Listy Dodatkowe z Emirdağ
— 24 —
zajmujących się sprawą Traktatów Światła

Panowie!

Dlaczego niepokoicie nas i Traktaty Światła bez żadnego powodu? Przekazuję wam niewątpliwe wiadomości o tym, że - nie mówiąc już o spieraniu się z wami - zajmowanie się choćby myśleniem o was wykracza poza obowiązki zarówno moje, jak i Traktatów Światła.

Traktaty Światła i ich prawdziwi uczniowie wykonują wspaniałą służbę na rzecz przyszłych pokoleń, które nadejdą za pięćdziesiąt lat, pracując, aby ocalić je przed śmiertelnym zagrożeniem, a ten kraj i ten naród przed wielkim niebezpieczeństwem. Ci, którzy teraz wtrącają się do naszych spraw, do tego czasu staną się prochem w swoich grobach. Nawet jeśli przyjmiemy, że rozsądnym jest argument dotyczący natury owej służby na rzecz pokoju i szczęścia, to w żaden sposób nie może on dotyczyć tych, których przeznaczeniem jest rozsypać się w proch za drzwiami grobu.

Tak, tak zwani "poszukiwacze wolności", przejawiający pewien niewielki stopień lekkomyślności w kwestiach moralności społecznej, religii i zapału narodowego, w ciągu dwudziestu do trzydziestu lat wytworzyli dzisiejsze rezultaty prowadzące do obecnych niedostatków i niedociągnięć w religii, moralności i godności. Z całą pewnością możecie zatem pojąć poziom zapału religijnego i moralności społecznej, jaki ów obecny stan zachowa dla pokoleń owego pobożnego, szacownego i wspaniałego narodu, jakie nadejdą za pięćdziesiąt lat. Ów gotowy do poświęceń naród przez tysiąc lat ukazywał wyjątkowe bohaterstwo w służbie Koranowi. Uważamy dostarczenie takiej prawdy, jaką są Traktaty Światła, do rąk niektórych ludzi przyszłych pokoleń, za najważniejszy obowiązek, aby owe pokolenia nie wyrządziły szkody swej chwalebnej historii lub nawet nie zniszczyły jej. Poprzez wszystkie nasze myśli i wysiłki pracujemy zatem nie dla ludzi dnia dzisiejszego, lecz na rzecz pokoleń, które nadejdą.

Panowie! Traktaty Światła spoglądają jedynie na życie ostateczne. Ich jedynym celem jest przyjęcie ich przez Boga oraz ocalenie wiary.

— 25 —

Jeśli chodzi o ich uczniów, to ich celem jest ocalenie ich samych oraz ich rodaków przed wieczną egzekucją i wiecznym uwięzieniem w samotności. Jednakże na innej płaszczyźnie Traktaty są najbardziej doniosłą służbą w odniesieniu do tego świata, za pomocą której to służby chronią ten naród przed niebezpieczeństwami anarchii i wybawiają bezradne przyszłe pokolenia od całkowitego zbłądzenia. Jest tak, ponieważ muzułmanin nie może być taki, jak ktokolwiek inny. Muzułmanin, który wyrzeka się islamu i odrzuca jego przymioty, upadnie w całkowite zbłądzenie i stanie się anarchistą, którego nie będzie można dłużej kontrolować.

Obecnie z ludzi, którzy otrzymali dawne lekcje muzułmańskiej moralności, pozostaje pięćdziesiąt procent. Drugie pięćdziesiąt procent stało się niedbałymi, jeśli chodzi o narodowe i muzułmańskie tradycje. Myśl o tym, że w ciągu pięćdziesięciu lat dziewięćdziesiąt procent skończy jako ci, którzy podążają za nakazującą zło duszą, skłoniła mnie do zbadania rozwiązań, które mogą zapobiec temu nieszczęściu. Dwadzieścia lat temu ta ambicja zabroniła mi zajmowania się życiem politycznym ludzi tego stulecia. Z tego powodu Traktaty Światła i ich uczniowie zerwali wszelkie więzi z teraźniejszością, nie angażują się w jej sprawy ani nie prowadzą sporów w jej temacie.

Skoro taka jest prawda, zatem sądownictwo powinno zaprzestać zajmowania się czy to nimi, czy też moją osobą; jego podstawowym obowiązkiem powinna być raczej ochrona Traktatów Światła oraz ich uczniów. Prawdziwymi wrogami tego narodu są zatem ci, którzy powstają przeciwko Traktatom Światła i atakują je; to oni podżegają do tych straszliwych nadużyć i niesprawiedliwości, wprowadzając sądownictwo w błąd. Podzielę się z wami dwoma bardzo niewielkimi przykładami tego stanu rzeczy.

Na przykład: Napisałem list zawierający osobiste pozdrowienia oraz informację o dostarczeniu dziesięciu papierowych lir na pokrycie kosztów wydrukowania moich traktatów w języku arabskim. W liście prosiłem pewnego człowieka stąd, aby przekazał ową płatność człowiekowi z Isparty, do którego należały wydrukowane kopie. Z powodu tego listu zarówno sądownictwo, jak i rząd, przysporzyły mi wielkiej niedoli, a także zawzięcie przesłuchiwały człowieka, do którego ów list został wysłany. Uczynienie tak wielkiej sprawy z jednego listu, który miał znaczenie tak małe, jak skrzydełko muchy, a był on całą moją korespondencją w ciągu sześciu miesięcy, z pewnością nie jest zgodne z honorem i godnością sądownictwa.

— 26 —

Drugi przykład: Lęk wzbudzany przez oficjalną propagandę przeciwko każdemu, kto spieszy z pomocą człowiekowi takiemu jak ja, który jest gościem w swoim miejscu pobytu, który jest samotny, stary i słaby, który został już uniewinniony, z pewnością jest sprzeczny z patriotyzmem władz tej prowincji. Pozostawiając tego człowieka w tak nieszczęsnym położeniu, nadajecie ważność góry bezpodstawnie wyimaginowanej szkodzie małej jak skrzydełko muchy. Szerząc oficjalną propagandę przeciwko takiemu człowiekowi, wzbudzacie w ludziach strach, przesłuchując ich w temacie wszystkiego, co on powiedział i co widział. Wytworzenie takiego zamieszania jest zaiste osobliwym stopniem upadku siły i wpływów rządu. Tak czy inaczej... Istnieje wiele kwestii podobnych tym dwóm, które wprawiły w zakłopotanie każdego, kto się o nich dowiedział.

Panowie! Jeśli zbłądzenie i grzech biorą początek z ignorancji, łatwo je odeprzeć, jednakże usunięcie zbłądzenia biorącego początek z nauki i wiedzy jest bardzo trudne. Jako że w tym wieku zbłądzenie bierze swój początek z nauki i wiedzy, dla odparcia jego ataków, dla poniesienia siły zdolnej ochronić i ocalić zagrożone przyszłe pokolenia potrzebne są znamienite dzieła, takie jak Traktaty Światła.

Dowód tego, że Traktaty Światła mają taką wartość, jest następujący: Przez dwadzieścia lat moi najbardziej radykalni i wielce liczni przeciwnicy oraz filozofowie, którzy otrzymywali ciosy Traktatów, nie byli w stanie sprzeciwić się Traktatom Światła, i ani nie są w stanie ich odeprzeć, ani nie będą w stanie się im sprzeciwić. Ponadto trzy sądy i rządowa komisja rzeczoznawców przez dziewięć miesięcy nie były w stanie znaleźć (w Traktatach - uz. red. pol.) choć jednej kwestii, za pomocą której można by było nas oskarżyć. Ponadto podpis zatwierdzający doniosłość Traktatów Światła oraz przyjęcie ich przez Boga złożony przez wskazówki dzieł Znaki Koranu oraz Obwieszczenia Imama 'Alego i tego, który był Wielkim Wspomożeniem, ze świata tego, co niewidzialne dają całkowite przekonanie tysiącom czujnych i dociekliwych uczniów Światła.

Sądy ponoszą odpowiedzialność za ochronę praw niewinnych i za powstrzymanie tych, którzy przekraczają owe prawa, przed uchybianiem im. W ciągu dwudziestu lat udowodniono, że setka Traktatów Światła przysłużyła się szczęściu stu tysięcy ludzi. W ostatnich dziesięciu latach dwa sądy, policja kilku prowincji, a także dziewięciomiesięczne dochodzenie prowadzone w oparciu o moje osobiste oraz publiczne papiery przez sąd w Denizli, nie znalazły ani jednego błędu, jaki zasługiwałby na wysunięcie zarzutów. Zaiste, Traktaty Światła są znaczącym i powszechnym prawem, które powinno być popierane w tym kraju. Przypominam wam, że nie

— 27 —

zastanawiając się nad wielką niesprawiedliwością popełnioną wobec tego narodu i wobec tych bezradnych ludzi, którzy potrzebują wzmocnienia ich wiary, konfiskując owe traktaty, jakby były pospolitymi papierami, nadając wielkie znaczenie zwykłym prawom prostego człowieka, przeoczyliście owo powszechne i doniosłe prawo Traktatów Światła. W żaden sposób nie jest to zgodne z naturą tego sądu ani z prawdziwą sprawiedliwością.

Obawiamy się, że zezwalając na drukowanie dzieł takich ateistów jak dr Dozy, a wtrącając się do spraw Traktatów Światła, ściągacie na siebie gniew Boga.

Niech Bóg Jedyny da wam uczciwość i miłosierdzie, a nam cierpliwość i wytrwałość. Amen!

Bezprawnie przetrzymywany w całkowitym odosobnieniu
Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ

W Jego Imię, niech będzie Mu chwała!

Zgodnie z nakazem: وَ شَاوِرْهُمْ فِى الْاَمْرِ zasięgaj ich rady w każdej sprawie [5], potrzebuję konsultacji z moimi braćmi.

Moi drodzy, wierni bracia!

Obecnie stanąłem w obliczu pewnej sytuacji.

Pozornie podjęto oficjalną decyzję, aby pokryć koszt moich środków do życia kwotą dwóch i pół papierowych lir dziennie, a także aby urządzono dla mnie dom, przy czym wybór umeblowania należałby do mnie. Jednakże moja życiowa zasada, której trzymam się przez pięćdziesiąt do sześćdziesięciu lat, wymaga tego, abym odmówił. Choć wcześniej, kiedy przez rok lub dwa należałem do Daru'l-Hikmeti'l-Islamiye, przyjmowałem wypłacane mi wynagrodzenie, wydając je jednakże na publikację moich książek, dobrowolnie zwracałem ludziom większość tych publicznych pieniędzy. Jeśli teraz będę musiał przyjąć te pieniądze, aby żadna szkoda nie spotkała Traktatów Światła, będę je chronił, aby

— 28 —

zwrócić je ludziom, a jedynie niewielką sumę wykorzystam dla siebie samego, kiedy będzie to absolutnie konieczne.

Słyszałem, że jeśli odrzucę tę ofertę, ci, którzy szczególnie pracują na rzecz wspierania mnie w pozyskiwaniu środków na życie, będą znieważeni, podczas gdy ci, którzy mi się sprzeciwiają, powiedzą: "Środki na życie tego człowieka pochodzą z innych źródeł". Ci nieszczęśnicy nie doceniają nadzwyczajnego błogosławieństwa (ar. baraka) oszczędności ani nigdy nie widzieli tego, jak chleb wart pięć kuruszów(1) wystarczał mi na dwa dni, a zatem upadli w tak bezpodstawne podejrzenia. Jeśli jednak przyjmę te pieniądze, będzie to obrazą dla siedemdziesięciu lat mego życia, a także istnieje możliwość, że znieważę Imama 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad), który, dając nowinę o tych czasach, uderzył w uczonych, jacy z powodu swej chciwości ulegli innowacjom religijnym (ar. bid'a) i przyjmowali wynagrodzenie; prócz tego prawdziwa i szczera szczerość intencji (ar. ichlas) Traktatów Światła może obciążyć mnie utratą szczerości intencji.

Naprawdę nie wiem, co począć. Słyszałem, że jeśli nie przyjmę tych pieniędzy, pewni ludzie nasilą prześladowanie mnie i będą mieszać się do spraw Traktatów Światła, które zyskały całkowitą wolność. Zaprawdę, prześladowania, jakim obecnie stawiam czoła, w widoczny sposób zostały podjęte dlatego, abym został zmuszony do przyjęcia owej oferty dotyczącej mych środków na życie.

Skoro tak, zatem zgodnie z zasadą

اِنَّ الضَّرُورَاتِ تُب۪يحُ الْمَحْظُورَاتِ

Konieczność sprawia, że haram (zakazane) staje się halal (dozwolone), jeśli dana rzecz osiąga poziom konieczności (ar. zarura), nie spowoduje szkody. Jednak odrzucam tę ofertę i pozostawiam całą sprawę waszej decyzji.

Moi drodzy bracia! Nie martwcie się o mnie. Jako że w każdej trudności widzę szczególny znak miłosierdzia oraz migotanie łaski, nie czuję się strapiony. Wasze wysiłki, wasza powaga i wsparcie usuwają wszystkie moje strapienia i dają mi niekończącą się radość.

Jest tutaj najbardziej ciężko pracujący i gotów do poświęceń człowiek imieniem Mustafa Acet, który jest niczym mój brat Abdulmecid, zaś jego przodkowie byli spokrewnieni z moimi; a także ciężko pracujący chłopiec imieniem Ceylan, który jest jak bardzo młody Husrev i bardzo młody Abdurrahman; obaj całkowicie służą Traktatom Światła.

— 29 —

Moi drodzy, wierni bracia!

Wysłałem wam inny fragment Owoców, mówiący o aniołach. Po tym jak przewodniczący sądu powiedział, że zwróci mi moje księgi, wysłałem dwa pełnomocnictwa do Denizli. Nie bądźcie zatroskani tym, że jestem tutaj poddany osamotnieniu i silnym prześladowaniom; Boża łaska trwa.

Godnym odnotowania jest fakt, że podczas gdy Traktaty Światła są tutaj swobodnie czytane i spisywane, od wielu ludzi słyszałem, że ta zima - w przeciwieństwie do tego, jak jest zazwyczaj - upłynęła jak lato. Kiedykolwiek były atakowane Traktaty Światła i ja sam; kiedykolwiek wstrzymywaliśmy się z ich spisywaniem i doznawaliśmy zastoju, nadchodziła ostra zima. Tak samo słyszałem o powtarzających się trzęsieniach ziemi, które miały miejsce, od kiedy rozpoczęły się owe ataki - jak gdyby miały przekonać tych, którzy nie chcą uwierzyć w część dialogu wysłanego do Afyon w formie skargi, jaka ukazuje, iż trzęsienia ziemi mają związek z zastojem, jakiego przyczyniono Traktatom Światła - przyjmując postać ostrzeżenia. Ponadto kiedy tylko ludzie wtrącali się do spraw Traktatów Światła, czuliśmy, jak pojawia się ogólne poczucie strachu.

Oznacza to, że Traktaty Światła w jasny sposób są narzędziem chroniącym ten kraj od nieszczęść i katastrof. Skoro tak, zatem ci, którzy są patriotami, powinni dać wolność Traktatom Światła, powinni czytać je sami oraz zezwolić innym na to, aby je czytali.

Jedynie raz zgodziłem się na przyjęcie zwrotu kosztów odpowiadających sumie przeznaczonej na osiem dni, aby zwrócić pieniądze, jakie pożyczyłem na własne wydatki, i powiedziałem już, że nie przyjmę pieniędzy nigdy więcej.

Moi drodzy, wierni i stali bracia!

Przybycie na czas Traktatów Światła, które zmarły męczennik (ar. szahid) wykorzystał do tego, aby z przyjemnością czytać je w królestwie pośrednim (ar. barzach), miało miejsce, jak gdyby owe traktaty zostały spisane i wysłane po to, by pracowały na tym świecie w jego imieniu, a także po to, abym pracował tak również ja. Zostały one dostarczone wraz z trzema słodkimi owocami szkoły Proroka Józefa (ar. Madrasa Jusufijja) oraz z trzema hizbami Koranu, które wydają tysiące uświęconych i rajskich owoców.

— 30 —

Właściwym jest, aby dwaj błogosławieni wojownicy mieli spisać kopię Kwestii Jedenastej w stylu dwóch kopii Owoców, które tak pięknie spisali, a także zachowując taki sam układ tekstu, aby wysłali je do nas wraz z czterema lub pięcioma kopiami Hizb an-Nurija, jeśli to możliwe, a także wraz z pięcioma lub sześcioma kopiami Hizb Al-Qur'an. Ponadto do zakończenia Kwestii Jedenastej powinien zostać włączony fragment spisany przez Husreva.

Tym razem wysłałem wam fragment dotyczący pewnej cudownej kwestii w jednym lub dwóch wersetach Koranu, które są związane z Wersetem Tronu (ar. Ajat al-Kursi) i towarzyszą mu, będąc dodatkiem do niego. Jak dotąd nie zostałem nakłoniony do tego, aby ukończyć tę pracę, zatem pozostała ona niekompletna i była spisywana w pośpiechu. Dostrzeżono wiele doniosłych tajemnic, lecz nie sprawiono, aby zostały one spisane wyraźnie i w całości, byśmy nie spoglądali na ten świat. Jeśli chcecie, możecie dołączyć ów fragment jako dodatek do Dopisku do Kwestii Jedenastej, a wraz z nim możecie spisać punkt dotyczący (sury - uz. red. tur.) Al-Falaq, aby dołączyć go do Dopisków w traktacie mówiącym o cudowności Koranu.

Moi bracia! Nie martwcie się ani trochę. Doszedłem do silnego przekonania, że niezależnie od naszej woli i mocy pozostajemy pod ochroną Bożej opatrzności i jesteśmy zatrudnieni, aby wykonać wielce doniosłą służbę ręką pochodzącą spośród tego, co niewidzialne (ar. ghajb). Często ukazujemy tajemnicę słów:

﴿ عَسٰٓى اَنْ تَكْرَهُوا شَيْئًا وَهُوَ خَيْرٌ لَكُمْ ﴾

[6]

Trudności zawarte w tym dziele są bardzo niewielkie, lecz nagroda (za jego wykonanie - uz. red. pol.) jest prawdziwie wspaniała.

Moi drodzy, wierni bracia!

Otrzymałem wasze słodkie podarunki, które są niczym wielce błogosławione owoce Raju, a także otrzymałem dobre wieści w temacie Denizli. Mam dużo pracy, która w tej chwili powstrzymuje mnie od napisania długiej odpowiedzi, zatem jestem zmuszony do tego, aby się streszczać. Pisałem ten list w pośpiechu, ponieważ człowiek, który przyniósł wasz podarunek, zamierzał bardzo szybko odejść.

— 31 —

Po pierwsze: W ostatnim fragmencie, podana na początku wartość frazy: بِالْعُرْوَةِ الْوُثْقٰى uchwycił za najpewniejszy uchwyt, niemający żadnego pęknięcia [7], wynosząca 1344, jest błędna, jednak jeśli nie uwzględnimy niemej hamzy oraz znaku madda [8], wówczas będzie słuszna, a także prawdziwie wyrazi głębokie znaczenie. Poprawna wartość tej frazy wynosi 1347 i tak też została właściwie zapisana pod koniec. Ponadto, jako że pozostała część zarówno jest doniosła, jak i wskazuje na ten świat, zaś fraza Zaprawdę, człowiek się buntuje w (surze - uz. red. pol.) Al-Alaq wskazuje na bunt (ar. taghut) w owym fragmencie, nie sprawiono, aby dotyczące ich objaśnienia zostały spisane.

Po drugie: Indeks Promienia Czwartego, którym jest Ayet'ul Hasbiya, winien być spisany w miejsce Nadziei Czternastej Traktatu dla ludzi starszych. Będzie to prawdziwie stosowne; jest on prawdziwą nadzieją.

Po trzecie: Punkt Dwudziesty Ósmy Błysku Dwudziestego Ósmego (jednak bez jego Indeksu) winien zostać dokładnie spisany w zakończeniu Słowa Piętnastego, ponieważ oba omawiają tę samą prawdę.

Po czwarte: Poprawiłem Błyski spisane przez zmarłego Hafiza Alego. Niedługo zostaną one do was wysłane, in sza'a-llah.

W tych dniach, kiedy poprawiałem podobne owocom Raju owoce szkoły Proroka Józefa (ar. Madrasa Jusufijja), ów traktat ukazał mi się jako tak potężny i wartościowy, że wykrzyknąłem: "Nawet gdyby wszystkie trudności, jakim stawiamy czoła, zwiększyły się po stokroć, traktat Owoce wiary już wykonał sto razy większą służbę! Prowadząc do wiary nawet najbardziej upartych, sprawia on, iż jest czytany z wielką przyjemnością w coraz szerszych kręgach".

O, wy, nieszczęśnicy, którzy sprawiacie, że doświadczam owych trudności! Nieważne, co ze mną robicie; nie przydam temu żadnego znaczenia. Znajduję całkowitą pociechę w tym, że wszystko, cokolwiek na nas spadnie, jest daleko lżejsze i równoznaczne z całkowitą łaską i doskonałym miłosierdziem.

Przesyłamy nasze pozdrowienie pokoju wszystkim uczniom Traktatów Światła w ogólności i modlimy się za ich pomyślność.

Said Nursi