Listy Dodatkowe z Emirdağ
— 211 —
List Nauczyciela dotyczący gości

Muszę przeprosić wszystkich moich przyjaciół, a szczególnie moich gości.

Większość mego życia spędziłem w samotności, a przez trzydzieści do czterdziestu lat znajdowałem się pod dozorem policyjnym i atakowano mnie. Unikam rozmawiania z ludźmi i powstrzymuję się od niego, kiedy nie jest to konieczne. Również w przeszłości zbyt trudnym było dla mnie przyjmowanie materialnych i niematerialnych podarunków. Obecnie moi goście stali się liczni i potrzebują reakcji duchowej. Jak otrzymany w podarunku kęs pożywienia sprawia, że jestem chory, tak samo jest z niematerialnym podarunkiem takim jak gość czy rozmowa. Zwłaszcza jeśli goście zadają sobie trud przybycia do mnie z dalekich miast, by odwiedzić mnie i uścisnąć mi dłoń, jest to ważny duchowy podarunek. Nie jest to coś, za co mogę odpłacić, a ponadto taki podarunek nie jest tani, lecz raczej kosztowny. Nie sądzę, abym był godzien szacunku tego rodzaju i nigdy nie będę w stanie duchowo zań odpłacić. Oto, dlaczego - o ile nie jest to konieczne - zabroniono mi przyjmowania duchowych podarunków takich jak rozmowa, które są dla mnie niczym Boże łaski. Niektóre z nich sprawiają, że jestem chory, tak samo jak jestem chory, kiedy nie jestem w stanie całkowicie odpłacić za podarunek materialny. Dlatego nie powinniście czuć się zranieni ani odchodzić ze złamanym sercem.

Czytanie Traktatów Światła jest po dziesięćkroć korzystniejsze od odwiedzania mnie, również jeśli ktoś odwiedza mnie ze względu na życie ostateczne, wiarę i Koran. Jako że zerwałem więzi łączące mnie ze światem, rozmowa dotycząca tego świata nie ma sensu. Jeśli chodzi o życie ostateczne, wiarę i Koran, nie jestem wam potrzebny, ponieważ istnieją Traktaty Światła, a szczególnie listy włączone do mojej biografii. Nie umiem rozmawiać nawet z mymi najbliższymi braćmi, jeśli nie jest to konieczne. Chciałbym rozmawiać jedynie z niektórymi ludźmi o służbie

— 212 —

dla rozpowszechniania i wydawania Traktatów Światła. Kiedykolwiek poczuję chęć porozmawiania o tych kwestiach, takie rozmowy staną się dla mnie dopuszczalne i nie zaszkodzą mi.

Chciałbym poinformować tych, którzy przybywają, by mnie odwiedzić, a nie wiedzą o tej kwestii, że kilka lat temu ogłosiłem w gazetach, iż jeśli chodzi o tych, którzy przybywają, aby mnie odwiedzić, a szczególnie tych, którzy nie mogli zobaczyć się ze mną po odbyciu dalekiej podróży, to włączyłem ich do mych modlitw i modlę się za nich każdego ranka. Oto dlaczego nie powinni oni czuć się zranieni.

Said Nursi

Drogi bracie Salihu!

Nasz Nauczyciel przesyła wiele pozdrowień pokoju dwóm prawdziwie pobożnym parlamentarzystom oraz tobie i po tysiąckroć mówi tobie oraz im: "Niech Bóg pobłogosławi!" (ar. baraka-llah).

Ponadto nasz Nauczyciel mówi:

Dawno temu spodziewałem się tego, że z okolic Urfy wyłonią się silne ręce, które przyjmą Traktaty Światła, ponieważ Urfa jest niczym centrum Anatolii, Arabii i Kurdystanu. Gdyby Światło mogło się tam osiedlić, dopomogłoby to w jego rozpowszechnianiu we wszystkich tych trzech regionach. Składam niekończące się podziękowania Wszechmocnemu Bogu za takich wojowników młodzieży, jak Sajjid Salih oraz dwaj wartościowi, dokładający starań i pobożni parlamentarzyści, którzy stanęli w gotowości obok Traktatów Światła. Ponadto przesyłam im szczególne kopie moich ksiąg, które nabyłem za własne pieniądze i poprawiłem, gdy cierpiałem z powodu otrucia. Choć prosiło o nie wiele innych miejsc oraz inni ważni ludzie, przedkładam Urfę nad wszystkie te miejsca. In sza'allah, wyślę im więcej ksiąg.

Sajjid Salih i obaj ci dokładający starań parlamentarzyści, in sza'allah, wykonają tam doskonałą służbę na rzecz Koranu i wiary (ar. iman). Pokładamy w miłosierdziu Boga nadzieję na to, że ich starania przekształcą tamten obszar w próbkę Medresetu'z-Zehra w Isparcie i Uniwersytetu Al-Azhar w Egipcie, a także utorują drogę dla otwarcia małych szkół muzułmańskich podobnych medresom Damaszku i Bagdadu.

— 213 —

Jako że metodą Traktatów Światła jest najbliższa przyjaźń (ar. chilla) i jako że Urfa jest miastem Proroka Ibrahima (niech będzie z nim pokój), który był Przyjacielem Boga (ar. Chalil al-Allah) [48], in sza'a-llah, zalśni tam przyjaźń (ar. chilla) Proroka Ibrahima. Jest również bardzo możliwe, że jeśli wyzdrowieję z tej choroby będącej wynikiem otrucia, szczerze zapragnę udać się do Urfy następnej zimy.

Tu kończą się słowa naszego Nauczyciela. My również przesyłamy pozdrowienie pokoju i wyrazy szacunku.

Twoi bracia w służbie Traktatów Światła
Ziya i Mehmed

Każdego ranka modlę się za ludzi z Urfy, za ich rodziny i dzieci oraz za tych, którzy spoczywają w grobach. Ja również przesyłam pozdrowienie pokoju wszystkim z Urfy. Urfa jest błogosławiona wraz z jej glebą i kamieniami. Jestem bardzo chory i proszę, aby ludzie z Urfy również modlili się za mnie.

اَلْبَاقِى هُوَ الْبَاقِى
Said Nursi
بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

[49]

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ اَبَدًا دَائِمًا

Moi drodzy, wierni bracia!

Dwudziestej siódmej nocy tego błogosławionego miesiąca ramadan, którą świat islamu uznaje za Noc Przeznaczenia (ar. Lajlat al-Qadr), miałem silny ból żołądka, będący wynikiem pewnego rodzaju zatrucia związanym z inną straszliwą chorobą, która - jak czułem - rozprzestrzeniała się do moich nerwów, świadomości i serca. Kiedy byłem poddany tak straszliwym warunkom zarówno fizycznym, jak i duchowym, moja litość nasunęła mi na myśl cierpienia, jakich doświadczają wszystkie istoty żywe. Nagle poczułem w mej duszy ból cięższy od własnego. Równocześnie doświadczyłem smutku i rozpaczy

— 214 —

cięższych od mych dwóch chorób, a to poprzez fakt, że będąc u kresu mojego życia, mając ponad osiemdziesiąt lat, będę niezdolny do działania w moją być może ostatnią Noc Przeznaczenia, dającą osiemdziesiąt lat duchowego życia. Kiedy moje nerwy odczuwały ów miażdżący ból, wykonujący obowiązek nakazującej zło duszy (ar. nafs), ulgę przyniosła mi tajemnica wersetu zwanego hasbija ajat . Nieskończone dzięki niechaj będą Wszechmocnemu Bogu za to, że poprzez rozproszenie owych trzech chorób byłem w stanie je znieść. Owa tajemnica przyniosła mi ulgę w tych trzech chorobach, stosując swoje remedia w następujący sposób:

Jak udowodniono to w traktacie Podarunek dla chorych, jak dla ludzi, którzy są cierpliwi i polegają na Bogu, godzina fizycznej choroby może być warta tyle, co dziesięć godzin oddawania czci Bogu, a podczas Nocy Przeznaczenia (ar. Lajlat al-Qadr) nawet więcej, tak w ten sam sposób ów stan, jakiemu podlegałem podczas Nocy Przeznaczenia, może zastąpić akty czci, jakich nie mogłem wykonać z powodu mej słabości, co dało mi lekarstwo przynoszące całkowitą ulgę.

Jeśli chodzi o chorobę żalu z powodu chorób i cierpień wszystkich istot żywych, jaki czułem poprzez tajemnicę litości, w jednej chwili, dzięki przejawowi niebiańskiego miłosierdzia Boga - to jest poprzez wiedzę o tym, że litość, łaskawość i miłosierdzie Stwórcy w zupełności wystarczą owym istotom - ich cierpienia zostały przekształcone w rodzaj przyjemności i w nagrodę dla nich, a jako że rozciąganie swej litości dalej niż sięga Boże miłosierdzie jest bezsensowne i nieuczciwe, zatem owa wiedza przekształciła cierpienie wynikające z litości w duchową radość i przyjemność, co nie tylko przyniosło mi ulgę w chorobie, lecz także uleczyło mnie z niej.

W odpowiedzi na duchowe cierpienie wynikające z tego, że u kresu życia tracę tak niezmiernie cenny, duchowy skarbiec, znalazłem ulgę w wiedzy o tym, że każdy wybrany uczeń Światła pracuje poprzez swe suplikacje (ar. du'a) i dobre uczynki w imieniu innych, w oparciu o tajemnicę wzajemnej współpracy. Jak jest to objaśnione w traktacie Hudżdżat az-Zahra oraz w Kluczu do królestwa Światła, poprzez recytację taszahhud oraz sury Al-Fatiha uczestniczymy w suplikacjach (ar. du'a) i oznajmianiu jedności Jedynego (at. tałhid) odmawianych wspólnie przez wszystkie byty stworzone i przez społeczność istot żywych, szczególnie poprzez żywioły ziemi, powietrza, wody i światła działające jak języki - poprzez dary życia wytworzone przez glebę, błogosławieństwa i pozdrowienia wyłaniające się z wody, wszystkie wychwalania i akty czci ukazujące się w powietrzu, a także materialne oraz duchowe

— 215 —

przyjemności i piękno wyłaniające się z żywiołu światła, zaś doceniając powszechną tajemnicę taszahhud oraz sury Al-Fatiha, obejmującą wychwalania Boga i podziękowania wyłaniające się ze wszystkich darów wszechświata, uczestniczymy w powszechnych aktach czci i prośbach o pomoc wypowiadanych przez wszystkie stworzenia, szczególnie istoty żywe, a poprzez potwierdzanie ich du'a i twierdzeń przez nasze słowa "amen", duchowo towarzyszymy na drodze prostej ludziom prawdy (ar. ahl al-haqq) i tym, którzy obrali drogę ludzi wiary (ar. ahl al-iman), zaś poprzez nasze słowa "amen" otrzymujemy swój udział w tej powszechnej tajemnicy. To wszystko przyniosło mi ulgę jeszcze tego samego wieczoru.

Stało się to tak wspaniałym remedium na me duchowe, bolesne choroby, biorące początek z mej niezdolności do tego, by w stanie mej choroby, słabości i rozpaczy służyć Bogu choćby w pomniejszy sposób, że poczułem duchową radość, jakiej nie czułem prawdziwie nigdy w latach najlepszego zdrowia i młodości, kiedy zwykłem recytować najbardziej zachwycające i przyjemne litanie (ar. ałrad). Składając niekończące się podziękowania Bogu, przyjmując i witając mą straszliwą chorobę, powiedziałem:

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ بِعَدَدِ عَاشِرَاتِ دَقَائِقِ شَهْرِ رَمَضَانَ ف۪ى كُلِّ زَمَانٍ
اَلْبَاقِى هُوَ الْبَاقِى
Wasz brat
Said Nursi