź nas oznacza: Uczyń nas stałymi w byciu prowadzonymi, jeśli jesteśmy społecznością; spraw, byśmy wzrastali w byciu prowadzonymi, jeśli jesteśmy wspólnotą; spraw, byśmy odnieśli sukces w byciu prowadzonymi, jeśli jesteśmy plemieniem; ześlij nam przewodnictwo, jeśli jesteśmy grupą ludzi.

Ponadto zgodnie z wersetem: "Nasz Pan to Ten, Który dał każdej rzeczy kształt, następnie poprowadził drogą prostą [10] Bóg poprowadził nas, dając nam zewnętrzne i wewnętrzne zmysły; następnie poprowadził nas, umieszczając świadectwa (Jego istnienia - uz. red. pol.) w świecie zewnętrznym i w nas samych; następnie poprowadził nas, wysyłając proroków i Księgi Objawione. Wreszcie poprowadził nas najwspanialszym przewodnictwem [11], które poprzez usunięcie zasłon skrywających prawdę sprawiło, że prawda ukazała się jako prawda, zaś fałsz ukazał się jako fałsz.

اَللّٰهُمَّ اَرِنَا الْحَقَّ حَقًّا وَ ارْزُقْنَا اِتِّبَاعَهُ وَ اَرِنَا الْبَاطِلَ بَاطِلًا وَ ارْزُقْنَا اِجْتِنَابَهُ اٰم۪ينَ

O, Panie! Ukaż nam, jaka zaiste jest prawda i daj nam siłę, abyśmy za nią podążali, i ukaż nam fałsz takim, jakim jest, i pozwól nam, abyśmy mogli go uniknąć.

Drogą prostą (ar.~as-sirata-l mustaqim)

Wiedz, że Droga Prosta jest sprawiedliwością, zawierającą połączenie i streszczenie mądrości (ar. hikma), cnoty (ar. 'iffa) i męstwa (ar. szadża'a); jest drogą środka spośród trzech poziomów trzech sił człowieka.

Aby to wyjaśnić powiemy, że kiedy Bóg (niech będzie wywyższony ponad każdą rzecz i wychwalony!) umieścił ducha (ar. ruh) w ciele człowieka, które podlega zmianom, ma swoje potrzeby i jest wystawione na niebezpieczeństwa, zdeponował w nim również trzy siły, aby zapewnić trwałość jego istnienia.

— 26 —

Pierwsza to siła zwierzęcych żądz, przyciągająca korzyści.

Druga to siła dzikiej namiętności, odpychająca rzeczy szkodliwe i destrukcyjne.

Trzecia to siła anielskiego rozumu, rozróżniająca między korzyścią a szkodą.

Jednakże jako że Jego mądrość wymagała tego, aby ludzkość osiągała doskonałość dzięki tajemnicy współzawodnictwa, Bóg nie umieścił w owych siłach żadnych wrodzonych ograniczeń, jak postąpił w przypadku innych istot żywych. Ograniczył je jednakże poprzez prawo szariatu, jako że zabrania ono zarówno przesady (ar. ifrat), jak i niedociągnięć (ar. tafrit), a zaleca obranie drogi środka (ar. łasat). Można wywnioskować to z wersetu: Postępuj (Muhammadzie) drogą prostą, tak jak ci zostało nakazane... [12] W braku jakichkolwiek wrodzonych ograniczeń, powstają trzy poziomy owych trzech sił: poziom niedostatku, którym jest niedbalstwo, poziom nadmiaru, którym jest przesada, a także droga środka, która jest sprawiedliwością.

Zatem brak siły rozumu jest bezmyślnością i głupotą, jej nadmiar jest perfidnym oszustwem i nadmierną skrupulatnością w błahostkach, zaś droga środka jest mądrością. A komu darowano mądrość, temu darowano obfite dobr. [13]

Wiedz, że jak owe poziomy siły różnią się między sobą, tak różnią się jej gałęzie. Na przykład w kwestii stworzenia uczynków drogą środkową - pomiędzy drogami dżabirytów i mu'tazylitów - jest droga szkoły sunnickiej, zaś w kwestii doktryny droga Bożej jedności jest drogą środkową pomiędzy drogami zaprzeczenia atrybutom Boga (ar. ta'til) i antropomorfizmu (ar. taszbih). W ten sam sposób możesz dojść do dalszych przykładów.

Brak siły zwierzęcych żądz jest apatią i chęcią owej żądzy, podczas gdy jej nadmiar jest rozwiązłością, która jest pragnieniem wszystkiego, co napotkane, czy jest to słuszne, czy niesłuszne. Drogą środka tej siły jest prawość, która jest pragnieniem tego, co dozwolone, a unikaniem tego, co niedozwolone. Możesz zastosować zasadę użytą wobec tej siły do każdej z jej gałęzi, takich jak jedzenie, picie, ubiór i tak dalej.

Brak siły dzikiej namiętności jest tchórzostwem, to jest lękiem przed tym, czego nie powinniśmy się bać, ponieważ jest tylko złudzeniem wyobraźni. Jej nadmiar jest niekontrolowanym gniewem, który jest protoplastą despotyzmu, absolutnej władzy i tyranii. Drogą środka tej siły jest męstwo, które polega na oddaniu się swobodnie, z miłością i zapałem

— 27 —

obronie praw islamu i podtrzymywaniu słowa Bożej jedności. Zastosuj tę samą zasadę do każdej z gałęzi owej siły.

Zatem sześć skrajności jest tyranią, a trzy drogi środka są sprawiedliwością, która jest drogą prostą i postępowaniem zgodnym ze słowami: Postępuj (Muhammadzie) drogą prostą, tak jak ci zostało nakazane... [14] Ktokolwiek podąża tą drogą, ten przejdzie przez most przerzucony nad Ogniem Piekielnym.

Drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami (ar.~sirata-l lazina an'amta 'alajhim)

Rozważ, co następuje: Układ słów Koranu przypomina perły nawleczone nie na jeden sznur, lecz na mnogość haftów, które są rezultatem przeplatania się linii rozmaitych powiązań i relacji, bliskich i dalekich, widocznych i ukrytych, ponieważ podstawą cudowności (Koranu - uz. red. pol.) zaraz po zwięzłości są owe hafty.

Na przykład fraza: Drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami (ar.~sirata-l lazina an'amta 'alajhim) jest powiązana ze słowami al-hamdu li-llah, ponieważ dar (ar. an-ni'ima) jest następstwem wychwalania;

-ze słowami: Panu wszystkich światów, ponieważ doskonałe utrzymywanie istnienia i powoływanie do istnienia zachodzą poprzez nieprzerwane zsyłanie darów (ar. ni'am);

-ze słowami: (Najbardziej) Miłosiernemu, (Najbardziej) Litościwemu, ponieważ odbiorcy darów - a mam na myśli proroków, męczenników, którzy (własnym życiem - uz. red. pol.) zaświadczyli Prawdę, a także ludzi prawych - są miłosierdziem dla światów i oczywistymi przykładami miłosierdzia;

-ze słowami: Królowi Dnia Sądu (ar.~Maliki Jałmi-d Din), ponieważ religia (ar. din) jest doskonałym darem;

-ze słowem czcimy, ponieważ przodują oni [15] w oddawaniu czci Bogu;

-ze słowami: prosimy o pomoc, ponieważ w odpowiedzi na ich prośby o pomoc została im dana łaska osiągnięcia sukcesu;

-ze słowami: prowadź nas, ponieważ zgodnie ze znaczeniem wersetu: I ty (Muhammadzie) postępuj za ich przewodnictwem [16] są oni najpiękniejszymi wzorami;

-ze słowami: drogą prostą, ponieważ droga prosta w jasny sposób jest tożsama z ich drogą.

Oto przykład, zatem podążajmy dalej tą samą drogą.

— 28 —

W słowie drogą (ar.~as-sirat) zawarta jest wskazówka tego, że droga tych ludzi jest możliwa do przejścia, a także pewne ograniczenia dla podróżujących tą drogą, aby z niej nie zbłądzili.

W słowach tych, których (ar.~allazina) - jako że jest ono zaimkiem względnym, zaś funkcją zaimka względnego jest opisywanie rzeczy znanych słuchającemu - zawarta jest wskazówka wzniosłości ich rangi, a także ich blask, jakim lśnią w ciemnościach ludzkości, jakby były one oczywiste dla wszystkich słuchających, nawet jeśli ci nie poszukują prawdy ani o nią nie pytają. Z kolei liczba mnoga wskazuje na możliwość podążania ich drogą, potwierdzoną przez stałą zgodność dotyczącą tej kwestii i jej słuszności, jako że "moc Boga jest ze wspólnotą (Jego sług - uz. red. pol.)".

Użycie czasu przeszłego dokonanego dla słów obdarzyłeś dobrodziejstwami (ar.~an'amta) wskazuje na środki proszenia o dalsze dary, zaś użycie drugiej osoby i zwrócenie się bezpośrednio do Boga wskazuje na istnienie orędownika, jak gdyby człowiek mówił: "O, Boże! Ty jesteś Tym, Który zsyła dary, a w Swej łasce zesłałeś je wcześniej, zatem ześlij mi je ponownie, nawet jeśli nie jestem tego godzien".

W słowie 'alajhim [17] zawarta jest wskazówka ciężkiego brzemienia, jakim są Boże posłannictwo i powierzony człowiekowi Największy Depozyt, a także znak tego, iż posłańcy podobni są wysokim górom, na które spływają strumienie deszczu, aby mogły zostać nim nawodnione równiny. Jak jedna część Koranu objaśnia drugą, tak słowa: tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami są pięknie wyjaśnione przez słowa:

فَاُولٰٓئِكَ مَعَ الَّذ۪ينَ اَنْعَمَ اللّٰهُ عَلَيْهِمْ مِنَ النَّبِيّ۪ينَ وَ الصِّدّ۪يق۪ينَ وَ الشُّهَدَٓاءِ وَ الصَّالِح۪ينَ

...będzie wraz z tymi, którym Bóg okazał dobroć: z prorokami i sprawiedliwymi, z męczennikami i świętymi [17]

Gdybyś zapytał: Poglądy proroków różnią się od siebie, zaś ich sposoby oddawania czci Bogu również są różne; jaki jest powód takiego stanu rzeczy?,

zostałoby ci powiedziane: Wszyscy prorocy podążali za zasadami wiary i fundamentalnymi prawami, ponieważ są one niezmienne i ustalone,

— 29 —

w odróżnieniu od kwestii drugorzędnych, których natura zmienia się wraz z biegiem czasu. Jak cztery pory roku i etapy życia człowieka wymagają różnych lekarstw i różnych strojów - a to, co jest lekarstwem w jednej porze, może spowodować chorobę w innej - tak etapy życia ludzkości wymagają różnic w zasadach o drugorzędnym znaczeniu, które są lekarstwem dla ducha i pożywieniem dla serc.

Nie zaś tych, na których jesteś zagniewany (ar.~ghajri-l maghdubi 'alajhim)

Jeśli chodzi o umiejscowienie tych słów, wiedz, że kiedy przebywasz na stacji lęku i ucieczki, owa stacja jest powiązana z tymi, które ją poprzedzają, ponieważ człowiek w oszołomieniu i grozie spogląda ku stacji wszechwładzy wyrażonej przez chwałę Boga i Jego piękno; szukając schronienia, spogląda ku stacji oddawania czci Bogu wyrażonego w słowie czcimy; w swej bezsilności spogląda ku stacji zaufania wyrażonego w słowach prosimy o pomoc; poszukując pocieszenia spogląda ku jego stałemu towarzyszowi, to jest ku stacji nadziei i ulgi. Jest tak, ponieważ tym, co jako pierwsze przychodzi na myśl sercu kogoś, kto widzi coś przerażającego, jest uczucie oszołomienia; następnie chce on uciec; następnie zdaje sobie sprawę ze swej bezsilności, która przywodzi mu na myśl poleganie na Bogu, a wówczas doznaje on pocieszenia.

Gdybyś zapytał: Bóg (niech będzie Wywyższony ponad każdą rzecz!) jest Wszechmądry i Samoistny, zatem jakaż mądrość zawarta jest w stworzeniu zła, szpetoty i zbłądzenia na świecie?,

zostałoby ci powiedziane: Wiedz, że tym, co jest ze swej istoty zamierzone we wszechświecie, są doskonałość, dobro i piękno, i są one w większości. Stosownie do tego ułomności, zło i szpetota są w mniejszości, są znikome, drugorzędne i błahe. Ich Stwórca stworzył je przeplatającymi się z dobrem i doskonałością nie dla nich samych, lecz jako przygotowanie i jednostki miary dla ukazania się lub zaistnienia względnych prawd dobra i doskonałości.

Gdybyś zapytał: Jakież jest zatem znaczenie owych względnych prawd, przez wzgląd na które aprobowane jest częściowe zło?,

zostałoby ci powiedziane: Względne prawdy są więziami między istotami i wątkami, z których utkany jest ich porządek. Są promieniami, w których odbija się każda unikalna istota spośród gatunków wszechświata. Względne prawdy są tysiące razy bardziej liczne niż prawdy rzeczywiste, ponieważ jeśli rzeczywistych atrybutów człowieka będzie siedem, względnych prawd będzie siedemset. Zatem mniejsze zło może

— 30 —

zostać przebaczone, a nawet zatwierdzone, przez wzgląd na większe dobro, ponieważ wyrzeczenie się większego dobra tylko dlatego, że zawiera się w nim pewne mniejsze zło, jest większym złem. Z punktu widzenia mądrości, jeśli mniejsze zło napotyka na większe zło, mniejsze zło staje się względnym dobrem, jak jest to ustanowione na przykład w zasadach obowiązkowej jałmużny (ar. zakat) czy dżihadu. Jak dobrze wiadomo,

اِنَّمَا تُعْرَفُ الْاَشْيَاءُ بِاَضْدَادِهَا

"rzeczy stają się poznanymi poprzez ich przeciwności", co oznacza, że istnienie przeciwieństwa danej rzeczy powoduje przejaw i zaistnienie dotyczącej owej rzeczy względnej prawdy. Na przykład gdyby szpetota nie istniała i nie przenikała do piękna, nie ukazałoby się istnienie piękna wraz z jego nieskończenie licznymi poziomami.

Gdybyś zapytał: Jakiż jest powód użycia różnych form następujących trzech słów: an'amta (obdarzyłeś dobrodziejstwami) to czasownik; almaghdubi (na których jesteś zagniewany) to imiesłów bierny; zaś addallin (którzy błądzą) to imiesłów czynny? Ponadto z jakiego powodu wspomniano o tak różnych rzeczach, jak atrybut grupy trzeciej, wynik działania grupy drugiej (który jest rezultatem jej atrybutów) i dokładne terminy dotyczące grupy pierwszej?,

zostałoby ci powiedziane: Termin oznaczający dary lub błogosławieństwa [19] został wybrany, ponieważ dar jest rozkoszą, ku której skłania się dusza, a czasownik został użyty w czasie przeszłym, ponieważ wskazuje on na to, że cechą szczególną Najbardziej Szczodrego jest fakt, że nigdy nie odbiera On tego, co dał. Zwracając uwagę na ów zwyczaj Tego, Który zsyła dary, sugeruje również wymagany sposób osiągania ich, jak gdyby człowiek mówił: "Jako że Twym zwyczajem jest zsyłanie darów i jako że zsyłałeś je wcześniej, przeto ześlij je również mnie".

Jeśli chodzi o słowa: Nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, to rozumie się przez nie tych, którzy przekroczyli granice wyznaczone sile namiętności, a odstępując od zasad, popełnili niesprawiedliwość i deprawację. Ponieważ w istocie deprawacji i niesprawiedliwości zawarte są zła przyjemność i występna duma, które nie zniechęcają duszy (do czynienia zła - uz. red. pol.), Koran wspomina o konsekwencji tych uczynków, która ma obrzydzić je duszy, a jest nią nadejście Bożego gniewu. Fakt, że wybrano imiesłów bierny, implikuje ciągłość, zaś to wskazuje na fakt, że bunt i zło stają się cechami niemożliwymi do usunięcia, jeśli tylko nie zostaną powstrzymane przez skruchę i przebaczenie. I nie tych, którzy błądzą (ar.~ła la-d dallin)

— 31 —

Owa fraza odnosi się do tych, którzy zbłądzili z drogi, ponieważ złuda i namiętność stratowały ich intelekt i świadomość [20], zaś oni sami poprzez fałszywe wierzenia upadli w hipokryzję. Koran postanowił opisać ów stan w ten sposób, ponieważ zbłądzenie samo w sobie jest cierpieniem, od którego dusza cierpi mdłości i unika go, nawet jeśli nie ujrzała jego rezultatów. Wybrano imiesłów czynny, ponieważ zbłądzenie będzie zbłądzeniem, dopóki nie zostanie powstrzymane.

Wiedz również, że całe cierpienie tkwi w zbłądzeniu, a wszelka przyjemność znajduje się w wierze. Jeśli chcesz, rozważ stan człowieka, którego ręka Bożej mocy zabrała z ciemności niebytu i rzuciła go na świat, będący wielką i przerażającą pustynią. Kiedy otwiera on oczy, poszukując litości, widzi cierpienia i nieszczęścia, dręczące go niczym wrogowie. Poszukując miłosierdzia, spogląda na żywioły i pozorne przyczyny natury, lecz widzi, że mają one serca z kamienia i są bezwzględne, że szczerzą na niego zęby. Poszukując pomocy, wznosi wzrok ku ciałom niebieskim i widzi, iż są one straszliwe i wprawiające w oszołomienie, że grożą mu, jak gdyby były wyłaniającymi się z ogromnych ust i krążącymi wokół niego pociskami ognia. Oszołomiony, spuszcza głowę i osłaniając ją, zaczyna się zastanawiać. Wówczas słyszy tysiąc krzyków swoich potrzeb i jęków swoich zachcianek. Trwożnie spogląda na swą świadomość, poszukując ulgi, lecz napotyka na tysiące wielkich i przytłaczających nadziei, które nie mogą zostać spełnione na tym świecie. Na litość Boską, jakiż jest stan tego człowieka, jeśli nie wierzy on w pierwsze stworzenie i Zmartwychwstanie, w Stwórcę i Sąd Ostateczny? Czy wyobrażasz sobie, że męki piekielne byłyby dla niego cięższe, że paliłyby jego duszę jeszcze bardziej straszliwie? Jego stan to połączone lęk, groza, bezsilność, drżenie ze strachu, trwoga, sieroctwo i rozpacz. Jeśli zastanowi się on nad własną mocą, ujrzy, że jest bezsilny i słaby. Jeśli będzie się starał zaspokoić swe potrzeby, zda sobie sprawę z tego, że nie mogą one zostać zaspokojone. Jeśli będzie krzyczał i wzywał pomocy, nikt go nie usłyszy ani nikt mu nie pomoże. Przypuszcza, że każda rzecz jest wobec niego wroga. Wyobraża sobie, że każda rzecz jest obcą, nie może zatem poczuć żadnej zażyłości. Na przemiany ciał niebieskich nie spogląda inaczej, jak tylko ze strachem, oszołomieniem i przerażeniem, które mącą jego świadomość.

Teraz zastanów się nad stanem owego człowieka, jeśli znajduje się on na drodze prostej, zaś jego świadomość i dusza są oświecone światłem wiary: zobaczysz, że kiedy wkracza on na ten świat, otwierając oczy i widząc ataki wszystkich otaczających go rzeczy, dostrzega wsparcie w

— 32 —

obliczu owych ataków, a jest nim rozpoznanie i uznanie istnienia Stwórcy, (w którym to rozpoznaniu - uz. red. pol.) ów człowiek znajdzie odpoczynek.

Następnie jeśli zbada swoje wrodzone usposobienie, możliwości i sięgające aż do wieczności nadzieje, dostrzeże źródło wsparcia. Poszukuje w nim pomocy dla swych nadziei, ponieważ z owego źródła wypływa woda życia, która jest wiedzą o wiecznej szczęśliwości. Jeśli uniesie głowę i spojrzy na wszechświat, poczuje zażyłość z każdą rzeczą; odczuje przyjaźń i tkliwość przychodzące do niego z każdego kwiatu. W ruchu ciał niebieskich dostrzeże mądrość ich Stwórcy, a z ich rozwijania się będzie czerpał przyjemność. Spoglądając na nie, otrzyma lekcję i zastanowi się. Będzie tak, jak gdyby słońce skinęło na niego ręką, mówiąc: "Mój bracie! Nie lękaj się mnie. Witam cię, skoro przybyłeś. Oboje jesteśmy sługami Jedynego, posłusznymi Jego rozkazowi". Księżyc, gwiazdy, morza i siostry tych istot zawołają do niego, każda właściwym dla niej językiem, a machając do niego, powiedzą: "Witaj! Czyż nas nie znasz? Wszystkie jesteśmy zatrudnione w służbie Tego, do Którego należymy. Porzuć przerażenie i strach i niech nie martwią cię groźby nieszczęść z ich wyszczerzonymi zębami, ponieważ wodze każdej rzeczy spoczywają w dłoni twojego Stwórcy".

Zatem w pierwszym położeniu człowiek czuje w głębi swej świadomości straszliwe zmartwienie. Będzie zmuszony do tego, by pozbyć się owego zmartwienia, by zagłuszyć i stępić swe zmysły poprzez rozrywkę, udając nieświadomość i zajmując się błahostkami, aby oszukać swą świadomość i ogłuszyć duszę. W przeciwnym razie w głębi swej świadomości będzie odczuwał ostry ból, a efekt tego ukaże się stosownie do stopnia, w jakim ów człowiek oddalił się od drogi prawdy. Jeśli chodzi o drugie położenie, to człowiek w głębi swojej duszy odczuwa wielką rozkosz i natychmiastowe szczęście. Za każdym razem, kiedy tylko jego serce się zbudzi, a jego świadomość i duch zostaną wprawione w ruch, jego szczęście wzrośnie, zaś on otrzyma dobre wieści o tym, że oto drzwi duchowego raju zostały przed nim otwarte na oścież.

اَللّٰهُمَّ بِحُرْمَةِ هٰذِهِ السُّورَةِ اجْعَلْنَا مِنْ اَصْحَابِ الصِّرَاطِ الْمُسْتَق۪يمِ اٰم۪ينَ

Oby Bóg przez wzgląd na tę surę uczynił nas będącymi spośród ludzi, którzy znajdują się na drodze prostej.

— 33 —

SURA AL - BAQARA

(pierwsza z dwóch promienistych sur)

Gdybyś zapytał: Koran jest zarówno cudowny, jak zwięzły, jednak widać, że pewne rzeczy - takie jak fraza bismi-llah. ..(w Imię Boga Miłosiernego, Litościwego),\wersety:

فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا

Przeto które z dobrodziejstw waszego Pana uważacie za kłamstwo? [1] czy: وَيْلٌ يَوْمَئِذٍ الخ ... Biada tego Dnia tym, którzy zaprzeczają prawdzie!, [2] a także historia Mojżesza - często się w nim powtarzają. Czyż takie powtórzenia nie są nudne i sprzeczne z elokwencją?,

zostałoby ci powiedziane: Nie wszystko, co lśni, przypieka. Tak, powtórzenia czasami bywają nudne, lecz nie zawsze. Niekiedy są nużące, a niekiedy wychwalane i podziwiane. Na pożywienie człowieka składa się zarówno podstawowe zaopatrzenie, jak i owoce. Im częściej powtarza się to pierwsze, tym większą sprawia przyjemność; daje ono siłę, zaś ciało staje się do niego przyzwyczajone. Jednak to drugie powoduje nudę, kiedy często się powtarza, a zastąpienie go czymś nowym dostarcza przyjemności.

Dokładnie w ten sam sposób niektóre słowa i rodzaje mowy są rzeczywistością (ar. haqiqa) i podstawowym zaopatrzeniem; umacniają one umysł i karmią duszę. Im częściej się one powtarzają, tym lepiej wyglądają i tym bardziej stają się znajome, jak słoneczne światło. Inne słowa są niczym owoce i ozdoby; sprawiają one przyjemność, różniąc się jedne od drugich pod względem rodzaju i wyglądu (a mówiąc dosłownie, szaty).

— 34 —

Zrozumiawszy to, powinieneś wiedzieć, że jako całość Koran jest zaopatrzeniem i siłą dla serc, zaś jego powtórzenia nie powodują znużenia, lecz najczęściej dają rozkosz i przyjemność. Podobnie w Koranie znajdują się fragmenty, które są duchem owego zaopatrzenia i siły; im częściej są one powtarzane, tym bardziej olśniewająco błyszczą, rozsiewając światło prawdy i rzeczywistości.

هُوَ الْمِسْكُ مَا كَرَّرْتَهُ يَتَضَوَّعُ

(Te słowa) są jak perfumy (ar. misk); kiedy używasz ich wciąż i wciąż, ich zapach rozprzestrzenia się bardziej za każdym razem.

Mówiąc zwięźle, źródło życia i olśniewające zasady znajdujące się w wersetach takich, jak bismi-llahi-r Rahmani-r Rahim, kiedy recytuje się je wielokrotnie, stają się, gdy zmieszają się ze sobą, podobne zapachowi perfum. Oznacza to, że w zamyśle owe powtórzenia nie są powtórzeniem wywołującym gorycz. Jednakże uważa się to za powtórzenie, ponieważ owe wersety wskazują na siebie nawzajem jedynie względem fraz i powtarzających się słów wyrażających pewne aforyzmy i cele, takich jak:

وَ اُتُوا بِه۪ مُتَشَابِهًا albowiem to, co otrzymują, jest bardzo podobne. [3]

Nawet historia Mojżesza (niech będzie z nim pokój) zawiera wiele zalet i przykładów mądrości.

Delektuj się nimi, jeśli posiadasz jakiekolwiek poczucie smaku!, to jednak jest zależne od zaakceptowania powtórzeń. Historia Mojżesza może posłużyć za przykład: W każdym miejscu (ar. maqam;...w jakim ją znajdziemy, jest powtórzona - uz. red. tur.) ze względu na jeden z jej aspektów. Jest ona bardziej pożyteczna niż części laski Mojżesza, a Koran trzyma ją w swej białej, lśniącej dłoni niczym srebro i wylewa ją niczym złoto, aby czarodzieje retoryki bili czołem przed jego elokwencją.

Podobnie również w słowie bismi-llah zawarte są różne aspekty; niektóre wyrażają poszukiwanie pomocy i błogosławieństw; niektóre wskazują na temat (sury w danej kwestii - uz. red. tur.), zaiste, na jej cel; inne wskazują na indeks najbardziej fundamentalnych kwestii Koranu.

W słowie bismi-llah zawarte są również rozmaite poziomy (znaczenia - uz. red. tur.), poziomy Bożej jedności (ar. tałhid), oznajmienie tego, że Bóg jest wolny od wszelkich cech ludzkich (ar. tanzih), wychwalanie Boga, Jego chwała (ar. dżalal) i piękno (ar. dżamal), poziomy czynienia dobra (ar. ihsan), i tak dalej.

Ze słowa bismi-llah można wywnioskować również rozmaite zarządzenia: na przykład wskazuje ono na Bożą jedność, proroctwo,

— 35 —

Zmartwychwstanie i sprawiedliwość, to jest na dobrze znane cztery (główne - uz. red. tur.) cele Koranu. Większość sur obiera (jedynie - uz. red. tur.) jeden z tych celów jako podstawowy, podczas gdy pozostałe są drugorzędne. Dlaczegóż zatem jeden z aspektów, jedno z zarządzeń czy jeden z poziomów (znaczenia - uz. red. tur.) słowa bismi-llah nie miałby posiadać szczególnej relacji z duchem sury (co do poruszanej kwestii - uz. red. tur.), nie miałby być jej tematem w tym kontekście - zaiste, zwięzłym indeksem wszystkich owych aspektów i poziomów?

Werset 1

(pojedyncze litery)
الٓمٓ
Alif. Lam. Mim.

Do owych liter odnoszą się cztery Tematy.

Temat Pierwszy

Cudowność i niepowtarzalność Koranu wschodzą nad horyzontem pojedynczych liter, gdyż są one światłem ukazującym się z połączenia lśniących subtelności elokwencji (czy też retoryki - ar. al-balagha). Ów temat zawiera wiele finezyjnych punktów, lecz niezależnie od ich wiotkości, ich całość ukazuje prawdziwy brzask.

Po pierwsze: Alif. Lam. Mim wraz z innymi pojedynczymi literami na początku niektórych sur, ich siostrami, stanowią połowę liter (alfabetu arabskiego - uz. red. pol.), owych podstawowych pierwiastków wszystkich światów. Oznacza to, że Koran używa połowy z owych dwudziestu ośmiu liter, zaś pomija drugą połowę. Zastanów się nad tym!

Po drugie: Owa połowa liter wybrana przez Koran jest używana (w słowach języka arabskiego - uz. red. pol.) częściej niż ta połowa, którą Koran pomija.

Po trzecie: Spośród wybranych liter Koran powtarza te, które są najłatwiejsze dla języka, takie jak alif czy lam.

Po czwarte: Pojedyncze litery wymieniane są na początku dwudziestu dziewięciu sur, co odpowiada liczbie liter alfabetu arabskiego.

— 36 —

Po piąte: Koran wybiera połowę z liter, które mają swoje "pary", jak litery bezdźwięczne (ar. mahmusa), dźwięczne (madżhura), wybuchowe (szadida), szczelinowe (rachła), jak litery mustalija, munhafiza i munfatiha (odpowiednio: emfatyczno-miękkopodniebienne, pozostałe miękkopodniebienne, nieemfatyczne - uz. red. pol.). Spośród tych, które nie mają "par", wybiera mniej liter ciężkich, takich jak qalqala (zwarto-wybuchowe - uz. red. pol.), a więcej lekkich, takich jak litery przedniojęzykowe (zallaqa).

Po szóste: Koran używa tych, które mają bardziej finezyjny charakter.

Po siódme: Sposób, jaki wybrał Koran dla (wyselekcjonowania - uz. red. tur.) pojedynczych liter, jest jedną z pięciuset czterech możliwości, a jest to jedyny możliwy sposób podzielenia na pół liter alfabetu ze względu na ich szczególny charakter, ponieważ podziały (na różne grupy liter - uz. red. tur.) przeplatają się ze sobą, a jeden z nich jest częścią innego, zaś równocześnie nie są do siebie podobne. Każdy z owych podziałów jest prawdziwie niezwykły i jedyny w swym rodzaju. Jeśli zatem człowiek nie doceni światła cudowności bijącego z połączenia owych promieni, może winić za to wyłącznie własny brak bystrości i wnikliwości.

Temat Drugi

Po pierwsze: Każda z liter Alif. Lam. Mim jest niczym stuk kołatki; budzą one słuchającego, poprzez swą wyjątkowość ostrzegając go, że są zwiastunami czegoś wyjątkowego i niezwykłego. Ten temat również składa się z pewnej liczby subtelności.

Po drugie: To, że owe litery nie łączą się ze sobą [4], zaś przy wypowiadaniu ich nazywa się je po imieniu, wskazuje na fakt, że to, co wyrażają, jest tego samego rodzaju, co one same.

Po trzecie: To, że owe litery nie łączą się ze sobą, wskazuje na fakt, że to, co wyrażają, jest przypuszczalnie jednością, a nie czymś złożonym.

Po czwarte: Wymowa owych liter zgodnie z tym, że nie łączą się one ze sobą, wskazuje na fakt, że nadmieniają one o materii kunsztu, jak gdyby dostarczając pióra i papieru tym, którzy chcieliby wieść z nimi pisemny spór. Jest tak, jak gdyby Koran mówił: "O, uparci przeciwnicy, którzy jesteście mistrzami finezyjnej mowy! Oto macie do dyspozycji tę samą materię, jaką dysponowałem Ja, kiedy to obmyśliłem. Sporządźcie coś podobnego, jeśli potraficie!"

Po piąte: To, że owe litery nie łączą się ze sobą i są (pozornie - uz. red. pol.) pozbawione znaczenia, wskazuje na fakt, że przeciwnicy (Koranu - uz. red. tur.) nie mają żadnych dowodów (na poparcie swego zaprzaństwa

— 37 —

- uz. red. pol.), ponieważ mówią one: "Nie znamy faktów, historii i zarządzeń, byśmy mogły wieść z wami spór". Okazuje się zatem, że Koran mówi: "Chcę od was jedynie tego, byście wytworzyli coś podobnego do elokwentnej składni (ar. nazm al-balagha;...owych liter - uz. red. tur.), nawet jeśli będzie to zmyślone".

Po szóste: Nazywanie liter ich imionami jest zwyczajem uczonych i pisarzy, jednak zarówno ten, który wypowiadał owe słowa [5], jak i ci, którzy go słuchali, byli niepiśmienni. Jeśli zatem zastanowić się nad charakterem owych liter i ich niespodziewaną formą, można dojść do wniosku, że "ta mowa nie pochodzi od niego, lecz została mu oznajmiona".

Po siódme: Wypowiadanie liter sylaba po sylabie jest cechą tych, którzy uczą się czytania i pisania. Można z tego pojąć, że Koran wytyczył nową drogę i że uczył ludzi niepiśmiennych.

Ci, którzy nie widzą wzniosłego kunsztu w przeplataniu się owych wersów - choć niektóre z nich bezsprzecznie są wielce finezyjne - są nowicjuszami w sztuce elokwencji, niech więc zwrócą się do jej adeptów!

Temat Trzeci

Litery Alif. Lam. Mim wskazują na najwyższą zwięzłość, będącą drugą z dwóch zasad cudowności (Koranu - uz. red. tur.). Ów temat zawiera pewną liczbę finezyjnych punktów.

Po pierwsze: Litery Alif. Lam. Mim wskazują na następną analogię mającą charakter paraboli (ar. al-qijas at-tamhili-l mutasalsil), nadmieniają o niej, napomykają, oznajmiają o niej i sugerują ją: "Oto przedwieczne słowo Boga, które Gabriel przyniósł Muhammadowi (pokój i miłosierdzie niech będą z nimi oboma)". Niekiedy streszczenie zarządzeń wyłożonych w całym Koranie wyłożone jest w jednej długiej surze; niekiedy długa sura jest aluzyjnie przedstawiona w krótkiej; niekiedy krótka sura jest symbolicznie zawarta w jednym wersecie; niekiedy werset jest wskazany przez jedno zdanie; niekiedy na zdanie wskazuje jedno słowo; niekiedy tak wszechstronne słowo można dostrzec w pojedynczych literach, takich jak Sin. Lam. Mim. Podobnie cały Koran można dostrzec w surze Al-Baqara; surę Al-Baqara w surze Al-Fatiha; surę Al-Fatiha we frazie bismi-llahi-r Rahmani-r Rahim, zaś słowa bismi-llahi-r Rahmani-r Rahim w wyrzeźbionym bądź wyrytym słowie bismi-llah. To samo dotyczy liter Alif. Lam. Mim. Dzięki sile kolejnego mającego charakter paraboli porównania, na które wskazują słowa: To jest Księg..., litery Alif. Lam.Mim ukazują (znaczenie - uz. red. tur.): "Oto przedwieczne słowo Boga, które Gabriel przyniósł Muhammadowi, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie".

— 38 —

Po drugie: Pojedyncze litery są Bożym szyfrem, oznajmionym (przez Najwyższego - uz. red. tur.) Jego Posłańcowi, dzierżącemu klucz (do owego szyfru - uz. red. pol.), którego ludzkość jeszcze nie dostąpiła.

Po trzecie: Litery Alif. Lam. Mim ukazują przenikliwą inteligencję tego, któremu zostały objawione, ponieważ pojął on to, co było jedynie aluzyjne, symboliczne i niejasne, jak gdyby owe kwestie były wyraźne i jasne.

Po czwarte: To, że owe litery nie łączą się ze sobą, wskazuje na fakt, że wartość owych liter tkwi nie w ich znaczeniach, lecz w ich naturalnych wzajemnych powiązaniach, podobnych powiązaniom między liczbami. Nauka o ukrytych właściwościach liter (ar. 'ilm asrar al-huruf) odkryła owe powiązania.

Po piąte: Litery Alif. Lam. Mim poprzez to, że nie łączą się ze sobą, wskazują w szczególności na trzy główne punkty artykulacji dźwięku: na gardło, usta i wargi. Z tego z kolei można wyciągnąć wniosek, że uwaga czytelnika zostanie przyciągnięta, zaś zasłona zażyłości zostanie rozdarta, doprowadzając do studiowania cudownych barw haftu stworzenia liter.

O ty, który obmyłeś się w barwach kunsztu elokwencji! Złóż różne części owych finezyjnych punktów i spójrz na nie jako na całość, a następnie posłuchaj, jak recytując, mówią do ciebie: "Oto słowo Boże!".

Temat Czwarty

Jest tak, jak gdyby litery Alif. Lam. Mim oraz ich siostry, kiedy pojawiają się w takiej formie, oznajmiały: "Jesteśmy przywódcami, nikogo nie naśladujemy i za nikim nie podążamy. Nasz styl jest oryginalny, a nasza maniera wyjątkowa". Ten temat również zawiera pewną liczbę subtelności.

Po pierwsze: Zwyczajem oratorów i elokwentnych mówców jest to, że zawsze trzymają się wzorców oraz wyhaftowanych przykładów i podążają wytyczonymi drogami. Jednak te litery są dziewicze, nie dotknął ich ani człowiek, ani dżinn.

Po drugie: Od początku do końca Koran pozostaje takim, jakim był na początku. Choć jego przyjaciele z tęsknoty za nim pragnęli go naśladować, podobnie jak pragnęli tego jego wrogowie, pragnąc rzucić mu wyzwanie, nigdy nie powstało nic, co by go naśladowało, ani też nie osiągnięto niczego, co byłoby do niego podobne. Jeśli chcesz dowodu tej prawdy, spójrz na miliony ksiąg w języku arabskim! Czyż jakakolwiek z nich jest równa Koranowi lub choć zbliża się do tego? Nie! Nawet niepiśmienny

— 39 —

ignorant, gdyby miał porównać je do Koranu, wykrzyknąłby: "Koran nie jest na tym samym poziomie, co one!". Zatem Koran albo jest niższy od nich wszystkich, a to jest niemożliwe, albo też przewyższa je, a tak być powinno. Udziałem owego człowieka stałoby się dostrzeżenie wielkiej cudowności Koranu.

Po trzecie: Cechą dzieła kunsztu ludzkiego jest fakt, że początkowo ukazuje się ono surowym i pod wieloma względami wybrakowanym. Jest suche i brak mu wdzięku. Dopiero później jest udoskonalane i staje się przyjemnym. Jednakże kiedy styl Koranu ukazał się po raz pierwszy, był wdzięczny, świeży i młody, a także wciąż rzuca on wyzwanie ludzkiemu umysłowi, który zestarzał się poprzez łączenie różnych idei i plagiatowanie ich. Koran zatriumfował nad wszystkimi tymi ideami, oznajmiając poprzez swe zwycięstwo, że jest on dziełem kunsztu Wszechmocnego Stwórcy, Który włada przeznaczeniem.

O ty, który pociągasz nosem, łowiąc woń bryzy elokwencji! Czyż pszczoła twego umysłu nie zbiera z kwiatów owych czterech tematów miodu słów: "Zaświadczam, że jest to słowo Boga!"?

— 40 —

Werset 2

ذٰلِكَ الْكِتَابُ لَا رَيْبَ ف۪يهِ هُدًى لِلْمُتَّق۪ينَ
To jest Księga - nie ma co do tego wątpliwości - droga prosta dla bogobojnych...
Wprowadzenie

Rozważ, co następuje:

Jedna z zasad elokwencji, która upiększa mowę, nadając jej blask, mówi, że wszystkie zdania i słowa odpowiadają sobie nawzajem, a jedno z nich przywołuje drugie, spoglądając na zasadniczy cel. Zatem stosownie do stopnia swej mocy każde słowo wzmacnia ów cel, który jest niczym połączenie rzek lub staw zasilany wodą ze wszystkich stron, potwierdzając i obrazując powiedzenie:

Nasze frazy są rozmaite, lecz Twoje piękno jest jedno,

A my wszystkie na to piękno wskazujemy.

Rozważ na przykład werset: A jeśli dosięgnie ich tchnienie kary twego Pana..., [1] który przeraża, czyniąc wzmiankę o niewielkiej karze, jak dwa zaprzeczenia czynią potwierdzenie. Wskazuje on na straszliwość kary, ukazując, jak ciężka jest już jej najmniejsza "ilość".

Czyż nie widzisz, jak słowo jeśli (ar. łala'in) oznacza wątpliwość, zaś wątpliwość wskazuje na to, czego jest mało lub niewiele; jak słowo dosięgnie ich (ar. massathum) oznacza lekkie dotknięcie i wyraża coś niewielkiego; jak słowo tchnienie (ar. nafha) jest jedynie powiewem i jest użyte w liczbie pojedynczej, co wyraża fakt, iż czegoś jest mało lub niewiele, zaś tanłin wskazuje na nieokreśloność; jak cząstkowy charakter słowa mi [2] oznacza część lub kawałek czegoś i wskazuje na niedostatek lub brak; jak słowo kary (ar. 'azab) wskazuje raczej na lekki rodzaj kary niż na ukaranie (ar. nakal), a także sugeruje, że nie jest ona wielka; zaś Imię Boże "Ar-Rabb", nadmieniając o Bożej litości, wskazuje na to, czego jest mało lub niewiele?

Teraz porównaj z tym wersetem inne i spójrz, jak każdy w szczególny dla niego sposób wspiera główny cel. Uczyń za pomocą tego wersetu

— 41 —

analogie dotyczącego jego braci, a szczególnie wersetów: Alif. Lam. Mim. To jest Księga - nie ma co do tego wątpliwości - droga prosta dla bogobojnych..., jako że ich celem jest wychwalanie Koranu i dowodzenie jego doskonałości. Wszystkie części tych wersetów harmonijnie wskazują na ten cel: pod pewnym względem czyni to przysięga (wyrażona przez - uz. red. tur.) Alif. Lam. Mim, jak również słowo to (ar. zalika) będące zaimkiem wskazującym i oznaczającym rzeczy materialne oraz odległość, przedimek określony al w słowie Księga (ar. al-kitab), a także dowód, na jaki wskazują słowa: nie ma co do tego wątpliwości (ar. la rajba fih). Każda z owych fraz wspiera główny cel, dodając własny udział, ujawniając świadectwa, które na niej spoczywają, nawet jeśli są one nieznaczne.

Jeśli chcesz, zastanów się nad literami Alif. Lam. Mim: będąc przysięgą, są zarówno potwierdzające, jak i można wywnioskować z nich ideę wspaniałości (Koranu - uz. red. tur.). Ponadto jako dowód tego, o czym nadmieniają, zwracają one uwagę na zasadnicze subtelności (liter - uz. red. tur.), wspomniane w czterech powyższych Tematach.

Teraz zastanów się nad zaimkiem wskazującym to (ar. zalika). Jest on używany w odniesieniu do istoty i atrybutów (rzeczy materialnych - uz. red. tur.), a zatem zarówno oznacza wspaniałość (Koranu - uz. red. tur.) - ponieważ wskazuje albo na to, o czym nadmieniają litery Alif. Lam. Mim, albo na to, co jest przepowiedziane w Torze i w Ewangelii - jak też wskazuje na jej zasadnicze świadectwa. Zatem jak wspaniałe i doskonałe jest to, na co się przysięga (to jest Koran - uz. red. tur.), co zostało przepowiedziane w Torze i w Ewangelii!

Następnie zbadaj staranie ów zaimek wskazujący, który choć poprawnie jest używany w odniesieniu do rzeczy materialnych, w tym miejscu nadmienia o czymś natury mentalnej (ar. al-amr al-ma'qul), a zobaczysz, że jak można wywnioskować z niego wspaniałość i doniosłość, tak wskazuje on na fakt, że Koran przyciąga umysły jak magnes przyciąga żelazo, zwracając ku sobie wszystkie spojrzenia i zaprzątając wyobraźnię. (Ów "mentalny" Koran - przyp. red. tur.) jest zatem ukazany jako będący na poziomie tak wyniosłym, że nie dosięgnie go nawet wyobraźnia. Zatem poprzez prawdziwą naturę (owego zaimka wskazującego - uz. red. tur.) można z niego wywnioskować, że (Koran - uz. red. tur.) jest prawdomówny i godny zaufania, a wolny od słabości i oszustwa, jako że te powinny być przemilczane [3].

— 42 —

Następnie zadumaj się nad odległością, jaką sugeruje -lika w słowie zalika. Wskazuje ona zarówno na wyniosłą rangę Koranu, która z kolei wskazuje na jego doskonałość, jak i na fakt, że dalece przewyższa on wszelkie próby naśladowania go, ponieważ albo jest on niższy od wszystkich owych prób, a to jest niemożliwe wedle jednogłośnej zgodności, albo też przewyższa je wszystkie.

Następnie zbadaj określony przedimek al w słowie Księga (ar. al-kitab). Jako że wyraża on to, co ograniczone, wskazuje na wzniosłość Koranu i otwiera drzwi dla porównania, a także wskazuje na fakt, że Koran nie tylko gromadzi w sobie cnoty wszystkich Pism (Objawionych - uz. red. tur.), lecz także dodaje do nich kolejne cnoty, a zatem jest najbardziej kompletnym z owych Pism. Następnie rozważ wyrażenie Księga i spójrz, jak wskazuje ono na fakt, że Koran nie mógłby być wytworem kogoś niepiśmiennego, kto nie umiał ani czytać, ani pisać.

Nie ma co do tego wątpliwości (ar.~la rajba fih)

Są dwa aspekty wyrażenia co do tego (ar. fih). (Przyrostek zaimkowy -hi - uz. red. tur.) odnosi się albo do tego stwierdzenia, albo też do słowa Księga. Zgodnie z tym pierwszym twierdzeniem, (jak zapewnia o tym księga - uz. red. tur.) Miftah, oznacza on "z pewnością i bez wątpienia", jest zatem kolejnym pośrednim dowodem doskonałości (Koranu - uz. red. tur.). Zgodnie z drugim wyjaśnieniem, jak stwierdzono w dziele Al-Kaszszaf, potwierdza on istnienie doskonałości Koranu. Oba te objaśnienia mówią, że spod słów nie ma co do tego wątpliwości (ar. la rajba fih) dobiega szept wersetu: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co zesłaliśmy Naszemu słudze, to przynieście surę podobną do teg... [4] Fraza la rajba fih jest absolutem, rozprasza wszelkie możliwe wątpliwości, a także recytuje wersy:

Jak wiele prawdziwych słów było uważanych za fałsz,

Podczas gdy jedyny fałsz tkwił w pojmowaniu słuchającego!

Wskazuje również na fakt, że Koran nie może powodować powstania wątpliwości, ponieważ zawarte są w nim znaki i wskazówki tak wspaniałe, że zbierają się one ze wszystkich stron i odpierają atakujące wątpliwości.

— 43 —

W charakterze przysłówkowym (czy też "zawartości", ar. zarfijja) słowa fih, a także w wyborze słowa fih spośród innych przyimków zawarty jest znak tego, że spojrzenie (czytelnika - uz. red. pol.) powinno przeniknąć do wnętrza Koranu, a jego prawdy przepędzą wszelkie bezpodstawne podejrzenia, które mogły wylądować na jego zewnętrznej postaci z powodu pobieżnego spojrzenia.

Przyjacielu! Teraz, kiedy rozpoznałeś wartość (owego zdania - uz. red. tur.) złożonego poprzez jego analizę, a także dojrzałeś różnicę między całością a jej częściami, rzuć okiem na jego słowa i frazy i spójrz, jak każde z nich wnosi swój wkład we wspólny cel poprzez własne szczególne świadectwo, jak z każdej strony rozbłyskuje światło elokwencji!

Rozważ, co następuje: Powodem, dla którego frazy: Alif. Lam. Mim..., nie ma co do tego żadnej wątpliwości... i droga prosta dla bogobojnych... nie są połączone spójnikami, jest ich żarliwa jedność i mocne obejmowanie się nawzajem; każda mocno trzyma dłoń tej, która ją poprzedza i rąbek płaszcza tej, która za nią podąża, ponieważ w pewien sposób każda jest dowodem wszystkich, a w inny sposób - ich rezultatem.

Cudowność (Koranu - uz. red. tur.) jest wypisana w tym wersecie, jak gdyby była haftem utkanym z dwunastu misternie przeplatających się wątków wzajemnych relacji. Jeśli chcesz ujrzeć ową kwestię w szczegółach, (przede wszystkim - uz. red. tur.) zbadaj litery Alif. Lam. Mim, ponieważ implikują one następujące znaczenie: "Owe litery są rzuceniem wyzwania; czy znajdzie się ktoś, kto na nie odpowie?". Następnie rozważ słowa: To jest Księga..., ponieważ jasno stwierdzają one, że ta Księga przewyższa wszystkich swych towarzyszy i zastępuje ich, z czego można wywnioskować, że jest ona wyjątkowa i nie ma sobie równych. Następnie zastanów się nad słowami: nie ma co do tego żadnej wątpliwości..., ponieważ owa fraza wyraźnie twierdzi, że nie ma miejsca na żadne wątpliwości, oznajmiając zatem, że (Koran - uz. red. tur.) jest rozświetlony światłem pewności. Następnie rozważ frazę: droga prosta dla bogobojnych..., ponieważ informuje cię ona o tym, że Koran wskazuje na drogę prostą i jest ucieleśnionym światłem przewodnictwa. Zatem pod względem pierwszego znaczenia każda fraza jest dowodem dla jej towarzyszy, zaś pod względem drugiego wszystkie są rezultatami każdej z nich.

Teraz poprzez przykład wspomnimy o trzech spośród owych dwunastu wzajemnych relacji, a za ich pomocą będziesz mógł wyciągnąć analogie dotyczące pozostałych.

— 44 —

Litery Alif. Lam. Mim oznaczają, że ta Księga rzuca wyzwanie wszystkim, którzy się jej sprzeciwiają, zatem musi być najlepszą ze wszystkich ksiąg; zatem wyraża pewność, ponieważ najlepsza księga jest tą, co do której istnieje pewność; zatem musi być ucieleśnionym przewodnictwem dla ludzkości.

Fraza: To jest Księga oznacza, że ta Księga przewyższa wszystko, co (pozornie - uz. red. pol.) jest do niej podobne, zatem musi być cudowna, lub też, że jest wyjątkowa i wybitna, jako że nie dotyczą jej żadne wątpliwości, ponieważ wskazuje ona na równą drogę dla bogobojnych.

Fraza: droga prosta dla bogobojnych oznacza, że ta Księga prowadzi ku drodze prostej, zatem musi istnieć co do niej pewność; zatem jest ona wyjątkowa; zatem jest cudowna.

Teraz sam możesz drogą dedukcji dojść do dalszych wzajemnych relacji.

Droga prosta dla bogobojnych...

Powinieneś być świadom tego, że piękno owej frazy wypływa z czterech punktów:

Pierwszy to pominięcie podmiotu, które wskazuje na to, że podmiot i orzeczenie zjednoczyły się, a (wyrażane przez nie - uz. red. tur.) stwierdzenie zostało zaakceptowane, jak gdyby esencja podmiotu zawierała się w orzeczeniu, jak gdyby nawet w umyśle nie istniała różnica między nimi.

Drugi to zastąpienie imiesłowu czynnego rzeczownikiem odczasownikowym, w którym zawarta jest wzmianka o fakcie, że światło przewodnictwa zostało ucieleśnione i stało się prawdziwą substancją Koranu - jak kolor czerwony stałby się karminem, gdyby został ucieleśniony.

Trzeci to użycie formy nieokreślonej dla słowa droga prosta (ar. huda), nadmieniającego o nieskończonej subtelności przewodnictwa Koranu, którego istota jest niezgłębiona, a także o jego największej rozległości, której nie może objąć wiedza. Z formy nieokreślonej można wywnioskować albo subtelność, albo przemilczenie, albo niemożliwą do objęcia przez rozum rozległość. Z tego powodu niekiedy jest ona używana dla pomniejszenia, a niekiedy dla wzmocnienia bądź wychwalenia.

Czwarty to zwięzłość (ar. i'dżaz) frazy dla bogobojnych (ar. li-l muttaqin), która jest użyta miast dłuższej frazy w rodzaju "dla ludzi,

— 45 —

którzy stali się pobożni dzięki Koranowi", co wskazuje raczej na rezultat niż na to, co go poprzedza (ar. al-madżaz al-ałłal), a także wskazuje na owoce przewodnictwa i jego efekty. Wskazuje to na argument za istnieniem przewodnictwa, jakim jest związek między skutkiem a przyczyną (ar. al-burhan al-inni). Zatem słuchający w danym stuleciu ma do dyspozycji świadectwa minionych wieków, tak jak on sam będzie świadkiem dla tych, którzy nadejdą po nim.

Gdybyś zapytał: Jak elokwencja, która przekracza granice ludzkich możliwości, może zostać zrodzona z tych kilku punktów?,

zostałoby ci powiedziane: Wielka tajemnica tkwi we wzajemnym wsparciu i jedności. Dzięki wartości tajemnicy odzwierciedlenia, kiedy trzy piękne rzeczy łączą się, stają się pięcioma; pięć pięknych rzeczy staje się dziesięcioma, a dziesięć - czterdziestoma, ponieważ w każdej ukazuje się pewnego rodzaju odbicie, które do pewnego stopnia przedstawia (piękno - uz. red. tur.). Podobnie jak w przypadku, kiedy zwrócisz ku sobie dwa zwierciadła, ukaże się wiele zwierciadeł, a kiedy zapalisz przed nimi lampę, odbicie jej promieni zwiększy jasność, tak podobne do tego jest łączenie się kilku punktów. Podobnie z powodu tej tajemnicy zobaczysz, że wszelkie rzeczy piękne i ukończone mają naturalną skłonność do łączenia się z innymi podobnymi do nich, aby wzrosło ich piękno. Nawet kamienie, choć są jedynie kamieniami, skłaniają się ku swoim braciom, opuszczając dłoń budowniczego, aby zająć miejsca w kopule, a pochylając głowy, by dotknąć swoich braci, podtrzymują wszystkich i nie spadają. Zatem istota ludzka, której nie udaje się dostrzec owej tajemnicy wzajemnego wsparcia, jest bardziej pozbawiona życia niż kamień, ponieważ niektóre kamienie odchylają się w tył, by współpracować ze swymi braćmi!

Gdybyś zapytał: Cechą przewodnictwa i elokwencji jest wyjaśnianie, dostarczanie jasnych objaśnień i wybawianie umysłów od nieładu, jednak komentatorzy Koranu poróżnili się między sobą w sprawie wersetów takich jak ten, a także przedstawili sprzeczne aspekty owych fraz. Jak zatem pośród wszystkich (ich opinii - uz. red. pol.) można rozpoznać prawdę?,

zostałoby ci powiedziane: Wszyscy mają rację, ponieważ wielce różnią się między sobą ich słuchacze. Jest tak, ponieważ Koran został objawiony nie dla ludzi jednego tylko stulecia, lecz dla ludzi wszystkich stuleci; nie dla jedynie jednej grupy społecznej, lecz dla wszystkich grup ludzkości, a każda z nich ma własny udział w pojmowaniu Koranu. Między ludźmi zachodzą wielkie różnice pojmowania; ich gusta wielce

— 46 —

się różnią; skłaniają się oni ku różnym stronom Koranu i doceniają różne jego aspekty; ich przyjemności są różnorodne, a usposobienia ich - różne. Jak wiele jest rzeczy, które jeden naród uważa za piękne, podczas gdy inny nawet ich nie zauważa; które jednemu sprawiają wielką radość, podczas gdy inny nawet nie uznaje ich istnienia! Możesz sam dokonać dalszych analogii w ten sam sposób.

To z powodu owej tajemnicy i przykładu mądrości Koran najczęściej nie jest szczegółowy i czyni swe stwierdzenia ogólnymi, aby każdy mógł ocenić je wedle własnego gustu i uznania. Koran uporządkował swoje zdania i rozmieścił je w taki sposób, by jego rozmaite aspekty ukazały wiele różnorodnych możliwości, a (różni ludzie - uz. red. tur.) z ich zróżnicowanym pojmowaniem mogli rozmyślać nad nimi, aby każdy otrzymał swój udział. (Sam możesz dokonać dalszych analogii). Oznacza to, że wszystkie owe różnorodne aspekty są dopuszczalne, o ile nie są sprzeczne z naukami o języku arabskim; są zatwierdzone przez retorykę (elokwencję; ar. al-balagha); są przyjmowane przez naukę o zasadach i celach prawa szari'a. Z tego punktu wynika zatem, że jednym z aspektów niemożliwej do podrobienia cudowności Koranu jest jego uporządkowanie, kompozycja i zaaranżowanie go w stylu odpowiednim dla pojmowania ludzi wszystkich epok i wszystkich grup społecznych.

— 47 —

Werset 3

اَلَّذ۪ينَ يُؤْمِنُونَ بِالْغَيْبِ وَ يُق۪يمُونَ الصَّلٰوةَ وَ مِمَّا رَزَقْنَاهُمْ يُنْفِقُونَ
[1]

Dla tych, którzy wierzą w to, co skryte (ar.~allazina ju'minuna bi-l ghajb)...

Rozważ, co następuje: Umiejscowienie tego wersetu i wersetu poprzedniego pod względem ich zasadniczego znaczenia wskazuje na fakt, że wychwalanie Koranu w poprzednim wersecie ma związek z wychwalaniem wiernych w tym wersecie, zaś jeden z owych wersetów wpływa do drugiego. Wychwalanie wiernych jest rezultatem poprzedniego wersetu; jest dowodem (prowadzącym - uz. red. pol.) od skutku do przyczyny (ar. al-burhan al-inni), owocem przewodnictwa Koranu i jego świadectwem, zaś przez fakt, że (wychwalanie wiernych w tym wersecie - uz. red. tur.) jest zachętą, ukazuje ono, iż ma swój udział w przewodnictwie Koranu i jest jego przykładem.

Jeśli chodzi o układ słów: Dla tych, którzy (ar. allazina) i bogobojnych (ar. al-muttaqin), [2] (a także o relacje między nimi - uz. red. tur.), to oznacza on opróżnianie bądź czyszczenie (ar. tachlijja), a także upiększanie (ar. tahlijja), będące wiecznym towarzyszem tego pierwszego, to jest upiększenie po oczyszczeniu (ar. tanzih). Czyż nie widzisz, że bogobojność (ar. at-taqła) jest porzuceniem grzechu i że Koran wspomina o niej jako o mającej trzy stadia: wyrzeczenie się przydawania Bogu współtowarzyszy (ar.\szirk), wyrzeczenie się grzechu i wyrzeczenie się wszystkiego prócz Boga? Upiększenie jest spełnianiem dobrych uczynków, czy to duchowo, za pomocą serca, czy to fizycznie, czy to za pomocą majątku. Otóż słońcem uczynków duchowych jest wiara (ar. iman), indeksem uczynków fizycznych jest rytualna modlitwa (ar. salat), będąca "filarem religii", zaś osią uczynków odnoszących się do majątku jest oczyszczający podatek (ar. zakat), który jest "mostem islamu".

Rozważ, co następuje: Gdybyś zastanowił się nad frazą: Dla tych, którzy wierzą w to, co skryte (ar. allazina ju'minuna bi-l ghajb) pod względem jej położenia, zobaczyłbyś, że powinna ona być zwięzła (ar. i'dżaz), lecz jeśli porównasz ją z jej synonimem, jakim jest słowo "wierni" (ar. al-mu'minun), uderzy cię jej długość. Przedimek

— 48 —

określony al został zamieniony na słowo allazina (ar. ci, którzy), którego funkcją jest określenie poprzez zdanie względne władającego nim rzeczownika. (Zatem to zdanie względne, a nie zaimek względny, jest istotne, jako że określa ono podmiot. Użyta konstrukcja zwraca uwagę - uz. red. tur.) na wiarę, zachęcając do niej, podkreślając ją i chwaląc. Jest to również znak wskazujący na fakt, że wiara oświeca niczym latarnia morska tego, kto ją wyznaje, aby inne jego atrybuty zbladły i zwiędły. Z kolei słowo którzy wierzą (ar. ju'minuna) zastąpiło słowo "wierni" (ar. mu'minun), aby odmalować wyobraźni ów godny pochwały stan. Jest to również znak faktu, że wiara jest odnawiana poprzez jej ciągłe istnienie, a ukazuje się poprzez kolejno następujące po sobie świadectwa, zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Tak, im bardziej wyraźne są owe świadectwa, tym mocniejsza jest wiara.

Poprzez frazę w to, co skryte (ar. bi-l ghajb) rozumie się, że wierzą oni sercem, to jest szczerze i bez wykrętów, nawet kiedy są sami [3]. Wierzą oni w to, co niewidzialne (ar. al-ghajb), a także w świat tego, co niewidzialne.

Wiedz zatem, że wiara jest światłem wytworzonym przez potwierdzenie w szczególności wszystkich zasadniczych cech religii przyniesionych przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś w ogólności - pozostałych kwestii.

Gdybyś zapytał: (Czyż nie jest tak, że - uz. red. pol.) jedynie jeden na stu prostych ludzi jest w stanie jasno wyrazić prawdy wiary?,

zostałoby ci powiedziane: Brak zdolności stwierdzenia czegoś w sposób jasny nie wskazuje na to, że ta rzecz nie istnieje. Przeważnie język nie jest zdolny do zinterpretowania subtelności pojmowanych przez umysł. Podobnie intelekt nie jest w stanie kontemplować ukrytych sekretów świadomości, zatem jakże mógłby zinterpretować je wszystkie? Czyż nie widzisz, że przy całej jego inteligencji geniuszowi i mistrzowi retoryki takiemu jak As-Sakkaki nie udało się zebrać plonu z kilku finezyjnych kwestii, wytworzonych spontanicznie przez koczownika takiego jak Imru' al-Qajs lub przez kogoś do niego podobnego? W konsekwencji to, w co prosty człowiek wierzy bądź nie, można ustalić jedynie poprzez wypytywanie go i poszukiwanie wyjaśnienia. Możesz zadawać mu pytania zarówno pozytywne, jak i negatywne, mówiąc: "O, prosty człowieku! Czy wedle twego sposobu myślenia jest możliwym, by Stwórca, w dłoni mocy Którego spoczywa wszystkie sześć aspektów tego świata, miał

— 49 —

pojawić się tylko w jednym jego miejscu?". Jeśli zaprzeczy, wówczas fakt, że Bóg jest ponad wszelkie ograniczenia przestrzeni, staje się solidnie ugruntowany w jego świadomości, a to jest dla niego wystarczające. W ten sam sposób możesz pomyśleć o dalszych przykładach.

Wiedz również, że jak objaśnił Sa'd, wiara jest światłem, które Bóg (niech będzie wywyższony ponad każdą rzecz!) w jednej chwili zaszczepia w sercach tych spośród Swoich sług, których zechce - po tym, jak skorzystają oni ze swej siły woli. Tak, wiara jest światłem dla ludzkiej świadomości, jest promieniem Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem, który nagle sprawia, że wewnętrzne oblicze świadomości pławi się w świetle. Wiara podsuwa świadomości uczucie zażyłości z całym wszechświatem i ustanawia relacje między nią a wszelkimi rzeczami. Udziela sercu człowieka tak wielkiej siły moralnej, że może on przezwyciężyć wszelkie wydarzenia i nieszczęścia, które go osaczają. Udziela mu rozległości tak wielkiej, że może on przetrwać przeszłość i przyszłość. Tak, jak wiara jest promieniem Przedwiecznego słońca, tak jest blaskiem wiecznego szczęścia, to jest Zmartwychwstania. Dzięki światłu, jakie z niej bije, ziarna nadziei człowieka kiełkują, zaś możliwości ulokowane w jego świadomości zaczynają rosnąć i rozciągać się ku wieczności, a ziarna jego zdolności stają się rajskim drzewem Tuba.

Którzy odprawiają modlitwę (ar.~ła juqimuna-s salat)... [4]

Rozważ, co następuje: Położenie (tej frazy oraz jej relacja z frazą poprzednią - uz. red. tur.) jest jasne jak światło dnia. Fakt, że została wymieniona modlitwa, nie zaś inne fizyczne dobre uczynki, wskazuje na to, iż modlitwa jest indeksem wszystkich chwalebnych czynów oraz ich próbką, a także odbija je - jak sura Al-Fatiha jest indeksem Koranu, a człowiek jest indeksem świata. W pewnym sensie modlitwa obejmuje post, pielgrzymkę (ar. hadżdż), jałmużnę (ar. zakat) oraz inne formy aktów czci, a także zawierają się w niej akty czci wszystkich stworzeń, zarówno wrodzone, jak i dobrowolne; niektórzy aniołowie skłaniają się, oddając cześć Bogu, inni biją czołem, a jeszcze inni stoją, podobnie jak niektóre kamienie padają na twarz, oddając cześć Bogu, niektóre drzewa stoją, a niektóre zwierzęta skłaniają się.

Forma juqimuna (dosłownie: którzy odprawiają) użyta jest zamiast imiesłowu czynnego "wierzący" (ar. mu'minun), aby wyłożyć

— 50 —

przed oczami umysłu słuchającego owo rozległe i najwyższej wagi działanie, ową uważność ducha w świecie islamu, aby zaalarmować wyobraźnię słucha-jącego i skierować ją ku owemu zachwycającemu i uporządkowanemu stanowi we wszystkich regionach ludzkości, aby wzbudzić u słuchacza pragnienie tego, by postępować podobnie. Jeśli ktoś obserwuje efekt, jaki wywiera dźwięk trąbki na rozproszonych i zagubionych pośród ludzi żołnierzy, (jeśli widzi, jak - uz. red. pol.) trąbka budzi ich i wzywa, aby ze-brali się i ustawili w miłym dla oka porządku, sam poczuje chęć dołączenia do nich. Tym samym jest wezwanie na modlitwę Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), rozlegające się wśród ludzi na tym niegościnnym świecie. A Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsz. [5]

Użycie tutaj, w owym miejscu zwięzłości, rozwlekłej frazy ci, którzy są wytrwali w swej modlitwie (ar.~allazina juqimuna-s salat) w miejsce słowa jusallun (modlący się - uz. red. pol.) wskazuje na znaczenie przestrzegania odprawiania modlitwy (ar. iqama-s salat), jak również odprawiania jej poprawnie, regularnie, z powagą, a także chronienia samego siebie (przed roztargnieniem itp. - uz. red. tur.), jak również sprawia, że na targu świata rośnie popyt na modlitwę. Zastanów się nad tym i pojmij również to, że modlitwa jest wzniosłym połączeniem, jest wyniosłą relacją między sługą a Przedwiecznym Władcą, jest zaszczytnym aktem służby. Cechą szczególną owej relacji jest fakt, iż zniewala i urzeka ona duszę. "Filary" modlitwy obejmują wiele tajemnic, które zostały objaśnione w dziełach takich jak Al-Futuhat Al-Makkijja. Jedna z tych tajemnic mówi, iż świadomość miłuje je (wszystkie - uz. red. pol.). Są one powtarzanym pięć razy za dnia i w nocy wezwaniem Przedwiecznego Stwórcy do pawilonu Jego obecności, aby (modlący się mógł - uz. red. pol.) obcować z Nim w pewnego rodzaju wniebowstąpieniu. Jest to coś, za czym powinno tęsknić serce każdego człowieka. Modlitwa uwiecznia w sercu ideę wzniosłości Stwórcy i czyni umysł świadomym owej idei, aby wywołać posłuszeństwo prawom Bożej sprawiedliwości i uległość wobec ustanowionego przez Wszechwładnego porządku rzeczy. Człowiek potrzebuje tego, ponieważ jest człowiekiem i ponieważ ze swej natury jest cywilizowany. Zatem biada tym, którzy porzucają modlitwę! Jakże wielka jest strata, z powodu której cierpi leniwy! O, ignorancjo tych, którzy nie znają wartości modlitwy i tych, którzy uważają ją za niewartą zachodu! Odejdźcie stąd gdzie indziej, bądźcie celem powszechnej wzgardy i odrazy!

— 51 —

I rozdają z tego, w co ich zaopatrzyliśmy (ar.~ła mimma razzaqnahum junfiqun)...

Co do umiejscowienia (owej frazy i jej relacji z frazą poprzednią - uz. red. tur.): Jak modlitwa jest "filarem religii" i podtrzymuje religię, tak jałmużna (ar. zakat) jest "mostem islamu" i narzędziem, poprzez które ludzie wspierają się wzajemnie. Istnieją pewne warunki, czyniące jałmużnę przyjmowaną (przez Boga - uz. red. pol.), nie zaś źle wydaną:

-nie należy popadać w marnotrawstwo (tj. nadmierną rozrzutność - uz. red. tur.), które jest czynem nagannym;

-nie należy brać od jednego człowieka, a dawać drugiemu, lecz należy dawać jałmużnę z własnego majątku; [6]

-nie należy dawać w nadziei zysku;

-nie należy bać się zubożenia (w wyniku jałmużny - uz. red. pol.);

-jałmużna nie powinna być ograniczana do majątku; wiedzę, idee czy uczynki również można dać jako jałmużnę;

-ten, kto otrzymuje jałmużnę, nie powinien wydać jej na błahostki, lecz na zaspokojenie podstawowych potrzeb.

Koran przedkłada frazę: I rozdają z tego, w co ich zaopatrzyliśmy nad słowo "dający jałmużnę" (ar. jatasaddaqun) czy "płacący zakat" (ar. jazakkun), i tak dalej, aby poczynić poniższe punkty, z których można wywnioskować owe warunki:

-słowo z tego (ar.~min) wskazuje na to, że (przy dawaniu jałmużny - uz. red. tur.) należy unikać marnotrawstwa;

-z umieszczenia na początku słowa z tego, w co (ar.~mimma) można wywnioskować, że jałmużna powinna być dawana z majątku darczyńcy;

-słowo zaopatrzyliśmy (ar.~razzaqna) nie dozwala na to, by jałmużna stała się łaską (darowującego - uz. red. pol.), oznaczając: "Bóg jest Tym, Który daje, zaś wy jesteście jedynie Jego narzędziami";

-użycie formy -my (ar.~-na) wskazuje na znaczenie hadisu: Nigdy nie lękaj się, że Pan Bożego Tronu dotknie cię niedostatkiem;

-ponieważ rzeczownik rizq (oznaczający zaopatrzenie, a pochodzący od rdzenia czasownikowego - uz. red. tur.) jest tutaj absolutny i nieokreślony, można z tego wywnioskować, że do dawania jałmużny należy również dzielenie się wiedzą, ideami i innymi rzeczami;

— 52 —

-ze słowa którzy wydają (ar.~junfiqun) można wywnioskować warunek, wedle którego odbiorca jałmużny powinien wydać ją na to, co potrzebne mu do życia oraz na swoje zasadnicze potrzeby.

W wiarygodnym hadisie przekazano: Jałmużna (ar. zakat) jest mostem islamu. Oznacza to, że jałmużna jest mostem, a muzułmanin pomaga swemu bratu-muzułmaninowi w przejściu przez ten most. Jałmużna jest tym, do czego zachęca (religia - uz. red. tur.) i poprzez co (ludzie - uz. red. tur.) mogą dopomagać sobie nawzajem; zaiste, jest szerokim traktem w porządku ludzkiego społeczeństwa; jest połączeniem czy też arterią, przez którą życiodajna substancja może przepływać pomiędzy członkami społeczności. Zaiste, jest antidotum na prawdziwie rzeczywiste trucizny hamujące postęp ludzkości. Tak, w obowiązku płacenia jałmużny, a zakazie lichwy i odsetek, zawarte są wielka mądrość, wzniosłe korzyści i rozległe miłosierdzie. Jeśli spojrzysz okiem historii na kartę świata i zbadasz złe cechy ludzkiej społeczności, ujrzysz, że podstawowymi przyczynami wszystkich rewolucji i całego zepsucia, a także źródłem całej niemoralności, są dwa powiedzenia:

Pierwsze: "Dopóki mam pełny żołądek, cóż mnie obchodzi, że inni umierają z głodu?"

Drugie: "Pracujesz, abym ja mógł jeść, i trudzisz się, abym mógł odpocząć".

Jeśli chodzi o okrutne, zachłanne i podłe pierwsze powiedzenie, wstrząsnęło ono światem ludzkości i przywiodło go na krawędź ruiny. Jedynie jałmużna może wyrwać je z korzeniami. Despotyczne, chciwe i niemoralne drugie powiedzenie zagroziło postępowi ludzkości, pociągając ją, chwiejącą się, na krawędź pożaru anarchii. Jedynym sposobem na jego wykorzenienie i jedynym remedium jest zakaz lichwy i odsetek, zatem zastanów się nad tym!

Rozważ, co następuje: Porządek społeczeństwa zależy od tego, by nie istniała próżnia między poszczególnymi klasami ludzi. Wyższe klasy nie powinny oddalać się od niższych, ani też bogaci nie powinni oddalać się od biednych, do stopnia, w którym zostanie przerwana komunikacja między nimi. Jednak ponieważ obowiązek dawania jałmużny oraz zakaz lichwy i odsetek zostały zlekceważone, między klasami ludzi otworzyła się ziejąca przepaść, zaś wyższe klasy oddaliły się od niższych tak bardzo, że nie pozostało żadne połączenie między nimi. Z tego powodu w miejsce

— 53 —

szacunku, posłuszeństwa i miłości wzbijających się od niższych klas ku wyższym wzeszły pędy rewolucji, krzyki zawiści oraz wołania nienawiści i zemsty. Podobnie miast uprzejmości, szczodrości i łaskawości zstępujących od wyższych klas ku niższym, (na głowy ludzi z niższych klas - uz. red. pol.) spada deszcz pożarów tyranii i prześladowań oraz salwy zniewag. Biada! Choć przymioty elity winny być przyczyną skromności i litości, na nieszczęście sprawiły powstanie pychy i arogancji, a choć bezsilność i ubóstwo biednych wymagają uprzejmości i życzliwości, prowadzą do niewolnictwa i poniżenia. Jeśli chcesz świadka tego, co mówię, spójrz na cywilizowany świat, a znajdziesz w nim tylu świadków, ilu tylko mógłbyś sobie zażyczyć. Jedynymi narzędziami pojednania między klasami społeczeństwa, które zbliżą je do siebie, są płacenie jałmużny, będące jednym z filarów islamu, a także wzniosłe i dalekosiężne zasady zarządzania społeczeństwem.

— 54 —

Werset 4

وَالَّذ۪ينَ يُؤْمِنُونَ بِمَٓا اُنْزِلَ اِلَيْكَ وَمَٓا اُنْزِلَ مِنْ قَبْلِكَ وَبِالْاٰخِرَةِ هُمْ يُوقِنُونَ

I dla tych, którzy wierzą w to, co tobie zesłaliśmy, i w to, co zostało zesłane przed tobą; oni wierzą mocno w życie ostateczne.

Rozważ, co następuje: Koran pozwala swej kompozycji na to, by (swobodnie - uz. red. pol.) płynęła. Oznacza to, że w większości wersetów podobnych do tego nie określa jakiegokolwiek aspektu fraz czy zdań poprzez umieszczenie w nich jakiegoś znaku. Jest tak z pewnego subtelnego powodu, zaś owym powodem jest źródło zwięzłości (ar. i'dżaz) Koranu, która z kolei jest źródłem jego cudowności. Ów powód jest następujący:

Elokwencja polega na przemawianiu zgodnie z wymogami danej sytuacji. Koran zwraca się do ludzi należących do różnych klas (i żyjących - uz. red. pol.) w różnych stuleciach. Biorąc zatem pod rozwagę wszystkie owe klasy i stulecia, tak aby wszystkie te różne rodzaje ludzi mogły otrzymać swój udział, w wielu miejscach stosuje pominięcia (ar. hazf), aby uczynić to, o czym mówi, powszechnym i rozdzielić, a także używa terminów absolutnych, by uczynić (swe przesłanie - uz. red. pol.) wszechstronnym i rozpowszechnić je. Ponadto w wielu miejscach pozostawia swobodę kompozycji, aby pomnożyć swoje aspekty i zwiększyć liczbę możliwości zgodnych z elokwencją oraz naukami o języku arabskim. Zatem wszystkie umysły otrzymują światło Koranu stosownie do stopnia, w jakim mogą je docenić. Zastanów się nad tym uważnie!

Umiejscowienie tego wersetu w odniesieniu do wersetu poprzedniego

To, co szczególne, następuje po tym, co ogólne, aby oznajmić ponad głowami świadków o wyróżnieniu tych spośród Ludzi Księgi [1], którzy uwierzyli (w posłannictwo Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. pol.), a także aby zmusić do milczenia tych, którzy odwrócili się od niego plecami, a także aby wziąć za rękę ludzi takich jak 'Abd Allah Ibn Salam, by zachęcić innych do podążania za ich przykładem. Ponadto werset jednoznacznie stwierdza, że istnieją

— 55 —

dwa rodzaje ludzi bogobojnych (ar. muttaqin), otwarcie stwierdzając, że przewodnictwo Koranu obejmuje wszystkich ludzi, co nasuwa wniosek, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został wysłany jako Posłaniec Boga do wszystkich narodów bez wyjątku. Ponadto poprzez objaśnienie filarów wiary zawartych w muszli słów którzy wierzą w to, co skryte (ar.~allazina ju'minuna bi-l ghajb) dostarcza szczegółów po wcześniejszych zwięzłych stwierdzeniach, jako że wyraźnie wspomina o Księgach Objawionych i Zmartwychwstaniu, a domyślnie odsyła do proroków i aniołów.

Koran nie opowiada się za zwięzłością, (jak uczyniłby - uz. red. pol.) mówiąc coś w rodzaju: "wierzący w Koran" (ar. al-mu'minuna bi-l Qur'an), lecz raczej, aby zbadać znaczenie ze wszystkimi jego subtelnościami, aby ozdobić je finezyjnymi punktami dodatków, przedłożył (ponad zwięzłość frazę - uz. red. pol.) którzy wierzą w to, co tobie zesłaliśmy (ar.~ła allazina ju'minuna bi ma unzila ilajka), ponieważ w słowie którzy (ar. allazina) zawarty jest znak tego, że atrybut wiary jest tym, co jest zamierzone, zaś pozostałe atrybuty człowieka są od niego zależne i pod nim ukryte.

Użycie czasu niedokonanego i słowa ju'minuna zamiast (imiesłowu czynnego - uz. red. tur.) "wierzący" (ar. al-mu'minun), z którego można wywnioskować, że coś jest stałe i niezmienne, wskazuje na fakt, że wiara jest stale odnawiana poprzez powtarzane zstępowanie Objawienia.

Niesprecyzowany charakter słowa co (ar.~ma) wskazuje na fakt, że podstawy wiary [2] są wystarczające, a także na fakt, że na wiarę składają się objawienia egzoteryczne (jak Koran - uz. red. tur.) i ezoteryczne, jak hadisy.

Co się tyczy słowa zesłaliśmy (ar. unzila), [3] to w odniesieniu do tej kwestii wskazuje ono na fakt, że wiara w Koran jest wiarą w objawienie go przez Najwyższego Boga. Podobnie słowo to oznacza, że wiara w Boga jest wiarą w Jego istnienie, zaś wiara w życie ostateczne jest wiarą w nadejście życia ostatecznego.

Użycie czasu dokonanego - choć Objawienie nie zostało jeszcze ukończone - wskazuje na fakt, że jego ukończenie jest tak niewątpliwe, jak zesłanie tego, co już zostało objawione. Co więcej, słowo ju'minuna użyte w czasie niedokonanym nasuwa myśl o przyszłości, kompensując w ten sposób pewien niedostatek wynikający z użycia czasu dokonanego. Ponieważ Koran był objawiany w ten sposób (to jest stopniowo - uz. red. tur.), w jego stylu widzisz, iż przeszłość bardzo często pochłania przyszłość, zaś czas niedokonany przywdziewa szatę dokonanego. Elokwencja tego (stylu - uz. red. pol.) jest wielce subtelna:

— 56 —

Jeśli człowiek słyszy coś, co odnosi się do przeszłości, choć dane wydarzenie jeszcze nie nastąpiło, budzi to jego umysł, zaś zbudzony człowiek staje się świadom faktu, że nie jest sam, lecz za nim w różnych odległościach stoi szereg za szeregiem, jak gdyby stulecia oraz ich ludzie siedzieli w szeregach za owym człowiekiem i powstawali. To czyni go świadomym faktu, iż przesłanie i wezwanie kierowane do niego jest słyszane przez wszystkich, stosownie do tego, jak głośno rozbrzmiewa. Tak, to Boże przesłanie, w którym swój udział otrzymują wszystkie szeregi ludzi we wszystkich stuleciach. Zatem przeszłość jest rzeczywistością dla większości ludzi większości czasów, podczas gdy tylko dla niewielu jest przenośnią lub czymś symbolicznym (ar. madżaz), zatem zastanowienie się nad większością lepiej służy zamysłom elokwencji.

Użycie słowa ilajka zamiast 'alajka [4] jest znakiem tego, że Boże posłannictwo było obowiązkiem nałożonym na Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także tego, że podjął się on tego obowiązku dobrowolnie. Ponadto (z jednej strony - uz. red. tur.) słowo to wskazuje na wzniosłość Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jako że Gabriel służył mu, przedstawiając mu Koran, ponieważ słowo 'ala wskazywałoby na przymus i na wyższe narzędzia Objawienia, podczas gdy (z drugiej strony - uz. red. tur.) użycie drugiej osoby - tobie - miast trzeciej - "Muhammadowi" - implikuje fakt, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był jedynie odbiorcą owej mowy, która jest słowem Boga. Ponadto - co do znaczenia - bezpośrednie zwrócenie się (do Proroka, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. pol.) w wołaczu potwierdza oraz ilustruje znaczenie tego, co zostało zesłane lub objawione (ar. an-nuzul), to zaś jest Objawienie (ar.al-łahi), a Objawieniem jest Koran, będący Bożym przesłaniem (do Proroka - uz. red. tur.), które nasiąknęło wszystkimi owymi punktami, to zaś ukazuje udział Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w owej charakterystycznej cesze. Zatem poprzez obejmowanie przez omawianą frazę wszystkich owych subtelnych punktów staje się jasne, iż jest ona nadzwyczaj zwięzła.

I w to, co zostało zesłane przed tobą (ar. ła ma unzila min qablika)

Rozważ, co następuje: Zamysłem opisów takich jak ten jest wzbudzenie zapału, to zaś implikuje (pewne nowe - uz. red. tur.) nakazy: "Wierzcie w to-a-to i nie czyńcie żadnej różnicy (między prorokami - uz. red. tur.)". Temat umiejscowienia owej frazy oraz jej powiązań (z tym, co ją poprzedza - uz. red. tur.) obejmuje cztery subtelne punkty:

Po pierwsze, argument przytoczenia tego, co zostało poświadczone, który wygląda następująco: "O, ludzie! Jeśli wierzycie w Koran, wierzcie

— 57 —

również we wcześniejsze Pisma Objawione, ponieważ Koran potwierdza ich prawdomówność i poświadcza je". Wskazuje na to werset: ...dla potwierdzenia prawdziwości tego, co było zesłane przed ni. [5]

Po drugie, argument poświadczenia tego, co zostało przytoczone, który wygląda następująco: "O, Ludzie Księgi! Jeśli wierzycie we wcześniejszych proroków i Pisma, powinniście również wierzyć w Koran i Muhammada, ponieważ (tamte - uz. red. pol.) Pisma dały dobrą nowinę o jego przyjściu. Ponadto ich potwierdzenie, objawienie i świadectwa misji proroczej posłańców zaprawdę znajdują się w bardziej doskonałej postaci w Koranie, a bardziej wyraźne - w osobie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)". Zatem zgodnie z owym wspaniałym rozumowaniem Koran jest słowem Boga, a Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest Jego Posłańcem.

Po trzecie, w owych słowach zawarty jest znak faktu, że to, co stało się rezultatem (ar. al-ma'al) Koranu, to jest islam, który wyłonił się z niego w epoce szczęśliwości, [6] jest podobne drzewu, którego geneza zakorzeniona jest w głębiach przeszłości. Jego daleko sięgające korzenie piją wodę ze źródeł owego czasu, dających życie i siłę. Ze swym pniem sięgającym niebios przyszłości owo drzewo rozpościera swe gałęzie, uginające się od owoców. Oznacza to, że islam obejmuje przeszłość i przyszłość.

Po czwarte, owa fraza wskazuje na fakt, że przekonuje ona Ludzi Księgi, aby uwierzyli (w islam - uz. red. tur.), ponieważ sprawia, że jawi się on czymś znanych dla nich i łatwym. Jest tak, jak gdyby Koran mówił: "O, Ludzie Księgi! Nie powinniście doświadczyć żadnych trudności w podążaniu tą (nową - uz. red. tur.) drogą, ponieważ nie odrzucacie całkowicie waszej skorupy, lecz jedynie uzupełniacie waszą wiarę i budujecie na fundamentach, które już posiadacie". Jest tak, ponieważ Koran nie przynosi jakichkolwiek nowych fundamentalnych lub zasadniczych wierzeń, lecz zmienia i udoskonala już istniejące, a także łączy w sobie cnoty wszystkich wcześniejszych Ksiąg Objawionych i zasadnicze kwestie wszystkich wcześniejszych praw. Nowe rozporządzenia ustanawia jedynie w kwestiach drugorzędnych, które podlegają zmianom z powodu różnic dotyczących czasu i miejsca. Jak wraz ze zmianą pór roku zmienia się pożywienie, ubranie i wiele innych rzeczy, tak różne etapy życia człowieka uzasadniają zmiany w sposobach edukacji i wychowania. Podobnie, jak wymagają tego mądrość i potrzeba, zarządzenia religijne dotyczące spraw drugorzędnych zmieniają się stosownie do stadiów rozwoju ludzkości, ponieważ wiele z nich jest korzystnych w jednej

— 58 —

epoce, lecz są one szkodliwe w innej, tak jak bardzo liczne lekarstwa były skuteczne w niemowlęctwie ludzkości, lecz przestały być lekarstwami w czasie jej młodości. Oto powód, dla którego Koran unieważnił niektóre z drugorzędnych orzeczeń, to jest oznajmia on, że ich czas dobiegł końca, a nadszedł czas innych zarządzeń.

Słowa przed tobą (ar. min qablika) również wskazują na kilka subtelnych punktów.

Rozważ, co następuje: W Objawieniu nie ma żadnego słowa, które nie dbałoby o swe umiejscowienie, nie byłoby z niego zadowolone lub myślałoby, że inne miejsce byłoby (dla niego - uz. red. pol.) lepsze. Nie, nie ma ani jednego takiego słowa w Objawieniu, lecz każde jest niczym wprawiona (w Objawienie - uz. red. pol.) perła, solidnie umieszczone na swoim miejscu poprzez więzi relacji między nim a jego braćmi. Jeśli chcesz, zbadaj słowa przed tobą, a ujrzysz, jak subtelności przylatują ze wszystkich stron wersetu i osiadają na owej unikalnej frazie. Werset, którego częścią są słowa przed tobą, dotyczy kwestii proroctwa oraz pięciu zawartych w nim celów. Fraza wchłania owe cele, które nadają jej barw. Wyrażając pięć subtelnych punktów, sprawia, że wydobywa się z niej pięć celów, które odbijają się w owych relacjach i powiązaniach.

Cele zawarte (w proroctwie - uz. red. tur.) są następujące: Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest Prorokiem; jest najdoskonalszym z proroków; jest Pieczęcią Proroków; był posłany do wszystkich ludzi; jego prawo szari'a unieważnia wszystkie poprzednie i mieści w sobie wszystkie ich zalety i cnoty.

Oto sposób, w jaki pierwszy z owych celów odbija się w omawianej frazie: (Słowa - uz. red. tur.) przed tobą (ar.~min qablika) są używane wyłącznie wtedy, kiedy różne drogi łączą się, stając się jedną drogą, jak gdyby owa fraza sugerowała, że poprzez porównanie wszystkie dowody wcześniejszych proroków oraz dowody prawdziwości ich Pism tworzą rozstrzygający dowód posłannictwa Muhammada oraz objawienia jego Księgi. Jest tak, ponieważ wszystkie przyczyny i powody potwierdzają ich proroctwo, udowadniając jego posłannictwo jeszcze bardziej wyraźnie i bardziej potężnie. Jest tak, jakby wszystkie ich cuda kształtowały jeden cud, który udowadnia jego prawdomówność.

Sposób, w jaki cel drugi, to jest doskonałość proroctwa Muhammada, odbija się we frazie przed tobą, jest następujący: Biorąc pod uwagę fakt, że zwyczajem króla jest ukazywanie się przed ludźmi na koniec ceremonii, a zgodnie z prawem ludzkiego postępu nauczyciel przychodzący później jest

— 59 —

lepszy od wcześniejszego, zaś ogólnie ci, którzy przychodzą później, są bardziej biegli od tych, którzy ich poprzedzali, zatem Muhammad (niech będzie z nim pokój i mi-łosierdzie) był władcą proroków, najlepszym i najdoskonalszym z nich, tak jak Koran jest bardziej wszechstronny i uniwersalny od ich Pism.

Sposób, w jaki fraza przed tobą wchłania trzeci cel, to jest fakt, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest Pieczęcią Proroków, jest następujący: Zgodnie z zasadą, która mówi: "Jeśli to, co jest pomnożone, dąży do nieskończoności, nie zatrzymuje się nigdzie; lecz jeśli wiele rzeczy zjednoczy się, nabierają one stabilności i zatrzymują się", a także jak można wywnioskować z koncepcji przeciwnej, fraza przed tobą wskazuje na (znaczenie - uz. red. pol.): "Po tobie nie będzie żadnych proroków", a także na fakt, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest Pieczęcią Proroków.

Sposób, w jaki fraza przed tobą nabiera kolorów poprzez czwarty cel, to jest powszechny charakter misji Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest następujący: Owa fraza wyraża znaczenie: "Ty jesteś ich następcą, zaś oni wszyscy są twymi poprzednikami". Zatem zgodnie z zasadą mówiącą: "Następca bierze na swe barki obowiązki poprzednika i zajmuje jego miejsce", (owa fraza mówi: - uz. red. pol.) "Oni wszyscy byli twymi poprzednikami, ty zaś jesteś ich deputowanym i Posłańcem Boga do wszystkich ludzi". Tak, tylko tak może to być!, ponieważ wymagają tego wrodzone usposobienie wszystkich rzeczy oraz mądrość. Przed epoką szczęśliwości wszystkie narody świata ludzkości były niezmiernie dalekie jeden od drugiego oraz wrogie sobie nawzajem, fizycznie i emocjonalnie, poprzez instynkt i wychowanie. Edukacja jednego rodzaju była dla nich niewystarczająca i nie dałoby się przyciągnąć ich wszystkich do jednej sprawy. Wówczas, kiedy w epoce szczęśliwości ludzkość zbudziła się, a następnie ludzie poczuli pragnienie spotykania się celem wymiany idei oraz osobowości, a także połączenia się ludów, zaś jedni badali sytuację drugich, a pojęcie czasu zburzyły liczne środki komunikacji i transportu - wtedy glob ziemski stał się niczym jeden kraj, prowincja lub miasto, a ludzie całego świata połączyli się i wówczas jedna misja i jedno proroctwo stały się wystarczające dla nich wszystkich.

Oto sposób, w jaki fraza przed tobą oznajmia o piątym celu: Jako że ze słowa min z frazy min qablika można wywnioskować początek, można wywnioskować z niego również słowo "do" (ar. ila), wskazujące na koniec. Oznacza to: "Wraz z twoim przyjściem proroctwo dobiegło kresu, ponieważ twoje prawo szari'a jest wystarczające". Z tego

— 60 —

można wywnioskować, że szariat Muhammada unieważnił wszystkie wcześniejsze prawa, oznajmia ich koniec, a poprzez fakt, że jest on wystarczającym, obejmuje je wszystkie.

Świadectwem tego, że z punktu widzenia elokwencji omawiana fraza wchłonęła owe subtelne punkty, jest fakt, że owe pięć celów przypomina rzekę płynącą pod owymi wersetami; jeden z nich całkowicie wypływa na powierzchnię w jednym wersecie, kolejny w innym, zaś strumień kolejnego w całości ukazuje się w jeszcze innym wersecie. Nawet najmniejsza strużka na powierzchni wskazuje na związek z ową rzeką. Co więcej, powyższe znaczenia kiełkują z wielu różnych wersetów.

Oni wierzą mocno w życie ostateczne (ar.~ła bi-l achirati hum juqinun)

Rozważ, co następuje: Ta fraza odnosi się do czwartego z czterech dobrze znanych celów Koranu - do Zmartwychwstania. Dziesięć dowodów tego wywiodłem z kompozycji Koranu i wyłożyłem je w innej księdze. Pożytecznym będzie streszczenie ich w tym miejscu, a są one następujące:

Zmartwychwstanie jest prawdą, ponieważ istnieje doskonały i zamierzony porządek we wszechświecie. Istnieje całkowita mądrość w akcie stworzenia. Na świecie nie istnieje nic daremnego. Nie ma żadnego marnotrawstwa (ar. al-fitra) w stworzeniu. To świadectwo poręczone jest przez indukcyjne rozumowanie wszystkich nauk, z których każda jest sumiennym świadkiem porządku w dziedzinie jej studiów. Ponadto w większości rzeczy takich jak dni, lata i tak dalej, istnieją powtarzające się zmartwychwstania (zaświadczające Wielkie Zmartwychwstanie - uz. red. tur.). Wskazuje na to również wrodzone usposobienie człowieka, a także jego nieskończone nadzieje i pragnienia. Miłosierdzie Wszechmądrego Stwórcy również nadmienia o Zmartwychwstaniu, podczas gdy prawdomówny język Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) stwierdza je wyraźnie. Także niemożliwy do naśladowania Koran zaświadcza Zmartwychwstanie wersetami takimi, jak: On stworzył was według pewnych stadiów [7] czy: Twój Pan nie jest niesprawiedliwy dla Swoich sług. [8] Te dziesięć autentycznych dowodów jest kluczami do wiecznego szczęścia i do wrót Raju.

Objaśnienie Dowodu Pierwszego: Gdyby rezultatem istnienia wszechświata nie było wieczne szczęście, wówczas istniejący w nim porządek, ułożony przez Stwórcę wszechświata z najwspanialszymi

— 61 —

kunsztem i precyzją, wprawiający umysły w zadziwienie, byłby wątłą i zwodniczą formą, a wszystkie niematerialne kwestie, połączenia i relacje w owym porządku poszłyby na marne. Porządek jest porządkiem jedynie dlatego, że prowadzi do wiecznego szczęścia. Oznacza to, że pięć punktów oraz niematerialnych aspektów porządku wypuści pędy jedynie w świecie, który dopiero nadejdzie. W przeciwnym razie [9] wszystkie owe niematerialne aspekty zgasłyby, wszystkie więzi zostałyby zerwane, wszystkie relacje przecięte, a porządek przestałby istnieć. Jednak moc nieodłącznie zawarta w owym porządku donośnym głosem oznajmia, iż nie zostanie on złamany ani nie zniknie.

Dowód Drugi: Nienaganna mądrość (widoczna we wszechświecie - uz. red. tur.), która jest egzemplifikacją przedwiecznej opatrzności, a składa się z przykładów mądrości widocznych we wszystkich królestwach (a mówiąc dosłownie, gatunkach - ar. nał) istot, zaiste, w każdej części każdej istoty - jak jest to zaświadczone przez nauki - daje dobrą nowinę o wiecznym szczęściu. W przeciwnym razie musielibyśmy zaprzeczyć owym zamysłom i korzyściom, choć pewność ich istnienia zmusza nas do tego, byśmy je uznali, ponieważ wówczas korzyści nie byłyby korzyściami, mądrość nie byłaby mądrością, zaś wszelkie zastosowania nie byłyby użyteczne - a jest to czysty sofizmat!

Dowód Trzeci, objaśniający Dowód Drugi: Nauka zaświadcza również o tym, że Stwórca zawsze wybiera najkrótszą drogę, to, co najbliższe, a także najbardziej świetlisty i najpiękniejszy kształt, co wskazuje na brak daremności. To sugeruje, że Stwórca jest prawdziwie poważny, to zaś mogłoby stać się jedynie poprzez nadejście wiecznego szczęścia. W przeciwnym razie istnienie zstąpiłoby na poziom całkowitego niebytu, zaś wszystko stałoby się czystą daremnością. Boże, Tobie niech będzie chwała! Nie stworzyłeś tego nadaremno!

Dowód Czwarty, wyjaśniający Dowód Trzeci: Nauki ukazują, że nie ma żadnego marnotrawstwa w stworzeniu. Jeśli twój umysł jest niezdolny do tego, by dostrzec przykłady mądrości w makrokosmosie, jakim jest świat, zbadaj mikrokosmos, którym jest człowiek, ponieważ owe przykłady mądrości opisała i udowodniła nauka anatomii. W ciele człowieka jest blisko sześćset kości, z których każda ma określoną funkcję; sześć tysięcy żył i tętnic służących krążeniu krwi, każda z własnym zastosowaniem. W komórkach są dwadzieścia cztery tysiące porów i cewek, a w każdej komórce działa pięć sił - przyciąganie, odpychanie, obejmowanie (ar. mumsika), kształtowanie (ar. musałłira) i reprodukcja, z których każda służy osobnym zamysłom.

— 62 —

Jeśli taki jest mikrokosmos, czyż makrokosmos miałby być w porównaniu do niego ułomny? Jeśli w ciele, które nie ma znaczenia w porównaniu z jego esencją, nie ma ani braków, ani rozrzutności, to czyż można sobie wyobrazić, że duch (ar. dżałhar ar-ruh) miałby zostać zaniedbany, lub że kwestie duchowe (ar. al-ma'nałijat) oraz nadzieje i idee, które są dziełami duszy, miałyby pójść na marne? Gdyby nie istniało wieczne szczęście, wszystkie kwestie duchowe zwiędłyby i poszły na marne. Na litość Boga, czyż zgodnie z rozsądkiem jest możliwe, byś posiadał klejnot wartości całego świata, a dbał tylko o jego skorupę czy też futerał, nie pozwalając, aby owo opakowanie się zakurzyło, a następnie roztrzaskałbyś ów skarb na drobne kawałeczki, niszcząc wszelki ślad po nim?! Absolutnie nie! Troszczysz się o opakowanie jedynie ze względu na to, co zawiera. Poza tym jeśli dobry stan człowieka oraz jego zdrowe części ciała i zdolności dają ci do zrozumienia, że nadal będzie on żył i rozwijał się, to czyż niezmienna prawda przenikająca ducha wszechświata i całkowita siła nie wskazują na stałe istnienie jego uporządkowania, a doskonałość będąca przyczyną ewoluowania wszystkich jego systemów nie ukazuje tego, że wieczne szczęście nadejdzie przez drzwi cielesnego Zmartwychwstania, ponieważ jedynie Zmartwychwstanie chroni porządek przed zakłóceniem go i służy jego ewolucji oraz wyjawieniu owej wiecznej siły?

Dowód Piąty oraz przypuszczenie wskazujące na intencję: Istnienie powtarzających się zmartwychwstań w większości królestw istot wskazuje na Wielkie Zmartwychwstanie. Jeśli chcesz, owa prawda może zostać zilustrowana poprzez przykład:

Spójrz na swój zegarek odmierzający tygodnie. Zawiera on rozmaite tryby i koła zębate, które obracają i wprawiają w ruch wskazówki. Jedna z nich odmierza sekundy; jest ona zwiastunem, przynoszącym wieść o ruchu wskazówki odmierzającej minuty. Ta z kolei wytycza szlak dla wskazówki odmierzającej godziny i oznajmia o jej ruchu, zaś ta oznajmia o ruchu wskazówki odmierzającej dni tygodnia. Dopełnienie obiegu przez poprzedniczkę wskazuje na fakt, iż jej podążająca za nią siostra również dopełni swego obiegu. Podobnie Najwyższy Bóg - niech będzie Wywyższony ponad każdą rzecz! - posiada wielki zegar, którego maszynerią są sfery niebieskie; jego wskazówki odmierzają dni, lata, życie ludzkości i okresy dziejów świata, które są odpowiednikami sekund, minut, godzin i dni w twoim zegarku. Poranek przychodzi po każdej nocy, a lato po każdej wiośnie - co jest skutkiem ruchu (wskazówek - uz. red. pol.) owego zegara, ukrytym znakiem i subtelną wskazówką tego,

— 63 —

że nadejdzie świt wiosny Zmartwychwstania, zaś ów znak wydobywa się z działania wielkiego zegara wszechświata.

Gdybyś zapytał: W powtarzających się zmartwychwstaniach we wszechświecie rzeczy nie są wskrzeszane identycznymi, zatem w jaki sposób ukazuje to fakt, że podczas Wielkiego Zmartwychwstania będą one przywrócone do życia w identycznej postaci [10] ?,

zostałoby ci powiedziane: Jeden człowiek jest jak całe gatunki innych stworzeń, ponieważ światło myślenia nadaje nadziejom i duszy człowieka taką rozległość, iż obejmują one przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Gdyby miał on pożreć przeszłość i przyszłość wraz z teraźniejszością, jeszcze nie zaspokoiłoby to jego nadziei. Światło myśli czyni jego naturę wzniosłą, jego cnoty ogólnymi, jego poglądy powszechnymi, jego doskonałość nieograniczoną, jego przyjemności ciągłymi, a jego cierpienia stałymi. Jeśli chodzi o istoty należące do innych gatunków, ich natury są poszczególne, ich cnoty jednostkowe, ich poglądy ograniczone, ich doskonałości skrępowane, ich przyjemności chwilowe, a ich cierpienia ulotne. Dlaczegóż zatem istnienie pewnego rodzaju zmartwychwstania w (innych - uz. red. tur.) gatunkach miałoby nie wskazywać na ogólne zmartwychwstanie jednego człowieka?

Dowód Szósty, który jest aluzyjny: Natura ludzkich możliwości jest nieograniczona. Bezkresne koncepcje i myśli człowieka zrodzone są z jego nieskończonych nadziei. Biorą początek z jego nieograniczonych pragnień, które z kolei powstają z nieograniczonych możliwości. Są one ukryte w jego bezkresnych możliwościach, zasadzonych w substancji jego duszy, uszlachetnionej przez Najwyższego Boga. Wszystkie owe punkty zaświadczają o wiecznym szczęściu (ukrytym - uz. red. pol.) poza cielesnym Zmartwychwstaniem, z daleka przyciągając ku niemu spojrzenia ludzi. Zastanów się nad tym!

Dowód Siódmy, przynoszący dobrą nowinę: Miłosierdzie Najbardziej Miłosiernego i Najbardziej Litościwego mówi o nadejściu największego miłosierdzia, poprzez które rozumiem wieczną szczęśliwość. To poprzez wieczną szczęśliwość miłosierdzie staje się miłosierdziem, dar staje się darem, a wszechświat zostaje wybawiony od lamentu i powszechnej żałoby, wynikających z wiecznej rozłąki, która przekształca dar w cierpienie. Gdyby miała nie nadejść wieczna szczęśliwość, będąca duchem daru, wszystkie dary przekształciłyby się w nieszczęścia, a to wymagałoby upartego zaprzeczenia miłosierdziu, które jest w oczywisty sposób zaświadczone przez cały wszechświat.

— 64 —

O, Habibie i Szafiqu, dwaj umiłowani! Rozważcie najpiękniejsze dzieła Bożego miłosierdzia: tkliwość, litość i miłość. Następnie naradźcie się ze swoimi sumieniami, lecz po tym, jak założycie, że podlegają one wiecznej rozłące i nieskończonemu rozstaniu - jak wołają one o pomoc! Jak płacze wasza wyobraźnia; jakie męki cierpią wasze dusze, kiedy tkliwość i łaskawość, owe najpiękniejsze i najbardziej znamienite rodzaje miłosierdzia i darów, przekształcane są w straszliwe nieszczęście i cierpienie! Czyż jest w ogóle możliwe, by miłosierdzie, którego istnienie jest tak konieczne, miało towarzyszyć wiecznej rozłące w atakowaniu tkliwości i łaskawości? Nie! To miłosierdzie jest tak wielkie, że sprawiłoby, iż wieczna rozłąka zaatakuje niekończące się rozstanie, a niekończące się rozstanie będzie oblegać wieczną rozłąkę, aby zostały unicestwione jedno i drugie!

Dowód Ósmy, który jest wyraźny, to prawdomówny i potwierdzony język Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jego słowo otwiera na oścież drzwi do wiecznej szczęśliwości. Dotycząca owej prawdy zgodność wszystkich proroków od Adama (niech będzie z nim pokój) aż do tego, który był ich Pieczęcią (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), tworzy jej rozstrzygający dowód. To musi być prawda, jeśli wszyscy prorocy zgadzali się w tym, co jej dotyczy.

Dowód Dziewiąty to obwieszczenie wiecznej szczęśliwości przez cudowny Koran. Siedem aspektów jego cudowności zostało potwierdzonych przez trzynaście stuleci, dostarczających dowodów jego twierdzeń. Koran poprzez swoje przesłanie odsłania cielesne Zmartwychwstanie i jest kluczem do niego.

Dowód Dziesiąty składa się z tysięcy dowodów, dostarczanych przez liczne wersety (Koranu - uz. red. pol.). Na przykład werset: On stworzył was według pewnych stadió [11] wskazuje na analogię mającą charakter paraboli (ar. al-qijas at-tamhili), a werset: Twój Pan nie jest niesprawiedliwy dla Swoich sług! [12] wskazuje na dowód sprawiedliwości. Zaiste, w większości swoich wersetów Koran otwiera okna wychodzące na Zmartwychwstanie.

Mająca charakter paraboli analogia (ar. al-qijas at-tamhili) w pierwszym z powyższych wersetów jest następująca: Zastanów się nad ludzkim ciałem i nad tym, jak przechodzi od jednego stadium do drugiego, od nasienia do grudki krwi, od grudki krwi do embrionu, od embrionu do ciała i kości, a od ciała i kości do stworzenia na nowo. Każde z tych stadiów ma tak szczególne dla niego prawa, tak określony porządek, tak regularny rozwój,

— 65 —

że to wszystko przejrzyście ukazuje intencję, wolę i wybór (Stwórcy - uz. red. pol.). Następnie zbadaj nieprzerwane istnienie człowieka, ponieważ ciało odnawia swe szaty każdego roku, a zachodzi to poprzez rozwiązanie i połączenie na nowo. Oznacza to, że komórki są niszczone, a następnie odnawiane z użyciem delikatnej substancji przygotowanej przez ich Stwórcę zgodnie ze szczególnym prawem i rozprowadzanej w odpowiedniej ilości do wszystkich organów.

Teraz zbadaj stadia delikatnej materii, która niesie zaopatrzenie dla częśc i ciała; (zastanów się nad tym, jak - uz. red. pol.) rozprzestrzenia się do nich wszystkich, wprawiając umysł w zadziwienie, jak jest ona rozdzielana zgodnie z określonym prawem, stosownie do potrzeb wszystkich członków. Następnie - zgodnie z ustalonym porządkiem, określonymi zasadami i nadzwyczajnym procesem - jest oczyszczana, przechodząc przez cztery filtry ciała, i przyrządzana w jego czterech kuchniach, podlega czterem cudownym przemianom, zaś zaopatrzenie jest pozyskiwane - zgodnie z systematycznym prawem, szczególnym systemem i określonymi zasadami - z substancji rozproszonych po świecie pierwiastków.

Wszystkie prawa i systemy w owych stadiach przejrzyście ukazują kierującą nimi siłę, intencję i mądrość. Jakże mogłoby tak nie być? Jeśli zbadasz atom z karawany delikatnej materii (znanej jako zaopatrzenie - uz. red. tur.), na przykład ukryty w cząsteczce powietrza, która finalnie staje się częścią źrenicy oka Habiba, zobaczysz, że jej ścieżka w powietrzu została wytyczona i określona, jak gdyby owej cząsteczce nakazano podążyć do wyznaczonego dla niej miejsca. Jeśli rozważysz to okiem nauki, będziesz pewien, że owa cząsteczka nie pozostaje w ruchu poprzez ślepy traf i bezcelowy przypadek, ponieważ niezależnie od tego, na jaki poziom wkracza, jest to zgodne z jego szczególnym porządkiem, a niezależnie od tego, do jakiego poziomu zmierza, porusza się cudownym i uporządkowanym ruchem. Przechodzi przez wszystkie owe stadia, dopóki nie dotrze do swego miejsca przeznaczenia i nigdy nie zbacza ani na jotę z (drogi wiodącej do - uz. red. pol.) zamierzonego dla niej celu.

W skrócie: Ktokolwiek tylko zaduma się nad pierwszym stworzeniem, przestanie żywić jakiekolwiek wątpliwości dotyczące stworzenia po raz drugi [13] . Zaiste, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział: Jakież to dziwne, że człowiek widzi pierwsze stworzenie, a jednak zaprzecza drugiemu! [14] Przecież to, że żołnierze pułku - po tym, jak rozeszli się na spoczynek - zbierają się na dźwięk trąbki, wychodząc z każdego kącika i każdej kryjówki, aby stanąć w szeregach pod ich sztandarem, jest daleko łatwiejsze niż wezwanie ich po raz pierwszy, poddanie

— 66 —

dyscyplinie oraz uzbrojenie. Podobnie cząsteczkom, które są bliskimi znajomymi, będąc połączone i przemieszane w jednym ciele, łatwiej jest zgromadzić się na nowo na dźwięk trąby Israfila (niech będzie z nim pokój) i przybyć z każdej strony na rozkaz ich Stwórcy; jest to łatwiejsze, a zgodnie z rozsądkiem bardziej możliwe, niż stworzenie ich oraz rozmieszczenie po raz pierwszy. Jest tak, ponieważ w odniesieniu do Bożej mocy największa rzecz jest równa najmniejszej.

Wydaje się, że podczas Zmartwychwstania ciału zostaną przywrócone zarówno jego oryginalne części, jak i te, które zostały odrzucone. Nadmienia to o wielkiej postaci ciał po Zmartwychwstaniu, a także wskazuje na fakt, że niemile widzianym (ar. makruh) jest obcinanie włosów lub paznokci, kiedy są nieczyste w sensie kanonicznym, zaś sunną jest zakopywanie ich w ziemi. Zgodnie z dociekaniami kilka komórek kości ogonowej (ar. 'ajb az-zanab) wystarczy jako ziarno i substancja dla ponownego ukształtowania ciała.

Z kolei jeśli chodzi o dowód wskazywany przez werset: Twój Pan nie jest niesprawiedliwy dla Swoich sług, [15] to bardzo często widzimy, jak tyrani, grzesznicy i ludzie okrutni żyją w największym luksusie, spędzając życie w dostatku i łatwości. Następnie widzimy, że biedni i prześladowani prawi ludzie o dobrym charakterze wiodą życie wśród wielkich trudności, poniżani i uciskani. Wreszcie przychodzi śmierć i sprawia, że jedni i drudzy stają się równi, co jawi się jako krańcowa tyrania. Tymczasem Boża sprawiedliwość i mądrość, zaświadczone przez cały wszechświat, są wolne od tak rażącej tyranii. Musi zatem istnieć ostateczne zgromadzenie, na którym ci pierwsi zostaną ukarani, zaś drudzy otrzymają nagrodę, aby Boża sprawiedliwość mogła ukazać się w całej pełni. Sam możesz porównać z tymi dwoma wersetami inne wersety Koranu.

Umiejscowienie części frazy: Oni wierzą mocno w życie ostateczne\(ar.~ła bi-l achirati hum juqinun)

Oto najważniejsze punkty (które zawiera ta fraza - uz. red. tur.): i (ar.~ła); pierwszeństwo słów w życie ostateczne\(ar.~bi-l achira);

— 67 —

użycie przedimka określonego al dla słowa al-achira; sam termin życie ostateczne; użycie zaimka osobowego hum (oni); użycie zwrotu wierzą mocno (ar.~juqinun) zamiast słowa "wierzą" (ar. ju'minun).

Jeśli chodzi o spójnik i (ar.~ła), to po ogólnych stwierdzeniach poprzednich fraz jego celem jest oznaczenie tego, co określone, a to poprzez wyraźne wspomnienie o tym filarze wiary (jakim jest wiara w życie ostateczne - uz. red. pol.), ponieważ (ten filar - uz. red. tur.) jest jedną z dwóch osi, wokół których obracają się Pisma Objawione.

Pierwszeństwo słów w życie ostateczne (ar.~bi-l achira) oznacza ograniczenie, zaś to sugeruje, że ponieważ (niektórzy - uz. red. tur.) Ludzie Księgi powiedzieli: "Ogień nas dotknie tylko przez pewną liczbę dni, [16] a (inni z nich) zaprzeczyli cielesnemu Zmartwychwstaniu, życie ostateczne będzie dla nich metaforycznym i ograniczonym jedynie do nazwy; to, czego oni doświadczą, nie będzie prawdziwym życiem ostatecznym.

Użycie przedimka określonego al jest wyrażeniem prawdziwej natury (życia ostatecznego - uz. red. pol.), to jest wskazuje na to, że życie ostateczne jest czymś dobrze znanym, ponieważ często wspominają o nim Pisma Objawione. Fakt, iż jest ono dobrze znane, wskazuje również na to, że (życie ostateczne - uz. red. pol.) jest prawdziwe, a także jest znakiem tego, że w konsekwencji dowodów opartych na wyżej wspomnianych rzeczach jest ono faktem niemal widocznym dla umysłu. Fakt, że życie ostateczne jest dobrze znane, jest zatem znakiem tego, iż jest ono prawdą. Z kolei użycie terminu życie ostateczne (ar.~al-achira), to jest uczynienie go przymiotnikiem określającym stworzenie, jest zwróceniem uwagi na pierwsze stworzenie, aby umysł mógł objąć możliwość stworzenia po raz drugi.

Z zaimka osobowego oni (ar.~hum) można wywnioskować ograniczenie, zaś to sugeruje, że wiara tych Ludzi Księgi, którzy nie uwierzyli w (posłannictwo - uz. red. pol.) Muhammada nie jest wiarą równoznaczną z pewnością. Zaiste, to jedynie przypuszczenia, które biorą oni za pewność.

Zwrot wierzą mocno (ar.~juqinun) jest użyty zamiast słowa "wierzą" (ar. ju'minun) - choć wiara jest potwierdzeniem tego, co pewne - aby w zamierzony sposób wskazać palcem na pewien cel i rozproszyć wszelkie wątpliwości, ponieważ Zmartwychwstanie jest zgromadzeniem rzeszy wątpliwości (a dotycząca go całkowita pewność jest ważniejsza od potwierdzenia - uz. red. tur.). Ponadto to kategoryczne stwierdzenie blokuje drogę dla takichد:mówek Ludzi Księgi, jak: "Tak czy inaczej jesteśmy wierzącymi, zatem niechaj uwierzą ci, którzy nie wierzą" [17].

— 68 —

Werset 5

اُولٰٓئِكَ عَلٰى هُدًى مِنْ رَبِّهِمْ وَ اُولٰٓئِكَ هُمُ الْمُفْلِحُونَ

Tacy są na drodze prostej, danej im od ich Pana, i oni będą szczęśliwi.

Rozważ, że domniemane miejsca, w których skrzą się subtelności (tego wersetu - uz. red. tur.), są następujące: umiejscowienie słów w odniesieniu do tych, które je poprzedzają; fakt, że słowo tacy (ar. ula'ika) wskazuje na coś dostrzegalnego i na wyrażaną przez to słowo odległość; wzniosłość wskazana poprzez słowo na (ar. 'ala); użycie formy nieokreślonej w słowie "droga prosta" (ar. huda); przyimek od (ar. min); wzbudzanie do życia i utrzymywanie przy życiu, które można wywnioskować ze słowa ich Pana (ar. Rabbihim).

Umiejscowienie słów

Ten werset związany jest z tym, co go poprzedza, poprzez wiele wątków powiązań. Jednym z tych powiązań jest podejmowanie owych wątków, to jest odpowiedzi na trzy domyślne pytania:

Pierwsze to pytanie poszukujące przykładu, jak gdyby słuchając Koranu i słysząc, że jego cechą szczególną jest zapewnianie przewodnictwa ludziom, którzy w rezultacie owego przewodnictwa nabywają pięknych przymiotów, słuchający chciał rzeczywiście ujrzeć owych ludzi odzianych w piękne szaty i siedzących na tronach przewodnictwa. Zatem Koran odpowiada, opisując ich słuchającemu, mówiąc: Są na drodze prostej, danej im od ich Pana.

Drugie to pytanie o przyczynę przewodnictwa, jakby zadający pytanie pytał: "Jacy są ci ludzie, skoro zasłużyli na przewodnictwo i zostali nim wyróżnieni?". Koran odpowiada: "Posiadają oni wszystkie te przymioty w połączonym kształcie. Jeśli uważnie zbadasz owe przymioty, zobaczysz, iż ludzie ci są godni światła przewodnictwa".

Gdybyś zapytał: Czyż bardziej szczegółowe wymienienie owych przymiotów we wcześniejszych wersetach nie tłumaczy przyczyny przewodnictwa dużo jaśniej niż zwięzłe słowo ula'ika?,

zostałoby ci powiedziane: Zwięzłość (ar. 'idżmal) jest zwykle bardziej jasna od szczegółowych objaśnień, zwłaszcza jeśli poszukiwana odpowiedź

— 69 —

jest wynikiem połączonych czynników. (Tutaj - uz. red. tur.) ograniczona natura umysłu słuchającego, przewlekła natura omówienia tematu, wmieszanie się zapominalstwa, a także powód, dla którego przewodnictwo jest wynikiem połączenia się różnych elementów - to wszystko utrudnia zrozumienie omawianego tematu. Ponieważ słowo tacy (ar.~ula'ika) łączy w sobie wszystkie te rzeczy, zatem jego zwięzłość bardziej wyraźnie objaśnia powód (zesłania przewodnictwa - uz. red. pol.).

Trzecie to pytanie o rezultaty i owoce przewodnictwa, a także o to, że jest ono darem i przyjemnością, jak gdyby słuchający pytał: "Jakaż to przyjemność i (jaki jest ów - uz. red. tur.) dar?". Koran odpowiada, mówiąc, że (jedynie - uz. red. tur.) w przewodnictwie można znaleźć szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie, to jest, że rezultatem przewodnictwa jest przewodnictwo samo w sobie, a jego owoce są tym samym, co ono samo, ponieważ przewodnictwo samo w sobie jest najwspanialszym darem i rozkoszą sumienia; jest rajem dla duszy, tak jak zbłądzenie jest jej piekłem. Później, w życiu ostatecznym, wyda ono owoce szczęścia i zbawienia.

Jeśli chodzi o to, że słowo ula'ika wyraża coś dostrzegalnego, wskazuje to na fakt, że częste wymienianie wspomnianych przymiotów prowadzi do ich ucieleśnienia się w mózgu słuchającego, czyni je obecnymi w jego umyśle i dostrzegalnymi przez jego wyobraźnię. Poprzez to, że zalety wiernych stają się znane (jedynie) poprzez wspomnienie ich, oni sami stają się rzeczywiście (a dosłownie: zewnętrznie) poznani (a dosłownie: otwierają się prowadzące do nich drzwi), a z tego słuchający pojmuje wyróżnienie wiernych i spogląda na blask, którym lśnią pośród ludzkości. Jest tak, jakby nic innego nie miało ukazać się każdemu, kto unosi głowę i otwiera oczy, żeby spojrzeć.

Odległość wyrażona poprzez słowo tacy a. tamci (ar.~ula'ika), choć ogólnie są oni bliscy, wskazuje na wzniosłość ich rangi, ponieważ przy spojrzeniu z daleka widoczni są tylko ludzie wysokiego wzrostu. Niemniej jednak, jeśli odległość czasu i przestrzeni jest rzeczywista, jest najlepszym sędzią imperatywów elokwencji, ponieważ epoka szczęśliwości może być pojmowana jako język recytujący ten werset takim, jakim został on objawiony, zaś wszystkie kolejne stulecia recytują go również, czyniąc go młodym i świeżym, jak gdyby został objawiony na nowo, nie jak coś, co - jak przekazano - zostało objawione dawno temu. Pierwsze szeregi (wiernych - uz. red. pol.), do których odnosi się słowo ula'ika, ukazują się z daleka, stąd fakt, że stojący w nich ludzie są widoczni pomimo odległości, oznajmia o ich wspaniałej postawie i wzniosłej randze.

— 70 —

Teraz jeśli chodzi o przyimek na (ar.~'ala), rozważ, co następuje: tajemnica zależności (czy też powiązań - uz. red. tur.) między rzeczami czyni większość z nich podobnymi do zwierciadeł odbijających każdą inną rzecz. Ta rzecz odbija tamtą, a tamta tę. Jak odłamek szkła może ukazać ci wielką pustynię, tak czasami jedno słowo może pobudzić nieskończone wyobrażenia, jedno zdanie może wyczarować przed twoimi oczami dziwną opowieść, a jedna fraza może zabrać twój umysł na przejażdżkę przez świat podobieństw. Podobnie (arabskie - uz. red. pol.) słowo baraza, oznaczające "spotkać się w boju", odsłania przed tobą pole bitwy, zaś słowo "owoc" w wersecie (Koranu - uz. red. pol.) otwiera przed tobą na oścież drzwi Raju. Możesz dalej podążać tą samą drogą! Tak samo jest ze słowem na\(ar.~'ala); otwiera ono okno dla umysłu, ukazując następujące porównanie: Przewodnictwo Koranu jest Bożym wierzchowcem, którego Koran daje wiernym, aby na nim podróżowali. Kiedy go dosiedli, znaleźli się na drodze prostej, podróżując do tronu doskonałości.

Użycie formy nieokreślonej dla słowa "droga prosta" (ar. huda) wskazuje na to, że nie jest ono tym samym, co fraza droga prosta dla bogobojnych (ar.~huda li-l muttaqin) i jest owocem owej pierwszej frazy.

Słowo od (ar.~min) wskazuje na to, że przewodnictwo jest zarówno stworzone przez Boga, jak też przez Niego zesłane wiernym.

Imię Boże "Ar-Rabb" wskazuje na to, że obdarowanie przewodnictwem jest cechą szczególną Bożej wszechwładzy (ar. rububijja), a zatem jak Bóg dostarcza wiernym zaopatrzenie, tak również utrzymuje ich przy życiu poprzez przewodnictwo.

I oni będą szczęśliwi (ar.~ła ula'ika humu-l muflihun)

Wiedz, że miejscami, w których należy poszukiwać subtelnych punktów, są: spójnik i (ar.~ła), powtórzenie słowa ula'ika, osobny zaimek oni\(ar.~hum), przedimek określony al-, absolutna forma słowa szczęśliwi\(ar.~muflihun), a także nieokreślona forma ich szczęśliwości czy też powodzenia.

Spójnik jest użyty na skutek powiązań między dwoma zdaniami, ponieważ jak pierwsze słowo ula'ika oznacza szczęście na tym świecie (ar. as-sa'adat al-'ajila), będące owocem przewodnictwa, tak drugie wskazuje na szczęście życia ostatecznego (ar. as-sa'adat al-'ajila). Tak, choć oba te słowa są owocem (lub streszczeniem - uz. red. tur.) tego, co je poprzedza, najlepszym poglądem jest ten, który mówi, że korzenie pierwszego słowa ula'ika tkwią w pierwszym słowie allazina (z wersetu 2:3), to zaś wydaje się odnosić do niepiśmiennych wiernych,

— 71 —

którzy (nie są Ludźmi Księgi i - uz. red. tur.) czerpią swoją siłę z filarów islamu (to jest z odprawiania modlitwy i dawania jałmużny - uz. red. tur.); to zaś wskazuje na słowa poprzedzające frazę mocno wierzą w życie ostateczne (ar.~ła bi-l achirati hum juqinun). Drugie słowo ula'ika tajemniczo lśni, czyniąc aluzję do drugiego słowa allazina (z wersetu 2:4), które zdaje się odnosić do wierzących (w posłannictwo Muhammada - uz. red. pol.) spośród Ludzi Księgi. Jego punktem odniesienia są filary wiary i pewność w temacie życia ostatecznego. Zastanów się nad tym!

Jeśli chodzi o powtórzenie słowa ula'ika, to wskazuje ono na fakt, że jeśli chodzi o ostateczną przyczynę przewodnictwa i o powód, dla którego (wierni - uz. red. pol.) są wychwalani i uprzywilejowani, owe dwa owoce (przewodnictwa oraz zbawienia i pomyślności - uz. red. tur.) są niezależne i różnią się jeden od drugiego. Niemniej jednak, najlepszą interpretacją jest ta, która mówi, że drugie słowo ula'ika wskazuje na pierwsze na dodatek (do orzeczenia, którego jest podmiotem - uz. red. tur.), jak gdyby mówiło: "Ten oto jest uczony, a tamten oto jest szanowany". Jeśli chodzi o osobny zaimek oni (ar.~hum), to prócz tego, że potwierdza ograniczenie wskazujące na Ludzi Księgi, którzy nie uwierzyli w Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zawiera on subtelny punkt, który jest następujący: Umieszczenie słowa oni\(ar.~hum) między podmiotem a orzeczeniem czyni podmiot takim, którego dotyczy wiele orzeczeń. Jedno jest wspomniane, zaś pozostałe są pozostawione wyobraźni, ponieważ zaimek oni\(ar.~hum) zwraca uwagę wyobraźni na to, że orzeczenia nie zostały ograniczone, zachęcając ją do poszukiwań tych, które są odpowiednie. Jak mógłbyś postawić Zajda przed słuchającym i wyrecytować wiele jego cech, mówiąc: "Zajd jest uczony, Zajd jest mądry, Zajd jest taki-to-a-taki", tak samo przez wypowiedzenie słowa ula'ika, a następnie umieszczenie za nim (zaimka - uz. red. tur) hum Koran pobudza wyobraźnię, aby ta wymyśliła rzeczy zgodne z ich cechami [1], jak na przykład: "oni są na drodze prostej", "oni będą szczęśliwi", "oni unikną Ognia Piekielnego", "oni zdobędą Raj", "oni dostąpią oglądania piękna Boga, niech będzie wywyższony ponad każdą rzecz", i tak dalej.

Przedimek określony al przedstawia to, co rzeczywiste, jak gdyby mówił: "Jeśli chcesz ujrzeć prawdę dotyczącą tych, którzy będą szczęśliwi, spójrz w zwierciadło słowa ula'ika, a ono przedstawi ci tę prawdę". Lub też jego zamysłem jest opisanie ich, jak gdyby mówił: "Jeśli słyszałeś o tych, którym się powiedzie i którzy osiągną szczęście, a chcesz dowiedzieć się, jacy oni są, spójrz na słowo ula'ika, ponieważ oto, jacy są". Lub też jego zamysłem jest wyjaśnienie i uczynienie oczywistym

— 72 —

tego, co zostało stwierdzone, jak w przypadku zdania łaliduhu al-abd (ar. jego ojcie jest niewolnikiem), w którym fakt, że ów ojciec jest niewolnikiem, jest dobrze znany i oczywisty (ponieważ choć orzeczenie powinno pozostać nieokreślonym, jest określone - uz. red. tur.).

Słowo szczęśliwi (ar.~muflihun) ma naturę absolutną, aby uczynić je ogólnym, ponieważ Koran zwraca się do wszystkich grup ludzi wraz z ich różnymi aspiracjami: niektórzy z nich pragną zostać wybawieni od Ognia Piekielnego; inni dążą jedynie do Raju; inni poszukują wyłącznie zadowolenia Boga; jeszcze inni tęsknią za oglądaniem Bożego piękna, i tak dalej. Koran umieszcza ów przymiotnik w formie absolutnej, aby uczynić stół jego łask ogólnym, to jest aby każdy mógł wybrać z owego stołu to, co lubi.

— 73 —

Werset 6

اِنَّ الَّذ۪ينَ كَفَرُوا سَوَٓاءٌ عَلَيْهِمْ ءَاَنْذَرْتَهُمْ اَمْ لَمْ تُنْذِرْهُمْ لَا يُؤْمِنُونَ

Zaprawdę, tym, którzy nie wierzą, jest wszystko jedno, czy ty (Muhammadzie) ich ostrzegasz, czy nie ostrzegasz, oni i tak nie uwierzą

Umiejscowienie tego wersetu (i jego powiązania z tym, co go poprzedza - uz. red. tur.)

Rozważ, co następuje: W świecie Jego przedwiecznych atrybutów Ten, Który nie ma podobnego Sobie, posiada dwa rodzaje przejawów - te, które odnoszą się do Jego chwały (ar. dżalal) i te, które odnoszą się do Jego piękna (ar. dżamal). Poprzez ich przejaw w świecie atrybutów działań ukazują się one jako łaska i gniew, jako dobroć i majestat. Następnie powstają skłaniające się ku światu uczynków przyozdobienie i upiększenie (ar. tahlijja, tazin), które ukazują, że Stwórca jest wolny od atrybutów Swoich stworzeń (ar. tachlijja, tanzih). Następnie, będąc odciśniętymi na świecie podobieństw, który jest jednym ze światów uczynków (ar. 'alam al-asar), łaska przejawia się jako Raj i światło, zaś gniew jako Piekło i ogień, a wspomnienie, odbijając się w świecie pamięci, dzieli się na chwałę (ar. al-hamd) i wychwalanie (ar. tasbih), zaś ukazując się w świecie mowy, stają się nakazem i zakazem. Będąc przedstawionymi w świecie przewodnictwa, dzielą się na zachętę i powściągliwość, na uspokojenie i ostrzeżenie. Poprzez ich przejawy w świadomości rodzą się nadzieja i strach, i tak dalej. Ponadto cechą szczególną przewodnictwa jest zachowywanie równowagi między nadzieją a strachem, aby nadzieja mogła powodować starania i działanie, strach mógł powstrzymywać przed niegodziwością, a człowiek nie tracił nadziei na Boże miłosierdzie, nie popadał w godną nagany rezygnację ani nie zbłądził na manowce, będąc pewnym, że i tak zostanie ukarany. To z powodu tej kolejnej mądrości w Koranie nie ma zachęty bez powstrzymywania ani wychwalania ludzi prawych bez piętnowania grzeszników.

Gdybyś zapytał: Dlaczego nie ma żadnego spójnika między tym a poprzednim wersetem, jak jest to w przypadku wersetów: Zaprawdę, sprawiedliwi będą w szczęśliwości! I zaprawdę, grzesznicy będą w Ogniu piekielnym!, [1]

zostałoby ci powiedziane: Spójnik jest właściwym o tyle, o ile właściwe jest powiązanie (między dwoma częściami wypowiedzi, które

— 74 —

łączy - uz. red. tur.), zaś słuszność owego powiązania zależy od tego, czy (obie owe części są zgodne i - uz. red. tur.) służą temu samemu celowi. Jednak jako że w tym miejscu (to jest w tym i poprzednim wersecie - uz. red. tur.) mamy różne cele, przeto spójnik nie został uznany za właściwy, ponieważ wychwalanie wiernych jest wstępem do wychwalania Koranu i do niego prowadzi, a także jest jego rezultatem, podczas gdy piętnowanie niewiernych służy powstrzymaniu (od grzechu - uz. red. pol.) i przerażeniu, a nie jest wstępem do wychwalania Koranu.

Teraz zastanów się nad subtelnościami umiejscowienia części tego wersetu.

Przede wszystkim zapoznaj się z (partykułą wzmacniającą - uz. red. tur.) inna (ar.~zaprawdę), a także z zaimkiem względnym allazina\(ar.~którzy), ponieważ te słowa są wędrowcami, których najczęściej napotkasz w Koranie na drodze do stacji Objawienia. Z takiego czy innego powodu Koran często je wymienia, ponieważ prócz finezyjnych punktów, które wyrażają stosownie do miejsc, w jakich są użyte, zawierają one dwie ogólne subtelności spośród klejnotów elokwencji:

Cechą szczególną słowa inna jest przebijanie powierzchni i zagłębianie się w prawdę, a także przytwierdzanie do niej znaczenia swej frazy, jak gdyby samo zapuszczało korzenie w prawdzie i tonęło w niej. Weźmy za przykład zwrot: "Zaprawdę, tak to jest"; znaczy on, że to, co zostało stwierdzone, nie jest wyimaginowane, wymyślone, subiektywne ani nowo wynalezione, lecz jest niezmienną prawdą. (Gramatycy - uz. red. tur.) mówią, że zamysłem słowa inna jest ustanowienie lub potwierdzenie faktu (ar. li-l tahqiq), a zatem wskazuje ono na ten fakt czy też cechę. W tym miejscu szczególne jest to, że inna odrzuca wątpliwości i zaprzeczenie, choć Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), do którego są kierowane te słowa, był od nich zupełnie wolny; słowo inna nadmienia zatem o przemożnym pragnieniu Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), aby uwierzyli (ci, którzy zaprzeczają prawdzie).

Teraz jeśli chodzi o słowo tym, którzy (ar.~allazina), wiedz, że cechą szczególną (zaimka względnego - uz. red. tur.) allazi jest wskazywanie na coś nowego i osobliwego, co umysł dostrzega przed oczami, a co nie jest wyraźne, lecz zrodzone z połączenia rzeczy. Z tego powodu zobaczysz, że spośród partykuł i zaimków wskazujących zaimek względny allazi jest najłatwiejszy dla języka, a najczęściej używany dla oznaczenia zmiany lub odnowienia podmiotu. Kiedy bowiem pojawiło się to, co miało ustanowić

— 75 —

prawdę, to jest Koran, niektóre rzeczy (ar. anła; l. poj. nał) zostały unieważnione i przepadły, zaś ukształtowane zostały inne i narodziły się nowe prawdy.

Zastanów się nad epoką ignorancji; pomyśl, jak relacje społeczne (ar. anła) oparte były na więziach narodowości, a obyczaje (lub dosłownie prawdy, ar. al-haqa'iq) na systemie plemiennym. Wówczas przyszedł Koran, zerwał te więzi i zniszczył owe obyczaje, zaś na ich miejsce ustanowił nowe relacje: więzi religii. Teraz zastanów się nad tym! Kiedy Koran zalśnił nad ludzkością, serca rozkwitły i wydały owoce dzięki jego światłu, i powstała świetlista prawda, którą była grupa społeczna (ar. nał) wiernych. Następnie wobec owego światła niektóre dusze z powodu ich bezeceństw zgniły, a zrodziła się jadowita prawda, owa cecha szczególna grupy społecznej tych, którzy nie uwierzyli. Słowo allazina w tym wersecie i to samo słowo (w wersecie 2:3 - uz. red. tur.) odpowiadają sobie nawzajem (ponieważ jedno z nich wskazuje na prawdę będącą odwrotnością tej, na którą wskazuje drugie - uz. red. tur.).

Wiedz, że jak przedimek określony, tak zaimek względny jest używany dla wyrażenia pięciu znaczeń, z których najlepiej znanym jest opisywanie tego, co jest znane (ar. al-'ahd). W tym miejscu słowo allazina nadmienia o dostojnikach spośród niewiernych, takich jak Abu Dżahl, Abu Lahab czy 'Umajja Ibn Chalaf, którzy zmarli w stanie niewiary. Zatem pod tym względem werset przynosi wiadomość z królestwa tego, co niewidzialne (tj. jest proroctwem dotyczącym przyszłości - uz. red. tur.). Z tego błysku, a także z innych jemu podobnych, rodzi się rodzaj cudowności, a istnieją cztery rodzaje cudowności czy też niepowtarzalności (ar. al-i'dżaz al-manałi) przynależne znaczeniom Koranu.

Jeśli chodzi o słowo oznaczające tych, którzy odrzucają wiarę (ar. kafaru), [2] to niewiara jest ciemnością, polegającą na odrzuceniu tego, co przyniósł Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), już po uzyskaniu niezachwianej wiedzy na ten temat.

Gdybyś zapytał: Koran jest jednym z fundamentów religii, jednak czy ktoś wiódł spór w temacie jego znaczeń?,

zostałoby ci powiedziane, że w każdym fragmencie Koranu zawarte są trzy założenia:

Pierwsze: Koran jest słowem Najwyższego Boga.

Drugie: Jego zamierzone znaczenie jest prawdą.

Zaprzeczanie owym dwóm założeniom jest (równoznaczne z - uz. red. pol.) niewiarą.

— 76 —

Trzecie: Jego zamierzone znaczenie jest takie-to-a-takie.

Jeśli to ostatnie założenie jest bezsporne lub wyjaśnione, obowiązkiem jest uwierzenie w nie od razu po tym, kiedy zostaliśmy o nim poinformowani, a zaprzeczanie mu jest niewiarą. Jeśli nie jest zupełnie jasne lub też istnieje inne możliwe znaczenie wersetu, zaprzeczenie mu nie jest niewiarą, ponieważ kwestia jest otwarta dla interpretacji, jednakże interpretacja nie może być oparta na osobistych zachciankach. Pod tym względem jednogłośnie przekazany hadis jest tym samym, co werset koraniczny, jednakże jeżeli powoduje zaprzeczenie pierwszemu założeniu, należy starannie go rozważyć. (To jest, powinny zostać starannie rozważone autentyczność hadisu i jednomyślność jego przekazicieli - uz. red. tur.).

Gdybyś zapytał: Niewiara jest ignorancją, jednak w Koranie jest powiedziane: Ci, którym daliśmy Księgę, znają ją tak, jak znają swoich synó. [3] Jak można pogodzić te dwa twierdzenia?,

zostałoby ci powiedziane: Są dwa rodzaje niewiary. Ten pierwszy wynika z ignorancji; człowiek zaprzecza (prawdzie - uz. red. pol.), ponieważ nie wie. Drugi rodzaj to uporczywe odrzucanie; człowiek wie, lecz nie przyjmuje; jest pewien, lecz nie wierzy; potwierdza, lecz nie podporządkowuje się jego świadomość. Zastanów się nad tym uważnie!

Gdybyś zapytał: Czy Szatan w swym sercu zna Boga?,

zostałoby ci powiedziane: Nie, ponieważ z powodu jego wrodzonego usposobienia jego serce stale jest zajęte sprowadzaniem ludzi na manowce, a jego umysł nieprzerwanie myśli o niewierze i o wpajaniu jej innym. Szatan nigdy nie przestaje tego czynić. Idea niewiary nigdy nie opuszcza jego głowy, aby mogło zostać w niej ugruntowane poznanie Boga.

Gdybyś zapytał: Niewiara jest atrybutem serca, jak zatem noszenie splecionej ze sznurków opaski zwanej zunnar czy kapelusza, który można do niej porównać, ma być niewiarą?,

zostałoby ci powiedziane: Prawo szari'a potwierdza zewnętrzne znaki kwestii ukrytych, rozpoznając nawet pozorne przyczyny, które nie mają swego powodu (ar. 'illa [4]) jako takiego. Zatem jako że niektóre opaski przeszkadzają w biciu czołem w modlitwie [5], a niektóre kapelusze uniemożliwiają wykonanie pełnego pokłonu do ziemi, uważa się, że noszenie ich jest powodem niewiary, bowiem z (noszenia - uz. red.

— 77 —

pol.) obu można wywnioskować porzucenie aktów czci i naśladowanie niewiernych, świadczące o pochwalaniu ich wyglądu i narodowości. Zatem dopóki ukryte kwestie nie zostały w bezsporny sposób obalone, osądu dokonuje się stosownie do ich zewnętrznych znaków.

Gdybyś zapytał: Jeśli ludzie zostali ostrzeżeni, dlaczego mieliby być pociągani do odpowiedzialności?,

zostałoby ci powiedziane: Aby odeprzeć ich argumenty i wymówki. (Ponieważ mogliby powiedzieć: "Nie powiedziano nam, że zostaniemy pociągnięci do odpowiedzialności i nie wiedzieliśmy o tym", a to mogłoby ocalić ich od kary - uz. red. tur.).

Gdybyś zapytał: Jako że ich uparte odrzucanie prawdy zostało przepowiedziane, oznacza to, że przeszkodzono im w tym, by uwierzyli. Czyż zatem nie jest niemożliwe pociągnięcie ich do odpowiedzialności?,

zostałoby ci powiedziane: Ani przepowiednia, ani wiedza czy wola Boga nie są bezpośrednio związane z nich niewiarą, niezależnie od jej przyczyny. Są oni powiązani z niewiarą jedynie poprzez ich wolę (ar. ichtijar). Szczegółowe omówienie tego tematu zostanie zamieszczone dalej. Z tego powodu zostało powiedziane: "Powinność narzucona przez wolę nie jest niezgodna (ani sprzeczna - uz. red. tur.) z wolną wolą".

Gdybyś zapytał: Czyż zgodnie z rozsądkiem nie jest dla nich niemożliwością uwierzenie w werset mówiący o tym, że nie uwierzą, a zatem czyż użyte terminy nie są sprzeczne?,

zostałoby ci powiedziane: Nie nakazano im, by uwierzyli w każdy szczegół Koranu, ponieważ to byłoby niemożliwe. Ponadto termin "ci, którzy odrzucili wiarę" (a dosłownie "niewierni", ar. kafaru) użyty jest w czasie dokonanym, z czego można wywnioskować, że wybrali oni niewiarę już po tym, jak prawda stała się jasna, zatem ostrzeganie ich było daremne. (Jak wskazuje na to również słowo wszystko jedno, ar.~sała'un - uz. red. tur.).

Teraz co się tyczy słowa wszystko jedno (ar.~sała'un), jest to figura retoryczna, oznaczająca: "Czy ostrzeżenie jest daremne, czy też przyniesie upragnione rezultaty, nie ma żadnej różnicy, czy ostrzeżesz ich (Muhammadzie), czy nie, to jest nie ma powodu, dla którego miałbyś ich ostrzegać czy nie ostrzegać".

— 78 —

Jeśli chodzi o słowo "im" (ar. 'alajhim), jest ono znakiem tego, że ludzie ci pozostaną na ziemi, lecz nie uniosą głów ani nie będą zważać na (słowa) ich przywódców. To implikuje (następujące znaczenie): "Jednak tobie (Muhammadzie) nie jest wszystko jedno (czy ostrzegasz ich, czy nie - uz. red. tur.), ponieważ chwalebnym dla ciebie jest przekazanie przesłania [6] ; zaiste: Do Posłańca należy tylko obwieszczeni. [7]

Czy ty ich ostrzegasz, czy nie ostrzegasz (ar.~a' anzartahum am lam tunzirhum)

Słowa a' (hamza) lub am (oba oznaczające czy) są tutaj podobne literom wyrażającym wszystko jedno (ar. sała'un), a także potwierdzają słowo sała'un użyte w pierwszej (frazie wersetu - uz. red. tur.), lub też celem ich jest zwrócenie uwagi na dwa wyżej wspomniane znaczenia tego słowa.

Gdybyś zapytał: Dlaczego ten brak różnicy jest wyrażony w formie pytającej (ar. sura-l istifham),

zostałoby ci powiedziane: Jeśli chcesz delikatnie, ale przekonująco ostrzec człowieka, do którego się zwracasz, jeśli chcesz zwrócić jego uwagę na fakt, że to, co robi, jest daremne, musisz zadać pytanie, aby zwrócić na to jego uwagę. Wówczas może on mentalnie przejść od działania do jego rezultatu i poczuć pewność. Istnieje również związek między formą pytającą a brakiem różnicy, ponieważ brak różnicy zawiera się w pytaniu, dopóki bowiem wie to pytający, wszystko jedno, czy rzecz, o którą pyta, istnieje, czy nie. Co więcej, bardzo często również odpowiedź implikuje ten brak różnicy.

Gdybyś zapytał: Dlaczego ostrzeżenie wyrażone przez ostrzegasz ich (ar.~anzartahum) wyrażone jest w czasie dokonanym? [8],

zostałoby ci powiedziane, że jest tak, ponieważ może ono oznajmiać: "Próbowałeś tego już wcześniej, Muhammadzie, zatem wiesz, co się stanie!".

Gdybyś zapytał: Dlaczego jest powiedziane: czy ty ich ostrzegasz, czy nie ostrzegasz (ar.~am lam tunzirhum), choć jest jasne, że zaniechanie ostrzegania ich nie ma sensu?,

zostałoby ci powiedziane: Ostrzeganie człowieka może zwiększyć jego upór, lecz zachowanie milczenia może skłonić go do uczciwego myślenia.

Gdybyś zapytał: Dlaczego, choć Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest zarówno przynoszącym dobrą nowinę, jak i ostrzegającym, ten werset jedynie ostrzega i grozi?

— 79 —

zostałoby ci powiedziane: Ponieważ groźba jest właściwa dla niewiary; ponieważ odepchnięcie szkody jest lepsze od przyciągnięcia korzyści i bardziej od niego skuteczne; ponieważ użyta w tym miejscu groźba sprawia, że wyobraźnia drży ze strachu i zdaje sobie sprawę z tego, że po słowach nie uwierzą (ar. la ju'minun), stawi czoło (znaczeniu - uz. red. pol.): "Czy przekażesz im dobrą nowinę, czy nie (dla nich to żadna różnica - uz. red. tur.)".

Wiedz, że każda mowa ma dosłowne znaczenie oraz ukryty zamysł. Te słowa również mają subtelne, unoszące się (nad nimi - uz. red. pol.) znaczenia oraz cel, który się odsłania, a jest nim złagodzenie trudności Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ulżenie mu w ciążącej na nim presji, a także pocieszenie go i doradzenie mu, by podążał za wcześniejszymi prorokami, ponieważ do wielu z nich skierowano podobne przesłanie. Noe (niech będzie z nim pokój) po otrzymaniu takiego przesłania powiedział nawet: «Panie mój! Nie zostaw na ziemi spośród niewiernych żadnego mieszkańca domostwa!». [9] Ponadto, ponieważ wersety Koranu przypominają odbijające się jedno w drugim zwierciadła, zaś historie proroków są niczym halo [10] otaczające księżyc, wskazują one na sytuację, w jakiej znalazł się Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jest tak, jak gdyby ów ustęp mówił: "Oto naturalne prawo Boże, któremu należy być posłusznym".

Dokonawszy tej analizy wiedz, że ten werset oraz werset następny, ze wszystkimi ich częściami aż do: Dla nich kara będzie straszna (ar.~ła lahum 'azabun 'azim), [11] zostały przekazane w taki sposób, aby nasuwały na myśl wstręt i wzgardę dla niewiary, aby wywoływały odrazę wobec niej i pośrednio od niej odstraszały, aby upokarzały i piętnowały niewiernych, odstraszały innych od niewiary i groziły im. Poprzez ich słowa owe wersety oznajmiają, że niewiara jest strasznym nieszczęściem, utratą wielkich darów, początkiem dotkliwego cierpienia i ustaniem wzniosłych przyjemności. Wyraźnie stwierdzają one, że niewiara jest rzeczą najbardziej odpychającą i najbardziej szkodliwą, a to jak następuje:

Zastąpienie frazy nie wierzą (ar.~la ju'minun) przez "ci, którzy odrzucają wiarę" (ar. kafaru) wskazuje na fakt, że z powodu braku wiary ludzie ci upadli w mrok niewiary, a także implikuje, iż jest to źródłem cierpienia. Z kolei zastąpienie frazy "ci, którzy nie porzucili niewiary" (ar. la jatrukuna-l kufr) przez nie uwierzą (ar. la ju'minun) wskazuje na fakt, że z powodu owej straty ludzie ci utracili swoją wiarę, źródło wszelkiego szczęścia.

— 80 —

Fraza Bóg nałożył pieczęć na ich serca (ar.~chatama-llahu 'ala qulubihim) [12] wskazuje na fakt, że przyszedłszy do niewiary, ich serca i sumienia, które otrzymywały życie, radość, szczęście i osiągały doskonałość jedynie poprzez przejaw Bożych prawd i dzięki światłu wiary, stały się podobne zrujnowanym i opuszczonym budynkom, w których roi się od robactwa i rzeczy przynoszących szkodę. Ich drzwi są zatem zamknięte i zapieczętowane, zaś owe budynki omija się z daleka. Są one porzucone i pozostawione skorpionom oraz dzikim zwierzętom.

Fraza i na ich słuch (ar.~ła 'ala sam'ihim) [13] wskazuje na to, że z po-wodu ich niewiary ludzie ci utracili wielki dar słuchu, ponieważ kiedy światło wiary stale (lśni - uz. red. tur.) za człowiekiem i dociera do jego ucha, jego ucho słyszy wołania całego świata i pojmuje inwokacje jego istot. Słyszy ono krzyk wszechświata i pojmuje, jak wychwala on Boga. Zaiste, kiedy ucho słyszy mowę Wszechwładnego w szepcie wiejącego wiatru, w huku burzowych chmur, w zaśpiewie falującego morza, w larum, jakim tętnią kamienie, w stuku padającego deszczu i w pieśniach ćwierkających ptaków, kiedy pojmuje ich wzniosłe wychwalania Boga, wszechświat staje się dla niego wielką orkiestrą. Budzi to wzniosły smutek w sercu człowieka i wzbudza namiętność w jego duszy. Człowiek czuje się smutny, przywołując swych przyjaciół i towarzyszy, lecz smutek wynikający z ich nieobecności jest przyjemny. Nie jest tak, że nie ma on żadnych przyjaciół, więc jest oszalały ze strapienia. Kiedy jednak ucho jest zamknięte przez niewiarę, staje się głuche na owe rozkoszne dźwięki i nie słyszy niczego z wyjątkiem płaczu żałoby wszechświata i jego lamentu (towarzyszącego - uz. red. pol.) śmierci. To budzi w sercu wzruszający smutek sieroty; poczucie braku przyjaciół, opuszczenia i wyobcowania, a także braku właściciela lub opiekuna. Z tego powodu prawo szari'a uważa za dozwolone takie dźwięki, które wzbudzają wzniosłą miłość i smutek umiłowania, a oznajmia, iż niedozwolone są jakiekolwiek dźwięki, które rozpalają cielesne żądze i wytwarzają ów smutek sieroty. Jeśli chodzi o jakiekolwiek dźwięki, których szariat nie sprecyzował dla ciebie, sam dokonaj osądu stosownie do efektu, jaki wywierają one na twoją duszę i twoją świadomość.

Fraza a na ich oczach (Bóg) położył zasłonę (ar.~ła 'ala absarihim ghiszałatun) nadmienia o utracie wielkiego daru (jakim jest wzrok - uz. red. pol.) w konsekwencji niewiary. Kiedy oko jest rozświetlone światłem wiary zamieszkującym za jego źrenicą, owo światło wspiera je i pobudza, a cały wszechświat staje się dla oka ogrodem przystrojonym w kwiaty

— 81 —

i hurysy. Źrenica oka staje się pszczołą, latającą tu i tam, zbierającą z kwiatów soki rozważań, myślenia, zażyłości, przyjaźni, miłości i powinszowań. Zabiera ich ładunek, który w świadomości staje się miodem doskonałości.

Jeśli jednak - niech Bóg uchroni! - oko przez niewiarę staje się przyćmione i pozbawione blasku, świat staje się dla jego spojrzenia więzieniem, prawdy świata zostają ukryte przed wzrokiem, zaś wszechświat staje się pustkowiem, przyczyniając sercu bólu tak wielkiego, że całkowicie przytłacza on świadomość.

Co więcej, poprzez frazę: Dla nich kara będzie straszna (ar.~ła lahum 'azabun 'azim) [14] werset wskazuje na owoc drzewa Az-Zaqqum [15] niewiary w świecie, który nadejdzie, którym to owocem są męczarnie Piekła i straszna kara Bożego gniewu.

Fraza nie uwierzą (ar.~la ju'minun) potwierdza słowo wszystko jedno\(ar.~sała'un), wyjaśniając ów brak różnicy.

— 82 —

Werset 7

خَتَمَ اللّٰهُ عَلٰى قُلُوبِهِمْ وَ عَلٰى سَمْعِهِمْ وَ عَلٰٓى اَبْصَارِهِمْ غِشَاوَةٌ وَلَهُمْ عَذَابٌ عَظ۪يمٌ

Bóg nałożył pieczęć na ich serca i na ich słuch, a na ich oczach położył zasłonę. Dla nich kara będzie straszna.

Rozważ, co następuje: W tym miejscu musimy zatrzymać się, aby posłuchać, co mają do powiedzenia uczeni w dziedzinie teologii (ar. al-kalam), bo wokół tego wersetu rozgorzała zaciekła wojna między mu'tazylitami, dżabirytami i sunnitami. Wojny takie jak ta przyciągnęły uwagę obserwujących. Jest zatem właściwym, aby wymienić najważniejsze argumenty (w owym sporze - uz. red. pol.), by można było z nich skorzystać. (Zobaczysz, że - uz. red. tur.) szkoła sunnicka jest drogą prostą, podczas gdy inne popadły albo w przesadę, albo w niedostatek.

Po pierwsze: Zostało ustalone, że "we wszechświecie nie ma innego czynnika sprawczego prócz Boga Najwyższego". Stąd nie istnieje żadne przekazanie mocy (jak zapewniają mu'tazylici, którzy uważają, że człowiek stwarza własne uczynki - uz. red. tur.).

Po drugie: "Bóg jest Wszechmądry", stąd kara i nagroda nie są nadaremne ani pozbawione mądrości, zatem nie istnieje przymus. Jak Boża jedność (ar. tałhid) zadaje mu'tazylitom cios w pierś, tak fakt, że Bóg jest wolny od pierwiastka antropomorficznego (ar. tanzih) wymierza dżabirytom policzek w usta.

Po trzecie: Każda rzecz ma dwa aspekty. (Pierwszy z nich to - uz. red. pol.) aspekt zewnętrzny (ar. mulkijja), który niekiedy jest dobry, a niekiedy zły. Kolejno do tego aspektu wtrącają się różne formy, aż staje się on podobny drugiej stronie zwierciadła. Z kolei aspekt wewnętrzny (ar. malakutijja) wskazuje na Stwórcę. Jest on przejrzysty pod każdym względem, jak przód zwierciadła. Stworzenie zła nie jest zatem złem, ponieważ jest dobrem ze względu na jego wewnętrzne oblicze. Stworzenie zła jest dopełnieniem dobra, zatem pośrednio jest dobrem. Nie zwracaj więc żadnej uwagi na zwodnicze argumenty mu'tazylitów!

— 83 —

Po czwarte: Wyrażenie al-hasil bi-l masdar [1] pochodzi od rzeczownika odczasownikowego masdar, jak śmierć jest wynikiem (ar. al-hasil bi-l masdar) morderstwa, zaś ból jest wynikiem (ar.al-hasil bi-l masdar) uderzenia (rzeczownik odczasownikowydarb). Rezultat rzeczownika odczasownikowego jest czymś ustalonym, stworzonym i pozbawionym życia, nie można również wywieść z niego żadnych atrybutów. (To jest czynnik aktywny nie może pochodzić od czegoś, co jest pozbawione życia - ar. dżamid - jak dobrze wiadomo w gramatyce - ar. 'ilm as-sarf - uz. red. tur.). Rzeczownik odczasownikowy jest czymś nabytym (ar.maksub), względnym (ar.nisbi) i hipotetycznym (ar. i'tibari); nie można wywieść od niego żadnych atrybutów. Zatem Stwórca morderstwa (ar.\qatl) nie może być mordercą (ar.\qatil). Pozostaw zatem mu'tazylitów,~aby się zabawiali w pustej gadaninie! [2]

Po piąte: Widoczne działania są ogólnie rezultatem łańcucha kolejnych uczynków, który kończy się w skłonności (ar. majalan) człowieka, zwanej wolą (ar. al-dżuz al-ichtijari). To wokół tego punktu toczy się cały spór.

Po szóste: Jest zwyczajem Najwyższego, że Jego powszechna wola wskazuje na poszczególną wolę Jego sługi (to jest przejawia się stosownie do woli sługi - uz. red. tur.), zatem nie istnieje żaden przymus.

Po siódme: Wiedza zależy od rzeczy znanej, a rzecz znana nie jest zależna od wiedzy, w przeciwnym razie byłby to argument zawierający założenie, które dopiero ma być udowodnione, a zatem błędny. Człowiek zatem nie może czynić wymówek dotyczących jego uczynków (ani też zrzec się odpowiedzialności za nie - uz. red. pol.), przypisując ich znaczenie i miarę Bożemu zarządzeniu (twierdząc, że są one z góry zdeterminowane - uz. red. tur.).

Po ósme: Stworzenie al-hasil bi-l masdar zależne jest od "nabycia" rzeczownika odczasownikowego (ar. masdar) poprzez funkcjonowanie Bożych praw (ar. 'adata-llahu ta'ala) zgodnie z warunkami, jakie On dla tych praw ustanowił. Jądrem i siłą życiową w "nabywaniu" rzeczownika odczasownikowego jest inklinacja (ar. majalan), a kiedy ta kwestia zostaje rozwiązana, dochodzimy do sedna sprawy.

Po dziewiąte: Przedkładanie (jednej rzeczy nad inne - uz. red. tur.) bez przyczyny lub atrybutu przyczynowości jest niemożliwością, jednak wybór bez przyczyny lub atrybutu przyczynowości niemożliwością nie jest. Zatem żaden cel (ar. gharad) ani żadna przyczyna (ar. 'illa) nie są konieczne dla działań Jedynego Boga; jedynym czynnikiem wyboru (ar. muradżdżih) jest Jego wola.

Po dziesiąte: Istniejąca kwestia (aby została powołana do istnienia - uz. red. tur.) z pewnością musi posiadać czynnik sprawczy (ar. mu'assir),

— 84 —

w przeciwnym razie konieczne byłoby przedłożenie (jej nad inne - uz. red. pol.) bez przyczyny lub atrybutu przyczynowości, to zaś jest niemożliwością, jak wykazano powyżej. Jednakże kwestia teoretyczna (ar. i'tibari; taka jak ludzka wola czy inklinacja - uz. red. tur.) może zostać sprecyzowana bez tego, kto sprecyzowania dokonuje (ar. muchassis); niekoniecznie jest to niemożliwością. (To jest, jako że skłonności człowieka nie mają zewnętrznej formy istnienia, nie wymagają one przyczyny - uz. red. tur.).

Po jedenaste: Byt musi być koniecznym, aby został powołany do istnienia, to jest dana rzecz nie może zostać powołana do istnienia, jeśli jej istnienie nie jest konieczne. Jej istnienie staje się konieczne jedynie w wyniku połączenia dwóch woli - powszechnej i poszczególnej, a wtedy zaczyna ona istnieć w jednej chwili. Jednak kwestie teoretyczne mogą być przedkładane nad inne (ar. taradżdżuh) i sprecyzowane bez osiągania stopnia konieczności, zatem nie wymaga to powołania do istnienia bytu zależnego bez czynnika sprawczego (ar. mu'assir).

Po dwunaste: Wiedza o tym, że dana rzecz istnieje, nie wymaga znajomości jej natury, zaś brak takiej wiedzy nie wymaga nieistnienia danej rzeczy. Zatem niemożność zdefiniowania prawdziwej natury woli nie jest sprzeczna z jej niewątpliwym istnieniem.

Jeśli pojąłeś owe zasady, posłuchaj tego, co zostanie teraz powiedziane. My sunnici mówimy: "O, mu'tazylici! Sługa (Boga - uz. red. tur.) nie jest stwórcą al-hasil bi-l masdar, to jest rezultatów swoich uczynków. On sam jest jedynie al-masdar czy też źródłem swoich uczynków, ponieważ 'w istnieniu nie ma innego czynnika sprawczego prócz Boga Jedynego'. Tego wymaga Boża jedność (ar. tałhid)". Teraz mówimy do dżabirytów: "Człowiek nie podlega żadnemu przymusowi, ponieważ sam posiada częściową wolę (ar. dżuz ichtijari), a Bóg jest Wszechmądry. Co więcej, wymaga tego fakt, iż Bóg jest wolny od wszelkich wad".

Gdybyś zapytał: Tak, lecz kiedy przeanalizujemy wolę człowieka, jedyną rzeczą, jaka się nam ukazuje, jest predestynacja?,

zostałoby ci powiedziane:

Po pierwsze: Zarówno świadomość, jak i wrodzone usposobienie zaświadczają o czymś nieuchwytnym, co rozróżnia między kwestią dobrowolną a przymusową, a istnienie tej rzeczy jest pewne. Jednak nie jesteśmy w błędzie, nie potrafiąc tego czegoś zdefiniować.

Po drugie: Mówimy, że jeśli skłonność (ar. majalan) jest czymś istniejącym, jak twierdzą asz'aryci, to dysponowanie nią (to jest przestawienie skłonności z jednej czynności na drugą - uz. red. tur.) jest

— 85 —

kwestią teoretyczną i przynależną człowiekowi. Jeśli jednak skłonność jest kwestią teoretyczną, jak twierdzą maturidyci, wówczas jej istnienie (ar. thubut) i bycie określoną (ar. tachassus) nie wymaga przyczyny powodującej konieczność (ar. al-'illa at-tamma), zatem skłonność niekoniecznie musi działać na tej podstawie. (Zatem bardzo często pomimo zajścia skłonności nie zachodzą żadne uczynki, a zatem nie istnieje żaden przymus - uz. red. tur.). Pomyśl nad tym uważnie!

W skrócie: Al-hasil bi-l masdar zależy - zgodnie z prawami Bożego zwyczaju we wszechświecie - od masdar czy też źródła, którego podstawą jest skłonność (ar. majalan). Ani skłonność sama w sobie, ani też dysponowanie nią nie mają (zewnętrznego - uz. red. tur.) istnienia, aby użycie skłonności w taki czy inny sposób miało być bytem zależnym i wymagać czynnika sprawczego, lub też aby powinno istnieć przedłożenie jednej rzeczy nad inną bez czegoś, co je spowodowało. Ponadto ani inklinacja, ani dysponowanie nią nie są nieistniejące, aby nie podlegały warunkowi stworzenia al-hasil bi-l masdar lub też przyczynie nagrody bądź kary.

Gdybyś zapytał: Czyż przedwieczna wiedza i przedwieczna wola nie wyrywają z korzeniami wolnej woli i nie usuwają jej?,

zostałoby ci powiedziane: Wiedza o dobrowolnym działaniu nie neguje woli (ponieważ czynnikiem sprawczym jest moc, nie zaś wiedza zależna od tego, co jest znane - uz. red. tur.).

Ponadto przedwieczna wiedza jest wszechobejmującą jak niebiosa, nie jest początkiem łańcucha ani punktem startowym czasu przeszłego, aby jej skutki miały zostać błędnie jej przypisane bez względu na ich przyczyny.

Ponadto wiedza zależy od rzeczy poznanej, to jest od tego, jaka ta rzecz jest. Wiedza obejmuje tę rzecz - zatem miara i kryteria dla rzeczy poznanej nie są oparte o zasady Bożego zarządzenia (ar. qadr).

Ponadto wola Boga nie wskazuje osobno na przyczynę i osobno na skutek, przedstawiając wolę i przyczynę jako nieskuteczne. Zaiste, wskazuje ona równocześnie na przyczynę i na skutek. W konsekwencji tego, jeśli na przykład jeden człowiek zastrzeli drugiego z karabinu, a my założymy brak jakiejkolwiek przyczyny, to czy zastrzelony umrze w owej chwili, czy nie? Dżabiryci mówią, że zmarłby, nawet gdyby nie został zabity, ponieważ twierdzą, że wola Boga działa poprzez skutek i przyczynę

— 86 —

z osobna, a także, że istnieje rozróżnienie między nimi. Mu'tazylici mówią, że ów człowiek by nie umarł, ponieważ według nich jest dopuszczalne, by skutek (a dosłownie to, co zostało zamierzone) "pozostał w tyle" za wolą Boga. Jeśli chodzi o sunnitów, to mówią oni: (przerywamy spór i - uz. red. tur.) zachowujemy milczenie, ponieważ założenie braku jakiejkolwiek przyczyny wymaga założenia, że Boża wiedza i wola nie mają związku ze skutkiem, podczas gdy wiedza i wola wskazują zarówno na przyczynę, jak i na skutek. Takie fałszywe założenie wymagałoby przyjęcia tego, co niemożliwe. Zastanów się nad tym uważnie!

Wprowadzenie Drugie

Rozważ, co następuje: Naturaliści mówią, że przyczyny mają rzeczywiste skutki; zoroastryjczycy mówią, że zło ma innego stwórcę (niż dobro - uz. red. pol.); mu'tazylici twierdzą, że istoty żywe same stwarzają własne dobrowolne uczynki. Te trzy (szkoły - uz. red. pol.) opierają się na fałszywej i oszukańczej idei, są czystym błędem, przekraczają granice (tego, co dozwolone - uz. red. pol.), są fałszywymi analogiami, które okłamały (owych ludzi - uz. red. tur.) i zwiodły ich na manowce, ponieważ wychodząc od owych twierdzeń ogłosili oni, że Bóg jest wolny od pierwiastka antropomorficznego (ar. tanzih), a przynajmniej tak sądzili, i wpadli w pułapkę przypisywania Jedynemu Bogu towarzyszy (ar. szirk). Jeśli chcesz poznać szczegóły, posłuchaj poniższych kwestii, które również rozpraszają ich złudzenia.

Kwestia Pierwsza: Słuch, mowa, wzrok i myśl człowieka są poszczególne; może on zwrócić uwagę wyłącznie na jedną rzecz w danym czasie. Podobnie poszczególne jest jego dążenie; może on zajmować się danymi rzeczami jedynie po kolei (nie zaś wszystkimi naraz - uz. red. pol.).

Kwestia Druga: Wartość człowieka jest wprost proporcjonalna do tego, kim on jest, zaś to, kim jest, ma wartość stosowną do jego aspiracji. Z kolei jego aspiracje mają wartość stosowną do wartości celów, którym człowiek się poświęcił.

Kwestia Trzecia: Człowiek zatraca się we wszystkim, na co tylko zwróci uwagę, pozwalając, by dana kwestia go pochłonęła. Z tego powodu, jak widzisz w codziennym życiu ludzi, nie przypisują oni niskich rzeczy i nieistotnych kwestii wspaniałym i wzniosłym postaciom, lecz przyczynom i pośrednikom. Przypuszczają, że zajmowanie się drobiazgami byłoby niewłaściwe dla dostojeństwa tych wspaniałych osobistości, że ci ludzie nie

— 87 —

zniżają się do takich spraw ani też nie trudzą się dla tego, co nie ma żadnych konsekwencji. Takie błahostki nie licowałyby z ich wielkimi ambicjami.

Kwestia Czwarta: Cechą charakterystyczną człowieka jest fakt, że kiedy zastanawia się nad czymś, aby to rozważyć, przede wszystkim poszukuje kryteriów odnoszących się dla danej kwestii, jej powiązań i dotyczących jej zasad, w samym sobie; następnie w swych towarzyszach w człowieczeństwie; następnie, jeśli nie może tam ich znaleźć, w otaczających go innych bytach zależnych. Kiedy zastanawia się nawet nad Tym, Którego istnienie jest konieczne, a Który w żaden sposób nie przypomina bytów zależnych, jego zdolność przypuszczania (ar. al-qułła-l łahima) zmusza go do obrania za jego zasadę wyżej wspomnianego zła i złudzenia, a także do użycia owej zwodniczej analogii jako teleskopu. Jednakże Stwórcy (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) nie można dostrzec z tego punktu, ponieważ Jego moc nie może zostać w żaden sposób ograniczona.

Kwestia Piąta: A Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsz. [3] Moc, wiedza i wola Boga (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) są niczym światło słońca; obejmują one każdą rzecz i wszystkie kwestie. Nie mogą być ograniczone ani nie można ich do czegokolwiek porównać. Jak wskazują (ar. ta'alluq) na rzeczy największe, takie jak Tron Boga, tak wskazują również na najmniejsze, takie jak atom. Jak stwarzają one słońce i księżyc, tak stwarzają oczy pchły i komara. Jak układają wzniosły porządek we wszechświecie, tak również umieszczają finezyjny porządek we wnętrznościach mikroskopijnych organizmów. Jak wiążą ze sobą zawieszone (w przestrzeni - uz. red. tur.) ciała niebieskie i gwiazdy poprzez to prawo Boga, które znamy jako grawitację, tak poprzez podobne prawo porządkują drobne cząsteczki, nieskończenie drobne próbki owych ciał niebieskich. Różne stopnie mocy pojawiają się jedynie poprzez interwencję bezsilności, zatem wszystkie rzeczy są równe wobec mocy Tego, dla Którego wszelka bezsilność jest niemożliwością, ponieważ bezsilność jest przeciwieństwem mocy, będącej nierozłączną z Jego istotą.

Kwestia Szósta: Moc Boga wskazuje (ar. ta'alluq) przede wszystkim na wewnętrzne oblicze (ar. malakutijja) rzeczy, a to w każdej rzeczy jest przejrzyste i piękne, jak zostało to omówione. Tak, jak Najwyższy uczynił oblicze słońca błyszczącym i lśniącym, zaś księżyc jarzącym się, tak uczynił wewnętrzne oblicza nocy i chmur świetlistymi i pięknymi.

— 88 —

Kwestia Siódma: Umysł ludzki nie ma wystarczającej rozległości i zasięgu, aby zmierzyć wielkość i wspaniałość Boga (niech będzie On wywyższony ponad każdą rzecz!), zważyć doskonałości (Najwyższego - uz. red. tur.) lub osądzić Jego atrybuty. To niemożliwe z jednym tylko wyjątkiem - mogą one zostać oszacowane tylko poprzez sumę wszystkich Jego artefaktów, poprzez to, co przejawia się we wszystkich Jego dziełach, poprzez to, czego doskonały przykład można znaleźć we wszystkich Jego działaniach. Tak, atom może być jedynie zwierciadłem, nie zaś miarą.

Jeśli pojąłeś owe kwestie, wiedz, że Tego, Którego istnienie jest konieczne (niech będzie wywyższony ponad każdą rzecz!), nie można porównać do bytów zależnych, ponieważ są one od Niego tak różne, jak Ziemia od Plejad. Z pewnością możesz zobaczyć, że to z powodu owego fałszywego porównania siła zwodniczej wyobraźni naturalistów, mu'tazylitów i zoroastryjczyków pokonała ich rozsądek, aż przypisali oni rzeczywisty skutek pozornym przyczynom, stworzenie działań stworzeniom żywym, a stworzenie zła komuś innemu niż Bóg Jedyny (niech będzie wywyższony ponad każdą rzecz!). W swych złudzeniach i wyobrażeniach zapytali, jak przy swej wspaniałości, wzniosłości i byciu wolnym od wszelkich wad (ar. tanazzuh) Bóg (niech będzie wywyższony ponad każdą rzecz!) miałby zniżyć się do stworzenia owych nikczemnych kwestii i rzeczy szpetnych. Do Piekła z nimi! Jak mogli zakuć umysł w kajdany tak wątłej złudy? Jednak biada!, ten szept zwątpienia dotyczy również wiernych. Strzeż się zatem, aby go uniknąć!

Przechodząc do analizy słów wersetu oraz ich umiejscowienia:

Fakt, że słowo nałożył pieczęć (ar.~chatama) połączone jest z (ostatnimi słowami poprzedniego wersetu - uz. red. pol.) nie uwierzą\(ar.~la ju'minun) i następuje bezpośrednio po nich, jest niczym uczynienie kary konsekwencją uczynku, jak gdyby mówiło: "Ponieważ ich wola uległa zepsuciu, a oni nie uwierzyli, zostali ukarani zamknięciem i zapieczętowaniem ich serc".

Słowo nałożył pieczęć (ar.~chatama) wskazuje również na złożoną przenośnię, która nadmienia o paraboli i porównaniu, jakim jest figura literacka uslub tamsili, która z kolei wyraża alegorię (ar. darb masal) opisującą zbłądzenie niewiernych, ponieważ owa alegoria oznacza, że prawdzie uniemożliwiono przeniknięcie do ich serc. Termin pieczęć czy też "zapieczętować" (ar. chatm) odmalowuje serce jako dom wzniesiony przez Boga (niech będzie wywyższony ponad każdą rzecz!) po to, by był

— 89 —

skarbcem pełnym klejnotów. Jednak z powodu niewłaściwego skorzystania z (wolnej - uz. red. pol.) woli ów budynek spróchniał i zgnił, zaś to, co zawiera, stało się trucizną, zatem został on zamknięty i zapieczętowany, aby omijać go z daleka.

Jeśli chodzi o słowo Bóg (ar. Allah), wiedz, że użycie nazwy własnej zamiast zaimka w pierwszej osobie oznacza przejście (ar. iltifat) od pierwszej do trzeciej osoby. Zawiera się w tym subtelny punkt dotyczący zamierzonego (ar. bi-n nijja; dosł. zgodnego z intencją - uz. red. pol.) powiązania słowa Bóg z frazą la ju'minun, przez co rozumiem, że domyślne (znaczenie - uz. red. pol.) słowa Bóg wskazuje na następujące subtelne znaczenie: "Kiedy przyszło do nich światło poznania Boga, nie otworzyli dla niego drzwi swoich serc, zatem zagniewany Bóg odwrócił się od nich i zatrzasnął owe drzwi".

Użycie słowa na (ar.~'ala) w połączeniu z przejściowym czasownikiem chatama sugeruje, że czasownik zawiera w sobie znaczenie napiętnowania, jak gdyby mówił: "Bóg wycisnął pieczęć na ich sercach, piętnując je i znakując tak, aby ujrzeli to aniołowie". Na\(ar.~'ala) sugeruje również, iż chodzi o wzniosłe drzwi serca, które pozostają zamknięte, nie zaś o skromne drzwi wychodzące na ten świat.

Słowo ich serca (ar.~qulubihim) poprzedza słuch i wzrok, ponieważ serce jest siedliskiem wiary; ponieważ pierwsze świadectwa (istnienia - uz. red. pol.) Stwórcy ukazują się z narady serca z samym sobą, a także ze świadomości odnoszącej się do wrodzonego usposobienia. Kiedy człowiek naradza się z sobą samym, odczuwa dotkliwe poczucie bezsilności, które doprowadza go do poszukiwania punktu oparcia, dostrzega swą krzyczącą w głos potrzebę spełnienia jego nadziei i zmuszony jest do poszukiwań źródła wsparcia, jednak nie można znaleźć żadnego wsparcia ani żadnej pomocy, jak tylko w wierze.

Tym, co jest rozumiane przez słowo "serce", jest subtelny dar Wszechwładnego - nie zaś kawałek mięsa, któremu nadano kształt szyszki - którego emocje przejawiają się w świadomości, zaś myśli odbijają się w umyśle. Termin "serce" wskazuje na to, że ów subtelny dar Wszechwładnego jest dla duchowego wymiaru człowieka tym, czym ów kawałek mięsa w kształcie szyszki jest dla ciała. Jak materialne serce jest życiodajną maszyną, która pompuje wodę życia do wszystkich części ciała, a jeśli zostanie zablokowane lub zaprzestanie działalności, (życie odchodzi, a - uz. red. tur.) ciało sztywnieje, tak owa subtelna wrodzona zdolność rozdziela światło prawdziwego życia do wszystkich części ciała

— 90 —

złożonego z duchowych aspektów człowieka, z jego stanów (mentalnych - uz. red. tur.) i nadziei. A jeśli - niech Bóg uchroni! - światło wiary zgaśnie, istota człowieka, poprzez którą zmaga się on ze wszechświatem, stanie się niby całkowicie mroczne, nieruchome widmo.

I na ich słuch (ar.~ła 'ala sam'ihim)

Powtórzenie słowa na (ar.~'ala) wskazuje na to, że świadectwa każdej z (wymienianych - uz. red. pol.) zdolności są niezależne, ponieważ serce wskazuje na Boga poprzez świadectwa intelektu i świadomości, zaś słuch (wskazuje na Niego - uz. red. tur.) poprzez świadectwa Koranu i hadisów (ar. naqli), a także świata zewnętrznego. To powtórzenie wskazuje również na fakt, że zapieczętowanie słuchu nie jest tego samego rodzaju, co zapieczętowanie serca.

Co więcej, liczba pojedyncza słowa słuch, choć po obu jego stronach znajdują się słowa w liczbie mnogiej (to jest serca i oczy - uz. red. tur.), jest przykładem zwięzłości, a ponadto zawiera w sobie kilka znaków: wskazuje na to, że określane rzeczownikiem odczasownikowym działanie, jakim jest słuch (ar. sam'; wykonywane jest przez ucho - uz. red. tur.), które nie posiada żadnej zasłony (takiej, jak powieka - uz. red. tur.); że ten, który słucha (ar. musmi') jest jeden; że to, co jest słyszane (ar. masmu') przez każdego człowieka, również jest jedno, a człowiek słyszy (tylko - uz. red. pol.) jedną rzecz w danej chwili. Wskazuje to również na wspólnotę wszystkich, którzy słyszą, jak gdyby ich uszy, będąc zjednoczonymi, stały się jednym uchem, a także na jedność owej wspólnoty i jej uosobienie, które sprawia, że wyobrażamy sobie, iż zdolność słuchu tej wspólnoty jest jedna, a także na fakt, iż to, co słyszy jeden człowiek, wystarcza dla całej społeczności. To przez wzgląd na owe punkty elokwencja wymaga tego, by słowo słuch było użyte w liczbie pojedynczej. Jednakże rzeczy przynależne do serca i oczu są inne; ich drogi są różnorodne; ich świadectwa różnią się między sobą; one same odbierają instrukcje od różnych rzeczy, zaś rzeczy, ku którym skłaniają się (serca i oczy - uz. red. pol.) także są różne. Z tych powodów liczba pojedyncza wkroczyła między dwa słowa w liczbie mnogiej. Słuch następuje po sercach, ponieważ słuch kształtuje charakter serca (to jest większość informacji dociera do serca przez kanał, jakim jest ucho - uz. red. tur.) i jest mu bliższy, a ponadto przypomina serce w tym, że czerpie informacje z sześciu kierunków (to jest ze wszystkich stron, podczas gdy oko patrzy tylko przed siebie - uz. red. tur.).

A na ich oczach położył zasłonę (ar.~ła 'ala absarihim ghiszała)

Wiedz, że zmiana stylu - to jest wybór zdania rzeczownikowego - wskazuje na fakt, że w odróżnieniu od ogrodów słuchu i serca, które są

— 91 —

stale odnawiane, ogrody oczu, z których zbierają one świadectwa, są stałe i niezmienne.

Poprzez przypisanie Bogu (niech będzie wywyższony ponad każdą rzecz!) zapieczętowania serca, nie zaś zasłonienia ocz [4], werset sugeruje, że owo zapieczętowanie jest karą za to, co ludzie zarobili, podczas gdy zasłonienie oczu jest ich własnym uczynkiem.

Jest to również znak faktu, iż odnośnie do serca i słuchu istnieje wybór, zaś odnośnie do wzroku istnieje przymus, to jest, że wybór istnieje jedynie w zakresie zamknięcia oczu.

Słowo "zasłona" (ar. ghiszała) wskazuje na to, że oczy spoglądają tylko w jednym kierunku. Użycie formy nieokreślonej jest ukazaniem tego, że przyczyna ślepoty nie jest znana, aby (gdyby była znana - uz. red. pol.) można było jej uniknąć.

Pierwszeństwo frazy a na ich oczach (ar. ła 'ala absarihim; przed frazą położył zasłonę - uz. red. pol.) jest zwróceniem uwagi na oczy, ponieważ oczy są zwierciadłem dla sekretów serca.

Dla nich kara będzie straszna (ar.~ła lahum 'azabun 'azim)

Wiedz, że jak werset poprzez tę frazę nadmienia o gorzkich owocach wydawanych na tym świecie przez przeklęte drzewo niewiary, tak wskazuje na gorzki owoc tej jego strony, która sięga do życia ostatecznego, a jest piekielnym drzewem Az-Zaqqum.

Ponadto styl użyty w tym miejscu wymaga frazy w rodzaju ła 'alajhim 'iqabun szadid (ar. ich kara będzie straszliwa) [5]. W użyciu zamiast owej frazy słów odpowiednich dla darów - jak lahum zamiast 'alajhim, 'azab zamiast 'iqab czy 'azim zamiast szadid - jest znak wskazujący na to, że użyta fraza jest rodzajem domyślnej, potępiającej kpiny, jak gdyby (Koran - uz. red. tur.) mówił: "Ich korzyść, ich rozkosz, ich największy dar nie będą niczym innym, jak tylko męką". Przypomina to powiedzenie: "Nawet wymieniane przez nich pozdrowienia będą bolesnym ciosem", a także werset: Obwieść (im, Muhammadzie) karę bolesną [6] - (w którym - uz. red. pol.) słowo im oznacza dosłownie konsekwencje uczynków i korzyść z nich, jak gdyby drwiąco odczytano tym ludziom (zarządzenie - uz. red. pol.): "Odbierzcie zapłatę za to, co uczyniliście!".

W słowie kara (ar. 'azab; rdzeń spółgłoskowy tego słowa zawiera w sobie również znaczenie czegoś słodkiego, przyjemnego itp.) jest ukryta wzmianka przypominająca owym ludziom o tym, że poszukiwali przyjemności i rozkoszy na tym świecie poprzez czyny grzeszne, jak

— 92 —

gdyby obwieszczono im: "A teraz skosztujcie gorzkich (owoców - uz. red. tur.) waszego słodkiego życia!".

W słowie straszna (ar.~'azim) [7] ukryty jest znak przypominający im o stanie ludzi Raju, którzy otrzymają niesłychanie wspaniałe dary, jak gdyby owo słowo szeptało (do grzeszników - uz. red. pol.): "Spójrzcie na wielkie dary, które utraciliście, i spójrzcie, jak upadliście w bolesne cierpienie". Słowo 'azim wzmacnia również tanłin wyrażający nieokreśloność słowa kara\(ar.~'azab).

Gdybyś zapytał: Grzech niewiary trwa przez krótki czas, lecz kara za niego jest wieczna i nigdy się nie kończy; w jaki sposób może to być zgodne z Bożą sprawiedliwością? A jeśli ktoś to przyjmuje, w jaki sposób ma to być zgodne z przedwieczną mądrością? A jeśli ktoś przyjmuje nawet i to, jak może dozwalać na to litość Wszechwładnego?,

zostałoby ci powiedziane: Jeśli ktoś przyjmuje fakt, że kara nie ma końca, jest ustalone, że niewiara popełniona w skończonym czasie pod sześcioma względami jest zbrodnią nieskończonego rozmiaru:

Po pierwsze: Człowiek, który umiera jako niewierny, pozostanie takim nawet gdyby żył przez całą wieczność, ponieważ zepsuł on prawdziwą istotę jego duszy, zaś jego zepsute serce ma skłonność do popełniania nieskończonych zbrodni.

Po drugie: Nawet jeśli niewiara zachodzi w skończonym czasie, jest nieskończoną zbrodnią i zadaje kłam nieskończoności, przez co rozumiem, że zaprzecza ona całemu wszechświatowi, który zaświadcza Bożą jedność.

Po trzecie: Niewiara jest niewdzięcznością za nieskończone dary (Boga - uz. red. pol.).

Po czwarte: Niewiara jest zbrodnią przeciwko nieskończoności, to jest przeciwko istocie Boga i Jego atrybutom.

Po piąte: Jak (jest to wskazane przez - uz. red. tur.) hadis: Nie pomieszczą Mnie niebiosa ani ziemia, lecz obejmuje Mnie serce wierzącego, świadomość człowieka jest ograniczona i skończona w odniesieniu do oblicza zewnętrznego, lecz poprzez jej prawdziwość korzenie jej oblicza wewnętrznego rozpościerają się aż do wieczności. Pod tym względem zatem jest nieskończona. Jednakże niewiara kala ją, a świadomość zanika.

— 93 —

Po szóste: Choć przeciwieństwa uparcie odpychają się nawzajem, w wielu przypadkach są one podobne. Zatem z jednej strony wiara wydaje owoce rozkoszy Raju, zaś z drugiej strony niewiara wytwarza niekończące się cierpienie i ból.

Podsumowując, można zatem powiedzieć, że jeśli zbierzemy owe sześć aspektów razem, (okaże się, że - uz. red. pol.) nieskończona kara jest właściwa dla nieskończonej zbrodni i jest czystą sprawiedliwością.

Gdybyś zapytał: Jest to zatem zgodne ze sprawiedliwością, lecz co z mądrością, która jest wolna od stwarzania zła skutkującego karą?,

zostałoby ci powiedziane: Jak słyszałeś wcześniej, większe dobro nie powinno zostać porzucone z powodu przeniknięcia (do niego - uz. red. pol.) mniejszego zła, ponieważ to byłoby większym złem. Jest tak, ponieważ Boża mądrość wymaga istnienia prawd względnych, które są dalece bardziej liczne niż prawdy rzeczywiste, zaś ich pojawienie się jest możliwe jedynie poprzez zaistnienie zła; zaś zło może być utrzymane w (wyznaczonych mu - uz. red. pol.) granicach i powstrzymane przed agresją jedynie przez zastraszenie; zaś zastraszenie prawdziwie oddziałuje na świadomość jedynie wtedy, gdy (może zostać - uz. red. tur.) potwierdzone i uczynione rzeczywistym przez istnienie wiecznej męki, ponieważ jak intelekt i wyobraźnia, tak również świadomość jest prawdziwie dotknięta zastraszeniem jedynie wówczas, gdy dostrzega je w różnych wskazówkach wiecznej i zewnętrznej prawdy dotyczącej męki. Zatem czystą mądrością jest - po przepełnieniu ludzi lękiem przed Ogniem na tym świecie - istnienie Ognia Piekielnego w świecie, który nadejdzie.

Gdybyś zapytał: Jest to zatem zgodne również z Bożą mądrością, lecz jak może dozwalać na to litość?,

zostałoby ci powiedziane: O niewiernych można rozmyślać jedynie poprzez terminy niebytu lub istnienia w męce. Jeśli przemyślisz to w swej świadomości, (pojmiesz, że - uz. red. tur.) istnienie, nawet w Piekle, jest miłosierdziem i jest lepsze od niebytu, ponieważ jeśli starannie to przeanalizujesz, (ujrzysz, że - uz. red. tur.) niebyt jest czystym złem; zaiste, niebyt jest źródłem wszystkich nieszczęść i grzechów, podczas gdy istnienie, nawet w Piekle, jest czystym dobrem. Co więcej, zgodne z naturą duszy ludzkiej - jeśli wie ona, że męka usuwa jej zbrodnie i grzechy - jest to, iż jest ona zadowolona z męki, która sprawia, że brzemię jej hańby staje się lżejsze. Pojmuje zatem, że kara jest uczciwa, zaś ona sama zasługuje na ową karę, a z powodu umiłowania sprawiedliwości czerpie przyjemność nawet z tej kary. Wielu szanowanych ludzi na

— 94 —

tym świecie tęskni za sprawiedliwym wyrokiem, aby mogli oni zostać wybawieni od hańby ich zbrodni.

(Niewierni - uz. red. tur.) pójdą do Piekła i zamieszkają w tej ich siedzibie na wieki, lecz po pewnym czasie ponoszenia kary za ich uczynki w pewien sposób przywykną do niej i przyzwyczają się, nawet jeśli na to nie zasługują [8]. Ponadto ich kara jest na wiele sposobów zmniejszana i łagodzona w ramach rekompensaty za ich dobre uczynki na tym świecie, jak wskazują na to niektóre hadisy. Istnieją przykłady miłosierdzia dla nich, nawet jeśli nie zasługują oni na miłosierdzie.

— 95 —

Werset 8

وَمِنَ النَّاسِ مَنْ يَقُولُ اٰمَنَّا بِاللّٰهِ وَبِالْيَوْمِ الْاٰخِرِ وَمَا هُمْ بِمُؤْمِن۪ينَ

Wśród nich są tacy, którzy mówią: "Wierzymy w Boga i w Dzień Ostatni!" Lecz oni wcale nie są wierzącymi.

Umiejscowienie wersetu względem tego, co go poprzedza

Jak dwie części zdania są połączone spójnikiem, ponieważ obie wspierają to, co zostało stwierdzone; jak dwa zdania są połączone spójnikiem, ponieważ służą temu samemu celowi - tak dwie historie są połączone, ponieważ obie służą temu samemu celowi. Połączenie historii hipokrytów z historią niewiernych jest tego drugiego rodzaju, to jest streszczenie kolejnych dwunastu wersetów połączone jest przez spójnik [1] z istotą (ar. ma'al) dwóch poprzednich wersetów. Jako że Objawienie (ar. at-tanzil) rozpoczyna się wychwalaniem (siebie samego - uz. red. tur.): To jest Księga..., pociąga to za sobą wychwalanie wiernych jako owoców owej Księgi, to zaś z kolei wymaga ubliżania tym, którzy są ich przeciwieństwem, jako że "rzeczy stają się poznanymi poprzez ich przeciwieństwa". Aby zatem wypełnić zamysł przewodnictwa, właściwym jest przejście do hipokrytów, aby wymienionymi zostały wszystkie rodzaje ludzi.

Gdybyś zapytał: Dlaczego Koran zwięźle zajmuje się niewierzącymi i czystą niewiarą w dwóch wersetach, a następnie długo, bo w dwunastu wersetach, zajmuje się hipokrytami?,

zostałoby ci powiedziane, że jest tak z kilku subtelnych powodów:

Po pierwsze: Wróg wyrządza większą szkodę, jeśli pozostaje nieznany; jest bardziej zgubny, jeśli jest nieuchwytny; wyrządza większe zepsucie, jeśli jest zakłamany; jest bardziej szkodliwy, jeśli jest wrogiem wewnętrznym. Wróg wewnętrzny wysysa soki z siły i kruszy ją, w przeciwieństwie do wrogów zewnętrznych, którzy umacniają determinację i solidarność. Niestety!, szkoda, jaką hipokryci wyrządzili islamowi, jest prawdziwie bezgraniczna i jest przyczyną obecnego zamętu. Z tego powodu Koran często potępia hipokryzję.

Po drugie: Hipokryta (ar. munafiq, l. mn. munafiqun - uz. red. pol.) wchodzi między wierzących i do pewnego stopnia zaznajamia się z nimi, nieco oswajając się z wiarą. Zaczyna czuć odrazę do swego stanu,

— 96 —

ponieważ jego działania są piętnowane i potępiane. Kroczek po kroczku wyznanie Bożej jedności sączy się z jego języka do jego serca.

Po trzecie: Hipokryta przerasta niewiernego w zbrodniach takich jak kpina, podstęp, oszustwo, przebiegłość, kłamstwo i dwulicowość.

Po czwarte: Hipokryta jest zwykle jednym z Ludzi Księgi, a także diabelsko sprytnym intrygantem i oszustem. Rozwodzenie się nad hipokryzją jest zatem doskonałą elokwencją.

Teraz przeanalizujmy słowa wersetu.

Rozważ, co następuje: Pod pewnym względem słowa: Ła mina-n nas są przedimkiem orzekającym dla słowa który (ar.~man).

Gdybyś zapytał: Czyż nie jest oczywiste, że hipokryta jest jednym z ludzi?,

zostałoby ci powiedziane: Kiedy stwierdzenie jest oczywistym, wówczas tym, co jest zamierzone, jest jedna z jego wymaganych konsekwencji, a w tym miejscu jest nią wywołanie zaskoczenia. Jest tak, jak gdyby słowa te mówiły: "To niesłychane, że podły hipokryta jest istotą ludzką, ponieważ człowiek jest szlachetny, a w jego naturze nie leży zniżanie się do takiej niegodziwości".

Gdybyś zapytał: Dlaczego zatem ów przedimek został umieszczony na początku?,

zostałoby ci powiedziane: (Jego - uz. red. pol.) pierwszeństwo jest bardziej trafne dla wywołania zaskoczenia, a także dla skupienia uwagi na podmiocie, ponieważ to w nim zawiera się cel (zdania - uz. red. tur.). W przeciwnym razie można by było w podekscytowaniu przejść (od podmiotu - uz. red. tur.) do owego wyrażenia (i częściowo przeoczyć podmiot i jego cel - uz. red. tur.).

Ze słowa "ludzie" (ar. an-nas) można wydestylować kilka subtelnych punktów:

Po pierwsze: Koran nie opisuje jasno hipokrytów i nie ukazuje ich, lecz ukrywa ich pod określeniem mina-n nas. To wskazuje na fakt, że osłanianie ich i pozostawienie zasłony skrywającej ich odrażające twarze były bardziej zgodne z taktyką Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Gdyby bowiem Koran ukazał ich, wierni zawahaliby się - ponieważ nikt nie jest bezpieczny od pułapek duszy - a wątpliwości doprowadziłyby do strachu, strach do hipokryzji, zaś hipokryzja do obłudy. Ponadto gdyby zwrócono uwagę na ich szpetotę, można by było powiedzieć, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był

— 97 —

niezdecydowany i nie ufał swoim zwolennikom. Niekiedy, jeśli zepsucie pozostanie zakryte, stopniowo gaśnie, zaś ten, kto się go dopuścił, stara się je ukryć, gdyby jednak zasłona została podniesiona, ów człowiek w konsekwencji powiedzenia mu: "Jeśli jesteś bezwstydny, możesz czynić, co ci się podoba" wykrzyknąłby: "Nie ma znaczenia, co się stanie!" i beztrosko szerzyłby zepsucie.

Po drugie: Termin "ludzie" (ar. an-nas) wskazuje na to, że prócz innych atrybutów sprzecznych z obłudą sprzeczny z nią jest również ten najbardziej ogólny, a mam na myśli człowieczeństwo. Jest tak, ponieważ człowiek jest szlachetny, a tak wielkie zwyrodnienie nie jest mu właściwe.

Po trzecie: Takie sformułowanie nasuwa również wniosek, że hipokryzja nie jest przynależna jakiejkolwiek grupie ludzi czy klasie społecznej, lecz można ją znaleźć w ludzkości jako całości, niezależnie od ludzi.

Po czwarte: (Użyte - uz. red. pol.) słowo wskazuje na fakt, że hipokryzja znieważa honor wszystkich ludzi, nieuchronnie budzi ich gniew na człowieka (dopuszczającego się hipokryzji - uz. red. pol.) i prowadzi ich do ograniczenia (jego działalności - uz. red. tur.), aby zapobiec rozprzestrzenianiu się trucizny. Podobnie rani ona honor całej grupy ludzi, a hańba jednego człowieka z owej grupy budzi wściekłość pozostałych skierowaną przeciwko obłudnikowi.

Którzy mówią: "Wierzymy..." (ar.~man jaqulu amanna)

Gdybyś zapytał: Dlaczego, choć oba te słowa odnoszą się do tych samych ludzi, jaqulu użyte jest w liczbie pojedynczej, zaś amanna w mnogiej?,

zostałoby ci powiedziane: Wskazuje to na niezwykle subtelny punkt, wedle którego pierwsza osoba liczby mnogiej ma charakter pojedynczy (słowo "my" wypowiadane jest tak, jakby mówił jeden człowiek - uz. red. tur.), zaś słowo jaqulu występuje w liczbie pojedynczej, ponieważ mówi jedna osoba. Jednak słowo wierzymy (ar.~amanna) jest w liczbie mnogiej, ponieważ ten, kto mówi, nie jest osamotniony w swojej wierze.

Jest to zatem przytoczenie ich (tj. hipokrytów - uz. red. pol.) twierdzeń; ta forma dosłownego cytatu wskazuje na obalenie tego, co jest przytaczane, pod dwoma względami, a w ten sam sposób wskazuje na siłę owego cytatu

— 98 —

pod dwoma względami. Słowo mówią (ar.~jaqulu) poprzez swą formę wskazuje na to, że nie mówią oni z przekonaniem (ani w konsekwencji ich - uz. red. tur.) uczynków, lecz jedynie wypowiadają ustami to, czego nie ma w ich sercach. Ponadto czas niedokonany sugeruje, iż powodem, dla którego stale bronią samych siebie, jest hipokryzja, nie zaś to, co podpowiada im sumienie. Tymczasem ich twierdzenie my wierzymy\(ar.~amanna), będąc w czasie dokonanym, sugeruje (następujące znaczenie - uz. red. pol.): "My wszyscy, Ludzie Księgi, uwierzyliśmy dawno temu, zatem dlaczego mielibyśmy nie wierzyć teraz?", zaś przyrostek zaimkowy -na (my) wskazuje na to, iż mówią oni: "Jesteśmy wspólnotą, która ma swoje zasady i dumę [2]; nie jesteśmy jak jeden człowiek, który może kłamać lub zostać oszukany".

W Boga i w Dzień Ostatni (ar.~bi-llahi ła bi-l jałmi-l achira)

Rozważ, co następuje: Objawienie albo przytacza dosłownie to, co powiedzieli inni, albo nadaje istocie tych słów inną formę, albo też streszcza je. Zgodnie z pierwszą z możliwości, poprzez wspomnienie o pierwszym i ostatnim z filarów wiary (hipokryci - uz. red. tur.) ukazują stałość (ich wiary - uz. red. tur.), ponieważ wedle nich te dwa filary są najbardziej mile widzianymi. Poprzez powtórzenie (przyimka - uz. red. tur.) w (ar. bi) pomimo bliskości (dwóch słów - uz. red. pol.) nadmieniają oni o pozostałych filarach. Zgodnie z drugą możliwością, jeśli jest to słowo Najwyższego, wówczas przez wspomnienie jedynie tych dwóch filarów wiary wskazuje ono na fakt, że choćby twierdzili oni z największą siłą, iż wierzą, wciąż nie jest to wiara, ponieważ ich wiara nie jest taka, jaką być powinna. Powtórzenie przyimka bi wskazuje również na różnicę, ponieważ wiara w Boga jest wiarą w Jego istnienie i jedność, zaś wiara w Dzień Ostatni jest wiarą w to, że jest on prawdą i nadejdzie, jak zostało to omówione powyżej. (To jest, wiara w oba te filary ma wiele aspektów, nie zaś tylko jeden - uz. red. tur.).

Lecz oni wcale nie są wierzącymi (ar. ła ma hum bi-mu'minin)

Gdybyś zapytał: Dlaczego werset nie mówi: "Oni nie wierzą" (ar. ła ma amana), co byłoby podobne (co do czasu i formy - uz. red. tur.) do my wierzymy (ar.~amanna)?,

zostałoby ci powiedziane: Aby nie przypuszczać, że istnieje jakakolwiek niekonsekwencja, choćby jedynie w formie, a także aby negacja nie odnosiła się do słowa amanna, które (choć jest czasownikiem w czasie dokonanym - uz. red. tur.) jest wykrzyknikiem (ar. dżumla insza'ijja). Jego jednoznaczność nie pozwala zatem na zaprzeczenie. Negacja

— 99 —

i zaprzeczenie odnoszą się raczej do zdania zawartego w wyrażeniu amanna, którym jest: "Ponieważ jesteśmy wierzącymi" (ar. fa nahnu mu'minun). Ponadto, jako że owo zdanie zaprzeczające jest zdaniem rzeczownikowym, nasuwa ono wniosek, że ich niewiara jest ciągła.

Gdybyś zapytał: Dlaczego nie wskazuje ono na brak ciągłości niewiary, jako że przeczenie ma umieszczone jest na początku zdania?,

zostałoby ci powiedziane: Negacja jest tym, co jest wyrażane (widoczną - uz. red. tur.) literą (ar. al-charf al-kasif), podczas gdy ciągłość jest wyrażana przez lekką budowę (ar. al-haj'at al-chafifa; zdania rzeczownikowego - uz. red. tur.). Negacja zatem jest bliższa temu, co jest wyrażane.

Gdybyś zapytał: Jakaż subtelność jest zawarta w użyciu (przyimka - uz. red. tur.) bi w orzeczeniu przeczenia ma?,

zostałoby ci powiedziane: Wskazuje to na fakt, iż hipokryci są niezdolni do wiary, nawet jeśli pozornie (wydaje się, że - uz. red. tur.) wierzą. Jest to różnica taka, jak między twierdzeniami ma Zajd sachijan (Zajd nie jest szczodry) i ma Zajd bi-sachijin. Pierwsze odnosi się do kapryśnego charakteru Zajda, a jego znaczeniem jest: "Zajd właściwie nie jest szczodry, choć jest zdolny do tego, aby być szczodrym człowiekiem", podczas gdy drugie oznacza: "Zajd nie jest zdolny do tego, by być wspaniałomyślnym i choć spełnia dobre uczynki, nie jest szczodrym człowiekiem".

— 100 —

Wersety 9 - 10

يُخَادِعُونَ اللّٰهَ وَالَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَمَايَخْدَعُونَ اِلَّٓا اَنْفُسَهُمْ وَمَا يَشْعُرُونَ ٭
ف۪ى قُلُوبِهِمْ مَرَضٌ فَزَادَ هُمُ اللّٰهُ مَرَضًا وَلَهُمْ عَذَابٌ اَل۪يمٌ بِمَا كَانُوا يَكْذِبُونَ

Oni usiłują oszukać Boga i tych, którzy wierzą, lecz oszukują tylko siebie samych; oni tego nie pojmują.

W ich sercach jest choroba, a Bóg jeszcze powiększa ich chorobę. Spotka ich kara bolesna za to, że kłamią

Umiejscowienie (tych wersetów oraz ich powiązanie z wersetem poprzednim - uz. red. tur.)

Przede wszystkim rozważ to, na co wskazują owe frazy (a są to - uz. red. pol.): krytyka hipokryzji; następnie jej potępienie; następnie zdemaskowanie hipokrytów jako ludzi odrażających; następnie grożenie im; następnie zastraszanie ich; następnie zdumienie ich postawą; następnie ukazanie ich celów, jak zostały one wyrażone powyżej; następnie wyjaśnienie, co skłoniło ich do powiedzenia tego, co powiedzieli; następnie opisanie pierwszego z czterech występków wynikających z ich hipokryzji, którymi są oszustwo, zepsucie, osłabianie umysłów wiernych, a także wyśmiewanie się i szydzenie z nich; następnie przedstawienie ich zbrodni i podstępów poprzez metaforę o charakterze paraboli (ar. isti'ara tamsilijja). Wygląda to następująco: (Koran - uz. red. pol.) opisuje ich postępowanie wobec Boga Najwyższego, wobec Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i wiernych - okazują oni wiarę dla korzyści doczesnych, choć w głębi duszy nie wierzą. (Koran - uz. red. pol.) przedstawia również, w jaki sposób Bóg, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i wierni postępują z nimi, stopniowo wprowadzając w życie wymierzone przeciwko nim przykazania dotyczące wiernych, choć w oczach Boga (hipokryci - uz. red. pol.) są najbardziej odrażającymi niewiernymi. Jest tak, jak w przypadku dwóch ludzi oszukujących się nawzajem lub tak, jak z myśliwym i jego ofiarą: zwierzę wyczuwa myśliwego, wychodząc ze swojej nory, zatem pędzi do niej z powrotem.

Umiejscowienie (oraz powiązania) słów i fraz od słowa usiłują oszukać\(ar.~juchadi'una),\które wskazuje na ich pierwszą zbrodnię, do słów~za to, że kłamią\(ar.~bi ma kanu jakzibun)

— 101 —

Rozważ kolejne wnioski, jakie można wyciągnąć z owych siedmiu fraz, a są one następujące:

Po pierwsze: Hipokryci są ukazani jako głupcy, ponieważ próbują czegoś, co jest niemożliwością, jak oszukanie Boga.

Po drugie: Są uważani za głupców, ponieważ szkodzą sobie samym, podczas gdy poszukują własnych korzyści.

Po trzecie: Są oskarżani o ignorancję, ponieważ nie udaje im się dokonać rozróżnienia między korzyścią a szkodą.

Po czwarte: Są pogardzani z powodu ich złośliwego usposobienia, a także dlatego, że źródła ich zdrowia są chore, a źródła ich życia konające.

Po piąte: Są pogardzani, ponieważ powiększają swą chorobę, kiedy poszukują lekarstwa.

Po szóste: Grozi im czyste cierpienie i nie czeka ich nic prócz dalszego bólu.

Po siódme: Defilują przed ludźmi jako ci, którzy popełniają najbardziej szpetny ze wszystkich czynów, to jest kłamstwo.

Kolejność owych siedmiu fraz oraz to, jak każda z nich niesie na swych barkach następną, można zilustrować, jak następuje:

Jeśli chcesz powstrzymać kogoś przez robieniem tego-a-tego i odradzasz mu to, przede wszystkim mówisz do niego: "Hej, ty! Jesteś człowiekiem inteligentnym, zatem sam widzisz, że jest to niemożliwe! Lubisz siebie samego, zatem możesz zrozumieć, jak bardzo to (co chcesz zrobić - uz. red. pol.) jest szkodliwe! Jesteś także rozsądny, zatem dlaczego nie potrafisz określić różnicy między tym, co szkodliwe, a tym, co korzystne? Być może nie chcesz, lecz w takim razie przyznaj przynajmniej, że twój charakter jest zepsuty, chory, zniekształca prawdę i sprawia, iż sądzisz, że to, co słodkie, jest gorzkim. Poszukujesz lekarstwa, lecz to jedynie zwiększa twoją chorobę, na którą nie ma żadnego remedium. To, czym jesteś dotknięty, przypomina bezsenność; starasz się zasnąć, lecz to tylko cię denerwuje i odpędza od ciebie sen. Lub też przypominasz kogoś, czyje serce jest napastowane przez zmartwienia, zaś nadmierny niepokój jedynie powiększa jego dolegliwości. Następnie poszukujesz przyjemności, lecz wydaje ona ostry ból i prowadzi do jeszcze bardziej straszliwego cierpienia, w którym nie ma zupełnie żadnej przyjemności. Jeśli natychmiast nie oprzytomniejesz i nie porzucisz tego wszystkiego, nie pozostanie nic innego, jak tylko odciśnięcie ci na ryju szpetnego piętna! [1] Wówczas każdy dowie się o tobie, a twoje zepsucie nie będzie mogło rozprzestrzenić się wśród ludzi!"

— 102 —

Dokładnie w ten sam sposób, aby okiełznać hipokrytów, Bóg Najwyższy mówi: Oni usiłują oszukać Boga (ar.~juchadi'una-llah), nie zaś: "Oni usiłują oszukać Proroka", wskazując w ten sposób również na głupotę hipokrytów. Oznacza to: "Jak mogliby oni oszukać Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), skoro widzą, że jest on Posłańcem Boga Najwyższego?". Ich oszustwo zwraca się zatem ku Najwyższemu Bogu, a oszukanie Boga jest niemożliwością. Próbowanie dokonania tego, co niemożliwe, jest głupotą, a nad tak wielką głupotą można się jedynie zadziwić!

Po tej frazie następują słowa lecz oszukują tylko siebie samych (ar.~ła ma jachda'una illa anfusahum), które mają na celu wskazanie na głupotę hipokrytów. Oznacza to: "W tym, co robisz, nie ma żadnej korzyści, lecz jedynie szkoda, zaś owa szkoda zwróci się przeciwko tobie, jak gdybyś oszukiwał samego siebie".

Po tej frazie następują słowa oni tego nie pojmują (ar.~ła ma jasz'urun), aby ukazać ignorancję hipokrytów. Oznacza to: "O wy, ignoranci! Zbłądziliście z drogi prostej dalej niż dzikie zwierzęta lub twarde kamienie, ponieważ nie potraficie ujrzeć różnicy między korzyścią a szkodą!".

Po tej frazie następują słowa: W ich sercach jest choroba (ar.~fi qulubihim maradun), aby ukazać, jak bardzo hipokryci są godni pogardy z powodu ich zepsutej natury. Oznacza to: "Jeśli nie macie dobrej woli, powinniście przynajmniej wiedzieć, czym jest wasza choroba, i wiedzieć, że jesteście ludźmi zepsutymi". Zaiste, hipokryzja i zawiść są chorobami duszy, których cechą jest zniekształcanie prawdy i zmienianie jej, abyś przypuszczał, że słodycz jest gorzka, a gorycz jest słodka, że czarne jest białe, a białe jest czarne - zatem nie podążaj tą drogą!

Następnie (Koran - uz. red. pol.) dodaje: A Bóg jeszcze powiększa ich chorobę (ar.~fa zadahumu-llahu maradan), aby ukazać ich poniżenie. Oznacza to: "Pragniesz lekarstwa, aby zostać uleczonym ze swego gniewu i zawiści, lecz istnieją tylko dolegliwości, które jeszcze powiększą twoją chorobę. Jesteś niczym człowiek, który łamie jedną rękę i szuka zemsty na innym, uderzając go tą ręką, co powoduje następne złamania".

Następnie Koran mówi: Spotka ich kara bolesna (ar.~ła lahum 'azabun alimun), grożąc im. Oznacza to: "Jeśli poprzez swą hipokryzję poszukujesz przyjemności, to (wiedz, że - uz. red. pol.) nie da ci ona nic prócz upiornego cierpienia teraz, a poskutkuje jeszcze bardziej strasznym cierpieniem w życiu ostatecznym". Hipokryzja nie jest podobna do innych grzechów, które ofiarowują pewien rodzaj natychmiastowej, lichej przyjemności.

— 103 —

Wreszcie Koran dopełnia tę część (Objawienia - uz. red. pol.) słowami za to, że kłamią (samym sobie - uz. red. tur.; ar. bi ma kanu jakzibun), aby nacechować ich najbardziej odrażającym piętnem. Oznacza to: "Jeśli nie oprzytomniejesz, a ty nie oprzytomniałeś, będziesz defilował przed ludźmi jako kłamca, aby ci nie ufali, a twoja choroba nie szerzyła się".

Wzajemne umiejscowienie części owych fraz

Fraza pierwsza, czyli Oni usiłują oszukać Boga i tych, którzy wierzą\(ar.~juchadi'una-llaha ła-l lazina amanu): Użycie terminu oszukać dla opisania ich działań; użycie czasu niedokonanego, a szczególnie czasownika w trzeciej osobie; wreszcie zwłaszcza użycie Imienia "Allah" w miejsce słowa "Prorok" i słów którzy wierzą\(ar.~allazina amanu) zamiast słowa "wierni" (ar. mu'minun) - to wszystko wyraźnie wskazuje na niemożliwość (osiągnięcia - uz. red. pol.) celu hipokrytów, jakim jest oszustwo. Wykładaj tę niemożliwość przed oczami, sprawiając, że ludzie gardzą nią i wzdragają się przed nią, ponieważ metafora o charakterze paraboli (ar. al-isti'ara at-tamsilijja) zawarta w słowie "oszustwo" (ar.al-chuda) wywołuje wstręt. Serce również wzdraga się na myśl o opisowości czasu niedokonanego oraz o ciągłości, jaką można z niego wywnioskować.

Jak w wersecie: Zapłatą za zło jest zło jemu podobne, [2] wzajemność wyrażona przez użycie czasownika w trzeciej osobie sugeruje, że ich oszustwo będzie bezowocne, ponieważ przy trzeciej osobie czasownika czyn tego, kto go dokonuje, powoduje działanie tego, kogo dotyczy, zaś w tym miejscu owa reakcja jest przyczyną tego, że kłamstwo kłamcy jest bezowocne i bez efektu. Zaiste, ukazuje to, iż ich kłamstwo jest słabe i pozbawione treści i przypomina zmianę, po której człowiek ma przewagę nad kimś, kto wcześniej miał przewagę nad nim [3]. Wyobraź sobie, że drwisz z kogoś, przypuszczając, że nie jest on tego świadomy, lecz ów człowiek w duchu wie o tym i potajemnie drwi z ciebie.

Imię "Allah" wyraźnie wyraża niemożliwość tego, co hipokryci zamierzyli, ponieważ oszukiwanie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pociąga za sobą oszukiwanie Boga Najwyższego, a zdolność rozumowania nie jest w stanie zaakceptować takiego oszustwa.

W wyborze słów którzy wierzą (ar.~allazina amanu) zamiast słowa "wierni" (ar. mu'minun), to jest w wyborze zdania względnego i atrybutu wiary, zawarty jest znak tego, że hipokryci starają się przypodobać wiernym poprzez atrybut wiary, wykorzystując ową skłonność wiernych dla zdobycia ich miłości, aby mogli wkraść się między nich. (Taka, a nie inna forma - uz. red. pol.) sugeruje również fakt, że ponieważ umysły

— 104 —

społeczności wiernych są oświecone wiarą, zatem oszustwa hipokrytów nie pozostają ukryte przed wierzącymi, co prowadzi do tego, iż owe kłamstwa są bezowocne.

Fraza druga, czyli lecz oszukują tylko siebie samych\(ar.~ła ma jachda'una illa anfusahum): W ograniczeniu wyrażonym przez słowo tylko zawarty jest znak całkowitej głupoty hipokrytów, jako że ich działanie uderza w nich rykoszetem, jak w przypadku człowieka, który ciska kamieniem w mur, zaś kamień odbija się i roztrzaskuje czaszkę rzucającego. Strzały, które wypuszczają oni w kierunku wiernych, godzą w nich samych, jak gdyby to oni sami byli tymi, którzy zostali oszukani.

Zastąpienie słowa "szkodzą" (ar. jadarruna) przez oszukują (ar.~jachda'una) implikuje ich całkowitą głupotę, ponieważ wśród ludzi rozumnych można znaleźć jednego, który rozmyślnie szkodzi samemu sobie, lecz nie znajdzie się żaden, kto oszukuje sam siebie, chyba że jest kompletnym osłem.

W słowie siebie samych (ar.~anfusahum) ukryty jest znak tego, że ponieważ ich hipokryzja i sztuczność mają zadowolić ich ulegające instynktom dusze, a (ich działania podjęte są - uz. red. pol.) z egoistycznych pobudek, skutkują one odwrotnością tego, czego się poszukiwało.

Gdybyś zapytał: Ograniczenie wymowy tych słów (do hipokrytów - uz. red. tur.) sugeruje, że ich oszustwa nie wyrządzają żadnej szkody islamowi i muzułmanom, jednak nic nie wyrządziło islamowi tak wielkiej szkody, jak różne rodzaje hipokryzji wraz z jej pochodnymi, które szerzyły się niby trucizna wśród ludów świata islamu?,

zostałoby ci powiedziane: Agresja i szkoda, jakie widzisz, a także owa zaraźliwa trucizna, która szerzy się niczym zakaźna choroba, a pochodzi od ich lubieżnych charakterów, zepsutej natury i gnijących sumień, nie są wynikiem oszustw i podstępów, których dopuścili się oni z własnej woli. Chcieli oni oszukać Boga, Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i społeczność wiernych, lecz Bóg jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący, zaś Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest odbiorcą Objawienia, a prócz tego niemożliwością jest, by kłamstwo pozostało ukryte przed społecznością wiernych przez jakkolwiek długi czas, zaś muzułmanie nie zostali oszukani. Zostało zatem ustalone, że hipokryci oszukują wyłącznie samych siebie.

Fraza trzecia, czyli oni tego nie pojmują\(ar.~ła ma jasz'urun),\to jest "nie dostrzegają tego i nie są tego świadomi": Ta zwięzła fraza przypisuje hipokrytom ignorancję, ponieważ daje do zrozumienia, że jeśli są istotami inteligentnymi, to (ich postępowanie - uz. red. pol.) nie

— 105 —

jest cechą inteligencji, zaś jeśli są zwierzętami i działają pod wpływem impulsów ulegającej instynktom duszy, powinni rozumieć ową oczywistą szkodę i być jej świadomi. Zostało zatem ustalone, że przypominają oni istoty nieożywione, pozbawione woli.

Fraza czwarta, czyli w ich sercach jest choroba\(ar.~fi qulubihim maradun): Fakt, że owa fraza umieszczona jest w tym miejscu, stwierdza, że ponieważ nie postępują oni tak, jak wymagają tego rozumowanie i pozostawanie przy zdrowych zmysłach, jasnym jest, że cierpią z powodu choroby duszy. Powinni przynajmniej wiedzieć, że jest to choroba, unikać towarzyszących jej problemów i nie podejmować osądów stosownie do owych problemów, ponieważ taka choroba zmienia prawdę, zniekształca piękno i ukazuje to, co gorzkie, jako słodycz, jak zostało to opisane.

Przyimek w (ar.~fi) wskazuje na to, że ich zawiść i nienawiść są chorobami dotykającymi wewnętrzny wymiar ich serc, będących subtelnym darem Wszechwładnego, jak zostało to już omówione.

W terminie "serce" (ar. qalb) zawarta jest wskazówka tego, że jak choroba serca w rozumieniu fizycznym zakłóca funkcjonowanie całego ciała, tak kiedy serce wyraża swą chorobę poprzez oszukaństwo i hipokryzję, wszystkie funkcje duszy zbaczają z drogi prostej, ponieważ serce w sensie duchowym jest źródłem życia i (wytwarzającą je - uz. red. pol.) maszyną.

Fakt, że słowa w ich sercach (ar.~fi qulubihim) poprzedzają słowo jest choroba\(ar.~maradun) niesie ze sobą znaczenia ograniczenia w dwóch aspektach: Poprzez aluzję wskazuje na fakt, że wiara jest światłem, które nadaje zdrowie i właściwy kierunek wszystkim uczynkom i dziełom człowieka, zaś po drugie nasuwa wniosek, że zepsucie hipokrytów jest sprawą tak fundamentalną, że bezskutecznym byłaby ich poprawa w drobnych kwestiach.

Słowo choroba (ar.~maradun) aluzyjnie odpiera ich wymówki i wtłacza je im z powrotem do gardeł. Wrodzone usposobienie człowieka w naturalny sposób skłania się ku prawdzie, zaś zepsucie i destrukcja są chorobami i czymś ubocznym (ar. 'arid).

W użyciu formy nieokreślonej zawarty jest znak tego, iż choroba tkwi tak głęboko, że nie można jej ani zobaczyć, ani uleczyć.

Fraza piąta, czyli a Bóg jeszcze powiększa ich chorobę\(ar.~fa zadahumu-llahu maradan): Kiedy hipokryci ani nie zdają sobie sprawy z owej choroby, ani jej nie unikają, Bóg powiększa ją, ponieważ "ktokolwiek szuka, ten znajdzie".

— 106 —

W słowie fa (z wyrażenia fa zadahumu-llahu - uz. red. tur.), które wyraża zamysł - choć istnienie choroby nie jest przyczyną jej powiększenia - zawarty jest znak tego, iż jako że nie rozpoznają oni choroby ani nie poszukują sposobów na jej uleczenie, zaiste kroczą ku pogorszeniu jej jak ktoś, kto uderza potężnego wroga złamaną ręką, co wygląda tak, jakby poszukiwali jej powiększenia. Bóg zatem powiększa ją, przekształcając ich nadzieje w przygniatającą rozpacz z powodu triumfów wiernych, a ich wrogość w nienawiść płonącą w ich sercach z powodu tego, że wierni zwyciężają. Zatem z chorób nienawiści i rozpaczy rodzą się choroby strachu, słabości i poniżenia, a wszystkie przytłaczają serca hipokrytów.

Bóg Najwyższy nie mówi: "Bóg powiększył ich chorobę" (ar. fa zadallahu maradahum), lecz raczej: "Bóg powiększył ich w chorobie", czyniąc przyrostek zaimkowy podmiotem, zaś słowo "choroba" określeniem (ar. tamjiz) wskazującym na to, że wewnętrzna choroba serca rozprzestrzeniła się, plugawiąc wszystko, cokolwiek czynią. Jest tak, jak gdyby ów złośliwy nowotwór pokrył całe ich ciała, które stały się chorobą same w sobie. Ropiejące wrzody choroby stały się dla nich dodatkowym ciałem. Jak powiedzenie iszta'ala-l bajtu naran nasuwa wniosek, że ogień rozprzestrzenił się na cały dom i cały dom płonie, tak przeciwnym jest stwierdzenie iszta'ala naru-l bajt, które stwierdza, że zapaliła się część domu.

Fraza szósta, czyli spotka ich kara bolesna\(ar.~ła lahum 'azabun alim): La- [4] ze słowa lahum, oznaczające korzyść, wskazuje na fakt, że jeśli hipokryci mieliby uzyskać korzyść, to z pewnością przyjęłaby ona kształt dotkliwego cierpienia na tym świecie lub bolesnej męki w świecie, który nadejdzie. Jest niemożliwością, aby miały to być korzyści, a zatem jest niemożliwe, by hipokryci mieli uzyskać jakąś korzyść. Z kolei słowo oznaczające karę lub mękę (ar. 'azab) jest określone przez słowo alim (bolesna) oznaczające cierpienie (ar. muta'allim), a zazwyczaj odnoszące się do ludzi, co wskazuje na to, że męka przytłoczy ich ciała, ogarnie całe ich postacie i nasyci ich wewnętrzne jestestwa, aż staną się one męką, a męka stanie się tożsamą z nimi, jak rozgrzany do czerwoności węgiel w ogniu przemienia się w żar. Jeśli ktoś dostrzega mękę w wyobraźni i słyszy dochodzące z każdej strony jęk i lament agonii, wynikające ze stałego odnawiania życia w męce, jest tak, jak gdyby to sama męka jęczała i lamentowała. Cóż to za straszliwe ostrzeżenie dla tych, którzy myślą!

Fraza siódma, czyli za to, że kłamią (sobie samym - uz. red. tur.; ar. bi ma kanu jakzibun), przypisując wyżej wspomnianą karę za ich zbrodnie wyłącznie kłamstwu, wskazuje na obrzydliwość kłamstwa, na jego szpetotę i ohydę. Owa wskazówka prawdziwie świadczy o bolesnych skutkach

— 107 —

trucizny kłamstwa, ponieważ kłamstwo jest podstawą niewiary; zaiste, niewiara jest fałszem i najgorszym rodzajem kłamstwa, zaś kłamstwo jest główną oznaką hipokryzji [5]. Kłamstwo jest oszczerstwem wobec mocy Boga i zaprzeczeniem Bożej mądrości. Kłamstwo niszczy wzniosłe cechy moralne. Przekształca wielkie przedsięwzięcia w rozkładające się zwłoki. Jego trucizna rozprzestrzenia się po świecie islamu. Kłamstwo wywraca do góry nogami sprawy ludzkości i powstrzymuje świat człowieczy od osiągnięcia doskonałości, powstrzymuje jego rozwój i postęp. Strąciło ludzi podobnych Kłamcy Musajlimie do poziomu najniższego z niskich. Jest ciężkim brzemieniem na plecach człowieka, przeszkadzającym mu w osiągnięciu jego celów. Jest protoplastą hipokryzji i sztuczności. Oto powody, dla których zostało opisane przez Objawienie zesłane od Wielkiego Tronu, dla których jest przeklinane i jest obiektem gróźb. Zatem o, ludzie, a zwłaszcza o wy, muzułmanie! Ten werset wzywa was do tego, byście starannie go zapisali!

Gdybyś zapytał: Czyż kłamstwa nie można wybaczyć, jeśli służy dobrym zamysłom?,

zostałoby ci powiedziane: (Wyłącznie wtedy, - uz. red. pol.) jeśli kłamstwo jest naprawdę konieczne, a korzyści pewne. Jednak to, co ludzie nazywają dobrym powodem (dla kłamstwa - uz. red. pol.) jest (ogólnie - uz. red. tur.) fałszywą wymówką. Jest ustalonym przez naukę o zasadach prawa szariatu, że jeśli dana kwestia nie jest określona ani wymierna, pozostaje otwarta dla interpretacji, a zatem nie może być podstawą orzeczeń prawnych. Na przykład ponieważ trudności w odprawieniu modlitwy podczas podróży nie są określone, nie są one powodem skracania modlitw; powodem tym jest podróż. Jeśli przyjmiemy, że szkoda danej rzeczy przeważa płynące z niej korzyści, orzeczenie nakazuje jej unieważnienie, zaś korzyść tkwi w niezaistnieniu owej rzeczy. Anarchia i nieporządek na świecie poświadczają ową przytłaczającą szkodę (jakiej doznajemy - uz. red. pol.) pod pretekstem korzyści. Jednak napomnienia i aluzje nie są kłamstwem. Droga (do prawdomówności - uz. red. pol.) jest dwojaka: albo milczenie, ponieważ prawdomówność nie wymaga, by ktoś mówił wszystko, co jest prawdą, albo też uczciwość, ponieważ prawdomówność jest podstawą islamu i cechą wiary; zaiste, wiara jest prawdomównością oraz jej najważniejszym rodzajem. (Prawdomówność - uz. red. tur.) jest tym, co łączy wszelkie doskonałości; jest życiem wedle wzniosłych cnót moralnych; jest rdzeniem wiążącym rzeczy z rzeczywistością; jest przejawem prawdy na języku. Jest osią rozwoju człowieka i porządku świata islamu; jest tym, co z szybkością

— 108 —

błyskawicy przenosi człowieka drogą postępu do Ka'by doskonałości; wznosi najbiedniejszego i najbardziej szarego człowieka ponad sułtana; czyni towarzyszy Proroka wyższymi nad wszystkich innych ludzi; wznosi naszego władcę Muhammada Haszymitę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) na najwyższy szczyt człowieczeństwa.

— 109 —

Wersety 11 - 12

وَاِذَا ق۪يلَ لَهُمْ لَاتُفْسِدُوا فِى الْاَرْضِ قَالُٓوا اِنَّمَا نَحْنُ مُصْلِحُونَ ٭
اَلَٓا اِنَّهُمْ هُمُ الْمُفْسِدُونَ وَلٰكِنْ لَايَشْعُرُونَ

A kiedy im mówią: "Nie szerzcie zepsucia na ziemi!", oni mówią: "My tworzymy tylko dobro!" Czyżby? Zaprawdę, oni szerzą zgorszenie i nie są tego świadomi!

Rozważ umiejscowienie owych wersetów względem tych, które je poprzedzają:

Bóg Najwyższy najpierw wspomina o zbrodniach wynikających z obłudy hipokrytów - o tym, że wyrządzają zło samym sobie i łamią Jego prawa (ar. huququ-llah) - wraz z kolejnymi wyżej wspomnianymi konsekwencjami, a następnie przechodzi do drugiej z ich zbrodni: do łamania praw Jego sług, do szerzenia zepsucia przez hipokrytów i do jego rezultatów.

Fraza kiedy im mówią (ar.~iza qila) jest połączona w opowieści ze słowem mówią we frazie wśród nich są tacy, którzy mówią...\(ar.~ła mina-n nasi man jaqulu...), [1] zaś poprzez jej znaczenie ze słowami juchadi'una (werset 2:9) i jakzibun (2:10).

Zmiana zdania oznajmującego na warunkowe jest wskazówką istnienia między nimi zdania domyślnego. Jest tak, jak gdy by Koran mówił: "Spotka ich kara bolesna za to, czemu zadają kłam, ponieważ kłamiąc, powodują niezgodę; powodując niezgodę, powodują zepsucie; kiedy są napominani, nie przyjmują tego do wiadomości; kiedy mówi się im: 'Nie szerzcie zepsucia...'", i tak dalej.

Umiejscowienie zarówno wyraźnych, jak i domyślnych fraz wersetów

Jest ono dokładnie tym samym, co porządek i powiązania w przykładzie, który teraz ci przytoczę:

Jeśli widzisz kogoś, kto obrał drogę prowadzącą do zatracenia, przede wszystkim ostrzegasz go, mówiąc: "Ta droga doprowadzi cię do ruiny, zatem nie wybieraj jej!". Jeśli nie unika on tej drogi dzięki własnej inteligencji, ponowisz swoje wysiłki, aby powstrzymać go (przed kroczeniem tą drogą - uz. red. pol.) poprzez zakazy i napomnienia,

— 110 —

a owe napomnienia wzmocnisz i zaszczepisz w jego umyśle albo poprzez przerażenie go groźbą powszechnego potępienia, albo zmiękczając jego serce poprzez zaszczepianie w nim braterskich uczuć, jak zostanie ci to wyjaśnione poniżej.

Jeśli ów człowiek jest uparty, wytrwały i oporny, jeśli dosiada głębokiej ignorancji, nie będzie milczał, lecz będzie się bronił, ponieważ cechą ludzi zepsutych jest postrzeganie ich zepsucia jako czegoś dobrego i pożytecznego, jako że ze swej natury człowiek nie popełnia czynów niegodziwych, myśląc o tym, iż są one niegodziwe. Przedstawi on świadectwo tego, że jego droga jest słuszna, twierdząc, że jest ona dobrze znana, ty zaś nie masz prawa napominać go, a on nie potrzebuje twojej rady. (Wedle niego - uz. red. pol.) powinieneś raczej poznać jego drogę, ponieważ jest ona jedyną drogą prostą, ty zaś nie powinieneś atakować drogi, która jest lepsza.

Jeśli ów zatwardziały człowiek jest dwulicowy, ma również rozdwojony język. Z jednej strony będzie starał się sprowadzić z drogi ostrzegającego go człowieka i uciszyć go, zaś z drugiej strony będzie bronił swej drogi, mówiąc: "Pozornie uporządkuję sprawy tak, jak sobie tego życzysz, lecz w duchu będę postępował zgodnie z tym, w co wierzę". Aby potwierdzić swoje twierdzenia, mówi on: "Porządkowanie spraw jest czymś, co zawsze czyniłem; nie jest tak, że teraz czynię dobro, zaś wcześniej szerzyłem zepsucie".

Jeśli ów zatwardziały, podobny Nimrodowi człowiek trwa w szerzeniu jego sposobu postępowania, oznajmia, że ten, kto go napomina, jest kłamcą, oraz do tego stopnia wysuwa insynuacje przeciwko ludziom prawdy, jest jasnym, że nie działa na niego lekarstwo. Pozostaje tylko jedno remedium, a jest nim umieszczenie go w kwarantannie. Owa groźba polega na ostrzeganiu ludzi i informowaniu ich o tym, że jest on człowiekiem szerzącym zepsucie, nie zaś czyniącym dobro, ponieważ nie używa on swojej głowy ani swojej inteligencji, aby pojąć ową kwestię, która jest tak oczywista i namacalna.

Jeśli pojąłeś powiązania wyliczone w powyższym przykładzie (to jest kolejne argumenty - uz. red. tur.), pochwycisz również powiązania między frazami, zarówno wyraźne, jak i jedynie wzmiankowane, w tych wersetach, od słów: A kiedy im mówią... (ar.~ła iza qila lahum...) aż do końca. Ich porządek jest tak oczywisty i zwięzły (ar. i'dżaz), że cudowność lśni spoza niego (jak rozżarzone węgle - uz. red. tur.).

— 111 —

Porządek i umiejscowienie części fraz

Rozważ, co następuje: Określoność wyrażona przez słowo kiedy (ar.~iza) we frazie: A kiedy im mówią: "Nie szerzcie zepsucia na ziemi"\(ar.~ła iza qila lahum la tufsidu fi-l ard) oznacza konieczność i obowiązek zakazywania tego, co bezprawne.

Forma bierna słowa qila (ar. dosł. "jest powiedziane") wskazuje na to, że obowiązek tego zakazywania jest nałożony na wszystkich (ar. fard kifaja 'ala-l umum). [2]

W la ze słowa lahum (im) zawarty jest znak wskazujący na to, że ów zakaz musi mieć postać rady, nie zaś wymuszenia, (a także musi być egzekwowany - przyp. red. pol.) raczej perswazją, nie zaś siłą.

Słowa: Nie szerzcie zepsucia (ar.~la tufsidu) są streszczeniem mającym postać warunkowego sylogizmu, a oznaczają: "Nie czyńcie tego, ponieważ prowadzi to do anarchii. Więzi (wymagające - uz. red. tur.) posłuszeństwa zostaną zerwane; sprawiedliwość i jej system upadną w nieporządek; więzi jedności zostaną przerwane, a to wszystko doprowadzi do zepsucia. Nie róbcie więc tego, aby nie spowodować zepsucia".

Fraza na ziemi (ar.~fi-l ard) potwierdza i utrwala ten zakaz, ponieważ (jego skutek - uz. red. tur.) jest przemijający. Zatem napomnienie musi uczynić go trwałym i stale obecnym w umyśle tego, do którego się zwracamy, a to poprzez wyznaczenie jego sumienia do tego, aby zawsze powstrzymywało go (przed szerzeniem zepsucia - uz. red. pol.). Osiąga się to albo przez wzbudzanie jego skłonności do braterskich uczuć, albo też poprzez wzbudzenie w nim pragnienia ucieczki przed publiczną wzgardą. Fraza na ziemi\(ar.~fi-l ard) pobudza owe dwie skłonności, ponieważ zwraca się (do hipokrytów - uz. red. tur.), mówiąc: "Wasze znieprawienie szerzy się wśród ludzkości. Dlaczego czujecie takie nienawiść i gniew wobec wszystkich ludzi, choć niektórzy z nich są niewinni, biedni lub nawet ich nie znacie? Dlaczego nie współczujecie im i nie litujecie się nad nimi? Widzimy, że nie macie współczucia dla swoich bliźnich, lecz przynajmniej powinniście zdać sobie sprawę z tego, że takie wasze postępowanie budzi ich odrazę".

Gdybyś zapytał: Który z celów hipokrytów ma związek z większością ludzi? Jak ich nieprawość może szerzyć się, docierając do każdego człowieka?,

zostałoby ci powiedziane: Jak człowiekowi, który patrzy przez ciemne okulary, wszystko jawi się mrocznym i szpetnym, tak człowiekowi, którego wzrok przesłania hipokryzja, a jego serce jest skażone przez niewiarę, wszystko jawi się nienawistnym i odrażającym. Jego serce

— 112 —

pełne jest złośliwości wobec wszystkich ludzi, zaiste, wszystkich istot, którym uparcie się sprzeciwia. Co więcej, jeśli jeden ząb trybu w maszynerii zegarka jest uszkodzony, zegarek jest zepsuty albo całkowicie, albo częściowo. Podobnie porządek ludzkości jest zakłócany przez hipokryzję jednego człowieka, ponieważ o porządku ludzkości stanowią sprawiedliwość, islam i posłuszeństwo. Niestety! Stałe szerzenie (przez hipokrytów - uz. red. tur.) ich trucizny skumulowało się, a jego skutkiem jest obecne bezeceństwo.

Oni mówią: "My tworzymy tylko dobro!" (ar.~qalu innama nahnu muslihun) [3]

W zastąpieniu przez słowo qalu (mówią) frazy "nie przyjmują rady" (ar. la jaqbuluna-n nasiha), która byłaby właściwa w tym kontekście, zawarta jest wskazówka tego, że hipokryci wysuwają aroganckie twierdzenia i wzywają innych do ich drogi.

Słowo innama (partykuła ograniczająca, oznaczająca "tylko", "wyłącznie" - uz. red. tur.) posiada dwie cechy:

Po pierwsze: Fraza, w której jest ona zawarta, musi wyrażać coś, co jest znane, czy to w rzeczywistości, czy jedynie rzekomo. W ten sposób można wywnioskować z niej deprecjonowanie tego, kto udziela rady, jak również uparte obstawanie (hipokrytów - uz. red. tur.) przy ich głębokiej ignorancji.

Po drugie: Ograniczenie zawarte w słowie "jedynie" wskazuje na to, że ich zdaniem zmienianie przez nich rzeczy na lepsze nie jest zafałszowane przez zepsucie, to zaś jest insynuacja wobec wiernych (którzy twierdzą coś przeciwnego - uz. red. tur.).

Użycie imiesłowu czynnego muslihun (dosł. "ci, którzy coś ulepszają") zamiast formy czasownikowej w rodzaju "dokonujemy ulepszeń, porządkujemy" wskazuje na to, że (twierdzą oni, iż - uz. red. tur.) ta ich cecha jest niezmienna i stała oraz że to, co czynią, jest całkowitą zmianą na lepsze. Jednak hipokryci udają również wypowiadając te słowa, ponieważ to, co wyznają w duchu, jest sprzeczne z tym, co wypowiadają dla pozoru: w duchu twierdzą, że ich zepsucie jest zmienianiem rzeczy na lepsze, zaś dla pozoru twierdzą, że to, co czynią, służy polepszeniu sytuacji wiernych oraz ich interesom.

Czyżby? Zaprawdę, oni szerzą zgorszenie i nie są tego świadomi! (Ar.~a'la innahumu-l mufsiduna ła lakin la jasz'urun)

Rozważ, co następuje: Z poprzedniego wersetu można wywnioskować kilka rzeczy na temat hipokrytów, jak na przykład to, że rozprzestrzeniają oni swe idee; twierdzą, że konsekwentnie zmieniają rzeczy na lepsze,

— 113 —

a to działanie jest ich niezmienną cechą; że ich ulepszanie rzeczy nie jest skażone przez zepsucie; że jest to jasne i dobrze wiadome; że rzucają oni oszczerstwa wobec wiernych i zarzucają ignorancję tym, którzy ofiarowują im dobrą radę. Koran odpowiada im poprzez omawiane zdanie, którego części udowadniają ich zepsucie oraz fakt, że stali się oni ludźmi zepsutymi, że owo zepsucie ogranicza się do nich i jest to ustalony fakt; ostrzega ludzi przed nimi i ukazuje, iż są oni ignorantami poprzez odmawianie im jakichkolwiek zdrowych zmysłów, jak gdyby byli oni istotami nieożywionymi. Jeśli chcesz, rozważ, co następuje:

(Wykrzyknik wzmacniający - uz. red. tur.) a'la służy zaalarmowaniu lub ostrzeżeniu. Spójrz, jak poprzez swe ostrzeżenie oznajmia on, iż cała ich propaganda jest fałszem, o czym nadmienia również słowo mówią (ar.~qalu).

(Partykuła wzmacniająca - uz. red. tur.) inna (zaprawdę) służy potwierdzeniu. Spójrz, jak obala ona ich dobrze znane twierdzenia, wskazane przez słowo innama. Jest tak, jak gdyby słowo inna stwierdzało, że w rzeczywistości ich duchowy stan jest stanem zepsucia, zatem fakt, iż pozornie są oni ludźmi prawymi, nie przyniesie im żadnych korzyści.

Znaczenie zaimka osobowego oni (ar.~hum) odpiera insynuacje obecne domyślnie w słowach nahnu oraz innama: "My tworzymy tylko dobro!".

(Jeśli chodzi o - uz. red. pol.) przedimek określony al w słowie al-mufsidun (dosł. "ci, którzy szerzą zepsucie"), który wyraża to, że widzisz w nich kwintesencję tych, którzy powodują zepsucie, zaś oni sami są w swej istocie zdeprawowani - spójrz, jak sprzeciwia się on ograniczeniu wyrażonemu przez słowo innama.

Jeśli zaś chodzi o frazę i nie są tego świadomi (ar.~ła lakin la jasz'urun), to jak zaprzecza ona ich uznawaniu za fałsz (słów - uz. red. pol.) tego, kto ich napomina, a także ich twierdzeniu, że nie potrzebują oni żadnych rad, ponieważ ich twierdzenia (dotyczące tego, kim są - uz. red. tur.) są dobrze znane.

— 114 —

Werset 13

وَاِذَا ق۪يلَ لَهُمْ اٰمِنُوا كَمَٓا اٰمَنَ النَّاسُ قَالُٓوا اَنُؤْمِنُ كَمَٓا اٰمَنَ السُّفَهَٓاءُ اَلَٓا اِنَّهُمْ هُمُ السُّفَهَٓاءُ وَلٰكِنْ لَا يَعْلَمُونَ

A kiedy im mówią: "Uwierzcie tak, jak wierzą ci ludzie!", oni mówią: "Czyż my mamy wierzyć, jak wierzą głupcy?" Czyżby? Zaprawdę, to oni są głupcami, lecz oni nie wiedzą!

Umiejscowienie tego wersetu i jego powiązanie z wersetem poprzednim

Rozważ, co następuje: Wersety 2:11 i 2:13 zawierają radę i przewodnictwo; nakazywanie tego, co dozwolone, upiększenie (ar. attahlijja) i zachęta (w niniejszym wersecie - uz. red. tur.) połączone są z zakazywaniem tego, co bezprawne, oczyszczeniem (ar. at-tachlijja) i groźbą w poprzednim wersecie. Oba opisują zbrodnie (hipokrytów - uz. red. tur.), a oczernianie przez nich wiernych oraz ich duma (opisane w niniejszym wersecie - uz. red. tur.) są połączone z ich czynieniem zła (ar. ifsad) opisanym w wersecie poprzednim. Ich czynienie zła związane jest z ich znieprawieniem (ar. fasad), a każdy jego rodzaj jest gałęzią piekielnego drzewa hipokryzji - Az-Zaqqum.

Powiązania między frazami wersetu

Rozważ, co następuje: Poprzez zdanie: A kiedy im mówią: "Uwierzcie tak, jak wierzą ci ludzie!" (ar.~ła iza qila lahum aminu kama amana-n nas) werset wraz jego częściami sugeruje przede wszystkim obowiązek wzywania do szczerej wiary poprzez współzawodnictwo z rzeszą ludzi, którzy są szczerzy (w wierze - uz. red. tur.), ponieważ świadomość zaiste stale zachęca ich do tego, aby tak czynili. Następnie werset pyta (przytaczając ripostę hipokrytów - uz. red. tur.): Oni mówią: "Czyż my mamy wierzyć, jak wierzą głupcy?"\(ar.~qalu a' nu'minu kama amana-s sufaha), wskazując na ich (rozgoryczenie, - uz. red. tur.) zatwardziałość i pychę, a także na fakt, iż upierają się oni przy swej prawości. Tak, wszyscy kłamcy postrzegają fałsz jako prawdę i myślą, że ich ignorancja jest wiedzą. Ponieważ serca (hipokrytów - uz. red. tur.) zostały zepsute przez obłudę, zaś pycha i tendencja do zepsucia biorą początek z nieprawości,

— 115 —

z tego powodu ich zatwardziałość rośnie, zaś z powodu ich zepsucia wiodą oni potajemne rozmowy i układają plany zwodzenia innych na manowce. W swej pysze uważają oni gorliwą pobożność i doskonałą wiarę, przyczynę niezależności i zadowolenia, za hańbę, głupotę i nędzę.

Co więcej, z powodu ich dwulicowości udają również wtedy, kiedy tak mówią, ponieważ na pozór mówią: "Jak mielibyśmy być podobni głupcom, skoro nie jesteśmy szaleni? Jesteśmy od was lepsi o tyle, o ile tylko sobie życzycie", podczas gdy w duchu powiadają: "Jak moglibyśmy być podobni wiernym, skoro większość z nich jest nędzarzami? W naszych oczach są oni tępym motłochem, zlepkiem różnych narodów".

Teraz sam możesz zastosować dalsze subtelne punkty do dwóch części tego warunkowego zdania.

Następnie Koran ciska w nich głazem, którym rzucili oni w wiernych, aż ten miażdży ich gardła: Czyżby? Zaprawdę, to oni są głupcami (ar.~a'la innahumu-s sufaha). Ktokolwiek jest uparty do tego stopnia, ktokolwiek jest ignorantem i nie zdaje sobie z tego sprawy, zasługuje na to, by paradować przed ludźmi, którym zostanie oznajmione, że jest on słaby na umyśle, ponieważ jest to ustalony fakt, zaś ich nazywanie wiernych głupcami jest wynikiem ich własnej słabości umysłowej.

Następnie poprzez powiedzenie lecz oni nie wiedzą (ar.~ła lakin la ja'lamun) Koran wskazuje na fakt, że ich ignorancja jest głęboka, ponieważ nie są oni jej świadomi. Udzielanie im rad jest zatem bezcelowe; powinno się omijać ich z daleka, ponieważ jedynie ci, którzy zdają sobie sprawę z tego, że są ignorantami, mogą skorzystać z dobrej rady.

Umiejscowienie części owej frazy (i relacje między nimi - uz. red. tur.)

A kiedy im mówią: "Uwierzcie tak, jak wierzą ci ludzie!" (ar.~ła iza qila lahum aminu kama amana-n nas)

W tej frazie pewność wyrażona przez słowo kiedy (ar.~iza) wskazuje na konieczność ofiarowywania (ludziom - uz. red. tur.) przewodnictwa poprzez "nakazywanie tego, co dozwolone".

Mówią im (ar.~qila): Tryb bierny [1] nasuwa wniosek, że ofiarowywanie dobrej rady jest obowiązkiem (który może zostać spełniony przez kilku ludzi w imieniu całej społeczności; ar. 'ala sabil al-kifaja - uz. red. tur.), jak już zostało to wspomniane.

Użycie czasownika aminu zamiast frazy "bądźcie szczerzy w waszej wierze" (ar. achlisu fi imanikum) wskazuje na to, że wiara pozbawiona szczerości nie jest wiarą.

— 116 —

Fraza jak (inni - uz. red. tur.) wierzą (ar.~kama amana) jest aluzją do finezyjnych przykładów wspaniałych ludzi, sugerując, że szczerość (wiary - uz. red. pol.) można osiągnąć poprzez podążanie za nimi.

Słowo ludzie (ar.~an-nas) zawiera dwa punkty, które nakłaniają sumienie do tego, by zawsze nakazywało dobro, ponieważ fraza jak wierzą ci ludzie\(ar.~kama amana-n nas) daje do zrozumienia: "Podążajcie za rzeszą ludzi, ponieważ sprzeciwianie się im jest błędem tak wielkim, że serce nie ma dość śmiałości, aby go popełnić".

Po drugie fraza ta nasuwa wniosek, że ci, którzy nie uwierzyli, nie powinni być uważani za prawdziwych ludzi; jedynie wierni są prawdziwie istotami ludzkimi, jak gdyby inni byli ludźmi jedynie z kształtu (ich ciał - uz. red. pol.). Jest tak, ponieważ wierzący doszli do doskonałości, prawdziwe człowieczeństwo jest im przynależne, zaś pozostali spadli z poziomu człowieczeństwa.

Fraza oni mówią: "Czyż my mamy wierzyć, jak wierzą głupcy?" (ar.~qalu a' nu'minu kama amana-s sufaha) ma następujące znaczenie: "Nie przyjmujemy (waszej - uz. red. pol.) rady. Jak moglibyśmy być podobni do tych nędzników niskiego stanu? Jak nas, ludzi wysokiego stanu, można równać z nimi, kiedy my patrzymy na nich jak na głupców?".

Zatem słowo mówią (ar.~qalu) wskazuje na usprawiedliwianie się hipokrytów, na szerzenie przez nich ich poglądów, na ich lekceważenie rad, na ich arogancję i zarozumialstwo.

Pytanie retoryczne: «Czyż my mamy wierzyć...?» (ar. a' nu'minu) wskazuje na fakt, że uparcie obstają oni przy swych prostackich poglądach. Jest tak, jak gdyby używając formy pytającej mówili oni temu, kto im doradza: "Naradź się ze swym sumieniem! Czyż możesz zupełnie uczciwie przyjąć, że odrzucamy (religię - uz. red. tur.)?".

Ponadto słowo mówią (ar.~qalu) zawiera trzy kolejne aspekty: Hipokryci zwracają się przede wszystkim do siebie samych, następnie do ich towarzyszy, a następnie do tego, kto ofiarowuje im przewodnictwo, ponieważ zazwyczaj, kiedy ofiarowujesz człowiekowi dobrą radę, ten naradza się najpierw z sobą samym, później ze swymi towarzyszami, a następnie ponownie zwraca się do ciebie, przedstawiając ci skutki swego rozumowania. Stąd kiedy mówią oni to, co zostało powiedziane, badają swe zepsute serca oraz gnijące sumienia i ukazują drogę zaprzaństwa. To, co mówią, jest interpretacją tego, co znajduje się w ich sercach. Następnie, myśląc o czynieniu zła, odwołują się do swoich braci i ponownie ukazują drogę zaprzaństwa oraz zaczynają wieść potajemne rozmowy. Następnie, czyniąc usprawiedliwienia, zwracają

— 117 —

się do tego, kto daje im radę, aby sprowadzić go z drogi, i mówią słowami wywołującymi gniew: "Różnica między nami a tymi ludźmi jest tak wielka, że nie możemy być do nich porównywani. Oni są biedni, a żeby być silni, po prostu muszą uciec się do religii i sufizmu, lecz my jesteśmy ludźmi wysokiej rangi i dumnej postawy". W swej arogancji wzywają tego, kto ofiarowuje im radę, do bycia uczciwym, a w swym podstępie i knowaniu mówią kłamliwie:

"Nie przypuszczaj, że jesteśmy głupcami; nie powinieneś wyobrażać sobie, że jesteśmy takimi ludźmi! Nie, postępujemy tak, jak postępują szczerze wierzący". Jednakże w duchu mówią oni: "Nie jesteśmy tacy, jak ci zubożali i bezwartościowi wierni", co jest pośrednią wskazówką ich zdeprawowania, szerzenia przez nich zepsucia, a także ich arogancji i dwulicowości.

Słowa jak wierzą głupcy (ar.~kama amana-s sufaha) oznaczają: "Przypuszczasz, że wierni są ludźmi doskonałości, lecz wedle nas są godnymi pogardy żebrakami, zmuszonymi do tego, by zwrócić się ku religii. Są bezwartościowi w całej swej liczbie. To hołota z różnych narodów".

Ich twierdzenie, wedle którego nie może istnieć porównanie między nimi (a wiernymi - uz. red. pol.), wskazuje na fakt, że islam jest schronie-niem uciskanego, ratunkiem dla biedaka, obrońcą prawdy, zachowującym prawo, powstrzymującym arogancję i powściągającym pychę; jest jedyną miarą doskonałości i godności.

Twierdzenia hipokrytów odnośnie do tego, że są oni inni (niż wierni - uz. red. pol.), wskazują również na przyczyny hipokryzji, którymi przeważnie są samolubstwo, pycha i arogancja, jak jest objaśnione przez werset: «Widzimy, że jesteś tylko człowiekiem, podobnie jak my. Widzimy, że postępują za tobą tylko najnędzniejsi spośród nas, pośpiesznie, bez zastanowienia». [2]

Jest to również ukryty znak tego, że islam nie może zostać uczyniony narzędziem panowania i prześladowań w rękach ahl ad-dunja [3] i ludzi wysokiej rangi, lecz raczej w odróżnieniu od innych religii służy zachowaniu praw biednych i potrzebujących. Świadczy o tym historia.

Czyżby? Zaprawdę, to oni są głupcami (ar.~a'la innahumu-s sufaha)

Rozważ, co następuje: Jedynym powodem zaciekłych ataków Koranu przeciwko hipokryzji oraz potępiania jej jest fakt, że jej różne rodzaje były przyczyną większości nieszczęść, jakie nawiedziły świat islamu.

Wykrzyknik a'la jest ostrzeżeniem przed szaleństwem hipokrytów i oznajmieniem o nim, a także wezwaniem społeczności do tego, aby je zaświadczyła. Prawdziwym znaczeniem a'la jest: "Czyż nie wiecie, że oni są głupcami? Powinniście to wiedzieć!".

— 118 —

Wzmacniająca znaczenie partykuła inna działa jako zwierciadło dla prawdy i jest jej narzędziem, jak gdyby mówiła: "Sięgnijcie do prawdy, a pojmiecie, że ich pozorne sofizmaty są pozbawione sensu".

Zaimek osobowy oni (ar.~hum) nasuwa wniosek o ograniczeniu (wymowy frazy do ich samych - uz. red. tur.), a (jego zamysłem - uz. red. tur.) jest odrzucenie ich usprawiedliwień oraz ich przypisywania głupoty wiernym, wskazanego przez słowa jak wierzą głupcy\(ar.~kama amana-s sufaha). Oznacza to, że głupcami są ci ludzie, którzy porzucają pracę na rzecz życia ostatecznego na rozkaz ich dumy, samolubstwa i ulotnych przyjemności, w przeciwieństwie do tych, którzy zyskują życie ostateczne poprzez wyrzeczenie się ich efemerycznych pragnień.

Przedimek określony w słowie as-sufaha (głupcy) wskazuje na to, iż dobrze znanym faktem jest, że hipokryci są głupcami. Oznacza również kompletność, to jest ich kompletną głupotę.

Lecz oni nie wiedzą! (ar.~ła lakin la ja'lamun)

Ta fraza zawiera trzy wskazówki.

Wskazówka pierwsza: Wiedza i rozważenie (ar. nazar) są konieczne do rozróżnienia między prawdą a fałszem oraz między drogą wiernych a drogą hipokrytów, w przeciwieństwie do zepsucia i rozpusty (hipokrytów - uz. red. tur.), które mogą zostać dostrzeżone nawet przez tych najmniej inteligentnych. Z tego powodu (jak podsumowuje to omawiany werset poprzez frazę oni nie wiedzą - uz. red. tur.) poprzedni werset dodaje do tego wersetu frazę: "Lecz oni tego nie dostrzegają".

Wskazówka druga: Słowa oni nie wiedzą - podobnie jak podobne frazy w zakończeniach wersetów, takie jak "nie myślą" (ar. la ja'qilun), "nie zastanawiają się" (ar. la jatafakkarun) czy też "nie przypominają sobie" (ar. la jatazakkarun) - ukazują, że islam opiera się na rozsądku, mądrości i wiedzy. Charakteryzuje go to, że jest przyjmowany przez wszystkie rozsądne umysły, w odróżnieniu od innych religii, które opierają się na ślepym naśladownictwie i bigoterii. Ta wskazówka jest dobrą wróżbą (dla islamu - uz. red. tur.), jak zostało to omówione w innym miejscu.

Wskazówka trzecia: Powinniśmy unikać (hipokrytów - uz. red. tur.) i nie troszczyć się o nich, ponieważ nie można niczego zyskać dzięki ofiarowaniu im dobrej rady; nie są oni świadomi własnej ignorancji, aby mogli ją rozproszyć i skończyć z nią.

— 119 —

Wersety 14 - 15

وَاِذَا لَقُوا الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا قَالُٓوا اٰمَنَّا وَاِذَا خَلَوْا اِلٰى شَيَاط۪ينِهِمْ قَالُٓوا اِنَّا مَعَكُمْ اِنَّمَا نَحْنُ مُسْتَهْزِؤُنَ ٭ اَللّٰهُ يَسْتَهْزِئُ بِهِمْ وَيَمُدُّهُمْ ف۪ى طُغْيَانِهِمْ يَعْمَهُونَ

A kiedy spotykają tych, którzy wierzą, mówią: "My wierzymy!" A kiedy są sami ze swoimi szatanami, to mówią: "My przecież jesteśmy z wami. My sobie tylko żartujemy!" Bóg zażartuje z nich i przedłuży ich trwanie w buncie, w którym wędrują na oślep.

Powiązanie znaczenia wersetów ze znaczeniem wersetu poprzedniego

Powiązanie to polega na połączeniu (za pomocą spójnika a - uz. red. tur.) czwartej zbrodni hipokrytów, to jest ich drwin i pogardy, z ich poprzednimi zbrodniami, to jest z oskarżaniem wiernych o słabość umysłową, z szerzeniem zepsucia i z ich znieprawieniem.

Umiejscowienie fraz stanowiących owe wersety (oraz powiązania między nimi - uz. red. tur.)

Wiara, jako podpora i wsparcie w obliczu cierpienia, a także jako źródło pomocy w spełnieniu nadziei człowieka, posiada trzy zasadnicze właściwości:

Pierwsza to szacunek dla samego siebie, biorący początek z posiadania takiego wsparcia, a cechą owego szacunku jest to, że wierny nie zniża się do tego, aby być nikczemnym lub służalczym.

Druga to litość, której cechą jest fakt, że wierny nie poniża innych ludzi ani nie traktuje ich z pogardą.

Trzecia to szacunek dla prawdy i poznanie jej wartości. Człowiek, który posiada coś drogocennego, posiada prawdę; posiada on niezrównany klejnot i nie będzie szydził z prawdy, ponieważ jest również szlachetny i dostojny.

Podobnie przeciwieństwo wiary, to jest hipokryzja, posiada trzy cechy szczególne, które są odwrotnością cech wiary (a są nimi - uz. red. pol.): służalczość, pragnienie zepsucia oraz arogancja prowadząca do lekceważenia innych i pogardzania nimi.

Jeśli to przyznałeś, wiedz, że obłuda powoduje, iż człowiek jest służalczy, co skutkuje jego poniżeniem; w tym stanie jest on hipokrytą,

— 120 —

co oznacza, że jest pochlebcą i kłamie. Wskazują na to słowa: A kiedy spotykają tych, którzy wierzą, mówią: "My wierzymy!" (ar.~ła iza laqu-l lazina amanu qalu amanna).

Ponadto obłuda sprawia, że serce staje się zepsute, to zaś powoduje, że dusza czuje się jak sierota, to jest czuje, że nie ma właściciela, obrońcy ani pana, to zaś rodzi strach, ten zaś sprawia, że tacy ludzie szukają schronienia, ukrywając się. Na to wskazują słowa: A kiedy są sami (ar.~ła iza chalał).

Ponadto hipokryzja powoduje, że człowiek zrywa relacje ze swymi krewnymi, to zaś tłumi w nim litość, a jej zagłada prowadzi człowieka do czynienia zła, to zaś wiedzie do niezgody, a niezgoda do zdrady, a zdrada do słabości, która zmusza go do poszukiwania stronników i pomocników, na co wskazuje fraza ze swoimi szatanami (ar.~ila szajatinihim).

Następnie, ponieważ hipokryzja jest chwiejnością i ignorancją, sprawia iż (hipokryci - uz. red. tur.) wahają się, co wiedzie do ich niestałości, ta zaś do braku poglądów, ten do braku zaufania wobec nich, a to z kolei zmusza ich do stałego odnawiania zawartych przez nich przymierzy. Na ten ciąg zdarzeń wskazują słowa: Mówią: "My przecież jesteśmy z wami..." (ar.~qalu inna ma'kum).

Następnie, czując potrzebę usprawiedliwiania się, z powodu swej niestałości nie przywiązują wagi do prawdy, ponieważ z powodu własnej bezwartościowości deprecjonują jej wysoką wartość, z powodu własnego poniżenia gardzą rzeczami wzniosłymi, zaś w swej słabości unoszą się dumą. Koran nadmienia o tym poprzez słowa: «My sobie tylko żartujemy!» (ar. innama nahnu mustahzi'un).

Spodziewając się po tym toku rozumowania, że wierni odpowiedzą (hipokrytom - uz. red. tur.), słuchający widzi, że w miejsce wiernych odpowiada im Bóg Najwyższy. To wskazuje na fakt, iż Bóg zaszczyca wiernych, a także sugeruje, iż szyderstwa (hipokrytów - uz. red. tur.) z wiernych są niczym w porównaniu z karą, jaką wymierzy im Bóg Najwyższy. Wskazuje to również na ich głupotę, a także na fakt, iż zasługują oni na to, by odepchnąć ich i odwrócić się od nich, ponieważ jak można szydzić z człowieka, który za swego obrońcę ma Boga? Najwyższy mówi zatem: Bóg zażartuje z nich (ar.~Allahu jastahziju' bihim), to jest surowo ukarze ich za ich drwiny, sprawiając, że będą stale wyśmiewani i pogardzani na tym świecie i w świecie, który nadejdzie.

Fraza i przedłuży ich trwanie w buncie, w którym wędrują na oślep (ar.~ła jamudduhum fi tughjanihim ja'mahum) określa, jaką formę (przybierze - uz. red. tur.) szyderstwo (Boga - uz. red. tur.), będące karą za ich szyderstwa.

— 121 —

Umiejscowienie części fraz (i powiązania między nimi - uz. red. tur.)

Rozważ, co następuje - fraza: A kiedy spotykają tych, którzy wierzą, mówią: "My wierzymy!" (ar.~ła iza laqu-l lazina amanu qalu amanna) wskazuje na służalczość hipokrytów.

Pewność wyrażona przez słowo kiedy (ar.~iza) nasuwa na myśl jednoznaczność, celowość i zamiar. Oznacza to, że (hipokryci - uz. red. pol.) celowo zamierzali spotkać się z wiernymi.

Czasownik spotykają (ar.~laqu) wskazuje na to, że zamierzali oni spotkać się z wiernymi na ulicy, wśród ludzi.

Użycie frazy tych, którzy wierzą (ar.~allazina amanu) w miejsce słowa "wierzący" (ar. mu'minun) wskazuje na fakt, iż hipokryci mają bezpośredni kontakt zarówno z wiernymi, jak i między sobą nawzajem, zaś powodem ich relacji jest wiara, a owa wiara jest najbardziej znamienitą cechą wiernych.

Słowo mówią (ar.~qalu) wskazuje na fakt, że wypowiadają ustami to, czego nie ma w ich sercach, zaś to, co mówią, ukazuje ich sztuczność, hipokryzję i służalczość, a mówią to, co mówią, aby odeprzeć zarzuty i chciwie przyciągnąć do siebie zalety wiernych, aby mogli wścibiać nos w ich tajemnice.

Słowo wierzymy (ar.~amanna) nie jest użyte w formie wzmacniającej (ani potwierdzającej; ar. bila ta'kid - uz. red. tur.), choć wymaga tego znaczenie, zaś zdanie czasownikowe wskazuje na to, że w sercach hipokrytów nie ma namiętności ani podniety, które doprowadziłyby ich do bycia niezłomnymi w tym, co mówią. Brak formy wzmacniającej wskazuje również na żmudne odpieranie wysuwanych przeciwko nim zarzutów, jak gdyby mówili: "Wasze zaprzeczanie (naszej wierze - uz. red. tur.) jest niepożądane i niepotrzebne, zaprawdę jest daremne, ponieważ nie jesteśmy ludźmi tego rodzaju, których można oskarżać". Jest to również znak tego, iż ich zaciekłość nie przydaje wartości temu, co mówią. Wskazuje także na fakt, iż zasłona skrywająca ich kłamstwa i hipokryzję jest tak cienka, że gdyby silnie za nią szarpnąć, zostałaby podarta na strzępy. Ponadto w zdaniu czasownikowym zawarty jest znak wskazujący na to, że nie mogą oni twierdzić, aby byli stali i wytrwali (w wierze - uz. red. tur.), a celem, jaki mają w swym udawaniu, iż niedawno uwierzyli, jest chęć zdobycia swego udziału w korzyściach, jakie spotykają wiernych, a także odkrycie ich sekretów.

A kiedy są sami ze swoimi szatanami, to mówią: "My przecież jesteśmy z wami..." (ar.~ła iza chalał ila szajatinihim qalu inna ma'kum)

— 122 —

Wieloznaczny spójnik a (ar.~ła) we frazie a kiedy\(ar.~ła iza) oznacza, że owe słowa zostały tak rozmieszczone, aby uczynić jasnym to, iż hipokryci nie trzymają się żadnej określonej drogi, a także aby opisać ich niezdecydowanie, jako wyłożone szczegółowo w dwóch zdaniach warunkowych (to jest w tej frazie i we frazie ostatniej - uz. red. tur.).

Jednoznaczność wyrażana przez słowo kiedy (ar.~iza) wskazuje na fakt, iż kierowani przez ich nieprawość i szerzenie zepsucia (hipokryci - uz. red. tur.) uważają za swój obowiązek uciekanie się do ich szatanów.

Ze słowa są sami (ar.~chalał) można wywnioskować, że z powodu ich perfidii są przestraszeni, zaś z powodu strachu ukrywają się.

Użycie przyimka ila (dosł. "do") zamiast ma ("z"), który zwykle jest używany wraz ze słowem chalał, wskazuje na to, że z powodu ich słabości i bezsilności hipokryci muszą szukać schronienia u innych, zaś z powodu ich zepsucia i intryg wyjawiają tajemnice wiernych tym, którzy nie uwierzyli.

Termin "szatani" (ar. asz-szajatin) wskazuje na to, iż ich naczelnicy są podobni szatanom, ukrytym i czyniącym diabelskie sugestie, że wyrządzają szkodę niczym szatani, że znajdują się na diabelskiej drodze i nie mogą przedsięwziąć nic innego, jak tylko zło [1].

Fraza mówią: "My przecież jesteśmy z wami..." (ar.~qalu inna ma'kum) oznacza, że wypełniają swoje zobowiązania i odnawiają zawarte sojusze, a także oznacza ich stałość na (obranej przez nich - uz. red. pol.) drodze. W tym miejscu użyte jest potwierdzenie, choć nie uczyniono żadnego zaprzeczenia, zaś w poprzedniej frazie nie było potwierdzenia, choć uczyniono zaprzeczenie, co w poprzedniej frazie jest świadectwem braku nieodpartego zapału w sercu tego, kto mówi, zaś w niniejszej frazie wskazuje na taki zapał. Ponadto fakt, że niniejsza fraza jest zdaniem rzeczownikowym, zaś poprzednia - czasownikowym, wskazuje, że zamysłem jest ukazanie ich stałości w hipokryzji, a niestałości w wierze.

«My sobie tylko żartujemy!» (ar. innama nahnu mustahzi'un)

Ta fraza nie jest połączona z poprzednią za pomocą spójnika, ponieważ spójnika nie używa się dla połączenia zdań tak podobnych, jakby były tożsame, ani takich, między którymi nie ma żadnego związku, lecz jedynie (w przypadku zdań znajdujących się - uz. red. tur.) między dwoma zdaniami. Ta fraza pod pewnym względem jest substytutem (ar. badal) poprzedniej, zaś pod innym potwierdza poprzednią, owe dwie frazy są zatem ściśle powiązane. Następnie w inny sposób owa fraza jest odpowiedzią na domyślne pytanie, a zatem nie jest połączona

— 123 —

(z poprzednią - uz. red. pol.), ponieważ zwykle odpowiedzi są zdaniami oznajmującymi (ar. ichbarijja), zaś pytania wyrażają chęć, prośbę lub warunek (ar. insza'ijja).

Pod względem potwierdzania przez to zdanie zdania poprzedniego oraz tego, że niniejsze zdanie jest substytutem bliskiego mu zdania poprzedniego, wyraża ono pogardę dla prawdy i dla ludzi prawdy, a wychwala fałsz i jego stronników, zatem jest znaczeniem frazy: «My przecież jesteśmy z wami» (ar. inna ma'kum).

Przez wzgląd na to, że owa fraza jest odpowiedzią na domyślne pytanie, jest tak, jakby szatani hipokrytów mówili do nich: "Czy jesteście z nami i na naszej drodze, jeśli pozostajecie w przymierzu z wiernymi? Albo podpisujecie się pod tym, w co wierzą, albo też nie macie żadnej wiary". Hipokryci odpowiadają, przepraszając: «My sobie tylko żartujemy!», wyraźnie stwierdzając, że w żaden sposób nie są muzułmanami. Użycie ograniczenia tylko (ar. innama) nasuwa wniosek, że nie są oni ludźmi chwiejnymi, bez wiary lub przekonań, zaś poprzez użycie imiesłowu czynnego "szydzący, wyśmiewający" (ar. mustahzi'un) wskazują oni na fakt, że szyderstwo jest jedną z ich stałych cech. Zatem nie są oni poważni w ich działaniach (ani w ich wierze - uz. red. tur.).

Bóg zażartuje z nich (ar.~Allahu jastahziju' bihim)

To zdanie nie jest połączone ze zdaniem, które je poprzedza; zaiste, jest ono oderwane i odłączone od poprzedniego. Gdyby bowiem było ono połączone przez spójnik ze zdaniem: «My sobie tylko żartujemy!» (ar. innama nahnu mustahzi'un), musiałoby również potwierdzać słowa: "My przecież jesteśmy z wami"\(ar.~inna ma'kum). Gdyby było powiązane ze słowem mówią\(ar.~qalu), musiałoby również być ograniczone do sytuacji, w której hipokryci są sami, podczas gdy Bóg drwi z nich przez cały czas. Gdyby było powiązane z frazą kiedy są sami\(ar.~iza chalał), musiałoby być pochwałą ich niezdecydowania. Gdyby było powiązane ze słowami kiedy spotykają\(ar.~iza laqu), oba zdania musiałyby wyrażać to samo, podczas gdy pierwsze opisuje to, co czynią hipokryci, zaś drugie - ich karę. Skoro zatem wszystkie możliwości wymagają tego, by użycie spójnika było błędnym, zatem nie byłoby poprawnym, by owo zdanie zostało połączone ze zdaniem poprzednim. Może zatem być ono jedynie niepołączonym (ar. musta'nifa) z poprzednią frazą, a także stanowić odpowiedź na domyślne pytanie. To wskazuje oraz implikuje fakt, że nikczemność i obrzydliwość hipokrytów osiągnęły taki stopień, w którym pobudzają dusze wszystkich będących tego świadomymi do tego, by zapytały: "Jak zostaną ukarani ludzie postępujący tak jak ci tutaj?".

— 124 —

Rozpoczęcie zdania od Imienia "Allah", choć słuchacz spodziewa się ujrzeć, jak wierni stawiają czoła hipokrytom, wskazuje na to, że zaszczyca On wiernych i jest ich dobroczyńcą, jako że mierzy się z hipokrytami w ich zastępstwie. Jest to również wskazówka poskramiająca hipokrytów, ponieważ nie mogą być wyszydzani ci, których wspiera Wszechwiedzący, Który zna to, co niewidzialne. Ponadto fakt, iż omawiane zdanie nie jest połączone (spójnikiem - uz. red. pol.) z szyderstwami obłudników, wskazuje na to, iż ich szyderstwa są niczym w porównaniu z karą, jaka ich spotka. Ponadto użycie dla opisania kary, jaką przygotował dla nich Bóg Najwyższy, terminu "wyszydzanie", który nie przystoi Jego wzniosłości, jest wysunięciem koncepcji podobieństwa między prowadzącymi rozmowę, a także wskazaniem na fakt, iż kara jest pokutą za szyderstwo i jego nieuniknionym rezultatem, choć jej zamysłem jest upokorzenie ich i wyszydzenie. Co więcej, wskazuje to na fakt, że szydzenie hipokrytów z wiernych nie przyniesie im żadnej korzyści, lecz zaiste, zaszkodzi im, jak gdyby Bóg Najwyższy szydził z nich (z powodu ich szyderstwa - uz. red. tur.). Jest tak, jak z kimś, kto myśli, że naśmiewa się z ciebie, lecz ty postrzegasz go jako szaleńca i chcesz, by mówił do ciebie, nawet jeśli ci urąga, ponieważ jego naśmiewanie się z ciebie jest częścią tego, że ty robisz z niego głupca.

Stąd kpiarskie słowo zażartuje (ar.~jastahziju') jest czasownikiem niedokonanym, choć w poprzednim wersecie słowo mustahzi'un jest imiesłowem czynnym, co wskazuje na fakt, że kara Boga Najwyższego i poniżanie przez Niego hipokrytów są stale odnawiane, aby cierpieli oni ból i byli nim dotknięci, ponieważ efekty czegoś stałego i regularnego zmniejszają się lub zupełnie znikają. Oto powód, dla którego jest powiedziane, że zmienność jest niezbędna dla odczucia danej rzeczy.

I przedłuży ich trwanie w buncie, w którym wędrują na oślep (tam i z powrotem) - ar.~ła jamudduhum fi tughjanihim ja'mahum

Oznacza to, że hipokryci korzystają z narzędzi zbłądzenia i poszukują ich, zatem Bóg Najwyższy daje im to (czego poszukują - uz. red. pol.). Zatem słowo oznaczające dosłownie "dać wytchnienie, podać pomocną dłoń" [2] implikuje obalenie (twierdzeń - uz. red. pol.) mu'tazylitów (którzy twierdzą, że człowiek sam stwarza własne uczynki - uz. red. tur.), a jako że zawiera w sobie znaczenie poszukiwania pomocy (ar. istimdad), można wywnioskować z niego odparcie (twierdzeń - uz. red. pol.) dżabirytów. Oznacza to, iż niewłaściwie korzystając z wolnej woli, hipokryci obrali tę drogę i poszukiwali pomocy w podążaniu nią, zatem Bóg Najwyższy dopomógł im, rozluźniając ich wędzidła [3].

— 125 —

Dodanie przyrostka zaimkowego -hum do słowa tughjan (dosłownie "bunt"), oznaczającego, iż wybrali (bunt - uz. red. pol.) dobrowolnie, oznacza, że nie działali pod przymusem, aby mogli się usprawiedliwiać, podczas gdy słowo tughjan (oznaczające przekroczenie wszelkich granic - uz. red. tur.) wskazuje na to, iż szkoda, jakiej przyczyniają, niczym powódź zalała wszelkie dobro, niszcząc fundamenty doskonałości, aż nie pozostało nic prócz czarnej szumowiny.

Słowo wędrują na oślep (tam i z powrotem, ar. ja'mahun) oznacza, że są oni oszołomieni i chwiejni. Wskazuje to na fakt, że hipokryci nie mają żadnej wiary ani stałego celu.

— 126 —

Werset 16

اُولٰٓئِكَ الَّذ۪ينَ اشْتَرَوُا الضَّلَالَةَ بِالْهُدٰى فَمَا رَبِحَتْ تِجَارَتُهُمْ وَمَا كَانُوا مُهْتَد۪ينَ

To są ci, którzy kupili błądzenie za drogę prostą; nie przyniósł im jednak korzyści ich handel i nie znaleźli się na drodze prostej.

Umiejscowienie wersetu względem tego, co go poprzedza

Rozważ, co następuje: Ten werset jest streszczeniem szczegółowych opisów poprzedniego, ilustrującym je we wzniosłym i skutecznym stylu. Słowo "handel" jest użyte jako podmiot przypowieści, ponieważ pierwsi ludzie, do jakich był skierowany ów werset, doświadczyli zarówno przyjemności, jak i trudów handlu w swych podróżach zimą i latem.

Słuszność owego wersetu jest następująca: Istoty ludzkie nie zostały wysłane na ten świat, aby uczynić go ich ojczyzną, lecz dla handlu przy użyciu kapitału ich wrodzonych zdolności i sił, dla udoskonalania ich, a następnie swobodnego korzystania z tego, co one wydały.

Umiejscowienie fraz wersetu

Owo rozmieszczenie jest potoczyste i naturalne, odbijające uporządkowanie przypowieści, która jest następująca:

Był sobie oszukańczy i nieudolny kupiec. Został mu dany obfity kapitał, lecz wykorzystał go jedynie dla zakupu trucizny i rzeczy szkodliwych dla niego samego. Pracował nad swoim kapitałem, lecz ten nie przyniósł mu żadnej korzyści i był dla niego bezużyteczny; zaiste, pogrążył go w jeszcze większej stracie. Ostatecznie stracił on wszystko, a następnie zboczył z drogi tak daleko, że dotarł do punktu, z którego nie było już powrotu.

Umiejscowienie części fraz

Zaimek wskazujący to są ci (ar.~ula'ika) przybliża to, co jest rzeczywiste i odległe. Sugeruje to, że słysząc o zbrodniach wymienionych w poprzednich wersetach, słuchacz odczuwa w sercu stopniowo rosnący gniew i niesmak, więc chce ujrzeć hipokrytów, aby wywrzeć na nich

— 127 —

swój gniew oraz skonfrontować ich z jego odrazą i wzgardą. Owa namacalność (wyrażona przez słowo ula'ika, dosłownie "tamci" - uz. red. pol.) wskazuje na to, że określanie ich poprzez owe wyjątkowe cechy ucieleśnia ich w umyśle (słuchającego - uz. red. tur.), czyniąc ich niemal namacalnymi dla (jego - uz. red. tur.) wyobraźni. Wskazuje również na powód stwierdzenia, ponieważ grzech prowadzi do następnego grzechu. (Z pewnością potrzebny jest powód, jeśli ktoś zamienia przewodnictwo na zbłądzenie, a tym powodem są wcześniej wspomniane zbrodnie i cechy hipokrytów. Zatem Koran nadmienia o nich poprzez słowo ula'ika, które oznacza: "to są ci, których określają owe cechy", aby słuchający poznał powód potępiania ich przez ten werset - uz. red. tur.).

Jeśli chodzi o odległość wyrażoną przez słowo "tamci" (ar. ula'ika), wskazuje ona na wielką odległość dzielącą hipokrytów od drogi prostej. Osiągnęli oni punkt, z którego nie ma powrotu; odeszli z własnej woli, lecz nie mogą powrócić.

Zaimek względny którzy (ar.~allazina) wskazuje na fakt, iż ów rodzaj handlu (jakiego dokonali hipokryci - uz. red. pol.) jest osobliwy i szkodliwy. Ukazało się to dopiero niedawno, stając się przyjętą przez ludzi zasadą wyznaczającą kierunek ich działań, ponieważ jak wspomniano wcześniej, zaimek względny wskazuje na nowe fakty, które niedawno zostały ustalone.

Czasownik kupili (ar.~isztarał) nadmienia o odrzuceniu usprawiedliwień hipokrytów (kiedy mówią oni - uz. red. tur.): "Takie postępowanie leży w naszej naturze". Jest tak, jakby Koran mówił do nich: "Nie! Bóg darował wam czas waszego życia jako kapitał, a także zdeponował w waszych duszach możliwość dojrzewania i doskonalenia się oraz zasiał w waszych sumieniach ziarna prawdy, stanowiącej wrodzone przewodnictwo, abyście mogli kupić (za ów kapitał - uz. red. pol.) szczęście. Jednak zamiast je kupić, zaiste, wyrzekając się go, wy staraliście się o natychmiastowe przyjemności i korzyści tego świata, a niewłaściwie korzystając ze swej woli, obraliście drogę zbłądzenia, nie zaś drogę przewodnictwa, przez co zniszczyliście owo wrodzone przewodnictwo i straciliście wasz kapitał".

Fraza błądzenie za drogę prostą (ar.~ad-dalalata bi-l huda) wskazuje na fakt, iż ponieśli oni podwójną stratę, ponieważ jak ponieśli stratę, kupując zbłądzenie, tak ponieśli stratę, wyrzekając się największego daru przewodnictwa.

— 128 —

(Jeśli chodzi o frazę - uz. red. pol.) nie przyniósł im jednak korzyści ich handel (ar.~fa ma rabihat tidżaratuhum), to użycie przeczenia - jako że nie tylko ponieśli oni stratę, lecz również utracili cały swój kapitał - sugeruje, że inteligentnym byłoby nie próbować dokonania handlu, jaki nie przynosi żadnej korzyści, a zwłaszcza handlu, który przynosi stratę, szczególnie stratę całego kapitału.

Ponadto przypisanie czasownika do ich handlu - choć słusznym byłoby, gdyby odnosił się on do nich samych, jak we frazie: "nie zyskali żadnej korzyści poprzez swój handel" (ar. fa ma rabihu fi tidżaratuhum) - jest znakiem tego, iż pod żadnym względem, w żadnym z jego szczegółów, warunków czy narzędzi, ich handel nie wydał jakiejkolwiek korzyści, w odróżnieniu od pewnych interesów, w których nie ma żadnej korzyści w towarach, lecz można odnieść pewne korzyści dzięki innym szczegółom transakcji czy też usługom. Handel hipokrytów jest czystym złem i esencją szkody. Odniesienie czasownika do handlu przypomina powiedzenie "jego noc spała" (ar. nama lajluhu) zamiast "on spał w nocy" (ar. nama fi-l lajl). Ta pierwsza fraza oznacza, że prócz tego, iż ktoś spał, noc była cicha i spokojna jakby sama spała, i nic nie przeszkadzało śpiącemu.

Fraza i nie znaleźli się na drodze prostej (ar.~ła ma kanu muhtadin) oznacza, że jak hipokryci stracili swój kapitał, tak również zgubili drogę. Ta fraza jest połączona i powiązana z parabolą kupili\(ar.~isztarał), podobnie jak fraza poprzednia. Ponadto pośrednio wskazuje ona na słowa droga prosta dla bogobojnych\(ar.~huda li-l muttaqin) na początku sury, jak gdyby mówiła: "Koran ofiarował im przewodnictwo, lecz oni go nie przyjęli".

— 129 —

Wersety 17 - 18

مَثَلُهُمْ كَمَثَلِ الَّذِى اسْتَوْقَدَ نَارًا فَلَمَّٓا اَضَٓاءَتْ مَا حَوْلَهُ ذَهَبَ اللّٰهُ بِنُورِهِمْ وَ تَرَكَهُمْ ف۪ى ظُلُمَاتٍ لَا يُبْصِرُونَ ٭ صُمٌّ بُكْمٌ عُمْىٌ فَهُمْ لَا يَرْجِعُونَ ٭

Oni są podobni do tego, który zapalił ogień,a kiedy ogień oświetlił to, co było wokół niego, Bóg zabrał im światło i pozostawił ich w ciemnościach, tak iż nie mogli widzieć. Głusi, niemi i ślepi - oni nie zawrócą.

Rozważ, co następuje: Niemożliwa do naśladowania cudowność Koranu oparta jest na elokwencji jego kompozycji (ar. nazm), zaś elokwencja jego kompozycji jest dwojakiego rodzaju: pierwszy rodzaj jest niczym ozdoba, zaś drugi niczym szata.

Rodzaj pierwszy przypomina nawleczone na sznur perły, misternie wykonane ozdoby, haft wysadzany klejnotami. Wywodzi się on z podążania za gramatycznymi znaczeniami słów i jest podobny żyłkom płynnego złota, biegnącym w bryle srebra. Przedstawienia subtelnych punktów, jakie są owocami tego rodzaju elokwencji, podjęła się nauka fann 'ilm al-ma'ani.

Rodzaj drugi jest niby kosztowna suknia lub szata honoru, przycięta stosownie do postury znaczeń, uszyta regularnym ściegiem z różnych kawałków (materiału - uz. red. pol.), w jaką całkowicie odziano znaczenie, opowieść lub cel. Rzemieślnikiem i mistrzem tego rodzaju jest nauka fann 'ilm al-bajan.

Jednym z najważniejszych pytań dotyczących tego (drugiego - uz. red. tur.) rodzaju jest pytanie o paraboliczne przypowieści (ar. tamsil). Koran zawiera ich tysiąc, ponieważ takie przypowieści zawierają subtelną tajemnicę i są wzniosłą mądrością. Tak, dzięki nim złudzenie jest zwyciężane przez rozsądek; wyobraźnia jest zmuszana do tego, by podporządkować się myśli; to, co ukryte, staje się widocznym; to, co abstrakcyjne, staje się namacalnym; znaczenie staje się oczywistym; to, co różnorodne, staje się połączonym; to, co rozmaite, zjednoczonym; to, co rozdzielone, powiązanym, a bezbronny staje się uzbrojonym. Jeśli chcesz usłyszeć szczegółowe omówienie tej kwestii, posłuchaj wraz ze

— 130 —

mną zawartej w Asrar al-Balagha pieśni autora księgi Dala'il al-i'dżaz, który mówi, co następuje:

O właściwym i skutecznym używaniu parabolicznych przypowieści

Ludzie inteligentni (ar. 'uqala) są zgodni co do tego, że kiedy przypowieści następują po znaczeniach lub też kiedy znaczenia ukazują się, będąc streszczonymi przez przypowieści, będąc transponowanymi z ich oryginalnych form do form właściwych dla przypowieści, przypowieść odziewa je w splendor, czyni je chwalebnymi, podnosi ich wartość, roznieca ich ogień, pomnaża ich siłę poprzez porywanie dusz i wzywanie ku nim serc, wznieca w piersiach żarliwą tęsknotę i miłość, zaś poprzez płomienną namiętność i zapał podporządkowuje im usposobienia.

Jest tak, ponieważ jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) jest wychwalanie, alegoryczna przypowieść czyni je bardziej wspaniałym, bardziej wzniosłym i dostojnym; w większym stopniu pobudza emocje; bardziej delikatnie czyni znaczenia znajomymi; przyczynia większej radości; jest bardziej skuteczną dla wychwalanego, a bardziej potężnym orędownikiem dla wychwalającego; dary i przedstawienie wychwalanego będą bardziej rozumne, łatwiejsze dla języka i przyjemniejsze do wspominania; skuteczniej sprawią, że serce przywiąże się do znaczenia, a także będą bardziej wartościowe.

Jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) jest przygana, dotyk przypowieści jest bardziej kąśliwym, jej piętno bardziej palącym, jej działanie bardziej dotkliwym, a jej ostrość bardziej przenikliwą.

Jeśli są to argumentacja i dysputa, dowody (przypowieści - uz. red. tur.) są bardziej olśniewającymi, jej siła bardziej przekonującą, jej przedstawienie tematu bardziej oślepiającym.

Jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) są duma i chwała, aspiracja (przypowieści - uz. red. pol.) jest bardziej dalekosiężną, jej honor bardziej poważnym, jej język bardziej zapalczywym.

Jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) są przeprosiny lub usprawiedliwienia, (przypowieść - uz. red. tur.) jest bliższą dla serc i lepiej do nich przemawiającą, łagodniej rozpraszającą nienawiść, skuteczniej gaszącą

— 131 —

gniew, bardziej urzekającą w swoich zaklęciach; wiodącą ku powróceniu do tego, co lepsze.

Jeśli (tym, co zamierzone - uz. red. tur.) jest napomnienie lub przestroga, (przypowieść - uz. red. tur.) jest lepiej leczącą piersi, bardziej sprzyjającą myśli, bardziej elokwentną w ostrzeganiu i zakazywaniu, lepiej ukazującą cel i odsłaniającą zamysł, rozgrzeszającą słabość, leczącą urazę.

Jeśli badasz rozmaite rodzaje mowy i studiujesz jej kategorie oraz gałęzie, ujrzysz, że zaiste tak to jest.

(W tym miejscu kończą się słowa Al-Dżurdżaniego).

Poniższe wersety zawierają świadectwa cudowności Koranu (ar. dala'il al-i'dżaz) oraz tajemnice jego elokwencji (ar. asrar al-balagha). Wspominamy je z powodu ich związku z kwestiami omówionymi w następującym po nich wprowadzeniu.

Przykładem parabolicznej przypowieści, jaki daje Koran na stacji (ar. maqam) wychwalania, jest werset dotyczący atrybutów towarzyszy Proroka:

...Taka jest ich przypowieść w Ewangelii: "Są oni jak ziarno zasiane, które wypuszcza kiełek i wzmacnia go, i staje się twardy, i trzyma się prosto na swoim źdźble, wprawiając w podziw siewców". [1]

Na stacji przygany znajdują się wersety:

On jest podobny do psa: jeśli się rzucisz na niego, warczy, a kiedy zostawisz go w spokoju, też warcz; [2]

Ci, którym dano nieść Torę - a oni jej nie ponieśli - są podobni do osła, który niesie księgi (lecz ich nie pojmuje; [3]

My nałożyliśmy na ich szyje obroże aż do podbródków, tak iż głowy ich są podniesione nieruchomo (a oni nie widzą; [4]

i tak dalej.

Na stacji argumentacji i dedukcji (znajdują się wersety - uz. red. pol.):

Oni są podobni do tego, który zapalił ogie...; [5]

Albo do chmury burzowej na niebie - w niej są ciemności, grzmot i błyskawic...; [6]

Ci, którzy nie wierzą, są podobni do tego, na co się krzyczy, a co niczego nie słyszy oprócz krzyku i wezwani; [7]

I ci, którzy wzięli sobie opiekunów poza Bogiem, są podobni do pająka, który przygotował sobie dom. A przecież dom pająka jest najnędzniejszym z domó; [8]

— 132 —

On spuścił z nieba wodę i popłynęły doliny potokami podług ich wielkości; i poniósł potok wzdymającą się pianę. Podobna piana powstaje z tego, co ludzie wypalają w ogniu przy wyrobie ozdób albo wyposażeni; [9]

Bóg przytoczył jako przykład pewnego człowieka, o którego się sprzeczali współwłaściciele, i innego, poddanego tylko jednemu człowiekowi. Czy oni stanowią jednakowy przykład; [10]

i tak dalej.

Przykładem dumy i dostojeństwa, nawet jeśli nie zostały one tak nazwane, który obrazuje Bożą wzniosłość i doskonałość (jest werset - uz. red. pol.):

Tamci nie wymierzyli Boga Jego prawdziwą miarą. Ziemia w całości będzie Jego garścią w Dniu Zmartwychwstania, a niebiosa będą zwinięte w Jego prawicy. Chwała Mu! On jest wyniosły ponad to, co Jemu przypisują jako współtowarzyszy [11]

i inne.

Jedynymi przykładami parabolicznych przypowieści na stacji przeprosin i usprawiedliwień są usprawiedliwienia tak daremne, że zostały one przytoczone jedynie celem wyrażenia dezaprobaty (jak w wersecie - uz. red. pol.):

Powiedzieli (ci, ktژی،y nie uwierzyli): "Nasze serca są zasłonięte, oddzielone od tego, do czego ty (Muhammadzie) wzywasz; w naszych uszach jest głuchota, a między nami i tobą jest przegroda [12]

i innych.

Jak jest powiedziane w pewnym poemacie:

Nie przypuszczajcie, że mój taniec pośród was jest radosny; Przecież zarżnięta kura tańczy z bólu.

Zawarte w Koranie przykłady napomnienia i przestrogi przed luksusami życia doczesnego są następujące:

Jest ono podobne do deszczu obfitego: ożywiona roślinność budzi podziw niewiernych; potem ona więdnie i widzisz, jak żółknie, następnie obsycha i łamie si; [13]

Czyż nie widziałeś, że Bóg zesłał z nieba wodę i poprowadził ją, jako źródła, w głąb ziemi? Następnie sprawia, że dzięki niej wyrastają różnobarwne zasiew...; [14]

Zaofiarowaliśmy depozyt niebiosom, ziemi i górom, lecz one odmówiły noszenia go i przestraszyły się; poniósł go człowiek - on przecież jest niesprawiedliwy i nieświadom...; [15]

— 133 —

Jeślibyśmy objawili ten Koran na jakiejś górze, zobaczyłbyś ją (Muhammadzie) pokorną, rozerwaną ze strachu przed Bogiem. Te przypowieści podajemy ludziom; być może, oni się zastanowią; [16]

Cóż im się stało, że odwracają się od napomnienia, jak gdyby byli wystraszonymi osłami, które uciekają przed lwem; [17]

Ci, którzy rozdają swoje majątki na drodze Boga, są podobni do ziarna, które wydało siedem kłosów, a w każdym kłosie - sto ziare; [18]

Ci, którzy rozdają swoje majątki, pragnąc przypodobać się Bogu i umocnić swoje dusze, są podobni do ogrodu na wzgórzu: dosięga go burza deszczowa i on przynosi podwójne plon. [19]

Oto przykłady ukazujące, jak hipokryzja i działanie przynoszące szkodę unieważniają dobre uczynki:

Czy chciałby któryś z was mieć ogród z palm i winnej latorośli, gdzie w dole płyną strumyki, gdzie są dla niego wszelkiego rodzaju owoce? I oto dosięgłaby go starość - a jego potomstwo byłoby słabowite - a na ogród jego spadłby ognisty huragan i spaliłby g; [20]

Czyny tych, którzy nie uwierzyli w swojego Pana, podobne są do popiołu, nad którym wzmógł się wiatr w burzliwy dzień. Oni nie będą mieli władzy nad niczym, co zyskali. To jest zabłądzenie dalekie [21]

A oto niektóre przykłady z kategorii mowy, (przykłady ze - uz. red. tur.) stacji opisywania (ar. maqam al-łasf):

Potem (Bóg) zwrócił się ku niebu - ono było wtedy dymem - i powiedział jemu i ziemi: "Przychodźcie dobrowolnie lub wbrew woli!" One powiedziały: "Przychodzimy posłuszne; [22]

I dał się słyszeć głos: "O ziemio! Pochłoń twoją wodę! O niebo! Powstrzymaj się!" I woda opadła, i rozkaz został spełniony, a on osiadł na Al-Dżudi. I powiedziano: "Niech przepadnie lud niesprawiedliwych!; [23]

Czy nie widziałeś, jak Bóg przytacza jako przypowieść dobre słowo? - ono jest jak dobre drzewo, którego korzeń jest mocno utwierdzony, a jego gałęzie w niebiosach. Ono przynosi swoje owoce każdego czasu, za pozwoleniem swego Pan; [24]

A złe słowo jest podobne do złego drzewa: wyrwane z powierzchni ziemi, nie ma solidnego utwierdzeni. [25]

— 134 —

Jak mówią wersy poety:

A noc płynęła, gwiazdy spadały na Drogę Mleczną

Jak na ogród, aż ich płomienne kwiaty zgasły w rzece.

Rozważ, co następuje: Wszystkie te paraboliczne wersety (ar. alajat at-tamsilijja) pochodzą z różnych poziomów i stopni, mają różne formy i style. Każdy zawiera subtelne prawdy. Jeśli weźmiesz srebrną karafkę, ozdobisz ją płynnym złotem i wysadzisz klejnotami, a następnie naelektryzujesz, czyniąc ją lśniącą i skrzącą się, dostrzeżesz w niej wiele poziomów piękna i wiele rodzajów upiększenia. Podobnie we wszystkich tych wersetach aluzje i wskazówki rozciągają się dzięki porównaniom od ich podstawowych celów do (wyżej wymienionych - uz. red. tur.) stacji, jak gdyby zasadniczy cel toczył się poprzez wszystkie te poziomy, z każdego zbierając barwy i pewien udział, czyniąc słowa wszechstronnymi streszczeniami (Koranu - uz. red. tur.), a nawet jego uosobieniami.

Wprowadzenie
(poświęcone elokwencji czy też retoryce - uz. red. tur.)

Rozważ, co następuje: Ten, kto przemawia, wyraża znaczenie, a następnie przedstawia świadectwo przekonujące intelekt. Następnie, wykorzystując przypowieści, pobudza uczucia sumienia, budząc albo pragnienie, albo niesmak w sercu i przygotowując je do przyjęcia (jego słów - uz. red. tur.). Zatem elokwentna mowa jest mową, z której korzystają zarówno intelekt, jak i sumienie, zarówno wkracza ona do intelektu, jak przesącza się do sumienia. Paraboliczna przypowieść zaopatruje te dwa aspekty, ponieważ zawiera pewnego rodzaju analogię (ar. qijas), zaś poprzez nią prawo zawarte w przypowieści odbija się w zwierciadle przedstawianej rzeczy. Mowa jest jak gdyby twierdzeniem wspieranym przez świadectwo. Na przykład o władcy, który cierpi trudności przez wzgląd na swoich poddanych, możesz powiedzieć: "Wyniosła góra dźwiga brzemię lodu i śniegu, podczas gdy położone niżej doliny wzrastają zielone i kwitnące".

Porównania (ar. at-taszbih) kształtują podstawy przypowieści (ar. at-tamsil), zaś funkcją porównań jest wzbudzenie uczuć niesmaku, współczucia, niechęci, zadziwienia lub grozy. Zatem zamysłem przypowieści jest wzmocnienie, wywołanie lub wzbudzenie tęsknoty lub

— 135 —

niechęci, zniesławienie, przyozdobienie bądź okazanie życzliwości, i tak dalej. Sumienie jest zbudzone poprzez formę przypowieści, która budzi uczucia pragnienia lub niechęci.

Potrzeba przypowieści bierze początek z głębi i subtelności znaczeń, które ukazują przypowieści, albo też (bierze początek z zamierzonego przezmowę - uz. red. tur.) celu, jakim jest powiązanie poprzez przypowieść tego, co różnorodne i rozproszone. Alegoryczne wersety Koranu (ar. al-mutaszabihat)) są tego pierwszego rodzaju, ponieważ zgodnie z będącymi autorytetami uczonymi (ar. ahl at-tahqiq) są one rodzajem wzniosłych przypowieści i służą wyrażeniu czystych prawd oraz abstrakcyjnych pojęć. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest fakt, że większość prostych ludzi może zostać nauczona prawd jedynie w ich wyimaginowanym kształcie - mogą oni pojąć abstrakcyjne idee jedynie poprzez przypowieści, a to wymaga użycia wyrażeń alegorycznych (ar. mutaszabihat), t akich jak: ...następnie zasiadł na Troni. [26] W ten sposób, biorąc pod rozwagę ich zdolność pojmowania, takie pojęcia stają się dla nich znajome.

Z biegiem czasu z podstaw elokwencji (czy też retoryki) wywnioskowałem dwanaście kwestii, będących wstępem do objaśnienia niemożliwej do naśladowania cudowności Koranu. Każda z nich jest krokiem (ar. chajt) wiodącym do wielu prawd. Powyżej przedstawiliśmy wersety zawierające przypowieści i parabole; teraz właściwym jest streszczenie owych (dwunastu - uz. red. tur.) kwestii. Mówiąc zatem: "A sukces pochodzi tylko od Boga Najwyższego", zaczynamy.

Kwestia Pierwsza

Źródłem haftów elokwencji nie jest nic innego, jak tylko aranżacja znaczeń; nie jest nim uporządkowanie słów, będące domeną patetycznych czcicieli słów (ar. al-lafzijjun; tur. lafizperest). Ich namiętność dla słów rozwinęła się w chroniczną chorobę, by ostatecznie 'Abd Al-Qahir al-Dżurdżani obalił ich twierdzenia w swych dziełach Dala'il al-i'dżaz i Asrar al-Balagha, poświęcając na dysputę z nimi ponad setkę stron.

Aranżacja znaczeń polega na tym, że znaczenia gramatyczne są systematycznie rozmieszczane pośród słów, to jest znaczenia dosłowne (ar. harfi) roztapiają się pośród słów, aby uzyskać haft opowieści. Jeśli przyjrzysz się tej kwestii bliżej, zobaczysz, że naturalnym kanałem dla pojęć i emocji jest uporządkowanie znaczeń.

— 136 —

Aranżacja znaczeń konstruowana jest dzięki zasadom logiki, ponieważ jedynie dzięki logice myśl postępuje ku prawdom, zaś osiąga prawdę, kiedy przenika subtelności natury rzeczy oraz ich (wzajemnych - uz. red. pol.) relacji. Relacje między istotą rzeczy są więziami doskonałego porządku (wszechświata - uz. red. tur.), zaś doskonały porządek jest muszlą czystego piękna, które jest źródłem wszelkiego piękna. Czyste piękno jest ogrodem wytwornych i wykwintnych powiedzeń, które są kwiatami elokwencji. Ten ogród jest miejscem, po którym wędrują słowiki znane jako ludzie elokwencji i miłośnicy stworzenia, zaś słodkie, delikatne pieśni owych słowików biorą początek z harmonijnych, duchowych ech, wypływających z fujarek aranżacji znaczeń.

W skrócie: Wszechświat jest czymś o największej elokwencji; jego Stwórca ułożył go bez skazy i elokwentnie. Wszystkie formy i gatunki, jakie zawiera wszechświat, z powodu zawartego w nich porządku są cudami Bożej mocy. Zatem kiedy mowa naśladuje rzeczywisty i materialny świat, a jej aranżacja jest zgodna z porządkiem tego drugiego, posiada ona w swej całości czystość stylu (ar. al-dżazala). Jeśli jednak zwraca się ku uporządkowaniu słów, zniża się do sztuczności i hipokryzji, jak gdyby nikczemniała, stając się suchą ziemią lub złudnym mirażem.

Podstawowym powodem, dla którego czciciele słów odeszli od prawdziwej elokwencji, było to, że kiedy nie-Arabowie stali się zarabizowani, przyciągani przez powab rządów Arabów, sztuka układania słów zaczęła mieć dla nich najwyższe znaczenie. Poprzez przeplatanie się nie-Arabów z Arabami mowa Mudari, która kształtuje podstawy elokwencji Koranu, uległa zepsuciu, a owo zwierciadło stylu Koranu przygasło - choć jego źródło wytrysnęło z emocji i usposobienia ludu Mudari. Wielka liczba późniejszych uczonych została zatem uniesiona przez umiłowanie słów.

Uwaga: Przyozdabianie słów uwydatnia je jedynie wtedy, gdy wymagają go ich znaczenia. Zdobienie form znaczeń czyni je wzniosłymi jedynie wtedy, gdy znaczenia na to pozwalają. Polerowanie użytych środków literackich zwiększa czystość stylu jedynie wtedy, gdy jest dozwolonym przez to, co zamierzone. Subtelność przypowieści staje się elokwencją jedynie wtedy, gdy jest odpowiednia dla celu oraz zatwierdzona przez to, co zamierzone. Potęga i swobodna wędrówka wyobraźni są elokwencją jedynie wtedy, gdy nie szpecą prawdy, nie przeważają nad nią, zaś wyobraźnia ilustruje prawdę, z niej biorąc swój początek. Jeśli życzysz sobie pewnych

— 137 —

wszechstronnych przykładów owych warunków, powinieneś naradzić się z przytoczonymi powyżej parabolicznymi wersetami.

Kwestia Druga

Jeśli magia retoryki (ar. as-sihr al-bajani) przejawia się w mowie, przypadki stają się substancją, znaczenia są ucieleśnione, istoty nieożywione zyskują dusze, a rośliny są obdarowywane inteligencją. Wówczas rozpoczyna się konwersacja między nimi, która niekiedy prowadzi do dysputy, a niekiedy do droczenia się. Pozbawione życia istoty zaczynają tańczyć przed oczami wyobraźni. Jeśli chcesz przykładu, rozważ poniższe wersy:

Perfidia szeptała do mnie zza jego opieszałości,

A nadzieja i rozpacz zaczęły wieść spór w mej piersi

bądź też weź pod uwagę miłość między ziemią a deszczem, (wyrażoną - uz. red. pol.) w wersach:

Ziemia żaliła się przed deszczem na jego spóźnione przybycie,

A następnie piła jego wodę, spijając ją z jego warg.

Ten dwuwiersz odmalowuje pękanie i kiełkowanie spieczonej ziemi po nadejściu spóźnionego deszczu. Musi zatem istnieć ziarno prawdy w każdym wyobrażeniu, podobnie jak w tych przykładach, a płomień prawdy w każdej figurze retorycznej (ar. madżaz). W przeciwnym razie elokwencja wyobraźni jest wyłącznie bajką, dobrą jedynie dla pobudzenia zadziwienia.

Kwestia Trzecia

Wiedz, że piękno i doskonałość mowy, a także szata retoryki, w jaką mowa jest odziana, tkwią w sposobie wyrażania się (ar. uslub), zaś na sposób wyrażania składają się forma prawd i model znaczeń pozyskanych z fragmentów parabolicznych przenośni (ar. al-isti'arat at-tamsilijja) - jak gdyby owe fragmenty były kinem wyobraźni; jak słowo "owoc" wskazuje na sad, zaś słowo "walka" na pole bitwy.

Ponadto paraboliczne przypowieści (ar. at-tamsilat) oparte są o tajemnicę relacji między rzeczami, o ich odbijanie się w porządku wszechświata, a także o fakt, że jedne rzeczy przypominają inne. Na przykład dla synów palmy daktylowej (to jest Arabów - uz. red. tur.) widok sierpa księżyca na

— 138 —

tle konstelacji Plejad przywołuje na myśl winne grono (lub kiść daktyli - uz. red. tur.) zwieszające się z zakrzywionej i zbielałej łodygi. Jak mówi Objawienie: ...aż (księżyc) staje się podobny do suchej gałęzi palmowe. [27]

Użyteczność przypowieści (ar. uslub at-tamsil), takich jak ukazane w przytoczonych wcześniej wersetach, polega na tym, że za ich pomocą mówca wyciąga na światło dzienne (to jest wznosi ku powierzchni - uz. red. tur.) głęboko tkwiące w ziemi korzenie oraz jednoczy rozproszone znaczenia. Kiedy podaje część (tych znaczeń - uz. red. pol.) swojemu słuchaczowi, słuchający może przyciągnąć do siebie pozostałe; jako że zostały one zebrane, może przenieść się do nich duchowo. Jako że dostrzega niektóre z nich, choć mogą one pozostawać w ciemności, może krok za krokiem podążać ku nim wszystkim.

Na przykład złotnik definiuje elokwentną mowę jako "pojęcie, które boruje perłę niczym wiertło", podczas gdy oberżysta powiedziałby, że jest ona "tym, co zostało przygotowane w kotłach wiedzy", zaś wielbłądnik powiedziałby o elokwentnej mowie: "Jest ona tym, co bierzesz za uzdę i co sprawia, że układasz się w kotlinie znaczenia". Obserwując kunszt owych definicji, ktoś słuchający ich pojąłby wszystko, co ci ludzie mieli na myśli.

Mądrość kształtowania uslub, figur literackich (przypowieści - uz. red. tur.), polega na tym, że mówca z własnej woli pozdrawia i budzi znaczenia, spoczywające surowe i nagie w zakamarkach jego serca. Pojawiają się one i wkraczają do wyobraźni, i przywdziewają szaty wszelkich form, jakie tylko napotkają, które znalazły się tam dzięki kunsztowi mówcy, jego profesji, znajomości tematu lub potrzebie, a przynajmniej zawiązują wokół swych głów zawój jego kunsztu lub stają się zabarwione jego odcieniami. Wprowadzenia i dopiski w przedmowach do ksiąg tworzą najlepsze przykłady tej kwestii.

Jednakże styl mowy może również być zgodnym z wyobraźnią tego, do którego jest ona adresowana, jak w przypadku stylu (figur retorycznych używanych - uz. red. tur.) w Koranie. Nie zapominaj o tym! Co więcej, stopnie i poziomy stylu są rozmaite. Niektóre są łagodniejsze niż bryza - kiedy powiewa, jest ona wyrażana przez mowę jako całość. Niektóre są bardziej ukryte niż fortele na wojnie, które mogą być odkryte jedynie przez mistrzów sztuki wojennej. Tak Az-Zamakszari odkrył w wersecie: «Kto ożywi kości, kiedy one są zetlałe? [28] pytanie: » Czy są tu jacyś przeciwnicy gotowi do walki?". Jeśli chcesz, zbadaj przytoczone wcześniej wersety, a znajdziesz w nich rzeczy potwierdzające najbardziej subtelne aspekty owych kwestii, a jeśli chcesz, odwiedź Imama Al-Busiriego, by zobaczyć, jak niczym lekarz spisuje swe zalecenia, używając słów:

— 139 —

Wylały się łzy z oczu wypełnionych tym, co zakazane; Przestrzegaj diety skruchy,

przy czym na styl lekarza wskazuje słowo "dieta". Posłuchaj również dudka Salomona, jak odwołuje się on do inżynierii słowami: "Nie oddają oni pokłonów Bogu, Który wyprowadza z ukrycia to, co jest w niebiosach i na ziemi... [29]

Kwestia Czwarta

Wiedz, że mowa posiada moc i siłę jedynie wtedy, gdy potwierdza następujące wersy:

Nasze wyrażenia są rozmaite, lecz twoje piękno jest jedno,

A wszystkie (z nas) wskazują na owo piękno.

(Mowa powinna potwierdzać te wersy - uz. red. tur.) wszystkimi swoimi słowami, całym porządkiem i wszystkimi frazami odpowiadającymi sobie nawzajem, a każda fraza bierze inną za rękę i wspiera ją, zaś prócz szczególnych dla niej owoców w określonym stopniu wspiera zamysł ogólny. Ten wspólny cel przypomina staw zasilany ze wszystkich stron przez strumyki. Odpowiadanie sobie nawzajem daje początek wzajemnemu wsparciu, które daje początek porządkowi, z którego powstaje harmonia, zaś z niej zrodzone są jasność i zasadnicze piękno. Ten sekret elokwencji lśni w każdym fragmencie Koranu, szczególnie w słowach: To jest Księga - nie ma co do tego żadnej wątpliwości - droga prosta dla bogobojnyc [30] i innych im podobnych, jak widziałeś to w wersecie: A jeśli dosięgnie ich tchnienie kary twego Pan... [31]

Kwestia Piąta

Wiedz, że bogactwo (jakiejkolwiek części - uz. red. tur.) mowy oraz jej zakres tkwią w tym, jak służy ona głównemu celowi, zaś jej styl, ogólny kształt i aluzyjne znaczenia wskazują na główny cel wraz z ich pobocznymi i drugorzędnymi znaczeniami. Następnie ukazują się jeden za drugim poziomy znaczenia oraz stacje, również jedna za drugą. Jeśli chcesz przykładu, zbadaj wersety: A kiedy im mówią: "Nie szerzcie zepsucia na ziemi!", oni mówią: "My tworzymy tylko dobro! [32] oraz A kiedy spotykają tych, którzy wierzą, mówią: "My wierzymy!" A kiedy są sami ze swoimi szatanami, to mówią: "My przecież jesteśmy z wami. My sobie tylko żartujemy!, [33] jak zostały one objaśnione powyżej.

Kwestia Szósta

Wiedz, że znaczenia zaczerpnięte z karty mowy są uchwytywane i zapisywane przez aparat fotograficzny, stosownie do ich rozmaitych

— 140 —

rodzajów i poziomów. Niektóre z nich są jak powietrze; można je poczuć, ale nie zobaczyć. Inne są jak para; można je zobaczyć, ale nie można wziąć ich do ręki. Jeszcze inne są jak woda; można wziąć je do ręki, ale nie można ich utrzymać. Inne są jak płynny metal; mogą się w czymś zawierać, ale nie mają określonego kształtu. Inne są jak nawleczone na sznur perły lub wybite złoto; można im nadać określone kształty i formy. Następnie, pod wpływem celu i stacji, niematerialne znaczenie staje się stałym i obleczonym w ciało. Trzy warunki kształtują jedno znaczenie: Czyż nie zauważyłeś, że gdy jakaś kwestia zewnętrzna wpływa na twą świadomość, twoje serce jest poruszone? Twoje emocje są pobudzone, niematerialne znaczenia ulatują, a rodzą się pragnienia. Niektóre z nich są spełniane, niektóre z tych (spełnionych - uz. red. pol.) przybierają kształt, a niektóre z tych ostatnich zostają zahamowane. Na każdym z tych poziomów niektóre znaczenia zostają ustanowione, niektóre określone, a niektóre odkładane, jak głoska jest odkładana po ukształtowaniu pewnych liter, jak część kłosa kukurydzy staje się łuską, kiedy kształtują się ziarna. Zatem cechą elokwentnego mówcy jest jasne wyrażanie rzeczy zamierzonych przez jego mowę oraz wymaganych przez jej stację, jak również przez tych, do których się on zwraca. Inne poziomy znaczenia pozostawia on - stosownie do tego, na ile są bliskie głównemu celowi - temu, co można wywnioskować z sensu, na co wskazują słowa, co ukazują pewne szczególne okoliczności, co zapowiada wprowadzenie, co implikuje styl i co sugeruje postawa mówcy.

Teraz przejdźmy do znaczeń odłożonych; są one efemerycznymi i symbolicznymi (ar. harfijja) znaczeniami, niewyrażanymi przez określone słowa. Są one wędrowcami bez stałej siedziby. Niekiedy są one ukryte w słowie, niekiedy wchłonięte przez frazę, a niekiedy znajdują schronienie w opowieści; możesz je odsączyć, jeśli naciśniesz miejsce, w którym się znajdują. Tak jest z rozczarowaniem wyrażonym przez matkę Marii w wersecie: "Panie mój! Oto złożyłam ją - istotę żeńską, [34] z żalem w wersach:

Gdyby pewnego dnia powróciła moja młodość, Powiedziałbym jej o lamentach starości,

ze znaczeniami takimi, jak tęsknota, samochwalstwo, zwracanie się do innych, aluzja, cierpienie, oszołomienie, zachwyt czy chełpliwość.

Relacje między wszystkimi tymi rywalizującymi ze sobą znaczeniami są dobre pod warunkiem, że poświęca się im uwagę i zważa się na nie proporcjonalnie do stopnia, w jakim służą one głównemu celowi. Jeśli chcesz przykładów owej kwestii, najbardziej jasnych dostarcza ta sura od jej początku aż do tego miejsc [35], a to poprzez sposób, w jaki jest ona objaśniona.

— 141 —

Kwestia Siódma

Wiedz, że jeśli nawet wyobraźnia ma swe miejsce w stylu lub w figurach literackich (ar. uslub), to kategorycznie powinna ona kiełkować z ziarna prawdy, powinna być niczym zwierciadło odbijające w kwestiach niematerialnych (ar. ma'nałijat) prawa fizyki, przyczyny i skutki w łańcuchu bytów zewnętrznych. Filozofia gramatyki (ar. an-nahł), której dzieła zawierają wyżej wspomniane powiązania, również jest tego rodzaju - jak powiedziano, że mianownik jest prawem czyniącego, ponieważ potężnemu należy się to, co potężne. Sam możesz dokonać dalszych przykładów w ten sam sposób.

Kwestia Ósma

Wiedz, że Sibałajh kategorycznie stwierdził, że przyimki, które wyrażają różne znaczenia, takie jak "z" (ar. min), "do" (ar. ila) czy "przez" (ar. al-ba') i inne, w istocie wyrażają tylko jedno niezmienne znaczenie. Jest raczej tak, że wchłaniają one znaczenia odłożone odnoszące się do kontekstu (a dosłownie stacji - ar. maqam) i celu, przyciągają je do siebie, zaś ich oryginalne znaczenia stają się formami czy też środkami wyrazu (ar. uslub) dla ich gości. Podobnie kiedy uważnie zbada je ktoś biegły w nauce o języku, wie on, że słowo niosące kilka znaczeń przeważnie ma tylko jedno znaczenie. Następnie, z powodu powiązań między nimi, znaczenia stały się podobieństwami i niektóre z nich stały się przenośniami (ar. madżazat), zaś inne, stając się częścią języka potocznego, utraciły swe początkowe znaczenie (ar. haqa'iq 'urfijja). W ten sposób pojedyncze słowa zyskały liczne znaczenia. Słowo al-'ajn, oznaczające oko lub źródło, metaforycznie zostało użyte dla określenia słońca, ponieważ poprzez słońce świat niebiański spogląda na niższy świat, lub też ponieważ woda życia, jaką jest światło słońca, spływa z owego źródła na wyniosłe, białe szczyty. Poprzez to słowo możesz dokonać analogii dla pozostałych.

Kwestia Dziewiąta

Wiedz, że najwyższy stopień elokwencji, wprawiający w zmieszanie zdolność woli, myśli człowieka i proste pojęcia, ukazuje mówca, który dostrzega i zachowuje wszelkie powiązania między częściami jego mowy, relacje między słowami oraz równowagę między zdaniami, wszystkie razem. Każde z nich wraz ze swymi towarzyszami powinno ukazywać pewien haft, powinno łączyć się wraz z nimi (w formie, którą mają jako całość - uz. red. tur.) w wielki gobelin. Jest tak, jakby mówca wraz ze swym mózgiem używał również innych umysłów, podobnie jak budowniczy

— 142 —

pałacu rozmieszczający wielobarwne kamienie w taki sposób, aby uzyskać cudowny wzór poprzez równowagę i właściwe proporcje między nimi, jak niektórzy z kaligrafów, kreślący ozdobną literę 'ajn, wspólną dla czterech Kalifów Sprawiedliwych. Jednym z najbardziej jasnych przykładów tej kwestii są, jak usłyszałeś to wcześniej, wersety: Alif. Lam. Mim. To jest Księga - nie ma co do tego żadnej wątpliwości - droga prosta dla bogobojnyc... [36]

Innym powodem, dla którego mowa jest wzniosła, jest jej podobieństwo do drzewa genealogicznego wraz z gałęziami i gałązkami jego pokoleń, z których wszystkie opisują cele wskazujące na główny cel i stację (ar. maqam). Kolejnym powodem jest przyjmowanie przez mowę kształtu, z którego można wywnioskować wiele innych aspektów i gałęzi, jak w przypadku historii Mojżesza (niech będzie z nim pokój).

Kwestia Dziesiąta

Wiedz, że mowa nabiera gładkości i potoczystości, będących źródłem jej subtelności i bycia miłą dla ucha, kiedy znaczenia i uczucia, jakie ukazuje, stają się połączone bądź też są rozmaite, lecz uporządkowane, ponieważ wtedy rzeczy otaczające sedno nie pochłaniają siły jej wyrażeń i celu, ale sedno czerpie siłę z tego, co je otacza. Mowa nabiera potoczystości również wtedy, kiedy jej cel jest prawidłowo określony, a punkt, w którym zbierają się wszystkie zamierzone cele, jest jasny.

Kwestia Jedenasta

Wiedz, że integralność mowy, która jest przyczyną jej poprawności i siły, tkwi w tym, co następuje: Jak mowa powinna przede wszystkim wskazywać na zasady i dowody, a także nadmieniać o podstawowych i drugorzędnych znaczeniach, tak wraz z jej częściami takimi, jak podmiot i orzeczenie, a także z jej środkami wyrazu, powinna przywodzić na myśl odepchnięcie wątpliwości i złudzeń - jak gdyby każda jej część była odpowiedzią na zadane w domyśle pytanie. Jeśli chcesz przykładu, przestudiuj surę Otwierającą Koranu!

Kwestia Dwunasta

Wiedz, że istnieją trzy rodzaje stylu czy też środków wyrazu (ar. uslub):

Pierwszym jest styl czysty lub abstrakcyjny (ar. al-uslub al-mudżarrad); jest on jednobarwny, a charakteryzuje się zwięzłością, naturalnością, poprawnością i integralnością.

— 142 —

Jest gładki i równomierny, a używa się go w interesach, dyskusjach i dziełach naukowych. Jeśli chcesz potoczystego przykładu tego stylu, przestudiuj dzieła Sajjida al-Dżurdżaniego.

Drugim jest styl upiększony (ar. al-uslub al-muzajjan); charakteryzuje się on upiększeniami i świetlistością, a poprzez ów styl w sercu budzi się albo tęsknota, albo niesmak.

Jest właściwym dla przesłań, których zamierzeniem jest wychwalanie lub przygana, a także dla perswazji i jej podobnych rzeczy. Jeśli poszukujesz przykładu upiększonego stylu, wkrocz do dzieł Dala'il al-i'dżaz oraz Asrar al-balagha, ponieważ w nich napotkasz wiele zdobnych ogrodów.

Trzecim jest styl podniosły (ar. al-uslub al-'ali), który charakteryzuje się głębią, siłą, wspaniałością i wzniosłością duchową. Jest on właściwym dla dysput w kwestiach niebiańskich, w kwestiach zasad religii oraz filozofii. Jeśli chcesz zrozumiałego i niezrównanego przykładu, studiuj Koran, ponieważ w nim znajdują się elokwentne prawdy, których nie widziało żadne oko i które nie przyszły na myśl żadnemu sercu.

W tym miejscu zakończymy owo zwięzłe podsumowanie.

Rozważ, co następuje: Godne odnotowania punkty w wersecie, który omawiamy, to jest: Oni są podobni do tego, który zapalił ogień... (i do końca wersetu; ar. masaluhum kamasal allazi istałqada naran...) [37] , są następujące:

Po pierwsze: Jego umiejscowienie względem tego, co go poprzedza.

Po drugie: Umiejscowienie jego fraz (i relacje między nimi - uz. red. tur.).

Po trzecie: Umiejscowienie części składowych jego fraz (i relacje między nimi - uz. red. tur.).

Pamiętając o powyższej (dyskusji w temacie elokwencji - uz. red. tur.), wiedz, że dawszy jasny opis przesłanek hipokrytów oraz ich zbrodni, Koran przytacza następującą dalej przypowieść (ar. tamsil) dla trzech powodów:

Pierwszy z nich: Aby sprawić, by to (co nowe lub nieznane - uz. red. tur.) ukazało się jako dobrze znane dla wyobraźni (ar. al-chajal), która łatwiej przyjmuje wytwory wyobraźni niż racjonalne idee; aby podporządkować sobie zdolność powątpiewania, która została dana dla

— 144 —

żywienia wątpliwości, zadawania pytań i sprzeciwiania się rozsądkowi, a to poprzez ukazywanie tego, co osobliwe, w dobrze znanej formie, a także poprzez opisywanie tego, co ukryte, jako czegoś widocznego.

Drugi: Aby zbudzić sumienie [38] i wzbudzić w nim niesmak, a to poprzez przedstawianie tego, co duchowe (abstrakcyjne) jako namacalnego, by zjednoczyć umysł i emocje.

Trzeci: Aby za pomocą przypowieści powiązać razem rozproszone znaczenia i wskazać na prawdziwe więzi między nimi, a ponadto, aby zasiać pożądane fakty przed oczami wyobraźni, aby mogła ona zebrać plon w postaci subtelnych kwestii, których język nie jest w stanie wyrazić.

Rozważ, co następuje: Znaczenie fraz tego wersetu odpowiada zarówno znaczeniu całej historii hipokrytów, jak i wszystkim wersetom (które się do niej odnoszą - uz. red. tur.). Czyż nie widzisz, że uwierzyli oni jedynie na pozór, dla doczesnych korzyści, gdy w duchu nie wierzyli, zatem byli zmieszani i zażenowani? Nie poszukiwali prawdy, zatem byli niezdolni do tego, by (do niej - uz. red. tur.) powrócić, aby mogli ją rozpoznać. Jakże jest to podobne do sytuacji ludzi, którzy rozpalają ogień lub zapalają lampę, lecz nie mogą podtrzymać jej płomienia, a ten gaśnie! Są oni pogrążeni w ciemności. Nie mogą niczego dostrzec i zdaje się im, że wszystko przestało istnieć. Z powodu nocnej ciszy jest tak, jakby byli oni głusi; ponieważ noc zdaje się ślepa [39], a ich światła zgasły, jest tak, jak gdyby byli oni ślepi; ponieważ nie ma nikogo, do kogo mogliby zwrócić się z prośbą o pomoc, i nie otrzymują żadnego wsparcia, jest tak, jak gdyby byli niemi; ponieważ nie mogą zawrócić, jest tak, jak gdyby byli pozbawionymi życia i duszy zjawami. Główne punkty przypowieści wskazują zatem na najważniejsze cechy szczególne dla jej podmiotu (to jest dla hipokrytów - uz. red. tur.). Na przykład ciemność wskazuje na (ich - uz. red. tur.) niewiarę, oszołomienie i zmieszanie wskazują na (ich - uz. red. tur.) niezdecydowanie, zaś ogień na niezgodę. Sam możesz dokonać dalszych analogii w ten sam sposób.

Gdybyś zapytał: W przypowieści jest (wspomniane - uz. red. tur.) światło, lecz jak hipokryta może posiadać światło, aby ta przypowieść mogła być do niego zastosowana?,

zostałoby ci powiedziane: Jeśli człowiek nie ma światła, może ono zostać znalezione w jego otoczeniu i tam (ów człowiek - uz. red. pol.) może go poszukiwać. Jeśli tam nie ma żadnego światła, może znaleźć się wśród jego ludu, a od swych ziomków człowiek może wziąć światło. Jeśli nie ma żadnego światła pośród jego ludu, może istnieć jakieś światło wśród rasy ludzkiej, z którego ów człowiek może skorzystać. Jeśli nie,

— 145 —

może istnieć iskra (pochodząca od - uz. tur.) jego wrodzonej natury, z której może zaczerpnąć blasku, jak zostało to już omówione. Jeśli nie jesteś przez to przekonany, to w oczach innych może istnieć (światło - uz. red. tur.) na jego języku lub przynależne jemu samemu, aby mógł osiągnąć pewne doczesne korzyści. Jeśli wciąż nie jesteś przekonany, (wiedz, że hipokryci mogą posiadać światło - uz. red. tur.), ponieważ niektórzy z nich z początku uwierzyli, a później odstąpili od wiary. Jeśli to również cię nie przekonuje, może być tak, że światło w tym miejscu nadmienia o tym, z czego (hipokryci - uz. red. pol.) korzystają, podczas gdy ogień wskazuje na niezgodę (której są przyczyną - uz. red. tur.). Jeśli również to cię nie usatysfakcjonowało, fakt, że przewodnictwo było możliwym dzięki Objawieniu (Koranu, oznacza że - uz. red. tur.) było ono istniejącym, jak wskazuje na to (poprzedni - uz. red. tur.) werset: To są ci, którzy kupili błądzenie za drogę prostą (ar.~Ula'ika-l lazina isztarał ad-dalalata bi-l huda), ponieważ jest on bliskim sąsiadem tej przypowieści.

Teraz, co się tyczy umiejscowienia fraz wersetu (i relacji między nimi - uz. red. tur.)

Rozważ, co następuje: Umiejscowienie frazy który zapalił ogień (ar.~allazi istałqada naran) jest absolutnie właściwym, ponieważ rozpalanie ognia w ten sposób jest całkowicie zgodne z sytuacją, w jakiej znajdowali się pierwsi ludzie, do których zwracał się Koran. Byli oni mieszkańcami Półwyspu Arabskiego i wszyscy bez wyjątku doświadczyli takiej sytuacji lub słyszeli o niej, a także cierpieli z powodu jej denerwujących skutków. Podróżując w ciemnościach, w nocy znaleźli schronienie przed tyranią słońca. Bardzo często niebiosa ich uciskały, a oni odczuwali zmęczenie podróżą, zaś niekiedy ich droga wiodła ich ku przepaści. Wędrowali również w mroku jaskiń pełnych stworzeń, które mogły im zaszkodzić. Kiedy zgubili drogę, potrzebowali rozpalić ogień lub zapalić lampę, aby ujrzeć swych towarzyszy lub choćby poczuć, że są blisko nich; aby ujrzeć swój dobytek i ochronić go; aby rozpoznać drogę, jaką powinni obrać; aby srogie bestie i inne zagrożenia stały się dla nich widoczne, by mogli ich uniknąć. Wówczas, kiedy już rozbłysło światło, nagle gasło pod ciosem z niebios. Kiedy byli już pełni nadziei i mieli osiągnąć swe cele, byli wtrącani w najgłębszą rozpacz. (Koran - uz. red. tur.) jasno stwierdza to słowami: a kiedy ogień oświetlił to, co było wokół niego, Bóg zabrał im światło\(ar.~fa lamma ada'at ma hałlahu zahaba-llahu bi nurihim).

Słowo fa (ar. "lecz", "ale") na początku frazy wskazuje na to, że rozpalili oni ogień, aby dał im światło, a ten rozświetlił (wszystko wokół nich -

— 146 —

uz. red. tur.), zaś oni poczuli się bezpieczni, jednak natychmiast zostali pokonani przez frustrację i rozczarowanie. Jakże potężnie skuteczne jest udaremnienie czegoś już w chwili sukcesu! (W konsekwencji tego, to jest - uz. red. tur.) w drugiej połowie zdania warunkowego odebranie im światła jest pozornie wymagane poprzez rozświetlenie (jednak owa konieczność nie jest oczywista - uz. red. tur.). Ukrycie owej konieczności wskazuje na istnienie następujących (zdań - uz. red. tur.) domyślnych:

Kiedy wszystko wokół nich zostało rozświetlone, zajęli się oni podtrzymywaniem światła, lecz nie zdołali go zachować. Nie poświęcili mu należytej uwagi i nie byli świadomi jego wartości. Nie podtrzymywali (ognia - uz. red. tur.), a ten wygasł. Ponieważ byli zajęci skutkami, zaniedbali to, co miało służyć osiągnięciu owych skutków. Jak można wywnioskować z wersetów: Zaprawdę, człowiek się buntuje, ponieważ czuje się niezależnym! (ar.~inna-l insana lajatgha, ar rahu'staghna), [40] (ich zajęcie się światłem - uz. red. tur.) było przyczyną, dla której światło zgasło, jak gdyby prawdziwie rozświetlenie spowodowało, że światło przepadło.

Jeśli chodzi o frazę i pozostawił ich w (całkowitych) ciemnościach (ar.~ła tarakahum fi zulumatin), to wskazawszy na to, jak utracili oni dar światła, (Koran - uz. red. tur.) opisuje ich rozczarowanie wobec nieszczęścia bycia pogrążonymi w ciemnościach.

Jeśli chodzi o frazę tak iż nie mogli widzieć (ar.~la jubsirun), wiedz, że kiedy zapada mrok, a człowiek gubi drogę, może zatrzymać się i znaleźć pocieszenie w widoku swych towarzyszy i swego dobytku, jednak jeśli ich nie widzi, zatrzymanie się będzie dla niego tak złe jak podążanie dalej lub nawet jeszcze gorsze.

Jeśli chodzi o frazę: Głusi, niemi i ślepi - oni nie zawrócą (ar.~Summun, bukmun, 'umjun fa hum la jardżi'un), kiedy człowiek jest pokonanym przez tak wielkie nieszczęście, znajduje pociechę w nadziei na wybawienie, którego poszukuje z czterech kolejnych stron:

Po pierwsze, ma nadzieję usłyszeć nawoływania mieszkańców pobliskich wiosek lub innych podróżników i (spodziewa się, że - uz. red. tur.) jeśli zawoła o pomoc, wybawią go. Jednak jako że noc jest bezdźwięczna i cicha, niczym nie różni się on od człowieka głuchego, zatem (Koran - uz. red. tur.) nazywa go głuchym, a ta nadzieja zostaje utracona.

Po drugie, ma nadzieję, że jeśli będzie krzyczał lub wołał o ratunek, jest możliwym, iż ktoś usłyszy jego wołanie i przybędzie mu z pomocą. Kiedy jednak noc jest niema i głucha, nie ma żadnej różnicy między

— 147 —

przemawiającym a niemym, zatem (Koran - uz. red. tur.) nazywa (go - uz. red. tur.) niemym, uciszając go i niszcząc również tę nadzieję.

Po trzecie, ma nadzieję, że zostanie wybawiony poprzez wypatrzenie jakiegoś znaku ognia lub światła, który wskaże mu drogę do celu podróży. Kiedy jednak noc jest przytłaczająco czarna jak smoła, zasępiona i ślepa, widzący i ślepy są jednakowi, zatem (Koran - uz. red. tur.) nazywa (go - uz. red. tur.) ślepym, sprawiając, że gaśnie również i ta nadzieja.

Po czwarte, nie pozostaje mu nic innego, jak staranie się o to, by zawrócić. Jednak ciemność zstąpiła na niego, a on jest podobny komuś, kto z własnej woli utknął w grzęzawisku i nie może znaleźć żadnej drogi, aby się z niego wydostać. Zaiste, jak wiele jest spraw, w które angażujesz się dobrowolnie, a później, na przekór własnej woli, nie możesz zawrócić! Odsuwasz się od nich, lecz one cię nie puszczają. Zatem Najwyższy mówi: oni nie zawrócą, aby zamknąć przed nimi również te drzwi, przecinając tę ostatnią linę, której mogli się uchwycić. Zatem pogrążają się oni w mroku rozpaczy, osamotnienia, niedoli i strachu.

Teraz jeśli chodzi o aspekt trzeci, a mam na myśli umiejscowienie części składowych fraz (i relacje między nimi - uz. red. tur.)

Rozważ słowa: Oni są podobni do tego, który zapalił ogień (ar.~masaluhum kamasal allazi istałqada naran) i spójrz, jak iskry subtelnych punktów wzlatują z tych słów na wszystkie strony.

Słowo masaluhum (ar. dosłownie: "ich podobieństwo") wskazuje na osobliwość sytuacji hipokrytów oraz na fakt, że ich historia jest czymś nadzwyczajnym, ponieważ podobieństwo jest czymś, co znajduje się na każdym języku, a ludzie opowiadają o nim jeden drugiemu, ponieważ jest ono czymś osobliwym i niezwykłym; jego najbardziej istotną cechą jest zaciekawienie. Jest tak, ponieważ w podobieństwach zawarte są podstawowe zasady i przysłowia, które nazywają "mądrością prostych ludzi" lub "ludową filozofią". Tym, co jest zamierzone w tym miejscu poprzez podobieństwo czy też parabolę, jest opisanie owej charakterystycznej osobliwości, ciekawej historii (hipokrytów - uz. red. pol.) oraz ich odrażającego stanu. Innymi słowy, symboliczne (ar. madżaz) użycie terminu "podobieństwo" dla opisania ich sytuacji wskazuje na to, iż jest ona osobliwa i niezwykła. Owa wskazówka implikuje zaś to, że ta ich cecha szczególna spotyka się z powszechnym wstrętem i potępieniem, jako wręcz przysłowiowa.

Jeśli chodzi o przedrostek ka ze słowa kamasal,

gdybyś zapytał: Gdyby zostało to pominięte (ar. hazf), porównanie stałoby się wytwornym. Czyż nie byłoby to bardziej elokwentne?,

— 148 —

zostałoby ci powiedziane: W tym kontekście (ar. maqam) większą elokwencją jest wspomnienie (nie zaś pominięcie - uz. red. pol.), ponieważ jego dobitność alarmuje umysł, sprawiając, że spogląda on na porównanie w drugiej kolejności, przenosząc się od głównych punktów (dla jakich zastosowano porównanie - uz. red. tur.) do tego, o czym nadmienia. Gdyby (umysł czytelnika - uz. red. tur.) celowo zajął się porównaniem (samym w sobie - uz. red. tur.), ominęłyby go subtelności owego porównania, które należy zastosować (do tego, o czym nadmienia - uz. red. tur.).

Drugie słowo "porównanie" wskazuje, że przy jej osobliwości i istnieniu w prostym umyśle sytuacja tego, który rozpala ogień, jest jak gdyby przysłowiowa.

Co się tyczy słowa który (ar.~allazi),

gdybyś zapytał: Dlaczego ten (zaimek względny - uz. red. tur.) użyty jest w liczbie pojedynczej, choć (hipokrytów - uz. red. tur.) jest wielu?,

zostałoby ci powiedziane: Jeśli część i całość, jednostka i zbiorowość są równe, a przynależność (do danej społeczności - uz. red. tur.) ani nie zwiększa, ani nie umniejsza cech jednostki, dopuszczalnym jest (użycie zarówno liczby pojedynczej, jak mnogiej - uz. red. tur.) w dwóch aspektach, jak w słowach są podobni do osła, który niesie księg. [41] Użycie liczby pojedynczej wskazuje na fakt, że każda jednostka reprezentuje konsternację ich wszystkich i obrzydzenie (jakie budzą - uz. red. pol.), lub też może być tak, że słowo allazi jest skróconą formą (liczby mnogiej - uz. red. tur.) allazina.

Litera sin w słowie istałqada nadmienia o ich poszukiwaniach i kłopotach, jakie stają się ich udziałem, podczas gdy użycie liczby pojedynczej, choć kolejne słowo nurihim (ar. ich światło) posiada przyrostek zaimkowy -him liczby mnogiej, jest subtelnym znakiem tego, że (jeden - uz. red. pol.) człowiek rozpala ogień dla całej grupy. Jest zaiste subtelnym, że liczba pojedyncza jest użyta dla rozpalania ognia, zaś liczba mnoga dla rozświetlenia.

Użycie słowa ogień (ar.~naran) zamiast słowa "lampa" lub jakiegoś innego nadmienia o trudnościach (i próbach związanych - uz. red. tur.) ze światłem Bożego rozkazu, a także wskazuje na to, że pod pozorem zapalania światła (hipokryci - uz. red. pol.) rozniecili ogień niezgody. Fakt, że rzeczownik ogień jest nieokreślony [42], wskazuje na fakt, iż potrzebują oni ognia tak bardzo, że nie dbają o to, jaki kształt on przybierze.

Teraz rzuć okiem na frazę: a kiedy (tylko) ogień oświetlił to, co było wokół niego, Bóg zabrał im światło(ar.fa lamma ada'at ma hałlahu

— 149 —

zahaba-llahu bi nurihim) i spójrz, jak jej słowa rozświetlają mrok ich oszołomienia, co jest ich głównym celem. Wcześniej w Kwestii Czwartej usłyszałeś, że siła mowy tkwi we wzajemnym odpowiadaniu sobie jej części.

Słowo fa (ar. "ale", "lecz") wskazuje na natychmiastowe nadejście absolutnej rozpaczy po tym, jak byli pełni nadziei.

Fraza kiedy tylko (ar.~fa lamma) zawiera w sobie właściwy sylogizm warunkowy, który poprzez ukazanie pewności pierwszego twierdzenia nasuwa wniosek o pewności i spełnieniu się twierdzenia następnego; (to jest ich przytłoczenia przez ciemność oraz - uz. red. tur.) utracenia źródła ich pociechy.

Słowo oświetlił (ar.~ada'at) wskazuje na fakt, że rozpalili oni ogień dla światła, nie zaś dla ciepła. To zaś wskazuje na ich straszliwe przerażenie, ponieważ rozświetlenie przez ogień (tego, co ich otaczało - uz. red. pol.) posłużyło wyłącznie temu, że ujrzeli oni (otaczające ich - uz. red. tur.) niebezpieczeństwa i dowiedzieli się o ich istnieniu. Gdyby nie światło, mogliby zwodzić samych siebie i czuć się uspokojonymi.

Słowa to (wszystko), co było wokół niego (ar.~ma hałlahu) wskazują na to, że groza ogarnęła ich ze wszystkich czterech stron, a także na fakt, że musieli chronić się poprzez światło przed szkodą, oblegającą ich ze wszystkich sześciu kierunków [43].

Jeśli chodzi o słowo zabrał (ar.~zahaba), jest ono konsekwencją warunku, a zatem jest wymaganym przez (pierwszą część zdania warunkowego, to jest słowo - uz. red. tur.) oświetlił\(ar.~ada'at), jednak jak omówiliśmy to powyżej, owa konieczność jest (nie jasna, lecz - uz. red. tur.) ukryta i implikuje (następujące zdania - uz. red. tur.): Nie zważali oni na ogień i nie podtrzymywali go, nie znali jego wartości jako daru, zaś światło sprawiło, że wzbili się w pychę [44], a ich radość i zarozumialstwo sprawiły, że zapomnieli o nim, zatem Bóg zabrał im światło.

Przypisanie Bogu słowa zabrał (ar.~zahaba-llahu) wskazuje na frustrację będącą efektem dwóch zawiedzionych nadziei: nadziei na poprawę (ich sytuacji - uz. red. tur.) i nadziei na Boże miłosierdzie, ponieważ można z tego wywnioskować, że niebiańska łaska Boga nie zezwala na to, aby ich sytuacja się poprawiła, a także (użyta konstrukcja - uz. red. pol.) sugeruje, iż taka jest kara za człowiecze grzechy. Oto powód, dla którego Bóg Najwyższy karze hipokrytów. W ten sposób zostało im zatem odebrane to, do czego przylgnęli, gdy rozpatrzenie ich spraw

— 150 —

zostało odłożone, a była to nadzieja na miłosierdzie. Nie można bowiem poszukiwać pomocy od prawdy, aby ową prawdę unieważnić.

Przyimek bi w zwrocie bi nurihim (ar. ich światło) wyraża ich rozpaczliwą tęsknotę za powrotem światła, ponieważ nie można błagać o to, co Bóg odebrał. Jest bowiem jasna różnica między zwrotami zahaba bih, który oznacza: "rościł sobie prawo do tego, więc to odebrał", azhabahu, który znaczy "usunął" lub "zabrał", oraz zahaba, oznaczającym "poszedł swoją drogą". W drugim i trzecim przypadku istnieje możliwość zwrócenia tego, co odebrane, lecz w pierwszym przypadku takiej możliwości nie ma.

W słowie światło (ar. nur) zawarta jest delikatna wskazówka sytuacji (hipokrytów - uz. red. tur.) na moście As-Sirat [45]. Przyrostek -him (w słowie nurihim - uz. red. pol.), pełniący funkcję zaimka dzierżawczego "ich", a oznaczający coś szczególnego, nasuwa na myśl ich straszliwy żal, ponieważ człowiek czuje większy smutek, kiedy jego ogień gaśnie, podczas gdy ognie innych ludzi płoną jasno. Spójrz, jakie prawdziwie najsubtelniejsze perły elokwencji Boga znajdują się w Koranie! Czyż nie widzisz, jak wszystkie części (zdania - uz. red. tur.) zwracają się ku głównemu celowi, a mam na myśli fakt, iż trwoga i rozpacz hipokrytów są niczym staw znajdujący się u zbiegu rzek (i nieprzerwanie przez nie zasilany - uz. red. pol.)?

Teraz zastanów się uważnie nad frazą i pozwszawił ich w ciemnościach, tak iż nie mogli widzieć (ar.~ła tarakahum fi zulumatin la jubsirun):

Spójnik i (ar.~ła) wskazuje na fakt, iż ponieśli oni podwójną stratę: zostali pozbawieni światła, a odziani w ciemność.

Użycie słowa "pozostawił, porzucił" (ar. taraka) zamiast sformułowania "sprawił, że pozostali" (ar. abqa) lub podobnego sugeruje, że stali się oni podobni pozbawionym życia zwłokom lub pustym skorupom. Jest zatem właściwym, by zostali porzuceni jako bezwartościowi oraz odrzuceni.

Przyimek w (ar.~fi) nasuwa wniosek, że w ich oczach wszystko przestało istnieć i nie pozostało nic prócz ciemności, która zdaje się być niebytem, a w której są zamknięci niczym w grobie.

Liczba mnoga słowa "ciemności" (ar. zulumatin) wskazuje na to, że czerń nocy i ciemnych chmur dała początek ciemności rozpaczy i strachu w ich duszach, a także na fakt, iż to, co znaleźli, jest wypełnione ciemnością opuszczenia i przygnębienia. Również czas jest dla nich wypełniony ciemnością ciszy i bezruchu. Sugeruje to, iż są oni całkowicie spowici w mającą wiele aspektów ciemność. Użycie formy nieokreślonej wyraża

— 151 —

to, że ciemność jest dla nich czymś nieznanym, nigdy wcześniej jej nie doświadczyli, a to zwiększa jej oddziaływanie na nich.

Co się tyczy słów tak, iż nie mogli widzieć (ar.~la jubsirun), to owa fraza jasno oznajmia o najgorszych nieszczęściach, ponieważ człowiek, który nie może widzieć, cierpi większe męczarnie, a ponieważ nie posiada wzroku, (w większym stopniu - uz. red. tur.) doświadcza nawet najlżejszych nieszczęść. Czas niedokonany jest użyty dla (jaskrawego - uz. red. tur.) odmalowania ich położenia przed oczami wyobraźni, aby słuchacz mógł (rzeczywiście - uz. red. tur.) ujrzeć ich konsternację i aby została poruszona jego świadomość. Czasownik jest pozbawiony dopełnienia, aby uogólnić (znaczenie - uz. red. tur.): nie mogą oni dojrzeć niczego, co byłoby dla nich użyteczne i mogłoby ich ochronić; nie mogą dojrzeć niebezpieczeństw, aby mogli ich uniknąć; nie mogą dojrzeć swych towarzyszy, aby skorzystać z ich bliskości. Jest tak, jak gdyby każdy z nich był pozostawiony sobie samemu i zupełnie sam.

Następnie rozważ frazy Głusi, niemi i ślepi - oni nie zawrócą (ar.~summun, bukmun, 'umjun fa hum la jardżi'un) i posłuchaj, jak zwierzają się one jedna drugiej, ponieważ owe cztery (frazy - uz. red. tur.) są definicją wspólną (ar. hadd musztarak) zarówno dla paraboli czy też przypowieści (ar. mumassal), jak i dla rzeczy opisywanej (ar. mumassal bihi). Są one pośrednikiem między nimi i zwracają się ku obu z nich [46]. Mówią o warunkach obu stron i dla obu są zwierciadłem, ukazującym ci ich postacie. Wynikają z obu i opowiadają ci ich historie.

Aspekt wskazujący na przypowieść: Wiedz, że człowiek, który jest dotkniętym przez takie nieszczęście, mocno trzyma się nadziei na bycie ocalonym, uważnie nasłuchując głosu kogoś, kto mógłby go wybawić, jednak noc jest tak cicha i bezdźwięczna, że aż go ogłusza. Wciąż ma nadzieję sprawić, że ktoś go usłyszy, jednak głusza nocy czyni go niemym. Następnie ma nadzieję, że zostanie poprowadzony przez ogień lub światło, jednak odbierająca wzrok noc czyni go ślepym. Następnie (ma nadzieję na - uz. red. tur.) powrót (do miejsca, w którym rozpoczął podróż - uz. red. tur.), jednak drzwi są przed nim zamknięte, (a on sam - uz. red. pol.) jest podobny komuś, kto wpadł w bagno, a im usilniej walczy (o to, by się z niego wydostać - uz. red. pol.), tym bardziej się w nim pogrąża.

Aspekt wskazujący na tych, którzy są opisani w przypowieści: Wiedz, że kiedy zostali oni schwytani przez ciemność niewiary i hipokryzji, mogliby zostać wybawieni od niej na cztery kolejne sposoby:

— 152 —

Po pierwsze: Mogliby oni unieść głowy, aby posłuchać prawdy i zważać na przewodnictwo Koranu, jednak kiedy gorączka pożądania uniemożliwia dźwiękowi Koranu dotarcie do ich uszu, a ich szał chwyta ich za uszy i odciąga ich od tej drogi, Koran czyni im wyrzuty poprzez epitet: Głusi!. Wskazuje to na fakt, że te drzwi są (przed nimi - uz. red. pol.) zamknięte, a także sugeruje, że ich uszy zostały odcięte.

Po drugie: Powinni oni spuścić głowy, naradzić się ze swymi sumieniami i zapytać o prawdę oraz (jej - uz. red. pol.) drogę. Kiedy jednak upór chwyta ich języki, zaś nienawiść ciągnie je z powrotem do jam ich ust, Koran wymierza im cios poprzez słowo: Niemi!. Wskazuje to na fakt, że również te drzwi zostały zatrzaśnięte, uderzając ich w twarze, zaś oni sami nie zaaprobowali prawdy.

Po trzecie: Powinni oni poczynić wysiłki, aby wyciągnąć lekcje z otaczającego ich świata, jednak niedbalstwo kładzie swą dłoń na ich oczach, a udawana ślepota zamyka ich powieki, zatem Koran nazywa ich: Ślepi!, co jest znakiem tego, iż zbłądzili oni również z tej drogi. Pominięcie zaimka -ka wskazuje na to, że ich oczy - będące światłami głowy - zostały jak gdyby wyłupione.

Po czwarte: Powinni oni rozpoznać hańbę swego położenia, czuć wstręt i żal, żałować za grzechy i zawrócić, jednak ponieważ z powodu zepsucia ich natury spowodowanego przez ich obstawanie przy obranej przez nich drodze, a także przez władzę żądzy i Szatana, ich dusze sprawiają, że te obrzydliwości wydają się im pociągające, zatem Koran mówi: oni nie zawrócą. Jest to znak faktu, że ostatnie drogi zostały przed nimi zamknięte oraz wskazówka tego, że choć wpadli w swe położenie dobrowolnie, nie chcą się z niego wydostać i grzęzną jak człowiek złapany w ruchome piaski.

— 153 —

Wersety 19 - 20

اَوْ كَصَيِّبٍ مِنَ السَّمَٓاءِ ف۪يهِ ظُلُمَاتٌ وَ رَعْدٌ وَ بَرْقٌ يَجْعَلُونَ اَصَابِعَهُمْ ف۪ٓى اٰذَانِهِمْ مِنَ الصَّوَاعِقِ حَذَرَ الْمَوْتِ وَاللّٰهُ مُح۪يطٌ بِالْكَافِر۪ينَ ٭ يَكَادُ الْبَرْقُ يَخْطَفُ اَبْصَارَهُمْ كُلَّمَٓا اَضَٓاءَ لَهُمْ مَشَوْا ف۪يهِ وَاِذَٓا اَظْلَمَ عَلَيْهِمْ قَامُوا وَلَوْ شَٓاءَ اللّٰهُ لَذَهَبَ بِسَمْعِهِمْ وَاَبْصَارِهِمْ اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَىْءٍ قَد۪يرٌ

Albo do chmury burzowej na niebie - w niej są ciemności, grzmot i błyskawica. Oni, obawiając się śmierci, wkładają palce w swoje uszy przed piorunami. Bóg obejmuje niewiernych. Błyskawica omal nie odbiera im wzroku. Za każdym razem, kiedy ona daje im światło, oni idą w nim; a kiedy ogarnia ich ciemność, oni się zatrzymują. Jeśliby zechciał Bóg, to zabrałby im słuch i wzrok. Zaprawdę, Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!

Godne odnotowania punkty owych wersetów również mogą zostać (zaliczone - uz. red. tur.) do trzech (grup, kategorii, którymi są - uz. red. tur.): ich umiejscowienie względem poprzednich wersetów, umiejscowienie fraz wersetów (oraz relacje między nimi - uz. red. tur.) i relacje między częściami składowymi fraz. Owe relacje przypominają powiązania między wskazówkami zegarka odmierzającymi godziny, minuty i sekundy.

Aspekt kompozycji (wskazujący na umiejscowienie - uz. red. tur.) owych wersetów oraz tych, które je poprzedzają

Koran powtarza przypowieści (ar. tamsil), rozciągając ich opisy oraz wskazując na potrzebę (długiego - uz. red. tur.) opisania hipokrytów w ich stanie trwogi i zagubienia, które są dwojakiego rodzaju (jak zostanie to ukazane w poniższych streszczeniach - uz. red. tur.).

Streszczenie przypowieści pierwszej: Hipokryta widzi siebie samego na pustyni istnienia, z dala od towarzyszy, wykluczonego ze zgromadzenia istot i pozostającego poza jurysdykcją Prawdziwego słońca. W jego oczach wszystko jest nieistniejącym; wszystkie stworzenia są obcymi, a będąc cichymi i nieruchomymi, są opuszczone i skazane na zagładę. Czyż można go porównać z wiernym, który dzięki światłu wiary postrzega wszystkie istoty wszechświata jako przyjacielskie i dobrze znajome?

— 154 —

Streszczenie przypowieści drugiej: Hipokryta przypuszcza, że cały świat wraz ze swymi nieszczęściami oznajmia o jego śmierci, grozi mu poprzez swe katastrofy, krzyczy na niego poprzez swe wydarzenia i zsyła deszcz ciosów spadających na niego ze wszystkich stron, jak gdyby wszystkie istoty świata zjednoczyły się we wrogości wobec niego, a wszystko, co przynosi korzyść, stało się szkodliwe. Jednakże jedynym powodem tego stanu rzeczy jest fakt, iż nie posiada on żadnego wsparcia ani żadnego źródła pomocy, jak zostało to już omówione. Czyż można go porównać z wiernym, który tytułem wiary słyszy wychwalania Boga przez wszystkie istoty i słyszy ich radosne wypowiedzi?

Ponadto przytoczenie drugiej przypowieści wskazuje na fakt, iż hipokryci dzielą się na niższą klasę ludzi prostych, zgodnych z opisem pierwszej przypowieści, oraz klasę ludzi aroganckich i zadufanych w sobie, odpowiadającą drugiej przypowieści.

Powiązanie drugiej przypowieści z kontekstem (ar. maqam)\przez wzgląd na słuchającego: Pierwsi ludzie, do których zwracał się Koran, byli mieszkańcami pustyni, dla których łożem była jej podłoga, zaś dachem - namiot niebios. Wszyscy doświadczyli owych rzeczy (o których mówi przypowieść - uz. red. pol.) bądź słyszeli o nich od swych ziomków, byli zatem zaznajomieni z nimi, zaś ich opisy były dla nich tak skuteczne, jak gdyby były one przysłowiami. Powiązanie drugiej paraboli z pierwszą jest zupełnie jasne [1], ponieważ druga przypowieść dopełnia i udoskonala pierwszą, w wielu przypadkach poruszając nawet te same kwestie. Z kolei powiązanie między przypowieścią a opisywanymi przez nią (hipokrytami - uz. red. tur.) ma pięć aspektów:

Pierwszy: Są oni całkowicie pokonani przez oszołomienie, kiedy wszystkie drogi ucieczki są zamknięte, a wszystkie środki wybawienia zostały im odebrane.

Drugi: Są oni również pokonani przez straszliwy strach i wszyscy wyobrażają sobie, że wszelkie istoty zjednoczyły się we wrogości wobec nich, zaś oni sami nie potrafią żyć w bezpieczeństwie nawet przez minutę.

Trzeci: Są oni również powaleni przez trwogę tak straszliwą, że stali się szalonymi i stracili zmysły. Są podobni komuś, kto widzi lśniący miecz i stara się obronić przed nim, zamykając oczy, albo też słyszy huk dział i stara się uniknąć uderzenia pocisku, zatykając uszy, albo też komuś, kto nie chce, aby zaszło słońce, i zatrzymuje mechanizm swego zegarka, aby przestało toczyć się koło przeznaczenia. Jakże są oni szaleni! Przecież pioruny nie zawrócą, kiedy zatkają oni uszy, ani też ogniste błyskawice

— 155 —

nie ulitują się nad nimi, kiedy zamkną oni oczy. Można z tego pojąć, że nie pozostało im nic, do czego mogliby przylgnąć.

Czwarty: Słońce i deszcz, światło i woda pozornie są źródłem życia kwiatów oraz roślin i służą ich wzrastaniu, lecz sprawiają również, że rzeczy martwe rozkładają się, a nieczystości gniją. Podobnie jeśli miłosierdzie Boga i Jego dary nie natrafią na miejsca, które są gotowe i przygotowane na nich przyjęcie oraz znają ich wartość, stają się tarapatami i zemstą.

Piąty: Jak istnieje, jeśli nie zwracać uwagi na słowa, zgodność między znaczeniami (drugiej przypowieści a historią hipokrytów, których ona opisuje - uz. red. tur.), tworząca podstawy przenośni mającej charakter paraboli (ar. al-isti'ara at-tamsilijja), tak istnieją powiązania między częściami (ich obu - uz. red. tur.). Oberwanie chmury jest życiem dla roślin, jak islam jest życiem dla dusz. Grzmot i błyskawica wskazują na obietnicę i groźbę, podczas gdy ciemności ukazują ci wątpliwości niewiary i sceptycyzm hipokryzji.

Umiejscowienie fraz wersetu (i relacje między nimi - uz. red. tur.)

Poprzez frazę do chmury burzowej na niebie (ar.~kasajjibin min as-sama') Koran nasuwa wniosek, iż (hipokryci - uz. red. tur.) przypominają ludzi zmuszonych do podróżowania przez dziką pustynię podczas ciemnej nocy i gwałtownej burzy, w straszliwym deszczu bombardującym ich niczym pociski spadające z nabrzmiałego nieba. W ten sposób (Koran - uz. red. pol.) alarmuje umysł słuchającego, ponieważ słuchacz oczekuje na wyjaśnienie tego, dlaczego deszczowe chmury, które zasadniczo są najbardziej upragnionym miłosierdziem, (tutaj - uz. red. pol.) są tak upiornym nieszczęściem. Aby zilustrować ich grozę, Koran mówi fihi zulumat (ar. "w całkowitych ciemnościach"), sugerując, że deszcz niesie z sobą mrok i gęstość chmur. Podobnie z powodu obfitości deszczu oraz z powodu tego, że jest on tak powszechnym, jest tak, jakby czarne krople (deszczu - uz. red. tur.) zawierały podzieloną na kawałki noc. Gdy tylko słuchający słyszy słowa fihi zulumat, spodziewa się wyjaśnienia, jak gdyby mówca słyszał w swym umyśle dźwięk grzmotu, zatem mówił: (i) grzmot\(ar.~ła ra'd). To sugeruje przerażające groźby grzmotu, jako że niebiosa, ów przywódca wszystkich istot, chcą wychłostać (hipokrytów - uz. red. tur.), a zatem huczą i ryczą na nich dźwiękiem swego grzmotu. W obliczu tego przerażeni i dotknięci nieszczęściem (hipokryci - uz. red. tur.) wyobrażają sobie, że wszechświat, którego istoty współpracują i wspierają się wzajemnie, mimo swego (wcześniejszego - uz. red. pol.) spokoju uwziął się, aby ich skrzywdzić, a mimo swej (wcześniejszej - uz. red. pol.) ciszy straszliwie na nich wyje. Kiedy słyszą grzmot, wyobrażają

— 156 —

sobie, iż wypowiada on groźby pod ich adresem, ponieważ z powodu strachu myślą, iż ryczy właśnie na nich.

Następnie, kiedy tylko słuchający słyszy grzmot, na myśl przychodzi mu stała towarzyszka grzmotu, a z tego powodu Koran mówi: i błyskawica (ar.~ła barq), co poprzez użycie formy nieokreślonej wskazuje na to, iż (błyskawica - uz. red. pol.) jest czymś osobliwym i cudownym. Tak, zaiste jest ona cudowna, ponieważ kiedy się ona rodzi, świat ciemności umiera, jest zwijany i wtrącany w niebyt, jednak wraz z jego śmiercią wskrzeszany i budzony do życia jest inny świat ciemności. Jest tak, jak gdyby ogień, kiedy wygasł, pozostawił po sobie jako swe dziedzictwo świat pełen dymu. Człowiek powalony przez błyskawicę powinien zatem uważnie ją zbadać i nie spoglądać na nią powierzchownie z powodu tego, że jest ona czymś dobrze znanym, ponieważ w ten sposób [2] może odkryć subtelny kunszt Bożej mocy.

Usłyszawszy te opisy, słuchacz dochodzi do pytania: "Cóż oni robią? Czy próbowali cokolwiek zrobić?". Koran zatem mówi: Oni, obawiając się śmierci, wkładają palce w swoje uszy (dla ochrony) przed piorunami (ar.~jadż'aluna asabi'ahum fi azanihim min as-sała'iq hazara-l małt), wskazując na fakt, że (hipokryci - uz. red. tur.) nie mają żadnego schronienia ani miejsca ucieczki i są jak tonący, którzy chwytają się, czego się tylko da. W swym przerażeniu używają palców zamiast jedynie ich koniuszków, jak gdyby ich trwoga biła ich po rękach, aż z bólu wtykają ręce do uszu, a w swej głupocie zatykają uszy, aby nie trafił ich piorun. Następnie umysł słuchacza kontynuuje swe dociekania, a słuchający pyta: "Czy owo nieszczęście jest powszechnym, czy poszczególnym, w którym wciąż można mieć nadzieję (na ocalenie - uz. red. tur.)?". (Koran - uz. red. tur.) odpowiada: Bóg obejmuje (Swą mocą wszystkich) niewiernych\(ar.~ła-llahu muhitun li-l kafirin), z czego można wywnioskować, że nieszczęście jest karą za ich niewdzięczność wobec Bożych darów. Bóg Najwyższy karze ich za ich uporczywe negowanie Bożych praw, zdeponowanych w rzeszy (ar. al-dżumhur) wszystkich istot.

Kiedy (słuchacz - uz. red. tur.) słyszy gwałtowny huk grzmotu, zapytuje sam siebie: "Czyż błyskawica nie byłaby dla nich pożyteczną poprzez oświetlenie im drogi?". (Koran - uz. red. tur.) odpowiada zatem: Błyskawica omal nie odbiera im wzroku (ar.~jakadu-l barqu jachtafu absarahum), wskazując na to, że jak grzmot jest im nieprzyjazny, zaś oni nie są w stanie słyszeć, tak błyskawica ze swym światłem również jest wroga wobec nich, oślepiając ich oczy. Słysząc, że wszechświat jest zjednoczony w swej wrogości wobec nich, umysł słuchacza woła:

— 157 —

"Co się z nimi stanie? Co mogą oni zrobić? Co starają się uczynić?". (Koran - uz. red. tur.) mówi zatem: Za każdym razem, kiedy ona daje im światło, oni idą w nim; a kiedy ogarnia ich ciemność, oni się zatrzymują (ar.~kullama ada'a lahum maszał fihi ła iza azlama 'alajhim qamu), wskazując na fakt, że są oni zdezorientowani, wahający się i oszołomieni, wypatrując najmniejszej szansy i najlżejszego przebłysku dostrzeżenia drogi. Kiedykolwiek ukazuje się im droga, ruszają naprzód, lecz ze swymi udręczonymi duszami miotają się jak pozbawione głowy kury, a wreszcie stają w miejscu, niby zamienieni w bryły lodu.

Zatem tytułem swego dochodzenia umysł słuchającego pyta: "Dlaczego nie umierają, dlaczego nie staną się całkowicie ślepi i głusi, aby zostali wybawionymi od ich udręki?". (Koran - uz. red. tur.) odpowiada: Jeśliby zechciał Bóg, to zabrałby im słuch i wzrok (ar.~ła lał sza'a-llah, la zahaba bi sam'ihim ła absarihim), co oznacza, że nie zasługują oni na wybawienie z ich położenia. Z tego powodu wola (Boga - uz. red. tur.) nie sprawi, by umarli, a gdyby miała działać, odebrałaby im słuch i wzrok. Bardziej odpowiednim dla tych, którzy są krnąbrni i odeszli od praw Najwyższego, jest to, aby zachowali swój słuch, by słyszeć swą karę, aby zachowali wzrok, by mogli ją zobaczyć.

Zawierając wszystkie owe punkty, opowieść spod swego zewnętrza wskazuje na wyniosłość i moc Boga oraz na zarządzenia Najwyższego we wszechświecie, a szczególnie na dziwy grzmotu, błyskawicy i chmur. Wspominając to wszystko, słuchacz wraz ze swą zbudzoną świadomością oznajmia: "Niech będzie Mu chwała! Jak wielka jest moc Tego, Którego wspaniałość ukazuje wszechświat, a Którego gniew ukazują owe nieszczęścia!". Zatem (Koran - uz. red. tur.) mówi: Zaprawdę, Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny! (ar.~inna-llaha 'ala kulli sza'in qadir).

Teraz jeśli chodzi o relacje między częściami składowymi fraz,

wiedz, że słowo albo (ar.~ał) z frazy albo do chmury burzowej\(ar.~ał kasajjibin) wskazuje na fakt, że przedstawieni w przypowieści (hipokryci - uz. red. tur.) dzielą się na dwa rodzaje, a także jest znakiem tego, że istnieje prawdziwa zgodność zarówno między dwoma przypowieściami, jak i między nimi a położeniem hipokrytów, a także tego, iż istnieje bezsporne podobieństwo między nimi. Ponadto w słowie albo zawiera się (spójnik wzmacniający - uz. red. tur.) bal at-tarqijja (którego znaczenie to nie "przeciwnie", lecz "zaiste" - uz. red. tur.), ponieważ druga przypowieść jest bardziej przerażająca. Brak zgodności między frazą albo do chmury burzowej\(ar.~ał kasajjibin) a hipokrytami (to znaczy różnica między nimi, ponieważ hipokryci są porównani do burzy - uz. red. tur.) wymaga tego,

— 158 —

by rzecz, którą przypomina (deszcz - uz. red. tur.) pozostawała ukryta (ar. muqaddar). Owa ukryta czy też domyślna rzecz nie jest wyraźnie stwierdzona dla zachowania zwięzłości, zaś słowa są uczynione zwięzłymi (to jest, celem owej elipsy [3] jest uczynienie znaczenia rozwlekłym - uz. red. tur.), zaś rozwlekłe znaczenie odwołuje się do wyobraźni słuchacza, aby ten mógł poszukiwać w kontekście wypowiedzi dalszych znaczeń. Zatem z powodu owego braku zgodności (Koran - uz. red. tur.) jak gdyby mówił: "Lub też przypominają oni ludzi, którzy podróżują przez pustynię oraz ciemną noc i są dotknięci przez liczne nieszczęścia będące wynikiem gwałtownej burzy". Zastąpienie dobrze znanego i przyjaznego słowa "deszcz" (ar. matar) przez słowo as-sajjib (ar. "chmura burzowa" a. "ulewa") nasuwa wniosek, że każda z kropel deszczu jest nieszczęściem (ar. masa'ib), a wszystkie spadają na nich jak pociski znajdujące swój cel (ar. tusibahum), zaś (hipokryci - uz. red. tur.) nie mogą nigdzie się przed nimi schronić.

Wyraźne znaczenie frazy na niebie (a dosłownie "z nieba"; ar. min as-sama') stwierdza jasno, że deszcz przychodzi wyłącznie z nieba, co jest wyrażeniem jego powszechnej natury. Oznacza to, że niebo jest określonym, aby uczynić je absolutnym (ar. itlaq), jak w wersecie: I nie ma zwierząt na ziemi ani latających na skrzydłach..., [4] co z kolei oznacza, że deszcz bierze w posiadanie całe oblicze niebios. Niektórzy komentatorzy Koranu z użytej w tym miejscu frazy min as-sama' oraz z wersetu: On zsyła z nieba góry pełne gradu... [5] wnioskują, że deszcz spada z ciała (ar. dżirm) nieba, a niektórzy z nich wyobrażają sobie nawet istnienie oceanu pod niebem, lecz nauka retoryki (ar. al-balagha) nie potwierdza tego. Ponadto jako że słowo "niebo" jest używane (ogólnie - uz. red. tur.) dla wszystkiego ponad tobą, (można również powiedzieć, że - uz. red. tur.) chmury i atmosfera są częścią nieba.

Potwierdzenie przedmiotu dyskusji (a dosłownie stacji; ar. tahqiq al-maqam): Jeśli zastanowisz się nad mocą (Boga - uz. red. tur.), to zobaczysz, że (wobec niej - uz. red. tur.) równe są wszystkie strony, co oznacza, że deszcz może spaść z jakiegokolwiek kierunku.

Jeśli zastanowisz się nad Bożą mądrością, to (zobaczysz, że - uz. red. tur.) ustanawia ona optymalny porządek rzeczy, wymagający zachowania powszechnej równowagi, a także, że wybiera najbardziej bezpośrednie środki. Jeśli chodzi o deszcz, to jest on (kształtowany - uz. red. tur.) poprzez kondensację pary wodnej rozproszonej po świecie atmosfery, którego jednym z dziesięciu składników jest właśnie ta para znajdująca się w jego głębiach.

— 159 —

Wyjaśnienie: Kiedy wola Boga wydaje rozkaz cząsteczkom (wody - uz. red. tur.), są one posłuszne i przemykają się (do celu - uz. red. pol.) ze wszystkich stron. Łączą swoje siły i stają się chmurami obładowanymi deszczem. Aniołowie, którzy są przedstawicielami praw (siły działającej we wszechświecie - uz. red. tur.) i ukazują porządek wszechświata, biorą je za rękę, aby nie gromadziły się w tłoku i nie zderzały nawzajem, a następnie prowadzą je w dół, ku ziemi. Aby zachować równowagę w atmosferze, morza i ziemia parują, by zastąpić wodę utraconą poprzez destylację. Powodem, dla którego niektórzy ludzie wyobrazili sobie istnienie niebiańskiego oceanu, było ich dosłowne pojmowanie figur retorycznych, ponieważ ukazanie zieleni atmosfery jako koloru morza, zaś samej atmosfery jako zawierającej więcej wody niż zawiera Ocean Spokojny, jest porównaniem (ar. taszbih) niedalekim od rzeczywistości.

Zastanów się nad wersetem: On zsyła z nieba góry pełne gradu... [6] i pojmij, że rozwodzenie się nad jego pozornym znaczeniem, choć roznieciło ono światło swoją metaforą (ar. isti'ara), oznacza bycie chłodnym, niewrażliwym i dosłownym. Jak werset z kryształu i srebra dokładnie wymierzonego, [7] tak werset: On zsyła z nieba góry pełne gradu i dosięga nim, kogo chce... zawiera dwie metafory, które w oczach słuchającego oparte są na poetyckim wyobrażeniu. Owo wyobrażenie opiera się na obserwacji analogii i podobieństwa między przedstawieniem wyższego świata i kształtowaniem świata niższego, zaś ta obserwacja oparta jest na idei pięknej rywalizacji między ziemią a niebem oraz rywalizacji w kwestii szat, w jakie (ziemia i niebo - uz. red. pol.) zostały odziane przez rękę Bożej mocy. Jest tak, jak gdyby - kiedy ziemia pojawia się wraz z jej górami odzianymi zimą w białe szaty śniegu i lodu; kiedy jest spowita (w inne szaty - uz. red. pol.) wiosną; kiedy latem jest zdobna w pełne barw ogrody, przez swe przemiany przedstawiające spojrzeniu mądrości cuda Bożej mocy - atmosfera odpowiadała, naśladując ziemię i rywalizując z nią w ukazywaniu cudów Bożej wyniosłości. Ukazuje się spowita i odziana w nierówne chmury podobne niebosiężnym górom, wzgórzom i dolinom. Zabarwiona różnymi kolorami, odmalowuje ogrody ziemi, poprzez najbardziej olśniewające świadectwo oznajmiając wspaniałość i majestat Boga.

W konsekwencji tej wizji, wzajemnego podobieństwa oraz wyimaginowanego widoku porównanie do chmur było mile widziane w języku arabskim; szczególnie letnie chmury były porównywane do gór, okrętów, dolin i karawan wielbłądów, jak można to usłyszeć w przemowach arabskich krasomówców. Zatem wedle nauki retoryki

— 160 —

(czy też elokwencji - uz. red. tur.) wygląda tak, jakby letnie chmury podróżowały, płynąc po niebie, zaś grzmot jest niczym pasterz doglądający je jak trzodę, pokrzykujący na nie przez huk gromu, a kiedy tylko potrząsa on na oceanach niebios laską swej błyskawicy, chmury drżą i drgają. Ukazują się one jako podobne do gór kruszących się podczas Dnia Zguby lub okrętów miotanych przez sztorm, lub ogrodów wstrząsanych przez drżenia ziemi, lub karawany uchodzącej przed napadem zbójców. Niemniej jednak, (chmury - uz. red. tur.) podróżują i są wymiatane (z nieba - uz. red. pol.); jest tak, jak gdyby wszystkie cząsteczki pary wodnej spoczywały na swych miejscach ukryte i ciche, oczekując na rozkazy ich Stwórcy. Następnie, kiedy grzmot rozbrzmiewa jak wojskowa trąbka (mówiąc im - uz. red. pol.): "Gromadźcie się i stawajcie do szeregu!", na wyścigi wyskakują ze swych miejsc i z największą prędkością gnają ku Temu, Który je wzywa, i zmartwychwstają jako chmury. Następnie, wykonawszy swe obowiązki i otrzymawszy rozkaz przejścia w stan spoczynku, wszystkie odlatują do swych gniazd [8].

Z powodu owego wyobrażonego powiązania między chmurami i górami, a także z powodu ich bliskości i sąsiedztwa - ponieważ aby wchłonąć wilgoć, chmura tworzy się na górze, stosownie do jej rozmiaru, a także nosi jej strój; ponieważ chmura ma kolor śniegu i lodu, a także jest ukształtowana przez ich wilgoć i zimno; z powodu braterstwa między górą a chmurą, a także dlatego, że ich zmieniające się kształty i stroje wspominane są w wielu miejscach Koranu, zaś uścisk ich rąk (opisywany jest - uz. red. pol.) w Objawieniu, jak gdyby rozmawiały ze sobą i obejmowały jedna drugą w wielu wersach na karcie ziemi z księgi świata; a także (dlatego, że - uz. red. pol.) jak widzisz, chmura spoczywa na górze, zatem góra jest niczym przystań lub kotwica dla okrętów chmur, lub jak miejsce, w którym chmury odbywają naradę, lub jak gniazdo, na którym siadają - z powodu wszystkich tych rzeczy z punktu widzenia elokwencji (góry i chmury - uz. red. pol.) zasługują na to, aby były sąsiadami, wymieniającymi i pożyczającymi sobie nawzajem różne rzeczy. Zatem Koran nazywa chmury górami bez użycia partykuły (ka-, wyrażającej porównanie - uz. red. tur.).

Jeśli pojąłeś wszystko, co usłyszałeś o owych relacjach, (pojmiesz, że - uz. red. tur.) słowa On zsyła z nieba mają znaczenie "od strony nieba"; góry oznaczają chmury podobne górom, a słowa pełne gradu odnoszą się do ich barwy, wilgoci i chłodu. Skoro zatem taka jest interpretacja przyjmowana przez naukę retoryki, co sprawia, że wierzysz, iż deszcz, który spada w ciągu dwóch minut, (przybywa - uz. red. tur.) z miejsc odległych

— 161 —

o pięćset lat drogi wbrew mądrości Boga, Który czyni każdą rzecz z najbardziej finezyjnym kunsztem i największą precyzją?

Jeśli chodzi o powiązania i umiejscowienie frazy w niej są ciemności (ar.~fihi zulumat), celem tej frazy jest onieśmielenie i przestrach. Pierwszeństwo słowa w niej\(ar.~fihi) jest znakiem tego, że w swej wyobraźni zarówno dotknięci strasznym nieszczęściem hipokryci, jak również słuchający przypuszczają, że cała ciemność wielu ciemnych nocy wylała się w tę jedną noc. Następnie powiedzenie, że ciemność jest w deszczu (i burzowych chmurach - uz. red. tur.), choć jest na odwrót, sugeruje, że przerażeni ludzie przypuszczają, iż przestrzeń jest stawem wypełnionym deszczem, zaś noc zawarta jest w deszczu, przeplatając się między jego cząsteczkami.

Liczba mnoga słowa ciemności nadmienia o ich różnorodności: ciemność czarnych chmur, ich gęstość i fakt, że okrywają całe niebo, ulewny deszcz i wielkość jego kropli - to wszystko składa się na wieloraki mrok nocy.

Słowo ciemności jest nieokreślone, ponieważ ciemności są czymś nieznanym, a szczególnie dlatego, że ci, do których skierowane są te słowa, są ich nieświadomi. (Forma nieokreślona - uz. red. tur.) jest również potwierdzającą (jako że rodzaj ciemności jest nieznany - uz. red. tur.).

Jeśli chodzi o frazę grzmot i błyskawica (ar.~ła ra'd ła barq), to jej celem jest odmalowanie oszołomienia i trwogi (hipokrytów - uz. red. tur.), a także wskazanie na to, że będąc dotkniętymi przez nieszczęście i zbitymi z tropu, skupiają oni całą uwagę na najmniej znaczącym wydarzeniu. Zbadanie (tej frazy - uz. red. pol.) doprowadza do tego, że człowiek pojmuje cudowne i osobliwe przemiany zachodzące w grzmocie i błyskawicy. Kiedy jednak (hipokryci - uz. red. tur.) widzą ciemność najeżdżającą na wszechświat i pochłaniającą - jak nicość - wszelkie istoty, ich oszołomienie przemienia się w żal podobny żalowi sieroty i milczą, jak gdyby byli martwi. Widzą oni najbardziej jasne świadectwa istnienia, (słyszą - uz. red. pol.) wypowiedź owych wzniosłych istot (jaką jest grzmot - uz. red. tur.), następnie (widzą - uz. red. pol.), jak ukazują się one, kiedy skrywająca je zasłona zostaje uniesiona (w rozbłysku błyskawicy - uz. red. tur.) - i przepełnieni są konsternacją, oszołomieniem i strachem, ponieważ kiedy widzą bezgraniczną ciemność w nie-skończonej przestrzeni, której w żaden sposób nie mogą zwyciężyć, spoglądają na nią zrozpaczeni. Jednak wtedy, gdy przestrzeń opróżnia się z owych ciemności, a te znikają i wszystko jest wypełniane światłem,ich całkowita rozpacz jest przekształcana w nadzieję.

— 162 —

Wiedz, że grzmot i błyskawica są dwoma jasnymi znakami ze świata tego, co niewidzialne. Są one w rękach aniołów wyznaczonych do tego, by nadzorowali porządek praw świata chmur. Boża mądrość wiąże przyczyny z ich skutkami, a kiedy chmury są tworzone z pary wodnej rozproszonej w atmosferze, niektóre z nich zostają naładowane ładunkiem ujemnym, zaś inne dodatnim. Kiedy dwie chmury (o przeciwnym ładunku - uz. red. pol.) zbliżą się do siebie, nagle zderzają się i powstaje błyskawica. Następnie na jedną z chmur zostaje przypuszczony nagły atak i jest ona wyrywana z korzeniami, zaś jej miejsce zajmuje inna chmura, aby nie powstała próżnia, a warstwy chmur drgają i falują, wydając dźwięk grzmotu. Jednakże owe zjawiska atmosferyczne zachodzą wedle określonego porządku i określonych praw, których przedstawicielem jest anioł grzmotu i błyskawic.

Ukazanie deszczu jako zawierającego (grzmot i błyskawicę - uz. red. tur.), choć (w rzeczywistości - uz. red. tur.) tym, co je zawiera, jest chmura, spowodowane jest tym, że przerażeni (hipokryci - uz. red. tur.) oraz zatrwożony ich grozą słuchacz postrzegają lejący deszcz jako obejmujący każdą rzecz, ponieważ obejmuje on ich samych.

Użycie liczby pojedynczej dla grzmotu i błyskawicy, choć słowo ciemności jest w liczbie mnogiej, wskazuje na fakt, że źródłem przerażenia dotkniętych przez nieszczęście hipokrytów jest wyobrażanie sobie nieba jako przemawiającego do nich i wygrażającego im poprzez grzmot, zaś blask błyskawicy ukazuje (ich straszliwe położenie - uz. red. tur.). Są to znaczenia czasownikowe (ar. ma'na masdari; zaś takie znaczenia są pojedyncze - uz. red. tur.) i (przypominają one - uz. red. tur.) cud olśniewająco białej ręki. Ponadto każdy z owych bytów (ar. nał) jest innego rodzaju, choć istnieją liczne przykłady każdego z nich (a tym, co jest zamierzone, jest rodzaj, nie zaś poszczególny przykład - uz. red. tur.).

Słowa grzmot i błyskawica są nieokreślone, ponieważ nie są one określane przez przymiotnik, to jest tanłin implikuje domyślne przymiotniki, takie jak "huczący grzmot" czy "oślepiająca błyskawica". Wskazuje to również na fakt, że (hipokryci - uz. red. tur.) nie są świadomi (ich rzeczywistego położenia - uz. red. tur.), ponieważ całą uwagę skupiają na jego osobliwych aspektach. Wskazuje to również na fakt, że nie rozpoznają oni grzmotu ani błyskawicy, ponieważ zatkali uszy i szybko zamknęli oczy.

— 163 —

Jeśli chodzi o części frazy: Oni, obawiając się śmierci, wkładają palce w swoje uszy (dla ochrony) przed piorunami (ar.~jadż'aluna asabi'ahum fi azanihim min as-sała'iq hazara-l małt), to zdanie jest odpowiedzią na zadane w domyśle pytanie, a także finezyjnym początkiem (ar. isti'naf - co oznacza, że nie jest powiązane z tym, co je poprzedza - uz. red. tur.), ponieważ kiedy słuchacz zwraca się ku owej emocjonującej, parabolicznej opowieści (ar. al-qissa al-hissijja at-tamsilijja), czuje żarliwe pragnienie, aby odkryć okoliczności dotyczące owego nieszczęścia. Jako że jest ono doskonale odmalowane, jego ciekawość jest zaspokojona, a wtedy pragnie on poznać położenie dotkniętych nieszczęściem ludzi, jak gdyby zapytywał: "W jakim stanie są oni teraz? Co czynią, aby się uratować?". Koran odpowiada, mówiąc: Oni, obawiając się śmierci, wkładają palce w swoje uszy (dla ochrony) przed piorunami. Oznacza to, że nie ma dla nich żadnej ucieczki; są oni niczym tonący chwytający się słomki, ponieważ próbują ochronić się przed niebiańskimi pociskami, zatykając uszy. To jednak jest niemożliwe i nie mogą oni zostać ocaleni.

Słowo wkładają (ar.~jadż'aluna) użyte zamiast słowa jadchuluna (wyrażającego włożenie, wetknięcie czegoś do środka) jest znakiem tego, że poszukiwali oni jakichś środków ratunku, lecz jedynym, o czym mogliby pomyśleć, było wetknięcie (palców do uszu - uz. red. tur.). Użycie czasu niedokonanego, przywodzące na myśl obecną sytuację, wskazuje na to, że słysząc o tak oszałamiającej sytuacji, słuchający wyczarowuje w swej wyobraźni rzeczywiste czas i miejsce. Czas niedokonany wskazuje również na ciągłość i stałe odnawianie (nieszczęścia - uz. red. tur.), zaś owa ciągłość jest znakiem tego, że chmury atakują (hipokrytów - uz. red. pol.) nieustannie.

Użycie słowa palce (ar.~asabi'ahum) zamiast określenia "koniuszki palców" wskazuje na całkowite zagubienie hipokrytów.

Fraza w swoje uszy (ar.~fi azanihim) nadmienia o ich straszliwym przerażeniu na dźwięk grzmotu, sprawiającym, że wyobrażają sobie oni, iż grzmot nadchodzi, aby wedrzeć się do ich uszu, zaś (wówczas - uz. red. pol.) ich dusze wylecą przez drzwi ust. Jest w tym subtelny znak faktu, iż nie otwierają oni uszu na wezwanie prawdy i na dobrą radę, za co zostają ukarani w ten sposób przez dźwięk grzmotu; to jest jak dobrowolnie zatkali uszy w pierwszym przypadku, tak zostali zmuszeni do tego, by je zatkać, w drugim. Są jak ktoś, kto mówi coś haniebnego, otrzymuje cios w usta, a następnie zasłania usta skruszoną prawą dłonią i zakrywa oczy zawstydzoną lewą dłonią.

— 164 —

Słowa dla ochrony przed piorunami (ar.~min as-sała'iq) wskazują na to, że grzmot i błyskawica zjednoczyły się, aby wyrządzić (hipokrytom - uz. red. pol.) szkodę, ponieważ na piorun [9] składają się zarówno straszliwy hałas, jak i palący ogień, odczuwalne przez każdego, kto się z nimi spotyka.

Jeśli chodzi o słowa obawiając się śmierci (ar.~hazara al-małt), [10] wskazują one na to, że nieszczęście osiągnęło już swój finalny punkt, a nóż uderza w koś [11] . Skończyło się już wszystko prócz życia, a (hipokryci - uz. red. pol.) nie troszczą się już o nic prócz strachu przed śmiercią i chęci ocalenia życia.

Jeśli chodzi o części frazy: Bóg obejmuje (Swą mocą wszystkich) niewiernych\(ar.~ła-llahu muhitun li-l kafirin),

rozważ, co następuje: spójnik "lecz" (dosłownie "i", "a"; ar. ła) wymaga powiązania między dwoma zdaniami, a w tym miejscu znajduje się między domyślnym wynikiem (poprzedniej - uz. red. tur.) frazy a tą frazą. Jest tak, jak gdyby spójnik potępiał (hipokrytów i niewiernych - uz. red. pol.), mówiąc: "Oto ludzie, którzy uciekli od życia miejskiego i brzydzą się cywilizacją. Buntują się oni przeciwko prawu, które czyni noc czasem odpoczynku, a także nie są posłuszni dobrej radzie, jaka została im dana. Teraz przypuszczają, że mogą zostać ocaleni dzięki ucieczce z pustyni, lecz są oni sfrustrowani i obejmują ich męki zadane im przez Boga".

Imię "Allah" wyraża roztrzaskanie ich ostatniej nadziei, ponieważ jedyną nadzieją i jedynym pocieszeniem dla tych, na których spadło nieszczęście, jest miłosierdzie Boga, zaś kiedy zasługują oni na Jego gniew, ta nadzieja gaśnie.

Słowo obejmuje (ar.~muhitun) nasuwa wniosek, iż owe wszechobejmujące nieszczęścia są dziełami gniewu Najwyższego oraz zadanymi przez Niego męczarniami, które ich otaczają. Ponadto wiedza i moc Najwyższego obejmują wszystkie istoty, zaś Jego rozkaz obejmuje wszystkie cząsteczki. Jest zatem tak, jak gdyby słowo obejmuje deklamowało im: Lecz wy nie potraficie przeniknąć (przez regiony niebios i ziemi), [12] a także: I gdziekolwiek się obrócicie, tam jest oblicze Boga. [13]

(Wszystkich) niewiernyc [14] (ar. bi-l kafirin): Będący przedrostkiem (przyimek - uz. red. tur.) bi sugeruje, że (hipokryci - uz. red. tur.) natknęli się na tę samą rzecz, przed którą uciekali, i stali się celem dla jej strzał.

Ta ostatnia fraza wskazuje na fakt, że obraz tych, którzy są przez nią przedstawiani, to jest hipokrytów, jest odmalowany w zwierciadle paraboli.

— 165 —

Jest tak, aby umysł słuchacza nie został zwiedziony przez przypowieść i aby słuchający nie zapomniał o jej celu. Wskazuje ona również na fakt, że przypowieść oraz ci, którzy są w niej sportretowani, są tak podobni, że aż są właściwie tym samym; różnica między nimi zanikła, zatem te dwie rzeczy zdają się identycznymi, zaś rzeczywistość i wyobraźnia połączyły się. Fraza wyraża również mrok ich serc, ponieważ wraz z ich grzechami i zbrodniami dręczą ich także sumienia. Ci, którzy otrzymują odpłatę za swe zbrodnie, nie mają spokojnych sumień.

Teraz jeśli chodzi o części frazy Błyskawica omal nie odbiera im wzroku (ar.~Jakadu-l barqu jachtafu absarahum):

Pozornie nie jest ona połączona (z frazą poprzednią, a zatem - uz. red. tur.) implikuje ona, iż słuchacz pyta: "Dlaczego nie skorzystają oni z błyskawicy, aby zmniejszyć nieszczęście ciemności, jakie ich spotkało?". Zostaje mu odpowiedziane: "Bardziej boją się oni szkody, jaką przynosi błyskawica, niż (pragną - uz. red. tur.) jej korzyści".

Z powodu swych dobrze znanych właściwości słowo omal (ar.~jakadu) wskazuje na utratę wzroku, jednak z jakiegoś powodu (hipokryci - uz. red. pol.) nie stracili go całkowicie.

Jeśli chodzi o słowa jachtafu (dosłownie: wytrącać, wyrywać - uz. red. pol.), to jako że zwykle jest ono używane dla upiorów lub orłów, w tym miejscu wskazuje na subtelny przykład elokwencji, która rozbłyskuje w umyśle i wskazuje na fakt, że błyskawica ściga się ze spojrzeniem, aby zobaczyć, które z nich dotrze do danej rzeczy jako pierwsze, by pochwycić jej obraz. Błyskawica wyprzedza spojrzenie, ucina je i uderza w powiekę, gasząc światło spojrzenia. Jest tak, jak gdyby w chwili, kiedy światło oka szybko opuszczało swój dom, aby pochwycić obrazy rzeczy, błyskawica, która jest promieniem oka niebios, ścigała się ze spojrzeniem i odbierała mu ów obraz, zanim zdąży ono powrócić do domu. Oznacza to, że błyskawica wymazuje ów obraz z oka.

Poprzez fakt, że (oczy - uz. red. tur.) są zwierciadłem serca, słowo absarahum (ar. "ich wzrok") nadmienia o tym, że oczy hipokrytów są ślepe na rozstrzygające dowody Koranu.

Teraz jeśli chodzi o części frazy Za każdym razem, kiedy ona daje im światło, oni idą w nim; a kiedy ogarnia ich ciemność, oni się zatrzymują (ar.~kullama ada'a lahum maszał fihi ła iza azlama 'alajhim qamu):

Fakt, iż jest ona nowym początkiem (ar. isti'naf; tj. pozornie nie jest związana z tym, co ją poprzedza - uz. red. tur.), wskazuje na to, iż jest ona odpowiedzią na pytania, które zadaje słuchacz, kiedy widzi

— 166 —

wszystkie owe rozmaite nieszczęścia i pyta o położenie (hipokrytów - uz. red. tur.) w obu sytuacjach.

Fakt, że słowo za każdym razem (ar.~kullama) poprzedza słowo daje im światło\(ar.~ada'a), zaś słowo kiedy\(ar.~iza) poprzedza słowo ogarnia ich ciemność\(ar.~azlama), wskazuje na to, że (hipokryci - uz. red. tur.) gorąco pragną światła, chwytając nawet najmniejsze światło, jakie mogą uchwycić (ponieważ to pierwsze oznacza "kiedykolwiek", wskazując na liczne okazje, zaś to drugie oznacza "kiedy i jeśli w ogóle" - uz. red. tur.). Słowo "kiedykolwiek" zawiera w sobie również analogiczny sylogizm warunkowy.

Przyimek la we frazie kiedy ona daje im światło (ar.~ada'a lahum) [15] wyraża związek przyczynowo-skutkowy (ar. al-adżlijja) i korzyść, a także jest znakiem tego, iż dotknięci przez nieszczęście (hipokryci - uz. red. tur.) pogrążeni są w trosce o własne potrzeby, zatem przypuszczają, że światło, które ręka Bożej mocy rozprzestrzeniła po całym świecie dla tysięcy przykładów mądrości, przeznaczone jest tylko dla nich, a ręka Bożej mocy zsyła je wyłącznie przez wzgląd na nich.

Choć (hipokryci - uz. red. tur.) powinni skorzystać z możliwości, jaką daje (światło - uz. red. tur.), by podróżować szybciej, użycie słowa idą (ar.~maszał) wskazuje na to, że nieszczęście zatrzymało ich i mogą oni iść naprzód jedynie powoli, w tempie spacerowym.

Przyrostek zaimkowy -hi w słowie w nim (ar. fihi; odnosząc się do światła - uz. red. tur.) wskazuje na to, że odległość, jaką pokonują, idąc naprzód, jest odległością (na pokonanie której pozwala krótka chwila - uz. red. tur.) światła, które jest barwą czasu. W ten sposób owa krótka chwila jak gdyby wyznacza granice przestrzeni, jaką mogą pokonać.

Spójnik a (ar.~ła) we frazie a kiedy\(ar.~ła iza) wskazuje na to, że nieszczęście jest ciągłym, co zwiększa jego srogość. Jako że przeciwnie do słowa za każdym razem\(ar.~kullama), słowo kiedy\(ar.~iza) wyraża poszczególność i pewne zaniedbanie (ponieważ nie został dodany przyrostek uogólniający -ma - uz. red. tur.), wskazuje ono na krańcowy wstręt (do ciemności - uz. red. tur.) i na ślepotę (hipokrytów - uz. red. pol.), a także na fakt, że ciemność ogarnia ich w krótkiej chwili (światła - uz. red. tur.), która daje im pewną szansę.

Przypisanie słowa ogarnia (ar.~azlama) błyskawicy nadmienia o tym, że ciemność po świetle jest jeszcze bardziej gęsta, a także wskazuje na fakt, że kiedy w swej wyobraźni dotknięci nieszczęściem (hipokryci - uz. red. tur.) widzą błyskawicę, która najpierw przepędza ciemność, lecz

— 167 —

później wypełnia nią miejsce, w którym się znajdują, wyobrażają sobie, że (światło) zgasło, pozostawiając po sobie jedynie dym.

Słowo ich (ar.~'alajhim) nasuwa na myśl wniosek o szkodzie i wskazuje na to, że ciemność nie spadła na nich przez przypadek, lecz jest karą za ich działania. Wskazuje również na fakt, że przerażony (hipokryta - uz. red. tur.) wyobraża sobie ciemność jako wypełniającą niebo i wymierzoną właśnie w niego spośród wszystkich stworzeń, mimo całej jego znikomości i wzgardy (na jaką zasługuje - uz. red. pol.), a także wyobraża sobie, że to on w szczególności jest celem jej ataków i szkody (jaką ciemność przynosi - uz. red. pol.).

Użycie słowa qamu (ar. dosłownie "stoją nieruchomo") zamiast sakanu (ar. "zatrzymują się") jest znakiem tego, że z powodu nieszczęścia oraz ich żmudnych prób (walki z nim - uz. red. tur.) zgięli się oni w pasie, jak gdyby skłaniali się w modlitwie, a taka postawa charakteryzuje człowieka, który z zapałem nad czymś pracuje (zaś wyprostowali się, gdy spadła na nich ciemność - uz. red. tur.).

Teraz jeśli chodzi o części frazy Jeśliby zechciał Bóg, to zabrałby im słuch i wzrok (ar.~ła lał sza'a-llah, la zahaba bi sam'ihim ła absarihim):

Będąc spójnikiem, słowo ła (ar. "a") wskazuje na to, że ręka Bożej mocy działa za zasłoną pozornych przyczyn, a mądrość Boga jest nadzorcą wszystkich przyczyn.

Słowo lał (ar. "jeśli") zawiera w sobie sylogizm warunkowy, który nie jest analogiczny (ar. qijas istisna'i), to jest: Powodem, dla którego (ich słuch i wzrok - uz. red. tur.) nie zostały utracone, jest fakt, że nie taka była wola Boga; podobnie to, iż nie zostali oni zgubieni, jest świadectwem faktu, iż nie sprawiła tego wola Boga. Jest również znakiem tego, że warunki ich bycia zgubionymi zostały nieledwie spełnione.

Słowo sza'a [16] wskazuje na fakt, że jedyną rzeczą, która wiąże przyczynę ze skutkiem, jest wola i chęć Boga, zaś moc Boga jest tym, co wykonuje (działanie - uz. red. tur.). Pozorne przyczyny są jedynie zasłoną dla Bożych dostojeństwa i wspaniałości, aby ręka Bożej mocy nie była postrzegana przez oko umysłu (którego spojrzenie jest jedynie powierzchowne - uz. red. pol.) jako mająca kontakt z rzeczami podłymi i nikczemnymi.

Wyraźne użycie Imienia "Allah" jest wskazówką ostrzegającą ludzi przed poświęceniem się pozornym przyczynom, aby powstrzymać ich przed pogrążeniem się w owych przyczynach. Ponadto zaprasza umysł do

— 168 —

tego, aby ujrzał poza wszystkimi pozornymi przyczynami rękę mocy Boga (Który jest jedyną prawdziwą przyczyną każdej rzeczy, a Sam Swojej przyczyny nie ma - uz. red. pol.).

Pominięcie podmiotu czasownika sza'a, choć wedle zwyczajowo przyjętych zasad jest on tu niezbędny, jest w tym miejscu dopuszczalne, a to ze względu na połączone znaczenia (ar. qarina) innych słów. Owo pominięcie nasuwa wniosek, że Bożej woli i chęci nie dotykają wydarzenia wszechświata, a (wszelkie - uz. red. pol.) rzeczy w żaden sposób nie wpływają na atrybuty Boga, podczas gdy wola człowieka jest dotknięta przez rzeczy, przez ich piękno bądź szpetotę, wielkość bądź małość.

Zwrot (zaiste) zabrałby (ar.~la zahaba) [17] wskazuje na to, że pozorne przyczyny nie mają kontroli ani władzy nad skutkami, tak że gdyby zostały uniesione, skutki pozostałyby w próżni jako igraszki zbiegu okoliczności, rzucane tu i tam przez przypadek; za pozornymi przyczynami znajduje się raczej ręka Bożej mocy. Kiedy wyciąga ona wszelkie rzeczy (z niebytu - uz. red. tur.), ręka Bożej mądrości ujmuje je poprzez prawo równowagi i porządku, i wysyła je do innych miejsc, nie zaniedbując ich. (Na przykład - uz. red. tur.) kiedy żar rozbija strukturę wody, poprzez porządek (praw - uz. red. tur.) zawartych w powietrzu para wodna podąża ustalonym kursem, a jej Stwórca wysyła ją do określonego miejsca. Podobnie w słowie zahaba zawarty jest znak tego, że pięć zewnętrznych zmysłów człowieka nie zostało stworzonych przez naturę i że nie istnieje nic, co miałoby wymagać istnienia otworów oczu i uszu; są one podarunkami i darami Najwyższego. Owe otwory i pozorne przyczyny są jedynie zwyczajowymi warunkami (zaistnienia tych darów - uz. red. tur.).

Czasownik zahaba jest uczyniony przechodnim poprzez następujący po nim przyimek bi we frazie bi sam'ihim użyty zamiast hamzy. Jest to znakiem faktu, że ręka Bożej mocy nie ujmuje rzeczy za wodze przyczyn ani też nie wędrują one swobodnie z wodzami zwieszającymi się z ich szyj; raczej ich wodze są mocno ujęte przez dłonie (praw oraz - uz. red. tur.) porządku.

Ponieważ słowo słuch jest użyte w liczbie mnogiej [18] zaś wzrok w liczbie pojedynczej, fraza (ich) słuch i wzrok\(ar.~bi sam'ihim ła absarihim) wskazuje na to, że (tylko - uz. red. pol.) jedna rzecz jest słyszalna, podczas gdy zobaczyć można wiele rzeczy, ponieważ wielu ludzi może słyszeć to samo w tym samym czasie, ale rzeczy, które zobaczą, będą różne.

Jeśli chodzi o części frazy Zaprawdę, Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny! (ar.~inna-llaha 'ala kulli sza'in qadir), rozważ, co

— 169 —

następuje: Ta fraza jest podsumowaniem przestudiowania grozy (ukazanej - uz. red. pol.) w przypowieści oraz sportretowanych w niej (ludzi - uz. red. tur.). Wskazuje na to, że jak szczegóły dotyczące okoliczności, w jakich znajdują się dotknięci nieszczęściem (podróżnicy - uz. red. tur.), a które wiernie oddają położenie hipokrytów, nie są zaniedbywane (przez moc Boga - uz. red. tur.), tak zarządzenia Bożej mocy są widoczne w każdej drobnej cząsteczce.

Wraz ze wskazaniem na fakt, że owo stwierdzenie jest niezachwianą prawdą, partykuła zaprawdę (ar.~inna) wskazuje na wielką rozległość i delikatność owej kwestii, a także na dotyczącą jej ludzką bezsilność, słabość i ułomność, biorące początek ze złudzeń człowieka, które są konsekwencją jego wątpliwości dotyczących jasno ustalonych kwestii. (To oznacza, że poprzez swoją pewność słowo inna rozprasza te wątpliwości - uz. red. tur.).

Wyraźne użycie Imienia "Allah" nadmienia o dowodzie stwierdzenia (mówiącego o Jego wszechmocy - uz. red. tur.), ponieważ całkowita, obejmująca każdą rzecz moc jest konieczną i nieodłączną cechą boskości.

Jeśli chodzi o słowo nad (ar.~'ala), wskazuje ono na fakt, że moc Boga, która wyprowadza wszelkie rzeczy z niebytu, nie pozwoli im na to, aby poszły na marne, aby okazały się próżnymi i daremnymi; Boża mądrość będzie raczej doglądać ich i nadzorować ich wzrost oraz hodowlę.

Słowo każdą (ar.~kulli) sugeruje, że dzieła pozornych przyczyn, jak również rezultaty (ar. al-hasil bi-l masdar) dobrowolnych uczynków (człowieka - uz. red. tur.) są powodowane przez moc Najwyższego.

Słowo "rzecz" (ar. szai'), oznaczając "rzecz, której zechciał Bóg" (ar. maszi'), wskazuje na fakt, że po powołaniu ich do istnienia byty nie mogą być niezależnymi od ich Stwórcy; zaiste, potrzebują one Jego mocy dla ich trwania - które jest powtórzeniem istnienia.

Jeśli chodzi o użycie słowa qadir (ar.~Wszechwładny) zamiast (imiesłowu czynnego - uz. red. tur.) qadir, [19] jest ono znakiem tego, że Boża moc nie może zostać zmierzona tak, jak rzeczy określone, ponieważ jest ona cechą niezmienną, konieczną i nieodłączną (od istoty Boga - uz. red. pol.), która nie akceptuje ani wzrostu, ani zmniejszania się. Jest niemożliwym, aby dosięgło ją jej przeciwieństwo, czyli bezsilność, lub też (by miały wtrącać się w jej sprawy - uz. red. tur.) jakiekolwiek stopnie siły czy słabości. (Użycie słowa qadir - uz. red. pol.) jest również znakiem tego, że w gramatyce arabskiej moc jest podstawowym wzorcem słownym (ar. fa'ala) dla wszystkich atrybutów Boga wyrażających działanie

— 170 —

(ar. al-ałsaf al-fi'lijja; wyrażanych przez takie Imiona Boga - uz. red. pol.) jak "Ten, Który daje zaopatrzenie" (ar. "Ar-Razzaq"), "Zawsze Przebaczający" (ar. "Al-Ghaffar"), "Ten, Który daje życie" (ar. "Al-Muhji"), "Ten, Który zsyła śmierć" (ar. "Al-Mumit") i tak dalej. (Oznacza to, że moc Boga jest ich podstawą - uz. red. tur.).

Teraz zastanów się porządnie i długo nad tym, co usłyszałeś!

— 171 —

Wersety 21 - 22

يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ اعْبُدُوا رَبَّكُمُ الَّذ۪ى خَلَقَكُمْ وَ الَّذ۪ينَ مِنْ قَبْلِكُمْ لَعَلَّكُمْ تَتَّقُونَ ٭ اَلَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمُ الْاَرْضَ فِرَاشًا وَالسَّمَٓاءَ بِنَٓاءً وَاَنْزَلَ مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً فَاَخْرَجَ بِه۪ مِنَ الثَّمَرَاتِ رِزْقًا لَكُمْ فَلَا تَجْعَلُوا لِلّٰهِ اَنْدَادًا وَ اَنْتُمْ تَعْلَمُونَ

O ludzie! Czcijcie waszego Pana, Który was stworzył, jak i tych, którzy byli przed wami! - być może, wy będziecie bogobojni! On jest Tym, Który uczynił dla was ziemię posłaniem, niebo - budowlą. On spuścił z nieba wodę i sprawił, że dzięki niej wyrosły owoce jako zaopatrzenie dla was. Nie dawajcie więc Bogu równych, skoro wy wiecie.

Wprowadzenie

Powinieneś wiedzieć, że to akty czci są tym, co zaszczepia (w wiernych - uz. red. tur.) dogmaty wiary, czyniąc je prawdziwą częścią ich charakteru, ponieważ jeśli kwestie przynależne świadomości i rozumowi nie są pielęgnowane i wzmacniane przez akty czci, na które składają się wykonywanie rozkazów Boga i powstrzymywanie się od tego, czego On zakazuje, pozostają bezowocnymi i słabymi. Zaświadcza o tym obecny stan świata islamu.

Wiedz również, że akty czci są przyczyną szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie, służą uporządkowanemu życiu tutaj i tam, są przyczyną osiągnięć i doskonałości zarówno indywidualnych, jak i kolektywnych. Są wzniosłą i cenioną relacją między Stwórcą i sługą. Jest kilka powodów, dla których akty czci są przyczyną szczęścia i pomyślności na tym świecie, będącym polem uprawnym dla życia ostatecznego.

Po pierwsze: Człowiek został stworzony z osobliwą i subtelną naturą, wyróżniającą go spośród wszystkich innych istot żywych i czyniącą go wśród nich wyjątkowym. Z tego tytułu zrodziły się w nim pragnienie dokonywania wyboru, pragnienie najpiękniejszych rzeczy i finezyjnych ozdób, a także naturalne pragnienie posiadania środków do życia oraz pozycji odpowiedniej dla człowieczeństwa.

— 172 —

Aby jego pożywienie, ubranie i mieszkanie - których potrzeba pojawia się z powodu wspomnianych wyżej pragnień - zostały sprawnie przygotowane, człowiek potrzebuje wielu kunsztów i rzemiosł, lecz jest niezdolny do tego, aby wykonywać je wszystkie samemu. Potrzebuje zatem połączenia się ze swymi towarzyszami w człowieczeństwie i współpracy z nimi, a wszyscy z nich muszą wspierać się nawzajem i wymieniać owoce swego trudu. Jednakże aby pozwolić człowiekowi na dokonanie postępu dzięki głównej sile sprawczej, jaką jest wola Wszechmądrego Stwórcy, w trzech siłach człowieka, a są to siły żądzy, gniewu oraz intelektu, nie umieszczono żadnych ograniczeń - jak stało się to w przypadku zwierząt z ich ograniczonymi siłami - z czego zrodziły się tyrania i agresja. Jako że nie zostały w nich umieszczone żadne ograniczenia, owe siły mają tendencję do przerodzenia się w agresję, a wspólnota (ludzka - uz. red. tur.) potrzebuje sprawiedliwości, kiedy ludzie wymieniają owoce swego trudu. Jednak ponieważ umysły poszczególnych członków ludzkiej społeczności są niezdolne do obejmującej każdą rzecz sprawiedliwości, rodzaj ludzki jako całość potrzebuje ogólnego czy też powszechnego intelektu, aby ustanowić sprawiedliwość, z której mogą skorzystać wszyscy. Tym intelektem jest powszechne prawo, a tym prawem jest szariat. Następnie, aby zachować skuteczność prawa szari'a i jego egzekwowanie, konieczny jest prawodawca, autorytet, ktoś, kto zgłosi roszczenia do tego prawa i rozgłosi je, a tym człowiekiem jest Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Następnie, aby utrwalić swoją zewnętrzną i duchową dominację nad umysłami i sercami (ludzi - uz. red. tur.), Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) musi być kimś wybitnym i najlepszym w sensie zarówno fizycznym, jak duchowym i moralnym, z postępowania i powierzchowności, z natury i z charakteru. Potrzebuje również dowodu jego silnej więzi z Wszechwładnym, z Panem świata, a takim dowodem są jego cuda. Następnie, aby zapewnić posłuszeństwo nakazom (tego prawa - uz. red. tur.) i unikanie tego, co (przez nie - uz. red. tur.) zakazane, potrzebuje on utrwalenia koncepcji wspaniałości Stwórcy, Wszechwładnego, to zaś (jest możliwe - uz. red. tur.) dzięki ukazaniu dogmatów wiary. Następnie, aby utrwalić ową koncepcję i solidnie umocnić dogmaty wiary w umysłach (ludzi - uz. red. pol.), potrzebuje stale powtarzanego napomnienia i wciąż odnawianego działania, zaś owym napomnieniem nie jest nic innego, jak tylko akty czci.

Po drugie: Zamysłem aktów czci jest zwrócenie umysłów ku Wszechmądremu Stwórcy, to zaś skłania do posłuszeństwa i podporządkowania się, a te z kolei włączają (oddających cześć Bogu - uz. red.

— 173 —

tur.) w doskonały porządek wszechświata, wiążąc ich z owym porządkiem. Podążanie za owym porządkiem prowadzi do uświadomienia sobie tajemnicy mądrości, zaś owa mądrość jest zaświadczona przez doskonały kunszt (widoczny - uz. red. pol.) we wszechświecie.

Po trzecie: Człowiek przypomina słup, do wierzchołka którego przyłączono kable elektryczne, ponieważ do jego głowy przyłączone są końcówki wszystkich praw stworzenia; prawa natury rozciągają się również na niego, zaś promienie praw Bożych i zasad wszechświata przez niego są odbijane i w nim się skupiają. Człowiek musi zatem dopełnić owych praw i przylgnąć do nich, aby ułatwić ogólny nurt, aby jego stopa nie pośliznęła się, a on sam nie upadł i nie został zmiażdżony przez koła zębate maszyny obracającej się na poziomach (świata - uz. red. tur.). To zaś osiągane jest poprzez akty czci, które polegają na posłuszeństwu nakazom i zakazom (Boga - uz. red. pol.).

Po czwarte: Poprzez posłuszeństwo nakazom i zakazom kształtują się liczne połączenia człowieka z poziomami społeczeństwa, a jednostki stają się podobne gatunkom. Wiele nakazów - szczególnie te, które dotyczą cech szczególnych (islamu - uz. red. tur.) i powszechnego dobra - przypomina wątek, z którym związany jest honor (ludzi - uz. red. tur.) i poprzez który porządkowane są ich prawa. Gdyby ich nie było, wszystkie te prawa i obowiązki zostałyby podarte na strzępy i rozproszone przez wiatr.

Po piąte: Muzułmanie mają mocno ustanowione relacje ze wszystkimi innymi muzułmanami, a także istnieje silna więź między nimi. Z powodu dogmatów wiary oraz wynikających z islamu cech (muzułmanów) owe relacje dają początek niezachwianemu braterstwu i prawdziwej miłości. To akty czci są tym, co czyni dogmaty wiary widocznymi i skutecznie je przedstawia, co mocno zakorzenia je w psychice.

Jak akty czci są przyczyną osobistych osiągnięć i doskonałości?

Rozważ, co następuje: Przy tym, że jest niewielkim cieleśnie, słabym i bezsilnym; przy tym, że jest jednym ze zwierząt, człowiek nosi w sobie wzniosłą duszę, posiada ogromne możliwości, nieograniczone pragnienia, nieskończone nadzieje, niezliczone idee, a także naturę tak osobliwą, że jest jak gdyby spisem wszystkich gatunków i wszystkich światów. Co tyczy się aktów czci, to rozwijają one jego duszę i zwiększają jego wartość, pozwalając mu na to, aby stał się godnym wiecznego szczęścia. Akty czci są również narzędziem leczenia i oczyszczania jego skłonności, spełniania jego nadziei i czynienia ich owocnymi, a także zarządzania jego ideami oraz porządkowania ich, jak również ujmowania za cugle i ograniczania

— 174 —

jego (trzech - uz. red. tur.) sił (to jest sił żądzy, gniewu i intelektu - uz. red. tur.). Akty czci usuwają również rdzę natury z jego cielesnych i duchowych członków, z których każdy, kiedy jest przejrzystym, jest podobny do okna wychodzącego na własny świat człowieka i na świat ludzkości. Ponadto akty czci - kiedy są wykonywane świadomie, umysłem, sercem i ciałem - wznoszą człowieka ku dostojeństwu, jakiego jest godzien, oraz ku wyznaczonej mu doskonałości. Jest to subtelna i wzniosła relacja, znamienite i wzniosłe połączenie między sługą a Tym, Któremu należy się cała cześć. Owa relacja stanowi najwyższy stopień ludzkiej doskonałości.

Szczerość w oddawaniu czci Bogu polega na tym, że wykonuje się akty czci wyłącznie dlatego, że są one czymś, co zostało nakazane, choć zawierają liczne przykłady mądrości (i liczne korzyści - uz. red. tur.). Każdy z tych przykładów może być powodem (ar. 'illa) wykonywania aktów czci, lecz szczerość sprawia, że koniecznym jest, by (prawdziwym - uz. red. tur.) powodem stał się nakaz ich wykonywania. Jeśli mądrość lub korzyść stają się powodem, czyni to akt czci nieważnym, ale jeśli jedynie zachęcają człowieka do wykonywania aktów czci, jest to dozwolone.

Kiedy ci, do których te słowa są skierowane, słyszą: O ludzie! Czcijcie..., językiem usposobienia pytają: "Dlaczego i z jakiego powodu? Jaka tkwi w tym mądrość? Dlaczego powinniśmy tak czynić? Po co?". Poznałeś mądrość zawartą w powyższym Wprowadzeniu; w tym, co tyczy się powodu (ar. 'illa), Koran odpowiada słowami waszego Pana, Który was stworzył, a następnie poprzez werset: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co zesłaliśmy... [1] udowadnia prawdziwość posłannictwa (Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. pol.).

Wprowadzenie
objaśniające pewne punkty biorące początek z omawianych wersetów

Rozważ, co następuje: Dowód (ar. burhan) ma postać albo argumentu prowadzącego od materialnej przyczyny do materialnego skutku (ar. limmi), albo argumentu prowadzącego od skutku do przyczyny (ar. inni). Ten drugi jest mocniejszy, a jest oparty albo na zależności (ar. imkani), to jest na argumencie mówiącym, że skoro byty zależne są równe, jeśli chodzi o możliwość ich zaistnienia bądź niezaistnienia, zatem musi istnieć (Ten, Którego istnienie jest konieczne - uz. red. tur.), aby dokonać

— 175 —

wyboru (ar. al-muradżdżih) - albo też na stwórczości (ar. hudusi), to jest na argumencie mówiącym, że skoro istoty podlegają stałej zmianie i odnawianiu, musi istnieć Ten, Który powołał je do istnienia (ar. Al-Mudżid). Każdy z powyższych dowodów odnosi się albo do istoty rzeczy, albo do ich atrybutów, a także albo do nadania istnienia, albo do jego ciągłości. Wszystkie dowodzą również tego, że rzeczy zostały powołane do istnienia z niebytu (ar. dalil ichtira'i). Omawiany werset wskazuje na wszystkie te rodzaje dowodu. W tym miejscu zamieszczamy (jedynie - uz. red. tur.) streszczenie ich tematu, ponieważ szczegółowo objaśniliśmy je w innej książce.

Dowód Bożej opatrzności (ar. dalil 'inajati) jest dowodem istnienia Stwórcy, na Którego wskazuje omawiany werset, a składa się z porządku zawartego we wszechświecie, ponieważ porządek jest wątkiem, z którym połączone są wszystkie korzyści i przykłady mądrości. Wszystkie wersety koraniczne, które wymieniają korzyści z danych rzeczy i wspominają o ich zamysłach, są tkaczami tego dowodu oraz miejscem, w którym przejawia się ów argument. Jak porządek, któremu posłuszne są wszystkie przykłady mądrości i korzyści, dowodzi istnienia Tego, Który ów porządek ustanowił, tak ukazuje zamysł i mądrość Stwórcy, a odpycha złudę ślepego przypadku i niewidomego zbiegu okoliczności.

Teraz spójrz! Jeśli nie możesz ogarnąć swym spojrzeniem owego wzniosłego porządku, ujętego w ramy mądrości, jeśli jesteś niezdolny do tego, by pojąć go poprzez rozumowanie indukcyjne, spójrz ciekawskimi oczami nauk - które są zmysłami gatunków, które są ukształtowane poprzez spotkania umysłów i połączenie idei, które są podobne ideom ludzkości - a ujrzysz porządek, który oślepia umysł. Dowiesz się również, że każda z nauk ścisłych poprzez powszechną naturę jej zasad odsłania porządek i harmonię bardziej doskonałe od tych, które można sobie wyobrazić. Istnieje bowiem - lub będzie istnieć - nauka badająca wszystkie obszary (ar. nał) wszechświata (a to znaczy, że każdy z nich mógłby dać początek nauce - uz. red. tur.).

Nauka składa się z uniwersalnych zasad, zaś owa uniwersalność ukazuje piękno porządku, ponieważ uniwersalność nie może istnieć w czymś, co jest porządku pozbawione. Czyż nie widzisz, że jeśli powiemy: "Wszyscy uczeni w religii noszą białe turbany", jest to potwierdzeniem uniwersalności, ponieważ taka jest zasada pośród ludzi z tej grupy (ar. nał)? Z tego wynika, że wszystkie nauki z racji uniwersalności swoich zasad ukazują poprzez rozumowanie indukcyjne całkowity

— 176 —

i wszechobejmujący porządek? Każda z nich jest olśniewającym dowodem wskazującym na korzyści i owoce zwieszające się kiściami z łańcucha istot, a także wskazujące na przykłady mądrości i korzyści ukrytych w ich podlegających zmianom stanach. Nauki wznoszą sztandar Bożej jedności i zaświadczają zamysł Stwórcy oraz Jego mądrość. Każda z nich jest lśniącą gwiazdą, przeszywającą (swym światłem - uz. red. pol.) mrok i odpędzającą demony złudy i zwątpienia.

Jeśli chcesz, teraz zapomnij o powszechnym (porządku - uz. red. tur.) i rozważ następujący przykład: Mikroskopijny organizm tak mały, że nie można zobaczyć go gołym okiem, zawiera krańcowo finezyjną i cudowną Bożą maszynę. Z całą koniecznością i oczywistością owa maszyna, będąca bytem zależnym zarówno w swej istocie, jak w atrybutach i stanach, nie zaistniała sama z siebie ani też bez przyczyny. Jak szale niektórych wag, tak byty zależne są równe co do istnienia i niebytu; jeśli jedna z tych szal nie przeważy, pozostaną nieistniejącymi. Zatem - jak zgadzają się co do tego wszyscy ludzie rozumni - aby został dokonany wybór, musi istnieć przyczyna. Jest niemożliwością, aby miała to być przyczyna naturalna, ponieważ niezrównane uporządkowanie (maszyny) wymaga nieskończonej wiedzy i doskonałej inteligencji, a nie można wyobrazić sobie istnienia ich w takich przyczynach, w których temacie (naturaliści - uz. red. tur.) zwodzą siebie samych. Przyczyny są proste, nieliczne i pozbawione życia; nie mogą określić swego kursu ani wstrzymać swego ruchu; wahają się między tysiącami możliwości, nie potrafiąc przyznać pierwszeństwa którejś z nich. Jak zatem (pozorna przyczyna - uz. red. tur.) podąża wyznaczonym kursem i przemierza określoną drogę, jak może wybrać pewne aspekty tego, co możliwe, aby wytworzyć ową zdumiewającą i właściwie uporządkowaną maszynę, której subtelne przykłady mądrości wprawiają umysł w zadziwienie? Mógłbyś przekonać (o tym - uz. red. pol.) samego siebie i poczuć się szczęśliwym tylko wtedy, gdybyś przypisał każdej cząsteczce mądrość Platona oraz inteligencję Galena, gdybyś uwierzył w to, że wszystkie owe cząsteczki komunikują się między sobą. Oto sofistyka, która zawstydziłaby nawet sofistów!

Choć siły przyciągania i odpychania tworzą podstawy materii w najmniejszym niepodzielnym atomie, jawią się one jako połączenie przeciwieństw. Tak, prawo przyciągania i prawo odpychania, a także inne

— 177 —

prawa, są nazwami praw Bożego zwyczaju i najwspanialszego szariatu Bożego stworzenia (ar. asz-szari'a-l fitrijja), który jest nazywany naturą. Takie prawa są dopuszczalne pod warunkiem, że nie przestają być (jedynie - uz. red. pol.) zasadami i nie stają się naturą, istnieją jedynie w umyśle i nie jest im przypisywane istnienie (innych rzeczy - uz. red. pol.), nie przestają być jedynie teoretycznie i nie stają się rzeczywiste, nie przestają być postrzegane jako narzędzia i nie są uważane za (prawdziwie - uz. red. pol.) skuteczne.

Teraz, jeśli pojąłeś ów przykład (mikroskopijnego organizmu - uz. red. tur.) i ujrzałeś jego wielkość mimo nieskończenie małych rozmiarów, jego rozległość mimo małości, unieś głowę i obserwuj wszechświat: ujrzysz jasność dowodu Bożej opatrzności (ar. dalil al-'inaja) oraz to, że jest on jasnym i oczywistym jak sam wszechświat. Wszystkie wersety koraniczne, które wymieniają dary (jakimi są dane - uz. red. pol.) rzeczy, które przypominają o korzyściach z owych darów, ukazują ten dowód. Kiedy Koran zaleca refleksyjne rozmyślania, generalnie kieruje tego, do którego się zwraca, ku metodzie (dedukcyjnego - uz. red. tur.) rozumowania (ar. istidlal): Zwróć więc (Muhammadzie) swoje spojrzenie: czy zobaczysz jakąś skazę?. [2] Jeśli chodzi o omawiane wersety, jakże jasno wskazują one na ów dowód: On jest Tym, Który uczynił dla was ziemię posłaniem, niebo - budowlą. On spuścił z nieba wodę i sprawił, że dzięki niej wyrosły owoce jako zaopatrzenie dla was. [3]

Dowód tego, że rzeczy są powoływane do istnienia z niebytu (ar. dalil al-ichtira'i), o jakim nadmienia werset: ...Który was stworzył, jak i tych, którzy byli przed wami! (ar.~allazi chalaqakum ła-l lazina min qablikum, [4] jest następujący: Bóg Najwyższy nadaje każdemu gatunkowi oraz wszystkim przedstawicielom każdego gatunku poszczególne istnie-nie, które jest źródłem poszczególnych dzieł danej istoty oraz doskonałości, na jaką ona zasługuje. Jako że wszystkie gatunki (i królestwa istot - uz. red. tur.) są bytami zależnymi, podobnie jak niekończące się łańcuchy przyczyn, żaden z nich nie może zawrócić, nie zaburzając ustalonej konieczności, do przedwieczności. Ponadto, ponieważ w świecie zachodzą (stałe - uz. red. tur.) zmiany, udowadnia to, niekiedy przez obserwację, a niekiedy przez racjonalną konieczność, iż świat został stworzony. Biologia i botanika udowodniły również, iż istnieje ponad dwieście tysięcy gatunków, a każdy z nich ma swojego przodka i praojca. Zależność i bycie stworzonymi dowodzą zatem, iż owi przodkowie i praojcowie z całą koniecznością wyłonili się z ręki Bożej mocy. Ponadto nie można wyobrazić sobie istnienia przyczyn podczas pierwszego stworzenia, tak jak

— 178 —

wyobrażamy sobie ich istnienie w łańcuchu przyczyn. Co więcej, złudne wyobrażenie, wedle którego jedne gatunki oddzielają się od innych, jest ułomnym, ponieważ (jako że albo potomstwo jest bezpłodne, albo ród wymiera - uz. red. tur.) gatunki przeważnie nie mogą stać się początkiem nowego łańcucha poprzez reprodukcję. Najbardziej prawdopodobne jest więc (założenie - uz. red. pol.), że skoro pochodzenie i początek są takimi-to-a-takimi, zatem takimi będą również kolejni przedstawiciele gatunku. Jak można wyobrazić sobie, że proste i pozbawione życia przyczyny naturalne, które są pozbawione inteligencji i woli, miałyby być zdolne do tego, aby powołać do istnienia owe łańcuchy (istot - uz. red. tur.), które zadziwiają umysł, do stwarzania (ar. ichtira) poszczególnych istot, z których każda jest dziwem kunsztu i cudem Bożej mocy? Zatem wszystkie istoty oraz łańcuchy, których częściami są owe istoty, w rozstrzygający sposób zaświadczają językiem ich stworzenia o konieczności istnienia ich Stwórcy, niechaj Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz.

Gdybyś zapytał: Dlaczego zatem, skoro istnieje to rozstrzygające świadectwo, ludzie wierzą w tak błędne koncepcje, jak przedwieczność materii i jej ruch?,

zostałoby ci powiedziane: Jeśli człowiek spogląda na coś niebezpośrednio, może uważać niemożliwość za możliwą, jak stary człowiek przeszukujący niebo w poszukiwaniu świątecznego nowiu księżyca ujrzał swą białą rzęsę (tak, jakby była ona - uz. red. tur.) księżycem. Poprzez swą wzniosłą istotę i szlachetną naturę człowiek ugania się za prawdą i za tym, co słuszne. Jeśli w jego ręce wpadnie coś fałszywego i ułomnego, wówczas mimowolnie, z powodu powierzchownego i niebezpośredniego oglądu - jeśli tylko nie prosił o tę rzecz ani jej nie poszukiwał - jest zmuszony do tego, aby ją zaakceptować. Jest tak, ponieważ kiedy (człowiek - uz. red. pol.) ignoruje porządek (wszechświata - uz. red. tur.), będący wątkiem, do którego przywiązano wszystkie przykłady mądrości; kiedy nie udaje mu się dostrzec sprzeczności (w postrzeganiu - uz. red. pol.) ruchu (cząsteczek jako źródła materii - uz. red. tur.) oraz materii, dla jego pośredniego spojrzenia staje się możliwe przypisanie unikalnych haftów i cudownego kunsztu ślepemu przypadkowi oraz niewidomemu zbiegowi okoliczności. Jak powiedział Al-Dżisri, jeśli ktoś, kto wchodzi do pałacu wypełnionego zdobnymi dziełami cywilizacji, nie widzi ich właściciela, będzie przypuszczał, iż nie mają one żadnego właściciela i zostanie zmuszony do tego, by przypisać istnienie budynku oraz jego ozdób przypadkowi, zbiegowi okoliczności i prawom

— 179 —

selekcji naturalnej. Co więcej, kiedy ignoruje on świadectwo całkowitej woli, obejmującej każdą rzecz wiedzy i doskonałej mocy, jakie składają wszystkie przykłady mądrości, użyteczności i korzyści na świecie, jeśli nie dba o nie, zda mu się możliwe - ponieważ postrzega rzeczy jedynie mimochodem - udowodnienie rzeczywistego efektu pozbawionych życia pozornych przyczyn.

A co powiesz na to? Pomiń subtelności kunsztu Najwyższego i zbadaj najbardziej oczywiste z dzieł zwanych "naturą", która jest widzialnym przejawem i odbiciem (rzeczy - uz. red. tur.), pod warunkiem, że rozerwiesz zasłonę tego, co dobrze znane: jak twoja dusza może być przekonana, jak twój rozum może zaakceptować to, że właściwości oblicza zwierciadła mogą stanowić przyczynę sprawczą odsłonięcia oblicza niebios; że mogą przyciągnąć i odbić w szkle zwierciadła obraz niebios w całej ich rozciągłości, wraz z inskrypcjami gwiazd? Jak twój rozum może być przekonany o tym, że wyimaginowana rzecz nazwana grawitacją jest przyczyną sprawczą utrzymującą niezmienny porządek ruchu i obrotu ziemi oraz gwiazd?

W skrócie: Jeśli człowiek spogląda na coś, co jest niemożliwe i ułomne, powierzchownie i jedynie mimochodem, może uznać ową rzecz za możliwą i słuszną. Jeśli jednak rozważa taką rzecz świadomie i dla niej jako takiej, a także bada ją jako swoją własną, jest niemożliwym, by miał on zaakceptować jakąkolwiek z tych kwestii, jakie przyjęto w temacie naturalnej filozofii, chyba że jest tak głupi, by przypuszczać, że wszystkie drobne cząsteczki posiadają inteligencję filozofów i mądrość polityków!

Gdybyś zapytał: Czym są natura, prawa i siły, o których bełkoczą (naturaliści - uz. red. pol.), aby pocieszyć samych siebie?,

zostałoby ci powiedziane: Natura jest wzorcem, nie źródłem; jest prasą drukarską, nie drukarzem; jest kodeksem prawnym, nie siłą; jest Bożym szariatem stworzenia, który narzuca porządek działaniom kończyn ciała świata przejawów. Jak prawo szari'a jest wytworem i streszczeniem praw władających uczynkami dobrowolnymi, a system rządów jest sumą zasad politycznych, tak szariat i porządek są dwoma kwestiami teoretycznymi istniejącymi jedynie w umyśle, a natura jest również kwestią teoretyczną, będącą streszczeniem zwyczajów Boga w Jego stworzeniu. Złuda jej istnienia zewnętrznego podobna jest wyobrażeniu dzikusa, który widząc dywizję ćwiczącą musztrę, wyobraża sobie, że żołnierze są powiązani materialnymi sznurami, posiadającymi zewnętrzny kształt. Zatem to ludzie ze świadomością dzikich wyobrażają sobie, że z powodu jej trwałości natura jest czynnikiem sprawczym i posiada zewnętrzne istnienie.

— 180 —

W skrócie: Natura jest kunsztem Najwyższego Boga i kodeksem praw Jego stworzenia. Jej prawa są artykułami owego kodeksu, a jej siły - kwestiami, których dotyczą te artykuły.

Teraz co się tyczy dowodu Bożej jedności (ar. dalil at-tałhid), na który wskazuje słowo czcijcie (ar.~'ubudu), to jest "wyznawajcie jedność Boga" (ar. łahhadu), zgodnie z komentarzem Ibn 'Abbasa (niech Bóg będzie z niego rad) wygląda to, jak następuje: Koran, owa Księga cudownej wystawy, nie pomija żadnego z dowodów Bożej jedności. Wystarczającym świadectwem jest dowód zwany burhan attamanu, zawarty w wersecie: A gdyby na niebie i ziemi byli bogowie, poza Bogiem, to one uległyby zniszczeni; [5] jest on jak świetlista latarnia morska, dowodząc, że niezależność jest konieczną, zasadniczą i nieodłączną cechą boskości. Ten werset nadmienia (również - uz. red. tur.) o subtelnym dowodzie Bożej jedności (na który wskazuje, co następuje - uz. red. tur.): współpraca niebios i ziemi oraz ich wytwarzanie produktów (będących wsparciem - uz. red. tur.) dla zapewnienia środków do życia ludziom i zwierzętom; podobieństwo wszelkich dzieł na świecie, którego wszystkie strony obejmują jedna drugą, a każda z nich bierze drugą za rękę, aby dopełnić porządku; wzajemne odpowiadanie różnych części świata na potrzeby innych; fakt, że wszystkie wskazują na jeden punkt i pozostają w regularnym ruchu, wirując wokół osi jednego porządku. To wszystko implikuje, a nawet, zaiste, jasno stwierdza, że Stwórca owej jednej maszyny również jest Jeden; wszystko recytuje wersy:

W każdej rzeczy znajduje się znak wskazujący na to, że On jest Jeden.

Teraz rozważ, co następuje: Jak koniecznym jest, by Stwórca był Istniejący oraz Jeden, tak jest On określany przez wszystkie atrybuty doskonałości, ponieważ jakiekolwiek ślady doskonałości znajdziemy w wykonanym dziele, pochodzą one od cienia przejawu doskonałości Stwórcy tego dzieła. Zatem z całą koniecznością piękno, doskonałość i dobroć Stwórcy muszą być nieskończenie wyższe od piękna, doskonałości i dobroci znajdujących się we wszechświecie. Jest tak, ponieważ czynienie dobra (ar. ihsan) wywodzi się z bogactwa Dobroczyńcy (ar. Al-Muhsin) i jest jego świadectwem; powoływanie do istnienia (ar. idżad) dowodzi istnienia (ar. łudżud) Tego, Który istnienie nadaje (ar. Al-Mudżid); czynienie tego, co konieczne, udowadnia istnienie Czyniącego; zaś czynienie rzeczy pięknymi wskazuje na piękno Tego, Który czyni je

— 181 —

pięknymi. Ponadto Stwórca jest wolnym od wszelkich wad, ponieważ wady powstają z zasadniczego braku zdolności istot materialnych, a Najwyższy jest ponad to, co materialne. Zatem jest On również wolny od atrybutów, które z konieczności biorą początek z istoty bytów zależnych. Niech będzie Mu chwała! Nie ma nikogo, kto byłby podobny do Niego, niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz! Nadmienia On o owych dwóch prawdach poprzez Swoje słowa: Nie dawajcie więc Bogu równych, skoro wy wieci. [6]

Teraz jeśli chodzi o dowód zależności (ar. ad-dalil al-imkani), o którym nadmienia werset: Bóg jest Bogaty, a wy jesteście biedni, [7] to widzisz, że pod względem jego istoty, wszystkich jego atrybutów, wszystkich jego stanów i każdego z ich aspektów każdy pojedynczy atom we wszechświecie jest wahającym się i niezdecydowanym pośród nieskończonych możliwości. Nagle powstaje do życia i podąża określoną drogą; jest odziany w poszczególne atrybuty; przyjmuje uporządkowany stan i dosiada właściwego prawa; zwraca się ku ustalonemu celowi, a następnie wydaje mądre rezultaty oraz korzyści, które mogłyby zostać osiągnięte jedynie w ten określony sposób. Czyż nie oznajmia on swym szczególnym językiem o zamierzeniu i mądrości jego Stwórcy, jasno je wypowiadając?

Jak każda cząsteczka z osobna jest dowodem, tak jej świadectwo pomnaża się, kiedy staje się ona częścią wiecznie rosnącej całości, w której jeden ze składników zawiera się w drugim. Jest tak, ponieważ cząsteczka posiada położenie w każdej całości, określone relacje w każdym położeniu, funkcje wynikające z każdej z owych relacji, a każda z funkcji niesie owoc korzyści i pożytku. Na każdym poziomie cząsteczka recytuje swym językiem dowody konieczności istnienia jej Stwórcy. Przypomina żołnierza (który posiada określone relacje i obowiązki - uz. red. tur.) w jego plutonie, pułku, dywizji i tak dalej.

Teraz rozpoczynamy temat umiejscowienia i uporządkowania (ar. nazm) omawianego wersetu pod względem (po pierwsze - uz. red. tur.) powiązań (ar. nazm) wersetu ze wszystkim, co go poprzedza, (po drugie - uz. red. tur.) powiązań między niektórymi z jego fraz, (po trzecie - uz. red. tur.) relacji między częściami fraz.

— 182 —

Umiejscowienie wersetu i jego powiązania z tym, co go poprzedza

Wyliczywszy kategorie istot ludzkich: pobożnych wiernych, na których nałożono obowiązek oddawania czci Bogu, upartych niewiernych i niezdecydowanych hipokrytów, Koran zwraca się w tym miejscu do nich wszystkich słowami: O, ludzie! Czcijcie... Koran czyni te słowa konsekwencją tego, co je poprzedza, w ten sam sposób, w jaki budowa postępuje wedle pewnego planu, zaś nakazy i zakazy przynależne są prawom istniejącym jako wiedza; Boże dekrety (ar. al-qada') egzekwowane są zgodnie z Bożym zarządzeniem (ar.al-qadr); kompozycja i stworzenie następują po opowieści i jej przytoczeniu. Kiedy (Koran - uz. red. tur.) wspomina trzy różne grupy oraz opisuje ich cechy charakterystyczne i to, co z nich wynika, jest to torowaniem drogi dla (głównego - uz. red. tur.) tematu oraz ostrzeżeniem słuchaczy. Następnie Koran zwraca się bezpośrednio (do nich - uz. red. tur.). W tym względzie - a mam na myśli przede wszystkim zwracanie się do nich w trzeciej osobie, następnie zwrócenie się do nich bezpośrednio - jest to zabieg (a dosłownie punkt - uz. red. tur.) ogólnie zgodny z nauką retoryki. Wygląda to następująco: kiedy cnoty lub występki człowieka wymieniane są stopniowo, zwraca to uwagę słuchaczy i zwiększa (ich - uz. red. tur.) uczucie albo zachwytu, albo niesmaku. Owe opisy stopniowo stają się silniejsze, aż doprowadzą do tego, że (słuchacze - uz. red. tur.) osobiście przemówią do człowieka, którego (te słowa - uz. red. pol.) dotyczą. W tym miejscu, jak jest to wymagane przez kontekst (ar. maqam), a także po to, aby zaspokoić owe pragnienia słuchaczy, mówca (ar. mutakallim - tj. Koran, uz. red. tur.) sprowadza człowieka (przed tych, o których mówi - uz. red. pol.) i zwraca się wprost do niego.

Zawiera się w tym punkt szczególny dla tego kontekstu, którym jest zmniejszenie ciężaru obowiązków (wykonywania aktów czci - uz. red. tur.) poprzez przyjemność wynikającą z bycia tym, do którego bezpośrednio zwraca się Koran.

Ponadto wskazuje to na fakt, że w aktach czci nie ma żadnych pośredników między Stwórcą a Jego sługą.

Powiązania między frazami

Fraza: O, ludzie! Czcijcie... zwraca się do ludzi każdej klasy społecznej spośród wymienionych trzech grup, do ludzi przeszłości, teraźniejszości i przyszłości: "O, prawdziwie wierzący, którzy odprawiacie akty czci pewnie i regularnie! O, średnio wierzący, starajcie się o to, by zwiększyć wasze oddawanie czci Bogu! O, niewierni, odprawiajcie wasze akty czci i wszystko, co jest związane z wiarą i potwierdzeniem Bożej jedności!

— 183 —

I o wy, hipokryci, czcijcie Boga z prawdziwą szczerością!". Tak więc słowo czcijcie jest w tym miejscu wspólnym (dla wszystkich grup - uz. red. pol.) słowem wyrażających wiele znaczeń. Zatem zastanów się nad tym uważnie!

Waszego Pana (ar.~Rabbakum) oznacza: Czcijcie Go, ponieważ On jest Panem, Który powołuje was do istnienia i utrzymuje przy życiu! Nałożono na was obowiązek bycia Jego sługami, którzy oddają Mu cześć i służą Mu.

Krótka uwaga: W słowach waszego Pana znajduje się subtelna wzmianka o zależności istot (tych, do których owe słowa są zwrócone - uz. red. tur.); we frazie: Który uczynił dla was ziemię posłaniem zawarty jest znak wskazujący na zależność ich atrybutów, a słowa: Który was stworzył, jak i tych, którzy byli przed wami! wskazują na stworzenie ich istot oraz atrybutów. Ponadto jasne świadectwo faktu, iż istota tych, do których zwraca się Koran, jest zależna, dają następujące wersety:

Bóg jest Bogaty, a wy jesteście biedn; [8]

...i że do twego (Muhammadzie) Pana wszystko zmierza; [9]

"Te bałwany są przecież wrogami dla mnie, a nie Pan światów...; [10]

Powiedz (Muhammadzie): "Bóg!" - potem zostaw ich, aby się zabawiali w pustej gadaninie; [11]

"Przeto uciekajcie się do Boga!; [12]

O tak! przez wspominanie Boga uspokajają się ich serca [13]

Teraz pomyśl w ten sam sposób o dalszych przykładach!

Co się tyczy frazy Który was stworzył (ar.~allazi chalaqakum), wiedz, że kiedy Bóg Najwyższy nakazuje oddawanie Mu czci - które wymaga trzech rzeczy: po pierwsze istnienia Tego, Który jest czczony (ar. ma'bud); po drugie Jego jedności; po trzecie tego, by oddawanie czci właśnie Jemu było stosowne - odpowiada na trzy domyślne pytania, wskazując na trzy świadectwa, na świadectwa Jego istnienia, które są dwojakiego rodzaju: te zawarte w świecie zewnętrznym (ar. afaqi) i te, które znajdują się w jaźni człowieka (ar. anfusi). Te drugie również są dwojakiego rodzaju: znajdujące się w duszy, istocie człowieka (ar. nafsi) i te, które są przynależ-ne do jego pochodzenia (ar. usuli). Koran nadmienia o świadectwach w istocie człowieka, które są (mu - uz. red. pol.) najbliższe i najbardziej oczywiste, poprzez frazę Który was stworzył, zaś o tych przynależnych do pochodzenia człowieka poprzez słowa jak i tych, którzy byli przed wami.

— 184 —

Jeśli chodzi o umiejscowienie frazy: Być może, wy będziecie bogobojni (ar.~la'allakum tattaqun), wiedz, że jako że Koran odnosi akty czci do stworzenia (ludzi - uz. red. tur.) i do stworzenia ich przodków, wymaga to (istnienia, przytoczenia - uz. red. pol.) dwóch punktów:

Pierwszy: (Istoty ludzkie - uz. red. tur.) są stworzone ze skłonnością do oddawania czci Bogu oraz z możliwością bycia świadomymi (istnienia - uz. red. pol.) Boga i obawiania się Go (ar. at-taqła) do tego stopnia, że każdy, kto tylko dostrzeże tę zdolność, spodziewałby się po nich, iż będą Go czcić - jak ktoś, kto widzi pazury (zwierzęcia - uz. red. tur.) pojmuje, iż służą one rozdzieraniu lub chwytaniu zdobyczy.

Drugi: Zamysłem ich stworzenia, obowiązkiem, jaki został na nich nałożony, a także doskonałością, ku jakiej się zwracają, jest bogobojność. Jest ona najbardziej kompletnym i najdoskonalszym aktem czci.Oznacza to, że słowa: Być może, wy będziecie bogobojni oznaczają: celem waszego stworzenia, waszą doskonałością oraz tym, dla czego zostało uczynione wasze wrodzone usposobienie, jest świadomość (istnienia - uz. red. pol.) Boga i bogobojność.

Co się tyczy frazy: uczynił dla was ziemię posłaniem (ar.~dża'ala lakum al-ard firaszan), to najprawdopodobniej wskazuje ona na świadectwa istnienia Najwyższego dostarczane przez świat zewnętrzny. Jest również aluzyjnym obaleniem (koncepcji - uz. red. pol.) rzeczywistej sprawczości pozornych przyczyn, która jest rodzajem przydawania Bogu towarzyszy (ar. szirk), to jest (omawiana fraza - uz. red. pol.) przypisuje rozpostarcie ziemi lub też jej przygotowanie jako kołyski dla człowieka Najwyższemu, nie zaś naturze.

Fraza (a) niebo budowlą (ar.~ła as-sama' bina'an) poprzez wspomnienie o niebiosach, które sąsiadują z ziemią, wskazuje na najbardziej wzniosły z prostych dowodów w świecie zewnętrznym.

Następnie poprzez frazę: On spuścił z nieba wodę (ar.~ła anzala min as-sama' ma'an) Koran wskazuje na świadectwo istnienia Stwórcy, jakie składają byty złożone i rzeczy będące zwierzętami, roślinami i minerałami.

Ponadto wszystkie wcześniejsze frazy wskazują na dowód (istnienia - uz. red. tur.) Stwórcy; podobnie wszystkie jako całość wskazują na Jego jedność. Sposób, w jaki są ułożone, wskazuje na porządek (we wszechświecie - uz. red. tur.) i nadmienia o darach Boga. Poprzez świadectwo (składane przez słowa - uz. red. tur.) zaopatrzenie dla was (ar.~rizqan lakum) Koran ustala, że jest właściwym, by to Najwyższemu oddawać cześć, ponieważ składanie podziękowań za dary jest obowiązkiem. Słowazaopatrzenie dla

— 185 —

was wskazują również na fakt, że jak ziemia, zwierzęta, rośliny i minerały zostały uczynione tym, co wam (o, ludzie - uz. red. pol.) służy, tak wy powinniście służyć Temu, Który je wam podporządkował.

Co się tyczy umiejscowienia i powiązań frazy: Nie dawajcie więc Bogu równych (ar.~fa la tadż'alu li-llahi andadan), to wiedz, że od miejsca, które zajmuje, rozciągają się linie prowadzące i do słów O, ludzie! Czcijcie waszego Pana, i do słów Który was stworzył, i do słów uczynił dla was..., i do słów On spuścił z nieba wodę. Oznacza to: Kiedy czcicie waszego Pana, nie przydawajcie Mu żadnych towarzyszy, ponieważ On jest Panem (każdej rzeczy - uz. red. pol.), On jest waszym Stwórcą i Stwórcą rodzaju ludzkiego; nie ustanawiajcie (nad sobą - uz. red. pol.) władców i panów, poniżając Boga; a ponieważ to On stworzył niebiosa i uczynił je stropem dla waszego miejsca zamieszkania, zatem nie wierzcie w to, że pozorne przyczyny posiadają moc sprawczą, ponieważ jest to źródłem bałwochwalstwa; a ponieważ to On zesłał na ziemię deszcz dla (wzrostu - uz. red. pol.) waszego pożywienia i środków do życia, zatem nie ma daru poza Jego darem, więc wszystkie podziękowania i cała cześć nie należą się nikomu innemu, jak tylko Jemu.

Umiejscowienie części fraz i powiązania między nimi

Rozważ, co następuje: Wykrzyknik ja ajjuha (będący wprowadzeniem do wołacza - uz. red. tur.) we frazie ja ajjuha-n nas u'budu (ar.~O ludzie! Czcijcie...) często pojawia się w Koranie, ponieważ zawiera wiele finezyjnych punktów. W tym miejscu przesłanie jest potwierdzone pod trzema względami: poprzez wołacz ja służący wzmocnieniu, poprzez ajju, którego celem jest wyróżnienie, poprzez (przyrostek - uz. red. pol.) -ha, który służy zbudzeniu (słuchającego - uz. red. pol.). Przesłanie (Koranu - uz. red. pol.) nadmienia w tym miejscu o trzech korzyściach: o zastąpieniu trudności obowiązku (oddawania czci - uz. red. tur.) poprzez przyjemność (wynikającą z bycia tym, do którego przesłanie jest skierowane - uz. red. tur.), a także o tym, że jedynymi narzędziami postępu człowieka od głębi braku Boga do (wysokiej - uz. red. tur.) stacji Jego obecności są akty czci. Wskazuje to również na fakt, iż na tych, do których przesłanie jest skierowane, nałożono obowiązek trojakiego rodzaju: przez wzgląd na ich serca, poprzez poddanie się i posłuszeństwo; przez wzgląd na ich intelekt, poprzez wiarę i potwierdzenie Bożej jedności; a także w sensie fizycznym, poprzez wykonywanie aktów czci.

(Z przesłania - uz. red. tur.) można również wywnioskować, iż ci, do których jest ono skierowane, składają się z trzech grup (to jest wierzących, niewiernych i hipokrytów - uz. red. tur.). Wskazuje to również na trzy

— 186 —

klasy społeczne - elitę, klasę średnią i rzeszę ludzi (prostych - uz. red. pol.). Świadczy także o dobrze znanym stylu i porządku rzeczy, który polega na tym, że człowiek przede wszystkim woła do innego człowieka, by ten się zatrzymał, następnie rozpoznaje jego cechy i zwraca się ku niemu, a następnie przemawia do niego, aby ten coś zrobił.

W skrócie: Powyższe subtelne punkty (zawarte w użyciu wołacza - uz. red. tur.) potwierdzają i wzmacniają przesłanie poprzez ustanowienie wymienionych (poniżej - uz. red. pol.) aspektów (i znaczeń - uz. red. tur.).

Jeśli chodzi o wykrzyknik ja - o!, to jako że jest on skierowany do ludzi, a ci dzielą się na różne klasy, wliczając w to niedbałych, nieobecnych, gnuśnych, ignorantów i tak dalej, zatem zarówno budzi on niedbałych, jak przywołuje nieobecnych, wzywa gnuśnych do działania, informuje ignorantów, zatrzymuje tych, którzy są czymś zajęci, podaje (właściwy - uz. red. pol.) kierunek tym, którzy się odwrócili, ekscytuje miłujących, zachęca poszukujących, przynagla udoskonalonych do tego, by zwiększyli (oddawanie czci Bogu - uz. red. tur.), a także wstrząsa ludźmi.

Odległość wyrażona przez ja, choć kontekst (ar. maqam) jest (stacją - uz. red. pol.) bliskości i oddawania czci, wskazuje na wspaniałość i wzniosłość obowiązku oraz na jego depozyt (ar. amana at-taklif).

Nawiązuje także do odległości (dzielącej słuchającego - uz. red. pol.) od czasu i miejsca pojawienia się przesłania, od czasu i miejsca tych, na których nałożono ów obowiązek.

Ponadto jest wzmianką o głębiach ludzkiego niedbalstwa.

Jeśli chodzi o słowo ajju, jest ono używane dla wyróżnienia (jednego człowieka lub jednej grupy - uz. red. tur.) spośród rzeszy [14] i nasuwa wniosek, że adresatem (przesłania - uz. red. pol.) jest cały wszechświat, zaś ludzkość jest wyszczególniona, jako że ludzie niosą depozyt w formie (obowiązku zbiorowego - uz. red. pol.), fard kifaja (co znaczy, że to istoty ludzkie są tymi, na które nałożono obowiązek oddawania czci Bogu - uz. red. tur.). Jeśli zatem zaniedbają (czynienia tego - uz. red. tur.), wykroczą przeciwko prawom wszystkich (innych - uz. red. tur.) istot.

Ponadto w słowie ajju zawarta jest elokwentna subtelność, ponieważ po nim następuje opisowe słowo ludzie (ar.~an-nas). Następnie -ha zastępuje drugą część konstrukcji dopełniającej, co wskazuje na fakt, że (zamysłem jego użycia - uz. red. tur.) jest ostrzeżenie tych, którzy zostali przywołani poprzez wołaczowy wykrzyknik ja - o!.

Słowo ludzie (ar.~an-nas), będąc imiesłowem czynnym pochodzącym od rzeczownika odczasownikowego nisjan oznaczającego zapomnienie,

— 187 —

wskazuje na przyganę lub wymówkę. Oznacza to: "O, ludzie! Jak możecie zapominać o przedwiecznym przymierzu (ar. al-misaq al-azali)?". Wskazuje również na wymówkę, to jest: "O, ludzie! Wasze zaniedbanie może być spowodowane jedynie pomyłką lub zapomnieniem, nie może być świadome ani poważne!".

Co się tyczy słowa czcijcie (ar.~u'budu), jako że jest ono podsumowaniem lub konkluzją ogólnego i wspomnianego powyżej wezwania skierowanego do wszystkich klas (ludzi - uz. red. tur.), wskazuje ono na posłuszeństwo, szczerość i ciągłość, a także nadmienia o Bożej jedności. Oznacza to: "Bądź posłusznym! Bądź szczerym! Zwiększ oddawanie czci Bogu! Głoś Bożą jedność!".

Imię waszego Pana (ar.~Rabbakum) wskazuje na to, że jak akty czci powinny być upragnionymi i poszukiwanymi, ponieważ są one wzniosłą relacją i znamienitym połączeniem (sługi z Bogiem - uz. red. pol.), tak powinny być poszukiwanymi również dlatego, że są sposobem służby i składania podziękowań Temu, Który was (o, ludzie - uz. red. pol.) pielęgnuje i budzi do życia, a Którego potrzebujecie.

Jeśli chodzi o części frazy Który was stworzył, jak i tych, którzy byli przed wami (ar.~allazi chalaqakum ła-l lazina min qablikum):

Jako zaimek względny, słowo Który (ar.~allazi) jest czymś znanym na tyle, na ile jest określone przez zdanie względne. (Na przykład wszystkim, co wiemy o "tym, który odszedł" jest to, że odszedł - uz. red. tur.). Zatem (fakt, że w tym miejscu Imieniem "Pan" rządzi zaimek Który - uz. red. tur.) nasuwa wniosek, że poznanie Boga Najwyższego może odnosić się wyłącznie do Jego uczynków i dzieł, nie zaś do Jego istoty.

Następnie - poprzez fakt, że wyraża raczej ustalone, systematyczne stworzenie niż (jedynie - uz. red. tur.) powoływanie do istnienia (ar. idżad) czy zapoczątkowanie (ar. insza') - słowo stworzył (ar.~chalaqa) wskazuje na to, że istota ludzka ze swej natury zwrócona jest ku obowiązkowi (oddawania czci Bogu - uz. red. tur.). Nasuwa również wniosek, iż to oddawanie czci jest obowiązkiem, ponieważ jest ono rezultatem i "wynagrodzeniem" stworzenia. Jednak (owo wynagrodzenie nie jest nagrodą za akty czci, lecz - uz. red. tur.) nagroda jest czystą łaską Boga Najwyższego.

Z powodu niepewności (co do tego, kim lub czym rządzi - uz. red. tur.) słowo tych, którzy (ar.~allazina) jak gdyby nadmienia: "Niczego nie wiemy o tych, którzy przybyli przed wami, zmarli i odeszli. Chwiejecie się na krawędzi grobu, więc wyciągnijcie z tego lekcję i niech nie zwiedzie

— 188 —

was ten świat. Bądźcie niezłomni w wykonywaniu aktów czci, ponieważ są one środkiem służącym osiągnięciu wiecznego szczęścia".

Jeśli chodzi o słowa być może, wy będziecie bogobojni (ar. la'allakum tattaqun):

Słowo la'alla wyraża nadzieję; kiedy poprzedza coś upragnionego, jest używane dla wzmożenia pragnienia, zaś kiedy poprzedza coś odraża-jącego, służy temu, aby słuchający miał się na baczności. W tym miejscu nadzieja nie może odnosić się dosłownie do Tego, Który przemawia (to jest, do Boga - uz. red. tur.), jest zatem albo symboliczna (ar. madżaz), albo odnosi się do odbiorcy słów, do obserwujących lub do słuchających.

Jeśli odnosi się do Tego, Który mówi, jest metaforą o charakterze paraboli (ar. isti'ara at-tamsilijja). (Na przykład - uz. red. tur.) jeśli ktoś wyposażył człowieka w robocze narzędzia, ma nadzieję i spodziewa się, iż ów człowiek wykona tę pracę. W ten sam sposób Bóg przyodział ludzkość w zdolność doskonalenia się i wykonywania obowiązków (religijnych - uz. red. tur.), a także w narzędzie wolnej woli.

Metafora wskazuje również na fakt, że zamysłem (ar. hikma) stworzenia człowieka jest bogobojność i bycie świadomym (obecności, istnienia - uz. red. pol.) Boga (ar. taqła). Nasuwa również wniosek, że akty czci do pewnego stopnia (ar. al-martaba) są rezultatem bogobojności, zatem są również oznaką najwyższego stopnia bogobojności.

Ponadto, w stylu godnym królów, metafora sugeruje zachętę, ofiarowanie nadziei oraz poczynienie pewnych obietnic.

Jeśli nadzieja (wyrażona przez słowo la'alla - uz. red. tur.) odnosi się do tych, do których jest ono skierowane, jest tak, jak gdyby mówiła: "Akty czci służą dążeniu do bogobojności, (do stanu pośredniego) między strachem a nadzieją" [15]. To implikuje wniosek, że człowiek nie powinien czuć się pewnym w temacie swoich aktów czci. Sugeruje to również, iż nie powinien on poprzestać na swoim aktualnym poziomie (oddawania czci Bogu - uz. red. tur.), lecz powinien potwierdzać powiedzenie "twoim obowiązkiem jest bezustanne działanie", spoglądanie poza poziom, na którym się znajduje (i dążenie do czegoś więcej - uz. red. tur.).

Jeśli (nadzieja wyrażona przez słowo la'alla - uz. red. tur.) odnosi się do obserwujących i słuchających, wówczas jest tak, jak gdyby każdy, ktokolwiek obserwuje istoty ludzkie wyposażone w takie zdolności i możliwości, miał nadzieję i spodziewał się po nich, iż będą czcić Boga - jak człowiek, który widzi pazury i kły drapieżnika spodziewa się, iż jest

— 189 —

on zwierzęciem drapieżnym. Wskazuje to również na fakt, że oddawanie czci Bogu jest wymagane przez wrodzoną naturę człowieka.

Jako że bogobojność wynika z aktów czci wszystkich wcześniej wspomnianych grup (ludzi - uz. red. tur.) , słowo bogobojni (ar.~tattaqun) nadmienia o wszystkich (rodzajach i - uz. red. tur.) poziomach at-taqła. [16] Oznacza to, że at-taqła zapobiega przydawaniu Bogu towarzyszy (ar. szirk); at-taqła zapobiega popełnianiu grzechów ciężkich; at-taqła sprawia, że człowiek chroni swoje serce przed przywiązywaniem się do rzeczy innych niż Bóg Najwyższy; at-taqła sprawia, że unikamy tego, co prowadzi do kary; at-taqła sprawia, że człowiek powstrzymuje się od gniewu. Wskazuje to również na fakt, że (prawdziwymi - uz. red. tur.) aktami czci są te, które są wykonywane ze szczerością; wskazuje na to, że oddawanie czci Bogu powinno być wyłącznym celem, nie zaś środkiem; sugeruje, że akty czci nie powinny być wykonywane w nadziei na nagrodę ani dla uniknięcia kary.

Teraz jeśli chodzi o elementy frazy Który uczynił dla was ziemię posłaniem, niebo - budowlą (ar.~allazi dża'ala lakum al-ard firaszan ła as-sama' bina'an), rozważ, co następuje: Poprzez opisywanie ogromu mocy Stwórcy, ta fraza pobudza (ludzi - uz. red. tur.) do oddawania czci Bogu, zaś poprzez wspominanie o Jego łaskach zachęca (ich - uz. red. tur.). Jest tak, jak gdyby mówiła: "O, człowieku! Ten, Który podporządkował ci ziemię i niebo, godzien jest twojej czci".

Wskazuje również na cnotliwość człowieka, na jego wysoką wartość i szlachetność w oczach Boga, jak gdyby mówiła: "Poprzez oddawanie czci Temu, Który uszlachetnił cię, stwarzając ciała niebieskie i niskie (w taki sposób - uz. red. tur.), byś mógł skorzystać z nich pomimo ich ogromu, powinieneś pokazać, iż jesteś godzien Jego łask".

Ponadto jest wskazówką obalającą przypadek, zbieg okoliczności i (rzeczywistą - uz. red. tur.) moc sprawczą natury. Oznacza: "Wszystkie atrybuty, które widzisz (w naturze - uz. red. tur.), istnieją dzięki stwarzaniu przez Stwórcę, Jego zamysłowi, ustaleniu Ustalającego i porządkowi Porządkującego. Jak wzniosła jest Jego mądrość!".

Nasuwa również wniosek o obaleniu (koncepcji - uz. red. pol.) szkoły naturalistów oraz szkoły sabejczyków, która dała początek bałwochwalstwu.

Ponadto zwraca uwagę na fakt, że atrybuty ciał (fizycznych - uz. red. pol.) poprzez ich zależność wskazują na Stwórcę, ponieważ ich atomy są równe co do postaci, jaką mogą przybrać, a także co do (nieskończonej liczby - uz. red. pol.) ogólnych stanów i wzorów, zaś wszystkie atrybuty

— 190 —

zależne wahają się wśród wielkiej mnogości możliwości. Zatem pod względem ich atrybutów i stanów wszystkie ciała (fizyczne - uz. red. tur.) potrzebują intencji, zamysłu lub mądrości, a także bycia określonymi przez Tego, Który (je - uz. red. tur.) określa.

Jeśli chodzi o pierwszeństwo słowa dla was (ar.~lakum), to wskazuje ono na fakt, że ziemia została rozpostarta dla człowieka, jak gdyby człowiek był jedynym, który z niej korzysta, a cała reszta (istot - uz. red. pol.) jest (w tym względzie - uz. red. tur.) zbędna. Zastanów się nad tym uważnie!

Słowo posłaniem (ar.~firaszan) [17] wskazuje na finezyjny punkt elokwencji, jakim jest osobliwy fakt, że choć natura ziemi wymaga tego, by pogrążyła się ona w wodzie, nie stało się tak, co implikuje, iż została ona stworzona w sposób sprzeczny z naturą. Zgodnie z naturą, woda powinna zalać cały glob, jednak w Swych mądrości i miłosierdziu Stwórca wydobył z niej część (ziemi - uz. red. pol.), rozpostarł ją i rozstawił na niej stół z Jego darami.

Podobnie, zgodnie z zasadą, która mówi: "Jeśli dana rzecz zostaje udowodniona, to jest udowodniona wraz z rzeczami, których wymaga", słowo "posłanie" (wywodzące się od czasownika farasza - "rozścielić"; uz. red. tur.) wskazuje na fakt, iż ziemia jest podobna wyłożonej dywanami podłodze budynku, zaś gatunki roślin i zwierząt, jakie zawiera, są jak jego meble, rozmieszczone w nim celowo i wedle mądrego zamysłu.

To słowo sugeruje również, że zgodnym ze świadomym zamysłem jest fakt, iż stan ziemi jest pośrednim; ani nie jest ona tak ciekłą, by nie można było po niej chodzić, ani też nie jest tak twardą, aby nie mogła być wykorzystywaną i uprawianą. Gdyby tak było, ziemia byłaby bezużyteczną, nawet gdyby została wykonana ze złota. Jej pośredni stan wskazuje zatem na fakt, że został on określony, stworzony i zamierzony przez Tego, Który dokonuje Swych dzieł z mądrością i zamysłem.

Słowa (a) niebo - budowlą (ar.~ła as-sama' bina'an) [18] wskazuje na to, że kiedy Najwyższy uczynił niebiosa sklepieniem i stropem dla was (o, ludzie - uz. red. pol.), ich gwiazdy stały się waszymi lampami, zatem nie wyobrażajcie sobie, by przypadek miał jakikolwiek udział w ich rozsianiu, jak możecie wyobrażać sobie, jeśli rozsypiecie na ziemi kilka klejnotów.

W owym wersecie zawarta jest wskazówka, sugestia i napomknienie o cudownie subtelnej i drogocennej tajemnicy, która jest następująca:

— 191 —

Gdybyś zapytał: Człowiek jest jedynie atomem w odniesieniu do ziemi, zaś ziemia jest atomem w odniesieniu do wszechświata. Podobnie jeden człowiek jest atomem w odniesieniu do ludzkości, zaś ludzkość jest atomem w porównaniu ze wszystkimi jej towarzyszami w korzystaniu z tego wyniosłego domu. Ponadto stopień, w jakim człowiek korzysta z zalet i celów owego domu, jest wart tylko tyle, co jeden atom, zaś jego cele, które może dostrzec ludzki umysł, są (jedynie - uz. red. tur.) atomem w porównaniu z pożytkami (istniejącymi - uz. red. tur.) w przedwiecznej mądrości i Bożej wiedzy. Jak zatem jest możliwe, że (Najwyższy - uz. red. tur.) stworzył ziemię dla ludzkości i uczynił człowieka korzystającym z jej ostatecznego celu?,

zostałoby ci powiedziane: Tak, to prawda, lecz pomimo tego wszystkiego przez wzgląd na rozległość duszy i umysłu człowieka, na stopień jego zdolności, na wiele daleko sięgających sposobów, w jakie wykorzystuje on wszechświat; ze względu na brak przeludnienia, podziału oraz oporu w zakresie jego wykorzystywania, podobnego relacji całości z jej częściami - ponieważ całość jest obecna we ٔ،ystkich jej częściach, a zatem nie istnieją tłok ani podział...; Koran uczynił wykorzystywanie (wszechświata - uz. red. pol.) przez człowieka celem ostatecznym, choć jest to tylko jeden z niezliczonych celów niebios i ziemi, i tak też (ta kwestia - uz. red. pol.) jawi się człowiekowi. Oznacza to, że człowiek korzysta z ziemi, jak gdyby była ona dziedzińcem jego domu, a niebiosa byłyby jego stropem. Gwiazdy są dla niego lampami, a rośliny są jego pożywieniem, dlatego każdy (człowiek - uz. red. tur.) ma prawo do tego, by powiedzieć "moje słońce", "moje niebiosa", "moja ziemia". Teraz pomyśl nad tym wraz ze swą zdolnością rozumowania!

Jeśli chodzi o poszczególne części frazy: (i) On spuścił z nieba wodę i sprawił, że dzięki niej wyrosły owoce jako zaopatrzenie dla was (ar.~ła anzala min as-sama' ma'an fa achradża bihi min as-samarati rizqan lakum), rozważ, co następuje: Domyślnym zaimkiem jest słowo spuścił (ar. anzala; odnoszące się do Boga i - uz. red. tur.) wskazujące na to, że krople deszczu są zsyłane z zamierzoną równowagą oraz z mądrością (i zgodnie z zamysłem - uz. red. tur.). Zaprawdę, każda kropla jest obejmowana przez poszczególny porządek, jak sugeruje to fakt, że żadna z nich nigdy nie zderza się ze swymi braćmi podczas jej długiej drogi w dół, nawet pomimo turbulencji powietrza. To oznajmia, iż krople deszczu nie są pozostawione samym sobie, lecz wodze każdej z nich są trzymane przez anioła przedstawiającego ów porządek i ukazującego go.

— 192 —

Użycie we frazie z nieba (ar.~min as-sama') rzeczownika, mimo iż właściwym byłby zaimek (jako że jest to powtórzenie - uz. red. tur.) nasuwa wniosek, że tym, co zamierzone, jest w tym miejscu kierunek - "z nieba", nie zaś niebiosa jako takie (ar. cirmaha).

Użycie słowa "woda" (ar. ma'an), choć tym, co pada, jest śnieg, grad lub deszcz, wskazuje na to, że woda jest źródłem (życia - uz. red. pol.) najbliższym i najbardziej użytecznym (człowiekowi - uz. red. pol.). Zaiste, i (My) stworzyliśmy z wody każdą żyjącą rzecz. [19] Z kolei użycie formy nieokreślonej sugeruje, że woda ma cudowne właściwości i osobliwą strukturę, a jej skład chemiczny pozostaje dla was (o, ludzie - uz. red. pol.) nieznany.

Spójnik fa we frazie fa achradża (ar.~i sprawił, że wyrosły) jest umiejscowiony w ten sposób, by uniknąć przerwy, jednak istnieje (znaczna - uz. red. tur.) zwłoka między padającym deszczem a wydaniem owoców. Implikuje to istnienie takich (pominiętych - uz. red. tur.) zdań, jak: "Ziemia drży i pęcznieje, następnie rośnie zielona i wydaje parami wszelkie rodzaje roślin, i sprawił, że wyrosły...". Jeśli chodzi o (domyślny - uz. red. tur.) zaimek (towarzyszący czasownikowi - uz. red. pol.) sprawił, że wyrosły (który odnosi się do Boga - uz. red. tur.), to wskazuje on na fakt, że owoce nie zostają wydane jedynie poprzez reprodukcję złożonych substancji, lecz Wszechmądry Stwórca stwarza je i sprawia, że wzrastają, poprzez atrybuty i cechy charakterystyczne, których nie ma w ich fizycznej materii.

Słowo dzięki niej (ar.~bihi) mówi, że skoro prawdziwe znaczenie (tego przyimka określającego wodę - uz. red. tur.), którym jest umocowanie lub przybliżenie (ar. ilsaq), wchłonęło znaczenie przyczynowości, zatem wskazuje to na soczystą świeżość owoców, ponieważ wbrew swej naturze woda wznosi się ku nim i z bliska napełnia ich puchary.

Co się tyczy słowa owoce (ar.~min as-samarat): [20] Zgodnie z tym, co mówi Sibałajh, jako że (mające naturę cząstkową - uz. red. tur.) min nie jest całkowicie pozbawione znaczenia podmiotu (a nie może dotyczyć go wyrażenie sprawił, że wyrosły - uz. red. tur.), wskazuje to na fakt, że podmiot będzie różny, stosownie do zdolności pojmowania słuchających, co oznacza "te rozmaite owoce, na które macie chęć".

Jeśli chodzi o formę nieokreśloną słowa zaopatrzenie (ar.~rizqan), to wskazuje ona na fakt, że przyczyny, dla których otrzymaliście (o, ludzie - uz. red. pol.) owo zaopatrzenie, pozostają dla was nieznane, ponieważ przychodzi ono do was z miejsc, z których się go nie spodziewacie.

— 193 —

Słowo dla was (a dosłownie "wam"; ar. lakum) jest wskazówką wzmacniającą znaczenie łaskawego obdarowania. Nasuwa również wniosek, że to zaopatrzenie przeznaczone jest dla was, lecz nie spotka was żadna szkoda, jeśli po was skorzystają z niego również inni. Implikuje ono również, iż Najwyższy wybrał was, abyście otrzymali Jego dary, zatem powinniście składać podziękowania wyłącznie Jemu.

Umiejscowienie i powiązania poszczególnych części frazy nie dawajcie więc Bogu równych (ar.~fa la tadż'alu li-llahi andadan):

Więc (ar. fa) wskazuje na cztery (powyższe - uz. red. tur.) akapity: On jest Jedynym prawdziwie Godnym czci, więc nie przydawajcie Mu żadnego towarzysza; jest On absolutnie Wszechmocny, a niebiosa i ziemia są w garści Jego mocy, więc nie wierzcie w to, że ma On jakichkolwiek towarzyszy; On jest Tym, Który zsyła (wszystkie - uz. red. tur.) dary, więc nie składajcie podziękowań nikomu innemu, jak tylko Jemu; On jest waszym Stwórcą, więc nie wyobrażajcie sobie, że ma jakichkolwiek towarzyszy.

Użycie wyrażenia nie dawajcie (ar. la tadż'alu; dosłownie: "nie czyńcie" - uz. red. pol.) zamiast "nie wierzcie" (ar. la ta'taqidu) wskazuje na znaczenie wersetu: Są to tylko imiona, którymi wy je nazywacie, [21] a ten oznacza: "Są to puste nazwy pozbawione znaczenia, które sami stworzyliście, wy zaś wyobrażacie sobie (to, co określają - uz. red. pol.) jako istniejące".

Pierwszeństwo słowa Bogu (ar.~li-llahi), natychmiast zwracając uwagę ku Niemu, z jednej strony ukazuje konieczność wspominania Go, podczas gdy z drugiej nasuwa wniosek, że przyczyną tego zakazu jest fakt, iż przypisywani są Mu towarzysze.

Słowo andad [22] w liczbie pojedynczej (ar. nidd) oznacza kogoś podobnego bądź równego, a cokolwiek "podobnego" Najwyższemu będzie Jego całkowitym przeciwieństwem; między nimi będzie zachodzić sprzeczność. Słowo to subtelnie wskazuje na fakt, iż termin "rywal" bądź "równy" (w odniesieniu do Boga - uz. red. pol.) jest w swej istocie daremnym. Następnie użycie liczby mnogiej wskazuje na kompletną ignorancję tych, którzy przydają Bogu towarzyszy (ar. al-muszrikin) i można wywnioskować z niego drwinę (z bałwochwalców - uz. red. pol.): "Jakże możecie przypisywać Bogu, Który nie ma podobnego Sobie, całe hordy równych Mu bądź Jego przeciwników?".

Można również wywnioskować z niego odrzucenie wszelkiego rodzaju towarzyszy (Boga - uz. red. pol.); towarzyszy w Jego istocie, w Jego

— 194 —

atrybutach i w Jego działaniach. Oznajmia ono również o obaleniu przydawania Bogu wszelkiego rodzaju wspólników lub towarzyszy: poganie (ar. al-łasanijjun), sabejczycy, chrześcijanie (ar. ahl at-taslis) i naturaliści - wszyscy oni wierzą w to, że pozorne przyczyny mają moc sprawczą.

Uwaga: Źródłem pogaństwa lub bałwochwalstwa jest albo ubóstwianie gwiazd, albo też teoria o zamieszkaniu Boga (w ciele Jego stworzenia - uz. red. pol.) lub Jego inkarnacja.

Skoro wy wiecie (ar.~ła antum ta'lamun): Jak podobne frazy kończące wersety Koranu, tak również i ta wskazuje na fakt, że źródłem islamu jest wiedza (ar. al-'ilm), a ta opiera się na rozsądku (ar. al-'aql), ten zaś przyjmuje prawdę, a odrzuca sofizmaty i złudę.

Ponadto poprzez zwięzłość owej frazy w tym, że nie przypisuje żadnego podmiotu czasownikowi wiecie, Koran wydłuża jej słowa. Oznacza ona: "Skoro wiecie, że nie ma innego prawdziwego obiektu czci, jak tylko On, żadnego stwórcy, żadnego wszechmocnego ani żadnego zsyłającego dary. Wiecie również, że wszystkie bożki i bałwany są niczym i nie są zdolne do uczynienia czegokolwiek. Wszystkie zostały stworzone i są jedynie wymysłami, o których fantazjowaliście". Powinieneś poświęcić temu należną uwagę!

— 195 —

Wersety 23 - 24

وَاِنْ كُنْتُمْ ف۪ى رَيْبٍ مِمَّا نَزَّلْنَا عَلٰى عَبْدِنَا فَاْتُوا بِسُورَةٍ مِنْ مِثْلِه۪ وَادْعُوا شُهَدَٓاءَكُمْ مِنْ دُونِ اللّٰهِ اِنْ كُنْتُمْ صَادِق۪ينَ ٭ فَاِنْ لَمْ تَفْعَلُوا وَلَنْ تَفْعَلُوا فَاتَّقُوا النَّارَ الَّت۪ى وَقُودُهَا النَّاسُ وَالْحِجَارَةُ اُعِدَّتْ لِلْكَافِر۪ينَ

A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co zesłaliśmy Naszemu słudze, to przynieście surę podobną do tego i wezwijcie waszych świadków, poza Bogiem, jeśli jesteście prawdomówni! A jeśli tego nie uczynicie - a wy nigdy tego nie uczynicie - to bójcie się Ognia - a paliwem jego będą ludzie i kamienie -który został przygotowany dla niewiernych.

Wprowadzenie
potwierdzające prawdziwość posłannictwa

Rozważ, co następuje: jak poprzedni werset udowadnia pierwszy z czterech głównych celów Koranu, a jest nim Boża jedność (ar. at-tałhid), tak werset 2:23 udowadnia drugi z nich, posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprzez najdoskonalszy z jego cudów, którym rzucił on wyzwanie (przeciwnikom - uz. red. tur.) poprzez cudowność i niepowtarzalność (ar. i'dżaz) Koranu. Szczegółowo wyłożyliśmy dowody jego posłannictwa w innej księdze, a część z nich jest streszczona w tym miejscu w sześciu Tematach [1].

Kwestia Pierwsza

Z okoliczności (towarzyszących misjom - uz. red. pol.) proroków, poprzez rozumowanie indukcyjne (ar. al-istikra' at-tamm) oraz analogię

— 196 —

znaną jako "ukryta" (ar. al-qijas al-chafi), opartą na niezmiennym porządku (rzeczy podobnych - uz. red. tur.), można wywnioskować, że oś i podstawy misji proroków, a także ich postępowania wobec społeczności, w najbardziej doskonałym i kompletnym stopniu odnajdujemy u Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był mistrzem ludzkości w czasie jej wieku dojrzałego. Dostarcza to najlepszego z możliwych argumentu i dowodu tego, iż był on Posłańcem Boga, ponieważ jest tak, jak gdyby wszyscy prorocy językami swych cudów zaświadczali o prawdomówności Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był świetlistym dowodem istnienia i jedności Stwórcy. Zastanów się nad tym!

Kwestia Druga

Rozważ, że choć niekoniecznie były one cudowne, to wszystkie przykłady postępowania i uczynki Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z początku wskazują na jego prawdomówność, zaś ostatecznie na jego sprawiedliwość i uczciwość. Czyż nie widzisz, jak postępował on w sytuacjach podobnych wydarzeniu z groty [2], kiedy nie było żadnej nadziei na pomoc? Z całkowitym przekonaniem i zaufaniem, z całą żarliwością oznajmił: «Nie smuć się! Zaprawdę, Bóg jest z nami!». [3] Zatem jego postępowanie na początku (jego misji - uz. red. tur.) - jego pewność siebie w obliczu przeciwników, nieustraszoność i zdecydowanie, a także całkowite zaufanie - wskazuje na to, że mocno przylgnął on do prawdy. Następnie jego zarządzenia pod koniec misji - prawa zasadnicze dla osiągnięcia szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie - oraz prawość jego uczynków i przylgnięcie do prawdy, wszystkie są świadectwami jego sprawiedliwości i uczciwości. (To stwierdzenie - uz. red. pol.) było prawdziwe dla każdego z jego działań. Jeśli jednak spojrzysz na wszystko, co robił, na całe jego postępowanie, przed twoimi oczami ukaże się dowód jego posłannictwa olśniewający jak błyskawica. Zastanów się nad tym!

Kwestia Trzecia

Pojmij, że przeszłość i teraźniejszość - to jest epoka szczęśliwości (czyli czas Proroka, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.) - a także przyszłość są zjednoczone w potwierdzaniu jego misji proroczej, tak jak on sam był jej świadectwem. Teraz powinniśmy przestudiować kolejne cztery strony [4]. Przede wszystkim poszukujemy błogosławieństw, badając jego samego, zaczynając od przypomnienia sobie czterech punktów:

— 197 —

Po pierwsze: Nawet jeśli przedstawiają one najwyższy standard, rzeczy wytworzone przez człowieka nigdy nie mogą być równymi naturalnym i rzeczywistym ani zająć ich miejsca. Błędy i pomyłki sztuczności z pewnością ukażą oszustwo.

Po drugie: Jedyną rzeczą, która umacnia wysokie cechy moralne na gruncie prawdy, jest powaga, zaś jedyną rzeczą, która utrwala je w ich całości, jest prawdomówność (ar. sidq). Jeśli prawdomówność odchodzi spomiędzy nich, stają się jak plewy na wietrze.

Po trzecie: Jak przyciąganie i (wzajemna - uz. red. tur.) skłonność obecne są w rzeczach harmonijnych i podobnych, tak rzeczy sprzeczne dają początek odpychaniu i wzajemnemu niesmakowi.

Po czwarte: "W całości obecne jest to, czego nie ma w jej częściach", jak z powrozem, który staje się mocnym, choć jego poszczególne włókna są słabe.

Jeśli uchwyciłeś owe punkty, pojmij teraz, że - jak zostało to przyznane nawet przez jego wrogów - wszystkie dzieła Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz bieg i historia jego życia zaświadczyły, iż posiadał on najpiękniejszy charakter, a wszystkie najpiękniejsze przymioty moralne połączyły się w jego osobie. Takie połączenie odznacza się dostojeństwem osobistym, powagą i szacunkiem dla samego siebie, zaś te cechy nie pozwalają człowiekowi na to, aby zniżył się do tego, co banalne i głupkowate. Jak aniołowie nie pozwalają na to, by wmieszali się między nich szatani, tak owe wzniosłe cechy moralne, kiedy połączą się, w żaden sposób nie pozwalają na to, by wkradły się między nie oszustwo i fałsz. Czyż nie widziałeś, że ktoś znany jedynie ze swego męstwa nie zniża się do kłamstwa, chyba że będzie do tego zmuszony? Jak zatem mógłby uczynić to człowiek, w którym są obecne wszystkie te wzniosłe cechy? Zatem dowodzi to faktu, że (Prorok, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.) we własnej osobie dostarczył jasnego jak słońce świadectwa (misji - uz. red. pol.) samego siebie.

Ponadto, jeśli zbadasz jego postępowanie w wieku od czterech do czterdziestu lat [5], ujrzysz, że choć jest to okres młodości, kiedy naturalne namiętności są bujne, a jakakolwiek utajona chytrość lub oszukaństwo w charakterze człowieka wychodzą na jaw, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przeżył owe lata w całkowitej prawości, stałości i czystości, w sposób systematyczny i uporządkowany. W jakimkolwiek jego postępku nie było niczego, co wskazywałoby na oszustwo, a nawet najbardziej uparci i przebiegli (wrogowie - uz. red. tur.), jakim stawiał czoła, (nie zauważyli w jego zachowaniu żadnych podstępów - uz. red.

— 198 —

tur.). Następnie widzisz go, kiedy ma czterdzieści lat, kiedy charakter staje się ustalonym, zaś przyzwyczajenia zakorzenionymi, a on ukazuje się jako cud, który wywołał wielkie i bezprecedensowe przemiany na całym świecie. To mogło się zdarzyć jedynie dzięki woli Boga.

Kwestia Czwarta

Wiedz, że stronica przeszłości, zawierająca opowiedziane w Koranie historie proroków, jest dowodem posłannictwa (Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.). Owa karta zawiera cztery Punkty:

Punkt Pierwszy: Jeśli człowiek pojmuje podstawowe zasady danej nauki, rozpoznaje jej podstawowe zastosowania i używa jej tam, gdzie powinien, aby przyniosła korzyść, a także na niej opiera swe dzieło, jest to świadectwo jego biegłości i rzeczoznawstwa w owej nauce.

Punkt Drugi: Jeśli jesteś kompetentnym w temacie ludzkiej natury, (wiesz, że - uz. red. tur.) nigdy nie widziałeś człowieka na tyle śmiałego, aby sprzeciwił się (większości - uz. red. pol.) bez jakiegokolwiek wahania, obawy czy skrępowania, aby kłamał - choćby nieznacznie - pośród nawet niewielu ludzi, dla choćby znikomej sprawy, z choćby niewielkim dostojeństwem. Jak zatem ktoś o najwyższym dostojeństwie, dla sprawy o największym znaczeniu, pośród bardzo wielu ludzi, w obliczu krańcowego uporu oraz pomimo tego, że był niepiśmienny...; jak mógłby przemawiać w temacie spraw, których nie można objąć wyłącznie rozumem, jakmógłby wyjawić je z największą powagą i oznajmić w obecności świadków? Czyż jego prawdomówność nie wskazuje na to, a także na fakt, że to (co oznajmił - uz. red. tur.) nie pochodziło od niego, lecz od Boga?

Punkt Trzeci: Istnieje wiele nauk, które dla ludzi cywilizowanych są czymś oczywistym, a nauczają o zwyczajach, wydarzeniach, sytuacjach i uczynkach, lecz są nieznanymi i czysto teoretycznymi dla (prymitywnych - uz. red. tur.) koczowników. Jeśli zatem ktoś chce zadawać (im - uz. red. tur.) pytania i zbadać okoliczności (ich życia - uz. red. pol.), szczególnie w minionych stuleciach, musi wyobrazić sobie, że znajduje się na pustyni, pośród nich.

Punkt Czwarty: Gdyby człowiek wiódł spór z ekspertami w danej nauce, nawet jeśli jest nią tylko gramatyka, gdyby przedstawiał swoje poglądy w związanych z nią kwestiach, poprawnie potwierdzając te punkty sporu, co do których istnieje zgodność, czyż nie ukazałoby ci to jego wyższości (nad przeciwnikami w sporze - uz. red. pol.) oraz tego, że jego wiedza jest daną od Boga (ar. łahbi)?

— 199 —

Jeśli pojąłeś owe Punkty, pojmij teraz, że choć był niepiśmienny, Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) opowiada nam językiem Koranu [6] historie proroków oraz dawnych czasów, jak gdyby był w nich obecny i widział je na własne oczy. Opisuje ich wysiłki i wyjawia całemu światu ich tajemnice w taki sposób, że owa wielka sprawa przyciąga uwagę ludzi inteligentnych. Opowiada o tym wszystkim bez wahania, ponieważ przyjął ich zasadnicze punkty i fundamentalne zasady za podstawę własnej sprawy, potwierdzając sprawy jednogłośnie zaaprobowane przez wcześniejsze Pisma i poprawiając kwestie sporne, jak gdyby duchem odbijającym Boże Objawienie wzleciał, by pokonać czas i przestrzeń, zstąpił w głębie przeszłości, a następnie oznajmił (o tym, co się w niej działo - uz. red. tur.), jak gdyby był naocznym świadkiem (wydarzeń - uz. red. pol.). Wszystkie świadectwa misji poprzednich proroków są w efekcie świadectwem jego posłannictwa, a wszystkie ich cuda są jego cudami.

Kwestia Piąta

Ta kwestia objaśnia kartę epoki szczęśliwości, a szczególnie zagadnienie Półwyspu Arabskiego. Ona również składa się z czterech Punktów:

Punkt Pierwszy: Jeśli zbadasz świat, zobaczysz, że wykorzenienie przyzwyczajeń i nawyków jest krańcowo trudne, nawet jeśli są one czymś nieważnym, cech charakterystycznych, nawet jeśli są one znikome, spośród ludzi, nawet jeśli są oni nieliczni, w grupie, choćby nędzarzy, dla króla, nawet jeśli jest on potężny, ze stanowczością, choćby była ona wielka, nawet na przestrzeni długiego czasu i kosztem wielu starań. A cóż powiesz o człowieku, który nie jest władcą, lecz dokonał tego w krótkim czasie, kosztem starań niewielkich w porównaniu do tego, co zostało osiągnięte, przy wykorzenieniu zwyczajów i cech moralnych, które były całkowicie zakorzenione i praktykowane od niepamiętnych czasów, przy zastąpieniu ich cechami moralnymi i przyzwyczajeniami zasadzonymi w sercach ludzi nadzwyczaj licznych, którzy byli przywiązani do swych (dawnych - uz. red. pol.) zwyczajów i zaciekli w swych przyzwyczajeniach? Czyż nie postrzegałbyś go jako cudu i dziwu?

Punkt Drugi: Państwo lub rząd to podmiot prawny (ar. szachs al-manałi), który przybiera kształt stopniowo, jak dorastające dziecko, zaś podbój (przez nową formę rządów - uz. red. pol.) państw, których dawne prawa prawdziwie stały się częścią natury ich ludzi, wymaga czasu. Czyż nie było zatem czymś nadzwyczajnym to, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) (niemal - uz. red. tur.) natychmiast ustanowił

— 200 —

nowe państwo, rozwinięte do najwyższego stopnia, obejmujące wieczne i wzniosłe podstawowe zasady, które w jednej chwili podbiło potężne kraje i utrwaliło swe rządy nie tylko zewnętrznie i fizycznie, lecz także duchowo?

Punkt Trzeci: Jest możliwym powierzchowne panowanie poprzez przymus i siłę, lecz podbój umysłów i oddziaływanie na dusze poprzez wpojenie im własnej doskonałości, utrzymanie władzy nad usposobieniami ludzi przy utrwaleniu panowania nad ich sumieniami - z pewnością muszą być czymś nadzwyczajnym; może to być jedynie wybitna cecha posłannictwa.

Punkt Czwarty: Ukierunkowanie i poprowadzenie społeczeństwa poprzez podstępy zastraszania i pokusy, strachu i groźby, ma jedynie częściowy, powierzchowny i przemijający efekt, a z czasem blokuje drogę prowadzącą do racjonalnego myślenia. Jeśli zatem człowiek poprzez swe przewodnictwo przenika do prawdziwych głębi serc ludzi, jeśli pobudza ich najbardziej finezyjne emocje, odkrywa ich możliwości, budzi ich najwyższe cechy moralne, ujawnia ich talenty, sprawia, że rozwija się istota ich człowieczeństwa, a staje się widoczna ich wartość jako istot rozumnych, wszystkie te jego dzieła mogą być wyłącznie prawdziwymi promieniami prawdy, jedynie zaiste nadzwyczajne. Widzisz człowieka o sercu tak zatwardziałym, że pogrzebał swoją córeczkę żywcem, nie czując żadnych skrupułów ani smutku, a później, kiedy widzisz go następnego dnia, gdy stał się muzułmaninem, powstrzymuje się on przed rozdeptaniem mrówki, ponieważ lituje się nad nią i czuje ból tego stworzenia. Czyż możesz przypisać taką przemianę emocji jakiemukolwiek prawu? Powiedz mi, na litość Boską!

Jeśli pojąłeś owe Punkty, zastanów się nad innym, a jest on następujący:

Historia świata zaświadcza, że niezrównanymi geniuszami są ci ludzie, którzy są zdolni do rozwinięcia ukrytych talentów wszystkich ludzi, do ukazywania ich cech szczególnych, do wzbudzania ich emocji, ponieważ jeśli człowiek czyni coś, nie zbudziwszy owych emocji z drzemki, wszystkie jego wysiłki pójdą na marne lub przyniosą jedynie przejściowy efekt, nieważne, jak wybitnym byłby ów człowiek sam w sobie.

Historia ukazuje nam również to, że nawet najwięksi ludzie odnoszą sukces poprzez zbudzenie jedynie kilku z tych ogólnych emocji, jak uczucie patriotyzmu, poczucie braterstwa, uczucie miłości, pragnienie wolności i tak dalej. Czyż zatem nie jest cudem i czymś nadzwyczajnym zbudzenie tysiąca takich emocji, utajonych i wzniosłych, sprawienie, by wybuchły i ukazały się wśród koczowniczych ludów rozsianych po bezkresnych

— 201 —

pustyniach Arabii? Zaiste, jest!, jest to światło słońca prawdy. Każdemu, kto sam na to nie wpadł, wepchniemy Półwysep Arabski w oko jego umysłu! (Uczynimy to - uz. red. pol.) teraz, po trzynastu stuleciach, kiedy ludzkość wspięła się po szczeblach cywilizacji i postępu. A zatem o ty, uparty! Zbierz stu wybitnych filozofów i niechaj wysilają się przez sto lat, a zobaczymy, czy dokonają choćby setnej części tego, czego Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dokonał w swoich czasach! Jeśli nie zdołają tego uczynić, a nie zdołają, powinieneś strzec się tego, co spotka upartych! Jego osiągnięcia były zaiste nadzwyczajne, a były tylko jednym spośród jego (wielu - uz. red. tur.) cudów.

Powinieneś również rozumieć, że człowiek, który chce osiągnąć sukces, musi postępować zgodnie z prawami Boga (ar. adatu-llah), być znającym się na rzeczy w kwestii praw naturalnych, a także dostosować się do relacji społecznych, w przeciwnym razie wrodzone usposobienie rzeczy (ar. al-fitra) odpowie mu, zaprzeczając jego sukcesowi i zbije go z tropu. Ponadto człowiek, który podąża (określoną - uz. red. tur.) drogą w społeczeństwie, nie powinien sprzeciwiać się ogólnie przyjętemu prądowi, w przeciwnym razie będzie działał raczej przeciwko społeczności niż dla niej. W konsekwencji tego jeśli dany człowiek zostaje wspomożony przez sukces w ramach ogólnego prądu, jak było to w przypadku Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest to dowodem faktu, iż mocno trzyma się prawdy.

Jeśli to pojąłeś, zastanów się nad prawdami szariatu: zobaczysz, że mimo wszystkich gwałtownych starć i rewolucji w ciągu długich wieków zachowały one równowagę między prawami naturalnymi i relacjami społecznymi, choć z powodu ich drobiazgowej natury nie są widoczne dla ludzkich umysłów (ar. al-'uqul), a mimo to pozostają w całkowitej zgodności i harmonii z owymi prawami. Im więcej czasu mija, tym bardziej ich wzajemne powiązania stają się wyraźne. Z tego jasno wynika, że islam jest naturalną religią ludzkości i prawdą (ar. al-haqq), a z tego powodu nie może nigdy zniknąć ani zmaleć. Czyż nie widzisz, że leczniczym antidotum na śmiertelną truciznę dla społeczeństwa jest zakaz odsetek i lichwy (ar. riba) połączony z obowiązkowym płaceniem oczyszczającego (majątek człowieka - uz. red. pol.) podatku (ar. zakat)? A to jedynie dwie spośród tysięcy kwestii prawa szari'a!

Teraz, jeśli pojąłeś powyższe cztery Punkty i trzy następujące po nich, wiedz również, że choć Muhammad Haszymita (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był niepiśmienny i nie umiał ani czytać, ani pisać, choć nie miał widocznej siły ani władzy, choć nie posiadali ich również

— 202 —

jego przodkowie, choć nie pragnął panowania ani władzy, to całym swoim sercem, z całkowitymi zaufaniem i pewnością, wobec najbardziej śmiertelnych niebezpieczeństw podjął się sprawy największego znaczenia i najwyższej wagi, podbił umysły, stał się umiłowanym przez dusze, zapanował nad usposobieniami i wykorzenił z głębi serc ludzi wiele zwyczajowych, zakorzenionych, dobrze im znanych, barbarzyńskich praktyk i obyczajów. Następnie w ich miejsce zasadził, jak gdyby prawdziwie połączył ją z ich ciałem i krwią, najwyższą stałość wzniosłych cech moralnych i pięknych obyczajów. Zastąpił zatwardziałość serc ludzi znikczemniałych w najdalszych zakątkach barbarzyństwa piękną wrażliwością i odkrył klejnot ich człowieczeństwa. Wyrwał ich z barbarzyństwa, wzniósł na szczyt cywilizacji i uczynił nauczycielami świórz ich czasów. Założył dla nich państwo, które połknęło (inne - uz. red. tur.) państwa jak laska Mojżesza (połknęła węże czarowników Faraona - uz. red. pol.). Ukazało się ono niby olśniewające, płomienne światło, które spaliło więzy (społeczne - uz. red. tur.) tyranii i zepsucia, a w krótkim czasie założył siedzibę (władz - uz. red. pol.) owego państwa, które sięgnęło po Wschód i Zachód. Czyż ta sytuacja nie dowodzi tego, że jego droga była prawdą, a także tego, że był on prawdomównym w swych twierdzeniach?

Kwestia Szósta

Ta kwestia jest poświęcona stronicy przyszłości, a szczególnie zagadnieniu szariatu, zaś rozważyć w niej należy cztery Punkty:

Punkt Pierwszy: Nawet jeśli jest wyjątkowym, jeden człowiek może być ekspertem i biegłym wyłącznie w czterech lub pięciu naukach.

Punkt Drugi: Te same słowa różnią się stosownie do tego, kto je wypowiada, zatem jak mogą wskazywać na płytkie rozumowanie i ignorancję jednej osoby, tak mogą wskazywać na kunszt i biegłość innej - choć słowa pozostają te same. Dla jednego z tych ludzi mogą one wskazywać na źródło i konkluzję tego, co mówi, na kontekst wypowiedzi i tego, co ją poprzedza; myśli on w odniesieniu do ich braci (to jest innych rzeczy, o których mowa - uz. red. tur.) i rozmieszcza je stosownie do tego. Wykorzystuje mowę w najbardziej trafny sposób i poszukuje żyznej ziemi, w której mógłby zasiać jej słowa. Jasno z tego wynika, iż jest on jedynym w swym rodzaju mówcą i osiągnął mistrzostwo w temacie, o którym mówi. Wszystkie frazy kończące wersety koraniczne, a odnoszące się do nauk i do tego, co w nich zebrane, są właśnie tego rodzaju.

— 203 —

Punkt Trzeci: Z powodu doskonalenia środków i narzędzi wiele rzeczy, które obecnie są czymś pospolitym lub nawet zabawkami dla dzieci, dwa stulecia wcześniej uważano za cuda. Zatem cokolwiek zachowuje przez długie wieki swą młodość, świeżość i nowatorstwo, z całą pewnością musi być nadzwyczajne i jedyne w swoim rodzaju.

Punkt Czwarty: Przewodnictwo przynosi korzyść jedynie wtedy, gdy jest współmierne do możliwości intelektualnych większości ludzi. Ogromną większość stanowią ludzie prości, a ludzie prości są niezdolni do kontemplowania czystej prawdy; zwykli oni widzieć ją jedynie jako odzianą w strój dobrze im znanych wyobrażeń. Z tego powodu Koran odmalowuje takie prawdy w formie alegorycznej (ar. mutaszabihat), poprzez metafory (ar. isti'ara) i porównania (ar. taszbih), to zaś chroni rzeszę ludzi, którzy nie dokonali postępu, przed upadkiem w otchłań błędu. Zatem Koran jest niejasnym w sprawach, które ci ludzie uważają za sprzeczne z rzeczywistością (ponieważ pojmują je tak - uz. red. tur.), jak ukazują się one ich zewnętrznym zmysłom (ar. bi-l hiss az-zahiri), lecz wciąż czyni wzmianki o prawdzie i na nią wskazuje.

Jeśli pojąłeś owe Punkty, teraz rozważ, co następuje: religia islamu i prawo szari'a opierają się na racjonalnym dowodzie, są sumą i treścią gałęzi wiedzy, która obejmuje zasadniczą esencję wszystkich podstawowych nauk: o doskonaleniu duszy, o ćwiczeniu serca, o edukowaniu świadomości, o ćwiczeniach fizycznych, o zajęciach domowych, o zarządzaniu krajem, o stosunkach międzynarodowych, nauki prawne, naukę o relacjach międzyludzkich, o postępowaniu w społeczeństwie, i tak dalej, i tak dalej. Ponadto szariat tłumaczy i objaśnia te kwestie, w których jest to konieczne lub w których zachodzi taka potrzeba, zaś jest zwięzłym tam, gdzie objaśnienie nie jest konieczne, gdzie ludzkie umysły nie są jeszcze gotowe lub czasy są nieodpowiednie, a także wykłada zasady, które mogą być opracowane, wywnioskowane i rozwinięte poprzez wzajemną konsultację oraz ćwiczenia umysłu.

W obecnych czasach wszystkich tych nauk - które rozwinęły się poprzez spotkania umysłów oraz ekspansję rezultatów tych spotkań - lub nawet trzeciej części z nich nie można znaleźć u jednego człowieka, nawet w cywilizowanych miejscach i wśród mądrych ludzi, zatem ktokolwiek odzieje swą świadomość w szatę uczciwości, przyzna, że szariat zawsze przekraczał ludzkie możliwości, a szczególnie było tak w owych czasach (kiedy został ustanowiony - uz. red. pol.). Ten uczciwy człowiek podpisze się pod stwierdzeniem: "Nie byłeś i nie byłbyś w stanie tego dokonać".

— 204 —

Cnota jest (prawdziwą cnotą - uz. red. tur.), kiedy uznają ją nawet wrogowie. Amerykański filozof Carlyle zacytował sławnego niemieckiego literata Goethego, który po bliższym zbadaniu prawd Koranu zapytał: "Czyż cywilizowany świat bardziej rozwinął się w granicach świata islamu?" i odpowiedział sam sobie: "Tak, zaiste! Pod pewnym względem uczeni korzystają z tego nawet i teraz". Carlyle powiedział również, że islam ukazał się niczym płomieniste światło i pochłonął inne religie owych czasów. Miał prawo tak uczynić, ponieważ nie zawierał niczego z "daremnych kłótni" niektórych odłamów chrześcijaństwa ani też z "pogłosek (...) i jałowych wysiłków" żydów. Potwierdził on znaczenie wersetów: Przynieście surę podobną do tego (...), a jeśli tego nie uczynicie (...), to bójcie się Ognia...[7]

Gdybyś zapytał: Koran - jak również to, co go objaśnia, a mam na myśli hadisy - bierze ze wszystkich nauk jedynie streszczenia, czyż jednak nie jest możliwe, by jeden człowiek pojął streszczenia wieku nauk?,

zostałoby ci powiedziane: Poprzez ich odpowiednie umiejscowienie i właściwe użycie na żyznym gruncie, w kwestiach, które są jedynie wskazane - jak wskazaliśmy na to w drugim z powyższych Punktów - takie streszczenia niczym przejrzyste szkło ukazują pełną wiedzę i całkowitą biegłość (w danej kwestii - uz. red. tur.). Streszczenie staje się zatem podobne całej nauce i nie byłoby możliwym dla człowieka (aby pojął je, jak o tym wspomniałeś - uz. red. tur.).

Teraz pojmij, że wnioskiem z powyższych argumentów jest to, iż przede wszystkim powinieneś pamiętać o następujących zasadach: Jeden człowiek nie może być specjalistą w mnóstwie nauk; ta sama mowa lub te same słowa różnią się, kiedy są wypowiadane przez dwóch (różnych - uz. red. tur.) ludzi; (wypowiadane przez jednego - uz. red. tur.) będą złotem, a wypowiadane przez innego będą węglem; nauki są wynikiem spotkań umysłów i są doskonalone wraz z biegiem czasu; wiele kwestii, które w przeszłości były teoretycznymi, teraz

— 205 —

jest czymś pospolitym; porównanie przeszłości i teraźniejszości jest fałszywym porównaniem (ponieważ różnica między nimi jest zbyt wielka - uz. red. tur.); przez wzgląd na swą prostotę i szczerość mieszkańcy pustyni nie mogą ukrywać oszustwa i podstępu, tak jak mogą one zostać ukryte za zasłoną cywilizacji; wiele z nauk wynika jedynie z zaszczepienia pewnych zwyczajów w ludzkiej naturze, a o dotyczących ich wydarzeniach i okolicznościach naucza się wtedy, gdy sprzyja temu czas i środowisko; światło spojrzenia człowieka nie może przeniknąć przyszłości, a on sam nie może dostrzec jej szczególnych okoliczności; jak życie człowieka posiada swój naturalny czas, który dobiegnie końca, tak oczywiście swój naturalny czas, który dobiegnie końca, posiadają również nauki; w danym czasie i miejscu środowisko ma wielki wpływ na sytuację ludzi; ludzka inteligencja, choćby wyjątkowa, nie jest zdolna do stworzenia nauk ani udoskonalenia ich wszystkich w jednej chwili; nauka jest raczej jak dziecko, a jej rozwój przebiega stopniowo.

Teraz, kiedy osiedliłeś wszystkie te kwestie w swojej głowie i potrafisz je zobrazować, uwolnij się od kaprysów teraźniejszości i złudzeń jej środowiska, zejdź z brzegu tego stulecia do morza czasu, aby się w nim zanurzyć. Płyń pod wodą, aż wynurzysz się w wieku szczęśliwości i dojrzysz Półwysep Arabski. Unieś głowę, przyodziej się w idee, jakie szyje dla ciebie ów czas i spójrz na bezkresną pustynię. Tym, co ukazuje ci się jako pierwsze, jest jeden człowiek, który choć nie ma żadnego pomocnika ani żadnej władzy, sam rzuca wyzwanie całemu światu. Z każdym podejmuje dysputę. Niesie na swych barkach prawdę bardziej chwalebną niż ziemski glob. W ręku trzyma szariat, który zapewnia szczęśliwość wszystkim ludziom. Jego szariat jest jak gdyby podsumowaniem i treścią wszystkich Bożych nauk i wszystkich nauk prawdy. Jest żyjącym; jest raczej jak skóra, niż jak ubranie; rozwija się w miarę, jak odsłaniają się ludzkie możliwości; wydaje owoce szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie. Porządkuje sprawy ludzkości, jak gdyby wszyscy ludzie należeli do jednego zgromadzenia. Gdyby zapytać jego prawa o to, skąd przybyły i dokąd zdążają, odpowiedziałyby językiem swej cudowności: "Przybywamy z przedwiecznych słów (Boga - uz. red. tur.) i będziemy towarzyszyć ludzkiej myśli przez całą wieczność. Kiedy świat będzie się kończył, pozornie odejdziemy od ludzi, jeśli chodzi o obowiązki religijne, jednak zawsze będziemy im towarzyszyć poprzez tajemnicę naszych znaczeń, będziemy karmić ich dusze, wspierać ich i prowadzić".

— 206 —

Zatem czyż to, czego doświadczyłeś do tej pory, nie przemawia co ciebie kpiącymi słowami nakazu wersetu: Przynieście surę podobną do tego (...), a jeśli tego nie uczynicie - a wy nigdy tego nie uczynicie...? [8]

Teraz rozważ, co następuje: Werset: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co zesłaliśm... [9] wskazuje na fakt, że ponieważ niektórzy ludzie nie dbają o to, jaki zamiar Tego, Który daje prawo, ukryty jest w prowadzeniu rzeszy ludzi, ponieważ są nieświadomi konieczności ofiarowania przewodnictwa odpowiadającego ich mentalnym zdolnościom, popadają w wątpliwości, których źródłem są trzy kwestie:

Po pierwsze mówią oni: "Istnienie w Koranie wersetów alegorycznych i niejasnych jest sprzeczne z jego cudownością, która opiera się na elokwencji (ar. al-balagha), zaś elokwencja opiera się na jasności wyrażania się".

Po drugie mówią oni: "Koran jest niejasny i ogólny w odniesieniu do praw stworzenia i nauk ścisłych (ar. funun al-ka'inat), lecz jest to sprzeczne z jego drogą i metodą (ar. maslak), którą jest nauczanie i przewodnictwo".

Po trzecie mówią oni: "Niektóre z dosłownych znaczeń Koranu mają skłonność do bycia sprzecznymi z racjonalnymi dowodami, zatem mogą być niezgodne z rzeczywistością, a to jest sprzeczne z prawdomównością Koranu".

Odpowiedź:...A sukces pochodzi tylko od Boga. O wy, którzy wątpicie, posłuchajcie tego! To, co uważacie za przyczyny ułomności, w rzeczywistości jest prawdomównymi świadectwami tajemnicy cudowności Koranu.

Odpowiedź na wątpliwość pierwszą, którą jest istnienie alegorii i niejasności:

Przewodnictwo Koranu jest przeznaczone dla wszystkich ludzi, a większość z nich to ludzie prości. W kwestiach przewodnictwa mniejszość podąża za większością, zatem kiedy Koran zwraca się do ludzi prostych, również wykształceni mogą z tego skorzystać i otrzymać swój udział, gdyby jednak prawdziwą była sytuacja odwrotna, wówczas ludzie prości byliby pozbawieni (ich udziału - uz. red. tur.). Rzesza ludzi nie może uwolnić swych umysłów od tego, do czego są przyzwyczajeni i co sobie wyobrażają, a zatem są oni niezdolni do tego, aby zrozumieć czyste prawdy i abstrakcyjne idee inaczej niż za pomocą teleskopu ich wyobrażeń i poprzez odmalowanie rzeczy, które są dla nich dobrze znane. Jednakże (kiedy tak czynią - uz. red. tur.) nie powinni poświęcać całej uwagi

— 207 —

pozornym kształtom (owych rzeczy - uz. red. tur.), aby nie wymagało to czegoś niemożliwego, jak ucieleśnienie (owych rzeczy - uz. red. pol.) lub wyobrażenie sobie, że posiadają one "strony"; powinni oni spojrzeć poza kształt, na ukrytą za nim prawdę.

Na przykład rzesze ludzi mogą pojąć prawdę Bożego zarządzenia w sprawach wszechświata w kształcie króla siedzącego na tronie swej mocy i dzierżącego władzę nad królestwem. Z tego powodu Koran decyduje się na użycie metonimii w wersecie: Miłosierny umocnił się na Tronie. [10] Ponieważ takie są odczucia rzeszy ludzi, odnośnie do elokwencji i przewodnictwa koniecznym jest, by ich zdolność pojmowania została wzięta pod uwagę, aby ich uczucia zostały uszanowane, aby mieć wzgląd na ich umysły i uwzględnić ich idee - jak ktoś, kto rozmawia z dzieckiem, musi zniżyć się do jego poziomu, aby w przyjazny sposób doprowadzić do tego, że dziecko go zrozumie. Figury literackie i styl Koranu (ar. al-asalib al-Qur'anijja) w takich miejscach, które ukazują szacunek dla rzeszy prostych ludzi, nazywane są "zstąpieniem Boga do (poziomu - uz. red. pol.) ludzkich umysłów" (ar. at-tanazzulat al-ilahijja ila 'uqul al-baszar), co ma na celu uspokojenie ludzkich umysłów. Z tego powodu Koran wykłada kształty opisywane przez alegoryczne wersety przed podobnymi teleskopom oczami ludzi. Czyż nie widziałeś, jak najbardziej elokwentni z literatów używają metafor (ar. al-isti'arat) dla odmalowania subtelnych znaczeń lub przedstawienia odmiennych idei? Zatem alegoryczne wersety są zawiłymi i głębokimi metaforami (ar. ghamid), ponieważ przedstawiają zawiłe i głębokie prawdy.

Jeśli chodzi o obecność niejasnych wyrażeń (ar. muszkil), jest ona spowodowana albo subtelnością i głębią tego, co wyrażają, a także zwięzłością i wzniosłością stylu - a niejasności w Koranie są tego rodzaju; albo też dwuznacznością słów i splątanych wyrażeń, która jest sprzeczna z elokwencją - a Koran jest od niej wolny. A zatem o wy, sceptycy! Czyż nie jest czystą elokwencją przybliżanie z taką łatwością rzeszom prostych ludzi zrozumienia owych wzniosłych prawd, które są tak odległe od każdego z nich? Przecież elokwencja polega na wypowiadaniu się stosownym do wszelkiej możliwej sytuacji. Zastanówcie się nad tym!

Odpowiedź na wątpliwość drugą, którą jest niejasność Koranu w kwestii kształtowania stworzenia, choć nowoczesne nauki są w tej kwestii wyraźne:

— 208 —

Pojmij, że w drzewie świata zawarte jest pragnienie bycia doskonałym (ar. majl al-istikmal), a tą z jego gałęzi, która obecna jest w człowieku, jest skłonność do postępu. Skłonność do postępu przypomina ziarno, które kiełkuje i rośnie w wyniku licznych doświadczeń, przybiera kształt i rozwija się poprzez spotkania umysłów (oraz wymianę idei - uz. red. tur.), a także wydaje owoce kolejnych nauk, przy czym następna może powstać dopiero po zaistnieniu poprzedniej, zaś poprzednia może być wstępem do następnej dopiero po tym, jak zostanie powszechnie przyjęta. W konsekwencji tego, gdyby dziesięć stuleci temu jakiś człowiek za-pragnął wykładać innym naukę - a pamiętamy, że nauki rodzą się jedynie w wyniku licznych eksperymentów - i wzywać do niej ludzi, wszystkim, co by osiągnął, byłoby wprowadzenie zamieszania w ich umysłach i sprawienie, iż popadliby w błąd. Na przykład gdyby Koran powiedział: "O, ludzie! Spójrzcie na nieruchome słońce,

Pewnego razu, kiedy byłem chory, w stanie między snem a jawą, przyszły mi na myśl następujące słowa odnośnie do wersetu: I słońce - ono płynie do swego stałego miejsca (Koran, 36:38):

Tak, słońce jest owocującym drzewem; potrząsa ono samym sobą, by planety, jego owoce, nie pospadały.

Gdyby słońce spoczęło w spokoju, ustałoby przyciąganie, a planety, ekstatycy słońca, szlochałyby w przestrzeni kosmicznej.

(Przyp. aut., 1921).

na krążącą wokół niego Ziemię, na rojące się miliony żywych istot stworzenia, a następnie pojmijcie wspaniałość Stwórcy!", albo doprowadziłby ludzi do zaprzaństwa, albo zwiódłby ich, albo sprawił, że rywalizowaliby z nim, ponieważ z powodu swych poglądów - raczej powierzchownych niż fałszywych - postrzegali oni Ziemię jako w oczywisty sposób płaską, a słońce jako krążące wokół niej. Zatem zaiste, wprowadzenie zamieszania w ludzkich umysłach, szczególnie na przestrzeni tysiąca lat, jedynie po to, aby zadowolić kilku ludzi naszych czasów, byłoby sprzeczne z mądrym przewodnictwem oraz przeciwne duchowi elokwencji.

Przyjacielu! Nie przypuszczaj, że możesz dokonać analogii między teoretycznymi kwestiami przyszłości a warunkami życia ostatecznego. (To jest nie przypuszczaj, że kwestie życia ostatecznego oraz ich warunki, które są dla nas nieznane, podobne są do teoretycznych kwestii, które zostaną odkryte w przyszłości - uz. red. tur.). Jako że zmysły zewnętrzne nie mogą przeniknąć jakiegokolwiek aspektu (kwestii życia ostatecznego - uz. red. tur.), pozostają one w granicach tego, co możliwe; można im uwierzyć oraz zaufać. Tym, czego wyraźnie wymagają, jest objaśnienie.

— 209 —

Jednak jeśli chodzi o nasz temat (a są nim odkrycia nauki - uz. red. tur.), jako że w oczach ludzi (tamtych czasów - uz. red. tur.) przekraczały one granice możliwości i prawdopodobieństwa, zaś to, co ludzie z powodu ich błędnego pojmowania brali za prawdę, było dla nich oczywiste, przeto tym, co było wymagane z punktu widzenia elokwencji, było wspomnienie o owych odkryciach w sposób niejasny i przy użyciu ogólnych terminów, a to z szacunku dla ludzkich uczuć i dlatego, by nie wprowadzać zamieszania w ich umysłach. Niemniej jednak, Koran wskazuje na prawdę i nadmienia o niej, otwiera drzwi dla umysłów i zachęca je do wejścia, umieszczając znaki i związane z nimi znaczenia (ar. qara'in). Przyjacielu! Jeśli jesteś uczciwym, zastanów się nad zasadą: "Przemawiaj do ludzi stosownie do ich poziomu pojmowania"; pojmij, że - jako że czasy i środowisko tamtych ludzi nie przygotowały ich do tego mentalnie - byli oni niezdolni do wsparcia takich kwestii (jak odkrycia naukowe - uz. red. tur.), które (później - uz. red. tur.) zostały zrodzone ze spotkań umysłów i połączenia idei; wreszcie przyznaj, że decyzja Koranu, aby był on niejasnym i ogólnym, jest czystą elokwencją i świadectwem jego cudowności.

Odpowiedź na wątpliwość trzecią, którą jest fakt, iż niektóre z dosłownych znaczeń wersetów mają skłonność do bycia sprzecznymi z racjonalnymi świadectwami i odkryciami nauki:

Rozważ, co następuje: Głównym celem Koranu jest pouczenie rzeszy ludzi (ar. al-dżumhur) w temacie jego czterech podstawowych zasad, które są dowodem (istnienia i jedności - uz. red. pol.) Jedynego Stwórcy, prawdziwości posłannictwa, Zmartwychwstania i sprawiedliwości. Zatem wspominanie przez Koran o wszechświecie jest drugorzędne i dygresyjne, służy celom dedukcji (ar. al-istidlal), ponieważ Koran nie został objawiony, aby nauczać geografii czy kosmografii (astronomii). Wspomina on o wszechświecie, aby z widocznego w nim Bożego kunsztu i z niezrównanego porządku wszechświata wywnioskować (istnienie - uz. red. tur.) Prawdziwie Porządkującego (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!). Jest faktem, że ślady kunsztu, zamysłu i porządku są widoczne we wszelkich rzeczach, jednak to, jak rzeczy zostały ukształtowane, nas nie dotyczy, ponieważ nie ma związku z głównym celem. Widząc, że Koran mówi o istotach dla celów dedukcji; widząc, że ich istnienie musi być znane przed jego stwierdzeniem; widząc, że świadectwo musi być jasne - jak przewodnictwo i elokwencja mogłyby nie uczynić koniecznym tego, by (Koran - uz. red. tur.) miał skłaniać się poprzez niektóre z jego pozornych lub dosłownych znaczeń (ar. załahir an-nusus) ku emocjonalnym poglądom lub wiedzy literackiej,

— 210 —

ustępując im? Takie dosłowne znaczenia nie służą potwierdzeniu wiedzy lub wskazaniu na nią, lecz są wyrażeniami aluzyjnymi (ar. min qabil alkinajat) lub skojarzeniowymi (ar. mustatba'at at-tarakib). W każdym razie (Koran - uz. red. tur.) zawiera znaki i wskazówki dla badających prawdę (ar. ahl at-tahqiq), które na ową prawdę wskazują.

Przypuść na przykład, że przedstawiając swój argument (ar. fi maqam al-istidlal) Koran powiedziałby: "O, ludzie! Zastanówcie się nad tym, że słońce jest nieruchome, choć pozornie się porusza, nad dziennym obrotem i rocznym obiegiem Ziemi, choć pozornie jest ona nieruchoma. Zastanówcie się nad nadzwyczajną grawitacją, utrzymującą (w miejscu - uz. red. tur.) gwiazdy. Spójrzcie na cuda elektryczności, na niezliczone kombinacje siedemdziesięciu pierwiastków, na łączenie się nieprzeliczonych organizmów w kropli wody - i wiedzcie, że Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!". Gdyby (Koran - uz. red. pol.) tak powiedział, jego świadectwo byłoby bardziej niezrozumiałe i daleko mniej jasne od tego, co zostało stwierdzone, zaś to byłoby sprzeczne z zasadami dedukcji.

Co więcej, jako że dosłowne znaczenia wersetów (pozornie mające skłonność do bycia sprzecznymi z nauką - uz. red. tur.) są aluzyjne, zatem ich znaczenia nie są albo prawdą, albo fałszem (to jest, nie powinno przyjmować się ich dosłownie - uz. red. tur.). Czyż nie widzisz, że litera alif w słowie qala oznacza światło, zatem nie ma żadnej różnicy, czy jej korzeniem jest ja czy łał, qaf czy kaf?

W skrócie: Jako że Koran został objawiony dla wszystkich ludzi wszystkich czasów, owe trzy kwestie (które mają jakoby budzić wątpliwości - uz. red. tur.) są świadectwem jego cudowności. Przyrzekam na Tego, Który nauczył cudownego Koranu, że spojrzenie tego, który przyniósł dobrą nowinę i był ostrzegającym (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego krytyczna wnikliwość były zbyt finezyjne, olśniewające i przenikliwe, by zmieszać prawdę i złudzenie, a droga jego prawdy była zbyt wzniosła i czysta, by zwieść ludzi lub wprowadzić ich w błąd.

Kwestia Siódma

Księgi biografii (Proroka - uz. red. tur.) i dzieła historyczne opisały wiele jego dostrzegalnych cudów (ar. mu'dżizat mahsusa), sławne cuda, jakich dokonał on w obecności innych ludzi, a także te, które były komentowane przez będących autorytetami uczonych. Nauczanie o tym, co jest już dobrze znane, byłoby zbędne, zatem po szczegółowe omówienie tematu odsyłamy do ksiąg owych uczonych, zaś w tym miejscu

— 211 —

podsumujemy (cuda - uz. red. tur.), wspominając (jedynie - uz. red. tur.) o ich kategoriach.

@

Ów dziwny kształt nie pojawił się przez przypadek w środku dyskusji o dziwnych rzeczach, ponieważ Cevdet-bej przepisywał tekst na czysto w Diyarbekir 3 marca 1916 roku - w noc przed tym, jak upadło miasto Bitlis, a autor, Bediuzzaman, dostał się do niewoli. Dziwny kształt rozlanego atramentu na tej stronie był również znakiem - a Bóg wie najlepiej - rozlania krwi tych uczniów Bediuzzamana, którzy byli wraz z nim tamtej nocy w Bitlis, kiedy dostał się do niewoli.

Młodszybrat-Nauczyciela,aprzez dwadzieścia lat jego uczeń,

Abdulmecid

Co więcej, ów rozlany atrament przybrał kształt, którego ogon otacza autora, zaś jego głowa została odcięta, a to oznacza Rosjan. Może to oznaczać również przepust, do którego wpadł ranny Nauczyciel i w którym pozostawał przez trzydzieści godzin, w każdej chwili spodziewając się śmierci.

Hamza

Odnośnie do widocznych cudów (Proroka - uz. red. pol.), choć relacja o każdym z nich pochodzi z tylko jednego źródła (ar. ahadijan), choć nie istnieje zgodność w ich temacie (ar. ghajr mutałatir), będąc bardzo licznymi, co do rodzaju mogą być uważane za przekazane jednogłośnie co do znaczenia (ar. mutałatir bi-l mana). Ten rodzaj dzieli się na trzy kategorie:

Kategoria pierwsza to irhasat (rozmaite wydarzenia paranormalne, jakie miały miejsce przed misją proroczą, lecz były z nią związane. Należą do nich - uz. red. tur.): zgaśnięcie świętego ognia zoroastryjczyków, wyschnięcie Jeziora Sawa, pęknięcie na pół portyku (w pałacu szacha Persji - uz. red. pol.) Chosroesa, a także przepowiednie głosów ze świata tego, co niewidzialne.

Człowiek może nawet wyobrażać sobie, że stulecie, w którym narodził się Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), samo w sobie było wysoce wrażliwym cudotwórcą, który przeczuwał przyjście Proroka.

— 212 —

Bizantyjczyków, powrotu muzułmanów do Mekki i tak dalej. Jak gdyby eteryczna, uskrzydlona dusza (Posłańca, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.) rozerwała mocne więzy czasu i przestrzeni, wędrowała po regionach przyszłości, a następnie opowiedziała nam to, czego była świadkiem.

Kategoria trzecia to cuda, które można było dostrzec fizycznymi zmysłami, a zostały dokonane w okresie, kiedy (Prorok, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. pol.) rzucił wyzwanie (istniejącemu porządkowi - uz. red. tur.) i wzywał (do islamu - uz. red. tur.). (Do tych cudów należą - uz. red. tur.) przemawiające kamienie, poruszające się drzewa, rozszczepienie księżyca czy wypływanie wody (spomiędzy palców Proroka - uz. red. tur.). Az-Zamakszari stwierdził, że cudów należących do tej kategorii był tysiąc. Niektóre z nich zostały przekazane jednogłośnie, nawet jeśli nie słowo w słowo (ar. mutałatir bi-l mana). Zaprawdę, nawet ci, którzy zaprzeczają Koranowi, nie mogliby sfałszować wersetu: ...i rozerwał się księży. [11]

Gdybyś zapytał: Przecież coś takiego jak rozszczepienie księżyca powinno być sławne na cały świat i znane przez wszystkich?,

zostałoby ci powiedziane: (Czynniki takie, jak - uz. red. tur.) różnice w czasie wschodu księżyca; istnienie chmur; fakt, że w owym czasie dokonywano niewielu obserwacji nieba; nastąpienie tego wydarzenia w porze, gdy ludzie są nieuważni, to jest w nocy; wydarzenie się go w jednej chwili - to wszystko oznacza, że ów cud nie był widziany przez wszystkich ani nawet przez większość ludzi. Niemniej jednak w hadisach ustalono, że świadkami tego cudu byli ludzie z wielu karawan, dla których położenie księżyca na niebie było podobne (temu w Mekce - uz. red. tur.).

Jednakże naczelnikiem owych cudów jest Jasny Koran, którego udowodniona cudowność ma siedem aspektów, jak na to wskazuje werset 2:23.

Przyjacielu! Jeśli pojąłeś owe kwestie, teraz posłuchaj, co zostanie powiedziane o trzech aspektach umiejscowienia i uporządkowania wersetów (ar. nazm): o umiejscowieniu wersetu względem tego, co go poprzedza; o umiejscowieniu niektórych z jego fraz (i powiązaniach między nimi - uz. red. tur.); o umiejscowieniu części fraz (i powiązaniach między nimi - uz. red. tur.).

Co się tyczy tego pierwszego, są dwa aspekty powiązań tego wersetu (tj. wersetu 2:23 - uz. red. pol.) z tym, co go poprzedza.

— 213 —

Aspekt Pierwszy: Zgodnie z komentarzem Ibn 'Abbasa (niech Bóg będzie z niego rad), kiedy celem udowodnienia Bożej jedności Koran mówi: O, ludzie! (ar. ja ajjuha-n nas), udowadnia to również misję proroczą Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był najjaśniejszym dowodem Bożej jedności. Jego posłannictwo jest udowodnione przez cuda, największym z tych cudów jest Koran, a najbardziej subtelny aspekt cudowności Koranu tkwi w elokwencji jego kompozycji (ar. nazm).

Muzułmanie są zgodni co do tego, że Koran jest cudownym i niemożliwym do naśladowania, jednak będący autorytetami uczeni różnią się co do sposobów, poprzez które tak jest. Niemniej jednak, owe sposoby nie kolidują ze sobą, ponieważ jedni wolą jeden z aspektów, zaś inni inny. Niektórzy mówią, że niepowtarzalność Koranu polega na relacjonowaniu przezeń faktów dotyczących królestw tego, co niewidzialne (ar. ichbaruhu bi-l ghujub); zgodnie z innymi tym (co decyduje o jego niepowtarzalności - uz. red. pol.) jest połączenie (wszystkich - uz. red. tur.) prawd i nauk; inni zapewniają, iż jest to fakt, że Koran jest wolnym od nieścisłości i niekonsekwencji; wedle innych jest tym oryginalność jego stylu oraz fakt, że początki i zakończenia wersetów oraz sur są jedyne w swym rodzaju; inni mówią, iż było tym ukazanie Koranu przez kogoś niepiśmiennego, kto nie potrafił ani czytać, ani pisać; wedle jeszcze innych chodzi o fakt, iż jego kompozycja jest tak nadzwyczajnie elokwentna, że (ułożenie takiej księgi - uz. red. pol.) leży poza granicami mocy człowieka - i tak dalej, i tak dalej. Szczegółową wiedzę o tym (drugim - uz. red. tur.) rodzaju cudowności można posiąść, badając komentarze do Koranu, takie jak niniejsze dzieło, lub też można nauczyć się jej w skrócie, na (następujące - uz. red. tur.) trzy sposoby, jak zapewnili o tym mistrz elokwencji (ar. Asz-Szajch al-balagha) 'Abd Al-Qahir al-Dżurdżani, a także Az-Zamakszari, As-Sakkaki oraz Al-Dżahiz:

Sposób Pierwszy: Arabowie byli niepiśmiennymi koczownikami (żyjącymi - uz. red. tur.) w niezwykłym środowisku, które ich ukształtowało. Zostali zbudzeni przez wielkie przemiany (do jakich doszło - uz. red. tur.) na świecie. Ich jedynymi księgami (ar. diłanuhum; traktującymi o wyczynach, z których byli dumni - uz. red. tur.) były dzieła poetyckie, ich (jedyną - uz. red. tur.) nauką była retoryka (ar. al-balagha), a źródłem ich dumy i próżnej chwały były elokwentne mowy (ar. al-fasaha) wygłaszane podczas jarmarków, takich jak 'Ukaz. Byli najmądrzejszym z ludów, zatem najbardziej potrzebowali ćwiczeń i aktywności mentalnej, zaś duchowo przeżywali okres rozkwitu młodości. Wówczas Święty Koran ze swą majestatyczną elokwencją wzeszedł ponad nimi i przyćmił ich elokwencję,

— 214 —

reprezentowaną przez Siedem Zawieszonych (ar. al-mu'allaqat as-sab'a), wyhaftowanych złotem (i zawieszonych - uz. red. tur.) na ścianach Ka'by. Choć byli oni elokwentnymi mówcami - przywódcami retoryki i elokwencji oraz władcami poprawnego języka arabskiego - nie mogli wieść sporu z Koranem ani wypowiedzieć choćby jednego argumentu, pomimo ostrych drwin Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); pomimo tego, że Prorok ganił ich i beształ, kompromitując ich inteligencję; pomimo tego, że prowokował ich przez długi czas; pomimo tego, że poniżał ich, choć głowy niektórych z ich mówców w ich dumie dotknęły niebios, zaś głowy innych sięgnęły gwiazd. Gdyby zatem chcieli oni wieść spór (z Koranem - uz. red. tur.), gdyby zechcieli poddać go próbie, gdyby nie byli świadomi własnej bezsilności, z całą pewnością nie milczeliby. Ich całkowita niezdolność (do tego, aby wieść spór z Koranem - uz. red. tur.) była zatem dowodem jego cudowności i niepowtarzalności.

Sposób Drugi: Skrupulatni uczeni oraz krytycy posiadający wiedzę o wszystkich częściach mowy, znający ich właściwości i finezyjne punkty, przestudiowali Koran sura po surze, fragment po fragmencie, werset po wersecie i słowo po słowie, i zaświadczyli, że łączą się w nim prawdy, przymioty i subtelności, jakich nie można znaleźć w ludzkiej mowie. Są tysiące takich uczonych. Świadectwem prawdziwości ich zaświadczenia są doniosłe zmiany, jakich Koran dokonał w świecie ludzkości; daleko sięgająca religia, jaką założył; utrwalenie na przestrzeni stuleci twierdzeń naukowych, jakie zawiera; fakt, że jest coraz młodszy w miarę starzenia się czasu, a staje się tym słodszy, im częściej jest powtarzany. Zatem to jest tylko Objawienie, które mu zostało zesłan. [12]

Sposób Trzeci: Jak zostało to wskazane przez Al-Dżahiza, pomimo żarliwej potrzeby mistrzów krasomówstwa i retoryki, aby zniweczyć i uczynić nieważną sprawę Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pomimo ich wrogości wobec niego oraz ich uporu, porzucili dysputowanie z nim poprzez słowa, które było najbezpieczniejszą, najłatwiejszą i najkrótszą drogą, i chwycili za broń przeciwko niemu, choć ta droga była najtrudniejsza i najdłuższa, pełna niebezpieczeństw, a jej koniec był niepewny. Co więcej, ich polityczna bystrość była tak wielka, że nie mogły umknąć im różnice między tymi dwiema drogami. Zatem człowiek, który porzucił pierwszą drogę - choć wypróbowanie jej było możliwe, choć byłaby ona bardziej skuteczna w udaremnieniu sprawy (Posłańca, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.) - i obrał drogę, która narażała na niebezpieczeństwo jego dobytek i jego życie, musiał albo być głupi - a tego nie można powiedzieć o tych, którzy

— 215 —

władali światem po tym, jak zostali poprowadzeni drogą prostą - albo czuć się bezsilnym na pierwszej drodze, a zmuszonym do obrania drugiej.

Gdybyś zapytał: Być może było możliwe, by wieść spór (z Koranem - uz. red. tur.), lecz z takiego czy innego powodu nie podjęto takiej próby?,

zostałoby ci powiedziane: Gdyby było to możliwe, niektórzy ludzie dołożyliby starań, by tak uczynić, ponieważ prowokacje były dotkliwe, a potrzeba paląca. Gdyby wiedli spór z Koranem, wiedziano by o tym dla wielu powodów oraz dlatego, że (przeciwnicy Koranu - uz. red. pol.) usilnie poszukiwali (takiej możliwości - uz. red. pol.). Gdyby o tym wiedzia-no, byłoby wielu ludzi, którzy wspieraliby (taką próbę wejścia w spór z Koranem - uz. red. tur.), broniliby jej i powiedzieliby, szczególnie w owym czasie, że oto wiedziono taki spór. Gdyby istnieli przeciwnicy (Koranu - uz. red. pol.) i obrońcy (sprawy przeciwnej - uz. red. pol.), staliby się sławni, nawet jeśli tylko dla swej zaciekłości, gdyż była to sprawa wielkiej wagi. Gdyby ów spór stał się sławnym, wiadomość o nim przekazałyby kroniki, jak przekazały brednie Kłamcy Musajlimy, kiedy ten powiedział (próbując naśladować Koran - uz. red. tur): "Słoń. Co to jest słoń? A cóż cię pouczy, co to jest słoń? Ma on krótki ogon i długą trąbę...".

Gdybyś zapytał: Musajlima był elokwentnym mówcą, zatem jak to się stało, że ludzie tak drwią i szydzą z jego słów?,

zostałoby ci powiedziane: Ponieważ porównywano go (oraz jego słowa - uz. red. tur.) z czymś daleko wyższym niż on sam. Czyż nie zwróciłeś uwagi na to, że kiedy porównamy kogoś do Proroka Józefa (niech będzie z nim pokój), będzie się jawił szpetnym, nawet jeśli jest przystojny? Jest zatem niemożliwe, by wieść spór z Koranem, a zatem musi on być cudowny.

Gdybyś zapytał: Tak, lecz sceptycy zgłosili wiele obiekcji i wątpliwości gramatycznych odnośnie do fraz i słów Koranu, takich jak: iz achazna - oto zawarliśmy (2:63), as-sabi'una - sabejczycy (5:69) czy allazi istałqada naran - który rozpalił ogień (2:17)?,

zostałoby ci powiedziane: Powinieneś naradzić się z zakończeniem dzieła Miftah As-Sakkakiego, ponieważ skutecznie ucisza ono takich (zgłaszających sprzeciwy - uz. red. tur.), mówiąc: "Czyż nie rozumieją, że człowiek, którego elokwencja i poprawność mowy są jednogłośnie uznane, wiedziałby, czy to, co wielokrotnie i przez długi czas twierdził, zawiera błędy odnotowane przez bezmyślnych ludzi im podobnych, czy też nie?".

Drugi aspekt umiejscowienia wersetu (i jego powiązań z poprzednimi wersetami - uz. red. tur.): Kiedy poprzedni werset nakazuje

— 216 —

oddawanie czci Bogu, słuchający w swym umyśle zapytuje: "Jak powinniśmy oddawać Mu cześć?", a odpowiada mu się jak gdyby: "Tak, jak uczy was tego Koran!". Wówczas ów człowiek pyta: "Jak możemy wiedzieć, że jest to słowo Boga Najwyższego?", a Koran odpowiada, mówiąc: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co (krok po kroku) zesłaliśmy Naszemu słudz... [13]

Umiejscowienie fraz wersetu

Zdanie: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co (krok po kroku) zesłaliśmy Naszemu słudze... (ar.~ła in kuntum fi rajbim mimma nazzalna 'ala 'abdina) opadło na miejsce najbardziej właściwe, ponieważ kiedy Koran nakazuje oddawanie czci Bogu, jest tak, jak gdyby był zapytywany: "Jak możemy wiedzieć, że jest to rozkaz Boga, któremu musimy być posłuszni?". Koran odpowiada: "Jeśli w to wątpicie, sami spróbujcie (stworzyć coś podobnego - uz. red. tur.), a wówczas będziecie pewni, że jest to rozkaz Boga".

Inny aspekt umiejscowienia wersetu jest następujący: Koran, wychwaliwszy sam siebie poprzez zdanie: To jest Księga - nie ma co do tego żadnej wątpliwości - droga prosta dla bogobojnych, [14] następnie wychwaliwszy wiernych, od tego przeszedłszy do zganienia niewiernych i hipokrytów, a następnie do nakazu oddawania czci Bogu i potwierdzenia Jego jedności, obecnie powraca do początku i kieruje uwagę ku słowom nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Oznacza to, że Koran nie może stać się przedmiotem żadnych wątpliwości; jeśli macie wątpliwości, biorą one swój początek z waszych chorych serc i słabych charakterów.

Człowiek zaprzecza światłu słońca z powodu choroby oczu

I z powodu choroby czuje wstręt do smaku wody.

Umiejscowienie frazy przynieście surę podobną do tego (ar.~fa'tu bi suratin min mislihi) jest apodozą zdania warunkowego: A jeśli pozostajecie w wątpliwości..., zaś apodoza musi być konsekwencją użycia czasownika warunkowego [15]. Jako że rozkaz przynieście surę... jest prowokacyjny (ar. ta'dżizi), wymaga on domyślnego rozkazu "spróbujcie!" (ar.\taszabbathu). Jako że rozkaz wyraża coś nowego (ar. insza'), to zaś nie może być konsekwencją, zatem konsekwencją rozkazu musi być coś innego niż apodoza. Jest to konieczność będąca jednym z podstawowych znaczeń owego rozkazu. Jednak konieczność podjęcia próby również nie wydaje się konsekwencją ich wątpliwości, to zatem wymaga istnienia zdań domyślnych ukrytych pod wersetem. Owe zdania domyślne są następujące: "Jeśli macie wątpliwości co do tego, że jest to słowo Boga, powinniście zbadać jego cudowną naturę, ponieważ coś, co jest cudowne, nie może być

— 217 —

dziełem człowieka, a Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest człowiekiem. Jeśli chcecie, by cudowność (Koranu - uz. red. pol.) stała się oczywista, sami spróbujcie (stworzyć coś podobnego - uz. red. tur.), a wówczas stanie się jasne, że jesteście niezdolni do tego. Oznacza to, że musicie spróbować stworzenia jednej podobnej do tego sury".

Jak wspaniałe jest Objawienie Boga! Jak zwięzłe! Jak cudowne!

Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie frazy wezwijcie waszych świadków (i pomocników, jeśli macie jakichkolwiek), poza Bogiem (ar.~ła'd'u szuhada'akum min duni-llah), to ma ono trzy aspekty:

Po pierwsze, mówią oni: "To, że jesteśmy niezdolni (do tego, by stworzyć coś podobnego - uz. red. tur.), nie oznacza jeszcze, że niezdolna do tego jest cała ludzkość". Koran zatem odbiera im głos słowami: Wezwijcie waszych świadków (i pomocników, jeśli macie jakichkolwiek) - to jest, waszych szejków i przywódców.

Po drugie, mówią oni: "Jeśli wejdziemy w spór (z Koranem - uz. red. tur.), kto wesprze nas i obroni?". Koran zatem ucisza ich, mówiąc: "Każdy pogląd ma swoich stronników. Gdybyście zaczęli spór, pojawiliby się wasi stronnicy, by was bronić".

Po trzecie, jest tak, jak gdyby Koran mówił: "Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wzywa na świadka Boga Najwyższego, zaś Bóg zaświadcza jego prawdomówność, umieszczając na jego sprawie pieczęć cudowności. Jeśli zatem wasze bożki i świadkowie mogą być dla was w jakikolwiek sposób użyteczni, wzywajcie ich!". W ten sposób Koran drwi z nich.

Umiejscowienie i powiązania frazy: A jeśli tego nie uczynicie (ar.~fa in lam taf'alu), [16] jest jasne, ponieważ implikuje ona następujące zdania: "Próbujcie zatem, lecz spójrzcie - nie potraficie! A jeśli nie potraficie, jest jasnym, że jesteście niezdolni do tego, aby to uczynić!".

Jeśli chodzi o umiejscowienie frazy a wy nigdy tego nie uczynicie (ar.~ła lan taf'alu), jest tak, jak gdyby po słowach fa in lam taf'alu jeden z owych ludzi (do których zwraca się Koran - uz. red. pol.) rzekł w odpowiedzi: "To, że nie jesteśmy w stanie tego uczynić, nie znaczy, że ludzkość będzie niezdolna do tego w przyszłości". Koran zatem odpowiada: A wy nigdy tego nie uczynicie, co wyraża jego cudowność w trzech aspektach:

Aspekt Pierwszy: Koran przepowiada przyszłość, a jak zostało przepowiedziane, tak się stało. Jak wiesz, miliony ksiąg w języku arabskim próbowały naśladować styl Objawienia, podobnie jak wielu upartych zaprzańców, jednak żadnemu z nich się nie powiodło, jak sam zobaczysz,

— 218 —

jeśli zbadasz owe księgi. Jest tak, jak gdyby Koran był jedynym w swoim rodzaju, zatem albo jest niższy od wszystkich ksiąg, a jednogłośnie przyznano, że to jest niemożliwe, albo też przewyższa je wszystkie.

Aspekt Drugi: Koran ucisza swych przeciwników i okazuje im lekceważenie, gani ich za to, że tego nie uczynili [17], i prowokuje ich, mówiąc, że gdy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był w tak niepewnej sytuacji, nadal prowadził swą wielką sprawę. Jest to pewny znak faktu, iż w swym przesłaniu był on wiarygodny, prawdomówny i godny zaufania.

Aspekt Trzeci ukazuje, że jest tak, jak gdyby Koran mówił: "Jesteście przywódcami elokwentnych mówców i tymi, którzy najbardziej potrzebują (stworzenia czegoś podobnego do Koranu - uz. red. tur.), lecz nie byliście w stanie tego uczynić, zatem nikt tego nie uczyni!". Ponadto Koran nasuwa wniosek, że jak przeszłość nie wydała niczego, co byłoby podobne do islamu, który jest efektem Koranu, tak przyszłość będzie niezdolna do tego, by wydać coś podobnego.

Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie frazy to bójcie się Ognia (ar.~fa'ttaqu an-nar), rozważ, co następuje:

Fakt, że to bójcie się następuje po a jeśli tego nie uczynicie, zgodnie z dobrym smakiem elokwencji wymaga istnienia następujących zdań domyślnych: "Jako że nie byliście - i nie będziecie - w stanie tego uczynić, jest oczywistym, że Koran jest cudowny, a zatem musi to być słowo Boga. Zatem ciąży na was obowiązek uwierzenia i bycia posłusznymi jego rozkazom, zaś jednym z jego rozkazów jest: O ludzie! Czcijcie waszego Pana..., (a także rozkaz, mówiący - uz. red. pol.) abyście bali się Ognia Piekielnego, więc bójcie się Ognia!". Spójrz, jak zwięzłe są te słowa, jak cudowne!

Jeśli chodzi o umiejscowienie słów a paliwem jego będą ludzie i kamienie (ar.~allati łaquduha an-nas ła al-hidżara), to celem słów to bójcie się\(ar.~fa'ttaqu) jest przerażenie, zaś w tym miejscu (gdzie następuje po nich słowo Ognia - uz. red. tur.) ich znaczenie jest jeszcze wzmocnione, aby przerazić ludzi poprzez słowa a paliwem jego będą ludzie..., ponieważ Ogień podsycany ciałami istot ludzkich jest jeszcze bardziej zatrważający i przerażający. Następnie owo znaczenie zostaje wzmocnione jeszcze bardziej poprzez dodanie wzmianki o kamieniach, ponieważ Ogień, który spala nawet kamienie, jest jeszcze bardziej srogi. Z tych słów można również wywnioskować, że to Ogień powstrzymuje ludzi przed bałwochwalstwem. Oznaczają one: "Jeśli nie jesteście po-

— 219 —

słuszni rozkazowi Boga i oddajecie cześć bożkom z kamienia, wkroczycie do Ognia, który pożera zarówno czcicieli (bożków - uz. red. pol.), jak i to, czemu oddają oni cześć".

Jeśli chodzi o umiejscowienie słów który został przygotowany dla niewiernych (ar.~u'iddat li-l kafirin), to ustanawiają one i objaśniają związek między wyrażeniem warunkowym: A jeśli tego nie uczynicie (protazą - uz. red. tur.) a jego apodozą, to jest słowami to bójcie się. Oznacza to, iż owo nieszczęście nie jest podobne burzy, nawałnicy czy innym kataklizmom (naturalnym - uz. red. tur.), które nie uderzają jedynie w złoczyńców, lecz obejmują (również - uz. red. pol.) prawych i wybranych, lecz jest ono czymś szczególnym dla grzeszników i spowodowanym przez ich niewiarę, a jedynym środkiem wybawienia od niego jest bycie posłusznym Koranowi.

Co więcej, słowo przygotowany (ar.~u'iddat) wskazuje na fakt, że Piekło jest stworzone i istnieje w chwili obecnej, przeciwnie do tego, co twierdzili mu'tazylici. Oto, co ukaże ci - i pozwoli, byś domyślał się tego - że Piekło jest wieczne: Jeśli zastanowisz się nad światem z punktu widzenia mądrości (ar. al-hikma), ujrzysz Ogień jako wielkie stworzenie, zwycięskie i przytłaczające, jako żywioł, który dał początek wzniosłym i niskim światom. Pojmiesz, że składa się on z ogromnej głowy i osobliwych owoców, zawieszonych w wieczności. Czyż nie widzisz, że ktoś, kto wypatrzył długą łodygę ciągnącą się (po ziemi - uz. red. tur.), zrozumie, że na jej końcu jest melon? Podobnie ktokolwiek widzi stworzenia Ognia, ten zrozumie, że na ich krańcach znajdują się gorzkie owoce Piekła. Podobnie ktokolwiek widzi dary Boga, rzeczy dobre i przyjemności, domyśli się, że ich ekstraktem, miejscem, z którego się wylewają i ogrodem jest Raj.

Gdybyś zapytał: Jeśli Piekło istnieje, gdzie się znajduje?

zostałoby ci powiedziane: my sunnici wierzymy, że Piekło istnieje już teraz, lecz nie potrafimy określić, gdzie.

Gdybyś zapytał: Tak, lecz dosłowne znaczenia niektórych hadisów wskazują na to, że Piekło jest pod ziemią, zaś w jednym z nich powiedziano, że jego Ogień jest dwieście razy bardziej gorący od ognia tego świata, a słońce także zstąpi do Piekła?,

zostałoby ci powiedziane: Wyrażenie "pod ziemią" oznacza jądro ziemskie, ponieważ środek ziemi znajduje się pod jej powierzchnią. Zostało ustalone przez teorie naukowe, że żar (a dosłownie ogień)

— 220 —

w środku (ziemi - uz. red. tur.) osiąga temperaturę dwustu tysięcy stopni (Celsjusza - uz. red. pol.). Co trzydzieści trzy łokcie kupieckie (ar. zira' at-tudżdżar) w głąb ziemi temperatura rośnie o jeden stopień, zaś w jądrze ziemskim wynosi blisko dwieście tysięcy stopni. Owa teoria jest zgodna z hadisem mówiącym o tym, że Ogień będzie dwieście razy gorętszy niż ogień tego świata.

Ponadto w innym hadisie jest powiedziane, że część Ognia (Piekielnego - uz. red. tur.) jest lodowata (ar. zamharir) i pali swoim chłodem. Jest to zgodne z przytoczoną teorią, ponieważ Ogień we wnętrzu ziemi - to jest od środka ziemi do jej powierzchni - obejmuje wszystkie stopnie ognia (tj. gorąca - uz. red. tur.). Jak zostało ustalone przez naukę o naturze (ar. al-hikmat at-tabi'ijja), istnieje taki stopień gorąca (a dosłownie ognia), który nagle wchłania otaczający go żar, pali go swym chłodem i sprawia, że woda zamarza.

Gdybyś zapytał: Ogień wewnątrz Ziemi, zawarty w niej, jest bardzo niewielki, zatem jak miałby on pomieścić Piekło, wielkie jak niebiosa i ziemia?,

zostałoby ci powiedziane: Nawet jeśli w tym świecie przejawów (ar. mulk) Piekło jest "zwinięte" (ar. al-matłijja) i obejmuje je Ziemia, to w świecie ostatecznym stanie się ono tak wielkie, że objęłoby tysiące (planet - uz. red. tur.) podobnych do Ziemi. Tak, świat przejawów jest niczym parawan zapobiegający zetknięciem się tego (istniejącego obecnie - uz. red. tur.) Ognia z jego gałęziami. Ponadto fakt, że Ogień znajduje się pod ziemią, nie wymaga tego, aby był z nią połączony, ponieważ gałęzie drzewa stworzenia wydały takie owoce, jak słońce, księżyc, gwiazdy, nasza Ziemia i inne Ziemie. Zatem to, co znajduje się pod owocami, obejmuje obszar między gałęziami, w którym się znajduje. Królestwa (ar. al-mulk) Najwyższego Boga są zaiste rozległe, a drzewo stworzenia rozpościera się (ponad nimi - uz. red. tur.), zatem niezależnie od tego, dokąd podąża Piekło, nie można go odepchnąć.

W hadisie jest powiedziane, że "Piekło jest zwinięte". Być może oznacza to, że Piekło jest jajem ptaka naszej Ziemi, zaś kiedy zasłona świata przejawów zostanie rozdarta, (Ziemia - uz. red. tur.) złoży swoje jajo i wykluje się (Piekło - uz. red. tur.), szczerząc zęby na buntowników. Jest również możliwym, że właśnie ta kwestia, wedle której Piekło "jest zwinięte", sprawiła, że mu'tazylici popadli w błąd i uwierzyli, że Piekło obecnie nie istnieje, a następnie mocno przylgnęli do tego błędnego mniemania.

— 221 —
Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie części fraz (i powiązania między nimi - uz. red. tur.):

(Spójnik - uz. red. tur.) a (ar.~łał) w zdaniu: A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co (krok po kroku) zesłaliśmy Naszemu słudze\(ar.~ła in kuntum fi rajbim mimma nazzalna 'ala 'abdina) jest tak umieszczony z powodu powiązań między tym wersetem a wersetem: O ludzie! Czcijcie waszego Pana..., jednak owe powiązania nie są widoczne. Stają się widoczne dopiero dzięki dwóm domyślnym pytaniom oraz odpowiedziom na nie. Domyślną odpowiedzią na pytanie implikowane przez pierwszy z tych wersetów: "Jak powinniśmy czcić Boga?" są słowa: "Tak, jak nauczył was tego Koran". (W odpowiedzi na drugie domyślne pytanie: "Jak możemy wiedzieć, że Koran jest słowem Boga?", Koran odpowiada: A jeśli pozostajecie w wątpliwości... - uz. red. tur.).

Użycie słowa jeśli (ar.~in), które wyraża wahanie, zamiast iza, wyrażającego pewność i zdecydowanie (choć jest pewnym, że ludzie, do których zwraca się Koran, znajdują się w stanie zwątpienia - uz. red. tur.), wskazuje na fakt, że ponieważ pojawiło się to, co służy rozwianiu ich wątpliwości, już samo istnienie ich zwątpienia powinno być wątpliwe lub nawet niemożliwe, mogłoby ono być wyłącznie hipotetyczne.

Ponadto wątpliwość wyrażana przez słowo jeśli (ar.~in) wskazuje na styl (literacki - uz. red. tur.), nie zaś na Tego, Który przemawia (niechaj będzie Wywyższony ponad każdą rzecz!).

Zastąpienie przez wyrażenie pozostajecie w wątpliwości (ar.~kuntum fi rajbin) formy czasownikowej "wątpicie", choć ta druga jest bardziej zwięzła, wskazuje na fakt, że źródłem wątpliwości niewiernych są ich chore natury i charaktery.

Fakt, że wątpliwości obejmują ich (ar. zarfijja), choć są zawarte (ar. mazruf) w ich sercach, wskazuje na to, że ciemność zwątpienia rozprzestrzenia się z ich serc i przytłacza całe ich fizyczne jestestwa, spowijając w mrok wszelkie możliwe sposoby (oświecenia - uz. red. tur.).

Użycie formy nieokreślonej słowa wątpliwości (ar.~rajb) czyni je ogólnym. Oznacza to: "Niezależnie od tego, jaki rodzaj wątpliwości odczuwacie, odpowiedź jest ta sama, a są nią słowa: '(Koran - uz. red. tur.) jest cudowny i prawdziwy!'. Zatem wasze oskarżanie Koranu o błąd z powodu waszego powierzchownego spojrzenia samo jest błędem i nie jest koniecznym odpowiadanie na każdą wątpliwość z osobna". Z pewnością sam możesz zobaczyć, że człowiek, który natyka się na zdrój

— 222 —

i smakuje jego czystą, słodką wodę, nie potrzebuje tego, aby posmakować wody ze wszystkich zasilających ów zdrój strumyków.

(Wskazujące na część czegoś - uz. red. tur.) słowo min z konstrukcji mimma nazzalna (dosł.~wobec części tego, co zesłaliśmy) nasuwa wniosek o istnieniu domyślnych słów "wobec części tego, co objawiliśmy" (ar. fi sza'in mimma nazzalna).

Słowo "objawiliśmy" a. zesłaliśmy (ar.~nazzalna) wskazuje na fakt, że źródłem ich wątpliwości jest Objawienie (a dosłownie zesłanie) Koranu, zaś rozstrzygająca odpowiedź jest dowodem jego Objawienia.

Wybór formy nazzalna, która oznacza objawianie stopniowe, zamiast formy 'anzalna, która sugeruje nagłość Objawienia, nadmienia o wymówkach, jakie czynili, mówiąc: "Dlaczego nie zostało mu to objawione w jednej chwili?" [18]. Zaiste, Koran był objawiany stopniowo, tak jak wymagały tego wydarzenia i stosownie do okoliczności, werset po wersecie, sura po surze.

Użycie słowa "sługa" (ar. 'abd), nie zaś słowa "Posłaniec" czy imienia "Muhammad" wskazuje na egzaltację Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), na wzniosłą naturę aktów czci; potwierdza rozkaz Czcijcie! i nasuwa wniosek o odrzuceniu złudzeń, ponieważ Posłaniec wykonywał więcej aktów czci niż ktokolwiek inny i recytował Koran częściej niż ktokolwiek inny. Zatem zastanów się nad tym!

Jeśli chodzi o frazę to przynieście surę podobną do tego (ar.~fa'tu bi suratin min mislihi), to zamysłem rozkazu przynieści [19] jest ukazanie bezsilności wątpiących, w tym zaś zawierają się wyzwanie, przygana i nawoływanie ich do tego, by postarali się wieść spór z Koranem, które sprawiają, iż jasną staje się ich niezdolność do tego, by tak uczynić.

Słowo "sura" wskazuje na fakt, że Koran zmusza ich do milczenia i całkowicie ucisza, a to poprzez następujące dziewięć poziomów wyzwania:

Na poziomie pierwszym Koran mówi: "Stwórzcie coś podobnego do całego Koranu wraz z jego prawdami, naukami, przepowiedniami i wzniosłą kompozycją, i niech to wszystko pochodzi od kogoś niepiśmiennego".

Na poziomie drugim Koran mówi: "Jeśli nie potraficie tego uczynić, stwórzcie coś innego, z podobnie elokwentną kompozycją".

Na poziomie trzecim Koran mówi: "Jeśli również tego nie potraficie uczynić, stwórzcie mniej więcej dziesięć sur".

Na poziomie czwartym: "Jeśli jesteście niezdolni do uczynienia również i tego, stwórzcie coś, co będzie odpowiadało jednej długiej surze".

— 223 —

Na poziomie piątym: "Jeśli to również jest dla was za trudne, po prostu przynieście jedną surę, choćby była bardzo krótka, jak Zaprawdę, My daliśmy tobie (Muhammadzie) obfitość (ar.~inna 'atajnaka-l kałsar, [20] byle pochodziła od kogoś niepiśmiennego jak o [21]".

Na poziomie szóstym: "Jeśli nie jest dla was możliwe, aby stworzył ją ktoś niepiśmienny, wybierzcie biegłego uczonego lub umiejętnego pisarza, aby to uczynił".

Na poziomie siódmym: "Jeśli i to jest dla was za trudne, niech współpracuje przy tym wielu z was".

Na poziomie ósmym: "Jeśli nie potraficie tego uczynić, proście o pomoc wszystkich ludzi i dżinnów, szukajcie wsparcia wszystkich rezultatów ich wspólnej wiedzy, od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż po kres świata, jak również idei znajdujących się w dostępnych dla was księgach o języku arabskim i jego stylach, napisanych albo wskutek pragnienia (naśladowania - uz. red. pol.) Koranu, albo wskutek uporu tych, którzy chcieli wieść z nim spór. Nie mówiąc już o będących autorytetami uczonych, gdyby przestudiował je nawet człowiek o skromnej inteligencji lub ignorant, oznajmiłby, że żadna z nich nie była podobna (do Koranu - uz. red. tur.). Zatem albo jest on niższym od nich wszystkich, a to zgodnie z jednomyślną zgodnością jest niemożliwe, albo przewyższa je wszystkie - i o to chodziło, jak wspomniano wcześniej. Zaiste, nikomu nie udało się wieść sporu z Koranem w ciągu trzynastu stuleci. Jak był on prawdą w przeszłości, tak będzie i w przyszłości, aż po kres czasu".

Na poziomie dziewiątym Koran mówi: "Nie usprawiedliwiajcie się, twierdząc, że nie macie żadnych świadków ani też my za was nie poświadczymy. Idźcie i wezwijcie waszych świadków i waszych stronników, i niech naradzą się oni ze swymi sumieniami: Czy starczy im śmiałości, aby poprzeć to, co twierdzicie, wchodząc w spór (z Koranem - uz. red. tur.)?"

Jeśli pojąłeś owe poziomy, teraz zastanów się nad tym, jak Koran jest cudownym w swej zwięzłości, wskazując na owe poziomy, skutecznie zmuszając do milczenia (swych adwersarzy - uz. red. pol.), a następnie rozluźniając ich kneble (i dając im szansę na to, aby odpowiedzieli- uz. red. tur.).

Pojmij również, że ludzka niezdolność do tego, by prowadzić spór z choćby najkrótszą surą, jest jasnym argumentem (prowadzącym - uz. red. pol.) od skutku do przyczyny (ar. innijatuhu badihijja). Jeśli chodzi o argument prowadzący od przyczyny do skutku (ar. limmijjatuhu), to jest powiedziane: "Bóg Najwyższy powstrzymał ludzi przed wchodzeniem w spór z Koranem". Najbardziej poprawną szkołą w tej drugiej kwestii

— 224 —

(tj. w kwestii argumentu prowadzącego od przyczyny do skutku - uz. red. tur.) jest ta, której trzymali się 'Abd Al-Qahir al-Dżurdżani, Az-Zamakszari i As-Sakkaki. Twierdzi ona, że "naśladowanie wzniosłej kompozycji Koranu przekracza granice ludzkiej mocy". Ponadto As-Sakkaki preferował pogląd, wedle którego cudowna niepowtarzalność Koranu może być jedynie odczuta (ar. załqi), a nie można jej wyrazić ani objaśnić, lecz jedynie doświadczyć. Jednakże autor Dala'il al-i'dżaz (tj. Al-Dżurdżani - uz. red. tur.) preferował pogląd, wedle którego jest możliwym wyrażenie cudowności Koranu (w słowach - uz. red. tur.), my zaś w tej kwestii podpisujemy się pod stanowiskiem jego szkoły.

Wybór słowa "sura" zamiast takich słów, jak nadżm, ta'ifa czy nałba wskazuje na fakt, że (Koran - uz. red. tur.) ucisza (swych przeciwników - uz. red. pol.), odpowiadając na źródło ich wątpliwości, a mianowicie: "Dlaczego Koran nie został objawiony mu w całości?". Oznacza to (że Koran mówi do nich - uz. red. tur.): "Stwórzcie coś sami i niech to ujrzymy, nawet jeśli będzie to tylko jeden krótki fragment!".

Wybór słowa "sura" oznacza również, że w Koranie znajdują się liczne korzyści rozdzielone pomiędzy sury, jak zostało to objaśnione przez Az-Zamakszariego, a także, że ta niezwykła metoda zawiera wiele subtelnych punktów.

Fraza podobną do tego (ar.~min mislihi) może mieć dwa znaczenia, to jest przyrostek zaimkowy -hi odnosi się albo do rzeczy objawionej (ar. al-munzal; to jest do Koranu, oznaczając "przynieście surę podobną do jednej z sur Koranu" - uz. red. tur.), albo do tego, któremu została ona objawiona (ar. al-munzal 'alajhi; to jest do Posłańca, oznaczając: "znajdźcie kogoś niepiśmiennego jak on, aby stworzył coś podobnego - uz. red. tur.). Gdyby chodziło o to pierwsze znaczenie, powinna być użyta fraza misli suratin minhu, lecz wyrażenie min mislihi wskazuje na to, że również druga możliwość powinna być brana pod uwagę. Oznacza to: "Możecie poniżyć jego sprawę poprzez wasz spór jedynie wtedy, gdy dokona tego ktoś niepiśmienny jak on". Wskazuje to również na fakt, że cudowność Koranu mogłaby zostać umniejszona jedynie wtedy, gdyby w sporze został wykorzystany cały zbiór (lub dzieło literackie; ar. madżmu'a - uz. red. tur.) - to jest, gdyby wytworzona sura była częścią kompletnego dzieła (podobnego Koranowi - uz. red. tur.).

Ta fraza również aluzyjnie kieruje uwagę ku innym Pismom, które zostały objawione jak Koran, aby słuchający mógł zważyć je na szalach swego umysłu i pojąć wzniosłą naturę Koranu.

— 225 —

Jeśli chodzi o zdanie wezwijcie waszych świadków (i pomocników, jeśli macie jakichkolwiek), poza Bogiem (ar.~ła'd'u szuhada'akum min duni-llah), to wybór słowa wezwijcie\(ar.~ud'u) zamiast "proście o pomoc" czy "szukajcie wsparcia" wskazuje na fakt, że ci, którzy mogliby odpowiedzieć przeciwnikom Koranu i bronić ich, nie są nieistniejącymi, lecz są tam (wraz z nimi - uz. red. tur.) i nie trzeba ich wzywać.

Słowo "świadkowie" (ar. szuhada') zawiera trzy znaczenia: "wezwijcie tych, którzy są waszymi autorytetami w dziedzinie języka arabskiego", "tych, którzy obserwują was (i są świadkami)", wreszcie "waszych bożków".

Odnośnie do pierwszego znaczenia Koran ucisza swych przeciwników, obalając ich argument, wedle którego ich własna niemoc nie dowodzi tego, że ich literackim przywódcom brak sił (do tego, by naśladować Koran - uz. red. tur.).

Odnośnie do drugiego znaczenia Koran odbiera im głos, ucinając ich wymówki, jakoby nie mieli oni żadnych świadków, ponieważ każdy pogląd i każda droga mają obrońców i świadków.

Odnośnie do trzeciego znaczenia Koran napomina ich i naśmiewa się z nich, pytając, dlaczegóż to ich bogowie, na których spoglądają oni z nadzieją na korzyści i na odepchnięcie szkody, nie pomogą im w owej kwestii, która tak ich trapi.

Dopełniacz [22] słowa świadków oraz przyrostek zaimkowy -kum (tu oznaczający zaimek dzierżawczy "wasi", "waszych" - uz. red. pol.) oznaczają coś poszczególnego i wzmacniają pierwsze znaczenie (z wymienionych powyżej - uz. red. tur.): "Wasi wielcy ludzie są tu obecni wraz z wami, a istnieje szczególna więź między wami, zatem gdyby byli w stanie wam pomóc, z pewnością by to uczynili". Wyrażają również drugie znaczenie, a to jak następuje: "Przyjmujemy świadectwo tych, którzy was wspierają i są waszymi stronnikami, ponieważ nie ośmielą się oni zaświadczyć czegoś, co jest w oczywisty sposób nieważne". Szarpią także za ramię trzecie znaczenie i drwią z niego, pytając: "Dlaczego nie pomogą wam bogowie, których czcicie?".

Odnośnie do pierwszego znaczenia fraza poza Bogiem (ar.~min duni-llah) wskazuje na to, co ogólne, oznaczając: "Wzywajcie wszystkich na świecie elokwentnych mistrzów języka prócz Boga Najwyższego". Wskazuje również na fakt, że cudowność (Koranu - uz. red. tur.) jest jedyną (cudownością - uz. red. tur.), ponieważ pochodzi od Boga.

— 226 —

Odnośnie do drugiego znaczenia wskazuje na bezsilność i zmieszanie niewiernych, kiedy mówią oni: "Bóg jest naszym świadkiem. Bóg wie, że możemy to uczynić", ponieważ zwyczajem tych, którzy są pokonani w sporze i bezsilni, jest przyrzekanie na Boga i wzywanie Go na świadka tego, czego oni sami nie są w stanie udowodnić.

Odnośnie do trzeciego znaczenia wskazuje na to, że ich spór z Posłańcem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był dokładnie odpowiedzią przydawania Bogu towarzyszy (ar. szirk) na Bożą jedność (ar. tałhid), a także odpowiedzią pozbawionych życia, nieświadomych bytów na Stwórcę niebios i ziemi.

Fraza jeśli jesteście prawdomówni (ar.~in kuntum sadiqin) nadmienia o ich słowach: "Gdybyśmy chcieli, moglibyśmy wypowiedzieć coś podobnego (do Koranu - uz. red. pol.)". Sugeruje ona również (następujące znaczenie - uz. red. pol.). "Nie jesteście prawdomówni. Wasza prawdomówność jest wyłącznie hipotetyczna; zaiste, wy tylko wypowiadacie sofizmaty. Popadliście w zwątpienie nie dlatego, że poszukiwaliście prawdy, lecz dlatego, że poszukiwaliście fałszu i popadliście w fałsz". Ponadto konsekwencją (apodozą; zdania warunkowego jeśli jesteście prawdomówni - uz. red. tur.) jest suma i istota poprzednich fraz, to jest "uczyńcie to!". Oznacza to: "Jeśli to, co mówicie, jest prawdą, zatem postarajcie się stworzyć coś podobnego".

Jeśli chodzi o zdanie: Lecz jeśli tego nie potraficie, a z pewnością tego nie potraficie [23] to bójcie się Ognia (ar.~fa in lam taf'alu ła lan taf'alu fa'ttaqu an-nar), to we frazie jeśli jesteście prawdomówni Koran zbił z tropu niewiernych poprzez sylogizm warunkowy, akceptując przeciwieństwo następnego wyrażenia, które jest przeciwieństwem wyrażenia poprzedniego.

Streszczenie (tego znaczenia wygląda następująco - uz. red. pol.): "Gdybyście byli prawdomówni, wiedlibyście spór z Koranem i stworzylibyście choć jedną surę, wy jednak nie uczyniliście tego (gdyż nie potrafiliście tego uczynić i nie będziecie w stanie tego uczynić w przyszłości - uz. red. tur.). Można z tego wywnioskować, że nie byliście prawdomówni, podczas gdy wasz przeciwnik, to jest Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest prawdomówny, a Koran jest cudowny. To zatem zobowiązuje was do uwierzenia w niego, abyście mogli bać się (i uniknąć - uz. red. tur.) kary (Ognia - uz. red. tur.)!". Spójrz, jak cudowna jest zwięzłość Objawienia!

Następnie, mówiąc jeśli tego nie potraficie (ar.~in lam taf'alu) zamiast "lecz wy tego nie uczyniliście" (ar. lakin ma taf'alun), Koran

— 227 —

wskazuje - poprzez wątpliwość, jaką oznacza słowo jeśli - na zgodność z ich podejrzeniami (ar. zann), zaś poprzez wyrażenie warunku będącego przeciwieństwem następnego zdania wymaga przeciwieństwa zdania poprzedniego. Następnie zamiast skutku - którym byłoby przeciwieństwo zdania poprzedniego, a mam na myśli zdanie: "Lecz wy nie jesteście prawdomówni" - wspomina o trzeciej z trzech kolejnych konsekwencji (ar. lazim) przyczyny (ar. 'illa), którą (to konsekwencją - uz. red. pol.) jest fraza to bójcie się Ognia (ar.~fa'ttaqu an-nar), aby przerazić wątpiących, zastraszyć i zagrozić im.

Jeśli chodzi o frazę jeśli nie potraficie (ar.~in lam taf'alu), to odnosi się ona do przeszłości poprzez przeczenie lam, a do przyszłości poprzez słowo jeśli\(ar.~in), co ma na celu zwrócenie uwagi ku przeszłości, jak gdyby Koran mówił (do wątpiących - uz. red. pol.): "Spójrzcie na wasze zdobne przemowy i na wasze wyszyte złotem Siedem Zawieszonych: czyż którakolwiek z nich jest równa (Koranowi - uz. red. tur.) lub bliska tego, lub tego samego rodzaju?".

Wybór słowa taf'alu (ar. dosłownie "uczyńcie") zamiast ta'tu - "przynieście" - sugeruje dwa punkty:

Punkt pierwszy: Użyte słowo nasuwa wniosek, że źródłem cudowności (Koranu - uz. red. tur.) i jego niepowtarzalności (ar. i'dżaz) jest bezsilność (ar. 'adżz) jego przeciwników, zaś źródło ich bezsilności związane jest z działaniem (ar. fi'l), nie zaś z dziełem (ar. asar). (To jest, źródłem ich bezsilności jest ich niezdolność do uczynienia lub stworzenia czegoś podobnego, nie zaś dzieło samo w sobie - uz. red. tur.).

Punkt drugi: Słowo taf'alu wybrano dla zwięzłości, ponieważ jak w gramatyce (rdzeń czasownikowy - uz. red. tur.) fa'ala jest używany dla opisania form czasownika, tak w stylach literackich używany jest jako streszczenie działań i opowieści, jak gdyby był zaimkiem wyrażającym całe zdania oraz ich metonimią [24] (ar. kinaja).

Jeśli chodzi o zdanie a wy z pewnością tego nie potraficie (ar.~ła lan taf'alu), to przyszłość i wzmocnienie wyrażone przez lan nasuwają wniosek o czymś określonym, zaś to wskazuje na fakt, że mówca jest o czymś przeświadczony i poważny, a także nie ma żadnych wątpliwości dotyczących tego, co mówi. To zaś jest znakiem, iż nie ma żadnego oszustwa ani zwodzenia (w tym, co mówi i co czyni - uz. red. tur.).

Użycie to bójcie się (ar.~fa'ttaqu) zamiast "wystrzegajcie się" (ar. tadżannabu - oba wyrażają to samo znaczenie, lecz al-ittiqa' podąża za wiarą, podczas gdy "wystrzeganie się" nie ma tego drugiego znaczenia;

— 228 —

uz. red. tur.) implikuje jako zamiennik dla konsekwencji (wcześniejszego zdania warunkowego - uz. red. tur.) zdanie: "Wierzcie w Boga i wystrzegajcie się przydawania Mu towarzyszy, które jest przyczyną zstąpienia do Ognia".

W przypadku rzeczownika "Ogień" (ar. an-nar) użyta jest forma określona, ponieważ jest on czymś dobrze znanym i mocno osadzonym w umysłach ludzi, którzy słyszeli o nim od (wszystkich - uz. red. tur.) proroków od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do teraz. Fakt, że rządzi nim zaimek względny którego (ar.~allati), choć takie zaimki ogólnie odnoszą się do czegoś znanego wcześniej, jest konsekwencją tego, że werset: Strzeżcie się (...) Ognia, którego strawą będą ludzie i kamienie [25] został objawiony wcześniej i słyszeli go ci, do których zwraca się Koran, zatem zaimek względny jest na miejscu.

Jeśli chodzi o frazę a paliwem jego będą ludzie i kamienie (ar.~allati łaquduha an-nas ła al-hidżara), to jak wspomniano wcześniej, jej celem jest zastraszenie, a strach jest uczyniony bardziej dotkliwym poprzez groźbę. Zatem ta fraza poprzez słowo ludzie grozi (tym, do których jest skierowana - uz. red. pol.), jak gdyby uderzała ich, zaś jeszcze wzmacnia (swą wymowę - uz. red. pol.) poprzez słowo kamienie, jak gdyby karciła ich: "Jakich to korzyści i jakiego zbawienia wyglądaliście od tych bałwanów, które teraz są narzędziami zadawanych wam tortur?".

Co tyczy się frazy który został przygotowany dla niewiernych (ar.~u'iddat li-l kafirin), to wiedz, że umiejscowienie jej właśnie tutaj wymagałoby konstrukcji "który został przygotowany dla was" (ar. u'iddat lakum), jednakże w zakończeniach wersetów Koran wspomina ogólne zasady i przytacza podsumowania, aby wskazać na najbardziej potężne świadectwa twierdzeń (uczynionych w danym wersecie - uz. red. tur.). Zatem zasadniczo znaczeniem domyślnym jest tutaj: "... który został przygotowany dla was, jeśli nie wierzycie, jako że jest on przygotowanym dla niewiernych". Z tego powodu użyty został rzeczownik zamiast zaimka.

Fakt, że słowo został przygotowany użyte jest w czasie dokonanym, wskazuje na fakt, że Piekło obecnie istnieje, jak zostało to omówione powyżej.

— 229 —

Werset 25

وَبَشِّرِ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ اَنَّ لَهُمْ جَنَّاتٍ تَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ كُلَّمَا رُزِقُوا مِنْهَا مِنْ ثَمَرَةٍ رِزْقًا قَالُوا هٰذَا الَّذ۪ى رُزِقْنَا مِنْ قَبْلُ وَاُتُوا بِه۪ مُتَشَابِهًا وَلَهُمْ ف۪يهَٓا اَزْوَاجٌ مُطَهَّرَةٌ وَهُمْ ف۪يهَا خَالِدُونَ

I zwiastuj radosną wieść tym, którzy uwierzyli i czynili dobre dzieła, iż dla nich będą Ogrody, gdzie w dole płyną strumyki. Ilekroć są zaopatrywani w jakiekolwiek owoce z nich, oni mówią: "To jest to, co otrzymywaliśmy kiedyś!", albowiem to, co otrzymują, jest bardzo podobne. Będą tam mieli małżonki czyste i będą tam przebywać na wieki.

Rozważ, co następuje: Kompozycja i umiejscowienie (ar. nazm) tego wersetu, jak w przypadku jego sióstr (tj. innych wersetów - uz. red. pol.), posiadają trzy aspekty: umiejscowienie wersetu jako całości oraz jego powiązania z tym, co go poprzedza; umiejscowienie (i wzajemne powiązania - uz. red. tur.) fraz wersetu; umiejscowienie (i wzajemne powiązania - uz. red. tur.) części składowych owych fraz.

Aspekt Pierwszy: Między znaczeniem tego wersetu a poprzednimi wersetami zachodzą różne powiązania i rozmaite linie rozciągają się od znaczenia do fraz wersetu. Z pewnością widzisz, jak na początku sury Koran wychwala sam siebie oraz wiernych za ich wiarę i dobre uczynki, a następnie poprzez ten werset wskazuje na rezultat wiary i owoce dobrych uczynków. I podobnie, jak gani niewiernych i piętnuje hipokrytów oraz opisuje ich drogę, która wiedzie ku wiecznemu zatraceniu, a następnie poprzez ten werset nadmienia o świetle wiecznie trwającego szczęścia, wskazując je im, aby zwiększyć ich poczucie straty z powodu tego, iż przegapili ów największy dar.

Przykazawszy: O ludzie! Czcijcie waszego Pana..., choć oznacza to trudności, kłopoty i wyrzeczenie się natychmiastowych przyjemności, otwiera przed ludźmi drzwi do odłożonych na później (przyszłych przyjemności - uz. red. tur.). Tym wersetem zaspokaja ich dusze i zapewnia je (o wiecznym szczęściu - uz. red. pol.).

Udowodniwszy Bożą jedność, ów podstawowy filar wiary i główny obowiązek (religijny - uz. red. tur.), poprzez ten werset Koran zwiastuje

— 230 —

owoce Bożej jedności, będące kartą tytułową Bożego miłosierdzia i wstępem do niebiańskich przyjemności, wskazując na Raj i na wieczne szczęście.

Udowodniwszy prawdziwość posłannictwa, ów drugi filar wiary, poprzez cudowność wersetu: A jeśli pozostajecie w wątpliwości..., poprzez ten werset i pośrednio przez werset poprzedni Koran nadmienia o powinnościach i obowiązkach posłannictwa, którymi są ostrzeżenie i przekazanie dobrej nowiny językiem Koranu.

Zagroziwszy, zastraszywszy i ostrzegłszy w wersecie poprzednim, zgodnie z tajemnicą powiązań między przeciwnościami, w tym wersecie Koran obiecuje, rozbudza pragnienie i daje dobrą nowinę.

Ponadto, jeśli ktoś ma uczynić dusze (innych - uz. red. tur.) posłusznymi i wytrwałymi w posłuszeństwie, jeśli ma uczynić (ich - uz. red. tur.) sumienia posłuszne nakazom rozumu, będzie musiał rozbudzić zarówno strach, jak i tęsknotę, a to poprzez połączenie obowiązków wystrzegania się zła i zachęcania do dobra (ar. tarhib ła targhib), ponieważ nakazy umysłu są skuteczne jedynie przez pewien czas, a w świadomości muszą istnieć stała motywacja i nieodparta zachęta.

Co więcej, wskazawszy na jedną stronę życia ostatecznego poprzez poprzedni werset, tym wersetem Koran wskazuje na inną jego stronę, która jest wiosną wiecznego szczęścia. Podobnie tam poprzez Ogień wskazywał na Piekło, zaś tutaj wyraźnie wspomina Raj.

Teraz pojmij, że Piekło i Raj są dwoma owocami, które z drzewa stworzenia wskazują na wieczność; dwoma rezultatami łańcucha wszechświata; dwoma silosami, do których wylewa się wszechświat; dwoma stawami dla niego, płynącego ku wieczności. Tak, wszechświat skręci się w konwulsjach i zostanie wstrząśnięty gwałtownym ruchem, a wówczas Raj i Piekło ukażą się i wypełnią (właściwą dla nich treścią - uz. red. tur.).

Wyjaśnienie: Kiedy Bóg (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) zapragnął stworzenia świata dla egzaminu i próby, dla licznych przykładów mądrości zbyt finezyjnych, by mógł pojąć je umysł, dla (wielu - uz. red. tur.) powodów zapragnął zmian i przemian na tym świecie. Połączył dobro i zło, zmieszał szkodę i korzyść, zawarł szpetotę w pięknie. (Zło, szkodę i szpetotę - uz. red. tur.) połączył z Piekłem i wysłał im wsparcie z niego, zaś rzeczy dobre i cnoty wysłał, aby przejawiły się w Raju.

Co więcej, kiedy zapragnął On (istnienia - uz. red. pol.) próby i współzawodnictwa w świecie ludzkich istot, a także (tego, by istniały - uz. red. tur.) różnice między nimi i zmiany, zmieszał złych ludzi z dobrymi.

— 231 —

Następnie, kiedy zbliży się czas próby, wola Boga nakaże, aby owe różnice były wiecznymi, uczyni On złych ludzi tymi, w których przejawi się werset: Trzymajcie się z dala dzisiaj, o wy, grzesznicy!, [1] podczas gdy dobrzy będą zaszczyceni przesłaniem: Wejdźcie więc do niego, by przebywać (w Raju) na wieki! [2] Wówczas, kiedy ludzie tych dwóch kategorii zostaną oddzieleni jedni od drugich, wszechświat zostanie oczyszczony, a zło i rzeczy szkodliwe będą odsunięte od dobrych, korzystnych i doskonałych, te zaś zostaną zebrane osobno.

W skrócie: Jeśli uważnie zbadasz wszechświat, napotkasz dwa podstawowe pierwiastki, dwie długie, pełzające łodygi (podobne łodygom melona - uz. red. tur.), które - kiedy ich owoce zostaną zebrane i uczynione nieśmiertelnymi - staną się Piekłem i Rajem.

Wprowadzenie

Ten werset oraz wersety poprzednie zapowiadają Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie. W tej kwestii istnieją cztery godne odnotowania punkty:

Po pierwsze: Możliwość zniszczenia świata i jego śmierci.

Po drugie: Ich nastąpienie.

Po trzecie: Naprawa świata i wskrzeszenie go do życia.

Po czwarte: Ich nastąpienie.

Możliwość śmierci wszechświata

Jeśli dana rzecz jest podległa prawu ewolucji (ar. qanun at-takamul), podlega wzrostowi i rozwojowi. Ma zatem naturalny okres swego życia i wyznaczony czas śmierci; nie może uniknąć wezwania śmierci. Zgodnie z rozumowaniem indukcyjnym dotyczy to większości przedstawicieli wszystkich gatunków (ar. afrad al-anła'). Zatem jak człowiek, ów mikrokosmos, nie może zostać ocalony przed zniszczeniem, tak nie ma żadnej ucieczki przed śmiercią dla świata, "makroczłowieka". Podobnie jak drzewo jest miniaturową kopią wszechświata, a ścigają je obalenie i rozkład, tak łańcuch wszechświata jest częścią drzewa stworzenia i nie może zostać ocalony przed działaniem ręki destrukcji i rekonstrukcji. Jeśli zatem przed końcem jego naturalnego okresu życia nie powalą go gwałtowny wiatr lub zewnętrzna choroba, zaordynowane przez przedwieczne Boże zarządzenie, jeśli jego Stwórca nie unicestwi go wcześniej, z całą pewnością, a nawet zgodnie z rachubą naukową, nadejdzie Dzień,

— 232 —

w którym urzeczywistnią się wersety: Kiedy słońce będzie spowite ciemnością i kiedy gwiazdy będą zamglon... [3] oraz Kiedy niebo rozdzieli si... [4] Wówczas "makroczłowiek" wyda w agonii straszliwy ryk, którym rozbrzmi cała przestrzeń.

Jej nastąpienie

Jak zgadzają się co do tego wszystkie religie Objawienia; jak zaświadczają to wszelkie rozsądne natury; jak wskazują na to zmiany, przemiany i odnawianie wszechświata - a jeśli chcesz, wyobraź sobie agonię świata i jego ryk; wszechświat jest powiązany z delikatnym i wzniosłym porządkiem oraz lgnie do owych cudownych więzi. Zatem kiedy jedno z ciał niebieskich otrzyma rozkaz «Bądź!» lub "Zejdź ze swej orbity!", zobaczysz świat (nagle - uz. red. tur.) porażony agonią oraz gwiazdy i ciała niebieskie, które zaczną zderzać się ze sobą. Bezgraniczna przestrzeń zagrzmi i zaryczy. Gdy jedna część (wszechświata - uz. red. pol.) uderzy w inną, wzbiją się iskry wielkości Ziemi lub nawet większe. Czyż możesz wyobrazić sobie straszliwy dźwięk milionów strzelających dział, których najmniejszy granat jest większy niż Ziemia? Taki będzie odgłos śmierci wszechświata. Wraz z nadejściem jego zgonu stworzeniem będą miotały konwulsje, istoty zostaną oddzielone jedne od drugich, wyłoni się Piekło wraz z jego mieszkańcami i treścią, a Raj stanie się widoczny, łącząc wszystkie subtelności wywodzące się z jego pierwiastków.

Gdybyś zapytał: Dlaczego wszechświat podlega zmianie i upływowi czasu, a zatem zostanie zniszczony, by następnie podczas Zmartwychwstania został uczyniony wiecznym, stałym i niezmiennym?,

zostałoby ci powiedziane: Jako że przedwieczna mądrość i opatrzność wymagały próby i egzaminu, a także rozwoju i ukazania możliwości oraz odsłonięcia prawd relatywnych (ar. al-haqa'iq an-nisbijja), które w życiu ostatecznym będą prawdami całkowitymi (ar. al-haqa'iq al-haqiqijja), a także istnienia względnych stopni oraz wielu przykładów mądrości, których umysł ludzki nie jest w stanie dojrzeć, przeto Stwórca (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) uczynił natury i usposobienia rzeczy różnymi, połączył rzeczy szkodliwe z pożytecznymi, sprawił, że zło przeplata się z dobrem, połączył rzeczy szpetne i piękne. Ręka Bożej mocy ugniotła razem przeciwieństwa, a wszechświat stał się podległym prawom zmian i rozwoju (ar. at-takamul).

Zatem Stwórca (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) zapragnął poprzez Swoją łaskę tego, że - kiedy arena sprawdzianu zostanie zamknięta, kiedy czas próby dobiegnie końca, a nadejdzie czas

— 233 —

żniwa - oczyści On różne przeciwieństwa, aby uczynić je wiecznymi, oddzieli od siebie przyczyny zmiany i wyodrębni kwestie sporne. Wówczas Piekło zostanie uformowane w swym stałym kształcie, jego mieszkańcy otrzymają rozkaz: Trzymajcie się z dala!, a Raj ukaże się wraz ze swym wiecznym, niezmiennym kształtem i fundamentami. Będzie to zgodne z zasadą: "Powiązania mają zasadnicze znaczenie dla porządku (to jest, nie istnieją żadne sprzeczności między częściami Raju i Piekła; istnieją jedynie relacje i powiązania między nimi - uz. red. tur.), zaś porządek jest przyczyną ciągłości".

Ponadto poprzez Jego doskonałą moc Najwyższy da mieszkańcom owych dwóch wiecznych siedzib stałe istnienie, które nie będzie podlegało rozkładowi ani zmianie, ponieważ zmiana tutaj, prowadząca do zagłady, powstaje ze względnych różnic (to jest z braku równowagi - uz. red. tur.) między tym, co zostało ukształtowane, a tym, co podlega rozkładowi. Jednak względna stabilność tam [5] (to jest równowaga - uz. red. tur.) dozwoli na zmianę, która nie będzie prowadzić do rozpadu.

Punkty trzeci i czwarty, a mam na myśli możliwość naprawy i wskrzeszenia ziemi oraz ich nastąpienie

Jako że dowody Bożej jedności i prawdziwości posłannictwa zaczerpnięte wyłącznie z Koranu i hadisów (ar. ad-dalil an-naqli) nie są ważne, gdyż wymagałyby argumentacji okrężnej, Koran wskazuje również na ich dowody racjonalne. Jednakże dopuszczalnym jest, by Zmartwychwstanie było udowadniane zarówno przez argumenty racjonalne, jak i przez Koran oraz hadisy (ar. bi-l 'aql ła-l naql). Jeśli chodzi o dowody racjonalne, możesz naradzić się z naszym ostatecznym objaśnieniem wersetu oni wierzą mocno w życie ostateczne. [6] Mówiąc pokrótce, porządek, miłosierdzie i łaska wraz z nadejściem Zmartwychwstania staną się jedynie porządkiem, miłosierdziem i łaską. Przekazane (ar. naqli) świadectwa zawierają to, co powiedzieli wszyscy (prorocy - uz. red. tur.), a także to, co w temacie nastąpienia Zmartwychwstania stwierdza Cudowny Koran. Jeśli chodzi o te świadectwa, jak również o wskazówki świadectw racjonalnych, możesz

— 234 —

sięgnąć do tego tematu w komentarzu Fachra ad-Dina ar-Raziego, ponieważ wylicza on wersety, które udowadniają Zmartwychwstanie.

W skrócie: Człowiek musi jedynie przyjrzeć się uważnie próbkom, przykładom i podobieństwom Zmartwychwstania w bardzo wielu królestwach (istot - uz. red. tur.; dosłownie: w gatunkach - ar. al-anła'), aby domyślić się z ich różnorodności znaków istnienia cielesnego Zmartwychwstania i wiecznego szczęścia.

Umiejscowienie fraz i relacje między nimi

Powinieneś być świadomym tego, że sznur, na który perły tego wersetu są nawleczone w określonej kolejności i porządku mówi, że wieczne szczęście jest dwojakiego rodzaju:

Pierwszy i najważniejszy to zadowolenie Boga Najwyższego, Jego łaska, przejaw i bliskość.

Drugi to fizyczna szczęśliwość, którą osiąga się poprzez dom, pożywienie i małżeństwo, a także poprzez trwanie ich przez całą wieczność, które dopełnia je i czyni doskonałymi.

Rodzaj pierwszy nie potrzebuje szczegółowego objaśnienia, a w każdym razie takie objaśnienie nie jest możliwe. Jeśli chodzi o rodzaj drugi, to najbardziej przyjemnymi z siedzib są te położone pośród roślin i płynących wód. Z pewnością wiesz, że pluskające i bulgoczące wody rzek, szepczące między altanami i ogrodami, inspirują poetów i tchną w serca miłością. Co się tyczy pożywienia, jest ono zaopatrzeniem, a najbardziej wybornym rodzajem podstawowego zaopatrzenia jest ten, który jest dobrze znany, zaś owoce pod pewnym względem najlepsze są wtedy, kiedy są różnorodne, ponieważ poczucie znajomości pozwala na rozpoznanie wysokiego poziomu daru oraz jego wyższości nad innymi podobnymi rzeczami. Ponadto jedną z największych przyjemności (płynących z zaopatrzenia - uz. red. tur.) jest świadomość tego, iż jest ono nagrodą za czyjeś uczynki. Inną jest źródło zaopatrzenia oraz jego składowanie tuż przed oczami, które dają przyjemność pewności i zaufania. Jeśli chodzi o małżeństwo, to jedną z najbardziej żarliwych potrzeb człowieka jest posiadanie kogoś, kto odpowie mu serdeczną miłością, aby dzielić (z towarzyszem czy towarzyszką życia - uz. red. tur.) przyjemność i bliskość, aby razem odczuwali zadziwienie (Bożymi darami - uz. red. tur.) i zastanawiali się

— 235 —

nad nimi. Z pewnością zauważyłeś, że jeśli ktoś widzi coś niezwykłego, co wprawia go w zakłopotanie i sprawia, że ów człowiek zaczyna myśleć, wzywa kogoś, nawet jeśli jedynie mentalnie, aby wezwany podzielił z nim jego zakłopotanie. Najbardziej delikatne z serc, najmilsze i najgorętsze to serca istot drugiej płci. Zaś ci, których dusze całkowicie się połączą, których serca osiągną całkowitą bliskość, których zewnętrzny związek będzie czysty i nieskalany - oto ludzie dwojga płci, którzy zostali oczyszczeni i obmyci ze złych cech moralnych i z tego, co nieprzyjemne.

Gdybyś zapytał: Zamysłem pożywienia jest przedłużenie ludzkiego życia, ponieważ dzięki niemu rozkładające się części ciała są kształtowane na nowo, zaś małżeństwo jest przedłużeniem istnienia rodzaju ludzkiego, jednakże w życiu ostatecznym ludzie będą nieśmiertelni i nie będą podlegali przemianom ani rozkładowi. W każdym razie w życiu ostatecznym nie będzie istniała reprodukcja, czyż nie?,

zostałoby ci powiedziane: Korzyści z jedzenia i małżeństwa nie są ograniczone do przedłużenia życia i reprodukcji; (małżeństwo i jedzenie - uz. red. pol.) są źródłem wielkiej przyjemności na tym pełnym cierpienia świecie. Dlaczegóż zatem miałaby nie istnieć czysta i wzniosła przyjemność w królestwie szczęśliwości?

Gdybyś zapytał: Przyjemność (na tym świecie jest osiągana - uz. red. tur.) poprzez rozproszenie bólu i cierpienia (jednak w życiu ostatecznym nie będzie żadnych cierpień - uz. red. tur.)?,

zostałoby ci powiedziane: Rozproszenie bólu to tylko jedna przyczyna przyjemności. Poza tym nie jest możliwym porównanie wiecznego królestwa z tym światem. Zaiste, ogród Horhor na tym świecie jest dla wzniosłych ogrodów Raju tym, czym (skażone przez cierpienie - uz. red. tur.) przyjemności tego świata są dla przyjemności życia ostatecznego. Niezależnie od tego, jak bardzo Raj przewyższa ogród na tym świecie, jego przyjemności przewyższają (przyjemności tego świata - uz. red. pol.) w tym samym stopniu. Ibn 'Abbas (niech Bóg będzie z niego rad) wspomniał o tej wielkiej różnicy, kiedy powiedział: "Jedyną (znaną - uz. red. pol.) rzeczą w Raju będą ich imiona", to jest nazwy owoców tego świata.

Odnośnie do życia wiecznego i trwałej przyjemności, rozważ, co następuje: Przyjemność jest prawdziwą przyjemnością jedynie wtedy, gdy nie dotknęła

— 236 —

jej efemeryczność, ponieważ jak rozproszenie bólu jest przyjemnością lub jej przyczyną, tak przemijanie przyjemności jest cierpieniem; zaiste, nawet wyobrażenie sobie jej przemijania jest bolesne. Zaiste, cała poezja metaforycznych miłujących (ar. madżazi) jest lamentem z powodu owego cierpienia. Zbiory wierszy owych dostawców miłości, która nie jest prawdziwą, nie są niczym innym, jak tylko ich szlochem i płaczem z tego bólu, który bierze swój początek z wyobrażonego odejścia umiłowanego.

Zaiste, najbardziej przemijające przyjemności wydają długotrwałe cierpienia, kiedy znikają, a za każdym razem, kiedy człowiek przypomina sobie o nich, wzbiera w nim żal i wykrzykuje on: "Biada! Biada!", przeklinając ból, który cierpi jego dusza. Z kolei największe cierpienie wydaje trwałą przyjemność, kiedy ustępuje, a za każdym razem, kiedy człowiek myśli o tym, jak został od niego wybawiony, woła: "Wszelka chwała i wszelkie podziękowania niechaj będą Bogu Jedynemu!", wspominając ów niematerialny dar.

Tak, człowiek został stworzony dla wieczności i może on osiągnąć prawdziwą przyjemność jedynie dzięki rzeczom wiecznym, takim jak poznanie Boga, umiłowanie Go, doskonałość, wiedza i tak dalej.

W skrócie: Przyjemność i dar są przyjemnością i darem jedynie wtedy, jeśli są wieczne.

Teraz, kiedy już ujrzałeś ów sznur, nawleczmy na niego frazy wersetu.

Jeśli chodzi o frazę: I zwiastuj radosną wieść tym, którzy uwierzyli i czynili dobre dzieła (ar.~ła baszszir allazina amanu ła 'amilu-s salihat), to kiedy Najwyższy nałożył na człowieka obowiązek (oddawania Mu czci - uz. red. tur.) i udowodnił misję proroczą (Posłańca, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.), i obarczył Posłańca zadaniem przekazania Jego rozkazów - aby przekazując dobrą nowinę (o Raju - uz. red. tur.) upewnił się, że ludzie wypełniają swoje zobowiązania, które pociągają za sobą trudy i wyrzeczenie się doczesnych przyjemności - nakazał mu zarówno ostrzeganie ludzi, jak i przekazanie dobrej nowiny o zadowoleniu Boga Najwyższego, o Jego łasce i bliskości, o wiecznym szczęściu.

Jeśli chodzi o frazę ...iż dla nich będą Ogrody, gdzie w dole płyną strumyki (ar.~anna lahum dżannatin tadżri min tahtiha-l anhar), to jak zostało wspomniane wyżej, najbardziej istotną potrzebą człowieka, jako że posiada on ciało, jest miejsce zamieszkania. Najpiękniejszymi miejscami są te, w których rosną rośliny i drzewa, zaś najbardziej przyjemnymi są te ze stawami pośród zieleniących się ogrodów, zaś najbardziej wspaniałymi są te, w których obfite strumienie płyną pośród drzew i u stóp altan. Oto, dlaczego Koran mówi: ...gdzie w dole płyną strumyki.

— 237 —

Największą potrzebą człowieka po miejscu do życia, a także najbardziej finezyjną z przyjemności fizycznych, jest jedzenie i picie, na które wskazują słowa Ogrody i strumyki. Najpiękniejszym zaopatrzeniem jest to, które jest znane, aby można było należycie ocenić stopień jego wyższości nad podobnymi rodzajami pożywienia, zaś najbardziej wybornym są owoce, dopóki tylko są różnorodne. Najczystszą przyjemność dają owoce, które są znane i zebrane w pobliżu, jednak najlepiej smakuje świadomość, iż są to owoce własnego trudu. Oto, dlaczego Koran mówi: Ilekroć są zaopatrywani w jakiekolwiek owoce z nich, oni mówią: "To jest to, co otrzymywaliśmy kiedyś!", to jest "wcześniej" lub "na tym świecie".

Jeśli chodzi o frazę albowiem to, co otrzymują, jest bardzo podobne (ar.~ła utu bihi mutaszabihan), to w hadisie powiedziano, że owoce (Raju - uz. red. pol.) będą podobne (do owoców tego świata - uz. red. pol.) z kształtu, lecz będą różniły się od nich smakiem. Werset wskazuje zatem na fakt, że przyjemność, jaką dają owoce, tkwi w ich zmienności i różnorodności, zaś przyjemność jest doskonałą wtedy, kiedy człowiek wykonał służbę, a owoce zostały mu dane.

Jeśli chodzi o frazę: Będą tam mieli małżonki czyste... (ła lahum fiha azładżun mutahharatun), to jak widziałeś przy opisywaniu sznura (dla nawleczenia pereł wersetu - uz. red. tur.), człowiek potrzebuje żony, towarzyszki, z którą zamieszka, której oczami będzie spoglądał, a ona będzie spoglądała jego oczami, z której miłości będzie mógł skorzystać i z którą będzie odczuwał zupełną bliskość. Oto najbardziej delikatny z promieni Bożego miłosierdzia!

Wreszcie jeśli chodzi o frazę i będą tam przebywać na wieki (ar.~ła hum fiha chalidun), to kiedy człowiek napotyka na dar lub rozkosz, pierwszą rzeczą, jaka przychodzi mu na myśl, jest pytanie: "Czy owa rozkosz będzie trwać, czy też zostanie skażona przez jej ustanie?". Z tego powodu (Koran - uz. red. tur.) wskazuje poprzez słowa i będą tam przebywać na wieki na dopełnienie daru poprzez jego trwanie w Raju; na fakt, że mieszkańcy Raju i ich małżonki będą tam na wieki; na trwałość przyjemności i na fakt, że człowiek będzie korzystał z nich wiecznie.

Umiejscowienie części fraz wersetu i powiązania między nimi

We frazie I zwiastuj radosną wieść tym, którzy uwierzyli i czynili dobre dzieła (ar.~ła baszszir allazina amanu ła 'amilu-s salihat) (spójnik - uz. red. tur.) i\(ar.~ła) wskazuje na ostrzeżenie, sączące się z poprzedniego wersetu.

— 238 —

Słowo zwiastuj radosną wieść (ar.~baszszir) jest znakiem tego, że Raj jest czystą łaską Najwyższego, a nie czymś, co miałoby na Nim ciążyć, zaś ponadto (dobre - uz. red. pol.) uczynki nie powinny być wykonywane ze względu na Raj (to jest w nadziei na jego zyskanie - uz. red. tur.). Z kolei czasownik w trybie rozkazującym sugeruje: "Przekazuj tę wiadomość, jak gdybyś przekazywał dobrą nowinę!", ponieważ Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powierzono przekazanie przesłania.

Następnie użycie wyrażenia "ci, którzy uwierzyli" (ar. allazina amanu) zamiast bardziej zwięzłego słowa "wierni" (ar. mu'minun) nadmienia o wspomnianych na początku sury tych, którzy wierzą w to, co skryte, aby szczegóły przytoczone w tamtym miejscu mogły objaśnić zwięzłość w tym miejscu.

Użycie czasu dokonanego w wyrażeniu uwierzyli i czynili (ar.~amanu ła 'amilu), choć na początku sury użyty jest czas niedokonany dla tych, którzy wierzą\(ar.~ju'minun) i rozdają\(ar.~junfiqun), wskazuje na fakt, że czas niedokonany jest właściwym w połączeniu z pochwałą i zachętą, lecz czas dokonany jest właściwym w odniesieniu do nagrody i zapłaty, ponieważ wynagrodzenie następuje po wykonanej służbie.

Spójnik i (ar.~ła) z wyrażenia i czynili\(ar.~ła 'amilu) wskazuje na fakt, iż zgodnie z tajemnicą odmienności, a na przekór twierdzeniom mu'tazylitów, uczynki nie są częścią wiary, zaś wiara bez uczynków nie jest wystarczająca. Z kolei czasownik "czynić" (ar. 'amal) oznacza, że rzecz, której dotyczy radosna wieść, przypomina wynagrodzenie (choć nim nie jest - uz. red. tur.).

Jeśli chodzi o słowo dobre dzieła (ar.~as-salihat), to jest ono ogólnikowe i zwięzłe. Wedle Szejka Muhammada 'Abduha z Egiptu ma ono w tym miejscu znaczenie ogólne, ponieważ ludzie doskonale wiedzą, czym są dobre uczynki. Ja jednak powiem, że prócz tego jest tak, ponieważ wskazuje ono na szczegóły przytoczone na początku sury.

Jeśli chodzi o frazę iż dla nich będą Ogrody, gdzie w dole płyną strumyki (ar.~anna lahum dżannatin tadżri min tahtiha-l anhar), to rozważ wszystkie części owej frazy: potwierdzające iż\(ar.~anna); określające la- (ze słowa dla nich;\ar.~lahum - uz. red. tur.); pierwszeństwo

— 239 —

słowa lahum; liczbę mnogą słowa Ogrody (ar.~dżannat), fakt, iż ów rzeczownik jest nieokreślony, a także wspomnienie o płynących wodach; okolicznik w dole\(ar.~min tahtiha); liczbę mnogą rzeczownika określonego strumyki\(ar.~al-anhar) - jak wilgoć ścieka ze wszystkich stron suchej ziemi do położonego w jej środku stawu, tak wszystkie te części wspierają się nawzajem i odpowiadają sobie nawzajem, wzmacniając cel główny, którym są radość, przyjemność i wynagrodzenie.

(Wyjaśniając: - uz. red. tur.) słowo iż (ar.~anna) wskazuje na fakt, że ponieważ umysł może wahać się pośród niesamowitości rzeczy, których dotyczy przekazana radosna wieść, owa dobra nowina potrzebuje bycia potwierdzoną. Ponadto cechą charakterystyczną kontekstu (ar. maqam) wywołującego radość jest to, iż odpędza on bezpodstawne obawy, ponieważ najmniejszy niepokój niszczy (przyjemne - uz. red. pol.) wyobrażenie i przepędza radość. Jest to również znak faktu, iż nie jest to jedynie czcza obietnica, lecz rzeczywista prawda.

La ze słowa lahum (ar. "ich", "dla nich") wskazuje na naturę szczególną, własność oraz tytuł do czegoś, oznaczając, iż rzecz, której dotyczy przekazana dobra nowina, jest przyznana (wyłącznie - uz. red. tur.) wiernym, do nich należy, zaś oni zasługują na nią, co czyni doskonałą (ich - uz. red. tur.) przyjemność i powiększa (ich - uz. red. tur.) radość. W przeciwnym razie owa sytuacja przypominałaby króla, który dla rozrywki podejmuje biedaka.

Pierwszeństwo słowa lahum wskazuje na fakt, że spośród ludzi to wierni są tymi, którzy zostali wybrani dla (zamieszkania w - uz. red. pol.) Raju. (W rezultacie - uz. red. tur.) obserwują oni położenie ludzi Piekła, które czyni widoczną wartość rajskiej przyjemności.

Liczba mnoga słowa Ogrody (ar.~dżannat) wskazuje na (wielką - uz. red. tur.) liczbę Ogrodów Raju oraz na ich rozmaite stopnie, proporcjonalne do (wielu - uz. red. tur.) rozmaitych stopni (dobrych - uz. red. pol.) uczynków. Jest to również znakiem faktu, że każda część Raju jest rajem, a także nasuwa wniosek, że niezależnie od tego, która część zostanie przyznana człowiekowi, przy swej wielkiej rozległości będzie zdawała się całym Rajem, (a poszczególni ludzie - uz. red. tur.) nie będą zbierani wraz ze swą grupą (czy też społecznością - uz. red. tur.) w jednym (określonym - uz. red. tur.) miejscu.

Fakt, że rzeczownik Ogrody (ar.~dżannat) jest nieokreślony, odczytuje umysłom słuchających hadis:(Ogrody Raju) zawierają to, czego nie widziało żadne oko, o czym nie słyszało żadne ucho, co nie przyszło na myśl

— 240 —

sercu człowieka. Ponadto pozostawia tę kwestię umysłom słuchaczy, aby każdy z nich mógł pojmować Raj w sposób, w jakim znajdzie zadowolenie. Ponadto jest tak, jak gdyby forma nieokreślona zastępowała werset: będzie w nich to (wszystko), czego dusze zapragną. [7]

Jeśli chodzi o słowo płyną (ar.~tadżri), to jak dobrze wiadomo, najpiękniejszymi z ogrodów są te, w których jest woda; najpiękniejszymi z nich są te, w których woda płynie; najpiękniejszymi z nich są te, w których woda płynie nieustannie. Zatem słowo płyną wyczarowuje obraz nieprzerwanie płynącej wody.

Jeśli chodzi o zwrot w dole (ar.~min tahtiha), to wiesz, że najpiękniejszymi z płynących wód są te, które płyną wśród roślin i krzewów, które tryskają w ogrodzie czystymi źródłami i płyną, pluskające, u stóp altan ogrodu, wijąc się wieloma strumyczkami pośród drzew. Zwrot w dole wskazuje na te trzy cechy (to jest na wodę płynącą przez ogród, u stóp altan i drzew - uz. red. tur.).

Co do słowa strumyki (ar.~al-anhar), to płynąca woda w ogrodach jest najpiękniejszą, jeśli występuje w obfitości, jest najbardziej przyjemna, kiedy przybiera kształt strumyków ścigających się ze sobą, a jeśli ich bieg jest symetrycznie wytyczony, zwiększają się urok i piękno owej części (ogrodu - uz. red. pol.). Jednak najpiękniejsza ze wszystkich jest woda wybornie słodka i chłodna, jak w wersecie: ...i strumyki wody nieulegającej zepsuciu. [8] Na to, co powiedzieliśmy powyżej, wskazują liczba mnoga oraz użycie formy określonej.

Jeśli chodzi o zdanie: Ilekroć są zaopatrywani w jakiekolwiek owoce z nich, oni mówią: "To jest to, co otrzymywaliśmy kiedyś!" (ar.~kullama ruziqu minha min samaratin rizqan qalu haza-l lazi ruziqna min qabl), to powinieneś być świadom tego, że części tego zdania zawierają wiele zdań (lub fraz - uz. red. tur.) domyślnych. Ponieważ nie jest ono związane ze zdaniem poprzednim (ar. isti'naf), jest odpowiedzią na domyślne pytanie, zaś to pytanie jest połączeniem ośmiu kolejno następujących po sobie pytań. Kiedy dawana jest dobra nowina o tak wzniosłym miejscu zamieszkania, słuchającemu przychodzi na myśl: "Czy będzie tam pożywienie, czy nie? Jeśli będzie tam pożywienie, skąd będzie pochodziło i w jaki sposób będzie pozyskiwane? Jeśli jest pozyskiwane z ogrodu, to z czego się składa? Jeśli są to owoce, to czy przypominają one owoce tego świata? Jeśli przypominają owoce tego świata, to czy są podobne jeden do drugiego? Jeśli owe owoce są podobne

— 241 —

do siebie nawzajem, to czy różnią się smakiem? Jeśli różnią się smakiem, to czy ich liczba maleje, kiedy są zrywane, lub też czy będą one zastąpione (nowymi owocami - uz. red. tur.)? Jeśli są one zastępowane przez inne owoce, to czy te (nowe owoce - uz. red. tur.) wciąż są pożywieniem? Jeśli wciąż są one pożywieniem, to czy jedzący je będą odczuwać rozkosz? A jeśli będą odczuwać rozkosz, co powiedzą?".

Jeśli pojąłeś owe pytania, teraz rozważ, jak odpowiada na nie Koran poprzez poszczególne części (wyżej wymienionego - uz. red. tur.) fragmentu wersetu:

Słowo ilekroć (ar.~kullama) wskazuje na ciągłość i potwierdzenie.

Fakt, że słowo są zaopatrywani (a dosłownie: "zostali zaopatrzeni"; ar. ruziqu) użyte jest w czasie dokonanym, wskazuje na realizację. Ponadto nasuwa wniosek, że (zaopatrzenie - uz. red. pol.) przypomina coś podobnego spośród pożywienia tego świata, zaś forma pasywna wskazuje na brak jakiejkolwiek trudności (w pozyskaniu zaopatrzenia - uz. red. tur.), a także na to, że (mieszkańcom Raju - uz. red. pol.) będzie się usługiwać, zaś zaopatrzenie zostanie im dane.

Użycie sformułowania owoce z nich (ar.~minha min samaratin) zamiast formy "ich owoce" ma na celu danie niezawodnych odpowiedzi na dwa z wyżej wspomnianych pytań.

Forma nieokreślona rzeczownika owoce czyni go ogólnym i wskazuje na fakt, że niezależnie od tego, jakie są owe owoce, są one zaopatrzeniem.

Forma nieokreślona słowa zaopatrzenie (ar.~rizqan) wskazuje na fakt, że nie jest to znany im rodzaj pożywienia, które zaspokaja głód.

Słowo mówią (ar.~qalu) oznacza "mówią jeden do drugiego", a to znaczenie wyraża ich rozkosz, zachwyt i szczęście.

Fraza: «To jest to, co otrzymywaliśmy kiedyś!» (ar. haza-l lazi ruziqna min qabl), będąc ogólną (i nieokreśloną - uz. red. tur.) zawiera cztery znaczenia:

Pierwsze: "Tym, czym jesteśmy karmieni tutaj, są dobre uczynki (jakich dokonaliśmy - uz. red. tur.) w (poprzednim - uz. red. tur.) świecie". Silna więź między uczynkami a wynagrodzeniem będzie jak gdyby przyczyną, dla której (dobre - uz. red. tur.) uczynki staną się w życiu ostatecznym ucieleśnioną nagrodą, zaś mieszkańcy Raju radują się z tego.

Drugie: "Jesteśmy tutaj karmieni pożywieniem poprzedniego świata, lecz w smaku jest między nimi wielka różnica", zaś mieszkańcy Raju są tym zadziwieni.

— 242 —

Trzecie: "(Zaopatrzenie, które dostajemy tutaj - uz. red. pol.) przypomina to, co jadaliśmy wcześniej, lecz choć jest podobne w kształcie, różni się co do znaczenia, ponieważ łączy w sobie przyjemność wynikającą z czegoś dobrze znanego (z jednej strony - uz. red. tur.) oraz różnorodność i zmianę (z drugiej - uz. red. tur.)", zaś mieszkańcy Raju rozkoszują się tym.

Czwarte: "Niezależnie od tego, co zjemy z gałęzi drzew, jest natychmiast zastępowane, jak gdyby przez to, co już zjedliśmy". Stąd wiadomo, że (liczba owoców - uz. red. tur.) nigdy się nie zmniejszy.

Teraz przejdźmy do frazy: albowiem to, co otrzymują, jest bardzo podobne (ar.~ła utu bihi mutaszabihan). Jest to zdanie wzięte w nawias, potwierdzające i objaśniające zdanie poprzednie, a także będące jego streszczeniem oraz dodatkiem do niego.

Użycie trybu pasywnego czasownika otrzymują wskazuje na fakt, że mieszkańcom Raju będzie się usługiwać, podczas gdy zwrot bardzo podobne wskazuje, jak już wiesz, na połączenie dwóch przyjemności.

Jeśli chodzi o frazę (i) będą tam mieli małżonki czyste (ar.~ła lahum fiha azładżun mutahharatun),

to poprzez relację między dwoma zdaniami połączonymi przez spójnik, i (w tym miejscu - uz. red. tur.) wskazuje na fakt, że jak (ludzie Raju - uz. red. pol.) potrzebują siedziby dla ich ciał, tak potrzebują czegoś, co będzie służyło spoczynkowi i uspokojeniu ich dusz.

Zwrot będą tam mieli (ar.~lahum) wskazuje na coś szczególnego i na posiadanie, na coś określonego i ograniczenie, a także nasuwa wniosek, że prócz ich żon z tego świata (mieszkańcy Raju - uz. red. pol.) będą posiadali hurysy stworzone specjalnie dla nich.

Słowo tam (ar.~fiha) wskazuje na fakt, że owe małżonki będą godnymi Raju, a ich piękno będzie proporcjonalne do ich wzniosłego poziomu. Ponadto znajduje się w nim ukryty znak tego, że Raj będzie przyozdobiony owymi małżonkami i przystrojony w nie.

Słowo czyste (ar.~mutahharatun) wskazuje na fakt, że ktoś obmył i oczyścił owe kobiety, lecz nie przypuszczaj, że ktokolwiek oczyścił je ręką mocy (której nie można opisać - uz. red. tur.)! Czasownik przechodni sugeruje, że kobiety tego świata będą obmyte i oczyszczone, by stały się tak piękne, jak hurysy, które są czystymi same z siebie.

Fraza i będą tam przebywać na wieki (ar.~ła hum fiha chalidun) wskazuje na to, że zarówno mieszkańcy Raju, jak ich małżonki, rozkosze Raju i wszystkie rzeczy znajdujące się w Raju będą wiecznymi.

— 243 —

Wersety 26 - 27

اِنَّ اللّٰهَ لَا يَسْتَحْي۪ٓى اَنْ يَضْرِبَ مَثَلًا مَا بَعُوضَةً فَمَا فَوْقَهَا فَاَمَّا الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا فَيَعْلَمُونَ اَنَّهُ الْحَقُّ مِنْ رَبِّهِمْ وَ اَمَّا الَّذ۪ينَ كَفَرُوا فَيَقُولُونَ مَاذَٓا اَرَادَ اللّٰهُ بِهٰذَا مَثَلًا يُضِلُّ بِه۪ كَث۪يرًا وَ يَهْد۪ى بِه۪ كَث۪يرًا وَمَا يُضِلُّ بِه۪ٓ اِلَّا الْفَاسِق۪ينَ ٭ اَلَّذ۪ينَ يَنْقُضُونَ عَهْدَ اللّٰهِ مِنْ بَعْدِ م۪يثَاقِه۪ وَ يَقْطَعُونَ مَٓا اَمَرَ اللّٰهُ بِه۪ٓ اَنْ يُوصَلَ وَ يُفْسِدُونَ فِى الْاَرْضِ اُولٰٓئِكَ هُمُ الْخَاسِرُونَ

Zaprawdę, Bóg się nie wstydzi przytoczyć jako podobieństwo komara,czegoś znaczniejszego lub czegoś nędzniejszego od niego. A ci, którzy wierzą, wiedzą, że to jest prawda od ich Pana. A ci, którzy nie wierzą, mówią: "Cóż to chciał Bóg wyrazić przez to podobieństwo?" Przez nie On sprowadza z drogi wielu i prowadzi drogą prostą wielu. Lecz On sprowadza przez to z drogi tylko ludzi bezbożnych. Ci, którzy naruszają przymierze Boga, chociaż je przedtem uroczyście potwierdzili; ci, którzy przecinają to, co Bóg nakazał złączyć, i ci, którzy szerzą zgorszenie na ziemi - oni wszyscy poniosą stratę.

Rozważ, co następuje: Również te wersety mają trzy aspekty, które wskazują na kompozycję (oraz umiejscowienie i powiązania - uz. red. tur.; ar. nazmijja), a znaczenie ich wszystkich wskazuje zarówno na wersety poprzednie, jak i na wersety następne, a także na cały Koran.

Umiejscowienie wersetów w odniesieniu do tego, co następuje po nich

Powinieneś być świadom tego, że kiedy Koran daje przykłady komarów i pająków, kiedy mówi o mrówkach i palmach daktylowych, wówczas żydzi, hipokryci i bałwochwalcy dostrzegają okazję, aby się mu sprzeciwić, i głupio pytają: "Czyż Bóg Najwyższy - mimo Swej wyniosłości - zniża się do mówienia o sprawach tak niskich, że ludzie znamienici gardzą nawet wspominaniem o nich?". Zatem przez ten werset Koran zadaje im cios w usta.

— 244 —

Umiejscowienie wersetów w odniesieniu do tego, co je poprzedza

Ze swą cudownością i niepowtarzalnością Koran udowadnia prawdziwość misji proroczej (Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - uz. red. tur.); poprzez rzucanie wyzwania (swym przeciwnikom - uz. red. tur.) udowadnia swą cudowność i niepowtarzalność; poprzez ich milczenie udowadnia sukces (swego wyzwania - uz. red. tur.) [1]; zaś na początku sury udowadnia, że posiada wzniosłe cechy, których nie można znaleźć zebranych razem w żadnej innej mowie. (Zwycięża zatem swych przeciwników, którzy - uz. red. tur.) zachowują milczenie w obliczu jego wyzwań, przy czym nie budzi się w nich (aby skłonić ich do podjęcia wyzwania - uz. red. pol.) nawet poczucie plemiennej solidarności. Jednakże, używając fałszywych argumentów, kwestionują oni jeden aspekt cudowności Koranu, mówiąc, że przypowieści takie, jak: Oni są podobni do tego, który zapalił ogie... [2] oraz: Albo do chmury burzowej na niebie... [3] dotyczą kwestii pospolitych i obniżają poziom wypowiedzi, zrównując Koran z rozmową prostych ludzi. Zatem Koran poprzez ten werset wymierza im silnego kuksańca w głowę, ogłuszając ich.

Wyjaśnienie: Ich cherlawe wątpliwości biorą początek z szeregu złudzeń, których źródłem jest pewna liczba błędów w rozumowaniu.

Błąd Pierwszy

to fałszywa analogia, której źródłem jest postrzeganie przez nich wszystkiego poprzez zwierciadło tego, co jest im dobrze znane. Widzą człowieka, którego umysł, myśli, mowa i słuch mają naturę jedynie częściową, który nie może poświęcić uwagi dwóm sprawom równocześnie, i wiedzą, że kryterium dla jego aspiracji będzie to, czym jest zajęty i czemu poświęca uwagę. Uważają, że wartość i wielkość są proporcjonalne do ambicji, i nie są w stanie przypisać niskich i podrzędnych kwestii wzniosłemu i dostojnemu człowiekowi, ponieważ przypuszczają, że nie zniżałby się on do zaprzątania sobie głowy takimi sprawami ani też nie posunie się zbyt daleko w sprawach błahych. Poprzez ten fałszywy pogląd postrzegają Tego, Którego istnienie jest konieczne (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) i mówią: "Jak w swej wzniosłości i chwale ma On zniżyć się do rozmawiania z ludźmi, do rozmowy na ich sposób i do mówienia o drobiazgach, a szczególnie o rzeczach tak haniebnych?".

Czyż ci głupi ludzie nie pojmują, że wola, wiedza i moc Boga Najwyższego są powszechne, ogólne, obejmujące każdą rzecz, zaś jedyną miarą Jego wzniosłości jest całość Jego dzieł, a jedyną skalą dla Jego przejawów są Jego słowa, które nigdy by się nie wyczerpały, choćby morza stały się atramentem dla ich zapisywania? Na przykład - a Bóg jest

— 245 —

przykładem tego, co najwznioślejsze [4] - jeśli światło słońca - zakładając, że posiada ono wolę i inteligencję - miałoby paść na zakurzony atom, czyż mógłbyś zadać mu pytanie: "Jak przy całej swej chwale możesz zniżać się do zajmowania się tym atomem"?

Tak, jak Bóg Najwyższy stworzył świat i ukształtował go z najwyższymi kunsztem i doskonałością, posuwając się w tym dziele tak daleko, tak stworzył najmniejszą cząsteczkę i uformował ją z największymi precyzją i kunsztem. Dla (Bożej - uz. red. tur.) mocy nie ma różnicy między drobną cząsteczką a planetami, ponieważ moc, wiedza, wola i mowa Najwyższego są cechami koniecznymi i nieodłącznymi (od Jego istoty - uz. red. pol.). Są niezmienne, nie mogą ani się zmniejszać, ani zwiększać, ani też nie mają stopni, które miałyby powodować różnice. Będąca przeciwieństwem mocy bezsilność nie może ingerować w jej sprawy, zatem (dla mocy Boga - uz. red. tur.) nie ma żadnej różnicy między atomem a słońcem. Byty zależne w odniesieniu do istnienia i nieistnienia pozostają w równowadze jak dwie szale wagi: czy leżą na nich dwa słońca, czy dwa atomy, takiej samej siły potrzeba, aby jedna z nich się uniosła, a druga opadła. Dokładnie w ten sam sposób stworzenia są równe w obliczu (Bożej - uz. red. tur.) mocy, która jest niezbędną i zasadniczą (cechą istoty Boga - uz. red. pol.). Nie może zatem istnieć żadne porównanie między nią a mocą bytów zależnych, która jest przypadkową i zmienia się w zależności od stopnia wmieszania się bezsilności.

W skrócie: Drobne cząsteczki i kwestie niskie są stworzeniami Najwyższego, koniecznym jest, aby były Mu znane, zatem bezspornie i z całą oczywistością będzie On o nich mówił. To z powodu owej tajemnicy mówi On: Czyż nie będzie wiedział Ten, Który stworzył? On jest Przenikliwy, Świadomy! [5] Jak Ten, Który zna (je wszystkie - uz. red. tur.), miałby nie wspominać ani nie mówić o nich, skoro On jest Potężny, Mądry?

Błąd Drugi

Twierdzą oni, że dostrzegają w Koranie wizerunek człowieka poza Tym, Który przemawia, a to z tego powodu, że Koran wspomina o rzeczach błahych i pospolitych kwestiach w stylu ludzkich dyskusji. Jednak czyż ci ludzie, którzy zamykają oczy (na prawdę - uz. red. tur.), nie wiedzą, że mowa (tylko - uz. red. tur.) pod jednym względem wskazuje na mówcę, zaś pod kilkoma na tego, do kogo mówca się zwraca, jak wymaga tego elokwencja, która jest przemawianiem stosownym do (poziomu pojmowania - uz. red. tur.) tego, do którego słowa są kierowane? Zatem skoro tym, do którego zwraca się Koran, jest człowiek; tym, co jest omawiane, są okoliczności, jakim człowiek podlega, a celem jest upewnienie się, iż człowiek pojmuje,

— 246 —

Koran przywdziewa strój ludzkiego stylu, połączonego z ludzkimi emocjami, a zwanego "zstąpieniem Boga do poziomu umysłu człowieka", a wszystko po to, aby umysł człowieka odpoczął. Z pewnością wiesz, że kiedy rozmawiasz z dzieckiem, musisz przemawiać dziecinnym językiem.

Gdybyś zapytał: Czyż rzeczy trywialne i niegodziwe nie są sprzeczne ze wzniosłością (Bożej - uz. red. tur.) mocy i czystością (Bożej - uz. red. tur.) mowy?,

zostałoby ci powiedziane: Ich znikomość, skromny stan, szpetota i tak dalej dotyczą jedynie ich oblicza zewnętrznego (ar. mulk) oraz oblicza, które zwrócone jest ku nam i ukazuje się naszemu powierzchownemu spojrzeniu. Pod tym względem pozorne przyczyny zostały powołane do działania jako pośrednicy, aby uwolnić wzniosłość Boga (od jakiejkolwiek niedoskonałości - uz. red. tur.). Jednakże wewnętrzne oblicze rzeczy (ar. malakutijjat al-aszja) jest całkowicie przejrzyste i wzniosłe. Ten aspekt jest umiejscowieniem (Bożej - uz. red. tur.) mocy, a nic nie pozostaje poza nim. Zatem z jednej strony wzniosłość (Boga - uz. red. tur.) wymaga zewnętrznego umieszczenia pozornych przyczyn, zaś z drugiej jedność Boga i Jego majestat wymagają tego, by Jego moc i mowa obejmowały każdą rzecz. Jednakże Koran zapisany w drobnych cząstkach atomu nie jest mniej elokwentny niż Koran zapisany atramentem gwiazd na stronicy niebios, a stworzenie komara nie jest sztuką mniejszą od stworzenia słonia. Zatem mowa (Boga - uz. red. tur.) jest tym samym, co (Boża - uz. red. tur.) moc.

Gdybyś zapytał: Do czego zatem odnosi się pozorna znikomość w owych przypowieściach?,

zostałoby ci powiedziane: Odnosi się nie do Tego, o Którym mówią przypowieści, lecz do tych, którzy są przez nie sportretowani, a im bliższe owe przypowieści są rzeczom, które przedstawiają, tym są lepsze, tym wyższy ukazują poziom mowy i tym bardziej wzniosły porządek elokwencji. Z pewnością wiesz, że jeśli król daje pasterzowi odpowiednie dla niego ubrania lub rzuca smakowitą kość psu, i tak dalej, nie można powiedzieć, że to, co uczynił, jest innowacją (ar. bid'a; to jest, czymś nie na miejscu - uz. red. tur.); należy raczej powiedzieć, że uczynił to, co można było uczynić najlepszego, dając każdemu to, co dla niego właściwe. Zatem jakkolwiek znikomą jest przedstawiana rzecz, podobnie znikome będzie jej przedstawienie, a jakkolwiek jest ona wielką, takie też będzie jej przedstawienie. Jako że bożki są najmniej ważną z rzeczy, Bóg wysyła komary, aby je dręczyły, a jako że oddawanie im czci jest najbardziej bezwartościową rzeczą, Bóg przedstawia je jako pajęczynę.

— 247 —

Błąd Trzeci

Pytają oni: Dlaczego są potrzebne takie przypowieści, z których wynika, że (Koran - uz. red. tur.) niezdolny jest do tego, by wprost wyłożyć prawdę?

Odpowiedź: Jako że zamysłem objawienia Koranu jest poprowadzenie rzesz ludzi, zaś rzesze stanowią ludzie prości, a ludzie prości nie potrafią pojąć czystych prawd i abstrakcyjnych pojęć rozdzianych z ich wyobrażeń, w Swej łasce i dobrodziejstwie Bóg Najwyższy przyodział prawdy w szaty rzeczy, które są dla nich znane, aby uczynić je łatwiej przyswajalnymi. Widziałeś to w dyskusji poświęconej wersetom alegorycznym (w omówieniu wersetu 23 - uz. red. tur.).

Umiejscowienie fraz wersetów (i powiązania między nimi - uz. red. tur.)

Fraza: Zaprawdę, Bóg się nie wstydzi przytoczyć jako podobieństwo komara, czegoś znaczniejszego lub czegoś nędzniejszego od niego (ar.~inna-llaha la jastahi an jadriba masalan ma ba'udatan fa ma fałqaha) obala i odpycha szereg ich obiekcji.

Jest tak, jak gdyby zapytywali oni: "Jakiż jest powód (ar. hikma; dosł. "mądrość" - uz. red. pol.), dla którego Bóg Najwyższy rozmawia z ludźmi, czyni im wymówki i uskarża się na nich, skoro oto znak, że również oni posiadają moc potrzebną do działania w świecie? Szczególnie jeśli (Jego mowa - uz. red. tur.) przypomina rozmowy, jakie ludzie wiodą między sobą; czyż nie wynika z tego, że jest to mowa człowieka? Szczególnie jeśli poza słowami widoczny jest obraz człowieka? Szczególnie jeśli (przemawia On poprzez - uz. red. tur.) alegorie i przypowieści, ponieważ z tego wynika niezdolność do przedstawienia prawdy? Szczególnie jeśli owe przypowieści są pospolite, ponieważ jest to znakiem tego, że umysł mówcy jest ograniczony? Szczególnie jeśli opisują one rzeczy błahe, ponieważ wskazuje to na lekkomyślność tego, który mówi? Szczególnie jeśli są to rzeczy, o których nie trzeba wspominać i lepiej by było je pominąć? Szczególnie jeśli niektóre z nich to rzeczy, do mówienia o których nie zniżyliby się ludzie szanujący samych siebie? Szczególnie jeśli mówca jest kimś dostojnym i ważnym?". Zatem Koran odpowiada i jednym ciosem niszczy ów łańcuch od początku do końca. Oznajmia: Bóg się nie wstydzi..., ponieważ wewnętrzne oblicze (rzeczy - uz. red. tur.; ar. malakutijja) nie jest sprzeczne z Jego wspaniałością i chwałą, zaś On nie zaniedbuje ani nie pomija niczego. Tego wymaga boskość. Stąd przedstawia On rzeczy znikome dla wyrażenia znikomych znaczeń, ponieważ tego wymagają mądrość i prawdziwa tajemnica elokwencji. Stąd wysuwa

— 248 —

On pospolite porównania, jako że sprzyjają one edukacji i prowadzeniu drogą prostą. Stąd przedstawia On prawdy poprzez przypowieści, jako że wymagają tego Boża łaska i Boża łaskawość. Stąd decyduje się On na przemawianie w stylu ludzkiej konwersacji, jako że wymagają tego Jego wszechwładza (ar. rububijja) i pouczenie. Stąd rozmawia On z ludźmi, jako że wymagają tego mądrość oraz porządek (rzeczy - uz. red. tur.).

W skrócie: Kiedy Bóg Najwyższy umieścił w człowieku zdolność woli (ar. dżuz' ichtijari) i uczynił go źródłem (ar. masdar) świata uczynków, zesłał On Swoje słowo (ar. kalam), aby uporządkować ten świat.

Jeśli chodzi o umiejscowienie (względem frazy poprzedniej - uz. red. tur.) frazy a ci, którzy wierzą, wiedzą, że to jest prawda od ich Pana (ar.~fa amma-l lazina amanu fa ja'lamuna annahu-l haqq min Rabbihim):

Poprzez tę frazę (Koran - uz. red. tur.) wskazuje drogę do udowodnienia twierdzenia wysuniętego przez frazę poprzednią, a także nadmienia o sposobie na odepchnięcie bezpodstawnych obaw. Oznacza to, że ktokolwiek patrzy w świetle wiary, z punktu widzenia Boga Najwyższego i Jego mocy, mając w pamięci Jego mądrość, łaskę i wszechwładzę, będzie wiedział, że owe przypowieści są prawdziwe i zgodne z elokwencją. Jednak człowiek, który spogląda z głębin swojej duszy i z punktu widzenia bytów zależnych, musi przyciągnąć złudzenia.

Przypomina to dwóch ludzi, którzy wybrali się na przechadzkę po wzgórzach i dolinach, aż natknęli się na liczne strumienie. Jeden z nich kontynuował wspinaczkę, aż stanął u źródła. Skosztował wody i odkrył, iż jest ona czysta i świeża. Następnie schodził, a kiedy przekraczał mały dopływ owych strumieni, wiedział, iż jego woda jest dobra, a choć opierał się na najlżejszym dowodzie, nie mogły nim zachwiać nawet najpotężniejsze wątpliwości. Jednakże drugi człowiek zszedł w dolinę i poszukiwał wody w dopływach strumieni. Nie wspiął się, aby ujrzeć źródło, zatem potrzebował silnego świadectwa, aby wiedzieć, czy woda w każdym z małych potoczków, przez jakie się przeprawiał, jest dobra, czy nie. Najmniejsze podejrzenie sprawiało, że popadał w zwątpienie.

Lub też (cała sytuacja - uz. red. pol.) przypomina dwóch ludzi, między którymi umieszczono zwierciadło: jeden z nich spogląda na przejrzyste szkło, zaś drugi na tę jego stronę, która jest pomalowana na czarno.

W skrócie: Kiedy obserwujemy kunszt Najwyższego, należy nań spoglądać z Jego punktu widzenia (ar. min dżanibihi), zwracając uwagę na Jego łaskę i wszechwładzę. Jest to spoglądaniem w świetle wiary, a wtedy złudzenia - choćby najpotężniejsze z nich - stają się słabsze od

— 249 —

skrzydełka muchy. Kiedy jednak ktoś spogląda (na Boży kunszt - uz. red. tur.) z punktu widzenia bytów zależnych, poprzez ciasne poglądy kupca, wówczas wątłe zwątpienia w jego oczach wzrosną i staną się potężnymi, zaś prawda zostanie przed nim ukryta, jak skrzydło komara może przeszkodzić okuw dojrzeniu góry Al-Dżudi.

Umiejscowienie frazy a ci, którzy nie wierzą...(ar.ła amma-l lazina kafaru):

Wskazawszy drogę do zrozumienia mądrości zawartej w przypowieściach (ar. tamsilat), którą jest spojrzenie w świetle wiary i z punktu widzenia Tego, Którego istnienie jest konieczne, (Koran - uz. red. pol.) objaśnia w tym miejscu drogę przeciwną, która jest źródłem wątpliwości i rozproszenia uwagi. Jest tak, ponieważ człowiek spogląda od strony duszy, poprzez ciemność niewiary, która wyobraża sobie, że wszystko jest mroczne, z chorobą w sercu, która sprawia, iż nawet najlżejsze złudzenie staje się przytłaczającym. Następnie (taki człowiek - uz. red. tur.) zbacza ze ścieżki prawdy; następnie waha się; następnie zaczyna zadawać pytania; następnie zaprzecza prawdzie. Zatem zwięźle i aluzyjnie, wskazując na to, że zadawanie pytań (przez niewiernych - uz. red. tur.) jest zalążkiem zaprzaństwa, Koran mówi: «Cóż to chciał Bóg wyrazić przez to podobieństwo?» (ar. maza arada-llahu bi haza masalan) zamiast "oni nie wiedzą", choć w jasny sposób odpowiadałoby to słowu wiedzą we frazie poprzedniej.

Umiejscowienie frazy Przez nie On sprowadza z drogi wielu i prowadzi drogą prostą wielu (ar.~judillu bihi kasiran ła jahdi bihi kasiran):

Jest to odpowiedź na pytanie (niewiernych wyrażone we frazie poprzedniej - uz. red. tur.).

Aby być nadzwyczaj zwięzłym, (Koran - uz. red. pol.) czyni rezultat (przypowieści, to jest prowadzenie drogą prostą i zbłądzenie - uz. red. tur.) jej ostatecznym powodem (ar. al-'illa al-gha'ijja - to jest, przewodnictwo i zbłądzenie nie są zasadniczym powodem przypowieści; jej zamysłem jest pouczenie ludzi i zaofiarowanie im przewodnictwa - uz. red. tur.), zaś oni pytają: "Dlaczego tak to jest? Dlaczego jego cudowność nie jest oczywista? Dlaczego musi to być słowo Boga? Dlaczego poprzez owe przypowieści (Koran - uz. red. pol.) dostarcza sposobność dla wątpliwości i złudzenia?". Zatem Koran rozprasza (wszystkie te pytania - uz. red. tur.), mówiąc: Przez nie On sprowadza z drogi wielu i prowadzi drogą prostą wielu.

Jest tak, ponieważ Koran powiększa światło tych, którzy zastanawiają się (nad przypowieściami - uz. red. tur.) w świetle wiary, podczas gdy

— 250 —

powiększa mrok tych, którzy zastanawiają się nad nimi w ciemnościach niewiary, krytykując je. Jest tak, ponieważ (Koran - uz. red. tur.) jest przypuszczającym (ar. nazari), a nie jest oczywistym (ar. badihi). Jest tak, aby wzniosłe i czyste dusze mogły zostać odróżnione od niskich i mętnych; a tak jest, aby znamienite usposobienia mogły zostać, dzięki ich postępowi, odróżnione od nikczemnych; a tak jest, aby zdrowe natury mogły zostać, dzięki ich rozwojowi, staraniom i wysiłkom, oddzielone od zepsutych i gnijących. To wymaga egzaminu dla człowieka; to wymaga, aby został on sprawdzony i poddany próbie; to wymaga jego odpowiedzial٧ُٕci stosownie do nałożonych na niego obowiązków (ar. at-taklif), aby udoskonalić jego i jego szczęście. Jak zwięzłą jest odpowiedź, jaką daje Koran!

Gdybyś zapytał: Mówisz, że nałożone na istoty ludzkie obowiązki oraz odpowiedzialność ludzi służą zapewnieniu im szczęścia, lecz są one powodem, dla którego większość z nich staje się nieszczęśnikami. Gdyby nie istniała owa odpowiedzialność, nie byłoby tak ogromnej różnicy między ludźmi?,

zostałoby ci powiedziane: Jak Bóg Najwyższy powierzył człowiekowi zdolność woli (ar. al-dżuz al-ichtijari), a poprzez nią (a dosłownie poprzez jej nabycie; ar. bi kasbihi) nałożył na niego obowiązek (ar. at-taklif) kształtowania świata dobrowolnych uczynków, tak uczynił ów obowiązek narzędziem nawadniania niezliczonych nasion zasadzonych w ludzkiej duszy oraz ich kiełkowania. Gdyby nie ów obowiązek, te ziarna nie wypuściłyby pędów. Jeśli dogłębnie zbadasz historię (ar. ahłal) rodzaju ludzkiego, ujrzysz, że cały rozwój (ludzkiej - uz. red. tur.) duszy, Boże doskonalenie sumienia (człowieka - uz. red. pol.), progres jego intelektu, twórcze postępy w myśleniu, które są tak wielkie, że aż zadziwiające - wszystko to nastąpiło jedynie dzięki odpowiedzialności człowieka, zaś owe zdolności zostały zbudzone poprzez zesłanie proroków, poprzez użyźnienie gleby praw religijnych i inspirację religii. Gdyby nie te zdolności, istoty ludzkie pozostałyby zwierzętami, a owe doskonałości sumienia i cnoty moralne nie zaistniałyby. Mniejsza część (ludzkości - uz. red. pol.) dobrowolnie przyjęła odpowiedzialność (i podjęła się obowiązków - uz. red. tur.), i oni zarówno zdobyli szczęście dla siebie samych, jak przysłużyli się szczęściu całej ludzkości. Jeśli chodzi o ilościową większość, to nawet jeśli mogli nie wierzyć w swych sercach i w tych dziedzinach, w których pozostawiono im swobodę wyboru - jako że nie każda postawa i nie każda cecha każdego niewiernego bierze początek z jego niewiary, to ponieważ prorocy zbudzili wrażliwość ludzkich

— 251 —

sumień oraz poczucie moralności, zważano na święte prawa, jakie przynieśli, zaś ich dzieła były znane, a większość chcąc nie chcąc przyjęła niektóre z obowiązków (jakie nałożono na człowieka - uz. red. tur.).

Gdybyś powiedział: Jak szczęście nielicznych i niedola większości mogą być szczęściem całej ludzkości, by szariat był miłosierdziem? Szczęście ludzkości można osiągnąć jedynie poprzez szczęście wszystkich ludzi lub (przynajmniej - uz. red. tur.) ich większości,

zostałoby ci powiedziane: Gdybyś miał setkę jaj i podłożył je pod kwokę, z dwudziestu wyklułyby się pisklęta, a z osiemdziesięciu nie, czyż nie powiedziałbyś, że wyhodowałeś silny przychówek? Przecież dwadzieścia żyjących kurczaków jest równe tysiącowi jaj. Gdybyś miał setkę pestek daktylowych, (zasadziłbyś je i - uz. red. tur.) podlewał je, a dwadzieścia stałoby się sięgającymi nieba palmami daktylowymi, zaś osiemdziesiąt zgniło, czyż nie powiedziałbyś, że woda była szczęściem dla całego gatunku? Gdybyś miał nieco rudy metalu, stopiłbyś ją i jedna piąta stałaby się złotem, a reszta obróciłaby się w żużel i popiół, czyż ogień nie byłby narzędziem doskonalenia owej rudy oraz jej znakomitości (a dosłownie, szczęścia)? Sam możesz dokonać dalszych przykładów w ten sam sposób. W konsekwencji tego jedynie poprzez dokładanie starań ujawniają się wzniosłe wrażliwości i rozwijają się wysokie przymioty moralne; jedynie poprzez konfrontację przeciwieństw i współzawodnictwo rzeczy stają się doskonałymi. Z pewnością wiesz, że jeśli rząd lub państwo dokładają starań, odwaga rośnie, lecz jeśli zaniechają dokładania starań, odwaga gaśnie. (To jest, jeśli kraj wyrzeka się obowiązku dżihadu, traci swą odwagę i rzutkość - uz. red. tur.). Zastanów się nad tym!

Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie frazy Lecz On sprowadza przez to z drogi tylko ludzi bezbożnych (ar.~ła ma judillu bihi illa-l fasiqin):

Z powodu niesprecyzowania poprzedniej frazy, On sprowadza z drogi wielu, umysł słuchacza budzi się i, zaniepokojony, pyta: "Kim są ci ludzie, którzy błądzą? Jaki jest powód ich zbłądzenia i jak ciemność może pochodzić od światła Koranu?". (Koran - uz. red. tur.) odpowiada zatem: "Błądzą, ponieważ są niemoralni (ar. al-fasiqun) i zboczyli z drogi prostej. Zbłądzenie jest karą za ich nieprawość. Z tego powodu światło stało się dla nich ogniem, a jasność ciemnością". Z pewnością wiesz, że światło słoneczne sprawia, że nieczystości gniją.

(Rozmaite - uz. red. tur.) aspekty (grzesznego znieprawienia; ar. fisq - uz. red. tur.) opisane są w wersecie następnym: Ci, którzy naruszają przymierze Boga, chociaż je przedtem uroczyście potwierdzili; ci, którzy

— 252 —

przecinają to, co Bóg nakazał złączyć, i ci, którzy szerzą zgorszenie na ziemi (ar. allazina janquduna 'ahda-llahi min ba'd misaqihi ła jaqta'una ma amara-llahu bihi an jusala ła jufsiduna fi-l ard).

Ten werset objaśnia i wymienia (z czego składa się - uz. red. tur.) znieprawienie, ponieważ jest ono wyrzeczeniem się prawdy, przekroczeniem granic i wyjściem poza twardą skorupę (przewodnictwa - uz. red. tur.). Jest albo nadmiarem (ar. al-ifrat), albo niedoborem (ar. at-tafrit) w trzech siłach - intelektu, gniewu i zwierzęcych żądz, zaś zarówno nadmiar, jak i brak, prowadzą do buntu wobec świadectw, które są niczym przymierze z Bogiem (ar. al-'uhud) w Jego stworzeniu (ar. al-fitra). Prowadzą również do choroby w życiu osobistym, na co wskazuje pierwsza cecha (wymieniona w powyższym wersecie - uz. red. tur.). Podżegają także do buntu wobec (reguł - uz. red. pol.) życia społecznego oraz zrywają więzi i łamią prawa społeczne, na co wskazuje druga cecha. Ponadto są przyczyną zepsucia i rewolucji, które zakłócają porządek na zi wy, jak na to wskazuje trzecia cecha. Tak, kiedy intelekt przekracza granice powściągliwości, zdeprawowany człowiek zrywa więzi dogmatów wiary i rozbija ich twardą muszlę, to jest życie wieczne; kiedy siła jego gniewu przekracza miarę, rozbija on muszlę życia społecznego; zaś kiedy siła jego zwierzęcych żądz przekracza granice, a on podąża za swymi pragnieniami, z jego serca znika litość dla towarzyszy w człowieczeństwie, zaś on deprawuje ludzi i przyczynia im trudności we wszystkim, w co tylko się zaangażuje, przyczynia krzywdy całej rasie ludzkiej i zakłóca porządek na ziemi.

Jeśli chodzi o umiejscowienie frazy oni wszyscy poniosą stratę (ar.~ula'ika humu-l chasirun):

Wspomniawszy zbrodnie ludzi zdeprawowanych i przeraziwszy ich, (Koran - uz. red. tur.) wzmacnia swą groźbę poprzez wspomnienie o ich końcu i karze, aby przerazić ich jeszcze bardziej, a także mówi: "Ponoszą stratę przez sprzedaż życia ostatecznego za ten świat i przez zamianę przewodnictwa na ich własne kaprysy".

Zacznijmy teraz (analizować - uz. red. tur.) umiejscowienie poszczególnych części fraz (i powiązania między nimi - uz. red. tur.).

Rozważ, co następuje: Wersety, ich frazy i części (fraz - uz. red. pol.) przypominają wskazówki zegara, odmierzające sekundy, minuty i godziny. Jeśli jedna dowodzi danej rzeczy, inna potwierdza to we własnym zakresie, zaś jeszcze inna wspiera to, dopóki tylko może. Podobnie, jeśli ta chce czegoś, tamta pomaga, a inna spieszy z pomocą w taki sposób, że przypominają one o następujących wersach:

— 253 —

Nasze frazy są rozmaite, lecz Twoje piękno jest jedno, A my wszystkie na to piękno wskazujemy.

To właśnie poprzez ową tajemnicę potoczystość Koranu, jego najznamienitszy poziom oraz delikatność jego haftów osiągnęły poziom cudowności.

Jeśli chodzi o części frazy: Zaprawdę, Bóg się nie wstydzi przytoczyć jako podobieństwo komara, czegoś znaczniejszego lub czegoś nędzniejszego od niego (ar.~inna-llaha la jastahi an jadriba masalan ma ba'udatan fa ma fałqaha), to rozważ, co następuje: Partykuła inna (ar. "zaiste", "zaprawdę") jest wzmacniająca, zaś jej zamysłem jest rozproszenie wahania i obalenie zaprzaństwa. Wskazuje ona również na następujące po sobie, wcześniej wspomniane, chwiejne wątpliwości.

Imię "Bóg" (ar. "Allah") jest użyte, aby zaalarmować umysł słuchającego i ostrzec go przed błędem (jakim jest wysunięcie - uz. red. tur.) wcześniej wspomnianego porównania.

Użycie zwrotu "nie wstydzi się" (ar. la jastahi) zamiast "nie zaniecha" lub "nie powstrzyma się przed" - choć wstyd (ar. al-haja), będący odstąpieniem od siebie samego, jest niemożliwością w odniesieniu do Najwyższego, a daremnym jest negowanie tego, co i tak niemożliwe - wskazuje na fakt, że skoro takie rzeczy, jak mądrość, elokwencja i tak dalej wymagają finezyjnego porównania, nie ma innego powodu dla powstrzymania się (od użycia tego, które się nasuwa - uz. red. tur.), jak tylko wstyd, a jako że wstyd jest niemożliwością dla Najwyższego, nie ma żadnego powodu, aby się powstrzymać (od użycia porównania, które się nasuwa - uz. red. tur.). Zatem Koran ucisza (niewiernych - uz. red. tur.) najbardziej skutecznie, a przy tym subtelnie. Ponadto poprzez (figurę literacką, w której podobne formy wyrażają różne znaczenia, zwaną - uz. red. tur.) muszakala as-suhba, nadmienia o głupich słowach, jakie wypowiadali: "Czyż Pan Muhammada nie wstydzi się owych porównań do tak błahych rzeczy?". (Oznacza to, że Koran posługuje się ich własnymi słowami, aby obalić to, co mówili - uz. red. tur.).

Użycie czasownika przytoczyć (ar.~an jadriba) zamiast sformułowania w rodzaju "zniżyć się do porównania", choć to drugie byłoby bardziej właściwe, wskazuje na subtelność stylistyczną polegającą na tym, że porównanie przypomina przystawienie pieczęci dla potwierdzenia autentyczności (danej rzeczy - uz. red. tur.) lub też wybicie monety dla ustalenia wartości i jakości (pieniądza - uz. red. tur.). To sugeruje, że piękne porównania i przypowieści odpychają wątpliwości i podejrzenia.

— 254 —

Podobnie wskazuje to na fakt, że porównania są dobrze znanym i wartościowym środkiem wyrazu, ponieważ przytaczanie przykładów jest ogólnie uznaną metodą.

Ponadto użycie zwrotu przytoczyć (ar. an jadriba - w formie niedokonanej [6]; uz. red. tur.) zamiast rzeczownika odczasownikowego darb, choć ten jest bardziej zwięzły, jest wskazaniem na fakt, że źródłem obiekcji (niewiernych - uz. red. tur.) jest znikomość (rzeczy przedstawionej w porównaniu, nie zaś samego porównania, które jest użyteczne - uz. red. tur.). Będąc czasownikiem, słowo przytoczyć nie jest niezależne i samowystarczalne, wygląda na bezcielesne, zatem umysł (a dosłownie intencja, zamysł - uz. red. tur.) lekko przechodzi do podmiotu. Jednakże rzeczownik odczasownikowy darb, jako że jest niezależny, jest zwarty i wstrzymuje umysł.

Słowo podobieństwo (ar.~masalan) wskazuje na szczególną cechę przypowieści parabolicznych (ar. at-tamsil), którą jest przedstawianie rzeczy abstrakcyjnych poprzez konkretne, ukazywanie wyimaginowanych poprzez rzeczywiste, odmalowywanie ukrytych poprzez widoczne. To zaś jest znakiem faktu, iż takie przypowieści odpychają wątpliwości i podejrzenia.

Forma nieokreślona słowa podobieństwo wskazuje na fakt, że tym, co jest godne odnotowania, jest samo porównanie, nie zaś jego postać (jaką przybiera poprzez przedstawianą rzecz - uz. red. tur.), co odnosi się do tego, czego wymaga kontekst (ar. maqam) lub położenie rzeczy opisywanej przez porównanie.

Ogólna forma słowa ma (ar. co; dosłownie - podobieństwem słowa "co" jest komar) wskazuje na fakt, że zasada (rządząca porównaniami - uz. red. tur.) jest ogólna, zatem odpowiedź nie powinna być uważana za szczególną dla obiekcji (niewiernych - uz. red. pol.), a także (należy zrozumieć, że - uz. red. tur.) rzecz opisywana może przyjąć dowolny kształt, jakiego wymaga i jaki uważa za właściwy nauka retoryki (elokwencji; ar. al-balagha).

Szczególne wspomnienie o komarze (ar. ba'udatan) wskazuje na porównania często używane przez mistrzów elokwencji (ar. al-bulagha') w takich wyrażeniach, jak: "Mniejszy od komara"; "Bardziej uparty niż komar"; "Poprosił mnie o mózg komara [7]; "Rzadziej spotykany niż mózg komara"; "Komar powiedział pszczole: 'Trzymaj się mocno, lecimy!'"; "W oczach Boga świat nie jest wart nawet tyle, co skrzydełko komara", i tak dalej. Sugeruje to również kruchość wątpliwości niewiernych.

— 255 —

Znaczenie frazy czegoś znaczniejszego lub czegoś nędzniejszego od niego (ar. ma fałqaha; dosłownie. "coś ponad niego") oznacza to, co mniejsze od komara rozmiarem lub bardziej wartościowe od niego wedle wymagań elokwencji, albo też to, co mniejsze od niego zarówno wartością, jak i rozmiarem. Ponadto owa fraza nasuwa wniosek, wedle którego rzeczy małe są bardziej nadzwyczajnymi z punktu widzenia elokwencji, a także bardziej znakomitymi co do ich stworzenia.

Rozważ, co następuje: Poszczególne części owych fraz są niby jedwabne nici, które zebrane razem ukazują delikatny haft.

Teraz jeśli chodzi o poszczególne części zdania: A ci, którzy wierzą, wiedzą, że to jest prawda od ich Pana. A ci, którzy nie wierzą, mówią: "Cóż to chciał Bóg wyrazić przez to podobieństwo?" (ar.~fa amma-l lazina amanu fa ja'lamuna annahu-l haqq min Rabbihim ła amma-l lazina kafaru fa jaquluna maza arada-llahu bi haza masalan),

rozważ, co następuje: Spójnik a (ar.~fa) wskazuje na fakt, że to zdanie jest odgałęzieniem (ar.at-tafri) poprzedniego, to zaś wskazuje na domyślny dowód, wydający to zdanie wraz z jego dwiema częściami. Oznacza to, że Bóg nie powstrzymuje się od (przytaczania - uz. red. tur.) porównań, ponieważ wymaga tego elokwencja, zaś ludzie, którzy są uczciwi, wiedzą, iż owe porównania są elokwentne, że są prawdą, że są słowem Boga, podczas gdy ci, którzy uparcie się im sprzeciwiają, nie znają (zawartej w nich - uz. red. tur.) mądrości, zatem wahają się i zadają pytania (w ich temacie - uz. red. tur.), następnie zaprzeczają (im - uz. red. tur.), następnie postrzegają je jako błahostki. W konsekwencji tego wierny, jako że jest uczciwy, potwierdza, że porównanie jest słowem Boga, podczas gdy niewierny, jako że jest uparty, pyta: "I czemuż ma to służyć?".

Jako że słowo amma (ar. dosłownie "jeśli chodzi o...", "co tyczy się...") wyraża warunek i konsekwencję, (w tym miejscu - uz. red. tur.) wskazuje na fakt, że orzeczenie - wiedzą, że to jest prawda - jest konieczną konsekwencją podmiotu - ci, którzy wierzą; to jest orzeczenie jest cechą charakterystyczną podmiotu.

Użycie zwrotu ci, którzy wierzą (ar.~allazina amanu) zamiast słowa "wierni" jest jasną wskazówką tego, że właśnie wiara jest powodem, dla którego wiedzą, że to jest prawda, tak jak wiedza o tym, że to jest prawda, jest wiarą.

Użycie sformułowania że to jest prawda (ar.~annahu-l haqq) zamiast "że te słowa są najbardziej elokwentne", choć to drugie w tym kontekście byłoby bardziej właściwe, nadmienia o (logicznym - uz. red. tur.) wniosku

— 256 —

z obiekcji (niewiernych - uz. red. tur.), ponieważ ich zamysłem jest zaprzeczenie temu, że Koran jest słowem Boga.

Ograniczenie wyrażone przez to jest prawda (ar. annahu-l haqq; to jest, owo bycie prawdą ograniczone jest do tego porównania - uz. red. tur.) jest znakiem wskazującym na to, że na przekór temu, co twierdzą, jedynie porównanie do komara jest zatwierdzone (przez naukę retoryki - uz. red. tur.) i nie uważa się go za nieprzyjemne. Stosownie do tego, inna meta-fora nie zostałaby przyjęta nawet gdyby była bezbłędna, ponieważ brak błędów nie dowodzi doskonałości (danej rzeczy - uz. red. tur.).

Fraza od ich Pana (ar.~min Rabbihim) wskazuje na fakt, że celem i zamysłem (niewiernych - uz. red. pol.) jest zaprzeczenie temu, że owo porównanie zostało objawione (przez ich Pana - uz. red. tur.).

Spójnik amma w wyrażeniu ła amma-l lazina kafaru wyraża nacisk, potwierdzenie i uściślenie.

Zastąpienie przez frazę ci, którzy nie wierzą, słowa niewierni, choć to drugie jest bardziej zwięzłe, nasuwa wniosek, że ich zaprzaństwo bierze początek z niewiary oraz do niej prowadzi, jak zostało to już wspomniane.

Użycie wyrażenia mówią (ar.~fa jaquluna) zamiast "nie wiedzą", choć, jak zostało wspomniane, to drugie jest bardziej jasnym, spowodowane jest tym, że uczynienie wzmianki jest bardziej zwięzłym, zaś oznacza: Człowiek, który nie wierzy, nie zna prawdy, to zaś sprawia, że waha się, to zaś prowadzi (najpierw - uz. red. tur.) do zaprzaństwa, a następnie do zadawania uwłaczających pytań.

Ponadto słowo mówią nasuwa wniosek, że jak (niewierni - uz. red. pol.) sami błądzą, tak poprzez swoje słowa sprowadzają innych z drogi prostej.

Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie części frazy: Przez nie On sprowadza z drogi wielu i prowadzi drogą prostą wielu (ar.~judillu bihi kasiran ła jahdi bihi kasiran),

to rozważ, co następuje: W tym miejscu kompozycja (ar. at-tartib) wymaga tego, by druga (fraza - uz. red. tur.) następowała jako pierwsza (by odpowiadała wcześniejszemu pierwszeństwu słów ci, którzy wierzą w tym samym wersecie - uz. red. tur.), jednak ponieważ chodzi o obalenie niezdecydowania (niewiernych - uz. red. tur.), zadawania pytań oraz ich odrażających obiekcji, które mają posmak zaprzaństwa, fraza On sprowadza z drogi ma większe znaczenie.

Fakt, że nie zostały użyte rzeczowniki odczasownikowe "prowadzenie" i "zbłądzenie", a także użycie czasowników w formie niedokonanej

— 257 —

wskazują na fakt, że mrok ich niewiary zwiększa się proporcjonalnie do stopniowego objawiania (Koranu - uz. red. tur.), tak jak proporcjonalnie do tego wzrasta świetlistość wiary wierzących.

Ponadto forma czasownikowa jako odpowiedź (na ich pytanie: «Cóż to chciał Bóg wyrazić przez to podobieństwo?» - uz. red. tur.) sugeruje, iż jest to objaśnienie sytuacji dwóch grup, a także objaśnia wybór powodów (jakimi się kierują - uz. red. tur.).

Jeśli chodzi o słowa wielu, to pierwsze (dotyczące tych, którzy błądzą - uz. red. tur.) wyraża ilość i liczbę, zaś drugie (dotyczące tych, którzy są prowadzeni drogą prostą - uz. red. tur.) wyraża jakość i wartość. Tak, ludzi szczodrych i szlachetnych jest wielu (co do ich wartości - uz. red. tur.), nawet jeśli są oni nieliczni. Drugie słowo wielu jest także wzmianką o tajemnicy tego, że Koran jest miłosierdziem dla (całej - uz. red. pol.) ludzkości. Teraz zastanów się nad tym!

Jeśli chodzi o frazę: Lecz On sprowadza przez to z drogi tylko ludzi bezbożnych (ar.~ła ma judillu bihi illa al-fasiqin),

to rozważ, co następuje: Poprzez wyjaśnienie w tym miejscu, kim są ludzie błądzący, (Koran - uz. red. tur.) uśmierza wątpliwości, lęk i wahanie wywołane przez powyższe (we frazie On sprowadza z drogi wielu - uz. red. tur.) słowo wielu, a także odrzuca oskarżenia o to, jakoby był ułomny. (Wyjaśnia, że - uz. red. tur.) źródłem ich zbłądzenia jest nieprawość; jej przyczyną jest to, co uczynili (ar. kasbuhum); błędy są ich błędami, nie zaś błędami Koranu; zaś stworzenie zbłądzenia jest karą za ich uczynki. Zrozum również, że każda z owych fraz objaśnia tę, która ją poprzedza, a jest objaśniana przez następującą po niej, jak gdyby każda była dowodem poprzedniej i konsekwencją następnej.

Można to wyjaśnić poprzez dwie drogi rozumowania.

Pierwsza z nich jest następująca: Bóg nie gardzi (a dosłownie, nie wstydzi się) przytoczeniem porównania, ponieważ nie powstrzymuje się (od tego); ponieważ porównanie jest elokwentne; ponieważ jest ono prawdą; ponieważ jest słowem Boga; ponieważ wiedzą o tym wierzący.

Druga z nich jest następująca: Bóg nie gardzi przytoczeniem porównania, jak mówią zaprzańcy, ponieważ mówią oni, iż powinien On powstrzymywać się od tego; ponieważ nie znają zawartej w tym mądrości; ponieważ pytają, jakiż jest z tego pożytek; ponieważ zaprzeczają porównaniu; ponieważ uważają je za banalne; ponieważ słuchając go, popadli w zbłądzenie; ponieważ Koran sprowadził ich z drogi; ponieważ w swej niegodziwości przekraczają granice; ponieważ złamali przymierze

— 258 —

z Bogiem; ponieważ rozdzielili to, co On złączył poprzez Swoje przykazania (zawarte - uz. red. pol.) zarówno w stworzeniu, jak i w prawie szariatu; ponieważ zakłócają Boży porządek na ziemi, a w konsekwencji tego są przegranymi zarówno na tym świecie - z powodu wyrzutów sumienia, niespokojnych serc i opuszczonych dusz - jak i w życiu ostatecznym, z powodu niekończącej się męki i Bożego gniewu, który na nich spadnie.

Teraz zadumaj się nad potoczystością tych dwóch zdań!

Teraz jeśli chodzi o części zdania: Ci, którzy naruszają przymierze Boga, chociaż je przedtem uroczyście potwierdzili; ci, którzy przecinają to, co Bóg nakazał złączyć, i ci, którzy szerzą zgorszenie na ziemi (ar.~allazina janquduna 'ahda-llahi min ba'd misaqihi ła jaqta'una ma amara-llahu bihi an jusala ła jufsiduna fi-l ard), rozważ, co następuje: Istnieje wzniosła subtelność w stylu, w jakim opisywani są tutaj ludzie zdeprawowani, którzy powątpiewają w cudowną niepowtarzalność i kompozycję (Koranu - uz. red. tur.). Jest tak, jak gdyby Koran mówił: "Nie jest zupełnie nieprawdopodobnym, by ludzie znieprawieni pozostawali w zwątpieniu i ignorancji odnośnie do cudowności i niepowtarzalności porządku Koranu, ponieważ nie potrafią ujrzeć cudowności Bożej mocy w porządku wszechświata, będącego większym Koranem. Postrzegają oni porządek wszechświata jako (taki, który wydarzył się przez - uz. red. tur.) przypadek, a jego owocne przemiany jako bezcelowe, zatem zawarte w nim przejawy mądrości są przed nimi ukryte - ponieważ ich dusze są zepsute. Ponadto z powodu ich rozpustnej natury, zepsucia i szaleństwa uważają cudowność Koranu za bezładny chaos, wprowadzenia do niego za jałowe, zaś jego owoce za gorzkie.

Jeśli chodzi o frazę naruszają przymierze Boga (ar.~janquduna 'ahda-llah), to na podniosły styl wskazuje tutaj użycie słowa an-naqd, które oznacza rozwiązywanie splotów sznura i zrywanie ich, jak gdyby przymierze z Najwyższym było świetlistym sznurem, splecionym przez (Bożą - uz. red. tur.) mądrość, łaskę i wolę, rozciągającym się na całą drogę od przedwieczności do wieczności. Przejawiło się ono we wszechświecie w postaci (jego - uz. red. tur.) ogólnego porządku, wysłało łańcuchy sięgające do wszystkich gatunków i królestw (istot - uz. red. tur.), zaś ich końcówki sięgnęły rasy ludzkiej. W duszy ludzkiej pozostawiło dziedzictwo nasion (jej - uz. red. tur.) możliwości, które są nawadniane i rozwijają się dzięki zdolności woli, kiedy jest ona regulowana przez rozkazy prawa szari'a, to jest przez świadectwa Koranu i sunny (ar.ad-dala'il an-naqlijja). Zatem przymierze jest wypełniane poprzez wykorzystywanie

— 259 —

owych zdolności tak, jak powinny być one wykorzystywane, zaś zrywane poprzez postępowanie przeciwne, poprzez rozwiązywanie (owego sznura i zakłócanie porządku - uz. red. tur.), jak wiara w niektórych proroków, a zaprzeczanie innym; jak przyjmowanie niektórych przykazań, a zaprzeczanie innym; jak uznawanie niektórych wersetów, a odrzucanie innych - to zaś jest pogwałceniem porządku, kompozycji i regularności.

Teraz jeśli chodzi o frazę: ci, którzy przecinają to, co Bóg nakazał złączyć (ar.~ła jaqta'una ma amara-llahu bihi an jusala), rozważ, co następuje: Rozkaz w tym miejscu obejmuje rozkazy prawne (ar. taszri'i) i rozkazy dotyczące stworzenia (ar. takłini), a oba zawarte są w prawach naturalnych (ar. al-qałanin al-fitrijja) i w prawach Bożego zwyczaju (ar. al-'adat al-ilahijja). Zatem rozdzielenie tego, co zgodnie z rozkazami szariatu ma być połączone, oznacza zrywanie relacji rodzinnych i zrywanie więzi między sercami wiernych. Sam możesz dokonać dalszych przykładów. Zaś rozdzielanie tego, co jest złączone poprzez rozkazy stworzenia, oznacza odcinanie działań od wiedzy, oddzielanie wiedzy od inteligencji, oddzielanie inteligencji od wrodzonych zdolności, poznania Boga od rozsądku, trudu od siły, dżihadu od męstwa, i tak dalej, ponieważ dawanie siły jest niematerialnym rozkazem dla stworzenia (ar. amr ma'nałi takłini) "pracuj", dawanie inteligencji jest niematerialnym rozkazem dla stworzenia "ucz się", i tak dalej.

Jeśli chodzi o frazę i ci, którzy szerzą zgorszenie na ziemi (ar.~ła jufsiduna fi-l ard), rozważ, co następuje: Zgodnie z powiedzeniem: "Im bardziej powszechne są nieszczęścia, tym przyjemniejszymi się stają", człowiek, który staje się zdeprawowany i grzęźnie w bagnie, pragnie towarzyszy, którzy podobnie w nim ugrzęźli, aby złagodzić swe straszliwe położenie. Podobnie, jeśli idea rewolucji osiądzie w czyimś sercu, zrujnuje jego doskonałości i osiągnięcia, zaś jego wzniosłe sentymenty będą zanikać, natomiast zrodzi się w nim pragnienie zniszczenia. To sprawi, że człowiek będzie odczuwał przyjemność z niszczenia i będzie poszukiwał przyjemności, szerząc zniszczenie i podżegając do rewolucji.

Gdybyś zapytał: Jak cała ziemia - na co wskazują słowa na ziemi - może zostać dotknięta zepsuciem jednego zdeprawowanego człowieka?,

zostałoby ci powiedziane: To, co posiada porządek, pozostaje w równowadze; zaprawdę, porządek opiera się na równowadze. Jeśli nawet znikoma rzecz przeszkodzi w pracy maszyny, szkoda dotknie

— 260 —

całej maszyny. Równowaga wagi dźwigającej na swoich szalach dwie góry zostanie zakłócona nawet wtedy, jeśli na jednej z szal położyć orzech włoski.

Teraz jeśli chodzi o frazę: oni wszyscy poniosą stratę (ar.~ula'ika humu-l chasirun), rozważ, co następuje: Owa fraza powinna brzmieć: "Są oni przegranymi, jako że nie przyjęli przewodnictwa (jakie ofiarowuje Koran - uz. red. tur.)". Jest ona jednak wyrażona w taki sposób, abywysunąć następujące punkty, dotyczące słów "ci" (dosłownie: "tamci"; ar. ula'ika), hum (dosłownie "oni"), przedimka określonego al- w słowie al-chasirun oraz ogólnej wymowy (frazy - uz. red. pol.):

Zamysłem słowa ula'ika jest ukazanie koncepcji czegoś namacalnego lub dostrzegalnego (ar. li ihdar al-mahsus), zaś to wskazuje na fakt, że kiedy słuchający słyszy o nędznym położeniu tych, którzy poniosą stratę, budzi to jego niesmak i sprawia, że jest na nich zagniewany. Chce zatem ujrzeć w wyobraźni ich obraz, aby dać upust swemu gniewowi i wyrazić swą odrazę, a także ujrzeć ich takimi, jak wskazuje na to opis ich strasznego końca.

Uczynienie ich dostrzegalnymi wskazuje na fakt, że ich haniebne cechy rosną aż do stopnia, w którym stają się ucieleśnionymi w oczach zniesmaczonego człowieka. Nadmienia to również o przyczynie, dla której ponieśli oni stratę.

Odległość (wyrażona przez słowo ula'ika; dosłownie "tamci" - uz. red. tur.) wskazuje na fakt, iż są oni zbyt daleko od drogi prawdy, aby zawrócić, a zatem są godni tego, by ich ganić, nienawidzić i przeklinać, odwrotnie niż ci, którzy żałują za grzechy i łatwo mogą powrócić (na drogę prawdy - uz. red. pol.).

Zaimek "oni" (ar. hum) wskazuje na to, że strata jest ograniczona do nich, a także na to, że jeśli wierni cierpią z powodu utraty pewnych doczesnych przyjemności, nie jest to strata, zaś w porównaniu do straty (niewiernych - uz. red. pol.) strata, jaką ponoszą niektórzy spośród ahl ad-dunja w swych interesach, (również - uz. red. tur.) nie jest stratą.

Przedimek określony oznacza (konkretne - uz. red. tur.) fakty (i rodzaje rzeczy - uz. red. tur.), co oznacza, że jeśli ktokolwiek chce ujrzeć prawdę w kwestii tych, którzy przegrali, powinien spojrzeć właśnie na nich. Jest to również znak faktu, iż obrana przez nich droga skutkuje wyłącznie stratą, w przeciwieństwie do innych rodzajów strat, w których mogą zawierać się pewne aspekty zysku; ich strata jest

— 261 —

większa. Jest tak, ponieważ przedimek określony jest używany albo dla rzeczy całkowitych bądź oczywistych, albo dla opisania (określonego - uz. red. tur.) faktu.

Ogólna natura straty (to jest fakt, iż nie jest ona określona - uz. red. tur.) wskazuje na to, że obejmuje ona każdą rzecz, to jest: ponieśli oni stratę, nie dochowując wierności przymierzu i łamiąc je; ponieśli oni stratę odnośnie do relacji rodzinnych, zrywając je; ponieśli stratę poprzez szerzenie zepsucia; ponieśli stratę odnośnie do wiary poprzez niewiarę; zaś w swej nikczemności utracili wieczne szczęście.

— 262 —

Werset 28

كَيْفَ تَكْفُرُونَ بِاللّٰهِ وَكُنْتُمْ اَمْوَاتًا فَاَحْيَاكُمْ ثُمَّ يُم۪يتُكُمْ ثُمَّ يُحْي۪يكُمْ ثُمَّ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ

Jakże możecie nie wierzyć w Boga? Byliście umarłymi, a On dał wam życie; potem sprowadzi na was śmierć i znowu da wam życie; wtedy do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni.

Podobnie jak w przypadku poprzednich wersetów, umiejscowienie i kompozycja tego wersetu posiadają trzy aspekty.

Umiejscowienie znaczenia tego wersetu zględem tego, co go poprzedza

Rozważ, co następuje: Bóg Najwyższy, wezwawszy ludzi do oddawania Mu czci i do wiary w Niego, wskazawszy na podstawy wiary oraz nakazy (odnoszące się do uczynków - uz. red. tur.), a także pokrótce wspomniawszy o ich świadectwach, w tym wersecie oraz w trzech kolejnych wersetach wznawia (dyskusję - uz. red. tur.), przedstawiając owe świadectwa oraz wyliczając dary, które są w tych świadectwach zawarte. Najwspanialszym z owych darów jest życie, na co wskazuje ten werset. Drugi werset wskazuje na ciągłość życia (ar. al-baqa'), to jest na uczynienie go doskonałym i kompletnym poprzez uporządkowanie niebios i ziemi. Na wyższość człowieka nad wszystkimi istotami i na uszlachetnienie go wskazuje werset trzeci, zaś to, że został on nauczony wiedzy, jest stwierdzone przez werset czwarty.

Jeśli chodzi o ich kształt, owe dary są dowodem Bożej opatrzności i Bożego zamysłu (ar. dalil al-'inaja ła-l ghaja), a także są dowodem (obowiązku - uz. red. tur.) oddawania czci Bogu, ponieważ dziękowanie Temu, Który zsyła dary, jest obowiązkowe, zaś zgodnie z rozsądkiem niewdzięczność jest zakazana (ar. haram). Jeśli chodzi o rzeczywistość, to owe dary są dowodem tego, że rzeczy są powoływane do istnienia z niczego (ar. dalil al-ichtira'i), a zatem dowodem stworzenia po raz pierwszy i Zmartwychwstania (ar. al-mabda' ła-l ma'ad). Ponadto, jak werset ten wskazuje na wersety, które go poprzedzają, tak wskazuje również na wcześniejsze, mówiące o niewiernych i o hipokrytach. Poprzez swe wyrażające zdumienie pytanie retoryczne nasuwa wniosek, że zadaje (niewiernym i hipokrytom - uz. red. pol.) cios w głowę, a także przeklina ich, grozi im i przeraża ich.

— 263 —

Umiejscowienie fraz wersetu (i powiązania między nimi - uz. red. tur.)

Wiedz, że w tym miejscu (Koran - uz. red. tur.) przechodzi od używania trzeciej osoby (jak we wcześniejszych wersetach - uz. red. tur.) do używania osoby drugiej, ponieważ wcześniej cytował on hipokrytów, zaś teraz do nich się zwraca. Jest to zabieg dobrze znany w elokwencji - jeśli ktoś stopniowo opisuje bezeceństwa jakiegoś człowieka, u słuchacza rośnie uczucie gniewu, aż - jeśli jest on prawdziwie człowiekiem - czuje się zmuszony do porozmawiania z ową osobą twarzą w twarz. Podobnie, jeśli ktoś po trochu nadmienia o czyichś cnotach, pragnienie porozmawiania z tym człowiekiem staje się stopniowo coraz silniejsze, aż zwracamy się bezpośrednio do niego. Zatem, jako że Koran został objawiony w stylu (mowy - uz. red. tur.) Arabów, zwraca się bezpośrednio do niewiernych, mówiąc: Jakże możecie nie wierzyć w Boga?

Wiedz również, iż jako że celem w tym miejscu jest wyłożenie dowodów wyżej wspomnianych fundamentalnych kwestii, do których należą wiara i oddawanie czci Bogu, a także obalenie niewiary i zapobieżenie niewdzięczności za dary Boga; jako że najbardziej jasnymi świadectwami są te wywodzące się z łańcucha okoliczności, jakim podlega człowiek, zaś największymi darami są te, które są zawieszone na łodydze owego zdania i znajdują się w jego splotach, Koran mówi: Byliście umarłymi, a On dał wam życie; potem sprowadzi na was śmierć i znowu da wam życie; wtedy do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni. Wskazuje to na cudowne zdanie połączone z tym, mające pięć splotów, z którego łodygi zwieszają się kiście darów. Teraz wyłożymy pięć Kwestii, aby rozwikłać owe sploty.

Kwestia Pierwsza dotyczy słów byliście umarłymi (ar.~ła kuntum amłatan).

Choć pod względem fizycznym człowiek składa się z pozbawionych życia cząsteczek, (niegdyś - uz. red. tur.) rozproszonych po całym świecie, widzisz, że zostały one podporządkowane szczególnemu prawu i określonemu porządkowi. Następnie, choć pozostawały one ukryte i milczące w świecie pierwiastków, dostrzegasz, że są one przenoszone do świata istot żywych poprzez określone prawo i porządek, które świadczą o zamyśle i mądrości. Następnie, choć są one rozproszone po owym świecie, widzisz, że łączą się w nadzwyczajny sposób i stają się nasieniem. Następnie poprzez całą serię przemian lgną do siebie, stając się grudkami krwi, później kawałkami ciała, później ciałem i kośćmi, i tak dalej. Choć w każdym z owych stadiów są bardziej doskonałe niż w stadium poprzednim, pozostają martwymi i pozbawionymi życia w porównaniu do stadium następnego.

— 264 —

Gdybyś zapytał: Śmierć jest brakiem życia i jego ustaniem, a cząsteczki nie posiadają życia, które mogłoby ustać?,

zostałoby ci powiedziane: Śmierć ma tutaj znaczenie metaforyczne i służy przygotowaniu umysłu do przyjęcia "splotów" trzeciego i czwartego.

Kwestia Druga dotyczy słów a On dał wam życie (ar.~fa ahjakum). Rozważ, co następuje: Życie jest najbardziej zdumiewającym i subtelnym cudem (Bożej - uz. red. tur.) mocy. Jest również największym ze wszystkich darów i najbardziej jasnym ze wszystkich dowodów stworzenia po raz pierwszy i Zmartwychwstania (ar. al-mabda' ła-l ma'ad).

Najbardziej finezyjny i najbardziej niejasny aspekt (życia - uz. red. tur.) jest następujący: Najniższą formą życia jest życie roślin, zaś jego pierwszym poziomem jest zbudzenie się embrionów lub życiodajnych komórek (ar. al-'uqdat al-hajatijja) w nasionach. Choć jest tak oczywistym, powszechnym i dobrze znanym, owo przebudzenie pozostaje tajemnicą dla ludzkiej nauki od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do tej pory.

Aspekt, poprzez który życie jest największym darem: Jedynymi relacjami pozbawionego życia ciała są relacje z miejscem, w którym jest ono umieszczone, oraz z rzeczami, które mu się przytrafiają; jest samotne, nawet jeśli jest górą. Widzisz jednak, że w chwili, gdy życie wkracza do drobnego ciała, takiego jak ciało pszczoły, pszczoła może nawiązać relacje z całym wszechświatem i dokonać handlu ze wszystkimi gatunkami (istot - uz. red. tur.). Może zatem powiedzieć: "Wszechświat jest moim domem i moim majątkiem". Kiedy życie przechodzi na poziom życia zwierząt, widzisz, jak wraz ze swymi zmysłami wędruje tu i tam, a poprzez zmysły wydaje dyspozycje (innymi istotom - uz. red. tur.) we wszystkich częściach wszechświata. Między nim a innymi gatunkami (istot - uz. red. pol.) ustanawiane są szczególne relacje, handel i miłość. Szczególnie jeśli życie wznosi się do poziomu życia ludzkiego, widzisz, jak przemierza całe światy dzięki światłu intelektu. Ma do swej dyspozycji świat cielesny, wędruje po świecie duchowym i dokonuje wypraw do świata podobieństw.

Jak podróżuje do owych światów, tak światy te podróżują do niego poprzez odbijanie się w zwierciadle jego duszy. Ma zatem prawo do tego, żeby powiedzieć: "Dzięki łasce Boga Najwyższego świat został stworzony dla mnie!". Życie zatem przybiera wiele form i rozrasta się, obejmując życie fizyczne, życie moralne, życie cielesne i życie duchowe, a każde z nich obejmuje wiele poziomów. Zaprawdę, słusznie można powiedzieć, że jak światło czyni barwy i ciała widzialnymi, tak życie ukazuje istoty i czyni ich istnienie oczywistym. To życie sprawia, że atom staje się światem. To poprzez życie każda żywa istota z osobna została obdarowana

— 265 —

całym światem, a to wszystko bez żadnego zamieszania ani podziałów, z wyjątkiem niewielkiej mniejszości istot ludzkich.

Jeśli chodzi o aspekt, wedle którego życie jest najbardziej jasnym dowodem zarówno (istnienia - uz. red. pol.) Stwórcy, jak (prawdziwości - uz. red. pol.) Zmartwychwstania, to rozważ, co następuje: Spontaniczna zmiana i przeniesienie pewnej liczby pozbawionych życia cząsteczek z jednej sytuacji do innej, przeciwstawnej, a wszystko bez ingerowania jakiejkolwiek rozsądkowej przyczyny, są rozstrzygającym dowodem. Zaiste, ze swej natury życie jest najczystszą i najbardziej wzniosłą prawdą. Ani w jego aspekcie zewnętrznym (ar. al-mulk), ani w aspekcie wewnętrznym (ar. al-malakut) nie ma żadnej nieczystości ni skazy, ponieważ oba te aspekty są subtelne. Zaprawdę, najniższa i najmniej znacząca żywa istota również jest wzniosła. To z powodu owej tajemnicy żadna pozorna przyczyna nie ingeruje między życiem a ręką mocy (Boga - uz. red. pol.), ponieważ kontakt (tej drugiej - uz. red. tur.) z jej stworzeniami nie jest sprzeczny z dostojeństwem, choć jak zostało to stwierdzone wcześniej, pozorne przyczyny (w innych przypadkach - uz. red. tur.) zostały umieszczone dla uchronienia dostojeństwa Bożej mocy przed kontaktem z rzeczami, które wedle powierzchownego spojrzenia są niskie.

Słyszałeś już o tym aspekcie życia, który tworzy najbardziej jasny dowód stworzenia po raz pierwszy i Zmartwychwstania, zatem w tym miejscu jedynie streścimy dla ciebie tę kwestię: Ktokolwiek bada życie i podąża za kolejnymi podstawowymi stadiami ciała, ujrzy, że jego części (początkowo - uz. red. pol.) są rozproszone po świecie atomów. Następnie ów człowiek ujrzy, iż zostały one przyodziane w inny kształt w świecie pierwiastków. Następnie napotka je w innej sytuacji w świecie istot żywych. Następnie spotka je w nasieniu, w grudce krwi, w kawałku ciała. Następnie ujrzy, iż nagle pośród owych przemian przybrały one kształt. Dostrzeże, iż poprzez owe przemiany podążają one uporządkowanym ruchem, zgodnie z określonymi prawami, z czego widać, że każda cząsteczka została zaprogramowana w pierwszym stadium i jak gdyby powierzono jej obowiązek po-dróżowania do właściwej pozycji w ciele żywej istoty. Człowiek pojmuje swym umysłem, iż owa cząsteczka jest prowadzona wedle intencji i wy-syłana zgodnie z pewnym zamiarem. Teraz drugie życie ukaże mu się jako dalece łatwiejsze, prostsze i bardziej możliwe (niż pierwsze - uz. red. tur.), a w swym sercu poczuje się on przekonany.

Zatem fraza a On dał wam życie jest dowodem frazy następnej, potem sprowadzi na was śmierć, zaś obie razem tworzą dowód wobec zaprzaństwa implikowanego przez jakże? (na początku tego wersetu - uz. red. tur.).

— 266 —

Kwestia Trzecia dotyczy frazy potem sprowadzi na was śmierć.

Rozważ, co następuje: Werset Który stworzył śmierć i życie... [1] ukazuje, że śmierć nie jest unicestwieniem i całkowitym niebytem; jest raczej czynem, zmianą siedziby, uwolnieniem duszy z miejsca, w którym była ona uwięziona. Ponadto niezliczone znaki, których świadkami istoty ludzkie były aż do chwili obecnej, zasiały w umysłach ludzi przypuszczenie i przekonanie co do tego, że po śmierci człowiek jest pod pewnym względem nieśmiertelny, zaś tym, co posiada nieśmiertelność, jest jego dusza. Zatem istnienie owej przyrodzonej własności w jednostce jest świadectwem jej istnienia w całej rasie, jako że jest ona czymś zasadniczym. W konsekwencji tego (zgodnie z zasadami logiki - uz. red. tur.) twierdzenie poszczególne wymaga twierdzenia powszechnego. Zatem śmierć jest cudem (Bożej - uz. red. tur.) mocy tak samo, jak jest nim życie; nie jest niebytem spowodowanym przez brak spełnienia warunków niezbędnych do życia.

Gdybyś zapytał: Jakże śmierć może być darem, nawleczonym (wraz z innymi - uz. red. tur.) na sznur darów Boga?,

zostałoby ci powiedziane:

Po pierwsze: Ponieważ jest ona wstępem do wiecznie trwającego szczęścia, a także wstępem do czegoś, co jest jak dana rzecz sama w sobie, dobra czy zła, jako że wszystko, od czego zależy to, co obowiązkowe, jest obowiązkowe, zaś cokolwiek prowadzi do tego, co zakazane, jest zakazane.

Po drugie: Ponieważ zgodnie ze zdaniem dociekliwych uczonych spośród sufich dla człowieka oznacza ona wybawienie z tego, co zdaje się więzieniem pełnym jadowitych zwierząt, a także zabraniem (owego człowieka - uz. red. pol.) na rozległą równinę.

Po trzecie: Ponieważ dla istot ludzkich jest najwyższym darem, gdyż w przeciwnym razie cierpiałyby one zatrważającą nędzę.

Po czwarte: Ponieważ wedle niektórych ludzi jest ona upragnionym darem, jako że z powodu swej słabości i bezsilności (człowiek - uz. red. tur.) nie może unieść brzemienia uciążliwych obowiązków życia, nie może znieść ucisku jego udręk i braku miłosierdzia żywiołów. Śmierć dla takich ludzi jest drzwiami, przez które mogą oni uciec (przed owymi udrękami - uz. red. pol.).

Kwestia Czwarta dotyczy frazy i znowu da wam życie.

Rozważ, co następuje: Jak wskazuje na to werset "Ty spowodowałeś naszą śmierć dwa razy i powołałeś nas do życia dwa razy, [2] a także jak

— 267 —

wskazuje na to powyższa fraza, po której następują słowa wtedy do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni, pamiętając o zwięzłości Koranu można powiedzieć, że wskazują one zarówno na życie w grobie, jak na życie (po Zmartwychwstaniu - uz. red. tur.) i na samo Zmartwychwstanie.

Gdybyś zapytał: Jeśli człowiek zostanie spalony, a jego prochy rzucone na wiatr, jakże można pomyśleć, iż doświadczy on życia w grobie?,

zostałoby ci powiedziane: Zgodnie ze zdaniem sunnitów istnienie ciała nie jest warunkiem życia, zatem dusza może być połączona z niewieloma cząsteczkami.

Gdybyś zapytał: Jak można wyobrazić sobie istnienie męczarni w grobie, skoro gdyby położyć na piersi martwego człowieka jajko i pozostawić je tak na całe dni, nawet by nie drgnęło? Jak zatem życie i męczarnie mogłyby istnieć w grobie?,

zostałoby ci powiedziane: Udowodnił to we właściwych miejscach świat podobieństw (ar. al-'alam al-misali); zaiste, ich istnienie jest pewne zgodnie ze stanowiskiem skrupulatnych Bożych uczonych. Ów świat (podobieństw - uz. red. tur.) cechuje się ucieleśnionymi znaczeniami, przekształcającymi rzeczy błahe w treść i czyniącymi rzeczy zmienne niezmiennymi. Okiem, które spogląda na ów świat z tego świata przejawów, są prawdziwe sny, prawdziwe oświecenia (ar. kaszf) i podobne widmom ciała, ponieważ wszystkie oznajmiają o jego istnieniu. Królestwo pośrednie (ar. 'alam al-barzach) jest bardziej rzeczywiste niż świat podobieństw, będący jego obrazem czy też egzemplifikacją, podczas gdy świat snów jest cieniem świata pośredniego, zaś świat wyobrażeń jest cieniem świata snów. Owe ciała są przejrzyste jak zwierciadła.

Teraz, jeśli to pojąłeś, zastanów się nad światem snów i pomyśl o człowieku, który śpi obok ciebie. Spoczywa on w spokoju i ciszy, lecz w jego świecie walczy, a ciosy, jakie otrzymuje, zadają mu rany, lub też zostaje ukąszony przez węża i cierpi ból z tego powodu. Gdyby było możliwe, byś wszedł do jego snu, powiedziałbyś do niego: "Hej, nie trać nadziei i nie bądź zagniewany! To nie jest rzeczywistość, (to tylko sen - uz. red. tur.)!". Przysiągłbyś to tysiąc razy, lecz on nie uwierzyłby i powiedziałby: "Czyż nie widzisz, że zostałem ranny i cierpię ból? Czyż nie widzisz tego człowieka z mieczem i syczącego na mnie węża?", ponieważ znaczenia jego bolących pleców lub zimna, jakie odczuwa jego głowa, ucieleśniły się pod postacią tnącego miecza, a efekt tego był ten sam, lub też wyobraża on sobie pod postacią węża zdradę, która zraniła jego serce, ponieważ ból, jaki cierpiał, był taki sam. Przyjacielu! Teraz, kiedy ujrzałeś to w cieniu świata przejawów (jakim jest świat snów - uz. red. tur.), czyż

— 268 —

nie zaakceptujesz istnienia bólu w królestwie pośrednim, które jest daleko bardziej rzeczywiste, choć daleko bardziej od nas odległe?

W odniesieniu do życia ostatecznego fraza i znowu da wam życie (oznacza - uz. red. pol.): Życie ostateczne jest wynikiem całego świata. Gdyby nie to życie, nie istniałaby żadna solidna i niezmienna prawda, zaś wszystkie prawdy - takie jak dary Boga - stałyby się nieszczęściami. W ten sam sposób możesz pomyśleć o dalszych przykładach. Streściliśmy owe dowody w objaśnieniu frazy: oni wierzą mocno w życie ostateczne. [3]

Kwestia Piąta dotyczy frazy wtedy do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni (ar.~summa ilajhi turdża'un). Jest to ostatni splot w tej sekwencji, zatem rozważ, co następuje:

Stwórca ukazał Swoją moc, łącząc przeciwieństwa na tym świecie przemian (ar. 'alam al-kałn ła-l fasad) dla (wielu - uz. red. tur.) subtelnych przykładów mądrości, umieścił On pozorne przyczyny i pośredników dla ukazania Jego dostojeństwa, a także ustanowił łańcuchy przyczyny i skutku. Następnie podczas Zmartwychwstania, kiedy wszechświat będzie oczyszczony, a przeciwieństwa zostaną oddzielone i połączą siły, pozorne przyczyny zostaną usunięte, pośrednicy upadną, zasłona zostanie uniesiona, a każdy człowiek zobaczy swego Stwórcę i rozpozna Tego, do Którego prawdziwie należy.

Dopisek streszczający umiejscowienie fraz

Rozważ, co następuje: Obaliwszy niewiarę implikowaną przez pytanie retoryczne Jakże? (ar.~kajfa) i wzbudziwszy zadziwienie ludzi tym pytaniem, Najwyższy przedstawia im dowód następujący po okolicznikowym "i" (ar. al-łał al-halijja), to jest cztery potężne przemiany, a wszystkie z nich i każda z nich zaświadczają konieczność wiary. Każda przemiana obejmuje liczne stadia oraz poziomy, każda jest wstępem i "żołądkiem" tej, która następuje po niej. Od pierwszego stadium pierwszej przemiany aż do ostatniego stadium ostatniej przemiany fundament żywego ciała jest nieustannie odnawiany. Ciało odrzuca jedną skorupę, a jest odziewane w inną, bardziej doskonałą; następnie porzuca ją i zostaje ubrane w inną, bardziej finezyjną; następnie odrzuca ją i przywdziewa lepszy kształt, i tak dalej. Stale zmienia swój kształt na bardziej doskonały, aż osiągnie kulminację doskonałości, a wówczas udaje się na spoczynek na łożu ustanowienia wiecznego szczęścia, zaś wszystko to jest zgodne z określonym porządkiem i systematycznymi prawami.

Słowa (widzicie, że) byliście umarłymi wskazują na pierwszą przemianę, która obejmuje liczne stadia, zaś ostatnie z nich prowadzi do

— 269 —

frazy a On dał wam życie, która wskazuje na drugą przemianę, będącą naj-bardziej cudowną z prawd świata. Ona również obejmuje wiele stadiów, zaś z ostatniego z nich wynika przemiana (o której mówią słowa - uz. red. pol.) potem sprowadzi na was śmierć, która również obejmuje wiele stadiów przynależnych do królestwa pośredniego. Ta kończy się w przemianie frazy i znowu da wam życie, która obejmuje wiele stadiów przynależnych do grobu oraz zmartwychwstania, a jej podsumowaniem jest (prawda słów - uz. red. tur.) wtedy do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni. Jakże ktokolwiek, kto uważnie zbadał owe przemiany, może być na tyle bezczelny, aby (im - uz. red. tur.) zaprzeczyć?

Teraz rozpoczynamy temat umiejscowienia części składowych owych fraz (oraz powiązań między nimi - uz. red. tur.)

Fraza pierwsza, to jest Jakże możecie nie wierzyć w Boga? Byliście umarłymi... (ar.~kajfa takfuruna bi-llahi ła kuntum amłatan):

Forma pytająca jest tutaj użyta dla zwrócenia uwagi na błąd (niewiernych - uz. red. tur.), aby oni sami mogli go ujrzeć i aby doszli do uczciwego myślenia o Bogu i do uznania Jego istnienia.

Słowo jakże? (ar.~kajfa) poprzez zaprzeczenie zdaniu okolicznikowemu wymaganemu przez pytanie jakże? nasuwa wniosek, iż ich niewiara jest (w rzeczywistości - uz. red. tur.) niebytem.

Użycie drugiej osoby we frazie jakże możecie nie wierzyć w Boga? wskazuje, jak zostało to omówione wcześniej, na wielki gniew (Boga - uz. red. tur.), zaś użycie zwrotu "nie wierzycie" zamiast "czyż nie wierzycie?" wskazuje na ich krańcowy upór, ponieważ powstrzymują się oni od wiary, dla której istnieją świadectwa, a przyjmują niewiarę, dla daremności której istnieją rozliczne dowody.

Spójnik okolicznikowy "i" (ar. al-ła al-halijja) we frazie ła kuntum (ar. "i widzicie") sugeruje frazę niewypowiedzianą (Spójnik wskazuje na fakt, że zwrot kuntum amłatan jest okolicznikiem - ar. hal - dla czasownika takfurun. Okolicznikowe słowo lub fraza musi następować razem z tym, co nim rządzi - ar. 'amil zi-l hal. Tymczasem w tym miejscu mamy cztery frazy, z których dwie odnoszą się do przeszłości i są w czasie dokonanym, zaś dwie odnoszą się do przyszłości i są w czasie niedokonanym, są zatem sprzeczne z zasadą symultaniczności. Zatem okolicznikowe "i" implikuje niewypowiedziane zdanie lub frazę, którą jest - uz. red. tur.): "Widzicie, że wiecie, iż byliście pozbawieni życia

— 270 —

(a dosłownie: martwi)". (W ten sposób słowo "wiecie" jest okolicznikiem dla tego, kogo dotyczy czasownik takfurun - uz. red. tur.).

Gdybyś zapytał: Znają oni pierwsze życie i pierwszą śmierć, lecz nie wiedzą, że pochodzą one od Boga. Czyż zatem nie uznają oni również drugiego życia lub nie zgadzają się z tym, że powrócą do Boga Najwyższego?,

zostałoby ci powiedziane: Zasadą elokwencji jest przypisywanie człowiekowi nieświadomemu statusu wiedzącego lub uczonego (to jest, unikanie nazywania ignorancji ignorancją - uz. red. tur.), jeśli istnieją jasne świadectwa, pozwalające na rozproszenie jego niewiedzy. Jako że rozważenie stadiów pierwszej śmierci i pierwszego życia zmusza do uznania Stwórcy, zaś wiedza o tych stadiach dostarcza rozumowego przekonania w temacie drugiego życia, (niewierni - uz. red. tur.) jak gdyby posiadali wiedzę o tej sekwencji (wydarzeń - uz. red. tur.).

Użycie drugiej osoby poprzez słowo "wy" (ar. kuntum) wskazuje na fakt, iż w określony sposób istnieją oni również w świecie drobnych cząsteczek. Cząsteczki nie łączą się bez żadnego planu ani też nie stają się określonym ciałem przez przypadek.

Użycie słowa znaczącego dosłownie martwi (ar.~amłatan) zamiast słów takich, jak "pozbawieni życia", "nieożywieni" czy "cząsteczki" [4] nadmienia o znaczeniu wersetu: Czy nie przeszedł nad człowiekiem pełen czas, kiedy on nie był rzeczą (nawet) wspomnianą [5]

Teraz przejdźmy do frazy a On dał wam życie (ar.~fa ahjakum).

Gdybyś zapytał: Spójnik a (ar.~fa) oznacza kolejność i styczność (to jest fakt, iż nie powinna istnieć żadna "odległość" między tym, co go poprzedza, a tym, co następuje po nim - uz. red. tur.), lecz czyż owe stadia nie zostają przerwane i czy nie istnieje długa przerwa między śmiercią lub etapem pozbawionych życia bytów a życiem?,

zostałoby ci powiedziane: Spójnik fa wskazuje na źródło dowodu (istnienia - uz. red. pol.) Stwórcy, a jest nim spontaniczne przejście cząsteczek ze stanu nieożywionego w ożywiony bez ingerencji (jakiejkolwiek - uz. red. pol.) rozumowej przyczyny, co zmusza umysł do uznania Stwórcy. Ponadto stadia w warunkach bytów nieożywionych są ułomne i niestałe, a także charakteryzują się (szybkim - uz. red. tur.) przechodzeniem od jednego do następnego.

Użycie zwrotu dał wam życie (ar.~ahjakum) zamiast "staliście się żyjącymi" (ar. sirtum ahja'an) służy wyjaśnieniu, a oznacza: "Staliście

— 271 —

się żyjącymi, zaś było to możliwe jedynie dzięki mocy Stwórcy. Zatem należy skonkludować, że to Bóg Najwyższy jest Tym, Który daje życie".

Następnie zastąpienie słowa "umrzecie" (ar. tamutun) przez zwrot potem sprowadzi na was śmierć (ar.~summa jumitikum) wskazuje, jak już zostało wspomniane, na fakt, iż śmierć jest wielkim czynem Bożej mocy, zgodnym z odmierzeniem dokonanym przez Boże zarządzenie (ar. qadr). Z pewnością zwróciłeś uwagę na to, że jedynie nieznaczna mniejszość (istot - uz. red. pol.) żyje przez cały okres naturalnej długości ich życia. Sprawia to, iż człowiek zdaje sobie sprawę z faktu, że śmierć nie jest konsekwencją naturalną. Jest ona rozkładem ciała, nie zagładą duszy; zaiste, jest jej oswobodzeniem.

We frazie i znowu da wam życie (ar.~summa juhikum) słowo summa (ar. "następnie", "później") wskazuje na ingerencję królestwa pośredniego wraz z jego osobliwymi cudami.

We frazie wtedy do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni (ar.~summa ilajhi turdża'un) słowo wtedy\(ar.~summa) wskazuje na istnienie wielkiej zasłony i na chwilę, w której zostanie ona uniesiona, zaś na odepchnięcie pozornych przyczyn i odprawienie pośredników wskazują słowa do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni\(ar.~ilajhi turdża'un).

Gdybyś zapytał: Powrót do Boga Najwyższego wymaga wcześniejszego przybycia od Niego, a z tego powodu niektórzy ludzie wyobrazili sobie istnienie jedności (z Bogiem - uz. red. tur.), zaś niektórzy spośród sufich popadli w błąd?,

zostałoby ci powiedziane: Jak na tym świecie istnieją istnienie oraz jego ciągłość, tak i w życiu ostatecznym istnieją istnienie oraz jego ciągłość. Na tym świecie ciągłych zmian istnienie emanuje z ręki Bożej mocy bez żadnego pośrednika, lecz jego ciągłość jest obejmowana przez kompozycję i dekompozycję, przez zarządzenie mocy i zmianę, a dla wcześniej wspomnianych przykładów mądrości (w tę ciągłość - uz. red. tur.) ingerują pozorne przyczyny. Jednak w życiu ostatecznym zarówno istnienie, jak i jego ciągłość ukażą się bezpośrednio z ręki Bożej mocy, wraz ze wszystkim, czego wymagają, oraz z całą ich kompozycją, a każdy pozna Tego, do Którego prawdziwie one należą. Jeśli o tym pomyślisz, zrozumiesz znaczenie słowa (z powrotem) sprowadzeni.

— 272 —

Werset 29

هُوَ الَّذ۪ى خَلَقَ لَكُمْ مَا فِى الْاَرْضِ جَم۪يعًا ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاءِ فَسَوّٰيهُنَّ سَبْعَ سَمٰوَاتٍ وَهُوَ بِكُلِّ شَىْءٍ عَل۪يمٌ

On jest Tym, Który stworzył dla was wszystko to, co jest na ziemi. Następnie zwrócił się ku niebu i ukształtował je w siedem niebios. On jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący!

Ten werset również posiada trzy ważne aspekty.

Umiejscowienie wersetu jako całości w powiązaniu z wersetem poprzednim

W poprzednim wersecie niewiara i niewdzięczność zostały obalone za pomocą świadectw odnoszących się do samego człowieka (ar. ad-dala'il al-anfusijja), a były to stadia ludzkiego rozwoju, teraz zaś ten werset wskazuje na świadectwa w świecie zewnętrznym (ar. ad-dala'il al-anfaqijja). Podobnie poprzedni werset wskazał na dary istnienia i życia, podczas gdy ten wskazuje na dar trwałego istnienia (ar.al-baqa'). Ponadto w wersecie poprzednim zawarte były dowód (istnienia - uz. red. pol.) Stwórcy oraz kwestie będące wprowadzeniem do Zmartwychwstania, podczas gdy ten werset wskazuje na spełnienie się Zmartwychwstania oraz na rozproszenie wątpliwości, jak gdyby (niewierni - uz. red. tur.) pytali: "Skąd pochodzi owa wartość, jaką ma człowiek? Dlaczego ma on takie znaczenie? Jaka jest jego pozycja w oczach Boga, aby przez wzgląd na człowieka miał On doprowadzić do Zmartwychwstania?". Koran odpowiada zatem poprzez wskazówki tego wersetu: "Człowiek ma wysoką wartość, o czym świadczy fakt, że niebiosa i ziemia zostały (mu - uz. red. tur.) podporządkowane dla jego pożytku. Ma również wielkie znaczenie, o czym świadczy fakt, że Bóg nie stworzył człowieka dla stworzenia, lecz stworzył stworzenie dla człowieka. Zajmuje również (wysokie - uz. red. tur.) miejsce w oczach Boga, o czym świadczy fakt, że Bóg nie dał światu istnienia dla samego świata, lecz dla człowieka, a człowiekowi dał istnienie po to, aby ten mógł oddawać Mu cześć. Można z tego wywnioskować, że człowiek jest najwyższym i najznamienitszym (stworzeniem Boga - uz. red. pol.), a nie jest podobny zwierzętom, jak również jest godzien tego, by otrzymać klejnot (jakim jest znaczenie słów - uz. red. pol.) do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni".

— 273 —

Umiejscowienie fraz wersetu

Rozważ, co następuje: Słowo wszystko (ar.~dżami'an) we frazie pierwszej; słowo następnie\(ar.~summa) we frazie drugiej; słowo siedem\(ar.~sab'a) we frazie trzeciej - wszystkie wymagają zbadania. Omówimy owe słowa w trzech Kwestiach.

Kwestia Pierwsza

Gdybyś zapytał: Ten werset wskazuje na fakt, że każda rzecz na ziemi istnieje dla pożytku człowieka, lecz jak można pojąć, że przykładowy Zajd korzysta z każdej części ziemi? Jak Habib i 'Ali mogliby czerpać korzyści z kamienia leżącego u stóp góry pośrodku wyspy na Oceanie Spokojnym? Jak 'Amr może korzystać z majątku Zajda? Jednak ten werset i inne jemu podobne sugerują, iż wszystkie owe rzeczy istnieją dla każdego człowieka z osobna, nie będąc podzielonymi. Ponadto jak przy całym swym ogromie słońce, księżyc i tak dalej mają istnieć dla 'Amra i Zajda; jak głównym zamysłem (ich stworzenia - uz. red. pol.) mają być ich drobne korzyści? Jak rzeczy szkodliwe mogą być użyteczne dla istot ludzkich? Przecież w Koranie nie ma nic niejasnego ani nieścisłego, a przesada nie jest zgodna z prawdziwą elokwencją?,

zostałoby ci powiedziane: Rozważ poniższe sześć Punktów, które sprawią, że takie wątpliwości ulecą.

Punkt Pierwszy

Jak już zostało wspomniane, cechą charakterystyczną życia jest to, iż czyni ono poszczególne powszechnym, część całością, to, co samotne - wspólnotą, ograniczone absolutnym, zaś jednostkę światem. Zatem każdy przedstawiciel każdego z gatunków staje się podobny żyjącej rasie lub ludowi, a świat staje się jego domem, zaś on nawiązuje relacje ze wszystkimi rzeczami.

Punkt Drugi

Jak wiesz, w świecie istnieją ustalony porządek, niezmienne rozmieszczenie (wszystkich rzeczy - uz. red. pol.), wzniosłe zasady i niezmienne podstawowe prawa, co czyni świat podobnym do zegara lub maszyny. Jak każdy trybik, zaiste, każdy ząb owego trybu i każda jego część, odgrywa pewną rolę, choć niewielką, w porządku pracującej maszyny, tak poprzez działanie maszyny wpływa na jej użyteczność oraz na to, co ona wytwarza. W ten sam sposób poprzez swe istnienie (każda istota - uz. red. tur.) jest w pewien sposób użyteczna dla istot żywych, których naczelnikiem i przywódcą jest rasa ludzka.

— 274 —

Punkt Trzeci

Jak dotarło to do twych uszu podczas wcześniejszych dyskusji, żadna (istota - uz. red. tur.) nie przeszkadza (innym - uz. red. tur.) w czerpaniu korzyści (ze wszystkich rzeczy - uz. red. tur.). Jak słońce w swej całości jest słońcem Zajda, miejscem jego odpoczynku i przechadzek, tak w swej całości jest słońcem 'Amra i jego ogrodem. Gdyby na przykład Zajd był na świecie zupełnie sam, nie skorzystałby ze słońca w stopniu większym niż ten, w jakim korzysta z niego wraz ze wszystkimi ludźmi świata - z wyjątkiem tej jego części, która wskazuje na dwie "jaskinie" ust i żołądka (jak pożywienie, które może być przedmiotem pewnych sporów i powodem zaistnienia przeszkód - uz. red. tur.).

Punkt Czwarty

Wszechświat nie ma wyłącznie jednego finezyjnego aspektu, lecz posiada różne, ułożone warstwa po warstwie, ogólne aspekty, z których korzyści (również - uz. red. tur.) posiadają liczne ogólne i wzajemnie powiązane aspekty, zaś sposoby ich wykorzystywania są liczne i różnorodne. Na przykład jeśli posiadasz ogród, ty korzystasz z niego w pewien sposób, zaś ludzie w inny, dzięki czerpaniu z niego przyjemności poprzez choćby dar wzroku. Jest tak, ponieważ człowiek z całą pewnością czerpie korzyści poprzez pięć jego zewnętrznych zmysłów, poprzez zdolności duchowe, ciało i duszę, a także poprzez intelekt i serce, podczas swego życia na tym świecie i życia ostatecznego, zaś patrząc (na tę kwestię - uz. red. pol.) z punktu widzenia pobierania lekcji, sam możesz pomyśleć o dalszych przykładach w ten sam sposób. Nic nie przeszkadza mu w wykorzystywaniu któregokolwiek z owych aspektów jakiejkolwiek rzeczy na ziemi lub nawet w całym świecie.

Punkt Piąty

Gdybyś zapytał: Wersety w tym miejscu (Koranu - uz. red. pol.), a także inne w innych miejscach, wskazują na to, iż ten wielki świat został stworzony dla istot ludzkich, a korzystanie z niego przez ludzi jest ostatecznym celem stworzenia świata. Jednakże Saturn, choć jest większy od Ziemi, nie przynosi proporcjonalnie większych korzyści człowiekowi; jest jedynie pewnym rodzajem ozdoby i bladym światłem. Jak zatem taki może być ostateczny powód (jego stworzenia)?,

zostałoby ci powiedziane: Człowiek, który korzysta (z danej rzeczy - uz. red. tur.) gubi się w aspekcie tego, z czego korzysta; na tym aspekcie skupia swój umysł, a zapomina o wszystkim innym; na każdą inną rzecz spogląda z własnego punktu widzenia. Ponadto (w jego oczach - uz. red. tur.) cele i zamysł danej rzeczy są ograniczone do aspektu wskazującego

— 275 —

na samego człowieka. Stąd nie ma żadnej przesady ani nieścisłości w tym, jeśli w kontekście łaskawego obdarowania odnośnie do tego człowieka powiemy: "Choć Stwórca Saturna nadał mu istnienie dla tysięcy przykładów mądrości, z których każdy ma tysiące aspektów, a z każdego aspektu można korzystać na tysiące sposobów, stworzył On Saturn dla tego człowieka, aby człowiek mógł z niego korzystać".

Punkt Szósty

Jak zauważyłeś wcześniej, człowiek z pewnością jest mały, lecz (co do znaczenia - uz. red. tur.) jest wielki, stąd pewne drobne i poszczególne korzyści stają się dla niego powszechnymi i wielkimi. Nie istnieje zatem nic daremnego ani bezużytecznego.

Kwestia Druga dotyczy słowa następnie (ar.~summa).

Ten werset wskazuje na to, że ziemia została stworzona przed niebiosami, podczas gdy werset: Następnie rozpostarł ziemi [1] ukazuje, że niebiosa zostały stworzone przed ziemią. Następnie werset: niebiosa i ziemia stanowiły jedną zwartą masę i My rozdzieliliśmy j [2] wskazuje na to, że zostały one stworzone razem oraz oddzielone od tej samej materii.

Po drugie pojmij, że nauki (ar. naqlijat) prawa szariatu sugerują, że Bóg Najwyższy na początku stworzył substancję, to jest materię, a następnie przejawił w niej (Swą moc - uz. red. tur.) i część jej uczynił parą, a część cieczą. Następnie, poprzez przejaw Jego mocy, ciecz zgęstniała i stała się pianą, z której stworzył On Ziemię czy też siedem planet ziemskich. Następnie dla każdej z owych planet zostało ukształtowane niebo z falującej atmosfery. Następnie rozciągnął On materię, która była parą, i urządził z niej niebiosa, zasadzając w nich gwiazdy, zatem niebiosa przyjęły kształt obejmujący jądra gwiazd.

Zgodnie z założeniami i teoriami współczesnej nauki Układ Słoneczny wraz z niebiosami, przez które płynie, był prostą substancją, która została przekształcona w pewnego rodzaju parę. Z niej została ukształtowana ognista, płynna materia, której część ostygła i zestaliła się. Następnie w wyniku swego ruchu płynna materia wyrzuciła (w przestrzeń - uz. red. tur.) iskry i kawałki, które się od niej odłamały. Zostały one sprasowane i przekształcone w planety, z których jedną jest nasza Ziemia.

Jeśli to pojąłeś, możesz pogodzić ze sobą owe dwa wyjaśnienia, ponieważ możliwe jest, że werset: niebiosa i ziemia stanowiły jedną zwartą masę i My rozdzieliliśmy je [3] wskazuje na to, że Ziemia i Układ Słoneczny były rodzajem ciasta zagniecionego ręką Bożej mocy z prostej substancji, a mam na myśli eter, który w porównaniu do istot jest płynną

— 276 —

substancją, przepływającą poprzez nie i pomiędzy nimi. Werset: a Jego Tron był na wodzi [4] wspomina o tej materii, która przypomina wodę.

Po jego stworzeniu eter przyjął pierwszy przejaw nadawania istnienia przez Stwórcę, to jest stworzył On eter, następnie uczynił go podstawowymi atomami (ar. dżałahir farda), następnie niektóre z nich uczynił gęstymi, a z tych stworzył siedem planet, spośród których zamieszkaną jest nasza Ziemia. Następnie Ziemia zestaliła się przed wszystkimi innymi, wykształcając skorupę, a po długim czasie stała się źródłem życia, podczas gdy większość ciał niebieskich aż do tej pory pozostała w stanie płynnego ognia. Jeśli tak było, wówczas stworzenie i ukształtowanie Ziemi nastąpiło przed stworzeniem i ukształtowaniem niebios. A skoro pożytek i korzyści z Ziemi oraz jej "rozpostarcie" - to jest ukształtowanie jej we właściwym porządku - zostały ukończone po rozmieszczeniu i uporządkowaniu niebios, to niebiosa były w tym względzie pierwsze, choć na początku (niebiosa i ziemia - uz. red. tur.) były razem. Zatem owe trzy wersety wskazują na trzy punkty (rozwiązujące pozorne sprzeczności - uz. red. tur.).

Odpowiedź druga: Celem Koranu nie jest nauczanie historii stworzenia; został on objawiony, aby nauczać wiedzy o Stwórcy, a zatem zawiera różne poziomy (ar. maqamat). Kiedy opisuje on Boże dary, łaski, miłosierdzie oraz jasność świadectw, pierwszeństwo ma ziemia. Jednak na poziomie dowodów (Bożej - uz. red. tur.) wspaniałości, wyniosłości i mocy pierwszeństwo mają niebiosa.

Słowo następnie (ar.~summa) może zatem odnosić się albo do "bycia rozciągniętym na pewien czas" albo do zwlekania, odkładania czegoś na później (ar. tarachi). Może być zasadniczym (ar. zati), może również przynależeć do stopnia (ar. rutbi) bądź rozważań (ar. tafakkuri). Zwrot zwrócił się ku niebu implikuje niewypowiedziane słowa: "Zatem wiedz o tym i zastanów się nad tym, jak zwrócił się On ku niebu...". (Oznacza to, że stworzenie niebios było wcześniejsze, lecz pod względem rozważań i rozmyślań znajduje się na drugim miejscu, zaś stworzenie ziemi nastąpiło później, lecz ma pierwszeństwo odnośnie do refleksyjnych rozmyślań - uz. red. tur.).

Kwestia Trzecia dotyczy słowa siedem (ar.~sab'a).

Rozważ, co następuje: Starożytna filozofia zapewniała o istnieniu dziewięciu niebios, zaś jej zwolennicy wyobrażali sobie niebiosa w niezwykłym kształcie. Ich idee dominowały wśród ludzkości przez

— 277 —

całe stulecia. Zaprawdę, bardzo wielu komentatorów Koranu zostało zmuszonych do tego, by nagiąć dosłowne znaczenia wersetów tak, aby były zgodne z ich szkołą. Jednakże współczesna nauka zapewnia, że gwiazdy są zawieszone w przestrzeni czy też w próżni, jak gdyby zaprzeczała ona istnieniu niebios. Oznacza to, że filozofia dotarła do jednej skrajności, zaś nauka do drugiej. Jeśli chodzi o szariat, to stwierdza on, że Stwórca (niechaj Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) stworzył siedem niebios i umieścił w nich gwiazdy podobne pływającym (w morzu - uz. red. tur.) rybom. Nadmienia o tym hadis, który mówi: Niebiosa są zatrzymaną w miejscu falą. Ta szkoła (myślenia - uz. red. pol.) może zostać potwierdzona na sześciu poziomach:

Poziom pierwszy: Zostało ustalone przez naukę i filozofię, że bezgraniczna przestrzeń jest wypełniona eterem.

Poziom drugi: Tym, co wiąże prawa wzniosłych ciał niebieskich, co przenosi i rozprzestrzenia siły takie jak światło i ciepło, jest materia istniejąca w przestrzeni i wypełniająca ją.

Poziom trzeci: Choć materia zwana eterem pozostaje eterem, to podobnie jak inne materie posiada ona rozmaite, różne i zmienne stany, jak para, woda oraz ukształtowany z wody lód.

Poziom czwarty: Jeśli uważnie obserwować ciała niebieskie, ukażą się one jako posiadające różne poziomy. Z pewnością widziałeś rzekę niebios znaną jako Droga Mleczna, która ukazuje się jako wielka smuga chmur; składa się ona z milionów gwiazd, które są na nowo kształtowane i skupiane razem. Zaś eter, w którym skupiają się owe gwiazdy, z pewnością różni się od poziomu stałych gwiazd, i można słusznie przypuszczać, że różni się również od poziomu Układu Słonecznego - i tak dalej, aż do (wymienienia - uz. red. pol.) siedmiu poziomów.

Poziom piąty: Zostało ustalone zarówno przez indukcję, jak i przez intuicję, że kiedy materia podlega kształtowaniu, porządkowaniu i rozmieszczaniu, daje ona początek rozmaitym stanom (a dosłownie poziomom). Z węgla (a dosłownie z minerału; ar. ma'dan) stwarzane są popiół, koks i diamenty; ogień może rozdzielić się na żar, płomienie i dym; z połączenia tlenu i wodoru powstają woda, lód i para.

Poziom szósty: Wszystkie powyższe (poziomy - uz. red. pol.) wskazują na to, że niebiosa są różnorodne, zaś Ten, Który mówi prawdę i daje prawo (ar. Asz-Szari' As-Sadiq) powiedział, że jest ich siedem,

— 278 —

a jest ich siedem w tym znaczeniu, że w języku arabskim słowa "siedem", "siedemdziesiąt" i "siedemset" oznaczają mnogość.

W skrócie: Stwórca (niechaj Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!) stworzył z materii zwanej eterem siedem niebios i rozmieścił je, nadając im cudownie finezyjny porządek, i zasadził w nich gwiazdy, zaś ich poziomy są różne.

Teraz rozważ, co następuje: Jeśli zastanowisz się nad przesłaniami Koranu i jego znaczeniami, jeśli rozważysz pojmowanie wszystkich klas (ludzi - uz. red. tur.), od najniższej do najwyższej spośród elity, zauważysz pewną nadzwyczajną kwestię. Na przykład poprzez siedem niebios niektórzy ludzie rozumieją poziomy atmosfery (ar. al-hała' an-nasimi); niektórzy - falujące sfery, otaczające naszą Ziemię oraz jej towarzyszy, które zapewniają istnienie istot żywych; inni - widoczne dla każdego siedem planet; inni - siedem warstw eteru w Układzie Słonecznym; jeszcze inni - siedem układów słonecznych, z których pierwszym jest nasz Układ; inni - eter dający początek kształtowaniu siedmiu poziomów (lub stanów - uz. red. tur.), jak zostało to omówione powyżej; niektórzy wreszcie uważają, że wszystko to, co widzimy wraz z upiększającymi lampami słońc i nieruchomych gwiazd, jest jednym niebem - stanowi ono niebo tego świata, ponad którym istnieje jeszcze sześć niewidocznych niebios. Jeszcze inni przypuszczają, że siedem niebios nie jest ograniczonych do świata przejawów, i ci pojmują je jako poziomy stworzenia na tym świecie, w życiu ostatecznym i w tym, co niewidzialne - wraz z ich światami. Wszystkie z tych klas ludzi korzystają z obfitych błogosławieństw Koranu stosownie do swych zdolności, a także otrzymują swój udział z jego stołu, obejmującego wszystkie owe sposoby pojmowania.

Teraz rozważ pięć aspektów umiejscowienia pierwszego zdania wersetu, to jest On jest Tym, Który stworzył dla was wszystko to, co jest na ziemi (ar.~Huła-l lazi chalaqa lakum ma fi-l ardi dżami'an):

Aspekt pierwszy: Poprzedni werset wskazał na dar życia oraz istnienia, podczas gdy ten wskazuje na dar trwałego istnienia (ar. albaqa') oraz jego przyczyny.

Aspekt drugi: Kiedy poprzedni werset udowadnia, iż człowiek znajduje się na najwyższym poziomie, to jest że powróci on do Najwyższego, budzi umysł słuchającego, a ten zapytuje: "Jak nędzny człowiek mógłby zachować ową wysoką rangę, gdyby nie łaska Najwyższego i gdyby nie to, że przyciąga On człowieka do Siebie?". Zatem to zdanie jak gdyby odpowiada na owo pytanie, mówiąc, że

— 279 —

człowiek zajmuje prawdziwie wzniosłe miejsce w oczach jego Stwórcy, jako że podporządkował On człowiekowi cały świat.

Aspekt trzeci: Gdy poprzedni werset wskazuje na nastąpienie Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia, słuchający pyta: "Jakież jest znaczenie człowieka, jeśli dla niego zostanie dokonane Zmartwychwstanie, a świat zostanie zniszczony dla jego szczęścia?", zaś ta fraza jak gdyby odpowiada: "Skoro widzisz, że wszystko, co zawiera ziemia, zostało przygotowane dla jego pożytku, a wszystkie gatunki (jej istot - uz. red. tur.) zostały mu podporządkowane, człowiek musi mieć najwyższe znaczenie, ponieważ to ukazuje, iż jest on owocem stworzenia".

Aspekt czwarty: Poprzez słowa do Niego zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni poprzedni werset sugeruje, że w życiu ostatecznym pośrednicy zostaną usunięci, a całe schronienie i cały autorytet będą ograniczone jedynie do Najwyższego. Jednakże na tym świecie istnieje wiele rzeczy i wiele autorytetów, u których człowiek szuka schronienia, zatem ta fraza stwierdza, że pozorne przyczyny i pośrednicy ukazują rękę Bożej mocy, zaś jedynym prawdziwym miejscem schronienia (również na tym świecie - uz. red. tur.) jest Bóg Najwyższy, a pozorne przyczyny ingerują jedynie dla pewnych przykładów mądrości. Jest tak, ponieważ Najwyższy stwarza wszystko, czego potrzebuje człowiek.

Aspekt piąty: Poprzedni werset wspominał o wiecznym szczęściu, ten zaś wskazuje na wcześniejsze łaski i dobrodziejstwa, które wiecznego szczęścia wymagają. Oznacza to, że kto został zaszczycony wszystkim, co istnieje na ziemi, musi być godzien tego, by został obdarowany wiecznie trwającym szczęściem.

Jeśli chodzi o frazę następnie zwrócił się ku niebu (ar.~summa astała ila-s sama'), to jej umiejscowienie ma cztery aspekty:

Aspekt pierwszy: Niebiosa są towarzyszem ziemi. Nie można wyobrażać sobie ziemi jako samotnej; wzmianka o niej zawsze przywodzi na myśl niebiosa.

Aspekt drugi: Niebiosa są doskonale uporządkowane w sposób, dzięki któremu człowiek może korzystać ze wszystkiego, co jest na ziemi.

Aspekt trzeci: Poprzednia fraza wskazuje na świadectwa dobrodziejstwa i łaski (Boga - uz. red. tur.), podczas gdy ta wskazuje na świadectwa (Bożej - uz. red. tur.) wspaniałości i mocy.

Aspekt czwarty: Ta fraza wskazuje na fakt, że korzyści człowieka nie są ograniczone do ziemi, lecz również niebiosa zostały mu podporządkowane dla jego pożytku.

— 280 —

Umiejscowienie frazy i ukształtował je w siedem niebios (ar.~fa sałłahunna sab'a samałat) ma trzy aspekty:

Aspekt pierwszy: Fraza ta związana jest z poprzednią w ten sam sposób, w jaki (zarządzenie Boga - uz. red. tur.) «Bądź!» związane jest z i to się staj. [5]

Aspekt drugi: (Jest ona związana z poprzednią frazą - uz. red. tur.) w sposób, w jaki związane są ze sobą działanie (ar. ta'lluq) mocy (Boga - uz. red. tur.) i działanie Jego woli.

Aspekt trzeci: (Jest ona związana z poprzednią frazą - uz. red. tur.) w sposób, w jaki związane są ze sobą zakończenie (tego fragmentu - uz. red. tur.) ze wstępem (do niego - uz. red. tur.).

Umiejscowienie frazy (i) On jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący (ar.~ła Huła bi kulli sza'in 'Alim) ma dwa aspekty:

Aspekt pierwszy: (Ta fraza - uz. red. tur.) jest argumentem prowadzącym od przyczyny do efektu (ar. dalil limmi) i udowadniającym uporządkowanie (opisane we frazie poprzedniej - uz. red. tur.), tak samo jak owo uporządkowanie jest argumentem prowadzącym od efektu do przyczyny (ar. dalil inni) i udowadniającym tę frazę, ponieważ porządek i harmonia dowodzą istnienia doskonałej wiedzy, tak jak wiedza informuje o porządku.

Aspekt drugi: Fraza poprzednia wskazuje na doskonałą moc, podczas gdy ta wskazuje na obejmującą każdą rzecz wiedzę.

Umiejscowienie poszczególnych części fraz wersetu

(Werset zawiera następujące punkty: - uz. red. tur.) pierwsza fraza nie jest związana z poprzednią; pierwsze dwie części są określone, podobnie jak orzeczenie; przyimek la w słowie lakum (ar.~dla was) oraz pierwszeństwo owej frazy; przyimek na\(ar.~fi); słowo wszystko\(ar.~dżami'an).

Nie będąc połączoną z tym, co ją poprzedza (ar. isti'naf) pierwsza fraza implikuje niewypowiedziane pytania, odpowiedzi na które zostały wynotowane powyżej, w pięciu aspektach umiejscowienia pierwszej frazy.

We frazie On jest Tym, Który... (ar.~Huła-l lazi...) On jest podmiotem, zaś Tym, Który jest orzeczeniem, a oba są określone, co wskazuje na Bożą jedność i ograniczenie. (To jest, stworzenie wszystkiego, co jest na ziemi, ograniczone jest tylko do Boga; Bóg jest Jedynym Stwórcą - uz. red. tur.). To ograniczenie nadmienia o ograniczeniu wyrażonym przez pierwszeństwo słowa do Niego\(ar.~alajhi) w zdaniudo Niego

— 281 —

zostaniecie (z powrotem) sprowadzeni w poprzednim wersecie. (Zaimek względny "Ten, Który" oraz zdanie względne spełniają funkcję orzeczenia i powinny być nieokreślonymi - uz. red. tur.). Użyta w tym miejscu forma określona wskazuje na oczywistość twierdzenia. (Oznacza to, że jest jasnym i oczywistym, iż Bóg jest Stwórcą wszystkiego na ziemi - uz. red. tur.).

Przyimek la w odnoszącym się do korzyści słowie lakum (ar.~dla was) wskazuje na to, iż zasadniczo rzeczy są dozwolone, a stają się zakazanymi jedynie w pewnych określonych okolicznościach, na przykład majątek innych ludzi jest zakazany, ponieważ jest chroniony przez prawo szariatu; spożywanie ludzkiego mięsa jest zakazane z powodu szacunku (dla drugiego człowieka - uz. red. pol.); trucizna - ponieważ przynosi szkodę; padlina - ponieważ jest nieczysta.

Ponadto ów przyimek sugeruje istnienie korzyści dla człowieka w każdej rzeczy, nawet jeśli korzysta on jedynie z jednego spośród wielu sposobów, na jakie można z niej skorzystać, lub też tylko na jeden spośród wielu sposobów; korzyść dla człowieka istnieje nawet w najmniej znaczących rzeczach, a przynajmniej daną rzecz można wykorzystać pod względem wyciągania z niej nauki. Ponadto Najbardziej Miłosierny posiada wiele zmagazynowanych na ziemi skarbów, które wskazują na ludzi przyszłości.

Pierwszeństwo słowa dla was (ar.~lakum) wskazuje na fakt, że korzystanie przez człowieka (z tego, co zawiera ziemia - uz. red. tur.) jest podstawowym zamysłem i głównym celem (stworzenia i istnienia owych rzeczy - uz. red. pol.).

Słowo to, co (ar.~ma) jest ogólne, aby zachęcić (człowieka - uz. red. tur.) do poszukiwania korzyści w każdej rzeczy.

Użycie zwrotu fi-l ard (ar. dosłownie "w ziemi") zamiast "na ziemi" wskazuje na fakt, że większość rzeczy, które mogą być wykorzystane (przez człowieka - uz. red. pol.), znajduje się w głębi ziemi. Przynagla również (człowieka - uz. red. tur.) do rozmyślań nad tym, co można tam znaleźć. Stopniowe wykorzystywanie przez ludzkość minerałów oraz innych substancji ziemi sugeruje, iż może ona zawierać takie surowce i pierwiastki, jak artykuły spożywcze i inne rzeczy, które uczynią lżejszym brzemię życia ludzi przyszłości.

Słowo wszystko (ar.~dżami'an) służy obaleniu fałszywej koncepcji, wedle której pewne rzeczy są daremne i bezużyteczne.

W drugiej frazie słowo następnie (ar.~summa) wskazuje na łańcuch czynów i dzieł Najwyższego po stworzeniu ziemi, (na Jego zwrócenie się

— 282 —

- uz. red. tur.) ku uporządkowaniu niebios. Jest również znakiem tego, iż odnośnie do korzyści człowieka, ich uporządkowanie ma niższy poziom niż stworzenie ziemi. Nasuwa także wniosek, iż nastąpiło później (niż stworzenie ziemi - uz. red. tur.).

Słowo astała jest wyrażeniem zwięzłym, oznaczającym 'arada an jusałłi - ar. dosłownie "zapragnął lub zechciał uporządkowania lub usystematyzowania". Ma również znaczenie symboliczne, oznaczając kogoś, kto z rozmysłem do czegoś dąży, nie zbaczając w lewo ani w prawo.

Ku niebu (ar.~ila-s sama') oznacza: "ku fizycznej materii niebios oraz ku nim".

Ponieważ partykuła fa w zwrocie fa sałłahunna (ar.~i ukształtował je) wyraża rozbieżność lub rozgałęzienie (to jest więź między tą frazą a frazą poprzednią, czyli między astała a tasłijja - uz. red. tur.) , przypomina ona o tym, że i to się staje jest konsekwencją (stwórczego rozkazu - uz. red. tur.) "Bądź!"; że akt mocy jest wynikiem aktu woli; a wykonanie działania (ar. al-qada') jest rezultatem Bożego zarządzenia (ar. al-qadr). Oznaczając coś następującego po niej (ar. ta'qib),~fa implikuje niewypowiedziane słowa: "Uczynił On niebiosa rozmaitymi, rozmieścił je we właściwym porządku i uregulował kwestie między nimi, a następnie ukształtował je (w siedem niebios - uz. red. tur.)".

Znaczenie słowa ukształtował (ar.~sałła) wyraża, iż stworzył On niebiosa jako dobrze uporządkowane, usystematyzowane i podobne, dając każdemu to, co odpowiednie dla jego możliwości i odpowiadające jego zdolnościom.

Przyrostek zaimkowy -hunna wskazuje na różnorodność (fizycznej - uz. red. pol.) materii niebios.

Jeśli chodzi o słowo siedem (ar.~sab'a), obejmuje ono znaczenia zarówno mnogości, jak i relacji z siedmioma (Bożymi - uz. red. tur.) atrybutami, a także z siedmioma eonami kształtowania ziemi.

Poprzez słowo "niebiosa" (ar. samałat) rozumie się ogród obfitujący w perłowe kwiaty, morza dla ryb, jakimi są planety i pole uprawne dla nasion gwiazd.

Jeśli chodzi o frazę: (i) On jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący! (ar.~ła Huła bi kulli sza'in 'alim):

Spójnik i (ar.~ła) wymaga połączenia (choć pozornie takowe nie istnieje - uz. red. tur.), co implikuje (następujące niewypowiedziane zdanie - uz. red. tur.): "On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, zatem

— 283 —

musi być Stwórcą tych majestatycznych ciał niebieskich. I On jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący, ponieważ to On rozmieścił je we właściwym porządku i z tak precyzyjnym kunsztem".

Wyrażający styczność przyimek bi w zwrocie o każdej (ar.~bi kulli) wskazuje na fakt, że wiedza nie jest odrębną od tego, co jest znane.

Słowo kull (ar. "wszystko", "każda") jest ogólne, a dla Bożej wiedzy nie istnieje nic, czego ona by nie obejmowała (ponieważ Bóg wie o wszystkim bez wyjątku - uz. red. tur.). Zatem istnieje wyjątek od zasady, która mówi: "Wszystkie powszechne zasady mają swoje wyjątki", w przeciwnym razie owa zasada byłaby wewnętrznie sprzeczna, jak irracjonalny rdzeń w mowie.

Słowo "rzecz" (ar. szai') obejmuje zarówno tego, który zapragnął, jak i to, czego zapragnięto, a także wskazuje na fakt, iż istnienie rzeczy innych od tych, których zapragnął Bóg, jest niemożliwością.

Słowo Wszechwiedzący (ar.~'alim) oznacza istotę (Boga - uz. red. pol.), zaś wiedza jest jej nieodłącznym i koniecznym atrybutem.

— 284 —

Werset 30

وَ اِذْ قَالَ رَبُّكَ لِلْمَلٰٓئِكَةِ اِنّ۪ى جَاعِلٌ فِى الْاَرْضِ خَل۪يفَةً قَالُٓوا اَتَجْعَلُ ف۪يهَا مَنْ يُفْسِدُ ف۪يهَا وَ يَسْفِكُ الدِّمَٓاءَ وَ نَحْنُ نُسَبِّحُ بِحَمْدِكَ وَ نُقَدِّسُ لَكَ قَالَ اِنّ۪ٓى اَعْلَمُ مَالَا تَعْلَمُونَ

I oto (Muhammadzie) powiedział twój Pan do aniołów: "Ja umieszczę na ziemi namiestnika". Oni powiedzieli: "Czy Ty umieścisz na niej tego, kto będzie szerzył na niej zepsucie i będzie przelewał krew, kiedy my głosimy Twoją chwałę i głosimy Twoją świętość?" Powiedział: "Zaprawdę, Ja wiem to, czego wy nie wiecie!"

Wprowadzenie

Rozważ, co następuje: Potwierdzona wiara w istnienie aniołów jest jednym z filarów wiary. Możemy omówić ją w tym miejscu w kilku Stacjach (ar. maqamat).

Stacja Pierwsza

Ktokolwiek obserwuje ziemię, ujrzy, że pomimo swej niskiej natury jest ona pełna istot posiadających dusze (ar. załi al-arłah), a jeśli bada on precyzyjny porządek świata, domyśli się tego, iż wzniosłe gwiazdozbiory również mają swych mieszkańców.

Człowiek, który nie wierzy w istnienie aniołów, przypomina człowieka, który podróżuje do wielkiego miasta, a tam trafia na mały dom, stary, zaśmiecony i pełen ludzi. Zauważa on, iż podwórze tego domu jest pełne istot posiadających dusze, z których każda ma szczególne potrzeby życiowe: niektóre z nich są roślinożerne, zaś inne jedzą ryby. Następnie dostrzega on tysiące wyniosłych rezydencji, nowych i przeplatających się z szerokimi placami oraz ulicami, lecz z powodu braku warunków wspierających życie wierzy on w to, iż owe siedziby są pozbawione mieszkańców.

— 285 —

Człowiek, który wierzy w aniołów, jest jak ktoś, kto widząc mały dom pełen istot posiadających dusze i dobrze rozplanowane miasto jest absolutnie pewien tego, że zdobne rezydencje również mają swych mieszkańców, właściwych dla owych rezydencji i z własnymi szczególnymi warunkami życia. Fakt, iż są oni niewidzialni z powodu albo odległości, albo wyniosłości owych rezydencji, nie dowodzi tego, iż oni nie istnieją. Zatem poprzez elementarną analogię, opartą o "ukryty" sylogizm, a także o regularny porządek, z faktu, iż ziemia jest pełną istot żywych, można wywnioskować, że nieskończona przestrzeń z jej gwiazdozbiorami, gwiazdami i niebiosami jest pełna istot posiadających dusze, zaś owe różnorakiego rodzaju istoty szariat nazywa aniołami. Teraz zastanów się nad tym!

Stacja Druga

Wiesz o tym, że - jak zostało to omówione - życie jest tym, co ukazuje istoty; zaiste, jest rezultatem (ich istnienia - uz. red. pol.). Jak zatem nieskończona przestrzeń mogłaby być pozbawioną mieszkańców, a niebiosa miałyby nie posiadać swej populacji? W efekcie tego wszyscy (ludzie - uz. red. pol.) inteligentni są zgodni w temacie koncepcji aniołów oraz ich rzeczywistego istnienia, nawet jeśli interpretacje tych ludzi różnią się od siebie. Zaprawdę, filozofowie-perypatetycy nazwali ich "bezcielesnymi duchowymi esencjami gatunków istot"; iluminiści nazwali ich "(dziesięcioma - uz. red. tur.) umysłami i mistrzami gatunków"; zaś wyznawcy religii nazwali ich na przykład aniołem gór, aniołem morza czy aniołem deszczu. Nawet dla materialistów, którzy wierzą tylko w to, co widzą, nie było łatwym zaprzeczenie koncepcji aniołów i utożsamili ich z siłą lub mocą przenikającą prawa stworzenia (ar. al-qułat as-sarijja).

Gdybyś zapytał: Czyż prawa i zasady siły stworzenia nie są wystarczające do tego, aby utrzymać wszechświat jako całość i podtrzymać jego żywotność?,

zostałoby ci powiedziane: Owe prawa i zasady są jedynie teoretyczne, subiektywne (ar. i'tibarijja) lub nawet wyimaginowane; można nadać im określone istnienie i tożsamość jedynie przez to, co przedstawia je, odbija i trzyma ich wodze, zaś to "coś" to nic innego, jak aniołowie.

Co więcej, filozofowie (ar. al-hukama'), rozsądek oraz przekazane teksty religijne są zjednoczone w ich wierze w to, iż istnienie nie jest ograniczone do widzialnego świata przejawów, który jest pozbawionym życia i nieodpowiednim dla kształtowania się (ar. taszakkul) dusz. Jednak świat tego, co niewidzialne, obejmuje liczne światy właściwe dla dusz jak woda jest właściwa dla ryb, jest pełen istot posiadających dusze i udziela życia światu przejawów.

— 286 —

Zatem jako że owe cztery kwestie zaświadczają dla ciebie koncepcję istnienia aniołów, najbardziej satysfakcjonującą ich postacią jest ta, jaką przypisuje im szariat, jak zgadzają się co do tego wszyscy ludzie o zdrowej inteligencji: są oni szanowanymi i czcigodnymi sługami (Boga - uz. red. tur.), którzy nigdy nie zaniedbują wykonania tego, co zostało im nakazane. Są oni subtelnymi i świetlistymi istotami, a ich rodzaje są różne.

Stacja Trzecia

Rozważ, co następuje: Aniołowie są jedną z tych kwestii, w których istnienie tego, co powszechne, może być potwierdzone przez ustalenie istnienia tego, co poszczególne, a gatunki mogą zostać poznane poprzez spojrzenie na jednego z ich przedstawicieli, ponieważ zaprzeczenie istnieniu jednego zaprzecza istnieniu wszystkich.

Z pewnością - w przeciwnym razie oby Bóg cię obudził (i poprowadził ku prawdzie - uz. red. tur.) - twoim zdaniem byłoby niemożliwe, aby wszyscy wyznawcy wszystkich religii od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do tej chwili byli zgodni w kwestii istnienia aniołów; byłyby niemożliwymi potwierdzone rozmowy z nimi, bezsprzeczne oglądanie ich, opowieści na ich temat oraz to, co przekazali ludzie w kwestii ich różnych rodzajów - gdyby nie ujrzano choć jednego lub kilku aniołów, gdyby istnienie jednego lub wielu z nich nie było pewnym, gdyby ich istnienie nie zostało zauważone.

Podobnie niemożliwym jest, by takie złudzenie zostało ustanowione w wierzeniach ludzkości i przetrwało w ten sposób wszystkie zmienne koleje (czasu - uz. red. pol.), gdyby nie istniała prawda, która dała początek owym powszechnym wierzeniom lub niezbędnym zasadom, na których się one opierają. Wobec tego podstawą owej zgody jest przypuszczenie zrodzone z rozmaitych znaków, dostarczone przez obserwacje zrodzone z niezbędnych zasad; zaś powodem owej powszechnej wiary są niezbędne zasady, biorące początek z tego, że (aniołowie - uz. red. tur.) wielokrotnie byli widziani i obserwowani, a w efekcie tego kształtujące zgodność w temacie aniołów. W przeciwnym razie nie można byłoby polegać na żadnym z pewnych i dobrze znanych wierzeń ludzkości (dotyczących innych rzeczy - uz. red. tur.).

Zatem jeśli w dowolnym czasie potwierdzone zostało istnienie choć jednej istoty duchowej (ar. ar-ruhanijja), to zostało potwierdzone również istnienie gatunków, a jako że zostało potwierdzone istnienie gatunków, z pewnością będzie tak, jak zostało to opisane przez szariat, a objaśnione przez Koran.

— 287 —

Umiejscowienie znaczenia wersetu względem wersetu poprzedniego ma cztery aspekty:

Aspekt pierwszy: (Wcześniejsze - uz. red. tur.) wersety wyliczają ogromne dary (zesłane człowiekowi - uz. red. tur.), zaś werset poprzedni wskazuje na największy z tych darów - fakt, że człowiek jest owocem stworzenia, zaś wszystko na ziemi zostało mu podporządkowane, aby dysponował tymi rzeczami tak, jak sobie tego życzy. Ten werset wskazuje na fakt, że człowiek jest namiestnikiem (Boga - uz. red. pol.) na ziemi i jej władcą.

Aspekt drugi: Ten werset objaśnia, wyjaśnia, tłumaczy, weryfikuje, udowadnia i potwierdza to, co (stwierdza - uz. red. tur.) werset poprzedni - że wodze łańcuchów wszystkiego na ziemi spoczywają w rękach człowieka.

Aspekt trzeci: Poprzedni werset wyjaśnił wzniesienie budowli dwóch siedzib ziemi i niebios, zaś ten wskazuje na ich mieszkańców, to jest na ludzkość i aniołów. Podczas gdy poprzedni wspominał o łańcuchu stworzenia, ten wskazuje na łańcuch istot posiadających dusze (ar. załi al-arłah).

Aspekt czwarty: Poprzedni werset czyni jasnym fakt, że ludzkość jest celem stworzenia, zaś człowiek zajmuje wysokie miejsce w oczach Boga, zatem słuchacz pyta: "Jak człowiek może być tego godzien, skoro popełnia tak wiele zła i zepsucia? Czy mądrość wymaga jego istnienia i tego, aby oddawał cześć Najwyższemu i głosił Jego świętość?". Ten werset implikuje zatem, że prócz tajemnicy tego, iż człowiekowi został powierzony Największy Depozyt, jego złe czyny i niegodziwości zostały mu wybaczone, zaś Bóg nie potrzebuje aktów czci człowieka, ponieważ niektórzy z aniołów głoszą Jego świętość i wysławiają go w niezliczonych wychwalaniach. Do stworzenia człowieka doszło zatem z racji zamysłu znanego wyłącznie Wszechwiedzącemu, Który zna to, co niewidzialne.

Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie fraz wersetu:

Ten werset gładko wypływa z poprzedniego z powodu (drugiego, domyślnego - uz. red. tur.) słowa oto (ar.~iz), jakiego wymaga pierwsze, a także jego wskazywania (ar. 'atf) na frazę: (i) On jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący! (choć pozornie nie są one powiązane - uz. red. tur.). To implikuje istnienie niewypowiedzianego zdania: "Oto stworzył On w doskonałym i systematycznym porządku to, co stworzył, i oto (Muhammadzie) powiedział twój Pan do aniołów...". (Zatem drugie słowo oto wskazuje na pierwsze i tworzy się relacja między oboma zdaniami - uz. red. tur.). Kiedy, aby sprawić, że zapytają o powód (stworzenia człowieka - uz. red. tur.) i aby nauczyć ich metody wzajemnej narady, Najwyższy zwraca się do aniołów, mówiąc: Ja umieszczę na ziemi namiestnika,

— 288 —

skłania to umysł słuchacza do zapytania o trzy rzeczy: pyta "Cóż oni powiedzieli?" w związku z tajemnicą owej rozmowy; zaskoczony, pyta o powód (stworzenia człowieka - uz. red. tur.): "Czy (naprawdę - uz. red. pol.) zamierzasz stworzyć kogoś takiego na ziemi?"; aby pojąć mądrość, dla której namiestnictwo oraz moc gniewu i zwierzęcych żądz powierzono człowiekowi, nie zaś czyniącym zło dżinnom, pyta: "Tego, który będzie czynił zło na ziemi?". Podczas gdy to drugie pytanie padło z powodu nadmiernej mocy żądzy, pytanie: "I będzie rozlewał krew?" jest zadane ze względu na agresję mocy gniewu. Ukończywszy zadawanie pytań i wyraziwszy swoje zaskoczenie, umysł słuchającego czeka na odpowiedź Najwyższego, a On mówi: Ja wiem to, czego wy nie wiecie, co znaczy: "Żadna rzecz nie jest ograniczona do tego, co wiecie, a wasza niewiedza nie nasuwa wniosku, wedle którego dana rzecz nie istnieje. Ja jestem Wszechmądry, Ja mam dobry powód (do tego, by stworzyć ludzi - uz. red. tur.), Ja wybaczę ich zepsucie i rozlaną krew przez wzgląd na mądrość (zawartą w ich stworzeniu - uz. red. pol.)".

Teraz jeśli chodzi o umiejscowienie części fraz:

Jak ukazano powyżej, z powodu konieczności powiązania między dwoma zdaniami połączonymi przez spójnik, i na początku zdania: I oto powiedział twój Pan do aniołów: "Ja umieszczę na ziemi namiestnika" (ar.~ła iz qala Rabbuka li-l mala'ika inni dża'ilun fi-l ardi chalifatan) implikuje zdanie niewypowiedziane. W podobny sposób istnienie zdania niewypowiedzianego wymagane jest przed początkiem wersetu: I oto powiedział twój Pan do aniołów: "Ja stwarzam człowieka z suchej gliny..."\(ar.~ła iz qala Rabbuka li-l mala'ika...) [1]

Ponadto jako że (ze swej prawdziwej natury - uz. red. tur.) Objawienie wzywa do skupienia uwagi i woła do umysłu, spójnik i implikuje zdanie: "I wspomnij im, Muhammadzie, że kiedy twój Pan...".

Partykuła oto (ar.~iz) wyraża czas przeszły, a zatem wysyła umysły słuchających w dół drabiny przeszłości, a tam unosi zasłonę i przyciąga przeszłe wydarzenia ku teraźniejszości, aby słuchający mogli dostrzec je i zgromadzić.

Słowo twój Pan (ar.~Rabbuka) jest dowodem dla aniołów, a oznacza: "Ten, Który wzniósł cię i udoskonalił (Muhammadzie - uz. red. tur.), który uczynił cię przewodnikiem dla ludzkości, byś mógł położyć kres jej zepsuciu. Zatem ty jesteś największym dobrym czynem (ludzkości - uz. red. tur.), który przeważa nad wszelkimi jej niegodziwościami i skrywa jej szpetne czyny".

— 289 —

Jeśli chodzi o frazę do aniołów (ar.~li-l mala'ika), to przedstawienie ich rozmowy (z Bogiem - uz. red. pol.) w formie narady wskazuje na fakt, że mieszkańcy niebios, to jest aniołowie, mają bardzo liczne powiązania i połączenia z mieszkańcami ziemi, to jest z ludzkością. Niektórym z nich powierzono nadzorowanie istot ludzkich (ar. mułakkal), niektórzy są aniołami stróżami, niektórzy aniołami zapisującymi (dobre i złe czyny - uz. red. pol.), muszą zatem zajmować się sprawami ludzi.

Ponieważ naturą (partykuły wzmacniającej - uz. red. tur.) inna jest odpychanie wątpliwości, tutaj, będąc wyrażoną poprzez pytanie aniołów: «Czy Ty umieścisz...?» (ar. a tadż'alu), wskazuje ona na ogromne znaczenie pytania.

Użycie przyrostka zaimkowego pierwszej osoby - to jest -i w słowie inni - choć pierwsza osoba liczby mnogiej użyta jest w słowie qulna (ar. "powiedzieliśmy") w następnych wersetach, wskazuje na to, że nie istnieją żadni pośrednicy w stworzeniu Boga ani w powoływaniu przez Niego do istnienia, to zaś jest Jego mowa i Jego przesłanie. Owe finezyjne punkty są zilustrowane również w wersecie: My zesłaliśmy tobie (Muhammadzie) Księgę z prawdą, abyś rozstrzygał między ludźmi, tak jak ci pokazał Bóg. [2] Tam pierwsza osoba liczby mnogiej w słowie zesłaliśmy wskazuje na istnienie pośrednika (w zesłaniu Objawienia - uz. red. tur.) i nasuwa wniosek o jego wspaniałości. (Oznacza to, że wskazuje ona na aniołów Objawienia, w których przejawia się wspaniałość Tego, Który ich zesłał - uz. red. tur.), podczas gdy trzecia osoba liczby pojedynczej w słowach tak jak ci pokazał Bóg wskazuje na fakt, iż nie istnieją żadni pośrednicy w natchnieniu znaczeniami.

Użycie słowa umieszczę (ar.~dża'il), nie zaś "stworzę" wskazuje na fakt, że tym, co powoduje wątpliwości i zadawanie pytań jest fakt, że ludzkość została "umieszczona" na ziemi i wyznaczona do tego, by ją uprawiać, nie zaś stworzenie człowieka i nadanie mu istnienia, ponieważ istnienie jest czystym dobrem, zaś stworzenie jest zasadniczym czynem (ar. fi-l zati) Boga, a jako takie nie mogą być kwestionowane.

Wybór fi (ar. dosłownie "w") zamiast "na" we frazie na ziemi, pomimo istnienia ludzkości na ziemi, wskazuje na fakt, iż ludzkość przypomina ducha tchniętego w ziemię, a jeśli kiedykolwiek z niej wyjdzie, ziemia rozpadnie się i umrze.

Słowo "namiestnik" (ar. chalifa) sugeruje, że zanim warunki na ziemi zostały przygotowane dla ludzkiego życia, istniały stworzenia inteligentne, dla których życia warunki wczesnych epok ziemi były odpowiednie. Ten pogląd jest zgodny z pytaniami nauki (ar. qadijja al-hikma). Najbardziej

— 290 —

rozpowszechnionym poglądem jest ten, wedle którego owe stworzenia były gatunkami dżinnów, jednak szerzyły one zepsucie (na ziemi - uz. red. tur.), zatem zostały zastąpione przez ludzkość.

Jeśli chodzi o części zdania: Oni powiedzieli: "Czy Ty umieścisz na niej tego, kto będzie szerzył na niej zepsucie i będzie przelewał krew...?" (ar.~qalu a tadż'alu fiha man jufsidu fiha ła jasfiku ad-dima'a),

rozważ, co następuje: Słowa oni powiedzieli pozornie nie są połączone z tym, co je poprzedza (ar. isti'naf), co sugeruje, że Najwyższy zwrócił się do aniołów i prowadzi słuchającego do tego, by zapytał: "Jaką postawę przyjmą (aniołowie - uz. red. tur.) wobec ich sąsiadów, kiedy zobaczą, że ich domy stoją obok siebie? Czy będą szczęśliwi, mając ich za towarzyszy? Jakie będzie zdanie aniołów na ich temat?". Zatem Koran mówi: Oni powiedzieli: "Czy Ty umieścisz na niej...?".

Owa ostatnia fraza: Oni powiedzieli: "Czy Ty umieścisz...?" (ar.~qalu a tadż'alu) jest konsekwencją partykuły warunkowej iz (we frazie i oto powiedział twój Pan... - uz. red. tur.), jednak jej wymagana konsekwencja pozostaje niewypowiedziana (a implikuje ona słowa - uz. red. tur.): "Bóg Najwyższy zarządził, że człowiek powinien być uczyniony Jego namiestnikiem na ziemi, która znajduje się pod nadzorem aniołów, choć nie potrzebuje On oficerów ani ministrów. To oznacza, że aniołowie musieli oznajmić, jak przyjmą (istoty ludzkie - uz. red. tur.)".

Mowa (w owych dwóch frazach - uz. red. tur.) jest rozmową mającą postać narady, a jej zamysłem jest nauczenie ludzi naradzania się, ponieważ Najwyższy jest daleko ponad jakąkolwiek potrzebę naradzania się z kimkolwiek.

(Aniołowie - uz. red. tur.) pytają: «Czy Ty umieścisz na niej...?», aby poznać powód, ponieważ Najwyższy poinformował ich o tym (co zamierza uczynić - uz. red. pol.), ale odmówił podania im powodu. To było przyczyną ich zaskoczenia i doprowadziło do ich pytania, które oznacza: "Jaka mądrość jest zawarta w tym, że (ludzie - uz. red. tur.) zostaną umieszczeni (na ziemi - uz. red. tur.)?". Zatem aniołowie chcą poznać raczej rezultat lub efekt niż przyczynę, nie zaprzeczają (zamierzeniu Boga - uz. red. pol.) ani nie sprzeciwiają się, ponieważ są bezgrzeszni.

"Umieszczenie" (ludzkości na ziemi - uz. red. tur.) wskazuje na to, że cechy charakterystyczne człowieka, jego geneza, pochodzenie oraz dotyczące go okoliczności nie są imperatywami natury, lecz wszystkie zostały "umieszczone" przez Tego, Który umieszcza (każdą rzecz we właściwym dla niej miejscu - uz. red. pol.).

— 291 —

Powtórzenie zwrotu na niej (ar.~fiha) pomimo bliskości tych słów służy jasności i implikuje, co następuje: Jaki jest powód umieszczenia (ludzkości - uz. red. tur.) na ziemi jako ducha tchniętego w ciało ziemi, aby je ożywić, gdy z drugiej strony ludzie będą przyczyną zepsucia i śmierci?

Użycie odnoszącego się do człowieka zaimka względnego "ten, który" wskazuje na fakt, że nie charakter człowieka, a raczej bunt stworzeń Boga przeciwko Najwyższemu jest tym, co martwi aniołów.

Użycie zwrotu "szerzyć zepsucie" (ar. jufsidu), nie zaś "buntować się" wskazuje na fakt, iż bunt ostatecznie zaburza porządek świata, zaś użycie czasu niedokonanego wskazuje na fakt, iż tym, co jest odrażające w temacie owego buntu, jest jego stałe powtarzanie się. (Aniołowie - uz. red. tur.) posiedli wiedzę o tym albo dlatego, że Najwyższy ich o tym poinformował, albo poprzez studiowanie Strzeżonej Tablicy, albo też dlatego, że znają ludzką naturę i nieograniczone siły, jakie są w niej zdeponowane. Zepsucie jest spowodowane przez niepohamowane korzystanie z siły zwierzęcych żądz, zaś rozlew krwi i tyrania wynikają z agresji siły gniewu.

Słowo na niej (ar.~fiha) oznacza, że ludzie spowodują zepsucie na ziemi, choć jest ona meczetem wzniesionym na fundamentach świadomości istnienia Boga oraz bogobojności (ar. taqła).

(Spójnik - uz. red. tur.) i łączy dwa nikczemne czyny (szerzenie zepsucia i rozlew krwi - uz. red. tur.), ponieważ zepsucie prowadzi do przelewania krwi.

Użycie słowa "przelewać krew" (ar. jasfiku), nie zaś "zabijać" spowodowane jest tym, iż rozlew krwi jest bezprawnym zabijaniem, a morderstwo nie jest dżihadem na drodze Boga. Jednakże (sprawiedliwe - uz. red. tur.) zabicie jednej osoby dla dobra społeczności [3] jest podobne zabiciu wilka dla ocalenia trzody.

Użycie słowa krew (ar.~ad-dima) w wyrażeniu będzie przelewał krew jest podkreśleniem obrzydliwości morderstwa.

Jeśli chodzi o umiejscowienie części frazy «...kiedy my głosimy Twoją chwałę i głosimy Twoją świętość?» (ar. ła nahnu nusabbihu bihamdika ła nuqaddisu laka):

(Spójnik okolicznikowy - uz. red. tur.) i (ar. łał al-hal) wskazuje na fakt, że (aniołowie - uz. red. tur.) byli świadomi tego, iż spotkają się z odpowiedzią w rodzaju: "Czyż cześć, jaką ludzkość oddaje Najwyższemu, a także fakt, iż ludzie głoszą Jego świętość, nie są waszym zdaniem mądrością wystarczającą (do tego, by istoty ludzkie zostały umieszczone na ziemi - uz. red. tur.)?".

— 292 —

Słowo my (ar.~nahnu) oznacza, że aniołowie w całym ich mnóstwie są niesplamieni grzechem, zaś zdanie imienne [4] nasuwa wniosek, iż wychwalanie Boga prawdziwie jest częścią ich natury, jest nieodłączne od niej i przez nią wymagane.

Fraza głosimy twoją chwałę (ar.~nusabbihu bihamdika) ma bardzo szerokie znaczenie: "Głosimy Twoją chwałę we wszechświecie poprzez wszystkie rodzaje aktów czci. Wierzymy, że wraz ze Swymi chwalebnymi atrybutami jesteś wyniosły daleko ponad każdą rzecz, która nie jest godna Twej boskości, a Twe chwalebne atrybuty są źródłem Twoich chlubnych darów. Oznajmiamy: Subhana-llahi ła bihamdihi!, to jest wychwalamy Cię i wysławiamy wraz z Twymi atrybutami chwały i piękna (ar. aldżalal ła-l dżamal)!".

Fraza ...i głosimy Twoją świętość (ar.~ła nuqaddisu laka) oznacza: "Głosimy świętość Twego Imienia" lub też: "Oczyszczamy z grzechu samych siebie i nasze uczynki, zaś nasze serca oczyszczamy z pragnienia czegokolwiek innego, jak tylko Ty".

W odróżnieniu od poprzedniego spójnika (łączącego dwa występki szerzenia zepsucia i przelewania krwi - uz. red. tur.), i w tym miejscu łączy dwie cnoty - wypełniania Bożych rozkazów oraz unikania rzeczy zakazanych.

Teraz jeśli chodzi o części frazy: Powiedział: "Zaprawdę, Ja wiem to, czego wy nie wiecie!" (ar.~qala inni a'lamu ma la ta'lamun),

to pozorny brak połączenia (ar. al-isti'naf) tej frazy (z frazą poprzednią - uz. red. pol.) implikuje (niewypowiedziane - uz. red. tur.) pytanie: "Co powiedział Bóg Najwyższy w odpowiedzi na ich pytania? Jak Jego wyjaśnienie powodu (stworzenia człowieka - uz. red. tur.) rozproszyło ich zadziwienie? Jakaż mądrość tkwi w tym, że istoty ludzkie zostały przedłożone nad aniołów?". Koran zatem mówi: Powiedział... (ar.~qala), wskazując na zwięzłość odpowiedzi oraz na jej szczegółowe objaśnienie w następnym wersecie.

Partykuła inna w wyrażeniu inni a'lamu (ar.~wiem) służy potwierdzeniu (ar. li-l tahqiq) i obala wątpliwości oraz wahanie. Jest używana jedynie w kwestiach spekulacyjnych, nie zaś bezspornych, podczas gdy Najwyższy z całą oczywistością i bezsprzecznie wie to, czego nie wiedzą Jego stworzenia, zaś aniołowie - niech Bóg uchroni! - nie mają co do tego żadnych wątpliwości. Wobec tego inna rzuca światło na sekwencję fraz (niewypowiedzianych - uz. red. tur.), które, zgodnie z dobrze wytyczonym traktem retoryki (ar. tariq al-bajani), Koran zwięźle streszcza. Oznacza to, że w ludzkości istnieje wiele dobra i wiele zalet; istnieje w niej także skłonność do grzechu, lecz ta jest mniejsza (niż owo dobro - uz. red.

— 293 —

pol.). Sprzecznym z mądrością byłoby wyrzeczenie się tego pierwszego przez wzgląd na tę drugą. Ludzkość posiada również pewną tajemnicę, a to kwalifikuje człowieka do tego, by został namiestnikiem Boga. Aniołowie byli tego nieświadomi, lecz wiedział o tym Stwórca człowieka. W stworzeniu istot ludzkich zawarty jest również przykład mądrości, który wynosi ich ponad aniołów; nie wiedzieli o nim aniołowie, lecz wiedział o nim Ten, Który stworzył (człowieka - uz. red. pol.).

(Potwierdzające - uz. red. tur.) znaczenie słowa inna może również odnosić się do stwierdzenia implikowanego przez którekolwiek ze słów w zdaniu, nie zaś do jednego określonego słowa. Tutaj inna wskazuje na frazę implikowaną przez słowa wy nie wiecie, to jest: "Nie macie pewnej wiedzy w tym temacie".

Ponadto fraza Ja wiem to, czego wy nie wiecie (ar.~inni a'lamu ma la ta'lamun) ma na celu wspomnienie o czymś, czego wymaga i pragnie jej naturalna konsekwencja, a oznacza: "Istnieje coś, o czym wy nie macie wiedzy". Wiedza Najwyższego jest konieczna dla każdej rzeczy, a brak Jego wiedzy wskazuje na fakt, iż ta rzecz nie istnieje. Jak mówi Najwyższy: "Czy potraficie obwieścić Jemu coś, czego On nie znałby na ziemi?. [5] Oznacza to, że niemożliwym jest, by istniało coś, o czym nie wie Bóg, zaś istnienie wiedzy jest świadectwem istnienia rzeczy poznanej.

(W innym miejscu - uz. red. tur.) Koran potwierdza ową zwięzłą odpowiedź, mówiąc: Zaprawdę, Bóg jest Wszechwiedzący, Wszechmądry. Jego dziełom nie brakuje niczego, czego mogłyby wymagać mądrość i pożytek. Stąd byt nie jest ograniczony do wiedzy o stworzeniach, zaś brak wiedzy nie wskazuje na ich nieistnienie.

Kiedy Bóg Najwyższy stworzył czyste dobro, to jest aniołów, oraz czyste zło, to jest szatanów, a także to, co nie było ani dobre, ani złe, to jest zwierzęta, to jako że jest On Najbardziej Szczodrym, Który zsyła dary, Jego wiedza wymagała istnienia czwartej kategorii stworzeń, która obejmuje zarówno dobro, jak i zło. (To jest, istot ludzkich - uz. red. tur.). Zatem, gdyby podporządkować (ludzkie - uz. red. tur.) siły gniewu i zwierzęcych żądz sile intelektu, człowiek wzniósłby się ponad aniołów, jednak w odwrotnym przypadku upadłby niżej niż dzikie zwierzęta, ponieważ nie ma on żadnej wymówki (dla swego postępowania - uz. red. pol.).

— 294 —

Wersety 31 - 33

وَعَلَّمَ اٰدَمَ الْاَسْمَٓاءَ كُلَّهَا ثُمَّ عَرَضَهُمْ عَلَى الْمَلٰٓئِكَةِ فَقَالَ اَنْبِئُون۪ى بِاَسْمَٓاءِ هٰٓؤُلَٓاءِ اِنْ كُنْتُمْ صَادِق۪ينَ٭ قَالُوا سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يم٭ قَالَ يَٓا اٰدَمُ اَنْبِئْهُمْ بِاَسْمَٓائِهِمْ فَلَمَّٓا اَنْبَاَهُمْ بِاَسْمَٓائِهِمْ قَالَ اَلَمْ اَقُلْ لَكُمْ اِنّ۪ٓى اَعْلَمُ غَيْبَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاَعْلَمُ مَا تُبْدُونَ وَمَا كُنْتُمْ تَكْتُمُونَ

I On nauczył Adama wszystkich imion, potem przedstawił wszystkie stworzenia aniołom, mówiąc: "Obwieśćcie Mi ich imiona, jeśli jesteście prawdomówni!" Oni powiedzieli: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" On powiedział: "O Adamie! Obwieść im ich imiona!" A kiedy Adam im obwieścił ich imiona, powiedział Pan: Czyż wam nie powiedziałem? Ja znam to, co skryte, w niebiosach i na ziemi, i Ja wiem, co wy ujawniacie i co skrywacie".

Wprowadzenie

Rozważ, co następuje: Ten cud Adama (jakim było nauczenie go wszystkich imion - uz. red. tur.) rzucił wyzwanie aniołom (oraz ich wątpliwościom - uz. red. tur.); zaiste, był to cud całej ludzkości związany z kwestią namiestnictwa. Z tej historii można wyciągnąć wiele lekcji.

Mając w pamięci werset: i nie ma niczego, świeżego czy suchego, co nie byłoby zapisane w Księdze Jasne [1] oraz będąc wspieranym przez fakt, że Koran zarówno daje wam jasne stwierdzenia i świadectwa, jak i naucza was poprzez znaki i wskazówki, pojąłem z mistrzowskich znaków i wskazówek cudowności Koranu

Jeśli macie wątpliwości co do tego, co odkrył autor w temacie subtelności kompozycji Koranu, mogę powiedzieć wam, że naradziliśmy się z księgą poezji Ibn al-Farida, otwierając ją na chybił-trafił, i ukazały się nam wersy:

Ka anna-l kiram al-katibina tanazzalu 'Ala qalbihi łahjan bi ma fi sahifatin Jak gdyby anioł zapisujący (dobre i złe uczynki) oświecił jego serce I natchnął je tym, co zapisano na owej karcie

Za zgodność: uczeń i skryba Nauczyciela, Habib

zawartych w opowieściach

— 295 —

o prorokach oraz ich cudach, że Koran zachęca ludzkość do tego, by jej udziałem stały się podobne osiągnięcia. Jest tak, jak gdyby przez owe opowieści Koran wskazywał palcem na główne linie i ostateczne, osiągnięte w przyszłości, rezultaty starań ludzkości i dokonanie postępu, ponieważ przyszłość jest zbudowana na fundamentach przeszłości, podczas gdy przeszłość jest zwierciadłem dla przyszłości. Jest tak, jak gdyby Koran poklepywał ludzkość po plecach, ponaglał ludzi i zachęcał ich, mówiąc: "Dołóżcie największych starań i odkryjcie to, co posłuży osiągnięciu niektórych z tych cudów!". Z pewnością wiesz, że to ręka czyniąca cuda jako pierwsza dała ludzkości zegar i statek.

Jeśli chcesz, zastanów się teraz nad wersetami:

I On nauczył Adama wszystkich imion...;[2]

Daliśmy Dawidowi łaskę pochodzącą od Nas: "O góry i wy, ptaki, głoście chwałę Boga razem z nim!; [3]

A Salomonowi podporządkowaliśmy wiatr. Ten poranny dął przez miesiąc i ten wieczorny dął przez miesiąc. I spowodowaliśmy, iż popłynęło dla niego źródło miedz; [4]

«Uderz (Mojżeszu) swoją laską o skałę!» I wytrysnęło z niej dwanaście źróde ...;[5]

...i mogłeś (Jezusie) uleczyć chorego i trędowatego - za Moim pozwolenie. [6]

Teraz pomyśl o tym, co wydała połączona myśl ludzka i co wywiodły tysiące racjonalnych nauk: każdy z tych wersetów odnosi się do jednego z gatunków (tj. królestw istot - uz. red. tur.) we wszechświecie, aby ludzkość ukazała (znaczenie słów - uz. red. pol.): I On nauczył Adama wszystkich imion.

Teraz pomyśl o kolei żelaznej, telegrafie i innych cudach kunsztu, jakie zostały wywiedzione poprzez ludzką myśl oraz poprzez wytapianie żelaza i kucie miedzi, aby człowiek ukazał (znaczenie słów - uz. red. pol.): I zmiękczyliśmy dla niego żelazo [7] i aby stały się one podstawą jego przemysłu.

Pomyśl również o samolotach, które były wysiadywane przez ludzkie umysły i z nich się wykluły, a które w ciągu jednego dnia pokonują

— 296 —

odległość miesiąca podróży, aby ludzkość ukazała (znaczenie słów - uz. red. pol.): Ten poranny (wiatr) dął przez miesiąc i ten wieczorny (wiatr) dął przez miesiąc.

Pomyśl o postępie osiągniętym dzięki narzędziom zamyślonym przez ludzką przedsiębiorczość, o lasce uderzającej w jałową pustynię, sprawiającej, że wypływają z niej obfite źródła i przekształcającej piaszczyste nieużytki w ogrody, aby człowiek znalazł się w miejscu ukazującym (znaczenie słów - uz. red. pol.): Uderz swoją laską o skałę!.

Zadumaj się nad cudami medycyny wydanymi przez ludzkie eksperymenty, które za zezwoleniem Boga dały początek uleczeniu ślepych od urodzenia, trędowatych i przewlekle chorych - ujrzysz, że (między powyższymi wersetami a przyszłymi odkryciami naukowymi - uz. red. tur.) zachodzi całkowita zgodność i będziesz miał słuszność, kiedy powiesz, że owe cuda są kryterium i miarą odkryć przyszłości, a także wskazują na te odkrycia i zachęcają do tego, by ludzkość pracowała nad ich osiągnięciem.

Podobnie zastanów się nad takimi wersetami, jak:

Powiedzieliśmy: "O ogniu! Bądź chłodem i pokojem dla Abrahama!"; [8]

...i on też by jej mocno zapragnął, gdyby nie zobaczył dowodów swego Pana - zgodnie z pewnym hadisem oznacza to: "gdyby (Józef - uz. red. pol.) nie ujrzał wtedy, jak (jego ojciec - uz. red. pol.) Jakub (z żalu - uz. red. pol.) gryzie swoje palce [9]; "Zaprawdę, ja czuję zapach Józefa!; [10]

O góry (...), głoście chwałę Boga razem z nim; [11]

"O ludzie! Nauczono nas mowy ptaków...; [12]

"Ja ci go przyniosę, zanim powróci do ciebie twoje spojrzenie. [13]

Teraz zastanów się nad odkryciem przez ludzkość stopnia żaru, który nie pali, a także materiałów niepalnych; nad wynalezieniem przenoszenia obrazów i dźwięków z dalekich miejsc oraz sprowadzania ich do ciebie, nim zdążysz mrugnąć okiem; nad "mówiącymi" maszynami (takimi jak radio); nad zatrudnieniem (w służbie człowieka - uz. red. pol.) niektórych gatunków ptaków, takich jak gołębie, i tak dalej. Możesz dostrzec zgodność między tymi dwoma rodzajami (cudów - uz. red. tur.) i ze słusznością powiedzieć, iż wersety wyrażają (odkrycia przyszłości - uz. red. tur.) i o nich wspominają.

Podobnie zastanów się nad szczególną cechą największego cudu (to jest Koranu - uz. red. tur.), nad artykułowaną mową i myślą właściwymi

— 297 —

ludzkości, nad literaturą i elokwencją. Teraz pomyśl o najwyższych narzędziach służących ćwiczeniu duszy ludzkiej, o najbardziej subtelnych narzędziach oczyszczania sumienia, o najpiękniejszym sposobie przyozdobienia ludzkiej myśli, o najlepszym sposobie poszerzania horyzontów serca: nie jest to nic innego, jak pewnego rodzaju literatura. Z jakiegoś nieznanego nam powodu owa literatura jest najbardziej rozległą z nauk, ma największy zasięg, jest najbardziej przenikającą i najbardziej skuteczną, a także najbliższą ludzkiemu sercu. Zaiste, jest ona sułtanem wszystkich nauk. Pomyśl nad tym uważnie!

Podobnie jak poprzednie wersety, tak również i te posiadają trzy aspekty odnoszące się do ich umiejscowienia i kompozycji

Umiejscowienie wersetu (2:31 - uz. red. tur.) względem poprzedniego posiada cztery aspekty:

Aspekt pierwszy: Kiedy Koran w poprzednim wersecie wyjaśnia mądrość zawartą w namiestnictwie człowieka, jest to pierwsza część odpowiedzi; jest ona bardziej ogólna i skierowana do wszystkich, najłatwiejsza (do zrozumienia - uz. red. pol.) i najbardziej przekonująca, najbardziej treściwa i zwięzła. Następnie poprzez omawiany werset Koran udziela wyjaśniającej, szczegółowej odpowiedzi, satysfakcjonującej zarówno ludzi prostych, jak i elitę.

Aspekt drugi: Poczyniwszy w poprzednim wersecie wyraźne stwier-dzenie w temacie namiestnictwa człowieka, poprzez ten werset Koran udowadnia ową kwestię oraz cud, jakim jest człowiek wobec aniołów.

Aspekt trzeci: Poprzedni werset wskazał na wyższość człowieka nad aniołami, zaś ten wskazuje na przyczynę jego wyższości.

Aspekt czwarty: Wspomniawszy w poprzednim wersecie o tym, że ludzkość otrzymała najwyższe namiestnictwo na ziemi, w tym wersecie Koran aluzyjnie przedstawia argumenty dla poparcia tej decyzji. Poprzez różnorodność zdolności człowieka, poprzez mnogość sposobów, na jakie może wykorzystywać on wszelkie rzeczy oraz wiele stron swojej wiedzy, poprzez fakt, iż swymi pięcioma zewnętrznymi i wewnętrznymi zmysłami obejmuje on wszechświat, a zwłaszcza ze swą bezgraniczną świadomością - człowiek jest wszechstronną kopią (całego świata - uz. red. tur.) oraz miejscem, w którym przejawiają się Imiona Boga. Sam możesz zobaczyć, że w przeciwieństwie do aniołów może on rozkoszować się smakiem takich rzeczy jak miód na dwa sposoby, a nawet na więcej sposobów, zatem zastanów się nad tym!

— 298 —

Umiejscowienie fraz wersetu jest naturalnie potoczyste i płynne w najwyższym stopniu

Pierwsza (fraza; i On nauczył Adama wszystkich imion - uz. red. tur.) potwierdza (ar. tahqiq) znaczenie (ostatniej frazy poprzedniego wersetu - uz. red. tur.): Ja wiem to, czego wy nie wiecie, a także rozwija to, co pokrótce stwierdza tamten werset i wyjaśnia jego niejasności. Ponadto funkcją namiestnika Najwyższego na ziemi jest egzekwowanie (wykonywania - uz. red. pol.) Jego zarządzeń i stosowanie Jego praw, a to jest zależne od pełnej wiedzy. Zatem wątek i bieg poprzedniego wersetu implikują takie (niewypowiedziane - uz. red. tur.) słowa: "Zatem On stworzył człowieka i uporządkował jego istnienie, i tchnął w niego ducha, i ożywił go, a następnie nauczył go imion (każdej rzeczy - uz. red. pol.) i przygotował go do sprawowania namiestnictwa".

Zatem, jako że Najwyższy wybrał Adama (niech będzie z nim pokój) i wyniósł go ponad aniołów, a także wyróżnił go poprzez nadanie mu wiedzy o imionach (każdej rzeczy - uz. red. pol.), a w kwestii jego wyższości uczynił jasnym fakt, iż jest on godny namiestnictwa, w kontekście będącym jednym z wyzwań Bóg przedstawił wszystkie rzeczy aniołom, czekając na ich sprzeciw. Dostrzegając własną bezsilność, potwierdzili oni mądrość Najwyższego i zostali (co do niej - uz. red. pol.) upewnieni. Z tego powodu Koran mówi: Potem przedstawił wszystkie stworzenia aniołom, mówiąc: "Obwieśćcie Mi ich imiona, jeśli jesteście prawdomówni!".

Słowo powiedzieli (ar.~qalu) oznacza, iż aniołowie oznajmili, że niewinni są tego, co w swym egoizmie zarzucił im [14] Iblis, mówiąc: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!".

Następnie, gdy stała się jasna ich bezsilność, będąca wynikiem braku wszechstronnych umiejętności, kontekst wymagał określenia kompetencji Adama (niech będzie z nim pokój), aby wyzwanie zostało dopełnione. Zatem Koran mówi: «O Adamie! Obwieść im ich imiona!».

Następnie, kiedy zasadniczy powód i mądrość (stworzenia człowieka - uz. red. tur.) zostały ucieleśnione i ukazane w Adamie (niech będzie z nim pokój), kontekst (ar. al-maqam) wymagał wcześniejszej zwięzłej odpowiedzi, czyniąc ją pewnego rodzaju konsekwencją przytoczonego w tym miejscu szczegółowego wyjaśnienia. Zatem Koran mówi: Czyż wam nie powiedziałem? Ja znam to, co skryte, w niebiosach i na ziemi, i Ja wiem, co wy ujawniacie i co skrywacie.

— 299 —

Przytoczenie owej rozmowy ujawnia i oznajmia, iż egoizm Iblisa rozprzestrzenił się pośród aniołów, zaś sprzeciw jednej grupy (spośród szatanów - uz. red. tur.) wmieszał się w ich zadawanie pytań.

Umiejscowienie poszczególnych części fraz

Fraza i On nauczył Adama wszystkich imion (ar.~ła 'allama Adam al-asma' kullaha) oznacza: Najwyższy ukształtował Adama (niech będzie z nim pokój) z naturą, w której zostały zawarte podstawowe zasady wszelkiego rodzaju osiągnięć i doskonałości; stworzył go z usposobieniem, w którym zostały zasadzone nasiona wszelkich wzniosłych przymiotów; przyodział go w dziesięć zmysłów i w świadomość, która objęłaby podobieństwa wszystkich istot. Przygotował go (do pełnienia funkcji Swojego namiestnika - uz. red. pol.), dając mu owe trzy dary, aby mógł nauczyć go prawdy o wszystkich rzeczach w całej ich różnorodności. Następnie nauczył go wszystkich imion.

(Spójnik - uz. red. tur.) i implikuje powyższe frazy, "zwinięte" pośród zwięzłości (ar. i'dżaz) Koranu.

Słowo nauczył (ar.~'allama) aluzyjnie wychwala wiedzę i wskazuje na fakt, iż jest ona osią namiestnictwa. Jest również znakiem tego, że imiona (wszystkich rzeczy - uz. red. tur.) zostały uczynione znanymi przez Boga. Jest to potwierdzonym przez relacje występujące przeważnie między nazwami a rzeczami, które są wyrażane przez owe imiona. Sugeruje to również, iż cuda są dziełem Boga, w które nie ingeruje żaden pośrednik, przeciwnie do tego, co twierdzą filozofowie mówiący, iż cuda są dziełem cudownych dusz.

Imię "Adam" oznacza mieszkańca ziemi, którego namiestnictwa zapragnął Bóg Najwyższy i któremu nadał imię "Adam". Szczególne wspomnienie o tym imieniu jest aprobatą oraz wychwalaniem namiestnictwa, a także powiązaniem go właśnie z Adamem (niech będzie z nim pokój).

"Imiona" to atrybuty, cechy charakterystyczne oraz nazwy określające rzeczy albo też miriady języków (lub słów i określeń; ar. al-lughat - uz. red. tur.) używanych przez synów Adama (a dosłownie, rozdzielonych pomiędzy nich). Ponadto, jak wskazuje na to i sugeruje to słowo przedstawił (ar.~'aradahum), imiona są tożsame z tym, co oznaczają, jak twierdzą sunnici.

Słowo wszystkich (ar.~kullaha) jest jasnym stwierdzeniem źródła wyróżnienia (Adama ponad aniołów - uz. red. tur.), a także cudu (imion. Oznacza to, że podczas gdy człowiek może osiągnąć całkowitą wiedzę o imionach, wiedza aniołów jest jedynie częściowa - uz. red. tur.).

— 300 —

Jeśli chodzi o frazy: potem przedstawił wszystkie stworzenia aniołom, mówiąc: "Obwieśćcie Mi ich imiona, jeśli jesteście prawdomówni!" (ar.~summa 'aradahum 'ala-l mala'ika fa qala anbi'uni bi asma'i ha'ula'i in kuntum sadiqin), słowo potem\(ar.~summa) poprzez wskazaną w tym miejscu pauzę (ar.at-tarachi), jak wymaga tego kontekst (ar.al-maqam), implikuje (niewypowiedziane słowa - uz. red. tur.): "I (Bóg - uz. red. tur.) powiedział: 'Jest on szlachetniejszy od was i bardziej godzien namiestnictwa'".

Słowo przedstawił (ar.~'aradahum) oznacza przedstawienie podobne przedstawieniu towaru wystawianego na sprzedaż. Bóg wyłożył dla sprawdzenia ich przez aniołów rzeczy wszelkiego rodzaju, podobne towarom wykładanym przed klientem lub szeregom żołnierzy defilujących przed dowódcą. Jest w tym wskazówka faktu, że istnieją dobra, które istoty inteligentne mogą nabyć poprzez wiedzę, a także mogą wejść w ich posiadanie poprzez nazwanie ich (a dosłownie, poprzez ich imiona) oraz poprzez przedstawienie ich kształtów.

(Przyrostek zaimkowy - uz. red. tur.) -hum (ar. "im") jest używany w odniesieniu do istot rozumnych płci męskiej, zatem wyjaśnia dwie rzeczy, które czynią istoty lepszymi (ar. taghlib) od innych (to jest płeć męską i rozum - uz. red. tur.), a także przenośnię (ar. madżaz) wskazaną przez słowo przedstawił (ar.~'arada). Myśląc o tym, jak Bóg wysyła różne gatunki istot, które defilują jak na inspekcji szereg za szeregiem, można wyobrazić sobie, że są one pułkami (a dosłownie, plemionami) istot rozumnych (płci męskiej - uz. red. tur.), maszerującymi (w stronę aniołów - uz. red. tur.).

Słowo 'al [15] wskazuje na fakt, że tym, co zostało przedstawione (aniołom - uz. red. tur.) są kształty (rzeczy - uz. red. pol.) zapisane na Strzeżonej Tablicy.

"Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry! [16]

A końcem ich wezwania (będzie): "Chwała niech będzie Bogu, Panu światów! [17]

(W sposób całkowicie niezależny od mojej woli ten werset przychodził mi na myśl, kiedy dochodziłem do zakończenia większości ze Słów - Sozler - i Listów - Mektubat. Teraz zdaję sobie sprawę z tego, iż niniejszy komentarz kończy się tym samym wersetem, zaś wszystkie Słowa są rodzajem prawdziwego komentarza do niego oraz skrzącym się strumieniem wypływającym z jego oceanu, a wpadającym do niego w ich zakończeniach. Jest tak, jak gdyby wszystkie Słowa wypływały

— 301 —

z tego wersetu i zaczynały się od niego, umieszczonego tutaj, na końcu komentarza. Stąd od czasu, kiedy został napisany niniejszy komentarz, nie mogłem dokończyć objaśniania tego wersetu, abym mógł zacząć drugi tom komentarza).

Said Nursi
Posłowie

Znaki cudowności są komentarzem do sury Al-Fatiha i pierwszych trzydziestu trzech wersetów sury Al-Baqara, którego celem jest wyjaśnienie cudownej natury układu słów Koranu, ponieważ "hafty" umiejscowienia i układu słów Koranu ukazują jeden z aspektów jego niepowtarzalnej cudowności. Przy tej pracy jej autor, Bediuzzaman Said Nursi, naśladował wielkich mistrzów języka arabskiego, retoryki i elokwencji, jednak prócz zastosowania tych oraz innych tradycyjnych nauk troszczył się o wykazanie zgodności Koranu z rozsądkiem oraz z nowożytnymi naukami ścisłymi. Miał nadzieję, że w ten sposób zarówno odpowie na pytania i wątpliwości, które zrodziły się w obliczu postępu naukowego, jak również wykaże, że Koran, jako objawione słowo Boga, ma nieustające znaczenie również w życiu współczesnym.

Wykorzystując wszystkie owe dawne i nowe nauki zgodnie z własną, unikalną metodą, Said Nursi udowadnia również cztery główne cele Koranu, które tworzą podstawy religii islamu: dowód istnienia Jedynego Stwórcy; zesłanie proroków i posłańców Bożych; Zmartwychwstanie i życie ostateczne oraz Bożą sprawiedliwość. Dzieło zbudowane jest wokół owych czterech celów.

Zatem, choć powstały we wczesnym okresie życia Saida Nursiego, w okresie starego Saida, w trudnych warunkach będących próbą lat 1913-14, Znaki cudowności zawierają w zwięzłym kształcie idee i prawdy, które ich autor rozwinął później w Traktatach Światła (tur. Risale-i Nur), a które pod wieloma względami budzą największe zainteresowanie i mają największe znaczenie dla ludzi dzisiejszych czasów.

— 302 —

Spis treści

Napomnienie 5

Nota Autora do wydania tureckiego: 7

Oświadczenie dotyczące zamysłu: 9

SURA AL-FATIHA: 14

Cele Koranu Bismi-llah

Wychwalanie Boga Oddawanie czci Bogu Droga prosta

Dobro i zło

SURA AL-BAQARA: 33

Werset 1: 35

Pojedyncze litery

Werset 2: 40

Wychwalanie Koranu

Werset 3: 47

Cechy charakterystyczne wiernych - wiara, modlitwa (ar. salat), jałmużna (ar. zakat)

Werset 4: 54

Wiara w Objawienie Koranu i we wcześniejsze Pisma Objawione Dowody istnienia życia ostatecznego

Werset 5: 68

Przewodnictwo Objawienia i jego owoce

Werset 6: 73

Ci, którzy nie uwierzyli O niewierze