Risale-i Nur

23. Słowo
— 2 —

Śca pinie zmierzyê siŃ z innymi stworzeniami oraz nie ugiŚê siŃ pod ciŃźarem negatywnych wydarzeÓ. OpierajŚc siŃ na sile swojej wiary, źegluje na statku źycia, pĆynŚcym pdo odrazy oraz pogardy wszystkich stworzeÓ, pociŚgajŚc za sobŚ faĆsz i zaprzeczenie wszystkim PiŃknym Imionom Boga. Jest takźe obrazŚ ludzkoĘci i jej poniźeniem, dlatynkŹw.

Zrozum wiŃc z tej mŚdroĘci, źe wejĘcie do PiekĆa to wyraz sprawiedliwoĘci i odpĆata za czyny, a wejĘcie do Raju jest CzystŚ BoźŚ óaskŚ, NieskalanŚ SzlachetnoĘciŚ i MiĆosierdziem.

MŚdroĘê druga:

CzĆowiek posiada wyrecytowaĆem werset z Koranu: "BŹg jest opiekunem wierzŚcych, ktŹry wyprowadza ich ze wszelkiej ciemnoĘci ku ĘwiatĆu" i zaczŚĆem powtarzaê: "ChwaĆa Bogu za ĘwiatĆo wiary."

Potem obudziĆem siŃ z tej wizji.

I tak oto, dwie gŹry to poczŚtek źycto ja je zasmakowaĆem, lecz ile źem siŃ mŃczyĆ.

Albowiem umysĆ staĆ siŃ karŚ, a trwanie udrŃkŚ.

Łycie obiektem namiŃtnoĘci, doskonaĆoĘê ulotnoĘciŚ.

Praca powodem do pychy, a nadzieja bŹlem.

Trwanie przemijaniejscu i powtŹrzŃ go tutaj:

Pewien czĆowiek podarowaĆ swemu sĆudze dziesiŃê zĆotych monet i rozkazaĆ mu, by kupiĆ sobie szatŃ z najlepszych rodzajŹw tkanin. DrugilŃdem wraźliwoĘci, akceptacji, proszenia i modlitwy jest szlachetnym i drogim goĘciem w doczesnym domu goĘcinnym. Szlachetny Pan ugoĘciĆ go w sp zobaczyĆem wĆaĘciciela paĆacu stojŚcego w drzwiach, gĆaszczŚcego swojego psa. Kobiety taÓczyĆy z obcymi mŃźczyznami, a dojrzaĆe dziewczŃta organizowaĆy zabawy dla dzieci. OdĄwierny paĆacu wcieliĆ siŃ w rolŃ kierujŚcego caĆym tym zgromadzeniem.wnaê siŃ ludzkim - poza dwoma czy trzema przypadkami? Nie dotyczy to specjalnych dziaĆaÓ podporzŚdkowanych okreĘlonemu organowi u okreĘlonego zwierzŃcia, jaki moźe wykonywaê swojŚĆŚczy czĆowieka mocnŚ wiŃziŚ i relacjŚ z jego Najwyźszym StwŹrcŚ, stanowi ona takźe rodzaj przynaleźnoĘci, i za jej pomocŚ czĆowiek zyskuje niebiaÓskŚ wartoĘê, gdy Boskie Stworzenie objawia siŃ w nim poprzez znakiami. PŹĄniej spojrzaĆem na lewo i zobaczyĆem tam spiŃtrzone fale mroku, kryjŚce straszliwe nieszczŃĘcia i wielkie katastrofy, ktŹre miaĆy zaraz uderzyê. NastŃpnie spojrzaĆem z mostu w dŹĆ i ujrzaĆem gĆŃbokŚ dziurŃ bez dna. Nie miaĆem prca, a pycha duszy rozleciaĆa siŃ na kawaĆki i wsĆuchaĆ siŃ on w KsiŃgŃ Boga, to przypomina drugŚ czŃĘê mojej wizji; stworzenia mieniŚ siŃ w blasku dnia i wypeĆniajŚ siŃ Boskim ęwiatĆem, a caĆy Ęwiat wypowiada: "BŹg jest ĘwiatorzŚdkowane MŚdremu i MiĆoĘciwemu Panu i otrzymaĆy funkcje od Niego - niczym agresywne potwory i drapieźniki. O takich ludziach mŹwi nastŃpujŚcy werset: "A niewierzŚcy... ich opiekunami sŚ taghut>[faĆszywe bŹstelowo przez MŚdrego, WszechwiedzŚcego tak, bym musiaĆ wyraźaê za to wszystko wdziŃcznoĘê." Nawet jeĘliĘ pod wzglŃdem swojej duszy i formy zewnŃtrznej jest czny StwŹrca chce daê o sobie znaê poprzez cuda Jego stworzenia, przez ktŹre czĆowiek dochodzi do wiary i poznania. NastŃpnie widzi, iź MiĆosierny Pan pragnie wzbudziê miĆoĘê do Siebie poprzez sĆodkie owoce Swego MiĆosierdzia, i dochodzi do od razu widzi, iź drugi sĆuga, ktŹry otrzymaĆ tysiŚc monet, nie zostaĆ posĆany na bazar w celu kupienia szaty, lecz dla dokonania bardzo waźnego zakupu.

Tak samo czĆowiek otrzymaĆ zdolnoĘci i ludzkie uczucia, ktŹre porŹwnane z cechami zwierzŃcia przewyźszajŚ je po stokroê. Na przykĆad: ileź warte jest oko czĆowieka, ktŹre odrŹźnia piŃkno i krasŃ? Jego wyczucie smakowe, rozrŹźniajŚce rozliczne jadĆa .

OdparĆ:

-Nie, nie zrobiŃ tego, gdyź bojŃ siŃ, źe zgubiŃ mŹj towar. Poza tym jestem silny i Ćadunek mi nie ciŚźy. BŃdŃ strzegĆ tego, co niosŃ na mej paĆacŹw to mieszkania najbardziej wierzŚcych, powaźnych i godnych." NastŃpnie zobaczyĆem, źe paĆac znajdujŚcy siŃ w jednym z zakŚtkŹw miasta ma na sobie napis "Said" i zdziwiĆem siŃ; gdy przyjrzaĆem siŃ dokĆadniej, ujrzaĆem w nim niemalźe odbicie szechmocnego.

CzĆowiek naraźony jest na niezliczone nieszczŃĘcia, katastrofy i ataki wrogŹw, poniewaź jest caĆkowicie bezsilny. Ma on wiele potrzeb i wymagaÓ, jednoczeĘnie nie posiadajŚc niczego, co jest potrzebne do ich speĆnienia. Dlatego jego skoÓczonej Ćasce bŃdzie on wskrzeszony do źycia w Raju.. CzĆowiek moźe staê siŃ cennym nasionem posiadajŚcym skĆonnoĘci do wiecznej prawdy, wyrastajŚcym w wieczne drzewo, cymi siŃ dzieĆami Jego Stworzenia. PrzygotowaĆ dla niego takźe bardzo szeroki teren do odpoczynku i relaksu, z ktŹrego tylko poĆowa jest w zasiŃgu wzroku, a moźe nawet tylko tŃ poĆowŃ jest w stanie objŚê jedynie fantazja.

dwa aspekty:

Pierwszy: aspekt egoistyczny, ograniczony do źycia ziemskiego.

Drugi: aspekt czci siŃgajŚcej źycia wiecznego.

W tym pierwszym aspekcie czĆowiek jest biednym stworzeniem, jako źe jego kapitaĆ to czŃĘê niewielka niczym wĆosek, wszystkie obfite talenty nie mogĆy byê mu dane jedynie ze wzglŃdu na tymczasowe, przemijajŚce źycie doczesne, lecz czĆowiek musi mieê jakiĘ cel wyźszy, polegajŚcy mianowicie na speĆnianiu wszystkich funkcji, sĆuźŚcych osiŚgniŃciu nieoycje najlepszego ze wszelkich stworzeÓ i zasĆuguje na to, by przemŹwiĆ doÓ BŹg oraz osiŚga honor pozwalajŚcy mu na przyjŃcie do Raju.

JeĘli natomiast do serca czĆowieka wkrada siŃ niewiara - czyli zerwanie wiŃzi z Bogiem - to wtedy manifestm do paĆacu i zobaczyĆem, źe jest on peĆen mieszkaÓcŹw. WyraĄnie widaê byĆo podziaĆ funkcji i dokĆadnie okreĘlonych obowiŚzkŹw pomiŃdzy nimi; kaźdy znajdowaĆ siŃ na piŃtrze dla niego wyznaczonym; biĆy stamynie do materii, a wartoĘê materii nie ma najmniejszego znaczenia, jako iź podlega prawom przemijania, a źycie podporzŚdkowane materii jest jedynie krŹtkotrwaĆym zwierzŃcym źywotem.

WyjaĘnimy tŃ tajemnicŃ na przykĆi egzystencja to dowŹd sam w sobie, to źycie jest zwierciadĆem prawdy,

JeĘli rozum jest kluczem do skarbu, to przemijanie jest bramŚ trwania.

ZgasĆ blask doskonaĆoĘci i zapĆonŃĆo sĆoÓce piŃkna,

I przemijanie staĆo siŃ trwanieczynki i chĆopcy uczŚcy siŃ i zdobywajŚcy wiedzŃ, na trzecim piŃtrze kobiety zajmujŚce siŃ krawiectwem, wyszywaniem, tkaniem kolorowych wzorŹw na najpiŃkniejszych rodzajach ubraÓ, natomiast na ostatnim piŃtrze byĆ wĆaĘciciel paĆacu, ktŹry dzwomianowicie dziesiŃê monet - w ciŚgu jednej nocy, na hazard i hulanki w celu pokazania siŃ i wzbudzenia podziwu. ObudziĆem siŃ z pustymi rŃkoma i bez grosza przeniu, mŹwiŚc: "To zdrajca oskarźajŚcy naszŚ zaĆogŃ i kpiŚcy z nas!" BŃdziesz poĘmiewiskiem dla ludzi, jako źe okazujesz skrywajŚcŚ sĆaboĘê pychŃ - jak widzŚ to bystrzy ludzie - poprzez swŚ dumŃ niosŚcŚ ze sobŚ niedomaganie. Twoja hipokryzja, ukryĘci, źe Ęrodki do źycia sŚ w RŃkach Boskiej Mocy i naleźy otaczaê je opiekŚ i troszczyê siŃ o nie, natomiast przywiŚzanie siŃ do nich jest rodzajem aktywnej modlitwy. A wiŃc, zdobywanie ĘrolajŚ.

UjrzaĆem biedŃ skarbem bogactwa i zobaczyĆem siĆŃ w niemocy.

JeĘli zobaczysz Boga w tych wszystkich rzeczach, wszystkie bŃdŚ dla ciebie.

Tak, jeźeli bŃdziesz sĆugŚ KrŹla KrŹlŹw, to Jego KrŹlestwo bŃdzie dla ciebie,

Jeźelie modlitwy zostanŚ zaakceptowane, jeĘli nie bŃdŚ zwiŚzane z czymĘ, co to uniemoźliwi.

Czwartym rodzajem modlitwy jest nasza modlitwa (ad du'a), ktŹra z kolei dzieli. CzĆowiek to postaê subtelna, delikatna i sĆaba spoĘrŹd niezliczonych rodzajŹw i kategorii istot.

JeĘli weĄmiemy natomiast pod uwagŃ drugi aspekt, a w szczegŹlnoĘci sĆaboĘê i niemoc skierowane ku czci, to czĆowiek cieszy sistanu, lecz powiedziaĆem im: "Pozostawcie mnie do jutra, tak bym skierowaĆ tŃ sprawŃ do mojego Pana". Wczesnym rankiem te do mojego serca przyszĆy dwa teksty, i choê przypominajŚ one poezjŃ, to poezjŚ nie sŚ, wiŃc zachowaĆem ich spaspekt>to wiara w Boga, posĆuszeÓstwo wobec Niego, uznanie Jego objawiajŚcej siŃ we wszechĘwiecie wĆadzy i spoglŚdanie na Jego DoskonaĆoĘê oraz Dobro z podziwemeb. Dlatego jego odczucia i emocje sŚ tak liczne. Posiada rŹwnieź uniwersalny umysĆ, ktŹry staĆ siŃ osiŚ nadziei i pragnieÓ oraz narzŃdziem osiŚgania roźnych celŹw. Ze wzglŃdu na duźŚ liczbŃ naturalnych funkcji czĆi popeĆnienia czynu zakazanego.

ResztŃ moźesz zinterpretowaê sobie sam.

MŚdroĘê czwarta:

ZaprawdŃ, czĆowiek w tym wszechĘwiecie przypomina sĆabe, ukochane dziecko, niosŚce w swej smoźe staê siŃ cennym, piŃknym i wspaniaĆym narzŃdziem oraz bĆogosĆawionym i Ęwietlistym owocem drzewa wszechĘwiata.

Tak, zaprawdŃ, splendor i prawdziwa chwaĆa polegajŚ zachowania poprzez inspiracjŃ od Najwyźszego Boga i Jego Przewodnictwo. W ten sposŹb osiŚgajŚ w dwadzieĘcia dni to, czego czĆowiek nie osiŚga w ciŚgu lat dwudziestu. GĆŹwnŚ funkcjŚ źyciowŚ zwierzŃcia nie jest wiŃc doch samo BŹg Najwyźszy (KtŹry jest Najlepszym PrzykĆadem) jest posiadaczem NajwiŃkszej MŚdroĘci oraz Obserwatorem w kaźdej chwili, odpowiada na modlitwŃ sĆugi, zmazujŚc jego mroczne osamotnienie i straszne wyobcowa natĆok nieszczŃĘê i zĆych rzeczy jest okazjŚ do odmŹwienia specjalnych modlitw, dziŃki ktŹrym czĆowiek uĘwiadamia sobie swojŚ sĆaboĘê i biedŃ i ucieka siŃ poprzez proĘbŃ i bĆaganiŃkne Imiona Boga i ignoruje je; te Imiona, ktŹre manifestujŚ siŃ w zwierciadĆach wszystkich stworzeÓ. Neguje to, co okreĘla siŃ mianem czĆowieczeÓstwo, ktŹrĆem niebios i ziemi." (24:35)

Miniony czas nie jest wielkim cmentarzem, lecz kaźdy okres czasu widziany tak, jak widzi go intuicja serca, jest przepeĆniony aktami czci pod przewbisz to wedĆug swoich wĆasnych moźliwoĘci, mocy i wysiĆku, kiedy natomiast czynisz zĆo i szerzysz zniszczenie, to twoje zĆo przekracza wszelkie granice i rozprzestrzenia siŃ, aê niczym gĆupie dziecko: "Jestem w stanie osiŚgnŚê to wszystko i zdobyê nad tym kontrolŃ poprzez mŹj umysĆ i rozsŚdek", gdy takie zadanie po tysiŚckroê przewyźsza jego siĆŃ ze swojego ciasnego Ęwiata, by osiŚgnŚê peĆniŃ w formie wyniosĆego, dajŚcego owoce drzewa, tak, by jego czŃĘciowa rzeczywistoĘê przybraĆa swŹj prawdziwy, caĆkowity ksztaĆt.

Takiei oraz przywiŚzanie siŃ do ich przemijajŚcych pasji bez zwracania uwagi na piŃkno jego istoty i jego trwaĆych i wiecznych rozkoszy; podporzŚdkowanie serca, umysĆu i wszystkich ludzkzadkŚ i cennŚ formŃ, wartŚ ogromne sumy pieniŃdzy, mimo źe jest wykonany z prostego materiaĆu. JeĘli wiŃc takie dzieĆo sztuki wystawione zostanie na targu wyrobŹw artystycznych jako dzieĆo utalentowanego i znamienitego autoym jasny argument i miaźdźŚcy dowŹd spoĘrŹd tysiŃcy dowodŹw w tej kwestii, a mianowicie: rŹźnice i rozbieźnoĘci w sposobie przyjĘcia na Ęwiat zwierzŃcia i czĆowieka.

DokĆadazywaĆo na to, źe doźyjŃ szeĘêdziesiŚtki, lecz jeden z oddanych uczniŹw Koranu poprowadziĆ mnie tak, iź spŃdziĆem poĆowŃ reszty mojego źycia - czyli piŃtnaĘcie lat - dla źycia wiecznego. Hotel to dla mnie miasto StambuĆ. PociŚg to czas, aod zwierzŃcia pod wzglŃdem zdolnoĘci i narzŃdzi, natomiast pod wzglŃdem korzystania z źycia i czerpania z niego rozkoszy jest sto razy biedniejszy, jako iź czĆowiek znajduje w kaźdej z namiŃtnoĘci, ktŹrej smakuje, tysiŚce bŹlŹw izycjŃ, wynoszŚcŚ ciŃ ponad wszystkie stworzenia. JeĘli natomiast wbiĆeĘ siŃ w pychŃ, nie oddajesz czci i lekcewaźysz jŚ, to staniesz siŃ zhaÓbionym niewolnikiem wszystkich innych sĆabych stworzeÓ. JeĘli obnosisz siŃ ze swojŚ sw stworzeÓ, utrzymuje teź z nimi ĘcisĆe relacje. Jego potrzeby objŃĆy kaźdy zakŚtek Ęwiata, a jego pragnienia i nadzieje siŃgnŃĆy najdalszej przyszĆoĘci. Jak potrzebuje kwiatka czyê ziemiŃ, gŹry i niebo, jesteĘ teź zdolny ponieĘê to, czego noszenia one odmŹwiĆy i zyskaĆbyĘ w ten sposŹb szersze pole do popisu. Dzieje siŃ tak dlatego, źe jak czynisz dobro i czyny szlachetne, to roNiego za te dary, wtedy otrzyma to, o co prosi i zostanŚ mu podporzŚdkowane wszystkie jego dŚźenia, a jego nadzieje zostanŚ speĆnione, mimo źe swojŚ maĆŚ, ogranicrzykĆad siĆa ukryta w sĆaboĘci kurczaczka powoduje, iź jego matka broni go przed lwem caĆŚ swojŚ siĆŚ. SiĆa ukryta w sĆaboĘci lwiŚtka podporzŚdkowuje sobie jego drapieźnŚ matkŃ, i gdy duźy lew cierpi gĆŹd, iĆ mi lato stoĆem dobrodziejstwa, uczyniĆ mi zwierzŃta poddanymi sĆugami, w koÓcu uczyniĆ mi roĘliny ozdobŚ i radoĘciŚ mojego domu i mieszkania."

PodsumowujŚc: jeĘli poswojej sĆaboĘci i niemocy, przyznaj siŃ, proszŚc o pomoc, i wyraĄ swojŚ nŃdzŃ oraz potrzeby jŃzykiem modlitwy i bĆagania, pokaź, iź jesteĘ szczerym sĆugŚ Boga, mŹwiŚc: "Wystarczy nam BŹgwzglŃdem pierwszego aspektu, aspektu szlachetnoĘci, jesteĘ mniej waźny od pszczoĆy i wrŹbla, a sĆabszy od muchy i pajŚka. Natomiast jeĘli chodzi o aspekt drugi, aspekt niszczycielski, to jesteĘ w stanie przekroich uczuê rozkazom duszy nakazujŚcej zĆo - nie jest chwaĆŚ, lecz upadkiem, stoczeniem siŃ i dekadencjŚ.

UjrzaĆem oczyma swej wyobraĄni nastŃpujŚcŚ wizjŃ:

WszedĆem do wielkiego miasta, zobaczyĆem tam wspaniale paĆahore dziecko krzyczy do lekarza: "Panie doktorze, proszŃ na mnie spojrzeê i zbadaê mnie!" Lekarz odpowiada: "Dobrze, mŹj maĆy." Dziecko mŹwi: "Daj mi to lekarstwo." Wtedy lekarz albo namiestnikiem na ziemi.

O ty, czĆowieku nieĘwiadomy, stworzony w najlepszej formie, ktŹry staczasz siŃ w najgĆŃbszŚ otchĆaÓ z powodu zĆego wyboru, lekkomyĘlnoĘci i ignorancji! PosĆuchaj mnie i udrŃk, bŹle przeszĆoĘci i smutki teraĄniejszoĘci oraz obawy zwiŚzane z przyszĆoĘciŚ, wyobraźenia o czasie przyszĆym, a takźe cierpienia wynikajŚce ze zn smaczne owoce - i niczym gĆupiec wyciŚgnŚĆem rŃkŃ, by zerwaê te kwiaty i owoce - jednakźe byĆy one daleko, ich ciernie podrapaĆy do krwi mojŚ rŃkŃ, a pociŚg pŃdziĆ z na ona sĆuźyê jedynie zdobyciu okreĘlonego Ęrodka, lecz stanowi przyjŃcie odpowiedniej i zadowalajŚcej Boga postawy i proszenie Go o speĆnienie potrzeby. Nawet uprawa ziemi jest rodzajem pukania do bram skarbca Boźego MiĆosierdzia. Ze wzglŃdu na tm, a bŹl rozkoszŚ.

Łycie staĆo siŃ czynem samym w sobie, a wiecznoĘê obiektem źycia.

CiemnoĘê osĆonŚ ĘwiatĆoĘci, a Ęmierê prawdziwym źyciem.

WidziaĆem rzeczy radosnymi, a gĆosy wspomnieniem,

Gdyź istoty wszystkie wspominajŚ i wychwaa jego moc jest bardzo mizerna. Jego źycie to jedynie pochodnia, ktŹra po chwili gaĘnie; jego źywot to tylko krŹtka, przemijajŚca chwila, a jego fizyczne istnienie to ciaĆo szybko ulegajŚce zuźyciunie tak, rŹźnice miŃdzy przyjĘciem zwierzŃcia i czĆowieka na ten Ęwiat dowodzŚ, źe wyniesienie czĆowieka na poziom prawdziwego czĆowieczeÓstwa moźe byê osiŚgniŃte jedynie za pomocŚ wiary. ZwierzŃ, gdy przychodzi na Ęwiat, przychodzi nacje Imion Boźych znikajŚ w ciemnoĘciach i caĆkowicie siŃ zacierajŚ, tak źe nie da siŃ ich odczytaê ani zaobserwowaê. Dzieje siŃ tak, poniewaź czĆowiek zapomina o Najwyźszym StwŹrcy i traci cechy charakteru, kierujŚce go do NiaĆoĘci serce? Jak moźna porŹwnaê te wszystkie zmysĆy do ich zwierzŃcych odpowiednikŹw, ktŹre sŚ jedynie prostymi mechanizmami nie mogŚcymi rŹem sprawy, bŃdŚc caĆkowicie swobodnym. OpuĘciĆem paĆac, przespacerowaĆem siŃ po mieĘcie i zauwaźyĆem, źe sŚ w nim te dwa rodzaje paĆacŹw i budynkŹw. Gdy spytaĆem o powŹd tego stanu rzeczy, powiedziano mi: "PieposŹb?" I wtedy zdaje sobie sprawŃ, iź jego zadaniem jest modlitwa, pokorne proĘby, bĆaganie, jŃzyk poddania i ukorzenie siŃ przed SpeĆniajŚcym Potrzeby tak, by speĆniĆ On takźe jego proĘby i potrzeby, albowiem jego rŃka nie jest w stanie siŃ BŹg" - wyraźajŚc swŹj podziw dla nich; "Niech BŹg bĆogosĆawi" - doceniajŚc je; "ChwaĆa niech bŃdzie Bogu" - wyraźajŚc swŹj zachwyt; i w koÓcu "BŹg jest wielki" - wy czeĘê ta musi mieê na celu zadowolenie Boga - tak, by czĆowiek zwracaĆ siŃ z proĘbŚ do swego Pana, ukazujŚc swŚ sĆaboĘê, nie wnikajŚc w Jego postanowienia, nie sprzeciwiajŚc siŃ im, powierzajŚc swojŚ sprawŃ Jemu Jedyneodnictwem zesĆanego Proroka lub grupy prawych przyjaciŹĆ Boga, i wypeĆnia swojŚ niebiaÓskŚ funkcjŃ, rozpowszechniajŚc jŚ i wzmacniajŚc jej fundamenty u poddanych Bogu w najdoskonalszy sposŹb. Po tym, jak te liczne grupy ludzi oi w gonieniu za Ęrodkami materialnymi, jego caĆy trud pŹjdzie na marne, a w Dniu Zgromadzenia jego wszystkie zdolnoĘci, dary i czŃĘci ciaĆa bŃdŚ ĘwiadczyĆy ze skargŚ przeciwko niemu, pragnŚc zrzŚc siŃ przed Nim, wspominajŚc Go - to bŃdzie on tym, o ktŹrym mŹwi niniejszy werset koraniczny: "BŹg zamieni ich zĆe uczynki na dobre." (25:70) WŹwczas jego wielka skĆonnoĘê do zĆau wszystkich aktŹw czci, ktŹre dotyczŚ wymienionych cech czĆowieka i odpowiadajŚ im. Natomiast to, o czym marzŚ ludzie zabĆŚkani, a mianowicie pogrŚźenie siŃ w bĆahostkach źycia, rozkoszowanie siŃ jego zepsutymi namiŃtnoĘciam nie ma ani poczŚtku, ani koÓca. Przekonuje siŃ, źe kaźde wydarzenie zachodzŚce we wszechĘwiecie - jak huragany, trzŃsienia ziemi, dźuma itp. - sŚ czymĘ z gŹry zaplanowanym i nadana im jest okreĘlona funkcja; widzi na przykĆad, źe wiosennposŹb niewiara niszczy istotŃ ludzkŚ i przemienia jŚ z cennego klejnotu w odĆamek wŃgla. Kaźdy z tych bĆyszczŚcych klejnotŹw przemieni siŃ w czarne szkĆo, a ich znaczenie ograniczyoĘci), jawisz siŃ wĆadcŚ wĘrŹd wszystkich sĆug. JesteĘ kompletny w swojej niepeĆnoĘci. Stanowisz szeroki Ęwiat w swojej maĆoĘci. Posiadasz wyniosĆŚ pozycjŃ mimo swej podĆoĘci, jako źeĘ nadzorcŚ o oĘwieconym umyĘle tej widzialnej przeŹra daĆa mu wĆadzŃ nad ziemiŚ. Niewiara zrzuca czĆowieka z tego wysokiego szczytu do najgĆŃbszej otchĆani, na poziom najpodlejszego, najsĆabszego i najuboźsdĆem skupiajŚcym nieograniczone manifestacje Wszechmocnego MiĆosiernego, KtŹrego moc nie zna granic, MiĆosierdzia Bogatego, Szlachetnego, ktŹrego BogactwdkŹw na utrzymanie ani wyniki modlitw czĆowieka nie mogŚ mieê miejsca, jak tylko w prawdzie Najwyźszego Boga, i caĆa chwaĆa, podziŃkowania i wysĆawianie naleźŚ siŃ wyĆŚcznie Jemu.

Ten, kto zauf przez kipiŚce fale tych zdumiewajŚcych istot. Mimo tego, pod wzglŃdem swojego czĆowieczeÓstwa (udoskonalonego poprzez islamskie wychowanie, oĘwiecone ĘwiatĆem wiary, zawierajŚcej blask Boźej MiĆzlachetnoĘê i óaskŃ odsunie te nieszczŃĘcia i usunie zmartwienia, znaczy to, źe czas przeznaczony na modlitwŃ skoÓczyĆ siŃ i upĆynŚĆ.

ProĘba do Boga jest tajemnicŚ spoĘrŹd tajemnic czci. Ao, źe ten rodzaj modlitwy aktywnej jest skierowany do Najbardziej Szlachetnego i pod Jego adresem, jest ona akceptowana i w wiŃkszoĘci przypadkŹw nie jest odrzucana.

Rodzaj drugi to modlitwa jŃzyka i serca, czyli proĘba o speĆnienie potrzu, bardzo szybko zjeźdźajŚcym do podziemnego tunelu. ZdziwiĆem siŃ mocno, ale nie mogĆem skrŃciê ani w lewo, ani w prawo. Co byĆo dziwne, po bokach pociŚgu byĆy piŃkne i urocze kwiaty i liczne w obliczu nieszczŃĘê, od dumy i kpin oraz wiecznego nieszczŃĘcia, a takźe kajdanŹw ziemskich niewygŹd.

Punkt czwarty:

Zaiste, wiara czyni czĆowieka prawdziwym, a wrŃcz czĆowieku! Nie waź siŃ porzucaê klucza do WszechobejmujŚcego MiĆosierdzia i ĄrŹdĆa wielkiej siĆy, ktŹrym jest modlitwa. Trzymaj siŃ jej, by dziŃki niej wznieĘê siŃ do najwyźszego poziomu czĆowieczeÓstwa, i uczyÓ modlitwŃ stworzeÓ czŃĘcnie, zamieniajŚc je na nadziejŃ, radoĘê i spokŹj. I wtedy On, niech chwaĆa Mu bŃdzie, akceptuje jego modlitwŃ i bezpoĘrednio speĆnia jego bĆaganie, daje mu coĘ jeszcze lziemi i nieba oraz stronic stworzeÓ, symbolizujŚcych inskrypcje piŹra Wszechmocy. Na koniec, spojrzenie z zachwytem na piŃkno stworzenia i jego poszczegŹlne elementy peĆne urody i delikatnoĘci, dŚźenie do poznania PiŃkneon pomimo swoich maĆych rozmiarŹw najada siŃدۨء syta. Warto zauwaźyê, źe wielka siĆa tkwi w sĆaboĘci, i godnŚ podziwu jest manifestacja miĆosierdzia w tej sĆaboĘci.

Ukochane, delikatne dziecko dziŃki swojej sĆaboĘci otrzymuje litoĘê od innych, aodzenie do doskonaĆoĘci poprzez naukŃ ani doskonalenie siŃ poprzez zdobywanie wiedzy, ani pokorne proszenie o pomoc i wznoszenie modlitw. Jego podstawowŚ funkcjŚ jest dê groszy, a ja dam ci to, czego potrzebujesz" - to przyjemnoĘci i smaki, ktŹrych czĆowiek zaznaje poprzez dozwolone i legalne dŚźenia, sŚ one wystarczajŚce dla jego szczŃĘcia i spokoju ducha, a nie zostawiajŚ moźliwoĘcia do WszechmogŚcego. JeĘli BŹg Najwyźszy nie odsunie nieszczŃĘê pomimo ciŚgĆej modlitwy, nie mŹwi siŃ: "Modlitwa nie znalazĆa odpowiedzi", lecz winno mŹwiê siŃ: "Czas przeznaczony na modlitwŃ jeszcze nie upĆynŚĆ." I jeĘli BŹg poprzez SwŚ S zniszczenie staje siŃ wszechobecne i powszechne.

Na przykĆad niewiara jest zĆem, zniszczeniem i oszczerstwem - i tylko ten jeden zĆy czyn prowadzi bŃdziesz sĆugŚ samego siebie, lubujŚc siŃ w niej, to doĘwiadczaj udrŃki i ogromnego ciŃźaru, i zasmakuj bezgranicznego cierpienia.

A jeĘli bŃdziesz sĆugŚ Boga, prawdziwie wierzŚcwa]; wyprowadzajŚ ich ze ĘwiatĆa ku wszelkiej ciemnoĘci." (2:257)

JeĘli natomiast czĆowiek zostaĆ obdarzony Boźym Przewodnictwem, wiara znalazĆa drogŃ do jego se jego serca. Jest to KtoĘ, Kogo RŃka dosiŃga wszystkiego, Kto jest w stanie speĆniê wszelkie pragnienia i nadzieje modlŚcego siŃ, i Kto zmiĆuje siŃ nad nim w sĆaboĘci i biedzie.

O ty, sĆaby, uboginia czĆowieka, przez to wartoĘê czĆowieka wiŚźe siŃ ze stopniem objawienia siŃ w nim Boskiego Artyzmu i blasku tego wiecznego lustra. CzĆowiek - ktŹry sam w sobie nie posiada znaczenia - zdobywa poz miasta symbolizuje pojedynczego czĆowieka. MieszkaÓcy paĆacŹw to czŃĘci ciaĆa czĆowieka (jak uszy i oczy), lub teź serce, skryte myĘli i duch z jego popŃdami, jak namiŃtnoĘê i siĆa ia, a czĆowiek podsumowuje to wszystko, powtarzajŚc: "BŹg jest wielki, chwaĆa niech bŃdzie Bogu" - i oddaje Mu pokĆon jak ten, ktŹry nie ulega byle zauroczeniu i ulotneia i jego koniec, czyli Ęwiat ziemski i Ęwiat pozagrobowy, a most to droga źycia; prawa strona jest tym, co wydarzyĆo siŃ w przeszĆoĘci, a lewa przyszĆoĘciŚ. MaĆa lampka graniczonych celŹw. Jego celem jest takźe wyznanie Najwyźszemu Bogu swojej sĆaboĘci i niemocy, dostrzeźenie swym szerokim wzrokiem, jak innestworzeniach, rozmyĘlanie o nich, zastanawianie siŃ nad nimi i patrzenie na nie, podziwianie ich i branie z nich przykĆadu.

O ty, sĆugo źycia tego Ęwiata, wielbicielu ulotnego źycia, nieĘwiadomy pozycji najlepszego stworzenia! Pcznego. Natomiast potrzeby doczesne stanowiŚ "momenty" tej modlitwy i czci, a nie ich cel.

Na przykĆad modlitwa o deszcz jest rodzajem aktu czci, a susza jest momentem, w ktŹrym ten akt czci siŃ odprawia. Ani ten akt czci, czystych duszach zakoÓczŚ speĆnianie swych funkcji źyciowych i obowiŚzkŹw wynikajŚcych z natury, szybujŚ, wznoszŚc siŃ ku wyźynom, powtarzajŚc "BŹg jest Wielki", przenikajŚc przez zasĆonŃ przyszĆoĘci. ItŃskni, tak samo marzy, by ujrzeê PiŃknego, PotŃźnego Boga w Raju; i tak jak chce, źeby otwarto drzwi pokoju, by ujrzaĆ ukrytego w nim przyjaciela, chce takźe odwiedziê Ęwiat źycia pozaziemskiego, gdzie przebywa dziewiŃêdzstocie, (ktŹra w koÓcu ulega rozkĆadowi i znika.)

Punkt drugi:

Jako źe wiara to ĘwiatĆo rzucajŚce swŹj blask na czĆowieka oraz ukazujŚce cechy Boskiego Stworzenia zapisane w czĆowieku - tak,rzenie prosi Najbardziej Szlachetnego poprzez jŃzyk swojej potrzeby naturalnej o przedĆuźenie swojej egzystencji zaleźnej od zaopatrzenia.

NiektŹrzy czyniŚswemu StwŹrcy i wychwalajŚc Go.

Dlatego jeĘli czĆowiek, ktŹry zostaĆ stworzony w najlepszej formie, ograniczy swoje myĘli jedynie do źycia tego Ęwiata, to upadnie i stanie siŃ sto razy mniej waźnym Ćuchasz duszy i Szatana, to spadniesz w najgĆŃbszŚ otchĆaÓ, a jeĘli usĆuchasz prawdy i Koranu, wzniesiesz siŃ na najwyźsze wyźyny i staniesz siŃ najlepszym stworzeniem we wszechĘwiecie.

MŚdroĘê piŚta:

CzĆowiek zostaĆ posĆany nazenia bŃdziesz ciŃźszy od gŹry i bardziej szkodliwy od dźumy.

WĆaĘnie tak, o czĆowieku! Posiadasz dwa aspekty:

Pierwszy: aspekt szlachetny, dobry i pozytywny.

Drugi: aspekt niszczycielski, nihilistyczny, zĆy i negatywny.

Pod ni lub dwŹch miesiŃcy opanowuje wszystkie prawa swojego źycia i relacje z innymi istotami, dochodzŚc tym samym do caĆkowitej sprawnoĘci. Na przykĆad wrŹbel lub pszczoĆa zdobywajŚ zdolnoĘê źyciowŚ oraz opanowujŚ praktyczneo na przykĆadzie, opierajŚc siŃ na wersecie koranicznym: "BŹg jest opiekunem wierzŚcych, ktŹry wyprowadza ich ze wszelkiej ciemnoĘci ku ĘwiatĆu". (2:257)

WyobraziĆem sobie dwie potŃźne gŹry stojŚce naprzeciw siebie, a pomiŃdzy ich a siŃ kaźdej rzeczy i opanowania jej, zupeĆnie nieĘwiadoma praw rzŚdzŚcych źyciem; czasem w ciŚgu dwudziestu lat nie jest on w stanie opanowaê wszystkich zasad źyciowych. Moźe potrzebowaê nauki i uĘwiadamiania przez caĆ stanie stanŚê na nogi - nie rozrŹźnia pomiŃdzy tym, co poźyteczne, a tym, co szkodliwe, jak tylko od okoĆo piŃtnastego roku źycia. Nie jest rŹwnieź zdolny do utrzymania siŃ iesiŚt dziewiŃê procent jego ukochanych i przyjaciŹĆ. Potrzebuje rŹwnieź schronienia w bramie WszechmogŚcego, KtŹry zamknie szerokie drzwi wszechĘwiata i otworzy bramŃ bogatego i peĆnego wspaniaĆoĘci źycia wiecznejrz na óaskŃ Prawdziwego, Najwyźszego Boga i Jego SzlachetnoĘê, albowiem gdy sprawiedliwoĘê wymaga, by za jeden zĆy uczynek policzyê sto, a jeden dobry uczynek liczyê jako jeden lub w ogŹle go nie zapisywaê, poniewaź przynosi korzyĘci czĆ sztandar monoteizmu nad horyzonty Ziemi, ogĆaszajŚc SwŚ WĆadzŃ, a czĆowiek odpowiada potwierdzeniem i wiarŚ, oddawaniem czci jedynie Jemu, podporzŚdkowaniem siŃ, Ęwiadectwem i sĆuźebnoĘciŚ.

b za bramŃ wiecznego szczŃĘcia.

W ten sposŹb moźna mnoźyê przykĆady dla ukazania tej prawdy.

Punkt trzeci:

Wiara jest ĘwiatĆem, ale jest rŹwnieź siĆŚ. CzĆowiek, cechujŚcy siŃ prawdziwŚ wiarŚ, jest w staaĆem jŚ bardzo dokĆadnie i zobaczyĆem, źe jest na nich wyryte duźymi literami imiŃ Said. Wtenczas wykrzyknŚĆem z przeraźeniem: "O, biada mi!" I wtedy usĆyszaĆem gĆos tego czĆowieka, ktŹre swoje źycie. Poza tym, źe przychodzi on na Ęwiat zupeĆnie sĆaby i bezsilny - do tego stopnia, źe dopiero po dwŹch latach swojego źycia jest on w i wychwaleniem, a nastŃpnie wziŃcie nauki i lekcji ze wspaniaĆych manifestacji Jego ęwiŃtych, PiŃknych Imion, rozgĆaszanie ich i rozpowszechnianie. To takźe zwaźenie klejnotŹw i pereĆ PaÓskich Imion - kszajŚ, wzbudzajŚ litoĘê i obligujŚ do jego ochrony, tak źe swoim maĆym palcem wskazujŚcym podporzŚdkowuje sobie dorosĆych, rzŚdzi krŹlami i wĆadcami. JeĘli dziecko zaneguje ich litoĘê, podda w wŚtpliwoĘê ich opiekŃ i powie z gĆupdĄ na modlitwŃ jest jednŚ rzeczŚ, a jej akceptacja drugŚ. Kaźda modlitwa ma swojŚ odpowiedĄ, lecz jej zaakceptowanie i realizacja zaleźy od MŚdroĘci Najwyźszego Boga.

Na przykĆad cycji sĆuźebnoĘci.

CzĆowiek przyszedĆ na Ęwiat po to, by doskonaliĆ samego siebie poprzez modlitwŃ i wiedzŃ, albowiem wszystko w nim skierowane jest na wiedzŃ i jest z ny tak dĆugo mi doradzaĆ w drzwiach karczmy, mŹwiŚcy:

-Czy powrŹciĆeĘ do swego rozsŚdku, synu mŹj, i rozbudziĆeĘ siŃ ze swego upojenia?

-Tak, ale za pŹĄno. StaĆo siŃ to po tym, jak skoÓczyĆy siŃ moje siĆy. - odparĆem.

-Ukkajdanami zabŹjczego zbĆŚkania, znajduje siŃ w pierwszej sytuacji z mojej wizji, jako źe widzi on przeszĆoĘê - w Ęwietle sĆabej lampki, symbolizujŚcej niewystarczajŚcŚ wiedzŃ zbaczajŚcŚ na manowce - niczym wielki cmentarz spobie sprawŃ ze swojej sĆaboĘci i poprosi swego Pana sĆowem i czynem, uĘwiadomi sobie swojŚ niemoc i poprosi Boga o wspomoźenie, i wyrazi wdziŃcznoĘê dla poźŚdania czy gniewu. Kaźdy z tych elementŹw przeznaczony jest do oddawania czci w odpowiedni sposŹb i posiada swoje rozkosze i bŹle, natomiast dusza i namiŃtnoĘê oraz siĆa poźŚdania i gniewu sŚ symbolizowane przez odĄwiernego i psa.Nim, dajŚc wyraz swej sĆaboĘci i niemocy, czy teź proszŚc o speĆnienie swoich potrzeb. Wtedy speĆnia siŃ jego pragnienie, a on skĆada dziŃki za speĆnienie swoich prŹĘb, wspomoźenie i uĆatwienie.

Moźe teź powiedzie- i w ten sposŹb przemierza drogŃ źycia ze spokojnym umysĆem, z ĆatwoĘciŚ i wygodŚ, aź dotrze do źycia pozaziemskiego i odpocznie, a nastŃpnie, szybujŚc, wzniesie siŃ do Raju, by zce i olbrzymie budowle, a przed tymi paĆacami i domami urzŚdzano imprezy, oraz festiwale i wesela przyciŚgajŚce wzrok, jakby byĆy teatrami i miejscami rozrywki. PrzyjrzaĆem siŃ dokĆadnie iaĆ Bogu i ten, kto Mu nie zaufaĆ, sŚ jak dwaj mŃźczyĄni, niosŚcy ciŃźary na swoich gĆowach i barkach, ktŹrzy kupili bilety i wsiedli na wielki statek. Jeden z nich od razu po tym, jak wsiadĆ na statek i usiadĆ, zdjŚĆ swŹj ciŃni sĆugi. WysĆaĆ ich na bazar. Pierwszy sĆuga kupiĆ eleganckŚ, piŃknŚ szatŃ z najwykwintniejszego materiaĆu za dziesiŃê monet. Natomiast drugi sĆuga naĘladowaĆ pierwszego i zrobiĆ to samo, lecz ze swojej gĆupoty i roztargnienia nie spojrzaĆ ad wszelkim niedoborem, On jest Wszechmocnym i Wielkim, MiĆosiernym i PiŃknym, MŚdrym i DoskonaĆym. Nikt nie jest w stanie speĆniê potrzeb czĆowieka o nieograniczonych nadziejach i ambicjach, jak tyĆaboĘci wielkŚ siĆŃ, a w swej niemocy wielkŚ moc, jako iź dziŃki sile tej sĆaboĘci i mocy tej bezsilnoĘci, zostaĆy mu podporzŚdkowane wszystkie stworzenia. JeĘli czĆowiek zda stkie te aspekty.

MŚdroĘê trzecia:

Zaiste, czĆowiek pod wzglŃdem dziaĆania, czynu i wysiĆkŹw materialnych jest sĆabym zwierzŃciem i bezsilnym stworzeniem; koju, bezpieczeÓstwie i szczŃĘliwoĘci, odpocznie i odetchnie z ulgŚ, i bŃdzie mŹgĆ wznieĘê siŃ na najwyźsze wyźyny. Jego zdolnoĘci i czŃĘci ciaĆa podarowane mu przez Boga bwolonych namiŃtnoĘci, oraz rany i zmartwienia pĆynŚce z tych podĆych rozrywek. Gdy byĆem w tej smutnej sytuacji, pojawiĆ siŃ przede mnŚ pewien czĆowiek i powiedziaĆ:

-WydaĆeĘ caĆy swŹj majŚtek nadaremnoszczerej miĆoĘci oraz oddawania czci Jedynemu, odwdziŃczajŚc siŃ - w ramach swoich moźliwoĘci - poprzez czyn, myĘl i sĆowo, wszystkimi zmysĆami oraz odczuciami, dziŃkujŚc i wychwalajŚc Go.

y:

Tak jak wiara niesie ze sobŚ proĘbŃ do Boga i czyni jŚ metodŚ poĘrednictwa pomiŃdzy wiernym a jego Panem (jako, źe natura ludzka pragnie Go mocno i z tŃsknotŚ), Najwyźszy BŹg wzywa czĆowieka do tego sameŃ, ktŹrŚ posiadĆem" (28:78), z pewnoĘciŚ wystawi siŃ na karŃ. Pozycja i wĆadza, ktŹrymi cieszy siŃ czĆowiek, ludzkie perspektywy cywilizacyjne nie sŚ efektem jego wyźszoĘci, siĆy argumĘê od swojej formy; np. przedmiot wykonany z źelaza moźe posiadaê bardzo wysokŚ wartoĘê pod wzglŃdem artystycznym i estetycznym. Moźe teź zdarzyê siŃ, źe bŃdzie on posiadaĆ rielkoĘê. Modlitwy te nie sĆuźŚ wcale odsĆoniŃciu siŃ sĆoÓca czy ksiŃźyca, ktŹre i tak nastŚpi wedĆug wiedzy astronomicznej.

Tak jak okres pozbawiony opadŹw jest okazjŚ do odprawiania modlitwy o deszcz, takto widziaĆem oczyma mojej wyobraĄni. PrzeraźajŚce stwory i dzikie drapieźniki, ktŹre widziaĆem wczeĘniej, nie byĆy niczym innym, jak tylko miĆymi, oswojonymi zwierzŃtami, jak wielbĆŚdy, woĆy, cielŃta i kozy. Wtedy siŃ na dwa rodzaje:

-rodzaj pierwszy - modlitwa aktywna i sytuacyjna;

-rodzaj drugi - modlitwa w sercu i w mowie.

Na przykĆad: zdobywanie ĘrodkŹw do źycia jest modlitwŚ aktywnŚ, uwzglŃdniajŚc to, źe nie mserca staĆy siŃ niczym zwierzŃta bawiŚce siŃ przed paĆacem. PoszedĆem dalej, ujrzaĆem nagle drugi paĆac i zobaczyĆem psa ĘpiŚcego przed jego bramŚ. st pozbawiane przez niewiarŃ jego źywej postaci, ktŹra pozwoliĆa mu wznieĘê siŃ ponad ziemiŃ, gŹry i niebiosa dziŃki wielkiemu depozytowi zĆoźonemu na barki czĆowieka oraz ze wzglŃdu na jego wyźszoĘê nad anioĆami, ktmu - a uwaźaĆem jŚ za piŃknŚ - lecz okazaĆa siŃ brzydka. A twarz źycia doczesnego skierowana na źycie przyszĆe jest piŃkna i urodziwa.

CzŃĘê pierwsza: ukazuje źycie ludzi nieĘwiadomych. WidziaĆem jŚ bez upajan spŹjrz na dwie czŃĘci drugiego rozdziaĆu "SĆowa siedemnastego", tak źebyĘ widziaĆ Ęwiat doczesny sĆodkim i zielonym, jak ja go widziaĆem, gdy źyĆem w nieĘwiadomoĘci wieku mĆ gdy wierny patrzy na lewo, widzi w oddali - w perspektywie ĘwiatĆa wiary - za przemianami zachodzŚcymi w Ęwiecie pozaziemskim, o rozmiarze wyniosĆych gŹr, paĆace szczŃĘliwoĘci Raju, gdzie goĘcina MiĆosiernegostworzeÓ, a jednoczeĘnie najsĆabszym i najuboźszym. Jego sytuacja podobna jest do sytuacji sĆabego, sympatycznego dziecka. Z tego wiŃc powodu musi on schroniê siŃ w Ramionach MiĆosiernego, LitoĘciwego i poĆoźyê siŃ z pĆaczem przed oddaniu siŃ Jego WielkoĘci i Chwale.

Widzi nastŃpnie, źe Ten PotŃźny StwŹrca uczyniĆ ziemiŃ niezwykĆym miejscem dla ukazania wszystkich rzadkich, dziwnych stworzeÓ i wypowiada sĆowa: "Tak chciaĆaÓ, jak gdyby juź wczeĘniej zostaĆo udoskonalone w innym Ęwiecie, jest zsyĆane na ziemiŃ w perfekcyjnej formie. W ciŚgu dwŹch godzin, dwŹch dstrzeni, tak - źe moźesz powiedzieê: "MŹj MiĆosierny Pan uczyniĆ mi ziemiŃ schronieniem i mieszkaniem, uczyniĆ mi sĆoÓce i ksiŃźyc blaskiem i ĘwiatĆem, uczyniĆ mi wiosnŃ bukietem piŃknych kwiatŹw i uczynĘwiatĆo wiary, to oĘwietla ono wszelkie jego dobre cechy, powodujŚc, źe udzielajŚ one siŃ innym. Wierny odczytuje je z zastanowieniem i odczuwa by mogli odczytaê je inni, oĘwietla rŹwnieź inne istoty i ratuje pokolenia minione oraz te, ktŹre dopiero nadejdŚ z mrokŹw ciemnoĘci.

WyjaĘnimy tiŚ swojej modlitwy, a siebie sĆugŚ w peĆnym tego sĆowa znaczeniu. Zaufaj caĆkowicie, mŹwiŚc: "Ciebie prosimy o pomoc" - i bŚdĄ najlepszym stworzeniem tego wszechĘwiata.

— 2 —
Wiara i doskonalenie siŃ czĆowieka
w dwŹch rozdziaĆach
W imiŃ Boga, MiĆosiernego, LitoĘciwego!

"Oto M istoty wychwalajŚ Boga, i obserwowanie przejawŹw Boźego MiĆosierdzia i Dobrodziejstw, dziŃkowanie Bogu za nie, oglŚdanie cudŹw Boskiej Mocy w Jego waj‌ً٭ chŃê pokazania siŃ i podĆoĘê, uczyniĆa ciŃ poĘmiewiskiem i obiektem kpin. Czyź nie widzisz, iź wszyscy zaczŃli Ęmiaê siŃ z ciebie i poniźaê ciŃ?!

I gdy usĆyszaĆ te sĆowa, wrŹciĆ nieszcy, a jednoczeĘnie ostrzeźony.

Zbierzemy tutaj ludzkie funkcje i podstawy czci, ktŹre wymieniliĘmy w innym miejscu, dla zrozumienia i uĘwiadomienia sobie tajemnicy najlepszego stworzenia:

Cst to, źe zmysĆy czĆowieka i jego uczucia osiŚgnŃĆy wiŃkszŚ siĆŃ, wzrost i zasiŃg dziŃki temu, źe posiada on zdolnoĘê do myĘlenia i rozumowania, a zasiŃg jego zmysĆŹw jest bardzo rŹźnorodny z powodu mnogoĘci jego potrzŹw i SzlachetnoĘci MiĆosiernego Pana, jakie czĆowiek otrzymuje dziŃki swej sĆaboĘci.

O ty, czĆowieku! Skoro taka jest prawda, porzuê pychŃ i egoizm, i przyznaj siŃ przed bramŚ BoskoĘci do sje w sobie w sposŹb zupeĆny, pozwala teź innym obserwowaê je i podziwiaê, tak jakby mŹwiĆ: "Jam jest dzieĆem Najwyźszego StwŹrcy i Jego stworzeniem; spŹjrzcie, jak objawia siŃ ze swoimi specyficznymi aromatami? Jego umysĆ, ktŹry siŃga gĆŃbi prawd i ich najdrobniejszych szczegŹĆŹw? Ile jest warte jego stŃsknione, spragnione wszelkich rodzajŹw doskonocenie i podporzŚdkuje swoje mechanizmy moralne bogactwom źycia doczesnego na ciasnej, ograniczonej ziemi oraz namiŃtnoĘciom duszy, zginie i rozĆoźy siŃ jak to nas funkcjŃ lepiej, niź ma to miejsce u czĆowieka, ktŹry w ogŹle moźe nie byê w stanie wykonywaê takich funkcji i zadaÓ.

TajemnicŚ obfitych zdolnoĘci podarowanych czĆowiekowi i ich bogactwa jeoÓczonoĘci.

SzeĘêdziesiŚt zĆotych monet symbolizuje szeĘêdziesiŚt lat źycia. Gdy doĘwiadczyĆem tych wizji, miaĆem czterdzieĘci piŃê lat (o ile pamiŃtam), i nic nie wski sŚ ograniczone i czŃĘciowe, jako źe czĆowiek jest zdolny do zniszczenia domu w jeden dzieÓ, nie mogŚc jednoczeĘnie zbudowaê go w sto dni. JeĘli czĆowiek wyrzeknie siŃ swojego epszego, lub odrzuca proĘbŃ zgodnie z BoskŚ MŚdroĘciŚ, niezaleźnie od zachcianek sĆugi czy teź jego bezboźnych źyczeÓ.

Dlatego proĘba do Boga jest rodzajem aktu czci, jej owocem i korzyĘciŚ źycia wieObjaĘniŃ jej czŃĘê, a do ciebie naleźy reszta:

PodrŹź jest podrŹźŚ od Ęwiata duchŹw, od etapu źycia Ćonowego, mĆodoĘci, od staroĘci i od grobu, do Zgromadzenia i wiecznej nieskem przez jego przeznaczenie - tak, by mogĆo ono dziaĆaê pod powierzchniŚ ziemi, rosnŚê i dojrzewaê, przenoszŚc siŃ tym samym z ciasnego, ciemnego Ęwiata do Ęwiata Ęwieźego powietrza i szerokiej przestrzeni, i by w koÓ, zniźa to wszystko do poziomu przypadku i zbiegu okolicznoĘci, i nie widzi w nich wartoĘci ani wagi, uwaźajŚc je - ze wzglŃdu na przemijanie - za przedmioty zanikajŚce, bĆahe i bez poźytku ani znaczenia. JednoczeĘnie czĆowiek neguje P okazaĆy siŃ zielonymi, zalesionymi pagŹrkami cieszŚcymi wzrok, za ktŹrymi znajdowaĆa siŃ wielka karczma, wspaniaĆe pastwiska i plac rozrywek. Tak, ego. WiŃkszoĘê znakŹw mŚdrego i cennego artyzmu oraz cech wysokiej moralnoĘci cofa siŃ i zanika, a to, co po nich pozostanie, bŃdzie odczytane jako natura lub przypadek, aź zniknie zupeĆnie. W ten sŃ szerokim polem dziaĆania i bardzo duźym znaczeniem, dlatego, źe MŚdry StwŹrca nadaĆ jego naturze wielkŚ sĆaboĘê i ubŹstwo, tak by byĆ on szerokim zwierciagĆowie i plecach.

Powiedziano mu po raz drugi:

-Aleź bracie, to bezpieczny statek suĆtana, ktŹry daje nam schronienie, i jest o wiele mocniejszy i twardszy od nas. Moźe chroniê nas i nasPŹĄniej spostrzega, źe PiŃkny i PotŃźny ukazuje w zwierciadle stworzeÓ SwŚ ChwaĆŃ, PotŃgŃ i DoskonaĆoĘê i podkreĘla w nich SwŚ WielkoĘê i PiŃkno, przyciŚgajŚc ku nim spojrzen CzĆowiek w ten sposŹb oddajŚcy czeĘê i tak myĘlŚcy, staje siŃ prawdziwym czĆowiekiem, pokazuje, źe zostaĆ stworzony w najlepszej formie, a dziŃki darowi wiary i jej bĆogosĆawieÓstwu zasĆuguje na poniesienie wielkiego depozytu i godnym zaufania ontanicznoĘê, zostawiajŚc je w pierwotnej formie. ZaĆŚczyliĘmy je niniejszym na koÓcu "SĆowa dwudziestego trzeciego".

Tablica pierwsza:
(CzŃĘê, ktŹra pokazuje prawdmy niniejszym sekrety tego piŃcia siŃ w gŹrŃ i wspaniaĆego wznoszenia, a takźe staczania siŃ i straszliwego upadku w "piŃciu mŚdroĘciach".
MŚdroĘêدآerwsza:

CzĆowiek do swojej egzystencji potrzebuje wiŃkszoĘci rodzajŹikniŃcia rozkoszy. To wszystko psuje jego nastrŹj, mŚci jego czystoĘê i radoĘê, niweczy kaźdŚ rozkosz z powodu bŹlu z niej pĆynŚcego. ZwierzŃ nie jest takie, korzysta z rozkoszy PodporzŚdkowanie wiŃc tych wspaniaĆych darŹw rozkazom duszy i namiŃtnoĘci, a zanegowanie ich podstawowych funkcji niewŚtpliwie jawi siŃ upadkiem, a nie wznoszeniem siŃ. Rozwaź wiŃc wszysoty i pychy: "Ja podporzŚdkowaĆem tych moźnych dziŃki swej sile i woli!", niewŚtpliwie zasĆuźy wtedy na klapsa i policzek. Tak samo czĆowiek, kt, tak źe zasĆugujesz na karŃ. Pojedziesz do kraju, do ktŹrego zmierzasz, z pustymi rŃkami. JeĘliĘ rozsŚdny i przezorny, to bramy skruchy sŚ otwarte, jeszcze siŃ nie zamknŃĆy. Moźesz wiŃc zaoszczŃdaznaê wiecznego szczŃĘcia.

JeĘli natomiast czĆowiek porzuci ufnoĘê Bogu, to nie tylko nie moźe szybowaê ani lecieê do Raju, lecz takźe jego ciŃźar zamieni siŃ w wielkŚ skĆonnoĘê do dobra, osiŚgnie wartoĘê najlepszej formy stworzenia i poszybuje na wyźyny.

O, ty niedbaĆy czĆowieku! SpŹarŹw, ktŹre mŃczŚ coraz bardziej. Kiedy zobaczy ciŃ kapitan statku, powie, źe cierpisz na chorobŃ psychicznŚ i postradaĆeĘ zmysĆy, wypŃdzi ciŃ lub rozkaźe aresztowaê i zamknŚê w wiŃzi Boga Najwyźszego.

Tak samo zachŹd sĆoÓca wyznacza moment do odprawienia modlitwy wieczornej, a moment zaêmienia sĆoÓca lub ksiŃźyca jest czasem do odprawienia specjalnej modlidalekiego miejsca, a mŹj pan wydzieliĆ mi sumŃ szeĘêdziesiŃciu zĆotych monet, z ktŹrych dawaĆ mi czŃĘê kaźdego dnia. WszedĆem do hotelu, z kawiarniŚ i wydaĆem to, co miaĆem przy sobie - a zgodnie z jego pozycjŚ i kwalifikacjami. Jako źe nie byĆem dla nich widoczny, to nikt nie zabroniĆ mi przemieszczania siŃ po paĆacu, dlatego zbadaĆtaĆem do siebie: "Lampa ta jest dla mnie przekleÓstwem i nieszczŃĘciem." WezbraĆ we mnie gniew i rzuciĆem lampŚ o ziemiŃ, rozbijajŚc jŚ na kawaĆki. RzucajŚc niŚ, przypadkowo trafiĆem na wĆŚcznik reflektordaje mu to lekarstwo, albo daje inne, lepsze, bardziej poźyteczne, albo w ogŹle nie przepisuje źadnego specyfiku. Zaleźy to od mŚdroĘci lekarza i interesu pacjenta.

I takod zwierzŃcia takiego jak wrŹbel, a moźe byê po stokroê lepszym i bardziej doskonaĆym od zwierzŃcia pod wzglŃdem kapitaĆu i zdolnoĘci. WyjaĘniĆem tŃ prawdŃ na przykĆadzie, ktŹry przytoczyĆem w innym mie ma dusza nie chciaĆa porzuciê zwyczaju, przez ktŹry ucierpiaĆa. CzĆowiek ten odwrŹciĆ swojŚ gĆowŃ i odszedĆ z gniewem.

ZobaczyĆem, jak wszystkie sprawy ulegĆy zmianie. UjrzaĆem siebie w pociŚgaźde z nich jest ukrytym skarbcem - wagŚ percepcji i analizy oraz ich ocena miarŚ szacunku, wielkoĘci i miĆoĘci, wypĆywajŚcej z serca. NastŃpnie, rozmyĘlanie z podziwem przy przeglŚdaniu kartek ZorientowaĆem siŃ, iź w paĆacu nie ma jego mieszkaÓcŹw, zawieszono jego dziaĆalnoĘê i obowiŚzki. WidziaĆem bydĆo bĆŚdzŚce w swej ignorancji; ich moralnoĘê upadĆa, sumienia umarĆy, umysĆy opustoszaĆy, a dokonaê siŃ poprzez jŃzyk potrzeby naturalnej, jak modlitwy wszystkich rodzajŹw istot źywych, sĆuźŚce speĆnieniu ich niezbŃdnych potrzeb, bŃdŚcych poza zasiŃgiem ich moźliwoĘci. Kaźde źywe stwoosz w sercach zielonych ogrodach zwoĆanymi w celu wspominania Boga i wykonywania aktŹw czci pod przewodnictwem oĘwieconych mŃźŹw. Natomiast gĆŃbokie doliny oraz straszne nieszczŃĘcia i okropne wydarzenia, ktŹre widziaĆem po lewej stronie,y duszy. Nie wziŚĆem niczego, co miaĆo byê mi potrzebne w miejscu, do ktŹrego jechaĆem, i nie zaoszczŃdziĆem niczego, jak tylko bŹle i troski, ktŹre wynikĆy z niedozzego ze stworzeÓ, przydajŚc mu brzydkŚ, przemijajŚcŚ formŃ.

PodsumowujŚc: dusza jest w stanie popeĆniê kaźde przestŃpstwo pod wzglŃdem zĆa i zniszczenia, natomiast jeĘli idzie o dobro i szlachetnoĘê, to jej moźliwoĘc przykazania koraniczne, to z pewnoĘciŚ wyrosnŚ zeÓ liĘcie, pŚczki i dĆugie gaĆŃzie, a jego kwiaty otworzŚ siŃ w Ęwiecie pozaziemskim i dziŃki niezĆowiek po swoim przyjĘciu na Ęwiat jest sĆugŚ w dwŹch aspektach:

Aspekt pierwszy: sĆuźebnoĘê i rozmyĘlanie w formie nieobecnoĘci.

Aspekt drugi: sĆuźebnoĘê i dyskutowanie w formie obecnej i werbalnej.

Pierwszy siŃ jedynie do zwierzŃcoĘci. I jak powiedzieliĘmy, celem dŹbr materialnych jest pomoc w przejĘciu przez krŹtkie i przemijajŚce źycie najsĆabszej, najbiedniejszej i najbardziej potrzebujŚcej i, zwierciadĆem ĘwiateĆ i pĆynŚcym po orbicie chwaĆy! UczyÓ mnie bezpiecznym od strachu, umniejsz moje omyĆki, oddal mŹj smutek i zmartwienie, bŚdĄ ze Przed nim staĆ powaźny i spokojny odĄwierny, wokŹĆ paĆacu nie byĆo niczego, co zwracaĆoby uwagŃ, aź zdziwiĆem siŃ tym spokojem i ciszŚ! SpytaĆem o powŹd, wszedĆerzez fale trudnych zdarzeÓ w caĆkowitym bezpieczeÓstwie i pokoju, mŹwiŚc: "ZaufaĆem Bogu." SkĆada swe przygniatajŚce ciŃźary jako depozyt w RŃkŃ Mocy CaĆkowicie Wszechmocnego rŹwnieź wznoszone jŃzykiem zdolnoĘci i predyspozycji, tak jak czyniŚ to wszystkie roĘliny i zwierzŃta, jako źe kaźde z nich pragnie otrzymaê od ObdarzajŚcego formŃ zawierajŚcŚ znaczenia Jego PiŃknych Imion.

Modlitwa moźe takźe Źry neguje MiĆosierdzie swojego StwŹrcy i zakwestionuje Jego MŚdroĘê i mŹwi tak, jak mŹwiĆ Korah, odrzucajŚc dobrodziejstwa: "Wszystko to zostaĆo mi dane jedynie ze wzglŃdu na pewnego rodzaju wiedzto egoizm czĆowieka obnoszŚcego siŃ ze swojŚ wiedzŚ, gĆuchŚ na Boskie Objawienia. Z kolei straszne potwory i drapieźniki to wydarzenia zachodzŚce na Ęwiecie oraz tmiŃ przegrany i w źalu.

JeĘli natomiast czĆowiek wyhoduje nasiono swoich zdolnoĘci, napoi je wodŚ islamu i nakarmi ĘwiatĆem wiary pod glebŚ czci, nakierowujŚc swoje mechanizmy ku jego prawdziwym celom, wypeĆniajŚco, co siŃ na nim znajduje.

CzĆowiek, ktŹry opiera siŃ na swoim egoizmie i samouwielbieniu, wpadajŚc w sidĆa ciemnoĘci niewiedzy i bŃdŚc spŃtanym odzieÓczego i upojeniu. Lecz gdy wytrzeĄwiaĆem z mĆodzieÓczego upojenia i obudziĆem siŃ na poczŚtku podeszĆego wieku, ujrzaĆem, iź twarz tego Ęwiata nie jest skierowana ku Ęwiatu wieczne źycia wiecznego i trwaĆego. Jest tak dlatego, źe jeĘli porŹwnamy czĆowieka i zwierzŃ, to zobaczymy, źe czĆowiek jest - byê moźe stokrotnie bogatszy - o i SzlachetnoĘê sŚ bezgraniczne.

WĆaĘnie tak! CzĆowiek przypomina nasiono, ktŹre zostaĆo obdarzone przez BoźŚ Moc specjalnymi wĆaĘciwoĘciami, a takźe dokĆadnym i bardzo waźnym planwĆadcŚ. Jego podstawowym zadaniem jest wiara w Boga Najwyźszego i kierowanie siŃ ku Niemu w modlitwach, podczas gdy niewiara czyni go drapieźnym zwierzŃciem i jednoczeĘnie bezsilnym stworzeniem.

Przytoczymy niniejszgo, Tego, kto usunie ten Ęwiat, by na jego miejscu utworzyê Ęwiat pozaziemski, ratujŚc biednego czĆowieka od bŹlu wiecznej rozĆŚki.

CzĆowiek nie ma wiŃc nikogo, komu mŹgĆby oddawaê czeĘê, jak tylko Temu, w ktŹrego RŃce sŚ wszystkie sprawy i skj emocji.

PŹĄniej widzi, iź WszechposiadajŚcy ukazuje Swoje skarby i wielkie bogactwa, ktŹre pomimo ogromnej HojnoĘci nigdy siŃ nie wyczerpiŚ, i kieruje do Niego proĘby i źyczenia w caĆkowitym pgo StwŹrcy i pragnienie wzniesienia siŃ na pozycje obecnych u Niego DoskonaĆego i zasĆuźenie na Spojrzenie Pana.

Drugi aspekt to pozycja obecnoĘci i mowy, zmieniajŚcej efekt na czynnik wpĆywajŚcy, Ęwiadoma, źe PotŃźy stworzyliĘmy czĆowieka w najlepszej postaci; nastŃpnie uniźyliĘmy go do najniźszego z niskich, za wyjŚtkiem tych, ktŹrzy wierzŚ i czyniŚ dobre, prawe dzieĆa - dla nich (przygotowana) jest nagroda nieustajŚca, niezmiereźŚ siŃ wyĆŚcznie Jemu.

we mnie Jego MiĆosierdzie, Jego SzlachetnoĘê". W szerokim tego sĆowa znaczeniu, Boski Artyzm manifestuje siŃ w czĆowieku.

Wiara wiŃc - ktŹra jest rodzajem przynaleźnoĘci do StwŹrcy, niech bŃdzie Mu chwaĆa - wyjawia wszystkie ukryte cechy stworzena listŃ, ktŹrŚ posiadaĆ, i daĆ jako zapĆatŃ wĆaĘcicielowi sklepu wszystko co miaĆ, czyli tysiŚc zĆotych monet. PoprosiĆ go o kompletnŚ szatŃ mŃskŚ, ale nieuczciwy sprzedawca wybraĆ dla niego szatŃ poĘledniego gatunku. I gdy powźar z plecŹw, natomiast drugi nie zrobiĆ tego z powodu swojej gĆupoty i pychy. Powiedziano mu:

-OdĆŹź swŹj ciŃźki Ćadunek, tak byĘ mŹgĆ odpoczŚêziê poĆowŃ tego, co otrzymujesz z tych piŃtnastu lir, ktŹre ci zostaĆy, tak byĘ mŹgĆ kupiê sobie to, czego bŃdziesz potrzebowaĆ w tamtym miejscu.

SpytaĆem swej duszy o radŃ, lecz ta nie byĆa zadowoloziwe oblicze ludzi nieĘwiadomych.)

Nie wzywaj mnie do źycia doczesnego, jako źem przyszedĆ doÓ i ujrzaĆ zepsucie.

Gdy niedbalstwo staĆo siŃ zasĆonŚ i przesĆoniĆo ĘwiatĆo prawdy,

UjrzaĆem wszystkie sciŚgnŃĆa siŃ przed nim przestrzeÓ bez koÓca, w ktŹrej moźe unosiê siŃ lub spadaê. W ten sposŹb czĆowiek zostaĆ zesĆany jako cud mocy, dzieĆo artyzmu i okaz zadziwiajŚcej perfekcji stworzenia.

WyjaĘni w Niego, to doĘwiadczaj bezgranicznej czystoĘci, zasmakuj ogromnej nagrody, i otrzymaj doskonaĆe szczŃĘcie.

— 3 —

RozdziaĆ drugi

(SkĆada siŃ z szczŃĘcia ĆatwiejszŚ w obu Ęwiatach. I nie sŚdĄ, iź ufnoĘê polega na odrzuceniu ĘrodkŹw do źycia i caĆkowitej rezygnacji z nich. Jest ona czymĘ w rodzaju Ęwiadomoi moźliwoĘci! Nie jest to niczym innym, jak niewdziŃcznoĘciŚ wobec óask Najwyźszego Boga i wielkim grzechem, stojŚcym w sprzecznoĘci z naturŚ ludzkŚ oraz czyniŚcym czĆowieka zasĆugujŚcym na bolesnŚ karŃ.

Punkt piŚtŃdŚ Ęwiadczyê na jego korzyĘê w źyciu przyszĆym.

Tak, zdolnoĘci zasiane w czĆowieku nie sŚ przeznaczone dla bĆahego źycia doczesnego, lecz zostaĆy mu one dane dla znacznie waźniejszegotworzenia przemijajŚcymi, marnymi,

JeĘli powiesz: byt! to ja go poznaĆem, lecz jakźem cierpiaĆ z udrŃki nicoĘci.

JeĘli powiesz: źycie! na skierowaniu serca, tajemnicy, ducha, umysĆu, a nawet fantazji i wszystkich siĆ, ktŹrymi obdarzony zostaĆ czĆowiek, do źycia wiecznego i trwaĆego, na uruchomieniia siŃ niŚ, tak jak czyniŚ to ludzie zbĆŚkani, na ktŹrych poĆoźono zasĆony ignorancji.

CzŃĘê druga: wskazuje na prawdziwe oblicze ludzi prowadzonych drogŚ prostŚ o spokojnych sercach.

Niczego nie zmieniĆem w tych dwŹch czŃĘciach, lod ufnoĘci! PowrŹê do swego rozumu i rozsŚdku, tak jak ten mŃźczyzna, i zaufaj Bogu, byĘ uwolniĆ siŃ od potrzeb i źebrania u innych istot, byĘ uratowaĆ siŃ od strachu i przeraźeniachryzantemy, potrzebuje takźe rozkwieconej, szerokiej polany, i podobnie, jak pragnie piŃknej ĆŚki, pragnie teź wiecznego Raju. Jak marzy o ujrzeniu ukochanej osoby i do niej zŃsny do rozumu, poĆoźyĆ swŹj ciŃźar na pokĆadzie statku i usiadĆ, mŹwiŚc:

-ChwaĆa niech bŃdzie Bogu... Niech bŃdzie zadowolony z ciebie BŹg, jako źeĘ uratowaĆ mnie od zmŃczenia i poniźenia, od wiŃzienia i kpin.

O ty, czĆowieku daleki wdziwe oblicze Ęwiata doczesnego wedĆug ludzi prowadzonych drogŚ prostŚ.)

Gdy znikĆo niedbalstwo, ujrzaĆem ĘwiatĆo prawdy na wĆasne oczy.

JeĘlmŚdrŚ opiekŃ? DziŃki czyjej szlachetnoĘci i szczodroĘci jestem wychowywany z takŚ troskŚ i miĆoĘciŚ? DziŃki czyjej troskliwoĘci i dobroci jestem źywiony w tak hojny i miĆy sjŃ Swoich WspaniaĆych Imion i Ęlad Jego TwŹrczoĘci, a takźe miniaturowy wzŹr dla wszelkich innych istot.

JeĘli w tym czĆowieku zagoĘciĆo kaźdy rok to jeden jego wagon. Tunel jest źyciem doczesnym. Cierniste kwiaty i owoce to niedozwolone przyjemnoĘci i zakazane rozrywki, albowiem bŹl powodowany wyobraźĆy je w posiadanie. CzĆowiek przegra w konfrontacji z bezokim skorpionem i źmijŚ bez nŹg; to nie jego siĆa odziaĆa go w jedwab pochodzŚcy z maĆego robaka, ani nie nakarmiĆa go miodem pochodzŚcym z jadowitego owada, lecz wszystko to jest owocem Dar, On jest godzien zaufania" - i unieĘ siŃ do najwyźszych stopni.

I nie mŹw: "Jestem niczym; nie jestem tak waźny, by caĆy ten wszechĘwiat byĆ mi podporzŚdkowany ci, czyniŚcej drogŃ do szczŃĘcia ĆatwiejszŚ w obu Ęwiatach. I nie sŚdĄ, iź ufnoĘê polega na odrzuceniu ĘrodkŹw do źycia i caĆkowitej rezygnacji z nicowity mrokami nicoĘci. PrzyszĆoĘê natomiast widzi jako straszliwy czas targany nieszczŃĘciami i klŃskami, bŃdŚcymi wynikiem Ęlepego przypadku. Przedstawia on sobie wszelkie zdarzenia i istoty - z ktŹrych wszystkie zostaĆy podpgnŚê do ani jednej spoĘrŹd ich tysiŃcy. Znaczy to rŹwnieź, źe jego funkcjŚ jest szybowanie i wznoszenie siŃ na skrzydĆach niemocy i ubŹstwa do wzniosĆej pozoraz oczekiwanie na wyniki modlitw czĆowieka nie mogŚ mieê miejsca, jak tylko w prawdzie Najwyźszego Boga. CaĆa chwaĆa, podziŃkowania i wysĆawianie naleniem sobie ich znikniŃcia rani serce i duszŃ, a czĆowiek doĘwiadcza goryczy mŚk w perspektywie ich zaniku. Znaczenie tego, co powiedziaĆ konduktor: "Daj mi piŃe burze, deszcz i tym podobne zjawiska, wydajŚce siŃ byê smutnymi i przygnŃbiajŚcymi, nie sŚ tak naprawdŃ niczym innym, jak tylko mŚdroĘciŚ. Uznaje teź Ęmierê za poczŚtek źycia wiecznego, a grŹiŚ zwiŚzane, zgodnie z jego naturŚ i przygotowaniem do źycia. PodstawŚ wszystkich prawdziwych nauk, ich istotŚ, ĘwiatĆem i duchem jest poznanie Boga Najwyźszego, a jego warunkiem jest wiara w Boga Wm, a lekarstwo chorobŚ.

ęwiatĆa ciemnoĘciami, a ukochani sierotami.

GĆosy woĆaniem na pogrzeb, a źywi martwymi.

Nauka zamieniĆa siŃ w urojenia, a mŚdrolko On, posiadajŚcy nieskoÓczonŚ Moc i doskonaĆŚ WiedzŃ bez granic, i nikt poza Nim nie zasĆuguje na czeĘê.

O, czĆowieku! JeĘli uwierzyĆeĘ w Boga Jedynego i staĆeĘ siŃ Jego sĆugŚ, zdobyĆeĘ wspaniaĆŚ poziaĆanie zgodne z jego przygotowaniem, czyli aktywne oddawanie czci.

CzĆowiek jest zupeĆnym przeciwieÓstwem zwierzŃcia, jako iź gdy ten pierwszy przychodzi na Ęwiat, pojawia siŃ na nim jako istota potrzebujŚca nauczenize bagaźe lepiej niź my sami. Moźesz straciê przytomnoĘê, a wtedy twoje towary wpadnŚ do morza, nie mŹwiŚc juź o tym, źe powoli tracisz swoje siĆy. Twoje sĆabe plecy i tŃpa gĆowa nie bŃdŚ wiŃcej w stanie nieĘê tych ciŃźe jest mŚdrym, usystematyzowanym poematem, ogĆaszajŚcym w subtelny sposŹb wszystkie manifestacje ęwiŃtych Imion Boskich, choê jest to cud wielkiej mocy, ktŹry przypomina nasiono, kryjŚce w sobie postaê wiecznego i staĆego drzewa. CzĆowieczeÓstwo jeh. Jest ona czymĘ w rodzaju ĘwiadomoĘci, źe Ęrodki do źycia, bŃdŚce w RŃkach Boskiej Mocy, naleźy otaczaê opiekŚ oraz troszczyê siŃ o nie, natomiast przywiŚzanie siŃ do nich jest rodzajem aktywnej modlitwy. Tak wiŃc zdobywanie ĘrodkŹw na utrzymanie emĘciê siŃ na nim. JeĘli natomiast uĘwiadomi sobie, źe jest drogim goĘciem i bŃdzie poruszaĆ siŃ w krŃgu zadowolenia Tego, Kto udzieliĆ mu goĘciny, a mianowicie Chwalebnego, Szlachetnego, i wĆoźy kapitaĆ swego źyciazonŚ zdolnoĘciŚ nie jest w stanie osiŚgnŚê jednej setnej tego wszystkiego. Czasem jednakźe bĆŃdnie przypisuje swojej wĆasnej zdolnoĘci to, co otrzymaĆ dziŃki modlitwie. Na pzona." (95:4-6)

RozdziaĆ pierwszy

Wymienimy piŃê spoĘrŹd tysiŃcy zalet wiary w piŃciu punktach:

Punkt pierwszy:

CzĆowiek wznoszony jest poprzez ĘwiatĆo wiary na wyźyny i osiŚga w ten sa o wielkiej mocy, ktŹry oĘwietliĆ wszystkie stworzenia i rozproszyĆ ciemnoĘci, tak źe znikĆy zupeĆnie, a kaźdy zakŚtek wypeĆniĆ siŃ ĘwiatĆem. Wtedy zobaczyĆem kaźdŚ rzecz w swojejkcjŚ czĆowieka jest uczenie siŃ, czyli samodoskonalenie poprzez zdobywanie wiedzy i nauk oraz oddawanie czci poprzez modlitwŃ. We wnŃtrzu duszy zastanawia siŃ i zapytuje: "DziŃki czyjemu miĆosierdziu otrzymujŃ tŃ cu mogĆo ono bĆagaê StwŹrcŃ i kierowaê siŃ ku Niemu z proĘbami, jŃzykiem zdolnoĘci i wĆaĘciwoĘci, tak, aby osiŚgnŚê peĆnŚ formŃ drzewa. JeĘli to nasiono wchĆonie szkodliwe dlaÓ substancje, to niewŚtpliwie konsekwencje bŃdŚ bardgo, mŹwiŚc w Koranie: "Powiedz: 'MŹj Pan nie troszczyĆby siŃ o was, gdyby nie wasza modlitwa'" (25:77), a takźe: "Wzywajcie Mnie, a Ja wam odpowiem." (40:60)Ęci w tysiŚc sĆaboĘci.

Rozkosze zamieniĆy siŃ w bŹle, a byt obrŹciĆ siŃ w tysiŚc nicoĘci.

JeĘli powiesz: Ukochany! to jam go znalazĆ. Ach! Jakźe wiele jest bŹlu w rozĆŚce.

— 4 —

Dwie tablice

Przed dwudziestoma piŃcioma laty (czyli w roku 1922) na wzgŹrzu يوشع , wznoszŚcyjwyźszego Boga kaźda po swojemu, oddajŚc czeĘê i bijŚc pokĆony na swŹj sposŹb - i z tych niezliczonych sposobŹw wyĆaniajŚ siŃ rodzaje prŹĘb kierowanych do PotŃźnego Boga.

Modlitwy mogŚ byêrwszy rodzaj paĆacŹw opuszczonych przez ich mieszkaÓcŹw, ktŹrych zewnŃtrzne Ęciany sŚ upiŃkszone, a ich dachy i podwŹrza ozdobione, nie jest niczym innym, jak tylko schronieniem przywŹdcŹw niewiary i zbĆŚdzenia. Natomiast drugi rodzajrŹciĆ ten nieszczŃsny sĆuga, i stanŚĆ przed swoim panem, ten ukaraĆ go w najostrzejszy sposŹb i umŃczyĆ go boleĘnie.

A wiŃc ten, kto posiada krztynŃ zdrowego rozsŚdku, zo ciŃźkie: zgnije bez poźytku i rozĆoźy siŃ w tym ciasnym miejscu. JeĘli natomiast podporzŚdkuje swoje mechanizmy speĆnieniu rozkazu Boga, KtŹry "sprawia, źe pŃka ziarno i pestka" (6:95), i dobrze wykorzysta te mechanizmy, to wyroĘniena, i czĆowiek ten powiedziaĆ:

-OdĆŹź wiŃc jednŚ trzeciŚ.

Ale moja dusza takźe tym nie byĆa zadowolona. PowiedziaĆ:

-OdĆŹź jednŚ czwartŚ.

LeczmnŚ, weĄ mnie do Siebie, nie czyÓ mnie zauroczonym sobŚ ani oĘlepionym przez swoje emocje, i wyjaw mi kaźdŚ skrytŚ tajemnicŃ. O Ty, ŁyjŚcy, SamoistniejŚcy, zmiĆuj siŃ nade mnŚ i moimi towarzyszami, zmiĆuj siŃ nad ludĄmi wiary i Koraprzy źyciu ani do ochrony przed niebezpieczeÓstwem, jak tylko poprzez wspŹĆpracŃ i wĆŚczenie siŃ w ludzkie źycie spoĆeczne.

To wszystko pokazuje, źe naturalnŚ fun wiele wiŃcej niź piŃê groszy, poniesiesz takźe karŃ, ktŹrŚ dostaniesz za swŹj czyn, bo prŹbowaĆeĘ zerwaê je bez pozwolenia." Wtedy bardzo siŃ zasmuciĆem i spojrzaĆem w okno przede mnŚ, by zobacz

Byê moźe powiesz: "CzŃstokroê modlimy siŃ do Boga, ale nasze proĘby nie sŚ speĆniane, mimo źe werset ten mŹwi wyraĄnie, źe kaźda modlitwa znajduje swŚ odpowiedĄ."

WyjaĘnienie:

OdpowieentŹw czy przewagi i nie przyniŹsĆ ich on sam, lecz zostaĆy one dane czĆowiekowi ze wzglŃdu na jego sĆaboĘê. Podano mu pomocnŚ dĆoÓ ze wzglŃdu na jego niesamowitŚ prŃdkoĘciŚ. Tylko pokaleczyĆem siŃ, niczego nie zyskujŚc. Jeden z konduktorŹw powiedziaĆ: "Daj mi piŃê groszy, a ja zerwŃ ci z tych kwiatŹw i owocŹw ile chcesz. Przez te rany stracisz oadzie.

WartoĘê materii roźni siŃ od wartoĘci Boskiego Stworzenia i dobrych ludzkich uczynkŹw, choê czasem uwaźamy je za rŹwne. Dobro materialne moźe mieê wiŃkszŚ wartopodstawowŚ wrodzonŚ funkcjŚ jest proĘba do Boga, ktŹra poprzedza wiarŃ, jest rŹwnieź podstawŚ czci i jej istotŚ. SĆabe dziecko, chcŚce zrealizowaê swoje potrzeby i pragnienia, do ktŹrych nie siŃz mojŚ pierĘ, uczyÓ mŚ sprawŃ ĆatwŚ, rozwiŚź wŃzeĆ mego jŃzyka, tak by pojŃli me sĆowa.

O Boźe, pobĆogosĆaw Proroka Muhammada, niech bŃdzie z nim pokŹj i bĆogosĆawieÓstwo, ktŹry jest sĆoÓcem na niebie tajemnic w stanie przejĘê przez prŹbŃ skĆadajŚcŚ siŃ z pozycji, poziomŹw, stopni i szeregŹw uĆoźonych po kolei na drodze od najniźszego ze stworzeÓ do wyniosĆej pozycji najwyźszego ziemoc, ubŹstwo i zapotrzebowania. WĆadza czĆowieka nie wypĆywa z jego siĆy ani wiedzy, lecz z MiĆosierdzia Pana i LitoĘci Boga i Jego MŚdroĘci, ktŹre podporzŚdkowaĆy mu te rzeczy i damŚdrych istot, jesteĘ rozwaźnym czytelnikiem, uwaźnie przeglŚdajŚcym ksiŃgŃ tego Ęwiata. JesteĘ zmyĘlnym nadzorcŚ stworzeÓ wychwalajŚcych Boga, jesteĘ teź dla nich niczym mŚdry nauczyciel i architekt.

— 5 —
Tablica druga:
(CzŃĘê pokazujŚca prarzy sobie niczego innego jak tylko maĆŚ lampkŃ o przyciemnionym Ęwietle, nikĆym wobec tego mroku. ZapaliĆem jŚ i staĆem siŃ Ęwiadkiem strasznego widowiska: moim oczom ukazaĆy siŃ lwy, drapieźniki, potwga jego rŃka, ucieka siŃ do pĆaczu i lamentu lub zwraca siŃ z proĘbŚ, czyli wzywa jŃzykiem sĆaboĘci poprzez sĆowo albo czyn, i w ten sposŹb osiŚga swŹj cel, tak samo powinien postŃpowaê czĆowiek, ktŹry jest najmilszym z źywych wyźszajŚc ich StwŹrcŃ.

Widzi, źe KtoĘ przybiĆ na wszystkich Swoich stworzeniach niepodrabialnŚ pieczŃê jedynobŹstwa - SwŹj specjalny stempel, wykuĆ na nich Ęlady jedynobŹstwa i podniŹsĆosŹb hojny, aź otworzyĆy siŃ przed nim bramy skarbcŹw Jego Szerokiego MiĆosierdzia, Jego sĆudzy zostali Mu podporzŚdkowani razem z niekoÓczŚposŹb wartoĘê, czyniŚcŚ go zasĆugujŚcym na Raj, upada natomiast na najgĆŃbsze dno poprzez ciemnoĘê niewiary, co czyni go przeznaczonym dla Gehenny. Jest tak dlatego, poniewaź wiara ra, osiŚgnie ono olbrzymiŚ cenŃ. JeĘli natomiast dzieĆo to zostanie zaniesione na targ wyrobŹw źelaznych, to byê moźe nikt nie bŃdzie chciaĆ nabyê go za zĆamany grosz.

Tak samo jest z czĆowiekiem: jegoszczytami wybudowany byĆ wielki most, natomiast pod nim biegĆa gĆŃboka dolina. Ja staĆem na tym moĘcie, a wszŃdzie wokŹĆ panowaĆa zupeĆna ciemnoĘê. SpojrzaĆem na prawo i wyobraziĆem sobie ogromny cmentarz spowity nieskoÓczonymi ciemnoĘci jest nasiono, i taki teź jest czĆowiek. ZostaĆy mu dane przez BoskŚ Moc waźne mechanizmy, otrzymaĆ rŹwnieź od Boskiego przeznaczenia dokĆadne i cenne sposoby dziaĆania. JeĘli czĆowiek pomyli siŃ w wyborze czy m siŃ nad Bosforem w Stambule, gdy postanowiĆem porzuciê źycie doczesne, przyszli do mnie drodzy przyjaciele, by powstrzymaê mojŚ determinacjŃ i przywrŹciê mnie do mojego poczŚtkowego piŃciu mŚdroĘci dotyczŚcych szczŃĘcia czĆowieka i jego nieszczŃĘcia.)

Zaiste, czĆowiek - ze wzglŃdu na to, iź jest stworzeniem o najlepszej formie i zostaĆ obdarzony najlepszymi zdolnoĘciami - jestosĆuchaj wizji opisujŚcej prawdŃ źycia przemijajŚcego. Oto fantastyczna wizja, ujrzana przez "starego Saida", ktŹra zmieniĆa go w "nowego Saida":

ZobaczyĆem samego siebie w dalekiej podroźy. ZostaĆem posĆany do rŚg jego zachowaÓ i moźliwoĘci bŃdŚcych w zasiŃgu jego krŹtkiej rŃki w tym aspekcie jest ograniczony i wŚski. Nawet oswojone zwierzŃta, ktŹre zostaĆy poskromione przez czĆowieka, wymknŃĆy siŃ spod jego kontroli z powarbce kaźdej rzeczy. On nadzoruje kaźdŚ rzecz, jest obecny w kaźdym miejscu i nadchodzi zewszŚd. Nie posiada źadnej sĆaboĘci ani niedostatku, jest pon ani ta modlitwa nie sĆuźŚ zesĆaniu deszczu. JeĘli wiŃc akt czci byĆ odprawiony jedynie z tŚ intencjŚ, nie zasĆuźy on na akceptacjŃ, poniewaź nie bŃdzie miaĆ na celu zadowolenia#1

Ze Zbioru Risale-i Nur

SĆowo Dwudzieste Trzecie

Autor
Bediuzzaman Said Nursi
— 6 —

Wiara wymaga jedynobŹstwa, jedynobŹstwo prowadzi do poddania siŃ, a poddanie siŃ prowadzi do ufnoĘc to jŃzykiem koniecznoĘci, tak jak ten, kto korzy siŃ w bezsilnoĘci przed swym nieobecnym panem, tyle źe kieruje siŃ jedynie do Swojego MiĆosiernego Pana, KtŹry speĆnia jego potrzebŃ, odpowiadajŚc na modlitwŃ.

Te trzy rodzaj forma jest wspaniaĆa, nadana mu przez Najwyźszego StwŹrcŃ, niech bŃdzie Mu chwaĆa, i jest to najwspanialszy i najmilszy cud Jego Mocy, jako źe BŹg stworzyĆ czĆowieka jako manifestac w dozwolony zakres czynŹw, to jego dziaĆanie znajdzie siŃ w bardzo szerokim krŃgu, rozciŚgajŚcym siŃ aź do źycia wiecznego. BŃdzie źyĆ w spoky pociŚgnŚ go w najdalsze gĆŃbiny.

Wiara wymaga jedynobŹstwa, jedynobŹstwo prowadzi do poddania siŃ, a poddanie siŃ prowadzi do ufnoĘci, czyniŚcej drogŃ do yê, gdzie jest koniec tunelu. Zamiast niego zobaczyĆem liczne doĆy i szpary, a podrŹźni byli wyrzucani z pociŚgu do tych dziur i doĆŹw. ZobaczyĆem, źe dziura naprzeciwko mnie ma ustawione po bokach kamienie, przypominajŚce nagrobki. Obejrztwy z tej okazji. BŹg Najwyźszy wzywa Swe sĆugi do wykonania jednego z aktŹw czci z okazji przesĆonienia znaku dnia i zasĆonienia znaku nocy, ktŹre to znaki ogĆaszajŚ BoskŚ W Imion PaÓskich, wyrytych na tablicy jego egzystencji. JeĘli chodzi o niewiarŃ, to przecina ona tŃ relacjŃ i przynaleźnoĘê, a jej ciemnoĘê przesĆania Boskie Stworzenie i zaciera Jego Ęlady, tak źe wartoĘê czĆowieka spada, ograniczajŚc siŃ jedmu, ufajŚc w Jego MŚdroĘê bez poddawania w wŚtpliwoĘê Jego MiĆosierdzia i bez utraty nadziei w nie.

WĆaĘnie tak! Jasne w swojej wymowie wersety dowodzŚ, iź istoty stworzone wychwalajŚ Naodu ludzkiej sĆaboĘci, niemocy i lenistwa. JeĘli porŹwnaê na przykĆad barany i krowy domowe z baranami i krowami dzikimi, to zobaczymy duźŚ rŹźnicŃ i szerokŚ rozbieźnoĘê.

Jednakźe czĆowiek pod wzg prawdziwej postaci. OkazaĆo siŃ, źe most to tak naprawdŃ biegnŚca po pĆaskiej przestrzeni ulica, a straszny cmentarz okazaĆ siŃ niczym innym, jak tylko posiedzeniami w przepiŃknych, budzŚcych zachwyt i rozksamego siebie i krzyknŚĆem ze zdziwienia, a wtedy powrŹciĆa moja ĘwiadomoĘê i wybudziĆem siŃ z tych fantazji.

ChciaĆbym z pomocŚ Boga zinterpretowaê tŃ wizjŃ:

Miasto jest ludzkim źyc٦ٕئ spoĆecznym i cywilizacjŚ ludzkŚ, a kaźdy z paĆacŹw tegoorz siŃ przed Panem i zaufaj Mu. - powiedziaĆ.

PowiedziaĆem:

-WĆaĘnie to zrobiĆem.

OcknŚĆem siŃ i zniknŚĆ "stary Said" i zobaczyĆem w sobie "nowego Saida".

ProszŃ Boga, by uczyniĆ tŃ wizjŃ dobrem. JeĘli wiŃc czĆowiek oprze siŃ o swŹj egoizm oraz pychŃ, i uczyni źycie doczesne celem jego pragnieÓ i nadziei, a jego wysiĆek i praca sĆuźyê bŃdŚ zdobywaniu ulotnych namiŃtnoĘcniĆ do krŹla w celu zapewnienia mieszkaÓcom paĆacu spokoju, bezpieczeÓstwa oraz godnego, swobodnego i satysfakcjonujŚcego źycia. Kaźdy wykonywaĆ precyzyjnie okreĘlone zajŃcie wedĆug swojej specjalnoĘci ie stworzeÓ. Moźe wiŃc staczaê siŃ wedle tych stopni w dŹĆ lub piŚê siŃ w gŹrŃ z surowej ziemi do Najwyźszego Tronu, z czŚstki do galaktyki, jako źe roz Ęwiat jako goĘê i pracownik, otrzymaĆ talenty oraz zdolnoĘci o bardzo duźej wadze, dlatego zostaĆy mu przydzielone szlachetne funkcje. CzĆowiek majŚcy wykonywaê swojŚ pracŃ, starajŚcy siŃ osiŚgnŚê wielkie cele - zostaĆ zachŃconymĘ bĆahym, to zgodnie ze swojŚ funkcjŚ i pozycjŚ jesteĘ rozumnym obserwatorem i mŚdrym widzem, oglŚdajŚcym wielkie stworzenia. Zaiste jesteĘ jŃzykiem przemawiajŚcym w imiŃ tych emu sĆudze natomiast daĆ tysiŚc zĆotych monet i zaĆŚczyĆ do nich krŹtkŚ listŃ rzeczy, ktŹre ma wykonaê, a nastŃpnie wĆoźyĆ tŃ sumŃ i listŃ do kieszeecz pozostawiĆem je takimi, jakimi byĆy wczeĘniej, i przypominajŚ one poezjŃ, lecz poezjŚ nie sŚ.

ChwaĆa niech bŃdzie Tobie, nie posiadamy wiedzy, oprŹcz tej, ktŹrŚ nas obdarzyĆeĘ, TyĘ jest WszechwiedzŚcy, MŚdry.

O Panie, rozszerbez bŹlu i smakuje wszystkich rzeczy bez zmŚcenia; nie mŃczŚ go bŹle przeszĆoĘci ani strach o przyszĆoĘê, wiŃc źyje w spokoju i bĆogoĘci, dziŃkujŚc owiekowi i jest w jego interesie, to On, Wszechmocny, zapisuje jeden zĆy uczynek jako jeden zĆy uczynek, a jednemu dobremu uczynkowi przydaje wagŃ dziesiŃciu, siedemdziesiŃciu, siedmiuset lub siedmiu tysiŃcy dobrych ucztŚd czystoĘê i elegancja, budzŚc w sercu radoĘê i szczŃĘcie.

Na pierwszym piŃtrze znajdowali siŃ urzŃdnicy zarzŚdzajŚcy paĆacem i zaĆatwiajŚcy jego sprawy, wyźej znajdowaĆy siŃ dziewd wzglŃdem swojego roĘlinnego organizmu i swej zwierzŃcej duszy jesteĘ maĆŚ, podĆŚ czŃĘciŚ tego Ęwiata i nŃdznym oraz sĆabym zwierzŃciem, brnŚcymiĆŚ i egoizmem, porzuciĆeĘ modlitwŃ i zaufanie, staĆeĘ siŃ arogancki i zboczyĆeĘ z drogi prawdy i sĆusznoĘci, to bŃdziesz sĆabszy pod wzglŃdem dobra i szlachetnoĘci od mrŹwki i pszczoĆy, a nawet od muchy i pajŚka, zaĘ pod wzglŃdem zĆa i mocy niszcory i zjawy, nawet na koÓcach i brzegach mostu. ŁaĆowaĆem, źe zapaliĆem lampŃ, ktŹrej ĘwiatĆo ukazaĆo mi te upiorne stworzenia. Gdziekolwiek bym nie naprowadziĆ swojej lampy, tam widziaĆem przeraźajŚce niebezpieczeÓstwa. Wyszepegoizmu i postanowi czyniê dobro z BoźŚ PomocŚ, powierzy swoje sprawy StwŹrcy, oddali siŃ od zĆa i zniszczenia, porzuci namiŃtnoĘci duszy, osiŚgnie doskonaĆoĘê jako sĆuga Boga Najwyźszego, proszŚc Go o przebaczenie i koeb, ktŹrych nie da siŃ speĆniê lub potrzeb bŃdŚcych poza zasiŃgiem rŃki. NajwaźniejszŚ cechŚ tej modlitwy i jej najmilszym celem oraz najsmaczniejszym jej owocem jest to, źe modlŚcy siŃ zdaje sobie sprawŃ, iź jest KtoĘ, Kto sĆucha gĆosuiono, z powodu krŹtkiej przyjemnoĘci podczas krŹtkiego (na ograniczonej przestrzeni i w ciŃźkiej, bolesnej sytuacji źycia), a jego biedny duch poniesie za to odpowiedzialnoĘê oraz opuĘci zieego, źe ludzie sŚ odbiciem ChwaĆy Pana, majŚ swojŚ wysokŚ pozycjŃ, specjalnŚ funkcjŃ oraz rolŃ przepisanŚ im przez Boga. Niewiara wiŃc, poza tym, iź neguje fakt istnienia tych funkcji przepisanych istotom oraz zadanie oddawania czciowieka jego zdolnoĘci siŃ poszerzyĆy.

Z powodu jego wspaniaĆej natury przygotowanej do wielu rodzajŹw oddawania czci, czĆowiek otrzymaĆ on zdolnoĘê do przyjŃcia nasion doskonaĆoĘci, Te nu.

Amen, o NajmiĆoĘciwszy spoĘrŹd MiĆoĘciwych, Najszlachetniejszy spoĘrŹd Szlachetnych.

ChwaĆa niech bŃdzie Bogu, Panu ęwiatŹw.